
Od hybrydy, przez Evę, do Thora – kiedy kobiece manekiny zaczną być standardem w testach zderzeniowych?
Badania dotyczące wypadków samochodowych pokazują, że kobiety, które znajdują się w aucie, są bardziej niż mężczyźni narażone na ryzyko poważnych obrażeń lub śmierci. Być może dlatego, że dotychczas brakowało rzetelnej wiedzy na temat bezpieczeństwa kobiet w pojazdach, płynącej z testów zderzeniowych. Przez wiele lat uczestniczyły w nich bowiem męskie manekiny i dopiero jesienią 2025 r. zaprezentowano prawdziwie żeński model – Thor-5F. Czy stanie się on standardem w branży motoryzacyjnej?
Historia nowoczesnych testów zderzeniowych aut, przeprowadzanych z użyciem manekinów, liczy sobie ok. 60 lat. Wcześniej w symulacji wypadków uczestniczyli ochotnicy, żywe świnie i… ludzkie zwłoki wyposażone w odpowiednie czujniki. Rozwój ATD (Anthropomorphic Test Device, antropomorficzne urządzenie testowe) nabrał rozpędu w latach 70. ubiegłego wieku. Wówczas Sierra Stan (manekin opracowany już w latach 40. na potrzeby przemysłu lotniczego) zyskał kobiecą wersję – Sierra Susie. Jednak nie była ona zbyt reprezentatywna dla płci żeńskiej, bo przy wadze niespełna 50 kg miała zaledwie 1,21 m wzrostu.
Od lat 60. General Motors, a następnie firma Humanetics rozwijały koncepcję manekinów Hybrid – kolejno I, II i III. Hybrid III – stale udoskonalany i dostępny w szerokiej gamie rozmiarów – jest standardowym manekinem stosowanym w testach zderzeniowych od niemal 40 lat. W ramach tej serii powstał HYBRID III 5th Female – kobiecy manekin, który jednak nie przypomina zbytnio statystycznej kobiety. To raczej przeskalowany model HYBRID III 50th Male, który reprezentuje mężczyznę o wysokości 1,75 m i wadze 78 kg, w 50. percentylu (czyli 50% mężczyzn jest niższych i lżejszych). Hybrid III 5th Female reprezentuje kobiety w 5. percentylu, co oznacza, że poniżej jego parametrów (ok. 1,47 m i 49 kg) było tylko 5% populacji. Mimo że manekin istnieje już dość długo, używanie go nie jest obowiązkowe w homologacji aut w Europie. Jest to raczej dobra praktyka, stosowana przez niektórych producentów samochodów albo w testach konsumenckich.
Można się zastanawiać, o co tyle hałasu – przecież można byłoby odnieść wyniki uzyskane dzięki męskim manekinom do kobiet o bardziej masywnej budowie. Okazuje się jednak, że różnice nie sprowadzają się do wymiarów, a cały temat jest bardziej skomplikowany. Kobiety są przeciętnie mniejsze i lżejsze od mężczyzn, ponadto mają mniejszą siłę mięśni i inny kształt tułowia, bioder i miednicy. To sprawia, że ich ciała w odmienny sposób zachowują się w momencie wypadku. Z badań opublikowanych przez organizację Insurance Institute for Highway Safety (IIHS) wynika, że w przypadku kobiet biorących udział w wypadkach samochodowych ryzyko poniesienia śmierci jest o 20-28% większe, a odniesienia poważnych obrażeń nawet 37-73% większe niż w przypadku mężczyzn1. Jedną z przyczyn może być fakt, że panie częściej jeżdżą mniejszymi, lżejszymi samochodami, które zapewniają gorszą ochronę. Jednak jest też prawdopodobne, że testy zderzeniowe wykorzystujące męskie manekiny (lub niewystarczająco doskonałe żeńskie) wpłynęły na niedostateczną wiedzę o tym, jak systemy bezpieczeństwa i konstrukcja aut chronią kobiety – jako kierowców i pasażerów.
Temat ten stał się przedmiotem badań zespołu ze Swedish National Road and Transport Research Institute (SAFER) i Chalmers University w Göteborgu pod kierunkiem prof. Astrid Linder. Ich efektem jest EvaRID — European Average Female Rear Impact Dummy, czyli zaawansowany model kobiecego ciała do testów zderzeniowych. Prowadzone przez wiele lat prace pozwoliły stworzyć manekina do crash testów, który ma 162 cm wzrostu, waży 62 kg i odwzorowuje ciało przeciętnej kobiety. Kształt klatki piersiowej i mniejsza sztywność stawów odpowiadają żeńskiej anatomii i biomechanice.
EvaRID jako model naukowy znalazła zastosowanie w symulacjach komputerowych i testach zderzeń, szczególnie tylnych o niewielkiej sile, które narażają kobiety na większe ryzyko urazu kręgosłupa szyjnego. Czujniki i przetworniki w manekinie mierzą dokładne siły fizyczne wywierane na każdą część ciała podczas zderzenia, rejestrują m.in. prędkość uderzenia, siłę zgniatania, zginanie, moment obrotowy ciała i wskaźniki hamowania. O doniosłości tego projektu najlepiej świadczą wyróżnienia przyznane Astrid Linder. Badaczka została uhonorowana w EU Champions of Transport Research Competition oraz U.S. Government Award for Safety Engineering Excellence, ponadto trafiła na listę magazynu Forbes „50 Over 50 Global: 2025” oraz „100 kobiet BBC”.
Prace szwedzkich naukowców istotnie przyczyniły się do powstania kolejnego żeńskiego manekina, produktu wspomnianej już firmy Humanentics. Thor-5F to wyjątkowe dzieło współczesnej myśli technicznej, które ma szansę zrewolucjonizować sposób prowadzenia testów zderzeniowych. Pełna nazwa tego modelu to Test device for Human Occupant Restraint, a dopisek 5F oznacza, że odwzorowuje niewielką kobietę (1,51 m, 47,5 kg, 5. percentyl). Jednak w przeciwieństwie do wcześniejszych modeli, uwzględnia kobiece cechy anatomiczne, takie jak szersza miednica czy piersi, i reakcje ciała podczas zderzeń. Dzięki elastycznej strukturze kręgosłupa może być testowany zarówno w pozycji wyprostowanej, jak i pochylonej. Nowością jest możliwość wykonywania ruchów skrętnych, zginania się na boki i mierzenia oddziaływania na narządy wewnętrzne. Aż 150 czujników – prawie trzy razy więcej niż w Hybrid III – obejmują szeroki zakres obszarów ciała, w tym głowę, mózg, twarz, klatkę piersiową, jamę brzuszną, miednicę, ramiona oraz dolne partie nóg. Informacje z tych punktów pomiarowych umożliwiają znacznie dokładniejszą analizę działania pasów, poduszek powietrznych, konstrukcji foteli i struktury nadwozia na ciało. To z kolei pozwala opracowywać rozwiązania, które będą skuteczniej chronić użytkowniczki aut.
Choć prace nad modelem Thor-5F zainicjowano już w 2003 r., zostały one sfinalizowane dopiero niedawno. Humanetics i National Highway Traffic Safety Administration (NHTSA) wspólnie zaprezentowały żeńskiego manekina jesienią 2025 r., a Departament Transportu USA odniósł się do projektu z dużym uznaniem. Thor-F5 ma być wzięty pod uwagę jako formalny wymóg w ramach Federal Motor Vehicle Safety Standards oraz w testach zgodności New Car Assessment Program (NCAP). Jeśli to nastąpi, to jednak nie wcześniej niż w latach 2027-2028. Czy Europa pójdzie w ślady Ameryki – czas pokaże.
1) https://www.iihs.org/news/detail/vehicle-choice-crash-differences-help-explain-greater-injury-risks-for-women [dostęp 3.03.2026].
Dziękujemy za zapisanie się do Newslettera!
Spodobał Ci się artykuł i chcesz otrzymywać więcej ciekawych treści?
Bądź na bieżąco z naszymi najnowszymi artykułami i raportami specjalnymi, które pomogą Ci rozwijać Twój biznes.
