Nowe technologie mogą przełożyć się na zwiększenie produktywności roślin, poprawę dobrostanu zwierząt oraz lepsze zarządzanie ryzykiem. Wykorzystanie robotów w rolnictwie skutkuje zwiększeniem rentowności i konkurencyjności gospodarstw rolnych oraz świadczy o trosce o środowisko naturalne.
Niestety w Polsce istnieje niewiele farm demonstracyjnych, które pozwoliłyby na zaprezentowanie możliwości rozwiązań z zakresu Internetu Rzeczy (IoT). Przekłada się to na niską świadomość w zakresie zastosowań IoT w rolnictwie – a tych jest wiele.
Co potrafią agroboty?
Sztuczna inteligencja, czujniki polowe i analiza danych w czasie rzeczywistym już na stałe zagościły w przemyśle rolniczym, jednak największym trendem na całym świecie jest wprowadzanie robotów rolniczych. Dla przykładu, robot TerraSentia stworzony przez EarthSense może autonomicznie poruszać się po polach i dokonywać pomiarów przy pomocy wbudowanych czujników, zbierać dane o roślinach i poinformować, które z nich są najsilniejsze, a które wymagają szczególnej uwagi. Może również wykryć pasożyty i choroby, które atakują rośliny.
Na rynku pojawiają się również roboty dwuramienne, które mogą wyręczyć pracowników w monotonnych zadaniach, takich jak zrywanie owoców, pakowanie i paletyzowanie produktów spożywczych. Coboty poprawiają również bezpieczeństwo, chociażby zastępując ludzi przy opryskiwaniu upraw środkami ochronnymi – są w stanie oszacować ilość substancji, która jest potrzebna do skutecznego spryskania pola. Z kolei naukowcy z Uniwersytetu Izraelskiego pracują obecnie nad specjalnymi dronami, które mogłyby zastąpić pszczoły w precyzyjnym zapylaniu roślin.
Korzyści z wykorzystania robotów w rolnictwie
Bez wątpienia rozwiązania z zakresu technologii rolniczych 4.0 przekładają się na mniejsze zużycie produktów i bardziej efektywne prowadzenie uprawy. Rozwiązują również problem niewystarczającej siły roboczej, zwłaszcza w sezonie. Dotychczas w Wielkiej Brytanii nawet 20 procent owoców marnowało się z powodu braku rąk do pracy. Agrobot SW 6010, wyspecjalizowany kombajn truskawkowy, który jest wyposażony aż w 30 ramion i kamery pozwalające wykryć stopień dojrzałości owoców, w ciągu sezonu zbiera nawet do 100 hektarów dojrzałych truskawek.
Także jeden z najpopularniejszych robotów autonomicznych – Spot, który co kilka miesięcy zyskuje nowe funkcje, w maju został dostosowany do wypasania owiec. Jedynie ograniczenie stanowi jego czas pracy, który na tę chwilę wynosi około 90 minut na jednym cyklu ładowania.
Trzymamy kciuki za powodzenie kolejnych projektów!
