# EFL.pl > EFL - Grupa Credit Agricole > Contact: no-reply@efl.pl ### Strony #### Angelika Chimkowska URL: https://efl.pl/pl/csr/kobiety-w-biznesie/angelika-chimkowska #### Anna Szmuc URL: https://efl.pl/pl/csr/kobiety-w-biznesie/anna-szmuc #### Autorata EFL URL: https://efl.pl/pl/autorata-efl #### Biznes i Ty URL: https://efl.pl/pl/biznes-i-ty #### Centrum Likwidacji Szkód URL: https://efl.pl/pl/obsluga-klienta/centrum-likwidacji-szkod #### CSR URL: https://efl.pl/pl/csr #### EFL leasing i pożyczka dla firm Leasing i pożyczka dla firm. Leasing i pożyczka samochodów, maszyn i urządzeń, sprzętu IT i maszyn budowlanych.   #### EPMPF URL: https://efl.pl/pl/wspolpraca-z-mif/epmpf #### Finansowanie HONDA URL: https://efl.pl/pl/finansowanie-dopasowane-do-twoich-potrzeb #### Finansowanie maszyn i urządzeń URL: https://efl.pl/pl/finansowanie-maszyn-i-urzadzen #### Finansowanie samochodów ciężarowych URL: https://efl.pl/pl/finansowanie-samochodow-ciezarowych #### Finansowanie samochodów osobowych URL: https://efl.pl/pl/finansowanie-samochodow-osobowych #### Inwentaryzacja URL: https://efl.pl/pl/inwentaryzacja #### Jak się u nas pracuje? URL: https://efl.pl/pl/kariera/praktyczne-porady #### Jolanta Michalik URL: https://efl.pl/pl/csr/kobiety-w-biznesie/jolanta-michalik #### Kalkulator śladu węglowego URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/zielona-energia/kalkulator-sladu-weglowego #### Kariera URL: https://efl.pl/pl/kariera #### Kobiety w biznesie URL: https://efl.pl/pl/csr/kobiety-w-biznesie #### Kontakt Skontaktuj się z nami: Zadzwoń na inflolinię – 801 404 444 Wyszukaj najbliższy oddział – mapa oddziałów Wypełnij Zapytanie ofertowe Jeśli jesteś już naszym Klientem: Skorzystaj z Portalu KlientEFL Użyj kanału e-mail – Obsługa Klienta #### Leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing #### Leasing samochodów elektrycznych URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-elektryczny #### Leasing samochodu osobowego URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy #### Leasing Swobodny URL: https://efl.pl/pl/leasing-swobodny #### Leasingowe ABC: Słownik URL: https://efl.pl/pl/leasingowe-abc #### Magdalena Szewczuk URL: https://efl.pl/pl/csr/kobiety-w-biznesie/magdalena-szewczuk #### Małgorzata Czernecka URL: https://efl.pl/pl/csr/kobiety-w-biznesie/malgorzata-czernecka #### Mapa oddziałów URL: https://efl.pl/pl/kontakt/mapa-oddzialow #### Monika Knap URL: https://efl.pl/pl/csr/kobiety-w-biznesie/monika-knap #### Nissan – leasing samochodu elektrycznego URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-elektryczny/nissan #### Obsługa klienta URL: https://efl.pl/pl/obsluga-klienta #### Obsługa umowy URL: https://efl.pl/pl/obsluga-klienta/obsluga-umowy #### Oddział URL: https://efl.pl/pl/kontakt/mapa-oddzialow/oddzial #### Oferty pracy URL: https://efl.pl/pl/kariera/oferty-pracy #### Partnerzy URL: https://efl.pl/pl/partnerzy #### Podstawowe informacje URL: https://efl.pl/pl/podstawowe-informacje #### Promocje URL: https://efl.pl/pl/promocje #### Pytania i odpowiedzi URL: https://efl.pl/pl/pytania-i-odpowiedzi #### Renata Owczarek URL: https://efl.pl/pl/csr/kobiety-w-biznesie/renata-owczarek #### Renault leasing samochodów elektrycznych URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-elektryczny/renault #### Staże na dobry start URL: https://efl.pl/pl/kariera/studenci-i-absolwenci #### Tesla – leasing samochodów elektrycznych URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-elektryczny/tesla #### Twój rozwój zawodowy URL: https://efl.pl/pl/kariera/rozwoj-zawodowy #### Volkswagen – leasing samochodu elektrycznego URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-elektryczny/volkswagen #### Władze spółki URL: https://efl.pl/pl/wladze #### Współpraca z CEB URL: https://efl.pl/pl/wspolpraca-z-mif/ceb #### Współpraca z EBI URL: https://efl.pl/pl/wspolpraca-z-mif/ebi #### Współpraca z Międzynarodowymi Instytucjami Finansowymi URL: https://efl.pl/pl/wspolpraca-z-mif #### Zapytanie ofertowe URL: https://efl.pl/pl/zapytaj-o-oferte #### Zapytanie ofertowe mapa URL: https://efl.pl/pl/zapytanie-ofertowe-mapa #### Zielona energia URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/zielona-energia #### Fiat Leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/fiat #### Finansowanie startupów URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/finansowanie-startupow #### Ford Leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/ford #### Honda leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/honda #### IVECO Leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-ciezarowy/iveco #### KIA Leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/kia #### Leasing maszyn do przetwórstwa rolno-spożywczego URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/maszyny-i-urzadzenia/maszyny-do-przetworstwa-rolno-spozywczego #### Leasing samochodów ciężarowych URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-ciezarowy #### Leasing samochodów dostawczych URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-dostawczy #### Mercedes leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/mercedes #### Nissan Leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/nissan #### Opel Leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/opel #### Peugeot Leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/peugeot #### Reklamacje URL: https://efl.pl/pl/obsluga-klienta/reklamacje #### Renault Leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/renault #### Skoda Leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/skoda #### Volkswagen Leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/volkswagen #### Volvo leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/volvo #### Isuzu Leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-ciezarowy/isuzu #### Leasing maszyn do obróbki drewna URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/maszyny-i-urzadzenia/maszyny-do-obrobki-drewna #### Leasing maszyn i urządzeń URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/maszyny-i-urzadzenia #### Toyota Leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/toyota #### Audi Leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/audi #### DAF – leasing samochodów ciężarowych URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-ciezarowy/daf #### Leasing maszyn do obróbki metalu URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/maszyny-i-urzadzenia/maszyny-do-obrobki-metalu #### Leasing maszyn rolniczych URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/sprzet-rolniczy #### Leasing motocykli URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/motocykle #### Leasing rusztowań budowlanych URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/sprzet-budowlany/rusztowania-budowlane #### Leasing sprzętu budowlanego URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/sprzet-budowlany #### Leasing sprzętu IT URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/sprzet-it #### Leasing sprzętu medycznego URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/sprzet-medyczny #### Portal klienta URL: https://efl.pl/pl/obsluga-klienta/portal-klientefl #### BMW leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/bmw #### Dacia leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/dacia #### Dokumenty do umowy leasingu i pożyczki URL: https://efl.pl/pl/obsluga-klienta/dokumenty-do-umowy #### eFaktura URL: https://efl.pl/pl/obsluga-klienta/efaktura #### Hyundai leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/hyundai #### Leasing maszyn dziewiarskich URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/maszyny-i-urzadzenia/maszyny-dziewiarskie #### Lexus leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/lexus #### Mazda leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/mazda #### Seat leasing URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/samochod-osobowy/seat #### Karta Paliwowa URL: https://efl.pl/pl/obsluga-klienta/karta-paliwowa #### Leasing paneli fotowoltaicznych URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/zielona-energia/panele-fotowoltaiczne #### Leasing maszyn poligraficznych URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/maszyny-i-urzadzenia/maszyny-poligraficzne #### Leasing maszyn kamieniarskich URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/maszyny-i-urzadzenia/maszyny-kamieniarskie #### Leasing urządzeń czyszczących URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/maszyny-i-urzadzenia/urzadzenia-czyszczace #### Leasing automatyki przemysłowej URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/maszyny-i-urzadzenia/automatyka-przemyslowa #### Leasing wyposażenia magazynu URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/maszyny-i-urzadzenia/wyposazenie-magazynu #### Leasing wyposażenia warsztatu samochodowego URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/maszyny-i-urzadzenia/wyposazenie-warsztatu-samochodowego #### Leasing urządzeń gastronomicznych URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/maszyny-i-urzadzenia/urzadzenia-gastronomiczne #### Leasing maszyn nieprzemysłowych URL: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/maszyny-i-urzadzenia/maszyny-nieprzemyslowe ### Produkt #### Ubezpieczenia URL: https://efl.pl/pl/produkt/ubezpieczenia #### Ubezpieczenie komunikacyjne URL: https://efl.pl/pl/produkt/ubezpieczenia/komunikacyjne #### Ubezpieczenie samochodów ciężarowych – EFL GAP Truck URL: https://efl.pl/pl/produkt/ubezpieczenia/gap-truck #### Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru (WNT) URL: https://efl.pl/pl/produkt/wewnatrzwspolnotowe-nabycie-towaru-wnt #### Wynajem pojazdów URL: https://efl.pl/pl/produkt/wynajem-pojazdow #### Wynajem samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych URL: https://efl.pl/pl/produkt/wynajem-pojazdow-ciezkich #### Wynajem samochodów dostawczych URL: https://efl.pl/pl/produkt/wynajem-samochodow-dostawczych #### Ubezpieczenie assistance samochodu EFL Assistance zapewnia pierwszą pomoc w sytuacji zaistnienia szkody lub awarii pojazdu. Wsparcie fachowców 24/7. #### Ubezpieczenie assistance dla pojazdów ciężarowych URL: https://efl.pl/pl/produkt/ubezpieczenia/assistance-truck #### Ubezpieczenie majątkowe URL: https://efl.pl/pl/produkt/ubezpieczenia/majatkowe #### Ubezpieczenie samochodu – EFL GAP URL: https://efl.pl/pl/produkt/ubezpieczenia/ubezpieczenie-gap #### Pożyczka dla firm URL: https://efl.pl/pl/produkt/pozyczka #### Pożyczka leasingowa na maszyny i urządzenia URL: https://efl.pl/pl/produkt/pozyczka/pozyczka-na-maszyny-i-urzadzenia #### Pożyczka leasingowa na samochody ciężarowe URL: https://efl.pl/pl/produkt/pozyczka/pozyczka-na-samochody-ciezarowe #### Pożyczka leasingowa na samochody osobowe URL: https://efl.pl/pl/produkt/pozyczka/pozyczka-na-samochody-osobowe #### Faktoring URL: https://efl.pl/pl/produkt/faktoring #### Najem długoterminowy URL: https://efl.pl/pl/produkt/najem-samochodow ### Biznes i Ty #### „Dajemy drugie życie śmieciom” – rozmawiamy z założycielką marki REC.ON Sięgają po zużyte silniki, skrzynie biegów, a nawet poduszki powietrzne. Czyszczą je, polerują, spawają. I tak powstają designerskie produkty do dekoracji wnętrz. O idei upcyclingu rozmawiamy z Pauliną Bielecką, założycielką marki REC.ON.   Jak wpada się na pomysł, by tworzyć z zużytych części samochodowych designerskie lampki, stoły, krzesła czy szafy? 5 lat temu mój mąż prowadził stację demontażu pojazdów. Zaczął mnie namawiać, by wykorzystać niepotrzebne części samochodowe do tworzenia designerskich lamp. Choć pracowałam w branży artystycznej i marketingowej, podchodziłam sceptycznie do tego pomysłu. W końcu nie mieliśmy doświadczenia w projektowaniu produktów dekoracyjnych. No ale zdecydowaliśmy się spróbować. Przyjechałam do jego firmy i wybrałam na złomie części, z których później stworzyliśmy lampy.     I wtedy pomyśleli Państwo, że może spodobają się również innym? Zgadza się. Z czasem zdecydowaliśmy się zainwestować oszczędności i energię w coś, co posłuży innym poprzez estetykę i użyteczność. Ale również w coś, co pozwoli zmniejszyć odpady i przysłuży się naturze, dając nam poczucie, że robimy coś wartościowego. I tak powstał REC.ON. Ma Pani doświadczenie w kreowaniu marek. Przydało się podczas tworzenia firmy? Tak, ale wiedziałam, że w tej sytuacji mogę być nieobiektywna. Dlatego konsultowałam swoje pomysły z przyjaciółką z branży. Od początku chciałam, by REC.ON był spójną marką na światowym poziomie. Gdy ruszyliśmy ze sprzedażą, mieliśmy gotowe produkty, sklep internetowy, ale również metki, opakowania, media społecznościowe i komunikatory. Szybko zyskaliśmy zainteresowanie – nie tylko klientów, ale również mediów. Później jeździliśmy na targi, nawiązywaliśmy relacje z architektami. Dużym sukcesem było dla nas uczestnictwo w projekcie Miasta Stołecznego Warszawy – Grow with Warsaw. Dzięki temu wydarzeniu odkrył nas znany deweloper. A dzięki niemu odkryli nas klienci. Kiedy firmy na całym świecie starają się ograniczyć produkcję wytwarzanych przez siebie odpadów, REC.ON robi jeszcze więcej – zmniejsza ich ilość. Tak. Wszystkie używane przez nas części samochodowe pochodzą z legalnie działającej stacji demontażu pojazdów. Przy rozbiorze auta, należy poddać recyklingowi minimum 85% masy pojazdu. Nam udaje się osiągnąć jeszcze wyższy wskaźnik! Wielokrotnie sięgamy po elementy, których nie można ponownie wykorzystywać w tej samej roli, na przykład tłumiki, poduszki powietrzne, tarcze hamulcowe. Z ekologicznego punktu widzenia, najlepszą formą recyclingu jest właśnie ponowne użycie danego obiektu lub części w nieprzetworzonej formie. Nie trzeba wówczas zużywać dodatkowej energii, co niewątpliwie przekłada się na zmniejszenie zanieczyszczania środowiska. Ta specyficzna forma utylizacji odpadów to upcycling. Nasza działalność jest jej doskonałym przykładem.     Gdzie szukają Państwo części niezbędnych do produkcji produktów REC.ON? Odwiedzamy wysypiska, rozbiórki budynków, wyprzedaże, gabarytowe śmietniki i szukamy przedmiotów z potencjałem. Ale to dopiero początek. Samo tworzenie wymaga wiele czasu, cierpliwości i energii. Aby osiągnąć finalny kształt projektu potrzeba wielu godzin cięcia, spawania, szlifowania, polerowania i lakierowania. Pomaga nam w tym zespół, który w zależności od ilości zleceń liczy od 4 do 10 osób. Efekt jest bezcenny – w końcu cieszy i oko, i naturę. W ofercie REC.ON nie ma dwóch całkowicie identycznych produktów?  Każdy z nich jest na swój sposób unikalny, bo nawet jeśli powstaje według tego samego projektu, to jego komponenty mają odmienną przeszłość. Wykorzystywany przez nas metal lub drewno miały swoje wcześniejsze życie. Chcąc podkreślić ten brak powtarzalności, nadajemy każdemu produktowi numer seryjny na metkach. Klienci je bardzo lubią. Często ich nawet nie zrywają.     Na stronie REC.ON można znaleźć gotowe produkty, ale również zamówić swe własne, od podstaw. Czy któryś z takich projektów szczególnie zapadł Państwu w pamięci? Kiedyś zgłosił się do nas ksiądz, który jest dużym miłośnikiem sztuki. Chciał, żebyśmy przygotowali dla niego krzyż. Nawet narysował nam, jak ma wyglądać. Przyjęliśmy zlecenie. Wykonaliśmy go z wałka rozrządu, a podstawę ze starego drewna. Był bardzo zadowolony z ostatecznego efektu, choć podobno jego parafianie byli zaskoczeni gustem swojego księdza. Czy upcycling zyskuje na znaczeniu? A może to trend, który dopiero się rozwija? Upcycling zyskuje na znaczeniu. Istnieje silna grupa, która jest bardzo zafascynowana tym tematem, a my właśnie do takich osób kierujemy swoją ofertę. Wiedzą, że nasz produkt nie obciążył środowiska naturalnego, a przy tym jest bardzo dobrej jakości i jedyny w swoim rodzaju. Często mówimy wprost o sobie – dajemy drugie życie śmieciom. Państwa przykład pokazuje, że upcycling może zmienić życie! To prawda! Zaczęliśmy inaczej patrzeć na życiowe wartości. Ekologia stała się nam bliższa. Dwa lata temu przeprowadziliśmy się do Hiszpanii. Zamieszkaliśmy w ponad 200-letnim gospodarstwie w Andaluzji. Od tego czasu firmą w Polsce zarządzamy zdalnie. Tworzymy tutaj nasz kolejny życiowy projekt, czyli ekowioskę. Chcemy stworzyć galerię REC.ON, miejsce spotkań, warsztatów, campingowania, survivalu, naturalnych metod budowy. Ściągamy ludzi, którzy z pasji będą nam pomagać szerzyć ideę upcyclingu. Oczywiście wszystkie przedmioty w naszym gospodarstwie stworzyliśmy z recyklingu, dając im drugie, piękne życie. #### „Kobiety są różne, ale łączy nas siła i energia do działania” [WYWIAD] Czerwona Szpilka wspiera ambitne kobiety w drodze na szczyt. O początkach tej społeczności, planach na przyszłość, sięganiu po więcej, architektach życia, a także o sytuacji kobiet w polskim biznesie rozmawiamy z jej CEO oraz businesswoman — Magdaleną Szewczuk.   Czerwona Szpilka to przestrzeń dedykowana kobietom, które chcą od życia więcej. Czy każda znajdzie tutaj miejsce dla siebie? Kiedy zaczynałam w 2014 roku, chciałam, żeby Czerwona Szpilka była dla każdej kobiety. Zależało mi na organizacji wyjątkowych spotkań, które miały inspirować, dawać wartość merytoryczną i oczywiście aktywizować do działania. I w sumie nadal mi na tym zależy, tylko wiem, że nie każdy jest gotowy na takie zmiany. Chciałabym, żeby dzięki Czerwonej Szpilce kobiety stawały się bardziej odważne i niezależne — mentalnie i finansowo. By nasza społeczność stanowiła dla nich przestrzeń, w której mogą ładować swoje baterie, wymieniać się doświadczeniami, a także otrzymać wsparcie, kiedy tego potrzebują. Oczywiście Czerwona Szpilka to również miejsce dla kobiet, które szukają wsparcia od strony public relations i marketingu. Niektóre prowadzą swoje biznesy od lat, inne dopiero startują. Różnią się od siebie i to jest piękne. Każda z nas jest inna, każda jest wyjątkowa, ale łączą nas wspólne wartości. Ogromne znaczenie podczas codziennej pracy ma rozwój. Dlatego też od początku w Czerwonej Szpilce, oprócz spotkań networkingowych, organizujemy szkolenia i warsztaty. Teraz, wraz ze startem Szpilkowej Strefy Wiedzy, w której znajdują się szkolenia z różnych obszarów, można uczyć się z nami online, niezależnie od miejsca zamieszkania.   Czerwona Szpilka powstała jako wyraz Pani biznesowej pasji. Co Panią zmotywowało, zainspirowało? Pewnie kilka rzeczy miało na mnie wpływ. W marcu 2014 roku byłam na kilkudniowym seminarium Anthony’ego Robbinsa w Londynie. Dużo mówiło się tam na temat wartości. Już wtedy zrozumiałam, że jestem na takim etapie życia, że chciałabym wnosić więcej w życie innych osób. Tak, by móc zaspokoić swoje potrzeby wyższego rzędu. Nie miałam jeszcze konkretnego pomysłu, jak to zrobić. Jednak wiedziałam, że ten rok przyniesie zmiany. Może znaczenie miał mój wiek — wówczas kończyłam 30 lat. Może to, że zrealizowałam wszystkie cele zawodowe i chciałam czegoś więcej. Kolejnym ważnym momentem był czerwiec 2014 roku. Spotkałam się wtedy z siostrą i przyjaciółką. Dziewczyny poruszyły temat organizacji otwartych spotkań dla kobiet. Mówiły: „rób to, co do tej pory, tylko na większą skalę”. Rzeczywiście — od 2002 roku pracuję głównie z kobietami. Towarzyszę im w drodze na ich szczyt. Potrafię motywować do działania czy do zrozumienia, że nasze życie to nasz wybór i że każdego dnia tworzymy swoją rzeczywistość. Wtedy jeszcze nie byłam gotowa na podjęcie decyzji. Myślałam nad tym przez kilka miesięcy. I tak – dokładnie 4 grudnia 2014 roku – postanowiłam, że działamy! Wymyśliłam nazwę na nasze kobiece aktywności. Kupiłam domenę i założyłam profile społecznościowe. W ten sposób powstała Czerwona Szpilka.   Pamięta Pani swoje pierwsze plany? Chciałam od razu działać w całej Polsce. Pierwsze spotkanie odbyło się w marcu we Wrocławiu, a kolejne już w kwietniu — ponownie we Wrocławiu, ale również w Warszawie. Byłyśmy też ze spotkaniami w Poznaniu, Krakowie, Lublinie i Łodzi. W pewnym momencie zrozumiałam, że trzeba wrócić do początku. Działać na 100 procent tam, gdzie bije serce projektu, czyli we Wrocławiu. Tu zbudować silną markę, stworzyć społeczność i wtedy podjąć kolejne kroki. Po przemyśleniu strategii na nowo powstała idea Klubu Czerwonej Szpilki. Zależało mi na tym, by działać dla konkretnej grupy kobiet. Poznać je bliżej i mieć konkretne propozycje, które będą wspierały ich biznesy. Klub pozwala mi na realizację różnych pomysłów, których mi nigdy nie brakuje. Tworzymy wyjątkową społeczność kobiet, które w swoim życiu sięgają po więcej. Zawsze wiedziałam, że w biznesie, jak w życiu, liczą się relacje. Korzystamy z produktów i usług ludzi, których znamy, których lubimy i którym ufamy. To się dzieje w Czerwonej Szpilce. Do tego jeszcze polecamy sobie siebie nawzajem, jesteśmy dla siebie wsparciem. Bo przecież kto lepiej zrozumie wyzwania kobiety przedsiębiorczej, jak nie inna kobieta przedsiębiorcza? I to właśnie wymiana doświadczeń, wzajemna motywacja i ta dobra energia motywuje do dalszego działania. Razem możemy więcej!   Na początku Klub Czerwonej Szpilki zrzeszał kobiety biznesu z Dolnego Śląska. Od czerwca 2020 roku odległość nie ma znaczenia — do Klubu dołączają kobiety z całej Polski. Co je przyciąga? Kiedy pojawia się problem, skupiam się na szukaniu rozwiązań. Dlatego, gdy świat się zatrzymał w związku z pandemią koronawirusa, a spotkania w realu trzeba było odwołać, w mojej głowie natychmiast pojawiały się nowe pomysły. Zaczęłam prowadzić szkolenia online w ramach Klubu i wirtualne spotkania dla dziewczyn. W tym czasie pojawił się pomysł na Szpilkową Strefę Wiedzy, czyli naszą własną platformę edukacyjną, która będzie dostarczać wiedzy z różnych obszarów. Wakacje to u nas pracowity czas. Od czerwca pracujemy nad platformą, a już od września udostępnimy ją naszym Klubowiczkom w pełnej wersji. W każdym miesiącu pojawiać się będą nowe materiały edukacyjne. Już teraz dziewczyny mają do dyspozycji cztery szkolenia online z zakresu działań w social mediach. Czasami pomysły rodzą się same. Nasze działania PR-marketingowe dla Klubowiczek opierają się na wzmacnianiu marki osobistej w świecie online, więc pomyślałam: „Dlaczego nie wprowadzimy opcji Wirtualnego Klubu, by też inne kobiety mogły skorzystać z tego, co robimy?”. Nasze działania połączone ze Szpilkową Strefą Wiedzy są wartością, która dzisiaj nie ma ograniczeń. A jeśli kobiety będą chciały dołączyć do naszych spotkań w realu, to przecież dzisiaj odległość nie ma już takiego znaczenia. Nasze Klubowiczki przyciąga jakość naszych działań, dobra energia i oczywiście nasze wartości.   Jest pani bizneswoman, ekspertem w budowaniu sieci konsumenckich, inspiracją. Mówi Pani o sobie, że jest nie do zatrzymania. Skąd bierze Pani tyle siły i energii? Siła i energia plus mój entuzjazm to zdecydowanie moje mocne strony. Od zawsze kieruję się zasadą „Twoje życie — Twój wybór”, czyli wiem, że to ja jestem architektem swojego życia. To, co dziś mam lub to, czego jeszcze nie mam, wynika z moich decyzji i działań, które podejmuję. Jako dziecko, chciałam zmienić swoją rzeczywistość, bo nie była zbyt kolorowa. Wierzyłam, że mogę to zrobić i niezależnie od tego, kim jestem, mogę napisać swoją historię na nowo. Wiem, dlaczego robię to, co robię i to daje mi siłę. Siła moich marzeń nakręca do działania, ale dzisiaj, kiedy wiele moich celów zostało zrealizowanych, jestem już kobietą niezależną mentalnie i finansowo. Robię rzeczy, które dają mi ogromną satysfakcję — pomagam kobietom. Oczywiście na moją energię ma wpływ mój styl życia. Dbam o siebie, zdrowo się odżywiam, od lat korzystam z suplementów, nie jem mięsa i to, co jeszcze ważne — dbam o higienę swoich myśli. Jestem pozytywną osobą i zawsze widzę szklankę do połowy pełną. Wiem, jak działa prawo przyciągania, dlatego zawsze skupiam się na pozytywnych aspektach, oczekując najlepszego. Dbam o swoje środowisko — otaczam się ludźmi, którzy mnie wspierają, a nie podcinają mi skrzydła.   Co jest ważne dla polskich kobiet dzisiaj, w drugiej połowie 2020 roku — jakie mają najczęściej priorytety, marzenia, plany… Pierwsza połowa roku trochę nas zaskoczyła — nikt nie spodziewał się, że wybuchnie pandemia, która zamknie nas w domach i ograniczy w tak wielu płaszczyznach. Wiele kobiet musiało połączyć pracę zdalną z prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci — było to dla nich nie lada wyzwanie. Kobiety, które prowadzą biznes, musiały dostosować swoje działania do panujących okoliczności. I nadal wiele z nich walczy o przetrwanie. Ciężko jest w tym czasie myśleć o urlopie, wypoczynku czy swoich marzeniach, kiedy gasi się pożary i nie wiadomo, co wydarzy się jutro. Jednak niektóre kobiety szybko się odnalazły w nowej rzeczywistości, podjęły szereg działań i dzisiaj tworzą biznes na nowych zasadach. Zmieniły swój kierunek skupienia i zobaczyły zupełnie nowe możliwości. Widzę to po naszych Klubowiczkach — to kobiety petardy! Mimo trudności – bo każda z nas je miała czy nadal jeszcze ma – podejmują działania. Nie czekają na to, co się wydarzy, co przyniesie jutro. One tworzą swoją rzeczywistość dzisiaj.   Czy takie same priorytety mają kobiety w innych krajach? Uważam, że jeżeli chodzi o priorytety businesswoman, to tak. Kobiety, które mają swoje firmy, wiedzą, że aby osiągać swoje cele, być „na fali”, trzeba naprawdę dawać od siebie dużo, stale podnosić swoje kompetencje i co ważne, elastycznie podchodzić do zmian. Nasz świat dynamicznie się zmienia. To, co było aktualne jeszcze kilka lat temu, dzisiaj może zupełnie nie przynosić oczekiwanych efektów. Żyjemy szybciej i zupełnie inaczej. Pandemia pokazała, jak wszystko może się zmienić w ciągu chwili. Biznesy prowadzone tylko w sposób tradycyjny zmieniły kierunek skupienia i zaczynają odnajdywać się w świecie online. Okazało się, że rzeczy, na które nie byliśmy wcześniej przygotowani, trzeba było zacząć wdrażać natychmiast. To była walka o przetrwanie, która jednocześnie pokazała ogromne możliwości. Zmiana stylu działania czy stylu zarządzania może nieść za sobą wiele korzyści. Każda kobieta, niezależnie od narodowości, ma swoje pasje, marzenia i zainteresowania. Każda jest inna i wyjątkowa. Ale łączy nas jedno: siła i energia do działania!   Według badania Pracuj.pl jeszcze ciągle 60% kobiet uważa, że płeć pracownika ma wpływ na możliwość awansu. Jak Pani to ocenia z perspektywy swojego biznesu i z doświadczenia innych Klubowiczek? W moich biznesowych doświadczeniach nie spotkałam się ze szklanym sufitem, który miałby ograniczać możliwość awansu lub mieć wpływ na zarobki. Może to domena mojej branży. A może ludzie za bardzo skupiają się na ograniczeniach, zamiast wykorzystywać możliwości. W dużej mierze może chodzić o pewność siebie, której kobiety mają zdecydowanie mniej niż mężczyźni. Oczywiście wiem, że cały czas istnieją dysproporcje zarobków na tych samych stanowiskach i jest to problem. Wierzę też, że kobiety mimo takiej dyskryminacji, będą sięgały po więcej. Płeć przecież nie powinna mieć znaczenia. Trzeba zwracać uwagę na wiedzę i kompetencje. Kobiety są tego coraz bardziej świadome. Pewnym rozwiązaniem jest prowadzenie własnej firmy — nie mamy tu żadnych ograniczeń, chyba że zaczniemy je same tworzyć. Zawsze powtarzam, że sukces czy porażka rodzi się w jednym miejscu — w naszej głowie.   Czerwona Szpilka to spotkania networkingowe, eventy i konferencje. W związku z troską o zdrowie, bezpieczeństwo i narzucone ograniczenia od marca nie organizujecie standardowych spotkań. Jak to będzie teraz wyglądało? Rzeczywiście od marca aktywności Czerwonej Szpilki zmieniły kierunek skupienia. Nasze plany z początku roku musiały się zmienić, ale już od 17 września wrócimy ze spotkaniami we Wrocławiu. Będzie to nasza „Czerwona Szpilka w Mieście”, czyli networking połączony z wiedzą eksperta. Ta formuła rewelacyjnie się sprawdza i takie spotkania organizujemy regularnie co miesiąc. Na wrzesień zaplanowaliśmy również kolejną edycję warsztatów „InstaWOW”. To wydarzenie dla kobiet, które chcą wykorzystać Instagram do wzmacniania marki osobistej i rozwoju biznesu. Obecnie, jak już wspomniałam, intensywnie pracujemy nad Strefą Wiedzy, a od sierpnia rozpoczniemy przygotowania do sesji biznesowej z Klubowiczkami, by od września każda z nas mogła wystartować pełną parą.   Co dalej — jakie ma Pani dalsze plany wobec Czerwonej Szpilki? Rozwój, rozwój i jeszcze raz rozwój naszej społeczności — tej wirtualnej i oczywiście klubu. Zamierzam stale podnosić jakości usług, by działania z zakresu public relations oraz marketingu prowadzone dla Klubowiczek przynosiły jeszcze lepsze efekty. Z racji tego, że Klub jest już ogólnopolski, chcę wprowadzić cykliczne spotkania integracyjne — taki Ladies Day w innej, weekendowej wersji. Poza tym więcej działań online niż do tej pory i otwarcie szpilkowej agencji marketingowej. Planujemy również rozdać pierwsze szpilkowe statuetki podczas naszego urodzinowo-świątecznego eventu, który odbędzie się 4 grudnia. To będą nasze 6. urodziny! Ten rok przyniósł wiele zmian, ale w moim odczuciu są to bardzo pozytywne zmiany. Mamy jeszcze kilka projektów w przygotowaniu, które na ten moment są tajemnicą. Warto obserwować, co się u nas dzieje. A najlepiej do nas dołączyć. I być tą kobietą w czerwonych szpilkach, która sięga po więcej!   A co się Pani osobiście marzy? Chciałabym mieć nadal tyle energii, by móc zrealizować swoje cele biznesowe. Działać z rozmachem i zrobić jeszcze wiele dobrych rzeczy dla innych kobiet. Poza tym marzą mi się dwa owczarki niemieckie, dom z własnym studiem do nagrań oraz podróż do USA, która potrwa trzy miesiące.     Magdalena Szewczuk – CEO Czerwonej Szpilki, kreatorka i siła napędowa tej społeczności. Jest kobietą, która wysoko stawia sobie poprzeczkę i wyznaje zasadę „Twoje życie, Twój wybór”, wierząc, że każdy z nas codziennie podejmuje decyzje kształtujące jego rzeczywistość. Już od czasów szkolnych wiedziała, że chce być swoim własnym szefem. To marzenie zaczęła realizować jeszcze jako nastolatka, a dziś jest ekspertem w rozwijaniu sieci konsumenckich. Od 2007 roku jej partnerem jest firma Betterware, w której osiągnęła pozycję Diamentowego Dyrektora Generalnego. Ambitne cele, które sobie wyznacza, realizuje zawsze na 100%. Z takim samym zaangażowaniem działa w Czerwonej Szpilce.     JAK DĄŻYĆ DO CELU I ZOSTAĆ BUSINESSWOMAN KODEKS ZASAD WEDŁUG MAGDALENY SZEWCZUK   Choć „jeden przepis na sukces” nie istnieje, to opierając się na własnym doświadczeniu, obserwacji innych kobiet czy nawet ich biografiach, możemy określić co jest ważne i na co zwrócić uwagę.   Odpowiedzialność Na pierwszym miejscu stawiam stuprocentowe branie odpowiedzialności za swoje życie — za sukcesy, ale też porażki. Bez wymówek i szukania winnych w swoim otoczeniu. Od zawsze kieruję się zasadą „Twoje życie — Twój wybór”, czyli wiem, że jestem architektem swojego życia.   Jasność celu  Trzeba wiedzieć, czego się tak naprawdę pragnie, określić swój cel i to w kilku obszarach. Należy mieć świadomość, że w biznesie nie chodzi tylko o zrobienie kariery — sukces finansowy czy osiągnięcie określonej pozycji. To wszystko jest kluczowe, ale w realizacji innych, wyższych celów.   Konsekwencja w działaniu Kiedy chcę zrealizować swój cel, wiem, że będę podejmować działania aż do skutku. Zdaję sobie sprawę, że do sukcesu nie ma windy, trzeba wejść po schodach. Działam tak długo, aż osiągnę to, czego pragnę — to taka obietnica, którą sobie składam. Bez „nie dam rady” czy „to jednak nie dla mnie”. Działam każdego dnia, by zrobić krok w kierunku celu.   Umiejętność radzenia sobie z porażkami  Mimo wielkiego optymizmu wiem, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z naszymi założeniami. Przeszkody mogą i często pojawiają się na naszej drodze. Łatwiej sobie z nimi radzimy, gdy jesteśmy na nie przygotowane. Kiedy upadam — szybko wstaję, otrzepuję kolana i biegnę dalej. Wyciągam lekcje i staram się nie popełniać tych samych błędów.   Otwartość na wiedzę  Żyjemy w dynamicznych czasach. Wiedza, którą raz zdobywamy, nie pozostaje uniwersalna. Świat się zmienia, my zmieniamy się razem z nim. Warto postawić na samorozwój, wzmacnianie mocnych stron i budowanie swojej świadomości z tych słabszych. To kluczowe dla każdego lidera. W końcu wiedza daje ogromne możliwości.   Otaczanie się kobietami sukcesu Środowisko ma ogromne znaczenie. To od nas zależy, czy będzie dla nas wspierające, czy toksyczne. Nie bez powodu mówi się, że jesteśmy średnią 5 osób, z którymi spędzamy najwięcej czasu. Dlatego trzeba otaczać się ludźmi, którzy mają te same wartości, kipią dobrą energią, ale też nas motywują, inspirują i mocno kibicują — kobietami sukcesu.   Znalezienie czasu dla siebie Odpoczynek, dbanie o siebie, „ładowanie baterii” — życie w myśl work-life balance, to podstawa dobrego samopoczucia. Kiedy nie jesteśmy szczęśliwe i nie mamy energii, nie mamy również siły do realizowania swoich celów. Musimy zadbać o siebie najlepiej, jak potrafimy. W końcu nikt inny za nas tego nie zrobi.   „Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana”. I nie chodzi tutaj o podejmowanie ryzykownych decyzji, które mają zachwiać naszym poczuciem bezpieczeństwa. Chodzi o niezbędną w biznesie odwagę. Czasami trzeba postawić wszystko na jedną kartę i wyjść poza swoją strefę komfortu — inaczej nic się nie zmieni. Nie można cały czas robić to samo, tak samo i spodziewać się innych rezultatów.     #### 10 pomysłów na biznes na wsi oraz porady jak sfinansować taką działalność Własna firma na wsi to rozwiązanie warte rozważenia z wielu powodów. Przedsiębiorca może uniknąć dużej konkurencji, ograniczyć koszty mediów i wynajmu lokalu, a także wykorzystać lokalne walory przyrodnicze, kulturowe czy historyczne. Biznes na wsi daje możliwość łatwego nawiązywania bezpośrednich relacji z lokalnymi mieszkańcami i budowania ich wieloletniego zaufania. Ważny jest jednak odpowiedni model biznesowy. Szukasz pomysłu na dochodowy biznes na wsi? Sprawdź 10 przykładowych rodzajów działalności gospodarczej, która może przyciągnąć wielu klientów. Dowiedz się także więcej o finansowaniu. Jaki biznes otworzyć na wsi? Przedstawiamy 10 pomysłów na biznes na wsi, w które warto zainwestować. Wśród propozycji znajduje się zarówno działalność produkcyjna, handlowa, jak i usługowa. 1. Wytwarzanie produktów ekologicznych Mieszkając na wsi, warto otworzyć firmę zajmującą się produkcją naturalnych wyrobów. Szanse na powodzenie takiego biznesu są spore, mając na uwagę obecną modę na zdrowe odżywianie i ekologiczny styl życia. Wytwarzać można m.in. warzywa, owoce, przetwory, miód, kurze jaja, wędliny, pieczywo, sery czy kosmetyki. Istnieje wiele możliwości sprzedaży takich produktów – np. na bazarach, targach śniadaniowych czy za pośrednictwem lokalnych grup zakupowych. Nabyciem takich produktów będą również zainteresowane sklepy ekologiczne. 2. Firma budowlano-remontowa Mieszkańcy miast chętnie przenoszą się dziś na wieś, poszukując wytchnienia i kontaktu z naturą. Istnieje więc spore zapotrzebowanie na usługi budowlane i remontowe. Czasami trudno o rzetelnych i terminowych fachowców, dlatego można łatwo wyróżnić się wśród konkurencji. Główną inwestycją w tym przypadku będzie zaopatrzenie firmy w odpowiedni sprzęt budowlany. 3. Czyszczenie dachów i elewacji domów Świetnym pomysłem na wsi będą też usługi czyszczenia dachów i elewacji domów z nalotów kominowych, sadzy czy innych zanieczyszczeń. Będzie to wymagało przeszkolenia pracowników w zakresie prac na wysokościach, a także zakupu odpowiedniego sprzętu oraz detergentów. 4. Produkcja rękodzieła Kolejny dobry pomysł na biznes na wsi prowadzony w domu to produkcja hand-made. Można wytwarzać i sprzedawać różne artykuły, np. ceramikę, własnoręcznie robione zabawki, zaproszenia okolicznościowe, biżuterię czy ubrania. Ich sprzedaż może odbywać się zarówno stacjonarnie, jak i w sieci, np. w sklepie online, za pośrednictwem portali aukcyjnych czy serwisów ogłoszeniowych. 5. Agroturystyka W miejscowościach o wyjątkowych walorach turystycznych warto postawić na agroturystykę. Wynajmowanie miejsc noclegowych może przynieść całkiem pokaźne dochody, a nie wymaga dużych nakładów pracy ani angażowania sporego kapitału. Wielu mieszkańców miast przyciąga na wieś błoga cisza, bliskość natury, czyste powietrze oraz możliwość nawiązywania kontaktu ze zwierzętami. 6. Hodowla koni Na terenach wiejskich świetnie sprawdza się biznes polegający na organizacji turystycznych wycieczek konnych oraz kuligów. Można również świadczyć usługę nauki jazdy konnej pod okiem instruktora oraz prowadzić rehabilitację w formie hipoterapii. Posiadacze tych zwierząt mają ponadto okazję zarabiać na sprzedaży obornika, którym zapewne będzie zainteresowanych wielu rolników. Hodowla koni wymaga inwestycji, m.in. w odpowiednio duże pastwisko, stajnię, produkty do pielęgnacji, siodła, uzdy i wędzidła, a także magazyn na słomę i pasze. 7. Wyciąg narciarski Wioski położone w górach mają spory potencjał w zakresie turystyki narciarskiej. Warto rozważyć wynajęcie terenu z zamiarem otwarcia stoku z wyciągiem. Miejsce to powinno znajdować się w lokalizacji z dobrze przygotowaną drogą dojazdową, co pozwoli tam bezproblemowo dotrzeć podczas obfitych opadów śniegu. Do podstawowych inwestycji należeć będą armatki naśnieżające, ratrak do ubijania stoku oraz jego oświetlenie. Warto zapewnić również turystom miejsca parkingowe, wypożyczalnię i serwis sprzętu narciarskiego, a także możliwość jazdy z instruktorem. 8. Własny sklep internetowy lub inna działalność online Za pośrednictwem internetu, nie wychodząc z domu, można dziś świadczyć różnego typu usługi, np. programistyczne, marketingowe, tłumaczeniowe, księgowe, graficzne, szkoleniowe czy doradcze. Oprócz tego możesz sprzedawać różnego rodzaju produkty w ramach własnej działalności handlowej, a więc założyć sklep internetowy. Otwarcie na wsi firmy działającej online pozwala znacząco ograniczyć koszty życia, które w miastach są znacznie wyższe. Do podstawowych inwestycji będzie w tym przypadku należeć zakup komputera i oprogramowania, drukarki, wygodnego fotela, biurka oraz oświetlenia. 9. Dom weselny Sale weselne znajdujące się w miastach zazwyczaj mają zajęte terminy na kilka lat do przodu. Dlatego sporo przyszłych nowożeńców jest skłonnych zorganizować imprezę z dala od zgiełku miasta, nawet jeśli miejscowości te są oddalone kilkadziesiąt kilometrów od ich miejsca zamieszkania. Może ich do tego dodatkowo skłonić zieleń w otoczeniu sali czy piękne widoki górskie. Dom weselny na wsi to interesująca propozycja także ze względu na niewielką konkurencję. W takim miejscu można organizować nie tylko wesela, lecz także inne przyjęcia okolicznościowe, np. komunie, chrzty czy jubileusze. 10. Centrum ogrodnicze Większość mieszkańców wsi uprawia rolę lub prowadzi przydomowy ogródek. Warto wziąć to pod uwagę, rozważając, jaki biznes na wsi może się sprawdzić. W centrum ogrodniczym można sprzedawać różnego rodzaju sadzonki, nasiona, narzędzia, kosiarki, sprzęt nawadniający, ziemię ogrodową, konewki czy elementy wystroju ogrodu. Działalność taką dobrze będzie również połączyć z produkcją altan, huśtawek, pergoli czy mebli ogrodowych. Masz pomysł na biznes na wsi? Dowiedz się, jak sfinansować inwestycję Bariery finansowe mogą zniechęcać do tego, aby wcielić w życie pomysł na własną działalność na wsi. Produkcja czy świadczenie usług nieraz wymagają poniesienia sporych wydatków, na co nie każdy może sobie pozwolić. Dlatego warto pomyśleć o różnych formach wsparcia finansowego, np. dotacji czy leasingu. Dofinansowanie działalności prowadzonej na wsi Prostym sposobem na uzyskanie wsparcia finansowego na otwarcie firmy jest skorzystanie z jednorazowej dotacji z Funduszu Pracy. Dofinansowanie ma w tym przypadku charakter bezzwrotny – pod warunkiem, że firma będzie nieprzerwanie działać na rynku przez 12 miesięcy. Wymagane jest zabezpieczenie środków na wypadek niewywiązania się z umowy, np. w formie poręczenia czy blokady na lokacie. Tego typu dofinansowanie na otwarcie działalności mogą otrzymać jedynie osoby zarejestrowane jako bezrobotne w urzędzie pracy. Osoby mieszkające na obszarach wiejskich (niekoniecznie rolnicy) mogą ubiegać się o dofinansowanie do 150 tysięcy złotych w ramach wsparcia udzielanego przez Lokalne Grupy Działania. Można w ten sposób sfinansować m.in. maszyny, wyposażenie, oprogramowanie, usługi budowlane czy dzierżawę nieruchomości. W większości przypadków dotacja pokrywa jednak część kosztów kwalifikowanych, więc wymagane jest wniesienie własnej części. Warto także śledzić informacje o naborach w ramach wsparcia ze środków unijnych. Przykładowo rolnicy mogli kiedyś ubiegać się o premię na rozpoczęcie działalności pozarolniczej, którą można było sfinansować różne środki trwałe. Leasing sprzętu Chcesz zainwestować we własny biznes w małej miejscowości? Warto rozważyć również finansowanie za pomocą leasingu. Na wsi popularny jest m.in. leasing sprzętu rolniczego – traktorów, ciągników, ładowaczy, maszyn sortujących owoce i warzywa, przyczep, kombajnów, sadzarek i wielu innych maszyn rolniczych – zarówno nowych, jak i używanych. Ten sposób finansowania pozwala nabyć też wiele innych przedmiotów, również tych niezwiązanych z działalnością rolniczą. Finansowanie leasingiem jest proste i szybkie, a umowa może zostać zawarta nawet przy zerowym wkładzie własnym. #### 10 pomysłów na mały biznes, który może przynieść duże dochody Prowadzenie małego biznesu daje sporo satysfakcji, a nierzadko zapewnia również pokaźne zarobki. Jest to rozwiązanie warte uwagi zwłaszcza dla dobrze zorganizowanych osób, które nie boją się ryzyka i cenią sobie poczucie niezależności. Przedstawiamy pomysły na mały biznes, którego założenie nie wymaga wielu kosztownych inwestycji. Inspiracje dotyczą zarówno firm usługowych, jak i produkcyjnych. Podpowiadamy również, o czym pamiętać przed otwarciem działalności. Pomysły na własny mały biznes usługowy Zaczynamy od pomysłów na małą firmę usługową. Wskazujemy, czym cechuje się dana działalność i dlaczego warto ją założyć. Biuro rachunkowe W ostatnich latach osobom prowadzącym własny biznes stale przybywa obowiązków związanych z księgowaniem. Dlatego istnieje na rynku spory popyt na usługi rachunkowe. Klientów można obsługiwać zarówno osobiście, jak i zdalnie. Założenie takiej firmy może być dobrym pomysłem na mały biznes w domu. Windykacja należności Wielu przedsiębiorców zmaga się z problemem nieopłaconych w terminie faktur. Naraża ich to na utratę płynności finansowej i sporo stresu. Opłacalnym biznesem może więc być założenie firmy zajmującej się egzekwowaniem długów. Warto znaleźć specjalizację i skupić się na obsługiwaniu klientów z określonych branż. Prowadzenie firmy zajmującej się windykacją wymaga wiedzy prawniczej oraz umiejętności negocjowania. Szkółka sportowa Powszechnym problemem u dzieci jest dziś nadwaga i wady postawy. Dochodowym biznesem może w związku z tym okazać się założenie szkółki sportowej. Można organizować treningi z różnych dyscyplin, np. piłki nożnej, siatkówki, piłki ręcznej czy koszykówki. Jeśli ma być to firma bez dużego wkładu finansowego, warto poprosić dyrektora szkoły o wynajęcie sali gimnastycznej, boiska czy innego obiektu sportowego. Konieczne może być także zatrudnienie przeszkolonych trenerów. Agroturystyka Świadczenie usług agroturystycznych to dobry pomysł na swój mały biznes na wsi. Wielu turystów ceni sobie wypoczynek na łonie natury i możliwość kontaktu ze zwierzętami. Oprócz wynajmowania noclegów można zaoferować gościom jazdę konną, wypożyczanie rowerów, możliwość rozpalenia ogniska, przeprowadzenia wideokonferencji czy spróbowania regionalnych potraw. Wypożyczanie sukien ślubnych W dniu swojego ślubu każda panna młoda chce wyglądać pięknie. Zakup sukni wiąże się jednak ze sporym kosztem, a jej późniejsza odsprzedaż zwykle okazuje się kłopotliwa i mało opłacalna. Dlatego świetną inspiracją na własny mały biznes jest firma wypożyczająca suknie ślubne. Działalność taką można prowadzić nawet we własnym domu i na miejscu oferować doradztwo oraz usługi krawieckie. Szkolenia i kursy online Osoby specjalizujące się w jakiejś dziedzinie mogą założyć firmę świadczącą usługi szkoleń i kursów online. Działalność taką można wykonywać w domu przy pomocy komputera z kamerą oraz programu do zdalnych konferencji. Szkolenia mogą dotyczyć np. nauki języków obcych, umiejętności interpersonalnych czy programowania. Pomysły na swój mały biznes produkcyjny Prowadzenie firmy produkcyjnej nie musi wiązać się z wykonywaniem prac na wielkiej hali. Przedstawiamy kilka ciekawych pomysłów na mały biznes, który można wykonywać nawet we własnym mieszkaniu. Produkcja zabawek Wysokiej jakości zabawki to produkty, na które istnieje spore zapotrzebowanie wśród rodziców. Opłacalną niszą mogą okazać się ekologiczne zabawki edukacyjne, wykonane z drewna, wełny czy kartonu. Mogą być to np. klocki, figurki, sortery, samochody, zabawkowe narzędzia warsztatowe i kuchenne czy zabawki sensoryczne. Tworzenie gier planszowych Jest to ciekawy pomysł zwłaszcza na mały biznes dla młodych przedsiębiorców, którzy są pasjonatami tradycyjnych gier planszowych. W ostatnich latach przeżywają one swój renesans i sporo osób jest zainteresowanych ich zakupem. Warto postawić na gry nawiązujące tematycznie do popularnych filmów, książek czy gier komputerowych. Wykonywanie zaproszeń okolicznościowych Zaproszenie na ślub, komunię czy imprezę jubileuszową może być ładną pamiątką na wiele lat. Interesującym pomysłem na biznes będzie firma produkująca własnoręcznie projektowane i wykonywane zaproszenia. Przydatną inwestycją mogą okazać się urządzenia do wykonywania ozdób, np. wycięć laserowych, tłoczeń, złoceń czy koronek. Lokalna piekarnia Istnieje obecnie moda na zdrowe żywienie, dlatego warto rozważyć możliwość założenia piekarni wytwarzającej pieczywo bez konserwantów, spulchniaczy i innych sztucznych składników. Sporo klientów poszukuje zwłaszcza chlebów pełnoziarnistych na zakwasie oraz bezglutenowych. Jak zarejestrować małą firmę? Aby wcielić w życie pomysł na mały biznes, niezbędna jest rejestracja firmy. Najczęściej przedsiębiorstwa prowadzone na niedużą skalę są zakładane w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. Jest to najprostszy rodzaj firmy, którą można zarejestrować bez wychodzenia z domu. Wystarczy złożyć przez internet uzupełniony wniosek w CEIDG, aby móc już tego samego dnia rozpocząć prowadzenie biznesu. Należy również pamiętać, aby w terminie 7 dni od założenia firmy zgłosić siebie oraz pracowników do ubezpieczeń w ZUS. Razem z wnioskiem o wpis do CEIDG można wysłać zgłoszenie do podatku VAT. O czym pamiętać, zakładając mały biznes? Przed założeniem własnej firmy warto zastanowić się, jakie będzie ona miała szanse na odniesienie sukcesu. Pomocny okaże się biznesplan, który powinien zostać oparty na rzetelnie przeprowadzonej analizie rynku. Należy zastanowić się, co wyróżni nową firmę od konkurencji, jak najskuteczniej pozyskać klientów, jakie zaoferować ceny, a także w jaki sposób sfinansować początkowe inwestycje oraz pokrywać stałe koszty prowadzenia działalności. Sporym obciążeniem mogą okazać się składki na ubezpieczenia społeczne. Dlatego warto rozważyć możliwość skorzystania z ulg dla nowych firm – np. ulgi na start czy preferencyjnego ZUS-u – a także założenia działalności nierejestrowanej. Prowadzenie firmy w początkowym okresie zwykle okazuje się mocno stresujące i czasochłonne. Nowemu przedsiębiorcy trudno jest oddzielić biznes od życia prywatnego. Opłaca się więc delegować niektóre zadania, a zwłaszcza zlecić prowadzenie księgowości biurowi rachunkowemu. Pozwoli to uniknąć ryzyka popełnienia błędów, które mogłyby okazać się kosztowne w skutkach. Jak sfinansować pomysł na małą firmę? Nawet otwarcie małego biznesu wymaga poniesienia początkowych kosztów inwestycyjnych, np. na zakup samochodu, maszyn, komputerów czy oprogramowania. Nie każdy młody przedsiębiorca dysponuje odpowiednimi zasobami gotówki, a zamrażanie środków naraża na utratę płynności finansowej. Dlatego warto skorzystać z zewnętrznych źródeł finansowania. Korzystnym rozwiązaniem może okazać się bezzwrotna dotacja z urzędu pracy, PARP czy funduszy unijnych. Warto sfinansować również inwestycje leasingiem, który jest łatwo dostępny nawet dla nowych firm bez długiej historii kredytowej. Przedmiot w leasingu można otrzymać bez czasochłonnych formalności i wysokiego wkładu własnego. Po zapłaceniu ostatniej raty przedsiębiorca ma prawo wykupić daną rzecz na własność poniżej ceny rynkowej. #### 10 trendów technologicznych na 2024 rok Analitycy Gartnera, amerykańskiego instytutu analityczno-badawczego, w połowie października przedstawili swoje prognozy dotyczące kluczowych trendów technologicznych na przyszły rok. Sprawdźmy, jak według opracowania „Top 10 Strategic Technology Trends” będzie wyglądała branża IT. AI TRiSM – zarządzanie ryzykiem i bezpieczeństwem rozwiązań bazujących na sztucznej inteligencji. To nie tylko uczciwość i transparentne wykorzystywanie modeli AI, ale również zapewnienie odpowiedniej ochrony danych, odporność na ataki oraz szybkie wykrywanie anomalii. Zarządzanie ciągłym narażeniem na zagrożenia (CTEM) – identyfikacja krytycznych zasobów danej organizacji i ocena prawdopodobieństwa wystąpienia cyberataku na te zasoby. To także wdrożenie odpowiednich środków kontroli, polityki bezpieczeństwa, systemów wykrywających włamania. Zrównoważona technologia – to przede wszystkim świadomość organizacji odnośnie wybierania technologii, które są przyjazne dla środowiska i społeczeństwa, a także są zgodne z obowiązującym ładem korporacyjnym. Inżynieria platformy – proces projektowania i budowy wewnętrznej infrastruktury w firmie, który ma służyć zwiększeniu efektywności pracy w poszczególnych zespołach. Rozwój wspomagany sztuczną inteligencją – według instytutu Gartnera, do 2028 roku nawet 75 procent programistów korzystać będzie z uczenia maszynowego i asystentów AI do kodowania. Platformy chmurowe (ICP) – tworzenie architektury w środowiskach chmurowych dopasowanych do danej branży i organizacji. Inteligentne aplikacje – do 2026 roku, za ich projekt i rozwój będzie aż w 70 procentach odpowiadać sztuczna inteligencja. To one pozwolą przedsiębiorstwom lepiej organizować i automatyzować pracę. Poprawią też doświadczenia użytkowników. Demokratyzacja generatywnej sztucznej inteligencji – upowszechnienie dostępu do niej przełoży się z kolei na większy dostęp do informacji oraz możliwość szybszego rozwoju umiejętności. Gartner prognozuje, że do 2026 roku ponad 80 procent organizacji będzie korzystać z interfejsów programistycznych, które bazują na generatywnej sztucznej inteligencji. Rozproszona i rozszerzona siła robocza – to z kolei wykorzystanie inteligentnych technologii do automatyzacji miejsc pracy, rozwoju kluczowych umiejętności wśród pracowników i efektywnego zarządzania procesami. Klienci–maszyny – jest to kolejny etap rozwoju asystentów głosowych i asystentów sprzedaży, a także możliwości, jakie gwarantują nowoczesne urządzenia (smartwatche, smartfony, tablety, urządzenia Internet of Things). Już teraz na naszej planecie jest więcej maszyn, niż ludzi, którzy mogą dokonywać szybkich decyzji zakupowych. #### 30 ekoprzedmiotów, które można wziąć w leasing Działania proekologiczne to nie jest chwilowa moda – to wyraz naszej wspólnej odpowiedzialności za świat, w którym żyjemy. Każdy wybór i decyzja przedsiębiorcy może mieć znaczenie. Dlatego sprawdź, jak wiele pojazdów, urządzeń, maszyn i sprzętów ekologicznych możesz wziąć w leasing! Na ratunek środowisku Naukowcy alarmują, że klimat naszej planety nieustannie się zmienia. Działalność człowieka sprawiła, że temperatura Ziemi wzrosła o ponad 1 st. C od czasów rewolucji przemysłowej. Bezpośrednią przyczyną jest spalanie przez człowieka paliw kopalnych (węgla, ropy, gazu) wykorzystywanych do produkcji energii elektrycznej, transportu czy w przemyśle. Wiąże się z tym uwalnianie się do atmosfery dodatkowych ilości gazów cieplarnianych. Skutki są odczuwalne na całym świecie. Lodowce topnieją, a poziom mórz wzrasta. W niektórych regionach ekstremalne opady deszczu z powodziami stają się coraz częstsze, a inne są nękane przez długotrwałe susze, upały i pożary lasów. Zmiany wpływają również na rośliny i zwierzęta. Wiele z nich nie jest w stanie się do nich przystosować – są zmuszone do przenoszenia się w nowe miejsca, a niektórym grozi wyginięcie. Przewiduje się, że człowiek nie zacznie działać, zjawiska te nasilą się w ciągu następnych lat. Ogromnym problemem ekologicznym jest również plastik. Najlepiej obrazują to liczby. Już teraz w morzach i oceanach pływa ponad 5 mld ton śmieci. Co minutę do wody trafia kolejnych 20 ton nowych odpadów. Przyszłość nie napawa optymizmem. Szacuje się, że w 2050 roku będzie więcej plastiku niż ryb. Dlatego tak ważne jest zminimalizowanie obecności tworzyw sztucznych w naszym życiu. Liczą się również działania, takie jak Górska Odyseja oraz Bałtycka Odyseja, w których Grupa EFL bierze czynny udział. Wiele zależy od przedsiębiorców Każdy ma wpływ na przyszłość naszej planety – również przedsiębiorcy, którzy mogą się zdecydować na inwestycje w elektryczne samochody czy zieloną energię. Ekologiczne podejście do tworzenia i prowadzenia firmy to nie tylko dogodność dla środowiska, ale również korzyść finansowa (oszczędności pieniędzy) oraz wizerunkowa (z każdym rokiem takie firmy są lepiej postrzegane przez klientów).  Co ważne, wiele pojazdów, sprzętów, maszyn i produktów ekologicznych można wziąć w leasing. Z okazji 30-lecia Grupy EFL na naszej infografice przedstawiamy 30 z nich. A to tylko przykłady!     #### 30 przedmiotów, których nie mogliście wziąć w leasing 30 lat temu Smartfony, tablety, drukarki laserowe, oprogramowanie Windows czy iOS – dzisiaj trudno wyobrazić sobie bez nich prowadzenie biznesu czy życie w ogóle. A jednak! Jeszcze 30 lat temu nie były powszechnie dostępne albo nie było ich wcale! Z okazji 30 lat EFL sprawdzamy, czego nie mogliście wziąć w leasing na początku lat 90. EFL powstał w 1991 roku jako jedna z pierwszych firm leasingowych w Polsce. Świat wyglądał wówczas zupełnie inaczej. Jeden z największych przełomów technologicznych w historii, jakim jest uruchomienie ogólnoświatowej sieci World Wide Web, miał miejsce dopiero 3 lata później. A to znaczy, że Steve Jobs nie myślał jeszcze o iPhonie, a Mark Zuckerberg o Facebooku. Nie było smartfonów i tabletów. Na niebie nie latały drony, a po ulicach nie jeździły hulajnogi elektryczne ani elektryczne samochody. Do celu nie prowadził  GPS, a zamiast e-maili wysyłane były faksy… A to dopiero początek! Sprawdź na naszej infografice, które popularne dzisiaj przedmioty nie były dostępne 30 lat temu!   #### 30 sposobów, by Twoja firma była jeszcze lepsza [INFOGRAFIKA] Ten rok będzie należeć do Ciebie i do Twojego biznesu! Ekologiczne rozwiązania, nowe technologie, inwestowanie w pracowników… Poznaj proste sposoby, które przybliżą Cię do sukcesów!   Sposoby na lepszą firmę Na naszej infografice umieściliśmy 30 pomysłów, które sprawią, że Twoja firma stanie się jeszcze lepsza. Ochrona środowiska jest dziś bardzo ważna w biznesie, dlatego postaw na ekologiczne inwestycje, np. w zieloną energię czy samochody elektryczne. Współpracuj z ekologicznymi dostawcami i zmniejsz zużycie papieru, np. przechodząc na e-faktury.  Nie zapominaj o inwestycjach w rozwój swojej firmy. Pomyśl o nowych rynkach, rozszerzeniu usług i wyróżnieniu się na tle konkurencji. Dobrym pomysłem będzie skorzystanie z dofinansowań lub leasingu. Rozbuduj kanały sprzedażowe i zwiększ obecnej Twojej marki w internecie. Bądź na bieżąco z nowinkami dzięki lekturze branżowej prasy i portali oraz udziałowi w konferencjach. Miej również na uwadze społeczną odpowiedzialność biznesu i wspieranie lokalnej społeczności. Jako pracodawca pamiętaj również o inwestycji w wiedzę i umiejętności pracowników, zapewniając im odpowiednie szkolenia. Doceniaj nawet małe sukcesy, udzielaj konstruktywnego feedbacku i odpowiednio deleguj zadania. Nie mniej ważne jest zadbanie o work-life balance, dlatego pamiętaj o przerwach, wprowadź elastyczny czas pracy i nigdy nie rezygnuj z urlopu. #### 30 tys. drzew na 30-lecie EFL. Dlaczego warto sadzić drzewa? [30 ZALET] Poprawiają jakość powietrza, są domem dla zwierząt, pomagają oszczędzać energię, a nawet zredukować stres… A to tylko wierzchołek zalet drzew! Dowiedz się, co dają nam drzewa i dlaczego warto je sadzić! Wielka akcja sadzenia drzew W tym roku EFL obchodzi jubileusz 30-lecia. Z tej okazji zachęca Klientów do proekologicznej postawy. Każda zgoda przejścia na e-fakturę oznacza jedno posadzone drzewo. Im więcej firm zdecyduje się na zmianę, tym więcej zostanie ich posadzonych. Las powstanie na Warmii, w miejscowości Wipsowo – już we wrześniu. Cel to 30 tys. sadzonek, które łącznie mogą zająć obszar o powierzchni ponad 5 hektarów. Zakładając, że 1 hektar lasu w ciągu 24 godzin wytwarza około 700 kilogramów tlenu i zaspokaja dobowe zapotrzebowanie 2,5 tys. osób, las EFL może „dotlenić” 12,5 tys. Polaków. Czyli tyle, ile mieszkańców liczą niewielkie miasta w Polsce. Aktywowanie e-faktury jest bardzo proste. Każdy klient EFL może skorzystać z jednej z trzech opcji: przez portal KlientEFL, wysyłając e-maila lub poprzez infolinię. Więcej informacji jest dostępnych na specjalnej stronie 30 tysięcy drzew. Akcja zostanie przeprowadzona ze start-upem Dotlenieni.org.  Dlaczego warto sadzić drzewa? Infografika z zaletami drzew Chyba każdy zdaje sobie sprawę, że drzewa są nam niezbędne do życia, ponieważ produkują tlen. Ich znacznie jest jednak znacznie większe. Pochłaniają dwutlenek węgla, neutralizują toksyny czy wychwytują metale ciężkie. W dodatku są świetną barierą dla wiatru, zapobiegają suszom i zmniejszają ryzyko powodzi. To jednak nie wszystko, co dają nam drzewa. Zapewniają także przyjemny cień w upalne dni, zmniejszają temperaturę budynków oraz tłumią hałas. Owoce niektórych drzew są też pożywieniem dla ludzi lub zwierząt. Nie można też zapominać, że drzewa stanowią schronienie dla ptaków.  To tylko niektóre z powodów, dlaczego warto sadzić drzewa. Więcej zalet drzew znajdziesz na naszej infografice.     #### 4 książki o biznesie, które warto przeczytać przed otwarciem firmy Jak przekuć pomysł na biznes w sukces? Przed założeniem firmy warto pogłębić swoją wiedzę i rozwinąć dotychczasowe umiejętności. Poznaj 4 książki o biznesie, które warto przeczytać, będąc początkującym przedsiębiorcą. Własna firma krok po kroku, Grzegorz Krzemień Masz pomysł na firmę i zastanawiasz się, w jaki sposób przejść przez kolejne etapy jej rozwoju, omijając po drodze przeszkody? Cenne lekcje z prowadzenia własnego biznesu w Polsce można znaleźć w książce „Własna firma krok po kroku”. Jej autor, Grzegorz Krzemień, jest menedżerem, który od lat z sukcesami działa w branżach internetowej i reklamowej. Posługując się przykładami, proponuje konkretne rozwiązania. Szczegółowo omawia najważniejsze obszary rozwoju firmy w podziale na takie płaszczyzny jak Biznes i organizacja, Ludzie, Klienci, Ty (jako właściciel i zarządzający), Marketing oraz Branża. Swoje porady adresuje nie tylko do tych, którzy zaczynają w biznesie, lecz także do działających w nim od lat i nieustannie mierzących się z rynkowymi wyzwaniami. Świadomy biznes. Jak budować wartość poprzez wartości, Fred Kofman Sukces wymaga współpracy – to myśl przewodnia książki dla przedsiębiorców „Świadomy biznes. Jak budować wartość poprzez wartości”. Fred Kofman podpowiada, jak rozwijać ludzki potencjał, budować organizację będącą świadomą ludzką społecznością, działającą w oparciu o wspólny system wartości i zaangażowanie we wspólny cel (który łączy ludzi we wspólnym wysiłku). Pomaga stworzyć firmę opartą na autentycznym przywództwie, zdolną do rozwoju i wprowadzania innowacyjnych modeli działania. Przedstawione przez niego zasady w równym stopniu mogą znaleźć zastosowanie w życiu zawodowym, jak i prywatnym, łącząc je w jedno, spójne i pełne satysfakcji życie. Zdaniem Peter Senge, cenionego eksperta rozwoju organizacji, to lektura obowiązkowa dla ludzi współczesnego biznesu. Jednoosobowa firma, Danuta Młodzikowska Jak krok po kroku zarejestrować firmę? Jak zdobyć pieniądze na start? Jaka forma opodatkowania będzie dla Ciebie najkorzystniejsza? Czy lepiej płacić podatek liniowy, czy według skali podatkowej? Odpowiedzi na te i inne ważne pytania dla początkujących przedsiębiorców można znaleźć w poradniku „Jednoosobowa firma”. Książka Danuty Młodzikowskiej jest wykorzystywana jako podstawowy materiał szkoleniowy na kursach dla osób chcących założyć własną firmę. Zawiera wszystkie ważne zagadnienia w zakresie rejestracji działalności gospodarczej, prowadzenia rachunkowości, rozliczania podatku dochodowego i podatku VAT, składania deklaracji podatkowych i ZUS, a także odliczania ulg podatkowych. Całość została napisana prostym, przystępnym językiem, dzięki czemu jest dobrym wyborem dla osób, które szukają książki o biznesie dla początkujących. Przeskok. Jak rozwinąć własny biznes, kiedy wciąż pracujesz na etacie, Grzegorz Kubera Kolejna książka to doskonała pozycja dla osób, którym marzy się własny biznes, ale powstrzymują je dotychczasowe zobowiązania zawodowe. Autor podpowiada, jak przejąć inicjatywę, ponieważ – jak zauważa – naturą człowieka jest działanie, a nie dostosowywanie się do zaistniałych sytuacji. Tłumaczy, dlaczego i jak każdy z nas może zacząć pracować nad własną firmą, nawet jeśli ma już zobowiązania finansowe czy jest w wieku 50+. Wyjaśnia jak w obecnych czasach zerwać z pracą na etacie i płynnie przejść do rozwijania własnego przedsięwzięcia, zachowując przy tym odpowiedzialność. Poza tym przedstawia sprawdzone i możliwe do odwzorowania „przeskoki” ludzi, którym udało się zrezygnować z etatu i zaczęli rozwijać własny biznes. #### 4 porady, dzięki którym ten rok będzie rokiem sukcesu Twojej firmy Nowy rok będzie należeć do Ciebie i do Twojego biznesu! Dowiedz się, jak skutecznie wprowadzić zmiany, dlaczego sukces pracowników to sukces firmy oraz kiedy jest najlepszy moment na nowe inwestycje. Postaw sobie cel Myśląc o zmianach w nadchodzącym roku, warto rozpocząć od pytania – dlaczego są potrzebne oraz co chcemy dzięki nim osiągnąć. Dobrym startem będzie rozpisanie obecnej sytuacji firmy oraz wyraźne określenie miejsca-celu, w którym chcemy się znaleźć pod koniec danego roku. Mając klarownie zdefiniowaną wizję, łatwiej przekażemy ją innym osobom. Warto tutaj dokładnie rozpisać odpowiedzialność poszczególnych pracowników oraz pozytywnie ich nastawić do wspólnych wyzwań (w końcu zmiany przyniosą korzyści dla całego zespołu). Niezbędnym elementem jest udostępnienie narzędzi, które pomogą w osiągnięciu celów – tutaj doskonale sprawdzają się różnego rodzaju szkolenia i kursy. Uwierz w innych Szkolenia to tylko jeden z przykładów, w jaki sposób można rozwijać kompetencje pracowników. Prostym rozwiązaniem jest również delegowanie zadań-wyzwań. Początkowo niewielkich, wykonywanych pod nadzorem szefa lub managera działu. Z czasem coraz większych, wymagających pełnej odpowiedzialności. Warto, ponieważ to właśnie dzięki ludziom i ich pomysłom przedsiębiorstwo ma szansę rozwinąć się na nowych płaszczyznach. Przy tym wszystkim wzrastają morale pracowników, którzy czują się docenieni i mocniej związani z firmą. Takie rozwiązanie niesie za sobą jeszcze jedną ważną korzyść – „delegujący” zyskuje czas na inne zadania. Zaistniej w nowych miejscach Jeżeli o rozwoju biznesu myślimy poważnie, warto zatrudnić specjalistę, który nam pomoże w zaistnieniu i wypromowaniu się w miejscach, w których do tej pory nie byliśmy dostępni. Ulotki i reklamy prasowe przechodzą do przeszłości. Dlatego warto sięgnąć po dobrodziejstwa, które daje PR, reklama i marketing. Produkt jest unikatowy w swojej klasie? Niech świat się o tym dowie! Jest jednym z wielu? Niech mówi się o nim jak najwięcej i jak najczęściej. Warto, ponieważ klienci zdecydowanie chętniej korzystają z tych marek, które cieszą się dobrą reputacją. „Zaistnienie” można jeszcze rozumieć w zupełnie inny sposób – rozpoczęcie działalności na nowych rynkach (lokalnych czy nawet międzynarodowych). Nie czekaj na lepszy moment Sprzęt, który nadąża za potrzebami pracowników, ale też za duchem przyszłości to podstawa rozwoju i sukcesu firmy. Plany dotyczące takich inwestycji często odkładane są na „kiedyś”. W końcu okazuje się, że wspomniane „kiedyś” przesuwa się w czasie (albo nigdy nie nadchodzi), a firma stoi w miejscu. Tymczasem warto działać od razu – „teraz”. Doskonałą metodą realizowania swoich planów jest leasing. Leasingodawca pozwala korzystać z danego przedmiotu (np. samochodu, maszyn, oprogramowania) przez ustalony w umowie czas w zamian za ustalone opłaty, które można wrzucić w koszty działalności. Czynsze mogą być stałe lub swobodne – można samodzielnie zmieniać wysokość rat. #### 5 aplikacji, z którymi zrealizujesz swoje postanowienia noworoczne Będę się lepiej odżywiać, więcej ćwiczyć, zrezygnuję ze złych nawyków – Nowy Rok skłania do refleksji, wyznaczania sobie celów i postanowień. Zrealizowanie ich zza biurka może być trudne. Istnieją jednak aplikacje noworoczne na telefon, które to ułatwiają. Poznaj je! „Zacznę się zdrowiej odżywiać” To jedno z najpopularniejszych postanowień noworocznych. Tymczasem, kiedy przebywamy w pracy, zdrowe odżywianie się, regularne posiłki i liczenie kalorii nie jest proste. Z pomocą przychodzą aplikacje mobilne, na przykład FatSecret. To rozbudowane narzędzie do łatwego planowania i kontroli diety. Polega na uzupełnianiu interaktywnego dziennika żywieniowego. Narzędzie ma dużą bazę produktów podstawowych, konkretnych marek, ale też popularnych restauracji sieciowych. Do każdego przypisana jest wartość odżywcza. Aplikacja już po kilku dniach podsumowuje nasze działania. W efekcie można wyciągać wnioski, które pomagają w osiągnięciu upragnionego celu. „Będę więcej się ruszać” W zdecydowanej czołówce postanowień noworocznych jest również chęć zwiększenia aktywności fizycznej. W efekcie już 2 stycznia siłownie w całej Polsce odwiedzają tłumy. Ale czy taki zdrowy nawyk można praktykować w godzinach pracy? Można! Udowadnia to aplikacja 7 Minutowe Ćwiczenia. Narzędzie udostępnia filmiki instruktażowe, które ułatwiają schudnąć, mieć płaski brzuch i wzmocnić mięśnie. Można je szybko wykonać w pracy – w tytułowe 7 minut. Wystarczy krzesło i ściana. Treningi zostały docenione przez New York Times jako oferujące „maksymalne wyniki przy minimalnym nakładzie”. To przydatne narzędzie regularnie znajduje się w czołówce aplikacji noworocznych i zdrowotnych. „Będę częściej offline” Statystyczny Polak spędza w ciągu roku ponad 760 godzin w internecie, czyli cały miesiąc – wynika z badań Gemiusa. Nie dziwi więc, że popularnym postanowieniem noworocznym jest chęć odcięcia się od portali i serwisów społecznościowych. Przydatnym narzędziem jest RescueTime. Aplikacja, dyskretnie działając w tle, monitoruje liczbę minut spędzonych w internecie, ale też w poszczególnych programach. Dokładne statystyki zwiększają świadomość tego, ile poświęcamy na nie czasu. Jednocześnie RescueTime pozwala blokować niepożądane strony internetowe lub programy w określonym czasie. Aplikację można zainstalować na urządzeniu przenośnym lub komputerze – w pracy czy w domu. „Mniej wydam na…” Nowy rok to również dobry moment na lepsze zarządzanie swoim budżetem. Dla osób, które chcą zapanować nad swoimi wydatkami, stworzono aplikację Money Lover. To proste narzędzie pozwala zapisać lub zaplanować każdą transakcję na komórce, tablecie czy laptopie, a następnie zsynchronizować je automatycznie. Kiedy ustalony limit zostaje przekroczony, aplikacja natychmiast o tym informuje. Specjalny system kategorii pokazuje na czytelnym wykresie, na co najwięcej wydajemy pieniędzy. Money Lover powiadamia też o nadchodzących rachunkach, ma tryb dla podróżnych, a także dla rodzin (dzięki któremu można kontrolować wydatki całej rodziny). „Nauczę się francuskiego…” Ostatnia propozycja to uniwersalna aplikacja noworoczna, która pomaga wypracować dobre nawyki. Nieważne, czy chcemy czytać więcej książek, poświęcić 10 minut dziennie na naukę francuskiego, nauczyć się co godzinę odchodzić od komputera czy przyzwyczaić się do regularnych ćwiczeń – Śledzenie Nawyków Loop w tym pomoże. Bo do aplikacji można dodać każde przyzwyczajenie, które wymaga regularnego powtarzania pewnych czynności. Dla każdego z nich można ustawić częstotliwość powiadomienia (na przykład 3 razy dziennie, co 2 dni, raz w tygodniu czy w miesiącu). Utrzymując ją na właściwym poziomie, umacniamy swój nawyk, a postępy możemy monitorować dzięki czytelnym wykresom. #### 5 benefitów pozapłacowych, które zachwycą Twoich pracowników Zajęcia sportowe, prywatna opieka medyczna, kursy językowe, a może wszystkiego po trochu? Poznaj propozycje różnych benefitów pozapłacowych, którymi możesz nagrodzić swój zespół. Warto, ponieważ zadowoleni i uśmiechnięci pracownicy osiągają lepsze wyniki i pozytywnie postrzegają swoją firmę. Karta sportowa Bez atrakcyjnych benefitów pozapłacowych dla pracowników coraz trudniej zatrzymać największe talenty w firmie. Dlatego warto śledzić, jakie dodatkowe korzyści proponują konkurencyjne marki, a następnie wprowadzić je również u siebie (a najlepiej zaoferować coś więcej). Standardem stały się już karty na zajęcia sportowo-rekreacyjne. Pozwalają one korzystać z wielu obiektów sportowych, na przykład siłowni, basenów, szkół tańca albo studia jogi. W zależności od wybranej opcji abonamentowej taką kartę można zaproponować nie tylko samym pracownikom, ale również ich bliskim czy znajomym. Prywatna opieka medyczna Popularnym dodatkiem pozapłacowym proponowanym przez pracodawców stały się również pakiety z prywatną opieką medyczną. Najczęściej ich zakres jest uzależniony od wybranego dostawcy i potrzeb pracowników. Zwykle można liczyć na dostęp do różnorodnych lekarzy specjalistów oraz korzystać z kluczowych badań. W zależności od wybranej opcji abonamentowej taką opieką można również objąć członków rodziny pracownika. Co ważne, z usług medycznych można korzystać również na wakacjach czy podczas podróży służbowej. System kafeteryjny Ciekawą alternatywą dla karty sportowej i medycznej jest benefit kafeteryjny. Na czym polega to rozwiązanie? Pracownicy otrzymują od pracodawcy określoną pulę punktów. Następnie sami decydują, które z dostępnych benefitów chcą wybrać (według swoich potrzeb czy zainteresowań). Najczęściej mogą się zdecydować na zajęcia sportowe, wyjście do kina lub teatru, bilety na koncerty, prywatną opiekę medyczną, dofinansowanie kształcenia, a nawet wypoczynku. Takie rozwiązanie ma jedną ważną zaletę – dzięki niemu pokazujemy pracownikowi, że liczymy się z jego zdaniem. Inwestycja w wiedzę Kompetencje pracowników mogą decydować o tempie rozwoju firmy, a także o jej silnej pozycji na rynku. Dlatego inwestowanie w wiedzę i umiejętności zespołu to przykład benefitu, który zapewnia obustronne korzyści. Możliwości jest wiele – od opłacenia szkolenia specjalistycznego czy kursu językowego, po dofinansowanie studiów podyplomowych, certyfikatów, a nawet prawa jazdy. Dodatkowo inwestując w rozwój pracownika pokazujemy mu, że widzimy w nim potencjał i chcemy z nim współpracować w dłuższej perspektywie czasu. Wyjazdy integracyjne Warsztaty kreatywne, sportowa rywalizacja, bliższe lub dalsze wycieczki – to popularne sposoby na zbliżenie do siebie pracowników i związanie ich z firmą. Od czego zacząć? Od określenia miejsca wyjazdu, głównej atrakcji, a przede wszystkim celu – czy ma to być zwiększenie zaufania, kreatywności, a może lepsza komunikacja. Takie wydarzenia warto organizować cyklicznie – na przykład raz na kwartał. Jeżeli barierą organizacyjną jest czas, dobrze jest sięgnąć po wsparcie wyspecjalizowanych firm, które od początku do końca je zorganizują. Benefity pozapłacowe – korzyści dla pracownika i pracodawcy Obecnie na rynku pracy warunki często dyktują pracownicy, a nie zatrudniający. Jedną z zalet wprowadzenia w firmie benefitów pozapłacowych jest zainteresowanie potencjalnych pracowników oraz budowanie wizerunku atrakcyjnego miejsca pracy. Ponadto dodatki pozapłacowe wpływają pozytywnie na atmosferę i poczucie przynależności do organizacji. Usatysfakcjonowany zespół pracuje lepiej i wydajniej, co przekłada się na wyniki firmy i mniejszą rotację pracowników.  Mimo iż najbardziej w pracy cenimy sobie adekwatne wynagrodzenie, świadczenia pozapłacowe nie pozostają bez znaczenia. Warto wspólnie z pracownikami przedyskutować dostępne opcje i wybrać te, które będą pokrywać się z ich oczekiwaniami. #### 5 błędów popełnianych podczas prowadzenia firmy. Jak ich unikać? Samodzielne zajmowanie się wszystkimi zadaniami, nierozwijanie kadry pracowniczej, zaniedbywanie relacji ze stałymi klientami, finansowe obawy przed rozwojem biznesu. Poznaj 5 częstych błędów popełnianych przez przedsiębiorców oraz dowiedz się, jak ich unikać. „Ja się tym zajmę” Szefowie firm i działów często pracują w przekonaniu, że tylko oni są w stanie sprostać danemu wyzwaniu. W efekcie wymyślają pomysły, a samo wykonanie delegują podwładnym. To popularny błąd. Warto zaufać swoim pracownikom i sukcesywnie delegować im zajęcia, a samemu skupić się na zarządzaniu biznesem. To właśnie dzięki ludziom i ich pomysłom przedsiębiorstwo ma szansę rozwinąć się na nowych płaszczyznach. Przy tym wszystkim wzrastają morale pracowników, którzy czują się docenieni i mocniej związani z firmą. Takie rozwiązanie niesie ze sobą jeszcze jedną ważną korzyść – „delegujący” zyskuje czas na inne zadania. „Poradzimy sobie sami” Dobrzy specjaliści są w cenie, a „rynek pracownika” sprawia, że coraz trudniej ich znaleźć. To prowadzi do kolejnego typowego błędu – ograniczenia zatrudnienia. Nawet jeżeli wydaje nam się, że sytuacja jest opanowana, temat komplikuje się, gdy nadchodzi sezon urlopowy lub na naszym biurku ląduje kolejne wypowiedzenie. Dlatego warto wyjść poza błędne koło i rozwijać swoją kadrę. Jeżeli ograniczają nas wydatki, zastanówmy się, jakie stanowisko jest kluczowe dla rozwoju naszej firmy i obsadźmy je osobą, która w profesjonalny sposób wywiąże się ze swoich zadań. „Przyjdą nowi klienci” Firma odnosi sukcesy, a klientów cały czas przybywa – brzmi jak scenariusz idealny? Tak, pod warunkiem, że nie zapominamy o dotychczasowych kontrahentach. Wato dbać o wzajemne relacje, ponieważ pozyskiwanie nowych kontaktów często jest kilkukrotnie droższe niż utrzymanie dotychczasowych. Temat w łatwy sposób pomaga opanować system CRM, który zbiera dane o klientach. Pokazuje pełny obraz współpracy i pozwala spełniać ich spersonalizowane potrzeby. „Nie potrzebujemy tego” Reklama? Marketing? PR? Nie potrzebujemy tego – takie przekonanie to popularny błąd popełniany przez przedsiębiorców. Często myślą, że produkt wybroni się sam, ponieważ jest unikatowy albo najlepszy. A jeśli już inwestują w promocję to nieskutecznie – na przykład w ulotki lub reklamy, które nie docierają do grupy docelowej. Dlatego jeżeli o rozwoju biznesu myślimy poważnie, warto zatrudnić specjalistę, który nam w tym pomoże. Produkt jest unikatowy w swojej klasie? Niech świat się o tym dowie! Jest jednym z wielu? Niech mówi się o nim jak najwięcej i jak najczęściej. Klienci zdecydowanie chętniej korzystają z tych marek, które cieszą się dobrą reputacją. „Kiedyś” Na początku często dbamy tylko o dopinanie podstawowego budżetu – rachunków i wypłat. Plany dotyczące rozwoju biznesu odkładane są na „kiedyś”. Często okazuje się, że wspomniane „kiedyś” przesuwa się w czasie, a firma stoi w miejscu. Tymczasem warto działać sprytnie. Doskonałą metodą realizowania swoich planów jest leasing. Leasingodawca pozwala korzystać z danego przedmiotu (np. samochodu, sprzętu czy oprogramowania) przez ustalony w umowie czas w zamian za ustalone opłaty, które można wrzucić w koszty działalności. Czynsze są równomierne (równe), degresywne (malejące) lub swobodne (można samodzielnie zmieniać wysokość rat). #### 5 filmów o biznesie, które powinien zobaczyć każdy przedsiębiorca O prowadzeniu firmy możemy dowiedzieć się czegoś nie tylko ze specjalistycznych książek, webinarów i szkoleń, ale również z kultury popularnej. Dobrym przykładem są filmy o biznesie, które opowiadają historie sukcesu przedsiębiorstw. Pokazują, jak ważny jest pomysł i kreatywność, a także odpowiednie relacje z pracownikami i bezpośrednim otoczeniem zawodowym.   Wall Street Czy łatwo spełnić marzenia o wielkiej fortunie? Czy warto poświęcić wszystko dla kariery i dokonywać wyborów, które często nie są zgodne z naszym sumieniem? Film Wall Street pokazuje, jak trudne jest podejmowanie decyzji, od których zależy nasz sukces osobisty, ale również los innych osób. Kultowa produkcja z 1987 roku w reżyserii Olivera Stone’a.   Tryumf Nerdów Film przenosi nas do świata gigantów technologicznych. Odkrywa kulisy powstawania komputerów osobistych. Nie każdy wie, że zaawansowane technologie nie były rozwijane wyłącznie w nowoczesnych biurowcach. Pracowano nad nimi także w niepozornych garażach, które stanowiły przestrzeń pracy pasjonatów elektroniki. W filmie znajdziemy fragmenty rozmów z takimi osobami, jak: Steve Jobs, Bill Gates, Steve Ballmer, Steve Wozniak czy Paul Allen.   Praktykant Historia 70-latka, który po śmierci żony postanowił zatrudnić się w firmie zajmującej się internetową sprzedażą ubrań. Bohater początkowo nie znał się nawet dobrze na obsłudze z komputera, jednak z czasem został doceniony przez właścicielkę marki. Udowodnił jej, że warto być otwartym na porady innych – nawet tych, którzy pozornie mają niewiele doświadczenia w naszej branży.   Lego: biznes z klocków Autorzy dokumentu zabiorą nas za kulisy imperium Lego, które istnieje już od ponad osiemdziesięciu lat. To film o sukcesie w biznesie, który wyraźnie widać w wynikach firmy – na całym świecie w ciągu każdej godziny sprzedaje się ponad 7 milionów sztuk klocków. Warto również zobaczyć film Inside: Lego, który przybliża historię marki i postać prezesa, dzięki któremu na początku tego wieku, mimo kryzysu, firma znów cieszyła się ogromnymi wzrostami.   Jiro śni o sushi Kolejny dokument, tym razem o historii mistrza sushi. Pokazuje, że do osiągnięcia sukcesu nie zawsze potrzebne są ogromne nakłady finansowe, a przede wszystkim pomysł, pasja i doświadczenie. Jiro prowadzi tokijski lokal Sukiyabashi, który otrzymał trzy gwiazdki Michelin i uznawany jest za jedną z najlepszych restauracji sushi na świecie. #### 5 najważniejszych zmian dla przedsiębiorców od 2020 roku Początek nowego roku to nie tylko snucie planów i realizacja postanowień. To także kolejne zmiany w prawie, które dotkną osoby prowadzące własne firmy. Zdecydowana większość przedsiębiorców uważa, że w 2019 roku rząd nie poprawił warunków prowadzenia działalności gospodarczej. Sprawdźmy, co przyniosą najnowsze regulacje.   Podniesienie minimalnych składek ZUS Rząd przyjął już założenia co do przeciętnego wynagrodzenia w tym roku. Oszacowano je aż na 5227 złotych (wcześniej przeciętne wynagrodzenie wynosiło 4765 złotych). Wiemy już, że przełoży się to na minimalne składki ZUS, które zgodnie z nowymi regulacjami kształtują się następująco: składka emerytalna – 612,19 złotych, składka rentowa – 250,90 złotych, składka chorobowa – 76,84 złotych, składka wypadkowa – 52,37 złotych, składka na Fundusz Pracy – 76,84 złotych. Łącznie więc pełna składka ZUS, bez uwzględnienia składki zdrowotnej, wyniesie 1069,14 zł. W porównaniu z zeszłorocznymi składkami stanowi to wzrost o 9,7%, co zapewne odczuje wielu przedsiębiorców. Podobna sytuacja miała miejsce rok temu, kiedy to wzrost składek przedsiębiorców na ZUS  też był rekordowy w historii i wyniósł nieco ponad 88 złotych.   Mały ZUS Plus Od 1 lutego 2020 roku wejdą w życie nowe zasady tak zwanego Małego ZUS-u. Rozwiązanie zostanie wprowadzone z myślą o małych przedsiębiorstwach, których przychód za 2019 rok zamknie się w kwocie 120 tysięcy złotych. Firmy, których miesięczny dochód nie przekracza 6 tysięcy złotych, z kolei przychód 10 tysięcy złotych, zapłacą niższe składki ZUS, średnio o 500 zł miesięcznie. Ma to na celu zniwelowanie zjawiska tak zwanego „wypychania” pracowników z etatu na samozatrudnienie. Czasu na zgłoszenie wniosku będzie niewiele. Przedsiębiorcy będą mogli wyrazić chęć korzystania z tej ulgi tylko do końca lutego.   IP Box W tym roku przedsiębiorcy będą mogli po raz pierwszy skorzystać z ulgi podatkowej IP Box (intellectual property). Daje im ona prawo do rozliczenia dochodów uzyskanych w 2019 roku z tytułu komercjalizacji wytworzonych bądź rozwiniętych praw własności intelektualnej. Katalog kwalifikowanych praw własności intelektualnej reguluje ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych i obejmuje: patent, prawo ochronne na wzór użytkowy, autorskie prawo do programu komputerowego, prawo z rejestracji wzoru przemysłowego, prawo z rejestracji topografii układu scalonego, dodatkowe prawo ochronne dla patentu na produkt leczniczy lub produkt ochrony roślin, prawo z rejestracji produktu leczniczego i produktu leczniczego weterynaryjnego dopuszczonych do obrotu, wyłączne prawo, o którym mowa w ustawie z dnia 26 czerwca 2003 r. o ochronie prawnej odmian roślin (Dz.U. z 2018 r. poz. 432). Preferencyjna stawka podatkowa wynosi 5% (w PIT i CIT). Będą mogli z niej skorzystać przedsiębiorcy w stosunku do praw: których są właścicielami, współwłaścicielami lub nabywcami praw na drodze zakupu, zakładając, że w przyszłości poniosą koszt związany z ich rozwojem.   Nowe zasady wystawiania faktur VAT do paragonów Od 1 stycznia fakturę do sprzedaży zarejestrowanej w kasie fiskalnej i potwierdzonej paragonem można wystawić tylko wtedy, gdy paragon zawiera NIP. NIP należy podać jeszcze przed zakończeniem sprzedaży na kasie fiskalnej, a następnie wystąpić do sprzedawcy o wystawienie właściwej faktury, tylko w przypadku paragonów powyżej 450 złotych brutto. Gdy rachunek nie przekracza tej kwoty, wystarczy podać swój NIP przed zakończeniem sprzedaży na kasie fiskalnej. Wystawiony paragon stanowi jednocześnie fakturę w formie uproszczonej. Więcej o nowych zasadach wystawiania faktur VAT do paragonów przeczytasz w poprzednim artykule na efl.pl.   Wejście w życie ustawy antyzatorowej Nowe przepisy mają na celu zmniejszenie skali zjawiska zatorów płatniczych w transakcjach finansowych pomiędzy przedsiębiorcami. W zależności od wielkości podmiotów obowiązują różne okresy płatności: maksymalny termin zapłaty w transakcjach dokonywanych pomiędzy małą firmą a dużo większych przedsiębiorstwem to 60 dni, w przypadku, gdy jedną ze stron będzie podmiot publiczny, rozliczenie będzie musiało nastąpić w ciągu 30 dni (za wyjątkiem szpitali, dla których utrzymuje się termin 60 dni), w przypadku równorzędnych stron zobowiązania mogą zostać uregulowane w terminie dłuższym 60 dni, pod warunkiem udokumentowania konieczności takiego rozwiązania. Dodatkowym rozwiązaniem, które ma zdyscyplinować dłużników, są kary, które od 1 stycznia bieżącego roku może już nakładać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Postępowania kontrolne będą prowadzone względem podmiotów, które generują największe zatory. W tym roku u tych, u których w ciągu trzech kolejnych miesięcy suma przeterminowanych należności przekroczy 5 milionów złotych, natomiast od 1 stycznia 2022 roku – 2 miliony złotych. #### 5 technologii, w które warto zainwestować na drodze do sukcesu Większa wydajność, lepsza komunikacja między pracownikami, zwiększenie konkurencyjności, odczuwalne oszczędności. To tylko kilka zalet nowoczesnych technologii. Dowiedz się, w które warto zainwestować.   Cloud computing Chmura obliczeniowa to technologia IT służąca do przechowywania i przetwarzania danych w wirtualnej przestrzeni. Ułatwia prowadzenie firmy – przede wszystkim nie wiąże się z ograniczeniami sprzętowymi, zapewnia wydajniejsze przekazywanie danych (w dowolnym momencie, z każdego miejsca na świecie – tam, gdzie jest internet), a do tego ułatwia komunikację w zespole. Chmurę można powiększać razem z rozwojem firmy. Dzięki temu znika konieczność inwestowania w większe serwery (przy tym rachunki za prąd są mniejsze) czy informatyków. Do tego cloud computing może usprawniać komunikację między firmami, czyniąc ją szybszą i bardziej efektywną. Technologie mobilne Badania pokazują, że już wkrótce najczęściej podłączonym sprzętem do internetu będzie smartfon. To sprawia, że urządzenia przenośne stają się niezastąpione w funkcjonowaniu nowoczesnych przedsiębiorstw. Firmy, które wdrażają u siebie wewnętrzne technologie mobilne efektywniej wykorzystują swój potencjał informacyjny i biznesowy. Takie rozwiązania pomagają zwiększyć efektywność pracy, wyeliminować „papierologię”, a w efekcie skrócić obieg dokumentów. Dodatkową zaletą jest lepsza komunikacja pomiędzy poszczególnymi członkami zespołu. Big data To wyrażenie, które staje się coraz bardziej popularne na całym świecie. Wykorzystują je w swojej pracy głównie analitycy, ale budzi zainteresowanie także wśród firm (głównie z branży telekomunikacyjnej, bankowej, finansowej, marketingowej). Powód jest prosty – big data stanowi źródło szeregu przydatnych danych i informacji. Polega na legalnym gromadzeniu informacji, a następnie ich analizowaniu i używaniu do własnych celów. W rezultacie tworzony jest profil klienta, który wykorzystuje się do rozwoju firmy (na przykład przez zwiększenie sprzedaży). Według prognoz, zapotrzebowanie na takie rozwiązania w Polsce może wzrosnąć w przyszłym roku nawet o 30%. Voicebot Wykorzystywanie chatbotów na stronach internetowych lub w komunikatorach na Facebooku stało się już standardem. Żeby zwiększyć swoją konkurencyjność na rynku i pokazać się jako nowoczesna marka, firmy zaczynają jeszcze bardziej korzystać ze sztucznej inteligencji – na przykład sięgają po tak zwane voiceboty. Tym bardziej, że dla klientów nie jest to obce rozwiązanie – są już oswojeni z wirtualnymi asystentami (Siri czy Google Now). Wprowadzenie takiej technologii optymalizuje między innymi koszty call-center i jeszcze bardziej usprawnia pracę w działach obsługi klienta. To rozwiązanie proponują już pierwsze przedsiębiorstwa finansowe. W praktyce klienci mogą między innymi sprawdzić stan swojego konta, historię rachunku czy zlecić wykonanie przelewu. Nowoczesny sprzęt Sprzęt, maszyny, pojazdy to podstawa działalności wielu firm. Jeżeli myślimy poważnie o rozwoju biznesu, to warto zainwestować w narzędzia, które nie tylko usprawniają pracę, ale przy tym sprawiają, że będzie bardziej komfortowa, a czasami nawet bezpieczniejsza dla pracowników (to dotyczy na przykład branży budowlanej). Dzięki zastosowaniu innowacyjnych technologii, dostępne sprzęty są coraz bardziej zaawansowane i mogą udoskonalić czynnik ludzki. Na przykład pomagają usprawnić przebieg wielu zadań poprzez lepszą wydajność. Szybsza realizacja przekłada się na możliwość obsłużenia większej liczby klientów. Warto przy tym pamiętać, że wszystko, czego potrzebują przedsiębiorcy, można wziąć w leasing. #### 5 zasad profesjonalnego spotkania online W wielu firmach home office traktowane było kiedyś jako benefit. Obecnie, gdy coraz więcej osób deklaruje chęć pracy zdalnej, rozwija się trend związany z cyfrowym nomadyzmem. Czasem ten tryb pracy wymuszają na nas czynniki zewnętrzne. Gdy praca z domu staje się dla nas codziennością, konieczne jest pozostanie w kontakcie z naszymi współpracownikami i partnerami biznesowymi. Z pomocą przychodzą spotkania online. Jednak aby były one równie efektywne jak te na żywo, przygotowaliśmy 5 najważniejszych zasad przeprowadzania wideokonferencji.  Zadbaj o dobre połączenie z internetem Przyznasz, że nie ma nic bardziej irytującego niż przerywanie rozmowy, zatrzymanie lub opóźnienie obrazu, niewyraźny dźwięk. W przypadku występowania problemów z połączeniem sam musisz powtarzać swoje kwestie, co może być stresujące, czasem nawet kłopotliwe, gdy musisz prosić o to innych. Jeśli rozmowę przeprowadzasz z domu, urządzenie zapewne możesz podłączyć do sieci, która gwarantuje wysokiej jakości transfer danych. Gdy jesteś w kawiarni lub w innej przestrzeni publicznej upewnij się, czy jakość połączenia będzie odpowiednia. Przed spotkaniem online możesz również przeprowadzić szybki test prędkości łącza internetowego, na przykład przy pomocy bezpłatnego narzędzia online – Speed Test. Gdy w danej chwili nie masz dobrego połączenia z internetem, oszczędź wszystkim czasu i zwyczajnie przełóż wideokonferencję na inny termin. Wybierz odpowiedni program do spotkań online Do przeprowadzenia niektórych rozmów wystarczy nawet czat Messengera czy WhatsApp – tutaj czyha jednak pułapka. Aplikacje te kojarzą się z prywatnym zastosowaniem, a więc jeśli udostępnimy je do celów biznesowych, sami możemy prosić się o kontakt po godzinach. W końcu gwarantujemy dostępność 24/7. Jeśli jednak czeka Cę przeprowadzenie spotkania w szerszym gronie lub z osobami, z którymi nie pozostajesz w bardziej osobistej relacji, sięgnij po zaawansowane i profesjonalne rozwiązania. Warto zainteresować się takimi narzędziami, jak: Microsoft Teams, Zoom, Google Meet. Te aplikacje do spotkań online gwarantują świetną jakość połączeń, umożliwiają jednoczesny podgląd obrazu z kamer nawet kilkunastu rozmówców, udostępnianie pulpitu komputera czy przypinanie dokumentów i ich wspólne edytowanie w czasie rzeczywistym. Włącz kamerę Komunikacja niewerbalna stanowi znaczną część przekazu i wpływa na odbiór komunikatu. Gestykulacja, przyjazny uśmiech czy grymas na twarzy mogą zdradzić więcej niż setki wypowiedzianych słów. Oswojenie się z kamerą początkowo może być trudne, jednak pamiętaj, że w zwykłym pokoju konferencyjnym również musisz się zaprezentować. Nie rezygnuj z włączenia kamery na czas spotkania, a znacznie poprawisz jego efektywność. Sam też możesz podejrzeć podgląd z kamer pozostałych uczestników wideokonferencji i zobaczyć, jak reagują na wypowiadane przez Ciebie słowa (czy przytakują z zainteresowaniem, a może są znudzeni?). Dlatego pamiętaj, by przed rozpoczęciem połączenia sprawdzić, czy masz odsłoniętą kamerę, a urządzenie i program antywirusowy nie blokują dostępu do niej. Ustaw odpowiedni kadr Przestrzeń, w której na co dzień funkcjonujemy, umożliwia nam kreowanie samych siebie. Wyposażenie czy wystrój wnętrza zdradzają nasz status materialny, wiele mówią o zainteresowaniach oraz charakterze. Podczas spotkań online dominują jednak proste spokojne kadry. Najlepiej usiąść tyłem do ściany czy regału, tak aby nasze otoczenie nie rozpraszało innych uczestników spotkania, a w tle przypadkiem nie pojawili się inni domownicy. Wiele aplikacji umożliwia również ustawienie tła podczas wideokonferencji – dzięki temu możesz nie przejmować się widokiem za sobą.  Dbając o przygotowanie do rozmowy, pamiętaj również, że poza warstwą wizualną musisz zadbać o komfort rozmowy. Aby wszyscy dobrze słyszeli, co mówisz, wyłącz radio i inne źródła dźwięków, wycisz telefon, aby nikt nie przeszkodził wam w spotkaniu. Rozpraszać może również sprzęt AGD, chociażby włączona pralka lub zmywarka. Przygotuj agendę spotkania online Gdy przeprowadzasz wideokonferencję, w której udział ma wziąć przynajmniej kilka osób, zacznij od sprawdzenia listy obecności. Gdy już potwierdzisz, że wszystkim udało się połączyć punktualnie i bez problemu, przywitaj się, przedstaw w kilku słowach cel i agendę spotkania. Jeśli spotkanie ma bardziej formalny charakter, możesz również określić styl rozmowy. W takiej sytuacji dobrą praktyką jest przedstawienie się każdego z rozmówców, krótka wypowiedź, a następnie pozostawienie czasu na komentarze i pytania pozostałych uczestników. Wskaż również osobę, która sporządzi notatki i raport z rozmowy, jeśli ta nie jest oficjalnie nagrywana. #### 7 pomysłów na biznes dla młodych przedsiębiorców Młode osoby zazwyczaj są kreatywne, entuzjastyczne i mają głowę pełną odważnych pomysłów. Cechy te można wykorzystać do tego, aby założyć własny biznes. Rozpoczęcie działalności może zapewnić poczucie niezależności oraz satysfakcjonujące źródło dochodu. W artykule przedstawiamy ciekawe pomysły na biznes dla młodych. Udzielamy również cennych wskazówek dla początkujących przedsiębiorców i podpowiadamy, w jaki sposób mogą sfinansować niezbędne inwestycje. O czym pamiętać, zanim zrealizujesz pomysł na pierwszy biznes? Założenie własnej działalności gospodarczej wymaga nie tylko zapału i odwagi, lecz także konkretnego planu opartego na chłodnej analizie. Osoba zainteresowana otwarciem biznesu powinna przede wszystkim znać branżę, w ramach której chce działać. Nie jest rozsądne wejście na rynek, o którym nie ma się większego pojęcia. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem będzie założenie firmy, której profil jest zgodny z wykształceniem, kwalifikacjami czy zainteresowaniami młodego przedsiębiorcy. Warto przed jej otwarciem zdobywać kontakty w branży oraz postarać się o referencje, które ułatwią zdobycie pierwszych klientów. Dobry biznesplan to podstawa Przed zarejestrowaniem działalności warto również przygotować biznesplan. Niezbędnym elementem takiego dokumentu jest analiza rynku, w tym barier wejścia, mocnych i słabych stron, konkurencji, popytu i podaży czy czynników ryzyka. W ramach biznesplanu powinno się również stworzyć plan marketingowy oraz finansowy. Warto, aby przyszły przedsiębiorca zastanowił się, czym wyróżniać się będą jego produkty bądź usługi i w jaki sposób dotrze do klientów. Istotna jest także analiza obowiązujących na rynku cen. Nie będzie dobrym pomysłem ani przesadne zaniżanie, ani zawyżanie stawek. Wysokie przychody może zapewnić znalezienie niszy rynkowej. Kwestie finansowe i księgowe Z prowadzeniem biznesu wiąże się obowiązek księgowania transakcji, a także opłacania podatków oraz składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Na początek najbezpieczniej będzie skorzystać z usług biura rachunkowego. Samodzielne księgowanie przez osobę bez odpowiedniej wiedzy jest czasochłonne i naraża na kosztowne w skutkach błędy. Pomysły na dochodowy biznes dla młodych ludzi Poniżej przedstawiamy konkretne pomysły na biznes dla młodych osób. Spróbować swoich sił można w zupełnie różnych branżach. Wybór zależy przede wszystkim od zainteresowań i kwalifikacji. 1. Sklep internetowy Interesujący pomysł na biznes dla młodych to założenie sklepu internetowego. Można w nim sprzedawać różnego typu produkty, m.in. rękodzieło, kosmetyki, pamiątki, urządzenia elektroniczne, artykuły papiernicze, żywność, kubki, odzież, meble czy zabawki. Sprzedaż będzie się odbywać za pośrednictwem oprogramowania online – można je zamówić lub wykupić dostęp do gotowej platformy. Trzeba się również liczyć z koniecznością zakupu domeny, hostingu czy certyfikatu SSL, a także kosztami reklamy internetowej i pozycjonowania. Własny sklep internetowy nie wymaga inwestycji w powierzchnię magazynową, gdyż w ramach usługi dropshippingu można zlecić magazynowanie oraz obsługę przesyłek hurtowni. 2. Zdalne usługi marketingu internetowego Wiele rodzajów biznesu można dziś wykonywać bez wychodzenia z domu. Młode osoby sprawnie poruszają się w świecie internetu i nowoczesnych technologii, dlatego pomysłem na pierwszy biznes mogą być zdalne usługi określane jako freelancing. Sposobów na zarabianie pieniędzy online jest wiele, m.in.: copywriting, np. prowadzenie bloga, tworzenie treści na media społecznościowe, prowadzenie social mediów, projektowanie aplikacji mobilnych, tworzenie stron internetowych, projektowanie graficzne. Do podstawowych wydatków inwestycyjnych można zaliczyć zakup komputera, monitora, drukarki, oprogramowania, biurka, fotela czy oświetlenia biura. 3. Aranżacja ogrodów Inny ciekawy pomysł na biznes dla młodych to aranżacja i pielęgnacja ogrodów. Jest to działalność wymagająca kreatywności i poczucia estetyki. Do jej prowadzenia niezbędny będzie zakup m.in. komputera, oprogramowania do projektowania, samochodu dostawczego, kosiarki, zagęszczarki, systemów nawadniających, oświetlenia ogrodów oraz podstawowych narzędzi ogrodniczych. Klientami takiej firmy mogą być zarówno osoby prywatne, deweloperzy oraz inne firmy, jak i instytucje publiczne. 4. Oprawa muzyczna wesel i innych imprez Dobrym pomysłem na pierwszy biznes może być praca jako profesjonalny didżej. Taka osoba zajmuje się oprawą muzyczną wesel, imprez integracyjnych, zabaw sylwestrowych i karnawałowych, urodzin itp. Od dobrego didżeja często wymaga się, aby pełnił jednocześnie funkcję wodzireja, który zabawia gości i utrzymuje z nimi aktywny kontakt. Musi być zatem duszą towarzystwa. Do podstawowych inwestycji w przypadku takiego biznesu należą m.in. komputer, odtwarzacze muzyki, słuchawki, mikser, statywy na kolumny, stanowisko didżeja, mikrofon, reflektory, maszyna do dymu, przedłużacze, projektor oraz rekwizyty – stroje, maski, kapelusze, peruki itp. 5. Renowacja mebli Innym pomysłem na własny biznes dla młodych przedsiębiorców są usługi renowacji starych mebli. Firma taka będzie je odnawiać w celu przywrócenia ich dawnego stanu. Drewniane meble są oczyszczane z uszkodzonych powłok oraz pokrywane nową warstwą ochronną. Nieraz wykonuje się również dodatkowe zdobienia, np. z użyciem techniki decoupage’u. Do prowadzenia firmy świadczącej usługi renowacji niezbędny jest m.in. zakup szlifierki, dłuta, papieru ściernego, pędzli, szpachlówki, farb, lakierów i rozpuszczalników. 6. Szkoła nauki jazdy Wśród młodych osób nie brakuje urodzonych kierowców, którzy uwielbiają prowadzić samochód. Jeżeli jednocześnie są oazą spokoju, mają sporo cierpliwości, świetny refleks i potrafią przekazywać wiedzę, to założenie szkoły jazdy może okazać się świetnym pomysłem na pierwszy biznes. Prowadzenie takiej firmy wymaga zwłaszcza zakupu samochodów wyposażonych w dodatkowy hamulec i sprzęgło, materiałów szkoleniowych, a także odpowiedniej polisy ubezpieczeniowej. Instruktorem nauki jazdy może zostać jedynie osoba posiadająca odpowiednie uprawnienia. 7. Lokal gastronomiczny wege Ostatnim naszym pomysłem na biznes dla młodych jest bistro lub restauracja serwująca dania wegetariańskie i wegańskie. Panuje obecnie spory popyt na takie potrawy nie tylko wśród osób na diecie bezmięsnej, lecz także lubiących eksperymenty kulinarne. Knajpkę wege najlepiej prowadzić w atrakcyjnej lokalizacji w dużym mieście. Otwarcie takiego biznesu wymaga zakupu lub wynajęcia lokalu i jego odpowiedniej aranżacji. Trzeba się również liczyć z zakupem m.in. kuchenki, lodówki, naczyń kuchennych, okapu czy innych urządzeń gastronomicznych. Nie sposób prowadzić restauracji samemu, dlatego trzeba będzie zatrudnić personel. Oprócz tego dojdą koszty mediów. Jak sfinansować pomysł na biznes dla młodych? Rozpoczęcie biznesu na własnych zasadach wymaga pewnych inwestycji. Na szczęście nie trzeba posiadać sporej ilości gotówki, ponieważ można skorzystać z zewnętrznych form finansowania. Dotacje Młoda osoba, która chce otworzyć własny biznes bez wkładu finansowego, może ubiegać się o bezzwrotną dotację z urzędu pracy, środków Unii Europejskiej czy PARP. Inną opcją pozyskania funduszy są rządowe i unijne pożyczki. Inwestorzy Właściciel startupu może także podjąć współpracę z zewnętrznymi inwestorami, np. aniołem biznesu czy spółką venture – w takim przypadku może liczyć nie tylko na pieniądze, lecz także wsparcie w prowadzeniu firmy. W zamian jednak musi oddać część swoich udziałów. Leasing, pożyczka lub wynajem Inwestycje można także sfinansować za pomocą leasingu dla startupów, który jest udzielany już od pierwszego dnia prowadzenia działalności. Nie wymaga wysokiego wkładu własnego ani długotrwałych i skomplikowanych formalności. Leasingowane środki trwałe można wykupić na korzystnych warunkach po zakończeniu umowy. W przypadku samochodów osobowych i dostawczych coraz większą popularnością cieszy się wynajem długoterminowy, który także pozwala uniknąć dużych nakładów finansowych związanych z zakupem na własność. Ciekawą alternatywą dla obu tych rozwiązań jest pożyczka dla nowych firm.  #### 7 pomysłów na biznes w małym mieście Biznes w małym mieście może być równie opłacalny jak w metropolii. Jeśli wybierzesz dobrą lokalizację i zainwestujesz w reklamę, możesz dotrzeć ze swoją ofertą do większości mieszkańców miejscowości. Ze względu na mniejszą konkurencję zyskasz szansę wypracowania monopolu. Poniesiesz także niższe koszty zatrudnienia pracowników. Sprawdź 7 pomysłów na biznes w małym mieście, który może przynieść Ci sporo satysfakcji oraz duże dochody. Dowiedz się, jakie inwestycje będą niezbędne i sprawdź, jak korzystnie sfinansować ich zakup. Serwis samochodowy W małych miejscowościach znacznie gorzej niż w dużych ośrodkach miejskich funkcjonuje komunikacja zbiorowa. Dlatego mieszkańcom trudno jest wyobrazić sobie codzienne życie bez samochodu. Intensywna eksploatacja pojazdu zwiększa ryzyko jego awarii. Wobec tego istnieje spore zapotrzebowanie na usługi serwisu samochodowego. Możesz w nim oferować nie tylko naprawę, lecz także czynności diagnostyczne, wulkanizacyjne, lakiernicze czy blacharskie. Aby zrealizować taki pomysł na biznes w małym mieście, zainwestuj w niezbędne maszyny i urządzenia, w tym komputery diagnostyczne, prostowniki akumulatorowe, podnośniki, suwnice, mierniki hałasu czy analizatory spalin. Salon fryzjerski Znasz się na strzyżeniu i modelowaniu włosów? Pomyśl o założeniu salonu fryzjerskiego. Możesz prowadzić go nawet bez kierunkowego wykształcenia. Potrzebny będzie Ci lokal, który spełnia wymagania sanepidu oraz prawa budowlanego. Chcesz wyróżnić się na konkurencyjnym rynku lokalnym? Postaw na specjalizację, np. usługi fryzjerskie dla dzieci czy salon mobilny – z dojazdem do domu klientów. Na początek musisz zainwestować zwłaszcza w następujące przedmioty: maszynki do strzyżenia, myjnię fryzjerską, prostownice, akcesoria: nożyczki, spinki, szczotki, grzebienie itp., środki czystości i kosmetyki do włosów, szafki i fotele, wózek fryzjerski. Zdalne usługi online Kolejny pomysł na własny biznes w małym mieście to świadczenie usług za pośrednictwem internetu. W ramach prowadzonej działalności możesz zajmować się m.in. programowaniem, tłumaczeniami, marketingiem, zakładaniem stron, księgowością, projektowaniem wnętrz, grafiką komputerową, montażem filmów czy prowadzeniem szkoleń. Rozważ także założenie sklepu internetowego. Zdalne usługi to opłacalny pomysł na biznes w domu. Unikasz w tym przypadku kosztów zakupu czy wynajmu lokalu, nie musisz dojeżdżać do biura i możesz pracować w dowolnych godzinach. Pewnym wyzwaniem jest zachowanie równowagi między pracą a życiem prywatnym (work-life-balance). Będzie o to łatwiej, jeśli wydzielisz w domu osobne pomieszczenie na prowadzenie działalności.  Jakich inwestycji potrzebujesz, aby prowadzić taką firmę w małym mieście? Przydadzą się zwłaszcza: komputer stacjonarny i laptop, telefon, oprogramowanie – m.in. system operacyjny, program antywirusowy, pakiet biurowy czy oprogramowanie specjalistyczne, meble biurowe – w tym ergonomiczny fotel i biurko, lampa do oświetlenia biura, drukarka i skaner, akcesoria do komputera – klawiatura, monitor zewnętrzny, mysz itp. Firma budowlana Spore przychody zwykle przynosi także założenie w niewielkim mieście firmy budowlanej. Możesz oferować swoim klientom nie tylko usługi ogólnobudowlane, lecz także remontowe czy w zakresie wykończenia wnętrz. Pomyśl również o specjalizacji, która zapewni Ci przewagę na konkurencyjnym rynku, np. o budownictwie przemysłowym. Samo założenie firmy budowlanej nie wymaga zezwoleń, certyfikatów ani koncesji, lecz polskie prawo wymaga uprawnień do wykonywania niektórych zadań technicznych, rzeczoznawstwa, nadzoru inwestorskiego czy kierowania pracami budowlanymi. Pamiętaj, że branża budowlana jest w dużym stopniu zagrożona zatorami płatniczymi, które narażają firmę na utratę płynności finansowej. Możesz ją na różne sposoby poprawić – pomoże w tym np. faktoring, obniżenie poziomu zapasów czy restrukturyzacja firmy. Ważne jest także zbudowanie finansowej poduszki bezpieczeństwa. Aby zrealizować taki pomysł na biznes w małym mieście, potrzebujesz zainwestować w nowoczesny sprzęt budowlany, np. ładowarkę, koparkę, żurawia, betoniarkę, młot pneumatyczny, podnośniki, szlifierki czy wyrzynarki. Do prac na wysokościach niezbędne będą także rusztowania budowlane. W działalności tej przyda się również samochód dostawczy z pojemnym bagażnikiem. Serwis komputerowy Komputer znajduje się dziś praktycznie w każdym domu, a w dobie popularności pracy zdalnej trzeba jeszcze bardziej niż wcześniej dbać o jego sprawność. Dlatego opłacalnym biznesem w małym mieście może być świadczenie usług naprawy komputerów, drukarek, skanerów i innego sprzętu IT. Aby założyć serwis komputerowy, nie musisz kupować ani wynajmować lokalu – możesz nawet prowadzić taki biznes w garażu. Oprócz sprzętu i oprogramowania IT będziesz potrzebować m.in. testera kabli, stacji lutowniczej czy zasilacza laboratoryjnego. Pielęgnacja ogrodów Wartym uwagi pomysłem na biznes w małym mieście jest dbanie o przydomowe ogrody mieszkańców. Możesz pomagać im m.in. w koszeniu trawy, podcinaniu drzew, przycinaniu tui i żywopłotów, dbaniu o nasadzenia oraz przy nawożeniu, odkwaszaniu, grabieniu liści, wertykulacji czy zwalczaniu szkodników. Rozważ także poszerzenie zakresu usług o projektowanie ogrodów – dzięki temu łatwiej poradzisz sobie z sezonowością branży. Aby profesjonalnie dbać o ogrody swoich klientów, potrzebujesz sprawnych maszyn i narzędzi ogrodniczych, w tym glebogryzarki, kosiarki, taczki czy motyki. Montaż fotowoltaiki W ostatnich latach można zauważyć dynamiczny wzrost popytu na montaż instalacji fotowoltaicznych – zwłaszcza w segmencie mikroinstalacji. Wynika to m.in. ze wzrastającej w społeczeństwie świadomości ekologicznej, rosnących cen energii elektrycznej, a także możliwości skorzystania z dofinansowania w ramach programu „Mój Prąd” oraz ulgi termomodernizacyjnej. Zalety fotowoltaiki dostrzegają też przedsiębiorcy, którzy mogą dzięki niej zmniejszyć koszty prowadzenia działalności oraz uzyskać korzyści wizerunkowe. Warto w małym mieście założyć firmę fotowoltaiczną, która zajmuje się sprzedażą oraz montażem paneli słonecznych. Możesz dodatkowo poszerzyć swoją ofertę o serwis instalacji. Montażyści powinni mieć wymagane uprawnienia elektryczne i certyfikat instalatora systemów fotowoltaicznych. Jak sfinansować pomysł na biznes w małym mieście? Aby założyć i prowadzić własny biznes, potrzebujesz zainwestować w niezbędne przedmioty. Nie musisz kupować ich za gotówkę – możesz skorzystać z różnych źródeł zewnętrznego finansowania. Dzięki temu nie będziesz zamrażać kapitału.  Kredyt pozwala od razu uzyskać prawo własności do przedmiotów. Jest jednak trudno dostępny dla nowych firm, ponieważ wymaga wysokiej zdolności kredytowej, a także wielu czasochłonnych i skomplikowanych formalności. Leasing jest znacznie łatwiej dostępny niż kredyt – mogą z niego skorzystać przedsiębiorcy, którzy prowadzą firmę od co najmniej 6 miesięcy. Właścicielem przedmiotu przez cały okres umowy jest leasingodawca. Po opłaceniu ostatniej raty leasingobiorca może wykupić daną rzecz na własność i nadal wykorzystywać ją w swoim biznesie. Leasing operacyjny pozwala mu także zwrócić przedmiot, a następnie wymienić go na nowy w ramach kolejnej umowy. Aby sfinansować pomysły na rozwój firmy, możesz również pozyskać zewnętrznych inwestorów, np. aniołów biznesu. Oferują oni nie tylko wsparcie finansowe, lecz także dzielą się doświadczeniem i praktyczną wiedzą. Swój pomysł na mały biznes warto przedstawić też na platformie crowdfundingowej – otrzymasz wtedy szansę pozyskania funduszy od wielu inwestorów w ramach finansowania społecznościowego. #### 8 bezpłatnych narzędzi marketingowych, które warto znać Czasami drobna zmiana w komunikacji marketingowej potrafi zrobić dużą różnicę. Tworzenie atrakcyjnych grafik i infografik, dostęp do bezpłatnej bazy zdjęć, łatwe wyszukiwanie wzmianek w mediach społecznościowych, lepsza widoczność strony przez wyszukiwarki – poznaj subiektywny przegląd 8 darmowych narzędzi, które warto znać! 1. Infografiki z Piktochart Piktochart to proste i intuicyjne w obsłudze narzędzie do szybkiego tworzenia materiałów, które łączą w sobie treść i grafikę. Finalnie mogą przybrać formę infografiki, raportu, banera czy prezentacji. Różnorodne szablony zostały posegregowane wg kategorii i słów kluczowych. Gotowy materiał można umieścić w sieci za pomocą kodu lub zapisać jako obraz czy PDF. Jeżeli narzędzie Piktochart okaże się przydatne w podstawowej formie, warto rozważyć dokupienie dodatkowych szablonów. 2. Grafiki z Canvą Canva to platforma online, która po darmowej rejestracji pozwala na tworzenie różnego rodzaju grafik: banerów internetowych, PDF-ów, magazynów, ulotek, prezentacji, wizytówek, a nawet logotypów. Do dyspozycji użytkownika jest wiele gotowych, bezpłatnych szablonów. Czy warto zainwestować w wersję płatną Canvy? To zależy od oczekiwań. Wówczas można korzystać z własnych fontów, pracować w zespole, organizować pliki w foldery i zapisywać projekty. 3. Darmowe zdjęcia Adobe Stock, iStock, Getty Images – to bazy zdjęć, których pracownikom marketingu przedstawiać nie trzeba. W łatwy sposób oferują miliony obrazów, fotografii, grafik, wektorów, nagrań wideo, itp. Co jeśli w naszym budżecie liczy się każda złotówka? Wówczas warto przejrzeć bezpłatne bazy zdjęć: Unsplash, Little Visuals, Gratisography, Everystockphoto. Fotografie są dobrej jakości, bez znaków wodnych i co ważne, do dowolnego użytku, również komercyjnego. 4. Edycja zdjęć z Picmonkey Specjalnością tego narzędzia online jest edycja zdjęć. Jednak Picmonkey to zdecydowanie więcej niż kadrowanie. Pozwala zmienić rozdzielczość zdjęć cyfrowych, a także poprawić jasność, kontrast i jakość barw. Do zmienionych zdjęć można także dodawać teksty, obiekty, ramki i nakładać filtry. 5. Zarządzanie mediami społecznościowymi z Buffer To bardzo proste narzędzie, które zdecydowanie ułatwia automatyczną publikację treści w mediach społecznościowych. Pomaga w planowaniu postów i tweetów do późniejszej publikacji. Oferuje również przydatne opcje analizy publikacji. W jednym miejscu zrzesza platformy: Facebook, LinkedIn, Twitter, Pinterest i Instagram. Bezpłatna wersja pozwala połączyć z aplikacją jeden fanpage z każdej platformy i zaplanować 10 postów dziennie. 6. Znajdź wzmianki z Social mention To darmowa wyszukiwarka mediów społecznościowych, która gromadzi treści generowane przez użytkowników z całej sieci. Dlatego jeśli w mediach społecznościowych pojawi się wzmianka o naszej firmie, dowiemy się o tym właśnie dzięki Social mention. Narzędzie jest bezpłatne i nie wymaga zakładania konta, aby rozpocząć monitorowanie tematu lub marki. Działa w kilkudziesięciu językach, w tym w polskim. 7. Znajdź słowa kluczowe z Ubersuggest Narzędzie podpowiada słowa kluczowe związane z obszarem naszego zainteresowania. Pokazuje średnią liczbę wyszukiwań danej frazy, a nawet to, ile będziemy musieli zapłacić, jeśli zdecydujemy się na reklamę Google. Podpowiada też, które inne, mniej popularne słowa warto powiązać ze stroną internetową. Wszystko po to, by strona była „lepiej widziana” przez wyszukiwarki. Co ważne, Ubersuggest rozpoznaje również frazy w języku polskim. 8. Zobacz, jak Cię widzą z Browseo Browseo to cenne narzędzie SEO, które pokazuje, jak naszą stronę internetową widzą roboty wyszukiwarek internetowych, głównie Google’a. Pozwala to rozwiązywać problemy z widocznością, wprowadzić ułatwienia dostępu, a także rozprawić się z prostymi błędami, o których nawet nie mieliśmy pojęcia. Dzięki temu serwis internetowy będzie lepiej widoczny dla wyszukiwarek, a w efekcie wzrośnie prawdopodobieństwo dotarcia do większej liczby klientów. #### Agroboty podbijają sektor rolniczy Nowe technologie mogą przełożyć się na zwiększenie produktywności roślin, poprawę dobrostanu zwierząt oraz lepsze zarządzanie ryzykiem. Wykorzystanie robotów w rolnictwie skutkuje zwiększeniem rentowności i konkurencyjności gospodarstw rolnych oraz świadczy o trosce o środowisko naturalne. Niestety w Polsce istnieje niewiele farm demonstracyjnych, które pozwoliłyby na zaprezentowanie możliwości rozwiązań z zakresu Internetu Rzeczy (IoT). Przekłada się to na niską świadomość w zakresie zastosowań IoT w rolnictwie – a tych jest wiele. Co potrafią agroboty? Sztuczna inteligencja, czujniki polowe i analiza danych w czasie rzeczywistym już na stałe zagościły w przemyśle rolniczym, jednak największym trendem na całym świecie jest wprowadzanie robotów rolniczych. Dla przykładu, robot TerraSentia stworzony przez EarthSense może autonomicznie poruszać się po polach i dokonywać pomiarów przy pomocy wbudowanych czujników, zbierać dane o roślinach i poinformować, które z nich są najsilniejsze, a które wymagają szczególnej uwagi. Może również wykryć pasożyty i choroby, które atakują rośliny. Na rynku pojawiają się również roboty dwuramienne, które mogą wyręczyć pracowników w monotonnych zadaniach, takich jak zrywanie owoców, pakowanie i paletyzowanie produktów spożywczych. Coboty poprawiają również bezpieczeństwo, chociażby zastępując ludzi przy opryskiwaniu upraw środkami ochronnymi – są w stanie oszacować ilość substancji, która jest potrzebna do skutecznego spryskania pola. Z kolei naukowcy z Uniwersytetu Izraelskiego pracują obecnie nad specjalnymi dronami, które mogłyby zastąpić pszczoły w precyzyjnym zapylaniu roślin. Korzyści z wykorzystania robotów w rolnictwie Bez wątpienia rozwiązania z zakresu technologii rolniczych 4.0 przekładają się na mniejsze zużycie produktów i bardziej efektywne prowadzenie uprawy. Rozwiązują również problem niewystarczającej siły roboczej, zwłaszcza w sezonie. Dotychczas w Wielkiej Brytanii nawet 20 procent owoców marnowało się z powodu braku rąk do pracy. Agrobot SW 6010, wyspecjalizowany kombajn truskawkowy, który jest wyposażony aż w 30 ramion i kamery pozwalające wykryć stopień dojrzałości owoców, w ciągu sezonu zbiera nawet do 100 hektarów dojrzałych truskawek. Także jeden z najpopularniejszych robotów autonomicznych – Spot, który co kilka miesięcy zyskuje nowe funkcje, w maju został dostosowany do wypasania owiec. Jedynie ograniczenie stanowi jego czas pracy, który na tę chwilę wynosi około 90 minut na jednym cyklu ładowania.  Trzymamy kciuki za powodzenie kolejnych projektów! #### Auta kompaktowe. Czy samochody segmentu C w leasingu to dobry wybór? Samochody kompaktowe należą do najchętniej wybieranych aut osobowych przez przedsiębiorców. Potwierdzają to statystyki rejestracji Centralnej Ewidencji Pojazdów, zgodnie z którymi aż 5 modeli z tego segmentu znalazło się w pierwszej dziesiątce pojazdów najczęściej rejestrowanych na firmę w 2023 roku – są to: Toyota Corolla, Skoda Octavia, Kia Sportage, Hyundai Tucson i Kia Ceed. Sprawdź, co to znaczy auto kompaktowe, czym się cechuje i w jakich sytuacjach przedsiębiorca może je wykorzystywać. Poznaj również przykładowe modele samochodów segmentu C różnych marek. Samochód kompaktowy – co to znaczy? Auta kompaktowe to samochody segmentu C – zgodnie z europejską klasyfikacją, która dzieli pojazdy osobowe ze względu na ich wielkość. Są większe niż modele miejskie z segmentów A i B, a mniejsze w porównaniu do aut klasy średniej z segmentu D. Do aut kompaktowych zaliczają się samochody z różnym rodzajem nadwozia – najczęściej hatchbacki, kombi i sedany. Niektóre marki produkują również w ramach tego autosegmentu kabriolety, SUV-y, minivany i auta typu coupe. Czym cechuje się auto segmentu C? Samochody kompaktowe to średniej wielkości auta, które wyróżniają się zwartą bryłą. Ze względu na swoją budowę dobrze sprawdzają się zarówno do jazdy w mieście na krótkich dystansach, jak i poza miastem – w czasie długich podróży. Zapewniają na ogół wysoki komfort jazdy nawet pięciu osobom w pojeździe. Ich zaletą jest także duża zwrotność, dzięki czemu można nimi łatwo manewrować i parkować. Do pozostałych zalet aut z segmentu C zaliczają się: duży wybór modeli różnych marek – są dostępne w szerokim przedziale cenowym, umiarkowane koszty eksploatacji – w tym niskie spalanie, spory wybór jednostek napędowych, stosunkowo duża przestrzeń bagażowa – znacznie większa niż w typowych autach miejskich, powolna utrata wartości rezydualnej, przestronne wnętrze, dobre wyposażenie – w tym wiele nowoczesnych funkcji, które podnoszą bezpieczeństwo i komfort jazdy. Popularne modele samochodów kompaktowych Auta kompaktowe można znaleźć w ofercie praktycznie wszystkich znanych producentów. Poznaj kilka popularnych modeli samochodów z segmentu C. Toyota Corolla Toyota Corolla to w naszym kraju najczęściej rejestrowane auto na firmę w 2023 roku. Samochód ten jest dostępny na rynku od 1966 roku. Wyróżnia się dobrymi właściwościami jezdnymi – przyspiesza do 100 km/h w 9,3 s i osiąga prędkość maksymalną do 196 km/h. Producent deklaruje średnie zużycie paliwa na poziomie 4,4 l na 100 km. W pojeździe japońskiej marki znajduje się wiele nowoczesnych technologii, w tym system kontroli ciśnienia w oponach, monitoring poziomu zmęczenia kierowcy, automatyczny ogranicznik prędkości czy asystent zmiany pasa ruchu. Skoda Octavia Skoda Octavia to drugi z najczęściej rejestrowanych samochodów na firmę przez polskich przedsiębiorców w 2023 roku. Pojazd ten osiąga prędkość do 220 km/h, a do 100 km/h przyspiesza w 7,5 s. Według producenta spala średnio jedynie 4,2 l na 100 km. Znakiem rozpoznawczym tego modelu jest niskie sportowe zawieszenie. Kierowca może korzystać z wielu rozwiązań podnoszących bezpieczeństwo jazdy, w tym z przednich świateł przeciwmgłowych, asystenta podjazdu pod wzniesienia, awaryjnego hamowania czy asystenta pasa ruchu. Volkswagen Golf Niemiecki producent sprzedaje ten legendarny model samochodu kompaktowego od 1974 roku. Obecnie może osiągać prędkość maksymalną do 224 km/h i przyspieszać do 100 km/h nawet w 8,5 s. Auto wyróżnia się niskim poziomem spalania paliwa – od 4,3 l na 100 km. Kierowca może korzystać z pojemnego bagażnika – do 1237 l po złożeniu siedzeń. Volkswagen Golf jest wyposażony m.in. w kamerę cofania, automatyczną klimatyzację, podgrzewane lusterka boczne czy aktywny tempomat. Bezpieczeństwo jazdy podnoszą nowoczesne systemy, w tym system monitorowania zmęczenia kierowcy, wykrywania pieszych i rowerzystów oraz kontroli poziomu ciśnienia w oponach. Audi A3 Samochody segmentu C znajdują się również w ofercie marek zaliczanych do kategorii premium, czego przykładem jest Audi A3. Ten luksusowy pojazd sprzedawany jest od 1996 roku. Może osiągać prędkość do 250 km/h i przyspieszać do 100 km/h w 4,7 s. Wyróżnia się także sporą przestrzenią bagażową – do 1200 l po złożeniu tylnej kanapy. Kierowca ma do dyspozycji wiele systemów bezpieczeństwa, w tym asystenta ruchu poprzecznego, automatyczną kontrolę odległości od poprzedzającego pojazdu czy ostrzeganie przed zagrożeniem podczas opuszczania miejsca parkingowego. Kiedy warto wybrać auto segmentu C dla swojej firmy? Przedsiębiorca może wykorzystać samochód kompaktowy w wielu sytuacjach. Auto takie świetnie sprawdza się zwłaszcza do: częstej jazdy po mieście – dzięki dużej zwrotności można nim z łatwością przemieszczać się po zatłoczonych i krętych drogach, a także bez trudu parkować i wyjeżdżać z parkingów, długich podróży służbowych – auto segmentu C zapewnia wysoki komfort jazdy oraz pozwala zaoszczędzić na paliwie – za sprawą niskiego poziomu spalania, przewożenia towarów – dzięki stosunkowo dużej przestrzeni bagażowej. Auto kompaktowe spełnia potrzeby różnych pracowników – m.in. przedstawicieli handlowych, zaopatrzeniowców, menedżerów czy osób, które często wyjeżdżają w delegację lub dojeżdżają na spotkania z klientami. Leasing – korzystne źródło finansowania pojazdów kompaktowych Planujesz wyposażyć swoją firmę w samochód kompaktowy? Rozważ skorzystanie z leasingu takiego auta. Jest to korzystne źródło finansowania firmowej floty, dostępne dla przedsiębiorców z różnych branż – nawet nowych firm i bez wysokiej zdolności kredytowej. Firmy leasingowe finansują auta segmentu C wszystkich popularnych marek. Samochód możesz wziąć w leasing nawet bez opłaty wstępnej i przy zachowaniu uproszczonej procedury weryfikacyjnej. Leasing auta kompaktowego pozwoli Ci uniknąć zamrażania kapitału. Zawrzesz umowę na elastycznych warunkach – możesz dopasować okres finansowania, wysokość raty i harmonogram spłaty do swojej aktualnej sytuacji finansowej. Jeśli umowa dobiegnie końca i uregulujesz wszystkie zobowiązania, zyskasz możliwość wykupu samochodu na własność – po zapłaceniu ustalonej wcześniej kwoty wykupu. Dzięki temu można nadal korzystać ze sprawdzonego w firmie auta. Leasing pozwala również zrezygnować z wykupu – umożliwi Ci to wymianę pojazdu na nowy model z tego samego lub innego segmentu. #### Auta miejskie – samochody segmentu A i B, które warto wziąć na firmę Potrzebujesz samochodu służbowego, który świetnie sprawdzi się do jazdy po zatłoczonych ulicach miasta? Weź pod uwagę niewielkie pojazdy zaliczane do autosegmentu A lub B i wybierz idealne auto do miejskiej dżungli. Sprawdź, jakie cechy mają najlepsze samochody miejskie i zobacz najpopularniejsze modele takich aut. Dowiedz się, jakie są różnice między segmentem A i B, a także poznaj przykładowe zastosowania tego typu pojazdów w firmie. Auto miejskie – czyli jakie? Auta miejskie to samochody osobowe, które ze względu na swoją budowę i wyposażenie są przeznaczone głównie do jazdy w mieście. Mają niewielkie gabaryty, dzięki czemu są zwrotne i umożliwiają łatwe parkowanie w ciasnych miejscach. Ich charakterystyczną cechą jest także mały silnik, który zapewnia niski poziom spalania. Autosegment A Samochody z segmentu A to małe auta miejskie – zazwyczaj 3-drzwiowe lub 5-drzwiowe hatchbacki. Ich typowe wymiary wynoszą 1,6 m szerokości i 3,5 m długości. W porównaniu do autosegmentu B mają mniejszy bagażnik, który stanowi przedłużenie kabiny pasażerskiej. Ze względu na ograniczoną pojemność można w nim przewozić tylko nieduży bagaż, np. zakupy spożywcze. Pojazdy z segmentu A są wyposażone w niewielkie silniki, dlatego zwykle spalają mniej niż auta z autosegmentu B. Są przeznaczone głównie do jazdy w mieście na krótkich dystansach. Autosegment B Zaliczają się do niego nieco większe auta miejskie, nazywane również samochodami subkompaktowymi. Sprawdzają się świetnie do jazdy w mieście, lecz w porównaniu do modeli z autosegmentu A znacznie lepiej radzą sobie na dłuższych i szybszych trasach. To zasługa m.in. większej przestrzeni dla pasażerów, pojemniejszego bagażnika, mocniejszego silnika, a także nieco wyższej pozycji za kierownicą. Występują nie tylko w wersji nadwozia hatchback, lecz także sedan, kombi czy crossover. Częściej niż małe auta miejskie z segmentu A są wyposażone w nowoczesne technologie, które podnoszą komfort i bezpieczeństwo jazdy. Czy wyróżniają się najlepsze samochody miejskie? Jaki samochód miejski kupić, aby dobrze sprawdził się jako pojazd służbowy? Przede wszystkim warto sprawdzić, czy zapewnia on: możliwość łatwego manewrowania – dzięki niedużym gabarytom oraz systemom, które ułatwiają skręcanie, cofanie i parkowanie, w tym elektrycznemu wspomaganiu kierownicy, kamerze cofania czy czujnikom parkowania, niskie zużycie paliwa – ekonomiczne są zwłaszcza małe auta miejskie z instalacją hybrydową lub LPG, wysoki komfort – np. za sprawą klimatyzacji, systemu multimedialnego z nawigacją, automatycznej skrzyni biegów, podgrzewanych foteli czy elektrycznie sterowanych lusterek, bezpieczeństwo – najlepsze samochody segmentu A i B są wyposażone m.in. w systemy ABS i ESP, monitoring zmęczenia kierowcy czy wykrywanie pojazdów w martwym polu, dbanie o ekologię – kierowca może ograniczyć negatywny wpływ na środowisko, jeśli wybierze samochód z napędem elektrycznym, hybrydowym lub LPG, a także wyposażony w układ Start&Stop, który automatycznie wyłącza silnik pojazdu w czasie postoju. Jakie auto miejskie kupić na firmę? Poznaj warte uwagi modele samochodów Planujesz wyposażyć swoją firmę w mały i nowoczesny samochód miejski? Sprawdź popularne wśród przedsiębiorców modele, które słyną m.in. z niezawodności, dużej zwrotności, niskiego spalania i wyposażenia w wiele nowoczesnych technologii. Toyota Yaris Ten pojazd miejski zaliczany do segmentu B znalazł się na trzecim miejscu wśród najczęściej rejestrowanych aut przez polskich przedsiębiorców w całym 2023 roku. Toyota Yaris jest dostępna w wersji z silnikiem benzynowym i hybrydowym. Komfort oraz bezpieczeństwo jazdy w mieście podnoszą liczne innowacje japońskiego producenta, w tym układ wczesnego reagowania w razie wykrycia zderzenia, inteligentny tempomat, kamera cofania z liniami pomocniczymi czy system multimedialny z kolorowym wyświetlaczem dotykowym. Skoda Fabia Ten samochód miejski czeskiego producenta wyróżnia się niezawodnością, niskim spalaniem (średnio 5-5,5 l w cyklu mieszanym) oraz pojemnym bagażnikiem – z systemem siatek, półkami i haczykami. Skoda Fabia jest wyposażona m.in. w manualną klimatyzację, wspomaganie ruszania pod wzniesienia, doświetlanie zakrętów, monitoring martwego pola w lusterkach, czujnik parkowania czy system awaryjnego hamowania. Volkswagen Polo Do najlepszych samochodów miejskich zalicza się także Volkswagen Polo – z silnikiem o mocy od 80 do 110 KM i bagażnikiem o pojemności do 1125 l po złożeniu tylnych siedzeń. Pojazd ten w standardowej wersji jest wyposażony m.in. w asystenta zmiany pasa ruchu, kamerę cofania, moduł utrzymania toru jazdy czy wspomaganie wyjazdu tyłem z miejsca parkingowego. Istnieje możliwość wyboru konfiguracji z automatyczną skrzynią biegów. Pozostałe małe auta miejskie Wybór samochodów w segmencie A i B jest znacznie szerszy. Oprócz Volkswagena Polo, Toyoty Yaris i Skody Fabia do aut miejskich możemy zaliczyć też takie modele, jak np. Renault Clio, Opel Corsa, Peugeot 208, Seat Ibiza czy Ford Fiesta. Ze względu na duży komfort jazdy i niskie koszty eksploatacji z pewnością dobrze sprawdzą się w codziennym użytkowaniu w ruchu miejskim. Biznesowe zastosowania samochodów z segmentu A i B  Auta miejskie z segmentu A i B dobrze sprawdzają się jako pojazdy służbowe. Warto wyposażyć w nie swoją firmę, jeśli potrzebujesz samochodu głównie do jazdy w zakorkowanym mieście. Auto miejskie może być także niezłym wyborem do dalszych podróży – zwłaszcza, gdy wybierzesz model z segmentu B, wyposażony w większy bagażnik i mocniejszy silnik. Małe samochody miejskie są odpowiednie m.in. dla: pracowników terenowych – w tym techników i przedstawicieli handlowych, dostawców żywności i innych produktów o niedużym rozmiarze, wykonawców usług mobilnych – np. serwisowych, edukacyjnych, fotograficznych czy kosmetycznych, pracowników niższego i średniego szczebla – mały służbowy samochód może być dla nich atrakcyjnym benefitem pozapłacowym, który umożliwia m.in. sprawny codzienny dojazd do pracy w mieście, firm taksówkarskich, agentów nieruchomości, instruktorów nauki jazdy, lekarzy, którzy świadczą prywatne usługi z dojazdem do domu pacjenta. Jak sfinansować mały samochód miejski? Samochód miejski możesz nie tylko kupić za gotówkę, lecz także skorzystać z zewnętrznego finansowania – bez trudu weźmiesz takie auto w leasing do 1000 zł miesięcznie. Firmy leasingowe finansują nowe i używane pojazdy różnych marek – nawet bez opłaty wstępnej. Warunki umowy elastycznie dopasujesz do potrzeb oraz sytuacji finansowej swojej firmy – m.in. pod względem długości umowy czy wysokości raty. Po zakończeniu okresu finansowania podejmiesz decyzję, czy chcesz korzystnie wykupić małe auto miejskie na własność, czy wymienić je na nowy model. #### Auta, które mało palą – 10 ekonomicznych modeli samochodów Poziom spalania to jedno z kluczowych kryteriów, jakimi warto kierować się przy wyborze samochodu do firmy. Jeśli wybierzesz auto, które mało pali, znacząco ograniczysz koszty eksploatacji pojazdu. Zyskasz także inne korzyści – np. zwiększysz zasięg jazdy na jednym tankowaniu czy zmniejszysz emisję spalin. Poznaj ranking spalania paliwa przez różne samochody z silnikiem benzynowym oraz na olej napędowy. Sprawdź, czym cechują się najmniej palące auta i jakie korzyści może odnieść przedsiębiorca, który jeździ ekonomicznym pojazdem. Co wyróżnia samochody, które mało palą? Samochody z najmniejszym spalaniem zwykle mają określone cechy, które wpływają na niskie zużycie paliwa. Należą do nich m.in.: aerodynamiczna konstrukcja – opływowy kształt nadwozia, spojlery czy nisko zawieszony dach pomagają przezwyciężyć silny opór powietrza podczas szybkiej jazdy, niewielka waga pojazdu – producenci wykonują nadwozie z lekkich materiałów, np. aluminium czy tworzyw syntetycznych. Najmniej palą małe auta miejskie i samochody kompaktowe, system start-stop – automatycznie wyłącza silnik w czasie postoju, co pozwala zmniejszyć zużycie paliwa, silnik z turbodoładowaniem – podnosi efektywność spalania paliwa, nowoczesny system zarządzania silnikiem – automatycznie dobiera dawki paliwa oraz czas zapłonu na podstawie różnych parametrów silnika i otoczenia, opony o niskim oporze toczenia. Auta z małym spalaniem – jakie korzyści mogą zapewnić przedsiębiorcy? Auta z niskim zużyciem paliwa pozwalają zoptymalizować koszty w logistyce i transporcie. Zapewniają także większy zasięg na jednym tankowaniu, dzięki czemu kierowca oszczędza czas oraz unika przestojów. Spada więc ryzyko, że nie dostarczy towarów w wyznaczonym terminie czy spóźni się na spotkanie z kontrahentem.  Samochody z małym spalaniem redukują także emisję CO2 i innych szkodliwych związków do atmosfery. Użytkowanie takich aut może więc być jednym z elementów ekologistyki w transporcie. Jeśli wybierzesz ekonomiczny i niskoemisyjny pojazd, unikniesz też w najbliższych latach ograniczeń związanych ze Strefami Czystego Transportu w Polsce. Samochody, które mało palą – ranking spalania paliwa i oleju napędowego Serwis Wyborkierowcow.pl przygotował ranking samochodów z najniższym spalaniem – na podstawie wyników testów, w których brali udział dziennikarze motoryzacyjni. Wyniki odzwierciedlają zużycie paliwa w rzeczywistych warunkach ruchu drogowego – są więc bardziej wiarygodne niż dane, które podają producenci w swoich katalogach.  Poniżej opisujemy 10 wybranych samochodów o niskim spalaniu uwzględnionych we wspomnianym rankingu – z podziałem na segmenty. Każdy z zaprezentowanych niżej modeli możesz wziąć w auto leasing. Auta miejskie (klasa A i B) Toyota Aygo X Toyota Aygo X z silnikiem benzynowym 72 KM wyróżnia się średnim zużyciem paliwa na poziomie około 5,5 l na 100 km. Jest to miejski crossover segmentu A, wyposażony m.in. w sygnalizację niezapiętych pasów bezpieczeństwa, światła drogowe z czujnikiem zmierzchu, kurtyny powietrzne czy system multimedialny z ekranem dotykowym. Suzuki Swift Suzuki Swift należy do najmniej palących aut benzynowych – wersja z silnikiem o mocy 83 KM spala około 5,3 l na 100 km. Kierowca ma do swojej dyspozycji m.in. adaptacyjny tempomat z ogranicznikiem prędkości, światła przeciwmgielne tylne czy wspomaganie ruszania na wzniesieniu. Model ten zalicza się do segmentu aut miejskich (B). Skoda Fabia Do samochodów o najmniejszym spalaniu benzyny zalicza się również Skoda Fabia z silnikiem o mocy 95 KM i turbodoładowaniem. Ten pojazd należy do segmentu aut miejskich (B). Spala w realnych warunkach około 5,6 l na 100 km. Wewnątrz znajdują się m.in. podgrzewane fotele, tempomat, czujnik zmierzchu czy wspomaganie parkowania. Samochody kompaktowe Peugeot 308 Jeśli szukasz auta z najmniejszym spalaniem, rozważ wybór modelu Peugeot 308 z silnikiem turbodiesel o mocy 130 KM. Średnie zużycie paliwa to około 4,8 l na 100 km. Jest to samochód klasy kompaktowej – dostępny w wersji nadwozia hatchback i kombi. Kierowca może korzystać m.in. z czujników parkowania z tyłu, podgrzewanych foteli, wspomagania podjazdów, czujnika deszczu czy automatycznej dwustrefowej klimatyzacji. Skoda Octavia  Ten samochód klasy kompaktowej z silnikiem turbodiesel 150 KM spala około 4,9 l na 100 km. Skoda Octavia jest wyposażona w wiele nowoczesnych technologii, w tym asystenta pasa ruchu, automatyczną kontrolę odstępu od poprzedzających pojazdów z funkcją hamowania, monitorowanie zmęczenia kierowcy czy kontrolę ciśnienia w ogumieniu. Auta klasy średniej Kia Optima Szukasz auta klasy średniej z najmniejszym spalaniem? Do najbardziej oszczędnych modeli z tego segmentu należy KIA Optima z silnikiem turbodiesel 141 KM – zużywa około 5,8 l na 100 km. Na wyposażeniu pojazdu znajduje się m.in. asystent parkowania, wycieraczki z czujnikiem deszczu czy system doświetlania zakrętów. Volkswagen Passat Volkswagen Passat w wersji turbodiesel 50 KM pali około 5,8 l na 100 km. Jest to auto klasy średniej wyposażone m.in. w automatyczną klimatyzację, czujniki parkowania z przodu i z tyłu czy system wykrywania pieszych. Samochody klasy wyższej BMW seria 5 BMW serii 5 zajmuje czołowe pozycje w rankingach spalania wśród modeli klasy wyższej. Pojazd ten w wersji turbodiesel 190 KM spala około 6,2 l na 100 km. Jest wyposażony m.in. w radio cyfrowe, czujniki parkowania, automatyczną klimatyzację czy regulator prędkości z funkcją hamowania. Mercedes klasy E Mercedes klasy E to kolejne auto, które mało pali – mimo że należy do segmentu premium. Poziom spalania wynosi 6,9 l na 100 km w przypadku wersji z silnikiem turbodiesel 194 KM. Kierowca ma do dyspozycji m.in. asystenta odległości od poprzedzających pojazdów, system awaryjnego zatrzymania czy wspomaganie parkowania z funkcją pamięci. Audi A6 Avant Spośród aut klasy wyższej niedużo (około 7,2 l na 100 km) pali również Audi A6 Avant – w wersji z silnikiem turbodiesel 204 KM. W pojeździe znajduje się m.in. system rozpoznawania znaków drogowych, 2-strefowa automatyczna klimatyzacja, wskaźnik ciśnienia w oponach czy sygnalizacja niezapiętych pasów. #### Auto poleasingowe – czy warto się zdecydować i jak sfinansować? Chcesz kupić niedrogie auto używane, które jest sprawne technicznie i ma transparentną historię? Jedną z możliwych opcji jest samochód poleasingowy. Czy warto zdecydować się na jego zakup i gdzie szukać wymarzonego modelu? Jakie zalety i potencjalne ryzyka wiążą się z wyborem takiego pojazdu? Sprawdź. Samochody poleasingowe – czyli jakie? Auta poleasingowe to używane pojazdy, które były przedmiotem leasingu lub wynajmu długoterminowego. Gdy leasingobiorca nie zdecydował się na wykup po zakończeniu umowy, wróciły one do firm leasingowych lub specjalizujących się w zarządzaniu flotą (Car Fleet Management). Następnie znalazły się na rynku wtórnym – w ofercie leasingodawców, komisów lub dealerów samochodowych. Czy warto kupić auto poleasingowe? Skoro już wiesz, czym są samochody poleasingowe, pojawia się pytanie: czy warto się nimi zainteresować? Zdecydowanie tak! Przemawia za tym wiele zalet takich pojazdów. Mają znaną historię serwisową, często są bogato wyposażone i można je kupić w korzystnej cenie. Jakie są zalety samochodu poleasingowego? Przejdźmy teraz do omówienia najważniejszych zalet związanych z zakupem aut poleasingowych. Należą do nich zwłaszcza: korzystna cena, pewny przebieg, sprawdzona historia, dobry stan techniczny i wizualny, wyposażenie dostosowane do potrzeb, młody wiek, szeroki wybór modeli, wysokie bezpieczeństwo transakcji. Atrakcyjna cena Używany samochód poleasingowy często można kupić taniej nawet o kilkanaście procent w porównaniu do podobnych modeli sprzedawanych na rynku wtórnym – np. przez komisy czy osoby prywatne. Potwierdzony przebieg Sporą zaletą zakupu auta poleasingowego jest pewny przebieg. Nie musisz się obawiać manipulacji wskazaniami licznika, co niestety nadal zdarza się na rynku samochodów używanych. Pełna dokumentacja serwisowa Auta używane po leasingu to pojazdy z dobrze udokumentowaną historią napraw i przeglądów. Możesz więc podjąć świadomą decyzję zakupową i uniknąć ryzyka ukrytych wad. Dobry stan techniczny i wizualny Samochody poleasingowe były regularnie serwisowane w autoryzowanych stacjach ASO. Jednocześnie leasingobiorcy byli zobowiązani umową, aby dbać o nie, korzystać z nich zgodnie z przeznaczeniem i zgłaszać wszystkie usterki. Niektórzy leasingodawcy (w tym EFL) przed wystawieniem oferty sprzedaży poddają auta poleasingowe ocenie niezależnego rzeczoznawcy. Kupujący ma wgląd w taką opinię, więc nie kupuje kota w worku. Wyposażenie dostosowane do potrzeb Pojazdy poleasingowe często są wyposażone w wiele dodatków i nowoczesnych systemów, które podnoszą komfort i bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów. Dostępne są też auta z podstawowym wyposażeniem, ale za to w bardzo dobrych cenach – każdy znajdzie coś dla siebie. Bezpieczeństwo transakcji Zakup auta poleasingowego jest w pełni bezpieczny. Możesz mieć pewność, że wybierasz pojazd z legalnego źródła, a więc kupiony od sprawdzonego dostawcy. Potwierdzeniem transakcji będzie faktura z pełnym VAT (23%). Szeroki wybór modeli W związku z rosnącą popularnością leasingu, oferta aut pokontraktowych jest coraz bogatsza. Można wybierać spośród wielu modeli samochodów różnych marek. Mogą być to zarówno poleasingowe samochody osobowe z różnych segmentów (od małych aut miejskich po luksusowe), jak i samochody dostawcze oraz ciężarowe. Stosunkowo młody wiek Wiek pojazdów poleasingowych najczęściej wynosi od roku do kilku lat – czyli tyle, ile okres leasingu samochodów. Niektóre modele mogą być jeszcze objęte gwarancją producenta. Jakie są ryzyka związane z zakupem aut poleasingowych? Można spotkać się z opiniami, że auta poleasingowe są rzekomo mocno wyeksploatowane na skutek intensywnego użytkowania przez firmy. Popularny jest mit, że kierowca znacznie mniej dba o samochód służbowy niż o własny. Miałoby się to wiązać z ryzykiem sporych kosztów wymiany części i napraw, zwłaszcza zawieszenia i układu hamulcowego. Samochody poleasingowe nieraz są także negatywnie oceniane ze względu na wysokie przebiegi. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że negatywne opinie na temat samochodów poleasingowych często okazują się przesadzone i nie mają wiele wspólnego z prawdą. Pojazdy takie są zachowane w dobrym stanie, ponieważ leasingobiorcy mieli obowiązek regularnie je serwisować i zwrócić na koniec leasingu w niepogorszonym stanie – w przeciwnym razie leasingodawca obciążyłby ich kosztami naprawy. Duży przebieg również nie jest regułą, ponieważ dotyczy głównie poleasingowych samochodów dostawczych i aut służbowych dla przedstawicieli handlowych. Niektóre pojazdy pełniły głównie funkcję reprezentacyjną (zwłaszcza auta z segmentu premium), dlatego mają nieduży stan licznika. Kupujący przed zakupem może poznać dokładny przebieg i stan techniczny pojazdu, zapoznając się np. z ekspertyzą rzeczoznawcy. Gdzie kupić samochody poleasingowe? Nie wiesz, gdzie znaleźć auta poleasingowe? Najwygodniejszym rozwiązaniem jest ich zakup za pośrednictwem aukcji organizowanych przez niektórych leasingodawców. Możesz wtedy kupić samochód bez wychodzenia z domu lub biura. Zapewnisz sobie spory wybór aut po leasingu, jeśli skorzystasz z serwisów Aukcje EFL lub poleasingowe.carefleet.pl. Znajdziesz tam poleasingowe auta osobowe (miejskie, kompaktowe czy SUV-y), dostawcze i ciężarowe wielu marek. Możesz wyszukiwać oferty na podstawie różnych parametrów, w tym: zakresu cenowego, roku produkcji, rodzaju nadwozia, typu paliwa, przebiegu, mocy silnika rodzaju skrzyni biegów. Każdy dostępny w sprzedaży samochód poleasingowy szczegółowo opisujemy, m.in. pod względem stanu technicznego, parametrów i wyposażenia. Jak kupić auto poleasingowe? Dostępne metody finansowania Kupno auta poleasingowego za gotówkę to nie jedyna opcja. Znacznie korzystniejszym rozwiązaniem może być leasing lub pożyczka leasingowa. Unikniesz w ten sposób zamrażania kapitału. W przypadku leasingu będziesz korzystać z auta przez określony czas w zamian za miesięczne raty, a po zakończeniu umowy zyskasz możliwość wykupu auta na własność lub wymiany na nowy model. Z kolei dzięki pożyczce od razu staniesz się właścicielem pojazdu i będziesz mieć większą swobodę w dysponowaniu nim. Najczęściej zadawane pytania na temat samochodów poleasingowych Czy warto kupić samochód poleasingowy? Zdecydowanie tak. Otrzymasz używane auto w atrakcyjnej cenie – zachowane w dobrym stanie, ze sprawdzoną historią i z wiarygodnego źródła. Czy auta poleasingowe zawsze mają spore przebiegi? Duży przebieg samochodu poleasingowego to żadna reguła. Nieraz jest wręcz przeciwnie – zwłaszcza w przypadku aut luksusowych i używanych przez osoby prywatne w ramach leasingu konsumenckiego. Czy poleasingowe auto służbowe jest narażone na częste awarie? Nie musisz się obawiać zwiększonej awaryjności auta poleasingowego. Firma użytkująca taki samochód poddawała go regularnym przeglądom i czynnościom serwisowym w autoryzowanych stacjach. Jak sprawdzić historię samochodu poleasingowego? Aby poznać historię auta poleasingowego, możesz poprosić firmę leasingową o udostępnienie dokumentacji serwisowej, sprawdzić opinię rzeczoznawcy (jeśli taka została wydana) lub sprawdzić informacje na stronie https://historiapojazdu.gov.pl/. #### Auto w leasingu a szkoda komunikacyjna – co zrobić i jak dostać pojazd zastępczy? Szkoda komunikacyjna na drodze może przydarzyć się każdemu kierowcy – również temu, który jeździ autem w leasingu. W przypadku stłuczki, wypadku lub szkody parkingowej to leasingobiorca jest odpowiedzialny za likwidację szkody, mimo że pojazd stanowi formalną własność firmy leasingowej. Sprawdź, co zrobić w przypadku szkody częściowej samochodu w leasingu, aby móc jak najszybciej ponownie go użytkować. Dowiedz się, czym jest usługa Centrum Likwidacji Szkód i dlaczego warto z niej skorzystać. Co zrobić w przypadku stłuczki lub innej szkody komunikacyjnej? Szczegółowe informacje dotyczące tego, co robić w razie szkody komunikacyjnej, znajdziesz w części OWUL umowy zawartej z firmą leasingową. Warto więc zacząć od zapoznania się z treścią takiego dokumentu. Jako leasingobiorca jesteś zobowiązany do tego, aby naprawić uszkodzony pojazd i pokryć związane z tym koszty. Możesz jednak odzyskać pieniądze dzięki odszkodowaniu od ubezpieczyciela. W okresie likwidacji szkody, kiedy korzystasz z leasingu, nadal musisz terminowo opłacać raty. Leasing a stłuczka – gdzie zgłosić szkodę częściową? Kogo powinieneś poinformować o kolizji, której skutkiem jest częściowa szkoda pojazdu? Jakie są podstawowe procedury związane z procesem jej likwidacji? Wyjaśniamy. Poinformuj leasingodawcę o kolizji drogowej W pierwszej kolejności powiadom firmę leasingową o szkodzie – niezwłocznie po jej zaistnieniu. W EFL możesz to zrobić telefonicznie pod numerem infolinii: 801 404 444. Podczas rozmowy konsultant wskaże rekomendowany do naprawy serwis współpracujący z EFL w ramach usługi Centrum Likwidacji Szkód i po twojej akceptacji zleci naprawę pojazdu. Jednocześnie zyskasz wtedy wsparcie na każdym etapie – od zgłaszania szkody do jej rozliczenia (EFL zapłaci podatek VAT z faktury za naprawę pojazdu) i odbioru naprawionego pojazdu. Jeśli tego potrzebujesz, uzyskasz także pomoc w wynajmie samochodu zastępczego. Zgłoś szkodę w zakładzie ubezpieczeniowym Kiedy poinformujesz już finansującego o zdarzeniu drogowym, w następnej kolejności zgłoś szkodę w zakładzie ubezpieczeniowym, z którym zawarłeś umowę ubezpieczenia samochodu w leasingu. Jest to niezbędne, aby ubiegać się o odszkodowanie. Istnieją dwa różne sposoby likwidacji szkody – z OC sprawcy kolizji lub z Twojego AC, jeśli spowodowałeś stłuczkę.  Aby zgłosić kolizję w firmie ubezpieczeniowej, należy skompletować wymagane dokumenty. Zaliczają się do nich m.in. wypełniony druk zgłoszenia szkody oraz kserokopia dowodu rejestracyjnego samochodu i prawa jazdy kierującego. Potwierdzeniem przyjęcia zgłoszenia jest protokół z numerem szkody. Ubezpieczyciel ocenia następnie jej zakres i szacunkowy koszt naprawy. Wypełnij formularz zgłaszania szkody – gdy chcesz usunąć ją samodzielnie Jeśli leasingobiorca chce zlikwidować szkodę poza Centrum Likwidacji Szkód, powinien złożyć odpowiedni wniosek. Zwykle można wysłać go online – np. poprzez elektroniczny formularz na stronie internetowej leasingodawcy. Najczęściej znajdują się w nim następujące informacje: dane leasingodawcy (NIP i REGON), numer rejestracyjny pojazdu, dane do kontaktu: imię i nazwisko, e-mail i numer kontaktowy leasingobiorcy, data zaistnienia szkody, sposób likwidacji szkody (z polisy OC sprawcy lub AC), numer szkody w zakładzie ubezpieczeń, nazwa towarzystwa ubezpieczeniowego, przybliżony koszt naprawy, odbiorca odszkodowania – leasingobiorca lub warsztat. Auto w leasingu a kolizja drogowa – czy trzeba wzywać policję? Zgodnie z polskim prawem wezwanie policji na miejsce zdarzenia jest obowiązkowe, jeśli na skutek kolizji ktoś został ranny. W przeciwnym razie właściwy sposób postępowania zależy od zapisów umowy leasingowej. Większość leasingodawców wymaga, aby wezwać mundurowych w sytuacji, gdy leasingobiorca nie jest sprawcą szkody. Trzeba wtedy zapisać: numer sprawy/notatki policyjnej, jednostkę policji, imię i nazwisko sprawcy, numer rejestracyjny pojazdu sprawcy, nazwę ubezpieczyciela sprawcy i numer jego polisy. Gdy natomiast leasingobiorca jest sprawcą kolizji, w której nie ma poszkodowanych, wtedy zwykle wystarczy sporządzić oświadczenie sprawcy. Powinny się w nim znaleźć m.in.: opis, data i miejsce zdarzenia oraz pisemny podpis kierowcy, który zawinił. Wypłata odszkodowania – na czyje konto wpłyną pieniądze? Przedsiębiorca, który korzysta z leasingu, wskazuje w formularzu zgłaszania szkody, czy chce otrzymać odszkodowanie na własny rachunek bankowy, czy należący do warsztatu. Leasingodawca może odmówić wypłaty środków na konto leasingobiorcy – zwłaszcza w przypadku opóźnień w regulowaniu rat. Jak zastąpić uszkodzony pojazd w okresie likwidacji szkody? Nawet niewielkie uszkodzenie samochodu w leasingu spowodowane kolizją może sprawić, że przez pewien czas leasingobiorca nie będzie mógł korzystać z pojazdu w swojej działalności. Warto wtedy postarać się o auto zastępcze. Można otrzymać je nieodpłatnie z OC sprawcy zdarzenia (na czas naprawy) lub ubezpieczenia AC/Assistance. Trzeba jednak poświęcić czas na związane z tym formalności – należy złożyć m.in.:  pisemny wniosek o samochód zastępczy wraz z uzasadnieniem potrzeby jego wynajmu, kopię dowodu rejestracyjnego uszkodzonego auta, dokumenty rejestrowe własnej firmy, kopię prawa jazdy, notatkę policyjną lub oświadczenie sprawcy kolizji drogowej, numer polisy OC sprawcy wraz z danymi ubezpieczyciela. Czas oczekiwania na auto zastępcze może się wydłużyć w związku z koniecznością weryfikacji dokumentów. W przypadku likwidacji szkody z AC zwykle obowiązuje określony okres wynajmu pojazdu zastępczego – może okazać się, że trzeba zwrócić go jeszcze przed ukończeniem naprawy uszkodzonego samochodu. Centrum Likwidacji Szkód – dlaczego warto skorzystać z tej usługi? Centrum Likwidacji Szkód to darmowa usługa, dostępna w EFL w ramach umowy leasingowej, a także wsparcie w wynajmie samochodu zastępczego. Skorzystasz z niej pod warunkiem, że niezwłocznie powiadomisz leasingodawcę o stłuczce. Klienci EFL mogą dzwonić w tym celu pod numery telefonów: 713 777 777 lub 801 404 444 oraz wybrać rekomendowany przez EFL serwis do naprawy pojazdu po szkodzie. Dzięki usłudze CLS oszczędzasz swój czas i unikasz niepotrzebnego stresu. Nie musisz wtedy samodzielnie poszukiwać warsztatu i narażać się na ryzyko nietrafionego wyboru. Możesz wybrać jeden z rekomendowanych serwisów sieci naprawczej. Specjaliści CLS pomagają przejść przez wszystkie formalności związane z wypłatą odszkodowania i monitorują proces naprawy. Firma leasingowa może również rozliczyć fakturę naprawy i zapłacić VAT za leasingobiorcę. Wybrany do naprawy serwis CLS wesprze Cię w zgłoszeniu szkody do zakładu ubezpieczeń. W ramach usługi Centrum Likwidacji Szkód można wynająć pojazd zastępczy na cały okres naprawy, korzystając z produktu najmu krótkoterminowego w naszej spółce Truck Care. Nie trzeba wtedy szukać auta u zewnętrznych dostawców ani przechodzić przez procedury związanie z ubieganiem się o samochód zastępczy u ubezpieczyciela. Leasingobiorca otrzyma więc auto niezwłocznie po zgłoszeniu konieczności jego wynajęcia. W ramach usługi CLS w EFL można wynająć pojazd zastępczy na czas naprawy nie tylko w razie uszkodzenia samochodu osobowego – ta usługa jest bezpłatna w ramach umowy – lecz także auta dostawczego lub ciężarowego w ramach najmu krótkoterminowego. #### Auto zastępcze – jak je otrzymać, kiedy i komu się należy oraz jak długo można z niego korzystać? Samochód zwykle jest przedsiębiorcom niezbędny do bieżącego prowadzenia działalności gospodarczej. Może się jednak zdarzyć, że ich pojazd ulegnie awarii, stłuczce, wypadkowi lub zostanie skradziony. W takich przypadkach warto sprawdzić, czy przysługuje auto zastępcze.  W zależności od sytuacji, wydatki za jego wypożyczenie można pokryć z OC sprawcy lub własnego ubezpieczenia AC/Assistance. Możliwość otrzymania samochodu zastępczego mają również przedsiębiorcy korzystający z leasingu. Auto zastępcze z OC sprawcy – jakie są warunki jego otrzymania? Samochód zastępczy z OC sprawcy można otrzymać wtedy, gdy auto ulegnie częściowej lub całkowitej szkodzie na skutek stłuczki lub wypadku z winy innego kierującego. Poszkodowany powinien przedstawić firmie ubezpieczeniowej sprawcy oświadczenie, że chce skorzystać z zastępczego pojazdu. Ubezpieczyciel zostanie wtedy zobowiązany do pokrycia kosztów wypożyczenia auta. Poszkodowany musi natomiast nadal na własną rękę opłacać wydatki eksploatacyjne, np. za paliwo, parking, automyjnię, wymianę opon, wycieraczek czy płynów eksploatacyjnych. Przez jaki czas można nieodpłatnie korzystać z auta zastępczego? W przypadku szkody częściowej, auto zastępcze z OC sprawcy będzie przysługiwać na rzeczywisty czas naprawy pojazdu w serwisie. Oznacza to, że poszkodowany może z niego korzystać nieodpłatnie od dnia zniszczenia aż do odbioru auta w warsztacie. Do całkowitego okresu wlicza się nie tylko właściwą naprawę, lecz również czas oczekiwania na jej rozpoczęcie, sporządzenia kosztorysu, zamówienia niezbędnych części czy schnięcia lakieru przed odbiorem. Jeżeli natomiast auto uległo szkodzie całkowitej, tj. jego naprawa jest niemożliwa lub ekonomicznie nieuzasadniona, wtedy ubezpieczyciel pokrywa koszty użytkowania samochodu zastępczego od dnia zdarzenia aż do otrzymania odszkodowania. W uzasadnionych przypadkach okres ten może zostać wydłużony do dnia nabycia nowego pojazdu. Jak zgłosić się po samochód zastępczy z OC sprawcy? Aby otrzymać auto z OC sprawcy, należy złożyć w jego towarzystwie ubezpieczeniowym stosowne oświadczenie. Powinno w nim znajdować się uzasadnienie konieczności wynajmu zastępczego pojazdu. Nie będzie on przysługiwał, jeżeli wnioskujący znajduje się w posiadaniu innego wolnego i nadającego się do wykorzystania auta. Konieczne jest również przedłożenie wymaganej dokumentacji, na którą składają się: dowód rejestracyjny uszkodzonego samochodu, dokumenty rejestrowe przedsiębiorstwa, oświadczenie sprawcy szkody lub notatka policyjna, dowód osobisty, prawo jazdy, dane osobowe sprawcy zdarzenia, numer polisy OC sprawcy oraz dane jego ubezpieczyciela. Firmy ubezpieczeniowe zwykle dysponują własną flotą samochodową lub współpracują z przedsiębiorstwami świadczącymi usługę wynajmu. Aby otrzymać auto zastępcze, wystarczy wtedy zgłosić ubezpieczycielowi chęć skorzystania z pojazdu. Taki wybór pozwala uniknąć konieczności poszukiwania na własną rękę firmy wypożyczającej samochody zastępcze, a także uprości i przyspieszy procedury związane z zawarciem oraz rozliczeniem usługi. Istnieje również możliwość skorzystania z oferty zewnętrznej wypożyczalni lub wybrania samochodu zastępczego oferowanego przez serwis, w którym przeprowadzana jest naprawa. W takich przypadkach firmy ubezpieczeniowe wymagają, aby był to pojazd podobnej (nie wyższej) klasy jak uszkodzone auto. Cena wypożyczenia nie powinna również odbiegać od średnich stawek na lokalnym rynku. Poszkodowany ma obowiązek gromadzenia dokumentacji potwierdzającej poniesienie kosztów wynajmu – weryfikacji będą podlegać zarówno wydatki, jak i okres korzystania z usługi. Na podstawie otrzymanych faktur, ubezpieczyciel powinien zwrócić koszty poniesione przez korzystającego z zastępczego auta. Samochód zastępczy z AC lub Assistance Istnieją sytuacje, w których otrzymanie samochodu zastępczego z OC sprawcy jest utrudnione lub niemożliwe. Stanie się tak np. wtedy, gdy kierowca sam spowoduje wypadek, auto zostanie skradzione lub ulegnie awarii wymagającej długotrwałej naprawy w serwisie. W takich przypadkach można korzystać z auta zastępczego w ramach rozszerzonego ubezpieczenia AC lub Assistance. W podstawowym wariancie pojazd jest wówczas dostępny jedynie na kilka, np. 3 lub 4 dni. W droższych opcjach niektóre firmy ubezpieczeniowe oferują nieodpłatne wypożyczenie zastępczego auta nawet na 30 dni. Często ubezpieczyciele zamieszczają w umowie zapisy, zobowiązujące klienta do używania zastępczego auta zgodnie z przeznaczeniem, a także jego oddanie w nienaruszonym stanie oraz z bakiem pełnym paliwa. Mogą również nałożyć limit kilometrów oraz zakazać użytkownikowi wyjazdu poza granicę kraju. Dlatego warto przed zawarciem umowy z ubezpieczycielem dokładnie zapoznać się z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia (OWU). Samochód zastępczy do samochodu w leasingu Prawnym właścicielem pojazdu używanego przez przedsiębiorcę w całym okresie obowiązywania umowy leasingowej jest finansujący. W przypadku uszkodzenia samochodu w leasingu to on ponosi szkodę. W związku z tym jedynie leasingodawca ma prawo ubiegać się o odszkodowanie czy pokrycie przez ubezpieczyciela kosztów auta zastępczego z OC sprawcy zdarzenia, AC czy Assistance. Firmy leasingowe często oferują swoim klientom w pakiecie usługę, w ramach której zapewniają możliwość bezpłatnego korzystania z samochodu zastępczego w okresie naprawy. Przejmują na siebie wszelkie formalności związane z wypożyczeniem pojazdu oraz rozliczeniem wydatków. Zwykle wymagają oddania uszkodzonego samochodu do serwisu we wskazanym przez siebie warsztacie. #### Autobusy elektryczne, czyli bezemisyjna komunikacja miejska Jeszcze kilka lat temu samochody użytkowe rzadko występowały z silnikami innymi niż diesle. Elektryfikacja rozkręciła się jednak na dobre w kategorii pojazdów przeznaczonych do użytku publicznego, chociażby autobusów komunikacji miejskiej. Sprawdźmy, co nowego słychać na rynku motoryzacyjnym w kontekście autobusów elektrycznych. Poza największą zaletą, jaką jest brak generowania zanieczyszczeń, elektryczne autobusy gwarantują również wyjątkowy komfort pasażerom. Są niezwykle ciche i charakteryzują się niskim poziomem wibracji. Zazwyczaj wyposażone są także w szereg nowoczesnych rozwiązań: ładowarki urządzeń mobilnych USB, system informacji miejskiej, monitory ułatwiające pracę kierowcy oraz kamerę cofania. Jakie modele warto wyróżnić? Polski autobus elektryczny Solaris na warszawskich ulicach Solaris Urbino 8,9 LE electric otrzymał prestiżową nagrodę INTARG 2018. Podczas Międzynarodowych Targów Innowacji i Wynalazków w Katowicach, Solaris zaprezentował elektryczny autobus do poboru krwi przygotowany dla Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Autobus został zaprojektowany z okazji 70-lecia istnienia RCKiK w Katowicach, które złożyło zamówienie na dwa takie pojazdy. Mobilną stację krwiodawstwa zbudowano na bazie modelu Urbino 8,9 LE electric – pierwszego elektrycznego autobusu w ofercie Solaris. Z zewnątrz pojazd nie różni się znacząco od swoich „cywilnych” odpowiedników, jednak wnętrze zostało dostosowane do szczegółowych wymagań zamawiającego. W środku znajdują się dwa specjalistyczne fotele do poboru krwi, gabinet lekarski oraz recepcja. Autobus wykorzystywany będzie wszędzie tam, gdzie tradycyjne, napędzane silnikami spalinowymi pojazdy nie mogą wjechać – w galeriach handlowych, halach sportowych czy centrach miast. Mobilna stacja krwiodawstwa od Solaris wyposażona jest w silnik elektryczny o mocy 160 kW oraz akumulatory o pojemności 160 kWh. Jest to pierwszy tego typu pojazd gwarantujący całkowicie bezemisyjną pracę. Elektryczne autobusy miejskie Solaris od pewnego czasu można spotkać także na stołecznych ulicach. Pojazdy wyróżnia zielona panorama Warszawy w boku oraz duży napis „jestem elektryczny” nad drzwiami. Warszawskie MZA posiada w swojej flocie już kilkadziesiąt elektrycznych autobusów. Pierwszy autobus elektryczny od Autosan Autosan z Sanoka wyprodukował pierwszy autobus elektryczny według swojego projektu. Prace nad nim trwały dziewięć miesięcy. Pojazd będzie dostępny w trzech wariantach: 10, 12 i 18 metrów długości. Wyprodukowany w tym roku, w wersji dwunastometrowej, kosztuje 1,8 miliona złotych i w pełni naładowany może przejechać około 300 kilometrów. W pojeździe wszystkie urządzenia sterujące i baterie – czyli to, co najważniejsze – są polskie. Przygotowanie projektu wymagało jednak współpracy z zagranicznymi podwykonawcami. Między innymi silnik jest produkcji kanadyjskiej. Ostatnio Autosan oraz Polska Grupa Zbrojeniowa podpisały porozumienie w zakresie rozwoju produkcji samochodów elektrycznych z trzema największymi grupami energetycznymi w Polsce. Dzięki niemu do 2023 roku firma z Sanoka ma szansę wyprodukować nawet półtora tysiąca pojazdów elektrycznych. W przyszłości autobusy elektryczne miałyby wzbogacić tabory jednostek samorządowych, przede wszystkim z myślą o dowożeniu uczniów do szkół. Pojazdy będą również wykorzystywane przez pogotowie energetyczne, służby monterskie i inne zespoły należące do grup energetycznych. Obecnie pojazd jest w trakcie uzyskiwania homologacji. Właściciele firmy zapowiedzieli na przyszły rok premierę nowego modelu autobusu z napędem wodorowym. Nadjeżdża nowy model e-autobusu – Mercedes eCitaro G eCitaro G to w pełni elektryczny autobus przegubowy od Mercedesa. W zależności od wersji, może pomieścić do 157 pasażerów (w tym na 45 miejscach siedzących w wersji przegubowej). Będzie dostępny w wersji trzy- i czterodrzwiowej, a model wyposażony w maksymalną liczbę akumulatorów solid-state będzie mógł pokonać w okresie letnim trasę do 190 kilometrów. Jest to bardzo dobry wynik, jeśli chodzi o pojazdy elektryczne wykorzystywane do przewozu pasażerów. Co wyróżnia nowy model? Przede wszystkim pojazd jest pierwszym autobusem w swojej klasie zasilanym innowacyjnymi bateriami półprzewodnikowymi. Wprowadzany jest na rynek z akumulatorami litowo-jonowymi w wersji NMC, które już wcześniej (w poprzednich latach) sprawdziły się w jednoczłonowych eCitaro. Możliwości elektrycznego autobusu eCitaro zostaną znacznie zwiększone od 2022 roku dzięki zastosowaniu ogniwa paliwowego. Rozwój tej technologii, zdaniem producenta, wyeliminuje potrzebę pośredniego ładowania oraz inwestowania w szybkie ładowarki. To z kolei przełoży się na znaczne oszczędności. Elektryczne autobusy MAN powstaną w Polsce Niemiecki gigant uzyskał zezwolenie na rozbudowę swojej fabryki znajdującej się w Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Starachowicach. Inwestycja o wartości 118 milionów złotych obejmie powiększenie oraz modernizację zakładu w celu przystosowania go do produkcji elektrycznych autobusów. Przy okazji planowane jest utworzenie nowych miejsc pracy. Koniec prac planowany jest na 2021 rok. Co ważne, elektryczne autobusy MAN będą powstawały od początku do końca na polskiej linii produkcyjnej. W Starachowicach produkowany będzie model MAN Lion’s City, który zaprezentowano na zeszłorocznych targach autobusowych w Hanowerze. Autobus będzie dostępny w wariancie 12-metrowym oraz 18-metrowym (przegubowym). Zainstalowane na dachu akumulatory, w zależności od długości pojazdu, będą miały odpowiednio 480 kWh oraz 640 kWh, co pozwoli na jednym ładowaniu przejechać około 200 kilometrów. Krótka wersja autobusu będzie wyposażona w jeden, centralnie umieszczony silnik, który będzie napędzał tylną oś. Wariant przegubowy otrzyma dwa silniki napędzające drugą i trzecią oś.  Zastąpienie silników montowanych przy kołach jednostkami montowanymi centralnie ma przełożyć się na łatwiejsze serwisowanie oraz lepsze właściwości jezdne modelu Lion’s City. Starachowicka fabryka to kluczowy ośrodek produkcji niskopodłogowych autobusów MAN. Rozbudowa fabryki to kolejny krok niemieckiego producenta w stronę zelektryfikowania swojej oferty w najbliższej przyszłości. #### Automatyczna weryfikacja uprawnień kierowców – by zadbać o reputację i bezpieczeństwo na drodze Pod koniec stycznia 2025 r. firmy transportowe otrzymały długo wyczekiwane narzędzie: możliwość automatycznej weryfikacji uprawnień kierowców, których zatrudniają. Ministerstwo Cyfryzacji uruchomiło usługę informatyczną, która pozwala uzyskać szybki i bezpłatny dostęp do informacji Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Może to pomóc wielu przedsiębiorstwom skuteczniej przestrzegać przepisów i chronić reputację, a dodatkowo zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Na portalu Gov.pl już od 2020 r. funkcjonuje e-usługa „Sprawdź uprawnienia kierowcy”, która generuje informacje na ten temat po podaniu danych, takich jak imię i nazwisko osoby oraz numer blankietu bądź druku dokumentu. Jest to usługa darmowa, ale czasochłonna, ponieważ wymaga ręcznego wprowadzenia danych każdego weryfikowanego kierowcy. Dla przedsiębiorstw, które zatrudniają setki czy tysiące pracowników, to mało praktyczne rozwiązanie. W związku z tym przedstawiciele branży transportowej już w 2023 r. apelowali do ministra cyfryzacji o narzędzie, które pozwoliłoby firmom automatycznie sprawdzać uprawnienia kierowców. Prace nad tym przyśpieszyły jednak dopiero po śmiertelnym wypadku, który miał miejsce w styczniu 2025 r. w Warszawie. Był to zresztą kolejna ujawniona sytuacja, kiedy za kółkiem siedział kierowca, który miał zakaz prowadzenia pojazdów. Kilka tygodni później Ministerstwo Cyfryzacji udostępniło usługę API, z którą firmy transportowe mogą zintegrować swój system. Pozwala to przedsiębiorcom zatrudniającym kierowców oraz firmom pośredniczącym przy przewozie osób masowo i automatycznie wysyłać zapytania do systemu CEPiK i uzyskiwać informacje o uprawnieniach. Obejmują one rodzaj oraz zakres uprawnień kierowcy, datę ważności uprawnień i dokumentu, serię i numer blankietu oraz informacje o zatrzymaniu dokumentu, jeżeli taki jest jego aktualny status. Aby dokonać integracji, trzeba wysłać zgłoszenie na wskazany przez ministerstwo adres mailowy. W ramach rozwijania usługi przewidziane są dodatkowe szkolenia i konsultacje. Branża transportowa to w Polsce znaczący segment gospodarki. W 2023 r. w naszym kraju działało 71 operatorów pocztowych, w latach 2019-2023 wolumen przesyłek zwiększył się ponad dwukrotnie i nadal rośnie1. Pod koniec 2024 r. zarejestrowanych było ponad 45 tys. przedsiębiorstw z licencją wspólnotową na wykonywanie międzynarodowego przewozu rzeczy transportem drogowym2. Teoretycznie zatem skala zastosowania rozwiązania oferowanego przez Ministerstwo Cyfryzacji jest ogromna. W praktyce może być znacznie mniejsza, jeśli mikrobiznesy uznają je za zbędne. Niemal 25% wspomnianych firm przewozowych (prawie 11 tys.) dysponuje bowiem tylko jednym autem, zaś 83% (niecałe 38 tys.) ma ich nie więcej niż 10. Przewoźników, których flota liczy ponad 50 pojazdów, jest niespełna 800. Istotny jest także fakt, że deficyt kierowców zawodowych w Polsce wynosi dziesiątki tysięcy, a stopa wakatów w sektorze TSL jest o 44% wyższa niż średnio w gospodarce3. W tych okolicznościach działania, które mogą wyeliminować z rynku pracy kolejnych kierowców, niekoniecznie leżą w interesie przedsiębiorców. W pierwszych dniach funkcjonowania usługi zainteresowanie nią było niewielkie – zaledwie 130 firm. Jednak wśród nich znalazł się operator największej sieci automatów paczkowych w Polsce, który zatrudnia ponad 11 tys. kierowców. Jej prezes nie tylko podzielił się wynikami kontroli, ale także zapowiedział regularne stosowanie tej procedury. Być może wprowadzi to nowy standard w branży. Czas pokaże, czy przedsiębiorstwa, które przecież domagały się wsparcia w weryfikacji uprawnień kierowców, zrobią z tego realny użytek. Zyskać na tym mogą nie tylko one same, budując swój wizerunek oparty na zaangażowaniu, rzetelności i przestrzeganiu prawa, ale także wszyscy uczestnicy ruchu drogowego, którzy będą się cieszyć większym bezpieczeństwem. 1) „Raport o stanie rynku pocztowego w 2023 roku”, Urząd Komunikacji Elektronicznej, Warszawa, maj 2024. 2) „Transport drogowy w Polsce 2024/2025”, Transport i Logistyka Polska, styczeń 2025. 3) Tamże. #### Autonomiczny ciągnik rolniczy – jak działa i ile kosztuje? Autonomiczne ciągniki rolnicze mogą wkrótce stać się przełomowym rozwiązaniem, które zrewolucjonizuje współczesne rolnictwo. Na rynku w Polsce pojawiły się już pierwsze prototypy takich pojazdów, a oferta dla rolników stopniowo się poszerza. Sprawdź, czym jest ciągnik autonomiczny, jak działa i do jakich zadań się sprawdza, a także poznaj jego główne zalety oraz wady. Dowiedz się, ile kosztuje taka maszyna i jak korzystnie ją sfinansować. Jak działa autonomiczny ciągnik rolniczy? Ciągnik autonomiczny to maszyna, która jest w stanie wykonywać pracę w gospodarstwie rolnym bez stałej obsługi operatora w kabinie. Jest wyposażona w szereg nowoczesnych technologii, w tym: systemy nawigacji satelitarnej – GPS, GNSS czy RTK, kamery, czujniki i radary do obserwacji otoczenia wokół maszyny, systemy rozpoznawania obrazu, komputer pokładowy, systemy sztucznej inteligencji (AI) i uczenia maszynowego, inteligentne funkcje wspomagania – np. mapowanie 3D czy wykrywanie przeszkód, elektroniczne sterowanie kierownicą, biegami, gazem czy narzędziami, sieć internetową 5G, bezstopniową skrzynię biegów. Traktor w trybie autonomicznym potrafi sam się poruszać i wykonywać prace. Wystarczy, że rolnik: zatankuje ciągnik lub naładuje maszynę z napędem elektrycznym, przyjedzie takim ciągnikiem na pole, ustali na platformie elektronicznej lub w aplikacji trasę i zadanie do wykonania, wciśnie przycisk startu. W trakcie pracy autonomicznego ciągnika operator nadzoruje zdalnie jego parametry i położenie z poziomu smartfona, tabletu czy komputera. System wykrywa zakłócenia i zagrożenia, a w razie potrzeby wysyła alerty – np. o przeszkodzie na polu. Kierowca może wtedy przejąć kontrolę nad traktorem. Do jakich zadań sprawdza się traktor autonomiczny? Autonomiczny ciągnik rolniczy sprawdza się świetnie zwłaszcza do przewidywalnych i powtarzalnych czynności polowych, które wymagają dużej precyzji. Należą do nich m.in.: opryski, nawożenie, siew, orka i uprawa gleby, koszenie, zbiór warzyw w uprawach ogrodniczych i owoców w sadach czy winnicach, monitoring i mapowanie pól, prace transportowe, zwalczanie chwastów. Zalety autonomicznych ciągników Z funkcjami autonomicznymi wiąże się wiele zalet i korzyści dla rolnika. Poznaj bliżej najważniejsze z nich. Wyższa wydajność pracy i lepsze plony Autonomiczny ciągnik rolniczy pracuje szybciej i wydajniej od człowieka – przez wiele godzin bez przerw na odpoczynek. Jest w stanie dobrać optymalne ustawienia, dokładnie monitorować stan upraw czy minimalizować zużycie nawozów, nasion, wody i środków ochrony roślin. Autonomiczny traktor działa efektywnie nawet nocą czy podczas gęstej mgły. Niższe koszty eksploatacyjne Traktor autonomiczny w porównaniu do tradycyjnego umożliwia bardziej płynną jazdę, co pozwala spalać mniej paliwa czy ograniczyć zużycie energii elektrycznej. Badanie Szwedzkiego Uniwersytetu Nauk Rolniczych w Uppsali wykazało, że autonomiczne ciągniki obniżają koszty operacyjne w gospodarstwie rolnym nawet o 33%. Oszczędność czasu i sił Traktor autonomiczny pozwala uwolnić rolników od żmudnej, powtarzalnej i czasochłonnej pracy. Mogą oni skupić się wyłącznie na tym, aby monitorować parametry maszyny oraz jej położenie na polu, analizować dane czy planować produkcję i inwestycje. Wysoka precyzja prac Autonomiczne ciągniki rolnicze są świetnym rozwiązaniem w nowoczesnym rolnictwie precyzyjnym. Pozwalają dokładnie usuwać chwasty, zbierać płody rolne bez ryzyka ich uszkodzenia, usuwać chwasty czy dawkować środki ochrony roślin i nawozy. Lepsza struktura gleby Tradycyjne maszyny rolnicze o dużej masie wywierają spory nacisk na glebę, co prowadzi do jej ugniatania i zagęszczenia. Traktory autonomiczne pozwalają uniknąć tego problemu, a w efekcie zwiększyć plony oraz ograniczyć zużycie paliwa. Efektywne zarządzanie gospodarstwem Autonomiczne ciągniki są wyposażone w nowoczesne systemy, które zbierają informacje m.in. o jakości gleby, plonach, warunkach atmosferycznych czy spalaniu paliwa. Dzięki analizie tych danych rolnik może lepiej planować pracę i podejmować bardziej świadome decyzje. Recepta na niedobór pracowników Polscy rolnicy zmagają się obecnie z niedoborem wykwalifikowanych operatorów maszyn i ich rosnącymi oczekiwaniami płacowymi. Autonomiczny traktor pozwala zredukować zatrudnienie – jeden operator może nadzorować pracę jednocześnie kilku ciągników. Ciągniki autonomiczne – wady i wyzwania Autonomiczne ciągniki mają kilka wad i ograniczeń, które mogą zniechęcać rolników do ich zakupu. Wysoki koszt zakupu i wdrożenia – autonomiczny traktor zwykle kosztuje kilkaset tysięcy złotych więcej niż jego tradycyjny odpowiednik. Do tego dochodzą koszty czujników, systemów monitorowania, oprogramowania, serwisu, szkoleń dla operatorów czy dostosowania infrastruktury gospodarstwa. Wysoka zależność od technologii – ciągniki autonomiczne wymagają niezakłóconego sygnału GPS/GNSS/RTK oraz stabilnego internetu. Ograniczona praca w trudnym terenie – nie sprawdzą się na małych działkach o nieregularnym kształcie, błotnistym i nierównym podłożu czy w otoczeniu różnych przeszkód (rowów, kamieni czy drzew). Wątpliwości prawne – dotyczą zwłaszcza odpowiedzialności rolnika za wypadki spowodowane przez maszynę bez nadzoru operatora. Skomplikowany serwis i obsługa – wymaga zaawansowanych umiejętności technologicznych. Zagrożenia cyberbezpieczeństwa – np. ryzyko, że haker przejmie kontrolę nad maszyną czy uzyska dostęp do poufnych danych. Bezpieczeństwo autonomicznych ciągników Aby autonomiczny traktor był bezpieczny, powinien spełniać rygorystyczne wymagania techniczne i odpowiadać międzynarodowym standardom ISO 13849 czy IEC 61508. Ważne jest, aby był wyposażony w systemy wspomagające, które: monitorują otoczenie, dostosowują prędkość pracy do warunków, automatycznie zatrzymują maszynę, gdy wykryją przeszkodę, wysyłają do operatora alerty o zagrożeniu. Czy autonomiczne traktory to przyszłość rolnictwa? Koncepcja autonomicznych ciągników rolniczych będzie stopniowo zyskiwać na popularności, zwłaszcza w dużych gospodarstwach rolnych. Takie maszyny można uznać za przyszłość rolnictwa, ponieważ odpowiadają na globalne potrzeby: wzrost zapotrzebowania na żywność i większą wydajność pracy, niedobór wykwalifikowanych pracowników, wrastające koszty prowadzenia gospodarstwa rolnego, dotkliwe skutki zmian klimatycznych, popularyzację trendu rolnictwa regeneratywnego, precyzyjnego i ekologicznego. Koszty inwestycji w ciągnik autonomiczny – kluczowe wyzwanie dla rolnika Kluczową barierą w upowszechnianiu autonomicznych traktorów będą z pewnością wysokie koszty takich maszyn, które mogą sięgać nawet kilku milionów złotych. Z tego powodu obecnie ich zakup jest uzasadniony ekonomicznie głównie w dużych gospodarstwach rolnych. W przypadku niewystarczających środków będzie można skorzystać z nowoczesnych źródeł finansowania – pożyczki dla rolnika lub leasingu i spłacać maszynę w wygodnych ratach. Pożyczka będzie świetnym wyborem, jeśli chcesz kupić traktor na własność i skorzystać z dotacji unijnej. W ramach uproszczonych procedur decyzję otrzymasz „od ręki” do 1 mln zł netto. Elastyczny harmonogram spłat pozwoli Ci dostosować płatności rat do sezonowego charakteru działalności. Autonomiczny ciągnik rolniczy – FAQ 1. Jak działa autonomiczny ciągnik rolniczy? Ciągnik autonomiczny działa bez stałej obsługi operatora. Jest w stanie wykonywać samodzielnie powtarzalne prace na polu – np. zbierać owoce i warzywa, usuwać chwasty czy nawadniać i nawozić uprawy. 2. Ile kosztuje ciągnik autonomiczny? Autonomiczny traktor zwykle kosztuje od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych. Początkowe koszty inwestycji wiążą się nie tylko z zakupem samej maszyny, lecz także czujników, kamer, radarów czy systemów nawigacji. 3. Którzy producenci mają w swojej ofercie autonomiczne ciągniki rolnicze? Obecnie na polskim rynku autonomiczne modele traktorów oferują m.in. firmy John Deere, Agxeed czy Kubota.   Przeczytaj także: Najpopularniejsze ciągniki w Polsce – najchętniej kupowane marki ciągników #### Autosegment E – samochody klasy średniej wyższej, które sprawdzą się w firmie Potrzebujesz do swojej firmy samochodu, który nie tylko zapewnia bezpieczną i komfortową jazdę, ale zarazem pełni funkcję reprezentacyjną? Świetnie pod tym względem sprawdzają się pojazdy segmentu E. Sprawdź, czym jest autosegment E i jakie są najważniejsze cechy aut, które się do niego zaliczają. Dowiedz się, dlaczego samochody tej klasy to doskonałe rozwiązanie dla przedsiębiorcy. Poznaj także kilka popularnych modeli zaliczanych do tej kategorii. Samochody segmentu E, czyli auta klasy średniej wyższej Europejska klasyfikacja samochodów dzieli pojazdy głównie ze względu na wielkość, lecz także przeznaczenie, wyposażenie czy wizerunek marki. Autosegment E to kategoria, do której zaliczają się samochody klasy średniej wyższej – pośredniej między segmentem aut luksusowych (F) a klasą średnią (D). W porównaniu do segmentu D są to większe, lepiej wyposażone i bardziej luksusowe samochody. Mogą mieć nadwozie sedan, kombi, coupe, kabriolet lub SUV. Czym powinny wyróżniać się dobre samochody klasy E? Najlepsze auta klasy średniej wyższej są jednocześnie bezpieczne, komfortowe, przestronne, szybkie i niezawodne. Producenci wyposażają je w wiele nowoczesnych technologii, które wspomagają jazdę. Samochody segmentu E wyróżniają się także elegancką, prestiżową stylistyką, luksusowym wykończeniem wnętrza, a także mocnym silnikiem, który zapewnia ponadprzeciętne osiągi.  Nowe auta klasyfikowane jako klasa wyższa średnia zwykle spełniają najwyższe europejskie normy emisji spalin. Wiele modeli jest dostępnych w wersji z napędem elektrycznym i hybrydowym. Klasa średnia wyższa – samochody, które warto wziąć pod uwagę Rozważasz zakup do swojej firmy samochodu segmentu E? Sprawdź przykłady popularnych modeli, które zaliczają się do tej kategorii. 1. BMW serii 5 Niemiecki producent oferuje ten model auta segmentu E w wersji z silnikiem Diesla, benzynowym, hybrydowym oraz w pełni elektrycznym (BMW i5). Pojazd wyróżnia się sportową stylistyką – ma wydłużoną maskę, długi rozstaw osi oraz szklany dach panoramiczny z płynną linią.  Ten samochód marki BMW jest wyposażony w bagażnik o pojemności do 520 l, 8-stopniową skrzynię biegów oraz dwustrefową klimatyzację. Kierowca może korzystać z wielu nowoczesnych technologii, które wspomagają jazdę, w tym systemu utrzymania pasa ruchu i właściwej odległości od poprzedzających pojazdów. W pojeździe znajduje się także moduł monitorowania ciśnienia w oponach oraz system inteligentnych połączeń alarmowych w razie wypadku. 2. Audi A6 Samochód klasy średniej wyższej, który jest dostępny w wersji sedan i kombi. Wyróżnia go luksusowe wnętrze – m.in. dzięki skórzanej tapicerce oraz podgrzewanym fotelom z funkcją masażu i automatyczną regulacją podparcia odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Audi A6 zapewnia sporo miejsca na nogi – zarówno dla kierowcy, jak i pasażerów. Auto jest wyposażone m.in. w automatyczną klimatyzację 2-strefową, nowoczesny system audio, 8-biegową skrzynię biegów czy komputer pokładowy z kolorowym ekranem. Do przewożenia bagażu służy bagażnik o pojemności do 530 l. 3. Mercedes Benz klasy E Mercedes Benz klasy E to pojazd, który świetnie sprawdza się do przewożenia ładunków, ponieważ ma bagażnik o pojemności do 540 l (sedan) lub 1675 l (kombi). Do dyspozycji kierowcy jest wiele innowacyjnych systemów wspomagania jazdy – w tym utrzymania pasa ruchu, wymijania czy utrzymania kontroli odległości od poprzedzających pojazdów. W samochodzie znajduje się 8-biegowa skrzynia biegów, moduł monitorowania ciśnienia w oponach czy czujniki parkowania. 4. Lexus EX Auto segmentu E japońskiej marki Lexus ma w standardowym wyposażeniu m.in. aktywny tempomat, czujniki deszczu, automatyczne rozmrażanie wycieraczek, 10 głośników, ogrzewane przednie fotele czy 12,3-calowy wyświetlacz multimedialny. Lexus EX wyróżnia się także wieloma nowoczesnymi technologiami bezpieczeństwa, w tym systemem ostrzegania o ruchu poprzecznym, monitorowania martwego pola w lusterkach, ostrzegania o zmęczeniu kierowcy czy rozpoznawania znaków drogowych. 5. Volvo S90 Ten samochód klasy średniej wyższej szwedzkiego producenta zapewnia wysoki komfort podróży, m.in. dzięki dwustrefowej klimatyzacji z filtrem PM 2,5, czujnikowi wilgotności powietrza czy podgrzewanym i automatycznie regulowanym fotelom z funkcją zapamiętywania ustawień. Luksusowe wnętrze to również zasługa skórzanej tapicerki oraz podświetlanej listwy progowej. Volvo S90 zapewnia zarazem wysokie bezpieczeństwo kierowcy i pasażerom. Jest wyposażony m.in. w system ostrzegania o pojazdach w martwym polu, kamerę 360 stopni, czujniki parkowania, a także układ kontroli prędkości jazdy i ostrzegania o ryzyku kolizji tylnej. 6. SUV-y autosegmentu E Autosegment E oferuje również wiele innych modeli pojazdów, w tym popularne wśród przedsiębiorców SUV-y, np. Mercedes-Benz GLE, BMW X5, Audi Q7, Volvo XC90 czy Lexus RX. Auta segmentu E w firmie – kiedy warto zdecydować się na ich zakup?  Samochody o podwyższonym standardzie kupują głównie przedsiębiorcy. Według danych instytutu Samar w obecnym roku klienci biznesowi stanowią ponad 83% w ogólnej strukturze sprzedaży. Auta segmentu E sprawdzają się zwłaszcza w firmach, którym zależy na kreowaniu prestiżowego wizerunku. Zarówno właściciel firmy, jak i kluczowi pracownicy (menedżerowie wyższego szczebla i eksperci) mogą dzięki nim budować markę osobistą. Zaliczany do klasy E samochód służbowy może być zarazem atrakcyjnym benefitem pozapłacowym, który pozwala pozyskać i zatrzymać w firmie najlepszych specjalistów. Auta klasy średniej wyższej zapewniają także wysoki komfort podczas długich podróży służbowych. Takie samochody zwykle są wyposażone w automatyczną klimatyzację oraz wygodne fotele – podgrzewane, elektrycznie regulowane czy z funkcją masażu. Mają zarazem przestronne wnętrze i pojemny bagażnik, w którym można przewozić sprzęt, narzędzia, materiały promocyjne czy inne przedmioty potrzebne w trakcie delegacji. Samochody segmentu E nie należą do najtańszych – zazwyczaj za nowy model trzeba zapłacić kilkaset tysięcy złotych. Przedsiębiorcy często korzystają więc z zewnętrznych źródeł finansowania, a zwłaszcza leasingu. Dzięki temu nie zamrażają kapitału, lecz opłacają auto z bieżących przychodów swojej firmy – w elastycznych ratach, których wysokość dostosowują do aktualnych możliwości finansowych. W ramach leasingu można wykupić samochód na własność po zakończeniu umowy lub wymienić na nowszy model. #### Bezmięsny przepis na biznes, który pobudza apetyt Polaków Boczek, pepperoni, żeberka – ale bez mięsa. To specjalności polskiej marki Bezmięsny, która szturmem podbija serca nie tylko wegan, ale też mięsożerców chcących urozmaicić swoją dietę. O przepisie na sukces i ambitnych planach na przyszłość rozmawiamy z jej współwłaścicielem – Igorem Sadurskim.   „Mięso” bez mięsa – skąd taki pomysł na biznes, od czego wszystko się zaczęło? Igor Sadurski: W 2016 roku razem z Rafałem – moim kuzynem i współzałożycielem – zaczęliśmy szukać alternatyw dla mięsa. Początkowo tylko dla siebie. Oczywiście można było je znaleźć w sklepach, ale nie satysfakcjonowały nas w pełni. Metodą prób i błędów zaczęliśmy tworzyć własne dania. Testowaliśmy je na swoich rodzinach i przyjaciołach. W międzyczasie zaobserwowaliśmy zagraniczny trend wegańskich zamienników – nie tylko dla mięsa, ale też dla nabiału. Chcieliśmy sprawdzić, czy odnajdzie się w Polsce. Kiedy już mieliśmy finalną wersję przepisów, wystartowaliśmy z akcją crowdfundingową. To był dla nas bardzo naturalny ruch – pracowaliśmy w dużym portalu tego typu. Przy tym mogliśmy sprawdzić, czy taki pomysł ma rację bytu.   I miał – udało się zebrać około 150 tys. zł. Zgadza się, w ciągu dwóch miesięcy wsparło nas około 1500 osób. Akcja była dużym sukcesem – nie tylko zebraliśmy około 150 tys. zł, ale też zrobiło się o nas głośno w mediach. Zrozumieliśmy, że ten pomysł ma sens. Zebrane środki zainwestowaliśmy w sklep internetowy oraz w pierwszą małą produkcję. W 1,5 roku rozesłaliśmy 6 tysięcy paczek. Sklep internetowy przechodził różne fazy – początkowo prowadziliśmy zamówienia cykliczne. Teraz strona działa non stop, ale nie jest już rdzeniem naszej działalności. 2018 rok przyniósł dla nas zmiany – wprowadziliśmy nowe logotypy oraz etykiety, które miały się lepiej sprawdzać w ponad 100 sklepach stacjonarnych. Początkowo były to małe, wyspecjalizowane punkty – często wegańskie lub z żywnością ekologiczną. Teraz można nas znaleźć w około 250 sklepach, w tym dużej sieci hipermarketów.   150 tys. zł to sporo pieniędzy na rozpoczęcie biznesu, ale mając apetyt na więcej, potrzebne są dodatkowe środki. Zbiórka crowdfundingowa była ogromnym wsparciem. Ale pomogły nam też oszczędności i przychody ze sklepu internetowego. Teraz, rozwijając firmę, korzystamy z leasingów – maszyn, sprzętu, samochodów. Mamy też kredyt obrotowy. Inwestycje procentują. Na samym początku mieliśmy trzy produkty – bezmięsne pepperoni, bezmięsny boczek i bezmięsną pieczeń. Pierwsze dwa proponujemy do dzisiaj, a pieczeń ewoluowała w szynkę ziołową. W sumie oferujemy dzisiaj 10 produktów i zdradzę, że w niedalekiej przyszłości wprowadzimy kolejnych 7. Będą opierały się o nowy skład – już nie o białko pszenne czy ciecierzycę, a o białko grochu.   Dlaczego Bezmięsny zdecydował się na nazywanie swoich produktów mięsnymi nazwami? Zrobiliśmy to z pełną premedytacją. Dzięki naszym nazwom klienci wiedzą z czym mają do czynienia – bo wiedzą czym jest boczek, żeberka czy pepperoni. Mało tego – to takie kulinarne drogowskazy. Mogąc sobie wyobrazić, z czym to się je, jak je przyrządzić w kuchni. Oczywiście to wywołuje pewne spory czy kontrowersje. Osoby na diecie tradycyjnej często mówią „po co osobom niejedzącym mięsa ich zamiennik”. Tymczasem powody są różne – etyczne, środowiskowe, zdrowotne. Nie każdy rezygnuje z mięsa ze względu na jego smak. Części tego smaku po prostu brakuje – i tu pojawiają się nasze produkty. Są one również doskonałym rozszerzeniem roślinnej diety, a także produktem, który z powodzeniem mogą włączyć do swojego jadłospisu osoby na co dzień jedzące mięso.   A takich osób cały czas przybywa. Według najnowszych badań już 4 na 10 Polaków ogranicza lub nie je mięsa. Trend jest jednoznaczny. Wegetarianizm i weganizm przestały być niszą. Stają się popularne i nikogo nie dziwią. Jak zaczynaliśmy, wiedza na ten temat była zdecydowanie mniejsza. Nikt w nas nie wierzył. Byliśmy ciekawostką.   Czy bogatsi o nowe doświadczenia zrobiliby Panowie coś inaczej zakładając Bezmięsnego? Z dzisiejszej perspektywy moglibyśmy postarać się o szybsze wejście do sklepów stacjonarnych. Z drugiej strony te trzy lata bardzo wiele nas nauczyły. Nie wiem czy bez tego czasu bylibyśmy tu, gdzie jesteśmy teraz.   Co doradziłby Pan osobom, które myślą o własnym biznesie, często nietypowym, ale boją się zacząć? Tylko w ostatnim miesiącu zgłosiło się do nas trzech warszawskich studentów. Powiedzieli nam, że mają pomysły na biznes i chcieliby je skonsultować. Uważamy, że warto w nie wierzyć i je realizować. Nawet jeśli są szalone. Może nie za wszelką cenę, bo też trzeba umieć powiedzieć sobie dość. Odniesienie nawet małego sukcesu w swoim własnym biznesie to uczucie nieporównywalne z niczym innym zawodowo. Trzeba też pamiętać, że prowadzenie własnej firmy wymaga bardzo dużo czasu – często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Pracuje się na 2 etaty, czasem na 2,5. Ale satysfakcja jest ogromna. I jeszcze jedno – ludzie są kluczem do rozwoju. Im szybciej zatrudnia się kogoś do pomocy, tym szybciej firma się rozwija.   Podobno mają Panowie apetyt na zostanie największym producentem roślinnych zamienników mięsa. Rzeczywiście – chcielibyśmy zostać największym graczem, a przynajmniej jednym z największych. Dlatego nasz cel to rynek zagraniczny. W tym roku nawiązaliśmy pierwsze kontakty w Wielkiej Brytanii. Jesteśmy dostępni na tamtejszym Amazonie, który wprowadził usługę zamówień jedzenia. Wkrótce pojawimy się też w sklepach stacjonarnych. Zagranica jest naturalnym kierunkiem, ale w Polsce też mamy jeszcze sporo do zrobienia. Bardzo dobrze się tutaj rozwijamy. Zaczynaliśmy we dwóch, a teraz nasz zespół liczy ponad 10 osób. Już wiemy, że go powiększymy – im więcej sprzedajemy, tym więcej potrzebujemy rąk do pracy. 3 lata temu sprzedawaliśmy 6 tys. paczek w 1,5 roku. Teraz nawet kilkadziesiąt tysięcy sztuk jednego produktu w miesiąc. A nasz apetyt cały czas rośnie. #### Bezpieczeństwo chmury – czy dane w chmurze są bezpieczne? Wraz z rozwojem kolejnych technologii cyfrowych coraz więcej mówi się bezpieczeństwie danych i zasadach przechowywania plików. Zgodnie z prognozowanymi trendami na 2022 rok, w kolejnych kwartałach będziemy mogli liczyć na kolejne inwestycje, których celem będzie poprawa cyberbezpieczeństwa. Sprawdź, jak wygląda bezpieczeństwo chmury, czy dane w chmurze są bezpieczne oraz w jaki sposób wybrać odpowiedniego dostawcę usług chmurowych. Usługi chmurowe a bezpieczeństwo danych Rola cyfrowej chmury jest coraz istotniejsza w biznesie. A jak wygląda kwestia bezpieczeństwa, jeśli chodzi o przechowywanie danych w chmurze i operacje online? Jak wynika z raportu opracowanego przez Xopero, ponad 90 procent firm z sektora MŚP deklaruje poprawę bezpieczeństwa po przeniesieniu danych do chmury. Polskie przedsiębiorstwa najczęściej inwestują w chmurze w: backup oraz archiwizację danych, aplikacje w modelu usługowym, a także w instancje obliczeniowe. Co więcej, dostawcy usług chmurowych obniżyli ceny, zmniejszył się też koszt szybkiego łącza internetowego. Jak wybrać odpowiedniego dostawcę usług chmurowych? Bezpieczeństwo danych w chmurze zależy w dużej mierze od dostawców usług. Wybierając usługodawcę, należy pamiętać, aby sprawdzić, gdzie znajdują się jego serwery – taka informacja ma kluczowe znaczenie i powinna być transparentna. Te zlokalizowane na Europejskim Obszarze Gospodarczym dodatkowo gwarantują prawną ochronę wymaganą przez Unię Europejską. Dostawca chmury istotny jest również pod kątem postanowień RODO. Firmy, które przetwarzają dane wrażliwe, powinny przechowywać je na serwerach, które znajdują się w Unii Europejskiej. Bez wątpienia najwięksi dostawcy usług w chmurze gwarantują wysoki poziom zabezpieczeń. Ich serwerownie są chronione przez zalaniem, pożarami i spięciami, a także dostosowane do nagłych przerw w dostawie prądu. W swoich centrach danych posiadają rozbudowane systemy tworzenia kopii zapasowych, a dostęp osób fizycznych do tych przestrzeni jest ściśle rejestrowany. Przyjrzyj się kwestii bezpieczeństwa danych Co w takim razie może stanowić najsłabsze ogniwo bezpieczeństwa danych w firmie? Należy pamiętać, że to przede wszystkim konkretny przedsiębiorca posiada dostęp do swoich danych, chociażby poprzez udostępnianie haseł i kontrolę nad użytkownikami. Koniecznie jest więc regularne aktualizowanie komputerów firmowych oraz odpowiednia ochrona przed wirusami i atakami hakerów. Niezbędne jest również stosowanie skomplikowanych haseł, składających się z kombinacji cyfr, liter i symboli, a także wprowadzenie odpowiednich procedur w firmie – te powinny określać między innymi zasady ujawniania haseł czy możliwość podłączenia dysków i urządzeń zewnętrznych do komputerów firmowych. #### Bezpieczeństwo danych w firmie – o czym musisz pamiętać? Myśląc o bezpieczeństwie danych w firmie, z jednej strony musisz pamiętać o odpowiednim przechowywaniu i archiwizowaniu wszystkich informacji. Z drugiej – o bezpieczeństwie systemów informatycznych. Sprawdź, co szczególnie warto mieć na uwadze. 1. Zabezpiecz dostęp do danych Coraz więcej firm decyduje się na przechowywanie danych w chmurze. Wgląd do informacji z każdego miejsca na świecie, w którym tylko mamy dostęp do Internetu, a także łatwe edytowanie dokumentów i możliwość szybkiego dzielenia się nimi z innymi, uczyniły z chmury prawdziwy fenomen. Część danych ciągle przechowuje się jednak tradycyjnie w formie papierowej. Miejsca, w których znajdują się dokumenty z danymi wrażliwymi, warto zabezpieczyć bardziej zaawansowanymi systemami. Dostęp uzyskuje się wtedy po podaniu kodu PIN, zbliżeniu karty magnetycznej lub uzyskaniu autoryzacji dzięki odciskowi palca. 2. Pamiętaj o szyfrowaniu transmisji danych Zwróć uwagę na to, czy programy pocztowe i strony, z których korzystasz, zawierają odpowiednie certyfikaty bezpieczeństwa SSL. Protokół szyfrowania transmisji danych pozwala bezpiecznie przesyłać zawartość stron WWW i poczty elektronicznej, a także dokonywać bezpiecznych transakcji realizowanych w bankowości elektronicznej czy w systemach płatności online. W przypadku stron internetowych, które nie korzystają z certyfikatu SSL, informacje przesyłane są do serwera przez sieć Internet otwartym tekstem, który stosunkowo łatwo przechwycić (szczególnie w sieci lokalnej). 3. Zainstaluj programy ochronne Każdy komputer firmowy powinien być wyposażony w najnowszą wersję programu chroniącego przed włamaniami i wirusami, a także innymi zagrożeniami, takimi jak np. szkodliwe aplikacje. Pamiętaj również o ich regularnej aktualizacji, aby nie obniżać bezpieczeństwa danych w firmie. 4. Skorzystaj z systemu zarządzania danymi w firmie Na rynku dostępnych jest kilka gotowych narzędzi, które ułatwiają przechowywanie i synchronizowanie danych w chronionej chmurze, ich archiwizowanie oraz tworzenie kopii zapasowych. Umożliwiają one bezpieczną wymianę danych, udostępnianie, a także szyfrowanie przed dostępem osób, które nie mają odpowiedniej autoryzacji. Systemy zarządzania danymi bazują na platformach do ich obsługi i mogą obejmować bazy danych, systemy zarządzania wielkimi wolumenami (Big Data), narzędzia analityczne itd. 5. Komputery i urządzenia mobilne łącz tylko z zaufanymi dostawcami Internetu W przypadku pracy zdalnej lub korzystania z urządzeń w delegacji warto korzystać z połączeń VPN, które gwarantują bezpośrednie połączenie z firmowym serwerem. Dane, z których korzystają przedsiębiorstwa, są w dużej mierze poufne. Łatwo ujawnić tajemnicę handlową lub narazić się na wyciek danych osobowych pracowników. VPN zabezpiecza informacje w trakcie połączenia online (np. w czasie przesyłania ich kontrahentom lub zdalnych spotkań), stanowiąc dodatkową ochronę wrażliwych danych. Przy konfigurowaniu VPN dla firmy warto pamiętać, że taka sieć musi być stworzona wewnątrz firmowej infrastruktury i dopiero wtedy może być udostępniona pracownikom. 6. Nie zapomnij o resetowaniu haseł i dostępów To czynność, którą często lekceważymy. Warto regularnie zmieniać hasła do systemu komputerowego, poczty i wszystkich platform, które wymagają od nas logowania. Tę procedurę powtarzaj przynajmniej raz na trzy miesiące. Jeśli zdecydujesz się na zapisanie hasła, by go nie zapomnieć, karteczki nigdy nie zostawiaj w widocznym miejscu. 7. Zabezpiecz swoje stanowisko pracy Nie przechowuj w widocznym miejscu danych w formie papierowej. Gdy odchodzisz od komputera, pamiętaj, by za każdym razem wylogować się z systemu. Zbędnych dokumentów papierowych, które zawierają poufne dane, nie wyrzucaj do kosza – zamiast tego skorzystaj z niszczarki. 8. Pamiętaj o szkoleniach pracowników Wszystkie wprowadzone zabezpieczenia będą spełniały swoją rolę, gdy pracownicy zostaną zapoznani z protokołami, zdobędą podstawową wiedzę z zakresu prawa i zyskają przekonanie o konieczności podejmowania odpowiednich działań. Szkolenia pracowników z zakresu bezpieczeństwa danych w firmie to również inwestycja w przedsiębiorstwo. #### Biuro przyszłości – poznaj jego 5 cech Pełne najnowocześniejszych technologii, zielone, a przede wszystkim przyjazne pracownikom – zaprojektowane z myślą o ich potrzebach. Coraz więcej mówi się już nie tylko o ekologicznych rozwiązaniach, które powinny zostać wprowadzone w przestrzeni biurowej, ale o biurach przyszłości. Przekonajmy się, co je wyróżnia.   Human-centric office Zgodnie z tym trendem, najważniejszy jest człowiek, czyli każdy pracownik. Istotne jest zaspokojenie jego potrzeb fizycznych, jak i psychicznych. Zaczynając od komfortu fotela i biurka, rodzaju oświetlenia, kończąc na jakości powietrza i odpowiedniej temperaturze.   Prawie jak w domu Coraz częściej stawia się na udomowione przestrzenie, które dalekie są od typowych korporacyjnych wnętrz, kojarzących się przede wszystkim z chłodnym kolorem ścian i ogromnymi open-space’ami. W biurach przyszłości pracownicy znajdą wygodne kanapy i stylowe meble. Przestrzenie do pracy sąsiadują z pokojami przeznaczonymi do odpoczynku, w których można się zdrzemnąć, medytować czy podjąć aktywność sportową. Otwarte kuchnie zachęcają do wspólnego gotowania i integracji. W większych biurach mieszczą się również specjalne pomieszczenia dla dzieci pracowników czy też ich ukochanych czworonogów, restauracje i bary, w których można odetchnąć po całym dniu pracy.   Internet of Things W biurach przyszłości nie może zabraknąć rozwiązań bazujących na Internecie Rzeczy. Nowoczesne rozwiązania i gadżety mają pomóc pracownikom dostosowywać przestrzenie do swoich potrzeb i preferencji. Ułatwiają komunikację z innymi, pomagają w synchronizacji danych, a przede wszystkim, dzięki automatyzacji, pomagają zaoszczędzić czas.   Zielone przestrzenie To już nie tylko pomieszczenia wypełnione doniczkami z pięknymi kwiatami. Ekologiczne biura to miejsca energooszczędne, w których dba się o segregację odpadów. To także budynki, które powstały z materiałów poddanych recyklingowi.   Rozproszone środowisko pracy Środowisko pracy obejmuje już nie tylko biuro przyszłości, ale również mieszkania pracowników i  przestrzenie coworkingowe – wszelkiego rodzaju miejsca, które pozwalają na pracę zdalną. Pracodawcy muszą pamiętać o zagwarantowaniu odpowiednich narzędzi i oprogramowania, które pozwolą łączyć różne style pracy i umożliwią pracownikom pełną mobilność. #### Biznes inwestuje w IT Globalne obroty w segmencie oprogramowania dla firm zamknęły się w 2019 roku w kwocie nieco ponad 225 miliardów dolarów – tak wynika z raportu opublikowanego przez IDC, znaną firmę analityczną. W porównaniu do poprzedniego – 2018 roku – to wzrost aż o 7,5 procent. Nie ma więc wątpliwości, że biznes inwestuje w nowoczesne rozwiązania i szybko się to nie zmieni. W ramach raportu przeanalizowano wydatki w aż pięciu kluczowych segmentach: systemów klasy ERP oraz CRM, oprogramowania dedykowanego inżynierom, a także aplikacji do zarządzania produkcją i łańcuchem dostaw. Digitalizacja trwa w najlepsze Po pierwszej fali cyfrowej transformacji przyszła pora na kolejną. Obecnie największe zmiany dokonują się w firmach, które wymieniają lub rozwijają systemy wdrożone nawet kilkanaście lat temu. W najbliższych latach znacznie rozwinie się rynek aplikacji mobilnych dedykowanych biznesowi. Już dzisiaj obserwujemy postępującą w wielu branżach możliwość pracy zdalnej. Co ciekawe, sytuacja związana z pandemią koronawirusa przyspieszyła ten rozwój. W dobie kryzysu infrastruktura cyfrowa odegrała kluczową rolę w utrzymaniu wielu firm. Potwierdza to ankieta przeprowadzona przez Econsultancy and Marketing Week, według której jedna piąta dużych przedsiębiorstw zainwestowała lub zwiększyła w tym czasie wydatki na nowoczesne rozwiązania i transformację cyfrową. Firmy planujące wdrożenie w swoich strukturach zaawansowanych komputerów lub zakup nowoczesnego oprogramowania, mogą skorzystać z leasingu. Inwestycja w nowe technologie się opłaca Zmiany są nieuniknione. Współczesne systemy pozwalają napędzać biznes i wyprzedzać konkurencję. Dostarczają narzędzi niezbędnych do działania w dynamicznej gospodarce cyfrowej. Eksperci potwierdzają, że zaawansowane oprogramowanie jest kluczowe w automatyzacji procesów i przyspiesza wiele operacji. Pozwala integrować działania podejmowane w różnych działach i obszarach przedsiębiorstwa. Aby uzyskać szczegółowe dane na temat potencjalnych i obecnych klientów oraz ich potrzeb i zachowań, przedsiębiorcy inwestują też w dane i analitykę. IDC przewiduje, że do niemal 2025 roku rynek oprogramowania dla biznesu będzie rósł w tempie 3,4 procent rok do roku. Estymacje zawarte w raporcie mówią o zarobkach na poziomie nawet 266 miliardów dolarów w 2024 roku. Tyle zarobią dostawcy systemów IT, takich jak między innymi: ERP, CRM czy MES. O transformacji związanej z digitalizacją przedsiębiorstw w naszym kraju można też przeczytać w raporcie EFL „Rewolucja cyfrowa w Polsce”. #### Biznes w 2021 roku – 5 najważniejszych trendów Na co w przyszłym roku powinni zwrócić uwagę właściciele firm? Jakie trendy tym razem będą królować w biznesie i co nadchodzące zmiany oznaczają dla dużych przedsiębiorstw i start-upów? Technologie online zamiast bezpośrednich relacji Przed firmami oferującymi pracę zdalną stoi ciągle wiele wyzwań. Wprawdzie model ten stał się bardziej powszechny, wiele przedsiębiorstw otworzyło się na elastyczne formy pracy, jednak jednym z głównych problemów pozostaje bezpieczeństwo przetwarzania danych. Te coraz częściej udostępniane są w Internecie – podczas rozmów online, wideokonferencji. Poprawy wymaga również efektywność współpracy pomiędzy zespołami i automatyzacja powtarzalnych procesów. Troska o więzi społeczne Przed pandemią byliśmy przyzwyczajeni do udziału w wydarzeniach kulturalnych i imprezach masowych, bezpośrednich relacji – twarzą w twarz – z pracownikami obsługi klienta konkretnych firm. W nowym roku to marki powinny za jeden ze swoich kluczowych celów przyjąć tworzenie dobrej jakości więzi społecznych. Również cyfrowe kanały zaangażowania, takie jak systemy e-commerce, powinny postawić na większe zaangażowanie w kontaktach z potencjalnymi klientami. Internet Rzeczy oraz 5G Już w ponad 35 krajach na świecie – w tym w Polsce – dostępne są komercyjne usługi 5G. Przeniesienie wielu sfer życia społecznego do Internetu, które miało miejsce zwłaszcza w ostatnim roku, przełożyło się na globalne zapotrzebowanie na dostęp do szybkiej i wydajnej sieci internetowej. 5G jest również niezbędne do rozwoju tak zwanych smart cities. Inteligentne miasta działają w oparciu o innowacyjne urządzenia, bazując na rozwiązaniach z zakresu Internetu Rzeczy. Robotyzacja dostaw W Polsce mówi się o niej jeszcze niewiele, natomiast w Chinach i Stanach Zjednoczonych zaczyna się wykorzystywać drony i autonomiczne pojazdy. Przyspieszają realizację dostaw kurierskich. Umożliwiają też dostarczanie zamówień spożywczych i z restauracji bez bezpośredniego kontaktu z dostawcą. Troska o klimat Ochrona naszej planety przestała już być tematem, którym zajmują się jedynie ekolodzy. To walka, którą muszą podjąć społeczeństwa i przedsiębiorstwa. Konieczna jest edukacja konsumentów, wdrażanie w biurach prostych rozwiązań, które pozwolą ograniczyć ilość generowanych odpadów, a także efektywne planowanie produkcji i łańcucha dostaw. #### Biznes w cyfrowym świecie. Te książki warto przeczytać Czy da się prowadzić biznes bez internetu? Kilkadziesiąt lat temu nie istniał, dziś staje się powoli nie wyborem, ale koniecznością dla przedsiębiorstw. Poznaj lektury, które pomogą Twojej firmie rozwijać się w cyfrowym świecie. Inteligentny biznes. Jak Alibaba uczy działać, konkurować i wygrywać w cyfrowym świecie? Ming Zeng Grupa Alibaba zaliczana jest do absolutnej czołówki światowego biznesu. Zaczynała od 18 osób, a dziś – po 20 latach – jej wartość rynkowa wyceniana jest na niemal 500 mln dolarów. Jej najsłynniejsza marka bije kolejne rekordy popularności wśród kupujących. Jak niewielkiej firmie z Chin udało się osiągnąć tak spektakularny sukces? Ming Zeng, wieloletni doradca strategiczny w Alibabie wyjaśnia w swojej książce, w jaki sposób sztuczna inteligencja, mobilny internet czy przetwarzanie w chmurze, na nowo definiują sposób tworzenia wartości. Autor zdradza nową logikę biznesową Smart Business, która pozwala organizacjom na całym świecie osiągać spektakularne wyniki. Książka powstała głównie z myślą o przedsiębiorstwach spoza branży technologicznej i osobach stawiających pierwsze kroki w cyfrowym świecie. Sprzedaż w erze cyfrowej transformacji, Donal Daly Cyfrowa transformacja wywołuje głębokie zmiany w sposobie zachowania i działania klientów. Chmury, mobilność, sztuczna inteligencja czy media społecznościowe sprawiły, że to kupujący zaczęli grać pierwsze skrzypce. W swojej książce Donal Daly wciela się w rolę przewodnika po cyfrowym świecie sprzedaży. Przedstawia najlepsze praktyki zwycięskich organizacji, które wyznaczają nowy standard. Tłumaczy jak zaadaptować wzór na klientocentryczny model sprzedaży, zapewniając kupującym maksymalną wartość, zwiększając ich lojalność i podnosząc poziom satysfakcji. „Sprzedaż w erze cyfrowej transformacji” to cenna lekcja dla każdego, kto pracuje w sprzedaży lub marketingu. Jak zauważa Charles Carnall, dyrektor zarządzający Hays Poland, jej nieodrobienie może wiele kosztować. Nie każ mi myśleć! O życiowym podejściu do funkcjonalności stron internetowych, Krug Steve Rynek stron internetowych i aplikacji jest nasycony do granic możliwości. Jak sprawić, żeby internauci wybrali właśnie naszą witrynę lub aplikację, a w efekcie odnieść sukces? „Nie każ mi myśleć…” to książka uznawana przez wielu za kultową. Została w całości poświęcona zagadnieniom związanym z projektowaniem funkcjonalnych stron i aplikacji internetowych. Czytelnik dowiaduje się, jak przygotować system nawigacji, testować funkcjonalności oraz tworzyć wersje witryn działających na urządzeniach mobilnych. Ponadto lektura pomaga zrozumieć, jak użytkownicy korzystają z sieci oraz jak tę wiedzę wykorzystać do tworzenia efektownych stron. To doskonałe źródło wiedzy na temat projektowania serwisów, które docenili już czytelnicy na całym świecie. Twoja firma w social mediach. Podręcznik marketingu internetowego dla małych i średnich przedsiębiorstw, Żukowski Marcin Prowadzenie bloga, profilu na Facebooku, kanału w serwisie YouTube, konta na Instagramie czy Twitterze staje się powoli nie wyborem, ale koniecznością dla każdej firmy. W innym wypadku można narazić się na utratę klienta. Ale sama obecność nie wystarczy. Po social mediach należy poruszać się bardzo świadomie, a wcześniej zadać sobie pytanie, co chcemy dzięki nim osiągnąć. Zwiększyć sprzedaż? A może budować wizerunek? „Twoja firma w social mediach…” to doskonała lektura dla osób, które stawiają pierwsze kroki na portalach społecznościowych lub chcą udoskonalić swoje działania. Zawiera dane i informacje o funkcjach dostępnych w poszczególnych kanałach, ale przede wszystkim wiele porad i inspiracji. Do tego dostarcza gotowe do zastosowania pomysły na działanie. #### Blackout „made in Poland”. Czy jest się czego obawiać? Na przełomie kwietnia i maja 2025 r. termin „blackout” był na ustach wszystkich. Nagły brak prądu na Półwyspie Iberyjskim wywołał niepokój w wielu krajach Europy i skłonił do zadania sobie pytania, czy im również grozi takie zjawisko. Czy Polska jest narażona na blackout i jak można się przed nim zabezpieczyć? Pod koniec kwietnia Hiszpanię i Portugalię na kilkanaście godzin sparaliżował kryzys energetyczny, który dodatkowo był odczuwalny w części Francji. Jego przyczyny jak dotąd nie zostały wyjaśnione: wykluczono cyberatak, ale analizowane są scenariusze, w których istotną rolę odgrywają wahania napięcia, potencjalne problemy w elektrowniach czy stabilność systemu związana z transformacją energetyczną. Polska jak dotąd nie doświadczyła takich problemów, choć kilka razy – tylko w ciągu ostatniej dekady – prawdopodobieństwo ich wystąpienia było bardzo duże. W sierpniu 2015 r. z powodu panujących upałów zapotrzebowanie na energię było ekstremalnie wysokie, a równocześnie podaż wyjątkowo niska (z różnych przyczyn z systemu elektroenergetycznego „wypadło” 30-35% mocy), co spowodowało ogłoszenie 20. stopnia zasilania. W czerwcu 2020 r. w ciągu zalewie jednego dnia dostępna moc zmniejszyła się o 4 GW, a za połowę z tego ubytku było odpowiedzialne zalanie w Elektrowni Bełchatów. Ten sam obiekt „wypadł” prawie w całości z systemu niespełna rok później, z powodu błędu ludzkiego na stacji elektroenergetycznej Rogowiec. W grudniu 2021 r. Polskie Sieci Energetyczne miały problem z zapewnieniem odpowiedniej rezerwy systemowej i trzeba było prosić o pomoc operatorów z sąsiednich krajów. W jeden z sierpniowych wieczorów 2024 r. rezerwa mocy wyniosła zaledwie 600 MW, co sprawiło, że system znalazł się na krawędzi wydolności. To pokazuje, że sytuacja w naszym kraju nie wygląda pozytywnie i będzie się jeszcze pogarszać. Zapotrzebowanie na energię będzie coraz wyższe z powodu rozwoju gospodarki, jak również wzrostu temperatur. Ten ostatni czynnik może z kolei wywołać suszę, a przecież elektrownie cieplne wymagają wody do chodzenia turbin. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) szacuje, że zużycie energii elektrycznej na świecie będzie rosło w tempie 4% rocznie do 2027 r., napędzane przez przemysł, rozwój centrów danych, elektryfikację transportu i użycie klimatyzacji1. Przyczyn hiszpańskiego blackoutu upatruje się w tamtejszym miksie energetycznym, którego filarem są OZE (80%), zaś reszta (20%) to energia pochodząca z atomu, gazu i innych źródeł. Odnawialne źródła energii nie są stabilne (wytwarzają energię, kiedy świeci słońce lub wieje wiatr), a przez to potrafią zakłócić stabilność całego systemu. Ich inercja jest bardzo niska (farmy fotowoltaiczne są jej w ogóle pozbawione, mają ją głównie duże turbiny wiatrowe), co w praktyce oznacza brak możliwości magazynowania energii i stabilizacji częstotliwości sieci elektroenergetycznej. Im większy udział OZE w miksie energetycznym, tym niższa inercja całego systemu elektroenergetycznego. W Hiszpanii zapewniają ją bloki jądrowe, kogeneracyjne i gazowe, ale ich potencjał okazał się niewystarczający. Prawdopodobnie wskutek tego doszło do zakłóceń częstotliwości napięcia: podczas gdy w całej sieci europejskiej wynosi ona 50 Hz, w kilku hiszpańskich podsieciach lokalnych odnotowano spadek do 49 Hz i trzeba było je odłączyć od krajowego systemu. Hiszpanii i Portugalii nie pomogło ich peryferyjne położenie na kontynencie. Kraje znajdujące się na półwyspach lub wyspach mają mniejszą odporność częstotliwości sieci na zakłócenia, bowiem są słabiej połączone z innymi i bardziej zdane na własne, wewnętrzne zasoby. Państwa z innych części Europy w sytuacjach kryzysowych mogą w większym stopniu liczyć na sąsiadów. Tutaj też warto wspomnieć, że w przypadku OZE częstotliwością steruje zaawansowane oprogramowanie, które jest podatne na ataki hakerskie lub akty sabotażu. W tych okolicznościach wydawałoby się, że bezpieczeństwo energetyczne Polski nie jest zagrożone. Nasz kraj w ramach rozwijającej się unii energetycznej ma aż 14 połączeń z sąsiadami, jest to system sprawdzony i skuteczny. W sytuacji gwałtownego spadku mocy w minionych latach otrzymaliśmy natychmiastową pomoc z Niemiec, Czech, Słowacji, Litwy, a nawet Szwecji. W polskim miksie energetycznym systematycznie wzrasta udział OZE – pod koniec 2024 r. sięgnął niemal 30%. Z jednej strony jest to dobry prognostyk dla bardziej zielonej energetyki, z drugiej – na tym poziomie nie zagraża stabilności systemu. Problem tkwi gdzie indziej: jest nim przestarzała infrastruktura. Starzejące się elektrownie węglowe są narażone na awarie, muszą przechodzić systematyczne remonty, są planowo wyłączane. . A skoro źródła energii w Polsce już dzisiaj momentami są niewystarczające, trudno oczekiwać, by sprostały przyszłemu popytowi. Również sieci przesyłowe nie odpowiadają współczesnym potrzebom Ryzyko wystąpienia blackoutu w Polsce można zmniejszyć bynajmniej nie poprzez rezygnację z OZE – zdaniem ekspertów jeśli są prawidłowo zainstalowane, same w sobie nie wywołają takiego kryzysu. Co więcej, mogą przyczynić się do rozwijania energetyki rozproszonej, która bazuje na mikrosieciach i lokalnym magazynowaniu energii. Jest ona niezwykle korzystna z punktu widzenia bezpieczeństwa: działa nawet w sytuacji wystąpienia klęski żywiołowej czy ataku na infrastrukturę. W związku z tym kluczowe znaczenie mają inwestycje w magazyny energii, które pozwalają gromadzić nadwyżki generowane przez OZE i wykorzystywać je w okresach zwiększonego zapotrzebowania na energię, a co za tym idzie zwiększyć stabilność systemu. Funkcjonujące już bloki węglowe, które zapewniają zarówno moc, jak i wspominają już inercję, mogłyby pozostać w sieci energetycznej w czynnej lub biernej służbie. Opcją jest też ich częściowa modyfikacja, tak by były zasilane ciepłem ze spalania gazu, oraz budowanie bloków parowo-gazowych. Wreszcie efektywnym i stosunkowo szybkim w realizacji rozwiązaniem jest budowa sieci generatorów na bazie małych modułowych reaktorów jądrowych (SMR), których rozmieszczenie pozwoli uniknąć długich tras przesyłowych i wykorzystać je w lokalnych podsieciach. Dopełnieniem tego wszystkiego powinny być inwestycje w budowę i modernizację infrastruktury, sieci przesyłowych i dystrybucyjnych, interkonektorów energetycznych, wdrożenie nowoczesnych systemów monitorowania wahań napięcia i automatycznego reagowania na nie. Kryzys na Półwyspie Iberyjskim najwyraźniej dał do myślenia decydentom, gdyż dość szybko padły pierwsze deklaracje. Już 13 maja br. europosłowie z Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii przyjęli propozycje dotyczące zwiększenia odporności sieci i integracji odnawialnych źródeł energii w celu budowy zdekarbonizowanego systemu elektroenergetycznego i wsparcia celów energetycznych UE. Aż 40% sieci dystrybucyjnych w Europie ma już ponad 40 lat, a transgraniczne zdolności przesyłowe mają się podwoić do 2030 r., dlatego wymagane są inwestycje modernizacyjne w wysokości 584 mld euro. W Polsce jedna ze spółek energetycznych przeznaczy ponad 9,13 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy na rozwój sieci elektroenergetycznych w północno-zachodniej Polsce, czego efektem będzie 14 tys. km nowych i 8 tys. km zmodernizowanych linii elektroenergetycznych. Dodatkowo do 2035 r. planuje inwestycje w segmencie dystrybucji o wartości 41 mld zł. Równocześnie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zapewnia o swojej gotowości do fizycznej ochrony infrastruktury, jej cyfrowym zabezpieczeniu, jak również międzynarodowej współpracy w tym zakresie. Jest więc iskierka nadziei, że nagła ciemność nam nie grozi. 1) https://www.iea.org/news/growth-in-global-electricity-demand-is-set-to-accelerate-in-the-coming-years-as-power-hungry-sectors-expand 2) https://www.forum-energii.eu/2024_wrapped #### Branża przewozowa pod presją kosztów i regulacji Koniec 2025 i początek 2026 r. zdominował temat wdrożenia Krajowego Systemu eFaktur, który od lutego zaczął obowiązywać w odniesieniu do wielu przedsiębiorców. Firmy przewozowe dodatkowo mierzą się z wprowadzeniem licznych podwyżek, opłat i regulacji specyficznych dla tej branży. Część z nich weszła w życie już na początku roku, ale najbliższe miesiące przyniosą kolejne zmiany. Sektor transportu i logistyki w Polsce generuje ok. 6% PKB i jest jednym z filarów krajowej gospodarki. Nic dziwnego, że jego kondycja i konkurencyjność wobec zagranicznych podmiotów ma duże znaczenie. Tymczasem branża przewozowa od dawna znajduje się pod rosnącą presją kosztów, a rok 2026 nie odwróci tego trendu. Minimalne wynagrodzenie w Polsce zostało podwyższone do 4 806 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa do 31,4 zł. Średnie prognozowane wynagrodzenie na 2026 r. wynosi 9 420 zł i właśnie ono najczęściej stanowi podstawę naliczania składek ZUS dla kierowców, które w efekcie wzrosły o ok. 747 zł. Nie bez wpływu na sytuację polskich firm transportowych pozostaje decyzja niemieckiego rządu o podniesieniu płac w branży. U naszych zachodnich sąsiadów minimalna stawka godzinowa już teraz wzrosła do 13,9 euro za godzinę, a w roku 2027 osiągnie poziom 14,6 euro. Przejazdy wiążą się z wyższymi kosztami – zarówno w kraju, jak i za granicą. W Polsce 1 lutego wzrosły taryfy w systemie e-TOLL. Podwyżki na poziomie 40-42% dotyczą pojazdów powyżej 3,5 tony oraz autobusów poruszających się autostradami, drogami ekspresowymi i wybranymi drogami krajowymi. Ponadto system został rozszerzony o ok. 645 km sieci płatnych dróg i obecnie obejmuje już ok. 5869 km. Od 1 stycznia obowiązują też nowe stawki myta dla ciężarówek w Austrii (uzależnione od liczby osi, emisji CO2 i poziomu hałasu pojazdu), Walonii – części Belgii (korekta na podstawie wskaźnika cen konsumpcyjnych z sierpnia 2025 r.), Czechach (na podstawie poziomu emisji; tutaj dodatkowo rozszerzenie sieci odcinków płatnych) i we Włoszech. Na Węgrzech wzrost opłat dotyczących ciężarówek był dwuetapowy (od 1 stycznia i 1 marca) i sięgnął łącznie 45% stawek z 2025 r. Jednak to jeszcze nie koniec podwyżek. 1 lipca wejdą w życie wyższe stawki w pozostałych częściach Belgii (Flandria i Region Stołeczny Brukseli). W Niderlandach zamiast eurowiniety zacznie obowiązywać myto w wysokości uzależnionej od przejechanych kilometrów oraz klasy emisji CO2 pojazdu, na prawie wszystkich autostradach, wybranych drogach krajowych i odcinkach w pobliżu dużych miast. W tym samym czasie w Rumunii zostanie wprowadzony podobny system, który obejmie autostrady, drogi ekspresowe, trasy europejskie i kluczowe szlaki poza miastami. Oprócz wzrostu opłat związanych ze świadczeniem usług przewozowych 1 stycznia w Polsce podniesiona została kara za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC. Nowa wysokość sankcji dla samochodów ciężarowych i ciągników samochodowych wynosi od 2880 zł (do 3 dni zwłoki) do 14 420 zł (powyżej 14 dni), co stanowi trzykrotność minimalnego wynagrodzenia w 2026 r. Rok 2026 to dla firm przewozowych także inne obciążenia, które stwarzają konieczność inwestycji i dostosowania różnych systemów i procedur do nowych przepisów. Jednym z najważniejszych jest obowiązkowy montaż inteligentnych tachografów drugiej generacji (G2V2) w busach o masie 2,5-3,5 tony, realizujących międzynarodowy transport towarów na terenie UE, Szwajcarii i państw EOG. To kolejny etap wdrażania w Polsce Pakietu Mobilności. Firmy muszą uporać się z instalacją tych urządzeń w pojazdach do końca czerwca – od 1 lipca 2026 r. za ich brak albo zamontowanie w busie tachografu starszego typu grozić będzie kara w wysokości 12 tys. zł. Po tym terminie zarówno kierowców busów, jak i kierowców ciężarówek będą obejmować analogiczne przepisy o czasie jazdy i odpoczynku. Montaż tachografów zapewne stanowi dla wielu przewoźników spory wydatek (cena samego urządzenia wynosi ok. 1 tys. euro), a to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Dodatkowo firmy przed 1 lipca muszą wyrobić karty kierowców i karty przedsiębiorstwa, przeszkolić pracowników, dostosować procedury wewnętrzne i zapewnić oprogramowanie do odczytu danych lub zlecić ich rejestrowanie zewnętrznej firmie. To skomplikowane przedsięwzięcie i pod względem kosztów, i logistyki – tymczasem na jego realizację pozostało zaledwie kilka miesięcy. Co więcej, zbiega się w czasie z innymi wyzwaniami o charakterze technologiczno-organizacyjnym. Od 1 stycznia 2026 r. zezwolenia i karnety EKMT są wydawane wyłącznie w wersji elektronicznej. Pozwala to szybciej wykonywać kontrole i ograniczyć błędy w dokumentacji, ale jednocześnie wymaga od przewoźników pełnej cyfryzacji i integracji z systemami ERP i TMS. 17 marca 2026 r. w polskim systemie monitorowania przewozów SENT znajdą się nowe kategorie towarów w przesyłkach o określonej wadze, m.in. artykuły odzieżowe i dodatki, odzież używana i obuwie. Każdorazowo taki transport powinien być zgłoszony do systemu, szczegółowo opisany i monitorowany za pomocą lokalizatora GPS. Niedopełnienie obowiązku – np. brak zgłoszenia lub podanie nieprawidłowych danych – będzie skutkować karą pieniężną w wysokości nawet 46% wartości brutto towaru (nie mniej niż 20 tys. zł ), a potencjalnie też zatrzymaniem środka transportu. Do 31 maja 2026 r. Polska ma czas, by wdrożyć Import Control System 2 (ICS2), który funkcjonuje już w części krajów europejskich. Wymaga on, by wszystkie przesyłki spoza UE o wartości do 150 euro były objęte ryczałtową opłatą celną w wysokości 3 euro. Przed każdą dostawą należy złożyć Entry Summary Declaration (ESD), co najmniej godzinę przed przybyciem przesyłki do granicy UE, z danymi o przesyłce, nadawcy, odbiorcy i trasie. Dla przewoźników oznacza to koniczność zintegrowania systemów ERP i TMS z platformą ICS2. Tutaj również przewidziane są wysokie kary za brak zgłoszenia – do 5 tys. euro. Ponadto do 24 czerwca zostanie w pełni zaimplementowana Dyrektywa Delegowana (UE) 2025/1801, co w praktyce oznacza zaostrzenie przepisów dotyczących transportu towarów niebezpiecznych. Efektem tego wdrożenia będzie jednolity formularz kontrolny, nowa klasyfikacja ryzyka naruszeń oraz rozszerzenie odpowiedzialności na cały łańcuch logistyczny. Za nieprzestrzeganie przepisów, czyli brak w kabinie pojazdu dokumentów ADR (m.in. certyfikatu szkoleń i pisemnych instrukcji) grożą sankcje administracyjne i karne, łącznie z zatrzymaniem pojazdu. Na koniec warto wspomnieć o zmianach, które mogą bezpośrednio dotknąć indywidualnie kierowców, ale pośrednio również firmy przewozowe. W związku z nowelizacją ustawy Prawo o ruchu drogowym 3 marca 2026 r. weszły w życie nowe przepisy. Prawo jazdy będzie automatycznie zatrzymywane za przekroczenie prędkości o 50 km/h na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej także poza obszarem zabudowanym. Nowością jest też rozszerzenie kompetencji Straży Granicznej. Nieumundurowani funkcjonariusze będą mogli zatrzymać kierowców do kontroli drogowej w obszarze zabudowanym. Ma to pomóc w przeciwdziałaniu nielegalnej migracji, zwalczaniu przemytu (np. wyrobów akcyzowych czy narkotyków) i przestępczości zorganizowanej. #### Branża transportowa w 2021 roku Jak w przyszłości będzie wyglądał transport w Polsce i na świecie? Dlaczego pandemia koronawirusa przyspieszyła rozwój branży transportowej i logistycznej? Przyjrzyjmy się trendom, które umocnią swoją rolę w najbliższych latach. Czas na rewolucję ekologiczną Największe zadanie stoi przed przedsiębiorstwami z sektora TSL – łączącymi działania z zakresu transportu, spedycji i logistyki. Firmy te zajmują się kompleksową obsługą przewozów transportowych, począwszy od przygotowania i zaplanowania całego procesu, poprzez nadanie przesyłki, aż po sam proces dostarczenia i jego finalizację. Firmy transportowe muszą więc postawić na zrównoważony rozwój i opracowanie tak zwanego zielonego łańcucha dostaw. W skrócie – optymalizację wszystkich procesów logistycznych, tak aby były przyjazne środowisku naturalnemu, generowały mniej gazów cieplarnianych i były obciążone mniejszym zużyciem zasobów naturalnych. Kluczowe staną się więc: pełna integracja łańcucha dostaw, automatyzacja floty transportowej i odpowiednie dobieranie pojazdów do tras i ich załadunku oraz efektywne magazynowanie towarów. Istotne będzie również prowadzenie działań edukacyjnych, które będą kierowane zarówno do kontrahentów, jak i klientów. Coraz głośniej będzie też o logistyce zwrotnej – lub też ekologistyce – której głównym celem jest ograniczenie wpływu transportu na środowisko naturalne poprzez recykling i refreshing towarów, zarządzanie odpadami niebezpiecznymi i zmniejszenie liczby zwrotów od klientów. E-commerce przyspieszy rozwój transportu i logistyki Jak wskazuje raport „E-commerce w Polsce. Gemius dla e-Commerce Polska”, przygotowanym wraz z Izbą Gospodarki Elektronicznej, już 73 procent osób robi zakupy przez Internet. Względem ubiegłego roku odnotowany został wzrost o 11 punktów procentowych. Dynamiczny rozwój branży e-commerce stanowi nie lada wyzwanie dla branży transportowej. Poza rozbudową już istniejących i budową nowych centrów logistycznych konieczne jest usprawnienie całego łańcucha dostaw. Tak, by dostawy towarów „pod drzwi” były jeszcze szybsze, a firmy transportowe nie musiały martwić się o efektywność procesów. Na szczęście analiza dużej ilości informacji jest możliwa dzięki narzędziom telematycznym (telekomunikacyjnym i informatycznym) oraz systemom TMS, które ułatwiają planowanie, zarządzanie i monitorowanie dostępnych środków transportu. Zaawansowana cyfryzacja będzie jedyną skuteczną drogą, jaką powinny obrać firmy z sektora transportu i logistyki. Z innowacyjnych rozwiązań już nie będą korzystać tylko giganci, ale również mniejsi przewoźnicy. Standardem staną się również systemy ETA, które umożliwiają wyliczenie, kiedy dokładnie towar dotrze do punktu docelowego i czy jego dostawa będzie zagrożona. Nadjeżdżają pojazdy autonomiczne Widok samochodów, które są w stanie poruszać się bez pełnej uwagi kierowcy, praktycznie samodzielnie, nie będzie zbyt częsty i to nawet w przestrzeni kilku najbliższych lat. W 2021 roku koncerny motoryzacyjne i firmy technologiczne położą jednak jeszcze większy nacisk na rozwój tego typu pojazdów. Pojazdy autonomiczne coraz lepiej radzą sobie nie tylko na torach testowych, ale i na zwykłych drogach, w prawdziwym ruchu ulicznym. Niedawno Cruise, start-up rozwijany przez grupę General Motors, otrzymał zielone światło na testowanie samochodów mogących poruszać się bez kierowcy. Wyjadą one na publiczne drogi Kalifornii, głównie w San Francisco. Z podobnych zezwoleń korzystają już inne marki: Waymo, Nuro, Zoox i AutoX. Docelowo pojazdy samojezdne miałyby być wykorzystywane przede wszystkim w popularnych programach udostępniania i wypożyczenia samochodów. W przyszłości na drogach spotkamy także autonomiczne taksówki i pojazdy transportu publicznego. To ich rozwój jest kluczowy. W ostatnich miesiącach, ze względu na pandemię koronawirusa, wiele osób zrezygnowało z korzystania z usług komunikacji miejskiej. Prywatne auto i taksówki dla wielu z nas znów stały się pierwszym wyborem. Trwają też intensywne prace nad autonomicznymi ciężarówkami. Tego typu pojazdy można już spotkać między innymi na amerykańskich drogach. Testuje je tam między innymi firma UPS – przedsiębiorstwo zajmujące się przewozem przesyłek i logistyką. Nowoczesne ciężarówki póki co muszą pozostawać jednak pod stałym nadzorem kierowcy i inżyniera. #### Branże przyszłości, czyli które zawody są najbardziej przyszłościowe? Branże przyszłości to sektory gospodarki, które zyskują na znaczeniu i w kolejnych latach mogą należeć do najbardziej dochodowych. Wiele z nich już dzisiaj dynamicznie się rozwija i ma szansę zrewolucjonizować rynek. Z artykułu dowiesz się, jakie branże mają przyszłość i w których warto już dziś założyć własną działalność gospodarczą. Wyjaśniamy, dlaczego są perspektywiczne i wyodrębniamy związane z nimi zawody.  Branża TSL Sektor transportu, spedycji i logistyki dynamicznie się rozwija m.in. ze względu na upowszechnienie sprzedaży internetowej i wzrost znaczenia międzynarodowego handlu globalnego. W kolejnych latach coraz więcej firm będzie poszerzało rynek zbytu o zagraniczne rynki, aby zachować konkurencyjność. Dzięki temu zapotrzebowanie na usługi TSL powinno systematycznie rosnąć. Zawody przyszłościowe w ramach tego sektora to zwłaszcza:  zawodowy kierowca samochodów ciężarowych – zajmuje się przewożeniem towarów, a także ich załadunkiem i rozładunkiem, spedytor – jest odpowiedzialny za wysyłanie i odbiór przesyłek, a także przeładunek, załadunek i rozładunek towarów, logistyk – osoba pracująca w tym zawodzie zarządza procesem transportu surowców i produktów do odbiorców. W kolejnych latach w branży transportowej na znaczeniu będzie zyskiwać automatyzacja procesów magazynowych i logistycznych. Już dziś wiele firm korzysta z systemów do monitorowania wentylacji, wilgotności czy temperatury podczas składowania i przewożenia produktów. Przyszłościowym rozwiązaniem są systemy telematyczne, które umożliwiają zbieranie danych za pomocą czujników, ich automatyczną analizę i przesyłanie na serwery. Telematyka umożliwia nie tylko kontrolę parametrów, lecz także m.in.: zarządzanie przewozami, magazynem i odprawami celnymi, kontrolę czasu pracy kierowców, zdalną komunikację między poszczególnymi działami i pracownikami firmy. Przyszłością branży mogą być również autonomiczne, zdalnie sterowane samochody ciężarowe z napędem elektrycznym – m.in. w związku z powstawaniem w wielu miastach stref czystego transportu. OZE i elektromobilność Branżami przyszłości będą te, które wykorzystują odnawialne źródła energii (OZE). Jest to gałąź produkcji, handlu i usług, która stała się przyszłościowa m.in. ze względu na wytyczone przez Unię Europejską cele klimatyczne, związane z redukcją emisji gazów cieplarnianych.  Warto założyć biznes zgodny z OZE również ze względu na wzrost świadomości ekologicznej społeczeństwa i kosztów emisji CO2, a także z uwagi na niezależność energetyczną. Poza tym inwestycja w ekologiczne rozwiązania to lepsze postrzeganie przez klientów i dobry sposób na ich pozyskanie. Zawody przyszłościowe w ramach sektora OZE to m.in.: inżynier systemów energii odnawialnej – w tym paneli fotowoltaicznych, turbin wiatrowych, pomp ciepła, magazynów energii, instalacji solarnych i urządzeń zasilanych biomasą, montażysta, serwisant, doradca ds. transformacji energetycznej, handlowiec. Branża przyszłości to również sektor elektromobilności. Z każdym kolejnym rokiem wzrastać będzie zapotrzebowanie nie tylko na samochody elektryczne, lecz także podzespoły, części wymienne oraz specjalistyczne usługi serwisowe. Można spodziewać się rosnącego popytu na takie profesje, jak: konstruktor akumulatorów, inżynier testów czy specjalista ds. kontroli jakości baterii. Przyszłościowym biznesem jest także budowa stacji do ładowania pojazdów z napędem elektrycznym. Branża IT Już dziś istnieje ogromne zapotrzebowanie na specjalistów IT. Jest to związane z postępującą cyfryzacją i automatyzacją w wielu sektorach gospodarki. Na znaczeniu zyskają usługi przyszłości z zakresu sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwa i ochrony danych wrażliwych. Przyszłościowe zawody w branży IT to m.in.: developer oprogramowania i aplikacji, specjalista User Experience, programista, administrator baz danych, analityk Big Data, twórca gier komputerowych, specjalista ds. cyberbezpieczeństwa, tester oprogramowania, wdrożeniowiec systemów. Sektor medyczny i biotechnologiczny Usługi medyczne można zaliczyć do branż przyszłości m.in. ze względu na szybko starzejące się społeczeństwo. Na polskim rynku obecnie występuje deficyt lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów, rehabilitantów, psychoterapeutów i innych specjalistów służby zdrowia. Przyszłościowym zawodem jest także opiekun i towarzysz starszych osób. Spore zapotrzebowanie może również pojawić się na usługi specjalistów telechirurgii. Przyszłość należy zarazem do firm zajmujących się produkcją sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego. Biotechnologia to kolejna branża przyszłości. Wykorzystuje ona procesy biologiczne w różnych sektorach gospodarki, w tym medycynie, rolnictwie, ochronie środowiska, przemyśle farmaceutycznym i spożywczym. Przyszłościowe specjalizacje w ramach tej branży są związane m.in. z hodowlą in vitro, nanotechnologią i produkcją żywności funkcjonalnej. Branża fitness Ze względu na społeczny wzrost świadomości znaczenia zdrowego stylu życia, do perspektywicznych branż zalicza się branża fitness. Zawody przyszłościowe w jej ramach to m.in.: trener personalny, dietetyk, psycholog dietetyczny. Na znaczeniu zyskują również produkty związane z dbaniem o zdrowie, w tym suplementy diety, odzież sportowa, sprzęt treningowy, a także urządzenia elektroniczne monitorujące aktywność fizyczną. Produkty i usługi zwierzęce Zwierzęta domowe są dziś przez wiele osób traktowane jako członkowie rodziny. Dlatego usługi przyszłości to m.in. psi fryzjer, weterynarz, behawiorysta zwierzęcy czy osoba zajmująca się opieką nad zwierzęciem podczas nieobecności właścicieli. Rośnie także zapotrzebowanie na hotele i usługi SPA dla zwierząt, specjalistyczne karmy, witaminy, suplementy, środki czystości, kuwety, zabawki, maty i inne akcesoria. Usługi edukacyjne i szkoleniowe Nowoczesne technologie, zwłaszcza związane z automatyzacją i cyfryzacją, będą powodować konieczność przekwalifikowywania się lub zdobywania nowych kompetencji w ramach wykonywanego zawodu. Dlatego edukacja i szkolenia to zdecydowanie branże przyszłości w Polsce i nie tylko. Aby sprostać wymaganiom pracodawców, konieczne będzie rozwijanie zarówno umiejętności technicznych, językowych, jak i interpersonalnych. Usługi przyszłości można upatrywać w e-learningu, czyli zdalnej nauce za pośrednictwem platformy elektronicznej. Rozwiązanie to pozwala na zdobycie dyplomu czy certyfikatu bez potrzeby fizycznej obecności na sali wykładowej. Marketing internetowy Większość firm prowadzi dziś swoją działalność w internecie, aby móc dotrzeć do jak największej liczby odbiorców swoich produktów lub usług. Dlatego do branż przyszłości można zaliczyć marketing internetowy. Specjalista ds. e-marketingu zajmuje się m.in. zarządzaniem kampaniami reklamowymi w wyszukiwarkach, prowadzeniem strony firmowej, mediów społecznościowych czy całościowym dbaniem o wizerunek marki w sieci. Przyszłościowe usługi to również pozycjonowanie stron internetowych, analiza ruchu w serwisach czy tworzenie treści content marketingowych. #### Budowanie marki osobistej w biznesie – jakie przynosi korzyści? Dbanie o wizerunek firmy jako całości jest ważne, ale w warunkach dużej konkurencji może nie wystarczyć. Klienci i kontrahenci zazwyczaj mniej ufają przedsiębiorstwom, a bardziej konkretnym ludziom, którzy tworzą dany biznes. Dlatego coraz większe znaczenie przypisuje się promowaniu marki osobistej. Sprawdź, co to jest marka osobista w biznesie. Dowiedz się, na czym polega personal branding i poznaj etapy, z których składa się proces promowania marki osobistej. Przeczytaj także, dlaczego silna marka osobista przedsiębiorcy ma kluczowe znaczenie dla rozwoju biznesu oraz jak kreować wizerunek profesjonalisty w mediach społecznościowych i nie tylko. Marka osobista – co to jest? Marka osobista to sposób, w jaki otoczenie postrzega daną osobę, w tym jej wygląd, cechy osobowości, wartości, kompetencje czy doświadczenie. Jest obrazem, który powstaje w umysłach ludzi na podstawie różnych skojarzeń. Personal branding – co to znaczy? Personal branding to strategia marketingowa, która polega na świadomym budowaniu swojej marki osobistej i zarządzaniu nią. Służy temu, aby wywoływać pozytywne skojarzenia u odbiorców – w przypadku firm są nimi zwłaszcza obecni lub potencjalni klienci, kontrahenci, inwestorzy i pracownicy. Głównym celem personal brandingu w kontekście biznesu najczęściej jest budowanie wizerunku eksperta w branży. Jak budować markę osobistą? Najważniejsze etapy personal brandingu Aby personal branding zapewniał długofalowe korzyści biznesowe, powinien być szczegółowo zaplanowanym i systematycznym działaniem. Jeśli chcesz zbudować markę osobistą jako przedsiębiorca, pamiętaj o następujących etapach: określenie misji – kim jesteś, jakie wartości są dla Ciebie najważniejsze i co wniesiesz na rynek swoją markę osobistą, wyznaczenie wizji biznesowej – jaki obraz marki zamierzasz zbudować w określonej perspektywie czasowej oraz w jaki sposób chcesz być postrzegany(a) w otoczeniu biznesowym, odnalezienie klucza marki osobistej – jakie są Twoje unikalne cechy, wartości, zasoby oraz umiejętności, które wyróżniają Cię na tle konkurencji i pozwalają pozycjonować się jako ekspert w swojej dziedzinie, przeprowadzenie analizy SWOT – jakie masz mocne i słabe strony, które mogą wpływać na budowanie osobistej marki, a także które zewnętrzne czynniki będą oddziaływać na nią pozytywnie (szanse) lub negatywnie (zagrożenia), określenie grupy docelowej – kim są odbiorcy Twoich działań, jakie mają potrzeby i preferencje, jakie dzielisz z nimi wartości, zainteresowania, doświadczenia czy cechy charakteru, opracowanie planu marketingowego – strategii działań, które pozwolą osiągnąć zakładane cele. Na tym etapie należy dobrać odpowiednie metody, narzędzia i kanały komunikacji. Zastanów się, co konkretnie możesz zaoferować swoim odbiorcom oraz jakie ich problemy rozwiążesz, wdrażanie strategii – realizacja zaplanowanych działań – np. udostępnianie treści dopasowanych do potrzeb grupy docelowej, analiza efektywności – kontroluj na bieżąco czy budowanie marki osobistej przynosi zamierzone rezultaty. Możesz korzystać z narzędzi do automatyzacji analizy. Sposoby na budowanie marki osobistej w biznesie Potrzebujesz wsparcia w budowaniu silnej marki osobistej? Sprawdź porady, które ułatwią Ci planowanie oraz wdrażanie personal brandingu. Dobór kanałów komunikacji i rodzaju treści Aby zbudować silną markę osobistą, warto prezentować się jako ekspert, który pomaga rozwiązać problemy osób z grupy docelowej. Treści powinny być dla nich atrakcyjne, interesujące, angażujące i unikalne. Ważne jest, aby odbiorcy mogli łatwo powiązać je z Twoją osobą. Zadbaj też o to, aby styl komunikacji był atrakcyjny i zrozumiały dla grupy docelowej. Dobierz kanały komunikacji na podstawie tego, gdzie osoby z grupy docelowej często się gromadzą. W większości branż kluczowym kanałem są media społecznościowe, w tym Facebook, Instagram, LinkedIn czy X. Możesz za ich pomocą łatwo dotrzeć do użytkowników zainteresowanych Twoimi eksperckimi treściami – np. udostępniać im artykuły poradnikowe, nagrania live, ebooki, raporty, infografiki czy inne przydatne materiały. Sporą zaletą social mediów jest nawiązywanie relacji z odbiorcami, m.in. poprzez aktywność w branżowych grupach i odpowiadanie na komentarze. Warto również prowadzić własną stronę internetową, która pozwoli Ci m.in. opowiedzieć swoją historię, prowadzić bloga czy udostępniać podcasty.  Budowanie marki osobistej wspiera także uczestnictwo w konferencjach biznesowych – zarówno tradycyjnych, jak i online. W ich trakcie zaprezentujesz od pozytywnej strony swoją osobę i zbudujesz sieć kontaktów (networking), co pomoże Ci pozyskać nowych partnerów biznesowych. Spójność i autentyczność w budowaniu marki osobistej Zadbaj o to, aby przekaz był spójny we wszystkich kanałach komunikacji. Chcesz przedstawiać się  jako osoba, która dba o ekologię? Możesz więc pokazywać, że dojeżdżasz do pracy rowerem lub samochodem elektrycznym czy sadzisz drzewa wspólnie z pracownikami. Pamiętaj, aby działania pozostały zgodne z Twoimi wartościami – odbiorcy szybko się zorientują, jeśli będą jedynie na pokaz. Uwzględnienie kompetencji miękkich Budowanie marki osobistej w biznesie nie powinno skupiać się wyłącznie na podkreślaniu twardych umiejętności eksperckich – równie ważne są kompetencje miękkie, czyli interpersonalne. Odbiorcy zapewne docenią Twoją empatię, gotowość do współpracy, odpowiedzialność, elastyczność czy kreatywność. Jakie korzyści zapewnia silna marka osobista przedsiębiorcy? Jeśli przedsiębiorca zbuduje silną markę osobistą jako ważnego eksperta w branży, zyska wiele korzyści, w tym: wzmocnienie konkurencyjności i reputacji firmy, wzrost rozpoznawalności, możliwość nawiązania współpracy z innym ekspertami z branży, większe zaufanie ze strony klientów i partnerów biznesowych, możliwość współpracy z osobami o podobnych wartościach i zainteresowaniach, szansę na rozwinięcie sieci kontaktów biznesowych, możliwość większej selekcji klientów i zwiększenia stawek. Budowanie marki osobistej przedsiębiorcy wpływa więc pozytywnie na całe przedsiębiorstwo, w tym jego wizerunek i wyniki finansowe. Pozwala podkreślać kluczowe wartości firmy i wykorzystywać swoje unikalne cechy czy kompetencje, aby wyróżnić ją na tle konkurencji.  Personal branding może dotyczyć także innych ważnych osób w firmie, w tym menedżerów i doświadczonych specjalistów. Przykładem tego jest uruchomiony w ubiegłym roku program ambasadorski w Grupie EFL dla pracowników, którzy dzielą się swoją ekspercką wiedzą i doświadczeniem na zewnątrz przede wszystkim na LinkedInie. #### Carpooling, czyli co można zyskać dzięki wspólnym przejazdom do pracy? Wspólne przejazdy do pracy to rozwiązanie, które przynosi liczne korzyści zarówno firmie, jak i zatrudnianym przez nią pracownikom. W artykule opisujemy najważniejsze z nich, a także wyjaśniamy, czym jest carpooling oraz w jaki sposób powstała i rozwinęła się tego rodzaju idea. Carpooling – co to jest? Carpooling to idea, która polega na współdzieleniu prywatnego samochodu z innymi osobami, pokonującymi w określonym terminie tę samą trasę lub jej odcinki. Tego typu grupowe przyjazdy wiążą się z dzieleniem kosztów przejazdów pomiędzy kierowcą a pasażerami. Ich wysokość jest uzależniona od zużycia paliwa, a także ewentualnych opłat za autostradę czy miejsce parkingowe. Oprócz podziału kosztów podróży, obie strony ustalają miejsce i dokładny czas spotkania, a także dodatkowe szczegóły, takie jak np. możliwość zabrania bagażu, rozmawiania czy słuchania muzyki w aucie. Wspólne przejazdy zwykle są organizowane za pośrednictwem internetu – np. poprzez portale ogłoszeniowe, social media, dedykowane aplikacje mobilne czy elektroniczne platformy. BlaBlaCar to obecnie najpopularniejszy na świecie serwis internetowy obsługujący carpooling. W Polsce działa od 2012 roku. Jego użytkownicy mogą oferować przejazdy własnym pojazdem na określonej trasie lub kontaktować się z kierowcami posiadającymi wolne miejsca w samochodzie.  Firmy organizujące wspólne dojazdy do miejsca pracy dla swoich pracowników posługują się w tym celu najczęściej wewnętrzną siecią intranetową oraz tablicami ogłoszeń. Wspólne przejazdy jako ewoluująca idea Carpooling jest ideą, która powstała w okresie II wojny światowej w Stanach Zjednoczonych. Rząd amerykański zachęcał wówczas swoich obywateli do wspólnych przejazdów samochodami, aby w ten sposób mogli ograniczyć koszty zużycia paliwa. W Europie Zachodniej o carpoolingu po raz pierwszy zrobiło się głośno w latach 70. XX wieku, kiedy gwałtownie wzrosły ceny ropy. W Polsce w okresie PRL-u zorganizowano kampanię społeczną pod nazwą „Podwieź sąsiada”. Samochód był wówczas dobrem luksusowym, dlatego nie każdy mógł pozwolić sobie na jego zakup. Dzisiaj grupowe przejazdy nie mają już jedynie ekonomicznego znaczenia. Począwszy od lat 90. XX wieku, idea ta wiąże się również z postępującymi zmianami klimatycznymi. Carpooling stał się sposobem na ograniczanie emisji do atmosfery dwutlenku węgla oraz innych szkodliwych substancji. Zwłaszcza międzynarodowe korporacje organizują dziś dla swoich pracowników wspólne przejazdy, co wpisuje się w ich strategię społecznie odpowiedzialnego biznesu (CSR). Idea carpoolingu zyskuje obecnie na popularności również ze względu na utrudnienia w ruchu drogowym, związane z tworzeniem się korków. W Stanach Zjednoczonych oraz niektórych państwach Europy Zachodniej, władze lokalne stosują dodatkowe zachęty dla osób wspólnie podróżujących samochodem – mogą np. poruszać się po drogach specjalnie wydzielonymi pasami ruchu czy korzystać z dodatkowych miejsc parkingowych. Dobre praktyki w zakresie carpoolingu wdrażają również firmy działające w Polsce, takie jak np. Wawel, Grupa Sped czy Credit Agricole. Każda z nich uruchomiła elektroniczną platformę dla swoich pracowników, dzięki której mogą umawiać się na współdzielenie samochodów. Wspólne dojazdy do pracy – korzyści dla pracowników Pracownicy dojeżdżający wspólnie do pracy, mogą osiągać szereg korzyści finansowych oraz pozafinansowych. Oszczędzają swoje pieniądze, ponieważ wspólnie ponoszą koszty paliwa, parkingu czy autostrady. Carpooling jest szczególnie korzystnym rozwiązaniem dla tych osób, które ze względów finansowych nie mogą sobie pozwolić na zakup pojazdu lub jego utrzymanie. Oszczędność może się również wiązać ze zmniejszeniem kosztów zużycia podzespołów własnego auta. Dzięki wspólnym przejazdom, można także uniknąć stresu związanego z prowadzeniem pojazdu. Zwłaszcza osoby niedoświadczone lub niepewnie czujące się za kierownicą zmniejszają ryzyko wypadku czy otrzymania mandatu. Carpooling pozwala zarazem uniknąć niedogodności związanych z przejazdami środkami transportu publicznego, które często bywają zatłoczone, niewygodne oraz nie przyjeżdżają na czas. Podróż samochodem jest bardziej komfortowa i szybsza, dzięki czemu pracownik mniej czasu traci na dojazd do pracy i z powrotem.  Wspólne dojazdy do pracy to również okazja do zawierania nowych przyjaźni oraz ciekawszego spędzenia czasu niż podczas samotnej podróży. Korzyści dla pracodawcy Carpooling przynosi również wiele korzyści firmie, która zachęca swoich podwładnych do takiego rozwiązania – np. poprzez udostępnienie platformy do umawiania wspólnych przejazdów. Przede wszystkim zyskuje na wizerunku, ponieważ może pozycjonować się jako przedsiębiorstwo odpowiedzialne społecznie – dbające o swoich pracowników i ekologię. Tym samym staje się atrakcyjniejszym pracodawcą, któremu łatwiej jest pozyskać wartościowych pracowników oraz zwiększyć lojalność obecnej załogi. Wspólne przejazdy to również okazja do tego, aby pracownicy lepiej się poznawali, co przekłada się na poprawę atmosfery w pracy. Staje się to istotne zwłaszcza w dużych firmach, w których konieczna jest współpraca pomiędzy różnymi działami. Pracodawca wdrażający w swojej firmie carpooling może również liczyć na to, że jego pracownicy będą rzadziej spóźniać się do pracy. Wzrośnie również zapewne ich wydajność, ponieważ szybciej wracając do domu, są bardziej wypoczęci. Łatwiej będzie również zachować im równowagę pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym. Firma zatrudniająca pracowników wspólnie dojeżdżających do pracy zyskuje również pod względem finansowym. Oszczędność wiąże się zwłaszcza z brakiem konieczności rozbudowy przyzakładowych parkingów. Zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć na strategiczne inwestycje. Carpooling w pigułce Carpooling to zatem wspólne przejazdy prywatnym samochodem przez osoby pokonujące tę samą trasę lub jej określone fragmenty. Rozwiązanie to po raz pierwszy zastosowano na szeroką skalę w Stanach Zjednoczonych już w czasach II wojny światowej. Przez wiele lat carpooling był motywowany głównie korzyściami ekonomicznymi. Dziś na znaczeniu zyskuje wymiar ekologiczny oraz społeczny. Pracodawcy organizujący pracownikom wspólne przejazdy mogą zyskać pod względem wizerunku i lepszej integracji w firmie. #### Ceny kamperów – ile kosztują i co warto wiedzieć o leasingu kampera? Kamper to zintegrowany samochód turystyczny, który najczęściej służy do celów rekreacyjnych lub biznesowych. Kilka lat temu znacznie wzrósł popyt na zakup i leasing tego typu pojazdów, m.in. ze względu na pandemię COVID-19 oraz związane z nią obostrzenia. W 2025 roku Polacy zarejestrowali 2165 sztuk nowych samochodów kempingowych, co przełożyło się na wzrost o 3% rok do roku. Rozważasz kupno kampera? Sprawdź ceny pojazdu i czy warto w niego zainwestować. Poznaj sposoby jego wykorzystania, dowiedz się, na co zwracać uwagę przy wyborze oraz jak korzystnie sfinansować inwestycję, jeśli prowadzisz działalność gospodarczą. W jakich sytuacjach może przydać się kamper? Kampera najczęściej wykorzystuje się do karawaningu, czyli podróżowania w pojeździe, który pełni jednocześnie funkcję mieszkania. Zwykle znajduje się w nim miejsce do spania, wypoczynku, gotowania i przygotowywania posiłków, a także wyposażony jest w toaletę, umywalkę i prysznic. Warto kupić kampera m.in. ze względu na niezależność, poczucie prywatności, komfort podróży oraz tańsze zakwaterowanie i żywienie.  Można również rozważyć zakup kampera na firmę. Niektórzy przedsiębiorcy wykorzystują taki pojazd jako mobilne biuro – mogą wtedy pracować zdalnie z dowolnego miejsca. Kampera warto także używać do podróży służbowych oraz prowadzenia biznesu w formie sprzedaży obwoźnej, np. food trucka czy sklepu z pamiątkami. Dobrym pomysłem może być też prowadzenie pól kempingowych i wypożyczanie kamperów innym osobom. Kamper na własność czy wynajem? Zakup kampera na własność może być dobrym rozwiązaniem pod warunkiem częstego podróżowania takim pojazdem w różne miejsca lub używania go w celach biznesowych. Własny samochód trzeba ubezpieczyć, zarejestrować, regularnie serwisować, a także na własną rękę wyposażyć i garażować. Dla osób, które planują sporadyczny karawaning, korzystniejszy może okazać się wynajem. Nie musisz w tym przypadku ponosić wysokich kosztów zakupu pojazdu, jego wyposażenia, ubezpieczenia, przechowywania czy serwisowania. Możesz wypożyczyć kampera na krótki czas, aby sprawdzić, czy taka forma podróżowania będzie Ci odpowiadać. Firmy, które oferują najem kamperów, diagnozują je pod kątem technicznym, dlatego można być spokojnym o sprawność pojazdu. Wynajem kampera kosztuje od kilkuset złotych za dobę od osoby do nawet przeszło tysiąca złotych. Cena zależy m.in. od rodzaju i modelu pojazdu, wyposażenia, sezonu, limitu kilometrów, długości najmu i liczby pasażerów. Najczęściej firmy pobierają zwrotną kaucję w wysokości kilku tysięcy złotych, która pokrywa ewentualne szkody. Mogą być również naliczane dodatkowe opłaty:  serwisowa,  za przekroczony limit kilometrów, za dodatkowe wyposażenie. Nowy lub używany kamper Czy warto kupić kampera z rynku wtórnego? Rozwiązanie to będzie odpowiednie dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na zakup nowego pojazdu. Warto jednak dokładnie sprawdzić stan techniczny samochodu i jego wyposażenia, przebieg oraz historię ewentualnych zdarzeń drogowych. Przed zakupem dobrze będzie przejechać się kamperem, aby upewnić się, czy wszystko działa, jak należy. Kamper z niepewnego źródła może być narażony na częste i kosztowne awarie. Ile kosztuje kamper? Cena zwykle jest jednym z najważniejszych kryteriów wyboru kampera. Sprawdź, ile trzeba zapłacić za tego typu pojazd – zarówno nowy, jak i używany. Ile kosztuje nowy kamper? Zakup nowego kampera to poważna inwestycja. Ceny nowych kamperów rozpoczynają się od około 150 tys. zł – są to modele w podstawowej wersji. Za samochód kempingowy średniej klasy, który jest lepiej wyposażony, trzeba zapłacić około 300 tys. zł. Nowoczesne kampery kosztują natomiast nawet powyżej 500 tys. zł. Ile kosztuje kamper używany? W przypadku kamperów z drugiej ręki koszty są znacznie niższe. Najtańsze używane kampery na rynku kosztują około 20-30 tys. zł. Takie pojazdy zazwyczaj wymagają jednak dodatkowych wydatków związanych z naprawami, odświeżeniem i wyposażeniem. Za wyższą kwotę – około 50-60 tys. zł – można kupić kampera w dobrym stanie technicznym i wizualnym. Na co zwracać uwagę przy wyborze kampera? Warto wybierać kampery popularnych marek, które uchodzą za bezawaryjne, funkcjonalne i tanie w eksploatacji, a także łatwo znaleźć do nich części zamienne. Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów w 2025 roku Polacy najczęściej rejestrowali nowe kampery następujących marek: Volkswagen (579 rejestracji), Benimar (178 rejestracji), Rimor (139 rejestracji) Roller Team (121 rejestracji), McLouis (112 rejestracji), Chausson (102 rejestracje), Carthago (98 rejestracji), Capron (84 rejestracje), Hymer (59 rejestracji), Adria (52 rejestracje). Warto zwrócić uwagę na wyposażenie pojazdu w przydatne udogodnienia, w tym klimatyzację, ogrzewanie, sprzęt kuchenny, meble, bagażnik rowerowy, lodówkę, aneks kuchenny czy prysznic. Dobrze będzie również sprawdzić obecność systemów zwiększających komfort i bezpieczeństwo jazdy – przydać mogą się np. automatyczna skrzynia biegów, czujnik cofania, inteligentne światła drogowe czy asystent zmiany pasa ruchu. Jak korzystnie sfinansować kampera? Niewiele osób może sobie pozwolić na zakup kampera za gotówkę. W takiej sytuacji można skorzystać z zewnętrznych źródeł finansowania, aby uniknąć zamrażania kapitału. Do wyboru jest m.in. leasing, wynajem pojazdów, kredyt czy pożyczka dla firm. Kamper w leasingu – dlaczego warto? Leasing kampera pozwala korzystać z pojazdu należącego do firmy leasingowej na zasadach zbliżonych do dzierżawy. Leasingobiorca rozkłada koszty na wiele rat, które może łatwo zaplanować w swoim budżecie. Wysokość miesięcznych rat będzie zależeń m.in. od wybranego modelu i okresu trwania umowy. Do wyboru jest leasing kamperów dowolnej marki – zarówno nowych, jak i używanych, w tym sprowadzanych z zagranicy w ramach transakcji WNT. Leasing to łatwo dostępne źródło finansowania dla firm z co najmniej 6-miesięcznym stażem. Dzięki uproszczonej procedurze weryfikacyjnej można uniknąć czasochłonnych formalności. Nie trzeba także wnosić wysokiego wkładu własnego ani obawiać się osłabienia zdolności kredytowej. Wysokość raty i opłaty wstępnej, a także harmonogram spłaty mogą zostać elastycznie dostosowane do potrzeb oraz aktualnych możliwości finansowych przedsiębiorcy. Po zakończeniu umowy leasingobiorca może wykupić pojazd na korzystnych warunkach, co pozwoli mu nadal korzystać z niego w swojej firmie. Leasing operacyjny umożliwia także zwrócenie kampera leasingodawcy i zawarcie kolejnej umowy na nowy model samochodu. Z kolei w leasingu finansowym pojazd automatycznie przechodzi na własność korzystającego po zapłaceniu ostatniej raty leasingowej. O czym powinien pamiętać użytkownik kampera? Kamperem może kierować osoba, która ma prawo jazdy kategorii B – pod warunkiem że jest to pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) do 3,5 tony. W przypadku cięższych modeli trzeba mieć prawo jazdy kategorii C lub C1. Wartość DMC powinna znajdować się w dowodzie rejestracyjnym samochodu. Jest to masa pojazdu z wyposażeniem, pasażerami oraz bagażem. Jeśli zostanie przekroczona, w razie kontroli drogowej kierowcy bez odpowiednich uprawnień grozi mandat od 1,5 do 5 tys. zł. Warto również pamiętać o tym, że podczas jazdy zarówno kierowca, jak i pasażerowie powinni zajmować pozycję siedzącą oraz używać pasów bezpieczeństwa. Przepisy dotyczące prowadzenia kampera mogą się różnić w zależności od państwa, dlatego dobrze będzie zapoznać się z nimi przed wyruszeniem w zagraniczną podróż. Kamper spala znacznie więcej paliwa w porównaniu do samochodu osobowego – najczęściej kilkanaście litrów na 100 km. Opłaca się więc przestrzegać zasad ecodrivingu, czyli ekonomicznej i ekologicznej jazdy. Warto również dokładnie zaplanować trasę przed rozpoczęciem podróży, aby uniknąć mostów, tuneli i innych odcinków nieprzejezdnych dla kamperów czy innych wysokich pojazdów. Kamper na firmę – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Ile kosztuje kamper? Ceny podstawowych modeli nowych kamperów zaczynają się od ok. 150 tys. zł. Kampery używane można jednak kupić już za kilkadziesiąt tysięcy, a cena zależy od stanu technicznego i wieku pojazdu. 2. Jakie marki kamperów są najpopularniejsze w Polsce? Zgodnie z danymi za 2025 rok, liderem na polskim rynku jest Volkswagen. Do innych chętnie wybieranych marek należą: Benimar, Rimor, Roller Team oraz McLouis. 3. Dlaczego zamiast zakupu kampera warto rozważyć leasing? Leasing kampera pozwala uniknąć zamrażania gotówki. Przedsiębiorca może elastycznie dopasować wysokość rat, a po zakończeniu umowy wykupić pojazd na własność lub wymienić go na nowszy model. Źródła:  Informacja prasowa PZPM/SPGC – Rejestracje kamperów i przyczep kempingowych w 2025 roku, https://www.pzpm.org.pl/pl/Rynek-motoryzacyjny/Rejestracje-Pojazdow/KAMPERY-i-PRZYCZEPY-KEMPINGOWE/Rok-2025/IV-kwartal-2025r/Informacja-Prasowa-PZPM-SPGC-Rejestracje-kamperow-i-przyczep-kempingowych-w-2025 #### Certyfikaty BREEAM i LEED – znaczenie w ekologicznym budownictwie CSR już na stałe wpisał się w sposób funkcjonowania branży logistycznej. Coraz większą wagę przykłada się również do budownictwa ekologicznego. W Polsce uznawane są obecnie dwa systemy certyfikacji nowoczesnych obiektów przemysłowych: BREEAM i LEED. Sprawdź, jakie wymagania i kryteria brane są pod uwagę przy certyfikacji BREEAM oraz certyfikacji LEED. Z artykułu dowiesz się również więcej o korzyściach wynikających z budowy ekologicznych obiektów (np. biur i magazynów) oraz o ich rosnącej liczbie w naszym kraju. Certyfikat BREEAM – co to jest? Mówiąc o certyfikacie BREEAM, warto wiedzieć, że jest on oparty na systemie brytyjskim – Building Research Establishment Environmental Assessment Methodology. Stosuje się go do opiniowania zarówno nowych, jak i istniejących już obiektów. Certyfikat przyznawany jest na podstawie oceny budynku w dziewięciu kategoriach:  zarządzanie,  energia,  zanieczyszczenie środowiska,  transport,  użytkowanie gruntów, ekologia,  zdrowie i samopoczucie,  materiały,  woda.  W sześciu z nich występują tak zwane punkty krytyczne, których niespełnienie powoduje odrzucenie projektu, który stara się o uzyskanie certyfikatu BREEAM. Certyfikat LEED – co to jest? Certyfikacja LEED oparta jest z kolei na systemie amerykańskim – Leadership in Energy and Environmental Design – w ramach którego budynek oceniany jest w pięciu kategoriach: zrównoważona lokalizacja inwestycji,  wykorzystanie energii i atmosfery,  wykorzystanie materiałów i zasobów,  efektywność gospodarki wodnej, jakość środowiska wewnętrznego.  W zależności od liczby przyznanych punktów, w wyniku postępowania można uzyskać aż cztery rodzaje certyfikatów. Najniższą rangę posiada obiekt certyfikowany (40–49 punktów). Certyfikaty poświadczające wyższy standard obiektu to: srebrny (50–59 punktów), złoty (60–79 punktów) oraz platynowy (powyżej 80 punktów). Korzyści wynikające ze zrównoważonego budownictwa Biura, magazyny i inne obiekty objęte takim certyfikatem idealnie wpisują się w zrównoważone budownictwo. To podejście do projektowania, budowy i eksploatacji budynków, które ma zminimalizować negatywny wpływ na środowisko oraz zwiększyć efektywność energetyczną. Znajduje coraz szersze zastosowanie na całym świecie ze względu na szereg korzyści: ograniczenie produkowanych zanieczyszczeń i zabezpieczenie lokalnych zasobów wody, ograniczenie produkcji odpadów i ich recykling, zachowanie zielonej przestrzeni wokół obiektu, podwyższenie komfortu użytkowania obiektu oraz troska o zdrowie pracowników, oszczędności, takie jak: niższe zużycie mediów, większa rentowność firmy i wydajność pracowników. Rośnie liczba ekologicznych obiektów przemysłowych w Polsce Polska jest liderem regionalnym, jeśli chodzi o liczbę certyfikowanych obiektów – wynika z raportu Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego. Widoczne jest to przede wszystkim w odniesieniu do rynku magazynowego. Dzięki strategicznej lokalizacji Polski na mapie Europy oraz dynamicznemu rozwojowi e-commerce, z roku na rok w naszym kraju przybywa nowoczesnych powierzchni w sektorze magazynowo-przemysłowym. W ciągu roku – od marca 2021 do marca 2022 – oddano do certyfikacji aż 171 budynków. Najwięcej certyfikowanych obiektów znajduje się w województwie mazowieckim i małopolskim. #### Cesja wierzytelności w faktoringu – czym jest i jak przebiega? Elementem każdej umowy faktoringu jest cesja wierzytelności. Faktoring to usługa, dzięki której przedsiębiorcy unikną problemów związanych z zatorami płatniczymi, w tym osłabienia płynności finansowej, bankructwa czy zablokowania ważnych inwestycji. Kiedy firma korzysta z faktoringu, nie musi długo czekać na płatność od  kontrahenta. W artykule wyjaśniamy, co to jest cesja wierzytelności w kontekście faktoringu i w jaki sposób zawierać umowę. Odpowiadamy również na pytanie, czy przeprowadzenie cesji wymaga zgody dłużnika oraz czy może ona dotyczyć przyszłych wierzytelności. Czym jest cesja wierzytelności? Definicja pojęcia Cesja wierzytelności to przeniesienie prawa do roszczeń z tytułu określonej wierzytelności z wierzyciela na inną osobę lub podmiot. Zawierana jest umowa cywilnoprawna. Jedna z jej stron to przedsiębiorca, który wystawił fakturę swojemu kontrahentowi (cedent, faktorant). Drugą natomiast jest firma faktoringowa (cesjonariusz, faktor), która odkupuje wierzytelność. Na skutek zawarcia umowy dochodzi do przejęcia wszelkich uprawnień związanych z wierzytelnością, w tym żądania od dłużnika zapłaty za fakturę i należnych odsetek. Jeśli zostanie zawarta umowa faktoringu z przejęciem ryzyka, cesjonariusz bierze na siebie ryzyko nieściągalności długu, np. na skutek upadłości firmy dłużnika. Przedsiębiorca sprzedający wierzytelność otrzymuje od 80% do nawet 100% wartości faktury. Nie musi więc czekać na jej opłacenie przez dłużnika ani zajmować się windykacją. Cesja wierzytelności stanowi konieczny warunek, bez którego nie byłoby możliwe finansowanie za pomocą faktoringu. W zakres faktoringu mogą wchodzić dodatkowe usługi, m.in. weryfikacja sytuacji finansowej kontrahentów przed podpisaniem umowy, monitorowanie i windykacja należności, pomoc w prowadzeniu rozliczeń czy ubezpieczenie wierzytelności na wypadek ryzyka niewypłacalności dłużnika. Umowa cesji wierzytelności – zasady jej zawierania Do faktoringu mogą zostać przekazane wierzytelności bezsporne, nieumorzone i nieprzeterminowane. Firma faktoringowa może również odmówić cesji, jeżeli wierzytelności są przeterminowane lub stanowią zabezpieczenie innych zobowiązań klienta. Zaleca się, aby cywilnoprawna umowa cesji została zawarta w formie pisemnej. Postać taka jest obowiązkowa, jeśli wierzytelność została stwierdzona na piśmie. Polskie prawo nie wskazuje szczegółowego wzoru umowy cesji. Przyjmuje się jednak, że powinna ona zawierać dokładny opis wierzytelności oraz stosunku prawnego, z którego ona wynika. Do najważniejszych elementów umowy cesji zaliczamy: miejsce i datę zawarcia umowy, nazwę usług i produktów, które zostały ujęte na fakturze, wartość brutto z faktury, dane stron zawierających umowę – cedenta i cesjonariusza, wskazanie momentu (daty) przeniesienia prawa do wierzytelności, termin płatności za fakturę, opcjonalnie – wskazanie strony, która jest odpowiedzialna za poinformowanie dłużnika o dokonaniu cesji długu, pisemny podpis cedenta i cesjonariusza. Wskazane jest również, aby do umowy zostały dołączone dokumenty, z których wynika istnienie danej wierzytelności – np. umowy współpracy z kontrahentem (dłużnikiem) oraz dokumenty potwierdzające odbiór towaru lub usługi, w tym protokoły zdawczo-odbiorcze i listy transportowe. Przeprowadzenie cesji długu nie wiąże się z analizą zdolności kredytowej przedsiębiorcy ani koniecznością zabezpieczania umowy. Dzięki temu faktoring staje się łatwo dostępnym źródłem finansowania. Umowa cesji długu jest zawierana na czas nieokreślony – nie będzie więc konieczne jej przedłużanie w przyszłości. Czy cesja wierzytelności wymaga zgody dłużnika? Obowiązujące w naszym kraju przepisy prawne nie wymagają uzyskania zgody dłużnika na cesję wierzytelności, chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania.  Nie nakładają również – jeśli nie wystąpią wskazane wyżej wyjątki – na żadną ze stron (cedenta ani cesjonariusza) obowiązku poinformowania go o zawarciu umowy o przeniesienie praw. Ma wtedy zastosowanie cesja cicha (tajna), która jest jednak rzadko stosowana i kosztowna. Dłużnik niepoinformowany o cesji nie będzie znał danych nowego wierzyciela, co uniemożliwi mu spłacenie zobowiązania na rzecz właściwego podmiotu – może przelać należność za fakturę na rachunek bankowy firmy, która wystawiła mu fakturę. Znacznie częściej jest praktykowana jawna (otwarta) cesja wierzytelności, zakładająca zawiadomienie dłużnika o przekazaniu prawa do roszczeń. Będzie on dzięki temu znał dane firmy faktoringowej, na rzecz której powinien przekazać należność za nieopłaconą fakturę. Dłużnik mógł zastrzec w umowie ze swoim klientem, że nie wyraża zgody na cesję wierzytelności. Często taki zapis narzucają duże firmy swoim kontrahentom. Cesja długu przeprowadzona pomimo takiego zapisu będzie nieważna. Czy jest możliwa cesja wierzytelności przyszłej? Zgodnie z orzecznictwem polskich sądów, możliwe jest dokonanie cesji wierzytelności przyszłych, czyli zobowiązań jeszcze nieistniejących w chwili zawarcia umowy o przekazanie praw do roszczeń. Przyszła wierzytelność może dotyczyć zawartych pomiędzy kontrahentami umów, które zaczną obowiązywać z zastrzeżeniem terminu lub przy spełnieniu określonych warunków, np. uzyskania finansowania czy zgody określonych instytucji na inwestycję. Firmy faktoringowe najczęściej nie decydują się jednak na wykup wierzytelności przyszłych. Cesja wierzytelności – najważniejsze informacje w skrócie Cesja wierzytelności to podstawowy i niezbędny element każdej usługi faktoringowej. Najczęściej polega na przekazaniu przez przedsiębiorcę firmie faktoringowej prawa do nieprzeterminowanych należności – czyli wystawionych kontrahentom faktur, których termin płatności jeszcze nie upłynął. Po zawarciu umowy cesji pierwotny wierzyciel (cedent) otrzymuje niezwłocznie od firmy faktoringowej środki, które może przeznaczyć na dowolny cel – np. pokrycie własnych zobowiązań, wypłatę pensji pracownikom czy inwestycje. Umowa cesji długu zwykle przyjmuje formę pisemną i jest zawierana na czas nieokreślony. Nie wymaga zgody dłużnika, pod warunkiem braku zakazu cesji wierzytelności w umowie. Firmy mogą uzależniać współpracę z kontrahentami i zastrzegać w umowie, że nie godzą się na zmianę wierzyciela. #### Chińskie samochody w Polsce. Skąd wynika ich rosnąca popularność? Jeszcze do niedawna chińskie marki samochodów były znane tylko nielicznym osobom w naszym kraju. Od 2024 roku rozpoczął się dynamiczny wzrost popularności pojazdów z Państwa Środka. Potwierdzeniem tego są najnowsze dane dotyczące rejestracji aut osobowych. Sprawdź, czym cechują się chińskie samochody i co sprawia, że Polacy coraz częściej je kupują. Poznaj także najpopularniejsze marki i modele chińskich aut sprzedawanych w Polsce. Chińskie samochody w Polsce – sprzedaż w 2024 i 2025 roku Jeszcze w styczniu 2024 roku chińskie marki samochodów w Polsce miały udział w rynku na poziomie jedynie 0,4%. Do końca ubiegłego roku wartość ta wzrosła do 1,9%, a w styczniu 2025 roku osiągnęła już 4,7%. Taki wynik to zasługa 2083 rejestracji w pierwszym miesiącu nowego roku – o 10008% więcej w porównaniu do początku 2024 roku. Rosnącą popularność chińskich aut w Polsce potwierdzają także dane Związku Dealerów Samochodowych. Wynika z nich, że we wrześniu 2024 roku znajdowało się w naszym kraju 96 punktów dealerskich, które reprezentują marki Państwa Środka. Prognozy ZDS zakładają, że do końca 2025 roku liczba ta wzrośnie do 170. Liczba rejestracji chińskich samochodów Najpopularniejszą marką chińskich samochodów w Polsce jest MG – w całym 2024 roku sprzedała ona 6763 auta, co zapewniło jej 20. pozycję w rankingu najpopularniejszych producentów w naszym kraju. Liczba rejestracji pojazdów MG wśród klientów indywidualnych wyniosła 3971, co stanowi ogromny wzrost o 32991% rok do roku. Według danych ze stycznia 2025 roku, najpopularniejsze chińskie marki samochodów w Polsce to: MG – 985 rej. Jaecoo – 328 rej. Omoda – 281 rej. BAIC – 246 rej. BYD – 166 rej. Forthing – 68 rej. Widać więc, że zdecydowanie najpopularniejszą marką chińskich aut jest w naszym kraju MG. Producent ten znalazł się w styczniu 2025 roku na 14. miejscu wśród wszystkich marek, a na 8. pozycji w segmencie klientów indywidualnych. Wyprzedził w ten sposób tak znane marki, jak Renault, Audi czy Ford. Najpopularniejsze modele dostępne w Polsce Które modele najczęściej można spotkać na polskich drogach? Czołowa dziesiątka pod względem liczby rejestracji w styczniu 2025 wygląda następująco: MG HS – 644 rej. Jaecoo 7 – 328 rej. Omoda 5 – 281 rej. MG ZS – 257 rej. BAIC Beijing 3 – 138 rej. BYD Seal U – 123 rej. MG3 – 72 rej. BAIC Beijing 5 – 70 rej. Forthing T-Five – 48 rej. BAIC Beijing 7 – 38 rej. Najpopularniejszy chiński samochód w Polsce to zdecydowanie MG HS. Pojazd ten uzyskał 11. pozycję pod względem ogólnej liczby rejestracji na naszym rynku, a 7. wśród indywidualnych nabywców. Za nim znalazło się wiele bestsellerowych modeli, w tym Toyota Yaris, Toyota RAV4, Volkswagen T-Cross czy Lexus NX. Czym cechują się chińskie auta i z czego wynika ich rosnąca popularność? Samochody chińskie sprzedawane w Polsce to głównie benzynowe auta spalinowe i hybrydy. Stopniowo na nasz rynek wchodzą także produkowane w tym kraju pojazdy z napędem elektrycznym – np. BYD Dolphin, MG ZS EV czy Omoda E5. Jeśli chodzi o rodzaj nadwozia, to przeważają chińskie SUV-y i crossovery. Charakterystyczne dla chińskich samochodów w Polsce jest to, że częściej kupują je klienci indywidualni niż biznesowi. Rosnąca popularność aut producentów z Chin wynika zwłaszcza z ich konkurencyjnej ceny – wiele modeli stanowi znacznie tańszą alternatywę dla podobnych samochodów europejskich marek. Chińskie pojazdy osobowe z reguły są bogato wyposażone, mają przestronne wnętrze, a także słyną z innowacyjnych rozwiązań technologicznych – zwłaszcza w segmencie aut elektrycznych. Raport „Za kółkiem chińskiego auta” z 2024 roku pokazuje, że atrakcyjna cena mogłaby skłonić aż 60% polskich kierowców do zakupu chińskiego auta. Istotnymi argumentami okazały się także dobre wyposażenie (28%) i nowoczesne technologie (25%). Do kluczowych barier zniechęcających do zakupu należą obawy przed niską jakością wykonania, małą dostępnością części zamiennych i brakiem wiarygodnych testów bezpieczeństwa. Poznaj najpopularniejsze chińskie marki samochodów w Polsce Poniżej przybliżamy 4 chińskie marki samochodów, które obecnie cieszą się w Polsce największą popularnością. MG Marka ta powstała w 2006 roku i należy do chińskiego koncernu SAIC Motor. Na rynek europejski weszła w 2011 roku, kiedy odbyła się premiera modelu MG 6. Producent ten ma w swojej ofercie auta z napędem spalinowym, hybrydowym i elektrycznym. Są to głównie SUV-y i crossovery klasy średniej. Do najpopularniejszych modeli w Polsce należą HS i ZS. Jaecoo Chiński producent z siedzibą w Wuhu, który należy do koncernu Chery Automobile. Pojawił się na rynku w 2023 roku, a we wrześniu 2024 roku rozpoczął dystrybucję w Polsce. Obecnie produkuje takie modele jak crossover J5, SUV J7 i chiński samochód elektryczny J6 (SUV). Omoda Marka ta powstała w 2022 roku i jest częścią koncernu Chery Automobile. Na polski rynek wkroczyła w lipcu 2024 roku. Oferuje miejskie samochody osobowe, crossovery i SUV-y. Aktualnie jedyny należący do tego producenta chiński samochód elektryczny w Polsce to Omoda E5. BAIC Wśród najpopularniejszych chińskich marek znajduje się także BAIC – koncern z siedzibą w Pekinie, którym zarządza chińska metropolia Pekin. BAIC produkuje samochody od 2010 roku – głównie SUV-y z bogatym wyposażeniem i crossovery. Na polskim rynku marka ta pojawiła się w 2023 roku. Oferuje głównie benzynowe samochody spalinowe i hybrydy, w tym modele z 6-biegową skrzynią biegów. #### Ciężarówki bez kierowcy: regularnie z Dallas do Houston, kiedy z Warszawy do Berlina? Autonomiczne ciężarówki to nie nowość – już od niemal dekady na zamkniętych terenach i w ruchu drogowym testowane są rozwiązania, które pozwalają zminimalizować zaangażowanie kierowcy w prowadzenie pojazdu. Trwają intensywne prace nad udoskonaleniem takich samochodów, napędzane nieustannym rozwojem sztucznej inteligencji. Jakie korzyści i wyzwania się z tym wiążą? Kiedy autonomiczne ciężarówki mogą pojawić się w Polsce i czy nasz kraj w ogóle jest tym zainteresowany? Sznur trucków sunących jeden za drugim w niewielkiej odległości – to nie kadr z amerykańskiego filmu drogi ani codzienny widok na europejskiej autostradzie. Wyjątkowość takiego konwoju polega na tym, że człowiek kieruje tylko pierwszym pojazdem, a pozostałe automatycznie dostosowują do niego swój sposób jazdy. Czas wykonywania manewrów jest o wiele krótszy niż u człowieka, a dzięki zintegrowaniu systemów pokładowych wszystkich maszyn można zmniejszyć odstępy między nimi do niezbędnego minimum. Rozwiązanie takie, zwane truck platooning, to jeden z przykładów wykorzystania autonomicznych ciężarówek w ruchu drogowym, i to nie tylko na terenie jednego konkretnego kraju. W 2016 r. zorganizowano European Truck Platooning Challenge – transgraniczną inicjatywę, w ramach której sześć konwojów przebyło trasy ze Szwecji i Niemiec do Rotterdamu. Autonomiczne ciężarówki poruszają się nie tylko w kolumnach, ale też pojedynczo; przeważnie jeszcze z kierowcą i inżynierem na pokładzie, ale czasem też bezzałogowo; po drogach szybkiego ruchu, jak również w strefach przemysłowych, na terenie portów, kopalń czy centrów dystrybucyjnych. Przodują w tym Stany Zjednoczone i Chiny, ale niektóre kraje europejskie starają się nie zostawać w tyle. Systemy autonomicznej jazdy rozwijają producenci ciężarówek wspólnie z firmami technologicznymi i start-upami, a efekty są na tyle obiecujące, że do testowania takich rozwiązań albo wręcz regularnego z nich korzystania przekonały się renomowane firmy z branży TSL, a nawet amerykańska poczta. To pokazuje, że autonomiczny transport ciężki to już nie odległa przyszłość, ale praktycznie teraźniejszość. Jak prognozuje McKinsey, za dziesięć lat rynek autonomicznych ciężarówek może być wart 616 miliardów dolarów, z czego ok. 327 mld w Chinach i 178 mld w USA. W tych krajach samodzielnie poruszające się pojazdy będą stanowić odpowiednio 11% i 13% floty1. Tu należy uczynić zastrzeżenie, że prawdopodobnie dotyczy to czwartego poziomu autonomii. Taki pojazd jest wysoko zautomatyzowany, wyposażony w zaawansowane systemy sztucznej inteligencji, kamery, radary i lidary. Dzięki nim potrafi poruszać się bez udziału kierowcy, który jednak może (choć nie musi) przejąć kontrolę w określonych warunkach. Najwyższy, piąty poziom autonomii oznacza, że pojazd poradzi sobie w każdym aspekcie jazdy i każdych warunkach drogowych czy pogodowych, ingerencja człowieka będzie całkowicie zbędna. Ciekawostką jest fakt, że niektóre firmy motoryzacyjne zajmujące się rozwijaniem technologii autonomicznych są sceptyczne wobec wdrożenia piątego poziomu. Z powodu tak dużej samodzielności pojazdu, a także braku kabiny (skoro kierowca nie jest już potrzebny) to rozwiązanie wydaje się dość futurystyczne. Jednocześnie ma wiele zalet: pozwala zmniejszyć opór powietrza, a co za tym idzie koszty zużycia paliwa, i zwiększyć ładowność. Zielone światło dla autonomicznych ciężarówek najjaśniej świeci w Chinach i USA. W Państwie Środka opracowano standardy ich testowania, produkcji i komercyjnego wdrażania, a towarzyszy temu rządowe wsparcie dla firm rozwijających tę technologię i inwestycje w inteligentną infrastrukturę drogową. W USA upowszechnienie autonomicznych ciężarówek w całym kraju może być utrudnione przez brak jednolitych przepisów federalnych, niemniej w niektórych stanach rozwiązania legislacyjne są bardzo korzystne dla tego typu pojazdów. Sprzyja im też… pogoda. Najwięcej testów i przewozów komercyjnych odbywa się bowiem w słonecznym Teksasie, Arizonie i Kalifornii. Zdarzają się jednak wyjątki: pod koniec 2019 r. autonomiczna ciężarówka przewiozła 18 ton masła z kalifornijskiego miasteczka Tulare do Pensylwanii w północno-wschodniej części kraju. Liczącą 4,5 tys. km trasę pokonała w niecałe trzy dni całkowicie samodzielnie, tylko nadzorowana przez człowieka obecnego w kabinie przez całą podróż. Autonomiczne ciężarówki, zwłaszcza gdy zostaną bardziej dopracowane, mogą być lekarstwem na wiele bolączek, na które cierpi branża transportowa. Jeżdżą bardziej ekonomicznie (m.in. poprzez stałe tempo czy brak gwałtownego hamowania), co przekłada się na mniejsze zużycie paliwa i redukcję emisji spalin. Są bardziej wydajne, ponieważ mogą być w trasie praktycznie ciągle, bez przestojów, podczas gdy ludzie muszą mieć obowiązkowe przerwy w pracy, a przede wszystkim – w ogóle być dostępni. Z problemem deficytu zawodowych kierowców boryka się wiele rynków, a autonomiczne ciężarówki mogą być tutaj skutecznym rozwiązaniem. Są też w stanie zwiększyć poziom bezpieczeństwa na drodze, eliminując wypadki spowodowane błędem ludzkim, zmęczeniem czy nieuwagą kierowcy. Jednak ten medal ma też drugą stronę. Bezpieczeństwo w ruchu drogowym, którego uczestnikami są autonomiczne pojazdy, może być zagrożone, gdy zawiedzie technologia albo wydarzy się coś nieprzewidzianego. Innym rodzajem ryzyka są ataki hakerskie i przejęcie kontroli nad pojazdem. Podnoszony jest też argument, że bezzałogowe auta mogą nie tylko zapełnić luki kadrowe, ale dodatkowo odebrać pracę tym, którzy faktycznie ją wykonują. Tutaj jednak można być spokojnym: ludzie zawsze będą potrzebni, choćby na krótszych i bardziej skomplikowanych trasach, a mniejsze zapotrzebowanie na kierowców zostanie zrównoważone zmianą ich roli – np. na zdalnych operatorów pojazdów lub analityków danych. Bilans jest zdecydowanie korzystny dla autonomicznych ciężarówek. Z analizy McKinsey wynika, że TCO ciężarówek może zostać zredukowany nawet o 42% na milę, pomimo konieczności inwestycji w same pojazdy i centra ich obsługi. Według szacunków PwC autonomiczne ciężarówki mogłyby przynieść producentom oszczędności w wysokości prawie 30% całkowitych kosztów transportu do 2040 r.2  Nie dziwi zatem, że Europa też próbuje się włączyć w ten wyścig technologiczny. We Francji prowadzone są testy pojazdów na zamkniętych trasach przemysłowych, a Szwecja poszła nawet o krok dalej: ciężarówki bez kabiny kierowcy realizują przewozy komercyjne dla dużej sieci logistycznej. W Niemczech na mocy ustawy w 2021 r. został dopuszczony czwarty poziom autonomii pojazdów na autostradzie, co tamtejsi producenci wykorzystują do testowania swoich technologii. Wydaje się, że w Polsce, gdzie brakuje 120 tys. kierowców zawodowych, firmy czekają z niecierpliwością na wdrożenie podobnych rozwiązań. Wiosną 2025 r. szef jednego z największych przedsiębiorstw logistycznych działających na polskim rynku wyraził entuzjazm dla autonomicznych ciężarówek i przekonanie, że autostrada Warszawa – Berlin byłaby równie dobrym miejscem do ich testowania co trasy w Teksasie. To chyba jednak zbyt optymistyczne podejście. Przede wszystkim na przeszkodzie stoją przepisy, które w Polsce w odniesieniu do pojazdów autonomicznych nie nadążają za rzeczywistością, a na poziomie unijnym brak spójnych regulacji. Europejska sieć dróg jest znacznie bardziej skomplikowana niż amerykańska (kręte drogi, krótsze odcinki przejazdu, tunele), a czasem wręcz przestarzała, podczas gdy autonomiczne systemy jazdy wymagają nowoczesnej infrastruktury i niezawodnego internetu 5G. Istotnym czynnikiem może być też pogoda, która na Starym Kontynencie bywa znacznie bardziej nieprzewidywalna niż w tzw. Słonecznym Pasie USA. Z tego powodu eksperci spodziewają się, że w Europie adopcja tego rozwiązania będzie relatywnie najniższa – 4% ciężarówek będą stanowić modele autonomiczne, a rynek osiągnie wartość ok. 112 mld dolarów. Aby zrealizować tę wizję w Polsce, potrzebne są firmy zainteresowane tą technologią i posiadające odpowiednie budżety. Argumentem finansowym dla nich mogą być wyliczenia Polskiego Instytutu Ekonomicznego, który już w 2020 r. oszacował możliwe roczne oszczędności dla branży logistycznej związane z autonomizacją transportu (koszty paliwa i wynagrodzeń) na 2,34 mld zł3. Konieczne jest także stworzenie odpowiedniej infrastruktury i oczywiście ram prawnych. W tym drugim temacie wreszcie coś drgnęło. Pod koniec lipca 2025 r. Sejm zajął się projektem nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, który ma umożliwić szersze testowanie pojazdów autonomicznych na polskich drogach. Celem zmian, określanych mianem deregulacji, jest zwiększenie innowacyjności i tempa rozwoju nowych technologii w transporcie. Jednak niektórzy eksperci wskazują, że zaproponowane przepisy wprowadzają zbyt wiele formalności i są niedostosowane do charakteru projektów badawczo-rozwojowych. I ostatni, ale równie ważny warunek: akceptacja społeczna. Według raportu PIE 58% Polaków spodziewa się pojawienia się na naszych drogach pojazdów autonomicznych w ciągu najbliższych 15 lat (na podstawie badania z 2018 r.). W praktyce pozostała niecała dekada, by oswoić się z myślą, że auta bezzałogowe, a może nawet pojazdy bez kabiny kierowcy staną się zwykłymi uczestnikami ruchu drogowego. 1) https://www.mckinsey.com/industries/automotive-and-assembly/our-insights/will-autonomy-usher-in-the-future-of-truck-freight-transportation [dostęp 8.09.2025]. 2) https://www.pwc.com/us/en/industries/industrial-products/library/industrial-mobility.html [dostęp 9.09.2025]. 3) https://pie.net.pl/wp-content/uploads/2020/05/PIE-Raport_Autonomiczny-transport-przyszlosci.pdf [dostęp 9.09.2025]. #### CitySpace, czyli miejsce pracy skrojone na miarę [WYWIAD] CitySpace jest polskim operatorem elastycznych powierzchni biurowych. Dzisiaj dysponuje największą siecią lokalizacji w całym kraju. O prywatnych gabinetach, przestrzeniach coworkingu i wirtualnych biurach rozmawiamy z Jarosławem Batorem, dyrektorem zarządzającym CitySpace. Jakie były początki firmy CitySpace i najważniejsze momenty w jej historii? Nasza historia sięga roku 2015, kiedy jako Compass Offices otworzyliśmy w Polsce pierwszą lokalizację w biurowcu Rondo 1. Od 2016 roku, już jako CitySpace, jesteśmy częścią Echo Investment, największego polskiego dewelopera z bogatym doświadczeniem we wszystkich głównych sektorach rynku nieruchomości. Rozpoczęcie współpracy z Echo było kluczem do sukcesu. Czerpiemy z wiedzy i doświadczenia, budujemy synergię naszych produktów oraz wykorzystujemy biurowce Echo jako miejsca realizacji naszych kolejnych projektów. Dzięki temu dziś zarządzamy dziesięcioma centrami biur elastycznych w pięciu miastach: Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku i Katowicach. Nasza łączna powierzchnia biurowa to ponad 18 tysięcy metrów kwadratowych. Dzięki doświadczeniu i współpracy z ekspertami potrafimy łączyć nowoczesne usługi biurowe z innowacyjnymi rozwiązaniami biznesowymi. W ten sposób podnosimy komfort pracy firm korzystających z naszych biur. Każdego dnia pracujemy na sukces międzynarodowych korporacji, małych i dużych przedsiębiorstw. Proponują Państwo między innymi coworking, czyli wynajmowanie powierzchni w biurze współdzielonym z innymi pracownikami. Jak działa biurko na wynajem w praktyce? Biurka w coworkingu wykorzystywane są w zróżnicowany sposób. Czasami są zajmowane przez wszystkie dni w tygodniu przez tę samą osobę, która traktuje taką przestrzeń jako jedyne miejsce pracy. Część użytkowników zajmuje je sporadycznie. W tej grupie dominują freelancerzy. Niektórzy z nich dużą uwagę zwracają na reprezentacyjny charakter powierzchni, gdzie mogą przyjmować gości. Ważne dla wszystkich jest to, że w cenie biurka otrzymuje się dostęp do całej współdzielonej części przestrzeni biurowej wraz ze wszystkimi udogodnieniami: internetem, recepcją, dostępem 24/7, obsługą poczty, nielimitowaną kawą i świeżymi owocami. Osoby, które często się przemieszczają pomiędzy miastami, doceniają, że mogą korzystać z naszych biur w kilku miejscach, w tym w obrębie jednego miasta. Mamy aż pięć lokalizacji w Warszawie, dwie we Wrocławiu i po jednej w pozostałych trzech miastach, w których jesteśmy obecni.     Kim są główni użytkownicy przestrzeni coworkingowych – freelancerzy, jednoosobowe działalności gospodarcze? Czy można mówić tutaj o branżach, które najczęściej decydują się na takie rozwiązanie? Przestrzenie coworkingowe sensu stricte cieszą się największą popularnością wśród szerokiej grupy freelancerów. Wśród nich są osoby zajmujące się usługami IT, prawnymi, finansowymi lub związanymi z szeroko rozumianym projektowaniem. Inaczej wygląda rzeczywistość w naszych pozostałych produktach: biurach prywatnych i dużych przestrzeniach typu open space. Ich popularność w danej branży zależy od regionu Polski. Nie ma reguły, niemniej można wyodrębnić najbardziej zainteresowanych: to przedstawiciele sektorów BPO/SSC, IT, energetycznego i mediów. Dlaczego takie osoby decydują się na coworking space – co ich przyciąga, na jakie udogodnienia mogą liczyć? CitySpace to centra biznesowe z biurami różnego rodzaju. Coworking to tylko jeden z elementów. Naszym głównym produktem są prywatne gabinety i przestrzenie typu open space. My zajmujemy się projektowaniem biur i zarządzaniem, a firmy koncentrują się na pracy. To jest dla nich bardzo zachęcające. Najemców przyciąga także kompleksowe wsparcie i długa lista udogodnień: całodobowy dostęp do biur, wszystkie usługi na jednej fakturze, codzienne sprzątanie, pełne wyposażanie, kuchnia z kawą, herbatą i wodą bez limitów, zniżka na sale spotkań, recepcja i wsparcie concierge, szybki internet i urządzenia biurowe wysokiej jakości, wsparcie managerów CitySpace na miejscu czy obsługa listów i paczek. Firmy decydują się na korzystanie z biur CitySpace także ze względów bezpieczeństwa: elastyczne umowy gwarantują możliwość szybkiego reagowania na sytuację na rynku oraz dostosowywania liczby stanowisk pracy do bieżących potrzeb. CitySpace to również wirtualne biura – na czym polega ta usługa? Biuro wirtualne to możliwość rejestracji firmy pod wybranym adresem CitySpace. Zapewniamy obsługę poczty i dajemy możliwość korzystania z naszych sali konferencyjnych na preferencyjnych warunkach. Kto i dlaczego decyduje się na rejestrację swojej firmy pod Państwa adresem? Wirtualne biura CitySpace to usługa często wybierana przez firmy ceniące zaufanie, niezawodność, terminowość i obsługę na najwyższym poziomie. Możliwość rejestracji pod adresem CitySpace ułatwia start małym firmom, jednocześnie jest doskonałym rozwiązaniem dla firm o wielu podmiotach celowych. Usługa biura wirtualnego cieszy się największym powodzeniem w centrum CitySpace znajdującym się przy Rondzie ONZ 1 w Warszawie. To zrozumiałe, ponieważ mówimy o reprezentatywnym, prestiżowym adresie.     Czy Polska to dobre miejsce na lokalizację elastycznych powierzchni biurowych? Tak, ekspansja tego typu usług w ostatnich latach udowadnia, że zaufanie do biur elastycznych rośnie. W latach 2015-2019 powierzchnia biur elastycznych w Polsce wzrosła pięciokrotnie, osiągając poziom 240 tys. mkw. Natomiast licząc od 2005 roku, wzrost wynosi 530%. Biura elastyczne są w komfortowej sytuacji, ponieważ mogą być albo autonomiczną siedzibą firmy, albo uzupełnieniem tradycyjnych biur, na które w naszym kraju zapotrzebowanie jest wciąż wysokie. Biuro elastyczne należy traktować jako wartość dodaną dla pracownika, który zyskuje wybór miejsca pracy, dzięki czemu może pracować bliżej domu. Czy i jak zmieniło się znaczenie elastycznych przestrzeni biurowych w czasie pandemii? Biura elastyczne nabrały zdecydowanie większego znaczenia. Należy zwrócić uwagę na to, że epidemia tylko przyspieszyła zachodzące od dłuższego czasu zmiany i stała się źródłem nowych wymagań firm. Po wybuchu epidemii wiele przedsiębiorstw wprowadziło pracę zdalną. Teraz testują długofalową strategię pracy hybrydowej. Oznacza to, że nowa metodologia pracy dopiero się wyklaruje. W obliczu tego wyzwania znakomicie odnajdą się firmy korzystające z biur elastycznych, których specyfika doskonale odpowiada na nowe potrzeby. Dotyczą one w rzeczywistości bezpieczeństwa – zarówno biznesowego, jak i osobistego. Biura elastyczne oferują bezpieczeństwo finansowe dzięki elastycznym terminom zawierania umów najmu, a ponadto w obliczu problemów lub nowego pracochłonnego projektu firma może dostosować liczbę stanowisk pracy. Jednocześnie bardzo ważna stała się troska o zdrowie pracowników. W biurach pojawiły się m.in. środki dezynfekujące, zastosowano kontrolę przepływu gości, wprowadzono możliwość instalacji dodatkowego wyposażenia. Nowe warunki pociągnęły za sobą konieczność zaktualizowania strategii tworzenia biur. Powierzchnia biurowa ulega rozproszeniu, co oznacza, że biura otwierane są w różnych lokalizacjach na terenie jednego miasta. Dzięki temu poszczególne zespoły mogą pracować w różnych miejscach, co przekłada się na bezpieczeństwo oraz wygodę w rozumieniu krótszych dojazdów do pracy. Pracownicy zyskują tym samym lepszą możliwość łączenia pracy biurowej ze zdalną. Jakie mają Państwo plany na przyszłość – bliższą i dalszą? Mamy bardzo ambitne plany na najbliższą i dalszą przyszłość. Kontynuujemy dynamiczny rozwój. Jak na operatora biur elastycznych przystało, będziemy konsekwentnie rozwijać katalog usług i dostosowywać go do zmieniającej się sytuacji na rynku oraz do nowych potrzeb klientów. Z początkiem października oddaliśmy do użytku ponad 800 metrów kwadratowych nowej powierzchni we wrocławskim CitySpace Nobilis. Przed końcem bieżącego roku ukończymy modernizację dwóch przestrzeni biurowych w Warszawie: Rondo 1 oraz Park Rozwoju. Natomiast w styczniu powiększymy nasze biura w Tryton Business House w Gdańsku do ponad 2 tys. mkw, a następnie rozpoczniemy prace remontowe w warszawskim CitySpace Plac Unii. Na tym jednak nie koniec. W przyszłym roku planujemy otwarcie dwóch zupełnie nowych centrów biurowych: we Wrocławiu i w Katowicach. W dłuższym okresie planujemy wejście na nowe rynki regionalne.     Jarosław Bator Dyrektor Zarządzający CitySpace #### Co będzie można wziąć w leasing za 30 lat? Polski leasing kończy 30 lat! Już dzisiaj daje niemal nieograniczone możliwości rozwoju firmy. A co będzie można wyleasingować za kolejne trzy dekady? O próbę przewidzenia przyszłości poprosiliśmy pracowników Grupy EFL.   #### Co dalej z polskim samochodem elektrycznym O planach powstania polskiego samochodu elektrycznego i jego masowej produkcji słychać już od lat. Jeszcze na początku 2022 roku producent Izera informował, że pierwsze modele opuszczą bramy zakładu już w ostatnim kwartale 2024 roku. Czy jego plany się powiodą? Jak podaje portal moto.rp.pl, spółka ElectroMobility Poland jest obecnie w trakcie przetargu o grunt pod budowę fabryki, a do końca roku ogłosi listę jej generalnych wykonawców. Jednocześnie prowadzone są działania koncepcyjne i projektowe. Opracowywane są założenia techniczne i ekonomiczne, budowany jest łańcuch dostaw. Tworzona jest też strategia sprzedaży oraz pakiet usług pozasprzedażowych, związanych chociażby z serwisowaniem. Według założeń, w pierwszym etapie zabudowania fabryki zajmą około 170 tysięcy metrów kwadratowych. Powstanie spawalnia, lakiernia i wydział montażu. Szacowana zdolność produkcyjna zakładu to 100 tysięcy samochodów rocznie. Wraz z rozwojem rynku, zakład ma być rozbudowywany. O ile będzie to opłacalne, wybudowana zostanie też tłocznia, a docelowo zdolność produkcyjna zakładu osiągnie poziom nawet 200 tysięcy samochodów rocznie. Zgodnie z planami, budowa fabryki miałaby ruszyć na początku 2024 roku, a pierwsze Izery zjechałyby z linii produkcyjnej pod koniec 2025 roku. Tak, aby rok później mogły zadebiutować na polskich drogach. Niektórzy uważają, że te terminy niestety nie są realne. Naczelna Izba Kontroli ustaliła, że już według stanu na koniec grudnia 2021 roku projekt nie był realizowany zgodnie z harmonogramem. Natomiast ze szczegółowej kontroli z sierpnia 2022 roku wynika, że do tamtej pory udało się ukończyć projekt jedynie w 4 procentach. W ostatnich miesiącach pojawiły się również doniesienia mówiące o tym, że w fabryce miałyby powstawać nie tylko polskie samochody elektryczne, ale również pojazdy chińskiego producenta Geely. Ta sprawa nie została jeszcze ostatecznie przesądzona. #### Co nowego może przynieść technologia 6G? Sieć 5G staje się coraz bardziej powszechna na całym świecie. Nic dziwnego. Bez wdrożenia nowych technologii nasze urządzenia mogłyby znacznie zwolnić, sieć nie radziłaby sobie z transferem danych. Jednak wielkie korporacje technologiczne na tym nie kończą. Trwają już prace nad siecią 6G. Zdaniem ekspertów technologia 5G miała odpowiadać na zapotrzebowanie internetu rzeczy. Jej następczyni będzie natomiast technologią świata postsmartfonowego, w którym dominować będą rozwiązania z zakresu rozszerzonej rzeczywistości, a poszczególne urządzenia, z których korzystamy na co dzień, będą posiadały możliwość błyskawicznego przetwarzania danych na ogromną skalę. Co wiemy na temat technologii 6G? Sieć 6G ma umożliwiać transfer danych z prędkością nawet 1 Tb/s. Dzięki wykorzystaniu wysokich częstotliwości (od 100 GHz do nawet 3 THz), osiągnie maksymalne opóźnienie na poziomie jednej dziesiątej milisekundy. Ponadto łączność 6G ma być bardziej energooszczędna i niezawodna. Na 1 kilometrze kwadratowym obsłużonych będzie mogło być aż 10 milionów urządzeń (czyli 10 razy więcej niż w przypadku 5G), co jest szczególnie ważne ze względu na rosnącą liczbę gadżetów i urządzeń mobilnych. Na potrzeby eksperymentów z technologią 6G, Federalna Komisja Łączności otworzyła już nowe pasmo w Stanach Zjednoczonych, które obejmuje częstotliwości od 95 gigaherców do 3 teraherców. O rozwoju nowej sieci intensywnie myślą również Chiny, ale także mniejsze państwa, na przykład Finlandia. Niewiadomą natomiast pozostają ewentualne niekorzystne oddziaływania nowej technologii na nasze zdrowie oraz ekosystem. Zagadką jest również to, jak dokładnie będzie działała i jakie będzie miała rzeczywiste zastosowanie. Szacuje się, że prace nad nową siecią 6G potrwają około 10 lat. Samsung spodziewa się komercjalizacji 6G już w 2028 roku i ogólnej dostępności technologii dwa lata później. Potencjalne obszary wykorzystania sieci 6G Wśród zagadnień, które są brane pod uwagę przez specjalistów, wymieniane są między innymi: komunikacja kwantowa, sztuczna inteligencja w chmurze, zastosowanie hologramu w komunikacji, błyskawiczna diagnoza medyczna. Na konferencji 6G Wireless Summit, która odbyła się w kwietniu 2019 roku, rozmawiano również o wykorzystaniu technologii 6G w rozwoju inteligentnych miast, zarządzaniu natężeniem ruchu ulicznego, autonomicznych pojazdach, bezpieczeństwie i zaawansowanej identyfikacji biometrycznej czy też projektowaniu inteligentnych budynków z ruchomymi segmentami. Co jeszcze może umożliwić sieć 6G? Mówi się jeszcze o takich rozwiązaniach jak bezdotykowe smartfony, widzenie w ciemności, bezprzewodowe sterowanie robotów czy badanie powietrza smartfonem. #### Co to jest Big Data i jak może pomóc w zarządzaniu firmą? Znaczenie dostępu do wartościowych, wiarygodnych i aktualnych informacji jest dziś większe niż kiedykolwiek wcześniej. Wiedza odgrywa istotną rolę w wielu dziedzinach życia – nie inaczej jest w biznesie. Dzięki wartościowym danym firma może zwiększyć produktywność, uzyskać przewagę konkurencyjną oraz zapewnić sobie sukces na rynku. Sprawdź, co to jest Big Data i jakie ma znaczenie dla przedsiębiorców. Dowiedz się, jak przeprowadzić analizę Big Data oraz do czego mogą przydać się złożone zbiory danych w różnych obszarach prowadzenia biznesu. Big Data – co to jest i czym się cechuje? Big Data to termin, który upowszechnił w latach 90. XX wieku amerykański informatyk John R. Mashey. Oznacza ogromne zbiory danych, które są: różnorodne – otrzymywane z różnych źródeł, szybko pozyskiwane w czasie rzeczywistym, na bieżąco przetwarzane i aktualizowane, wiarygodne, wartościowe oraz użyteczne. Przykładowe źródła danych Firma może pozyskiwać dane Big Data z wielu różnych źródeł – zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Zaliczają się do nich m.in.: dane księgowe, opinie i zachowania klientów, dane rynkowe, informacje pozyskane z publicznych rejestrów, dane pochodzące z internetu – np. z mediów społecznościowych, informacje udostępniane przez tradycyjne media, dane gromadzone na bieżąco za pomocą czujników i sensorów. Analiza danych Big Data – jak skutecznie nimi zarządzać? Zarządzanie danymi Big Data jest złożonym procesem, który składa się z kilku etapów. Na każdym z nich warto wykorzystywać nowoczesne technologie służące do automatyzacji. Pozyskiwanie danych w czasie rzeczywistym Najpierw trzeba zebrać rozproszone informacje z różnych źródeł. Pomagają w tym systemy CRM, ERP czy wyposażone w czujniki i sensory urządzenia Internet of Things (internetu rzeczy). Dane należy przechowywać w odpowiednio zabezpieczonym środowisku – lokalnie lub w chmurze. Ważne jest, aby chronić zwłaszcza wrażliwe informacje przedsiębiorstwa oraz klientów. Przygotowywanie danych do analizy Właściwą analizę warto poprzedzić weryfikacją jakości zdobytych informacji. Trzeba poddać je selekcji i odrzucić te dane, które zawierają błędy, są zduplikowane, nieaktualne czy mało wartościowe. Wiarygodność danych ma kluczowe znaczenie przy podejmowaniu trafnych decyzji biznesowych. Właściwa analiza Big Data Prawidłowo przeprowadzona analiza Big Data pozwala zbadać zależności między danymi, sprawdzić ich istotność oraz wyciągnąć przydatne wnioski. Do przetwarzania ogromnych ilości informacji służą nowoczesne narzędzia i techniki, w tym testy A/B, Business Intelligence, przetwarzanie języka naturalnego czy różne algorytmy oparte na sztucznej inteligencji lub wykorzystujące uczenie maszynowe. Wizualizacja danych i wnioski Aby wyniki analizy Biga Data byłe czytelne, zrozumiałe, łatwe w interpretacji i użyteczne, warto zaprezentować je w formie graficznej. Umożliwiają to nowoczesne narzędzia do wizualizacji, które automatycznie generują infografiki, interaktywne raporty czy dashboardy. Na etapie interpretacji danych i wyciągania wniosków warto zaangażować ekspertów. Znaczenie Big Data w biznesie Analizy Big Data wspierają wiele procesów biznesowych i sprawdzają się w firmach z różnych sektorów gospodarki. Dostarczają cennych wniosków, dzięki którym przedsiębiorca może zapewnić sobie korzyści. Należą do nich m.in.: wzrost wydajności i efektywności pracy, redukcja kosztów operacyjnych, wypracowanie przewagi konkurencyjnej, bardziej świadome i trafne decyzje operacyjne, skuteczniejsze rozwiązywanie bieżących problemów, poprawa efektywności i wydajności pracy, lepsze rozumienie potrzeb klientów, minimalizacja potencjalnych zagrożeń. Big Data – przykłady zastosowania w różnych obszarach biznesu Istnieje wiele możliwości zastosowania Big Data w prowadzeniu firmy. Tego rodzaju dane mogą być pomocne w różnych branżach, w tym finansowej, ubezpieczeniowej, medycznej, handlowej, telekomunikacyjnej, przemysłowej czy TSL. Poznaj przykładowe obszary wykorzystania analiz Big Data w biznesie. Marketing Pozyskane dane Big Data ułatwiają prowadzenie skutecznych kampanii marketingowych, które są dobrze dopasowane do potrzeb konsumentów i zapewniają wysoki współczynnik konwersji. Analizy danych pozwalają spersonalizować komunikację, tworzyć szczegółowe profile klientów i dostosowywać ofertę do bieżących trendów rynkowych. Pomagają także przewidywać popyt oraz optymalizować politykę cenową. Logistyka Istnieje także szerokie zastosowanie Big Data w logistyce. Wnioski z analizy wielkich zbiorów danych pozwalają wykrywać tzw. wąskie gardła na różnych etapach łańcucha dostaw. Na podstawie danych przedsiębiorca może m.in.: na bieżąco kontrolować stany magazynowe, efektywnie planować trasy z wykorzystaniem telematyki – aby przyspieszyć dostawy, zredukować zużycie paliwa, uniknąć pustych przebiegów czy ograniczyć ślad węglowy, monitorować pracę kierowców i wykrywać ewentualne nadużycia, dostosowywać procesy logistyczne do przepisów prawnych, optymalizować koszty w logistyce. HR i zarządzanie zasobami ludzkimi Big Data wspomaga również procesy kadrowe, w tym rekrutację, planowanie szkoleń dla pracowników czy zapobieganie dużej rotacji w firmie. Przedsiębiorca może na bieżąco kontrolować czynniki, które wpływają na motywację pracowników oraz ich wydajność. Rozwiązania Big Data pozwalają też monitorować czas pracy i efektywność zatrudnionych osób. Zarządzanie ryzykiem Technologia Big Data ma także spore znaczenie w obszarze zarządzania ryzykiem w przedsiębiorstwie. Pozyskiwane na bieżąco dane pozwalają zapobiegać m.in. zatorom płatniczym, wyciekom danych, wypadkom w pracy, spadkowi motywacji pracowników, opóźnieniom w realizacji projektów, reklamacjom czy cyberatakom.  Zapobieganie awariom mechanicznym Dzięki raportom z analiz Big Data można w porę przewidzieć awarie, jakim mogłyby ulec maszyny i urządzenia w firmie. Cennych wniosków dostarczają zwłaszcza bieżące dane z sensorów i czujników – w tym komunikaty o błędach czy przekroczeniu bezpiecznej temperatury silnika, wilgotności powietrza lub innych parametrów środowiskowych. Przedsiębiorca może w porę zaplanować konserwację, dzięki czemu zapobiegnie przestojom i kosztownym naprawom sprzętu. #### Co to jest CRM? Zarządzanie relacjami z klientem jako inwestycja System CRM to powszechnie wykorzystywane przez firmy narzędzie informatyczne, którego wdrożenie powinno wiązać się z konkretną koncepcją zarządzania. Przedsiębiorstwo, które z niego korzysta, może osiągnąć szereg korzyści biznesowych. Z artykułu dowiesz się, co oznacza skrót CRM oraz poznasz podstawowe funkcje, które oferuje oprogramowanie CRM do zarządzania relacjami z klientami. Przekonasz się także, dlaczego warto traktować wdrożenie systemu CRM w firmie nie jako koszt, lecz długofalową inwestycję. Definicja CRM – co to za skrót? CRM to skrót z języka angielskiego, który pochodzi od słów Customer Relationship Management. Można to przetłumaczyć jako zarządzanie relacjami z klientem – zarówno w modelu B2C (firma-konsument), jak i B2B (firma-partner biznesowy). Koncepcja CRM może być wykorzystywana m.in. do wspierania działań marketingowych, sprzedażowych oraz obsługi posprzedażowej. Opiera się na założeniu, że zatrzymanie stałego klienta jest znacznie tańsze i prostsze niż pozyskanie nowego. Zakłada również, iż przedsiębiorstwa większość swoich przychodów osiągają dzięki współpracy z nielicznymi odbiorcami. Budowanie pozytywnych relacji z najważniejszymi klientami jest więc traktowane jako wartościowa inwestycja. CRM dostarcza narzędzi, które pozwalają zidentyfikować kluczowych klientów i głównie na nich skupić swoje działania. Należy traktować ich w sposób indywidualny. Głównym celem powinno być bieżące rozpoznawanie, a następnie zaspokajanie ich potrzeb. Firmy wdrażające CRM pozwalają klientowi odczuć, że jest dla nich kimś ważnym i nie traktują go jedynie jako przeciętnego, jednego z wielu konsumentów. Zwiększa to szanse, że uda się zdobyć jego długotrwałą lojalność. Utrzymanie wysokiej satysfakcji klientów pozwala zredukować ryzyko, że postanowią odejść do konkurencji. System CRM – co to jest? Realizację założeń koncepcji Customer Relationship Management znacząco ułatwia wykorzystanie systemu CRM. Jest to elektroniczna baza danych, w której można gromadzić, przetwarzać, grupować i analizować różne zmienne dotyczące klientów. W przypadku prywatnych odbiorców mogą być to np. ich dane osobowe, takie jak wiek, płeć czy miejsce zamieszkania. Posiadając tego typu informacje, przedsiębiorstwo jest w stanie szybko dokonać segmentacji zarówno obecnych, jak i potencjalnych klientów. Dzięki rozbudowanym funkcjom wyszukiwania oraz filtrowania można szybko odnaleźć konkretną osobę w bazie. Funkcjonalności CRM w komunikacji z klientem W systemie CRM można zapisywać historię kontaktów z poszczególnymi klientami. W jednym miejscu znajdują się zawarte z nimi umowy, daty i sposoby dotychczasowych kontaktów z firmą, zakupione produkty wraz z datą ich zamówienia czy zgłoszone reklamacje. Dzięki szybkiemu dostępowi do tego rodzaju danych przedsiębiorstwo może odpowiednio zaplanować częstotliwość i sposób komunikacji z dotychczasowym klientem – np. po określonym czasie przesłać mu mailową informację o nowych produktach w ofercie. Platforma CRM pozwala na szybką i efektywną obsługę klienta. Kiedy ten skontaktuje się telefonicznie z infolinią, wtedy nie zostanie potraktowany jako ktoś anonimowy. Pracownik na podstawie samego imienia i nazwiska będzie mógł błyskawicznie poznać jego dotychczasowy przebieg współpracy z firmą. Znając cechy, potrzeby i oczekiwania klienta, jest w stanie podejść do niego w indywidualny sposób i wytworzyć poczucie, że jest dla przedsiębiorstwa kimś ważnym. Skraca się również czas obsługi klienta, ponieważ nie trzeba zadawać mu zbędnych pytań. Systemy CRM umożliwiają zautomatyzowane zarządzanie relacjami z klientami. Za pomocą systemów CRM można np. wysyłać jednocześnie do wielu z nich rachunki, kartki z życzeniami świątecznymi czy przypomnienia o płatnościach. Przedsiębiorstwo zyskuje także możliwość skierowania przekazu reklamowego jedynie do tych osób, które są potencjalnie zainteresowane zakupem. Ważną funkcją oprogramowania CRM jest również moduł kalendarza, dzięki któremu handlowiec może na bieżąco planować swoje zadania i monitorować ich realizację. System automatycznie przypomina mu o zbliżającym się terminie spotkania z klientem, wykonania telefonu czy przesłania oferty. Koordynacja procesów marketingowych i sprzedażowych w systemach CRM Dzięki systemom CRM można skoordynować współpracę pomiędzy poszczególnymi działami w firmie. Platforma CRM wpływa pozytywnie na przepływ informacji i dokumentów w firmie. Dane zapisywane w bazie są jednocześnie dostępne dla wszystkich pracowników, którym administrator przyznał uprawnienia. Mogą oni automatycznie delegować innym członkom załogi zadania, a także przekazywać umowy, materiały reklamowe, wysłane do klienta wiadomości, a także notatki ze spotkań lub rozmów telefonicznych. Jest to szczególnie ważne w sytuacji, kiedy dany pracownik udaje się na urlop czy odchodzi z firmy. Funkcje analityczne systemu CRM Dzięki wykorzystaniu CRM w firmie, analizowanie sytuacji finansowej przedsiębiorstwa staje się łatwiejsze. Moduły analityczne na podstawie zgromadzonych w bazie danych tworzą tabele i wykresy, które obrazują przychody ze sprzedaży produktów w określonym czasie czy też z podziałem na spersonalizowane grupy docelowe. Przedsiębiorca może się dowiedzieć, które metody oraz narzędzia marketingowe są najskuteczniejsze i przynoszą największy wzrost z inwestycji. Jest także w stanie porównać wyniki sprzedażowe osiągane przez konkretnych handlowców, których zatrudnia. Funkcje analityczne pozwalają ponadto firmie opracowywać dane z prowadzonych przez siebie ankietowych badań satysfakcji klientów.  Jakie korzyści wynikają z wdrożenia CRM w firmie? Dzięki praktycznemu wykorzystaniu koncepcji CRM przedsiębiorca może osiągnąć liczne korzyści, które zapewnią mu przewagę konkurencyjną. Można do nich zaliczyć m.in.: zwiększenie przychodów i zysków ze sprzedaży, wzrost lojalności klientów, wzrost efektywności pozyskiwania nowych klientów, zwiększenie oraz długotrwałe utrzymanie wysokiej satysfakcji klientów, sprawniejszy przepływ informacji i delegowanie zadań w firmie, poprawa jakości i szybkości obsługi klienta, większa produktywność pracowników, optymalizacja wydatków przeznaczanych na działania marketingowe, szybsza i mniej kosztowna rekrutacja nowych pracowników oraz krótszy czas ich wdrażania do pracy, sprawniejsza praca zespołowa w firmie, sprawniejsze planowanie i monitorowanie działań firmy, ułatwione profilowanie klientów. CRM to zatem opłacalna inwestycja, która powinna szybko się zwrócić. Warto pamiętać o tym, aby wdrożenie informatycznego systemu CRM szło w parze z realizowaniem przez firmę długotrwałej koncepcji zarządzania relacjami z klientem. Niezbędne może okazać się również przeszkolenie pracowników, aby potrafili sprawnie korzystać z funkcji takiego oprogramowania. #### Co to jest dopuszczalna masa całkowita pojazdu i ile wynosi? Prowadzisz firmę z branży transportowej i przewozisz ciężkie ładunki? Pamiętaj, aby przestrzegać przepisów związanych z dopuszczalną masą całkowitą pojazdu. Dzięki temu unikniesz negatywnych konsekwencji, w tym wysokich mandatów. Poznaj definicję dopuszczalnej masy całkowitej i dowiedz się, jakie są jej wartości dla określonych kategorii pojazdów. Sprawdź również, co grozi za przekroczenie DMC w Polsce. Czym jest dopuszczalna masa całkowita pojazdów? Dopuszczalna masa całkowita pojazdu to maksymalna waga, jaką może mieć pojazd lub zespół pojazdów wraz z: załadunkiem, kierowcą, pasażerami, paliwem, płynami eksploatacyjnymi, dodatkowym wyposażeniem. Definicja dopuszczalnej masy całkowitej w Polsce wynika z następujących dokumentów: Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) np. 70/2012, ustawy Prawo o ruchu drogowym. Wartość parametru DMC jest określona właściwymi warunkami technicznymi dla danej kategorii pojazdów. Producent zatwierdza ją na etapie homologacji w celu dopuszczenia pojazdu do ruchu drogowego. DMC a dopuszczalna ładowność i masa własna samochodu Pojęcie dopuszczalnej masy całkowitej należy odróżnić od masy własnej oraz maksymalnej ładowności pojazdu. masa własna pojazdu – waga samochodu wraz z fabrycznym wyposażeniem – bez obciążenia osobami i ładunkiem, dopuszczalna ładowność – maksymalna masa ładunku, który można przewozić w pojeździe, aby nie przekroczyć limitu DMC. Dopuszczalna masa całkowita pojazdu w dowodzie rejestracyjnym – jak ją odczytać? Dopuszczalne wartości DMC są wskazane w dowodzie rejestracyjnym pojazdu. W dokumencie tym znajdują się trzy parametry: F.1 – maksymalna masa całkowita pojazdu, którą określił producent z uwzględnieniem parametrów technicznych samochodu, F.2 – dopuszczalna masa całkowita pojazdu wynikająca z przepisów krajowych (może być niższa niż wartość F.1), F.3 – DMC zespołu pojazdów składającego się np. z samochodu i przyczepy. Ile wynosi dopuszczalna masa całkowita samochodu osobowego i dostawczego? Dopuszczalna masa całkowita pojazdu osobowego (kategoria M1) i lekkiego samochodu dostawczego (kategoria N1) wynosi do 3,5 t. Wartość ta dotyczy zarówno aut bez przyczepy, jak i zespołów pojazdów z przyczepą, która nie przekracza ciężaru samochodu. Warto pamiętać, że rzeczywista masa całkowita przyczepy ciągniętej przez auto osobowe lub dostawcze do 3,5 t nie może być większa niż ciężar takiego samochodu. Ile wynosi dopuszczalna masa całkowita pojazdu ciężarowego? Dopuszczalna masa całkowita ciężarówki wynika z rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Wartości DMC pojazdu ciężarowego zależą m.in. od: charakterystyki i konstrukcji pojazdu, liczby osi, wykorzystywanego paliwa. Dopuszczalna masa całkowita samochodu ciężarowego nie może przekraczać: 18 t – dwuosiowy pojazd samochodowy inny niż autobus, 19 t – dwuosiowy samochód ciężarowy zasilany paliwem alternatywnym, 20 t – dwuosiowa ciężarówka bezemisyjna – np. zasilana wodorem lub prądem elektrycznym, 25 t – samochód ciężarowy o trzech osiach, 26 t – trzyosiowy samochód ciężarowy z osią napędową z kołami bliźniaczymi lub pojedynczymi oponami super single i zawieszeniem pneumatycznym albo równoważnym (limit nacisku każdej osi wynosi 9,5 t), 32 t – samochodowy pojazd ciężarowy o liczbie osi większej niż trzy. Ile wynosi dopuszczalna masa całkowita zespołu pojazdów? Rozporządzenie ministra infrastruktury określa również DMC zespołu pojazdów – składających się np. z samochodu ciężarowego i przyczepy. Dopuszczalne wartości wynoszą: 44 t – trzyosiowy ciągnik siodłowy wraz z dwuosiową lub trzyosiową naczepą w transporcie intermodalnym, 42 t – zespół pojazdów w transporcie intermodalnym składający się z dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy, 40 t – zespół pojazdów, które mają łącznie co najmniej 5 osi, 36 t – zespół pojazdów z czterema osiami, który składa się z samochodu dwuosiowego i przyczepy dwuosiowej, 36 t – czteroosiowy pojazd członowy, który składa się z dwuosiowego ciągnika siodłowego i dwuosiowej naczepy, 35 t – zespół pojazdów z czterema osiami, który składa się z samochodu trzyosiowego i jednoosiowej przyczepy, 35 t – czteroosiowy pojazd członowy, który składa się z trzyosiowego ciągnika siodłowego i naczepy jednoosiowej, 34 t – czteroosiowa wywrotka lub betoniarka w transporcie krajowym. Dopuszczalne wartości DMC przyczepy Przewoźnicy powinni również przestrzegać przepisów dotyczących dopuszczalnej masy całkowitej przyczepy. Graniczne wartości wynoszą: 24 t – przyczepa o większej liczbie osi niż dwie, 18 t – dwuosiowa przyczepa, 11 t – przyczepa jednoosiowa z jedną osią centralną, 3,5 t – przyczepa z hamulcem ciągnięta przez auto osobowe, dostawcze lub ciężarowe o DMC do 3,5 t, 750 kg – przyczepa bez hamulca ciągnięta przez samochód o DMC do 3,5 t. Czym grozi przekroczenie DMC w Polsce? Przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej wynika z przeładowania pojazdu – jest to częste wykroczenie, którego dopuszczają się kierowcy samochodów ciężarowych. Narażają się wtedy na wysokie mandaty, które podczas kontroli drogowej może nałożyć: policja, inspekcja transportu drogowego, straż graniczna, zarządca dróg, służba celna. Przeładowanie samochodu wiąże się również z innymi negatywnymi konsekwencjami, w tym: zatrzymaniem pojazdu do czasu zmniejszenia rzeczywistej masy całkowitej – naraża to na ryzyko opóźnień w realizacji dostawy, utrudnionym prowadzeniem samochodu – kierowca stwarza wtedy zagrożenie w ruchu drogowym i może spowodować wypadek, odmową wypłaty odszkodowania – jeśli ubezpieczyciel wykaże, że doszło do szkody z powodu przekroczenia DMC, zwiększonym spalaniem paliwa i szybszym zużywaniem części eksploatacyjnych pojazdu – przewoźnik ponosi wtedy wyższe koszty prowadzenia działalności. Finansowanie Chcesz wyposażyć swoją flotę transportową w nowe pojazdy? Nie musisz kupować ich za gotówkę. Rozważ korzystne źródła finansowania, jakimi są leasing i wynajem samochodów ciężarowych i dostawczych. Przedmiotem umowy mogą być pojazdy różnych marek, w tym DAF, Isuzu czy Iveco. Leasing pozwoli Ci korzystnie wykupić pojazd po zakończeniu umowy. Najem zapewnia natomiast wygodę, oszczędność czasu i przewidywalność kosztów, ponieważ w cenie raty otrzymujesz pakiet dodatkowych usług, w tym serwis, przeglądy, sezonową wymianę i przechowywanie opon, ubezpieczenie komunikacyjne czy narzędzia telematyczne. Dopuszczalna masa całkowita – FAQ: 1. Co grozi za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej? Przekroczenie DMC z powodu przeładowania naraża przewoźnika na wysoki mandat oraz zatrzymanie pojazdu do czasu zmniejszenia rzeczywistej masy do dopuszczalnej wartości. 2. Czym różni się dopuszczalna masa całkowita od maksymalnej masy całkowitej pojazdu? Dopuszczalna masa całkowita (DMC) to maksymalny ciężar pojazdu lub zespołu pojazdów wraz z osobami i załadunkiem, określony przepisami prawnymi w danym kraju. Maksymalna masa całkowita to natomiast najwyższa waga załadowanego pojazdu, którą dopuszcza jego producent ze względu na parametry techniczne. 3. Czy jest możliwa zmiana DMC pojazdu? Zmiana DMC pojazdu jest możliwa jedynie w razie znacznej modyfikacji jego konstrukcji – np. instalacji dodatkowej osi nośnej czy zmiany przeznaczenia. Taka ingerencja powinna być następnie zatwierdzona w urzędzie komunikacji i uwzględniona w dowodzie rejestracyjnym. #### Co to jest newsletter i czy warto mieć go w swojej firmie? Choć newsletter należy do najstarszych form marketingu internetowego, nadal może zapewniać dużą skuteczność przy stosunkowo niewielkich kosztach. Podstawowy warunek jest jeden – musi być dobrze przygotowany, np. zawierać wartościowe treści dopasowane do określonej grupy odbiorców. Sprawdź, co to jest newsletter i czym różni się od mailingu. Poznaj jego najważniejsze cechy, funkcje oraz przykłady zastosowania przez firmy z różnych branż. Dowiedz się także, jak zadbać o atrakcyjność newslettera. Newsletter – co to jest i co może zawierać? Newsletter to rodzaj internetowego biuletynu, który firma regularnie dostarcza na adresy mailowe swoich subskrybentów – osób, które świadomie zgodziły się go otrzymywać. Może zawierać informacje dotyczące m.in.: nowości i zmian w ofercie,  promocji oraz indywidualnych rabatów dla subskrybentów, najnowszych wydarzeń, która firma organizuje lub bierze w nich udział – m.in. konferencji biznesowych, warsztatów, webinarów, konkursów, akcji CSR, wyjazdów integracyjnych czy imprez okolicznościowych, historii sukcesu danego przedsiębiorstwa (case studies), treści edukacyjnych dla odbiorców – eksperckich porad związanych z produktami lub usługami. Aby przystąpić do newslettera, zainteresowana osoba najczęściej podaje swój adres e-mail oraz imię w formularzu na stronie internetowej. W każdej chwili może wypisać się z listy subskrybentów. Czym różni się newsletter od mailingu? Mailing jest pokrewną do newslettera metodą marketingu, lecz w odróżnieniu od niego ma charakter jednorazowy i typowo reklamowy. Jego podstawowym celem jest konwersja, która w marketingu polega na skłonieniu odbiorcy do określonych działań, np. zakupu produktu, pobrania katalogu czy skorzystania z rabatu. Mailing nie służy więc budowaniu długotrwałej relacji z klientem. Najważniejsze funkcje newslettera – dlaczego warto go stosować? Newsletter pełni znacznie więcej funkcji niż mailing. Pomaga m.in.: budować długofalowe relacje z odbiorcami, pozyskiwać nowych klientów, wzmacniać lojalność obecnych klientów, zwiększyć ruch na stronie internetowej, komunikować o nowych produktach, usługach oraz promocjach, zwiększać świadomość marki, kreować wizerunek firmy jako eksperta w branży, poprawiać konwersję oraz wyniki sprzedaży, personalizować komunikację z klientem i oferować mu produkty dopasowane do jego potrzeb. Newsletter może być kierowany nie tylko do konsumentów, lecz także pracowników firmy. Przedsiębiorca może dzięki niemu m.in. doceniać osiągnięcia zatrudnionych osób, usprawniać komunikację wewnętrzną w organizacji, a także informować o ważnych wydarzeniach, benefitach pozapłacowych, dostępnych szkoleniach czy nowinkach branżowych. Wewnętrzny newsletter usprawnia również proces onboardingu pracownika. Czym powinien cechować się dobry newsletter? Aby newsletter był skuteczny i efektywny, powinien dostarczać odbiorcom przydatnych i wartościowych treści, które odpowiadają ich potrzebom oraz rozwiązują konkretne problemy. Wiadomości mailowe mogą odsyłać m.in. do artykułów poradnikowych na firmowym blogu, e-booków czy webinarów. Warto także zadbać o to, aby newsletter przyciągał uwagę atrakcyjną formą. Dobrze, jeśli każdy mail zawiera krótki, pomysłowy oraz rzucający się w oczy tytuł, czyli temat wiadomości. W dalszej części najlepiej używać krótkich i prostych komunikatów, które są zrozumiałe dla odbiorcy. Istotny jest też sam wygląd newslettera, dlatego można wzbogacić treść o elementy graficzne – np. logo, zdjęcia czy infografiki, lecz w taki sposób, aby nie zaburzały przejrzystości. Newsletter powinien być także czytelny na urządzeniach mobilnych. Ważnym elementem newslettera firmy są również linki odsyłające do dodatkowych materiałów oraz wezwania do działania (CTA) – np. „Odbierz kod rabatowy”, „Pobierz e-booka” czy „Zapisz się na wydarzenie”. Warto też zadbać o optymalną częstotliwość wysyłki newsletterów – tak aby mieć stały kontakt z subskrybentami, ale jednocześnie nie zniechęcić ich zbyt częstymi wiadomościami. Newsletter firmy – przykłady dobrych praktyk Dopasowanie newslettera do oczekiwań odbiorców w dużym stopniu zależy od grupy docelowej i konkretnej branży. Aby stworzyć skuteczny newsletter, warto zainspirować się przykładami znanych firm. Booking.com Warty naśladowania newsletter jest powiązany z serwisem Booking.com, który służy do rezerwacji zakwaterowania przez internet. Często w treści wiadomości znajdują się praktyczne wskazówki, które pomagają wybrać rodzaj i kierunek podróży, a także odpowiednio przygotować się do wyjazdu. Odbiorcy dowiadują się m.in., które miejsca warto odwiedzić, z jakich atrakcji skorzystać czy gdzie pójść na obiad. Serwis proponuje także konkretne miejsca noclegowe dopasowane do potrzeb użytkownika – m.in. na podstawie wcześniejszych wyszukiwań i rezerwacji. Newsletter Booking.com informuje także klientów o aktualnych promocjach, rabatach czy ofertach last-minute. W treści maili nieraz znajdują się komunikaty zachęcające do szybkiej rezerwacji. BMW Newslettery prowadzą także znane marki z branży motoryzacyjnej, w tym BMW. Subskrybenci otrzymują spersonalizowane oferty samochodów, akcesoriów czy usług cyfrowych tej niemieckiej marki. Często newsletter odsyła też do raportów z badań, analiz oraz testów motoryzacyjnych. Odbiorcy dowiadują się na bieżąco o wynikach produkcji i sprzedaży, innowacjach technologicznych, wydarzeniach branżowych, premierach nowych modeli BMW czy rozwiązaniach w zakresie ekologistyki i elektryfikacji. Marka kładzie w komunikacji nacisk na kreowanie prestiżowego wizerunku. Senuto Kolejny przykład newslettera dotyczy popularnego narzędzia do analizy i optymalizacji SEO. Subskrybenci otrzymują regularnie treści edukacyjne w postaci raportów, webinarów, e-booków, analiz case studies czy artykułów na blogu. Mogą poznać m.in. aktualne trendy w branży SEO czy najnowsze zmiany w działaniu algorytmów wyszukiwarek. Newsletter powiadamia też o zbliżających się wydarzeniach branżowych. Firma skupia się na przekazywaniu praktycznej wiedzy w sposób zrozumiały dla każdego. Użytkownicy mogą dowiedzieć się, jak korzystać z oferowanego narzędzia SEO, a także pozostają na bieżąco z jego nowymi funkcjami. EFL W EFL tworzymy newsletter dopasowany do potrzeb osób, które prowadzą działalność gospodarczą. Dołączenie do listy subskrybentów pozwala być na bieżąco z naszymi najnowszymi artykułami, a także raportami specjalnymi. Treści te pomagają przedsiębiorcom z różnych branż rozwijać swój biznes, zadbać o finanse czy być na bieżąco z trendami i nowinkami motoryzacyjnymi. Inspirują również do działania, np. w zakresie ochrony środowiska i zmniejszenia śladu węglowego. Jak rozszerzyć listę mailingową? Aby skutecznie pozyskiwać subskrybentów i poszerzać grupę odbiorców, przede wszystkim trzeba zadbać o to, aby formularz zapisu do newslettera był dobrze widoczny na stronie. Warto także zaoferować bonus na przywitanie, np. rabat, raport czy narzędzie do pobrania. Tego typu benefity mogą zainteresować potencjalnych klientów, którzy dołączą do Twojej listy mailingowej. #### Co to jest paliwo E10 i jakie samochody mogą na nim jeździć? Od 1 stycznia 2024 roku na polskich stacjach paliw pojawiła się w sprzedaży benzyna E10. Nie wszystkie auta są przystosowane do jej spalania, dlatego kierowca powinien upewnić się, czy może bezpiecznie tankować takie paliwo. Kompatybilność samochodów z E10 powinni sprawdzać zwłaszcza właściciele starszych pojazdów. Sprawdź, czym jest nowe paliwo E10 i czym różni się ono od PB95 o symbolu E5. Dowiedz się także, jakie samochody mogą jeździć na benzynie E10 oraz jakich aut nie należy tankować takim paliwem. Paliwo E10 – co to jest i dlaczego zostało wprowadzone na stacjach benzynowych? Paliwo E10 to benzyna z domieszką 10% bioetanolu, czyli odnawialnego źródła energii wytworzonego z biomasy roślinnej, np. pszenicy, trzciny cukrowej, buraków czy kukurydzy. W naszym kraju jest to wyłącznie paliwo 95-oktanowe – obecnie nie obejmuje benzyny 98-oktanowej (PB98), która nadal pozostaje dostępna w wersji z zawartością 5% biokomponentu. Paliwo E10 w Polsce pojawiło się na stacjach od 1 stycznia 2024 roku, kiedy zastąpiło dotychczasową benzynę PB95 w wersji E5. Jego wprowadzenie wynikało z konieczności dostosowania się naszego kraju do wytycznych unijnych dotyczących: zwiększenia udziału biopaliw w transporcie do unijnego celu 14%, wzrostu wykorzystania energii odnawialnej, redukcji emisji gazów cieplarnianych w transporcie, poprawy jakości powietrza w miastach, ograniczenia negatywnego wpływu transportu na środowisko naturalne i zdrowie ludzi, zmniejszenia zależności od paliw kopalnych. Wcześniej benzynę E10 wprowadziło 17 innych państw członkowskich UE, w tym Austria, Niemcy, Francja, Hiszpania, Węgry czy Słowacja.  Znaczenie paliwa E10 dla środowiska Nowe paliwo E10 dzięki większej zawartości biokomponentów jest mniej szkodliwe dla środowiska niż wcześniejsza benzyna PB95 E5. Bioetanol to odnawialne źródło energii. Z jego produkcją wiąże się znacznie (średnio o 70%) mniejszy ślad węglowy w porównaniu do benzyny bez biokomponentów, która pochodzi w 100% z przeróbki ropy naftowej.  Paliwo E10 z bioetanolem pozwala zredukować w pewnym stopniu emisję CO2, cząstek stałych i tlenków azotu do atmosfery. Korzystanie z takiej benzyny może więc wpłynąć pozytywnie na poprawę jakości powietrza w miastach i ograniczyć problem smogu. Biomasa do produkcji bioetanolu może pochodzić od polskich rolników.  Warto przy tym podkreślić, że rzeczywisty wpływ paliwa E10 na środowisko w dużym stopniu zależy od sposobu jego pozyskiwania i produkcji. Korzystniej na ochronę ekosystemu może wpływać wykorzystywanie bioetanolu na bazie surowców z rolnictwa ekologicznego lub rolnictwa regeneratywnego. Bardziej przyjazne dla środowiska są także paliwa wytworzone z użyciem zielonej energii, np. z paneli fotowoltaicznych. Benzyna E10 a PB95 – czym się różnią? Główna różnica między dotychczasową benzyną PB95 E5 a PB95 E10 polega na tym, że nowe paliwo ma zwiększoną z 5% do 10% zawartość biokomponentów.  Benzyna E10 może przyczyniać się do nieznacznie większego spalania podczas eksploatacji (o 1-2%), ponieważ pozwala wytworzyć nieco mniej energii. Ciężko jest jednak wyodrębnić ten wpływ spośród innych czynników, takich jak ciśnienie w oponach czy styl jazdy. Paliwo E10 można stosować całkowicie bezpiecznie w pojazdach, które są przystosowane do spalania takiej benzyny. W przypadku jej używania w nieprzystosowanych do tego pojazdach mogą wystąpić negatywne skutki – zwłaszcza w perspektywie średnioterminowej lub długoterminowej. Istnieje wtedy ryzyko nieszczelności układu paliwowego czy przyspieszonej korozji aluminiowych elementów. Jakie samochody mogą jeździć na paliwie E10? Benzyna E10 jest odpowiednia do zdecydowanej większości samochodów z silnikiem o zapłonie iskrowym, które zostały wyprodukowane od 1 stycznia 2010 roku.  Istnieją jednak pewne wyjątki, dlatego warto się upewnić, czy zachodzi kompatybilność pojazdu z benzyną E10. Można w tym celu skorzystać z wyszukiwarki Ministerstwa Klimatu i Środowiska pod adresem e10.klimat.gov.pl. Wystarczy wskazać w odpowiednich polach markę, model i rok produkcji pojazdu, a następnie kliknąć przycisk „Sprawdź”. Alternatywnie można też poszukać oznaczenia E10 na klapie wlewu paliwa lub w instrukcji samochodu, albo zapytać sprzedawcy auta czy producenta pojazdu. Jakie samochody nie mogą jeździć na paliwie E10? Niestety nie do wszystkich aut nadaje się benzyna E10. Jakie samochody nie są do niej przystosowane? Przede wszystkim dotyczy to starszych modeli samochodów, wyprodukowanych przed 2010 rokiem, a także nowszych modeli, które mają bezpośredni wtrysk paliwa lub gaźnik. Jeśli auto nie jest kompatybilne z paliwem E10, wtedy należy tankować benzynę PB98. Benzyna E10 – do jakich samochodów jest odpowiednia wg raportu ACEA? Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA) opublikowało raport, który określa możliwość używania benzyny E10 w pojazdach z uwzględnieniem różnych marek i modeli. Sprawdź kompatybilność z tego typu paliwem dla najpopularniejszych koncernów. BMW Wszystkie modele BMW w wersji z silnikiem benzynowym – bez względu na rok produkcji. Mercedes-Benz Wszystkie modele Mercedes-Benz z wyjątkiem: serii CLK 200 CGI (C209) z lat 2002-2005, modeli C200 CGI (W203) z bezpośrednim wtryskiem pierwszej generacji, modeli starszych niż 25 lat. Ford Wszystkie benzynowe pojazdy sprzedawane w Europie od 1992 roku oprócz Ford Mondeo 1,8 SCI 2003-2007. Opel Wszystkie modele wyposażone w silnik benzynowy z wyjątkiem: Opel Signuma, Vectra i Zafira z silnikiem o pojemności 2,2 l z bezpośrednim wtryskiem. Audi Wszystkie samochody z silnikiem benzynowym z wyłączeniem modeli z bezpośrednim wtryskiem pierwszej generacji: Audi A4 2.0 FSI 2003-2004, Audi A3 2.0 FSI 2004, Audi A3 1.6 FSI 2004, Audi A2 1.6 FSI 2003-2005 Dodatkowo benzyny E10 nie należy stosować w modelu Audi A4 Sedan 2001-2008 z ogrzewaniem postojowym OEM i Audi A4 Avant 2002-2008. Toyota Wszystkie modele sprzedawane na rynku europejskim, które zostały wyprodukowane od stycznia 1998 z wyłączeniem: Toyota Aventis 2,4 l z silnikiem 2AZ-FSE 2003-2008, Toyota Aventis 2.0 l z silnikiem 1AZ-FSE 2000-2008. Skoda Wszystkie pojazdy z silnikiem benzynowym z wyjątkiem: modelu Skoda Felicia 1994-2001 z silnikiem 1.3 l OHV o mocy 50 KW i 40 KW, wcześniej wyprodukowanych pojazdów z tym silnikiem. Volkswagen Wszystkie auta marki Volkswagen z silnikiem benzynowym oprócz: Touran 2.0 FSI (110 KW) 2003-2004, Touran 1.6 FSI (85 KW) 2002-2004, Golf V 2.0 FSI (110 KW) 2004, Golf V 1.6 FSI (85 KW) 2003-2004, Golf V 1.4 FSI (66 KW) 2002-2004, Bora Variant 1.6 FSI (81 KW) 2001-2005, Golf IV Variant 1.6 FSI (81 KW) 2001-2006, Golf IV 1.6 FSI (81 KW) 2001-2004, Polo 1.4 FSI (63 KW) 2002-2006, Lupo 1.4 (77 KW) 2000-2003. #### Co to jest paliwo syntetyczne? Wszystko, co warto wiedzieć o e-paliwach Rozporządzenie Rady Europejskiej wprowadza zakaz rejestracji nowych samochodów spalinowych od 2035 roku na terenie państw członkowskich UE. Nie będzie on dotyczyć pojazdów, które wykorzystują paliwa syntetyczne neutralne pod względem emisji gazów cieplarnianych. Dowiedz się, co to jest paliwo syntetyczne i jak powstaje. Poznaj jego znaczenie dla środowiska naturalnego, koszty produkcji, a także wpływ na branżę transportową. Sprawdź również, jak może wyglądać przyszłość paliw syntetycznych w Polsce i na świecie.  Paliwo syntetyczne – co to jest? Paliwa syntetyczne to paliwa napędowe, które powstają w drodze reakcji chemicznych. Mogą być otrzymywane zarówno przy wykorzystaniu nieodnawialnych źródeł energii (np. gazu ziemnego lub węgla), jak i odnawialnych (np. biomasy, słońca czy wiatru). Bez względu na sposób wytworzenia paliwa syntetycznego niezbędne jest pozyskanie wodoru i tlenku węgla w procesie syntezy chemicznej. Za najpopularniejszą metodę wytwarzania takiego paliwa uchodzi synteza Fischera-Tropscha, podczas której tlenek węgla i wodór łączą się w węglowodany długołańcuchowe. Końcowym produktem może być np. benzyna syntetyczna, gaz syntetyczny lub olej syntetyczny. Czym są e-paliwa? E-paliwa to paliwa neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla, ponieważ powstają przy użyciu energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii (OZE), zwłaszcza paneli fotowoltaicznych lub turbin wiatrowych. Zielona energia pozwala rozłożyć wodę na wodór i tlen w procesie elektrolizy. Następnie dochodzi do wzbogacenia wodoru w dwutlenek węgla – może on pochodzić np. z odpadów po procesach przemysłowych lub zostać wychwycony z powietrza atmosferycznego.  E-paliwo w porównaniu do tradycyjnych paliw (np. benzyny i oleju napędowego) jest bardziej przyjazne środowisku. Zasilanie nim aut jest pozbawione głównych wad samochodów elektrycznych – długiego czasu ładowania i ograniczonego zasięgu. Paliwa syntetyczne można pozyskiwać przy zastosowaniu różnych surowców, co ułatwia ich dostępność i sprzyja dywersyfikacji. Jednocześnie mają one podobne właściwości w porównaniu do konwencjonalnych paliw i można używać ich w autach z silnikami spalinowymi – zwykle po dokonaniu nieznacznych modyfikacji. Paliwo syntetyczne – wpływ na środowisko Paliwa syntetyczne mogą być przyjazne środowisku naturalnemu – pod warunkiem, że w procesie produkcji jest wykorzystywana czysta energia – z OZE lub elektrowni jądrowej. E-paliwa emitują wprawdzie CO2 w procesie spalania w silniku samochodowym, lecz emisja ta jest zbliżona do ilości dwutlenku węgla potrzebnego do produkcji takiego paliwa. Jest ono w związku z tym neutralne pod względem emisyjnym. Ekologiczne paliwo syntetyczne pozwala też ograniczyć emisję innych gazów cieplarnianych, w tym tlenków azotu. E-paliwa mają spory potencjał w zakresie ograniczania efektu cieplarnianego i poprawy jakości powietrza. Przyczyniają się do redukcji emisji CO2 w transporcie – nie tylko drogowym, lecz także kolejowym, morskim i lotniczym. W przeciwieństwie do tradycyjnych paliw nie wymagają eksploatacji naturalnych złóż. Mogą pełnić funkcję magazynu czystej energii OZE w przypadku jej nadprodukcji. Paliwa syntetyczne – koszty produkcji Największą barierą w upowszechnianiu paliw syntetycznych jest wysoki koszt ich produkcji – znacznie większy w porównaniu do paliw kopalnych. Wynika to m.in. z niewielkiego obecnie popytu na zakup e-paliw, ich niskiej efektywności energetycznej, małej liczby zakładów przystosowanych do ich produkcji, a także niewystarczającego dostępu do źródeł OZE.  Eksperci szacują, że koszt wyprodukowania paliwa syntetycznego przewyższa nawet 10-krotnie koszt zasilania samochodu elektrycznego energią z OZE. Obecnie wytworzenie 1 litra e-paliwa wiąże się z wydatkiem około 7 dolarów. Proces jego produkcji wymaga zużycia dużej ilości energii elektrycznej, która mogłaby być wykorzystana do innych celów – np. zasilania pomp ciepła czy pojazdów elektrycznych. Przyszłość paliw syntetycznych w Polsce i na świecie Paliwa syntetyczne znajdują się obecnie na wczesnym etapie rozwoju. Koszty ich wytwarzania mogą w kolejnych latach spadać, m.in. ze względu na: postęp technologiczny,  nowe inwestycje w zakłady produkcyjne,  zmiany prawne mające na celu dekarbonizację transportu, upowszechnienie źródeł OZE, efekt skali – powiązany ze wzrostem zapotrzebowania na e-paliwa, głównie ze względu na zmiany prawne i zwiększenie społecznej świadomości ekologicznej.  Obecnie w różnych częściach świata są prowadzone prace nad syntetycznymi paliwami, lecz nadal ich produkcja znajduje się na wczesnym etapie rozwoju. Testy i badania nad e-paliwami prowadzą duże koncerny motoryzacyjne, w tym BMW, Mercedes-Benz, Porsche czy Audi, a także niektóre państwa – np. Niemcy, Norwegia i Szwecja. Jak dotąd nie powstały jednak w Europie żadne zakłady przemysłowe, które są przystosowane do wielkoskalowej produkcji paliw syntetycznych. Do głównych barier rozwojowych (oprócz wysokich kosztów wytwarzania) zalicza się też brak wystarczającej infrastruktury dystrybucyjnej, której rozbudowa wymaga drogich inwestycji. Na obecnym etapie znacznie korzystniejsze w transporcie drogowym jest korzystanie z samochodów elektrycznych, które najprawdopodobniej będą dominować w przyszłym miksie paliwowym. Paliwa syntetyczne mogą być jednak jego uzupełnieniem – zwłaszcza dla osób, które ze względów finansowych nie będą w stanie wymienić samochodu spalinowego na auto z napędem elektrycznym. E-paliwa mogą jednak odgrywać znacznie większą rolę w transporcie morskim i lotniczym, ponieważ samoloty i statki nie mogą być obecnie napędzane przy użyciu energii elektrycznej ani wodoru – ze względu na duży ciężar oraz rozmiary akumulatorów i zbiornika na wodór. Paliwa syntetyczne w Polsce mogą zyskać na znaczeniu m.in. dzięki planowanym inwestycjom Grupy Orlen. Mają one pozwolić do 2030 roku na wytwarzanie 70 tys. ton e-paliw rocznie – głównie na potrzeby transportu lotniczego.  #### Co to jest skonto? Definicja i znaczenie w transporcie Przedsiębiorcy z branży transportowej powszechnie zmagają się z problemem zatorów płatniczych, które narażają ich na utratę płynności finansowej. Aby uniknąć takiego ryzyka, warto stosować różne środki zapobiegawcze, które zmotywują kontrahentów do terminowych płatności. Jednym ze sposobów na szybkie otrzymanie należności jest skonto. Co to jest, w jaki sposób się je wylicza i jakie ma znaczenie w biznesie, w tym w sektorze TSL? W artykule znajdziesz odpowiedzi na te pytania. Co to jest skonto? Definicja pojęcia Skonto to rodzaj warunkowego rabatu. Może go uzyskać nabywca towaru lub usługi, jeśli ureguluje należność przed wyznaczonym na fakturze terminem. Obniżenie ceny przyjmuje wartość procentową i najczęściej wynosi około 1-5% wartości brutto zamówienia. Obie strony transakcji mają pełną dowolność w zakresie ustalania warunków skonta.  Umowa o udzielenie skonta powinna przyjmować formę pisemną. Na fakturze należy obowiązkowo umieścić dodatkowe informacje: wysokość rabatu w procentach, termin, który uprawnia nabywcę do skorzystania ze skonta, kwoty należności brutto i netto, jakie będą obowiązywać w przypadku spełnienia warunków skonta. Skonto a faktura korygująca Jeśli kontrahent spełni warunek uprawniający do skorzystania ze skonta, wtedy sprzedawca będzie musiał wystawić mu fakturę korygującą. Nie ma takiego obowiązku, gdy nabywca ureguluje należność z góry, zanim otrzyma fakturę – sprzedawca może ją wystawić najpóźniej do 15. dnia kolejnego miesiąca, który przypada po miesiącu dostawy towaru lub wykonania usługi. Faktura korygująca nie ma także zastosowania, jeśli kontrahent nie zmieści się w wyznaczonym terminie wcześniejszej spłaty. Jak wyliczyć skonto? Aby wyliczyć skonto, należy odjąć od wartości brutto zamówienia kwotę przysługującego rabatu. Sprzedawca może zaproponować kilka wariantów wysokości skonta – w zależności od tego, jak szybko nabywca opłaci transakcję. Zastosowanie skonta – przykład wyliczeń Skonto może wynosić np.: 5% – w przypadku płatności do 7 dni, 3% – w przypadku płatności do 14 dni, 1% – w przypadku płatności do 21 dni. Jeśli wartość brutto zamówienia przed obniżką to 10 tysięcy złotych, wtedy ostateczne ceny przy uwzględnieniu powyższych przykładowych wariantów skonta będą następujące: płatność do 7 dni: 10 000 zł – 500 = 9500 zł, płatność do 14 dni: 10 000 zł – 300 zł = 9700 zł, płatność do 21 dni: 10 000 – 100 zł = 9900 zł. W jakich branżach najczęściej stosuje się skonto? Skonto najczęściej znajduje zastosowanie w branżach, w których obowiązują długie terminy płatności – zwłaszcza transportowej i budowlanej. Z rozwiązania tego korzystają również firmy z sektorów usługowych i produkcyjnych. Stosowanie skonta jest uzasadnione zwłaszcza w przypadku transakcji, które opiewają na wysokie kwoty – kilkudziesięciu czy kilkuset tysięcy złotych. Co to jest skonto w transporcie i jakie ma znaczenie? Skonto ma szczególne znaczenie w branży TSL, w której powszechną praktyką jest zawieranie transakcji z odroczonym terminem płatności – często 3-miesięcznym, a nawet dłuższym. Przewoźnicy i spedytorzy narażają się z tego powodu na ryzyko zatorów płatniczych i utraty płynności finansowej. Stosowanie skonta jest jednym ze sposobów, aby skutecznie tą płynnością zarządzać. Inne warte uwagi rozwiązanie to faktoring, który polega na sprzedaży wierzytelności zewnętrznemu podmiotowi. Skonto przynosi wymierne korzyści obu stronom transakcji – zarówno przewoźnikowi czy spedytorowi, jak i kontrahentowi, który korzysta z usług transportowych. Nabywca zyskuje rabat, dzięki czemu oszczędza pieniądze na zakupie towaru czy skorzystaniu z usługi. Firma transportowa może natomiast w krótkim czasie uzyskać należność, a dzięki temu zabezpieczyć swoją płynność finansową. Jeśli otrzyma pieniądze wcześniej, będzie w stanie opłacić swoje bieżące należności, w tym raty leasingowe, opłaty za media, czynsz za wynajem nieruchomości, paliwo, wynagrodzenia dla kierowców, ubezpieczenie pojazdów czy usługi serwisowe. Terminowe otrzymywanie należności pozwala także zainwestować w rozwój firmy, w tym szkolenia dla pracowników, nowoczesne maszyny i urządzenia, sprzęt IT czy samochody ciężarowe. Dzięki temu przedsiębiorca może skalować biznes i podnosić konkurencyjność swojej firmy.  Skorzystanie ze skonta powoduje, że przedsiębiorca z branży TSL uzyskuje niższy przychód w porównaniu do wystawienia faktury bez warunkowego rabatu. Musi także dopełnić dodatkowych formalności związanych z wystawianiem faktur korygujących oraz rozliczaniem skonta w ewidencji VAT oraz księdze przychodów i rozchodów. Skonto może jednak zmotywować kontrahentów do terminowej płatności, co pozwoli zaoszczędzić pieniądze i czas związany z ewentualnym procesem windykacji należności. Dzięki wysokiej płynności finansowej nie musi korzystać z zewnętrznych źródeł finansowania – może pokrywać bieżące zobowiązania i opłacać inwestycje za pomocą gotówki. #### Co to jest storytelling? Sztuka opowiadania historii w biznesie Działania reklamowe nie muszą wprost nakłaniać klienta do zakupu. Storytelling jest jedną z subtelnych technik marketingu, którą warto wykorzystać w swoim biznesie. Opowiadanie ciekawych historii budzi pozytywne skojarzenia, pomaga zwiększyć zainteresowanie odbiorców i sprzyja budowaniu więzi z nimi. Z artykułu dowiesz się, co to jest i wykorzystać storytelling. Sprawdź, w jaki sposób opowiadane historie mogą przyczynić się do budowania wizerunku marki. Poznaj techniki storytellingu oraz przykłady, gdzie marketing narracyjny okazał się dużym sukcesem. Storytelling: co to jest? Storytelling to rodzaj marketingu, który polega na opowiadaniu historii dotyczących firmy, jej powstania, produktów, usług, marki czy klientów. Zamiennie stosowane nazwy dla storytellingu to marketing narracyjny, marketing opowieści czy story marketing. Jakie są najważniejsze cele marketingu narracyjnego? Głównym celem storytellingu jest przekazywanie atrakcyjnych komunikatów, które silnie oddziałują na wyobraźnię oraz emocje odbiorców, a dzięki temu na dłużej zapadają w pamięć. Dobre historie mogą wywoływać m.in. wzruszenie, rozbawienie, nostalgię, radość, pożądanie, strach czy sentyment. Marketing narracyjny pozwala przyciągnąć uwagę potencjalnych klientów i rozbudzić w nich potrzebę zakupu danego produktu.  Znaczenie storytellingu w biznesie – opowiadanie historii jako element marketingu Storytelling w biznesie może być ważnym elementem strategii marketingowej dla firm z różnych branż. Dobrze opowiedziana historia może przynieść wiele korzyści, np.: podkreślać unikalne cechy marki i produktów, przyczynić się do wzrostu świadomości istnienia brandu wśród konsumentów z grup docelowych, kreować pozytywny wizerunek marki oraz jej wiarygodność, skutecznie pozyskiwać nowych klientów, angażować odbiorców do działań – np. zakupów czy udostępniania treści, budować więzi klientów z marką i lojalność względem niej, wyróżnić ofertę na tle konkurencji, budować markę osobistą w biznesie. Sztuka opowiadania historii – gdzie i w jakiej formie? Storytelling można wykorzystać w różnych kanałach komunikacji – m.in. na stronie internetowej (np. w zakładce „O nas” i na blogu firmowym), w mediach społecznościowych, telewizyjnych lub internetowych spotach wideo, newsletterze, radiu, prasie, na billboardach, a nawet podczas konferencji biznesowych. Warto opowiadać historie zarówno za pomocą słów, jak i obrazów, infografik czy dźwięków.  Storytelling w biznesie najczęściej przyjmuje następujące formy: case studies – opowieści o sukcesach firmy lub jej klientów, historie klientów – opowiadane z perspektywy osób, które skorzystały z oferty firmy i dzięki temu np. rozwiązały jakiś swój problem, spełniły marzenie czy zmieniły życie na lepsze, historie produktów – opowieści o ich powstaniu, projektowaniu, udoskonalaniu czy korzyściach dla konsumentów, historie firmy – ukazanie kontekstu powstania biznesu, jego początków oraz rozwoju, historie marki – opowieść np. o jej wartościach, misji, wyzwaniach czy zmieniającej się pozycji na rynku. Jak zadbać o skuteczny storytelling? Marketing narracyjny w biznesie powinien przede wszystkim wywoływać u klientów określone emocje, a także odwoływać się do ich własnych doświadczeń, wartości, problemów lub niezaspokojonych potrzeb. Ważne jest, aby za pomocą storytellingu stopniowo budować napięcie i przyciągać uwagę odbiorcy. W tym celu warto stosować metafory, symbolikę oraz inne techniki narracyjne.  Opowieść powinna przyjmować logiczną strukturę i opierać się na spójnej, chronologicznej fabule. Wciągające historie zwykle rozpoczynają się od przedstawienia problemu (konfliktu), z którym zmaga się bohater. Następnie dochodzi do emocjonujących zwrotów akcji, po czym następuje punkt kulminacyjny i rozwiązanie za pomocą produktu lub usługi danej marki. Ważne jest, aby odbiorcy mogli się łatwo utożsamić z głównym bohaterem historii.  Storytelling w marketingu – na co uważać? Storytelling nie zawsze jest skuteczny. Przede wszystkim należy zwracać uwagę, aby historia była autentyczna i odwoływała się do rzeczywistych, najlepiej unikalnych cech danej marki. Nie powinna w zbyt bezpośredni czy nachalny sposób nakłaniać do zakupu określonego produktu. Warto również unikać stosowania sloganów i przesadnego zachwalania swojej oferty. Opowieść nie może być też zbyt banalna – upewnij się, że bohater ma ważne pragnienia i dążenia. Zwróć również uwagę na formę przekazu. Negatywnie na jego atrakcyjność może wpłynąć m.in.: stosowanie niezrozumiałych zwrotów (np. typowo branżowych i technicznych),  posługiwanie się stroną bierną – jest to bezosobowa forma, która sprawia, że przekaz staje się mało dynamiczny, używanie długich zdań. Storytelling nie będzie także skuteczny, jeśli nie dostosujesz treści do potrzeb swojej grupy docelowej. Upewnij się, że historia opowiada o celach, marzeniach, potrzebach i problemach, które dotyczą Twoich klientów i są dla nich istotne. Warto więc przed rozpoczęciem działań storytellingowych przeprowadzić badania rynku czy przeanalizować dane z serwisów społecznościowych. Storytelling – przykłady dobrych praktyk Niektóre kampanie marketingu narracyjnego zapadły na długo w pamięci wielu konsumentów. Sprawdź znane przykłady storytellingu, które odniosły sukces i warto się nimi inspirować. English for beginners Historia zaprezentowana w 2016 roku w spocie wideo przez grupę Allegro. Głównym bohaterem jest starszy mężczyzna, który rozpoczyna naukę angielskiego od podstaw. W tym celu wyszukuje, a następnie kupuje na portalu aukcyjnym potrzebne materiały – książki i kurs online. Powtarza poznane słówka i zwroty w różnych sytuacjach codziennego życia. Na koniec widz dowiaduje się, że motywacją do nauki było pragnienie porozmawiania podczas świąt ze swoją wnuczką, która mieszka za granicą. Mały Głód Złośliwa maskotka, która pojawiła się w reklamach serków homogenizowanych. Symbolizuje ona odczucie głodu, którego doświadczamy pomiędzy głównymi posiłkami. Fikcyjny bohater wyskakuje z lodówki i atakuje ludzi w ich domach czy na mieście. Rozwiązaniem problemu staje się serek Danio, czyli „metoda na Głoda”. Paczkomaty Firma InPost w swoich kampaniach opowiada historie paczek – od momentu złożenia zamówienia do odbioru przesyłki. Klienci mogą przeczytać zabawne komunikaty w treści maili, wiadomości mailowych i na ekranie automatu. Przykładowe treści to m.in. „Haloo, ja tu czekam”, „Haloo, ja tu marznę!”, „Paczucha melduje się w Paczkomacie” czy „Łatwo przyszło, łatwo poszło”. #### Co to jest ubezpieczenie GAP w leasingu i czy warto je wykupić? Utrata samochodu na skutek kradzieży lub szkody całkowitej może przytrafić się każdemu właścicielowi pojazdu. Można wtedy ubiegać się o odszkodowanie z polisy AC lub OC sprawcy. Niestety kwota odszkodowania często nie wystarcza, aby w pełni uniknąć straty finansowej. Taką ochronę zapewnia ubezpieczenie GAP. Sprawdź, co to jest polisa GAP, jakie są jej rodzaje i w jakich sytuacjach może się przydać. Dowiedz się także, ile kosztuje ubezpieczenie GAP. Ubezpieczenie GAP – co to jest? GAP (Guaranteed asset protection) to dobrowolne ubezpieczenie straty finansowej w przypadku szkody całkowitej lub kradzieży samochodu.  Z każdym rokiem użytkowania pojazdu jego wartość stopniowo maleje. W przypadku szkody całkowitej lub kradzieży wartość rynkowa auta jest zazwyczaj znacznie niższa od ceny zakupu widniejącej na fakturze. Wypłata z AC często nie pokrywa tej różnicy, dlatego ubezpieczenie GAP umożliwia uzyskanie dodatkowego odszkodowania, które wyrównuje stratę między wartością fakturową a rynkową pojazdu.  Polisa GAP może zapewniać ochronę bez względu na rodzaj umowy finansowania pojazdu. Znajduje zastosowanie zarówno w przypadku zewnętrznych źródeł finansowania (leasingu, pożyczki leasingowej czy kredytu), jak i zakupu za gotówkę. Ubezpieczenie GAP w leasingu – co to jest? Jak działa ubezpieczenie GAP w leasingu? W przypadku kradzieży pojazdu lub wystąpienia szkody całkowitej umowa finansowania jest przedterminowo zakańczana. To trudna sytuacja dla leasingobiorcy – oznacza nie tylko utratę pojazdu, ale też często przerywa ciągłość działalności i wpływa na codzienne funkcjonowanie firmy.  Dodatkowym obciążeniem jest konieczność przedterminowego zakończenia umowy leasingu, co wiąże się z presją czasu i koniecznością podejmowania szybkich decyzji finansowych. Firma leasingowa wzywa leasingobiorcę do spłaty pozostałego zobowiązania wynikającego z umowy, a w takiej sytuacji wypłata z polisy GAP pomaga pokryć różnicę, chroniąc klienta przed dodatkowymi kosztami. W przypadku zawarcia umowy ubezpieczenia GAP można uniknąć konieczności dopłaty przy rozliczaniu leasingu. Taka polisa pozwala uniknąć straty finansowej, ponieważ ubezpieczyciel wyrównuje różnicę między wartością auta w dniu zdarzenia a kwotą odszkodowania z AC lub OC. Rodzaje polisy GAP Istnieje kilka rodzajów ubezpieczenia GAP, które różnią się m.in. pod względem sposobu obliczania wysokości odszkodowania i kosztów polisy. W przypadku leasingu w EFL można zdecydować się na GAP fakturowy lub indeksowy 20% (dla pojazdów dostawczych) jako uzupełnienie standardowego pakietu ubezpieczeń. Ubezpieczenie GAP fakturowy GAP fakturowy to produkt zapewniający najszerszą ochronę. Pozwala właścicielowi pojazdu otrzymać odszkodowanie w kwocie, która pokrywa w 100% różnicę między ceną samochodu z faktury sprzedażowej a jego wartością w dniu szkody. Ten wariant ubezpieczenia GAP może być szczególnie korzystny, gdy przedmiotem leasingu jest nowe auto (np. z autosegmentu E lub F), które szybko traci na wartości. Umowę na GAP fakturowy można podpisać jedynie przy zawieraniu umowy finansowania – nie będzie to możliwe na późniejszym etapie leasingu. GAP finansowy GAP finansowy to najtańszy rodzaj ubezpieczenia GAP. Zapewnia mniejszą ochronę niż w przypadku polisy GAP fakturowy. Pozwala otrzymać odszkodowanie jedynie do wysokości, która odpowiada różnicy między kwotą odszkodowania z OC/AC a wartością zobowiązania leasingobiorcy względem firmy leasingowej z tytułu rozliczenia szkody całkowitej. GAP finansowy jest korzystnym rozwiązaniem zwłaszcza w sytuacji, gdy przedsiębiorca decyduje się na leasing z niskim wkładem własnym lub wysokim wykupem. Ten rodzaj ubezpieczenia GAP oferują tylko nieliczne towarzystwa ubezpieczeniowe. GAP indeksowy Ubezpieczenie GAP indeksowe zapewnia odszkodowanie w wysokości przekraczającej kwotę rekompensaty uzyskanej z AC/OC sprawcy o określoną wartość procentową – zwykle 20% lub 30%. Warto podpisać umowę GAP indeksowy zwłaszcza w przypadku krótkich (do 3 lat) umów leasingowych i z wysokim czynszem inicjalnym. Z czasem, wraz z utratą wartości pojazdu, spada wysokość wypłaty odszkodowania. Tego typu polisę GAP można zawrzeć nie tylko przed podpisaniem umowy leasingu, lecz także na dowolnym etapie jego trwania. GAP Casco W ramach ubezpieczenia GAP Casco ubezpieczyciel wyrównuje różnicę między rekompensatą uzyskaną z AC/OC sprawcy a maksymalną kwotą odszkodowania ustaloną w umowie polisy Autocasco. Jest to rozwiązanie korzystne zwłaszcza dla tych przedsiębiorców, którzy wybrali ofertę AC z wysoką sumą ubezpieczenia. Jakie pojazdy można objąć ochroną ubezpieczenia GAP? Ubezpieczenie GAP chroni zarówno samochody osobowe, jak i dostawcze czy ciężarowe. Przedmiotem takiej polisy mogą być również inne pojazdy, w tym skutery, motocykle, quady, autobusy czy ciągniki siodłowe. W EFL oferujemy ochronę GAP dla aut osobowych, dostawczych do 2 ton oraz ciężarowych powyżej 2 ton. Ubezpieczenie straty finansowej może dotyczyć zarówno nowych, jak i używanych pojazdów. Ubezpieczyciel ustala ich maksymalny wiek w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU). Ubezpieczenie GAP – czy warto w przypadku umowy leasingu? Istnieje wiele powodów, dla których warto wykupić ubezpieczenie GAP. Taka dodatkowa polisa zapewnia komfort psychiczny nawet w całym okresie leasingu. Znacząco zwiększa bezpieczeństwo finansowe na wypadek kradzieży lub szkody całkowitej pojazdu. Nawet po kilku latach można otrzymać odszkodowanie w kwocie, która odpowiada początkowej wartości samochodu. Rozszerzenie podstawowego pakietu polis o GAP jest uzasadnione zwłaszcza, gdy: przedmiotem leasingu są nowe samochody, które szybko tracą na wartości – odszkodowanie z AC/OC sprawcy nie wystarcza wtedy na pokrycie wszystkich zobowiązań względem leasingodawcy w razie szkody całkowitej lub kradzieży, umowa leasingu zakończy się po długim czasie (np. 5 latach) – w tym okresie znacząco spadnie wartość pojazdu, tym samym kwota rekompensaty z OC lub AC. W przypadku krótszych umów dobrym rozwiązaniem może być GAP indeksowy. Warto kupić ubezpieczenie GAP również ze względu na wygodę rozliczeń – leasingodawca zazwyczaj może zaliczyć składkę do miesięcznej raty leasingu. Sporą zaletą polisy GAP fakturowy i indeksowy jest także możliwość otrzymania dodatkowych środków ponad kwotę wystarczającą do pokrycia zobowiązań względem firmy leasingowej. Nadwyżkę można przeznaczyć np. na opłatę wstępną do kolejnej umowy leasingowej. Przy wyborze polisy GAP warto sprawdzić w OWU warunki wypłaty odszkodowania (w tym maksymalną kwotę) oraz wyłączenia ochrony ubezpieczenia GAP. Jeśli wybierzesz polisę z oferty EFL, suma ubezpieczenia GAP może wynieść aż do 250 000 zł. Jaka jest przeciętna cena ubezpieczenia GAP? Sporą zaletą ochrony GAP jest niska składka w stosunku do możliwych korzyści. Ile kosztuje ubezpieczenie GAP? Najczęściej rocznie od 0,4% (GAP finansowy) do 1,2% wartości pojazdu (GAP fakturowy). Zazwyczaj miesięczna składka nie przekracza 100 zł. Koszt ubezpieczenia GAP zależy zwłaszcza od: wartości i wieku pojazdu, okresu finansowania, długości ochrony, rodzaju polisy GAP, polityki cenowej wybranego towarzystwa ubezpieczeniowego, ustalonego limitu odszkodowania. #### Co to jest wartość rezydualna samochodu i od czego zależy? Utrata wartości samochodu już po dwóch latach może sięgnąć nawet kilkudziesięciu procent. Dlatego sprawdź, jaka jest wartość rezydualna, zanim zainwestujesz w auto służbowe. Dzięki temu będzie można je korzystnie sprzedać na rynku wtórnym. Sprawdź, co to jest wartość rezydualna samochodów i dlaczego ma tak duże znaczenie w przypadku aut na użytek biznesowy. Dowiedz się, jakie czynniki służą do jej obliczania i od czego zależy spadek wartości auta. Wartość rezydualna – co to jest? Wartość rezydualna to prognozowana wartość środka trwałego po określonym okresie jego eksploatacji. Aby ją obliczyć, analitycy rynkowi stosują wskaźnik RV, który wskazuje zakładany procent początkowej ceny. Na podstawie wartości rezydualnej można przewidzieć kwotę, za jaką właściciel przedmiotu będzie mógł sprzedać go nowemu nabywcy.  Jakie czynniki wpływają na wartość rezydualną samochodu? Na rezydualną wartość samochodu wpływają różne czynniki, od których zależy, ile traci na wartości samochód. Istotne znaczenie mają m.in.: przyjęty do obliczeń okres eksploatacji, bieżąca wartość rynkowa samochodu przed rozpoczęciem jego użytkowania, planowany przebieg pojazdu, rok produkcji, model pojazdu i jego popularność, typ nadwozia, marka samochodu, pojemność i rodzaj silnika, dostępność autoryzowanego serwisu, wyposażenie dodatkowe pojazdu, popyt na dany model samochodu, dostępność i ceny części zamiennych, wskaźniki awaryjności danego modelu, trendy na rynku motoryzacyjnym. Spadek wartości auta – od czego zależy, ile traci na wartości samochód? Nowe samochody znacznie szybciej tracą na wartości niż używane – w zależności od modelu spadek ich ceny może wynieść nawet około 50% po pierwszych kilku latach.  Niska procentowa wartość rezydualna dotyczy m.in.: drogich samochodów – zwłaszcza z segmentu premium, pojazdów z silnikiem Diesla, aut z silnikiem o dużej pojemności, pojazdów o dużych gabarytach, niszowych modeli, aut z ponadstandardowym wyposażeniem, samochodów o zakładanym przebiegu na ponadprzeciętnym poziomie. Wysoka wartość rezydualna auta charakterystyczna jest natomiast dla samochodów popularnych marek – zwłaszcza niemieckich i japońskich, np. Volkswagen, Mercedes, Toyota, Lexus czy Mazda. Stosunkowo powoli tracą na wartości małe pojazdy z silnikiem benzynowym lub hybrydowym o niedużej pojemności. Niski spadek wartości auta w czasie dotyczy również modeli, które uchodzą za bezawaryjne. Wartość rezydualną podnosi ponadto wyposażenie pojazdu w systemy zwiększające bezpieczeństwo jazdy. Rzeczywista utrata wartości samochodu może być z różnych powodów inna niż prognozowana, m.in. z uwagi na historię serwisową i wypadkową, liczbę użytkowników pojazdu, ich styl jazdy, sposób przechowywania auta czy nieprzewidziane zmiany sytuacji na rynku. Wartość rezydualna pojazdu służbowego Wartość rezydualna samochodu ma spore znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy jego właścicielem jest przedsiębiorca. Auta służbowe mogą szybko tracić na wartości ze względu na ich intensywną eksploatację. Inwestycja w pojazdy o dużej wartości rezydualnej pozwala po kilku latach sprzedać je korzystnie na rynku wtórnym i wymienić na nowe modele. Ze względu na efekt skali wskaźnik utraty wartości auta jest istotny przede wszystkim dla tych klientów biznesowych, których flota liczy wiele pojazdów.  Na wartość rezydualną powinni zwracać szczególną uwagę przedsiębiorcy z branży TSL, którzy na podstawie obliczeń mogą efektywnie zarządzać zasobami firmy i utrzymywać wysoką rentowność floty. Utrata wartości samochodu a leasing Wartość rezydualna jest ważna nie tylko dla osób, które inwestują w zakup samochodu służbowego, lecz także biorą go w leasing. Określa ona cenę samochodu po upływie okresu finansowania. Od jej wartości zależy w głównym stopniu wysokość miesięcznej raty oraz cena, za jaką leasingobiorca będzie mógł wykupić pojazd z leasingu operacyjnego po zakończeniu umowy. Utrata wartości samochodu w czasie jest też istotna, jeśli dojdzie do szkody całkowitej w leasingu na skutek zniszczenia czy kradzieży pojazdu. Gdy leasingobiorca opłaca jedynie standardowe polisy OC i AC, wtedy uzyskane odszkodowanie może być zbyt niskie, aby uregulować wszystkie należności względem leasingodawcy. Jest tak dlatego, że ubezpieczyciel pokrywa straty jedynie do wartości pojazdu na dzień wystąpienia szkody. Przedsiębiorca uchroni się przed stratą finansową z powodu utraty wartości pojazdu w czasie, jeśli wykupi dodatkowe ubezpieczenie GAP. #### Co to są kompetencje miękkie i twarde? Przykłady oraz sposoby ich rozwijania Kompetencje miękkie i twarde pracowników decydują o wydajności pracy oraz pozycji firmy na konkurencyjnym rynku. Ukończone studia kierunkowe to dziś nie wszystko, czego pracodawca powinien oczekiwać od kandydatów podczas rekrutacji. W artykule wyjaśniamy, co to są kompetencje miękkie i twarde. Poznaj główne różnice pomiędzy nimi, przykłady oraz znaczenie w poszczególnych branżach. Zapoznaj się także ze sposobami ich rozwijania u swoich pracowników. Co to są kompetencje twarde? Kompetencje twarde to branżowa wiedza i praktyczne umiejętności, które są niezbędne do wykonywania obowiązków na określonym stanowisku pracy. Można je łatwo zmierzyć i potwierdzić za pomocą dokumentów, np. dyplomów, certyfikatów, świadectw, zaświadczeń czy rekomendacji. Twarde kompetencje pozwalają wykonywać konkretne zadania i rozwiązywać problemy zawodowe w pracy – najczęściej przy zastosowaniu narzędzi, urządzeń, maszyn czy oprogramowania.  Kompetencje twarde – przykłady Kompetencje twarde są przydatne zwłaszcza w branży przemysłowej, TSL oraz sektorze specjalistycznych usług, np. informatycznych, medycznych, budowlanych, montażowych, serwisowych, prawnych, finansowych czy księgowych. Można wyróżnić m.in. następujące przykłady kompetencji twardych: znajomość języka obcego – przydatna zwłaszcza w firmach, które funkcjonują na międzynarodowym rynku i obsługują zagranicznych kontrahentów, prawo jazdy na samochody osobowe i ciężarowe – niezbędne m.in. w pracy zawodowych kierowców, zaopatrzeniowców czy przedstawicieli handlowych, obsługa komputera, innego sprzętu IT oraz oprogramowania – umiejętność ważna zwłaszcza w pracy biurowej, znajomość języków oprogramowania – wykorzystywana przez pracowników branży IT, obsługa kasy fiskalnej – wymagana w pracy kasjerów, aptekarzy i wielu innych osób, które rejestrują transakcje za pomocą takiego urządzenia, znajomość przepisów prawnych – regulacji związanych z daną branżą, obsługa maszyn – umiejętność niezbędna zwłaszcza w sektorze przemysłowym. Kompetencje miękkie – definicja Kompetencje miękkie to zdolności interpersonalne, które wynikają z cech osobowościowych pracownika oraz wartości i zasad, którymi się kieruje. Dotyczą umiejętności zarządzania emocjami oraz zachowaniami. W pewnym stopniu są wrodzone, lecz można je w różny sposób rozwijać, np. dzięki kontaktom społecznym czy warsztatom. Nie da się ich dokładnie zmierzyć, chociaż pomagają w tym np. kwestionariusze osobowościowe, testy psychometryczne czy odgrywanie scenek z osobą prowadzącą rekrutację. Dlaczego kompetencje miękkie są ważne? Jak wynika z badań Światowego Forum Ekonomicznego, do 2030 roku aż 66% wszystkich zawodów będzie wymagać wysoko rozwiniętych kompetencji miękkich, które przekładają się na jakość pracy. Pracownik z miękkimi kompetencjami: usprawnia obsługę klientów,  ma spory wpływ na efektywność i wydajność pracy grupowej,  szybko rozwiązuje konflikty i inne problemy w pracy, pomaga budować pozytywną atmosferę w zespole, zwiększa motywację do pracy, przeciwdziała dużej rotacji w przedsiębiorstwie. Miękkie kompetencje pracownika są ważne zwłaszcza na stanowiskach związanych z obsługą klientów, kontrahentów i petentów. Powinny je również rozwijać osoby zatrudnione w branży medyczno-opiekuńczej. Kompetencje miękkie – przykłady  Do przykładów kompetencji miękkich zaliczane są m.in.: komunikatywność – umiejętność nawiązywania werbalnych i pozawerbalnych kontaktów z innymi ludźmi, w tym współpracownikami, przełożonymi i kontrahentami. Komunikatywny pracownik przyjmuje otwartą postawę ciała, wzbudza zaufanie oraz potrafi tworzyć precyzyjne wypowiedzi, zrozumiałe dla rozmówców, aktywne słuchanie i empatia – są to kompetencje miękkie, które pozwalają trafnie rozpoznawać potrzeby klientów oraz proponować im rozwiązania, których oczekują. Ułatwiają także rozwiązywanie konfliktów w zespole, logiczne, krytyczne i analityczne myślenie – zyskuje na znaczeniu wraz z rozwojem automatyzacji, robotyzacji oraz sztucznej inteligencji, dyscyplina i odpowiedzialność – pracownik o takich cechach jest wydajny, słowny, uczciwy i godny zaufania, elastyczność i chęć rozwoju – współczesny rynek pracy dynamicznie się zmienia, zwłaszcza w związku z rozwojem nowoczesnych technologii. Dlatego pracodawcy cenią pracowników, którzy potrafią przystosowywać się do nowych warunków i są gotowi, aby ciągle podnosić swoje kompetencje, dobra organizacja – ułatwia i przyspiesza wykonywanie powierzonych zadań w terminie, a także zapobiega błędom, wypadkom oraz stresowi w pracy, kreatywność – jest to cecha, która pomaga tworzyć oryginalne, nieszablonowe projekty. Jest przydatna w wielu branżach, m.in. marketingowej, kulturalnej, architektonicznej, artystycznej, fotograficznej, filmowej czy IT, umiejętność pracy w grupie – osoby bezkonfliktowe, które potrafią efektywnie pracować w zespole i przedstawiać własne pomysły, to cenny zasób w firmach z wielu branż,  cechy przywódcze – powinny wykazywać je osoby, które są zatrudnione na stanowiskach kierowniczych, asertywność – pomaga zapobiegać konfliktom w zespole, a także obsługiwać trudnych klientów oraz negocjować warunki współpracy. Asertywny pracownik potrafi grzecznie, lecz stanowczo odmawiać, a zarazem nie ma problemu z przyjmowaniem krytyki, umiejętność pracy pod presją czasu – osoba dysponująca tą kompetencją wykonuje zadania w terminie i jest w mniejszym stopniu narażona na wypalenie zawodowe, kultura osobista – jest niezbędna zwłaszcza u pracowników obsługi klienta. Jak rozwijać kompetencje twarde u pracowników? Twarde kompetencje można kształtować na wiele sposobów. Umożliwiają to m.in.: kursy, warsztaty zawodowe oraz szkolenia pracowników, konferencje i spotkania branżowe, webinary i podcasty, narady i burze mózgów w miejscu pracy, studia podyplomowe, kursy językowe, literatura branżowa. Sposoby wspierania kompetencji miękkich personelu Przedsiębiorca może również wspierać rozwój kompetencji społecznych swoich pracowników. Pomagają w tym zwłaszcza: szkolenia i warsztaty z komunikacji interpersonalnej – pozwalają ćwiczyć m.in. kreatywność, komunikatywność, asertywność, logiczne myślenie czy umiejętność pracy pod presją czasu, coaching – polega na partnerskiej współpracy z indywidualnym opiekunem. Osoba taka wspiera i inspiruje pracownika do rozwoju oraz osiągania celów. Nie wskazuje mu konkretnych rozwiązań, lecz mobilizuje do ich samodzielnego poszukiwania. Pomaga odkrywać potencjał oraz wzmacniać kompetencje, którymi pracownik już dysponuje, mentoring – mentor w przeciwieństwie do coacha udziela konkretnych rad i wskazówek, które można wykorzystać w swojej pracy. Przyjmuje rolę mistrza – jest nim najczęściej starszy pracownik firmy z wieloletnim doświadczeniem i dużą wiedzą. Oprócz kompetencji miękkich pomaga on także swoim uczniom rozwijać twarde umiejętności, wyjazdy integracyjne – pozwalają pracownikom lepiej się poznać i ćwiczyć kompetencje społeczne w naturalnych sytuacjach. W większości branż są dziś potrzebne zarówno twarde, jak i miękkie kompetencje pracowników. Chcesz, aby Twoja firma prężnie się rozwijała? Wspieraj więc zatrudnione osoby w kształtowaniu obu tych rodzajów umiejętności. #### Co zrobić w razie drobnej awarii samochodu w leasingu? Auto w leasingu może ulec różnym uszkodzeniom, np. na skutek wypadku drogowego, stłuczki czy bieżącej eksploatacji. Nieprzewidziane zdarzenia mogą doprowadzić do utraty wartości pojazdu, którego właścicielem przez cały okres obowiązywania umowy jest firma leasingowa. Przydarzyła Ci się awaria samochodu w leasingu lub niewielkie uszkodzenie i obawiasz się, że zostaniesz obciążony kosztami naprawy? Sprawdź, co należy w takiej sytuacji zrobić i kto ponosi odpowiedzialność. Rozpatrujemy dwa różne przypadki – awarie z winy leasingobiorcy oraz takie, na które nie miał wpływu. Naprawa auta w leasingu – kto jest za nią odpowiedzialny? To leasingobiorca jest odpowiedzialny za naprawę pojazdu, mimo że nie jest jego właścicielem. Podobnie jak za dokonywanie jego przeglądów i niezbędnej konserwacji. Musi także dalej opłacać raty – nawet w okresie, kiedy nie może korzystać z auta. Jeśli awaria wynika z wady fabrycznej samochodu, przedsiębiorca, który korzysta z leasingu, może w okresie 2 lat od wydania pojazdu skorzystać z prawa do rękojmi. Prawo to pozwala mu domagać się od sprzedawcy bezpłatnej naprawy wadliwego samochodu lub jego wymiany. Awaria samochodu w leasingu – kto ponosi koszty serwisu? Jeśli uszkodzenie auta nastąpi z winy leasingobiorcy (np. w wyniku stłuczki), będzie on musiał ponieść koszty jego naprawy. Zazwyczaj firmy leasingowe wymagają serwisowania samochodów w autoryzowanych stacjach ASO. Szczegółowe zasady napraw powinny być uwzględnione w Ogólnych Warunkach Umowy Leasingu (OWUL). Aby uniknąć dodatkowych opłat związanych z naprawą auta w leasingu, można zawrzeć umowę, która uwzględnia usługę serwisową wliczoną w miesięczną ratę.  Przedsiębiorca nie zostanie obciążony kosztami serwisu, jeśli nie miał on wpływu na powstanie usterki, a wystąpiła ona pomimo prawidłowej eksploatacji pojazdu. Każda firma leasingowa może stosować własny wykaz dopuszczalnych uszkodzeń. Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów przygotował przewodnik, w którym znajdują się przykłady uszkodzeń akceptowalnych oraz nieakceptowalnych, czyli wykraczających poza naturalną eksploatację. Do pierwszej kategorii zaliczają się m.in. niewielkie zarysowania lakieru, zużycie opon, drobne pojedyncze wgniecenia czy nieznaczne wytarcia poszyć i innych elementów wyposażenia. Jeśli leasingobiorca nie będzie serwisował samochodu zgodnie z zasadami umowy i zwróci go finansującemu w znacznie pogorszonym stanie, wykraczającym poza dopuszczalne ślady eksploatacji, może zostać obciążony kosztami utraty jego wartości. Leasing a naprawy – niezbędne formalności Awaria samochodu w leasingu powinna zostać niezwłocznie zgłoszona ubezpieczycielowi oraz firmie leasingowej. Wielu leasingodawców udostępnia swoim klientom na stronie internetowej gotowe formularze do pobrania lub wypełnienia i przesłania online. W niektórych przypadkach wymagane jest także powiadomienie policji, np. gdy nie ma zgody odnośnie sprawcy stłuczki lub na skutek zdarzenia ktoś został poszkodowany. Naprawa auta w leasingu a ubezpieczenie Większość firm leasingowych wymaga od swoich klientów zawarcia pełnej polisy – OC, AC, NNW i Assistance. Dzięki temu przedsiębiorca może pokryć koszty serwisu z ubezpieczenia samochodu. Będzie mógł skorzystać z polisy OC – jeśli szkoda częściowa wystąpi z winy innego kierowcy – lub z ubezpieczenia AC w przypadku uszkodzenia, które spowodował leasingobiorca. Polisa NNW pozwala ponadto otrzymać pojazd zastępczy czy skorzystać z możliwości naprawy auta na miejscu zdarzenia. W zależności od zapisów umowy leasingu odszkodowanie zostanie wypłacone na rachunek bankowy firmy leasingowej lub leasingobiorcy. Przedsiębiorca będzie mógł otrzymać pieniądze na swoje konto pod warunkiem, że uzyska zgodę od finansującego. Jako właściciel samochodu może on odmówić, np. w przypadku zaległości w spłacie rat czy innych zobowiązań. Większość firm leasingowych nalicza opłatę manipulacyjną za likwidację szkody częściowej – najczęściej wynosi ona około 100 zł. Jej wysokość zazwyczaj jest podana w tabeli opłat i prowizji na stronie internetowej finansującego. Istnieją sytuacje, kiedy firma ubezpieczeniowa może odmówić wypłaty odszkodowania. Stanie się tak np. w sytuacji, kiedy samochodem kieruje osoba bez prawa jazdy, kiedy jest ona pod wpływem alkoholu lub narkotyków czy uciekła z miejsca wypadku. Awaria samochodu w leasingu – co warto zapamiętać? Leasingobiorca jest odpowiedzialny za naprawę uszkodzonego auta. Serwis powinien zostać przeprowadzony zgodnie z zasadami OWUL, zwykle w autoryzowanej stacji obsługi. Zazwyczaj przedsiębiorca będzie musiał ponieść koszty usługi – z wyjątkiem usterek wynikających z naturalnej eksploatacji. W większości przypadków wydatki można pokryć z polisy ubezpieczeniowej. Na naszym blogu znajdziesz również najważniejsze informacje dotyczące szkody całkowitej w leasingu. #### Co-branding – korzyści i ryzyka współpracy między markami Prowadzisz własną działalność gospodarczą i chcesz rozwinąć swój biznes? Nie musisz działać w pojedynkę. Możesz podjąć partnerską współpracę z innymi podmiotami, aby uzyskać efekt synergii i dotrzeć do nowych odbiorców. Sprawdź, na czym polega co-branding i poznaj sposoby jego praktycznego zastosowania. Dowiedz się, jakie korzyści może przynieść połączenie potencjału dwóch (lub więcej) marek oraz jakim zagrożeniom warto przeciwdziałać. Poznaj także ciekawe przykłady co-brandingu w różnych branżach. Co-branding: definicja Co-branding to model strategii marketingowej, która zakłada podjęcie partnerskiej współpracy pomiędzy co najmniej dwiema markami. Jej głównym celem jest stworzenie jednego wspólnego produktu lub usługi, a także promowanie idei i wartości, które łączą różne brandy. W ramach współdziałania marki dzielą się swoim potencjałem, m.in. w zakresie wiedzy, doświadczenia, technologii czy kapitału. Możliwe sposoby współpracy w ramach co-brandingu Co-branding może przyjmować różne formy i przejawiać się w różnych obszarach współpracy. Najczęściej należą do nich: wspólne produkty – kilka marek może wspólnymi siłami stworzyć nowy produkt, który będzie miał cechy każdej z nich, wspólne usługi – usługowy co-branding polega na współpracy przy oferowaniu usług, które są komplementarne względem siebie,  wspólne kampanie marketingowe – promują jednocześnie kilka marek różnych firm, np. w reklamach telewizyjnych czy internetowych, wspólne wydarzenia – np. festiwale, koncerty, konferencje, pikniki czy inne eventy,  wspólne wartości – marki mogą razem promować określone idee, np. troskę o ekologię, zdrowy styl życia czy prawa zwierząt. Co-branding: przykłady współpracy między markami Wiele znanych marek nawiązało współpracę w ramach co-brandingu. Przykłady można znaleźć w różnych branżach – co-branding jest popularny m.in. wśród firm z sektora spożywczego, kosmetycznego czy odzieżowego. Poniżej przedstawiamy przykładowe współprace marek. H&M + Balmain Marki te nawiązały współpracę, w ramach której stworzyły linię luksusowej odzieży w przystępnych cenach. Wspólną kolekcję prezentowały m.in. podczas pokazów mody. Spotify + Uber Dzięki partnerskiej współpracy między tymi markami klienci Ubera mogą podczas podróży taksówką słuchać muzyki z serwisu Spotify – wystarczy, że połączą swój profil Spotify na telefonie z kontem w aplikacji Uber. Nike + Apple Marki te wspólnie stworzyły Nike+iPod – czujnik, który przekazuje do aplikacji na iPodzie dane dotyczące postępów w realizacji celów treningowych. Disney + McDonald’s Co-branding pomiędzy tymi firmami polegał m.in. na wzbogacaniu zestawów Happy Meal w McDonald’s o zabawki przypominające bohaterów bajek Disneya. GoPro + Red Bull Marki te połączyły podobne wartości – obie promują sporty ekstremalne i niebezpieczne przygody, co wykorzystały w licznych kampaniach marketingowych. Jakie korzyści daje co-branding? Co-branding zapewnia efekt synergii, dzięki czemu każda z marek może osiągnąć liczne korzyści. Do najważniejszych z nich należą: wzmocnienie lub odświeżenie wizerunku marki, wzrost lojalności klientów, większa rozpoznawalność brandu, poprawa konkurencyjności na rynku, dotarcie do nowych grup docelowych, optymalizacja kosztów marketingu, wzrost sprzedaży, większe zaangażowanie klientów, poprawa jakości i innowacyjności produktów lub usług, dostęp do dodatkowych kanałów dystrybucji. Co-branding w marketingu – zagrożenia, na które trzeba uważać W niektórych przypadkach co-branding może narazić firmę na potencjalne zagrożenia. Poznaj najważniejsze z nich: osłabienie wizerunku – np. z powodu niskiej jakości wspólnego produktu lub kryzysu wizerunkowego jednego z brandów – pozostałe marki przejmują wtedy część odpowiedzialności, rozmycie osobowości marki – jeśli wartości każdej z marek podejmujących współpracę będą mocno się różnić, kanibalizacja marki – wprowadzenie produktu pod wspólną marką może spowodować spadek sprzedaży lub nawet wyprzeć z rynku produkty oferowane pod dotychczasowym brandem, konflikty interesów – np. z powodu sprzecznych celów i wartości czy niewłaściwego podziału ról dotyczących zarządzania wspólnym projektem, straty finansowe – spowodowane np. utratą klientów czy spadkiem sprzedaży na skutek osłabienia wizerunku. Jak dobrać partnera do współpracy i jak zaplanować co-branding? Aby zmaksymalizować korzyści i zneutralizować zagrożenia związane z co-brandingiem, warto poświęcić czas na znalezienie odpowiedniego partnera do współpracy. Zazwyczaj najlepiej sprawdza się kooperacja z brandami, które: kierują się podobnymi wartościami i mają zbliżone lub uzupełniające się cele,  mają podobnie, lecz nie identycznie, sprofilowane grupy docelowe klientów, np. pod względem wieku, zainteresowań czy stylu życia, znajdują się na podobnym etapie rozwoju – mogą wtedy zaoferować zbliżony wkład i zaangażowanie we współpracę, oferują komplementarne produkty lub usługi. Przed rozpoczęciem współpracy w modelu co-brandingowym warto też wspólnie określić jej cele i sposoby pomiaru, a także wkład, zadania oraz obowiązki każdej ze stron. Działania powinny opierać się na spójnej i konsekwentnie realizowanej strategii współdziałania. Pomocne mogą też okazać się badania rynkowe, które zweryfikują popyt na wspólny produkt czy usługę oraz oczekiwania klientów z grup docelowych. Warto też wykonać analizę konkurencji i SWOT, aby określić szanse i zagrożenia dla realizacji projektu. Warunki partnerstwa najlepiej zapisać w formie umowy na piśmie, która określa m.in. kwestie finansowe, prawne i marketingowe. #### Coboty – rewolucja w logistyce Ostatnie lata to okres dynamicznej popularyzacji systemów robotycznych w logistyce. Szacuje się, że do 2025 roku liczba robotów wykorzystywanych w magazynach wzrośnie nawet do czterech milionów. Rewolucję mają przynieść roboty nowej generacji – coboty.   Cobot, czyli robot współpracujący Czym właściwie są coboty? Cobot to powszechnie przyjęte określenie przemysłowego robota współpracującego, którego nazwa pochodzi z języka angielskiego (collaborative robot). Pionierem w produkcji robotów współpracujących jest duńska spółka Universal Robots.  Głównym założeniem collaborative robots jest to, aby mogły blisko współpracować z ludźmi, co korzystnie przełoży się na szersze wykorzystywanie robotów w codziennej pracy. Dzięki rozwojowi sztucznej inteligencji i technologii z zakresu Internetu rzeczy, roboty będą mogły reagować na kontekst, w którym działają. Staną się inteligentne i zyskają możliwość interakcji z innymi robotami i ludźmi. Coboty będą reagowały na konkretne sytuacje w oparciu o swoją wiedzę i dotychczas podejmowanie działania. Autonomiczna analiza danych w czasie rzeczywistym usprawni zarządzanie kluczowymi procesami. Czym różni się cobot od tradycyjnego robota przemysłowego? W porównaniu do standardowych robotów przemysłowych, coboty są znacznie łatwiejsze w konfiguracji i programowaniu. Nie trzeba posiadać wysokiej wiedzy programistycznej ani wykształcenia technicznego, aby z nich korzystać. Cechuje je również większa mobilność – w zależności od aktualnych potrzeb, coboty mogą obsługiwać różne maszyny (co w przypadku ciężkich robotów przemysłowych jest utrudnione lub niemożliwe).  Roboty współpracujące sprawdzą się szczególnie przy produkcji bądź przenoszeniu niewielkich elementów, ponieważ ich udźwig i zasięg jest słabszy niż w przypadku tradycyjnych robotów. Nie nadają się do spawania dużych konstrukcji ani przenoszenia większych ciężarów. Są przy tym znacznie mniejsze od konwencjonalnych odpowiedników.  Zastosowanie cobotów w logistyce Nic dziwnego, że roboty stają się standardem w magazynach i centrach realizacji zamówień, a nad rozwojem technologii pracują kolejne firmy. Przede wszystkim pozwalają zwiększyć wydajność i obniżyć koszty. Są często szybsze i dokładniejsze niż ludzie. Poprzez zastąpienie ludzi w wykonywaniu monotonnych czynności fizycznych, pracy z dużymi ładunkami, przyczyniają się również do zwiększenia poziomu bezpieczeństwa i ogólnego zadowolenia pracowników. Cobot pomoże nam w robotyzacji wielu procesów logistycznych, od transportu ładunków, po kompletowanie zamówień. Ułatwi takie czynności jak np.: paletyzacja (do 16 kg), pick&place, pakowanie towarów, kontrola jakości. Zgodnie z prognozami, do 2023 roku rynek cobotów będzie wart ponad 80 miliardów dolarów. Pracownicy jednak nie mają się czego obawiać. Kadra nigdy nie zostanie całkowicie zastąpiona przez roboty, a jedynie przekwalifikowana do wykonywania bardziej ambitnych i skomplikowanych zadań. #### Crowdfunding jako sposób na start biznesu Otwarcie i rozwinięcie własnego biznesu zwykle wymaga poniesienia wysokich kosztów inwestycyjnych. Początkujący przedsiębiorcy nie zawsze mogą jednak liczyć na otrzymanie kredytu czy pożyczki, ponieważ nie mają odpowiednio wysokiej zdolności kredytowej. Za alternatywny sposób finansowania uchodzi crowdfunding. Co to jest, jak działa, jakie są jego rodzaje i w jakich branżach najczęściej jest wykorzystywany? W artykule odpowiadamy na każde z tych pytań. Crowdfunding – co to jest i jak działa? Definicja crowdfundingu wynika z etymologii tego pojęcia. Składa się ono z dwóch angielskojęzycznych słów – „crowd” (tłum) oraz „funding” (finansowanie), więc dosłownie oznacza „finansowanie przez tłum”. W Polsce znacznie lepiej przyjął się jednak termin „finansowanie społecznościowe”. Crowdfunding polega na pozyskiwaniu środków finansowych od szerokiej społeczności inwestorów, którzy są zainteresowani danym projektem. Wpłacają oni za pośrednictwem internetowej platformy crowdfundingowej nieduże kwoty na sfinansowanie kreatywnego przedsięwzięcia biznesowego. W zamian otrzymują określone świadczenie zwrotne, które może być różne w zależności od rodzaju crowdfundingu. Aby uruchomić kampanię, należy zarejestrować się na wybranej platformie crowdfundingowej, dodać opis projektu, a następnie aktywować zbiórkę pieniędzy. W opisie trzeba wskazać ściśle określony cel finansowania, w tym konkretne inwestycje, na jakie zostaną przeznaczone środki oraz pożądane efekty ich wydatkowania. Wymagane jest również podanie kwoty docelowej oraz czasu trwania kampanii. Jeśli kwota pieniędzy nie zostanie osiągnięta przed wyznaczonym terminem, projekt na platformie crowdfundingowej przestanie być dostępny, a inwestorzy otrzymają zwrot wpłaconych pieniędzy na swoje konta. Jeżeli natomiast kampania zakończy się sukcesem, jej pomysłodawca otrzyma zebrany kapitał, najczęściej w terminie kilkunastu dni. W przypadku zebrania wymaganej kwoty przed ustalonym terminem zakończenia kampanii, można kontynuować zbiórkę – pozwala to zebrać wyższą kwotę niż założony limit. Rodzaje crowdfundingu Istnieją różne rodzaje crowdfundingu w zależności od typu świadczenia zwrotnego, jaki mogą otrzymać społecznościowi inwestorzy wspierający projekt. Crowdfunding może również być realizowany w modelu mieszanym, czyli stanowiącym połączenie co najmniej dwóch rodzajów.  Crowdfunding oparty na nagrodach W tym modelu crowdfundingu wspierające projekt osoby otrzymują określoną nagrodę, która nie musi stanowić równowartości wpłaconych przez nie środków. Może być to np. dowolny gadżet, umieszczenie logotypów sponsorów na stronie internetowej, rabat na zakupy, możliwość uczestnictwa w zamkniętym wydarzeniu firmowym czy oficjalne podziękowanie. Crowdfunding przedsprzedażowy Ten rodzaj crowdfundingu polega na tym, że autor projektu dostarcza inwestorom produkt, z którego mogą skorzystać zanim trafi do sprzedaży na otwartym rynku. Crowdfunding pożyczkowy Jego inna nazwa to crowdfunding dłużny. Zobowiązuje on osobę organizującą kampanię do zwrócenia pozyskanych środków wraz z odsetkami po wskazanym czasie. Crowdfunding pożyczkowy umożliwia otrzymanie sporej kwoty finansowania pochodzącej z mikropłatności wielu użytkowników platformy crowdfundingowej. Uzyskanie pożyczki w ten sposób pozwala uniknąć czasochłonnych formalności i zdobyć pieniądze na inwestycję nawet w przypadku braku wysokiej zdolności kredytowej. Naliczane odsetki są znacznie niższe w porównaniu do pożyczek udzielanych przez banki czy instytucje parabankowe. Crowdfunding udziałowy Jest to crowdfunding inwestycyjny, który służy finansowaniu innowacyjnych startupów w formie spółki. W tym modelu każdy z indywidualnych inwestorów otrzymuje w zamian za dokonaną wpłatę udziały lub akcje przedsiębiorstwa zgłaszającego projekt, w którego powodzenie wierzą. Liczą w ten sposób na uzyskanie zysków finansowych w postaci wypłacanych dywidend. Skorzystanie z crowdfundingu udziałowego naraża na mniejsze ryzyko niż współpraca z pojedynczym inwestorem. Z uwagi na to, że wkład każdego ze wspierających projekt przedsiębiorców jest niewielki, nie będą oni mogli zyskać znaczącego wpływu na operacyjne działania spółki. Platformy crowdfundingowe obsługujące crowdfunding inwestycyjny mogą być zobowiązane do posiadania zezwolenia na prowadzenie działalności maklerskiej. Jak rozwija się crowdfunding w Polsce? Jeśli chodzi o crowdfunding w Polsce, można zaobserwować stopniowy wzrost zainteresowania tą formą finansowania przedsięwzięć biznesowych. Pierwsza platforma crowdfundingowa w naszym kraju powstała w 2011 roku, natomiast crowdfunding udziałowy jako pierwszy zaoferował serwis Beesfund. W 2014 roku sukcesem zakończyła się kampania crowdfundingowa, w ramach której zostało sfinansowane kwotą 284 110 złotych wznowienie miesięcznika o grach komputerowych „Secret Service”. Inne znane projekty to m.in. aplikacja do analizy dodatków do żywności, system konwersji samochodów spalinowych na elektryczne czy poszycie studenckiego bolidu wyścigowego. W 2021 roku ukazał się raport Związku Przedsiębiorstw Finansowych pt. „Crowdfunding udziałowy 3.0”. Wynika z niego, że od 2011 roku finansowanie społecznościowe w modelu inwestycyjnym pozwoliło polskim spółkom pozyskać niespełna 292 miliony złotych na inwestycje. Najwyższa kwota zebrana w ramach jednej kampanii wyniosła 4,5 miliona złotych. W 2021 roku z crowdfundingu udziałowego skorzystały 82 przedsiębiorstwa działające w formie spółek. Największa liczba spośród nich to firmy z branży IT (14 spółek) oraz gamingowej (16 spółek). Crowdfunding jest również popularny w sektorze OZE, spożywczym i medycznym. Łączna kwota pozyskanych środków w 2021 roku wzrosła o 15% w stosunku do poprzedniego roku. Najwięcej pieniędzy na rozwój biznesu udało się pozyskać za pośrednictwem platformy crowdfundingowej Crowdway (79,5 miliona złotych). Na kolejnych pozycjach znalazły się serwisy Beesfund i CrowdConnect. Dla kogo jest przeznaczony crowdfunding? Crowdfunding jest sposobem finansowania przede wszystkim innowacyjnych startupów, czyli ambitnych spółek będących na wczesnym etapie rozwoju. Mogą z niego skorzystać osoby, które chcą założyć własny biznes bez dużego wkładu finansowego. Crowdfunding pozwala otrzymać pieniądze na pokrycie inwestycji przedsiębiorcom, którym bank odmówił udzielenia kredytu ze względu na brak wystarczającej zdolności kredytowej. Finansowanie społecznościowe może być również alternatywą względem dotacji dla firm, o których ubieganie się bywa czasochłonne i wiąże się z wieloma formalnościami. Z crowdfundingu mogą także skorzystać przedsiębiorstwa działające już od dłuższego czasu, które chcą wprowadzić na rynek innowacyjne rozwiązanie. Jakie korzyści zapewnia finansowanie społecznościowe? Możliwość łatwego pozyskania kapitału na inwestycje to nie jedyna korzyść, jaką mogą odnieść osoby zgłaszające swój pomysł biznesowy na platformie crowdfundingowej. Metoda ta stanowi zarazem skuteczne narzędzie marketingowe, pozwalające promować produkt w grupie docelowych klientów. Dzięki zrealizowaniu kampanii crowdfundingowej firma zyskuje okazję, aby zweryfikować popyt na nowy produkt lub usługę. Jeśli projekt wzbudzi zainteresowanie, będzie promowany nie tylko na danej platformie, lecz także w mediach społecznościowych oraz innych miejscach. Crowdfunding pozwala również zbudować sieć kontaktów z inwestorami, którzy mogą stać się klientami oraz ambasadorami powstającej marki. Często oferują oni dodatkowe wsparcie, m.in. w postaci porad biznesowych, prawnych i marketingowych, a także pomocy w pozyskaniu sponsorów, dystrybutorów czy innych partnerów. #### CSR w Grupie EFL – nasz powód do dumy Grupa EFL od 30 lat wspiera polskich przedsiębiorców, ale nie tylko. Pomaga potrzebującym, dzieli się wiedzą i doświadczeniem oraz dba o środowisko lokalnie i globalnie. A to wszystko w ramach działań CSR, które są powodem do dumy dla pracowników Grupy. Ich przykład pokazuje, że najważniejsze są chęci i zaangażowanie. CSR, czyli społeczna odpowiedzialność biznesu, to działania firmy, które uwzględniają interesy społeczne, aspekty środowiskowe czy relacje z różnymi grupami. Ta koncepcja jest bardzo bliska Grupie EFL, która już od wielu lat realizuje strategię CSR opartą na trzech filarach: gospodarczym, społecznym i środowiskowym. Podjęte inicjatywy przynoszą korzyści dla pracowników i przedsiębiorców, a także dla środowiska i świata, w którym działają. Dzielenie się wiedzą i doświadczeniem Grupa EFL pragnie jak najlepiej wykorzystać swoje wieloletnie doświadczenie. Dlatego chętnie dzieli się swoją wiedzą. Służy temu między innymi Klub Młodego Przedsiębiorcy, który wyrównuje szanse podopiecznych Wrocławskiego Centrum Opieki i Wychowania powyżej 15 roku życia. Dzięki zajęciom prowadzonym przez wolontariuszy z różnych firm, młodzi ludzie mają szansę rozwijać swoje umiejętności z zakresu prowadzenia własnego biznesu oraz zdobywać doświadczenia zawodowe. Jednocześnie, starając się być blisko klientów, Grupa EFL podejmuje zagadnienia o szczególnej wadze dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Jest autorem raportów „CSR w MŚP” czy „Zielona energia w MŚP”, w których popularyzuje idee zrównoważonego rozwoju wśród firm i skupia się na ekologii w biznesie. Dobry zespół Grupa EFL zapewnia również wsparcie lokalnym stowarzyszeniom, fundacjom, organizacjom czy szkołom. Pracownicy EFL chętnie podkreślają, że są szczególnie dumni z pomocy udzielanej Przylądkowi Nadziei, który pomaga dzieciom chorym na raka. –Sukces jest pełny, gdy można się z kimś nim podzielić – mówi Mariusz, Release Manager, Lider Zespołu Utrzymania w EFL. – Bardzo mnie cieszy, że nasza firma angażuje się aktywnie w inicjatywy społeczne, że wspiera Przylądek Nadziei. Jestem z tego dumny – dodaje. EFL wspiera Przylądek Nadziei od 2012 roku. Nie tylko finansowo – pracownicy pobiegli również w biegu charytatywnym Survival Race, a także zagrali w koncercie charytatywnym jako EFL Band. To ostatnie wydarzenie bardzo dobrze wspomina Małgorzata, Kierownik Działu Przygotowania i Atestacji Umów w EFL Finance: –Pamiętam coroczne spotkania charytatywne, gdzie na scenie Opery Wrocławskiej, przy wypełnionej po brzegi sali, występował zespół instrumentalistów i wokalistów, składających się z prezesów i pracowników poszczególnych spółek Grupy EFL. Każdy dołożył swoją „cegiełkę” w tym bardzo szczytnym przedsięwzięciu – zauważa. Oddanie cząstki siebie Za sprawą Dni Dawcy EFL pracownicy oddali 25 litrów krwi, a 197 osób zarejestrowało się w bazie Fundacji DKMS. Dzięki temu jedna osoba chora na białaczkę znalazła swojego genetycznego bliźniaka i otrzymała szansę na powrót do zdrowia. –Takie inicjatywy świetnie angażują ludzi i są źródłem nowych doświadczeń. Czasami pozwalają spojrzeć na coś z zupełnie innej strony – mówi Katarzyna, Specjalista ds. Administracji Personalnej w EFL, która brała udział w przedsięwzięciu.   Natomiast Ania, Samodzielny Specjalista w EFL Finance, jest szczególnie dumna z uczestnictwa w akcji „Pomaganie w dobrym tonie”. Podobnie jak wielu innych pracowników, oddała stary telefon komórkowy, a zebrane pieniądze zostały przekazane na Program Terapii Słuchu i Mowy: – Całą Grupą CA pomogliśmy dzieciom z wadami słuchu. Ilu z nas ma zapełnione szuflady telefonami, które są już passé, a mogły zmienić czyjeś życie? Ale to tylko część inicjatyw, w które angażuje się Grupa EFL. Pracownicy pomagali innym, na przykład pokonując 209 169 schodów, zbierając stare filmy i książki, a także robiąc paczki potrzebującym. Z troską o środowisko Sergiusz, Manager ds. Rozwoju Współpracy ze Spółkami Grupy EFL i Crédit Agricole, najlepiej wspomina akcje EFL związane z ochroną środowiska – Odyseje i sprzątanie świata. To różnorodne wydarzenia, które zwracały uwagę na problem zaśmiecania gór, lasów, plaż i rzek. Ciekawą inicjatywą było również uczestnictwo w Tygodniu Zrównoważonego Rozwoju. Każdy pracownik, który wybrał rower bądź hulajnogę, by dostać się do pracy, miał zapewnione zdrowe śniadanie. Natomiast z Fundacją Odblaskowi Grupa EFL zadbała o edukację w zakresie bezpiecznego poruszania się po drodze. Jednocześnie Grupa EFL wdraża w firmie ekologiczne rozwiązania – wymienia oświetlenie na energooszczędne czy segreguje śmieci. Natomiast w ramach obchodów swojego 30-lecia, zamierza posadzić aż 30 tys. drzew. Partner w trudnych czasach W czasie pandemii Grupa EFL udzieliła wsparcia pracownikom, partnerom oraz szpitalom. Współfinansowała 42 pompy infuzyjne do respiratorów, które pomogły pacjentom Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Koszarowej we Wrocławiu. EFL zadbał również o swoich klientów, wprowadzając w sumie ponad 60 usprawnień, między innymi: odroczenie spłaty, wdrożenie zdalnego procesu podpisania umowy czy umożliwienie elektronicznego obiegu dokumentów. Wsparcie otrzymali także pracownicy. W czasie pandemii Grupa EFL jako pracodawca umożliwiła pracę zdalną bez ograniczeń, a rodzice dzieci uczących się mogli pracować w 6-godzinnym trybie. Każdy może również liczyć na konsultacje z lekarzem i psychologiem. #### Czas na elektryczne floty w Europie Elektryfikacja niezmiennie wskazywana jest na najbliższe lata jako główna gałąź motoryzacji. Jej siłą napędową mają być przedsiębiorstwa – to one generują najwięcej zamówień na samochody elektryczne. Idą zmiany Większe firmy zaczynają powoli odczuwać presję, jaką wywierają niektóre kraje europejskie – zwłaszcza te, które zapowiedziały zakaz rejestracji aut wyposażonych w silniki spalinowe od 2030 roku. Wcześniej, bo już od 2025 roku pełen zakaz wjazdu dla dostawczaków i ciężarówek spalinowych chce wprowadzić Amsterdam. Ale zmiany widoczne są już teraz. W końcu do inwestowania w samochody zeroemisyjne zachęcają nie tylko nadchodzące zmiany prawne, ale również liczne benefity. Są to m.in.: niższe koszty utrzymania i serwisowania, możliwość skorzystania z dofinansowań, korzystne warunki leasingu samochodu elektrycznego, troska o pozytywny wizerunek przedsiębiorstwa,  wpisywanie się w najnowsze trendy. Zgodnie z danymi Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych w Polsce w ciągu najbliższych trzech lat już niemal co piąta firma (18%) będzie korzystała z pojazdów elektrycznych (BEV). Elektryfikacja flot Ciekawe wnioski płyną z raportu Webfleet Solutions – znaczącego europejskiego dostawcy rozwiązań w obszarze telematyki. Pracownicy firmy przeanalizowali przebiegi 100 tysięcy flotowych lekkich aut dostawczych, należących do ponad 5 tysięcy klientów. Zauważyli, że jeśli dany samochód dziennie przejeżdża do 300 kilometrów (minimum przez 98 procent dni w roku), może spokojnie zostać wymieniony na model elektryczny. Takich samochodów jest aż 61 procent. Co więcej, 57 procent klientów może już teraz w połowie zelektryfikować swoje floty, nie tracąc przy tym na wydajności procesów logistycznych. Z kolei 34 procent klientów mogłoby zastąpić wszystkie pojazdy w swojej flocie pojazdami elektrycznymi. Nad rozwiązaniem, które przyspieszy rozwój i umożliwi sprawne zarządzanie flotami pojazdów elektrycznych, pracuje firma ABB i Amazon Web Services (AWS). W oparciu o uczenie maszynowe, działania w chmurze i zaawansowaną analitykę danych umożliwi w czasie rzeczywistym monitorowanie stanu pojazdów, planowanie optymalnych tras przejazdu i ładowania. Projekt zostanie zainaugurowany w drugiej połowie 2021 roku w Berlinie i będzie opierał się na platformie dostosowanej do wymogów konkretnego przedsiębiorstwa. #### Czas na podróż w nieznane z ID. Buzz, elektrycznym vanem Volkswagena ID. Buzz jest swoistym powrotem do przeszłości i czasów, w których królował kultowy Volkswagen „Ogórek”. Pomimo oczywistych odniesień do swojego poprzednika, takich jak forma, olbrzymie logo VW na przedzie i oczywiście przeznaczenie, będzie to jednak zupełnie inny samochód. Aż chce się wyruszyć w podróż w nieznane! Jak będzie wyglądać van elektryczny od Volkswagena? VW ID. Buzz bazuje na płycie podłogowej MEB Bulli. Będzie oferował przestronny bagażnik i 7 lub 8 wygodnych siedzeń z możliwością konfiguracji ich ustawienia. Miłośników długich podróży ucieszy informacja o jego zasięgu. Van elektryczny zostanie wyposażony w baterię o pojemności od 77 do 82 kWh – a maksymalnie nawet 111 kWh. Dzięki niej auto będzie mogło przejechać nawet 400 kilometrów na jednym ładowaniu. W kokpicie znajdziemy nowoczesne rozwiązania. Tradycyjne przyciski i pokrętła zastąpi panel dotykowy na kierownicy. Z kolei inteligentne reflektory LED, które potrafią komunikować się z innymi uczestnikami ruchu, oraz system AR-Head-Up, który wyświetla wskazówki z nawigacji bezpośrednio na jezdni przed samochodem, poprawią bezpieczeństwo jazdy. Auto ma być również przystosowane do przemieszczania się w pełnym trybie autonomicznym. Dzięki temu kierowca w prosty sposób zamieni się w pasażera i będzie mógł odpocząć lub podziwiać piękne widoki.  fot. volkswagen-newsroom.com[/caption] Produkcja ID. Buzz ruszy już niebawem Czy futurystyczny van elektryczny od Volkswagena swoją popularnością przebije ukochany wehikuł hipisów? Czas pokaże. Fabryka w niemieckim Hanowerze przygotowuje się już do jego produkcji. Pierwsze modele seryjne wyjadą na drogi w 2022 roku. Producent zapowiada, że podobnie jak w przypadku swojego poprzednika, ID. Buzz będzie także produkowany w wersji dostawczej (ID. Buzz Cargo).  Nie jest podana jeszcze cena „cywilnej” wersji ID. Buzz, jednak znając podejście legendarnej marki z Wolfsburga do tworzenia samochodów, nie ma wątpliwości, że będzie on warty swojej ceny.  #### Czas zmian. Wyzwania dla biznesu pod lupą EFL – retransmisja wydarzenia Trendy przyszłości w Twoim zasięgu! Machina zmian, nowych technologii i innowacji ruszyła już dawno, jednak w ostatnim czasie mocno przyspieszyła. Odkryj trendy i dowiedz się, jak widzą je światowe i polskie marki – poznaj ich doświadczenia i realne case studies. Celebracja 30-lecia EFL to idealna okazja, aby przyjrzeć się nadchodzącym zmianom i innowacjom w trzech obszarach: cyfryzacja i automatyzacja sprzedaż i marketing elektromobilność Zdobądź solidną dawkę wiedzy, zainspiruj się i wdrażaj ją w swoim biznesie ??     Zachęcamy również do zapoznania się z pełną wersją raportu „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą”. #### Czego obawiają się klienci robiąc zakupy online? Strach przed bezprawnym wykorzystaniem danych osobowych oraz przed płatnościami online – to najpopularniejsze obawy osób, które kupują produkty lub usługi w internecie. Dowiedz się, co niepokoi klientów e-sklepów i jak temu zaradzić.   #### Czy auta elektryczne zostaną wyposażone w skrzynię biegów? Samochody elektryczne są cenione przede wszystkim za prostotę konstrukcji i komfort użytkowania. Nie wymagają wyposażenia w skrzynię biegów, ponieważ za przeniesienie napędu odpowiadają nieskomplikowane przekładnie jednostopniowe. Czy sytuacja ta może się zmienić? Projekt skrzyni biegów do samochodu elektrycznego Podczas Global Tech Day firma ZF, jeden z głównych producentów podzespołów i części do samochodów na świecie, zaprezentowała między innymi dwubiegową skrzynię biegów dla samochodów z napędem elektrycznym. Zastosowanie napędu opartego o to rozwiązanie pozwala na bardziej efektywne wykorzystanie silnika podczas rozpędzania samochodu, jak i jazdy z większą prędkością. Przedstawiciele firmy przekonują, że dzięki temu rozwiązaniu samochody będą zużywały przynajmniej 5 procent mniej energii. Warto podkreślić, że napęd nie różni się gabarytami od obecnych rozwiązań z jednym biegiem. Zaprezentowany przez firmę ZF silnik z dwubiegowym napędem został zaprojektowany tak, by domyślna zmiana przełożenia następowała po osiągnięciu prędkości 70 km/h. Zmiana strategii jazdy będzie możliwa także dzięki połączeniu odczytów z mapy cyfrowej i GPS. Umożliwią one analizę trasy, uwzględnią odległości do najbliższych stacji ładowania i dostosują się do topografii terenu. Wszystko po to, by styl jazdy był jak najbardziej ekonomiczny i komfortowy. Porsche Taycan – jeden z pierwszych samochodów elektrycznych ze skrzynią biegów Nie tak dawno temu wszystkich fanów motoryzacji zaskoczyła marka Porsche, prezentując Taycan. Model ten jest jednym z pierwszych samochodów elektrycznych wyposażonych w przekładnię z więcej niż jednym przełożeniem. W skrzyni Porsche Taycan zastosowano dwa zestawy kół zębatych oraz siłownik. Jest tu też elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu. Przekładnia ta oczywiście nie obsługuje przedniej osi – tam znajduje się klasyczny element z jednym przełożeniem. Gdy napęd tylnej osi nie jest potrzebny, może zostać odłączony – wówczas samochód porusza się w trybie przednionapędowym. Rozwiązanie to pomaga w utrzymaniu odpowiedniej dynamiki pojazdu. Również dzięki niemu nowe Porsche rozpędza się o 0,3 sekundy szybciej do 100 km/h, a czas potrzebny do przyspieszenia ze 160 do 240 km/h skrócił się z 13 do 11,5 sekund. Czy komplikowanie konstrukcji samochodów elektrycznych przełoży się na wzrost cen samych pojazdów, jak i ich serwisowania? Kiedy i czy w ogóle pojawią się samochody elektryczne ze skrzyniami 5-biegowymi? Jak nowe rozwiązanie się przyjmie? Przekonamy się o tym w najbliższych latach. #### Czy biopaliwa pomogą w walce ze zmianami klimatu? Ambitne cele Unii Europejskiej związane z osiągnięciem neutralności klimatycznej zakładają już w 2030 r. redukcję emisji o 55% dla samochodów osobowych, o 50% dla samochodów dostawczych i o 45% dla ciężarówek. Tymczasem udział aut z napędem elektrycznym, a szczególnie wodorowym, w europejskim taborze wciąż jest znikomy. Zanim się upowszechnią, skutecznym sposobem na zmniejszenie emisji może być stosowanie biopaliw II generacji, jednak one także mają swoje wady i ograniczenia. Walka ze zmianami klimatu nie może czekać do momentu, aż rynek motoryzacyjny zdominują pojazdy z napędem alternatywnym. Rozwiązaniem, które może dość szybko dać wymierne efekty, jest szersze wykorzystanie biopaliw, czyli paliw, które powstają w procesie przetwarzania biomasy — produktów organizmów żywych np. roślinnych, zwierzęcych czy mikroorganizmów. Jedną z ich głównych zalet jest fakt, że są wytwarzane z surowców odnawialnych, co prowadzi do ograniczenia zużycia paliw kopalnych. Do biopaliw I generacji należą produkty fermentacji organicznej, m.in. bioetanol i biodiesel, uzyskiwane z rzepaku lub kukurydzy. Aktualnie intensywnie rozwija się produkcja biopaliw II generacji, czyli takich, które nie są w żaden sposób konkurencyjne dla żywności – ani pod względem zastosowanych surowców, ani zapotrzebowania na tereny uprawne. Co więcej, wytwarzane są z odpadów, które i tak należałoby zutylizować – a zatem wspierają gospodarkę o obiegu zamkniętym. Do tej grupy zalicza się biowodór, biopaliwa syntetyczne z biomasy, metanol czy znowu biodiesel. Najbardziej wydajne są biopaliwa III generacji, które bazują na algach, jednak na ich masowe wykorzystanie trzeba jeszcze poczekać. Bioetanol nie jest w Polsce nowością, jednak jako paliwo silnikowe powszechnie występuje tylko w postaci mieszanki z benzyną. Na początku 2024 r. na rynku pojawiło się nowe paliwo o symbolu E10 – benzyna silnikowa 95-oktanowa, zawierająca do 10% biokomponentów. Zastąpiła ona tzw. E5, o takiej samej liczbie oktanowej, ale zawartości bioetanolu maksymalnie 5%. Polska wprowadziła je jako dziewiętnasty kraj w Unii Europejskiej, wówczas było już używane także w Stanach Zjednoczonych i Australii. Ponadto od 2016 r. jako paliwo wzorcowe służyło do testowania nowych samochodów pod kątem emisji i osiągów. Zgodnie z raportem organizacji ePure bioetanol charakteryzuje się mniejszym śladem węglowym – średnio o ok. 70% w porównaniu z paliwami kopalnymi takimi jak benzyna silnikowa pochodząca z przeróbki ropy naftowej1. Tu trzeba wziąć pod uwagę, że bioetanol stanowi zaledwie domieszkę we wspomnianym paliwie, stąd jego wkład w redukcję emisji realnie jest niewielki. Większe korzyści mogłoby dać zastosowanie benzyny E85, o której głośno było zaraz po wprowadzeniu na rynek E10. W tym wypadku liczba także oznacza udział biokomponentów, czyli w składzie dominuje bioetanol, z 15-procentową domieszką benzyny. Upowszechnienie tego paliwa (wzorem Brazylii, gdzie jest szeroko wykorzystywane) może jednak napotkać trudności. Przede wszystkim wciąż jest ono trudno dostępne – można je zatankować tylko na wybranych stacjach w Polsce. Ponadto E85 jest mniej kaloryczna niż tradycyjna benzyna i może zwiększyć spalanie nawet o 40%. Wreszcie nie każdy samochód może na niej jeździć – wymaga to specjalnego przystosowania (co jednocześnie wyklucza użycie E10). Tankowanie E85 do nieprzystosowanego do tego pojazdu może prowadzić do uszkodzenia silnika, elementów z aluminium i magnezu, pompy paliwowej, przewodów paliwowych czy wtryskiwaczy. Co prawda problem ten rozwiązują auta z silnikiem FlexiFuel, który dopuszcza oba rodzaje benzyny, jednak ich oferta w Polsce także jest bardzo ograniczona. Na tym tle biodiesel, szczególnie w czystej postaci (HVO100), jawi się jako paliwo niemal idealne, prawdziwy game changer. HVO100 to hydrorafinowany olej roślinny (ang. Hydrotreated Vegetable Oil), który składa się wyłącznie z surowców odnawialnych, bez domieszek zwykłego oleju napędowego. Do jego produkcji wykorzystuje się surowce odnawialne: oleje roślinne oraz opady tłuszczowe pochodzenia roślinnego i zwierzęcego. W przeciwieństwie do innych rozwiązań, które mają na celu redukcję emisji, nie wymaga wymiany floty, żadnych modyfikacji posiadanego taboru ani budowania specjalnej infrastruktury do tankowania. Biodiesel ma wyższą liczbą cetanową niż olej napędowy, co zapewnia krótszy czas zapłonu i wyższe osiągi. Największą przewagą HVO100 nad tradycyjnym paliwem jest potencjał redukcyjny. Jego producenci szacują, że pozwala zmniejszyć emisję CO2 nawet o 90%, cząstek stałych i węglowodorów o 30%, tlenków węgla o 24%, a tlenków azotu o 9%. To dodatkowo zyskuje na znaczeniu w świetle danych dotyczących europejskiego transportu. W 2023 r. w Unii Europejskiej zarejestrowanych było niemal 250 mln aut osobowych, ponad 30 mln dostawczych i prawie 6 mln ciężarowych. Z tego odpowiednio 39,%5, 90,5% oraz 96,4% pojazdów było napędzanych dieslem . Nie należy się spodziewać, że wraz z ograniczeniami w sprzedaży samochodów emisyjnych te miliony aut znikną z dróg. Dzięki zastosowaniu biodiesla mogłyby być użyteczne i z powodzeniem redukować emisje, zanim przepisy UE w pełni wejdą w życie, jak również później. Wadą tego biopaliwa jest stosunkowo wysoka cena (kilkanaście-kilkadziesiąt procent wyższa niż oleju napędowego, zależnie od kraju zakupu) oraz ograniczona dostępność. Można je tankować w niektórych państwach europejskich: w krajach Beneluksu, Skandynawii, we Włoszech, Austrii, Niemczech i Czechach. Co ciekawe, te dwa ostatnie rynki w HVO100 zaopatruje największy polski koncern paliwowy. W Polsce HVO100 nie jest powszechnie dostępne z braku odpowiednich regulacji – prace legislacyjne dotyczące wymagań jakościowych dla tego paliwa miały zakończyć się w IV kwartale 2024 r., ale wciąż trwają. Firmy logistyczne, które dążą do zmniejszenia emisji, radzą sobie z tym problemem, tankując HVO100 za granicą lub korzystając z własnych stacji. Warto wspomnieć, że mimo braku ram prawnych dostępne jest na jednej stacji tankowania w województwie lubuskim już od I połowy 2024 r. Firma, która wprowadziła je do obrotu, zrobiła to na podstawie oficjalnego pisma Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Dodatkowo zaopatruje w HVO100 jednego z operatorów logistycznych. Inwestycje w wytwarzanie biopaliw pozwalają widzieć w nich obiecujący segment rynku. Zwiększenie produkcji wpisuje się w unijną dyrektywę RED III, przyjętą przez Radę UE jesienią 2023 r. Zakłada ona redukcję gazów cieplarnianych o co najmniej 14,5% do roku 2030 dzięki zielonej energii lub osiągniecie przynajmniej 29% udziału OZE w końcowym zużyciu energii w transporcie do 2030 r., a dodatkowo wykorzystanie min. 5,5% zaawansowanych biopaliw (niepochodzących z rolnictwa). Jednocześnie wydaje się, że władze krajowe i unijne nie robią wystarczająco dużo, by uczynić HVO100 atrakcyjną alternatywą dla tradycyjnego paliwa. Oprócz ograniczonej dostępności istotną rolę odgrywa tutaj kwestia kosztów: w niektórych krajach europejskich HVO100 nie zachęca preferencyjną ceną, bo, mimo jego udowodnionych korzyści, jest objęte takim samym podatkiem akcyzowym jak na zwykły olej napędowy. Biopaliwa mogą być skutecznym i skalowanym narzędziem ograniczania emisji, a ich oddziaływanie widoczne już w bliskiej perspektywie. Jednak to, czy pozwolą uzyskać rezultaty na miarę ich potencjału, zależy w dużym stopniu od wsparcia ze strony decydentów. 1) https://www.gov.pl/web/klimat/paliwo-e10 #### Czy dofinansowania NFOŚiGW napędzą rynek bezemisyjnych ciężarówek w Polsce? 30 maja 2025 r. wystartował długo zapowiadany rządowy program „Wsparcie zakupu lub leasingu pojazdów zeroemisyjnych kategorii N2 i N3”. Dobrą wiadomością dla właścicieli flot ciężarowych jest budżet w wysokości 2 mld zł – zwiększony względem pierwotnej wersji, brak ograniczeń w liczbie złożonych wniosków i wydłużony termin ich składania. Ograniczona za to będzie liczba udzielonych dopłat, pozostając w korelacji z liczbą zezłomowanych aut spalinowych. Program Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej „Wsparcie zakupu lub leasingu pojazdów zeroemisyjnych kategorii N2 i N3” powstawał długo i mozolnie. Został ogłoszony już w styczniu 2024 r., niedługo po tym, jak pojawił się projekt rozporządzenia Unii Europejskiej, który zakładał drastyczne zmniejszenie sprzedaży ciężkich pojazdów. Zgodnie z nowymi przepisami w 2040 r. 90% wszystkich nowych ciężarówek rejestrowanych w krajach członkowskich miałyby stanowić modele bezemisyjne. Od tamtej chwili projekt zdążył dwukrotnie przejść konsultacje społeczne, które doprowadziły do zmiany niektórych zapisów. Wreszcie, po 16 miesiącach przygotowań, ruszyło realne wsparcie dla przedsiębiorców. W programie wciąż można ubiegać się o dofinansowanie zakupu lub leasingu nowych pojazdów w kategorii N2 (powyżej 3,5, nie więcej niż 12 t) i N3 (powyżej 12 t) wyłącznie zeroemisyjnych – mimo sugestii podniesionych podczas konsultacji społecznych nie uwzględnia on hybryd plug-in. Pojazdy objęte dofinansowaniem muszą wykorzystywać do napędu wyłącznie energię elektryczną w akumulatorach ładowanych zewnętrznie, energię elektryczną wytworzoną z wodoru w zainstalowanych w nim ogniwach paliwowych lub silnik, którego cykl pracy nie prowadzi do emisji gazów cieplarnianych. Pula środków do wykorzystania to 2 mld zł z Funduszu Modernizacyjnego, co oznacza podwojenie pierwotnie zakładanego budżetu. Wnioski można składać do 30 czerwca 2029 r. (lub do wyczerpania alokacji), zaś wypłaty będą realizowane do 31 grudnia 2029 r., a zatem program wydłuży się o pół roku. Po konsultacjach społecznych wprowadzono jeszcze kilka korzystnych zmian: wśród potencjalnych beneficjentów programu znajdują się mikroprzedsiębiorcy, początkowo wykluczeni; wnioskodawca może złożyć więcej niż jeden wniosek o dofinansowanie; wymagany średnioroczny przebieg został obniżony z 50 tys. km do 25 tys. km dla pojazdów kategorii N2 oraz do 15 tys. km dla pojazdów kategorii N3 przeznaczonych wyłącznie do realizacji zadań publicznych. Dofinansowanie może wynieść maksymalnie 30% (duże przedsiębiorstwa), 50% (średnie przedsiębiorstwa) lub 60% (mikro- i małe przedsiębiorstwa) kosztów kwalifikowanych pomniejszonych o koszt inwestycji referencyjnej, czyli zakupu bądź leasingu spalinowego odpowiednika. W praktyce przedsiębiorcy mogą uzyskać nie więcej niż 400 tys. zł na jeden pojazd zeroemisyjny kategorii N2 oraz nie więcej niż 750 tys. zł na jeden pojazd zeroemisyjny kategorii N3 (oraz nie więcej niż wysokość opłaty wstępnej w przypadku leasingu). Ponadto wartość dofinansowania, o jakie ubiega się jeden wnioskodawca wraz z przedsiębiorstwami powiązanymi, nie może przekroczyć 15% budżetu określonego dla naboru. Doprecyzowano dodatkowo, o jakie nowe pojazdy zeroemisyjne chodzi w programie – pod tym pojęciem należy rozumieć pojazd fabrycznie nowy, który nie był przed zakupem zarejestrowany, o przebiegu nie wyższym niż 6 tys. km w dniu zakupu/leasingu. Pojazdy inne niż zeroemisyjne miałyby być z nimi porównywane jako inwestycja referencyjna w zakresie: kategorii pojazdu N2/N3, rodzaju pojazdu (np. ciągnik siodłowy, ciężarowy skrzyniowy), poziomu kompletacji pojazdu (kompletny, niekompletny, skompletowany), rodzaju zabudowy (np. wywrotki, śmieciarki), liczby osi i dopuszczalnej masy całkowitej. W programie pojawił się jeszcze jeden ważny zapis, który sugeruje, że liczba i poprawność składanych wniosków nie będą jednym kryterium rozdysponowania środków. Mianowicie liczba przyznanych dotacji do pojazdów zeroemisyjnych N2 i N3 w danym roku kalendarzowym nie będzie większa od liczby zezłomowanych pojazdów spalinowych na terytorium kraju w danej kategorii pojazdów. Zaledwie dwa miesiące przed uruchomieniem wsparcia dla nabywców ciężkich aut zeroemisyjnych NFOŚiGW otworzył nabór wniosków do dwóch innych programów: „Budowa/rozbudowa sieci elektroenergetycznych na potrzeby ogólnodostępnych stacji ładowania dużych mocy” i „Wsparcie budowy lub rozbudowy ogólnodostępnej stacji ładowania dla transportu ciężkiego”. Każdy z nich, o budżecie 2 mld zł, jest szansą na rozwój infrastruktury do ładowania, której tak bardzo brakuje. Przyczynią się one do realizacji rozporządzenia AFIR, a to z kolei może być dodatkowym impulsem dla zwiększenia w Polsce taboru bezemisyjnych ciężarówek. Presja, jaką unijny regulator wywiera w dziedzinie mobilności na przedsiębiorców, zwłaszcza firmy z branży TSL, jest coraz większa. Oprócz wspomnianego na wstępie rozporządzenia dotyczącego konkretnie ciężarówek, ostatnio pojawiły się doniesienia o nowym projekcie Komisji Europejskiej, w myśl którego od 2030 r. floty firmowe miałyby być całkowicie zelektryfikowane. Informacje te, choć niepotwierdzone, wywołały niepokój organizacji branżowych. W takiej sytuacji rządowy program wsparcia dla właścicieli flot wydaje się wręcz nieodzowny, ułatwiając im dostosowanie się do unijnych przepisów. Jednak może przyspieszyć dekarbonizację transportu tylko w połączeniu z innymi instrumentami, jako element szerszego systemu ulg i zachęt. #### Czy drony są przyszłością logistyki Jeszcze kilka lat temu wykorzystanie dronów wydawało się odległą przyszłością. Dziś maszyny te znajdują zastosowanie w całym sektorze TSL – transportu, spedycji i logistyki. Drony przestały kojarzyć się z zabawkami. W końcu to nie tylko te łatwo dostępne urządzenia, które pozwalają na rejestrowanie niezwykłych ujęć z lotu ptaka. Od lat były wykorzystywane w wojsku, chociażby do celów rozpoznawczych. Obecnie trafić można na nie praktycznie we wszystkich gałęziach przemysłu. Na popularności zyskują ciężkie drony transportowe, takie jak VoloDrone. Wielofunkcyjne maszyny mogą transportować ładunek o wadze 200 kilogramów, nawet na odległość 40 kilometrów. W ostatnich miesiącach internet podbiła informacja o nowym podniebnym gigancie – Orca. Opracowany przez Traverse Aero, prawdopodobnie największy tego typu na świecie, otwiera nowe możliwości. Zdolny jest do przenoszenia ładunków o wadze do 250 kilogramów na dystansie do 1000 kilometrów. Ale to nie wszystko. Osiąga zawrotną prędkość maksymalną – 225 km/h. Drony przejmują również przesyłki na ostatnim etapie łańcucha dostaw, kiedy to produkty są transportowane z magazynu lub sklepu do klienta końcowego. Koszt takiego drona dostawczego – z udźwigiem od 30 do 40 kilogramów – to około 15 tysięcy dolarów. Przykłady wykorzystania dronów w branży TSL: Dostarczanie towarów o niewielkich gabarytach (przede wszystkim w branży kurierskiej). Transportowanie ciężkiego ładunku przez profesjonalne drony cargo. Załadunek oraz rozładunek pojazdów ciężarowych lub pociągów towarowych. Wsparcie procesu spedycyjnego poprzez stałe monitorowanie ruchu drogowego. Kontrolowanie pracy kierowców – chociażby poprzez dotarcie do kierowcy, który nie odpowiada na komunikaty lub nieznana jest jego aktualna lokalizacja. Analizowanie stanu magazynów oraz zapewnianie odpowiednich poziomów zatowarowania. Wsparcie w przeprowadzeniu procesu inwentaryzacji. Zabezpieczenie magazynu przed potencjalną kradzieżą. Nadzorowanie bezpieczeństwa pracowników magazynu. Odprawianie pojazdów ciężarowych na granicach. Monitoring środowiskowy wody i powietrza wokół zakładu produkcyjnego. #### Czy elektryczne ciężarówki są przyszłością transportu? Europejski transport ciężki czeka w najbliższych latach dynamiczna transformacja w kierunku dekarbonizacji. Istotną rolę w tym procesie mogą odegrać ciężarówki elektryczne (eHDV), które już dziś usprawniają realizację dostaw w wielu europejskich aglomeracjach. Poznaj najważniejsze zalety elektrycznych pojazdów ciężarowych, a także związane z nimi wyzwania. Dowiedz się, jak wygląda obecnie popularność takich samochodów w naszym kraju oraz w innych europejskich państwach. Sprawdź także prognozy dotyczące rozwoju segmentu eHDV w niedalekiej przyszłości. Jakie są zalety elektrycznych samochodów ciężarowych? Istnieje wiele powodów, dla których warto już dziś rozważyć wyposażenie swojej firmowej floty w ciężarowe pojazdy elektryczne. Poznaj ich najważniejsze zalety. Znacząca redukcja emisji Badanie PSNM w ramach projektu „EKO-LOG” dowiodło, że tir elektryczny w porównaniu do spalinowej ciężarówki pozwala zredukować emisje CO2 nawet o 60% w przeliczeniu na każdy przejechany kilometr – jeśli jest zasilany prądem z sieci1. Przedsiębiorca może w jeszcze większym stopniu przyczynić się do ochrony środowiska, gdy połączy elektryfikację floty z inwestycją w odnawialne źródła energii (OZE) – np. panele fotowoltaiczne. Obniżenie poziomu emitowanego hałasu W zestawieniu z ciężarówką napędzaną spalinowym silnikiem wysokoprężnym poziom emisji hałasu jest znacząco niższy. Ma to istotne znaczenie zwłaszcza podczas realizacji dostaw w gęsto zaludnionych obszarach miejskich. Niskie koszty eksploatacji Całkowity koszt eksploatacji ciężarówki elektrycznej nie jest tak wysoki, jak w przypadku pojazdu z silnikiem Diesla. Koszty utrzymania samochodu elektrycznego można także obniżyć dzięki jego mniejszej awaryjności i braku konieczności częstej konserwacji. Możliwość dostosowania floty do wymogów emisyjnych Przedsiębiorcy będą musieli spełniać coraz bardziej rygorystyczne normy emisji spalin w związku z wdrażaniem unijnych przepisów Fit for 55. Elektryfikacja floty pozwoli uniknąć podatku od samochodu oraz innych obciążeń. Sprawne ruszanie i przyspieszanie Układ napędowy w elektrycznych samochodach jest tak skonstruowany, że błyskawicznie osiągają one maksymalny moment obrotowy. Pozwala to kierowcy szybko ruszać i dynamicznie przyspieszać – nawet z ciężkim ładunkiem. Korzyści wizerunkowe Sporą zaletą elektrycznych ciężarówek jest możliwość kreowania wizerunku przedsiębiorcy, który troszczy się o środowisko i dba o zrównoważony rozwój biznesu. Może on dzięki temu łatwiej pozyskiwać finansowanie, a także nowych klientów i kontrahentów. Elektryczne ciężarówki – jakie wiążą się z nimi wyzwania? Ciężarówki elektryczne nie są pozbawione pewnych wad. Sprawdź, jakie wyzwania mogą się z nimi wiązać. Wysoka cena zakupu E-ciężarówki mogą być nawet kilkukrotnie droższe w porównaniu do swoich odpowiedników z silnikiem Diesla. Jeśli przedsiębiorca nie jest w stanie ponieść jednorazowo takiego wydatku, może skorzystać z zewnętrznych źródeł finansowania – np. leasingu samochodów ciężarowych, kredytu czy pożyczki dla firm. Niewielka dostępność modeli na rynku Podaż elektrycznych tirów ciągle jest znacznie mniejsza w porównaniu do ciężarówek spalinowych. Koncerny motoryzacyjne stopniowo zwiększają jednak ich produkcję w związku z dążeniem do ograniczania emisji. Elektryczne pojazdy użytkowe będą więc z każdym rokiem coraz łatwiej dostępne. Ograniczony zasięg Istotną wadą e-ciężarówek jest ograniczony zasięg, który najczęściej wynosi do 300 km. Z tego powodu takie pojazdy mogą nie sprawdzić się na długich trasach w transporcie dalekobieżnym. Wraz z rozwojem technologii producenci będą jednak wprowadzać nowe rozwiązania, które zapewnią coraz większy zasięg. Brak odpowiedniej infrastruktury ładowania Obecnie w Polsce znajduje się tylko kilka stacji ładowania przystosowanych do ciężarówek elektrycznych. Stanowi to istotną barierę dla rozwoju segmentu eHDV. Ograniczenie ładowności pojazdu Duże i ciężkie akumulatory zmniejszają ładowność pojazdu i wymiary przestrzeni ładunkowej. Jakie są przykładowe ciężarówki elektryczne dostępne na polskim rynku? Mimo ograniczonej podaży elektrycznych samochodów ciężarowych już dziś wiodące koncerny motoryzacyjne wprowadziły na polski rynek warte uwagi modele. Należą do nich m.in.: Volvo FH Aero Electric, MAN TGX DAF XD Electric Scania 45R Renault Trucks T E-Tech Mercedes eActros 600 Jak wygląda popularność elektrycznych ciężarówek w Polsce i Europie? Jak wynika z danych PZPM, w 2024 roku w Polsce zarejestrowano 98 nowych ciężarówek elektrycznych powyżej 3,5 t, co stanowi wzrost o 15,3% r./r.2 Plasuje to nasz kraj na 10. miejscu wśród wszystkich państw Unii Europejskiej3. Rynek eHDV jest najbardziej rozwinięty w Niemczech, gdzie liczba rejestracji w 2024 była aż 35 razy większa niż w naszym kraju. Elektryczne samochody ciężarowe szybko zyskują na popularności również w Holandii, Hiszpanii, Francji, Norwegii czy Szwecji. Prognozy dotyczące przyszłości pojazdów ciężarowych z e-napędem Prognozy z raportu PSNM „Polish EV Outlook 2025” wskazują, że do 2030 roku park elektrycznych ciężarówek w Polsce osiągnie liczbę ponad 40 tys. pojazdów4. Tak dynamiczny wzrost będzie wynikać z dążenia UE do dekarbonizacji gospodarki i upowszechniania trendu elektromobilności w logistyce oraz transporcie. 26 czerwca 2024 roku weszły w życie nowe przepisy, które określają ambitne cele redukcji emisji CO2: 45% do 2030 r., 65% do 2035 r., 90% do 2040 r. Autorzy wspomnianego raportu wskazują kluczowe warunki tak dynamicznego rozwoju rynku eHDV. Należą do nich m.in.: rozbudowa infrastruktury ładowania elektrycznych samochodów ciężarowych zgodnie z wymogami rozporządzenia AFIR, wprowadzenie dopłat do zakupu e-ciężarówek dla przedsiębiorców, spadek cen takich pojazdów, zwiększenie oferty elektrycznych tirów na polskim rynku, zachęty podatkowe dla posiadaczy ciężarówek z e-napędem. Elektryczne samochody ciężarowe – FAQ 1. Czy zakup elektrycznej ciężarówki się opłaca? Inwestycja w elektryczny samochód ciężarowy może się opłacać pomimo wysokiej ceny zakupu. Wynika to m.in. z niskich kosztów eksploatacji takiego pojazdu i korzyści wizerunkowych. 2. Jaki jest zasięg samochodów ciężarowych z e-napędem? Elektryczne pojazdy ciężarowe najczęściej mają maksymalny zasięg do 300 km. Będzie się on z każdym rokiem zwiększać wraz z rozwojem technologii. 3. Czy elektryczne samochody ciężarowe mają przed sobą przyszłość? Zdecydowanie tak, na co wskazują prognozy ekspertów. Rynek eHDV będzie się dynamicznie rozwijać w związku z dążeniem UE do ograniczania emisji w transporcie. 4. Jakie są główne wyzwania związane z elektrycznymi tirami? Do kluczowych wyzwań związanych z elektrycznymi ciężarówkami można zaliczyć m.in. wysoką cenę zakupu, ograniczoną dostępność, brak odpowiedniej infrastruktury ładowania i wpływ akumulatorów na mniejszą ładowność pojazdu. Przeczytaj także raport EFL „Droga do bezemisyjnego transportu ciężkiego”.   Źródła: 1 https://psnm.org/2021/raport/projekt-eko-log-elektryczne-ciezarowki-realna-alternatywa-w-logistyce-miejskiej/ 2 https://www.pzpm.org.pl/pl/Elektromobilnosc/eRejestracje/2024/GRUDZIEN-2024 3 https://psnm.org/2025/informacja/licznik-elektromobilnosci-czy-w-2025-dojdzie-do-przelomu-na-polskim-rynku-elektrycznych-ciezarowek/ 4 https://psnm.org/2025/raport/ile-samochodow-elektrycznych-na-polskich-drogach-do-2030-r/ #### Czy fotowoltaika się opłaca? O korzyściach finansowych z inwestycji w ogniwa słoneczne Koszty energii elektrycznej mogą stanowić znaczące obciążenie firmowego budżetu. Przedsiębiorca ma możliwość ich obniżenia, jeżeli zdecyduje się na instalację ogniw fotowoltaicznych. Konstrukcje te przechwytują promienie słoneczne, które następnie są przemieniane za pomocą inwertera w energię elektryczną. Jeśli nie jesteś pewien, czy fotowoltaika się opłaca, po przeczytaniu naszego artykułu nie powinieneś mieć już żadnych wątpliwości. Wskazujemy najważniejsze korzyści finansowe oraz czynniki, od których może zależeć opłacalność fotowoltaiki. Podpowiadamy ponadto, w jaki sposób korzystnie sfinansować taką inwestycję. Oszczędności na energii elektrycznej Dzięki panelom fotowoltaicznym przedsiębiorca może w skali roku uzyskać spore oszczędności na energii elektrycznej. Ogniwa pozwalają wytwarzać firmie na własne potrzeby prąd, który posłuży np. do oświetlenia i ogrzania biur, hal, magazynów i innych pomieszczeń. Fotowoltaika umożliwia również zasilanie energią różnego typu urządzeń, np. maszyn, komputerów, drukarek czy systemów klimatyzacji. Zazwyczaj opłacalność paneli fotowoltaicznych jest większa w przypadku przedsiębiorców w porównaniu do osób prywatnych, z uwagi na wyższe zużycie energii elektrycznej w firmach niż w gospodarstwach domowych. Fotowoltaika jest opłacalna ze względu na to, że zapewnia przedsiębiorcom dostęp do niemal darmowego źródła energii przez długi czas – nawet ponad 25 lat. Dzięki takiej inwestycji nie trzeba się przejmować szybko rosnącymi cenami za dostawę oraz dystrybucję energii elektrycznej. Im wyższe i częstsze podwyżki opłat w kolejnych latach, tym fotowoltaika będzie się bardziej opłacać. Przedsiębiorca uniknie również dzięki jej instalacji dodatkowych kosztów związanych z opłatą OZE oraz opłatą mocową. Środki zainwestowane w zakup paneli fotowoltaicznych zwykle zwracają się już po około 6-10 latach.  Wzrost wartości nieruchomości Opłacalność fotowoltaiki wynika również z tego, że instalacja taka zwiększa wartość nieruchomości. Jeżeli przedsiębiorca będzie chciał w przyszłości sprzedać budynek firmy, pozwoli mu to wynegocjować lepszą cenę. Warto mieć na uwadze, że wartość paneli fotowoltaicznych spada znacznie wolniej w porównaniu do wielu innych środków trwałych. Możliwość uniknięcia przerw w dostawie energii Firma może ponieść spore straty finansowe w przypadku nagłej przerwy w dostawie prądu. Montaż ogniw fotowoltaicznych pozwala uniknąć takiego ryzyka, ponieważ przedsiębiorca ma możliwość magazynowania wytworzonej energii w akumulatorach. Dzięki temu zachowuje ciągłość procesów produkcyjnych. Korzyści wizerunkowe Firma korzystająca z fotowoltaiki zyskuje także pod względem wizerunkowym. Jeżeli będzie postrzegana jako działająca proekologicznie, może jej to ułatwić pozyskiwanie nowych klientów, co przełoży się na realne korzyści finansowe. Fotowoltaika a odliczenie od podatku Przedsiębiorca prowadzący własny biznes w domu, który stanowi jego własność lub współwłasność, może skorzystać z ulgi termoizolacyjnej na zakup fotowoltaiki. Odliczenie od podatku z tego tytułu wynosi w 2021 roku maksymalnie 53 tysiące złotych. Ulga dotyczy wszystkich wydatków związanych z instalacją fotowoltaiki, w tym kosztów montażu. Warto pamiętać, że odliczeniu nie podlegają wydatki, które zostały wcześniej zaliczone przez przedsiębiorcę do kosztów uzyskania przychodu. Jak zmaksymalizować opłacalność fotwoltaiki? Podpowiadamy, jakie kwestie wziąć pod uwagę, aby inwestycja w fotowoltaikę była jak najbardziej opłacalna. Status prosumenta Mikro, małe oraz średnie przedsiębiorstwa mogą zwiększyć opłacalność fotowoltaiki, jeżeli skorzystają z prawa do zostania prosumentami. Pozwoli im to odzyskać w ciągu jednego roku rozliczeniowego do 80% (instalacja o mocy do 10 kWp) lub do 70% (instalacja do 50 kWp) przekazanych do sieci energetycznej nadwyżek energii elektrycznej. Przedsiębiorca może wykorzystywać je w okresie zerowej produkcji, np. nocą lub w pochmurne dni zimowe. Uzyskanie statusu prosumenta jest możliwe pod warunkiem, że wytwarzanie prądu nie stanowi głównego obszaru działalności gospodarczej. Sprzedaż nadwyżek energii na zasadach ogólnych Firmy mają również możliwość sprzedaży sieci energetycznej nadwyżek energii na zasadach ogólnych. Jest to jednak mniej opłacalnym rozwiązaniem, ponieważ uzyskane kwoty będą znacznie niższe w porównaniu do cen zakupu energii. Instalacja ogniw w odpowiednim miejscu Aby inwestycja w fotowoltaikę była jak najbardziej opłacalna, warto również dobrze przemyśleć miejsce instalacji paneli. Kluczową kwestią jest orientacja dachu w odpowiednim kierunku. Najlepiej, aby był on skierowany na południe, co pozwoli produkować sporą ilość energii przez najdłuższy czas w ciągu dnia. Jeżeli jednak firma pracuje głównie w godzinach porannych lub wieczornych, wtedy równie opłacalne może okazać się założenie paneli w kierunku wschodnim bądź zachodnim. Orientacja na północ nie będzie opłacalna. Warto także upewnić się, że panele słoneczne nie znajdują się w zacienionym miejscu, np. z powodu pobliskich drzew, budynków czy innych elementów zabudowy. Istotny pod kątem opłacalności inwestycji będzie również kąt nachylenia dachu – najlepiej, aby wynosił od 35 do 38 stopni. Nie należy montować ogniw na całkiem płaskich dachach. Alternatywnym rozwiązaniem może być instalacja na podłożu. Wysoka autokonsumpcja Wskazanym krokiem jest również zwiększenie autokonsumpcji energii, czyli jej bieżącego użycia. Najlepiej wykorzystywać jej jak najwięcej w ciągu słonecznych dni, kiedy fotowoltaika wytwarza sporo prądu. Warto również dopasować moc paneli do faktycznego zapotrzebowania, ponieważ wytwarzanie zbyt dużych nadwyżek może obniżyć opłacalność inwestycji. Jak korzystnie sfinansować fotowoltaikę? Cena instalacji zazwyczaj wynosi od 4 do 6 tysięcy złotych za każdy kWp. Fotowoltaika może więc kosztować od kilkunastu tysięcy do nawet kilkuset tysięcy złotych. Przedsiębiorca może kupić ogniwa za gotówkę, jednak w takim przypadku zamraża spory kapitał. Warto rozważyć możliwość skorzystania z dofinansowania na zakup fotowoltaiki, np. z programu „Energia Plus”, środków unijnych czy programów regionalnych. Leasing na fotowoltaikę Leasing paneli fotowoltaicznych pozwala sfinansować instalację o wartości nawet do 500 tysięcy złotych bez wysokiego wkładu własnego. Jest dostępny dla przedsiębiorców, którzy działają na rynku od co najmniej 6 miesięcy. Jego otrzymanie wiąże się ze znacznie mniejszą liczbą czasochłonnych procedur i koniecznych do spełnienia wymagań w porównaniu do kredytu. Przedsiębiorca opłaca inwestycję ze swoich bieżących przychodów, w formie comiesięcznych rat leasingowych. Można wyróżnić leasing operacyjny i finansowy (kapitałowy). W obu przypadkach formalnym właścicielem paneli słonecznych jest leasingodawca, a przedsiębiorca je dzierżawi. Główna różnica pomiędzy nimi polega na tym, że korzystający z leasingu operacyjnego nie może umieścić fotowoltaiki w majątku firmy – pozwala na to leasing finansowy. Po zapłaceniu ostatniej raty w leasingu kapitałowym przedsiębiorca staje się automatycznie formalnym właścicielem paneli fotowoltaicznych. Korzystający z leasingu operacyjnego może natomiast zdecydować się na wykup po atrakcyjnej cenie.  Czy fotowoltaika się opłaca, kiedy jest instalowana zimą? Instalacja fotowoltaiki zimą może być opłacalna nawet pomimo tego, że w tym okresie poziom i czas nasłonecznienia jest najniższy, a tym samym panele wytwarzają najmniej energii. Warto jednak wiedzieć, że w niskich temperaturach wzrasta sprawność ogniw. W związku z tym mroźne i słoneczne dni to optymalne warunki do pracy fotowoltaiki. Panele są odporne na niskie temperatury – pozostają wydajne nawet do -40 stopni. Zazwyczaj nie ma potrzeby odśnieżania modułów, ponieważ ich instalacja pod odpowiednim kątem powoduje samoistne osuwanie się śniegu. Montaż paneli w okresie zimowym bywa opłacalny również ze względu na to, że można wtedy łatwiej znaleźć oferty promocyjne na zakup paneli. Mniej osób decyduje się na instalację zimą, dlatego zwykle znacznie krótszy jest czas oczekiwania na montaż niż w pozostałych porach roku. Odpowiedź na pytanie o to, czy fotowoltaika się opłaca może być zatem tylko jedna – zdecydowanie tak! #### Czy gospodarka o obiegu zamkniętym stymuluje innowacyjność? Ponad 2 mld ton odpadów rocznie w samej tylko Unii Europejskiej1, konsumpcja przewyższająca możliwości regeneracyjne Ziemi i luka cyrkularności, czyli odsetek surowców nieodnawialnych poza obiegiem zamkniętym, na poziomie 92,8% w skali świata2 – liczby są bezlitosne i pokazują, że tradycyjna gospodarka liniowa nie tylko ma negatywny wpływ na środowisko, ale także jest nieopłacalna. Polska w ramach struktur unijnych od kilku lat jest zobowiązana do wdrożenia zasad gospodarki o obiegu zamkniętym. Czy w naszym kraju faktycznie widać zmianę i czy polskie przedsiębiorstwa traktują nowy model jako szansę biznesową? Do niedawna w gospodarce Unii Europejskiej dominował linearny model produkcji i konsumpcji, bazujący na schemacie weź–wyprodukuj–użyj– wyrzuć. Z jednej strony bazował on na dużych ilościach tanich surowców i energii potrzebnych do produkcji, z drugiej – wytwarzał ogromne ilości odpadów, które przeważnie nie były później w żaden sposób wykorzystane. Biorąc pod uwagę obecne realia środowiskowe i gospodarcze oraz prognozy, podejście to nie ma racji bytu. Dlatego już niemal od dekady organy UE pracują nad wdrożeniem gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ). Ten model z punktu widzenia konsumenta opiera się na tzw. zasadzie 6R: odmawiaj (Refuse), ograniczaj (Reduce), używaj ponownie (Reuse), naprawiaj (Repair), segreguj i przetwarzaj (Recycle), kompostuj (Rot). Firmy z kolei mogą podążać sześcioma ścieżkami biznesowymi w ramach podejścia ReSOLVE: regeneracja (Regenerate), współdzielenie (Share), optymalizacja (Optimise), zapętlanie (Loop), wirtualizcja (Virtualise) i wymiana (Exchange)3. Gospodarka o obiegu zamkniętym niesie ze sobą wszechstronne korzyści. W sferze ochrony środowiska pozwala – m.in. dzięki recyklingowi i ponownemu wykorzystaniu surowców, lepszemu projektowaniu produktów i opakowań – zmniejszyć zużycie zasobów naturalnych, wytwarzanie odpadów i emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. Efektem tego może być ograniczenie niszczenia krajobrazu i siedlisk oraz ochrona bioróżnorodności. W obszarze gospodarki zaletą jest zmniejszenie zależności od surowców, a co za tym idzie – mniejsza podatność na takie czynniki jak zmienność cen czy zakłócenia w łańcuchu dostaw. Jest to o tyle istotne, że według danych Eurostatu UE importuje około połowy zużywanych przez siebie surowców4. GOZ miałaby zwiększyć konkurencyjność i innowacyjność przedsiębiorstw oraz wzrost gospodarczy (dodatkowe 0,5% PKB), a także stworzyć nowe miejsca pracy (700 tys. w samej UE do 2030 r.). Skorzystaliby również obywatele wspólnoty: mając do dyspozycji bardziej innowacyjne i niezawodne produkty, a dodatkowo prawo do naprawy, mogliby cieszyć się oszczędnościami i generalnie wyższą jakością życia. Pierwszy plan działania na rzecz GOZ Komisja Europejska przyjęła już w 2015 r. Obejmował on 54 działania dotyczące całego cyklu życia produktów, których celem było przyspieszenie przejścia UE na gospodarkę cyrkularną. Pięć lat później przedstawiono kolejny, wpisany już w założenia Europejskiego Zielonego Ładu. CEAP (Circular Economy Action Plan) z 2020 r. sformułował 35 kluczowych działań i zaproponował rozwiązania, które mają istotnie zwiększyć wykorzystanie materiałów w obiegu zamkniętym. Podjęto w nim m.in. kwestię sposobu projektowania, zrównoważonego konsumpcjonizmu, zapobiegania powstawaniu odpadów czy jak najdłuższego przechowywania wykorzystywanych zasobów w gospodarce. W Polsce działania na tym polu zainicjowano już kilka lat temu. W 2019 r. Rada Ministrów przyjęła „Mapę drogową transformacji w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym” jako element krajowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Zawarte w niej narzędzia mają służyć stworzeniu warunków do wdrożenia GOZ w Polsce. Oprócz dokumentów, które wytyczają ścieżkę postępowania, oferowana jest też konkretna pomoc dla firm, które zamierzają implementować gospodarkę cyrkularną w postaci produktów, technologii lub modelu biznesowego. Przedsiębiorcy, głównie z sektora MŚP, w ostatnim czasie mogli lub wciąż mogą skorzystać ze wsparcia w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (projekt „Inwestycje we wdrażanie technologii środowiskowych, w tym związanych z GOZ”), Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (Ścieżka SMART, moduł „Zazielenianie przedsiębiorstw”), Funduszy Europejskich dla Rozwoju Społecznego (działanie „GOZ – to się opłaca”) czy Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej 2021-2027 (działania „Gospodarka o obiegu zamkniętym w MŚP”, Etap I – Opracowanie modelu biznesowego GOZ-transformacji i Etap II – Wdrożenie modelu biznesowego GOZ-transformacji). Mimo różnorodnych programów, zapewniających zarówno środki finansowe, jak i wzrost wiedzy i kompetencji, pojęcie GOZ jest wśród polskich przedsiębiorców raczej mało znane i dalekie od praktyki. Wskaźnik cyrkularności Polski (wykorzystywania materiałów w obiegu zamkniętym) wynosi 9,8% i jest niższy od średniej unijnej (11,9%)5. Z raportu „Potencjał gospodarki obiegu zamkniętego. Wykorzystanie surowców wtórnych przez przedsiębiorstwa produkcyjne” wynika, że prawie 79% badanych firm w Polsce wytwarza odpady nadające się do recyklingu, ale tylko niespełna 48% wykorzystuje surowce wtórne w procesie produkcji. Aż 63% ankietowanych przyznaje, że w ich firmach nie są podejmowane działania wpisujące się w GOZ. Nawet jeśli tak się dzieje, to na dość podstawowym poziomie: firmy stawiają głównie na ponowne wykorzystanie odpadów i opakowań (45,7%) oraz segregację odpadów, śmieci (26,3%); wśród wskazań, jako odpowiedź na pytanie otwarte, pojawił się także recykling (14,3%)6. Widać jednak światełko w tunelu. Przedsiębiorstwa myślące i działające out of the box postrzegają założenia gospodarki cyrkularnej nie jako kolejny obowiązek, który wymaga kłopotliwych zmian, nowych technologii, kosztownych inwestycji. Dla nich oznacza to zupełnie nowe możliwości biznesowe: w zakresie projektowania samych produktów lub ich opakowań, kreatywnego wykorzystania surowców czy wreszcie modelu działania. Pozwala nie tylko generować realne oszczędności, ale także zwiększyć konkurencyjność, a czasem wręcz zagospodarować niszę rynkową. Znakomitym dowodem na to jest konkurs na najlepsze rozwiązania gospodarki o obiegu zamkniętym, który w 2023 r. zorganizowała Państwowa Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości7. Łącznie napłynęło 79 zgłoszeń, przy czym w każdej z dwóch kategorii przyznano jedną nagrodę główną i 11 wyróżnień. Wśród laureatów znalazły się tak nieszablonowe projekty jak przęsło mostu z elementów łopat wirnika turbiny wiatrowej czy cyrkularne pieczywo w modelu „open manufacturing” (kategoria „Produkt wdrożony u uczestnika konkursu lub u jego klienta”), jak również system dystrybucji środków czystości i kosmetyków w zamkniętym obiegu plastiku, portal fundrisingowy, a nawet internetowa wypożyczalnia zabawek (kategoria „Wdrożony model gospodarki o obiegu zamkniętym”). Aby włączyć się w nurt gospodarki o obiegu zamkniętym, nie zawsze zatem potrzebna jest zaawansowana technologia – czasem wystarczy innowacyjny pomysł. 1) https://www.europarl.europa.eu/topics/pl/article/20151201STO05603/gospodarka-o-obiegu-zamknietym-definicja-znaczenie-i-korzysci-wideo 2) https://akademiaesg.pl/cyrkularna-przepasc/ 3) https://gozwpraktyce.pl/slownik/resolve/ 4) https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=Material_flow_accounts_statistics_-_material_footprints#EU.27s_material_footprint_by_material_category_over_time 5) https://gozwpraktyce.pl/wskazniki/ 6) „Potencjał gospodarki obiegu zamkniętego. Wykorzystanie surowców wtórnych przez przedsiębiorstwa produkcyjne”, raport przygotowany przez Politykę Insight w partnerstwie ze Stena Recycling oraz Rekopol. Organizacja Odzysku Opakowań S.A., lipiec 2023. 7) https://serwis-uslugirozwojowe.parp.gov.pl/component/content/article/85170-znamy-zwyciezcow-konkursu-na-najlepsze-rozwiazania-goz?Itemid=7063 #### Czy inteligentne okulary zastąpią smartfony? Co roku słyszymy o nowych rozwiązaniach, które powstają dzięki technologii rozszerzonej rzeczywistości (AR) i wirtualnej rzeczywistości (VR). Zdaniem ekspertów w ciągu najbliższych kilku lat technologie te mogą zyskać masową popularność – nie są tylko chwilową modą – w efekcie z powodzeniem zastąpią komputery osobiste oraz telefony.  Microsoft HoloLens Microsoft nie ma wątpliwości, że inteligentne okulary zastąpią już wkrótce smartfony. Możliwość nanoszenia cyfrowych informacji w czasie rzeczywistym na to, co w danej chwili widzi człowiek, ma sprawić, że nie będą nam potrzebne dodatkowe urządzenia z ekranami. Przedsiębiorstwo od dłuższego czasu pracuje nad HoloLens. Urządzenie posiada kamery, które monitorują obraz dookoła głowy. Z kolei we wnętrzu gogli znajdują się dwie kamery na podczerwień, monitorujące ruch gałek ocznych. Dodatkowe sensory rejestrują ruch i nacisk naszych dłoni. Okulary wykorzystują platformę Windows Mixed Reality, obsługującą aplikacje dwu- oraz trójwymiarowe.  Już teraz przedsiębiorstwa z całego świata piszą swoje programy pod HoloLens, zwłaszcza firmy z branż motoryzacyjnych, przemysłowych, rolniczych i turystycznych. Inteligentne okulary znajdują również swoje zastosowanie wśród studentów medycyny, naukowców oraz pracowników ośrodków badawczych. Zdaniem inżynierów swoją popularność zyskają za kilka lat, gdy uda się zmniejszyć ich wymiary do tych znanych nam chociażby z okularów przeciwsłonecznych. Inteligentne okulary od Google i Facebooka Potencjał tego typu rozwiązań pokazały już Google Glass, które w pierwszej wersji pojawiły się już w 2013 roku. Najnowsze – Google Glass Enterprise Edition, działające pod kontrolą Androida i wykorzystujące sztuczną inteligencję, skierowane są głównie do firm. Wykorzystywane są przede wszystkim w branży logistycznej oraz na liniach produkcyjnych, gdzie pozwalają pracownikom na szybki dostęp do informacji bez konieczności używania rąk. Z kolei Facebook twierdzi, że do 2030 roku wszyscy zrezygnujemy ze smartfonów. Do zrealizowania tego potrzebne będą jednak nowe technologie, o których jeszcze głośno się nie mówi. Pracę nad nimi jednak trwają i mają być gotowe do wdrożenia w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Warto przypomnieć, że Facebook również pracuje nad własnymi inteligentnymi okularami AR. Konsumencka wersja sprzętu ma być gotowa pomiędzy 2023 a 2025 rokiem. #### Czy kontenerowce mogą być neutralne dla klimatu Rok 2023 był rekordowy pod względem liczby zamówień na nowe statki. Stocznie na całym świecie podpisały kontrakty na ponad 1900 jednostek morskich. To największa liczba zamówień od 2015 roku – podaje BRL Shipping Consultants.   Dekarbonizacja transportu morskiego Wyzwanie stanowi modernizowanie i zmiana podejścia do produkowania nowych kontenerowców, które umożliwiają szybką i efektywną wymianę towarów między kontynentami. W końcu to one stały się kluczowym ogniwem w globalnym łańcuchu dostaw. W ostatnich latach w branży przyspieszył proces dekarbonizacji, co związane jest przede wszystkim z wejściem w życie nowych zaleceń Międzynarodowej Organizacji Morskiej i przepisów, które zobowiązują do dążenia do zerowej emisji netto. W ubiegłym roku złożono zamówienia na 539 ekologiczne statki przystosowane do wykorzystania gazu i paliw alternatywnych. Coraz częściej wprowadza się do eksploatacji statki z napędem elektrycznym i na ogniwa paliwowe, a także jednostki hybrydowe. Zwiększa się liczba zamówień na jednostki z silnikami na metanol i przystosowane do zasilania amoniakiem. Niewielka jest liczba tych zasilanych wodorem. Rewolucję ograniczają natomiast przestarzałe porty i terminale, które powinny być przystosowane do utylizowania odpadów oraz bezpiecznego bunkrowania statków zasilanych paliwami alternatywnymi różnego typu.   Nadpływają ekologiczne kontenerowce W 2021 roku zadebiutował pierwszy na świecie całkowicie elektryczny i autonomiczny kontenerowiec. Yara Birkeland pokonał wtedy krótką 14-tokilometrową trasę, przepływając przez fiordy Oslo – z Porsgrunn do portu Brevik. To niewiele, jednak rocznie na tej trasie transport przewoził ponad 40 tysięcy ciężarówek. Norweska firma wyznaczyła wtedy nową przyszłość transportu morskiego. W zeszłym roku został zwodowany pierwszy kontenerowiec z napędem na metanol, a kolejne 257 jednostek zostanie zbudowanych do 2028 roku. Będą wykorzystywały biometanol i e-metanol – paliwa o zerowej emisji gazów cieplarnianych netto. Jak podaje towarzystwo klasyfikacyjne DNV, od początku 2024 roku najwięcej zamówień na tego typu kontenerowce złożył japońsko-singapurski przewoźnik kontenerowy Ocean Network Express. Z kolei w Chinach powstaje obecnie pierwszy kontenerowiec na świecie napędzany czystym amoniakiem. Yara Eyde ma zostać ukończony w połowie 2026 roku. Docelowo będzie pływał między Norwegią i Niemcami. #### Czy leasing się opłaca? Korzyści i zalety leasingu Leasing samochodu lub innych przedmiotów to rozwiązanie, które zapewnia korzyści wielu firmom. Jego popularność potwierdzają dane Związku Polskiego Leasingu: tylko w I półroczu 2025 r. firmy leasingowe sfinansowały inwestycje o łącznej wartości 56,7 mld zł, co oznacza wzrost o 6% w porównaniu z analogicznym okresem 2024 r. Ponadto z badania na zlecenie EFL wynika, że aż 62% firm jako sposób finansowania auta preferuje właśnie leasing. Szukasz sposobu na korzystne sfinansowanie inwestycji w ramach działalności gospodarczej i zastanawiasz się, czy leasing się opłaca? Poznaj listę najważniejszych zalet i przekonaj się, dlaczego warto zawrzeć umowę leasingu. 1. Brak skomplikowanych formalności Uproszczony tryb weryfikacji sprawia, że decyzję o przyznaniu leasingu można otrzymać nawet w dniu złożenia wniosku. Leasingobiorca nie musi wtedy wykazywać wysokiej zdolności kredytowej, a formalne procedury są ograniczone do minimum. Zazwyczaj firmy leasingowe wymagają jedynie złożenia pisemnego oświadczenia o wynikach finansowych. Nie jest wtedy konieczne przedstawianie dodatkowych zabezpieczeń, umów, zaświadczeń urzędowych, sprawozdań i finansowych itp. Procedura uproszczona dotyczy zwłaszcza popularnych i niezbyt kosztownych środków trwałych, na które istnieje duży popyt na rynku – np. samochodów osobowych. Stosowana jest w przypadku przedsiębiorców, którzy działają już od jakiegoś czasu, np. co najmniej 12 miesięcy. 2. Różne przedmioty dostępne w ofercie W leasing można wziąć różnego typu przedmioty – zarówno nowe, jak i używane. Najczęściej firmy leasingowe finansują następujące środki trwałe: samochody osobowe, samochody dostawcze i ciężarowe do 3,5 tony, pojazdy ciężarowe powyżej 3,5 tony, maszyny produkcyjne, spożywcze i rolnicze, sprzęt budowlany, komputery i inny sprzęt IT, urządzenia poligraficzne, sprzęt medyczny, nieruchomości. Leasingodawcy oferują również leasing wielu innych przedmiotów, np. motocykli, paneli fotowoltaicznych, mebli biurowych, samolotów, dronów, łodzi czy kamperów. 3. Sposób na płynność finansową Do korzyści z leasingu zalicza się również to, że pozwala on uniknąć zamrażania środków finansowych, co ma miejsce w przypadku zakupów za gotówkę. Przedsiębiorca może podzielić płatność na wiele mniejszych rat, które nie będą stanowiły sporego obciążenia budżetu. Dzięki temu zdoła sfinansować większą liczbę inwestycji, zaopatrzy firmę w droższe środki trwałe o lepszych parametrach czy też przeznaczy pieniądze na pokrywanie bieżących kosztów swojej działalności. Firmy leasingowe często są w stanie wynegocjować rabaty od dostawców, z którymi podejmują stałą współpracę. Przekłada się to na niższe koszty leasingu. 4. Elastyczne warunki dostosowane do potrzeb przedsiębiorcy Firmy leasingowe pozwalają swoim klientom dostosować wysokość rat do ich możliwości finansowych. Kwotę miesięcznego zobowiązania można obniżyć poprzez wysoką opłatę wstępną, wydłużenie okresu leasingu czy wysoki wykup. Niektórzy leasingodawcy pozwalają również zmieniać harmonogram spłaty oraz wysokość rat z uwzględnieniem sezonowości branży leasingobiorcy lub jego zmieniającej się sytuacji finansowej. Na taki przywilej mogą liczyć jedynie ci klienci, którzy terminowo opłacają raty leasingowe. 5. Finansowanie inwestycji bez wkładu własnego Inną zaletą jest fakt, że niektórzy przedsiębiorcy mogą otrzymać przedmiot bez konieczności wnoszenia wkładu własnego, zwanego również opłatą wstępną lub czynszem inicjalnym. Zwykle jest to możliwe jedynie przy standardowej procedurze weryfikacyjnej – przedsiębiorca musi wtedy udowodnić stabilną sytuację swojej firmy, przedstawiając odpowiednie dokumenty finansowe. Minusem leasingu bez opłaty wstępnej jest wyższa kwota miesięcznej raty oraz wykupu. 6. Możliwość wykupu przedmiotu po zakończeniu umowy Sporym plusem leasingu jest opcja, aby stać się właścicielem pojazdu lub innego środka trwałego po zakończeniu umowy. Kwota wykupu będzie znacznie niższa w porównaniu do wartości rynkowej danej rzeczy. Wykup w leasingu operacyjnym jest dobrowolny – przedsiębiorca może również zwrócić przedmiot finansującemu, po czym wziąć w leasing nowy model o lepszych parametrach. W ramach leasingu finansowego przedmiot automatycznie przechodzi na własność korzystającego po zapłaceniu ostatniej raty. 7. Dodatkowe usługi na atrakcyjnych warunkach Opłacalność leasingu wiąże się także z pakietami dodatkowych usług, które oferują firmy leasingowe. Wiele z nich proponuje leasingobiorcom, aby w cenie miesięcznej raty uwzględnić usługi serwisowe, pomoc drogową, przeglądy w autoryzowanych stacjach, wymianę opon i wycieraczek czy samochód zastępczy. Przedsiębiorca płaci w takim przypadku ryczałtową kwotę i nie musi ponosić dodatkowych kosztów na skutek niespodziewanych sytuacji, np. awarii czy wypadku. Czy leasing ma jakieś wady? Leasing, podobnie jak każda inna forma finansowania, ma jednocześnie zalety i wady. Kwestia własności Najważniejsze minusy wynikają z faktu, że przez cały okres umowy właścicielem środka trwałego pozostaje finansujący. Może on w związku z tym narzucić leasingobiorcy sposób korzystania z przedmiotu czy warunki ubezpieczenia. Jednak wada ta może być jednocześnie zaletą, ponieważ firma leasingowa wyręcza przedsiębiorcę z czasochłonnych formalności związanych z załatwianiem polisy czy rejestracją samochodu. Może również wynegocjować dla niego niższe raty ubezpieczenia w towarzystwach ubezpieczeniowych, z którymi podejmuje partnerską współpracę. Wpływ na zdolność kredytową Oprócz tego leasing z punktu widzenia banku może mieć pewien wpływ na zdolność kredytową i możliwość sfinansowania innych przedmiotów kredytem. Dzieje się tak, ponieważ traktowany jest podobnie do raty kredytu i obciąża wynik finansowy firmy. O tym, jak duży jest ten wpływ, decyduje wysokość miesięcznych rat leasingowych. Opłacalność leasingu – FAQ 1. Jakie są zalety leasingu? Leasingobiorca może otrzymać przedmiot w leasingu szybko, bez zamrażania środków na zakup, bez skomplikowanych formalności i nawet z zerowym wkładem własnym. Może wziąć w leasing różnego typu przedmioty, a po zakończeniu umowy zyskuje prawo do wykupu na atrakcyjnych warunkach. Korzyści z leasingu są również związane z atrakcyjnym pakietem dodatkowych usług oferowanych przez firmy leasingowe. 2. Jakie są wady leasingu? Z tą formą finansowania wiąże się zdecydowanie więcej plusów niż minusów. Wada leasingu związana jest głównie z brakiem pełnej własności środka trwałego przez cały okres umowy. Dodatkowo leasing może w pewnym stopniu wpływać na zdolność kredytową firmy, która chce ubiegać się również o kredyt bankowy.   Źródła: Branża leasingowa w połowie roku: stabilny wzrost, https://www.leasing.org.pl/Bran%C5%BCa+leasingowa+w+po%C5%82owie+roku%3A+stabilny+wzrost Jakie auta kochają polscy przedsiębiorcy? Raport EFL, https://efl.pl/pl/biznes-i-ty/raporty/raport-efl-jakie-auta-kochaja-polscy-przedsiebiorcy  #### Czy logistyka jest dobrym barometrem gospodarki? Kilkanaście ostatnich miesięcy było niezwykle dynamicznych i pełnych sytuacji, z którymi przedsiębiorcy nigdy dotąd nie musieli się zmierzyć. Nową rzeczywistość, związaną z funkcjonowaniem przedsiębiorstw i konsumentów w czasach pandemii, odczuły również firmy logistyczne. Przede wszystkim za sprawą gwałtownie rosnącego popytu na usługi. Barometr koniunktury Analitycy posługują się narzędziami, które umożliwiają śledzenie i prognozowanie zmian w gospodarce. Jednym z nich jest barometr koniunktury i wskaźnik PMI (Purchasing Managers’ Index), który ułatwia opisywanie aktywności gospodarczej w różnych krajach. Wskaźnik opracowywany jest w oparciu o ankiety przeprowadzane wśród managerów ds. zakupów w firmach, którzy odpowiadają na pytania dotyczące chociażby wielkości zatrudnienia, nowych zamówień, poziomu produkcji, poziomu dostaw i poziomu zapasów. Czy w takim razie sytuację w branży transportowej i logistyce możemy również odczytywać jako swojego rodzaju barometr gospodarki? Logistyka jako barometr gospodarki Eksperci na całym świecie nie mają wątpliwości. Cała branża TSL (transport, spedycja, logistyka) może z powodzeniem pełnić funkcję takiego barometru. Operatorzy logistyczni w swoich działaniach łączą interesy konsumentów i przedsiębiorców. Popyt na usługi logistyczne ma charakter wtórny w stosunku do przewożonych czy magazynowanych towarów, tak więc na działania firm logistycznych mogą przekładać się nastroje społeczne i postawy konsumenckie. Co więcej, TSL może być również siłą napędową dla gospodarki. W końcu to operatorzy logistyczni bezpośrednio wpływają na procesy dostaw, kreują nowe usługi, usprawniają obecne i optymalizują koszty dostaw, co z kolei przekłada się na podniesienie wydajności oraz jakości wszystkich procesów w ramach łańcuchów dostaw – tak, aby sprostać wszystkim wymaganiom rynku. W porównaniu z kluczowymi rynkami na świecie, w Polsce ta branża ciągle pozostaje w fazie silnego rozwoju. Niewielkie wahania rynku są więc mniej odczuwalne w naszym kraju. Jednak obecnie, chociażby ze względu na dynamiczny rozwój e-commerce, obserwujemy zwiększone zapotrzebowanie na usługi logistyczne. Na rynku ciągle widoczna jest dysproporcja między wspomnianym zapotrzebowaniem a dostępnymi zasobami i możliwościami TSL. Czy wpłynie na koszt dostaw? A może wymusi szybszy rozwój branży? #### Czy możliwy jest wykup auta po wynajmie długoterminowym? Czy wiesz, że możesz wykupić samochód nie tylko po zakończeniu umowy leasingu, lecz także wynajmu długoterminowego? Wystarczy, że skorzystasz z prawa do pierwokupu pojazdu, który odtąd stanie się własnością Twojej firmy. Sprawdź, na czym polega wykup samochodu po zakończeniu umowy najmu długoterminowego i czy warto skorzystać z takiego rozwiązania. Dowiedz się, od czego zależy cena wykupu, jakie są warunki takiej transakcji oraz jak możesz w inny sposób zakończyć wynajem. Na czym polega wykup auta po wynajmie długoterminowym? W ramach umowy najmu możesz użytkować przez określony czas samochód, który jest formalną własnością firmy wynajmującej. Zobowiązujesz się wtedy, że będziesz korzystać z niego zgodnie z ustaleniami – np. dbać o pojazd, serwisować we wskazanych przez finansującego punktach serwisowych, przestrzegać limitu kilometrów i pozostałych warunków umowy. Wynajem długoterminowy auta z możliwością wykupu daje Ci pierwszeństwo do tego, aby kupić samochód po zakończeniu okresu najmu. Możesz wtedy wprowadzić pojazd do majątku swojej firmy i eksploatować go bez żadnych ograniczeń. Wykup jest dobrowolny – jeśli nie chcesz, nie musisz korzystać z takiej opcji. Możesz wykupić nie tylko auto osobowe – w naszej ofercie znajdziesz także wynajem pojazdów ciężkich i wynajem samochodów dostawczych z opcją wykupu. Jakie są warunki wykupu samochodu po okresie wynajmu? Warunki wykupu zależą od ustaleń w umowie wynajmu długoterminowego samochodu. Najczęściej będzie to możliwe wtedy, gdy: poinformujesz z wyprzedzeniem firmę wynajmującą o tym, że chcesz skorzystać z prawa do pierwokupu, opłacisz wszystkie raty, uregulujesz opłatę manipulacyjną – jeśli wykupisz auto przed ustalonym terminem zakończenia najmu, wpłacisz ustaloną kwotę wykupu. Kwota wykupu po długoterminowym wynajmie samochodu zależy od jego wartości rezydualnej. Finansujący może określić ją na jeden z dwóch sposobów: w umowie wynajmu już na etapie jej podpisania, po zakończeniu najmu – zazwyczaj  jest zbliżona do wartości rynkowej auta i uwzględnia m.in. stan techniczny pojazdu, przebieg czy historię serwisową. Czy wynajem długoterminowy z wykupem się opłaca? Wynajem z możliwością wykupu samochodu może zapewnić Ci wymierne korzyści. Sprawdź najważniejsze z nich. Nadal korzystasz z auta, które dobrze już znasz – wiesz, jaki jest komfort użytkowania tego samochodu, jakie jest realne spalanie paliwa, ile wynoszą pełne koszty eksploatacji, czy pojazd jest niezawodny i jakie są jego rzeczywiste osiągi. Unikasz dodatkowych opłat przy zwrocie samochodu – za jego ponadnormatywne zużycie lub nadprzebieg. Znasz historię pojazdu – ewentualnych wypadków czy kolizji. Wiesz, jakie i gdzie wykonywane były naprawy. Nie musisz szukać używanego auta na rynku wtórnym – oszczędzasz więc swój czas i unikasz ryzyka związanego z zakupem pojazdu o niepotwierdzonym stanie technicznym czy w zawyżonej cenie. Uwzględnij również zalety i korzyści, jakie wiążą się z samą umową najmu długoterminowego auta. Unikasz czasochłonnych procedur – umowę podpiszesz nawet w tym samym dniu, w którym złożysz wniosek o wynajem. Nie ponosisz wysokich kosztów na starcie – wpłata własna może wynieść 0%, lecz warto ją wnieść dobrowolnie, jeśli chcesz płacić niższą miesięczną ratę. Precyzyjnie zaplanujesz budżet – w comiesięcznej racie zapewnisz sobie dodatkowe usługi (np. pojazd zastępczy, sezonową wymianę opon, serwis, przeglądy, Assistance czy karty paliwowe), dzięki czemu koszty eksploatacji staną się bardziej przewidywalne, a obsługa floty sprawniejsza i mniej czasochłonna. Koniec umowy najmu – jakie są inne opcje niż wykup pojazdu? Jeśli nie chcesz, wcale nie musisz korzystać z wykupu. Możesz alternatywnie: zwrócić samochód, przedłużyć umowę wynajmu długoterminowego i nadal korzystać z tego samego auta, wybrać inny model pojazdu w ramach nowej umowy najmu. Dlaczego przedsiębiorcy częściej wykupują auto po leasingu operacyjnym niż najmie? Przedsiębiorcy, którzy planują wykup samochodu, zdecydowanie częściej wybierają leasing niż najem. Sprawdź, z czego to wynika. W przypadku leasingu operacyjnego wraz z kolejnymi ratami spłacasz większość wartości auta, więc wykup się opłaca.  Możesz wykupić auto z leasingu na korzystniejszych warunkach – nie na podstawie wartości rynkowej pojazdu, lecz najczęściej znacznie taniej. Jeśli zdecydujesz się na wynajem, będziesz spłacać mniejszą wartość samochodu, dlatego cena wykupu po najmie najczęściej jest zbliżona do wartości rynkowej pojazdu. Dowiesz się także, czy lepiej wybrać leasing z wysokim wykupem, czy niskim. Wykup auta po wynajmie długoterminowym – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Czy po wynajmie długoterminowym można wykupić auto? Tak, przedsiębiorca może skorzystać z prawa do pierwokupu samochodu. Powinien w tym celu zapłacić na rzecz finansującego kwotę ustaloną już w umowie lub po zakończeniu najmu. 2. Na czym polega wykup samochodu w wynajmie długoterminowym? Wykup auta w najmie długoterminowym pozwala kupić samochód od firmy wynajmującej po ustalonej cenie. Staniesz się wtedy pełnoprawnym właścicielem pojazdu, co pozwoli Ci nadal korzystać z niego wedle własnego uznania. 3. Od czego zależy kwota wykupu auta po najmie długoterminowym? Kwota wykupu po wynajmie długoterminowym zależy głównie od spodziewanej utraty wartości samochodu w okresie umowy.  4. Czy wynajem długoterminowy z możliwością wykupu samochodu się opłaca? Tak – najem długoterminowy z opcją wykupu to forma finansowania, która może się opłacać. Pozwala w okresie umowy płacić atrakcyjną ratę z pakietem dodatkowych usług (np. serwisem, wymianą opon, Assistance i Kartą Paliwową), które usprawniają obsługę floty i zwiększają przewidywalność kosztów. Po zakończeniu okresu najmu możesz zdecydować, czy chcesz wykupić auto (i nadal korzystać ze sprawdzonego pojazdu ze znaną historią) lub zrezygnować z wykupu. #### Czy można wymienić auto w leasingu przed końcem umowy? Niektórzy przedsiębiorcy zadają sobie pytanie, czy można wymienić auto w leasingu podczas obowiązywania umowy. Powodem takiego zamiaru zwykle jest chęć wyposażenia firmy w nowszy model – lepiej wyposażony, bezpieczniejszy, szybszy, oszczędniejszy czy bardziej reprezentacyjny. Leasingobiorca może również chcieć zamienić pojazd na tańszy, aby zmniejszyć wysokość raty – np. z powodu utraty płynności finansowej. Zastanawiasz się, czy przed końcem umowy możesz wymienić przedmiotu leasingu, który wykorzystujesz w swojej działalności gospodarczej? Z artykułu dowiesz się, czy możliwa jest wymiana auta oraz z czym wiąże się przedterminowe zakończenie obecnego leasingu i podpisanie nowej umowy na kolejny pojazd. Zmiana samochodu w trakcie trwania leasingu – czy to możliwe? Zmiana auta na inne w trakcie leasingu zasadniczo nie jest możliwa. Przedsiębiorca powinien więc dobrze przemyśleć wybór modelu zanim podpisze umowę. Wymiana samochodu na nowy wymaga zawarcia kolejnej umowy na inne auto – może to wiązać się ze zmienioną wysokością raty oraz odmiennymi zasadami finansowania. Wcześniejsza spłata leasingu i wymiana samochodu Aby wymienić auto na nowe przed ustaloną w umowie datą jej zakończenia, można złożyć wniosek o wcześniejszą spłatę leasingu. W takim przypadku leasingobiorca będzie musiał uregulować wszystkie pozostałe do końca raty oraz uiścić opłatę manipulacyjną. Zakończenie umowy przed czasem może być połączone ze wcześniejszym wykupem auta. Przedterminowy wykup na korzystnych warunkach będzie możliwy jedynie pod warunkiem, że od zawarcia umowy leasingu minęły co najmniej 2 lata, czyli 40% okresu amortyzacji samochodu. Dokładne procedury przedwczesnego zakończenia umowy powinny być przedstawione w dołączonym do umowy dokumencie OWUL, czyli Ogólnych Warunkach Umowy Leasingowej. Po spełnieniu wszystkich formalności związanych z przedterminowym zakończeniem leasingu, przedsiębiorca zyska możliwość sfinansowania innego pojazdu. Będzie się to wiązało z koniecznością zawarcia nowej umowy. Cesja leasingu Zmiana samochodu w trakcie leasingu stanie się także możliwa dzięki cesji dotychczasowej umowy. W konsekwencji takiej procedury leasing przejmuje inny przedsiębiorca, który kontynuuje umowę na niezmienionych zasadach. Uzyskanie zgody firmy finansującej na cesję będzie możliwe jedynie pod warunkiem, że wszystkie dotychczasowe zobowiązania zostały uregulowane. Leasingodawca zweryfikuje również wiarygodność i zdolność leasingową podmiotu zainteresowanego przejęciem umowy. Cesja leasingu pozwala uniknąć negatywnych konsekwencji przedwczesnego zakończenia umowy, np. wysokiej opłaty manipulacyjnej czy kar umownych. Wymiana auta w leasingu operacyjnym jest w tym przypadku możliwa przed upływem 2 lat od zawarcia pierwotnej umowy, ponieważ wymóg normatywnego okresu amortyzacji zostanie spełniony przez nowego leasingobiorcę. Dzięki temu przedsiębiorca odstępujący od umowy leasingu może szybko wziąć w leasing nowy samochód. Dzierżawa samochodu innej firmie Jeszcze innym sposobem na zmianę auta w trakcie leasingu jest oddanie go w dzierżawę trzeciej stronie za zgodą firmy leasingowej. W tym przypadku nie dochodzi do zamiany dotychczasowego leasingobiorcy. Środki uzyskane dzięki wypożyczeniu pojazdu pozwolą mu nadal regulować pozostałe raty, a jednocześnie wziąć w leasing nowy samochód. Nie straci zarazem możliwości wykupu wydzierżawionego pojazdu. Główną wadą tego rozwiązania jest jednak ryzyko nieterminowych płatności od najemcy. Zmiana auta w trakcie leasingu, jeśli jest obciążone wadą fabryczną Może zdarzyć się, że pojazd wzięty w leasing będzie obciążony wadą fabryczną. Warto wiedzieć, że firma leasingowa nie ponosi wtedy odpowiedzialności za taki stan rzeczy, a leasingobiorca nie ma możliwości odstąpienia od umowy. Może jednak skorzystać z rękojmi i złożyć reklamację bezpośrednio u dostawcy pojazdu, np. dealera samochodowego. Jedną z opcji będzie wtedy wymiana samochodu w leasingu na nowy, pozbawiony wad. Wymiana samochodu na nowy w leasingu po zakończeniu umowy Wymiana samochodu przed końcem leasingu bywa kłopotliwa, czasochłonna i może wiązać się z różnego typu negatywnymi konsekwencjami. Najczęściej warto więc poczekać na koniec leasingu i dopiero wtedy wymienić auto na nowe. Najprostszym sposobem zamiany samochodu w leasingu jest rezygnacja z wykupu pojazdu po zakończeniu umowy. W takim przypadku przedsiębiorca po kilku latach zwraca auto finansującemu, a następnie może wziąć w leasing nowy pojazd. Takie rozwiązanie pozwala cały czas jeździć sprawnym autem z niskim przebiegiem. Przy takiej samej wysokości raty będzie to coraz nowocześniejszy i lepiej wyposażony samochód, ponieważ producenci z każdym kolejnym rokiem rozwijają swoje technologie. Jeśli jednak przedsiębiorca będzie chciał korzystać z modelu auta zaliczanego do wyższego segmentu, np. premium, konieczne stanie się zwiększenie dotychczasowych rat leasingowych. Innym sposobem wymiany samochodu w leasingu jest skorzystanie z opcji wykupu. Następnie leasingobiorca będzie mógł sprzedać pojazd nowemu nabywcy, po czym zawrzeć kolejną umowę leasingową. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży auta można przeznaczyć na wniesienie opłaty wstępnej przy zawieraniu nowej umowy leasingowej. Pozwoli to wybrać znacznie droższy i nowocześniejszy samochód przy utrzymaniu raty na dotychczasowym poziomie. Minusem tego rozwiązania będzie jednak konieczność poszukiwania na własną rękę nabywcy auta z wcześniejszego leasingu. Czy można zmienić samochód w trakcie leasingu – podsumowanie Wymiana samochodu na nowy w leasingu nie jest więc możliwa bez zawarcia kolejnej umowy. Przedsiębiorcy zainteresowani szybszą zamianą auta mogą zwrócić się do finansującego z prośbą o przedterminowe zakończenie leasingu, cesję lub dzierżawę leasingowanego pojazdu. Rozwiązania te są jednak czasochłonne, wymagają spełnienia określonych formalności, a także mogą narażać na dodatkowe opłaty. Dlatego zwykle warto poczekać do końca leasingu. Po zakończeniu umowy będzie można bez trudu wymienić auto na nowe, podpisując kolejną umowę z firmą leasingową. #### Czy można wziąć leasing na używane auto od osoby prywatnej? Za pomocą leasingu przedsiębiorcy mogą sfinansować nie tylko nowy, lecz także używany samochód. Wielu z nich zastanawia się, czy można wziąć leasing od osoby prywatnej, np. znajomego czy członka rodziny. Rozwiązanie to uchodzi za atrakcyjne, zwłaszcza jeśli istnieje pewność, że przedmiot leasingu jest utrzymany w nienagannym stanie. W artykule wskazujemy warunki i formalności, jakie trzeba spełnić, gdy bierzemy w leasing samochód używany od osoby prywatnej. Wyjaśniamy, czy zawarcie tego typu umowy leasingowej jest korzystne dla kupującego oraz podajemy alternatywne rozwiązania. Auto w leasing od osoby prywatnej – czy taka umowa leasingowa jest możliwa? Firmy leasingowe w zdecydowanej większości nie finansują środków trwałych kupionych bezpośrednio od osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Na ogół oddają w leasing jedynie samochody od sprzedawców biznesowych, którzy mogą wystawić fakturę potwierdzającą zawarcie transakcji kupno-sprzedaż. Preferowani są autoryzowani dealerzy, importerzy oraz komisy, czyli firmy wystawiające fakturę VAT ze stawką 23%. Leasing samochodu używanego od osoby prywatnej jest możliwy jedynie za pośrednictwem firmy, która zakupi od niej pojazd, a następnie sprzeda go firmie leasingowej. Potwierdzeniem zawarcia transakcji będzie w tym przypadku faktura VAT-marża, czyli bez naliczonego VAT. Pomimo tego firma leasingowa naliczy 23% tego podatku do każdej raty leasingu, opłaty wstępnej oraz kwoty wykupu, gdyż zgodnie z polskim prawem leasing operacyjny należy traktować jako usługę. Czy leasing auta od osób prywatnych się opłaca? Auto w leasing od osoby prywatnej staje się zatem mało korzystnym rozwiązaniem, ponieważ znacząco rosną koszty finansowania. Leasingobiorca będzie również musiał zapłacić prowizję komisowi oraz podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC), który wynosi 2% wartości samochodu. Poniesie ponadto koszty wyceny auta u rzeczoznawcy. Nie tylko leasing operacyjny. Alternatywne rozwiązania w przypadku leasingu od osoby prywatnej Istnieją inne, korzystniejsze i bardziej dostępne rozwiązania niż operacyjny leasing samochodu używanego od osoby prywatnej. Przedstawiamy 5 alternatywnych sposobów sfinansowania takiego pojazdu. Opcja 1: leasing finansowy Przedsiębiorca zainteresowany leasingiem auta od osoby prywatnej może skorzystać z pośrednictwa komisu, a następnie zawrzeć z firmą leasingową umowę leasingu finansowego. W tym przypadku podatek VAT będzie naliczany jedynie do odsetkowej części rat. Leasingobiorca może umieścić pojazd w rejestrze środków trwałych swojej firmy i dokonywać jego amortyzacji, pomimo że formalnym właścicielem do końca trwania umowy pozostanie leasingodawca. Po zakończeniu umowy leasingowej i zapłaceniu ostatniej raty prawo własności automatycznie przejdzie na korzystającego z leasingu, ponieważ nie zachodzi wykup. Umowa leasingu finansowego może zostać zawarta na krótszy okres (zwykle minimum 6 miesięcy). Z kolei samochód w leasingu operacyjnym musi być leasingowany przez co najmniej 2 lata.  Opcja 2: leasing zwrotny Innym rozwiązaniem jest zakup na własną firmę używanego samochodu od osoby prywatnej, a następnie jego sprzedaż firmie leasingowej i wzięcie go w leasing. Jest to tzw. leasing zwrotny (odwrócony), który wymaga dokonania wyceny u rzeczoznawcy na koszt leasingobiorcy. Na tej podstawie zostanie ustalona wysokość raty leasingowej. W tej opcji można zawrzeć umowę leasingu operacyjnego lub finansowego. Po zapłaceniu ostatniej raty przedsiębiorca może ponownie odzyskać prawo własności do pojazdu – jeśli zdecyduje się na leasing finansowy lub wykup po leasingu operacyjnym.  Opcja 3: pożyczka leasingowa Leasing na auto używane od osoby prywatnej to nie jedyna możliwa forma sfinansowania takiego samochodu. Można także zdecydować się na pożyczkę leasingową, która jest równie łatwo dostępna jak leasing i nie wymaga czasochłonnych procedur. Przedsiębiorca stanie się w tym przypadku właścicielem pojazdu już po jego zakupie. Do raty pożyczki nie będzie naliczany podatek VAT. Z samochodu można korzystać w dowolny sposób, poddawać go tuningowi, modernizować czy wymieniać podzespoły. Umowa może zostać zawarta na dowolny okres, nawet kilku miesięcy. Główną wadą tego rozwiązania jest negatywny wpływ na zdolność kredytową przedsiębiorcy.  Opcja 4: samochód używany od firmy, która wystawi fakturę VAT 23% Leasing auta używanego od osoby prywatnej jest znacznie bardziej skomplikowany, trudniej dostępny i mniej korzystny niż sfinansowanie pojazdu, który leasingodawca kupi bezpośrednio od firmy wystawiającej fakturę z podatkiem VAT w pełnej wysokości (23%). Przed zawarciem umowy leasingu warto upewnić się, że pojazd jest zachowany w dobrym stanie technicznym, np. wykonując jego badanie techniczne w zaufanym warsztacie samochodowym. Pozwoli to uniknąć ukrytych wad, które mogłyby narazić na wysokie koszty serwisu i wpłynąć na zmniejszenie bezpieczeństwa podczas jazdy. Wskazane jest również, aby przeczytać raport z oględzin przeprowadzonych przez rzeczoznawcę. Opcja 5: samochód poleasingowy Korzystnym rozwiązaniem może okazać się leasing samochodu poleasingowego, czyli zwróconego przez innego przedsiębiorcę po leasingu, zazwyczaj na skutek rezygnacji z wykupu. Pojazdy takie najczęściej są zachowane w dobrym stanie technicznym, ponieważ poprzedni leasingobiorcy byli zobowiązani umową, aby dbać o nie w należyty sposób, m.in. poprzez regularne przeglądy w autoryzowanych stacjach ASO. Auta poleasingowe mają odpowiednio udokumentowaną historię obejmującą m.in. przeglądy i naprawy. Nie trzeba więc obawiać się, że pojazd ma ukryte usterki czy wady fabryczne. Warto rozważyć zwłaszcza leasing używanych samochodów klasy premium, które zwykle były używane przez menedżerów wyższego szczebla i pełniły głównie funkcję reprezentacyjną. Używane auto od osoby prywatnej – podsumowanie Leasing operacyjny samochodu od osoby prywatnej jest rzadko stosowany i mało opłacalny, ponieważ większość firm leasingowych finansuje pojazdy kupione od podmiotów, które wystawiających fakturę VAT 23%. Można go zrealizować jedynie pośrednio – np. przez komis lub firmę, która odkupi auto od osoby prywatnej i sprzeda je leasingodawcy, ale wiąże się to z dodatkowymi kosztami (VAT, PCC, prowizje, wycena). Istnieją jednak alternatywy, które zwykle są korzystniejsze i prostsze w realizacji – to np. leasing finansowy, leasing zwrotny, pożyczka leasingowa czy leasing aut używanych od firm lub pojazdów poleasingowych. #### Czy polskie firmy są innowacyjne? Innowacje są katalizatorem, który pozwala przedsiębiorstwom efektywnie działać w realiach zmian gospodarczych oraz wyróżnić się na tle konkurencji. Dowiedz się, ile polskich firm proponuje nowe produkty i usługi swoim klientom, a także jak sytuacja wygląda w pozostałych krajach Europy.   #### Czy polskie MŚP skręcają w zielone? Świadomość ekologiczna przedsiębiorców sektora MŚP jest wysoka. Niemal wszyscy (93 proc.) twierdzą, że ich branża ma wpływ na środowisko. Zatem czy inwestują w OZE w trosce o środowisko? A może to czysty pragmatyzm? Na koniec 2019 r. w Polsce instalacje OZE miały łączną moc 9106 MW. Oznacza to, że przyrost mocy OZE w ciągu 2019 r. jest ponad 9 razy większy niż w 2018. Do połowy 2020 r. inwestycje w energetyce słonecznej w kraju sięgnęły niemal 2 GW mocy, również dzięki aktywności przedsiębiorców MŚP. Zapytaliśmy polskie mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa o ich wiedzę na temat odnawialnych źródeł energii. Z przeprowadzonego badania wynika, że polskie przedsiębiorstwa stosują przede wszystkim strategie skoncentrowane na budowaniu rentowności. Ekologia nie zawsze wpisuje się w takie podejście i często kojarzona jest z wyższym kosztem, który firma musi ponieść, aby sprostać oczekiwaniom klientów, albo wymogom prawnym. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż ekologia może być również opłacalna. Spośród wielu źródeł energii odnawialnej aż 98 proc. MŚP wskazało na fotowoltaikę, 95 proc. energię wodną , a wiatraki – 92 proc. Okazuje się, że najbardziej dostępnym źródłem energii odnawialnej dla przedsiębiorców z segmentu MŚP są mikroelektrownie fotowoltaiczne. Rozwój tego rynku wspierają: Spadające ceny instalacji fotowoltaicznych, co zwiększa atrakcyjność rozwiązania. Rosnąca wydajność rozwiązań – do niedawna taki jeden panel miał około 250 watów potem 300, 330, a teraz może mieć 500 watów! Dostępność finansowania zewnętrznego, organizowanego przez dostawców rozwiązań. Rozwinięta sieć firm instalatorskich i serwisowych. Aukcje OZE i Korporacyjne umowy PPA (Power Purchase Agreements). Wsparcie Państwa, programy które zachęcają i promują takie rozwiązania. Jak,  w co i dlaczego inwestują mali i średni przedsiębiorcy aby być EKO? Czy polscy przedsiębiorcy są EKO sceptyczni, EKO odporni, EKO biznesowi czy EKO odpowiedzialni.? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdują się w raporcie EFL „Zielona energia w MŚP. Pod lupą”. #### Czy pora ładowania auta ma wpływ na ekologię? Chiny od lat są najszybciej rozwijającym się rynkiem samochodów elektrycznych. Prawie połowa globalnej sprzedaży tego typu pojazdów to zamówienia od chińskich klientów. Mimo rosnącego udziału aut elektrycznych, Chiny wciąż borykają się z problemem smogu, szczególnie w Pekinie i innych wielkich aglomeracjach. Jak to możliwe? Odpowiedzi na to pytanie postanowili poszukać naukowcy z Uniwersytetu Harvarda oraz Uniwersytetu Tsinghua w Pekinie.  Wieczorne ładowanie bardziej ekologiczne Badacze przeanalizowali zbierane w czasie rzeczywistym dane pokazujące zapotrzebowanie na prąd oraz nawyki kierowców z Pekinu i jego przedmieść. Okazało się, że samochody elektryczne ładowane za pomocą szybkich ładowarek w godzinach szczytu znacznie przyczyniają się do wzrostu zanieczyszczeń. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że energetyka Chin w dużej mierze oparta jest na węglu. W momencie podłączenia samochodu do stacji szybkiego ładowania w godzinach szczytu zapotrzebowanie na energię znacząco rośnie, uruchamiane są dodatkowe piece, co przekłada się na wzrost emisji zanieczyszczeń z elektrowni węglowych. Naukowcy rekomendują wstrzymanie się z ładowaniem do wieczora, kiedy sieć jest mniej obciążona i korzystanie ze zwykłych, wolnych stacji ładowania, które mają dużo mniejszy pobór prądu. Dzięki temu znaczna część zużywanej energii pochodzić będzie ze źródeł odnawialnych, głównie z elektrowni wiatrowych. Zielony transport publiczny Kolejnym pomysłem naukowców na poprawę jakości powietrza w Pekinie jest elektryfikacja transportu publicznego. Obecnie ok. 30 000 miejskich autobusów i ponad 66 000 taksówek odpowiada za 20% emisji tlenków azotu, tyle samo ile emituje 8.2 miliona prywatnych samochodów! Wykorzystanie energii elektrycznej pochodzącej z odnawialnych źródeł na pewno korzystnie wpłynęłoby na jakość powietrza. Eksperymenty z elektrycznymi autobusami prowadzone są również w Warszawie. Obecnie po stołecznych ulicach jeździ kilkanaście autobusów elektrycznych firmy Solaris. Jak podają władze miasta, do 2020 roku ta liczba ma wzrosnąć do 160 sztuk. Autobusy ładowane będą za pomocą specjalnych ładowarek napowietrznych umieszczanych na pętlach autobusowych. Pierwsza z nich już działa na zajezdni przy ul. Spartańskiej, docelowo ma być ich 19. Mamy nadzieję, że stopniowa elektryfikacja miejskiego taboru korzystnie wpłynie na jakość powietrza w stolicy. Niestety jak dotąd wciąż bliżej nam w tej kwestii do Chin niż do krajów Europy zachodniej. #### Czy rolnictwo ekologiczne się opłaca? Zakładanie gospodarstwa ekologicznego Rolnictwo ekologiczne to szybko rozwijający się sektor gospodarki. Dzięki transformacji tradycyjnego gospodarstwa rolnicy mogą uzyskać wiele korzyści, nie tylko finansowych.  Dowiedz się, na czym polega rolnictwo ekologiczne i dlaczego warto je prowadzić. Sprawdź, jakie trzeba spełnić w tym celu wymogi i jak zwiększyć opłacalność ekologicznego gospodarstwa rolnego. Rolnictwo ekologiczne – definicja Zacznijmy od wyjaśnienia, co to jest rolnictwo ekologiczne. Termin ten odnosi się do produkcji rolnej prowadzonej w sposób przyjazny człowiekowi i środowisku. Ekologiczne gospodarstwo rolne podlega procesom certyfikacji oraz kontroli. Zazwyczaj jest prowadzone na niedużą skalę. Główne cechy rolnictwa ekologicznego to dbałość o: zachowanie bioróżnorodności,  ochronę wód i gleb, dobrostan zwierząt, wytwarzanie żywności o wysokiej wartości odżywczej.  Rolnictwo ekologiczne w Polsce Rolnictwo ekologiczne w Polsce stopniowo się rozwija, co potwierdzają dane Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). Wynika z nich, że 31 grudnia 2021 roku w naszym kraju ekogospodarstwa rolne prowadziło 19 886 producentów – jest to liczba o 1411 większa w porównaniu do poprzedniego roku. Najwięcej znajduje się w województwach warmińsko-mazurskim (3466), podlaskim (3370), zachodniopomorskim (2411) i mazowieckim (2311). Zwiększyła się również łączna powierzchnia ekologicznych użytków rolnych, która z końcem 2021 roku wynosiła prawie 550 tys. hektarów, a rok wcześniej niecałe 510 tys. Zdecydowanie największym areałem ekologicznych gruntów rolnych dysponują województwa warmińsko-mazurskie (114 tys. hektarów) i zachodniopomorskie (109 tys. hektarów). Co wyklucza rolnictwo ekologiczne? Ekologiczne gospodarstwo rolne powinno być w jak największym stopniu prowadzone z wykorzystaniem naturalnych procesów zachodzących w przyrodzie. System produkcji ekologicznej wyklucza stosowanie: chemicznych środków ochrony roślin, w tym pestycydów, fungicydów i herbicydów, syntetycznych nawozów, mineralnych nawozów azotowych, organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO), antybiotyków, hormonów wzrostu i syntetycznych aminokwasów dla zwierząt – za wyjątkiem przypadków, gdy jest to niezbędne dla ich dobra, pasz zawierających chemiczne dodatki, syntetycznych przeciwutleniaczy, barwników, wzmacniaczy smaku i zapachu, wybielaczy, słodzików, konserwantów itp. w przetwórstwie żywności, promieniowania jonizującego. Ekologiczny producent rolny nie powinien trzymać zwierząt na uwięzi ani poddawać ich izolacji – za wyjątkiem uzasadnionych przypadków, np. z przyczyn weterynaryjnych. Należy zapewnić im dostęp do wolnej przestrzeni i wody pitnej. Ważne jest, aby gospodarstwo ekologiczne znajdowało się z dala od składowisk odpadów i zakładów przemysłowych emitujących szkodliwe zanieczyszczenia. Na czym polega rolnictwo ekologiczne? Rolnictwo ekologiczne wymaga stosowania wieloletniego płodozmianu, upraw współrzędnych oraz innych zabiegów (m.in. wsiewek i międzyplonów) służących ochronie gleby, w tym ograniczaniu jej erozji i poprawie różnorodności mikrobiologicznej. Rolnik powinien uprawiać rośliny korzystnie wpływające na stan gleby, np. z rodziny bobowatych. Ważne jest przestrzeganie terminów agrotechnicznych, a także stosowanie kompostu, obornika czy gnojownicy do nawożenia. W ekologicznym gospodarstwie rolnym można korzystać z nawozów mineralnych pochodzenia naturalnego, np. siarczanu potasu, kizerytu, kainitu czy gipsu. Aby ograniczyć choroby i szkodniki, rolnik może stosować środki biologiczne, wyciągi roślinne oraz preparaty, które znajdują się w wykazie Instytutu Ochrony Roślin w Poznaniu. Warto zapewnić dogodne warunki do bytowania naturalnych wrogów szkodników, np. jeży czy jaszczurek. Do usuwania chwastów w uprawach ekologicznych zazwyczaj wykorzystuje się metody mechaniczne, a więc przy użyciu maszyn rolniczych. Rolnik powinien stosować ekologiczny materiał siewny i nasadzeniowy – może używać konwencjonalnego materiału wyłącznie po uzyskaniu zgody jednostki certyfikującej. Zalety rolnictwa ekologicznego Ekologiczne gospodarstwo rolne zapewnia liczne korzyści dla środowiska, a przede wszystkim: zapobiega skażeniu wód i gleby, przeciwdziała przesuszeniu gleby i poprawia jej żyzność, sprzyja zachowaniu bioróżnorodności oraz równowagi ekologicznej, poprawia dobrostan zwierząt, ogranicza emisję gazów cieplarnianych, zapobiega wymieraniu owadów zapylających (np. pszczół i trzmieli). Oprócz tego rolnictwo ekologiczne nie naraża rolnika, jego rodziny oraz zwierząt na choroby wywołane bezpośrednim kontaktem z pestycydami czy innymi chemicznymi środkami ochrony roślin. Gospodarstwo ekologiczne – czy to się opłaca? Prowadzenie gospodarstwa ekologicznego może zapewnić rolnikowi wiele korzyści. Jeśli spełni wszystkie wymogi, będzie miał prawo posługiwać się znakiem towarowym „produkt rolnictwa ekologicznego”. Zyska dzięki temu przewagę konkurencyjną, co pozwoli mu naliczać wyższe marże w porównaniu do towarów rolnictwa konwencjonalnego. Popyt na produkty z certyfikatem eko dynamicznie rośnie, co wynika z rosnącej świadomości społeczeństwa w obszarze ekologii i zdrowego odżywiania. W długoterminowej perspektywie rolnictwo ekologiczne pozwala ograniczyć wydatki w stosunku do uzyskiwanych plonów. Rolnik może sporo zaoszczędzić na zakupie środków ochrony roślin, nawozów sztucznych czy antybiotyków. Ponosi również mniejsze straty związane z wyjaławianiem gleby czy negatywnym wpływem chorób i szkodników na plony. Korzyścią z ekologicznego rolnictwa jest także oszczędność czasu poświęcanego na wykonywanie zabiegów agrotechnicznych. Gospodarstwo ekologiczne – dopłaty i dotacje Opłacalność upraw ekologicznych znacznie podnoszą przysługujące z tego tytułu dopłaty. Rolnicy mogą ubiegać się o środki w ramach interwencji „Rolnictwo ekologiczne” Krajowego Planu Strategicznego Wspólnej Polityki Rolnej 2023-2027. Nabór wniosków jest prowadzony za pośrednictwem aplikacji eWniosekPlus. Wysokość wsparcia finansowego zależy od powierzchni i rodzaju upraw, a także tego, czy gospodarstwo znajduje się w procesie konwersji. Maksymalne dopłaty do upraw rolniczych w 2023 roku wynoszą 1697 zł/ha w okresie konwersji i 1571 zł/ha po jej zakończeniu. Małe gospodarstwa z uprawami ekologicznymi mogą otrzymać ujednoliconą dopłatę w wysokości 1640 zł. Dodatkowo rolnikom prowadzącym zrównoważoną produkcję roślinno-zwierzęcą przysługuje premia 573 zł/ha. Przyznawane są także dopłaty unijne do gospodarstw ekologicznych w formie dotacji lub refundacji. Można ubiegać się o nie m.in. w ramach programów „Inwestycje w gospodarstwach rolnych zwiększające konkurencyjność”, „Inwestycje w gospodarstwach rolnych w zakresie OZE i poprawy efektywności energetycznej” czy „Inwestycje przyczyniające się do ochrony środowiska i klimatu”. Jak założyć gospodarstwo ekologiczne? Od czego zacząć? Przed założeniem gospodarstwa ekologicznego warto zapoznać się z wymaganiami i przepisami prawnymi w tym zakresie. Niezbędne jest także zdobycie wiedzy dotyczącej uprawy poszczególnych gatunków roślin naturalnymi metodami. Można rozpocząć od niewielkiego areału upraw, np. na powierzchni 1 ha. Zamiar prowadzenia rolnictwa ekologicznego należy zgłosić w wybranej jednostce certyfikującej – ich lista znajduje się na stronie https://www.gov.pl/web/ijhars/jednostki-certyfikujace. Gospodarstwo ekologiczne musi zostać zarejestrowane w agencji kontroli, która będzie dokonywać corocznej inspekcji. Następnie przechodzi przez proces przekształcenia, który trwa od 12 do 36 miesięcy, w zależności od rodzaju produkcji. W tym czasie nie można posługiwać się ekologicznym znakiem towarowym, lecz trzeba przestrzegać zasad eko gospodarstwa. Aby usprawnić działalność, warto zainwestować w nowoczesne maszyny rolnicze do spulchniania gleby i jej oczyszczania z chwastów. Przydadzą się zwłaszcza mielniki, obsypniki i brony. Można sfinansować je z zewnętrznych źródeł, np. za pomocą leasingu dla rolnika. #### Czy‌ ‌samochód‌ ‌wodorowy‌ ‌to‌ ‌przyszłość‌ ‌motoryzacji?‌ Jakie są jego zalety i wady? Samochód wodorowy FCV (Fuel Cell Vehicle) jest przez wielu postrzegany jako przyszłość motoryzacji. Auto takie nie emituje do atmosfery żadnych spalin, a zarazem rozwiązuje wiele problemów, z którymi borykają się właściciele samochodów elektrycznych. Można jednak spotkać się z różnymi opiniami odnośnie tego, czy samochód na wodór ma szansę się spopularyzować w społeczeństwie. W artykule opisujemy sposób działania auta wodorowego, a także jego najważniejsze zalety i wady. Przedstawiamy również dane dotyczące rynku tego typu pojazdów w Polsce i na świecie. Próbujemy ponadto odpowiedzieć na pytanie o ich przyszłość. Jak działa samochód wodorowy? Auta na wodór to pojazdy, które mają napęd zasilany energią elektryczną pozyskiwaną z wodoru. Jest ona wytwarzana przez znajdujące się w samochodzie ogniwa paliwowe, zbudowane z elektrody dodatniej (katody) i ujemnej (anody), a także membrany polimerowej. Za sprawą katalizatora zachodzi w nich chemiczny proces przemiany połączonego z tlenem wodoru. Elektrony z anody przemieszczają się przez obwód zewnętrzny, w wyniku czego powstaje prąd zasilający auto i wprawiający je w ruch. Samochód wodorowy to zatem pojazd elektryczny, który samodzielnie wytwarza prąd z będącego paliwem wodoru. Produktem ubocznym chemicznej reakcji przemiany energii jest jedynie woda destylowana – nie dochodzi do wydzielania żadnych szkodliwych dla środowiska substancji. Zalety auta z napędem wodorowym Główną zaletą samochodów napędzanych wodorem jest ich zerowa emisyjność. Są to pojazdy ciche i przyjazne dla środowiska, których używanie nie przyczynia się do powstawania smogu oraz pozwala zredukować emisję CO2 do atmosfery. Wodór to najczęściej występujący na świecie pierwiastek, którego pozyskiwanie jest możliwe z odnawialnych źródeł energii. Firmy korzystające z takich pojazdów mogą kreować wizerunek przedsiębiorstwa odpowiedzialnego społecznie. Kierowcy mają również prawo wjeżdżania autami na wodór do stref emisyjnego transportu, korzystania z buspasów czy darmowego parkowania w centrach miast. Kolejną zaletę samochodów wodorowych stanowi ich spory zasięg na jednym tankowaniu – nawet powyżej 500 km. W związku z tym pojazdy takie sprawdzają się zwłaszcza podczas długich tras. Tankowanie zajmuje znacznie mniej czasu w porównaniu do standardowych samochodów elektrycznych – bak można zapełnić w około 5 minut. Samochody z napędem wodorowym cechują się również niedużym ciężarem. Stosowane w nich ogniwa paliwowe są znacznie lżejsze niż akumulatory używane w autach elektrycznych i nie ograniczają znacząco ładowności pojazdu. Pełny bak wodoru waży około 5 kilogramów, a akumulator w samochodzie elektrycznym nawet 700 kilogramów. Nowoczesne auta na wodór są również bezpieczne w eksploatacji. Samozapłon wodoru jest mało prawdopodobny, ponieważ zachodzi dopiero w temperaturze 575 stopni Celsjusza. Zbiorniki w samochodach na wodór powstają z materiałów kompozytowych o ogromnej szczelności, co zapobiega ryzyku przedostania się gazu do wnętrza pojazdu. Stosowane są zarazem dodatkowe zabezpieczenia, dzięki którym w przypadku ewentualnego rozszczelnienia zbiornika dochodzi o szybkiego ulotnienia się wodoru kanałami odprowadzającymi. Wady samochodów wodorowych Auta wodorowe nie są pozbawione wad. Jedną z nich jest niska efektywność energetyczna, która w momencie zamiany wodoru na prąd może wynieść jedynie kilkadziesiąt procent. Straty energii zachodzą na każdym etapie – pozyskiwania wodoru, jego kompresji, skraplania, transportu czy wytwarzania prądu w ogniwie paliwowym. Magazynowanie wodoru wiąże się ze sporymi kosztami, dlatego tylko w nielicznych krajach zostały już wybudowane stacje wodorowe. Kosztowne jest także wytwarzanie tego pierwiastka, dlatego często produkuje się go z węgla, co niweluje korzyści dla środowiska. Jako wadę można także uznać długi czas nagrzewania się ogniwa paliwowego, co opóźnia moment rozruchu silnika. Problem ten może jednak zostać rozwiązany poprzez zastosowanie akumulatora o małej pojemności, który pozwala dostarczyć energię elektryczną od razu po uruchomieniu pojazdu. Samochód na wodór – cena Na ten moment samochody wodorowe są drogie w zakupie – minimalna cena zakupu wynosi co najmniej 300 tysięcy złotych. Właściciel takiego pojazdu musi się także liczyć z wyższą kwotą ubezpieczenia AC w porównaniu do aut z innymi rodzajami napędów. Koszt przejechania 100 km jest natomiast porównywalny z samochodami benzynowymi. Rynek samochodów wodorowych w Polsce i na świecie Obecnie jedynie kilku producentów sprzedaje samochody na wodór. Najpopularniejszy pojazd tego typu to Toyota Mirai, która pojawiła się na rynku w 2014 roku. Jest to także pierwsze auto wodorowe zarejestrowane w Polsce. Innymi liczącymi się markami produkującymi samochody wodorowe są Hyundai i Honda. Na całym świecie pod koniec 2020 roku znajdowały się 553 stacje tankowania wodoru, z czego 200 w Europie. W Polsce działa ich 11, lecz jak dotąd tylko dwie – w Warszawie i Gdańsku – umożliwiają tankowanie samochodów osobowych. Pozostałe są przeznaczone jedynie dla autobusów wodorowych. Najwięcej stacji pod koniec 2020 roku znajdowało się w Japonii (142). W Europie przodują natomiast Niemcy (100 stacji) oraz Francja (34 stacje). Całkowita sprzedaż samochodów wodorowych na świecie z końcem 2019 roku wynosiła poniżej 10 tysięcy. W Polsce do końca maja 2021 roku zarejestrowano 53 tego typu auta. Przyszłość samochodów wodorowych. Czy mają szansę się spopularyzować? Samochody na wodór mają zapewne spore szanse, aby stać się przyszłością motoryzacji. Napęd wodorowy może stać się popularny zwłaszcza w segmencie samochodów ciężarowych oraz autobusów. Ze względu na spory zasięg może sprawdzić się również w przypadku kierowców samochodów osobowych, którzy pokonują długie dystanse. Auto takie jest przyszłościowym rozwiązaniem zwłaszcza z uwagi na zeroemisyjność. Jednocześnie eliminuje wiele problemów, z którymi borykają się właściciele samochodów elektrycznych – np. nieduży zasięg, długi czas ładowania czy kłopotliwa utylizacja akumulatorów. Sporą barierę w upowszechnieniu samochodów wodorowych stanowi wolno rozwijająca się infrastruktura. Projekt Polskiej Strategii Wodorowej zakłada jednak, że do 2050 roku powstaną w naszym kraju 32 stacje wodorowe – zostaną one zlokalizowane w największych polskich miastach. PKN Orlen buduje obecnie instalacje do produkcji wodoru we Włocławku i Trzebini. W 2022 roku ma ponadto powstać prototyp pierwszego polskiego samochodu wodorowego, który zostanie opracowany przez polski startup Ampere Life. Unia Europejska planuje natomiast przeznaczyć do 2030 roku 65 miliardów euro na rozwój sieci dystrybucyjnej i magazynowej wodoru. Ambitne plany rozwojowe mają również światowe koncerny motoryzacyjne. Toyota we współpracy z Hino Motors pracuje obecnie nad stworzeniem wielkogabarytowej ciężarówki na wodór, której zasięg wyniesie 600 kilometrów na jednym ładowaniu. Ma ona również cechować się sporą ładownością i niedużym ciężarem. Testy serii prototypów tego samochodu zaplanowano na wiosnę 2022 roku. #### Czy SDI doprowadzi do rewolucji na rynku? W czasach, w których niemal przymusem jest nadążać za dynamicznym rozwojem technologii, biznes powinien stać się pierwszym polem, w którym warto – a nawet trzeba – trzymać rękę na pulsie. Pomóc w tym może infrastruktura definiowana programowo, czyli SDI.  SDI – co to znaczy? Infrastruktura definiowana programowo (SDI, z angielskiego Software-Defined Infrastructure) to technologia, która realnie pozwala napędzić biznes, powodując jednocześnie jego przemodelowanie. Cyfryzacja jest nieunikniona, zaś dane mnożą się w sposób nieograniczony, co wymaga sprawnego działania. Nie tylko pod kątem stałego polepszania i poszerzania oferty swojej firmy, ale także śledzenia działań konkurencji. W najprostszym ujęciu SDI to zwirtualizowanie wszystkich aspektów serwerowni (nie tylko samych serwerów, ale także pamięci masowych) oraz wirtualizacja na poziomie kontenerów. Pozwala to na stworzenie szybkiego, zautomatyzowanego i wydajnego środowiska IT, znacznie bardziej elastycznego niż w starym modelu. SDI to nie tylko zmiana technologiczna, która czeka przedsiębiorstwa, ale systemowa transformacja organizacji. Przejście w nową technologię oznacza przeorganizowanie modelu biznesowego i jego realizacji w firmie – między innymi dlatego widoczny jest opór wielu organizacji przed tak głębokimi zmianami.  Polski biznes a SDI Mimo świadomości tego, co czeka polskie przedsiębiorstwa, wciąż nie widać masowego wdrażania infrastruktury definiowanej programowo. Skąd takie podejście? Czy to brak cyfrowego zaufania? Obawa przed tak dogłębną zmianą w firmie? Jedno jest oczywiste – szybkość reakcji, zmiany kierunków rozwoju biznesu jest ogromnie ważna w zarządzaniu przedsiębiorstwem. Działy IT mają pełne ręce roboty. Powinny bowiem stale ewoluować, zapewniać przedsiębiorstwom dostęp do własnych, samoobsługowych chmur. Dążenie do wyższego poziomu automatyzacji to nie lada wyzwanie, ale odpowiedzią na te potrzeby jest właśnie SDI, która jest nieuniknionym etapem rozwoju nowoczesnego, sprawnie działającego przedsiębiorstwa. Polskie firmy są przyzwyczajone do dotychczas stosowanych rozwiązań, dlatego ich świadomość dotycząca SDI jest niezbyt rozbudowana. Z drugiej strony występuje obawa, że infrastruktura definiowana programowo zawłaszczy miejsca pracy. Nie chodzi jednak o zastępowanie pracowników, a ułatwienie im wypełniania codziennych obowiązków i oszczędność ich czasu. Korzyści z wprowadzenia SDI w swojej firmie Należy pamiętać, że wprowadzenie infrastruktury definiowanej programowo ma przede wszystkim wiele zalet, do których należą m.in.:  automatyzacja procesów (oszczędność czasu i zmniejszenie błędów ludzkich),  wzrost bezpieczeństwa, zachowanie ciągłości pracy,  szybsze wdrażanie nowych usług i rozwiązań, większa świadomość biznesowa działu technologicznego, zwiększenie konkurencyjności. Infrastruktura definiowana programowo może być dopasowana do konkretnych i obecnych potrzeb przedsiębiorstwa. Dzięki temu firma elastycznie kształtuje swoje środowisko IT. SDI umożliwia firmom zwinny i sprawny rozwój na poziomie, jaki był nie do osiągnięcia wcześniej. Może warto działać, gdy konkurencja nie śpi? #### Czy Strefa Czystego Transportu wyczyści też portfele kierowców? Warszawska Strefa Czystego Transportu obejmie większość Śródmieścia i fragmenty przylegających do niego dzielnic, jak również Pragi Północ i Pragi Południe po prawej stronie Wisły. Została ona ustanowiona w celu zmniejszenia poziomu emisji m.in. tlenków azotu i pyłów zawieszonych, których obecność w atmosferze przyczynia się do wielu groźnych chorób, szczególnie układu oddechowego i krążenia. Lepsza jakość powietrza miałaby zostać osiągnięta dzięki wyeliminowaniu z części stolicy najstarszych i generujących najwięcej zanieczyszczeń pojazdów. Od drugiej połowy 2024 roku do SCT zakaz wjazdu będą miały samochody z silnikiem benzynowym (w tym LPG) spełniające normę emisji niższą niż Euro 2 lub wyprodukowane przed 1997 rokiem1 oraz samochody z silnikiem Diesla (w tym LPG) spełniające normę emisji niższą niż Euro 4 lub wyprodukowane przed 2005 rokiem2. Wymagania stawiane pojazdom będą zwiększane w dwuletnich odstępach aż do 2032 roku – wtedy do strefy będą mogły wjechać tylko auta benzynowe spełniające minimum normę Euro 6 i nie starsze niż 18 lat (rok produkcji 2014 i później) oraz diesle spełniające normę minimum Euro 6d i nie starsze niż 12 lat (rok produkcji 2020 i później). Tu warto zaznaczyć, że kryterium poruszania się po strefie nie będzie rodzaj napędu (oprócz wspomnianych także elektryczny, wodorowy, hybrydowy czy z instalacjami LPG), a właśnie norma emisji spalin. Ponadto ograniczenia zaczną obowiązywać w 2024 roku tylko wobec aut zarejestrowanych po 1 stycznia br. oraz tych, których posiadaczami są osoby spoza Warszawy. Mieszkańcy całej stolicy, którzy płacą tu podatki, mogą liczyć na taryfę ulgową: ominą ich dwa pierwsze etapy wdrażania SCT (2024 i 2026 rok), co oznacza więcej czasu na dostosowanie się do zmian. Od 2028 roku będą musieli przestrzegać takich samych limitów emisji spalin i wieku pojazdów jak przyjezdni. Co ważne, rada miasta już od początku funkcjonowania strefy przewiduje liczne wyjątki, do których należą: pojazdy różnych służb (np. pogotowia, policji, straży pożarnej, straży granicznej), auta, którymi poruszają się osoby z niepełnosprawnością, autobusy szkolne, pojazdy zabytkowe i historyczne (zgodnie z definicją ubezpieczyciela) oraz specjalne (np. pomoc drogowa, karawan pogrzebowy). Przepisy nie dotyczą seniorów, którzy nie później niż w 2023 roku ukończyli 70 lat i przed 1 stycznia br. byli właścicielami swoich pojazdów. Dodatkowo każde auto, bez względu na normę emisji, będzie mogło cztery razy w roku wjechać do SCT w przypadkach losowych, do których zaliczają się dojazd do szpitala, lekarza czy miejsca zdawania egzaminu. W przepisach nie przewidziano możliwości legalnego wjazdu do SCT pojazdem, który nie spełnia norm, nawet po wniesieniu opłaty – a zatem nie będzie można sobie tego zapewnić, np. wykupując specjalny abonament. Jednocześnie nieuprawniony wjazd podlegać będzie karze grzywny w wysokości 500 zł. Informacje o tym, czy auto spełnia wymagania (norma emisji spalin i rok produkcji) znajdują się w dowodzie rejestracyjnym, mogą być także pobierane z bazy CEPiK. Tylko pojazdy objęte wyłączeniem albo te, których uprawnień nie uda się udowodnić (np. zarejestrowane za granicą), będą potrzebowały specjalnej nalepki. Jej koszt nie przekroczy jednak 5 zł. Jak widać, katalog wyjątków jest całkiem obszerny. Niemniej kierowcy, którzy już teraz narzekają na malejącą liczbę miejsc do parkowania w stolicy, uważają wprowadzenie SCT za kolejne, drastyczne ograniczenie możliwości korzystania z własnego samochodu. Podnoszone są m.in. argumenty, że starsze, ale dobrze utrzymane i okazjonalnie używane auto emituje mniej spalin niż nowsze, ale o większym spalaniu, i należałoby się skupić na problemach, jakie powodują SUV-y i inne pojazdy niedostosowane do ruchu miejskiego. Pojawiają się obawy o zakłócenia w logistyce i warunki prowadzenia biznesu oraz wzrost poziomu zanieczyszczeń na granicach strefy, gdzie byłoby większe natężenie ruchu aut objętych zakazem. Wreszcie przepisy wymusiłyby na właścicielach starszych aut, szczególnie mieszkających w SCT, wymianę na nowsze modele, na co nie każdy może sobie pozwolić. Faktycznie, zgodnie z wyliczeniami ekspertów odsetek pojazdów z 2020 roku we flocie miałby systematycznie rosnąć, osiągając poziom 27% w 2023 roku. Równolegle zmniejszałaby się emisja tlenków azotu i pyłów zawieszonych – w ostatnim etapie wprowadzenia SCT poziom redukcji wyniesie odpowiednio 80% i 69%. To z kolei dobra wiadomość dla obywateli i realna szansa na poprawę ich stanu zdrowia oraz komfortu życia. Wdrażając SCT, Warszawa dołączy do grona co najmniej 320 lokalizacji w całej Europie3, gdzie funkcjonują podobne rozwiązania, nazywane strefami niskiej emisji – Low Emission Zones (LEZ)4. Pod tym względem przodują Włochy, jednak tego typu strefy wprowadzono też w takich metropoliach jak Londyn, Berlin czy Bruksela. Według szacunków Clean Cities Campaign do 2025 roku liczba LEZ na Starym Kontynencie przekroczy 5005. W Polsce kroki w kierunku utworzenia Strefy Czystego Transportu podjął także Kraków. Od 1 lipca w stolicy Małopolski miał zacząć obowiązywać zakaz wjazdu samochodów zarejestrowanych po 1 marca 2023 r., które nie spełniają normy co najmniej Euro 3 (auta benzynowe i LPG) i co najmniej Euro 5 (diesle). Na początku tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił uchwałę, na mocy której strefa miałaby zostać powołana, jako powód podając m.in. niejasne określenie jej granic. Temat jednak powróci. Plany utworzenia SCT ma również Wrocław. Władze chciałyby nią objąć 6% powierzchni miasta, gdzie mieszka aż 23% wrocławian, i zakazać wjazdu do niej aut benzynowych starszych niż 25 lat i diesli starszych niż 20 lat. 1) Maksymalny wiek pojazdu w roku wdrożenia – 27 lat. 2) Maksymalny wiek pojazdu w roku wdrożenia – 19 lat. 3) Liczba aktywnych stref, czerwiec 2022, wzrost o 40% względem 2019 roku. 4) W Polsce przyjęto nazwę Strefa Czystego Transportu, aby zapobiec myleniu tej strefy z działaniami w celu ograniczenia niskiej emisji z pieców domowych. 5) https://cleancitiescampaign.org/wp-content/uploads/2022/07/The-development-trends-of-low-emission-and-zero-emission-zones-in-Europe-1.pdf #### Czy sztuczna inteligencja jest godna zaufania? O szansach, zagrożeniach i odpowiedzialności Sztuczna inteligencja przestała być nowinką techniczną – stała się codziennością i realnym wsparciem w wielu dziedzinach. Usprawnia funkcjonowanie biznesu, ma wkład w rozwój nauki, wspomaga rozmaite instytucje. Czy szerokie wykorzystanie AI idzie w parze z zaufaniem do tego narzędzia? Jakie są oczekiwania wobec tzw. odpowiedzialnej sztucznej inteligencji i jakie korzyści może ona przynieść? Wraz z upowszechnieniem AI zaczęto badać stosunek do tej technologii zarówno indywidualnych osób, jak i organizacji: nie tylko czy – choć to już przyjmuje się prawie za pewnik – ale też jak korzystają ze sztucznej inteligencji i czy jej ufają, jak szacują szanse i ryzyka. W Polsce kwestia ta jawi się jako dość skomplikowana, co dobrze oddaje tytuł raportu KPMG, który poświęcono temu zagadnieniu – „Sztuczna inteligencja w Polsce. Krajobraz pełen paradoksów”.1 77% uczestników deklaruje co najmniej umiarkowaną zgodę na obecność sztucznej inteligencji w codziennych zadaniach, zaś 69% regularnie korzysta z AI (przynajmniej raz na kilka miesięcy). W obu przypadkach to wynik powyżej globalnej średniej, która wynosi odpowiednio 72% i 66%, lepszy niż w USA czy Niemczech. Równocześnie zaledwie 41% respondentów ufa AI, mniej niż średnia światowa, która wynosi 46%. Dla porównania: nieufność deklaruje aż 43% ankietowanych z Polski (globalnie – 35%). Zatem korzystamy, ale z dystansem. Jako czynniki zwiększające zaufanie do AI Polacy najczęściej wskazują m.in. prawo do wycofania zgody na wykorzystywanie przez AI danych osobowych (89%), monitorowanie dokładności i niezawodności AI (86%) oraz przestrzeganie standardów międzynarodowych w zakresie przejrzystości i zarządzania ryzykiem związanym z AI (86%). To, w jakim stopniu ufamy wykorzystaniu sztucznej inteligencji, zależy od typu organizacji. Co ciekawe, całkiem sporym zaufaniem w Polsce cieszą się big techy, które uzyskały 70% wskazań (więcej niż w innych krajach rozwiniętych, gdzie ten wynik czasem wynosi poniżej 60%). Jeszcze lepiej wypada sektor opieki zdrowotnej (72%), zaś na czele znajdują się uniwersytety i ośrodki naukowo-badawcze – aż 87% badanych uważa, że instytucje nauki wykorzystują i rozwijają AI w najlepszym interesie społecznym. Z kolei najniższy poziom zaufania w kwestii AI deklarujemy wobec organizacji komercyjnych (64%) i instytucji państwowych (55%).2 Tu należałoby postawić pytanie: co robi AI, żeby zapracować na nasze zaufanie, a może właśnie brak zaufania? Czasy, gdy algorytm, który służył do rozpoznawania obrazów, po niewielkiej modyfikacji obiektu widział coś zupełnie odmiennego niż człowiek (np. strzelbę zamiast żółwia), to dla technologii AI wręcz prehistoria. Jednocześnie nadal potrafi się ona mylić, czego dowodzi badanie przeprowadzone przez BBC i Europejską Unię Nadawców (EBU), a opublikowane w październiku 2025 r.3 Polegało ono na analizie zdolności asystentów AI do interpretowania wiadomości z internetu. Na warsztat wzięto ponad 3000 odpowiedzi udzielonych przez ChataGPT, Microsoft Copilot, Google Gemini i Perplexity, które były oceniane pod kątem dokładności, pozyskiwania informacji, odróżniania opinii od faktów i dostarczania kontekstu. Aż 45% odpowiedzi zawierało przynajmniej jeden znaczący błąd, w 31% zastrzeżenia budziły źródła (np. brak przypisów, nieprawidłowe odsyłacze), 20% to problemy z dokładnością odpowiedzi. Najgorzej wypadł Gemini, u którego w 75% odpowiedzi wystąpiły poważne błędy. Przykładowo, we wcześniejszej edycji badania ChatGPT i Copilot twierdziły, że Rishi Sunak (premier Wielkiej Brytanii) i Nicola Sturgeon (Pierwsza Minister Szkocji) nadal pełnią swoją funkcję, mimo że już zrezygnowali ze stanowiska. Tu należy zwrócić uwagę, że umiejętności zreferowania czy porównania już istniejących informacji to coś o stosunkowo małym ciężarze. Skoro AI nie radzi sobie dobrze nawet z tym, to jak zaufać jej w autonomicznych samochodach, zarządzaniu procesami w przedsiębiorstwie czy diagnozowaniu chorób? Omylność sztucznej inteligencji rzutuje na ocenę jej wiarygodności. Przeważająca większość (od 73% do 84%) uczestników badania BBC i EBU deklaruje, że na ich stosunek do sztucznej inteligencji – w domyśle negatywny – miałyby wpływ błędy w udzielanych przez nią odpowiedziach (merytoryczne, dotyczące źródeł albo przedstawiania opinii jako faktów). Tymczasem duże modele językowe wypowiadają się z dużą pewnością siebie, nawet jeśli ich odpowiedzi są błędne lub nieprawdziwe, co zbadali naukowcy z Carnegie Mellon University w USA4. Przez to ludzie są skłonni nadmiernie ufać chatbotom, co może rodzić dalsze problemy. Według „Reuters Institute Digital News Report 2025” obecnie 7% odbiorców wiadomości w internecie uzyskuje je za pomocą asystentów AI, przy czym aż 15% wśród osób poniżej 25. roku życia. We wspomnianym badaniu KPMG 54% ankietowanych z Polski przyznaje, że doświadczyło wprowadzenia w błąd (dezinformacji) w związku z użyciem AI, zaś 86% wyraża niepokój z tego powodu. Lęki te mają charakter globalny – wielu użytkowników AI obawia się, że deepfake’i, które generuje AI, będą odbierane jako prawdziwe informacje, a pozbawiona ludzkiego nadzoru AI wymknie się spod kontroli.5 W tej sytuacji na znaczeniu zyskuje odpowiedzialna sztuczna inteligencja, rozumiana jako odpowiednio zaprojektowane systemy – tak by były przejrzyste, uczciwe i bezpieczne dla użytkowników – ale też sposób adaptowania ich i rozwijania przez organizacje. Kwestie te reguluje AI Act, unijne rozporządzenie w sprawie sztucznej inteligencji, które częściowo weszło w życie w 2025 r. Jednak należy pamiętać, że w wielu dziedzinach AI zmierza w stronę coraz większej autonomii, co wiąże się z większą efektywnością działania, a jednocześnie stwarza nowe ryzyka. Firma doradcza EY wymienia trzy etapy odpowiedzialnej implementacji AI: zakomunikowanie jasnych zasad korzystania ze sztucznej inteligencji wewnątrz i na zewnątrz organizacji, realizację, czyli opracowanie mechanizmów kontroli (uwzględniających też rolę człowieka), kluczowych wskaźników efektywności i szkolenia pracowników oraz finalnie – wdrożenie ustalonych reguł i nadzoru.6 Świadomość skutków użycia AI i konieczności przestrzegania zasad powinna obejmować wszystkie szczeble organizacji. Jak się jednak okazuje, w polskich firmach tylko niespełna połowa pracowników (45%) zawsze lub zazwyczaj weryfikuje poprawność wyniku uzyskanego dzięki AI. 1/3 rozważa korzyści i zagrożenia związane z narzędziem AI przed jego użyciem, a jeszcze mniej (30%) zastanawia się nad etycznymi konsekwencjami korzystania z treści generowanych przez AI. Co piąty pracownik nie wie, czy w jego organizacji istnieją zasady i praktyki regulujące odpowiedzialne korzystanie z AI. Jednocześnie ponad połowa (55%) używających AI w pracy nie przyznaje się do tego, a wygenerowane efekty przedstawia jako własne . Dlatego tak istotną rolę odgrywa edukacja i zwiększanie kompetencji w tej dziedzinie, do czego zresztą zobowiązuje organizacje AI Act. Odpowiedzialna AI to nie tylko idea, która dobrze wygląda na papierze, element strategii i wartości firmy, lecz wymierne korzyści dla firm, które wcieliły ją w życie, bo pomaga minimalizować zagrożenia. Świadczą o tym wyniki badania EY „Global Responsible AI Pulse” . 99% firm, które wzięły w nim udział, ujawniło szkody finansowe z powodu incydentów związanych ze sztuczną inteligencją, a ich średnia wartość to 4,4 mln dolarów. Widać jednak, że ryzyko strat maleje wraz z liczbą wdrożonych mechanizmów kontroli i wsparcia AI. Aż 80% respondentów deklaruje poprawę wydajności i produktywności, do czego przyczyniło się wdrożenie odpowiedzialnej AI, a 79% potwierdza skrócenie czasu od prototypowania do wdrożenia oraz pobudzenie innowacji. 57% badanych zauważa pozytywny wpływ AI na satysfakcję pracowników, 54% wzrost przychodów, a 48% – oszczędności. Dla osiągnięcia takich wyników kluczowe jest funkcjonowanie w organizacji środków zarządzania AI, w tym monitorowania w czasie rzeczywistym i komitetów nadzoru. 1) https://assets.kpmg.com/content/dam/kpmg/pl/pdf/2025/07/pl-Raport-KPMG-w-Polsce-KPMG-AI-Trust-2025-web.pdf [dostęp 20.11.2025]. 2) Tamże. 3) https://www.bbc.co.uk/aboutthebbc/documents/audience-use-and-perceptions-of-ai-assistants-for-news.pdf [dostęp 20.11.2025]. 4) https://www.cmu.edu/news/stories/archives/2025/july/ai-chatbots-remain-confident-even-when-theyre-wrong [dostęp 20.11.2025]. 5) https://www.ey.com/pl_pl/newsroom/2025/05/ey-ai-sentiment [dostęp 20.11.2025]. 6) https://www.ey.com/pl_pl/newsroom/2025/11/ey-responsible-ai-polska [dostęp 20.11.2025]. #### Czy warto brać telefon w leasing i jakie są zalety leasingu smartfona? Leasing kojarzy się głównie z samochodami, jednak można za jego pomocą sfinansować również wiele innych środków trwałych, w tym elektroniczny sprzęt IT – np. komputery stacjonarne, laptopy, serwery czy drukarki. W ramach tej formy finansowania dostępny jest też leasing telefonu. W artykule odpowiadamy na pytanie, czy warto brać telefon w leasing na firmę. Wyjaśniamy, jak działa leasing telefonu, jakie ma zalety i wady, a także w jakich sytuacjach leasing smartfona może być szczególnie opłacalny. Leasing telefonu – na czym polega? Leasing telefonu to rodzaj zewnętrznego finansowania tego rodzaju sprzętu elektronicznego, przeznaczony głównie dla działalności gospodarczych. Polega na tym, że firma leasingowa kupuje urządzenie od producenta, a następnie udostępnia je leasingobiorcy na zasadach dzierżawy. Przedsiębiorca nie nabywa więc smartfona na własność, lecz wypożycza go na określony czas. Przez cały okres trwania umowy formalnym właścicielem sprzętu pozostaje firma leasingowa. Aby korzystać z telefonu, należy opłacać comiesięczne raty, które składają się z części kapitałowej oraz odsetkowej. Leasing telefonu na firmę – zalety i korzyści Telefon w leasingu to rozwiązanie, z którym wiążą się liczne zalety i korzyści dla przedsiębiorcy. Przedstawiamy najważniejsze powody, dla których leasing telefonu się opłaca. Brak zamrożonego kapitału Najbardziej rozbudowane wersje nowoczesnych smartfonów mogą kosztować nawet kilka tysięcy złotych. Jest to na tyle duża kwota, że jej jednorazowe wydanie może poważnie zagrozić płynności finansowej firmy – zwłaszcza nowej lub działającej na niedużą skalę. Leasing drogich telefonów pozwala uniknąć zamrażania środków, które przedsiębiorca może przeznaczyć na kluczowe dla rozwoju swojego biznesu inwestycje czy bieżące koszty działalności, np. wynagrodzenia dla pracowników czy zobowiązania wobec dostawców. Płatność w leasingu jest rozłożona na wiele mniejszych rat, które leasingobiorca opłaca z uzyskiwanych przychodów. Dostęp do nowoczesnych technologii w firmie Oferta leasingu telefonu ułatwia zaopatrzenie firmy w wysokiej klasy smartfony, które cechują się świetnymi parametrami i obecnością wielu nowoczesnych funkcji. Mogą one przyczynić się do usprawnienia różnych procesów biznesowych, np. zarządzania dostawami, księgowania, komunikacji pomiędzy działami czy obiegu dokumentacji elektronicznej. Wśród nowoczesnych smartfonów można znaleźć modele doskonale sprawdzające się do długotrwałej pracy w terenie, m.in. w związku z pojemną baterią czy wodoodpornością. Firmy leasingowe finansują także telefony z wysokiej klasy aparatem i obiektywami, których możliwości docenią nawet osoby prowadzące profesjonalną działalność fotograficzną. Nowoczesne telefony klasy premium warto wziąć w leasing zwłaszcza dla pracowników wyższego szczebla, którzy dzięki nim mogą budować prestiżowy wizerunek firmy. Dostęp do najnowszych technologii pozwoli także uzyskać przewagę konkurencyjną. Łatwa dostępność i niewiele formalności Telefon w leasingu można otrzymać praktycznie „od ręki”, bez czasochłonnych formalności. Najczęściej firmy leasingowe stosują uproszczone procedury weryfikacji, dlatego nie jest konieczna wysoka zdolność leasingowa. Leasingodawca nie musi przedstawiać żadnych zaświadczeń urzędowych ani dokumentów potwierdzających sytuację finansową i majątkową firmy. Nie jest także wymagane wnoszenie zabezpieczenia umowy, np. w formie poręczenia czy blokady na lokacie. Firmy leasingowe udzielają leasingu przedsiębiorcom, którzy działają na rynku od minimum 6 miesięcy. Mogą również określić minimalną wartość telefonu podlegającego finansowaniu – zazwyczaj jest ona ustalana na poziomie 1000 złotych. Zawarcie umowy leasingu może się także wiązać z koniecznością zapłacenia opłaty wstępnej, najczęściej minimum 10%. Niektórzy leasingodawcy, w tym EFL, oferują leasing telefonu z zerowym wkładem własnym. Elastyczne warunki umowy Leasing jest umową o dużej elastyczności. Wiąże się ona głównie z wysokością raty – będzie ona uzależniona zwłaszcza od wartości telefonu, okresu finansowania oraz wysokości wkładu własnego leasingobiorcy. Aby zmniejszyć wysokość miesięcznej raty, można zawrzeć umowę na długi okres, np. 36 miesięcy, wpłacić sporą opłatę wstępną czy ustalić wysoką kwotę wykupu. Niektóre firmy leasingowe oferują również swoim klientom elastyczny harmonogram spłaty rat. Mogą oni wtedy dostosowywać wysokość i termin wpłat do sezonowości branży czy aktualnej sytuacji finansowej swojej firmy. Prawo do korzystnego wykupu telefonu Leasing operacyjny pozwala po zakończeniu umowy wykupić telefon po cenie znacznie niższej niż rynkowa. Przedsiębiorca może dzięki temu zostać właścicielem urządzenia, bez konieczności przeznaczania na ten cel wysokiej kwoty. Jednocześnie leasingobiorca ma prawo zrezygnować z wykupu i zwrócić smartfon finansującemu. Opcja ta pozwala firmie regularnie wymieniać telefony w leasingu na nowsze, unowocześnione wersje. Można dzięki temu dostosowywać ich funkcje do aktualnych trendów na rynku i zmieniających się potrzeb przedsiębiorstwa. Leasing telefonu na firmę pozwala ponadto uniknąć konieczności utylizacji starego telefonu czy poszukiwania jego nowego nabywcy. Ubezpieczenie wliczone w cenę raty W ratę leasingu najczęściej jest wliczone ubezpieczenie telefonu od jego zniszczenia, kradzieży czy zgubienia. Dzięki temu takie zdarzenia nie muszą się wiązać z negatywnymi konsekwencjami dla przedsiębiorcy. Firmy leasingowe mogą wynegocjować korzystną cenę polisy z uwagi na stałą współpracę z ubezpieczycielami. Jakie są potencjalne wady leasingu telefonu? Z leasingiem smartfona wiąże się sporo zalet, lecz warto również mieć świadomość nielicznych wad. Przede wszystkim dla niektórych przedsiębiorców minusem może być to, że przynajmniej do zakończenia umowy nie są właścicielami telefonu. Nie mogą więc bez zgody leasingodawcy wymieniać podzespołów urządzenia czy przeprowadzać innych modyfikacji. Pewną wadą może być również brak możliwości przedwczesnego zerwania umowy bez negatywnych konsekwencji. W takim przypadku leasingobiorca jest zobowiązany do opłacenia wszystkich pozostałych do spłaty rat oraz zapłaty kary umownej. Pozostałe raty trzeba również spłacić w przypadku zniszczenia, kradzieży czy zgubienia telefonu – pieniądze można później odzyskać z polisy ubezpieczeniowej. Czy warto brać telefon w leasing? Podsumowanie Jeśli jesteś przedsiębiorcą i szukasz sposobu finansowania smartfona, bez wątpienia warto zdecydować się na leasing telefonu w EFL. To korzystne źródło finansowania, a do najważniejszych korzyści można zaliczyć łatwą dostępność, elastyczne zasady umowy, brak zamrażania kapitału oraz możliwość korzystnego wykupu. #### Czy warto kupić hybrydę? Zalety i wady takiego samochodu Samochód hybrydowy to auto napędzane silnikiem spalinowym (zazwyczaj benzynowym) oraz napędem elektrycznym. W zależności od rodzaju hybrydy może ona czerpać energię wyłącznie z napędu spalinowego, tylko z akumulatora lub jednocześnie z obu tych źródeł. Zastanawiasz się nad zakupem auta hybrydowego? Z artykułu dowiesz się m.in.: czy zakup hybrydy jest opłacalny, czym kierować się przy wyborze takiego samochodu, jakie są jego zalety i wady, jakie są popularne marki i modele aut hybrydowych, czy warto rozważyć zakup używanej hybrydy, jak korzystnie sfinansować zakup pojazdu. Zalety i wady samochodów hybrydowych Zastanawiasz się, czy warto kupić hybrydę? Poniżej przedstawiamy zalety i wady takiego pojazdu. Sprawdź, kiedy jego zakup może być opłacalny. Zalety samochodów hybrydowych niższe zużycie paliwa w mieście – auto hybrydowe jest bardziej oszczędne w eksploatacji niż spalinowe. W mieście spala około 4 l/100 km, czyli nawet o kilkadziesiąt procent mniej w porównaniu do auta z silnikiem benzynowym, odzyskiwanie energii podczas hamowania – hybryda wykorzystuje zjawisko rekuperacji, aby odzyskiwać energię z kół podczas hamowania. Dzięki temu silnik doładowuje akumulatory i nie ma potrzeby wykorzystywania zewnętrznych źródeł ładowania, duży komfort jazdy – hybryda pozwala uniknąć hałasu silnika, zwłaszcza podczas ruszania, kiedy wykorzystywany jest wyłącznie napęd elektryczny. Kierowca nie odczuwa także szarpnięć sprzęgła, niższa awaryjność – w samochodach hybrydowych znacznie wolniej niż w spalinowych zużywają się klocki i tarcze hamulcowe. Nie trzeba się również obawiać awarii sprzęgła, turbosprężarki, wtryskiwaczy, filtra cząstek stałych, alternatorów, rozruszników i wielu innych podzespołów, dobre osiągi – dzięki jednoczesnej pracy dwóch silników hybryda dynamicznie przyspiesza i osiąga dużą prędkość maksymalną, dłuższa gwarancja – producenci aut hybrydowych zwykle oferują dłuższą (nawet do 5 lat) gwarancję niż w przypadku pojazdów spalinowych, dbałość o środowisko – ograniczenie emisji spalin do atmosfery podczas jazdy, ruszania, parkowania i postoju, dobre wyposażenie – auta hybrydowe najczęściej są lepiej wyposażone niż ich spalinowe odpowiedniki. Zwykle mają automatyczną skrzynię biegów oraz wiele nowoczesnych systemów, które podnoszą komfort i bezpieczeństwo jazdy. Wady aut hybrydowych Aby dowiedzieć się, czy warto kupić hybrydę, trzeba również poznać wady takiego pojazdu. Przybliżamy najważniejsze z nich: wyższa cena – samochód hybrydowy (zwłaszcza plug-in) jest droższy niż ten sam model wyposażony tylko w silnik spalinowy. Zwykle różnica wynosi kilkanaście procent, duży ciężar pojazdu – hybrydy są cięższe niż auta spalinowe ze względu na zastosowanie akumulatorów. Z tego powodu mogą być mniej stabilne podczas pokonywania zakrętów, zmniejszony bagażnik – przestrzeń bagażowa zmniejsza się, ponieważ sporo miejsca zajmują akumulatory, niewielki zbiornik na paliwo – montaż baterii ogranicza pojemność zbiornika na paliwo, dlatego kierowca musi częściej tankować, duże spalanie poza miastem – poziom spalania w aucie hybrydowym znacznie wzrasta, jeśli jest ono często używane do jazdy poza miastem, na autostradach i innych drogach szybkiego ruchu, drogie i trudno dostępne części zamienne – jeśli dojdzie do awarii podzespołów, ich wymiana może narazić właściciela auta na spore koszty, ograniczone możliwości uzyskania dotacji – znacznie łatwiej jest otrzymać dofinansowanie na zakup samochodu w pełni elektrycznego, mniej przywilejów w porównaniu do aut elektrycznych – właściciele hybryd najczęściej nie mogą jeździć buspasami, korzystać z darmowych parkingów ani bezpłatnych odcinków autostrad. Czy opłaca się kupić samochód hybrydowy? Opłacalność hybrydy zależy zwłaszcza od sposobu wykorzystywania takiego auta. Najwięcej mogą zaoszczędzić osoby, które często użytkują go do jazdy w mieście i do pokonywania krótkich dystansów – np. pomiędzy domem a pracą. Samochód hybrydowy pozwala uzyskać spore oszczędności na zużyciu paliwa podczas przemieszczania się w korku, kiedy trzeba wielokrotnie hamować i podjeżdżać. Nie ma wtedy potrzeby używania silnika spalinowego, podobnie jak w trakcie parkowania czy ruszania na skrzyżowaniach. Przy ocenie opłacalności trzeba również wziąć pod uwagę to, ile kosztuje samochód hybrydowy w porównaniu do tego samego modelu z napędem spalinowym. W przypadku sporej rozbieżności opłaca się kupić hybrydę z zamiarem jej wieloletniego użytkowania – oszczędności na paliwie pokryją wtedy różnicę w cenie zakupu. Najtańsze auta hybrydowe kosztują obecnie około 60-80 tys. zł. Są to np. Fiat Panda czy Suzuki Swift. Właściciel hybrydy oszczędza nie tylko na paliwie, lecz także na niższych kosztach serwisu. Zakup takiego pojazdu zapewnia również korzyści pozafinansowe, ponieważ przedsiębiorca może kreować wizerunek firmy odpowiedzialnej społecznie, która dba o ekologię. Jakie auto hybrydowe kupić? Wybór samochodu hybrydowego warto uzależnić zwłaszcza od rodzaju napędu, marki oraz popularności modelu. Warto również zwrócić uwagę na: osiągi,  wyposażenie,  długość gwarancji,  dostępność części zamiennych,  pojemność bagażnika i zbiornika na paliwo. Pełna hybryda (HEV) czy plug-in (PHEV)? Klasyczny samochód w pełni hybrydowy (HEV) wykorzystuje silnik spalinowy jako podstawowe źródło zasilania – nie ma możliwości jazdy wyłącznie w trybie elektrycznym. Akumulator nie wymaga doładowywania z zewnętrznego źródła, ponieważ silnik odzyskuje energię wytwarzaną w trakcie hamowania pojazdu. Mechanizm elektryczny wspomaga jednostkę spalinową podczas ruszania oraz przyspieszania. Pełne hybrydy są lżejsze i tańsze niż auta plug-in oraz lepiej tłumią drgania spowodowane nierównościami na drodze. Hybryda plug-in (PHEV) to samochód wyposażony w duże akumulatory, które można ładować z sieci elektrycznej – wystarczy podłączyć auto do gniazdka z prądem. Zakup takiego pojazdu może być korzystny zwłaszcza dla osób, które posiadają panele fotowoltaiczne. Hybryda plug-in umożliwia jazdę z użyciem wyłącznie napędu na prąd. Można przejechać w ten sposób przy niskich prędkościach (do 50 km/h) nawet kilkadziesiąt kilometrów. To z kolei zmniejsza koszty zużycia paliwa i w dużym stopniu ogranicza emisję spalin. Modele PHEV pracują ciszej niż pełne hybrydy, mają od nich lepsze osiągi, a ich oferta na rynku jest bardziej urozmaicona. Popularne marki i modele samochodów hybrydowych Za najpopularniejszą markę aut hybrydowych uchodzi Toyota. Do najczęściej wybieranych modeli tego japońskiego koncernu należą Toyota Prius, Auris, RAV4, C-HR, Corolla i Yaris.  Inne popularne samochody hybrydowe to m.in.: Suzuki Swift, Skoda Superb, Volkswagen Golf, Renault Clio, Ford Fiesta, Kia Stonic, Mazda 2, Volvo V60, BMW seria 3, Audi Q3. Czy warto kupić używaną hybrydę? Ze względu na wysoki koszt zakupu samochodu hybrydowego, warto rozważyć używaną hybrydę. Najlepiej zdecydować się na maksymalnie kilkuletni egzemplarz z pewnego źródła, np. poleasingowy. Ważne jest, aby pojazd miał udokumentowaną historię, był regularnie serwisowany, a elementy mechaniczne nie były zbytnio zużyte. Przed zakupem warto poddać diagnostyce zwłaszcza stan akumulatora i falownika. Hybryda w leasingu Nie musisz kupować drogiej hybrydy za gotówkę. Zamiast zamrażać kapitał swojej firmy, możesz zdecydować się na leasing samochodu hybrydowego. W trakcie obowiązywania umowy będziesz opłacać nieduże raty z bieżących przychodów. Samochód hybrydowy w leasingu jest łatwo dostępny, nawet dla nowych firm, które nie zdążyły wypracować długiej historii kredytowej. Można go sfinansować bez wysokiej wpłaty własnej i czasochłonnych formalności. Po zakończeniu leasingu można korzystnie wykupić pojazd na własność lub wymienić go na nowy model – nawet co 2 lata. #### Czy wirtualna rzeczywistość zrewolucjonizuje medycynę? Do 2020 roku branża wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości osiągnęła wartość ponad 160 miliardów dolarów. Na rynku dostępne są już tanie urządzenia, w tym dedykowane okulary, do których wystarczy włożyć smartfon i uruchomić odpowiednią aplikację, by przenieść się do zupełnie innego świata – pełnego gier, filmów, symulatorów – w którym możemy doświadczyć nieznanych dotąd emocji. Rozszerzona rzeczywistość w pełni angażuje nasz wzrok i słuch, dlatego wzbudza tak duże zainteresowanie. Technologia ta nie jest jednak wykorzystywana wyłącznie w celach rozrywkowych. Szerokie zastosowanie znalazła również w sektorze opieki zdrowotnej. Co ciekawe, już na początku lat 90. była wykorzystywana do wizualizacji złożonych danych medycznych, zwłaszcza w trakcie operacji. Według wielu prognoz w przyszłości lekarze doczekają się jednego urządzenia, mniejszego i bardziej przyjaznego w obsłudze niż standardowe gogle, które umożliwi płynne przełączanie się między wirtualną, rozszerzoną i prawdziwą rzeczywistością. Sprawdźmy, jakie obecnie zastosowanie ma VR w medycynie i jak ta technologia może się rozwijać w najbliższej przyszłości.  Rozszerzona rzeczywistość w medycynie estetycznej i chirurgii Aplikacja przeznaczona do obsługi gogli może przeprowadzić chirurga przez całą procedurę medyczną. Jest w stanie zidentyfikować części ciała pacjenta i wskazać obszary, przy których należy zachować szczególną ostrożność, między innymi ze względu na przebiegające w pobliżu nerwy, mięśnie czy tętnice. Technologia CaptiView AR-system nakłada dane na model 3D w mikroskopie chirurgicznym. Pozwala przełączać się między obrazami – bieżącym, pokazującym włókna i układ nerwowo-naczyniowy oraz wynikami badań, które zostały wykonane przed operacją (zdjęcia rentgenowskie, przestrzenne wyniki rezonansu magnetycznego). Gogle VR mogą ułatwić pracę chociażby neurochirurgom, pomagając im w precyzyjnym zlokalizowaniu położenia guza.  Medyczne szkolenia z wykorzystaniem wirtualnej rzeczywistości Po założeniu gogli VR, specjalnych rękawic i kontrolerów, studenci uczelni medycznych mogą przenieść się na wirtualną salę operacyjną i zoperować trójwymiarowy model człowieka, nie narażając zdrowia i życia prawdziwych pacjentów. Wirtualne narzędzia pozwalają planować z wyprzedzeniem skomplikowane zabiegi, sprawdzać różne scenariusze ich przebiegu, eksperymentować z nowymi technikami operacyjnymi – tak, aby w rzeczywistości działać zgodnie z przećwiczonym schematem. Moduł edukacyjny służy również do nauki anatomii. Studenci mogą analizować wirtualne modele narządów, obracać je i oglądać pod różnym kątem, swobodnie analizować ich przekrój. Odpowiednio stworzona aplikacja może pełnić funkcję szkoleniową, jak i egzaminacyjną. Umożliwia śledzenie każdego ruchu kursanta i wyświetlanie mu na bieżąco informacji zwrotnych, nawet bez udziału nauczyciela. Ze szkoleń opartych na wirtualnej rzeczywistości może korzystać wiele osób równocześnie.  VR a rehabilitacja VR wykorzystywany jest między innymi przez dzieci, które cierpią na zeza czy zespół leniwego oka. Leczenie tak naprawdę może odbywać się w warunkach domowych. Polega na zabawie i graniu w angażujące gry terapeutyczne opracowane we współpracy ze specjalistami z zakresu okulistyki dziecięcej. Wszechstronność systemu pozwala na stosowanie go również przy treningu kończyn dolnych, górnych, jak i tułowia. Pacjent poddawany rehabilitacji, dzięki dodatkowej stymulacji jest skłonny do wykonywania trudniejszych i bardziej wymagających ćwiczeń, nie narzeka na długość treningu. Motywuje go również możliwość śledzenia swoich wyników, przechodzenie przez kolejne poziomy trudności ćwiczeń. Prowadzone są badania nad wykorzystaniem tej terapii w rehabilitacji osób po udarach mózgu, przede wszystkim w walce z charakterystycznym niedowładem połowicznym, oraz u chorujących na Parkinsona.  Psychoterapia i walka z bólem Wirtualna rzeczywistość sprawdza się także w psychoterapii, pozwalając w bezpiecznych i kontrolowanych warunkach skonfrontować się pacjentowi z fobiami. Dla przykładu, osoby cierpiące na lęk wysokości mogą dzięki goglom VR przespacerować się po dachu wieżowca, wiedząc, że tak naprawdę nic im nie grozi. Przemówienie przed wirtualnym audytorium może ułatwić pokonanie lęku przed wystąpieniami publicznymi. Pacjenci mogą wcześniej oswoić się z wizjami, które wywołują u nich strach i nauczyć się panowania nad swoimi myślami i reakcjami. Terapia VR stosowana jest również jako uzupełnienie terapii neurofeedback, której celem jest poprawa koncentracji i rozwój myślenia kreatywnego. Dzięki skupieniu uwagi na wykreowanym cyfrowym świecie, wirtualna rzeczywistość może również pomóc w walce z bólem. Mózg pacjenta skupia się na bodźcach płynących z gogli i zapomina o fizycznej przyczynie bólu. VR coraz częściej jest wykorzystywany przed operacjami czy w gabinetach dentystycznych. #### Czy wynajem długoterminowy się opłaca? Wynajem długoterminowy zyskuje stopniowo na popularności, co potwierdzają dane PZWLP. Wynika z nich, że w 2025 roku branża najmu (CFM) uzyskała tempo wzrostu 7,2% r./r. Flota wynajętych pojazdów w ciągu 12 miesięcy zwiększyła się o 88,6 tys. i liczy już 288,7 tys. egzemplarzy. Najszybciej rośnie segment wynajmu aut hybrydowych i elektrycznych – 47% r./r. i stanowi już 18,9% udziału w tej formie finansowania. Sprawdź, czy wynajem długoterminowy się opłaca. Poznaj jego najważniejsze zalety i potencjalne wady. Dowiedz się, w jakich sytuacjach najem może być szczególnie opłacalny dla przedsiębiorców. Kluczowe wnioski Głównymi zaletami najmu długoterminowego samochodu są wygoda i przewidywalne koszty. Możesz precyzyjnie zaplanować je w budżecie swojej firmy, dodatkowo będziesz mieć wsparcie w obsłudze floty. Wynajem długoterminowy ma pewne ograniczenia. Są one związane m.in. z limitem kilometrów i prawem własności do auta po stronie finansującego. Najem opłaca się zwłaszcza wtedy, gdy chcesz co kilka lat wymieniać samochód na nowy. Nie musisz się wtedy przejmować, że pojazd zbytnio straci na wartości i trudno będzie Ci go sprzedać na rynku wtórnym. Na czym polega wynajem długoterminowy? Najem długoterminowy to źródło finansowania zbliżone do leasingu. W okresie obowiązywania umowy możesz korzystać z samochodu, którego nie musisz kupować na własność. Płacisz wygodne raty, których wysokość zależy przede wszystkim od okresu wynajmu i wartości rezydualnej pojazdu. Wynajem długoterminowy auta – czy to się opłaca? Odpowiedź na pytanie, czy wynajem długoterminowy samochodu się opłaca, zależy głównie od Twoich indywidualnych potrzeb, planów na przyszłość związanych z flotą oraz obecnej sytuacji finansowej. Poznaj najważniejsze plusy i minusy najmu pojazdów. Zalety najmu długoterminowego Można wskazać wiele argumentów za tym, że wynajem się opłaca. Sprawdź poniższą listę zalet tej formy finansowania. Elastyczne warunki umowy Możesz dopasować warunki najmu do swoich potrzeb np. pod względem okresu umowy, wysokości raty, kwoty dobrowolnej opłaty wstępnej czy zakresu dodatkowych usług. Cena wynajmu może obejmować m.in. serwis, pełne ubezpieczenie (w tym Assistance i GAP), przeglądy, sezonową wymianę i przechowywanie opon, raporty flotowe, telematykę czy karty paliwowe. Proste i szybkie formalności Formalności są znacznie prostsze w porównaniu do kredytu. Możesz skorzystać z najmu nawet wtedy, gdy prowadzisz nową firmę i nie masz wysokiej zdolności kredytowej. Decyzję otrzymasz praktycznie od ręki. Nie wymaga wkładu własnego Nie musisz angażować gotówki na samym początku umowy i wnosić wysokiego wkładu własnego. Opłata wstępna w przypadku najmu najczęściej wynosi 0%. Nie zamrażasz więc kapitału, którego potrzebujesz np. na bieżące inwestycje w rozwój biznesu. Możesz jednak wpłacić wkład własny dobrowolnie, jeśli chcesz obniżyć wysokość miesięcznej raty. Przewidywalne koszty W przypadku wynajmu długoterminowego płacisz stałą ratę miesięczną, która nie zmienia się przez cały okres finansowania. W cenie masz pakiet dodatkowych usług, dzięki czemu unikasz nieprzewidzianych kosztów serwisu (np. w razie awarii, wypadku czy stłuczki), ubezpieczenia czy sezonowej wymiany opon. Pozwala Ci to precyzyjnie planować budżet w Twojej firmie. Wygodna obsługa floty i proste rozliczenia Dodatkowe usługi w cenie raty sprawiają, że oszczędzasz czas i nie musisz angażować pracowników do obsługi floty. Firma wynajmująca przejmuje obowiązki na siebie – np. rejestruje pojazd, umawia wizyty w serwisie, załatwia i przedłuża ubezpieczenie czy przygotowuje raporty flotowe. Wszystkie usługi wygodnie rozliczasz w ramach jednej zbiorczej faktury dla wszystkich aut, które wchodzą w skład Twojej floty. Możesz wymieniać samochód co kilka lat na nowy Wynajem długoterminowy to opłacalne rozwiązanie również dlatego, że możesz korzystać z pojazdu przez określony czas, po czym cyklicznie wymieniać go na nowy w ramach kolejnej umowy. W ten sposób nie przejmujesz się utratą jego wartości. Nie musisz też poszukiwać nowego właściciela auta na rynku wtórnym. Auto zastępcze Gdyby przydarzyła Ci się awaria samochodu w okresie najmu, możesz zgłosić się po samochód zastępczy. Dzięki temu nie musisz się obawiać przestojów w działalności. Wsparcie doradcy Firmy z branży wynajmu długoterminowego oferują wsparcie ekspertów na każdym etapie współpracy – od wyboru samochodu i warunków finansowania, aż po rozliczenie umowy. Wady i ograniczenia wynajmu Z wynajmem długoterminowym wiążą się tylko nieliczne minusy. Zaraz się jednak przekonasz, że w niektórych sytuacjach wcale nie muszą być one wadami. Limit kilometrów Najem samochodu zakłada określony limit kilometrów, które możesz pokonać wynajętym pojazdem. Jeśli przekroczysz ustaloną wartość, poniesiesz dodatkowe koszty ponadnormatywnego zużycia. Dobrze więc przemyśl, jak dużego limitu potrzebujesz. Jeśli jeździsz raczej sporadycznie czy na krótkich dystansach, ryzyko związane z nadprzebiegiem nie będzie Cię dotyczyć. Ograniczony wybór modeli Możesz wynająć tylko te pojazdy, które znajdują się w ofercie finansującego. Jeśli interesuje Cię rzadki czy trudno dostępny w Polsce egzemplarz, nie zawsze jego najem będzie realny. Wykup jedynie po wartości rynkowej W większości przypadków klienci zwracają samochody po tym, jak zakończy się okres umowy najmu. Jeśli zechcesz, możesz jednak wykupić samochód, lecz po cenie zbliżonej do rynkowej. Dodatkowe koszty, gdy oddasz auto w pogorszonym stanie Gdy skończy się Twoja umowa najmu, zwróć pojazd w niepogorszonym stanie. W przeciwnym razie finansujący może Cię obciążyć dodatkowymi kosztami. Auto może mieć jedynie niewielkie uszkodzenia, które są uzasadnione ze względu na jego przebieg i eksploatację. Opisuje je Przewodnik Zwrotu Pojazdów PZWLP. Auto nie jest Twoją własnością Oznacza to, że możesz w pełni swobodnie korzystać z samochodu, lecz jedynie na zasadach wskazanych w umowie. Bez pozwolenia firmy wynajmującej np. nie udostępnisz pojazdu osobom trzecim, nie wyjedziesz nim za granicę ani nie wymienisz oryginalnych podzespołów. Wynajem auta – czy się opłaca? Zalety i wady Zalety Wady elastyczne warunki umowy proste i szybkie formalności nie wymaga wkładu własnego przewidywalne koszty wygodna obsługa floty i proste rozliczenia       auto zastępcze wsparcie doradcy limit kilometrów ograniczony wybór modeli auto nie jest Twoją własnością wykup jedynie po wartości rynkowej       W jakich sytuacjach długoterminowy wynajem najbardziej się opłaca? Wynajem długoterminowy samochodu może być szczególnie opłacalny w poniższych sytuacjach. Chcesz co kilka lat wymieniać auto na nowszy model. Zależy Ci na tym, aby mieć przewidywalne koszty utrzymania floty. Nie chcesz martwić się o serwis, przeglądy, ubezpieczenia ani sezonową wymianę opon. Częściej korzystasz z auta w mieście na krótkich dystansach. Chcesz uniknąć ryzyka związanego z tym, że samochód szybko straci na wartości. Nie zależy Ci na tym, aby być właścicielem pojazdu. Nie masz na tyle wysokiej zdolności kredytowej, aby otrzymać kredyt samochodowy. Wolisz uniknąć czasochłonnych formalności. Nie chcesz wnosić opłaty wstępnej i zamrażać kapitału swojej firmy. Nie zamierzasz na własną rękę po kilku latach poszukiwać nowego nabywcy auta na rynku wtórnym. Nie masz dużej wiedzy o motoryzacji i wolisz powierzyć obsługę floty specjalistom. Brakuje Ci wolnego czasu na to, aby samodzielnie obsługiwać flotę. Chcesz uniknąć stresu związanego z nagłymi awariami na drodze. Zależy Ci na tym, aby koszty eksploatacji samochodu były przewidywalne. Czy wynajem długoterminowy się opłaca? Najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Czy opłaca się wynajem długoterminowy samochodu? Tak, wynajem długoterminowy najczęściej jest opłacalną formą finansowania. Pozwala płacić wygodne raty w stałej wysokości, uniknąć czasochłonnych obowiązków związanych z obsługą floty, a także wymieniać pojazd co kilka lat na nowy. 2. Kiedy wynajem długoterminowy opłaca się bardziej niż leasing? Najem może opłacać się bardziej niż leasing, jeśli nie planujesz skorzystać z wykupu, lecz wolisz wymienić auto na nowe po zakończeniu umowy. Wybierz także wynajem, gdy chcesz zyskać bardziej przewidywalne koszty eksploatacji oraz wsparcie w obsłudze floty. 3. Kiedy leasing opłaca się bardziej niż wynajem długoterminowy? Leasing operacyjny polecany jest firmom, które planują podpisać umowę na dłuższy termin, a po jej zakończeniu wykupić samochód. Taki sposób finansowania docenią także przedsiębiorcy, którzy chcą uniknąć limitu kilometrów.   Źródła: Stabilny wzrost rynku wynajmu długoterminowego. PZWLP prezentuje wyniki branży CFM i RAC za 2025 rok, https://pzwlp.pl/aktualnosci/stabilny-wzrost-rynku-wynajmu-dlugoterminowego-pzwlp-prezentuje-wyniki-branzy-cfm-i-rac-za-2025-rok #### Czy zmiany klimatu zmienią rynek opon? Mimo że w Polsce przepisy nie regulują dostosowania ogumienia do pory roku, znacząca większość kierowców sezonowo wymienia opony. Jednak coraz większą popularnością cieszą się modele całoroczne. Czy jest prawdopodobne, że całkowicie zastąpią opony letnie i zimowe i jaki wpływ na to mają zmiany klimatu? Unia Europejska często wprowadza ujednolicone rozwiązania prawne dla państw członkowskich, ale w kwestii opon zimowych panuje duża autonomia. W niektórych krajach są one obowiązkowe w określonych terminach, w innych – tylko gdy panują konkretne warunki pogodowe; są też miejsca, gdzie znaki drogowe nakazują używania zimówek. W wielu krajach w ogóle nie ma takiego obowiązku prawnego, a opony zimowe są jedynie zalecane przy niskich temperaturach – do tej grupy zalicza się Polska1. Jednocześnie przekonanie o walorach opon sezonowych i związane z tym przyzwyczajenia są u nas bardzo ugruntowane, bo aż 83% polskich kierowców decyduje się na wymianę2. Pod tym względem wyprzedzamy Rumunię, Luksemburg czy Niemcy i jesteśmy sporo powyżej europejskiej średniej, która wynosi 58%3. Zwolennicy opon zimowych podkreślają ich znaczenie dla zachowania bezpieczeństwa na drodze. Przeciwnicy podają argumenty natury ekonomicznej: wymiana opon pochłania czas (potrzebny na dojazd do zakładu wulkanizacyjnego, samą wymianę, a często także stanie w kolejce) i pieniądze (koszt wymiany, a czasem także wyważenia kół i przechowywania nieużywanego kompletu). Dodatkowo podają w wątpliwość sens ich użytkowania, gdy zimy są coraz łagodniejsze, a opady śniegu – sporadyczne. Problemem może być ogólna nieprzewidywalność pogody: czasami późną jesienią, już po założeniu opon zimowych, okresowo wracają wyższe temperatury, a wiosną, po wymianie na letnie modele, zdarzają się przymrozki. W każdej z tych sytuacji opony sezonowe będą miały mniejszą skuteczność. Dlatego coraz więcej kierowców wybiera opony całoroczne. Ich udział w rynku rośnie bardzo dynamicznie,w 2023 r. sięgał nawet 25%4. Co ciekawe, sprzedaż opon wielosezonowych rośnie kosztem letnich. Eksperci prognozują, że w ciągu kilku lat te dwa modele procentowo zrównają się, przy sprzedaży opon zimowych utrzymującej się na poziomie ok. 40%. Liczne grono kierowców (34%), którzy nie biorą pod uwagę opon całorocznych, robi to z powodu zbyt małej wiedzy na ten temat5. Można przypuszczać, że w obliczu rosnącej liczby informacji o tych produktach odsetek sceptyków będzie maleć. W czasie zimy opony całoroczne będą stosunkowo skutecznym i bezpiecznym rozwiązaniem – brytyjskie badania wykazały, że w temperaturach 0-10 stopni Celsjusza lepiej spełniają swoją rolę niż letnie. Jeśli jednak będą używane w ekstremalnych warunkach, będą szybciej się zużywać i negatywnie wpływać na prowadzenie auta. Z tego powodu mogą być alternatywą dla zimówek tylko w określonych okolicznościach: podczas niezbyt szybkiej jazdy na krótkich dystansach, po dobrze utrzymanych (czyli odśnieżanych) drogach i płaskim terenie – czyli głównie w mieście. Kierowcy, którzy lubią większe wyzwana – szybszą jazdę w trudniejszym terenie – powinni postawić na opony sezonowe. Tu warto zaznaczyć, że opony zimowe sprawdzają się nie tylko przy silnym mrozie, oblodzeniu czy intensywnych opadach śniegu. Swoje zalety ujawniają już wtedy, gdy średniodobowa temperatura spada poniżej 6 st. Celsjusza, co notowane jest w Polsce od listopada. Wprawdzie luty 2024 r. był ekstremalnie ciepły ze średnią temperaturą 5,7 st. Celsjusza (aż o 5,8 stopnia wyższą od średniej wieloletniej), ale nawet ta wartość mieściła się w podanym przedziale. W takich warunkach opony zimowe mają udowodnioną większą przyczepność i krótszą drogę hamowania. Na zwiększone zainteresowanie ogumieniem całorocznym mogą mieć wpływ także inne czynniki. Postępująca urbanizacja spowoduje, że auta będą wykorzystywane w mniej wymagających warunkach. Równocześnie popularność zyskują inne niż kiedyś formy użytkowania samochodów, takie jak carsharing czy wynajem, coraz więcej aut należy do flot firmowych, a ich menedżerom zależy na maksymalnym uproszczeniu obsługi. Wydaje się zatem, że zmiany klimatu są przeceniane jako motywacja do przejścia z opon sezonowych na całoroczne. W grę wchodzi raczej wygoda, dążenie do szeroko pojętych oszczędności i inny styl życia. Na koniec warto wziąć pod uwagę, że choć w polskich warunkach kierowca nie zostanie ukarany mandatem za niedostosowanie opon do warunków drogowych, to za granicą może się to zdarzyć. Jeśli planujemy podróż służbową albo transport towarów w bardziej odległe miejsce, najlepiej sprawdzić przepisy obowiązujące w kraju czy nawet regionie docelowym. 1) https://konsument.gov.pl/gdzie-w-europie-opony-zimowe-sa-obowiazkowe/ 2) Badanie „Czy Polacy zmieniają opony?” na zlecenie serwisu Oponeo.pl, 2021, https://www.oponeo.pl/artykul/wymiana-opon-przy-7-stopniach-prawda-czy-mit Badanie na zlecenie Oponeo.pl 3) Goodyear Winter Driving Attitudes Survey, 2022, https://news.goodyear.eu/goodyear-winter-driving-attitudes-survey-research-unveils-huge-gap-in-winter-driving-confidence-among-european-countries/ 4) https://www.oponeo.pl/artykul/sprzedaz-opon-w-polsce-2024?srsltid=AfmBOoosQVH-wQ7YLZldfnT5yu9XwMTIKzRGM1N2RcsWV63nXrb-j4R_ 5) Raport Continental i InsightOut Lab, 2023, https://insightoutlab.com/raport-opony-caloroczne-kto-ich-uzywa-i-jak-kontroluje-ich-stan/ #### Czym jest agrofotowoltaika? Korzyści z fotowoltaiki w rolnictwie Popularność fotowoltaiki w Polsce rośnie nie tylko w gospodarstwach domowych, lecz także rolnych. Dzięki zastosowaniu koncepcji agrofotowoltaiki panele słoneczne dla rolników nie muszą powodować wyłączenia gruntów z upraw. Sprawdź, co to jest agrofotowoltaika i jakie korzyści przynosi zielona energia w gospodarstwie rolnym. Dowiedz się, jak wygląda rozwój agrofotowoltaiki w Polsce i za granicą oraz jakie bariery spowalniają go w naszym kraju. Poznaj również korzystne sposoby finansowania inwestycji w fotowoltaikę dla gospodarstwa rolnego. Agrofotowoltaika – definicja Agrofotowoltaika (inaczej agrowoltaika) to koncepcja, która zakłada wykorzystanie gruntów jednocześnie do produkcji rolnej oraz wytwarzania zielonej energii elektrycznej. Pomysłodawcami tej idei byli niemieccy naukowcy – Adolf Goetzberger i Armin Zastrow. Panele fotowoltaiczne w ramach agrowoltaiki można montować nad lub obok upraw – przy użyciu stałych bądź ruchomych konstrukcji (trackerów). Istnieje także możliwość zintegrowania modułów ze szklarniami.  Agrowoltaika – zalety produkcji energii elektrycznej w gospodarstwach rolnych Agrowoltaika zapewnia wiele korzyści zarówno z punktu widzenia właścicieli gospodarstw rolnych, społeczności lokalnej, ochrony środowiska, jak i gospodarki całego kraju. Podobne zalety wiążą się z inwestycją w farmy fotowoltaiczne oraz inne odnawialne źródła energii – np. turbiny wiatrowe czy biogazownie.  Korzyści ekonomiczne Dzięki agrofotowoltaice rolnik może efektywniej wykorzystywać swoje grunty i poprawić konkurencyjność, a w konsekwencji osiągać wyższe zyski z produkcji rolnej. Panele fotowoltaiczne dla rolników pozwalają uzyskać bardziej obfite i zdrowsze plony, ponieważ chronią rośliny przed deszczem, gradem, silnym wiatrem, zbyt wysoką lub niską temperaturą oraz nadmiernym nasłonecznieniem. Sprzyjają także gromadzeniu wody deszczowej i pozwalają rolnikowi regulować okres wegetacji – aby zbiór następował w okresach najwyższej opłacalności. Fotowoltaika w gospodarstwie rolnym zabezpiecza rolnika przed ryzykiem wzrastających cen prądu. Może on wykorzystywać na miejscu darmową energię ze słońca – do zasilania maszyn rolniczych (np. elektrycznych ciągników), ogrzewania i naświetlania roślin czy zasilania pomp, filtrów i systemów nawadniania. Oprócz bieżącej autokonsumpcji istnieje także możliwość sprzedaży nadwyżek zielonej energii do sieci. Instalacje fotowoltaiczne dla rolników są bezobsługowe i działają efektywnie nawet przez kilkadziesiąt lat – w tym czasie zapewniają spore oszczędności finansowe. Ochrona środowiska Fotowoltaika w rolnictwie nie generuje żadnych zanieczyszczeń ani hałasu, a zarazem pozwala zmniejszyć emisję CO2 do atmosfery – poprzez zastąpienie konwencjonalnych paliw kopalnych zieloną energią. Systemy agrofotowoltaiczne sprzyjają także poprawie bioróżnorodności, jeśli rolnik zachowa pod panelami pasy zieleni i rośliny łąkowe. W ten sposób zapewni schronienie i atrakcyjne miejsce bytowania dla owadów, ptaków czy innych zwierząt. Agrowoltaika pozwala również zapobiec nadmiernej erozji gleby, ponieważ panele słoneczne chronią ją przed niszczeniem pod wpływem wiatru. Poprawa warunków pracy rolnika Panele fotowoltaiczne nad uprawami rolnymi zapewniają rolnikowi cień podczas upalnych dni, a także osłaniają go przed deszczem, gradem czy silnym wiatrem. Dzięki temu zwiększają komfort i bezpieczeństwo w czasie pracy. Poprawa bezpieczeństwa energetycznego i żywnościowego Fotowoltaika dla gospodarstwa rolnego, podobnie jak inne źródła OZE, zapewnia stabilny dostęp do taniej i odnawialnej energii elektrycznej. Dzięki temu rolnik może oferować swoje produkty w cenach akceptowalnych dla konsumentów, a także udostępniać wytwarzany prąd społeczności lokalnej. Agrofotowoltaika w Polsce i na świecie W ostatnich latach można zaobserwować dynamiczny rozwój agrowoltaiki w Europie, zwłaszcza we Francji, Holandii, Hiszpanii i Włoszech. Koncepcja ta jest także popularna w krajach azjatyckich – Chinach, Japonii czy Korei Południowej. W państwach UE agrofotowoltaika często ma zastosowanie w winnicach. W Polsce agrowoltaika znajduje się na etapie wczesnego rozwoju, lecz wiąże się z nią spory potencjał, m.in. z uwagi na dużą powierzchnię gruntów rolnych. Pierwsze inwestycje tego typu powstały już w różnych częściach Polski i dotyczą m.in. upraw czosnku niedźwiedziego, miododajnych łąk kwietnych czy hodowli pszczół i owiec.  Bariery rozwoju dla agrowoltaiki w Polsce Istotną barierą rozwoju agrofotowoltaiki w naszym kraju jest brak uregulowań prawno-podatkowych dla tego typu inwestycji – rolnicy mogą je realizować wyłącznie w ramach przepisów dotyczących klasycznych systemów fotowoltaicznych. Powoduje to, że panele słoneczne można instalować bez konieczności wyłączania z produkcji rolnej jedynie na gruntach najgorszych klas – IV-VI pochodzenia mineralnego. Jeśli rolnik wyłączy ziemię z produkcji rolnej, utraci możliwość otrzymywania dopłat bezpośrednich oraz będzie musiał ponosić dodatkowe opłaty. Aby otrzymać pozwolenie na realizację inwestycji w system agrowoltaiczny, konieczne jest ustalenie warunków planistycznych. Można je określić na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub decyzji o warunkach zabudowy. Wymagana jest także ocena oddziaływania na środowisko oraz uzyskanie warunków przyłączenia instalacji fotowoltaicznej do sieci. Fotowoltaika w gospodarstwie rolnym powoduje, że rolnik musi opłacać podatek od nieruchomości, który jest znacznie wyższy w porównaniu do podatku od gruntów rolnych. Fotowoltaika dla rolnika. Jak korzystnie sfinansować instalację fotowoltaiczną? Panele fotowoltaiczne dla rolników warto sfinansować leasingiem. Przedmiotem umowy może być kompletna instalacja fotowoltaiczna, a także inwertery i magazyny energii. Firmy leasingowe oferują leasing paneli słonecznych dla rolników przy zastosowaniu uproszczonej procedury weryfikacyjnej. Warunki umowy można dopasować do potrzeb swojego gospodarstwa, m.in. pod kątem wysokości raty, harmonogramu spłaty i okresu finansowania (nawet do 84 miesięcy). Rolnik może też ubiegać się o dotację do fotowoltaiki w rolnictwie z programu Agroenergia NFOŚiGW. Dofinansowaniu podlegają instalacje o mocy od 10 kW do 50 kW. Nabór wniosków zakończy się 30 września 2025 roku lub w momencie wyczerpania środków. Dotacja dla instalacji o mocy 10-30 kW może wynieść do 20% kosztów kwalifikowanych (maksymalnie 15 tys. zł), a od 30 do 50 kW do 13% (25 tys. zł). #### Czym jest asystent hamowania w samochodzie i jak działa? Statystyki policyjne pokazują, że w 2025 roku doszło do 390 249 kolizji drogowych – o 1142 mniej niż w 2024 roku. Spadła również liczba wypadków (z 21 504 do 20 987), w tym ze skutkiem śmiertelnym (z 1896 do 1654). Z całą pewnością ta pozytywna tendencja jest zasługą m.in. nowoczesnych systemów bezpieczeństwa w samochodach, w tym asystentów hamowania. Sprawdź, na czym polega asystent hamowania awaryjnego i poznaj zasady jego działania. Dowiedz się, jakie są różnice między tradycyjnym wspomaganiem hamowania a nowoczesnym, w pełni automatycznym systemem zatrzymania awaryjnego. Przekonaj się również, jak działa asystent hamowania w praktyce – sprawdził to Krystian „Turbo” Plato podczas testów na torze. Czym jest asystent hamowania awaryjnego? Asystent hamowania awaryjnego (Brake Assist System) to funkcja systemu ABS, wspomagająca kierowcę w razie zagrożenia na drodze, które wymaga szybkiego zatrzymania samochodu. Pozwala uniknąć kolizji lub zminimalizować jej skutki. W zależności od producenta pojazdu może występować pod innymi nazwami – np. system awaryjnego hamowania, wspomaganie hamowania czy asystent nagłego hamowania. Jak działa asystent hamowania BAS? Główne zadanie systemu awaryjnego hamowania polega na tym, że w sytuacji awaryjnej samochód automatycznie zwiększa ciśnienie w układzie hamulcowym, a w efekcie wzrasta siła hamowania. Jest to możliwe dzięki czujnikom, które są ważnym elementem układu ABS. Analizują one intencje kierowcy. Gdy wykryją, że jedziesz z odpowiednio dużą prędkością i szybko naciskasz pedał hamulca, a auto zaczyna zwalniać, wprowadzają procedurę alarmową i wysyłają informację do pompy ABS. Pompa ABS samoczynnie wytwarza maksymalne możliwe ciśnienie w układzie hamulcowym, niezależnie od Twojej siły nacisku na pedał. Włączają się światła awaryjne (w niektórych pojazdach światła stop), które ostrzegają kierowców z tyłu, że chcesz gwałtownie zahamować z dużą siłą. Jednocześnie układ ABS zapobiega blokowaniu się kół, dzięki czemu spada ryzyko, że wpadniesz w poślizg na śliskiej nawierzchni. Wspomaganie hamowania natychmiast przestaje działać, gdy odpuścisz pedał hamulca. Poznaj również inne systemy bezpieczeństwa w samochodach Kiedy system awaryjny może się przydać? Asystent awaryjnego hamowania może się przydać w wielu sytuacjach na drodze, które mogą skutkować kolizją, np. pieszy wyszedł na drogę, nagle nadjechał rowerzysta, inny kierowca wymusił pierwszeństwo lub wjechał na skrzyżowanie mimo czerwonego światła, zwierzę wybiegło z lasu, na jezdni niespodziewanie pojawiła się przeszkoda. Aktywny system hamowania – rewolucyjne rozwiązanie Tradycyjny system BAS skraca drogę hamowania, lecz tylko wtedy, gdy kierowca najpierw odpowiednio zareaguje i naciśnie pedał hamulca. Istnieją jednak sytuacje na drodze, gdy jest to niemożliwe – np. gdy kierowca nagle zasłabnie podczas jazdy lub ma zawał serca. Świetnie sprawdza się wtedy aktywny system hamowania awaryjnego. Jest on dostępny głównie w autach luksusowych i należących do segmentu E. Tego typu nowoczesny asystent hamowania wykorzystuje zaawansowane czujniki, kamery, radary oraz automatyczną skrzynię biegów. System analizuje sytuację na drodze – m.in. prędkość czy odstęp od poprzedzających pojazdów. Gdy wykryje ryzyko kolizji, w pierwszej kolejności wysyła optyczne i dźwiękowe sygnały ostrzegawcze. Jeśli szybko naciśniesz pedał hamulca, asystent zwiększy ciśnienie w układzie hamulcowym, aby skrócić drogę hamowania. Gdy nie zareagujesz, system poinformuje Cię o niebezpieczeństwie krótkim szarpnięciem hamulca. W każdej chwili możesz przerwać wspomaganie – wystarczy, że wykonasz kilka ruchów kierownicą, dodasz gazu lub naciśniesz pedał hamulca. Jeśli nadal pozostaniesz bierny, ostatnim etapem będzie pełne hamowanie awaryjne – asystent automatycznie zatrzyma pojazd przed przeszkodą. Chwilę wcześniej włączą się światła awaryjne lub stop. Niektóre systemy hamowania awaryjnego dodatkowo nawiązują połączenie ratunkowe eCall, uruchamiają elektryczny hamulec postojowy i odblokowują zamki w drzwiach samochodu. Działanie systemu Brake Assist w praktyce Dziennikarz motoryzacyjny Krystian Plato sprawdził działanie nowoczesnych asystentów awaryjnego hamowania w praktyce. Przeprowadził test na torze, aby zweryfikować, czy auto samoczynnie zatrzyma się przed przeszkodą ułożoną z kartonów. W eksperymencie wzięły udział dwa samochody – Toyota Camra i Hyundai Ioniq 5. Wynik testu: Toyota zatrzymała się 80 cm przed przeszkodą, a Hyundai 20 cm. System awaryjnego hamowania zadziałał więc w obu modelach. Krystian Plato zwrócił jednak uwagę, że nawet najnowocześniejsze wspomaganie nigdy nie powinno usypiać czujności kierowcy, która jest najlepszym asystentem. Obejrzyj test na naszym kanale: Co w razie stłuczki? Stłuczka czy wypadek mogą przytrafić się nawet świetnemu kierowcy. Warto więc zawczasu zadbać o profesjonalne wsparcie, aby oszczędzić czas i uniknąć niepotrzebnego stresu. Specjaliści Centrum Likwidacji Szkód w ramach leasingu samochodu w EFL przeprowadzą Cię przez wszystkie niezbędne etapy. Pomogą zgłosić szkodę do ubezpieczyciela, przekażą pojazd do serwisu i będą monitorować naprawę. W razie potrzeby otrzymasz też samochód zastępczy. Asystent hamowania w samochodzie – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Jak działa asystent hamowania w pojeździe? System wspomagania hamowania w razie zagrożenia zwiększa ciśnienie w układzie hamulcowym, dzięki czemu możesz szybciej i efektywniej zahamować, bez obawy o poślizg. Włączą się jednocześnie światła awaryjne lub stop, aby ostrzec nadjeżdżających z tyłu kierowców przed niebezpieczeństwem. 2. Czym różni się tradycyjne wspomaganie hamowania od nowoczesnego? Tradycyjny system awaryjnego hamowania zadziała tylko wtedy, gdy naciśniesz pedał hamulca – bez względu na siłę nacisku. Natomiast nowoczesny asystent zahamuje w pełni automatycznie przed przeszkodą, nawet jeśli w żaden sposób nie zareagujesz. Może również bez Twojego działania wezwać służby ratunkowe, uruchomić elektryczny hamulec postojowy czy odblokować zamki w drzwiach pojazdu. 3. W jakich samochodach znajduje się system automatycznego hamowania awaryjnego? W autonomiczny system hamowania awaryjnego są wyposażone głównie luksusowe auta klasy wyższej oraz pojazdy klasy średniej wyższej. Przykładowe modele to m.in. Toyota Camra, Hyundai Ioniq 5, Volvo XC90, BMW serii 5 czy Mercedes-Benz klasy E. Samochody te możesz wziąć w leasing – np. w ramach oferty finansowania w EFL.   Źródła: Analiza roczna stanu bezpieczeństwa w ruchu drogowym za 2025 rok, https://ksp.bip.policja.gov.pl/download/25/147877/Analizarocznabezpieczenstwawruchudrogowymza2025rok.pdf #### Czym jest biała lista podatników VAT? Do czego służy i jakie wprowadza obowiązki? Biała lista podatników VAT to wykaz podmiotów gospodarczych, który zaczął funkcjonować od 1 września 2019 roku i jest prowadzony w formie elektronicznej. Nakłada na przedsiębiorców obowiązek zachowania szczególnej staranności podczas weryfikacji swoich kontrahentów. Od 1 stycznia 2020 zaniedbania pod tym względem będą narażać na surowe sankcje. Do czego służy wykaz podatników VAT? Rejestr podatników VAT w formie białej listy zastępuje wszystkie dotychczasowe wykazy podmiotów gospodarczych udostępniane przez Ministerstwo Finansów na swojej stronie internetowej. Przedsiębiorcy od 1 września 2019 roku mają możliwość szybkiego weryfikowania danych na temat swoich kontrahentów będących podatnikami VAT – zarówno zarejestrowanych, niezarejestrowanych, wykreślonych z rejestru VAT, jak i tych, którym urząd skarbowy przywrócił rejestrację. Biała lista podatników pozwala firmom upewnić się, czy nie są nieświadomymi uczestnikami nielegalnych transakcji, prowadzących do wyłudzeń VAT-u. Podatnik powinien zweryfikować, czy może obniżyć kwotę podatku należnego o podatek naliczony. Nowy wykaz podatników umożliwia sprawdzanie statusu podatników zarejestrowanych w CEIDG (osób fizycznych) lub KRS (spółek). W rejestrze znajdują się informacje odnośnie tego, czy dany podmiot jest zarejestrowany jako czynny podatnik VAT lub podlega zwolnieniu. Można również poznać prawne powody usunięcia firmy z rejestru, odmowy rejestracji czy ponownego jej dokonania w urzędzie skarbowym. Biała lista podatników – gdzie sprawdzić i jak z niej korzystać? Funkcjonujący od początku września 2019 roku wykaz znajduje się na stronie Ministerstwa Finansów. Odpowiedzialny za jego prowadzenie jest szef Krajowej Administracji Skarbowej. W celu odnalezienia informacji na temat kontrahenta, należy wybrać jedną z opcji wyszukiwania – według numeru NIP, REGON, nazwy podmiotu lub numeru konta bankowego. Nie trzeba wpisywać całej nazwy przedsiębiorstwa – wyszukiwarka wyświetla najlepiej odpowiadające zapytaniu wyniki już po wpisaniu części nazwy. W przypadku gdy kontrahentem jest osoba fizyczna zarejestrowana w CEIDG, należy podać jedynie jej imię i nazwisko – bez nazwy firmy. Domyślnie zostaną zaprezentowane najnowsze dane, lecz istnieje również możliwość samodzielnego wskazania daty. Biała lista podatników VAT jest aktualizowana jednokrotnie każdego dnia roboczego i pozwala uzyskiwać dane na temat kontrahentów aż do 5 lat wstecz – wraz z historią aktualizacji wpisu. Wszelkie informacje są pobierane w sposób automatyczny z publicznych rejestrów, dlatego firma chcąca znaleźć się w wykazie nie musi dokonywać samodzielnego zgłoszenia. Może natomiast złożyć wniosek do KAS o poprawienie danych, jeżeli są one błędne lub nieaktualne. Jakie dane znajdują się w rejestrze? Wykaz podatników VAT zawiera zawiera szereg danych, pozwalających firmie zweryfikować swojego kontrahenta. Do najważniejszych z nich można zaliczyć: status podmiotu – podatnik VAT czynny, zwolniony (bierny), podatnik niezarejestrowany lub ponownie wpisany do rejestru VAT, podstawa prawna odmowy rejestracji jako podatnika VAT lub jej przywrócenia, a także daty tego rodzaju zdarzeń, numer identyfikacji podatkowej (NIP), nazwa przedsiębiorstwa lub imię i nazwisko osoby fizycznej, numer REGON – w przypadku jego uzyskania, numer w KRS, nazwy wspólników, a także ich numery identyfikacji podatkowej, adres siedziby firmy – jedynie w przypadku przedsiębiorstw wpisanych do KRS, numery firmowych rachunków bankowych wykorzystywanych do rozliczania transakcji w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Dane z rejestru po ich wyświetleniu można zapisać do pliku w formacie PDF, a następnie wydrukować. W tym celu należy kliknąć przycisk „Drukuj potwierdzenie”. Rejestr podatników VAT a weryfikacja rachunków bankowych Biała lista podatników VAT zawiera informacje dotyczące rachunków bankowych firm będących zarejestrowanymi podatnikami VAT. Są to jedynie firmowe rachunki, przeznaczone do rozliczeń biznesowych – w wykazie nie mogą być umieszczane prywatne konta ROR. Numery rachunków bankowych trafiają do wykazu na podstawie informacji pobranych z bazy Krajowej Administracji Skarbowej – przedsiębiorca podaje je na etapie rejestracji firmy w CEIDG lub KRS. Wymagane jest następnie ich potwierdzenie – w tym celu bank przesyła numer konta bankowego do Systemu Teleinformatycznego Izby Rozliczeniowej (STIR). W późniejszym czasie dane na temat numerów rachunków firmowych można zmieniać. Należy tego dokonać na zgłoszeniu aktualizacyjnym – osoby fizyczne prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą w bazie CEIDG, spółki wpisane do KRS poprzez złożenie w urzędzie skarbowym wniosku NIP-8, a spółki cywilne NIP-2. Jeżeli numer rachunku bankowego nie znajduje się na białej liście podatników VAT, wtedy przedsiębiorca powinien się upewnić, czy faktycznie używa rachunku firmowego – informację taką można uzyskać w swoim banku. W wykazie znajdą się wyłącznie rachunki zgłoszone w urzędzie skarbowym. Numer konta bankowego na fakturze Od 1 stycznia 2020 roku na każdej fakturze VAT wystawionej na kwotę co najmniej 15 000 złotych obowiązkowo powinien znaleźć się numer rachunku do wpłaty. Wymóg taki nastąpi również w przypadku, jeżeli na tę wartość będzie się składać kilka faktur zaliczkowych – zostanie wówczas wzięta pod uwagę łączna kwota transakcji. Wskazany na FV numer konta bankowego musi znajdować się na białej liście podatników. Obowiązkiem przedsiębiorcy otrzymującego fakturę jest zweryfikowanie tej kwestii. Powinien wstrzymać się z przelewem, jeśli rachunek nie znajduje się w rejestrze. Jakie sankcje grożą przedsiębiorcom? Do 31 grudnia 2019 roku obowiązuje okres przejściowy, w którym przedsiębiorcy nie będą karani za niezachowanie szczególnej ostrożności w związku z nowymi przepisami. Od 1 stycznia 2020 roku mogą być już jednak na nich nakładane sankcje. Narażą się na nie, jeżeli dokonają płatności za fakturę na konto nieznajdujące się w wykazie podatników VAT lub odliczą podatek na podstawie faktury wystawionej przez kontrahenta niebędącego czynnym podatnikiem VAT. Sankcje polegają na utracie prawa do uwzględnienia w kosztach uzyskania przychodu kwoty przekraczającej wskazany limit 15 000 złotych. Jednocześnie nierozważna firma narazi się na ryzyko współodpowiedzialności za nieprawidłowości podatkowe. Wskazana jest zatem weryfikacja swojego kontrahenta zarówno przed rozpoczęciem współpracy, jak i w jej trakcie. Najlepiej dopilnować tego obowiązku w dniu realizacji przelewu. Sankcji można uniknąć, jeżeli w ciągu maksymalnie 3 dni roboczych przedsiębiorca zgłosi w urzędzie skarbowym fakt dokonania płatności na nieprawidłowy numer konta. Powinien być to urząd właściwy ze względu na miejsce zamieszkania wystawcy faktury. Firma posługująca się numerem rachunku bankowego niewpisanego na białą listę podatników narazi się natomiast na ryzyko utraty kontrahentów. Z obawy przed sankcjami mogą oni nie chcieć kontynuować współpracy. Biała lista podatników nakłada więc na przedsiębiorców obowiązek zachowania szczególnej staranności podczas weryfikacji swoich kontrahentów. Powinni zwłaszcza upewnić się, czy sprzedawcy są czynnymi podatnikami VAT i czy umieszczają na fakturach numer rachunku bankowego znajdującego się w nowym rejestrze. #### Czym jest certyfikat kompetencji zawodowych w transporcie drogowym? Planujesz założyć działalność gospodarczą związaną z transportem drogowym? Musisz więc posiadać certyfikat kompetencji zawodowych przewoźnika drogowego. Sprawdź, czym jest certyfikat kompetencji zawodowych przewoźnika i jakie osoby powinny go zdobyć. Dowiedz się, jakie są procedury ubiegania się o certyfikat oraz zasady przeprowadzania egzaminu w celu jego uzyskania. Poznaj również koszty, które ponosi wnioskodawca. Certyfikat kompetencji zawodowych – co to jest i kto go potrzebuje? Certyfikat kompetencji zawodowych przewoźnika drogowego to dokument, który potwierdza odpowiednią wiedzę i kwalifikacje do wykonywania działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego osób lub rzeczy. Jest ważny bezterminowo. Powinna go uzyskać osoba, która chce założyć firmę transportową. Certyfikat ten uprawnia do świadczenia usług przewozowych nie tylko w Polsce, lecz także w państwach członkowskich Unii Europejskiej oraz Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Osoba, która posiada taki dokument, może świadczyć swoje usługi nie więcej niż czterem firmom transportowym, których flota liczy co najwyżej 50 pojazdów. Certyfikat kompetencji stanowi jeden z warunków, aby przedsiębiorca mógł zdobyć koncesje i zezwolenia potrzebne do prowadzenia działalności w zakresie transportu krajowego oraz międzynarodowego. Istnieje wymóg, aby certyfikat posiadała w danej firmie co najmniej jedna osoba, która jest odpowiedzialna za zarządzanie transportem drogowym. Nie musi być to więc sam przedsiębiorca, lecz zatrudniany przez niego pracownik, który podejmuje decyzje dotyczące funkcjonowania firmy, w tym: zatrudnia i zwalniania kierowców oraz pozostałych pracowników, planuje i inwestuje w środki trwałe, zawiera umowy związane z realizacją usług przewozowych. Istnieją wyjątkowe sytuacje, w których przewoźnik może prowadzić działalność bez certyfikatu kompetencji zawodowych: świadczenie usług w zakresie ratownictwa medycznego i transportu sanitarnego, świadczenie na terenie Polski usług w zakresie transportu drogowego rzeczy przy użyciu samochodów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony, niezarobkowe (na potrzeby własne przedsiębiorcy) przewożenie do 9 osób (łącznie z kierowcą). Jak uzyskać certyfikat kompetencji zawodowych przewoźnika drogowego? Jeśli chcesz zdobyć certyfikat kompetencji zawodowych w transporcie drogowym, złóż wniosek o jego wydanie osobiście w Instytucie Transportu Samochodowego w Warszawie lub prześlij listownie na adres tej instytucji – ul. Jagiellońska 80, 03-301 Warszawa. Należy zrobić to w terminie 14 dni przed datą egzaminu, którą zaproponujesz. We wniosku wskaż wszystkie wymagane informacje: imię i nazwisko, datę i miejsce urodzenia, numer PESEL, adres do korespondencji, numer telefonu, województwo, propozycję daty i miejsca egzaminu – zgodnie z planem dostępnym na stronie internetowej ITS, zakres kompetencji zawodowych, o których potwierdzenie się ubiegasz – transport rzeczy lub osób. Chcesz uzyskać zarówno certyfikat kompetencji zawodowych w transporcie drogowym osób, jak i rzeczy? Złóż w takim przypadku dwa oddzielne wnioski. We wniosku należy także upoważnić Instytut Transportu Samochodowego do wystawienia faktury VAT oraz udzielić zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które są niezbędne w procesie certyfikacji. Dokumenty do wniosku Możesz uzyskać certyfikat kompetencji zawodowych bez konieczności przystępowania do egzaminu. Jest to możliwe, jeśli ukończyłeś studia, których program obejmuje wszystkie zagadnienia wskazane w załączniku I do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1071/2009. Możesz też ubiegać się o częściowe zwolnienie z egzaminu, jeśli program studiów pokrywa się tylko z niektórymi zagadnieniami wymienionymi w załączniku. Aby uzyskać certyfikat bez egzaminu, dołącz do wniosku: deklarację o zakresie zagadnień, które obejmuje program studiów, świadectwo ukończenia studiów podyplomowych lub dyplom ukończenia studiów wyższych drugiego stopnia wraz z suplementem do dyplomu lub wypisem przedmiotów i ocen. Mogą być to zarówno oryginalne dokumenty, jak i kopie, których zgodność z oryginałem potwierdza notariusz, osoba wydająca dokument lub pracownik Instytutu na podstawie okazanych oryginalnych wersji.  Instytut Transportu Samochodowego sprawdzi poprawność Twojego wniosku. Jeśli stwierdzi, że znajdują się w nim braki, wyznaczy Ci 7 dni na ich uzupełnienie. Certyfikat kompetencji zawodowych – egzamin  Jeśli nie spełniasz warunków zwolnienia z egzaminu, musisz do niego przystąpić. Składa się on z dwóch części – teoretycznej i problemowej. ITS zawiadomi Cię o terminie oraz miejscu  przeprowadzenia egzaminu – może on odbyć się nie tylko w Warszawie, lecz także innych polskich miastach, m.in. Katowicach, Poznaniu czy Łodzi. Przed przystąpieniem do egzaminu możesz skorzystać z pomocy dydaktycznych i nieobowiązkowych kursów przygotowawczych, które organizują prywatne ośrodki szkoleniowe.  Egzamin obejmuje następujące zagadnienia tematyczne: normy techniczne pojazdów i bezpieczeństwo ruchu drogowego, zarządzanie firmą transportową, dostęp do rynku i krajowego transportu drogowego, prawo podatkowe i finansowe, prawo pracy i zagadnienia socjalne, prawo handlowe, prawo cywilne. W trakcie pisemnego testu w części teoretycznej będziesz odpowiadać na 64 pytania wielokrotnego wyboru – każde z nich zakłada cztery możliwe odpowiedzi. Część praktyczna składa się natomiast z dwóch problemów do rozwiązania – do każdego z nich przypisane są 2 pytania. Aby zdać egzamin, musisz spełnić jednocześnie 2 warunki: zdobyć co najmniej 50% punktów możliwych do uzyskania zarówno w części teoretycznej, jak i problemowej, zdobyć co najmniej 60% ogólnej liczby punktów – sumarycznie z obu części egzaminu. Na rozwiązanie pisemnego testu i zadań egzaminacyjnych masz w sumie 4 godziny – po 2 godziny na każdą część. Możesz skorzystać z 15-minutowej przerwy pomiędzy testem a częścią problemową. ITS sprawdzi Twoje odpowiedzi w terminie 14 dni. Jeśli nie uzyskasz wymaganej liczby punktów, możesz przystąpić do egzaminu poprawkowego. W tym celu złóż podanie do Instytutu Transportu Samochodowego. Wydanie dokumentu Instytut Transportu Samochodowego w Warszawie dostarczy Ci dokument tradycyjną pocztą w terminie: 28 dni od daty przystąpienia do egzaminu – jeśli go zdasz, 28 dni od dnia zarejestrowania wniosku – gdy obowiązuje Cię zwolnienie z egzaminu. Ile kosztuje certyfikat kompetencji zawodowych? Jeśli chcesz uzyskać certyfikat kompetencji zawodowych przewoźnika drogowego, musisz zapłacić w sumie 800 zł – w tym 300 zł za wydanie dokumentu i 500 zł za przystąpienie do egzaminu. Osoby w całości z niego zwolnione ponoszą wyłącznie koszt wydania certyfikatu. Gdy jesteś zwolniony tylko z części egzaminu, zapłacisz kwotę 500 zł pomniejszoną o 50 zł za każdy moduł, który pokrywa się z programem ukończonych przez Ciebie studiów. Na przystąpienie do egzaminu poprawkowego należy ponownie przeznaczyć 500 zł. Należną opłatę wpłać na konto bankowe Instytutu Transportu Samochodowego – dane do przelewu znajdziesz na jego stronie internetowej. #### Czym jest grupa producentów rolnych? Korzyści ze współpracy w rolnictwie Rolnik nie musi działać na rynku w pojedynkę. Może podjąć współpracę z innymi przedstawicielami branży i stać się członkiem grupy producentów rolnych. Jak wynika z danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) z końcem 2023 roku funkcjonowało w naszym kraju 876 takich organizacji – najwięcej (47%) w województwie wielkopolskim. Sprawdź, czym jest grupa producentów rolnych, jakie są jej cele, kto ją może założyć oraz jakich grup produktów wytworzonych w gospodarstwie może dotyczyć. Poznaj procedury związane z jej zakładaniem oraz korzyści, jakie może zapewnić współpraca w podstawowych obszarach rolniczej działalności. Grupa producentów rolnych – czym jest? Grupa producentów rolnych to model biznesowy, który polega na współpracy podejmowanej przez co najmniej pięciu producentów rolnych. Realizują oni wspólne działania m.in. w zakresie produkcji, zaopatrzenia, transportu, dystrybucji czy marketingu. Ustawa o grupach producentów rolnych. Jakiego produktu lub grupy produktów mogą dotyczyć? Podstawowym dokumentem, który reguluje w Polsce funkcjonowanie takich zrzeszeń, jest Ustawa o grupach producentów rolnych i ich związkach oraz zmianie innych ustaw z dnia 15 września 2000 r.  Ważnym aktem prawnym jest także Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 9 kwietnia 2008 r. w sprawie wykazu produktów i grup produktów, dla których mogą być tworzone grupy producentów rolnych. W dokumencie są wyodrębnione różne kategorie, w tym: ziarno zbóż i nasiona roślin oleistych, liście tytoniu suszone, drób żywy, mięso lub jadalne podroby drobiowe, ziemniaki świeże lub chłodzone, ozdobne rośliny ogrodnicze, produkty rolnictwa ekologicznego, mleko krowie, jaja ptasie, buraki cukrowe, owoce i warzywa, trzoda chlewna żywa. W jakim celu powstają grupy producentów rolnych? Grupa producentów rolnych powinna obligatoryjnie spełniać co najmniej jeden z poniższych celów: stabilizowanie cen produktów i redukcja kosztów produkcji, dopasowanie procesów produkcyjnych i produktów rolnych do wymogów rynkowych, wspólne wprowadzanie do sprzedaży produktów rolnych i ich dostarczanie do odbiorców końcowych. Jakie korzyści mogą odnieść rolnicze grupy producenckie? Dzięki współpracy producenci zrzeszający się w grupy mogą osiągnąć wiele korzyści – zarówno finansowych, jak i pozafinansowych. Należą do nich m.in.: poprawa wydajności i gospodarstwa rolnego, np. poprzez efektywne metody produkcji, wzrost zysków z działalności członków grupy, skalowanie biznesu rolnego, stabilizacja zbytu produktów, poprawa jakości sprzedawanych produktów, ochrona środowiska naturalnego, optymalizacja kosztów transportu i produkcji. rozwój kompetencji biznesowych i marketingowych, wzrost siły negocjacyjnej na rynku – możliwość negocjowania cen zbytu czy zakupu maszyn rolniczych lub innych środków produkcji, ograniczenie liczby pośredników, usprawnienie procesów wprowadzania innowacji w rolnictwie, możliwość wspólnego inwestowania w maszyny, pojazdy, chłodnie, narzędzia itp. oraz ich wspólnego użytkowania, zapewnienie ciągłości dostaw, możliwość wspólnego promowania swojej oferty, okazja do wymiany wiedzy technologicznej, preferencje podatkowe – zwolnienie z podatku od nieruchomości oraz od osób prawnych, możliwość skorzystania z dofinansowania unijnego. Grupy producentów rolnych – dofinansowanie Producenci rolni mogą korzystać z dofinansowania unijnego w ramach interwencji Tworzenie i rozwój organizacji producentów i grup producentów rolnych. Środki można otrzymywać w formie corocznego ryczałtu – maksymalnie przez 5 lat. Wysokość dotacji zależy od wartości udokumentowanych rocznych przychodów netto grupy producentów rolnych i stanowi ich określoną część: 10% za pierwszy rok działalności, 9,5% za drugi rok działalności, 9% za trzeci rok działalności, 8,5% za czwarty rok działalności, 8% za piąty rok działalności. Maksymalna roczna kwota takiego wsparcia finansowego wynosi 60 tys. euro – do 6 tys. euro na jednego członka grupy. W ciągu pięciu lat jej funkcjonowania można więc otrzymać do ok. 1,3 mln zł. Podstawowym warunkiem jest utrzymanie działalności przez co najmniej 3 lata oraz realizacja przyjętego planu biznesowego w ciągu 5 lat. Grupy producentów rolnych w Polsce – kto może je założyć? Grupę producentów rolnych może utworzyć co najmniej 5 osób (50 w przypadku produkcji tytoniu, a 7 chmielu): rolników będących osobami fizycznymi, osób prawnych, które prowadzą gospodarstwo rolne lub działalność rolniczą w ramach działów specjalnych, jednostek organizacyjnych bez osobowości prawnej. Powstała grupa producentów rolnych funkcjonuje jako samodzielny podmiot prawny. Może przyjąć m.in. formę spółki prawa handlowego, spółdzielni, stowarzyszenia czy zrzeszenia branżowego. Każdy producent rolny ma prawo być członkiem tylko jednej grupy w ramach określonej kategorii produktów. Jak założyć grupę producentów rolnych? Aby założyć grupę producentów rolnych, należy uzyskać wpis w Krajowym Rejestrze Sądowym, a następnie w Rejestrze Grup Producentów Rolnych. Wniosek o nadanie statusu GPR trzeba złożyć do Oddziału Regionalnego ARiMR, który jest właściwy ze względu na siedzibę podmiotu. Konieczne będzie także dołączenie załączników: biznesplanu grupy producentów rolnych – co najmniej na okres 5 lat, aktu założycielskiego, oświadczeń każdego członka grupy, że w dniu złożenia wniosku prowadzi gospodarstwo rolne lub dział specjalny produkcji rolnej. Dyrektor Oddziału Regionalnego ARiMR wydaje postanowienie w drodze decyzji administracyjnej. Wszyscy członkowie powstałej grupy powinni w każdym roku jej działalności wytwarzać i sprzedawać w ramach GPR co najmniej 70% wyprodukowanych przez siebie produktów – zaliczanych do kategorii wspólnej dla założonej grupy producentów rolnych. #### Czym jest rolnictwo regeneratywne i jak wpływa na środowisko? Intensywne rolnictwo przemysłowe w dużym stopniu przyczynia się do emisji gazów cieplarnianych, a w konsekwencji do pogłębiania zmian klimatycznych. Z tego powodu rolnicy coraz częściej zmagają się z niekorzystnymi zjawiskami – m.in. długotrwałą suszą, gwałtownymi opadami deszczu czy degradacją gleby. Jedną z odpowiedzi na te problemy może być rolnictwo regeneratywne. Sprawdź, na czym polegają praktyki rolnictwa regeneratywnego oraz jak wpływają na żyzność gleby i ograniczenie śladu węglowego. Poznaj też największe wyzwania związane z rolnictwem regeneracyjnym oraz perspektywy jego rozwoju. Czym jest rolnictwo regeneratywne? Najważniejsze założenia Rolnictwo regeneratywne (inaczej rolnictwo regeneracyjne) to taki sposób zarządzania gospodarstwem rolnym, którego głównym celem jest przywrócenie i zachowanie żyzności gleby, a także poprawa bioróżnorodności. Założenia rolnictwa regeneratywnego mają zminimalizować negatywny wpływ działalności rolniczej na środowisko – zwłaszcza poprzez redukcję emisji dwutlenku węgla. Rolnictwo regeneracyjne cechuje się ujemnym śladem węglowym, ponieważ pozwala wychwytywać CO2 z atmosfery i zatrzymywać w glebie. Produkcja rolnicza w ramach tego podejścia opiera się na założeniach rolnictwa precyzyjnego, permakulturowego, zrównoważonego oraz ekologicznego. Rolnictwo regeneracyjne a ekologiczne – czym się różnią? Rolnictwo regeneracyjne nie jest dokładnie tym samym, co rolnictwo ekologiczne. Główna różnica polega na tym, że prowadzenie ekologicznych upraw wyklucza możliwość stosowania syntetycznych nawozów, chemicznych środków ochrony roślin czy antybiotyków. Rolnictwo regeneratywne jest znacznie mniej restrykcyjne – rolnik nie musi całkowicie ich eliminować, a jedynie ograniczać zużycie do niezbędnego minimum – m.in. dzięki zastosowaniu technologii rolnictwa precyzyjnego. Pozwala mu to zapobiec licznym patogenom i uzyskać obfitsze, zdrowsze i lepsze jakościowo plony. Rolnictwo regeneracyjne, w przeciwieństwie do ekologicznego, można stosować w każdym gospodarstwie rolnym.  Praktyki rolnictwa regeneracyjnego Rolnictwo regeneratywne obejmuje liczne praktyki, które rolnik może wprowadzić w swoim gospodarstwie. Należą do nich m.in.: bezorkowa uprawa gleby, stosowanie nawozów naturalnych, płodozmiany, pozostawianie resztek pożniwnych na polu, techniki rolnictwa precyzyjnego – w tym precyzyjne nawadnianie oraz aplikacja środków ochrony roślin i nawozów, zwiększenie retencji wody w glebie. Zalety rolnictwa regeneratywnego Rolnictwo regeneracyjne zapewnia wiele zalet w porównaniu z rolnictwem konwencjonalnym – zarówno z perspektywy rolnika, środowiska, jak i konsumenta. Zaliczają się do nich m.in.: poprawa bioróżnorodności, poprawa jakości gleby – bogatsza w składniki odżywcze, struktura gleby bardziej odporna na erozję, nawalne deszcze czy susze, obfitsze plony, lepsza jakość produktów rolnych, redukcja kosztów prowadzenia gospodarstwa rolnego – m.in. dzięki mniejszemu zużyciu nawozów i środków ochrony roślin, mniejsze straty upraw związane z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, ochrona gleby i roślin przed skażeniami pochodzenia rolniczego, szkodnikami i patogenami, oszczędność energii i niższe koszty pracy – dotyczą rezygnacji z orki oraz ograniczenia zabiegów podczas uprawy gleby. Rolnik dzięki wdrażaniu rolnictwa regeneratywnego w swoim gospodarstwie może podnieść ceny, wzmocnić konkurencyjność oraz poprawić wydajność i rentowność działalności. Pomoże mu to także przygotować się do spełnienia coraz bardziej rygorystycznych wymagań unijnych w zakresie ochrony środowiska. Stosowanie rolnictwa regeneracyjnego pozwala ubiegać się o tzw. certyfikaty węglowe, które stanowią potwierdzenie redukcji emisji gazów cieplarnianych. Można uzyskać dodatkowy dochód z ich sprzedaży – np. dużym firmom, które chcą zmniejszyć swój ślad węglowy. Rolnictwo regeneracyjne – znaczenie dla środowiska Jak wynika z badania przeprowadzonego w 2023 roku na zlecenie firmy Bayer i ADM, rolnictwo regeneratywne pozwala zredukować emisję gazów cieplarnianych nawet o 40% – nie tylko CO2, lecz także CH4 (metanu) czy N20 (podtlenku azotu). Rolnik może przyczynić się do spowolnienia zmian klimatycznych, zarówno poprzez ograniczenie wytwarzania szkodliwych związków, jak i usuwanie ich z atmosfery oraz zatrzymywanie w glebie. Ochronie środowiska sprzyja także ograniczone stosowanie nawozów syntetycznych, środków ochrony roślin oraz mniejsze zużycie paliw. Wyzwania rolnictwa regeneratywnego Głównym wyzwaniem związanym z rolnictwem regeneratywnym są wysokie koszty zakupu, serwisu oraz wymiany sprzętu. Korzystnym rozwiązaniem mogą być zewnętrzne źródła finansowania – zwłaszcza dotacje oraz leasing maszyn rolniczych. Rolnik może wziąć w leasing m.in. kultywatory, agregaty uprawowo-siewne, brony talerzowe, opryskiwacze z nawigacją satelitarną czy inny sprzęt przystosowany do precyzyjnego rolnictwa regeneracyjnego. Firmy leasingowe oferują rolnikom finansowanie z sezonowym harmonogramem spłaty rat. Rolnictwo regeneratywne w Polsce i na świecie – perspektywy rozwoju Rolnictwo regeneratywne w Polsce znajduje się jeszcze na wczesnym etapie rozwoju. Główną barierą jest niska świadomość wśród rolników w zakresie rolnictwa regeneracyjnego oraz korzyści, jakie zapewnia. Jak pokazują wyniki badania „Postrzeganie rolnictwa regeneracyjnego w Polsce” firmy Martin & Jacob, w 2022 roku aż 38% polskich rolników nie znało pojęcia rolnictwa regeneracyjnego. Jego rozwój spowalniają także obawy o obniżoną rentowność gospodarstwa rolnego. Można jednak przypuszczać, że już w najbliższych latach rolnictwo regeneracyjne zacznie się dynamicznie rozwijać – zarówno w Polsce, jak i pozostałych krajach Unii Europejskiej. Będzie to wynikało z coraz ambitniejszej polityki klimatycznej UE, w tym pakietu „Gotowi na 55”, który zakłada redukcję emisji CO2 o co najmniej 55% do 2030 roku w stosunku do 1990 roku. Postanowienia unijne kładą duży nacisk na zmniejszenie oddziaływania rolnictwa na zmiany klimatu.  Aby rolnictwo regeneratywne mogło się szybko upowszechniać, konieczne będzie wprowadzenie systemu zabezpieczeń i zachęt dla rolników. Model ten może sprawdzić się lepiej niż rolnictwo ekologiczne – zwłaszcza ze względu na możliwość zachowania wysokiej skali produkcji przy jednoczesnej optymalizacji kosztów. #### Czym jest TCO samochodu i jak optymalizować Total Cost of Ownership? Kosz zakupu pojazdów nie powinien być jedynym kryterium oceny ich opłacalności podczas budowania floty w firmie. Nie zawsze niska cena transakcyjna zapewnia oszczędności ekonomiczne w dłuższej perspektywie. Dlatego tak ważne jest jednoczesne uwzględnienie wskaźnika TCO samochodu przy podejmowaniu decyzji. Sprawdź, co to jest TCO auta, z jakich składa się elementów i dlaczego jego zrozumienie jest tak ważne przed zakupem samochodu. Dowiedz się także, jak obliczyć TCO w przypadku finansowania floty leasingiem lub wynajmem. TCO – co to jest w kontekście samochodu? TCO (Total Cost of Ownership) to metoda analizy, która pozwala określić całkowity koszt pozyskania i utrzymania samochodu – od dnia jego zakupu aż do zezłomowania lub sprzedaży na rynku wtórnym. Jakie czynniki uwzględnia Total Cost of Ownership? Przy obliczaniu TCO auta warto wziąć jednocześnie pod uwagę: koszty bezpośrednie – można je łatwo powiązać z danym pojazdem, np. cena zakupu, ubezpieczenie czy utrata wartości, koszty pośrednie – ich wysokość jest niezależna od konkretnego auta, np. dostawa i cło. Poniżej bardziej szczegółowy podział kosztów TCO samochodu na poszczególne kategorie. Koszty nabycia: finansowanie (np. gotówka, leasing, najem czy kredyt), opłata za rejestrację pojazdu, cło, akcyza, opłaty księgowe, prowizja dla pośrednika, dostawa. Koszty posiadania: amortyzacja (utrata wartości auta wraz z upływem czasu), zarządzanie flotą firmową (w tym zakup systemu informatycznego, licencji) oraz wynagrodzenia dla pracowników, zakup dodatkowych elementów wyposażenia. Koszty eksploatacji (użytkowania): zużycie paliwa, energii elektrycznej, opłaty za przejazdy autostradą, parkowanie, mycie samochodu, szkolenia dla kierowców (np. z zasad ecodrivingu), zakup ładowarek wallbox (w przypadku aut elektrycznych), wymiana oleju i płynów eksploatacyjnych, mandaty. Koszty utrzymania: ubezpieczenie komunikacyjne, wymiana ogumienia i wycieraczek, przechowywanie opon, serwis (w tym naprawy), okresowe przeglądy i badania techniczne. Koszty zbycia: złomowanie, sprzedaż na rynku wtórnym. Model TCO a wartość rezydualna Ważny element TCO stanowi wartość rezydualna (RV), która określa końcową wartość rynkową pojazdu po okresie eksploatacji. Jest to prognozowana kwota, która zależy od wielu czynników, w tym: ceny zakupu samochodu, zakładanego okresu użytkowania, planowanego przebiegu, marki, popularności modelu na rynku, typu nadwozia, rodzaju i pojemności silnika, wyposażenia dodatkowego, awaryjności danego modelu. Jakie są metody obliczania całkowitego kosztu posiadania auta? Nie wszystkie składniki Total Cost of Ownership można precyzyjnie oszacować. Ciężko przewidzieć np. zmianę wartości samochodu w czasie, częstotliwość awarii czy rynkowe ceny paliw i usług serwisowych. Firmy najczęściej korzystają z dwóch metod analizy TCO: retrospektywnej – przewidywanie kosztów na podstawie danych historycznych, np. wydatków na użytkowanie i utrzymanie dotychczasowych samochodów we flocie firmowej, prognostycznej – opiera się na prognozach rynkowych, analizie modeli, trendów czy różnych scenariuszy dotyczących przyszłości. Jakie korzyści może odnieść firma dzięki analizie TCO samochodu? Prawidłowo wykonana analiza TCO auta zapewnia firmom wymierne korzyści. Poznaj najważniejsze z nich. 1. Możliwość optymalizacji kosztów Dzięki znajomości TCO przedsiębiorca jest świadomy wszystkich wydatków, jakie wiążą się z posiadaniem samochodu. Może się okazać, że wybór droższego auta w dłuższym okresie będzie bardziej opłacalny niż zakup tańszego modelu. 2. Wsparcie w planowaniu budżetu i efektywnym zarządzaniu flotą TCO jest ważnym elementem strategicznego planowania. Pozwala uniknąć niespodziewanych wydatków, które mogłyby osłabić płynność finansową przedsiębiorstwa. 3. Świadomy wybór źródła finansowania Nie zawsze zakup pojazdu za gotówkę jest w dłuższej perspektywie najkorzystniejszym rozwiązaniem. W rzeczywistości bardziej opłacalny dla firm często okazuje się leasing lub wynajem. Analiza Total Cost of Ownership pomaga podjąć świadomą decyzję, która uwzględnia potrzeby i możliwości finansowe przedsiębiorcy. Obliczanie TCO auta w zależności od źródła finansowania Leasing i wynajem w porównaniu do zakupu za gotówkę pozwalają uniknąć zamrażania kapitału. Przedsiębiorca nie ponosi dzięki temu kosztu alternatywnego, czyli utraconych korzyści, jakie mógłby odnieść dzięki zainwestowaniu środków w rozwój biznesu. W przypadku zewnętrznych źródeł finansowania (kredytu, pożyczki dla firm, leasingu czy wynajmu) podstawowym kosztem jest comiesięczna rata. Uwzględnia ona oprocentowanie, które zależy od wysokości referencyjnych stóp procentowych i marży finansującego. Kosztem początkowym może być opłata wstępna (wkład własny), lecz dostępne są również oferty leasingu i najmu bez wpłaty własnej. Taka wpłata może jednak obniżyć całkowite koszty finansowania. Leasing samochodu od najmu różni się zwłaszcza tym, że w okresie leasingu przedsiębiorca spłaca całą wartość auta. Jednym z elementów TCO staje się ustalona w umowie kwota wykupu, która pozwala przejąć pojazd na własność po zakończeniu okresu finansowania. Zwykle jest ona znacznie niższa od wartości rynkowej auta. Przy obliczaniu TCO warto wziąć również pod uwagę obowiązkowe (OC, AC, NNW) i opcjonalne (Assistance, GAP) ubezpieczenie. Mogą pojawić się ponadto opłaty manipulacyjne – np. za wcześniejszy wykup czy administrowanie obcą polisą. Wynajem samochodu pozwala klientom precyzyjnie zaplanować budżet, ponieważ rata obejmuje wiele dodatkowych usług – np.: serwis i przeglądy, wymianę i przechowywanie opon, wsparcie techniczne, pakiet ubezpieczeń komunikacyjnych, usługi zarządzania flotą – w tym raporty i telematykę, samochód zastępczy. Najem auta zapewnia więc dużą przewidywalność kosztów, których wysokość nie zmienia się bez względu na częstotliwość awarii, kolizji, wypadków czy innych nieprzewidzianych zdarzeń. Aby obliczyć TCO, zwykle wystarczy przemnożyć wysokość miesięcznej raty przez okres finansowania, a następnie do otrzymanej kwoty dodać koszty paliwa i płynów eksploatacyjnych. Total Cost of Ownership – FAQ: 1. Czym jest TCO samochodu? TCO (Total Cost of Ownership) to model ekonomiczny, który określa całkowity koszt posiadania pojazdu. Bierze pod uwagę wszystkie wydatki związane z autem w okresie jego eksploatacji. 2. Jakie czynniki uwzględnia analiza Total Cost of Ownership (TCO)? TCO uwzględnia koszty nabycia, posiadania, użytkowania, utrzymania i zbycia samochodu. Przykładowymi elementami analizy są m.in. finansowanie, spodziewana wartość rezydualna, paliwo, ubezpieczenie, serwis, zarządzanie flotą, parkingi czy wymiana i przechowywanie opon. 3. Od czego zależy TCO w leasingu i najmie? W przypadku leasingu i wynajmu TCO zależy m.in. od wartości pojazdu, wysokości oprocentowania, kwoty opłaty wstępnej i wykupu, wartości rezydualnej, a także zakresu dodatkowych usług w cenie raty. #### Czym jest zrównoważony rozwój firmy i w jaki sposób leasing pomoże go osiągnąć? Jak wynika z raportu „Gotowość polskich organizacji do wdrażania ESG”, aż 71% polskich firm uznaje zrównoważony rozwój za strategiczny priorytet w swojej organizacji. Przedsiębiorcy są więc świadomi konieczności podejmowania działań w tym obszarze. Sprawdź, na czym polega zrównoważony rozwój w firmie, dlaczego ma duże znaczenie, jakie wiążą się z nim korzyści oraz czym różni się od społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR). Poznaj najważniejsze elementy strategii zrównoważonego rozwoju oraz przykładowe działania, które możesz wdrożyć w swoim biznesie.  Czym jest zrównoważony rozwój przedsiębiorstwa? Zrównoważony rozwój firmy polega na dążeniu przez nią do zachowania równowagi pomiędzy osiąganiem celów ekonomicznych a ochroną środowiska i zaspokajaniem potrzeb społeczeństwa. Opiera się na długofalowej strategii, która pozwala przedsiębiorstwu osiągać sukcesy biznesowe w wieloletniej perspektywie czasowej. Zrównoważony rozwój zakłada odpowiedzialność zarówno za obecne, jak i przyszłe pokolenia – tak, aby postęp gospodarczy szedł w parze z rozwojem społecznym, a także ochroną klimatu i zasobów naturalnych. Najważniejsze obszary zrównoważonego rozwoju firmy to m.in.: wzrost gospodarczy i godna praca, odpowiedzialna produkcja i konsumpcja, dobrostan pracowników, innowacyjność, pokój i sprawiedliwość społeczna, zdrowie i jakość życia (w tym pracowników i konsumentów), zapobieganie nierównościom społecznym, czysta i dostępna energia, walka z ubóstwem i głodem, czysta woda i dobre warunki sanitarne, działania na rzecz klimatu i ochrony bioróżnorodności. Zrównoważony rozwój firmy a CSR Zrównoważony rozwój społeczny i społeczna odpowiedzialność biznesu to pojęcia, które wzajemnie się uzupełniają. Oba zakładają takie podejście do biznesu, które respektuje troskę o środowisko naturalne oraz interesy różnych grup interesariuszy. Można jednak wskazać kilka istotnych różnic. CSR: skupia się głównie na działaniach w skali lokalnej,  najczęściej dotyczy krótkoterminowych inicjatyw społecznych, opiera się na dobrowolnych działaniach firmy, w większym stopniu kładzie nacisk na osiąganie korzyści wizerunkowych – niektóre firmy angażują się w głośne akcje charytatywne, a jednocześnie stosują nieuczciwe praktyki rynkowe czy technologie silnie zanieczyszczające środowisko, strategią CSR najczęściej zarządzają pracownicy działu public relations. Zrównoważony rozwój w biznesie: powinien odpowiadać na wyzwania globalne, opiera się na długoterminowej strategii, dotyczy zarówno działań nieobowiązkowych, jak i wymaganych przez prawo, opiera się na spójnej strategii, która zakłada odpowiedzialne działania jednocześnie we wszystkich obszarach biznesu, najczęściej strategią zrównoważonego rozwoju firmy zarządzają członkowie jej zarządu. Strategia zrównoważonego rozwoju w firmie – na czym może polegać? Dobrze opracowana strategia zrównoważonego rozwoju przedsiębiorstwa opiera się na konkretnych działaniach i mierzalnych celach, a jednocześnie zakłada stałą komunikację z interesariuszami. Politykę zrównoważonego rozwoju w firmie warto wdrażać etapami i udoskonalać na podstawie wniosków z bieżących pomiarów i analiz. Strategia zrównoważonego rozwoju firmy może dotyczyć m.in. następujących obszarów: wdrażanie innowacji – np. w zakresie automatyzacji procesów, cyfryzacji, telematyki w transporcie, elektronicznego obiegu dokumentów czy metod produkcji, dystrybucji i zarządzania, przeprowadzanie badań rozwojowych – we współpracy z organizacjami społecznymi, naukowymi i biznesowymi, dekarbonizacja i stosowanie odnawialnych źródeł energii (OZE) – np. paneli fotowoltaicznych, pomp ciepła, turbin wiatrowych czy biogazowni, redukcja zużycia zasobów naturalnych – np. dzięki oszczędzaniu wody, energii elektrycznej i papieru, budowanie kultury organizacyjnej – np. poprzez elastyczny model pracy (pracę zdalną, hybrydową lub 4-dniowy tydzień pracy), demokratyczny styl kierowania zespołem, work-life balance czy onboarding pracowniczy, staranny dobór dostawców – na podstawie kryteriów środowiskowych czy przestrzegania zasad uczciwego handlu, wspieranie bioróżnorodności – m.in. za sprawą wspierania projektów przywracania naturalnych siedlisk czy sadzenia drzew i krzewów, dbanie o dobrostan i rozwój pracowników – np. poprzez godziwą płacę, równe traktowanie, bezpieczne i higieniczne warunki pracy, zachęcanie do zdrowego odżywiania i aktywności fizycznej, usuwanie barier dla osób z niepełnosprawnością, finansowanie szkoleń dla pracowników czy tworzenie przyjaznej atmosfery w miejscu pracy, dostarczanie na rynek bezpiecznych produktów wysokiej jakości – pozbawionych składników, które mogą szkodzić ludziom, zwierzętom i środowisku. Jakie korzyści zapewnia zrównoważony rozwój w biznesie? Polityka zrównoważonego rozwoju firmy może zapewnić wiele wymiernych korzyści – zarówno przedsiębiorstwu, jak i jego otoczeniu. Zaliczają się do nich m.in.: poprawa konkurencyjności – m.in. poprzez wprowadzenie innowacji technologicznych, większa szansa na pozyskanie finansowania i znalezienie inwestora – firmy, które nie dążą do zrównoważonego rozwoju, często spotykają się z niechęcią banków i innych instytucji, a także potencjalnych partnerów biznesowych, korzyści wizerunkowe, możliwość pozyskania klientów i wzrost ich lojalności – wielu konsumentów zwraca uwagę m.in. na pochodzenie produktów, ich skład czy sposoby produkcji, możliwość wejścia na nowe rynki i związane z tym korzyści ekonomiczne, pozytywny wpływ na spowolnienie zmian klimatycznych i ochronę naturalnych zasobów środowiska, możliwość pozyskania najlepszych specjalistów i zapobiegania dużej rotacji pracowników, wzrost motywacji, zaangażowania i wydajności pracowników, ograniczenie ryzyka – związanego z niekorzystnymi zmianami prawnymi, nowymi podatkami czy karami finansowymi, np. dla firm, które generują wysoki ślad węglowy, redukcja kosztów – m.in. zużycia energii, wody, papieru i pozostałych zasobów. Jak leasing wspiera zrównoważony rozwój w firmie? Zrównoważony rozwój firmy zwykle wymaga wielu kosztownych inwestycji, np. w innowacyjne maszyny i urządzenia, zieloną energię, samochody elektryczne czy sprzęt IT. Nie musisz kupować ich za gotówkę i zamrażać kapitału – zamiast tego warto skorzystać z leasingu. Leasing zapewni Ci dostęp do najnowszych technologii. Po zakończeniu okresu finansowania możesz wymieniać przedmioty na nowe modele – bardziej energooszczędne, przyjazne środowisku, a także podnoszące komfort, bezpieczeństwo i wydajność pracy. #### Czym są instytucje otoczenia biznesu (IOB) i jak mogą wspierać małe firmy? Jeśli mała firma chce się rozwijać i skutecznie konkurować na rynku, nie musi działać w pojedynkę. Może podjąć partnerską współpracę z innymi podmiotami, w tym z instytucjami otoczenia biznesu. Sprawdź, czym są IOB, w jakich obszarach działają oraz jakie jest ich znaczenie dla rozwoju firm i gospodarki kraju. Poznaj rodzaje instytucji otoczenia biznesu w Polsce i dowiedz się, jak możesz podjąć z nimi współpracę. Instytucje otoczenia biznesu – definicja Instytucje otoczenia biznesu to podmioty, które wspierają przedsiębiorców z sektora MŚP w zakładaniu, prowadzeniu i rozwijaniu działalności gospodarczej. Mogą udzielać pomocy bezpłatnie lub częściowo odpłatnie, lecz zyski przeznaczać jedynie na cele statutowe.  W czym IOB pomagają małym firmom? Instytucje otoczenia biznesu odgrywają ważną rolę w powstawaniu oraz rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw. Oferują im zarówno instrumenty o charakterze finansowym, jak i pozafinansowym.  Wsparcie finansowe Podmioty IOB udzielają wsparcia finansowego na otwarcie biznesu oraz realizację innowacyjnych przedsięwzięć przez już istniejące firmy. Pomoc może przybierać różną formę, w tym preferencyjnego kredytu, pożyczki, leasingu czy dofinansowania. Przedsiębiorca może przeznaczyć kapitał zwłaszcza na zakup niezbędnych środków trwałych, wdrożenie innowacyjnych rozwiązań czy rozwój kadr – np. poprzez zatrudnianie specjalistów czy szkolenia dla pracowników.  Wsparcie instytucji IOB pozwala zdobyć środki nowym firmom, które mają ograniczony dostęp do kredytów bankowych, a potrzebują pieniędzy na skalowanie biznesu. Dzięki pozyskanemu finansowaniu przedsiębiorca może zwiększyć swoją konkurencyjność, a także poprawić rentowność i płynność finansową. Wsparcie pozafinansowe Instytucje otoczenia biznesu mogą również wspierać małe firmy w sposób pozafinansowy. Pomoc może przybierać formę m.in.: doradztwa prawnego, finansowego, księgowego czy marketingowego, wsparcia w tworzeniu biznesplanu, organizacji szkoleń biznesowych, wsparcia w pozyskiwaniu dofinansowania oraz zewnętrznych inwestorów, udostępniania infrastruktury badawczo-rozwojowej, przepływu pracowników, wsparcia w zarządzaniu innowacjami w firmie, mentoringu i coachingu, zapewniania dostępu do wiedzy, przeprowadzania audytów i analiz rynkowych, udostępniania terenów inwestycyjnych i przestrzeni biurowych, współudziału w inwestycjach. Dzięki uzyskanemu wsparciu firma może szybciej się rozwijać, obniżyć koszty prowadzonej działalności i poprawić swoją konkurencyjność. Współpraca z podmiotami IOB pozwala także zwiększyć szanse na podniesienie wydajności pracy oraz pozyskanie finansowania, nowych klientów czy partnerów biznesowych. Znaczenie IOB dla gospodarki Instytucje otoczenia biznesu stymulują rozwój gospodarczy regionu i całego kraju, m.in. poprzez transfer wiedzy i nowych rozwiązań technologicznych, komercjalizację badań naukowych czy kształtowanie warunków do prowadzenia biznesu i tworzenia nowych miejsc pracy. W rezultacie podmioty IOB podnoszą konkurencyjność gospodarki oraz przyczyniają się do zwiększenia jej innowacyjności. Mają również wpływ na wykorzystanie kapitału społecznego na lokalnym rynku pracy i utrzymanie niskiego poziomu bezrobocia. Instytucje otoczenia biznesu w Polsce Instytucje otoczenia biznesu w Polsce można podzielić na cztery główne rodzaje: instytucje wsparcia przedsiębiorczości, instytucje wsparcia innowacji, pozabankowe instytucje finansowe oraz firmy komercyjne świadczące usługi dla biznesu. Poszczególne rodzaje podmiotów IOB mogą się przenikać i należeć do kilku kategorii. Dzieje się tak, jeśli wspierają przedsiębiorców jednocześnie w większej liczbie obszarów.  Centralną instytucją otoczenia biznesu w naszym kraju jest Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). Jej główne zadanie polega na zarządzaniu krajowymi i unijnymi funduszami, które służą wspieraniu przedsiębiorstw z sektora MŚP. Instytucje otoczenia biznesu – przykłady Poznaj przykłady IOB w Polsce z podziałem na główne kategorie: instytucje wsparcia przedsiębiorczości – inkubatory przedsiębiorczości, agencje rozwoju lokalnego i regionalnego, ośrodki doradcze i szkoleniowe, fundacje rozwoju, centra wspierania biznesu, izby rzemieślnicze, gospodarcze i przemysłowe, instytucje samorządu gospodarczego, instytucje wsparcia innowacji – parki technologiczne, inkubatory technologiczne, centra transferu i technologii, centra innowacji, akademickie inkubatory przedsiębiorczości, pozabankowe instytucje finansowe – fundusze kapitału zalążkowego, fundusze poręczeń kredytowych, fundusze pożyczkowe, firmy komercyjne świadczące usługi dla biznesu (według klasyfikacji PKD 2007) – działalność w zakresie usług administrowania i działalność wspierająca (sekcja N), działalność profesjonalna, naukowa i technologiczna (sekcja M), działalność dotycząca obsługi rynku nieruchomości (sekcja L), usługi finansowe i ubezpieczeniowe (sekcja K), działalność z zakresu informacji i komunikacji (sekcja J). Jak nawiązać współpracę z IOB? Jeśli chcesz pozyskać wsparcie finansowe w ramach współpracy z instytucją otoczenia biznesu, obserwuj ogłoszenia o konkursach i naborach organizowanych przez PARP i regionalne podmioty IOB. Zapoznaj się z kryteriami wyboru projektów oraz wymaganymi dokumentami, które należy złożyć wraz z wnioskiem. Najczęściej warunkiem zawarcia umowy jest przedstawienie biznesplanu, wniesienie wkładu własnego i dodatkowe zabezpieczenie transakcji.  Interesuje Cię pozafinansowa współpraca z instytucją otoczenia biznesu? Najpierw znajdź w swoim regionie instytucje, których usługi najbardziej odpowiadają potrzebom Twojej firmy. Gdy już wybierzesz konkretny podmiot IOB, skontaktuj się z osobą, która jest odpowiedzialna za obsługę przedsiębiorców – dane kontaktowe zwykle znajdziesz na jej stronie internetowej. Umów się na spotkanie i w jego trakcie zaprezentuj od jak najlepszej strony swój projekt biznesowy. Możesz przedstawić biznesplan, pochwalić się referencjami, kwalifikacjami czy aktywnością w zakresie wspierania społeczności lokalnej. Podczas spotkania ustalicie plan i zasady współpracy.  Dobrą okazją, aby podjąć współpracę z instytucją otoczenia biznesu, jest także budowanie sieci networkingowej. Możesz nawiązywać relacje z potencjalnymi partnerami biznesowymi podczas lokalnych konferencji, spotkań czy eventów dla firm. #### Czynsz inicjalny w leasingu. Co musisz wiedzieć? Przedsiębiorca rozważający sfinansowanie środka trwałego za pomocą leasingu może spotkać się z pojęciem czynszu inicjalnego. W artykule dokładnie wyjaśniamy znaczenie tego terminu. Wskazujemy również, jak rozliczyć taką opłatę w kosztach prowadzenia działalności oraz w jaki sposób odliczyć VAT na podstawie otrzymanej faktury. Definicja czynszu inicjalnego Czynsz inicjalny w leasingu to opłata wstępna, którą finansujący pobiera od leasingobiorcy. Stanowi kwotę wkładu własnego, który zabezpiecza firmę leasingową przed ryzykiem niewywiązania się z umowy przez korzystającego. Ma charakter bezzwrotny, dlatego nie jest możliwe jego odzyskanie. Opłata wstępna to pierwszy wydatek, który ponosi leasingobiorca. Im wyższa jest kwota wniesionego czynszu inicjalnego, tym niższe raty leasingowe, a także wartość opcjonalnego wykupu leasingowanego środka trwałego. Wpłacenie czynszu inicjalnego stanowi zwykle warunek zawarcia umowy leasingu operacyjnego. Jego wysokość może wynieść nawet 45% wartości finansowanego środka trwałego i jest zazwyczaj uzależniona od rodzaju przedmiotu leasingu. Firmy leasingowe oczekują wysokiego wkładu własnego w przypadku najbardziej kosztownych środków trwałych, takich jak np. nieruchomości czy sprzęt budowlany. Czynsz inicjalny może również zostać wyznaczony na 0% – opłata wstępna nie jest wtedy pobierana od leasingobiorcy. Firmy leasingowe zazwyczaj wymagają wyższej opłaty wstępnej od tych przedsiębiorców, którzy nie są w stanie wykazać się wysoką zdolnością leasingową. Opłata wstępna a tryb zawarcia umowy W przypadku wysokiego czynszu inicjalnego wzrasta szansa na to, że finansujący zgodzi się zastosować uproszczoną procedurę udzielania finansowania. Będzie wtedy można otrzymać decyzję o zawarciu umowy nawet w ciągu jednego dnia, ponieważ leasingodawca nie weryfikuje szczegółowo zdolności leasingowej przedsiębiorcy. Nie musi on zatem udowadniać stabilnej kondycji finansowej podmiotu poprzez okazanie dokumentacji finansowej. Wystarczy, że podczas składania wniosku okaże podstawowe dokumenty rejestrowe swojej firmy oraz dowód osobisty. Zastosowanie trybu uproszczonego zwykle nie jest możliwe w przypadku środków trwałych o wysokiej wartości, takich jak np. nieruchomości. Rozliczanie czynszu inicjalnego w kosztach prowadzenia działalności Opłata wstępna ma charakter jednorazowy, bezzwrotny, samoistny i niezależny od opłacanych rat leasingowych. Przedsiębiorca może potraktować ją jako pośredni koszt prowadzenia działalności, ponieważ wniesienie wkładu własnego stanowi warunek zawarcia umowy leasingu operacyjnego. Aby zaliczyć czynsz inicjalny do kosztów, leasingowany przedmiot powinien być wykorzystywany w działalności gospodarczej, służąc uzyskaniu, zabezpieczeniu lub zachowaniu źródła przychodów. Przedsiębiorca jest zobowiązany do przestrzegania terminu, w którym do kosztów uzyskania przychodów może wpisać wniesiony na rzecz finansującego czynsz inicjalny. Księgowanie opłaty wstępnej w kosztach uzyskania przychodów powinno nastąpić w dniu ich poniesienia. Termin ten jest tożsamy z datą wystawienia faktury, rachunku czy innego dokumentu, na podstawie którego ujmowane są koszty. Rozliczenie czynszu inicjalnego należy przeprowadzić jednorazowo w jego pełnej kwocie. Nie ma możliwości rozliczania takiej opłaty proporcjonalnie do całkowitego okresu obowiązywania umowy leasingu. Czynsz inicjalny pojazdów osobowych – jaką kwotę można odliczyć od przychodu? 1 stycznia 2019 roku weszły w życie nowe przepisy dotyczące leasingu pojazdów samochodowych. Wprowadzają one limit możliwych do rozliczenia kosztów podatkowych. Leasingobiorca może odtąd zmniejszyć podstawę opodatkowania o całą kwotę opłaty wstępnej jedynie pod warunkiem, że wartość samochodu nie przekracza 150 tysięcy złotych. W przypadku przekroczenia tej kwoty, leasingobiorca powinien wyliczyć współczynnik proporcji. Pozwoli mu to ustalić, jaką część czynszu inicjalnego będzie mógł zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów. Przykład wyliczenia Przyjmijmy, że przedsiębiorca zawarł umowę leasingową, której przedmiotem jest samochód o wartości 200 tysięcy złotych. Opłacił wcześniej czynsz inicjalny w kwocie 40 tysięcy złotych. W celu wyliczenia współczynnika należy podzielić kwotę limitu przez wartość pojazdu. Współczynnik proporcji: 150 000/200 000 = 0,75. Następnie wyliczoną wartość mnożymy przez kwotę opłaty wstępnej, co pozwala ustalić kwotę możliwą do uwzględnienia w kosztach uzyskania przychodu. 0,75 x 40 000 złotych = 30 000 złotych. Czynsz inicjalny a VAT Firma leasingowa wystawia leasingobiorcy fakturę, na której obok wartości wniesionej opłaty wstępnej znajduje się podatek VAT. Jeżeli korzystający jest czynnym płatnikiem podatku VAT, ma wtedy prawo do zmniejszenia należnego podatku VAT o kwotę podatku naliczonego. Może odliczyć 100% jego wysokości – pod warunkiem, że zamierza wykorzystywać pojazd jedynie w celach związanych z prowadzoną działalnością, a także będzie prowadził ewidencję jego przebiegu w formie tzw. kilometrówki. Konieczne jest również zgłoszenie samochodu do urzędu skarbowego za pomocą formularza VAT-26. Przedsiębiorca powinien spełnić taką powinność w ciągu 7 dni od daty poniesienia pierwszego wydatku związanego z pojazdem. Jeżeli leasingobiorca nie spełnia warunków pozwalających na pełne odliczenie, wtedy zyskuje prawo do odliczenia jedynie 50% podatku VAT. Stanie się tak w przypadku, jeżeli leasingowany samochód będzie wykorzystywany w sposób mieszany – zarówno w celach prywatnych, jak i związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą. Korzystający ma wówczas możliwość uwzględnienia nieodliczonej części VAT-u w kosztach uzyskania przychodów. Czynsz inicjalny w pigułce Czynsz inicjalny to zatem opłata wstępna, którą ponosi leasingobiorca w celu zawarcia umowy leasingu operacyjnego. Jego wysokość wynosi z reguły od 0% do 45%. Stanowi kwotę udziału własnego przedsiębiorcy, korzystającego z takiej formy finansowania środków trwałych. Wniesiona opłata wstępna pozwala zmniejszyć podstawę opodatkowania. Można również odliczyć 50% lub 100% naliczonego podatku VAT. Księgowanie czynszu inicjalnego powinno nastąpić jednorazowo w dniu poniesienia takiego wydatku. #### Dane napędzają decyzje – rola telemetrii i telematyki w motoryzacji i zarządzaniu flotą Telemetria i telematyka w coraz większym stopniu wpływają na zarządzanie flotą firmową i korzystanie z prywatnych samochodów. Największą rolę odgrywają w motoryzacji, jednak wykraczają daleko poza tę branżę, a ich zastosowanie bywa naprawdę innowacyjne. W jaki sposób napędzają motoryzacyjne megatrendy? Czy pozyskiwanie danych podczas jazdy przynosi same korzyści, czy ma również wady? I jak te technologie będą kształtować przyszłość transportu? Telemetria, czyli technologia zdalnego pomiaru, rejestracji i przesyłania danych o stanie pojazdu i stylu jazdy w czasie rzeczywistym oraz ich gromadzenie, jest już standardem w wielu autach. Rozszerzona o lokalizację GPS, komunikację z siecią i systemy informatyczne, może być praktycznie wykorzystana jako telematyka, która stanowi użyteczne narzędzie w rękach menedżerów flot i branży TSL. Schemat jest prosty: czujniki w samochodzie rejestrują różne informacje, począwszy od parametrów jazdy, silnika i układów technicznych, poprzez dane z układów bezpieczeństwa, lokalizacyjne i środowiskowe, na systemach komfortu i multimediów kończąc. W samochodzie z podstawową elektroniką, wyprodukowanym dekadę temu, parametrów tych może być kilkadziesiąt. W aucie premium lub autonomicznym ich liczba może sięgnąć kilku tysięcy, ponieważ te pojazdy są dodatkowo wyposażone w kamery, radary, lidary (technologię aktywnego skanowania i mapowania za pomocą impulsów światła laserowego) i ADAS (Advanced Driver Assistance Systems, czyli zaawansowane systemy wspomagania kierowcy). Następnym krokiem jest przesłanie zebranych danych z pojazdu (przez szynę CAN) do centralnego systemu analitycznego poprzez sieć komórkową lub inne połączenie bezprzewodowe. Zgromadzone dane mogą być przedstawione w postaci raportów, a ich analiza pozwala kierowcom i menedżerom lepiej zarządzać autem – w zakresie jego codziennego użytkowania, jak i cyklicznych przeglądów, wreszcie planowania wymiany floty. Telematyka, a konkretnie bazujący na niej system szybkiego powiadamiania w razie wypadku, może rozstrzygnąć o zdrowiu i życiu użytkowników auta. Od 1 kwietnia 2018 r. wszystkie homologowane nowe typy pojazdów osobowych oraz dostawczych (do 3,5 tony) w Europie są obowiązkowo wyposażone w eCall, czyli moduł wykrywania kolizji lub wypadku drogowego i automatycznego wezwania pomocy na miejsce zdarzenia. Telemetria poprawia bezpieczeństwo, ostrzega kierowcę m.in. o przekraczaniu prędkości czy ostrych zakrętach. Kontrolowanie stanu technicznego pojazdu i przypominanie o przeglądach pozwala uniknąć awarii, które mogą kosztować kierowcę sporo czasu i pieniędzy. W połączeniu z monitorowaniem spalania i stylem jazdy może to zmniejszyć koszty eksploatacji. W autach elektrycznych czujniki potrafią informować o stanie baterii i dostępnych ładowarkach w okolicy. To również istotne wsparcie w sytuacjach krytycznych: auto z telemetrią można łatwiej namierzyć po kradzieży, a dostarczone przez nią dane w razie wypadku mogą pomóc ustalić przebieg zdarzenia. Z tych wszystkich udogodnień korzystają też menedżerowie flot, jednak w ich przypadku – za sprawą dedykowanych urządzeń i platform – analityka może być bardziej kompleksowa i zaawansowana, a podejmowane decyzje bardziej perspektywiczne. Bieżące zarządzanie flotą obejmuje kontrolę zużycia paliwa, optymalizację tras i planowanie przeglądów, tak by zminimalizować awarie i związane z nimi przestoje. Telematyka pomaga obniżyć koszty paliwa i serwisu, a zarazem określić realny TCO (całkowity koszt posiadania) pojazdu. Niebagatelne znaczenie ma też kwestia bezpieczeństwa: dzięki danym telemetrycznym można ustalić, który kierowca jeździ w sposób agresywny czy brawurowy, a następnie korygować te zachowania poprzez szkolenia. Kolejnym aspektem wykorzystania telemetrii i telematyki jest planowanie floty firmowej – zarówno w kwestii modelu auta i jego napędu, jak i finansowania. Na podstawie informacji o przebiegach, trasach, prędkości, czasie pracy kierowców i postojach menedżer może określić, czy bardziej opłacalne będą auta kompaktowe (w miastach) czy może SUV-y lub crossovery (na drogach gorszej jakości). Monitorowanie spalania w warunkach drogowych pozwala dobrać modele najbardziej dopasowane do potrzeb, np. na krótkich trasach miejskich hybrydy lub elektryki, a na długich – diesle. Wgląd w stan techniczny pojazdów pokazuje realną awaryjność aut, a to z kolei daje szansę, by przy wymianie floty postawić na naprawdę niezawodne marki. Kolejna zaleta to wsparcie w decyzji: zakup, leasing czy wynajem auta. A może w ogóle z niego zrezygnować? Telemetria pokazuje faktyczne przebiegi pojazdów, które są istotnym kryterium przy wyborze leasingu lub wynajmu długoterminowego, oraz jak mocno są one eksploatowane (na podstawie danych o przyspieszaniu, hamowaniu, obciążeniach). Przy spokojnym użytkowaniu bardziej ekonomiczny może być zakup lub leasing z opcją wykupu, jeśli zaś flota szybko się zużywa, korzystniejszy może być leasing lub wynajem z szybką wymianą auta na nowe. Wreszcie dane telemetryczne pomagają ustalić, czy samochody są wykorzystywane równomiernie. Jeśli część taboru jest używana sporadycznie albo wcale, może warto w razie potrzeby zdecydować się na wynajem krótkoterminowy. Przy tak wysokim zaawansowaniu telemetrii i telematyki nie dziwi, że bazują na nich też motoryzacyjne megatrendy. Dane zbierane podczas jazdy służą do rozwoju technologii autonomicznej jazdy. Na podstawie monitoringu prędkości i przyspieszeń, sygnałów z radarów, lidarów, kamer i wielu innych informacji sztuczna inteligencja uczy się reagować na różne sytuacje drogowe, a pojazd autonomiczny staje się bardziej precyzyjny i bezpieczniejszy. W dopuszczonych już do ruchu samochodach dzięki telemetrii można sprawdzić, jak zachowują się w ruchu ulicznym w praktyce. Śledzenie parametrów technicznych pojazdu (np. temperatury baterii, pracy silnika, stanu sensorów) i związane z tym wczesne wykrywanie usterek, to w tym przypadku nie tylko kwestia oszczędności, ale przede wszystkim bezpieczeństwa na drodze. Co więcej, samochody autonomiczne mogą wymieniać się informacjami o warunkach drogowych (korkach, wypadkach, śliskiej nawierzchni itp.), a to rozwija tzw. uczenie flotowe: jeden pojazd zdobywa doświadczenie, a pozostałe korzystają z jego wiedzy. Nie sposób tu pominąć wątku redukcji emisji. Telematyka może realnie wesprzeć dążenie do bardziej ekonomicznej jazdy, która skutkuje mniejszym spalaniem, i/lub przejście na pojazdy nisko albo bezemisyjne. To pierwsze jest możliwe dzięki analizie stylu jazdy kierowców i jego ewentualnej korekcie oraz lepszemu planowaniu tras, w tym ograniczeniu pustych przebiegów. Telemetria dostarcza danych na temat m.in. średnich przebiegów dziennych, maksymalnych dystansów, czasu postojów, a to pozwala wytypować, ile (i czy w ogóle) aut spalinowych można zastąpić elektrycznymi lub hybrydowymi. Systemy telemetryczne, które informują o poziomie emisji CO2 taboru, to także ogromna pomoc dla firm, które raportują te wartości w ramach swoich strategii zrównoważonego rozwoju. Mogą nie tylko wyznaczać sobie nowe cele środowiskowe, spełniać wymogi unijne, ale także zwiększać swoją konkurencyjność na rynku, gdzie coraz częściej preferuje się „zielonych” partnerów biznesowych. Motoryzacja w jej popularnym wydaniu to tylko jeden z obszarów, w których znajduje zastosowanie telemetria. Swoistym laboratorium jest Formuła 1, a niektóre technologie z toru wyścigowego trafiają później do zwykłych samochodów (np. systemy kontroli trakcji). Telematyka i telemetria są wykorzystywane także w innych dziedzinach transportu: na statkach handlowych i w linach lotniczych, hulajnogach i rowerach miejskich oraz oczywiście w lotach kosmicznych, które często przecierają szlak dla wielu rozwiązań używanych w codziennym życiu. Dane telemetryczne bywają cennym źródłem informacji dla branży ubezpieczeniowej: w konkretnych typach polisy (UBI – Usage Based Insurance) wysokość składki nalicza się na podstawie analizy stylu jazdy danego kierowcy. To oznacza, że nawet młody kierowca może płacić niższe składki pod warunkiem, że jeździ spokojnie. Z kolei bazując na danych telemetrycznych, ale też behawioralnych i osobowych, działy HR w firmach mogą opracowywać i realizować polityki odpowiedzialnej jazdy. Możliwość rejestrowania parametrów z systemów pokładowych wydaje się mieć same zalety, ale wiąże się z też z pewnymi zagrożeniami i wyzwaniami. Jak każde dane, są one narażone na ataki hakerskie i wykradzenie. Za sprawą połączenia z internetem istnieje nawet ryzyko zdalnego przejęcia kontroli nad autem. Pracodawcy mogą nadmiernie monitorować użytkowników pojazdów służbowych, a kierowcy odnosić wrażenie, że są nieustannie śledzeni, nawet w swoim prywatnym samochodzie. Wspomniane już firmy ubezpieczeniowe mogą spożytkować dane telemetryczne na niekorzyść klientów – żeby podnosić składki zamiast je obniżać. Ponadto współczesne auta nafaszerowane elektroniką niezbędną do działania telemetrii, wyposażone w liczne czujniki i skomplikowane systemy, są bardziej podatne na usterki. Jednak warto podkreślić, że niektóre z nich są tylko niedogodnością i nie prowadzą do unieruchomienia auta, zaś inne wymagają po prostu zdalnych aktualizacji oprogramowania. Nie ulega wątpliwości, że telemetria i telematyka są przyszłością motoryzacji. Dzięki nim zarządzanie flotą będzie odbywać się w oparciu o twarde dane, a nie intuicję menedżerów, ich upodobania czy deklaracje kierowców. Pojawią się nowe modele biznesowe, w których zamiast posiadania floty własnej coraz więcej firm postawi na Mobility as a service (MaaS). Konserwacja predykcyjna pozwoli obniżyć koszty serwisu. Natomiast komunikacja V2X (Vehicle-to-Everything, czyli łączenie się z innymi pojazdami, infrastrukturą drogową i siecią energetyczną) i lepsze planowanie tras przyczynią się do mniejszego spalania, ograniczenia korków i skrócenia czasu dostaw. Dane telemetryczne staną się narzędziem służącym do coachingu kierowców i wdrożenia grywalizacji w firmach, które chciałaby budować zaangażowanie swoich pracowników w obszarze ekonomicznej i ekologicznej jazdy. Floty firmowe staną się mniejsze, ale lepiej dopasowane do realnych potrzeb, efektywniejsze i tańsze w utrzymaniu oraz bardziej przyjazne środowisku. #### Delegacja krajowa i zagraniczna – co przysługuje pracownikom? Pracownicy zatrudnieni w Polsce mogą liczyć na pokrycie niezbędnych wydatków poniesionych w ramach krajowej lub zagranicznej podróży służbowej. Muszą jednak pamiętać o określonych limitach oraz odpowiednio udokumentować poniesione podczas delegacji koszty. Delegacja a oddelegowanie – definicje Delegacja nie jest pojęciem tożsamym z oddelegowaniem pracownika. O delegacji mówimy wtedy, gdy pracownik udaje się w podróż służbową poza miejscowość siedziby przedsiębiorstwa lub swojego stałego miejsca pracy. Polecenie wyjazdu służbowego wydaje pracodawca, a jego forma oraz treść mogą być dowolne. Zachowanie formy pisemnej ułatwia jednak przedsiębiorcy późniejsze rozliczenie podróży służbowej. Delegacja jest więc zmianą miejsca wykonywania obowiązków służbowych o charakterze okazjonalnym i tymczasowym. Po jej zakończeniu, podwładny wraca więc do dotychczasowego miejsca świadczenia stosunku pracy. Oddelegowanie pracownika jest natomiast stałą zmianą miejsca zatrudnienia, którą należy uwzględnić w treści umowy o pracę. W odróżnieniu od wyjazdu służbowego, oddelegowanie nie musi nastąpić na skutek polecenia pracodawcy – może również wynikać z inicjatywy samego pracownika. Zasady ustalania limitów zwrotu kosztów oraz diet pracowniczych Pracodawcy wysyłający swoich pracowników na delegację powinni stosować się do zasad zapisanych w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013 roku. Dokument ten zawiera m.in. limity zwrotu kosztów, obowiązujące zarówno w przypadku delegacji krajowych oraz zagranicznych. Dotyczą one pracowników zatrudnionych w sferze budżetowej. Prywatni pracodawcy nie muszą ściśle stosować się do zasad zawartych w rozporządzeniu. Mają możliwość samodzielnego ustalania limitów zwrotów, jednak nie mogą być one mniej korzystne niż obowiązujące dla pracowników sektora publicznego. Przyjęte regulacje powinny zostać wpisane w regulaminie wynagradzania, postanowieniach układu zbiorowego lub w umowie o pracę. Dieta podczas delegacji Pracownikom przebywającym na delegacji przysługuje zwrot kosztów wyżywienia. Za czas odbywania podróży służbowej naliczana jest dieta, która może być wypłacana w całości lub częściowo. Pełna dieta podczas delegacji krajowej wynosi 30 złotych za każdą dobę. Przysługuje ona pod warunkiem, że podwładny spędził na delegacji nie mniej niż 12 godzin w ciągu jednej doby. Jeżeli delegacja trwała od 8 do 12 godzin, wtedy można ubiegać się o połowę diety, czyli 15 złotych. Jeśli zaś łączny czas delegacji był krótszy niż 8 godzin, wtedy nie przysługuje żadna dieta. Podobna sytuacja występuje wtedy, gdy pracodawca zapewni zatrudnionemu 3 bezpłatne posiłki w ciągu doby. Natomiast w przypadku zagwarantowania częściowego wyżywienia, dieta zostaje odpowiednio zmniejszona. Obiad obniża ją o 50%, śniadanie o 25%, a kolacja również o 25%. Jeżeli delegacja krajowa trwa dłużej niż jeden dzień, wówczas za każdą kolejną dobę naliczana jest dieta w pełnej wysokości. Będzie tak również w sytuacji, gdy nie minęła jeszcze pełna doba, lecz przeszło 8 godzin. Jeśli natomiast podróż służbowa zakończy się przed upływem 8 godzin danej doby, wtedy pracownikowi należy się 50% krajowej diety. Pełna wysokość diety podczas delegacji zagranicznej jest uzależniona od stawek obowiązujących w danym kraju – można je znaleźć w załączniku do rozporządzenia. Pracownik otrzymuje pełną dietę pod warunkiem, że podróż służbowa za granicę trwała ponad 12 godzin. Jeśli minęło od 8 do 12 godzin, wtedy przysługuje 50% diety, a do 8 godzin 1/3 pełnej wartości. Zatrudniony może liczyć na 25% kwoty diety w przypadku, jeżeli pracodawca finansuje mu całodobowe wyżywienie. Zapewnienie śniadania obniża dietę o 15%, obiadu o 30%, a kolacji także o 30%. Pokrycie kosztów podróży służbowej Zarówno w przypadku delegacji zagranicznej, jak i krajowej, to przedsiębiorca wskazuje swojemu podwładnemu rodzaj środka transportu oraz jego klasę. Jeżeli pracownik bez zgody pracodawcy odbędzie podróż w inny niż wybrany sposób, wtedy może utracić prawo do uzyskania zwrotu wydatków. Pracodawca nie ma prawa narzucić zatrudnionej osobie, aby udała się na delegację prywatnym autem. Jest to możliwe jedynie za zgodą pracownika. Do przełożonego należy również obowiązek wskazania miejsca rozpoczęcia oraz zakończenia podróży służbowej. Pracownikowi przysługuje zwrot całości wydatków związanych z przejazdem do miejsca docelowego delegacji. Powinien w tym celu odpowiednio udokumentować poniesione koszty. Może również liczyć na pokrycie dodatkowych wydatków, które zostaną uznane przez pracodawcę za niezbędne. Można do nich zaliczyć m.in. opłaty za korzystanie z autostrad, za bagaż, miejscówkę czy parking. Komunikacja miejscowa Pracownik przebywający na delegacji ma także możliwość odzyskania wydatków poniesionych na miejscu w związku z dojazdami. W przypadku delegacji krajowej, zatrudnionemu przysługuje zwrot poniesionych kosztów na podstawie okazanych faktur, rachunków i biletów. Jeżeli jednak ich nie zgromadził, wtedy ma prawo do otrzymania za każdą dobę ryczałtowej kwoty 6 zł (20% diety) za dojazdy środkami komunikacji miejscowej. Pracownikowi podczas delegacji zagranicznej również przysługuje ryczałt za każdy dzień komunikacji miejscowej. Wynosi on 10% pełnej diety w docelowym kraju za każdą rozpoczętą dobę. Zatrudniony nie będzie miał prawa do otrzymania zwrotu, jeżeli nie podejmował takich podróży lub przemieszczał się samochodem, motorowerem bądź motocyklem. Ryczałt nie przysługuje ponadto w sytuacji, kiedy koszty dojazdu finansuje pracownikowi jego pracodawca.  Zatrudniony przebywający na delegacji zagranicznej może ponadto otrzymać zwrot wydatków w związku z przejazdem z/do dworca, portu lub lotniska do/z miejsca noclegowego. Przysługująca kwota odpowiada wartości jednej zagranicznej diety. W przypadku ponoszenia przez podwładnego kosztów dojazdu jedynie w jedną stronę, ma on prawo do ryczałtu w wysokości 50% diety. Zwrot wydatków za noclegi Osoba przebywająca na delegacji krajowej może także otrzymać zwrot wydatków za noclegi. Jeżeli nie jest w stanie udokumentować poniesionych kosztów, wtedy przysługuje ryczałt w wysokości 45 złotych. Można go uwzględnić pod warunkiem, że pracodawca nie finansuje noclegu i trwa on nie krócej niż 6 godzin (między 21:00 a 7:00). Na podstawie faktur i rachunków pracownik ma również prawo odzyskać wydatki na noclegi podczas delegacji zagranicznej. W przypadku każdego z krajów obowiązuje określony limit zwrotu. Jeśli pracodawca nie finansuje noclegu, a pracownik nie zebrał stosownej dokumentacji, wtedy przysługuje ryczałt w kwocie 25% limitu noclegowego. Delegacja a zaliczka Pracownik może otrzymać zaliczkę na planowane wydatki podczas podróży służbowej. W przypadku delegacji zagranicznej, jest ona wypłacana zwykle w walucie państwa docelowego. Za zgodą pracownika istnieje również możliwość wypłaty w złotówkach, według średniego kursu NBP w dniu przekazania zaliczki. Rozliczenie delegacji Osoba przebywająca na delegacji ma obowiązek rozliczenia wszystkich wydatków w terminie do 14 dni od powrotu z podróży służbowej. Uzyskane diety, do wysokości limitu, są zwolnione z podatku dochodowego i nie powodują zwiększenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne pracownika. Do rozliczenia należy dołączyć wszelkie dowody poniesionych wydatków.  Co ważne, pracodawca ma możliwość zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu wydatków związanych z podróżą służbową podwładnych. #### Diesel czy benzyna? A może auto z instalacją LPG? Każdy kierowca przed zmianą samochodu (lub nabyciem pierwszego modelu) musi podjąć decyzję dotyczącą rodzaju silnika w pojeździe. Najczęściej stoimy przed dylematem diesel czy benzyna, jednak warto rozważyć również możliwość zakupu aut z instalacją LPG, napędem elektrycznym lub hybrydowym. W artykule przedstawiamy ich mocne i słabe strony. Podpowiadamy również, od czego warto uzależnić wybór. Benzyna czy diesel? Porównanie silników Zastanawiając się, jaki samochód wybrać, zwykle kierujemy się przede wszystkim czynnikami ekonomicznymi. Nie chcemy, aby jego użytkowanie narażało nas na zbyt duże koszty eksploatacji. Zatem czym różni się diesel od benzyny pod kątem wydatków? Samochody z silnikami diesla cechują się znacznie niższym spalaniem. Oszczędności będą zauważalne zwłaszcza wtedy, gdy pokonujemy spore dystanse i w ciągu roku osiągamy przebieg na poziomie co najmniej kilkunastu tysięcy kilometrów. Silniki diesla są napędzane ropą, która jest nieco tańsza od benzyny w przeliczeniu na litr. Stojąc przed wyborem benzyna a diesel, warto wziąć również pod uwagę pozostałe koszty eksploatacji. Wysokoprężne jednostki diesla mają znacznie bardziej skomplikowaną konstrukcję, gdyż składają się z wielu elementów, takich jak np. turbosprężarka, pompa wysokiego ciśnienia, wtryskiwacze, koła dwumasowe czy filtry cząstek stałych. Każda z tych części jest narażona na szybkie zużycie, co wiąże się z wysokimi kosztami naprawy. Silniki diesla ulegają w krótkim czasie awariom zwłaszcza wtedy, gdy często przemieszczamy się na krótkich dystansach – np. jedynie do miasta, sklepu czy pracy. Jednostka diesla powoli się nagrzewa, dlatego nie jest wtedy w stanie osiągnąć wystarczającej temperatury. Serwisowanie silników benzynowych kosztuje zazwyczaj niewiele, a także są one mniej awaryjne – dzięki prostej konstrukcji i szybkiemu nagrzewaniu się do optymalnej temperatury. Samochód z napędem na benzynę będzie także zdecydowanie tańszy w zakupie w porównaniu do diesla. W związku z niższym spalaniem, auta z silnikiem napędzanym na olej spalinowy pozwalają zaoszczędzić czas, ponieważ rzadziej wymagają tankowania. Diesel czy benzyna – co jeszcze wziąć pod uwagę? Kryteria ekonomiczne nie powinny być jedynymi, które uwzględniamy przy wyborze samochodu. Istotną przewagą pojazdów z silnikami benzynowymi jest cichszy tryb pracy w porównaniu do silników diesla. Auto napędzane na ropę powoduje również znacznie większą emisję szkodliwych spalin do atmosfery. Ze względu na zaostrzanie norm europejskich pod tym względem, samochody z napędem diesla przestają być produkowane. Duże miasta w Europie wprowadzają zakaz wjazdu do centrum dla takich pojazdów. Niektóre kraje zamierzają nawet zakazać ich sprzedaży. W rezultacie wybór oferty aut z silnikiem diesla z roku na roku staje się coraz mniejszy. Samochód z silnikiem diesla przewyższa pojazd z jednostką benzynową pod względem dynamiki jazdy. Można nim znacznie szybciej przyspieszać, co wynika z wyższego momentu obrotowego, a tym samym większej mocy osiąganej przez silnik. Dzięki temu taki pojazd sprawdzi się lepiej np. wtedy, kiedy będzie wykorzystywany do przewożenia ciężkiego ładunku na przyczepie. Stojąc przed wyborem diesel czy benzyna, warto również wziąć pod uwagę fakt, że pojazd benzynowy zdecydowanie szybciej można odpalić zimą. Mniej czasu musimy również czekać, aż w kabinie auta wytworzy się przyjemna dla kierowcy i pasażerów temperatura. W poniższej tabeli prezentujemy w pigułce, czym się różni diesel od benzyny. Diesel Benzyna Cena zakupu auta znacznie wyższa znacznie niższa Koszty paliwa (litr) nieco niższe nieco wyższe Spalanie wyraźnie niższe wyraźnie wyższe Koszty napraw wyższe niższe Awaryjność wyższa (zwłaszcza w przypadku częstej jazdy na krótkich dystansach) niższa Hałas wyższy niższy Poziom emisji spalin wyższy niższy Czas nagrzewania się silnika do optymalnej temperatury długi krótki Konstrukcja silnika skomplikowana prosta Przeznaczenie długie dystanse, szybka jazda poza miastem, np. na autostradach i drogach ekspresowych sporadyczna jazda, głównie na krótkich dystansach, w mieście Diesel czy LPG – co się bardziej opłaca? Osoby szukające oszczędności na paliwie, mogą zamiast diesla zdecydować się na samochód z instalacją LPG. O ile olej napędowy jest jedynie nieznacznie tańszy od benzyny, to za gaz zapłacimy już prawie dwukrotnie mniej. Dlatego jest to rozwiązanie znacznie tańsze niż diesel, pomimo nieco wyższego spalania. Założenie instalacji LPG wiąże się jednak ze sporym wydatkiem (zwykle około 3 tysięcy złotych). Trzeba się również liczyć z wyższymi kosztami corocznego badania technicznego, droższym serwisowaniem, koniecznością opłacania homologacji oraz częstą wymianą filtrów i świec. Pojazd z instalacją LPG, w porównaniu do diesla, lepiej sprawdza się do częstej jazdy w terenie zabudowanym. Jeżeli jednak pokonujemy głównie krótkie dystanse, wtedy opłacalność będzie wątpliwa, ponieważ auto przełącza się na gaz dopiero po pewnym czasie. Samochód z jednostką LPG jest mniej awaryjny niż diesel – pod warunkiem, że instalacja została prawidłowo zamontowana i wyregulowana. Pracuje ciszej oraz wydziela mniej spalin do atmosfery. A może auto z napędem elektrycznym, hybrydowym lub na biopaliwo? Zastanawiając się, jakie paliwo do samochodu będzie optymalne, można również rozważyć wybór pojazdu z silnikiem elektrycznym. Zyskujemy w tym przypadku wysoki komfort jazdy, bez odczuwalnego hałasu czy emisji spalin. Sfinansowanie takiego auta wiąże się niestety z wysokimi kosztami. Sporo trzeba również zapłacić za serwis i przeglądy, a ładowanie jest bardzo czasochłonne. Pośrednie rozwiązanie stanowią samochody hybrydowe – czyli posiadające zarówno napęd elektryczny, jak i benzynowy. Decydując się na zakup aut elektrycznych, można liczyć na rządowe dopłaty oraz zwolnienie z kosztów parkowania. Późniejsza ich odsprzedaż może być utrudniona, ponieważ na rynku wtórnym nie wytworzył się jeszcze na nie wysoki popyt. Niektóre modele aut z silnikami wysokoprężnymi mogą być również napędzane alternatywnymi paliwami, takimi jak np. biodiesel. Jest to paliwo biodegradowalne i nietoksyczne, a przez to przyjazne środowisku. Samochód elektryczny w leasingu Przedsiębiorca chcący zaopatrzyć swoją firmę we flotę samochodową, również musi podjąć decyzję dotyczącą rodzaju silnika w pojazdach. Jeżeli firma nie jest w stanie pozwolić sobie na zakup drogiego samochodu za gotówkę lub nie chce angażować sporego kapitału, może wtedy skorzystać z leasingu. Nie trzeba wówczas jednorazowo wydawać sporej kwoty, lecz każdego miesiąca leasingobiorca opłaca ratę leasingową, którą wlicza w koszty uzyskania przychodu. Od 1 stycznia 2019 limit odliczeń w przypadku leasingowanego pojazdu w pełni elektrycznego wynosi 225 tysięcy złotych – o 75 tysięcy złotych więcej w porównaniu do samochodów z silnikiem spalinowym.  #### Dieta biurkowa? Te aplikacje pomogą Ci zadbać o formę w pracy Interaktywny dziennik żywienia, przypomnienia o piciu wody, krótkie filmiki z ćwiczeniami, które można wykonać właściwie zawsze i wszędzie. Aplikacje mobilne są jak przyjazny trener, który pomaga dbać o dobrą formę w pracy. Poznaj 4 najciekawsze. FatSecret – licznik kalorii FatSecret to rozbudowane narzędzie do planowania i kontroli diety. Polega na uzupełnianiu interaktywnego dziennika żywieniowego. To bardzo proste, ponieważ FatSecret ma dużą bazę produktów podstawowych, konkretnych marek, ale też popularnych restauracji sieciowych. Do każdego przypisana jest wartość odżywcza. Aplikacja już po kilku dniach podsumowuje nasze działania. W efekcie można wyciągać wnioski, które pomagają w osiągnięciu upragnionego celu. Hydro pij wodę Regularne picie wody może zwiększyć wydajność w pracy, a także – co równie ważne – wpływa na zdrowie i kondycję. Aplikacja Hydro pij wodę motywuje do regularnego picia odpowiedniej ilości płynów, a w efekcie buduje zdrowe nawyki. Po jej zainstalowaniu kalkulator programu obliczy i zasugeruje zapotrzebowanie na wodę naszego organizmu, które stanie się naszym celem do osiągnięcia każdego dnia. Wyniki można śledzić i porównywać na statystykach oraz wykresach. Fooducate – przyjazny trener w sklepie Szybka wizyta w sklepie podczas przerwy w pracy? Fooducate jest jak przyjazny trener, który towarzyszy nam podczas zakupów. Wykorzystuje aparat fotograficzny w smartfonie do zeskanowania kodu kreskowego produktu. Następnie ocenia jego skład w skali liter od „A” do „D”, gdzie „A” oznacza produkt najzdrowszy, a „D” – najbardziej szkodliwy. Jednocześnie podpowiada zdrowszą alternatywę. Za dopłatą można kupić dodatkową opcję dla alergików i osób nietolerujących glutenu. 7 Minutowe Ćwiczenia Nawet krótka aktywność ułatwia nam schudnąć i wzmocnić zdrowie. Aplikacja 7 Minutowe Ćwiczenia udostępnia filmiki instruktażowe, które pomagają schudnąć, mieć płaski brzuch i wzmocnić mięśnie. Można je szybko wykonać w dowolnym czasie i miejscu – również w biurze. Wystarczy krzesło i ściana. Treningi zostały docenione przez New York Times jako oferujące „maksymalne wyniki przy minimalnym nakładzie”. To przydatne narzędzie regularnie znajduje się w czołówce aplikacji zdrowotnych i aplikacji w ogóle. #### Dlaczego samochody elektryczne są droższe od spalinowych? Dla większości nabywców czynnikiem decydującym o zakupie auta jest jego cena. Dlaczego pojazdy elektryczne wciąż są takie drogie? Gdy spojrzymy w katalogi największych producentów samochodów zauważymy, że modele elektryczne są znacznie droższe od spalinowych odpowiedników. Przykładowo, najmniejszy model w gamie Volkswagena, miejski Up! w najbogatszej wersji GTI z silnikiem 1.0 115 KM wyceniony został na 64 590 zł. Za jego elektryczny odpowiednik, model e-Up z silnikiem o mocy 82 KM przyjdzie nam zapłacić aż 101 790 zł. To kwota, za którą można kupić rodzinnego Volkswagena Passata w podstawowej wersji albo dobrze wyposażoną Skodę Octavię. Podobnie rzecz wygląda w przypadku innych producentów.  Nie dziwi zatem, że klienci częściej wybierają większe, lepiej wyposażone modele z tradycyjnym napędem. Jednak co sprawia, że pojazdy elektryczne są tak drogie? Od czego zależy cena samochodu elektrycznego? Na końcową cenę auta elektrycznego ma wpływ wiele czynników. Które z nich najbardziej windują wartość pojazdu? Koszty produkcji Na pierwszym miejscu wskazać należy bardzo wysokie koszty produkcji, szczególnie baterii. Do ich wytworzenia potrzebne są duże ilości rzadkich i trudno dostępnych pierwiastków, co winduje cenę tego kluczowego podzespołu. Z drugiej strony, wraz z udoskonaleniem procesu produkcyjnego oraz rozwojem technologii recyklingu starych akumulatorów ich cena będzie spadać. Ten proces już się zresztą zaczął, co pokazują badania rynkowe. Badania i testy Drugim czynnikiem jest fakt, że samochody elektryczne są wciąż pewnego rodzaju nowością i wymagają dużych nakładów na badania i rozwój. A to właśnie te dziedziny są dla producentów aut największym kosztem. Wraz z upowszechnieniem samochodów elektrycznych będzie również rosła skala ich produkcji, co przełoży się na niższą cenę końcowego produktu. Przepisy podatkowe Należy również pamiętać, że na cenę samochodu elektrycznego w danym kraju wpływają przepisy podatkowe, które nakładane są na producentów i dealerów samochodowych. Wiele krajów (np. Norwegia) zwalnia pojazdy elektryczne z dodatkowych opłat, przez co ich ceny zbliżają się do cen ich spalinowych odpowiedników. Popularne są też rządowe dopłaty do zakupu pojazdów elektrycznych wynoszące nawet 5000 euro. W Polsce przykładem takich działań może być niedawna decyzja o zwolnieniu samochodów elektrycznych z akcyzy i podniesieniu limitu amortyzacyjnego dla takich aut wykorzystywanych w firmach. Branżowi eksperci zgodnie twierdzą, że ceny pojazdów elektrycznych będą spadać wraz z ich upowszechnianiem, jednak na naprawdę tanie samochody na prąd przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Póki co pozostaje nam liczyć na dalsze zachęty od rządu i presję ze strony nabywców. Tesla zapowiada tańsze samochody elektryczne Osoby, dla których przeszkodę w nabyciu wymarzonej Tesli stanowi cena, może ucieszyć ostatnia zapowiedź Elona Muska. Przedstawił on technologię, dzięki której baterie – najdroższy element wszystkich samochodów elektrycznych – będą tańsze i jednocześnie jeszcze mocniejsze. Nowe baterie mają zapewnić aż 5 razy więcej energii i sześciokrotnie większą moc, co przełoży się na zwiększenie maksymalnego zasięgu pojazdów aż o 16 procent. Technologia bazująca na ogniwach cylindrycznych ma powstać w ciągu najbliższych trzech lat. Musk zapowiedział również w pełni autonomiczny samochód dla mas, który miałby kosztować mniej niż 25 tysięcy dolarów. #### Dlaczego warto zainwestować w automatyzację procesów w swojej firmie? Automatyzacja procesów biznesowych to jeden ze sposobów na zwiększenie wydajności i optymalizację kosztów w przedsiębiorstwie. Jej wdrożenie wymaga starannego zaplanowania, testowania i udoskonalania, aby w jak największym stopniu odpowiadała potrzebom firmy. W artykule wyjaśniamy, co to jest automatyzacja procesów. Podpowiadamy, w jakich obszarach może być wykorzystana i jak zacząć wprowadzać ją w swojej firmie. Wskazujemy również związane z nią zalety oraz potencjalne wady. Czym jest automatyzacja procesów biznesowych? Automatyzacja procesów to zastąpienie pracy wykonywanej dotychczas przez zatrudnione osoby wykorzystaniem do tego samego celu maszyn lub oprogramowania komputerowego. Automatyzacja dotyczy czasochłonnych i powtarzalnych zadań, które nie muszą być realizowane przez człowieka. Dane rozwiązanie technologiczne wykonuje pracę w sposób całkowicie samodzielny. Jednym z rodzajów automatyzacji procesów biznesowych jest robotyzacja. Firmowe zadania są w tym przypadku realizowane przez zaawansowane technologicznie roboty programowe, które imitują ludzką pracę. Są w stanie wykorzystywać dane z różnych systemów. Jak zacząć wprowadzać automatyzację w swojej firmie? Automatyzacja procesów biznesowych powinna być starannie zaplanowana, a jej wdrożenie poprzedzone testami i szkoleniem. Analiza procesów firmowych i wskazanie celów automatyzacji W pierwszej kolejności warto przeanalizować wszystkie procesy w przedsiębiorstwie i wyodrębnić te spośród nich, które wymagają automatyzacji. Można zadać sobie następujące pytania: Które zadania nie wymagają kreatywności, wiedzy merytorycznej i doświadczenia? W którym obszarze działalności najczęściej dochodzi do błędów? Które powtarzalne procesy są najbardziej czasochłonne i kosztowne? Optymalizacja jakich zadań przyniesie firmie największe korzyści biznesowe? Do analizy warto włączyć zatrudnionych pracowników – poinformować ich o planach automatyzacji, uświadomić korzyści z jej wdrożenia, a także zapytać, które obszary w ich opinii wymagają zautomatyzowania. Następnym krokiem jest określenie celów automatyzacji – powinny być one konkretne, mierzalne, realistyczne, określone w czasie oraz istotne dla rozwoju firmy. Wybór narzędzi do automatyzacji i ich konfiguracja Po wykonaniu analizy i określeniu celów, przychodzi pora na wybór dostawcy narzędzi do automatyzacji. Najczęściej wykorzystuje się systemy CRM oraz ERP. Program CRM pozwala zautomatyzować proces obsługi klientów, a ERP usprawnia zarządzanie zasobami przedsiębiorstwa. Narzędzie powinno być odpowiednio skonfigurowane, z uwzględnieniem specyficznych potrzeb danej organizacji. Szkolenie dla pracowników Pracownicy powinni mieć możliwość dokładnego zapoznania się z funkcjami i sposobem obsługi wdrażanego systemu. W tym celu warto zorganizować dla nich szkolenia. Testy i wdrożenie systemu Testy nowego rozwiązania technologicznego powinny wykrywać potencjalne błędy techniczne, a także sprawdzać, czy system jest łatwy w obsłudze i zrozumiały dla pracowników. Automatyzacja procesów – dlaczego warto? Z automatyzacją procesów biznesowych wiąże się wiele potencjalnych zalet i korzyści. Opisujemy krótko najważniejsze z nich. Większa wydajność pracy Optymalizacja procesów produkcyjnych przyczynia się do przyspieszenia pracy oraz wzrostu jej produktywności. Maszyny i programy komputerowe mogą pracować bez przerw przez długi czas z tą samą intensywnością oraz dokładnością. W porównaniu do pracy wykonywanej przez człowieka, wydajność nie spada na skutek zmęczenia, rozkojarzenia, stresu w pracy czy wypalenia zawodowego. Redukcja kosztów Automatyzacja pozwala zmniejszyć ponoszone przez firmę stałe koszty, ponieważ utrzymanie systemu jest tańsze niż wynagrodzenia dla zatrudnionych osób. Optymalizacja kosztów wiąże się również z brakiem konieczności prowadzenia rekrutacji na dane stanowisko – przedsiębiorca unika negatywnych skutków dużej rotacji pracowników. Wzrost satysfakcji pracowników Dzięki automatyzacji zatrudnieni nie muszą wykonywać powtarzalnych czynności, które zwykle są żmudne i czasochłonne. Mogą poświęcić swój czas na realizację kreatywnych zadań, wymagających doświadczenia, wiedzy czy odpowiednich kwalifikacji. Najczęściej przyczynia się to do wzrostu zadowolenia z wykonywanej pracy. Minimalizacja ryzyka popełniania błędów Automatyzacja procesów pozwala uniknąć popełniania błędów, spowodowanych np. zmęczeniem, stresem, rozkojarzeniem czy brakiem odpowiedniej wiedzy i doświadczenia. Niektóre pomyłki mogą narażać pracowników na niebezpieczeństwo, a także narażać firmę na koszty. Wzrost zysków ze sprzedaży Automatyzacja procesów sprzedaży i obsługi klientów pozwala poprawić wyniki sprzedażowe, a w efekcie zwiększyć przychody firmy. Możliwość skalowania biznesu Dzięki automatyzacji firma może rozszerzyć skalę swojego działania, np. poprzez oferowanie dodatkowych produktów i usług czy wejść na nowe rynki zbytu. Skalowanie biznesu będzie możliwe, ponieważ zautomatyzowane procesy realizuje się szybciej i wydajniej. Obszary automatyzacji procesów Automatyzacja procesów biznesowych może być wykorzystywana we wszystkich obszarach pracy, które nie wymagają dużej kreatywności i elastyczności. HR, kadry i płace Zautomatyzować można m.in. procesy rekrutacyjne, sporządzanie i przedłużanie umów oraz innych dokumentów, tworzenie list wynagrodzeń czy przesyłanie informacji do ZUS, urzędu skarbowego lub innych instytucji. Automatyzacja usprawnia również onboarding pracowników. Obsługa klientów Nowoczesne technologie umożliwiają m.in. automatyczne przygotowywanie ofert, przyjmowanie zamówień i reklamacji czy udzielanie odpowiedzi na zapytania klientów. Ich obsługa może być realizowana z wykorzystaniem asystenta głosowego lub chatbota. Produkcja i przemysł Automatyzacja procesów przemysłowych pozwala zwiększyć efektywność produkcji, a zarazem zmniejszyć częstotliwość popełnianych błędów i występowania niebezpiecznych zdarzeń w miejscu pracy. Sprzyja również efektywnemu zarządzaniu procesami produkcyjnymi. Marketing Wykorzystanie nowoczesnych technologii w marketingu umożliwia m.in. automatyczne pozyskiwanie leadów, wysyłanie powiadomień o promocjach i rabatach, przypominanie o porzuconych koszykach czy przeprowadzanie ankietowych badań opinii. Automatyzacja procesów sprzedaży ułatwia także personalizowanie przekazu marketingowego. Logistyka i magazynowanie W branży TSL zastosowanie znajdują zwłaszcza systemy telematyczne, które służą do zdalnego przekazywania danych pomiędzy urządzeniami. Dzięki systemom automatyzacyjnym można skrócić czas dostaw, wyeliminować puste przebiegi czy zoptymalizować wykorzystanie przestrzeni magazynowej. Automatyzacja procesów logistycznych, transportowych i magazynowych usprawnia m.in.: przygotowywanie ładunków do wysyłki, zarządzanie magazynem, monitorowanie stanu zapasów i kontrolę ich jakości, przyjmowanie towarów, raportowanie, sporządzanie niezbędnej dokumentacji. Księgowość i finanse Automatyzacja procesów księgowych może dotyczyć m.in. wystawiania, księgowania, monitorowania i autoryzowania faktur. Za pomocą odpowiednich programów przedsiębiorca może również przygotowywać automatyczne sprawozdania finansowe i raporty, rozliczać należności czy prowadzić windykację. Czy z automatyzacją wiążą się jakieś wady? Automatyzacja procesów biznesowych może być kosztownym przedsięwzięciem – trzeba wziąć pod uwagę zarówno koszty wdrożenia systemu, jak i szkolenia pracowników. Jeśli przedsiębiorca nie chce zamrażać jednorazowo sporego kapitału, może zdecydować się na leasing sprzętu IT (m.in. nowych komputerów i oprogramowania) lub maszyn. Pracownicy często są niechętnie nastawieni do wdrażania nowych technologii – np. z obawy przed ich skomplikowaną obsługą, której nauka bywa czasochłonna. Niektóre osoby mogą się także obawiać zwolnienia z pracy. Inna wada wiążę się z tym, że systemy automatyzacji procesów działają w sposób schematyczny. Dlatego sprawdzają się jedynie do powtarzalnych zadań, które nie wymagają kreatywności, intuicji ani elastycznego podejścia. Trzeba również wziąć pod uwagę ryzyko przestojów w działalności, np. na skutek awarii sprzętu, ataku hakerskiego czy przerwy w dostawie internetu. #### Długie zestawy ciężarówek wreszcie w Polsce Rok 2026 może przynieść dużą zmianę w branży logistycznej w Polsce. W drugim kwartale br. Rada Ministrów ma zająć się tematem dopuszczenia do ruchu na polskich drogach długich zestawów ciężarówek. Rozwiązanie to z powodzeniem funkcjonuje w wielu krajach europejskich, zaś jego wdrożenie w naszym kraju może być korzystne dla środowiska, a przede wszystkim konkurencyjności tego sektora gospodarki. Wprowadzenie w Polsce koncepcji Europejskiego Systemu Modularnego (European Modular System, EMS) już niemal dwa lata temu postulowała Polska Izba Spedycji i Logistyki, zwracając uwagę na jego korzyści dla środowiska, ruchu drogowego, przewoźników i całej gospodarki. Jednak temat ten powrócił dopiero pod koniec 2025 r., wraz z nowym projektem ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o Rządowym Funduszu Rozwoju Dróg. Uwzględnia on możliwość przewozów na terenie Polski zestawami o długości maksymalnie 25,25 m (z naczepą na wózku dolly i z przyczepą za naczepą), podczas gdy obecnie po drogach mogą poruszać się kombinacje o długości 16,5 metra (ciągnik z naczepą), 18,75 m (ciągnik z przyczepą) lub 22 m (trzy pojazdy). Zanim długie zestawy zostałyby wprowadzone do ruchu na stałe, miałyby przejść 5-letnią fazę pilotażową, corocznie ewaluowaną i przedłużoną w razie potrzeb. Proces ten byłby nadzorowany przez Instytut Badawczy Dróg i Mostów. Organ ten miałby monitorować testy, a wcześniej, jeszcze przed ich startem, ocenić infrastrukturę drogową pod kątem możliwości korzystania na niej z długich zestawów. Pilotaż pozwoli ocenić, jak dopuszczenie EMS wpływa z jednej strony na efektywność transportu, a z drugiej – na stan dróg, mostów, wiaduktów itp. Każdy przewoźnik, który chciałby wziąć udział w testach, będzie musiał uzyskać indywidualną zgodę IBDiM, wydawaną na rok (z możliwością przedłużenia) i dla konkretnych tras. Koszt takiego rocznego zezwolenia wyniesie do 8 000 zł za jeden pojazd, który ponadto musi spełnić określone wymogi techniczne, co zweryfikuje Transportowy Dozór Techniczny (TDT). Jak już wspomniano, długie zestawy mogłyby poruszać się tylko na uprzednio zgłoszonych, ocenionych i zatwierdzonych przez IBDiM trasach – byłby to głównie, ze względu na parametry, drogi krajowe o dużej przepustowości, odcinki autostrad i dróg ekspresowych. Branża TSL w Polsce podkreśla zalety wprowadzenia takiego rozwiązania w kilku obszarach: ekonomicznym (zmniejszenie kosztów na tonokilometr), środowiskowym (redukcja zużycia paliwa, a w efekcie emisji), związanym z kongestią (zmniejszenie liczby ciężarówek może usprawnić ruch na drogach i dodatkowo zmniejszyć emisje), bezpieczeństwem (zmniejszenie liczby wypadków spowodowane mniejszą liczbą pojazdów w ruchu) i zasobami (mniejsze zapotrzebowanie na kierowców). Jednak wdrożenie długich zestawów niesie ze sobą też pewne wyzwania. Kierowcy EMS musieliby zostać specjalnie przeszkoleni, a flota i infrastruktura (place manewrowe, parkingi, stacje serwisowe czy rampy) – dostosowane do potrzeb nowych kombinacji. Jest też prawdopodobne, że w zaproponowanym kształcie ustawa nie przyniesie branży tak dużych korzyści, jak sugeruje potencjał EMS. Barierą wydaje się brak zgody na przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej zestawu, która dziś wynosi 40 ton. Eksperci są zdania, że przy takiej DMC ciężarówki, mimo zwiększenia długości, mogłyby przewozić tylko lekkie ładunki. Zatem okazałyby się mniej efektywne i ekologiczne, niż zakładano. Zwiększenie ładowności do 44 lub 48 t mogłoby zaprocentować większą wydajnością, a zarazem, przy zwiększeniu liczby osi, średni nacisk osi na jezdnię spełniałby obowiązujące normy. Pojawiają się również głosy, że nie wszyscy przewoźnicy skorzystają na wprowadzeniu długich zestawów. Niektórzy przedstawiciele branży zwracają uwagę, że zmiana w przepisach nie wpłynie pozytywnie na zwiększenie konkurencyjności krajowych firm, wręcz przeciwnie – otworzy polski rynek przed zagranicznymi, które mają zasoby i doświadczenie w stosowaniu tego typu rozwiązań. Dopuszczenie EMS do ruchu w Polsce jeszcze dodatkowo wzmocni dużych graczy, m.in. międzynarodowych operatorów logistycznych. Mniejsi być może nie będą w stanie zainwestować w tabor, infrastrukturę i szkolenia pracowników, szczególnie że efekt jest niepewny. Najbliższe lata to przecież faza testów, które nie gwarantują finalnego wdrożenia długich zestawów. Wszystkie powyższe założenia to dopiero projekt ustawy o zmianie ustawy, który musi przejść całą ścieżkę legislacyjną: obrady Rady Ministrów, co jest zaplanowane na drugi kwartał 2026 r., następnie przyjęcie przez Sejm i Senat, wreszcie podpis prezydenta. Kolejnym krokiem jest wydanie opinii i zgód przez organy techniczne. Są nadzieje, że testy długich zestawów rozpoczną się pod koniec bieżącego roku, choć bardziej realny wydaje się rok 2027. Tu warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt. Podczas gdy Polska przymierza się do rozwiązania, które funkcjonuje już na kilkunastu europejskich rynkach, w tym u naszych sąsiadów, niektóre kraje podnoszą poprzeczkę jeszcze wyżej, testując lub regularnie wykorzystując zestawy o długości nawet 34,5 m i DMC aż 72 t. Trzeba zatem wciąż gonić konkurencję. #### Dofinansowanie do zeroemisyjnych ciężarówek – kiedy, jak i ile? Na początku roku branżę transportową w Europie zelektryzował – nomen omen – projekt unijnego rozporządzenia, który przewiduje bardzo ambitne cele redukcji emisji dla ciężarówek. W praktyce oznacza to konieczność przestawienia się tego sektora na zeroemisyjne pojazdy w perspektywie kilkunastu lat. W Polsce na obietnicę wsparcia nie trzeba było długo czekać: już pod koniec stycznia Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ogłosił uruchomienie programu dopłat do ciężarówek z napędem elektrycznym i wodorowym. Na czym miałby polegać, czy naprawdę odpowiada na potrzeby przewoźników i na ile uwzględnia głos samych zainteresowanych? W myśl nowego rozporządzenia w 2040 roku 90% wszystkich nowych pojazdów ciężkich rejestrowanych w Unii Europejskiej, a zatem również w Polsce, miałyby stanowić modele bezemisyjne – najprawdopodobniej elektryczne i wodorowe, jako że te technologie są obecnie najbardziej zaawansowane. Horyzont czasowy jest dość odległy i przez 16 lat na rynku motoryzacyjnym może się wiele wydarzyć. Niemniej ciężarówki z napędem alternatywnym na razie nie wydają się zbyt korzystną opcją: ze względu na niewielkie zasięgi i słabo rozwiniętą infrastrukturę do ładownia i tankowania nie są w stanie zapewnić niezakłóconego łańcucha dostaw, w dodatku to bardzo kosztowna inwestycja. W tym drugim aspekcie polskim przewoźnikom zamierza przyjść z pomocą Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu priorytetowego „Wsparcie zakupu lub leasingu pojazdów zeroemisyjnych kategorii N2 i N3”. Miałby on funkcjonować na poniższych zasadach: CO? Dofinansowanie dotyczyłoby zakupu i leasingu zeroemisyjnych aut ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 do 12 t (kategoria N2) i powyżej 12 t (kategoria N3). ILE? Budżet całego programu ma wynieść 1 miliard zł, przy czym można będzie uzyskać dotację przy zakupie lub leasingu pojazdu kategorii N2 – maksymalnie 400 tys. zł, a przy zakupie lub leasingu pojazdu kategorii N3 – maksymalnie 750 tys. zł. W przypadku leasingu dodatkowo kwota dotacji nie może przewyższyć opłaty wstępnej. DLA KOGO? O dofinansowanie będą mogły ubiegać się małe firmy – w wysokości do 60% kosztów kwalifikowanych minus koszt inwestycji referencyjnej, średnie firmy – do 50%, wreszcie duże firmy – do 30%. JAK DŁUGO? Nabór wniosków potrwa do końca 2028 roku lub do wyczerpania alokacji, a rozdysponowanie środków do połowy 2029 roku. Pojazd objęty programem powinien być w eksploatacji przez co najmniej 5 lat. Zdaniem ekspertów uruchomienie programu byłoby krokiem w dobrym kierunku, aczkolwiek powinien on stanowić element kompleksowego systemu, obejmującego też rozbudowę infrastruktury, ulgi podatkowe dla firm inwestujących w bezemisyjny tabor czy niższe opłaty drogowe1. Jego ogłoszenie jest szczególnie istotne w obliczu faktu, że Polska jest jedynym z pięciu najważniejszych rynków w branży transportu ciężkiego w Europie (obok Niemiec, Francji, Holandii i Hiszpanii), gdzie wciąż nie funkcjonuje wsparcie dla eHDV2. Można się jednak zastanawiać, jaka będzie jego realna efektywność przy uwzględnieniu pewnych ograniczeń, które uwidoczniły się we wstępnym projekcie. Według doniesień NFOŚiGW program miałby obejmować tylko nowe, w pełni zeroemisyjne pojazdy, czyli z napędem elektrycznym (BEV) i wodorowym (FCEV). Wyłączone z niego byłyby hybrydy plug-in. O dofinansowanie nie mogłyby się ubiegać mikroprzedsiębiorstwa. Dotacja miałaby pokryć określony procent inwestycji, jednak nie kosztu całkowitego, a różnicy między zakupem pojazdu zeroemisyjnego a jego spalinowego odpowiednika – co w przypadku małych firm nadal oznacza ogromny wydatek. Wreszcie wymagany w programie roczny przebieg dotowanego pojazdu to 50 tys. km. Biorąc pod uwagę niewystarczającą infrastrukturę i niewielki zasięg „elektryków” (a co za tym idzie – konieczność przestojów), a dodatkowo ich przeznaczenie (np. logistyka ostatniej mili), mogłoby to być trudne do osiągnięcia. Wkrótce po ogłoszeniu projekt został poddany konsultacjom społecznym, do których zaproszono wiele organizacji branżowych oraz 16 wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Konsultacje zakończyły się 5 lutego – uwagi zgłosiło ok. 30 podmiotów, a dotyczyły one m.in. zwiększenia poziomu dofinansowania, uwzględnienia w programie innej kwalifikowalności kosztów czy też wielkości oraz podziału budżetu programu. Podsumowanie I etapu konsultacji sugeruje, że nie należy spodziewać się zmian w poziomie dotacji, ponieważ budżet został już ustalony. Jednak NFOŚiGW uwzględnił uwagi dotyczące przebiegu pojazdów. Być może w programie pojawią się zapisy o oświadczeniach wnioskodawcy, w których zobowiązują się, że pojazd stanowiący przedmiot dofinansowania w okresie trwałości wykona średnioroczny przebieg powyżej 25 tys. km (dla kategorii N2) lub powyżej 50 tys. km (dla kategorii N3). W tym drugim wypadku wyjątek stanowiłyby pojazdy służb komunalnych jednostek samorządu terytorialnego, z przebiegiem minimum 25 tys. rocznie. Ostatecznego projektu programu ani daty naboru wciąż nie ujawniono. 1) https://psnm.org/2024/informacja/pspa-o-projekcie-doplat-do-elektrycznych-samochodow-ciezarowych/ 2) W 2024 roku Niemcy miały ograniczyć budżet na dopłaty do elektrycznych ciężarówek. #### Dofinansowanie na otwarcie firmy – sprawdź dostępne dotacje dla firm Podjęcie działalności gospodarczej wymaga odpowiedniego kapitału, którym przyszły przedsiębiorca nie zawsze dysponuje. Podobnie bywa w przypadku chęci rozwoju firmy już istniejącej. Można wówczas skorzystać z bezzwrotnych form wsparcia wykonywanej działalności w formie dotacji dla firm.  Dotacje to jeden ze sposobów na to, jak zdobyć pieniądze na rozwój firmy. Jakie możliwości mają przedsiębiorcy i co muszą zrobić, aby otrzymać dofinansowanie dla firm z funduszy unijnych lub urzędu pracy? Sprawdź różne formy wsparcia udzielanego na rozpoczęcie własnego biznesu lub rozwój firmy. Dofinansowanie na rozpoczęcie działalności z PUP Otwarcie działalności gospodarczej będzie wymagać pewnych nakładów finansowych. O dofinansowanie na otwarcie firmy można ubiegać się w powiatowym urzędzie pracy. Dotacja z PUP ma charakter jednorazowy, dlatego nie można jej otrzymać ponownie. Kwota dofinansowania na rozpoczęcie działalności gospodarczej może wynieść maksymalnie 6-krotność średniego wynagrodzenia w Polsce, które według danych GUS w pierwszym kwartale 2025 r. wyniosło 8962,28 zł brutto*. Oznacza to, że kwota takiej dotacji może wynieść nawet powyżej 50 tys. zł. W przypadku tego rodzaju wsparcia finansowego wniosek składasz jeszcze przed zarejestrowaniem działalności gospodarczej.  Procedura otrzymania dotacji z urzędu pracy na rozpoczęcie działalności gospodarczej Dofinansowanie dla firm ze środków Funduszu Pracy jest przyznawane w trybie uproszczonym, pozakonkursowym i przysługuje wszystkim, którzy spełniają określone warunki. Taka dotacja na założenie firmy jest bezzwrotna i zwolniona z opodatkowania, jednak zwykle trzeba będzie zwrócić do powiatowego urzędu pracy odliczony podatek VAT. Możesz pozyskać dofinansowanie m.in. na wyposażenie firmy, zakup maszyn i urządzeń, oprogramowania czy działania reklamowe.  O dotacje na założenie firmy z PUP mogą ubiegać się: osoby bezrobotne, opiekunowie osoby niepełnosprawnej, nigdzie nie pracujący i poszukujący pracy, absolwenci centrum integracji społecznej, absolwenci klubu integracji społecznej. Każdy urząd pracy może posiadać wewnętrzny regulamin, który wprowadza dodatkowe wymogi uzyskania dotacji na założenie firmy. Wniosek rozpatruje się w terminie 30 dni. Ocenie podlegają m.in. doświadczenie, wykształcenie i dodatkowe kwalifikacje wnioskodawcy, a także szanse na powodzenie biznesu. Zazwyczaj nie jest wymagany wkład własny, lecz może on zwiększyć szansę na uzyskanie pozytywnej decyzji. Po złożeniu wniosku należy udać się na konsultację z doradcą zawodowym. Pozytywne rozpatrzenie wniosku o dofinansowanie do firmy – co dalej? Po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku podpisywana jest umowa z dyrektorem konkretnego urzędu pracy. Następnie w terminie wskazanym w umowie (7 dni) wnioskujący otrzymuje kwotę dotacji na założenie firmy na wskazany rachunek bankowy. Otrzymanie środków oznacza, że może już wtedy założyć działalność gospodarczą poprzez dokonanie wpisu w CEIDG. Otrzymane środki zazwyczaj należy wydać w ciągu 2 miesięcy, zgodnie ze specyfikacją wskazaną we wniosku. Nowa firma, której udzielono dofinansowania, powinna być prowadzona nieprzerwanie przez co najmniej 12 miesięcy – przedsiębiorca nie może w tym okresie podjąć zatrudnienia ani złamać pozostałych warunków umowy. W przeciwnym razie musiałby zwrócić otrzymaną kwotę wraz z odsetkami. Dofinansowanie na rozwój firmy z urzędu pracy Urzędy pracy oferują również dofinansowanie na rozwój firmy już działającej na rynku. Przedsiębiorca może złożyć wniosek o refundację kosztów wyposażenia lub doposażenia miejsca pracy. Środki można przeznaczyć m.in. na zakup sprzętu, maszyn czy oprogramowania w celu zatrudnienia osoby bezrobotnej lub poszukującej zatrudnienia. Dofinansowanie na szkolenia W urzędzie pracy można także otrzymać dofinansowanie szkoleń ze środków Krajowego Funduszu Szkoleniowego – wysokość dotacji wynosi 50% lub 80% poniesionych wydatków. Fundusze Europejskie – dotacje unijne na założenie firmy Dotacje dla firm na założenie i rozwój działalności mogą przyznawać instytucje realizujące programy operacyjne i regionalne finansowane z Funduszy Europejskich. Dostępne są np. Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego (FERS), Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG) czy programy regionalne. Wnioski o dofinansowanie na firmę są rozpatrywane w trybie konkursowym. Warunki otrzymania dotacji wymagają spełnienia znacznie większej liczby procedur niż w przypadku wsparcia ze środków Funduszu Pracy. Mogą jednak ubiegać się o nią również osoby niezarejestrowane jako bezrobotne. Najczęściej instytucje realizujące programy oferują dofinansowanie dla firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Zasady przyznawania i wysokość dotacji zależą od konkretnego projektu. W ramach organizowanych konkursów można otrzymać odpowiednie dofinansowanie na wsparcie działalności gospodarczej w różnych obszarach. Środki unijne możesz przeznaczyć np. na: projekty badawcze i wdrażanie innowacji – np. zakup nowoczesnego sprzętu, maszyn i oprogramowania potrzebnego do prowadzenia działalności czy wdrażanie innowacyjnych rozwiązań w procesie produkcji, informatyzację – np. wdrażanie w firmie systemów e-commerce czy innych rozwiązań w obszarze nowoczesnych technologii, rozwiązania ekologiczne – m.in. inwestycje w ochronę środowiska, odnawialne źródła energii czy wprowadzanie energooszczędnych technologii, szkolenia dla pracowników – pomagają zwiększyć kompetencje zatrudnionych osób, takie dotacje są przyznawane przez PARP, np. w ramach programów takich jak Akademia Menadżera MŚP czy Baza Usług Rozwojowych. Dofinansowanie dla firm jednoosobowych Ze wsparcia mogą skorzystać firmy różnej wielkości, także te najmniejsze. Fundusze europejskie i urzędy pracy uwzględniają również dotacje dla jednoosobowej działalności gospodarczej. Popularnością cieszy się m.in. dofinansowanie dla firm jednoosobowych na zakup sprzętu. Co zrobić, aby otrzymać dofinansowanie na firmę? 8 kroków Poniżej przedstawiamy najważniejsze etapy, przez które muszą przejść osoby chcące otrzymać dotację na otwarcie firmy lub dofinansowanie do działalności gospodarczej na jej rozwój.  1. Znajdź informacje o naborze W pierwszej kolejności należy sprawdzić, jakie projekty umożliwiające otrzymanie dotacji na rozwój lub założenie własnej działalności gospodarczej są obecnie realizowane. Informację na temat naborów i ich szczegółowy opis można uzyskać m.in. na stronach internetowych powiatowych urzędów pracy, korzystając z wyszukiwarki dotacji na portalu Funduszy Europejskich lub bazy usług rozwojowych PARP.  2. Dokładnie zapoznaj się z kryteriami i procedurami przyznawania dotacji dla firm Aby móc ubiegać się o dotacje unijne dla firm lub dofinansowanie przyznawane przez urząd pracy, należy spełnić wymagane kryteria. Warto więc szczegółowo zapoznać się z regulaminem wybranego projektu, a także umówić się na rozmowę z konsultantem w punkcie informacyjnym. W przypadku niektórych projektów organizowane są również otwarte spotkania dla potencjalnych wnioskodawców. Warto wziąć pod uwagę, że nabory do niektórych programów uwzględniają priorytetowe grupy wsparcia, takie jak np. osoby młode, osoby z niepełnosprawnościami, kobiety wracające na rynek pracy czy osoby 50+. 3. Prawidłowo wypełnij wniosek o dofinansowanie Nie istnieje jeden uniwersalny formularz zgłoszeniowy, jednak można wyróżnić najczęściej występujące w nim elementy. Należą do nich m.in. przedmiot planowanej działalności gospodarczej, informacje na temat kwalifikacji, wykształcenia oraz doświadczenia wnioskodawcy, specyfikacja i uzasadnienie wydatków, dane osobowe oraz kontaktowe, uzasadnienie pomysłu na własną działalność gospodarczą czy lokalizacja inwestycji. Organizator projektu zwykle udostępnia na stronie internetowej instrukcję, z którą należy się zapoznać przed wypełnieniem i złożeniem wniosku. Jest on poddawany ocenie pod kątem spełnienia wymogów formalnych oraz merytorycznych. 4. Stwórz biznesplan Odpowiednio przygotowany biznesplan pozwala znacząco zwiększyć szanse otrzymania dofinansowania na założenie działalności gospodarczej lub dotacji na rozwój firmy. Powinien być on przede wszystkim zrozumiały, konkretny oraz realistyczny. Warto oprzeć go na analizach i prognozach rynkowych. W biznesplanie należy również zaprezentować prognozowane przychody oraz wydatki. 5. Przygotuj niezbędną dokumentację W przypadku osób ubiegających się o dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej mogą być to np. dyplomy, referencje, certyfikaty, świadectwa pracy i inne dokumenty, które potwierdzają wykształcenie, zdobycie niezbędnego doświadczenia zawodowego oraz kwalifikacje przydatne do prowadzenia działalności gospodarczej. Warto załączyć także listy intencyjne oraz przedwstępne umowy współpracy. Przedsiębiorca, który ubiega się o dotację na rozwój firmy, będzie musiał natomiast przedstawić m.in. podstawowe dokumenty rejestrowe, zaświadczenie o niekaralności czy niezaleganiu z opłacaniem zobowiązań wobec ZUS i urzędu skarbowego.  6. Zadeklaruj wkład własny Jego wniesienie jest niezbędne w przypadku dotacji unijnych, natomiast w przypadku dofinansowania na otwarcie firmy z urzędu pracy zwykle ma charakter fakultatywny. Wkładem własnym mogą być zarówno środki finansowe, jak i różnego rodzaju sprzęt czy wyposażenie. 7. Zabezpiecz dotację dla firm W przypadku większości projektów niezbędne jest zabezpieczenie środków przyznanych w ramach dotacji na wypadek niewywiązania się z umowy. Może ono przybrać m.in. formę blokady na rachunku bankowym, poręczenia, gwarancji bankowej, zastawu czy weksla in blanco. 8. Wydaj środki zgodnie z założeniami umowy i rozlicz projekt Środki przyznane w ramach dotacji powinny być wydatkowane zgodnie z postanowieniami zawartymi w umowie. Po zakończeniu wydatkowania należy dokonać rozliczenia, przedstawiając odpowiednie dokumenty, takie jak np. faktury, rachunki czy potwierdzenia przelewów.   Źródła: *Komunikat Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 9 maja 2025 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w pierwszym kwartale 2025 r., https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/lista-komunikatow-i-obwieszczen/komunikat-w-sprawie-przecietnego-wynagrodzenia-w-pierwszym-kwartale-2025-r-,271,48.html #### Doposażenie przedmiotu leasingu. Czy możliwy jest montaż haka lub instalacji LPG w leasingowanym aucie? Doposażenie samochodu w leasingu nie powinno być przeprowadzane przez leasingobiorcę na własną rękę. W takim przypadku firma leasingowa może wypowiedzieć zawartą umowę w związku ze złamaniem jej warunków. W artykule wskazujemy procedury, których należy dopełnić, decydując się na montaż haka lub instalacji LPG w leasingowanym samochodzie. Przedstawiamy również szacunkowe koszty, jakie wiążą się z uzyskaniem zgody firmy leasingowej na doposażenie przedmiotu leasingu. Montaż instalacji LPG w leasingowanym samochodzie Przedsiębiorcy mogą wziąć w leasing auto z dowolnym rodzajem silnika. Aby zaoszczędzić na paliwie, niektórzy z nich decydują się na montaż instalacji LPG w leasingowanym samochodzie. Żeby uniknąć czasochłonnych formalności, najlepiej wyposażyć auto w instalację gazową jeszcze przed zawarciem umowy leasingowej. W takim przypadku doposażenie przedmiotu zostanie uwzględnione w cenie raty. Możliwe jest także zaopatrzenie leasingowanego pojazdu w LPG w trakcie trwania leasingu. Czy konieczna jest zgoda na doposażenie leasingowanego samochodu w instalację LPG? Wymagane procedury dotyczące montażu instalacji LPG mogą być różne w zależności od wybranej firmy leasingowej. Zasady z tym związane powinny zostać ujęte w Ogólnych Warunkach Umowy Leasingu (OWUL) lub w samej umowie.  Wszyscy leasingodawcy wymagają, aby przedsiębiorca zainteresowany doposażeniem auta zwrócił się do nich z prośbą o udzielenie zgody. W tym celu należy złożyć pisemny wniosek – wiele firm leasingowych udostępnia na swoich stronach internetowych wzór formularza. Wypełniony i podpisany wniosek powinien zostać złożony osobiście w siedzibie finansującego, wysłany mailem lub faksem. Instalacja LPG powinna spełniać standardy pod względem jakości i bezpieczeństwa. Istotne jest, aby doposażenie przedmiotu leasingu nie skutkowało obniżeniem jego całkowitej wartości ani utratą gwarancji producenta samochodu. Leasingobiorca może zostać zobowiązany do tego, aby dostarczyć finansującemu dane firmy przeprowadzającej montaż. Kto płaci za założenie instalacji LPG w leasingowanym samochodzie? Doposażenie samochodu w instalację LPG wiąże się z wydatkiem na poziomie kilku tysięcy złotych. Zazwyczaj koszty montażu ponosi leasingobiorca, który następnie ma obowiązek dostarczyć leasingodawcy otrzymaną od firmy serwisowej fakturę VAT, obejmującą koszty zakupu oraz montażu.  Przedsiębiorca korzystający z leasingu musi również przekazać dokumenty określające specyfikację techniczną LPG, homologację instalacji oraz zbiornika paliwowego, a także potwierdzenie przeprowadzonego przeglądu technicznego. Na podstawie takich dokumentów firma leasingowa będzie mogła złożyć w wydziale komunikacji wniosek o dokonanie zmian w dowodzie rejestracyjnym pojazdu. Niektóre firmy leasingowe akceptują również alternatywne rozwiązanie, polegające na tym, że same pokrywają wydatki związane z instalacją LPG w samochodzie. Otrzymują w takim przypadku fakturę VAT za usługę montażową na własne dane. Następnie powiększają wysokość pozostałych do końca umowy rat leasingowych o koszty doposażenia auta w instalację gazową. Leasingodawcy pobierają od korzystających opłatę manipulacyjną za udzielenie zgody na doposażenie przedmiotu leasingu w LPG oraz dokonanie czynności rejestracyjnych w wydziale komunikacji. W zależności od firmy leasingowej opłata taka może wynieść od 100 do kilkuset złotych.  Jeżeli doposażenie samochodu poskutkuje zwiększeniem jego wartości, konieczne będzie jeszcze powiadomienie o zmianach ubezpieczyciela. Wiąże się to z podniesieniem dotychczasowej składki polisy. Montaż haka w samochodzie leasingowanym Nieco mniej formalności wiąże się z doposażeniem leasingowanego samochodu w hak holowniczy. Kierowcy decydują się na jego założenie nie tylko z uwagi na możliwość holowania przyczep, lecz także instalacji bagażników rowerowych. Montaż haka w leasingowanym aucie również wymaga uzyskania zgody od leasingodawcy. Podobnie jak w przypadku instalacji LPG, wymaga to złożenia odpowiedniego wniosku.  Kiedy już leasingobiorca uzyska pozwolenie i założy hak, będzie miał następnie obowiązek poddania samochodu badaniu technicznemu w stacji kontroli pojazdów. Otrzymane potwierdzenie wykonanego badania po zamontowaniu haka należy dostarczyć firmie leasingowej. Na tej podstawie będzie ona mogła zawnioskować w wydziale komunikacji o dokonanie odpowiednich adnotacji w dowodzie rejestracyjnym. Podobnie jak w przypadku instalacji LPG, montaż haka w leasingowanym samochodzie oraz dokonanie związanych z tym czynności rejestracyjnych wymaga wpłacenia opłaty manipulacyjnej na rzecz leasingodawcy. Zazwyczaj firmy leasingowe naliczają z tego tytułu około 100-200 złotych. Doposażenie przedmiotu leasingu w inne urządzenia Leasingobiorca może również chcieć doposażyć samochód w inne urządzenia, np. system GPS, CB-radio czy zestaw głośnomówiący. Jeżeli są one montowane w bezinwazyjny i nietrwały sposób, przy użyciu odpowiednich uchwytów, wtedy zazwyczaj nie powinno być problemów z uzyskaniem zgody leasingodawcy. Istotne jest jednak, aby instalacja tego typu akcesoriów nie skutkowała spadkiem wartości pojazdu, nie powodowała żadnych jego uszkodzeń, a także nie wpływała negatywnie na bezpieczeństwo oraz działanie innych systemów w samochodzie. Należy się również upewnić, że urządzenia takie mają odpowiednie homologacje – jeżeli są wymagane. Leasingobiorca przed zwróceniem pojazdu powinien wymontować wszelkie akcesoria wykraczające poza jego fabryczne wyposażenie. Demontaż nie może powodować żadnych uszkodzeń ani pozostawiać trwałych śladów. Przedsiębiorca korzystający z leasingu nie ma natomiast obowiązku zwracania się do firmy leasingowej z prośbą o zgodę na wymianę elementów eksploatacyjnych. Są to niezbędne do prawidłowego użytkowania samochodu części, np. filtry, wycieraczki czy żarówki.  Jakie mogą być skutki doposażenia przedmiotu leasingu bez zgody leasingodawcy? Jeżeli przedsiębiorca doposaży leasingowany samochód na własną rękę, bez zgody firmy leasingowej, wtedy ma ona prawo wypowiedzieć umowę. Leasingobiorca będzie w takim przypadku zobowiązany opłacić wszystkie pozostałe raty oraz pokryć dodatkową opłatę manipulacyjną. Jeżeli na skutek doposażenia dojdzie do obniżenia wartości pojazdu, wtedy korzystający może zostać zobowiązany do pokrycia kosztów takiej utraty.  Korzystanie z nielegalnej instalacji, nieposiadającej odpowiednich adnotacji urzędowych, może również narazić leasingobiorcę na problemy podczas przeglądów technicznych czy kontroli policyjnych, a także kłopoty z uzyskaniem odszkodowania z polisy OC. #### Dotlenieni.org radzą, jak zostać ekofirmą! Dotlenieni.org to startup społeczny, który aktywnie prowadzi działania z pogranicza ekologii i społecznej odpowiedzialności biznesu. Założyciele zdradzają 7 inspirujących porad, jak w prosty sposób zostać ekofirmą! Na czym polega działalność Dotlenieni.org? Startup społeczny przygotowuje narzędzia umożliwiające przedstawicielom biznesu angażowanie się w działania ekologiczne. Przede wszystkim tworzy nowe miejsca pełne zieleni, współpracując przy tym z przedsiębiorcami, samorządami, organizacjami pozarządowymi i mieszkańcami miast. Dotlenieni.org prowadzą też warsztaty edukacyjne dla pracowników firm, nauczycieli i dzieci. Zamieniają Wirtualne Drzewa w prawdziwe rośliny. Z pomocą swoich partnerów sadzą w Polsce nowe lasy, które produkują tlen dla obecnych i przyszłych pokoleń. Dotlenieni.org są także organizatorem Zielonego Rekordu Polski, podczas którego jednego dnia na terenie całego kraju prowadzone są nasadzenia zieleni w przestrzeni miejskiej. W ten sposób walczy ze złymi nawykami i tworzy wzorce zachowań, które korzystnie wpływają na środowisko naturalne. Ostatnio Europejski Fundusz Leasingowy połączył siły z Dotlenieni.org w ramach inicjatywy 30 tys. drzew na 30-lecie EFL. Dla każdego Klienta, który zamieni fakturę papierową na e-fakturę, posadzimy drzewo. Im więcej naszych Klientów przejdzie na fakturę elektroniczną, tym więcej drzew posadzimy. Nasz cel to 30 000 nowych drzew!     #### Dzięki tym aplikacjom szybko znajdziesz interesujące Cię informacje Telefony, maile, spotkania biznesowe – codzienne obowiązki sprawiają, że przedsiębiorcom coraz trudniej znaleźć moment na czytanie gazet, blogów i magazynów. Z pomocą przychodzą aplikacje mobilne, które zbierają najciekawsze treści. Poznaj 4 ciekawe przykłady! Flipboard To idealna propozycja dla osób, które chcą trzymać rękę na pulsie i nie mają czasu na osobne przeszukiwanie każdego z mediów. Dzięki aplikacji wyświetlane są tylko te wiadomości, które są znaczące dla użytkownika, a to dzięki wstępnemu określeniu, jakie źródła chce czytać. Flipboard filtruje przekaźników, a w efekcie tworzy spersonalizowane czasopisma, które składają się wyłącznie z artykułów udostępnianych przez ciekawych dla przedsiębiorcy (i nie tylko) wydawców.   Squid Pomaga w wyszukiwaniu najnowszych informacji oraz treści z całego świata, wydawane przez zagranicznych twórców. Umożliwia czytanie wiadomości w lokalnych językach 40 krajów. Wystarczy zmienić lokalizację w ustawieniach, by cieszyć się wartościowymi materiałami z interesującego nas regionu. Squid nie tylko nadaje się do lepszego zorientowania na zagranicznych rynkach, ale także pozwala dokształcić znajomość języków obcych. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla przedsiębiorców, którzy myślą o międzynarodowej ekspansji swojego biznesu.   Feedly To aplikacja, do której każdego dnia zagląda kilka milionów osób, które chcą śledzić blogi, czasopisma i inne ważne dla nich źródła informacji. Dzięki Feedly mogą w łatwy sposób zbierać interesujące publikacje w jednym miejscu i udostępniać je znajomym. Ponieważ narzędzie łączy się z ponad 40 milionami kanałów, pozwala poszerzyć swoją wiedzę o nietypowe, nieznane wcześniej informacje. Od technologii i biznesu, przez projektowanie i marketing, po media i nie tylko. A to wszystko podane w przystępnej formie.   Pocket Zdarza się, że interesujące treści z czasem giną pod natłokiem bezwartościowych newsów. Wystarczy, że nie skopiujemy linku do danego artykułu, zdjęcia bądź filmu i możemy już nigdy go nie odnaleźć. Z pomocą przychodzi Pocket, który automatycznie zapisuje polubione i subskrybowane materiały, i to niezależnie od źródła. Dzięki aplikacji można wracać do nich w każdej wolnej chwili. Funkcja odsłuchu pozwala na przesłuchanie wszystkich historii, artykułów lub wpisów na blogu, pozwalając odpocząć oczom. #### Dzięki tym książkom z łatwością zaplanujesz budżet na nowy rok Nowy rok to czas, który przedsiębiorcom kojarzy się z jednym – przygotowaniem budżetu. Jak poradzić sobie z czasochłonnym planowaniem, obsługą niezbędnych programów czy wyjściem z długów z poprzednich lat? Oto pięć książek, które zawierają odpowiedzi na te pytania i ułatwiają planowanie budżetu firmy. Zarządzanie finansami w małej firmie, Colin Barrow Autor tej publikacji zebrał wiele historii pochodzących z praktyki small biznesu. Ilustrują je liczne, czytelne przykłady. Lektura porusza aktualne tematy, zgodne z bieżącymi realiami rynkowymi i walutowymi, a także obecnym stanem prawnym. Książkę Barrowa poleca się przede wszystkim osobom, które potrzebują pomocy przy kierowaniu małą firmą. Pomaga właścicielom wykorzystać zalety małego biznesu, wskazuje skuteczne taktyki rozwoju przedsiębiorstwa, a także drogi, dzięki którym unikną pułapek w prowadzeniu własnej działalności gospodarczej. Budżet – praktyczny poradnik dla małych i średnich przedsiębiorstw, Bjorn Lunden, Danuta Młodzikowska To doskonała propozycja dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z prowadzeniem firmy. Wyróżnia ją prosty język, który bez problemu zrozumie każdy czytelnik. Książka uczy, jak krok po kroku przygotować najważniejsze budżety – przychodów i kosztów, środków pieniężnych, bilansów oraz inwestycyjne. Dzięki niej, przygotowany budżet pomoże efektywnie zarządzać biznesem i kontrolować finanse. Przedsiębiorca dowie się również, jak obliczać kluczowe wskaźniki finansowe, ukazujące mocne i słabe strony działalności gospodarczej. Budżetowanie w Excelu, Malina Cierzniewska-Skweres, Jakub Kudliński Każdy, kto zmierzył się z zadaniem tworzenia planu budżetowego z pewnością wie, jak dużą rolę odgrywa w nim umiejętna obsługa oprogramowania Microsoft, a w szczególności programu Excel. Proponowana książka napisana została z myślą o praktycznym wykorzystaniu. Opisuje kolejne etapy planowania budżetu na podstawie danych historycznych oraz aktualnych prognoz. Jakie korzyści niesie to dla firm? Przede wszystkim pomaga szczegółowo zaplanować sprzedaż dla poszczególnych produktów, stworzyć wizualizację realizacji budżetu, a także uniknąć podstawowych błędów. Inwestuj we własny dług, Sławomir Śniegocki Autor pokazuje całą prawdę o tym, jak działają pieniądze. Swój podręcznik kieruje do każdego, kto w nowy rok wkracza z wciąż niespłaconymi kredytami. Stawia zaskakującą tezę, według której zadłużenia mogą być świetnym narzędziem do zbudowania silnej firmy. W prosty sposób uczy, jak postępować w przypadku zadłużenia, by sukcesywnie się go pozbyć. Lektura odpowiada na pytanie, czy warto tracić pieniądze ignorując zasady finansowej inteligencji, a także czym jest zły i dobry dług. Przedsiębiorca zrozumie pojęcie pętli zadłużenia, dowie się jak jej uniknąć i lepiej kontrolować finanse swoje oraz firmy. Budżetowanie jako narzędzie rachunkowości zarządczej, Edyta Duda-Piechaczek To podręcznik dla osób zajmujących się dużymi budżetami, które zdążyły już odnaleźć się w rzeczywistości planowania budżetu, ale chcą robić to sprawniej, by zoptymalizować wydatki, a dochód firmy był jak największy. Biznesmen dokładnie pozna metody kalkulacji kosztów. Znajdzie tu opis całego procesu budżetowania oraz wiedzę przydatną każdemu, kto zajmuje się rachunkowością zarządczą. Książka zawiera m.in. przykładową analizę rozbieżności kosztów, ocenę efektywności, a także rentowności inwestycji, które z pewnością pomogą właścicielom dużych firm. #### E-commerce rośnie w siłę. Co najczęściej kupujemy w sieci? Już ponad 60 procent Polaków korzysta z możliwości zakupu przez internet, a niemal 70 procent szuka w sieci opinii na temat produktów. Sklepy internetowe cenimy przede wszystkim za elastyczność, możliwość dokonania zakupu w dowolnym momencie i bez wychodzenia z domu. Sprawdźmy więc, co najchętniej kupują Polacy oraz ile pieniędzy wydają online.  Co najchętniej kupujemy w internecie? Polscy konsumenci najchętniej kupują w sieci sprzęt elektroniczny, odzież i obuwie. Na ich decyzję wpływa m.in. dostęp do szczegółowych informacji o produkcie i możliwość zestawienia ich z opisami innych produktów. Dużą popularnością cieszą się również asortyment kosmetyczny. Z kolei na drugim biegunie są zakupy spożywcze – szacuje się, że szeroko rozumianą żywność kupuje przez internet jedynie 10 procent Polaków. Co ważne, w zeszłym roku odnotowano znaczące zainteresowanie sklepami internetowymi wśród starszych grup wiekowych. Osoby powyżej 50. roku życia stanowią już ponad jedną czwartą kupujących online (wzrost o 14 punktów procentowych w porównaniu do 2018 roku), a internauci w wieku 35-49 lat stanowią ponad 32 procent ogółu (wzrost o 7 punktów procentowych w porównaniu do 2018 roku). Ile pieniędzy zostawiamy w wirtualnych koszykach? Z badania „E-commerce w Polsce. Gemius dla e-Commerce Polska” wynika, że niezbyt często dokonujemy większych zakupów w sieci. Ponad 70 procent badanych kupuje elektronikę online, jednak na nowy sprzęt RTV i AGD wydajemy średnio 951 zł na pół roku. Najwięcej przeznaczamy na mniejsze zakupy w kategoriach: odzież, akcesoria i dodatki (253 zł/mies.), obuwie (230 zł/mies.), artykuły spożywcze (204 zł/mies.), kosmetyki i perfumy (139 zł/mies.). Za co Polacy cenią zakupy online? Zakupy internetowe niezmiennie pozostają domeną osób z przynajmniej średnim wykształceniem (ponad 70 procent respondentów), mieszkających w miastach do 200 tysięcy mieszkańców (45 procent). Bez wątpienia, sklepy internetowe wygrywają z tradycyjnymi punktami sprzedaży elastycznością, przede wszystkim możliwością dokonania zakupu w dowolnym momencie, bez konieczności fizycznego odwiedzenia sklepu. Nie dziwi więc fakt, że coraz więcej osób decyduje się na zakupy przez kanały mobilne. Przy pomocy smartfonów kupuje już 61 procent osób, a na tabletach – 27 procent. Dla 68 procent ankietowanych istotny jest również nieograniczony czas wyboru, w tym możliwość rozpoczęcia zakupu i odłożenia finalizacji procesu na później. Polacy wskazują także na większą możliwość wyboru produktów (51 procent) oraz niższe ceny (44 procent). Najpopularniejsze e-sklepy w Polsce Od dłuższego czasu w czołówce plasują się te same strony. Cieszą się znakomitą widocznością w wyszukiwarkach, ale przede wszystkim wysokim poziomem świadomości marki wśród Polaków i wysoką lojalnością. Zgodnie z raportem „eCommerce w Polsce 2019” od Senuto, do czołówki tych e-sklepów można zaliczyć strony marek, takich jak: Ikea, Media Expert, Reserved, Zalando, Lidl, Zara, Empik czy Allegro. Mniejsi gracze i nowe marki nie mają się czym martwić. Również one mogą zostać zauważone w sieci, zwłaszcza dzięki rosnącej popularności porównywarek, które pozwalają w jednym miejscu sprawdzić cenę tych samych produktów, opinie klientów i warunki dostawy u różnych sprzedawców. Z badania „E-commerce w Polsce. Gemius dla e-Commerce Polska” wynika, że Polacy nie mają jeszcze wysokiego zaufania do zagranicznych sklepów internetowych. Dziś kupuje w nich jedynie 26 procent internautów. #### E-paragon. Jak działa paragon elektroniczny i od kiedy obowiązuje? Przedsiębiorcy mogą wydawać swoim klientom paragon w formie elektronicznej lub papierowej. E-paragon to nowoczesne rozwiązanie, z którym wiążą się liczne zalety. Aby go wystawić, trzeba posłużyć się wirtualną kasą fiskalną lub kasą online. Z artykułu dowiesz się, czym jest paragon elektroniczny, od kiedy obowiązuje i na podstawie jakich przepisów można go wystawiać. Wyjaśniamy również, o czym pamiętać podczas wydawania e-paragonów, a także jakie są zasady używania kas online i w formie oprogramowania. Czym jest e-paragon? E-paragon to elektroniczny paragon fiskalny. Zgodnie z polskim prawem jest uznawany – tak samo jak paragon w formie papierowej – za pełnoprawny dowód zakupu i zapłaty. Sprzedawca nie musi go drukować, lecz może dostarczyć online, np. drogą mailową. Taki dokument jest zapisywany w pamięci fiskalnej lub chronionej i przesyłany do Centralnego Repozytorium Kas Krajowej Administracji Skarbowej. E-paragon – od kiedy może być wystawiany i przez kogo? Paragon elektroniczny mogą wystawiać przedsiębiorcy zobligowani do ewidencji sprzedaży na kasie fiskalnej, którzy korzystają z kasy online lub mającej postać oprogramowania. Są to osoby realizujące sprzedaż na rzecz osób prywatnych, które nie prowadzą działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych.  Prawo do wystawiania i wydawania e-paragonów obowiązuje od: 21 marca 2020 roku: osoby korzystające z kas fiskalnych online, 1 czerwca 2020 roku: przedsiębiorcy uprawnieni do używania fiskalnych kas wirtualnych, czyli mających postać oprogramowania. E-paragony – ustawy i rozporządzania Paragony w formie elektronicznej można wystawiać na podstawie następujących aktów prawnych: Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług – Art. 111. ust. 3a, Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 29 kwietnia 2019 r. w sprawie kas rejestrujących, Rozporządzenie Ministra Przedsiębiorczości i Technologii z dnia 28 maja 2018 r. w sprawie kryteriów i warunków technicznych, którym muszą odpowiadać kasy rejestrujące, Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 26 maja 2020 r. w sprawie kas rejestrujących mających postać oprogramowania, Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie grup podatników lub rodzajów czynności, w odniesieniu do których możliwe jest używanie kas rejestrujących mających postać oprogramowania, Rozporządzenie Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z dnia 12 września 2021 r. w sprawie wymagań technicznych dla kas rejestrujących, Rozporządzenie Ministra Cyfryzacji z dnia 28 maja 2020 r. w sprawie aplikacji mobilnej służącej do rozliczania opłaty za przewóz osób. O czym pamiętać, wystawiając paragon online? Przepisy wskazują zasady wystawiania paragonów elektronicznych. Można je wydawać klientom jedynie za ich akceptacją i w sposób z nimi uzgodniony. Nabywca może więc zdecydować, czy chce otrzymać dokument papierowy, czy paragon w formie elektronicznej. E-paragon nie musi być drukowany – można przesłać go klientowi w postaci elektronicznej np. SMS-em, e-mailem albo przy użyciu aplikacji mobilnej z odpowiednią funkcją. Dokument może przybrać m.in. formę pliku PDF. Wydany e-paragon powinien być czytelny, by klient mógł sprawdzić poprawność transakcji. E-paragon należy wydać nabywcy w momencie otrzymania należności, jeśli zapłaci on gotówką przed dokonaniem sprzedaży lub niezwłocznie po wpływie środków na rachunek bankowy – w przypadku przelewu. Jakie zalety ma paragon elektroniczny? Przedsiębiorca, który wystawia paragon elektroniczny klientowi, zyskuje wiele korzyści. Można do nich zaliczyć zwłaszcza: zmniejszenie kosztów zużycia papieru, oszczędność czasu na drukowaniu paragonów, wygodny sposób przechowywania dokumentów – w postaci elektronicznej, brak ryzyka, że paragon z czasem wyblaknie, zostanie zniszczony lub zgubiony przez klienta, korzyści wizerunkowe – przedsiębiorca poprzez redukcję zużycia papieru działa proekologicznie, zgodnie z ideą społecznej odpowiedzialności biznesu. Przy użyciu jakiej kasy wystawić paragon elektroniczny klientowi? E-paragony można wystawiać za pomocą kasy fiskalnej online lub kasy wirtualnej. W obu przypadkach dane dotyczące sprzedaży są automatycznie przesyłane do systemu teleinformatycznego Krajowej Administracji Skarbowej. E-paragon z kasy fiskalnej online Kasy online to urządzenia wymagające stałego połączenia z internetem, które umożliwiają zarówno wydawanie paragonów w formie elektronicznej, jak i wydruk papierowy. Przedsiębiorca może otrzymać dofinansowanie na zakup takiej kasy fiskalnej – do 90% ceny netto (maksymalnie 700 złotych). Z kasy online mogą korzystać wszyscy przedsiębiorcy, którzy ewidencjonują sprzedaż przy użyciu kasy fiskalnej. Niektóre firmy mają jednak obowiązek używania takiej kasy. Są to m.in.: sprzedawcy oleju napędowego, benzyny silnikowej i gazu do silników spalinowych, sprzedawcy paliw opałowych wytwarzanych z węgla, stacjonarne placówki gastronomiczne, firmy świadczące usługi krótkoterminowego zakwaterowania, przedsiębiorcy oferujący usługi kosmetologiczne, kosmetyczne i fryzjerskie, firmy świadczące usługi budowlane, firmy z branży prawniczej, przedsiębiorstwa oferujące usługi opieki medycznej. E-paragon z wirtualnej kasy fiskalnej Kasy wirtualne to natomiast nie fizyczne urządzenia, lecz oprogramowanie udostępniane w abonamencie. Może być ono zainstalowane na komputerze, smartfonie czy tablecie. Nie trzeba kupować dodatkowego urządzenia – do wydruku paragonu można użyć dowolnej drukarki. E-paragony za pomocą wirtualnych kas mogą wystawiać jedynie przedsiębiorcy prowadzący działalność w zakresie: usług transportu, usług hotelarskich i związanych z zakwaterowaniem, przewozu osób taksówką lub innym autem osobowym, usług czyszczenia samochodów, mycia itp., wynajmu pojazdów osobowych z kierowcą, sprzedaży paliw opałowych wytwarzanych z węgla, prowadzenia placówek gastronomicznych i kateringu, usług przygotowywania i podawania napojów. #### Ebook EFL „30 porad na 30-lecie polskiego leasingu” Rynek leasingu w Polsce ma już 30 lat! Z tej okazji powstał specjalny e-book przygotowany przez Europejski Fundusz Leasingowy. Na jego wirtualnych stronach znajduje się 30 praktycznych porad, które pomogą w rozwoju Twojej firmy. Branża leasingowa rozpoczynając swoją działalność w Polsce na początku lat 90. XX wieku szybko stała się kołem napędowym i wsparciem dla biznesu. Według danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości na dzień dzisiejszy w rejestrze REGON jest zarejestrowanych 2,1 mln MŚP – to ponad 4 razy więcej niż w roku, w którym leasing stał się dostępny dla polskich przedsiębiorców! Dziś wiele z tych firm nie wyobraża sobie bez niego prowadzenia swojej działalności. Rówieśnikiem polskiego leasingu jest EFL, który powstał w 1991 roku jako jedna z pierwszych firm leasingowych w naszym kraju. Z sukcesem działa do dziś, nieustannie wspierając rozwój polskich przedsiębiorców swoją wiedzą i doświadczeniem. Aktualnie EFL to prężna instytucja finansowa zatrudniająca ponad 1000 wykwalifikowanych pracowników i obsługująca ponad 333 tys. klientów. Porady zebrane w najnowszym e-booku dotyczą m.in. rozwoju firmy, pracowników, roli szefa oraz równowagi między życiem prywatnym i zawodowym. Zainspiruj się i osiągnij sukces w biznesie! #### Ecodriving, czyli ekonomiczna jazda samochodem. Jak wprowadzić ją w nawyk? Ekonomiczna jazda samochodem pozwala osiągnąć oszczędności finansowe, skrócić czas przejazdów i zwiększyć poziom bezpieczeństwa na drodze. Sprzyja zarazem ochronie środowiska naturalnego. W dzisiejszym artykule wyjaśniamy pojęcie ecodrivingu oraz tłumaczymy, na czym polega ekonomiczna jazda samochodem. Pokazujemy również, ile pozwala zaoszczędzić stosowanie się do jej zasad w trakcie jazdy. Ecodriving jako sposób na mniejsze zużycie paliwa Ecodriving to pojęcie oznaczające taki styl jazdy, który pozwala na optymalizację zużycia paliwa oraz podzespołów samochodu. Termin ten przywędrował do naszego kraju z państw skandynawskich oraz zachodnioeuropejskich, gdzie jazda ekonomiczna jest już od wielu lat praktykowana przez kierowców. Dzięki płynnej i przemyślanej jeździe powodują oni mniej kolizji drogowych, szybciej docierają do celu i oszczędzają swoje pieniądze. Pojęcia jazdy ekonomicznej oraz ekologicznej nie są ze sobą tożsame. Niemniej jeżdżąc oszczędnie, zwykle ograniczamy jednocześnie emisję szkodliwych substancji do atmosfery. Obecna moda na ecodriving wynika w dużym stopniu z dyrektyw Unii Europejskiej w zakresie redukcji emisji zanieczyszczeń do środowiska. Ekojazda ma zahamować postępujące na całym świecie zmiany klimatyczne. Ecodriving od 1 stycznia 2015 roku jest w Polsce obowiązkowym elementem ocenianym podczas egzaminu na prawo jazdy. Zasady ecodrivingu. Jak jeździć ekonomicznie? Ekonomiczna jazda samochodem wymaga przede wszystkim określonego sposobu myślenia za kierownicą. Wiąże się z umiejętnością planowania, wczesnego przewidywania, a także odpowiedniego przystosowywania się do aktualnej sytuacji i warunków panujących na drodze. Kierujący powinien uważnie obserwować otoczenie przed pojazdem oraz wokół niego i sprawnie reagować na wszelkie zmiany. Poniżej przedstawiamy najważniejsze zasady ekonomicznej jazdy. Oszczędna jazda powinna być płynna Jedną z podstawowych zasad ecodrivingu jest płynna jazda ze stałą prędkością. Należy unikać niepotrzebnego przyspieszania, gwałtownego hamowania, a także częstego ruszania. Najniższe zużycie paliwa występuje przy prędkości w przedziale 90-120 km/h. Przyśpieszenie o dodatkowe 20 km/h powoduje zwiększenie zapotrzebowania o około 20%. Nie jest jednak wskazane zbyt wolne poruszanie się, lecz w granicach dopuszczalnej prędkości na danym odcinku drogi. Paliwo zużywa się najszybciej w przypadku nagłego zwiększenia obrotów silnika do dużych wartości. Przyspieszanie powinno być zdecydowane, trwać możliwie jak najkrócej i być stosowane jedynie w razie konieczności – np. dynamicznego ruszenia, szybkiego opuszczenia skrzyżowania, uniknięcia kolizji, opuszczenia pasa rozbiegowego czy wyprzedzenia wolniej poruszającego się pojazdu. Unikaj gwałtownego hamowania i częstego zatrzymywania się Nadmierne zużycie paliwa następuje również w sytuacji częstego zatrzymywania się, a następnie ruszania z pierwszego biegu. Aby temu zapobiec, warto odpowiednio wcześnie zaplanować trasę – sprawdzić, czy nie występuje na niej duże natężenie ruchu lub roboty drogowe. Niepotrzebnego zatrzymywania się i gwałtownego hamowania można uniknąć, jeżeli kierowca uważnie obserwuje sytuację przed samochodem – najlepiej w odległości kilkuset metrów. Pozwala to z odpowiednim wyprzedzeniem wykonywać manewry i przewidywać zachowanie innych uczestników ruchu drogowego. Hamowanie silnikiem Skutecznym sposobem na ekonomiczną jazdę jest hamowanie silnikiem. Technika ta polega na zmniejszeniu jego obrotów poprzez zdjęcie nogi z gazu, stopniowej redukcji biegów, a następnie wyhamowaniu przy delikatnym naciskaniu hamulca lub bez jego używania. Podczas hamowania biegami nie dochodzi do zużywania paliwa, ponieważ odcinamy jego dopływ do silnika. Metoda ta przyczynia się także do wolniejszego zużywania układu hamulcowego. Sprawdza się świetnie zwłaszcza podczas dojazdu do świateł, jeżeli zawczasu dostrzeżemy czerwony sygnał. Pozwala bez konieczności zatrzymywania się i ruszania z pierwszego biegu opuścić skrzyżowanie. Po prostu dojeżdżamy do niego z mniejszą prędkością, a następnie płynnie opuszczamy. Ekonomiczna jazda przyczynia się zatem nie tylko do oszczędności paliwa, lecz zarazem pozwala skrócić całkowity czas przejazdu w stosunku do tradycyjnego stylu jazdy.  Hamowanie silnikiem należy wykorzystywać jedynie wtedy, gdy nie wpłynie to na obniżenie płynności ruchu. Aby uniknąć kolizji, warto poinformować kierowcę jadącego za nami, że zamierzamy wytracić prędkość – wystarczy w tym celu lekko nacisnąć hamulec, dzięki czemu włączą się światła stop. Nie jest natomiast wskazana jazda na biegu jałowym, czyli tzw. „luzie”. Utrudnia to kontrolę nad pojazdem w razie awaryjnej sytuacji, a także w dalszym ciągu zużywamy wtedy paliwo. W jaki sposób zmieniać biegi? Ekologiczna jazda samochodem polega na używaniu możliwie jak najwyższego biegu. Chodzi o to, aby silnik nie osiągał bez potrzeby wysokich obrotów – jest to uzasadnione jedynie wtedy, gdy potrzebujemy dynamicznie przyspieszyć. Właściwy moment zmiany przełożenia może być różny w zależności od rodzaju silnika. Należy więc uważnie wsłuchiwać się w jego pracę. Średnio można jednak przyjąć, że w przypadku silników wolnossących bieg należy zwiększyć przy około 3500 obrotów na minutę, silników benzynowych z turbosprężarkami 2500 obr./min, a silników diesla 2300-2500 obr./min. Warto pamiętać, aby nie jeździć na zbyt niskich obrotach, ponieważ jest to szkodliwe dla układu napędowego pojazdu. Jeżeli moc silnika zbytnio spadnie, wtedy należy zredukować przełożenie. Istotną zasadą ecodrivingu jest również to, aby pierwszego biegu używać jedynie do ruszania i zmienić go po przejechaniu około 10 metrów. Jazda ekonomiczna samochodem a rozruch pojazdu Samochodem należy wyruszyć w trasę od razu po uruchomieniu silnika. Praca nierozgrzanego pojazdu na postoju nie tylko powoduje nadmierne zużywanie paliwa, lecz także obciąża silnik i mocno zanieczyszcza powietrze. Naraża ponadto na otrzymanie mandatu w wysokości do 100 złotych, jeżeli pozostawimy pojazd w terenie zabudowanym. Szybkie zużywanie paliwa powoduje również częsta jazda na krótkich trasach, ponieważ silnik nie ma wtedy okazji odpowiednio się rozgrzać. Dbaj o stan techniczny samochodu Ecodriving wiąże się również z dbaniem o prawidłową eksploatację podzespołów. Należy regularnie kontrolować stan techniczny pojazdu – zwłaszcza ciśnienie w oponach, gdyż w przypadku jego zbyt niskiego poziomu zużycie paliwa może być zwiększone nawet o 10%. Warto również regularnie wymieniać płyny, oleje i filtry powietrza, a także kontrolować stan amortyzatorów. Unikaj zbędnego balastu i wyłącz niepotrzebne funkcje Zapotrzebowanie pojazdu na paliwo wzrasta wtedy, gdy znajdują się w jego wnętrzu ciężkie przedmioty, np. stare gaśnice czy zgrzewki wody mineralnej. Oszczędność finansową zyskamy także poprzez wyłączenie radia oraz klimatyzacji, której nie należy używać zwłaszcza podczas jazdy przy otwartych oknach. Warto ją także wyłączyć, jeżeli temperatura na zewnątrz nie jest zbyt wysoka.  Jakie oszczędności może dać ekonomiczna jazda autem? Dzięki ekonomicznej jeździe można zredukować spalanie paliwa średnio o 8%, a kierowcy wzorcowo stosujący się do zasad ecodrivingu – nawet do 25%. Zakładając, że pokonujemy w ciągu roku 26 tys. kilometrów przy średnim spalaniu 6,5 litra, oszczędzamy rocznie około 1000 złotych. Dodatkowa oszczędność finansowa płynie z wolniejszego zużywania się podzespołów auta, zwłaszcza opon, układu hamulcowego, sprzęgła, silnika oraz skrzyni biegów. Czy ecodriving może mieć pozytywne skutki dla środowiska? Stosowanie zasad ecodrivingu nie tylko zapewnia spore oszczędności finansowe, lecz także wpływa pozytywnie na ochronę środowiska naturalnego. Dzięki ekojeździe ograniczamy emisję do atmosfery szkodliwych substancji, takich jak m.in. dwutlenek węgla, tlenek węgla, dwutlenek azotu czy rakotwórczy benzo(a)piren. W efekcie zmniejszamy efekt smogu oraz spowalniamy zmiany klimatyczne. #### EFL tworzy ponad 1000 pracowników! Za co lubią swoją pracę? Za poczucie spełnienia, rodzinną atmosferę, możliwość wpływania na rozwój polskiej przedsiębiorczości… Z okazji 30-lecia EFL zapytaliśmy pracowników, za co najbardziej lubią swoją pracę. Sprawdź, co odpowiedzieli! Praca w EFL – opinie pracowników nie pozostawiają wątpliwości 30 lat temu EFL zaczął budować rynek leasingu, jako jedna z pierwszych firm w Polsce. Jednak od tego momentu bardzo się rozwinął – dzisiaj cieszy się zaufaniem ponad 333 tys. Klientów. Za tym sukcesem stoi ponad 1000 niezastąpionych pracowników. Grupę EFL tworzy także 11 tys. dostawców, 420 doradców klienta oraz 80 autoryzowanych przedstawicieli. Z okazji jubileuszu zapytaliśmy ich, czym jest dla nich EFL oraz za co lubią swoją pracę. Rodzina EFL Dla wielu pracowników Europejski Fundusz Leasingowy to zdecydowanie więcej niż praca. Dla Tomasza, Autoryzowanego Przedstawiciela, to dobra historia, która prowadzi go przez życie: – Historia, dzięki której mogłem i mogę pomagać przedsiębiorcom. Historia, dzięki której miałem i mam okazję poznawać wspaniałych ludzi: przyjaciół, współpracowników, klientów i dostawców. Historia wielu znajomości, relacji, uczestniczenia w budowaniu przedsiębiorstw. Historia realizacji własnych planów i marzeń. To dobry czas – podsumowuje. Wśród wypowiedzi pracowników EFL często pojawia się również słowo „rodzina”. Nic dziwnego – wielu z nich pracuje ze sobą od kilku, kilkunastu, a nawet 30 lat. Co sprawia, że są tak zgranym zespołem? – Zbliżają nas do siebie wspólne doświadczenia – zauważa Regina, Starsza Księgowa w EFL. – Mamy świadomość, że wspólnie możemy zrobić wiele: dla przedsiębiorców, dla firmy i dla nas samych – dodaje. Zgrany zespół Według Małgorzaty, Kierownika Działu Przygotowania i Atestacji Umów, kluczowe jest zaangażowanie i wiara w wykonywaną pracę: – Kiedy motywacja jest prawdziwa, wszyscy dają z siebie 100%, korzystając ze swojej wiedzy, doświadczenia i talentów – dodaje. Natomiast Jan, Kierownik Zespołu Stałych Kontroli zauważa, że ważne jest „zgranie”, to co dzieje się także po opuszczeniu biura: – Lubimy spędzać ze sobą czas także poza godzinami pracy. Staramy się dbać o przyjazną atmosferę i utrzymywać balans pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym – zauważa. Podobne myśli Ania, Samodzielny Specjalista: – Z wieloma osobami znamy się od wielu lat. Wdrożyliśmy sporo zmian, zrealizowaliśmy różnorodne projekty. Mamy też wspólne zainteresowania, pasje i poglądy. Potrafimy zarówno wspólnie śmiać się przy kawie, jak i rozwiązywać problemy – mówi. Z tym zdaniem zgadza się Katarzyna, Specjalista ds. Administracji Personalnej: – Wspieramy siebie, bo ważny jest dla nas drugi człowiek. Razem do tańca i do różańca – dodaje z uśmiechem. Pracodawca, który słucha Sergiusz, Manager ds. Rozwoju Współpracy ze Spółkami Grupy EFL i Credit Agricole, ceni w swojej pracy otwartość: – Zawsze możemy mówić szczerze i bezpośrednio. Dzięki temu czujemy się wysłuchani. Widzimy, że nasze zdanie ma znaczenie – dodaje. Podobnego zdania jest Joanna, Kierownik Działu Wsparcia Operacji i Obsługi Szkód Częściowych: – Szanujemy się nawzajem, słuchamy i jesteśmy słuchani. Dzięki temu skuteczniej możemy sprostać wszelkim wyzwaniom – mówi. Takie same odczucia ma Mariusz, Kierownik Sekcji Utrzymania Usług IT: – Mamy możliwość wpływania na to, co się dzieje w firmie, aktywnie pomagać w dążeniu do lepszego jutra – zauważa. Adam, Dyrektor Regionu w Sieci Sprzedaży, lubi EFL za otwartość, szacunek, współpracę, a także za liczne akcje CSR, które są organizowane: – Ekologia jest mi bardzo bliska, dlatego bardzo dobrze wspominam sprzątanie plaż Bałtyku – wspomina. Regina, Starsza Księgowa, przyznaje, że ma trudność we wskazaniu jednej rzeczy, za którą najbardziej lubi swoją pracę: – Wszystko, czym się zajmuję, sprawia mi satysfakcję. Świadomość, że robię coś ważnego, daje mi poczucie spełnienia. Każdy przepracowany rok w EFL to mała cegiełka w budowaniu silnych fundamentów naszej firmy – dodaje. EFL cały czas się rozwija. Aktualne oferty pracy można znaleźć w zakładce Kariera. #### Ekologiczne budownictwo z ziemi może ograniczyć emisję CO2 [WYWIAD] Firma BTM Jurkiewicz od 30 lat zmienia oblicze polskiego budownictwa. Dostarcza innowacyjne rozwiązania do wznoszenia budynków ekologicznych, m.in. bloczki gliniane czy naturalne tynki i farby. Na 7 pytań o ekobudownictwie odpowiada Ryszard Jurkiewicz, właściciel firmy. 1. BTM Jurkiewicz, jako jedna z nielicznych firm w Polsce, zajmuje się budownictwem z ziemi. Co kryje się pod tym terminem? Budownictwo z ziemi ma wielowiekowe tradycje. Funkcjonowało w każdej cywilizacji, dlatego można się z nim spotkać w wielu krajach, również w Polsce. To zupełnie coś innego niż np. funkcjonujący od zaledwie około 100 lat żelbet czy współczesne budowle ze szkła i metalu. Budownictwo z ziemi jest przede wszystkim zdrowe, przyjazne człowiekowi i środowisku. Jednocześnie stwarza bardzo duże możliwości projektowe. Niestety w Polsce temat budownictwa z ziemi jest „w powijakach”. Zajmuje się nim kilka rozproszonych ośrodków, traktując go jako hobby czy ciekawostkę. Same materiały, czyli ziemia bądź glina, często postrzegane są jako coś, co należy z konstrukcji usunąć. My, jako jedna z nielicznych firm w Polsce, dostrzegamy w nich ogromny potencjał. Produkujemy m.in. bloczki 2DF z suszonej gliny i słomy, które z powodzeniem służą do budowy domów. 2. Wspomniane bloczki z gliny i słomy to przykłady jednego z Państwa głównych wyróżników – czym się charakteryzują? Powstają z w pełni naturalnych materiałów, a przy tym spełniają wszystkie wymagania techniczne. Zapewniają świetną izolację termiczną i akustyczną pomieszczeń. Są odporne na ogień oraz naturalnie wchłaniają i wyparowują wilgoć. Naszym klientom proponujemy również ekologiczną zaprawę murarską. Znajduje zastosowanie do murowania ścian i przegród z bloczków glinianych lub cegły. Realizacja BTM – konstrukcja pawilonu z ziemi ubijanej pozyskanej na miejscu budowy 3. Popularyzują Państwo również naturalne budownictwo, proponując ekotynki i ekofarby. Proszę o nich więcej opowiedzieć. Przewaga tych materiałów – w stosunku do tradycyjnych tynków i farb cementowych, wapiennych i mineralnych – polega na użyciu składników pochodzących bezpośrednio z natury. Są wykonane z nietoksycznych substancji, które są odporne na działanie ognia i nieszkodliwe dla alergików. Jednocześnie umożliwiają eliminację „smogu elektrycznego” oraz pochłaniają dym papierosowy. Wśród głównych zalet tynków i farb glinianych wymienić należy również zdolność do samoistnej regulacji wilgotności i temperatury w pomieszczeniach. Dobra akustyka pomieszczeń, w których zastosowano tynki i farby gliniane, sprawia, że doskonale sprawdzają się one w budownictwie mieszkalnym. Proces produkcji materiałów ekologicznych ma również tę zaletę, że nie wpływa na zanieczyszczenie środowiska. 4. Kim są najczęściej Państwa klienci? Tradycyjne materiały, wykorzystywane przez naszych przodków ze względu na powszechny dostęp, dziś przyciągają osoby, które cenią naturalne rozwiązania przyjazne środowisku i zdrowiu człowieka. Najczęściej są to klienci indywidualni z całego kraju. 5. Czy dostrzega Pan zmiany na rynku – rosnące chęci sięgania po ekologiczne rozwiązania w budownictwie? Polacy cały czas mają błędne przekonanie, że naturalne materiały mają gorsze właściwości. Kojarzą je z „lepiankami” u swoich dziadków. Dlatego potrzebna jest edukacja – organizowanie konferencji, szkoleń, warsztatów. Moglibyśmy wziąć przykład z Francuzów, u których budownictwo z ziemi ruszyło z całym impetem po spektakularnej wystawie „Architektura ziemna”, zorganizowanej w centrum Pompidou w 1981 r. Szybko stało się ono alternatywą dla przemysłu cementowego, który jest odpowiedzialny za 5% globalnej emisji CO2 powstającej w wyniku działalności człowieka. W wielu państwach Europy możliwość wprowadzenia gliny do rozwiązań technologicznych w nowoczesnym budownictwie jest już realizowana i to w znaczących rozmiarach. Obok możliwości wznoszenia ścian konstrukcyjnych z materiału ziemnego na szeroką skalę, do budownictwa wchodzą m.in. tynki gliniane, posadzki czy ocieplenia. W chwili obecnej wiodącą rolę w rozwoju budownictwa naturalnego w Europie odgrywają Niemcy. Ten temat jest od lat znany na terenie powiatu elbląskiego, gdyż właśnie w parku ekologicznym w Pasłęku wznieśliśmy unikalny w skali kraju pawilon z ziemi ubijanej. To szczególny przykład możliwości wyeliminowania cementu, a ponadto – sprowadzenia nakładów energetycznych do minimum. 6. Fundamentem Państwa działalności jest również profesjonalne osuszanie budynków. Na czym polega przewaga Państwa firmy w tej dziedzinie? W każdej budowli – zwłaszcza zabytkowej – miejsce, które styka się z gruntem, jest szczególnie narażone na destrukcyjne działanie wielu różnorodnych czynników. Jednym z nich jest wilgoć. Dlatego proponujemy profesjonalne osuszanie budynków – zabytków, kościołów, bloków, mieszkań i domów. Kiedy w budynku pojawia się wilgoć, najważniejsza jest szybka reakcja, trafna diagnoza oraz dobranie właściwej metody osuszania. Świetnie sprawdza się tutaj elektroniczny system osuszania. Wprowadziliśmy go jako pierwsi w Polsce – już 30 lat temu. Dlatego możemy pochwalić się bogatym doświadczeniem w stosowaniu tej technologii. Elektroniczny system osuszania polega na emisji fal elektromagnetycznych. Ich oddziaływanie sprawia, że zlikwidowana zostaje przyczyna zawilgocenia i mur wysycha w sposób naturalny. Stosujemy również inne, klasyczne rozwiązania izolacyjne, które często stanowią uzupełnienie dla tej metody. W zakresie zabezpieczania przed wilgocią mamy za sobą prace badawcze i konserwatorskie w kraju i za granicą. Na przykład w Warszawie zabezpieczyliśmy przed wilgocią Budynek Głównego Muzeum Narodowego w Alejach Jerozolimskich, a w ukraińskim Żytomierzu wykonaliśmy prace izolacyjne i renowacyjne w Katedrze pw. św. Zofii.   Muzeum Narodowe w Warszawie, którego podziemia są chronione elektronicznym systemem osuszania 7. Za Państwem 30 lat działalności, bogatych w wiele pionierskich osiągnięć. Jakie mają Państwo plany na przyszłość? Chcemy, żeby Polacy chętniej sięgali po materiały ekologiczne. Dlatego planujemy zwiększać ich świadomość za sprawą różnorodnych akcji edukacyjnych, na przykład konferencji, szkoleń czy warsztatów. Zresztą… Już to robimy! Zorganizowaliśmy konferencję naukową „Skarby ziemi elbląskiej: glina nowe wyzwania”. Przybliżyliśmy na niej tradycje budownictwa z użyciem gliny. Strzałem w dziesiątkę była też konferencja w Malborku: „Glina w konserwacji”. Powstała nawet książka pod tym samym tytułem. Wierzymy, że wprowadzenie nowych rozwiązań bazujących na glinie może stanowić niebagatelny wkład w ograniczenie emisji CO2. Chcemy, żeby uwierzyli w to również inni, wybierając nasze produkty. #### Ekologistyka w transporcie – co to jest i jakie ma znaczenie? Według danych Europejskiej Agencji Środowiska transport odpowiada aż za 21% globalnej emisji dwutlenku węgla. W Europie najbardziej emisyjny spośród wszystkich rodzajów przewozów jest transport drogowy. W ostatnich latach, w związku ze wzrostem społecznej świadomości ekologicznej, na znaczeniu zyskuje ekologistyka, którą wdrażają kolejne firmy z branży TSL. Dowiedz się, czym jest ekologistyka i jaką odgrywa rolę w transporcie, gospodarce i społeczeństwie. Poznaj przykładowe rozwiązania w jej obszarze oraz korzyści, jakie może zapewnić firmom i środowisku. Ekologistyka – definicja pojęcia Ekologistyka w transporcie (inaczej zielona logistyka lub logistyka zwrotna) to podejmowane przez firmy z sektora TSL działania, które mają ograniczać negatywny wpływ logistyki na środowisko naturalne. Są związane zwłaszcza z procesem zarządzania łańcuchem dostaw oraz odpadami, w tym ich zbiórką, gromadzeniem, usuwaniem, utylizacją oraz ponownym wykorzystywaniem. Znaczenie logistyki zwrotnej w transporcie Logistyka zwrotna w łańcuchu dostaw pozwala znacząco zniwelować szkodliwy wpływ działalności logistycznej na środowisko. Dzięki wdrożeniu działań z jej zakresu firma ogranicza emisję CO2 i zmniejsza swój ślad węglowy. Minimalizuje też liczbę odpadów oraz ich negatywny wpływ na naszą planetę. Może również zapobiegać szybkiemu wyczerpywaniu się naturalnych zasobów.  Dzięki ekologistyce przedsiębiorstwa z branży TSL mogą wykazać, że działają zgodnie z normami ochrony środowiska. W ten sposób nie tylko unikają negatywnych konsekwencji prawno-finansowych, lecz także zyskują wiele korzyści wizerunkowych. Mogą być postrzegane jako firmy odpowiedzialne społecznie, które działają zgodnie z ideą CSR. W efekcie osiągają przewagę konkurencyjną, ponieważ wielu klientów i kontrahentów bierze pod uwagę aspekty ekologiczne przy podejmowaniu decyzji o współpracy. Zielona logistyka pozwala również usprawnić procesy biznesowe i zmniejszyć koszty działalności, np. dzięki usprawnieniu zarządzania, korzystaniu z odnawialnych źródeł energii czy ponownemu wykorzystaniu zużytych lub uszkodzonych produktów. Ekologistyka – przykłady działań Ekologistyka w transporcie może dotyczyć aktywności, które firma podejmuje w różnych obszarach. Poznaj przykłady dobrych praktyk w zakresie logistyki zwrotnej w firmach z branży TSL. Ecodriving Jednym z przykładów ekologistyki jest wymaganie od zatrudnionych kierowców ekologicznego stylu jazdy. Ecodriving polega m.in. na: płynnej jeździe ze stałą prędkością,  odpowiedniej zmianie biegów,  przewidywaniu sytuacji na drodze,  unikaniu gwałtownego hamowania, częstego przyspieszania i niepotrzebnego zatrzymywania się, hamowaniu silnikiem. Warto zapewnić kierowcom szkolenia z ecodrivingu, ponieważ taki styl jazdy pozwala zmniejszyć zużycie paliwa i ograniczyć emisję spalin do atmosfery. Jednocześnie można spowolnić zużywanie się części eksploatacyjnych i ograniczyć ryzyko kolizji drogowych.  Telematyka Telematyka w transporcie to inteligentne systemy teleinformatyczne, które wykorzystują różne urządzenia pomiarowe i monitorujące, w tym radary, kamery, odbiorniki GPS czy nawigację satelitarną. Przekazują dane do komputerów, przetwarzają je i analizują w czasie rzeczywistym. Następnie menadżerowie mogą podejmować na ich podstawie trafne decyzje. Systemy telematyczne znajdują liczne zastosowania w ekologistyce. Pozwalają m.in.: zarządzać magazynem – w tym stanami magazynowymi, zapasami i poziomem zużycia opakowań, planować optymalne trasy – aby uniknąć pustych przebiegów, optymalizować czas przejazdu i zużycie paliwa oraz w pełni wykorzystywać przestrzeń ładunkową, zarządzać wymianą towarów pomiędzy różnymi przewoźnikami. Opakowania i etykiety przyjazne środowisku Kolejny przykład logistyki zwrotnej to wykorzystywanie w firmie opakowań i wypełniaczy wielokrotnego użytku, najlepiej wyprodukowanych z materiałów z recyklingu. Edukacja pracowników i klientów Pracodawca może zapewnić swoim pracownikom szkolenia z obszaru ekologistyki i dbania o środowisko w codziennym życiu. W miejscu pracy warto też umieścić naklejki czy plakaty, które przypominają o potrzebie oszczędzania wody, energii elektrycznej, papieru czy paliwa. Firma może również organizować kampanie społeczne, aby promować postawy ekologiczne wśród swoich klientów. Segregacja i powtórne wykorzystanie odpadów Przykładem zielonej logistyki w firmie jest również gospodarka odpadów oparta na recyklingu, czyli odzyskiwaniu surowców wtórnych. Przedsiębiorstwo może np. oferować klientom rabat, jeśli odeślą oni opakowania po produktach. Dobrą praktyką jest także właściwa segregacja odpadów oraz renowacja i naprawa uszkodzonych produktów, które zwrócili klienci – można następnie sprzedać je w obniżonej cenie. Eliminowanie pustych przestrzeni Puste miejsce w przewożonych paczkach powoduje, że przewoźnicy mogą przetransportować mniej ładunków. Tym samym wzrasta ilość spalanego paliwa oraz emitowanych gazów cieplarnianych, aby móc dostarczyć zamówione produkty do wszystkich klientów. Dlatego logistyka zwrotna może polegać na optymalnym dopasowywaniu wielkości opakowań do zawartości i używaniu mniejszej ilości wypełniaczy. Utylizacja odpadów Jeśli nie da się powtórnie wykorzystać odpadów, nie trzeba wysyłać ich na wysypiska śmieci. Można dostarczyć je do zakładów utylizacyjnych, aby zredukować negatywny wpływ na środowisko. Nowoczesne magazyny i centra przeładunkowe Obiekty takie można wyposażyć m.in. w energooszczędne oświetlenie LED, inteligentne systemy oświetlenia, ogrzewania i chłodzenia, odnawialne źródła energii (np. panele fotowoltaiczne) czy monitoring poziomu wilgotności, temperatury oraz innych parametrów środowiskowych. Unowocześnienie floty samochodowej Firma może znacznie zmniejszyć swój ślad węglowy, jeśli zainwestuje w przyjazne środowisku samochody dostawcze i ciężarowe – elektryczne, hybrydowe czy zasilane wodorem. Obecnie po polskich drogach jeździ 4121 elektrycznych samochodów dostawczych i 67 ciężarowych. Od stycznia do maja 2023 roku liczba rejestracji zwiększyła się o 113% r./r. Aerodynamiczne naczepy Jeśli przewoźnicy używają takich naczep, ograniczają nawet o kilkanaście procent zużycie paliwa na długich trasach. Jest to zasługą zmniejszenia oporu powietrza, m.in. poprzez montaż bocznych osłon, zmniejszenie odległości między naczepą a ciągnikiem czy zastosowanie tylnego dyfuzora. Rowery towarowe Są to rowery tak skonstruowane, że umożliwiają przewóz ładunków w dołączonym pojemniku. Sprawdzają się dobrze głównie w centrach dużych miast, ponieważ szybko dostarczają paczki do miejsca zamieszkania. Można nimi sprawnie poruszać się w korkach i po wąskich uliczkach, a także wjeżdżać do stref czystego transportu. Kurier z łatwością ominie też przeszkody drogowe i nie będzie miał problemu z zaparkowaniem pojazdu. Punkty przechowywania paczek Kurier może zostawić w nich paczkę, dzięki czemu nie musi kilkukrotnie pokonywać tej samej trasy – jeśli np. nie zastanie klienta we wskazanym przez niego miejscu. Dzięki temu zmniejsza zużycie paliwa i emisję spalin. Uwzględnianie aspektów ekologicznych przy wyborze dostawców Firma z branży TSL może poszukiwać kontrahentów, którzy w swojej działalności uwzględniają aspekty środowiskowe. Transport kolejowy lub morski Transport drogowy odpowiada za przeszło 70% emisji gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej. Można ograniczyć ten problem, jeśli firma będzie realizować część dostaw znacznie mniej emisyjnym transportem kolejowym (0,5% całkowitej emisji) lub morskim (13,5% emisji). #### Ekonomia naprawy – drugie życie przedmiotów i nowe szanse biznesowe W ciągu najbliższych kilku miesięcy w Polsce powinny wejść w życie przepisy dotyczące prawa do naprawy, co może spowodować rozwój tzw. repair economy w ramach gospodarki obiegu zamkniętego. To z pewnością dobra wiadomość dla konsumentów i środowiska, ale czy również dla producentów i dostawców? Okazuje się, że nowe przepisy to nie tylko nowe obowiązki, lecz także szansa na pobudzenie innowacyjności i stworzenie nowych modeli biznesowych. 30 lipca 2024 r. w Europie zaczęła obowiązywać unijna dyrektywa w sprawie prawa do naprawy, co oznacza, że Polska ma czas do 31 lipca 2026 r., by implementować jej postanowienia do prawa krajowego. Jej celem nadrzędnym jest przedłużenie cyklu życia produktów i ograniczenie odpadów. W związku z tym producenci mają obowiązek zapewnić konsumentom dostęp do części zamiennych i dokumentacji technicznej oraz przejrzyste informacje na temat wycen i warunków napraw, a dodatkowo przedłużyć rękojmię o 12 miesięcy, jeśli użytkownik urządzenia zdecyduje się na jego naprawę w ramach gwarancji. Do końca 2027 r. ma powstać europejska platforma internetowa, która pomoże konsumentom w znalezieniu podmiotów świadczących usługi napraw. Powyższe przepisy obejmą takie produkty jak duże AGD, smartfony oraz baterie do lekkich środków transportu. Ważne zapisy zawiera również rozporządzenie w sprawie ekoprojektu dla zrównoważonych produktów, które weszło w życie 18 lipca 2024 r. i rozszerza wymagania dotyczące trwałości, możliwości naprawy oraz demontażu na kolejne kategorie wyrobów. W praktyce oznacza to, że urządzenia wprowadzane na rynek mają być projektowane tak, by były trwałe i niezawodne, bezpieczne i o możliwie najmniejszym śladzie środowiskowym. Ponadto istotnym warunkiem jest to, by można było je łatwo rozebrać, naprawić i ponownie wykorzystać. Dopełnieniem tego jest cyfrowy paszport produktu (ang. Digital Product Passport, DPP), który może zacząć obowiązywać już w 2026 r., w pierwszej kolejności w branży baterii, elektroniki oraz tekstyliów. To kompleksowy elektroniczny zbiór informacji o każdym etapie cyklu życia produktu: składzie materiałowym, możliwościach naprawy, pochodzeniu komponentów, a także śladzie środowiskowym. Dla firm będzie to nowe narzędzie transparentności i zarządzania łańcuchem wartości, a dla konsumentów – źródło wiedzy umożliwiające świadome decyzje. Wspólnie te trzy rozwiązania tworzą fundament rozwoju ekonomii naprawy. To zespół działań, usług i modeli biznesowych, które pozwalają przedłużyć życie produktów: od serwisu, przez renowację (naprawę bądź modernizację) i refurbishing (przywrócenie stanu fabrycznego urządzenia), po ponowną sprzedaż. Ekonomia naprawy obejmuje usuwanie usterek, modernizacje i odświeżenie produktów oraz regenerację komponentów. Dzięki tym działaniom produkt nie staje się odpadem, a pozostaje w obiegu zgodnie ze swoim zastosowaniem. W gospodarce cyrkularnej odpowiada elementowi „Repair” – jednej z kluczowych składowych koncepcji 6R. I choć przekazanie przedmiotu do recyklingu także jest korzystne, to w hierarchii naprawa stoi wyżej jako bardziej efektywna (bo zazwyczaj mniej energochłonna). Dla konsumentów naprawa przekłada się na realne oszczędności. Rosnące ceny elektroniki i AGD sprawiają, że naprawa staje się bardziej opłacalna niż zakup nowego sprzętu. Kiedy nowe regulacje UE zapewnią większą dostępność części zamiennych i usług serwisowych, proces ten stanie się jeszcze prostszy, łatwiejszy i będzie dodatkowo motywować do tego, by nie ulegać zbyt szybko pokusie wymiany starego na nowe. Repair economy to także przejaw świadomych decyzji zakupowych i odpowiedzialności za środowisko. Jak wynika z badania „The Future of Repair Report. Towards Circular Electronics 2025”1, akceptacja dla takiego modelu korzystania z produktów rośnie: dla 80% konsumentów możliwość naprawy jest ważnym kryterium przy wyborze urządzenia. Fakt, czy jest ono faktycznie nowe, także już nie jest najważniejszy – liczy się to, by wyglądało i działało jak nowe. Coraz więcej osób akceptuje produkty używane (po profesjonalnym odnowieniu), przy czym 78% dostrzega w tym oszczędności, a 38% — korzyści środowiskowe. Jednak chęci to jedno, a koszty – drugie. Ankieta, przeprowadzona w Polsce na zlecenie Whirlpool Corporation, pokazuje, że aż 80% badanych próbuje naprawić popsuty sprzęt AGD lub przynajmniej to rozważa. Równocześnie 1/3 zdecydowałaby się na to tylko wtedy, gdyby naprawa nie była droższa niż 10% ceny nowego produktu.2 Z perspektywy środowiska naprawa to z kolei sposób na zmniejszenie ilości elektroodpadów i śmieci w ogóle. W Polsce każdego roku generuje się ponad 11 kg elektrośmieci na osobę, zaś w całej Unii Europejskiej w 2021 r. wytworzono ich 13,5 mln t – a wartości te wciąż rosną. Kiedy ekonomia naprawy stanie się bardziej powszechna, być może nieco ograniczy ten ogromny strumień. Ponadto, wraz ze zmniejszeniem popytu na nowe urządzenia, pozwoli zredukować zapotrzebowanie na nowe surowce i produkcję (które są najbardziej emisyjne), czyli zmniejszyć wpływ na środowisko. Wiele urządzeń może spełnić taki wymóg trwałości i mieć dłuższe „życie”, ponieważ obecnie używa się ich przynajmniej 2 lata krócej, niż zakłada projekt.3 Co ważne, również producenci mogą zyskać. Kiedy przechodzą na modele serwisowe, wynajmu, subskrypcji czy sprzedaży części zamiennych, mogą tworzyć nowe kanały przychodów. W przypadku branży elektronicznej korzyści są szczególnie widoczne – sprzedaż odnowionych urządzeń potrafi przynieść naprawdę wysokie zyski. Wreszcie niewymiernym, ale bardzo ważnym skutkiem jest wzrost zadowolenia klientów, którzy otrzymują trwały, dobrej jakości produkt, który nie psuje się nieodwracalnie zaraz po wygaśnięciu gwarancji, a w razie awarii można go bez problemu naprawić. Badania Fixit pokazują, że firmy, które oferują transparentne i ekonomiczne usługi naprawy budują większe zaufanie klientów, a także zmniejszają koszty dzięki rozwiązaniom z zakresu logistyki zwrotnej.4 Repair economy najszybciej rozwija się w branżach: elektroniki użytkowej i IT, AGD, rowerowej i mobilności miejskiej, mody i tekstyliów, meblarskiej, przy czym przesłanki do naprawy mogą być różne. Naprawa odzieży i obuwia, jak również renowacja mebli mogą wynikać z poszanowania środowiska, ale też przywiązania do przedmiotów, przekonania o ich wartości, wreszcie chęci posiadania czegoś unikalnego, rzeczy z duszą. W przypadku elektroniki, IT czy AGD istotna jest kwestia finansowa. Przy tego rodzaju produktach dużą rolę odgrywa refurbishing. Podczas takiego procesu urządzenie (laptop, smartfon, smartwatch, czytnik e-booków, a nawet nawigacja samochodowa) zostaje odnowione i przywrócone do użytku. Czasem jest to sprzęt, który oddano w ramach reklamacji (z powodu uszkodzeń lub usterek), czasem taki, który nie został wykupiony po okresie leasingowym albo był wykorzystywany w promocji, reklamach i testach. Zdarzają się też produkty ze zwrotów, nieużywane, w pełni działające. Po profesjonalnej naprawie lub odświeżeniu, które obejmuje także czyszczenie pamięci, urządzenie ponownie trafia do sprzedaży, a jego nabywca otrzymuje taką samą gwarancję, jakby kupował produkt z pierwszej ręki. Prawdziwym game changerem w dziedzinie napraw – podobnie jak w wielu obszarach – może okazać się sztuczna inteligencja. Wspomniana już firma Fixit opracowała AI Circularity Radar, pierwszy w Polsce system AI, który wspiera serwis i optymalizację napraw, bazujący na uczeniu maszynowym. W szerszej perspektywie sztuczna inteligencja ma potencjał, by wzmocnić wszystkie elementy gospodarki cyrkularnej poprzez tańsze i szybsze naprawy, większą dostępność usług, lepszą diagnostykę, rozwój kultury napraw, efektywniejszą regenerację i refurbishing oraz inteligentne projektowanie produktów naprawialnych. Mimo że wiele przepisów, które ułatwią rozwój ekonomii naprawy, dopiero wejdzie w życie, w Polsce już z powodzeniem funkcjonuje wiele przedsiębiorstw, a w ich ślady idą kolejne. North.pl działa od 2008 r. i obecnie oferuje 13 milionów części zamiennych, bazę porad i tutoriali dla konsumentów, co niewątpliwie zachęca do naprawy sprzętu AGD i RTV. WoshWosh zajmuje się profesjonalnym czyszczeniem i naprawą obuwia i szczyci się tym, że od momentu powstania w 2015 r. dał drugie życie prawie 550 tys. par butów. Pozwoliło to zaoszczędzić ponad 7 milionów kg CO2 i ponad 4 biliony litrów wody. Dla wszystkich biznesów inspiracją może być kultowa marka odzieży outdoorowej Patagonia, która już od wielu lat promuje zrównoważoną produkcję oraz naprawę i odsprzedaż swoich wyrobów, dzięki czemu zbudowała społeczność lojalnych klientów. Ekonomia naprawy oznacza nie tylko obciążenia, ale także otwiera firmom drogę do innowacyjnych modeli działania, takich jak wynajem zamiast sprzedaży (Product-as-a-Service), programy odkupu i odnowy sprzętu (take-back), subskrypcje serwisowe, sprzedaż części zamiennych jako osobnej linii biznesowej, platformy napraw i usług serwisowych. Można ją też postrzegać jako specyficzną, współczesną formę pracy u podstaw dzięki temu, że pomaga tworzyć miejsca pracy dla rzemieślników, techników i serwisantów, rozwijać mikrofirmy i lokalne warsztaty, wzmacniać kompetencje techniczne społeczeństwa i wspierać społeczności poprzez fab laby, punkty napraw czy repair cafés. 1) https://fixit-service.com/news/raport-the-future-of-repair-2025/ [dostęp 25.11.2025]. 2) https://ecoekonomia.pl/2023/07/26/80-proc-polakow-probuje-naprawic-sprzet-zanim-kupi-nowy/ [dostęp 25.11.2025]. 3) https://www.eea.europa.eu/highlights/longer-lasting-electronics-benefit-environment [dostęp 1.12.2025]. 4) Fixit, “The Future of Repair Report. Towards Circular Electronics 2025” #### Ekopaczka w e-commerce. Jak przygotować ekologiczną paczkę do wysyłki? Wiele przedsiębiorstw, szczególnie tych z sektora B2C, coraz częściej inwestuje w działania CSR – angażuje się w działania lokalne, akcje charytatywne, zabiera głos w debacie publicznej. Jednak konsumenci są coraz bardziej wymagający i oczekują konsekwencji na każdym kroku, również w odpowiednim podejściu do transportu i pakowania towaru w ramach działań e-commerce. Dlaczego ekologiczne pakowanie paczek jest ważne? Ponad połowa konsumentów, wybierając sklep internetowy, sprawdza, czy dany sprzedawca jest marką odpowiedzialną społecznie oraz czy działa zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju. Z kolei aż 71% Polaków zwraca uwagę na to, czy dostarczona przesyłka została zapakowana w sposób ekologiczny – wynika z raportu Izby Gospodarki Elektronicznej „Odpowiedzialny e-commerce”. Ekopaczki idealnie wpisują się w ideę ekologicznego e-commerce. Jako najgorsze praktyki w sklepach internetowych Polacy uznają używanie folii do pakowania przesyłek (22%) oraz pakowanie produktów spożywczych w woreczki foliowe i jednorazowe reklamówki (20%). Ekologiczna paczka – jakich opakowań oczekują konsumenci? Z badania GlobalWebIndex wynika, że: 64% klientów chce, aby opakowania podlegały recyklingowi, 53% oczekuje, że będą nadawać się do ponownego użytku, 46% oczekuje, że produkt nie będzie przesadnie zabezpieczony, 39% chce, żeby opakowanie było biodegradowalne, 36% chce, aby opakowanie było zrobione z materiałów z recyklingu. Opakowania kartonowe stały się już praktycznie standardem. Problem najczęściej leży po stronie nieekologicznego zabezpieczenia oraz wypełnienia przesyłki. Na rynku dostępne są jednak odpowiednie produkty: kartonowa folia bąbelkowa, taśmy papierowe, recyklingowane etykiety, wypełniacze ze skrobi kukurydzianej, wełna drzewna, a nawet folia pozyskana z glonów. Ekologiczne materiały bywają droższe, jednak świadomi konsumenci są w stanie zapłacić więcej za odpowiednio zapakowaną przesyłkę. Wiele firm zostawia swoim klientom wybór – podczas finalizacji zakupów mogą zdecydować, czy decydują się na tradycyjne opakowanie, czy są jednak gotowi dopłacić w zamian za ekologiczną formę przesyłki. #### Eksploatacja samochodu elektrycznego – czy to się opłaca? W 2024 r. popyt na samochody elektryczne w Polsce nieco wyhamował. W styczniu 2025 r. było już widoczne odbicie, jednak rozwiązania w ramach rządowego programu dopłat „NaszEauto” mogą przynieść kolejny spadek zainteresowania elektrykami, szczególnie w segmencie pojazdów dostawczych. Czy faktycznie tak się stanie? Niekoniecznie, bowiem właściciele aut elektrycznych bynajmniej nie kierują się ceną – jako główne powody zakupu wskazują niskie koszty ich eksploatacji i utrzymania. Jak wynika z raportu, opublikowanego przez Powerdot jesienią 2024 r., pod względem kosztów ładowania auta elektrycznego Polska nie wypada zbyt dobrze na tle Europy. Stawki w naszym kraju są na podobnym poziomie co w Belgii, ale wyższe niż w Hiszpanii i Francji (tam jest taniej o ok. 17%), a szczególnie w Portugalii (taniej o ok. 37%). Dotyczy to najszybszych ładowarek o mocy powyżej 90 kWh. Przyczyną są ceny energii, a te z kolei zawierają wysokie opłaty dystrybucyjne. Do tego dochodzą systematyczne doniesienia o podwyżkach cen prądu dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych. To wszystko skłania do refleksji, czy auto elektryczne rzeczywiście jest tak tanie w eksploatacji, jak się wydawało na etapie planowania zakupu. Tu warto zwrócić uwagę, że aktualne ceny energii elektrycznej to tylko jeden z czynników, który składa się na koszt eksploatacji auta BEV. Wiele zależy od wybranego modelu i jego parametrów. Równie istotne jest, czy samochód jest ładowany w warunkach domowych – z gniazdka lub ładowarki – czy w przestrzeni miejskiej lub w trasie. W tym pierwszym przypadku koszty są pochodną wybranej taryfy i można je obniżyć, ładując samochód wtedy, gdy prąd jest najtańszy, np. nocą. Dobrą wiadomością dla kierowców elektryków jest zamrożenie cen energii na poziomie 0,5 zł/kWh netto (0,6212 zł/kWh brutto) dla gospodarstw domowych bez limitu zużycia, które będzie obowiązywać do 30 września 2025 r. Z drugiej strony – to korzyść krótkoterminowa, która być może nie wpłynie na ocenę eksploatacji pojazdu elektrycznego w dłuższej perspektywie. Właściciele instalacji fotowoltaicznych mogą zaoszczędzić jeszcze więcej, a ponieważ w Polsce liczba prosumentów przekroczyła 1,5 mln, także osób, które ładują samochody własnym prądem, może być już całkiem sporo. Ładowanie na mieście również oferuje pewien zakres elastyczności. W większości dużych miast wciąż można znaleźć punkty umożliwiające darmowe ładowanie: na parkingach publicznych, w galeriach handlowych i przy marketach, na terenie hoteli i obiektów rekreacyjnych. Jednak z tym wiążą się pewne ograniczenia, ponieważ usługa często dostępna jest tylko dla klientów, w dodatku ładowarki umożliwiają tylko wolne ładowanie. Komercyjne stacje ładowania należące do różnych operatorów oferują zarówno ładowarki o niskiej mocy (AC), jak i dużej (DC) lub bardzo dużej (HPC). To przekłada się na szybkość ładowana i na stawkę za kWh pobranej energii, która jest 2,55,5 razy wyższa niż dla gospodarstw domowych1. Decyduje o tym moc ładowarki, jak również lokalizacja punktu, dzień tygodnia i pora dnia ładowania, wybrany abonament albo fakt bycia zarejestrowanym użytkownikiem. Ceny wydają się wysokie, ale operatorzy oprócz regularnych taryf oferują promocje i sezonowe obniżki cen. Używanie ładowarki AC to zysk nie tylko dla portfela, ale także dla baterii. Szybkie ładowanie może się przyczynić do jej szybszego zużycia, dlatego korzystanie z ładowarek o dużej mocy powinno być ograniczone do niezbędnego minimum. Żywotność baterii można wydłużyć, nie dopuszczając do zbyt dużego jej rozładowania i odwrotnie – nie ładując jej do pełna. Optymalny poziom naładowania wynosi 20-80%. Ponadto w ramach dbałości o baterię warto chronić auto przed zbyt wysoką i zbyt niską temperaturą oraz regularnie aktualizować oprogramowanie. To wszystko będzie skutkować lepszym funkcjonowaniem baterii, a co za tym idzie – obniżeniem kosztów eksploatacji samochodu. Nie bez znaczenia jest styl jazdy, dlatego podczas prowadzenia pojazdu najlepiej utrzymywać stabilną prędkość, unikać gwałtownego przyspieszania i hamowania oraz korzystać z funkcji regeneracyjnego hamowania. Przy tak wielu zmiennych, które obejmują m.in. model auta, aktualne ceny prądu i paliw, a nawet teren i sposób jazdy, trudno precyzyjnie skalkulować długofalowe oszczędności. Można jednak przyjąć, że w ruchu miejskim lub podmiejskim, przy ładowaniu komercyjną ładowarką AC, a szczególnie w warunkach domowych, użytkowanie elektryka będzie tańsze (czasem nawet znacząco) od samochodu spalinowego. To jednak tylko jeden aspekt posiadania auta BEV. Inny, który może zrównoważyć te codzienne zyski, to wysoka cena zakupu samego pojazdu, czasem także inwestycja w ładowarkę oraz nieco wyższy niż przy tradycyjnym samochodzie koszt ubezpieczenia. Niemniej jest jeszcze kilka obszarów, gdzie elektryk bardziej się opłaca. Przede wszystkim pozwala na ogromne oszczędności związane z funkcjonowaniem w mieście, auta w pełni elektryczne mogą bowiem parkować bez opłat na drogach publicznych w strefach płatnego parkowania. W przypadku codziennego dojazdu do pracy w dużych miastach oszczędności mogą wynieść kilkaset złotych miesięcznie. Również serwis wiąże się z niższymi wydatkami – producenci samochodów szacują, że nawet o 50%. Pojazdy elektryczne mają znacznie mniej części ruchomych, ich konstrukcja jest prostsza. To sprawia, że są mniej awaryjne i wymagają mniej czynności serwisowych. Auta elektryczne zapewniają także oszczędności trochę mniej wymierne, ale równej istotne – dotyczące czasu. Mogą wjeżdżać do Strefy Czystego Transportu i jeszcze do końca 2025 r. poruszać się buspasami, dzięki czemu są w stanie szybciej dotrzeć do celu. Ładowanie – choć nadal bardziej czasochłonne niż zwykłe tankowanie – też bardzo się skróciło. Przede wszystkim sieć stacji ładowania, głównie w miastach, mocno się zagęściła, a spory udział w niej mają szybkie ładowarki. Równocześnie liczba aut elektrycznych w Polsce wciąż jest na stosunkowo niskim poziomie, co powoduje, że raczej nie należy obawiać się kolejek do punktów ładowania. Korzyści finansowe z posiadania elektryka potwierdzają nie tylko wyliczenia, ale także opinie samych kierowców. Badanie Global EV Driver Survey 2024 wykazało, że aż 94% ankietowanych w Polsce jest zadowolonych z korzystania z pojazdu BEV. Co więcej, 47% polskich respondentów jako powód zakupu elektryka wymieniło niski koszt eksploatacji, 35% – niski koszt utrzymania, zaś 33% – przywileje dla samochodów elektrycznych. Rzeczywistość chyba spełniła ich oczekiwania – aż 85% użytkowników elektryków w Polsce zdecydowałoby się ponownie na zakup tego typu auta2. Tymczasem w 2024 r. ten segment rynku odczuł stagnację: dynamika wzrostu nowych rejestracji aut osobowych w pełni elektrycznych wyniosła tylko +5% względem poprzedniego roku (dla porównania – w 2023 r. było to +50%), zaś samochodów dostawczych i ciężarowych z napędem elektrycznym zanotowała wręcz spadek -15% (w 2023 r. wzrost o 66%)3. Jest szansa, że pozytywne doświadczenia i nastawienie kierowców elektryków pomogą odwrócić ten trend. 1) Stan na styczeń 2025 r., https://evklub.pl/newsfeed/kolejne-podwyki-cen-na-stacjach-adowania-ranking [dostęp 27.02.2025]. 2) https://evklub.pl/newsfeed/85-uytkownikw-samochodw-elektrycznych-w-polsce-zdecyduje-si-ponownie-na-zakup-elektryka [dostęp 27.02.2025]. 3) https://psnm.org/2025/informacja/licznik-elektromobilnosci-2024-rokiem-stagnacji-na-rynku-samochodow-elektrycznych-infrastruktura-na-plusie/, https://psnm.org/2024/informacja/licznik-elektromobilnosci-podsumowanie-2023-r-w-sektorze-zeroemisyjnego-transportu/ [dostęp 27.02.2025]. #### Elektroniczny obieg dokumentów w firmie – czy warto go wdrożyć? Elektroniczny obieg dokumentów staje się obecnie standardem w polskich firmach – zwłaszcza dużych, ale nie tylko. Przedsiębiorcy rezygnują z tradycyjnego obiegu papierowego na rzecz nowocześniejszych rozwiązań, które usprawniają pracę. Dowiedz się, co to jest elektroniczny obieg dokumentów w firmie oraz jakie procesy może obejmować. Sprawdź, czym różnią się między sobą tradycyjny i elektroniczny obieg dokumentów. Poznaj główne zalety cyfrowego przepływu dokumentacji, a także najważniejsze zasady jego wdrażania w przedsiębiorstwie. Elektroniczny obieg dokumentów – co to jest? Elektroniczny obieg dokumentacji (EOD) to proces zarządzania dokumentami zapisanymi w wersji cyfrowej przy użyciu odpowiedniego oprogramowania. Pozwala na automatyczne tworzenie, przetwarzanie, dystrybucję, przechowywanie i archiwizację dokumentów firmowych. Mogą to być przykładowo: faktury kosztowe i przychodowe, korespondencja wychodząca oraz przychodząca, wnioski urlopowe, rozliczenia delegacji pracowników, umowy z pracownikami i kontrahentami, raporty, dokumentacja rekrutacyjna, ewidencja czasu pracy. Informatyczny system obiegu dokumentów w firmie można zainstalować na fizycznych serwerach lub skorzystać z usługi w modelu chmury obliczeniowej SaaS. Nowoczesne programy tego typu wykorzystują innowacyjne rozwiązania technologiczne, m.in. sztuczną inteligencję, uczenie maszynowe, elektroniczne podpisy cyfrowe czy optyczne rozpoznawanie tekstu. Dlaczego warto zastąpić tradycyjny obieg dokumentów w firmie? Przepływ dokumentów w formie elektronicznej eliminuje wiele wad i niedogodności, jakie wiążą się z prowadzeniem dokumentacji papierowej w przedsiębiorstwie, w tym: wysokie ryzyko błędów ludzkich – dotyczących np. obliczeń czy pomyłek językowych, spore koszty finansowe – związane m.in. z koniecznością drukowania, skanowania, przechowywania oraz archiwizowania dokumentów; wolny przepływ informacji – prowadzenie tradycyjnej dokumentacji jest wieloetapowym i czasochłonnym procesem. Powoduje opóźnienia czasowe, związane m.in. z potrzebą ręcznego podpisywania akt, ich fizycznego dostarczania do odpowiednich działów i osób czy wysyłania pocztą; ryzyko zgubienia i zniszczenia dokumentów – naraża to firmę na straty finansowe oraz wizerunkowe; brak odpowiedniego zabezpieczenia wrażliwych danych – mogą one trafić w ręce niepowołanych osób. Elektroniczny obieg dokumentacji – korzyści dla pracownika Cyfrowy obieg dokumentów umożliwia wydajną pracę zdalną. Pracownik może uzyskać z dowolnego miejsca szybki dostęp do niezbędnych informacji z poziomu przeglądarki stron lub aplikacji mobilnej. Dosłownie w kilka chwil odnajdzie potrzebną dokumentację za pomocą wyszukiwarki i wbudowanych filtrów. Oszczędza swój czas, ponieważ nie musi odbierać z firmy papierowych akt ani dostarczać ich do biura. EOD zwiększa także wydajność zatrudnionych osób. Pracują oni efektywniej, ponieważ wykonują mniej powtarzalnych, nużących i czasochłonnych czynności. Automatyzacja procesów związanych z dokumentacją pozwala w większym stopniu skupić się na kreatywnych zadaniach. Zwykle skutkuje to wzrostem satysfakcji i motywacji pracownika, a także zmniejsza ryzyko wypalenia zawodowego. Zatrudnione osoby odczuwają także mniejszy stres w pracy, ponieważ elektroniczna dokumentacja redukuje prawdopodobieństwo błędów czy zgubienia dokumentów – mogłoby to skutkować poniesieniem odpowiedzialności za narażenie pracodawcy na straty. Cyfrowy obieg dokumentów – korzyści dla przedsiębiorcy Elektroniczny obieg dokumentacji zapewnia wiele korzyści przedsiębiorstwu. Wyliczyć można zwłaszcza takie: wzrost bezpieczeństwa wrażliwych danych – można zabezpieczyć je przed dostępem dla niepowołanych osób, m.in. za pomocą nowoczesnych narzędzi do szyfrowania, autoryzacji i uwierzytelniania; redukcja kosztów w firmie – przedsiębiorca oszczędza na kosztach zakupu i eksploatacji drukarki i skanera, a także nie musi inwestować w szafy czy segregatory do przechowywania dokumentów; przyspieszenie procesów decyzyjnych i szybsze finalizowaniu umów – m.in. dlatego że nie ma fizycznej konieczności podpisywania i przemieszczania dokumentów pomiędzy różnymi działami, pracownikami i kontrahentami; poprawa jakości obsługi klientów – przedsiębiorstwo może znacznie szybciej zrealizować zamówienie czy przekazać interesujące konsumentów informacje; wzrost efektywności pracy – wprowadzenie EOD sprawia, że pracownicy wykonują obowiązki szybciej i wydajniej, co przekłada się na rozwój firmy oraz pozwala osiągać wyższe dochody; korzyści wizerunkowe – dzięki redukcji zużycia papieru pracownicy oraz kontrahenci mogą postrzegać firmę jako tę, która dba o środowisko naturalne i przestrzega zasad CSR; szybsze wdrażanie nowych pracowników – w związku z cyfrowym obiegiem dokumentów onboarding pracowniczy staje się łatwiejszy i mniej kosztowny; niskie ryzyko błędów i utraty dokumentów – dzięki automatycznym procedurom oraz systemom bezpieczeństwa. Wdrożenie elektronicznego obiegu dokumentów w firmie Nie ulega wątpliwości, że cyfryzacja pozwala usprawnić obieg dokumentów w ramach danej organizacji. To także inwestycja w rozwój przedsiębiorstwa. Przed wdrożeniem EOD warto jednak przeanalizować, jak dotychczas funkcjonował tradycyjny obieg dokumentacji w firmie. Pozwoli to określić problematyczne obszary, które wymagają automatyzacji w pierwszej kolejności. Zazwyczaj najlepsze efekty przynosi ich stopniowe wdrażanie. Niezbędnym etapem jest także digitalizacja papierowych dokumentów. Warto również rozważyć integrację elektronicznego obiegu z innymi programami, np. systemem CRM. Ważnym etapem wdrażania cyfrowego obiegu dokumentacji jest zaangażowanie pracowników w ten proces, m.in. poprzez szkolenia, testy, przypisanie poziomów dostępu do dokumentów, a także wyznaczenie kierownika projektu. Przedsiębiorca powinien też pamiętać o systematycznym monitorowaniu i optymalizacji elektronicznego obiegu dokumentacji. Warto na bieżąco dostosowywać system EOD do zmieniającej się sytuacji firmy, jej potrzeb oraz planów rozwojowych. #### Elektryczne dostawczaki podbijają rynek Na rynku samochodów dostawczych pojawia się coraz więcej modeli wyposażonych w napęd elektryczny. Wiadomo, że w najbliższych latach ze względu na ograniczony zasięg pojazdy te będą wykorzystywane raczej lokalnie, jednak stanowią doskonałą wizytówkę dla proekologicznych i nowoczesnych firm. Jak obecnie wygląda sektor elektrycznych dostawczaków?  Renault w swojej ofercie posiada już dostawczaka Kongo Z.E, a w niedalekiej przyszłości wprowadzi również Master Z.E. Nie tak dawno temu Fiat zaprezentował swoją elektryczną odmianę auta dostawczego – Ducato. Realnym zasięgiem 150-180 kilometrów mogą pochwalić się dwa kolejne modele znanych francuskich marek: Citroen Jumper i Peugeot Boxer. Opel zaprezentuje w tym roku Vivaro-e – miejskiego dostawczaka z zerową emisją. Z kolei Volkswagen przekazał Żabce do testów swoje dostawcze auto elektryczne – e-Craftera.  Na polskim rynku również nie brakuje prototypów i ciekawych modeli elektrycznych dostawczaków.  E-van – projekt elektrycznego dostawczaka z Polski Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ogłosiło w maju tego roku decyzję o rozpoczęciu postępowania publicznego pod nazwą „e-Van – uniwersalny pojazd dostawczy o napędzie elektrycznym kat. N1”. Jego celem jest wyłonienie wykonawców, którzy opracują elektryczne (BEV) i wodorowe (FCEV) pojazdy dostawcze do 3,5 tony, a także technologie, które poprawią parametry i funkcjonalność tych pojazdów. Łączny budżet całego przedsięwzięcia to 52 miliony złotych. 22,4 miliony złotych otrzymają projektanci odpowiedzialni za opracowanie innowacyjnej technologii na potrzeby auta wodorowego. Dwa miliony mniej trafią na konto wykonawcy, który rozwinie technologię elektrycznego dostawczaka. Projekt jest współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Jakie będą polskie e-dostawczaki? Polskie e-vany mają oferować minimalny zasięg na poziomie 250 kilometrów na jednym ładowaniu dla elektryka, a 400 kilometrów dla wersji na wodór, który przez wielu określany jest mianem paliwa przyszłości. Pozytywnie zaskakuje również ich ładowność, która ma wynosić nawet 1000 kilogramów. Z opisu zamówienia wynika również, że pojazdy mają cechować się trwałością i wysoką niezawodnością, funkcjonalnym wnętrzem oraz nowoczesnym wyglądem. Powinny też bazować na uniwersalnej platformie jezdnej. A jak będzie wyglądał sam przebieg przedsięwzięcia „e-van”? NCBR zakłada współpracę z wieloma podmiotami, które w ramach czterech etapów będą konkurowały ze sobą. Prace zaczną się od opracowania koncepcji pojazdów. Kolejny etap to już przygotowanie dokumentacji technicznej pojazdu, a także koncepcji zabudowy testowej. Trzeci etap przewiduje powstanie prototypów. Zwieńczeniem postępowania będzie przygotowanie samochodów dostawczych, które będą już gotowe do odbycia testów. Budżet całego projektu to 52 miliony złotych, a zakończenie przedsięwzięcia planowane jest na wrzesień 2023 roku. Elektryczny samochód dostawczy FSE M Nie możemy nie wspomnieć również o FSE M, samochodzie stworzonym przez firmę z Bielska-Białej, który jest już gotowy do produkcji seryjnej. FSE M to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na ekologiczny transport miejski. Będzie on dostępny w czterech wersjach różniących się rozmiarem i ładownością. W ofercie znajdziemy warianty z przestrzenią ładunkową od 3,4 do 4,6 metrów, z możliwością maksymalnego załadunku do 600 kilogramów.  Odpowiedzialna za projekt Fabryka Samochodów Elektrycznych w swoich planach zakłada, że do 2025 znajdzie nawet 10 000 nabywców swoich pojazdów. Projekt finansowany jest ze środków prywatnych. Z oficjalnej informacji prasowej możemy dowiedzieć się, że firma planuje kampanię crowdfundingową, której celem będzie zebranie nawet miliona złotych. Fundusze pomogą wesprzeć uruchomienie produkcji oraz sprzedaży. Co ciekawe, bielska firma do przyszłego roku chce jeszcze wprowadzić dwa inne modele elektrycznych dostawczaków, z ładownością do ponad 1000 kilogramów – FSE S i FSE L. Pierwszy będzie prawdopodobnie bazował na Fiacie Forino, a drugi na Fiacie Ducato. Omawiany model FSE M jest tak naprawdę Fiatem Doblo o zasilaniu bateryjnym. https://www.youtube.com/watch?v=d_Agdw8EIhM Nadjeżdża elektryczny dostawczak od Melexa Już na początku przyszłego roku Melex zaoferuje dostawczy model N.Truck o ładowności do 2 ton – przy masie całkowitej 3,5 tony homologacji N1. Pojazd więc po uprzedniej rejestracji będzie mógł poruszać się po drogach publicznych. To typowy miejski samochód dostawczy. Prototyp ma tylko 1,5 metra szerokości, a jego rozstaw osi mierzy 2,5 lub 3 metry. Maksymalny zasięg pojazdu na jednym ładowaniu wynosi około 150 kilometrów, a samochód odzyskuje energię podczas hamowania. N.Truck będzie najszybszym Melexem w historii. Będzie mógł rozpędzić się do 70 kilometrów na godzinę. W standardzie ma być dostępny z napędem przednim, jednak opcjonalnie będzie można zamówić go z napędem 4×4. Prace nad N.Truck trwały od 2017 roku. Prowadził je zespół pracowników biura konstrukcyjnego i rozbudowanej prototypowni Melexa, przy wsparciu zewnętrznych specjalistów z Politechniki Warszawskiej oraz Instytutu Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego. Oficjalną cenę elektrycznego Melexa poznamy dopiero wraz z uruchomieniem produkcji. Wiemy jednak, że będzie się ona kształtowała pomiędzy 25 a 35 tysiącami euro, a ostateczny koszt zależny będzie od wyposażenia opcjonalnego. Elektryczny MAN z polskiej fabryki Elektryczny MAN eTGE jest produkowany w fabryce Volkswagena we Wrześni. Model eTGE to pierwszy w pełni elektryczny samochód tego producenta, który trafił do powszechnej sprzedaży. Czego możemy się po nim spodziewać? Producent nie ukrywa, że głównym obszarem pracy elektrycznego dostawczaka są wielkie miasta, dlatego maksymalny zasięg 160 km nie powinien być problemem. Na potwierdzenie podaje badania, według których ponad 70% lekkich pojazdów użytkowych stosowanych w miastach pokonuje w ciągu dnia mniej niż 100 km i porusza się z niewielką prędkością. Samochód rozwija moc 136 koni mechanicznych, a jego prędkość maksymalna została ograniczona do 90 km/h. Zależnie od homologacji ładowność wyniesie od 950 do 1700 kg. Baterie zostały umieszczone płasko pod podłogą, dzięki czemu nie ograniczają przestrzeni ładunkowej. Napełnienie akumulatorów w 80% zajmie jedynie 45 minut jeśli skorzystamy ze stacji ładowania, a naładowanie auta ze zwykłego gniazdka potrwa 9 godzin. Dodatkowo producent deklaruje, że przy prawidłowej eksploatacji, po 10 latach i 2000 cyklach ładowania, utrata mocy akumulatorów wyniesie jedynie 15%. MAN eTGE posiada całkiem przyzwoite wyposażenie. W standardzie otrzymamy m.in. nawigację satelitarną, ogrzewaną przednią szybę, czy system EBA wspomagający hamowanie awaryjne, znany ze spalinowych wersji tego modelu. #### Elektryczne taksówki podbijają świat Od wielu lat państwa na całym świecie dążą do obniżenia zużycia energii i paliw w transporcie. W efekcie powstają futurystyczne rozwiązania, zaawansowane prototypy autonomicznych samochodów, ale również projekty, które z sukcesem zostały wdrożone w wielu krajach. Jednym z nich są elektryczne taksówki. Pierwsze floty elektrycznych taksówek Rok 2017 był przełomowy. To wtedy Pekin wymienił aż 67 tysięcy tradycyjnych taksówek na samochody elektryczne. Również wtedy, w 65. rocznicę wielkiego smogu, londyńska elektrownia Battersea była miejscem premiery TX firmy LEVC (London EV Company). Warto podkreślić, że Londyńczycy jeżdżą jednymi z najnowocześniejszych taksówek na świecie. Oferują one przestronne kabiny z sześcioma siedzeniami, klimatyzację i możliwość podładowania telefonu, wyjątkowo cichą pracę silnika czy też najlepszą w swojej klasie dostępność dla wózków inwalidzkich. Z kolei w Polsce pierwszą flotę elektrycznych taksówek pod koniec 2016 roku wprowadziło FREE NOW (dawne mytaxi) – popularna aplikacja do zamawiania taksówek. Początkowo projekt nie został wdrożony na szeroką skalę. Elektryczną taksówkę marki Nissan Leaf można było zamówić jedynie w Warszawie, jednak obecnie są już dostępne w wielu większych miastach na terenie całego kraju. Na początku 2020 roku Ekoenergetyka-Polska uruchomiła własną firmę taksówkarską Evity. Elektryczne taksówki jeżdżą po Zielonej Górze, docelowo ma być ich około 50. Taxi dobre dla klimatu Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomił program, w ramach którego można ubiegać się o dofinansowanie rozwiązań, które przyczynią się do popularyzacji zeroemisyjnego przewozu osób. Wnioski mogą składać mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa, które planują zakup lub leasing nowych pojazdów elektrycznych, a także te, które chcą zamontować punkt ładowania o mocy mniejszej lub równej 22 kW. Na program „Koliber – taxi dobre dla klimatu – pilotaż” zarezerwowano 40 milionów złotych. Czas na futurystyczne projekty Odpowiedzią na problemy z korkami z pewnością mogłyby być latające taksówki. Nad takim pojazdem pracuje Audi wraz z Airbusem. Pop.Up Next, bo tak go nazwano, to lekka, dwumiejscowa kabina, którą można podłączyć zarówno do tradycyjnego samochodu drogowego, jak i do specjalnego drona. Nad innowacyjnymi rozwiązaniami pracuje również Tesla. Poleasingowe samochody tej marki miałyby przerodzić się w ciągu najbliższych lat w autonomiczne taksówki. We współpracy z Samsungiem powstał już specjalistyczny procesor, który umożliwia poruszanie się samochodów bez stałej kontroli kierowcy. Również Polacy mogą pochwalić się swoim modelem robo taxi. Triggo to elektryczny, dwuosobowy czterokołowiec (połączenie samochodu i motocykla), który został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o poruszaniu się po większych miastach. Zgodnie z informacjami producenta, pojazd będzie udostępniany wyłącznie w car-sharingu. Uber promuje taksówki elektryczne Kalifornijski przewoźnik zapowiedział już dwa lata temu, że będzie dopłacał kierowcom korzystającym z elektrycznych samochodów. Właściciele popularnej aplikacji cały czas starają się być na bieżąco ze wszystkimi nowinkami w zakresie transportu i włączać je do swojej oferty. Przemawiają za tym zarówno względy ekonomiczne, jak i wizerunkowe. Nie dziwi więc, że w obliczu rosnącej świadomości ekologicznej, przewoźnik intensywnie pracuje m.in. nad elektryfikacją swojej floty i wprowadza nowe usługi. Do 2025 roku wszystkie samochody Ubera w Londynie mają być napędzane wyłącznie prądem. To poważna zmiana, biorąc pod uwagę, że w stolicy Wielkiej Brytanii dla Ubera jeździ ok. 40 000 kierowców. Przewoźnik zapowiedział przeznaczenie 150 milionów funtów na fundusz czystego powietrza, który ma pomóc kierowcom w przesiadce na samochody elektryczne lub hybrydowe. Innym ciekawym rozwiązaniem na rzecz poprawy jakości powietrza wprowadzonym przez Ubera są zachęty do złomowania najstarszych aut. W ramach promocji elektromobilności pasażerowie zamawiający Ubera będą otrzymywali stosowną informację, jeśli ich przejazd będzie realizowany przez samochód na prąd. #### Etyka w biznesie – dlaczego jest ważna i jak prowadzić etyczny biznes? Etyka w biznesie wcale nie musi być przeszkodą w osiąganiu zysków. Przedsiębiorca kierujący się wartościami etycznymi może odnieść wiele biznesowych korzyści, zwłaszcza wizerunkowych. Wyjaśniamy, co to jest etyka biznesu i jakie są podstawowe wartości etyczne w prowadzeniu działalności gospodarczej. Podajemy także przykłady etycznych zachowań firm oraz wskazujemy, dlaczego etyka w biznesie jest ważna. Co to jest etyka biznesu? Etyka w biznesie to zespół zasad i norm dotyczących postępowania przedsiębiorcy w relacjach z klientami, pracownikami, dostawcami, partnerami biznesowymi oraz podmiotami konkurencyjnymi. Etyczny biznes powinien być zgodny zarówno z przepisami prawnymi, jak i obowiązującymi w społeczeństwie normami obyczajowymi. Podstawowe wartości etyczne w biznesie Wyróżniamy kilka uniwersalnych wartości etycznych, którymi powinny kierować się przedsiębiorstwa bez względu na branżę, osiągane dochody czy wielkość zatrudnienia: uczciwość – jest podstawową zasadą etyczną, która pozwala zdobyć zaufanie klientów i kontrahentów. W jej ramach należy m.in. regulować zobowiązania podatkowe, przestrzegać zasady uczciwej konkurencji, zapewniać sprawiedliwe warunki zatrudnienia rzetelność – dotyczy m.in. sumiennej i terminowej realizacji zamówień oraz dotrzymywania złożonych obietnic, transparentność – przejrzyste informowanie przez przedsiębiorcę wszystkich interesariuszy o działaniach firmy, które mają wpływ na otoczenie (np. pracowników, partnerów biznesowych, klientów czy społeczność lokalną). Z zasadą transparentności wiążą się również jasne i jednoznaczne zapisy zawieranych umów, odpowiedzialność – gotowość firmy do ponoszenia konsekwencji błędnych decyzji i usuwania ich negatywnych skutków, prawdomówność – odnosi się do postępowania, które nie wprowadza w błąd swoich klientów i partnerów biznesowych, np. w odniesieniu do cen czy jakości oferowanych produktów i usług, sprawiedliwość – uznawanie praw przysługujących innym, np. pracownikom, partnerom biznesowym czy konkurencji, szacunek – tolerancja dla wszystkich osób w otoczeniu biznesowym oraz wystrzeganie się jakichkolwiek zachowań dyskryminujących np. ze względu na płeć, kolor skóry, narodowość, religię, poglądy polityczne czy orientację seksualną. To także brak mobbingu w miejscu pracy. Etyczny biznes – przykłady etycznych zachowań Etyczne działania w prowadzeniu działalności gospodarczej powinny być oparte na idei społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR). Zgodnie z nią przedsiębiorca nie dąży jedynie i za wszelką cenę do maksymalizacji zysku finansowego. Ważne jest jednoczesne uwzględnianie interesów społecznych, dotyczących pracowników, partnerów biznesowych, klientów, społeczności lokalnej czy otoczenia konkurencyjnego. Etyka biznesowa może przejawiać się m.in. w następujących działaniach: energooszczędne i ekologiczne rozwiązania w firmie np. samochód elektryczny, oświetlenie LED, panele fotowoltaiczne czy pompy ciepła, racjonalna gospodarka odpadami i zasobami naturalnymi, outplacement – opieka nad zwalnianymi pracownikami, żeby pomóc im znaleźć nową pracę, promowanie i sponsorowanie społecznie użytecznych działań, np. akcji charytatywnych czy na rzecz środowiska naturalnego, szeroki pakiet świadczeń dla pracowników, work-life balance w firmie, np. możliwość pracy zdalnej, dofinansowanie do opieki nad dziećmi czy elastyczne godziny pracy, udział pracowników w zyskach przedsiębiorstwa, jasna ścieżka awansów w firmie, dopłaty do szkoleń, kursów, studiów czy zajęć sportowych dla pracowników, badania satysfakcji pracowników i klientów, wycieczki dla zatrudnionych i ich rodzin, świąteczne paczki dla pracowników, korzystanie z produktów, które nadają się do recyklingu, sadzenie drzew przez firmę. Dlaczego etyka w biznesie jest ważna? Etyka w biznesie może przynieść firmie zwłaszcza korzyści wizerunkowe. Działania etyczne firmy sprawią, że będzie ona postrzegana przez pracowników, klientów czy kontrahentów jako godna zaufania. Zwiększy to ich gotowość do podjęcia współpracy i przełoży się na wzrost lojalności. Pozostałe korzyści etycznego biznesu to m.in.: mniejsza rotacja pracowników, wzrost wartości marki, poprawa motywacji zatrudnionych osób, mniej pomyłek podczas pracy, wzrost kreatywności i wydajności pracowników, większa skłonność klientów do polecania produktów lub usług firmy swoim znajomym, poprawa rozpoznawalności marki, mniejszy stres zawodowy w miejscu pracy, większa skłonność pracowników do samorozwoju, wzrost satysfakcji z pracy, mniejsze ryzyko wypalenia zawodowego, inspirowanie otoczenia biznesowego do społecznie odpowiedzialnych działań, wzmocnienie więzi pomiędzy klientem a marką, poprawa atmosfery w miejscu pracy, wzrost zysków z prowadzonej działalności, większa szansa na zawarcie nowych kontraktów biznesowych, możliwość promocji biznesu w lokalnej społeczności. Jak prowadzić etyczny biznes – wskazówki Etyczny biznes przede wszystkim nie powinien polegać na jednorazowych akcjach. Najlepiej, aby był stałym i starannie zaplanowanym postępowaniem firmy, powiązanym z jej misją i wyznawanymi przez nią wartościami. Wdrażanie zasad etyki biznesu w firmie będzie łatwiejsze z kodeksem etycznym. Taki kodeks warto sporządzić we współpracy z pracownikami i pozostałymi interesariuszami. Najlepiej sformułować go w jasny i przejrzysty sposób np. w formie punktów. Wszystkie zainteresowane osoby z otoczenia przedsiębiorstwa powinny mieć możliwość zapoznania się z nim. Zapisy kodeksu warto też na bieżąco z nimi konsultować i w razie potrzeby udoskonalać. Dobrym pomysłem może być również zachęcenie pracowników do wspólnego udziału w grach komputerowych lub planszowych, które polegają na podejmowaniu decyzji w wątpliwych moralnie sytuacjach. Co warto zapamiętać? Do najważniejszych zasad etyki w biznesie zaliczamy m.in.: uczciwość, rzetelność, sprawiedliwość, prawdomówność, odpowiedzialność i szacunek. Normy etyczne powinny wynikać nie tylko z przepisów prawa, lecz także powszechnie obowiązujących zasad obyczajowych. Etyka biznesowa jest ściśle związana z pojęciem społecznej odpowiedzialności biznesu. Spisanie kodeksu etycznego pomoże wdrożyć odpowiednie zasady w firmie. #### Europejska motoryzacja kontra samochody z Chin Czy elektryczne samochody dostępne na europejskim rynku będą droższe? To bardzo realna perspektywa. Czy Unia Europejska zweryfikuje swoje ambitne plany dotyczące redukcji emisji, które opierają się w dużej mierze na zakazie sprzedaży modeli spalinowych i wysokoprężnych? To jest znacznie mniej prawdopodobne, choć w krajach członkowskich pojawiają się głosy na rzecz takiego rozwiązania. Oba te scenariusze mogą stać się rzeczywistością wskutek konfliktu między UE a Chinami, którego przedmiotem są pojazdy elektryczne. Od początku bieżącej dekady sektor motoryzacyjny w Europie ma pod górkę. Najpierw spowolnienie wywołane pandemią: zakłócenia łańcuchów dostaw, przestoje w fabrykach i spowodowane tym zmniejszenie produkcji. Choć sytuacja na Starym Kontynencie nieco się ustabilizowała, trudno było ponownie się rozpędzić, bo zaczęły się problemy tysiące kilometrów dalej – w Chinach. To rynek szczególnie ważny dla producentów z Niemiec – mają tam swoje fabryki (Mercedes nawet największą na świecie) i działają jako joint venture z miejscowymi firmami, a wydajna produkcja i tania siła robocza pozwalają wypracować wysokie zyski. Przede wszystkim jednak do niedawna notowali bardzo wysokie wyniki sprzedaży, samochód z Niemiec był bowiem synonimem jakości i prestiżu. Od 2023 r. obraz ten zasadniczo się zmienia. Lokalna marka BYD wyprzedziła Volkswagena na pozycji najlepiej sprzedającego się auta w Chinach. BMW i Mercedes systematycznie notują spadki, kiepsko radzi sobie Porsche. Słabe wyniki niemieckich producentów w Chinach mogą wymusić na nich oszczędności, które spowodują nie tylko brak inwestycji w badania i rozwój, ale także zamykanie fabryk. W tym aspekcie sytuacja na Starym Kontynencie pogarsza się już od 2020 r. Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Części Motoryzacyjnych w ciągu ostatnich czterech lat w sektorze automotive pracę straciło ponad 86 tys. osób. Nie widać też pobudzenia gospodarki w związku z rozwojem elektromobilności. Z ponad 100 tys. miejsc pracy, które miały powstać w UE do 2025 r., utworzono niecałe 19 tys. Chiny to największy rynek motoryzacyjny na świecie, ale już w dużym stopniu nasycony. W dodatku samochody, które jeżdżą po tamtejszych drogach, są głównie nowe. Kolejni nabywcy odwracają się od marek europejskich z powodu ich wysokiej ceny, ale też dlatego, że lokalna motoryzacja ma naprawdę wiele do zaoferowania. Chińskie auta potrafią olśnić wyposażeniem kierowców z Europy czy USA, zaś w segmencie elektryków, które obecnie cieszą się największym zainteresowaniem konsumentów, prezentują naprawdę wysoki poziom. Pod tym względem europejscy producenci wypadają blado. Przedsiębiorstwa motoryzacyjne z Państwa Środka nie mają długich tradycji, ale wysiłek, jaki włożono w ich rozwój, w ciągu ostatnich kilku lat zaowocował ogromnym sukcesem. Dominują w krajowych rankingach sprzedaży, co więcej – z powodzeniem wchodzą na inne rynki poprzez inwestycje, przejęcia i oferowanie swoich produktów po korzystnych cenach. Dzięki wyczuciu trendów i zorientowaniu na nowe technologie Chiny w odpowiednim momencie zaczęły rozwijać segment, który Europa nieco zlekceważyła – samochody elektryczne. Obecnie są największym producentem e-pojazdów na świecie. W 2023 r. globalny eksport tych aut z Państwa Środka wzrósł o 70%, osiągając wartość 34,1 mld dolarów. Z kolei Unia Europejska jest największym odbiorcą chińskich elektryków, z niemal 40-procentowym udziałem w eksporcie. Właśnie to stało się przyczyną konfliktu, który eskalował od września 2023 r., a w decydującą fazę wszedł w listopadzie 2024 r. Jesienią 2023 r. UE podjęła działania zmierzające do nałożenia ceł na auta elektryczne importowane z Chin. Celem była ochrona europejskiego sektora motoryzacyjnego: zdaniem unijnych władz auta produkowane w Chinach są subsydiowane przez rząd, co przekłada się na ich niskie ceny na rynku wspólnoty. W efekcie pojazdy elektryczne produkowane na Starym Kontynencie nie są w stanie wytrzymać konkurencji. W czerwcu 2024 r. wprowadzono cła tymczasowe o zróżnicowanej wysokości, które miały polegać na utworzeniu gwarancji bankowych na ten cel i pobraniu gotówki przez Komisję Europejską już po wprowadzeniu taryf na stałe. Ostatecznie to nie nastąpiło, jednak 4 października państwa członkowskie przegłosowały nałożenie karnych ceł. Polska głosowała za tym posunięciem, na czele przeciwników stały Niemcy. Wysokość taryf ustalono w zależności od tego, w jakim stopniu dana firma była wspierana przez chiński rząd i czy współpracowała z KE w prowadzonym przez rok dochodzeniu. Wyniosą one od 7,8% do 35,3%, co należy doliczyć do już obowiązującej stawki celnej w wysokości 10%. Nowe opłaty nie obejmą aut elektrycznych, które już są na unijnym rynku, ale nie zostały jeszcze wprowadzone do obrotu – potężny ich wolumen wciąż znajduje się w europejskich portach. Co ciekawe, cła obejmują samochody produkowane w Chinach, choć niekoniecznie chińskie marki – należy do nich Tesla, a także Dacia (elektryczny model Spring), BMW (model iX1) czy Volvo (model EX30). Sytuacja ta ma dodatkowy wymiar finansowy dla niektórych producentów z Niemiec. Volkswagen rozlicza się z emisji CO2 wspólnie z chińskim koncernem SAIC. Jeśli z powodu podwyższonego cła zmniejszy się import elektryków do UE, może się okazać, że gigant motoryzacyjny nie spełnia wymagań dotyczących emisji wprowadzonych w 2025 r. i będzie musiał płacić milionowe kary za przekroczenie limitów. Perspektywa wprowadzenia dodatkowych ceł mogła być impulsem dla chińskich firm motoryzacyjnych do inwestycji na terenie UE, co pozwoliłoby szerzej uchylić drzwi do tego rynku. Jednak władze Państwa Środka zdecydowały się obrać odwrotny kierunek i wstrzymały plany związane z produkcją aut we Włoszech czy Hiszpanii. Niepewna jest też przyszłość polskiej Izery, która miała być produkowana na platformie chińskiej firmy Geely Holding. Temat wciąż jest otwarty – władze w Pekinie złożyły pozew przeciw unijnym cłom do Światowej Organizacji Handlu (WTO) – ale skutki są już odczuwalne dla obu stron. Od połowy 2024 r. w Unii Europejskiej sprzedaje się mniej aut elektrycznych z Chin. Jednocześnie notowane są wzrosty w Niemczech i Wielkiej Brytanii (wskutek obniżenia cen), zaś według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) sprzedaż w pełni elektrycznych samochodów w całej Europie wzrosła o 14%, co pozwala nieco wzmocnić miejscowy sektor motoryzacyjny. Należy się jednak zastanowić, czy to nie za mało, by osiągnąć trwały wzrost udziału pojazdów bezemisyjnych w rynku. Zmniejszenie dostępności aut elektrycznych w rozsądnej cenie może sprawić, że trudno będzie osiągnąć cele redukcyjne, które UE wyznaczyła na 2035 r. i które mają przyczynić się do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. Na razie władze unijne zachowują spokój i nie wycofują się ze swoich zobowiązań. #### EVolution Road – drogi ładujące pojazdy elektryczne Marka Solaris Sverige AB, przedstawiciel polskiej firmy Solaris Bus & Coach S.A. na rynku szwedzkim, bierze udział w innowacyjnym projekcie EVolution Road. Drogi elektryczne zaprojektowane i wybudowane w ramach tej inicjatywy będą mogły automatycznie wykrywać i ładować pojazdy elektryczne. Do testów na tym dotychczas niespotykanym typie dróg Solaris przystosowało swój trolejbus. Celem testów będzie przede wszystkim sprawdzenie w praktyce nowych sposobów ładowania pojazdów elektrycznych, a co za tym idzie, rozwój systemów transportowych wolnych od paliw kopalnianych. Budowa i testy EVolution Road EVolution Road to elektryczna droga, która umożliwi ładowanie baterii pojazdów elektrycznych zarówno podczas jazdy, jak i postoju.  Sam projekt EVolution Road został przewidziany na co najmniej 3 lata, a łączna wartość inwestycji wynosi 9 mln euro. Budowa odcinka drogi, który zostanie wykorzystany do sprawdzenia technologii, rozpocznie się w pierwszym kwartale 2020 roku. Testy przeprowadzone będą w mieście Lund na kilometrowym odcinku drogi, która zostanie wyposażona w zestaw segmentów szyn elektrycznych. W podwoziu dostosowanego do potrzeb projektu trolejbusu zostanie zamontowany specjalny agregat, umożliwiający odbieranie napięcia z szyn. Docelowo zaawansowana technologicznie droga będzie wykorzystywać komunikację bezprzewodową. Umożliwi ona szybkie zidentyfikowanie nadjeżdżającego pojazdu elektrycznego, w efekcie czego zostanie włączona moc w segmentach szyn, które znajdują się pod pojazdem.  Przyszłość dróg elektrycznych Technologia rozwijana jest przede wszystkim z myślą o autobusach z napędem elektrycznym i samochodach osobowych. Te drugie byłyby obciążane automatyczną opłatą za ładowanie dzięki bezprzewodowej komunikacji między pojazdem oraz drogą. Co ważne, instalacja szyn do ładowania ingeruje w istniejącą infrastrukturę miejską tylko w niewielkim stopniu. Do realizacji projektu nie są bowiem potrzebne przewody napowietrzne ani maszty. Jedną z głównych zalet tzw. in motion charging jest to, że pojazd nie musi posiadać dużej liczby baterii trakcyjnych. To z kolei skutkuje zmniejszeniem masy i kosztów zakupu oraz eksploatacji samochodu elektrycznego. Dodatkowo taki rodzaj ładowania pozwala zaoszczędzić czas, który kierowca musiałby poświęcić na postoju przy tradycyjnej ładowarce.  Projekt został zainicjowany przez szwedzką firmę Elonroad AB oraz Wydział Inżynierii Uniwersytetu w Lund. Zamawiającym i głównym finansującym było natomiast Szwedzkie Ministerstwo Transportu. Co istotne dla jego pomyślnego rozwoju, zaangażowani są w niego przedstawiciele różnych środowisk – przemysłu, społeczności akademickich oraz sektora publicznego. #### Ewidencja przebiegu pojazdu – jak ją prowadzić? Przedsiębiorcy wykorzystujący firmowy samochód osobowy, mają możliwość zaliczenia do kosztów prowadzenia działalności 100% poniesionych wydatków eksploatacyjnych, a także do pełnego odliczenia podatku VAT. Prowadzenie ewidencji przebiegu pojazdu stanowi jeden z obowiązków, którego w tym celu powinni dopełnić. Czym jest zatem tzw. kilometrówka, jakie powinna zawierać elementy, a także kto i w jaki sposób powinien ją prowadzić? Czym jest kilometrówka? Ewidencja przebiegu pojazdu (kilometrówka) to formalne zestawienie służbowych przejazdów samochodem osobowym przez przedsiębiorcę lub pracowników, których zatrudnia. W kilometrówce znajdują się m.in. dane na temat liczby pokonanych kilometrów, celu i daty wyjazdów, a także miejsca rozpoczęcia oraz zakończenia trasy. Ewidencja przebiegu pojazdu na potrzeby podatku dochodowego dotyczy jedynie firmowych aut przedsiębiorcy – nie stosuje się jej w przypadku, jeżeli korzysta on z samochodu prywatnego. Kto powinien prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu? Obowiązkiem prowadzenia kilometrówki są objęte te firmy, które zamierzają w 100% zaliczać wydatki eksploatacyjne do kosztów uzyskania przychodów oraz w pełni odliczać podatek VAT. W tym celu muszą udowodnić, że wykorzystują samochód służbowy wyłącznie do celów związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą. Dowód tego stanowi właśnie ewidencja przebiegu pojazdu. Samochód nią objęty nie musi być własnością przedsiębiorcy. Może być to również auto firmowe, które jest używane w ramach leasingu, dzierżawy czy umowy użyczenia. W celu odliczenia 100% podatku VAT, konieczne jest również dokonanie zgłoszenia samochodu w urzędzie skarbowym – służy do tego formularz VAT-26. Przedsiębiorca powinien dopełnić obowiązku rejestracyjnego w terminie do 7 dni, licząc od daty poniesienia pierwszego wydatku eksploatacyjnego w związku z używaniem firmowego pojazdu. Nieprowadzenie kilometrówki, nawet w przypadku wykorzystywania pojazdu jedynie w celach firmowych, nie upoważnia do pełnych odliczeń. Obowiązują wówczas limity, takie same jak w przypadku używania samochodu w sposób mieszany – czyli zarówno do celów służbowych, jak i prywatnych. Można wtedy odliczać 50% VAT-u oraz 75% wydatków eksploatacyjnych, np. udokumentowanych kosztów wymiany opon i płynów, zakupu paliwa, przeglądów, serwisu czy korzystania z automyjni lub parkingu. Przedsiębiorca nie ma natomiast możliwości zmniejszania podatku poprzez odjęcie od przychodu kosztów modernizacji pojazdu – np. montażu w pojeździe instalacji gazowej. Ewidencja podróży służbowych pracowników Kilometrówkę powinni również prowadzić pracownicy, jeżeli za zgodą pracodawcy wykorzystują swoje prywatne samochody podczas podróży służbowej. Przedsiębiorca może zwrócić im poniesione koszty jedynie do określonego limitu, który należy określić na podstawie przebiegu oraz stawki za 1 km, ustalonej przez Ministerstwo Finansów. Stawka kilometrówki jest uzależniona od pojemności skokowej silnika w samochodzie i obecnie wynosi: pojazd z silnikiem o mocy powyżej 900 cm³: 0,8358 zł, pojazd z silnikiem o mocy do 900 cm³: 0,5214 zł. Wartość będąca wynikiem mnożenia przebiegu i stawki za 1 km może zostać przez pracodawcę zaliczona do kosztów uzyskania przychodów. Poniesione przez pracownika wydatki powinny być udokumentowane za pomocą faktur lub rachunków. Wyliczona kwota stanowi przychód osoby zatrudnionej, w związku z czym podlega opodatkowaniu podatkiem PIT. Nie jest jednak brana pod uwagę przy ustalaniu podstawy wymiaru ubezpieczeń społecznych. Obowiązek prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu ciąży zawsze na jego użytkowniku – czyli w powyższym przypadku na pracowniku. Pracodawca powinien podpisać sporządzony przez niego dokument na koniec okresu rozliczeniowego. Od przedsiębiorcy wymaga się również sporządzenia w swojej firmie wewnętrznego regulaminu użytkowania samochodów. Jakie elementy powinna zawierać kilometrówka? Ustawodawca wskazał listę danych, które powinny zostać uwzględnione w ewidencji przebiegu pojazdu. Kilometrówkę należy prowadzić od dnia rozpoczęcia używania samochodu w prowadzonej działalności gospodarczej, aż do daty zakończenia jego wykorzystywania w celach firmowych. W ewidencji przebiegu pojazdu muszą znajdować się następujące elementy: imię i nazwisko osoby kierującej pojazdem, numer rejestracyjny samochodu, liczba pokonanych kilometrów – w czasie pojedynczego wyjazdu, na koniec danego okresu rozliczeniowego oraz na dzień zakończenia ewidencji, data rozpoczęcia poszczególnych wyjazdów, opis pokonanej trasy – tj. wskazanie miejsca rozpoczęcia i zakończenia podróży służbowej, data rozpoczęcia oraz zakończenia prowadzenia kilometrówki, cel wyjazdów, kolejne numery wpisów w ewidencji – osobny dla każdego wykorzystania pojazdu w celach firmowych, stan licznika samochodu w dniu rozpoczęcia prowadzenia kilometrówki, na koniec każdego okresu rozliczeniowego oraz w dniu zamknięcia ewidencji przebiegu pojazdu. Kilometrówka na potrzeby PIT – zmiany od 2019 roku Od 1 stycznia 2019 roku obowiązek prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu nie dotyczy już tych przedsiębiorców, którzy wykorzystują w celach związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą swój prywatny samochód, niewpisany do rejestru środków trwałych. Do tej pory mogli oni zaliczać do kosztów uzyskania przychodów wydatki eksploatacyjne maksymalnie do kwoty limitu, wyliczonego po uwzględnieniu stawki kilometrówki za 1 km. Obecnie mają możliwość uwzględniania w kosztach prowadzonej działalności maksymalnie 20% ponoszonych wydatków. Nadal muszą oni jednak prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu prywatnego, jeżeli zamierzają odliczać 100% VAT-u. Podsumowanie Reasumując, ewidencja przebiegu pojazdu to szczegółowe zestawienie tras, pokonywanych samochodem osobowym przez przedsiębiorcę lub jego pracowników. Auto takie nie musi być własnością firmy – może być np. używane w ramach leasingu. Prowadzenie tzw. kilometrówki pozwala osiągnąć korzyści podatkowe – umożliwia odliczenie 100% wydatków eksploatacyjnych oraz pełnego VAT-u. Dzięki prowadzonej ewidencji, przedsiębiorca będzie w stanie udowodnić, że pojazd jest wykorzystywany jedynie w celach służbowych. W ewidencji powinny znaleźć się zwłaszcza dane dotyczące liczby przejechanych kilometrów, celu podróży oraz miejsca rozpoczęcia i zakończenia każdego wyjazdu.  #### Ewolucja komputerów – tak zmieniły się przez 30 lat [INFOGRAFIKA] Komputer to jeden z najważniejszych wynalazków poprzedniego stulecia. W ostatnich 30 latach bardzo się zmienił – z jednej strony zmniejszył rozmiary, z drugiej wielokrotnie zwiększył swoje możliwości. Poznaj przykłady ewolucji komputerów na naszej infografice. Ewolucja komputerów, a właściwie całego sprzętu IT i oprogramowania dzieje się nieustannie. W ciągu ostatnich 30 lat można było zauważyć ogromny postęp technologiczny. Na początku lat 90. dostępne były komputery stacjonarne i laptopy z niewielkim RAM-em i dyskiem twardym. Dziś ich pojemność jest wielokrotnie większa, przy czym rozmiary urządzeń znacznie się zmniejszyły. Możemy też korzystać z monitorów o wyższej rozdzielczości oraz cieszyć się szybkim i jakościowym drukowaniem. 30 lat temu obserwowaliśmy również początki internetu w Polsce, bez którego trudno wyobrazić sobie dzisiejszy świat. #### Finansowanie maszyn rolniczych – na czym polegają programy fabryczne dla rolników? Jesteś rolnikiem i myślisz o tym, aby rozwinąć swoje gospodarstwo? Potrzebujesz więc nowoczesnych maszyn, dzięki którym usprawnisz i przyspieszysz prace polowe, a także podniesiesz ich wydajność. Dowiedz się, jak sfinansować maszyny w swoim gospodarstwie rolnym. Sprawdź, jaki sprzęt wybrać i jak może on usprawnić Twój rolniczy biznes.  Jakie korzyści zapewnia nowoczesny sprzęt rolniczy? Nowoczesne maszyny rolnicze dają wiele korzyści, a zwłaszcza: podnoszą wydajność i efektywność pracy w rolnictwie, automatyzują trudne i czasochłonne czynności, mają wpływ na zdrowy wzrost roślin i lepsze plony, oszczędzają czas i redukują koszty, zapewniają roślinom odpowiednie warunki glebowe, pomagają efektywnie zbierać plony, używamy mniej nawozów i chemicznych środków ochrony roślin. Jak korzystnie sfinansować maszyny rolnicze? Nowoczesne maszyny rolnicze są kosztowną inwestycją, dlatego nie każdy rolnik może kupić je za gotówkę. Dobrym rozwiązaniem jest wtedy pożyczka leasingowa lub leasing. Są to łatwo dostępne formy finansowania, nawet bez opłaty wstępnej. Dzięki uproszczonej procedurze możesz otrzymać decyzję nawet w tym samym dniu, w którym złożysz wniosek. W ramach finansowania dostępne są zarówno podstawowe, jak i specjalistyczne maszyny rolnicze. Należą do nich m.in. ciągniki, pługi, brony wirnikowe i talerzowe, kombajny zbożowe, siewniki do poplonu, pielniki, agregaty uprawowo-siewne, rozsiewacze do nawozów, opryskiwacze, rozrzutniki obornika, kombajny buraczane, kosiarki, rozdrabniacze i sadzarki do ziemniaków. Rośnie popularność pożyczki na maszyny rolnicze Dane Związku Polskiego Leasingu wyraźnie pokazują, że pożyczka leasingowa na maszyny rolnicze zyskuje na popularności. W 2025 roku rolnicy sfinansowali w ten sposób sprzęt na łączną kwotę 6,268 mln zł, co stanowi wzrost aż o 34,7% względem 2024 roku (4,652 mln zł). Widać również trend wzrostowy (+24,5% r/r) pod względem łącznej kwoty finansowania maszyn rolniczych (wzrost z 6,055 mln zł do ponad 7,537 mln zł) pożyczką i leasingiem. Udział maszyn rolniczych w ogólnej strukturze finansowania (leasing + pożyczka leasingowa) w 2025 roku wyniósł 6,4%. Taki sprzęt stanowił 28,2% wszystkich sfinansowanych maszyn1. Jakie są zalety zewnętrznego finansowania maszyn rolniczych? Sporą zaletą pożyczki i leasingu sprzętu rolniczego są elastyczne warunki umowy – dostosujesz je do swoich potrzeb m.in. pod względem okresu finansowania, wielkości raty, kwoty wkładu własnego czy harmonogramu spłaty. Leasing pozwoli Ci korzystać z maszyny rolniczej, która przez cały okres umowy należy do firmy leasingowej. Po zakończeniu umowy możesz wykupić sprzęt na własność, oddać go lub wymienić na nowy. Leasingowa pożyczka dla firm pozwala sfinansować sprzęt rolniczy, który od samego początku masz na własność, a następnie swobodnie go eksploatujesz. Pożyczka leasingowa pozwala finansować projekty dotowane z funduszy unijnych. Programy fabryczne dla rolników w EFL W EFL dostępne są programy fabryczne dla rolników, w ramach których możesz skorzystać z pożyczki do 36 miesięcy i promocyjnych warunków oprocentowania od 0%. W 2026 roku takie atrakcyjne warunki dostępne są w przypadku:  John Deere – amerykańskiego producenta, który jest znany głównie z innowacyjnych systemów rolnictwa precyzyjnego, AVR – belgijskiego producenta, który oferuje pełną gamę maszyn do uprawy i zbioru ziemniaków oraz warzyw, Lemken – wiodącego producenta maszyn rolniczych, który specjalizuje się w technice uprawy gleby, siewu i ochrony roślin, Wielton Agro – polskiej firmy, która specjalizuje się w produkcji przyczep i pojazdów rolniczych, w tym wózków i rozrzutników. Promocji podlega różnego rodzaju sprzęt rolniczy. Sprawdź w poniższej tabeli, jakie przykładowe maszyny możesz sfinansować w promocji z oprocentowaniem 0% w ramach współpracy z EFL. John Deere Lemken AVR Wielton Agro ciągniki, kombajny, prasy, opryskiwacze, kosiarki, systemy GPS, sprzęt do rolnictwa precyzyjnego wały i agregaty uprawowe, kompaktowe brony talerzowe, siewniki, pługi zawieszane i półzawieszane, głębosze, kultywatory, brony wirnikowe i bierne, siewniki mechaniczne, pneumatyczne i kombinowane, rozsiewacze nawozów, mechaniczne systemy zwalczania chwastów kultywatory, sadzarki do ziemniaków, rozdrabniacze, kombajny, kosze odbiorcze, napełniacze skrzyniopalet, pryzmowniki, przenośniki taśmowe, separatory grud i kamieni, podbieracze do pryzm przyczepy, rozrzutniki wózki dolly Możesz skorzystać z promocji nie tylko na finansowanie nowych, lecz także używanych maszyn rolniczych. AVR oferuje pożyczkę 0% na używany sprzęt przy okresie finansowania 36 miesięcy. Grupa Pestrol specjalizuje się w dostawie używanych maszyn rolniczych różnych producentów (np. John Deere, New Holland, Deutz Fahr czy Fendt). W ramach współpracy z Grupą Pestrol oferujemy atrakcyjne oprocentowanie pożyczki 2% na 24 miesiące. Szczegółowe warunki, takie jak sposób spłaty, udział własny czy czas trwania umowy, przedstawią nasi doradcy. Rodzaje maszyn rolniczych – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Jakie rodzaje maszyn rolniczych są dostępne w finansowaniu? Finansowanie obejmuje zarówno podstawowe maszyny rolnicze, jak i te bardziej specjalistyczne. Przykłady to m.in. ciągnik, kombajn zbożowy, agregat uprawowo-siewny, pług czy rozrzutnik obornika. 2. Lepiej wybrać nowy czy używany sprzęt rolniczy? Zainwestuj w nowe maszyny rolnicze, jeśli zależy Ci na wysokiej wydajności pracy, długiej żywotności sprzętu i najnowszych technologiach, w tym automatyzacji, systemom monitoringu czy GPS. Używane maszyny mogą być natomiast lepszym wyborem, gdy masz ograniczony budżet i nie chcesz ponosić wysokich kosztów początkowych. 3. Jak rolnik może korzystnie sfinansować maszyny rolnicze? Aby wyposażyć swoje gospodarstwo rolne w wydajne maszyny, warto skorzystać z leasingu lub pożyczki leasingowej. Są to łatwo dostępne i elastyczne źródła finansowania dla rolników, dzięki którym nie musisz wydawać jednorazowo sporej kwoty gotówki. Możesz wygodnie opłacać sprzęt w ratach i dostosować harmonogram do sezonowego charakteru swojej działalności.   Źródła: 1 Statystyki za rok 2025, https://www.leasing.org.pl/2025 #### Finansowanie samochodu – jakie są możliwości dla firm? Zakup samochodu za gotówkę to nie jedyny sposób, aby przedsiębiorca mógł użytkować auto w swojej firmie. Może także skorzystać z zewnętrznych źródeł finansowania, do których zaliczają się m.in. leasing, wynajem długoterminowy, pożyczka leasingowa i kredyt. Sprawdź, jak sfinansować zakup samochodu, aby zapewnić sobie jak najwięcej korzyści. Dowiedz się, jakie zalety oraz potencjalne wady mają poszczególne produkty finansowe i wybierz najlepszy dla swojej firmy. Leasing samochodu Jak wynika z danych Związku Polskiego Leasingu, samochód jest najczęściej branym w leasing środkiem trwałym. W 2024 roku jego udział w ogólnej strukturze finansowania wyniósł aż 77,3%*.  Leasing samochodu pozwala przedsiębiorcy korzystać z wybranego pojazdu na podstawie umowy cywilnoprawnej. W jej trakcie formalnym właścicielem auta jest firma leasingowa, a leasingobiorca spłaca jego wartość w miesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych. Po zakończeniu umowy leasingowej korzystający może przejąć prawo własności do pojazdu. Leasing jest łatwo dostępny – nie wymaga wysokiej zdolności kredytowej, czasochłonnych formalności ani wysokiego wkładu własnego. Większość leasingodawców dopuszcza nie tylko zakup nowego samochodu, lecz także pojazdu używanego w dobrym stanie technicznym. Często można uzyskać finansowanie nawet bez opłaty wstępnej i przy zachowaniu uproszczonej procedury weryfikacyjnej. Nie trzeba wtedy długo czekać na decyzję – leasingodawca wyda ją nawet w dniu złożenia wniosku, po przedstawieniu oświadczenia o wynikach finansowych firmy. Firma leasingowa zarejestruje także pojazd w urzędzie, a jej dane będą znajdować się w dowodzie rejestracyjnym. Jeśli postanowisz sfinansować samochód firmowy leasingiem, będziesz mógł elastycznie dopasować warunki umowy do swoich potrzeb, m.in. pod względem okresu trwania umowy, stopy procentowej (oprocentowanie zmienne lub stałe), wysokości raty i czynszu inicjalnego, harmonogramu spłaty czy kwoty wykupu auta z leasingu. Warunkiem zawarcia umowy jest wykupienie polisy Autocasco i OC – najkorzystniejsza opcja to ubezpieczenie samochodu w pakiecie z leasingiem. Aby zyskać dodatkową ochronę, możesz zdecydować się na dobrowolne polisy – np. Assistance i GAP. Otrzymasz wtedy pomoc w razie szkody lub awarii pojazdu, a także samochód zastępczy. Leasing operacyjny i finansowy a wykup samochodu Istnieją dwa podstawowe rodzaje leasingu – operacyjny i finansowy (kapitałowy). Leasing finansowy pozwala przedsiębiorcy od razu po zawarciu umowy wpisać auto do rejestru środków trwałych i na bieżąco amortyzować. W przypadku leasingu operacyjnego pojazd pozostaje składnikiem majątku firmy leasingowej, która dokonuje odpisów amortyzacyjnych. Finansowanie aut leasingiem operacyjnym ze względów podatkowych powinno trwać minimum 24 miesiące – leasing kapitałowy nie musi spełniać tego wymogu. Ważna różnica wiąże się także z tym, że koniec umowy leasingu finansowego skutkuje automatycznym przejściem prawa własności do pojazdu na leasingobiorcę. Aby natomiast stać się właścicielem samochodu po leasingu operacyjnym, należy wpłacić ustaloną wcześniej kwotę za wykup pojazdu. Można także zwrócić samochód firmie leasingowej, a następnie (w razie potrzeby) wymienić na nowe auto. Leasing zwrotny Leasing zwrotny to transakcja, która polega na refinansowaniu (pozyskaniu zewnętrznego źródła finansowania) kosztów poniesionych wcześniej na zakup pojazdu. Przedsiębiorca w ten sposób uwalnia zamrożony kapitał i przeznacza pieniądze na dowolny cel – np. spłatę zobowiązań czy sfinansowanie dowolnych inwestycji. Następnie może nadal korzystać z samochodu w ramach leasingu – w zamian za miesięczne raty. Leasing zwrotny nie naraża więc na przestój w działalności. Leasingobiorca może wykupić pojazd po zakończeniu umowy i odzyskać prawo własności do niego. Wynajem długoterminowy pojazdów Finansowanie samochodów za pomocą wynajmu długoterminowego jest zbliżone do leasingu. I w tym przypadku przedsiębiorca płaci comiesięczne raty, dzięki czemu korzysta z pojazdu należącego do finansującego. Główna różnica polega na tym, że nie spłaca całej wartości auta, a jedynie utratę jego wartości w okresie umowy. Z tego powodu najem długoterminowy najczęściej nie kończy się wykupem, lecz zwrotem samochodu i jego ewentualną wymianą na nowy model. Wykup jest jednak możliwy – leasingobiorca zyskuje prawo do pierwokupu pojazdu za cenę zbliżoną do rynkowej.  Sporą zaletą wynajmu długoterminowego pojazdów jest duża wygoda tej formy finansowania. Korzystający w cenie raty zwykle ma wliczony pakiet dodatkowych usług związanych z utrzymaniem pojazdu – najczęściej należą do nich serwis, sezonowa wymiana opon, ubezpieczenie, karta paliwowa, monitoring GPS czy raporty flotowe. Wynajem długoterminowy zapewnia więc przewidywalność kosztów użytkowania i eksploatacji pojazdu – nie wzrosną one nawet w przypadku niespodziewanej awarii, stłuczki czy wypadku.  Użytkownik może zapewnić sobie spory komfort i oszczędność czasu, jeśli dobierze w pakiecie usługę organizacji serwisu oraz sezonowej wymiany i przechowywania opon. Tymi czynnościami zajmuje się wtedy finansujący.  Potencjalną wadą wynajmu długoterminowego jest natomiast limit kilometrów. Zakup auta za pomocą kredytu gotówkowego i samochodowego Innym sposobem na finansowanie zakupu samochodu jest zwykły kredyt gotówkowy. Pozwala on od razu po zawarciu umowy stać się właścicielem pojazdu, a następnie spłacać zobowiązanie w comiesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych. Pieniądze można przeznaczyć na dowolny cel, w tym zakup samochodu. Najczęściej nie jest konieczne dodatkowe zabezpieczenie umowy. Banki oferują również kredyt samochodowy. W tym przypadku środki muszą być przeznaczone na ściśle określony cel, jakim jest nabycie nowego lub używanego auta. Wymagane będzie zabezpieczenie spłaty takiego kredytu – może nim być np. zastaw rejestrowy, poręczenie, przewłaszczenie czy cesja praw z polisy. W porównaniu do leasingu kredyt jest trudniej dostępny zwłaszcza dla nowych firm. W przypadku kredytu samochodowego banki najczęściej wymagają wkładu własnego oraz stosunkowo wysokiej zdolności kredytowej, którą badają w ramach standardowej procedury. Sprawdzają wtedy szczegółowo historię kredytową wnioskodawcy i analizują dokumenty finansowe jego firmy.  Finansowanie samochodu pożyczką leasingową Pożyczka leasingowa to forma finansowania samochodu, która łączy cechy leasingu oraz kredytu. Udzielają jej firmy leasingowe, dlatego jest łatwo dostępna nawet dla przedsiębiorców z krótkim stażem na rynku. Podobnie jak leasing nie wymaga wysokiej zdolności kredytowej. Jej zaletą są także elastyczne warunki, m.in. pod względem okresu umowy, harmonogramu spłaty i wysokości wpłaty własnej. Pożyczkę leasingową z kredytem łączy natomiast to, że oba te sposoby finansowania samochodu pozwalają od razu zyskać prawo własności do pojazdu oraz jego amortyzacji.   Źródła: *Związek Polskiego Leasingu. Statystyki za rok 2024, https://www.leasing.org.pl/2024 [dostęp 10.04.2025] #### Fotowoltaika – wady i zalety ‌inwestycji‌ w energię słoneczną Opłaty za energię elektryczną stanową znaczącą część wydatków firmy. Jednym ze sposobów na obniżenie rachunków jest inwestycja w odnawialne źródła energii, np. w instalację fotowoltaiczną. Dane pokazują, że fotowoltaika staje się coraz ważniejszym filarem polskiego i europejskiego miksu energetycznego. W artykule przedstawiamy wady i zalety fotowoltaiki dla biznesu oraz podpowiadamy, jak zwiększyć opłacalność takiej inwestycji. Czym są panele fotowoltaiczne i co odróżnia je od kolektorów słonecznych? Instalacja fotowoltaiczna jest zbudowana z paneli słonecznych oraz połączonego z nimi inwertera (falownika). System taki wykorzystuje zjawisko fotowoltaiki, polegające na przemianie światła słonecznego w energię elektryczną. Ogniwa fotowoltaiczne przechwytują promienie świetlne, a następnie inwerter zamienia prąd stały wytworzony w panelach na prąd zmienny. Instalacja tego typu umożliwia wytwarzanie w firmie energii elektrycznej, którą można wykorzystać do podłączania maszyn, oświetlenia, klimatyzatorów czy innych urządzeń.   Kolektory słoneczne, w przeciwieństwie do paneli fotowoltaicznych, są przeznaczone jedynie do konwersji energii ze słońca na ciepło. Nie umożliwiają więc podłączania urządzeń do prądu, lecz służą głównie do podgrzewania wody użytkowej i wspomagania centralnego ogrzewania. Do wytwarzania ciepła jest niezbędne wykorzystanie czynnika chłodzącego, np. glikolu, wody lub gazu. Finansowe zalety fotowoltaiki Promienie słoneczne to w pełni odnawialne, ogólnodostępne i niewyczerpalne źródło energii, w przeciwieństwie do paliw kopalnych, np. węgla kamiennego, którego zasoby już niebawem się skończą. To sprawia, że fotowoltaika to finansowo opłacalna inwestycja. Niższe rachunki za prąd Fotowoltaika pozwala przedsiębiorcy wytwarzać prąd na własny użytek bez ponoszenia większych stałych opłat. Każdego miesiąca może więc on osiągać realne oszczędności finansowe. Przedsiębiorstwo zyskuje również niezależność od podwyżek cen prądu. Zwrot z inwestycji już po kilku latach Sporą zaletą fotowoltaiki jest to, że instalacja taka może posłużyć przez przynajmniej 25 lat, podczas gdy inwestycja zwraca się średnio już po 5-7 latach w przypadku firm (choć zależy to od różnych czynników). Firmy korzystające z większych instalacji fotowoltaicznych – zwłaszcza o mocy powyżej 50 kWp – mogą sprzedawać nadwyżki wyprodukowanej energii do sieci. Poza tym ogniwa fotowoltaiczne mogą znacząco zwiększyć wartość firmy, zwłaszcza gdy instalacja obniża koszty energii i poprawia efektywność operacyjną. Możliwość skorzystania z ulgi podatkowej Osoba fizyczna, która prowadzi działalność gospodarczą w budynku mieszkalnym, którego jest właścicielem lub współwłaścicielem, może skorzystać z podatkowej ulgi termomodernizacyjnej. Pozwala ona odliczyć od podstawy opodatkowania wydatki inwestycyjne do 53 000 złotych. Ekologiczne zalety fotowoltaiki Oszczędności finansowe to nie jedyne korzyści, jakie może osiągnąć firma dzięki inwestycji w fotowoltaikę. Zalety wiążą się również z tym, że ogniwa pozwalają pozyskiwać zieloną energię – czystą i przyjazną dla środowiska naturalnego. Przedsiębiorstwo znacząco przyczynia się więc do redukcji emisji CO2 i innych szkodliwych substancji do atmosfery. Panele fotowoltaiczne są ponadto zbudowane z materiałów w większości nadających się do recyklingu. Firma, która z nich korzysta, buduje wizerunek proekologicznej i społecznie odpowiedzialnej organizacji, działającej zgodnie z ideą CSR. Jakie inne, pozafinansowe zalety ma fotowoltaika? Pozostałe zalety fotowoltaiki to m.in.: komfortowa eksploatacja – panele fotowoltaiczne działają w sposób bezobsługowy i nie wymagają konserwacji, szybki i łatwy montaż – zainstalowanie paneli nie jest trudne ani czasochłonne, zwykle zajmuje kilka dni (w zależności od wielkości instalacji). W przypadku mikroinstalacji o mocy do 50 kW nie ma konieczności uzyskiwania koncesji czy pozwolenia na budowę. Wymagane jest jedynie zgłoszenie fotowoltaiki u operatora sieci energetycznej, bezpieczeństwo energetyczne – przedsiębiorca może magazynować nadwyżki energii, jeżeli dodatkowo zainwestuje w magazyn energii. Dzięki temu unika ryzyka przerw w dostawie prądu na skutek awarii sieci energetycznej, cicha praca – do zalet fotowoltaiki można również zaliczyć niemal bezgłośną pracę, gdyż inwerter generuje hałas porównywalny do szeptu człowieka (18-25 dB), wytrzymałość i bezawaryjność – panele fotowoltaiczne są odporne na trudne i zmienne warunki pogodowe, np. deszcz, grad, burzę, silny wiatr czy śnieg, a także skrajnie wysokie i niskie temperatury. Instalacja taka nie zawiera żadnych ruchomych części, które cechują się większą podatnością na awarie niż elementy statyczne. Wady fotowoltaiki Przedstawiliśmy już główne zalety fotowoltaiki, jednak dla uzyskania pełnego obrazu warto znać również jej ograniczenia. Koszty początkowe Do najważniejszych minusów można zaliczyć wysoki koszt inwestycji, który w przypadku instalacji 40-50 kW sięga zwykle 200 tysięcy złotych. Zależność od słońca Kolejnym minusem paneli fotowoltaicznych jest uzależnienie produkcji energii od nasilenia promieniowania słonecznego. Może być ona wytwarzana jedynie za dnia, a zarazem znacznie mniej prądu generuje się w czasie pochmurnych, zimowych okresów. Fotowoltaika działa z wysoką wydajnością do 9 miesięcy – w okresie zimowym staje się to mocno utrudnione. Na obniżenie sprawności paneli może ponadto wpłynąć zalegający kurz. Konieczne odpowiednie miejsce Do minusów fotowoltaiki zalicza się również konieczność dysponowania dużą, odpowiednio przystosowaną przestrzenią. Przeszkodą może okazać się np. niestandardowa konstrukcja dachu, okna dachowe czy kominy. Panele powinny znajdować się w niezacienionym miejscu. Spadek wydajności po latach Jeszcze inną wadą ogniw fotowoltaicznych jest spadek wydajności instalacji z czasem – po 25 latach obniża się ona o kilkanaście procent. Ponadto warto mieć na uwadze, że inwerter wymaga wymiany zwykle już po 10-15 latach, co wiąże się z dodatkowym kosztem kilku tysięcy złotych. Można jednak się przed tym łatwo zabezpieczyć poprzez przedłużenie okresu gwarancji. Jak sfinansować zakup paneli fotowoltaicznych, aby produkować energię elektryczną ze słońca? Nie każdy przedsiębiorca dysponuje wystarczającą ilością gotówki, aby sfinansować tak dużą inwestycję. Dobrym rozwiązaniem, które pozwoli uniknąć zamrażania kapitału, jest leasing fotowoltaiki. W leasing można brać zarówno kompletną instalację fotowoltaiczną, jak i sam inwerter. W EFL tego typu środki trwałe finansujemy na okres do 7 lat, przy niskiej wpłacie własnej i z ograniczonymi do minimum formalnościami. Alternatywą dla leasingu jest pożyczka dla firm, która również pozwala sfinansować fotowoltaikę do firmy. Sprawdź szczegóły na temat finansowania zielonej energii w EFL.   #### Fotowoltaika zimą – jak działa i ile prądu produkuje? Energia słoneczna odgrywa znaczącą rolę w transformacji energetycznej Polski. Łączna moc zainstalowana w fotowoltaice wyniosła pod koniec 2023 roku 17,08 GW, co plasuje nasz kraj na wysokiej szóstej pozycji wśród wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej. Największy udział w strukturze mocy mają mikroinstalacje (63,9%), następnie małe instalacje (25,1%) i farmy powyżej 1 MW (11%). Można spotkać się z opinią, że fotowoltaika zimą nie produkuje prądu. Okazuje się jednak, że to nieprawda, choć efektywność paneli fotowoltaicznych o tej porze roku wyraźnie spada. Sprawdź, jaka jest ich wydajność w poszczególnych miesiącach i ile energii elektrycznej wytwarzają. Dowiedz się, jakie czynniki wpływają na rzeczywistą produkcję prądu w okresie zimowym oraz dlaczego warto wziąć instalację fotowoltaiczną w leasing. Jak działa fotowoltaika zimą? Czy produkuje prąd w mroźne dni? Od razu odpowiedzmy na pytanie, czy fotowoltaika działa zimą. Okazuje się, że jak najbardziej jest to możliwe, chociaż poziom produkcji będzie znacznie niższy w porównaniu do lata czy wiosny. Dzieje się tak, ponieważ zimą dni są krótsze. Jednocześnie mamy wtedy zazwyczaj do czynienia ze słabym nasłonecznieniem w ciągu dnia. Z kolei mróz nie wpływa negatywnie na wydajność instalacji fotowoltaicznych zimą. Efektywnie wytwarza ona prąd nawet w temperaturze poniżej minus 40 stopni – pod warunkiem, że świeci słońce. Panele fotowoltaiczne działają wtedy sprawniej niż w czasie upałów, kiedy może dochodzić do spadku wydajności z powodu przegrzewania się modułów. Jakie jeszcze czynniki wpływają na wydajność paneli fotowoltaicznych w zimie? Krótkie dni i słabe nasłonecznienie to nie jedyne przyczyny mniejszej produkcji energii elektrycznej z fotowoltaiki zimą. Istotne znaczenie mają również: niekorzystny kąt padania promieni słonecznych – zimą słońce znajduje się niżej nad horyzontem, dlatego na panele może padać cień, np. z powodu znajdujących się w pobliżu drzew, budynków, kominów, słupów i innych przeszkód, zalegający śnieg – moduły pokryte śniegiem przestają produkować prąd, ponieważ promienie słoneczne nie docierają do instalacji. Można spróbować go usunąć, np. za pomocą miotły z miękkim włosiem, zabrudzenia na panelach – wydajność fotowoltaiki obniżają zabrudzenia w postaci kurzu, liści, ptasich odchodów czy spalin pochodzących z kotłów na paliwa stałe. Podczas czyszczenia paneli należy uważać, aby nie zarysować ich powierzchni.  Ile prądu produkują panele fotowoltaiczne zimą? Fotowoltaika zimą produkuje kilkukrotnie mniej energii elektrycznej niż w pozostałych porach roku. Dokładne wyniki produkcji zależą m.in. od lokalizacji, pogody (liczby godzin słonecznych i opadów śniegu) czy stopnia nachylenia paneli. Aby dowiedzieć się, ile prądu produkuje fotowoltaika zimą, można skorzystać z Systemu Geograficznego Informacji Fotowoltaicznej Komisji Europejskiej (PVGIS). Wystarczy wskazać dokładną lokalizację, a także dodatkowe informacje, w tym kąt nachylenia paneli i azymut.  W poniższej tabeli znajdują się przybliżone wyniki produkcji dla Warszawy (kąt nachylenia 35° i azymut 0°) z 1 kWp instalacji fotowoltaicznej. Okazuje się, że najniższa produkcja dotyczy okresu od listopada do stycznia. Od lutego panele zaczynają wytwarzać coraz więcej energii z uwagi na dłuższe dni. Miesiąc                          Produkcja (kWh) z 1 kWp                         Udział w całkowitej rocznej produkcji         Styczeń 32.9 3,1% Luty 49.8 4,7% Marzec 89.2 8,5% Kwiecień 119.1 11,3% Maj 131.0 12,5% Czerwiec 135.2 12,9% Lipiec 133.3 12,7% Sierpień 126.1 12,0% Wrzesień 103.8 9,9% Październik 71.4 6,8% Listopad 33.1 3,2% Grudzień 25.2 2,4% Źródło: Przykładowa produkcja energii słonecznej (kWh) w Warszawie z 1 kWp na podstawie danych z Systemu Geograficznej Informacji Fotowoltaicznej Komisji Europejskiej (PVGIS) Czy fotowoltaika dla firm opłaca się również zimą? Fotowoltaika działa więc o każdej porze roku. Chociaż zimą wytwarza mniej energii, to i tak pozwala pozyskać pewną jej ilość, a tym samym obniżyć rachunki za prąd. Korzyści finansowe będą spore zwłaszcza w przypadku wysokiej autokonsumpcji, czyli poziomu bieżącego wykorzystania prądu na własne potrzeby, np. do zasilania maszyn, samochodów elektrycznych, sprzętu IT, pompy ciepła, wentylacji, klimatyzacji czy oświetlenia.  Jeśli przedsiębiorca jest prosumentem, może także sprzedawać zakładowi energetycznemu uzyskane wiosną czy latem nadwyżki zielonej energii – na podstawie bieżących cen rynkowych (w systemie net-billing). W ten sposób zasila swój depozyt i może kupować prąd w okresach niewystarczającej produkcji z fotowoltaiki – np. zimą. Opłacalność fotowoltaiki znacząco podnosi magazyn energii. Jest to urządzenie, które pozwala przechowywać czysty prąd w akumulatorach i wykorzystywać go w późniejszym czasie – np. kiedy nie świeci słońce, a ceny energii są wysokie. Zwiększa także niezależność energetyczną firmy, ponieważ unika ona ryzyka przestojów w działalności z powodu awarii sieci energetycznej. Panele fotowoltaiczne zapewniają także firmie korzyści wizerunkowe – klienci, kontrahenci czy inwestorzy będą wtedy postrzegać ją jako podmiot, który dba o środowisko i zwraca uwagę na społeczną odpowiedzialność biznesu. Leasing fotowoltaiki – korzystne źródło finansowania dla firm Zamiast zakupu przedsiębiorcy mogą zdecydować się na leasing paneli fotowoltaicznych. Spłacają wtedy fotowoltaikę w miesięcznych ratach, dzięki czemu nie muszą wydawać jednorazowo dużej kwoty gotówki i zamrażać kapitału. Okres leasingu fotowoltaiki w EFL może wynieść do 84 miesięcy, a maksymalna kwota finansowania to 500 tys. zł netto – przy zastosowaniu uproszczonej procedury weryfikacyjnej. #### Gargulce i replika dłoni bohatera serialu – czy da się zrobić na tym biznes? Rzemieślnicy z Rextorn Metalwork na co dzień zajmują się wykonaniem ornamentów architektonicznych z metali szlachetnych. Ale ich pracami zainteresowała się stacja HBO, która zleciła firmie wykonanie niecodziennego projektu – dłoni jednego z głównych bohaterów „Gry o tron”. Rextorn Metalwork to pracownia rzemieślnicza, którą założyło dwóch przyjaciół – Tomasz Grabarczyk i Piotr Mojka. Specjalizuje się w ręcznym wykonaniu ozdobnych detali architektonicznych z miedzi, mosiądzu oraz cynku. Jej domeną jest jedna z trudniejszych dziedzin metaloplastyki – repuserstwo. To technika polegająca na ręcznym kuciu wyrobów z blachy, poprzez wybijanie na zimno wgłębień, dających po drugiej stronie wypukły wzór. Pracownia zyskała ogólnoświatowy rozgłos dzięki współpracy z HBO. Stacja zamówiła bowiem autorską dłoń jednego z głównych bohaterów serialu „Gra o tron” – Jaimego Lannistera. Od czego się zaczęło? Biznes przyjaciół ze szkolnej ławki Początkowo repuserstwem interesował się wyłącznie Piotr, który ukończył liceum plastyczne i przez 10 lat pracował w zakładzie konserwacji zabytków. Wykonywał różnego rodzaju ozdobne detale architektoniczne, takie jak lukarny, maszkarony, rzygacze dachowe i sterczyny. Podczas rozmowy z Tomaszem przyznał, że marzy o założeniu własnej pracowni, na którą nie ma funduszy. Z kolei jego przyjaciel chciał wystartować wtedy z własnym biznesem, na który nie miał jeszcze sprecyzowanego pomysłu. Mężczyźni zrozumieli, że przyświeca im ten sam cel i zdecydowali się połączyć siły. W 2011 roku stworzyli pierwsze autorskie projekty rzygaczy i gargulców, które wystawiali na internetowych portalach aukcyjnych. Początkowo swoją działalność finansowali z prywatnych oszczędności Tomasza. Start był skromny – ich pracownią był tani blaszany garaż o powierzchni 15 mkw. Sukces na miarę Hollywood Przyjaciele pokładali nadzieje w rynku renowacji obiektów zabytkowych we Wrocławiu, ale jako pracownia rzemieślnicza o bardzo wąskiej specjalizacji nie mieli szans w przetargach organizowanych przez miasto, które zwyciężały duże firmy zajmujące się kompleksową renowacją obiektów zabytkowych. Wtedy zdecydowali się pójść inną drogą i stworzyć materiał, który dotrze do szerszego grona odbiorców, ukazując możliwości pracowni. W głowach przedsiębiorców zrodził się pomysł nagrania filmu ukazującego proces powstawania repliki smoczego jaja z serialu „Gra o tron”. Wybór okazał się strzałem w dziesiątkę – materiał wywołał ogromne zainteresowanie w internecie i zaczął się wirusowo rozprzestrzeniać. Gdy opublikował go serwis BoredPanda, film zgromadził niemal 8 milionów wyświetleń w ciągu 24 godzin. To najprawdopodobniej wtedy pracownię Rextorn Metalwork dostrzegła stacja HBO. Pod koniec 2018 roku firma dostała propozycję uczestnictwa w programie „Create For The Throne”, do którego zostało wybranych 18 artystów z całego świata. Zadaniem polskich rzemieślników było stworzenie własnej wizji dłoni jednego z głównych bohaterów serialu „Gra o tron” – Jaimego Lannistera. W swoim projekcie rzemieślnicy musieli zawrzeć kluczowe momenty z życia postaci. Na realizację dostali pięć tygodni, z czego blisko dwa trwały prace projektowe i konsultacje z HBO. Gotowa dłoń została zaprezentowana podczas oficjalnej premiery finałowego sezonu „Gry o tron” na Broadwayu, zorganizowanej dla celebrytów ze świata filmu i telewizji. Nietypowe zlecenia Realizacja dla HBO była wyróżnieniem, ale też ukoronowaniem drogi, którą w 2013 roku obrali sobie rzemieślnicy, tworząc swój pierwszy film ze smoczym jajem. Z czasem ich pracownia przeniosła się ze skromnego „blaszaka” do wymarzonej, zabytkowej hali z czerwonej cegły o powierzchni blisko 250 mkw., mieszczącej się na terenie XIX-wiecznego Browaru Mieszczańskiego we Wrocławiu. Choć największą część działalności Rextorn Metalwork nadal stanowią ozdoby dachowe, firma realizuje również bardziej nietypowe zamówienia indywidualne: korony królewskie, przerażające maski i hełmy, pyski mitycznych stworów, złocone kopuły świątyń oraz potężne posągi smoków wielkości dorosłego konia. W najbliższej przyszłości Rextorn Metalwork planuje skupić się na rozwinięciu najmłodszej gałęzi swojego biznesu – organizowaniu warsztatów repuserskich, które z edycji na edycję cieszą się rosnącą popularnością. Rzemieślnicy przygotowują szkolenia dla osób, które chciałyby bliżej poznać tę unikatową technikę. Kursanci mają okazję spróbować czegoś nowego i doświadczyć pracy z metalem. A wszystko to pod okiem doświadczonych ekspertów, którzy zyskali uznanie Hollywood. #### Generacja Z – cechy pokolenia nowoczesnych technologii Każda generacja jest złożona i składa się z różnorodnych osobowości. Można jednak wskazać ogólne tendencje i cechy charakterystyczne dla całej grupy osób urodzonych w konkretnych latach. Nie inaczej jest w przypadku pokolenia Z dorastającego w cyfrowym świecie. Z artykułu dowiesz się, jakie lata urodzenia obejmuje generacja Z, kim są jej przedstawiciele i jakie cechy ich wyróżniają. Poznasz także charakterystyczne dla pokolenia Z zachowania konsumenckie. Pokolenie Z – od kiedy do kiedy? Generacja Z to osoby urodzone po 1995 roku, zatem najstarsze z nich są jeszcze przed 30. urodzinami. Część wkroczyła już na rynek pracy i zaczyna podejmować coraz więcej znaczących decyzji zakupowych. Generację Z inaczej określa się mianem pokolenia internetowego lub Post-Millennialsów. Przyjęło się, że pokolenie Z obejmuje ludzi urodzonych do ok. 2010 r. – po nich następuje już pokolenie Alfa.  Kim są przedstawiciele pokolenia Z? Charakterystyka „Zetki” od najmłodszych lat miały swobodny dostęp do Internetu, social mediów i gier. Wraz z ich dojrzewaniem dynamicznie rozwijały się nowoczesne technologie – ze względu na swoją biegłość cyfrową nie mieli problemu z opanowaniem nowych systemów komputerowych, aplikacji czy korzystaniem z kolejnych gadżetów i urządzeń elektronicznych. Możliwość obserwowania w sieci różnych kultur, modeli rodziny i kariery zawodowej oraz kształtowania własnej osobowości skutkuje u nich odczuwaniem ciągłej presji. Z drugiej strony – osoby urodzone po 1995 roku cechują się dobrą organizacją czasu i umiejętnością planowania. Lubią podróżować i nie jest im obcy mobilny styl życia, w tym cyfrowy nomadyzm. Znają kilka języków obcych i są elastyczne. Zostały wychowane w przeświadczeniu, że mogą wszystko, a świat stoi przed nimi otworem. Cechy generacji Z jako konsumentów Będąc cały czas online, osoby z pokolenia Z są wręcz bombardowane komunikatami reklamowymi. Opanowały jednak sztukę selekcji informacji i szybkiego wyszukiwania tego, co rzeczywiście je interesuje. Dostęp do technologii rozwija u nich kreatywność i nieszablonowe myślenie. Zgodnie z sondażem Business Insider przedstawiciele pokolenia Z spędzają w Internecie nawet 5 godzin dziennie, z czego od 1 do 2 godzin w social mediach. Dlatego też częstym zjawiskiem w generacji Z są zakupy wielokanałowe. Aż 44 procent badanych oznajmiło, że łączy zakupy online z tymi w sklepie stacjonarnym. Marki powinny być również świadome tego, że obecnie młodzi zwracają uwagę na trzy główne czynniki: środowisko, społeczną odpowiedzialność i tak zwany ład korporacyjny. Znaczenie ma dla nich jakość i zrównoważony rozwój. Zdają sobie sprawę z tego, co zazwyczaj stoi za niską ceną produktu (słaba jakość materiału, wykorzystywanie pracowników, szkodliwość dla pracownika). Często są w stanie zapłacić więcej za jakościowe i sprawdzone towary oraz usługi. #### Grafiki, prezentacje, zdjęcia? Te aplikacje warto zainstalować na telefonie Gotowe projekty szablonów graficznych, szybka i łatwa edycja zdjęć, a może prezentacje, które „porwą” słuchaczy? To możliwe i to już po kilku dotknięciach ekranu smartfona. Poznaj 4 aplikacje mobilne, które warto zainstalować na telefonie! Projekty graficzne Canva to aplikacja, która pozwala w szybki i łatwy sposób tworzyć atrakcyjne projekty graficzne, na przykład na potrzeby logotypów, zaproszeń, plakatów czy portali społecznościowych. I to nawet jeśli nie mamy doświadczenia w projektowaniu. Można zacząć „od zera” lub skorzystać z gotowej propozycji (w sumie 60 000 opracowanych szablonów przez zawodowych grafików). Canva jest dostępna zarówno na smartfony, jak i na komputery, co ułatwia powrót do projektu o każdej porze, w dowolnym miejscu. Ta aplikacja graficzna umożliwia zapisanie projektu na urządzeniu lub udostępnienie go w social mediach i poprzez pocztę e-mail. Atrakcyjne filmy Quik – GoPro to narzędzie, które pozwala stworzyć ciekawe filmy po kilku dotknięciach ekranu smartfona. Wystarczy wybrać ulubione zdjęcia i klipy (z Galerii, Albumów, zdjęć Google, Dropbox, GoPro Plus lub GoPro Quik Key). Aplikacja już w kilka sekund znajduje najlepsze momenty, dodaje ciekawe przejścia i efekty dostosowane do charakteru filmu, a następnie dostosowuje całość do rytmu muzyki (w sumie około 100 motywów dźwiękowych). Jednocześnie możemy nadać materiałowi osobistego charakteru, na przykład poprzez dodanie dowolnego tekstu. Gotowe nagranie wideo można z łatwością udostępnić wybranym osobom lub w mediach społecznościowych. Kreator Prezentacji Zbliża się spotkanie, na którym niezbędne będzie przedstawienie ciekawej prezentacji? Najlepiej takiej, która „porwie” wszystkich słuchaczy? Z Kreatorem Prezentacji można ją stworzyć w prosty sposób – nawet bez codziennych doświadczeń projektowych. Aplikacja proponuje szablony slajdów do oferty sprzedaży, raportu biznesowego, nowego projektu. Do tego ma bogatą bazę bezpłatnych obrazów, ikon, fontów, a także pozwala importować własne materiały. Gotowe prezentacje można dostosować w dowolny sposób, a następnie zaktualizować lub przywrócić poprzednie wersje w każdym momencie. Edycja zdjęć Photoshop to najbardziej zaawansowany i najpopularniejszy program do obróbki grafiki na świecie. Może z niego skorzystać każdy użytkownik komputera PC, Mac lub… smartfona. Adobe Photoshop Express to aplikacja, która w szybki i łatwy sposób umożliwia edytowanie zdjęć. Oferuje paletę ciekawych narzędzi i efektów. Można personalizować swoje zdjęcia krawędziami i tekstem, uwydatniać kolor i obrazy, tworzyć kolaże lub stosować szybkie poprawki. A kiedy nie mamy czasu, wystarczy skorzystać z funkcji „Quickfix”, by naprawić zdjęcie jednym kliknięciem. #### Historia samochodów elektrycznych w pigułce Wprawdzie popularność aut elektrycznych przybrała na sile dopiero w ostatnich latach, jednak ich historia jest znacznie dłuższa i liczy już ponad 180 lat. Kiedy powstał pierwszy samochód elektryczny i jak rozwijał się na przestrzeni lat? Co ciekawe, auta elektryczne wcale nie są nowym wynalazkiem. Samochody na prąd były jednymi z pierwszych pojazdów wykorzystywanych do przemieszczania się ludzi. Kiedy wyjechał na drogę pierwszy samochód elektryczny? Pierwsze auto elektryczne powstało w połowie XIX wieku, prawdopodobnie w latach 1832-1839, jednak daleko było mu do doskonałości. Odpowiadał za nie szkocki wynalazca Robert Anderson. W podobnym czasie, w latach 1834-1836, prototyp pojazdu napędzanego energią elektryczną skonstruował amerykański kowal Thomas Davenport.  Łatwiejsze konstruowanie pojazdów elektrycznych stało się możliwe dzięki wynalezieniu akumulatora kwasowo-ołowiowego (Francuz Gaston Planté, 1859) i komutatora (Belg Zénobe Gramme, 1869). W 1871 roku, dzięki tym odkryciom, powstał pierwszy elektryczny napędzany prądem stałym. Przełom XIX i XX wieku był złotym okresem w historii samochodów elektrycznych – pojawiali się wówczas nowi wynalazcy i liczne konstrukcje, zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych.  Napęd elektryczny kontra spalinowy Koło 1910 roku samochody elektryczne praktycznie zniknęły z ulic, wyparte do niszowych zastosowań przez coraz popularniejsze samochody spalinowe. Dynamicznie rozwijająca się wówczas technologia spalinowa okazała się praktyczniejsza – używane w tamtych czasach baterie miały niewielki zasięg, a auta na prąd rozwijały małe prędkości. Ponadto oferta producentów samochodów elektrycznych była skierowana głównie do zamożnych mieszkańców miast. Do malejącego zainteresowania pojazdami na prąd przyczyniła się również masowa produkcja Forda T w latach 1908-1912.  Prawdziwe zainteresowanie napędem elektrycznym pojawiło się dopiero po II wojnie światowej, a w rozwoju technologii pomogło wynalezienie tranzystora. Pod koniec lat 50. XX wieku producenci akumulatorów Exide zbudowali samochód wykorzystujący tę technologię. Pojazd mógł na jednym ładowaniu przejechać około 100 kilometrów i osiągał prędkość 96 km/h. W ciągu dwóch lat sprzedano 47 sztuk, a większość nabywców stanowiły firmy energetyczne ze Stanów Zjednoczonych. Rosnąca popularność samochodów elektrycznych Na masową produkcję samochodów elektrycznych trzeba było czekać aż do połowy lat 90. XX wieku. Zadebiutował wtedy EV1 marki General Motors. Luksusowe jak na tamte czasy dwumiejscowe auto na początku dostępne było wyłącznie dla mieszkańców Los Angeles, Tucson i Phoenix w ramach programu badawczo-rozwojowego. W tych latach zaczęto również produkować pierwsze samochody hybrydowe. W 1997 roku rozpoczęła się sprzedaż Toyoty Prius. Z kolei w 2004 roku Tesla zaczęła prace nad modelem Roadster. Marka dokonała swojego rodzaju rewolucji, gdyż był to pierwszy seryjnie produkowany pojazd elektryczny o zasięgu przekraczającym 300 kilometrów na jednym ładowaniu. W 2009 roku zadebiutował najpopularniejszy jak dotąd elektryk na świecie – Nissan Leaf. Do tej pory sprzedano już ponad 430 tysięcy sztuk tego modelu. Od czasu pierwszych pionierskich konstrukcji minęło sporo czasu. Dziś wszystkie koncerny motoryzacyjne dążą do tego, by w swojej ofercie mieć ekologiczne samochody elektryczne, a napęd elektryczny jest określany przyszłością motoryzacji. Historia samochodów elektrycznych z pewnością nie kończy się w tym miejscu!  #### Hybryda kartonowej gry i aplikacji mobilnej – czy da się zrobić na tym biznes? Polska firma BeCREO Technologies stworzyła Scottie Go! – grę do nauki programowania, którą po trzech latach można kupić w 87 krajach na całym świecie. Cechujące ją nowoczesne i inteligentne rozwiązania powstały dzięki współpracy z uznanymi specjalistami oraz instytucjami edukacyjnymi i badawczo-rozwojowymi. Scottie Go! to innowacyjna gra edukacyjna do nauki programowania. Jest połączeniem kartonowych klocków oraz aplikacji. Pierwszy element służy do pisania komend, które są następnie wykonywane przez tytułowego bohatera gry. Pozwalają graczom przyswoić takie podstawowe pojęcia programistyczne jak pętla, instrukcja warunkowa, zmienne czy funkcje. Natomiast aplikacja służy do skanowania ułożonego programu przez wykonanie zdjęcia lub nagrania wideo. Dzięki temu Scottie wykonuje go linijka po linijce, a gracz może się przekonać, czy dobrze rozwiązał zadanie. Superkomputerowo-sieciowe początki Pomysł zrodził się w 2016 roku w Poznańskim Centrum Superkomputerowo-Sieciowym, które jest jednostką badawczą Państwowej Akademii Nauk. Ma bogate doświadczenie w realizacji projektów badawczych oraz edukacyjnych z zakresu kompetencji cyfrowych. Centrum realizowało szereg innowacyjnych projektów edukacyjnych. Tak było również w przypadku Scottie Go! Gra powstała już po roku. Przeszła szereg testów w Laboratorium Szkoły Przyszłości (pierwsze w Polsce Edukacyjne Centrum Badawczo Rozwojowe), a także w wielu szkołach w Wielkopolsce i Warszawie. Całości przyglądała się światowa firma technologiczna, która równolegle poprosiła o przygotowanie gry dla siebie – dzisiaj znanej jako BeCREO Kit. Scottie Go! Zadebiutował na rynku w 2017 roku w ramach poznańskiego inkubatora. Już w lutym 2018 roku powstała w pełni komercyjna spółka – BeCREO Technologies, która od początku finansuje swoją działalność z bieżących przychodów oraz ze środków wspólników zaangażowanych w projekt. Światowy sukces Scottie Go! Polska firma szybko zaczęła odnosić globalne sukcesy – obecnie jej gry dystrybuowane są na całym świecie. W sumie istnieje 19 różnych wersji językowych, które trafiły do 87 krajów. BeCREO Technologies ma sieć 32 partnerów, którzy docierają do 60 państw – nie tylko Europy czy Ameryki Północnej, ale też Azji. Gra spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem między innymi w Korei Południowej, Australii czy Japonii. Do końca 2020 roku firma ma jasno założony cel, który z sukcesem realizuje – obecność w 100 krajach. Właśnie rozpoczyna współpracę z partnerami na Malediwach, w Singapurze, Wietnamie czy Kanadzie. W swoim modelu biznesowym firma nie szuka bezpośrednio klienta końcowego, jakim jest szkoła, rodzic czy dziecko. Rozmawia z partnerami, najczęściej dużymi firmami i wydawnictwami, którzy początkowo poznają i sprawdzają produkt, by następnie dostosować go do potrzeb danego kraju i wprowadzić go na rynek. To przynosi robiące wrażenie efekty – przedstawiciele firmy mówią o wzroście sprzedaży wynoszącym 70% w skali roku (2018/2019). Rozrasta się również samo BeCREO Technologies. Na początku firmę tworzyło 6 osób. Obecnie ma już 16 pracowników. Wiele zadań zleca na zasadzie outsourcingu zaprzyjaźnionym firmom, z którymi działa od początku. Plany na przyszłość BeCREO Technologies to wcześniej wspomniane dotarcie do 100 krajów przed końcem 2020 roku. Firma chce przy tym doskonalić swoje dotychczasowe produkty, a także skupić się na wcielenie w życie zupełnie nowych pomysłów w dziedzinie technologii edukacyjnych. #### Hybryda plug-in – co to jest i czym różni się od zwykłej hybrydy? W ostatnim czasie obserwujemy dynamiczny rozwój rynku samochodów hybrydowych, również tych wyposażonych w napęd typu plug-in. Według raportu PZPM i KPMG „Branża motoryzacyjna” w pierwszym półroczu 2025 roku zarejestrowano w Polsce aż o 80% więcej hybryd PHEV niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Obecnie możemy spotkać modele hybrydowe o różnych oznaczeniach, które zwykle definiują wykorzystane w pojeździe systemy napędowe. W artykule przyglądamy się dwóm rozwiązaniom: klasycznym samochodom hybrydowym (HEV) i hybrydom typu plug-in, czyli wyposażonym w napęd PHEV. Wyjaśniamy, jak działa hybryda plug-in w porównaniu ze standardową hybrydą. Przedstawiamy również przykładowe auta hybrydowe, które cieszą się popularnością. Hybryda plug-in, czyli PHEV – co to znaczy? Samochody hybrydowe plug-in (ang. plug-in hybrid electric vehicle, w skrócie PHEV) to półelektryczne pojazdy łączące napęd spalinowy (najczęściej silnik benzynowy) z elektrycznym. Mają akumulatory trakcyjne, które można ładować z gniazdka lub stacji ładowania. Co jeszcze wyróżnia pojazd plug-in hybrid? Hybrydy plug-in posiadają silnik spalinowy i elektryczny, które współpracują ze sobą. W trybie elektrycznym auto może poruszać się wyłącznie dzięki napędowi elektrycznemu, szczególnie przy niższych prędkościach lub na krótkich dystansach. Oferta modeli aut PHEV stale rośnie, choć na rynku wciąż dostępnych jest więcej klasycznych hybryd (HEV). Czas ładowania baterii zależy od pojemności akumulatora i rodzaju ładowarki. Przeciętnie wynosi kilka godzin. Na samym silniku elektrycznym można przejechać najczęściej od 40 do 80 kilometrów, co w założeniu projektantów powinno wystarczyć na jazdę po mieście (na przykład pokonanie drogi z domu do pracy). Na rynku pojawia się jednak coraz więcej modeli oferujących większy zasięg. Akumulatory w hybrydach typu plug-in są znacznie większe niż w klasycznych hybrydach, co przekłada się na większą wagę samochodu. Hybryda PHEV może generować znacznie mniej zanieczyszczeń niż tradycyjny samochód spalinowy – pod warunkiem, że jest regularnie ładowana i większość tras pokonuje w trybie elektrycznym. Klasyczna hybryda, czyli HEV – co trzeba o niej wiedzieć? To klasyczna hybryda silnika spalinowego i elektrycznego (ang. hybrid electric vehicle, w skrócie HEV), które współpracują automatycznie, by zwiększyć efektywność i obniżyć spalanie. Jak działa samochód hybrydowy? W przeciwieństwie do pojazdów PHEV, silnik elektryczny w autach hybrydowych nie wymaga doładowywania – energia odzyskiwana jest z hamowania samochodu (rekuperacja), czyli w trakcie samej jazdy. Silnik elektryczny klasycznej hybrydy dysponuje maksymalną mocą już od najniższych obrotów i doskonale sprawdza się podczas dynamicznego ruszania, zwłaszcza podczas jazdy miejskiej. Silnik elektryczny wspomaga jednostkę spalinową także przy wyższych prędkościach lub w momentach dużego obciążenia, zapewniając lepszą dynamikę i płynniejsze przyspieszanie. Hybryda a hybryda typu plug-in – co wybrać? Zastanawiając się nad wyborem między klasyczną hybrydą a hybrydą plug-in, warto rozważyć zalety i wady obu rozwiązań oraz przyjrzeć się dostępnym na rynku modelom.  Często pojawia się pytanie, czy hybryda plug-in ładuje się podczas jazdy. Tak, podobnie jak w klasycznej hybrydzie odzyskuje energię w wyniku rekuperacji, ale tutaj należy dodatkowo podłączać ją do zewnętrznego źródła prądu (w domu lub na publicznej stacji ładowania). Hybrydy typu plug-in oprócz tego, że posiadają najważniejsze zalety auta hybrydowego, pozwalają jeszcze bardziej obniżyć poziom spalania, a przez to ograniczyć emisję szkodliwych związków do atmosfery. Obecnie są jednak nieco droższe od samochodów hybrydowych, ale wraz z rosnącą popularnością tego typu pojazdów ich cena powinna maleć. Jeśli chodzi o osiągi, tu też lepiej wypadają hybrydy plug-in – z reguły mają mocniejsze silniki i lepsze przyspieszenie.  Klasyczna hybryda daje z kolei większą swobodę użytkowania – można powiedzieć, że w kontekście elektrycznym jest „bezobsługowa”, ponieważ akumulator ładuje się wyłącznie podczas jazdy. Z drugiej strony pracuje głośniej niż hybryda plug-in, ale za to lepiej tłumi nierówności na drodze. Plusem obu rozwiązań jest płynność działania – przełączanie między silnikiem elektrycznym a silnikiem spalinowym jest w zasadzie nieodczuwalne.  Popularne modele samochodów hybrydowych i hybryd plug-in Coraz więcej Polaków przekonuje się, że warto kupić hybrydę. Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego w 2024 roku zarejestrowano w naszym kraju 551 568 szt. nowych samochodów osobowych, w tym: 121 598 klasycznych hybryd (+31% rok do roku), 126 933 tzw. miękkich hybryd (+30,7% rok do roku), 14 919 hybryd plug-in (+2,6% rok do roku)1. Dane za 2024 rok pokazują, że Polacy najczęściej decydują się na klasyczną hybrydę. Warto jednak zaznaczyć, że w pierwszym półroczu 2025 roku liczba rejestracji hybryd plug-in zanotowała spektakularny wzrost – o ponad 80% w porównaniu z pierwszą połową roku poprzedniego2. Jakie modele są obecnie najpopularniejsze nad Wisłą? Jak się okazuje, króluje tutaj marka Toyota. Poniżej przedstawiamy TOP 10 modeli typu HEV i MHEV (tzw. miękka hybryda) rejestrowanych w okresie styczeń-wrzesień 2025 roku3: Toyota Corolla Toyota Yaris Cross Toyota C-HR Toyota Yaris Skoda Octavia Hyundai Tucson Toyota RAV4 Nissan Qashqai Volvo XC60 Mercedes-Benz Klasa GLC Jeśli weźmiemy pod uwagę wyłącznie hybrydę plug-in (PHEV + EREV), pierwsza dziesiątka wygląda następująco: Toyota C-HR BYD Seal U Jaecoo 7 Volvo XC60 Lexus NX Toyota RAV4 OMODA 9 MG HS Volvo XC90 BMW Seria 5 Finansowanie w EFL Zastanawiasz się nad autem do swojej firmy? Bez względu na to, czy chcesz nabyć samochód elektryczny, spalinowy czy hybrydowy, w EFL znajdziesz różne możliwości, takie jak: leasing samochodu, pożyczka leasingowa, wynajem długoterminowy. Źródła: 1Pierwsze rejestracje samochodów osobowych i dostawczych o DMC<=3,5t 12.2024 r., https://www.pzpm.org.pl/pl/Rynek-motoryzacyjny/Rejestracje-Pojazdow/OSOBOWE-i-DOSTAWCZE/Rok-20242/Grudzien-2024r  2Branża motoryzacyjna. Podsumowanie danych za H1 2025, https://www.pzpm.org.pl/pl/Rynek-motoryzacyjny/Roczniki-i-raporty/Raport-kwartalny-PZPM-i-KPMG-Branza-motoryzacyjna-Edycja-Q2-2025 3eRejestracje tabele wrzesień 2025: https://www.pzpm.org.pl/pl/Elektromobilnosc/eRejestracje/WRZESIEN-2025 #### Ile jest firm rodzinnych w Polsce? [INFOGRAFIKA] 36% polskich firm uważa się za firmy rodzinne. Rzeczywiste dane zaskakują! Takich przedsiębiorstw jest w Polsce zdecydowanie więcej. Sprawdź, jakie mają warunki do rozwoju oraz czy cieszą się zaufaniem społecznym. Firma rodzinna jest rozumiana jako podmiot gospodarczy, który posiada zarejestrowaną formę prawną i spełnia określone warunki: pracują w niej minimum dwie spokrewnione ze sobą osoby, przynajmniej jedna osoba z rodziny odgrywa znaczącą rolę w zarządzaniu firmą, członkowie rodziny są w posiadaniu większości kapitału przedsiębiorstwa, głównym źródłem utrzymania rodziny są dochody generowane przez firmę, organizacja sama siebie postrzega jako firmę rodzinną. Ile jest polskich firm rodzinnych? Jak przedsiębiorcy widzą najbliższą przyszłość swoich rodzinnych biznesów? Czy warunki do rozwoju tego typu organizacji w Polsce są dobre? Odpowiedzi na te pytania przynosi poniższa infografika, opracowana na podstawie danych PARP i GEM.  #### Ile jest samochodów w Polsce? Coraz więcej aut osobowych na polskich drogach Każdego roku przybywa samochodów zarejestrowanych w Polsce, a nasz kraj znajduje się w czołówce krajów Unii Europejskiej – zarówno pod względem całkowitej liczby aut osobowych, jak i w przeliczeniu na 1000 mieszkańców. Mniej korzystnie wyglądają za to statystyki dotyczące wieku pojazdów. Sprawdź najnowsze dostępne dane Eurostatu i CEPiK. Ile jest w Polsce samochodów? W Polsce zarejestrowane są 23 mln samochodów osobowych – wynika z danych Europejskiego Urzędu Statystycznego za rok 2024. Na przestrzeni lat liczba samochodów w Polsce systematycznie rosła. Dla porównania – jeszcze rok wcześniej było ich 21,8 mln, a w 2015 r. jedynie 18 mln. Polska w czołówce UE, liderem Niemcy Taki wynik plasuje nas na 5. miejscu w Unii Europejskiej. Wśród krajów Wspólnoty większą liczbą „czterech kółek” w 2024 r. mogą pochwalić się tylko: Niemcy (49,3 mln) Włochy (41,3 mln) Francja (39,7 mln) Hiszpania (26,7 mln) Łączna liczba samochodów osobowych w Unii Europejskiej przekroczyła już 260 mln. Jaka jest w Polsce liczba samochodów osobowych na 1000 mieszkańców? Szerszy obraz pokazuje tzw. wskaźnik motoryzacji, czyli liczba aut na 1000 mieszkańców. W przypadku Polski według danych Eurostatu w 2024 r. wyniósł on 629 samochodów. To wyraźny wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim (595 aut). Warto podkreślić, że jeszcze w 2015 roku było ich „jedynie” 474. Wskaźnik motoryzacji w innych krajach UE. Włochy na czele Obecny wynik plasuje nasz kraj w czołówce krajów Unii Europejskiej, a dokładnie na 6. miejscu. Spośród wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej wyższy „wskaźnik motoryzacji” niż Polska odnotowały tylko: Włochy (701 samochodów na 1000 mieszkańców) Luksemburg (670) Finlandia (666) Cypr (661) Estonia (635) Jeszcze do niedawna liderem był Luksemburg, gdzie wskaźnik motoryzacji utrzymuje się na podobnym poziomie od lat. Na przykład w 2015 roku było to 661 (tylko o 9 mniej niż obecnie). Jak możemy przeczytać w badaniu Urzędu Statystycznego Unii Europejskiej, na taką liczbę mają wpływ pracownicy transgraniczni, którzy licznie korzystają aut służbowych zarejestrowanych w tym kraju. Z kolei najniższe wskaźniki odnotowano w Łotwie (424), Rumunii (444) i Węgrzech (447). Średnia dla całej Unii Europejskiej to 578 samochodów na 1000 mieszkańców. Stare czy nowe samochody? Średni wiek w Polsce wyższy niż w UE Chociaż pod względem liczby samochodów nasz kraj jest w czołówce UE, warto mieć na uwadze, że polska flota samochodowa należy do jednej z najstarszych w całej Europie. Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców średni wiek zarejestrowanego w Polsce auta osobowego przekracza 20 lat. Trzeba mieć jednak na uwadze, że część pojazdów stanowią tzw. martwe dusze, czyli auta nieużywane od lat, ale wciąż obecne w bazie. Po ich odliczeniu średni wiek samochodu w Polsce to około 16 lat – wyraźnie więcej niż średnia wieku pojazdów dla całej Unii Europejskiej, która wynosi ponad 12 lat. Zastanawiasz się nad nowych samochodem do firmy? Przeczytaj artykuł: Finansowanie samochodu – jakie są możliwości dla firm?   Źródła: Eurostat: Passenger cars, by type of motor energy, https://ec.europa.eu/eurostat/databrowser/view/ROAD_EQS_CARPDA/default/table?category=road.road_eqs&lang=en&utm_source=chatgpt.com [dostęp 3.11.2025] Eurostat: Passenger cars – per thousand inhabitants, https://ec.europa.eu/eurostat/databrowser/view/road_eqs_carhab/default/table?lang=en&utm_source=chatgpt.com [dostęp 3.11.2025] Instytut Samar: Park samochodów osobowych na koniec 2024 roku, https://www.samar.pl/rynek-w-liczbach/park-samochodow-osobowych-2025 [dostęp 3.11.2025] #### Ile kosztuje biogazownia rolnicza? Finansowanie biogazowni do 50kW Jak pokazuje Ogólnopolskie Badanie Farmera 2026, znacząca grupa (15,5%) polskich rolników chętnie zainwestowałaby w biogazownię rolniczą. Jest to instalacja OZE, która pozwala produkować energię elektryczną i ciepło z odpadów rolno-spożywczych. Sprawdź, ile kosztuje budowa biogazowni rolniczej, jak działa takie odnawialne źródło energii i jakie zapewnia korzyści. Jak działa biogazownia rolnicza? Biogazownia rolnicza to system, który służy do produkcji biogazu (mieszaniny dwutlenku węgla i metanu) z materii organicznej – np. liści buraków, odchodów zwierząt hodowlanych, gnojowca, kiszonej kukurydzy czy słomy. Energia elektryczna i ciepło powstają w procesie fermentacji beztlenowej, która zachodzi w komorze fermentacyjnej. Bakterie metanowe rozkładają substrat (odpady organiczne) w komorze fermentacyjnej. Powstaje gaz, który trafia do magazynu, a następnie (po osuszeniu i oczyszczeniu) do agregatu kogeneracyjnego napędzającego generator prądu. Biogazownie zwykle pracują w kogeneneracji – czyli procesie jednoczesnej produkcji energii elektrycznej i ciepła. Ile jest w Polsce mikroinstalacji biogazu rolniczego? Biogazownia rolnicza jest mikroinstalacją OZE, jeśli jej moc nie przekracza 50 kW. Taki system nie wymaga pozwolenia na budowę ani wpisu do rejestru wytwórców biogazu rolniczego Dyrektora Generalnego KOWR. Jak pokazują dane KOWR, 31 grudnia 2025 roku było w Polsce 79 rolniczych mikroinstalacji biogazowych. Jest to więcej o 19,7% niż rok wcześniej (66). Zwiększyła się również (o 19,4%) łączna moc takich systemów – z 2418 kW do 2887 kW. Czy biogazownia rolnicza się opłaca? Inwestycja w biogazownię rolniczą może Ci zapewnić wiele korzyści. Poznaj najważniejsze z nich. Niższe rachunki za prąd i ciepło – przy użyciu energii z biogazu możesz m.in. ogrzewać budynki, suszyć biomasę czy ładować elektryczne maszyny rolnicze, pojazdy i narzędzia. Niezależność energetyczna – niestraszne Ci blackouty i rosnące ceny energii, ponieważ wytwarzasz energię elektryczną i ciepło nawet przez cały rok, niezależnie od warunków pogodowych. Stały dochód – dzięki sprzedaży do sieci nadwyżek prądu i ciepła z biogazowni. Darmowy nawóz – pozostałością po biogazie jest poferment – cenny nawóz, który użyźnia glebę, a także poprawia jej aktywność biologiczną, przewiewność i pojemność wodną. Pozbywasz się odpadów roślinnych i odchodów po produkcji zwierzęcej – nie musisz martwić się, w jaki sposób je zutylizujesz. Zmniejszasz emisję metanu i azotu oraz ślad węglowy swojego gospodarstwa – dzięki temu spełniasz unijne wymogi i zyskujesz przewagę konkurencyjną. Mała biogazownia rolnicza jest opłacalna zwłaszcza wtedy, gdy masz w swoim gospodarstwie stały dostęp do substratu i nie musisz pozyskiwać go z zewnątrz, a zarazem efektywnie wykorzystujesz wytworzoną energię na potrzeby swojego gospodarstwa. Ile kosztuje biogazownia rolnicza? Biogazownia może kosztować od około miliona złotych do nawet kilkudziesięciu milionów złotych. Koszt budowy biogazowni zależy zwłaszcza od mocy instalacji. Czynnikami wpływającymi na cenę są również: zakup działki pod biogazownię – jeśli nie masz odpowiedniego terenu, przygotowanie terenu, pozwolenia, podłączenie biogazowni do sieci energetycznej, analizy środowiskowe, technologie stosowane w wybranej biogazowni. Ile kosztuje mała biogazownia o mocy 50 kW? Najczęściej cena budowy wynosi około 1,5 mln zł. Sprawdź, czy Twoje gospodarstwo ma potencjał dla instalacji OZE w formie biogazowni Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowało narzędzie online, które pozwala sprawdzić potencjał lokalizacji gospodarstwa rolnego do budowy biogazowni rolniczej. Możesz dzięki niemu upewnić się, czy inwestycja będzie opłacalna. Wystarczy, że odczytasz informacje z mapy. Wejdź na stronę geoportal.gov.pl – narzędzie znajdziesz pod ścieżką „Planowanie przestrzenne” – „Dane innych instytucji” – „Ministerstwo Klimatu i Środowiska” – „Potencjał energetyki odnawialnej”. Jeśli Twoje gospodarstwo jest oznaczone na mapie, możesz skorzystać z przyspieszonych procedur administracyjnych i nie potrzebujesz oceny oddziaływania inwestycji na środowisko. Dotacje dla rolników na budowę biogazowni rolniczej Aby skrócić okres zwrotu inwestycji w małą biogazownię, warto korzystać z dofinansowań – zarówno krajowych, unijnych, jak i lokalnych. W 2026 roku są dostępne m.in. następujące programy dotacji dla rolników: „Energia dla wsi” – wsparcie finansowe na rozwój OZE na terenach wiejskich może wynieść maksymalnie 20 mln zł (do 45% kosztów inwestycji). Wnioski będzie można składać od 1 października do 31 grudnia 2026. W ramach wniosków o dotację można ubiegać się o inwestycje dotyczące budowy: elektrowni wodnych, instalacji wytwarzania energii z biogazu rolniczego w warunkach wysokosprawnej kogeneracji oraz magazynów energii. „Inwestycje w gospodarstwach rolnych w zakresie OZE i poprawy efektywności energetycznej” – wsparcie inwestycji dotyczących budowy lub zakupu: nowych urządzeń do produkcji energii z biogazu rolniczego (elektryczna lub ciepło lub paliwo gazowe) do 50 kW z możliwością zainstalowania magazynu energii (obszar A), instalacji produkujących energię z promieniowania słonecznego do 50 kW wraz z magazynami energii i systemami zarządzania energią lub z pompą ciepła (obszar B) lub innych systemów poprawiających efektywność energetyczną budynków gospodarskich (obszar C). Maksymalny poziom dofinansowania to 65% kosztów. Dokładna data naboru wniosków nie została jeszcze podana. „Inwestycje w przetwórstwo i obrót produktami rolnymi” – podstawowa wysokość dofinansowania to 50%, a podwyższona (dla rolnictwa ekologicznego i grup rolników) 60%. Nabór wniosków będzie trwał od 1 do 30 września 2026. Finansowanie biogazowni pożyczką leasingową Chcesz skorzystać z dotacji ze środków unijnych i szukasz korzystnego finansowania biogazowni rolniczej? Dotowane projekty możesz łączyć z pożyczką leasingową. Jest ona łatwo dostępna, nie wymaga czasochłonnych formalności, a warunki umowy i harmonogram spłaty elastycznie dopasujesz do potrzeb swojego gospodarstwa. W ofercie EFL znajdziesz pożyczkę na maksymalny okres 10 lat. Wysokość wkładu zależy od Twojej indywidualnej zdolności kredytowej i zabezpieczenia, jakie zapewnisz – np. cesja z dotacji pozwala znacząco obniżyć wpłatę własną. Ile kosztuje biogazownia rolnicza – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Ile kosztuje biogazownia rolnicza? Biogazownia rolnicza może kosztować od około 1 mln zł do nawet kilkudziesięciu milionów. Cena zależy zwłaszcza od mocy instalacji, a także technologii i dodatkowych kosztów – np. pozwoleń, analiz środowiskowych, przyłączenia instalacji do sieci czy przygotowania gruntu. 2. Ile kosztuje mała biogazownia rolnicza o mocy 50 kW? Mikroinstalacja biogazowni rolniczej kosztuje około 1,5 mln zł. Możesz pokryć taki wydatek środkami z pożyczki leasingowej (np. z oferty EFL) i dotacji do instalacji OZE dla rolników. 3. Czy koszty inwestycji w biogazownię rolniczą się zwracają? Koszty biogazowni rolniczej najczęściej zwracają się po kilku latach – zwłaszcza jeśli korzystasz z dotacji, masz stały dostęp do materii organicznej i efektywnie wykorzystujesz wytworzoną energię elektryczną oraz ciepło na potrzeby swojego gospodarstwa. Źródła: Zbiorcze raporty półroczne dotyczące wytwórców energii elektrycznej z biogazu rolniczego w mikroinstalacji, https://www.gov.pl/web/kowr/zbiorcze-raporty-polroczne-dotyczace-wytworcow-energii-elektrycznej-z-biogazu-rolniczego-w-mikroinstalacji Rolnicy szukają stabilnej energii, a nie tylko „dotacji na dach”, https://www.farmer.pl/energia/oze/rolnicy-szukaja-stabilnej-energii-a-nie-tylko-dotacji-na-dach,174048.html #### Ile kosztuje ciągnik siodłowy i jak go korzystnie sfinansować? Ciągnik siodłowy to samochód ciężarowy, który służy do ciągnięcia naczep i innych pojazdów bez napędu. Znajduje szerokie zastosowanie w transporcie różnych ładunków i pozwala uzyskać stosunkowo dużą zwrotność podczas manewrowania. Sprawdź, ile kosztuje ciągnik siodłowy – zarówno nowy, jak i używany – a także poznaj całkowite koszty jego eksploatacji. Dowiedz się, jakie ma zastosowania w branży transportowej i które marki ciągników siodłowych są najpopularniejsze w Polsce. Sprawdź także, jak korzystnie sfinansować taki środek transportu do swojej firmowej floty. Jakie funkcje pełni ciągnik siodłowy w firmach transportowych? Firmy z branży TSL najczęściej wykorzystują ciągniki siodłowe na długich trasach, m.in. w transporcie intermodalnym i międzynarodowym. Mają one element w postaci tzw. siodła, które pozwala łączyć taki pojazd z różnego typu naczepami (np. plandeką, kontenerem, chłodnią czy cysterną) i przewozić wiele rodzajów ładunków, w tym sypkich (np. piasek i żwir), ciekłych czy gazowych. Nie musisz osobno kupować i utrzymywać samochodów z określonym rodzajem nadwozia. Dzięki temu oszczędzasz pieniądze. Wystarczy, że zainwestujesz w odpowiednią naczepę i stworzysz zestaw z ciągnikiem siodłowym. Możesz takim zestawem łatwiej manewrować w porównaniu do standardowych samochodów ciężarowych. Siodło jest obrotowym połączeniem, które pozwala zachować nieduży promień skrętu. Część ciężaru naczepy jest przeniesiona na siodło. Pozwala zwiększyć dopuszczalną masę ładunków poprzez rozłożenie obciążenia na więcej osi. Konstrukcja siodła pozwala szybko zaczepiać i odczepiać naczepę. Oszczędzasz więc czas i poprawiasz efektywność floty. Co warto wiedzieć przed zakupem ciągnika siodłowego? Przed zakupem sprawdź nie tylko, ile kosztuje ciągnik siodłowy, lecz także poznaj najważniejsze informacje o wybranym modelu, w tym: podstawowe parametry techniczne – m.in. moc silnika, poziom spalania, masę własną czy ładowność, normę emisji spalin, wyposażenie – na długich trasach przyda się zwłaszcza automatyczna skrzynia biegów, klimatyzacja, adaptacyjny tempomat, kabina sypialna dla kierowcy, pneumatyczne zawieszenie czy asystent pasa ruchu, rok produkcji i przebieg, markę silnika i napędu, dostępność części zamiennych, gwarancję producenta (w przypadku nowego modelu). Jakie marki ciągników siodłowych są najpopularniejsze? Jak wynika z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów, w 2025 roku zarejestrowano w Polsce 21151 ciągników siodłowych, co stanowi wzrost o 10% r./r. Najpopularniejszą marką ciągników siodłowych wśród polskich przedsiębiorców jest Volvo Trucks, a następnie Scania i DAF. Marka Liczba rejestracji w 2025 roku Volvo Trucks 4 805 Scania 4 512 DAF 3 648 MAN 3 283 Mercedes-Benz     2 946 Renault 1 331 Ford Trucks 315 Iveco 289 Źródło: PZPM na podstawie danych CEP Ile kosztuje ciągnik siodłowy? Ceny nowych ciągników siodłowych zaczynają się od około 120 tys. zł, a najdroższe modele premium kosztują nawet ponad milion złotych. Koszt zakupu zależy m.in. od marki, wyposażenia, roku, produkcji, rodzaju i mocy silnika czy normy emisji spalin. Ile kosztuje ciągnik siodłowy używany? Najczęściej ceny kształtują się w przedziale od 80 tys. zł do około 500 tys. zł – w zależności m.in. od wieku, przebiegu, a także stanu technicznego i wizualnego pojazdu. Jeśli chcesz kupić ciągnik siodłowy, oprócz ceny zakupu zwróć uwagę na całkowity koszt posiadania (TCO) w całym okresie eksploatacji. Wpływają na niego m.in. wydatki związane z ubezpieczeniem, paliwem, serwisem, przeglądami czy wymianą opon. Według szacunków Międzynarodowej Rady ds. Czystego Transportu (ICCT) w 2027 roku średni TCO ciągników siodłowych w Polsce wyniesie 390 tys. euro, co przy obecnej wartości tej waluty daje około 1,7 mln zł. Leasing ciągników siodłowych i inne korzystne źródła finansowania Jak pokazują dane PZPM, firmy leasingowe udzieliły w 2025 roku finansowania na zakup ciągników siodłowych w łącznej kwocie 9,281 mld zł: leasing – 8,251 mld zł (wzrost o 4,29% r./r.), pożyczka leasingowa – 1,03 mld zł (wzrost o 33,6% r./r.). Zarówno leasing ciągników siodłowych, jak i pożyczka leasingowa, są łatwo dostępne i mogą z nich korzystać nawet nowe firmy. Nie musisz wnosić wysokiej opłaty wstępnej (wkład własny od 0%), a dzięki uproszczonym procedurom (do 500 tys. zł netto) otrzymasz decyzję praktycznie od ręki. Będziesz następnie opłacać samochód w miesięcznych ratach, których wysokość i harmonogram spłaty dopasujesz elastycznie do swoich potrzeb. Leasing aut ciężarowych pozwoli Ci korzystnie wykupić pojazd po zakończeniu umowy (wykup od 1% wartości). Jeśli wybierzesz leasingową pożyczkę na samochody ciężarowe, ciągnik siodłowy od początku będzie Twój. Możesz też łączyć takie finansowanie z unijną dotacją. Inną korzystną opcją jest wynajem pojazdów ciężkich. W tym przypadku zapewniasz sobie dużą przewidywalność kosztów i wsparcie w obsłudze floty. W cenie raty otrzymasz pakiet dodatkowych usług – np. serwis, ubezpieczenie, wymianę ogumienia, przeglądy, samochód zastępczy czy usługi telematyczne i narzędzia do zarządzania flotą. Po zakończeniu najmu możesz wymienić pojazd na nowy lub skorzystać z prawa do pierwokupu, dzięki czemu ciągnik będzie własnością Twojej firmy. Ile kosztuje ciągnik siodłowy – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Ile kosztuje nowy ciągnik siodłowy Scania? Ceny nowych ciągników siodłowych marki Scania najczęściej mieszczą się w przedziale od 0,5 mln do ponad 1 mln zł. 2. Od czego zależy koszt leasingu ciągnika siodłowego? Kwestia tego, ile kosztuje leasing ciągnika siodłowego, zależy m.in. od wartości pojazdu, okresu umowy, wysokości Twojego wkładu własnego, oprocentowania czy kwoty wykupu. 3. Ile wynosi całkowity koszt posiadania ciągnika siodłowego? Jak pokazują szacunki Międzynarodowej Rady ds. Czystego Transportu (ICCT), całkowity koszt posiadania ciągnika siodłowego w Polsce (w całym okresie jego eksploatacji) wynosi około 390 tys. euro.   Źródła: Rejestracje pojazdów użytkowych w 2025 roku, https://www.pzpm.org.pl/pl/Rynek-motoryzacyjny/Rejestracje-Pojazdow/CIEZAROWE-w-tym-AUTOBUSY/Rok-20252/GRUDZIEN-2025r #### Ile kosztuje ładowanie samochodu elektrycznego? Rozważasz zakup auta elektrycznego i chcesz wiedzieć, czy koszty jego zasilania będą niższe w porównaniu do tankowania pojazdu spalinowego? Sprawdź, ile kosztuje ładowanie elektryka w domu oraz na stacjach. Samochody elektryczne stale zyskują w naszym kraju na popularności, co potwierdzają dane z Licznika Elektromobilności ZPM i PSNM. Z końcem maja po polskich drogach jeździło 85 300 pojazdów BEV, czyli w pełni napędzanych prądem. Jest to wzrost aż o 43% r/r. Badanie Global EV Driver Survey 2024 dowodzi, że niski koszt ładowania elektryka to najważniejszy argument skłaniający polskich kierowców do zakupu takiego auta. Co wpływa na koszt ładowania auta elektrycznego? To, ile kosztuje naładowanie samochodu elektrycznego, zależy od różnych czynników. Kluczowe znaczenie mają: pojemność baterii, sposób ładowania oraz stawka za 1 kWh prądu. Pojemność baterii w pojeździe i poziom naładowania Koszt pojedynczego ładowania elektryka w dużym stopniu zależy od pojemności akumulatora. Jest ona różna w zależności od segmentu auta – w przypadku małych aut miejskich najczęściej wynosi od 20 kWh do 50 kWh, podczas gdy np. SUV-y mają baterię większej pojemności, nawet powyżej 120 kWh. Warto być jednocześnie świadomym, że wraz z upływem czasu żywotność akumulatora w aucie elektrycznym spada. Sposób ładowania Właściciel samochodu elektrycznego może zaoszczędzić pieniądze, gdy będzie swoje auto ładować prądem przemiennym z domowego gniazdka. Istotną wadą takiego rozwiązania jest jednak długi czas ładowania, nawet kilkanaście godzin. Problem ten można na szczęście łatwo rozwiązać dzięki ładowarce wall-box, która pozwala skrócić proces ładowania do kilku godzin. Inną opcją jest korzystanie ze stacji ładowania samochodów elektrycznych. Najmniej kosztuje zasilanie pojazdu przy użyciu wolnej ładowarki AC. Wyższych cen należy się spodziewać w punktach szybkiego ładowania prądem stałym (DC do 150 kW), a najdroższe jest używanie ultraszybkich ładowarek HPC o dużej mocy ładowania powyżej 150 kW. Cena energii elektrycznej W przypadku ładowania elektryka koszt w dużym stopniu zależy także od stawki za 1 kWh prądu. Sieci ładowarek uzależniają ceny od tego, ile kosztuje energia elektryczna na rynku. W przypadku domowych ładowarek koszty będą uzależnione od wybranej taryfy energetycznej. Osoby fizyczne (gospodarstwa domowe) najczęściej korzystają z taryfy G11, w której cena prądu jest stała przez całą dobę. Istnieją również taryfy: kilkustrefowe (np. G12, G12W czy G13) – stawki są różne w określonych godzinach i/lub dniach tygodnia, dynamiczne – stawka zmienia się wielokrotnie w ciągu dnia, w zależności od rynkowych cen energii na rynku. Ile kosztuje ładowanie samochodu elektrycznego na stacji? EV Klub Polska publikuje cykliczny ranking cen ładowania samochodów elektrycznych. Na podstawie tych danych można oszacować, ile kosztuje ładowanie elektryka na stacji. Według danych z czerwca 2025 roku średnie standardowe stawki (bez promocji) za 1 kWh na publicznych stacjach ładowania są następujące: Punkty AC – 1,92 zł, Punkty ładowania DC (do 150 kW) – 2,55 zł, Punkty ładowania HPC (powyżej 150 kW) – 2,67 zł. Z poniższej tabeli możesz odczytać, jaka jest średnia cena ładowania samochodu elektrycznego w Polsce w zależności od pojemności baterii i rodzaju ładowarki. Obliczenia zakładają ładowanie do poziomu 80%, co jest wskazane z myślą o przedłużeniu żywotności akumulatora. Pojemność baterii (kWh) Zużycie energii – ładowanie do 80% (kWh) AC (1,92 zł/kWh) DC (2,55 zł/kWh) HPC (2,67 zł/kWh) 20 kWh 16 kWh 30,72 zł 40,80 zł 42,72 zł 40 kWh 32 kWh 61,44 zł 81,60 zł 85,44 zł 60 kWh 48 kWh 92,16 zł 122,40 zł 128,16 zł 80 kWh 64 kWh 122,88 zł 163,20 zł 170,88 zł 100 kWh 80 kWh 153,60 zł 204,00 zł 213,60 zł 120 kWh 96 kWh 184,32 zł 244,80 zł 256,32 zł 140 kWh 112 kWh 215,04 zł 285,60 zł 298,08 zł Niektóre stacje ładowania naliczają dodatkową opłatę (zazwyczaj do kilkudziesięciu groszy za minutę), jeśli właściciele elektryków przekroczą wyznaczony limit postoju na stacji. Jaki jest koszt ładowania samochodu elektrycznego w domu? Sprawdźmy teraz, ile kosztuje naładowanie elektryka w domu ze zwykłego gniazdka. W 2025 roku średnia cena energii elektrycznej w taryfie G11 dla osób fizycznych wynosi 1,10 zł brutto za 1 kWh. Koszt naładowania samochodu elektrycznego do 80% będzie zależeć od pojemności baterii. Pojemność akumulatora Zużycie energii – ładowanie do 80% (kWh) Koszt ładowania (zł) 20 kWh 16 kWh 17,60 zł 40 kWh 32 kWh 35,20 zł 60 kWh 48 kWh 52,80 zł 80 kWh 64 kWh 70,40 zł 100 kWh 80 kWh 88,00 zł 120 kWh 96 kWh 105,60 zł Rzeczywiste koszty ładowania auta elektrycznego w domu wzrosną w przypadku zakupu ściennej ładowarki wall-box, za którą trzeba zapłacić jednorazowo co najmniej kilka tysięcy złotych. Jak obniżyć koszty ładowania samochodu elektrycznego? Istnieją proste sposoby, aby obniżyć koszty ładowania pojazdu elektrycznego. Warto rozważyć zwłaszcza: ładowanie elektryka z domowej instalacji fotowoltaicznej, korzystanie z darmowych punktów ładowania, ładowanie na stacjach, które oferują niższe ceny, podłączanie auta do domowej ładowarki w tańszych godzinach pozaszczytowych, korzystanie z programów lojalnościowych sieci punktów ładowania. Skorzystaj z dopłaty do najmu lub leasingu samochodu elektrycznego Zakup auta elektrycznego wiąże się ze sporym wydatkiem. Jeśli nie masz wystarczającej gotówki lub nie chcesz zamrażać kapitału, możesz skorzystać z leasingu albo wynajmu długoterminowego. Będziesz mógł wtedy jeździć wymarzonym elektrykiem bez konieczności kupowania go na własność. Do zalet tych form finansowania zaliczają się m.in. łatwa dostępność, szybkie procedury, elastyczne warunki umowy i nawet zerowy wkład własny. W cenie raty możesz mieć dodatkowe usługi, np. ubezpieczenie komunikacyjne i serwis. #### Ile kosztuje wynajem długoterminowy auta i od czego to zależy? Długoterminowy wynajem samochodu to forma finansowania pojazdu zbliżona do leasingu. Główna różnica między nimi polega na tym, że najemca z każdą ratą płaci jedynie za użytkowanie auta i pokrywa utratę jego wartości wraz z upływem czasu. Leasing wiąże się natomiast ze spłatą całej wartości samochodu. Sprawdź, ile kosztuje wynajem długoterminowy auta oraz od czego zależą całkowite koszty finansowania i wysokość raty. Dowiedz się, z jakich dodatkowych usług można korzystać w ramach wynajmu długoterminowego. Czynniki wpływające na to, ile kosztuje wynajem długoterminowy samochodu Rata wynajmu oraz całkowite koszty finansowania samochodu zależą od wielu czynników. Poznaj najważniejsze z nich. Wartość samochodu Przedmiotem umowy najmu długoterminowego mogą być nowe auta. Wysokość miesięcznej raty w dużym stopniu zależy od wybranego rodzaju samochodu oraz przewidywanej wartości rezydualnej danego modelu pojazdu po zakończeniu okresu finansowania. Zazwyczaj koszty rosną wraz z klasą samochodu – auta miejskie i kompaktowe można wynająć taniej niż samochody luksusowe czy należące do autosegmentu E. Znaczenie ma również wersja silnika i wyposażenie. Możliwy jest nie tylko wynajem aut osobowych, lecz także dostawczych i ciężarowych. Okres umowy a koszt wynajmu Aby obniżyć koszt wynajmu długoterminowego samochodu, warto wypożyczyć go na możliwie jak najdłuższy okres. Czas trwania umowy najczęściej może wynosić od 24 do 60 miesięcy. Limit kilometrów Długoterminowy wynajem auta zakłada określony limit kilometrów, czyli maksymalny przebieg pojazdu (roczny lub całkowity dla umowy). Zazwyczaj można ustalić go na poziomie do kilkudziesięciu tysięcy kilometrów rocznie. Im wyższy limit, tym większe koszty serwisu pojazdu, stąd koszt całej usługi wynajmu długoterminowego również jest wyższy. Za nadmiarowy przebieg finansujący może doliczyć dodatkową opłatę. Opcjonalny wkład własny Aby zapewnić sobie jak najtańszy wynajem długoterminowy, warto wnieść dobrowolną wpłatę własną (czynsz inicjalny). Może ona być następnie kosztem uzyskania przychodu w firmie. Wykup samochodu lub zwrot pojazdu Najem długoterminowy aut najczęściej nie kończy się wykupem, lecz zwrotem pojazdu finansującemu. Wynika to z tego, że najemca musiałby zapłacić kwotę zbliżoną do wartości rynkowej pojazdu. Mimo to po zakończeniu umowy wynajmu długoterminowego można skorzystać z prawa do pierwokupu. Innym możliwym rozwiązaniem jest zwrot samochodu i jego wymiana na nowy w ramach następnej umowy. Stan pojazdu na koniec umowy Całkowity koszt wynajmu długoterminowego może wzrosnąć, jeśli użytkownik po zakończeniu umowy najmu zwróci pojazd w znacznie pogorszonym stanie. Nie będzie musiał natomiast nic dopłacać, gdy stopień zużycia okaże się uzasadniony ze względu na wiek i przebieg auta. Wysokość stóp procentowych Wysokość miesięcznej raty wynajmu długoterminowego może wzrosnąć lub spaść, jeśli w okresie trwania umowy zmienią się stopy procentowe NBP. Zakres usług w ramach długoterminowego wynajmu W cenie raty za długoterminowe wypożyczenie auta zwykle znajduje się pakiet usług dodatkowych, które można dopasować do swoich potrzeb. Najemca zyskuje dzięki temu znacznie większą przewidywalność kosztów w porównaniu do zakupu samochodu za gotówkę lub na kredyt. Najem długoterminowy auta – koszty dodatkowych usług Koszty najmu długoterminowego samochodu w dużym stopniu zależą od rodzaju wybranych usług. Zazwyczaj pakiet serwisowy jest obowiązkowy, natomiast pozostałe usługi dotyczące obsługi samochodu są dobrowolne. Pakiet serwisowy Usługa serwisowa może obejmować okresowe przeglądy, naprawy oraz możliwość wymiany zużytych części eksploatacyjnych. Dzięki temu wypożyczenie samochodu jest rozwiązaniem zapewniającym bezpieczeństwo i komfort jazdy. Wysokość miesięcznej opłaty serwisowej zależy m.in. od wartości auta, zadeklarowanego limitu przebiegu i wybranego zakresu samej usługi. Samochód można poddawać czynnościom serwisowym na stacjach kontroli pojazdów wskazanych przez firmę wynajmującą pojazd. Wymiana, naprawa i przechowywanie opon Oprócz podstawowego serwisu najemca może dobrać dodatkowy pakiet opon do usług wynajmu długoterminowego. W jego zakres zwykle wchodzi sezonowa wymiana opon, ich naprawa oraz przechowywanie w bezpiecznym miejscu. Warto pamiętać, że cena zależy też od klasy wybranych opon (np. medium lub premium). Koszt ubezpieczenia Używanie samochodu w ramach najmu długoterminowego jest możliwe pod warunkiem wykupienia polisy OC, AC i NNW. Dodatkową ochroną w okresie trwania najmu może być polisa Assistance. Zapewnia ona m.in. usługę holowania do najbliższego serwisu, pomoc w zorganizowaniu dalszej podróży czy samochód zastępczy na czas naprawy pojazdu. Dostępne jest również ubezpieczenie GAP. Aby obniżyć koszty ubezpieczenia, warto skorzystać z oferty finansującego, który uwzględni wybrane polisy w miesięcznej racie. Karta paliwowa Opłata miesięczna najmu może także uwzględniać kartę paliwową, która pozwala płacić wygodnie za paliwo na stacjach w formie bezgotówkowej. Rozważ taką możliwość zwłaszcza jeśli samochód użytkują pracownicy Twojej firmy. Karta jest przypisana do numeru rejestracyjnego konkretnego pojazdu. Koszty takiej usługi zależą od określonego limitu wydatków na paliwo w ciągu okresu rozliczeniowego. Zarządzanie flotą W zakres usługi zarządzania flotą mogą wchodzić m.in. cykliczne raporty, kontrola i optymalizacja tras czy sprawozdawczość. Warto skorzystać z takiego rozwiązania, aby obniżyć koszty logistyki w swojej firmie. Ile kosztuje długoterminowy wynajem samochodów? Przykładowe kwoty Koszty wynajmu długoterminowego zależą więc od wielu czynników, które mogą wpłynąć na wysokość miesięcznej raty. Najważniejsze z nich to klasa samochodu, okres umowy, wysokość ewentualnej wpłaty własnej, ustalony limit kilometrów, a także zakres usług dodatkowych. Można jednak wskazać przybliżoną wysokość miesięcznej raty najmu w 2025 roku – w zależności od segmentu samochodu osobowego: Auta miejskie (segment A i B): 500-1000 zł Auta kompaktowe (autosegment C): 1000-1500 zł Auta klasy średniej (autosegment D): 1500-2000 zł Auta klasy średniej wyższej (autosegment E): 2000-3000 zł Auta luksusowe (autosegment F): 3000-6000 zł #### Ile trwa założenie firmy w Polsce? Jak wynika z danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej, w naszym kraju każdego dnia powstaje niespełna 1000 nowych firm. W całym 2019 roku założono ich 359 101. Rejestracja w Polsce spółek nadal jest jednak czasochłonnym procesem. Założenie jednoosobowej działalności gospodarczej trwa znacznie krócej – można tego dokonać w jeden dzień, bez wychodzenia z domu. Ile trwa założenie działalności gospodarczej w Europie? Bank Światowy opublikował raport pn. „Doing Business”, w którym sklasyfikował państwa Europy i świata m.in. pod kątem czasu potrzebnego na założenie firmy. W analizie wzięto pod uwagę spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, które zostały zarejestrowane na terenie największych ośrodków biznesowych w każdym kraju – w Polsce jest nim Warszawa. W raporcie uwzględniono czasochłonność zakładania działalności w 42 państwach europejskich, w tym leżących częściowo na obszarze Azji. Polska uplasowała się wśród nich na przedostatnim miejscu – w naszym kraju średni czas założenia firmy wynosi aż 37 dni! Wyprzedzamy jedynie Bośnię i Hercegowinę, gdzie przyszli przedsiębiorcy czekają na rejestrację przeciętnie nawet 80 dni. Bezpośrednio przed Polską w rankingu znajdują się takie kraje jak Słowacja (26,5 dnia), Czechy (24,5 dnia), Bułgaria (23 dni) oraz Chorwacja (22,5 dnia). Zaskakująco czasochłonnym procesem jest zarejestrowanie firmy w Austrii – 21 dni. Z poniższej tabeli możemy również dowiedzieć się, ile trwa założenie firmy (spółki z o.o.) w krajach z czołówki rankingu europejskiego. Najmniej czasu – 3,5 dnia – trzeba na to poświęcić w czterech krajach – Francji, Holandii, Estonii oraz Danii. Bezpośrednio za nimi znajdują się takie państwa jak Norwegia, Belgia, Rosja oraz Mołdawia – w każdym z nich średni czas zakładania firmy wynosi 4 dni. Średnia dla wszystkich krajów europejskich to 12 dni, a mediana wynosi 7 dni. Średni czas zakładania firmy w Europie Kraj Średni czas zakładania firmy Francja 3,5 dnia Estonia 3,5 dnia Holandia 3,5 dnia Dania 3,5 dnia Norwegia 4 dni Belgia 4 dni Mołdawia 4 dni Rosja 4 dni Albania 4,5 dnia Wielka Brytania 4,5 dnia Kazachstan 5 dni Irlandia 5 dni Litwa 5,5 dnia Łotwa 5,5 dnia Cypr 6 dni Portugalia 6,5 dnia Włochy 6,5 dnia Ukraina 6,5 dnia Słowenia 7 dni Węgry 7 dni Serbia 7 dni Turcja 7 dni Szwecja 7 dni Białoruś 8,5 dnia Szwajcaria 10 dni Niemcy 10,5 dnia Islandia 11,5 dnia San Marino 11,5 dnia Rumunia 12 dni Czarnogóra 12 dni Grecja 12,5 dnia Hiszpania 13 dni Malta 16 dni Luksemburg 16,5 dnia Finlandia 17 dni Austria 21 dni Chorwacja 22,5 dnia Bułgaria 23 dni Czechy 24,5 dnia Słowacja 26,5 dnia Polska 37 dni Bośnia i Hercegowina 80 dni Źródło: Analiza własna na podstawie danych Banku Światowego   Ile trwa założenie firmy na świecie? Bank Światowy w raporcie „Doing Business” ujął również państwa położone na pozostałych kontynentach. Spośród wszystkich krajów świata najkrócej założenie spółki trwa w Nowej Zelandii (0,5 dnia), Gruzji (1 dzień), Kanadzie (1,5 dnia), Singapurze (1,5 dnia) oraz Australii (2 dni). W poniższej tabeli zaprezentowaliśmy również dane dla innych wybranych państw. Okazuje się, że założenie działalności gospodarczej w formie spółki z o.o. trwa krócej niż w Polsce w takich krajach jak np. Brazylia, Jordania, Nigeria, Japonia czy Mozambik. Średni czas zakładania firmy na świecie Kraj Średni czas zakładania firmy Nowa Zelandia 0,5 dnia Gruzja 1 dzień Kanada 1,5 dnia Singapur 1,5 dnia Australia 2 dni Stany Zjednoczone 4 dni Nigeria 7 dni Chiny 9 dni Japonia 11,5 dnia Argentyna 11,5 dnia Jordania 12 dni Brazylia 13,5 dnia Mozambik 17 dni Polska 37 dni   Od czego zależy czasochłonność zakładania działalności gospodarczej? Z raportu Banku Światowego możemy się również dowiedzieć, ile średnio trwają poszczególne etapy zakładania firmy w formie spółki. W przypadku Polski jest to: 1 dzień roboczy na zawarcie umowy spółki, która powinna być sporządzona w postaci aktu notarialnego, 1 dzień na wpłacenie na rachunek bankowy kapitału zakładowego spółki około 4 tygodni na zarejestrowanie spółki w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS), około 1 tygodnia na dokonanie rejestracji podatnika VAT 1 dzień na zgłoszenie pracowników do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Łatwo więc zauważyć, że zdecydowanie najwięcej czasu zajmuje rejestracja spółki w KRS-ie. Proces ten jest czasochłonny zwłaszcza wtedy, gdy rejestracja odbywa się w sposób tradycyjny, w formie aktu notarialnego. Można jednak zarejestrować spółkę w Krajowym Rejestrze Sądowym znacznie szybciej, jeżeli zdecydujemy się na rejestrację internetową. Ministerstwo Finansów zapewnia taką możliwość – należy w tym celu zarejestrować się na portalu S24. Serwis pozwala złożyć online wniosek o rejestrację spółki z o.o., komandytowej oraz jawnej. Oprócz braku konieczności wizyty u notariusza, dodatkową oszczędność czasu zapewnia intuicyjny system. Krok po kroku prowadzi on użytkownika przez wszystkie kroki kształtowania umowy spółki oraz rejestracji w KRS. Niezbędne dokumenty wypełniamy w elektronicznym formularzu, a następnie podpisujemy profilem zaufanym lub podpisem kwalifikowanym. W krótkim czasie można ponadto opłacić niezbędne koszty rejestracji, ponieważ portal S24 jest powiązany z systemem elektronicznych płatności. Co wpływa na krótki czas rejestracji firmy w innych krajach? W państwach z czołowych pozycji rankingu Banku Światowego krótki czas zakładania firmy wynika zwłaszcza z właściwie funkcjonującej zasady jednego okienka. Przedsiębiorcy mogą złożyć w jednym urzędzie wszystkie wnioski i inne dokumenty niezbędne do rejestracji spółki, zgłoszenia pracowników do systemu ubezpieczeń społecznych czy przystąpienia do VAT. W tym samym miejscu wnoszą również kapitał zakładowy. Ile trwa założenie jednoosobowej działalności gospodarczej w Polsce? Znacznie mniej czasochłonnym procesem jest założenie w Polsce jednoosobowej działalności gospodarczej. Wszystkie czynności z tym związane można wykonać w ciągu jednej doby bez wychodzenia z domu – pod warunkiem dysponowania profilem zaufanym lub podpisem kwalifikowanym. Należy najpierw przesłać wniosek CEIDG-1 do Urzędu Gminu lub Miasta. Następnie przedsiębiorca ma 7 dni na zgłoszenie do ZUS-u – konieczna jest osobista wizyta. Rejestracji do VAT można dokonać elektronicznie – składając wniosek VAT-R razem z wpisem do CEIDG. #### Ile wynoszą koszty utrzymania samochodu elektrycznego? Rozważasz wymianę auta spalinowego na elektryczne? Popularność takich pojazdów w Polsce z każdym miesiącem rośnie i obecnie po drogach w naszym kraju jeździ już przeszło 100 tysięcy samochodów z e-napędem. Jednym z głównych argumentów przemawiających za wyborem tzw. elektryków są niskie koszty eksploatacji. Sprawdź, czy samochody elektryczne to opłacalna inwestycja. W artykule wyjaśniamy, ile kosztuje jazda samochodem elektrycznym oraz jego bieżące utrzymanie. Prezentujemy średnie koszty przejechania dystansu 100 km. Wskazujemy również inne konieczne wydatki eksploatacyjne w porównaniu do samochodów spalinowych. Samochód elektryczny – koszt pokonania 100 km Uśrednione dane na temat tego, ile kosztuje 100 km jazdy elektrykiem, znajdują się w raporcie EV Klub Polska z Wielkiego badania opinii użytkowników samochodów elektrycznych. Okazuje się, że w 2023 roku przeciętny koszt eksploatacji samochodu elektrycznego w Polsce wyniósł 23 zł na 100 km. Autorzy raportu podczas wyliczeń wzięli pod uwagę zarówno ładowanie pojazdu na publicznych stacjach ładowania prądem stałym (DC) oraz przemiennym (AC), jak i ładowanie w domu (AC). Posiadacze aut elektrycznych mogą znacząco zmniejszyć koszt utrzymania takiego pojazdu, jeśli będą ładować je w domu – np. przy użyciu domowej stacji ładowania typu wallbox. Średni koszt przejechania 100 km w 2023 roku wyniósł w tym przypadku jedynie 14,33 zł i był uzależniony od taryfy energetycznej, z jakiej korzystał kierowca samochodu elektrycznego w swoim gospodarstwie domowym: G11: 14,94 zł, G12: 14,57 zł, G12W: 13,83 zł, G12N: 12,39 zł. Koszt podróży autem elektrycznym okazał się wyższy w przypadku ładowania na stacjach szybkiego ładowania (DC). Raport wskazuje, że kierowcy płacili średnio 50,38 zł za 100 km. W kolejnych latach koszt ładowania samochodu elektrycznego może się zmieniać w zależności od aktualnej stawki za kilowatogodzinę energii. Czy koszt jazdy samochodem elektrycznym jest niższy niż w autach spalinowych? Już wiesz, ile kosztuje 100 km jazdy elektrykiem. Warto jeszcze porównać przedstawione w raporcie wartości z kosztami, jakie ponosili użytkownicy aut spalinowych. Według Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego średnia cena detaliczna benzyny E95 wyniosła w 2023 roku 6,51 zł/l, a oleju napędowego 6,61 zł/l. Jeśli przyjmiemy, że samochód spalinowy zużywa przeciętnie 5-10 l na 100 km, to koszty pokonania takiego dystansu w ubiegłym roku wynosiły: samochód z silnikiem spalinowym: od 32,55 zł do 65,10 zł, samochód z silnikiem Diesla: od 33,05 zł do 66,10 zł. Koszt jazdy samochodem elektrycznym okazał się więc znacząco niższy niż autem spalinowym – zarówno w odniesieniu do ładowania w domu, jak i średnio dla wszystkich sposobów zasilania prądem. Szybkie ładowanie na stacjach (DC) mogło być droższe lub tańsze w porównaniu do tankowania – w zależności od poziomu spalania paliwa na 100 km. Koszt eksploatacji samochodu elektrycznego można znacząco obniżyć poprzez jego ładowanie za pomocą prądu z paneli fotowoltaicznych. W tym przypadku ładowanie może być nawet darmowe – w słoneczne dni lub jeśli użytkownik korzysta z magazynu energii. Koszty utrzymania samochodu elektrycznego Aby trafnie ocenić, ile kosztuje utrzymanie samochodu elektrycznego, warto również wziąć pod uwagę pozostałe wydatki związane z jego eksploatacją. Należą do nich m.in. obowiązkowe badania techniczne, serwis, ubezpieczenie i parkowanie. Badania techniczne Badanie techniczne samochodu elektrycznego kosztuje obecnie wraz z opłatą ewidencyjną 99 zł – tyle samo, co przegląd auta spalinowego. Użytkownik elektryka oszczędza jednak dzięki temu, że po raz pierwszy musi poddać pojazd takiemu przeglądowi dopiero po 3 latach jego eksploatacji, a następnie po kolejnych dwóch latach. Coroczne badania będą obowiązkowe dopiero po upływie tego okresu. Serwis Koszty utrzymania samochodów elektrycznych wiążą się również z okresowymi przeglądami serwisowymi. Jak wynika z raportu Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, są one niższe nawet o 50% niż w przypadku pojazdów spalinowych. Specjaliści PSPA oszacowali też średnie koszty czynności serwisowych oraz diagnostyki samochodów w okresie, który odpowiada przebiegowi na poziomie 30 tys. km. Okazały się one znacznie niższe w porównaniu do aut spalinowych: samochód elektryczny: 2745 zł, samochód z silnikiem Diesla: 8045 zł, samochód benzynowy: 8502 zł. Tak duże różnice wynikają głównie z tego, że auta z e-napędem mają znacznie mniej (nawet o 80%) części ruchomych. W przeciwieństwie do pojazdów spalinowych kierowca nie musi wymieniać podatnych na awarie podzespołów, w tym sprzęgła, skrzyni biegów, świec, pasków, wtryskiwaczy, turbiny, rozrządu, cewek, rolek i pomp paliwowych. Oszczędza także na wymianie oleju oraz filtrów oleju, paliwa i powietrza. Zarazem wolniej zużywają się klocki i tarcze hamulcowe – za sprawą systemów hamowania odzyskowego.  Koszty eksploatacji samochodu elektrycznego mogą znacznie wzrosnąć w związku z koniecznością wymiany akumulatora, kiedy jego sprawność obniży się do poziomu poniżej 70%. Taka potrzeba pojawia się najczęściej dopiero po przejechaniu około 300 tys. km (800-1000 cykli ładowania). Wymiana akumulatora zazwyczaj wiąże się z kosztem około 20 tys. zł.  Pozostałe koszty auta elektrycznego Koszty utrzymania samochodu elektrycznego wiążą się także z ubezpieczeniem takiego pojazdu. Polisa AC zwykle jest droższa niż w przypadku pojazdów spalinowych, co wynika głównie z wyższej wartości rynkowej auta z e-napędem. Użytkownik samochodu elektrycznego może sporo zaoszczędzić dzięki temu, że w wielu miastach bezpłatnie go zaparkuje (istnieją parkingi, które są płatne tylko dla właścicieli aut spalinowych). Jeśli codziennie dojeżdża on do pracy w Warszawie, to zgodnie z wyliczeniami portalu WysokieNapiecie.pl, w jego kieszeni po roku może zostać nawet powyżej 10 tys. zł. #### Ile zyskam, decydując się na elektryka? Zalety samochodów elektrycznych Coraz więcej osób zadaje sobie pytanie – czy warto kupić samochód elektryczny? Związane jest to ze sporą inwestycją, ta jednak dość szybko się zwraca. Szacuje się, że auta elektryczne są 3 razy bardziej ekonomiczne niż tradycyjne pojazdy spalinowe, a koszt ich zakupu zwraca się nawet po 4 latach. Jakie jeszcze zalety samochodów elektrycznych warto podkreślić?  Zachętą do zakupu tego typu pojazdu niezmiennie pozostają: chęć poprawy jakości powietrza w miastach, ale również czynniki ekonomiczne i wygoda – możliwość korzystania z buspasów, darmowe parkingi, możliwość wjazdu do stref z ograniczonym dostępem dla samochodów spalinowych, wyższe odpisy amortyzacyjne i zniesienie akcyzy na samochody elektryczne. Najważniejsze zalety samochodów elektrycznych Jak każdy typ pojazdu, auta elektryczne mają swoje plusy i minusy. Skupmy się na pozytywnych aspektach, których jest zdecydowanie więcej. Jakie korzyści wiążą się z nabyciem samochodu elektrycznego? Niskie koszty eksploatacji Poprawnie eksploatowana bateria wytrzymuje przynajmniej 10 lat. Nie psuje się układ napędowy. Samochodów elektrycznych nie trzeba tak często serwisować, a co najważniejsze – koszt ich ładowania jest znacznie niższy niż średni wydatek podczas tradycyjnego tankowania na stacji benzynowej. Przejechanie samochodem elektrycznym 100 kilometrów może kosztować około 9 złotych (czyli zaledwie 1/3 kosztu paliwa potrzebnego do pokonania takiego dystansu samochodem spalinowym). To ważna zaleta samochodu elektrycznego zwłaszcza w przypadku firm o bardziej rozbudowanych flotach.  Wysoki komfort jazdy Samochody elektryczne są praktycznie bezgłośne. Nie doświadczymy w nich również charakterystycznego zapachu paliwa, który przeszkadza niektórym użytkownikom tradycyjnych aut spalinowych. Nie musimy martwić się o skrzynię biegów czy wymianę oleju. Wystarczy włączyć tryb jazdy i wyruszyć w podróż. Bezpieczeństwo Dzięki nisko umieszczonemu środkowi masy, w dodatku blisko środka geometrycznego pojazdu, samochody elektryczne są bardzo stabilne. Lepiej trzymają się nawierzchni, a na zakrętach wytrzymują większe siły odśrodkowe. Wysoki moment obrotowy pozwala również na przyspieszenie w ułamku sekundy, co przydaje się chociażby podczas bezpiecznego wyprzedzania czy omijania nagłej przeszkody na drodze. Troska o środowisko Odnawialne Źródła Energii mają niewielki udział w produkcji prądu w Polsce, jednak elektrownie węglowe są w stanie dużo skuteczniej eliminować zanieczyszczenia niż rury wydechowe samochodów spalinowych. Zero emisji to przede wszystkim brak szkodliwych dla zdrowia i życia spalin, których zapach znany jest wszystkim z zakorkowanych ulic miast. Darmowe parkingi Kierowcy elektryków mogą również zaoszczędzić na parkowaniu i szybciej dojechać do celu dzięki możliwości korzystania z buspasów. Niektóre miasta wprowadziły już darmowe parkowanie w strefie lub też wyznaczyły dedykowane miejsca postojowe dla pojazdów elektrycznych. Dodatkowo lokalne samorządy ciągle inwestują w rozwój miejskich sieci ładowarek. Ulgi dla właścicieli samochodów elektrycznych Polski rząd przyjął w grudniu 2017 roku projekt ustawy, która ma zachęcić kierowców do zakupu samochodu elektrycznego. Jeden z jej punktów ma zagwarantować zwolnienie z podatku akcyzowego (3,1% wartości auta). W praktyce przełoży się to na spadek cen aut elektrycznych nawet o kilka tysięcy złotych. Dodatkową korzyścią dla przedsiębiorców będzie również wyższy limit amortyzacyjny dla samochodów elektrycznych wykorzystywanych w firmie – podniesiono go ze 150 000 zł do 225 000 zł.  Czy samochód elektryczny się opłaca? Zakup samochodu elektrycznego wiąże się z większym wydatkiem, jednak niskie koszty eksploatacji i możliwość uzyskania dofinansowań sprawiają, że ta inwestycja staje się coraz bardziej opłacalna. Koszt przejazdu 100 kilometrów samochodem elektrycznym waha się od kilku do kilkudziesięciu złotych. Skąd wynika taka różnica? Za infrastrukturę służącą do ładowania odpowiadają różne jednostki i dostawcy energii, a każdy z nich sprzedaje prąd po innej stawce. Jeśli auto ładowane jest przy domu lub firmie, koszt uzupełnienia baterii do takiej mocy, która pozwoli na przejechanie 100 kilometrów, plasuje się w przedziale od 3 do 20 złotych. Właściciele przydomowych ładowarek coraz częściej wyposażają je w baterie słoneczne, co dodatkowo pozwala zmniejszyć wydatki. W tym miejscu warto również wspomnieć, że EPA, czyli amerykańska Agencja Ochrony Środowiska, przygotowała ranking najbardziej ekonomicznych samochodów elektrycznych na rynku. Najlepiej zostały ocenione takie modele, jak: Hyundai Ioniq Electric (2018) – zużycie energii 15,5 kWh / 100 km, Tesla Model 3 (2018) Long Range RWD – 16,2 kWh / 100 km, Chevrolet Bolt (2018) – 17,4 kWh / 100 km, Volkswagen e-Golf (2018) – 17,4 kWh / 100 km, BMW i3 (2018) 94 Ah – 18 kWh / 100 km. #### Innowacje w rolnictwie – poznaj technologie przyszłości Nowe technologie mają coraz większe znaczenie dla agrobiznesu. Ułatwiają współpracę pomiędzy producentami rolnymi, dystrybutorami i dostawcami. Niekonwencjonalne rozwiązania pomagają również w bardziej efektywnym zarządzaniu uprawami i hodowlami, a także niwelują negatywne oddziaływanie biznesu na środowisko. Nowoczesne rolnictwo to większa produktywność Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego w Polsce mamy około 1,4 miliona gospodarstw rolnych. Dominują przede wszystkim gospodarstwa małe i średnie. By mogły one utrzymać swoją konkurencyjność, niezbędne jest zwiększanie wydajności produkcji przy jednoczesnej optymalizacji kosztów oraz trosce o środowisko naturalne i różnorodność biologiczną. Innowacyjne technologie mogą przełożyć się na zwiększenie produktywności roślin, poprawę dobrostanu zwierząt i zarządzanie ryzykiem, a w efekcie – zwiększenie rentowności rolnictwa dzięki zwiększonemu popytowi na produkty wysokiej jakości. Nowe technologie w rolnictwie? Czas na Internet Rzeczy (IoT) Jak możemy przeczytać chociażby w raporcie grupy roboczej do spraw Internetu Rzeczy przy Ministerstwie Cyfryzacji – „IOT w polskiej gospodarce”, możliwości wykorzystania Internetu Rzeczy w nowoczesnym rolnictwie są ogromne. Zaliczają się do nich między innymi: zastosowanie sensorów w uprawie i hodowli i ochronie roślin, hodowli zwierząt, nadzór nad fazami wzrostu, śledzenie stanów magazynowych, gospodarka odpadami i recykling w produkcji rolnej, zarządzanie używaniem nawozów i środków ochrony roślin, zarządzanie zużyciem wody w produkcji rolnej, optymalizacja nawożenia, sterowanie parametrami technologicznymi w chłodniach, przechowalniach i suszarniach, zarządzanie i monitoring gospodarki pasiecznej, precyzyjne karmienie. W tej chwili w Polsce nie funkcjonuje zbyt wiele farm demonstracyjnych, które pozwoliłyby na zaprezentowanie możliwości Internetu Rzeczy. Przekłada się to na niską świadomość branży w zakresie jego możliwości i zastosowania w rolnictwie. Innowacje w rolnictwie – przykłady W kwestii sprzedaży robotów polski rynek wyraźnie przyspiesza, jednak częstsza instalacja dotyczy przede wszystkim fabryk motoryzacyjnych oraz branży chemicznej i metalowej. W naszym kraju średnio na 10 tysięcy pracowników przypada 36 robotów. Dla porównania, w Korei Południowej, czyli jednej z najszybciej rosnących gospodarek świata, na 10 tysięcy pracowników przypada około 530 robotów. Prawdziwy boom jest więc jeszcze przed nami. Spójrzmy więc na przykłady z innych krajów. Spot, tak zwany robopies, który został wyprodukowany przez Boston Dynamic i był rozwijany od 2015 roku, jeszcze do niedawna przeznaczony był do zadań, które miał wykonywać wyłącznie w zamkniętych pomieszczeniach, a przede wszystkim w całkowicie kontrolowanych warunkach. Funkcja opracowana wspólnie z nowozelandzką firmą Rocos, specjalizującą się w zastosowaniu sztucznej inteligencji i rozwiązań z dziedziny robotyki w rolnictwie, umożliwia robotowi sprawdzenie się w roli pasterza. Co więcej, Spot może także działać w trybie zautomatyzowanej floty, dzięki czemu z pełną skutecznością może zastępować psy pasterskie. Opcja rozbudowy systemu i wyposażenia go w dodatkowe akcesoria sprawia, że potrafi również monitorować uprawy w czasie rzeczywistym, a nawet zbierać plony. Z kolei na targach Fruit Logistica 2020 w Berlinie swoją premierę miał agrobot do zbioru truskawek. Wyposażony we wbudowany system do monitorowania jakości, zrywa owoce dokładnie jak człowiek, precyzyjnie i bez uszkodzeń. Potrafi też dokonać prognozy zbiorów na kolejny tydzień, a dzięki niemu właściciele upraw nie muszą martwić się o ręce chętne do pracy. To istotne, bowiem w ostatnich latach w wielu europejskich krajach przy zbiorach warzyw i owoców brakowało pracowników sezonowych. Nowoczesne technologie w rolnictwie sposobem na jego zrównoważony rozwój Inteligentne urządzenia, takie jak sensory i kamery, przetwarzają informacje i monitorują w czasie rzeczywistym liczne parametry, między innymi: nawodnienie, odżywienie roślin czy prawdopodobieństwo ewentualnego wystąpienia szkodników i chorób. Przykład ich zastosowania w nowoczesnym rolnictwie może stanowić chociażby obniżenie ilości stosowanych pestycydów czy możliwość selektywnego rozpylenia środków chwastobójczych bezpośrednio na szkodniki, nie skażając przy tym całej powierzchni upraw. Zastosowanie innowacji w rolnictwie umożliwia więc maksymalizację produkcji upraw przy jak najmniejszym wpływie na środowisko naturalne. To niezwykle ważne, ponieważ ochrona środowiska staje się priorytetem dla większości krajów Unii Europejskiej. #### Inteligentne rolnictwo i telemedycyna sektorami o największym potencjale gospodarczym Inteligentne rolnictwo i telemedycyna to sektory o największym potencjale dla rozwoju polskiej gospodarki w najbliższych dekadach – wskazano w najnowszym opracowaniu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Potencjał gospodarczy inteligentnego rolnictwa szacuje się na 3,62, a telemedycyny na 3,6 – w skali od 1 do 5. Na kolejnych miejscach rankingu uplasowały się: inteligentne sieci energetyczne, połączenie przemysłu rolno-spożywczego z technologią (Food Tech), nanomateriały i nanotechnologie, technologie dronowe, zastosowania wodoru w produkcji stali. Znaczenie inteligentnego rolnictwa Rozwój inteligentnego rolnictwa postrzegany jest chociażby jako szansa na pogodzenie często sprzecznych celów ekonomicznych, środowiskowych i społecznych. Sektor ten ma ogromne znaczenie w obliczu wyzwań cywilizacyjnych, związanych z globalnym ociepleniem oraz potencjalnym kryzysem żywnościowym. Cyfrowe rolnictwo to chociażby wykorzystanie robotów, sensorów, dronów, danych GPS – czyli rozwiązań, które ułatwiają monitorowanie, diagnozowanie, dobór odpowiednich rozwiązań oraz efektywne zarządzanie hodowlami bądź uprawami. Warunkiem rozwoju inteligentnego rolnictwa, czyli Smart Farming, jest rozbudowa infrastruktury technologii mobilnej piątej generacji (5G) oraz edukacja w zakresie Internetu Rzeczy (IoT) i potencjału jego wykorzystania w tym sektorze. Rozwój nowoczesnej medycyny Sektor wirtualnej diagnostyki medycznej został wysoko oceniony zarówno pod względem aktualnego stanu technologii i możliwości jej rozwoju w Polsce, jak i potencjalnych korzyści. Eksperci szacują, że sektor ten będzie rozwijał się wyjątkowo dynamicznie, bo aż o 15 procent rocznie w kolejnej dekadzie. Dzięki wykorzystaniu narzędzi telemedycznych będzie można rozwiązać problem niedoboru personelu medycznego, zminimalizować koszty hospitalizacji oraz przyspieszyć cały proces diagnostyczny. Rozwiązania z zakresu nowoczesnej medycyny nie mają zastąpić personelu, a jedynie wspomagać jego pracę oraz działać na korzyść pacjenta. W ostatnich latach pandemia COVID-19 znacznie wpłynęła na przyspieszenie informatyzacji w tym sektorze. Kolejnym krokiem powinien być rozwój rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji oraz wyrównanie poziomu edukacji technologicznej. #### Inwestycja w stację ładowania do firmy – ile kosztuje i jak sfinansować? Elektromobilność jest dziś jednym z kluczowych elementów transformacji energetycznej, a zarazem drogą do rozwoju biznesu i utrzymania konkurencyjności na rynku. Z każdym rokiem coraz więcej klientów, kontrahentów oraz pracowników będzie oczekiwać, że umożliwisz im ładowanie samochodu elektrycznego na terenie swojej firmy. Sprawdź, ile kosztuje stacja ładowania samochodów elektrycznych – zarówno sam zakup, jak i pozostałe koszty inwestycji. Dowiedz się, od czego zależy cena ładowarki oraz poznaj korzyści, jakie może Ci zapewnić. Czym jest stacja ładowania samochodów elektrycznych? Zgodnie z Ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych, stacją ładowania pojazdów elektrycznych nazywamy wolnostojący obiekt budowlany lub urządzenie budowlane z: co najmniej jednym punktem ładowania, stanowiskiem postojowym, oprogramowaniem do zarządzania usługą ładowania. Ile kosztuje własna stacja ładowania samochodów elektrycznych? Kwestia tego, ile kosztuje stacja ładowania, zależy głównie od typu ładowarki, jej mocy oraz liczby punktów ładowania. Na cenę wpływają również dodatkowe funkcje – np. automatycznych płatności za pomocą aplikacji mobilnej. AC: wolnoładująca stacja ładowania – cena zakupu Stacje ładowania prądem zmiennym (AC) są znacznie tańsze niż szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC). Mała domowa stacja (wallbox) AC o mocy 11 kW to zwykle wydatek rzędu 3-5 tys. zł. Za średniej wielkości ładowarkę typu wallbox 22 kW trzeba zapłacić około 5-8 tys. zł. Cena wolnostojącej ładowarki AC o mocy 11 kW może wynosić około 8-15 tys. zł, a 22 kW 15-30 tys. zł. DC: koszt inwestycji w szybką stację ładowania Ładowarki DC zwykle mają moc co najmniej 30 kW – ceny zaczynają się od około 40 tys. zł. Stacja DC o mocy 50 kW kosztuje około 150-200 tys. zł, a 100-1500 kW 250-300 tys. zł. Koszt zakupu dużej instalacji o mocy 300 kW może wynosić od około 300 tys. zł do nawet 1 miliona złotych. Dodatkowe koszty inwestycji w stacje ładowania Inwestycja w stacje ładowania nie kończy się na samym zakupie. Oprócz tego pojawia się szereg kosztów towarzyszących, w tym: montaż i prace budowlane – od kilku tysięcy do kilkunastu tysięcy złotych, projekt i audyt – około 5 tys. zł, przyłącze elektryczne u operatora – od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych, badanie stacji w Urzędzie Dozoru Technicznego – około 1500 zł. Całkowity koszt inwestycji najczęściej wynosi od 10 tys. zł do kilkuset tysięcy złotych, a w przypadku instalacji stacji DC o dużej mocy może przekroczyć milion złotych. Dodatkowo inwestor ponosi stałe koszty utrzymania stacji ładowania samochodów elektrycznych. Należą do nich wydatki związane m.in. z serwisem, przeglądami, ubezpieczeniem, oprogramowaniem i zużyciem energii elektrycznej. Czy inwestycja w stacje ładowania pojazdów elektrycznych się opłaca? Przedsiębiorca, który zainwestuje w stację ładowania pojazdów elektrycznych, może zapewnić sobie wiele biznesowych korzyści. Optymalizacja kosztów utrzymania floty – nie musisz przejmować się wahaniami cen ładowania na publicznych stacjach. Pozytywny wizerunek firmy – jako podmiotu troszczącego się o środowisko i uwzględniającego standardy zrównoważonego rozwoju (ESG) i społecznej odpowiedzialności biznesu. Zachęta dla pracowników – stacja ładowania może być atrakcyjnym benefitem pozapłacowym w firmie. Udogodnienie dla kontrahentów – zachęta do darmowego ładowania pojazdu pomoże Ci pozyskać nowych partnerów biznesowych lub poprawić relacje z obecnymi kontrahentami. Stacja ładowania samochodów elektrycznych jako biznes – możesz pobierać od klientów opłaty za ładowanie elektryków. Dodatkowe źródło dochodu – dzięki reklamom czy dodatkowym usługom na miejscu. Jak korzystnie sfinansować zakup stacji ładowania? Pokrycie wysokich kosztów instalacji w całości gotówką może być dla wielu przedsiębiorców barierą nie do przejścia. Korzystną alternatywą będą wtedy zewnętrzne źródła finansowania, np. leasing czy pożyczka leasingowa. Co dzięki nim zyskasz? Nie musisz zamrażać kapitału swojej firmy i narażać się na utratę płynności finansowej. Możesz spłacać stację ładowania w miesięcznych ratach z bieżących przychodów. W uproszczonej procedurze otrzymasz decyzję nawet od ręki – w EFL do 600 tys. zł netto. Warunki umowy (w tym wysokość raty, harmonogram spłaty i kwotę opłaty wstępnej) elastycznie dopasujesz do swoich potrzeb. Stacje ładowania samochodów elektrycznych są jednym z przedmiotów dostępnych w ofercie leasingu zielonej energii. Twój udział własny może wynieść nawet 0%, w zależności od zdolności leasingowej i okresu finansowania (do 120 miesięcy). Jeśli chcesz kupić stację ładowania na własność lub skorzystać jednocześnie z dotacji unijnej, rozważ pożyczkę leasingową dla firm. Otrzymasz decyzję od ręki nawet do 1 mln zł, a w razie potrzeby i możliwości możesz spłacić zobowiązanie przed terminem. Inwestycja w stacje ładowania – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Ile kosztuje stacja ładowania samochodu elektrycznego? Stacja ładowania samochodu elektrycznego może kosztować od kilku tysięcy do nawet około miliona złotych. 2. Od czego zależy cena zakupu stacji ładowania? Cena zależy głównie od rodzaju i mocy – najtańsze są domowe ładowarki AC, a znacznie droższe stacje szybkiego ładowania DC o dużej mocy. Na koszt inwestycji wpływa również liczba punktów ładowania czy dodatkowe funkcje, np. system zarządzania ładowaniem czy szybkie płatności. 3. Jakie są dodatkowe koszty inwestycji w stacje ładowania? Oprócz zakupu stacji ładowania na ostateczny koszt inwestycji wpływają m.in. budowa infrastruktury, montaż, przyłączenie instalacji do sieci energetycznej, projekt i audyt czy badanie stacji w Urzędzie Dozoru Technicznego. #### Izera – co nowego wiemy o polskim samochodzie elektrycznym Kilkukrotnie pisaliśmy o polskim samochodzie elektrycznym. Zresztą o planach jego produkcji mogliśmy już słyszeć od kilku dobrych lat. Sprawdźmy więc, co słychać w sprawie projektu Izery, za którym stoi ElectroMobility Poland. Kilka tygodni temu spółka zorganizowała konferencję prasową w Katowicach. Ogłoszono na niej, że fabryka pierwszego tak zaawansowanego polskiego samochodu elektrycznego powstanie w Jaworznie, a nawet wydzielono już na nią działkę o pokaźnej powierzchni 118 hektarów. Plany i lokalizację wychwalał sam marszałek województwa śląskiego, który podkreślał strategiczne znaczenie projektu – łączenie rozwoju gospodarczego z ochroną środowiska i troską o czyste powietrze. Fabryka zostanie zlokalizowana na terenach należących do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, gdzie tak naprawdę bije motoryzacyjne serce Polski. Co więcej, flagowy klaster Silesia Automotive and Advanced Manufacturing skupia na tę chwilę już ponad sto firm motoryzacyjnych – co z kolei gwarantuje możliwość współpracy. Ostatecznie pierwsze polskie samochody elektryczne mają opuścić bramy zakładu w ostatnim kwartale 2024 roku – potrzeba kilkunastu miesięcy na budowę samej fabryki i wyposażenie hal w zaawansowany sprzęt produkcyjny. Wrażenie robią również plany dotyczące poziomu produkcji. Spółka w 2032 roku chce produkować nawet 150 tysięcy pojazdów rocznie, jednak tylko 30 procent z nich trafi na polski rynek. Firma planuje ograniczenie salonów sieci sprzedaży. Zamiast nich chce postawić na innowacyjne showroomy – głównym kanałem sprzedażowym będzie Internet. No właśnie, a czy wiadomo coś więcej odnośnie samej ceny? Szacuje się, że bazowa wersja Izery może kosztować nawet poniżej 100 tysięcy złotych. Dla porównania, kultowego Nissana Leafa z wykorzystaniem dopłaty można już nabyć za jedynie 105 tysięcy złotych. Do momentu uruchomienia produkcji pozostało jednak trochę czasu, a za prawie 50 procent wartości pojazdu odpowiada cena akumulatora – ta potrafi zmieniać się dynamicznie. #### Jak kupić auto z Niemiec i czy warto to zrobić? Kiedy w 2004 roku Polska została członkiem Unii Europejskiej, szeroko otworzyły się dla nas zachodnie rynki – w tym motoryzacyjny. Do naszego kraju masowo zaczęliśmy sprowadzać samochody osobowe w doskonałym stanie technicznym, o niskim przebiegu i dobrym wyposażeniu. Czy zakup samochodu od naszych zachodnich sąsiadów wciąż jest dobrym pomysłem? W artykule podpowiadamy, czy warto kupić auto sprowadzone z Niemiec oraz jak to zrobić bezpiecznie. Sprawdź, na co zwrócić uwagę, jakie elementy sprawdzić i jakich formalności dopilnować. Dlaczego warto kupić auto sprowadzone z Niemiec? Nasi zachodni sąsiedzi znani są ze swojego zamiłowania do nowych, zadbanych samochodów w doskonałym stanie wizualnym i technicznym. Cenią sobie wysoką jakość, komfortowe wyposażenie i niezawodność. Szacuje się, że rocznie naród ten kupuje aż 10 milionów samochodów, płacąc średnio ponad 30 tys. euro za nowe oraz prawie 12 tys. euro za używane auto.  Przeciętny Niemiec nie czeka ze zmianą auta do momentu jego wyeksploatowania – kupuje nowe zwykle po 2-3 latach. Dzięki takiemu podejściu z tego kraju można bez trudu sprowadzić samochód używany o przebiegu nieprzekraczającym 100 tys. kilometrów. Oczywiście dostępne są też tańsze auta z wyższym przebiegiem. Warto również zaznaczyć, że Niemcy o swoje samochody bardzo dbają, eliminując wszelkie usterki, a każdy samochód, który wraca do sprzedawcy po okresie użytkowania (np. w leasingu), jest poddawany starannym procesom pielęgnacyjnym. Mają one na celu usunięcie śladów eksploatacji pojazdu – wnętrze jest odświeżane, karoseria polerowana, a ewentualne uszkodzenia naprawiane. Dzięki temu do ponownej sprzedaży trafia auto, które wygląda jak nowe. Auto z Niemiec – możliwe zagrożenia Wydawać by się więc mogło, że Niemcy to prawdziwy raj dla zainteresowanych zakupem samochodu osobowego wysokiej jakości. I rzeczywiście może tak być – pod warunkiem, że dysponujesz odpowiednią gotówką. Jeśli natomiast planujesz kupić pojazd w niskiej cenie, trzeba liczyć się z pewnymi kompromisami lub nawet zagrożeniami.  Problemem może być np. proceder naprawiania samochodów, które dawniej zostałyby zezłomowane. Są to auta kompletnie zniszczone przez korozję, rozbite, zalane lub po prostu stare. Przeprowadzony na szybko remont pozwala je podrasować i doprowadzić do stanu, w którym można je sprzedać osobie szukającej okazji na rynku zagranicznym. Najczęściej jednak nie są warte swojej ceny – nawet gdy jest zadziwiająco niska. Nowy, mało wyeksploatowany samochód bez żadnych uszkodzeń musi swoje kosztować. Czy da się zatem kupić w miarę nowe i całkowicie sprawne auto, które pochodzi z Niemiec, a jego koszt zakupu będzie na tyle przystępny, że opłaci się sprowadzić je do Polski? Oczywiście, że tak. Trzeba jedynie wiedzieć, jak i gdzie go szukać oraz na co zwracać uwagę przy zakupie. Jak kupić auto z Niemiec? Niezbędne formalności Aby móc sprowadzić auto z Niemiec, należy dopełnić pewnych formalności. Potrzebne będą dokumenty, które sprzedający zobowiązany jest przekazać kupującemu w momencie zawarcia umowy. Są to: dowód własności, dowód rejestracyjny, karta pojazdu, potwierdzenie przeglądu technicznego i analizy spalin oraz książka serwisowa. Konieczne jest również podpisanie umowy kupna-sprzedaży w wersji dwujęzycznej lub po niemiecku – wówczas trzeba jednak przetłumaczyć dokument u tłumacza przysięgłego. Kiedy mamy wszystkie te dokumenty, powinniśmy udać się do urzędu komunikacji, żeby załatwić kolejne formalności: wyrejestrowanie auta, otrzymanie nowych tablic rejestracyjnych – tymczasowych lub wywozowych (umożliwią one powrót do Polski zakupionym samochodem), uiszczenie opłaty za tymczasowe OC, uzyskanie tymczasowego dowodu rejestracyjnego. Po przyjeździe do Polski także czekają na nas formalności, które trzeba koniecznie załatwić. Należą do nich: opłata akcyzy w Urzędzie Celnym, zarejestrowanie auta, tłumaczenie wszystkich niemieckojęzycznych dokumentów, zgłoszenie auta do przeglądu technicznego, nowy dowód rejestracyjny oraz nowe tablice i karty pojazdu, opłata ubezpieczenia OC. Więcej na temat wymaganych dokumentów i formalności dowiesz się z naszych artykułów o leasingu samochodów z zagranicy oraz leasingu samochodu z Niemiec i innych krajów UE. Jak kupić auto z Niemiec i mieć wszystko pod kontrolą? Zaufaj profesjonalistom Jak widać, przy zakupie auta z Niemiec jest sporo formalności i kwestii, które trzeba sprawdzić, przemyśleć i załatwić. Czasami ciężko wszystkiego dopilnować, kiedy nie jesteśmy ekspertem. Dlatego najlepszym wyjściem jest zakup przez zaufanego pośrednika. Takiego, który zna specyfikę branży, ma aktualne informacje na temat cen poszczególnych modeli i potrafi wybrać auto, które spełnia wszelkie oczekiwania klienta.  Zakup samochodu z Niemiec razem z EFL. Zobacz, jakie to proste! W EFL możesz liczyć na pomoc wykwalifikowanych i godnych zaufania specjalistów, którzy zajmują się każdym zleceniem kompleksowo. Klient jedynie wskazuje samochód, który chciałby kupić, a my go weryfikujemy i sprawdzamy, a także załatwiamy wszelkie formalności. W efekcie otrzymujesz zarejestrowane i gotowe do użytkowania auto – szybko, sprawnie i wygodnie. Kiedy korzystasz z takich usług, masz dostęp do najbardziej rzetelnych informacji na temat każdego egzemplarza, który zwróci Twoją uwagę. Dodatkowo możesz zdecydować się na najem długoterminowy samochodu z możliwością wykupu po określonym w umowie czasie. To idealne wyjście dla tych osób, które nie mogą zdecydować się na zakup, ale pragną jeździć nowym, dobrym autem.  Kolejnym atutem takiego rozwiązania jest fakt, że oszczędzisz sobie wiele fatygi – ominie Cię długa podróż, poszukiwania odpowiedniego samochodu, niekończące się rozmowy i negocjacje ze sprzedawcami oraz załatwianie formalności. Jeśli zdecydujesz się na zaprezentowane Ci auto, wystarczy tylko poczekać, aż zostanie sprowadzone do Polski. A zatem – czy warto kupić auto z Niemiec? Oczywiście, że tak! Aby było to bezpieczne i bezproblemowe, warto znaleźć profesjonalistę, który kompleksowo załatwi za Ciebie najbardziej wymagające, ryzykowne i czasochłonne kwestie. #### Jak motywować pracowników w swojej firmie? 10 sprawdzonych sposobów Motywowanie pracowników to podstawowe zadanie pracodawców i managerów. Nie każdy z nich jednak wie, jak robić to skutecznie. A przecież od poziomu motywacji zespołu zależy w ogromnym stopniu rozwój firmy. Dlaczego wysoka motywacja pracowników jest tak istotna? Zmotywowany pracownik przynosi przedsiębiorstwu wiele korzyści. Pracuje wydajniej i angażuje się w wykonywane obowiązki. Praca sprawia mu satysfakcję, dlatego jest mniej skłonny do zmiany miejsca zatrudnienia. Spada więc ryzyko wysokiej rotacji w firmie, co wiązałoby się z dodatkowymi kosztami rekrutacji i wdrażania nowych pracowników. Stymulowanie wysokiego poziomu motywacji zapobiega również wypaleniu zawodowemu zatrudnionych. Wpływa ponadto na kreowanie pozytywnego wizerunku wewnętrznego firmy – jest ona postrzegana przez pracowników jako przyjazne miejsce, w którym przełożeni dbają o swoich podwładnych. 10 skutecznych sposobów motywowania pracowników Przedstawiamy sposoby motywowania pracowników, które warto wprowadzić w swojej firmie. Skupiamy się na metodach pozapłacowych, czyli z wyłączeniem podwyżek, premii czy nagród finansowych. Publiczne pochwały Do najskuteczniejszych sposobów motywowania pracownika należą słowne pochwały, najlepiej w obecności innych członków zespołu. Warto doceniać nie tylko wyniki, lecz także podjęte wysiłki oraz poczynione postępy. Przełożony powinien zauważać zarówno wielkie sukcesy, jak i mniejsze osiągnięcia. Pochwały budują poczucie wartości u pracownika i skłaniają go do kolejnych działań dla dobra firmy. Częste informacje zwrotne Pracownik w celu utrzymania wysokiej motywacji powinien mieć poczucie sensu swojej pracy i pewność, że jest ona dobrze wykonywana. Dlatego tak ważne jest, aby manager przekazywał mu na bieżąco feedback. Warto dać podwładnemu do zrozumienia, że może popełniać błędy, które są nieuniknione i stanowią warunek rozwoju. Ważne jest jednak, aby przekazać mu wskazówki, w jaki sposób może ich w przyszłości unikać. Możliwość rozwoju kompetencji Pracodawca może zwiększyć motywację pracowników, zapewniając im możliwość udziału w szkoleniach, konferencjach, kursach językowych, branżowych eventach, studiach podyplomowych czy innych formach podnoszenia kwalifikacji. Szkolenia dla pracowników nie muszą narażać pracodawcy na wysokie koszty. Można je zorganizować wewnątrz firmy, angażując do ich prowadzenia swoich doświadczonych pracowników. Warto również ubiegać się o dofinansowanie na ten cel – np. ze środków Unii Europejskiej, Krajowego Funduszu Szkoleniowego czy Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Work-life balance Wysoka motywacja pracownika wymaga zachowania równowagi pomiędzy jego życiem zawodowym a prywatnym. Ciężko będzie mu ją utrzymać w przypadku częstych nadgodzin czy zabierania pracy do domu. Pozytywny wpływ na motywację może wywrzeć np. możliwość pracy zdalnej czy w elastycznych godzinach. Pozapłacowe benefity Kolejnym sposobem na to, jak motywować pracowników, jest zaoferowanie im różnego typu benefitów. Może to być np. telefon czy samochód służbowy, karta multisport, zniżki na produkty firmy, karnety na siłownię, bilety do kina, bony świąteczne, firmowe obiady, dofinansowanie do prywatnego przedszkola dla dziecka czy pakiet opieki medycznej. Ważne jest, aby każdy pracownik mógł samodzielnie wybierać interesujące go benefity. Dogodne warunki pracy Na motywację pracowników mają także wpływ warunki w miejscu pracy. Należy zadbać zwłaszcza o odpowiednie oświetlenie i temperaturę, niski poziom hałasu, wentylację pomieszczenia czy zapewnienie odzieży ochronnej. Istotne jest stworzenie takiego stanowiska pracy, które zapobiega problemom z kręgosłupem czy wzrokiem – warto zainwestować zwłaszcza w ergonomiczny fotel oraz biurko dla pracowników biurowych. Dobrym pomysłem może także okazać się wydzielenie w firmie strefy relaksu i rozrywki. Otwarta komunikacja Aby pracownik czuł się ważny i zmotywowany, warto zachęcać go do wyrażania własnych opinii i sugestii, a także zgłaszania ewentualnych problemów. Manager powinien stworzyć dogodne warunki, aby każda zatrudniona osoba mogla uczestniczyć w życiu firmy i bez skrępowania przedstawiać pomysły na jej rozwój. Wartym wdrożenia rozwiązaniem są cykliczne badania ankietowe satysfakcji pracowników, pozwalające im zabierać głos w anonimowy sposób. Jasne wytaczanie celów, obowiązków i efektów Motywowanie pracowników polega również na precyzyjnym przedstawieniu im wymagań, celów, ścieżki kariery, a także misji i wartości firmy. Informacje te powinny być przekazane już na etapie onboardingu, czyli wdrażania nowej osoby do pracy. Oczekiwania należy sformułować w taki sposób, aby były zrozumiałe, realne oraz określone czasowo. Dobra komunikacja w zespole Wysoka motywacja pracowników jest w dużym stopniu uzależniona od atmosfery panującej w zespole. Manager powinien zadbać o to, aby wszyscy członkowie zespołu odnosili się do siebie z szacunkiem, wspierali się i lubili spędzać czas w swoim towarzystwie. Do dobrych praktyk można zaliczyć organizowanie dla pracowników i ich rodzin wyjazdów integracyjnych, imprez czy pikników. Wspólne świętowanie sukcesów firmy Warto budować w organizacji poczucie wspólnoty poprzez świętowanie sukcesów w gronie przełożonych i pracowników. Można zorganizować z takiej okazji imprezę w restauracji, zaoferować dodatkowy dzień wolny od pracy, wspólne wyjście na kręgle czy poczęstować zespół tortem. Dzięki rytuałom świętowania sukcesów pracownicy mogą poczuć, że ich starania mają sens. W efekcie wzrasta ich motywacja oraz w większym stopniu identyfikują się z wartościami firmy. Motywowanie pracowników – jak tego nie robić? W wielu firmach nadal są wykorzystywane stare sposoby motywowania pracowników, które zazwyczaj okazują się nieskuteczne. Polegają na stosowaniu względem nich gróźb czy ostrych reprymend. Pracodawca próbuje zmotywować podwładnego, strasząc go zwolnieniem, pozbawieniem premii czy innymi negatywnymi konsekwencjami. Może także nadmiernie go krytykować, ośmieszać czy upokarzać przy innych członkach zespołu. Tego rodzaju działania powodują spadek kreatywności i poczucia wartości u pracownika. Staje się on zestresowany, a przez to bardziej skłonny do popełniania błędów. Zastanawiając się nad tym, jak motywować pracowników, warto wziąć pod uwagę indywidualne potrzeby każdego z nich. Sposób skuteczny w przypadku jednej osoby nie musi sprawdzić się u wszystkich zatrudnionych. Dlatego tak ważna jest otwarta komunikacja w firmie. #### Jak na samochody patrzą różne pokolenia Polaków? Jakie auto wybrałby dziadek, a jakie wnuczek? Na co w samochodzie zwraca uwagę millenials, a na co boomer? Sprawdziliśmy, jak z wiekiem zmienia się nasze spojrzenie na cztery kółka. Branża motoryzacyjna dopasowuje się do upodobań kolejnych pokoleń. Nasze gusta i preferencje nie stoją w miejscu – cały czas zmieniają się pod wpływem doświadczeń, możliwości finansowych czy czasów, w których żyjemy. W nowym badaniu przyjrzeliśmy się, w jaki sposób na samochody patrzą cztery pokolenia Polaków. Okazuje się, że choć żywimy do aut te same emocje, nasze wyobrażenie idealnych czterech kółek często potrafi być bardzo różne.  Jak badaliśmy stosunek Polaków do aut? Raport powstał na podstawie wyników internetowej ankiety (badanie CAWI), którą wypełniło 1320 osób z całej Polski. Odpowiedzi respondentów uporządkowaliśmy według ich wieku, dzieląc badanych na cztery pokolenia: Baby Boomers – osoby w wieku 55+, urodzone pomiędzy 1946 a 1964 rokiem; pokolenie X – dzisiejsi 40- i 50-latkowie, urodzeni w czasach PRL, pomiędzy 1965 a 1980 rokiem; pokolenie Y – czyli millenialsi, urodzeni pomiędzy 1981 a 1995 rokiem; pokolenie Z – dzisiejsi 20-latkowie, urodzeni w drugiej połowie lat 90. i po 2000 roku. Samochód, czyli wolność i więź Samochody to pasja Polaków: aż 6 na 10 badanych posiadających prawo jazdy uważa się za miłośników motoryzacji. Zgodnie przyznają to niemal wszystkie pokolenia kierowców, choć odsetek pasjonatów czterech kółek nieznacznie spada wraz z wiekiem. Tylko wśród Baby Boomers, czyli najstarszych respondentów, autami pasjonuje się mniej niż połowa respondentów (45,5%). W tej grupie wiekowej na pytanie „Czy uważasz się za miłośnika motoryzacji?” najwięcej jest odpowiedzi „raczej nie” lub „zdecydowanie nie” – jedną z nich wybrał blisko co trzeci badany urodzony przed 1965 rokiem. Uwielbiamy auta, bo dają nam poczucie wolności – tak twierdzi blisko 80% polskich kierowców. Nie ma tu wyraźnych różnic między poszczególnymi pokoleniami. Znacznie częściej widzimy w samochodach swobodę przemieszczania się i niezależność niż dodatkowe obowiązki czy wydatki. Mimo to blisko co trzeci kierowca w wieku 40+ przyznaje, że z samochodu korzysta rzadko – wtedy, gdy musi coś załatwić.  To emocjonalne podejście do czterech kółek odzwierciedla również fakt, że ponad połowa respondentów w każdej z czterech grup wiekowych uważa swoje samochody za coś więcej niż tylko środek transportu czy narzędzie pracy. Co ciekawe, im młodsi jesteśmy, tym mocniej przywiązujemy się do naszych aut. Ze stwierdzeniem “Samochód jest dla mnie niczym dobrym kompan, lubię spędzać w nim czas” zgadza się 8 na 10 kierowców z pokolenia Z – ale już tylko 5 na 10 baby boomersów.  Cztery spojrzenia na idealne auto Jakich cech szukają w samochodach Polacy? Dla wszystkich pokoleń kierowców najważniejsze jest bezpieczeństwo. W pozostałych aspektach widać jednak różnice. Starszym respondentom zależy przede wszystkim na tym, by auto było niezawodne i tanie w utrzymaniu. Młodsi częściej niż na oszczędność czy bezawaryjność zwracają uwagę na takie cechy, jak wygląd samochodu, jego moc oraz wygodę, jaką oferuje.  Te dwa podejścia do czterech kółek widać również w kwestii wyboru dodatkowego wyposażenia. Dla pokoleń Y i Z duże znaczenie ma muzyka w aucie: zapytani o to, jakie akcesoria powinny się w nim znaleźć, częściej niż starsi kierowcy wskazują na sprzęt do odtwarzania muzyki oraz dobry zestaw car audio. Pokolenie X oraz Baby Boomers zwracają za to większą uwagę na dodatkowe poduszki powietrzne oraz pokładową nawigację GPS. Dla co dziesiątej osoby urodzonej przed 1980 rokiem ważny jest również wideorejestrator.  W jednym polscy kierowcy są jednak zgodni: najbardziej kluczowym elementem dodatkowego wyposażenia samochodu jest klimatyzacja. W naszym badaniu wskazał ją średnio co piąty respondent.  Niezależnie od wieku, uważamy też, że przy wyborze auta istotna jest także jego marka. Co ciekawe, w niemal wszystkich grupach wiekowych (wyjątkiem jest tutaj najmłodsze pokolenie) większą uwagę na markę samochodu zwracają kobiety niż mężczyźni.  Samochody a świadomość ekologiczna Polaków Jak pokazało badanie CBOS z 2018 r., w ostatnich latach rośnie świadomość ekologiczna Polaków. Jak wpływa to na nasz stosunek do samochodów? Blisko połowa respondentów nie wiąże czterech kółek z zagrożeniem dla środowiska, dostrzegając m.in. ekologiczne alternatywy w postaci samochodów elektrycznych. Wyjątkiem są tu jedynie respondenci z pokolenia X, wśród których aż 45% twierdzi, że auta mogą mieć negatywny wpływ na otoczenie.  Co sprawia, że rezygnujemy z auta? W naszym badaniu wzięły udział również osoby, które obecnie nie posiadają własnego samochodu. Wśród nich 1 na 5 respondentów zamiast czterech kółek na co dzień wybiera inne środki transportu, np. autobus, tramwaj lub rower. Co stoi za tą decyzją? M.in. wysokie koszty utrzymania auta – tak deklaruje co piąty przedstawiciel pokolenia Z, co szósty millenials i co czwarty boomer. Najmłodsi Polacy najczęściej przyznają, że nie stać ich na zakup samochodu.  40- i 50-latkowie rezygnują z auta również dlatego, że nie chcą tracić czasu na szukanie miejsca parkingowego. Alternatywą dla własnego samochodu jest dla nich też auto służbowe. Dla blisko co dziesiątej osoby z pokolenia X, która nie posiada samochodu, problemem są także korki. Kierowcy z tej generacji najczęściej decydują się na pożyczenie lub wynajem samochodu w razie potrzeby (robi tak 9%), podczas gdy w podobnej sytuacji Polacy w wieku 55+ częściej proszą o pomoc innych, np. rodzinę lub przyjaciół.  Cztery pokolenia – cztery wnioski z badania 1. Polscy kierowcy traktują samochody emocjonalnie: auta to ich pasja, są jak dobrzy przyjaciele, z którymi miło spędza się czas. Najbardziej do samochodów przywiązują się najmłodsze osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z motoryzacją.  2. Starsze pokolenia kierowców z reguły szukają samochodów niezawodnych i tanich w utrzymaniu. Młodsi częściej zwracają za to uwagę na takie cechy, jak estetyka, moc silnika czy komfort. Niezależnie od wieku, priorytetem jest dla nas przede wszystkim bezpieczeństwo.  3. Przy wyborze wyposażenia dodatkowego pokolenie X oraz Baby Boomers myślą praktycznie: decydują się na dodatkowe poduszki powietrzne czy pokładowy GPS. Z kolei pokolenia Y i Z kładą większy nacisk na słuchanie muzyki w samochodzie, szukając przede wszystkim dobrego sprzętu audio. 4. Są różne powody, dla których zamiast auta wybieramy inne środki transportu. Dla młodszych pokoleń przeszkodą są pieniądze. Starsze, zamiast kupować własne auto, chętniej korzystają z wynajmu, gdy są im potrzebne cztery kółka.  #### Jak napisać biznesplan? Przykład struktury i 10 praktycznych wskazówek Planujesz własny biznes? Zanim podejmiesz konkretne decyzje dotyczące własnej działalności gospodarczej, przygotuj biznesplan. To dokument, który pozwala ocenić realność i opłacalność przedsięwzięcia biznesowego. Jego przygotowanie staje się niezbędne zwłaszcza w przypadku tych firm, które ubiegają się o wsparcie finansowe w postaci dotacji czy kredytu. Z artykułu dowiesz się, jaki jest cel opracowania biznesplanu oraz w jaki sposób ułatwia on realizację planów przyszłego przedsiębiorcy. Sprawdź, jak należy tworzyć biznesplan i jakie elementy powinny znaleźć się w jego strukturze. Co to jest biznesplan i w jakim celu warto go stworzyć, planując własny biznes? Plan biznesowy to szczegółowa koncepcja, projekt planowanego przedsięwzięcia. Pełni rolę drogowskazu, który wskazuje firmie kierunki rozwoju, konkretne cele przedsiębiorstwa, środki i metody ich realizacji, a także harmonogram działań. Pozwala odpowiednio zaplanować strategię prowadzenia przedsiębiorstwa, zarządzania jego zasobami, finansowania, sprzedaży czy prowadzenia działań marketingowych. Opracowanie biznesplanu pomaga zidentyfikować potencjalne obszary ryzyka oraz sprzyja optymalizacji wydatków budżetowych. Przybliża również przedsiębiorcy obraz otoczenia konkurencyjnego. Napisanie biznesplanu zwiększa szanse przedsiębiorcy na uzyskanie wsparcia finansowego, np. w formie kredytu bankowego, pożyczki czy bezzwrotnej dotacji ze środków unijnych lub publicznych. Przedsiębiorca dzięki jego opracowaniu może przekonać instytucje finansujące oraz inwestorów, że przedsięwzięcie zostało w kompleksowy sposób zaplanowane, a przez to ma spore szanse powodzenia na rynku. Stworzenie biznesplanu może poprzedzać nie tylko założenie firmy, lecz także np. wejście na nowe rynki zbytu, unowocześnienie produktu czy zmianę technologii produkcyjnej. Jak napisać biznesplan? Nie istnieje jeden uniwersalny wzór biznesplanu. Struktura tego dokumentu może być różna, chociażby w zależności od formalnych wymogów przedstawionych przez podmiot udzielający dotacji czy kredytu. Można jednak wskazać najważniejsze elementy biznesplanu, które znajdują zastosowanie w każdej branży, bez względu na charakter przedsięwzięcia.  Przykładowa struktura biznesplanu – podstawowe elementy wstęp/konkluzja – najważniejsze informacje na temat planowanego przedsięwzięcia. Napisanie konkluzji zazwyczaj stanowi finalny etap tworzenia biznesplanu, dane firmy i jej właścicieli – nazwa przedsiębiorstwa, adres siedziby, miejsce prowadzenia działalności, adres korespondencyjny, numer telefonu, numer rachunku bankowego, opis kompetencji zawodowych właścicieli i pracowników – np. wykształcenie, doświadczenie zawodowe, ukończone kursy i szkolenia, a także wszelkie umiejętności, które mogą być przydatne w celu realizacji biznesplanu, opis planowanego przedsięwzięcia – przedmiot, zakres i data rozpoczęcia działalności, nazwa firmy, forma prawna, forma opodatkowania, misja i wizja firmy, a także motywy skłaniające do jej założenia, opis produktów/usług – ogólna charakterystyka, cechy wyróżniające dany produkt spośród konkurencyjnych na rynku, jego zalety, innowacyjność, sezonowość czy cykl życia na rynku, charakterystyka rynku – analiza stopnia jego nasycenia, barier wejścia, aktualnego poziomu podaży i popytu, analiza otoczenia konkurencyjnego – wskazanie kluczowych graczy na rynku, stosowanych przez te podmioty metod promocji i dystrybucji, a także ocena ich produktów oraz strategii cenowej, plan marketingowy – strategia marketing Mix 4P: produkt (product), dystrybucja (place), cena (price), promocja (promotion): w tej części należy wskazać kanały dotarcia do klientów, strategię rabatów, sposoby pozycjonowania produktu czy metody dystrybucji, analiza SWOT – mocne i słabe strony przedsięwzięcia, a także szanse i zagrożenia dla jego realizacji, analiza docelowych klientów – ich wiek, płeć, wykształcenie, niezaspokojone potrzeby, nawyki konsumenckie, czynniki brane pod uwagę podczas zakupów, osobowość, styl życia itp., analiza dostawców i pozostałych partnerów biznesowych, plan finansowy – prognozowana sprzedaż, analiza płynności finansowej, planowany rachunek przychodów i kosztów, bilans aktywów (zasobów majątkowych firmy) i pasywów (sposobów finansowania zasobów), rachunek przepływów pieniężnych, określenie progu rentowności oraz okresu zwrotu, harmonogram przychodów i wydatków z uwzględnieniem sezonowości, plan finansowania inwestycji, załączniki do biznesplanu – dokumentacja stanowiąca dowód opisanych informacji, np. zdjęcie produktu, raport z badania rynku, dokumenty patentowe, schemat struktury organizacyjnej firmy, przedwstępne umowy współpracy itp. Biznesplan – przykład analizy SWOT Zastanawiając się, jak napisać biznesplan, nie można pominąć analizy SWOT. Jest to jeden z najważniejszych elementów tego dokumentu, który pozwala ocenić szansę powodzenia planowanego przedsięwzięcia. Mocne strony (Strengths) Wszelkie wewnętrzne atuty danego przedsiębiorstwa i jego przewagi konkurencyjne, takie jak np.: wysoko wykwalifikowani pracownicy, zaawansowane technologicznie maszyny, posiadane patenty, innowacyjność, konkurencyjne ceny, liczne kontakty biznesowe, sprawny przepływ informacji w firmie. Słabe strony (Weaknesses) Wewnętrzne wady i słabości firmy, które mogą stanowić barierę w osiągnięciu celów przyjętych w biznesplanie. Są to np.: brak znanej marki, małe doświadczenie w branży, brak wkładu własnego, brak nowoczesnych maszyn. Szanse (Opportunities) Wszelkie zewnętrzne okoliczności, które mogą sprzyjać powodzeniu podczas realizacji przedsięwzięcia, np.: spadek bezrobocia, wzrost wynagrodzeń, korzystna koniunktura, moda na oferowany produkt. Zagrożenia (Threats) Zewnętrzne okoliczności, które stanowią potencjalne bariery w realizacji przyjętych celów, takie jak np.: spowolnienie gospodarki, niekorzystne zmiany prawne, wzrost inflacji, pojawienie się na rynku nowych konkurentów, praktyki dumpingowe ze strony konkurencji. 10 wskazówek, jak napisać dobry biznesplan Dobry biznes plan to podstawa dla całego przedsięwzięcia. Poniżej prezentujemy 10 wskazówek, które warto wdrożyć na etapie tworzenia każdego biznesplanu. 1. Dostosuj strukturę biznesplanu do oczekiwań odbiorcy Warto o tym pamiętać zwłaszcza wtedy, gdy biznesplan powstaje w celu uzyskania dotacji czy kredytu. W takim przypadku należy dokładnie zapoznać się z wymaganiami instytucji finansującej. Aby otrzymać wsparcie pieniężne, warto szczególną uwagę poświęcić opracowaniu planu finansowego. Jeżeli natomiast biznesplan ma posłużyć nawiązaniu współpracy z inwestorem, dobrze będzie podkreślić zarazem innowacyjność produktu. 2. Pamiętaj zarówno o celach krótkoterminowych, jak długoterminowych Częsty błąd przedsiębiorców polega na tym, że tworzony przez nich biznesplan nie uwzględnia długoterminowej strategii. Warto zatem przedstawić plan rozwoju przedsięwzięcia w perspektywie co najmniej kilkuletniej. 3. Uwzględnij alternatywne rozwiązania Pozytywną praktykę stanowi umieszczenie w biznesplanie kilku scenariuszy rozwoju wydarzeń. Dzięki temu przedsiębiorca może przekonać instytucję finansującą, że przygotował się na ewentualne bariery i będzie w stanie odpowiednio na nie zareagować. 4. Unikaj koloryzowania Dobry biznesplan powinien być przede wszystkim realny. Oznacza to, że należy unikać zbyt optymistycznych prognoz dotyczących rozwoju przedsięwzięcia czy osiąganych przez firmę zysków. Nie należy również obawiać się przedstawienia w dokumencie słabych stron swojej firmy oraz potencjalnych zagrożeń. Ich wskazanie jest pozytywnie oceniane przez instytucje finansujące, zwłaszcza jeżeli wnioskodawca przedstawi jednocześnie sposoby przeciwdziałania wskazanym barierom. 5. Zaangażuj wkład własny Posiadanie sporego wkładu własnego jest potwierdzeniem, że przedsiębiorca poważnie traktuje swój biznes. Skoro jest gotów zaangażować w jego realizację swoje prywatne środki, to najprawdopodobniej wierzy w szansę powodzenia przedsięwzięcia. Wkładem własnym mogą być nie tylko pieniądze, lecz także różnego rodzaju środki materialne. 6. Załącz przedwstępne deklaracje współpracy Dzięki temu zdołasz przekonać instytucję finansującą, że w momencie wejścia na rynek Twoja firma już będzie miała pierwszych klientów, dostawców czy innych partnerów biznesowych. Dasz w ten sposób do zrozumienia, że zdołasz przetrwać trudny okres pierwszych miesięcy prowadzenia działalności. 7. Oprzyj analizę na twardych danych liczbowych Biznesplan powinien być zwięzły i konkretny. Najlepiej oprzeć analizę na danych liczbowych, np. pozyskanych w ramach badania rynku czy analizy statystycznej. Wiarygodne są również historyczne dane, prezentujące wyniki finansowe przedsiębiorstw. 8. Pamiętaj o segmentacji Przedsiębiorcy nieraz opierają się pokusie, aby wejść na rynek z uniwersalnym produktem, który zainteresuje jak najszersze grono odbiorców. Takie rozwiązanie sprawdza się jednak stosunkowo rzadko – lepszym wyjściem jest zaproponowanie takiego produktu, który odpowiada potrzebom wąskiej grupy docelowej. W celu stworzenia segmentów klientów należy podzielić ich ze względu na cechy społeczno-demograficzne (np. wiek, płeć, wykształcenie, poziom dochodów) oraz psychograficzne (np. osobowość, styl życia, sposób spędzania wolnego czasu). 9. Skonsultuj część finansową z księgowym Plan finansowy to najważniejsza część biznesplanu, dlatego nie może być tutaj miejsca na błędy w obliczeniach. Warto więc przed przedstawieniem dokumentu do formalnej oceny, skonsultować jego zawartość z biurem rachunkowym. 10. Zadbaj o chwytliwą konkluzję Te kilka zdań może zadecydować o tym, czy Twój projekt otrzyma wsparcie w postaci dotacji czy kredytu. Pierwsze wrażenie nieraz jest decydujące, wpływając na odbiór dalszej części dokumentu przez oceniającego. Dlatego w tym miejscu warto podkreślić najważniejsze atuty, wskazać posiadane zasoby i wizję prowadzenia firmy. Podsumowanie Biznesplan jest dokumentem, który warto traktować nie tylko jako formalny obowiązek w przypadku wnioskowania o dofinansowanie. Jego opracowanie pozwala obiektywnie ocenić potencjał rozwojowy planowanego przedsięwzięcia, szanse jego powodzenia oraz potencjalne bariery. #### Jak obliczyć rentowność firmy? Wskaźniki rentowności i sposoby na jej poprawę Rentowność firmy to podstawowy wyznacznik, który określa skuteczność działań przedsiębiorstwa. Do jej pomiaru służą różne wskaźniki, które można obliczyć na podstawie wzorów matematycznych. Poznaj definicje rentowności oraz progu rentowności przedsiębiorstwa. Dowiedz się, jakie wskaźniki służą do ich obliczania. Sprawdź, od jakich czynników zależy rentowność, dlaczego jest tak ważna i jak można ją poprawić w swojej firmie. Czym jest rentowność firmy i dlaczego warto o nią dbać? Rentowność firmy to parametr określający, jak efektywnie dane przedsiębiorstwo prowadzi swoją działalność i gospodaruje własnymi zasobami. Wskazuje jego zdolność do generowania zysków i optymalizowania kosztów. Rentowna firma osiąga nadwyżkę przychodów nad wydatkami. Dzięki temu prowadzenie działalności jest opłacalne pod względem finansowym. Rentowność może być rozpatrywana na kilku poziomach: całej firmy, klientów i grup klientów, projektów i zleceń, rodzajów usług i kategorii produktowych. Czynniki, od których zależy rentowność firmy Rentowność przedsiębiorstwa zależy od wielu czynników. Do najważniejszych z nich zaliczają się: branża, wielkość firmy, cykl produkcyjny – rentowność zwykle jest wyższa w przypadku długiego cyklu produkcji niż krótkiego, liczba sprzedawanych produktów lub oferowanych usług, koszty wytworzenia produktów, strategia cenowa i marketingowa, całkowity poziom kosztów, struktura kosztów stałych i zmiennych, koniunktura gospodarcza, sposoby finansowania inwestycji, polityka podatkowa firmy, struktura asortymentu sprzedaży. Dlaczego warto analizować rentowność firmy? Ocena rentowności firmy jest ważna dla każdego przedsiębiorcy, ponieważ pomaga skutecznie i efektywnie zarządzać biznesem. Dzięki niej można sprawdzić, czy podejmowane przez przedsiębiorstwo działania są opłacalne i przynoszą pożądane zyski. Analiza rentowności wspiera procesy planowania i prognozowania rozwoju firmy. Pozwala dostrzec popełniane błędy w zarządzaniu, niezwłocznie je skorygować i skoncentrować się na najbardziej dochodowych obszarach działalności. Czym jest próg rentowności? Próg rentowności to parametr określający punkt graniczny, w którym osiągane przez firmę przychody pokrywają zmienne i stałe koszty prowadzenia działalności. Wskazuje sytuację, kiedy firma osiąga zerowy wynik finansowy – nie występują wtedy żadne straty ani zyski. Oblicza się go z uwzględnieniem podziału na: koszty zmienne – zmieniają się (rosną lub spadają) w zależności od wielkości produkcji (np. zakup materiałów czy zużycie energii), koszty stałe – nie zależą od wielkości produkcji i są ponoszone nawet w okresach przestojów w działalności – (np. opłaty czynszowe, raty kredytu i leasingu, odpisy amortyzacyjne czy ubezpieczenia). Próg rentowności można wyrażać w sposób ilościowy, wartościowy lub procentowy. Próg ilościowy wskazuje liczbę sztuk danego produktu, którą firma musi sprzedać, aby nie ponosić strat finansowych. Wartościowy próg rentowności określa kwotową wartość sprzedaży danego produktu lub usługi, która pozwoli firmie uniknąć strat. Próg procentowy pokazuje natomiast, jaka część prognozowanego zapotrzebowania na produkty lub usługi umożliwi zrównoważenie kosztów z przychodami. Jak obliczyć próg rentowności? Aby obliczyć próg rentowności, należy posłużyć się jednym z poniższych wzorów: ilościowy próg rentowności = (koszty stałe) / (cena – koszt jednostkowy zmienny) albo koszty stałe / marża jednostkowa, wartościowy próg rentowności = próg ilościowy x cena albo (koszty stałe / marża jednostkowa) x cena, procentowy próg rentowności = próg ilościowy / przewidywany popyt x 100%. Wskaźniki rentowności firmy Ocena rentowności firmy powinna zostać oparta na informacjach z przygotowanego przez nią sprawozdania finansowego, w tym zwłaszcza z rachunku zysków i strat, bilansu oraz rachunku przepływów pieniężnych. O poziomie opłacalności danego przedsiębiorstwa decyduje osiągnięty zysk netto (dodatnia różnica między przychodami a kosztami) lub zysk operacyjny (dodatnia różnica między przychodami a kosztami podstawowej działalności firmy). Analiza rentowności uwzględnia osiągnięte wyniki finansowe oraz poniesione w tym celu nakłady. Wskaźniki rentowności mogą być porównywane w obrębie własnego przedsiębiorstwa – np. na przełomie miesięcy, kwartałów lub lat. Można również zestawiać wyniki z konkurencyjnymi podmiotami z danej branży. Powinny być to firmy o podobnej charakterystyce, np. pod względem wielkości czy asortymentu. Wskaźnik rentowności kapitału własnego (ROE) Wskaźnik ten pozwala zmierzyć procentowy zysk (stopę zwrotu z inwestycji), który przypada na własny kapitał przedsiębiorstwa. Wysoka wartość tego wskaźnika wiąże się z uzyskaniem sporych nadwyżek finansowych i umożliwia wypłatę dywidend. Jeśli firma skorzysta z zewnętrznych źródeł finansowania inwestycji, pozwoli jej to zwiększyć ROE. ROE = (zysk netto / kapitał własny) x 100% Wskaźnik rentowności aktywów (ROA) Określa procentowy stosunek osiągniętego przez firmę zysku netto do wartości jej majątku – aktywów trwałych i obrotowych. Wskaźnik ten pozwala sprawdzić, jak efektywnie przedsiębiorstwo wykorzystuje swoje zasoby majątkowe, w tym maszyny, nieruchomości, komputery czy wartości niematerialne i prawne. Im wyższa wartość ROA, tym stabilniejsza jest sytuacja finansowa firmy. Dlatego wskaźnik ten oceniają banki przed udzieleniem kredytu. Wskaźnik rentowności sprzedaży (ROS) Wskaźnik pozwalający wyliczyć rentowność netto, czyli procentowy udział zysku w przychodach ze sprzedaży po odliczeniu wszystkich kosztów i zapłaceniu podatków. Obniżenie wartości tego parametru sygnalizuje, że w celu osiągnięcia określonej marży firma musi zwiększyć sprzedaż produktów lub usług. ROS = (zysk netto / przychody ze sprzedaży) x 100% Wskaźnik rentowności inwestycji (ROI) Określa rentowność zaangażowanego przez firmę kapitału bez względu na źródła, z jakich on pochodzi. Wskazuje stopę zwrotu z nakładów inwestycyjnych. Jeśli ROI znacznie przewyższa koszty zewnętrznego finansowania, firma może skalować biznes bez dysponowania dużym kapitałem własnym. ROI = (zysk operacyjny opodatkowany / całkowite nakłady inwestycyjne) x 100% Jak poprawić rentowność firmy? O rentowność firmy warto dbać od jak najwcześniejszego etapu – najlepiej już na etapie pisania biznesplanu. Jeśli prowadzenie działalności zacznie być mało opłacalne, można wprowadzić następujące rozwiązania w celu poprawy rentowności: przeprowadzanie analiz rynku i badań marketingowych, redukowanie kosztów prowadzenia działalności, zmiana formy opodatkowania na korzystniejszą, inwestowanie w szkolenia pracowników, korzystanie z systemów telematycznych do zarządzania flotą, zwiększenie inwestycji w reklamę i marketing, zmiana polityki cenowej – zmniejszenie, zwiększenie cen lub ustalenie kilku wariantów wyceny, oferowanie dodatkowych usług do sprzedawanych produktów, np. serwisu, inwestycje w nowoczesne urządzenia, maszyny czy samochody, poszerzenie lub urozmaicenie oferty, outsourcing pracowniczy, automatyzacja procesów biznesowych. #### Jak obniżyć koszty paliwa w firmie transportowej? Jak wynika z Raportu Transport drogowy w Polsce 2024/2025, firmy transportowe przeznaczają na zakup paliwa ponad 40% wszystkich swoich wydatków. W marcu 2026 ceny benzyny i oleju napędowego znacznie wzrosły i osiągnęły najwyższy poziom od 2022 roku. Jest to skutkiem blokady dostaw ropy przez Cieśninę Ormuz w związku z wojną między USA i Izraelem a Iranem. Jesteś przedsiębiorcą z branży TSL i chcesz dowiedzieć się, jak obniżyć koszty paliwa w firmie transportowej? Poznaj skuteczne rozwiązania, które warto wdrożyć w swoim biznesie. Ecodriving – oszczędzanie paliwa dzięki ekonomicznej jeździe Możesz ograniczyć wydatki związane z zużyciem paliwa, jeśli zorganizujesz dla swoich kierowców szkolenia z ecodrivingu, czyli ekonomicznego stylu jazdy. Podstawowe zasady są następujące: zmieniaj biegi w odpowiednim momencie – dzięki temu utrzymasz niskie obroty silnika, zachowuj w miarę możliwości stałą prędkość, nie wyprzedzaj, jeśli nie musisz, zmniejsz prędkość podczas jazdy na autostradzie, hamuj silnikiem, obserwuj sytuację na drodze i planuj manewry z wyprzedzeniem, nie hamuj gwałtownie. Telematyka – planuj trasy w automatyczny sposób Telematyka to system, który łączy innowacyjne rozwiązania z zakresu informatyki, telekomunikacji i sztucznej inteligencji. Wykorzystuje m.in. radary, kamery, nawigację GPS, komputery i czujniki. Jak zaoszczędzić na paliwie dzięki telematyce w transporcie? Jest to możliwe przede wszystkim wtedy, gdy za jej pomocą efektywnie planujesz trasy. Dzięki temu nie musisz niepotrzebnie spalać paliwa, ponieważ unikasz nadmiarowych kilometrów, korków czy jazdy bez załadunku. System telematyczny poinformuje cię w czasie rzeczywistym m.in. o natężeniu ruchu, robotach drogowych czy warunkach na drodze. Monitoruje także styl jazdy kierowców (np. informuje o zbyt wysokich obrotach silnika) czy kontroluje ciśnienie w oponach – jeśli jest ono zbyt niskie, wzrasta spalanie paliwa. Pamiętaj o regularnym serwisie Systematyczna konserwacja, przeglądy i bieżące naprawy pojazdów firmowych pozwalają zaoszczędzić nie tylko na kosztach utrzymania pojazdu, lecz także na zakupie paliwa. Istotne w kontekście spalania są zwłaszcza: sprzęgło, filtry, oleje i świece, silnik, układ hamulcowy, opony o niskim oporze toczenia. Planuj tankowanie z wyprzedzeniem Nie pozwól, aby Twoi kierowcy przepłacali na paliwie. Zaplanuj zawczasu zarówno miejsce, jak i dni oraz godziny tankowania. Pamiętaj, że zwykle najwyższe ceny obowiązują na stacjach przy autostradach i drogach ekspresowych. Aby sprawnie porównywać ceny w czasie rzeczywistym, skorzystaj z aplikacji na urządzenia mobilne lub systemu telematycznego. Korzystaj z karty paliwowej Flotowe karty paliwowe obniżają wydatki na paliwo, ponieważ często pozwalają korzystać z atrakcyjnych rabatów. Niektóre stacje oferują programy lojalnościowe, w których zdobywasz punkty po każdym tankowaniu i dostajesz za nie zniżki na paliwo. Karty paliwowe pomagają zarazem planować budżet dzięki automatycznym raportom. Dzięki temu unikasz niekontrolowanych wydatków na paliwo. Optymalizuj ciężar ładunków Wraz ze wzrostem masy załadunku zwiększają się opory powietrza, a w konsekwencji paliwo szybciej się zużywa. Unikniesz tego, jeśli nie będziesz przewozić niepotrzebnych ładunków. Zdejmij też zbędne dodatki z kabiny – np. boksy dachowe, uchwyty czy elementy ozdobne. Unowocześnij flotę samochodową Aby ograniczyć koszty użytkowania pojazdów w firmie, pomyśl o inwestycji w nowoczesne auta hybrydowe lub elektryczne. Dobrym pomysłem może być także samochód spalinowy wyposażony w nowoczesne technologie, które optymalizują spalanie – np. system start-stop. Pamiętaj, że zużycie paliwa zależy w dużym stopniu od rodzaju pojazdu – duża ciężarówka będzie spalać znacznie więcej niż lżejsze auto dostawcze. Zwróć również uwagę na aerodynamikę samochodu – zwiększają ją spojlery, opływowe kształty czy boczne osłony redukujące opory powietrza podczas jazdy. Zarówno samochody osobowe, dostawcze, jak i ciężarowe możesz korzystnie sfinansować w leasingu lub wynajmie. Jeśli skorzystasz z najmu, zapewnisz sobie dużą przewidywalność kosztów – w cenie otrzymasz różne usługi dodatkowe, np. kartę paliwową, serwis, raporty, ubezpieczenie, Assistance oraz sezonową wymianę opon. Konsoliduj transport Aby uniknąć pustych przebiegów i nie spalać niepotrzebnie paliwa, warto łączyć dostawy w ramach jednego transportu. Dzięki temu przyczepy będą w pełni załadowane i optymalnie wykorzystasz ładowność pojazdu. Korzystaj z rowerów towarowych Rowery towarowe są przykładem ekologistyki w transporcie miejskim. Możesz za ich pomocą szybko dostarczać niewielkie paczki do klientów. Rozwiązanie to jest popularne zwłaszcza w dużych europejskich metropoliach, ponieważ skraca czas dostaw i zmniejsza zużycie paliwa, a jednocześnie ogranicza emisję szkodliwych substancji do atmosfery. Koszty paliwa w firmie transportowej – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Jak zaoszczędzić na paliwie w firmie transportowej? Aby obniżyć koszty paliwa w firmie transportowej, zapewnij swoim pracownikom szkolenia z ecodrivingu i monitoruj ich styl jazdy. Korzystaj z systemów telematycznych, które pomogą Ci efektywnie planować trasy i kontrolować stan techniczny pojazdów. Pamiętaj o regularnym serwisie, nie przewoź niepotrzebnych ładunków, tankuj paliwo na tanich stacjach i zainwestuj środki w nowoczesną flotę. 2. Jakie auto kupić, aby obniżyć koszty paliwa? Aby płacić mniej za paliwo, wybieraj samochody, które mało palą (np. hybrydowe) lub pojazdy elektryczne. Zwróć także uwagę, czy auto jest wyposażone w nowoczesne systemy optymalizujące zużycie paliwa. 3. Jak korzystnie sfinansować ekonomiczną flotę w okresie drogich paliw? Jeśli chcesz zmniejszyć zużycie paliwa i zapewnić sobie przewidywalność kosztów użytkowania pojazdu, sfinansuj go za pomocą wynajmu długoterminowego. Gdy natomiast zależy Ci na tym, aby korzystnie wykupić auto po zakończeniu umowy, optymalnym wyborem będzie leasing. Źródła: Transport drogowy w Polsce 2024/2025, https://tlp.org.pl/wp-content/uploads/2025/01/transport_drogowy_w_polsce_2024_2025-1.pdf #### Jak obniżyć rachunki za prąd w firmie z sektora MŚP? 7 sposobów Firmy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw zmagają się w ostatnich latach ze znaczącymi podwyżkami cen energii elektrycznej. W Polsce ich wzrost wynika głównie z ograniczenia dostępu do tanich paliw kopalnych – m.in. z powodu inwazji Rosji na Ukrainę i wprowadzonych sankcji gospodarczych. Krajowa energetyka w przeważającej części oparta jest na węglu, co wiąże się także z wysokimi kosztami zakupu uprawień do emisji CO2 w ramach unijnego systemu ETS. Sprawdź, jak obecnie kształtują się ceny prądu i jak zmieniały się w ostatnim czasie. Poznaj również skuteczne sposoby na obniżenie wysokich rachunków za energię elektryczną w swojej firmie. Ceny energii elektrycznej dla przedsiębiorców Firmy są w znacznie większym stopniu narażone na podwyżki rachunków za prąd, ponieważ Urząd Regulacji Energetyki nie zatwierdza maksymalnych cen w taryfach – tak jak w przypadku gospodarstw domowych. Przedsiębiorcy zawierają terminowe kontrakty z dostawcami, a warunki umów wynikają z hurtowych cen prądu na rynku. Sektor MŚP może obecnie korzystać z przejściowego rozwiązania (do końca 2024 roku), które ustala maksymalną cenę zakupu energii elektrycznej na poziomie 693 zł za MWh. Jest to ochrona na wypadek, gdyby ceny hurtowe wzrosły do tego poziomu (aktualnie są niższe). Z danych URE wynika, że średnie ceny sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym stale rosły od 2021 roku do pierwszego kwartału 2023 roku, kiedy osiągnęły rekordowy poziom 889,69 zł za MWh. Następnie zaczęły spadać, po czym od początku 2024 roku można zaobserwować ich stabilizację na stosunkowo wysokim poziomie (około 500 zł) – znacząco wyższym w porównaniu do 2021 roku.  Sektor MŚP najczęściej korzysta z energii elektrycznej w grupie taryfowej C. Oprócz cen sprzedaży przedsiębiorcy płacą także coraz więcej za dystrybucję – średnie ceny netto wzrosły z 222 zł netto za MWh w 2017 roku do 423 zł w 2023 roku. W tym samym czasie cena sprzedaży zwiększyła się z 209 zł do 729 zł za MWh. Źródło: opracowanie własne na podstawie danych Agencji Rynku Energii. Jak zmniejszyć rachunki za prąd? Skuteczne sposoby Zużycie energii jest jednym z głównych kosztów prowadzenia biznesu. Warto więc wprowadzić rozwiązania, które umożliwią obniżenie rachunków. Poznaj sprawdzone pomysły na oszczędzanie prądu, które można wdrożyć w swojej firmie. Wymiana oświetlenia i instalacja czujników ruchu Wymiana tradycyjnych żarówek na oświetlenie LED pozwala zredukować zużycie prądu nawet o kilkadziesiąt procent. Dodatkowe oszczędności zapewniają czujniki ruchu, które w zależności od potrzeb automatycznie włączają i wyłączają światło w pomieszczeniach. Korzystanie z naturalnego światła Koszty oświetlenia można obniżyć dzięki odpowiedniemu rozmieszczeniu stanowisk pracy, tak aby w jak największym stopniu korzystać ze światła słonecznego w ciągu dnia. Ważne jest także odsłanianie okien. Zmiana dostawcy, taryfy lub mocy umownej Prostym sposobem na to, jak obniżyć rachunki za prąd w firmie, może być zmiana dostawcy. Warto więc porównać rynkowe oferty nie tylko pod względem ceny sprzedaży i dystrybucji, lecz także dodatkowych opłat, w tym handlowych.  Można też rozważyć zmianę taryfy na kilkustrefową, aby móc korzystać z tańszego prądu w określonych dniach czy godzinach poza okresami szczytu (np. nocą czy w weekendy). Przedsiębiorcy mogą także zdecydować się na kontrakt indeksowany cenami giełdowymi czy ofertę z dynamicznymi stawkami, które zmieniają się (rosną lub spadają) wielokrotnie w ciągu dnia. Zasadna może być również zmiana mocy umownej. Jeśli jest ona zbyt wysoka w stosunku do zapotrzebowania firmy, wtedy przedsiębiorca płaci niepotrzebnie wyższe rachunki. Z drugiej strony wybór przesadnie niskiej mocy naraża na dotkliwe opłaty w razie przekroczenia ustalonego limitu. Wymiana urządzeń na energooszczędne Nowoczesny sprzęt o wysokiej klasie energetycznej to kolejny sposób na zmniejszenie zużycia energii i niższe rachunki. Sporo energii mogą pobierać m.in. przestarzałe zmywarki, lodówki, maszyny i linie produkcyjne, ekspresy do kawy czy urządzenia IT, w tym serwery, komputery i drukarki. Ważne jest, aby po zakończeniu pracy nie pozostawiać ich w stanie czuwania. Inwestycja w OZE Duże oszczędności zapewniają odnawialne źródła energii – zwłaszcza panele fotowoltaiczne, które wytwarzają zieloną energię elektryczną ze słońca. Możesz ją wykorzystywać w swojej firmie na bieżąco w ciągu dnia, aby zasilać urządzenia czy oświetlać pomieszczenia. W systemie prosumenckim net-billing przedsiębiorca oddaje nadwyżki energii do sieci, a następnie kupuje prąd za środki uzyskane ze sprzedaży, aby używać go nocą czy w pochmurne dni. Firmy mogą ubiegać się o dofinansowanie do zakupu i montażu paneli słonecznych, a także korzystać z leasingu fotowoltaiki. Dobrym uzupełnieniem instalacji fotowoltaicznej może być magazyn energii, który gromadzi nadwyżki czystego prądu, a ty wykorzystujesz go w późniejszym czasie lub sprzedajesz po korzystnych cenach. Firma może dzięki takiemu urządzeniu zwiększyć swoją niezależność energetyczną i uniknąć przestojów w działalności spowodowanych awariami sieci. Systemy zarządzania energią Aby obniżyć rachunki za prąd, warto też korzystać z narzędzi do automatyzacji procesów zarządzania zużyciem energii. Pomocne są m.in. inteligentne liczniki zdalnego odczytu, czujniki czy złożone systemy monitoringu, które analizują w czasie rzeczywistym zużycie prądu w określonych pomieszczeniach czy przez konkretny sprzęt. Można też zautomatyzować godziny pracy urządzeń – jest to zasadne zwłaszcza w przypadku korzystania z taryf dwustrefowych lub dynamicznych. Edukacja pracowników z zakresu oszczędzania energii Dobrym sposobem na to, jak obniżyć rachunki za energię elektryczną, jest również uświadamianie pracownikom pozytywnych nawyków dotyczących oszczędzania prądu. Pracodawca może np. organizować dla nich szkolenia, programy motywacyjne czy kampanie informacyjne.  #### Jak odpoczywać i dbać o siebie? Zatroszcz się o wellbeing nie tylko podczas urlopu Czas lata, wakacji, to czas wolnych dni urlopowych dla nas i naszych bliskich. Przestrzeń na wycieczki, wyjazdy, spotkania… i być może to dobry punkt wyjścia, by na chwilę się zatrzymać i porozmawiać o tym, jak dbać o siebie i jak skutecznie odpoczywać.  Wellbeing w praktyce – jak to jest z naszym dbaniem o siebie?  Pamiętamy o odpoczynku na co dzień czy bardziej od święta? Może łatwiej i efektywniej nam o siebie zadbać, gdy mamy więcej wolnego czasu i przestrzeni? Od najmłodszych lat nabywamy życiowych kompetencji, które mają wspomóc nasz rozwój oraz odnoszenie sukcesów. A czy z równie dużym zaangażowaniem uczymy się odpoczynku, regeneracji i dbania o samego siebie?  Gdyby tak pomyśleć o odpoczynku jak o pielęgnacji ogrodu? Możesz go zaaranżować zgodnie ze swoimi upodobaniami. Posadzić w nim piękne rośliny, zasiać trawę, stworzyć bajeczne alejki, oczko wodne. Zapewne będzie efekt WOW, ale tylko od Twojej systematycznej pracy, pielenia, podlewania, przycinania zależy, czy ogród rozkwitnie. To codziennie, drobne czynności utrzymają go w dobrej kondycji. Jednorazowe zadbanie o ogród przyniesie jednorazowy rezultat. A jak Ty dbasz o siebie i swój dobrostan? Gdybyś miał(a) odpowiedzieć sam(a) dla siebie na poniższe pytania: Na ile jesteś uważna(y) na swoje potrzeby?  Na ile dajesz sobie przestrzeń do tego, by pamiętać o sobie w aspekcie odpoczywania?  Na ile słuchasz sygnałów ze swojego ciała, gdy mówi o rozładowanej prawie do zera baterii, a Ty masz jeszcze kilka ważnych zadań na swojej liście?  Na ile słuchasz swojego organizmu, gdy daje Ci sygnały o ogromnym napięciu, które towarzyszy Ci już któryś dzień z rzędu, bo różne zadania generują więcej stresu, niż jesteś w stanie przyjąć i rozładować? Oczywiście czas wakacyjny to dobry pretekst, by lepiej zatroszczyć się o wellbeing, lecz pamiętajmy o tym, że nasze ciało i umysł, podobnie jak ogród – potrzebują uważności i troski każdego dnia, nie tylko w okresie 1-2 tygodniowego urlopu, gdy mamy większy fokus na siebie.  Ile razy zdarzyło Ci się zaciągnąć kredyt? Kredyt u samej(go) siebie?  Być może żyjesz bardzo aktywnie, intensywnie, realizujesz wiele ambitnych i wartościowych zadań. Jednak zdarza Ci się niedosypiać, brać na siebie „zbyt dużo”, jednocześnie nie masz czasu, przestrzeni, by zbalansować to odpoczynkiem i regeneracją. Takie działania w dłuższej perspektywie mocno wyczerpują Twoje paliwo, drenują do dna Twoje zasoby. Bez dobrego paliwa Twój pojazd daleko nie pojedzie. I co dzieje się później? Zaczynasz korzystać z tzw. rezerwowych zasobów swojego organizmu, tym samym… zaciągasz u siebie kredyt z odroczonym terminem spłaty. Wcześniej czy później organizm wróci do Ciebie, zapali kontrolki, da Ci sygnały, byś się nim zaopiekował(a).  Czy powyższa historia z Tobą rezonuje? Każdy z nas będzie miał do odrobienia inną, bo swoją własną lekcję w tym obszarze. Może być tak, że nie zmienimy naszej rzeczywistości, codzienności i obowiązków, które są z nią związane. Tym samym, może być trudno poczekać na idealne warunki, by odpocząć i zadbać o siebie. Bardziej realna i skuteczna strategia, aby zachować wellbeing, to dbanie o siebie pomimo mało sprzyjających warunków. Sposoby na odpoczynek i wellbeing. Zrób tyle, ile możesz, z tymi zasobami, które masz, tu, gdzie jesteś Gdyby tak zadbać o wellbeing, bazując na pięciu ważnych wartościowych drogowskazach? Możesz spróbować je zaimplementować już teraz, podczas okresu wakacyjnego, i tym samym stworzyć przestrzeń do dalszej refleksji, pracy i zmian. Podpowiadamy, jak nauczyć się odpoczywać i dbać o siebie. 1. Dbaj o mikronawyki i mikromomenty Każdy nawyk – dobry lub zły – przynosi określony rezultat. Nawyki są procentem składanym od drobnych zmian i aktywności. Systematycznie powtarzane mogą przynieść zwielokrotnione efekty. Warto je wdrożyć, także w obszarze self-care. Okazje do odpoczynku i dbania o siebie nie stworzą się same! Zacznij już dziś, od małych gestów i działań.  Na co dzisiaj będziesz uważna(y)?  Na jakie obrazy, dźwięki, zapachy?  Jesteś w nowym miejscu? Zatrzymaj się na chwilę i pobądź „tu i teraz”.  Pomyśl, co zrobisz dla siebie, kiedy masz 5, 15, 30 min wolnego czasu, a może 1 godzinę, kilka godzin, 1 dzień, 1 weekend? Bo mikronawyki to NIEWIELKIE zmiany, które WIELE zmieniają. 2. Zarządzaj swoją energią Skupiamy się na zarządzaniu zasobem, który jest ograniczony – czasem. Zaniedbujemy zarządzanie zasobem, który jest nieograniczony i odnawialny – energią – Tony Schwartz. Zdaniem autora książki Taka praca nie ma sensu, aby smartfon czy komputer się naładował, wystarczy podłączyć urządzenie do zasilania. Aby człowiek funkcjonował optymalnie, potrzebuje czterech źródeł zasilania: energii fizycznej, emocjonalnej, umysłowej i psychicznej. Tylko praca na wszystkich czterech obszarach jest kluczem do wysokiej wydajności, efektywności osobistej i ogólnej satysfakcji z życia. Wysokie tempo życia i pracy pociąga za sobą ukryte koszty, które musimy zbalansować. W zarządzaniu energią istotna jest Twoja uważność i świadomość na to, co: ładuje Twoje baterie, rozładowuje Twoje baterie. Dbaj o to, by po czynnościach, które Cię wyczerpują, choć część tej energii odzyskiwać i regenerować. Bez strategii skupionych na regeneracji, będzie narastać w Tobie zmęczenie, frustracja, będzie spadać Twoja efektywność, koncentracja. Im bardziej baterie są rozładowane, tym trudniej zadbać o siebie, zachować dobrostan fizyczny i psychiczny, być wsparciem dla innych. 3. Dbaj o zmianę aktywności Jak wygląda tryb Twojej pracy zawodowej i codzienne aktywności? Przeważają czynności fizyczne czy umysłowe? Jeśli przez większość dnia lub tygodnia, spędzasz czas w biurze, przed komputerem, pochłania Cię praca umysłowa, siedząca, to zmianą aktywności, także podczas urlopu będzie aktywizowanie ciała i wyciszenie umysłu (np. spacer po lesie, odpoczynek na świeżym powietrzu, zabawy w wodzie, jazda na rowerze, praca w ogrodzie, aktywna zabawa z dzieckiem lub psem). Jeśli większą część Twojego dnia wypełnia praca o charakterze fizycznym, w ruchu, to zmianą aktywności będzie aktywizowanie umysłu i wyciszenie ciała (np. opalanie się na leżaku, odpoczynek w basenie, słuchanie muzyki, podcastów, czytanie książek, kąpiel, masaż). 4. Pozwól sobie i swojemu mózgowi na nudę Czy lubisz i potrafisz się nudzić? Łatwo Ci się przyznać przed sobą i innymi, że spędziłaś(eś) weekend na „nic nierobieniu”? Twój umysł potrzebuje przerw od bycia zajętym, czasu na tzw. nudę. Żyjemy w czasach, w których liczba bodźców i informacji docierających do nas w każdej minucie jest ekstremalnie duża. Potrzebujesz takich momentów, w których Twój umysł nie jest zajęty pracą, czytaniem, słuchaniem czy rozmową. DMN (ang. default mode network) – tzw. sieć stanu spoczynkowego, zespół obszarów aktywnych wtedy, gdy mózg nie jest skupiony na konkretnym zadaniu. Innymi słowy, gdy Twój mózg buja w obłokach. Gdy na moment przestajemy ładować treści do mózgu, przestajemy analizować wszystkie ważne sprawy tego świata. To wtedy Twój mózg odnawia energię, konsoliduje pamięć, regeneruje się, tworzy nowe połączenia neuronalne. 5. Bądź uważna(y) na swoje potrzeby i tu, i teraz Zwykle przebiegamy obok chwili, by dotrzeć do innych chwil, przechodzimy przez tydzień, wypatrując weekendu, prześlizgujemy się przez rok, myśląc o wakacjach – Jon Kabat-Zinn. Czy żyjesz w zgodzie ze sobą i swoimi wartościami? Kierowanie się w życiu wcześniej określonymi wartościami, pomaga porządkować sprawy, dostrzec i ustalać priorytety, a także stawiać granice. Dbanie o siebie to nie tylko robienie czegoś dla siebie. To również odpuszczanie, odmawianie, stawianie granic z myślą o sobie. Kiedy będziesz praktykował uważność, będziesz miał(a) szansę skupić się na własnej świadomości. Nauczyć się kierować uwagę na teraźniejszość. To pozwoli Ci pełniej doświadczać tego, co się dzieje z Twoim ciałem, emocjami, myślami, jak również doświadczać większej radości i satysfakcji z relacji, działań i aktywności, które podejmujesz. Podczas wyjazdów – więcej przyjemności z pięknych widoków i krajobrazów, pysznych lokalnych potraw, rozmów ze współtowarzyszami lub nowo poznanymi ludźmi. Dobre emocje dają moc do działania, aktywizują wartościowe hormony i neuroprzekaźniki. Daj swojemu organizmowi działać. Nakarm się dodatkową dawką endorfin, oksytocyny, dopaminy i serotoniny. Efektywny odpoczynek na co dzień to podstawa wellbeingu Być może łatwiej Ci będzie wprowadzić w życie wymienione powyżej wskazówki właśnie podczas wakacji, podczas urlopu, gdy masz więcej czasu wolnego. Wtedy, gdy przestrzeni na spotkanie z samym sobą jest więcej. W kolejnym kroku warto zaimplementować elementy tych strategii w swój codzienny harmonogram działań, by stworzyć z nich nawyki, które będą Cię wspierać i pozwolą zarówno efektywnie działać, jak i efektywnie się regenerować.   Justyna Karbowniczak specjalistka ds. obsługi i wsparcia partnerów biznesowych w EFL #### Jak otrzymać dotacje dla rolnictwa i jaki sprzęt podlega dofinansowaniom? Chcesz unowocześnić swoje gospodarstwo rolne, lecz nie masz wystarczającego kapitału? Możesz go pozyskać dzięki dotacjom dla rolników ze środków Unii Europejskiej. Dofinansowania z projektów unijnych można łączyć z pożyczką leasingową. Sprawdź, jakie dofinansowania dla rolnictwa są dostępne w 2026 roku. Poznaj najważniejsze warunki każdego z programów, wysokość dotacji oraz terminy naborów. Premie dla młodych rolników „Premie dla młodych rolników” to program realizowany w ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki rolnej 2023-2027. Finansową pomoc przyznaje Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Możesz skorzystać z tej dotacji dla rolników, jeśli masz nie więcej niż 40 lat i prowadzisz działalność rolniczą od maksymalnie 2 lat. Powinieneś również wykazać kwalifikacje zawodowe w zakresie rolnictwa lub zadeklarować, że je zdobędziesz w ciągu 3 lat. Aby ubiegać się o wsparcie, napisz biznesplan i pokaż w nim, w jaki sposób zwiększysz wartość ekonomiczną gospodarstwa. Podstawowa kwota dotacji wynosi 200 tys. zł (100% kosztów). Obowiązuje podwyższone dofinansowanie do rolnictwa w zakresie produkcji zwierzęcej. ARiMR wypłaca środki w dwóch ratach – pierwsza 140 tys. zł, a druga 60 tys. zł. Za pieniądze z dotacji możesz kupić: środki trwałe (do 70% kosztów) – np. maszyny rolnicze, komputery czy inwestycje budowlane, środki produkcji (do 30% kosztów) – np. pasze dla zwierząt, paliwo, środki ochrony roślin czy nawozy. Inwestycje w gospodarstwach rolnych w zakresie OZE i poprawy efektywności energetycznej Ten program wsparcia pozwala uzyskać dofinansowanie do rolnictwa ekologicznego w wysokości do 65% dopuszczalnych kosztów. Limit wsparcia jest różny w zależności od obszaru inwestycji. Obszar A i B łącznie – 1,5 mln zł, Obszar B – 200 tys. zł, Obszar A i C łącznie – 1,7 mln zł, Obszar B i C łącznie – 400 tys. zł. Do poszczególnych obszarów zaliczają się następujące wydatki: Obszar A – biogazownie do 50 kW + opcjonalnie magazyn energii, Obszar B – fotowoltaika do 50 kW + magazyn energii i system zarządzania energią lub pompa ciepła, Obszar C – kotły na biomasę, systemy odzysku ciepła, oświetlenie LED, przeszklenia dachowe i termomodernizacja budynków gospodarczych. Inwestycje poprawiające dobrostan bydła i świń To wsparcie finansowe dla rolników, którzy prowadzą hodowlę zwierząt i chcą poprawić warunki, w jakich one żyją. Limit dotacji: 150 tys. zł, Przykładowe inwestycje: wybiegi dla bydła, poidła, systemy zarządzania stadem, wentylacja czy maszyny do czyszczenia podłóg. Rozwój współpracy w ramach łańcucha wartości w gospodarstwie To dofinansowanie do modernizacji rolnictwa dla przedsiębiorstw, które prowadzą rolno-spożywczą działalność gospodarczą. Dużą zaletą programu jest wysoki limit wsparcia – do 10 mln zł (50% kosztów). Aby skorzystać ze wsparcia, należy napisać biznesplan. Przykładowe inwestycje w ramach programu dotacyjnego: linie technologiczne do produkcji rolnej, pakowania, sortowania i etykietowania produktów rolnych, piece, mieszalniki i separatory do przetwarzania produktów, systemy sterowania produkcją, fotowoltaika, pompy ciepła i systemy odzysku energii, komputery i oprogramowanie, aparatura kontrolno-pomiarowa. Inwestycje w przetwórstwo i obrót produktami rolnymi W ramach tego programu możesz otrzymać dotację na inwestycje związane z przetwórstwem poza gospodarstwem – np. na magazynach czy halach produkcyjnych. Limit wsparcia wynosi 10 mln zł – 50% kosztów dla sektora MŚP, a 60% dla grup rolników i projektów rolnictwa ekologicznego. Środki możesz przeznaczyć m.in. na: inwestycje budowlane – magazyny, obiekty produkcyjne i infrastrukturę ochrony środowiska, maszyny i urządzenia – wyposażone w nowoczesne technologie do automatyzacji procesów w rolnictwie, oprogramowanie i licencje – do kontroli jakości i certyfikacji, instalacje OZE, termomodernizację budynków. Dotacje unijne z programu LIFE Przykładem dotacji dla rolnictwa jest także unijny program LIFE, który pozwala finansować innowacyjne praktyki proekologiczne, które chronią środowisko i pomagają dostosować się do zmian klimatycznych. Podstawowy limit dofinansowania wynosi 60% kosztów, a podwyższony 75% dla projektów ochrony siedlisk i gatunków zagrożonych. Przykładowe inwestycje: nowoczesne urządzenia i systemy z zakresu rolnictwa regeneratywnego i rolnictwa precyzyjnego, technologie retencji i nawadniania, biogazownie, systemy zarządzania energią, gospodarka obiegu zamkniętego, zaawansowane metody ograniczające erozję gleby i odtwarzające mokradła. Dofinansowania dla rolników – tabela Rodzaj dotacji Wysokość wsparcia Dla kogo? Termin naboru wniosków Premie dla młodych rolników 100% kosztów – do 200 tys. zł lub 300 tys. zł dla hodowców zwierząt Osoby do 40. roku życia rozpoczynające działalność rolniczą Od 1 czerwca do 31 lipca 2026 Inwestycje w gospodarstwach rolnych w zakresie OZE i poprawy efektywności energetycznej Do 65% kosztów Rolnicy, którzy chcą poprawić efektywność energetyczną gospodarstwa i zainwestować w OZE Od 5 października do 3 listopada 2026 Inwestycje poprawiające dobrostan bydła i świń 150 tys. zł Rolnicy prowadzący hodowlę bydła Od 7 października do 6 listopada 2026 Rozwój współpracy w ramach łańcucha wartości w gospodarstwie 50% kosztów – do 10 mln zł Przedsiębiorstwa przetwórstwa rolno-spożywczego i grupy producentów rolnych Od 1 października do 2 listopada 2026 Inwestycje w przetwórstwo i obrót produktami rolnymi 50-60% kosztów – do 10 mln zł Przedsiębiorstwa przetwórstwa rolno-spożywczego i grupy producentów rolnych Od 1 września do 30 września 2026 Dotacje unijne z programu LIFE 60% kosztów lub 75% dla projektów ochrony zagrożonych gatunków i siedlisk Grupy rolników, które chcą zainwestować w innowacje w zakresie ochrony środowiska Zostanie ogłoszony 21 kwietnia 2026 Połącz dotacje dla rolników z pożyczką leasingową EFL Projekty dotowane ze środków UE możesz sfinansować za pomocą pożyczki leasingowej. Jest ona łatwo dostępna, nie wymaga czasochłonnych procedur i pozwala elastycznie dopasować do swoich potrzeb warunki umowy, w tym wysokość raty, okres i harmonogram spłaty czy wkład własny. Pożyczka jest najpopularniejszym źródłem finansowania maszyn rolniczych (udział 28,2%), co potwierdzają dane Związku Polskiego Leasingu. W EFL możesz skorzystać z pożyczki dla rolników z niskim oprocentowaniem (od 0%) w ramach programów fabrycznych producentów, np. John Deere. Dotacje dla rolnictwa – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Jakie dotacje dla rolników są dostępne w 2026 roku? W 2026 roku możesz skorzystać m.in. z następujących programów dofinansowań dla rolnictwa – „Premie dla młodych rolników”, „Inwestycje w gospodarstwach rolnych w zakresie OZE i poprawy efektywności energetycznej”, „Inwestycje poprawiające dobrostan bydła i świń”, „Rozwój współpracy w ramach łańcucha wartości w gospodarstwie”, „Inwestycje w przetwórstwo i obrót produktami rolnymi” czy „Program LIFE”. 2. Czy można łączyć dofinansowania dla rolnictwa z innymi formami finansowania? Tak – możesz sfinansować inwestycje w ramach projektów unijnych pożyczką leasingową – np. z oferty EFL. Jej głównymi zaletami są łatwa dostępność, szybkie procedury i elastyczne warunki umowy. 3. Jak uzyskać dofinansowanie na inwestycje w działalności rolniczej? Aby skorzystać z dotacji dla rolników, znajdź interesujący Cię program, sprawdź, czy spełniasz warunki i złóż wniosek w terminie naboru – najczęściej możesz to zrobić online, np. przez platformę usług elektronicznych ARiMR. W przypadku niektórych programów należy dodatkowo napisać biznesplan.   Źródła: Statystyki za rok 2025, https://www.leasing.org.pl/2025 #### Jak otworzyć food trucka i rozkręcić gastronomiczny biznes na kółkach? Food truck jako forma biznesu gastronomicznego popularna jest zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Jednak moda na zamawianie posiłków w samochodzie gastronomicznym dotarła również do naszego kraju. W Polsce działa obecnie kilka tysięcy takich punktów, a jak podaje Rzeczpospolita, tylko w 2025 r. przybyło ich 720. Restaurację na kółkach można prowadzić w różnych lokalizacjach i nie ponosić kosztów wynajmu czy utrzymania lokalu. Podpowiadamy, jak otworzyć własny food truck serwujący pyszne jedzenie i o czym pamiętać na początku prowadzenia mobilnego punktu gastronomicznego. Wskazujemy również, jakie inwestycje będą niezbędne oraz w jaki sposób korzystnie sfinansować zarówno sam pojazd, jak i podstawowe sprzęty gastronomiczne. Własny food truck – jak zacząć przygodę z mobilną restauracją? Przygotuj biznesplan Otwarcie food trucka warto poprzedzić dokładną analizą opłacalności planowanego przedsięwzięcia. Jego projekt może przyjąć formę biznesplanu. Kluczowym elementem takiego dokumentu powinna być analiza konkurencyjnych firm – ich oferty, cen czy strategii marketingowej. Wskazane będzie również zastanowienie się, jak można pozyskać pierwszych klientów i jakie miejsce wybrać jako bazę do prowadzenia działalności. Warto wziąć pod uwagę lokalizacje w pobliżu uczelni, szkół, biurowców, dworców, parków i innych miejsc, gdzie gromadzi się wielu, zwłaszcza młodych ludzi. Można też poszukać w danym regionie różnych imprez masowych, np. koncertów oraz festiwali muzycznych i kulinarnych, zlotów, targów śniadaniowych, dni miast, wydarzeń sportowych czy innych eventów. Dobry biznesplan zawiera analizę kosztów – zarówno początkowych, jak i stałych, a także przewidywanych przychodów. Jego elementem powinno być również wyszukanie potencjalnych dostawców oraz niszy rynkowej. Oryginalnym pomysłem, aby wyróżnić się na rynku, może być np. serwowanie posiłków wegańskich, bezglutenowych czy bez laktozy. Należy się także zastanowić, jakie konkretnie posiłki i napoje będą serwowane przez food truck. Zamiast szerokiej oferty dań można postawić na konkretny rodzaj kuchni np. wrapy, zapiekanki, pizze, burgery, frytki, langosze, pierogi, naleśniki, bagietki, makarony, grillowane kurczaki i kiełbaski, lody, gofry czy koktajle. Jak otworzyć food trucka? Rejestracja działalności gastronomicznej Kiedy już mamy biznesplan, można przejść do kolejnego etapu, jakim jest rejestracja firmy. Najprostszym, najszybszym i całkowicie darmowym sposobem będzie otwarcie food trucka w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. Wymaga to złożenia wniosku do CEIDG – najwygodniej dostarczyć go do urzędu gminy lub miasta drogą online, następnie trzeba się podpisać profilem zaufanym lub kwalifikowanym podpisem elektronicznym. W formularzu należy wskazać m.in.: nazwę firmy, dane osobowe i datę urodzenia przedsiębiorcy, adres zamieszkania, prowadzenia działalności i przechowywania dokumentów księgowych, kody PKD – najbardziej odpowiednie dla działalności food trucków są kody 56.10.B („ruchome placówki gastronomiczne”) i 56.10.A („restauracje i inne placówki gastronomiczne”), numery rachunków bankowych do rozliczeń firmowych, datę rozpoczęcia działalności. Razem z formularzem CEIDG można wysłać zgłoszenie do VAT. Przedsiębiorca może być zwolniony z tego podatku, jeśli jego roczne przychody nie przekroczą kwoty 240 tysięcy złotych. Musi również zgłosić siebie oraz zatrudnionych pracowników do ubezpieczeń społecznych. Food trucka można także prowadzić w formie dowolnej spółki z wyjątkiem partnerskiej. Rejestracja będzie wymagała odpłatnego wpisu do KRS oraz publikacji w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Konieczne jest również wniesienie kapitału początkowego – jego minimalna wysokość zależy od rodzaju spółki. Jak wybrać samochód na food truck? Aby prowadzić food trucka, niezbędne będzie odpowiednio przystosowane auto lub przyczepa gastronomiczna. Samochód food truck to najczęściej pojazd dostawczy lub ciężarowy o nadwoziu furgonowym, z podwyższonym dachem. Kiedy wybierasz samochód gastronomiczny, warto wziąć pod uwagę popularne modele, w tym: Volkswagen T4, Volkswagen C4, Mercedes Springer, Mercedes Benz T1, Peugeot Boxer, Peugeot J5, Renault Master, Fiat Ducato, Citroen Jumper. Ile kosztuje food truck? Nowy samochód dostawczy typu furgon może kosztować nawet w okolicach 150-200 tysięcy złotych, a ceny używanych furgonetek zaczynają się od około 25 tysięcy złotych. Dodatkowym kosztem będzie przebudowa pojazdu pod usługi gastronomiczne oraz jego personalizacja. Przedsiębiorca musi również ubezpieczyć samochód, płacić za paliwo, przeglądy czy serwis. Trzeba ponadto pamiętać, aby po zmianie zabudowy pojazdu wykonać badania na Okręgowej Stacji Kontroli pojazdów. Niezbędne wyposażenie food trucków Samochód to nie wszystko – aby uruchomić food trucka, trzeba zainwestować w odpowiednie urządzenia gastronomiczne. Właściciel food trucka powinien zadbać o podstawowe wyposażenie, takie jak np.: zamrażarka, okap, piec, gofrownica, grill, frytkownica, opiekacz, rożen, szafa chłodnicza, witryna ekspozycyjna, kuchenka gazowa, agregat prądotwórczy. Przedsiębiorca będzie musiał jeszcze zakupić kasę fiskalną – nie musi instalować jej od pierwszej transakcji, lecz dopiero po osiągnięciu obrotu 20 tysięcy złotych. Warto również zapewnić klientom możliwość bezgotówkowych płatności mobilnych. Food truck – pozwolenia Food trucka może otworzyć i prowadzić każda osoba, bez względu na wykształcenie czy uzyskane uprawnienia. Przedsiębiorca musi jednak przestrzegać przepisy sanitarne. Informacje na temat dokładnych wymagań można uzyskać we właściwej ze względu na miejsce zamieszkania stacji sanepidu. Jej pracownicy przeprowadzą wizytę lokalną, aby sprawdzić warunki przygotowywania i przechowywania żywności. Aby uzyskać wpis do Państwowej Inspekcji Sanitarnej, food truck powinien spełniać zwłaszcza przepisy zawarte w rozporządzeniu WE nr 852/2004 Parlamentu Europejskiego. Konieczne może być również zawarcie umów na wywóz resztek gastronomicznych i tłuszczu. Osoba pracująca w food trucku musi mieć ważne orzeczenie lekarskie do celów sanitarno-epidemiologicznych, czyli tzw. książeczkę sanepidowską. Prowadzenie food trucków jest zgodnie z polskim prawem uznawane za handel obwoźny. W związku z tym w samochodzie gastronomicznym nie mogą być przygotowywane posiłki od zera. Powinny być one sporządzane z półproduktów, a następnie poddane obróbce cieplnej w food trucku. Konieczne może być więc podjęcie współpracy z restauracją lub firmą cateringową. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest także sporządzenie projektu technologicznego food trucka, czyli dokumentu obrazującego samochód/przyczepę gastronomiczną i wyposażenie gastronomiczne. Przedsiębiorca musi zarazem upewnić się, czy nie ma obowiązku zgłoszenia działalności do Bazy Danych Odpadowych (BDO) i prowadzenia ewidencji odpadów. Trzeba również pamiętać, aby uzyskać pozwolenie na prowadzenie sprzedaży w danej lokalizacji. Konieczne może być opłacenie miejsca postojowego u prywatnego właściciela lub wniesienie opłaty targowej, aby móc zatrzymywać food trucka na miejskich targowiskach i innych strefach handlowych. Jak sfinansować inwestycje do mobilnej gastronomii? Leasing food trucka i nie tylko W celu zaopatrzenia się w samochód gastronomiczny i niezbędne wyposażenie food trucka, nie trzeba wykładać jednorazowo sporej kwoty gotówki. Aby uniknąć zamrażania kapitału w początkowym okresie działalności, opłaca się skorzystać z zewnętrznych źródeł finansowania. Można zdecydować się na leasing urządzeń gastronomicznych, a także samochodu dostawczego lub ciężarowego typu furgon. Finansowaniu podlegają nowe oraz używane pojazdy różnych marek. Leasing food trucka i niezbędnego wyposażenia jest łatwo dostępny, nawet dla nowych firm i bez wysokiej wpłaty własnej. Pozwala korzystać ze środka trwałego w zamian za nieduże raty, dostosowane do możliwości finansowych przedsiębiorcy. Po zakończeniu umowy może on zdecydować się na korzystny wykup lub zawarcie kolejnej umowy na nowy przedmiot. Poza leasingiem przedsiębiorca może skorzystać także z wynajmu pojazdu lub pożyczki. Potrzebne inwestycje można również sfinansować za pomocą dofinansowania unijnego lub dotacji z urzędu pracy. Food truck – zarobki przedsiębiorcy. Czy to dobry biznes? Ile można zarobić na food trucku? Najczęściej miesięczne zarobki wynoszą kilka tysięcy złotych. Jeśli przedsiębiorca znajdzie dobrą lokalizację i perspektywiczną niszę, może liczyć nawet na dochody rzędu kilkunastu tysięcy złotych. Warto jednak mieć świadomość sezonowego charakteru branży food trucków – zarobki są najwyższe w okresie wiosenno-letnim. W porze jesienno-zimowej znacznie trudniej przyciągnąć klientów. Wskazane jest zatem zabezpieczenie przed tym okresem płynności finansowej swojej firmy. Jak otworzyć food trucka – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Od czego zacząć biznes typu food truck? Kluczem jest przygotowanie dobrego biznesplanu obejmującego analizę rynku, wybór odpowiedniego menu oraz znalezienie strategicznych lokalizacji. Następnie należy zarejestrować biznes, np. jako jednoosobową działalność gospodarczą. 2. Ile kosztuje zakup pojazdu i co warto wybrać? Ceny nowych furgonów do zabudowy to koszt ok. 150–200 tys. zł, natomiast używane egzemplarze można kupić znacznie taniej. Popularne modele to m.in. Fiat Ducato, Renault Master czy Mercedes Sprinter. Do kosztów należy doliczyć profesjonalną przebudowę oraz wyposażenie do przygotowywania jedzenia. 3. Jak sfinansować inwestycję w przypadku food trucka? Najpopularniejszą alternatywą dla zakupu za gotówkę jest leasing operacyjny na pojazd i sprzęt gastronomiczny, dostępny nawet dla nowych firm. Dostępna jest także pożyczka leasingowa, która od razu pozwala stać się właścicielem przedmiotu umowy.   Źródła: Catering i food trucki na fali. Tysiące nowych punktów, https://pro.rp.pl/raporty-ekonomiczne/art43750231-catering-i-food-trucki-na-fali-tysiace-nowych-punktow #### Jak otworzyć swój salon kosmetyczny? Otwarcie salonu kosmetycznego to jeden z pomysłów na dochodowy biznes z pasją. Taka firma może świadczyć różnego typu usługi z zakresu upiększania ciała i regeneracji, m.in. manicure, pedicure, makijaż, masaż twarzy, depilacja czy zabiegi ujędrniające. Podpowiadamy, jak otworzyć salon kosmetyczny, jakie wymagania trzeba w tym celu spełnić i jakie inwestycje mogą okazać się niezbędne. Odpowiadamy również na pytanie, jak otworzyć mobilny salon kosmetyczny lub gabinet w domu. Własny salon kosmetyczny – od czego zacząć? Przed otwarciem biznesu warto zastanowić się, czy nowa firma będzie miała szanse odnieść sukces na rynku. Przydatnym narzędziem może okazać się biznesplan. W dokumencie tym należy opisać planowane inwestycje wraz ze sposobem ich finansowania, a także wskazać m.in.: konkretne i mierzalne cele do osiągnięcia, prognozy rozwoju firmy, mocne oraz słabe strony planowanego przedsięwzięcia, szanse i zagrożenia. Obowiązkowym elementem biznesplanu powinna być analiza otoczenia konkurencyjnego, w tym liczby podobnych podmiotów w najbliższym regionie, zakresu świadczonych przez nie usług, polityki cenowej czy strategii marketingowej. Wskazane będzie również wybranie specjalizacji oraz wyodrębnienie cech, które wyróżnią nowy gabinet kosmetyczny na rynku. Kto może zdecydować się na otwarcie salonu kosmetycznego? Własny salon kosmetyczny teoretycznie może założyć niemal każdy, ponieważ nie jest konieczne uzyskiwanie zezwoleń, koncesji czy licencji na świadczenie usług kosmetycznych. Kierunkowe wykształcenie, przejście kursów czy szkoleń ułatwi jednak zdobycie zaufania klientów, co może być kluczowe dla powodzenia biznesu. Kosmetyczka powinna również być osobą o odpowiednich predyspozycjach – niezbędna w tym zawodzie jest zwłaszcza cierpliwość, dokładność, empatia i odpowiedzialność. Jak otworzyć salon kosmetyczny? Rejestracja firmy Najprostszym sposobem, aby założyć mały salon kosmetyczny, jest rejestracja jednoosobowej działalności gospodarczej. Ta forma prowadzenia firmy pozwala uniknąć czasochłonnych formalności, obowiązku prowadzenia pełnej księgowości i ewidencji finansowej, a także wnoszenia kapitału zakładowego. Rejestracja działalności jest w tym przypadku całkowicie bezpłatna i można jej dokonać online. Założenie salonu kosmetycznego jako jednoosobowej działalności wymaga wypełnienia wniosku o wpis do rejestru CEIDG-1. W formularzu tym należy wpisać m.in.: nazwę firmy, adres prowadzenia działalności, datę rozpoczęcia świadczenia usług kosmetycznych, miejsce przechowywania ksiąg rachunkowych, co najmniej jeden główny kod PKD, numer rachunku bankowego, wybraną formę opodatkowania – zasady ogólne, podatek liniowy, ryczałt ewidencjonowany lub kartę podatkową. Działalność kosmetyczna najlepiej wpisuje się w dwa kody PKD: 96.02.Z – Fryzjerstwo i pozostałe zabiegi kosmetyczne, 96.04.Z – Działalność usługowa związana z poprawą kondycji fizycznej. Wraz z wnioskiem o wpis do CEIDG-1 można przesłać zgłoszenie do VAT na druku VAT-R. Czynność ta jest zwolniona z opłat. Mały salon kosmetyczny można również prowadzić jako „nievatowiec”, czyli podatnik zwolniony z VAT. Będzie to możliwe, jeżeli przychody ze sprzedaży w danym roku nie przekroczą 200 tysięcy złotych. Innym sposobem na to, jak otworzyć salon kosmetyczny, jest zarejestrowanie spółki prawa handlowego. Firma kosmetyczna może być prowadzona w każdej formie z wyjątkiem spółki partnerskiej. Do wyboru jest zatem: spółka z o.o., spółka akcyjna, prosta spółka akcyjna,  spółka jawna, spółka komandytowa, spółka komandytowo-akcyjna. Aby założyć spółkę, należy zarejestrować firmę w KRS oraz wpisać ją do Monitora Sądowego i Gospodarczego. Konieczne będzie również wniesienie kapitału zakładowego. Przedsiębiorca powinien także w terminie 7 dni zarejestrować się w ZUS do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych – służy do tego druk ZUS ZUA lub ZUS ZZA. Będzie miał także obowiązek zgłoszenia zatrudnionych pracowników. Przez pierwsze 2 lata prowadzenia działalności kosmetycznej można (przy spełnieniu dodatkowych wymogów) opłacać składki ZUS na preferencyjnych warunkach. Wymagania sanepidu a salon kosmetyczny Jeśli dana osoba chce prowadzić własny salon kosmetyczny, powinna pamiętać o przestrzeganiu wymagań sanepidu. Warto skontaktować się z lokalną stacją sanitarno-epidemiologiczną, aby poznać dokładne wytyczne. Usługi powinny być realizowane z zachowaniem najwyższych standardów higieny, a używane materiały i narzędzia muszą pozostawać sterylne oraz sprawne technicznie. Ile kosztuje otwarcie salonu kosmetycznego? Aby otworzyć gabinet kosmetyczny, trzeba się liczyć z poniesieniem początkowych kosztów inwestycyjnych w kwocie co najmniej kilkunastu tysięcy złotych. Jeśli będzie on prowadzony w formie spółki prawa handlowego, pierwszy koszt może powstać już na etapie rejestracji firmy. Za wpis do KRS i Monitora Sądowego trzeba będzie zapłacić 350 złotych. Następnie należy wyposażyć salon w odpowiedni sprzęt i meble. W zależności od rodzaju wykonywanych usług niezbędne mogą okazać się m.in.: szafki na kosmetyki, stolik kosmetyczny i biurko, frezarka do paznokci, łóżka kosmetyczne, pochłaniacz pyłu, taboret kosmetyczny, wapozon, lampa UV/LED, myjka ultradźwiękowa, urządzenia do sterylizacji narzędzi, lasery do depilacji, lustra, suszarki, lokówki, prostownice, kasa fiskalna. Inwestycje te można sfinansować nie tylko gotówką, lecz także z zewnętrznych źródeł, np. kredytem, pożyczką czy leasingiem. Spośród nich najłatwiej dostępny jest leasing, który umożliwia korzystanie ze środków trwałych na zasadach zbliżonych do dzierżawy. Przedsiębiorca przez ustalony okres umowy opłaca ratę leasingową, a po uregulowaniu ostatniej z nich może zdecydować się na korzystny wykup. Wzięcie leasingu nie obniża zdolności kredytowej i nie wymaga wnoszenia wysokiego wkładu własnego. Pieniądze na otwarcie salonu kosmetycznego można również otrzymać w formie dofinansowania z urzędu pracy lub programów unijnych. Aby zwiększyć swoje szanse na uzyskanie wsparcia, należy przygotować dobry biznesplan. Jak otworzyć salon kosmetyczny w domu? Otwarcie salonu kosmetycznego nie wymaga kupowania ani wynajmowania nowego lokalu. Działalność może być prowadzona w domu – pod warunkiem, że istnieje możliwość dostosowania budynku do wymagań sanepidu oraz przedsiębiorca dysponuje tytułem prawnym do lokalu. Jak otworzyć mobilny salon kosmetyczny? Siedziba firmy nie jest wymagana, jeżeli usługi kosmetyczne będą świadczone w domach klientów. Mobilny salon kosmetyczny to rozwiązanie, które pozwala otworzyć własny salon bez ponoszenia wysokich kosztów inwestycyjnych. Trzeba będzie jednak zaopatrzyć się m.in. w mobilny kombajn kosmetyczny, leżankę oraz urządzenia i kosmetyki do zabiegów. Dojazd do klientów ułatwi auto z dużym bagażnikiem, najlepiej dostawcze. Korzystnym rozwiązaniem może okazać się leasing samochodu, który pozwoli otrzymać pojazd bez konieczności jednorazowego wydawania sporej kwoty pieniędzy. #### Jak otworzyć własny biznes bez pieniędzy? Sposoby na finansowanie startupu Otwarcie własnej firmy oprócz ciekawego pomysłu, zapału i cierpliwości często wymaga ponoszenia sporych kosztów. Nie każdy nowy przedsiębiorca dysponuje wystarczającą ilością gotówki, a otrzymanie kredytu jest zazwyczaj niemożliwe ze względu na brak historii kredytowej. Na szczęście istnieje wiele możliwości pozyskania środków na sfinansowanie startupu. Podstawowe koszty założenia i prowadzenia działalności gospodarczej Przedsiębiorca pierwsze koszty może ponieść już na etapie rejestracji firmy. Stanie się tak, jeżeli wybierze działalność podlegającą wpisowi do KRS, czyli spółkę jawną, komandytową, partnerską, akcyjną, komandytowo-akcyjną lub z o.o. Zapłaci wtedy 500 złotych opłaty sądowej (250 złotych w przypadku rejestracji online) oraz 100 złotych za wpis w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Rejestracja jednoosobowej działalności gospodarczej i spółki cywilnej w CEIDG jest zwolniona z opłat. Podstawowym stałym kosztem prowadzenia działalności są składki na ubezpieczenie zdrowotne oraz społeczne. Wysokość standardowego zobowiązania wobec ZUS wynosi w 2021 roku 1457,49 złotych z uwzględnieniem dobrowolnej składki chorobowej i 1380,18 bez jej opłacania. Nowy przedsiębiorca może, jeśli spełnia wymagane warunki, korzystać z ulgi na start, następnie przez 2 lata z preferencyjnych składek, a potem z Małego ZUS-u Plus – przez 36 miesięcy w ciągu 60 miesięcy. Przedsiębiorca musi również liczyć się z ponoszeniem innych kosztów, przykładowo: księgowość – najdroższą opcją jest zatrudnianie księgowej na etacie. Można sporo zaoszczędzić, zlecając taką usługę biurowi rachunkowemu lub korzystając z programu do samodzielnej księgowości, reklama – pomoże pozyskać pierwszych klientów, lokal – można zdecydować się na zakup lub wynajem nieruchomości, samochód, jego ubezpieczenie i koszty eksploatacji – może pełnić zarówno funkcję użytkową, czyli służyć do przewozu ludzi oraz towarów, jak i reprezentacyjną, media – m.in. opłaty za wodę, kanalizację, prąd, telefon czy internet, zatrudnienie i szkolenie pracowników – minimalne wynagrodzenie w 2021 roku wynosi 2800 złotych brutto, a łączne koszty pracodawcy wynoszą 3373,44 złote. Prowadzenie firmy wymaga również inwestycji w różnego typu środki trwałe, zależne od rodzaju prowadzonej działalności. Niezbędne mogą okazać się m.in. linie produkcyjne, komputery wraz z oprogramowaniem, drukarki, a także różnego typu maszyny i urządzenia. Pomysły na własny biznes bez dużego wkładu finansowego Nie każdy rodzaj działalności wymaga dużych inwestycji. Dobrym pomysłem na własny biznes bez kapitału mogą być usługi, zwłaszcza świadczone zdalnie. Można w tym przypadku uniknąć wysokich kosztów związanych z zakupem czy wynajmem lokalu, ponieważ istnieje możliwość prowadzenia firmy we własnym domu. Zastanawiając się, jak otworzyć własny biznes bez pieniędzy, warto rozważyć założenie sklepu internetowego. Rozwiązanie takie pozwala przedsiębiorcy zaoszczędzić na kosztach obsługi klientów oraz magazynowania produktów. Możliwości pozyskania środków na sfinansowanie startupu Istnieje wiele sposobów zewnętrznego finansowania, dzięki którym przedsiębiorca może otworzyć i rozwinąć firmę bez konieczności zamrażania własnej gotówki. Przedstawiamy najpopularniejsze sposoby na to, jak sfinansować startup. Bezzwrotne dofinansowanie Przedsiębiorca może ubiegać się o bezzwrotną dotację m.in. z urzędu pracy, programów unijnych, PARP, NCBiR czy Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju. W celu otrzymania dofinansowania należy przedstawić biznesplan, spełnić warunki umowy o dotację oraz zabezpieczyć środki na wypadek niewywiązania się z jej postanowień, np. w formie blokady na lokacie, poręczenia, gwarancji bankowej, weksla in blanco czy zastawu. Otrzymane pieniądze mogą zostać przeznaczone m.in. na zakup środków trwałych, oprogramowania, wyposażenia czy reklamy. Najłatwiej można otrzymać dotację z urzędu pracy. Jest to wsparcie przeznaczone dla osób zarejestrowanych jako bezrobotne, które wcześniej nie korzystały z takiego dofinansowania. Przyznana kwota może wynieść maksymalnie 6-krotność średniego wynagrodzenia w Polsce. Przedsiębiorca jest zobowiązany prowadzić firmę przez co najmniej 12 miesięcy, a następnie rozliczyć dotację, przedstawiając faktury, rachunki i inne dokumenty potwierdzające wydatki. Z urzędu pracy można również uzyskać refundację kosztów wyposażenia lub doposażenia miejsca pracy, a także dotację na szkolenia pracowników ze środków KFS. Dotacje unijne zwykle są udzielane w trybie konkursowym, dlatego ich otrzymanie jest znacznie trudniejsze i wiąże się z większą liczbą formalności. Można jednak ubiegać się o zdecydowanie wyższą kwotę dofinansowania. Pożyczki rządowe i unijne Osoby zainteresowane założeniem startupu mogą również ubiegać się o nisko oprocentowane pożyczki, w tym z możliwością umorzenia. Warte uwagi są m.in. następujące programy: „Pierwszy biznes – wsparcie w starcie” – maksymalna kwota finansowania stanowi 20-krotność przeciętnego wynagrodzenia w Polsce. Oprocentowanie pożyczki wynosi poniżej 1% rocznie i jest uzależnione od stopy redyskonta weksli NBP. Adresatami programu są absolwenci, studenci ostatniego roku, bezrobotni oraz opiekunowie osób niepełnosprawnych. Środki można przeznaczyć na zakup środków trwałych, organizację szkoleń, a także zakup towarów przeznaczonych do sprzedaży. „Pożyczka na start!” – wsparcie finansowe dla osób po 30. roku życia, które nie prowadziły działalności gospodarczej w ciągu ostatniego roku i nie korzystają w tym samym czasie z innych środków publicznych. Oprocentowanie pożyczki wynosi 0,25%, a maksymalna kwota 120 000 złotych. Można sfinansować m.in. środki trwałe (w tym pojazdy), oprogramowanie czy remont nieruchomości. Leasing dla startupów Leasingiem można sfinansować zarówno środki trwałe (w tym samochody, maszyny, urządzenia, komputery czy drukarki), jak i oprogramowanie. Zazwyczaj ta forma finansowania jest dostępna dla firm z co najmniej 6-miesięcznym stażem na rynku. Wyjątek stanowi leasing dla startupów prowadzonych w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, dostępny dla przedsiębiorców z różnych branż. Mogą oni otrzymać pozytywną decyzję już od pierwszego dnia prowadzenia firmy. Oferta dla startupów pozwala wziąć w leasing np. samochód osobowy, samochód dostawczy do 3,5 t oraz różnego rodzaju urządzenia IT i oprogramowanie. Umowę leasingu można zawrzeć bez czasochłonnych formalności i szczegółowej weryfikacji zdolności leasingowej. Po opłaceniu ostatniej raty leasingobiorca zyskuje prawo do wykupu przedmiotu. Współpraca z inwestorami Osoby zastanawiające się, jak otworzyć własny biznes bez pieniędzy, mogą zwrócić się o wsparcie do inwestorów. Najpopularniejszym rozwiązaniem w przypadku startupów są fundusze venture capital oraz tzw. anioły biznesu. Venture capital to wyspecjalizowane spółki kapitałowe, które inwestują na rynku pozagiełdowym w dobrze rokujące startupy, które szybko się rozwijają i oferują już swoje produkty na rynku. Przedsiębiorcy korzystający ze wsparcia takich inwestorów może otrzymać nie tylko spore środki finansowe, lecz także biznesowy know-how. Spółki venture capital otrzymują w zamian większość udziałów we wspieranej firmie, a także prawo ingerowania w sposób zarządzania nią i podejmowania kluczowych decyzji. Anioły biznesu to prywatni inwestorzy, którzy również oferują przedsiębiorcy wsparcie finansowe i doradcze oraz kontakty biznesowe w zamian za udziały – przyjmują one jednak charakter mniejszościowy. Wysokość przyznawanych startupowi środków nie jest tak duża jak w przypadku wsparcia inwestorów venture capital. Crowdfunding udziałowy Crowdfunding polega na finansowaniu innowacyjnych startupów przez wielu inwestorów, którzy dokonują wpłat za pośrednictwem platformy internetowej. Przedsiębiorca zainteresowany tą formą finansowania powinien w atrakcyjny sposób przedstawić swój pomysł na biznes, aby utworzyła się liczna społeczność zgromadzona wokół produktu czy marki. Każda z osób wspierających projekt staje się udziałowcem w zyskach startupu. Konkursy dla startupów Jeszcze innym sposobem na to, jak sfinansować startup, jest zgłoszenie innowacyjnego pomysłu na biznes do konkursów, organizowanych najczęściej przez międzynarodowych inwestorów i korporacje. Do najpopularniejszych z nich można zaliczyć m.in. CEE Startup Challenge, European Start-up Challenge, EIT InnoEnergy czy MIT Enterprise Forum CEE. #### Jak pozyskać nowych klientów? Sprawdź, gdzie warto działać Jak pozyskać klienta – to pytanie, które bardzo często zadają sobie przedsiębiorcy z różnych branż. Odkrycie źródła nowych klientów to podstawa rozwoju biznesu. Czasami wystarczy drobna zmiana, by osiągnąć wielki efekt. Media społecznościowe, e-sklepy, serwisy specjalistyczne, wydarzenia branżowe – dowiedz się, w których miejscach możesz znaleźć swoją grupę docelową i jak pozyskać klientów. Daj się polubić Z mediów społecznościowych korzysta aż 25,9 mln Polaków – wynika z raportu firmy Hootsuite. Wniosek? Warto tutaj być i aktywnie działać, również jako firma! YouTube, Facebook, Instagram, TikTok, LinkedIn – co wybrać, aby pozyskać nowego klienta? To przede wszystkim zależy od rodzaju prowadzonej działalności. Od lat w czołówce jest Facebook, gdzie konto ma 18 mln Polaków. Co ważne, serwis Marka Zuckerberga pozwala tworzyć reklamy i kierować je do osób, na których nam najbardziej zależy. Opcja targetowania umożliwia określenie lokalizacji, wieku, płci, języka, danych demograficznych, zainteresowań i zachowania. Pozwól się znaleźć Jak znaleźć klienta w inny sposób? Czasami trzeba myśleć tak jak on. W tym celu należy zadać sobie pytanie, co poprzedza wybór danego produktu lub usługi. Często odpowiedź nasuwa się bardzo szybko – sprawdzenie informacji w internecie. Niekwestionowanym liderem w tej dziedzinie jest oczywiście Google. Wyszukiwarka ułatwia dotarcie do klientów dzięki usłudze Google Ads. W praktyce internauta natrafia na promowaną firmę, gdy szuka oferowanego przez nią produktu lub usługi. Co ważne, opłaty pobierane są tylko wtedy, gdy reklama jest skuteczna. Koszty zależą od efektu, który chcemy osiągnąć. Otwórz się na sprzedaż online Aż 72% Polaków kupuje produkty i usługi w sieci (+19 p.p. w porównaniu do 2015 r.) – wynika z danych Eurostatu. To pokazuje, jak ważnym krokiem w rozwoju firmy jest rozpoczęcie sprzedaży produktów i usług przez internet. Czego potrzeba na początek, aby pozyskać nowych klientów online? Komputera, drukarki i oprogramowania. Do wyboru są trzy opcje – dzierżawa sklepu na platformie SaaS, darmowy skrypt open-source lub zakup oprogramowania u programisty. Więcej informacji znajduje się w naszym artykule o zakładaniu sklepu internetowego. Sprzedaż można prowadzić również na dużych platformach sprzedażowych, np. na Allegro, Amazonie, eBay’u czy Empiku. Nawiąż współpracę z inną marką Obniżenie kosztów działalności, wzmocnienie pozycji na rynku i podbicie nowych obszarów – to tylko kilka korzyści, które przynosi co-branding. Czym jest? To nic innego jak kooperacja między firmami. Polega na połączeniu ich potencjału, tak by obie strony odniosły korzyści. W praktyce marki polecają się nawzajem, oferują pakiety łączące swoje oferty (często na wyłączność), a nawet wspólnie tworzą nowy produkt lub usługę. Co-branding to bardzo popularny model współpracy. Przykłady można znaleźć właściwie wszędzie – to nie przypadek, że w dużych sieciach restauracji czy kin są dostępne napoje tylko jednego producenta. Zbuduj zaufanie Gdzie jeszcze szukać klientów? Portale specjalistyczne to dla Polaków najlepsze źródło wiarogodnych informacji o produktach i usługach – wynika z badania ARC Rynek i Opinia. Wniosek? Współpraca z takim serwisem może przynieść rozpoznawalność naszej marce, wzbudzić zaufanie do danego produktu lub usługi, a przede wszystkim zaowocować nowymi klientami. Możliwości jest wiele – artykuł sponsorowany, recenzja produktu (jeśli jesteśmy pewni jego niezawodności), patronat wydarzenia, reklama i wiele innych. Co ciekawe, osoby do 24 lat bardziej niż starsi ufają blogom i vlogom, a więc influencerom. Daj się polecić Rynek influencer marketingu rozwija się bardzo dynamicznie – nie tylko w Polsce, ale również na całym świecie. W praktyce popularna osoba tworzy treści (np. materiały wideo na YouTube czy TikToku, posty w mediach społecznościowych lub podcasty na Spotify czy Tidalu), które zwykle skupiają się wokół wybranej tematyki. Właśnie w ten sposób przedsiębiorstwa mogą pozwolić sobie na dotarcie do dużego grona potencjalnych klientów, którzy go rzeczywiście interesują. W niektórych przypadkach materiały wideo gromadzą nawet miliony odsłon. Należy pamiętać, że im większe grono fanów ma influencer, tym taka współpraca staje się droższa. Zaistniej na wydarzeniu Wydarzenia branżowe, konferencje czy eventy to doskonała okazja, żeby zdobyć zupełnie nowych klientów. Również w czasie pandemii – część z nich w nowej formule przeniosło się do sieci (dzięki czemu mają nawet więcej uczestników). Zamiast być wszędzie, lepiej postawić na wydarzenia, które są związane ściśle z naszą działalnością. Warto pójść o krok dalej i pojawić się na takim evencie w roli eksperta – dzieląc się wiedzą i doświadczeniem (np. podczas webinaru). W taki sposób budujemy wizerunek marki, której warto zaufać. #### Jak prowadzić firmowego Instagrama? 10 wskazówek Media społecznościowe, takie jak Instagram, są skutecznym narzędziem marketingowym. Pozwalają firmom promować swoje produkty, budować świadomość marki, pozyskiwać nowych klientów i utrzymywać ich lojalność. Sprawdź, czym wyróżnia się Instagram spośród innych serwisów social media i dlaczego warto korzystać z niego w celach biznesowych. Dowiedz się, jak założyć firmowy Instagram i profesjonalnie go prowadzić. Dlaczego warto korzystać z firmowego Instagrama? Instagram należy do najpopularniejszych portali społecznościowych. Korzysta z niego już przeszło miliard osób z całego świata. Spośród innych platform wyróżnia go forma przekazu, która opiera się głównie na komunikacji w formie zdjęć i krótkich filmów. Pozwala nawiązywać interakcje z klientami i kreować wizerunek swojej marki poprzez storytelling, czyli opowiadanie historii. Użytkownicy Instagrama mogą publikować m.in.: standardowe posty – pojedyncze zdjęcia i nagrania na stronie profilu, InstaStories – relacje filmowe i zdjęciowe, które znikają z profilu po upływie 24 godzin od publikacji, Instagram Live – relacje na żywo, w trakcie których firma może nawiązywać kontakt z klientami. Na Instagramie możesz prowadzić zarówno konto prywatne, jak i firmowe. Użytkownicy biznesowi mają dostęp do wielu dodatkowych modułów, w tym: szczegółowych statystyk – np. wyświetleń, polubień i innych reakcji użytkowników, promowania postów – dzięki temu są one lepiej widoczne dla odwiedzających profil, wbudowanego sklepu internetowego – pozwala sprzedawać produkty bezpośrednio na Instagramie, przycisków działania – np. zarezerwuj, „uzyskaj wycenę” czy zamów. Jakim firmom najbardziej przyda się konto na Instagramie? Instagram sprawdza się dobrze zwłaszcza w przypadku firm, które kierują swoją ofertę głównie do młodych osób. Przeważającą grupę wiekową na tej platformie (61%) stanowią użytkownicy w wieku od 18 do 34 lat. Najwięcej korzyści dzięki prowadzeniu Instagrama mogą odnieść sklepy internetowe oraz firmy m.in. z następujących branż: odzieżowej,  gastronomicznej,  telekomunikacyjnej,  elektronicznej,  kosmetycznej,  edukacyjnej, produktów szybkozbywalnych (FMCG),  meblowej, sportowej, dziecięcej. Jak założyć firmowy Instagram? Najpierw trzeba zarejestrować się na tej platformie, a następnie skonfigurować konto w taki sposób, aby przekształcić je w firmowe. W tym celu: zaloguj się do swojego profilu, kliknij ikonę „Więcej” w lewym dolnym rogu strony, wybierz „Ustawienia”, znajdź i kliknij opcję „Przełącz na konto profesjonalne”, wybierz konto firmowe i kliknij przycisk „Dalej”, wskaż kategorię, która najlepiej pasuje do Twojej firmy, zatwierdź wybór przyciskiem „Gotowe”. Następnie uzupełnij profil biznesowy: wybierz swój nick – może nim być np. nazwa firmy/brandu lub imię i nazwisko, dodaj zdjęcie profilowe – możesz ustawić logo firmy lub swoją fotografię, napisz kilka zdań o Twoim biznesie – masz do dyspozycji 150 znaków, dlatego pisz zwięźle i skup się tylko na najważniejszych informacjach, dodaj link do swojej strony internetowej, uzupełnij dane kontaktowe – numer telefonu, e-mail i lokalizację. Instagram firmowy – jak prowadzić? Poznaj 10 praktycznych rad Profesjonalne prowadzenie Instagrama powinno być starannie zaplanowanym procesem i opierać się na analizie działań marketingowych. Poznaj praktyczne wskazówki, jak prowadzić Instagrama firmy. Dopasuj treści do odbiorców Aby działania marketingowe na Instagramie były efektywne i skuteczne, dopasuj sposób komunikacji do odbiorców z grupy docelowej. Dowiedz się, kim są osoby, które obserwują profil Twojej firmy, w jakim są wieku, jakie mają zainteresowania, problemy, potrzeby czy preferencje zakupowe. Możesz wykorzystać w tym celu np. ankiety, naklejki z pytaniami czy odpowiedzi w komentarzach pod postami. Zadbaj o estetykę postów i relacji Wykorzystuj w postach i relacjach stories wysokiej jakości filmy i zdjęcia – o dużej rozdzielczości, odpowiedniej ostrości i prawidłowo doświetlone. Przyda Ci się dobrej klasy aparat fotograficzny, kamera i mikrofon. Zadbaj też o to, aby wszystkie materiały wizualne był czytelne i spójne pod względem kolorystyki, stylu, filtrów czy efektów specjalnych. Dobierz odpowiednie hashtagi Hashtagi to słowa kluczowe, które pozwalają użytkownikom łatwiej odnajdywać interesujące ich posty i relacje. Dzięki nim możesz dotrzeć ze swoim przekazem do większej liczby potencjalnych klientów. Do pojedynczej publikacji możesz dodać nawet 30 różnych hashtagów. Pamiętaj, że powinny być one bezpośrednio powiązane z treściami, które udostępniasz. Wybieraj zarówno popularne, jak i mało konkurencyjne hashtagi – w języku polskim i angielskim. Regularnie publikuj nowe treści Profesjonalne prowadzenie Instagrama wymaga, aby regularnie dodawać nowe posty i relacje, które zachęcają użytkowników do aktywności. Najlepiej, jeśli będziesz je publikować chociaż kilka razy w tygodniu. Przygotuj wstępny harmonogram i testuj różne warianty częstotliwości, dni tygodnia i godzin publikacji. Sprawdź konkurencyjne profile Twoja konkurencja prowadzi popularny profil na Instagramie? Poszukaj więc na nim ciekawych inspiracji. Przeanalizuj posty, które mają najwięcej polubień i komentarzy. Zwróć uwagę na użyte hashtagi, formę i częstotliwość publikacji czy sposoby interakcji. Obserwuj trendy, testuj i wyciągaj wnioski Jeśli założysz firmowy profil na Instagramie, uzyskasz dostęp do zaawansowanego modułu statystyk w czasie rzeczywistym. Dzięki temu lepiej poznasz osoby z Twojej grupy docelowej oraz przeanalizujesz skuteczność działań marketingowych na firmowym Instagramie. Sprawdź, kiedy użytkownicy są najbardziej aktywni i w jaki sposób reagują na treści, które publikujesz. Obserwuj aktualne trendy, porównuj i śmiało testuj nowe rozwiązania. Wchodź w interakcje ze społecznością Instagram pozwala na wiele sposobów budować i pielęgnować relacje z klientami. Publikuj różnego rodzaju treści – zarówno posty, InstaStories, jak i relacje na żywo. Używaj naklejek, ankiet i quizów, zadawaj pytania i szybko odpowiadaj na komentarze. Możesz również wysyłać do użytkowników bezpośrednie wiadomości przez Direct Message, a także odwiedzać profile Twoich najbardziej aktywnych followersów – nie zaszkodzi od czasu do czasu skomentować lub polubić ich posty. Dodawaj znaczniki lokalizacji W każdej publikacji możesz wskazać lokalizację, w której się znajdujesz. Rozwiązanie to pomaga zdobyć nowych klientów zwłaszcza firmom, które działają lokalnie, np. restauracjom, sklepom odzieżowym czy firmom usługowym z różnych branż. Korzystaj z reklam na Instagramie Na firmowym Instagramie możesz realizować płatne kampanie reklamowe i zarządzać nimi za pomocą Menedżera Reklam Facebooka. Do wyboru masz wiele opcji targetowania odbiorców, m.in. pod względem cech demograficznych czy zainteresowań. Budżet reklamowy możesz w dowolnym momencie zoptymalizować. Nie nastawiaj się wyłącznie na sprzedaż Trudno będzie Ci odnieść biznesowy sukces na Instagramie, jeśli przesadnie skupisz się na reklamowaniu swoich produktów. Zamiast tego w pierwszej kolejności zaoferuj odbiorcom za darmo coś, czego potrzebują – np. odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania (Q&A), informacje o nowych produktach, inspirujące historie marki, konkursy, rabaty czy praktyczne wskazówki. Pokaż ludzką twarz swojej firmy. Zaprezentuj użytkownikom życie swojej firmy od środka – np. pracowników podczas pracy, firmowego eventu czy służbowej delegacji. Możesz także w relacji na Instagramie przyznać się do porażek i błędów w swojej firmie, które udało się naprawić i wyciągnąć z nich wnioski. Najlepiej, jeśli zrobisz to w luźny i żartobliwy sposób. #### Jak przebiega wykup samochodu z leasingu? Przedsiębiorca, który korzysta z samochodu w ramach leasingu, może po wygaśnięciu umowy wykupić pojazd i dalej go wykorzystywać w prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej lub też podjąć decyzję o użytkowaniu auta na cele prywatne. Sprawdź, kiedy jest możliwe wykupienie samochodu z leasingu i jak przebiega wykup. Przeczytaj, czym różni się sprzedaż auta przez osobę prywatną oraz przez firmę. Wykup samochodu a leasing operacyjny i finansowy Jeśli korzystasz z leasingu finansowego, wtedy już po zawarciu umowy wprowadzasz auto do rejestru środków trwałych swojej firmy i je amortyzujesz. Nie wykupujesz pojazdu, lecz stajesz się jego właścicielem automatycznie po tym, jak zapłacisz ostatnią ratę. Inaczej jest w przypadku umowy leasingu operacyjnego. Ta forma finansowania pozwala Ci wybrać, czy chcesz wykupić samochód, czy wolisz zwrócić go leasingodawcy. Jak wykupić samochód z leasingu operacyjnego? Staniesz się właścicielem auta, jeśli wpłacisz ustaloną w umowie leasingu operacyjnego kwotę wykupu – najczęściej jest ona znacznie niższa w stosunku do wartości rynkowej pojazdu. Firma leasingowa wystawia Ci fakturę VAT 23%, która potwierdza wykup leasingowanego auta. Możesz wykupić samochód z leasingu po zakończeniu umowy – jeśli uregulujesz wszystkie raty i inne zobowiązania względem leasingodawcy. Może on na Twój wniosek zgodzić się na wykupienie samochodu z leasingu przed zakończeniem umowy. Wtedy musisz opłacić wszystkie pozostałe raty, a także pokryć dodatkową opłatę manipulacyjną. Wcześniejszy wykup auta z leasingu jest możliwy tylko pod warunkiem, że od zawarcia umowy leasingowej upłynęły już co najmniej 2 lata – czyli 40% normatywnego okresu amortyzacji samochodu osobowego. Wykup auta z leasingu – co dalej? Podejmując decyzję o wykupie samochodu z leasingu, możesz dalej użytkować go w prowadzonej działalności gospodarczej lub wykorzystywać auto na cele prywatne. Od podjętej decyzji będzie zależeć sposób, w jaki rozliczysz wykup oraz ewentualną sprzedaż auta innemu nabywcy. Nie zapomnij zarejestrować pojazdu w wydziale komunikacji – masz na to 30 dni od daty wykupu. Wykup samochodu z leasingu na firmę Jeśli po zakończeniu umowy leasingu wykupisz samochód na firmę, będziesz mógł użytkować go tylko w ramach prowadzonej działalności gospodarczej lub w sposób mieszany – do celów prywatnych i służbowych. Wykup samochodu z leasingu a VAT Wykup auta jest odpłatną dostawą towaru, dlatego podlega opodatkowaniu VAT w wysokości 23%. Oznacza to, że jeśli wykorzystujesz pojazd do działalności opodatkowanej VAT, możesz odliczyć go na podstawie faktury sprzedażowej otrzymanej od firmy leasingowej. Odliczysz: 100% VAT – pod warunkiem, że używasz wykupionego pojazdu wyłącznie do celów związanych z działalnością gospodarczą, złożyłeś w urzędzie skarbowym deklarację VAT-26 i prowadzisz ewidencję przebiegu samochodu, 50% VAT – jeśli korzystasz z auta również do celów zarówno związanych z działalnością gospodarczą, jak i osobistych. Zyskasz także możliwość, aby zaliczyć kwotę wykupu w koszty uzyskania przychodu. Jeśli kwota wykupu nie przekracza 10 tys. złotych netto, nie musisz wprowadzać samochodu wykupionego z leasingu do ewidencji środków trwałych firmy i amortyzować go w czasie. Możesz też rozliczyć otrzymaną fakturę bezpośrednio w kosztach firmy lub skorzystać z jednorazowej amortyzacji. Wykup samochodu z leasingu – księgowanie kosztów uzyskania przychodu Wykup auta z leasingu na firmę pozwala Ci zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu fakturę VAT, która potwierdza zawartą transakcję. Możesz także na bieżąco uwzględniać w kosztach firmy nawet 100% wydatków eksploatacyjnych. Jest to możliwe, jeśli wykorzystujesz samochód jedynie do celów związanych z działalnością gospodarczą. Należy wtedy prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu (tzw. „kilometrówkę”). W przeciwnym razie odliczysz maksymalnie 75% kosztów eksploatacji samochodu osobowego. Wykup samochodu z leasingu a amortyzacja środków trwałych firmy Kiedy skończy się Twoja umowa leasingu operacyjnego, możesz wprowadzić wykupione przez siebie auto do rejestru środków trwałych. Masz taki obowiązek – zgodnie z ustawą o podatku dochodowym – jeśli wartość wykupu pojazdu osobowego była większa niż 10 tys. zł. Następnie możesz na bieżąco amortyzować pojazd – do kosztu uzyskania przychodu zaliczysz odpisy amortyzacyjne w części ustalonej od wartości samochodu do kwoty 225 tys. zł dla aut elektrycznych i wodorowych, a 150 tys. zł w przypadku pozostałych samochodów osobowych.  Wykup samochodu z leasingu i użytkowanie na cele prywatne Decydując się na wykup z leasingu, możesz podjąć decyzję o użytkowaniu go na cele prywatne. Nie wprowadzasz wtedy pojazdu do rejestru środków trwałych swojej firmy, lecz zaliczasz do majątku prywatnego. W razie potrzeby możesz go jednak używać również do celów biznesowych. Wykup samochodu z leasingu na osobę prywatną a VAT Wykup prywatny nie pozwoli Ci odliczyć naliczonego do faktury wykupu podatku VAT. Wykup prywatny a rozliczanie podatku dochodowego W przypadku wykupu prywatnego samochodu osobowego nie uwzględniasz kwoty takiej transakcji w kosztach uzyskania przychodu. Możesz za to odliczyć 20% wydatków eksploatacyjnych – jeśli chcesz wykorzystywać wykupiony samochód również do celów związanych z działalnością gospodarczą. Sprzedaż samochodu wykupionego z leasingu – konsekwencje podatkowe Możesz zdecydować się na wykup samochodu osobowego z leasingu i jego sprzedaż nowemu nabywcy. Sposób rozliczenia takiej transakcji zależy od tego, czy auto wykupiono na firmę, czy do celów prywatnych. Wykup samochodu z leasingu na firmę a jego sprzedaż w ramach działalności gospodarczej Chcesz sprzedać na rynku wtórnym auto wykupione z leasingu na firmę? Taka transakcja będzie Twoim przychodem z działalności gospodarczej. Gdy jesteś czynnym podatnikiem podatku VAT, należy doliczyć go do faktury sprzedażowej – w stawce 23%. Sprzedaż auta wykupionego z leasingu do celów prywatnych Jeśli chcesz sprzedać nowemu nabywcy samochód wykupiony z leasingu do celów prywatnych, wtedy nie doliczasz podatku VAT do faktury sprzedażowej. Transakcja taka nie spowoduje powstania Twojego przychodu do opodatkowania tylko w przypadku, gdy sprzedasz auto po upływie 6 lat od daty wykupu. Nowy nabywca będzie musiał ponieść koszt podatku od czynności cywilnoprawnych. Wynosi on 2% wartości samochodu na podstawie umowy kupna-sprzedaży.   Wykup samochodu do celów prywatnych Wykup samochodu do celów związanych z działalnością gospodarczą Możliwość odliczenia VAT przy wykupie brak – pojazd wlicza się do majątku osobistego przedsiębiorcy 100% (samochód osobowy wykupiony wyłącznie do celów biznesowych) lub 50% (wykup z leasingu do celów służbowych i prywatnych) Możliwość uwzględnienia kwoty wykupu w kosztach uzyskania przychodów brak kwota wykupu do 10 000 złotych – jednorazowy odpis amortyzacyjny lub ujęcie bezpośrednio w kosztach uzyskania przychodu kwota wykupu powyżej 10 000 złotych – amortyzacja na podstawie stworzonego planu Możliwość zaliczania wydatków eksploatacyjnych do kosztów firmy maksymalnie 20% wydatków – w przypadku korzystania z prywatnego auta do celów firmowych 75% wydatków lub 100% – pod warunkiem prowadzenia ewidencji przebiegu oraz zgłoszenia pojazdu do urzędu skarbowego Podatek VAT przy sprzedaży pojazdu nie obowiązuje 23% – jeśli jesteś czynnym płatnikiem podatku VAT Czy powstaje przychód ze sprzedaży? nie – pod warunkiem, że nastąpi ona po upływie 6 lat od dnia wykupu pojazdu z leasingu tak   #### Jak radzić sobie ze stresem w pracy? Jakie są jego przyczyny i skutki? Stres w pracy jest nieunikniony i nie da się go całkowicie wyeliminować. Jeśli nie trwa zbyt długo, może działać motywująco na zatrudnionych. Każda firma powinna jednak przeciwdziałać sytuacji przewlekłego stresu w miejscu pracy, który powoduje wiele negatywnych skutków zarówno dla samego pracownika, jak i całej organizacji. Wyjaśniamy, czym tak właściwie jest stres w środowisku pracy i wskazujemy sposoby radzenia sobie z nim – zarówno z perspektywy pracownika, jak i pracodawcy. Wymieniamy również najważniejsze przyczyny stresu w pracy oraz jego skutki.  Czym jest stres w pracy? Zgodnie z definicją Państwowej Inspekcji Pracy, stres zawodowy to stan, w którym osoby pracujące doświadczają psychicznego napięcia i dyskomfortu z powodu wymagań oraz warunków przekraczających ich możliwości.  Najczęstsze przyczyny stresu w pracy Istnieją różne potencjalne powody odczuwania przez pracowników stresu w miejscu pracy. Poniżej wskazujemy te najczęściej występujące. Przeciążenie pracą Pracownik będzie nadmiernie zestresowany, jeżeli nie znajdzie czasu na odpoczynek i zacznie brać na siebie zbyt wiele obowiązków. Na zwiększenie poziomu stresu znacząco wpływają częste nadgodziny lub zabieranie pracy do domu.  Niezdrowa rywalizacja w zespole Nadmierna rywalizacja wśród zatrudnionych osób prowadzi do częstych konfliktów i występowania sytuacji wywołujących stres. Zazwyczaj obniża ich wydajność oraz zwiększa ryzyko wypalenia zawodowego.  Praca pod dużą presją czasu Stres w środowisku pracy wywołuje konieczność wykonania wielu zadań w krótkim czasie. Zwykle prowadzi to do frustracji i obniżenia jakości pracy.  Zła atmosfera Jeżeli w zespole panuje zła atmosfera, wzajemna nieufność i dochodzi do częstych konfliktów, pracownicy będą narażeni na ciągły stres i odczuwanie braku satysfakcji z wykonywanych obowiązków. Charakter pracy niedostosowany do pracownika Stres w miejscu pracy często jest spowodowany rozbieżnościami pomiędzy stawianymi pracownikom obowiązkami a ich możliwościami, kwalifikacjami i potrzebami. Dyskomfort psychiczny mogą wywoływać zarówno zadania zbyt trudne czy skomplikowane, jak i odczuwane jako nudne, monotonne i uniemożliwiające rozwój zawodowy.  Nieodpowiednie warunki w miejscu pracy Na odczuwanie stresu poważnie może wpływać m.in. niewygodne stanowisko pracy, zbyt niska lub wysoka temperatura, niewłaściwe oświetlenie, hałas, nieprzyjemne zapachy czy kontakt z niebezpiecznymi substancjami.  Demotywujący styl zarządzania Pracownicy często odczuwają stres w środowisku pracy, jeżeli nie mają wpływu na sposób wykonywania pracy, nie znają strategii firmy, jej planów i celów, a także nie zostali dokładnie zapoznani z własnym zakresem odpowiedzialności. Na odczuwanie stresu wpływają również sprzeczne wymagania, konflikt roli, brak informacji zwrotnych czy przedmiotowe traktowanie. Szczególnie stresogenny jest autokratyczny styl kierowania zespołem.  Stres w pracy – skutki dla pracownika i firmy Przewlekły stres w miejscu pracy może powodować wiele negatywnych skutków zarówno dla samych pracowników, jak i przedsiębiorstwa. Do konsekwencji po stronie pracowników można zaliczyć zwłaszcza:  problemy zdrowotne – w tym depresja, przewlekłe zmęczenie, zwiększone ryzyko wypalenia zawodowego, problemy z koncentracją, logicznym myśleniem i podejmowaniem decyzji, częste błędy i pomyłki w pracy, niechęć do zmian i przejawiania inicjatywy, spadek motywacji do pracy, kreatywności oraz zaangażowania. Skutki stresu w pracy z perspektywy pracodawcy i organizacji to m.in.: spadek wydajności zespołu, wzrost częstotliwości skarg zgłaszanych przez klientów, zwiększona rotacja pracowników w firmie, obniżona jakość wytwarzanych produktów lub realizowanych usług, negatywny wpływ na atmosferę w miejscu pracy, zwiększona liczba absencji zatrudnionych z powodów zdrowotnych, większe ryzyko wypadków w miejscu pracy. Sposoby radzenia sobie ze stresem w pracy Nie istnieją uniwersalne metody, jak radzić sobie ze stresem w pracy. Skuteczność poszczególnych rozwiązań zależy zwłaszcza od rodzaju obowiązków zawodowych oraz indywidualnych cech i potrzeb zatrudnionych osób. Przedstawiamy pomysły, jak radzić sobie ze stresem w pracy, z których może skorzystać zarówno pracownik, jak i jego przełożony.  Dostosowanie pracy do potrzeb i możliwości zatrudnionych Pracownicy powinni mieć poczucie, że praca odpowiada ich kwalifikacjom i predyspozycjom, a także daje im możliwości rozwoju. Zadaniem menedżera jest zadbanie o to, aby wyznaczane podwładnym obowiązki były realne do wykonania w wyznaczonym czasie.  Szkolenia dla pracowników Stres w pracy pozwoli zredukować podnoszenie kompetencji zatrudnionych osób – zarówno twardych, jak i miękkich, czyli dotyczących umiejętności interpersonalnych, w tym asertywności, kreatywności, planowania pracy czy zarządzania emocjami. W tym celu pracodawca powinien zainwestować w szkolenia pracowników. Sen, odpoczynek i relaksacja Dobrym sposobem na to, jak radzić sobie ze stresem w pracy, jest zadbanie o siebie. Warto postarać się o co najmniej 7 godzin snu, wyjeżdżać na urlop czy stosować różne techniki relaksacyjne. Sport Skutecznym sposobem na odstresowanie się po pracy może być aktywność ruchowa. Dlatego dobrą inwestycją jest dofinansowywanie przez pracodawcę aktywności sportowych, np. w formie karty MultiSport.  Dbanie o work-life balance Aby pracownik mógł uniknąć nadmiernego zmęczenia i stresu, powinien zachowywać równowagę pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym. Ważne jest, aby po powrocie do domu przestać już myśleć o pracy, znaleźć czas na odpoczynek, realizację hobby czy pielęgnowanie relacji z bliskimi.  Demokratyczny styl zarządzania Istotne jest, aby pracownik był objęty wsparciem już od pierwszego dnia zatrudnienia. Warto w tym celu wdrożyć dobre praktyki onboardingowe, np. przydzielić mu mentora, wręczyć podręcznik pracownika czy podarować zestaw powitalny. Stres w miejscu pracy negatywnie wpływa na  atmosferę, ogranicza zaufanie i zamyka pracowników na wzajemne relacje. Zatrudnieni powinni mieć możliwość dzielenia się własnymi opiniami, spostrzeżeniami, problemami i emocjami. Wskazane jest, aby przełożony przekazywał im częste informacje zwrotne, traktował podmiotowo, doceniał, pozwalał uczestniczyć w podejmowaniu decyzji i zachęcał do współpracy.  Odpowiednie planowanie zadań Stres w pracy pozwoli ograniczyć tworzenie listy zadań do wykonania czy stosowanie technik sprzyjających efektywnej pracy, np. Pomodoro. Dobrze będzie nie odwlekać pilnej pracy na później i wyeliminować wszelkie rozpraszacze.  Przyjazne środowisko pracy Pracownicy będą odczuwać znacznie mniejszy stres, jeśli zostaną im zapewnione komfortowe i bezpieczne warunki pracy. Pracodawca może zainwestować np. w ergonomiczne meble biurowe, odpowiednie oświetlenie, nowoczesne maszyny czy dobrze wyposażone samochody służbowe z zaawansowanymi systemami bezpieczeństwa. #### Jak rozszerzenie strefy Schengen wpłynie na branżę TSL 1 stycznia 2025 r. zniesiono kontrole na lądowych przejściach granicznych między Rumunią a Bułgarią oraz ich sąsiadami należącymi do Unii Europejskiej, co sfinalizowało wieloletnie starania tych dwóch krajów o przyjęcie do strefy Schengen. To dobra wiadomość dla rumuńskiej i bułgarskiej gospodarki oraz całej wspólnoty. Czy przyniesie korzyści także polskim firmom logistycznym? Rumunia i Bułgaria, mimo że stały się członkami Unii Europejskiej już w 2007 r., a kryteria Schengen spełniły cztery lata później, dopiero od początku 2025 r. mogą cieszyć się w pełni przynależnością do strefy. Wcześniej ich włączenie do Schengen przez długi czas blokowały Holandia i Austria, argumentując to nieszczelnością granic i napływem migrantów z tego kierunku. 31 marca 2024 r. wprowadzono rozwiązanie przejściowe, polegające na zniesieniu kontroli granicznej w transporcie morskim i lotniczym. Pełne członkostwo Rumunii i Bułgarii w strefie Schengen oznacza w praktyce swobodne przekraczanie granic lądowych między tymi krajami, a dodatkowo z ich sąsiadami w ramach Unii Europejskiej – Węgrami na północy i Grecją na południu. Brak kontroli może zwiększyć mobilność i znacząco przyśpieszyć podróże ludzi i przepływ towarów, co wydaje się największym plusem nowego porządku. Granicę rumuńsko-węgierską rocznie przekracza 2,6 mln ciężarówek, a przeciętny czas odprawy dotychczas wynosił 8–16 godzin. Jeszcze trudniejsza sytuacja była na granicy rumuńsko-bułgarskiej, bo choć panował tam trochę mniejszy ruch (2 mln pojazdów rocznie), to odprawa mogła trwać od 20–30 godzin do nawet 5 dni. Tymczasem każda doba opóźnienia to dla przewoźnika koszt od ok. 800 do 2300 euro. Jak wynika z raportu Europejskiego Komitetu Społeczno-Ekonomicznego, opublikowanego w 2024 r., z powodu pozostawania poza strefą (głównie wskutek oczekiwania na granicy i opóźnień dostaw) Bułgaria corocznie ponosiła straty rzędu 0,83 mld euro, a Rumunia 2,41 mld1. Płynny ruch drogowy powinien poprawić te statystyki, choć co najmniej do połowy 2025 r. można spodziewać się wyrywkowych kontroli na granicy rumuńsko-węgierskiej i rumuńsko-bułgarskiej. Warto zauważyć, że dużym beneficjentem tej zmiany będzie także Grecja i wszyscy jej partnerzy biznesowi z Unii Europejskiej – rozszerzenie Schengen oznacza dla nich otwarcie trzech kolejnych granic. Skorzystać na tym może także wymiana handlowa z Turcją i Bliskim Wschodem. Polscy operatorzy logistyczni określają zniesienie kontroli na lądowych granicach Bułgarii i Rumunii mianem rewolucji. Według ich wyliczeń pozwoli to skrócić czas realizacji usługi przewozowej średnio o dobę – w przypadku Rumunii o ok. jeden dzień, a Bułgarii nawet o dwa – zaś najbardziej da się to odczuć na krótkich trasach. Dzięki otwarciu granic można będzie ustalić czas dostawy na liniach drobnicowych z dokładnością do 30 minut, a co za tym idzie – efektywnie zsynchronizować połączenia na dłuższych trasach. Planowanie tras przebiegających przez Bułgarię i Rumunię i czasu pracy kierowców także staną się łatwiejsze. Oszczędność czasu, która bezpośrednio przekłada się na obniżenie kosztów działalności, to tylko część korzyści, jakie przyniesie możliwość swobodnego przekraczania granic. Dla operatorów logistycznych – szczególnie tych, którzy liczą ślad węglowy – płynna jazda bez przestojów ma także wymiar ekologiczny. Z kolei kierowcy nie będą już narażeni na stres, jaki wywoływała konieczność wielogodzinnego oczekiwania na kontrolę graniczną. Rozszerzenie Schengen to dla branży TSL szansa nie tylko na wzrost konkurencyjności i rozszerzenie oferty przewozów, ale także rozbudowę infrastruktury. Wraz z rozwojem tej części UE zapewne pojawi się zapotrzebowanie na obiekty magazynowe i centra dystrybucyjne. Zwiększona mobilność, do czego impuls da otwarcie granic, może zaowocować inwestycjami w infrastrukturę drogową i kolejową. Oczywiście ten medal ma też drugą stronę – operatorzy logistyczni z Rumunii i Bułgarii zyskają lepszy dostęp do unijnego rynku i będą w stanie skuteczniej rywalizować także z polskimi przewoźnikami. Jednak Polska, która znajduje się w ścisłej czołówce europejskiego sektora TSL, na razie nie musi obawiać się o swoją pozycję. Schengen w liczbach: Największa strefa swobodnego podróżowania na świecie – obejmuje 29 państw i 420 mln ludzi. Zaczęła funkcjonować w 1985 r. – wtedy zniesiono kontrole graniczne między Francją, Niemcami, Belgią, Holandią i Luksemburgiem. Obecnie zalicza się do niej 25 z 27 członków Unii Europejskiej (wyjątkiem są Cypr i Irlandia). Ponadto do strefy należą cztery kraje spoza UE, tworzące Europejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu (EFTA): Islandia, Liechtenstein, Norwegia i Szwajcaria. Codziennie ok. 3,5 mln osób przekracza wewnętrzne granice UE w związku z pracą, nauką czy w celach towarzyskich, z czego ok. 1,7 mln mieszka w innym kraju niż pracuje . 1) https://pism.pl/publikacje/pelne-czlonkostwo-rumunii-i-bulgarii-w-strefie-schengen #### Jak rozwijać firmę w niepewnych czasach Wiele firm, mimo trudnej sytuacji i niepewnej przyszłości, nie zwalnia tempa i nie rezygnuje ze swoich planów. Wielu przedsiębiorców mierzy się ze spadkami przychodów czy opóźnieniami w płatnościach od kontrahentów lub klientów. Obecne czasy można również potraktować jako dobry moment na rozwój – tak, by ze zwiększonymi zasobami i pełniejszą ofertą móc zdobywać nowych Klientów i skuteczniej konkurować z innymi na rynku. Jak wynika z badania zrealizowanego przez PwC „Polski mikro, mały i średni biznes w obliczu pandemii”, aż 50% przedsiębiorstw handlowych i ponad 20% firm przemysłowych w ostatnich tygodniach rozpoczęło sprzedaż online. Z kolei 8% firm podjęło decyzję o zmianie profilu działalności, chociażby takiej, jak rozpoczęcie innej produkcji. Nowe inwestycje wymagają jednak odpowiednich nakładów finansowych, co dla wielu przedsiębiorców może oznaczać zmierzenie się z trudnym dylematem – kupić nowy sprzęt czy poszukać oszczędności i nabyć używany? Perspektywa nabycia sprzętu na rynku wtórnym jest bardzo kusząca, jednak w przyszłości używane maszyny i pojazdy mogą wymagać częstszego serwisowania, przez co zwiększy się koszt ich utrzymania. Instytut Keralla opracował kryteria wyboru samochodów używanych w segmencie MŚP. Poza ceną, wiekiem i przebiegiem pojazdu, największą wagę najczęściej przykłada się do: stanu technicznego pojazdu, pewnej historii serwisowej, udokumentowanego źródła pochodzenia pojazdu. Określenie ważnych z punktu widzenia nabywcy parametrów jest istotne nie tylko w przypadku używanych samochodów, ale wszystkich inwestycji, również tych związanych z zakupem maszyn i specjalistycznych urządzeń. Najważniejsze, aby dostawca, który odpowiada za towar, był wiarygodnym partnerem. Warto zapoznać się z ofertą firm leasingowych, które sprzedają sprzęt tuż po zakończonych kontraktach. Znane jest im źródło pochodzenia towaru, a każdy sprzęt wystawiony na sprzedaż: pojazdy, maszyny i specjalistyczne urządzenia zawsze wyceniane są przez niezależnego rzeczoznawcę. Z pewnością pozwoli to uniknąć zaskoczenia faktycznym stanem technicznym i przykrych niespodzianek wymagających kolejnych inwestycji już po zakupie. Co istotne, sprzęt poleasingowy jest zazwyczaj młodszy niż ten oferowany u dostawców sprzętu używanego. Wszystkie towary mają udokumentowany przebieg pracy i opisany stan techniczny. Poddawane były systematycznym przeglądom, a ich naprawy prowadzone były przez renomowane i autoryzowane serwisy. Choć wyzwania się zmieniają, na nasze wsparcie zawsze możesz liczyć! Pełną ofertę towarów poleasingowych znajdziesz w serwisie aukcje.efl.com.pl #### Jak sobie radzić z wypaleniem zawodowym? Wypalenie zawodowe na pewnym etapie kariery może dotknąć każdego pracownika – bez względu na branżę czy zajmowane stanowisko. Problem ten przynosi wiele negatywnych skutków zarówno zatrudnionej osobie, jak i firmie, w której pracuje. Wyjaśniamy, co to jest wypalenie zawodowe, jakie są jego przyczyny, objawy i możliwe skutki. Wskazujemy również sposoby na zapobieganie temu zjawisku i radzenie sobie z nim – zarówno z perspektywy pracownika, jak i pracodawcy. Wypalenie zawodowe – definicja Wypalenie zawodowe to syndrom utraty przez pracownika entuzjazmu związanego z wykonywaną pracą oraz długotrwałego zmęczenia i spadku motywacji do aktywności zawodowej. Stanowi odpowiedź organizmu na chroniczny stres w miejscu pracy. Przyczyny wypalenia zawodowego Wypalenie zawodowe jest spowodowane głównie przez długotrwały stres i przeciążenie pracą, zwłaszcza na skutek nadmiaru obowiązków, zbytniej presji czasowej czy nadmiernej odpowiedzialności. Pozostałe przyczyny wypalenia zawodowego to m.in.: charakter pracy niedostosowany do pracownika – zbyt wysoki lub przesadnie niski poziom wymagań w stosunku do jego potencjału, kwalifikacji i potrzeb (praca zbyt trudna lub monotonna), brak możliwości rozwoju w miejscu pracy, cechy osobowościowe pracownika – perfekcjonizm, przesadna ambicja, nadmierna wrażliwość, porównywanie się do innych, bierność w działaniu, chwiejność emocjonalna, zależność od innych, pracoholizm, przesadna skłonność do poświęcania się, tłumienie własnych potrzeb, nieumiejętność współpracy czy przyjmowania krytyki, zbytnia rywalizacja w środowisku pracy, złe warunki lokalowe – np. nadmierny hałas, nieodpowiednie oświetlenie, zbyt niska lub wysoka temperatura, mobbing, negatywna atmosfera i konflikty w zespole, sprzeczność pomiędzy celami firmy a wartościami ważnymi dla pracownika, poczucie niesprawiedliwego wynagradzania za pracę, brak słownych pochwał ze strony przełożonego, zaburzona komunikacja i nieprawidłowy przepływ informacji w miejscu pracy, sprzeczne wymagania wobec pracownika, autorytarny styl zarządzania, nadmierna biurokracja, brak informacji zwrotnych. Wypalenie zawodowe – objawy Długotrwały stres i wypalenie zawodowe mogą wywoływać u pracowników różne objawy. Zatrudniona osoba może odczuwać chroniczne zmęczenie fizyczne i psychiczne. Często zjawisku wypalenia w pracy towarzyszą: drażliwość, rozkojarzenie, chwiejność emocjonalna, wybuchowość, negatywne myśli, przygnębienie, poczucie winy i obniżona samoocena. Pracownik może także odczuwać bezradność i osamotnienie, poczucie pustki oraz braku perspektyw.  Inne objawy wypalenia zawodowego to m.in.: cyniczna i pesymistyczna postawa, zaburzenia snu, utrata apetytu i masy ciała, myśli samobójcze, ból głowy i mięśni, brak zainteresowania pracą, unikanie kontaktów z ludźmi, obojętność wobec współpracowników, nieustanny stan napięcia emocjonalnego, brak energii do działania. Możliwe skutki wypalenia zawodowego Wypalenie zawodowe może powodować wiele negatywnych skutków zarówno z perspektywy pracownika, jak i pracodawcy. Skutki dla pracownika Głównym skutkiem wypalenia zawodowego jest spadek satysfakcji z wykonywanych obowiązków. Pracownik może mieć problemy z tym, aby odpowiednio gospodarować czasem pracy i utrzymywać wysoki poziom koncentracji. Przedłużający się stan wypalenia w pracy często prowadzi do depresji, stanów lękowych, konfliktów rodzinnych czy zwiększonej podatności na choroby. Pracownik z syndromem wypalenia ma także większą skłonność do sięgania po alkohol, narkotyki i inne używki. Konsekwencje dla pracodawcy Skutki wypalenia zawodowego dotykają także pracodawcę. Niekorzystne z jego punktu widzenia są zwłaszcza następujące konsekwencje: konflikty w miejscu pracy, spadek wydajności pracownika, częstsze nieobecności z powodu choroby, małe zaangażowanie w wykonywanie obowiązków, spadek kreatywności zatrudnionego, niechęć do podejmowania inicjatywy, wzrost częstotliwości skarg zgłaszanych przez klientów, częstsze błędy pracownika i zwiększone ryzyko wypadków w miejscu pracy. Wypalenie zawodowe – jak sobie radzić? Zapobieganie wypaleniu zawodowemu leży zarówno w interesie pracownika, jak i zatrudniającego go przedsiębiorcy.  Jak pracownik może sobie radzić z wypaleniem zawodowym? Sposoby na wypalenie zawodowe to przede wszystkim: znaleźć czas na odpoczynek, nie brać na siebie zbyt dużo obowiązków oraz nie przesadzać z pracą w godzinach nadliczbowych. Ważne jest rozwijanie swoich pasji i zainteresowań, a także utrzymywanie bliskich relacji z innymi ludźmi. Inne metody na radzenie sobie z wypaleniem zawodowym przez pracownika to m.in.: systematyczna aktywność fizyczna, dobry sen, relaks i zdrowy sposób odżywiania, częste sprawianie sobie przyjemności, delegowanie części obowiązków zawodowych współpracownikom, nieodkładanie pilnych zadań na później, ustalanie realistycznych celów zawodowych, dostrzeganie i docenianie się nawet za najmniejsze sukcesy w pracy, unikanie perfekcjonizmu, asertywna postawa, oddzielanie pracy od życia prywatnego, dzielenie się swoimi emocjami z bliskimi, zaufanymi osobami, techniki organizacji pracy i zarządzania czasem. Niestety nie zawsze powyższe sposoby okażą się wystarczające. Jak zatem pokonać wypalenie zawodowe, kiedy dopada bezradność? W takim przypadku warto zwrócić się po pomoc do profesjonalisty – psychoterapeuty, psychiatry lub coacha. Wypalenie zawodowe – co może zrobić przełożony? Pracodawca i menadżer również mogą zapobiegać wypaleniu zawodowemu pracowników. Kluczowe jest to, aby dbać o przyjazne środowisko pracy, w którym zatrudnione osoby nie są narażone na długotrwały stres zawodowy i wzajemnie się wspierają. Wypalenie zawodowe a organizacja pracy Przełożony powinien stosować nieautorytarny styl kierowania zespołem, który pozwala pracownikom czuć się szanowanymi i docenianymi. Ważne jest, aby zatrudnione osoby miały wpływ na sposób wykonywanej przez siebie pracy oraz mogły realizować zadania zgodne ze swoim zakresem obowiązków, kwalifikacjami, możliwościami i potrzebami.  Pracownicy będą mniej narażeni na wypalenie zawodowe także wtedy, gdy umożliwi się im otwarte przedstawianie problemów, sugestii i zażaleń. Pomoże również docenianie zatrudnionych – zarówno słowne, jak i poprzez sprawiedliwe wynagradzanie. Ważna jest zarazem przejrzysta komunikacja w zespole, sprawny przepływ informacji, przekazywanie pracownikom wymagań w zrozumiały sposób i udzielanie przejrzystych informacji zwrotnych (feedbacku).  W zapobieganiu temu syndromowi mogą również pomóc: outsourcing pracowniczy – pozwoli odciążyć pracowników z nadmiaru obowiązków, czyli zlecić część zadań zewnętrznej firmie, która specjalizuje się w danym obszarze działalności, automatyzacja procesów – powtarzalne, monotonne i czasochłonne zadania mogą wykonywać maszyny i oprogramowanie komputerowe, work-life balance w firmie – pozwala pracownikom zachować równowagę między życiem zawodowym a prywatnym, m.in. poprzez elastyczne godziny pracy, finansowanie wycieczek rodzinnych czy możliwość pracy zdalnej, dodatkowy urlop dla pracowników, ograniczenie nadgodzin w pracy, karty sportowe, które zachęcają zatrudnionych do aktywności fizycznej, strefy relaksu i pokoje gier w miejscu pracy, komfortowe warunki pracy – m.in. poprzez inwestycję w wygodne meble biurowe, sprawny sprzęt, maszyny czy komputery, warsztaty i szkolenia dla pracowników – np. dotyczące radzenia sobie ze stresem, organizacji pracy czy asertywności, benefity pozapłacowe w firmie, np. prywatna opieka medyczna czy samochód służbowy. #### Jak transport i logistyka zmieniają się dzięki 5G Bez wdrożenia nowych technologii urządzenia mogłyby znacznie zwolnić, a sieć nie radziłaby sobie z transferem danych. Dlatego też standard 5G staje się coraz bardziej powszechny na całym świecie i znajduje zastosowanie w kolejnych obszarach, również w transporcie i branży logistycznej. Technologia 5G w Polsce już funkcjonuje, jednak konieczna jest jej rozbudowa i upowszechnienie. Unia Europejska oczekuje, że kraje członkowskie będą posiadały pełne pokrycie siecią 5G do 2025 roku. Z kolei autorzy raportu GIV są zdania, że już wkrótce ponad połowa populacji na świecie będzie miała do niej dostęp. Nic dziwnego, skoro sieć rozwija się nieporównywalnie szybciej niż poprzednie standardy. Co to jest 5G? Przypominamy, że 5G to ultraszybkie połączenie internetowe, które oferuje kilkudziesięciokrotnie większą prędkość transmisji danych w porównaniu z 4G LTE (nawet 10 gigabitów na sekundę), a także ogromną przepustowość łącza, co przekłada się na brak jakichkolwiek opóźnień. Nowy standard komunikacji pozwala na podłączenie do sieci nawet 100 urządzeń mobilnych na metr kwadratowy. To z kolei umożliwia rewolucję w zakresie łączenia ze sobą urządzeń, chociażby w ramach koncepcji Internetu Rzeczy. Z 5G wiązane są ogromne nadzieje. Przedsiębiorcy liczą przede wszystkim na rozwój Przemysłu 4.0 i łączenie z siecią różnorodnych maszyn i systemów. Sprawdźmy, co zyska branża logistyczna i transportowa. Tracking towaru i optymalizacja tras Spore nadzieje wiąże się z rozwojem i upowszechnieniem czujników rejestrujących transport towaru, co z pewnością przełoży się na efektywne zarządzanie całym łańcuchem dostaw i pozwoli w czasie rzeczywistym pozyskiwać informacje tak cenne dla wielu firm, chociażby dla tych, które zmuszone są transportować towar w kontrolowanych warunkach – na przykład w logistyce dla branży specjalistycznych urządzeń elektronicznych czy w branży farmaceutycznej. Czujniki zamontowane na paletach czy nawet pojedynczych paczkach będą mogły monitorować przeciążenia wywołane drganiami, wilgotność powietrza w kabinie załadunkowej czy temperaturę. Vehicle-to-everything Rozwiązaniem, które zasługuje na uwagę, jest też technologia vehicle-to-everything (V2X). Protokół umożliwia bezprzewodową komunikację samochodów nie tylko z innymi pojazdami, ale także z infrastrukturą i pieszymi. Poprawia komfort i płynność poruszania się po ulicach, zwłaszcza w zabudowie miejskiej, a także zwiększa bezpieczeństwo na drogach. Co ciekawe, dzięki zastosowaniu tej łączności samochody mogą rozpoznawać się nawzajem, nie będąc w polu widzenia, co w przyszłości pozwoli efektywnie nawigować samochodami autonomicznymi. Na poniższym filmie zobaczysz, jak działają sensory zamontowane w infrastrukturze miejskiej. Usługi w chmurze będą obejmowały także realizację zdalnych usług diagnostycznych czy aktualizację oprogramowania komputera pokładowego. Technologia zaoferuje także nowe możliwości w zakresie nawigacji, chociażby wykorzystywanie rozszerzonej rzeczywistości czy sztucznej inteligencji. Opracowany przez SNS Telecom & IT raport prognozuje wzrost globalnych wydatków na technologię komunikacyjną V2X. Do końca 2022 roku osiągną wartość 1,2 miliardów dolarów rocznie, a do tego momentu na całym świecie będzie połączonych z siecią już prawie 6 milionów samochodów. Rozwój urządzeń autonomicznych Coraz więcej firm stosuje drony, które pomagają w inwentaryzacji magazynów, a także autonomiczne wózki widłowe, które odciążają pracowników w wymagających i niebezpiecznych zadaniach. Kolejne firmy planują również testowanie autonomicznych ciężarówek, taksówek i pojazdów komunikacji publicznej. Rozwija się rynek autonomicznych pojazdów osobowych. Coraz więcej aut wyposażonych jest w asystentów ułatwiających manewr parkowania, usprawniających jazdę w trasie i automatyczne hamowanie awaryjne w przypadku nagłych zdarzeń. Samochody jeszcze nie osiągnęły pełnego stopnia automatyzacji, chociażby ze względu na ograniczenia technologiczne i prawne, ale już wkrótce będą mogły wyręczać kierowców podczas pokonywania długich i monotonnych tras. Szacuje się, że bezkabinowy pojazd Einride T-Pod, który bazuje na rozwiązaniach z zakresu transportu autonomicznego i technologii 5G, może zastąpić w Szwecji nawet 60 procent obecnego transportu drogowego. Nowy standard komunikacji pozwoli użytkownikowi także koordynować za pośrednictwem chmury całe floty pojazdów AGV (Automated Guided Vehicle). Na nagraniu zobaczysz ciężarówkę w akcji.   #### Jak uniknąć dużej rotacji pracowników w swojej firmie? Rotacja pracowników to zjawisko, którego żadne przedsiębiorstwo nie jest w stanie całkowicie uniknąć. Czasami może być nawet czymś korzystnym. Jeżeli jednak wskaźnik rotacji będzie zbyt wysoki, może się to wiązać z szeregiem negatywnych skutków. Przedstawiamy sposoby, które pomogą uniknąć dużej rotacji pracowników, a tym samym zapobiec niepożądanym konsekwencjom biznesowym. Wyjaśniamy również, jakie są jej rodzaje oraz w jaki sposób ją mierzyć. Co to jest rotacja pracowników? Rotacja pracowników może być zdefiniowana jako proces odchodzenia z firmy zatrudnionych osób oraz zatrudniania w ich miejsce nowych pracowników. Fluktuacja kadr znaczy dokładnie to samo i pojęcia te mogą być używane zamiennie. Należy jednak odróżnić je od rotacji wewnątrz organizacji, czyli zmian stanowisk przez pracowników w ramach tego samego przedsiębiorstwa, np. w związku z awansem czy przejściem do innego działu. Dobrowolna a wymuszona fluktuacja kadr Fluktuacja pracowników może być dobrowolna lub niedobrowolna. W pierwszym przypadku chodzi o sytuacje, kiedy zatrudnione osoby odchodzą z własnej woli – np. w związku ze znalezieniem lepiej płatnej pracy czy chęci podjęcia zatrudnienia w nowej branży. Rotacja wymuszona wynika natomiast z inicjatywy pracodawcy, m.in. na skutek dyscyplinarnego zwolnienia pracownika, nieprzedłużenia z nim wygasającej umowy czy likwidacji określonego stanowiska lub działu. Pożądana a niepożądana rotacja pracowników Rotację wśród kadr można także podzielić ze względu na to, jakie są skutki odejścia pracowników z firmy. O pożądanej fluktuacji mówi się najczęściej wtedy, gdy odchodzą osoby: odstające pod względem wyników od reszty załogi, słabo zaangażowane w pracę,  hamujące rozwój firmy, działające na jej szkodę czy wpływające negatywnie na morale zespołu. Odejście takich pracowników z organizacji może przyczynić się do wzrostu wydajności i poprawy atmosfery w miejscu pracy. W wyniku rotacji mogą zostać zatrudnieni nowi, lepiej wykwalifikowani i dopasowani do zespołu pracownicy. Firma ma wtedy szansę szybciej się rozwijać. Niepożądana rotacja wiąże się natomiast z odejściem pracowników wartościowych dla organizacji – dobrze wykwalifikowanych, doświadczonych, zaangażowanych i wywierających pozytywny wpływ na pozostałych członków załogi. Są to osoby, które trudno zastąpić i ich odejście wiąże się z wieloma negatywnymi skutkami dla firmy. Fluktuacja możliwa i niemożliwa do uniknięcia Istnieją przyczyny rotacji pracowników, na które pracodawca nie ma żadnego wpływu. Można do nich zaliczyć m.in. śmierć zatrudnionego, problemy zdrowotne, przejście na emeryturę, zmianę miejsca zamieszkania czy problemy osobiste. W wielu przypadkach można jednak skutecznie zapobiegać fluktuacji kadr. Jak mierzyć poziom fluktuacji w firmie? W celu określenia poziomu fluktuacji pracowników najczęściej stosuje się ogólny wskaźnik. Wyraża on stosunek pracowników, którzy w danym roku odeszli z firmy do całkowitej liczby osób zatrudnionych w organizacji. Ogólny wskaźnik rotacji pracowników przyjmuje wartość procentową i można go obliczyć według następującego wzoru: [(Całkowita liczba pracowników, którzy odeszli w danym roku)/(Całkowita liczba pracowników zatrudnionych w firmie)]*100 Najczęściej przyjmuje się, że fluktuacja powyżej 25% stanowi zagrożenie dla sprawnego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Należy jednak mieć na uwadze, że w zależności od branży wartość ta może być wyższa lub niższa. Główną zaletą ogólnego wskaźnika rotacji pracowników jest jego prostota. Do wad można natomiast zaliczyć to, że nie bierze pod uwagę poszczególnych rodzajów fluktuacji. Wszyscy pracownicy są więc traktowani na równi, bez względu na doświadczenie, kwalifikacje czy przyczynę odejścia. W związku z tym stosuje się również dodatkowe wskaźniki, np.: wskaźnik stabilizacji: mierzy stosunek pracowników zatrudnionych od co najmniej 1 roku do liczby osób zatrudnionych w roku poprzednim, wskaźnik dobrowolnych zwolnień: mierzy stosunek liczby pracowników, którzy odeszli dobrowolnie z firmy względem ogólnej liczby zatrudnionych. Duża rotacja pracowników – negatywne konsekwencje Z powodu wysokiej fluktuacji pracowników firma może narazić się na szereg negatywnych skutków, m.in.: mniej sprawna organizacja, dodatkowe koszty związane z rekrutacją nowych pracowników oraz ich wdrażaniem do pracy, konieczność wypłaty odpraw, spadek wydajności i motywacji pracowników, przestoje w realizacji zleceń, przejmowanie pracowników oraz firmowego know-how przez konkurencję, niedobory kadrowe i związane z tym przeciążenie pracowników, ryzyko osłabienia wizerunku firmy w związku z negatywnymi opiniami odchodzących pracowników. Sposoby na uniknięcie nadmiernej rotacji w firmie Aby uniknąć wysokiej fluktuacji oraz związanych z nią konsekwencji, warto wprowadzić odpowiednie działania zapobiegające odchodzeniu pracowników i konieczności zatrudniania nowych osób. Staranna selekcja na etapie rekrutacji Wysokiej fluktuacji pracowników można zapobiec poprzez zatrudnianie odpowiednich kandydatów – mających właściwe kwalifikacje, zmotywowanych, identyfikujących się z misją i wartościami firmy czy planujących związać się z nią długoterminowo. Badania satysfakcji pracowników Warto przeprowadzać w firmie anonimowe badania ankietowe, dzięki którym pracownicy mogą dzielić się swoimi opiniami czy propozycjami zmian. Pomiary takie najlepiej wykonywać systematycznie, aby w porę przeciwdziałać masowym odejściom. Onboarding dla nowych pracowników Onboarding to działania mające na celu sprawne wdrożenie nowych pracowników. Polega na zapoznaniu ich m.in. z zakresem obowiązków, ścieżką kariery, wartościami firmy, stosowanymi w niej procedurami i normami, kulturą organizacyjną czy nieformalnymi zwyczajami. W ramach onboardingu można np. oprowadzić nowo zatrudnioną osobę po firmie, zaprosić ją na wspólny lunch czy wręczyć jej podręcznik pracownika. Możliwości rozwoju Pracowników może skłonić do związania się z firmą na dłużej m.in. możliwość podejmowania ambitnych wyzwań zawodowych, poznawania nowych technologii, korzystania z coachingu, dofinansowania studiów podyplomowych czy udziału w szkoleniach, kursach i zagranicznych wyjazdach edukacyjnych. Dogodne warunki pracy Na poziom satysfakcji pracownika może wpłynąć ergonomiczne stanowisko pracy – np. wygodny fotel, optymalne oświetlenie czy brak nadmiernego hałasu. Adekwatne wynagrodzenie Zarobki warto dostosować do trendów płacowych w branży, a także uzależnić od kwalifikacji, doświadczenia czy zaangażowania pracownika. Benefity pozapłacowe Wartościowych pracowników można zatrzymać nie tylko poprzez podwyżkę wynagrodzenia, lecz także różne benefity, np. kartę multisport, polisę ubezpieczeniową, dofinansowanie do żłobka i przedszkola, możliwość korzystania z prywatnej opieki medycznej czy firmowych obiadów. Docenianie pracowników Skutecznym sposobem na motywowanie pracowników jest docenianie ich za zaangażowanie i sukcesy zawodowe. Można to uczynić zarówno w formie nagrody materialnej, jak i pochwał słownych. Warto na bieżąco przedstawiać zatrudnionym osobom feedback, czyli informację zwrotną na temat efektów ich pracy. Partycypacyjny styl zarządzania Motywacja pracowników może wzrosnąć, jeżeli przełożony pozwoli im uczestniczyć w podejmowaniu ważnych decyzji, przedstawiać własne sugestie czy wpływać na wybór stylu pracy i aranżację własnego stanowiska. Elastyczne godziny pracy i work-life balance Poziom fluktuacji można obniżyć poprzez umożliwienie pracownikom elastycznych godzin i trybu pracy, aby mogli zachować równowagę między życiem prywatnym a zawodowym. Wielu z nich doceni możliwość zdalnego wykonywania obowiązków. #### Jak wprowadzić work-life balance w swojej firmie? Jak wynika z raportu ADP „People at Work 2022: A Global Workforce View”, pracownicy w Polsce każdego tygodnia pracują przez niespełna 6 godzin za darmo w godzinach nadliczbowych. Jesteśmy jednym z najbardziej przepracowanych narodów na świecie, co zwykle rzutuje negatywnie zarówno na życie prywatne, jak i samą pracę. Wyjaśniamy, co to jest work-life balance i jak wprowadzić w życie założenia tej koncepcji. Wskazujemy również korzyści, jakie może dzięki temu odnieść pracodawca oraz zatrudnione przez niego osoby. Work-life balance – definicja pojęcia Work-life balance to koncepcja zarządzania czasem, która powstała w celu przeciwdziałania problemowi wypalenia zawodowego i pracoholizmu. Polega na dążeniu do uzyskania równowagi między życiem prywatnym a zawodowym. Celem wdrażania idei work-life balance nie jest rozdzielenie tych dwóch sfer, lecz ich harmonijne połączenie – zgodnie z celami i wartościami organizacji oraz pracownika. Korzyści dla pracownika Dzięki uzyskaniu równowagi pomiędzy pracą a życiem prywatnym, pracownik może uzyskać wiele korzyści. Wymieniamy i opisujemy najważniejsze z nich. Brak konfliktu ról Bezgraniczne oddanie się pracy może doprowadzić do konfliktu ról. Ciężko, aby pracoholik był przykładnym małżonkiem, rodzicem czy przyjacielem, ponieważ trudno jest mu znaleźć czas dla swoich najbliższych i na pielęgnowanie relacji. Z drugiej strony osoba skoncentrowana w pracy na swoich sprawach prywatnych nie będzie wydajnym pracownikiem. Wzrost satysfakcji z pracy Osiągnięcie stanu work-life balance sprawia, że pracownik czerpie większą satysfakcję z wykonywanej pracy. Nie staje się ona dla niego przykrym obowiązkiem, lecz może znaleźć w niej poczucie sensu i misji. Więcej przestrzeni do rozwijania umiejętności i pasji Jeśli nadgodziny czy zabieranie pracy do domu nie są w danej organizacji normą, osoby zatrudnione mają więcej czasu i możliwości na realizowanie własnych pasji oraz rozwój w różnych dziedzinach życia. Poprawa zdrowia oraz samopoczucia Dbanie o work-life balance pozwala zapobiegać ryzyku przewlekłego stresu w pracy oraz będącego jego skutkiem wypalenia zawodowego. Pracownik jest także mniej narażony na uzależnienia, depresję oraz inne problemy zdrowotne. Może poświęcić swój czas i energię na zdrowy styl życia, np. uprawianie sportu, relaksację czy medytację. Korzyści dla pracodawcy Koncepcja work-life balance przynosi również wiele korzyści pracodawcy. Warto więc, aby stwarzał on zatrudnionym pracownikom klimat sprzyjający zachowaniu harmonii między pracą a życiem prywatnym. Większa wydajność i kreatywność pracowników Pracownicy dbający o work-life-balance są lepiej zmotywowani oraz bardziej produktywni. Z większym zaangażowaniem i starannością wykonują swoje obowiązki, dzięki czemu pracują wydajniej. Długotrwała praca powyżej 8 godzin dziennie na dłuższą metę przynosi odwrotne skutki. Ponadto wypoczęty i zadowolony z pracy pracownik potrafi działać w sposób bardziej twórczy. W przypadku wielu stanowisk jest to jeden z kluczowych czynników przyczyniających się do rozwoju firmy. Mniej błędów podczas pracy Równowaga pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym pozwala zapobiegać przemęczeniu i rozkojarzeniu w pracy. Dzięki temu pracownicy popełniają mniej błędów, które mogą być kosztowne dla firmy oraz zagrażać bezpieczeństwu w miejscu pracy. Większa lojalność pracowników Pracodawca, który tworzy system pracy oparty o work-life balance może budować pozytywny wizerunek swojej firmy. Jest postrzegany jako przedsiębiorca dbający o potrzeby swoich pracowników, dzięki czemu są oni bardziej lojalni i mocniej identyfikują się z celami oraz wartościami przedsiębiorstwa. Mniejsza rotacja pracowników Zaburzona równowaga między pracą a życiem prywatnym może zwiększać skłonność zatrudnionych do poszukiwania nowego miejsca zatrudnienia. Będą oni odchodzić wtedy do konkurencji, co osłabi pozycję firmy w branży. Duża rotacja spowoduje zarazem, że przedsiębiorca będzie musiał liczyć się z wyższymi kosztami rekrutacji, szkoleń i onboardingu nowych pracowników. Rzadsze absencje w pracy Mniej przemęczeni i zestresowani pracownicy zazwyczaj rzadziej chorują. Pracodawca unika więc kosztów związanych z ich przebywaniem na zwolnieniu lekarskim. Jednocześnie wypoczęty i w pełni zdrowy pracownik pracuje wydajniej. Work-life balance – przykłady dobrych praktyk Wprowadzenie w życie koncepcji work-life balance wymaga konkretnych działań zarówno od pracowników, jak i ich przełożonych. Podpowiadamy, jak zadbać o zdrową równowagę między pracą a życiem prywatnym. Możliwość pracy zdalnej Praca zdalna ułatwia łączenie roli pracownika z innymi ważnymi funkcjami. Pozwalanie zatrudnionym na wykonywanie obowiązków zawodowych w domu stało się powszechną praktyką work-life balance w czasie pandemii COVID-19. Warto jednak – o ile charakter pracy na to pozwala – zapewniać pracownikom taką możliwość bez względu na sytuację epidemiologiczną. Wskazana może być praca w modelu hybrydowym, np. 2 dni w tygodniu zdalnie, a 3 dni w biurze. Elastyczne godziny pracy Sztywne godziny pracy, np. od 8:00 do 16:00, uniemożliwiają pracownikom załatwianie spraw urzędowych, odbieranie dziecka z przedszkola czy pojechanie na wizytę do lekarza. Dlatego jednym ze sposobów wspierania harmonii między pracą a życiem prywatnym jest umożliwienie pracownikom wychodzenia z zakładu w godzinach pracy. Dofinansowania do opieki nad dziećmi i wakacji Pracownicy opiekujący się małymi dziećmi rzadko znajdują czas, aby po pracy zająć się rozwijaniem pasji czy kompetencji zawodowych. Pracodawca może im to ułatwić poprzez dofinansowanie kosztów opieki nad dzieckiem. Inna dobra praktyka w ramach wspierania idei work-life balance to refundacja wyjazdów wypoczynkowych pracowników. Delegowanie zadań Praca w godzinach nadliczbowych może przestać być konieczna, jeśli pracownik zacznie delegować część swoich obowiązków. Można przekazać je zarówno innym osobom w organizacji, jak i zewnętrznej firmie – zastosowanie ma wtedy outsourcing pracowniczy. Automatyzacja procesów Automatyzacja procesów biznesowych polega na zastąpieniu czynności wykonywanych przez człowieka pracą oprogramowania komputerowego lub maszyny. Zautomatyzować warto zwłaszcza najbardziej czasochłonne i powtarzalne obowiązki, które nie wymagają kreatywnego myślenia. Dbałość o komfortowe warunki pracy Pracownicy mogą pracować mniej wydajnie, jeśli utrudnia im to hałas, niewygodne meble biurowe, niesprawne maszyny i urządzenia czy inne niekorzystne warunki w miejscu pracy. Często prowadzi to do sytuacji, że muszą zostawać dłużej lub zabierać pracę do domu. Imprezy integracyjne z udziałem rodzin pracowników Dzięki tego typu wydarzeniom pracownik nie musi wybierać, czy poświęcić swój czas najbliższym, czy współpracownikom. Szkolenia w godzinach pracy Szkolenia dla pracowników to inwestycja w rozwój zatrudnionych osób, która jednocześnie przynosi korzyść w postaci rozwoju firmy. Najlepiej dla zachowania idei work-life balance, aby szkolenia odbywały się w godzinach pracy. Zajęcia sportowe, gry i relaks w miejscu pracy W niektórych firmach znajdują się pokoje gier i strefy relaksu dla pracowników. Dzięki temu mogą oni w przerwach realizować swoje zainteresowania oraz redukować stres. Dobrą praktyką jest także oferowanie pracownikom karty sportowej, aby zachęcić ich do aktywności fizycznej po pracy. #### Jak wspierać transformację cyfrową przedsiębiorstw Upraszczając – celem transformacji jest unowocześnienie sposobu działania organizacji, wdrożenie nowych technologii i zmian w kulturze organizacyjnej. W dobie nieustannie rozwijających się cyfrowych rozwiązań jest to jednak proces. Działanie, które nigdy się nie kończy.   Nie odkładaj transformacji cyfrowej na później Jak podaje portal Statista, wydatki na technologie i usługi transformacji cyfrowej na całym świecie stale rosną i prawdopodobnie osiągną 2,51 biliona dolarów już pod koniec tego roku. Z nowoczesnych rozwiązań mogą bowiem korzystać wszystkie branże. Organizacje, które nie angażują się w projekty transformacji cyfrowej, muszą liczyć się z licznymi negatywnymi konsekwencjami. Po pierwsze, będą działać mniej efektywnie i pozostaną w tyle za konkurencją. Po drugie, kłopotliwe stanie się dla nich szybkie reagowanie na zmiany zachodzące na rynku. Przedsiębiorstwa, które odkładają w czasie proces transformacji cyfrowej, muszą mierzyć się z większymi kosztami operacyjnymi i mniejszą produktywnością. W efekcie trudniej jest im skalować działalność. Tracą też w oczach klientów i kontrahentów.   Zostań liderem cyfrowej przemiany Kluczowe znaczenie ma rozwinięcie w firmie podejścia, które moglibyśmy określić jako data-driven. W praktyce koncepcja ta oznacza, że wszyscy pracownicy, na różnych szczeblach, powinni być zachęcani do podejmowania decyzji na podstawie danych i analiz. Istotne jest wyposażenie firmy w technologie, które pozwolą te dane gromadzić oraz odpowiednio przetwarzać. Przykład stanowi infrastruktura oparta na chmurze, która na żądanie zapewni dostęp do wszystkich systemów oraz zasobów danych. Pracownicy powinni być zachęcani do testowania nowych technologii, ale również regularnie edukowani, poprzez szkolenia lub udział w konferencjach. Tak, aby mogli zrozumieć potencjał narzędzi cyfrowych. Liderzy powinni inspirować, dzielić się najnowszymi rozwiązaniami oraz jak najczęściej demonstrować swoje zaangażowanie w transformację cyfrową, zachęcając tym samym innych do zmiany. #### Jak wykorzystać Chat GPT w biznesie Chat GPT to w swej istocie narzędzie do przetwarzania języka, które wykorzystuje uczenie maszynowe oraz algorytmy do generowania tekstu na podstawie podanego monitu lub danych wejściowych. W środowisku biznesowym może to być szczególnie przydatne do takich zadań, jak: tworzenie treści, obsługa klienta i analiza danych. Na przykład GPT można wykorzystać do pisania opisów produktów lub generowania odpowiedzi na zapytania klientów, oszczędzając czas i zasoby firmy. Dodatkowo, GPT może służyć do analizowania dużych ilości danych i generowania spostrzeżeń, które mogą pomóc w podejmowaniu decyzji biznesowych. Powyższych słów nie napisał nikt z nas. Zostały wygenerowane przez sztuczną inteligencję w odpowiedzi na wskazaną frazę – jak wykorzystać Chat GPT w biznesie. A czym jest tajemnicze narzędzie, które w ostatnich miesiącach zyskało ogromną popularność? To model wyuczony na dużym zbiorze tekstów przy użyciu algorytmów uczenia maszynowego. Zapewnia szybką i skuteczną interakcję z użytkownikami, a jego odpowiedzi zazwyczaj są poprawne (choć bywają i takie, które są niekompletne, niezbyt precyzyjne lub niepoprawne stylistycznie). Jakie korzyści daje sztuczna inteligencja w biznesie Chat GPT i podobne modele językowe wykorzystywane są obecnie w wielu dziedzinach, takich jak: obsługa klienta, edukacja, medycyna czy biznes. Oto przykłady: Obsługa klienta – odpowiadanie na pytania w czasie rzeczywistym, obsługa aktualnych zamówień i reklamacji. Wirtualny asystent – udzielanie informacji o produktach i firmie, rekomendacje i pomoc w podjęciu decyzji zakupowej. Wsparcie dla pracowników – odpowiadanie na pytania związane z wewnętrznymi procedurami i polityką firmy, automatyzacja procesów, zarządzanie harmonogramami, redagowanie wspólnych dokumentów, podsumowywanie i tworzenie e-maili oraz prezentacji. Copywriting – wsparcie przy tworzeniu treści do newsletterów, na bloga firmowego lub pomoc przy pisaniu publikacji na profile społecznościowe marki. Firma badawcza Gartner przewiduje, że do 2025 roku rynek oprogramowania AI osiągnie prawie 134,8 mld USD, a większą część rynku będzie stanowić właśnie technologia chatbot. Jeszcze skuteczniejszy Chat GPT-4 Ogromna nadzieja pokładana jest również w GPT-4 – nowym modelu sztucznej inteligencji, zaprezentowanym na początku marca przez OpenAI. Szacuje się, że technologia jest kilkaset razy skuteczniejsza od tych, które były nam dotychczas znane. Producenci zapewniają, że GPT-4 jest w stanie zdać egzamin do amerykańskiej izby adwokackiej czy też rozwiązać standaryzowany test dla uczniów szkół średnich SAT z wynikiem plasującym się wśród czołowych 10 procent zdających. Nowy system ma również udzielać bardziej kreatywnych odpowiedzi. Jest też w stanie analizować obrazy, odczytywać je jako dane wejściowe. #### Jak wykorzystać sztuczną inteligencję w e-commerce? Według najnowszego badania „Omni-commerce. Kupuję wygodnie” już prawie 60 procent użytkowników sieci robi zakupy przez internet. Rosnące zainteresowanie e-sklepami, większy ruch na stronach i coraz to większa liczba zamówień wymagają wprowadzenia innowacyjnych rozwiązań. Są wśród nich te z zakresu sztucznej inteligencji (AI).   Personalizacja reklam Jesteśmy już przyzwyczajeni do przeglądania treści spersonalizowanych bezpośrednio pod nasze zainteresowania i potrzeby. Nie dziwią nas kolejne maile w skrzynce odbiorczej, w których komercyjny nadawca zwraca się do nas po imieniu. Standardem stały się też personalizowane mailingi i reklamy displayowe. Szkoda nam czasu na przeglądanie kolejnych treści, które nie rozwiązują naszych problemów i które są anonimowe, giną w szumie komunikacyjnym.   Rekomendacje produktowe Rozwiązanie tego typu bazuje na sztucznych sieciach neuronowych. Gdy wyszukujemy czegoś na stronie lub zwyczajnie przeglądamy kolejne strony wirtualnych katalogów, w czasie rzeczywistym analizowane są informacje o naszych preferencjach. Na ich podstawie automatycznie dobierane są podpowiedzi – widzimy listę produktów, które mogą nas zainteresować. W ten sposób sprzedawca może w łatwy sposób zwiększyć wartość koszyka konkretnego klienta. Co ciekawe, algorytm bazując na danych związanych z aktualną lokalizacją klienta, może również dopasować przestawianą ofertę do pory dnia czy pogody. Na karcie lub w koszyku zakupowym prezentowane mogą być również produkty komplementarne. Mogą też zostać wysłane mailem już po dokonaniu zakupu. Dobry przykład stanowią tutaj marki odzieżowe – zaproponują koszulę, która będzie idealnie pasowała do zakupionych przez nas spodni. Podobnie producenci telefonów, którzy polecą nam, by do nowego smartfona dobrać bezprzewodowe słuchawki i superszybką ładowarkę.   Wyszukiwanie przy pomocy obrazu Ciekawe możliwości oferuje aplikacja Asos. Przy jej pomocy możemy w łatwy sposób znaleźć interesujący nas produkt – chociażby buty czy torebkę, które wpadną nam w oko u kogoś na mieście. Wystarczy, że zrobimy im zdjęcie, a aplikacja w kilka sekund podpowie nam, gdzie możemy kupić taki sam lub podobny model. Z kolei firma eobuwie udostępnia aplikację, która ułatwia dobieranie najwygodniejszego dla nas modelu butów. Konieczne jest jedynie zeskanowanie stopy, a aplikacja rozpozna jej rozmiar i kształt.   Automatyczne uzupełnianie szukanej frazy Sztuczna inteligencja w e-commerce pomaga nam również w wyszukiwaniu produktów – dzięki funkcji query autocomplete. Wystarczy, że wpiszemy zaledwie kilka liter, a w oknie wyszukiwania zobaczymy podpowiedzi z najlepiej dopasowanymi frazami. Przykładowo, gdy przeglądamy sklep z elektroniką i zaczniemy wpisywać frazę „sma…”, w wynikach wyszukiwania najprawdopodobniej od razu zobaczymy najciekawsze telefony komórkowe. Kolejna funkcja – query rules – pozwala określić produkty, które powinny być promowane i lepiej wyeksponowane na stronie. Zwłaszcza jeśli są nowe i jeszcze nie cieszą się popularnością. Na przykład, gdy na stronie sklepu sportowego wpiszemy frazę „rower”, poza tradycyjnymi rowerami górskimi na pierwszej pozycji, zgodnie z ustaloną wcześniej zasadą, może pokazać się nam stacjonarny rower treningowy, tak popularny w ostatnich tygodniach.   Zautomatyzowana obsługa klientów Gdy sklep internetowy rośnie w siłę, przybywa zamówień, a co za tym idzie – zapytań, chociażby o dostępność produktów i terminy dostaw czy też reklamacji. Uczenie maszynowe pozwala przypisać zapytanie klienta do konkretnej kategorii – produktowej oraz tematycznej. Potrafi również określić sentyment (wydźwięk, nacechowanie emocjonalne) i kluczowe elementy wiadomości. Zautomatyzowana klasyfikacja wiadomości pozwala także wykryć anomalia. Gdy rośnie wskaźnik reklamacji jednego produktu, możemy podejrzewać, że do naszego sklepu niestety trafiła jego wadliwa partia. Do przeprowadzania najprostszych rozmów wykorzystuje się coraz częściej chatboty, które dzięki rozpisanym scenariuszom i drzewkom komunikacyjnym mogą w wielu sytuacjach zastąpić konsultanta. W oparciu o mechanizmy chatbota kolejne firmy wprowadzają również swego rodzaju wirtualnych doradców. Gdy odpowiemy na kilka pytań, doradca może podpowiedzieć nam, który produkt najprawdopodobniej nas zainteresuje, będzie najlepiej dopasowany do naszych potrzeb. Kolejnym trendem, który powoli zyskuje na znaczeniu, jest voice shipping. Doskonały przykład stanowi sklep internetowy Frisco, który wprowadził rozwiązanie bazujące na funkcji Asystenta Google. Według badań przeprowadzonych przez MoffettNathanson szacuje się, że w ciągu najbliższych trzech lat liczba użytkowników korzystających z głosowego składania zamówień internetowych wzrośnie dziesięciokrotnie. #### Jak wyliczyć całkowity koszt zatrudnienia pracownika? Zatrudnianie pracowników umożliwia firmom ciągły rozwój, lecz jednocześnie wiąże się z ponoszeniem sporych wydatków. Całkowity koszt zatrudnienia pracownika jest znacząco wyższy niż wypłacana mu „do ręki” kwota wynagrodzenia netto. Łączna wysokość obciążeń zależy zwłaszcza od rodzaju zawartej umowy – w przypadku stosunku pracy będą one znacznie wyższe w porównaniu do umów cywilnoprawnych.  W artykule prezentujemy przykładowe wyliczenie kosztów zatrudnienia pracownika. Jakie są koszty zatrudnienia pracownika na umowie o pracę? Podstawowy koszt zatrudnienia pracownika to jego wynagrodzenie za wykonywaną pracę. W 2020 roku minimalna pensja w przypadku pełnego etatu wynosi 2600 złotych brutto. Do wartości tej wlicza się nie tylko kwotę wynagrodzenia zasadniczego (stałą stawkę miesięczną), lecz także inne elementy, takie jak np.: regulaminowe i uznaniowe premie, prowizje,  nagrody (inne niż jubileuszowe), dodatki za pracę w godzinach nadliczbowych. Przy wyliczaniu wynagrodzenia minimalnego nie są natomiast uwzględniane nagrody jubileuszowe, dodatki za staż pracy i pracę w porze nocnej czy diety z tytułu podróży służbowej. Kwota brutto wynagrodzenia pracownika stanowi podstawę do obliczania składek na ubezpieczenie społeczne. Wysokość składki zdrowotnej ustala się w nieco inny sposób – od podstawy stanowiącej kwotę brutto wynagrodzenia należy odjąć opłacone składki na ubezpieczenie społeczne. Składki są finansowane zarówno przez pracownika, jak i pracodawcę, zgodnie z wartościami wskazanymi w poniższej tabeli: Rodzaj składki Składka finansowana przez pracownika Składka finansowana przez pracodawcę Łącznie Zdrowotna 9% – 9% Emerytalna 9,76% 9,76% 19,52% Rentowa 1,5% 6,5% 8% Chorobowa 2,45% – 2,45% Wypadkowa – 1,67% 1,67% Fundusz Pracy – 2,45% 2,45% FGŚP (Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych) – 0,1% 0,1% Pracodawca każdego miesiąca opłaca również za pracownika składki na podatek dochodowy PIT. Ich wysokość wynosi 17% kwoty wynagrodzenia brutto, pomniejszonej o koszty uzyskania przychodu, opłacone składki ZUS oraz kwotę wolną od podatku. Przykładowe wyliczenie Poniższy przykład ukazuje całkowity koszty zatrudnienia na umowie o pracę pracownika zarabiającego minimalną krajową 2600 brutto. Rodzaj składki Składka finansowana przez pracownika Składka finansowana przez pracodawcę Łącznie   Zdrowotna 201,92 zł – 201,92 zł Emerytalna 253,76 zł 253,76 zł 507,52 zł Rentowa 39 zł 169 zł 208 zł Chorobowa 63,7 zł – 63,70 zł Wypadkowa – 43,42 zł 43,20 zł Fundusz Pracy – 63,7 zł 63,70 zł FGŚP (Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych) – 2,60 zł 2,60 zł Zaliczka na podatek PIT 121 zł – – Razem 679,38 zł 532,48 zł 1211,86 zł Całkowity koszt zatrudnienia pracownika zarabiającego minimalną krajową to zatem 2600 zł (kwota wynagrodzenia brutto) + 532,48 zł = 3132,48 zł. Pracownik otrzymuje „do ręki” 2600 zł – 679,38 zł = 1920,62 zł. Jest to zatem tylko nieco powyżej 60% łącznych kosztów zatrudnienia ponoszonych przez pracodawcę. Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku pracowników poniżej 26. roku życia. Pracodawca nie musi odprowadzać na rzecz takich osób składki PIT, dzięki czemu kwota netto w przypadku minimalnej pensji wynosi 2041,62 zł. Przedsiębiorcy zatrudniający pracowników na umowie o pracę muszą się również liczyć z ponoszeniem dodatkowych kosztów związanych m.in. z: urlopem wypoczynkowym, zwolnieniem chorobowym, kierowaniem pracowników na badania lekarskie, organizowaniem dla zatrudnionych osób szkoleń BHP, prowadzeniem i przechowywaniem dokumentacji pracowniczej (akt osobowych), płaceniem wynagrodzenia w okresach przestoju niezawinionego przez pracownika. Koszt zatrudnienia pracownika na umowie cywilnoprawnej Pracodawca ma również możliwość zatrudniania w ramach umowy cywilnoprawnej. Jest to możliwe jednak jedynie w przypadku, kiedy taki stosunek nie przyjmuje cech umowy o pracę. Pracodawca nie ma więc prawa wskazywać pracownikowi ściśle określonego miejsca ani godzin pracy, a także sprawować bezpośredniej kontroli nad sposobem jej wykonywania. Zatrudnianie w ramach umowy o dzieło zwalnia pracodawcę z konieczności ponoszenia kosztów składek ZUS. Konieczne jest jedynie odprowadzanie w imieniu pracownika powyżej 26. roku życia składki podatkowej PIT w wysokości 17%. Jeżeli więc kwota brutto wynosi 2600 złotych, wtedy pracownik otrzyma na konto 2246 złotych. Pracodawca nie poniesie żadnych dodatkowych kosztów. Koszty pracy wykonywanej w ramach umowy zlecenie mogą być identyczne jak w przypadku umowy o dzieło, jeżeli pracownikiem jest osoba poniżej 26. roku życia, która pozostaje uczniem lub studentem. Pracownicy tacy nie podlegają bowiem ubezpieczeniom społecznym ani ubezpieczeniu zdrowotnemu. Umowy zlecenie zawierane z osobami niespełniającymi powyżej opisanych kryteriów, wymagają już odprowadzania składek ZUS. Jeżeli pracownik jest jednocześnie zatrudniony w innym przedsiębiorstwie i osiąga co najmniej minimalne wynagrodzenie, wtedy nowy pracodawca będzie musiał opłacać jedynie składkę zdrowotną. Jeśli natomiast zatrudniana osoba nie pracuje w innym miejscu, wtedy obowiązują analogiczne zasady opłacania składek jak w przypadku umowy o pracę. Dobrowolna będzie jedynie składka chorobowa. Zleceniodawca nie opłaci składki wypadkowej, jeżeli zleceniobiorca realizuje zlecenie poza siedzibą jego firmy lub miejscem prowadzenia działalności. Przedsiębiorca zatrudniający osoby na umowach zlecenie ponosi jednak sumarycznie niższe koszty w porównaniu do umowy o pracę, ponieważ nie musi prowadzić akt osobowych zleceniobiorcy ani finansować jego badań lekarskich. Umowy cywilnoprawne nie uprawniają ponadto pracownika do urlopu wypoczynkowego. Jak samodzielnie wyliczyć koszt zatrudnienia pracownika? Aby wyliczyć całkowite koszty zatrudnienia pracownika, najłatwiej wykorzystać w tym celu dostępne w internecie kalkulatory wynagrodzeń. Wynik zostanie zaprezentowany z wyszczególnieniem wszystkich wymaganych do odprowadzenia składek. Wystarczy wybrać rok podatkowy, wpisać kwotę brutto lub netto wynagrodzenia, wskazać rodzaj umowy, a także wszystkie składki i ulgi, które mają zostać uwzględnione. #### Jak wziąć samochód w leasing na firmę? Zakup samochodu na firmę można sfinansować nie tylko za gotówkę, lecz także z zewnętrznych środków. Najpopularniejszą formą finansowania dla biznesu jest leasing, czyli umowa cywilnoprawna zbliżona do dzierżawy. Wyjaśniamy, jak wziąć samochód w leasing na firmę – przedstawiamy najważniejsze etapy, które trzeba przejść i wskazujemy, na co zwracać uwagę. Wybór samochodu oraz firmy leasingowej Pierwszym krokiem przed zawarciem umowy leasingu jest dokonanie wyboru rodzaju, marki i modelu samochodu. Leasingiem można sfinansować zarówno auta osobowe, dostawcze do 3,5 tony, jak i ciężarowe. W ofercie największych firm leasingowych dostępne są pojazdy wszystkich znanych marek – zarówno najbardziej popularne modele, jak i luksusowe, należące do segmentu premium. Decyzję warto uzależnić zwłaszcza od firmowego budżetu oraz tego, czy auto będzie pełniło głównie funkcję użytkową, czy reprezentatywną. Niektórzy leasingodawcy udzielają leasingu nie tylko na nowe, lecz także używane samochody. Po wyborze konkretnego modelu auta można już rozpocząć poszukiwania dostawcy, u którego pojazd zostanie zakupiony i przekazany leasingodawcy. Firmy leasingowe często podejmują stałą współpracę z dealerami oraz producentami samochodów. Dzięki temu mają możliwość uzyskania rabatu na zakup auta i zaproponowania leasingobiorcy korzystniejszych warunków finansowania. Warto więc skontaktować się bezpośrednio z wybranym finansującym, aby zgłosić chęć wzięcia w leasing określonego modelu samochodu. Wybór rodzaju leasingu Przedsiębiorca może zdecydować się na leasing operacyjny lub finansowy (kapitałowy). W obu przypadkach właścicielem auta przez cały okres trwania umowy pozostaje firma leasingowa. Podstawowa różnica polega na tym, że jedynie w leasingu finansowym przedsiębiorca może wpisać samochód do rejestru środków trwałych i go amortyzować. W leasingu operacyjnym odpisów amortyzacyjnych dokonuje leasingodawca. Umowa operacyjnego leasingu samochodu na firmę powinna zostać zawarta na określony czas – minimum 2 lata, a maksymalnie 5 lat. Czas trwania leasingu finansowego może być dłuższy. Warto pamiętać, że im dłuższy okres finansowania, tym niższa wysokość miesięcznej raty. Po zakończeniu umowy leasingu operacyjnego leasingobiorca może się zdecydować na wykup samochodu (znacznie poniżej wartości rynkowej) lub zrezygnować z takiego prawa – ma wówczas możliwość wzięcia w leasing nowego auta. W leasingu finansowym wykup nie następuje, ponieważ samochód staje się automatycznie własnością leasingobiorcy. Niektóre firmy leasingowe mają w swojej ofercie samochodowy leasing full service. W tym przypadku leasing auta na firmę obejmuje szereg dodatkowych usług, m.in. ubezpieczenie, serwis, przeglądy, wymianę opon czy wycieraczek. Są one uwzględnione w cenie raty, dlatego leasingobiorca nie musi się obawiać nieprzewidywanych kosztów, np. na skutek awarii pojazdu czy stłuczki. Ubezpieczenie i rejestracja auta na firmę Biorąc samochód w leasing na firmę, przedsiębiorca jest zobowiązany wykupić pełną polisę ubezpieczeniową. Wymagane jest zawarcie ubezpieczenia OC, AC oraz NNW, a dodatkowo firma leasingowa może zaproponować fakultatywną polisę GAP na wypadek szkody całkowitej. Finansujący ma prawo narzucić leasingobiorcy określone warunki ubezpieczenia. Najczęściej firmy leasingowe proponują konkretne towarzystwa ubezpieczeniowe, z którymi współpracują. Jeśli przedsiębiorca zechce poszukać polisy na własną rękę, wtedy zazwyczaj będzie się to wiązało z koniecznością wpłacenia opłaty manipulacyjnej na rzecz leasingodawcy. Auto w leasingu jest własnością firmy leasingowej, dlatego to na niej spoczywa obowiązek rejestracji pojazdu w wydziale komunikacji. Koszty z tym związane ponosi jednak leasingobiorca, który musi zapłacić około kilkuset złotych. Zawarcie umowy leasingowej Samochód w leasing na firmę może wziąć przedsiębiorca, który działa na rynku minimum przez 6 miesięcy. Większość firm leasingowych udziela finansowania podmiotom bez względu na branżę czy formę działalności. Umowę można zawrzeć w trybie uproszczonym lub standardowym. Procedura uproszczona W przypadku trybu uproszczonego do wniosku wystarczy zwykle dołączyć własnoręczne oświadczenie o wynikach finansowych, zgodę na weryfikację firmy w biurach informacji kredytowej, a czasami również dokumenty rejestrowe firmy, skan dowodu osobistego oraz oświadczenie o braku zaległości wobec urzędu skarbowego oraz ZUS-u. Nie jest natomiast konieczne uzyskiwanie zaświadczeń od żadnych instytucji. Zastosowanie procedury uproszczonej pozwala uzyskać decyzję o finansowaniu nawet w dniu złożenia wniosku, a samochód można odebrać już po kilku dniach. Procedura standardowa Standardową procedurę leasingu najczęściej stosuje się wtedy, gdy przedsiębiorca nie ma wysokiej zdolności leasingowej lub chce sfinansować pojazd o dużej wartości. Weryfikacja wniosku w trybie standardowym trwa znacznie dłużej niż w uproszczonym. Konieczne jest wówczas złożenie wielu dokumentów potwierdzających wiarygodność firmy oraz jej stabilną kondycję finansową, m.in. zatwierdzone przez urząd skarbowy deklaracje podatkowe,  umowę spółki,  wydruk z księgi przychodów i rozchodów,  bilans zysków i strat, zaświadczenia o terminowym regulowaniu składek na rzecz ZUS-u i urzędu skarbowego.  Przed podpisaniem umowy warto zapoznać się dokładnie z jej warunkami, zapisanymi w OWUL. Wyodrębnione powinny być w tym miejscu prawa i obowiązki leasingodawcy oraz leasingobiorcy. Dobrze będzie zwrócić również uwagę na tabelę opłat i prowizji, które mogą być naliczane m.in. za udostępnienie samochodu firmowego osobie trzeciej, wyjazd nim za granicę czy wydanie zgody na tuning. Firma leasingowa może także pobierać kary umowne, np. za znaczne pogorszenie stanu technicznego pojazdu, nieterminowe opłacanie rat czy zwrot auta po wyznaczonym terminie. Opłacenie czynszu inicjalnego Przed odbiorem samochodu może być wymagane wpłacenie opłaty wstępnej, zwanej również czynszem inicjalnym. Jest to pierwszy koszt ponoszony przez leasingobiorcę, który stanowi bezzwrotny wkład własny. Możliwy jest również leasing bez wpłaty własnej, czyli ustalony na poziomie 0%. Takie rozwiązanie dotyczy głównie firm o wysokiej zdolności leasingowej. Jeśli jednak przedsiębiorca chce skorzystać z procedury uproszczonej, zwykle będzie się to wiązało z koniecznością wpłacenia większego czynszu inicjalnego, na poziomie co najmniej 10%, a czasem nawet 45% wartości samochodu. Im wyższy wkład własny, tym niższa powinna być kwota wykupu po leasingu. #### Jak wziąć samochód w leasing na firmę? Poradnik krok po kroku Potrzebujesz samochodu do swojej firmy i chcesz sfinansować jego zakup leasingiem? Nie wiesz jednak, od czego zacząć, na co zwracać uwagę oraz jak przejść przez procedury potrzebne do zawarcia umowy leasingowej? Przeczytaj nasz poradnik, w którym wyjaśniamy wszystko krok po kroku. Sprawdź, jak wziąć leasing na samochód – zarówno nowy, jak i używany. Dowiedz się, jakie są warunki uzyskania pozytywnej decyzji leasingowej. Poznaj także różnice związane z podpisywaniem umowy w przypadku leasingu operacyjnego i finansowego. Leasing auta w działalności gospodarczej – kto może z niego skorzystać? Leasing to znacznie łatwiej dostępne źródło finansowania niż kredyt bankowy. Leasingobiorcą może być przedsiębiorca, który prowadzi firmę (bez względu na formę działalności i branżę) przez co najmniej 6 miesięcy – choć przy spełnieniu dodatkowych warunków możliwe jest podpisanie umowy leasingowej od pierwszego dnia działalności. Firma leasingowa przed wydaniem decyzji sprawdza historię płatniczą przedsiębiorcy. Otrzymanie auta w leasingu może być więc mocno utrudnione w razie negatywnych wpisów w rejestrach BIK, KRD czy bazach dłużników. Jak wziąć auto w leasing na firmę? 6 kroków do nowego samochodu Przejdźmy teraz do udzielenia odpowiedzi na pytanie, jak wziąć samochód w leasing. Dzięki naszemu poradnikowi dowiesz się, w jaki sposób przejść przez wszystkie niezbędne etapy. 1. Skontaktuj się z leasingodawcą i wybierz model samochodu W pierwszej kolejności skontaktuj się z wybraną firmą leasingową, przedstaw swoje oczekiwania i wskaż model auta, które chcesz wziąć w leasing.  2. Złóż wniosek leasingowy i poczekaj na decyzję Kolejny krok polega na dostarczeniu finansującemu wniosku leasingowego. Możesz go przesłać zdalnie (np. mailem czy przez formularz online) albo złożyć osobiście w oddziale firmy leasingowej. We wniosku powinny znaleźć się najważniejsze informacje o: leasingobiorcy – imię i nazwisko, nazwa firmy, NIP, dane kontaktowe, przedmiocie leasingu – m.in. nazwa modelu, wartość, rok produkcji czy wiek pojazdu, rodzaju leasingu – operacyjny lub finansowy, preferowanym okresie finansowania i wysokości wpłaty własnej, dostawcy przedmiotu. 3. Sprawdź warunki leasingu i podpisz umowę Przed podpisaniem umowy dokładnie przeczytaj wszystkie jej zapisy. Zapoznaj się zwłaszcza z Ogólnymi Warunkami Umowy Leasingu (OWUL) oraz tabelą opłat i prowizji. Nie zapomnij sprawdzić, jakie są prawa i obowiązki obu stron, a także jak wygląda wykup samochodu po zapłaceniu ostatniej raty leasingowej. Możesz elastycznie dopasować do potrzeb swojej firmy warunki finansowania – w tym okres umowy, wysokość wpłaty własnej (może wynieść nawet 0%), harmonogram spłaty rat leasingu oraz wysokość wykupu. Firma leasingowa rozpatrzy wniosek z zastosowaniem procedury uproszczonej lub standardowej. W pierwszym przypadku nie musisz dostarczać żadnych dokumentów poza własnym dowodem osobistym i pisemnym oświadczeniem o wynikach finansowych. Dzięki temu możesz otrzymać decyzję praktycznie od ręki – w dniu złożenia wniosku. Procedura standardowa wymaga natomiast analizy dokumentów finansowych firmy, deklaracji podatkowych, zaświadczeń urzędowych czy umowy spółki. 4. Wnieś ewentualną kwotę opłaty wstępnej Jeśli umowa zakłada czynsz inicjalny, należy wpłacić go na konto bankowe wskazane przez finansującego. Potwierdzeniem takiej transakcji będzie faktura VAT. 5. Ubezpiecz pojazd Oprócz ubezpieczenia podstawowego OC każda umowa leasingu wymaga zawarcia polisy AC i NNW, co jest obowiązkiem leasingobiorcy. Warto dokładnie sprawdzić warunki ubezpieczenia i dowiedzieć się, jaka będzie wysokość wypłaconego odszkodowania w razie awarii, wypadku czy stłuczki. Dodatkową ochronę może zapewnić dobrowolna polisa GAP, która zabezpiecza przed stratą finansową na skutek szkody całkowitej. 6. Umów się na odbiór samochodu W przypadku uproszczonej procedury najczęściej auto jest gotowe do odbioru maksymalnie w ciągu tygodnia od złożenia wniosku. Umów się na odbiór samochodu we wskazanym miejscu, a także odbierz dowód rejestracyjny (samochód rejestruje firma leasingowa) i dokumentację pojazdu. Leasing samochodu osobowego – operacyjny czy finansowy? Masz do wyboru leasing operacyjny i finansowy. Poznaj najważniejsze różnice między nimi. Leasing operacyjny W przypadku umowy leasingu operacyjnego właścicielem samochodu w całym okresie finansowania jest leasingodawca, który dokonuje odpisów amortyzacyjnych. Umowa powinna być zawarta na co najmniej 2 lata, a maksymalny okres leasingu najczęściej trwa 5 lat lub 7 lat – jeśli zostaną spełnione dodatkowe warunki. Po zakończeniu leasingu operacyjnego leasingobiorca może przejąć auto na własność (na podstawie faktury wykupu) lub zwrócić przedmiot finansującemu. Leasing finansowy Leasing finansowy to umowa, w ramach której formalnym właścicielem pojazdu również jest firma leasingowa, lecz auto staje się składnikiem majątku przedsiębiorcy – może on dokonywać odpisów amortyzacyjnych. Po zakończeniu umowy leasingowej nie dochodzi do wykupu, ponieważ pojazd obligatoryjnie staje się własnością korzystającego. Jak wziąć leasing na samochód używany? Możesz także wnioskować o leasing używanego auta. Firmy leasingowe udzielają w tym przypadku finansowania tylko wtedy, gdy przedmiotem umowy jest zakup samochodu w pełni sprawnego i niezbyt starego. Sprzedaż powinna być potwierdzona fakturą VAT 23%, dlatego nie będzie możliwy leasing samochodu od osoby prywatnej. Leasingodawcy chętnie finansują zwłaszcza używane auta poleasingowe, które zwrócili im inni leasingobiorcy. Takie pojazdy zwykle są zachowane w dobrym stanie technicznym i wizualnym, a także mają w pełni udokumentowaną historię. Niektóre firmy leasingowe prezentują auta poleasingowe na swoich stronach internetowych – aby wziąć je w leasing, najlepiej wypełnić formularz kontaktowy i poczekać na telefon od doradcy. Jak wziąć samochód w leasing na firmę? Podsumowanie Proces ubiegania się o leasing samochodu najczęściej nie jest skomplikowany ani czasochłonny. Najpierw wybierz swoje wymarzone auto i skontaktuj się z firmą leasingową. Następnie wypełnij wniosek, a w razie pozytywnej decyzji podpisz umowę, wpłać umówioną kwotę opłaty wstępnej, wykup ubezpieczenie i odbierz samochód. #### Jak‌ ‌zacząć‌ ‌pracę‌ ‌jako‌ ‌freelancer i na jakie pułapki uważać? Poznaj zalety oraz wady freelancingu Praca na etacie przestała już być oczywistym wyborem. Na skutek rozwoju technologii internetowych popularną alternatywą stał się freelancing. Wyjaśniamy, kim jest freelancer, czym może się zajmować, a także jak rozpocząć pracę w tym charakterze. Wskazujemy również najważniejsze zalety i wady freelancingu oraz podpowiadamy, na jakie pułapki warto uważać. Kim jest freelancer? Freelancer to osoba pracująca jako tzw. wolny strzelec. Oznacza to, że zamiast zatrudnienia etatowego wykonuje zlecenia dla własnych klientów. Pracuje na swój rachunek, najczęściej na podstawie umów cywilnoprawnych lub prowadząc własną działalność gospodarczą. Niektórzy wolni strzelcy stają się cyfrowymi nomadami, realizującymi zlecenia z różnych miejsc na świecie. Pozwala im to odkrywać nieznane rejony i poznawać egzotyczne kultury. Według raportu z badania przeprowadzonego wśród użytkowników serwisu Useme, w 2020 roku Polska liczyła 250 tysięcy wolnych strzelców. Statystyczny freelancer w naszym kraju to osoba w wieku 25-34 lat, będąca mieszkańcem dużego miasta. Najczęściej nawiązuje współpracę z mikroprzedsiębiorstwami oraz firmami z sektora MŚP. Czym może się zajmować freelancer? Freelancerami najczęściej są osoby świadczące usługi związane z twórczą pracą zdalną. Wolni strzelcy to zazwyczaj: copywriterzy, specjaliści z zakresu pozycjonowania stron internetowych, graficy komputerowi, fotografowie, informatycy i programiści, tłumacze, dziennikarze, szkoleniowcy, trenerzy personalni, specjaliści zajmujący się reklamą (głównie w Social Media), psychologowie, architekci, montażyści filmów, korektorzy. Jak zacząć pracę jako freelancer? Aby rozpocząć działalność w charakterze wolnego strzelca, należy stworzyć odpowiednie ku temu miejsce pracy. Zlecenia można najczęściej wykonywać w swoim domu, co wymaga zaopatrzenia się w podstawowy sprzęt i inne niezbędne przedmioty, takie jak np.: komputer, drukarka, biurko, ergonomiczny fotel, lampa, monitor do komputera, telefon, oprogramowanie komputerowe i antywirusowe. Nie każdy może pozwolić sobie na inwestycje w takie przedmioty z własnych środków. Wartym uwagi rozwiązaniem może być wtedy skorzystanie z dofinansowania na otwarcie firmy czy wzięcie przedmiotów i oprogramowania w leasingu. Osoba chcąca pracować jako freelancer powinna również zastanowić się, w jakiej formie zamierza podejmować współpracę z klientami. Nie zawsze jest konieczne zakładanie firmy – można również realizować zlecenia na podstawie umowy zlecenie lub o dzieło. Warto jednak mieć na uwadze, że w Polsce działalność wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły powinna zostać zarejestrowana. Nowe firmy mogą przez pierwsze 2 lata, przy spełnieniu określonych warunków, opłacać tzw. mały ZUS. Otwarcie firmy zwykle zwiększa wiarygodność freelancera w oczach potencjalnych klientów, co pomaga w pozyskiwaniu zleceń. Jak zdobywać zlecenia? Praca freelancera rozpoczyna się w momencie zdobycia pierwszego zlecenia. Zwykle nie jest to jednak łatwe w przypadku braku rozbudowanego portfolio i znajomości specyfiki danej branży. Dlatego czasami warto zacząć od gorzej płatnych zleceń, a nawet zaproponować bezpłatną realizację usługi. Pracy dla freelancera można szukać w różnych miejscach w sieci. Warto skorzystać np. z serwisów ogłoszeniowych czy platform z ofertami dla wolnych strzelców. Zlecenia dla freelancerów znajdują się również na grupach w serwisach społecznościowych, zwłaszcza na Facebooku. W poszukiwaniu zleceń pomaga także własna strona internetowa z portfolio, na której można zaprezentować swoją ofertę oraz przykłady zrealizowanych projektów. Do skutecznych metod zdobywania klientów zalicza się także prowadzenie firmowego bloga, reklama w wyszukiwarce Google i na Facebooku czy też pozycjonowanie strony (SEO). Można ponadto nawiązać bezpośredni kontakt z agencjami współpracującymi z freelancerami, np. wysyłając do nich CV oraz portfolio. Zalety pracy freelancera Z pracą jako wolny strzelec wiąże się wiele zalet. Freelancer nie ma nad sobą szefa, dlatego sam ustala sobie styl, miejsce, czas i tempo pracy. Może samodzielnie wybierać klientów, z którymi chce podejmować współpracę. Jeśli któryś z nich okaże się trudny lub nierzetelny, zerwanie z nim umowy nie powinno być większym problemem. Praca wykonywana zdalnie pozwala zaoszczędzić czas i pieniądze na dojazdy. Freelancer przez większość czasu pracuje sam – osobiste spotkania z klientami zwykle należą do rzadkości. Wolny strzelec pracujący w domu może spędzać więcej czasu ze swoją rodziną. W razie potrzeby ma możliwość zrobienia o dowolnej porze zakupów, pójścia do lekarza czy załatwienia sprawy w urzędzie. Po stronie plusów freelancingu znajdują się również nieograniczone zarobki. Wolny strzelec sam ustala stawki, które może z czasem zwiększać. Nic nie musi stać zarazem na przeszkodzie, aby pracował większą liczbę godzin niż na etacie. Minusy pracy jako freelancer Z freelancingiem wiąże się również kilka wad, których istnienia warto być świadomym przed podjęciem decyzji o porzuceniu etatu. Pełna odpowiedzialność Freelancer sam odpowiada za podejmowane działania. Nie może liczyć, że w razie błędów część odpowiedzialności spadnie na szefa czy współpracowników. Samotność Freelancing zwykle wiąże się z długotrwałą pracą w odosobnieniu. Długotrwały brak kontaktów z ludźmi może być obciążający psychicznie, zwłaszcza dla tych osób, które nie są z natury introwertykami. Rozwiązaniem tego problemu jest praca w biurze coworkingowym. Warto również regularnie spotykać się ze znajomymi po pracy. Brak płatnych urlopów Freelancer może zaplanować sobie urlop kiedy chce, jednak za czas niepodejmowania pracy nie otrzyma żadnego wynagrodzenia. Jednocześnie wolni strzelcy prowadzący działalność gospodarczą za okres wakacji muszą zapłacić wszystkie składki ZUS. Wysokie koszty Freelancing wymaga ponoszenia stałych kosztów, np. reklamy, usług księgowych, składek na ubezpieczenia społeczne czy podatków. Niepewność dochodów Zlecenia raz są, a innym razem zaczyna ich brakować. Freelancer nigdy nie może być do końca pewny, kiedy klienci zdecydują się zerwać z nim współpracę. Często okresy przestojów w pracy przeplatają się z czasem nadmiaru zleceń, które ciężko jest zrealizować w terminie. Problemem mogą być również nierzetelni klienci, którzy nie opłacają faktur w terminie. Na jakie pułapki warto uważać? Freelancer może wpaść w liczne pułapki. Najczęściej wiążą się one z nieodpowiednią organizacją pracy. Wolny strzelec nie panuje wtedy nad czasem i pracuje znacznie więcej niż 8 godzin w ciągu dnia, a nawet w weekendy czy święta. Długotrwałe przepracowywanie się może prowadzić do wypalenia zawodowego, problemów zdrowotnych oraz konfliktów z domownikami. Freelancerzy często wpadają również w pułapkę ciągłego przeglądania internetu w godzinach pracy czy sprawdzania skrzynki mailowej. W organizacji pracy pomocne są techniki i programy do zarządzania czasem oraz planowania zadań. Warto również pamiętać o częstych przerwach, zwłaszcza pracując długotrwale przy komputerze. Dobrze jest od czasu do czasu zmienić otoczenie, wyjść na spacer do parku czy znaleźć chwilę na gimnastykę. Wielu freelancerów godzi się na realizowanie zleceń za niskie stawki. Problem ten wynika najczęściej z braku umiejętności wyceniania swojej pracy, a także chęci konkurowania ceną z innymi wykonawcami. Na dłuższą metę taka strategia zwykle prowadzi jednak do frustracji. Aby znaleźć lepiej płatne zlecenia, warto poszukać niszy w swojej branży – osoby z konkretną specjalizacją mogą proponować znacznie wyższe ceny usług. #### Jak założyć agroturystykę i czy to opłacalna inwestycja dla rolników? Działalność agroturystyczna polega na świadczeniu usług turystycznych na terenach wiejskich, w czynnych gospodarstwach rolnych. Oprócz zakwaterowania może obejmować organizację różnych form wypoczynku, w tym uczestnictwo w pracach polowych, zbiór warzyw i owoców, karmienie zwierząt, regionalne obrzędy czy warsztaty rękodzielnicze. Sprawdź, jak otworzyć agroturystykę – od czego zacząć, jakie spełnić wymogi prawne, jak zarejestrować działalność i ją rozwinąć. Dowiedz się także, czy osoba, która nie jest rolnikiem może prowadzić agroturystykę oraz w jaki sposób można zwiększyć opłacalność takiego biznesu. Agroturystyka coraz częstszą formą działalności gospodarczej Agroturystyka w Polsce staje się coraz popularniejszym pomysłem na biznes na wsi. Według danych GUS w 2024 roku funkcjonowały w naszym kraju 602 kwatery agroturystyczne – o 48 obiektów więcej w porównaniu do poprzedniego roku. Wzrost wystąpił aż w 11 województwach. Może to wynikać m.in. z poszukiwania przez Polaków wytchnienia od miejskiego zgiełku i potrzeby wypoczynku na łonie natury, w otoczeniu ciszy i świeżego powietrza. Nie bez znaczenia jest również możliwość znalezienia miejsc noclegowych w niskiej cenie.   Liczba kwater agroturystycznych   2023 r. 2024 r. Cała Polska 554 602 Dolnośląskie 54 58 Kujawsko-Pomorskie 18 21 Lubelskie 26 30 Lubuskie 19 20 Łódzkie 17 17 Małopolskie 51 59 Mazowieckie 37 33 Opolskie 8 8 Podkarpackie 56 61 Podlaskie 32 44 Pomorskie 50 59 Śląskie 22 18 Świętokrzyskie 24 30 Warmińsko-Mazurskie    53 57 Wielkopolskie 58 56 Zachodniopomorskie 29 31 Jak założyć gospodarstwo agroturystyczne? Aby założyć agroturystykę, przede wszystkim należy dysponować odpowiednio przystosowanym gospodarstwem rolnym. Nie trzeba mieć tytułu własności – można także korzystać z niego na podstawie umowy dzierżawy czy użyczenia.  Rolnik nie musi przechodzić przez wiele formalności, aby otworzyć gospodarstwo agroturystyczne. Może nawet uniknąć konieczności rejestrowania działalności gospodarczej, ponieważ agroturystyka (zgodnie z zapisami ustawy Prawo przedsiębiorców) nie wymaga wpisu do CEIDG – pod warunkiem, że stanowi dla rolnika dodatkowe źródło dochodu. Wystarczy wtedy: uzyskać w urzędzie gminy wpis do ewidencji obiektów hotelarskich, które nie są hotelami ani polami biwakowymi – rejestr taki prowadzi wójt, burmistrz lub prezydent miasta, przedstawić opis obiektu agroturystycznego, załączyć deklarację o spełnieniu minimalnych wymagań dotyczących wyposażenia takich obiektów, a także wymogów sanitarnych, budowlanych i przeciwpożarowych – na podstawie Rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 19 sierpnia 2004 r., zarejestrować gospodarstwo agroturystyczne w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej na 30 dni przed rozpoczęciem działalności – jeśli rolnik zamierza świadczyć w obiekcie usługi żywieniowe dla gości. Należy także pamiętać, że prowadzenie niektórych zajęć (np. jazdy konnej czy spływów kajakowych) w ramach agroturystyki może wymagać odpowiednich uprawnień. Działalność agroturystyczna a zwolnienie od podatku Rolnicy, którzy prowadzą działalność agroturystyczną, mogą korzystać ze zwolnienia z podatku dochodowego PIT. Powinni w tym celu spełnić następujące warunki: wynajmować turystom nie więcej niż 5 pokoi gościnnych, udostępniać pomieszczenia w budynku mieszkalnym gospodarstwa rolnego, a nie w jego części gospodarczej (np. w stodole) ani odrębnych domkach turystycznych, oferować posiłki jedynie tym turystom, którzy są zakwaterowani w ich obiekcie agroturystycznym, prowadzić obiekt agroturystyczny na terenie wiejskim. Jak otworzyć agroturystykę, kiedy nie jesteś rolnikiem? Działalność agroturystyczną mogą prowadzić nie tylko rolnicy, lecz także pozostali przedsiębiorcy. Zainteresowane osoby powinny w tym celu zarejestrować firmę w CEIDG (jednoosobowe działalności gospodarcze i spółki cywilne) lub w KRS (spółki prawa handlowego). We wniosku rejestracyjnym należy wskazać właściwy kod PKD – 55.20.Z: Obiekty noclegowe turystyczne i miejsca krótkotrwałego zakwaterowania. Trzeba także pamiętać o tym, aby zgłosić siebie (w terminie 7 dni od rozpoczęcia działalności) oraz zatrudnionych pracowników (w ciągu 7 dni od podpisania umowy o pracę) do ubezpieczeń społecznych. Służą do tego formularze ZUS ZUA (zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego) i ZUS ZZA (zgłoszenie tylko do ubezpieczenia zdrowotnego). Początkujący przedsiębiorcy nie muszą płacić składek na ubezpieczenie społeczne przez pierwsze 24 miesiące prowadzenia działalności. Następnie mogą korzystać przez 24 miesiące z tzw. małego ZUS-u (obniżonych składek). Nie zawsze biznes agroturystyczny wymaga rejestrowania firmy. Możesz prowadzić go w ramach działalności nierejestrowanej, jeśli spełnisz wymagane warunki: w każdym miesiącu uzyskasz dochody maksymalnie do limitu 75% kwoty minimalnego wynagrodzenia w Polsce – w 2025 roku jest to 3499,50 zł, w okresie ostatnich 5 lat nie prowadziłeś działalności gospodarczej, będziesz odprowadzać składki na podatek dochodowy – obowiązuje opodatkowanie na zasadach ogólnych. Agroturystyka – czy taki biznes się opłaca? Opłacalność agroturystyki zależy m.in. od lokalizacji – najlepiej, jeśli wyróżnia się ona pozytywnie pod względem walorów krajobrazowych, zabytków czy bliskości dużych ośrodków miejskich. Aby uzyskiwać wysokie dochody z agroturystyki w warunkach silnej konkurencji na lokalnym rynku, warto poszukać atrakcyjnej niszy. Dobrym pomysłem może być m.in.: spływ kajakowy i inne sporty wodne, zajęcia z jazdy konnej, warsztaty i zajęcia edukacyjne związane z życiem na wsi, wędkowanie, zajęcia z rzemiosła artystycznego związanego z lokalną kulturą danego regionu, zimowe kuligi, wycieczki bryczką, wypożyczanie rowerów, prowadzenie rolnictwa ekologicznego – w tym oferowanie żywności z ekologicznym certyfikatem, korzystanie ze źródeł zielonej energii (OZE) czy nowoczesnych maszyn rolniczych, które wpisują się w nurt rolnictwa precyzyjnego. Aby efektywnie prowadzić gospodarstwo agroturystyczne, warto zainwestować w rozwój takiego biznesu. Można pozyskać w tym celu zewnętrzne finansowanie – korzystnym rozwiązaniem może być zwłaszcza leasing oraz rządowe i unijne dotacje związane z rozwojem obszarów wiejskich. #### Jak założyć działalność mobilną? O czym pamiętać i jak sfinansować potrzebne inwestycje? Działalność mobilna to biznes, który polega na świadczeniu przez przedsiębiorcę usług w wielu lokalizacjach poza stałą siedzibą – w miejscach wskazywanych przez klientów. Do zalet tego typu firmy zalicza się możliwość dotarcia do większej liczby osób, m.in. seniorów, niepełnosprawnych, schorowanych czy zamieszkujących w słabo skomunikowanych miejscowościach. Biznes taki wiąże się także z mniejszą konkurencją oraz niższymi kosztami prowadzenia działalności. Podpowiadamy, jak założyć działalność mobilną i jakich dopełnić formalności związanych z rejestracją. Odpowiadamy także na pytanie, czy firma taka musi mieć stałą siedzibę, a także wskazujemy podstawowe koszty i wymagania związane z używaniem kasy fiskalnej. Popularne rodzaje mobilnej działalności gospodarczej Usługi mobilne z dojazdem do klienta mogą być oferowane przez firmy z różnych branż. Do popularnych działalności mobilnych z dojazdem do klienta zaliczają się m.in.: usługi kosmetyczne i fryzjerskie, mobilny warsztat samochodowy, usługi prawnicze, usługi sprzątania, naprawa komputerów, sprzętu RTV i AGD, usługi budowlane, usługi trenera personalnego, mobilna myjnia samochodowa. Firma mobilna – jak ją założyć? Najprostszym sposobem na założenie mobilnej działalności gospodarczej jest zarejestrowanie jednoosobowej działalności gospodarczej. Można tego dokonać całkowicie online, bez potrzeby osobistego odwiedzania urzędów. Wystarczy po zalogowaniu się w serwisie biznes.gov.pl wypełnić formularz CEIDG-1, podpisać go profilem zaufanym lub podpisem kwalifikowanym, a następnie wysłać elektronicznie. We wniosku rejestracyjnym powinny znaleźć się m.in.: dane osobowe przedsiębiorcy, nazwa firmy zawierająca imię i nazwisko wnioskującego, co najmniej jeden główny kod PKD, dane urzędu skarbowego – właściwego ze względu na miejsce zamieszkania, miejsce przechowywania dokumentacji księgowej, adres do doręczeń korespondencji. Mobilna firma będzie mogła rozpocząć świadczenie usług już w dniu złożenia wniosku. Jego wysłanie jest jednocześnie zgłoszeniem o nadanie numeru NIP i REGON. Rejestracja działalności w CEIDG nie wiąże się z żadnymi kosztami. Innym sposobem na to, jak założyć działalność mobilną, jest zarejestrowanie spółki prawa handlowego, np. spółki z o.o., spółki akcyjnej, spółki kapitałowej, spółki jawnej czy spółki komandytowo-akcyjnej. Wymaga to dokonania wpisu do Krajowego Rejestru Spółek oraz Monitora Sądowego i Gospodarczego. Konieczne będzie również zawarcie umowy spółki oraz wniesienie kapitału zakładowego. Zgłoszenie do ZUS i VAT Po uzyskaniu numeru NIP, przedsiębiorca prowadzący działalność mobilną uzyska możliwość zarejestrowania się do VAT jako czynny płatnik tego podatku. Może tego dokonać bez wychodzenia z domu i ponoszenia opłat – wystarczy, że dołączy do formularza rejestracyjnego CEIDG wniosek VAT-R. Zostanie vatowcem będzie obowiązkowe, jeśli przychody osiągnięte przez przedsiębiorcę przekroczą 200 tysięcy złotych w danym roku podatkowym – z wyjątkiem firm podlegających zwolnieniu przedmiotowemu ze względu na rodzaj prowadzonej działalności. Przedsiębiorca ma także obowiązek zgłoszenia siebie samego oraz zatrudnionych pracowników do ubezpieczeń społecznych w terminie 7 dni. Może tego dokonać poprzez złożenie formularza ZUA (zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego) lub ZZA (zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego). Firma mobilna a potrzebne uprawnienia Przed rozpoczęciem prowadzenia działalności mobilnej warto upewnić się, czy świadczenie usług nie wymaga uzyskania odpowiednich licencji, uprawnień, wykształcenia, koncesji czy zezwoleń. Działalność mobilna a siedziba firmy Jednoosobowa mobilna działalność gospodarcza może być prowadzona bez wskazania stałej siedziby. Będzie to możliwe, jeżeli przedsiębiorca w formularzu rejestracyjnym CEIDG wybierze opcję „brak stałego miejsca wykonywania działalności gospodarczej”. Obowiązkowe jest natomiast podanie adresu do doręczeń korespondencji urzędowej oraz miejsca przechowywania dokumentacji księgowej. Firma mobilna zarejestrowana w formie spółki musi mieć swoją siedzibę. Przedsiębiorca może w tym przypadku zdecydować się na siedzibę firmy w domu. Działalność mobilna a kasa fiskalna Jeżeli usługi mobilne będą świadczone na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej lub rolników ryczałtowych, co do zasady powstanie wymóg rejestrowania transakcji przy użyciu kasy fiskalnej. Obowiązku tego można uniknąć, jeżeli roczny obrót ze sprzedaży nie przekroczy 20 tysięcy złotych, wszystkie transakcje będą zawierane w sposób bezgotówkowy lub firma jest zwolniona z używania kasy fiskalnej ze względu na rodzaj prowadzonej działalności. Niektóre usługi, np. kosmetyczne, fryzjerskie, prawnicze, budowlane czy medyczne, wymagają korzystania z kasy fiskalnej online już od pierwszej transakcji. Prowadzenie działalności mobilnej w różnych lokalizacjach nie wiąże się z koniecznością zakupu więcej niż jednej kasy fiskalnej. Najlepiej sprawdzi się urządzenie przenośne, z którego można korzystać bez podłączania do zewnętrznego źródła zasilania. Działalność mobilna – koszty prowadzenia i źródła finansowania Koszty prowadzenia działalności mobilnej zazwyczaj są znacznie niższe w porównaniu do firmy mającej stałą siedzibę. Nie trzeba opłacać mediów, wywozu śmieci, czynszu za lokal, usług utrzymywania czystości, zakupu mebli czy innego wyposażenia biura. Przedsiębiorca będzie natomiast musiał zainwestować w niezbędny sprzęt, przystosowany do działalności mobilnej, np. specjalistyczne maszyny i urządzenia, narzędzia czy walizki. Przykładowo mobilna działalność kosmetyczna wymaga m.in. zakupu kombajnu kosmetycznego, zapasu kosmetyków czy leżanki. Prowadzenie mobilnej firmy wiąże się z koniecznością szybkiego dojazdu do klientów wraz z potrzebnym ekwipunkiem. Najlepiej do tego celu sprawdzi się samochód dostawczy. Do kosztów sfinansowania pojazdu dochodzą opłaty za ubezpieczenie, paliwo, przeglądy, serwis czy sezonową wymianę opon, wycieraczek i płynów. Aby rozwijać działalność mobilną i pozyskiwać nowych klientów, niezbędna będzie także inwestycja w reklamę, zatrudnianie pracowników oraz szkolenia. Działalność mobilna a dofinansowanie Przedsiębiorca może pozyskać bezzwrotne środki na założenie działalności mobilnej, m.in. z urzędu pracy czy programów unijnych. Szanse na otrzymanie dofinansowania dla firm zwiększa dobrze napisany biznesplan. Dokument ten powinien być oparty na szczegółowej analizie, m.in. konkurencji, finansów, strategii marketingowej, mocnych i słabych stron, szans oraz zagrożeń. Warto również dołączyć do wniosku dokumenty potwierdzające kwalifikacje, wykształcenie i doświadczenie związane z prowadzoną działalnością, referencje czy deklaracje współpracy od klientów. Konieczne może być wniesienie wkładu własnego oraz zabezpieczenia przyznanych środków, np. w formie poręczenia, blokady na lokacie czy gwarancji bankowej. Każdy zakup powinien być potwierdzony fakturą, co umożliwi prawidłowe rozliczenie dotacji. Inne sposoby sfinansowania inwestycji Inwestycje niezbędne do prowadzenia mobilnej firmy można także sfinansować z innych zewnętrznych źródeł, np. za pomocą leasingu, kredytu, pożyczki leasingowej czy wynajmu długoterminowego. Aby otworzyć mobilny biznes bez dużego wkładu finansowego, warto również pozyskać inwestorów lub zaprezentować swój pomysł na platformie crowdfundingowej. #### Jak założyć firmę budowlaną – od czego zacząć, jakich dopełnić formalności i o czym pamiętać? Założenie firmy budowlanej może być pomysłem na dochodowy biznes. Wyjaśniamy krok po kroku, jak otworzyć działalność w tej branży. Wskazujemy również niezbędne formalności oraz koszty, z jakimi należy się liczyć. Własna firma budowlana – jak zacząć? Otwarcie firmy budowlanej warto poprzedzić przygotowaniem biznesplanu. W pierwszej kolejności należy ustalić, jakie konkretnie usługi będą świadczone – ogólnobudowlane, budowlano-remontowe, wykończeniowe, a może specjalistyczne? Istotne jest również, na jakim obszarze terytorialnym będzie prowadzona działalność i do kogo zostanie skierowana oferta – osób prywatnych, instytucji sektora publicznego, deweloperów czy innych przedsiębiorstw. Biznesplan powinien także obejmować analizę konkurencji, plan finansowo-inwestycyjny, strategię marketingową oraz analizę SWOT. Przed założeniem firmy budowlanej warto również zgromadzić kapitał, który będzie niezbędny nie tylko na początkowe inwestycje, lecz także zabezpieczy płynność finansową przedsiębiorcy, np. w związku z sezonowością branży czy zatorami płatniczymi. Wymagania na otwarcie firmy budowlanej Założenie firmy budowlanej nie wymaga posiadania żadnych specjalnych uprawnień, koncesji, licencji czy zezwoleń. Właściciel nie musi również mieć kierunkowego wykształcenia. Konieczne mogą okazać się jedynie uprawnienia do wykonywania funkcji technicznych, np. w zakresie projektowania, nadzoru inwestorskiego, rzeczoznawstwa budowlanego czy kierowania robotami budowlanymi. Przedsiębiorca nie musi jednak sam nimi dysponować, lecz może zatrudniać odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. Założenie firmy budowlanej – czynności rejestracyjne Aby otworzyć działalność budowlaną, konieczne jest zarejestrowanie firmy. Należy w tym celu złożyć wniosek o wpis do CEIDG-1 lub KRS, w zależności od tego, jaką formę prawną prowadzenia działalności zamierza wybrać przedsiębiorca. Formularz CEIDG-1 wypełniają osoby, które chcą założyć jednoosobową działalność gospodarczą lub spółkę cywilną. Wniosek o wpis do KRS składa się natomiast w przypadku otwierania spółek prawa handlowego – spółki jawnej, komandytowej, akcyjnej, komandytowo-akcyjnej czy z ograniczoną odpowiedzialnością. Nie ma możliwości otwarcia firmy budowlanej w postaci spółki partnerskiej. Jak założyć firmę budowlaną jednoosobową? Przedsiębiorstwa z branży budowlanej najczęściej są prowadzone jako jednoosobowa działalność gospodarcza. Jest to najszybsza i najprostsza forma prawna, która nie wymaga wnoszenia kapitału zakładowego ani prowadzenia pełnej księgowości. Przedsiębiorca odpowiada w tym przypadku całym swoim majątkiem za zobowiązania firmy. Ma przy tym możliwość zatrudniania pracowników. W celu otwarcia jednoosobowej działalności gospodarczej należy złożyć wniosek CEIDG-1 do urzędu gminy lub miasta. Można tego dokonać w sposób elektroniczny, wykorzystując profil zaufany lub bezpieczny podpis kwalifikowany. Istnieje również możliwość złożenia wniosku osobiście lub listem poleconym. We wniosku rejestracyjnym CEIDG-1 należy wskazać m.in. formę opodatkowania (skala podatkowa, ryczałt, podatek liniowy lub karta podatkowa), miejsce przechowywania ksiąg rachunkowych czy numer rachunku bankowego. Przedsiębiorca ma obowiązek korzystania z konta firmowego, jeżeli jest płatnikiem podatku VAT, ponieważ wymagane jest wskazanie takiego rachunku na tzw. Białej Liście Podatników. Kody PKD dla działalności budowlanej Założenie firmy budowlanej wymaga wybrania odpowiednich dla takiej działalności kodów PKD. Podstawowe numery znajdują się w dziale 41 (Roboty budowlane związane ze wznoszeniem budynków) oraz 43 (Roboty budowlane specjalistyczne). Najczęściej zastosowanie będą miały następujące kody: 41.20.Z: roboty budowlane związane ze wznoszeniem budynków mieszkalnych i niemieszkalnych 41.10.Z: realizacja projektów budowlanych związanych ze wznoszeniem budynków 43.39.Z: wykonywanie pozostałych robót budowlanych wykończeniowych 43.34.Z: malowanie i szklenie 43.31.Z: tynkowanie 43.33.Z: posadzkarstwo, tapetowanie i oblicowywanie ścian 43.32.Z: zakładanie stolarki budowlanej Zgłoszenie firmy do VAT i ZUS Przedsiębiorca ma obowiązek dokonania zgłoszenia do ubezpieczeń. Jeśli rejestruje się tylko do ubezpieczenia zdrowotnego (np. kiedy jest jednocześnie zatrudniony na umowie o pracę), wtedy składa wniosek na druku ZUS ZZA. Formularz ZUS ZUA pozwala natomiast zgłosić się jednocześnie do ubezpieczenia zdrowotnego oraz ubezpieczeń społecznych. W przypadku zatrudnienia pracowników, właściciel firmy powinien zarejestrować ich do ZUS w terminie 7 dni od daty nawiązania stosunku pracy. Rejestracja firmy budowlanej może również obejmować zgłoszenie do VAT na druku VAT-R, który składa się bezpłatnie razem z formularzem CEID-1. Przedsiębiorca może skorzystać ze zwolnienia podmiotowego z VAT – ze względu na osiągane obroty. Będzie jednak musiał obligatoryjnie zostać płatnikiem tego podatku, jeżeli suma jego przychodów w danym roku przekroczy 200 000 złotych. Otwarcie firmy budowlanej a kasa fiskalna Jeśli przedsiębiorca prowadzący firmę budowlaną będzie świadczył usługi dla osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej, wtedy może zostać zobowiązany do ewidencjonowania sprzedaży za pomocą kasy fiskalnej. Obowiązek taki nastąpi w momencie przekroczenia rocznego obrotu w wysokości 20 tysięcy złotych na rzecz takich osób. Można go jednak uniknąć, jeżeli każda sprzedaż będzie dokumentowana na fakturze, a zarazem wszystkie płatności za usługi budowlane dokonywane na konto bankowe. Założenie firmy budowlanej – koszty Otwarcie firmy budowlanej wymaga poniesienia sporych kosztów jeszcze przed rozpoczęciem prowadzenia działalności. Maszyny budowlane, narzędzia i materiały Konieczne może być zaopatrzenie się m.in. w koparkę, żurawia, dźwig, ładowarkę, szpachle, pędzle, klucze, młoty pneumatyczne, śruby, młotki, wiertarki, drabiny, farby, zaprawy murarskie, betoniarki, wyrzynarki, szlifierki, łomy, podnośniki, maszyny do prac brukarskich i drogowych czy rusztowania. Często niezbędny okazuje się również zakup samochodu dostawczego. Nie każdy początkujący przedsiębiorca jest w stanie pozwolić sobie na sfinansowanie maszyn budowlanych i samochodu dostawczego za gotówkę. Można je wówczas wziąć w leasing. Leasingobiorca otrzymuje od firmy leasingowej przedmiot na określony czas w zamian za opłacanie comiesięcznych rat. Po zakończeniu umowy może zdecydować się na wykup, dzięki czemu zostanie właścicielem danej rzeczy. Ma także możliwość zrezygnowania z wykupu i rozpoczęcia leasingowania kolejnego, nowego sprzętu budowlanego czy pojazdu. Opłata za rejestrację i koszty OC Kosztem związanym z założeniem firmy budowlanej może być również opłata za rejestrację w KRS, jeżeli będzie działać jako jedna ze spółek prawa handlowego. Wpis do rejestru kosztuje 500 złotych lub 250 złotych w przypadku rejestracji online. Konieczne jest również wniesienie opłaty 100 złotych za umieszczenie podmiotu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. W trakcie wykonywania prac budowlanych istnieje spore ryzyko wypadku. Dlatego warto rozważyć wykupienie polisy OC, której koszt wynosi rocznie około 1000 złotych. Koszty zatrudnienia pracowników Spore koszty prowadzenia firmy budowlanej wiążą się również z zatrudnianiem pracowników. Mediana zarobków brutto w poszczególnych zawodach – na podstawie Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń Sedlak&Sedlak – kształtuje się następująco: murarz: 3920 zł tynkarz: 4100 zł dekarz: 4060 zł cieśla: 4510 zł betoniarz: 3860 zł kafelkarz: 4100 zł monter instalacji sanitarnych: 4050 zł geodeta: 4030 zł pracownik ogólnobudowlany: 3570 zł glazurnik: 4100 zł malarz: 3750 zł architekt: 5480 zł operator koparki: 4800 zł inżynier budowy: 5260 zł inspektor nadzoru budowlanego: 6000 zł Jak założyć firmę budowlaną z dofinansowaniem? Wydatki niezbędne w celu otwarcia firmy budowlanej można sfinansować z dotacji unijnej lub bezzwrotnego dofinansowania przyznawanego osobom bezrobotnym z urzędu pracy. Aby ubiegać się o takie wsparcie, należy przygotować biznesplan oraz zapewnić zabezpieczenie przyznanych środków, np. poręczenie, akt notarialny czy blokadę na lokacie. Urzędy pracy przyznają dotacje w kwocie maksymalnie 600% średniego wynagrodzenia (obecnie około 32 000 zł). #### Jak założyć firmę fotowoltaiczną i odnieść sukces w branży? Branża fotowoltaiczna to najszybciej rozwijający się w Polsce sektor odnawialnych źródeł energii (OZE). Montaż paneli słonecznych cieszy się sporym zainteresowaniem zarówno wśród osób prywatnych, przedsiębiorców, jak i instytucji publicznych. Wynika to zwłaszcza z możliwych do uzyskania oszczędności na rachunkach za energię elektryczną, a także chęci dbania o środowisko. W związku z rosnącą popularnością paneli słonecznych, wzrasta również częstotliwość zapytań: jak założyć firmę fotowoltaiczną? Działalność może polegać na projektowaniu, sprzedaży oraz montażu fotowoltaiki. Podpowiadamy, jak zacząć i odnieść sukces w tej przyszłościowej branży. Fotowoltaika – jak zacząć biznes? Przed założeniem firmy fotowoltaicznej warto napisać biznesplan. Jest to dokument zawierający analizę planowanego przedsięwzięcia. Podczas jego tworzenia należy zastanowić się m.in., w jakim zakresie będzie prowadzona działalność i na jakim obszarze terytorialnym. Ważne jest określenie własnych mocnych i słabych stron, szans i zagrożeń, a także przeprowadzenie analizy konkurencji, np. pod kątem cen czy strategii marketingowej. Dobrze będzie wykonać analizę finansową biznesu oraz wybrać dostawców paneli słonecznych i urządzeń do instalacji. Założenie firmy fotowoltaicznej powinno być poprzedzone zgromadzeniem odpowiednio wysokiego kapitału, który pozwoli pokryć niezbędne inwestycje oraz ułatwi zachowanie płynności finansowej w początkowym okresie prowadzenia biznesu. Jak założyć firmę montującą panele fotowoltaiczne? Aby otworzyć firmę fotowoltaiczną, należy złożyć wniosek o rejestrację firmy. Można przesłać go do odpowiednich urzędów drogą elektroniczną, podpisując dokument podpisem kwalifikowanym lub profilem zaufanym. Fotowoltaika – działalność gospodarcza jednoosobowa Najprostszą i najszybszą formą prawną jest jednoosobowa działalność gospodarcza. Zakładanie firmy fotowoltaicznej wymaga złożenia wniosku o wpis do CEIDG-1. Powinny się w nim znaleźć podstawowe dane na temat nowej firmy, m.in.: dane osobowe i adresowe przedsiębiorcy, miejsce przechowywania dokumentacji księgowej, forma opodatkowania, kody PKD. Jednocześnie z wnioskiem CEIDG-1 można złożyć formularz VAT-R, aby zarejestrować firmę do VAT. Przedsiębiorca będzie miał taki obowiązek, jeżeli roczne przychody z prowadzonej działalności przekroczą pułap 200 000 złotych. Warto przesłać razem z wnioskiem VAT-R skan dokumentu, który potwierdza tytuł prawny do lokalu będącego siedzibą firmy. Jeśli firma fotowoltaiczna ma zamiar świadczyć usługi montażu dla osób prywatnych i jej obroty w danym roku będą wyższe niż 20 000 złotych, konieczne stanie się również ewidencjonowanie sprzedaży za pomocą kasy fiskalnej. Niezbędne jest też zgłoszenie zarówno przedsiębiorcy, jak i jego pracowników do ubezpieczeń ZUS – w terminie 7 dni od daty zatrudnienia. Służą do tego wnioski ZUS ZUA i ZUS ZZA. Fotowoltaika – jak założyć firmę w formie spółki kapitałowej? Firmę fotowoltaiczną można założyć w formie spółki prawa handlowego – z ograniczoną odpowiedzialnością, akcyjnej, prostej spółki akcyjnej, kapitałowej, komandytowej, komandytowo-akcyjnej lub jawnej. Konieczne jest złożenie drogą elektroniczną wniosku o wpis do KRS (opłata 250 złotych) oraz Monitora Sądowego i Gospodarczego (opłata 100 złotych). Firma fotowoltaiczna a PKD Bez względu na formę zakładanej działalności gospodarczej, wymagane będzie wskazanie we wniosku co najmniej jednego kodu PKD, który wskazuje dominujący obszar działania firmy. Można także podać dowolną liczbę dodatkowych kodów. Osoby zastanawiające się, jak założyć firmę montującą panele fotowoltaiczne, powinny wziąć pod uwagę następujące kody PKD: 43.21.Z – wykonywanie instalacji elektrycznych, 42.22.Z – roboty związane z budową linii telekomunikacyjnych i elektroenergetycznych, 42.99.Z – roboty związane z budową pozostałych obiektów inżynierii lądowej i wodnej, gdzie indziej niesklasyfikowane, 42.12.Z – przygotowywanie terenu pod budowę. Zakładanie firmy fotowoltaicznej a wymagane uprawnienia Prowadzenie działalności fotowoltaicznej, polegającej na projektowaniu i montowaniu paneli słonecznych, wymaga odpowiednich kwalifikacji. Konieczne jest posiadanie ogólnych uprawnień elektrycznych w zakresie dozoru i eksploatacji, a także wydanego przez Urząd Dozoru Technicznego Certyfikatu Instalatora Systemów Fotowoltaicznych. Warunki jego uzyskania są szczegółowo opisane na stronie internetowej UDT. Certyfikat jest ważny przez 5 lat, a następnie można starać się o jego przedłużenie – po spełnieniu określonych wymagań. Instalatorem paneli fotowoltaicznych może zostać: osoba, która ukończyła szkolenie w akredytowanym ośrodku szkoleniowym i zdała egzamin potwierdzający kompetencje, instalator, który posiada potwierdzone dyplomem wykształcenie zawodowe techniczne lub wyższe na kierunku związanym z instalacją systemów energetyki odnawialnej. Jakie inwestycje są potrzebne do założenia firmy fotowoltaicznej? Założenie firmy fotowoltaicznej wymaga początkowych inwestycji, które umożliwią sprawne i bezpieczne przeprowadzanie montażu paneli słonecznych. Niezbędne będą przede wszystkim narzędzia monterskie oraz indywidualny sprzęt BHP dla instalatorów, w tym: odzież ochronna, obuwie ochronne z antypoślizgową podeszwą, kask do prac na wysokości, amortyzatory, liny i szelki bezpieczeństwa, urządzenia samohamowne, przyrządy asekuracyjne, klucze, zaciskarki, wkrętaki, ściągacze izolacji przewodów, szczypce izolowane, szlifierka kątowa, wiertarka udarowa, piłka ręczna do metalu, detektor napięcia, poziomica, drabiny, rusztowania, młot udarowy, nożyce do cięcia blachy. Przedmioty te można kupić za gotówkę, jednak w początkowym okresie prowadzenia działalności zamrażanie kapitału nie jest wskazane. Dlatego warto rozważyć skorzystanie z zewnętrznych źródeł finansowania. Korzystny może okazać się leasing sprzętu budowlanego, w tym rusztowań. Każda firma fotowoltaiczna potrzebuje również zainwestować w samochód dostawczy, który umożliwi dojazd wraz z niezbędnym sprzętem do miejsc instalacji fotowoltaiki. Niezbędne przedmioty można otrzymać w leasingu bez czasochłonnych formalności i wysokiego wkładu własnego. Po zakończeniu umowy przedsiębiorca ma możliwość wykupu środków trwałych na korzystnych warunkach. Warto także skorzystać z dofinansowań na otwarcie firmy fotowoltaicznej. Bezzwrotne środki można otrzymać z urzędu pracy (maksymalnie 60% przeciętnego wynagrodzenia w Polsce) lub programów unijnych, np. „Inteligentny Rozwój”, „Wiedza Edukacja Rozwój” czy „Polska Wschodnia”. Jak zwiększyć swoje szanse na osiągnięcie sukcesu w branży? Aby firma fotowoltaiczna mogła się rozwijać i przynosić spore zyski, warto od początku nastawić się na skalowanie biznesu. W tym celu należy dbać o relacje z kontrahentami, wykorzystywać narzędzia do automatyzacji, np. CRM, podejmować współpracę z partnerami (np. aniołami biznesu), zatrudniać nowych pracowników i inwestować w ich rozwój, np. poprzez szkolenia. Wskazane będzie także przygotowanie firmy do rozszerzenia zakresu usług, np. o recykling zużytych paneli słonecznych. Jak założyć firmę fotowoltaiczną na zasadzie franczyzy? Założenie firmy montującej panele fotowoltaiczne może być oparte na współpracy franczyzowej. Polega ona na podpisaniu umowy partnerskiej B2B ze znaną na rynku firmą fotowoltaiczną, która umożliwia sprzedaż usługi instalacji fotowoltaiki pod własną marką. Franczyzobiorca otrzymuje prowizję od zawartych transakcji, a także może korzystać z wiedzy i doświadczenia franczyzodawcy – np. poprzez udział w szkoleniach zawodowych, sprzedażowych czy marketingowych. Franczyza jest dobrym sposobem na rozpoczęcie biznesu w branży energii odnawialnej. Współpraca w modelu franczyzowym może przebiegać w kilku wariantach. Pierwszy z nich polega na odbiorze urządzeń do instalacji od franczyzodawcy, a następnie wykonaniu przez franczyzobiorcę usługi montażu instalacji fotowoltaicznej u klienta. Wymaga to dysponowania zespołem instalatorów z uprawnieniami, sprzętu montażowego oraz samochodu dostawczego do jego przewozu. Współpraca franczyzowa może także ograniczać się do samej sprzedaży paneli (montaż przeprowadza franczyzodawca) lub przekazywania firmie franczyzowej kontaktów do klientów zainteresowanych założeniem paneli słonecznych. #### Jak założyć firmę ogrodniczą? Pielęgnacja ogrodów jako pomysł na biznes Firma ogrodnicza to warty uwagi pomysł np. na biznes w małym mieście lub własną firmę na wsi. Wielu właścicieli domów w takich miejscowościach chce mieć piękny ogród, lecz często brakuje im wolnego czasu na jego pielęgnację, niezbędnej wiedzy czy umiejętności obsługi narzędzi. Sprawdź, jak założyć firmę ogrodniczą i czy warto prowadzić taki biznes. Dowiedz się, jakie usługi może świadczyć przedsiębiorstwo z tej branży, jakich inwestycji potrzebuje i jak może je korzystnie sfinansować. Przeczytaj również wskazówki, które pomogą Ci osiągnąć sukces na rynku. Zakładanie i pielęgnacja ogrodów – pomysł na biznes dla pasjonatów Wykonywanie usług ogrodniczych to biznes odpowiedni dla osób, które lubią obcować z przyrodą i niestraszna im praca fizyczna w terenie. Dobry ogrodnik powinien być także osobą komunikatywną, cierpliwą, dokładną i kreatywną. Usługi ogrodnicze są na tyle zróżnicowane, że nie trzeba się obawiać rutyny. Można mieć kontakt z różnymi ludźmi, w tym innymi pasjonatami ogrodów. Trzeba być jednak przygotowanym na pracę w trudnych warunkach pogodowych, np. silnym wietrze, deszczu, zimnie czy upale. W zakres usług ogrodniczych wchodzi zwłaszcza: zakładanie ogrodów – firma może np. przekopywać glebę, oczyszczać teren, wykonywać nasadzenia, budować i zakładać architekturę ogrodową, usypywać skalniaki, montować oświetlenie ogrodowe, zakładać trawniki i rabaty kwiatowe, budować zbiorniki wodne, tworzyć żywopłoty czy instalować systemy nawadniające, pielęgnacja ogrodów – polega m.in. na usuwaniu chwastów, przycinaniu drzew, krzewów i żywopłotów, nawożeniu i odkwaszaniu gleby, nawadnianiu roślin, grabieniu liści, koszeniu trawy, wertykulacji czy zwalczaniu szkodników. Ogrodnictwo należy do branż sezonowych – większość prac wykonuje się tylko od kwietnia do października. Dlatego warto zadbać o zachowanie płynności finansowej w pozostałych miesiącach. Możesz w tym celu rozszerzyć działalność o projektowanie ogrodów czy specjalistyczne doradztwo. Pomyśl też nad tym, aby sprzedawać kwiaty, nasiona, sadzonki, narzędzia i inne produkty w centrum ogrodniczym lub sklepie internetowym. Kiedy pogoda nie dopisuje, warto również poświęcić czas na prace biurowe, w tym przygotowywanie ofert i umów współpracy, wycenę usług czy wystawianie faktur. Zakładanie firmy ogrodniczej – co jest potrzebne? Prowadzenie firmy ogrodniczej to nie jest pomysł na biznes bez pieniędzy. Potrzebujesz wielu inwestycji na start. Łączne koszty mogą wynieść nawet kilkaset tysięcy złotych, jednak wszystko zależy od zakresu usług, jaki chcesz wykonywać.  Potrzebne mogą być zwłaszcza: narzędzia, sprzęt ogrodniczy i maszyny rolnicze, np. widły, glebogryzarka, motyka, sekator, kosiarka, kultywator, rębak do gałęzi, ciągnik, szpadel, aerator, nożyce do żywopłotu, podkaszarka itd., koparko-ładowarka, rośliny, nawozy, odzież ochronna, środki ochrony roślin, sprzęt IT i oprogramowanie do projektowania oraz wizualizacji ogrodów, samochód dostawczy – pozwala dojeżdżać do klientów i przewozić potrzebny sprzęt i inne przedmioty ogrodnicze, przyczepa – możesz dzięki niej wywozić skoszoną trawę, liście czy inne odpady organiczne. Zakładanie firmy ogrodniczej nie wymaga kierunkowego wykształcenia, uprawnień ani koncesji. Trzeba jednak spełnić określone wymagania, aby wykonywać specjalistyczne usługi, np. obsługiwać koparko-ładowarkę czy budować systemy nawadniania i inne konstrukcje. Możesz zatrudnić pracowników, którzy mają potrzebne uprawnienia. Jeśli chcesz prowadzić biznes ogrodniczy, musisz mieć sporą wiedzę branżową, m.in. na temat wymagań poszczególnych roślin czy sposobów zwalczania szkodników. Najlepiej, jeśli jednocześnie masz praktyczne umiejętności w zakresie zakładania ogrodów i ich pielęgnacji. Firma ogrodnicza – jak założyć? Najłatwiej i najszybciej założysz biznes ogrodniczy w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. Firmę zarejestrujesz bezpłatnie przez internet – wystarczy, że wypełnisz i prześlesz online wniosek o wpis do rejestru CEIDG. W formularzu należy wskazać m.in.: kody PKD,  nazwę firmy,  miejsce przechowywania dokumentów księgowych,  siedzibę firmy (nie jest wymagana w przypadku działalności mobilnej), adres do doręczeń, numer konta bankowego. Musisz jednocześnie zgłosić siebie oraz zatrudnionych pracowników do ubezpieczeń społecznych. Do wniosku o wpis do CEIDG możesz dołączyć zgłoszenie VAT-R, aby zarejestrować się jako podatnik VAT. Zanim założysz firmę ogrodniczą, przygotuj wcześniej biznesplan. Uwzględnij w nim zwłaszcza analizę konkurencji, popytu i podaży, strategię marketingową, analizę SWOT, plan skalowania biznesu oraz prognozę przychodów i kosztów. Sprawdź także dostawców (np. sprzętu ogrodniczego, roślin czy nawozów), którzy działają w Twojej okolicy.  Możesz oferować swoje usługi nie tylko klientom indywidualnym, lecz także innym firmom, spółdzielniom mieszkaniowym czy lokalnym instytucjom samorządowym i pozarządowym. Na początku warto proponować nieco niższe stawki niż konkurencja, lecz z czasem stopniowo je zwiększać. Zastanów się także nad specjalizacją – może nią być np. ogrodnictwo ekologiczne. Jak sfinansować inwestycje w firmie ogrodniczej? Warto zainwestować w nowoczesne i sprawne pojazdy, sprzęt czy narzędzia. Pozwalają one przyspieszyć pracę, zwiększyć jej wydajność i zautomatyzować procesy, które są powtarzalne, uciążliwe i czasochłonne. Jeśli nie masz wystarczającego kapitału własnego lub nie chcesz go zamrażać, możesz skorzystać z zewnętrznych źródeł finansowania. Leasing Leasing jest jednym z najłatwiej dostępnych sposobów na to, jak sfinansować pomysły na rozwój firmy. Mogą z niego korzystać nawet nowe firmy, które nie zdążyły zbudować zdolności kredytowej. Jego zasady są zbliżone do dzierżawy – przez cały okres trwania umowy właścicielem przedmiotu jest firma leasingowa, a leasingobiorca opłaca go w ratach. Kiedy już zapłaci ostatnią z nich, może następnie wykupić daną rzecz na własność lub zwrócić ją firmie leasingowej. Sporą zaletą leasingu są elastyczne warunki umowy. Przedsiębiorcy z branży ogrodniczej mogą dostosować okres finansowania do swoich potrzeb i możliwości finansowych – podobnie jak wysokość raty, czynszu inicjalnego i wykupu. Leasingodawcy dopuszczają także dla nich sezonowy harmonogram spłaty. Rozwiązanie to pozwala opłacać raty w indywidualnym trybie, np. raz na kwartał czy półrocze. Jednocześnie można zmniejszyć wysokość zobowiązania w czasie zimowego przestoju, a zwiększyć w okresach, kiedy przedsiębiorstwo osiąga największe dochody. Dotacja na firmę ogrodniczą Możesz też postarać się o bezzwrotne dofinansowanie dla firm, np. z Funduszu Pracy lub ze środków unijnych. Aby otrzymać pieniądze, trzeba spełnić warunki dotacji i dopełnić wymaganych formalności. Zazwyczaj osoba ubiegająca się o wsparcie musi przygotować biznesplan, a także przedstawić wniosek z listą planowanych wydatków, uzasadnieniem ich poniesienia oraz kalkulacją kosztów. Powinna również zabezpieczyć środki (np. za pomocą poręczenia czy blokady środków na lokacie) na wypadek, gdyby nie wywiązała się z warunków umowy. Rządowa pożyczka Możesz otrzymać około 120 tysięcy złotych nisko oprocentowanej pożyczki na otwarcie firmy ogrodniczej w ramach rządowego programu „Pierwszy biznes – wsparcie w starcie”. Okres spłaty zobowiązania wynosi maksymalnie 7 lat, a karencja do 1 roku. Z finansowania mogą skorzystać absolwenci uczelni wyższych, studenci ostatniego roku, osoby bezrobotne i opiekunowie osób niepełnosprawnych.  Czy warto założyć firmę ogrodniczą? Firma ogrodnicza może być opłacalnym pomysłem na biznes, który przynosi duże dochody. Rynek w tej branży ciągle jest nienasycony, a popyt na usługi rośnie. Musisz jednak spodziewać się sporej konkurencji i wielu kosztownych wydatków inwestycyjnych. Sporym wyzwaniem jest także sezonowość sprzedaży i usług. #### Jak założyć firmę sprzątającą w Polsce krok po kroku? Własna firma sprzątająca to pomysł na stosunkowo prosty biznes. Aby świadczyć usługi sprzątające nie potrzeba ogromnych inwestycji, specjalistycznych umiejętności ani zdobywania licencji, koncesji czy uprawnień. Prace porządkowe należą do czasochłonnych oraz uciążliwych, dlatego chętnie zlecają ich wykonywanie zarówno przedsiębiorstwa, jak i osoby prywatne. W artykule wyjaśniamy, jak założyć firmę w branży usług sprzątających. Podpowiadamy, co mieć na uwadze przed rozpoczęciem biznesu, jakich spodziewać się kosztów prowadzenia takiej działalności gospodarczej oraz jak zwiększyć swoje szanse na sukces w tej branży.  Przygotuj biznesplan firmy sprzątającej Dobre chęci i spory zapał zwykle okazują się niewystarczające, aby odnieść sukces w biznesie. Jeśli więc zastanawiasz się, jak założyć firmę sprzątającą, potrzebujesz konkretnego planu działania. W tym celu warto napisać biznesplan, czyli dokument określający szanse powodzenia w realizacji pomysłu na własną firmę. Kluczowym elementem biznesplanu powinna być analiza konkurencji. Należy wnikliwie przyjrzeć się firmom sprzątającym, które działają już na rynku – zwłaszcza lokalnym. Warto sprawdzić oferowany przez nie zakres usług, ceny czy wykorzystywane metody reklamy. Pomyśl o rodzaju oferowanych usług Następnie zastanów się, na jakie konkretnie usługi sprzątające istnieje zapotrzebowanie w obszarze terytorialnym, na którym zamierzasz prowadzić działalność. Możesz kierować swoją ofertę do firm, osób prywatnych, a także instytucji z sektora rządowego, samorządowego i organizacji non-profit. Zainteresowane usługami firmy sprzątającej mogą być np. szkoły, szpitale, przychodnie, galerie handlowe, kina, banki czy urzędy. Możesz oferować kompleksowe usługi sprzątające, jednak aby wyróżnić się wśród konkurencji, warto znaleźć własną niszę – może być nią np. sprzątanie po remontach, dezynfekcja pomieszczeń, czyszczenie hal magazynowych czy pranie dywanów i tapicerek. Biznesplan powinien również obejmować m.in. plan finansowy, strategię marketingową oraz analizę SWOT – czyli wskazanie mocnych i słabych stron planowanego przedsięwzięcia, a także przewidywanych szans oraz zagrożeń. Jak otworzyć firmę sprzątającą? Rejestracja działalności w Polsce Sposób rejestracji firmy sprzątającej w Polsce będzie zależeć od tego, na jaką formę prawną się zdecydujesz. Firma sprzątająca w formie jednoosobowej działalności gospodarczej Najłatwiej jest założyć jednoosobową działalność gospodarczą. Rejestracja będzie w tym przypadku całkowicie bezpłatna i nie wymaga nawet wychodzenia z domu. Wystarczy przesłać przez internet wniosek o wpis do CEIDG-1, a następnie podpisać go profilem zaufanym lub kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Wypełniony formularz możesz także złożyć osobiście w urzędzie miasta lub gminy, a także dostarczyć pocztą. We wniosku CEIDG-1 powinny znaleźć się m.in. nazwa oraz podstawowe dane adresowe nowej firmy, miejsce przechowywania ksiąg rachunkowych oraz numer biznesowego rachunku bankowego. Należy również wybrać formę opodatkowania oraz kody PKD – podstawowe oznaczenie dla firmy sprzątającej to 81.21.Z, czyli niespecjalistyczne sprzątanie budynków i obiektów przemysłowych. Rejestracja działalności w CEIDG jest jednocześnie zgłoszeniem wniosku o przyznanie numeru REGON oraz NIP. Można ponadto dołączyć do formularza druk VAT-R, co pozwala przedsiębiorcy stać się płatnikiem podatku VAT. Istnieje również możliwość skorzystania z podmiotowego zwolnienia – zostanie czynnym podatnikiem VAT stanie się jednak obowiązkowe, jeżeli przychody z prowadzenia firmy sprzątającej przekroczą w danym roku 200 000 złotych. Inne formy prowadzenia działalności W celu rejestracji firmy sprzątającej można również wybrać wszystkie pozostałe formy działalności – z wyjątkiem spółki partnerskiej. Założenie spółki cywilnej również wymaga przesłania formularza CEIDG-1 – muszą zarejestrować się wszyscy wspólnicy, a następnie zawrzeć umowę spółki. Nieco inaczej wygląda założenie firmy sprzątającej w postaci spółek prawa handlowego, czyli spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, spółki akcyjnej, spółki jawnej, spółki komandytowej czy spółki komandytowo-akcyjnej. W ich przypadku konieczne jest dokonanie rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym oraz umieszczenie firmy w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Może być również wymagane wniesienie kapitału zakładowego – powinien on wynieść minimum 100 000 złotych (spółka akcyjna), 50 000 złotych (spółka komandytowo-akcyjna) lub 5000 złotych (spółka akcyjna). Zgłoszenie ubezpieczeń do ZUS Każdy przedsiębiorca, który zakłada firmę sprzątającą, powinien zgłosić się do ubezpieczeń w ZUS – służy do tego formularz ZUS ZZA lub ZUS ZUA. W przypadku zatrudnienia pracowników wymagane jest ich zgłoszenie do ZUS w terminie 7 dni od daty podpisania umowy o pracę. Własna firma sprzątająca – koszty prowadzenia działalności gospodarczej Założenie i prowadzenie własnej firmy sprzątającej wymaga ponoszenia szeregu kosztów. Mogą one pojawić się już na etapie rejestracji działalności – opłata za wpis do KRS wynosi 250 złotych, a do Monitora Sądowego i Gospodarczego 100 złotych. Maszyny czyszczące i inne przedmioty do sprzątania Profesjonalne wykonywanie usług sprzątających wymaga zainwestowania w urządzenia czyszczące. Przydatne mogą okazać się m.in.: automaty szorujące i czyszczące, odkurzacze przemysłowe i piorące, urządzenia do mycia szyb, myjki ciśnieniowe, polerki, wózki do sprzątania, zamiatarki, urządzenia do czyszczenia wentylacji i klimatyzacji. Tego typu specjalistyczny sprzęt do czyszczenia można kupić nie tylko za gotówkę, lecz także wziąć w leasing. Pozwoli to uniknąć zamrażania środków i osłabiania zdolności kredytowej. Leasing jest łatwo dostępny nawet dla nowych firm, które działają na rynku od co najmniej 6 miesięcy. Urządzenia czyszczące można otrzymać bez opłaty wstępnej, a po zapłaceniu ostatniej raty wykupić na własność poniżej ceny rynkowej. Warto ponadto ubiegać się o bezzwrotne dotacje na założenie działalności, np. z Urzędu Pracy czy Unii Europejskiej. Koszty eksploatacyjne i środki czystości Oprócz ceny zakupu lub raty leasingowej dodatkowe koszty mogą być związane z naprawami, konserwacją i wymianą części w urządzeniach czyszczących. Prowadzenie firmy sprzątającej wymaga również zaopatrzenia się w profesjonalną chemię, mopy, worki na śmieci, rękawiczki, ręczniki papierowe, szczotki, skrobaczki, szufelki, zmiotki, gąbki, odzież roboczą czy torby na przybory. Koszty dojazdu W celu dojazdu do klienta i przewiezienia wszystkich urządzeń czyszczących oraz innych przedmiotów niezbędny będzie również samochód, najlepiej dostawczy. Oprócz kosztów jego sfinansowania trzeba uwzględnić zwłaszcza wydatki na paliwo. Koszty zatrudnienia pracowników oraz ubezpieczeń w ZUS Sprawne prowadzenie firmy sprzątającej zwykle wiąże się z koniecznością zatrudniania pracowników oraz ich szkolenia. Według danych portalu Wynagrodzenia.pl z początku 2024 roku, mediana zarobków wśród pracowników sprzątających wynosi w Polsce 4220 złotych brutto. Koszty można zmniejszyć poprzez zatrudnianie stażystów, studentów czy osób niepełnosprawnych. Do obowiązkowych obciążeń trzeba również zaliczyć składki na ubezpieczenie społeczne. Przedsiębiorca może zmniejszyć ich wysokość, korzystając w początkowym okresie prowadzenia działalności z dostępnych ulg – ulgi na start, preferencyjnego ZUS-u oraz ulgi „Mały ZUS plus”. Wydatki na reklamę Aby pozyskać pierwszych klientów, niezbędne będzie zainwestowanie w reklamę. Warto zaznaczyć swoją obecność zwłaszcza w internecie, np. poprzez założenie strony internetowej, dodanie ogłoszeń w lokalnych serwisach i mediach społecznościowych czy wykupienie reklamy w Google oraz na Facebooku. Skuteczne mogą okazać się również tradycyjne formy reklamy, np. wizytówki, ogłoszenia w prasie czy bannery reklamowe. Teraz już wiesz, jak założyć firmę sprzątającą i zwiększyć swoje szanse na odniesienie sukcesu w tym biznesie. Tego typu działalność może być opłacalna nawet pomimo sporej konkurencji na rynku – zwłaszcza jeśli znajdziesz atrakcyjną niszę. #### Jak założyć firmę szkoleniową i sfinansować potrzebne inwestycje? Współcześnie rośnie zapotrzebowanie na usługi szkoleniowe – zarówno wśród pracodawców, jak i samych pracowników – oraz na wykorzystywanie nowych technologii w codziennej pracy. Sprawdź, jak założyć firmę szkoleniową i sfinansować niezbędne inwestycje, a także, w jaki sposób zwiększyć swoje szanse, aby odnieść sukces na rynku. Poznaj też przykładowe rodzaje usług szkoleniowych oraz sposoby na zdobycie pierwszych klientów. Zakładanie firmy szkoleniowej – czy warto? Prowadzenie firmy w branży szkoleniowej może być opłacalne – pomimo sporej konkurencji na rynku. Wielu przedsiębiorców traktuje dziś szkolenia pracowników jako ważną inwestycję w rozwój swojego biznesu. Są świadomi tego, że wzrost kompetencji personelu przełoży się na poprawę wydajności pracy i wyników finansowych firmy. Pracodawcy oczekują dziś szkoleń, które są w jak największym stopniu dostosowane do specyfiki ich działalności. Sami pracownicy stoją też przed koniecznością stałego podnoszenia kwalifikacji, m.in. z uwagi na postępującą robotyzację i automatyzację procesów czy rozwój sztucznej inteligencji.  Rodzaje usług szkoleniowych Ważnym trendem ostatnich lat w branży szkoleniowej jest e-learning, czyli szkolenia prowadzone zdalnie za pośrednictwem platformy internetowej. Ich uczestnicy otrzymują dostęp do audiowizualnych materiałów online, które mogą oglądać, odsłuchiwać lub pobierać. Po zakończeniu szkolenia rozwiązują test, którego zaliczenie zwykle pozwala wydrukować certyfikat potwierdzający kwalifikacje. Zdalne szkolenia są tańsze w porównaniu do stacjonarnych. Na znaczeniu zyskują również szkolenia prowadzone w trybie hybrydowym – częściowo zdalnie i stacjonarnie. Dzięki nim można nawiązać relacje z innymi specjalistami w ramach networkingu, a jednocześnie korzystać z zalet e-learningu. Szkolenia rozwijają kompetencje miękkie i twarde. Szkolenia twarde wyposażają pracowników w praktyczne umiejętności, związane z ich stanowiskiem pracy. Dotyczą m.in. kompetencji z zakresu obsługi maszyn i oprogramowania, księgowości, logistyki czy marketingu. Szkolenia miękkie rozwijają natomiast umiejętności interpersonalne. Dotyczą m.in. radzenia sobie ze stresem w pracy, asertywności, work-life balance, rozwiązywania konfliktów, autoprezentacji czy efektywnej komunikacji. Firma może również świadczyć usługi z zakresu szkoleń językowych czy BHP. Klienci firmy szkoleniowej – jak ich zdobyć? Duży popyt na szkolenia występuje zwłaszcza w sektorach, które wymagają wykorzystywania zaawansowanych technologii – np. TSL, IT, przemysłowym czy finansowym. Z usług firm szkoleniowych często korzystają także przedsiębiorstwa z branży marketingowej, edukacyjnej, OZE czy beauty. W najbliższych latach można przewidywać spory popyt na szkolenia m.in. z obszaru cyberbezpieczeństwa, programowania, zarządzania bazami danych, internetu rzeczy czy sztucznej inteligencji. Aby zdobyć pierwszych klientów, warto założyć stronę internetową oraz prowadzić działania marketingowe w mediach społecznościowych. Można jednocześnie zainwestować w płatną reklamę w serwisach internetowych (np. Google, Facebook czy LinkedIn), a także wykorzystywać tradycyjne metody reklamy – ulotki, bannery itp. Z czasem przedsiębiorca może pozyskiwać chętnych na swoje usługi dzięki rekomendacjom od zadowolonych klientów. Jak otworzyć firmę szkoleniową? Zakładanie firmy szkoleniowej warto poprzedzić napisaniem biznesplanu. Jest to dokument, który pomaga ocenić opłacalność przedsięwzięcia, a także pozwala ubiegać się o dofinansowanie na otwarcie działalności ze środków unijnych lub urzędu pracy.  W biznesplanie warto uwzględnić m.in.: analizę konkurencji (w tym cen i strategii marketingowych),  kalkulację kosztów i przychodów, prognozę popytu, plan marketingowy,  misję i cele firmy, zakres usług, charakterystykę docelowych klientów, analizę SWOT. Jak założyć firmę szkoleniową krok po kroku? Należy w tym celu: wybrać formę prowadzenia działalności – jednoosobową działalność gospodarczą lub spółkę prawa handlowego (z wyjątkiem spółki partnerskiej), zarejestrować firmę w CEIDG (JDG i spółka cywilna) lub KRS (spółki prawa handlowego), złożyć wnioski zgłoszeniowe do ZUS i urzędu skarbowego, w przypadku zatrudnienia pracowników zgłosić ich do ZUS. Kiedy zakładamy firmę, w tym przypadku szkoleniową, musimy wybrać właściwe kody PKD. Najczęściej odpowiednie będą: 85.59.B – pozostałe pozaszkolne formy edukacji, gdzie indziej niesklasyfikowane, 85.60.Z – działalność wspomagająca edukację,  85.59.A – nauka języków obcych. Przedsiębiorca będzie musiał założyć konto firmowe w banku, jeśli przyjmuje płatności objęte mechanizmem Split Payment lub jest czynnym płatnikiem podatku VAT – firmowy rachunek bankowy powinien być wtedy ujęty na białej liście podatników VAT. Zakładanie firmy szkoleniowej – dodatkowe wymagania Większość rodzajów szkoleń nie jest regulowana, dlatego przedsiębiorca nie musi uzyskiwać licencji, pozwoleń ani koncesji. Wyjątkiem są usługi szkoleniowe, które dotyczą: prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców, szkoleń podyplomowych pielęgniarek i położnych, szkoleń specjalistycznych, np. psychologicznych, środków ochrony roślin. Firma szkoleniowa powinna uzyskać wpis do rejestru instytucji szkoleniowych, jeśli prowadzi szkolenia dla osób bezrobotnych i poszukujących pracy, które są finansowane z unijnych lub krajowych środków publicznych. Zgłoszenie jest bezpłatne – rejestr RIS prowadzą Wojewódzkie Urzędy Pracy. Gdy przedsiębiorca planuje świadczyć usługi szkoleniowe na rynku publicznym, powinien dodatkowo zdobyć akredytację kuratora oświaty – w kuratorium właściwym ze względu na miejsce prowadzenia działalności. Akredytacja potwierdza wysoką jakość usług oraz kompetencje i doświadczenie kadry szkoleniowej. Jest przyznawana na 5 lat. Jak założyć firmę szkoleniową BHP? Firmę szkoleniową BHP można założyć w analogiczny sposób jak każdą inną działalność w zakresie usług szkoleniowych. Aby przedsiębiorca mógł jednak organizować szkolenia BHP, powinien spełnić wymagania zawarte w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki i Pracy w sprawie szkolenia w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy. Musi w tym celu zapewnić: instruktorów i wykładowców, którzy mają doświadczenie zawodowe, wiedzę i przygotowanie dydaktyczne pozwalające zrealizować programy szkolenia, odpowiednie warunki lokalowe, właściwe wyposażenie dydaktyczne, programy poszczególnych szkoleń dla określonych grup pracowników, prowadzenie dokumentacji w formie programów szkolenia, dzienników zajęć, protokołu przebiegu egzaminów i rejestru zaświadczeń. Jak otworzyć firmę szkoleniową – potrzebne inwestycje Usługi szkoleniowe można świadczyć u klientów lub zdalnie – w takich przypadkach nie trzeba mieć stałej siedziby firmy. Stacjonarne szkolenia wymagają zakupu lub wynajęcia odpowiednio wyposażonego lokalu z salami wykładowymi, biurem i zapleczem socjalnym.  Do podstawowych inwestycji w firmie szkoleniowej zaliczają się m.in.: laptop, telefon komórkowy, nagłośnienie, rzutnik, kamera, drukarka, oprogramowanie – np. platforma e-learningowa, samochód osobowy lub dostawczy, meble biurowe, materiały szkoleniowe. Przedsiębiorca będzie także ponosił koszty stałe, m.in. reklamy, zakupu czasopism branżowych, czynszu czy internetu. Najczęściej konieczne jest także zatrudnienie szkoleniowców, którzy mają specjalistyczną wiedzę i doświadczenie w określonych dziedzinach. Jak sfinansować inwestycje w firmie szkoleniowej? Skoro już wiesz, jak założyć firmę szkoleniową, poznaj sposoby na sfinansowanie niezbędnych inwestycji. Możesz ubiegać się o dotację na otwarcie działalności z Unii Europejskiej lub urzędu pracy, skorzystać ze wsparcia zewnętrznych inwestorów lub crowdfundingu.  Korzystnym źródłem finansowania jest także leasing. Do jego głównych zalet zalicza się łatwą dostępność – nawet dla nowych firm. Przedmioty w leasingu możesz otrzymać bez wysokiej opłaty wstępnej. Będziesz je opłacać w wygodnych ratach – z bieżących przychodów swojej firmy. Po uregulowaniu wszystkich zobowiązań zyskasz możliwość wykupu na korzystnych warunkach. #### Jak założyć i prowadzić działalność nierejestrowaną? W 2018 roku polski sejm uchwalił „Konstytucję Biznesu”. Jednym z wprowadzonych w jej ramach rozwiązań jest działalność nierejestrowana. Ułatwia ona prowadzenie drobnego biznesu i zmniejsza do minimum związane z tym obowiązki.  Wyjaśniamy, co to jest nierejestrowana działalność i czym różni się od zwykłej działalności gospodarczej. Wskazujemy, kto i w jakich sytuacjach może ją prowadzić, a kiedy nie będzie to możliwe. Omawiamy również kwestię ewidencji sprzedaży i innych obowiązków, o których trzeba pamiętać. Co to jest działalność nierejestrowana? Nierejestrowana działalność gospodarcza to drobna aktywność zarobkowa, którą osoby fizyczne mogą wykonywać bez rejestracji firmy. Nie jest to konieczne nawet wtedy, gdy spełnia ona główne kryteria działalności gospodarczej jako zarobkowej działalności prowadzonej w sposób stały, ciągły i zorganizowany. Do głównych zalet nierejestrowanej działalności można zaliczyć: brak formalności związanych z rejestracją firmy, brak skomplikowanej księgowości – uproszczona ewidencja sprzedaży, brak konieczności opłacania składek ZUS i na ubezpieczenie zdrowotne, zwolnienie z obowiązku comiesięcznego lub kwartalnego rozliczania podatku dochodowego, możliwość legalnego reklamowania firmy, np. na stronach internetowych czy w mediach społecznościowych, brak konieczności posługiwania się numerem NIP – z wyjątkiem towarów i usług objętych obowiązkiem ewidencjonowania sprzedaży za pomocą kasy fiskalnej, możliwość zatrudniania pracowników. Warunki prowadzenia nierejestrowanej działalności Głównym warunkiem prowadzenia nierejestrowanej działalności gospodarczej jest zmieszczenie się w limicie maksymalnych przychodów ze sprzedaży – nie mogą one w żadnym miesiącu przekroczyć 50% minimalnego wynagrodzenia w Polsce. Od 1 stycznia do 30 czerwca 2023 roku będzie można osiągać obroty do 1745 złotych, a od 1 lipca do 31 grudnia 2023 do 1800 złotych. Przekroczenie obowiązującego progu sprawia, że dana działalność staje się działalnością gospodarczą. Należy ją zarejestrować w terminie 7 dni. Pozostałe warunki, które trzeba spełnić: w ciągu ostatnich 5 lat (60 miesięcy) nie była prowadzona żadna działalność gospodarcza, planowane są czynności, które nie będą wymagać koncesji, zezwoleń ani wpisu do rejestru działalności regulowanej,  dana działalność nie jest klasyfikowana jako działalność gospodarcza w rozumieniu ustawy Prawo przedsiębiorców. Działalność nierejestrowana a praca na etacie Można łączyć nierejestrowaną działalność gospodarczą z umową o pracę. Dana osoba podlega wtedy ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu jako pracownik. Działalność nierejestrowaną może także prowadzić osoba bezrobotna, zarejestrowana w urzędzie pracy. Aby mogła ona jednak zachować swój status, nie może zawierać umów cywilnoprawnych, a jedynie umowy sprzedaży. Przykłady działalności nierejestrowanej i wymagającej rejestracji Działalność nierejestrowana jest przeznaczona głównie dla osób chcących przetestować swój pomysł na mały biznes. Przykładowe aktywności zawodowe, które mogą być wykonywane bez rejestracji firmy to m.in.:  usługi fryzjerskie i kosmetyczne,  pozycjonowanie stron internetowych,  marketing internetowy,  zdalne szkolenia i kursy,  sprzedaż ręcznie wykonywanych produktów. Nierejestrowana działalność gospodarcza nie może być natomiast prowadzona m.in. w następujących branżach: zbieranie odpadów, usługi detektywistyczne, organizacja imprez turystycznych, sprzedaż alkoholu i papierosów, ochrona osób i mienia, sprzedaż broni, prowadzenie biura rachunkowego, pośrednictwo ubezpieczeniowe. Działalność nierejestrowana – jak założyć i gdzie zgłosić? Działalności nierejestrowanej nie trzeba nigdzie zgłaszać ani w żaden inny sposób zakładać. Osoba fizyczna nie składa wniosku o wpis do CEIDG, urzędu skarbowego, ZUS-u ani GUS-u. Nie zostanie przydzielony numer NIP ani REGON. Jak rozliczać działalność nierejestrowaną? Ewidencja sprzedaży w działalności nierejestrowanej jest obowiązkowa. Można ją prowadzić w sposób uproszczony – w formie papierowej lub elektronicznej, np. w arkuszu kalkulacyjnym. Nie trzeba prowadzić podatkowej księgi przychodów i rozchodów. Wystarczy, że ewidencja będzie zawierać sumaryczną kwotę osiągniętego przychodu ze sprzedaży z danego dnia.  Na prośbę kupującego, osoba wykonująca nierejestrowaną działalność gospodarczą powinna wystawić fakturę lub rachunek.  Faktura musi zawierać następujące elementy: kolejny numer dokumentu, data wystawienia, nazwa usługi lub produktu, jednostka miary i ilość (liczba) dostarczonych produktów lub wykonanych usług, kwota należności, cena jednostkowa usługi lub towaru, imię i nazwisko sprzedającego, imię i nazwisko lub nazwa nabywcy oraz jego adres. Na rachunku powinny się znaleźć: kolejny numer, data wystawienia, nazwa usługi, imię i nazwisko sprzedawcy, dane nabywcy, kwota do zapłaty. Przychody z działalności nierejestrowanej rozlicza się raz w roku – w zeznaniu podatkowym PIT-36, w rubryce „działalność nierejestrowana”. Nierejestrowana działalność a VAT Osoba prowadząca niezarejestrowaną działalność może korzystać ze zwolnienia podmiotowego, ponieważ przychody z działalności nie przekroczą rocznego limitu 200 tysięcy złotych. Zwolnienie to nie odnosi się jednak do niektórych czynności zawodowych, w tym: usług prawniczych i doradczych, usług jubilerskich, windykacji i faktoringu, sprzedaży części do samochodów i motocykli, sprzedaży nowych pojazdów, internetowej sprzedaży niektórych produktów, np. sprzętu gospodarstwa domowego, komputerów, produktów optycznych i elektronicznych czy preparatów kosmetycznych. Jeśli dana działalność nierejestrowana nie podlega zwolnieniu podmiotowemu, należy zarejestrować się w urzędzie skarbowym jako czynny podatnik VAT, prowadzić ewidencję sprzedaży i zakupów VAT, a także składać deklaracje JPKV7. Działalność nierejestrowana a ZUS Osoba prowadząca nierejestrowaną działalność gospodarczą nie musi opłacać żadnych składek ZUS ani ubezpieczenia zdrowotnego. Dzięki temu znacznie zmniejsza stałe koszty prowadzenia biznesu. Działalność nierejestrowana a kasa fiskalna Kasa fiskalna w działalności nierejestrowanej nie jest potrzebna, jeśli nie zostanie przekroczony roczny limit obrotów (20 000 złotych) ze sprzedaży na rzecz osób fizycznych i rolników ryczałtowych. W przypadku niektórych rodzajów działalności trzeba korzystać z kasy fiskalnej bez względu na osiągane przychody. Należą do nich m.in.: przewóz osób oraz ich bagażu taksówkami, usługi fryzjerskie i kosmetyczne, sprzedaż w stacjonarnych placówkach gastronomicznych, naprawy pojazdów silnikowych i motorowerów, sprzedaż gazu płynnego, sprzętu radiowego i telewizyjnego czy części do silników spalinowych. Osoba fizyczna ewidencjonująca sprzedaż za pomocą kasy fiskalnej powinna uzyskać numer NIP – musi w tym celu złożyć wniosek na druku NIP-7. Działalność nierejestrowana a koszty Nierejestrowana działalność gospodarcza umożliwia odliczanie od przychodu kosztów prowadzonej działalności. Pozwala to zmniejszyć należny podatek o wydatki związane z wykonywanym biznesem, np. na zakup urządzeń i maszyn, samochodu, komputera, oprogramowania biurowego, mebli, towarów czy surowców. #### Jak założyć jednoosobową działalność gospodarczą? Rozpoczęcie własnego biznesu nie musi być trudne, kosztowne ani czasochłonne. Wystarczy otworzyć jednoosobową działalność gospodarczą, która jest najpopularniejszą formą prowadzenia firmy w Polsce. Obecnie zarejestrowanych jest ok. 2,6 miliona takich przedsiębiorstw. Przedstawiamy poradnik krok po kroku, jak założyć firmę jednoosobową. Wyjaśniamy, jak wygląda rejestracja działalności gospodarczej i jakich formalności należy dopełnić. Podpowiadamy również, jak sfinansować początkowe inwestycje potrzebne do prowadzenia działalności gospodarczej. Czym jest jednoosobowa działalność gospodarcza (JDG)? Działalność jednoosobowa to najprostsza forma prowadzenia własnego biznesu, przeznaczona dla osób fizycznych. Przedsiębiorca odpowiada całym swoim majątkiem za zobowiązania firmy. Nie musi wnosić żadnego początkowego kapitału zakładowego i może prowadzić uproszczoną księgowość. W razie potrzeby może zatrudniać pracowników, nawiązywać współpracę z innymi firmami, a także udzielać pełnomocnictwa, np. biuru rachunkowemu. Jak założyć własną firmę jednoosobową? Aby założyć jednoosobową działalność gospodarczą, należy złożyć wniosek o wpis do rejestru Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG-1). Można tego dokonać na jeden z trzech sposobów – listownie, podczas wizyty w urzędzie gminy lub miasta, a także przez internet. W każdym przypadku rejestracja jednoosobowej działalności będzie całkowicie zwolniona z opłat. Wniosek CEIDG-1 jest jednocześnie zgłoszeniem o nadanie numeru NIP i REGON, co pozwala uniknąć konieczności osobistej wizyty w urzędzie skarbowym i Głównym Urzędzie Statystycznym. Zakładanie JDG – co wpisać do wniosku? Do wniosku o wpis do CEIDG należy wprowadzić następujące dane: nazwę firmy, własne imię i nazwisko, datę oraz miejsce urodzenia, imiona rodziców, nazwę skróconą, numer PESEL, adres zamieszkania, miejsce/miejsca prowadzenia działalności, adres przechowywania dokumentacji księgowej, datę rozpoczęcia prowadzenia działalności, kody PKD (Polskiej Klasyfikacji Działalności), w tym kod przeważający twojej działalności, dane właściwego ze względu na miejsce zamieszkania urzędu skarbowego, numer NIP i REGON – jeżeli zostały nadane, przewidywaną liczbę zatrudnionych pracowników, numer, serię i rodzaj dokumentu tożsamości, informacje na temat ubezpieczenia w ZUS, KRUS lub za granicą. Wraz z wnioskiem o wpis do CEIDG można złożyć oświadczenie o wybranej formie opodatkowania dochodów (PIT). Jednoosobowa działalność gospodarcza umożliwia wybór jednej z trzech form: skali podatkowej (12% i 32%), ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, stawki liniowej (19%). Jeśli przedsiębiorca nie wskaże w formularzu żadnej z opcji, zostanie opodatkowany na zasadach ogólnych, czyli według skali.  Jak założyć działalność gospodarczą jednoosobową przez internet? Najszybszym, najwygodniejszym i najprostszym rozwiązaniem jest zakładanie jednoosobowej działalności gospodarczej drogą online. Nie trzeba w tym przypadku samodzielnie wypełniać papierowego formularza. Pozwala to uniknąć błędów, ponieważ system automatycznie sprawdza poprawność i kompletność wniosku. Można także korzystać z list rozwijanych, co przyspiesza czas wypełniania formularza. Zatem jak założyć firmę jednoosobową przez internet? Należy wejść na portal biznes.gov.pl, który stanowi główny punkt dostępu do usług administracji publicznej dla firm. Następnie zalogować się przez Profil Zaufany lub aplikację mObywatel i wypełnić wniosek CEIDG online. Elektroniczny formularz należy podpisać profilem zaufanym lub podpisem kwalifikowanym. Działalność gospodarcza może być prowadzona od razu po złożeniu wniosku o wpis do CEIDG. Dane nowo założonej firmy pojawią się w rejestrze najpóźniej kolejnego dnia roboczego. Jaką nazwę może mieć działalność jednoosobowa? Jednoosobowa działalność gospodarcza musi mieć nazwę, która powinna zawierać imię i nazwisko w formie mianownikowej. Dodatkowo można wskazać dowolne określenie, np. nawiązujące do rodzaju świadczonych usług. Zezwolenie na prowadzenie jednoosobowej działalności W niektórych branżach prowadzenie jednoosobowej firmy wymaga uzyskania zezwolenia, koncesji, licencji lub pozwolenia na wykonywanie działalności regulowanej. Należy wtedy zgłosić swoje przedsiębiorstwo do odpowiednich rejestrów. Warto także upewnić się, czy wymagane jest posiadanie określonych uprawnień zawodowych, spełnienie warunków lokalowych czy dysponowanie specjalistycznym sprzętem. Siedziba jednoosobowej firmy – czy jest konieczna? Czynności w ramach jednoosobowej działalności mogą być wykonywane w jednym lub wielu miejscach – każde z nich należy uwzględnić we wniosku o wpis do CEIDG. Można prowadzić m.in. biznes w domu, biurze coworkingowym lub wynajętym lokalu. Istnieje także możliwość wyboru opcji „brak stałego miejsca wykonywania działalności gospodarczej”, jeśli będzie ona prowadzona w sposób mobilny, czyli bezpośrednio u klientów. Jeśli przez przedsiębiorcę zostanie wskazana konkretna siedziba firmy, powinien on posiadać tytuł prawny do lokalu. Może nim być m.in. prawo własności lub współwłasności, a także umowa dzierżawy lub użyczenia. JDG a rachunek bankowy Założenie jednoosobowej działalności gospodarczej wymaga wskazania numeru rachunku, który będzie służyć do obsługi biznesowych transakcji, a także opłacania podatków i składek. Przedsiębiorca będący osobą fizyczną może korzystać z konta firmowego lub prywatnego. Rachunek firmowy jest jednak obowiązkowy dla płatników podatku VAT, co wynika z konieczności jego publikowania na Białej liście podatników VAT. Jednoosobowa firma a ZUS i VAT Jeżeli przedsiębiorca uzyska już numer NIP, będzie mógł zarejestrować się bezpłatnie jako podatnik VAT. W tym celu należy dołączyć do wniosku o wpis do CEIDG formularz zgłoszeniowy VAT-R lub wypełnić go i złożyć na stronie podatki.gov.pl. Zgłoszenie do VAT nie jest obowiązkowe, jeżeli roczne przychody ze sprzedaży mieszczą się w limicie 200 tysięcy złotych lub firma oferuje wyłącznie usługi bądź produkty zwolnione z VAT. Prowadzenie jednoosobowej działalności wiążę się także z obowiązkiem zgłoszenia się przedsiębiorcy do ZUS-u jako osoby ubezpieczonej. W tym celu należy przesłać poprzez portal PUE ZUS lub dołączyć do wniosku o rejestrację firmy druk ZUA (ubezpieczenie zdrowotne i społeczne) lub ZUS ZZA (tylko ubezpieczenie zdrowotne). Przez pierwsze 6 miesięcy przedsiębiorca może korzystać z tzw. Ulgi na start, która zwolni go z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne. Następnie przez 2 lata będzie mógł – przy spełnieniu dodatkowych warunków – opłacać składki ZUS na preferencyjnych warunkach. Przedsiębiorcy mają również prawo do tzw. wakacji składkowych, czyli zwolnienia z opłacania składek na ubezpieczenia społeczne za jeden wybrany miesiąc w roku. Obowiązek korzystania z kasy fiskalnej Prowadzenie jednoosobowej firmy może wymagać ewidencjonowania za pomocą kasy fiskalnej sprzedaży na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności oraz rolników ryczałtowych. Niektóre przedsiębiorstwa będą miały taki obowiązek już od pierwszej transakcji, np. salony kosmetyczne i fryzjerskie, firmy transportowe, kurierskie, pocztowe, ubezpieczeniowe czy oferujące usługi prawnicze. Osoby nieobjęte takim wymogiem mogą korzystać ze zwolnienia podmiotowego – kasa fiskalna nie będzie wtedy konieczna do osiągnięcia limitu sprzedaży 20 tysięcy złotych. Obowiązkowe e-faktury (KSeF) Prowadząc firmę w 2026 roku, należy pamiętać o obowiązku wystawiania faktur ustrukturyzowanych w systemie KSeF. Tradycyjne faktury papierowe lub PDF w relacjach między firmami (B2B) zostały zastąpione przez system centralny, co wymaga odpowiedniego oprogramowania księgowego zintegrowanego z KSeF lub korzystania z bezpłatnych narzędzi ministerstwa. Jak sfinansować inwestycje na założenie jednoosobowej działalności? Wiesz już, jak założyć JDG. Pamiętaj jednak, że może to wymagać kosztownych inwestycji, np. w samochód dostawczy lub osobowy, różne maszyny i urządzenia czy sprzęt IT. Nie zawsze przedsiębiorca jest w stanie kupić je za gotówkę. Może wtedy ubiegać się o dofinansowanie dla firm lub zewnętrzne źródło finansowania, np. leasing, kredyt czy pożyczkę. Aby założyć własny biznes bez dużego wkładu własnego, można również skorzystać z crowdfundingu lub nawiązać współpracę z inwestorami. Zakładanie jednoosobowej działalności – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Ile kosztuje założenie JDG i jak to zrobić? Rejestracja w CEIDG jest całkowicie bezpłatna. Najszybciej zrobisz to online przez portal biznes.gov.pl, używając Profilu Zaufanego lub aplikacji mObywatel. 2. Na jakie ulgi mogę liczyć na początku działalności? Jako nowy przedsiębiorca masz prawo do ulgi na start, a następnie do tzw. małego ZUS-u. Raz w roku możesz też skorzystać z wakacji składkowych za wybrany miesiąc. #### Jak założyć sklep internetowy? Własny sklep internetowy to biznes na miarę XXI wieku. Pozwala zredukować bieżące koszty w porównaniu do prowadzenia stacjonarnego sklepu oraz umożliwia zwiększenie zasięgu sprzedaży. Klienci coraz chętniej dokonują zakupów online, kierując się wygodą, oszczędnością czasu, bezpieczeństwem oraz możliwością porównywania wielu produktów. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę ze sprzedażą w sieci i szukasz informacji o tym, jak założyć sklep internetowy krok po kroku – zapraszamy dalej!  Założenie sklepu internetowego – jaki sprzęt i oprogramowanie są potrzebne? Prowadzenie sklepu internetowego nie wymaga sporych inwestycji. Niezbędne jest przede wszystkim posiadanie komputera z dostępem do internetu oraz drukarki. Działalność taką można prowadzić w sposób zdalny, nawet we własnym domu. Założenie sklepu internetowego narzuca również konieczność zaopatrzenia się w odpowiednie oprogramowanie do obsługi procesu zakupowego. Do wyboru są trzy opcje – dzierżawa sklepu na platformie SaaS, skorzystanie z darmowego skryptu open-source lub zakup oprogramowania tworzonego od podstaw przez programistów. W każdym z tych przypadków wymagany będzie zakup domeny, czyli nazwy strony internetowej wraz z końcówką, np. „.pl” czy „.com”. Domena powinna być chwytliwa, łatwa do zapamiętania, wzbudzać pozytywne skojarzenia oraz być powiązana tematycznie z kategorią sprzedawanych produktów. Zakup sprzętu oraz oprogramowania można sfinansować nie tylko gotówką, lecz także za pomocą leasingu lub kredytu. Warto również rozważyć możliwość otrzymania dofinansowania na założenie firmy – np. ze środków Funduszu Pracy czy Unii Europejskiej. Sklep internetowy na platformie SaaS Sklep online na platformie SaaS to rozwiązanie polegające na udostępnieniu przez usługodawcę gotowego oprogramowania, znajdującego się w tzw. chmurze. Właściciel sklepu opłaca w tym przypadku miesięczny abonament. W zamian otrzymuje system w pełni przystosowany do obsługi klientów. Usługodawca zajmuje się przeprowadzaniem aktualizacji, tworzeniem kopii zapasowych i rozwiązywaniem ewentualnych problemów technicznych. Udostępnia także własny serwer oraz dba o jego konserwację. Zarządzanie sklepem odbywa się z poziomu prostego w obsłudze panelu administracyjnego. Sklep internetowy na platformie SaaS to najprostszy i najszybszy sposób na założenie własnego sklepu online. Nie wymaga ponoszenia wysokich kosztów początkowych, dysponowania zaawansowanymi umiejętnościami informatycznymi, posiadania infrastruktury IT ani zatrudniania programistów. Do wad takiego rozwiązania można zaliczyć konieczność stałego opłacania abonamentu, a także mocno ograniczone możliwości personalizacji i rozbudowy sklepu o nowe funkcje. Sklepy internetowe w modelu SaaS trudniej jest ponadto pozycjonować w wyszukiwarce Google. Sklep na platformie open-source Aby uniknąć konieczności opłacania abonamentu, można założyć darmowy sklep internetowy na licencji wolnego oprogramowania. Do najpopularniejszych systemów tego typu zalicza się WooCommerce oraz PrestaShop. Obsługa sklepu w modelu open-source nie jest zbyt skomplikowana. Przewagą platform open-source nad sklepami w usłudze SaaS jest możliwość dowolnej personalizacji oraz rozbudowy sklepu. Należy w tym celu skorzystać z odpowiednich wtyczek. Można nadać stronie unikalny projekt graficzny czy wzbogacić o elementy identyfikacji wizualnej. Właściciel sklepu odpowiada w tym przypadku za zapewnienie serwera – wymaga to posiadania własnej infrastruktury lub opłacania usługi hostingowej. Oprogramowanie tworzone na zamówienie Osoby zastanawiające się, jak założyć sklep internetowy, mogą również zlecić stworzenie oprogramowania od podstaw przez programistę. Koszt takiej usługi jest stosunkowo wysoki – może wynieść od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Właściciel sklepu zyskuje w tym przypadku nad nim pełną kontrolę, m.in. możliwość nieograniczonej rozbudowy i personalizacji. Strona może uzyskać oryginalny design, a także być dobrze zoptymalizowana pod kątem SEO. Oprogramowanie tworzone na zamówienie pozwala w największym stopniu wyróżnić się na tle konkurencji i budować silną markę. Jest to jednak rozwiązanie głównie dla osób o zaawansowanych umiejętnościach programowania lub gotowych zatrudnić specjalistów bądź stworzyć w firmie wewnętrzny dział IT. Zakładanie sklepu internetowego a kwestie prawne Aby prowadzić własny sklep internetowy, najczęściej konieczne będzie zarejestrowanie własnej firmy – w dowolnej formie z wyjątkiem spółki partnerskiej. Można założyć jednoosobową działalność gospodarczą, spółkę z o.o., komandytową, jawną, cywilną, akcyjną lub komandytowo-akcyjną. Przedsiębiorca podczas rejestracji powinien wybrać właściwy numer PKD – w przypadku prowadzenia sklepu internetowego podstawowy kod to 47.91.Z – sprzedaż detaliczna prowadzona przez domy sprzedaży wysyłkowej lub internet. W przypadku sprzedaży wysyłkowej niektórych wyrobów wymagane może być posiadanie odpowiednich zezwoleń, atestów czy koncesji. Dodatkowe wymagania dotyczą takich produktów jak m.in.: leki, alkohole i inne substancje uzależniające, broń, niektóre nasiona, paliwa, waluty, żywność, środki ochrony roślin czy akumulatory. Własny sklep internetowy a obowiązki informacyjne Przedsiębiorca zakładający sklep internetowy jest zobowiązany spełnić szereg obowiązków informacyjnych, w tym zwłaszcza dotyczących ochrony danych osobowych swoich klientów. Na właścicielu sklepu online leży obowiązek zamieszczenia zakładki opisującej politykę prywatności. Należy wskazać stronę będącą administratorem danych, a także cel, podstawę i zakres ich przetwarzania. Użytkownicy e-sklepu powinni mieć możliwość poznania swoich praw w zakresie przetwarzania danych – m.in. ich przenoszenia, usunięcia czy wycofania udzielonych wcześniej zgód. Właściciel sklepu powinien również umieścić na stronie regulamin. Należy w nim wskazać m.in. zasady zawierania umowy, odstąpienia od niej i zgłaszania reklamacji. Warto opisać ponadto zasady dotyczące dostawy i płatności. Regulamin taki można stworzyć samodzielnie lub zlecić jego napisanie prawnikowi. Istotną kwestią prawną jest ponadto wybór nazwy sklepu internetowego. Warto upewnić się, że nie została ona zastrzeżona. W tym celu można skorzystać z wyszukiwarki podmiotów chronionych, udostępnianych na stronie Urzędu Patentowego RP. Jak magazynować i dostarczać produkty klientom? Produkty sprzedawane w sklepie online można magazynować we własnym domu, jednak nie każdy może sobie na to pozwolić. Alternatywną możliwością jest skorzystanie z opcji dropshippingu. Polega ona na nawiązaniu współpracy z hurtownią, która magazynuje towar i przesyła go do klientów. Właściciel sklepu unika w tym przypadku kosztów prowadzenia własnego magazynu oraz nie musi kontrolować dostępności towarów. Jeżeli przedsiębiorca chce samodzielnie wysyłać produkty do klientów, stanie wtedy przed koniecznością nawiązania współpracy z firmami kurierskimi oraz innymi dostawcami. Warto stworzyć klientom jak najwięcej możliwości odbioru przesyłki. Ważne jest również zapewnienie użytkownikom sklepu wygodnych opcji płacenia za zakupy. Spora część klientów preferuje korzystanie z systemów płatności elektronicznych, takich jak np. Przelewy24, DotPay, Tpay czy PayU – warto więc zintegrować z nimi sklep internetowy. Jak wypromować sklep online? Aby dotrzeć ze swoją ofertą do jak największej liczby klientów, nie wystarczy samo założenie sklepu internetowego. Po jego otwarciu warto wykorzystać różne metody marketingowe. W pierwszej kolejności dobrze jest zadbać o treść na stronie – przygotować zachęcające do zakupów zdjęcia oraz opisy produktów, a także założyć na stronie blog firmowy. W celu zwiększenia konwersji w sklepie internetowym, można także wykupić płatną reklamę na Facebooku czy w wyszukiwarce Google. Dobrym pomysłem może okazać się także założenie firmowej strony na Facebooku czy Instagramie. Warto również pozycjonować witrynę w organicznych wynikach Google, a także powiązać ją z sieciami afiliacyjnymi, porównywarkami cen czy programami lojalnościowymi. Skutecznym rozwiązaniem może okazać się ponadto korzystanie z kampanii remarketingowych. Polegają one na reklamowaniu produktów tym użytkownikom, którzy już jakiś czas temu odwiedzili stronę sklepu. #### Jak zapłacić za autostradę? Poznaj dostępne metody płatności za przejazd Jesteś kierowcą i regularnie lub sporadycznie korzystasz z autostrad? Na niektórych odcinkach obowiązują opłaty, które należy regulować metodami udostępnianymi przez zarządcę autostrady. Sprawdź, jak zapłacić za autostradę na poszczególnych odcinkach, na których obowiązują obecnie opłaty. Poznaj nowoczesne sposoby regulowania należności wraz z korzyściami, jakie zapewniają. Płatność za autostrady – co zmieniło się od 2023 roku? Od 1 lipca 2023 roku kierowcy samochodów osobowych oraz motocykli mogą bezpłatnie korzystać ze wszystkich polskich autostrad, którymi zarządza Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Płatne są jedynie odcinki należące do prywatnych koncesjonariuszy – z wyjątkiem fragmentu autostrady A1 Gdańsk-Toruń (odcinek Rusocin-Nowa Wieś). Kierowcy samochodów ciężarowych o masie powyżej 3,5 tony i autobusów muszą płacić za korzystanie ze wszystkich autostrad w Polsce. Na tę chwilę (grudzień 2023) trzeba płacić za przejazdy następującymi odcinkami autostrad: A2 Świecko-Konin (255 km) z wyjątkiem odcinka między węzłami Poznań Wschód i Poznań Zachód, A4 Katowice-Kraków (60 km). Jak zapłacić za przejazd autostradą? Dostępne metody Poszczególne autostrady mają różnych zarządców, dlatego na każdej z nich obowiązują inne metody regulowania należności. Za autostradę A2 zapłacić można wyłącznie w tradycyjny sposób na bramkach. Na pozostałych odcinkach kierowcy mogą korzystać z nowoczesnych rozwiązań, które zapobiegają powstawaniu zatorów drogowych i pozwalają oszczędzić czas. Przyczyniają się również do ochrony środowiska, ponieważ nie wymagają pobierania papierowych paragonów. Jak zapłacić za autostradę A2? Opłaty za korzystanie z autostrady A2 na odcinku Świecko-Konin należy wnosić na bramkach – przy Stacjach Poboru Opłat na węzłach autostradowych lub na Placach Poboru Opłat.  Istnieje kilka sposobów na to, jak płacić na autostradzie A2: gotówką – w walucie PLN, USD lub EUR, flotową kartą paliwową, bankową kartą płatniczą. Kierowca najpierw pobiera bilet w biletomacie, a płaci dopiero na zjeździe z autostrady – w punkcie poboru opłat. Jak zapłacić za autostradę A4? Znacznie więcej możliwości mają kierowcy, którzy korzystają z płatnego odcinka autostrady A4 (Katowice-Kraków). Mogą zapłacić w tradycyjny sposób na bramkach – punkty poboru opłat znajdują się w Balicach oraz Mysłowicach. Opcje płatności są identyczne jak w przypadku autostrady A2 – gotówka, karta paliwowa lub karta bankowa. Istnieją również nowoczesne sposoby na to, jak płacić za autostradę A4. Kierowca może skorzystać z systemu videotollingu, który pozwala przejeżdżać przez bramki bez zatrzymywania się – po automatycznym odczycie numeru rejestracyjnego samochodu przez kamery. Należy jednak wcześniej zarejestrować numer rejestracyjny swojego pojazdu oraz kartę płatniczą. Umożliwia to aplikacja do płatności za autostrady (SkyCash, Autopay, mPay lub IKO), którą trzeba zainstalować na swoim telefonie. Kierowca nie musi mieć przy sobie urządzenia podczas przejazdu przez bramkę. Videotolling pozwala zautomatyzować transakcje i uniknąć długiego oczekiwania w kolejkach, a zarazem zapewnia tańsze przejazdy. Kierowca może przeglądać w aplikacji wszystkie swoje płatności za autostradę. Jeszcze inny sposób na płatność za autostradę A4 polega na skorzystaniu z urządzenia pokładowego A4Go, które należy przykleić do przedniej szyby. Nawiązuje ono połączenie z anteną przy bramce, co pozwala automatycznie sprawdzić kategorię pojazdu oraz jego numer rejestracyjny. Po pozytywnej weryfikacji szlaban automatycznie się otwiera. System A4Go wykorzystuje płatności prepaid (doładowanie urządzenia impulsami umożliwiającymi przejazd) lub postpaid (przypisanie do urządzenia karty płatniczej). Do niedawna można było też nabywać specjalne karty z impulsami. Choć od 1 stycznia 2023 roku są już niedostępne w sprzedaży, to nadal mogą być honorowane zgodnie z ich datą ważności. Jak płacić za autostradę A1 od 2024 roku? Odcinek Rusocin-Nowa Wieś autostrady A1 Gdańsk-Toruń pozostanie bezpłatny do końca 2023 roku, lecz opłaty mogą wrócić od 1 stycznia 2024. Kierowcy będą mogli płacić przy bramkach (gotówką, kartą płatniczą lub kartą paliwową) albo za pośrednictwem systemu elektronicznych płatności Amber Go.  System Amber Go wykorzystuje wspomnianą wcześniej technologię videotollingu. Kierowca rejestruje samochód w aplikacji do płatności za autostrady (Autopay) i dodaje w systemie swoją kartę płatniczą. Kiedy zbliża się do bramki przy autostradzie, wtedy kamery video odczytują numer rejestracyjny pojazdu i podnosi się szlaban. Płać wygodnie i nie trać czasu na bramkach Jak płacić za autostradę, aby oszczędzać swój czas i pieniądze, uniknąć potrzeby drukowania paragonów, a także przyczynić się do upłynnienia ruchu? Warto zrezygnować z tradycyjnego płacenia na bramkach i zacząć korzystać z nowoczesnych rozwiązań – zwłaszcza videotollingu lub urządzeń pokładowych. #### Jak zmniejszyć ślad węglowy firmy? Zmiany klimatyczne spowodowane czynnikami antropogenicznymi stanowią obecnie jeden z najważniejszych problemów środowiskowych. Aż za 70 procent globalnej emisji CO2 odpowiada 100 największych przedsiębiorstw. Kraje, gdzie emisje gazów cieplarnianych są największe, to Chiny, USA i Indie. O planetę możemy dbać w wymiarze lokalnym, np. sprawiając, że nasze przedsiębiorstwa staną się przyjazne środowisku. W artykule wyjaśniamy, co w największym stopniu powoduje ślad węglowy oraz przedstawiamy sposoby na zmniejszenie śladu węglowego firmy. Pojęcie śladu węglowego Ślad węglowy jest rodzajem śladu ekologicznego. Określa całkowitą sumę emisji gazów cieplarnianych wywołanych bezpośrednio (lub pośrednio) przez daną jednostkę, organizację, produkt, a nawet wydarzenie. Wartość śladu węglowego (carbon footprint) jest wyznaczana w perspektywie całego roku kalendarzowego lub finansowego, w którym działa dana organizacja. Obejmuje emisje spowodowane przez wszystkie działania przedsiębiorstwa, uwzględniając zużycie energii przez wykorzystywane przez nie budynki i środki transportu. Z kolei ślad węglowy produktu obejmuje emisje spowodowane wydobyciem surowców, z których został wytworzony, oraz produkcję, użytkowanie lub składowanie, a także recykling po jego zużyciu. Pierwszym krajem, w którym zaczęto liczyć ślad węglowy, była Wielka Brytania, gdzie emisje przekraczały liczne normy. Stałe obserwowanie tego wskaźnika pozwoliło ocenić postęp w zakresie redukcji zanieczyszczeń i nieefektywnego zużycia energii. Co zostawia największy ślad węglowy w przedsiębiorstwie? Aby zmniejszyć swój ślad węglowy, firmy w pierwszej kolejności muszą dowiedzieć się, co go powoduje. Przykładowe czynniki odpowiadające za duży ślad węglowy, to: energochłonne procesy produkcyjne, przestarzała flota firmowa, korzystanie z pojazdów emitujących znaczne ilości dwutlenku węgla, niecertyfikowane budynki firmowe o niskiej efektywności energetycznej, wykorzystywanie produktów i stosowanie opakowań, które nie podlegają recyklingowi. Obecnie istnieje wiele sposobów, które pozwalają np. obliczyć ślad węglowy inwestycji. Takim narzędziem jest nasz kalkulator śladu węglowego, który pozwala wyliczyć roczny ekwiwalent dwutlenku węgla dla różnych środków trwałych. Jak zmniejszyć ślad węglowy organizacji? Istnieje kilka metod, które pozwolą firmom ograniczyć swój ślad węglowy w celu dążenia do neutralności klimatycznej. Jednym z podstawowych sposobów jest korzystanie z odnawialnych źródeł energii. Warto pomyśleć o montażu instalacji fotowoltaicznej i pomp ciepła. Kluczowa jest również poprawa efektywności energetycznej budynków. Warto także zainwestować w nowoczesną flotę i wyposażyć ją w pojazdy elektryczne. Wiele firm wybiera dostawców i kontrahentów, którzy mogą pochwalić się niskim śladem węglowym. Zachęca także swoich pracowników do korzystania z transportu miejskiego i wprowadza procedury, które ograniczają drukowanie korespondencji i dokumentacji. Poza elektronicznym obiegiem dokumentów należy edukować pracowników w zakresie zero waste i właściwej segregacji śmieci. W ekologicznych biurach często montuje się czujniki ruchu sterujące lampami oraz wybiera się sprzęty energooszczędne, oznaczone etykietami z odpowiednią klasą energetyczną. #### Jak znaleźć inwestora i zdobyć jego zaufanie? Masz pomysł na innowacyjny biznes, lecz nie masz odpowiednio wysokiego kapitału na rozwój? Możesz skorzystać z różnych zewnętrznych źródeł, w tym kredytu, pożyczki czy dofinansowania. Rozwiązania te są jednak trudno dostępne dla start-upów, m.in. ze względu na brak historii kredytowej oraz kwoty wymaganego wkładu własnego. Pomóc może wtedy osoba lub organizacja zainteresowana start-upem. Sprawdź, jak znaleźć inwestora i nawiązać z nim korzystną współpracę. Dowiedz się również, jakie korzyści możesz dzięki temu osiągnąć. Kim jest inwestor? Inwestor to podmiot gospodarczy (osoba fizyczna, prawna lub jednostka organizacyjna bez osobowości prawnej), który inwestuje swój kapitał w przedsięwzięcie biznesowe, zwykle w formie start-upu. Robi to, aby objąć udziały w spółce i osiągnąć w przyszłości zysk finansowy. Podejmuje przy tym ryzyko poniesienia straty w przypadku niepowodzenia inicjatywy. Najczęściej inwestorami są: aniołowie biznesu – prywatni inwestorzy, którzy nie tylko przeznaczają swój kapitał na dany projekt biznesowy, lecz także stają się jego patronami, fundusze Venture Capital – fundusze inwestycyjne oferujące perspektywicznym start-upom wysokie finansowanie, nawet w kwocie kilkudziesięciu milionów złotych, corporate Venture Capital – korporacje, koncerny i inne duże firmy. Dlaczego warto pozyskać inwestora? Szukanie inwestorów pozwala pozyskać odpowiednie środki finansowe, aby zrealizować swój pomysł biznesowy i szybko go skalować. Najczęściej takiego wsparcia poszukują start-upy z branż naukowej i technologicznej (np. IT).  Pozyskanie funduszy od inwestora jest obarczone mniejszą liczbą formalności w porównaniu do innych zewnętrznych źródeł finansowania. Warunki współpracy i spłaty kapitału mogą zostać w elastyczny sposób ustalone przez obie strony. Sporą kwotę pieniędzy na rozwój biznesu mogą otrzymać nawet nowo założone spółki o małej płynności finansowej i dużym ryzyku niepowodzenia przedsięwzięcia. Inwestor może nie tylko udzielić wsparcia finansowego, lecz także pomóc prowadzić i rozwijać biznes. Często takie osoby i organizacje dzielą się swoim wieloletnim doświadczeniem oraz udzielają doradztwa w zakresie zarządzania, prawa, księgowości czy innych obszarów prowadzenia firmy. Dzielą się praktyczną wiedzą (know-how) oraz siecią kontaktów biznesowych (networking). Gdzie szukać inwestora i jak zwiększyć szanse powodzenia? Zanim zaczniesz szukać inwestorów, warto wcześniej zarejestrować spółkę kapitałową, np. z o.o. Następnie poszukaj w internecie stron internetowych funduszy inwestycyjnych i dowiedz się jak najwięcej na ich temat. Zainteresowanie współpracą możesz zgłosić online, np. mailowo czy przez formularz udostępniony na stronie internetowej inwestora. Aby zwiększyć szansę powodzenia, skontaktuj się z wieloma funduszami. Gdzie szukać inwestora poza stronami internetowymi funduszy? Można wykorzystać w tym celu m.in.: media społecznościowe – np. Facebook czy LinkedIn, gdzie można rozbudowywać sieć kontaktów i umieszczać posty prezentujące prace nad rozwojem start-upu, serwisy branżowe – warto publikować na nich artykuły sponsorowane, które przedstawiają projekt biznesowy, sieci aniołów biznesu – np. Studencka Sieć Aniołów Biznesu czy Lewiatan Business Angels. Jak znaleźć inwestora w Polsce? Warto przede wszystkim brać udział w konferencjach branżowych, targach i eventach, podczas których można nawiązywać bezpośredni kontakt (face-to-face) z inwestorami. Dobrym pomysłem może być również: uczestnictwo w konkursach dla start-upów, skorzystanie z usług firm doradztwa transakcyjnego, kontakt z lokalnymi inkubatorami i akceleratorami biznesu. Skutecznym sposobem na to, jak znaleźć prywatnego inwestora, może być nawiązanie kontaktu z lokalnymi co-founderami, czyli inwestorami z najbliższego otoczenia, np. danej miejscowości czy miejsca pracy. Mogą oni zostać wspólnikami w nowej spółce i pomagać ją prowadzić. Jak nawiązać współpracę z inwestorem? Sprawdź, jak znaleźć inwestora do biznesu i przekonać go do swojego pomysłu. Prześlij teaser inwestycyjny Często pierwszy krok polega na uzupełnieniu i przesłaniu teasera inwestycyjnego. Jest to udostępniany na stronie internetowej formularz, w którym założyciel start-upu podaje wymagane przez inwestora informacje na temat planowanego przedsięwzięcia. Teaser inwestycyjny służy wstępnej selekcji pomysłów biznesowych i poprzedza rozmowę z inwestorem. Nie jest zbyt szczegółowy – zawiera najważniejsze informacje o przedsiębiorcy i jego inicjatywie. Przygotuj się do rozmowy Kiedy już przejdziesz pierwszy etap, przygotuj się do rozmowy z potencjalnym inwestorem. Twoim atutem będzie dobra znajomość branży, w której chcesz prowadzić biznes. Spróbuj przekonać swojego rozmówcę, że na nowy produkt istnieje spore zapotrzebowanie na rynku, a biznes przyniesie duży zwrot z inwestycji. Najlepiej, jeśli swoje argumenty poprzesz konkretnymi danymi. Wskaż również swoje najważniejsze przewagi konkurencyjne. Wspomóż się prezentacją pitch deck Swoje pomysły na biznes możesz przedstawić za pomocą prezentacji pitch deck. Powinna ona składać się maksymalnie z kilkunastu slajdów, które w zwięzły sposób omawiają najważniejsze założenia pomysłu biznesowego. Możesz przedstawić m.in.: cechy docelowego klienta, charakterystykę produktu i jego unikalne właściwości, zespół, który tworzy start-up, strategię wejścia na rynek, problemy, które rozwiązuje produkt, czas, po jakim inwestor odzyska swój wkład finansowy, wysokość zwrotu z inwestycji (ROI) dla inwestora, model biznesowy, zapotrzebowanie na kapitał – ze wskazaniem niezbędnych inwestycji, atuty organizacji. Stwórz prototyp produktu Szukanie inwestorów znacznie ułatwia stworzenie prototypu produktu i jego testowanie w grupie potencjalnych klientów. W trakcie rozmowy będzie można zaprezentować konkretne rozwiązanie, a także wskazać jego zalety, wady czy pomysły na usprawnienie.  Szanse na pozyskanie finansowania zwiększą również: wykazanie przez przedsiębiorcę sukcesów w rozwinięciu innych start-upów, pochwalanie się unikalnymi zasobami, np. innowacyjną technologią,  wysokie kompetencje zespołu – zwłaszcza kadry kierowniczej i specjalistów, własne zaangażowanie kapitałowe w start-up – pozwoli przekonać inwestora, że wierzysz w powodzenie swojego biznesu. Potrzebne dokumenty Aby zawrzeć współpracę z inwestorem, trzeba przedstawić i podpisać niezbędną dokumentację – najczęściej są to biznesplan, umowa inwestycyjna oraz umowa o poufności. Biznesplan Za jego pomocą udowodnisz, że pomysł na biznes jest wykonalny i perspektywiczny. Biznesplan najlepiej oprzeć na badaniach rynkowych, obejmujących m.in. analizę konkurencji, popytu, podaży, polityki cenowej czy barier wyjścia i wejścia.  Ważnym elementem biznesplanu jest model finansowy, który ukazuje m.in. zapotrzebowanie na kapitał, a także prognozy przychodów i kosztów. Dokument warto również wzbogacić o analizę SWOT – wskazuje ona mocne i słabe strony przedsięwzięcia, a także zewnętrzne szanse i zagrożenia. Umowa inwestycyjna Pomyślne poszukiwanie inwestora kończy się zawarciem umowy. Określa ona warunki współpracy, w tym: harmonogram działań start-upu, sposób i częstotliwość rozliczania zysków inwestora, formy sprawowania nadzoru nad start-upem, stosunki pomiędzy obiema stronami, ich prawa oraz obowiązki, wysokość udziałów inwestora i jego wpływ na podejmowane decyzje dotyczące spółki, warianty wyjścia z inwestycji, gwarancje, zapewnienia, oświadczenia oraz klauzule chroniące inwestora. Umowa o poufności (NDA) Załącznikiem do umowy inwestycyjnej zwykle jest umowa o poufności (NDA). Zabezpiecza ona obie strony umowy przed przekazaniem danych w niepowołane ręce, np. ich udostępnieniem konkurencji. #### Jak znaleźć niszę na rynku i jakie korzyści biznesowe pozwala odnieść? Prowadzenie biznesu na silnie konkurencyjnym rynku często okazuje się dużym wyzwaniem. Aby przekonać klientów do swojej oferty i zbudować rozpoznawalną markę, przedsiębiorca musi wtedy ponosić spore koszty, związane m.in. z marketingiem. W artykule podpowiadamy, jak znaleźć niszę rynkową i prawidłowo ją zagospodarować. Odpowiadamy również na pytanie, dlaczego niszowy biznes może okazać się dobrym pomysłem. Co to jest nisza rynkowa? Definicja Nisza rynkowa to wąski segment klientów, którzy mają specyficzne, niezaspokojone jeszcze oczekiwania. Wyczekują oni pojawienia się na rynku produktów lub usług, które będą w odpowiedni sposób na nie odpowiadać. Nisza biznesowa to również miejsce na rynku, w którym brakuje określonego rozwiązania umożliwiającego zaspokojenie potrzeb konsumentów. Jak znaleźć niszę na rynku? Istnieje możliwość odnalezienia niszy w każdej branży, nawet cechującej się sporym stopniem nasycenia. Można wyodrębniać już istniejące nisze rynkowe, a także uzupełniać je lub kreować całkiem nowe. W każdym z tych przypadków przydatna będzie odpowiednio zaplanowana strategia niszy rynkowej. Wyodrębnienie niszy rynkowej Polega na wyszukaniu niszy pośród już istniejących na rynku ofert. Może się okazać, że nie ma na nim jeszcze określonego produktu czy usługi np. dla klientów z danego obszaru terytorialnego, konkretnej grupy wiekowej czy znajdujących się w specyficznej sytuacji życiowej. Przedsiębiorca nie wymyśla więc nowego rozwiązania, lecz poszukuje wąskiej grupy docelowej i segmentu rynku, w którym będzie mógł się specjalizować. Uzupełnienie niszy biznesowej Ta strategia polega na uzupełnieniu istniejącej niszy rynkowej. Można w tym celu np.: wzbogacić oferowany już na rynku produkt o nowe, innowacyjne rozwiązania, zaproponować klientom nowe usługi towarzyszące ofercie, np. serwisu czy opieki posprzedażowej, usunąć niedoskonałości produktów obecnych na rynku. Przykładem zastosowania strategii uzupełnienia niszy rynkowej jest wprowadzenie na rynek laptopa – przenośnej wersji komputera. Kreowanie niszy rynkowej Strategia ta wymaga stworzenia nowej, unikalnej niszy rynkowej, która będzie odpowiedzią na niezaspokojone potrzeby klientów. Do skutecznych sposobów na to, jak znaleźć niszę tego typu, można zaliczyć obserwację trendów, zmieniających się preferencji konsumenckich czy zmian prawnych na rynku. Jak szukać niszy rynkowej – praktyczne wskazówki Poszukiwanie niszy rynkowej powinno być w odpowiedni sposób zaplanowane i podparte szczegółową analizą. Warto diagnozować zarówno obecnie niezaspokojone potrzeby klientów, jak i te, które pojawią się w przyszłości. W tym celu można m.in.: obserwować zachowania zakupowe klientów, podpatrywać nowatorskie rozwiązania stosowane na zagranicznych rynkach, poszukiwać niezaspokojonych potrzeb osób z najbliższego otoczenia – np. w miejscu pracy, w rodzinie, wśród znajomych, w lokalnej społeczności czy w grupie pasjonatów określonej dziedziny, prowadzić badania ankietowe i jakościowe (wywiady) wśród klientów – można ich zapytać, czego brakuje im w obecnej ofercie na rynku, co chcieliby zmienić czy jakich ich potrzeb nie zaspokajają dostępne produkty i usługi, przeprowadzać analizę danych zastanych (Desk Research) – np. raportów i innych informacji na temat konkurencji, branżowej prasy, publikacji instytutów badawczych, danych GUS i innych instytucji, przeanalizować własne zainteresowania, specjalistyczną wiedzę i doświadczenie – może to pomóc w wyodrębnieniu wąskiej niszy rynkowej, monitorować źródła internetowe – np. grupy w mediach społecznościowych, fora internetowe i inne miejsca skupiające osoby z wąskich grup docelowych, które mogą być zainteresowane nowym produktem lub usługą, skorzystać z narzędzi analitycznych – w poznaniu rynkowych trendów preferencji klientów mogą pomóc np. Google Trends czy Search Console Insights, odwiedzać branżowe targi i inne eventy – można na nich poznać rozwiązania oferowane przez konkurencję i opinie konsumentów z grup docelowych. Dlaczego warto odnajdywać i wprowadzać nisze rynkowe? Przedsiębiorca może odnieść wiele korzyści, jeśli znajdzie nisze biznesowe i zdecyduje się je zagospodarować. Możliwość zdobycia nowych klientów Firma działająca już na rynku masowym może dzięki znalezieniu niszy rynkowej pozyskać nowych klientów, np. z wąskiej grupy docelowej. Pozwoli to zwiększyć przychody ze sprzedaży i podnieść konkurencyjność na rynku. Wyższa rentowność biznesu Przedsiębiorca działający na niszowym rynku nie musi konkurować i prześcigać się w obniżkach cen. Może stosować wyższe marże, ponieważ klienci nie będą mogli znaleźć podobnej oferty. Mniejsza konkurencja Brak silnej konkurencji znacząco zwiększa szanse, że przedsiębiorstwo utrzyma się na rynku i będzie w stanie stabilnie się rozwijać. Większa rozpoznawalność Dzięki niszy rynkowej nawet mała firma działająca w mocno nasyconej branży może stać się rozpoznawalna na rynku i zaistnieć w świadomości klientów. Sprawniejsza logistyka Na wąskim, niszowym rynku znacznie łatwiej i sprawniej można koordynować procesy zakupu towarów, dystrybucji produktów oraz logistyki. Niższe wydatki na działania marketingowe Łatwość budowania rozpoznawalnej marki pozwala zaoszczędzić sporo środków na promocję i reklamę. Firma może przeznaczyć zaoszczędzone środki na inne cele, np. zatrudnienie pracowników, szkolenia czy inwestycję w potrzebne środki trwałe, np. sprzęt IT, samochody czy urządzenia i maszyny. Możliwość budowania długofalowych relacji z klientami Zagospodarowywanie nisz rynkowych sprzyja nawiązywaniu bliskich, bezpośrednich relacji z klientami. Dzięki temu firma może łatwiej zdobyć ich zaufanie i lojalność. Łatwość rozwijania biznesu Skalowanie biznesu na niszowym rynku jest znacznie łatwiejsze i mniej kosztowne w porównaniu do działalności o masowym charakterze. Zagrożenia i wady związane z niszami rynkowymi Opracowanie strategii niszy rynkowej jest kosztownym i czasochłonnym procesem. Istnieje w związku z tym ryzyko popełnienia błędów na etapie analizy. Przedsiębiorca może wtedy nie mieć możliwości odpowiedniego poznania rynku i potrzeb klientów. W rezultacie nowe rozwiązanie nie będzie odpowiadać ich oczekiwaniom. Kolejne zagrożenie wiąże się z ryzykiem pojawienia się silnej konkurencji w wąskim segmencie rynku. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że tak się stanie z uwagi na niewielką barierę wejścia. Nisza rynkowa – przykłady Niszy rynkowej warto poszukiwać, biorąc pod uwagę zmieniające się trendy i uwarunkowania rynkowe, np. prawne i technologiczne. W najbliższych latach opłacalne może okazać się wejście na wąski rynek m.in. w następujących segmentach: cyberbezpieczeństwo – internetowi przestępcy opracowują coraz skuteczniejsze i trudniejsze do wykrycia ataki hakerskie. Zarówno firmy, jak i osoby prywatne muszą więc chronić w zaawansowany sposób swoje urządzenia i systemy; robotyzacja i automatyzacja procesów biznesowych – w celu usprawnienia działalności i obniżenia kosztów, biznes coraz częściej zastępuje pracę człowieka z wykorzystaniem maszyn i oprogramowania komputerowego. W niedalekiej przyszłości na znaczeniu może jeszcze bardziej zyskiwać sztuczna inteligencja; oszczędne systemy energetyczne i grzewcze – w związku z rosnącymi kosztami energii pozyskiwanej z paliw kopalnych; ekologiczne rozwiązania – trendy związane z ekologią już na dobre wkroczyły do Polski, czego przykładem jest popularność paneli fotowoltaicznych czy samochodów elektrycznych; ochrona danych osobowych – krajowe i międzynarodowe instytucje kładą coraz większy nacisk na spełnianie rygorystycznych wymagań w tym obszarze, czego dobrym przykładem jest ustawa RODO. #### Jak zrobić licencję na drona i czy warto? Drony są coraz powszechniej używane przez pasjonatów nowych technologii i fotografii. Nic dziwnego – najtańsze modele można nabyć już za kilkaset złotych. Coraz więcej osób decyduje się jednak na zainwestowanie w dobrej jakości sprzęt, który pozwoli zarabiać na wykonywaniu ujęć z powietrza. Aby zacząć swoją przygodę z profesjonalną fotografią dronową, zgodnie z polskim prawem należy uzyskać odpowiednią licencję na drona.  Warunki odbycia kursu Aby zdobyć świadectwo kwalifikacji operatora drona (UAVO), trzeba mieć ukończone 18 lat i wykonać aktualne badania lekarskie. Szkolenie można odbyć w jednym z certyfikowanych prywatnych ośrodków. Sam kurs trwa od trzech do pięciu dni. Co ważne, do przystąpienia do szkolenia nie jest wymagane żadne doświadczenie ani posiadanie własnego drona.  Uprawnienia na drona niezbędne są w przypadku lotów, w których dron znajduje się poza zasięgiem wzroku pilota oraz przy użyciu dronów cięższych niż 249 g. Bez rejestracji i szkolenia można latać sprzętem o niższej wadze, który nie posiada kamery. Ile kosztuje uzyskanie licencji na drona? Koszt przystąpienia do egzaminu i uzyskania świadectwa to 207 złotych. Kolejne wydatki związane są z badaniami lekarskimi i wydaniem orzeczenia lekarskiego – przynajmniej 200 złotych. Największy koszt związany jest z odbyciem samego szkolenia – zazwyczaj od 1000 do 2000 złotych za naukę latania dronem w zasięgu wzroku (licencja VLOS), a od 2000 do 3000 złotych za bardziej zaawansowaną naukę latania dronem poza zasięgiem wzroku (licencja BVLOS). A ile kosztuje sam dron? Na profesjonalny model trzeba przeznaczyć od 5000 do nawet 25 000 złotych. Te droższe wyposażone są w lepsze kamery i bardziej czułe moduły GPS, które ułatwiają naprowadzane urządzenia. Mają także mocniejsze baterie, które pozwalają na dłuższą pracę. Warto również zainwestować w dodatkowy tablet, który umożliwi wygodne sterowanie i podgląd obrazu. Inwestycja w dobry sprzęt i rozwój swoich kompetencji wymaga sporego nakładu finansowego. Warto skorzystać z dostępnych opcji finansowania, chociażby z wygodnego Leasingu Swobodnego. Wydatki z pewnością zwrócą się w przyszłości. Jaki biznes mogą otworzyć posiadacze licencji na drona? Przed posiadaczami profesjonalnych dronów otwiera się szereg możliwości. Mogą pozyskiwać komercyjne zlecenia na robienie zdjęć i filmów z powietrza, mapowanie terenu i modelowanie 3D czy robienie pomiarów działek i nieruchomości. Drony można wykorzystywać również do monitoringu obiektów z powietrza (np. w celu kontrolowania etapów budowy), a także do wykonywania pomiarów środowiskowych czy nawet transportu medycznego. Lista branż, w których przyda się licencja na drona, jest naprawdę szeroka: od foto/video, przez geodezję, budownictwo, służby mundurowe i ratownictwo, aż po rolnictwo, ochronę środowiska i wiele innych.  Za tego typu zlecenia stawki wahają się od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Operatorzy z dużym doświadczeniem i rozbudowanym portfolio mogą zarobić nawet 4000 złotych za dzień zdjęciowy na planie filmu lub reklamy. #### Jaka jest wydajność paneli fotowoltaicznych w Polsce? Masz wątpliwości dotyczące wydajności paneli fotowoltaicznych i powstrzymują Cię one przed inwestycją w instalację PV? Zielona energia ze słońca może się opłacać – pod warunkiem, że prawidłowo dobierzesz panele i zadbasz o profesjonalny montaż. Sprawdź, ile energii elektrycznej jest w stanie wyprodukować fotowoltaika w Polsce i jak jej wydajność przekłada się na rachunki za prąd w Twojej firmie. Poznaj czynniki, które mają kluczowe znaczenie i dowiedz się, jak poprawić efektywność paneli fotowoltaicznych. Czym jest wydajność paneli fotowoltaicznych? Wydajność paneli fotowoltaicznych to rzeczywista ilość energii elektrycznej, jaką dane moduły są w stanie wyprodukować w określonym czasie i warunkach z 1 kWp (kilowatopika) mocy nominalnej. Sprawność paneli PV a ich wydajność – czym różnią się te pojęcia? Sprawność paneli fotowoltaicznych to parametr określający, w jakim stopniu moduły PV są zdolne przekształcać światło słoneczne w energię elektryczną. Przyjmuje wartość procentową i zależy głównie od technologii i materiałów, z jakich powstały panele. Producenci wskazują sprawność ogniw słonecznych w kartach katalogowych – na podstawie badań przeprowadzonych w stałych warunkach laboratoryjnych. Najpopularniejszym pomiarem jest Standard Test Conditions (STC) – badanie modułów PV w temperaturze 25°C i promieniowaniu słonecznym 1000 W/m2. Rzeczywistą wydajność paneli fotowoltaicznych w Polsce lepiej odzwierciedla test w warunkach NOCT (Nominal Operating Cell Temperature) przy 44°C i promieniowaniu 800 W/m2. Sprawność paneli fotowoltaicznych jest wyższa niż sprawność całej instalacji fotowoltaicznej – m.in. ze względu na straty związane z okablowaniem czy pracą falownika. Jaka jest wydajność paneli fotowoltaicznych w Polsce? W polskich warunkach klimatycznych prawidłowo dobrane i zamontowane panele fotowoltaiczne są w stanie wyprodukować rocznie około 1000 kWh energii z każdego kilowatopika (kWp) mocy nominalnej. Od czego zależy wydajność paneli słonecznych? Wydajność fotowoltaiki zależy od wielu czynników, w tym zwłaszcza: warunków atmosferycznych, zacienienia paneli, temperatury otoczenia, sposobu montażu, technologii i jakości ogniw, czasu eksploatacji. Technologia ogniw fotowoltaicznych Największą wydajność zapewniają obecnie panele monokrystaliczne, których sprawność nominalna wynosi najczęściej od 17% do 23%. Nieco mniej efektywne są ogniwa polikrystaliczne ze średnią sprawnością przekształcania światła na poziomie 16-18%. Sposób montażu paneli – kąt nachylenia, kierunek i nie tylko Montaż instalacji fotowoltaicznej w dużym stopniu wpływa na wydajność paneli. Istotne znaczenie mają zwłaszcza: kąt nachylenia – najlepiej 30-40 stopni, orientacja względem stron świata – najwięcej energii zwykle generują moduły skierowane na południe, południowy wschód lub południowy zachód. Aby uniknąć błędów instalacyjnych, które wpłyną negatywnie na wydajność, zleć montaż fotowoltaiki certyfikowanemu instalatorowi OZE, który znajduje się w wykazie UDT. Warunki atmosferyczne Kluczową rolę dla wydajności paneli słonecznych odgrywają warunki pogodowe. Im intensywniej świeci słońce, tym większa wydajność ogniw PV. W Polsce fotowoltaika działa najefektywniej od kwietnia do października, kiedy intensywność światła słonecznego jest największa. Wydajność najbardziej spada natomiast na przełomie roku (listopad i grudzień), gdy dni są krótkie i pochmurne. Przeczytaj także: Fotowoltaika zimą – jak działa i ile prądu produkuje? Jak pokazują mapy Atlasu Energetyki Solarnej dla Polski IMGW, wydajność paneli fotowoltaicznych w Polsce różni się w zależności od regionu. Najwięcej energii słonecznej (nawet ponad 1100 kWh z 1 kWp) wytwarza instalacja PV na południu i południowym wschodzie kraju, a najmniej na północy i północnym zachodzie. Zacienienie modułów słonecznych Wydajność paneli fotowoltaicznych zależy od stopnia ich zacienienia, głównie przez: wysokie drzewa, sąsiadujące budynki, kominy, śnieg, zanieczyszczenie paneli – np. przez liście czy pyły. Wpływ temperatury otoczenia Wysoka temperatura powietrza może zmniejszać wydajność paneli PV, ponieważ prowadzi do tego, że się przegrzewają i spada napięcie. Niższa temperatura sprzyja sprawności, dlatego w słoneczne zimowe dni fotowoltaika działa efektywniej niż podczas upałów latem. Niestety ogólna wydajność dobowa jest wtedy niższa z powodu krótkich dni. Napięcie w sieci energetycznej Wydajność instalacji PV znacząco spada, gdy napięcie w sieci przekracza 253 V – falownik przestaje wtedy pracować i panele nie wytwarzają prądu. By temu zapobiec, warto zwiększać autokonsumpcję, np. połączyć fotowoltaikę z magazynem energii. Spadek wydajności paneli z czasem Moduły fotowoltaiczne tracą na wydajności wraz z upływem czasu eksploatacji. Spadek ten jest jednak niewielki – wynosi średnio około 0,5% w skali roku. Producenci zapewniają o minimum 25-letniej żywotności paneli fotowoltaicznych. Wydajność paneli fotowoltaicznych a rachunki za prąd w firmie Średnia roczna cena sprzedaży energii elektrycznej na rynku wyniosła w 2025 roku 458,24 zł za MWh. Jeśli założymy, że przedsiębiorca ma instalację PV 40 KW, a jego autokonsumpcja wyniosła 70%, zaoszczędził w ubiegłym roku około 13 tysięcy złotych. Dodatkowe oszczędności zapewnił mu zysk ze sprzedaży energii do sieci w systemie net-billing – według bieżących cen rynkowych. Łącznie rachunki mogły spaść o około 15 tysięcy złotych. Poznaj inne sposoby na to, jak obniżyć rachunki za prąd w firmie. Jak korzystnie sfinansować instalację fotowoltaiczną? Aby korzystnie sfinansować instalację PV w swojej firmie, możesz skorzystać z leasingu paneli fotowoltaicznych. Dzięki uproszczonym procedurom otrzymasz decyzję praktycznie „od ręki”. Elastycznie dopasujesz do potrzeb swojego biznesu warunki umowy – wysokość raty, okres finansowania (do 84 miesięcy) czy opłatę wstępną. W razie potrzeby wygodnie zmienisz wysokość raty bez wychodzenia z domu w usłudze Leasing Swobodny. Wydajność paneli fotowoltaicznych – FAQ 1. Czym różni się wydajność od sprawności paneli fotowoltaicznych? Wydajność paneli fotowoltaicznych to rzeczywista ilość energii słonecznej, jaką moduły PV produkują z 1 kWp mocy nominalnej. Sprawność jest natomiast teoretycznym parametrem, który pokazuje procentowy stosunek odebranej energii słonecznej do przetworzonej na prąd elektryczny. 2. Jaka jest wydajność paneli fotowoltaicznych w Polsce? W polskich warunkach klimatycznych panele fotowoltaiczne wytwarzają średnio około 1000 kWh prądu elektrycznego rocznie z każdego kilowatopika swojej mocy. 3. W jakim kierunku ustawić panele na dachu, aby uzyskać najwyższą wydajność? Aby uzyskać jak najwyższą wydajność paneli fotowoltaicznych, najlepiej ustawić je w kierunku południowym. Istotne jest, aby moduły nie były zacienione – np. przez kominy, drzewa czy okoliczne budynki. 4. W których regionach Polski wydajność paneli słonecznych jest najwyższa? Wydajność paneli słonecznych w Polsce jest najwyższa w regionach południowych i południowo-wschodnich.   Źródła: Atlas Energetyki Solarnej dla Polski, https://imgw.pl/atlas-energetyki-solarnej-dla-polski/  Średnia cena sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym (roczna i kwartalna), https://www.ure.gov.pl/pl/energia-elektryczna/ceny-wskazniki/7852,Srednia-cena-sprzedazy-energii-elektrycznej-na-rynku-konkurencyjnym-roczna-i-kwa.html #### Jaka powinna być maksymalna i minimalna temperatura w pracy? Prowadzisz firmę i zatrudniasz pracowników? Pamiętaj, aby zapewnić im odpowiednią temperaturę w miejscu pracy. Jeśli będzie ona zbyt niska lub przesadnie wysoka, może wpłynąć to negatywnie na ich wydajność oraz bezpieczeństwo. Sprawdź, jaka powinna być temperatura w pracy według przepisów i zaleceń specjalistów BHP. Poznaj też sposoby, które pomogą Ci zagwarantować komfort termiczny zatrudnionym osobom.  Przepisy BHP – temperatura w pracy Podstawowym dokumentem, który określa temperaturę w miejscu pracy, jest Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów BHP. Obowiązki pracodawcy w tej kwestii reguluje także m.in.: Kodeks Pracy, Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 28 maja 1996 r. w sprawie profilaktycznych posiłków i napojów, Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 24 sierpnia 2004 r. w sprawie wykazu prac wzbronionych młodocianym i warunków ich zatrudniania przy niektórych z tych prac. Minimalna temperatura w zakładzie pracy Wiele zależy od rodzaju wykonywanej pracy, jednak termometr w zakładzie nie powinien wskazywać mniej niż 14 stopni Celsjusza. Minimalna temperatura w biurze lub miejscu wykonywania lekkiej pracy fizycznej jest wyższa – musi wynosić co najmniej 18 stopni Celsjusza.  Maksymalna temperatura w miejscu pracy Przepisy aktualnie nie wskazują konkretnych wartości maksymalnej temperatury w pracy. Powinna być ona jednak adekwatna do charakteru obowiązków, które wykonują zatrudnieni. Pracodawca musi zadbać o to, aby temperatura nie była dla nich uciążliwa. Jeśli upał w miejscu pracy zagraża bezpieczeństwu pracowników, wtedy zatrudniający ponosi za to ewentualną odpowiedzialność. Odrębne przepisy określają maksymalną temperaturę pracy osób młodocianych w pomieszczeniach – nie może być ona wyższa niż 30 stopni Celsjusza. Ile może być stopni w miejscu pracy zdaniem specjalistów BHP? Eksperci z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych wskazują, że temperatura w pomieszczeniach biurowych nie powinna być wyższa niż 30 stopni Celsjusza, a podczas ciężkiej pracy fizycznej 28 stopni Celsjusza. Praca w wysokich temperaturach a profilaktyczne napoje Jeśli zatrudniasz pracowników, a temperatura w miejscu pracy przekracza 28 stopni Celsjusza lub 25 stopni Celsjusza na otwartej przestrzeni, musisz zapewnić im bezpłatnie zimne napoje profilaktyczne. Powinny one dodatkowo zawierać sole mineralne i witaminy. Maksymalna i minimalna temperatura w pracy – w sklepie lub aptece Przedsiębiorcy powinni także przestrzegać przepisów dotyczących temperatury przechowywania – zwłaszcza żywności i leków. Optymalna temperatura dla większości produktów wynosi od 15 do 25 stopni Celsjusza, lecz niektóre wymagają szczególnych warunków. Należy pod tym względem przestrzegać zaleceń producenta. Optymalna temperatura w miejscu pracy – jak ją zapewnić? Istnieje wiele sposobów na to, aby zapewnić właściwą temperaturę w miejscu pracy – zarówno upalnym latem, jak i zimą. Instalacja odpowiednich urządzeń Warto zamontować urządzenia, które można zasilać zieloną energią z odnawialnych źródeł – np. fotowoltaiki. Do ogrzewania dobrze sprawdza się zwłaszcza pompa ciepła, natomiast do chłodzenia klimatyzator. Termoizolacja pomieszczeń Odpowiednia termoizolacja budynku pozwala uniknąć zarówno nadmiernej utraty ciepła z pomieszczeń, jak i ich szybkiego nagrzewania się latem. Warto zwłaszcza ocieplić ściany i dach, a także zadbać o izolację okien oraz drzwi. Montaż zewnętrznych rolet okiennych Mogą one zapobiec problemowi upału w biurze, a także zredukować odbijanie się promieni słonecznych od monitorów. Regularne wietrzenie pomieszczeń Jest to skuteczny sposób, aby w okresie letnim obniżyć temperaturę w pomieszczeniach. Warto otwierać okna i drzwi zwłaszcza wcześnie rano i wieczorem – kiedy powietrze na zewnątrz zazwyczaj jest nieco chłodniejsze. Zbyt niska lub wysoka temperatura w biurze – co jeszcze możesz zrobić? Dobrym rozwiązaniem może okazać się praca zdalna lub w elastycznych godzinach, np. poza szczytem największych upałów. W innym artykule na naszym blogu wskazujemy więcej pomysłów, jak wprowadzić work-life-balance w swojej firmie.  Zapewnij też pracownikom stały dostęp do wody – np. przy użyciu dystrybutora. Warto też zaproponować im świeże owoce, które nawodnią organizm w upalne dni. Pamiętaj, że dbanie o dobrostan pracowników to jeden z elementów zrównoważonego rozwoju firmy.  Przyjazna temperatura w zakładzie pracy – jak sfinansować zakup urządzeń? Zakup urządzeń do ogrzewania i chłodzenia pomieszczeń może wymagać wydania sporej kwoty gotówki. Warto więc rozważyć leasing pompy ciepła lub klimatyzatora. Jest to korzystne źródło finansowania, które pozwoli Ci opłacać przedmiot w wygodnych ratach. Twój wkład własny może wynieść nawet 0% – nie musisz więc zamrażać kapitału. Warunki umowy dopasujesz elastycznie do swoich potrzeb, a później możesz także samodzielnie zmienić wysokość raty lub harmonogram spłaty. Leasing jest łatwo dostępny nawet dla nowych firm i nie wymaga czasochłonnych procedur.  Rozważ również leasing paneli fotowoltaicznych, które pozwolą Ci zasilać klimatyzator, pompę ciepła, a także inne urządzenia w firmie zieloną energią ze słońca. Dzięki temu obniżysz koszty energii elektrycznej i zadbasz o środowisko. #### Jaki biznes otworzyć w garażu? Pomysły na garażowy biznes W garażu rozpoczynało swoją działalność wiele znanych przedsiębiorstw, a wśród nich Google, Apple, Amazon, Dell czy Atlas. Jeśli masz do dyspozycji takie pomieszczenie, możesz śmiało wykorzystać je do prowadzenia własnego biznesu. Nie wiesz, jaki biznes otworzyć w garażu? Sprawdź nasze inspiracje i zacznij rozwijać własną firmę. Z artykułu dowiesz się również, jak sfinansować niezbędne inwestycje. Dlaczego warto zdecydować się na biznes w garażu? Garażowy biznes to warte uwagi rozwiązanie zwłaszcza dla początkujących przedsiębiorców, którzy chcą założyć małą firmę. Wykorzystanie garażu w początkowym okresie działalności pozwala uniknąć płacenia czynszu za wynajem hali produkcyjnej, biura czy magazynu. Jest to więc dobry sposób na optymalizację kosztów. Jeśli biznes w garażu dobrze się sprawdzi, będzie można zdecydować się na jego skalowanie, np. poprzez otwarcie nowej siedziby i zatrudnienie pracowników. Jak założyć własny biznes w garażu? Najprostszy sposób na założenie garażowego biznesu to zarejestrowanie jednoosobowej działalności gospodarczej. Rejestracja takiej firmy jest bezpłatna i można jej dokonać całkowicie online. Wystarczy wypełnić, a następnie wysłać do urzędu gminy lub miasta wniosek CEIDG. Można do niego dołączyć druk VAT-R, aby jednocześnie zarejestrować się do VAT jako czynny płatnik tego podatku. Przedsiębiorca powinien również zgłosić się do ZUS jako płatnik składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Przez pierwsze 6 miesięcy od daty założenia działalności można korzystać ze zwolnienia z opłacania składek na ZUS. Warto upewnić się, czy prowadzenie określonej działalności wymaga uzyskania zezwoleń, koncesji, licencji czy specjalistycznych kwalifikacji. Aby odnieść sukces w prowadzeniu garażowej firmy, warto rozpocząć od napisania biznesplanu, opartego na analizie rynku. Dobrze będzie sprawdzić, czy podobne przedsiębiorstwa działają już na lokalnym rynku, jakie oferują produkty i w jakich cenach. Pomoże to w znalezieniu opłacalnej niszy rynkowej. Co można produkować w garażu? Produkcja w garażu na małą skalę jest jak najbardziej możliwa, pod warunkiem że zostaną stworzone odpowiednie warunki do wytwarzania i przechowywania surowców, materiałów i końcowych produktów. Mała działalność produkcyjna nie wymaga posiadania zaawansowanych technologicznie maszyn. Można wytwarzać w garażu własnoręczne produkty, np.: biżuterię, wyroby garncarskie, tkane kosze, zaproszenia ślubne, winietki i ozdoby weselne, elementy dekoracyjne do mieszkania i ogrodu, świece, naczynia ceramiczne, zabawki. Garaż nadaje się nie tylko do produkcji rękodzieła, lecz także produktów wymagających inwestycji w maszyny i urządzenia. Można wytwarzać m.in.: poduszki i maty do jogi, materiały budowlane, meble, ekologiczne kosmetyki, odzież i obuwie, trunki alkoholowe, znicze, kubki. Garażowy biznes usługowy – pomysły Biznes w garażu może mieć także charakter usługowy. Poniżej prezentujemy kilka ciekawych pomysłów. Własna pralnia Zainteresowani skorzystaniem z usług pralni mogą być m.in. studenci, turyści, a także zapracowane osoby, które nie mają czasu na pranie swojej odzieży. Prowadzenie takiego biznesu nie wymaga żadnych specjalnych kwalifikacji. Konieczne jest zainwestowanie w podstawowe urządzenia – zwłaszcza pralki i suszarki, a także środki chemiczne i wieszaki. Pracownia krawiecka W garażu można świadczyć usługi krawieckie, m.in. poszerzanie, skracanie i zwężanie odzieży, naprawianie defektów czy wszywanie zamków. W zakładzie krawieckim mogą być także szyte obrusy, poszewki, koce, pokrowce itp. Prowadzenie takiej działalności usługowej wymaga m.in. zakupu maszyny do szycia, stołu krawieckiego, deski do prasowania, żelazka i różnych materiałów. Ważne jest zarazem odpowiednie oświetlenie pracowni. Warsztat samochodowy Garaż można wykorzystać nie tylko do przechowywania auta, lecz także do naprawiania samochodów klientów. Istnieje możliwość poszerzenia zakresu usług o diagnostykę stanu technicznego pojazdów, blacharstwo, wulkanizację, wymianę opon czy lakiernictwo. Warsztat samochodowy powinien spełniać normy BHP, a jednocześnie prowadzone usługi nie mogą wywierać negatywnego wpływu na środowisko. Do najważniejszych inwestycji przed otwarciem takiej firmy zaliczają się podnośniki, systemy pomiarowe, rampy do naprawy nadwozi, analizatory spalin czy urządzenia do diagnostyki hamulców. Usługi poligraficzne Jest to warty uwagi pomysł na biznes w garażu zwłaszcza w przypadku lokalizacji niedaleko uczelni wyższych lub placówek instytucji administracji publicznej. Drukarnia może drukować nie tylko książki, lecz także specjalizować się w oprawianiu prac dyplomowych, drukowaniu wizytówek, zaproszeń, papierów firmowych czy wizytówek. Przed rozpoczęciem świadczenia usług poligraficznych w garażu konieczny będzie zakup kserokopiarki, drukarki i urządzeń do bindowania. Serwis komputerowy W garażu można naprawiać nie tylko komputery, lecz także drukarki, smartfony czy różne akcesoria komputerowe. Do przykładowych czynności wykonywanych przez serwis komputerowy zalicza się usuwanie wirusów, instalacja systemu operacyjnego i sterowników, naprawa zalanych urządzeń, odzyskiwanie danych z dysków czy przywracanie dźwięku i połączenia z siecią. Aby prowadzić taki biznes w garażu, należy zainwestować m.in. w stację lutowniczą, miernik, wkrętak, tester kabli i zasilacz laboratoryjny. Naprawa rowerów Garaż świetnie sprawdza się jako pomieszczenie do naprawy i serwisowania rowerów. Można oferować klientom m.in. usługę centrowania kół, smarowania łańcuchów, regulacji hamulców, kontroli ciśnienia w oponach czy zakładania klocków hamulcowych. Do prowadzenia takiego biznesu niezbędny jest zestaw kluczy i śrubokrętów, kompresor, stojaki, łyżki do opon, manometr czy skuwacz do łańcucha. Myjnia samochodowa W garażu można otworzyć ręczną lub automatyczną myjnię samochodową. Może być to myjnia parowa, która w porównaniu do tradycyjnej pozwala ograniczyć koszty zużycia wody i energii elektrycznej. Jest to więc pomysł na ekologiczny biznes. Oprócz mycia samochodów warto zaoferować klientom usługę czyszczenia wnętrza pojazdów. Aby móc prowadzić własną myjnię samochodową, trzeba uzyskać decyzję środowiskową w gminnym wydziale ochrony środowiska. We wniosku należy zadeklarować, w jaki sposób będą odprowadzane ścieki oraz jak przedsiębiorca planuje zasilać myjnię w wodę i energię. Konieczne jest również uzyskanie zezwolenia na wytwarzanie odpadów. Biznes ten wymaga początkowych inwestycji, m.in. w myjkę wysokociśnieniową i inny sprzęt myjący, separator oraz chemiczne środki czyszczące. Jak sfinansować pomysł na garażowy biznes? Potrzebnych do prowadzenia działalności urządzeń i maszyn, samochodów, mebli czy sprzętu IT nie trzeba kupować za gotówkę. Można skorzystać z zewnętrznych źródeł finansowania, np. leasingu. Oprócz tego, przedsiębiorca może sfinansować swój pomysł na biznes za pomocą wynajmu długoterminowego, kredytu czy bezzwrotnych dofinansowań dla firm. Wartym uwagi rozwiązaniem jest także crowdfunding (finansowanie społecznościowe) lub podjęcie współpracy z inwestorem. #### Jaki leasing dla lekarza wybrać? Sprawdź możliwości Podmioty wykonujące działalność leczniczą potrzebują nowoczesnego sprzętu medycznego, aby móc otaczać pacjentów należytą opieką i zwiększyć swoją konkurencyjność na rynku. Mogą kupić niezbędne przedmioty nie tylko za gotówkę, lecz także skorzystać z zewnętrznych źródeł finansowania. Do najkorzystniejszych z nich zalicza się leasing dla lekarzy. W artykule przedstawiamy dostępne dla podmiotów z branży medycznej rodzaje leasingu oraz przedmioty, które mogą wziąć w leasing. Wskazujemy również, czym kierować się przy wyborze oferty leasingu sprzętu medycznego oraz opisujemy warunki uzyskania finansowania. Warunki otrzymania sprzętu medycznego w leasingu Leasing sprzętu medycznego jest dostępny dla wszystkich podmiotów, które wykonują zarejestrowaną działalność leczniczą, w tym: samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej, przedsiębiorstw NZOZ, aptek, laboratoriów diagnostycznych, osób prowadzących prywatną praktykę lekarską o dowolnej specjalizacji – w tym weterynarza, stomatologa czy specjalisty medycyny estetycznej, optyków. Lekarze jako przedstawiciele zawodu zaufania publicznego mogą liczyć na preferencyjne warunki leasingu, bez względu na długość funkcjonowania na rynku. Leasingodawcy oferują im atrakcyjne oprocentowanie – z uwzględnieniem stałej lub zmiennej stopy procentowej. Zazwyczaj leasingodawcy stosują uproszczone procedury weryfikacji wnioskodawcy. Nawet lekarz, który dopiero rozpoczyna praktykę lekarską, nie musi więc wnosić wysokiego wkładu własnego, wykazywać zdolności kredytowej ani dopełniać wielu czasochłonnych formalności. Ubiegając się o leasing medyczny, wystarczy dołączyć do wniosku oświadczenie o wynikach finansowych. Decyzję o udzieleniu finansowania można otrzymać od ręki. Lekarz może również zaoszczędzić swój czas, ponieważ dostawą sprzętu oraz wszystkimi związanymi z tym formalnościami zajmuje się firma leasingowa. Jakie przedmioty lekarz może wziąć w leasing? Firmy leasingowe finansują sprzęt medyczny do 100% jego wartości – nawet do kwoty 800 tysięcy złotych netto. Maksymalny okres leasingu wynosi aż 84 miesiące. Oferta finansowania dla lekarzy to przede wszystkim leasing sprzętu medycznego – może być to m.in.: sprzęt diagnostyczny do badań RTG, USG czy rezonansu magnetycznego, unity stomatologiczne, analizatory, sprzęt chirurgiczny, gastroskopy, lasery medyczne, urządzenia do sterylizacji, sprzęt okulistyczny, urządzenia rehabilitacyjne. Urządzenia medyczne to jednak nie wszystko. Lekarz może również wziąć w leasing inne przedmioty, które mogą mu się przydać w prowadzeniu działalności, w tym meble, sprzęt IT, oprogramowanie czy samochód osobowy. Leasing samochodu dla lekarzy Leasing samochodowy dla lekarzy pozwala sfinansować zarówno nowe, jak i używane pojazdy wszystkich popularnych marek. Leasingobiorca jest zobowiązany używać auta zgodnie z przeznaczeniem i dbać o jego stan techniczny, m.in. poprzez regularne wykonywanie przeglądów i ewentualnych napraw w autoryzowanej stacji obsługi (ASO). Poddawanie auta tuningowi, wyjazdy nim za granicę czy udostępnienie osobom trzecim to czynności, które wymagają uzyskania zgody finansującego. Leasingodawcy rejestrują pojazd oraz pomagają dopełnić formalności związanych z jego ubezpieczeniem – opłaty z tego tytułu ponosi leasingobiorca. Pojazd powinien być obowiązkowo objęty nie tylko polisą OC, lecz także AC. Niektórzy leasingodawcy oferują w pakiecie z leasingiem dodatkowe ubezpieczenie Assistance i GAP, kartę paliwową czy usługi serwisowe. Jaki leasing dla lekarzy oferują firmy leasingowe? Podmioty lecznicze mają kilka możliwości sfinansowania sprzętu medycznego i innych przedmiotów leasingiem. Można zdecydować się na leasing operacyjny, leasing finansowy lub leasing zwrotny. W każdym przypadku formalnym właścicielem przedmiotu przynajmniej do końca umowy będzie leasingodawca. Leasing operacyjny Leasing operacyjny powinien zostać zawarty na ściśle określony czas – odpowiadający co najmniej 40% normatywnego okresu amortyzacji. Stroną uprawnioną do dokonywania odpisów amortyzacyjnych jest leasingodawca – podmiot korzystający z leasingu nie może zaliczyć przedmiotu do własnych składników majątkowych. Po uregulowaniu ostatniej raty lekarz może zdecydować się na dobrowolny wykup przedmiotu – po cenie znacznie niższej niż rynkowa. Zyskuje również możliwość rezygnacji z wykupu, aby np. wziąć w leasing nowszy model sprzętu medycznego czy samochodu. W przypadku leasingu operacyjnego przedsiębiorca może uwzględniać w kosztach uzyskania przychodu zarówno część kapitałową, jak i odsetkową każdej zapłaconej raty. Leasing finansowy Leasing finansowy (kapitałowy) pozwala leasingobiorcy na to, aby umieścić przedmiot umowy w rejestrze środków trwałych w celu dokonywania odpisów amortyzacyjnych. W przypadku leasingu finansowego wykup nie zachodzi, gdyż po uregulowaniu ostatniej raty prawo własności do przedmiotu automatycznie przechodzi na leasingobiorcę. Leasing kapitałowy pozwala uwzględniać w kosztach uzyskania przychodu jedynie część odsetkową każdej raty. Przy wyborze pomiędzy leasingiem finansowym a operacyjnym warto kierować się zwłaszcza następującymi kryteriami: stawka podatku VAT, jaką został objęty przedmiot leasingu dla lekarza, preferowany przez lekarza okres zawarcia umowy leasingu, preferowany moment opłacenia podatku VAT, czy lekarz jest zarejestrowany do VAT jako czynny płatnik, czy chce stać się właścicielem przedmiotu po leasingu. Leasing zwrotny Jedną z dostępnych opcji jest również zwrotny leasing dla lekarzy. Polega on na tym, że firma leasingowa odkupuje od podmiotu leczniczego środek trwały, a następnie finansuje mu go za pomocą leasingu. Prawo własności przechodzi więc na finansującego, lecz nadal można korzystać z tego samego przedmiotu – pod warunkiem regularnego opłacania rat leasingowych. Po zakończeniu umowy można ponownie stać się formalnym właścicielem używanej rzeczy. Leasing zwrotny może przyjąć formę leasingu operacyjnego lub finansowego. Stanowi wartą uwagi opcję dla podmiotów medycznych, które chcą uwolnić zamrożone środki własne, aby np. przeznaczyć je na inne inwestycje czy poprawę płynności finansowej. Pożyczka leasingowa dla lekarza Lekarze mogą zdecydować się również na pożyczkę leasingową. Z leasingiem łączy ją zwłaszcza łatwa dostępność, a umowę także można zawrzeć w trybie uproszczonym. Aby ją otrzymać, nie potrzeba wysokiej zdolności leasingowej, czasochłonnych procedur ani sporego wkładu własnego. W odróżnieniu od leasingu pożyczkobiorca nie dzierżawi przedmiotu, lecz staje się jego formalnym właścicielem od razu po zawarciu transakcji. Może więc w dowolny sposób korzystać z danej rzeczy, np. unowocześniać ją bez zgody finansującego. Ta forma finansowania jest przeznaczona zwłaszcza dla tych lekarzy, którzy chcą skorzystać z dotacji unijnej. Może okazać się także korzystna dla nievatowców, ponieważ finansujący nie dolicza podatku VAT do rat. Leasing dla lekarzy – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Kto może skorzystać z leasingu sprzętu medycznego i na jakich warunkach? Finansowanie jest dostępne dla szerokiego grona podmiotów: od lekarzy prowadzących prywatne praktyki (w tym stomatologów i weterynarzy), przez apteki i laboratoria, aż po publiczne zakłady opieki zdrowotnej. Lekarze mogą liczyć na procedury uproszczone, a decyzja wydawana jest „od ręki”. 2. Co dokładnie lekarz może sfinansować za pomocą leasingu? Oferta obejmuje nie tylko specjalistyczny sprzęt medyczny (np. unity stomatologiczne, aparaty USG/RTG, lasery czy sprzęt rehabilitacyjny), lecz także przedmioty niezbędne do funkcjonowania gabinetu i prowadzenia działalności, takie jak: meble biurowe i medyczne, sprzęt IT, oprogramowanie oraz samochody osobowe (nowe i używane). 3. Czym różnią się od siebie poszczególne formy finansowania? Każda z tych form finansowania inwestycji ma inne zalety, dlatego wybór warto uzależnić od indywidualnej sytuacji. Najpopularniejszy jest leasing operacyjny, w którym raty stanowią koszt uzyskania przychodu, a po zakończeniu umowy możliwy jest wykup sprzętu za ułamek wartości. W leasing finansowym przedmiot od początku amortyzuje lekarz, a po spłacie ostatniej raty automatycznie staje się jego właścicielem. Z kolei pożyczka leasingowa jest idealna dla „nievatowców” oraz osób ubiegających się o dotacje unijne – w tym przypadku lekarz od razu staje się formalnym właścicielem przedmiotu. #### Jaki SUV w leasingu wybrać? Przegląd topowych modeli Samochody typu SUV to pojazdy łączące cechy aut osobowych i terenowych. Wyróżniają się bogatym wyposażeniem, podwyższonym zawieszeniem, wszechstronnością, mocnymi silnikami i przestronnym wnętrzem. Umożliwiają komfortową i bezpieczną jazdę w trudnym terenie nawet zimą, ale sprawdzają się także do jazdy po mieście. Pojazdy osobowe tego rodzaju stają się z każdym rokiem coraz popularniejsze – zarówno wśród osób prywatnych, jak i firm.  Przedsiębiorcy mogą wziąć nowy lub używany samochód SUV w leasing, co pozwala im uniknąć jednorazowego wydawania sporej kwoty. Finansowanie jest dostępne bez wysokiego wkładu własnego i czasochłonnych formalności. Przedstawiamy i krótko opisujemy bestsellerowe modele tego typu pojazdów. Jakie auta SUV polskie firmy najczęściej biorą w leasing? Jak pokazują dane CEPIK, od stycznia do maja 2022 roku, aż 5 samochodów SUV znalazło się w rankingu TOP 10 najczęściej rejestrowanych aut osobowych przez polskich przedsiębiorców. Najpopularniejszym SUV-em okazała się Toyota RAV4 (3349 egz.). Na kolejnych miejscach znajdują się następujące modele – KIA Sportage (2993 egz.), Hyundai Tucson (2620 egz.), Toyota C-HR (2436 egz.) i Volvo XC60 (2020 egz.).  Toyota RAV4 Jest to duży i przestronny samochód SUV o wysokim zawieszeniu, sportowej sylwetce i eleganckim designie. Pojazd ten ma silnik o mocy do 222 KM, który zapewnia ponadprzeciętne osiągi. Przyspiesza do prędkości 100 km/h w czasie 8,1 sekundy. Średnie zużycie paliwa wynosi 5,6 litra, a maksymalna przestrzeń bagażowa to nawet 1690 litrów. Kierowca w Toyocie RAV4 znajdzie panoramiczny monitor z kamerą 360 stopni i kolorowym ekranem dotykowym o przekątnej 8 cali. Może również korzystać z wielu systemów bezpieczeństwa, w tym wykrywania rowerzystów i pieszych. W aucie tym znajduje się również nowoczesny system nagłośnienia JBL i tempomat adaptacyjny. KIA Sportage Samochód SUV z hybrydowym napędem, który wyróżnia się opływowym nadwoziem, przestronnym wnętrzem i dynamicznym wyglądem, który nadają mu m.in. czarne chromowane listwy wokół szyb. W pojeździe KIA Sportage znajdują się światła do jazdy dziennej, tempomat oraz wiele systemów zwiększających komfort i bezpieczeństwo. Należą do nich zwłaszcza asystent jazdy po autostradzie, monitoring martwego pola w lusterkach bocznych, system automatycznego hamowania na skrzyżowaniach, a także funkcja korekty toru jazdy i zdalnego parkowania. Hyundai Tuscon W tym pojeździe marki Hyundai znajduje się duży dotykowy ekran nawigacji o przekątnej 10,25 cala. Kierowca może obsługiwać funkcje auta przy użyciu komend głosowych lub aplikacji na smartfonie. Samochód jest wyposażony w system ładowania bezprzewodowego oraz gniazda USB dla kierowcy i pasażerów. Znajduje się w nim również 8 głośników i subwoofer, co zapewnia wysokiej jakości dźwięk podczas słuchania muzyki w trakcie jazdy. Bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów zwiększa 7 poduszek powietrznych, system monitorowania martwego pola w lusterkach, a także funkcja automatycznego wzywania pomocy w razie wypadku. Drzwi w samochodzie Hyundai Tucson można zdalnie blokować i odblokowywać. Istnieje możliwość wyboru spośród trzech trybów jazdy – eko, sportowej oraz standardowej. Toyota C-HR To drugi obok Toyoty RAV4 spośród najczęściej branych w leasing SUV-ów tej japońskiej marki. Samochód ten został wyposażony w dwustrefową klimatyzację automatyczną z systemem nawilżania i oczyszczania powietrza. Komfort jazdy podnoszą również fotele z profilowanym podparciem bocznym. Kierowca może korzystać ze świateł drogowych LED i systemu automatycznego parkowania. Bezpieczeństwo na drodze podnosi m.in. funkcja ostrzegania o ruchu poprzecznym innych samochodów z tyłu auta.  Volvo XC60 Jaki SUV w leasingu jest najpopularniejszy spośród modeli premium? Jest nim szwedzki samochód Volvo XC60. Według danych producenta pojazd ten spala 8,5 litra na 100 km, a pojemność bagażnika wynosi 483 litry. Wyróżnia się eleganckim designem i luksusowym wnętrzem, m.in. za sprawą drewnianej wstawki dekoracyjnej, wentylowanych foteli skórzanych z funkcją masażu pleców czy kryształowej dźwigni zmiany biegów. Kierowca może korzystać z poprawiających widoczność tylnych świateł LED, systemu filtracji powietrza czy widoku 360°, ułatwiającego parkowanie w ciasnych miejscach. Bezpieczeństwo na drodze podnosi m.in. wspomaganie podczas cofania przy ograniczonej widoczności i system ostrzegania o pojazdach w martwym polu.  Audi Q5 Przedsiębiorca może również wziąć w leasing SUV marki Audi. Pośród topowych modeli tej niemieckiej marki znajduje się Q5. Jak podaje producent, samochód ten, w zależności od wybranej konfiguracji, jest wyposażony w silnik o mocy od 163 KM do 265 KM, a przyspieszenie do 100 km/h zajmuje od 6,1 do 9 sekund. Spalanie na 100 km w cyklu mieszanym wynosi od 5,6 do 9,2 litra. SUV Audi Q5 wyróżnia się sportową stylistyką, zastosowaniem cyfrowych świateł OLED z funkcją wykrywania zbliżeniowego, a także obecnością foteli z trybem masażu.  Tesla Model X Warto rozważyć także leasing samochodu SUV marki Tesla – Model X. Jest to elektryczny pojazd, którego zasięg na pełnym naładowaniu wynosi do 536 km. Szczytowa moc silnika sięga 1020 KM, a przyspieszenie do 100 km/h zajmuje jedynie 2,6 sekundy. Pojemność ładunkowa tego samochodu to aż 2577 litrów. Tesla Model X została wyposażona m.in. w automatyczną skrzynię biegów, 17-calowy ekran dotykowy, system filtracji HEPA, funkcję planowania tras, trójstrefową regulację temperatury, wentylowane przednie fotele, port USB-C dla każdego pasażera czy automatyczne drzwi – otwierane i zamykane przy użyciu przycisku. Kierowca może także korzystać z systemu autonomicznego parkowania, autopilota czy automatycznego hamowania awaryjnego.  Nissan Juke Jeszcze inny bestsellerowy pojazd dostępny w leasingu to SUV Nissan Juke. Samochód ten obsługuje system ProPILOT, który ułatwia utrzymanie auta na środku pasa ruchu oraz zachowanie odpowiedniego dystansu od samochodu znajdującego się z przodu. Nissan Juke jest także wyposażony w system automatycznego hamowania awaryjnego, wspomagania parkowania, mechanizm rozpoznawania pieszych i znaków drogowych. Ponadto posiada adaptacyjne światła drogowe LED, asystenta cofania i system ostrzegania o ryzyku kolizji. #### Jakie auto można wziąć w leasing i czym kierować się przy jego wyborze? Leasing samochodów to jedna z najczęstszych form finansowania firmowej floty na polskim rynku. Ale czy w leasing można wziąć dowolny samochód? To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez zainteresowanych. W artykule wskazujemy, jakie auto można wziąć w leasing i czym kierować się przy jego wyborze. Odpowiadamy również na pytanie, czy możliwe jest leasingowanie auta używanego i elektrycznego. Jaki samochód w leasingu oferują firmy? Firmy leasingowe oferują klientom biznesowym samochody osobowe, dostawcze oraz ciężarowe. W leasing można brać zarówno nowe, jak i używane pojazdy różnych marek. Europejski Fundusz Leasingowy finansuje auta osobowe oraz dostawcze wszystkich popularnych marek samochodowych, jak m.in. Toyota, Volkswagen, Audi, Skoda, BMW, Mercedes, Ford czy Volvo.  Klienci zainteresowani leasingiem samochodów ciężarowych o masie powyżej 3,5 tony mogą zdecydować się na pojazdy takich marek jak np. Iveco, Scania, Krone, MAN, Schmitz, DAF, Mercedes, Renault, Isuzu, Kogel czy Wielton. Jakie auto w leasing najczęściej biorą polskie firmy? Z raportu opublikowanego przez Związek Polskiego Leasingu wynika, że pojazdy lekkie (osobowe i pozostałe do 3,5 tony) stanowiły w 2024 roku najczęściej leasingowany w naszym kraju przedmiot – ich udział w strukturze rynku wyniósł 59,3%, a łączna wartość sfinansowanych samochodów została oszacowana na 57,4 miliarda złotych. Na trzeciej pozycji, tuż za maszynami i innymi urządzeniami, znalazły się samochody ciężarowe powyżej 3,5 tony z udziałem 18% – 17,4 miliarda złotych.  Według danych Instytutu Samar w 2024 roku wśród dziesięciu najczęściej kupowanych i leasingowanych przez firmy samochodów osobowych znalazły się kolejno: Toyota Corolla. Škoda Octavia. Toyota Yaris Cross. Toyota C-HR. Toyota Yaris. Kia Sportage. Hyundai Tucson. Toyota RAV4. Dacia Duster. Volkswagen T-Roc. Czy można wziąć w leasing samochód elektryczny? Niektóre firmy leasingowe, w tym EFL, oferują finansowanie samochodów elektrycznych. Ich wybór mogą rozważyć zwłaszcza ci przedsiębiorcy, którzy chcą, aby ich firma była postrzegana jako odpowiedzialna społecznie, ponieważ takie pojazdy nie emitują szkodliwych spalin do atmosfery. Pomimo wysokiej ceny rynkowej aut elektrycznych, w dłuższej perspektywie można zaoszczędzić pieniądze na eksploatacji, gdyż ładowanie prądem jest tańsze niż tankowanie benzyną czy olejem napędowym. Za wyborem samochodów elektrycznych przemawia również ich niska awaryjność, cichy tryb pracy silnika, a także wysoka stabilność jazdy. Naprawa czy przegląd takiego pojazdu to jednak wyższy koszt w porównaniu do innych aut. EFL umożliwia m.in. leasing elektrycznego Volkswagena, leasing elektrycznego Nissana, leasing Tesli oraz innych marek oferujących elektryki. Według danych Instytutu Samar w 2024 r. dziesiątka modeli z napędem elektrycznym, która cieszyła się największym wzięciem, wyglądała następująco: Tesla Model Y. Tesla Model 3. Volvo EX30. Audi Q4 e-tron. Mercedes EQA. Nissan Leaf. KIA EV6. MG4. BMW serii 4. KIA Niro. Używane auto w leasingu Leasingodawcy zazwyczaj godzą się na leasing auta używanego, jednak taka możliwość może zostać obarczona dodatkowymi warunkami i procedurami, które każda firma leasingowa ma prawo ustalać indywidualnie. Finansujący zwykle wymagają, aby wiek pojazdu oraz okres leasingu wynosiły sumarycznie nie więcej niż 10 lat. Leasing samochodu używanego z reguły wiąże się z koniecznością wpłacenia wyższego czynszu inicjalnego w porównaniu do nowego samochodu. Firmy leasingowe kładą nacisk na to, aby finansowany pojazd z drugiej ręki pochodził z wiarygodnego źródła. Zazwyczaj możliwe jest jego nabycie jedynie u autoryzowanego dealera samochodowego lub w innej firmie leasingowej. Leasingodawcy czasami godzą się również na finansowanie auta z komisu.  Leasingodawca staje się formalnym właścicielem używanego pojazdu na czas trwania umowy, dlatego kładzie szczególny nacisk na analizę jego stanu technicznego. Zazwyczaj konieczne jest dokonanie wyceny przez rzeczoznawcę, a koszt takiej usługi ponosi leasingobiorca. Pojazd można sprowadzić z zagranicy w ramach transakcji Wewnątrzwspólnotowego Nabycia Towaru pomiędzy państwami Unii Europejskiej. Przedsiębiorca ponosi w tym przypadku koszt przewiezienia auta oraz akcyzy. Leasing auta poleasingowego W leasing można wziąć także używany samochód poleasingowy. Są to najczęściej pojazdy niewykupione przez przedsiębiorców korzystających z leasingu operacyjnego. Z reguły auta takie są w dobrym stanie technicznym, gdyż leasingobiorca był zobowiązany poddawać samochód okresowym przeglądom w autoryzowanych stacjach oraz eksploatować go zgodnie z przeznaczeniem. Jaki samochód w leasing wziąć dla swojej firmy? Kryteria wyboru Przedsiębiorca powinien szukać auta z uwzględnieniem potrzeb i możliwości finansowych firmy. Prezentujemy kilka istotnych kryteriów, którymi również warto się kierować. Przeznaczenie i koszty utrzymania pojazdu Ważnym kryterium wyboru samochodu firmowego powinno być jego przeznaczenie. Warto zastanowić się, czy pojazd będzie służyć głównie do przewozu osób, czy też towarów. Istotne jest również to, jakie koszty eksploatacji (w tym zwłaszcza paliwa) będą się wiązać z używaniem auta. Aby je ograniczyć, należy zdecydować się na samochód z odpowiednim rodzajem silnika. Wybór powinien zostać uzależniony m.in. od planowanej długości pokonywanych tras, a także częstotliwości i szybkości jazdy. Leasingobiorca powinien odpowiedzieć sobie na pytanie, czy rata leasingu nie będzie stanowiła zbyt dużego obciążenia dla firmowego budżetu. Przedsiębiorcy często biorą w leasing bardziej reprezentacyjny i droższy samochód, jeżeli ma z niego korzystać właściciel firmy, prezes czy osoby na stanowiskach kierowniczych. Może to być np. auto klasy średniej wyższej (segment E) albo nawet samochód luksusowy (segment F). Popularność modelu auta Przy podejmowaniu decyzji można kierować się także popularnością samochodów. Najczęściej leasingowane modele zazwyczaj cechują się mniejszą awaryjnością, a także łatwą dostępnością i przystępną ceną części zamiennych oraz akcesoriów. Łatwiejsza jest również ich późniejsza sprzedaż na rynku wtórnym, co może być istotne w przypadku leasingobiorców, którzy planują wykup auta z leasingu po zakończeniu umowy. Komfort i bezpieczeństwo jazdy Przedsiębiorca, który zamierza skorzystać z leasingu samochodu, może też wziąć pod uwagę kwestie związane z wygodą prowadzenia pojazdu i systemami zwiększającymi bezpieczeństwo. W tym celu można sprawdzić, czy auto posiada klimatyzację, system ABS, ESP i ASR, układ automatycznego hamowania itp. Przykładowo pojazdy z silnikiem diesla wytwarzają zazwyczaj znacznie wyższy hałas w porównaniu do pozostałych typów silników, co przyczynia się do obniżenia komfortu jazdy.  #### Jakie auto w leasing do 1000 zł miesięcznie? Charakterystyka wybranych modeli Samochód jest niezbędnym środkiem trwałym niemal w każdej działalności gospodarczej. Przedsiębiorcy nie muszą kupować używanego pojazdu, który będzie bardziej narażony na awarie. Mogą wziąć w leasing nowe, bezpieczne i nowocześnie wyposażone auto. W artykule podpowiadamy, jakie auto w leasing do 1000 złotych miesięcznie najlepiej wybrać w 2022 roku. Takim samochodem będzie można jeździć bez zbytniego obciążania budżetu i zamrażania środków, a po zakończeniu umowy przejąć pojazd na własność lub zdecydować się na leasing nowszego modelu. Volkswagen T-Roc Leasing auta do 1000 zł jest możliwy w przypadku tego pojazdu miejskiego typu crossover, którego aktualna cena katalogowa zaczyna się od 110 890 zł. Volkswagen T-Roc w standardowym wariancie ma silnik o mocy 110 KM. Zapewnia to niezłe osiągi – prędkość maksymalną 185 km/h i przyspieszenie do 100 km/h w 10,8 s. Samochód ten pozwala na ekonomiczną jazdę – spala w cyklu mieszanym około 6 l/100 km. Pojemność bagażnika wynosi 392 litry. Volkswagen T-Roc w podstawowej wersji ma 6-biegową, manualną skrzynię biegów. Jest wyposażony w tylne światła LED i światła LED do jazdy dziennej. Kierowca może korzystać z gniazd USB-C z przodu i z tyłu, radia cyfrowego, manualnej klimatyzacji, podgrzewanych lusterek bocznych oraz sześciu głośników. Samochód obsługuje również liczne systemy zwiększające bezpieczeństwo jazdy, w tym: sygnalizację spadku ciśnienia w oponach, wspomaganie parkowania, wykrywanie pieszych, rozpoznawanie zmęczenia kierowcy, wspomaganie na podjazdach. Škoda Karoq SUV klasy kompaktowej. Pojazd ten w podstawowej wersji silnika (110 KM) zapewnia następujące osiągi: prędkość maksymalną 191 km/h i przyspieszenie do 100 km/h w 11,2 s. Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi 5,8-6,5 l. Samochód ten można więc polecić przedsiębiorcom, którzy zastanawiają się, jakie auto w leasingu do 1000 zł zapewni ekonomiczną jazdę. Standardowe wyposażenie Škody Karoq obejmuje m.in.: system bezkluczykowego włączania silnika, 6-biegową manualną skrzynię biegów, podgrzewane fotele przednie, automatyczną klimatyzację dwustrefową, skórzaną kierownicę. Kierowca ma także do swojej dyspozycji podgrzewane, elektrycznie sterowane lusterka, światła tylne LED z czujnikiem zmierzchu i deszczu, kamerę cofania czy tempomat z ogranicznikiem prędkości. Bezpieczeństwo jazdy podnosi m.in. system kontroli ciśnienia w oponach, sygnalizacja niezapiętych pasów, wspomaganie podjazdu pod wzniesienia czy system automatycznego hamowania w razie wykrycia pieszych za pojazdem podczas cofania. Hyundai Kona Crossover klasy miejskiej, którego aktualna cena katalogowa wynosi 90 900 złotych. Pojazd ten w wersji z silnikiem 120 KM osiąga maksymalną prędkość 181 km/h i przyspiesza w 11,5 s do 100 km/h. W samochodzie znajduje się 6-biegowa, manualna skrzynia biegów. Model ten został wyposażony w wiele rozwiązań podnoszących komfort jazdy kierowcy i pasażerów, w tym: szybką ładowarkę bezprzewodową, gniazda USB z przodu i z tyłu, inteligentny tempomat, system automatycznego zmieniania świateł drogowych na mijania, ostrzeganie na wyświetlaczu o ograniczeniach prędkości, zdalne blokowanie i odblokowywanie drzwi za pomocą kodu PIN, lokalizator położenia samochodu na mapie, system głosowego sterowania funkcjami pojazdu. Hyundai Kona obsługuje także liczne systemy bezpieczeństwa. W standardowej wersji modelu są to m.in.: monitorowanie poziomu zmęczenia kierowcy, kontrola martwego pola w lusterku, asystent zapobiegania kolizjom podczas cofania, asystent utrzymania pasa ruchu, a także automatyczne zatrzymanie w razie wykrycia gwałtownego hamowania poprzedzającego pojazdu lub pieszego. SEAT Ateca Przedsiębiorca chcący wziąć auto w leasing do 1000 zł może zdecydować się na model SEAT Ateca – SUV klasy kompaktowej. W podstawowej wersji Reference jest dostępny w sprzedaży od 95 100 złotych. Został wyposażony w silnik o mocy 110 KM, który umożliwia osiągnięcie prędkości maksymalnej 180 km/h i przyspieszenie do 100 km/h w 11,4 s. Pojemność bagażnika w pojeździe wynosi 510 l. Samochód ten jest sprzedawany w komplecie z 16-calowymi felgami aluminiowymi. Wewnątrz auta znajduje się m.in. ekran dotykowy o przekątnej 8,25 cala, manualna klimatyzacja czy fotel kierowcy z podparciem odcinka lędźwiowego. Standardowe wyposażenie obejmuje również m.in.: funkcję przypominania o zmianie biegów, system powiadamiania ratunkowego, elektromechaniczny hamulec postojowy, system bezkluczykowego uruchomiania silnika, 4 głośniki, system kontroli ciśnienia w ogumieniu, system kontroli odstępu od poprzedzających pojazdów, światła do jazdy dziennej LED, system rozpoznawania zmęczenia kierowcy. Toyota Aygo Kolejne auto za 1000 zł miesięcznie w leasingu to Toyota Aygo – mały samochód miejski. W podstawowej wersji jest wyposażony w silnik o mocy 72 KM, który zapewnia następujące osiągi: prędkość maksymalną 160 km/h i przyspieszenie do 100 km/h w 13,8 s. Pojazd ten sprzyja ekonomicznej jeździe, ponieważ spala w cyklu mieszanym średnio 4,8-5,3 l. Pojemność bagażnika jest niewielka – wynosi 168 l. W aucie tym znajduje się m.in. manualna klimatyzacja, wskaźnik wyboru optymalnego biegu, system Bluetooth, 4 głośniki czy światła LED – pozycyjne i do jazdy dziennej. Kierowca może także korzystać z immobilizera. Dacia Sandero Samochód miejski, który jest dostępny w cenie katalogowej od 53 900 złotych. Leasing do 1000 zł będzie więc w tym przypadku jak najbardziej możliwy. W podstawowej wersji Essiential pojazd ma silnik o niedużej mocy 65 KM, co pozwala osiągnąć maksymalną prędkość 158 km/h i przyspieszać do 100 km/h w 16,7 s. Sporą zaletą tego modelu jest niski poziom spalania, na poziomie około 5,3 l/100 km w cyklu mieszanym. Dacia Sandero w standardowej wersji została wyposażona m.in. w: ogranicznik prędkości jazdy, system wzywania pomocy ratunkowej e-Call, manualną klimatyzację, system wspomagania hamowania i ruszania pod górę, automatyczną blokadę drzwi po ruszeniu. Kia Picanto Mały samochód miejski dostępny w leasingu do 1000 zł miesięcznie. W standardowej wersji jest sprzedawany z silnikiem o mocy 67 KM. Osiąga maksymalną prędkość około 158 km/h i przyspiesza do 100 km/h w 14,8 s. Kierowca może korzystać m.in. z lusterek z funkcją podgrzewania, ze świateł do jazdy dziennej, klimatyzacji manualnej, radioodtwarzacza mp3, dwóch głośników czy immobilizera. Kia Picanto to pojazd z licznymi systemami bezpieczeństwa, w tym stabilizacji toru jazdy, zarządzania stabilnością samochodu, wspomagania zwrotności oraz automatycznego uruchamiania świateł awaryjnych w sytuacji gwałtownego hamowania. Od czego zależy wysokość miesięcznej raty? Chcąc wziąć samochód w leasing do 1000 zł miesięcznie, warto wiedzieć, co oprócz wartości pojazdu ma wpływ na wysokość raty. Zależy ona również od okresu umowy (im dłuższy, tym niższa rata), deklarowanego rocznego przebiegu, wartości wykupu, wysokości wpłaty własnej, aktualnej stopy oprocentowania, dodatkowych usług w cenie raty oraz marży firmy leasingowej. #### Jakie oprocentowanie leasingu wybrać – stałe czy zmienne? Zawierasz umowę leasingu samochodu osobowego bądź innego przedmiotu? Pamiętaj, że oprocentowanie leasingu może być stałe lub zmienne. Od tego będzie zależeć wysokość opłacanych rat leasingowych, a więc rzeczywisty koszt leasingu. W artykule wskazujemy różnice pomiędzy zmiennym a stałym oprocentowaniem leasingu. Wyjaśniamy, w jaki sposób firmy leasingowe wyliczają stopę procentową, która przekłada się na ostateczne oprocentowanie leasingu. Podpowiadamy także, czym kierować się przy podejmowaniu decyzji w tym zakresie. Od czego zależy oprocentowanie leasingu samochodu i nie tylko? Finansujący określa wysokość części odsetkowej raty na podstawie obliczonego oprocentowania leasingu. Jego poziom jest uzależniony od marży firmy leasingowej oraz aktualnego wskaźnika WIBOR, czyli referencyjnej stopy oprocentowania pożyczek na polskim rynku bankowym. Leasingodawcy przy udzielaniu finansowania biorą pod uwagę jeden z dwóch wskaźników – WIBOR 1M lub WIBOR 3M – w zależności od przyjętego (miesięcznego lub kwartalnego) cyklu rozpatrywania stawki. Wartość wskaźników WIBOR jest uzależniona od wysokości stóp procentowych, którą określa Rada Polityki Pieniężnej Narodowego Banku Polskiego. W maju 2020 roku referencyjna stopa procentowa znalazła się na rekordowo niskim poziomie 0,1%. Przełożyło się to na obniżenie wskaźników WIBOR, a tym samym leasing stał się jeszcze korzystniejszym niż dotychczas sposobem finansowania środków trwałych. Od 2021 roku referencyjna stopa procentowa zaczęła rosnąć w szybkim tempie, osiągając poziom 6,75% we wrześniu 2022. Obecnie jednak mamy do czynienia z tendencją spadkową, a w marcu 2026 stopę obniżono do 3,75%. Dnia 15 maja 2026 stawki WIBOR prezentowały się następująco: WIBOR 1M: 3,80%, WIBOR 3M: 3,86%.  Oprocentowanie leasingu ze zmienną stopą procentową Firmy leasingowe mogą obliczać wysokość raty na jeden z dwóch sposobów. Domyślnym wariantem jest leasing ze zmienną stopą procentową, powszechnie stosowany przez leasingodawców. W tym przypadku oprocentowanie leasingu może zmieniać się – rosnąć lub spadać w trakcie trwania umowy – w zależności od poziomu referencyjnych stóp procentowych i aktualnych wskaźników WIBOR. Większość firm leasingowych zmienia wysokość raty automatycznie po obniżeniu stóp procentowych – zarówno kiedy zmiana oprocentowania jest niekorzystna, jak i korzystna dla leasingobiorcy. Nie musi on więc podejmować żadnych dodatkowych działań, aby zaczęła obowiązywać niższa rata leasingu.  Niektórzy finansujący wymagają jednak złożenia przez przedsiębiorcę wniosku o dokonanie zmiany w harmonogramie spłat. Jeżeli klient sam się nie zorientuje o możliwości uzyskania zniżki, będzie wtedy do końca umowy płacić zawyżoną ratę. Kwestia ta powinna zostać określona w Ogólnych Warunkach Umowy Leasingu (OWUL). Leasing ze stałą stopą procentową Alternatywnym rozwiązaniem jest leasing ze stałą stopą procentową. Cechę charakterystyczną takiej umowy stanowi niezmienna wysokość raty przez cały okres trwania leasingu. Przedsiębiorca nie musi się więc obawiać, że na skutek podniesienia stopy referencyjnej wzrosną koszty finansowania. Tej formy oprocentowania leasingu niektóre firmy leasingowe nie oferują jednak swoim klientom. Na jakie oprocentowanie leasingu się zdecydować? Wybór sposobu obliczania oprocentowania leasingu warto uzależnić zwłaszcza od aktualnego poziomu stóp procentowych w dniu zawierania umowy oraz tego, jak mogą się one kształtować w okresie trwania leasingu.  Kiedy wybrać leasing ze zmiennym oprocentowaniem? Zmienne oprocentowanie leasingu może okazać się korzystniejszym dla leasingobiorcy rozwiązaniem zwłaszcza w następujących sytuacjach: stopa procentowa i WIBOR znajdują się obecnie na wysokim poziomie, lecz istnieje spore prawdopodobieństwo, że niebawem zostaną obniżone; stopa procentowa i WIBOR znajdują się obecnie na niskim poziomie i nie ma istotnych przesłanek, że wzrosną w okresie trwania leasingu; dana firma leasingowa oferuje znacznie lepsze warunki finansowania przy zmiennej stopie w porównaniu do stałego oprocentowania; leasingobiorca jest skłonny zaakceptować ryzyko wzrostu oprocentowania – sytuacja rynkowa zawsze jest do pewnego stopnia nieprzewidywalna i nawet ekonomistom czy analitykom finansowym zdarza się mylić; zawierana jest umowa na krótki czas – w krótkiej perspektywie czasowej łatwiej przewidzieć, w jaki sposób będą się kształtować stopy procentowe. Kiedy wybrać stałe oprocentowanie leasingu? Istnieją również sytuacje, kiedy zalecanym rozwiązaniem będzie leasing ze stałą stopą procentową: leasingobiorca nie ma odpowiedniej wiedzy lub czasu na analizowanie sytuacji rynkowej – nie musi się tym zajmować, ponieważ przez cały okres trwania umowy będzie opłacać ratę w niezmienionej wysokości; sytuacja na rynku jest niestabilna – trudno wtedy przewidzieć, jakie decyzje może podjąć Rada Polityki Pieniężnej NBP odnośnie referencyjnej stopy procentowej; przedsiębiorca nie jest skłonny do podejmowania ryzyka – nie musi się obawiać, że wysokość raty po pewnym czasie wzrośnie; w momencie podpisywania umowy różnica pomiędzy kosztami leasingu w obu wariantach nie jest zbyt duża na korzyść oprocentowania ze zmienną stopą; istnieją ważne przesłanki, że poziom wskaźników WIBOR niebawem wzrośnie; umowa jest zawierana na długi okres – trudniej wtedy prognozować, jak będzie się zmieniać sytuacja na rynku; kwota finansowania jest wysoka – jeżeli dojdzie do podwyżki stóp referencyjnych, przedsiębiorca uniknie zwiększenia wysokości raty o sporą kwotę, co mogłoby narazić jego firmę na utratę płynności finansowej. Jakie oprocentowanie leasingu – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Od czego zależy wysokość oprocentowania leasingu? Oprocentowanie składa się ze stałej marży firmy leasingowej oraz zmiennego wskaźnika WIBOR (najczęściej 1M lub 3M). Ten drugi jest bezpośrednio uzależniony od stóp procentowych ustalanych przez Radę Polityki Pieniężnej. 2. Co oznacza zmienne oprocentowanie leasingu? W tym wariancie wysokość raty może ulegać zmianie w trakcie trwania umowy. Jeśli wskaźnik WIBOR spadnie, Twoja rata zmaleje, ale jeśli stopy procentowe wzrosną – koszty leasingu również pójdą w górę. Jest to rozwiązanie domyślne u większości leasingodawców. 3. Jakie oprocentowanie leasingu jest korzystniejsze? Nie można jednoznacznie wskazać, który sposób ustalania oprocentowania jest lepszym rozwiązaniem i ostatecznie przełoży się na niższy bądź wyższy całkowity koszt leasingu. Przed dokonaniem wyboru warto przeanalizować sytuację i skonsultować się z doradcą, który pomoże obliczyć całkowity koszt leasingu operacyjnego lub finansowego w zależności od wybranej opcji. #### Jakie promocje są najbardziej atrakcyjne dla Twoich klientów? [INFOGRAFIKA] Black Friday, Cyber Monday, wyprzedaże świąteczne… Przybywa osób, które intensywnie poszukują promocji oraz chętnie biorą w nich udział – wynika z Monitora Promocji ARC Rynek i Opinia. Dowiedz się, jakie oferty są najbardziej atrakcyjne dla Twoich klientów. Z infografiki wynika, że dla klientów najbardziej atrakcyjną promocją jest po prostu obniżka ceny produktu lub usługi – taką odpowiedź wskazało 69% badanych. Ponad połowa za atrakcyjną ofertę uznała większą liczbę produktów lub usług za tę samą cenę. Z kolei gratis do zakupu ma znaczenie dla 42% respondentów. Z badania wynika również, że w 2020 r. łowcy promocji stanowili 30% wszystkich klientów. To wzrost aż o 7 punktów procentowych w stosunku do roku poprzedniego. Takie osoby czerpią dużą satysfakcję z zakupu produktu w promocji i często podejmują decyzje zakupowe pod wpływem impulsu. Częściej są to kobiety niż mężczyźni. #### Jakie są koszty wymiany opon samochodowych? Chociaż polskie prawo nie nakłada obowiązku sezonowej wymiany opon, każdy kierowca powinien o to zadbać we własnym interesie. Zwiększy w ten sposób zarówno bezpieczeństwo własne, jak i pasażerów oraz innych uczestników ruchu drogowego. Regularna wymiana ogumienia pozwala również obniżyć koszty utrzymania samochodu dzięki optymalizacji zużycia paliwa i powolniejszemu zużywaniu się ogumienia. Sprawdź, jaki jest średni koszt wymiany opon na zimowe czy letnie w 2025 roku. Dowiedz się, od czego zależy cena takiej usługi. Średnie ceny wymiany opon zimowych i letnich Firmy Yanosik i Oponeo.pl przygotowują coroczny „Ranking miast przyjaznych kierowcom”, który bierze pod uwagę m.in. średnie ceny wymiany opon w różnych lokalizacjach – na podstawie analizy cenników warsztatów z całej Polski. Opony z felgami stalowymi Poniższa tabela przedstawia uśrednione koszty wymiany kompletu opon z felgami stalowymi wraz z wyważaniem kół – według stanu aktualnego na wrzesień 2025. Średnie ceny są różne w zależności od rozmiaru felgi: 15 cali: 144 zł, 16 cali: 151 zł, 17 cali: 165 zł. Wymiana opon najwięcej kosztuje w Szczecinie, Poznaniu i Wrocławiu. Znacznie niższe stawki obowiązują natomiast w mniejszych miastach – Radomiu, Częstochowie czy Lublinie. Miasto 15 cali    16 cali    17 cali    Białystok 136 zł 144 zł 172 zł Bydgoszcz 140 zł 144 zł 160 zł Częstochowa 124 zł 132 zł 144 zł Gdańsk 148 zł 152 zł 168 zł Gdynia 152 zł 156 zł 168 zł Gliwice 140 zł 152 zł 160 zł Katowice 144 zł 152 zł 160 zł Kielce 152 zł 156 zł 176 zł Kraków 144 zł 152 zł 160 zł Lublin 136 zł 144 zł 156 zł Łódź 140 zł 156 zł 176 zł Poznań 156 zł 164 zł 180 zł Radom 120 zł 128 zł 136 zł Rzeszów 144 zł 148 zł 168 zł Sosnowiec 148 zł 148 zł 168 zł Szczecin 164 zł 172 zł 192 zł Toruń 144 zł 144 zł 148 zł Warszawa 148 zł 156 zł 172 zł Wrocław 160 zł 168 zł 176 zł Średnia cena ogółem    144 zł 151 zł 165 zł Źródło: Opracowanie własne na podstawie „Rankingu miast przyjaznych kierowcom” Oponeo.pl i Yanosik Opony z felgami aluminiowymi Nieco więcej muszą zapłacić za wymianę opon właściciele samochodów z felgami aluminiowymi. Średnie ceny takiej usługi w 2025 wynoszą w zależności od rozmiaru ogumienia: 15 cali: 163 zł, 16 cali: 170 zł, 17 cali: 191 zł. Miasto 15 cali    16 cali    17 cali    Białystok 152 zł 160 zł 192 zł Bydgoszcz 156 zł 160 zł 180 zł Częstochowa 144 zł 152 zł 168 zł Gdańsk 164 zł 172 zł 188 zł Gdynia 168 zł 172 zł 188 zł Gliwice 172 zł 184 zł 200 zł Katowice 168 zł 176 zł 188 zł Kielce 164 zł 176 zł 196 zł Kraków 168 zł 176 zł 196 zł Lublin 152 zł 160 zł 180 zł Łódź 160 zł 176 zł 200 zł Poznań 176 zł 180 zł 204 zł Radom 128 zł 136 zł 156 zł Rzeszów 156 zł 156 zł 180 zł Sosnowiec 156 zł 156 zł 188 zł Szczecin 196 zł 204 zł 232 zł Toruń 164 zł 172 zł 192 zł Warszawa 172 zł 176 zł 196 zł Wrocław 172 zł 180 zł 200 zł Średnia cena ogółem    163 zł 170 zł 191 zł Źródło: Opracowanie własne na podstawie „Rankingu miast przyjaznych kierowcom” Oponeo.pl i Yanosik Cennik wymiany opon – od czego zależą koszty usługi? Koszt wymiany opon na zimowe lub letnie zależy od wielu czynników. Większość serwisów zajmujących się wulkanizacją uwzględnia w cenie obowiązkowe wyważenie kół. Niektóre warsztaty mogą jednak rozliczać obie te usługi osobno. Rodzaj felg – stalowe vs aluminiowe W przypadku felgi aluminiowej cena wymiany opony jest nieco wyższa w porównaniu do obręczy stalowej – różnica zwykle wynosi kilkanaście złotych za jedno koło. Wynika to z tego, że wulkanizatorzy stosują inne ciężarki kompensujące do wyważenia kół. Felgi stalowe są zarazem mniej podatne niż aluminiowe na uszkodzenia podczas wymiany. Rozmiar i profil opon Ceny wymiany zależą również od rozmiaru opon. W przypadku większych kół trzeba spodziewać się dopłaty. Więcej kosztuje również wymiana ogumienia o niskim profilu, ponieważ ich montaż i demontaż jest trudniejszy oraz bardziej czasochłonny. Wielkość pojazdu Ceny wymiany ogumienia są także odmienne w zależności od wielkości pojazdu. Zwykle trzeba zapłacić więcej, aby wymienić opony w samochodzie dostawczym, terenowym czy SUV-ie. Wynika to z tego, że ich opony są cięższe niż w typowych autach miejskich, w związku z czym wulkanizator musi każde koło podnosić osobno. Technologie zastosowane przez producenta opon Producenci często wyposażają nowe opony w technologie, które mogą zwiększać koszt usługi u wulkanizatora. Należą do nich zwłaszcza: czujniki ciśnienia TPMS, które wymagają kalibracji, technologia Run Flat – pozwala kierowcy dojechać do serwisu w samochodzie z uszkodzoną oponą. W przypadku opon wyposażonych w takie systemy serwisy zwykle wymagają kilkadziesiąt złotych dopłaty. Lokalizacja i rodzaj warsztatu Koszt wymiany opon w ASO zwykle jest nieco wyższy niż w zwykłym serwisie – zwłaszcza w małym mieście. Warto jednak pamiętać, że nie każdy warsztat dysponuje nowoczesnym sprzętem i zatrudnia wysoko wykwalifikowanych pracowników, co może wiązać się z niższą jakością usługi. Przechowywanie opon i inne dodatkowe usługi W trakcie wymiany opon może się okazać, że oprócz montażu i demontażu niezbędne będą dodatkowe czynności, np.: prostowanie felgi, naprawa opony, pompowanie azotem, czyszczenie opony, kontrola szczelności, przełożenie koła, wymiana wentyla. Dodatkowe koszty wiążą się także z oddaniem ogumienia do sezonowego przechowywania. Koszt wymiany opon – FAQ 1. Ile kosztuje wymiana opon samochodowych w 2025 roku? W 2025 roku średnia cena wymiany opon w najpopularniejszym rozmiarze 16 cali wynosi 170 zł dla felg aluminiowych, a 151 zł w przypadku stalowych. 2. Od czego zależy cena usługi wymiany ogumienia? Cena wymiany opon w pojeździe zależy m.in. od rodzaju felg, rozmiaru i profilu opon, technologii zastosowanych przez producenta ogumienia czy lokalizacji serwisu. Źródło: Ile kosztuje wymiana opon w 2025 roku?, https://www.oponeo.pl/artykul/ile-kosztuje-wymiana-opon  #### Jakim zainteresowaniem cieszą się samochody elektryczne w Polsce? Elektryczna rewolucja przybiera w naszym kraju na sile. Z roku na rok przybywa na polskich drogach nowych samochodów elektrycznych. Sprawdźmy, ile dokładnie zostało ich zarejestrowanych i które modele są najpopularniejsze. Liczba samochodów elektrycznych w Polsce stale rośnie. W ciągu dwóch pierwszych miesięcy tego roku w wydziałach komunikacji zarejestrowano ponad 1100 elektryków. To ponad 200% więcej w porównaniu z rokiem poprzednim! Rosnące zainteresowanie samochodami elektrycznymi potwierdzają również dane Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych. Zgodnie z nimi w 2019 roku aż 28% Polaków zadeklarowało, że w ciągu trzech lat rozważy zakup e-samochodu.  Które auta elektryczne są najpopularniejsze w naszym kraju? Okazuje się, że w przypadku elektryków Polacy decydują się przede wszystkim na nowe egzemplarze. Sfinansowanie pojazdu bez wysokiego wkładu własnego może ułatwić szybki leasing samochodu elektrycznego. Pojazdy używane – sprowadzane z zagranicy – stanowią jedną czwartą zarejestrowanych elektryków. Zgodnie z licznikiem elektromobilności w naszym kraju jest już zarejestrowanych ponad 18 tysięcy samochodów z napędem elektrycznym. Około 45% z nich stanowią hybrydy typu plug-in (PHEV) z możliwością ładowania z gniazdka.  Od lat niezmiennie najpopularniejszą marką wśród aut elektrycznych jest Nissan ze swoim modelem Leaf. Na drugim miejscu uplasowało się BMW i3, które jest bardzo popularne wśród firm car-sharingowych. W przypadku hybryd plug-in trzy pierwsze miejsca zajmują: BMW serii 3 i 5 oraz Mitsubishi Outlander. Gdzie jeździ najwięcej samochodów elektrycznych w Polsce? Jeśli chodzi o miasta, w których najczęściej dokonywano rejestracji, możemy mówić o trzech największych z dobrze rozwiniętą infrastrukturą stacji ładowania. To Warszawa, Kraków i Wrocław. Ponad połowa rejestracji elektryków przypada na pięć miast – oprócz wyżej wymienionych, w topowej piątce znajduje się również Poznań i Łódź. Najwięcej samochodów elektrycznych zostało dotychczas zarejestrowanych w województwie mazowieckim, co pokrywa się z wysokością zarobków w tym regionie. Z roku na rok przybywa również punktów ładowania. Według danych z licznika elektromobilności na ten moment w Polsce działają 1364 stacje ładowania pojazdów elektrycznych, które zapewniają dostęp do 2641 punktów. Najwięcej, bo aż 160 stacji, zlokalizowanych jest w Warszawie. Kolejne miejsca zajmują: Katowice, Kraków, Gdańsk i Wrocław. Co drugi Polak chce mieć auto elektryczne Czy Polacy rzeczywiście chcieliby poruszać się samochodami elektrycznymi? Przyjrzyjmy się wynikom badania przeprowadzonego przez pracownię InsightOut Lab na zlecenie Volkswagena. Sondaż przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 1101 osób. Na najważniejsze pytanie, czyli to o chęć posiadania własnego auta elektrycznego, aż połowa ankietowanych odpowiedziała pozytywnie, z czego 18% wskazało odpowiedź „zdecydowanie tak”. Tylko co czwarty ankietowany kategorycznie nie chce mieć auta zasilanego prądem. Badania wykazały również niewiedzę Polaków, jeśli chodzi o możliwości ładowania samochodów elektrycznych. 73% badanych jest zdania, że samochody elektryczne nie mogą być ładowane ze zwykłego gniazdka. Dodatkowo aż 83% ankietowanych nie wie, co zrobić, by odpowiednio zamontować domową stację ładowania aut (wallbox). Edukacja w tym zakresie jest bardzo ważna. Respondenci pytani o miejsce, w którym chcieliby ładować swój samochód elektryczny, w większości wskazali na garaż (48%). Kolejno na: miejsca parkingowe i parking publiczny, specjalne punkty ładowania przy pracy, galerie handlowe i sklepy. W sondażu poruszono również kwestie związane z długością pokonywanych tras i zasięgiem samochodów elektrycznych. Aż 76% respondentów uważa, że ten jest zbyt mały. Tylko co piąty ankietowany wskazał, że samochody elektryczne mogą mieć zasięg przekraczający ponad 300 kilometrów – a taką wartość oferuje już dzisiaj wielu producentów aut elektrycznych.  Polskie firmy napędzają rozwój elektromobilności Prawie 70% samochodów elektrycznych w Polsce zostało zarejestrowanych na firmy. Ponadto nasz kraj umacnia swoją pozycję w segmencie zeroemisyjnego transportu. Dynamicznie rozwija się rynek ekologicznego transportu publicznego oraz elektrycznych pojazdów dostawczych i ciężarowych. Obecnie w Polsce jest zarejestrowanych 430 autobusów elektrycznych oraz 839 pojazdów ciężarowych i dostawczych na prąd.  #### Już nie tylko rozrywka. VR podbija świat biznesu Trójwymiarowy świat, w którym można się zanurzyć, generowany za pomocą technologii informatycznej w oparciu o wiedzę, jak ludzkie oko odbiera bodźce, a mózg na ich podstawie tworzy obrazy – tak zdefiniowana wirtualna rzeczywistość wydaje się wynalazkiem dość nowym. I tak jest w istocie, jeśli chodzi o znaną obecnie wersję VR, doświadczaną za pomocą specjalnych gogli czy hełmu. Niemniej pierwsze projekty wykorzystujące komputer do oddziaływania na zmysły – prekursorzy dzisiejszych rozwiązań – powstawały już pół wieku temu. Ostatnie lata to okres intensywnego rozwoju VR, co znacząco poszerzyło zakres jej zastosowań. Według wyliczeń ekspertów wartość światowego rynku wirtualnej rzeczywistości w ciągu pięciu lat wzrośnie o niemal 130% – z 12,9 mld dolarów w 2023 roku do 29,6 mld dolarów w 2028 roku1. Technologia ta przeszła drogę od świata gier do bardziej „poważnych” zadań – zarówno tych o charakterze komercyjnym, jak i związanych z szeroko pojętą edukacją. Za sprawą VR już kilka lat temu można było oglądać świat oczami osoby w spektrum czy cierpiącej na demencję albo znaleźć się w centrum historycznej bitwy. Dziś w ten sposób zachęca się konsumentów do oferty, prezentuje projekty architektoniczne klientom, a potencjalnych turystów zaprasza do hotelu w wymarzonej destynacji wakacyjnej. Standardem staje się kształcenie za pomocą wirtualnej rzeczywistości przyszłych medyków czy ratowników, którzy mogą uczestniczyć w skomplikowanych zabiegach i doskonalić swoje umiejętności w symulowanym, bezpiecznym środowisku. Przykłady można by mnożyć. VR doskonale sprawdza się w obszarze szkoleń, i to w wielu branżach. Po tę technologię chętnie sięga m.in. sektor transportu, w którym doceniono zalety symulatora. Jednak nie takiego, który wielu osobom kojarzy się z rozrywką, ale zupełnie profesjonalnego urządzenia, które w dodatku może być scustomizowane. Symulator VR ciężarówki już jest wykorzystywany na polskim rynku. Odwzorowuje jazdę 40-tonowym zestawem i warunki w kabinie, m.in. dzięki zastosowaniu oryginalnej kierownicy i fotela, a jego oprogramowanie uwzględnia ruch na drodze i różne rodzaje tras (np. drogi w górach, krajowe, autostrady, tereny zabudowane), pory dnia (dzień lub noc) i warunki atmosferyczne (deszcz, śnieg, wiatr czy mgła). W wersji „szytej na miarę” możliwe jest także manewrowanie po centrum dystrybucyjnym konkretnego operatora logistycznego. Liczba sytuacji, z którymi może zostać skonfrontowany użytkownik, jest naprawdę ogromna, co przekłada się na duży potencjał tego urządzenia. Symulator VR może wspomóc wiele procesów w firmie: począwszy od weryfikacji umiejętności kandydatów podczas rekrutacji, poprzez onboarding nowych pracowników, kończąc na szkoleniach załogi w zakresie manewrowania różnymi typami pojazdów albo doskonalenia technik jazdy, np. ekologicznej lub defensywnej. Jego zastosowanie nie tylko świadczy o innowacyjności operatora logistycznego czy firmy przewozowej, ale także daje wymierne korzyści: środowiskowe, ekonomiczne i związane z bezpieczeństwem. Upowszechnienie się wirtualnej rzeczywistości jako narzędzia w obszarze HR jest zapewne kwestią czasu i kosztów. Na koniec jako ciekawostkę warto dodać, że symulatory VR dla biznesu to już naprawdę szeroka kategoria, która oprócz aut różnego typu czy samolotów obejmuje wózki widłowe, żurawie (wieżowe, pokładowe, nabrzeżowe) czy suwnice bramowe. 1) https://www.marketsandmarkets.com/Market-Reports/augmented-reality-virtual-reality-market-1185.html?gad_source=1&gclid=Cj0KCQjwltKxBhDMARIsAG8KnqUhuZGUCmgVD6e2I-NpL7d9zWcU_ybto5EbLCxGCq2OVPecPLP8SlQaAjHaEALw_wcB #### Kabotaż – co to jest i na czym polega przewóz kabotażowy? Kabotaż to pojęcie używane w przewozie międzynarodowym, które wywodzi się od nazwiska włoskiego żeglarza Giovanniego Cabota. Odkrywając kolejne lądy, przemieszczał się on w ramach żeglugi przybrzeżnej między portami tego samego państwa. W artykule wyjaśniamy, co to jest kabotaż, jakim przepisom podlegają przewozy kabotażowe na terenie Unii Europejskiej oraz jakie kary grożą za ich złamanie w takich krajach, takich jak Niemcy, Francja, Włochy oraz Hiszpania. Kabotaż – co to jest? Definicja przewozu kabotażowego Przewóz kabotażowy to zarobkowy transport ładunku pomiędzy punktami odbioru znajdującymi się w innym państwie członkowskim (Unii Europejskiej lub EFTA) niż kraj, w którym przewoźnik założył działalność gospodarczą. W przypadku polskich firm transportowych mogą to być zatem np. przewozy z Dortmundu do Berlina, wykonywane po rozładunku towarów przewiezionych z Polski do Niemiec. Definicja kabotażu kładzie nacisk na to, że jest to usługa o charakterze tymczasowym – zlecenie transportu realizowane pojazdem zarejestrowanym za granicą. Kabotaż umożliwia przedsiębiorcom przewóz międzynarodowy, czyli prowadzenie działalności transportowej poza granicami kraju, w którym znajduje się siedziba ich firmy. Pozwala ograniczyć im liczbę tzw. pustych przebiegów, czyli przewozów bez załadunku. Dzięki temu kierowcy mogą efektywniej wykorzystywać czas pracy w ramach transportu międzynarodowego. Przepisy dotyczące kabotażu. Niemcy, Francja i inne kraje europejskie Przewóz kabotażowy powinien odbywać się zgodnie z przepisami unijnymi, dotyczącymi wspólnych zasad dostępu do rynku międzynarodowych przewozów drogowych. Zasady kabotażu w Unii Europejskiej reguluje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 1072/2009 z 2009 roku. Transport kabotażowy może zostać rozpoczęty po całkowitym lub częściowym rozładunku towaru dostarczonego z zagranicznego kraju. Przepisy wskazują, że dostawy w ramach kabotażu powinny odbywać się tym samym samochodem, którym przewoźnik przekroczył granicę. Ostatnia dostawa w ramach kabotażu musi zostać wykonana do 7 dni od zakończenia rozładunku w przyjmującym państwie członkowskim. Kabotaż a miejsce rozładunku towarów Przewóz kabotażowy może być realizowany w dwóch wariantach: kabotaż w kraju rozładunku – jeżeli przewoźnik wykonuje przewozy kabotażowe tylko w granicach państwa przyjmującego, wtedy ma prawo przeprowadzić 3 dostawy towaru w ciągu 7 dni od pierwszego rozładunku. kabotaż w innym państwie członkowskim niż kraj rozładunku – firma transportowa ma również prawo zrealizować jeden przewóz kabotażowy w innym kraju członkowskim niż państwo przyjmujące dostarczony w ramach przewozu międzynarodowego towar. Dostawa powinna odbyć się w ciągu 3 dni od przekroczenia granicy w tym drugim państwie. Pojazd może do niego wjechać jedynie „na pusto”, czyli bez ładunku. Całkowity czas transportu kabotażowego nie ulega zmianie w przypadku skorzystania z tego wariantu. Należy ją zakończyć w terminie 7 dni od dnia rozładunku w kraju przyjmującym. Krajowe regulacje przewozu kabotażowego Poszczególne państwa członkowskie mogą doprecyzowywać prawo unijne za pomocą krajowych przepisów, które regulują świadczenie usług transportowych. Mogą to być przepisy administracyjne, ustawowe i wykonawcze, dotyczące zwłaszcza takich kwestii jak: zasady umowy przewozu, wymiary i ciężar pojazdów samochodowych, zasady naliczania podatku VAT od usług przewozowych, regulacje odnoszące się do transportu niebezpiecznych towarów, zwierząt oraz produktów żywnościowych, maksymalny czas prowadzenia samochodu przez kierowcę, zasady planowania czasu odpoczynku kierowcy. Regulacje krajowe powinny być identyczne w przypadku przewoźników krajowych, jak i świadczących przewozy międzynarodowe. Zasada ta została wprowadzona przez Unię Europejską w celu przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na narodowość. Jakie są wymagania dotyczące przewozu międzynarodowego? Przewozy kabotażowe mogą być realizowane przez każdego przewoźnika, który posiada zarejestrowaną działalność gospodarczą na terenie jednego z krajów członkowskich UE lub EFTA. Powinien on posiadać licencję transportową na realizowanie przewozów międzynarodowych, a także ważne świadectwo kierowcy. W Polsce licencja nie jest obligatoryjna, jeżeli wykonywanie przewozów kabotażowych odbywa się przy użyciu przez zagranicznego przewoźnika pojazdu samochodowego o masie nieprzekraczającej 3,5 t. Kabotaż – niezbędne dokumenty Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie kabotażu wskazuje również wymagane dokumenty, które w przypadku kontroli należy okazać uprawnionym osobom. Należą do nich: międzynarodowy list przewozowy CMR – dokumentacja wskazująca datę rozładunku w kraju przyjmującym, listy przewozowe dla każdej zrealizowanej usługi transportowej w ramach kabotażu, faktury za zrealizowane przewozy kabotażowe. W treści dokumentów przewozowych powinny znajdować się określone dane, takie jak: nazwa i adres nadawcy oraz przewoźnika, a także własnoręczny podpis obu stron, nazwa i adres odbiorcy towaru, data i podpis po odbiorze towaru przez odbiorcę, data i miejscowość odbioru dostawy, a także miejsce przeznaczenia rzeczy, masa brutto dostarczonych przedmiotów lub ich ilość, numer rejestracyjny samochodu oraz przyczepy, charakter dostarczonych rzeczy, sposób ich pakowania, a w przypadku niebezpiecznego ładunku dodatkowo nazwa, numery i specjalne oznaczenia rzeczy, a także liczba opakowań. Przewóz kabotażowy a VAT Zgodnie z zasadami wewnątrzwspólnotowej dostawy usług na terenie Unii Europejskiej, transport kabotażowy jest opodatkowany w kraju rozładunku. Przewoźnik powinien więc wystawić fakturę bez naliczonego VAT-u. Nie podlega rejestracji do tego podatku w kraju, w którym realizuje usługę kabotażową. Płatnikiem jest w tym przypadku odbiorca, na którym ciąży obowiązek opłacenia podatku. Powinnością przewoźnika jest natomiast dokonanie rejestracji na potrzeby VAT-UE. W tym celu przedsiębiorca powinien złożyć wypełniony wniosek VAT-R w siedzibie urzędu skarbowego, właściwego ze względu na siedzibę firmy. Kary za naruszenie zasad kabotażu w Unii Europejskiej Jeżeli przewoźnik złamie przepisy europejskie w zakresie kabotażu, wtedy może być narażony na określone sankcje, takie jak zwłaszcza: odebranie licencji na wykonywanie międzynarodowych przewozów transportowych w ramach wspólnoty, cofnięcie wpisów w licencji wspólnotowej, zawieszenie lub odebranie świadectwa kierowcy, utrata ochrony w postaci ubezpieczenia kabotażowego, finansowa kara grzywny, której wysokość może być różna w zależności od państwa członkowskiego. Naruszenie zasad kabotażu – Francja Francja jest krajem, w którym za złamanie przepisów kabotażu grozi kara nawet do 15 tysięcy euro. Może również zostać podjęta decyzja o unieruchomieniu pojazdu samochodowego, należącego do przewoźnika łamiącego zasady. Jeżeli osoba uprawniona do przeprowadzenia kontroli stwierdzi brak wymaganych dokumentów lub ich niekompletność, wtedy może nałożyć mandat do 1500 euro. Naruszenie zasad kabotażu – Niemcy W Niemczech, zgodnie z zapisami ustawy o ruchu drogowym, karami za wykroczenia związane z kabotażem może zostać obarczony nie tylko przewoźnik, lecz także zleceniodawca (spedytor) oraz kierowca. Maksymalna wysokość grzywny dla przewoźnika wynosi 5 tysięcy euro, dla kierowcy 100 euro, a dla zleceniodawcy nawet 20 tysięcy euro. Kary w innych krajach Wysokie kary za naruszenie przepisów kabotażu są nakładane również w takich krajach jak Włochy (do 15 tysięcy euro) oraz Hiszpania (do 18 tysięcy euro). Transport kabotażowy – podsumowanie Kabotaż polega na wykonywaniu przewozów przez przewoźnika z jednego kraju w obrębie innego kraju, który należy do Unii Europejskiej lub Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu. Zwiększa efektywność transportu międzynarodowego, eliminując puste przebiegi. Należy pamiętać, że jego zasady ściśle określają przepisy zawarte w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego, a za ich nieprzestrzeganie grożą wysokie kary. #### Kamera i GPS w samochodzie służbowym – czy to legalne? Systemy GPS oraz kamery samochodowe pozwalają pracodawcy monitorować sposób przemieszczania się pojazdem służbowym przez pracownika. Ich założenie w aucie jest zgodne z prawem jedynie przy spełnieniu określonych warunków. Zasady monitoringu określają przepisy kodeksu pracy, a także zapisy ustawy o ochronie danych osobowych (UODO) oraz RODO. Za ich złamanie grożą przedsiębiorcy surowe sankcje finansowe. Czy pracownicy muszą wiedzieć o założonym monitoringu? Kodeks pracy jednoznacznie wskazuje, że pracodawca ma prawny obowiązek poinformowania pracownika użytkującego służbowe auto o zamieszczeniu w nim systemu GPS oraz kamery. Przyjęte zasady należy zamieścić w regulaminie pracy, układzie zbiorowym lub w obwieszczeniu. Ostatnia z wymienionych opcji może być zastosowana jedynie pod warunkiem, że przedsiębiorca nie podlega obowiązkowi ustalenia regulaminu pracy lub nie został objęty układem zbiorowym. Pracodawca jest zobowiązany do poinformowania zatrudnionych osób o monitoringu w czasie do 2 tygodni przed jego uruchomieniem. W przypadku nowo zatrudnianych pracowników, stosowna informacja powinna zostać przekazana przed dniem podjęcia obowiązków w ramach stosunku pracy. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest także umieszczenie w samochodzie służbowym symbolu graficznego. Za jego pomocą ma być komunikowana informacja o tym, że sposób wykorzystania pojazdu oraz pokonywana trasa będą monitorowane. Znak obrazkowy musi być czytelny i znajdować się w widocznym miejscu auta. Jakie informacje należy przekazać swoim podwładnym? Pracodawca powinien przekazać pracownikom na piśmie informację na temat celów, sposobu oraz zakresu monitorowania pojazdu. Jego obowiązkiem jest wskazanie zakresu danych, które będą zbierane za pomocą kamery czy urządzenia GPS w samochodzie służbowym. Zakres danych podlegających monitoringowi może obejmować: styl jazdy pracownika użytkującego pojazd, miejsca przerw w podróży służbowej, miejsca przebywania, punkty tankowania. Dane rejestrowane przez pracodawcę powinny odpowiadać wskazanym celom, dla których założył on monitoring w samochodzie służbowym. Muszą być one uzasadnione oraz wskazane w precyzyjny sposób. Celem monitorowania pracowników może być np.: zapewnienie sprawnej organizacji czasu pracy poprzez realizację transportu najszybszymi lub najkrótszymi trasami, ochrona mienia poprzez kontrolę stylu jazdy pracowników (wymóg ecodrivingu), zapewnienie bezpieczeństwa pracowników. Nawet jeżeli dany cel jest uzasadniony, pracodawca nie może pozyskiwać i wykorzystywać związanych z nim danych, w przypadku braku zamieszczenia takiego celu w wewnętrznym akcie prawnym firmy. Przedsiębiorca nie może stosować monitoringu z zamiarem kontrolowania wydajności swoich podwładnych. Ma natomiast prawo do tego, aby weryfikować, czy pracownicy faktycznie wykonują powierzone im obowiązki w czasie pracy. Zasady zbierania i wykorzystywania danych Pracodawca powinien określić w przejrzysty sposób zasady rejestrowania, wykorzystywania oraz przechowywania danych z monitoringu. Ma obowiązek przekazania pracownikom informacji na temat miejsca oraz czasu wykonywania tego typu czynności. Przedsiębiorca musi również wskazać osoby upoważnione do przetwarzania danych – dostęp do nich należy należycie zabezpieczyć. Kodeks pracy precyzuje również okres, przez jaki pracodawca może przechowywać nagrania, które zarejestrowała kamera w samochodzie czy system GPS. Wynosi on maksymalnie 3 miesiące od momentu ich sporządzenia – następnie nagranie powinno zostać zniszczone. W ustawie znalazło się jednak zastrzeżenie, że czas ten może być przedłużony do dnia wydania prawomocnego wyroku. Dotyczy to sytuacji, kiedy zarejestrowany materiał służy jako dowód w postępowaniu sądowym. Przedsiębiorca udostępniający pracownikom firmową flotę, ma prawo wykorzystać dane z monitoringu jedynie w uzasadnionych przypadkach. Można do nich zaliczyć np. sytuację uszkodzenia służbowego samochodu czy jego kradzież. Odczytanie informacji z nagrania może wtedy być pomocne w celu stwierdzenia, czy pracownik ponosi odpowiedzialność za tego typu zdarzenia. Pracodawca może także wykorzystać zarejestrowane dane, jeżeli podejrzewa, że pracownik nie wykonuje swoich obowiązków w godzinach pracy czy w wyznaczonym mu miejscu. Potwierdzenie tego rodzaju zaniedbań, na podstawie danych z systemu GPS w aucie służbowym, może stanowić uzasadnioną przesłankę ku temu, aby rozwiązać z pracownikiem umowę o pracę bez okresu wypowiedzenia – w trybie natychmiastowym. Czy wymagana jest zgoda pracownika na używanie monitoringu? Uzyskanie zgody pracownika na założenie w aucie kamery czy systemu GPS nie jest konieczne, jeżeli korzysta on z firmowego samochodu jedynie w celach służbowych. W przypadku używania pojazdu również w celach prywatnych, pracodawca ma obowiązek umożliwić mu wyłączenie urządzenia do monitoringu po godzinach pracy lub w czasie przerw. Jeżeli jednak przedsiębiorca chce monitorować samochód służbowy w sposób nieprzerwany, wtedy konieczne jest uzyskanie pisemnej zgody podwładnego. Jej brak daje podstawy do tego, aby oskarżyć przełożonego o naruszenie prawa pracownika do prywatności, zapisanego w ustawie o ochronie danych osobowych (UOODO) z 1997 roku. Możliwość taką należy również zapisać w wewnętrznym dokumencie firmy, dotyczącym zasad wykorzystywania służbowych pojazdów. Kamera i GPS w samochodzie służbowym a RODO Pracodawca ma także obowiązek przestrzegania unijnych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych RODO. Jest zobowiązany zwłaszcza do poinformowania swoich pracowników o sposobie przetwarzania ich danych osobowych oraz przysługujących im w związku z tym praw.  Przepisy RODO zabraniają również przedsiębiorcy przetwarzania danych osobowych osób fizycznych bez uzyskania ich zgody. Jeżeli więc kamera samochodowa zarejestrowała przypadkowych uczestników ruchu i możliwe jest zidentyfikowanie ich wizerunku, wtedy danych tych nie można dowolnie wykorzystywać i rozpowszechniać, np. poprzez publikowanie nagrań w internecie. Naruszenie przepisów RODO naraża przedsiębiorcę na surowe sankcje. Założenie kamery i systemu GPS w samochodzie służbowym jest zatem całkowicie legalne, pod warunkiem przestrzegania przepisów kodeksu pracy oraz zapisów ustaw o ochronie danych osobowych. Pracodawca ma obowiązek poinformowania pracowników o uruchomieniu monitoringu oraz zapewnienia możliwości jego czasowego wyłączenia, jeżeli pojazd jest wykorzystywany również w celach prywatnych. Monitoring można założyć jedynie w uzasadnionym i ściśle określonym celu, takim jak np. ochrona mienia czy zapewnienie sprawnej organizacji czasu pracy. #### Kanały sprzedaży internetowej – gdzie i jak sprzedawać online? Jak pokazuje raport „E-commerce w Polsce 2022”, już 77% użytkowników internetu kupuje online. Motywują ich do tego zwłaszcza: dostępność przez całą dobę, brak potrzeby fizycznego dotarcia do sklepu, atrakcyjne ceny oraz niskie koszty dostawy.  Chcesz sprzedawać online swoje produkty lub usługi i szukasz inspiracji, jak dotrzeć do potencjalnych klientów? Poznaj popularne kanały sprzedaży i sprawdź, jak sprzedawać przez internet, aby osiągać wysokie zyski. Dowiedz się, jakie są zalety i wady poszczególnych metod oraz kiedy warto z nich skorzystać. Internetowe kanały sprzedaży – rodzaje Kanały sprzedaży online można podzielić na: bezpośrednie – za pomocą własnej strony internetowej, bez żadnych pośredników,  pośrednie – z wykorzystaniem zewnętrznych kanałów, w tym mediów społecznościowych, aplikacji mobilnych czy platform, które pełnią funkcję rynku online. Własny sklep internetowy Jak sprzedawać online bez pośredników? Możesz w tym celu założyć sklep internetowy. Aby go prowadzić, potrzebujesz przede wszystkim komputera i odpowiedniego oprogramowania. Możesz zlecić wykonanie platformy sprzedażowej programiście, skorzystać z bezpłatnego skryptu open-source lub wykupić usługę dzierżawy sklepu online na platformie SaaS. Najważniejsze zalety własnego sklepu internetowego to: niezależność – m.in. pod względem zasad komunikacji z klientami, metod reklamy, rodzaju asortymentu czy polityki cenowej, pełna kontrola nad wyglądem sklepu, jego zawartością i funkcjonalnością, możliwość sprzedaży bez prowizji dla pośredników, swoboda pod względem budowania wizerunku marki, nieograniczony zasięg sprzedaży, możliwość budowania lojalności klientów – np. poprzez content marketing na blogu połączonym ze sklepem, łatwość analizowania zachowań zakupowych nabywców, możliwość oferowania klientom promocji, rabatów czy programów lojalnościowych. Aby założyć i prowadzić sklep internetowy, trzeba ponosić związane z tym koszty. Przedsiębiorca musi samodzielnie zadbać o zarządzanie sklepem i obsługę klientów – jeśli zdecyduje się na skalowanie biznesu, będzie musiał zatrudnić pracowników. Nowy sklep online czasami ciężko wypromować, zwłaszcza w branży o dużej konkurencyjności. Trzeba się więc liczyć z wysokimi wydatkami na reklamę. Właściciel sklepu internetowego musi też dopełnić wszystkich przepisów prawnych, m.in. o przetwarzaniu danych osobowych klientów czy zasadach przyjmowania reklamacji i zwrotów. Nawiązanie współpracy z inną firmą Możesz podjąć współpracę z innym sklepem lub hurtownią, np. w zakresie reklamy na stronie internetowej czy dystrybucji Twoich produktów. Warto współpracować zwłaszcza ze sklepami, których produkty lub usługi będą uzupełniały się z Twoimi. Główną zaletą tego kanału sprzedaży jest możliwość dotarcia do nowych nabywców oraz oszczędność czasu związana z obsługą klientów.  Do wad można natomiast zaliczyć: konieczność płacenia prowizji,  ograniczony wpływ na sposób, w jaki inna firma obsługuje klientów – może Cię to narazić na straty wizerunkowe, brak bezpośredniego kontaktu z klientem. Szczególnym rodzajem współpracy w ramach sprzedaży online jest dropshipping. W ramach tego modelu hurtownia przejmuje na siebie procesy magazynowania, zbierania zamówień i dostawy produktów do klientów. Rozwiązanie to może być korzystne zwłaszcza dla małych sklepów internetowych, które nie muszą gromadzić dużych zapasów i zamrażać środków na ich zakup. Platformy e-marketplace Są to internetowe serwisy, za pośrednictwem których wiele firm może oferować w jednym miejscu swoje produkty. Klienci wyszukują je na podstawie różnych kryteriów, np. kategorii, ceny, sposobu dostawy, koloru, rozmiaru, marki itp. Do najpopularniejszych serwisów e-marketplace zaliczają się m.in. Allegro, Empik czy Amazon. Najważniejszymi zaletami platform e-marketplace są: brak konieczności zakładania własnego sklepu internetowego – przedsiębiorca nie ponosi kosztów związanych z jego stworzeniem, prowadzeniem i reklamą, możliwość dotarcia do wielu nowych klientów, wbudowane narzędzia do obsługi zamówień i zarządzania sprzedażą, zintegrowane metody płatności online,  duże zaufanie klientów do platformy – zwłaszcza jeśli jest popularna i prowadzi program ochrony kupujących. Sieci afiliacyjne Kolejnym kanałem sprzedaży są serwisy, które pozwalają współpracować w ramach programów partnerskich z wieloma wydawcami, np. youtuberami, influencerami czy blogerami. Osoby takie promują produkty i za każdą ich sprzedaż otrzymują wynagrodzenie w formie prowizji. Platforma afiliacyjna zapewnia im różne materiały reklamowe, które mogą umieszczać na swoich blogach, stronach internetowych czy w mediach społecznościowych. Sieci afiliacyjne przejmują na siebie obowiązki związane z obsługą transakcji, w tym sporządzanie umów, przydzielanie prowizji czy wypłatę wynagrodzenia klientom. Rodzajem marketingu afiliacyjnego jest cashback, który pozwala klientom otrzymywać zwrot części wydatków na zakup produktów. Najważniejsze zalety sieci afiliacyjnych to: możliwość dotarcia do klientów z grup docelowych, oszczędność czasu związana z obsługą transakcji, proste rozliczenie współpracy, skuteczna metoda budowania świadomości marki i jej pozytywnego wizerunku. Do wad platform afiliacyjnych można zaliczyć zwłaszcza ograniczoną kontrolę nad sposobem promowania produktów przez wydawców, a także wysokie prowizje od sprzedaży. Porównywarki cenowe Jak sprzedawać przez internet, jeśli kierujesz swoją ofertę głównie do masowego klienta? Warto wtedy dodać produkty do porównywarek cenowych. Serwisy takie pozwalają wyszukiwać w jednym miejscu asortyment wielu firm z branży e-commerce. Platforma wyświetla produkty zwłaszcza na podstawie ceny, lecz czasami również innych kryteriów, np. średniej oceny klientów. Niektóre porównywarki cenowe umożliwiają też nabywcom dodawanie opinii. Można kupować za pośrednictwem porównywarek cenowych na dwa sposoby. Najczęściej serwis taki przekierowuje użytkownika na stronę sklepu internetowego, w którym może złożyć zamówienie. Niektóre platformy pozwalają dodawać produkty do koszyka, a następnie składać zamówienia bezpośrednio na stronie porównywarki. Przedsiębiorca zwykle rozlicza się z serwisem na podstawie liczby przekierowań do jego sklepu. Porównywarki cenowe pozwalają klientom szybko znaleźć interesujące ich produkty, a następnie porównać pod względem ceny. Dzięki takim serwisom można: zwiększyć ruch na stronie internetowej, poprawić wyniki konwersji, zwiększyć rozpoznawalność marki. Warto korzystać z porównywarek cen zwłaszcza na początku prowadzenia biznesu e-commerce, aby pozyskać pierwszych klientów. Użytkownicy takich serwisów kierują się głównie kryterium ceny, dlatego może być konieczne spore obniżanie marży. Sprzedaż wielokanałowa – skuteczny sposób, aby dotrzeć do klientów Sprzedaż wielokanałowa polega na oferowaniu swoich produktów lub usług jednocześnie w różnych miejscach – zarówno w swoim sklepie internetowym, jak i za pośrednictwem zewnętrznych platform online. Dzięki takiej strategii trafisz ze swoją ofertą do znacznie większej liczby klientów, niż w przypadku tylko jednego kanału. W ten sposób zwiększysz nie tylko sprzedaż, lecz także świadomość marki. #### Kasy fiskalne online – czym są i kogo obowiązują? Od 1 maja 2019 roku przedsiębiorcy mają możliwość ewidencjonowania sprzedaży za pomocą kas fiskalnych online. Opisujemy sposób działania takich urządzeń, a także wskazujemy, kogo i od kiedy dotyczyć ma obowiązek ich posiadania. W artykule odpowiadamy również na pytanie, jak skorzystać z ulgi na zakup kasy fiskalnej online. Czym są i w jaki sposób działają kasy fiskalne online? Kasa online to nowoczesne urządzenie, które docelowo ma zastąpić dotychczasowe rodzaje kas – z papierowym oraz elektronicznym zapisem kopii paragonów. Kasy fiskalne online, za pośrednictwem sieci internetowej, przekazują informacje o rejestrowanych transakcjach do Centralnego Repozytorium Kas – systemu informatycznego, którym zarządza Szef Krajowej Administracji Skarbowej. Są to wszystkie dane z paragonów, takie jak m.in.: NIP sprzedawcy, podstawa opodatkowania, stawka podatkowa VAT, dane adresowe sprzedawcy, kwota podatku, rodzaj towaru lub usługi, data sprzedaży, miejsce transakcji. Informacje są przekazywane do KAS automatycznie w czasie rzeczywistym – od razu po przeprowadzonej transakcji. Następnie mogą być gromadzone w systemie i analizowane pod kątem wystąpienia nieprawidłowości w ewidencjonowaniu. Dzięki temu urzędy skarbowe są w stanie wykrywać próby ukrywania przez firmy swoich rzeczywistych przychodów czy tzw. „prania” pieniędzy uzyskanych z nielegalnie prowadzonej działalności. Celem wprowadzenia kas fiskalnych online jest ograniczenie zjawiska szarej strefy, wyrównywanie konkurencji na rynku oraz uszczelnienie systemu podatkowego. Kasy online, w przeciwieństwie do urządzeń starszego typu, posiadają funkcję zdalnego programowania oraz automatycznej fiskalizacji. Korzystanie z takich urządzeń pozwala uprościć i przyspieszyć proces kontroli podatkowej. Przedsiębiorca nie będzie musiał w tym przypadku drukować dokumentów fiskalnych w celu okazania ich urzędowi skarbowemu. Firmy mogą korzystać nie tylko z własnych kas fiskalnych online, lecz także udostępnianych przez inne podmioty w ramach dzierżawy, leasingu czy najmu. Taką możliwością powinny być zainteresowane zwłaszcza firmy prowadzące działalność o charakterze sezonowym, gdyż unikają konieczności wydawania pieniędzy na zakup urządzenia. Obowiązek korzystania z kasy online – od kiedy wchodzi w życie? We wrześniu 2019 roku ze sprzedaży zostały wycofane kasy fiskalne z papierowym zapisem kopii. Od 1 stycznia 2023 roku nie będzie już możliwości zakupu kasy fiskalnej z elektronicznym zapisem. Ma to doprowadzić do sytuacji, w której wszystkie firmy zobligowane do ewidencjonowania sprzedaży za pomocą kas fiskalnych będą musiały dokonywać tego za pomocą kas online. W pierwszej kolejności obowiązkiem korzystania z kasy fiskalnej online zostaną objęci podatnicy działający w ramach wrażliwych branż, tj. szczególnie narażonych na ryzyko nieprawidłowości w ewidencjonowaniu. Używanie kas online jest już obligatoryjne. Od 1 stycznia 2020 roku obowiązuje w przypadku firm z takich branż jak sprzedaż paliw, wulkanizacja oraz naprawa pojazdów mechanicznych. Pozostałe sektory gospodarki uznane za „wrażliwe podatkowo” będą miały obowiązek korzystania z kasy fiskalnej online od 1 stycznia 2021 roku. Są to takie branże jak: gastronomia, hotelarstwo, sprzedaż węgla, koksu i innych paliw opałowych, budownictwo, branża prawnicza, usługi kosmetyczne i fryzjerskie, usługi medyczne świadczone przez lekarzy i dentystów, branża fitness. Podatnik korzystający z kasy fiskalnej nowego typu będzie miał obowiązek przeprowadzania okresowych przeglądów technicznych urządzenia co najmniej raz na 2 lata. Niespełnienie tego wymogu naraża na karę pieniężną w wysokości 300 złotych. Ulga na zakup kasy online – komu przysługuje i jak ją otrzymać? Przy spełnieniu kilku warunków przedsiębiorcom przysługuje ulga na kasę online w wysokości do 90% netto zakupu (bez podatku VAT). Kwota ulgi nie może przekroczyć 700 złotych. Podstawowym warunkiem jej otrzymania jest dokonanie zakupu takiego urządzenia w terminie do sześciu miesięcy, licząc od dnia rozpoczęcia ewidencjonowania sprzedaży. Ulga przysługuje na zakup większej liczby kas fiskalnych online – jeżeli podatnik rozpocznie korzystanie z nich najpóźniej 6 miesięcy od daty rozpoczęcia ewidencji transakcji w różnych punktach sprzedaży. Ulgę na zakup kasy fiskalnej online mogą uzyskać przedsiębiorcy działających we wskazanych branżach wrażliwych, które zostały objęte obowiązkiem prowadzenia ewidencji na takim urządzeniu. Pozostałe firmy, decydujące się dobrowolnie na zakup kasy online, mogą skorzystać z ulgi jedynie pod warunkiem, że dotychczas nie używały żadnej kasy fiskalnej – nie tylko online, lecz także z elektronicznym lub papierowym zapisem kopii. Ulga na kasę online przysługuje zarówno czynnym, jak i biernym podatnikom VAT. W pierwszym przypadku jest ona uwzględniana w deklaracji podatkowej VAT-7 (rozliczenie miesięczne) lub VAT-7K (rozliczenie kwartalne). Ulga może pomniejszyć należny podatek, a jeżeli jej kwota będzie wyższa od naliczonego zobowiązania VAT, wtedy pozostała część zostanie rozliczona w kolejnej deklaracji VAT lub zwrócona na rachunek bankowy przedsiębiorcy. Prawo do rozliczenia ulgi ma charakter bezterminowy. Można tego dokonać najwcześniej za okres rozliczeniowy, w którym podatnik rozpoczął korzystanie z kasy online. Jak starać się o ulgę? Bierny podatnik VAT, w celu skorzystania z ulgi na kasę fiskalną online, powinien złożyć do urzędu skarbowego wniosek o zwrot poniesionych kosztów. Muszą znajdować się w nim takie dane jak: numer NIP, adres firmy, nazwa firmy lub imię i nazwisko, numer rachunku bankowego. Wniosek należy złożyć wraz z potwierdzeniem zapłaty za kasę fiskalną online, kopią faktury zakupowej, a także kopią miesięcznego raportu fiskalnego. Pieniądze zostaną przekazane na wskazany rachunek bankowy w terminie do 25 dni od złożenia wniosku. Przedsiębiorca będzie musiał zwrócić otrzymaną ulgę, jeżeli: przestanie ewidencjonować sprzedaż za pomocą kasy fiskalnej online przed upływem 3 lat (np. na skutek zamknięcia firmy), nie spełni obowiązku przeprowadzenia przeglądu technicznego kasy (co najmniej raz na 2 lata), bez zgody naczelnika urzędu skarbowego uniemożliwi (w sposób trwały) przekazywanie informacji o transakcjach z kasy online do Centralnego Repozytorium Kas.   Niniejszy artykuł nie jest doradztwem podatkowym. Przed podjęciem decyzji w tym zakresie, powinieneś skonsultować się ze swoim doradcą podatkowym lub księgowym. #### Kiedy i jak złożyć sprawozdanie finansowe? Wiele firm każdego roku musi przygotowywać i składać sprawozdanie finansowe. Obowiązek ten wynika z ustawy o rachunkowości, a za jego niedopełnienie grożą dotkliwe kary. Z artykułu dowiesz się, czym jest sprawozdanie finansowe, w jakim celu się je przygotowuje i kogo dotyczy taki obowiązek. Poznasz rodzaje, elementy i zasady sporządzania takiego dokumentu. Sprawdzisz także, jak go podpisać oraz w jaki sposób i do kiedy złożyć. Czym jest sprawozdanie finansowe i czemu służy? Sprawozdanie finansowe to dokument, który prezentuje sytuację majątkową i wyniki finansowe przedsiębiorstwa z całego roku obrotowego. Sporządza się go na dzień bilansowy, aby móc zamknąć księgi rachunkowe. Roczne sprawozdanie finansowe służy zarówno firmie, której dotyczy, jak i wszystkim zainteresowanym osobom i podmiotom. Zawarte w nim dane pozwolą podjąć decyzje związane m.in. z zarządzaniem płynnością finansową w przedsiębiorstwie. Informacje z takiego dokumentu wykorzystują również – do analizy sytuacji finansowej firmy – zewnętrzni interesariusze, w tym inwestorzy, wierzyciele, pracownicy, urzędy i podmioty konkurencyjne. Kto sporządza sprawozdanie finansowe? Obowiązek sporządzania sprawozdania finansowego mają przedsiębiorstwa, które zgodnie z ustawą o rachunkowości muszą prowadzić księgi rachunkowe. Są to: spółki kapitałowe – ze względu na status prawny, niezależnie od osiągniętych przychodów (spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, spółki akcyjne i proste spółki akcyjne), spółki partnerskie i jawne – jeśli ich przychody osiągną kwotę co najmniej 2 mln euro, pozostałe firmy – te, które dobrowolnie zdecydowały się prowadzić księgi rachunkowe, w tym osoby fizyczne prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą i wspólnicy spółki cywilnej. Spółki partnerskie i spółki jawne nie muszą sporządzać sprawozdania finansowego, gdy ich roczne obroty są niższe niż 2 mln euro. Powinny natomiast złożyć w Krajowym Rejestrze Sądowym oświadczenie o braku takiego obowiązku – w terminie 6 miesięcy od zakończenia danego roku obrotowego. Rodzaje sprawozdania finansowego Można wyróżnić dwa rodzaje sprawozdania finansowego: jednostkowe sprawozdanie finansowe: dotyczy wyłącznie własnych ksiąg rachunkowych danej firmy, skonsolidowane sprawozdanie finansowe: dotyczy grup kapitałowych, czyli powiązanych ze sobą kapitałowo spółek – jednostki dominującej, jednostek zależnych i współzależnych. Konsolidacja polega na zsumowaniu pozycji ze sprawozdań poszczególnych podmiotów tworzących grupę kapitałową. Sprawozdanie finansowe – co zawiera? W art. 45 ust. 2 ustawy o rachunkowości zostały wyodrębnione obligatoryjne elementy sprawozdania finansowego. Zaliczają się do nich: bilans – wykaz aktywów i pasywów firmy, sporządzany na dzień otwarcia oraz zamknięcia roku obrotowego, rachunek zysków i strat – zestawienie przychodów przedsiębiorstwa, kosztów, zysków i strat w bieżącym oraz poprzednim roku podatkowym, informacja dodatkowa – wprowadzenie do sprawozdania finansowego (m.in. nazwa i siedziba przedsiębiorstwa, główny przedmiot działalności, okres obejmujący sprawozdanie finansowe oraz opis metod wyceny i sporządzania dokumentu), wraz z dodatkowymi informacjami i objaśnieniami. Ustawodawca wskazuje również dodatkowe elementy sprawozdania finansowego, jeśli dokument ten podlega badaniu przez biegłego rewidenta: rachunek przepływów pieniężnych, zestawienie zmian w kapitale własnym. Do sprawozdania należy również dołączyć: sprawozdanie z działalności – dotyczy spółek komandytowo-akcyjnych i kapitałowych, uchwałę o podziale zysku lub pokryciu straty, sprawozdanie z płatności na rzecz administracji publicznej, postanowienie lub uchwałę zatwierdzającą roczne sprawozdanie finansowe, opinię biegłego rewidenta – jeśli sprawozdanie podlegało badaniu. Zasady sporządzania sprawozdania finansowego Roczne sprawozdanie finansowe należy sporządzić zgodnie z ustawą o rachunkowości. Powinno ono spełniać m.in. następujące wymogi: wiarygodność (rzetelność), porównywalność, terminowość, ciągłość, sprawdzalność, kompletność, zrozumiałość. Sprawozdanie finansowe musi również spełniać warunki formalne, w tym: sporządzenie w języku polskim, polska waluta, pełna nazwa i adres firmy w nagłówku dokumentu, data sporządzenia sprawozdania, okres, którego dotyczą informacje podane w dokumencie, tablice statystyczne z zestawieniami liczbowymi, wskazanie poziomu zaokrąglenia danych liczbowych – do tysiąca złotych, podpisy osób uprawnionych. Kto sporządza sprawozdanie do KRS? Do Krajowego Rejestru Sądowego sprawozdanie finansowe składają podmioty wpisane do rejestru przedsiębiorców KRS. Pozostali podatnicy podatku dochodowego od osób fizycznych oraz osób prawnych wysyłają sprawozdanie do Szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). Kto może podpisać sprawozdanie finansowe? Osoba odpowiedzialna za prowadzenie ksiąg rachunkowych w firmie (np. główna księgowa) oraz kierownik jednostki, czyli: wszyscy członkowie zarządu spółki z o.o., spółki akcyjnej i prostej spółki akcyjnej, komplementariusze spółki komandytowo-akcyjnej i komandytowej, właściciel jednoosobowej działalności gospodarczej, wspólnicy spółki jawnej lub cywilnej, syndycy, zarządcy lub likwidatorzy w postępowaniu upadłościowym. Jak złożyć sprawozdanie finansowe? Od 2020 roku dopuszczalne jest wyłącznie sprawozdanie finansowe online. Podmioty wpisane do KRS składają je za pośrednictwem systemu teleinformatycznego Ministerstwa Sprawiedliwości. Pozostali podatnicy wysyłają dokument do KAS z użyciem bezpłatnej aplikacji e-Sprawozdania Finansowe Ministerstwa Finansów lub programów komercyjnych z interfejsem webAPI. Roczne sprawozdanie finansowe przyjmuje postać pliku w formacie XML. Dokument należy podpisać profilem zaufanym lub kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Wysłany dokument trzeba przechowywać przez co najmniej 5 lat. Sprawozdanie finansowe – do kiedy sporządzić? Przedsiębiorcy muszą sporządzić i podpisać roczne sprawozdanie finansowe w terminie 3 miesięcy od dnia bilansowego – zazwyczaj do 31 marca. Najpóźniej po 6 miesiącach od dnia zakończenia roku obrotowego (zwykle do 30 czerwca) konieczne jest zatwierdzenie sprawozdania finansowego, np. przez walne zgromadzenie wspólników, akcjonariuszy lub właściciela jednoosobowej działalności gospodarczej. Sprawozdanie finansowe – terminy złożenia Zatwierdzone roczne e-sprawozdanie finansowe należy złożyć: w ciągu 15 dni od daty zatwierdzenia – podmioty wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego oraz podatnicy podatku dochodowego od osób prawnych, niewpisani do rejestru KRS, w terminie złożenia zeznania podatkowego za dany rok obrotowy – prowadzący księgi rachunkowe podatnicy podatku dochodowego od osób fizycznych. Jaka grozi kara za niezłożenie sprawozdania finansowego? Składanie sprawozdań finansowych jest obowiązkiem, którego zaniechanie naraża członków zarządu i innych kierowników jednostki na poważne konsekwencje, w tym: karę ograniczenia wolności – od miesiąca do 24 miesięcy, grzywnę w wysokości od 10 do 720 stawek dziennych, postępowanie przymuszające – wezwanie do złożenia sprawozdania w terminie 7 dni pod groźbą rozwiązania spółki lub kary grzywny, rozwiązanie spółki bez postępowania likwidacyjnego i wykreślenie z Krajowego Rejestru Sądowego, ustanowienie kuratora przez sąd. #### Kiedy podatek od samochodów spalinowych? Sprawdź normy emisji spalin Prawdopodobnie już niebawem posiadacze aut benzynowych i z silnikiem Diesla będą musieli opłacać podatek od samochodów spalinowych. Polska powinna go wprowadzić, aby otrzymać środki z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Sprawdź, od kiedy zacznie obowiązywać podatek od aut spalinowych, jakie są jego cele, kiedy się pojawi i kogo obejmie. Dowiedz się także, od czego może zależeć wysokość takiego zobowiązania i jak wpłynie na nią norma emisji spalin, którą spełnia pojazd. Od kiedy zacznie obowiązywać podatek od samochodu spalinowego? Nowy podatek do samochodów spalinowych najprawdopodobniej pojawi się w Polsce do końca 2024 roku. Termin ten wynika ze zobowiązania naszego kraju do wdrożenia tzw. kamieni milowych – warunków otrzymania unijnych środków z Funduszu Odbudowy, które mają pomóc wyjść z kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią COVID-19. Jak dotąd w polskim sejmie nie pojawił się projekt zmian prawnych dotyczących wspomnianego podatku. Dokładny termin nie jest jeszcze znany, podobnie jak wysokość podatku oraz zasady jego naliczania. Kogo dotyczy podatek od pojazdów spalinowych? Podatek od pojazdów spalinowych w pierwszej kolejności będzie naliczany jednorazowo w związku z rejestracją samochodu – nowego lub używanego. W późniejszym czasie (prawdopodobnie od drugiego kwartału 2026 roku) zacznie obowiązywać stały coroczny podatek od posiadania samochodu spalinowego – zgodnie z zasadą „zanieczyszczający płaci”. Z podatku od aut spalinowych będą wyłączeni właściciele: aut elektrycznych i wodorowych, pojazdów wykorzystywanych do celów specjalnych, samochodów zabytkowych, pojazdów wojskowych. Cele wprowadzenia podatku od aut spalinowych Podatek od samochodów spalinowych ma motywować kierowców do tego, aby wykorzystywali przyjazne dla środowiska środki transportu. Powinien zniechęcać do posiadania starych, najbardziej emisyjnych samochodów (benzynowych i z silnikiem Diesla) oraz przekonywać do ich zastępowania pojazdami z napędem elektrycznym. Naliczanie opłaty ma sprzyjać rozwojowi elektromobilności i poprawie jakości powietrza. Od czego będzie zależeć wysokość podatku? Wysokość podatku będzie uzależniona od wpływu, jaki dany pojazd wywiera na środowisko. Unia Europejska nie narzuca państwom członkowskim dokładnego sposobu naliczania opłaty ani jej wysokości. Najprawdopodobniej podatek od samochodów spalinowych będzie zależeć od normy emisji spalin EURO, jaką spełnia auto. Znaczenie może mieć również wiek pojazdu i pojemność skokowa silnika. Normy emisji spalin EURO – czego dokładnie dotyczą? Norma emisji spalin EURO to europejski standard określający dopuszczalny poziom zanieczyszczeń, które pojazd może emitować do atmosfery. Dotyczy samochodów rejestrowanych w krajach Unii Europejskiej oraz Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Parlament Europejski do tej pory wprowadził sześć różnych norm emisji spalin – każda kolejna była bardziej restrykcyjna pod względem dopuszczalnych parametrów. Zostały ustanowione, aby redukować negatywny wpływ samochodów na środowisko naturalne i jakość powietrza. Normy emisji spalin Euro regulują poziom emisji następujących substancji: tlenków węgla (CO), węglowodorów (HC), cząstek stałych (PM), tlenków azotu (NOx). Nie wiesz, jaką normę emisji spalin spełnia Twój samochód osobowy? Możesz to sprawdzić w aplikacji mObywatel lub na stronie historiapojazdu.gov.pl – wystarczy, że wprowadzisz numer rejestracyjny pojazdu, numer VIN oraz datę pierwszej rejestracji. Pomocna będzie także poniższa tabela.   Norma emisji spalin Euro Rok produkcji samochodu Data pierwszej rejestracji na terenie UE Euro 1 od 1992 do 1995 od 1993 do 1996 Euro 2 od 1996 do 1999 od 1997 do 2000 Euro 3 od 2000 do 2004 od 2001 do 2005 Euro 4 od 2005 do 2009 od 2006 do 2010 Euro 5 od 2010 do 2015 od 2011 do 31.08.2015 Euro 6 od 2016 od 01.09.2015   Norma Euro 1 Pierwsza norma emisji spalin Euro obowiązywała od 1 stycznia 1993 roku dla aut osobowych i ciężarowych do 3,5 t. Zobowiązywała producentów samochodowych, aby przed wprowadzeniem pojazdów na rynek zredukowali poziom emitowanych przez nie substancji: tlenków węgla, węglowodorów i tlenków azotu, a także cząstek stałych – w przypadku aut z silnikiem wysokoprężnym (Diesla). Norma ta wymusiła na producentach montowanie katalizatorów spalin w swoich samochodach.   Tabela norm emisji spalin Euro 1 dla samochodów osobowych Emisja Euro 1                            Samochody benzynowe        Samochody z silnikiem Diesla CO [g/km] 2,72 2,72 HC+NOx [g/km] 0,97 0,97 PM [g/km] – 0,14   Norma Euro 2 Norma spalin Euro 2 zaczęła obowiązywać od 1997 roku. Znacząco zmniejszyła ona dopuszczalne emisje substancji. Jest to pierwszy standard Euro, który wprowadza bardziej rygorystyczne wymagania w przypadku samochodów z silnikiem Diesla w porównaniu do aut benzynowych (w zakresie emisji tlenków węgla).   Tabela norm emisji spalin Euro 2 dla samochodów osobowych Emisja Euro 2                             Samochody benzynowe         Samochody z silnikiem Diesla CO [g/km] 2,2 1 HC+NOx [g/km] 0,5 0,7 PM [g/km] – 0,08   Norma Euro 3 Norma emisji spalin Euro 3 dotyczyła pojazdów rejestrowanych po raz pierwszy na terenie UE od 1 stycznia 2001 roku. W przypadku aut z silnikiem Diesla Unia Europejska zaostrzyła standardy dotyczące tlenków węgla i cząstek stałych PM. Po raz pierwszy normy dotyczące emisji tlenków azotu i węglowodorów były wskazywane odrębnie. Norma ta nieznacznie złagodziła restrykcje dotyczące emisji tlenków węgla w przypadku samochodów benzynowych.        Tabela norm emisji spalin Euro 3 dla samochodów osobowych Emisja Euro 3                             Samochody benzynowe         Samochody z silnikiem Diesla CO [g/km] 2,3 0,64 HC [g/km] 0,2 – NOx [g/km] 0,15 0,5 HC+NOx [g/km] – 0,56 PM [g/km] – 0,05   Norma Euro 4 Norma Euro 4 zaczęła obowiązywać od 1 stycznia 2006 roku. Wprowadziła ona bardziej rygorystyczne wymagania niż dotychczas w przypadku każdego rodzaju emisji – tlenków węgla, węglowodorów, tlenków azotu i cząstek stałych PM. W samochodach z silnikiem Diesla dopuszczalna emisja tlenków azotu i cząstek stałych (PM) zmniejszyła się o połowę.   Tabela norm emisji spalin Euro 4 dla samochodów osobowych Emisja Euro 4                             Samochody benzynowe         Samochody z silnikiem Diesla CO [g/km] 1 0,5 HC [g/km] 0,1 – NOx [g/km] 0,08 0,25 HC+NOx [g/km] – 0,3 PM [g/km] – 0,025   Norma Euro 5 Norma Euro 5 objęła pojazdy zarejestrowane po raz pierwszy od 1 stycznia 2011 roku. Pozostawiła na niezmienionym poziomie wymagania dotyczące tlenków węgla i węglowodorów, natomiast zaostrzyła standardy emisji pozostałych substancji. Po raz pierwszy wprowadziła ograniczenie w zakresie emisji cząstek stałych (PM) dla aut z silnikiem benzynowym o zapłonie iskrowym. W przypadku Diesla zaczęła też uwzględniać dopuszczalną liczbę cząstek stałych. Od momentu obowiązywania normy Euro 5 producenci powszechnie stosują filtry cząstek stałych.   Tabela norm emisji spalin Euro 5 dla samochodów osobowych Emisja Euro 5                             Samochody benzynowe         Samochody z silnikiem Diesla CO [g/km] 1 0,5 HC [g/km] 0,1 – NOx [g/km] 0,06 0,18 HC+NOx [g/km] – 0,23 PM [g/km] 0,005 0,005 Liczba cząstek stałych [#/km] – 6.0×1011   Norma Euro 6 Norma Euro 6 to aktualnie obowiązujący standard, który dotyczy pojazdów rejestrowanych po raz pierwszy na terenie UE od 1 września 2015 roku. Nakłada na producentów samochodów zakaz sprzedaży pojazdów, których średnia emisja CO2 przekracza 95 g/km. Standard ten doczekał się trzech aktualizacji – Euro 6c, Euro 6d TEMP i Euro 6d. Bardziej rygorystyczne stały się normy w przypadku samochodów z silnikiem Diesla.   Tabela norm emisji spalin Euro 6 dla samochodów osobowych Emisja Euro 6                             Samochody benzynowe         Samochody z silnikiem Diesla CO [g/km] 1 0,5 HC [g/km] 0,1 – NOx [g/km] 0,06 0,08 HC+NOx [g/km] – 0,17 PM [g/km] 0,005 0,005 Liczba cząstek stałych [#/km] 6.0×1011 6.0×1011   #### Kiedy powstanie polski samochód elektryczny? O polskim samochodzie elektrycznym mówi się już od kilku lat. Prototypu i szczegółowych danych wyczekują wszyscy fani motoryzacji i nowych technologii. Sprawdźmy, co słychać w sprawie projektu Izera, za którym stoi spółka ElectroMobility Poland, a który finansowo wspierają aż cztery krajowe spółki energetyczne: PGE, Energa, Enea i Tauron. Premiera polskiego auta elektrycznego Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami, auta zaprojektowane dla ElectroMobility Poland będą miały premierę w czerwcu tego roku. Dla spółki priorytetem jest nie jeden, lecz aż trzy modele aut kompaktowych, do których jeszcze w późniejszym czasie dołączy większy model rodzinny oraz mniejszy wariant z segmentu B. Jako pierwsze zostaną zaprezentowane samochody w wersji hatchback oraz SUV. Odpowiedzialny za prowadzenie projektu Piotr Zaremba zdradził, że spółka ma w planach stworzenie wspomnianych pięciu modeli polskiego auta elektrycznego Izera. Pierwsze dwa prototypy, które zostaną zaprezentowane w połowie 2020 roku, kolejno zostaną poddane badaniom marketingowym. Ocenie zostanie poddana ich stylistyka, cechy funkcjonalne, a także ergonomia wnętrza. Na rynku gotowe modele pojawią się kilka lat później, bo dopiero w 2023 roku. W pierwszym roku produkcji planowane jest wypuszczenie około 100 tysięcy nowych samochodów, w kolejnych poziom produkcji ma plasować się na poziomie nawet 200 tysięcy nowych aut rocznie. IZERA – polski samochód elektryczny / fot. ElectroMobility Poland Kto odpowiada za projekt samochodów? Zaprojektowanie samochodów spółka ElectroMobility Poland powierzyła włoskiej firmie Torino Design. Ma ona w swoim portfolio już kilkaset projektów dla największych producentów motoryzacyjnych, w tym dla marek z kategorii premium, ale również dla producentów, którzy odpowiadają za samochody bardziej budżetowe, takie jak np. Fiat. Zgodnie z pojawiającymi się opiniami, włoska firma na każdym etapie współpracy wykazuje się nieocenionym wsparciem i niesamowitym profesjonalizmem. W tym międzynarodowym projekcie partnerem strategicznym jest również niemiecka firma inżynieryjna EDAG Engineering, jednak mimo współpracy z zagranicznymi podmiotami to polska spółka ostatecznie wpływa na unikatowy charakter tworzonej marki i definiuje jej główne wyznaczniki. Warto również wspomnieć, że jednym z zaangażowanych w projekt specjalistów jest uznany w branży Tadeusz Jelec – projektant, który przez ponad trzydzieści lat współpracował z biurem stylistycznym marki Jaguar.  Polski samochód elektryczny Izera będzie elegancki i konkurencyjny Jak podkreślają sami projektanci, auta mają bardzo stonowany i uniwersalny design.  Środek samochodu oceniany jest jako przestronny, praktyczny i wygodny. Nazwa marki nawiązuje do rzeki mającej swe źródło w Górach Izerskich, a przypominające kompas logo ma wskazywać drogę naprzód, czyli kierunek, w jakim powinna podążać elektromobilność na całym świecie. Izera to słowo o rodowodzie celtyckim. Oznacza szybkość, siłę i bystrość. Hasło marki Izera to „Milion powodów, by jechać dalej”.   Dla wielkich koncernów motoryzacyjnych Polska jest zbyt małym rynkiem, by na wielu płaszczyznach profilować samochody zgodnie z potrzebami mieszkańców naszego kraju. Dużą przewagą konkurencyjną projektowanych polskich samochodów elektrycznych może być to, że zostaną opracowane przede wszystkim z myślą o polskich użytkownikach dróg. Pozostaje nam jeszcze chwilę poczekać na specyfikacje techniczne konkretnych modeli. Finalna cena polskiego samochodu elektrycznego nie jest jeszcze znana. Spółka przeprowadziła natomiast badania, które pozwoliły na określenie, na jaki samochód nastawiają się Polacy. Ankietowani oczekują przede wszystkim wysokiej jakości wykonania pojazdów, zasięgu na poziomie 300 km i konkurencyjnej ceny. Ważne jest dla nich także zaangażowanie polskich inżynierów w opracowywanie projektów. IZERA – polski samochód elektryczny / fot. ElectroMobility Poland Nowy polski samochód elektryczny, czyli FSO Polonez Przedsiębiorstwo z Kutna rozpoczęło wyścig o pierwszeństwo ze spółką Electromobility Poland. I może go wygrać! We współczesnej wersji, która mierzy ponad 5 metrów długości i prawie 1,5 metrów wysokości, elektryczny Polonez będzie przede wszystkim samochodem klasy premium w nadwoziu sportback. Stylistyką poniekąd przypomina Audi A7 Sportback. Nowy pojazd koncepcyjny inspirowany kultowym Polonezem na pierwszy rzut oka nie ma zbyt wiele wspólnego ze znanym wszystkim klasykiem, jednak eksperci i miłośnicy motoryzacji mogą dostrzec kilka podobieństw – na przykład charakterystyczny wlot powietrza na masce lub poczwórne przednie reflektory. Za projekt nowego Poloneza – bo tak już przyjęło się o nim mówić, chociaż firma obecnie nie posiada jeszcze praw do używania tej nazwy – odpowiada FSO Syrena w Kutnie S.A, która już zaprezentowała jeżdżące prototypy innego samochodu elektrycznego, modelu Vosco S106EV. Nowy polski samochód elektryczny ma jeszcze w tym roku uzyskać homologację, a w przyszłym roku wejść do produkcji. iXAR – miejskie auto elektryczne z Nysy Konstruktorzy z Nysy, pomimo tego, że nie uzyskali dofinansowania z państwowego programu ElectroMobility, opracowali prototyp niewielkiego miejskiego samochodu elektrycznego. Warto dodać, że nie korzystali również z innych dofinansowań narodowych czy europejskich.  Zgodnie z zapowiedziami producentów, iXAR docelowo ma być skonstruowany i homologowany według przepisów kategorii L7e, czyli jako tak zwany microcar. Dzięki temu będzie mógł być kierowany przez młodzież od 16. roku życia, z prawem jazdy kategorii B1. iXAR ma być napędzany jedynym lub dwoma mniejszymi silnikami elektrycznymi o łącznej mocy 15 kW.  Małe gabaryty i niska waga (około 450 kilogramów) sprawią, że samochód sprawdzi się doskonale na krótkich trasach i w mieście, a także pozwoli swobodnie poruszać się po zakorkowanych ulicach.  Czy Polacy są gotowi na samochody elektryczne? Polacy kupują samochody, które nie zawsze im się podobają, ale przede wszystkim cechują się odpowiednią funkcjonalnością – są niezawodne, przestronne, bezpieczne. Warte uwagi są również dla nich samochody elektryczne. Potwierdzają to dane zbierane przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA). W 2019 roku 28 procent Polaków zadeklarowało, że w ciągu trzech lat rozważy zakup e-samochodu. Dla porównania, w 2018 roku było ich 17 procent, a rok wcześniej – niewiele ponad 10 procent. Dane z tego roku również nastrajają optymistycznie. Już w ciągu dwóch pierwszych miesięcy 2020 roku w wydziałach komunikacji zarejestrowano 1166 elektryków. To prawie 200 procent więcej niż w poprzednim roku. #### Kiedy warto przeprowadzić analizę SWOT firmy i jak zrobić to dobrze? Analiza SWOT firmy znajduje liczne zastosowania w biznesie. Można ją wykonywać na różnym etapie – zarówno przed rozpoczęciem prowadzenia działalności, jak i w trakcie. Wnioski z analizy SWOT pozwalają zaplanować działania, które przyczynią się do rozwoju przedsiębiorstwa. Dowiedz się, czym jest analiza SWOT i jakie korzyści może dzięki niej uzyskać Twoja firma. Sprawdź, kiedy najlepiej ją wykonać i poznaj praktyczne wskazówki, które pomogą Ci zrobić to jak najlepiej. Zobacz także przykład analizy SWOT w formie tabeli. Analiza SWOT – definicja Analiza SWOT to technika, która polega na zbadaniu i ocenie wewnętrznego oraz zewnętrznego otoczenia przedsiębiorstwa. Jej przedmiotem może być cała organizacja, określony segment firmy, inwestycja, projekt lub dowolne zdarzenie istotne w prowadzonej działalności. Nazwa SWOT pochodzi od angielskich słów: strengths (silne strony), weaknesses (słabe strony), opportunities (szanse) i threats (zagrożenia). Jakie korzyści może zapewnić analiza SWOT przedsiębiorstwa? Informacje pozyskane i usystematyzowane w trakcie analizy SWOT pozwalają przedsiębiorcy opracować plan strategiczny dla swojego biznesu. Dobrze przeprowadzona analiza wskazuje kierunki rozwojowe, w jakie firma powinna zmierzać. Ułatwia skalowanie biznesu poprzez wykorzystywanie jego największych atutów i sprzyjających okoliczności w otoczeniu zewnętrznym. Poza tym wnioski z analizy SWOT umożliwiają: rozpoznanie rynkowych trendów, opracowanie strategii reklamowej, podkreślającej największe zalety firmy, wykrycie elementów wymagających poprawy, ocenę kondycji przedsiębiorstwa, identyfikację możliwych przewag konkurencyjnych i sposobów na ich wzmacnianie. Kiedy warto wykonać analizę SWOT? Biznesplan i nie tylko Najczęściej analizę SWOT wykonuje się przed założeniem firmy – podczas pisania biznesplanu. Pozwala ona obiektywnie i realistycznie spojrzeć na szanse powodzenia biznesu, a także ułatwia pozyskanie dofinansowania, np. ze środków unijnych. Analizę SWOT przedsiębiorstwa warto również napisać już w trakcie prowadzenia biznesu. Oto przykładowe sytuacje, kiedy może być to wskazane: zmiana sposobu zarządzania w firmie, zamiar wprowadzenia nowego produktu na rynek, pojawienie się na rynku silnej konkurencji, planowana restrukturyzacja w przedsiębiorstwie, inwestycje w automatyzację procesów biznesowych w firmie. Analiza SWOT – czynniki strategiczne Analiza SWOT firmy polega na przypisaniu pozyskanych w jej trakcie informacji do czterech różnych kategorii czynników strategicznych: Strengths (mocne strony),  Weaknesses (słabe strony),  Opportunities (szanse), Threats (zagrożenia). Mocne i słabe strony to czynniki wewnętrzne, na które firma ma wpływ. Szanse i zagrożenia stanowią natomiast czynniki zewnętrzne, niezależne od danego przedsiębiorstwa. Mocne strony firmy Mocne strony to wszelkiego rodzaju atuty firmy, które wyróżniają ją na rynku i zapewniają jej przewagę konkurencyjną. Mogą dotyczyć m.in. produktów, pracowników, standardów obsługi klienta czy sposobów zarządzania organizacją. W ich wykryciu pomocne mogą być następujące pytania: W czym jesteśmy dobrzy? Co pozytywnie wyróżnia nas od konkurencji? Za co cenią nas klienci i kontrahenci? Przykładowe mocne strony w analizie SWOT to: duży kapitał zakładowy, wykwalifikowana kadra pracownicza, posiadanie patentów czy wieloletnie doświadczenie na rynku. Słabe strony firmy Słabe strony to wewnętrzne czynniki, które wpływają negatywnie na funkcjonowanie firmy, hamują jej rozwój i osłabiają pozycję na konkurencyjnym rynku. Jeśli nie zostaną w porę wyeliminowane, mogą prowadzić do stopniowego spadku opłacalności przedsiębiorstwa, a nawet do jego upadku. Aby wykryć słabe strony firmy, warto zadać sobie następujące pytania: Które przedsięwzięcia są najmniej efektywne i przynoszą słabe wyniki? Co można poprawić, aby firma lepiej funkcjonowała? Na co najczęściej skarżą się klienci i kontrahenci? Słabe strony to np.: niewielki kapitał, mało doświadczona kadra czy słaba rozpoznawalność firmy na rynku. Szanse Szanse to zmiany w zewnętrznym otoczeniu przedsiębiorstwa, które mogą usprawnić funkcjonowanie firmy i ułatwić jej rozwój. Przedsiębiorca powinien więc dążyć do ich wykrycia i umiejętnie je wykorzystać. Do szans w analizie SWOT zaliczają się m.in.: trendy na rynku, zmiany prawne, społeczne, polityczne, technologiczne czy gospodarcze.  Zagrożenia Zagrożenia to zewnętrzne okoliczności, których pojawienie się w przyszłości może narazić firmę na problemy i zahamować jej rozwój. Mogą być to m.in.: kryzysy gospodarcze, konflikty zbrojne, epidemie, nieuczciwe praktyki ze strony konkurencji, niekorzystne trendy rynkowe czy zagrażające rozwojowi branży zmiany polityczne lub prawne.  Analiza SWOT firmy – wskazówki Dobrze przygotowana analiza SWOT przedsiębiorstwa powinna być obiektywna, zrozumiała i czytelna. Aby płynące z niej wnioski były użyteczne, lepiej nie pomijać słabości swojej firmy. Warto zaangażować w proces jej przygotowywania pracowników różnych działów, klientów, kontrahentów, a także zewnętrznych ekspertów. Pomocne może okazać się stworzenie zespołów pracujących z wykorzystaniem techniki burzy mózgów. W analizie SWOT powinny znaleźć się tylko najważniejsze czynniki. Warto przypisać im wagi – w zależności od znaczenia, jakie mają dla rozwoju przedsiębiorstwa. Wnioski z analizy SWOT mogą posłużyć do opracowania jednej z czterech strategii jej rozwoju: ofensywnej – kiedy dominują mocne strony firmy i szanse dla jej rozwoju, defensywnej – kiedy przeważają zagrożenia i słabe strony, konserwatywnej – gdy przeważają mocne strony firmy, lecz w otoczeniu zewnętrznym jest więcej zagrożeń niż szans, konkurencyjnej – gdy dominują słabe strony, lecz szanse przeważają nad zagrożeniami. Analiza SWOT – przykład firmy fotowoltaicznej Poniższa tabela prezentuje przykładową analizę SWOT firmy fotowoltaicznej, która świadczy usługę montażu paneli. Analiza SWOT – tabela S (mocne strony firmy): zespół specjalistów z odpowiednimi kwalifikacjami do montażu paneli fotowoltaicznych, możliwość instalacji samoczyszczących paneli z powłoką grafenową oraz paneli full black o zwiększonej wydajności i walorach estetycznych, dłuższa (30-letnia) w porównaniu do konkurencji gwarancja na panele oraz ich wydajność, duży nacisk na przestrzeganie przez montażystów zasad BHP i kultury pracy, samochód dostawczy w leasingu, który umożliwia sprawny dojazd do klientów, transport komponentów i narzędzi, dysponowanie systemem CRM, który umożliwia automatyzację komunikacji z klientami. W (słabe strony firmy): brak dużej poduszki finansowej i związane z tym ryzyko utraty płynności firmy, niewielka liczba referencji od klientów, przestarzałe narzędzia monterskie,  niewielkie doświadczenie montażystów, brak odpowiednich kwalifikacji do montażu pomp ciepła wraz z fotowoltaiką, nieduża zdolność kredytowa, która utrudnia finansowanie nowych inwestycji.                                                                                                                O (szanse): pojawienie się nowych programów rządowych lub samorządowych z dotacjami na instalację paneli fotowoltaicznych, rozbudowa energetycznej sieci dystrybucyjnej w Polsce, zwiększenie udziału OZE w krajowym miksie energetycznym i przyspieszenie tempa odchodzenia od paliw kopalnych, wzrost świadomości ekologicznej w społeczeństwie, wzrost popularności fotowoltaiki w grupie klientów instytucjonalnych, szybkie tempo spadku cen komponentów na rynku, wzrost popytu na skutek szybkich wzrostów rynkowych cen energii elektrycznej. T (zagrożenia): spadek opłacalności zakładania instalacji fotowoltaicznych z powodu niekorzystnych zmian w systemie prosumenckim, duże nasycenie rynku w segmencie mikroinstalacji, wycofanie dotacji na zakup paneli lub znaczne pogorszenie warunków dofinansowania, brak rozbudowy sieci dystrybucyjnej i częste odmowy przyłączania fotowoltaiki klientów do sieci, szybko wzrastająca konkurencja na rynku, niekorzystne zmiany podatkowe dla właścicieli fotowoltaiki, przerywane łańcuchy dostaw komponentów, zaniżanie cen montażu fotowoltaiki przez konkurencyjne firmy. #### Kim jest cyfrowy nomada i kto może nim zostać? Cyfrowy nomadyzm zyskał na popularności w związku z pracą zdalną, która upowszechniła się w trakcie pandemii COVID-19. Wiele osób zdecydowało się na takie rozwiązanie, aby wykonywać obowiązki zawodowe z dowolnego miejsca na świecie. Dowiedz się, kim jest cyfrowy nomada i czy warto nim zostać. Poznaj zalety, wady i wyzwania związane z takim trybem pracy. Sprawdź również najpopularniejsze zawody oraz branże, w których pracują cyfrowi nomadzi. Digital nomad – co to znaczy? Digital nomad (cyfrowy nomada) to osoba, która wykonuje zdalną pracę z różnych miejsc – w obrębie jednego lub większej liczby państw. Wykorzystuje w tym celu narzędzia służące do komunikacji na odległość – zwłaszcza internet, telefon komórkowy i laptop. Najczęściej kontaktuje się z przełożonymi, współpracownikami oraz kontrahentami za pomocą korespondencji mailowej, chatu i wideokonferencji. Cyfrowy nomadyzm jest postrzegany jako styl życia. Osoby wybierające taki sposób pracy cenią sobie zwłaszcza następujące wartości: mobilność,  niezależność,  wolność,  samorealizacja,  samowystarczalność, minimalizm. Gdzie najczęściej pracuje cyfrowy nomada? Cyfrowi nomadzi najczęściej podróżują do krajów i regionów atrakcyjnych pod względem turystycznym. Popularnymi kierunkami są m.in. Bali, Madera, Aruba, Andaluzja, Kostaryka, Chorwacja czy Portugalia. Pracę można wykonywać z dowolnego miejsca z dostępem do bezprzewodowego internetu, np. w strefie coworkingowej, bibliotece, kamperze, kawiarni, restauracji, hotelu, parku czy nawet na plaży. Cyfrowy nomadyzm – zalety Cyfrowy nomadyzm to tryb życia i pracy, z którym wiąże się wiele zalet. Poznaj najważniejsze z nich. Możliwość zwiedzania świata Cyfrowi nomadzi przy okazji zmiany miejsca, z którego wykonują pracę, mogą realizować swoje podróżnicze pasje, nawiązywać znajomości, a także poznawać obce kultury i języki. Większa satysfakcja z pracy Praca z dowolnego miejsca na świecie pozwala przezwyciężyć monotonię i zwiększyć motywację do wykonywania obowiązków zawodowych. Cyfrowi nomadzi zazwyczaj odczuwają dużą satysfakcję ze względu na elastyczność pracy zdalnej – m.in. planowanie zadań, czas pracy czy sposób jej wykonywania. Najczęściej nie muszą dostosowywać się do firmowych norm (dotyczących np. dress code’u) czy narzuconego przez przełożonego grafiku. Mogą zatem pracować w godzinach swojej najwyższej produktywności. Możliwość wyboru miejsca sprzyjającego kreatywności Cyfrowy nomada sam wybiera przestrzeń, w której pracuje. Nie musi być to klasyczne biuro, lecz np. miejsce z widokiem na morze, góry, las czy jezioro. Takie warunki sprzyjają wykonywaniu twórczej pracy, wymagającej dużej kreatywności. Niższy poziom stresu Cyfrowy nomadyzm pozwala zmniejszyć poziom stresu w pracy, a tym samym zredukować ryzyko wypalenia zawodowego. Będzie to możliwe pod warunkiem, że pracownik potrafi odpowiednio organizować swoją pracę. Niższe koszty życia Cyfrowy nomada może zamieszkać w państwie, w którym koszty życia są niskie. Pozwala mu to zwiększyć poziom swojego życia i zaoszczędzić pieniądze. Najczęściej taka osoba wybiera kraje, gdzie przez większą część roku panują wysokie temperatury. Dzięki temu może uniknąć kosztów ogrzewania lokalu. Władze niektórych regionów, np. Andaluzji, oferują zdalnym pracownikom zniżki podatkowe. Cyfrowy nomadyzm – wyzwania Cyfrowi nomadzi muszą mierzyć się z licznymi wyzwaniami, dlatego nie jest to rozwiązanie odpowiednie dla każdego pracownika. Potrzeba dużej samodyscypliny Praca zdalna wymaga sporej samodyscypliny, systematyczności, zorganizowania, a także umiejętności zarządzania sobą w czasie. Cyfrowy nomada musi zadbać o to, aby wyznaczone mu zadania wykonać w terminie wyznaczonym przez przełożonego lub zleceniodawcę. W takiej pracy trzeba umieć samemu się motywować – nie pomoże w tym szef, menedżer ani współpracownicy. Trudność z zachowaniem work-life balance Cyfrowi nomadzi mogą mieć trudność, aby oddzielić swoją pracę od życia prywatnego. Często odciąga ich od obowiązków zawodowych chęć wypoczynku, zwiedzania, poznawania nowych miejsc czy ludzi. Przeszkodą w zachowaniu work-life balance mogą być różne strefy czasowe, co nieraz wymaga pracy w godzinach nocnych – np. aby kontaktować się z klientami mieszkającymi w innym kraju. Zwiększa to ryzyko wypalenia zawodowego. Bariery językowe i różnice kulturowe Brak znajomości lokalnego języka może stanowić poważną przeszkodę komunikacyjną – zarówno w pracy, jak i w prywatnym życiu cyfrowego nomady. Często problematyczne okazują się także różnice kulturowe, dotyczące np. stylu życia lokalnych mieszkańców czy ich stosunku do obcokrajowców. Trudność w budowaniu bliskich relacji Wielu cyfrowych nomadów zmaga się z samotnością i tęsknotą za swoimi bliskimi. Mogą kontaktować się z nimi wyłącznie zdalnie, co utrudnia utrzymywanie i pielęgnowanie więzi. Ze względu na częste przeprowadzki, ciężko jest również budować nowe trwałe relacje. Konieczna znajomość lokalnych przepisów prawnych Osoba pracująca zdalnie w obcym kraju powinna znać lokalne przepisy, dotyczące m.in. ubezpieczeń społecznych, podatków czy wiz pracowniczych. Potrzeba zorganizowania odpowiednich warunków pracy Pracę zdalną mogą utrudnić (a nawet uniemożliwić) przerwy w dostępie do energii elektrycznej czy brak stabilnego połączenia z internetem. Cyfrowy nomada powinien także zadbać o odpowiednio wyposażone stanowisko pracy, m.in. w przenośny komputer i niezbędny sprzęt IT, zewnętrzny dysk twardy, biurko czy wygodne krzesło. Konieczna może być też klimatyzacja oraz zabezpieczenie przed hałasem i utrudniającym pracę nasłonecznieniem. Kto może zostać cyfrowym nomadą? Cyfrowym nomadą może zostać osoba, której obowiązki zawodowe nie wymagają fizycznej obecności w miejscu pracy. Najczęściej na taki tryb decydują się pracownicy z branży kreatywnej, e-commerce oraz IT. Przykładowe zawody cyfrowych nomadów to: programista, web developer, specjalista ds. pozycjonowania, copywriter, marketingowiec, fotograf, specjalista User Experience, analityk danych, tłumacz, bloger i vloger, youtuber i streamer, dziennikarz, psycholog, architekt, nauczyciel języka obcego, PR-owiec,  grafik komputerowy, księgowy, inwestor. Cyfrowi nomadzi a praca etatowa Cyfrowy nomadyzm jest popularny nie tylko wśród freelancerów (samozatrudnionych), lecz coraz częściej na takie rozwiązanie decydują się także osoby pracujące na etacie. Pracodawca i pracownik powinni przestrzegać przepisów zapisanych w Ustawie z dnia 1 grudnia 2022 r. o zmianie ustawy Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw. Dokument ten reguluje zasady wykonywania pracy zdalnej, w tym w charakterze cyfrowego nomady. Pracownik jest zobowiązany, aby uzgodnić z pracodawcą miejsce wykonywania pracy zdalnej. Jeśli będzie chciał je zmienić, również musi uzyskać pozwolenie. Warunki świadczenia zdalnej pracy można ustalić przy zawieraniu umowy o pracę lub w późniejszym czasie po zatrudnieniu. Należy zapisać je np. w regulaminie pracy zdalnej. Pracodawca powinien określić zasady dotyczące m.in.: zwracania kosztów wykonywania pracy zdalnej, kontroli wykonywanej pracy oraz przestrzegania norm BHP, przestrzegania obowiązków w zakresie ochrony danych osobowych i innych poufnych informacji, serwisu powierzonych pracownikowi narzędzi pracy, ich konserwacji czy aktualizacji oprogramowania. Cyfrowy nomada zatrudniony w ramach umowy o pracę może w każdym momencie otrzymać od przełożonego polecenie powrotu do stacjonarnej siedziby firmy. Jeśli tego nie zrobi, pracodawca ma prawo posądzić go o naruszenie obowiązków pracowniczych. #### Kim jest doradca leasingowy i w czym może Ci pomóc? Zrozumienie zasad leasingu i odpowiednie dopasowanie warunków umowy może wielu przedsiębiorcom sprawiać problemy. Warto wtedy skorzystać ze wsparcia doradcy leasingowego. Dowiedz się, kim jest taki specjalista oraz jakie powinien mieć kompetencje. Sprawdź, w czym może Ci pomóc oraz dlaczego warto się do niego zwrócić. Na czym polega praca doradcy leasingowego? Doradca leasingowy to ekspert z zakresu finansów, biznesu i ekonomii, który udziela leasingobiorcom doradztwa w sprawie finansowania przedmiotów leasingiem. Zawód ten występuje również pod pokrewnymi nazwami – np. „ekspert leasingowy”, „specjalista ds. leasingu” czy „konsultant leasingowy”. Doradca ds. leasingu może pracować dla firmy leasingowej lub świadczyć niezależne usługi konsultingowe. Taka osoba przede wszystkim wspiera klientów w pozyskaniu finansowania (np. leasingu operacyjnego, leasingu finansowego lub pożyczki leasingowej) oraz uzyskaniu korzystnych warunków umowy – dopasowanych do ich indywidualnych potrzeb i sytuacji finansowej. Do pozostałych zadań doradcy leasingowego można zaliczyć m.in.: promocję i sprzedaż produktów leasingowych, przygotowywanie ofert dla klientów biznesowych i analizowanie ich zdolności leasingowej, weryfikację dostawców przedmiotów leasingu, zawieranie umów z leasingobiorcami i dostawcami, analizowanie potrzeb klientów oraz dokonywanie ich segmentacji, dbanie o wizerunek firmy leasingowej, budowanie i pielęgnowanie długotrwałych relacji z klientami oraz dostawcami, bieżąca obsługa umów leasingowych – w tym monitorowanie spłaty przez leasingobiorców czy przyjmowanie wniosków o zmianę warunków finansowania, koordynowanie rejestracji i ubezpieczenia środków trwałych w leasingu, obsługę reklamacji i skarg, przygotowywanie raportów, prezentacji oraz sprawozdań. Jakie cechy ma dobry doradca leasingowy? Aby zostać doradcą leasingowym, najczęściej wystarczy co najmniej średnie wykształcenie. Firmy z branży leasingowej preferują jednak osoby z wykształceniem wyższym, najlepiej na kierunkach związanych z ekonomią, finansami, bankowością czy rachunkowością. Niezbędnym wymogiem często jest znajomość języka angielskiego oraz posiadanie prawa jazdy. Dobry ekspert leasingowy ma co najmniej kilkuletnie doświadczenie, potwierdzone wieloma zakończonymi sukcesem transakcjami leasingu. Najlepiej, aby taka osoba mogła się pochwalić współpracą z klientami z Twojej branży. Cenione jest nie tylko doświadczenie w obsłudze klientów firm leasingowych, lecz także banków, innych instytucji finansowych czy towarzystw ubezpieczeniowych. W pracy doradcy leasingowego istotna jest terminowość, zaangażowanie, umiejętności negocjacyjne, analityczne i marketingowe. Specjalista ds. leasingu powinien zarazem wykazywać szereg kompetencji miękkich, takich jak: spostrzegawczość, zdolność koncentracji uwagi, dobra organizacja pracy, komunikatywność – w tym łatwość nawiązywania kontaktów i umiejętność przekazywania informacji w zrozumiały sposób, zdolność uważnego słuchania i wyciągania wniosków, wysoka kultura osobista, umiejętność pracy pod presją czasu, pewność siebie, wytrwałość w dążeniu do realizacji celów. W czym mogą pomóc doradcy ds. leasingu? Doradcy leasingowi zapewniają kompleksowe wsparcie na każdym etapie procesu leasingu. Sprawdź, w czym mogą Ci pomóc, jeśli planujesz skorzystać z tej formy finansowania. Wyjaśnienie zasad udzielania i spłaty leasingu Jeśli nie do końca rozumiesz, na czym polega leasing i jakie są warunki uzyskania finansowania, doradca finansowy odpowie wyczerpująco na każde Twoje pytanie. Dokładnie wyjaśni zasady zawierania i spłaty leasingu, a także związane z nim korzyści i potencjalne ryzyka. Nie musisz się więc obawiać, że nie zrozumiesz zapisów umowy. Zaoszczędzisz także swój czas, ponieważ unikniesz potrzeby poszukiwania informacji w internecie i samodzielnej oceny wiarygodności źródeł. Dopasowanie rodzaju finansowania do Twoich potrzeb Konsultant leasingowy pomaga dobrać najlepszy z punktu widzenia leasingobiorcy rodzaj finansowania. Rozwiązania optymalne dla przedsiębiorcy mogą być różne – leasing operacyjny lub finansowy, leasing zwrotny, a może pożyczka leasingowa. Doradca wskaże główne różnice między nimi i podpowie, na co się zdecydować – z uwzględnieniem potrzeb leasingobiorcy, a także rodzaju działalności, formy opodatkowania, wysokości przychodu, zdolności kredytowej czy statusu VAT. Pomoc w załatwieniu wymaganych formalności Doradca leasingowy pomoże Ci przygotować wniosek leasingowy i skompletować pozostałe dokumenty wymagane do analizy zdolności leasingowej. Zweryfikuje je także wstępnie pod względem formalnym i wskaże ewentualne braki czy błędy. Negocjacja warunków nabycia przedmiotu u dostawcy Wsparcie eksperta leasingowego dotyczy też negocjacji warunków nabycia przedmiotów leasingu u dostawców. Zyskasz korzyść w postaci niższej raty leasingu i szybciej otrzymasz środek trwały do swojej dyspozycji. Pomoc w wyborze najkorzystniejszej oferty Doradca leasingowy dzięki indywidualnemu podejściu pomoże Ci wybrać najkorzystniejszą ofertę, odpowiadającą Twoim potrzebom, specyfice biznesu i możliwościom finansowym. Podpowie, na jaki przedmiot leasingu najlepiej się zdecydować oraz jak dopasować warunki finansowania, w tym okres umowy, harmonogram spłaty, wysokość raty i czynszu inicjalnego, kwotę wykupu czy ubezpieczenie i dodatkowe usługi. Dzięki jego pomocy unikniesz zbędnych kosztów i prowizji. Wsparcie posprzedażowe Wsparcie doradcy leasingowego nie kończy się na zawarciu umowy z finansującym. W razie potrzeby uzyskasz również pomoc na każdym etapie trwania leasingu. Może ona dotyczyć m.in.: wznowienia ubezpieczenia, likwidacji szkód komunikacyjnych, nadpłaty leasingu, cesji umowy, wcześniejszego zakończenia leasingu, przedterminowego wykupu, zmiany wysokości raty czy harmonogramu spłaty, użytkowania przedmiotu leasingu przez osobę trzecią, zwrotu środka trwałego lub jego wykupu po leasingu. Chcesz skorzystać z usług doradcy leasingowego? Nasi eksperci z całej Polski chętnie odpowiedzą na każde pytanie dotyczące leasingu i zaproponują ofertę dopasowaną do Twoich potrzeb. Możesz umówić się na spotkanie z doradcą EFL w jednym z naszych oddziałów, a także skontaktować się z nim telefonicznie, mailowo lub za pomocą formularza online. #### Kim jest leasingodawca i czym się zajmuje? Stronami każdej umowy leasingowej są leasingobiorca i leasingodawca. Mają oni określone prawa i obowiązki, które obowiązują w całym okresie finansowania. Sprawdź, kim jest leasingodawca, co różni go od leasingobiorcy i na jakich działa zasadach. Dowiedz się także, jakie firmy najczęściej świadczą usługi leasingowe. Kim jest leasingodawca, a kim leasingobiorca? Zacznijmy od wyjaśnienia pojęcia leasingodawca. Definicja zawarta w Kodeksie cywilnym wskazuje, że jest nim finansujący, który przekazuje leasingobiorcy przedmiot umowy cywilnoprawnej w odpłatne użytkowanie na ściśle określony czas. Leasingobiorca może korzystać z danego przedmiotu na warunkach określonych w umowie. Jego głównym obowiązkiem jest terminowe opłacanie rat i dbanie o przekazaną mu rzecz. Najczęściej leasingobiorcami są przedsiębiorcy, którzy wykorzystują przedmiot leasingu w ramach prowadzonego przedsiębiorstwa. Rzadziej to osoby prywatne – mamy wtedy do czynienia z leasingiem konsumenckim. Kto może być leasingodawcą? Zgodnie z zapisami Kodeksu cywilnego leasingodawcami mogą być przedsiębiorstwa (bez względu na formę), które oferują leasing w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Najczęściej są nimi wyspecjalizowane podmioty, dla których sprzedaż leasingu jest działalnością podstawową. Największe firmy leasingowe to spółki kapitałowe (np. akcyjne lub z o.o.), które często działają w ramach grup kapitałowych z bankami. Są one zrzeszone w Związku Polskiego Leasingu. Większość leasingodawców oferuje leasing pośredni. Oznacza to, że nabywają przedmiot od dostawcy, a następnie finansują w leasingu. Istnieje także leasing bezpośredni, gdy firma leasingowa to jednocześnie finansujący i dostawca. Rodzajem takiej umowy jest leasing fabryczny, gdy w roli leasingodawców występują producenci. Leasing mogą też oferować firmy, które specjalizują się w zarządzaniu flotą – najczęściej będzie to leasing z usługami dodatkowymi, czyli wynajem długoterminowy. Leasingobiorca może w tym przypadku korzystać z pakietu dodatkowych usług w cenie raty, np. serwisu, wymiany opon, ubezpieczeń czy karty paliwowej. Przedmioty umowy leasingu finansowane przez leasingodawców Leasingodawcy finansują zarówno nowe, jak i używane rzeczy ruchome Mogą być to środki trwałe, a także wartości niematerialne i prawne. Największy udział w strukturze finansowania mają samochody osobowe, dostawcze i ciężarowe. Przedmiotem umowy leasingowej mogą być również m.in.: różne urządzenia i maszyny, sprzęt rolniczy, wyposażenie biurowe, sprzęt IT i telefony, licencje, linie produkcyjne, motocykle, rowery, panele fotowoltaiczne, pompy ciepła i magazyny energii. Jakie są obowiązki leasingodawcy? Każda firma leasingowa ma szereg obowiązków, które wynikają m.in. z Kodeksu cywilnego oraz umowy leasingowej. Poznaj najważniejsze z nich. Obowiązek wydania przedmiotu leasingu w stanie niepogorszonym Leasingodawca ma obowiązek wydania leasingobiorcy przedmiotu umowy w takim stanie, w jakim odebrał go od dostawcy. Obowiązek wydania dokumentacji Firma leasingowa powinna przekazać korzystającemu m.in. dokument umowy leasingowej (w tym OWUL) oraz – jeśli posiada – odpis dokumentu gwarancyjnego, instrukcję obsługi przedmiotu oraz odpis umowy sprzedaży zawartej z dostawcą. W przypadku leasingu samochodu dodatkowymi dokumentami są dowód rejestracyjny oraz polisa ubezpieczeniowa (jeśli ubezpieczenie jest zawierane w firmie leasingowej). Obowiązek rejestracji pojazdu w przypadku leasingu samochodu Leasingodawca jako właściciel samochodu rejestruje pojazd w wydziale komunikacji urzędu gminy lub starostwa powiatowego. Obowiązek wystawiania faktur VAT Firma leasingowa jest zobowiązana wystawiać na rzecz leasingobiorcy faktury dokumentujące raty leasingowe, opłatę wstępną i wykup. Leasing operacyjny to usługa, dlatego leasingodawca dolicza do każdej faktury 23% VAT. Leasing finansowy jest natomiast dostawą towaru, dlatego stawka podatkowa zależy od rodzaju środka trwałego. Obowiązek umożliwienia wykupu przedmiotu po leasingu operacyjnym Jeśli umowa dotyczy leasingu operacyjnego, wtedy leasingodawca powinien umożliwić korzystającemu wykup przedmiotu po cenie ustalonej w umowie. W przypadku leasingu finansowego środek trwały obligatoryjnie staje się własnością leasingobiorcy po zakończeniu umowy. Jakie są prawa leasingodawcy? Leasingodawca ma także określone prawa, których przestrzegania może egzekwować od leasingobiorcy. Prawo własności do przedmiotu leasingu Firma leasingowa jest pełnoprawnym właścicielem przedmiotu w całym okresie finansowania. Z tego powodu może wymagać od leasingobiorcy, aby korzystał z niego zgodnie z przeznaczeniem i warunkami umowy. Prawo otrzymywania wynagrodzenia Leasingodawca może pobierać od korzystającego wynagrodzenie w formie miesięcznych rat za przekazanie przedmiotu do użytkowania. Ma także prawo domagać się opłaty wstępnej i kwoty wykupu. Firmy leasingowe uzyskują również przychody dzięki oferowaniu dodatkowych usług – np. ubezpieczenia, serwisu, monitoringu GPS czy wymiany i przechowywania opon. Prawo do amortyzacji przedmiotu umowy leasingu finansowego W przypadku leasingu finansowego firma leasingowa wpisuje przedmiot umowy do rejestru środków trwałych i amortyzuje go przez cały okres trwania umowy. Prawo do naliczania prowizji i opłat manipulacyjnych Leasingobiorcy mogą naliczać je zgodnie z tabelą opłat i prowizji – m.in. za zarejestrowanie samochodu, cesję leasingu, obsługę obcej polisy czy przedwczesny wykup pojazdu. Prawo wypowiedzenia umowy w trybie natychmiastowym Jeśli leasingobiorca w rażący sposób złamie warunki umowy, firma leasingowa ma prawo wypowiedzieć umowę, wezwać do uregulowania wszystkich pozostałych rat i odebrać przedmiot leasingu. Może się tak stać między innymi, gdy korzystający: nie zapłaci zaległych rat w wyznaczonym przez leasingodawcę terminie dodatkowym, bez zgody finansującego udostępni przedmiot osobie trzeciej, będzie korzystał ze środka trwałego niezgodnie z jego przeznaczeniem, bez pozwolenia firmy leasingowej dokona istotnych zmian w przedmiocie umowy, zaniecha obowiązku dbania o udostępnioną mu rzecz – np. nie będzie serwisować samochodu. Prawo otrzymania przedmiotu w należytym stanie Leasingodawca ma prawo oczekiwać, że otrzyma przedmiot w dobrym stanie, który jest uzasadniony ze względu na jego typową eksploatację. W przypadku ponadnormatywnych uszkodzeń może domagać się pokrycia kosztów naprawy czy rekompensaty za poniesione straty. Prawo do otrzymania odszkodowania W razie szkody całkowitej lub częściowej szkody komunikacyjnej firma leasingowa jako pełnoprawny właściciel środka trwałego ma w pierwszej kolejności prawo do wypłaty odszkodowania z OC i AC od ubezpieczyciela. #### Kim jest polski internauta? [INFOGRAFIKA] Z internetu przynajmniej raz w tygodniu korzysta ponad dwie trzecie dorosłych Polaków (68%). To w zasadzie tyle samo co przed rokiem, ale już o ponad 16 p.p. więcej niż jeszcze dekadę temu – wynika z danych Centrum Badania Opinii Społecznej. Poznaj statystyczny obraz internauty w Polsce. Czego jeszcze dowiadujemy się z infografiki? Już 96% użytkowników internetu w Polsce łączy się z nim bezprzewodowo, podczas gdy 10 lat temu to było zaledwie 45%. Wzrósł również odsetek internautów, którzy korzystają z mediów społecznościowych. Serwisy takie jak Twitter, Facebook czy Instagram odwiedza obecnie prawie 70% użytkowników.  W jaki sposób zazwyczaj korzystamy z internetu? Tutaj zdania są podzielone – 51% na ogół uruchamia aplikacje internetowe w konkretnym celu, a 49% praktycznie cały czas pozostaje online. Polski internauta chętnie korzysta ze sklepów internetowych, najczęściej w celu zrobienia zakupów (głównie odzieży i obuwia), ale czasem również sprzedania czegoś. #### Kod PKD – czym jest i jak ustalić prawidłowy kod na start działalności? Planujesz otworzyć własną firmę? Niezależnie od tego, czy będzie to spółka, czy jednoosobowa działalność gospodarcza, najpierw czekają Cię formalne obowiązki związane z zakładaniem przedsiębiorstwa. Aby je zarejestrować, należy podać co najmniej jedno oznaczenie Polskiej Klasyfikacji Działalności, czyli kod PKD. Z artykułu dowiesz się, co to jest Polska Klasyfikacja Działalności i jakie znaczenie ma prawidłowe ustalenie kodów PKD. Sprawdź, jak wygląda struktura PKD oraz czy można zmienić kody w późniejszym czasie. Co to jest Polska Klasyfikacja Działalności (PKD)? Polska Klasyfikacja Działalności to podział przedsiębiorstw na grupy ze względu na sektory, branże i specjalizacje. Kody PKD wskazują rodzaj biznesu, który prowadzą firmy zarejestrowane w naszym kraju.  Jakie znaczenie mają kody PKD? Kody PKD służą głównie celom ewidencyjnym i statystycznym – instytucje publiczne przygotowują na ich podstawie analizy oraz raporty dotyczące rozwoju przedsiębiorczości czy struktury polskiej gospodarki. Klasyfikacja działalności ma także zasadnicze znaczenie w rachunkowości. Określone kody PKD pozwalają wybrać formę prowadzonej działalności i opodatkowania, w tym stawkę ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych.  Z niektórymi kodami wiąże się również obowiązek rejestracji przedsiębiorcy w VAT, uzyskania koncesji i zezwoleń oraz rejestrowania transakcji za pomocą kasy fiskalnej. Określone oznaczenia PKD mogą ponadto warunkować prawo przedsiębiorstwa do udziału w przetargach publicznych oraz ubiegania się o dotacje czy wsparcie pomocowe. Kto musi mieć kod PKD? Co najmniej jeden kod PKD powinien wybrać każdy przedsiębiorca, który chce prowadzić firmę w Polsce – zarówno w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, spółki cywilnej, jak i dowolnej spółki prawa handlowego. Kod PKD muszą mieć także rolnicy prowadzący rolniczą działalność gospodarczą, spółdzielnie czy fundacje wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego. Oznaczania PKD trzeba wskazać na etapie rejestracji działalności – we wniosku o wpis do KRS lub CEIDG w sekcji „Rodzaje działalności gospodarczej wg PKD 2007”.  Struktura kodów PKD Kody PKD opisują charakter działalności na pięciu poziomach: sekcji – jednoliterowy symbol, który dzieli rodzaje działalności na 21 kategorii (sekcje od A do U) według ogólnych sektorów gospodarki, działu – dwie cyfry, które pozwalają rozróżnić 88 rodzajów działalności ze względu na branże, grupy – trzycyfrowe kody służące do podziału typów działalności według przeznaczenia, charakteru i odbiorców, klasy – czterocyfrowe oznaczenia, dzięki którym można rozróżnić rodzaje działalności ze względu na specjalizację branżową, podklasy – pięcioznakowe kody, które są zakończone literą Z. Do ogólnych sekcji PKD należą m.in.: sekcja A – rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo, sekcja C – przetwórstwo przemysłowe, sekcja F – budownictwo, sekcja G – handel hurtowy i detaliczny; naprawa pojazdów samochodowych, włączając motocykle, sekcja H – transport i gospodarka magazynowa, sekcja I – działalność związana z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi, sekcja K – działalność finansowa i ubezpieczeniowa, sekcja L – działalność związana z obsługą rynku nieruchomości, sekcja M – działalność profesjonalna, naukowa i techniczna, sekcja Q – opieka zdrowotna i pomoc społeczna, sekcja S – pozostała działalność usługowa. Przykładowe kody PKD to:  sekcja M, PKD 73.11.Z – działalność agencji reklamowych, sekcja J, PKD 58.11.Z – wydawanie książek, sekcja Q, PKD 86.22.Z – praktyka lekarska specjalistyczna. Jak ustalić kod PKD odpowiedni dla swojej firmy? Dobór nieprawidłowego kodu PKD może narazić firmę na korekty rozliczeń podatkowych, a nawet kary finansowe. Nie zawsze przedsiębiorca wie od razu, jaki numer PKD wybrać dla swojej działalności. Warto wtedy skorzystać z wyszukiwarki kodów PKD na stronie Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Można przeglądać pełną listę kodów, a także wyszukiwać je na podstawie określonych haseł związanych z planowanym biznesem, np. szkolenia, ogrodnictwo, sprzątanie czy warsztat samochodowy.  Może się okazać, że trudno przypisać działalność do jednego konkretnego kodu. W takim przypadku wybierz kilka oznaczeń najbardziej zbliżonych do rodzaju wykonywanych czynności. Niektóre kody są niedozwolone dla osób fizycznych, a jedynie dla spółek prawa handlowego lub rolników. Jeśli chcesz je wykluczyć z wyników wyszukiwania kodów PKD, zaznacz pole „Tylko kody dozwolone dla osób fizycznych”. Jeśli nadal nie potrafisz wybrać odpowiednich kodów, możesz poprosić o pomoc pracowników Ośrodka Klasyfikacji i Nomenklatur Urzędu Statystycznego w Łodzi. W tym celu wypełnij i prześlij elektroniczny formularz – opisz w nim szczegółowo przedmiot swojej działalności. Ile można mieć kodów PKD? Każdy przedsiębiorca powinien wskazać co najmniej jeden kod PKD na etapie rejestracji działalności gospodarczej. Ważne, aby było to oznaczenie, które najlepiej opisuje dany biznes. Chcesz oferować klientom różnego typu produkty lub usługi? Możesz wtedy wybrać większą liczbę kodów PKD – bez ograniczeń dla jednoosobowej działalności gospodarczej, a maksymalnie 10, jeśli planujesz zarejestrować spółkę w Krajowym Rejestrze Sądowym. W każdym przypadku należy wyodrębnić główny kod PKD, który określa przeważający przedmiot działalności. Możesz w tym celu obliczyć procentowy udział poszczególnych czynności biznesowych w planowanych przychodach swojej firmy – np. na podstawie biznesplanu. Czy kody PKD można zmieniać? Oznaczenia Polskiej Klasyfikacji Działalności (w tym kod głównej działalności) można w dowolnym momencie bezpłatnie zmieniać, dodawać i usuwać. Należy w tym celu złożyć wniosek online o aktualizację wpisu do CEIDG (w ciągu 7 dni od zmiany), aktualizację w rejestrze REGON (spółki cywilne) lub KRS (spółki prawa handlowego). W przypadku spółek może być dodatkowo konieczna zmiana zapisów w umowie spółki – jeśli zmienił się przeważający rodzaj czynności biznesowych. Nie ma więc potrzeby, aby na etapie rejestracji firmy wybierać kody PKD na zapas – wystarczy dobrać jedynie te oznaczenia, które określają faktyczny przedmiot działalności. Jak znaleźć kod PKD innych przedsiębiorstw? Aby sprawdzić kod PKD firmy, można skorzystać z wyszukiwarki CEIDG lub dostępnej na stronie Internetowego Monitora Sądowego i Gospodarczego. Wystarczy wprowadzić w odpowiednie pole np. NIP lub REGON przedsiębiorstwa.  #### Kolejne miasta budują stacje ładowania samochodów elektrycznych Elektryczne samochody są wciąż rzadkością na polskich drogach, jednak w ubiegłym roku ich liczba znacznie wzrosła. Nic dziwnego, że kolejne miasta decydują się na rozwój infrastruktury i budowę nowych stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Stacje ładowania samochodów elektrycznych w Polsce Katowice zostały uznane za najbardziej ekologiczne miasto w Polsce. To również tutaj najbardziej dynamicznie rozwija się sieć ładowania. Do końca pierwszego półrocza 2020 roku w stolicy Górnego Śląska ma funkcjonować aż 115 punktów ładowania samochodów elektrycznych. Na terenie Krakowa zlokalizowanych jest obecnie około 50 stacji ładowania. Jednak zgodnie z zapisami ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych miasto zobowiązanie jest do zapewnienia przynajmniej 210 punktów ładowania do końca tego roku. Podobna liczba punktów powstanie w Gdańsku, na którego ulicach możemy znaleźć jak na razie ok. 45 stacji ładowania elektryków. Łódź także chce zachęcić mieszkańców do przesiadania się na ekologiczne auta. Miasto zapowiedziało uruchomienie 200 nowych stacji ładowania samochodów elektrycznych. Mniejsze miasta również walczą o lepsze powietrze. Jeszcze w styczniu w Płocku zacznie działać pierwsza stacja ładowania pojazdów elektrycznych, która przy odpowiednich parametrach samochodu umożliwi jego naładowanie w 2-3 godziny. Do końca roku płocki samorząd chce uruchomić aż 60 takich punktów. Gdynia rozwija nowoczesny system ładowarek W Gdyni już niebawem powstaną nowe ładowarki do aut elektrycznych, które będą bazowały na istniejącej już infrastrukturze oświetleniowej. Za pilotażowy program odpowiedzialna będzie Energa. Wszystko za sprawą wymiany przestarzałych lamp sodowych na nowoczesne LED-y. Nowa technologia pozwoli oszczędzić nawet połowę energii, jednak jej rezerw nie da się magazynować przez dłuższy czas – stąd pomysł na wykorzystanie mocy do ładowania pojazdów elektrycznych. Początkowo zostaną uruchomione trzy ładowarki. Ich lokalizacja będzie ustalona we współpracy z przedstawicielami władz Gdyni. Pilotażowy projekt pozwoli sprawdzić zainteresowanie kierowców tym rozwiązaniem. Same ładowarki będą działać w przedziale mocy od 3,7 do 22 kW w zależności od poboru mocy, który aktualnie będzie zużywany na potrzeby oświetlenia. Niestety nie będą mogły skorzystać z nich pojazdy, które nie są przystosowane do ładowania prądem zmiennym o tej mocy. Nie będą to również ładowarki ekspresowe. Punkty będą za to dostępne całodobowo. Umożliwią podładowanie baterii w częściowo rozładowanych pojazdach. Możliwe będzie również pozostawienie samochodu na całą noc, co pozwoli na pełne naładowanie. Z ładowarek skorzystają nie tylko samochody, ale również e-hulajnogi, skutery czy rowery elektryczne. Markety też inwestują w nowe stacje ładowania samochodów Co ciekawe, Lidl i Kaufland zapowiedziały pod koniec ubiegłego roku, że ich wszystkie nowe markety, które powstaną w Niemczech, będą wyposażone przynajmniej w jedną stację ładowania samochodów elektrycznych. W stacje wyposażone zostaną również modernizowane placówki, a cała energia zużywana przez system będzie w stu procentach zielona – w większości będzie pochodziła z instalacji fotowoltaicznych zamontowanych na sklepach. Dzięki temu średni dystans pomiędzy dwoma punktami ładowania będzie mniejszy niż 20 kilometrów. Czy sieci marketów wprowadzą podobne rozwiązania w Polsce? Rozbudowanie sieci stacji ładowania samochodów elektrycznych jest kluczowym elementem rozwoju polskiej elektromobilności. Z badań przeprowadzonych przez InsightOut Lab wynika, że aż połowa Polaków chciałaby mieć własne auto elektryczne. Stałe powiększanie infrastruktury do ładowania w kraju jest więc wyjątkowo ważne. #### Kolejne zmiany w szkoleniu kierowców zawodowych W tym roku weszła w życie dyrektywa nr 2022/2561, która dotyczy przeprowadzania szkoleń dla kierowców zawodowych zajmujących się przewozem rzeczy lub osób. To kolejny krok, który ma poprawić bezpieczeństwo na drogach Unii Europejskiej, a także zwiększyć komfort pracy kierowców. Dyrektywa dotyczy obywateli państw członkowskich, jak i obywateli państw trzecich, którzy są zatrudnieni w przedsiębiorstwach świadczących usługi na terenie Unii Europejskiej. Zapisy dotyczą między innymi zakresu szkoleń – te powinny stanowić odpowiedź na widoczny postęp technologiczny i odnosić się chociażby do inteligentnych systemów transportowych. Kursy powinny mówić też o bezpieczeństwie: ekologicznym stylu jazdy i wpływie pojazdu na środowisko, jak prowadzić pojazd w ekstremalnych warunkach pogodowych,  jak przewozić nietypowe i niebezpieczne ładunki, jak szybciej dostrzegać potencjalne zagrożenia i ochronić szczególnie narażonych użytkowników dróg, na przykład rowerzystów i niepełnosprawnych. Nowe przepisy zobligowały państwa członkowskie do wprowadzenia odpowiednich procedur – ustanowienia systemu kwalifikacji wstępnej polegającej na uczestnictwie w kursie, który zakończy się testem, oraz wprowadzeniu systemu okresowych szkoleń. Szkolenie okresowe powinno obejmować teorię oraz praktykę, a w miarę dostępności, również zajęcia z wykorzystaniem narzędzi ICT lub wysokiej klasy symulatorów. Kierowca zawodowy, który posiada aktualne szkolenia, wykazuje się ważnym Świadectwem Kwalifikacji Zawodowej. Pierwsze szkolenie okresowe powinno zostać przeprowadzone w ciągu pięciu lat od wystawienia wspomnianego wyżej dokumentu. Co istotne, jeżeli kierowca przejdzie do innego przedsiębiorstwa, jego szkolenie okresowe może zostać uznane za już zaliczone. Na podstawie Świadectwa Kwalifikacji Zawodowej, kierowca otrzymuje również specjalny kod „95”. Zostaje on wpisany w prawie jazdy lub na karcie kwalifikacji. Karty kwalifikacji kierowców wydawane przez państwa członkowskie są wzajemnie uznawane. #### Kolorowa kostka, która kontroluje czas – czy da się na tym zrobić biznes? Bardziej dynamiczne spotkania, wyższy poziom demokracji zespołowej, zwiększenie produktywności osobistej. Timeqube jest bezstresowym timerem do spotkań biznesowych, który operuje wyłącznie na kolorach. Coraz chętniej sięgają po niego małe zespoły oraz duże, międzynarodowe korporacje. Jak działa Timeqube? Timeqube wykorzystuje zasady neurobiologii – fakt, że mózg człowieka w pierwszej kolejności rozpoznaje barwy. Za pomocą kolorów znanych z sygnalizacji ulicznej koduje w podświadomości informację o upływającym czasie, na przykład podczas spotkań biznesowych, prelekcji czy warsztatów. Zielony oznacza, że pozostało go jeszcze sporo. Pomarańczowy – połowa minęła. Czerwony – to już prawie koniec, a migocząca czerwień – czas minął. Co to daje? Przede wszystkim Timeqube pozwala kończyć spotkania zgodnie z planem, bez niewygodnego patrzenia na siebie czy spoglądania na zegarek. Poza tym wprowadza wyższy poziom demokracji zespołowej. Często ci, którzy mogą wnieść wartość do spotkania boją się odezwać, a osoby gadatliwe potrafią je zdominować. Timeqube daje każdemu równy czas i bezpieczeństwo wypowiedzi. Gadżet można również wykorzystać jako narzędzie do zwiększenia produktywności osobistej, na przykład narzucając sobie konkretny termin na wykonanie poszczególnych zadań. Od czego wszystko się zaczęło? Spotkania biznesowe były cechą wspólną wszystkich korporacji, w których przez ponad 10 lat pracował Andrzej Dobrucki, założyciel Timeqube. Zauważył, że odbywają się one chaotycznie, a uczestnicy nie kontrolują upływającego czasu. Tak w 2014 roku narodził się pomysł na stworzenie gadżetu, który pozwoli zapanować nad taką sytuacją. Trzy lata później, wraz ze swoim kolegą Patrickiem, stworzył prototyp urządzenia. Obudowa pochodziła z lampki kupionej w sklepie internetowym, a wnętrze to doskonała do prototypowania platforma Arduino, dzięki której można budować i programować urządzenia elektroniczne. Po namowach narzeczonej Andrzej Dobrucki postanawia pokazać Timeqube’a szerszej publiczności. Napisał o nim na grupie internetowej Rozmowy o startupach. Wbrew obawom, komentarze były bardzo pozytywne. Dlatego postanowił zrezygnować z pracy etatowej i rozwinąć produkt. Kolejne miesiące mijały na dopracowywaniu „kolorowej kostki” i testowaniu różnych rozwiązań. Czas na sukces Swój pomysł na biznes Andrzej Dobrucki sfinansował ze sprzedaży pierwszych 200 sztuk produktu (choć jeszcze fizycznie nie istniał), a także kredytu. Z czasem pojawił się pierwszy inwestor prywatny. Ostateczna wersja Timeqube’a powstała w listopadzie 2018 roku i wtedy też pojawił się pierwszy zadowolony klient. Firma od początku stawiała na klientów biznesowych z zagranicy – na początku nie miała nawet strony internetowej w języku polskim. Od tej pory, za sprawą „timera przyszłości”, produktywność swoich spotkań, prezentacji i warsztatów zwiększyło wiele małych zespołów i dużych międzynarodowych firm. Był to między innymi znany na całym świecie gigant internetowy, ale też banki, firmy ubezpieczeniowe, producenci oprogramowania czy sprzętu AGD. Produkt jest w pełni analogowy – twórcom zależało, by podczas spotkań pozbyć się rozpraszających urządzeń (telefonów czy komputerów). Obecnie firma zatrudnia kilka osób. Część elementów wykonuje samodzielnie, a pozostałe we współpracy z lokalnymi poddostawcami i usługodawcami. W przyszłości Timeqube planuje jeszcze bardziej zwiększyć swoją obecność na rynku zagranicznym, zwłaszcza w Niemczech, gdzie spotyka się z bardzo dużym zainteresowaniem. #### Komputery w firmach są standardem, ale strony www i chmury już nie [INFOGRAFIKA] O ile dostęp do komputera oraz internetu szerokopasmowego mają właściwie wszystkie polskie firmy, o tyle co trzecia nie ma własnej strony internetowej. Rzadkością pozostaje również korzystanie z usługi chmury obliczeniowej. Przyglądamy się wykorzystaniu technologii informacyjno-komunikacyjnych w małych, średnich i dużych przedsiębiorstwach.   #### Konferencje biznesowe – 7 powodów, dla których warto brać w nich udział Prowadzisz firmę i zależy Ci na dynamicznym rozwoju Twojego biznesu? Sprawdź, jakie korzyści możesz odnieść dzięki udziałowi w konferencjach biznesowych – zarówno jako słuchacz, jak i prelegent. Dowiedz się, na czym polega konferencja biznesowa i jakie mogą być jej cele. Poznaj również cechy dobrej konferencji branżowej oraz kryteria, jakimi warto kierować się przy wyborze interesującego wydarzenia tego typu. Czym jest konferencja biznesowa? Konferencja biznesowa to spotkanie, w którym biorą udział osoby zainteresowane tematyką danego wydarzenia – najczęściej w ramach określonych branż. Uczestnikami są zaproszeni prelegenci oraz słuchacze, którzy zazwyczaj mogą zadawać im pytania. Celem konferencji jest wymiana wiedzy, poglądów, doświadczeń czy przemyśleń związanych z tematem eventu. Dlaczego warto uczestniczyć w konferencjach biznesowych? Istnieje wiele powodów, dla których warto wziąć udział w konferencji branżowej. Poznaj 7 potencjalnych korzyści. 1. Możliwość poszerzania wiedzy Dzięki uczestnictwu w konferencjach możesz poszerzyć swoją wiedzę branżową – m.in. z obszaru zarządzania organizacją, procesów produkcyjnych, stylów kierowania zespołem pracowników, prawa, marketingu, finansów, księgowości czy logistyki. Prelegenci najczęściej są ekspertami, którzy mają wieloletnie doświadczenie i przekazują trudno dostępne informacje – oparte m.in. na analizach i badaniach rynku, studiach przypadków czy osobistych historiach sukcesów lub porażek w prowadzeniu biznesu. 2. Szansa poznania rynkowych trendów i działań konkurencji Uczestnikami konferencji biznesowych mogą być specjaliści z różnych regionów Polski, a nawet najbardziej odległych części świata. Masz dzięki temu okazję, aby poznać różne innowacyjne rozwiązania technologiczne i narzędzia, które następnie możesz wykorzystać do skalowania biznesu. Całkiem możliwe, że udział w wydarzeniu pozwoli Ci także rozpoznać atrakcyjne nisze na rynku. 3. Promocja własnej marki W trakcie konferencji branżowych możesz promować swoją markę, a także produkty czy usługi w grupie potencjalnych klientów. Zyskasz taką możliwość zwłaszcza jako prelegent lub aktywny uczestnik panelu dyskusyjnego. Warto zabrać ze sobą na wydarzenie prototypy produktów czy drobne gadżety reklamowe. 4. Networking Eventy biznesowe są znakomitą okazją do tego, aby nawiązać cenne kontakty – zwłaszcza, jeśli są to konferencje stacjonarne, gdzie możesz porozmawiać z innymi twarzą w twarz. Udział w nich pozwoli Ci budować sieć kontaktów z potencjalnymi partnerami biznesowymi, w tym: klientami, dostawcami, instytucjami otoczenia biznesu czy inwestorami. Możesz wymieniać z nimi swoje opinie i spostrzeżenia m.in. podczas przerw na kawę czy posiłek. Networking stwarza świetną okazję, aby podjąć współpracę z ludźmi, których lubisz i podzielasz z nimi wspólne wartości czy zbliżoną wizję prowadzenia biznesu. 5. Możliwość świeżego spojrzenia na swój biznes i weryfikacji pomysłów W trakcie konferencji biznesowej możesz znaleźć wiele inspiracji do rozwoju własnego biznesu – np. dzięki wymianie doświadczeń z innymi uczestnikami. Uczestnictwo w tego typu wydarzeniach pozwoli Ci poznać punkt widzenia specjalistów z branży i spojrzeć na swoją firmę z różnych perspektyw. Udział w wydarzeniu może być też świetną okazją, aby przedstawić własne pomysły i otrzymać cenną informację zwrotną. 6. Trening umiejętności interpersonalnych Prelegenci oraz osoby, które występują publicznie, prezentują swoje stanowisko w dyskusji podczas konferencji rozwijają przy okazji swoje kompetencje miękkie – w tym pewność siebie, umiejętność prezentacji, argumentacji, negocjowania czy poprawnego i precyzyjnego wypowiadania się. 7. Okazja do podniesienia motywacji Jeśli będziesz uczestniczyć w konferencjach, podniesiesz swoją motywację do prowadzenia i rozwijania biznesu – dzięki inspirującym wystąpieniom prelegentów oraz poznaniu historii ich sukcesów. Czym wyróżnia się dobra konferencja biznesowa? Atrakcyjna konferencja branżowa powinna spełniać m.in. następujące warunki: przyciągający temat – może np. nawiązywać do najnowszych trendów na rynku, przyjmować formę gry słów czy brzmieć nieco kontrowersyjnie; korzystna lokalizacja sali konferencyjnej – w miejscu dobrze skomunikowanym oraz z dostępem do parkingów; interesujący prelegenci – znani eksperci z branży, którzy mają praktyczne doświadczenie i sporą (aktualną) wiedzę, a jednocześnie potrafią ją przekazać w atrakcyjny sposób; dobrze wyposażona sala – zwłaszcza w nowoczesny sprzęt IT, nagłośnienie, rzutniki, mikrofony, oświetlenie i szybki dostęp do internetu; odpowiedni termin konferencji – przede wszystkim nie powinien kolidować z innymi ważnymi wydarzeniami branżowymi; atrakcje dla uczestników – np. gry integracyjne czy strefa relaksu; czas przeznaczony na zadawanie pytań prelegentom – panele dyskusyjne powinny być jednym z elementów programu konferencji, który pozwala rozwiać wątpliwości uczestników i lepiej zrozumieć omawiane zagadnienia. Jak wybrać interesującą konferencję branżową? Pamiętaj, że udział w konferencji biznesowej jest inwestycją w rozwój Twojej firmy. Wiele zależy jednak od organizatora konferencji. Aby wybrać ciekawe i przydatne wydarzenie, warto dokładnie sprawdzić program. Powinny znajdować się w nim szczegółowe informacje dotyczące tematyki oraz czasu poszczególnych wystąpień. Upewnij się, czy w trakcie eventu będą poruszane zagadnienia, które bezpośrednio dotyczą funkcjonowania Twojej firmy. Dzięki temu wzrosną szanse na to, że wyniesiesz z konferencji wiedzę przydatną dla rozwoju Twojego biznesu. Sprawdź także listę prelegentów i dowiedz się jak najwięcej na ich temat – istotne są zwłaszcza informacje o doświadczeniu, kwalifikacjach czy sposobie przekazywania wiedzy. Warto przeanalizować ich profile w serwisach społecznościowych, np. na Facebooku i LinkedInie. Możesz też spróbować nawiązać z nimi wcześniej bezpośredni kontakt i zapytać o interesujące Cię kwestie. Istotna jest również lista pozostałych uczestników konferencji – każdy z nich jest przecież Twoim potencjalnym partnerem biznesowym. #### Koniec dopłat. Co dalej z elektrykami? W Polsce chyba nigdy wcześniej nie wydarzyło się tyle w dziedzinie elektromobilności co w 2025 roku. Sprzedaż aut elektrycznych biła rekordy pod każdym względem, podobnie jak rozbudowa infrastruktury. W dużej mierze było to zasługą rządowych programów dopłat do zakupu, leasingu lub wynajmu pojazdów elektrycznych, lecz niestety jeden z nich niedawno się zakończył. Czy w tej sytuacji zainteresowanie autami na prąd zmaleje? Początek 2025 r. nie zwiastował przyszłych sukcesów – z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że w styczniu ubiegłego roku samochody osobowe BEV miały tylko 2,5% udziału w rejestracjach nowych aut. Oznacza to spadek o 0,1 p.p. rok do roku, mimo że sprzedano kilka aut więcej. W tym czasie hybrydy plug-in osiągnęły udział 3,5%, zatem odnotowały niewielki wzrost (+0,9 p.p.), aczkolwiek pod względem wolumenu sprzedaży był on znaczący (+41,4% r./r.). W kolejnych miesiącach popyt na pojazdy w pełni elektryczne systematycznie rósł: w drugiej połowie roku ich udział w nowych rejestracjach zwiększył się z 7,6% (lipiec 2025) do rekordowych 11,3% (grudzień 2025). Uśredniony udział osobowych BEV w rynku nowych pojazdów w 2025 r. wyniósł 7,2% i był nieznacznie wyższy niż diesli (7,1%). Jeśli chodzi o liczbę sprzedanych aut, to również była ona spektakularna – 43 311 sztuk, co oznacza wzrost o ponad 161% rok do roku. Warto odnotować fakt, że w grudniu 2025 r. sprzedało się więcej osobowych elektryków niż w całym 2021 r. (ponad 7000). Dobrze radziły sobie też hybrydy PHEV, których sprzedano 33 941 sztuk (wzrost o ponad 119%), co zapewniło im 5,7% udziałów w rynku na koniec roku1. Podsumowując: Polska wkroczyła w 2026 r. z parkiem liczącym 132 755 samochodów w pełni elektrycznych (wzrost +65% rok do roku), przy czym aż 121 606 z nich stanowiły auta osobowe2. Mimo rekordów sprzedaży, w Polsce udział elektryków w rynku nowych samochodów w 2025 r. wciąż był dość skromny na tle średniej unijnej, która wyniosła 17,4%. Jednocześnie nasz kraj mógł się poszczycić najwyższą dynamiką wzrostu w Europie, a wolumen w pełni elektrycznych aut osobowych zarejestrowanych w ubiegłym roku dał nam 11. miejsce w UE. Co ciekawe, w Polsce najpopularniejszą marką elektryczną nadal była Tesla, w Europie zdetronizowana przez Volkswagena, zaś w ujęciu globalnym – przez BYD. Rosnący wolumen pojazdów dopełniła rozbudowa infrastruktury. W 2025 r. oddano do użytku najwyższą w historii polskiej elektromobilności liczbę punktów ładowania – 3103, co dało 11 762 ogólnodostępne punkty ładowania pojazdów elektrycznych na koniec roku. Łatwo wyliczyć, że ich liczba podwoiła się względem 2023 r. Jeszcze szybsze tempo rozwoju odnotowały wielostanowiskowe huby (ich liczba potroiła się – wzrost z niespełna 30 do 95), ultraszybkie punkty ładowania, o mocy przekraczającej 150 kW (wzrost z 502 do 1177) i punkty wzdłuż sieci TEN-T (wzrost z 267 do 556). Uruchomiono o połowę więcej punktów szybkiego ładowania (DC), niż wynosił stan na koniec 2024 r., i tym samym przewyższyły one liczbę punktów AC (odpowiednio 1732 i 1371). Za tak znakomitym wynikiem elektryków w Polsce stoją zapewne ich niższe ceny, ale też m.in. program dopłat „NaszEauto” Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Został uruchomiony na początku lutego 2025 r., zaś w październiku jego zasady nieco zmodyfikowano i nie wszystkie zmiany były korzystne dla nabywców aut. Co prawda rozszerzono katalog beneficjentów i pojazdów objętych dofinansowaniem, ale jednocześnie budżet został zmniejszony z 1,61 mld do 1,18 mld zł. Być może właśnie to miało wpływ na zakończenie programu trzy miesiące przed terminem. 27 stycznia 2026 r. NFOŚiGW poinformował, że alokacja została wyczerpana, zaś wnioski złożone po tej dacie są przyjmowane warunkowo, na wypadek gdyby nie wszystkie umowy zostały podpisane, a uwolnione środki wróciły do puli. Do tego momentu w programie złożono 39,7 tys. wniosków. Program „NaszEauto” niewątpliwie napędził popyt na w pełni elektryczne auta osobowe, a dodatkowo, po zmianie zasad, na małe busy i dostawczaki do 3,5 t. Liczba zarejestrowanych nowych BEV kategorii N1 przewyższyła wynik z 2024 r. o ponad ¼, zaś na IV kwartał 2025 r., prawdopodobnie za sprawą programu, przypadło prawie 45% wszystkich ubiegłorocznych rejestracji, łącznie ponad 1 tys. sztuk pojazdów dostawczych. O tak dużych sukcesach nie można jeszcze mówić w przypadku programu „Wsparcie zakupu lub leasingu pojazdów zeroemisyjnych kategorii N2 i N3”. Wystartował on na koniec maja 2025 r. z budżetem 2 mld zł. Ceny zeroemisyjnych ciężkich pojazdów i procedury programu sprawiają, że dotychczas zainteresowanie nim nie było zbyt duże. Niemniej w 2025 r. zarejestrowano 176 sztuk eHDV – prawie tyle, ile łącznie w latach 2023-2024, co jest najlepszym wynikiem w historii polskiej elektromobilności. W związku z zakończeniem naboru w programie „NaszEauto” można spodziewać się wyhamowania rozwoju segmentu elektryków w 2026 r. Podobne zjawisko można było zaobserwować choćby w Niemczech. W Polsce styczeń przyniósł spadek udziału osobowych aut BEV w liczbie rejestracji. Wydaje się, że 8,8% to całkiem niezły wynik, ale trzeba zauważyć, że odpowiada za to dużo mniejszy wolumen. W tym miesiącu zarejestrowano bowiem 3,9 tys. aut elektrycznych do 3,5 tony, czyli o 53% mniej niż w grudniu. Styczeń zwyczajowo jest dużo słabszy niż koniec poprzedniego roku, zatem miarodajne informacje przynosi dopiero luty. Tutaj jest jednak jeszcze gorzej: udział w pełni elektrycznych samochodów osobowych spadł do poziomu 3,9%. Równocześnie cały rynek nowych aut skurczył się o 40%. Czy najbliższe miesiące przyniosą odbicie? Eksperci wskazują, że w 2026 r. można oczekiwać mniejszego zainteresowania samochodami elektrycznymi w tej grupie nabywców, która mogła skorzystać z dopłat. Z drugiej strony – z rządowego programu wykluczone było duże grono podmiotów, które potencjalnie są siłą nabywczą elektryków. Dla przedsiębiorców, którzy chcą rozwijać flotę firmową w kierunku zeroemisyjności, mogą bardziej liczyć się nowe przepisy dotyczące amortyzacji w ramach ustaw o CIT i PIT. Od stycznia 2026 r. można amortyzować samochody elektryczne do kwoty 225 tys. złotych, podczas gdy limit dla aut spalinowych o emisji powyżej 50 g CO2/km obniżono ze 150 do 100 tys. złotych. Nie bez znaczenia są rabaty udzielane przez dealerów, które nierzadko przekraczają wartością dopłaty. Do nabycia elektryka mogą zachęcać też czynniki pozafinansowe – coraz atrakcyjniejsza oferta modeli, rozwój infrastruktury do ładowania czy możliwość korzystania z buspasów, przedłużona do końca 2027 r. Ostatnie, ale równie ważne: dla wielu firm auto z wtyczką jest narzędziem do realizowania strategii ESG i redukcji emisji. Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności prognozuje, że segment powróci na ścieżkę wzrostu w 2027 r. wraz z dojrzewaniem rynku, zaś do końca bieżącego roku w Polsce sprzedaż osobowych BEV wyniesie ok. 30 tys. sztuk3. Być może jednak rzeczywistość zweryfikuje te szacunki. W badaniu przeprowadzonym na zlecenie EFL w sierpniu 2025 r. zaledwie 19% uczestników (przedsiębiorców i menedżerów flotowych) zadeklarowało, że w ich firmach rozważany jest zakup aut z napędem elektrycznym. 1) https://www.samar.pl/rynek-w-liczbach/rejestracje-nowych-samochodow-osobowych-i-dostawczych-2025-2026?news_id=126052 [dostęp 4.03.2026]. 2) https://psnm.org/2026/raport/rekord-za-rekordem-psnm-podsumowuje-rok-2025-na-polskim-rynku-elektromobilnosci/ [dostęp 4.03.2026]. 3) https://www.samar.pl/wiadomosci/prognoza-elektromobilnosc-2026-2026 [dostęp 4.03.2026]. #### Koniec leasingu – co dalej? Sprawdź możliwości po zakończeniu umowy leasingu Wraz z opłaceniem przez leasingobiorcę ostatniej raty następuje koniec leasingu. Co dalej można zrobić i czy trzeba zwracać przedmiot po zakończeniu umowy leasingowej? Opisujemy możliwe rozwiązania, takie jak np. wykup samochodu z leasingu lub jego zwrot. Procedury zakończenia umowy powinny zostać uwzględnione w Ogólnych Warunkach Umowy Leasingu (OWUL) lub w zasadniczej umowie. Będą się one różnić zwłaszcza w zależności od tego, czy kończąca się umowa dotyczy leasingu operacyjnego, czy finansowego. Przedsiębiorca nie powinien przegapić daty zakończenia leasingu, ponieważ większość firm leasingowych zawczasu wysyła powiadomienia o zbliżającym się końcu umowy. Czy po leasingu auto jest moje? Takie pytanie zadaje sobie niejeden przedsiębiorca, któremu kończy się umowa leasingu. Odpowiedź brzmi „tak”, jeżeli zawarł on umowę leasingu finansowego (kapitałowego). W takim przypadku formalnym właścicielem pojazdu po zakończeniu leasingu automatycznie staje się leasingobiorca. Nie musi więc spełniać dodatkowych formalności związanych z wykupem auta z leasingu. Samochód był składnikiem majątku jego firmy już w trakcie leasingu i po jego zakończeniu nadal nim pozostanie. Nie ma możliwości zwrotu przedmiotu leasingu finansującemu. Z innymi zasadami wiąże się koniec leasingu operacyjnego. W tym przypadku to przedsiębiorca podejmuje decyzję, czy chce przejąć prawo własności do auta lub innego środka trwałego po zakończeniu umowy. Może zrezygnować z prawa do wykupu auta i zwrócić je firmie leasingowej. Zakończenie leasingu bez wykupu Zakończenie umowy leasingu operacyjnego bez wykupu skutkuje koniecznością zwrotu przedmiotu finansującemu. Powinien on zostać oddany w nienaruszonym stanie – w przeciwnym razie firma leasingowa może obciążyć leasingobiorcę kosztami naprawy oraz wymiany podzespołów. Samochód należy zwrócić razem ze wszystkimi elementami jego wyposażenia, kluczykami, sterownikami oraz dokumentacją, w tym dowodem rejestracyjnym, kartą pojazdu czy dokumentem potwierdzającym zawarcie polisy ubezpieczeniowej. Zakończenie leasingu samochodu i zwrócenie środka trwałego leasingodawcy może być uzasadnioną decyzją w przypadku wysokiej kwoty wykupu czy chęci wyposażenia firmy w nowy pojazd o lepszych parametrach. Dzięki temu rozwiązaniu nie trzeba szukać nowego nabywcy auta. Koniec leasingu i wykup środka trwałego Opłacona ostatnia rata leasingu operacyjnego daje przedsiębiorcy prawo do tego, aby zostać formalnym właścicielem przedmiotu umowy. Na wykup samochodu z leasingu decyduje się większość leasingobiorców. Wynika to zwłaszcza z tego, że mogą w ten sposób nabyć pojazd po znacznie niższej cenie niż rynkowa, często za symboliczny 1% jego wartości. Najczęściej firmy leasingowe wymagają, aby dostarczyć wniosek o wykup środka trwałego najpóźniej miesiąc przed zakończeniem leasingu. Leasingodawca wystawia fakturę VAT dokumentującą sprzedaż, która najczęściej powinna zostać zapłacona wraz z ostatnią ratą leasingu. Niektórzy leasingodawcy pozwalają ją uregulować jeszcze przez jakiś czas, np. 14 dni po wygaśnięciu umowy. Przekroczenie ostatecznego terminu może skutkować naliczeniem opłaty manipulacyjnej. O czym pamiętać przy wykupie samochodu? Wykup stanowi odrębną transakcję od leasingu, ponieważ w przeciwieństwie do niego nie jest traktowany jako usługa, lecz dostawa towaru. W przypadku standardowego wykupu samochodu osobowego firma leasingowa dolicza do faktury 23% podatku VAT. Leasingobiorca – jeśli jest czynnym podatnikiem VAT i będzie nadal używał pojazdu do działalności gospodarczej – ma prawo na podstawie otrzymanej faktury odliczyć: 100% naliczonego podatku VAT (samochód wykupiony wyłącznie do celów biznesowych) lub 50% (wykup samochodu z leasingu do celów służbowych i prywatnych). Po wykupieniu przedmiotu przedsiębiorca może wpisać go do rejestru środków trwałych i amortyzować. Jeżeli kwota wykupu nie przekracza 10 000 złotych netto, wtedy istnieje możliwość dokonania jednorazowego odpisu amortyzacyjnego. Zakup jest wówczas uwzględniany bezpośrednio w kosztach uzyskania przychodu. Powyżej tej wartości konieczna staje się amortyzacja w czasie na podstawie przyjętego planu. Po wykupie pojazdu firma leasingowa jest zobowiązana zwrócić leasingobiorcy wszystkie dokumenty niezbędne do przerejestrowania pojazdu. Zazwyczaj oprócz faktury sprzedaży będą to: karta pojazdu, dowód rejestracyjny, dokument potwierdzający aktualne badanie techniczne, aktualny odpis z KRS leasingodawcy. Chcesz dowiedzieć się więcej o wartości wykupu? Przeczytaj artykuł „Leasing z wysokim wykupem czy niskim?” Zakończenie leasingu, wykup i sprzedaż przedmiotu Leasingobiorca może po zakończonej procedurze wykupu podjąć decyzję o sprzedaży środka trwałego innej firmie lub osobie prywatnej. Bez względu na to, kto będzie kupującym, sprzedawca ma obowiązek do ceny doliczyć VAT, jeśli jest płatnikiem tego podatku. Transakcja w przypadku opodatkowania jej w VAT zostanie natomiast zwolniona z podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC). Na skutek jej zawarcia powstanie przychód po stronie przedsiębiorcy, który decyduje się na sprzedaż po wykupie z leasingu. Koniec leasingu a zawarcie nowej umowy leasingowej Przedsiębiorca, który zbliża się do końca leasingu, może także podjąć decyzję o zawarciu nowej umowy po zakończeniu obowiązującej. W takim przypadku otrzyma nowy środek trwały. Leasingodawca na podstawie indywidualnych wyliczeń zaproponuje mu nowe zasady umowy, w tym harmonogram spłaty, warunki ubezpieczenia oraz wysokość raty i opłaty wstępnej. Często okazuje się, że przy niezmienionej racie leasingobiorca może korzystać z lepiej wyposażonego nowego pojazdu. W niektórych przypadkach firma leasingowa może również wyrazić zgodę na przedłużenie umowy leasingowej. W takim przypadku trzeba będzie ją aneksować. Leasingobiorca może wtedy nadal korzystać z tego samego przedmiotu. Koniec leasingu a ubezpieczenie Kiedy zbliża się koniec leasingu samochodu, sporo przedsiębiorców zastanawia się, co dalej z ubezpieczeniem. Na nowego właściciela po wykupie przechodzi jedynie obowiązkowa polisa OC, podczas gdy pozostałe ubezpieczenia (AC, NNW, Assistance czy GAP) wygasają. Przedsiębiorca, który decyduje się na wykup, traci więc dotychczasową ochronę i w razie chęci jej odnowienia powinien zawrzeć nową umowę w wybranym towarzystwie ubezpieczeniowym. Z polisy OC może natomiast korzystać do końca jej obowiązywania lub wypowiedzieć umowę i zawrzeć ubezpieczenie na nowych warunkach. Warto pamiętać, że w okresie leasingu właścicielem pojazdu był finansujący, dlatego leasingobiorca nie wypracował u ubezpieczyciela żadnych zniżek za bezszkodową jazdę. Koniec leasingu – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Czy po opłaceniu ostatniej raty samochód automatycznie staje się moją własnością? To zależy od rodzaju zawartej umowy. W leasingu finansowym: tak, stanie się to automatycznie i bez dodatkowych formalności. W przypadku leasingu operacyjnego przedsiębiorca musi podjąć decyzję o wykupie przedmiotu lub jego zwrocie. 2. Jakie formalności są wymagane przy wykupie auta z leasingu operacyjnego? Najczęściej firmy leasingowe wymagają złożenia wniosku o wykup najpóźniej miesiąc przed końcem umowy. Następnie leasingodawca wystawia fakturę VAT, którą zazwyczaj należy opłacić wraz z ostatnią ratą leasingu. Po wykupie należy także pamiętać o przerejestrowaniu samochodu.   Niniejszy artykuł nie jest doradztwem podatkowym. Przed podjęciem decyzji w tym zakresie powinieneś skonsultować się ze swoim doradcą podatkowym lub księgowym. #### Koniec roku w firmie. O czym powinien pamiętać przedsiębiorca? Osoby, które prowadzą własną działalność gospodarczą, już niebawem będą musiały dopełnić obowiązków związanych z zamknięciem roku podatkowego. Jest to nie tylko czas rozliczeń księgowych, lecz także biznesowych podsumowań i układania planów na przyszłość. Z jakimi obowiązkami w firmie wiąże się zakończenie roku? Podpowiadamy, o czym warto pamiętać i przybliżamy terminy szczególnie ważne dla przedsiębiorcy. Jednoosobowa działalność gospodarcza – obowiązki na koniec roku 2024 Jeśli prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą, jednym z obowiązków na koniec roku jest sporządzenie remanentu rocznego oraz zamknięcie roku podatkowego w KPiR. Jeszcze w grudniu do złożenia będą deklaracje ZUS, VAT i PIT za listopad. Następnie do opłacenia pozostaną podatki i składki. Remanent roczny za 2024 rok Podstawowy obowiązek na koniec roku dla JDG to sporządzenie remanentu rocznego, czyli końcowego spisu z natury. Jest to inwentaryzacja obejmująca wszystkie zakupione w 2024 roku składniki majątku firmy, które służą do działalności handlowej, a przedsiębiorca nie zdążył ich sprzedać przed końcem roku. Należą do nich: surowce, towary handlowe, wyroby gotowe, półwyroby, produkcje w toku, materiały, odpady i braki. Taką inwentaryzację przeprowadzają przedsiębiorcy, którzy rozliczają podatki na zasadach ogólnych lub podatkiem liniowym. Remanent roczny mają obowiązek sporządzić także firmy, które nie prowadzą działalności handlowej, a jedynie świadczą usługi. W ich przypadku ma zastosowanie tzw. remanent zerowy. Spis z natury należy sporządzić z datą 31 grudnia, aby ostateczny wynik uwzględniał stany magazynowe aktualne na ostatni dzień roku. Następnie w terminie 14 dni przedsiębiorca wycenia remanent i jego wartość ujmuje w ostatniej pozycji KPiR obecnego roku i pierwszej pozycji w roku kolejnym. Zamknięcie roku w KPiR Aby zamknąć rok podatkowy w księdze przychodów i rozchodów, należy wziąć pod uwagę wartość spisu z natury, a następnie podsumować wszystkie zapisy księgowe w KPiR w minionym roku. Remanent końcowy może zwiększyć lub zmniejszyć roczny dochód firmy, a tym samym wysokość podatku dochodowego do zapłaty. Z tego powodu wielu przedsiębiorców wyprzedaje pod koniec roku towar, który zalega na magazynach. Jedną z możliwości, aby obniżyć wysokość zobowiązania podatkowego, jest też zwiększenie kosztów uzyskania przychodu. Podatek dochodowy mogą też obniżyć wpłaty na IKZE czy darowizny na działalność organizacji pożytku publicznego lub cele kultu religijnego. Rozliczenia podatków i składek ZUS Koniec roku w firmie wiąże się także z obowiązkiem rozliczenia podatków i zobowiązań względem ZUS za listopad. Przedsiębiorca powinien do 20 grudnia 2024 roku wygenerować i wysłać miesięczną deklarację ZUS DRA, a jeśli zatrudnia pracowników, wtedy dodatkowo ZUS RCA i ZUS RSA. Tego dnia mija także termin opłacenia składek ZUS oraz odprowadzenia zaliczek na podatek PIT do urzędu skarbowego. Jeśli przedsiębiorca chce w styczniu 2025 roku skorzystać z miesięcznych wakacji składkowych, powinien do końca roku złożyć do ZUS wniosek RWS. Czynni podatnicy VAT muszą także do 27 grudnia 2024 roku sporządzić i wysłać do urzędu skarbowego deklarację JKP V7M oraz zapłacić wyliczony podatek. Obowiązki przedsiębiorcy po Nowym Roku Po Nowym Roku przedsiębiorcę czeka podatkowe rozliczenie firmy za poprzedni rok. Należy w tym celu złożyć do urzędu skarbowego roczną deklarację PIT-36 (skala podatkowa), PIT-36L (podatek liniowy) lub PIT-28 (ryczałt) – w terminie do 30 kwietnia 2025 roku. Jeśli firma zatrudnia pracowników, musi także wysłać im do 28 lutego PIT-11 za 2024 rok, a do 31 stycznia dostarczyć do urzędu skarbowego PIT-4R, PIT-8AR i PIT-11. W styczniu 2025 warto również pamiętać o innych ważnych terminach: 16 stycznia – wpłaty na konta PPK pracowników za grudzień, 20 stycznia – zapłata zaliczki na podatek PIT za grudzień 2024, 20 stycznia – przesłanie deklaracji ZUS i zapłata składek za przedsiębiorcę i pracowników, 27 stycznia – przesłanie deklaracji JKP V7M i zapłata podatku VAT za grudzień. Koniec roku w firmie – o czym jeszcze warto pamiętać? Koniec roku wiąże się nie tylko z obowiązkami dla przedsiębiorcy, lecz jest także okazją do tego, aby usprawnić funkcjonowanie firmy. Sprawdź, co możesz w tym celu zrobić. Podsumowania i plany na przyszły rok Koniec roku to dobry czas, aby przeanalizować wszystkie zyski i wydatki, a następnie wyciągnąć na ich podstawie wnioski. Dzięki temu łatwiej dowiedzieć się, co można było zrobić lepiej i opracować plan działania na kolejny rok. Plany te mogą dotyczyć różnych kwestii, np.: jak zoptymalizować koszty działalności,  jak podnieść wydajność pracy, jak rozwinąć swój biznes.  Przykładowe pomysły na rozwój biznesu, które warto rozważyć z wyprzedzeniem, to np. automatyzacja procesów, inwestycja w środki trwałe czy szkolenia dla pracowników. Zmiany w prawie Warto uniknąć zaskoczeń związanych ze zmianami w przepisach prawnych, które zaczną obowiązywać od 1 stycznia. Najważniejszymi zmianami w 2025 roku są zwłaszcza: możliwość rozliczania podatku dochodowego metodą kasową, wzrost minimalnego wynagrodzenia do 4666 zł brutto i stawki godzinowej do 30,50 zł, zmiany w kodach PKD, obniżona najniższa podstawa wyliczania składki zdrowotnej przedsiębiorcy – 75% kwoty minimalnego wynagrodzenia, wyłączenie przychodów ze sprzedaży środków trwałych z podstawy obliczania składki zdrowotnej. Forma opodatkowania Z początkiem roku (do 20 stycznia) istnieje możliwość zmiany formy opodatkowania – dostępne opcje to skala podatkowa (12% i 32%), podatek liniowy (19%) i ryczałt (stawka podatkowa zależna od branży). Wybór sposobu rozliczania podatków warto uzależnić zwłaszcza od wysokości przychodów oraz kosztów prowadzenia działalności. Dzięki podjęciu przemyślanej decyzji można zapewnić sobie spore oszczędności finansowe. Niniejszy artykuł nie jest doradztwem podatkowym. Przed podjęciem decyzji w tym zakresie, powinieneś skonsultować się ze swoim doradcą podatkowym lub księgowym. #### Korzyści, koszty, a może konkurencja? Jak polskie firmy podchodzą do sztucznej inteligencji Sztuczna inteligencja już od wielu miesięcy budzi z jednej strony zainteresowanie, z drugiej – obawy, a jej przydatność w biznesie jest przedmiotem wielu analiz. Według wiarygodnych opracowań może znacząco przyczynić się do tworzenia wartości biznesowej w skali globalnej, czego beneficjentem stałaby się również Polska. Nic dziwnego, że także w naszym kraju firmy stopniowo sięgają po tę innowację. I choć na razie implementacja AI napotyka liczne przeszkody – szczególnie dotyczy to sektora MŚP – to nadchodzące lata mogą przynieść w tej dziedzinie znaczący postęp. Według prognoz do 2025 r. wartość biznesowa, jaką sztuczna inteligencja (AI) i uczenie maszynowe (ML) wniosą do światowej gospodarki, osiągnie poziom 4,4 biliona dolarów1. Z tego tortu kawałek może przypaść Polsce: w perspektywie dekady nawet 90 miliardów dolarów rocznie, co odpowiada wartości produkcyjnej pracy 4,9 mln osób. To plasuje nasz kraj na 7. miejscu wśród gospodarek unijnych, USA, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii, gdzie roczna zdolność produkcyjna wytworzona dzięki wdrożeniu AI jest najwyższa2. Aby jednak polecieć tak wysoko, trzeba mocno się odbić, bo poziom wykorzystania sztucznej inteligencji przez polskie przedsiębiorstwa dotychczas nie jest imponujący. Co prawda przygotowany przez AI Chamber raport „Rola AI w MŚP”, który ukazał się jesienią 2024 r., przyniósł ekscytujące doniesienia na temat adaptacji tej technologii przez sektor małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce, Czechach, Rumunii i Estonii. Według niego 9 na 10 badanych firm stosuje sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe, przy czym prawie 25% z nich w znacznym stopniu. 63% respondentów uważa ją za wsparcie, a tylko 19% za wroga lub konkurencję. Można się jednak zastanawiać, czy nie jest to nadmierny optymizm. Rozmaite badania i analizy z ostatnich kilku lat pokazują bowiem ogromną rozpiętość danych dotyczących wykorzystania AI w polskich firmach – począwszy od cytowanego raportu, gdzie adaptacja sięga 90%, poprzez udział wynoszący kilkadziesiąt czy kilkanaście procent (np. badania prowadzone przez dostawców usług chmurowych), po zaledwie kilka procent. W dodatku liczby te mówią o wdrożeniu sztucznej inteligencji nie tylko w sektorze MŚP, ale także w dużych firmach. W tym kontekście ciekawie prezentują się informacje Głównego Urzędu Statystycznego, usytuowane na końcu skali. Zgodnie ze sprawozdaniem „Społeczeństwo informacyjne w Polsce w 2023 r.” w badanym okresie 3,7% przedsiębiorstw zadeklarowało wykorzystanie AI, przy czym odsetek ten zależy od wielkości firmy i rodzaju działalności. Z kolei Polski Instytut Ekonomiczny w połowie 2024 r. opublikował statystyki, według których 6,6% firm korzysta z narzędzi sztucznej inteligencji (np. chatbotów, generatorów treści lub obrazów) czy z uczenia maszynowego3. Wydaje się to prawdopodobne, biorąc pod uwagę, że według najnowszych raportów w ciągu ostatnich dwóch lat adaptacja AI nabrała w Polsce przyśpieszenia i przebiega w tempie najszybszym ze wszystkich krajów UE. Jednak proces ten nie jest równomierny we wszystkich grupach przedsiębiorstw. Najsprawniej adaptacja dokonuje się w dużych firmach – pod tym względem GUS i PIE są zgodne, choć ich dane różnią się w szczegółach. Widać także zróżnicowanie w zainteresowaniu sztuczną inteligencją, wynikające z profilu działalności. Najchętniej z AI korzystają przedsiębiorstwa usługowe, w dalszej kolejności branża TSL i handel. Najniżej jej przydatność ocenia sektor budowlany i przemysł. Tu warto zauważyć, że sztuczna inteligencja może wspomagać biznes w konkretnych obszarach, specyficznych dla danej dziedziny. W branży technologicznej może być motorem innowacji i wsparciem w kreowaniu nowych produktów. FMCG może ją zastosować do zarządzania łańcuchem dostaw czy analizowania zachowań konsumentów. Z kolei dla przedsiębiorstw przemysłowych to potencjalne narzędzie do zwiększenia efektywności produkcji. Nie ma zatem uniwersalnego rozwiązania do każdego zadania i dla każdego podmiotu. Być może zrozumienie tej zasady przyspieszyłoby wdrożenie AI w wielu firmach, które obecnie są nastawione sceptycznie. Obserwowane jest też nowe zjawisko: rośnie wykorzystanie generatywnej AI, czyli takiej, która służy do tworzenia realistycznych i spójnych treści (obrazów, wideo, tekstów) na podstawie wzorców, które wykrywa w dostępnych zbiorach danych, kierując się podpowiedziami. Świat odkrył gen AI w 2023 r., ale dopiero w kolejnym zaczęła być powszechnie stosowana i przynosić zyski w biznesie, zaś w czasie nadchodzących lat może uwolnić potencjał wart setki miliardów dolarów. Deloitte w raporcie „Trust in generative AI. Polska perspektywa 2024” donosi, że 18% ankietowanych z naszego kraju stosuje generatywną AI w pracy, 72% uważa, że pomoże ona firmom ulepszyć produkty i usługi, a kolejnych 68% – że poprawi doświadczenia związane z wykonywaną pracą np. dzięki automatyzacji powtarzalnych zadań. Ze wspomnianego raportu GUS-u wynika, że tylko 2% firm, które obecnie nie używają sztucznej inteligencji, rozważa wykorzystanie jej w przyszłości. W raporcie PIE ten odsetek zwiększa się do 7,2%, zaś w raporcie AI Chamber, który dawał najbardziej optymistyczny obraz zjawiska, to 16%. Przedsiębiorcy jako bariery implementacji technologii w ich biznesach podają brak wiedzy lub doświadczenia w tej dziedzinie oraz specjalistów czy zasobów ludzkich do zarządzania systemami. Jedną z głównych przeszkód dla MŚP jest wysoki koszt wdrożenia, który obejmuje nie tylko samo rozwiązanie, ale także konieczność przeszkolenia kadr. Wśród przyczyn wymienia się także obawy o naruszenie bezpieczeństwa i prywatności danych. Z drugiej strony – mniejsza struktura i elastyczność w działaniu firm z sektora MŚP mogą być atutem we wdrażaniu AI. Wiele przedsiębiorstw po prostu nie widzi potrzeby zastosowania AI w swojej branży, nie dostrzega jej potencjału. Tymczasem potrafi być on całkiem znaczący. W przypadku sektora MŚP sztuczna inteligencja może przyczynić się do rozwoju firmy, wzrostu przychodów i konkurencyjności, przy jednoczesnej redukcji kosztów. Jeśli zostanie zastosowana w celu automatyzacji rutynowych czynności w dużej firmie, pozwoli pracownikom uniknąć nużących zadań, a zamiast tego skupić się na tych kreatywnych. Może to przynieść korzyści w obszarze HR, a przede wszystkim zwiększyć wydajność pracy i usprawnić działalność operacyjną. W każdym przedsiębiorstwie, bez względu na jego wielkość, może zapewnić poprawę jakości obsługi klienta. O tym, że sztuczna inteligencja w Polsce zyskuje na popularności, świadczy fakt, że ostatnie miesiące obfitowały w inicjatywy, które mają monitorować, wspierać i regulować wykorzystanie tej technologii. W 2023 r. PARP wydała raport tematyczny „Zastosowania sztucznej inteligencji w gospodarce. Przegląd wybranych inicjatyw i technologii z rekomendacjami dla przedsiębiorców”. Wiele uczelni uruchamia kierunek studiów „Sztuczna inteligencja w biznesie”. Wiosną 2024 r. została powołana do życia AI Chamber – instytucja, która zrzesza startupy, firmy, organizacje i NGOs związane z AI w Polsce, a docelowo ma objąć swoim zasięgiem cały region CEE. W lipcu 2024 r. w dzienniku urzędowym Komisji Europejskiej zostało opublikowane rozporządzenie o sztucznej inteligencji (AI Act) – kluczowy dokument, który określa ramy regulacyjne dla rozwoju, wdrażania i użytkowania tej technologii na terenie Unii Europejskiej. Natomiast 15 listopada 2024 r. w Warszawie podpisano list intencyjny na rzecz utworzenia Funduszu Sztucznej Inteligencji. Celem tego projektu jest wspomaganie rozwoju sztucznej inteligencji poprzez opracowanie kierunków wsparcia, monitorowanie rynku oraz opiniowanie projektów i inicjatyw związanych z krajową polityką AI, tak aby Polska w ciągu najbliższej dekady stała się jednym z liderów europejskiej rewolucji w tej dziedzinie. W świetle tych przedsięwzięć szersze zastosowanie sztucznej inteligencji w polskich przedsiębiorstwach, również z sektora MŚP, jest tylko kwestią czasu. Wdrożenie ich wymusi sam rynek, zaś AI nie będzie wartością samą w sobie, ciekawostką czy sposobem na podniesienie innowacyjności, a jednym z narzędzi służących wypracowaniu konkretnych korzyści biznesowych. 1) Raport Deloitte „Unlocking the power of AI”, 2023. 2) Raport EY i Liberty Global „Wired for AI”, 2024. 3) https://pie.net.pl/wp-content/uploads/2024/06/Tygodnik-PIE_24-2024.pdf #### Korzystaj z księgowości w chmurze, aby zarządzać swoimi finansami Transformacja cyfrowa w biznesie nie jest żadną nowością. Coraz więcej firm przenosi jednak swoje systemy finansowo-księgowe do chmury. Jakie korzyści niesie ze sobą takie rozwiązanie? Trzy etapy cyfrowej transformacji Eksperci wyróżniają trzy etapy, które w drodze po nowoczesne rozwiązania i bezpieczeństwo procesów powinny przejść przedsiębiorstwa. Podstawowy z nich, którego doświadcza większość firm, to digitisation, czyli konwertowanie danych analogowych na formy cyfrowe. Drugi etap – digitalization – wiąże się z sukcesywnym wprowadzaniem narzędzi do przetwarzania i obsługi cyfrowych danych. Mowa tutaj chociażby o systemach księgowych, systemach CRM (Customer Relationship Management) i ERP (Enterprise Resources Planning). Digital transformation, czyli pełna transformacja cyfrowa, to ostatni etap. Wiąże się z pełnym wykorzystaniem potencjału technologicznego oraz trwałą zmianą nawyków wśród pracowników, adaptacją wprowadzonych wcześniej rozwiązań. Systemy finansowo-księgowe w chmurze Według danych przekazanych przez Eurostat, w ubiegłym roku z chmury obliczeniowej korzystała blisko połowa przedsiębiorstw działających w Unii Europejskiej. Przodownikami w wykorzystaniu tego typu rozwiązań jest Szwecja oraz Finlandia. Rozwiązania chmurowe wdrożono w tych krajach już w 3/4 wszystkich przedsiębiorstw. Przedsiębiorcy, którzy zdecydowali się na tego typu rozwiązania, wskazują na szereg korzyści: zwiększenie skalowalności i dostępności do mocy obliczeniowych, optymalizacja kosztów, swobodny dostęp do aplikacji, szybkość i łatwość dostępu do informacji, uproszczenie zarządzania obszarem finansowo-księgowym, usprawnienie i automatyzacja procesów podatkowych w organizacji, ograniczenie wystąpienia błędów w obszarze rozliczeń finansowych, wzrost innowacyjności firmy. Przeniesienie systemów finansowo-księgowych do chmury pozwala więc na usprawnienie szeroko pojmowanej biurokracji związanej z prowadzeniem operacji finansowych w ramach przedsiębiorstwa. W wielu przypadkach ułatwia komunikację z bankami i innymi zewnętrznymi podmiotami finansowymi, które coraz częściej umożliwiają pobranie danych na temat operacji finansowych firmy bezpośrednio do danego oprogramowania. Big Data i analiza zgromadzonych danych ułatwia też przeprowadzenie szybkiej oceny kondycji finansowej firmy, sprawdzenie wydatków lub zysków, a także błyskawiczne odnalezienie interesujących nas transakcji. #### Kosmiczne rozwiązania dla ziemskiego przemysłu [WYWIAD] Polska firma z Wrocławia podbija kosmos! O pracach nad polskim satelitą, a także o przenoszeniu kosmicznych technologii na Ziemię rozmawiamy z Jędrzejem Kowalewskim, prezesem spółki Scanway.   Jakie były początki kosmicznej przygody Scanway? Zaczynaliśmy jako grupa studentów Politechniki Wrocławskiej, których zawsze fascynował kosmos. Wówczas technologie kosmiczne nie interesowały za bardzo uczelni. Momentem przełomowym był 2012 rok, kiedy Polska stała się częścią Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Tym samym pojawiły się możliwości uczestnictwa w programach edukacyjnych. Liczył się dobrze przedstawiony pomysł – ESA widząc w nim potencjał, mogła „wystrzelić go w kosmos”, a przy tym wyszkolić nas z całego procesu projektowania i zarządzania projektem. Postanowiliśmy spróbować i to był strzał w dziesiątkę. Zaczęło się od eksperymentu z balonem, następnie nasz projekt poleciał na skraj kosmosu w rakiecie suborbitalnej. Miał na celu zbadanie procesu wiercenia w mikrograwitacji, ale dokonał znacznie więcej – dzięki licznym szkoleniom projektowania takich urządzeń położył dla nas podwaliny pod kosmiczne rozwiązania dla przemysłu.   Dzisiaj Scanway działa dwutorowo – z jednej strony celem firmy jest kosmos, z drugiej produkcja technologii przydatnym firmom na Ziemi. Te dwie gałęzie rozwijają się niezależnie w naszej firmie, a czasami się napędzają. Wiedzieliśmy, że w polskich warunkach inwestycyjnych trudno kogoś przekonać do kosmicznych tematów. Stwierdziliśmy, że najbardziej odpowiedzialnym podejściem będzie rozwijanie równocześnie drugiej gałęzi – przemysłowej. To był dobry krok. Im bardziej wchodziliśmy w branżę przemysłową, tym lepiej firma zaczęła prosperować. Mieliśmy pieniądze niezbędne do zdobycia dotacji. Jednocześnie, im bardziej wchodziliśmy w przemysł kosmiczny, tym więcej dostrzegliśmy ciekawych technologii, które można skomercjalizować na Ziemi.   Przykładem „przyziemnej” działalności jest między innymi pomiar obiektów 3D – pozwala na automatyczną analizę jakości czy położenia produktu z kosmiczną dokładnością nawet do 3 mikrometrów. Zgadza się. Z jednej strony dysponujemy skanerami 3D, które można wykorzystać na przykład na taśmach produkcyjnych. Pozwalają zbadać produkty pod kątem odpowiedniego kształtu, powierzchni czy położenia. I tutaj rzeczywiście taka precyzja ma znaczenie. Ale mamy też klientów, którzy zwracają się do nas z bardzo dużymi obiektami – jak turbiny wiatrowe. W tym przypadku nie chodzi już o kontrolę jakości, a eksploatacji – czy z czasem taka turbina pod wpływem wiatru lub piorunów nie ulegnie uszkodzeniu. Takich rozwiązań nie da się wziąć z półki. Ale jesteśmy my i nasze rozwiązania.   Z pomocą Państwa kamer można również wykryć wady produktów z dużą dokładnością i przy dużych prędkościach. W tym przypadku nie mierzymy czegoś trójwymiarowo, a patrząc bardzo precyzyjnie na obraz. Analizujemy kolory i wykorzystując najnowsze algorytmy przetwarzania danych jesteśmy w stanie stwierdzić, jaki jest skład chemiczny produktu. W praktyce na przykład wykrywamy uszkodzenia warzyw czy owoców w momencie, kiedy jeszcze nie widać ich „gołym okiem”. Dzięki temu można szybciej odizolować zanieczyszczenia i uszkodzone partie, likwidując możliwość rozprzestrzeniania się pleśni.   Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do satelitarnych map Ziemi, które są dostępne w internecie. Niestety takie obrazy są często nieaktualne. Państwo pozwalają nie tylko zobaczyć takie miejsce w czasie rzeczywistym, ale co więcej – ocenić jego stan. Dążenie do jak najkrótszego czasu odświeżenia danych z satelity to najważniejszy trend w technologiach satelitarnych. Popularne mapy internetowe mają dużą rozdzielczość, ale często są źródłem nieaktualnych danych. W Scanway jesteśmy w stanie pozyskać informacje dotyczące większości obszarów naszej planety. Wraz z usługą obróbki danych dostarczamy raporty ze stanu infrastruktury, upraw rolnych, wpływu środowiskowego kopalń i wiele innych. Są to dane nawet sprzed 3 dni. Dla przedsiębiorców to wystarczający czas, by podejmować świadome decyzje. Chcemy pójść jeszcze dalej. Tak, by nasze instrumenty, stały się częścią przyszłych konstelacji satelitarnych – dzięki temu dane będą dokładniejsze. Dlatego pracujemy w kilku konsorcjach nad polskimi satelitami.   Chodzi o satelitę do obserwacji Ziemi, który ma trafić na orbitę w 2021 roku? Tak. Chcemy wystrzelić takiego satelitę i powiedzieć – zobaczcie, udało nam się, działa. Tym samym udowodnimy, że możemy zrobić satelitę do każdego projektu, który się pojawi. Mamy wielu klientów, którzy okazują duże zainteresowanie taką technologią.   Plany Scanway to również Księżyc w 2025 roku. Tak. Rozmawiamy z podmiotami z Polski i reszty Europy o satelitarnej misji księżycowej. Chcemy być gotowi. Już teraz mówi się o kolejnym wyścigu Księżycowym – Amerykanie chcą pojawić się tam na stałe, Chińczycy mają podobne plany. Dane związane ze sferą Księżycową będą wkrótce w cenie.   Czyli Księżyc jest celem dla Amerykanów, Chińczyków, ale też dla Scanway? Jak najbardziej. Misja Księżycowa w dużej mierze wykorzysta potencjał całego sektora kosmicznego – małe firmy, takie jak my, dostarczą składniki technologii potrzebnej do przyszłej aktywności ludzi na Srebrnym Globie. To oczywiście nadal odległa wizja biznesowa. Jeszcze sporo trzeba udowodnić na okołoziemskiej orbicie. Ale patrząc rozwojowo o biznesie – Księżyc jest obiecującym miejscem.   Jak Scanway finansuje te wszystkie pomysły? Nasza firma zarabia na implementacjach przemysłowych. Do tego mamy dotacje, ale też inwestorów. Pomaga nam również Dolnośląski Fundusz Rozwoju, który inwestuje w firmy o ciekawym potencjale. Cały czas się rozwijamy – zaczynaliśmy od 4 osób, a teraz mamy ponad 20 pracowników. Niewykluczone, że w perspektywie roku będzie nas dwa razy więcej.   Firma narodziła się ze studenckich ambicji. Co poradziłby Pan młodym przedsiębiorcom, którzy patrzą wysoko ponad głowę? Budowanie własnej firmy nie jest prostym wyzwaniem. To nie sprint, a długi dystans. Trzeba poukładać swoje sprawy życiowe, zaangażować się, liczyć się z tym, że nie jest to 8-godzinna praca. Na pewno nie można bać się swoich pomysłów. Warto konfrontować je z ekspertami, którzy może nie mają wiedzy specjalistycznej, ale dzielą się doświadczeniami biznesowymi. Poza tym warto ufać ludziom, zatrudniać osoby do zespołu sprzedaży. Młodzi przedsiębiorcy często myślą, że są niezastąpieni, że tylko oni potrafią sprzedać swój produkt czy usługę. To nie jest prawda. Trzeba jak najszybciej tworzyć struktury sprzedażowe, bo to daje rozwój. #### Kosze, które same segregują śmieci Wydawać by się mogło, że zasady segregowania śmieci są dosyć proste i znane każdemu z nas. Często jednak różnego rodzaju odpady i tak lądują w tym samym pojemniku. Czy to z powodu zwykłego pośpiechu lub ignorancji, czy w wyniku złego zaklasyfikowania tworzywa. Z pomocą przychodzą jednak rozwiązania bazujące na nowych technologiach. Bin-e to polski inteligentny kosz na śmieci, który po raz pierwszy został zaprezentowany w czerwcu 2017 roku podczas festiwalu Pioneers’17 w Wiedniu. Dosyć szybko okrzyknięto go innowacją na skalę światową. Pomysłodawcy projektu dostrzegli istotny problem. Zauważyli, że wiele osób nie wie, jakie śmieci należy wrzucać do którego pojemnika. Rozwiązanie miał stanowić kosz, który sam będzie rozpoznawał i segregował odpady, a do tego je zgniecie, co pozwoli na zmniejszenie ich objętości (za którą zazwyczaj firmy są dodatkowo rozliczane). I tak też się stało. Projekt z Dąbrowy spod Poznania podbił świat. Rozwiązanie trafiło już do wielu polskich i zagranicznych firm, a nawet otrzymało specjalną nagrodę ministerialną. A jak działa samo urządzenie? Wystarczy wrzucić odpady do komory głównej, a dzięki czujnikom i technologiom optycznym system automatycznie rozpozna ich typ, a następnie przerzuci śmieci do odpowiedniego pojemnika. Bin-e zapewnia też codzienny raport, w którym informuje, jakie odpady znajdują się w koszu. Pozwala to oszacować zużycie miesięczne i roczne konkretnych tworzyw, co umożliwi ich redukcję i wdrożenie kolejnych ekologicznych rozwiązań w przedsiębiorstwie. Z kolei administrator urządzenia zostanie poinformowany specjalnym SMS-em, gdy tylko kosz się zapełni i konieczne będzie opróżnienie go. Ze względu na swoje gabaryty i koszt Bin-e znajduje zastosowanie przede wszystkim w biurach. Jego cena detaliczna plasuje się na poziomie około 25 000 złotych. Twórcy inteligentnego kosza na śmieci chcieliby również stworzyć jego mniejszą wersję – domową, a także bardziej rozbudowaną, która mogłaby się sprawdzić nawet na każdym osiedlu. #### Koszty leasingu – jakie opłaty należy uwzględnić? Przed zawarciem umowy z finansującym, warto dowiedzieć się, jaki będzie rzeczywisty koszt leasingu. Podstawowym wydatkiem jest opłacana każdego miesiąca rata leasingowa, jednak ostateczne koszty mogą zostać powiększone o dodatkowe opłaty i prowizje. Chcesz obliczyć całkowity koszt leasingu operacyjnego lub leasingu finansowego? W artykule wyjaśniamy, ile kosztuje leasing samochodu osobowego lub innego przedmiotu umowy oraz jakie opłaty leasingowe trzeba mieć na uwadze. Miesięczna rata leasingowa – podstawowy koszt leasingu Leasingobiorca, który chce korzystać z przedmiotu umowy, musi terminowo opłacać miesięczną ratę leasingu. Składa się ona z części kapitałowej i odsetkowej. Część kapitałowa jest ustalana na podstawie początkowej ceny przedmiotu leasingu. Korzystający z każdą kolejną ratą spłaca kwotę, która odpowiada spadkowi wartości leasingowanej rzeczy w czasie. Część odsetkowa stanowi natomiast wynagrodzenie finansującego – jej wysokość jest uzależniona od stopy procentowej WIBOR oraz uwzględnia marżę firmy leasingowej. Oprocentowanie leasingu może być stałe lub zmienne – wówczas rośnie lub spada w zależności od wysokości stóp procentowych. Wysokość raty leasingowej zależy także od okresu obowiązywania umowy (im jest on dłuższy, tym miesięczna rata do zapłaty będzie mniejsza). Opłata wstępna (czynsz inicjalny) Przedsiębiorca może obniżyć ratę leasingową, jeżeli wpłaci czynsz inicjalny, który stanowi kwotę wkładu własnego. Tego typu opłata wstępna jest określana przez firmy leasingowe na poziomie od 0% do 45% początkowej wartości danego przedmiotu. Wysoki czynsz inicjalny są zobowiązani wnieść ci przedsiębiorcy, którzy nie mogą wykazać się wysoką zdolnością leasingową lub prowadzą działalność od niedługiego czasu. Wartość procentowa wkładu własnego zostanie również uzależniona od rodzaju leasingowanej rzeczy – największą kwotę należy wnieść w przypadku kosztownych przedmiotów. Koszt wykupu przedmiotu leasingu po zakończeniu umowy Wysokość raty leasingowej zależy również od zapisanej w umowie kwoty wykupu po zakończeniu leasingu. Leasingobiorca, który decyduje się na wysoki wykup – np. 30% lub 50% – będzie miał do opłacania niższą ratę. Ostateczne koszty finansowania są jednak wyższe w porównaniu do niskiego wykupu, np. na poziomie 1%. Leasing a koszty dodatkowe Aby dowiedzieć się, ile kosztuje leasing, warto sprawdzić, jakie dodatkowe opłaty i prowizje może naliczyć finansujący. Można do nich zaliczyć m.in. kwotę ubezpieczenia przedmiotu leasingu, depozyt gwarancyjny, a także różnego rodzaju opłaty manipulacyjne oraz kary umowne. Opłata za obsługę umowy leasingu Firma leasingowa może po podpisaniu umowy zobowiązać klienta do wniesienia opłaty manipulacyjnej. Jest to koszt, który powstaje w związku z podjęciem przez finansującego czynności dotyczących obsługi umowy leasingu. Opłata taka może mieć formę ryczałtową lub stanowić określony procent ofertowej wartości leasingowanego przedmiotu. Ubezpieczenie przedmiotu leasingu Przedmiot leasingu powinien zostać ubezpieczony. Leasingobiorca może zdecydować się na polisę oferowaną przez finansującego lub wybór ubezpieczyciela na własną rękę. Firmy leasingowe za obsługę obcej polisy zwykle pobierają dodatkową opłatę manipulacyjną. Ubezpieczenia oferowane przez nie w pakiecie z leasingiem najczęściej podlegają korzystnym warunkom finansowym z uwagi na możliwe rabaty u ubezpieczycieli. Depozyt gwarancyjny Jest to forma zabezpieczenia finansującego na wypadek, gdyby leasingobiorca korzystał z przedmiotu w sposób, który odbiega od ustaleń umowy. Depozyt gwarancyjny ma charakter zwrotny – korzystający może go odzyskać po uregulowaniu ostatniej raty. Opłata ta może również zostać wykorzystana, aby pokryć ostatnią płatność lub zmniejszyć kwotę wykupu przedmiotu. Inne opłaty i kary umowne Leasingobiorca może zostać obciążony przez firmę leasingową dodatkowymi opłatami manipulacyjnymi, jeżeli nie wywiąże się z umowy i zostanie ona przedwcześnie zerwana. Jeśli przedsiębiorca będzie rażąco naruszał postanowienia umowy, finansujący ma prawo ją wypowiedzieć. W wyniku tego leasingobiorca będzie musiał pokryć wszystkie raty, których jeszcze nie spłacił. Firma leasingowa może go również obciążyć ustaloną wcześniej karą umowną. Analogiczne konsekwencje występują w przypadku, gdy zerwanie umowy nastąpi na wniosek korzystającego. Dodatkowe opłaty i prowizje mogą również być naliczone w takich sytuacjach jak np.: zmiana harmonogramu spłaty rat, zmiana czasu trwania umowy, wznowienie umowy rozwiązanej wcześniej z winy korzystającego, przesłanie pisemnego monitu przypominającego o płatności, przesłanie wezwania do zapłaty, przekazanie windykacji należności zewnętrznej firmie, wydanie pozwolenia na używanie przedmiotu leasingu przez osobę trzecią, cesja umowy na nowego leasingobiorcę, wcześniejszy wykup przedmiotu leasingu, zwrócenie przedmiotu umowy po terminie. Leasing samochodu osobowego a koszty finansowe Przedsiębiorcy najczęściej decydują się na leasing samochodów osobowych. Chcąc korzystać z auta w leasingu, leasingobiorca ponosi koszty obowiązkowych ubezpieczeń, takich jak OC, AC oraz NNW. Dodatkowo może rozszerzyć polisę o ubezpieczenie GAP. Chroni ono przed negatywnymi konsekwencjami szkody całkowitej, które wiążą się z koniecznością spłaty wszystkich nieopłaconych, zdyskontowanych rat leasingowych. Pełne koszty leasingowe mogą zostać ponadto powiększone o innego typu ubezpieczenia, np. na wypadek śmierci czy utraty zdrowia. Legalne korzystanie z leasingowanego samochodu wymaga zarejestrowania pojazdu. Ten obowiązek realizuje finansujący, a leasingobiorca pokrywa rzeczywiste koszty takiej czynności wraz z prowizją dla firmy leasingowej. Ostateczny koszt leasingu samochodu może obejmować także dodatkowe usługi w pakiecie, takie jak np. serwis, wymiana opon, karta paliwowa czy automyjnia. Opłaty mogą również zostać zaliczone za: wydanie zgody na tuning czy modernizację pojazdu, odbiór zatrzymanego przez policję prawa jazdy czy dowodu rejestracyjnego, przekroczenie określonego w umowie limitu kilometrów, likwidację szkody częściowej, zwłokę w opłaceniu składki ubezpieczeniowej, używanie samochodu przez osobę trzecią, wyjazd leasingowanym samochodem poza granicę państwa. Opłaty i prowizje w ofercie leasingowej EFL Przedsiębiorcy, którzy chcą zawrzeć umowę leasingową w ramach oferty Europejskiego Funduszu Leasingowego, mogą odnaleźć informacje dotyczące opłat i prowizji na stronie internetowej EFL: TOiP Leasing. Jeśli chcesz poznać całkowity koszt leasingu dla konkretnego przedmiotu, zapytaj o ofertę. Koszty leasingu – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Ile kosztuje leasing? Koszt leasingu jest sumą kilku elementów, które zależą od umowy. Na ostateczny wydatek składają się przede wszystkim: miesięczna rata leasingowa, opłata wstępna, koszt wykupu, ubezpieczenia oraz opłaty dodatkowe. Aby dokładnie oszacować koszty, warto skontaktować się z doradcą leasingowym. 2. Od czego zależy całkowity koszt leasingu? Ostateczna kwota, jaką zapłaci przedsiębiorca, jest uzależniona od wielu czynników, takich jak np. rodzaj i wartość przedmiotu, okres leasingu, oprocentowanie, wysokość wkładu własnego i wykupu. 3. Z czego składa się miesięczna rata leasingowa? Rata składa się z dwóch elementów: części kapitałowej (ustalana na podstawie początkowej ceny przedmiotu, odpowiada spadkowi jego wartości w czasie) oraz części odsetkowej (zależy od marży oraz stopy procentowej). #### Koszty utrzymania samochodu w firmie – z jakimi wydatkami trzeba się liczyć? Samochód jest większości przedsiębiorcom niezbędny w celu prowadzenia działalności gospodarczej. Jego użytkowanie wiąże się z koniecznością ponoszenia pewnych kosztów. Ich wysokość jest uzależniona m.in. od modelu pojazdu, formy finansowania czy sposobu eksploatacji. W artykule przedstawiamy najważniejsze koszty utrzymania samochodu w firmie, a także wskazujemy możliwe sposoby ich optymalizacji. Rata jako stały koszt utrzymania samochodu Firma decydująca się na skorzystanie z zewnętrznego źródła finansowania w celu zaopatrzenia firmy w samochód, musi liczyć się z koniecznością regularnego opłacania raty. Do najpopularniejszych opcji należy leasing samochodowy, najem długoterminowy oraz kredyt. Leasing i wynajem długoterminowy wpływają na koszty podatkowe, z uwagi na możliwość ujmowania raty czynszu w kosztach uzyskania przychodu, a także odliczania podatku VAT. Przedsiębiorca korzystający z wynajmu długoterminowego płaci stałą ratę, która obejmuje kwotę czynszu oraz różnego rodzaju usługi dodatkowe, takie jak np. ubezpieczenie, serwis, okresowe przeglądy, wymiana opon czy wycieraczek. Są one również oferowane przez firmy leasingowe w pakiecie full-service. Dzięki temu użytkownik pojazdu nie musi obawiać się niespodziewanych kosztów w przypadku stłuczki czy awarii. Wysokość raty leasingowej jest ustalana na podstawie wartości rynkowej samochodu, liczby rat, kwoty opłaty wstępnej (czynszu inicjalnego) oraz wartości ewentualnego wykupu. Firma leasingowa powiększa ją również o własną marżę. Koszty ubezpieczenia pojazdu Każdy samochód przed rozpoczęciem jego użytkowania powinien zostać objęty obowiązkową polisą od odpowiedzialności cywilnej, czyli OC. Koszt takiego ubezpieczenia zależy od wielu zmiennych, takich jak m.in.: historia ubezpieczonego (np. okres bezszkodowej jazdy), miejsce zamieszkania, staż i wiek kierowcy, pojemność silnika, rok produkcji pojazdu, marka i model auta, stan cywilny i sytuacja rodzinna ubezpieczonego, przebieg pojazdu. W przypadku aut firmowych zwykle trzeba się liczyć z roczną ceną polisy OC w granicach 1000-2000 zł. Firma ma także możliwość wykupienia w pakiecie dodatkowych rodzajów ubezpieczeń, takich jak AC (Autocasco), Assistance, NNW oraz GAP. Pakiet może kosztować około 2500-5000 zł. Firmy leasingowe mogą wymagać od leasingobiorcy objęcia pojazdu pakietem dodatkowych ubezpieczeń. Zazwyczaj wskazują konkretne towarzystwo ubezpieczeniowe, z którym współpracują – dzięki temu mają możliwość uzyskania zniżek. Koszty eksploatacji samochodu Przedsiębiorca w związku z użytkowaniem samochodu firmowego ponosi również bieżące koszty eksploatacji, związane m.in. z wymianą: opon – koszt około 1500 zł rocznie, wycieraczek – kilkanaście-kilkadziesiąt zł, płynów i olejów – od kilkudziesięciu do kilkuset zł. Użytkowanie służbowego auta może także narazić firmę na dodatkowe koszty związane z naprawami poszczególnych podzespołów. Wyjątkowo droga może być np. wymiana sprzęgła, naprawa skrzyni biegów czy silnika – wydatki w celu przywrócenia sprawności samochodu sięgają w tym przypadku nawet kilku tysięcy złotych. Przedsiębiorca zdoła uniknąć tego typu nieprzewidywalnych kosztów, jeżeli zdecyduje się na wynajem długoterminowy lub leasing z pakietem full-service. Wówczas usługa serwisowa zostanie wliczona w ratę. Firma będzie ponosiła dodatkowe koszty utrzymania samochodu w przypadku korzystania z płatnych odcinków autostrad, parkingów czy automyjni. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury, obowiązuje stawka 0,10 zł za przejazd 1 km autostrady dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. Koszt jednorazowego skorzystania z usługi automyjni zazwyczaj wynosi w okolicach 10 zł. Koszty paliwa Do największych stałych kosztów związanych z użytkowaniem samochodu firmowego zalicza się wydatki na paliwo. Ich wysokość jest uzależniona zwłaszcza od rodzaju instalacji (benzyna, olej napędowy lub LPG), mocy i pojemności silnika, poziomu zużywania paliwa przez pojazd, liczby pokonywanych kilometrów oraz stylu jazdy kierowcy. Największe oszczędności na paliwie można zyskać dzięki korzystaniu z samochodu z instalacją LPG – cena wynosi w granicach 2 zł za litr. Koszt benzyny oraz oleju napędowego jest zbliżony – benzyna kosztuje obecnie około 4,30 zł za litr, a olej napędowy 4,20 zł. Przy założeniu, że kierowca pokonuje rocznie 40 000 kilometrów firmowym samochodem spalającym 7 litrów na 100 km, szacunkowe wydatki mogą być następujące: samochód z LPG: 5600 zł, auto na benzynę: 12040 zł, samochód na olej napędowy (z silnikiem Diesla): 11760 zł. Warto jednak mieć na uwadze, że instalacja gazowa naraża na ponoszenie wyższych kosztów związanych z przeglądami technicznymi oraz serwisowaniem. Przegląd samochodu z LPG kosztuje obecnie 162 zł, podczas gdy w przypadku pozostałych silników opłata wynosi 98 zł. Zakup butli z gazem to koszt w okolicach 500 zł, a jej homologacja wiąże się z opłatą około 250 zł. Koszty paliwa można zoptymalizować poprzez zachęcanie pracowników do jazdy zgodnej z zasadami ecodrivingu. Wartym uwagi rozwiązaniem jest także korzystanie z metody carpoolingu, polegającej na dzieleniu kosztów transportu pomiędzy większą liczbę pracowników podróżujących jednym samochodem. Koszt utraty wartości pojazdu Przedsiębiorca decydujący się na zakup nowego samochodu musi liczyć się z kosztem szybkiej utraty jego wartości. Już w pierwszym roku pojazd traci około 25% swojej początkowej ceny, a w kolejnych latach w granicach 10%. Auto o wartości początkowej 40 000 zł po roku jest zatem warte już jedynie 30 000 zł, a po trzech latach około 22 000 zł. Zaliczanie w koszty firmy wydatków na utrzymanie samochodu W przypadku samochodów osobowych wykorzystywanych także prywatnie, koszty eksploatacyjne mogą być zaliczone do kosztów uzyskania przychodów z uwzględnieniem 75% limitu. Limit ten obowiązuje także w przypadku kosztów eksploatacyjnych doliczanych do raty leasingu. Zgodnie z interpretacjami organów podatkowych, jeżeli jednak dane wydatki są częścią usługi leasingowej, niewyróżnionymi przez leasingodawcę, to mogą być kosztem uzyskania przychodu w całości.   Niniejszy artykuł nie jest doradztwem podatkowym. Przed podjęciem decyzji w tym zakresie, powinieneś skonsultować się ze swoim doradcą podatkowym lub księgowym. #### KPI – czym są kluczowe wskaźniki efektywności i jak stworzyć je dla firmy? Sukces w biznesie rzadko jest dziełem przypadku. Najczęściej wymaga m.in. tego, aby precyzyjnie wskazywać cele i mierzyć je w różnych obszarach prowadzenia działalności. Pomagają w tym KPI – kluczowe wskaźniki efektywności. Sprawdź, czym są KPI i jak można wykorzystać je w swojej firmie. Dowiedz się, czym powinny się charakteryzować oraz jak skutecznie je dobierać i monitorować. Poznaj także przykłady kluczowych wskaźników efektywności w różnych branżach. KPI – co to jest? KPI (Key Performance Indicators) to kluczowe wskaźniki efektywności (mierniki dokonań), które pozwalają mierzyć stopień realizacji celów strategicznych i operacyjnych przedsiębiorstwa. Dzielą się na finansowe i niefinansowe. Można posługiwać się nimi w różnych obszarach działalności, w tym marketingu, logistyce, finansach, zarządzaniu zasobami ludzkimi, produkcji czy obsłudze klienta.  Duże firmy (spółki akcyjne, komandytowo-akcyjne i z ograniczoną odpowiedzialnością) mają obowiązek uwzględniać wskaźniki KPI w rocznym sprawozdaniu z działalności jednostki. Zobowiązuje je do tego Ustawa o rachunkowości. Przedsiębiorcy z sektora MŚP mogą posługiwać się kluczowymi miarami efektywności dobrowolnie. Finansowe wskaźniki KPI Są to mierniki, które mają odzwierciedlenie w wynikach finansowych firmy. Opierają się na twardych, precyzyjnych danych liczbowych. Najczęściej są uwzględnione w sprawozdaniach finansowych i służą analizie sytuacji majątkowej przedsiębiorstwa. Do wskaźników finansowych KPI zaliczają się m.in.: zysk brutto i netto, kapitał własny, przychody ze sprzedaży, zysk operacyjny, aktywa trwałe i obrotowe. Niefinansowe wskaźniki KPI Niefinansowe KPI również mierzą stopień osiągnięcia celów w sposób ilościowy, lecz dotyczą wyłącznie zjawisk o charakterze niematerialnym, np. jakości produktów i usług, rozpoznawalności marki czy zadowolenia klientów z obsługi. Wskaźniki te pozwalają monitorować cele, które są trudne do zmierzenia w bezpośredni sposób. Mają one duży wpływ na rozwój przedsiębiorstwa i wyniki, jakie osiąga ono na rynku. Dlaczego warto monitorować kluczowe wskaźniki efektywności? Wskaźniki KPI pozwalają menedżerom lepiej zrozumieć najważniejsze procesy biznesowe i świadomie nimi zarządzać. Do głównych korzyści z monitorowania kluczowych wskaźników efektywności można zaliczyć m.in.: wsparcie w wyznaczaniu i realizacji celów biznesowych, możliwość zwiększenia motywacji pracowników, wykrycie potrzeb szkoleniowych dla personelu – w obszarze kompetencji miękkich i twardych, identyfikację najważniejszych kierunków zmian w celu skalowania biznesu, zwiększenie wydajności i efektywności pracy, możliwość przekazywania zatrudnionym obiektywnego feedbacku, bardziej efektywne wykorzystanie zasobów firmy, szansę wykrywania problemów w ich początkowej fazie, możliwość porównywania stopnia osiągnięcia celów z wynikami konkurencji, efektywniejsze zarządzanie budżetem i redukcję kosztów prowadzenia działalności. W jaki sposób tworzyć KPI dla swojej firmy? Stosowanie kluczowych wskaźników efektywności powinno przebiegać w kilku etapach. Są nimi: określenie celów przedsiębiorstwa i przypisanie im priorytetów, wybór konkretnych wskaźników KPI, ustalenie pożądanych wartości każdej z miar, dobór metod oraz narzędzi do pozyskiwania i analizy danych dla wskaźników KPI, bieżące monitorowanie i analiza wartości mierników, wyciąganie wniosków na podstawie analizy, wdrażanie zmian w firmie, np. zmiana strategii. Zasady stosowania wskaźników KPI – 6 kluczowych cech Aby kluczowe wskaźniki efektywności były przydatne, należy je odpowiednio dobrać i właściwie je wykorzystywać. Poznaj najważniejsze cechy dobrych wskaźników KPI. Istotne dla przedsiębiorstwa Mierniki KPI powinny być odpowiednio dobrane do branży i specyfiki danej firmy. Ważne jest, aby były powiązane ze strategią, misją i priorytetami przedsiębiorstwa, a także różne dla poszczególnych działów i zespołów. Dobrane w odpowiedniej liczbie Przyjmuje się, że firma nie powinna mierzyć jednocześnie więcej niż 20 kluczowych wskaźników efektywności. Pozwala to w pełni skoncentrować się na kontrolowaniu tych celów, które są najważniejsze. Zbyt duża liczba miar może wprowadzić dezorientację w zespole i narazić pracowników na niepotrzebny stres w pracy. Mierzalne Każdemu wskaźnikowi KPI należy przypisać konkretną wartość liczbową do osiągnięcia w danym roku. Aby sprawnie analizować dane i monitorować przyjęte miary, warto posłużyć się specjalistycznym oprogramowaniem CRM. Zrozumiałe dla pracowników Należy poinformować wszystkich zatrudnionych o korzystaniu z KPI w organizacji. Powinni oni rozumieć każdy wskaźnik, znać pożądane wartości miar, a także mieć realny wpływ na ich uzyskanie. Udoskonalane W dynamicznie zmieniającym się biznesie może okazać się, że przyjęte dziś wskaźniki mogą za jakiś czas przestać być użyteczne. Dlatego warto na bieżąco je monitorować, m.in. na podstawie sytuacji w firmie i jej otoczeniu zewnętrznym. W razie potrzeby KPI można skorygować. Wykorzystywane w praktyce biznesu Na podstawie analizy KPI należy regularnie wprowadzać określone zmiany, aby zwiększać skuteczność i efektywność w osiąganiu celów biznesowych. Kluczowe wskaźniki efektywności – przykłady KPI dla różnych branż Istnieje wiele kluczowych wskaźników efektywności, które można wykorzystać w firmie w zależności od specyfiki działalności. Poznaj przykłady KPI dla kilku wybranych branż. Logistyka i transport: średni czas realizacji zamówienia, terminowość dostaw, koszt transportu na kilometr, wskaźnik wolnych przebiegów. Finanse: wskaźniki rentowności firm (np. ROI czy ROE), zysk netto, wskaźnik wolnych przepływów pieniężnych. Marketing: wskaźnik konkurencyjności cenowej, liczba zapytań ofertowych, współczynnik konwersji. IT: wskaźnik błędów w aplikacji, czas rozwiązywania zgłoszeń, dostępność i awaryjność systemów. Branża budowlana: wskaźnik wypadków przy pracy, terminowość realizacji, zużycie materiałów. Sprzedaż i obsługa klienta: wskaźnik lojalności klientów, liczba pozyskanych leadów, średnia wartość transakcji. #### Kradzież samochodu w leasingu – co robić? Nieprzyjemna sytuacja, jaką jest kradzież samochodu w leasingu, może przytrafić się każdemu przedsiębiorcy. Zostaje on wtedy pozbawiony pojazdu, lecz to niestety nie jedyna negatywna konsekwencja, z jaką musi się liczyć. W artykule wyjaśniamy, czym skutkuje kradzież auta w leasingu i jakie obowiązują w takim przypadku procedury. Podpowiadamy również, jak zabezpieczyć się przed dotkliwymi konsekwencjami. Kradzież auta w leasingu – kto ponosi odpowiedzialność? Pełną odpowiedzialność za kradzież samochodu w leasingu ponosi leasingobiorca. Skutki są podobne jak w przypadku szkody całkowitej. Dochodzi do automatycznego wygaśnięcia umowy. Następnie firma leasingowa może wymagać od leasingobiorcy natychmiastowej spłaty wszystkich pozostałych do końca leasingu, zdyskontowanych rat oraz innych nieuregulowanych należności. Kradzież samochodu w leasingu a odszkodowanie Leasingodawca, jako właściciel skradzionego samochodu w leasingu, może domagać się odszkodowania od ubezpieczyciela w ramach polisy AC. Otrzymane środki będzie mógł wykorzystać do pokrycia należności wynikających z umowy leasingu. Ewentualną nadwyżkę przeleje na rachunek bankowy leasingobiorcy. Jeśli uzyskane odszkodowanie nie wystarczy do pokrycia wszystkich zobowiązań, resztę będzie musiał pokryć przedsiębiorca. Szczegółowy sposób rozliczenia szkody całkowitej na skutek kradzieży auta w leasingu powinien być opisany w umowie lub OWUL. Niektóre firmy leasingowe dopuszczają – po wpłaceniu opłaty manipulacyjnej – zawieszenie spłaty rat do momentu wypłaty odszkodowania. Komu i jak zgłosić kradzież samochodu leasingowanego? Leasingobiorca ma obowiązek niezwłocznie zgłosić finansującemu fakt kradzieży samochodu w leasingu. Najczęściej można wysłać takie powiadomienie online, uzupełniając wymagane dane w elektronicznym formularzu na stronie internetowej leasingodawcy. Firma leasingowa będzie mogła udzielić zgody na wypłatę odszkodowania na konto bankowe leasingobiorcy. Konieczne jest także poinformowanie o incydencie policji oraz firmy ubezpieczeniowej, z którą została zawarta umowa AC. Sprawą zajmą się następnie organy ścigania oraz Centrum Likwidacji Szkód ubezpieczyciela. AC a skradzione auto w leasingu Przedsiębiorca, który leasinguje samochód, ma obowiązek zgłoszenia szkody całkowitej w towarzystwie ubezpieczeniowym. Kwota możliwego do uzyskania odszkodowania z polisy AC będzie odpowiadać maksymalnie obecnej wartości rynkowej pojazdu. Jeśli do spłaty pozostało jeszcze sporo rat leasingowych, może się okazać, że otrzymane pieniądze nie wystarczą do pokrycia wszystkich należności. Stanie się tak, gdy utracona wartość samochodu będzie wyższa niż spłacony w ratach kapitał. Ubezpieczenie GAP a kradzież samochodu w leasingu Aby uniknąć finansowej straty związanej z dużym spadkiem wartości auta, warto wykupić nieobowiązkowe ubezpieczenie GAP. Polisa ta pozwala otrzymać dodatkowe odszkodowanie, które wyrówna ewentualną stratę. Dzięki otrzymanym od ubezpieczyciela środkom, leasingobiorca będzie mógł pokryć wszystkie pozostałe do końca umowy raty. Kwota odszkodowania może nawet odpowiadać cenie pojazdu w momencie jego zakupu. Ubezpieczenie GAP oferowane przez EFL Finance zakłada limit odszkodowania aż do 250 tysięcy złotych. Jak zapobiec kradzieży auta w leasingu? Kradzież samochodu w leasingu wiąże się z wieloma negatywnymi konsekwencjami – nie tylko finansowymi. Dlatego warto zabezpieczyć się przed takim ryzykiem jeszcze przed zawarciem umowy finansowania. Oprócz dodatkowego ubezpieczenia GAP, wskazany jest wybór pojazdu wyposażonego w nowoczesne technologie alarmowe i monitorujące, np. system GPS. Dzięki temu zwiększymy szanse na namierzenie złodzieja samochodu i odzyskanie pojazdu. Warto również wykupić pakiet Assistance, umożliwiający uzyskanie wsparcia w razie kradzieży. Przedsiębiorca korzystający z leasingu powinien też pamiętać o działaniach zapobiegawczych. Można do nich zaliczyć zwłaszcza parkowanie na zamykanych, monitorowanych lub dobrze oświetlonych parkingach. Pomocne może okazać się również korzystanie z blokady kierownicy. Podsumowanie Kradzież samochodu w leasingu wiąże się z wygaśnięciem umowy i koniecznością spłaty przez przedsiębiorcę wszystkich pozostałych do końca rat leasingowych oraz innych nieuregulowanych zobowiązań. Leasingobiorca powinien zgłosić kradzież firmie leasingowej, policji oraz firmie ubezpieczeniowej. Po rozpatrzeniu sprawy ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie w ramach ubezpieczenia AC – maksymalnie w aktualnej kwocie rynkowej pojazdu. Jeśli powstanie strata, będzie ją musiał pokryć korzystający z leasingu z własnych środków. Ochronę przed utratą wartości skradzionego pojazdu zapewnia dodatkowe ubezpieczenie GAP. #### Kreatywny design – czy da się na tym zrobić biznes? Twórczywo szturmem podbiło serca miłośników designu i kreatywnych rozwiązań. Firma stworzyła innowacyjne Ledony, które są elementem scenografii filmowych, zdobią ściany mieszkań, a także towarzyszą gościom drugiej co do wielkości sieci kawiarni na świecie. Początkowo Twórczywo było drobnym biznesem rękodzielniczym, dzięki któremu założyciele mogli dać upust swojej kreatywnej energii. Po 2 latach spotkali się z przyjacielem (dzisiaj wspólnikiem i grafikiem firmy), z którym przeanalizowali dotychczasowe działania. Doszli do wniosku, że oferują zbyt wiele różnorodnych produktów dekoracyjnych – od płytek, przez poduszki, po podstawki. Zdecydowali się maksymalnie zmniejszyć asortyment i postawić na swój największy wyróżnik – napisy świetlne. Pomogły obserwacje – zauważyli, że zainteresowanie neonami rośnie, zwłaszcza w Warszawie. Przy tym dostrzegli, że są bardzo niepraktyczne. Dlatego postanowili przygotować innowacyjny produkt, który wykorzystuje zalety neonów, a przy tym minimalizuje ich wady. Tak powstały Ledony. Ledonowe oświecenie Ledony są wytrzymałe i bezpieczne – Twórczywo nie wykonuje ich ze szkła, lecz z elastycznego materiału. Dzięki temu pozostają również lekkie i proste do zamontowania – wystarczy dwustronna taśma lub wkręty. Ponadto wpisują się w trendy ekologiczne, gdyż pobierają zdecydowanie mniej prądu niż typowe żarówki. Mogą działać we wnętrzach i na zewnątrz budynków – w wersji wodoodpornej wytrzymują atak mroźnej zimy i ulewnego lata. Przybierają różnorodne kształty, kolory i style, przy zachowaniu precyzji i jakości wykonania. Są tańsze od klasycznych neonów, a czas wykonania jest zdecydowanie krótszy. Początkowo zostały wymyślone jako ozdoba do mieszkania dla klienta indywidualnego. Z czasem właściciele Twórczywa dostrzegli większe szanse na rozwój, kierując swoją ofertę głównie do małych i średnich biznesów. Twórcze wrażenie Obecnie Twórczywo zatrudnia 12 osób i produkuje około 100 Ledonów miesięcznie. 90% z nich powstaje na zamówienie. Wśród klientów znajdują się producenci scenografii filmowych, firmy eventowe, a nawet… druga co do wielkości sieć kawiarni na świecie. Współpraca z globalnym gigantem rozpoczęła się bardzo niepozornie. W sąsiedztwie mieszkania właściciela powstawał nowy lokal. Przedsiębiorca zauważył, że jego Ledon doskonale by się w nim prezentował. Wysłał swoją propozycję poprzez formularz na stronie internetowej. Projekt się spodobał, ale globalne dyrektywy marki nie pozwalały na uskutecznienie oferty. Kiedy nadzieja na współpracę wygasła, sieć kawiarni ponownie się odezwała z informacją, że zdecydowała się zmienić swoje wewnętrzne wytyczne specjalnie dla Twórczywa. Od tej pory marka przygotowuje dla niej oryginalne Ledony do każdej nowo powstałej kawiarni w Polsce. Kierunek? Świat! Twórczywo wyciąga swoich klientów ze strefy komfortu. Proponuje oryginalne, nietypowe hasła o różnorodnym znaczeniu, często humorystycznym i emocjonalnym. Autorzy odwołują się do swoich zainteresowań, pasji, nawet dzieciństwa. Przykładem jest popularny zwrot „Chyba śnisz”, który powstał na bazie kultowej odzywki z czasów podstawówki, a dzisiaj jest częstą dekoracją polskich sypialń. Czy jest coś, co założyciele Twórczywa zrobiliby dzisiaj inaczej? Przyznają, że niekoniecznie, ponieważ ostateczny efekt mógłby być gorszy. Niewykluczone, że szybciej zdecydowaliby się na wyjście ze swoim produktem na rynki zagraniczne. Obecnie marka współpracuje z biurami architektonicznymi w Niemczech i Francji. Najbliższe plany na przyszłość to otwarcie placówki za granicą, która przyczyni się do masowej produkcji i wzrostu zainteresowania Ledonami w innych krajach. #### Kreowanie wizerunku firmy – od czego zacząć i dlaczego to takie ważne? Aby przedsiębiorstwo działające na silnie konkurencyjnym rynku mogło odnosić sukcesy, nie wystarczy opracowanie wysokiej jakości produktu i zainwestowanie sporych środków w reklamę. Decydujący o pozycji w branży może okazać się wizerunek firmy. Jego kreowanie powinno być długotrwałym i systematycznym procesem. Wyjaśniamy, co należy rozumieć poprzez wizerunek firmy, jakie czynniki na niego wpływają i dlaczego warto przywiązywać dużą wagę do jego kształtowania. Przedstawiamy również porady, jak skutecznie budować pozytywny wizerunek przedsiębiorstwa oraz w jaki sposób nim zarządzać. Czym jest wizerunek firmy i co na niego wpływa? Wizerunek firmy można zdefiniować jako sposób, w jaki dane przedsiębiorstwo jest postrzegane przez jego interesariuszy, w tym klientów, pracowników, media, dostawców, konkurencję, udziałowców oraz innych partnerów biznesowych. Tym, co wpływa na wizerunek firmy, są zarówno ich doświadczenia, wyobrażenia, jak i odczucia, dotyczące m.in.: jakości oferowanych produktów i usług, sytuacji finansowej firmy, kompetencji zatrudnionych pracowników, kultury organizacyjnej, jakości obsługi klienta, sposobu komunikacji, wyznawanych i realizowanych wartości. Wizerunek firmy można podzielić na wewnętrzny, czyli jak postrzegają firmę jej przedstawiciele (pracownicy) oraz zewnętrzny, czyli jak jest widziana w otoczeniu zewnętrznym. Dlaczego budowanie wizerunku firmy jest tak ważne? Od wizerunku przedsiębiorstwa może w ogromnym stopniu zależeć jego pozycja na konkurencyjnym rynku. Pozytywny wizerunek firmy może przyczynić się do odniesienia przez nią wielu korzyści. Będzie ona wtedy postrzegana jako godna zaufania, co przełoży się na wysoką lojalność dotychczasowych klientów, a także zwiększy prawdopodobieństwo pozyskania nowych. Przedsiębiorstwo cieszące się reputacją wiarygodnego podmiotu ma również większą szansę nawiązania współpracy z partnerami biznesowymi, w tym pozyskania inwestorów. Pozytywny wizerunek firmy ułatwia wprowadzanie na rynek nowych produktów, pozyskiwanie wykwalifikowanych pracowników, przeciwdziałanie dużej rotacji w firmie oraz budowanie bliskich relacji z kontrahentami. Zmniejsza także ryzyko utraty płynności finansowej, np. na skutek rezygnacji kontrahentów z kontynuowania współpracy czy odejścia pracowników. Od czego rozpocząć kreowanie wizerunku firmy? Budowanie wizerunku firmy najlepiej rozpocząć od stworzenia przemyślanej strategii. Przedsiębiorstwo powinno zastanowić się, w jaki sposób chce być postrzegane i jaki wizerunek jest realny do wykreowania w aktualnych warunkach. Istotne będzie określenie tożsamości firmy w oparciu o wartości, misję i wizję. Należy wyznaczyć konkretne cele wizerunkowe, metody pomiaru efektów, a także sposoby oraz czas ich osiągnięcia. Aby kreować wizerunek firmy, trzeba dowiedzieć się, jak obecnie przedstawia się ona w świadomości kluczowych interesariuszy. W tym celu warto przeprowadzić wizerunkowe badania opinii, np. za pomocą ankiet czy zogniskowanych wywiadów grupowych. Na podstawie uzyskanych wyników będzie można ustalić, jakie elementy wymagają zmiany. Pozwoli to również dobrać budżet, odpowiednie narzędzia do budowy wizerunku firmy oraz osoby odpowiedzialne za jego kształtowanie. Wskazana jest również systematyczna analiza podejmowanych działań i efektów. Sposoby na kształtowanie wizerunku firmy Istnieje wiele metod kreowania wizerunku przedsiębiorstwa. Opisujemy te spośród nich, na które warto zwrócić największą uwagę. System identyfikacji wizualnej Są to wszelkie elementy, które podkreślają indywidualny charakter tworzonej przez firmę marki i stanowią jej znak rozpoznawczy. Działania w ramach systemu identyfikacji wizualnej powinny być ze sobą spójne. Należy więc stosować te same logotypy, kolorystykę itp. na stronie internetowej, dokumentach firmowych, materiałach reklamowych czy opakowaniach produktów. Warto również zachować spójność pod kątem wystroju firmowych wnętrz, oznakowania parkingu czy stoisk targowych. Społeczna odpowiedzialność biznesu Pozytywny wizerunek firmy pomaga kreować stosowanie przez przedsiębiorstwo dobrych praktyk w zakresie społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR). Można dzięki temu zakomunikować kontrahentom, że firmie nie zależy jedynie na maksymalizacji zysków. Pozwala to wpłynąć na ich decyzje konsumenckie czy też zwiększyć skłonność do podejmowania współpracy biznesowej. W działania CSR wpisuje się m.in. wspieranie lokalnych społeczności, np. finansowanie stypendiów dla uzdolnionej młodzieży, zaopatrywanie drużyny sportowej w niezbędny sprzęt czy dofinansowywanie organizacji niosącym pomoc zwierzętom. Ważnym elementem społecznej odpowiedzialności biznesu jest również troska o środowisko naturalne. Przedsiębiorca może w tym celu inwestować w przedmioty przyjazne planecie, m.in. samochody elektryczne, ekologiczne kotły, pompy ciepła czy fotowoltaikę. Wypracowanie standardów obsługi klienta Wizerunek firmy w dużym stopniu zależy od jakości obsługi. Niewłaściwie potraktowany klient może nie tylko przestać korzystać z oferty przedsiębiorstwa i przejść do konkurencji, lecz także podzielić się negatywnymi doświadczeniami z innymi osobami, np. publikując negatywną opinię w internecie. Opracowanie i przestrzeganie standardów obsługi pozwala zapobiec tego typu sytuacjom. Pomocne może być także przeprowadzanie badań tajemniczego klienta. Dbanie o relacje z mediami i kontrahentami Istotnym elementem budowania wizerunku firmy jest prowadzenie działań w zakresie Public Relations, czyli skoncentrowanych na kształtowaniu pozytywnych relacji z zewnętrznym otoczeniem przedsiębiorstwa. W budowaniu wizerunku pomocna będzie współpraca z mediami. Firma może np. organizować konferencje prasowe, udzielać wywiadów czy wysyłać informacje do prasy. Pozwoli to zakomunikować ważne działania, plany, wydarzenia i sukcesy przedsiębiorstwa. Warto również dbać o relacje z kontrahentami, uczestnicząc w branżowych eventach, konferencjach czy targach, a także organizując dni otwarte w firmie. Wydarzenia te można potraktować jako okazję, aby nawiązać z nimi bliskie relacje i ukazać ludzką stronę swojego biznesu. Zaufanie warto również budować poprzez wręczanie kluczowym partnerom prezentów biznesowych, np. z okazji świąt. Employer branding Pozytywny wizerunek warto budować również wewnątrz organizacji, wdrażając odpowiednią strategię employer brandingu. Są to wszelkie działania, których celem jest kreowanie wizerunku atrakcyjnego pracodawcy wśród pracowników. Zalicza się do nich m.in.: dbanie o dobrą atmosferę w firmie, sprawny przepływ informacji, przyjazna zatrudnionym kultura organizacyjna, dogodne warunki w miejscu pracy, oferowanie pracownikom różnych benefitów, np. samochodu służbowego, karty sportowej czy prywatnej opieki medycznej, atrakcyjne wynagrodzenie, onboarding – działania ułatwiające wdrożenie nowych pracowników w miejscu pracy, troska o work-life balance zatrudnionych, zapewnianie pracownikom różnych możliwości rozwoju, np. uczestnictwa w szkoleniach. Dbanie o wizerunek firmy w internecie Wizerunek firmy można na wiele sposobów kształtować w sieci. Podstawową wizytówką przedsiębiorstwa jest strona internetowa. Powinna być ona profesjonalnie zaprojektowana, przejrzysta, zawierać wysokiej jakości zdjęcia oraz opinie i referencje od klientów. Można na niej także przybliżyć dotychczasowe projekty, ważnych klientów i partnerów biznesowych czy zarząd i zespół pracowników. Warto również prowadzić działania wizerunkowe w mediach społecznościowych. Wskazane jest systematyczne dodawanie nowych postów na firmowych profilach, zachęcanie klientów do aktywności i odpowiadanie na ich pytania. Pomocne w budowaniu pozytywnego wizerunku firmy może okazać się także prowadzenie działań content marketingowych, np. publikowanie artykułów poradnikowych, podcastów i ebooków, a także organizowanie webinarów czy szkoleń online. Pozwoli to firmie kreować ekspercki wizerunek. Ważnym miejscem kształtowania wizerunku w sieci są także serwisy opinii (w tym Google Moja Firma), branżowe fora czy blogi. Warto na bieżąco monitorować negatywne komentarze i jak najszybciej na nie odpowiadać w wyważony sposób. Zarządzanie wizerunkiem firmy znacznie usprawniają narzędzia monitorujące i analityczne, np. Google Alerts. Warto wyciągać wnioski z kryzysów wizerunkowych, aby nie dopuścić do ich powtórzenia w przyszłości. #### Książki o biznesie i rozwoju. 5 tytułów, które pomogą Ci rozwinąć firmę Chyba każdy przedsiębiorca doskonale wie, że równie ważny jak rozwój własnej firmy jest rozwój osobisty. A jedną z dróg do rozwoju są bez wątpienia książki – można nawet powiedzieć, że jesteśmy tym, co przeczytaliśmy. Jeśli więc Twoim celem jest zbudowanie prężnie działającego biznesu, koniecznie przyjrzyj się tym tytułom. Książki o sukcesie w biznesie i nie tylko – zainspiruj się i rozwiń swoją firmę Czytanie książek może mieć znaczący wpływ na rozwój osobisty i sukces biznesowy. W jaki sposób mogą wspierać rozwój Twojego przedsiębiorstwa? Literatura pomaga nie tylko zdobywać branżową wiedzę, lecz także pobudzać kreatywność oraz nabywać nowe umiejętności – kompetencje twarde i miękkie. Dobra książka pomoże Ci spojrzeć na pewne zagadnienia z nowej perspektywy i myśleć poza utartymi schematami. Poniżej przestawiamy 5 książek o biznesie i rozwoju, które zdecydowanie warto przeczytać. Value Proposition Design (wydawnictwo John Wiley & Sons) Autorzy książki wyjaśniają w niej, jak tworzyć propozycje wartości, którym klienci nie będą mogli się oprzeć. Zawarte w niej narzędzia i opisane procesy pozwolą zwiększyć atrakcyjność oferowanych produktów i usług. Koniec z domysłami i niekończącymi się rozmowami opartymi wyłącznie o intuicję. Czas na uporządkowanie myśli i przejście przez całą strategię tworzenia propozycji wartości – od samego generowania pomysłów i projektowania, aż po ich testowanie. Wiek paradoksów. Czy technologia nas ocali? (wydawnictwo Znak) Niedawno napisana przez Natalię Hatalską – jedną z najbardziej rozpoznawalnych i szanowanych ekspertek zajmujących się analizą oraz prognozowaniem nowych trendów. Pozwala inaczej spojrzeć na mechanizmy kierujące relacjami, technologią i polityką. Na otaczającą nas rzeczywistość i życie w XXI wieku, nasze relacje i zależność od rozwiązań technologicznych. Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym (wydawnictwo Media Rodzina) Daniel Kahneman – psycholog, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii – dzieli się swoją wiedzą i daje wgląd w procesy, jakie kierują ludzkimi myślami. Objaśnia działanie umysłu, pracę systemu emocjonalnego oraz tego bardziej analitycznego, działającego w sposób uporządkowany. Pokazuje, kiedy można ufać intuicji – również podczas podejmowania decyzji biznesowych. Punkt przełomowy (wydawnictwo Znak) Czyli o małych przyczynach wielkich zmian. Malcolm Gladwell pokazuje, skąd biorą się różne gusta i mody, jak rodzi się trend i w jaki sposób funkcjonuje przez pewien okres. Zgodnie z jego podejściem punkt przełomowy to swojego rodzaju magiczna chwila, w której idee, zachowania czy też produkty wychodzą poza wąskie grono osób i nagle stają się popularne. Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi (wydawnictwo Studio EMKA) Często kluczem do sukcesu jest odpowiedni networking, ciągle rozbudowywanie sieci kontaktów. Dale Carnegie w swojej książce dzieli się wiedzą o wpływaniu na zachowanie innych osób. O tym, jak być w ich oczach wyjątkowymi, wzbudzać zaufanie, sympatię i szacunek. #### Kto może wziąć auto w leasing? Warunki leasingu, które trzeba spełnić Aby otrzymać leasing samochodu lub innego przedmiotu, nie trzeba spełniać wielu formalności. Czas realizacji wszelkich niezbędnych procedur, w tym oceny zdolności leasingowej, zwykle nie przekracza kilku dni. Warunki zawarcia umowy są ściśle określone przez firmy leasingowe, dlatego warto się z nimi zapoznać. W artykule wskazujemy, jakie są warunki uzyskania leasingu i kto może skorzystać z tej formy finansowania. Wymieniamy również dokumenty, na podstawie których weryfikowana jest zdolność leasingowa. Kto może wziąć leasing? Leasing to forma finansowania przeznaczona przede wszystkim dla przedsiębiorców. Właściciele firm chętnie z niego korzystają między innymi ze względu na dużą elastyczność, łatwą dostępność i uproszczoną procedurę wnioskowania. Leasingobiorcą może zostać firma bez względu na branżę i rodzaj działalności – zarówno wszelkiego rodzaju spółki prawa cywilnego, spółki cywilne, jak i firmy zarejestrowane jako jednoosobowa działalność gospodarcza. Środki trwałe mogą brać w leasing również lekarze prowadzący prywatną praktykę lekarską oraz przedstawiciele innych wolnych zawodów i rolnicy.  W niektórych przypadkach umowę leasingową mogą także zawrzeć osoby fizyczne, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Z myślą o nich powstał leasing konsumencki. Tego typu forma finansowania nie znajduje się obecnie w ofercie EFL, ale zainteresowana grupa może skorzystać z najmu długoterminowego. Leasing cieszy się także zainteresowaniem wśród tych klientów, którzy nie chcą przejmować się bieżącymi naprawami, przeglądami, ubezpieczeniem czy wymianą części eksploatacyjnych samochodu – finansujący przejmuje te obowiązki w ramach pakietu full service. Taką opcję znajdziemy również w ofercie najmu Carefleet dla konsumentów.  Warunki leasingu – umowa Umowa leasingu powinna zostać zawarta w formie pisemnej pod rygorem nieważności – chyba że aktualne warunki stanowią inaczej, np. firma leasingowa umożliwia zdalne zawarcie umowy. Należy również wskazać jej cel, tj. przedmiot leasingu (samochód osobowy lub dostawczy, sprzęt IT czy jakiekolwiek inne maszyny i urządzenia, które przewiduje leasingodawca). Jakie są kryteria oceny zdolności leasingowej? Leasingodawca przed zawarciem umowy z korzystającym dokonuje oceny ryzyka leasingowego. Jest to niezbędne, aby określić, czy używający będzie w stanie terminowo opłacać raty leasingowe. Każda firma może stosować własne procedury takiej weryfikacji. Staż firmy na rynku Podstawowym warunkiem otrzymania leasingu jest prowadzenie działalności gospodarczej przez określony czas. Większość leasingodawców, w tym Europejski Fundusz Leasingowy, wymaga co najmniej sześciomiesięcznego stażu na rynku. Firmy działające krócej mogą skorzystać z leasingu jedynie z zachowaniem procedury standardowej oraz pod warunkiem, że zabezpieczą umowę leasingu – np. poprzez wskazanie poręczyciela, weksel, gwarancję odkupu, hipotekę na nieruchomość czy blokadę na rachunku bankowym. Zabezpieczenie może być wymagane również wtedy, gdy leasingobiorca nie ma odpowiednio wysokiej zdolności leasingowej. Na zabezpieczenie umowy mogą zdecydować się także ci przedsiębiorcy, którzy są w stanie wykazać się wysoką zdolnością leasingową. Pozwala to leasingodawcy zaproponować korzystniejsze warunki finansowe, z uwagi na mniejsze ryzyko leasingowe. Możliwy jest też jednak leasing dla nowych firm, już od pierwszego dnia funkcjonowania – mogą z niego korzystać startupy w formie jednoosobowej działalności. Weryfikacja kondycji finansowej wnioskodawcy Na podstawie dokumentów finansowych firma leasingowa weryfikuje również sytuację finansową podmiotu wnioskującego o leasing. W ten sposób upewnia się, jakie dochody osiąga przedsiębiorstwo, jakim dysponuje kapitałem i czy posiada nieuregulowane zobowiązania wobec swoich kontrahentów, urzędu skarbowego czy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Warunki otrzymania leasingu w ramach procedury uproszczonej Weryfikacja wnioskodawcy może przebiegać na zasadach procedury uproszczonej lub standardowej. W przypadku trybu uproszczonego finansujący nie weryfikuje zdolności leasingowej, dlatego nie trzeba przedstawiać dokumentacji finansowej. Należy tylko okazać dowód osobisty oraz podstawowe dokumenty rejestrowe firmy. Dzięki temu decyzja może zostać wydana nawet w dniu złożenia wniosku. Konieczne może być przedstawienie: zaświadczenia o przyznanym numerze REGON i NIP, wpisu do ewidencji działalności gospodarczej CEIDG, odpisu z KRS, umowy spółki prawa handlowego/umowy spółki cywilnej – wraz ze wszystkimi aneksami, oświadczenia o wysokości osiąganego dochodu, oświadczenia o braku niespłaconych należności względem urzędu skarbowego i ZUS-u. Procedura uproszczona jest stosowana w przypadku środków trwałych do określonej wartości. W EFL limit leasingowy wynosi odpowiednio: samochody osobowe i dostawcze: 700 tysięcy złotych netto, samochody ciężarowe: 500 tysięcy złotych netto, maszyny i urządzenia: 500 tysięcy złotych netto, sprzęt IT: 500 tysięcy złotych netto, sprzęt medyczny: 500 tysięcy złotych netto. Dokumenty do leasingu w ramach procedury standardowej Procedura standardowa (pełna) dotyczy przedsiębiorstw, które działają na rynku od krótkiego czasu lub chcą wziąć w leasing mniej popularne przedmioty (np. sprzęt rolniczy) czy wyjątkowo kosztowne środki trwałe, takie jak np. nieruchomości. W tym przypadku firma leasingowa szczegółowo analizuje sytuację finansową leasingobiorcy. Oprócz dokumentów wymaganych w trybie uproszczonym wnioskodawca jest najczęściej proszony o przedstawienie: zaświadczenia z urzędu skarbowego oraz ZUS o niezaleganiu z opłacaniem składek, zaświadczenia o dochodach brutto lub obrotach brutto za ostatnie 12 miesięcy, potwierdzonych przez urząd skarbowy deklaracji PIT lub CIT, bilansu oraz rachunku zysków i strat – w przypadku podmiotów sporządzających sprawozdania finansowe. Firma leasingowa może również przeprowadzić dodatkową weryfikację przedsiębiorcy wnioskującego o leasing. W tym celu najczęściej sprawdzane są ogólnodostępne rejestry – CEIDG, GUS, REGON, KRS czy VAT – tzw. biała lista podatników VAT. Finansujący może również zweryfikować kondycję finansową kontrahenta, korzystając z bazy dłużników biur informacji gospodarczych, takich jak BIG InfoMonitor, Krajowy Rejestr Długów BIG czy Rejestr Dłużników ERIF. Informację na temat zaległości w płatnościach firma leasingowa może także uzyskać poprzez sprawdzenie internetowych giełd wierzytelności. Finansujący, w celu oceny ryzyka leasingowego, nieraz przeglądają również ogólnodostępne źródła internetowe, takie jak np. media społecznościowe, fora internetowe czy strony umożliwiające zamieszczenie opinii na temat firmy przez jej kontrahentów i pracowników. Czynsz inicjalny – od czego zależy jego wysokość? Podpisanie umowy leasingu zwykle wymaga tego, aby wnieść czynsz inicjalny, który stanowi wkład własny leasingobiorcy. Może on wynieść od 0% do 45%. Wysokość wkładu własnego zależy głównie od rodzaju i wartości przedmiotu leasingu. Firmy leasingowe zazwyczaj wymagają wyższego czynszu inicjalnego od firm o niedużej zdolności leasingowej, w tym zwłaszcza początkujących przedsiębiorców. Warunki otrzymania leasingu – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Kto może wziąć samochód w leasing? Leasing jest przeznaczony przede wszystkim dla przedsiębiorców z różnych branż. Mogą z niego skorzystać jednoosobowe działalności gospodarcze, spółki cywilne i prawa handlowego, a także rolnicy czy osoby wykonujące wolne zawody (np. lekarze). 2. Czy dostępny jest leasing konsumencki samochodu? Leasing konsumencki (tzw. leasing prywatny) nie jest dostępny w ofercie EFL. Osoby, które nie prowadzą firmy, zamiast klasycznego leasingu samochodowego mogą skorzystać z oferty najmu długoterminowego. 3. Czy nowa firma ma szansę na leasing samochodu? Tak. Choć standardowo wymaga się prowadzenia firmy przez co najmniej 6 miesięcy, to nowo powstałe startupy w formie JDG mogą otrzymać leasing już od pierwszego dnia działalności. #### Które sektory gospodarki w Polsce i Europie dominują? Największy przychód w Unii Europejskiej generuje przemysł – wynika z danych Eurostatu. Sprawdzamy, który sektor gospodarki dominuje w Polsce, a także gdzie Polacy oraz Europejczycy najczęściej znajdują zatrudnienie. Wartość dodana brutto to nic innego jak wartość wyrobów i usług wytworzonych przez wszystkie podmioty, pomniejszona o koszty związane z ich wytworzeniem. Które sektory gospodarki Unii Europejskiej dominują nad innymi? Unia Przemysłu W 2019 roku przemysł był odpowiedzialny za niemal jedną piątą wartości dodanej brutto w Unii Europejskiej (19,7%) – wynika z danych Eurostatu. Równie wysokim wynikiem może „pochwalić się” handel hurtowy i detaliczny, transport, zakwaterowanie i przemysł spożywczy – 19,2%. Trzecią pozycję zajęła administracja publiczna, obrona narodowa, edukacja, służby zdrowia oraz działalność socjalna – 18,7%. W przypadku działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej jest to już „jedyne” 11,4%, a nieruchomości – 10,8%. Sektory gospodarki w Polsce – które dominują? W Polsce podział wygląda nieco inaczej. Liderem, jeśli chodzi o sektory gospodarki narodowej, jest handel hurtowy i detaliczny, transport, zakwaterowanie i przemysł spożywczy – wynika z danych Urzędu Statystycznego Unii Europejskiej. W 2019 roku ten sektor odpowiadał za ponad jedną czwartą wartości dodanej brutto – 26%. Na drugim miejscu plasuje się przemysł (24,7%), a na trzecim administracja publiczna, obrona narodowa, edukacja, służba zdrowia i działalność socjalna (14,6%). Kolejne pozycje na liście gałęzi gospodarki w Polsce zajmują: działalność profesjonalna, naukowa i techniczna (8,6%), budowlanka (7,2%) i nieruchomości (5,5%). Jak to wygląda w innych krajach? Ciekawe wyjątki Interesujące wnioski przynoszą również dane dotyczące innych krajów Wspólnoty. Na przykład istnieją państwa, w których dominuje sektor administracji publicznej, obrony narodowej, edukacji, służby zdrowia i działalności socjalnej. Jest ich jedynie 5. Należą do nich: Francja (21,9%), Belgia i Szwecja (po 21,3%), a także Holandia (21,1%) i Dania (20,8%). Z kolei Luksemburg jest jedynym członkiem Unii Europejskiej, którego naczelna aktywność ekonomiczna to finanse i ubezpieczenia. Wygenerowały one aż 26,8% wartości dodanej brutto. Zatrudnienie w sektorach gospodarki. Gdzie najwięcej pracowników? Generowanie największych przychodów nie zawsze idzie w parze z zapewnieniem największej liczby etatów. W 2019 roku w Unii Europejskiej największe zatrudnienie dawał handel hurtowy i detaliczny, transport, zakwaterowanie i przemysł spożywczy – 24,6%. Niewiele mniej, bo 23,5% zatrudnionych Europejczyków pracowało w administracji publicznej, obronie narodowej, edukacji, służbie zdrowia i działalności socjalnej. Dopiero na trzecim miejscu plasuje się przemysł – 16,1%. Sektor przemysłowy jest natomiast liderem zatrudnienia w Polsce (daje pracę aż 24,1% polskich pracowników). Na drugim miejscu w naszym kraju jest gałąź handlu hurtowego i detalicznego, transportu, zakwaterowania i przemysłu spożywczego, dająca zatrudnienie 22,8% Polaków. Na trzeciej pozycji znajduje się sektor administracji publicznej, obrony narodowej, edukacji, służby zdrowia i działalności socjalnej – pracuje w nim 20,3% osób. #### Które zawody mogą zniknąć w najbliższej przyszłości? Zgodnie z prognozami McKinsey Global Institute, już do 2025 roku co czwarte zajęcie na świecie zostanie całkowicie zautomatyzowane. Eksperci z Yale i Oxford University podają mniej optymistyczne dane. Ich zdaniem do 2136 roku we wszystkich branżach ludzi zastąpią maszyny. Jakie zawody mogą zniknąć w niedalekiej przyszłości?  Od lat obserwujemy silną automatyzację w obszarach: transportu, logistyki, finansów, call center i sprzedaży. Zmiany dyktowane są nie tylko obniżeniem kosztów, ale również przyspieszeniem i usprawnieniem procesów, odsunięciem ludzi od czynności, które związane są z większym ryzykiem lub podczas których narażeni są na nieprzyjemne sytuacje, na przykład kontakt z agresywnymi klientami. Obsługa klienta i… bota Już jakiś czas temu w restauracjach sieci McDonalds pojawiły się kioski (ekrany), które umożliwiły samodzielne składanie zamówień. Ostatnio mogliśmy usłyszeć o asystencie głosowym McDrive. Sieć planuje wdrożenie nowego rozwiązania w restauracjach, które umożliwiają zamówienie jedzenia na wynos, bez wychodzenia z samochodu. Nikogo nie zdziwiło również ogłoszenie o pracę, zamieszczone przez polski start-up Emplocity. Firma poszukiwała trenera bota – osobę, która zadba o to, by sztuczna inteligencja pracowała zgodnie z opracowanymi wcześniej wytycznymi. Kierowca, kasjer, ochroniarz – zawody, które znikną w przyszłości Naukowcy z Oxfordu przewidują pełne zastąpienie ludzi przez sztuczną inteligencję na takich stanowiskach, jak: kierowca tira, pracownik centrum obsługi klienta, kasjer, telemarketer, ochroniarz, bibliotekarz, recepcjonista, kurier, pracownik sortowni. Gdy nowoczesne rozwiązania pozwolą zautomatyzować pracę, ludzie będą mogli zająć się pracą nad dalszym usprawnianiem procesów, rozwojem kompetencji miękkich czy pracą w zespole. Roboty nie zastąpią również osób, które są odpowiedzialne za podejmowanie strategicznych decyzji, pracę nad innowacjami, działania artystyczne i kreatywne. Nowe zawody na rynku pracy Przewidywane jest również powstanie całkowicie nowych zawodów. Raport Inspired Minds Careers 2030 wskazuje nowe zajęcia przyszłości, takie jak: garbage designer – osoba ta będzie odpowiedzialna za wynalezienie nowych zastosowań dla zużytych już materiałów, kurator cyfrowej pamięci – odpowiedzialny za usuwanie z Internetu niepożądanych treści, nostalgista – dekorator, który pomoże seniorowi stworzyć wnętrze nawiązujące do danej dekady, terapeuta wearable technology – doradca oferujący terapię w oparciu o analizę danych z urządzeń, które mamy przy sobie. #### Kupowanie wychodzi z mody. Subskrypcja zamiast zakupu Jeszcze kilka lat temu posiadanie było symbolem stabilności, wygody i statusu. Kupowaliśmy samochody, płyty, filmy, sprzęt elektroniczny czy ubrania z myślą, że będą „nasze”. Dziś coraz więcej osób odchodzi od tego modelu. Zamiast gromadzić rzeczy, wolimy korzystać z nich wtedy, kiedy są naprawdę potrzebne. Zmiana jest widoczna niemal w każdej branży. Najpierw objęła muzykę i filmy, później oprogramowanie, a dziś coraz śmielej wkracza do świata motoryzacji, mody, elektroniki, wyposażenia biur czy usług dla firm. Subskrypcja przestaje być dodatkiem do biznesu. Dla wielu marek staje się podstawowym modelem działania. Dostęp ważniejszy niż własność Zmienia się sposób myślenia konsumentów. Coraz mniej osób chce inwestować duże pieniądze w rzeczy, które szybko tracą wartość, wymagają serwisu albo po kilku latach stają się nieaktualne technologicznie. W zamian pojawia się potrzeba elastyczności i przewidywalności kosztów. Model abonamentowy daje właśnie takie poczucie kontroli. Klient nie musi jednorazowo wydawać dużej kwoty. Zamiast tego płaci miesięczną opłatę i korzysta z produktu lub usługi przez określony czas. Często w cenie zawarte są naprawy, aktualizacje, wymiana sprzętu czy obsługa techniczna. To podejście szczególnie dobrze widać w świecie cyfrowym. Jeszcze niedawno kupowaliśmy pojedyncze płyty, filmy i programy komputerowe. Dziś większość użytkowników korzysta ze streamingu lub aplikacji działających w abonamencie. Dostęp do ogromnej biblioteki treści okazał się dla wielu wygodniejszy niż posiadanie fizycznych nośników1. Podobny mechanizm zaczyna działać również poza światem online. Coraz więcej osób nie chce posiadać samochodu na własność, szczególnie w dużych miastach. Liczy się możliwość korzystania z auta wtedy, kiedy jest potrzebne, bez martwienia się o serwis, utratę wartości czy późniejszą odsprzedaż. Samochód jako usługa Motoryzacja jest jedną z branż, w których zmiana zachodzi najszybciej. Wynajem długoterminowy i auta na abonament przestają być rozwiązaniem wyłącznie dla firm. Coraz częściej korzystają z nich także klienci indywidualni. Model „vehicle as a service” opiera się na prostym założeniu: użytkownik płaci stałą miesięczną kwotę i otrzymuje możliwość korzystania z pojazdu wraz z dodatkowymi usługami. W cenie mogą znajdować się przeglądy, ubezpieczenie, wymiana opon czy assistance. Dzięki temu koszty są bardziej przewidywalne2. Dla wielu osób ważna jest także możliwość regularnej zmiany pojazdu. Dynamiczny rozwój elektromobilności sprawia, że część klientów nie chce wiązać się z jednym autem na wiele lat. Technologia zmienia się zbyt szybko, a modele elektryczne stają się coraz bardziej zaawansowane. Subskrypcja daje poczucie większej swobody. Zamiast wieloletniego kredytu pojawia się możliwość łatwiejszej zmiany samochodu wraz ze zmianą potrzeb lub sytuacji życiowej. Moda i elektronika też zmieniają zasady gry Branża modowa również wchodzi w trend subskrypcyjny. Szczególnie młodsze pokolenia coraz częściej korzystają z wypożyczalni ubrań i akcesoriów. Dotyczy to zwłaszcza produktów używanych okazjonalnie, czyli eleganckich sukni, garniturów czy markowych dodatków. Dla części klientów ważniejszy od samego posiadania staje się dostęp do różnorodności. Możliwość częstszej zmiany stylu bez konieczności kupowania kolejnych rzeczy okazuje się bardziej praktyczna i często tańsza. Podobne zjawisko można zauważyć w elektronice użytkowej. Smartfony, laptopy czy sprzęt biurowy szybko się starzeją. W związku z tym firmy wolą korzystać z urządzeń w abonamencie niż inwestować w jednorazowe zakupy dużej liczby sprzętu. Model subskrypcyjny pozwala łatwiej wymieniać urządzenia, utrzymywać aktualne oprogramowanie i ograniczać problemy związane z serwisem. Dla przedsiębiorstw oznacza to także mniejsze ryzyko zamrażania kapitału. Czy subskrypcja jest bardziej ekologiczna? Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów na rzecz modelu dostępu jest jego potencjalny wpływ na środowisko. W teorii subskrypcja może wspierać gospodarkę obiegu zamkniętego. Produkty są wykorzystywane przez wielu użytkowników, regularnie serwisowane, odnawiane i ponownie wprowadzane do obiegu3. Zamiast produkować kolejne urządzenia czy ubrania, firmy mogą wydłużać życie już istniejących produktów. Dotyczy to szczególnie elektroniki, sprzętu firmowego, pojazdów czy wyposażenia mieszkań i biur. Marki rozwijają także modele refurbished, czyli odnawiania produktów i ich ponownej sprzedaży lub wynajmu. I znów – dla klientów oznacza to niższe koszty, a dla firm możliwość lepszego wykorzystania zasobów. Warto jednak pamiętać, że nie każda subskrypcja jest automatycznie bardziej ekologiczna. Wiele zależy od sposobu organizacji całego systemu. Częste transporty, nadmierne zwroty czy bardzo krótki cykl użytkowania produktów również generują ślad środowiskowy. Jeśli model subskrypcyjny ma rzeczywiście wspierać zrównoważony rozwój, potrzebne są trwałe produkty, dobrze zaplanowana logistyka i rozsądne podejście do konsumpcji. Inaczej łatwo zamienić ideę „korzystania odpowiedzialnie” w kolejną formę nadmiernego zużycia. Firmy zyskują coś więcej niż sprzedaż Dla biznesu subskrypcja oznacza dużą zmianę sposobu budowania relacji z klientem. W tradycyjnym modelu kontakt często kończył się po dokonaniu zakupu. W modelu abonamentowym relacja trwa znacznie dłużej. Firmy otrzymują bardziej przewidywalne przychody i łatwiej planują rozwój. Mogą lepiej zarządzać produkcją, logistyką czy serwisem. Regularne płatności pozwalają stabilniej budować biznes niż jednorazowe transakcje. Subskrypcja daje również dostęp do większej liczby danych o zachowaniach klientów. Firmy mogą analizować sposób korzystania z usług, szybciej reagować na potrzeby odbiorców i lepiej dopasowywać ofertę. To jednak działa tylko wtedy, gdy użytkownik ma poczucie kontroli. Klienci są dziś bardzo wyczuleni na ukryte opłaty, trudne procedury rezygnacji czy automatyczne przedłużenia umów. Zaufanie staje się jednym z najważniejszych elementów całego modelu. Dlatego firmy starają się stawiać na przejrzyste warunki, prostą zmianę pakietu oraz łatwe anulowanie usługi. Im mniej frustracji po stronie klienta, tym większa szansa na długoterminową relację. Nowy sposób myślenia o konsumpcji Kupowanie nie znika i prawdopodobnie jeszcze długo pozostanie ważną częścią rynku. Coraz częściej przestaje być jednak jedynym naturalnym wyborem. Dla wielu osób ważniejsze od posiadania stają się wygoda, dostępność i przewidywalność wydatków. Zmienia się także podejście do samej wartości produktu. Zaczyna liczyć się nie to, czy dana rzecz jest „moja”, ale czy dobrze spełnia swoją funkcję wtedy, kiedy jej potrzebuję. To zjawisko będzie prawdopodobnie rozwijać się bardziej wraz z rosnącą digitalizacją, urbanizacją i zmianą stylu życia młodszych pokoleń. Konsumenci przyzwyczajeni do streamingu, aplikacji i usług dostępnych „na żądanie”, zatem oczekują podobnej wygody również w innych obszarach życia. Dla firm oznacza to konieczność projektowania nie tylko produktów, ale całego doświadczenia korzystania z nich. Kluczowe stają się jakość obsługi, elastyczność i umiejętność budowania trwałej relacji z użytkownikiem. Przyszłość rynku może należeć nie do tych, którzy sprzedają najwięcej rzeczy, ale do tych, którzy najlepiej organizują dostęp do nich. 1) Deloitte, Digital Media Trends Survey, 2024, https://www.deloitte.com/us/en/insights/industry/technology/digital-media-trends-consumption-habits-survey/2024/digital-media-trends-introduction.html [dostęp: 03.06.2026] 2) McKinsey & Company, The Future of Mobility Subscription Models, 2023, https://www.mckinsey.com/industries/automotive-and-assembly/our-insights/the-future-of-mobility-mobility-evolves [dostęp: 03.06.2026] 3) Ellen MacArthur Foundation, Circular Economy and Access-Based Consumption, 2023, https://www.ellenmacarthurfoundation.org/the-circular-economy-in-detail-deep-dive [dostęp: 03.06.2023] #### Laptop do biura – krótki przewodnik dla kupujących Obecnie pracownicy coraz większą uwagę przykładają do mobilności, a obowiązki wielu z nich wiążą się z delegacjami czy też ze spotkaniami poza firmą. Dlatego dobrym pomysłem będzie inwestycja w laptopy biznesowe. Komputer stacjonarny świetnie nadaje się do profesjonalnych zastosowań i codziennej pracy. Jednak nowoczesny laptop biznesowy pozwoli pracownikom swobodnie przemieszczać się pomiędzy różnymi działami w firmie oraz zabrać go na spotkanie czy do domu, gdzie będą cieszyć się urokami pracy zdalnej. Podpowiadamy, jak wybrać dobry i szybki laptop do pracy biurowej. Czy laptop do biura to dobry pomysł? Przenośny komputer może być doskonałym narzędziem w biurze, zwłaszcza jeśli jest to laptop biznesowy z odpowiednimi parametrami i funkcjami. Notebooki oferują dużą mobilność, co pozwala na pracę w różnych miejscach i zapewnia elastyczność w wykonywaniu obowiązków. Praca biurowa zwykle wymaga przeglądania dokumentów, wyszukiwania informacji w internecie, pisania e-maili i tworzenia dokumentów. Laptop z odpowiednią konfiguracją, pakietem biurowym Microsoft Office i specjalistycznym oprogramowaniem może z łatwością sprostać tym zadaniom. Jaki laptop do pracy biurowej? Sprawdź, na co zwrócić uwagę Warto dobrze przemyśleć, jaki laptop do biura wybrać. Jeśli interesuje Cię dobry i szybki laptop, weź pod uwagę kilka kwestii – od specyfikacji technicznej (wydajny procesor, pamięć RAM, szybki dysk SSD) po rozwiązania, które zwiększają komfort pracy (wygodna klawiatura, ekran o wysokiej rozdzielczości, matowa matryca, lekka konstrukcja). W kilku punktach podpowiadamy, czym konkretnie kierować się przy wyborze laptopa biznesowego. Podzespoły Najważniejsze, aby laptop posiadał wydajny procesor oraz dużo pamięci RAM. To przede wszystkim te dwa podzespoły są podstawą wysokiej wydajności oraz ułatwiają korzystanie z kilku programów i urządzeń peryferyjnych jednocześnie. Natomiast profesjonalna karta graficzna nie ma aż takiego znaczenia podczas typowej pracy biurowej. Długość pracy na baterii Pojemny akumulator to podstawa. Dużą moc baterii docenią osoby, które z laptopa będą korzystać w kawiarni, w komunikacji miejskiej lub w pociągu. Nie wszędzie można podłączyć ładowarkę, a chyba nie ma nic gorszego niż informacja o rozładowanej baterii, która potrafi zaskoczyć podczas ważnej prezentacji czy pisania długiego maila. Wielkość matrycy Duży ekran przekłada się na wielkość samego laptopa. Przez wielu może być oceniany jako nieprzydatny i nieporęczny. Odpowiednia przekątna ekranu zapewnia jednak wyższy komfort. Laptopy, które mają przynajmniej 15 cali, gwarantują większą przestrzeń do pracy, możliwość swobodnego manewrowania między oknami wielu programów czy kolumnami arkuszy kalkulacyjnych. Matowy ekran Dla większego komfortu pracy w każdych warunkach najlepiej wybierać laptopy z matową matrycą, która nie będzie odbijać promieni słonecznych. Pojemność twardego dysku W przypadku laptopów biurowych do magazynowania dużej ilości plików przyda się pojemny dysk twardy. Przykładowo wybór dysku SSD przełoży się również na wyższą wydajność laptopów biurowych niż dysku HDD. Waga laptopa Zapewne nikt nie chce mieć przy sobie dodatkowych ciężarów. Lekki laptop jest wygodniejszy w transporcie, co z pewnością docenią osoby, które często pracują w różnych miejscach. Optymalna masa laptopa to 2 kilogramy. Na rynku dostępne są również tak zwane ultrabooki, które ważą jedynie 1,2 kilograma. Solidne wykonanie Obudowa powinna być wykonana z wysokiej jakości materiałów, takich jak włókno węglowe czy stop aluminium lub magnezu. Na tańszych modelach często pozostają widoczne odciski palców i zabrudzenia, a przecież firmowy laptop często towarzyszy nam w sytuacjach, w których musimy zrobić dobre wrażenie. Klawiatura Warto również zwrócić uwagę na jakość klawiatury, ponieważ to element, z którym pracownik biurowy ma do czynienia przez większość czasu pracy. Dlatego dobrze jest wybierać modele z wygodną klawiaturą numeryczną, która ułatwi np. wykonywanie obliczeń czy wprowadzanie danych liczbowych do arkusza. Warto też przemyśleć modele z podświetlaną klawiaturą. Oprócz tego laptop do biura powinien mieć wygodny touchpad lub myszkę, co zapewni komfort pracy przez wiele godzin. Dobry laptop biznesowy dzięki leasingowi sprzętu komputerowego Inwestowanie w rozwój firmy i korzystanie z nowoczesnego sprzętu są niezwykle ważne dla każdego przedsiębiorstwa. Tani laptop może się nie sprawdzić, dlatego lepiej postawić na dobrej jakości laptopa do pracy biurowej, który będzie wydajny i spełni oczekiwania pracowników. Taki model kosztuje minimum 3 tysiące złotych. Dla firm, które nie posiadają wystarczających środków własnych lub chcą je przeznaczyć na inny cel, właściwym rozwiązaniem może być leasing sprzętu IT. #### Leasing a amortyzacja środków trwałych Środki trwałe, używane przez przedsiębiorcę w ramach leasingu, mogą podlegać amortyzacji. Odpisów z tego tytułu dokonuje leasingobiorca lub firma leasingowa – w zależności od rodzaju umowy. Wyjaśniamy, na czym polega amortyzacja w leasingu operacyjnym i finansowym. Leasing a amortyzacja Amortyzacja to koszt związany ze stopniową utratą w czasie wartości środka trwałego lub wartości niematerialnej i prawnej w związku z ich użytkowaniem. Podlegają jej środki trwałe lub wartości niematerialne i prawne wykorzystywane w celach związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą. Przewidywany okres ich użytkowania powinien być dłuższy niż 12 miesięcy. Mogą one stanowić własność lub współwłasność przedsiębiorcy, bądź też być używane w ramach leasingu, dzierżawy lub najmu. Do środków trwałych zaliczają się m.in. samochody osobowe, ciężarowe i inne środki transportu, maszyny, komputery, linie produkcyjne czy nieruchomości. Przedsiębiorca wprowadza przedmiot do rejestru środków trwałych, a następnie dokonuje na tej podstawie odpisów amortyzacyjnych. Jest to możliwe najwcześniej w pierwszym miesiącu następującym po miesiącu wprowadzenia danej rzeczy do rejestru środków trwałych. Zakończenie amortyzacji ma miejsce wtedy, gdy zsumowana wartość odpisów amortyzacyjnych będzie odpowiadać początkowej wartości środka trwałego. Leasing finansowy a amortyzacja Amortyzacja w leasingu finansowym może być dokonywana przez leasingobiorcę pomimo tego, że nie jest on formalnym właścicielem środka trwałego (przez cały okres trwania umowy pozostaje nim finansujący). Korzystający z leasingowanego przedmiotu zyskuje jednak prawo, aby wpisać rzecz do rejestru środków trwałych i dokonywać bieżących odpisów amortyzacyjnych – miesięcznych, kwartalnych lub jednorazowej. Może wybrać określoną metodę amortyzacji, dopuszczalną dla danego środka trwałego. Sposób dokonywania odpisów oraz okres trwania amortyzacji będzie również zależał od wartości początkowej leasingowanej rzeczy. Określa się ją na podstawie ceny nabycia oraz kosztów związanych z zakupem, naliczonych do dnia przekazania rzeczy do używania przez finansującego – np. opłat za rejestrację czy transport. Leasingobiorca może wybrać jedną z czterech metod amortyzacji, zgodnie z Klasyfikacją Środków Trwałych. Amortyzacja liniowa Najprostsza i najczęściej stosowana metoda dokonywania odpisów amortyzacyjnych. Są one naliczane przy uwzględnieniu stałej stawki, gdyż zakłada się, że spadek w czasie wartości środka trwałego następuje równomiernie w czasie. W przypadku samochodów osobowych i ciężarowych stawka wynosi 20% w skali roku, w związku z czym pojazd jest amortyzowany przez 5 lat. Amortyzacja liniowa przyspieszona Przy niektórych rodzajach środków trwałych możliwe jest zastosowanie współczynnika podwyższającego stawkę amortyzacji. Są to przedmioty narażone na intensywną eksploatację, szybkie niszczenie na skutek niekorzystnych warunków atmosferycznych lub poddanych szybkiemu postępowi technicznemu. Ta metoda amortyzacji odnosi się do środków transportu, nieruchomości, a także niektórych urządzeń i maszyn. W przypadku samochodów można przyjąć maksymalnie współczynnik na poziomie 1,4. Oznacza to, że przykładowo dla samochodów stawka amortyzacji może zostać podwyższona do 28% w skali roku. Całkowity okres amortyzacji ulega w tym przypadku skróceniu ze standardowych 5 lat do 3 lat i 7 miesięcy. Amortyzacja metodą liniową indywidualną Rodzajem amortyzacji liniowej przyspieszonej jest amortyzacja metodą liniową indywidualną. Dotyczy ona jedynie używanych środków trwałych lub poddanych ulepszeniu – w tym samochodów osobowych. Jako używany można potraktować taki przedmiot, który był użytkowany przed jego nabyciem przez co najmniej pół roku. Spełnienie tego warunku powinno być możliwe do udowodnienia poprzez okazanie umowy kupna-sprzedaży. Za ulepszony będzie natomiast mógł być uznany taki środek trwały, którego modernizacja, rozbudowa lub przebudowa wiązała się z poniesieniem kosztów wynoszących co najmniej 20% wartości początkowej. W przypadku niektórych środków trwałych obowiązuje minimalny okres przyspieszonej amortyzacji – np. dla samochodów i innych pojazdów wynosi on 30 miesięcy, co odpowiada stawce rocznej 40%. Amortyzacja degresywna Alternatywną metodą względem liniowej jest amortyzacja degresywna. Opiera się ona na założeniu, że stawka amortyzacji zmienia się (maleje) w czasie. Wynika to z tego, że spadek wartości środka trwałego w początkowym okresie następuje szybko, a następnie spowalnia. Podatnik w pierwszym roku stosuje zatem podwyższony współczynnik amortyzacji (maksymalnie 2,0) do wartości początkowej, a w następnych latach podatkowych do wartości początkowej pomniejszonej o dotychczasowe odpisy amortyzacyjne, do czasu, gdy tak ustalona kwota odpisu amortyzacyjnego byłaby niższa od kwoty obliczonej przy zastosowaniu amortyzacji liniowej. Metoda degresywna może być zastosowana jedynie w przypadku niektórych środków trwałych zaliczonych do grupy 3-6 i 8 KŚT, z wyłączeniem samochodów osobowych. Podlegają jej m.in. samochody ciężarowe czy specjalistyczne maszyny i urządzenia. Amortyzacja jednorazowa Jeżeli wartość początkowa środka trwałego nie przekracza kwoty 10 000 złotych, wówczas możliwe jest dokonanie jednorazowej amortyzacji. Przedsiębiorca zalicza wówczas bezpośrednio do kosztów uzyskania przychodów całą kwotę zakupu przedmiotu. Staje się to możliwe przy spełnieniu wszystkich warunków koniecznych do potraktowania wydatku jako koszt firmowy. Jednorazowej amortyzacji niektórych środków trwałych o wartości powyżej 10 000 złotych można dokonać w ramach pomocy de minimis. Możliwość ubiegania się o nią mają małe i początkujące firmy, spełniające warunki jej uzyskania. Leasing operacyjny a amortyzacja W przypadku leasingu operacyjnego jedynie firma leasingowa ma prawo dokonywać odpisów amortyzacyjnych. Przedsiębiorca korzystający z przedmiotu może natomiast odliczać od podstawy opodatkowania kapitałową oraz odsetkową ratę czynszu, opłatę wstępną oraz dodatkowe opłaty i prowizje wynikające z umowy. Amortyzacja samochodu w leasingu operacyjnym powinna trwać co najmniej 3 lata, co stanowi 40% okresu normatywnej amortyzacji tego typu środka trwałego. Oznacza to, że umowa leasingowa nie może zostać zawarta na krótszy termin. Stawka 20% obowiązuje zarówno w przypadku samochodów osobowych i dostawczych, jak i ciężarowych. Wykup samochodu z leasingu a amortyzacja Przedsiębiorca korzystający z samochodu w ramach umowy leasingu operacyjnego może po zakończeniu umowy zdecydować się na fakultatywny wykup pojazdu po cenie niższej niż rynkowa. Staje się wówczas właścicielem samochodu i zyskuje prawo – przy zachowaniu pozostałych warunków – do jego amortyzowania. Amortyzacja samochodu w leasingu – obowiązujące limity 1 stycznia 2019 roku zaczęły obowiązywać nowe limity dotyczące amortyzacji samochodów osobowych – dotyczą one również umów leasingu. W przypadku pojazdów z silnikami spalinowymi odpisy amortyzacyjne mogą zwiększyć koszty uzyskania przychodu do wartości 150 tysięcy złotych. Dla samochodów elektrycznych ustanowiono podwyższony limit 225 tysięcy złotych. Jeżeli wartość początkowa pojazdu będzie wyższa, wtedy odpisy amortyzacyjne będą mogły być traktowane jako koszt uzyskania przychodu jedynie w części odpowiadającej proporcji limitu względem wartości początkowej samochodu.   Niniejszy artykuł nie jest doradztwem podatkowym. Przed podjęciem decyzji w tym zakresie, powinieneś skonsultować się ze swoim doradcą podatkowym lub księgowym. #### Leasing a limit kilometrów – o czym pamiętać przed zawarciem umowy? Leasing bez limitu kilometrów to najczęściej stosowane rozwiązanie przez firmy leasingowe. Niektóre umowy mogą jednak uwzględniać maksymalny przebieg pojazdu, którego leasingobiorca nie powinien przekroczyć, jeśli chce uniknąć dodatkowych opłat. W artykule wyjaśniamy, na czym polega leasing z limitem kilometrów i w jakich przypadkach może mieć zastosowanie. Wskazujemy również, z czym będzie się wiązać jego przekroczenie przez leasingobiorcę w trakcie trwania umowy. Czym jest leasing bez limitu kilometrów? Zdecydowana większość umów leasingowych zawieranych przez przedsiębiorców to leasing bez limitu kilometrów. W takim przypadku leasingobiorca nie musi kontrolować wskazań licznika samochodu, ponieważ nie obowiązują go żadne ograniczenia pod względem maksymalnego przebiegu. Po zakończeniu leasingu operacyjnego bez limitu kilometrów leasingobiorca może podjąć decyzję o wykupie pojazdu na korzystnych warunkach. Limitu kilometrów zazwyczaj nie stosuje się także w leasingu finansowym. Czym jest leasing z limitem kilometrów? Leasing z limitem kilometrów może dotyczyć umów, które oprócz podstawowego finansowania samochodu uwzględniają pakiet dodatkowych usług. Najczęściej zalicza się do nich serwis, przeglądy, ubezpieczenie, wymianę i przechowanie opon, monitoring GPS, Assistance, kartę paliwową, likwidację szkód oraz możliwość otrzymania pojazdu zastępczego. Usługi te są doliczane do raty. Limitem kilometrów często jest także objęty leasing konsumencki. Ustalanie limitu kilometrów w leasingu samochodowym Jeśli umowa leasingowa zakłada roczny limit kilometrów, ustala się go przed podpisaniem umowy – najczęściej leasingobiorca może wybrać spośród kilku opcji, np. 10 tysięcy, 20 tysięcy lub 30 tysięcy kilometrów. Im wyższy limit (większy deklarowany przebieg), tym wyższa będzie wysokość miesięcznej raty. Opłaty za przekroczenie limitu kilometrów Umowa powinna również uwzględniać opłatę naliczaną za każdy przejechany kilometr ponad wyznaczony limit. Jej wysokość stanowi iloczyn liczby nadmiarowych kilometrów oraz ustalonej w umowie stawki za przekroczenie limitu. Najczęściej wynosi ona od kilkunastu groszy do kilku złotych za każdy kilometr, w zależności od wartości rynkowej pojazdu. Kilometraż może być odczytywany co roku lub jednorazowo w momencie zwrotu samochodu po zakończeniu leasingu. Jeśli przyznany limit kilometrów nie zostanie wykorzystany, nie można liczyć na żadną rekompensatę z tego tytułu. Dlatego warto dobrze przemyśleć faktyczne zapotrzebowanie. Zmiana limitu w czasie trwania umowy Przedsiębiorcy zwykle po pierwszym roku mogą zmienić zadeklarowaną wartość limitu kilometrów w trakcie trwania leasingu. Wymaga to uzyskania zgody finansującego i przygotowania aneksu do umowy, co może się wiązać z opłatą manipulacyjną. Zwiększenie limitu kilometrów spowoduje, że wysokość raty wzrośnie. Taka potrzeba może pojawić się np. w przypadku zmiany charakteru działalności czy skalowania biznesu. Limit kilometrów a wynajem samochodów Limit kilometrów znacznie częściej dotyczy wynajmu samochodu niż klasycznego leasingu operacyjnego z wykupem. Ograniczenie przebiegu stanowi obligatoryjny element umowy wynajmu długoterminowego, ponieważ wypożyczalnie zabezpieczają się w ten sposób przed nadmierną eksploatacją ich pojazdów. Niektóre firmy oferują wynajem krótkoterminowy bez limitu kilometrów, jednak warto się upewnić, czy zwolnienie z takiego ograniczenia nie wiąże się z podwyższoną ceną usługi dzierżawy. Wynajem długoterminowy nie zakłada wykupu po zakończeniu finansowania. Korzystającemu przysługuje wprawdzie prawo pierwokupu użytkowanego auta, lecz warunki takiej transakcji są znacznie mniej korzystne niż w przypadku zwykłego leasingu – kwota wykupu jest zbliżona do rynkowej wartości samochodu w dniu zakończenia umowy. Dowiedz się więcej: Leasing czy wynajem długoterminowy? Podobieństwa i różnice Kiedy zdecydować się na leasing bez limitu kilometrów? Leasing bez limitu kilometrów to znacznie wygodniejsze rozwiązanie, preferowane przez leasingobiorców, którzy cenią sobie swobodne użytkowanie samochodu. Klasyczny leasing sprawdzi się zwłaszcza w przypadku prowadzenia działalności, która wymaga częstego pokonywania długich tras poza miastem, np. przez firmy z branży transportowej. Będzie również korzystniejszym rozwiązaniem, jeśli osoba korzystająca z leasingu planuje wykup po zakończeniu umowy. Za wyborem klasycznego leasingu przemawia również to, że można nim finansować nie tylko samochody osobowe wszystkich marek, lecz także pojazdy dostawcze i ciężarowe – leasing z limitem przebiegu zwykle dotyczy tylko aut osobowych i niektórych dostawczych. Umowę leasingu można ponadto zawrzeć na nieco dłuższy okres w porównaniu do wynajmu długoterminowego. Leasing jest także bardziej elastyczną formą finansowania. Za zgodą finansującego można poddać pojazd tuningowi, wyjechać za granicę czy zawrzeć umowę z wybranym przez siebie towarzystwem ubezpieczeniowym. Kiedy bardziej opłacalne jest finansowanie z limitem kilometrów? Wynajem lub leasing z limitem kilometrów może natomiast okazać się bardziej opłacalny, jeśli przedsiębiorca jeździ samochodem sporadycznie i pokonuje głównie krótkie trasy w mieście. Ograniczenie przebiegu w leasingu dotyczy najczęściej umów z pakietem dodatkowych usług, które zapewniają sporą przewidywalność kosztów – nie zwiększą się one na skutek wypadku, stłuczki czy awarii podzespołów pojazdu. Leasing objęty limitem kilometrów częściej jest dostępny z zerowym czynszem inicjalnym, co pozwala zmniejszyć początkowe koszty finansowania. Takie rozwiązanie może być również korzystne, jeśli przedsiębiorca zamierza zrezygnować z wykupu na rzecz leasingu lub wynajmu długoterminowego nowego pojazdu. Leasing a limit kilometrów – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Na czym polega limit kilometrów w leasingu? Jest to określany w umowach maksymalny przebieg pojazdu (przykładowo 20 000 km rocznie), którego leasingobiorca nie powinien przekroczyć. Najczęściej stosowany jest leasing bez limitu kilometrów, a ograniczenia dotyczą zazwyczaj najmu długoterminowego, leasingu konsumenckiego oraz umów z pakietem dodatkowych usług (np. serwis, opony). Im niższy limit zadeklarujemy, tym zazwyczaj niższa będzie miesięczna rata leasingowa. 2. Czym skutkuje przekroczony limit kilometrów w leasingu? Jeśli leasingobiorca przekroczy ustalony limit kilometrów, będzie zobowiązany do wniesienia karnej opłaty, wyliczonej na podstawie wskazań licznika i ustalonej w umowie stawki. Niektóre firmy stosują stałą stawkę, lecz może być ona również uzależniona od wartości rynkowej leasingowanego samochodu. 3. Czy można zmienić limit kilometrów w trakcie trwania umowy? Tak, większość finansujących umożliwia aktualizację limitu w trakcie trwania umowy, np. po pierwszym roku użytkowania pojazdu. W takiej sytuacji należy podpisać aneks do umowy, co często wiąże się z opłatą manipulacyjną. Po zwiększeniu limitu rata najczęściej wzrasta, ale pozwala to uniknąć wysokiej kary za zbyt duży przebieg przy zwrocie auta. #### Leasing a zamknięcie działalności – co możesz zrobić, aby jak najmniej stracić? Każdy przedsiębiorca może znaleźć się w sytuacji, która zmusi go do zamknięcia swojej firmy. Powody takiej decyzji bywają różne –  od utraty płynności finansowej, przez brak klientów, po problemy osobiste. Często jednak do spłaty pozostają firmowe zobowiązania, w tym leasing, a zamknięcie działalności w żadnym wypadku ich nie anuluje. Firmy korzystające z leasingu mają kilka możliwości uregulowania należności względem leasingodawcy. Wybór konkretnego rozwiązania leasingobiorca powinien uzależnić zwłaszcza od tego, jak dużą ilością gotówki dysponuje i czy chce zachować lub zwrócić finansującemu przedmiot leasingu. Pomagamy podjąć decyzję, opisując możliwe sposoby rozliczenia umowy. Leasing a zakończenie działalności – czy trzeba informować leasingodawcę? Niektórzy przedsiębiorcy ukrywają przed firmami leasingowymi fakt zamknięcia własnej działalności gospodarczej. W dalszym ciągu opłacają raty leasingowe wystawiane na dane nieistniejącej już firmy i korzystają z przedmiotu leasingu. Takie rozwiązanie jest jednak nielegalne i wiąże się ze sporym ryzykiem. Finansujący może poznać prawdę w prosty sposób, przeglądając dane z ogólnodostępnych rejestrów, np. białej listy podatników VAT. Kontynuowanie leasingu bez poinformowania finansującego o zakończeniu działalności zazwyczaj skutkuje rozwiązaniem umowy z powodu poważnego naruszenia jej warunków. Przedsiębiorca zostaje wtedy wezwany do natychmiastowego zwrotu leasingowanego środka trwałego, zapłaty kary umownej oraz wszystkich zaległych rat. Wcześniejszy wykup przedmiotu leasingu Do dostępnych rozwiązań dla przedsiębiorców korzystających z leasingu i decydujących się na zamknięcie firmy zalicza się przedterminowy wykup. W takim przypadku leasingobiorca wpłaca na rzecz leasingodawcy kwotę w wysokości pozwalającej pokryć wszystkie nieuregulowane jeszcze raty. Firma leasingowa może dodatkowo zobowiązać go do wniesienia opłaty manipulacyjnej – jeżeli taka konsekwencja jest uwzględniona w zapisach OWUL. Do zalet wcześniejszego wykupu zalicza się możliwość uniknięcia konieczności zwracania finansującemu przedmiotu umowy, zapłaty kary umownej czy opłaty związanej z wystawieniem przez firmę leasingową środka trwałego na licytację. Leasingobiorca po zamknięciu swojej firmy będzie mógł w dalszym ciągu korzystać z przedmiotu w celach prywatnych lub zdecydować się na jego sprzedaż. Wykup samochodu z leasingu a likwidacja działalności Przedsiębiorcy kończący działalność często decydują się na wcześniejszy wykup samochodu z leasingu. Pozwala to leasingobiorcy stać się formalnym właścicielem pojazdu. Jeżeli jednak umowa przyjmuje formę leasingu operacyjnego, wtedy wykup powinien nastąpić po upływie 40% okresu normatywnej amortyzacji środka trwałego. Samochody osobowe należy więc leasingować przez co najmniej 2 lata. W przeciwnym razie przedsiębiorca nie będzie miał prawa skorzystania z preferencyjnych warunków wykupu, pozwalających zawrzeć transakcję poniżej ceny rynkowej samochodu. Wypowiedzenie umowy i zwrócenie środka trwałego Jeżeli leasingobiorca nie jest zainteresowany wykupem przedmiotu leasingu lub nie dysponuje wystarczającą kwotą gotówki, może zdecydować się na jego zwrócenie leasingodawcy. Rozwiązanie to wiąże się z koniecznością zapłaty wszystkich pozostałych do końca umowy i nieopłaconych rat. Należność zostanie zmniejszona o dyskonto oraz kwotę uzyskaną przez firmę leasingową dzięki ewentualnej sprzedaży zwróconego przedmiotu. Leasingodawca może również – jeżeli pozwalają na to warunki umowy – obciążyć przedsiębiorcę karą umowną, dodatkowymi prowizjami czy kosztami wystawienia przedmiotu leasingu na licytację. Cesja leasingu Jeszcze innym sposobem wywiązania się z umowy leasingowej w sytuacji zamykania działalności jest skorzystanie z cesji leasingu. Rozwiązanie to polega na przeniesieniu umowy na osobę trzecią – zazwyczaj innego przedsiębiorcę. Staje się on nowym leasingobiorcą, który kontynuuje spłacanie wartości środka trwałego. Przeprowadzenie cesji wymaga zgody leasingodawcy. Przed wydaniem pozytywnej decyzji weryfikuje on zdolność leasingową potencjalnego cesjonariusza. Cesja leasingu pozwala uniknąć wielu negatywnych konsekwencji przedwczesnego zakończenia umowy. Przedsiębiorca nie musi się w tym przypadku obawiać ponoszenia kosztów wynikających m.in. z naliczenia kary umownej, odsetek za zwłokę, prowizji, windykacji należności czy licytowania przedmiotu umowy. Dokonanie cesji wiąże się jednak z koniecznością dopełnienia związanych z tym obowiązków formalnych oraz zapłaty przez leasingobiorcę opłaty manipulacyjnej – zwykle około 1000 złotych. Przeobrażenie umowy na leasing konsumencki Niektórzy leasingodawcy mogą również wydać zgodę na zamianę formy leasingu z firmowego na konsumencki. W tym celu konieczne jest podpisanie odpowiedniego aneksu do umowy. Przedsiębiorca może wtedy w dalszym ciągu spłacać raty leasingowe, tym razem już jako osoba prywatna. Zawieszenie działalności gospodarczej Przedsiębiorca borykający się z przejściowymi problemami nie musi decydować się na zamknięcie firmy. Innym rozwiązaniem jest zawieszenie działalności gospodarczej. Leasing może być w tym przypadku bez żadnych przeszkód kontynuowany. Korzystający z przedmiotu umowy nadal opłaca wtedy raty leasingowe i zachowuje przedmiot leasingu. Firmę można zawiesić na okres nie krótszy niż 30 dni i nie dłuższy niż 2 lata w przypadku podmiotów wpisanych do Krajowego Rejestru Sądowego. Jeżeli umowa została zawarta przed datą zawieszenia działalności, wtedy leasingobiorca nie traci możliwości uwzględniania uregulowanych rat w kosztach uzyskania przychodu ani odliczania naliczonego podatku VAT. Zwykle przedsiębiorcy dokonują stosownego rozliczenia w pierwszym okresie rozliczeniowym po odwieszeniu firmy. Nie mają jednak prawa wliczać w koszty opłat eksploatacyjnych, np. za paliwo, korzystanie z autostrad czy czynności serwisowe. Leasing a zamknięcie działalności – podsumowanie Przedsiębiorcy korzystający z samochodów lub innych środków trwałych w leasingu mają kilka różnych możliwości wywiązania się z umowy leasingowej w przypadku likwidacji swojej działalności. Jeżeli nie chcą zwracać leasingowanego przedmiotu, wtedy powinni zdecydować się na przedwczesny wykup, cesję leasingu lub jego zamianę na leasing konsumencki. Zamiar zlikwidowania działalności najlepiej zgłosić zawczasu firmie leasingowej, która zaproponuje najkorzystniejsze rozwiązanie. Warto także rozważyć czasowe zawieszenie firmy, co pozwala kontynuować umowę leasingową i w dalszym ciągu korzystać z przedmiotu.   Niniejszy artykuł nie jest doradztwem podatkowym. Przed podjęciem decyzji w tym zakresie, powinieneś skonsultować się ze swoim doradcą podatkowym lub księgowym. #### Leasing a zdolność kredytowa firmy – czy mają na siebie wpływ? Zamierzasz skorzystać z leasingu, aby zainwestować w rozwój swojej firmy? Obawiasz się jednak, że stracisz przez to możliwość sfinansowania innych przedmiotów kredytem? Sprawdź, czy leasing obniża zdolność kredytową. Z artykułu dowiesz się, co to jest zdolność kredytowa przedsiębiorstwa i czy jest sprawdzana przez firmy leasingowe przed podpisaniem umowy. Przekonasz się także, czy leasing może obniżyć zdolność kredytową i utrudnić ubieganie się o kredyt na inne inwestycje. Co to jest zdolność kredytowa? Zdolność kredytowa to zdolność kredytobiorcy do terminowej spłaty rat kredytowych – kapitału wraz z odsetkami. Jest niezbędna, aby uzyskać tego rodzaju finansowanie. W wyjątkowych sytuacjach bank może udzielić kredytu firmie bez wysokiej zdolności kredytowej – pod warunkiem, że zapewni dodatkowe zabezpieczenie umowy lub przedstawi plan poprawy obecnej sytuacji finansowej. Banki i instytucje finansowe na różne sposoby badają zdolność kredytową – każdy z nich może stosować inne procedury jej oceny. Czy do leasingu potrzebna jest zdolność kredytowa? Zdolność kredytową przedsiębiorstwa sprawdzają nie tylko banki. Mogą to także robić firmy leasingowe przed udzieleniem leasingu. W większości przypadków stosują jednak procedurę uproszczoną – zwłaszcza, jeśli przedsiębiorca prowadzi firmę od długiego czasu i chce sfinansować popularny przedmiot, np. samochód osobowy. Wystarczy wtedy, że złoży on wniosek wraz z pisemnym oświadczeniem o wynikach finansowych swojej firmy. Leasingodawca nie bada wtedy zdolności kredytowej na podstawie przychodów czy biznesplanu. Przedmiot w leasingu można otrzymać nawet od ręki i bez wysokiej wpłaty własnej. Jest to więc znacznie łatwiej dostępne źródło finansowania w porównaniu do kredytu. Jeśli przedsiębiorca prowadzi nową firmę lub chce finansować mniej popularny środek trwały (np. maszynę rolniczą czy samochód ciężarowy) – prawdopodobnie będzie musiał przejść przez standardową procedurę oceny zdolności kredytowej. W tej sytuacji powinien przedstawić dokumenty finansowe swojej firmy, podobnie jak wtedy, gdy ubiega się o kredyt w banku. Czy leasing wpływa na zdolność kredytową? Z punktu widzenia banku leasing ma pewien wpływ na zdolność kredytową. Jak duży? To zależy m.in. od wielkości raty leasingu. Istotne znaczenie ma to, że przez cały okres finansowania formalnym właścicielem środka trwałego nie jest leasingobiorca, lecz firma leasingowa. Zgodnie z regulacjami MSSF16 dla leasingobiorcy nie ma podziału na leasing operacyjny i leasing finansowy. Forma finansowania, jaką jest leasing, powoduje, że każdy wyleasingowany przedmiot ujmowany jest w księgach firmowych. Ma to wpływ na zdolność kredytową, gdyż obciąża wynik finansowy firmy, a leasing traktowany jest podobnie jak rata kredytu (comiesięczne raty leasingowe mogą stanowić koszt uzyskania przychodu).  A co w przypadku leasingobiorcy, który przestanie terminowo opłacać swoje zobowiązania względem firmy leasingowej? Taki przedsiębiorca najpewniej nie otrzyma kredytu. Nie wynika to jednak z braku zdolności kredytowej, ale tzw. warunków brzegowych, które nie zostaną w tej sytuacji spełnione. Leasing a zdolność kredytowa – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Czy firmy leasingowe sprawdzają zdolność kredytową firmy? Firmy leasingowe mogą sprawdzać zdolność kredytową przedsiębiorcy zanim podejmą decyzję o udzieleniu finansowania. Często jednak stosują procedurę uproszczoną, która nie uwzględnia dokładnego badania zdolności, jak ma to miejsce w przypadku procedury standardowej. 2. Czy leasing obniża zdolność kredytową? Leasing jest zobowiązaniem traktowanym podobne do kredytu, w związku z czym ma pewien wpływ na zdolność kredytową. Wpływ ten zależy od czynników, takich jak np. wysokość raty. 3. Czy leasing utrudnia ubieganie się o kredyt bankowy? Choć leasing może obniżyć zdolność kredytową firmy, wcale nie musi to oznaczać, że w razie potrzeby nie sfinansujesz kredytem innych inwestycji istotnych dla firmy. Warto dokładnie to przeliczyć lub skonsultować z doradcą finansowym. Szansę na kredyt przekreślają natomiast zaległości w spłacie rat leasingowych. #### Leasing auta z zagranicy – co warto o nim wiedzieć? Leasing samochodu z zagranicy może być pod wieloma względami korzystnym rozwiązaniem dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Firmy leasingowe finansują zarówno nowe, jak i używane auta, zwykle sprowadzane z krajów członkowskich Unii Europejskiej – najczęściej z Niemiec – ale także z dalszych zakątków, np. USA. Wyjaśniamy, jak przebiega leasing samochodów od zagranicznego sprzedawcy, a także jakie wymagania, formalności oraz dodatkowe koszty wiążą się z tą formą finansowania. Wskazujemy również najważniejsze zalety leasingu auta z zagranicy. Samochód z zagranicy – dane o imporcie aut. Czy w 2025 r. pęknie milion? Według danych instytutu Samar w całym 2024 r. liczba samochodów o masie do 3,5 t sprowadzanych z zagranicy przekroczyła 967 tys., co stanowi wzrost aż o 20 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Specjaliści prognozują dalszy wzrost, a więc w 2025 r. można się spodziewać około miliona importowanych aut. Zdecydowana większość z tych pojazdów to samochody osobowe – ponad 868 tys. Samochodów dostawczych sprowadzono prawie 83 tys., z kolei minibusy i pojazdy specjalistyczne stanowią niewielki ułamek (razem niecałe 2 proc.). Średni wiek auta to ponad 12 lat. Zdecydowanie najczęściej do Polski importowano auta z Niemiec (ponad pół miliona), a w dalszej kolejności z Francji i Belgii. Na czwartym miejscu znalazły się Stany Zjednoczone – dane pokazują, że import z Ameryki cieszy się w Polsce coraz większą popularnością. W TOP 10 znalazły się także: Holandia, Włochy, Dania, Szwecja, Austria i Szwajcaria. Najpopularniejszy jest leasing aut z zagranicy takich marek, jak Volkswagen, Ford, Opel oraz Audi. Z kolei 3 najczęściej importowane modele aut używanych to Opel Astra, Volkswagen Golf i Audi A4. Leasing auta z zagranicy – jakie wymagania trzeba spełnić? Leasing pojazdu z zagranicy jest możliwy pod warunkiem, że auto pochodzi od zaufanego dostawcy, najlepiej autoryzowanego dealera. Powinno wyróżniać się dobrym stanem technicznym i niedużym przebiegiem. Większość firm leasingowych leasinguje jedynie samochody do określonego wieku – najczęściej auto osobowe nie może być na koniec leasingu starsze niż 8 lat, a ciężarowe 10 lat. Leasingodawcy mogą odejść od tej reguły, lecz zazwyczaj im starszy pojazd, tym trudniej uzyskać korzystne warunki leasingu. Jeśli chcesz zawrzeć umowę leasingu na sprowadzone auto, musisz wnieść czynsz inicjalny, najczęściej na poziomie co najmniej 5-10% wartości samochodu. Rzadko leasingodawcy godzą się podpisać umowę leasingową z zerową wpłatą własną. Jeśli leasing dotyczy pojazdu używanego, wymagana jest wtedy ocena jego stanu technicznego przez rzeczoznawcę – koszt takiej usługi ponosi leasingobiorca. Pojazd musi być ponadto objęty obowiązkowym ubezpieczeniem OC oraz AC, a warunki polisy może narzucić firma leasingowa. Leasing z zagranicy a rejestracja pojazdu Samochód sprowadzony z zagranicy powinien zostać wyrejestrowany i zarejestrowany w Polsce. W tym celu należy złożyć w Wydziale Komunikacji wszystkie niezbędne dokumenty przetłumaczone na język polski przez tłumacza przysięgłego, w tym: dowód własności pojazdu, dokument potwierdzający aktualne badanie techniczne, dowód rejestracyjny, zaświadczenie potwierdzające wyrejestrowanie pojazdu, potwierdzenie opłacenia akcyzy. Jak sprowadzić i wziąć w leasing auto z zagranicy? 3 różne sposoby Kiedy przedsiębiorca wybierze już interesujący go pojazd i jego dostawcę, następnie dokonuje zakupu oraz sprowadza auto z zagranicy. Można to zrobić na własną rękę, korzystając ze wsparcia firmy leasingowej lub za pośrednictwem komisu. Samodzielne sprowadzenie i zakup pojazdu Jedną z możliwości jest samodzielny zakup pojazdu z zagranicy i jego sprowadzenie na własną rękę. Główną wadę takiego rozwiązania stanowi czasochłonność niezbędnych procedur, konieczność zamrożenia na pewien czas gotówki na zakup auta oraz ryzyko związane z weryfikacją dostawcy i stanu technicznego pojazdu. Przedsiębiorca musi w tym przypadku dopilnować wielu skomplikowanych formalności, m.in.: zweryfikować dostawcę, ocenić stan techniczny auta, opłacić akcyzę i ewentualne cło, zapłacić za usługę zagranicznej wyceny pojazdu, zamówić lawetę lub opłacić usługę holowania, ubezpieczyć transport do Polski, wyrejestrować i zarejestrować pojazd w ciągu 30 dni od jego sprowadzenia, opłacić usługę przetłumaczenia dokumentów na język polski, zarejestrować się w VAT-UE – jeśli auto jest sprowadzane do Polski z innego kraju Unii Europejskiej. Sprowadzony samochód można sprzedać firmie leasingowej, a następnie wziąć w leasing. Tego rodzaju procedura nosi nazwę leasingu zwrotnego. Zawarcie takiej umowy zazwyczaj wymaga wniesienia wysokiego wkładu własnego – najczęściej co najmniej 25%. Leasingodawca może zgodzić się na niższą opłatę wstępną w przypadku wysokiej zdolności leasingowej wnioskodawcy. Sprowadzenie auta przy wsparciu firmy leasingowej Innym rozwiązaniem jest skorzystanie z usługi firmy leasingowej, która oferuje wsparcie przy sprowadzaniu pojazdu z zagranicy. W tym przypadku przedsiębiorca wybiera pojazd, a leasingodawca weryfikuje jego dostawcę oraz przeprowadza niezbędne formalności związane z zakupem, sprowadzeniem i rejestracją samochodu. Ponosi również wymagane koszty, które następnie dolicza równomiernie do rat leasingowych. Rozwiązanie to jest najwygodniejsze i pozwala przedsiębiorcy zaoszczędzić czas, ponieważ unika on skomplikowanych formalności. Nie trzeba udawać się osobiście za granicę, co mogłoby być kłopotliwe w przypadku nieznajomości miejscowego języka. Europejski Fundusz Leasingowy sprowadza samochody osobowe, dostawcze i ciężarowe oraz inne przedmioty z zagranicy w ramach transakcji WNT (wewnątrzwspólnotowe nabycie towaru). Sprowadzenie samochodu przez firmę pośredniczącą Ostatni sposób na leasing samochodu z zagranicy również jest wygodny, lecz zwykle najmniej korzystny pod względem finansowym. Polega na powierzeniu usługi komisowi lub innemu podmiotowi specjalizującemu się w sprowadzaniu aut spoza granic Polski. Pojazd taki zostanie następnie sprzedany firmie leasingowej, aby przedsiębiorca mógł wziąć go w leasing. Czy leasing samochodu z zagranicy jest korzystny? Leasing auta sprowadzonego z zagranicy może być korzystnym rozwiązaniem dla przedsiębiorców. Przede wszystkim zyskują oni większy wybór pojazdów – mogą znaleźć modele niedostępne w Polsce. Często są one lepiej wyposażone, dlatego zapewniają większy komfort i bezpieczeństwo jazdy. Do wyboru są auta z niedostępnymi w kraju wersjami silnika, co pozwala poprawić właściwości jezdne pojazdu i zaoszczędzić na paliwie. Można również znaleźć samochody z silnikiem elektrycznym lub hybrydowym. Za granicą dostępne są używane auta w dobrej cenie, które często znajdują się w lepszym stanie technicznym w porównaniu do ich odpowiedników w Polsce. Wynika to zwłaszcza z lepszego stanu dróg w takich krajach, jak np. Niemcy, Austria, Francja, Holandia, Włochy czy Belgia. Korzyści biznesowe może przynieść zwłaszcza leasing samochodu z zagranicy zaliczanego do segmentu premium. Niewielu przedsiębiorców jest w stanie zakupić taki pojazd z własnych środków, a jego posiadanie pomaga budować prestiżowy wizerunek firmy i zwiększać jej wiarygodność w oczach kontrahentów. Warto zdecydować się zwłaszcza na leasing samochodu z zagranicy, który jest sprowadzany przez firmę leasingową w ramach transakcji WNT. Dzięki temu można otrzymać pojazd bez ponoszenia wysokich kosztów pośredników, skomplikowanych i czasochłonnych formalności czy ryzyka wyboru nieuczciwego dostawcy. Wszystkie koszty związane ze sprowadzeniem i rejestracją pojazdu są w tym przypadku wliczone w comiesięczną ratę leasingową.   Źródło danych o imporcie aut: Import w grudniu 2024 roku: najwyższy od 4 lat, https://www.samar.pl/rynek-w-liczbach/import-samochodow-uzywanych-2024-2025   Przeczytaj także nasz poradnik o leasingu samochodu z Niemiec i innych krajów UE. #### Leasing‌ ‌bez‌ ‌wpłaty‌ ‌własnej – ‌kiedy‌ ‌jest‌ ‌możliwy? Wiele firm leasingowych oferuje finansowanie środków trwałych bez wkładu własnego, czyli z czynszem inicjalnym 0%. Takie rozwiązanie może być korzystne dla firmowego budżetu i zachowania płynności finansowej, jednak nie w każdym przypadku jest możliwe. Wyjaśniamy, jak działa leasing bez wpłaty początkowej, kiedy przedsiębiorca może skorzystać z leasingu bez wkładu własnego w swojej firmie oraz co się z tym wiąże. Sprawdź także, czy możliwy jest leasing dla nowych firm bez wpłaty własnej. Czym jest czynsz inicjalny w leasingu? Czynsz inicjalny to opłata wstępna, która stanowi jeden z warunków zawarcia umowy leasingowej. Odpowiada kwocie wkładu własnego, który przedsiębiorca wnosi na rzecz firmy leasingowej w celu zabezpieczenia źródła finansowania. Wpłata własna ma charakter bezzwrotny – leasingodawca może wykorzystać ją w celu pokrycia ewentualnych zaległości przedsiębiorcy w opłacaniu rat. Pozwala więc ograniczyć ryzyko braku jego wypłacalności. Czynsz inicjalny jest pierwszym wydatkiem związanym z leasingiem, a jego wysokość zazwyczaj mieści się w przedziale 0-45% wartości środka trwałego. Warunki leasingu bez wpłaty własnej – kiedy przedsiębiorca może skorzystać? O leasingu bez wpłaty własnej można mówić wtedy, gdy wysokość czynszu inicjalnego została wyznaczona na 0%. Oznacza to, że leasingobiorca nie wnosi żadnej opłaty początkowej przy podpisywaniu umowy. Firmy leasingowe stosują różne kryteria przyznawania leasingu bez wkładu własnego, nie sposób więc jednoznacznie stwierdzić, kiedy przedsiębiorca może skorzystać z takiego rodzaju finansowania środka trwałego. Najczęściej jednak taka możliwość jest uzależniona od trybu zawarcia umowy, stażu przedsiębiorcy na rynku, jego zdolności leasingowej, a także rodzaju i wartości leasingowanego przedmiotu. Leasing bez wkładu własnego a procedura uproszczona Zawarcie umowy leasingu bez pierwszej wpłaty najczęściej wymaga, aby zastosować standardową (pełną) procedurę. Zwykle nie pozwala na to tryb uproszczony, czyli wymagający jedynie przedstawienia przez przedsiębiorcę wniosku z oświadczeniem o osiąganych wynikach finansowych. W przypadku pełnej procedury finansujący szczegółowo weryfikuje zdolność leasingową wnioskodawcy. Należy wówczas złożyć szereg zaświadczeń i innych dokumentów potwierdzających dobrą kondycję finansową firmy, m.in.: zestawienia z księgi przychodów i rozchodów, umowy spółki, deklaracje podatkowe, bilans księgowy, zaświadczenia o braku zaległości wobec ZUS-u, urzędu skarbowego. Procedura uproszczona zwykle wymaga opłaty wstępnej na poziomie 15-20% wartości środka trwałego. Umowa jest wówczas zawierana nawet w dniu złożenia wniosku. Jeśli przedsiębiorca zdecyduje się na leasing bez wpłaty wstępnej w trybie standardowym, wtedy musi się liczyć z dłuższym czasem oczekiwania na weryfikację. Leasing bez wpłaty własnej może okazać się niemożliwy w przypadku firm działających w branżach o podwyższonym ryzyku. Leasing bez wpłaty własnej a rodzaj środka trwałego Możliwość skorzystania z leasingu z wpłatą własną na poziomie 0% zależy również od rodzaju przedmiotu finansowania. Najłatwiej można skorzystać z takiej oferty w przypadku popularnych środków trwałych, na które istnieje duże zapotrzebowanie na rynku wtórnym. Firmy leasingowe chętnie godzą się zwłaszcza na leasing samochodu bez wpłaty własnej – szczególnie jeśli chodzi o nowe auto osobowe lub dostawcze do 3,5 tony. Bardziej problematyczne może okazać się sfinansowanie bez wkładu własnego drogiego pojazdu z segmentu premium lub auta używanego. Oprócz leasingu auta przy zerowym czynszu inicjalnym możliwy jest także m.in.: leasing maszyn, leasing sprzętu IT, leasing wyposażenie biura, leasing sprzętu medycznego, Istotne jest, aby przedmiot finansowany w leasingu pochodził od renomowanego dostawcy. Znacznie trudniej otrzymać leasing na kosztowne, mało popularne i specjalistyczne środki trwałe. W takich przypadkach przy uruchomieniu umowy leasingowej zazwyczaj wymagany jest wkład własny na poziomie kilkudziesięciu procent. Leasing 0% wpłaty własnej dla nowych firm Leasing bez opłaty wstępnej jest zarezerwowany głównie dla przedsiębiorstw o długim stażu i ugruntowanej pozycji. Firmy działające na rynku krócej niż 12 miesięcy zwykle mogą otrzymać środek trwały jedynie przy wysokiej wpłacie własnej – leasing dla nowych firm jest zazwyczaj możliwy przy wniesieniu czynszu inicjalnego na poziomie minimum 20%. Wynika to z faktu, że nowe przedsiębiorstwa nie są w stanie udokumentować odpowiednio wysokiej zdolności leasingowej. Wyjątkiem od reguły może być dodatkowe zabezpieczenie umowy leasingu, co pozwala ograniczyć ryzyko leasingodawcy związane z brakiem wypłacalności przedsiębiorcy. Młode firmy powinny w tym celu przedstawić określoną formę zabezpieczenia, np.: poręczenie innej firmy – dłużej działającej na rynku i cechującej się dobrą kondycją finansową, umowę przewłaszczenia, hipotekę na nieruchomość, blokadę środków na lokacie, weksel in blanco. Warto mieć na uwadze, że sytuacja każdego przedsiębiorcy jest rozpatrywana indywidualnie – finansujący może odmówić leasingu również w przypadku zabezpieczenia umowy. Z czym wiąże się leasing bez wpłaty własnej? Zanim przedsiębiorca złoży wniosek o udzielenie leasingu bez wkładu własnego, warto, aby był świadomy konsekwencji takiej decyzji. Przede wszystkim będzie się to wiązać z wyższą ratą leasingową, a także zwiększoną kwotą wykupu środka trwałego. Leasing bez wpłaty własnej może być korzystny dla tych przedsiębiorców, którzy nie zamierzają zdecydować się na wykup po zakończeniu umowy leasingu operacyjnego. Rozwiązanie takie pozwala znacząco obniżyć koszty początkowe leasingu. Dzięki temu przedsiębiorca zachowuje płynność finansową i unika zamrażania środków, które może przeznaczyć np. na inwestycje w rozwój swojego biznesu, szkolenia czy wypłatę wynagrodzeń dla pracowników. Leasing bez wkładu własnego – co warto zapamiętać? Leasing bez wpłaty własnej to oferta, która pozwala uniknąć opłaty wstępnej przy podpisaniu umowy. Firmy leasingowe najczęściej dopuszczają takie rozwiązanie w przypadku przedsiębiorstw działających co najmniej 12 miesięcy na rynku, o ugruntowanej pozycji, dobrej kondycji finansowej i wysokiej zdolności leasingowej. W przypadku leasingu bez wpłaty własnej zwykle wymagana jest standardowa procedura zawarcia umowy. Leasing z zerowym czynszem inicjalnym jest możliwy w przypadku popularnych i niezbyt kosztownych środków trwałych, np. samochodów osobowych, mebli biurowych czy sprzętu komputerowego. Zwykle należy jednak wziąć pod uwagę wyższą ratę leasingu oraz podniesioną kwotę wykupu. #### Leasing czy gotówka? Porównanie dwóch sposobów finansowania firmowego samochodu Przedsiębiorcy mogą zaopatrywać swoją firmę we flotę samochodową zarówno ze środków własnych, jak i korzystając z zewnętrznych źródeł finansowania, do których zalicza się leasing operacyjny. W artykule porównujemy oba rozwiązania, wskazując ich najważniejsze cechy i różnice.  Na czym polega leasing operacyjny? Leasing operacyjny to stosunek cywilnoprawny, którego stronami jest korzystający oraz finansujący. Leasingobiorca przez cały okres obowiązywania umowy może używać pojazdu na ściśle określonych warunkach. Firma leasingowa pozostaje natomiast jego formalnym właścicielem. Po jej stronie pozostaje również prawo do amortyzowania tego typu środka trwałego. Przedsiębiorca korzystający z leasingu musi systematycznie opłacać raty, które składają się z części kapitałowej i odsetkowej. Z każdą kolejną ratą spłacana jest wartość pojazdu, powiększona o marżę finansującego. Firma leasingowa może również wymagać przy podpisywaniu umowy wniesienia czynszu inicjalnego, stanowiącego wkład własny leasingobiorcy. Umowa powinna zostać zawarta na minimum 40% normatywnego okresu amortyzacji. Samochód nie może być więc leasingowany krócej niż przez 2 lata. Auto za gotówkę czy leasing – jak wyglądają formalności? Zarówno w przypadku leasingu, jak i zakupu ze środków własnych, przedsiębiorca nie musi się obawiać zawiłych i trudnych do spełnienia formalności. Kupując auto za gotówkę wystarczy udać się do salonu, wybrać pojazd, a następnie dokonać pełnej płatności. Przedsiębiorca od razu staje się właścicielem auta. W przypadku leasingu operacyjnego może do tego dojść dopiero po zakończeniu umowy.  Przekazanie pojazdu do użytkowania w ramach leasingu również może nastąpić w tym samym dniu, w którym przedsiębiorca złoży wniosek. Firmy leasingowe zwykle stosują weryfikację w trybie uproszczonym, dlatego wystarczy przedstawić dowód osobisty oraz podstawowe dokumenty rejestrowe firmy. Finansujący nie będzie wymagał posiadania wysokiej zdolności leasingowej. Leasing czy gotówka – koszty finansowe Nie każdy przedsiębiorca dysponuje wystarczającymi środkami, aby pozwolić sobie na zakup pojazdu za gotówkę. Może być to problematyczne zwłaszcza w przypadku nowych firm, których płynność finansowa mogłaby w ten sposób mocno się pogorszyć. Finansowanie auta ze środków własnych wiąże się również z zamrożeniem kapitału, który mógłby być na bieżąco inwestowany. Nabywając samochód za gotówkę, pokrywamy jednorazowo jedynie kwotę zakupu. Leasing wiąże się także z koniecznością płacenia odsetek, stanowiących marżę finansującego. Firma leasingowa może również naliczyć dodatkowe prowizje i opłaty manipulacyjne, zgodnie z zapisami umowy. Osoba kupująca auto ze środków własnych ma możliwość negocjowania kwoty zakupu. W przypadku leasingu stroną negocjującą cenę transakcji jest czasem finansujący. Zwykle firmy leasingowe mogą liczyć na spore rabaty, ponieważ regularnie współpracują z dealerami samochodowymi. Nieraz oferują również leasingobiorcy dodatkowe usługi na korzystnych warunkach finansowych – np. ubezpieczenie OC, AC i assistance, wymianę opon, serwis czy przeglądy. Leasingobiorca płaci wtedy stałą ratę i nie musi martwić się niespodziewanymi wydatkami, powstałymi np. na skutek stłuczki czy awarii. Kwestie podatkowe Jeżeli przedsiębiorca kupuje auto za gotówkę, wtedy staje się ono składnikiem majątku jego firmy. Pojazd o wartości powyżej 10 000 złotych należy wpisać do rejestru środków trwałych, a następnie dokonywać comiesięcznych odpisów amortyzacyjnych, zwiększających koszty uzyskania przychodu w całości w przypadku samochodów osobowych spalinowych/hybrydowych o wartości do 150 000 zł oraz 225 000 zł dla samochodów elektrycznych. W przypadku samochodów osobowych o wyższej wartości, kosztem uzyskania przychodu mogą być odpisy amortyzacyjne – z uwzględnieniem proporcji limitu kosztów do wartości początkowej samochodu osobowego. Zarówno właściciel firmowego pojazdu, jak i leasingobiorca, mogą zmniejszać podstawę do opodatkowania poprzez zaliczanie do kosztów bieżących wydatków eksploatacyjnych. Są to m.in. opłaty za: wymianę wycieraczek, przeglądy, usługi serwisowe, autostradę, parkingi. W przypadku samochodów osobowych wykorzystywanych także prywatnie, koszty eksploatacyjne mogą być zaliczone do kosztów uzyskania przychodów z uwzględnieniem 75% limitu. Limit ten obowiązuje także w przypadku kosztów eksploatacyjnych doliczanych do raty leasingu. Zgodnie z interpretacjami organów podatkowych, jeżeli jednak dane wydatki są częścią usługi leasingowej, niewyróżnionymi przez leasingodawcę, to mogą być kosztem uzyskania przychodu w całości. Leasingowany samochód jest amortyzowany przez finansującego. Korzystający ma prawo każdego miesiąca zaliczać do kosztów uzyskania przychodów część kapitałową raty oraz wydatki na obowiązkowe ubezpieczenie OC z uwzględnieniem limitów wskazanych wyżej przy amortyzacji. Limity te jednak nie obowiązują dla części odsetkowej raty, która może być w całości kosztem uzyskania przychodu. Dochód leasingobiorcy zostanie również zmniejszony o kwotę ewentualnego czynszu inicjalnego, opłat manipulacyjnych oraz dodatkowych prowizji związanych z leasingiem operacyjnym przy uwzględnieniu powyższych limitów. Oba rozwiązania pozwalają również na odliczanie podatku VAT od wydatków eksploatacyjnych. Korzystający z leasingu operacyjnego zmniejsza także swoje zobowiązanie podatkowe w VAT o VAT naliczony w związku z opłacanymi ratami.  Leasing czy gotówka – co jeszcze wziąć pod uwagę? Zakup samochodu za gotówkę jest rozwiązaniem, które daje przedsiębiorcy większą elastyczność użytkowania pojazdu. Może stosować dowolny styl jazdy, poddawać auto tuningowi czy modernizacji. Ma także możliwość udostępniania pojazdu innym osobom. Korzystający z leasingu operacyjnego muszą natomiast używać auta w sposób określony w umowie. Każdy zamiar wprowadzenia zmian w pojeździe wymaga zgody finansującego. Leasing może być również objęty limitem kilometrów, a także uniemożliwiać zagraniczne podróże. Firmy leasingowe zwykle wymagają korzystania z autoryzowanych serwisów. Mogą również wskazać leasingobiorcy konkretnych usługodawców, np. ubezpieczyciela pojazdu czy stację kontroli pojazdów. Leasing operacyjny pozwala przedsiębiorcy zdecydować, czy chce wykupić pojazd po zakończeniu umowy. Jeżeli zrezygnuje z takiej możliwości, wtedy nie musi przejmować się poszukiwaniem nowego nabywcy. Może wziąć w leasing nowe auto, a dotychczas używane pozostawić firmie leasingowej. Sprzedaż po latach auta kupionego za gotówkę może być natomiast kłopotliwa i czasochłonna. Należy także zauważyć, że wykup leasingowanego samochodu osobowego jest oddzielną transakcją od leasingu, a tym samym limity dotyczące ukosztowienia części kapitałowej raty leasingowej należy liczyć dla wykupu osobno. Skutkiem osobnych limitów jest to, że w przypadku np. spalinowego samochodu osobowego, wartego 300 000 zł, przy wykupie o wartości 150 000 zł, należy z kosztów uzyskania przychodów wyłączyć połowę rat kapitałowych. Sam wykup natomiast może być w całości kosztem uzyskania przychodów przez późniejsze odpisy amortyzacyjne. Natomiast przy zakupie gotówkowym pojazdu, nie jest kosztem uzyskania przychodów wartość połowy wszystkich odpisów amortyzacyjnych. Nie można zatem jednoznacznie wskazać, co jest lepszym rozwiązaniem – leasing czy gotówka. Obie formy finansowania mają wiele zalet. Ostateczną decyzję należy uzależnić zwłaszcza od kondycji finansowej swojej firmy oraz planów inwestycyjnych. Zakup pojazdu z własnych środków pozwala przedsiębiorcy od razu stać się jego właścicielem oraz w dowolny sposób go użytkować. Przedsiębiorca musi jednak w tym przypadku dysponować wystarczającymi środkami oraz zamraża kapitał, który mógłby przeznaczać na bieżące inwestycje. Auto za gotówkę czy leasing? Porównanie W poniższej tabeli przedstawiamy najważniejsze różnice. Leasing operacyjny Środki własne Kto jest właścicielem pojazdu? finansujący (leasingobiorca może zdecydować się na opcjonalny wykup po zakończeniu umowy), przedsiębiorca, Kto dokonuje amortyzacji? finansujący, przedsiębiorca, Jaki jest sposób opłacania samochodu? rozłożony na wiele rat, jednorazowy (konieczne posiadanie sporego kapitału), W jaki sposób można korzystać z pojazdu (styl jazdy, tuning, modernizacja, udostępnianie osobom trzecim itd.)? zgodny z zapisami w umowie (zmiany wymagają uzyskania zgody finansującego), dowolny, Co można wliczyć w koszty uzyskania przychodu? część odsetkową i kapitałową raty, czynsz inicjalny, wydatki eksploatacyjne, opłaty manipulacyjne, dodatkowe prowizje, wydatki eksploatacyjne, odpisy amortyzacyjne. Niniejszy artykuł nie jest doradztwem podatkowym. Przed podjęciem decyzji w tym zakresie, powinieneś skonsultować się ze swoim doradcą podatkowym lub księgowym. #### Leasing czy wynajem długoterminowy? Podobieństwa i różnice Wielu przedsiębiorców zastanawia się, czy lepszym sposobem finansowania firmowej floty będzie wynajem długoterminowy, czy leasing samochodu. Na to pytanie nie ma jednak jednoznacznej odpowiedzi, gdyż oba rozwiązania mają mocne i słabsze strony. Ostateczny wybór powinien być uzależniony zwłaszcza od potrzeb firmy oraz jej kondycji finansowej.  W artykule porównujemy dwie formy finansowania – najem długoterminowy i leasing operacyjny. Wskazujemy podobieństwa i istotne różnice oraz wyjaśniamy, czy w przypadku najmu bądź leasingu można stać się właścicielem pojazdu po zakończeniu umowy. Wynajem długoterminowy a leasing samochodu – cechy wspólne W obu przypadkach można zyskać szereg korzyści. Firma, rezygnując z zakupu pojazdów czy innych środków trwałych za gotówkę, unika zamrażania kapitału, który może na bieżąco inwestować. Zarówno podpisanie umowy na leasing samochodu (czy też innych środków trwałych), jak i wynajmu to minimum formalności. Użytkowany przedmiot przed zakończeniem umowy pozostaje własnością finansującego. Leasing a wynajem – porównanie kosztów Obie formy finansowania mogą różnić się kosztami, związanymi m.in. z czasem trwania umowy i wysokością miesięcznych rat, ewentualną wpłatą własną, eksploatacją pojazdu, dodatkowymi usługami i późniejszą możliwością wykupu auta. Koszty w przypadku wynajmu długoterminowego Wynajem długoterminowy jest przeznaczony zwłaszcza dla tych przedsiębiorców, którzy cenią sobie wygodę i przewidywalność. Decydując się na tę formę finansowania, opłacają comiesięcznie stałą kwotę czynszu, która obejmuje liczne usługi dodatkowe. Najczęściej zaliczają się do nich ubezpieczenie, okresowe przeglądy, naprawy, a także sezonowa wymiana ogumienia czy innych części, które z czasem naturalnie się zużywają. Najemca nie musi się zatem przejmować takimi obowiązkami i nie jest narażony na dodatkowe koszty. Może również otrzymać wsparcie administracyjne, np. związane z rejestracją pojazdu. Wysokość czynszu jest stała – ustala się ją przed podpisaniem umowy, biorąc pod uwagę przewidywaną utratę wartości środka trwałego oraz marżę finansującego. Koszty w przypadku leasingu W przypadku leasingu operacyjnego zazwyczaj to leasingobiorca na własną rękę pokrywa wszelkie koszty bieżącej eksploatacji, napraw, przeglądów czy ubezpieczeń. Każdego miesiąca reguluje raty leasingowe, spłacając w ten sposób wartość leasingowanego przedmiotu, powiększoną o marżę finansującego. Może być również zobowiązany do wniesienia opłaty wstępnej. Comiesięczna rata leasingu operacyjnego jest wyższa w porównaniu do czynszu najmu. Osoba, która wzięła leasing samochodu osobowego, może jednak po zakończeniu umowy wykupić pojazd w atrakcyjnej cenie, znacznie niższej w porównaniu do wartości rynkowej. Zwykle ma również wpływ na wybór firmy ubezpieczeniowej czy serwisu, a czasami może również poddać przedmiot umowy modernizacji. Zamiar przeprowadzenia tego typu czynności należy jednak obowiązkowo zgłosić finansującemu i uzyskać jego zgodę. Okres finansowania – na jaki czas zawierana jest umowa? Umowa leasingu operacyjnego powinna być podpisana na co najmniej 40% okresu amortyzacji. Jest to zazwyczaj 5 lat, lecz niektóre firmy leasingowe wydłużają ten okres o dodatkowe 1-2 lata. Umowa wynajmu może natomiast zostać zawarta na krótszy czas – np. 2 lub 3 lata. Przedsiębiorca po jej zakończeniu zwykle zwraca środek trwały finansującemu, po czym może podpisać kolejną umowę na długoterminowy najem. To oznacza, że może wymieniać samochód na nowy i nie musi przejmować się poszukiwaniem nabywcy dotychczas używanego pojazdu. Leasing czy wynajem – od czego uzależnić ostateczną decyzję? Każda z opisywanych form finansowania sprawdzi się w przypadku innych grup przedsiębiorców. Przed podjęciem ostatecznej decyzji warto odpowiedzieć sobie na 7 następujących pytań: Czy zależy Ci na częstej zmianie środków trwałych na nowe – np. ze względu na potrzebę budowania prestiżowego wizerunku firmy? Jak dużym kapitałem dysponuje Twoja firma i czy jest w stanie pokryć koszty niespodziewanych awarii bez narażania się na obniżenie płynności finansowej? Jak często Twoja firma korzysta z floty samochodowej? W przypadku wynajmu długoterminowego przekroczenie zapisanego w umowie limitu kilometrów naraża na dodatkowe opłaty. Czy po zakończeniu umowy zamierzasz wykupić udostępniany przez finansującego środek trwały? Czy Twojej firmie zależy na elastyczności w zakresie eksploatacji środka trwałego, wyboru ubezpieczyciela, firmy serwisowej itp.? Jak wysoką ratę jesteś w stanie opłacać co miesiąc? Na jak długi okres zamierzasz zawrzeć umowę z finansującym? Najem długoterminowy a leasing auta – różnice W poniższej tabeli przedstawiamy zestawienie najważniejszych różnic pomiędzy wynajmem długoterminowym a leasingiem.  Leasing operacyjny Wynajem długoterminowy Dla firm planujących kupić leasingowany przedmiot po zakończeniu umowy – leasingobiorca może stać się jego właścicielem po zapłaceniu ostatniej raty. Dla firm, które nie zamierzają wykupić przedmiotu umowy – mogą wtedy podpisać umowę na kolejny wynajem nowego środka trwałego. Wysoka elastyczność – leasingobiorca zwykle ma wpływ na wybór stacji serwisowej czy firmy ubezpieczeniowej, a czasami może również modernizować przedmiot leasingu. Przewidywalne koszty – firma finansująca pokrywa koszty serwisowania, przeglądów, wymiany opon, ubezpieczeń, opłaty administracyjne, rejestracyjne itp.. Wymagana nieduża opłata wstępna. Brak opłaty wstępnej. Umowa zawierana zwykle na dłuższy termin (minimum 40% okresu amortyzacji) – najczęściej 5 lat, lecz termin ten może zostać wydłużony. Umowa może być zawarta na krótszy termin – pozwala to wielokrotnie wymieniać samochód na nowy (np. po 2 latach). Najczęściej brak maksymalnego rocznego przebiegu leasingowanego samochodu. Konieczność przestrzegania limitu rocznego przebiegu – zwykle od 10 do 40 tys. km. Wyższa rata – rekompensuje ją możliwość wykupu leasingowanego przedmiotu w atrakcyjnej cenie. Niższa rata.   #### Leasing dla budowlanki od A do Z [INFOGRAFIKA] Budownictwo jest kołem napędowym polskiej gospodarki. To właśnie w tym sektorze powstaje najwięcej firm, które – co cieszy – charakteryzują się największą przeżywalnością. Sprawdź, jak można rozwinąć firmę budowlaną z leasingiem od A do Z. 19,0% ogółu nowo powstałych przedsiębiorstw w 2018 roku działało w branży budowlanej – wynika z danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Firmy z tego sektora najlepiej odnajdują się w polskich realiach rynkowych – 95,5% z tych, które powstały w 2013 roku, nadal działało 5 lat później. Przedstawiciele biznesów budowlanych mają przy tym coraz bardziej atrakcyjne warunki finansowania swoich pomysłów na rozwój. Bez względu na to, czy firma należy do sektora małych i średnich przedsiębiorstw, czy też do dużych firm, może zdecydować się na leasing. Możliwości jest naprawdę wiele, od leasingu sprzętu budowlanego, przez różnego typu pojazdy, aż po elektronikę i inne urządzenia.     #### Leasing dla nievatowca. Czy to możliwe? Część przedsiębiorców niebędących płatnikami podatku VAT zastanawia się nad możliwością wzięcia przedmiotu w leasing oraz opłacalnością takiego rozwiązania. Wskazujemy, jakie rodzaje leasingu mogą rozważyć nievatowcy i czym się kierować przy wyborze oferty. Nievatowiec a leasing – co warto wiedzieć Firmy leasingowe w żaden sposób nie ograniczają nievatowcom możliwości zawarcia umowy leasingowej. Mogą oni skorzystać zarówno z leasingu operacyjnego, jak i finansowego.  Zwolnienie z podatku VAT jest dopuszczalne w związku z rodzajem wykonywanej działalności gospodarczej (zwolnienie przedmiotowe) lub nieprzekroczeniem limitu obrotów ze sprzedaży w poprzednim roku podatkowym (zwolnienie podmiotowe). W 2020 roku wynosi on 200 tysięcy złotych. Zwolnienie podmiotowe z VAT, zgodnie z zapisami art. 43 ustawy o VAT, dotyczy obligatoryjnie przedsiębiorców wykonujących wyłącznie czynności niepodlegające opodatkowaniu. Należą do nich m.in.: usługi służące poprawie zdrowia, usługi w zakresie opieki medycznej, świadczone przez podmioty lecznicze, usługi dotyczące nauczania języków obcych, usługi w zakresie dzierżawy lub wynajmowania nieruchomości na cele mieszkaniowe, usługi transportu sanitarnego, usługi pomocy społecznej, usługi w zakresie opieki nad dziećmi i młodzieżą, usługi prywatnego nauczania świadczone przez nauczycieli. Niektóre branże są wyłączone ze zwolnienia podmiotowego, m.in. dostawcy wyrobów tytoniowych czy energii elektrycznej, a także przedsiębiorcy wykonujący usługi doradcze, prawnicze, windykacyjne czy jubilerskie. Mają oni obowiązek zarejestrowania się do VAT jeszcze przed dokonaniem pierwszej sprzedaży. Jeżeli przedsiębiorca chce wziąć przedmiot w leasing nie będąc vatowcem, musi się liczyć z brakiem możliwości odliczania VAT-u od opłaconych rat leasingowych, czynszu inicjalnego czy różnego typu opłat dodatkowych. Leasing operacyjny dla nievatowca Przedsiębiorca decydujący się na leasing operacyjny, będzie musiał opłacać raty z naliczonym podatkiem VAT w wysokości 23%. Jest ona stała bez względu na rodzaj leasingowanego przedmiotu, ponieważ leasing operacyjny traktuje się jako świadczoną przez finansującego usługę. W trakcie trwania umowy przedmiot znajduje się w rejestrze środków trwałych firmy leasingowej, dlatego przedsiębiorca nie ma możliwości dokonywania odpisów amortyzacyjnych. Może natomiast czynsz inicjalny oraz całość rat zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu – będzie to kwota brutto z faktury, czyli uwzględniająca naliczony przez leasingodawcę podatek VAT. Do wyboru leasingu operacyjnego skłania nievatowców możliwość podzielenia płatności VAT na wiele miesięcy. Przedsiębiorca nie musi regulować podatku w całości po podpisaniu umowy, lecz finansujący dolicza go do każdej raty. Korzystający z leasingu operacyjnego przedsiębiorca może po zakończeniu umowy zdecydować się na opcjonalny wykup przedmiotu. W przypadku gdy zapisana na fakturze wartość wykupu będzie wyższa niż 10 tysięcy złotych brutto, a leasingobiorca będzie wykorzystywał przedmiot w swojej działalności gospodarczej, wtedy nievatowiec ma obowiązek wpisać go do rejestru środków trwałych. Jeżeli jednak używana w leasingu rzecz zostanie wykupiona w celu dalszej odsprzedaży, to wówczas jej sprzedaż będzie wliczana do limitu zwolnienia podmiotowego i może prowadzić do zobowiązania przedsiębiorcy do rejestracji jako czynny podatnik VAT. Leasing finansowy dla nievatowca Nievatowiec może również zdecydować się na leasing finansowy, zwany kapitałowym. W tym przypadku to leasingobiorca wpisuje przedmiot do rejestru środków trwałych i poddaje go amortyzacji. Jako podstawę do amortyzacji przyjmuje się kwotę brutto z faktury. Może również zaliczać część odsetkową raty do kosztów uzyskania przychodu. Leasing finansowy traktuje się jako dostawę towarów, dlatego stawka podatkowa może być różna, w zależności od rodzaju leasingowanej rzeczy. Podatnik zwolniony z VAT jest zobowiązany do uregulowania z góry całości naliczonego podatku VAT, który w jego przypadku nie podlega odliczeniu. Ten rodzaj finansowania najczęściej wybierają ci nievatowcy, którzy biorą w leasing przedmioty o stawce podatkowej mniejszej niż 23% – np. w przypadku sprzętu medycznego płacą tylko 8% podatku VAT. Mimo że muszą zapłacić go z góry, to koszty z tego tytułu są znacznie niższe, niż gdyby zdecydowali się na leasing operacyjny podlegający stałej stawce 23% VAT. Leasingobiorca po zakończeniu umowy staje się automatycznie właścicielem leasingowanego przedmiotu. Leasing finansowy jest także często wybierany w przypadku leasingowania używanych przedmiotów, które finansujący zakupił na podstawie faktury VAT-marża. W tym przypadku dolicza VAT wyłącznie do części odsetkowej rat. Nie nalicza natomiast podatku od ceny nabycia rzeczy. Opcja ta jest oferowana np. przez firmy, które oddają w leasing używane samochody sprowadzane z zagranicy. Leasing samochodu przez nievatowca a koszty eksploatacyjne Przedsiębiorca zwolniony z VAT może uwzględniać w kosztach uzyskania przychodu wydatki eksploatacyjne, powstające w związku z używaniem leasingowanego samochodu. Są to np. koszty paliwa, serwisu, przeglądów, wymiany ogumienia, wycieraczek czy płynów eksploatacyjnych, a także opłaty za parkingi, wjazd na autostradę etc. Jeżeli nievatowiec korzysta z pojazdu jedynie w celach związanych z działalnością gospodarczą, wtedy może zaliczać wydatki w pełnej wysokości. Jeśli natomiast używa go w sposób mieszany – w celach prywatnych i służbowych – wówczas ma prawo uwzględniać w kosztach jedynie 75% wydatków. Co istotne, to ograniczenie dotyczy także nieodliczonego VAT, więc 25% podatku z faktury nie może być zaliczone do kosztów uzyskania przychodu.  Firma bez VAT a leasing – podsumowanie Nie istnieją więc żadne przeciwwskazania, aby przedsiębiorca niebędący czynnym podatnikiem VAT wziął przedmiot w leasing. Może zdecydować się zarówno na leasing operacyjny, jak i finansowy. Każde z tych rozwiązań posiada plusy oraz minusy. Decyzję warto uzależnić m.in. od stawki podatku VAT obowiązującej dla leasingowanej rzeczy, tego czy przedsiębiorca chce stać się właścicielem przedmiotu po zakończeniu umowy oraz czy woli zapłacić niepodlegający odliczeniu podatek VAT jednorazowo z góry lub regulować go wraz z kolejnymi ratami leasingowymi.   Niniejszy artykuł nie jest doradztwem podatkowym. Przed podjęciem decyzji w tym zakresie, powinieneś skonsultować się ze swoim doradcą podatkowym lub księgowym. #### Leasing dla nowych firm – czy jest możliwy i jakie są warunki zawarcia umowy? Przedsiębiorca, który rozpoczyna działalność gospodarczą, zwykle potrzebuje sporych środków na inwestycje w przedmioty niezbędne do rozwoju biznesu – mogą to być np. samochody, komputery czy specjalistyczne maszyny. Jednym ze sposobów ich prostego i elastycznego finansowania jest leasing dla nowych firm. Zaczynasz nową działalność i szukasz odpowiedniego finansowania? Firmy leasingowe, pod pewnymi warunkami, godzą się na podpisanie umowy leasingu z klientami biznesowymi, którzy nie zdążyli jeszcze zbudować historii finansowej. Sprawdź, o czym należy pamiętać przed złożeniem wniosku o leasing dla nowych firm. Leasing dla nowych firm – co to oznacza i kto może skorzystać? Każda firma leasingowa może realizować własną politykę udzielania leasingu przedsiębiorcom o niedługim stażu. Pojęcie „nowej firmy” jest zatem w różny sposób interpretowane – nie sposób precyzyjnie stwierdzić, po ilu miesiącach przedsiębiorstwo przestaje się zaliczać do tej kategorii. Otrzymanie przedmiotu w leasingu będzie zazwyczaj utrudnione w przypadku podmiotów, które działają na rynku krócej niż 6 miesięcy. Co najmniej półroczny staż jako warunek udzielenia leasingu wskazuje większość firm z branży leasingowej, w tym także EFL. Jednak dostępna jest też specjalna oferta leasingu dla startupów w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, która umożliwia uzyskanie finansowania już od pierwszego dnia działalności. Leasing dla nowych firm – warunki zawarcia umowy Jeśli firma nie spełnia warunku minimalnego stażu rynkowego, który pozwala na otrzymanie leasingu, wtedy finansujący może zgodzić się na jego udzielenie w przypadku odpowiedniego zabezpieczenia transakcji. W tym celu firmy leasingowe mogą wymagać wpłacenia wysokiej opłaty wstępnej (czynszu inicjalnego) o charakterze bezzwrotnym. Taki wymóg wiąże się z tym, że finansujący ponosi wysokie ryzyko niewywiązania się z umowy przez nowe przedsiębiorstwo. Leasing jest znacznie łatwiej dostępnym źródłem finansowania dla nowych firm w porównaniu do kredytu. Wynika to z tego, że w trakcie obowiązywania umowy leasingowej środek trwały pozostaje własnością finansującego. Przedmiot w leasingu mogą otrzymać firmy niezależnie od specyfiki branży czy formy działalności – są to zarówno przedsiębiorstwa funkcjonujące jako jednoosobowa działalność gospodarcza, jak i różnego typu spółki. Każda umowa leasingu powinna wskazywać konkretny cel finansowania (przedmiot leasingu), np. leasing auta. Jakie środki trwałe nowa firma może wziąć w leasing? Chcesz sfinansować samochód lub inny przedmiot na start firmy? Sprawdź, jakie środki trwałe są dostępne dla młodych firm. Leasing samochodów osobowych i dostawczych Leasing dla nowej firmy bez problemu można uzyskać w przypadku, gdy środkiem trwałym jest np. samochód osobowy lub dostawczy o masie do 3,5 tony (możliwy jest również leasing samochodów używanych). Tego rodzaju pojazdy są najczęstszym przedmiotem leasingu. Czasem może zostać zastosowana procedura uproszczona – wtedy umowę podpisuje się nawet w dniu złożenia wniosku. Leasingobiorca jest zobowiązany, aby przedstawić podstawowe dokumenty rejestrowe firmy. Nowa firma, która chcące wziąć samochód w leasing, powinna także wpłacić czynsz inicjalny. Co z innymi przedmiotami? Bardziej rygorystycznie firmy leasingowe podchodzą do udzielania leasingu na mniej popularne i bardziej kosztowne przedmioty, takie jak np. samochody ciężarowe czy ciągniki siodłowe. Leasing ciężarówki dla nowych firm, podobnie jak leasing maszyn, zwykle jest możliwy pod warunkiem prowadzenia działalności przez co najmniej 6 lub 12 miesięcy. Warunki leasingu mogą się jednak różnić w zależności od finansującego. Leasing na start działalności – jak wygląda weryfikacja? Leasingodawcy mogą wymagać od przedsiębiorcy o krótkim stażu, że wpłaci wysoki wkład własny, nawet do 45%. Konieczne może być także przedstawienie dokumentów finansowych, potwierdzających wiarygodność firmy oraz jej stabilną sytuację, takich jak np.: oświadczenie o wysokości osiągniętych dochodów, wyciągi z rachunku firmowego, oświadczenie o braku zaległości względem ZUS-u i urzędu skarbowego, oświadczenie o stanie zobowiązań finansowych, np. z tytułu pożyczek i kredytów. Firma leasingowa może również przeprowadzić weryfikację przedsiębiorcy w publicznych wykazach – VAT, KRS, REGON czy GUS, a także sprawdzić jego historię w Biurze Informacji Kredytowej (BIK). Leasing dla nowo otwartej firmy często wymaga zastosowania standardowej procedury weryfikacji ryzyka leasingowego. W ten sposób leasingodawca zabezpiecza się na wypadek braku terminowego opłacania rat leasingowych. Zazwyczaj nowe przedsiębiorstwa mogą liczyć na niższą kwotę finansowania niż limit leasingowy ustalony przez leasingodawcę dla danego rodzaju środka trwałego. Jak zwiększyć szanse na uzyskanie leasingu dla nowo otwartej firmy? Nowo założona firma może zwiększyć swoje szanse na finansowanie w formie leasingu na start, przedstawiając m.in.: kontrakty zawarte z klientami oraz listy intencyjne, referencje od klientów i kontrahentów, biznesplan działalności gospodarczej, dokumenty potwierdzające przydatne w branży doświadczenie. Leasing dla nowych firm bez wpłaty własnej – czy to realne? Zasadniczo leasing dla nowych firm jest udzielany pod warunkiem wpłacenia odpowiednio wysokiego czynszu inicjalnego. Można też zabezpieczyć leasing majątkiem własnym na wypadek braku wypłacalności. Satysfakcjonującą dla firmy leasingowej formą zabezpieczenia umowy może być np.: poręczenie innej firmy lub osoby prywatnej, weksel in blanco, blokada na rachunku bankowym – najczęściej na lokacie, gwarancja odkupu, hipoteka na nieruchomość, umowa przewłaszczenia majątku. Leasing dla nowej działalności – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Czy trudno dostać leasing na start firmy? Leasing dla nowych firm jest znacznie łatwiej dostępną formą finansowania niż kredyt. Większość firm leasingowych, w tym EFL, udostępnia środki trwałe w leasingu przedsiębiorstwom działającym na rynku co najmniej od 6 miesięcy. Startupy w formie JDG mogą jednak otrzymać finansowanie już od pierwszego dnia działalności. 2. Co może być przedmiotem leasingu dla nowych firm? Początkujący przedsiębiorca może zdecydować się np. na leasing samochodu albo leasing maszyny. Dostępność poszczególnych przedmiotów w leasingu dla nowych firm może jednak zależeć od ich popularności i wartości. 3. Jakie są warunki leasingu dla nowych działalności gospodarczych? Aby zawrzeć umowę, nowe firmy muszą wnieść wysoką opłatę wstępną lub zabezpieczyć transakcję w alternatywny sposób, np. za pomocą poręczenia, gwarancji odkupu czy blokady na lokacie. Finansujący analizują zdolność leasingową nowego przedsiębiorcy i oceniają jego wiarygodność oraz ryzyko braku wypłacalności. Firmy leasingowe mogą ustalić dla podmiotów o krótkim stażu na rynku niższą kwotę zaangażowania niż górny limit dla danego środka trwałego. #### Leasing dla rolnika – na czym polega, jak go otrzymać i jakie wiążą się z tym korzyści? Każdy rolnik potrzebuje sprawnych maszyn do prowadzenia i rozwijania swojej działalności. Nie musi kupować ich za gotówkę, lecz może skorzystać z różnych źródeł zewnętrznego finansowania. Do najkorzystniejszych z nich zalicza się leasing rolniczy. Wyjaśniamy, na czym polega leasing dla rolnika i jakie przedmioty można nim sfinansować. Wskazujemy procedury stosowane przez firmy leasingowe, różnice pomiędzy głównymi rodzajami leasingu, a także korzyści, jakie można odnieść dzięki zawarciu umowy. Czym jest leasing i jakie przedmioty mogą być nim finansowane? Leasing to umowa, która pozwala korzystać z wybranego środka trwałego na zasadzie dzierżawy, w zamian za terminowe opłacanie rat. Przez cały okres finansowania formalnym właścicielem maszyny, pojazdu lub innego przedmiotu umowy jest firma leasingowa. O leasing mogą się ubiegać rolnicy, którzy prowadzą w różnej formie działalność od minimum 6 miesięcy. Leasingodawcy kierują swoją ofertę nie tylko do dużych przedsiębiorstw rolnych, lecz także rolników indywidualnych prowadzących działalność na niewielką skalę. Rolnik może złożyć wniosek o leasing sprzętu rolniczego różnego typu – zarówno nowego, jak i używanego. Może to być m.in.: traktor,  kombajn,  ciągnik, sadzarka, siewnik, sieczkarnia, prasa rolnicza, glebogryzarka, ładowacz, agregat uprawowy, maszyna do sortowania warzyw i owoców, kosiarka. Leasing dla rolników może dotyczyć także innych środków trwałych, np.: sprzętu do przetwórstwa rolno-spożywczego, paneli fotowoltaicznych, maszyn do obróbki tworzyw sztucznych, maszyn do obróbki metali, wózków widłowych, urządzeń czyszczących. Czy rolnik może wziąć samochód w leasing? Tak, dostępny jest również leasing samochodu dla rolnika – zarówno osobowego, dostawczego, jak i ciężarowego. Auto o odpowiednio dużej ładowności pozwala sprawnie przewozić różne surowce, narzędzia czy inne rzeczy potrzebne do prowadzenia działalności. W końcu nie tylko urządzenia rolnicze podnoszą efektywność pracy w gospodarstwach rolnych. Leasing dla rolnika – operacyjny czy finansowy? Leasing dla rolnika ma nieco inne zasady w zależności od rodzaju finansowania. Najpopularniejszy jest leasing operacyjny, który powinien zostać zawarty na czas odpowiadający minimum 40% normatywnego okresu amortyzacji. Leasing na samochód dla rolnika powinien więc trwać co najmniej 2 lata, natomiast na sprzęt rolniczy – minimum 3 lata. Umowa leasingu finansowego może zostać zawarta na krótszy czas, nawet 6 miesięcy. Kolejna różnica polega na tym, że jedynie leasing finansowy umożliwia rolnikowi wprowadzenie przedmiotu do rejestru środków trwałych i dokonywanie jego amortyzacji. W leasingu operacyjnym dana rzeczy przez cały okres umowy pozostaje własnością firmy leasingowej. Inne są także zasady zakończenia umowy leasingowej. W przypadku leasingu finansowego rolnik po zapłaceniu ostatniej raty staje się automatycznie właścicielem przedmiotu. Leasing operacyjny pozwala natomiast zdecydować się na wykup leasingowanego przedmiotu lub zrezygnować z niego i zwrócić leasingodawcy. Warto skorzystać z prawa do wykupu, ponieważ przebiega on na korzystnych warunkach. Zalety i korzyści leasingu dla rolników Leasing dla rolników to oferta korzystna pod wieloma względami. Wskazujemy powody, dla których warto zdecydować się na tę formę finansowania. Możliwość uniknięcia zamrażania środków Zawarcie umowy leasingowej oznacza, że rolnik nie musi wydawać jednorazowo sporej kwoty pieniędzy np. na zakup nowoczesnych maszyn. Może opłacać nieduże raty leasingowe ze swoich bieżących przychodów, a pozostałe środki przeznaczyć na dowolny cel, np. sfinansowanie innych inwestycji czy wynagrodzenia dla pracowników. Pieniądze te mogą również posłużyć do zabezpieczenia płynności finansowej. Łatwa dostępność Leasing dla rolnika jest znacznie łatwiej dostępny niż kredyt. Mogą się o niego ubiegać przedsiębiorcy rolni, którzy prowadzą działalność od minimum 6 miesięcy, nawet jeśli nie mają numeru NIP. Leasing nie wymaga wysokiego wkładu własnego – opłata wstępna możne wynieść nawet 0%. Zdolność leasingowa jest analizowana w znacznie mniej szczegółowy sposób niż zdolność kredytowa. Nie ma także potrzeby wnoszenia zabezpieczeń umowy, np. w formie poręczenia, hipoteki czy blokady środków na lokacie. Minimum formalności Proces uzyskania leasingu jest niezwykle prosty, a decyzję o udzieleniu finansowania można otrzymać bez konieczności długiego oczekiwania – nawet w dniu złożenia wniosku. Jest to możliwe w przypadku zastosowania przez firmę leasingową uproszczonej procedury weryfikacyjnej. Wystarczy wtedy przedstawić leasingodawcy oświadczenie o uzyskanych dochodach z działalności rolniczej, dokumenty rejestrowe, a czasami również umowę dzierżawy gruntu i potwierdzenie ubezpieczenia OC gospodarstwa rolnego. Nie ma natomiast konieczności okazywania dokumentów finansowych oraz zaświadczeń o braku zaległości względem KRUS, urzędu skarbowego czy gminy. Krótki czas oczekiwania na otrzymanie sprzętu rolniczego jest istotny zwłaszcza dla tych rolników, którzy muszą podjąć błyskawiczne działania w celu uratowania plonów – np. przed nagłymi zmianami pogodowymi czy chorobą. Sezonowy harmonogram spłaty Leasing dla rolników jest również korzystny dlatego, że firmy leasingowe umożliwiają im korzystanie z elastycznego harmonogramu spłaty rat. Oznacza to, że jeżeli rolnik, ze względu na sezonowy charakter działalności, w określonych miesiącach uzyskuje niższe przychody, może wtedy płacić mniejszą ratę. Zostanie ona natomiast zwiększona w okresie dużych obrotów. Pozwala to rolnikowi odciążyć swój budżet i zmniejszyć ryzyko utraty płynności finansowej. Europejski Fundusz Leasingowy umożliwia samodzielną zmianę (podwyższanie i obniżanie) wysokości raty leasingowej, po zalogowaniu na portalu internetowym. Oferta leasingu umożliwia także zmianę terminu płatności raty w obrębie danego miesiąca – np. z 15 września na 30 września. Leasing dla rolnika to zatem korzystny pod wieloma względami sposób finansowania, któremu mogą podlegać różne środki trwałe, w tym sprzęt rolniczy i samochody. Po zakończeniu umowy leasingobiorca może zostać formalnym właścicielem przedmiotu.  W EFL finansowanie maszyn rolniczych możliwe jest także za pomocą pożyczki leasingowej. Dostępny jest również wynajem długoterminowy pojazdów. #### Leasing konsumencki – co to jest i jak działa leasing dla osób prywatnych? Popularność leasingu potwierdzają liczby – według danych Związku Polskiego Leasingu firmy leasingowe w 2024 roku udzieliły finansowania na łączną kwotę 110,5 mld zł. Dzięki leasingowi przedsiębiorcy mogą wyposażyć swoje firmy w środki trwałe – np. maszyny, komputery czy samochody – bez angażowania własnego kapitału. Czasami mogą jednak korzystać z niego nie tylko firmy, lecz także osoby fizyczne. W artykule odpowiadamy na pytanie, czy leasing samochodu lub innego przedmiotu jest dostępny dla klientów indywidualnych. Wyjaśniamy, co to jest i na czym polega leasing konsumencki oraz przybliżamy najważniejsze cechy tej formy finansowania. Wskazujemy również, jakie przedmioty mogą zostać objęte umową leasingu na osobę prywatną. Co to jest leasing konsumencki? Definicja Leasing konsumencki to forma zewnętrznego finansowania dowolnych ruchomości oraz nieruchomości. Łączy podstawowe cechy kredytu i wynajmu. Stronami zawieranej umowy cywilnoprawnej są firma leasingowa (finansujący/leasingodawca) oraz osoba fizyczna, która nie prowadzi działalności gospodarczej (korzystający/leasingobiorca). Konsument w całym okresie trwania umowy nie staje się właścicielem przedmiotu, ale może go używać. Dla kogo jest przeznaczony leasing konsumencki? Leasing konsumencki to warta rozważenia forma zewnętrznego finansowania zwłaszcza dla osób, które osiągają duże dochody, lecz nie posiadają wysokiej zdolności kredytowej (firmy leasingowe nie mają obowiązku tak szczegółowego jej analizowania, jak banki przed udzieleniem kredytu). Dotyczy to najczęściej konsumentów, którzy nie osiągają dochodów w ramach umowy o pracę lub mają negatywną historię kredytową. Leasing pozwala im sfinansować drogi przedmiot, na którego zakup nie mogliby sobie pozwolić ze środków własnych. Rozwiązanie to mogą wziąć pod uwagę również te osoby, które nie chcą się przejmować kosztami i dodatkowymi obowiązkami związanymi z serwisowaniem, przeglądami technicznymi, ubezpieczeniem czy drobnymi naprawami. Jakie obowiązki wynikają z umowy leasingowej dla osób prywatnych? Użytkownik leasingowanej rzeczy powinien regularnie opłacać raty oraz korzystać z przedmiotu umowy tylko na ściśle określonych warunkach. W przeciwnym razie będzie musiał zwrócić daną rzecz finansującemu. Leasingobiorca wraz z kolejnymi ratami nie spłaca całkowitej wartości przedmiotu, a część odpowiadającą spadkowi w czasie jego wartości rynkowej. Osobie fizycznej do każdej raty doliczany jest również VAT – jego wysokość zależy od stawki, jaką objęty został przedmiot leasingu. Zasady zawierania umowy leasingu dla osób fizycznych Umowa leasingu dla osób prywatnych wymaga zachowania formy pisemnej. W dokumencie takim powinien zostać wskazany konkretny cel finansowania. Przedmiotem umowy może być dowolna ruchomość lub nieruchomość. Osoba fizyczna może wziąć w leasing m.in. komputer, samochód, mieszkanie, lodówkę, pralkę, telewizor czy meble. Wymagane jest również ścisłe określenie czasu trwania umowy oraz harmonogramu spłat kolejnych rat. Jak wyglądają procedury w leasingu konsumenckim? Procedury wymagane do zawarcia umowy leasingu konsumenckiego nie są skomplikowane ani czasochłonne. Firmy leasingowe często godzą się na procedurę uproszczoną. Osoba fizyczna oprócz wniosku o leasing, przedstawia wtedy zazwyczaj jedynie kserokopie dwóch dokumentów tożsamości oraz zaświadczenie o zarobkach. W przypadku standardowej procedury, konsument może zostać również poproszony o wyciąg z konta bankowego, a także dodatkowe zabezpieczenie umowy leasingu. Przybiera ono taką formę, jak np. własne poręczenie majątkowe, zastaw prywatnego mienia, poręczenie majątkowe osoby trzeciej, weksel in blanco czy blokada środków na rachunku bankowym. Przedmiot w leasingu konsumenckim mogą mieć nie tylko osoby otrzymujące wynagrodzenie w ramach umowy o pracę, lecz także osiągające dochody z innych źródeł, np. umowy cywilnoprawnej czy kontraktu. Konsekwencje przedwczesnego zerwania umowy W przypadku przedwczesnego zerwania umowy, leasingobiorca powinien zwrócić przedmiot finansującemu oraz spłacić wszystkie pozostałe, nieuregulowane raty. Musi również liczyć się z koniecznością zapłaty kary umownej. Natychmiastowe zakończenie umowy może nastąpić m.in. w przypadku stwierdzenia szkody całkowitej – kiedy naprawa leasingowanego samochodu byłaby nieopłacalna. Korzystający ma wtedy obowiązek zapłacenia pozostałych rat, pomniejszonych o korzyści, jakie finansujący uzyskał na skutek uregulowania zobowiązania przed terminem wskazanym w umowie. Wykupienie przedmiotu leasingu konsumenckiego Osoba fizyczna korzystająca z leasingu może samodzielnie zdecydować, czy chce wykupić przedmiot umowy po spłaceniu ostatniej raty. Jeżeli skorzysta z takiej możliwości, wtedy będzie się to wiązało z koniecznością zapłaty niewielkiej kwoty. Można również zrezygnować z wykupu. Korzystający nie musi wtedy martwić się samodzielną sprzedażą. Oddaje używany przedmiot finansującemu i może wziąć w leasing kolejny – np. nowy model samochodu. Od czego zależy wysokość raty w przypadku leasingu konsumenckiego na samochód? Prywatni leasingobiorcy mogą samodzielnie skonfigurować wysokość raty. Będzie ona uzależniona m.in. od wniesionej opłaty wstępnej (inicjalnej), stanowiącej wkład własny korzystającego. Comiesięczne koszty leasingu konsumenckiego samochodu będą również uzależnione od planowanego rocznego przebiegu, długości umowy oraz dodatkowych usług w ramach pakietu leasingowego. Samochód w leasingu konsumenckim wymaga wykupienia nie tylko podstawowego ubezpieczenia OC, lecz także AC oraz NNW – polisy te są zwykle uwzględniane przez finansującego przy obliczaniu comiesięcznej raty. Firmy leasingowe, dzięki współpracy z dealerami samochodowymi, są w stanie wynegocjować niższą cenę auta niż rynkowa. Mogą także zawrzeć umowę ubezpieczenia czy serwisowania na korzystniejszych warunkach. Przekłada się to na niższą ratę dla leasingobiorcy. Nie musi się on zarazem przejmować dodatkowymi kosztami drobnych napraw, przeglądów, wymiany wycieraczek, opon czy płynów eksploatacyjnych. Oszczędza również czas związany z tego typu czynnościami. Niektóre firmy leasingowe oferują ponadto osobom fizycznym, w razie konieczności, samochód zastępczy. Leasing prywatny – podsumowanie Leasing dla osób fizycznych to godna uwagi alternatywa dla pozostałych form zewnętrznego finansowania, takich jak kredyt konsumencki czy pożyczka. Za jego wyborem przemawia przede wszystkim brak zawiłych i czasochłonnych formalności, łatwa dostępność, możliwość częstej wymiany przedmiotu na nowy oraz uwzględnienia dodatkowych usług w cenie raty.  Wpis ma charakter czysto informacyjny – Europejski Fundusz Leasingowy aktualnie nie posiada w swojej ofercie leasingu konsumenckiego. Zachęcamy do zapoznania się z innymi produktami EFL. #### Leasing koparki – czy się opłaca i ile kosztuje? Potrzebujesz koparki, która pomoże Ci podnieść efektywność pracy i rozwinąć biznes w branży budowlanej? Nie musisz kupować takiej maszyny za gotówkę. Możesz w zamian zdecydować się na leasing koparki lub pożyczkę. Czy to się opłaca i z jakimi kosztami wiąże się taka forma finansowania? Odpowiedź znajdziesz w poniższym artykule. Sprawdź, na czym polega leasing urządzeń budowlanych i jakie koparki mogą być przedmiotem umowy leasingowej. Poznaj także najważniejsze korzyści, jakie zapewnia leasing takiego sprzętu. Leasing maszyn budowlanych – na czym polega? Leasing sprzętu budowlanego (w tym koparek) pozwala korzystać z maszyny, która w okresie umowy pozostaje własnością firmy leasingowej. Leasingobiorcą jest przedsiębiorca, który płaci comiesięczne raty za urządzenie i w ten sposób spłaca wartość przedmiotu. Po zakończeniu okresu leasingu może uzyskać do niego prawo własności. Istnieje kilka rodzajów leasingu. Leasing operacyjny Maszyna przez cały okres finansowania znajduje się w rejestrze środków trwałych leasingodawcy, który dokonuje bieżących odpisów amortyzacyjnych. Do każdej raty dolicza proporcjonalnie 23% podatku VAT. Po zakończeniu umowy możesz wykupić koparkę na własność lub zwrócić, a następnie wymienić na bardziej nowoczesny sprzęt. Leasing finansowy Możesz od razu po zawarciu umowy leasingu wpisać koparkę do majątku swojej firmy i ją amortyzować. Podatek VAT płacisz jednorazowo z góry, dlatego firma leasingowa nie dolicza go do kolejnych rat. Po zakończeniu okresu finansowania maszyna automatycznie stanie się własnością Twojego przedsiębiorstwa. Leasing zwrotny Leasing zwrotny polega na tym, że możesz sprzedać finansującemu własną koparkę, a następnie wziąć ją w leasing. Dzięki temu odmrozisz kapitał i poprawisz płynność finansową przedsiębiorstwa. Pożyczka leasingowa – alternatywa dla leasingu koparki Przedsiębiorcy coraz częściej finansują sprzęt budowlany pożyczką, której również udzielają firmy leasingowe. Dotyczy to zwłaszcza mniejszych podmiotów, które nie są vatowcami (rozliczają się ryczałtem). Pożyczka leasingowa umożliwia także finansowanie projektów dotowanych z UE. Wówczas firmy mogą częściowo spłacić pożyczkę po otrzymaniu dotacji, a dzięki temu skrócić okres finansowania lub znacząco obniżyć raty.  Pożyczka pozwala od razu zyskać prawo własności do maszyny budowlanej i dokonywać odpisów amortyzacyjnych. Można ją dostać szybko, bez wysokiego wkładu własnego i czasochłonnych formalności. W EFL wydajemy decyzje od ręki do kwoty 1 mln zł netto. Na jakie koparki można wziąć leasing? Przedmiotem leasingu lub pożyczku mogą być zarówno nowe, jak i używane koparki wielu znanych marek, w tym: JCB, Volvo, Cat, Liebherr, Kubota, Komatsu, Neuson, Mecalac, Bobcat, Sany, Terex, Doosan, Hitachi, Yanmar. Leasingiem można sfinansować różnego rodzaju koparki, a zwłaszcza: minikoparki, standardowe i duże koparki, koparki gąsienicowe, koparki kołowe, koparki chwytakowe, koparki przedsiębierne i podsiębierne, koparko-ładowarki. Leasing koparki – czy się opłaca? Leasing jest korzystną pod wieloma względami formą finansowania koparek, podobnie jak innych maszyn i urządzeń budowlanych. Poznaj jego najważniejsze zalety. 1. Łatwa dostępność Leasing koparki jest łatwo dostępny nawet dla nowych firm budowlanych bez długiej historii kredytowej. Można z niego skorzystać bez względu na formę prawną prowadzonej działalności. 2. Minimum formalności i szybka decyzja W EFL możesz złożyć wniosek o leasing maszyn i urządzeń budowlanych w ramach procedury uproszczonej, jeśli cena netto maszyny nie przekracza 1,4 mln zł lub 1 mln zł dla nowego klienta. Otrzymasz wtedy decyzję praktycznie od ręki – wystarczy, że przedstawisz oświadczenie o wynikach finansowych swojej firmy. 3. Spłata koparki w wygodnych ratach Warto zdecydować się na leasing, jeśli nie masz wystarczającej kwoty gotówki na zakup koparki lub nie chcesz blokować dostępu do kapitału. Możesz opłacać maszynę w wygodnych ratach ze swoich bieżących przychodów, a pozostałe środki przeznaczać na rozwój swojego biznesu. 4. Elastyczne warunki umowy Warunki leasingu maszyn budowlanych elastycznie dopasujesz do potrzeb swojej firmy – m.in. pod względem wysokości raty, okresu umowy, kwoty wpłaty własnej i wykupu czy harmonogramu spłaty. W EFL maksymalny okres finansowania koparki wynosi aż 84 miesiące. Możesz skorzystać z sezonowego harmonogramu spłaty, a w trakcie umowy zmieniać wysokość raty w Leasingu Swobodnym. 5. Wysokość wkładu własnego dopasowana do Twoich możliwości finansowych Opłata wstępna w przypadku leasingu koparki może wynieść od 0% do 45% jej wartości. Zerowy lub niski wkład własny jest możliwy, jeśli masz odpowiednio wysoką zdolność leasingową. W pożyczce leasingowej nie ma ograniczeń dotyczących wkładu własnego ani okresu umowy. 6. Możliwość finansowania maszyn używanych Leasing używanej koparki pozwoli Ci zaoszczędzić na wysokości miesięcznej raty. Podstawowym warunkiem uzyskania finansowania jest dobry stan maszyny. 7. Korzystny wykup lub wymiana koparki na nowy model Po zakończeniu okresu umowy leasingu operacyjnego możesz korzystnie wykupić koparkę na własność Twojej firmy lub zwrócić firmie leasingowej, a następnie w razie potrzeby wymienić na nowy model. Możesz też przedłużyć umowę leasingu, jeśli nie chcesz oddawać maszyny, a w danym momencie wolisz nie ponosić kosztu wykupu. Od czego zależy, ile kosztuje leasing koparki? Wysokość miesięcznej raty oraz całkowity koszt leasingu zależą od wielu czynników, w tym zwłaszcza: ceny netto koparki – im droższa, tym wyższa rata, wysokości opłaty wstępnej – wysoka wpłata własna pozwala zmniejszyć ratę i koszty finansowania, wartości wykupu – wysoki wykup zmniejsza ratę, lecz wzrastają wtedy całkowite koszty leasingu, okresu leasingu – im dłużej trwa umowa, tym niższa rata, lecz wyższy koszt całkowity, wysokości oprocentowania – może być stałe lub zmienne. Leasing koparki – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Czy leasing koparki się opłaca? Zdecydowanie tak. Do najważniejszych zalet leasingu koparki zaliczają się łatwa dostępność, elastyczne warunki umowy, szybkie procedury, wygodne raty i prawo do korzystnego wykupu. 2. Jakie koparki można wziąć w leasing? Przedmiotem umowy mogą być nowe i używane koparki różnych marek, w tym JCB, Kubota, Cat czy Volvo. Można wziąć w leasing m.in. koparko-ładowarki, mini-koparki czy koparki gąsienicowe i kołowe. 3. Ile kosztuje leasing koparko-ładowarki? W przypadku leasingu koparko-ładowarki wysokość miesięcznej raty zwykle mieści się w przedziale od 3 do 10 tys. zł. Miesięczny koszt finansowania zależy m.in. od ceny netto maszyny, jej marki, stanu, a także parametrów leasingu, w tym okresu umowy, wysokości opłaty wstępnej, oprocentowania czy kwoty wykupu. 4. Ile kosztuje leasing minikoparki? Miesięczna rata w przypadku minikoparki najczęściej wynosi kilka tysięcy złotych. Całkowite koszty finansowania można obniżyć dzięki wysokiej wpłacie wstępnej, ustaleniu niskiej kwoty wykupu czy zawarciu umowy na krótki czas. 5. Co w przypadku braku płynności finansowej? Jeśli chcesz skorzystać z finansowania, ale chwilowo nie masz płynności finansowej, możesz skorzystać z usług faktoringowych. Pozwoli Ci to odblokować środki zamrożone w fakturach o długim terminie płatności. #### Leasing na firmę jednoosobową. Co warto wiedzieć? Wielu małych przedsiębiorców zastanawia się, czy możliwy jest leasing na firmę jednoosobową. Okazuje się, że firmy leasingowe umożliwiają takie rozwiązanie. Nie trzeba prowadzić spółki, aby móc sfinansować środki trwałe (np. samochód osobowy) za pomocą leasingu. Rozwiązanie to jest znacznie łatwiej dostępne niż kredyt – mogą z niego skorzystać również firmy z niewielkim stażem czy niewysoką zdolnością kredytową. Dowiedz się, czy w przypadku działalności jednoosobowej dostępne jest finansowanie zarówno w leasingu finansowym, jak i leasingu operacyjnym. Sprawdź, na czym polega leasing samochodu na firmę jednoosobową i jakie zalety ma takie rozwiązanie. Leasing dla firm jednoosobowych – jakie są możliwości? Prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej pozwala korzystać zarówno z leasingu operacyjnego, jak i finansowego. Wśród najmniejszych firm znacznie popularniejszy niż leasing finansowy jest jednak leasing operacyjny, dlatego na nim skupiamy się w artykule. Jest to forma finansowania, która przypomina dzierżawę. Leasing operacyjny polega na tym, że korzystający otrzymuje od finansującego rzecz do użytkowania na określony czas i zobowiązuje się do użytkowania jej zgodnie z warunkami umowy. Właścicielem środka trwałego nadal pozostaje firma leasingowa. Przedmiotem umowy mogą być np.: samochody osobowe i dostawcze, sprzęt IT (np. komputery, drukarki) i oprogramowanie, meble biurowe, maszyny i urządzenia. Bardzo popularny jest zwłaszcza leasing samochodu na firmę jednoosobową. Jednak właściciele takich firm rzadko biorą w leasing droższe przedmioty – wynika to z tego, że leasingodawcy zazwyczaj wymagają w tym przypadku wysokiego wkładu własnego oraz prowadzenia pełnej księgowości. Leasing dla nowej firmy jednoosobowej Leasing dla jednoosobowej działalności gospodarczej jest możliwy nawet wtedy, gdy przedsiębiorca nie może wykazać się jeszcze dużym stażem na rynku. Większość leasingodawców udziela tej formy finansowania, jeżeli firma działa co najmniej od 6 miesięcy. Dla większości rodzajów środków trwałych umowa leasingu jest zawierana w trybie uproszczonym. Finansujący nie weryfikuje więc szczegółowo sytuacji finansowej przedsiębiorstwa czy jego zdolności kredytowej. Dzięki temu umowę podpisuje się nawet w dniu złożenia wniosku. Możliwe, że trzeba będzie zapłacić czynsz inicjalny, który stanowi kwotę wkładu własnego. Jednoosobowa działalność gospodarcza a leasing operacyjny samochodu osobowego Osoby, które prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą, najczęściej decydują się na operacyjny leasing samochodu osobowego. Przedsiębiorca może wybrać zarówno zupełnie nowy model, jak i samochód używany. Umowa powinna zostać zawarta na czas odpowiadający co najmniej 40% normatywnego okresu amortyzacji, co w tym przypadku stanowi 2 lata. Przez ten czas należy terminowo opłacać raty leasingowe, na które składa się część kapitałowa oraz odsetkowa. Z każdą kolejną wpłatą przedsiębiorca spłaca wartość pojazdu. Leasing na firmę jednoosobową a wykup samochodu Po upływie terminu wskazanego w umowie możliwy jest nieobowiązkowy wykup przedmiotu leasingu. Leasingobiorca może stać się wtedy właścicielem samochodu, z którego do tej pory korzystał. Kwota wykupu auta może być wliczona do kosztów uzyskania przychodów. Istnieje także możliwość, aby odliczyć podatek VAT na podstawie otrzymanej faktury. Najważniejszym warunkiem jest to, aby pojazd został wpisany do majątku firmy i był wykorzystywany w prowadzonej działalności. Jeżeli osoba, która prowadzi jednoosobową działalność, zdecyduje się następnie sprzedać samochód, wtedy taka transakcja zostanie potraktowana jako firmowy przychód. Firma jednoosobowa może także wykupić przedmiot leasingu z przeznaczeniem wyłącznie na cele prywatne – przedmiot stanie się wtedy majątkiem właściciela. Nie będzie on jednak mógł odliczyć podatku VAT z otrzymanej faktury ani potraktować wydatku jako koszt podatkowy. Jeżeli zdecyduje się sprzedać pojazd nowemu nabywcy, wtedy ten zostanie zobowiązany do opłacenia podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC). Przychód ze sprzedaży do opodatkowania nie powstanie, jeśli auto zostanie sprzedane po upływie 6 lat od daty wykupu. Jakie są zalety leasingu na firmę jednoosobową? Leasing jako łatwo dostępna forma finansowania pozwala małym firmom, w tym JDG, zainwestować w rozwój działalności, zwłaszcza jeżeli nie są w stanie jednorazowo przeznaczyć na ten cel sporych środków. Leasing dla firm jednoosobowych pozwala przedsiębiorcy zaliczać do kosztów uzyskania przychodu całość raty (część kapitałową i odsetkową) – w przypadku leasingu samochodów osobowych obowiązuje limit do 100 lub 150 tysięcy złotych (w zależności od poziomu spalania) albo do 225 tysięcy złotych dla aut w pełni elektrycznych i wodorowych. Odliczanie kosztów Pomimo tego, że leasingobiorca nie staje się właścicielem leasingowanej rzeczy, może również odliczać wydatki eksploatacyjne, np. koszty serwisu, płynów, wymiany opon czy wycieraczek – 75% w przypadku samochodów używanych w sposób mieszany (prywatnie i w celach firmowych). Jeżeli pojazd będzie wykorzystywany jedynie na rzecz prowadzonej działalności, wtedy można odliczać 100% kosztów eksploatacji – pod warunkiem prowadzenia ewidencji przebiegu samochodu. Jeśli przedsiębiorca korzystałby w celach firmowych ze swojego prywatnego pojazdu (niewpisanego do majątku firmy), wtedy mógłby zaliczać do kosztów eksploatacyjnych jedynie 20% wydatków. Wykup lub leasing nowego auta Kolejną zaletą leasingu operacyjnego w jednoosobowej działalności gospodarczej jest to, że korzystający może regularnie wymieniać auto na nowe. W tym celu wystarczy zrezygnować z wykupu i podpisać nową umowę. Przedsiębiorca w tym przypadku nie musi się przejmować samodzielnym poszukiwaniem nowego nabywcy używanego przez niego w ramach leasingu auta. Oszczędność czasu i pieniędzy Leasing na firmę jednoosobową pozwala również zaoszczędzić pieniądze, ponieważ finansujący są w stanie uzyskać spore zniżki u dealerów samochodowych. W efekcie leasingobiorca płaci niewysoką ratę. Leasingodawcy często oferują również przedsiębiorcom prowadzącym jednoosobową działalność dodatkowe usługi w pakiecie – np. serwis, ubezpieczenie czy wymianę opon. Korzystający opłaca stałą ratę, dzięki czemu unika niespodziewanych wydatków, np. na skutek awarii. Oszczędza również czas, który musiałby poświęcić na samodzielne poszukiwanie usługodawców. Poza tym część firm leasingowych oferuje osobom fizycznym, które prowadzą działalność gospodarczą, pojazd zastępczy w razie potrzeby. Leasing dla firm jednoosobowych – co jeszcze warto wiedzieć? Osoba, która prowadzi jednoosobową działalność, przed podpisaniem umowy leasingu musi mieć świadomość, czym skutkuje przedwczesne jej zerwanie (np. w związku z zawieszeniem czy zamknięciem firmy). W takim przypadku przedsiębiorca nadal będzie musiał uregulować wszystkie nieopłacone jeszcze raty leasingowe – aż do końca trwania umowy. Zostanie także do tego zobowiązany, jeżeli przedmiot umowy ulegnie szkodzie całkowitej. Leasingobiorca powinien korzystać z leasingowanej rzeczy zgodnie z przeznaczeniem, gdyż ponosi pełną odpowiedzialność za jej stan techniczny. Przed skorzystaniem z leasingu dla firm jednoosobowych warto również być świadomym, jakie są dodatkowe opłaty leasingowe, np. za przedwczesne zerwanie umowy, przekroczenie limitu kilometrów czy korzystanie z samochodu przez osoby trzecie. Firmy leasingowe zwykle wymagają, aby korzystać jedynie z autoryzowanych stacji serwisowych. Często nie pozostawiają również elastyczności pod kątem wyboru ubezpieczyciela. Zazwyczaj wymagana jest także zgoda finansującego na poddanie przedmiotu tuningowi czy unowocześnieniu. Leasing na firmę jednoosobową od A do Z Przedstawiciele firm jednoosobowych mogą liczyć na atrakcyjne warunki finansowania swoich pomysłów na rozwój w ramach leasingu. Wysokość opłaty wstępnej, wysokość raty leasingu, czas trwania umowy leasingowej – to wszystko można dopasować do możliwości finansowych firmy. Bez względu na to, w jakim sektorze działasz i jakie masz potrzeby, możliwości jest naprawdę wiele. Przekonaj się, co można sfinansować w ramach prowadzonej działalności jednoosobowej – oferta EFL to znacznie więcej niż leasing auta. Na naszej infografice przedstawiamy tylko kilka przykładowych przedmiotów. Leasing samochodu na firmę jednoosobową – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Jak działa leasing dla firm jednoosobowych? Leasing działa podobnie do dzierżawy. Firma leasingowa przekazuje do użytku wybrany przez Ciebie samochód lub inny sprzęt na określony czas. W zamian co miesiąc płacisz ustalone raty, a po zakończeniu umowy decydujesz, co chcesz zrobić z tym przedmiotem. 2. Czy nowa firma jednoosobowa może dostać leasing? Tak, to możliwe. Większość leasingodawców współpracuje z przedsiębiorcami, którzy działają na rynku od minimum 6 miesięcy. W EFL startupy w formie JDG mogą skorzystać z leasingu już od pierwszego dnia działalności.   Niniejszy artykuł nie jest doradztwem podatkowym. Przed podjęciem decyzji w tym zakresie, skonsultuj się ze swoim doradcą podatkowym lub księgowym. #### Leasing na ryczałcie – czy to możliwe i na jakich warunkach? Leasing jest popularną wśród przedsiębiorców formą finansowania środków trwałych. Czy jednak mogą z niej skorzystać również firmy rozliczające podatki w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych? Czy leasing dla ryczałtowców może być korzystny? Wyjaśniamy najczęściej pojawiające się wątpliwości. Ryczałt a leasing – co warto wiedzieć? Leasing na ryczałcie ewidencjonowanym jest jak najbardziej możliwy i decyduje się na niego wielu przedsiębiorców korzystających z tej metody opodatkowania. Firmy leasingowe umożliwiają im zawarcie zarówno umowy leasingu operacyjnego, jak i finansowego – pod warunkiem, że wnioskodawca prowadzi biznes co najmniej od 6 miesięcy. Ryczałt stanowi uproszczoną formę opodatkowania, której wybór pozwala prowadzić ewidencje przychodów zamiast pełnej księgowości bądź księgi przychodów i rozchodów. Podstawą do wyliczenia podatku są wyłącznie osiągnięte w danym roku obroty – nie ma natomiast możliwości uwzględniania kosztów uzyskania przychodów. Ryczałtem mogą rozliczać się firmy osiągające rocznie przychody do limitu 2 000 000 euro. Wysokość stawki podatkowej jest uzależniona od rodzaju świadczonych usług lub sprzedawanych towarów. Od 2021 roku obowiązują następujące stawki ryczałtu: 2%, 3%, 5,5%, 8,5%, 10%, 12,5%, 15% oraz 17%. Została zniesiona najwyższa stawka wynosząca 20% – dotyczyła ona dotychczas przedstawicieli wolnych zawodów. Dla niektórych usług (np. programistycznych) zmniejszono stawkę z 17% do 15%. Ryczałt jest popularny zwłaszcza wśród przedsiębiorców rozpoczynających działalność gospodarczą, a także osiągających wysokie obroty i zarazem ponoszących stosunkowo niskie koszty. Często ryczałtowcy korzystają jednocześnie ze zwolnienia od podatku VAT. Jest to możliwe pod warunkiem nieprzekroczenia rocznego limitu przychodów 200 000 złotych (zwolnienie podmiotowe) lub prowadzenia działalności niepodlegającej opodatkowaniu (zwolnienie przedmiotowe). Firmy rozliczające się ryczałtem mogą być również czynnymi płatnikami podatku VAT. Leasing a ryczałt w przypadku nievatowca Leasing dla nievatowca, będącego jednocześnie ryczałtowcem, jest neutralny pod kątem podatkowym. Przedsiębiorca taki – w związku z wyborem ryczałtu – nie ma możliwości zmniejszania podstawy opodatkowania o ponoszone koszty uzyskania przychodu. Nie uwzględni więc opłacanych rat leasingowych, czynszu inicjalnego czy wydatków eksploatacyjnych. Zwolnienie przedmiotowe lub podmiotowe powoduje, że firma nie może odliczać podatku VAT od jakichkolwiek transakcji związanych z leasingiem. Leasingobiorca taki skorzysta jednak z pozostałych zalet leasingu – np. jego łatwej dostępności, wysokiej maksymalnej kwoty finansowania, możliwości zawarcia umowy z zachowaniem procedury uproszczonej czy wykupu przedmiotu po leasingu na korzystnych warunkach. Leasing a ryczałt w przypadku vatowca Nieco inaczej przedstawia się sytuacja ryczałtowca, który jest czynnym płatnikiem podatku VAT. Poniesione przez niego koszty w związku z leasingiem również nie będą miały żadnego wpływu na wysokość podatku dochodowego. Leasingobiorca taki zachowuje natomiast prawo do odliczania podatku VAT naliczonego do faktur za raty leasingowe, wydatki eksploatacyjne, czynsz inicjalny czy dodatkowe opłaty wynikające z umowy leasingu. Leasing na ryczałcie – operacyjny czy finansowy? Przedsiębiorcy będący ryczałtowcami mogą zdecydować się zarówno na leasing operacyjny, jak i finansowy (kapitałowy). W przypadku leasingu operacyjnego obowiązuje minimalny okres finansowania wynoszący co najmniej 40% normatywnego okresu amortyzacji środka trwałego. Leasing operacyjny samochodu osobowego powinien wynosić minimum 2 lata. Leasing kapitałowy pozwala na większą elastyczność pod tym kątem – całkowity okres umowy może być zarówno dłuższy, jak i krótszy. Na wybór leasingu operacyjnego chętnie decydują się zwłaszcza nievatowcy, którzy nie chcą płacić całości VAT-u jednorazowo z góry, co jest konieczne w leasingu finansowym. Podatek ten będzie naliczany do kolejnych rat leasingowych. Za wyborem leasingu kapitałowego może natomiast przemawiać możliwość skorzystania z niższej stawki podatku VAT (np. 8% dla sprzętu medycznego). W przypadku leasingu operacyjnego do każdej raty jest doliczane 23% VAT-u, bez względu na rodzaj środka trwałego. Ryczałtowcy biorący w leasing operacyjny środek trwały nie muszą prowadzić jego ewidencji, gdyż obowiązek ten spoczywa na firmie leasingowej. Przedsiębiorca korzystający z leasingu finansowego jest zobowiązany wprowadzić przedmiot o wartości powyżej 10 000 złotych do rejestru środków trwałych i dokonywać jego amortyzacji. Nie może jednak ujmować odpisów amortyzacyjnych w rozliczeniach podatkowych. Ryczałt a leasing auta Ryczałtowiec korzystający z samochodu w leasingu nie odliczy żadnych wydatków związanych z leasingiem od podstawy opodatkowania. Będzie mógł odliczać jedynie VAT – 50% bez konieczności spełniania dodatkowych wymogów lub do 100%, korzystając z pojazdu wyłącznie w celach firmowych, prowadząc ewidencję jego przebiegu oraz zgłaszając leasingowany samochód do urzędu skarbowego. Zasady wykupu auta po leasingu przez ryczałtowców są analogiczne jak w przypadku pozostałych przedsiębiorców. Po zakończeniu umowy leasingu finansowego pojazd staje się automatycznie własnością leasingobiorcy. Leasing operacyjny pozwala natomiast samodzielnie podjąć decyzję o wykupie lub zwrocie środka trwałego finansującemu – można wtedy wziąć w leasing nowy samochód. Leasing dla ryczałtowców – jak wyglądają procedury zawarcia umowy? Firmy leasingowe stosują podobne zasady zawierania umów z ryczałtowcami, jak z pozostałymi przedsiębiorcami. Mogą więc oni wnioskować o leasing z zastosowaniem procedury uproszczonej. Nie będzie wtedy konieczności wykazywania wysokiej zdolności kredytowej i dokładnego dokumentowania kondycji finansowej firmy. Leasingobiorca otrzyma decyzję o udzieleniu leasingu praktycznie od ręki, nawet w 24 godziny od złożenia wniosku. Zwykle niezbędne jest dołączenie do niego pisemnego oświadczenia o wynikach finansowych firmy, a czasami również deklaracji o braku zaległości względem urzędu skarbowego oraz ZUS-u. Skorzystanie z procedury uproszczonej wymaga jednak wniesienia wyższego wkładu własnego – zazwyczaj na poziomie 10%-30%. Z rozwiązania tego nie mogą skorzystać ryczałtowcy (ani inni przedsiębiorcy) prowadzący firmę krócej niż 12 miesięcy. Leasing uproszczony dotyczy głównie popularnych środków trwałych, na które istnieje duży popyt na rynku wtórnym, np. samochodów osobowych czy sprzętu biurowego. W przypadku najbardziej kosztownych lub mniej popularnych środków trwałych możliwe będzie zawarcie umowy w trybie standardowym. Firma finansowa szczegółowo analizuje wówczas płynność finansową wnioskodawcy, wymagając przedstawienia różnego typu zaświadczeń i innych dokumentów. Standardowa procedura pozwala skorzystać z leasingu nawet przy zerowej opłacie wstępnej. Leasing na ryczałcie – podsumowanie Nie istnieją więc żadne przeszkody, aby ryczałtowiec mógł zawrzeć umowę leasingu – zarówno operacyjnego, jak i finansowego. Może to zrobić z zachowaniem procedury standardowej lub uproszczonej. Przedsiębiorca taki skorzysta z wielu zalet tej formy finansowania, m.in. łatwej dostępności, możliwości wyposażenia firmy w różnego rodzaju środki trwałe bez angażowania środków własnych, braku zawiłych formalności, opcji rozłożenia płatności na wiele rat czy skorzystania z prawa do wykupu przedmiotu po leasingu.   Niniejszy artykuł nie jest doradztwem podatkowym. Przed podjęciem decyzji w tym zakresie, powinieneś skonsultować się ze swoim doradcą podatkowym lub księgowym. #### Leasing operacyjny a finansowy. Podobieństwa i różnice Leasing to popularna forma finansowania środków trwałych przez przedsiębiorców. W artykule przedstawiamy podobieństwa oraz różnice pomiędzy leasingiem operacyjnym a finansowym. Oba rodzaje umowy mogą zapewnić leasingobiorcy liczne korzyści, a ostateczny wybór powinien zostać uzależniony od wielu kwestii, m.in. potrzeb firmy, jej sytuacji finansowej oraz tego, jaka rzecz jest przedmiotem leasingu. Leasing finansowy a operacyjny – cechy wspólne Zarówno leasing operacyjny, jak i finansowy (kapitałowy) pozwalają uniknąć konieczności angażowania sporego kapitału własnego, który może zostać przeznaczony na inne inwestycje firmy. Umowa leasingu wymaga spełnienia niewielu formalności, a jej zawarcie nie wpływa na obniżenie zdolności kredytowej. W obu przypadkach możliwe jest odliczenie VAT-u oraz uwzględnienie wydatków eksploatacyjnych w kosztach uzyskania przychodu. Można do nich zaliczyć wydatki związane m.in. z zakupem paliwa, korzystaniem z myjni, opłacaniem ubezpieczenia OC i AC, bieżącymi przeglądami, serwisowaniem, wymianą opon, zakupem płynów i akcesoriów czy ponoszeniem opłat za przejazd autostradą. Od 1 stycznia 2019 roku został wprowadzony limit dotyczący leasingobiorców wykorzystujących auto zarówno w celach służbowych, jak i prywatnych. Mogą oni odtąd wliczać w koszty prowadzenia firmy maksymalnie 75% wydatków eksploatacyjnych. Okres zawarcia umowy Umowa leasingu powinna zostać zawarta na ściśle określony czas. W przypadku leasingu operacyjnego nie powinien być on krótszy niż 40% okresu podstawowej stawki amortyzacji leasingowanego przedmiotu. Leasing operacyjny samochodu osobowego wymaga podpisania umowy na co najmniej 2 lata. Zwykle jednak jest ona zawierana na okres 5 lat. Polskie prawo nie reguluje natomiast minimalnego czasu trwania umowy leasingu finansowego. Może być ona zatem zawarta na krótszy okres – np. 6 czy 12 miesięcy. Kto dokonuje odpisów amortyzacyjnych? Jedynie leasing finansowy pozwala leasingobiorcy na to, aby umieścić przedmiot umowy w rejestrze środków trwałych w celu dokonywania odpisów amortyzacyjnych. Leasing operacyjny nie daje takiej możliwości, ponieważ obowiązek amortyzacji spoczywa na firmie leasingowej. Przedsiębiorca może w tym przypadku wprowadzić daną rzecz do rejestru środków trwałych dopiero wtedy, gdy zdecyduje się na jej wykupienie po zakończeniu umowy. Od 1 stycznia 2019 roku przedsiębiorców decydujących się na leasing finansowy obowiązuje limit amortyzacji w wysokości 150 tysięcy złotych. Leasing operacyjny i finansowy a VAT Przedsiębiorca rozważający kwestię tego, czy zdecydować się na leasing finansowy czy operacyjny, powinien być świadomy różnic w kontekście podatku VAT. Wynikają one z tego, że leasing operacyjny jest w polskim prawie traktowany jako usługa, a finansowy jako dostawa towaru. W pierwszym przypadku do wartości przedmiotu nalicza się w związku z tym podatek VAT 23%. Leasingobiorca płaci go razem z każdą opłacaną ratą leasingową. Umowa leasingu finansowego wymaga natomiast opłacenia VAT-u w całości z góry. Podatek ten zostaje doliczony do pierwszej faktury, którą przedsiębiorca otrzymuje po przekazaniu do jego dyspozycji środka trwałego. Wysokość VAT-u w przypadku leasingu finansowego zależy od tego, jaką stawką podatku jest objęty leasingowany przedmiot. Może ona wynosić mniej niż 23%, np. lekarz zaopatrujący się w urządzenie medyczne zapłaci jedynie 8% podatku VAT. Zarówno leasing finansowy, jak i operacyjny pozwalają leasingodawcy odliczyć naliczony VAT od podatku należnego – w części lub w całości, co jest uzależnione od rodzaju leasingowanego środka trwałego oraz spełnienia przez przedsiębiorcę dodatkowych warunków. Leasing operacyjny a finansowy – koszty Firma decydująca się na leasing operacyjny każdego miesiąca płaci ratę, która obejmuje część kapitałową oraz odsetkową. Jest również zobowiązana do opłacenia opłaty wstępnej, nazywanej czynszem inicjalnym. Stanowi ona kwotę udziału własnego, która w zależności od postanowień umowy może wynieść symboliczny 1% lub być znacznie wyższa. Finansujący ma ponadto możliwość naliczenia opłaty manipulacyjnej, a także prowizji za usługi dodatkowe. Przedsiębiorca wszystkie te opłaty może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu, podobnie jak wydatki eksploatacyjne. Z każdą kolejną ratą leasingobiorca spłaca wartość leasingowanego środka trwałego. Umowa leasingu finansowego uprawnia natomiast do zaliczania w koszty uzyskania przychodu jedynie części odsetkowej płaconych rat. Przedsiębiorca może również dokonywać odpisów amortyzacyjnych, a także – podobnie jak w przypadku leasingu operacyjnego – uwzględniać w kosztach firmowych opłaty eksploatacyjne. Nie ma natomiast możliwości zaliczenia do kosztów prowadzenia działalności kwoty ewentualnie opłaconego czynszu inicjalnego. Możliwość wykupu przedmiotu leasingu Różnica pomiędzy leasingiem operacyjnym a finansowym polega również na odmiennych zasadach wykupu leasingowanego środka trwałego. Przedsiębiorca decydujący się na leasing operacyjny nie ma obowiązku wykupienia przedmiotu umowy po zakończeniu jej obowiązywania – taka możliwość jest opcjonalna. Wiąże się zwykle z koniecznością opłacenia symbolicznej kwoty 1% początkowej wartości środka trwałego. Natomiast w przypadku leasingu finansowego, wykorzystywana rzecz staje się obligatoryjnie własnością leasingobiorcy. Po zapłaceniu ostatniej raty nie ma więc konieczności ponoszenia dodatkowych opłat z tytułu wykupu. Leasing operacyjny czy finansowy? Porównanie Przed podjęciem decyzji o tym, na którą z dwóch opisywanych form leasingu się zdecydować, warto odpowiedzieć sobie m.in. na następujące pytania: jaką stawką podatku VAT objęty będzie leasingowany przedmiot? jaką kwotę wkładu własnego jest w stanie wnieść leasingobiorca? czy przedsiębiorcy zależy na staniu się właścicielem przedmiotu umowy po jej zakończeniu? na jak długi okres firma zamierza zawrzeć umowę z finansującym? czy przedsiębiorca jest czynnym podatnikiem VAT, czy podlega zwolnieniu? czy leasingobiorca woli zapłacić podatek VAT w całości z góry, czy zaliczać go proporcjonalnie do kolejnych rat leasingu?   Leasing operacyjny Leasing finansowy Amortyzacja brak możliwości wpisania leasingowanego przedmiotu do rejestru środków trwałych – amortyzuje go finansujący, możliwość wpisania leasingowanego przedmiotu do rejestru środków trwałych i amortyzowania go przez leasingobiorcę, Podatek VAT 23% – naliczany do każdej kolejnej faktury za usługę leasingową, odpowiadający stawce podatku VAT leasingowanego przedmiotu – może być niższy niż 23% i jest płatny z góry, po oddaniu środka trwałego do dyspozycji leasingobiorcy, Okres trwania umowy co najmniej 40% normatywnego okresu amortyzacji (w przypadku samochodów osobowych jest to minimum 2 lata), brak minimalnego okresu obowiązywania umowy, Opłata wstępna obowiązkowa, opcjonalna, Co może być zaliczone do kosztów uzyskania przychodu? opłaty eksploatacyjne, opłata wstępna, część kapitałowa i odsetkowa raty, dodatkowe opłaty, opłaty eksploatacyjne, część odsetkowa raty, odpisy amortyzacyjne, Wykup przedmiotu leasingu fakultatywny – po zakończeniu umowy. nie dochodzi do wykupu – leasingowany przedmiot po zakończeniu umowy staje się automatycznie własnością przedsiębiorcy.   #### Leasing samochodu dla obcokrajowca – czy to możliwe? Polska staje się dziś dla wielu cudzoziemców atrakcyjnym miejscem do prowadzenia działalności gospodarczej. Aby mogli oni rozwijać swój biznes, potrzebują niezbędnych środków trwałych, w tym samochodu. Po spełnieniu określonych warunków mogą uzyskać finansowanie w formie leasingu. Sprawdź, kiedy obcokrajowiec może uzyskać leasing i jakich formalności powinien w tym celu dopełnić. Dowiedz się, czy finansowanie w tej formie jest korzystne. Kiedy obcokrajowiec może uzyskać leasing? Większość firm leasingowych w Polsce dopuszcza sytuację, gdy leasingodawcą staje się cudzoziemiec. Mogą się z tym jednak wiązać pewne wyzwania, ponieważ finansujący ponosi wyższe ryzyko niż w przypadku polskich klientów. Najczęstszymi przyczynami są: trudniejsza weryfikacja sytuacji finansowej – m.in. z powodu braku danych o obcokrajowcach w BIK i innych bazach informacji kredytowej, ryzyko nagłego powrotu cudzoziemca do swojej ojczyzny – gdy wyjedzie leasingowanym samochodem i przestanie płacić raty, utrudnione dochodzenie roszczeń za granicą – zwłaszcza gdy obcokrajowiec pochodzi z kraju, który nie należy do UE, niepewność, co do legalności pobytu – w przypadku nagłej deportacji kontynuowanie umowy leasingowej nie będzie możliwe. Leasingodawcy jako właściciele przedmiotów leasingu stosują różne rozwiązania, które minimalizują ryzyko. Zazwyczaj wymagane procedury weryfikacyjne są znacznie bardziej rygorystyczne w porównaniu do polskich przedsiębiorców. Sprawdź, jakie warunki musi spełnić obcokrajowiec, aby uzyskać leasing samochodu. Potwierdzenie legalnego pobytu w Polsce Podstawowym warunkiem rozpoczęcia procesu leasingowego jest potwierdzenie przez cudzoziemca, że legalnie przebywa na terenie Polski. Szansa na podpisanie umowy znacząco wzrasta w przypadku pozwolenia na pobyt stały – potwierdzonego odpowiednimi dokumentami. Jeśli obcokrajowiec uzyskał zezwolenie czasowe, powinno być ono ważne co najmniej do końca ustalonego okresu leasingu. Forma i okres prowadzenia działalności gospodarczej Aby obcokrajowiec mógł skorzystać z oferty firmy leasingowej, powinien udowodnić prowadzenie działalności w Polsce przez odpowiednio długi czas. Leasingodawcy znacznie uważniej weryfikują spółki prawa handlowego niż przedsiębiorców zarejestrowanych w CEIDG (jednoosobowe działalności gospodarcze lub spółki cywilne). Dotyczy to zwłaszcza spółki z o.o. i akcyjnej, które nie przewidują osobistej odpowiedzialności wspólników za zobowiązania. Opłata wstępna Wpłacenie czynszu inicjalnego w większości przypadków stanowi jeden z warunków zawarcia umowy leasingu samochodu dla obcokrajowca. Wymagana wysokość opłaty wstępnej zwykle jest wyższa niż w sytuacji, gdy o finansowanie wnioskuje obywatel Polski. Zdolność leasingowa Firmy leasingowe znacznie dokładniej analizują zdolność obcokrajowców do terminowego regulowania rat. Najczęściej stosują standardową procedurę weryfikacyjną. Przedsiębiorca musi wtedy dostarczyć dokumenty finansowe swojej firmy, aby potwierdzić, że jest wiarygodnym leasingobiorcą. Karta pobytu i inne dokumenty wymagane przez firmę leasingową Obywatele krajów spoza Unii Europejskiej mogą skorzystać z leasingu samochodu pod warunkiem, że dysponują kartą pobytu – najlepiej na pobyt stały lub na czas nie krótszy niż do końca okresu finansowania. Pozostałe dokumenty wymagane od obcokrajowca mogą być różne w zależności od polityki danej firmy leasingowej. Najczęściej należą do nich: dokument tożsamości – np. paszport, dokumenty rejestrowe firmy prowadzonej w Polsce – wpis do KRS lub CEIDG, umowa spółki – jeśli obcokrajowiec prowadzi spółkę kapitałową, potwierdzenie siedziby firmy w Polsce – np. umowa najmu lokalu lub użyczenia, dokumenty potwierdzające zdolność leasingową – m.in. rachunek zysków i strat, deklaracje PIT czy sprawozdania finansowe. Leasingodawca może wymagać, aby dostarczone przez cudzoziemca dokumenty zostały przetłumaczone na język polski. Dodatkowe zabezpieczenia umowy Firmy leasingowe mogą oczekiwać od obcokrajowców nie tylko opłaty wstępnej, lecz także dodatkowych form zabezpieczenia leasingu – np. poręczenia majątkowego od polskiego przedsiębiorcy, gwarancji bankowej czy weksla in blanco. Korzyści z leasingu samochodowego dla obcokrajowców Leasing samochodu to atrakcyjna forma finansowania zarówno dla polskich przedsiębiorców, jak i cudzoziemców prowadzących w Polsce działalność gospodarczą. Wsparcie doradcy leasingowego – jest to ekspert, który wyjaśnia klientom zasady udzielania i spłaty leasingu, pomaga załatwić wymagane formalności czy dopasować warunki umowy do indywidualnych potrzeb. Elastyczne warunki umowy – cudzoziemiec może zdecydować się na leasing finansowy lub operacyjny, a także dopasować do swoich potrzeb i możliwości wysokość raty, opłaty wstępnej czy wykupu samochodu. Możliwość finansowania różnych samochodów – zarówno nowych, jak i używanych (w tym poleasingowych) aut osobowych, dostawczych i ciężarowych różnych marek. Uniknięcie zamrażania kapitału – cudzoziemiec nie musi przeznaczać jednorazowo sporej kwoty gotówki na zakup auta. Może spłacać pojazd w wielu miesięcznych ratach leasingowych. Wykup lub wymiana pojazdu na nowy – po zakończeniu umowy leasingu obcokrajowiec może wykupić samochód na własność lub go zwrócić i zawrzeć umowę na finansowanie nowego modelu. Możliwość zaliczania rat do kosztów uzyskania przychodu – zarówno części kapitałowej, jak i odsetkowej zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami. Atrakcyjne ubezpieczenie komunikacyjne – leasingobiorca z zagranicy może wybrać pakiet ubezpieczeń samochodu z oferty firmy leasingowej, co często pozwala uzyskać korzystniejsze warunki polisy. Czy możliwy jest dla obcokrajowców leasing w obcej walucie? Jeśli cudzoziemiec prowadzi firmę z siedzibą w Polsce i uzyskuje przychody w euro, może spłacać leasing w walucie obcej (EUR). Dzięki temu będzie mógł uniknąć kosztów wynikających z przewalutowania. W takim przypadku firma leasingowa przygotuje harmonogram rat w oparciu o oprocentowanie wynikające ze stopy EURIBOR. #### Leasing samochodu z Niemiec i innych krajów UE. Poradnik krok po kroku Coraz więcej przedsiębiorstw wybiera leasing operacyjny lub leasing finansowy jako formę finansowania środków transportu do swojej działalności gospodarczej. Warto wiedzieć, że większość firm leasingowych umożliwia leasingowanie samochodów z zagranicy. Z naszego tekstu dowiesz się, jak krok po kroku przystąpić do leasingu auta z Niemiec czy innych krajów Unii Europejskiej. Dane o imporcie samochodów z krajów europejskich Polacy chętnie sprowadzają samochody osobowe i dostawcze z zagranicy. Według danych instytutu Samar w 2025 r. import używanych samochodów do 3,5 t wyniósł ponad 948 tys. sztuk. Na czele krajów, z których sprowadzamy auta, od lat niezmiennie są Niemcy (niecałe 493 tys. sztuk w 2025 r., co stanowi ponad połowę całego importu). Popularny, choć w znacznie mniejszym stopniu, jest też leasing samochodów z krajów UE, takich jak Francja, Belgia i Holandia. Wyraźnie wzrósł też import z Włoch. Leasing auta z Niemiec w 5 krokach Poniżej pokazujemy, jak w 5 krokach zabrać się za leasing samochodu nie tylko z Niemiec, ale też innych krajów Unii Europejskiej, gdzie panują podobne zasady. Dzięki temu dowiesz się również, jak wyglądają procedury np. podczas leasingu samochodu z Czech, Danii, Szwecji, Austrii czy Włoch. Krok 1. Samochód nowy czy używany? To podstawowe pytanie, które trzeba sobie zadać jeszcze przed szukaniem ofert. O ile z nowymi autami nie będzie większego problemu, tak uzyskanie finansowania na używany pojazd może przysporzyć pewnych trudności. Przede wszystkim leasing samochodów używanych jest oferowany przez wyraźnie mniejsze grono firm. Wynika to z faktu, że im auto jest starsze, tym większe jest ryzyko finansowe grożące usługodawcy. Krótko mówiąc – starsze auta dużo trudniej jest później odsprzedać. Jednak nie powinno być większego problemu z leasingowaniem samochodów młodszych niż trzy lata. Trudniej natomiast będzie w przypadku cztero- lub pięcioletnich, natomiast dla używanych aut starszych niż sześć lat leasing jest bardzo rzadko dostępny. Maksymalny okres leasingowania samochodu używanego Ogólnie przyjęta jest zasada, że suma wieku auta i okresu leasingowania nie powinna przekraczać 10 lat. Oczywiście konkretne warunki leasingu mogą się różnić w zależności od danego usługodawcy. Dla przykładu, auto do trzech lat może być leasingowane przez okres maksymalnie 60 miesięcy, ale już 8-letnie nie dłużej niż przez 24 miesiące. Warto o tym pamiętać, rozważając leasing samochodu z Niemiec lub pojazdu używanego od jakiegokolwiek zagranicznego sprzedawcy. Krok 2. Wybór firmy leasingowej Wiele firm oferuje leasing samochodu z Niemiec i innych krajów UE, dlatego też wybór konkretnej firmy może być trochę kłopotliwy. Trzeba przede wszystkim wybierać wyłącznie sprawdzonych usługodawców, takich jak EFL, i unikać ofert, które budzą wątpliwości. Warto brać pod uwagę następujące czynniki: wysokość raty leasingowej – to absolutna podstawa. Konieczne jest dobranie jej do budżetu, jakim się dysponuje. Trzeba też sprawdzić, co składa się na ratę leasingową – niskie koszty mogą oznaczać, że do prezentowanej raty nie są doliczane wszystkie opłaty, np. związane z ubezpieczeniem lub naprawą usterek, dodatkowe koszty leasingu – jeśli występują, trzeba sprawdzić, co obejmują. Zdarza się, że do rat są doliczane wspomniane już koszty ubezpieczenia lub naprawy auta. Coraz częściej jednak oferowane są bardzo korzystne pakiety usług dodatkowych, do których należą m.in. darmowy serwis, karta paliwowa, czy auto zastępcze, promocje – przez wzgląd na dużą konkurencję bardzo często oferowane są różnego rodzaju promocje obniżające wysokość opłat, np. tańszy konkretny model auta oraz rabaty na usługi, obowiązujące limity – choć dzieje się to coraz rzadziej, czasami na auta są nakładane limity kilometrów. Mogą one być tygodniowe, miesięczne, roczne lub obejmować cały okres trwania umowy leasingowej. Bywa to uciążliwe, więc najlepiej ich unikać. Krok 3. Sprawdzenie i podpisanie umowy leasingu Po wybraniu właściwego usługodawcy klientowi prezentowana jest umowa. Warto ją bardzo dokładnie przejrzeć i poświęcić uwagę zwłaszcza następującym aspektom: długość okresu finansowania, wysokość wpłaty wstępnej (nie może przekraczać 45% wartości auta), wysokość rat i warunków ich finansowania (np. możliwość regulacji stawki), warunki wcześniejszego rozwiązania umowy, sposób rozliczania ewentualnych szkód, koszty dodatkowe (np. finansowanie mandatów karnych, opłaty serwisowe), ograniczenia w użytkowaniu auta (np. limity kilometrów), wartość ubezpieczenia, zakres pakietu dodatkowych usług, możliwość wykupu auta po wygaśnięciu umowy. Wysokość wpłaty własnej Choć w przypadku leasingu pojazdów maksymalna wpłata własna jest ustalona na 45% wartości objętego umową środka trwałego, jej minimalna wartość zależy od licznych czynników. Do najważniejszych należą: rodzaj procedury, polityka danej firmy, źródło pochodzenia przedmiotu umowy, wiek auta. Zwykle jednak wartość ta mieści się w przedziale 10-20%. Krok 4. Nabycie samochodu z Niemiec w ramach leasingu Są trzy możliwości nabycia auta. Każda z nich ma swoje plusy i minusy – najlepiej wybrać ją w oparciu o swoje preferencje. Bezpośrednio przez usługodawcę. Ta metoda jest stosunkowo rzadko oferowana i dotyczy głównie aut luksusowych. Jest przy tym jednak najwygodniejsza i najbezpieczniejsza – wystarczy tylko wskazać konkretne źródło i dane auto, a firma dopełni wszelkich innych formalności. Minusem będzie jednak wyższy koszt i brak możliwości wcześniejszego obejrzenia auta. W EFL kompleksowo zajmujemy się sprowadzeniem pojazdu z zagranicy oraz dopełniamy wszelkich formalności. Samodzielnie. Gdy nabywasz samochód samodzielnie, bierzesz na siebie wszystkie formalności, w tym sprowadzenie auta, odprawę celną i sprzedaż usługodawcy. Musisz też zainwestować własne środki, co dla wielu firm jest barierą nie do przejścia. Usługa ma wtedy charakter leasingu zwrotnego. Jest to jednak najbardziej czasochłonne rozwiązanie, gdyż związane z nim procedury są mocno rozbudowane. Poprzez komis, który w imieniu klienta kupi wskazane auto za granicą. Problemem może być tutaj wiarygodność źródła i fakt, że komis może naliczyć sobie sporą prowizję. Niezbędne dokumenty, które musi mieć auto Sprzedawca musi poinformować o sytuacji prawnej auta, np. czy nie jest ono zadłużone. Kupujący ma także otrzymać następujące dokumenty: dowód własności, dowód rejestracyjny, potwierdzenie przeglądu stanu technicznego, analizę składu spalin, książkę serwisową, opcjonalnie kartę pojazdu (jeżeli takową wydano), jeżeli auto było wcześniej sprowadzone – dowód zakupu za granicą i dowód opłacenia koniecznych podatków i ceł. Formalności przy samodzielnym zakupie Przy samodzielnym zakupie auta w danym kraju konieczne będzie dopełnienie następujących formalności: wyrejestrowanie auta (chyba że zrobił to już sprzedający), uzyskanie numerów rejestracyjnych i wyrobienie tablic, umożliwiających wjazd do kraju, wyrobienie tablic krótkoterminowych lub wywozowych w zależności od tego, jakie pozwolenie dostaniemy, opłacenie tymczasowego OC, wyrobienie tymczasowego dowodu rejestracyjnego. Formalności w Polsce Gdy auto trafi już do kraju, należy wybrać się do Urzędu Komunikacji i zarejestrować samochód. Aby było to możliwe, trzeba mieć przy sobie przetłumaczone dokumenty (przez tłumacza przysięgłego) wymagane do rejestracji auta oraz potwierdzenie aktualności przeglądu. Oprócz tego konieczne będzie także opłacenie akcyzy w Urzędzie Celnym. Jej wysokość zależy od pojemności silnika: 3,1% wartości samochodu dla pojazdów z silnikiem do 2 000 cm3 1,55% wartości samochodu w przypadku hybryd klasycznych (HEV) i miękkich (MHEV) z silnikiem spalinowym do 2 000 cm3 18,6% wartości samochodu dla pojazdów z silnikiem powyżej 2 000 cm3 9,3% wartości samochodu w przypadku hybryd klasycznych (HEV), miękkich (MHEV) i plug-in (PHEV) z silnikiem spalinowym powyżej 2 000 cm3, ale do 3500 cm3 0% dla pojazdów elektrycznych, napędzanych wodorem oraz hybryd plug-in (PHEV) o pojemności silnika do 2000 cm3. Jeśli dopełnisz wszystkich formalności, otrzymasz tablice rejestracyjne. W tym momencie można już opłacić OC. Czternaście dni roboczych później można odebrać dowód rejestracyjny i książeczkę pojazdu. Krok 5. Regulacja podatku VAT Niezależnie od wybranej formy usługi, klient musi opłacić VAT. Obowiązku tego nie zdejmuje nawet odprowadzenie VAT-u na terenie innego kraju. Warto jednak pamiętać, że jeśli sprowadzenie auta uznane będzie za wewnątrzwspólnotowe nabycie towarów, można ubiegać się o zwrot VAT-u opłaconego za granicą. Leasing auta sprowadzonego z UE – najczęściej zadawane pytania (FAQ) Z jakiego kraju najczęściej sprowadza się samochody do Polski? Zdecydowanie najwięcej samochodów do 3,5 t sprowadza się z Niemiec. W 2025 r. było to 493 tys. sztuk, co stanowi ponad połowę całego importu. Na drugim miejscu jest Francja z pięciokrotnie niższym wynikiem (99 tys. aut). Dlaczego leasing samochodu z Niemiec się opłaca? Leasing samochodu z Niemiec lub innego kraju Unii Europejskiej jest ułatwiony przez wzgląd na przywileje przysługujące obywatelom wspólnoty. Stanowi więc bardzo atrakcyjną alternatywę dla zakupów na kredyt lub raty. Często bowiem opłaty leasingowe będą niższe niż raty kredytu bankowego. Leasing może obejmować także samochody używane, o ile nie są to zbyt stare pojazdy. Jak wygląda leasing aut sprowadzanych z zagranicy w EFL? W EFL oferujemy kompleksową usługę sprowadzenia samochodu z zagranicy. Wystarczy wskazać pojazd, a nasz dział zajmie się wszystkimi formalnościami. Na życzenie klienta sprawdzamy stan techniczny pojazdu oraz sprawdzamy dostawcę, dzięki czemu leasing samochodu z Niemiec realizowany przez EFL jest w 100% bezpieczny. To samo dotyczy leasingu samochodu z Czech, Francji, Belgii, Holandii, Włoch czy innych krajów. Z nami oszczędzasz czas i pieniądze. Źródła: Import samochodów używanych – grudzień 2025, https://www.samar.pl/rynek-w-liczbach/import-samochodow-uzywanych-2025-2025 #### Leasing w euro. Kiedy możliwe jest finansowanie w obcej walucie i kto może skorzystać? Leasing w walucie obcej zaczął zyskiwać na popularności już kilka lat temu, gdy Rada Polityki Pieniężnej NBP podnosiła wysokość stóp procentowych. Polscy przedsiębiorcy mogą zdecydować się na leasing w euro – finansowanie w innych walutach jest znacznie trudniej dostępne na polskim rynku leasingowym. Na czym polega leasing walutowy i jakie warunki trzeba spełnić, aby móc się o niego ubiegać? Od czego zależy opłacalność takiego rozwiązania? Na te pytania odpowiadamy w poniższym artykule. Leasing w walucie obcej – na czym polega? Leasing walutowy polega na spłacaniu przedmiotu umowy przez leasingobiorcę bezpośrednio w obcej walucie, najczęściej w euro. Podstawą do wyliczenia wysokości rat będzie zapisana w umowie z firmą leasingową wartość przedmiotu, ustalona w obcej walucie. Przy wyliczaniu oprocentowania leasingu nie jest brana pod uwagę aktualna wartość polskiego wskaźnika WIBOR, lecz obowiązująca w strefie euro stawka EURIBOR. Sprawia to, że pod pewnymi – opisanymi niżej – warunkami umowa leasingu walutowego może okazać się korzystniejsza w porównaniu do złotówkowego. Leasing walutowy a koszty przewalutowania Spłacanie rat leasingowych w walucie euro pozwala uniknąć przewalutowania, jeśli przedsiębiorca uzyskuje przychody w euro. Gdy jednak nie dysponuje tą walutą, będzie musiał ponieść koszty związane z różnicami pomiędzy kursem zakupu a sprzedaży waluty – jest to tzw. spread. Koszty wynikające ze spreadu powstaną również w przypadku, jeśli transakcja zakupu od dostawcy przedmiotu umowy przez firmę leasingową zostanie przeprowadzona w walucie innej niż euro, np. w złotówkach. Leasingodawca przewalutuje wtedy wartość opłaconego przedmiotu leasingu. Najczęściej bierze się pod uwagę kurs kupna obowiązujący w banku, który obsługuje daną firmę leasingową. Możliwa jest również sytuacja, gdy dostawca od razu wystawi leasingodawcy fakturę w walucie obcej, dzięki czemu dodatkowe przewalutowanie nie będzie konieczne. Leasing w euro a VAT Niekorzystnego spreadu nie można uniknąć w przypadku podatku VAT, naliczanego od wartości przedmiotu i wyliczanych na tej podstawie rat leasingowych. Podatek ten ustala się w złotówkach od raty netto wyrażonej w walucie obcej na podstawie średniego kursu NBP. Dla kogo jest dostępny leasing w walucie euro i co może być przedmiotem umowy? Z leasingu w walucie europejskiej mogą skorzystać przedsiębiorcy, którzy uzyskują przychody w euro. Firmy leasingowe wymagają pisemnego oświadczenia, w którym wnioskujący wskazuje, jaki procent przychodów jego firmy stanowią wpływy w euro. Część leasingodawców pyta o procent przychodów w euro i jeśli firma nie ma np. 20% sprzedaży w tej walucie, oferują leasing w złotówkach. Konieczne może być również okazanie wyciągu z rachunku bankowego lub faktur w obcej walucie. Przedsiębiorcy, którzy nie spełniają wskazanych przez firmę leasingową warunków, mogą wybrać jedynie leasing złotówkowy. Jeśli procedury danego leasingodawcy dopuszczają leasing w obcej walucie, zazwyczaj można sfinansować w ten sposób większości przedmiotów z oferty. Do najpopularniejszych środków trwałych w leasingu walutowym zaliczają się m.in. samochody dostawcze i ciężarowe, maszyny i urządzenia, naczepy, przyczepy i ciągniki. W euro dostępna jest również pożyczka leasingowa. Kiedy leasing w euro może być korzystny? Opłacalność leasingu w walucie będzie zależeć głównie od wysokości referencyjnych stóp oprocentowania w Polsce i strefie euro, a także kosztów przewalutowania, jakimi obciążony zostanie leasingobiorca. Firmy rozliczające się głównie w euro Leasing w euro może okazać się korzystny przede wszystkim dla firm, które większość przychodów osiągają w tej walucie. Zaliczają się do nich zwłaszcza: firmy transportowe działające na rynku międzynarodowym, podmioty międzynarodowe z oddziałami w Polsce, przedsiębiorstwa zajmujące się eksportem do innych krajów Unii Europejskiej, przedsiębiorcy (w tym podwykonawcy), którzy wykonują usługi dla zagranicznych kontrahentów. Firmy takie dysponują walutą euro, dzięki czemu niwelują ryzyko związane z wahaniem kursów wymiany walut. Nie muszą więc obawiać się zwiększenia na skutek przewalutowania części netto rat – wzrosnąć może tylko nieznacznie kwota naliczanego podatku VAT z uwagi na efekt spreadu. Pozostałe przedsiębiorstwa Przedsiębiorcy rozliczający jedynie niewielką część transakcji z klientami w obcej walucie narażają się na ryzyko walutowe. Jeśli nie będą dysponować wystarczającymi środkami w euro, poniosą koszty przewalutowania w celu opłacenia rat leasingowych. Koszty leasingu mogą sporo wzrosnąć, jeśli waluta euro umocni się w stosunku do złotówki. W tej sytuacji leasing w polskiej walucie jest zatem bezpieczniejszym rozwiązaniem, które gwarantuje większą stabilność kosztów. Opłacalność leasingu walutowego a wysokość stóp referencyjnych Koszty leasingu będą również zależeć od zmieniającej się wysokości stóp referencyjnych w Polsce oraz w strefie euro. Naliczane przez firmę leasingową oprocentowanie spadnie, jeśli polskie stopy procentowe WIBOR będą rosnąć w stosunku do wskaźnika EURIBOR. W odwrotnej sytuacji leasingodawca zwiększy oprocentowanie rat. Leasing w obcej walucie – co warto zapamiętać? Leasing walutowy to rozwiązanie dostępne dla przedsiębiorców, którzy rozliczają przynajmniej część transakcji w obcej walucie. Mogą oni zdecydować się na finansowanie i spłacanie przedmiotu umowy bezpośrednio w euro. Firma leasingowa przy wyliczaniu oprocentowania będzie brała pod uwagę wskaźnik EURIBOR, zamiast polskiej stopy procentowej WIBOR. Przedsiębiorca decydujący się na leasing w walucie obcej powinien być świadomy ryzyka wahań kursów walut oraz przyszłych zmian wysokości stóp procentowych. #### Leasing z wysokim wykupem czy niskim? Na co się zdecydować? Po zakończeniu umowy leasingowej i opłaceniu ostatniej raty przedsiębiorca może stać się właścicielem przedmiotu. W leasingu finansowym dzieje się to w sposób automatyczny, natomiast przypadku leasingu operacyjnego istnieje możliwość wykupu – dobrowolnie i na korzystnych warunkach. Wysokość wykupu może się jednak różnić w zależności od warunków umowy. Firmy leasingowe oferują leasing z wysokim wykupem lub niskim. Wskazujemy zalety i wady każdej z tych form leasingu oraz wyjaśniamy, jak wpływają na całkowity koszt leasingu, w tym opłatę wstępną i wysokość raty. Podpowiadamy także, w jakich sytuacjach warto zdecydować się na dany wariant. Jakie zalety ma leasing z dużym wykupem? Leasing z dużą wartością wykupu jest korzystnym rozwiązaniem z kilku powodów. Poniżej wymieniamy i krótko opisujemy najważniejsze z nich. Niskie koszty początkowe Pierwsze zalety pojawiają się już na etapie zawierania umowy, ponieważ przedsiębiorca ponosi niskie początkowe koszty leasingu. Może otrzymać przedmiot do swojej dyspozycji po wniesieniu niewielkiej kwoty czynszu inicjalnego, a niektóre rodzaje środków trwałych są dostępne nawet bez wpłaty własnej. Atrakcyjne warunki umowy Przedsiębiorca decydujący się na leasing z wysokim wykupem może liczyć na atrakcyjne warunki umowy. Firmy leasingowe oferują w tej opcji przedmioty o dużej wartości – można w ten sposób sfinansować np. drogi samochód klasy premium. Leasing z wysoką wartością wykupu zazwyczaj wiąże się też z większą elastycznością. Leasingobiorca może w trakcie trwania umowy zmieniać wysokość raty czy dostosowywać harmonogram spłat do aktualnej sytuacji finansowej swojej firmy. Istnieje także możliwość zawarcia umowy na dłuższy okres. W cenie raty może zostać ujęty pakiet dodatkowych usług, w tym polisy ubezpieczeniowe, samochód zastępczy, serwis, system GPS czy sezonowa wymiana opon. Niższe raty miesięczne Leasing z wysokim wykupem oznacza również niższą miesięczną ratę w porównaniu do opcji z niskim wykupem. Leasingobiorca z każdą ratą spłaca wyłącznie utratę wartości środka trwałego w okresie jego eksploatacji. Umożliwia to sfinansowanie przy tych samych miesięcznych kosztach droższego i nowocześniejszego środka trwałego. Możliwość rezygnacji z wykupu Leasing z wysokim wykupem pozwala przedsiębiorcy zwrócić przedmiot finansującemu po zakończeniu umowy. To duża oszczędność czasu, ponieważ nie trzeba poszukiwać nowego nabywcy używanego środka trwałego. Leasing operacyjny bez opcji wykupu umożliwia zawarcie kolejnej umowy, aby zaopatrzyć firmę w nowszy i sprawniejszy przedmiot o lepszych parametrach. Leasing z wysokim wykupem – wady Wybór leasingu z dużą wartością wykupu nie jest pozbawiony słabszych stron. Wskazujemy najistotniejsze wady tej formy finansowania. Wysokie koszty na koniec umowy Ile kosztuje wykup auta lub innego przedmiotu z leasingu? Kwota wykupu zazwyczaj wynosi od 25% do 65% wartości rynkowej środka trwałego. Dla niektórych przedsiębiorców koszty te mogą okazać się dotkliwe i poważnie zaburzyć płynność finansową. Wartość wykupu jest ustalana przez firmę leasingową, m.in. na podstawie okresu trwania umowy, rodzaju przedmiotu, przewidywanego zużycia środka trwałego, wykupionych usług dodatkowych oraz – w przypadku leasingu samochodu – deklarowanego przez leasingobiorcę przebiegu. Wyższe koszty całkowite leasingu Kolejna wada leasingu z dużym wykupem wiąże się z wyższymi całkowitymi kosztami finansowania. Pomimo opłacania niższej miesięcznej raty, sumarycznie leasingobiorca zapłaci więcej ze względu na wysoką kwotę wykupu oraz wyższe odsetki. Ryzyko związane z utratą wartości przedmiotu Jeszcze innym minusem leasingu z wysoką kwotą wykupu jest ryzyko związane z możliwością uszkodzenia środka trwałego. Jeżeli utrata jego wartości będzie większa niż przewidywana, leasingobiorca może zostać zobowiązany do zapłacenia rekompensaty na rzecz firmy leasingowej. Stanie się tak zwłaszcza w sytuacji, gdy dojdzie do szkody całkowitej. Przed takim ryzykiem można się jednak ustrzec, wykupując ubezpieczenie GAP. Brak możliwości leasingu używanego samochodu i limity przebiegów Leasing z wysokim wykupem samochodu zazwyczaj ogranicza się do nowych pojazdów, ponieważ finansowanie używanego auta byłoby zbyt ryzykowne dla leasingodawcy. Duży wykup najczęściej wiąże się z limitem kilometrów, którego kontrolowanie może być uciążliwe dla niektórych przedsiębiorców. Zalety leasingu z niskim wykupem Główną zaletą klasycznego leasingu operacyjnego jest możliwość stania się właścicielem środka trwałego po zapłaceniu niskiej kwoty wykupu, która nie będzie stanowiła dużego obciążenia dla firmowego budżetu. Taki wariant umowy pozwala sfinansować zarówno nowe, jak i używane przedmioty, a leasing samochodu osobowego czy dostawczego nie musi być objęty żadnymi limitami kilometrów. Ważną zaletą leasingu z niskim wykupem są także niższe łączne koszty finansowania. Wady leasingu z niskim wykupem Leasing w opcji z niskim wykupem wiąże się z nieco mniej atrakcyjnymi warunkami finansowania. Leasingobiorca w okresie umowy opłaca wyższą ratę leasingową w porównaniu do wariantu z wysokim wykupem. Często może to stanowić barierę uniemożliwiającą sfinansowanie nowoczesnego środka trwałego – zwłaszcza jeśli przedsiębiorca będzie musiał wpłacić wysoki czynsz inicjalny. Leasing z wysokim lub niskim wykupem – co wybrać? Nie sposób jednoznacznie wskazać, czy lepszym rozwiązaniem jest leasing z wysokim, czy niskim wykupem. Zależy to od indywidualnej sytuacji przedsiębiorcy, jego potrzeb i możliwości finansowych. Dlatego przed podjęciem decyzji o wyborze jednej z tych opcji leasingu, warto przemyśleć kilka kwestii. Leasing z dużą wartością wykupu może okazać się korzystniejszy zwłaszcza dla: początkujących przedsiębiorców i startupów – dzięki niższym kosztom początkowym i niedużym ratom firmowy budżet będzie mniej obciążony w początkowym okresie prowadzenia działalności. Kiedy firma po czasie się rozwinie, zapłacenie wyższego wykupu nie musi stanowić problemu; leasingobiorców planujących rezygnację z wykupu – mogą oni zwrócić środek trwały firmie leasingowej i zawrzeć kolejną umowę na nowy, nowocześniejszy przedmiot; firm zainteresowanych samochodami klasy premium – są one dobrze wyposażone i mogą wspomóc w kreowaniu prestiżowego wizerunku. Leasing z niską wartością wykupu może być natomiast korzystniejszy dla: przedsiębiorców o stabilnej sytuacji finansowej – wyższy czynsz nie obciąży zbytnio budżetu takich firm; leasingobiorców, którzy zamierzają korzystać ze środka trwałego po wykupie – jeśli przedmiot jest użyteczny przez długi czas, warto rozważyć jego korzystny wykup i dalsze wykorzystywanie w działalności gospodarczej; firm zainteresowanych jak najniższymi kosztami całkowitymi leasingu – leasing z niskim wykupem po uwzględnieniu wszystkich opłat będzie tańszy; osób, które chcą wziąć w leasing używany przedmiot – leasing z dużym wykupem rzadko to umożliwia; przedsiębiorców, którzy chcą uniknąć limitu kilometrów – leasing z niskim wykupem zwykle jest dostępny bez ograniczeń pod tym względem. #### Leasing zwrotny – na czym polega i dla kogo jest przeznaczony? Przedsiębiorcy, którzy posiadają w swojej firmie środki trwałe, mogą je odsprzedać firmie leasingowej. Leasing zwrotny pozwala im zachować prawo do dalszego korzystania ze sprzedanego przedmiotu. Rozwiązanie to zapewnia korzystającemu wiele korzyści i jest polecane zwłaszcza tym, którzy potrzebują dodatkowych środków na inwestycje. W artykule wyjaśniamy, na czym polega leasing zwrotny (leasing odwrócony), jaki może być przedmiot leasingu i kto jest właścicielem przedmiotu. Wyjaśniamy również, czym różnią się finansowy i operacyjny leasing zwrotny. Co to jest leasing zwrotny? Definicja Leasing zwrotny (czasami określany także jako leasing odwrócony, leasing wtórny lub refinansowanie leasingu) to szczególny rodzaj transakcji leasingowej. Polega na tym, że firma leasingowa odkupuje podlegający amortyzacji środek trwały, który do tej pory był własnością przedsiębiorcy. Pomimo prawnej zmiany właściciela danej rzeczy, dotychczasowy korzystający w dalszym ciągu pozostaje jej użytkownikiem, tym razem w ramach leasingu. Jest on zatem zarówno dostawcą, jak i odbiorcą przedmiotu umowy. Po jej zawarciu zobowiązuje się do regularnego opłacania raty, na którą składa się część kapitałowa oraz odsetkowa. Możliwe rodzaje leasingu zwrotnego Transakcja może przyjąć jedną z dwóch form stosunku cywilnoprawnego – leasing operacyjny lub finansowy. W leasingu operacyjnym to finansujący wpisuje przedmiot umowy do rejestru środków trwałych i dokonuje jego amortyzacji. Z kolei umowa leasingu finansowego daje takie prawo przedsiębiorcy. Leasingowany środek trwały po opłaceniu ostatniej raty może stać się ponownie jego własnością – jeżeli zdecyduje się na wykup. W leasingu finansowym przedmiot staje się własnością korzystającego w sposób automatyczny po zakończeniu umowy. Leasing zwrotny często jest traktowany jako alternatywna opcja dla kredytu, zwłaszcza w związku z łatwiejszą dostępnością. Jakie są etapy leasingu zwrotnego? Leasing zwrotny przebiega zgodnie z następującymi etapami: zakup środka trwałego we własnym zakresie przez przedsiębiorcę w celach związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, sprzedaż przedmiotu firmie leasingowej, zawarcie między tymi samymi podmiotami umowy leasingu finansowego lub operacyjnego, przejęcie na własność przedmiotu leasingu przez korzystającego na koniec umowy – automatycznie w leasingu finansowym lub opcjonalny wykup w leasingu operacyjnym. Dla kogo jest przeznaczony leasing zwrotny? Potencjalnymi korzystającymi z leasingu zwrotnego są najczęściej przedsiębiorcy, którzy chcą uwolnić zamrożone środki własne, które wydali na zakup danego środka trwałego. Leasing zwrotny pozwala zatem utrzymać lub odzyskać płynność finansową firmy. Nie muszą nawet na moment oddawać przedmiotu leasingu w ręce finansującego, co pozwala im uniknąć przestojów i zachować ciągłość w prowadzeniu działalności gospodarczej. Pracownicy mogą więc nieprzerwanie korzystać z maszyn i urządzeń, floty samochodowej, komputerów, czy pracować w biurze lub na terenie hali produkcyjnej. Co może być przedmiotem leasingu zwrotnego? Przykłady W przypadku leasingu zwrotnego przedmiotem umowy mogą być różnego rodzaju środki trwałe, które podlegają odpisom amortyzacyjnym. Najczęściej tego typu transakcja dotyczy najbardziej kosztownych przedmiotów – to np. leasing zwrotny samochodów osobowych oraz dostawczych, urządzeń technicznych, sprzętu komputerowego, a także leasing zwrotny maszyn produkcyjnych i budowlanych. Niektóre firmy oferują także leasing zwrotny nieruchomości. Leasing zwrotny a VAT i podatek dochodowy Z zawarciem transakcji leasingu zwrotnego wiążą się określone skutki podatkowe. Przedsiębiorca decydujący się na sprzedaż środka trwałego firmie leasingowej uzyskuje przychód, od którego należy zapłacić należny podatek dochodowy oraz VAT. Powstałym przychodem leasingobiorcy będzie ustalona w umowie cena netto sprzedaży przedmiotu. Korzystający powinien wystawić fakturę i naliczyć podatek VAT, a po otrzymaniu zapłaty odprowadzić go do urzędu skarbowego. Następnie przedsiębiorca jest zobowiązany do opłacania podatku VAT w ramach umowy leasingowej. W przypadku leasingu operacyjnego stawka pozostaje stała i wynosi 23%, ponieważ ta forma finansowania jest traktowana jako usługa. Korzystający płaci podatek wraz z kolejnymi ratami. W leasingu finansowym, zgodnie z polskim prawem, mamy zaś do czynienia z dostawą towarów. Jeżeli więc przedsiębiorca zdecyduje się na tę formę finansowania, będzie musiał zapłacić cały podatek VAT z góry. Jego wysokość zostanie uzależniona od stawki, jaką jest objęty dany przedmiot. Podsumowanie – leasing zwrotny dla przedsiębiorców Umowa leasingu zwrotnego pozwala przedsiębiorcy odzyskać kapitał zainwestowany w zakup środka trwałego i dalej pozostać jego użytkownikiem. W zależności od firmy leasingowej dostępny jest np. leasing zwrotny samochodu osobowego, maszyn czy nieruchomości. Transakcja tego typu jest warta uwagi zwłaszcza dla tych firm, które dysponują przedmiotami o dużej wartości i chciałyby uwolnić zamrożone środki finansowe i lepiej zarządzać płynnością finansową firmy. Mogą przeznaczyć je na wiele celów, m.in. na dalsze inwestycje. #### Logistyka 4.0 – cyfryzacja łańcucha dostaw Czwarta rewolucja przemysłowa wpływa na wszystkie obszary przedsiębiorstw. Już od kilku dobrych lat automatyzacja i nowoczesne technologie wdrażane są w branży logistycznej. Każda firma, która chce utrzymać konkurencyjność i wysoką rentowność, powinna zadbać o digitalizację i usieciowienie łańcucha dostaw. Logistyka 4.0 – definicja Co to jest logistyka 4.0? Pojęcie wywodzi się z idei przemysłu 4.0, która powstała w 2011 roku. Wtedy pierwszy raz była o niej mowa na targach IAA w Hanowerze. Data ta uznawana jest za początek czwartej rewolucji przemysłowej, której główną cechą jest dążenie firm do stosowania innowacji i silna digitalizacja wszystkich działów funkcjonujących w ramach przedsiębiorstw. Obejmuje więc cały łańcuch zakupowy – od złożenia zamówienia i dostarczenia komponentów aż do wysyłki towaru do klienta i realizacji usług posprzedażnych. Kluczowym elementem logistyki 4.0, jak i wyzwaniem, z którym muszą współcześnie mierzyć się przedsiębiorstwa, jest ogromna ilość dostępnych danych. Szybka i odpowiednia umiejętność ich interpretacji oraz zapewnienie płynnego przepływu informacji mogą przynieść wymierne korzyści, chociażby obniżenie kosztów czy zwiększenie wydajności konkretnych procesów. Złożone algorytmy potrafią w czasie rzeczywistym przetwarzać dane i błyskawicznie uczyć się nowych sposobów rozwiązywania problemów. Z kolei nowoczesne narzędzia wspierają pracowników i gwarantują im dostęp do praktycznie każdej przydatnej informacji. Elastyczność i dopasowanie do potrzeb klienta Gromadzenie niewyobrażalnie ogromnych zbiorów danych (tzw. big data) i ich przetwarzanie pod kątem celów sprzedażowych, umożliwia firmom tworzenie dokładnych profili klientów i przewidywanie ich zachowań. Współczesne technologie pozwalają przewidywać trendy zakupowe – na przykład w oparciu o historie sprzedażowe, prognozę pogody, aktualne wydarzenia na świecie i w regionie czy śledzenie konwersacji w social mediach i na forach internetowych. W celu zapewnienia większej lojalności klientów i większego udziału marki w rynku kolejne firmy wdrażają strategię omnichannel. W branży e-commerce stała się ona wręcz koniecznością. Łączy wszystkie kanały sprzedaży, w których dostępna jest marka, w celu zapewnienia jeszcze lepszych wrażeń konsumentom. Monitorowanie i kontrola łańcucha dostaw w logistyce 4.0 Logistyka 4.0 bazuje na takich rozwiązaniach, jak RFID. Technologia ta wykorzystuje fale radiowe do przesyłania danych, a w handlu ułatwia śledzenie przepływu towarów od producenta do klienta. Gwarantuje pełną identyfikowalność każdego etapu łańcucha dostaw. Coraz częściej mówi się o cyfrowym odzwierciedleniu rzeczywistości – monitorowaniu stanu załadunku w czasie rzeczywistym, sprawdzaniu jego aktualnej lokalizacji czy też dokładnym kontrolowaniu poszczególnych kroków zlecenia. W tym celu wykorzystuje się również koncepcję blockchain, czyli rozproszonej bazy danych. Specjaliści przewidują, że technologia ta może nawet zrewolucjonizować logistykę. Michael Henke z instytutu badawczego Fraunhofer IML określa blockchain jako ostatnie ogniwo w realizowaniu wizji Przemysłu 4.0 lub Internetu Rzeczy, w którym wszystko powinno funkcjonować autonomicznie. Zautomatyzowane powinny być również transakcje finansowe, które wymagają natychmiastowego zawierania umów. Zapisywanie tak zwanych inteligentnych kontraktów w rozproszonych bazach danych z pewnością zwiększa bezpieczeństwo transakcji. Logistyka 4.0 to również nowoczesne magazynowanie towarów We współczesnych przestrzeniach magazynowych stosuje się czujniki, które przekazują do systemu informacje o wypełnieniu konkretnego miejsca paletowego. Na skrajnych regałach, które charakteryzują się najczęściej szybką rotacją towarów, dodatkowo mogą zostać umieszczone sygnalizatory świetlne. Pomagają one operatorom potwierdzić, czy dane miejsce jest dostępne, czy zajęte. Nowoczesne powierzchnie logistyczne to również roboty przemysłowe (przenośniki przemysłowe lub systemy transportu podwieszanego) przeznaczone do wykonywania trudnych i monotonnych czynności oraz tzw. coboty, czyli roboty współpracujące. Te drugie wspierają pracę operatorów w magazynach. Ich konstrukcja nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa pracownika, dlatego pracują w bezpośrednim kontakcie z człowiekiem. W centrach obsługujących dużą liczbę zamówień wykorzystuje się również autonomiczne wózki widłowe. Ciekawy przykład stanowi Texas Instruments – czołowy producent półprzewodników. Jego singapurskie centrum dystrybucji było w stanie pomieścić 500 milionów sztuk półprzewodników. Ilość ta była jedna niewystarczająca. Wdrożenie nowatorskiego rozwiązania w zakresie logistyki magazynowej – systemu zautomatyzowanego magazynowania i kompletacji dostaw SwissLog AutoStore – pozwoliło zwiększyć wydajność pracy w magazynie aż o 40 procent. Obecnie może być tam magazynowanych do 2 miliardów podzespołów (na tej samej powierzchni). Wszystko pod znakiem 4.0 Nikogo nie dziwi już fakt, iż ludzkość na całym świecie połączona jest w sieci. Nadeszła pora na integrację we współczesnej branży magazynowej i logistycznej, która od lat przeżywa swój intensywny rozwój. Na przełomie ostatniego millenium świat zarejestrował aż trzy rewolucje przemysłowe: mechanizację, elektryfikację i cyfryzację. Pora na czwartą. #### Logistyka ostatniej mili – wyzwania i rozwiązania Czas i koszty operacyjne, konkurencyjność i zadowolenie klientów, wpływ na środowisko i społeczeństwo, przepisy miejskie i sytuacja na drogach – w logistyce ostatniej mili trzeba wziąć pod uwagę te i wiele innych czynników. Sprawiają one, że ten etap procesu logistycznego jest szczególnie ważny i skomplikowany. W pokonaniu wyzwań związanych z ostatnią milą może pomóc technologia, rozwiązania w zakresie organizacji transportu i wola współpracy z innymi interesariuszami. Last but not least – to sformułowanie doskonale pasuje do tzw. logistyki ostatniej mili (ang. last mile logistics). Jest to finalny odcinek procesu logistycznego, ale równie istotny jak wcześniejsze (a może nawet ważniejszy) i bynajmniej nie najłatwiejszy, a sposób jego realizacji wpływa zarówno na rentowność, jak i reputację przedsiębiorstwa. Co więcej, znaczenie logistyki ostatniej mili systematycznie rośnie – według prognoz globalna wartość dostaw w 2027 r. może sięgnąć 200 miliardów dolarów1. W logistyce ostatniej mili klient może być korporacyjny (zakład produkcyjny odbierający surowce albo sklep czy magazyn, do którego dostarczane są produkty gotowe, B2B) albo indywidualny (nabywca towaru ze sklepu internetowego, B2C). To właśnie ten drugi segment jest dla operatorów największym wyzwaniem w związku z dynamicznym rozwojem sektora e-commerce. Według doniesień Urzędu Komunikacji Elektronicznej w 2024 r. w Polsce wolumen przesyłek kurierskich wyniósł 1,214 mld sztuk (prawie dwukrotnie więcej niż w 2020 r.), a wartość sektora e-commerce – 139 mld zł. Prognozy na 2027 r. mówią o 1,65 mld przesyłek i rynku wartym 187 mld zł2. Operatorzy muszą sobie poradzić z coraz większą liczbą dostarczanych towarów, adresów i dostaw priorytetowych, a temu wszystkiemu towarzyszą rosnące wymagania klientów. Każdy z nich oczekuje przecież, że jego przesyłka dotrze pod wskazany adres szybko, bezpiecznie i bez komplikacji, a jej trasę będzie można śledzić online. Dostawa powinna zostać zrealizowana we wskazanym oknie czasowym, ale pożądana jest elastyczność, np. możliwość przekierowania paczki lub zmiany godziny. Sytuację potrafią dodatkowo utrudnić warunki na drodze: korki, roboty drogowe, poruszanie się po coraz bardziej zatłoczonych terenach miejskich, gdzie trudno znaleźć miejsce do zaparkowania, a czasami obowiązują wręcz zakazy wjazdu do niektórych stref. Dostawa buduje doświadczenie zakupowe klienta i jego opinię o firmie, od niej zależy jego satysfakcja i lojalność. Choćby niemal cały proces logistyczny przebiegał bez problemów, nie będzie to miało znaczenia, jeśli jego finał będzie niezadowalający dla odbiorcy. Operatorzy logistyczni znajdują się zatem pod wielką presją. Walcząc o klienta, jednocześnie muszą zadbać o własną efektywność kosztową, a warto zaznaczyć, że logistyka ostatniej mili to najdroższy etap całego procesu. Według ekspertów odpowiada za 40-50% kosztów realizacji zamówienia, a niektóre źródła szacują ten udział na 53%. Wynika to ze wspomnianych już wyżej czynników. Rosnąca liczba ładunków, rozproszone dostawy, czasem zmieniające się godziny i adresy oraz ruch miejski utrudniają planowanie tras i sprawną organizację procesu logistycznego. To z kolei przekłada się na koszty paliwa, eksploatacji pojazdów oraz czas pracy kierowców. Trzeba też wziąć pod uwagę, że kurierzy obsługują dodatkowo zwroty i reklamacje, które mają spory udział w wolumenie przesyłek. Na to wszystko nakłada się sezonowość dostaw – w okresie przedświątecznym czy podczas wyprzedaży firmy kurierskie są dodatkowo obciążone. Aby utrzymać te dwa aspekty – koszty i satysfakcję klienta – w równowadze, potrzebne jest precyzyjne zarządzanie logistyką ostatniej mili i optymalizacja procesów. Zaczyna się to już na poziomie magazynu. Centra logistyczne (huby) w strategicznej lokalizacji, np. w pobliżu dużej aglomeracji albo węzła transportowego, większa liczba lokalnych magazynów i punktów dystrybucyjnych, które służą jako punkty tranzytowe, mogą zwiększyć efektywność procesu dostawy. W samym magazynie można usprawnić rozładunek, kompletację i pakowanie zamówień dzięki automatyzacji i robotyzacji. Nowoczesna technologia wspiera logistykę także w innych obszarach. Zaawansowana analityka danych pomaga prognozować popyt, a co za tym idzie – lepiej zarządzać sezonowością sprzedaży i dystrybucji, a w tym celu precyzyjnie zaplanować zasoby. Oprócz systemów zarządzania magazynem (WMS) wskazane jest zastosowanie oprogramowania do zarządzania transportem (TMS), wykorzystującego technologie GPS i internet rzeczy. Umożliwia ono planowanie i optymalizację tras dostaw, dostosowanie ich do aktualnych warunków drogowych i pogodowych oraz monitorowanie przesyłek w czasie rzeczywistym. Obecnie dostępne narzędzia podczas planowania trasy uwzględniają takie parametry jak adres, ale także ciężar i objętość ładunku, konkretne okno czasowe wybrane przez klientów czy ładowność użytego pojazdu. Skutkuje to skróceniem czasu dostawy oraz obniżeniem kosztu transportu. Logistyka ostatniej mili oznacza także niebagatelne koszty społeczne i środowiskowe. Można wśród nich wymienić korki, hałas, blokowanie ulic i chodników, obciążenie infrastruktury drogowej, a przede wszystkim zanieczyszczenie powietrza. Jak wyliczono w raporcie przygotowanym przez Last Mile Experts, dostawy ostatniej mili odpowiadają za 40% emisji związanych z handlem elektronicznym3. Aby zminimalizować ten negatywny wpływ, operatorzy logistyczni, kierując się własną polityką ESG, ale także przepisami, wdrażają rozmaite rozwiązania, a część z nich stała się już codziennością. Z problemem rosnących emisji w pewnym stopniu można poradzić sobie, wykorzystując na ostatniej mili auta o napędzie elektrycznym i hybrydowym. Pojazdy te nie tylko mają potencjał redukcji emisji CO2 i hałasu, ale także są bardziej ekonomiczne – tańsze w eksploatacji i bezawaryjne – co pozwala optymalizować koszty operacyjne. Auta dostawcze z napędem alternatywnym stanowią już dużą cześć floty wielu firm kurierskich w Polsce, można je spotkać najczęściej w dużych miastach, gdzie pokonują krótkie dystanse i mają lepszy dostęp do punktów ładowania. Mogą poruszać się po strefach czystego transportu i centrach miast, gdzie wjazd samochodów spalinowych jest często zabroniony. Dostawy na ostatniej mili często odbywają się także przy użyciu skuterów, rowerów, a nawet dronów. Sposobem na bardziej zrównoważoną logistykę ostatniej mili jest rosnąca sieć PUDO (Pick Up Drop Off), czyli miejsc, w których klient może sam odebrać lub nadać paczkę w dowolnym momencie. Należą do nich punkty partnerskie, takie jak sklepy spożywcze, saloniki prasowe, kioski czy stacje benzynowe, a przede wszystkim automaty paczkowe. W 2024 r. w Polsce było 51 714 samoobsługowych automatów paczkowych, co oznacza wzrost o 35,1% w porównaniu do roku poprzedniego4. Ich zalety są niezaprzeczalne. Jak podał czołowy operator tego systemu w Polsce, jeden kurier obsługujący automaty w ciągu dnia pracy odwiedza 4-5 adresów, dokąd dostarcza ok. 1000 przesyłek. Dla porównania: kurier pracujący w systemie door-to-door w tym samy czasie obsługuje 75 przesyłek. Tylko w 2020 r. w Polsce dostawy do automatów lidera rynku ograniczyły emisję dwutlenku węgla o ponad 180 000 ton. Klienci najwyraźniej są świadomi tych korzyści. W ankiecie przeprowadzonej w Polsce 2023 r. zdecydowana większość respondentów wskazała taką formę dostawy jako najbardziej ekologiczną. Klienci są gotowi wspierać bardziej „zieloną” logistykę swoimi decyzjami, ale niekoniecznie portfelem. Z badań wynika, że prawie 80% klientów wybiera dostawę ekologiczną, gdy ma taką możliwość, ale pod warunkiem, że nie muszą za to dopłacać5. Wśród rozwiązań, które mogą uczynić logistykę ostatniej mili bardziej efektywną i „zieloną”, znajdują się wspólne skrytki na paczki i wspólna organizacja transportu branży KEP (dostawcy usług kurierskich, ekspresowych i paczkowych). Zdaniem ekspertów crowdshipping, czyli wdrożenie wspólnych, otwartych automatów paczkowych dla wszystkich firm kurierskich, mogłoby zwiększyć zasięg i zmniejszyć ilość odpadów. Bardzo praktyczne mogą być też centra dystrybucji ostatniej mili – małe, czasem o charakterze pop-up, w których następowałby szybki przeładunek z ciężarówki do mniejszych pojazdów. Takie eksperymenty już są prowadzone w Polsce. W grudniu 2024 r. w Poznaniu stanął pierwszy w Polsce mikrohub w ramach projektu Greta. Paczki, które dowozi do niego elektryczny samochód dostawczy dużej firmy kurierskiej, są następnie dystrybuowane w mieście za pomocą rowerów cargo. Wrocław sięgnął po podobne rozwiązanie, ale jeszcze bardziej zaawansowane. Minihub zlokalizowany na parkingu podziemnym Narodowego Forum Muzyki jest pionierski nie tylko ze względu na lokalizację – historyczne centrum miasta – ale także fakt jego współdzielenia. Korzysta z niego bowiem aż siedem firm. Wrocławski projekt wystartował na przełomie lipca i sierpnia 2025 r., poznański zakończył już etap pilotażowy, ale na wnioski dotyczące jego efektywności kosztowej, wpływu społecznego i środowiskowego trzeba będzie jeszcze poczekać. Na razie na pewno można potwierdzić, że kluczem do transformacji logistyki ostatniej mili może być współpraca: władz miejskich, dzierżawców ich terenów, dostawców technologii i operatorów hubów oraz firm kurierskich i dostawczych jako klientów tych obiektów. 1) https://www.statista.com/statistics/1286612/last-mile-delivery-market-size-worldwide/ [dostęp 10.09.2025]. 2) Urząd Komunikacji Elektronicznej, „Raport o stanie rynku pocztowego w 2024 roku”, Warszawa, maj 2025. 3) https://lastmileexperts.co[m/wp-content/uploads/2025/06/Innovation-Report-2025-Teaser.pdf [dostęp 10.09.2025]. 4) Urząd Komunikacji Elektronicznej, „Raport o stanie rynku pocztowego w 2024 roku”, Warszawa, maj 2025. 5) https://www.logistyka.net.pl/bank-wiedzy/item/95266-podsumowanie-raportu-green-last-mile-europe [dostęp 10.09.2025]. #### Luksusowe auto do firmy? Cechy samochodów segmentu F Samochody segmentu F to prestiżowe modele, które znajdują się w ofercie nielicznych koncernów motoryzacyjnych. Wyróżnia je zwłaszcza luksusowy design, ponadprzeciętne osiągi i wyposażenie w szereg nowoczesnych technologii. Sprawdź, czym dokładnie jest autosegment F i jakie cechy mają auta, które się do niego zaliczają. Poznaj także marki i przykładowe modele takich pojazdów, ich najważniejsze zastosowania w biznesie, a także korzystny sposób finansowania. Autosegment F – definicja Autosegment F to najwyższa klasa aut osobowych według europejskiej klasyfikacji samochodów. Zazwyczaj obejmuje luksusowe limuzyny z mocnym układem napędowym i nowoczesnym wyposażeniem wnętrza. Można także wyróżnić podsegment F+, do którego zaliczają się auta luksusowe na indywidualne zamówienie klientów. Czym wyróżniają się samochody luksusowe segmentu F? Samochody klasy F to pojazdy, które przede wszystkim wzbudzają skojarzenia z luksusem. Zapewniają komfortową podróż m.in. dzięki przestronnemu wnętrzu ze sporą ilością miejsca na nogi. Takie ekskluzywne auta wyróżniają się ponadprzeciętną długością jak na pojazdy osobowe – często są to ponad 5-metrowe limuzyny. Charakterystyczną cechą autosegmentu F jest także luksusowe wyposażenie. W takich samochodach często można znaleźć m.in.: najlepsze materiały, w tym wysokiej jakości wykończenia ze skóry, drewna czy nierdzewnego metalu, zaawansowane technologie, np. systemy multimedialne i ekrany dotykowe, komfortowe fotele z automatyczną regulacją, podgrzewaniem, wentylacją czy funkcją masażu, wielostrefową klimatyzację, łączność internetową, systemy do prowadzenia wideokonferencji. Luksusowe auto segmentu F powinno także być wyposażone w nowoczesne technologie bezpieczeństwa, np. automatyczne wzywanie pomocy w razie wypadku, autonomiczne parkowanie, wspomaganie ruszania pod wzniesienia, asystenta zmiana pasa ruchu, kontrolę odstępu od poprzedzającego pojazdu czy automatyczne hamowanie w razie zagrożenia. Samochody segmentu F mają także doskonałe osiągi. Ich mocne silniki pozwalają przyspieszać do 100 km/h w czasie nawet poniżej 5 sekund. Często są to auta elektryczne lub hybrydowe. Czy luksusowe auto klasy F ma jakieś wady? Podstawową wadą pojazdów autosegmentu F jest ich wysoka cena, która może sięgać nawet kilku milionów złotych. Z tego powodu zakup nowych modeli za gotówkę pozostaje poza zasięgiem większości przedsiębiorców. Wartym uwagi rozwiązaniem jest wtedy leasing samochodu najwyższej klasy. Przedmiotem finansowania mogą być zarówno nowe, jak i używane (w tym poleasingowe) pojazdy luksusowe różnych marek. Leasing dla firm jest łatwo dostępny i pozwala uniknąć czasochłonnych formalności. Po zakończeniu umowy przedsiębiorca może korzystnie wykupić auto na własność lub wymienić na nowe. Do wad aut segmentu F zaliczają się również: szybka utrata wartości rezydualnej samochodu, trudność pod względem parkowania i manewrowania w mieście – z powodu sporych gabarytów limuzyny, wysokie koszty utrzymania samochodu – ze względu na duże spalanie, a także spory koszt serwisu i wymiany części zamiennych, kosztowne ubezpieczenie auta. Najbardziej luksusowe marki samochodów i przykładowe modele Luksusowe marki samochodów to przede wszystkim: Mercedes-Benz, BMW, Audi, Lexus, Rolls-Royce, Bentley. Luksusowe auta zaliczane do autosegmentu F to m.in.: Audi A8, Audi S8, Mercedes-Benz klasy S, BMW serii 7, Lexus LS, Rolls-Royce Phantom i Bentley Flying Spur. Poniżej przedstawiamy 3 przykładowe modele. Audi A8 Audi A8 to biznesowa limuzyna, która jest dostępna na rynku od 1994 roku. Cechuje się sportowym designem, który podkreślają chromowane listwy w tylnym i przednim zderzaku czy dach z przyciemnianego szkła. Wewnątrz znajdują się m.in. regulowane fotele z pamięcią kształtu, kierownica pokryta skórą, podnóżki i pedały ze stali szlachetnej, a także system głośników z obsługą dźwięku przestrzennego. Opcjonalnymi elementami wyposażenia są lodówka i ekspres do kawy.  Mercedes-Benz klasy S Samochód segmentu F, którego długość wynosi od 520 do 530 cm. Uczucie luksusu zapewniają m.in. automatyczna klimatyzacja 4-strefowa z funkcją jonizacji powietrza, pedały AMG ze stali szlachetnej, skórzana tapicerka, schowek chłodzący na napoje czy fotele wykończone skórą nappa. Kierowca może też korzystać z licznych systemów bezpieczeństwa, w tym aktywnego asystenta pasa ruchu, automatycznego parkowania czy interweniowania w razie ryzyka kolizji. BMW serii 7 To luksusowe auto niemieckiego producenta powstało z użyciem ekskluzywnych materiałów, w tym kryształów, kaszmiru, włókien węglowych, stali nierdzewnej czy skóry merino. Komfortową jazdę zapewniają m.in. automatyczna skrzynia biegów, podgrzewane fotele z funkcją elektrycznej regulacji, pamięcią ustawień i podparciem lędźwiowym, uchwyty na tablety pasażerów, duży ekran kinowy 8K, głośnik 4D z dźwiękiem przestrzennym czy 4-strefowa klimatyzacja. Bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów podnoszą funkcje, takie jak: asystent pasa ruchu, system autonomicznego parkowania, kamera cofania czy adaptacyjny regulator prędkości z funkcją automatycznego hamowania w razie niebezpieczeństwa. Luksusowe samochody segmentu F – zastosowania w biznesie Na zakup auta klasy F mogą sobie pozwolić głównie największe firmy, które dysponują dużym budżetem i mają świetną sytuację finansową. Pojazdami klasy F jeżdżą najczęściej prezesi dużych spółek, dyrektorzy oraz inni menedżerowie wyższego szczebla.  Są to samochody dla przedsiębiorców, którzy chcą budować prestiżowy wizerunek swojej firmy w otoczeniu zewnętrznym – zwłaszcza wśród najważniejszych partnerów biznesowych. Luksusowe auta dzięki komfortowemu wyposażeniu świetnie sprawdzają się w trakcie długich podróży służbowych, w celu dojazdów na spotkania biznesowe, a także do przewożenia ważnych osób, np. dużych inwestorów. #### Ładowanie samochodów elektrycznych coraz szybsze i wydajniejsze! Rynek pojazdów elektrycznych rozwija się coraz szybciej. Niektórzy analitycy uważają, że do 2040 roku samochody na prąd mogą stanowić nawet 50% wszystkich aut na drogach. Do tego czasu branża musi opracować i wdrożyć systemy, które pozwolą na ładowanie samochodów elektrycznych bez paraliżu sieci energetycznej. Ile trwa ładowanie samochodu elektrycznego? Czas ładowania auta elektrycznego zależy od pojemności akumulatora, typu ładowarki, a przede wszystkim od rodzaju prądu. W zależności od tych czynników może to zająć godzinę, noc lub nawet dobę. AC (prąd zmienny) – takie źródło zasilania mamy m.in. w domu, korzystając np. z ładowarek naściennych (jedno- lub trójfazowych). W tego typu instalacji moc ładowania wynosi od 3,6 do 22 kW. Naładowanie samochodu elektrycznego z baterią o pojemności 40 kWh za pomocą wallboxa o mocy 6,6 kW zajmie niecałe 8 godzin. DC (prąd stały) – szybkie ładowarki dysponują mocą nawet 150 kW, przez co naładowanie auta elektrycznego z dużą baterią może potrwać nawet 20-30 minut. Uzupełnienie akumulatora o pojemności 40 kWh ładując szybką ładowarką 50 kW zajmie ok. 60 minut. Ładowarki ABB naładują auto już w 8 minut ABB jest jedną z pierwszych firm, które zaczęły zajmować się technologią szybkiego ładowania prądem stałym z dużą mocą. Ze względu na rosnące zainteresowanie zakupem samochodów elektrycznych, konieczny jest rozwój infrastruktury do ładowania, a także opracowywanie coraz to wydajniejszych technologii. Ładowarka Terra HP o mocy do 250 kW umożliwia naładowanie samochodu nawet w ciągu 8 minut. Przypominamy, że najpopularniejsza ładowarka produkowana przez ABB jest w stanie naładować akumulator do 80% w ciągu 15 minut (co pozwala na pokonanie dystansu około 200 kilometrów). Nowe urządzenie doskonale sprawdzi się przy autostradach i trasach szybkiego ruchu. Ładowanie samochodu z gniazdka – czy to możliwe? Zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez pracownię InsightOut Lab na zlecenie Volkswagena, aż 73% Polaków uważa, że samochody elektryczne nie mogą być ładowane ze zwykłego gniazdka. Podobnie odpowiadali zarówno mieszkańcy bloków, jak i domków jednorodzinnych. Obalamy ten mit! Praktycznie każdy samochód elektryczny można już ładować bezpośrednio z jednofazowego gniazdka elektrycznego (230V), nawet bez konieczności instalacji ładowarki ściennej. Moc, z którą ładuje się w ten sposób pojazd, wynosi około 2,2-3 kW. Ile trwa ładowanie samochodów elektrycznych z gniazdka? W przypadku elektryka, którego bateria ma pojemność 30-40 kW, zajmie to przynajmniej 10 godzin. Przy niektórych modelach samochodów może to potrwać nawet 30 godzin. Ale mówimy tu o pełnym ładowaniu baterii, które w codziennej jeździe po mieście tak naprawdę nie jest potrzebne (podobnie jak nie zawsze tankujemy samochód spalinowy do pełna). Rozwiązaniem może być również system wallbox, który znacznie skraca czas pełnego ładowania baterii. Pierwsza dwukierunkowa stacja ładowania do domu Wallbox Quasar to dwukierunkowa naścienna stacja ładowania przeznaczona dla użytkowników domowych, która została zaprezentowana w trakcie ostatnich targów Consumer Electronics Show 2020.  Co tak naprawdę oznacza samo dwukierunkowe ładowanie? Auto ładuje się wtedy, gdy cena energii jest tania (na przykład obowiązuje nocna taryfa) lub gdy w gospodarstwie jest jej nadmiar (w ciągu dnia pobiera energię zgromadzoną z paneli słonecznych). Gdy w domu zabraknie prądu, nastąpi nagła przerwa w dostawie lub energia stanie się droższa, samochód może ją „oddać”. Pełni wtedy funkcję swojego rodzaju awaryjnego zasilania. Przeciętne gospodarstwo domowe w Polsce zużywa w ciągu dnia mniej niż 10 kWh energii. Natomiast nawet niewielka bateria samochodowa ma pojemność 40 kWh, co wystarczyłoby na zasilanie domu przez kilka dni. Maksymalna obsługiwana moc przez ładowarkę to 7,4 kW. Wallbox Quasar podłączany jest do gniazda Chademo, co może stanowić spore utrudnienie. Jak na razie tego typu gniazdo kompatybilne jest z dwoma modelami samochodów elektrycznych: Nissanem Leaf i Mitsubishi Outlander. Producent zamierza opracować wersję z europejskim gniazdem CCS. Quasar wyceniono na 4 tysiące dolarów, co może wydawać się dosyć wysoką ceną jak na domową stację ładowania. Zwykłe ładowarki często oferowane są za darmo w zestawie z samochodem. Warto jednak podkreślić – takiego produktu jeszcze nie było na rynku. Ile kosztuje ładowanie samochodu elektrycznego? Koszt ładowania samochodu elektrycznego jest zależny od sposobu ładowania i stawki za kWh, która z kolei wynika z wybranej taryfy. Najpopularniejsza jest G11, w której 1 kWh to wydatek 0,55 zł. Coraz większą popularność zdobywa również taryfa G12 – w niej stawka jest zależna od pory dnia. W tzw. szczycie wynosi 0,55 zł/kWh, a poza nim oraz w weekendy – 0,25 zł/kWh. Jak zatem obliczyć koszt naładowania akumulatora? Przykładowo bateria o pojemności 40 kWh potrzebuje do pełnego naładowania właśnie tyle prądu. Oznacza to prosty rachunek: 40 kWh x 0,55 zł = 22 zł. Taka będzie cena naładowania samochodu elektrycznego „do pełna” w domowych warunkach. Przy średnim zużyciu prądu na poziomie 15 kWh/100 km, przejechanie 100 km kosztuje 8,25 zł, a bateria powinna zapewnić zasięg 266 km. Nieco inaczej wygląda sytuacja z opłatami za korzystanie z szybkich punktów ładowania. Wówczas do stawki za kWh dochodzi również opłata postojowa. Istnieją różne stawki i abonamenty, w zależności od dostawcy ładowarek. Przykładowo naładowanie elektryka z baterią o pojemności 40 kWh przy wykorzystaniu płatnej sieci szybkiego ładowania może kosztować nawet 80 zł lub więcej. To z kolei oznacza, że koszt przejechania 100 km wyniesie ok. 30 zł. Czy można ładować samochód elektryczny podczas deszczu? Niebezpiecznym sytuacjom (dla użytkowników i samego samochodu) zapobiega kilka poziomów zabezpieczeń, w które został wyposażony pojazd elektryczny oraz ładowarki. Dopóki wtyczka nie zostanie dokładnie połączona z gniazdem, prąd nie zacznie płynąć przez kable. Gdy akumulatory zostaną w pełni naładowane, przepływ prądu zostanie automatycznie wstrzymany. Dlatego też samochody elektryczne można bez obaw ładować podczas opadów śniegu czy deszczu. Bezprzewodowe ładowanie samochodów elektrycznych Prace nad ładowaniem indukcyjnym przynoszą kolejne efekty. Czy tak będzie wyglądało „tankowanie” w przyszłości? Firma WiTricity ze Stanów Zjednoczonych opracowała technologię bezprzewodowego przesyłania energii elektrycznej za pomocą specjalnych mat. Ładowanie auta z ich użyciem jest banalnie proste. Wystarczy po prostu najechać na umieszczoną na podłodze garażu matę – tak, aby znajdowała się pod maską. Urządzenie o mocy 3,2 kW naładuje akumulatory w ok. 3,5 godziny. Bezprzewodowa mata połączona będzie z inteligentnym systemem Digital Charging Service, który rozpocznie ładowanie samochodu w godzinach, kiedy prąd jest najtańszy. Oprócz tego, jeżeli nasz dom wyposażony jest panele fotowoltaiczne, urządzenie skorzysta wyłącznie z darmowej energii słonecznej! Jednak najważniejszym z punktu widzenia rozwoju elektromobilności rozwiązaniem jest możliwość oddawania zmagazynowanej energii z powrotem do systemu. W przyszłości, samochody elektryczne będą mogły na szeroką skalę wspierać elektrownie w godzinach największego poboru prądu, dzięki czemu unikniemy przeciążenia sieci energetycznej. Ładowanie indukcyjne coraz wydajniejsze Największym problemem, z którym borykali się konstruktorzy technologii ładowania bezprzewodowego, była strata energii spowodowana koniecznością „przesyłania” jej przez powietrze. Eksperci wyliczyli, że strata energii mogła wynosić od 20 do nawet 30%. Tymczasem naukowcy z Wydziału Energetyki Oak Ridge National Laboratory, od dawna pracujący nad udoskonaleniem metody ładowania indukcyjnego, zaprezentowali swoje najnowsze osiągnięcie. Udało im się wzmocnić swój dotychczasowy 20 kW system aż do 120 kW oraz uzyskać wydajność ładowania na poziomie 97%. Co ważne, luka powietrzna między ładowarką a baterią wynosiła 15,2 cm (6 cali). Oznacza to, że rozwiązanie z powodzeniem można stosować do ładowania samochodów, zachowując wydajność porównywalną z tradycyjnym ładowaniem. Naukowcy podkreślają, że ich wynalazek to kolejny krok w kierunku upowszechnienia się pojazdów elektrycznych, przy których główną barierą wciąż są ograniczone możliwości ładowania. W przyszłości planują wzmocnić swoje ładowarki tak, by mogły przekazywać moc rzędu nawet 350 kW.  #### Ładowanie samochodu dzięki sztucznej inteligencji – czy to możliwe? Project42 – o działaniach podejmowanych przez polską spółkę już wkrótce może zrobić się głośno! Pracujący w niej eksperci zajmują się opracowaniem narzędzia, które umożliwi optymalizację ładowania samochodów na podstawie schematów ludzkich zachowań oraz aktualnych danych dotyczących pogody. Algorytmy uczenia maszynowego doradzą kierowcy, kiedy i jak ma ładować swoje auto, aby osiągnąć jak najlepszą efektywność i ponieść jak najmniejszy koszt związany z eksploatacją samochodu. Tak więc wszystkie zalecenia będą spersonalizowane, chociażby pod kątem tego, jak użytkowany jest pojazd, kiedy kierowca jeździ blisko, a kiedy wybiera się w dłuższą trasę. Project42 chce swoim rozwiązaniem zainteresować nie tylko klientów indywidualnych, ale i samorządy. Algorytmy mogą generować dla samorządów czy dla miast raporty pokazujące warunki i koszty związane z budową sieci energetycznej lubi sieci stacji ładowania. Zgodnie z założeniami w tym roku firma chce zachęcić nawet 300 gmin do skorzystania z ich rozwiązania i zoptymalizowania swoich lokalnych sieci. Warto również przypomnieć, że już dziś sieci neuronowe i metoda data science są wykorzystywane w uczeniu samochodów autonomicznych zachowania w ruchu drogowym, a na polskim rynku możemy znaleźć więcej firm zajmujących się rozwiązaniami z zakresu sztucznej inteligencji dla elektromobilności, chociażby start-up Synerise. Krakowska firma odpowiada między innymi za zbudowanie systemu ułatwiającego elektryfikację floty samochodowej, a także zarządzanie flotami mieszanymi, składającymi się z pojazdów elektrycznych, jak i tradycyjnych. Platforma ma łączyć elementy grywalizacji i analizę jazdy poszczególnych kierowców, tak aby zoptymalizować zużycie paliwa i ładowania akumulatorów oraz ograniczyć koszty serwisu samochodów. Analitycy z Global Market Insights szacują, że rynek sztucznej inteligencji dedykowanej motoryzacji wygeneruje do 2026 roku przychody sięgające 20 miliardów dolarów, a średnioroczne tempo wzrostu będzie utrzymywało się na poziomie nawet 35 procent. Optymalizacja ładowania pojazdów elektrycznych stanowi obecnie jedną z większych barier dla rozwoju elektromobilności i często wpływa na decyzje zakupowe kierowców. Trzymamy kciuki za rozwój kolejnych technologii dla motoryzacji! #### Ładunek, który dowiezie się sam – czy da się zrobić na tym biznes? Automatyczny, autonomiczny, bezkolizyjny transport towarów w halach magazynowych i przemysłowych? Polska firma VersaBox udowadnia, że wózki widłowe XXI wieku mogą działać bez przeszkód, odciążając siłę ludzkich mięśni, przynosząc oszczędności i poprawiając bezpieczeństwo. Założenie i rozwój firmy VersaBox Firma VersaBox powstała w 2013 roku. Rozpoczynała od projektowania, tworzenia i dostarczania spersonalizowanych rozwiązań automatyki przemysłowej dla firm. W pewnym momencie w głowach założycieli pojawił się pomysł stworzenia robotów, które będą samodzielnie poruszać się między ludźmi. Powstały dwa prototypy. Pierwszy stworzono dla operatora komórkowego – przemieszczał się po galerii handlowej i wzbudzał zainteresowanie najnowszą ofertą. Drugim był robot-concierge, który pozwalał zamówić taksówkę czy zarejestrować wizytę w biurowcu. Przełomowym momentem był 2015 rok. Wówczas firma otrzymała zlecenie przygotowanie zautomatyzowanego robota do przenoszenia pudełek na hali magazynowej. Takie urządzenia już istniały, jednak nie spełniały niezbędnych oczekiwań. VersaBox stworzył prototyp autonomicznego wózka widłowego, a następnie przez rok prezentował go na konferencjach. Zainteresowanie przedsiębiorców było bardzo duże, dlatego z ich pomocą udoskonalono produkt, tak by spełniał wszystkie wymagania w praktyce. VersaBot – inteligentne wózki samojezdne Finalnie powstał flagowy produkt firmy – w pełni autonomiczny system, który transportuje towary z punktu A do punktu B. Na system VersaBox składa się hardware, software, jak również sam pojazd. Pracownik umieszcza na nim towar (na przykład surowce, podzespoły, gotowe produkty) i wskazuje, dokąd ma pojechać. „Wózek” wykonuje swoje zadanie – mimo, że nie kieruje nim człowiek, potrafi sprawnie ominąć pracowników, palety i półki. VersaBot (bo tak nazywa się urządzenie VersaBox) ma wymiary 70 x 161 x 36 cm. Jego udźwig to 500-700 kg. Baterie wystarczają na co najmniej 8 godzin pracy. Pojazd z niemal rozładowaną baterią sam udaje się do stacji ładowania. Jak zauważa producent, inwestycja zwraca się nawet po około 11 miesiącach. Cena jest ustalana indywidualnie, w zależności od potrzeb zamawiającego, a czas jest tym krótszy, im wyższe są koszty pracy w danym kraju. Jakie korzyści niesie wykorzystanie autonomicznych wózków widłowych? Podstawowa zaleta VersaBota to nie tylko możliwość zredukowania wydatków. System jest również sposobem na jeden z największych problemów firm – niedobór i rotację pracowników. Poza tym pozwala lepiej wykorzystać potencjał zespołu przy innych zadaniach. Jak zauważają przedstawiciele firmy, autonomiczne wózki widłowe takie jak VersaBot to integralna część rewolucji przemysłowej. Pozwalają zintegrować ze sobą wszystkie procesy w przedsiębiorstwie – wymiany informacji, zarządzanie łańcuchem dostaw czy kontroli procesów. Wprowadzenie robotów bez wątpienia przekłada się na większą efektywność pracy, zwłaszcza w okresach szczytowych. Odciąża pracowników od wykonywania monotonnej pracy i operacji, które wiążą się z ryzykiem wypadków i przeciążeń organizmu oraz pozwala na oddelegowanie ich do bardziej złożonych zadań czy procesów wymagających wiedzy eksperckiej. Perspektywy na przyszłość Obecnie największe zainteresowanie rozwiązaniem VersaBox przejawiają przedsiębiorcy zagraniczni – najczęściej z branży automotive, FMCG czy meblarskiej. Zwykle mają w Polsce swoje  oddziały, w których wdrażają rozwiązania marki, a następnie przenoszą je również do innych krajów, na przykład Czech, Niemiec czy Portugalii. Firma działa w Warszawie. Początkowo tworzyło ją 4 wspólników. Teraz zatrudnia 35-40 pracowników. W najbliższych latach VersaBox chce jeszcze bardziej wzmocnić swoją międzynarodową pozycję. #### Magazyn energii – czy opłaca się w połączeniu z fotowoltaiką? Instalacje fotowoltaiczne dynamicznie zyskują na popularności w polskich firmach, zapewniając im większą niezależność energetyczną. Jak wskazują dane Agencji Rynku Energii, na koniec trzeciego kwartału 2023 roku liczba przedsiębiorców prosumentów w naszym kraju wyniosła około 75 tysięcy, co stanowi wzrost o 29 tys. rok do roku. Sprawdź, czy warto dobrać magazyn energii do fotowoltaiki – zarówno pod kątem opłacalności finansowej, jak i pozostałych korzyści. Dowiedz się, jak sfinansować taką inwestycję w swojej firmie. Jak działa magazyn energii przy fotowoltaice? Magazyny energii znajdują zastosowanie nie tylko w gospodarstwach domowych, lecz także w firmach. Pozwalają przechowywać nadwyżki prądu wyprodukowanego w ciągu dnia przez panele fotowoltaiczne. Są zbudowane z ogniw akumulatorowych, które stopniowo ładują się, gdy bieżąca produkcja z OZE przewyższa zapotrzebowanie na zużycie energii w firmie. Możesz ją magazynować i wykorzystać w dowolnej chwili – zarówno w ciągu dnia, jak i nocą. Fotowoltaika i magazyn energii – czy to się opłaca? Nie masz pewności, czy magazynowanie energii się opłaca? Weź pod uwagę, że w długoterminowej perspektywie takie urządzenie może zapewnić Ci znaczące oszczędności. Opłacalność magazynów energii do instalacji fotowoltaicznej znacząco wzrosła po wprowadzeniu nowego systemu rozliczeń dla prosumentów (net-billingu).  Montaż magazynu energii pozwala też zwiększyć poziom autokonsumpcji, czyli bezpośredniego zużycia energii z fotowoltaiki na potrzeby Twojej firmy. Nie musisz oddawać nadmiaru wytworzonego prądu do sieci, kiedy nie jesteś w stanie zużyć go na bieżąco – np. w godzinach popołudniowych, gdy produkcja energii zwykle jest najwyższa. Możesz wykorzystać go w późniejszym czasie – np. nocą czy w pochmurne dni.  Magazyn energii elektrycznej możesz także ładować z sieci – najlepiej w godzinach, w których rynkowe ceny prądu są najniższe. Pozwoli Ci to uniknąć konieczności zakupu energii w godzinach szczytu – kiedy kosztuje ona najwięcej. Warto natomiast wtedy oddawać prąd z fotowoltaiki do sieci. Zakład energetyczny dopisze środki ze sprzedaży do salda rozliczeniowego na Twoim koncie prosumenta. Od czego zależy opłacalność magazynu energii w połączeniu z instalacją fotowoltaiczną? Opłacalność magazynu energii zależy od wielu czynników, w tym zwłaszcza od: ceny zakupu – im droższy magazyn energii, tym dłuższy okres zwrotu z inwestycji, pojemności magazynu – pojemne urządzenie pozwoli Ci przechowywać więcej energii, lecz będzie droższe w zakupie, mocy magazynu – zbyt słaby może nie zasilić niektórych urządzeń w firmie, ceny energii elektrycznej na rynku – teraz i w przyszłości, ponieważ może się ona zmieniać, energochłonności działalności Twojej firmy – magazyn energii opłaca się zwłaszcza wtedy, gdy ma ona duże zapotrzebowanie na energię, sprzedawcy prądu, dostawcy oraz taryfy – warunki poszczególnych ofert na rynku mogą znacząco się różnić, zużycia prądu – m.in. liczby zmian w firmie, dni i godzin pracy, inteligentnych systemów – służą one do automatyzacji procesu zarządzania energią. W jakich branżach magazynowanie energii elektrycznej się opłaca? Warto zastanowić się nad magazynem energii elektrycznej, zwłaszcza jeśli jesteś przedsiębiorcą z branży o dużej energochłonności, np.: IT, automotive, spożywczej, drzewnej, papierniczej i meblarskiej, kamieniarskiej, hutniczej, chemicznej i rafineryjnej. Fotowoltaika z magazynem energii – czy warto? Korzyści pozafinansowe Opłacalność inwestycji w magazyn energii wynika nie tylko z bezpośrednich korzyści ekonomicznych. Sprawdź pozostałe powody, dla których warto połączyć fotowoltaikę z takim urządzeniem. Zapobiegniesz kosztownym przestojom w działalności Instalacja fotowoltaiczna może przestać wytwarzać prąd nie tylko ze względu na porę dnia czy warunki pogodowe, lecz także z powodu wyłączenia sieci – np. na skutek przeciążenia czy awarii. Magazyn energii pozwoli Ci zapobiec przestojom, które mogłyby narazić Twoją firmę na negatywne konsekwencje finansowe, prawne czy wizerunkowe. Ochronisz się przed dotkliwymi podwyżkami cen energii na rynku Tym, co daje magazyn energii, jest mniejsza zależność od sieci energetycznej. W dużym stopniu uniezależnisz się od problemu niestabilności rynkowych cen energii. Mogą one znacznie wzrosnąć w razie nieprzewidzianych okoliczności, np. ekstremalnych warunków pogodowych, wojny czy innych zawirowań geopolitycznych. Dzięki magazynowi energii możesz elastycznie reagować na zmieniającą się sytuację. Ograniczysz ślad węglowy Kiedy produkcja zielonej energii z fotowoltaiki jest niewystarczająca, musisz pobierać prąd z sieci, aby zasilić wszystkie urządzenia w firmie. Niekoniecznie będzie to czysta energia z OZE – obecnie emisyjne źródła mają 73% udziału w krajowym miksie energetycznym (63% węgiel i 10% gaz). Magazyn energii zwiększy autokonsumpcję prądu ze słońca, dzięki czemu zmniejszysz ślad węglowy swojej firmy. W efekcie przyczynisz się do ochrony środowiska i łatwiej spełnisz coraz bardziej rygorystyczne wymogi dotyczące zmniejszania emisji. Zyskasz korzyści wizerunkowe Wykorzystywanie fotowoltaiki z magazynem energii stanowi element zrównoważonego rozwoju firmy. Możesz wtedy zapewnić sobie korzyści wizerunkowe, co ułatwi sprzedaż produktów, zwiększy szansę nawiązania współpracy z partnerami biznesowymi, a także wpłynie pozytywnie na postrzeganie marki. Zwiększysz szansę na pozyskanie finansowania Banki i inne instytucje finansowe coraz częściej biorą pod uwagę środowiskowe kryteria oceny spółki przed podjęciem decyzji o tym, czy przyznać finansowanie. Fotowoltaika i magazyn energii – jak korzystnie sfinansować taką inwestycję? Aby wyposażyć swoją firmę w instalację fotowoltaiczną z magazynem energii, trzeba ponieść dość wysokie początkowe koszty inwestycji. Aby uniknąć zakupu magazynu energii za gotówkę, warto skorzystać z leasingu, który pozwala rozłożyć płatność na wiele niedużych rat. Zielona energia w leasingu to korzystne rozwiązanie również ze względu na elastyczne warunki finansowania – możesz dopasować do swoich potrzeb m.in. okres leasingu, wysokość raty czy kwotę czynszu inicjalnego. #### MakeGrowLab, czyli ekologiczna rewolucja [Rekin biznesu radzi] MakeGrowLab tworzy naturalną, całkowicie przyjazną dla środowiska alternatywę dla plastiku – Scoby Packaging Materials. Doskonale sprawdza się jako opakowania dla różnego rodzaju produktów. Przedstawiciele marki zdradzają 9 inspirujących porad, którymi warto kierować się podczas rozwoju biznesu.   #### Mała gastronomia – czy opłaca się taki biznes i jak sfinansować wyposażenie? Planujesz otworzyć mały lokal gastronomiczny? Taki biznes może się opłacać, zwłaszcza jeśli wyróżnisz się na tle konkurencji. W porównaniu do dużej gastronomii poniesiesz niższe koszty inwestycyjne. Przeczytaj, czym charakteryzuje się mała gastronomia i poznaj praktyczne porady, jak założyć i prowadzić taki biznes. Sprawdź, co składa się na wyposażenie lokalu oraz jak korzystnie sfinansować potrzebne inwestycje. Mała gastronomia – pomysł na biznes z potencjałem Mała gastronomia to biznes gastronomiczny na niewielką skalę, prowadzony w lokalu (stacjonarnym lub ruchomym) o niedużej powierzchni. Najczęściej polega na sprzedaży gotowych dań, przekąsek i napojów lub potraw przygotowywanych z półproduktów. Dobrymi pomysłami na małą gastronomię mogą okazać się m.in.: pizzeria, fast food, food truck, kawiarnia, lodziarnia, małe bistro śniadaniowe, pączkarnia, budka z goframi, naleśnikarnia, pierogarnia, kuchnia tematyczna – np. wegańska, azjatycka czy amerykańska. Jeśli chcesz prowadzić małą gastronomię, zadbaj o szybką obsługę klientów. Zapewnij im także możliwość zamawiania dań na wynos i z opcją dowozu. Jak założyć małą gastronomię? Aby otworzyć działalność gastronomiczną, potrzebujesz odpowiednio wyposażonego lokalu, który spełnia wymogi sanitarne Państwowej Inspekcji Sanitarno-Epidemiologicznej. Dotyczą one higieny pracy i bezpieczeństwa żywności. Przede wszystkim należy wykazać, że: w lokalu znajdują się oddzielne strefy do przygotowywania i przechowywania żywności, pomieszczenia są wentylowane, pracownicy mają dostęp do wody pitnej, rękawic, fartuchów i innych środków ochrony indywidualnej, w lokalu znajduje się apteczka pierwszej pomocy, każdy z pracowników ma ważną książeczkę sanepidowską. Zanim zaczniesz prowadzić biznes w branży gastronomicznej, straż pożarna przeprowadzi przegląd przeciwpożarowy lokalu. Sprawdzi m.in. oznakowanie dróg ewakuacyjnych oraz obecność wyposażenia przeciwpożarowego, w tym gaśnic i czujników dymu. Rejestracja działalności gospodarczej w małej gastronomii Gdy już uzyskasz wymagane pozwolenia, przyjdzie pora na rejestrację firmy. Aby uprościć kwestie formalne i uniknąć dodatkowych opłat, najlepiej założyć jednoosobową działalność gospodarczą. Zrobisz to bez wychodzenia z domu – całkowicie online na wniosku CEIDG-1. Należy w nim wskazać m.in.: siedzibę lokalu, miejsce przechowywania ksiąg rachunkowych, kod PKD – np. 56.10.A – restauracje i inne stałe placówki gastronomiczne lub 56.10.B – ruchome placówki gastronomiczne (np. food trucki), formę opodatkowania – zasady ogólne, ryczałt lub podatek liniowy. Następnie zgłoś się do ZUS w terminie do 7 dni od rozpoczęcia działalności – wypełnij druk ZUS ZZA (wyłącznie ubezpieczenie zdrowotne) lub ZUS ZUA (pełne ubezpieczenie). Możesz ponadto wysłać zgłoszenie do urzędu skarbowego na formularzu VAT-R, jeśli chcesz zarejestrować się jako czynny podatnik VAT. Aby założyć lokal gastronomiczny, nie zawsze trzeba rejestrować firmę. Możesz prowadzić małą gastronomię w formie działalności nierejestrowanej, jeśli: Twoje kwartalne przychody nie przekroczą 225% minimalnego miesięcznego wynagrodzenia w Polsce – w 2026 roku limit wynosi 10813,50 zł, w ciągu ostatnich 5 lat nie prowadziłeś(-aś) działalności gospodarczej. Mała gastronomia – czy się opłaca? Prowadzenie małego punktu gastronomicznego może być świetnym pomysłem na lokalny biznes, który zapewnia spore zyski. Aby zwiększyć szanse na osiągnięcie sukcesu, warto przygotować biznesplan i określić w nim m.in. cele, strategię, działania marketingowe, a także prognozę kosztów i przychodów. Ważnym elementem biznesplanu powinna być również analiza konkurencji. Upewnij się, czy w danej lokalizacji istnieje popyt na małą gastronomię. Sprawdź, jakie są potrzeby potencjalnych klientów i wybierz dobrą lokalizację. Poszukaj firm, które będą dostarczać żywność do Twojego lokalu. Zaplanuj skalowanie biznesu. Poszukaj niszy rynkowej. Zadbaj o unikalny klimat lokalu. Reaguj na zmieniające się trendy i preferencje klientów – zapewnij dużą elastyczność oferty. Zanim otworzysz mały lokal, warto zaplanować wstępne koszty i wydatki bieżące. Mogą do nich należeć m.in.: podatki, ZUS, księgowość, czynsz za lokal, media, wynagrodzenie dla pracowników (jeśli ich zatrudnisz), składki na ubezpieczenie, produkty – surowce, napoje, opakowania itp. Aby zredukować koszty prowadzenia działalności, zamiast lokalu stacjonarnego możesz oferować dania w food trucku, czyli odpowiednio przystosowanym samochodzie lub przyczepie. Warto także zatrudnić studentów czy zautomatyzować procesy, np. rezerwacji stolików, składania zamówień czy zarządzania magazynem. Jakie są elementy wyposażenia małego lokalu gastronomicznego? Jeśli chcesz założyć i skalować biznes w małej gastronomii, potrzebujesz nowoczesnego wyposażenia lokalu. Kluczowy jest zakup sprzętu kuchennego, mebli i urządzeń do utrzymania czystości. Poniższa lista zawiera najważniejsze elementy wyposażenia: kuchnia gastronomiczna, piec, agregat, stół i lada chłodnicza, krajalnica, bar sałatkowy, grill, obieraczka, dystrybutor do wody, rożen, robot kuchenny, blender, wyciskarka do soków, frytkownica, maszyna do mielenia mięsa, patelnia elektryczna, mikser, shaker, maszyna do lodów, piekarnik, okap, zmywarka, myjka gastronomiczna, piec do pizzy, toster, kuchenka mikrofalowa. Aby zmniejszyć koszty inwestycji, możesz zdecydować się na używany sprzęt. Upewnij się jednak, że jest on w pełni sprawny. Jak korzystnie sfinansować urządzenia gastronomiczne? Nie masz wystarczającej gotówki na sfinansowanie wszystkich potrzebnych inwestycji lub nie chcesz zamrażać kapitału? Jako przedsiębiorca możesz skorzystać z zewnętrznych źródeł finansowania – np. leasingu lub pożyczki leasingowej. Będziesz wtedy wygodnie opłacać wyposażenie kuchenne w niedużych ratach ze swoich bieżących przychodów. Przedmiotem umowy może być zarówno nowy, jak i używany sprzęt gastronomiczny różnych marek, w tym Stalgast, Lozamet, Hendi, RM Gastro, Egaz, Krupss czy Kromet. Zarówno leasing, jak i pożyczka dla firm są łatwo dostępne i nie wymagają wysokiego wkładu własnego – może on wynieść nawet 0%. Dzięki uproszczonym procedurom otrzymasz decyzję praktycznie od ręki, bez czasochłonnych formalności. Warunki umowy (w tym wysokość raty, wpłatę własną, okres umowy czy harmonogram spłaty) dopasujesz elastycznie do potrzeb swojej firmy. Leasing urządzeń gastronomicznych pozwoli Ci korzystać z wybranego sprzętu kuchennego bez konieczności jego zakupu na własność. Po zakończeniu okresu finansowania możesz go korzystnie wykupić lub zwrócić i wymienić na nowy. Mała gastronomia – czy się opłaca? Najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Jak otworzyć małą gastronomię? Aby otworzyć mały biznes gastronomiczny, potrzebujesz lokalu, który spełnia wymagania sanepidu oraz przepisy przeciwpożarowe. Najszybszym i najprostszym sposobem na to, aby założyć małą gastronomię, jest rejestracja jednoosobowej działalności gospodarczej. Wystarczy, że złożysz wniosek online o wpis do CEIDG. 2. Ile kosztuje otwarcie małej gastronomii? Otwarcie małej działalności gastronomicznej najczęściej kosztuje od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. Wiele zależy od modelu biznesowego, lokalizacji, zakresu oferty, a także rodzaju potrzebnego sprzętu. 3. Jak obniżyć koszty prowadzenia małego lokalu gastronomicznego? Aby obniżyć koszty prowadzenia małej firmy gastronomicznej, możesz np. założyć food trucka, zatrudniać studentów, kupić lokal do remontu czy zdecydować się na zakup lub leasing używanego sprzętu. #### Małe auto dostawcze – jakie wybrać do firmy i jak sfinansować? Małe samochody dostawcze to pojazdy, które służą zarówno do przewożenia pasażerów, jak i stosunkowo lekkich ładunków. Takie auta świetnie sprawdzają się do potrzeb biznesowych – m.in. w pracy przedstawiciela handlowego czy zaopatrzeniowca. Potrzebujesz małego dostawczaka do swojej firmy? Sprawdź, na co zwracać uwagę przy jego wyborze. Poznaj także przykładowe modele, które warto wziąć pod uwagę oraz korzystne sposoby ich sfinansowania. Małe auto dostawcze dla firmy – czym się kierować przy wyborze? Wybór niewielkiego samochodu dostawczego warto uzależnić zwłaszcza od następujących cech: popularność modelu i marki, wielkość pojazdu, koszty eksploatacji, przestrzeń ładunkowa i ładowność, bezpieczeństwo i komfort, niezawodność, typ nadwozia, wartość rezydualna. Popularność modelu i marki Sprawdź rankingi najczęściej rejestrowanych samochodów dostawczych – np. na podstawie danych CEPIK. Popularne modele są tak często wybierane m.in. ze względu na ich niezawodność, niskie koszty eksploatacji, a także łatwy dostęp do serwisu i części zamiennych. Wielkość pojazdu Mały dostawczak może być stosunkowo pojemny, a jednocześnie bardzo zwrotny. Ułatwia to parkowanie i manewrowanie na wąskich miejskich uliczkach. Spalanie paliwa i pozostałe koszty eksploatacji Ważnym kryterium wyboru małego auta dostawczego powinny być również koszty eksploatacji. Oprócz spalania paliwa warto uwzględnić wydatki związane z serwisem, ubezpieczeniem czy wymianą części. Przestrzeń ładunkowa i ładowność Pojemność przestrzeni ładunkowej to wielkość miejsca przeznaczonego na załadunek, mierzona w metrach sześciennych. Ładowność określa natomiast maksymalną masę przewożonych towarów. Technologie z zakresu bezpieczeństwa i komfortu Warto zwrócić uwagę, czy małe auto dostawcze jest wyposażone w nowoczesne technologie zwiększające bezpieczeństwo i komfort – zarówno kierowcy, jak i pasażerów. Przydać może się m.in. czujnik zmierzchu, automatyczna klimatyzacja, kamera cofania czy asystent zmiany pasa ruchu. Niezawodność Wybór modelu, który uchodzi za trwały i bezawaryjny, minimalizuje ryzyko wysokich kosztów napraw. Warto sprawdzić rankingi niezawodności, przygotowane na podstawie opinii użytkowników czy danych z przeglądów technicznych. Typ nadwozia Małe auta dostawcze występują w różnych wersjach nadwozia – w tym furgon, van, platforma czy plandeka. Warto dopasować zabudowę do rodzaju i wielkości przewożonych ładunków. Funkcjonalne małe dostawczaki mają konstrukcję ułatwiającą załadunek i rozładunek, np. przesuwane drzwi boczne i tylne. Wartość rezydualna Przy wyborze małego samochodu dostawczego dobrze jest również uwzględnić jego wartość rezydualną, czyli szacunkową cenę, po jakiej można go sprzedać po określonym czasie na rynku wtórnym. Jaki mały samochód dostawczy wybrać do swojej firmy? Potrzebujesz konkretnej podpowiedzi, jaki mały dostawczak będzie dobrym wyborem do Twojej firmy? Poznaj kilka modeli polecanych przedsiębiorcom. Toyota Proace City Najczęściej rejestrowane małe auto dostawcze w 2025 roku według danych CEPIK za okres styczeń – wrzesień. Toyota Proace City to kompaktowy van o ładowności do 1000 kg i przestrzeni ładunkowej do 3,9 m3. Model ten jest wyposażony m.in. w światła przeciwmgielne, tempomat z ogranicznikiem prędkości, tylne czujniki parkowania czy klimatyzację manualną. Peugeot Partner Ten mały samochód dostawczy występuje w klasycznej wersji furgon oraz z dodatkowym rzędem siedzeń dla pasażerów. Ze względu na niewielkie gabaryty można nim łatwo manewrować w mieście. Ma wśród kierowców opinię niezawodnego i taniego w eksploatacji. Citroën Berlingo Van Kombivan ceniony ze względu na sporą przestrzeń ładunkową (do 3,9 m3) i dużą funkcjonalność – m.in. dzięki drzwiom przesuwnym, składanym siedzeniom i licznym schowkom. Volkswagen Caddy Mały dostawczak w wersji cargo, minivan i kombi. Jest wyposażony w praktyczne rozwiązania, w tym elektryczne otwieranie – zamykanie tylnej klapy, bezkluczykowy dostęp czy oświetlenie przestrzeni ładunkowej. Ford Transit Connect Kompaktowe auto dostawcze z nadwoziem kombi, van lub furgon z dodatkowym rzędem siedzeń. Wyróżnia się niskim spalaniem, zwrotnością, trwałością i łatwą dostępnością części zamiennych. Renault Kangoo Popularny combivan dostępny w wersji z silnikiem wysokoprężnym Diesla i napędem elektrycznym o zasięgu do 300 km na jednym naładowaniu. Model ten wyróżnia się pod względem dużej przestrzeni ładunkowej (do 4,2 m3) oraz licznych systemów bezpieczeństwa. Jak korzystnie sfinansować małe auto dostawcze? Szukasz korzystnego źródła finansowania małego auta dostawczego dla Twojej firmy? Warto wziąć pod uwagę zwłaszcza leasing, najem i pożyczkę leasingową. Cechą, która je łączy, jest łatwa dostępność, nawet dla przedsiębiorców z krótkim stażem. Nie musisz zamrażać kapitału, ponieważ będziesz spłacać auto z bieżących przychodów swojej firmy. Okres umowy, harmonogram spłaty, a także liczbę i wysokość rat dopasujesz elastycznie do swoich potrzeb. Jakie są zalety leasingu i najmu małego dostawczaka? Leasing i wynajem samochodów dostawczych pozwalają sfinansować auto bez konieczności wpłaty własnej oraz zakupu pojazdu na własność. Po prostu płacisz raty, a po zakończeniu umowy wykupujesz auto lub zwracasz je i w razie potrzeby wymieniasz na nowe. Wykup jest szczególnie korzystny po leasingu, ponieważ w okresie umowy spłacasz całą wartość pojazdu. Kluczowymi zaletami najmu są natomiast wygoda i przewidywalność kosztów, bo w cenie raty otrzymujesz pełną opiekę nad flotą – w tym serwis, sezonową wymianę i przechowywanie opon, przeglądy, usługi telematyczne i w razie potrzeby pojazd zastępczy. Pożyczka leasingowa na małe auto dostawcze – kiedy warto ją rozważyć? Jeśli wolisz kupić mały samochód dostawczy na własność swojej firmy, dobrym wyborem może okazać się pożyczka leasingowa. Podobnie jak leasing jest ona łatwo dostępna i również nie wymaga czasochłonnych procedur ani wkładu własnego. Ta metoda pozwala także finansować auta w ramach projektów dotowanych ze środków unijnych. Mały dostawczak do firmy – FAQ 1. Jakie małe samochody dostawcze są popularne wśród klientów biznesowych? Do najpopularniejszych małych aut dostawczych zaliczają się m.in. takie modele, jak Toyota Proace City, Peugeot Partner, Citroën Berlingo, Volkswagen Caddy, Ford Transit Connect, Renault Kangoo czy Nissan Townstar. 2. Jakie cechy powinien spełniać najlepszy mały dostawczak dla firmy? Warty polecania mały samochód dostawczy powinien być niezawodny, tani w eksploatacji, zwrotny, pojemny, a także wyposażony w systemy podnoszące komfort i bezpieczeństwo jazdy. 3. Jak korzystnie sfinansować zakup niewielkiego auta dostawczego? Do najkorzystniejszych form finansowania małych dostawczaków zaliczają się leasing, wynajem (długoterminowy, średnioterminowy lub krótkoterminowy) oraz pożyczka leasingowa. #### Małe firmy wybierają leasing. Opinie przedsiębiorców W ostatnich latach najczęściej wybieranymi formami finansowania przez małe i średnie firmy w 27 krajach Unii Europejskiej były: linia kredytowa, leasing oraz kredyt bankowy. Jednak to na leasing najczęściej decydują się przedsiębiorcy z sektora MŚP. Jakie opinie o leasingu mają właściciele firm? Jak wynika z tegorocznego raportu Centrum Badań Marketingowych INDICATOR „Małe firmy o leasingu 2021”, aż dwie piąte przedsiębiorstw (41 procent), które w 2021 roku osiągnęły obroty do 5 milionów złotych, deklaruje wykorzystanie leasingu jako źródła finansowania działalności firmy. To nic innego jak umowa cywilnoprawna zbliżona do dzierżawy. Co można wziąć w leasing dla małych firm? Przedmiotem umowy leasingowej może być wszystko, co wspiera rozwój biznesu – niezależnie od sektora, w jakim działa. Najczęściej w małych firmach są to samochody osobowe (66 procent) lub ciężarowe do 3,5 tony (37 procent).  Przedsiębiorcy decydują się również na leasing maszyn i urządzeń produkcyjnych, sprzętu medycznego (np. aparaty USG, unity stomatologiczne, rentgeny), sprzętu IT i elementów wyposażenia biura (np. drukarki, komputery, laptopy). Z kolei 9 procent przedmiotów leasingu stanowią duże samochody ciężarowe powyżej 3,5 tony – w tym ciągniki i przyczepy. Kto może skorzystać z leasingu? Odpowiedź jest prosta – wszyscy przedsiębiorcy – zarówno samozatrudnieni, jak i właściciele małych, średnich i dużych firm. Na atrakcyjne warunki finansowania mogą także liczyć świeżo upieczeni właściciele firm, np. w ofercie leasingu już od pierwszego dnia działalności. Mogą także korzystać z niego podmioty, które nie posiadają numeru NIP, na przykład lekarz prowadzący prywatną praktykę lub rolnik indywidualny. Opinie o leasingu – bezpieczna i elastyczna forma finansowania W opinii przedsiębiorców korzystających z leasingu ta forma finansowania jest elastyczniejsza i zdecydowanie tańsza od kredytu. Leasingobiorcy przy wyborze oferty kierują się przede wszystkim ceną (87 procent) oraz szybkością podejmowanych decyzji, która wynika z niewielkiej ilości formalności. Docenia się również otwartość na negocjacje (76 procent) oraz korzystne rozwiązania podatkowe (70 procent). Co ważne, firmy, które korzystają z leasingu, są zadowolone z oferty, a aż 40 procent z nich deklaruje zamiar ponownego skorzystania z tej formy leasingowania. #### Many Mornings, czyli sukces nosi kolorowe skarpety [Rekin radzi]   Firma Many Mornings redefiniuje postrzeganie skarpet w życiu codziennym. Prawdopodobnie jako pierwsza w Europie zaproponowała model nie do pary. Założyciele zdradzają 7 inspirujących porad, jak osiągnąć sukces w biznesie.    #### Masz prawo jazdy kategorii B? Zyskasz nowe uprawnienia! Nie do 3,5 tony, a do 4,25 tony – przygotowana nowelizacja ustawy o transporcie drogowym zakłada zwiększenie limitu wagowego pojazdów, które można prowadzić z prawem jazdy kategorii B. Nowe przepisy wejdą w życie 23 maja 2021 roku. Poznaj szczegóły! Ministerstwo Infrastruktury chce znowelizować ustawę o transporcie drogowym. Zakłada ona szereg zmian ułatwiających procesy szkolenia i uzyskiwania kwalifikacji wstępnej oraz zwiększenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Ponadto kierowcy mający prawo jazdy kategorii B zyskają nowe uprawnienia – będą mogli prowadzić pojazdy powyżej 3,5 tony. To ukłon w stronę osób, które korzystają z aut zasilanych paliwami alternatywnymi. Jakie zmiany dla kierowców kat. B zakładają nowe przepisy? Projekt art. 6 w ust. 1 pkt 6 lit. aa ustawy o kierujących pojazdami zakłada, że prawo jazdy kategorii B uprawnia do kierowania: „pojazdem samochodowym zasilanym paliwami alternatywnymi o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t oraz nieprzekraczającej 4250 kg, jeżeli przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej 3,5 t wynika z zastosowania paliw alternatywnych, o których mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 66 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, a informacja o tym przekroczeniu jest odnotowana w dowodzie rejestracyjnym”. Co to oznacza w praktyce? Zgodnie z propozycją zmian kierowca z prawem jazdy kategorii B będzie mógł kierować „lżejszym” pojazdem ciężarowym – o DMC > 3,5 tony, ale nieprzekraczającym 4,25 tony. Warunkiem przekroczenia limitu musi być zastosowanie paliw alternatywnych. Czym są „paliwa alternatywne” wspomniane w ustawie? Przez paliwa alternatywne ustawodawca rozumie: energię elektryczną, wodór, gaz CNG, gaz LNG, gaz LPG oraz rozwiązania hybrydowe. Samochód zasilany paliwem alternatywnym może mieć także zbiornik na benzynę lub olej napędowy. Zgodnie z definicją do takiego zakwalifikowania wystarczy, by był on napędzany „w całości lub częściowo” paliwem alternatywnym. Kto będzie mógł skorzystać z nowych uprawnień? Autorzy zmian proponują, by prawo jazdy kategorii B uprawniało do prowadzenia pojazdem 3,5-4,25 tony po 2 latach od uzyskania uprawnień. Oznacza to, że z dodatkowych przywilejów będą mogli skorzystać doświadczeni kierowcy. Co ważne, autem o DMC do 4250 kg, z prawem jazdy kategorii B, będzie można się poruszać również poza granicami Polski. Nowe przepisy wejdą w życie 23 maja 2021 roku. #### MHEV – co to znaczy miękka hybryda (mild hybrid)? Samochody hybrydowe to auta, które mają dwa źródła napędu – spalinowy oraz elektryczny. Dane Centralnej Ewidencji Pojazdów pokazują, że w okresie styczeń  – październik modele MHEV były w Polsce najpopularniejsze spośród wszystkich rodzajów hybryd (120 484 rejestracje). Dowiedz się, co to jest mild hybrid, jak działa i jakie korzyści zapewnia kierowcy. Sprawdź najważniejsze różnice między miękką hybrydą MHEV, klasyczną hybrydą (HEV) oraz pojazdem z układem PHEV. Poznaj również nowoczesne źródła finansowania takich samochodów. Mild hybrid – co to jest miękka hybryda? Zacznijmy od wyjaśnienia, co to znaczy MHEV (Mild Hybrid Electric Vehicle). Mówimy w tym przypadku o samochodzie wyposażonym w tzw. miękki układ hybrydowy, który tworzą: tradycyjna jednostka spalinowa jako główne źródło napędu, niewielki silnik elektryczny z rozrusznikiem i alternatorem (ISG), mały akumulator 48 V o pojemności poniżej 1 KWh. Samochód z napędem hybrydowym MHEV nie jest w stanie jeździć na samym silniku elektrycznym – wspomaga on jedynie pracę napędu spalinowego. Kierowca nie może także ładować auta energią elektryczną z zewnętrznego źródła. Jak działa miękka hybryda? Praca napędu mild hybrid opiera się na odzyskiwaniu energii w trakcie hamowania i wytracania prędkości. Jednostka elektryczna działa wtedy jako generator prądu i ładuje akumulator. Silnik spalinowy pozostaje głównym źródłem napędu, natomiast dzięki zmagazynowanej energii otrzymuje elektryczne wsparcie podczas rozruchu pojazdu, ruszania i przyspieszania. Prąd z akumulatora może również zasilać wspomaganie kierownicy czy klimatyzację. Energia odzyskiwana w czasie jazdy nie umożliwia jednak jazdy na samym napędzie elektrycznym z powodu jego niewielkiej mocy. Miękka hybryda – czy warto? Najważniejsze zalety i korzyści Zastanawiasz się, czy warto kupić samochód z miękką hybrydą MHEV? Poznaj jej najważniejsze cechy, zalety oraz korzyści, jakie zapewnia. Niższe zużycie paliwa Łagodna hybryda pozwala uzyskać niższe koszty eksploatacji dzięki wzrostowi efektywności paliwowej. Napęd elektryczny wspiera silnik benzynowy/Diesla, dzięki czemu redukcja zużycia paliwa w porównaniu do zwykłego auta spalinowego może wynieść około 0,5 l na 100 km. Ograniczenie emisji Układ miękkiej hybrydy (w związku z niższym spalaniem i możliwością stania w korku z wyłączonym silnikiem) pozwala znacząco obniżyć emisję CO2 do atmosfery, co z kolei pomaga spełnić restrykcyjne normy. Zaleta ta będzie zyskiwać na znaczeniu wraz z upowszechnianiem Stref Czystego Transportu w Polsce. Bardziej dynamiczna jazda dzięki dodatkowej mocy Hybryda miękka dostarcza dodatkowy moment obrotowy i zapewnia zwiększoną moc. Pozwala to kierowcy dynamicznie przyspieszać i ruszać, np. na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną. Płynne uruchamianie silnika w ramach systemu start stop Samochody MHEV są wyposażone w technologię start stop, która automatycznie wyłącza jednostkę spalinową podczas postoju. W przypadku miękkiej hybrydy opinie wielu użytkowników potwierdzają, że silnik szybko się uruchamia po wciśnięciu pedału gazu. Działanie systemu start stop w miękkiej hybrydzie jest znacznie płynniejsze niż w zwykłym aucie spalinowym. Prosta budowa i eksploatacja Układ mild hybrid to najprostszy typ napędu hybrydowego. Nie wymaga ładowania ani stosowania zaawansowanych systemów zarządzania energią. Dzięki temu koszty serwisu i przeglądów są zbliżone do samochodów spalinowych. Nie trzeba też rezygnować z manualnej skrzyni biegów. Większa trwałość układu napędowego Dzięki odciążeniu jednostki spalinowej i prostej budowie układ napędowy w miękkiej hybrydzie jest mało podatny na awarie. Przekłada się to na korzyść w postaci niższych kosztów eksploatacji samochodu. PHEV i klasyczna hybryda a miękka hybryda – najważniejsze różnice Główna różnica między autem z systemem MHEV a pełną hybrydą (HEV) i plug in (PHEV) polega na tym, że spośród nich jedynie miękka hybryda nie jest w stanie samodzielnie napędzać samochodu silnikiem elektrycznym w trakcie jazdy. W pojazdach PHEV i HEV jest to możliwe przy niskich prędkościach – dzięki większym akumulatorom i mocniejszym napędom na prąd. Hybryda typu plug in zapewnia przy tym znacznie większy zasięg bez udziału silnika spalinowego. Hybrydy PHEV i HEV są również bardziej wydajne pod względem redukcji paliwa i emisji CO2, dzięki czemu w większym stopniu pomagają ograniczyć negatywny wpływ na środowisko. Lżejsza i mniejsza bateria w samochodzie z układem MHEV zapewnia natomiast stabilniejsze prowadzenie i pozwala zaoszczędzić przestrzeń bagażową. Łagodna hybryda dzięki prostszej budowie jest także mniej awaryjna i znacznie tańsza w zakupie – za auto z systemem MHEV trzeba zapłacić tylko nieco więcej w porównaniu do samochodu spalinowego. MHEV – miękka hybryda HEV – klasyczna hybryda PHEV – hybryda plug in Rozmiar akumulatora Najmniejszy Średni Największy Pojemność akumulatora Najmniejsza (ok. 0,3-1 kWh) Średnia (1-3 kWh) Największa (8-20 kWh) Zasięg wyłącznie na napędzie elektrycznym 0 km (wymaga udziału silnika spalinowego)   Około 1-3 km Około 40-200 km Cena zakupu pojazdu Najniższa Średnia Najwyższa Oszczędność paliwa Umiarkowane oszczędności Spore oszczędności   Największe oszczędności (zwłaszcza przy regularnym ładowaniu prądem) Zmniejszenie emisji w porównaniu do napędu spalinowego Niewielkie Średnie Znaczące Możliwość ładowania z zewnętrznego źródła prądu Nie Nie Tak (z gniazdka domowego, wallboxa lub na stacji ładowania) Popularność w Polsce w 2025 roku Największa Średnia Najmniejsza Jak sfinansować auto z napędem hybrydowym? Potrzebujesz auta hybrydowego do swojej firmy? Możesz wziąć je w leasing (operacyjny albo finansowy) lub skorzystać z wynajmu długoterminowego. Dzięki temu nie zamrozisz kapitału i będziesz spłacać pojazd w wygodnych ratach. Zarówno najem, jak i leasing samochodu osobowego z napędem hybrydowym to łatwo dostępne i elastyczne źródła finansowania. Możesz z nich skorzystać nawet bez wpłaty własnej. Leasing pozwoli Ci korzystnie wykupić auto po zakończeniu umowy, ponieważ w okresie finansowania będziesz spłacać całą jego wartość. Wynajem długoterminowy to natomiast optymalny wybór dla przedsiębiorców, którym zależy na przewidywalności kosztów i wygodnej obsłudze floty – w cenie raty otrzymasz dodatkowe usługi, w tym serwis, sezonową wymianę i przechowywanie opon, ubezpieczenie, karty paliwowe czy raporty flotowe. Auta z napędem mild hybrid – FAQ 1. Miękka hybryda – co to jest? Miękka hybryda to samochód z silnikiem spalinowym, którego pracę wspomaga napęd elektryczny. Pojazd wykorzystuje energię zmagazynowaną w niewielkim akumulatorze głównie podczas ruszania i przyspieszania. Nie jest jednak możliwa jazda wyłącznie przy użyciu prądu. 2. Jak działa mild hybrid (MHEV), czyli miękka hybryda? Miękka hybryda odzyskuje energię podczas hamowania i wytracania prędkości przez samochód. Magazynuje ją w akumulatorze, co pozwala odciążać pracę silnika spalinowego. 3. Czym różni się miękka hybryda od hybrydy pełnej? Główna różnica między pełną a miękką hybrydą polega na tym, że miękki układ napędowy nie umożliwia jazdy bez użycia silnika spalinowego. Wynika to z mniejszego akumulatora i napędu elektrycznego o niedużej mocy. Pełna hybryda pozwala przejechać w ten sposób nieduży dystans – do kilku kilometrów.   Źródła: Tabele dot. rejestracji samochodów osobowych i dostawczych o DMC<=3,5t (PZPM), https://www.pzpm.org.pl/pl/Rynek-motoryzacyjny/Rejestracje-Pojazdow/OSOBOWE-i-DOSTAWCZE/Pazdziernik-2025r #### Motoryzacja w dół, farmaceutyki w górę? Jak amerykańskie cła wpłyną na polską gospodarkę Nieprzewidywalna polityka gospodarcza Białego Domu nie pozwala światowym rynkom na chwilową choćby utratę czujności. Jednym z głównych wątków są cła nałożone na import towarów do USA, a stawki i terminy ich wejścia w życie zmieniają się tak często, że trudno za tym nadążyć. Jedno jest pewne: nawet w pierwotnym wymiarze taryfy odbiją się na unijnej, w tym polskiej, gospodarce, a jednym z sektorów, który może ucierpieć najmocniej, jest motoryzacja. Już na początku kadencji 47. prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział wprowadzenie ceł na import z Chin (w wysokości 10%), Meksyku i Kanady (25%), a 2 kwietnia 2025 r. rozszerzył swój program. W tzw. dniu wyzwolenia Ameryki ogłoszono bowiem stawki celne dla ponad 180 krajów i terytoriów świata. Taryfy nałożone na wysepki zamieszkane tylko przez pingwiny rozbawiły opinię publiczną, ale wielu ważnym graczom wcale nie było do śmiechu. Dla Unii Europejskiej – drugiego, po Chinach, największego partnera handlowego USA – pierwotnie ustalono cła w wysokości 25% na stal, aluminium i samochody oraz 20% na pozostałe towary. Zostały one jednak zawieszone na okres 90-dniowych negocjacji, do 8 lipca, a w tym czasie miała obowiązywać stawka bazowa 10%. Doceniając gest Stanów Zjednoczonych, UE zawiesiła z kolei plany wprowadzenia taryf odwetowych i wyszła z propozycją wzajemnego zniesienia ceł na wszystkie towary przemysłowe. Pod koniec maja prezydent USA, zniecierpliwiony brakiem postępów w rozmowach, nagle postanowił podwyższyć stawki dla wspólnoty do 50%, z terminem obowiązywania od 1 czerwca. Jednak po zaledwie kilkudziesięciu godzinach częściowo wycofał się ze swojego pomysłu: wysokość cła została podtrzymana przy jednoczesnym przesunięciu daty wdrożenia na 9 lipca. 4 czerwca weszła w życie, ogłoszona kilka dni wcześniej, podwyższona do 50% stawka na stal i aluminium importowane do USA z zagranicy (z wyjątkiem Wielkiej Brytanii, dla której przewidziano stawkę 25%). Taka niepewność nie wpływa pozytywnie na relacje między krajami i ich sytuację gospodarczą, nie pozwala też tworzyć wiarygodnych prognoz. W marcu – a więc po zaledwie kilku ważnych deklaracjach Białego Domu – Polski Instytut Ekonomiczny pokusił się o analizę przebiegu wydarzeń dla naszego kraju1. Wzięto pod uwagę trzy główne scenariusze: zgodny z ogłoszeniami sprzed 26 marca (cła na import do USA stali i aluminium z całego świata i wszystkich towarów z Chin – 20%, odpowiedzi handlowe ze strony Chin, Kanady i UE), rozszerzony o sektor motoryzacyjny (wariant 1: cło na import branży automotive z całego świata – 25%, wariant 2: dodatkowo cła odwetowe – 25%), ostra wojna handlowa z UE (wariant 1: cła ze scenariusza podstawowego oraz 25% na import wszystkich produktów z UE, wariant 2: dodatkowo cła odwetowe – 25%). Według wyliczeń PIE najmniejszy wpływ na polski PKB miałby scenariusz uwzględniający pierwotne propozycje stawek celnych – wówczas spadek wyniósłby zaledwie -0,11%. Każdy kolejny wariant oznacza bardziej niekorzystną prognozę dla PKB: odpowiednio -0,12%, -0,15%, -0,38%, do -0,43% w wersji, gdy dochodzi do ostrej wojny handlowej na linii UEUSA, połączonej z unijnym odwetem. W najbardziej skrajnych scenariuszach spadek eksportu odczułyby prawie wszystkie sektory w Polsce, w wymiarze od 0,5% do 4%. Usługi transportowe, produkcja komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych, produkcja metali podstawowych, produkcja maszyn i urządzeń, produkcja urządzeń elektrycznych – w tych gałęziach gospodarki spadek eksportu byłby wyższy niż 1,5%. W scenariuszu nr 1 i 2 najbardziej ucierpiałyby górnictwo i przemysł wydobywczy (eksport -3-4%), usługi sektora transportowego (-1,5%) oraz branża motoryzacyjna (-1,5%). Według szacunków PIE z początku kwietnia br.2 cła nałożone przez USA spowodują spadki w polskim sektorze automotive – ok. 1% w odniesieniu do eksportu i 0,9% w produkcji. Decyzje Białego Domu mogą być dotkliwe dla tego sektora w całej Europie: odpowiada on za 6,1% zatrudnienia w UE, zaś w Polsce – 3% wśród przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 10 osób. 2/3 firm związanych z branżą (które zatrudniają w sumie 75% osób) zajmuje się produkcją części i podzespołów do pojazdów silnikowych, które w 2024 r. miały 54% udziału w wartości sprzedaży automotive w Polsce. Polski przemysł motoryzacyjny sprzedaje swoje produkty głównie na inne rynki europejskie. USA to czołowy nabywca spoza Europy, a jego udział w eksporcie wynosi 2,57%. Tu jednak warto zwrócić uwagę na inną zależność. W 2024 r. w ogólnym zestawieniu partnerów eksportowych Polski Stany Zjednoczone znajdowały się poza pierwszą piątką, ale były drugim po Niemczech odbiorcą polskiej wartości dodanej obejmującej wszystkie branże: aż 57% z 23 mld USD polskiej wartości dodanej konsumowanej w USA trafiło tam poprzez inne państwa. W 2023 r. popyt w USA odpowiadał za 2,6% polskiego PKB i około 3% zatrudnienia. Zgodnie z wynikami badania przeprowadzonego przez Polski Instytut Ekonomiczny 20% polskich przedsiębiorstw eksportujących swoje produkty w 2024 r. dostarczało je do USA, dla 3% był to główny rynek zbytu za granicą. Ok. 40% polskich firm przewiduje, że amerykańskie taryfy będą mieć wpływ na ich działalność biznesową. Może być to odczuwane jako osłabienie koniunktury na rynku unijnym wywołane nałożonymi cłami (46% wskazań) lub wzrost kosztów importu z USA w przypadku wojny handlowej (43%). Co ciekawe, najmniejszy jest udział firm, które jako eksporterzy produktów do USA mogłyby ucierpieć w wyniku wojny handlowej – taką obawę deklaruje tylko 2% ankietowanych. Nieco inaczej każą spojrzeć na sytuację najnowsze dane GUS3. Zgodnie z nimi Stany Zjednoczone po pierwszych dwóch miesiącach bieżącego roku awansowały na miejsce 7. z 8. w zestawieniu najważniejszych rynków eksportowych z kwotą 8,7 mld zł (2,1 mld USD), co oznacza wzrost o 7,5% rok do roku i 3,6% wartości całego eksportu w okresie styczeń  luty 2025 r. Największy udział w wymianie towarowej między Polską a USA w obu kierunkach miały produkty branży mechanicznej, zaś w eksporcie dodatkowo meble, sprzęt optyczny i fotograficzny oraz maszyny elektryczne. Jest więc prawdopodobne, że w przyszłości właśnie te sektory mogłyby odczuć zmianę wysokości cła. Dla porównania: EY wskazuje sektory związane z produkcją tekstyliów, odzieży i wyrobów skórzanych jako te, które w Polsce w dłuższej perspektywie ucierpią najmocniej w związku z wprowadzeniem ceł. Nieco mniej odbije się to na eksporcie (a w związku z tym produkcji) w sektorach urządzeń elektrycznych i pozostałego sprzętu transportowego. W tym kontekście interesujące wydają się prognozy dla takich branż jak leki i wyroby farmaceutyczne, metale nieżelazne, chemikalia i wyroby chemiczne oraz transport lotniczy, które dzięki cłom mają szansę urosnąć4. Zdaniem ekspertów umiarkowane powiązania polskiej gospodarki z amerykańską sprawią, że Polska odczuje taryfy mniej niż inne kraje UE. Według najnowszej analizy nasz kraj jest jednym z liderów wzrostu gospodarczego we wspólnocie. Wzrost PKB ma wynieść 3,5% w 2025 r. i 3,4% w 2026 r5. Czas pokaże, które przewidywania okażą się najbliższe prawdy. Być może – biorąc pod uwagę skłonność amerykańskiego prezydenta do nagłych zmian decyzji – historia rozegra się w zupełnie nowy sposób, którego nikt się nie spodziewa. 1) Sojka, A., Sułkowski, D., Wąsiński, M. (2025), Potencjalne konsekwencje zmian w polityce celnej administracji USA dla polskiej gospodarki, Working Paper, nr 1, Polski Instytut Ekonomiczny, Warszawa. 2) Polski Instytut Ekonomiczny, „Tygodnik Gospodarczy PIE”, nr 14/2025, 10.04.2025. 3) Główny Urząd Statystyczny, „Obroty towarowe handlu zagranicznego ogółem i według krajów w styczniu – lutym 2025 r.”, 14.04.2025. 4) https://www.ey.com/pl_pl/newsroom/2025/04/cla-polska-ey ; [dostęp 28.05.2025]. Analiza bazuje na stanie prawnym z 9 kwietnia 2025 r. 5) https://biznes.pap.pl/wiadomosci/gospodarka/wzrost-polskiego-pkb-w-2025-wyniesie-35-proc-w-2026-34-proc-ey-opinia [dostęp 28.05.2025] #### Możliwości, korzyści, wyzwania – logistyka kontraktowa w pigułce Logistyka kontraktowa stanowi istotny segment sektora TSL. Świadczą o tym nie tylko prognozy dla tego rynku, które przewidują globalny wzrost jego wartości do 329,5 mld euro w 2027 roku, ale także jej udział w działalności czołowych operatorów logistycznych, gdzie często wyprzedza ją tylko transport. Na czym polegają te usługi i dla kogo mogą okazać się korzystne? Logistyka kontraktowa jest formą outsourcingu, w której firma powierza operatorowi zarządzanie łańcuchem dostaw jako dopełnienie tradycyjnej logistyki. Taki zewnętrzny podmiot, wykonując na własnej powierzchni magazynowej operacje na zlecenie dla klienta, przejmuje od niego odpowiedzialność za szereg procesów, których zwieńczeniem jest przekazanie towaru do końcowego punktu sprzedaży lub wydanie go do doręczenia finalnemu odbiorcy. Na podstawowym poziomie logistyka kontraktowa oferuje szeroko pojęte magazynowanie, począwszy od rozładunku, poprzez dekonsolidację, składowanie i kompletację przesyłek do wysyłki, na dystrybucji kończąc. Z myślą o bardziej kompleksowej obsłudze operator może zaproponować klientowi co-packing i co-manufacturing, w ramach których zajmuje się pakowaniem i przepakowywaniem produktów zgodnie z dostarczoną specyfikacją, tworzeniem zestawów prezentowych (tzw. giftbox) czy zawierających kilka elementów (mixcase), etykietowaniem w różnych technologiach czy formatach, a nawet naklejaniem szkieł ochronnych na telefony komórkowe czy instalacją oprogramowania w komputerach. Tzw. usługi dodane (Value Added Service, VAS) w przypadku dużych graczy na rynku mogą obejmować naprawdę szerokie wsparcie – nie tylko egzekucję procesów, ale także profesjonalne doradztwo. Odrębny obszar stanowi współpraca z sektorem e-commerce, któremu rynek logistyki kontraktowej w dużym stopniu zawdzięcza swój wzrost. Operatorzy mogą zaoferować sklepom internetowym magazynowanie towaru, przygotowywanie zamówień i ich wysyłkę oraz kompleksową obsługę zwrotów i wymiany produktów. Operatorzy 3PL (Third Party Logistics) dysponują tym wszystkim, czego firmy specjalizujące się w produkcji albo sprzedaży towarów nie chcą lub nie mogą mieć: infrastrukturą z odpowiednim wyposażeniem, taborem, zasobami ludzkimi, które obejmują zarówno specjalistów, jak i pracowników magazynowych, wreszcie know-how. Renomowane przedsiębiorstwa są w stanie zapewnić innowacyjne systemy IT wspomagające pracę magazynów i komunikację z klientami, inwestują w nowoczesne urządzenia, m.in. automaty i roboty, które nie tylko pozwalają realizować zlecenia na najwyższym poziomie, ale także poradzić sobie z problemem deficytu pracowników w branży logistycznej. Ekspercka wiedza przy wsparciu technologii umożliwia zarządzanie łańcuchem dostaw z uwzględnieniem nawet najbardziej skomplikowanych wymagań klientów i sezonowości wielu branż. W dodatku coraz więcej firm z sektora TSL stawia na „zielone” rozwiązania (zeroemisyjne obiekty, ograniczenie emisji w transporcie i magazynowaniu itp.) i w swojej działalności bierze pod uwagę czynniki ESG. Dlatego usługi świadczone w ramach logistyki kontraktowej mogą być atrakcyjną propozycją dla przedsiębiorstw o różnej wielkości i profilu, także tych, które u kontrahenta doceniają uczciwe polityki firmowe, bezpieczeństwo i poszanowanie praw człowieka oraz minimalizowanie wpływu na środowisko. Dzięki takiej ofercie mniejsze podmioty, dopiero na etapie rozwoju, mogą skorzystać z zasobów czy kompetencji, których same nie posiadają i nie byłyby w stanie szybko zdobyć. Dla większych firm może być to sposób na optymalizację działalności pod względem organizacyjnym i kosztowym – oczywiście pod warunkiem nawiązania współpracy z rzetelnym partnerem, który dobrze rozumie potrzeby klienta, potrafi zaoferować mu dopasowane rozwiązania, a przy tym konkurencyjne stawki. W takim układzie każda ze stron może skupić się na swojej podstawowej działalności w myśl zasady: „Niech każdy robi to, na czym najlepiej się zna”. #### MŚP napędzają Polskę i całą Unię Europejską W Polsce działa 99,8% mikro, małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP). To dokładnie tyle samo, co w krajach Unii Europejskiej. Sprawdzamy, jak sytuacja wygląda w poszczególnych państwach i jak wypadamy na ich tle. Liczba małych i średnich przedsiębiorstw Według danych Eurostatu w krajach Unii Europejskiej działalność gospodarczą prowadzi łącznie ponad 25 079 312 przedsiębiorstw. Zdecydowana większość, bo 99,8%, to mikro, małe i średnie firmy. Ile jest ich dokładnie w całej Unii Europejskiej? Odpowiednio 23 323 938 (93%), 1 472 402 (6%) i 235 668 (0,1%). Duże firmy stanowią jedynie niewielki ułamek całości – jest ich 47 299. MŚP zdecydowanie dominują również w Polsce – według Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości jest ich 99,8%, czyli dokładnie tyle, co w Unii Europejskiej. Mikrofirm jest ponad 2 mln, co stanowi 96,5% polskiego sektora przedsiębiorstw. Małych jest niemal 54 tys. (3%), średnich 15 tys. (0,7%), a dużych niespełna 3,6 tys. (0,2%). Sektor MŚP w poszczególnych krajach UE Jak sytuacja wygląda w innych krajach europejskich? Mikroprzedsiębiorstwa stanowią największy segment MŚP we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej. Ich udział waha się od 82% w Niemczech do 97,4% w Grecji – wynika z danych Eurostatu. Małych firm najwięcej jest w Niemczech – stanowią tutaj 15,1% wszystkich przedsiębiorstw. Udział ponad 10% mają jeszcze tylko w dwóch innych krajach – Austrii (10,9%) oraz Luksemburgu (10,1%). Liderem pod względem udziału średnich firm są również Niemcy – 2,4%. W żadnym innym kraju nie przekraczają już udziału 2%, choć w niektórych przypadkach się do niego zbliżają, jak w Danii (1,9%), Luksemburgu (1,9%) czy Rumunii (1,8%). Zatrudnienie W całej Unii Europejskiej w sektorze przedsiębiorstw pracuje 146 784 592 osoby – wynika z danych Eurostatu. 66,6% z nich to pracownicy sektora mikro, małych i średnich firm – odpowiednio 43 527 668 (29,7%), 29 541 260 (20,1%) oraz 24 670 024 (16,8%). Duże unijne biznesy zatrudniają 49 045 644 osoby (33,4%). Dla porównania, według danych PARP, w Polsce w sektorze przedsiębiorstw jest zatrudnionych około 10 mln osób. Zdecydowana większość to pracownicy sektora MŚP – jest ich ponad 6,7 mln, tj. 68,3% ogólnej liczby. Najwięcej osób pracowało w mikroprzedsiębiorstwach (niemal 4 mln osób – 40,4%), a następnie w dużych (ponad 3,1 mln osób – 31,7%). W średnich było to ponad 1,6 mln osób, a w małych – 1,1 mln. Przybywa nowych firm w Polsce Według danych z rejestru REGON w 2018 r. zarejestrowano 393 tys. firm. W porównaniu z rokiem poprzednim liczba nowo powstałych przedsiębiorstw wzrosła o 8,7%. Podobnie jak w ubiegłych latach, najwięcej firm powstało w następujących działach gospodarki: budownictwo (74,8 tys. – 19,0% ogółu nowo powstałych firm), handel (64,8 tys. -16,5%), a następnie: działalność profesjonalna, naukowa i techniczna (44,7 tys. – 11,4%) oraz przetwórstwo przemysłowe (28,5 tys. – 7,3%). Dane te pokazują, że pierwszy rok działalności przeżywają w Polsce nieco ponad dwie na trzy firmy. Przedstawiciele firm mają przy tym do dyspozycji atrakcyjne warunki finansowania swoich pomysłów na biznes, z których chętnie korzystają. Przykładem jest leasing, który można wziąć na większość produktów, bez względu na to czy firma należy do sektora małych i średnich przedsiębiorstw, czy też do dużych firm. Do tego w Leasingu Swobodnym samodzielnie można zmieniać wysokość opłacanych rat. #### Na czym polega skalowanie biznesu? Skalowanie biznesu stało się modnym pojęciem wśród przedsiębiorców. Pozwala firmom rozwijać się i osiągać coraz wyższe przychody. Skalowalność jest wpisana zwłaszcza w funkcjonowanie innowacyjnych startupów. W artykule odpowiadamy na pytanie, co to jest skalowanie biznesu i czym różni się od wzrostu przedsiębiorstwa. Podpowiadamy również, jak prawidłowo skalować biznes, dlaczego warto to robić oraz jakich unikać błędów. Skalowanie biznesu – co to jest i czym różni się od wzrostu? Skalowalność biznesu to zdolność firmy do poszerzania skali swojego działania, aby zwiększyć przychody. Powinny one rosnąć w tempie znacznie szybszym w porównaniu do stałych kosztów operacyjnych – w tym wydatków przeznaczanych na produkcję. Skalowanie nie zawsze wymaga tego, aby zatrudniać nowych pracowników czy poszerzać zasoby materialne. Zwiększanie skali działalności zwykle wiąże się z wprowadzeniem do oferty nowych produktów lub usług. Ważnym elementem skalowania jest także automatyzacja procesów biznesowych. Zwiększenie przychodów niekoniecznie musi wynikać ze skalowania biznesu. Może wystąpić również sytuacja, kiedy przedsiębiorstwo osiąga coraz wyższe przychody, co idzie w parze ze sporym zwiększaniem nakładów. Zazwyczaj wzrost prowadzi do szybkiego rozrastania się struktury firmy. W jaki sposób skalować biznes? Skoro już wyjaśniliśmy, co to jest skalowanie biznesu, pora przejść do praktycznych aspektów. Podpowiadamy, o czym pamiętać, planując skuteczne skalowanie działalności. Dobry plan działania Skalowalność powinna być oparta na starannie przemyślanej strategii. Warto przygotować firmę do przyszłego zwiększania skali działania jeszcze przed jej założeniem. Potencjał rozwoju dobrze będzie poddać analizie już na etapie pisania biznesplanu. Należy stworzyć plan działania obejmujący wybrane obszary działania organizacji – m.in. zarządzanie, obsługę klientów, marketing, logistykę czy dystrybucję. Istotne jest również zidentyfikowanie przewag konkurencyjnych swojej firmy, wskazanie szans i zagrożeń, a także sposobów reagowania na zmiany. Nowe zasoby Następnie trzeba dobrać odpowiednie zasoby potrzebne do skalowania. Skalowalność biznesu może wymagać zwiększenia zatrudnienia pracowników lub zainwestowania w rozwój dotychczasowej załogi. Na etapie rekrutacji warto zwrócić uwagę, aby nowe osoby pasowały do kultury organizacyjnej, dysponowały właściwymi kompetencjami, a także odpowiadały wartościom i misji firmy. Należy także przyłożyć sporą wagę do ich wdrożenia w struktury firmy, w czym może pomóc odpowiednio zaplanowany onboarding. Równie ważne w skalowaniu biznesu jest zainwestowanie w rozwój pracowników, np. poprzez organizowane dla nich szkolenia. Warto ponadto dobrać taki styl kierowania zespołem, który w największym stopniu będzie sprzyjać skalowaniu. Usprawnienie procesów biznesowych Skalowanie biznesu nie zawsze wymaga sporego zwiększania zatrudnienia. Można równie dobrze wykorzystać nowoczesne rozwiązania technologiczne umożliwiające automatyzację i optymalizację procesów, np. sprzedaży, marketingu, logistyki czy obiegu dokumentacji. Należy w szczególny sposób zadbać o relacje z klientami, w czym pomoże system CRM. Automatyzacja biznesu przełoży się na sporą oszczędność czasu oraz optymalizację kosztów. Dobrym rozwiązaniem może okazać się ponadto zlecenie niektórych zadań freelancerom lub skorzystanie z outsourcingu pracowniczego. Dlaczego warto postawić na skalowalność biznesu? Dzięki skalowaniu biznesu firma może stale się rozwijać przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej płynności finansowej. Jest także zdolna do obsługi większej liczby klientów oraz maksymalizuje przychody w sprawny i opłacalny sposób, bez znaczącego podnoszenia kosztów finansowych. Skalowalność nie musi oznaczać potrzeby zwiększonego wysiłku ani zaangażowania czasowego – zwłaszcza w przypadku zastosowania narzędzi do automatyzacji. Skalowanie biznesu pozwala firmie w krótszym czasie stać się znaczącym graczem na rynku, konkurencyjnym względem podmiotów, które stawiają jedynie na wzrost. Umożliwia także sprawne poszerzanie oferty oraz rynku zbytu, a co za tym idzie, dotarcie do nowych klientów. Jakich błędów unikać, skalując swoją firmę? Aby skalowanie firmy przyniosło pożądane skutki, należy unikać błędów, które mogą zahamować rozwój biznesu. Wskazujemy te, które są często popełniane przez przedsiębiorców. Brak przemyślanej strategii Skalowanie biznesu powinno być oparte na precyzyjnym planie, który obejmuje m.in. wskazanie celów i strategii działania umożliwiającej ich osiągnięcie. Jeśli skalowalność będzie czymś przypadkowym, wtedy przedsiębiorca zapewne nie zdoła właściwie reagować na zmieniające się warunki rynkowe. Orientacja na zbyt szybki wzrost Zbyt szybkie skalowanie biznesu czasem przynosi odwrotne efekty od zamierzonych. Może się wtedy okazać, że firma nie poradzi sobie ze zwiększoną liczbą zamówień, co doprowadzi do spadku jakości produktów czy usług. Warto zadać sobie pytanie, czy organizacja jest gotowa na rozwój – zwłaszcza pod kątem posiadanych zasobów, np. pracowników, maszyn, powierzchni magazynowej itp. W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że niesprzedane produkty będą się niszczyć lub tracić na wartości. Zaniedbanie interakcji z klientami Jednym z kluczowych elementów skalowania biznesu jest utrzymywanie stałych relacji z klientami. Poznanie ich potrzeb, opinii czy sugestii może pomóc w odpowiednim dostosowaniu oferty, sprzedaży i standardów obsługi. W tym celu warto systematycznie przeprowadzać badania rynku. Sporym błędem jest skalowanie biznesu bez wcześniejszej segmentacji klientów. Skutkiem skalowania może być wtedy utrata najważniejszych nabywców. Zbytnie obciążenie pracą Rozwijanie firmy może znacząco zaburzyć równowagę pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym i być źródłem dodatkowego stresu, np. w związku ze zwiększoną liczbą obowiązków czy wzrostem odpowiedzialności. Dlatego przedsiębiorca powinien zastanowić się, w jakim stopniu jest gotów na podejmowanie nowych wyzwań. Warto rozważyć możliwość delegowania części zadań, np. freelancerom czy firmie outsourcingowej. Rozwiązania te odciążą nie tylko samego przedsiębiorcę, lecz także mogą pozwolić uniknąć zbytniego obciążenia własnych pracowników. Należy zarazem odpowiednio wdrożyć zatrudnione osoby w proces skalowania, aby utrzymać ich wysoką motywację i zaangażowanie. Niepodejmowanie partnerskiej współpracy W skalowaniu firmy nie warto działać jedynie na własną rękę. Wskazane jest podjęcie partnerskiej współpracy z innymi organizacjami, np. aniołami biznesu czy prywatnymi inwestorami. W zamian za oddanie im części udziałów, podzielą się oni swoją wiedzą oraz doświadczeniem dotyczącym skalowalności. Warto jednak dobierać partnerów w przemyślany sposób, aby byli godni zaufania oraz nie przejęli zbyt dużej części kapitału. Brak planu finansowego Skalowanie biznesu wiąże się z koniecznością ponoszenia pewnych inwestycji, które wymagają środków finansowych. Przedsiębiorca powinien więc zadać sobie pytanie, skąd pozyska fundusze. Skalowanie może wymagać m.in. powiększenia lokalu, hal produkcyjnych czy magazynu, a także zainwestowania w nowe maszyny i urządzenia, oprogramowanie, samochody itp. Trzeba się również liczyć ze zwiększonymi kosztami zatrudnienia pracowników. Warto przede wszystkim zadbać o odpowiednio wysoką poduszkę finansową, która pomoże w utrzymaniu płynności firmy. Aby pozyskać środki, można również skorzystać z bezzwrotnego dofinansowania, zgłosić firmę do konkursów dla startupów, a także rozważyć crowdfunding udziałowy czy podjęcie współpracy z prywatnymi inwestorami. Startupy mogą również skorzystać z leasingu – ta forma finansowania jest łatwo dostępna, mało czasochłonna i nie wymaga wysokiego wkładu własnego. Po zakończeniu leasingu przedsiębiorca może wykupić przedmiot na korzystnych warunkach. #### Nadjeżdża Ryś 126, czyli elektryczny maluch Wrocławscy konstruktorzy ze studia Koziołek Design mają już na swoim koncie kilka projektów. Stworzyli między innymi nową Warszawę, Syrenę czy skuter RetroElectro, który został zbudowany na bazie pojazdów z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Przyszła kolej na elektrycznego malucha! Tym razem absolwenci Politechniki Wrocławskiej ze studia Koziołek Design wzięli na warsztat Fiata 126p, czyli popularnego w czasach PRL malucha. Ryś 126 ma być gotowy w 2022 roku, czyli 22 lata po tym, gdy ostatni maluch zjechał z taśmy produkcyjnej w Bielsku-Białej. Jak będzie wyglądał maluch elektryczny? Choć inspirowany Fiatem 126p, będzie jednak ekologiczny i mocniejszy. Za napęd ma odpowiadać umieszczony z przodu silnik Suzuki o pojemności 1,3 litra i mocy 140 koni mechanicznych. Elektryczny maluch posiada napęd na tylne koła z możliwością dołączenia przedniej osi. Ryś 126 jest również większy i cięższy od swojego pierwowzoru. Według wstępnych założeń masa nie powinna przekroczyć jednej tony. Aktualnie trwają prace nad wykonaniem form nadwozia i projektu wnętrza, które, zgodnie z zapowiedziami, stylistyką ma nawiązywać do kultowego samochodu sprzed lat. Na chwilę obecną brakuje również elektroniki pokładowej.  fot. facebook.com/new126p | Koziołek Design[/caption] Finansowanie Rysia 126 Choć konstruktorom na dopracowanie projektu brakuje jeszcze ok. 200 tysięcy złotych, nie chcą korzystać z dofinansowań unijnych. Zamiast tego prowadzą internetową zbiórkę pieniędzy oraz tworzą coraz to nowsze projekty dla polskich i zagranicznych firm.  Ryś 126 to kolejna szansa na stworzenie polskiego samochodu elektrycznego. Nie będzie on jednak tanim pojazdem. Według twórców elektrycznego malucha, sam pakiet baterii będzie kosztował ok. 40 tysięcy złotych. Wszystko to ze względu na ekologię, ponieważ docelowo auto będzie wyposażone w pełni elektryczny silnik. Czy auto trafi w najbliższej przyszłości do masowej produkcji? Niewykluczone, o ile znajdzie się inwestor.  #### Nadpłata leasingu – czy warto? Jakie wiążą się z tym formalności i koszty? Na skutek podnoszenia stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej NBP wzrastają koszty leasingu ze zmiennym oprocentowaniem. Wielu leasingobiorców rozważa w związku z tym możliwość nadpłaty leasingu. Opcja taka może być również motywowana chęcią skrócenia umowy i wcześniejszego wykupu przedmiotu. Wyjaśniamy, z czym wiąże się nadpłata leasingu i czy może być korzystnym rozwiązaniem. Wskazujemy również związane z tym koszty oraz ograniczenia. Formalności związane z nadpłatą leasingu Nadpłacanie rat leasingowych bez poinformowania o tym leasingodawcy jest możliwą opcją, lecz najmniej korzystną. W takim przypadku leasingobiorca przelewa na konto firmy leasingowej wyższą kwotę, np. za kilka miesięcy. Wiąże się to z niepotrzebnym zamrażaniem kapitału i brakiem uzyskania jakichkolwiek oszczędności. Firma leasingowa nadal będzie przesyłać co miesiąc fakturę w kwocie wynikającej z harmonogramu. Pojawia się wtedy ryzyko powstania niedopłaty, jeśli zostaną w międzyczasie podniesione stopy procentowe. Znacznie bardziej opłacalnym rozwiązaniem jest zmiana harmonogramu spłaty z tytułu nadpłaty części kapitału. Wymaga to złożenia wniosku w firmie leasingowej i sporządzenia aneksu do umowy. Dzięki wcześniejszemu uregulowaniu rat, przedsiębiorca uniknie wzrostu kosztów finansowania w przypadku podniesienia stóp procentowych. Nadpłata leasingu może skutkować skróceniem umowy leasingu lub obniżeniem wysokości rat. Leasingobiorca ma również możliwość wnioskowania o wcześniejszą spłatę leasingu i przedterminowy wykup przedmiotu. Nadpłata leasingu a koszty Każde sporządzenie aneksu do umowy w celu zmiany harmonogramu spłaty wiąże się z koniecznością poniesienia opłaty manipulacyjnej. Zwykle firmy leasingowe naliczają z tego tytułu około 500 złotych. Dokładna kwota powinna być ujęta w tabeli opłat i prowizji leasingodawcy. Warto przekalkulować, czy oszczędności na skutek nadpłaty leasingu nie okażą się niższe niż wskazana opłata. Koszty nadpłaty leasingu mogą być jeszcze wyższe (zwykle około 1000 złotych), jeżeli leasingobiorca zdecyduje się jednocześnie na przedterminowe zakończenie umowy i wcześniejszy wykup. W takim przypadku będzie również musiał spłacić wszystkie pozostałe (niespłacone) raty leasingowe oraz przyszłą część oprocentowania, stanowiącą marżę firmy leasingowej. Dodatkowe koszty mogą pojawić się również w sytuacji, gdy leasingobiorca zdecyduje się na nadpłatę leasingu bez sporządzenia aneksu do umowy. Jeśli powstanie niedopłata w związku z podniesieniem oprocentowania, firma leasingowa naliczy opłatę za przesłanie każdego monitu wzywającego do zapłaty. Czy są jakieś ograniczenia? Nadpłata leasingu jest związana z kilkoma ograniczeniami. Przede wszystkim leasingodawcy nie wyrażają zgody na spłatę całości kapitału w jednym roku – najczęściej można nadpłacić maksymalnie 60-70%. Do wyliczenia zostanie wzięta pod uwagę kwota zapłaconej przez leasingobiorcę wpłaty własnej przy zawieraniu umowy leasingu. Często nadpłacanie leasingu skraca okres finansowania, co pozwala obniżyć udział odsetek w łącznych kosztach. Jeśli została zawarta umowa leasingu operacyjnego, nie powinna być ona zakończona zbyt wcześnie. Zgodnie z polskim prawem, leasing operacyjny musi trwać co najmniej 40% normatywnego okresu amortyzacji danego środka trwałego. Będzie to minimum 24 miesiące w przypadku leasingu samochodu i sprzętu budowlanego, a rok dłużej dla większości maszyn. Niedopełnienie tego wymogu sprawi, że przedsiębiorca straci możliwość wykupu przedmiotu na korzystnych warunkach. Alternatywne rozwiązanie dla nadpłaty leasingu Nadpłata leasingu nie zawsze będzie opłacalnym rozwiązaniem. Przedsiębiorca może rozważyć inną opcję, dzięki której uniknie rat z podniesionym oprocentowaniem. Cesja umowy Aby uniknąć kosztów rosnących stóp procentowych w leasingu, można zdecydować się na cesję. Rozwiązanie to polega na przeniesieniu umowy na innego leasingobiorcę, który otrzyma dany przedmiot i będzie kontynuował spłacanie rat na dotychczasowych warunkach. Aby zrobić cesję leasingu, konieczne jest poinformowanie o tym firmy leasingowej. Następnie należy zawnioskować o zgodę. Leasingodawca uzależni decyzję od zdolności leasingowej nowego leasingobiorcy. Cesja leasingu wymaga wniesienia opłaty manipulacyjnej, która może wynieść nawet około 1000 złotych. Leasing ze stałą stopą procentową Koszty finansowania leasingiem zależą w pewnym stopniu od tego, jakie oprocentowanie leasingu zostanie uwzględnione w umowie. Leasing ze stałą stopą procentową pozwala zachować stałą wysokość oprocentowania przez cały czas obowiązywania umowy. Leasingobiorca nie będzie więc opłacał wyższej raty, jeśli Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się podnieść stopy procentowe. Jest to rozwiązanie, które pozwala zyskać przewidywalność kosztów. Warunki finansowania są jednak w tym przypadku nieco mniej korzystne w porównaniu do leasingu ze zmienną stopą oprocentowania. Poza tym nie każda firma leasingowa oferuje leasing ze stałym oprocentowaniem. Nadpłata leasingu – co warto wiedzieć? Nadpłata leasingu to jedna z możliwości uniknięcia rosnącego oprocentowania rat leasingowych w związku z podnoszeniem stóp procentowych przez RPP Narodowego Banku Polskiego. W tym celu należy złożyć wniosek o zmianę harmonogramu z tytułu nadpłaty części kapitału – zwykle można nadpłacić maksymalnie 60-70%. Konieczne będzie sporządzenie aneksu do umowy i wniesienie opłaty manipulacyjnej. Nadpłata w leasingu operacyjnym nie powinna wiązać się ze zbytnim skróceniem umowy – musi ona trwać minimum 40% normatywnego okresu amortyzacji. Alternatywnym rozwiązaniem dla nadpłaty leasingu jest np. cesja umowy. Koszty finansowania nie wzrosną również w trakcie trwania leasingu, jeśli przedsiębiorca zdecyduje się na zawarcie umowy ze stałym oprocentowaniem. #### Najbardziej elektryzujące samochody elektryczne W powszechnej świadomości samochody elektryczne funkcjonują jako małe, miejskie auta lub nudne hatchbacki. Jednak segment supersamochodów również dotknęła elektryczna rewolucja. Zapraszamy na przegląd najciekawszych naszym zdaniem modeli! Przyspieszenie od 0 do 100 km/h to parametr, którym lubią chwalić się wszyscy producenci samochodów. Dla firm produkujących najdroższe supersamochody, urwanie kolejnych setnych sekundy staje się wręcz obsesją, dlatego coraz częściej spoglądają w stronę napędu elektrycznego, który gwarantuje przyspieszenie nieosiągalne dla większości silników spalinowych. Tesla Roadster Tesla Roadster została zaprezentowana w listopadzie 2017 roku i od razu stała się sensacją w branży motoryzacyjnej. Atrakcyjna, smukła sylwetka to nie wszystko co przygotował zespół Elona Muska. Najbardziej elektryzującym elementem Tesli Roadster jest napęd, który wg zapowiedzi ma zapewniać przyspieszenie na poziomie 1,9 s do 100 km/h – co sprawi, że będzie to najszybszy seryjnie produkowany samochód. Prędkość maksymalna pojazdu szacowana jest na 402 km/h, chociaż Musk nie wyklucza, że auto pojedzie jeszcze szybciej. Gdy dodamy do tego prawie 1000 km zasięgu na jednym ładowaniu, cena 200 000$ nie wydaje się aż tak wygórowana. Na razie to wszystko obietnice, pierwsze egzemplarze zostały zapowiedziane dopiero na 2020 rok.  NIO EP9 Chińskie samochody elektryczne, mimo że w większości nieznane w Europie, nie mają najlepszej prasy. Jednak NIO EP9 w niczym nie przypomina przeciętnego samochodu – to hipersamochód z krwi i kości. Pod przypominającym nieco Koenigsegga Agerę nadwoziem kryje się układ napędowy o mocy 1342 koni mechanicznych, pozwalający rozpędzić się do 100 km/h w 2,7 sekundy. Jednak to nie przyspieszenie jest tym, czym najbardziej chwali się producent. Podczas testów na słynnym torze Nurburgring NIO EP9 osiągnął imponujący czas 7:05, i okazał się szybszy niż m.in. Lexus LFA czy Dodge Viper ACR. Niestety, auto najprawdopodobniej nie trafi do sprzedaży – producent zapowiedział wyprodukowanie jedynie 6 sztuk, które trafią do inwestorów firmy. Pozostaje nam czekać na kolejny projekt, który będzie przeznaczony do sprzedaży. Porsche Mission E Ciekawe wozy elektryczne to nie tylko concept cary i pokazy możliwości producentów. Porsche swój elektryczny prototyp zaprezentowało już w 2015 roku, a model produkcyjny ma trafić do klientów już pod koniec 2019 roku. Smukła, czterodrzwiowa sylwetka kryje w środku cztery osobne fotele dla każdego z podróżnych. Auto, planowane jako konkurencja dla Tesli S, ma rozwijać moc 600 KM i pierwszą „setkę” osiągać już w 3,5 sekundy. W podłodze pojazdu zainstalowane zostaną baterie, które zapewnią zasięg na poziomie 500 km. Co ciekawe, oprócz tradycyjnego gniazdka, samochód zostanie wyposażony także w system ładowania indukcyjnego „Porsche Turbo Charging”, który pozwoli naładować akumulatory do 80% zaledwie w 15 minut. Porsche Mission E ma być cenowo zbliżone do najmocniejszych wersji Tesli oraz do bazowej Panamery, czyli na zakup będzie trzeba przeznaczyć ok. 415 000 zł. Lamborghini Terzo Millennio Lamborghini Terzo Millennio to samochód koncepcyjny, który wygląda jak rekwizyt z planu filmu science-fiction. Pojazd zaprezentowany został pod koniec 2017 i jest pokazem zarówno możliwości technicznych, jak i designerskich włoskiej marki. Prototyp powstał przy współpracy z naukowcami z MiT i kryje wiele ciekawych rozwiązań. Pierwszym z nich jest brak… akumulatorów. Zamiast tego auto ma wykorzystywać superkondensatory, które pozwolą błyskawicznie dostarczać moc, a także będą mogły ładować się m.in. dzięki energii odzyskanej z hamowania. Producent eksperymentuje również z materiałami nadwozia. Odważna koncepcja zakłada, że wykonane z włókna węglowego elementy będą służyły jako magazyn energii. Ma to rozwiązać problem ciężkich akumulatorów, które z czasem tracą swoje właściwości. Nadwozie ma się również samo „naprawiać” – w przypadku wykrycia ubytków system wysyłałby mikrokanalikami specjalne substancje chemiczne, by zlikwidować uszkodzenie. Szczegółów dotyczących mocy i innych parametrów nie znamy. Wiadomo jedynie, że auto ma mieć 4 silniki elektryczne, po jednym na każde koło. Projekt wygląda niezwykle interesująco, pozostaje jednak pytanie, jak klienci przyjmą brak ryczącej V12 za plecami. Aston Martin Rapide E Pierwszy, całkowicie elektryczny samochód brytyjskiego producenta został przedstawiony jako concept car w 2015 roku. Auto bazować będzie na spalinowym modelu Rapide S, jednak 6 litrowa jednostka V12 zastąpiona zostanie silnikiem elektrycznym. Jego dokładna moc nie została jak dotąd ujawniona, ale mówi się, że będzie to między 800 a 1000 KM. Jeśli Aston Martin chce konkurować z Teslą czy Porsche, musi również zapewnić co najmniej 320 km (200 mil) zasięgu na jednym ładowaniu. To standard w tej klasie pojazdów. Wiadomo, że pierwszy elektryczny Aston Martin będzie pojazdem mocno limitowanym – powstanie jedynie 155 egzemplarzy, a każdy z nich będzie kosztował ok. 250 000$. Aston Martin Rapide E ma trafić do sprzedaży jeszcze w 2019 roku. https://www.youtube.com/watch?v=BGY5lciXsfQ Rimac Concept One Chorwacja nie kojarzy się raczej z produkcją samochodów, a tym bardziej super sportowych bolidów. Właściciele Rimac Automobili postanowili pokazać światu, że Chorwaci też są w stanie zbudować szybkie auto i to w dodatku elektryczne. Rimac Concept One, bo o nim mowa, zaprezentowany został w 2013 roku i przedstawiany był jako pierwszy elektryczny samochód sportowy. Nie ma w tym twierdzeniu żadnej przesady – Concept One rozwijał moc 1224 KM i rozpędzał się od 0 do 100 km/h w imponujące 2.5 sekundy! Dzięki temu z miejsca zyskał tytuł najszybciej przyspieszającego samochodu elektrycznego na świecie. Prędkość maksymalna chorwackiego bolidu została ograniczona elektronicznie do 340 km/h. Takie wyniki osiągnięto m.in. poprzez zastosowanie 4 silników, po jednym na każde z kół oraz specjalnego systemu rozdzielającego moc zależnie od ustawień użytkownika i warunków na drodze. Na jednym ładowaniu Rimac mógł przejechać aż 500 km. Do oficjalnej dystrybucji trafiło jedynie 8 sztuk chorwackiego samochodu. Audi e-tron Sportback Samochód od razu zwraca uwagę swoim designem. Charakterystyczne dla tego modelu są iluminowane pierścienie i wirtualne lusterka wsteczne. Audi e-tron Sportback jest elegancki, ale jednocześnie zdradza swoją moc! Model łączy sportowy charakter z wysokim komfortem i zasięgiem do 500 kilometrów. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h osiąga w 4,5 sekundy przy mocy do 320 kW. Jaguar i-Pace Pierwszy w pełni elektryczny model Jaguara. Producent mówi o nim jako o najnowocześniejszym na świecie pięcioosobowym samochodzie sportowym. I rzeczywiście robi wrażenie! Przy pełnym akumulatorze zapewnia zasięg 470 kilometrów według cyklu testowego WLTP, a z szybką ładowarką DC o mocy 50 kW zyskuje do 270 kilometrów zasięgu po godzinie ładowania. Jaguar i-Pace napędzany jest dwoma silnikami synchronicznymi z magnesem stałym, które generują moc 400 KM i 700 Nm momentu obrotowego. Warto również wspomnieć o przestrzeni bagażowej. Samochód został wyposażony w innowacyjne schowki, w tym przedni schowek o pojemności 27 litrów i bagażnik o pojemności aż 1453 litrów. Producent zdawał sobie chyba sprawę, że ten model może być dla niego przełomowym. Dlatego dołożył wszelkich starań, żeby auto robiło odpowiednie wrażenie. Tym, co od razu rzuca się w oczy, jest opływowa sylwetka przywodząca na myśl auta studyjne, za którą odpowiada Wayne Burgess. Nadwozie kryje wiele sprytnych rozwiązań z zakresu aerodynamiki, które pozytywnie wpływają na właściwości jezdne modelu i-Pace oraz na jego zasięg. Mercedes EQ C Pierwszego elektrycznego Mercedesa opakowano w nadwozie SUV-a. Akumulator o pojemności 80 kW ma wystarczyć na przejechanie do 450 kilometrów według cyklu testowego NEDC. Dwa silniki, jeden zoptymalizowany pod kątem wydajności, a drugi odpowiadający za dynamikę, dysponują razem mocą 300 kW i maksymalnym momentem obrotowym 765 Nm. Samochód został wyposażony w kilka niezwykle przydatnych rozwiązań. Odpowiedni tryb pracy nawigacji uwzględnia w planowaniu trasy konieczność ładowania akumulatorów, a mapa wskazuje najbliższe stacje ładowania. System przygotowania auta do podróży, który każdy kierowca może zaprogramować indywidualnie, może za nas na przykład włączyć odmrażanie szyb zimą lub schładzanie wnętrza w upalne dni. Rimac C_Two Wielu odstrasza ceną, ale zapewne wszystkich zachwyca swoimi parametrami. Pojazd, który kosztuje ponad 1,7 miliona euro, rozpędza się do 100 km/h w 1,97 sekundy. Moc i moment obrotowy wynoszą kolejno: 1914 KM, 2300 Nm. Samochód korzysta z aż czterech silników elektrycznych, a każdy z nich napędza jedno z kół. Co więcej, zasięg według WLTP wynosi nawet 650 kilometrów, a ładowanie baterii od zera do 80% przy użyciu szybkiej ładowarki trwa zaledwie 30 minut. Polestar 2 Odpowiedź Volvo (a właściwie Geely) i Google na Tesla Model 3. Samochód został wyposażony w dwa silniki elektryczne i akumulator o pojemności 78 kWh. Prędkość 100 km/h osiąga w niecałe 5 sekund, a pełny akumulator umożliwia przejechanie do 450 kilometrów. Polestar 2 jest w pełni zintegrowany z Androidem, dzięki czemu możliwe jest korzystanie z nowoczesnych technologii: map Google, sterowania głosowego, multimediów. #### Najpopularniejsze auta elektryczne w Europie We wrześniu 2020 roku w Europie zarejestrowano więcej aut osobowych z napędem elektrycznym niż z silnikiem diesla, a trend ten utrzymywał się na podobnym poziomie w kolejnych miesiącach. Nikt nie zaprzeczy, że samochody elektryczne zyskują coraz większą popularność. Sprawdźmy, które modele były najczęściej wybierane przez kierowców. Przyjrzyjmy się również rozwojowi elektrycznej motoryzacji w Polsce. Najciekawsze auta elektryczne 2020 roku Pod koniec ubiegłego roku dziennikarze brytyjskiego tygodnika „Autocar” wytypowali 10 najlepszych aut elektrycznych. Wśród nich znalazły się takie modele, jak: Kia e-Niro, Volkswagen ID.3, Peugeot e-208, Hyundai Kona Electric, Mini Cooper SE, Nissan Leaf czy Opel Corsa-e. Autorzy zestawienia brali pod uwagę trzy najważniejsze parametry: cenę, zasięg oraz funkcjonalność samochodów. A co je wyróżnia? Idealnie nadają się do codziennej jazdy miejskiej, są ekonomiczne w użyciu, a swoich poprzedników z ubiegłych lat pokonują zasięgiem. Są w stanie pokonać co najmniej 250-300 kilometrów na jednym ładowaniu. Przyjrzyjmy się bliżej kilku modelom! Kia e-Niro. Najlepszy wybór do miasta? Kia Niro to popularny hybrydowy model koreańskiego producenta. W całej Europie sprzedają się egzemplarze tego auta w dwóch wersjach: hybrydowej i hybrydowej plug-in. Wariant z napędem elektrycznym jest uzupełnieniem gamy silnikowej modelu i wszystko wskazuje na to, że może być również realną konkurencją dla tradycyjnych samochodów spalinowych. Producent deklaruje, że model e-Niro według europejskiej normy homologacyjnej WLTP przejedzie na jednym ładowaniu 485 kilometrów w cyklu mieszanym. Podczas jazdy po mieście bateria wystarczy nam na 615 kilometrów! Takiego wyniku może pozazdrościć wiele aut z tradycyjnym, spalinowym napędem. Dane te dotyczą wersji wyposażonej w powiększony akumulator o pojemności 64 kWh, który przy pomocy szybkiej ładowarki można naładować do 80% w niecałą godzinę. Standardowy akumulator o pojemności 39.2 kWh zapewnia zasięg na poziomie 312 kilometrów w cyklu mieszanym. Kia e-Niro dostępna jest z dwoma silnikami, zależnie od wybranej baterii. I tak w wariancie z większym akumulatorem pod maską będzie pracował motor o mocy 150 kW (204 KM), który rozpędzi koreański crossover od 0 do 100 km/h w 7.8 sekundy. Wersja z mniejszą baterią dostanie silnik o mocy 100 kW (136 KM), a sprint do 100 zajmie mu 9.8 sekundy. Samochód posiada napęd na przednie koła. Kia e-Niro, podobnie jak jej hybrydowy odpowiednik, jest wyposażona w liczne systemy dbające o rozsądne zużycie energii. Wśród nich znalazł się m.in. system wspomagający odzyskiwanie energii podczas hamowania, a także podpowiedzi z nawigacji odnośnie ukształtowania terenu czy optymalnego sposobu pokonywania zakrętów. System będzie analizował styl jazdy i podpowiadał kierowcy, kiedy warto skorzystać z trybu żeglowania i oszczędzić cenną energię. Stylistycznie Kia e-Niro nie różni się bardzo od swoich tradycyjnych braci. Nieco przeprojektowany został przód auta gdzie umieszczono gniazdo ładowania. Pojawił się także nowy wzór felg oraz reflektory. W środku znajdziemy centralny ekran pozwalający sterować wszystkimi funkcjami samochodu oraz drugi, który zastąpił tradycyjne zegary. Miłym dodatkiem jest podświetlenie kabiny dostępne w 7 kolorach. Kia e-Niro wyposażona jest także w system nazwany Lane Following Assist. Potrafi on utrzymać samochód na pasie ruchu oraz zachować bezpieczny dystans od poprzedzającego auta, a także hamować i przyspieszać do 130 km/h. Nissan Leaf – kompaktowy elektryk Model ten jest jednym z najlepiej sprzedających się samochodów elektrycznych w Europie. W 2018 na naszym kontynencie sprzedano ponad 40 tysięcy jego egzemplarzy. Nowy Leaf w podstawowej wersji kosztuje około 130 tysięcy złotych. Jeśli chodzi o zasięg, powinien przejechać do 250 kilometrów w trasie lub 415 kilometrów w mieście. Bagażnik pomieści nawet 435 litrów. Nissan Leaf jest kompaktowy i może być naprawdę dobrze wyposażony. Volkswagen ID.3, czyli elektryczne auto dla ludu Nowe motto Volkswagena to „budowanie samochodów elektrycznych dla milionów, nie dla milionerów”. Pierwszy elektryczny samochód niemieckiej marki oficjalnie rozpoczął nową erę w jej historii. Producent obiecywał wiele: niską cenę, duży zasięg i przestronne wygodne wnętrze. Zgodnie z opiniami recenzentów, ID.3 może sprawić, że kolejne auta elektryczne staną się jeszcze atrakcyjniejsze i bardziej przystępne cenowo. Volkswagen ID.3 jest samochodem kompaktowym, niewiele większym od kultowego Golfa (dłuższy o zaledwie 3 milimetry). Jego największą wadą może okazać się jedynie niewielki bagażnik, który mieści 380 litrów. Zabrakło również schowka pod maską, który w większości elektryków pozwala chociażby na schowanie kabli bez plątania ich z innymi bagażami. Nie stanowi to jednak większej przeszkody w podróżowaniu po mieście. Na wyróżnienie zasługuje sam projekt pojazdu. Uwagę zwraca ogromna przednia szyba i wąskie słupki. Przednia maska sprawia wrażenie bardzo krótkiej. We wnętrzu znalazło się miejsce na nowe technologie. Za kierownicą umieszczony został niewielki wyświetlacz ze wskaźnikami, zaś większy, odpowiedzialny za multimedia, wieńczy szczyt deski rozdzielczej. Samochód ma napęd na tylną oś.  Do wyboru mamy Volkswagena ID.3 w trzech wariantach: 45, 58 i 77 kWh. Pierwszy oferuje 330 kilometrów maksymalnego zasięgu i moc 150 KM. Wariant pośredni generuje już 204 KM i 420 kilometrów zasięgu. Topowa odmiana nowego Volkswagena, przy tej samej mocy, na jednym naładowaniu przejedzie aż 550 kilometrów.  Samochody elektryczne na polskich drogach Wśród najchętniej wybieranych elektryków w Polsce są między innymi: Nissan Leaf, BMW i3, Renault Zoe, Skoda Citigo Tesla 3 oraz Tesla S. W przypadku hybryd plug-in trzy pierwsze miejsca zajmują: BMW serii 3 i 5 oraz Mitsubishi Outlander. Polacy decydują się przede wszystkim na samochody nowe. Pojazdy najczęściej rejestrowane były w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu – czyli w miastach, które mogą pochwalić się dobrze rozwiniętą infrastrukturą do ładowania. Sfinansowanie zakupu bez odpowiednio wysokiego wkładu własnego może z pewnością ułatwić szybki leasing samochodu elektrycznego. Najnowsze dane wyraźnie wskazują, że Polska umacnia swoją pozycję w segmencie zeroemisyjnego transportu. Z informacji przedstawionych przez Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar na podstawie danych z CEP wynika, że obecnie w Polsce zarejestrowanych jest 10 377 samochodów całkowicie elektrycznych i 11 632 hybryd plug-in. #### Najpopularniejsze ciągniki w Polsce – najchętniej kupowane marki ciągników w 2026 roku Zastanawiasz się, jakiej marki ciągnik kupić do swojego gospodarstwa? Jednym z kryteriów, które warto wziąć pod uwagę, jest popularność takich pojazdów wśród polskich rolników. Poznaj najpopularniejsze marki ciągników w Polsce w 2026 roku i sprawdź, czym na tle konkurencji wyróżnia się marka John Deere. Dane dotyczące liczby rejestracji traktorów w naszym kraju pochodzą z Centralnej Ewidencji Pojazdów oraz cyklicznych raportów Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych. Najpopularniejsze marki ciągników w Polsce Ze statystyk CEP za okres styczeń-luty 2026 wynika, że na pozycji lidera plasuje się marka New Holland. W styczniu polscy rolnicy zarejestrowali 62 nowe ciągniki rolnicze tej marki, a w lutym 80 egz. Można jednak zauważyć tendencję spadkową w porównaniu do lutego 2025 (-26,6% r./r.). Na drugim miejscu w zestawieniu znalazła się marka Kubota, w przypadku której liczba rejestracji w pierwszych dwóch miesiącach 2026 roku wyniosła 109 egz. Trzecie miejsce przypadło marce John Deere (101 egz.), a na kolejnych pozycjach uplasowały się firmy Deutz Fahr (71 egz.), Solis (54 egz.), Kioti (54 egz.) i Massey Ferguson (51 egz.). Marka John Deere zajęła pierwszą pozycję w kategorii ciągników najwyższej mocy (141-200 KM) – z udziałem w rynku na poziomie 32,3% w styczniu, a 39,6% w lutym.   Miejsce  Marka Styczeń 2026    Luty 2026         Razem     1 New Holland 62 80 142 2 Kubota 62 47 109 3 John Deere 36 65 101 4 Deutz Fahr 35 36 71 5 Solis 30 24 54 6 Kioti 33 21 54 7 Massey Ferguson    28 23 51 8 Case IH 20 26 46 9 Lovol 22 15 37 10 Fendt 16 20 36 Źródło: Opracowanie na podstawie danych CEP John Deere – czym wyróżnia się ta marka? Firma John Deere powstała w 1837 roku i dziś jest jednym z największych producentów maszyn rolniczych na świecie. W asortymencie marki oprócz ciągników znajdują się m.in. kombajny, opryskiwacze, ładowacze czy kosiarki. Marka John Deere słynie z przełomowych technologii rolnictwa precyzyjnego, systemów nawadniania oraz innych inteligentnych rozwiązań podnoszących wydajność prac na roli. Przełomowym rozwiązaniem jest system JDLink – pozwala on zdalnie serwisować maszynę, a także monitorować parametry jej pracy oraz stan techniczny w czasie rzeczywistym. Systemy rolnictwa precyzyjnego John Deere pozwalają efektywnie planować zabiegi agrotechniczne i oszczędzać paliwo, a tym samym zwiększają rentowność upraw. Wszystkie większe modele ciągników John Deere są wyposażone w funkcję inteligentnego zarządzania mocą, która pozwala zyskać dodatkowe 20 KM. Jak rolnicy postrzegają markę John Deere? Raport z badania „Jak rolnicy postrzegają marki ciągników?” agencji Digi Bee dostarcza ciekawych informacji o marce John Deere. Polscy rolnicy wystawili marce John Deere wysoką ocenę (4/5) w trzech kategoriach – komfort, wydajność i reputacja. Postrzegają ją jako „symbol prestiżu” i „klasę samą w sobie”. Cenią ciągniki tej marki za dużą moc, dobre dociążenie, komfortową i dobrze wygłuszoną kabinę, a także trwałość i bezawaryjność. Raport zawiera wypowiedzi rolników na temat marki John Deere: „Ciągniki John Deere – jak się do nich wsiada i rusza, to jakby inny świat – komfort nie do opisania, to jak mruczy silnik, wygłuszenie w środku i płynność zmiany biegów i innych podzespołów mimo dość dużej liczby motogodzin.” „John Deere wyróżnia świetna i funkcjonalna kabina, która jest łatwa w obsłudze, świetny wygląd ciągnika oraz jego możliwości i wygoda pracy.” John Deere 6M 155 Według danych CEP najpopularniejszym ciągnikiem marki John Deere w okresie styczeń-luty 2026 był John Deere 6M 155. Jest to ciągnik rolniczy z 6-cylindrową jednostką napędową o mocy 275 KM i pojemności 4,5 l lub 6,8 l. Został wyposażony w nowoczesne przekładnie napędowe, które pozwalają płynnie zmieniać biegi, poprawiają wydajność spalania i pozwalają ograniczyć zużycie paliwa. Mechaniczne zawieszenie kabiny neutralizuje wibracje, co przekłada się na wyższy komfort pracy. Jak korzystnie sfinansować ciągnik marki John Deere? Jeśli chcesz wyposażyć swoje gospodarstwo rolne w ciągnik John Deere, udaj się do salonu dealerskiego tej marki. Na miejscu uzyskasz wsparcie ekspertów, którzy odpowiedzą na Twoje pytania, dotyczące zarówno wyboru maszyny, jak i jej finansowania. Jako EFL jesteśmy dostawcą finansowania fabrycznego marki John Deere. Możesz sfinansować ciągnik za pomocą leasingu lub pożyczki leasingowej, która pozwoli Ci skorzystać z promocyjnego oprocentowania i rozliczyć dotację z ARiMR. Dzięki uproszczonym procedurom możesz otrzymać decyzję nawet „od ręki”. Szybko i wygodnie podpiszesz umowę w sposób zdalny – podpisem kwalifikowanym. Najpopularniejsze ciągniki w Polsce – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Jakie są najpopularniejsze marki ciągników w Polsce? Do najpopularniejszych marek ciągników rolniczych w Polsce według statystyk CEP zaliczają się New Holland, Kubota, John Deere, Deutz Fahr, Solis, Kioti i Massey Ferguson. 2. Jak korzystnie sfinansować traktor dla swojego gospodarstwa rolnego? Najbardziej opłaca się sfinansować ciągnik pożyczką leasingową lub leasingiem. Przemawia za tym m.in. łatwa dostępność, szybkie procedury, elastyczne warunki umowy i szeroki wybór maszyn rolniczych różnych marek. EFL oferuje finansowanie traktorów w ramach programów fabrycznych dla rolników – z promocyjnym oprocentowaniem od 0%. 3. Dlaczego warto wybrać do swojego gospodarstwa ciągnik marki John Deere? Ciągniki marki John Deere to dobry wybór, ponieważ podnoszą wydajność upraw dzięki wielu inteligentnym rozwiązaniom – pozwalają np. monitorować stan techniczny maszyny, zyskać dodatkowe 20 KM mocy czy korzystać z wielu funkcji rolnictwa precyzyjnego. John Deere to popularna marka, która cieszy się uznaniem rolników. Cenią ją zwłaszcza za komfort pracy, moc i wydajność.   Źródła: Raporty rejestracji ciągników i przyczep rolniczych w Polsce, https://pigmiur.pl/projekty/raporty-rejestracji-ciagnikow-i-przyczep-rolniczych-w-polsce/ Raport z badania „Jak rolnicy postrzegają marki ciągników?”, https://www.digibee.pl/raport-jak-rolnicy-postrzegaja-marki-ciagnikow/  #### Najtańszy leasing – poznaj sposoby na obniżenie kosztów leasingu Planujesz skorzystać z leasingu i chcesz wiedzieć, jak dobrać najkorzystniejszą ofertę? A może jesteś już w trakcie umowy i szukasz sposobów na obniżenie wysokości raty? Poznaj sposoby na najtańszy leasing dla firm. Koszty leasingu zależą od wielu czynników. Zaliczają się do nich m.in. rodzaj finansowania, okres umowy, wysokość opłaty wstępnej, kwota wykupu, dodatkowe usługi w cenie raty czy opłaty manipulacyjne. Dzięki przemyślanym decyzjom leasingobiorca może znacząco obniżyć wydatki, jakie poniesie w związku z leasingiem. Dobrze przemyślany wybór formy finansowania Jeśli zdecydujesz się na leasing finansowy (kapitałowy), poniesiesz wyższe koszty podatkowe na początku umowy, ponieważ będziesz musiał zapłacić cały VAT z góry. W przypadku leasingu operacyjnego jest inaczej, ponieważ leasingodawca dolicza ten podatek do każdej raty leasingowej. Leasing operacyjny zakłada minimalny ustawowy czas trwania umowy – co najmniej 40% normatywnego okresu amortyzacji danego środka trwałego. Przykładowo leasing samochodu nie powinien trwać krócej niż 2 lata. Nie dotyczy to leasingu finansowego, w przypadku którego można zawrzeć umowę na krótszy czas i dzięki temu zmniejszyć całkowite koszty finansowania. Porównaj różne oferty leasingu Nie wszystkie firmy leasingowe oferują finansowanie na tak samo korzystnych warunkach. Warto więc szczegółowo porównać oferty i dostosować wybór do swoich potrzeb oraz możliwości finansowych. Zwróć uwagę zwłaszcza na następujące elementy: wysokość marży, rodzaj oprocentowania leasingu (stałe lub zmienne), wymaganą wysokość wkładu własnego i wykupu, dodatkowe opłaty i prowizje, całkowity koszt leasingu. Zwróć uwagę na dodatkowe koszty Warto jednak pamiętać, że podawany przez finansujących całkowity koszt leasingu może być niższy od rzeczywistych wydatków, jakie poniesie leasingobiorca w okresie umowy. Wynika to z faktu, że całkowity koszt leasingu nie zawiera opłat za obsługę procesów posprzedażowych, które wystąpią w trakcie trwania umowy oraz nie uwzględnia kosztów usług dodatkowych. Warto więc zapoznać się z Tabelą opłat i prowizji. Firma leasingowa może je naliczać m.in. za: udzielenie finansowania, rejestrację nowego samochodu w leasingu, wcześniejszą spłatę leasingu i przedterminowy wykup, obsługę obcej polisy (własnego ubezpieczenia), przesłanie wezwania do zapłaty, wydanie zgody na użytkowanie przedmiotu leasingu przez osobę trzecią, cesję leasingu, wprowadzenie zmian w harmonogramie spłaty. Rzeczywista całkowita wysokość raty leasingu zależy także od zakresu dodatkowych usług, które zwykle mogą być wliczone w ratę. Przykładowo leasing auta wymaga, aby wykupić ubezpieczenie OC, AC i NNW. Dobrowolne są natomiast polisy Assistance i GAP. Inne dodatkowe usługi do leasingu to m.in. serwis, sezonowa wymiana i przechowywanie opon czy karta paliwowa. Oferta full service to nie jest najtańszy leasing auta, lecz zapewnia wygodę i przewidywalność kosztów użytkowania pojazdu. Dobierz optymalny okres leasingu Minimalny i maksymalny okres leasingu najczęściej zależą od polityki leasingodawcy, formy finansowania oraz rodzaju i wartości przedmiotu. Warto pamiętać, że im dłuższy okres leasingu, tym niższa wysokość raty, ponieważ można rozłożyć zobowiązanie na więcej miesięcy. Jednocześnie całkowity koszt leasingu będzie rósł wraz z jego długością, co wynika z kwoty naliczonych odsetek od dłużej spłacanego kapitału. Jeśli chcesz zapewnić sobie jak najtańszy leasing, podpisz umowę na możliwie jak najkrótszy czas. Gdy natomiast zależy Ci na niskiej miesięcznej racie, zdecyduj się na zawarcie dłuższej umowy leasingowej. Przemyśl wysokość opłaty wstępnej Opłata wstępna (czynsz inicjalny) to bezzwrotny wkład własny leasingobiorcy, który wpłaca w momencie podpisania umowy leasingowej lub w momencie odbioru sprzętu. Nie zawsze jest obowiązkowa – istnieją również oferty leasingu bez wpłaty własnej. Wkład własny może wynieść maksymalnie 45% wartości środka trwałego. Wymagany minimalny wkład własny zależy głównie od rodzaju rzeczy, jej wieku oraz zdolności kredytowej przedsiębiorcy. Wniesienie wyższego czynszu inicjalnego pozwala płacić niższe raty leasingowe. Jednocześnie leasingodawca nalicza niższe odsetki (dzięki mniejszej kwocie kapitału do spłaty), co skutkuje obniżeniem łącznych kosztów finansowania. Wybierz leasing z odpowiednią wartością wykupu Nie ma obowiązku wykupu po zakończeniu leasingu operacyjnego – można więc zwrócić przedmiot firmie leasingowej. Leasingobiorca może zdecydować się na wysoki wykup na koniec umowy, dzięki czemu będzie płacić niższą miesięczną ratę. Jeśli jednak chce obniżyć łączne koszty finansowania, wtedy korzystniejszym rozwiązaniem jest niska wartość wykupu, ponieważ większa część kapitału zostanie spłacona w trakcie trwania umowy. Podejmij decyzję o rodzaju oprocentowania Oferty leasingu mogą zakładać stałą lub zmienną stopę procentową. Zmienne oprocentowanie to domyślny wariant, w przypadku którego wysokość raty może się zmienić (zwiększyć lub zmniejszyć) w trakcie trwania umowy, w zależności od wysokości referencyjnej stopy procentowej NBP. Niektóre firmy leasingowe umożliwiają także wybór stałego oprocentowania. Opcja ta może zapewnić tani leasing w całym okresie trwania umowy – bez ryzyka zwiększenia wysokości raty. Sposoby na tymczasowe obniżenie raty leasingu Wysokość miesięcznej raty leasingowej możesz obniżyć w trakcie trwania umowy. Pozwala na to m.in. Leasing Swobodny, który polega na czasowym obniżeniu raty lub zawieszeniu jej spłaty. Możliwość skorzystania z takiej opcji zależy od leasingodawcy. Leasingobiorca musi jednak pokryć później zobowiązanie w pozostałych ratach. Innym rozwiązaniem jest wydłużenie okresu leasingu, co skutkuje większą liczbą rat do spłaty i obniżeniem ich wysokości. #### Najważniejsze zmiany w programie azotanowym W odniesieniu do obowiązujących od 2020 roku przepisów, 7 lutego 2023 roku w Dzienniku Ustaw ukazało się rozporządzenie, na mocy którego zostały wprowadzone cztery kluczowe zmiany. Wprowadzono elastyczny termin wiosennego nawożenia. To najważniejsza zmiana, na którą czekali rolnicy. Odpowiednio dobrany termin wpływa na plonotwórczość roślin, zmniejsza zagrożenie dla środowiska i obniża koszty. Dzięki nowelizacji rolnicy będą mogli rozpocząć nawożenie wcześniej, bo już w lutym, jeżeli warunki pogodowe będą wskazywać na początek wegetacji: w przypadku roślin zasianych jesienią, upraw trwałych, upraw wieloletnich oraz trwałych użytków zielonych, gdy średnia dobowa temperatura powietrza przez pięć następujących po sobie dni będzie wyższa niż 3°C, dla pozostałych upraw, gdy średnia dobowa temperatura powietrza przekroczy 5°C i również będzie utrzymywać się na tym poziomie przez pięć kolejnych dni. Wykaz powiatów, które spełniły te warunki, aktualizowany jest codziennie w lutym na stronie internetowej Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowego Instytutu Badawczego. Zaktualizowano wskaźniki produkcji nawozów naturalnych i zawartego w nich azotu. Uwzględniono nowe grupy, takie jak: osły, bawoły, lamy, alpaki. Dodano równoważniki nawozowe dla ścieków i osadów ściekowych przeznaczonych do rolniczego wykorzystania, które pozwalają na uwzględnienie tych źródeł azotu w bilansach. Wprowadzono nowy sposób obliczania maksymalnych dawek nawozów azotowych dla niektórych upraw, takich jak: kukurydza, kapusta włoska, konopie włókniste, len włóknisty oraz szparagi. Program azotanowy jest odpowiedzią na najnowsze wyniki badań w zakresie nauk rolniczych i trendy, jakie są widoczne w tym sektorze gospodarki. Określa działania, które mają na celu zmniejszyć zanieczyszczenie wód powierzchniowych i podziemnych azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobiec ich dalszemu zanieczyszczeniu. #### Nearshoring w logistyce – szansa dla Polski Najwięksi uczestnicy łańcucha dostaw coraz częściej decydują się na przeniesienie produkcji bliżej klienta końcowego. Analitycy obserwują dwa podejścia – nearshoring oraz reshoring. Czy stanowią realną szansę dla polskiej gospodarki? Nearshoring a reshoring Reshoring polega na przeniesieniu na teren danego – macierzystego – państwa działalności prowadzonej dotychczas w innym kraju. Z kolei nearshoring polega na przeniesieniu produkcji bliżej docelowego rynku zbytu. To okazja do pobudzenia krajowej gospodarki oraz stworzenia kolejnych miejsc pracy. Przedsiębiorcy zwracają uwagę na wartość, jaką jest zmniejszenie kosztów transportu oraz zwiększenie kontroli nad procesami produkcyjnymi i logistycznymi. To także dobra wiadomość dla wszystkich, którzy kładą nacisk na niskoemisyjność i zmniejszenie śladu węglowego produktów. Szwajcarskie przedsiębiorstwo finansowe UBS, które zajmuje się bankowością prywatną, inwestycyjną i instytucjonalną, zbadało trend wśród 1600 dyrektorów wysokiego szczebla, zatrudnionych w różnych sektorach. Blisko 80 procent ankietowanych w Europie i 70 procent w Stanach Zjednoczonych zadeklarowało, że ich przedsiębiorstwa zamierzają przenieść części łańcucha dostaw bliżej rynków zbytu.   Szansa dla polskiej gospodarki Wdrażanie strategii nearshoringu przybrało na tempie wśród globalnych dostawców w momencie, gdy świat zaczął mierzyć się ze skutkami pandemii koronawirusa. Również dlatego, że firmy muszą reagować na niepewność związaną z niestabilną sytuacją gospodarczą i polityczną. Problem stanowi również brak odpowiednio wyspecjalizowanych kadr. Przedsiębiorstwa odczuwają skutki konfliktu, który toczy się w Ukrainie. Unikają też realnego zagrożenia atakami terrorystycznymi na Morzu Czerwonym. Na odchodzeniu od zglobalizowanego świata najbardziej tracą rynki azjatyckie, przede wszystkim Chiny. Zgodnie z danymi Międzynarodowego Funduszu Walutowego, z tamtej części świata pochodzi nawet połowa importu do Stanów Zjednoczonych oraz jedna trzecia do Europy. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polska, wskazywane są jako kluczowe regiony, które skorzystają ze zmian w globalnych strategiach logistycznych przedsiębiorstw. Inwestorów przyciąga rozwinięta infrastruktura transportowa, relatywnie niskie koszty pracy oraz strategiczne położenie geograficzne w samym sercu Europy. #### Networking kluczem do sukcesu w biznesie Trudno odnieść przedsiębiorcy sukces w biznesie, jeśli działa w pojedynkę. Gdy zacznie korzystać z możliwości, jakie zapewnia networking, może zyskać cenne wsparcie w prowadzeniu i rozwijaniu swojej firmy. Wyjaśniamy, co to jest networking biznesowy i jak przedsiębiorca może dzięki jego praktykowaniu odnieść sukces. Wskazujemy również kluczowe zasady networkingu i przedstawiamy praktyczne wskazówki, jak zacząć budować sieć kontaktów.  Networking – co to znaczy? Networking to nawiązywanie trwałych relacji biznesowych z innymi przedsiębiorcami i specjalistami z różnych branż. Polega na wymianie informacji oraz zasobów, udzielaniu wsparcia, a także budowaniu satysfakcjonujących kontaktów z osobami o podobnych zainteresowaniach i wartościach. Jak networking może pomóc firmie odnieść sukces? Networking znajduje zastosowanie w różnych branżach. Może zapewnić wiele korzyści m.in. firmom z sektora IT, handlowego czy usługowego. Wyjaśniamy, jak budowanie sieci kontaktów pomaga w rozwijaniu biznesu.  Szansa pozyskania nowych klientów, pracowników i partnerów biznesowych Networking pozwala nawiązać kontakty z innymi przedsiębiorcami, którym można w przyszłości zaoferować swoje produkty, nawiązać partnerską współpracę czy zawrzeć kontrakt. Mogą oni także być zainteresowani zainwestowaniem pieniędzy w nowo poznany biznes, stać się dostawcami firmy czy polecić przedsiębiorcy zaufanych, wysoko wykwalifikowanych specjalistów.  Możliwość zdobycia cennych rekomendacji Nawiązywanie relacji w ramach networkingu biznesowego często owocuje wymianą rekomendacji. Dzięki temu przedsiębiorca zwiększa swoje szanse, aby wypromować własny biznes i zdobyć nowych klientów.  Pozytywny klimat do wymiany poglądów, doświadczeń i idei Budowanie sieci kontaktów z przedsiębiorcami daje okazję do wymiany poglądów, idei, koncepcji, wiedzy czy doświadczeń biznesowych. Networking pozwala czerpać cenne inspiracje, m.in. z zakresu zarządzania, inwestowania czy marketingu. Ich wdrożenie w życie może znacząco przyczynić się do rozwoju biznesu.  Szansa uzyskania wsparcia w rozwiązywaniu problemów W prowadzeniu każdego biznesu mogą przydarzyć się sytuacje kryzysowe, np. utrata płynności finansowej, problemy z nieuczciwym kontrahentem czy duża rotacja pracowników. Dzięki sieci trwałych kontaktów biznesowych można szybko uzyskać niezbędną pomoc, co ułatwi wyjście na prostą.  Budowanie życzliwej atmosfery biznesu Współpraca z zaufanymi osobami o podobnych zainteresowaniach i wartościach sprawia, że pracuje się przyjemniej i znacznie łatwiej można dojść do porozumienia w różnych sprawach. Otaczanie się życzliwymi partnerami biznesowymi wpływa również pozytywnie na motywację oraz samopoczucie przedsiębiorcy.  Możliwość poznawania nowości branżowych Networking sprzyja pozostawaniu na bieżąco z najważniejszymi aktualnościami branżowymi, w tym zmianami prawnymi czy nowościami technologicznymi.  Wzrost rozpoznawalności Budowanie sieci kontaktów pozwala przedsiębiorcy być bardziej rozpoznawalnym we własnej branży i pokrewnych sektorach. Przekłada się to na większą znajomość jego marki i zwiększa szansę pozyskania nowych klientów.  Networking – zasady Wyjaśniliśmy już, co to jest networking i jakie może zapewnić korzyści. Warto mieć jednocześnie świadomość najważniejszych zasad wpływających na jego skuteczność.  Zasada wzajemności Jest to najważniejsza zasada networkingu. Polega ona na tym, że budowana relacja biznesowa powinna przynosić korzyści obu stronom. Nie chodzi więc jedynie o to, aby jak najwięcej zyskać, lecz także zaoferować wsparcie poznanym przedsiębiorcom. Można np. polecać ich usługi, wystawić pisemne rekomendacje, zaproponować udział we wspólnym projekcie czy zaoferować usługi wykwalifikowanych specjalistów.  Zasada 12x12x12 Twórca tej zasady to Ivan Misner, założyciel i dyrektor generalny największej na świecie organizacji rekomendacji biznesowych. Zgodnie z jego koncepcją, w networkingu kluczowe jest wywarcie dobrego pierwszego wrażenia na drugiej osobie. Składa się na nie to, jak jesteśmy odbierani z odległości 12 cali (około 30 cm), 12 stóp (około 3,5 metra) oraz jakie wymawiamy pierwsze 12 słów.  Networking to nie sprzedaż Jednym z najczęściej popełnianych błędów w budowaniu sieci kontaktów jest mylenie networkingu ze sprzedażą. W takim przypadku dana osoba jest od razu nastawiona na to, aby przedstawić rozmówcy swoją ofertę biznesową i nakłonić go do zakupu. Zwykle jednak taka strategia nie będzie skuteczna, a jedynie sprawi, że stracimy zaufanie potencjalnego partnera biznesowego.  Więcej słuchaj, mniej mów Nie sposób zbudować żadnej bliższej relacji biznesowej, jeżeli któraś ze stron jest skoncentrowana wyłącznie na mówieniu o własnej firmie. W pozyskaniu zaufania pomoże okazanie zainteresowania swojemu rozmówcy, zadawanie pytań i słuchanie, co on sam ma do przekazania.  Pielęgnuj nawiązane relacje Networking nie kończy się na pozyskaniu kontaktów biznesowych. Aby relacje mogły być długotrwałe, oparte na zaufaniu i nie wyłącznie powierzchowne, należy poświęcić swój czas oraz zaangażowanie na ich pielęgnowanie. Wskazane będzie więc np. umówienie się od czasu do czasu na spotkanie, wykonanie telefonu czy podarowanie świątecznego prezentu biznesowego.  Nie bądź nachalny W budowaniu i pielęgnowaniu relacji nie należy być jednak zbyt nachalnym. Nie jest wskazane wręczanie wizytówki osobie, która sama o nią nie poprosi lub nie wyrazi chęci jej wymiany. Nachalnością mogą być również zbyt częste próby nawiązania kontaktu z nowo poznanym przedsiębiorcą.  Jakość ważniejsza niż ilość Sieć kontaktów składająca się nawet z wielu tysięcy nazwisk wcale nie zapewnia sukcesu. Networking w biznesie powinien być znacznie bardziej zorientowany na jakość. Istnieje większe prawdopodobieństwo, że uzyskasz w potrzebie wsparcie od osoby, z którą utrzymujesz stały kontakt i nie łączą cię z nią jedynie powierzchowne relacje. Zachowaj cierpliwość Networking rzadko prowadzi do sukcesu biznesowego w krótkiej perspektywie czasowej. Warto dłużej poczekać na efekty, a czas poświęcony na budowanie relacji na pewno nie będzie zmarnowany.  Kontaktuj się z osobami podobnymi do siebie Nie ma większego sensu budować relacji biznesowych z osobami, które mają zupełnie inną wizję, zainteresowania i wartości. Zazwyczaj lepiej będzie od razu zerwać taki kontakt niż nawiązywać współpracę z kimś, kogo się nie lubi i trudno dojść z nim do porozumienia. Od czego zacząć budowanie sieci kontaktów? Warto rozpocząć od znalezienia miejsc, w których można poznać potencjalnych partnerów biznesowych. Umożliwia to m.in. udział w konferencjach, szkoleniach, targach, warsztatach czy eventach biznesowych. W wielu miastach funkcjonują również kluby oraz inne organizacje networkingowe, zwykle połączone z inkubatorami i akceleratorami przedsiębiorczości. Sieć kontaktów biznesowych można również budować za pośrednictwem serwisów społecznościowych, m.in. Facebook, LinkedIn czy GoldenLine. Do każdego wydarzenia dobrze będzie się odpowiednio przygotować. Warto sprawdzić listę jego uczestników i ustalić, z jakimi osobami nawiązanie kontaktów jest najbardziej pożądane. Można z nimi wcześniej umówić się na indywidualną rozmowę oraz znaleźć informacje na ich temat, np. na firmowej stronie internetowej lub w serwisach społecznościowych. Wskazane będzie również przygotowanie krótkiej autoprezentacji, co ułatwi nawiązywanie kontaktów. #### Nie tylko samochody – zobacz, jak rozwijają się inne pojazdy elektryczne! Osobowe samochody elektryczne stają się coraz powszechniejsze, a ich widok na ulicach już nikogo nie dziwi. Podobnie z autobusami, dostawczakami czy rowerami. A jak wygląda popularyzacja napędu elektrycznego w innych typach pojazdów? Jakie nowe pojazdy elektryczne mają szansę wejść na rynek? BlackFly – elektryczny samolot czy samochód? Co pewien czas do mediów trafiają informacje o kolejnych próbach urzeczywistnienia marzeń o „latającym samochodzie”. Zazwyczaj były to wariacje na temat dronów lub małych samolotów. Tym razem ma być inaczej. BlackFly, zaprezentowany przez kanadyjską firmę Opener, to pojazd z kategorii VTOL (vertical take-off and landing), co oznacza „pionowy start i lądowanie”. Producent uzyskał już pozwolenie na latanie na terenie Kanady i USA. Producentowi zależało, aby BlackFly był łatwy w obsłudze i bezpieczny dla użytkownika. Pojazd wyposażono w liczne systemy bezpieczeństwa (w tym spadochron), a start i lądowanie odbywają się automatycznie. Dzięki temu z lataniem mają poradzić sobie nawet nowicjusze. Pojazd jest całkowicie elektryczny i przeznaczony dla jednej osoby. W specyfikacji dostosowanej do rynku USA wehikuł może pokonać 25 mil (ok. 40 km) z prędkością 62 mil na godzinę (ok. 100 km/h). Bez tych ograniczeń zasięg może wzrosnąć do 40 mil (ok. 64 km), a prędkość maksymalna do ok. 130 km/h. Ładowanie akumulatorów ma zająć około 30 minut. Pojazd ma być cichy, łatwy w transporcie oraz przygotowany do startu i lądowania na różnych powierzchniach. BlackFly ma wejść do sprzedaży w przyszłym roku. Jak mówią przedstawiciele firmy, ich celem jest upowszechnienie tego rodzaju transportu i wprowadzenie go pod strzechy. Czy ten plan się powiedzie? Tego nie wiemy, ale restrykcyjne prawodawstwo Stanów Zjednoczonych może być sporym problemem, z którym Kanadyjczycy będą musieli się uporać, jeśli chcą, by Amerykanie masowo wzbili się w powietrze w ich wynalazku. Aston Martin zbuduje… elektryczną łódź podwodną! Informacje o tym, że Aston Martin pracuje nad elektryczną łodzią podwodną przeznaczoną dla prywatnych klientów pojawiały się już w zeszłym roku. Teraz jednak poznaliśmy więcej szczegółów na temat tego nietypowego projektu. Łódź podwodna, nazwana roboczo Project Neptune, to owoc współpracy brytyjskiej marki słynącej z produkcji luksusowych supersamochodów oraz firmy Triton Submarines, która, jak sama nazwa wskazuje, zajmuje się budowaniem łodzi podwodnych. W samochodach od Astona Martina lubował się pierwszy szpieg Jej Królewskiej Mości – James Bond. Project Neptune również wygląda jakby żywcem został wyjęty z planu filmowego. Opływowa nowoczesna konstrukcja kryje w sobie miejsca dla trzech osób. Każda z nich będzie mogła wygodnie usiąść na skórzanym, ręcznie wykończanym fotelu. W środku znajdą się również dodatki z włókna węglowego oraz panoramiczna przednia szyba, dzięki której widoczność wyniesie prawie 360°. Wygląd zewnętrzny łodzi inspirowany był nadwoziem Astona Martina Valkyrie – koncepcyjnego hipersamochodu zdolnego rozpędzić się do 321 km/h. Project Neptune będzie jednak wolniejszy. Producent zapowiada, że maksymalna prędkość łodzi wyniesie 5 węzłów, czyli około 10 km/h. Do napędu zostanie wykorzystany silnik elektryczny, który będzie czerpał moc z 30 kWh akumulatora. Na jednym ładowaniu łódź będzie mogła pływać nawet 12 godzin. Project Neptune pozwoli zanurzyć się na około 500 metrów. Jak przy wszystkich tego typu gadżetach, liczba wyprodukowanych sztuk będzie mocno ograniczona. Mimo że Project Neptune wyceniono na imponujące 4 miliony dolarów, jesteśmy pewni, że chętnych na pewno nie zabraknie. W końcu kto by nie chciał choć przez chwilę poczuć się jak Agent 007? Nobe 100 – trójkołowy pojazd elektryczny Nobe 100 przyciąga uwagę od pierwszej chwili. Za jego projekt odpowiada estońska firma Nobe. Nietypowy pojazd elektryczny, bo trójkołowy, został utrzymany w stylistyce retro. W każdym jego elemencie widać, że został stworzony z troską o ochronę środowiska. W przypadku zużycia lub uszkodzenia jakiejkolwiek części pojazdu, właściciel w prosty sposób będzie mógł zamówić nową, zamiast oddawać auto na złom. Co ważne, recyklingowi zostaną poddane wszystkie elementy, które przestały nadawać się do użytku. Pojazd posiada dwie baterie – jedną wbudowaną na stałe, a drugą przenośną, nieco mniejszą. Przy pełnym naładowaniu pozwalają na przejechanie niemal 230 kilometrów i osiągnięcie maksymalnej prędkości 110 km/h. W wyposażeniu standardowym Nobe 100 znajdziemy klimatyzację, elektryczne szyby oraz skórzane wnętrze. Model jest dostępny w trzech charakterystycznych wariantach kolorystycznych: czerwonym z beżowym wykończeniem wnętrza, niebieskim z niebieskim wnętrzem oraz czarnym z czerwonym wnętrzem. Ten nieprzeciętny elektryczny pojazd wyceniany jest na 31 tysięcy euro. Pierwszy na świecie elektryczny pojazd rallycrossowy Elektryczny samochód, który przyspiesza do setki w 1,8 sekundy i potrafi rozpędzić się do 240 kilometrów na godzinę? Fiesta ERX lub jak kto woli – Ford Fiesta ST rallycross! To pierwszy tego typu pojazd na świecie. Wyróżniają go na pewno trzy silniki elektryczne, które łącznie generują moc 603 KM i 1100 Nm. Dwa zostały umieszczone z przodu, jeden z tyłu. Fiesta ERX została zaprojektowana przez austriacką firmę STARD, która od lat specjalizuje się w sportach motorowych. Pojazd miał okazję testować Ken Block – amerykański kierowca rajdowy i rallycrossowy, który zasłynął tym, że w 2010 roku jako pierwszy Amerykanin w historii wziął udział w Rajdowych Mistrzostwach Świata, zajmując już wtedy dziewiąte miejsce. Block za kierownicą samochodu czuł się świetnie, choć moc pojazdu była momentami dla niego zaskakująca i nie do opanowania.  #### Nowe oznakowania drogowe dla samochodów elektrycznych W Polsce samochody elektryczne już od ponad roku mogą jeździć po buspasach, jednak dopiero niedawno pojawiły się znaki poziome, które o tym informują. W planach jest również wprowadzenie innych oznaczeń. Pierwszym miastem, które wprowadziło tego typu znaki, była Łódź. W Łodzi namalowano w sumie 81 piktogramów na 10 buspasach o łącznej długości niemal 15 km. Władzom miasta zależało, by wszyscy właściciele pojazdów elektrycznych mieli jasny sygnał, że mogą poruszać się buspasami. Informacja pełni również ważną funkcję wizerunkową. Mówi o jednym z benefitów, na który mogą liczyć kierowcy korzystający z zielonej mobilności. System identyfikacji dla polskiej elektromobilności Zgodnie z wynikami badań przeprowadzonych przez PSPA, nawet 96 procent polskich kierowców nie zna przywilejów wynikających z użytkowania pojazdów elektrycznych, a 95 procent nie wie, gdzie jest najbliższa stacja ładowania. Ponadto 85 procent kierowców EV spotkało się z nieodpowiednią reakcją pozostałych uczestników ruchu drogowego (np. na buspasach). Co w tej sytuacji istotne, Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych przygotowało propozycję kompleksowego systemu identyfikacji elektromobilności. Gotowy jest już pakiet znaków drogowych (pionowych i poziomych), informujących o możliwości wjechania pojazdów elektrycznych na buspasy oraz o istniejących stacjach ładowania. Troska o środowisko i ruch miejski jest istotna dla rządu i naszego społeczeństwa. W Polsce aż 30 większych miast podpisało deklarację na rzecz rozwoju elektromobilności. Wprowadzenie znaków dla samochodów elektrycznych planują kolejne miasta. #### Nowe przepisy dotyczące kierowców i pojazdów. Kiedy wdrożenie? Pierwsze miesiące 2025 r. przyniosły projekty i decyzje na poziomie krajowym i unijnym, które za jakiś czas mogą istotnie wpłynąć na to, kto i jak będzie użytkować auta – nie tylko w Polsce, ale także w wielu krajach europejskich. Postulaty zmian obejmują całe spektrum zagadnień związanych z prawem jazdy, a także badaniami technicznymi pojazdu. Pod koniec marca br. Rada UE osiągnęła wstępne porozumienie z Parlamentem Europejskim w sprawie nowelizacji dyrektywy o prawach jazdy. Nowe przepisy mają przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach, realizując unijną strategię „Vision Zero”. Zgodnie z nią liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych i poważnych urazów do 2030 r. zostanie zredukowana o 50%, zaś w 2050 r. ma się zbliżyć do zera. Innym celem inicjatywy jest dostosowanie przepisów do postępującej cyfryzacji usług publicznych, a dodatkowo rozwiązanie problemu deficytu zawodowych kierowców. Przede wszystkim ustalono, że do końca 2030 r. dla wszystkich obywateli UE zostanie wprowadzone jednolite mobilne prawo jazdy, umieszczone w przyszłym europejskim portfelu tożsamości cyfrowej. Będzie ono honorowane we wszystkich państwach członkowskich, jednak kierowcy będą mogli ubiegać się także o tradycyjną plastikową kartę. Zarówno wersja fizyczna, jak i elektroniczna będzie uprawniała do prowadzenia samochodów lekkich i motocykli przez 15 lat od daty wydania. W sytuacji, gdy prawo jazdy jest używane jako dowód osobisty, jego ważność wyniesie 10 lat. W Polsce nie jest to nowość, dokumenty na takich zasadach funkcjonują już od kilku lat. Niezwykle istotny wydaje się zapis o wzajemnym uznawaniu przez państwa członkowskie orzeczeń o zakazie prowadzenia pojazdów. Zgodnie z nim utrata prawa jazdy w jednym kraju miałaby automatyczny skutek w postaci zakazu jazdy w całej Unii, co pozwoliłoby wyeliminować z dróg kierowców, którzy popełnili poważne wykroczenia. Nowelizacja unijnej dyrektywy wspomina o konieczności przejścia badań lekarskich lub wypełnienia przez kierowcę formularza samooceny przed wydaniem pierwszego prawa jazdy. Jednak decyzja o konkretnym rozwiązaniu będzie należała do poszczególnych krajów. Zupełnie nowym pomysłem jest dwuletni okres próbny dla świeżo upieczonych kierowców, który w przypadku osób niepełnoletnich miałby być wydłużony o dodatkowe miesiące. Przez ten czas początkujących kierowców będą obowiązywać bardziej restrykcyjne przepisy lub kary za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków, przy czym kraje członkowskie zachowają swoje kompetencje w tym zakresie. W odpowiedzi na niedobór zawodowych kierowców Bruksela zamierza obniżyć minimalny wiek kierowców ciężarówek do 18 lat, zaś autobusów – do 21 lat, pod warunkiem posiadania świadectwa kwalifikacji zawodowych. W krajach UE możliwe będzie uzyskanie prawa jazdy określonej kategorii przed osiągnięciem wymaganego wieku, ale korzystanie z niego będzie dozwolone jedynie w towarzystwie doświadczonego kierowcy. Wspomniane porozumienie musi jeszcze przejść długą drogę: zatwierdzenie przez przedstawicieli państw członkowskich w Radzie (czyli Coreper) i przez Parlament Europejski, weryfikację prawno-językową i dopiero formalnie przyjęcie przez obie instytucje. Poszczególne państwa będą miały następnie cztery lata na wprowadzenie zmian. Na polskim gruncie zmiany są jeszcze bliższe. Na początku stycznia br. opublikowano projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, ustawy o kierujących pojazdami oraz innych ustaw, przygotowany przez Ministra Infrastruktury. Tutaj również dużo miejsca poświęcono kwestii prawa jazdy. Wspominany już okres próbny w praktyce wiązałby się m.in. z zakazem spożywania przez początkujących kierowców alkoholu lub środka o podobnym działaniu, przewozu osób taksówką albo w ramach przewozu okazjonalnego oraz limitami prędkości jazdy. Kierowca w określonym czasie musiałby odbyć kurs dokształcający w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz praktyczne szkolenie z zagrożeń w ruchu drogowym. Co więcej, okres próbny mógłby zostać przedłużony o dwa lata, gdyby kierowca popełnił dwa wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji stwierdzone w tym okresie mandatem karnym, prawomocnym wyrokiem sądu lub orzeczeniem organu orzekającego w sprawie o naruszenie w postępowaniu dyscyplinarnym. Po ponad 20 latach powraca przepis o możliwości uzyskania prawa jazdy kategorii B już w wieku 17 lat. Warunkiem będzie uzyskanie pisemnej zgody rodziców lub opiekunów, a na prowadzenie pojazdu będą nałożone liczne ograniczenia: tylko na terytorium Polski aż do osiągnięcia pełnoletniości i w towarzystwie doświadczonego kierowcy spełniającego określone kryteria. Oczywiście niepełnoletniego kierowcę będzie obowiązywać okres próbny – do czasu kończenia 18 lat i przez koleje dwa lata – a jego prawo jazdy będzie opatrzone specjalnym kodem potwierdzającym status. Wśród zaproponowanych zmian warto wymienić nową przesłankę zatrzymania prawa jazdy – kierowanie pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym. Redukcja punktów karnych przyznawanych za naruszenie przepisów ruchu drogowego ma być możliwa tylko w przypadku przewinień o mniejszej wadze. Wreszcie kierowca, który będzie prowadzić samochód pomimo zatrzymania prawa jazdy, zostanie ukarany cofnięciem uprawnień. Piraci drogowi powinni zatem czuć niepokój w związku z nowymi przepisami, jednak seniorzy mogą spać spokojnie. Komisja Europejska planowała wprowadzić obowiązek powtarzania co pięć lat badań lekarskich dla kierowców powyżej 70. roku życia, jednak Parlament Europejski uznał ten projekt za dyskryminujący osoby starsze i go odrzucił. Całkiem prawdopodobne są za to zmiany w systemie badań technicznych pojazdów, które mogą zacząć obowiązywać w Polsce już w 2025 r. Chodzi tutaj o nowe stawki za przeprowadzenie okresowych badań technicznych, które miałyby być wyższe o ok. 20–30%, z opcją corocznej aktualizacji na podstawie wskaźnika inflacji oraz średniego wynagrodzenia w gospodarce. Kierowcy powinni się liczyć także z możliwością kary za zbyt późno przeprowadzone badanie techniczne: cena byłaby wyższa o 100%, 200% i 300% dla opóźnienia wynoszącego odpowiednio tydzień, trzy tygodnie i 90 dni. Być może także badanie pojazdu o napędzie 4×4 będzie droższe. W każdym przypadku cała procedura ma być bardziej drobiazgowa – diagności będą zobowiązani do wykonywania dokumentacji fotograficznej podczas badania technicznego, a następnie przesyłania pięciu zdjęć do Centralnej Ewidencji Pojazdów. Rozwiązaniem korzystnym dla kierowców może być opcja wykonania badania technicznego do 30 dni przed wymaganym terminem – wówczas jego ważność byłaby wydłużona do 13 miesięcy. Tu warto wspomnieć o nowelizacji trzech unijnych dyrektyw regulujących badania techniczne i rejestrację pojazdów. Nowe przepisy miałyby m.in. umożliwić uznawanie badań technicznych pojazdów, które wykonano w innych państwach wspólnoty, wprowadzić obowiązek mierzenia emisji ultradrobnych cząstek stałych (PM) oraz tlenków azotu (NOx) w dieslach i ciężarówkach, sprawdzenia integralności oprogramowania systemów pojazdu w elektrykach, wydawanie świadectw badań i rejestracji pojazdu wyłącznie w formie elektronicznej czy rejestrowanie wskazań drogomierzy w krajowych bazach danych, z obowiązkiem udostępnienia tych informacji w całej UE. Pierwsze zmiany w tym zakresie mogą wejść w życie najwcześniej w drugiej połowie 2026 r. #### Nowe przepisy: Kto ma obowiązek prowadzenia strony internetowej? Zwiększenie ochrony praw akcjonariuszy i poprawienie komunikacji na linii spółka-akcjonariusz – to główny cel nowych przepisów, które wprowadzają obowiązek prowadzenia strony internetowej przez spółki akcyjne i komandytowo-akcyjne. Sprawdź, z czym jeszcze wiążą się obowiązujące już zmiany. Wszystkie spółki akcyjne i komandytowo-akcyjne (bez względu na charakter czy rozmiar prowadzonej działalności) mają obowiązek posiadania swoich stron internetowych – to główna zmiana stojąca za nowelizacją Kodeksu spółek handlowych. Ale to nie jedyna wytyczna, której należy sprostać. Jak wskazuje przepis, taka strona internetowa powinna uwzględniać wydzielone miejsce „na komunikację z akcjonariuszami, wymagane przez prawo lub ich statuty ogłoszenia pochodzące od spółek”. Wymusza to również wprowadzenie zmian w spółkach akcyjnych i komandytowo-akcyjnych, które już posiadają swoje strony, ale nie uwzględniły takiej przestrzeni. Spółki akcyjne i komandytowo-akcyjne jako podmioty odpowiedzialne za swoje strony internetowe muszą mieć na uwadze jeszcze jeden obowiązek – zgłoszenia informacji o swojej stronie internetowej do Krajowego Rejestru Sądowego. Wniosek o wpis powinien zostać złożony nie później niż w terminie 7 dni. Obowiązek prowadzenia strony internetowej to większa ochrona praw akcjonariuszy W uchwaleniu nowelizacji można przeczytać, że jej celem jest zwiększenie ochrony praw akcjonariuszy i poprawienie komunikacji na linii spółka-akcjonariusz. Tym samym publikacja ogłoszeń w Monitorze Sądowym i Gospodarczym nie będzie już jedynym źródłem informacji przekazywanych do inwestorów. Wprowadzenie rozwiązania ma również zwiększyć efektywność ochrony praw akcjonariuszy mniejszościowych, ograniczyć ryzyko powiadamiania w taki sposób, aby w praktyce nie poinformować o czymś akcjonariuszy oraz będzie sprzyjać stabilności i bezpieczeństwu obrotu, co jest wartością o charakterze systemowym. Druga strona wprowadzonych zmian Z czym muszą się liczyć spółki akcyjne i komandytowo-akcyjne? Obowiązek prowadzenia strony internetowej oznacza dla nich przede wszystkim nowe powinności, którym muszą na bieżąco sprostać, ale nie tylko. Zmiany generują również koszty. Niezbędna jest domena i serwer (koszt stały, który ponoszony jest raz w roku – od kilkudziesięciu do kilkuset złotych). Potrzebny jest również projekt strony internetowej, który będzie spójny z komunikacją wizualną spółki (tutaj koszt wynosi zazwyczaj przynajmniej kilkaset złotych). Jeżeli nie mamy osoby, która zajmuje się prowadzeniem strony internetowej, trzeba wyznaczyć lub zatrudnić takiego pracownika. Bezpieczna strona internetowa Warto przy tym zwrócić uwagę, że zmiany generują ryzyko. Źle zabezpieczona strona internetowa może skutkować publikacją nieautoryzowanych komunikatów wprowadzających akcjonariuszy w błąd. Jak się zabezpieczyć przed niepożądanymi działaniami osób trzecich? Silne hasło może nie wystarczyć. Warto regularnie aktualizować swój system CMS i dodatki. Przydatne są również programy antywirusowe, które chronią przed kradzieżą loginów i haseł zapisanych na dysku lub w przeglądarce. Jeśli zależy nam na bardziej kompleksowej obronie, warto skorzystać z dodatkowych form ochrony oferowanych przez specjalizujące się w tym firmy. #### Nowe tachografy już od sierpnia 2023 roku Czas pracy kierowców zatrudnionych w firmach transportowych normowany jest przepisami krajowymi oraz unijnymi, a za jego przekroczenie grożą surowe kary. Podyktowane jest to komfortem pracy, ale również warunkami, które wpływają na zdrowie kierowców oraz ich bezpieczeństwo na drodze. Najnowsze regulacje prawne zostały zawarte w Europejskim Pakiecie Mobilności, ogłoszonym przez Parlament Europejski w lipcu 2020 roku. Według przepisów obejmujących Pakiet Mobilności, wszystkie nowo rejestrowane ciężarówki powyżej 3,5 tony – a od 2026 r. 2,5 tony – od 21 sierpnia 2023 roku powinny być wyposażone w inteligentny tachograf drugiej generacji (Gen2), taki jak chociażby DTCO 4.1. Tachografy nowej generacji gwarantują wyższy poziom bezpieczeństwa danych. Zostały wyposażone w technologię Galileo – OS-NMA (Open Service Navigation Message Authentication), która zapewnia ochronę kryptograficzną komunikatów nawigacyjnych przed potencjalnymi cyberatakami. Co istotne, urządzenia wykryją i automatycznie zapiszą informację o przekroczeniu granicy przez pojazd. Obowiązek wprowadzania do tachografu kodu kraju państwa, do którego wjeżdża kierowca, obowiązuje już od 2 lutego 2022 roku. Z pewnością ułatwi to określenie należnej płacy sektorowej uzależnionej od konkretnego przewozu i efektywne rozliczenie z kierowcą. Co jeszcze zmieni się w nowych tachografach? Zostaną wyposażone w większą pamięć, co z kolei umożliwi zapisywanie większej ilości danych i kontrolowanie dłuższych okresów pracy kierowcy. Urządzenia będą miały także funkcję rejestracji załadunku i rozładunku, wraz z przypisaną im lokalizacją. Nowoczesny interfejs ITS będzie łączył się przez Bluetooth z zewnętrznymi systemami transportowymi, a dzięki antenom DSRC nowe tachografy zwiększą możliwości w zakresie przeprowadzania zdalnej kontroli. Z obowiązkiem wprowadzenia nowych tachografów w ramach Europejskiego Pakietu Mobilności związane są cztery kluczowe daty. Warto je zapamiętać: 20 sierpnia 2023 roku – obowiązek montażu tachografów Gen2 w nowo rejestrowanych pojazdach ciężarowych, 31 grudnia 2024 roku – obowiązek wymiany tachografów analogowych lub cyfrowych starszego typu, 20 sierpnia 2025 roku – obowiązek wymiany tachografów inteligentnych pierwszej generacji na tachografy Gen2, 1 lipca 2026 roku – obowiązek posiadania tachografów Gen2 w pojazdach o dopuszczalnej masie całkowitej od 2,5 tony. Obecnie nie ma planów wprowadzenia obowiązku wymiany tachografów w transporcie krajowym. Zmiany dotyczą transportu międzynarodowego. Wymiana jednego tachografu to koszt przynajmniej kilku tysięcy złotych. #### Nowe zawody, które nie istniały 30 lat temu [INFOGRAFIKA] Influencer, operator drona, serwisant smartfonów… Trudno uwierzyć, ale 30 lat temu te zawody jeszcze nie istniały. A przykładów jest zdecydowanie więcej! Wszystkie łączy jedno – mogą się rozwijać dzięki leasingowi. Poznaj wszystkie nowe zawody!   Nowe zawody na rynku pracy W ciągu ostatnich 30 lat technologia, społeczeństwo i gospodarka przeszły znaczące zmiany, co doprowadziło do powstania zupełnie nowych zawodów. Przykładów jest mnóstwo, a na naszej infografice znalazło się 30 różnych profesji, o których 3 dekady temu jeszcze nikt nie słyszał.  Wraz z pojawieniem się smartfonów i tabletów, istotnym zawodem stał się między innymi programista, UI designer czy serwisant smartfonów. Rozwój internetu wykreował też nowe zawody, takie jak influencer, youtuber, podcaster czy bloger. Z technologią informacyjną ściśle wiążą się również takie profesje, jak specjalista SEO, analityk big data czy specjalista od digital marketingu. Komputery to jednak nie wszystko. Na rynku pracy pojawiło się również zapotrzebowanie na specjalistów CSR (zajmujących się społeczną odpowiedzialnością biznesu), headhunterów, fundraiserów czy wedding plannerów. 30 lat temu nie istniały także takie zawody, jak operator drona, drukarz 3D czy monter paneli fotowoltaicznych. Z kolei rozwój elektromobilności przyczynił się do powstania zawodu mechanika aut elektrycznych. #### Nowoczesne źródła finansowania przedsiębiorstw Możemy wyróżnić wewnętrzne i zewnętrzne źródła finansowania przedsiębiorstw. Do wewnętrznych zalicza się zwłaszcza wkład własny, zysk netto oraz wpływy ze sprzedaży aktywów, w tym środków trwałych, produktów i materiałów. Finansowanie działalności gospodarczej ze środków własnych wymaga jednak zamrożenia firmowego kapitału, który mógłby zostać przeznaczony na pokrycie innych ważnych inwestycji.  Dlatego nowoczesna firma powinna wykorzystywać zewnętrzne źródła finansowania. Zaliczają się do nich m.in.: kredyt, leasing, faktoring, dotacje, pożyczka leasingowa, crowdfunding i innego rodzaju współpraca z inwestorami. Leasing jako źródło finansowania przedsiębiorstwa Leasing to umowa cywilnoprawna, która pozwala korzystać z wybranego środka trwałego, należącego do firmy leasingowej. Najczęściej leasingowane są samochody osobowe, dostawcze i ciężarowe oraz maszyny i urządzenia przemysłowe. Leasingodawca powinien terminowo opłacać raty, a po zakończeniu umowy może stać się właścicielem przedmiotu. Wyróżniamy leasing operacyjny i finansowy. Leasing operacyjny powinien trwać przez minimum 40% normatywnego okresu amortyzacji danego środka trwałego. Leasing finansowy może natomiast zostać zawarty na dowolny, ustalony przez obie strony czas. Po zakończeniu umowy leasingu finansowego leasingobiorca automatycznie przejmuje przedmiot na własność.  Z leasingiem operacyjnym wiążę się natomiast dobrowolny wykup na korzystnych warunkach. Przedsiębiorca może także zrezygnować z wykupu i zwrócić używany przedmiot leasingodawcy. Dzięki temu nie musi poszukiwać nowego nabywcy na rynku wtórnym i może wziąć w leasing nowy przedmiot. Z leasingiem wiążę się wiele zalet. Zaliczają się do nich m.in.: łatwa dostępność – dla wszystkich firm bez względu na branżę, status VAT czy formę działalności.  niska wpłata własna – niektóre popularne i niezbyt kosztowne środki trwałe są dostępne nawet przy zerowym wkładzie własnym, uproszczone procedury – w większości przypadków można zweryfikować leasingobiorcę w trybie uproszczonym. Pozwala to niezwłocznie otrzymać decyzję o finansowaniu, elastyczne warunki umowy – mogą zostać dostosowane do potrzeb i zmieniającej się sytuacji finansowej leasingobiorcy, m.in. pod względem wysokości i harmonogramu rat, a także kwoty wpłaty własnej i wykupu, brak negatywnego wpływu na zdolność kredytową – dzięki temu przedsiębiorca może sfinansować kredytem inne inwestycje dla swojej firmy. Nowoczesne źródła finansowania przedsiębiorstw obejmują także leasing zwrotny. Jest to transakcja, w ramach której przedsiębiorca sprzedaje należący do niego środek trwały firmie leasingowej, a następnie bierze go w leasing. Pozwala mu to odmrozić kapitał i nadal korzystać ze sprawdzonego w przedsiębiorstwie przedmiotu. Finansowanie firmowych inwestycji kredytem Kredyt to znacznie trudniej dostępne niż leasing zewnętrzne źródło finansowania przedsiębiorstw. Aby go otrzymać, należy wykazać w banku wysoką zdolność kredytową. Dlatego z tej formy finansowania mogą skorzystać wyłącznie firmy o długim stażu na rynku i dobrej sytuacji finansowej. Przed podpisaniem umowy zwykle trzeba wnieść sporą kwotę wkładu własnego oraz zapewnić dodatkowe zabezpieczenie, np. poręczenie czy hipotekę. Procedury weryfikacyjne najczęściej są skomplikowane i czasochłonne. Po otrzymaniu kredytu przedsiębiorca zyskuje prawo własności do przedmiotu. Może z niego korzystać pod warunkiem terminowego opłacania rat, które składają się z części kapitałowej i odsetkowej. Często łączne koszty finansowania zwiększają dodatkowe opłaty manipulacyjne, prowizje oraz ubezpieczenia. Faktoring jako źródło finansowania przedsiębiorstwa Finansowanie działalności gospodarczej faktoringiem pozwala w krótkim czasie poprawić płynność finansową przedsiębiorstwa. Firma faktoringowa (faktor) odkupuje od przedsiębiorcy (faktoranta) nieuregulowaną jeszcze przez jego klienta fakturę. Otrzymane środki można przeznaczyć na dowolny cel, np. inwestycje, uregulowanie zobowiązań podatkowych czy wypłatę wynagrodzeń pracownikom.  Istnieją dwie podstawowe formy faktoringu – z przejęciem ryzyka, w którym to firma faktoringowa przejmuje na siebie ryzyko niewypłacalności kontrahenta (dłużnika) oraz bez przejęcia ryzyka. Faktoring jest rozwiązaniem, które pozwala wystawiać faktury z dłuższym terminem płatności, co zwiększa konkurencyjność firmy na rynku. Ta nowoczesna forma finansowania przedsiębiorstw jest łatwo dostępna i nie wymaga czasochłonnych procedur. Poziom finansowania może sięgać nawet 100%.   Crowdfunding – nowoczesny sposób na pozyskanie funduszy Crowdfunding to finansowanie społecznościowe. Na internetowej platformie crowdfundingowej przedstawia się swój pomysł na biznes w celu pozyskania środków od wielu inwestorów zainteresowanych danym projektem. Przed uruchomieniem zbiórki trzeba wskazać czas jej trwania oraz docelową kwotę.  Osoby wpłacające pieniądze mogą w zamian uzyskać określone korzyści, w zależności od rodzaju crowdfundingu. Udziałowy crowdfunding pozwala przejąć część udziałów lub akcji we wspieranej spółce. Crowdfunding pożyczkowy wymaga po czasie zwrócenia każdemu z inwestorów otrzymanych środków wraz z odsetkami. Mogą oni również otrzymywać nagrody (np. gadżety), rabaty czy produkty w przedsprzedaży. Finansowanie działalności gospodarczej za pomocą crowdfundingu pozwala również uzyskać pozafinansowe korzyści, takie jak: możliwość wypromowania marki i produktu, szansa sprawdzenia popytu na nowy produkt, zbudowanie sieci kontaktów z partnerami biznesowymi. Pozostałe formy współpracy z inwestorami Do nowoczesnych form finansowania przedsiębiorstw można również zaliczyć współpracę z inwestorami, np. spółkami venture capital czy aniołami biznesu. W ten sposób można otrzymać nie tylko wsparcie finansowe, lecz także nawiązać nowe kontakty biznesowe, skorzystać z doradztwa i praktycznej wiedzy know-how. W zamian inwestorzy przejmują część udziałów w firmie oraz prawo do podejmowania decyzji dotyczących jej funkcjonowania. Dotacje jako źródło finansowania przedsiębiorstw Do zewnętrznych źródeł finansowania przedsiębiorstw można także zaliczyć bezzwrotne dofinansowania, np. ze środków Unii Europejskiej, urzędu pracy, Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, Regionalnych Programów Operacyjnych czy PARP. Najczęściej trzeba przedstawić i uzasadnić swój pomysł na biznes w formie biznesplanu. Konieczne może być również wniesienie wkładu własnego i dodatkowe zabezpieczenie umowy, np. za pomocą poręczenia czy blokady środków na lokacie. Przed ubieganiem się o dotację warto dokładnie poznać jej regulamin i dopilnować wymaganych formalności. Pozwoli to uniknąć ryzyka zwrotu otrzymanych środków wraz z odsetkami za złamanie umowy. Po wydaniu środków otrzymanych w ramach dofinansowania konieczne będzie zachowanie faktur, rachunków, zawartych umów i potwierdzeń przelewów na wypadek kontroli instytucji udzielającej wsparcia. Pożyczka leasingowa – alternatywa dla leasingu i kredytu Pomiędzy leasingiem a kredytem jest jeszcze inne źródło finansowania przedsiębiorstw – mowa o pożyczce leasingowej. Pożyczkę można otrzymać od firmy leasingowej, dzięki czemu jest równie łatwo dostępna, jak leasing. Nie trzeba przechodzić czasochłonnych i skomplikowanych procedur ani wnosić wysokiej wpłaty własnej. Umowa pożyczki leasingowej może zostać zawarta na dowolnie ustalony między stronami czas. Przedsiębiorca po podpisaniu umowy od razu staje się właścicielem kupionego przedmiotu. W przypadku tej formy finansowania rata nie zostanie powiększona o podatek VAT. Wadą tego źródła finansowania działalności gospodarczej jest wpływ na zdolność kredytową oraz fakt, że nie zakłada ono wykupu. #### Nowy gabinet stomatologiczny – skąd wziąć na to pieniądze? Decyzja o tym, aby założyć gabinet stomatologiczny, to przełomowy krok w karierze lekarzy dentystów. Wizja wykonywania najwyższej jakości usług na własnych warunkach jest niezwykle kusząca, ale warto pamiętać, że otwarcie placówki przypomina maraton, którego nie da się wygrać sprintem. Jako doradczyni leasingowa podpowiadam, jakie etapy należy uwzględnić oraz jak sfinansować własny gabinet, aby nie zamrażać całego kapitału. Projekt, wykonanie i wyposażenie gabinetu dentystycznego Cały proces otwarcia indywidualnej praktyki lekarskiej jako stomatolog można podzielić na następujące etapy. Projekt: analiza wymogów (medycznych, sanitarnych, radiologicznych), decyzja o liczbie stanowisk, ustalenie, czy wchodzisz od razu w pracownię rentgenowską/CBCT, zaplanowanie pomieszczeń technicznych (ssaki, kompresory), przewodów, ekranowania. Już na tym etapie warto wiedzieć, jakie urządzenia planujesz mieć teraz i jakie w drugim kroku, by przygotować lokal pod przyszłe inwestycje. To zaoszczędzi Ci później przeróbek. Wykonanie: prace budowlane i instalacyjne zgodnie z projektem. Wyposażenie meblowe: materiały dopuszczone do pracy w środowisku medycznym (tak, meble też sfinansujesz leasingiem). Sprzęt medyczny: finalizacja zamówień, podpisanie umów finansowania, uruchomienie dostaw. Warto pamiętać, że część firm oferuje odroczone płatności dla dostawców, dzięki czemu możesz zsynchronizować montaż i odbiory z uruchomieniem finansowania. Skąd wziąć środki na sprzęt do działalności leczniczej? Większość środków trwałych sfinansujesz leasingiem lub pożyczką leasingową. Prace adaptacyjne i miękkie koszty (projekt, marketing, IT – finansujemy sprzęt i oprogramowanie) weźmiesz na kredyt albo w pożyczce. Dla osób startujących z działalnością gospodarczą istnieją także dotacje z urzędu pracy (PUP) – to jednorazowe wsparcie, zwykle rzędu kilkukrotności przeciętnego wynagrodzenia; w praktyce mówimy o mniej więcej 16 000–30 000 zł. Ważne: wiele programów dotacyjnych wymaga, byś pozostawał(a) właścicielem/właścicielką sprzętu przez kilka lat – wtedy pożyczka leasingowa bywa jedynym właściwym produktem. Leasing cyfrowy 4.0 – kiedy formalności przestają przeszkadzać Rynek finansowania nauczył się pracować szybko. Zdalna identyfikacja, e-podpis, elektroniczna wymiana dokumentów – to wszystko sprawia, że między decyzją „tak, biorę” a instalacją skanera mija zaledwie kilka dni. Automatyczne scoringi dla lekarzy, uproszczone listy dokumentów, elastyczne harmonogramy (karencje, raty sezonowe) – to nie są hasła marketingowe, tylko codzienność.  Z perspektywy gabinetu oznacza to jedno: koncentrujesz się na wdrożeniu technologii i szkoleniu zespołu, zamiast szukać pieczątek. Cyfryzacja samych usług medycznych też ma wymiar finansowy. Gdy rozważasz kupno skanera, drukarki 3D albo frezarki, myśl etapami. Najpierw element, który natychmiast skraca proces i poprawia doświadczenie pacjenta (zwykle skaner). Potem kolejne ogniwa (drukarka, software do planowania), tak by raty rosły w rytmie realnych przychodów i kompetencji zespołu. Amortyzacja i podatki – po ludzku, bez żargonu  W leasingu operacyjnym to finansujący amortyzuje urządzenie, a Ty co miesiąc wrzucasz w koszty opłatę wstępną i raty, dlatego od razu czujesz tarcze podatkowe. W leasingu finansowym i w pożyczce amortyzujesz Ty, a w koszty wchodzą odpisy amortyzacyjne i część odsetkowa raty (w pożyczce – bez podatku VAT w racie). Różnice w VAT wyglądają następująco: leasing operacyjny – 23% na fakturach (odliczany dla vatowców), leasing finansowy i pożyczka – VAT zgodnie ze stawką urządzenia (często 8% dla sprzętu medycznego), płatny na starcie i w razie potrzeby sfinansowany pożyczką. Tu nie ma czarów – jest dopasowanie pod Twoją formę rozliczeń i cash flow. Dlatego przed podpisaniem umowy zawsze proponuję krótką rozmowę trzyosobową: Ty, księgowa/księgowy i ja. 15 minut potrafi oszczędzić dużo nerwów później. Bank, leasing, pożyczka, dotacja – co z czym łączyć w 2026 roku? W gabinetach stomatologicznych trzonem zwykle jest leasing lub pożyczka leasingowa, bo decyzje są szybkie, zabezpieczeniem jest samo urządzenie, a formalności jest niewiele. Kredyt bankowy dokładamy, gdy potrzeba większych prac adaptacyjnych albo gdy wyposażamy całą przestrzeń od zera. Dotacje traktujemy jako bonus: wspaniały, jeśli jest, ale z długim horyzontem formalności. W praktyce najlepsze projekty widziałam tam, gdzie dotacja pokrywa część kosztów, a resztę dzielimy na przewidywalne raty – tak, żeby technologia zaczęła pracować, a nie czekała na rozliczenia. Używany sprzęt stomatologiczny – pragmatyzm zamiast uprzedzeń Start nowej placówki to ogromny koszt, dlatego coraz częściej rozmawiamy o rynku wtórnym. Czy warto? Odpowiedź brzmi: tak, warto – pod warunkiem że wiesz, co kupujesz. Najlepsze scenariusze to urządzenia poekspozycyjne (targi, demo) z krótką historią i gwarancją albo egzemplarze po regeneracji u producenta. Przy sprzęcie używanym okres finansowania bywa trochę krótszy niż przy nowym, ale nadal wystarczający, by raty były komfortowe. Niektóre firmy leasingowe wprowadzają ograniczenia co do wieku urządzenia albo proszą o wycenę niezależnego rzeczoznawcy – traktuję to jak tarczę ochronną również dla klienta: wycena potwierdza stan techniczny, kompletność akcesoriów i realną wartość. Na co patrzeć? Na stan techniczny i przebieg (np. liczbę motogodzin), historię serwisową, gwarancję, dostępność części, a także na technologiczną przepaść między tym modelem a aktualnym odpowiednikiem. Nie chcesz oszczędzić dziś, by za rok stracić na jakości usług. W statystykach branżowych sprzęt używany stanowi zauważalny ułamek finansowań, częściej zresztą poprzez pożyczkę. W praktyce to realny sposób, by szybciej dopiąć pełne wyposażenie gabinetu bez przeciążania budżetu. Dla porządku dodam przykład z rynku: są firmy (jak EFL), które finansują sprzęt medyczny używany nawet do 72 miesięcy; parametry zależą od rodzaju urządzenia i oceny ryzyka, ale jak widzisz, jest to możliwe. Zielony leasing – ekologia, która liczy się w Excelu Zielona transformacja w medycynie nie kończy się na panelach fotowoltaicznych, choć i one potrafią sensownie obniżyć koszty energii placówki. W stomatologii kluczowe są np.: sprawne systemy wentylacji mechanicznej z rekuperacją (obowiązkowe i zdroworozsądkowe), energooszczędne oświetlenie (również zabiegowe), wydajne sprężarki i ssaki, inteligentne sterowanie HVAC. Coraz więcej finansujących proponuje preferencyjne warunki dla takich inwestycji, bo one faktycznie obniżają koszty stałe i zmniejszają ryzyko. Lubię robić tu proste przeliczenie: jeśli rachunki za energię wynoszą 2000 zł miesięcznie, a modernizacja obniża je o 20%, to 400 zł oszczędności co miesiąc spłaca część raty zielonego projektu. Do tego dochodzi lepszy komfort pracy zespołu i argument komunikacyjny dla pacjentów. Ekologia przestaje być miłym dodatkiem, a staje się elementem racjonalnego planu finansowego. Małe case study: otwieramy dwustanowiskowy gabinet stomatologiczny Załóżmy, że masz lokal wymagający adaptacji i plan na dwa stanowiska pracy z pracownią RTG (bez CBCT na starcie). Na etapie projektu planujemy instalacje pod docelowe stanowiska i miejsce na przyszłe CBCT, nawet jeśli kupimy je dopiero w drugim roku. W pierwszym kroku bierzemy w leasing dwa unity, autoklaw, aparat RTG, skaner wewnątrzustny i podstawowy mikroskop. Meble i IT finansujemy razem z klimatyzacją – również w leasingu, ale już operacyjnym, bo wliczysz raty w bieżące koszty. Adaptację wnętrz, odbiory i część miękkich kosztów pokrywamy kredytem; jeśli uda się uzyskać dotację z PUP, traktujemy ją jako wkład własny. Raty układamy tak, żeby w pierwszych dwóch miesiącach mieć karencję (czas na rekrutację, marketing, kalendarze), a potem przejść na harmonogram miesięczny, który zamyka się przy obłożeniu 60–70% grafiku. Po roku, jeśli skaner i mikroskop rzeczywiście pracują tak, jak planowaliśmy, dokładamy drukarkę 3D – już jako drugi etap, z osobną, niedużą ratą. Efekt? Gabinet od pierwszego dnia pracuje na sprzęcie, który podnosi jakość usług i ceny, a cash flow jest przewidywalny. Zamiast zbierać na wszystkie urządzenia przez lata, rozkładasz inwestycję na czas, kiedy technologia realnie zarabia. Na koniec: 5 punktów, które ułatwią decyzję  Najpierw zdecyduj, co chcesz osiągnąć klinicznie w ciągu najbliższych trzech lat i jakie technologie są do tego konieczne.  Potem sprawdź, czy jesteś vatowcem i jak rozliczasz działalność – to zdecyduje o wyborze między leasingiem operacyjnym, leasingiem finansowym a pożyczką. Przelicz punkt równowagi: ile zabiegów miesięcznie pokryje ratę danego urządzenia. Ustal, kto i jak szybko serwisuje Twój sprzęt, oraz upewnij się, że polisa ubezpieczeniowa odpowiada realnym ryzykom (transport, montaż, praca).  Zaplanuj koniec umowy: wykup czy wymiana; jeśli wymiana, poproś doradcę, by przygotował nową ofertę z wyprzedzeniem, tak żebyś nawet przez moment nie został(a) bez kluczowej technologii.  Leasing sam w sobie nie jest celem. Jest narzędziem, które pozwala Ci leczyć lepiej, wcześniej i spokojniej – bez zamrażania kapitału, dla którego w gabinecie zawsze znajdzie się lepsze zastosowanie. Jeżeli po tej lekturze wiesz już, która ścieżka pasuje do Twojej praktyki, to świetnie. A jeśli chcesz, żebym policzyła kilka wariantów pod Twoją formę rozliczeń i plan zabiegów – od tego właśnie jestem. Zapraszam na naszą stronę internetową: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/sprzet-medyczny, gdzie znajdziesz szczegółowe informacje o ofercie, a w przypadku zainteresowania konkretnym sprzętem dowiesz się, jak i za ile możesz go sfinansować. Po więcej informacji zapraszam do kontaktu. Monika Sobczyk Asset product manager medycyna@efl.com.pl Przeczytaj także: Wyposażenie gabinetu stomatologicznego – doradczyni leasingowa podpowiada #### Nowy podatek i rejestr dla internetowych sprzedawców Od kilku miesięcy obowiązują nowe przepisy dotyczące sprzedaży w internecie. Każdy, kto sprzedaje online, powinien mieć na uwadze, że mogą na niego zostać nałożone kolejne obowiązki. Internetowi sprzedawcy zostali uwzględnieni w odpowiednim wykazie. Wprowadzony został również nowy podatek od sprzedaży. Ale czy wszyscy muszą go uregulować? Platformy internetowe, które umożliwiają użytkownikom wystawianie produktów na sprzedaż, zostały zobowiązane do stworzenia wykazu sprzedawców. Poza danymi dotyczącymi bezpośrednio sprzedawcy, uwzględniane zostaną w nich również kwoty wszystkich dokonywanych przez nich transakcji. Sprzedawcy powinni zostać poinformowani o zakresie danych gromadzonych przez administratorów portali. Odpowiednie zapisy powinny również być zawarte w regulaminie danego e-sklepu. Wszystko po to, by transakcjom mogła przyjrzeć się skarbówka. Urzędnicy zweryfikują, czy sprzedający odprowadza należne podatki, bowiem w następstwie unijnej dyrektywy został wprowadzony podatek od zysku. Dotyczy on osób, które nie prowadzą działalności gospodarczej. W jakiej sytuacji zapłacimy nowy podatek? Na przykład wtedy, gdy kupimy produkt online, a następnie w ciągu maksymalnie sześciu miesięcy od dokonania transakcji sprzedamy go drożej, z zyskiem. Ale spokojnie – obowiązkiem raportowania nie są objęci najmniejsi sprzedawcy, którzy w internecie handlują okazjonalnie. To znaczy tacy, którzy w ciągu roku zawarli mniej niż trzydzieści transakcji sprzedaży towarów lub ich łączny przychód ze sprzedaży nie przekroczył dwóch tysięcy euro. Gdy użytkownik sklepu e-commerce zajmuje się sprzedażą w sposób zorganizowany i ciągły, a działalność stanowi dla niego znaczne źródło dochodu, zostanie w świetle przepisów uznany za osobę prowadzącą własną działalność gospodarczą. Pierwsze wykazy internetowych sprzedawców mają pojawić się na początku 2024 roku. #### Nowy rok, nowy obowiązek dla przedsiębiorców: startują e-doręczenia 1 stycznia 2025 r. wejdzie w życie długo przesuwany w czasie obowiązek posiadania skrzynki do doręczeń elektronicznych i prowadzenia korespondencji w tej formie. Wprawdzie ostatnia nowelizacja ustawy wprowadziła okres przejściowy dla wielu podmiotów, jednak w pierwszym terminie przepis będzie dotyczyć już części przedsiębiorców. E-doręczenie to nic innego jak elektroniczny odpowiednik listu poleconego za potwierdzeniem odbioru, równoważny prawnie tradycyjnym przesyłkom. Ta cyfrowa usługa pozwoli podmiotom publicznym i firmom, a opcjonalnie także osobom prywatnym, usprawnić oficjalną komunikację. Awiza, fizyczne odbieranie i wysyłanie listów poleconych na poczcie oraz konieczność archiwizowania papierowej korespondencji trafią do lamusa. Wszystkie te czynności będzie można zrealizować w formie elektronicznej – wystarczy posiadanie specjalnej skrzynki i dostęp do internetu. Według pierwotnych założeń przepis miał zacząć funkcjonować już pod koniec 2023 r., jednak z powodu niegotowości systemu został odroczony do 2025 r. Według obowiązującego jeszcze do niedawna harmonogramu 1 stycznia z e-doręczeń miały zacząć korzystać m.in. organy administracji rządowej oraz obsługujące je jednostki budżetowe, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego czy Narodowy Fundusz Zdrowia. Jednak niemal w ostatniej chwili przyjęto nowelizację ustawy1, która wprowadza okres przejściowy dla podmiotów publicznych do 31 grudnia 2025 r., bowiem w znakomitej większości okazały się nieprzygotowane do tej cyfrowej rewolucji. Kiedy to zrobić? Dla podmiotów niepublicznych terminy wdrożenia pozostają bez zmian, a to oznacza, że już 1 stycznia 2025 r. obowiązkiem zostanie objęta pierwsza grupa przedsiębiorców – tych, którzy w nowym roku będą rejestrować się do Krajowego Rejestru Sądowego lub składać wniosek o wpis do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. W praktyce oznacza to, że podmioty rejestrujące swoją działalność w CEIDG albo w KRS od 1 stycznia 2025 r. równocześnie założą skrzynki do e-doręczeń. Począwszy od tej daty, takie skrzynki będą musiały posiadać także osoby, które wykonują zawody zaufania publicznego: adwokata, radcy prawnego, doradcy podatkowego, doradcy restrukturyzacyjnego, rzecznika patentowego i notariusza. Podmioty niepubliczne zarejestrowane w KRS przed 1 stycznia 2025 r. (także fundacje i stowarzyszenia) powinny zacząć korzystać z e-doręczeń od 1 kwietnia 2025 r. Natomiast przedsiębiorca zarejestrowany w CEiDG do 31 grudnia 2024 r., który od 1 lipca 2025 r. będzie składał wniosek o zmianę wpisu, będzie musiał w nim podać dane do utworzenia adresu do e-doręczeń. Najwięcej czasu mają przedsiębiorcy zarejestrowani w CEiDG do 31 grudnia 2024 r., którzy potrzebują nic zmieniać we wpisie – dla nich termin założenia skrzynki mija 1 października 2026 r. Ogromna liczba podmiotów publicznych jeszcze długo może funkcjonować na starych zasadach, przy czym datą graniczną dla ostatniej grupy (m.in. sądów, trybunałów, komorników, prokuratury, organów ścigania i Służby Więziennej) jest 1 października 2029 r. Jak to zrobić? Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę, że jeśli ktoś prowadzi firmę i jednocześnie chce prywatnie korzystać z e-doręczeń, powinien założyć dwie oddzielne skrzynki. Jeżeli dodatkowo wykonuje zawód zaufania publicznego, potrzebuje jeszcze trzeciej. Skrzynka do e-doręczeń nie jest tym samym co skrzynka ePUAP ani zwykły adres e-mail. Aby ją założyć, przedsiębiorca powinien zawnioskować o utworzenie adresu do e-doręczeń przez stronę biznes.gov.pl i przejść niezbyt skomplikowaną procedurę, której finałem jest aktywacja skrzynki. Podmiot zarejestrowany w KRS musi wyznaczyć administratora skrzynki, dla wpisanych do CEIDG jest to opcjonalne – mogą też zarządzać skrzynką samodzielnie. Skrzynkę można założyć u jednego z czterech kwalifikowanych dostawców usług (trwa integracja piątego, którym jest Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A.). Poczta Polska jako jedyny dostawca publiczny świadczy usługi bezpłatnie, pozostali – na zasadach komercyjnych. W przypadku utworzenia skrzynki w Poczcie Polskiej adres do e-doręczeń zostanie od razu wpisany do BAE (Bazy Adresów Elektronicznych), jeśli zaś u dostawcy prywatnego – trzeba będzie złożyć wniosek w tej sprawie. Po co to robić? Mimo że wdrożenie e-doręczeń wydaje się kolejnym obowiązkiem obciążającym przedsiębiorców, w dłuższej perspektywie może przynieść liczne korzyści. Przede wszystkim rozwiązanie to jest oszczędne, wygodne i bezpieczne, bo można wysyłać i odbierać dokumenty bez opłat (przy korespondencji oficjalnej), o wybranej porze i z każdego miejsca, które będzie miało dostęp do internetu. W ten sposób można zarządzać też własną korespondencją. Dodatkowym atutem cyfrowej usługi jest to, że jest pewna i bezpieczna: wysłane dokumenty są szyfrowane i chronione hasłem, trafiają zawsze do właściwej osoby, od zweryfikowanego nadawcy, ponadto można pobrać prawnie ważne dowody na to, kto i kiedy je wysłał i odebrał. Wreszcie elektroniczny obieg dokumentów pozwala zmniejszyć zużycie papieru, a co za tym idzie – chronić środowisko. Warto podkreślić, że korespondencja w formie e-doręczeń od osób prywatnych i firm do podmiotów publicznych oraz pomiędzy podmiotami publicznymi będzie bezpłatna. Podmioty publiczne (urzędy) będą płacić za wysyłkę dokumentów do obywateli, firm i innych instytucji niepublicznych. E-doręczenia będą odpłatne dla osób prywatnych i firm, jeśli odbiorcą korespondencji będzie inny podmiot niepubliczny (np. między firmami lub między firmą a osobą fizyczną). Korzystanie z e-doręczeń ma wiele zalet, jednak z punktu widzenia niektórych użytkowników być może także wadę. Mianowicie zostało tak zaprojektowane, by adresat już nie mógł tłumaczyć się, że nie dotarła do niego przesyłka urzędowa. Innymi słowy: po upływie określonego czasu i wysłaniu kilku powiadomień korespondencja zostaje oficjalnie uznana za doręczoną, nawet jeśli faktycznie nikt jej nie odebrał. Standardowo kiedy adresat otrzymuje powiadomienie o korespondencji i uwierzytelnia się do skrzynki, następuje e-doręczenie i generuje się dowód otrzymania przesyłki. Jeśli mimo wysłanych przypomnień adresat nie uwierzytelnia się do skrzynki przez 14 dni, występuje tzw. fikcja doręczenia, z wystawionym dowodem odbioru korespondencji. Przepełnienie skrzynki także nie usprawiedliwi odbiorcy, bo nawet wtedy będzie otrzymywać powiadomienia o oczekującej korespondencji na adres e-mail. Taki tryb funkcjonowania e-doręczeń ma szasnę usprawnić wiele postępowań prawnych. 1) Podstawą prawną działania rejestrowanego doręczenia elektronicznego są: rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 910/2014 z dnia 23 lipca 2014 r. w sprawie identyfikacji elektronicznej i usług zaufania w odniesieniu do transakcji elektronicznych na rynku wewnętrznym oraz uchylające dyrektywę 1999/93/WE (eIDAS) oraz ustawa z dnia 18 listopada 2020 r. o doręczeniach elektronicznych. #### Nowy samochód do 100 tys. zł – co oferuje rynek w 2024 roku? Potrzebujesz nowocześnie wyposażonego samochodu osobowego dla swojej firmy, lecz dysponujesz ograniczonym budżetem na ten cel? Nie musisz kupować używanego pojazdu. Pomożemy Ci wybrać nowe auto do 100 tys. zł. Możesz wziąć je w leasing, co pozwoli Ci rozłożyć płatność na wiele niedużych rat. Po zakończeniu umowy korzystnie wykupisz pojazd lub zwrócisz go i w razie potrzeby wymienisz na nowszy. Sprawdź, czego możesz się spodziewać, jeśli zdecydujesz się na nowy samochód do 100 tys. zł. Poznaj przykładowe modele aut do tej kwoty, które są dostępne na polskim rynku i z całą pewnością dobrze sprawdzą się w Twojej firmie. Nowe auta do 100 tys. zł – czym się cechują? Nowe samochody do 100 tys. zł są bezpieczne, komfortowe i zapewniają stosunkowo dobre właściwości jezdne. Najczęściej w takim budżecie producenci oferują pojazdy miejskie zaliczane do segmentu B – zwykle mają nadwozie typu sedan, hatchback, kombi, SUV lub crossover. Zapewniają większą przestrzeń bagażową w porównaniu do modeli z segmentu A, a po złożeniu tylnej kanapy porównywalną z segmentem C – nieźle sprawdzają się wtedy do przewożenia bagażu. Nowe auto do 100 000 zł może mieć atrakcyjny design, zapewniać ekonomiczną jazdę, a także być wyposażone w wiele nowoczesnych systemów podnoszących komfort i bezpieczeństwo. W wielu modelach znajdują się m.in. podgrzewane lusterka i fotele, systemy multimedialne, manualna lub automatyczna klimatyzacja, a także wiele funkcji wspomagania jazdy. W porównaniu do droższych aut z segmentu C i premium mają słabszy silnik – prędkość maksymalna, którą zwykle osiągają, to około 180 km/h. W tej kategorii cenowej znajdziesz głównie pojazdy z silnikiem benzynowym i 5-stopniową manualną skrzynią biegów. Możesz bez problemu wziąć dostępne w tej cenie auto w leasing do 1000 zł miesięcznej raty. Jaki samochód kupić do 100 tysięcy złotych? Sprawdź, jakie nowe auto do 100 tys. zł dobrze sprawdzi się do celów biznesowych. Wybraliśmy kilka modeli, których cena katalogowa w kwietniu 2024 nie przekraczała tej kwoty. Toyota Yaris Style Toyota Yaris w tej wersji, zgodnie z aktualną ceną katalogową, kosztuje w salonie 95 900 zł. Jest to pojazd z silnikiem benzynowym o mocy 125 KM i pojemności skokowej 1490 cm³. Zapewnia prędkość maksymalną do 180 km/h, przyspiesza do 100 km/h w 9 s i spala średnio 5,2-6,1 l na 100 km w cyklu mieszanym. Znajduje się w nim 6-stopniowa manualna skrzynia biegów. Kierowca może korzystać z wielu nowoczesnych elementów wyposażenia i systemów, które zapewniają wysoki komfort jazdy. Zaliczają się do nich m.in. inteligentny tempomat adaptacyjny, system multimedialny z kolorowym ekranem dotykowym, podgrzewane fotele kierowcy i pasażera, elektryczna regulacja podparcia odcinka lędźwiowego kręgosłupa czy czujnik deszczu. Bezpieczeństwo jazdy podnoszą m.in. asystent utrzymania pasa ruchu, system wykrywania pieszych i rowerzystów, automatyczne rozpoznawanie znaków drogowych czy kontrola ciśnienia w oponach. Warto zdecydować się na zakup lub leasing Toyoty Yaris w tej wersji również ze względu na kamerę cofania oraz przednie i tylne czujniki parkowania. Przydatną funkcją jest też ekologiczny tryb jazdy ze wskaźnikiem zmiany biegów. Škoda Kamiq Selection Crossover klasy miejskiej dostępny po cenie katalogowej 99 800 zł. Jest wyposażony w manualną, 5-stopniową skrzynię biegów i silnik benzynowy o mocy 95 KM. Pozwala rozpędzać się maksymalnie do 183 km/h i uzyskać prędkość 100 km/h w 11 s. Producent deklaruje, że średnie spalanie w cyklu mieszanym wynosi 5,5-5,8 l na 100 km. Leasing Škody Kamiq Selection pozwala więc na ekonomiczną jazdę. To auto do 100 tys. zł jest wyposażone m.in. w automatyczną dwustrefową klimatyzację, relingi dachowe, porty USB-C z szybkim ładowaniem i 4 głośniki. Kierowca ma także do swojej dyspozycji bezkluczykowy system obsługi pojazdu, przednie i tylne czujniki parkowania, automatyczne rozpoznawanie znaków drogowych, wspomaganie ruszania pod wzniesienia, kamerę cofania, tempomat, automatyczne światła drogowe czy różne tryby jazdy do wyboru.  Bezpieczeństwo podróżujących podnosi m.in. funkcja awaryjnego hamowania, kontrola odstępu od poprzedzających pojazdów, asystent utrzymania pasa ruchu, system wykrywania zmęczenia kierowcy oraz sygnalizacja niezapiętych pasów bezpieczeństwa. Volkswagen T-Cross Special Edition Warto rozważyć też leasing Volkswagena T-Cross Special Edition. Jest to miejski crossover ze skrzynią manualną 5-stopniową oraz silnikiem benzynowym o mocy 95 KM. Osiąga prędkość maksymalną 180 km/h i przyspiesza do 100 km/h w 11,2 s. Model ten wyróżnia się niskim poziomem spalania – średnio 5,7 l/100 km w cyklu mieszanym. Ma także dość pojemny bagażnik – do 1281 l przy złożonej kanapie. Volkswagen T-Cross Special Edition jest wyposażony w nowoczesne rozwiązania, które podnoszą komfort jazdy, np. kamerę cofania, czujniki parkowania czy manualną klimatyzację. Kierowca może otwierać drzwi i uruchamiać pojazd bez użycia kluczyków. Ten nowy samochód do 100 000 zł ma również wbudowane różne systemy bezpieczeństwa, w tym automatyczne powiadamianie ratunkowe eCall, wykrywanie zmęczenia i rozproszenia kierowcy, rozpoznawanie znaków drogowych, wykrywanie pieszych i rowerzystów czy sygnalizację spadku ciśnienia w oponach. W aucie można też znaleźć podgrzewane, elektrycznie sterowane lusterka, czujnik deszczu i system automatycznej zmiany świateł mijania na drogowe. Renault Captur Techno Przykładem auta do 100 tys. zł jest także Renault Captur Techno, którego cena katalogowa wynosi 94 300 zł. Ten crossover ma silnik benzynowy o mocy 90 KM, 6-stopniową manualną skrzynię biegów i automatyczną klimatyzację. Sprawdza się dobrze nie tylko w mieście, lecz także w terenie. Pojazd rozpędza się do 168 km/h i spala średnio 5,8-6,2 l na 100 km w cyklu mieszanym. Jest wyposażony w opony 17″, sportową, skórzaną kierownicę, 6 głośników, kamerę cofania, nawigację, czujnik zmierzchu czy system multimedialny z ekranem dotykowym. Nie brakuje w nim także nowoczesnych funkcji asystujących, w tym utrzymania pasa ruchu. #### Obowiązek kasy fiskalnej – kogo dotyczy i jakie są warunki zwolnienia? Obowiązek posiadania kasy fiskalnej dotyczy wielu przedsiębiorców, którzy nie spełniają ustawowych warunków zwolnienia. Tradycyjne urządzenia tego typu, z zapisem papierowym, są stopniowo wypierane przez nowoczesne kasy online oraz wirtualne. Do kwietnia 2025 roku niektóre firmy będą musiały dodatkowo zintegrować kasę fiskalną z terminalem. Sprawdź, czym jest kasa fiskalna, do czego służy i jakie są jej rodzaje. Dowiedz się także, kiedy trzeba mieć kasę fiskalną i w jakich sytuacjach przysługuje zwolnienie z obowiązku posiadania takiego urządzenia. Do czego służy kasa fiskalna? Kasa fiskalna w firmie służy do zapisywania wszystkich towarów i usług, które znajdują się w asortymencie przedsiębiorstwa, a także ewidencjonowania ich sprzedaży. Takie urządzenie pozwala klientom płacić za zakupy nie tylko gotówką, lecz także w formie bezgotówkowej – np. kartą płatniczą, telefonem czy BLIK-iem. Rodzaje kas fiskalnych Można wyróżnić kilka rodzajów kas fiskalnych, które różnią się między sobą ze względu na sposób zapisu informacji: urządzenia z papierowym zapisem kopii – pozwalają nie tylko rejestrować transakcje w formie elektronicznej, lecz także drukować papierowe paragony. Takie kasy fiskalne były dostępne w sprzedaży do 31 sierpnia 2019 roku. Kupione modele można użytkować maksymalnie do czasu ich wyeksploatowania; modele z elektronicznym zapisem kopii – umożliwiają zapisywanie kopii dokumentów w pamięci urządzenia lub na zewnętrznych nośnikach danych. Przyjmują one formę cyfrową, dlatego nie ma potrzeby zapisu papierowego. Takie kasy fiskalne można było nabyć do końca 2022 roku. Obecnie są wycofane ze sprzedaży, ponieważ nie umożliwiają wysyłania danych do Centralnego Repozytorium Kas (CRK); kasy fiskalne online – są to elektroniczne urządzenia, które pozwalają zarówno drukować paragony w postaci papierowej, jak i wystawiać paragony cyfrowe. W odróżnieniu od typowych kas z elektronicznym zapisem, przesyłają dane w czasie rzeczywistym do CRK. Jest to system teleinformatyczny prowadzony przez Szefa Krajowej Administracji Skarbowej. Służy do przeciwdziałania oszustwom podatkowym; kasy wirtualne – są to kasy online w formie oprogramowania instalowanego na komputerze lub urządzeniu mobilnym. Można z nich korzystać od 1 czerwca 2020 roku. Uprawnieni są do tego jedynie przedsiębiorcy z określonych branż – m.in. usług hotelarskich, przewozu osób samochodem osobowym, mycia aut, sprzedaży węgla i innych paliw stałych czy świadczenia usług gastronomicznych. Każda taka kasa powinna spełniać warunki wskazane przez Prezesa Głównego Urzędu Miar.  Kto ma obowiązek posiadania kasy fiskalnej? Obowiązek ewidencjonowania sprzedaży na kasie fiskalnej dotyczy przedsiębiorców, którzy: oferują swoje towary lub usługi osobom fizycznym, które nie prowadzą działalności gospodarczej i (albo) rolnikom ryczałtowym, notują obroty ze sprzedaży na rzecz takich osób powyżej 20 tys. zł netto w roku podatkowym. Niektóre firmy mają obowiązek zainstalowania kasy fiskalnej online. Z takiego urządzenia powinni korzystać przedsiębiorcy z niektórych branż, takich jak: sprzedaż paliw do napędu silników spalinowych, działalność gastronomiczna, usługi krótkiego zakwaterowania, sprzedaż paliw stałych do celów opałowych, naprawa pojazdów silnikowych i motorowerów, usługi budowlane, usługi kosmetyczne i fryzjerskie, usługi prawnicze, usługi medyczne, usługi obiektów, które służą poprawie kondycji fizycznej. Przedsiębiorca może otrzymać zwrot kosztów zakupu kasy fiskalnej online – bez względu na to, czy ma obowiązek z niej korzystać, czy zdecyduje się na to dobrowolnie. Ulga wynosi 90% kosztów zakupu netto (maksymalnie 700 zł). Niektóre kategorie towarów i usług wymagają, aby korzystać z kasy fiskalnej bez względu na limit obrotu już od pierwszej transakcji. Należą do nich m.in.: sprzęt telewizyjny, telekomunikacyjny i radiowy, wyroby, które zawierają metale szlachetne, komputery stacjonarne i przenośne, w tym laptopy i tablety, części do silników spalinowych i nadwozia do pojazdów, napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe, doradztwo podatkowe, usługi fryzjerskie i kosmetyczne, perfumy i wody toaletowe, przewóz osób taksówkami, naprawy pojazdów silnikowych i motorowerów. Kiedy nie trzeba mieć kasy fiskalnej? Zwolnienie z obowiązku posiadania kasy fiskalnej przysługuje przedsiębiorcom, którzy spełniają warunki określone w Rozporządzeniu Ministra Finansów z 17 grudnia 2024 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji sprzedaży przy zastosowaniu kas rejestrujących.  W załączniku do tego dokumentu znajdują się kategorie towarów i usług, które podlegają zwolnieniu w latach 2025-2027. Należą do nich m.in.: usługi związane z rolnictwem oraz chowem i hodowlą zwierząt, usługi związane ze zbieraniem odpadów niebezpiecznych, usługi pocztowe i kurierskie, czynności notarialne, usługi administracji publicznej i obrony narodowej, dostawa nieruchomości, dzierżawa gruntów, sprzedaż biletów komunikacji lotniczej oraz towarów i posiłków na pokładach samolotów. Obowiązek kasy fiskalnej nie dotyczy także przedsiębiorców, którzy: nie sprzedają towarów lub usług osobom fizycznym, które nie prowadzą działalności gospodarczej ani rolnikom ryczałtowym, uzyskali w poprzednim roku podatkowym przychód do 20 tys. zł netto, zaczęli prowadzić firmę 1 stycznia 2015 roku lub później i przewidują, że w pierwszych 6 miesiącach działalności sumaryczna wartość sprzedaży towarów lub usług podlegających zwolnieniu z kasy fiskalnej przekroczy 80% całkowitych obrotów. Kasa fiskalna a sprzedaż towarów przez internet Czy trzeba mieć kasę fiskalną w przypadku sprzedaży internetowej? Można skorzystać ze zwolnienia pod warunkiem, że: klienci nie odbierają towarów osobiście i płacą w formie bezgotówkowej ze swojego rachunku bankowego – za pośrednictwem banku, SKOK-u lub poczty, dostawę realizuje kurier lub poczta, wpłata wpływa w całości na konto bankowe firmy (sprzedawcy), przedsiębiorca prowadzi ewidencję, która pozwala zidentyfikować transakcje, w tym dane nabywcy. Od kiedy obowiązek kasy fiskalnej zintegrowanej z terminalem? Od 1 kwietnia 2025 roku wejdzie w życie nowy obowiązek integracji kasy fiskalnej z terminalem. Będą do tego zobowiązani przedsiębiorcy, którzy muszą ewidencjonować sprzedaż przy użyciu kasy online. Integracja taka powinna być zgodna z protokołem FROB Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego, a terminal musi zostać wyposażony w protokół ECR-EFT. #### Obowiązkowe wyposażenie samochodu – co należy mieć w aucie? W każdym państwie przepisy prawne wskazują obowiązkowe elementy wyposażenia auta. Pojazd musi je mieć, aby mógł bezpiecznie uczestniczyć w ruchu drogowym.  Sprawdź, jakie jest w Polsce obowiązkowe wyposażenie samochodu osobowego, dostawczego i ciężarowego oraz jakie zasady panują w innych krajach europejskich. Poznaj wymogi, które powinni spełniać kierowcy oraz producenci aut. Dowiedz się także, co grozi za brak obowiązkowego wyposażenia samochodu. Obowiązkowe wyposażenie samochodu w Polsce – obowiązki kierowcy Obowiązkowe wyposażenie auta osobowego i dostawczego w naszym kraju obejmuje jedynie 3 elementy: trójkąt ostrzegawczy, gaśnicę, tablicę rejestracyjną. Jeśli kontrola drogowa wykaże brak trójkąta ostrzegawczego lub gaśnicy, kierowcy grozi wtedy mandat w kwocie od 20 zł do 500 zł. Pojazd bez obowiązkowych elementów wyposażenia nie zaliczy badań technicznych i nie zostanie dopuszczony do ruchu drogowego.  Obowiązkowe wyposażenie samochodu w Polsce – wymogi dla producentów Obowiązkowe wyposażenie auta w Polsce reguluje Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Z dokumentu tego wynika, że każdy samochód osobowy i ciężarowy przed dopuszczeniem do ruchu drogowego powinien być wyposażony w: prędkościomierz, licznik przebiegu pojazdu, numer identyfikacyjny pojazdu (VIN) lub numer nadwozia, podwozia albo ramy, samoczynne wycieraczki przedniej szyby, sygnał dźwiękowy o ciągłym i nieprzeraźliwym tonie, minimum dwa lusterka zewnętrzne i jedno wewnętrzne, błotniki, pasy bezpieczeństwa na siedzeniach, punkty kotwiczenia pasów bezpieczeństwa, tłumik wydechu – dotyczy samochodów spalinowych, zagłówki na przednich siedzeniach, uchwyty dla pasażerów, urządzenie chroniące pojazd przed użyciem przez osoby nieuprawnione, podpórki, które pozwalają stabilnie ustawić auto na podłożu, zaczep do holowania, hamulec roboczy, postojowy i awaryjny, światła zewnętrzne (mijania, drogowe, hamowania, kierunkowskazów, cofania, przeciwmgłowe tylne, pozycyjne przednie i tylne, oświetlające tablicę rejestracyjną, odblaskowe i obrysowe). Dodatkowo przepisy unijne zobowiązują producentów, aby od 7 lipca 2024 każdy nowo homologowany samochód był wyposażony w inteligentnego asystenta prędkości (ISA), blokadę alkoholową i czarną skrzynkę. Obowiązkowe wyposażenie samochodu ciężarowego w Polsce Auta ciężarowe przystosowane do przewozu osób powinny mieć także dodatkowe elementy obowiązkowego wyposażenia: oświetlenie wnętrza, okienka do oświetlania i przewietrzania wnętrza, akustyczne lub świetlne urządzenia sygnalizacyjne do łączności kierowcy z pasażerami, przymocowane ławki dla przewożonych osób, drabinkę z poręczą lub stopnie do bezpiecznego wsiadania i wysiadania z pojazdu, koło zapasowe, dwie gaśnice, apteczkę pierwszej pomocy. Zgodnie z prawem unijnym od 2024 roku każdy nowy samochód ciężarowy o masie całkowitej powyżej 3,5 tony powinien być także wyposażony w: system monitorowania ciśnienia w ogumieniu samochodu i przyczepy, system monitorowania czasu jazdy i zmęczenia kierowcy, czujniki lub kamerę cofania, system ostrzegania o przekroczeniu dopuszczalnej prędkości, fabryczną instalację do montażu blokady alkoholowej, system ostrzegania o osobach lub obiektach w martwym polu – z boku i przodu pojazdu, automatyczne włączanie świateł awaryjnych w przypadku gwałtownego hamowania. Co jest obowiązkowe w aucie za granicą? Kierowcy, którzy planują wyjazd za granicę samochodem w leasingu lub kupionym za gotówkę, powinni znać także obowiązkowe wyposażenie samochodu w danym kraju. Warto poznać obowiązujące w tym zakresie przepisy np. przed wyjazdem na wakacje czy w zagraniczną delegację służbową. Niemcy Obowiązkowe wyposażenie auta w Niemczech obejmuje: apteczkę pierwszej pomocy, odblaskowy trójkąt ostrzegawczy, kamizelki odblaskowe. Kierowcy samochodów ciężarowych muszą mieć także w pojeździe gaśnicę i przenośne lampy koloru żółtego, ustawiane razem z trójkątem. Obowiązkowe są także opony zimowe – w razie ubitego śniegu, czarnego lodu, gołoledzi lub błota pośniegowego. Czechy Jeśli planujesz wyjazd samochodem do Czech, nie zapomnij zabrać ze sobą następujących obowiązkowych elementów wyposażenia pojazdu: trójkąta ostrzegawczego, kamizelki odblaskowej, apteczki doraźnej pomocy, koła zapasowego lub kompletu naprawczego do opon. W okresie od 1 listopada do 31 marca auto powinno być także wyposażone w opony zimowe – jeśli droga jest oblodzona lub znajduje się na niej stała warstwa śniegu. Słowacja Obowiązkowe wyposażenie samochodu na Słowacji obejmuje: koło zapasowe, lewarek, przenośny trójkąt ostrzegawczy, kamizelkę odblaskową, zestaw kluczy do demontażu kół. Samochody ciężarowe muszą być dodatkowo wyposażone w: klin chroniący pojazd przed samoczynnym przesuwaniem się, łańcuchy śniegowe – od 15 listopada do 31 marca dla samochodów ciężarowych powyżej 12 ton, koło zapasowe z dyskiem i zapasową oponą, opony zimowe – od 15 listopada do 31 marca i gdy wymagają tego warunki pogodowe. Opony zimowe stanowią także obowiązkowy element wyposażenia dla pozostałych pojazdów, jeśli drogi są pokryte lodem, śniegiem lub szronem. Chorwacja Obowiązkowe wyposażenie auta w Chorwacji to: trójkąt ostrzegawczy, apteczka, kamizelka odblaskowa dla kierowcy i pasażerów. Kierowca powinien korzystać z opon zimowych od 15 listopada do 15 kwietnia, a także mieć w bagażniku łańcuchy śniegowe. Austria W Austrii obowiązkowymi elementami wyposażenia samochodu są kamizelka odblaskowa, trójkąt ostrzegawczy i apteczka. Od 1 listopada do 15 kwietnia (jeśli drogi są pokryte lodem lub śniegiem) pojazd powinien mieć także opony zimowe na wszystkich kołach lub łańcuchy na kołach napędowych. Hiszpania Każdy samochód w Hiszpanii musi być wyposażony w: kamizelkę odblaskową, trójkąt ostrzegawczy, koło zapasowe i narzędzia umożliwiające jego wymianę. Włochy Do obowiązkowego wyposażenia auta we Włoszech należą trójkąt ostrzegawczy, apteczka pierwszej pomocy oraz kamizelka odblaskowa. #### Od hybrydy, przez Evę, do Thora – kiedy kobiece manekiny zaczną być standardem w testach zderzeniowych? Badania dotyczące wypadków samochodowych pokazują, że kobiety, które znajdują się w aucie, są bardziej niż mężczyźni narażone na ryzyko poważnych obrażeń lub śmierci. Być może dlatego, że dotychczas brakowało rzetelnej wiedzy na temat bezpieczeństwa kobiet w pojazdach, płynącej z testów zderzeniowych. Przez wiele lat uczestniczyły w nich bowiem męskie manekiny i dopiero jesienią 2025 r. zaprezentowano prawdziwie żeński model – Thor-5F. Czy stanie się on standardem w branży motoryzacyjnej? Historia nowoczesnych testów zderzeniowych aut, przeprowadzanych z użyciem manekinów, liczy sobie ok. 60 lat. Wcześniej w symulacji wypadków uczestniczyli ochotnicy, żywe świnie i… ludzkie zwłoki wyposażone w odpowiednie czujniki. Rozwój ATD (Anthropomorphic Test Device, antropomorficzne urządzenie testowe) nabrał rozpędu w latach 70. ubiegłego wieku. Wówczas Sierra Stan (manekin opracowany już w latach 40. na potrzeby przemysłu lotniczego) zyskał kobiecą wersję – Sierra Susie. Jednak nie była ona zbyt reprezentatywna dla płci żeńskiej, bo przy wadze niespełna 50 kg miała zaledwie 1,21 m wzrostu. Od lat 60. General Motors, a następnie firma Humanetics rozwijały koncepcję manekinów Hybrid – kolejno I, II i III. Hybrid III – stale udoskonalany i dostępny w szerokiej gamie rozmiarów – jest standardowym manekinem stosowanym w testach zderzeniowych od niemal 40 lat. W ramach tej serii powstał HYBRID III 5th Female – kobiecy manekin, który jednak nie przypomina zbytnio statystycznej kobiety. To raczej przeskalowany model HYBRID III 50th Male, który reprezentuje mężczyznę o wysokości 1,75 m i wadze 78 kg, w 50. percentylu (czyli 50% mężczyzn jest niższych i lżejszych). Hybrid III 5th Female reprezentuje kobiety w 5. percentylu, co oznacza, że poniżej jego parametrów (ok. 1,47 m i 49 kg) było tylko 5% populacji. Mimo że manekin istnieje już dość długo, używanie go nie jest obowiązkowe w homologacji aut w Europie. Jest to raczej dobra praktyka, stosowana przez niektórych producentów samochodów albo w testach konsumenckich. Można się zastanawiać, o co tyle hałasu – przecież można byłoby odnieść wyniki uzyskane dzięki męskim manekinom do kobiet o bardziej masywnej budowie. Okazuje się jednak, że różnice nie sprowadzają się do wymiarów, a cały temat jest bardziej skomplikowany. Kobiety są przeciętnie mniejsze i lżejsze od mężczyzn, ponadto mają mniejszą siłę mięśni i inny kształt tułowia, bioder i miednicy. To sprawia, że ich ciała w odmienny sposób zachowują się w momencie wypadku. Z badań opublikowanych przez organizację Insurance Institute for Highway Safety (IIHS) wynika, że w przypadku kobiet biorących udział w wypadkach samochodowych ryzyko poniesienia śmierci jest o 20-28% większe, a odniesienia poważnych obrażeń nawet 37-73% większe niż w przypadku mężczyzn1. Jedną z przyczyn może być fakt, że panie częściej jeżdżą mniejszymi, lżejszymi samochodami, które zapewniają gorszą ochronę. Jednak jest też prawdopodobne, że testy zderzeniowe wykorzystujące męskie manekiny (lub niewystarczająco doskonałe żeńskie) wpłynęły na niedostateczną wiedzę o tym, jak systemy bezpieczeństwa i konstrukcja aut chronią kobiety – jako kierowców i pasażerów. Temat ten stał się przedmiotem badań zespołu ze Swedish National Road and Transport Research Institute (SAFER) i Chalmers University w Göteborgu pod kierunkiem prof. Astrid Linder. Ich efektem jest EvaRID — European Average Female Rear Impact Dummy, czyli zaawansowany model kobiecego ciała do testów zderzeniowych. Prowadzone przez wiele lat prace pozwoliły stworzyć manekina do crash testów, który ma 162 cm wzrostu, waży 62 kg i odwzorowuje ciało przeciętnej kobiety. Kształt klatki piersiowej i mniejsza sztywność stawów odpowiadają żeńskiej anatomii i biomechanice. EvaRID jako model naukowy znalazła zastosowanie w symulacjach komputerowych i testach zderzeń, szczególnie tylnych o niewielkiej sile, które narażają kobiety na większe ryzyko urazu kręgosłupa szyjnego. Czujniki i przetworniki w manekinie mierzą dokładne siły fizyczne wywierane na każdą część ciała podczas zderzenia, rejestrują m.in. prędkość uderzenia, siłę zgniatania, zginanie, moment obrotowy ciała i wskaźniki hamowania. O doniosłości tego projektu najlepiej świadczą wyróżnienia przyznane Astrid Linder. Badaczka została uhonorowana w EU Champions of Transport Research Competition oraz U.S. Government Award for Safety Engineering Excellence, ponadto trafiła na listę magazynu Forbes „50 Over 50 Global: 2025” oraz „100 kobiet BBC”. Prace szwedzkich naukowców istotnie przyczyniły się do powstania kolejnego żeńskiego manekina, produktu wspomnianej już firmy Humanentics. Thor-5F to wyjątkowe dzieło współczesnej myśli technicznej, które ma szansę zrewolucjonizować sposób prowadzenia testów zderzeniowych. Pełna nazwa tego modelu to Test device for Human Occupant Restraint, a dopisek 5F oznacza, że odwzorowuje niewielką kobietę (1,51 m, 47,5 kg, 5. percentyl). Jednak w przeciwieństwie do wcześniejszych modeli, uwzględnia kobiece cechy anatomiczne, takie jak szersza miednica czy piersi, i reakcje ciała podczas zderzeń. Dzięki elastycznej strukturze kręgosłupa może być testowany zarówno w pozycji wyprostowanej, jak i pochylonej. Nowością jest możliwość wykonywania ruchów skrętnych, zginania się na boki i mierzenia oddziaływania na narządy wewnętrzne. Aż 150 czujników – prawie trzy razy więcej niż w Hybrid III – obejmują szeroki zakres obszarów ciała, w tym głowę, mózg, twarz, klatkę piersiową, jamę brzuszną, miednicę, ramiona oraz dolne partie nóg. Informacje z tych punktów pomiarowych umożliwiają znacznie dokładniejszą analizę działania pasów, poduszek powietrznych, konstrukcji foteli i struktury nadwozia na ciało. To z kolei pozwala opracowywać rozwiązania, które będą skuteczniej chronić użytkowniczki aut. Choć prace nad modelem Thor-5F zainicjowano już w 2003 r., zostały one sfinalizowane dopiero niedawno. Humanetics i National Highway Traffic Safety Administration (NHTSA) wspólnie zaprezentowały żeńskiego manekina jesienią 2025 r., a Departament Transportu USA odniósł się do projektu z dużym uznaniem. Thor-F5 ma być wzięty pod uwagę jako formalny wymóg w ramach Federal Motor Vehicle Safety Standards oraz w testach zgodności New Car Assessment Program (NCAP). Jeśli to nastąpi, to jednak nie wcześniej niż w latach 2027-2028. Czy Europa pójdzie w ślady Ameryki – czas pokaże. 1) https://www.iihs.org/news/detail/vehicle-choice-crash-differences-help-explain-greater-injury-risks-for-women [dostęp 3.03.2026]. #### Onboarding pracownika – 10 dobrych praktyk Pierwsze dni w nowej pracy zwykle wywołują lęk przed nieznanym. Zatrudniona osoba obawia się, jak zostanie przyjęta przez zespół i chce wywrzeć pozytywne wrażenie. Bez pomocy innych może poczuć się zagubiona, zestresowana i zdezorientowana. Jak wynika z raportu „Employee Experience”, aż 24% polskich pracowników w pierwszym dniu pracy czuło, że mogą liczyć jedynie na siebie. Ułatwieniem adaptacji w nowym miejscu pracy może być onboarding pracownika. Czym dokładnie jest ta procedura i jak efektywnie wdrożyć ją w swojej firmie? Onboarding – co to jest? Onboarding to pojęcie, które narodziło się w latach 70. XX wieku. Najpierw zaczęto je stosować w lotnictwie, gdzie oznacza szereg procedur, koniecznych do spełnienia przed przyjęciem podróżnego na pokład samolotu. Poprzez analogię, termin „onboarding” zaczął być używany również wśród zespołów HR. Można go zdefiniować jako wszelkie działania, mające ułatwić wdrożenie nowego pracownika w firmie. Celem onboardingu jest przyspieszenie procesu jego aklimatyzacji i przekazanie mu istotnych informacji na temat sposobu funkcjonowania przedsiębiorstwa. Onboarding w firmie zaczyna się na końcowym etapie rekrutacji, kiedy została już podjęta decyzja o przyjęciu nowej osoby. Nie kończy się w pierwszym dniu jej zatrudnienia, lecz powinien trwać co najmniej przez 3 miesiące. Prawidłowo przeprowadzony proces wdrażania pracownika w struktury firmy obejmuje 4 obszary, określane jako 4C: Compliance (procedury) – polega na spełnieniu formalnych procedur, związanych m.in. z zawarciem umowy o pracę, badaniami lekarskimi, szkoleniem BHP czy podpisaniem umowy o poufności. Na tym etapie firma udostępnia pracownikowi dane dostępowe do komputera, firmowej skrzynki mailowej czy systemu intranetowego. Poznaje on również regulamin pracy, zasady rozliczania nadgodzin, zgłaszania urlopów czy obiegu firmowej dokumentacji,  Clarification (zadania i cele) – dotyczy przedstawienia zatrudnionej osobie zakresu odpowiedzialności, zadań, a także celów, wartości, misji i strategii przedsiębiorstwa,  Culture (kultura) – obszar odnoszący się do zapoznania pracownika z kulturą organizacyjną firmy, normami czy nieformalnymi zwyczajami. Dowiaduje się, jakie wzory zachowań są w przedsiębiorstwie akceptowane i pożądane, a których należy się wystrzegać, np. w zakresie ubioru (dress code),  Connection (relacje) – etap dotyczący integracji społecznej ze współpracownikami. Onboarding pracownika ma w tym przypadku na celu doprowadzenie do sytuacji, w której będzie się on czuł częścią zespołu. Jak wdrożyć w firmie onboarding? Dobre praktyki 1. Mail przed pierwszym dniem pracy Jeszcze przed dołączeniem nowej osoby do zespołu, warto przesłać jej wiadomość mailową z niezbędnymi instrukcjami. W jej treści można wskazać praktyczne informacje, np. przypomnieć godzinę spotkania i dokładne miejsce, w którym pracownik HR czy menedżer będzie na nią czekał. W mailu dobrze jest również poinformować, w jaki sposób będzie przebiegał pierwszy dzień pracy, a także wskazać listę dokumentów, które nowy pracownik powinien dostarczyć. Dobrą praktyką jest jednocześnie wysłanie wiadomości mailowej do członków zespołu, aby byli przygotowani na pojawienie się nowej osoby i mogli zaplanować czas na udzielenie jej wsparcia. 2. Podręcznik pracownika Nowemu pracownikowi warto wręczyć podręcznik, w którym znajdą się ważne informacje na temat specyfiki firmy, a także norm, zasad oraz procedur w niej panujących. Najlepiej, aby przyjął on luźną, nawet zabawną formę. Można posłużyć się m.in. schematami, komiksami, listami Q&A, infografikami, mapami myśli, zdjęciami czy opracowaniami case study. 3. Szkolenia multimedialne Jeżeli nowo zatrudniona osoba będzie musiała w krótkim czasie poznać wiele procedur, norm, instrukcji i regulaminów, zapewne poczuje się przytłoczona. Dlatego warto wykorzystać multimedialne materiały szkoleniowe, takie jak np. quizy, testy, gry, podcasty czy graficzne prezentacje. Dzięki temu szkolenie będzie bardziej efektywne, gdyż pracownik sporo zapamięta. 4. Zestaw powitalny Kolejna dobra praktyka w zakresie onboardingu pracownika to przygotowanie dla niego zestawu powitalnego, znanego jako „welcome pack”. Można pierwszego dnia podarować mu np. różne gadżety firmowe, takie jak długopis, plecak, koszulka, notes, podkładka pod myszkę, koc czy maskotka. Dzięki takiemu miłemu gestowi, już na starcie poczuje się doceniony i wyróżniony. Niektóre firmy zaskakują także nowych członków załogi powitalnym tortem. 5. Wspólny lunch W jego trakcie nowy pracownik może w luźnej i przyjemnej atmosferze przedstawić się członkom załogi, opowiedzieć o sobie i zadać różne pytania. Wspólny lunch jest dobrą praktyką, ponieważ ułatwia szybką integrację świeżo przyjętego pracownika z zespołem. Zapobiega sytuacji, w której nowa osoba czuje się wyalienowana i pozostawiona samej sobie. 6. Buddy W celu przyśpieszenia procesu aklimatyzacji pracownika w nowym dla niego środowisku, warto wyznaczyć tzw. buddy’ego. Jest to osoba odpowiedzialna za przeprowadzenie go przez wszystkie etapy procesu onboardingu. Tego typu mentor sprawuje przez pierwsze miesiące opiekę na nowym pracownikiem. Oswaja go z nieznanym środowiskiem, wspiera w poznaniu struktury firmy, procedur i zasad w niej panujących, a także motywuje do pracy. Najlepiej, aby była to osoba, która sama wyraziła chęć zostania buddy’m i pracuje w firmie na tyle długo, że dobrze zna jej specyfikę. 7. Gry onboardingowe Wartą naśladowania praktyką onboardingu jest zaproszenie nowego pracownika do wspólnej gry biurowej lub terenowej. Dzięki uczestnictwie w niej, będzie mógł w przyjemny sposób poznać specyfikę firmy, jej wartości, a także własną rolę w organizacji. Gry onboardingowe przygotowują również do współpracy z pozostałymi członkami załogi i pomagają lepiej się z nimi zintegrować. 8. Przygotowanie stanowiska pracy Nowy pracownik już w pierwszym dniu powinien mieć odpowiednio przygotowane stanowisko pracy – komputer, fotel, biurko, telefon, odzież roboczą, długopis, notes itp. Warto również umożliwić mu od samego początku dostęp do firmowej skrzynki mailowej, komunikatorów czy systemu intranetowego. Należy także pamiętać o przekazaniu mu instrukcji obsługi firmowego sprzętu. 9. Oprowadzenie po firmie Pierwszego dnia warto także oprowadzić pracownika po biurze, pokazać kuchnię, salę konferencyjną oraz pozostałe pomieszczenia. Dobrą praktyką jest wręczenie mu mapki ilustrującej przestrzeń biurową. Można również wspólnie z nowo zatrudnioną osobą udać się do pokoju każdego działu, aby przedstawić ją pozostałym pracownikom i poinformować ich, za co będzie odpowiedzialna. 10. Feedback Nowego pracownika dobrze jest zachęcać do przekazywania informacji zwrotnych zarówno w trakcie, jak i po zakończeniu procesu onboardingu. Podczas swobodnej rozmowy będzie mógł przedstawić własne uwagi, przemyślenia, potrzeby i propozycje. Pozwoli mu to poczuć, że jego opinie są dla firmy cenne. Dział HR i inne osoby zaangażowane w onboarding mogą wykorzystać uzyskany feedback, np. przy wdrażaniu do pracy kolejnych osób. Jakie korzyści zapewnia onboarding pracownika? Firma przeprowadzająca onboarding zmniejsza ryzyko, że nowi pracownicy będą szybko składać wypowiedzenia. Wzrasta ich lojalność względem przedsiębiorstwa, co przekłada się na niższą rotację oraz optymalizację kosztów rekrutacji. Prawidłowo przeprowadzony onboarding pozwala uniknąć nieporozumień, ponieważ pracownik dobrze poznaje oczekiwania firmy względem niego. Szybciej utożsamia się z wartościami organizacji, jest lepiej zmotywowany i zadowolony z pracy. Dzięki temu wykonuje ją w sposób wydajny, efektywny i kreatywny. Szybka integracja z zespołem wpływa ponadto na budowanie pozytywnej atmosfery w miejscu pracy. #### Outsourcing pracowniczy – czy warto wykorzystać go w swojej firmie? Prowadzenie firmy wymaga realizacji wielu procesów biznesowych, które często wykraczają poza podstawowy obszar jej działalności. Wartym rozważenia rozwiązaniem jest wtedy outsourcing pracowniczy. W artykule przedstawiamy definicję outsourcingu, a także korzyści i zagrożenia wynikające z jego zastosowania. Wskazujemy również podstawowe różnice pomiędzy outsourcingiem a leasingiem pracowniczym. Outsourcing – co to jest? Outsourcing polega na powierzeniu przez firmę części wewnętrznych procesów zewnętrznemu podmiotowi, który specjalizuje się w określonej dziedzinie. W celu realizacji usług wykorzystuje własne zasoby, wiedzę i technologie. Wyznacza osoby do wykonywania pracy na rzecz zleceniodawcy, nadal pozostając ich pracodawcą. Przedsiębiorca korzystający z outsourcingu nie nawiązuje więc stosunku pracy z realizującym usługi personelem. Nie ma również możliwości ingerowania w sposób ich wykonywania ani kontrolowania przebiegu pracy. Płaci za końcowy efekt, zwykle rozliczając się z firmą outsourcingową poprzez wystawienie faktury. Outsourcing w założeniu ma charakter stałej, długofalowej współpracy. Zasady współpracy oraz oczekiwane efekty działania powinny znaleźć się w zawartej umowie i być zgodne z regulacjami kodeksu cywilnego. Jakie procesy najczęściej stanowią przedmiot outsourcingu pracowniczego? Są to zwłaszcza zadania o charakterze operacyjnym, które nie wpisują się w zasadniczą działalność przedsiębiorstwa i nie zapewniają mu przewagi konkurencyjnej. Przedsiębiorcy zwykle przekazują na zewnątrz realizację tych zadań, które są dla nich zbyt kosztowne i czasochłonne. Unikają dzięki temu konieczności zakładania odrębnego działu wewnątrz firmy oraz rekrutowania i opłacania wysokiej klasy specjalistów. Outsourcingowi podlegają takie procesy jak m.in.: księgowość, obsługa kadr i płac, logistyka, zarządzanie zasobami ludzkimi, rekrutacja, zarządzanie finansami, obsługa prawna, marketing, przetwarzanie danych, produkcja podzespołów, administrowanie systemami informatycznymi, sprzątanie, usługi ochroniarskie, szkolenia, obsługa klienta, coaching. Jakie korzyści może zapewnić firmie outsourcing pracowniczy? Przedsiębiorstwo korzystające z outsourcingu pracowników może skupić działania, zasoby i środki wyłącznie na podstawowym obszarze swojego funkcjonowania. Pozwala to oszczędzać czas i zasoby finansowe, które następnie mogą być inwestowane z myślą o rozwoju strategicznym firmy oraz budowaniu przewagi konkurencyjnej. Korzyści finansowe  Firma outsourcingowa zajmuje się opłacaniem za pracowników składek na ubezpieczenia społeczne i reguluje na ich rzecz zobowiązania podatkowe. Zleceniodawca unika także ryzyka związanego ze zwolnieniami lekarskimi personelu, a także nie musi ponosić kosztów urlopów pracowników. Zleceniobiorca zajmuje się również wdrażaniem systemów motywacyjnych dla swojego personelu, wysyłaniem na badania okresowe, organizowaniem szkoleń czy stwarzaniem innych możliwości podnoszenia kwalifikacji. Przedsiębiorca nie musi ponosić kosztów związanych z rekrutacją i utrzymaniem miejsc pracy. Eksperci mają zwykle wysokie wymagania płacowe, dlatego ich zatrudnienie wewnątrz firmy byłoby nieracjonalne. Firma outsourcingowa ponosi również opłaty związane z zakupem, serwisowaniem i amortyzacją sprzętu, wynajmowaniem pomieszczenia czy korzystaniem z mediów przez swoich pracowników. Wzrost efektywności pracy Potencjalną korzyścią płynącą z outsourcingu jest również wzrost efektywności i bardziej optymalne wykorzystanie czasu pracy. Zlecane zadania są wykonywane przez wyspecjalizowanych pracowników. Posiadają oni dostęp do aktualnej wiedzy i nowych rozwiązań technologicznych. Odpowiedzialność za zatrudnianie i zwolnienia personelu w całości spoczywa na usługodawcy. To jego obowiązkiem jest zapewnienie, aby usługi były realizowane w sposób ciągły i z należytą starannością. Odciążenie własnego personelu Powierzanie własnym pracownikom zadań znajdujących się poza obszarem ich kluczowych kompetencji może być dla nich mocno czasochłonne, rutynowe i wzbudzające frustrację. Outsourcing pracowniczy pozwala na ich odciążenie, dzięki czemu wzrasta satysfakcja z pracy, a w konsekwencji poziom jej wydajności. Prostota rozliczeń Rozliczenie usługi outsourcingu zazwyczaj wymaga jedynie opłacenia faktury wystawionej przez usługodawcę. Jest to znacznie szybsza, prostsza i tańsza metoda w porównaniu do rozliczania umów z własnymi pracownikami. Wady i zagrożenia związane z outsourcingiem pracowniczym Outsourcing pracowników nie jest jednak pozbawiony potencjalnych wad. Przede wszystkim przedsiębiorca nie może kontrolować pracy personelu realizującego usługi. W związku z tym nie zdoła w porę zareagować, jeżeli ich obowiązki będą wykonywane w sposób nierzetelny. Nie ma także bezpośredniego kontaktu z zewnętrznym personelem na etapie rekrutacji, co naraża na ryzyko doboru kadry o niewystarczających kompetencjach i doświadczeniu. Pracownik wykonujący usługi w ramach outsourcingu zazwyczaj nie identyfikuje się z misją i wartościami przedsiębiorstwa. W związku z tym może wykazywać mniejsze zaangażowanie w pracę. Naraża to również na ryzyko sporej rotacji. W firmie korzystającej z usług outsourcingu zakłócony może być także przepływ informacji. Zatrudniany przez usługodawcę pracownik nieraz stoi przed koniecznością nawiązania kontaktu z zatrudniającym go podmiotem przed podjęciem decyzji. Może to opóźnić realizację niektórych procesów w firmie i powodować spięcia pomiędzy pracownikami etatowymi a wykonującymi zadania w ramach outsourcingu. Tym bardziej, że zewnętrzni pracownicy mogą nie znać dobrze zasad funkcjonowania firmy. Potencjalnym zagrożeniem jest poza tym ryzyko wypływu z firmy poufnych informacji, stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa. W związku z tym warto w umowie zawrzeć klauzulę poufności (NDA). Leasing pracowniczy a outsourcing Istnieje również możliwość czasowego wynajęcia pracowników innego przedsiębiorstwa. Tego typu rozwiązanie nosi nazwę leasingu pracowniczego. Jego przedmiotem stają się w tym przypadku świadczone przez zatrudnianą osobę usługi. Podstawowa różnica pomiędzy leasingiem pracowniczym a outsourcingiem polega na tym, że pracownicy wykonujący pracę w ramach leasingu podlegają nadzorowi oraz kontroli nowego pracodawcy. Staje się on ich formalnym pracodawcą. Może więc on wskazywać m.in. sposób i czas wykonywania pracy. Leasing pracowniczy podlega pod zapisy ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych. Zadaniem nowego pracodawcy jest m.in. ewidencjonowanie czasu pracy i wypłacanie wynagrodzenia zatrudnionej osobie. Umowa z poprzednim pracodawcą nie zostaje zerwana, lecz czasowo zawieszona. Pracownik przechodzi na bezpłatny urlop i w tym czasie wykonuje pracę na rzecz leasingobiorcy. Zawarcie umowy leasingu pracowniczego wymaga pisemnej zgody pracownika, który osobiście decyduje, czy zgadza się na zaproponowane mu warunki. Dzięki skorzystaniu z takiej możliwości może uniknąć zwolnienia, jeżeli np. w dotychczasowym miejscu zatrudnienia panuje czasowy przestój. Firma korzystająca z jego usług zachowuje natomiast ciągłość pracy w sytuacji przejściowego niedoboru kadr – np. kiedy etatowi pracownicy przebywają na zwolnieniu chorobowym czy urlopie. #### Pakiet mobilności dla kierowców – jakie kwestie reguluje? Pakiet mobilności wzbudza sporo kontrowersji wśród polskich przewoźników. W opinii wielu z nich związane z nim regulacje obniżają konkurencyjność polskiej branży transportowej, m.in. poprzez wzrost kosztów prowadzenia działalności i skomplikowane formalności. Jednocześnie wprowadzają wiele pozytywnych zmian – zwłaszcza z perspektywy zawodowych kierowców.  Sprawdź, co to jest pakiet mobilności, dlaczego został wprowadzony i od kiedy obowiązuje. Dowiedz się, jakie kwestie reguluje i które z nich weszły w życie w 2023 roku. Pakiet mobilności – co to jest i kogo dotyczy? Zacznijmy od wyjaśnienia, co to jest pakiet mobilności. Termin ten można zdefiniować jako szereg przepisów, które regulują transgraniczny transport drogowy na terenie Unii Europejskiej. Parlament Europejski wprowadza je etapami – pierwszą część pakietu mobilności ogłosił 2 lipca 2020 roku, a zmiany zaczęły obowiązywać od 20 sierpnia 2020 roku. Ostatnie elementy pakietu wprowadzi on w lipcu 2026 roku. Wszystkie kraje należące do UE będą musiały uwzględnić przepisy pakietu mobilności w krajowym ustawodawstwie. Pakiet mobilności wynika z następujących aktów prawnych: rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1072/2009 z dnia 21 października 2019 r., dotyczącego wspólnych zasad dostępu do rynku międzynarodowego przewozów drogowych, rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego, rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1071/2009 z dnia 21 października 2019 r. ustanawiającego wspólne zasady dotyczące warunków wykonywania zawodu przewoźnika drogowego. Pakiet mobilności dla kierowców i przewoźników Pakiet mobilności dotyczy przewoźników oraz zawodowych kierowców, którzy realizują międzynarodowe przewozy drogowe. Początkowo zmiany dotyczyły wyłącznie firm transportujących ładunki przy użyciu pojazdów o masie całkowitej powyżej 3,5 t. W 2022 roku regulacje zaczęły dotyczyć również przedsiębiorstw wykorzystujących pojazdy ciężarowe o masie całkowitej od 2,5 do 3,5 t. Muszą one posiadać licencję wspólnotową i zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Cele wprowadzanych zmian Do głównych celów pakietu mobilności zaliczają się: poprawa warunków pracy zawodowych kierowców we wszystkich państwach członkowskich UE, równy dostęp do rynku dla firm transportowych z krajów UE, większe bezpieczeństwo kierowców, zachowanie równowagi pomiędzy rozwojem gospodarczym krajów wspólnoty a sprawiedliwością społeczną. Najważniejsze regulacje pakietu mobilności  Pakiet mobilności dotyczy m.in. zasad wynagradzania i czasu pracy kierowców, odpoczynku, powrotu do bazy czy przewozów kabotażowych. Pakiet mobilności a zjazd na bazę Zgodnie z zapisami pakietu mobilności kierowca powinien co najmniej raz na 4 tygodnie podróży służbowej powrócić do miejsca swojego zamieszkania albo do bazy – najbliższego oddziału przedsiębiorstwa transportowego lub centrum dystrybucyjnego. Pakiet mobilności a czas pracy kierowców Po powrocie do bazy (co najmniej raz na 4 tygodnie) kierowca musi udać się na tygodniowy odpoczynek – trwający minimum 45 godzin – zanim wyruszy w kolejną trasę. Powinien odbyć go w odpowiednio przystosowanym miejscu (np. w hotelu), z dostępem do infrastruktury noclegowej i sanitarnej. Pakiet mobilności wprowadza zakaz odbywania regularnego wypoczynku w kabinie pojazdu. Zawodowi kierowcy realizujący przewozy międzynarodowe rzeczy mogą skorzystać z dwóch skróconych (minimum 24 godziny) odpoczynków tygodniowych z rzędu, jeśli przewoźnik zapewni im rekompensatę z tego tytułu. Polega ona na zagwarantowaniu w późniejszym czasie tylu godzin wypoczynku, ilu zabrakło do regularnych 45 godzin. Rekompensata musi być odebrana jednorazowo w całości przed zakończeniem trzeciego tygodnia, a także poprzedzać regularny odpoczynek tygodniowy. Istnieje możliwość, aby dołączyć ją do minimum 9-godzinnego wypoczynku. Pakiet mobilności pozwala wydłużyć tygodniowy lub dzienny czas pracy o jedną godzinę, aby kierowca mógł dotrzeć do bazy albo swojego miejsca zamieszkania w celu udania się na skrócony wypoczynek tygodniowy. Czas wydłużenia może trwać 2 godziny – jeśli kierowca wykorzysta regularny wypoczynek tygodniowy oraz 30 minut przerwy przed wydłużeniem czasu pracy. Wydłużenie godzin jazdy o 1-2 godziny musi być uzasadnione wyjątkowymi okolicznościami, np. zatorem na drodze lub trudnymi warunkami atmosferycznymi. Pakiet mobilności a płaca minimalna kierowców W pakiecie mobilności znalazły się także zapisy dotyczące wynagradzania pracowników delegowanych. Na ich podstawie przewoźnik powinien zapewnić kierowcom wynagrodzenie w wysokości odpowiadającej co najmniej minimalnej pensji w kraju wykonywania pracy. Przepis ten dotyczy przewozów kabotażowych oraz cross trade, czyli z jednego państwa Unii Europejskiej do innego – oba muszą znajdować się poza siedzibą przewoźnika. Pakiet mobilności a kabotaż Zawodowy kierowca może zrealizować maksymalnie 3 przewozy kabotażowe w ciągu tygodnia kalendarzowego. Pomiędzy kolejnymi kabotażami w tym samym państwie musi upłynąć 4-dniowy okres karencji. Jeśli kierowca wykonuje przewozy tego rodzaju, ma obowiązek udać się co najmniej raz na 8 tygodni do bazy w kraju siedziby firmy przewoźnika.  Pakiet mobilności a system IMI i wpis w tachografie Pakiet mobilności wprowadził od 2022 roku obowiązek, aby firma transportowa zgłaszała kierowców realizujących przewozy kabotażowe i cross trade do bazy systemu wymiany informacji IMI. Każdy kierowca musi mieć przy sobie podczas przewozów w krajach Unii Europejskiej kopię zgłoszenia, aby okazać ją w razie kontroli. Kierowcy muszą także po przekroczeniu granicy państwa zatrzymać się w miejscu najbliższego możliwego postoju, aby wprowadzić na tachografie symbol państwa członkowskiego UE, na którego teren wjechali. Pakiet mobilności w 2023 roku – zmiany w przepisach Pakiet mobilności dla kierowców wprowadził w 2023 roku kilka istotnych zmian. Poznaj najważniejsze z nich. Nowe wymagania dotyczące bazy eksploatacyjnej Od początku 2023 roku baza eksploatacyjna powinna znajdować się w kraju siedziby przewoźnika i być wyposażona w odpowiednie maszyny i urządzenia, które pozwalają prowadzić działalność transportową w sposób zorganizowany i ciągły. Baza eksploatacyjna musi być dostosowana pod względem wielkości do skali działalności transportowej oraz dysponować co najmniej jednym ze wskazanych punktów: miejscem konserwacji i napraw, miejscem postojowym, miejscem załadunku i rozładunku. Przepisy wskazują również wymaganą liczbę miejsc postojowych w bazie eksploatacyjnej, która odpowiada co najmniej 1/3 liczby zgłoszonych pojazdów. W razie zgłoszenia do dwóch samochodów przewoźnik musi zapewnić minimum jedno miejsce postojowe. Oświadczenie o liczbie zatrudnionych pracowników Od 31 marca każda firma transportowa realizująca przewozy międzynarodowe musi składać dwa nowe oświadczenia: o średniej arytmetycznej liczby kierowców, którzy wykonują przewozy transportowe – w roku poprzedzającym złożenie oświadczenia, o liczbie zatrudnionych osób (w tym kierowców) – według stanu na 31 grudnia roku poprzedzającego. Oświadczenia te należy przedstawiać instytucji, która wydała zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika w transporcie drogowym. Nowe tachografy Pakiet mobilności wprowadza od 2023 roku inteligentne tachografy II generacji, które są wyposażone w funkcję automatycznych wpisów. Już od sierpnia 2023 roku wymianie podlegają analogowe i cyfrowe tachografy w pojazdach nowo rejestrowanych. Nowe urządzenia będą rejestrowały m.in. miejsca załadunku, rozładunku czy przekroczenia granicy – to wszystko przy użyciu technologii satelitarnej. Inteligentne tachografy ułatwią pracę służb kontrolnych oraz pozwolą sprawnie monitorować czas pracy kierowców. #### Pieniądze na rozwój firmy – 6 sposobów na sfinansowanie pomysłów Prowadzisz działalność gospodarczą, ale nie wiesz, skąd wziąć pieniądze na rozwój firmy? Masz kilka możliwości, aby sfinansować swoje pomysły. Należą do nich: leasing, pożyczka, fundusze unijne, dofinansowanie z urzędu pracy lub Polskiego Funduszu Rozwoju oraz wsparcie inwestora.  Nie tylko rozpoczęcie własnego biznesu wymaga nakładów finansowych. Sprawdź, jak pozyskać środki na rozwój firmy, np. w celu rozwinięcia nowego pomysłu biznesowego. Dowiedz się, które rozwiązania są korzystne – zarówno dla małych i średnich przedsiębiorstw, jak i większych firm. Wprowadź zmiany, które zrobią wielką różnicę dla rozwoju Twojej działalności gospodarczej. Leasing pomoże rozwinąć własny biznes Jeśli prowadzisz firmę, możesz skorzystać z leasingu. To usługa, w ramach której leasingodawca pozwala korzystać z danego przedmiotu przez określony w umowie czas w zamian za ustalone opłaty, które można wrzucić w stałe koszty prowadzenia biznesu. Ten sposób na finansowanie rozwoju firmy ma wiele zalet, a wśród nich: łatwość i szybkość uzyskania (przedmiot pozostaje własnością leasingodawcy, co przyspiesza procedury), indywidualne warunki czy elastyczne rozwiązania, na przykład zmiana wysokości rat w Leasingu Swobodnym. Z oferty leasingu można skorzystać zazwyczaj wtedy, jeśli przedsiębiorstwo funkcjonuje na rynku od przynajmniej 6 miesięcy. Długość umowy zależy od potrzeb i rodzaju interesującego nas sprzętu – najczęściej wynosi od 12 do 84 miesięcy. Minimalna wartość przedmiotu to 1000 zł. W leasing można wziąć nie tylko samochód osobowy, dostawczy lub ciężarowy, ale również wiele innych przedmiotów, maszyn czy nawet sprzęt IT i oprogramowanie. Pożyczka leasingowa – dodatkowe środki na rozwój firmy Inny sposób na finansowanie rozwoju przedsiębiorstwa to pożyczka dla firm. W tym modelu – w przeciwieństwie do leasingu – pożyczkobiorca staje się właścicielem finansowanego przedmiotu już od początku trwania umowy. Pożyczka jest dobrym rozwiązaniem dla osób, które z jednej strony potrzebują zewnętrznego wsparcia finansowego, a z drugiej strony starają się o dotacje unijne (jedno drugiego nie wyklucza). Jeżeli przy pomocy gotówki z pożyczki dokonamy zakupu środka trwałego, faktura za ten przedmiot jest wystawiana bezpośrednio na pożyczkobiorcę. Pozwala to ubiegać się o jednorazowy zwrot poniesionych kosztów z Unii Europejskiej. Fundusze europejskie – dotacje unijne na rozwój swojego biznesu Wspomniane dotacje dla firm mogą przyznawać instytucje, które realizują programy operacyjne i programy regionalne finansowane z funduszy europejskich. Wnioski są rozpatrywane w trybie konkursowym. Najczęściej instytucje te oferują dofinansowanie dla sektora MŚP, a wsparcie dotyczy różnych obszarów. W zależności od programu środki unijne możesz przeznaczyć np. na: projekty badawcze i wdrażanie innowacji, np. przykład zakup nowoczesnego sprzętu i dostosowanie produktów do nowych standardów, informatyzację, np. wprowadzenie elektronicznych systemów w firmie, rozwiązania ekologiczne, np. wprowadzanie energooszczędnych technologii, szkolenia dla pracowników. W pierwszej kolejności należy znaleźć informacje o naborze – wystarczy skorzystać z wyszukiwarki dotacji na stronach internetowych Funduszy Europejskich. Po zapoznaniu się z kryteriami można wypełnić wniosek. Kolejne kroki to biznesplan, zebranie dokumentacji, zadeklarowanie wkładu własnego, by wreszcie otrzymać środki i wydać je zgodnie z założeniami. Dofinansowanie do działalności gospodarczej z urzędu pracy Z urzędu pracy również możesz pozyskać dofinansowanie na rozwój działającej na rynku firmy. Przedsiębiorca może ubiegać się o refundację kosztów wyposażenia lub doposażenia miejsca pracy. Kwota takiej dotacji wynosi maksymalnie 6-krotność przeciętnego wynagrodzenia (w drugim kwartale 2025 r. wyniosło 8748,63 zł). Środki mogą być przeznaczone m.in. na zakup sprzętu, maszyn czy oprogramowania w celu zatrudnienia osoby bezrobotnej lub poszukującej zatrudnienia. Przyznanie refundacji wymaga zabezpieczenia w formie poręczenia, weksla czy gwarancji bankowej. Powiatowy Urząd Pracy oferuje również dofinansowanie szkoleń ze środków Krajowego Funduszu Szkoleniowego. Mogą zostać przeznaczone między innymi na kursy i studia podyplomowe (realizowane z inicjatywy pracodawcy lub za jego zgodą), egzaminy wraz z dokumentami potwierdzającymi nabycie umiejętności, kwalifikacji lub uprawnień zawodowych, badania lekarskie i psychologiczne (jeśli okażą się niezbędne), a nawet ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków w związku z udziałem w kształceniu ustawicznym. Polski Fundusz Rozwoju – wsparcie dla polskich przedsiębiorców Gdzie jeszcze można pozyskać środki na rozwój firmy? Niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa dofinansowanie możesz pozyskać także w Polskim Funduszu Rozwoju. To grupa instytucji finansowych i doradczych dla przedsiębiorców, samorządów i osób prywatnych, która inwestuje w zrównoważony rozwój społeczny i gospodarczy kraju. Jej oferta dla sektora MŚP jest bardzo rozbudowana i dotyczy praktycznie każdego obszaru działalności biznesu. PFR wspiera między innymi właścicieli firm nastawionych na innowacje oraz pomaga znaleźć finansowanie na start i rozwój. Przykładowo dzięki „Polskim Mostom Technologicznym” przedsiębiorcy mogą otrzymać wsparcie finansowe w tworzeniu strategii ekspansji na wybrane rynki pozaunijne i realizacji strategii na rynku docelowym. Mogą również skorzystać z „Funduszu Ekspansji Zagranicznej”, czyli współfinansowania kapitałowego zagranicznych projektów inwestycyjnych. W ramach programu „Firmy Jutra” biorą udział w szkoleniach online ze sprzedaży produktów i usług w internecie. Wszystkie możliwości PFR można odkryć na oficjalnej stronie grupy. Pomoc inwestora w realizacji nowych pomysłów Pieniądze na rozwój firmy można pozyskać poprzez znalezienie inwestora. Można to zrobić samodzielnie (co wiąże się z większym nakładem pracy i wydłuża poszukiwania) lub skorzystać z pomocy wyspecjalizowanych funduszy/organizacji. Drugie rozwiązanie przynosi dodatkową korzyść, jaką jest kompleksowe wsparcie organizacyjne, zarządcze i merytoryczne. Szczegółowe zasady i zakres zaangażowania różnią się w zależności od funduszu/organizacji, z którą współpracujemy. Istnieją jednak czynności, które są uniwersalne i które powinniśmy przemyśleć przed podjęciem decyzji o poszukiwaniu inwestora. To pozwoli zawczasu zaoszczędzić czas i pieniądze (nasze i „drugiej strony”). Warto rozpocząć od zadania sobie pytania, do czego tak naprawdę potrzebujemy inwestora. Czy chodzi o pieniądze w formie pożyczki (może lepiej sprawdzi się inna forma – np. leasing lub dotacja), czy o coś więcej. A może potrzebujemy kogoś, kto swoimi umiejętnościami, wiedzą, doświadczeniem i kontaktami biznesowymi pomoże przyspieszyć rozwój firmy, stając się jej częścią? Ważne są liczby, o które wcześniej czy później zostaniemy zapytani. Jakie planujemy obroty, jakiej wysokości inwestycji potrzebujemy, po jakim czasie planujemy zwrócić środki, jaki będzie zwrot inwestycji. Kluczowe są również argumenty, dlaczego warto – obliczenia podparte przemyślanym planem biznesowym, kompetencje zespołu czy unikalne zasoby. Pieniądze na rozwój firmy – podsumowanie Środków finansowych wymaga nie tylko samo założenie firmy, lecz także jej dalszy rozwój i wdrażanie innowacji. Możesz uzyskać wsparcie finansowe w ramach funduszy europejskich czy programów krajowych. Finansowanie rozwoju przedsiębiorstwa umożliwia także leasing, pożyczka leasingowa czy inwestor. Przeczytaj także artykuł o dofinansowaniach na otwarcie firmy. #### Płatności mobilne coraz popularniejsze! Czy są bezpieczne? Płatności mobilne w Polsce cieszą się szybko rosnącą popularnością. Potwierdzeniem tego są dane z raportu „NetB@nk. Bankowość internetowa i mobilna, płatności bezgotówkowe”. Wynika z niego, że na koniec I kwartału 2022 roku ponad 17,5 miliona Polaków było aktywnymi użytkownikami bankowych aplikacji mobilnych. Jest to wzrost aż o 21% w porównaniu do I kwartału 2021 roku. Obecnie przeszło 80% klientów bankowości internetowej dokonuje płatności bezgotówkowych przy użyciu aplikacji mobilnych. W artykule wyjaśniamy, czym jest płatność mobilna i co warto wiedzieć na ten temat. Wskazujemy także rodzaje oraz najpopularniejsze w naszym kraju systemy tego typu płatności. Ponadto opisujemy korzyści, jakie przedsiębiorcy mogą odnieść dzięki oferowaniu klientom takiej formy regulowania należności. Płatności mobilne – definicja Płatności mobilne to bezgotówkowa forma płatności, która umożliwia zapłatę za produkty lub usługi przy wykorzystaniu urządzenia mobilnego – np. smartfona, tabletu, sportowego zegarka (smartwatcha) czy opaski do monitorowania aktywności (smartbanda). Transakcje tego typu są przetwarzane przez systemy, które pełnią rolę wirtualnego portfela. W tym celu użytkownik musi pobrać na swój telefon odpowiednią aplikację, która łączy się z systemem bankowości internetowej klienta. Dzięki temu nie musi on płacić w tradycyjny sposób gotówkowy czy za pomocą przelewu bankowego. Systemy płatności mobilnych mogą wymagać połączenia z siecią internetową, lecz niektóre działają również w trybie offline. Rodzaje płatności mobilnych Płatności mobilne można podzielić ze względu na sposób, w jaki urządzenie łączy się z bankowym centrum przetwarzania danych. Zdalne płatności mobilne W celu realizacji płatności urządzenie mobilne łączy się z serwerem za pomocą internetu lub poprzez wysłanie wiadomości SMS. W pierwszym przypadku klient przy użyciu aplikacji płaci za wybraną usługę. Kwota transakcji jest pobierana z jego konta bankowego. Zdalne mobilne płatności SMS polegają natomiast na wysłaniu z telefonu wiadomości tekstowej na określony numer. W komunikacie zwrotnym klient otrzymuje kod, który może wykorzystać w celu uzyskania dostępu do określonej usługi. Ten rodzaj płatności mobilnych jest przeznaczony głównie do dokonywania zakupów online. Płatności kodami QR W aplikacjach mobilnych niektórych polskich banków jest dostępna opcja mobilnych płatności poprzez zeskanowanie kodu QR. Należy w tym celu użyć telefonu z wbudowanym aparatem, przyłożyć obiektyw do kodu na fakturze, rachunku czy innym dokumencie, a następnie zatwierdzić transakcję. Mobilne płatności zbliżeniowe Jest to metoda zapłaty oparta na wykorzystaniu technologii komunikacji bliskiego zasięgu NFC. Umożliwia płatności bezgotówkowe poprzez zbliżenie urządzenia mobilnego, smartwatcha czy smartbanda do sprzętu autoryzującego – może nim być terminal płatniczy lub inny telefon. Nie każde urządzenie mobilne obsługuje standard NFC – konieczna jest odpowiednia antena do nawiązania komunikacji radiowej. Funkcję tą udostępnia większość banków w naszym kraju. Popularne systemy płatności mobilnych Najpopularniejszy obecnie system obsługujący płatności mobilne w Polsce to BLIK. Na koniec I kwartału 2022 roku korzystało z niego aż 10,5 miliona użytkowników, którzy zrealizowali 250 milionów transakcji na łączną kwotę 32,6 miliarda złotych. BLIK pozwala w pełni uniknąć konieczności używania karty płatniczej. Wystarczy zalogować się do aplikacji swojego banku obsługującego ten system, pobrać jednorazowy kod, wpisać go na terminalu lub stronie internetowej, a następnie zatwierdzić numerem PIN w aplikacji mobilnej banku. Kod jest ważny tylko przez 2 minuty. Do popularnych aplikacji do zdalnych płatności mobilnych zaliczają się także mPay, Autopay i moBiLET. Za ich pomocą można regulować należności m.in. za parkingi, przejazdy autostradą, automyjnię, gry, doładowania telefonów, cyfrowe treści czy różnego rodzaju bilety, w tym do autobusu, pociągu czy kina. Najbardziej znane systemy obsługujące płatności zbliżonego NFC to Google Play – aplikacja dostępna na urządzeniach z systemem Android oraz Apple Pay – dla użytkowników urządzeń z systemem iOS, iPadOS, watchOS lub macOS. Systemy te pełnią funkcję elektronicznego portfela i obsługują karty płatnicze wielu banków w Polsce. Bezpieczeństwo m-płatności Płatności mobilne to stosunkowo bezpieczna forma zapłaty. Każda transakcja wymaga autoryzacji użytkownika w aplikacji, np. za pomocą kodu PIN, hasła czy odcisku palca. Zmniejsza to ryzyko utraty środków w przypadku zgubienia lub kradzieży telefonu. Użytkownik może również ustawić limit płatności mobilnych w aplikacji bankowej. Bezpieczeństwo korzystania z m-płatności zapewniają systemy stosowane przez banki, m.in. anty-fraudowe czy monitorujące operacje klientów. Aby mobilne płatności bezgotówkowe mogły być bezpieczne, należy w odpowiedni sposób chronić telefon. Warto zainstalować na nim oprogramowanie antywirusowe, co pozwoli zapobiec ryzyku infekcji złośliwym oprogramowaniem. Wskazane jest także zablokowanie dostępu do telefonu poprzez blokadę ekranu numerem PIN, odciskiem palca czy systemem rozpoznawania twarzy. Warunkiem bezpiecznych płatności mobilnych jest instalowanie aplikacji do ich obsługi jedynie z wiarygodnych źródeł. Niebezpieczne może być ponadto nawiązywanie połączenia z systemem transakcyjnym przy użyciu publicznej sieci Wi-Fi. Jakie korzyści może odnieść przedsiębiorca dzięki płatnościom mobilnym? Firmy oferujące taką formę bezgotówkowego regulowania należności mogą odnieść wiele korzyści biznesowych. Wskazujemy najważniejsze z nich. Wzrost liczby klientów i przychodów Płatności mobilne są znacznie szybsze i wygodniejsze w porównaniu do gotówkowych. Klient nie musi pamiętać o karcie płatniczej, wypchanym pieniędzmi portfelu, wystarczy, jak będzie miał przy sobie telefon, zegarek czy opaskę. Nie ma konieczności podawania numeru i daty ważności karty, numeru konta bankowego ani swoich danych osobowych. Firma oferująca mobilne płatności może pozyskać nowych klientów, którzy chętnie korzystają z nowoczesnych rozwiązań. Większa liczba klientów przekłada się na wzrost przychodów firmy. Niskie koszty Wprowadzenie płatności bezgotówkowych nie wymaga kosztownych inwestycji w sprzęt – wystarczy wyposażyć pracowników w prosty terminal do transakcji zbliżeniowych, którego rolę może pełnić nawet smartfon. Oszczędzać możemy także na prowizjach – będą one niższe w porównaniu do płatności kartą. Korzyści wizerunkowe Przedsiębiorca dzięki wprowadzeniu płatności mobilnych może budować wizerunek firmy otwartej na nowoczesne technologie. W wielu branżach jest to przewaga konkurencyjna. Prostota obsługi płatności Obsługa transakcji mobilnych jest szybka i intuicyjna. Dzięki temu przedsiębiorca nie musi inwestować w dodatkowe szkolenia dla pracowników. Dodatkowymi korzyściami są: niskie ryzyko pomyłek kasjerskich oraz krótsze kolejki w stacjonarnych punktach sprzedaży. Możliwość geolokalizacji Niektóre systemy płatności mobilnych umożliwiają przedsiębiorcom korzystanie z funkcji geolokalizacji. Pozwala ona dowiedzieć się, z jakich miejsc klienci realizują transakcje, a następnie kierować do nich spersonalizowane oferty promocyjne. #### Płynność finansowa przedsiębiorstwa – jak o nią zadbać? Według raportu Intrum European Payment Report 2025 problemy z płynnością finansową swojej organizacji w najbliższym czasie przewiduje aż 47% europejskich firm. Odpowiednio wysoka płynność finansowa firmy to warunek, aby mogła ona sprawnie działać na rynku i konkurować z innymi podmiotami. Jej utrata może doprowadzić nawet do niewypłacalności i upadłości, czego obawia się 29% małych i średnich firm oraz 11% dużych przedsiębiorstw. W artykule wyjaśniamy, co to jest płynność finansowa i jakie czynniki ją kształtują. Podpowiadamy również, na czym polega analiza płynności finansowej i jak ją poprawić. Co to jest płynność finansowa? Definicja Płynność finansowa przedsiębiorstwa to jego zdolność do terminowego regulowania bieżących, krótkoterminowych (płatnych do 12 miesięcy) zobowiązań, m.in. wobec kontrahentów, pracowników czy organów podatkowych. Mogą być to np. należności z tytułu wynagrodzeń dla pracowników, czynszu, rat kredytu i leasingu, podatków, obowiązkowych składek na ubezpieczenie społeczne, a także zakupów towarów, surowców czy maszyn niezbędnych w prowadzonej działalności. Czynniki kształtujące płynność finansową to m.in.: struktura i płynność bieżących aktywów obrotowych, poziom ogólnego zadłużenia przedsiębiorstwa, udział zobowiązań bieżących w ogólnym zadłużeniu, struktura czasowa bieżących zobowiązań (przeterminowane lub terminowe), struktura podmiotowa i rzeczowa bieżących zobowiązań. Na płynność finansową mogą wpływać zewnętrzne czynniki makroekonomiczne, mikroekonomiczne i branżowe. Przykłady: czynniki makroekonomiczne czynniki mikroekonomiczne czynniki branżowe niezależne od przedsiębiorstwa, np. regulacje prawno-podatkowe, struktura wynagrodzeń na rynku pracy, epidemie, kryzys gospodarczy, klęski żywiołowe występujące wewnątrz przedsiębiorstwa, np. strategia finansowa firmy, decyzje biznesowe, niespodziewane awarie związane ze specyfiką danej branży, np. sezonowością Na czym polega analiza płynności finansowej? Właściwa ocena płynności finansowej przez firmę pozwala w porę podjąć odpowiednie działania, które zapobiegną upadłości. Analiza może przebiegać w dwóch ujęciach: dynamicznym – płynność finansowa jest określana, biorąc pod uwagę wskaźniki przepływów pieniężnych w ściśle określonym przedziale czasowym. Oceny dokonuje się na podstawie rachunku przepływów pieniężnych, statycznym – ocena płynności finansowej w krótkoterminowej perspektywie, najczęściej do dnia bilansowego. W analizie brane są pod uwagę podstawowe sprawozdania finansowe – rachunek zysków i strat oraz bilans. Wskaźniki płynności finansowej Można wyróżnić 3 podstawowe wskaźniki finansowej płynności przedsiębiorstwa. Wskaźnik bieżącej płynności finansowej Wskaźnik III stopnia, który wylicza się w następujący sposób: bieżące aktywa obrotowe / zobowiązania krótkoterminowe (pasywa bieżące) Jest to najbardziej podstawowy wskaźnik płynności finansowej, za pomocą którego można ocenić zdolność przedsiębiorstwa do regulowania krótkoterminowych zobowiązań przy użyciu bieżących środków obrotowych. Iloraz powinien mieścić się w zakresie 1,2-2. Uzyskanie mniejszej wartości może wskazywać, że firma ma problemy z pokrywaniem w terminie aktualnych zobowiązań. Niski wskaźnik czasami oznacza też, że przedsiębiorstwo realizuje strategię szybkiego i agresywnego rozwoju, który zakłada duże inwestycje. Zbyt wysoka wartość wskaźnika bieżącej płynności również jest niekorzystna – może być efektem zatorów płatniczych, nadmiernych zapasów czy niezainwestowanych środków. Wskaźnik przyspieszonej płynności finansowej Jest to wskaźnik płynności II stopnia, który nie bierze pod uwagę wszystkich aktywów obrotowych, lecz jedynie te spośród nich, które cechują się wyższym poziomem płynności – należności krótkoterminowe oraz inwestycje. Podczas obliczeń nie uwzględnia się zapasów oraz towarów będących na etapie produkcji: (aktywa obrotowe – zapasy) / bieżące zobowiązania krótkoterminowe Wynik obliczeń powinien wynosić od 1 do 1,2. Niższy iloraz wskazuje na zagrożenie utraty płynności finansowej, jeżeli firma nie zdecyduje się na upłynnienie aktywów rzeczowych. Może to wynikać z niewłaściwego zarządzania budżetem i zaległości płatniczych, np. niespłaconych kredytów. Wysoka wartość wskaźnika sugeruje natomiast, że w przedsiębiorstwie znajduje się sporo zalegających w magazynach zapasów. Wskaźnik natychmiastowej płynności finansowej Jest to wskaźnik płynności finansowej I stopnia, zwanej również gotówkową. Wskazuje stopień, w jakim przedsiębiorstwo jest w stanie regulować swoje bieżące zobowiązania za pomocą posiadanych środków pieniężnych (gotówki) oraz ich ekwiwalentów o równie dużej płynności. Pożądana wartość wskaźnika wynosi od 0,1 do 0,2. gotówka i jej ekwiwalenty / bieżące zobowiązania krótkoterminowe Czym jest utrata płynności finansowej i jakie są jej konsekwencje? Utrata płynności finansowej to sytuacja, w której przedsiębiorstwo krótkookresowo straciło zdolność do terminowego spłacania swoich bieżących, najbardziej wymaganych zobowiązań. Skutkiem utraty płynność finansowej może być: rezygnacja kontrahentów z kontynuowania współpracy, odejścia pracowników z firmy, utrata zdolności kredytowej, mniejsza elastyczność w podejmowaniu decyzji, utrudnione bieżące działanie firmy, zahamowanie rozwoju przedsiębiorstwa, np. na skutek spadku możliwości inwestycyjnych, bankructwo firmy. Zarządzanie płynnością finansową w przedsiębiorstwie Aby uniknąć braku płynności finansowej, warto w odpowiedni sposób nią zarządzać. Kluczowe jest stworzenie przemyślanego planu finansowego, w tym przewidywanych w najbliższym czasie przychodów i kosztów. Przedsiębiorca powinien zabezpieczyć dla swojej firmy środki na pokrycie nieplanowanych wydatków. Nie jest wskazane zamrażanie zbyt dużej części kapitału. Kontrola płatności za faktury Warto pilnować terminów opłacania faktur i w razie konieczności wysyłać do kontrahenta przypomnienia. Jeśli to nie pomoże, można skorzystać z pomocy firmy windykacyjnej. Odpowiednie kroki należy podejmować jak najszybciej, ponieważ wraz z czasem spada szansa na odzyskanie należności. Ryzyko utraty płynności finansowej można również zmniejszyć poprzez wystawianie faktur z różnymi terminami spłaty – pozwoli to otrzymywać regularne wpływy, które posłużą do spłaty bieżących należności. Warto również rozliczać się w oparciu o przedpłatę lub zaliczkę. Weryfikacja kontrahentów Zarządzanie płynnością finansową może także dotyczyć starannej weryfikacji każdego kontrahenta przed podjęciem współpracy. Warto sprawdzić ogólnodostępne rejestry, np. KRS, CEIDG czy białą listę podatników VAT. Można również przeanalizować stronę internetową firmy i zapoznać się z opiniami w internecie czy informacjami w rejestrach dłużników. Jak poprawić płynność finansową firmy? 7 sposobów Istnieją różne sposoby na poprawę płynności finansowej, które pomogą uniknąć likwidacji firmy. Przedstawiamy kilka z nich. 1. Restrukturyzacja firmy W celu poprawy płynności finansowej przedsiębiorca może zdecydować się na restrukturyzację firmy. Polega ona m.in. na zmniejszeniu poziomu zatrudnienia, redukcji wynagrodzeń pracowników, racjonalizacji procesów produkcyjnych, zmianie strategii marketingowej, sprzedaży składników majątku czy znalezieniu inwestora. 2. Obniżenie poziomu zapasów W celu pozyskania środków na regulowanie zobowiązań, można również sprzedać nadmiarowe zapasy surowców, materiałów i innych produktów lub wstrzymać się z ich planowanym zakupem. 3. Kredyt Za pomocą kredytu przedsiębiorca może spłacić swoje bieżące zobowiązania. Jego otrzymanie jest jednak możliwe jedynie w przypadku nieznacznie osłabionej płynności finansowej, ponieważ banki w szczegółowy sposób analizują zdolność kredytową. Takie finansowanie trudniej też uzyskać nowym firmom. 4. Leasing Leasing pozwala zaopatrzyć swoją firmę w niezbędne do prowadzenia działalności środki trwałe, w tym maszyny i urządzenia, sprzęt IT czy samochody. Przedsiębiorca może z nich korzystać na zasadzie dzierżawy, opłacając ze swoich bieżących przychodów raty leasingowe. Nie musi wnosić wysokiego wkładu własnego – opłata wstępna może wynieść nawet 0%. Leasing pozwala więc uniknąć zamrażania dużego kapitału. Jest to łatwo dostępne źródło finansowania, nawet dla firm o niedługim stażu. 5. Wynajem Wynajem to kolejna obok leasingu alternatywa dla zakupu za gotówkę, która pozwala uniknąć dużego, jednorazowego wydatku. Popularny jest zwłaszcza długoterminowy wynajem samochodów, ceniony za przewidywalność kosztów i wygodę, ponieważ obejmuje pakiet dodatkowych usług. 6. Leasing zwrotny Leasing zwrotny to transakcja, która polega na sprzedaży środka trwałego firmie leasingowej, a następnie wzięciu go w leasing. Przedsiębiorca otrzymuje w ten sposób środki pieniężne, które może przeznaczyć na pokrycie bieżących zobowiązań. 7. Faktoring Faktoring poprawia płynność finansową zwłaszcza tych przedsiębiorców, którzy wystawiają faktury z odległą datą płatności. Jeżeli nie są one jeszcze przeterminowane, firma faktoringowa może je odkupić za określoną prowizją. Dzięki temu przedsiębiorca otrzymuje od razu pieniądze i może przeznaczyć je na pokrycie krótkoterminowych zobowiązań. Źródła: Intrum European Payment Report 2025, https://www.intrum.pl/partner-biznesowy/raporty-i-analizy/raporty/european-payment-report-2025/pobierz-epr-2025/ [dostęp 3.11.2025] #### Podpisuj umowę zdalnie z dowolnego miejsca na Ziemi Digitalizacja w biznesie staje się coraz bardziej popularna. Dzięki nowym technologiom można podpisać umowę leasingową, siedząc w ulubionym fotelu. W EFL załatwisz szybko i zadanie formalności związane z nową umową. Jakie zalety ma zdalne podpisanie umowy? Zdalne podpisywanie umów leasingowych to korzyści dla obu stron. Przede wszystkim mogą one zaoszczędzić czas, który byłby poświęcony na spotkania osobiste, podróże czy przesyłanie dokumentów. Umowy mogą być podpisane w dowolnym miejscu i czasie – to szczególnie ważne w erze mobilności i pracy zdalnej. Nie musisz obawiać się o bezpieczeństwo i ochronę danych. Wiele rozwiązań do zdalnego podpisywania umów oferuje zaawansowane funkcje bezpieczeństwa, takie jak szyfrowanie czy weryfikacja tożsamości. Jak działa Idento? Narzędzie Idento powstało dzięki współpracy z wrocławską firmą Identt. Spełnia dwie najważniejsze potrzeby naszych klientów, zachowując wysokie standardy jakości i bezpieczeństwa. Pierwszą z nich jest rozmowa zdalna z doradcą finansowym. Dzięki Idento doradcy finansowi mogą spokojnie porozmawiać z klientem twarzą w twarz, przedstawić ofertę leasingu i odpowiedzieć na jakiekolwiek pytania nurtujące klientów. Narzędzie jest dostępne dla klientów i doradców cały czas, dlatego łatwo można umówić się z doradcą na kontakt. Dodatkowo można połączyć się z doradcą zarówno przez komputer, jak i telefon komórkowy. Wideoweryfikacja tożsamości Drugą istotną kwestią związaną ze zdalnym podpisywaniem umów jest możliwość wideoweryfikacji tożsamości. Jeśli klient decyduje się zawrzeć współpracę z leasingodawcą, musi, zgodnie z polskim prawem, potwierdzić swoją tożsamość, okazując ważny dowód osobisty. Wideoweryfikacja w Idento to całkowicie zdalna identyfikacja oparta na metodach biometrycznych. Dzięki temu EFL może potwierdzić tożsamość klientów – a oni mogą zdalnie podpisać umowę. Wystarczy jedynie aktualny dowód osobisty, a sama wideoweryfikacja trwa niecałe 5 minut. Dodatkowo – możliwość spotkania online w formie wideorozmowy nie wymaga pobierania żadnego oprogramowania. Wystarczy dobre połączenie z internetem oraz przeglądarka internetowa. Bezpiecznie i zdalnie Gdziekolwiek jesteś – w bieszczadzkim domku czy na tarasie do swojego domu – nie musisz już poświęcać czasu na załatwianie umów leasingowych w tradycyjny sposób, czyli osobiście w placówce. Już teraz, dzięki bezpiecznemu narzędziu i szyfrowanemu połączeniu, możesz zdalnie połączyć się ze swoim doradcą finansowym i realizować swoje plany. Jesteśmy otwarci na nowe możliwości! #### Podstawowe koszty‌ ‌prowadzenia‌ ‌działalności‌ ‌gospodarczej‌ – ile wynoszą w 2026 roku? Własna firma to marzenie wielu osób, które chcą osiągnąć niezależność i wysokie zarobki. Planujesz założyć działalność gospodarczą? Pamiętaj, że wiąże się to ze sporą odpowiedzialnością oraz koniecznością ponoszenia stałych wydatków – nawet gdy nie zatrudniasz pracowników i prowadzisz działalność jednoosobową. W artykule przedstawiamy podstawowe stałe koszty prowadzenia działalności gospodarczej, uwzględniając składkę zdrowotną i składki ZUS na 2026 rok. Omawiamy także pozostałe koszty, które ponoszą właściciele firm oraz podpowiadamy, w jaki sposób można je zrefundować. Działalność gospodarcza – koszty ubezpieczenia w ZUS Rozpoczęcie działalności gospodarczej wymaga tego, aby wcześniej zapoznać się z kosztami. Przyszły przedsiębiorca przed założeniem własnej firmy musi wiedzieć, że bieżące koszty prowadzonej działalności gospodarczej to m.in. składki na ubezpieczenie społeczne oraz ubezpieczenie zdrowotne. Ile wynosi składka zdrowotna w 2026 roku? W nadchodzącym roku składkowym (od 1 lutego 2026 r. do 31 stycznia 2027 r.) przedsiębiorca opłaca składkę w wysokości 9% pełnego minimalnego wynagrodzenia (wcześniej liczono ją od 75% minimalnego wynagrodzenia). Oznacza to, że od lutego 2026 składka zdrowotna nie może być niższa od kwoty 432,54 zł. Ile wynoszą składki na ubezpieczenia społeczne w 2026 roku? Pozostałe zobowiązania Twojej działalności gospodarczej wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych są obliczane z uwzględnieniem podstawy wynoszącej 60% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Przedsiębiorca będący na tzw. dużym ZUS-ie w 2026 roku opłaca składki ubezpieczenia w następującej wysokości: emerytalne: 1103,27 zł, rentowe: 452,16 zł, wypadkowe: 94,39 zł, chorobowe (dobrowolne): 138,47 zł, Fundusz Pracy: 138,47 zł. Pomijając składkę zdrowotną, miesięczne koszty ZUS przy prowadzeniu własnej działalności gospodarczej wynoszą więc 1788,29 zł bez ubezpieczenia chorobowego oraz 1926,76 zł z jego uwzględnieniem. Pełne składki ZUS, wliczając w to minimalną składkę zdrowotną, wyniosą zatem co najmniej 2359,30 zł. Koszty działalności gospodarczej – jakie są ulgi dla początkujących przedsiębiorców? Przedsiębiorcy rozpoczynający prowadzenie własnej firmy mogą, przy spełnieniu określonych warunków, skorzystać z ulg w opłacaniu składek na ubezpieczenie społeczne – „Ulgi na start” (przez 6 miesięcy), preferencyjnych składek ZUS (przez 24 miesiące) oraz ulgi „Mały ZUS Plus” (przez 3 lata w ciągu 5 lat prowadzenia firmy). Własna działalność – koszty księgowości Najtańszym rozwiązaniem dla osób, które mają własną działalność gospodarczą, jest samodzielne prowadzenie księgowości. Jednak przedsiębiorca ponosi w tym przypadku spore ryzyko popełnienia błędów. Jeśli zdecyduje się skorzystać z programu online do księgowania, będzie musiał się liczyć z miesięcznym kosztem w okolicach kilkudziesięciu złotych. Bezpieczniejsze wyjście polega na nawiązaniu współpracy ze stacjonarnym lub internetowym biurem rachunkowym – koszt wyniesie wtedy od około 200 zł miesięcznie. Największe wydatki wiążą się z zatrudnieniem księgowego na etacie. Czynsz za lokal oraz media Koszty stałe prowadzenia działalności gospodarczej dotyczą również siedziby firmy. Jeżeli przedsiębiorca nie dysponuje własnym lokalem, będzie opłacać czynsz za wynajem. Do stałych kosztów zaliczają się także opłaty za media – wodę, energię elektryczną czy ogrzewanie, a także internet oraz telefon. Alternatywą jest wirtualne biuro, które pozwala obniżyć koszty, choć dotyczy to głównie firm pracujących w 100% zdalnie oraz freelancerów i osób, które prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą. Raty leasingowe lub kredytowe Kolejne stałe koszty prowadzenia działalności gospodarczej to raty kredytu oraz leasingu. Firmy często decydują się finansować w ten sposób takie środki trwałe, jak samochody osobowe, dostawcze lub ciężarowe, maszyny produkcyjne, urządzenia biurowe czy sprzęt komputerowy. Dzięki temu nie muszą wydawać sporej gotówki na inwestycje, a tym samym zamrażać środków. W leasingu można sfinansować określone przedmioty nawet bez opłaty wstępnej. Koszty marketingu Aby dotrzeć ze swoją ofertą do klientów, należy przeznaczyć pewne środki na działania marketingowe. Jeśli firma chce zaistnieć w internecie, powinna rozważyć własną stronę internetową. Do stałych wydatków związanych z obecnością online zalicza się opłatę za utrzymanie domeny oraz usługę hostingową, a także pozycjonowanie strony, płatną reklamę w wyszukiwarce Google czy social media. Reklamować można się również w tradycyjny sposób, np. za pomocą plakatów, ulotek, wizytówek, billboardów, reklamy radiowej czy telewizyjnej. Koszty ubezpieczenia i eksploatacji samochodu Większość firm w ramach prowadzonej działalności używa samochodów. Trzeba wtedy opłacać polisę ubezpieczeniową oraz ponosić bieżące koszty eksploatacji pojazdu, m.in. przeglądów technicznych, serwisowania, wymiany opon, płynów i wycieraczek, zakupu paliwa, a także korzystania z autostrad czy automyjni. Zatrudnianie i szkolenie pracowników Jeśli nie jest to jednoosobowa działalność gospodarcza, koszty prowadzenia firmy uwzględniają też rekrutację, zatrudnienie oraz szkolenia pracowników. Trzeba zapłacić m.in. za opublikowanie ogłoszeń z ofertami pracy, szkolenia BHP, badania okresowe, a także szkolenia podnoszące kwalifikacje zawodowe pracowników oraz doskonalące ich kompetencje miękkie. Ile kosztuje zatrudnienie pracownika w 2026 roku? Przedsiębiorca w ramach umowy o pracę jest zobowiązany wypłacać co najmniej kwotę minimalnej pensji, która od 1 stycznia 2026 roku wynosi 4806 zł brutto. Łączny koszt pracodawcy będzie jednak w tym przypadku znacznie wyższy i wyniesie 5790,28 zł. Wydatki związane z zatrudnieniem mogą zostać także zwiększone przez wpłaty na PPK czy finansowanie podróży służbowych. Jak zrefundować koszty prowadzenia działalności gospodarczej? Na koszty prowadzenia firmy można uzyskać dofinansowanie. Przedstawiamy przykładowe możliwości wsparcia. Refundacja kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy Jest to forma pomocy finansowej udzielanej przedsiębiorcom przez powiatowe urzędy pracy. Można otrzymać refundację kosztów w związku z zatrudnieniem na nowym (wyposażonym lub doposażonym) stanowisku pracy osoby zarejestrowanej jako bezrobotna lub poszukująca pracy. Z takim pracownikiem należy zawrzeć umowę o pracę w pełnym wymiarze i zachować co najmniej 2-letni okres zatrudnienia. Wniosek powinien zostać złożony jeszcze przed nawiązaniem stosunku pracy. Kwota refundacji wyniesie maksymalnie 6-krotność przeciętnego wynagrodzenia. Uzyskane środki można wydać m.in. na zakup maszyn, urządzeń i innych środków trwałych. Dofinansowanie kosztów szkoleń pracowników Pracodawca może również ubiegać się o dofinansowanie kosztów szkoleń pracowników. Wsparcie takie jest udzielane przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (do 80% poniesionych wydatków), PFRON (do 70% kosztów) oraz powiatowe urzędy pracy ze środków Krajowego Funduszu Szkoleniowego (do 100% wydatków). Interesuje Cię dofinansowanie części kosztów prowadzenia działalności gospodarczej? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat, przeczytaj nasze artykuły o dostępnych dofinansowaniach na otwarcie i rozwój firmy oraz nowoczesnych źródłach finansowania przedsiębiorstw. #### Podstawowe style kierowania zespołem i ich charakterystyka Można wyróżnić 3 podstawowe style kierowania zespołem – autokratyczny, liberalny oraz demokratyczny. Są to względnie stałe i powtarzalne metody zarządzania, które stosuje menedżer w danej organizacji. Wybór określonego stylu może zależeć od przekonań i charakteru kierownika, a także umiejętności oraz cech osobowości pracowników. Często jest również uzależniony od kultury panującej w organizacji, rodzaju wykonywanych prac czy zasięgu działania firmy. W artykule opisujemy główne style zarządzania zespołem według klasyfikacji trzech amerykańskich psychologów – Ronalda Lippitta, Kurta Lewina i Ralpha K. White’a. Style zarządzania – czym się między sobą różnią? Pomiędzy poszczególnymi stylami zarządzania występuje kilka istotnych różnic. Zalicza się do nich m.in.: więź emocjonalna pomiędzy kierownikiem a pracownikami, stopień sprawowanej kontroli nad zespołem, udział pracowników w podejmowaniu decyzji, orientacja na osiąganie celów lub rozwój pracowników, sposób motywowania do pracy, stopień zaufania do pracowników, sposób komunikacji z podwładnymi, możliwość przejawiania inicjatywy przez pracowników, czasochłonność procesów decyzyjnych. Style kierowania – rodzaje Poniżej przedstawiamy charakterystykę głównych stylów zarządzania zespołem. Wskazujemy zalety i wady każdego z nich, a także wpływ na efektywność pracy. Autokratyczny styl kierowania Styl kierowania autokratyczny opiera się na sprawowaniu przywództwa oraz ścisłej kontroli kierownika nad swoimi podwładnymi. Wydaje on im według własnego uznania konkretne polecenia i wymaga ich realizacji zgodnie z przekazanymi instrukcjami. Pracownik nie ma możliwości wykazywania własnej inicjatywy, przedstawiania pomysłów czy krytycznych uwag. Musi podporządkować swój styl pracy decyzjom przełożonego i okazywać względem niego posłuszeństwo. Kierownicy stosujący styl autokratyczny zwykle są dominujący, surowi i wymagający, a nieraz również agresywni. Zachowują spory dystans w relacjach z pracownikami. W celu ich motywowania często wykorzystują system kar – np. w postaci ostrej krytyki, reprymendy, nagany czy obniżenia wynagrodzenia. Pochwały i inne formy doceniania należą natomiast do rzadkości. Potrzeby i emocje członków załogi są podporządkowywane całkowicie celom przedsiębiorstwa. Kierownik w żaden sposób nie wyjaśnia swoich decyzji i sposobów postępowania. Zwalnia przy tym podwładnych z odpowiedzialności za działania. Zalety i wady stylu autokratycznego Styl autokratyczny w krótkiej perspektywie czasowej pozwala osiągnąć spory poziom dyscypliny oraz wysoką efektywność pracy. Rzadko dochodzi do nieporozumień w organizacji, ponieważ każdy zatrudniony ma precyzyjnie określony plan, metody pracy oraz termin wykonania zadań. Do zalet tego stylu zarządzania można również zaliczyć szybkość podejmowania decyzji, ponieważ nie są one konsultowane z zespołem. Przełożony jest także w stanie łatwo wykryć przypadki nierzetelnego wykonywania pracy przez podwładnych i minimalizowania wkładanego w nią wysiłku. Autokratyczne zarządzanie sprawdza się w przypadku prostych, powtarzalnych prac, które nie wymagają dużych kwalifikacji ani kreatywności. Styl ten może być efektywny zwłaszcza w przypadku zadań wykonywanych pod dużą presją czasową. Odpowiada zwłaszcza tym pracownikom, którzy obawiają się brania odpowiedzialności. W niektórych zespołach jest stosowany przejściowo. Może być to wskazane w przypadku nowych zatrudnionych, którzy nie znają jeszcze dobrze swoich zadań ani celów firmy. Autokratyczny styl kierowania w organizacji ma sporo wad. Przede wszystkim wpływa negatywnie na atmosferę w pracy. Zatrudnieni nie są traktowani w sposób podmiotowy i nie mają możliwości zaspokajania własnych potrzeb. Wykonują pracę w sposób mechaniczny oraz są pozbawieni możliwości rozwijania własnego potencjału, co w dłuższym okresie staje się męczące. Często skutkuje spadkiem motywacji, zaangażowania i poziomu satysfakcji. W efekcie znacznie obniża się efektywność i jakość pracy. Pracownicy nie identyfikują się z firmą, co naraża na spory poziom rotacji. Nieraz wzrastająca w nich frustracja prowadzi do wypalenia zawodowego oraz przejawiania zachowań agresywnych. Do wad autokratycznego stylu można także zaliczyć słabą komunikację w zespole oraz niski poziom jego integracji. Liberalny styl kierowania Styl liberalny jest nazywany również integrującym. Stosujący go kierownik pozostawia pracownikom niemal całkowitą swobodę odnośnie stylu pracy czy podziału obowiązków w zespole. Nie ingeruje w wykonywane zadania, nie kontroluje pracy, nie uczestniczy w niej, a także unika oceniania pracowników. Jego rola ogranicza się do zapewnienia załodze odpowiednich narzędzi pracy i materiałów. Udziela podwładnym wskazówek jedynie w przypadku, kiedy zostanie o to przez nich poproszony. Nie inicjuje w zespole rozmów na temat planów, błędów czy niepowodzeń, a także stara się nie doprowadzać do sytuacji konfliktowych.  Zalety i wady stylu liberalnego Liberalny styl zarządzania zazwyczaj skutkuje niską efektywnością pracy i prowadzi do organizacyjnego chaosu. Brak jakiejkolwiek kontroli nad pracownikami naraża na spore ryzyko, że nie będą oni należycie przykładać się do wykonywanych zadań. Rezygnacja z informacji zwrotnych prowadzi natomiast do tego, że zatrudnieni nie rozwijają swojego potencjału i powtarzają błędy, których mogliby uniknąć. Zazwyczaj członkowie zespołu realizują głównie własne cele i ambicje, a w mniejszym stopniu angażują się w pracę zespołową. Pracownicy pozbawieni kontroli mogą być ponadto bardziej skłonni do działania na szkodę firmy. W niektórych sytuacjach liberalny styl kierowania może się sprawdzić całkiem dobrze. Jest to możliwe pod warunkiem, że członkowie zespołu wykazują sporą automotywację do pracy. Powinni również dysponować na tyle dużą wiedzą i umiejętnościami, aby byli w stanie samodzielnie planować zadania i odpowiednio je wykonywać. Liberalny styl zarządzania sprawdza się dobrze w niedużych, dobrze zintegrowanych zespołach, których wszyscy członkowie mają świadomość celów firmy i są mocno zorientowani na ich realizację. Demokratyczny styl kierowania Styl demokratyczny jest uznawany za najbardziej zrównoważony i uniwersalny. Pracownicy nie są w tym przypadku pozostawieni samym sobie, a jednocześnie mają spory wpływ na podejmowane działania i sposób wykonywania pracy. Kierownik umożliwia im przedstawianie własnych pomysłów, opinii, sugestii czy uwag, a także bierze pod uwagę zgłaszane potrzeby. Traktuje swoich podwładnych w sposób partnerski, życzliwy i podmiotowy. Kierownik stosujący demokratyczny styl zarządzania w organizacji znacznie częściej motywuje pracowników za pomocą nagród niż kar. Jeżeli decyduje się na krytykę, wtedy stara się, aby była ona konstruktywna i oparta na konkretnych argumentach. Demokratyczny menedżer wydaje pracownikom polecenia, przedstawia cele i ogólne wytyczne, lecz pozostawia pewną swobodę odnośnie metod realizacji zadań. Dba o dobrą atmosferę, starając się budować klimat oparty na wzajemnym zaufaniu, szacunku, akceptacji oraz wsparciu. Wspiera potencjał zatrudnionych, zachęcając ich do kreatywności i rozwijania umiejętności. Jednocześnie przekazuje im część odpowiedzialności – przyjmuje ona solidarny charakter. Zalety i wady stylu demokratycznego Demokratyczny styl kierowania ma sporo zalet. W dłuższej perspektywie czasowej skutkuje największą efektywnością i jakością pracy. Pracownicy są usatysfakcjonowani, dobrze zmotywowani, czują się potrzebni i doceniani, działają w twórczy sposób oraz identyfikują się z celami i wartościami firmy. Styl ten sprzyja dobrej atmosferze, integracji zespołu oraz skutecznemu rozwiązywaniu konfliktów. Sprawdza się zwłaszcza w przypadku organizacji opartych na grupowym działaniu. Preferują go pracownicy wysoko wykwalifikowani, którzy chcą się rozwijać, a także wykazują potrzebę niezależności i kreatywnego działania. Ze stylem demokratycznym wiążą się jedynie nieliczne wady. Zalicza się do nich przede wszystkim sporą czasochłonność podejmowania decyzji, ponieważ zazwyczaj poprzedzają je długie konsultacje. Ten styl zarządzania stwarza również ryzyko małej dyscypliny u niektórych pracowników. Może być negatywnie odbierany przez osoby o niedużych kompetencjach, niechętnych do twórczych działań czy podejmowania własnej inicjatywy. #### Podsumowanie miesiąca – lipiec Podsumowanie miesiąca – zobacz prasówkę wideo dla biznesu     #### Podsumowanie miesiąca – listopad Podsumowanie miesiąca – zobacz prasówkę wideo dla biznesu   #### Podsumowanie miesiąca – październik Podsumowanie miesiąca – zobacz prasówkę wideo dla biznesu   #### Podsumowanie miesiąca – wrzesień Podsumowanie miesiąca – zobacz prasówkę wideo dla biznesu   #### Pojazdy autonomiczne – nadzieje, obawy, wyzwania Samochody autonomiczne to jeden z megatrendów motoryzacyjnych, jednak w porównaniu do zeroemisyjnego transportu, który jest już całkiem zaawansowany, rozwija się dość wolno. Aby przyszłość znana z filmów science ficion, czyli auta bez kierowców, stała się teraźniejszością, potrzebny jest nie tylko wysiłek producentów, ale także odpowiednie wsparcie władz w zakresie legislacji i infrastruktury, wreszcie zmiana podejścia do tematu uczestników ruchu drogowego. Koncepcja pojazdu autonomicznego brzmi interesująco, może nawet trochę niepokojąco, bowiem zakłada, że docelowo człowiek całkowicie zrezygnuje ze swojej decyzyjności i sprawowania kontroli nad autem. Jednak droga do takiego stanu jest długa, wieloetapowa i daje czas, by się z tym oswoić. Organizacja SAE International opracowała sześciostopniową skalę (0-6), która określa poziom niezależności pojazdu względem kierowcy. Zgodnie z nią na poziomach 0-2 mamy do czynienia z mniejszą lub większą liczbą systemów wspomagających kierowcę, które już od dłuższego czasu funkcjonują w wielu autach. Autonomiczność zaczyna się dopiero na poziomie 3 – tutaj kierowca musi zareagować w trudnych momentach na drodze. Na poziomie 4 w szczególnych warunkach może (ale nie musi) przejąć kontrolę nad autem, zaś na poziomie 5 jakakolwiek interwencja jest zbędna – kierowca staje się pasażerem1. Według prognoz w 2030 r. wolumen sprzedaży samochodów autonomicznych na świecie miałby sięgnąć 58 mln szt. (poziom 3 i wyżej)2, zaś już w 2025 r. udział samochodów zupełnie pozbawionych automatyzacji, w pełni kontrolowanych przez kierowcę, w liczbie wszystkich nowo zarejestrowanych wyniósłby tylko 6%3. I choć te szacunki wydają się przesadnie optymistyczne, to nie ulega wątpliwości, że transport będzie zmierzać w kierunku zwiększenia liczby pojazdów autonomicznych (AV, ang. Autonomous Vehicles) w ruchu drogowym. Unia Europejska wiąże z tego rodzaju pojazdami duże nadzieje: mają pomóc w polepszeniu jakości powietrza, pobudzić wzrost gospodarczy i tworzyć nowe miejsca pracy, a także zapewnić większą mobilność m.in. osobom starszym i z niepełnosprawnościami. Dla wielu branż mogą być rozwiązaniem problemu ogromnego deficytu kierowców zawodowych. Przede wszystkim jednak widzi się w nich szansę na zwiększenie bezpieczeństwa na drogach. 90% wypadków drogowych to efekt błędu ludzkiego, a wprowadzenie w większym zakresie systemów automatyzacji jazdy mogłoby pomóc znacząco poprawić tę statystykę. Do podziału jest ogromny tort, nic dziwnego, że nad rozwiązaniami pracują zarówno wiodące koncerny motoryzacyjne, jak i firmy z branży IT. Równocześnie, aby pojazdy autonomiczne na drogach mogły stać się faktem, wielką pracę do wykonania mają władze i sami kierowcy. W lipcu 2022 r. w Europie został zalegalizowany poziom 3 autonomicznej jazdy, czyli możliwość prowadzenia samochodu bez użycia rąk, z wykorzystaniem funkcji wspierających kierowcę. Najbardziej przyszłościowo myślą i działają Niemcy. Choć samochody z poziomu 3 i 4 dopiero powoli są dopuszczane do obrotu, to niemieckie władze już w 2021 r. uchwaliły ustawę zezwalającą na poruszanie się po drogach pojazdów na poziomie 4. Pierwotnie AV mogły przemieszczać się z prędkością 60 km/h, następnie limit ten został podniesiony do 130 km/h. W Polsce wciąż brakuje ram legislacyjnych dla pojazdów autonomicznych w ruchu drogowym, a ich stworzenie zapewne zajmie sporo czasu. Niemniej w dziedzinie AV nie można mówić o bezczynności. Trwają prace nad nowelizacją ustawy, która pozwoli testować pojazdy autonomiczne oraz przedmioty ich wyposażenia na drogach publicznych. Instytut Transportu Samochodowego już kilka lat temu wspólnie z Ministerstwem Infrastruktury oraz Wydziałem Transportu Politechniki Warszawskiej realizował projekt „AV-PL-ROAD – Polska droga do automatyzacji transportu drogowego”. Brał też udział w unijnym programie Trustonomy (ang. trust – zaufanie + autonomy – autonomia), który obejmował dziewięć europejskich krajów i miał na celu podniesienie poziomu bezpieczeństwa, zaufania i akceptacji pojazdów zautomatyzowanych. Również miasta włączają się w tę rewolucję. Już w roku 2019 i 2021 w Gdańsku odbyły się testy autonomicznego minibusa, który przewoził pasażerów w bezpiecznym środowisku – na trasie do ogrodu zoologicznego i na terenie cmentarza. Kolejny był Kraków: w 2022 r. na tory wyjechał tam autonomiczny tramwaj bez motorniczego. W 2023 r. Łukasiewicz – Przemysłowy Instytut Motoryzacji testował autonomiczny samochód na drodze publicznej w Jaworznie. Eksperci oceniają, że samochody autonomiczne pojawią się na polskich drogach w 2030 r. Zanim to nastąpi, niezbędne są przepisy, które określą m.in., czy za ewentualne wypadki odpowiedzialny będzie kierowca, operator czy może producent auta. Równie pilnym zadaniem jest stworzenie rozbudowanej, inteligentnej infrastruktury drogowej, a także upowszechnienie sieci 5G, która zapewni szybką i sprawną komunikację pomiędzy pojazdem a otoczeniem. Kolejną istotną kwestią, o którą należy zadbać, jest czynnik ludzki. Bo choć docelowo jego udział ma być praktycznie wyeliminowany, to na etapie przejściowym kompetencje i nastawienie użytkowników pojazdów mają wielkie znaczenie. Badanie przeprowadzone przez ITS w ramach projektu Trustonomy wśród menedżerów flot samochodowych i kierowców pokazało, że mimo niemal powszechnej świadomości zalet systemów ADAS (ang. Advanced Driver Assistance Systems) zaledwie 6% respondentów zostało przeszkolonych w tym zakresie, zaś 56% uczyło się obsługi systemów metodą prób i błędów4. W tej sytuacji konieczne może okazać się szkolenie kierowców w tej dziedzinie i promowanie właściwych postaw. Dotyczy to zarówno młodszej grupy wiekowej, która szybko się uczy i jednocześnie wykazuje nadmierne zaufanie do systemów automatyzujących jazdę, jak i starszej, która odczuwa nieufność i stres wynikający z obcowania z nowoczesną technologią. Ostatnim ważnym zagadnieniem jest bezpieczeństwo danych osobowych i samego poruszania się pojazdów autonomicznych po drogach. Korzystanie z AV będzie się bowiem wiązało z pozyskiwaniem ogromnych ilości danych dotyczących samego kierowcy, jego zachowania w aucie, tras przejazdu i otoczenia, co łatwo może zostać wykorzystane do profilowania. Prawidłowe wypełnienie obowiązków wynikających z RODO będzie tutaj wielkim wyzwaniem5. W dodatku samochody autonomiczne – inteligentne, nieustannie komunikujące się z infrastrukturą drogową, które są częścią wielkiej i skomplikowanej sieci – mogą łatwo stać się celem ataku hakerów. W miarę, jak liczba aut bez kierowców na drogach będzie rosła, zapewnienie cyberbezpieczeństwa w motoryzacji stanie się priorytetem. 1) https://www.sae.org/blog/sae-j3016-update 2) https://www.statista.com/statistics/1230733/projected-sales-autonomous-vehicles-worldwide/ 3) https://www.statista.com/chart/25754/newly-registered-cars-by-autonomous-driving-level/ 4) Autonomiczne pojazdy vs młodzi i starsi kierowcy – Komunikat prasowy ITS 08.06.2024 5) https://kpmg.com/pl/pl/blogs/home/posts/2023/11/dane-staja-sie-nowym-paliwem-rozwoj-pojazdow-autonomicznych-w-kontekscie-ochrony-danych-blog-prawny.html #### Polacy pracują coraz dłużej. Liderami Szwedzi i Holendrzy Polacy pracują 2 lata dużej niż w 2010 roku – wynika z danych Urzędu Statystycznego Unii Europejskiej. Średnio nawet 33,6 lat. Sprawdzamy, jak wypadamy na tle innych państw, a także kto jest bardziej pracowity w krajach Wspólnoty! Polacy pracują coraz dłużej 33,6 lat – to średni czas życia zawodowego Polaków. Jeszcze w 2010 roku wynosił 2 lata mniej, czyli 31,6 lat. Mężczyźni pracują w Polsce o 5,6 lat więcej niż kobiety – 36,3 lat. Na przestrzeni lat ta różnica się nieco zwiększyła – jeszcze w 2010 roku było to dokładnie 5 lat. Jak sytuacja wygląda w innych krajach Unii Europejskiej? Pracowity jak Europejczyk W 2019 roku średni czas życia zawodowego w Unii Europejskiej dla osób w wieku 15 lat i więcej wynosił 35,9 lat. To oznacza, że Europejczycy pracują o średnio 0,2 roku więcej niż jeszcze w 2018 roku i aż o 3,6 roku dłużej niż dwie dekady temu – wynika z danych Urzędu Statystycznego Unii Europejskiej. Szwedzi i Holendrzy najbardziej pracowici, Włosi najmniej Spośród państw członkowskich Unii Europejskiej najdłuższy okres aktywności zawodowej miały Szwecja i Holandia (odpowiednio 42,0 i 41,0 lat w 2019 roku). Były to jedyne kraje UE, w których czas pracy przekraczał 40 lat. Na kolejnych miejscach uplasowała się Dania (40,0), Niemcy (39,1) i Estonia (39,0). Z kolei najkrótszy oczekiwany okres aktywności zawodowej odnotowano we Włoszech — 32,0 lata, a więc dokładnie 10 lat mniej niż w Szwecji, która jest unijnym liderem pracowitości. Kolejne miejsca wśród najmniej pracowitych państw zajęły dwa inne kraje południa – Chorwacja (32,5) oraz Grecja (33,2). Mniejsza różnica ze względu na płeć W całej Unii Europejskiej mężczyźni pracowali niemal 5 lat dłużej niż kobiety (38,3 lat dla mężczyzn, w porównaniu z 33,4 lat dla kobiet). Jednocześnie – jak wynika z danych Eurostatu – różnica między płciami się zmniejsza. W 2000 roku mężczyźni pracowali o 7,1 lat dłużej, ale w 2019 roku było to już jedyne 4,9 lat. Najbardziej pracowite kobiety to… Szwedki! Według danych Urzędu Statystycznego Unii Europejskiej przepracowują średnio 41 lat. To zarazem jedyny kraj, w którym czas pracy przekracza 40 lat wśród pań. Kolejne miejsca zajmują mieszkanki Holandii (38,6) i Estonii (38,5). Gdzie można znaleźć najbardziej pracowitych mężczyzn? W Holandii (43,3), Szwecji (42,9) oraz Danii (41,7). #### Polacy wracają do sklepów po lockdownie Internauci wracają do starych nawyków i zakupów stacjonarnych, ale branża e-commerce i tak się stale rozwija. Czy Polacy porzucili zakupy online? Przyglądamy się nowemu badaniu. Stacjonarnie czy online? Nawyki zakupowe przed i po pandemii Pandemia koronawirusa bez wątpienia zmieniła przyzwyczajenia społeczeństw, które w wyniku wprowadzanych obostrzeń musiały radzić sobie w zupełnie innej rzeczywistości. W badaniu Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w partnerstwie z Harvard Business School, przeanalizowano transakcje dokonywane za pośrednictwem sieci Mastercard w 47 krajach od stycznia 2018 roku do września 2021 roku. Jak wynika z badania, udział wydatków online w całkowitych wydatkach wzrósł gwałtownie z 10,3 procent w 2019 roku do 14,9 procent w szczytowym momencie pandemii. Następnie spadł do 12,2 procent w 2021 roku. Obecność e-commerce na wielu rynkach jest wyższa niż przed wybuchem pandemii, jednak średni udział wydatków online jest tylko o 0,6 punktu procentowego wyższy od obserwowanego od dawna trendu wzrostu handlu elektronicznego. Prognozy rozwoju e-handlu  Na przełomie lutego i marca tego roku w Polsce pojawiła się pewna wątpliwość odnośnie dalszego rozwoju e-commerce, jednak prognozy są obiecujące. Doskonale obrazuje to chociażby rynek magazynowy, na który mocno wpływają sklepy internetowe, a który obecnie notuje historyczne wzrosty. Do końca roku zasoby magazynowe w Polsce wzrosną o ponad 5 milionów metrów kwadratowych, a tym samym całkowita podaż wyniesie 30 milionów metrów kwadratowych. A gdzie Polacy zamierzają dokonywać zakupów? Wszystko zależy od kategorii. Z badania GfK wynika, że w przypadku produktów FMCG (szybkozbywalnych) w trakcie pandemii zakupy online wybierało aż 12 procent respondentów, a po jej zakończeniu już tylko 8 procent. Podobnie w przypadku artykułów higienicznych i kosmetycznych – spadek z 30 do 16 procent. Są jednak kategorie, w których marki mogą nastawić się na długofalowy sukces w sieci. Dotyczy to między innymi zakupu: ubrań i butów, elektroniki oraz małego i dużego sprzętu AGD, a nawet produktów dla majsterkowiczów i akcesoriów do ogrodu. #### Polacy zamawiają jedzenie na dowóz Chyba każdy z nas zna to uczucie, gdy doskwiera głód, a nie mamy ochoty wyjść na zakupy czy spędzić godziny na przygotowaniu jedzenia w kuchni. Mimo że w wyniku pandemii koronawirusa więcej osób pracuje zdalnie, nie mamy więcej czasu wolnego. Swoje wszystkie obowiązki przenieśliśmy do domu. A od nich i od pracy czasem trzeba odpocząć. Najlepiej przy pysznym jedzeniu na dowóz, które w kilkadziesiąt minut możemy otrzymać wprost pod nasze drzwi. Szybko i bezpiecznie. Okazją do zamówienia jedzenia w niższej cenie są oferty lunchowe, które w swojej ofercie ma już większość restauracji. Dzięki nim w ciągu tygodnia, od poniedziałku do piątku, możemy zamówić dwudaniowe zestawy często za mniej niż 30 złotych. Upodobania kulinarne Polaków nie zmieniają się od lat. Najczęściej zamawiamy pizzę i dania kuchni włoskiej, pożywne burgery i kebaby. W czołówce znajdują się również dania kuchni azjatyckiej, chociażby popularny ostatnimi czasy ramen i pad thai, oraz dania kuchni polskiej – pierogi, tradycyjne zupy, kotlet schabowy z ziemniakami. Dowóz jedzenia szansą dla właścicieli restauracji Niektóre nasze nawyki zmieniła pandemia koronawirusa. Z badania przeprowadzonego przez firmę ARC wynika, że aż 34 procent Polaków częściej niż dotychczas zamawia jedzenie z dowozem. To również mocny sygnał dla właścicieli lokali gastronomicznych, którzy powinni rozwijać usługi, takie jak zamawianie jedzenia online i dostarczanie jedzenia. Te można realizować przy współpracy z pośrednikami, ale też na własną rękę – bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z opłacaniem prowizji. Kontrola przeprowadzona przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wykazała, że właściciele popularnych aplikacji i firm dostarczających jedzenie pobierają za pośredniczenie w usłudze nawet 37 procent ceny zamówienia. Posiłki może rozwozić jeden z pracowników restauracji – chociażby osoba, która z samego rana zajmuje się zaopatrzeniem. Zakup skutera, który ułatwi realizację dostaw i pozwoli uniknąć korków, nie musi wiązać się z dużym wydatkiem. Jednoślady można nabyć na korzystnych warunkach w ramach leasingu motocykla. Dobrą praktyką jest również łączenie swoich sił z innymi restauracjami – wspólna realizacja zamówień pozwala rozłożyć koszty na kilka podmiotów. #### Poland Drives E-Mobility – przyszłość samochodów elektrycznych w Polsce W związku z projektowanymi przez Unię Europejską regulacjami, w ciągu trzech lat moc stacji ładowania w Polsce powinna wzrosnąć nawet 15-krotnie. Jaka przyszłość czeka elektromobilność w naszym kraju? Przekonajmy się, analizując kluczowe wnioski po Kongresie Nowej Mobilności 2022 PSPA. Czy samochody elektryczne mają przyszłość w naszym kraju? Kongres Nowej Mobilności 2022 organizowany przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych oraz Miasto Łódź był już III edycją tego dużego wydarzenia związanego z zeroemisyjnym transportem. Eksperci debatowali na temat rozwoju sektora e-mobility w naszym kraju. Jak zdaniem specjalistów wygląda przyszłość samochodów elektrycznych w Polsce? Przedstawiamy 4 główne wnioski. Niezmiennie od kilku lat to właśnie przedsiębiorstwa stanowią główny filar polskiego rynku elektromobilności. W zeszłym roku odpowiadały za ¾ rejestracji elektryków. Wprowadzenie do floty samochodów z napędem elektrycznym pokazuje, że marka jest odpowiedzialna społecznie i stara się pozytywnie wpływać na otaczający ją świat. Firmy powinny więc opracować plan wdrożenia kolejnych elektryków do swoich flot, zaczynając od programów pilotażowych. Dobrym rozwiązaniem może okazać się długoterminowy leasing samochodów elektrycznych. Jedno z większych wyzwań dla Polski może stanowić projektowana przez Unię Europejską regulacja AFIR, która zakłada chociażby powiązanie rozwoju floty samochodów elektrycznych ze wzrostem mocy publicznej infrastruktury ładowania. W marcu tego roku moc sieci ogólnodostępnej infrastruktury ładowania wynosiła 77 MW – o 39 MW więcej niż przewiduje projekt AFIR – jednak w 2025 roku moc stacji ładowania funkcjonujących w naszym kraju powinna wzrosnąć do 435,8 MW, a w 2030 roku do 1383,5 MW. Czas więc na rewolucję – z korzyścią dla użytkowników pojazdów elektrycznych. Konieczne jest kompleksowe edukowanie przedsiębiorców, środowisk rządowych i akademickich o elektromobilności. Należy przygotować się na to, że kolejne miasta będą wprowadzały strefy czystego transportu. Warto również podkreślić, że zeroemisyjny transport publiczny jest jedną z polskich specjalizacji w europejskim łańcuchu dostaw sektora elektromobilności. Flota e-busów powinna wzrosnąć do 950 sztuk (wzrost o 32,5 procent względem zeszłego roku) już do końca I połowy 2023 roku. Wraz z rozwojem elektrycznych samochodów osobowych, zwiększa się również oferta wdrażania zeroemisyjnych ciężarówek. eHDV są już dostępne, kluczowym elementem ich upowszechnienia jest rozwój infrastruktury szybkich ładowarek wysokiej mocy. Dekarbonizacja sektora transportu drogowego ma kluczowe znaczenie w dążeniu Europy do osiągnięcia neutralności klimatycznej. #### Polska firma, która czyta w genach. 7 pytań do Warsaw Genomics Polska firma Warsaw Genomics oferuje badania, które pomagają wykryć w genach zagrożenia chorobami – na przykład nowotworami. Jakie były jej początki i momenty przełomowe, a jakie ma plany na przyszłość? Na 7 pytań odpowiada dr hab. med. Anna Wójcicka, współzałożycielka firmy. 1. Od czego wszystko się zaczęło? Nasza firma to efekt wieloletniej pracy całego zespołu nad różnego rodzaju technologiami czytania genów. W tym czasie wykonywaliśmy badania naukowe. Były ukierunkowane na poszukiwanie genetycznych błędów, które prowadzą do powstawania chorób. Nauczyliśmy się metod odczytu, ale też zebraliśmy informacje, co w polskich genach może się kryć i powodować choroby. Działalność uniwersytecka nie pozwalała nam jednak zajmować się diagnostyką, czyli de facto nie mogliśmy informować pacjentów o wynikach badań i nie mogliśmy przekładać wyników naszej pracy na dobro pacjentów. Dlatego w 2015 roku doszliśmy do wniosku, że chcielibyśmy wykorzystać naszą wiedzę z korzyścią dla nich. Stąd pomysł na stworzenie firmy Warsaw Genomics. Na początku było dwoje założycieli i kilkuosobowy zespół. Teraz tworzymy niemal 30-osobową załogę. Duża część zespołu badawczego to osoby, które są lub były związane z jedną z dwóch warszawskich uczelni – Uniwersytetem Warszawskim i Warszawskim Uniwersytetem Medycznym. 2. Jaki jest cel, strategia firmy? Chcemy, żeby diagnostyka genetyczna była dostępna dla każdego, bo znajomość genów umożliwia najskuteczniejszą diagnostykę i prewencję chorób. Jednym z naszych celów jest przebadanie wszystkich Polaków pod kątem ryzyka zachorowania na nowotwór. To bardzo ważne, ponieważ wiemy, że ta choroba dotknie jedną na trzy osoby, ale jest wśród nas duża grupa osób, które zachorują ze względu na wrodzone uszkodzenia genetyczne, tak jak było w przypadku Angeliny Jolie. Jeśli wcześnie je znajdziemy, będziemy umieć zapobiec chorobie, albo wykryć ją na tyle wcześnie, by była w pełni wyleczalna. Ale to nie są jedyni pacjenci. Musimy pamiętać o osobach, które są zagrożone wysokim ryzykiem chorób serca, chorób neurologicznych, a także dzieciach, które rodzą się chore, a dopóki nie dostaną diagnozy, nie będą mogły przejść właściwego leczenia i rehabilitacji. Jest jeszcze jedna grupa – pacjenci, którzy już na coś chorują, najczęściej na chorobę nowotworową, a nasze badania pomagają nam dobrać dla nich najlepszą terapię. Celem, który nam towarzyszył przy tworzeniu firmy, było zatem spersonalizowanie medycyny, czyli dopasowywanie diagnostyki, profilaktyki i leczenia do potrzeb konkretnego pacjenta. Ta potrzeba zapisana jest właśnie w genach. 3. Czym wyróżnia się firma? Podobnie jak wiele innych firm, wykorzystujemy metodę czytania genów określaną jako sekwencjonowanie nowej generacji. To taki „kombajn”, który pozwala na masową analizę genetyczną. To, co nas wyróżnia, to starania, aby robić to jak najtaniej. Żeby na nasze badania było stać zarówno przeciętnego pacjenta, jak i NFZ. W związku z tym szereg naszych badań udaje się wykonać w ramach refundacji czy lecznictwa szpitalnego. Druga rzecz, która jest ważna z perspektywy naszej działalności to fakt, że całość odbywa się u nas – od oddania krwi czy próbki śliny, po przygotowanie wyniku. To pozwala nam w 100 procentach kontrolować cały proces i zapewnić wysoką jakość analizy oraz bezpieczeństwo danych. Mamy też interdyscyplinarny zespół, w którym są diagności, biolodzy, bioinformatycy i lekarze. To pozwala na przygotowanie analizy i interpretacji wyniku od początku do końca. Jesteśmy nie tylko laboratorium analiz genetycznych, ale też miejscem, w którym opiekujemy się pacjentem. Mamy poradnię z konsultacjami lekarskimi, a w razie potrzeby pomagamy skierować pacjenta do szpitala, który poprowadzi dalsze leczenie. 4. Kto jest grupą docelową firmy? Zawsze chcieliśmy zmieniać Polską medycynę. Dlatego skupialiśmy się na polskich pacjentach i nie zastanawialiśmy się nad wychodzeniem na inne rynki. Poświęciliśmy na to 5 lat. Teraz jesteśmy coraz bliżej decyzji o zagranicznym rozwoju. Uważamy, że każdy pacjent powinien mieć dostęp do taniej i dobrej diagnostyki – niezależnie od miejsca zamieszkania. 5. Jakie są plany na przyszłość? Chcemy rozwinąć naszą poradnię, a więc bezpośrednią opiekę nad pacjentami. Tak, by o każdej porze dnia i nocy mogli do nas napisać czy zadzwonić i otrzymać wsparcie. Poza tym codziennie ulepszamy nasze metody. Automatyzujemy pewne procesy po to, by móc badać więcej i szybciej. 6. Co ze światowych wydarzeń było momentem przełomowym dla firmy? Momentem przełomowym, który pozwolił nam w ogóle myśleć, że będziemy mogli diagnozować i leczyć pacjenta w oparciu o jego własny zapis genetyczny, był rok 2003, czyli zakończenie projektu sekwencjonowania genomu człowieka. To było wydarzenie medyczne na miarę odkrycia nowej galaktyki. Po raz pierwszy przeczytano wszystkie geny człowieka i zrozumiano, jak łączyć je z konkretnymi cechami, ale też z chorobami. Powstała obszerna mapa tego, co prawidłowe. Więc kiedy czytamy geny pacjenta, mamy do czego je porównać, wiemy czego szukać, co jest prawidłowe, a co odstaje od normy i wiąże się ze zwiększonym ryzykiem choroby. 7. Jakie są podstawowe wyzwania w branży genetycznej? Branża medyczna to trudny rynek z kilku powodów. Po pierwsze badania genetyczne nie kojarzą się pozytywnie. Pacjenci najczęściej wiążą je z ustalaniem ojcostwa albo z czymś negatywnym, niosącym zagrożenie. Prawda jest zupełnie inna. Jeśli odkryjemy w genach zwiększone ryzyko choroby, dajemy pacjentowi wiedzę oraz narzędzia, co może zrobić, by jej uniknąć – nawet na długo przed wystąpieniem objawów. To przecież bardzo pozytywna rzecz, tylko świadomość społeczna w tym zakresie jest niewielka. Poza tym badania genetyczne to duży worek, do którego wrzuca się rozmaite analizy o różnym zakresie i celach, a różnice między nimi nie są dla pacjenta jasne. My jesteśmy jednostką typowo medyczną. Dajemy narzędzia do lepszego zadbania o siebie. Bo z genów można wyczytać wiele rzeczy, które pozwalają wziąć sprawy w swoje ręce. #### Polska firma, która podbija świat kryształem. 7 pytań do Huty Julia Huta Julia to jeden z niewielu istniejących dziś producentów szkła kryształowego w Polsce. Produkuje ręcznie formowane i szlifowane produkty, które dystrybuuje na rynki całego świata i w kraju. Na 7 pytań odpowiada jej przedstawiciel – Bartosz Browarny.   1. Huta Julia ma bardzo długą i bogatą historię – początkowo wiązała się z dwoma niemieckimi producentami, by po wielu latach trafić w polskie ręce. Od czego wszystko się zaczęło? Historia Huty Julia sięga XIX wieku i rzeczywiście wiąże się z dwoma niemieckimi producentami: hutą Josephine ze Szklarskiej Poręby oraz hutą Fritza Heckerta z Piechowic. Ta pierwsza powstała w 1842 roku na polecenie śląskiego rodu Schaffgotschów. Pierwszym dyrektorem i architektem był Franz Pohl, dzięki któremu osiągnęła niebywały poziom artystyczny i bardzo szybko zyskała uznanie. Jej wyroby trafiały do rezydencji rodów królewskich i arystokratycznych w całej Europie i w Stanach Zjednoczonych. Była również bardzo innowacyjna – wprowadziła nowe techniki szklarskie, które były później kopiowane przez czeską i włoską konkurencję. Pod koniec XIX wieku huta Josephine zyskała groźnego konkurenta. W Piechowicach powstała huta Friedricha Wilhelma Heckerta, który był członkiem niemieckiej rodziny królewskiej. Zatrudniała doskonałych dmuchaczy, szlifierzy i malarzy szkła, dzięki którym zakład doścignął jakością starszą hutę ze Szklarskiej Poręby. W roku 1923 huta Fritza Heckerta w Piechowicach połączyła się z hutą Josephine w Szklarskiej Porębie oraz firmą Kynast Kristal Neumann & Staebe w Sobieszowie. Od tej pory dwie największe karkonoskie huty wspólnie kontynuowały podbój światowych rynków. Po II Wojnie Światowej, kiedy to Śląsk przeszedł w ręce Polski, Josephine z hutami w Szklarskiej Porębie i Piechowicach kontynuowały produkcję. Polscy hutnicy i zdobnicy przez kilka lat uczyli się od swoich niemieckich mistrzów. W roku 1958 huta szkła kryształowego Josephine przyjęła polską nazwę Julia. W 1999 roku prywatyzowany zakład kupili Amerykanie, którzy doprowadzili najpierw do zamknięcia zakładu w Szklarskiej Porębie, a ostatecznie do upadłości całości. 2006 to rok, w którym część Julii w Piechowicach kupiła polska rodzina, ponownie uruchamiając produkcję.   2. Huta Julia od 14 lat znajduje się w rękach polskiej rodziny. Czy to oznacza, że również tutaj odbywa się cała produkcja? Nie ma huty w Polsce czy na świecie, która samodzielnie wykonuje wszystkie procesy od początku do końca. Ogólnie można jednak powiedzieć, że odpowiadamy za 90% prac, a w przypadku produkcji, czyli tworzenia produktu od zera, całość odbywa się w Polsce.       3. Kto jest grupą docelową firmy? Na stronie internetowej Huty Julia można wyczytać, że produkuje głównie na eksport, na najbardziej wymagające rynki, gdzie trafia nawet 80% wytworzonych tutaj kryształowych dzieł sztuki. Rzeczywiście do 2019 roku eksport był naszą główną gałęzią. Ten rok jest jednak bardzo specyficzny. Trendy i zachowania klientów jednak się zmieniają. Od tego roku głównie opieramy się na sprzedaży i turystyce krajowej. Wpływa na to również nasza misja – chęć odczarowania szkła kryształowego w oczach Polaków. Wdrażamy ją od kilku lat i odnosimy duże sukcesy. Dzięki temu nasz krajowy rynek rośnie. I nie jest to już wspomniane 20/80, a bardziej 50/50. Nasze główne rynki zagraniczne to cały czas Brazylia, Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska, Francja, Maroko. To miejsca, gdzie celebruje się spotkania przy stole i pije się drogie alkohole. Tacy klienci wychodzą z założenia, że wino za kilkaset euro zasługuje na ładne kieliszki. W Arabii Saudyjskiej podobnie myśli się o karafkach, a w Maroko o literatkach do herbaty.   4. Proszę opowiedzieć więcej o misji Huty Julia – misji odczarowania szkła kryształowego w oczach Polaków. Widzimy ogromny potencjał w młodych ludziach. Są pozbawieni staromodnego postrzegania kryształu rodem z gabloty mamy czy babci. Udowadniamy im, że współczesne szkło kryształowe to całkowicie inny design, który doskonale pasuje do nowoczesnych przestrzeni domów i mieszkań. Że jest nie tylko dekoracją, ale naczyniem, które warto używać na co dzień. Bardzo dobrze wygląda na stole, rozświetla go. Ważne są także momenty, którym towarzyszy. Dzięki współczesnym zdobieniom i nowoczesnym wzorom odpowiada różnym potrzebom – również młodszej grupy docelowej.   5. Huta Julia bardzo dużą uwagę przywiązuje do tradycji. Czy w tak tradycyjnej firmie jest miejsce na innowacje? Wiele hut upadło, ponieważ rzemieślniczy proces produkcji jest dużo droższy niż automaty w Chinach, które przez dwa tygodnie potrafią wyprodukować milion identycznych szklanek. W Hucie Julia zdaliśmy sobie sprawę, że to „obciążenie” jest naszą największą wartością. Oczywiście moglibyśmy zamienić tradycyjne piece na zautomatyzowane, ale w ten sposób zrezygnowalibyśmy z naszej pięknej tradycji. Pewnych rzeczy automat nie zrobi tak jak ludzie. I tu dochodzimy do odpowiedzi na pytanie. Proces produkcyjny pozostaje taki sam jak w XIX wieku – nadal uczestniczy w nim ponad 20 par rąk, a zdarza się, że 50 przez 7 dni. Jednak na etapie dekoracyjnym wprowadzamy innowacje, dzięki którym produkt jest ciekawszy w oczach klientów na całym świecie. Sięgamy na przykład po nowoczesne techniki malowania. Bo o ile Polacy lubią czysty kryształ, na świecie ceniony jest ten kolorowy. Tworzymy również multifunkcjonalne produkty. Nasz kryształ może składać się z kilku elementów, dzięki czemu sprawdza się w różnych sytuacjach.       6. Huta Julia to jeden z niewielu istniejących dziś producentów szkła kryształowego w Polsce. Jak udało jej się pozostać na rynku? Rynek jest trudny, a proces wytwarzania kryształów drogi i energochłonny. To, w połączeniu ze zmieniającymi się trendami sprawia, że huty na świecie upadają. My postanowiliśmy wykorzystać naszą lokalizację. Znajdujemy się między Szklarską Porębą a Karpaczem. To popularny kierunek turystyczny. Turyści sami przychodzili do nas – pytali, czy mogą zobaczyć, jak wyglądają prace nad kryształem. Odmawialiśmy, ponieważ baliśmy się o ich bezpieczeństwo. Ale nie zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. W końcu zdecydowaliśmy się im pokazać nasz piękny proces produkcyjny, który nie zmienił się od 1842 roku. Poznają produkcję od początku do końca, a nawet sami próbują swoich sił, ponieważ prowadzimy także warsztaty zdobnicze. Dajemy namiastkę, która daje im dużą frajdę – czasami trudno ich odciągnąć. Coraz więcej osób nas odwiedza. Mamy nawet wiernych fanów marki, którzy regularnie odwiedzają nasz sklep i doceniają kunszt rzemieślniczy pochodzący z ich własnego kraju.   7. Jakie plany na przyszłość ma Huta Julia? Za dwa miesiące chcemy otworzyć centrum doznaniowe. Odwiedzający nas turyści będą mogli samodzielnie doświadczyć kryształu – jego właściwości fizycznych i chemicznych. Wytworzą pryzmat, czyli rozczepienie światła, a nawet sprawdzą, jaką mają pojemność płuc w porównaniu do hutnika. Długoterminowo chcemy realizować naszą misję odczarowywania Polakom kryształu. By w ich oczach był fajnym, lokalnym produktem, z którego będą dumni, ale też, po który będą sięgali na co dzień. #### Polska w czołówce krajów UE z największym samozatrudnieniem Samozatrudnienie może sygnalizować obecność ducha przedsiębiorczości w dynamicznych i innowacyjnych gospodarkach. Sprawdzamy, w których krajach Unii Europejskiej jest najwięcej takich pracowników oraz jak Polska wypada na tle pozostałych państw Wspólnoty. Coraz więcej osób decyduje się na tę formę zatrudnienia, polegającą na podjęciu działalności gospodarczej na własny rachunek i na własną odpowiedzialność. W całej Unii Europejskiej jest ponad 26 mln samozatrudnionych, czyli 14% wszystkich pracowników – wynika z danych Europejskiego Urzędu Statystycznego. Jak sytuacja wygląda w poszczególnych krajach i jak rozwija się samozatrudnienie w Polsce? Gdzie jest najwięcej samozatrudnionych? Najwyższy odsetek samozatrudnienia odnotowano w Grecji – 28%, co odpowiada ponad milionowi osób. Regionalnie na prowadzenie wysuwa się tutaj Peloponez na południu kraju (41%). Warto przy tym zauważyć, że przy wskaźnikach wynoszących ponad 31%, 11 spośród 13 regionów Grecji odnotowało najwyższy odsetek wśród wszystkich pozostałych w Unii Europejskiej. W ciągu pięciu lat te dane uległy niewielkiej zmianie. Wówczas samozatrudnieni stanowili 31% wszystkich pracowników w Grecji, natomiast w regionie Peloponez – 46%. Polska na podium Drugie miejsce przypadło Włochom – wśród ponad 22,6 mln pracowników, ponad 4,6 mln to osoby samozatrudnione (20%). Z 17-procentowym rezultatem Polska zajęła trzecią pozycję wśród krajów Unii Europejskiej (2,8 mln samozatrudnionych na 16 mln pracowników). Pięć lat temu ten odsetek utrzymywał się na podobnym, 18-procentowym poziomie (wówczas 2,8 mln na 15,5 mln). Niemal identyczny wynik osiągnęli Czesi oraz Holendrzy – 16%. Tuż za nimi uplasowała się Hiszpania, Malta, Rumunia oraz Słowacja – po 15%. Podlasie w czołówce Według danych Europejskiego Urzędu Statystycznego dane o samozatrudnionych w Polsce różnią się w zależności od regionu geograficznego i wahają się od 24% do 11%. Najwięcej takich pracowników odnotowano w województwie podlaskim (24%), lubelskim (23%) oraz świętokrzyskim (23%). Natomiast najmniej w województwie śląskim (11%), lubuskim (14%), dolnośląskim (14%) oraz opolskim (14%). Liczbowo takich pracowników najwięcej jest w stolicy (Eurostat osobno podlicza miasta stołeczne) – 293 tys. na 1,5 mln wszystkich zarejestrowanych pracowników. Tutaj samozatrudnienie jest najmniejsze Wśród wszystkich krajów Unii Europejskiej najniższy odsetek samozatrudnionych można zauważyć w Luksemburgu – 7% (21 tys. samozatrudnionych na 284 tys. pracowników). Tuż za nim uplasowała się Dania z 8-procentowym rezultatem (204 tys. na 2,6 mln), Szwecja (9% – 429 tys. na 4,8 mln), Niemcy (9% – 3,5 mln na 40 mln), a także Węgry (10% – 447 tys. na 4,4 mln). Dlaczego warto wybrać samozatrudnienie? Korzyści wynikające z podjęcia tej formy zatrudnienia są obopólne – zarówno dla pracodawcy, jak i samego samozatrudnionego. Przede wszystkim samozatrudnienie oznacza niższe koszty dla pracodawcy, a tym samym lepsze zarobki dla pracownika. Dodatkowo niesie ze sobą korzyści podatkowe, takie jak odliczenia od podatku czy niższe stawki podatkowe. Samozatrudniony ma większą swobodę działania niż osoba zatrudniona na umowę o pracę – często sam wyznacza sobie czas pracy i ma szansę na realizację własnych pomysłów. Co ważne, nie musi on ograniczać się do współpracy tylko z jednym zleceniodawcą. Samozatrudnienie oznacza również możliwość skorzystania z kredytów oraz dotacji przeznaczonych dla małych przedsiębiorstw. #### Polska w światowej czołówce eksporterów mebli Analiza rynku meblarskiego wykazuje, że branża ta odpowiada za 2,3 procent polskiego PKB, tym samym osiąga największy udział w PKB na tle innych państw produkujących meble w Unii Europejskiej. Polska jest również liderem w Europie pod względem liczby producentów i pracowników w tej branży.   Kluczowym odbiorcą polskich mebli są Niemcy W ubiegłym roku meble pochodzące z Polski trafiły na rynki 170 krajów świata. Najważniejszym odbiorcą pozostają Niemcy (34,3 procent całego eksportu). Wartość eksportowanego towaru do tego kraju wyniosła aż 4,4 miliarda euro. Polska już w 1993 roku stała się drugim, zaraz po Włoszech, dostawcą mebli do Niemiec. Kolejne kierunki to Czechy (7,3 procent) i Wielka Brytania (7 procent) – wynika z raportu „Polskie meble Outlook 2022”, opracowanego przez B+R Studio na zlecenie Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli. Polscy producenci coraz lepiej radzą sobie również na rynku północnoamerykańskim. Na przestrzeni kilku ostatnich lat Polska pozostawała 6. lub 7. dostawcą mebli oraz komponentów do Kanady. Warto również podkreślić znaczenie uczestnictwa polskich fabryk w międzynarodowych łańcuchach wartości. Przykład może stanowić chociażby integracja polskich fabryk w ramach międzynarodowego koncernu szwedzkiego giganta. Należy do niego aż 8 zakładów produkcyjnych zlokalizowanych w naszym kraju, a kolejne 90 fabryk mebli oraz komponentów znajduje się na liście stałych dostawców zewnętrznych.   Wysoka jakość i konkurencyjność polskich mebli Produkty przekonują do siebie przede wszystkim korzystnym stosunkiem jakości do ceny – czego nie można często powiedzieć o towarach sprowadzanych z rynku chińskiego – ale też funkcjonalnością i nowoczesnością połączoną z umiejętnym czerpaniem z tradycji. Duże znaczenie ma również dobra lokalizacja – geograficzna bliskość Polski względem głównych rynków zbytu. Atutem jest także bardzo dobrze rozwinięta branża logistyczna, związane z nią niskie koszty magazynowania i konkurencyjne ceny transportu, które w tej branży są zazwyczaj dosyć wysokie. Największym zainteresowaniem cieszą się tapicerowane meble do siedzenia z drewnianą ramą, meble drewniane oraz wykonane z materiałów drewnopodobnych, a także systemy i meble biurowe. Doceniane są systemy mebli hotelowych oraz restauracyjnych, a także innowacje, takie jak meble ułatwiające przystosowanie otoczenia do potrzeb osób starszych lub niepełnosprawnych.   #### Polski eksport rośnie w siłę. Jak wypada na tle innych krajów Europy? Coraz odważniejsza ekspansja i wykorzystywanie przez polskich przedsiębiorców szans pojawiających się na globalnych rynkach skutkuje większym wpływem eksportu na wzrost gospodarczy. Pokazują to dane Europejskiego Urzędu Statystycznego – publikowanego każdego roku wskaźnika, który powstaje na podstawie podzielenia wartości eksportu towarów i usług w danym kraju przez jego PKB. Polski eksport stale rośnie W 2018 roku wspomniany wskaźnik dla polskiego eksportu wynosił 55,6%. W porównaniu do danych z wcześniejszego roku zanotował wzrost o około 1 punkt (wówczas wynosił 54,3%). O tym, jak na przestrzeni lat polski eksport nabrał znaczenia, pokazuje przyrost na przestrzeni dekady. W 2008 roku było to „zaledwie” 37,9%, czyli aż o 16,4 punktów procentowych mniej.  Co eksportuje Polska? Według danych GUS, polscy przedsiębiorcy wysyłają za granicę najwięcej produktów z kategorii „maszyny, urządzenia i sprzęt transportowy”, których eksport w 2019 roku stanowił prawie 40% całości. Na drugim miejscu znalazły się „towary przemysłowe”, które stanowiły ok. 18%. Luksemburg synonimem eksportu Dla którego europejskiego kraju eksport ma obecnie największe znaczenie? Bezkonkurencyjny w tej kategorii okazuje się Luksemburg. Wielkość jego eksportu wyrażona w PKB wynosiła w 2018 roku 211,6%. Na taki wynik wpłynęła otwartość gospodarki tego kraju. Luksemburg jest siedzibą wielu międzynarodowych firm, między innymi największego na świecie producenta stali czy luster dla przemysłu motoryzacyjnego, europejskiego lidera satelitarnego oraz wielu przedsiębiorstw high-tech. Wielka piątka Powyżej „setki” znalazły się jeszcze dwa kraje Unii Europejskiej – Malta i Irlandia (odpowiednio 143,9% oraz 122,3%). „Wielką piątkę” zamykają Słowacja i Słowenia, które zanotowały odpowiednio 96,1% oraz 85,4%. Polska ze swoim wynikiem znalazła się na 18. pozycji wśród 28 państw Unii Europejskiej. Nasz wynik utrzymuje się jednak powyżej średniej unijnej, która wynosiła 46,3%, a także powyżej średniej unii walutowej (48%). Drugi biegun Który kraj ma najmniejszą wielkość eksportu wyrażoną w PKB? Na drugim biegunie znajduje się Wielka Brytania z wynikiem 30,6% – wynika z danych Europejskiego Urzędu Statystycznego. Już wkrótce zniknie z tego zestawienia, gdyż – według brytyjskiego premiera Borisa Johnsona – najbardziej aktualny termin brexitu to 31 stycznia 2020 roku. Piątkę zamykają Francja (31,3%), Włochy (31,5%), Hiszpania (35,1%) oraz Grecja (36,1%). #### Polski leasing ma 30 lat – sprawdź, jak zmienił biznes Polski rynek leasingu kończy 30 lat! Jego rówieśnikiem jest EFL, który powstał w 1991 roku jako jedna z pierwszych firm leasingowych w Polsce. Od tego czasu nieprzerwanie wspiera rozwój polskich przedsiębiorców. Aby się o tym przekonać, warto wrócić do samych początków. Początek leasingu w Polsce Przełom lat 80. i 90. był czasem wielu zmian w Polsce, których wspólnym mianownikiem była wolność. Wolność wyboru, wolność mediów, wolność podróżowania, wolność zrzeszania się oraz wolność gospodarcza, której rdzeniem był wolny rynek. Nieodłączną częścią kształtowania się gospodarki wolnorynkowej było powstanie branży leasingowej w 1991 roku. Wówczas w naszym kraju działało 12 firm leasingowych, w tym Europejski Fundusz Leasingowy. Na przestrzeni lat wiele z nich zostało przejętych przez inne instytucje, dlatego dzisiaj funkcjonują pod zmienionymi szyldami. EFL, nieprzerwanie od 13 czerwca 1991 roku, działa pod tą samą nazwą, a od 2001 roku jest częścią Grupy Crédit Agricole. Leasing, który zmienił polski biznes Początki nie były łatwe – w 1991 roku wielu polskich przedsiębiorców nie wiedziało jeszcze, czym jest leasing. Niezbędna była praca u podstaw oraz zbudowanie zaufania do nowej formy finansowania. Dlatego przez pierwsze lata EFL edukował Polaków oraz starał się do nich zbliżyć – rozwijał sieć przedstawicielstw na terenie całego kraju. Po 5 latach EFL ufało już ponad 25 tys. osób, które zawarło ponad 45 tys. umów na łączną kwotę niemal 760 mln zł. Dzisiaj zdecydowana większość polskich przedsiębiorców doskonale zna korzyści wynikające z finansowania inwestycji leasingiem. EFL może z dumą pochwalić się współpracą z 350 tys. klientów, którzy zawarli prawie milion umów na kwotę ponad 70 mld zł. Co było najpopularniejsze? Co ciekawe, w pierwszych latach działalności polscy przedsiębiorcy najchętniej leasingowali… sprzęt IT! W latach 1991-1996 stanowił on niemal połowę wszystkich aktywów. Dzisiaj klienci najchętniej wybierają pojazdy osobowe, dostawcze do 3,5 t, pojazdy ciężarowe oraz maszyny i urządzenia. Jednak to jedynie niewielki ułamek możliwości, jakie daje leasing. W 2021 roku przedsiębiorca może nim sfinansować właściwie wszystko – od nieistniejących 30 lat temu smartfonów i laptopów, przez wyposażenie biur w sprzęt i meble, sprzęt medyczny i rolniczy, instalacje fotowoltaiczne, a nawet… samoloty i śmigłowce. MŚP rosną z leasingiem Branża leasingowa, rozpoczynając swoją działalność w 1991 roku, szybko stała się kołem napędowym polskiej przedsiębiorczości. Po pierwszych 5 latach funkcjonowania leasingu w Polsce liczba zarejestrowanych MŚP wzrosła pięciokrotnie. W 1991 roku było ich „tylko” 494,2 tys. W 1993 roku były to 2 mln, a w 1996 roku – już 2,4 mln (na podstawie zarejestrowanych numerów REGON). Dzisiaj w naszym kraju działa około 3 mln przedsiębiorstw. Wiele z nich nie wyobraża sobie swojego rozwoju bez leasingu. Jednocześnie to oni napędzają rozwój branży leasingowej. Po pierwszych 5 latach jej wartość wzrosła dziewięciokrotnie (z 85 mln USD w 1992 roku do 750 mln USD w 1996 roku). A to był dopiero początek – według ostatnich danych ZPL obecnie sięga 160,4 mld zł, czyli 43 mld USD. #### Polski przemysł z roku na rok produkuje większy sukces Przemysł jest szczególnie ważnym segmentem polskiej gospodarki i odgrywa znaczącą rolę w tworzeniu wartości dodanej brutto, wytwarzając ponad 20% PKB. Tak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Sprawdzamy, jak polski przemysł rozwinął się przez ostatnie pięć lat. Analiza struktury branżowej firm w Polsce pokazuje, że ponad połowa dużych podmiotów prowadzi działalność przemysłową – 51,9%. Rzadziej natomiast działają w usługach (30,7%), handlu (13,7%) i w budownictwie (3,7%). Podobny obraz kształtował się pięć lat temu. Wówczas przemysł był również „najsilniejszy” – 51,6%. Usługi, handel i budownictwo stanowiły kolejno 30,3%, 13,2% oraz 4,9%. Struktura branżowa MŚP działających w Polsce różni się istotnie od tej dla sektora dużych firm. Najliczniejszą grupę stanowią firmy z sektora usług (52,3%). Co czwarta firma działa w handlu (24,0%), a co ósma – w budownictwie (13,6%). Co dziesiąte przedsiębiorstwo z sektora MŚP (10,1%) działa w przemyśle. Jak było w 2013 roku? 28% małych i średnich przedsiębiorstw zajmowało się usługami, 28,1% handlem, 12,6% budowlanką, a 10,4% przemysłem. Produkcja, przychody, koszty Produkcja sprzedana przemysłu w Polsce w 2018 roku sięgnęła ogółem 1 459 501,9 mln zł – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Najlepszy wynik osiągnęły produkcja artykułów spożywczych (233 545,8 mln zł), pojazdów samochodowych, przyczep i naczep (153 417,9 mln zł), a także wyrobów z metali (104 357,1 mln zł). Pięć lat wcześniej produkcja sprzedana przemysłu wynosiła 1 148 985,4 mln zł, czyli o 310 516,5 mln mniej niż w 2018 roku. „Wielka trójka” wyglądała nieco inaczej. Najlepsze wyniki również osiągnęły produkcja artykułów spożywczych, a także pojazdów samochodowych, przyczep i nasyp (odpowiednio 191 914,4 mln zł i 109 222,1 mln zł). Trzecią pozycję zajmowała jednak produkcja koksu i produktów rafinacji ropy naftowej – 86 487,8 mln zł. Przychody netto ze sprzedaży produktów, towarów i materiałów w polskim przemyśle wynosiły w 2018 roku 1 505 261,4 mln zł przy koszcie własnym na poziomie 1 418 994,6 mln zł. Daje to wynik finansowy wynoszący 86 266,8 mln zł. Jednak pięć lat temu poszczególne wartości wyglądały zupełnie inaczej. Przychody netto ze sprzedaży produktów, towarów i materiałów w przemyśle wynosiły 1 228 638,1 mln zł (276 623,3 mln zł mniej) przy koszcie własnym na poziomie 1 158 720,9 mln zł (260 273,7 mln zł mniej). Daje to wynik finansowy wynoszący 69 917,1 mln zł (16 349,7 mln zł mniej). Zatrudnienie, wynagrodzenie i inwestycje Średnie zatrudnienie w przemyśle (w przedsiębiorstwach o liczbie 10 pracujących osób i więcej) w 2018 r. wyniosło 2 719,0 tys. osób – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Dla porównania pięć lat wcześniej było to 2 446,1 tys. osób. Należy zwrócić jednak uwagę, że wówczas GUS brał pod uwagę przedsiębiorstwa liczące 9 osób i więcej. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w przemyśle w 2018 r. wyniosło 4 904,44 zł. Pięć lat wcześniej było to „jedynie” 3 959,24 zł. W 2018 r. nakłady inwestycyjne ogółem przedsiębiorstw przemysłowych wyniosły 83,0 mld zł. To zdecydowanie więcej niż 5 lat wcześniej – wówczas było to 62,6 mld zł. Kierunek rozwoju polskiego przemysłu? Zagranica! Od kilku lat obserwuje się rozwój przemysłu w Polsce oraz wzrost aktywności gospodarczej tworzących go przedsiębiorstw. Głównym czynnikiem pobudzającym ten rozwój jest obserwowany w ostatnich latach wzrost popytu na rynkach zagranicznych, które są znaczącym odbiorcą produkcji. Według najnowszych danych GUS, udział eksportu w sprzedaży produktów, towarów i materiałów wynosi około 38,8% z przychodem ze sprzedaży na poziomie 584 475,8 mln zł. To daje odzwierciedlenie we wzroście obrotu niekrajowego, którego udział na przestrzeni ostatnich lat wciąż rośnie. #### Pompa ciepła dla firm – ekologiczny sposób na ogrzewanie hal i magazynów Ze względu na rosnące koszty energii ogrzewanie hal produkcyjnych i magazynowych może być dla przedsiębiorców nie lada wyzwaniem. Aby zachować płynność finansową oraz konkurencyjność na rynku, warto zainwestować w nowoczesne rozwiązanie, jakim jest pompa ciepła. Sprawdź, dlaczego pompy ciepła dla firm są uznawane za jedne z najbardziej efektywnych i skutecznych metod ogrzewania pomieszczeń. Poznaj sposób działania takich urządzeń, możliwe zastosowania oraz najkorzystniejsze metody ich finansowania. Jak działa pompa ciepła? Mechanizm działania pompy ciepła przypomina pracę lodówki, lecz głównym jej zadaniem nie jest chłodzenie, lecz ogrzewanie pomieszczeń. Takie urządzenie pobiera energię cieplną ze źródła dolnego, czyli powietrza, wody lub gruntu. Następnie sprężarka pod wpływem ciśnienia transportuje ciepło do źródła górnego – mogą nim być np. grzejniki wodne, podłoga czy powietrze w pomieszczeniu. Finalnie pompa ciepła ogrzewa wnętrze budynku – halę produkcyjną, magazyn, biuro itd. Rodzaje pomp ciepła Najpopularniejsze wśród firm i osób prywatnych są powietrzne pompy ciepła: powietrze-woda i powietrze-powietrze (klimatyzatory z funkcją grzania). Wynika to zwłaszcza z ich łatwej dostępności, przystępnej ceny oraz prostego i szybkiego montażu. Można również wyróżnić pompy gruntowe oraz wodne. Ich główną zaletą jest wyższa efektywność energetyczna, lecz są droższe w zakupie i trudniejsze w instalacji niż urządzenia powietrzne. Ogrzewanie hali produkcyjnej lub magazynowej pompą ciepła – dlaczego warto? Hale magazynowe, produkcyjne i biura można efektywnie ogrzewać pompą ciepła. Z takim urządzeniem wiąże się wiele zalet i korzyści, w tym zwłaszcza: wysoka efektywność energetyczna, możliwość ograniczenia emisji CO2 i pyłów zawieszonych, wysoki komfort i bezpieczeństwo ogrzewania, możliwość chłodzenia i przygotowywania ciepłej wody użytkowej, długa żywotność systemu, okazja do budowania wizerunku firmy, która dba o ekologię. Wysoka efektywność energetyczna Inwestycja w pompę ciepła dla firm pozwala obniżyć koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Takie urządzenie cechuje się dużą wydajnością, ponieważ dostarcza do pomieszczeń kilkukrotnie więcej ciepła w stosunku do zużytej energii elektrycznej. Jest to możliwe dzięki temu, że pobiera energię z otoczenia budynku. Potrafi więc efektywnie ogrzewać nawet duże przestrzenie przemysłowe przy niskich temperaturach zewnętrznych. Pompa ciepła pozwala zaoszczędzić znaczącą ilość energii w porównaniu do ogrzewania innymi urządzeniami elektrycznymi czy systemami grzewczymi zasilanymi gazem ziemnym, olejem opałowym, węglem lub innymi paliwami kopalnymi. Najbardziej efektywne ogrzewanie zapewnia podłączenie pompy do systemu podłogowego, lecz można również połączyć takie urządzenie z tradycyjnymi grzejnikami wodnymi. Ogrzewanie hali pompą ciepła jest opłacalne zwłaszcza w połączeniu z fotowoltaiką lub innym odnawialnym źródłem energii. Przedsiębiorca dodatkowo oszczędza dzięki temu, że nie musi inwestować w budowę kotłowni, komina czy składu opału. Na naszym blogu omawiamy również inne sposoby na to, jak obniżyć rachunki za prąd w firmie. Ekologiczny sposób ogrzewania hal przemysłowych Pompa ciepła w firmie jest bez wątpienia ekologicznym sposobem ogrzewania. Pozwala znacząco ograniczyć emisję CO2 i pyłów zawieszonych w porównaniu do spalania nieodnawialnych paliw kopalnych. Inwestycja w takie urządzenie to zatem skuteczny sposób na obniżenie śladu węglowego przedsiębiorstwa. W przypadku zasilania pompy ciepła bezpośrednio czystą energią ze słońca, taki system ogrzewania staje się niemal bezemisyjny. Ogrzewanie magazynu czy hali produkcyjnej pompą ciepła pozwala przedsiębiorcy zyskać korzyści wizerunkowe. Istnieje spora szansa, że świadomi ekologicznie klienci i kontrahenci będą wtedy postrzegać jego firmę jako podmiot, który stosuje zasady społecznej odpowiedzialności biznesu. Może to przełożyć się na wzrost konkurencyjności na rynku. Chłodzenie i ciepła woda użytkowa Pompa ciepła dla firm zapewnia przedsiębiorcy i jego pracownikom komfort termiczny przez cały rok. Jest to możliwe dzięki temu, że takie urządzenie nie tylko ogrzewa pomieszczenia, lecz także może je schładzać w czasie upałów oraz służyć do przygotowania ciepłej wody użytkowej. Komfortowe i bezpieczne ogrzewanie Dzięki eliminacji procesu spalania pompa ciepła zapewnia wysoki komfort oraz bezpieczeństwo. Pracownicy i inne osoby przebywające w ogrzewanych pomieszczeniach nie mają kontaktu z otwartym ogniem, dymem, kurzem ani pyłem. Nie trzeba więc obawiać się ryzyka pożaru czy zaczadzenia. Ogrzewanie budynku pompą ciepła jest praktycznie bezobsługowe. Większością nowoczesnych modeli można zarządzać zdalnie z poziomu aplikacji. Długa żywotność urządzenia Żywotność pompy ciepła może sięgać nawet kilkunastu lat. Jest to możliwe pod warunkiem prawidłowej eksploatacji i regularnego serwisowania urządzenia. Pompa ciepła dla firmy – jak korzystnie ją sfinansować? Inwestycja w pompę ciepła do firmy wiąże się ze sporym wydatkiem. Na szczęście nie trzeba ponosić go jednorazowo i zamrażać kapitału. Korzystniejszym rozwiązaniem dla przedsiębiorców może okazać się zielona energia w leasingu. Pozwala sfinansować nie tylko pompę ciepła, lecz także instalację fotowoltaiczną i magazyn energii. Jeśli zdecydujesz się na leasing pompy ciepła, będziesz wygodnie opłacać takie urządzenie z bieżących przychodów swojej firmy. Unikniesz czasochłonnych procedur – w przypadku uproszczonego trybu otrzymasz decyzję praktycznie od ręki, po okazaniu pisemnego oświadczenia o wynikach finansowych. Wpłata własna może wynieść nawet 0%, w zależności od Twojej zdolności leasingowej oraz okresu umowy. Umowę możesz zawrzeć nawet na 120 miesięcy. Elastycznie dopasujesz do swoich potrzeb także pozostałe warunki finansowania, w tym wysokość raty, harmonogram spłaty czy rodzaj oprocentowania. Leasing zielonej energii w EFL pozwoli Ci obniżyć rachunki za prąd w Twojej firmie, ograniczyć ślad węglowy i zyskać korzyści wizerunkowe. Pompa ciepła do firmy – FAQ 1. Jak działa pompa ciepła? Pompa ciepła działa podobnie jak lodówka. Przekazuje ciepło z otoczenia (powietrza, wody lub gruntu) do wnętrza pomieszczeń. Praca takiego urządzenia wymaga energii elektrycznej. 2. Czy pompa ciepła jest opłacalnym sposobem ogrzewania pomieszczeń w firmie? Tak – pompa ciepła w firmie to dobry sposób na obniżenie kosztów ogrzewania magazynu, hali produkcyjnej czy biura. Takie urządzenie ma dużą efektywność energetyczną – z jednej kWh pobranego prądu potrafi wytworzyć kilka kWh ciepła. 3. Czy pompę ciepła w firmie można uznać za ekologiczne źródło ogrzewania? Zdecydowanie tak – pompa ciepła to ekologiczne źródło ogrzewania pomieszczeń w firmie. Pozwala znacząco obniżyć ślad węglowy ze względu na brak potrzeby spalania paliw kopalnych i wysoką efektywność energetyczną. Największe korzyści dla środowiska można odnieść w przypadku zasilania pompy ciepła czystą energią z OZE (np. fotowoltaiki). #### Pomysły na biznes w domu, czyli własna firma w czterech ścianach Istnieje wiele rodzajów działalności, które można wykonywać w zaciszu własnego mieszkania. Przedstawiamy wybrane pomysły na biznes w domu oraz podpowiadamy, jak zarejestrować firmę. Wskazujemy również plusy i minusy takiego sposobu prowadzenia działalności.  10 pomysłów na własny biznes w domu Prezentujemy 10 pomysłów na firmę, którą można prowadzić bez wychodzenia z domu. Sklep internetowy Współczesny klient chce ograniczyć do minimum czas poświęcany na zakupy. Dlatego tak dużym zainteresowaniem cieszą się dziś sklepy internetowe. Można za ich pośrednictwem sprzedawać różne produkty, np. ubrania, zdrową żywność, kubki, sprzęt elektroniczny, pamiątki, kosmetyki czy środki czystości. Do prowadzenia sklepu online niezbędne jest odpowiednie oprogramowanie. Można zlecić jego stworzenie programiście, wykupić dostęp na platformie SaaS lub skorzystać z bezpłatnego systemu CMS na licencji open-source. Prowadzenie sklepu internetowego nie wymaga posiadania własnego magazynu. Wystarczy skorzystać z opcji dropshippingu, a wtedy magazynowaniem, przygotowywaniem paczek oraz ich wysyłką zajmuje się hurtownia. Freelancing, czyli usługi prowadzone w internecie Inny pomysł na biznes w domu to zdalne usługi wykonywane z użyciem komputera. Freelancerem może być m.in. copywriter, programista, grafik komputerowy, tłumacz, księgowy, projektant stron www, montażysta filmów, specjalista od pozycjonowania czy osoba zajmująca się marketingiem w mediach społecznościowych. Chcąc prowadzić taki biznes w domu, warto przygotować wygodne stanowisko pracy – zalecany będzie zwłaszcza zakup biurka, ergonomicznego fotela i zewnętrznego monitora do laptopa. Produkcja hand-made Własny biznes w czterech ścianach to również warta uwagi propozycja dla osób zajmujących się rękodziełem. Mogą oni w domowym zaciszu wykonywać takie produkty jak np. biżuteria, odzież, makramy, własnoręczne zaproszenia i kartki okolicznościowe, zabawki dla dzieci, naczynia ceramiczne, świeczki czy kosze prezentowe. Można je sprzedawać za pośrednictwem własnego sklepu internetowego, serwisów społecznościowych czy internetowych platform transakcyjnych. Kursy i szkolenia internetowe W trybie online warto także prowadzić kursy językowe i zawodowe, szkolenia biznesowe, kursy pierwszej pomocy czy szkolenia BHP. Aby wykonywać w domu taką działalność, niezbędne jest posiadanie komputera z kamerą internetową, a także oprogramowania do prowadzenia wideokonferencji. Korepetycje dla uczniów i studentów Ciekawym pomysłem na własny biznes w domu jest również udzielanie korepetycji – stacjonarnie lub zdalnie. Jeżeli czujesz się mocny w jakiejś dziedzinie i masz dar przekazywania wiedzy, to może warto spróbować? Działalność gastronomiczna Bez wychodzenia z domu mogą również prowadzić działalność osoby zajmujące się produkcją własnych wyrobów spożywczych i ich sprzedażą, np. w formie cateringu. Możliwości jest wiele – można przygotowywać m.in. konfitury, wędliny, sery, pierogi, naleśniki, chleby, torty i inne słodkie wypieki. Aby założyć taką firmę w domu, należy spełnić wymogi sanepidu. Podstawowym zakupem będzie w tym przypadku wysokiej klasy sprzęt kuchenny. Konsultant ślubny Planowanie ślubu to dla większości narzeczonych mocno stresujące i czasochłonne zadanie. Dlatego wielu z nich jest gotowych zlecić je konsultantowi ślubnemu, który przejmie na siebie organizację wesela. Wyszuka salę i zaprojektuje wystrój, zamówi tort, zaproponuje motyw przewodni, a także pomoże w wyborze makijażystki, fotografa, szkoły tańca czy didżeja. Działalność taką można prowadzić zdalnie, udzielając konsultacji online. Wynajmowanie pokoi turystom Osoby mieszkające w turystycznej miejscowości mogą założyć działalność polegającą na wynajmowaniu turystom miejsc noclegowych w swoim domu. Prowadzenie tego rodzaju firmy wiąże się z takimi obowiązkami jak m.in. umawianie pobytu, przyjmowanie gości i utrzymywanie czystości w pokojach. Przedsiębiorca musi się liczyć z zakupem podstawowego sprzętu dla turystów, np. lodówki, żelazka, telewizora czy kuchenki mikrofalowej.  Usługi fryzjerskie dla psów Miłośnicy psów są w stanie wydać sporo pieniędzy, aby ich pupil schludnie się prezentował. W zakresie świadczonych usług może znajdować się czesanie, strzyżenie i modelowanie sierści, kąpiel, masaże czy różnego typu zabiegi odżywcze. Decydując się na tego typu biznes w domu, niezbędny będzie zakup m.in. środków do pielęgnacji, stołów, wanienek, nożyczek czy golarek. Naprawa komputerów i urządzeń elektronicznych Bez wychodzenia z domu można także świadczyć usługę naprawy komputera oraz różnego typu sprzętu elektronicznego, takiego jak np. telewizory, telefony, głośniki, radioodbiorniki czy aparaty. Biznes w domu – zalety i wady takiego rozwiązania Z prowadzeniem firmy w domu wiąże się wiele plusów, ale i minusów. Po stronie zalet można zapisać przede wszystkim niskie koszty. Przedsiębiorca nie musi płacić za wynajem lokalu czy pomieszczenia magazynowego. Oszczędza także pieniądze i swój czas w związku z brakiem konieczności dojeżdżania do miejsca wykonywania działalności. Prowadzenie firmy w domu pozwala również spędzać więcej czasu z rodziną. Rozwiązanie to wiąże się także ze sporą elastycznością w zakresie godzin i stylu pracy czy sposobu ubierania się. Do minusów prowadzenia firmy w domu można zaliczyć m.in.: trudność z oddzieleniem życia zawodowego oraz prywatnego, ograniczone możliwości nawiązywania kontaktów z ludźmi – mniej możliwości wymiany doświadczeń, rozwijania umiejętności interpersonalnych czy nawiązywania nowych kontaktów biznesowych. Praca w samotności bywa uciążliwa zwłaszcza dla ekstrawertyków, konieczność zapłaty wyższego podatku od nieruchomości, utrudnione spotkania biznesowe – dom rzadko jest miejscem odpowiednim do przyjmowania poważnych kontrahentów, trudność z zachowaniem higieny psychicznej – przedsiębiorca rzadko zmienia miejsce przebywania, często w tym samym pomieszczeniu pracuje i odpoczywa. Mam pomysł na biznes w domu – jak zarejestrować firmę? Jeśli chcesz założyć firmę w domu, najprawdopodobniej będziesz ją prowadzić w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. Można dokonać rejestracji bez wychodzenia z domu, składając wniosek o wpis do CEIDG, a następnie podpisując go za pomocą profilu zaufanego lub podpisu kwalifikowanego. Do elektronicznego formularza należy wpisać dane rejestrowe, takie jak m.in. nazwa firmy, miejsce prowadzenia działalności i przechowywania ksiąg rachunkowych, numery firmowych rachunków bankowych czy kody PKD. We wniosku można wskazać formę opłacanie podatku PIT, a także dołączyć zgłoszenie rejestracyjne do VAT. W terminie 7 dni należy również dokonać zgłoszenia do ubezpieczeń w ZUS. Warto ponadto upewnić się, czy planowana działalność nie wymaga uzyskania dodatkowych zezwoleń, koncesji czy licencji. Ulga na start – na czym polega i kto może z niej skorzystać? Przez pierwsze 6 miesięcy prowadzenia działalności gospodarczej można skorzystać ze zwolnienia z konieczności opłacania składek na ubezpieczenie społeczne. Nowy przedsiębiorca musi jednak opłacać składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Po upływie tego okresu istnieje możliwość opłacania przez 24 miesiące preferencyjnego ZUS-u. Z ulgi tej mogą skorzystać przedsiębiorcy spełniający określone warunki, np. niewykonujący działalności gospodarczej na rzecz byłego pracodawcy. Działalność nierejestrowana Osoby fizyczne mają także możliwość prowadzenia działalności nierejestrowanej. Przedsiębiorca nie musi wtedy rejestrować firmy w CEIDG, urzędzie skarbowym ani rejestrze GUS. Nie płaci również składek na ubezpieczenie społeczne ani zdrowotne, a uzyskane dochody rozlicza w zeznaniu rocznym. Ma obowiązek prowadzenia uproszczonej ewidencji sprzedaży oraz wystawiania rachunków lub faktur na żądanie klienta. Podstawowym warunkiem wykonywania działalności nierejestrowanej jest uzyskiwanie w jej ramach przychodów w wysokości nieprzekraczającej w żadnym miesiącu 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia. #### Pomysły na świąteczne prezenty dla pracowników Zgodnie z wynikami raportu „Mikołaj w pracy… podarunki dla pracowników 2019”, opracowanego przez HBRP/ICAN Institute i Edenred, prawie 30 procent pracowników jest niezadowolonych z prezentów, jakie otrzymuje z okazji świąt Bożego Narodzenia. Prezenty na święta powinny dawać radość, a z czysto praktycznego punktu widzenia – podnosić lojalność i motywację do pracy. Większość zatrudnionych doceni nawet najdrobniejszy gest. Co kupić pracownikom na święta? Pracodawcy i działy HR (human resources) najczęściej decydują się na najprostsze i najbardziej uniwersalne rozwiązania – przekazują premie okolicznościowe lub fundują karty podarunkowe. Wśród nich są bony na zakupy spożywcze i vouchery do SPA, na zajęcia sportowe lub na realizację marzeń, na przykład lot widokowy nad miastem czy naukę tańca. Popularne są również kosze prezentowe z wysokiej jakości produktami spożywczymi lub przysmakami regionalnymi. Pracownicy, którzy mają dzieci, często mogą liczyć na dodatkowe upominki dla swoich pociech – zabawki, gry edukacyjne, słodycze, przybory szkolne. Inne pomysły na prezent świąteczny dla pracowników Pomysł na prezent dla pracownika nie zawsze musi oznaczać fizyczny upominek. Dobrym rozwiązaniem może być również przyznanie dodatkowego urlopu. Dni wolne od pracy mogą zostać wykorzystane w trakcie świąt lub odebrane już w nowym roku. Oczywiście taki urlop powinien być w pełni płatny. Niektórzy stawiają na kreatywność i personalizację prezentów. Specjaliści zajmujący się relacjami pracowniczymi twierdzą jednak, że podarunki nie powinny być osobiste. Mogłyby zostać negatywnie odebrane przez innych pracowników, którzy poczuliby się urażeni lub niedocenieni. Co więcej, nie powinny być przekazywane w odosobnieniu, chociażby w gabinecie przełożonego czy poza pracą. Najsłabiej oceniane są prezenty z widocznym logo firmy – kubki, notesy, torby na laptopa. Ile firmy planują wydać na upominki świąteczne dla pracowników? Jak wskazują najnowsze badania przeprowadzone przez Randstand, co piąta firma planuje przeznaczyć na prezenty i inicjatywy świąteczne ponad 500 złotych (w przeliczeniu na jednego pracownika). Nieznacznie mniej, bo 19 procent przedsiębiorstw, zakłada wydatki w granicach 300-500 złotych. Najwięcej firm – 30 procent – decyduje się na drobne upominki świąteczne dla pracowników o wartości od 100 do 300 złotych. #### Postaw na własną agencję reklamową lub studio graficzne Własna firma – studio graficzne czy nawet mała agencja reklamowa – wydają się wielu osobom idealnym rozwiązaniem i pomysłem na biznes. Świetnie jest być samemu sobie szefem, jednak w tym przypadku umiejętności graficzne to nie wszystko. Otworzenie i prowadzenie własnej działalności gospodarczej wiąże się z szeregiem wydatków i zobowiązań. W branży reklamowej i graficznej wymaga to także kilku inwestycji, między innymi w sprzęt komputerowy i profesjonalne oprogramowanie. Pomysł na biznes – agencja reklamowa lub studio graficzne. Co się przyda? Przygotowaliśmy krótką listę rzeczy, w które trzeba będzie zainwestować już na samym starcie. 1. Opracowanie własnej identyfikacji wizualnej Dzięki swoim umiejętnościom graficznym zapewne zaoszczędzisz na przygotowaniu projektów. Musisz jednak pamiętać o druku wizytówek, ulotek reklamowych czy wydaniu eleganckiego portfolio w formie papierowej. 2. Stworzenie strony internetowej Własna strona pozwoli Ci w odpowiedni sposób wyeksponować Twoje najlepsze prace. Możesz na niej opisać swoje doświadczenie, dorobek zawodowy czy też pochwalić się nagrodami i certyfikatami. To Twoja wirtualna wizytówka, która z pewnością przyciągnie nowych klientów. 3. Zakup sprzętu do biura W zależności od tego, czy chcesz pracować samodzielnie, czy planujesz stworzyć butikową agencję, musisz zakupić odpowiednią ilość sprzętu. Podstawą jest oczywiście wydajny komputer i monitor o wysokiej rozdzielczości, idealnym odwzorowaniu kolorów i równomiernym podświetleniu. Koszt zakupu samego monitora dla grafika to wydatek rzędu 4-8 tysięcy złotych. Za wydajny komputer stacjonarny zapłacisz od 3 do 7 tysięcy złotych. 4. Mobilne biuro projektowe Nie zawsze będziesz pracować na miejscu. Czekają Cię delegacje i prezentacje projektów. Narzędziem do niezwykle produktywnej pracy jest z pewnością tablet z czułym rysikiem – przyda się nie tylko przy rysowaniu, ale też przy zaawansowanej obróbce graficznej i retuszu. Rekomendowane tablety dla grafików można dostać już za 4-6 tysięcy złotych. Warto zainwestować również w laptopa, który z pewnością ułatwi spotkania z klientami. Graficy często sięgają po te marki Apple (5-12 tysięcy złotych) – przede wszystkim ze względu na wyświetlacz Retina, za sprawą którego obraz jest żywy i pełen kolorów. 5. Specjalistyczne oprogramowanie Bez legalnych licencji nie ma mowy o prowadzeniu biznesu. Przykładowo pakiet Adobe dla firm, w skład którego wchodzą trzy najpopularniejsze narzędzia (Photoshop, Illustrator, InDesign), wiąże się z comiesięcznym abonamentem w wysokości około 400 złotych. Jak sfinansować wyposażenie studia graficznego? Do tego dochodzą koszty utrzymania biura i prowadzenia własnej działalności. Lista jest dosyć długa, jednak wydatki nie muszą stanowić przeszkody do założenia czy rozbudowania własnego studia graficznego. Pomocny może okazać się leasing sprzętu IT i oprogramowania. Możesz napędzić swój biznes nowoczesnymi urządzeniami bez konieczności zadłużania się u znajomych czy sięgania po mniej korzystne rozwiązania. #### Poznaj Grupę EFL oczami pracowników W tym roku EFL skończył 30 lat. Od 1991 roku bardzo się rozwinął, ale jedno na pewno pozostało bez zmian – oferuje sprawdzone finansowanie, które pomaga ze spokojem rozwijać biznes. Jak swoją firmę postrzegają pracownicy Grupy EFL? 30 lat temu EFL zaczął budować rynek leasingu, jako jedna z pierwszych firm w Polsce. Od tego momentu bardzo się rozwinął. Proponuje nie tylko leasing, ale również wynajem aut, ubezpieczenia, pożyczki i faktoring. Od 2001 roku stał się częścią grupy kapitałowej największego francuskiego banku – Crédit Agricole. EFL zdaniem zespołu Dzisiaj sukces EFL najlepiej obrazują liczby – ma ponad 333 tys. Klientów (jeszcze w 1992 roku było ich 162), którzy podpisali blisko 950 tys. umów (240 umów w 1992 roku). Grupę tworzy ponad 1 tys. pracowników, 11 tys. dostawców, 421 doradców klienta, 80 autoryzowanych przedstawicieli. Co sądzą o swojej firmie? – Według mnie EFL posiada mocne korzenie i podstawy działalności, które są budowane przez lata doświadczeń utrwalonych w pamięci indywidualnej i zbiorowej pracowników – mówi Tomasz, Autoryzowany Przedstawiciel w EFL Finance. – To dobra synergia osób, to doświadczenie i pragnienie bycia liderem. To również odpowiedzialność za rynek, za firmę i za ludzi – dodaje. Zdaniem Mariusza, Release Managera, Lidera Zespołu Utrzymania w EFL, firmy tworzą ludzie, a ci w EFL wykonują swoje obowiązki z pasją. Z tym zdaniem zgadza się Regina, Starsza Księgowa w EFL, dla której praca w Grupie EFL też jest powodem do dumy. Dla Adama, Dyrektora Regionu w Sieci Sprzedaży, EFL jest drugą rodziną. A dla Małgorzaty, Kierownika Działu Przygotowania i Atestacji Umów w EFL Finance, „trzecim miejscem na ziemi” – tuż za domem i wybrzeżem Bałtyku: – W EFL jestem od 26 lat. Dekady mijały jak miesiące. Zapuściłam tu solidne korzenie – mówi. Te słowa najlepiej pokazują, że pracownicy chętnie wiążą się z Grupą EFL. Zdaniem Sergiusza, Managera ds. Rozwoju Współpracy ze Spółkami Grupy EFL i Credit Agricole, marka jest elastycznym, szybko reagującym na potrzeby pracowników pracodawcą. Natomiast Ania, Samodzielny Specjalista EFL Finance, zwraca uwagę na światowe standardy zarówno w organizacji, jak i higieny pracy. To wszystko przy zachowaniu wieloletniej tradycji. Sprawdzony partner EFL wzbudza również bardzo pozytywne skojarzenia wśród przedsiębiorców – wynika z badania pracowni sondażowej Kantar. Jest odbierany jako marka znana, elastyczna i proponująca preferencyjne ceny. Te same badania pokazują, że EFL ma pozytywny wpływ na życie przedsiębiorców. Natomiast jak wynika z badania NPS, aż 69% Klientów zadeklarowało, że poleciłoby EFL swoim znajomym przedsiębiorcom, jako partnera biznesowego. To odsetek, który pokazuje, że Klienci mają do EFL zaufanie i nie tylko wybierają ją na swojego partnera w biznesie, ale i polecają innym. W oczach Klientów EFL stanął na wysokości zadania, kiedy w Polsce i na świecie wybuchła pandemia koronawirusa. W sumie wprowadził ponad 60 usprawnień, m.in. odroczenie spłaty, wdrożenie zdalnego procesu podpisania umowy czy umożliwienie elektronicznego obiegu dokumentów. – Myślę, że pandemia jeszcze bardziej utwierdziła naszych Klientów, że jesteśmy firmą poważną, odpowiedzialną, która docenia przedsiębiorców – mówi Mariusz, Release Manager, Lider Zespołu Utrzymania w EFL. Na elastyczność, zaangażowanie i jakość zwraca również uwagę Katarzyna, Specjalista ds. Administracji Personalnej w EFL. Patrzenie w przyszłość EFL nieprzerwanie myśli o przyszłości – przedsiębiorców, ale i środowiska. Z okazji 30-lecia posadzi 30 tys. drzew – w ten sposób zachęca klientów do przejścia z tradycyjnej faktury papierowej na e-fakturę. Marka jest również partnerem kampanii Biznes bez papieru oraz Elektromobilni. Jednocześnie EFL angażuje się w Górską i Bałtycką Odyseję. To różnorodne wydarzenia, które zwracają uwagę na problem zaśmiecania gór, lasów, plaż i rzek. Ciekawą inicjatywą było również uczestnictwo w Tygodniu Zrównoważonego Rozwoju. Każdy pracownik, który wybrał rower bądź hulajnogę, by dostać się do pracy, miał zapewnione zdrowe śniadanie. – Sprzątanie plaż Bałtyku to coś, co zdecydowanie najlepiej wspominam – mówi Adam, Dyrektor Regionu w Sieci Sprzedaży. – Ale nie mogło być inaczej, ponieważ ekologia jest mi bardzo bliska – dodaje. Inicjatywy proekologiczne również docenia Jan, Kierownik Zespołu Stałych Kontroli w EFL. Dla niego są nie tylko wyrazem troski o środowisko, ale również dodatkową okazją do wspólnych działań poza pracą. Z duchem czasu EFL nieprzerwanie idzie z duchem czasu. Dzięki Portalowi KlientEFL leasingobiorcy mogą kompleksowo zarządzać swoimi umowami – z każdego miejsca i urządzenia z dostępem do internetu, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. – EFL na przestrzeni tych 30 lat niewątpliwie rozwinął się technologicznie i procesowo. Pamiętam okres papierowych umów, dyskietek komputerowych i ręcznego wystawiania faktur. Teraz odbywa się wszystko automatycznie z wykorzystaniem systemów informatycznych – mówi Małgorzata, Kierownik Działu Przygotowania i Atestacji Umów w EFL Finance. Regina, Starsza Księgowa w EFL, zauważa, że EFL jest firmą dynamiczną, która z roku na rok stawia poprzeczkę wyżej, by stać się na rynku bezkonkurencyjnym liderem w branży. – Cały czas poszukuje nowych trendów technologicznych, aby sprostać potrzebom klientów – dodaje. #### Pożyczka dla firm jednoosobowych – dlaczego warto ją rozważyć? Prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą i potrzebujesz pieniędzy na rozwój swojego biznesu? Istnieje wiele powodów, dla których warto rozważyć wybór pożyczki leasingowej. Sprawdź, czym jest pożyczka leasingowa dla firm jednoosobowych, jak się o nią ubiegać i dlaczego warto. Dowiedz się także, jakie przedmioty możesz kupić za otrzymane środki. Czym jest pożyczka leasingowa dla jednoosobowych działalności gospodarczych? Pożyczka leasingowa to forma zewnętrznego finansowania, która łączy cechy kredytu i leasingu. Jest przeznaczona dla przedsiębiorców zarejestrowanych w Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej, w tym dla firm jednoosobowych. Finansującym jest w tym przypadku firma leasingowa, która przekazuje pożyczkobiorcy pieniądze na wybrany cel (środek trwały) związany z prowadzonym biznesem. Właściciel firmy jednoosobowej spłaca pożyczkę w miesięcznych ratach, które składają się z części kapitałowej i odsetek – podobnie jak w przypadku produktów kredytowych. Przedsiębiorca zyskuje prawo własności do przedmiotu kupionego za pożyczone pieniądze. Możesz więc wprowadzić go do majątku Twojej firmy i dokonywać odpisów amortyzacyjnych. Pożyczka dla firm jednoosobowych – zalety i korzyści dla przedsiębiorcy Pożyczka dla jednoosobowej działalności gospodarczej ma wiele zalet, które mogą skłaniać do jej zaciągnięcia. Poznaj najważniejsze z nich. Łatwa dostępność Jeśli prowadzisz firmę jednoosobową, możesz łatwiej otrzymać pożyczkę leasingową niż kredyt w banku. Leasingodawcy dokonują uproszczonej oceny zdolności kredytowej. Udzielają finansowania przedsiębiorcom z różnych branż, nawet jeśli prowadzą działalność niedługo. Pożyczka leasingowa jest dostępna zarówno dla płatników VAT, jak i podatników zwolnionych z tego podatku. Minimum formalności Pożyczkę dla firm jednoosobowych najczęściej można otrzymać w ramach uproszczonej procedury weryfikacyjnej. Oznacza to brak zbędnych formalności, w tym przedstawiania dodatkowych dokumentów potwierdzających dochody z działalności. Najczęściej oprócz złożenia wniosku o pożyczkę wystarczy dowód osobisty i pisemne oświadczenie o wynikach finansowych. Aby otrzymać bankowy kredyt firmowy, zazwyczaj należy przejść przez czasochłonną procedurę oceny sytuacji finansowej. Pieniądze prosto na Twoje konto firmowe Jeśli firma leasingowa pozytywnie zweryfikuje Twój wniosek, pieniądze znajdą się na Twoim firmowym rachunku bieżącym nawet do 24 godzin. Możesz szybko wypłacić środki, aby sfinalizować transakcję zakupu przedmiotu. Pomoc firmy leasingowej w sprowadzeniu środka trwałego Finansujący może w Twoim imieniu sprowadzić wybrany środek trwały od dostawcy, z którym współpracuje. Wynegocjuje dla Ciebie korzystną ofertę cenową, dzięki czemu zaoszczędzisz nie tylko swój czas, lecz także pieniądze. Duża maksymalna kwota finansowania Firmy leasingowe udzielają pożyczek dla jednoosobowych działalności w dużej kwocie, dzięki czemu możesz sfinansować środek trwały wysokiej klasy, który przyczyni się do rozwoju Twojej firmy. W EFL maksymalna kwota pożyczki w procedurze uproszczonej jest uzależniona od finansowanego przedmiotu oraz od zdolności kredytowej klienta i wynosi nawet do 1 mln zł netto. Możliwość uniknięcia dodatkowych opłat Jeśli zdecydujesz się na pożyczkę leasingową, nie poniesiesz dodatkowych kosztów, np. prowizji bankowej za rozpatrzenie wniosku, udzielenie finansowania czy wcześniejszą spłatę. Brak potrzeby zamrażania kapitału Firmy leasingowe przyznają pożyczki nawet z zerowym wkładem własnym. Nie musisz więc zamrażać firmowego kapitału, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczysz na dowolny cel – np. pokrycie bieżących wydatków, spłatę zobowiązań czy zabezpieczenie płynności finansowej na wypadek zatorów płatniczych. Swoboda w dysponowaniu środkiem trwałym Pożyczka udzielana przez leasingodawców pozwala nabyć przedmiot na własność firmy. Oznacza to, że możesz swobodnie nim dysponować – np. unowocześniać czy udostępniać osobom trzecim. Możliwość ubiegania się o dofinansowanie unijne Aby otrzymać dotację w ramach projektów unijnych, zazwyczaj trzeba kupić przedmioty na własność firmy. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, aby uzyskać dofinansowanie w przypadku skorzystania z pożyczki leasingowej. Mogłoby to nie być możliwe, jeśli zdecydujesz się na leasing czy wynajem długoterminowy. Spłata w wygodnych miesięcznych ratach bez VAT Pożyczkę będziesz spłacać w miesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych z bieżących przychodów swojej jednoosobowej firmy. Finansujący nie doliczy do faktur za odsetki podatku VAT, dlatego unikniesz dodatkowych kosztów, jeśli nie jesteś czynnym podatnikiem VAT.  Zapłacone odsetki od pożyczki mogą być zaliczane do kosztów podatkowych, zmniejszając podstawę opodatkowania PIT  Elastyczne rozwiązanie finansowe Możesz dopasować warunki pożyczki dla firm jednoosobowych do potrzeb swojego biznesu i bieżącej sytuacji finansowej. Firmy leasingowe oferują długi maksymalny okres spłaty (nawet do 9 lat), oprocentowanie stałe lub zmienne, walutę PLN lub EUR, a także możliwość skorzystania z sezonowego harmonogramu płatności rat. Możliwa jest również wcześniejsza spłata czy nadpłata zobowiązania. Pomoc eksperta leasingowego Podczas składania wniosku o pożyczkę oraz na każdym etapie trwania umowy możesz korzystać ze wsparcia doradcy leasingowego. Jest to specjalista, który wynegocjuje dla Ciebie korzystne warunki finansowania, pomoże załatwić wymagane formalności i odpowie na wszystkie pytania. Na co można przeznaczyć pożyczkę leasingową? Pieniądze uzyskane w ramach pożyczki dla firm jednoosobowych możesz przeznaczyć na zakup dowolnych przedmiotów potrzebnych do rozwoju działalności. Są to m.in.: samochody osobowe, dostawcze i ciężarowe, sprzęt budowlany, maszyny rolnicze, sprzęt IT, meble, panele fotowoltaiczne, urządzenia medyczne, maszyny do obróbki metali i drewna. #### Pożyczka dla nowych firm – jak zdobyć środki na start działalności? Pożyczka dla firm jest jednym z dostępnych źródeł finansowania inwestycji w rozwój biznesu. W przypadku przedsiębiorstw z krótkim stażem na rynku otrzymanie środków może być utrudnione ze względu na brak zdolności kredytowej. Warto wtedy ubiegać się o pożyczkę leasingową. Z tego artykułu dowiesz się m.in.: czy pożyczkę dla nowych firm można otrzymać już od pierwszego dnia działalności, jakie są najważniejsze zalety leasingowej pożyczki na start biznesu, na jakie cele można przeznaczyć pożyczkę leasingową. Czym jest leasingowa pożyczka dla firm na start? Udzielana przez firmy leasingowe pożyczka na start biznesu najbardziej przypomina kredyt, lecz ma również pewne cechy leasingu. Pozwala otrzymać pieniądze na zakup środka trwałego potrzebnego w prowadzonej działalności gospodarczej. Przedsiębiorca po podpisaniu umowy i zawarciu transakcji zakupu staje się właścicielem kupionego przedmiotu, może wprowadzić go do rejestru środków trwałych i poddawać amortyzacji. Spłaca pożyczkę w miesięcznych ratach, które składają się z części kapitałowej i odsetkowej. Sprawdź najważniejsze różnice między pożyczką leasingową a leasingiem. Kto może skorzystać z pożyczki leasingowej? Z pożyczki dla nowych firm mogą skorzystać zarówno przedstawiciele sektora małych i średnich przedsiębiorstw, jak i osoby prowadzące biznes na większą skalę – bez względu na branżę. Firmy leasingowe dokonują indywidualnej oceny zdolności kredytowej wnioskodawców. Najczęściej wymagają określonego stażu na rynku, np. 6 miesięcy. W niektórych przypadkach możliwe jest jednak otrzymanie środków już od pierwszego dnia działalności – dotyczy to zwłaszcza pożyczki dla firm jednoosobowych, a w przypadku wolnych zawodów, jak lekarz, prawnik, księgowa, również spółek cywilnych. Jakie są warunki otrzymania pożyczki dla nowej firmy? Aby otrzymać pożyczkę dla firm na start, należy złożyć wniosek i wymagane dokumenty. W EFL proces wnioskowania jest prosty i wygodny – wystarczy, że wypełnisz elektroniczny formularz na stronie. Nasz doradca skontaktuje się z Tobą i podpowie, jak dopełnić wszystkich formalności. Możesz także przyjść osobiście do jednego z naszych oddziałów lub zadzwonić na infolinię. Firmy leasingowe najczęściej stosują przy udzielaniu pożyczek uproszczone procedury weryfikacyjne. Wymagają wtedy jedynie przedstawienia dowodu osobistego i pisemnego oświadczenia o wynikach finansowych. Przedsiębiorcy z krótkim stażem zazwyczaj muszą dodatkowo wnieść wkład własny lub zapewnić inną formę zabezpieczenia umowy – np. poręczenie czy przewłaszczenie. Co można kupić za pożyczkę dla nowej firmy? Za pieniądze w ramach pożyczki dla firm na start można kupić różne środki trwałe, których potrzebujesz do skalowania biznesu. Mogą być to m.in.: samochody osobowe, dostawcze i ciężarowe, maszyny i urządzenia, sprzęt medyczny, sprzęt IT, meble i inne wyposażenie biura. Nie jest natomiast możliwe, aby przeznaczyć pożyczkę leasingową na inne cele niż zakup przedmiotów, np. remont budynku, spłatę długów czy reklamę. Jakie są główne zalety pożyczki dla nowych firm? Pożyczki dla nowych firm mają wiele zalet, dzięki którym stanowią korzystne źródło finansowania. Poznaj najważniejsze z nich. Rozwój bez zamrażania kapitału Pożyczka leasingowa dla nowej firmy nie wymaga wysokiego wkładu własnego. Nie musisz więc zamrażać dużej kwoty kapitału, a zobowiązanie spłacisz w wygodnych ratach ze swoich bieżących przychodów. Zaoszczędzone pieniądze możesz następnie zainwestować w zakup innych środków trwałych czy zabezpieczyć płynność finansową. Minimum formalności Możesz otrzymać pieniądze na rozwój Twojej firmy bez czasochłonnych i trudnych do spełnienia procedur. Firmy leasingowe badają zdolność kredytową znacznie mniej skrupulatnie niż banki w przypadku kredytu firmowego. Najczęściej nie trzeba przedstawiać żadnych urzędowych zaświadczeń ani dokumentów finansowych swojego przedsiębiorstwa. Szybka decyzja Decyzję otrzymasz nawet w ciągu 15 minut od złożenia wniosku i kompletu wymaganych dokumentów. Z kolei dostawca otrzymuje pieniądze już w ciągu 1 dnia od wydania sprzętu. Maksymalna kwota pożyczki zależy od różnych czynników, m.in. od tego, czy firma jest startupem lub z jakiej jest branży.  Swoboda pod względem korzystania z przedmiotu Środek trwały sfinansowany pożyczką dla nowych firm stanie się Twoją własnością już po zawarciu transakcji. Dzięki temu możesz korzystać z niego w dowolny sposób – np. unowocześniać, udostępniać osobom trzecim czy wybrać ubezpieczyciela.  Elastyczne warunki umowy Możesz je dopasować do swoich potrzeb m.in. pod względem okresu umowy, wysokości raty czy harmonogramu spłaty. Pożyczkę można również nadpłacić lub wcześniej spłacić.  Raty pożyczki bez VAT Pożyczka dla nowej firmy jest usługą finansową zwolnioną z VAT. Właściciel firmy może więc uniknąć dodatkowych kosztów, jeśli nie ma prawa odliczać tego podatku od zapłaconych rat – czyli jest tzw. nievatowcem. Możliwość sfinansowania inwestycji w ramach dotacji unijnych Przedsiębiorcy ubiegający się o dofinansowanie na otwarcie firmy z projektów unijnych zwykle muszą kupić przedmioty na własność – w przeciwnym razie mogliby mieć problem przy rozliczeniu dotacji. Pożyczka dla firm na start jest więc świetnym rozwiązaniem, które można połączyć z dotacjami. Pożyczka dla nowych firm – FAQ 1. Czy pożyczkę leasingową dla nowych firm mogę przeznaczyć na dowolny cel? Pożyczka jest przeznaczona na zakup wybranych środków trwałych, których potrzebujesz do rozwoju biznesu – np. samochodu, maszyny czy komputera. Nie przeznaczysz natomiast przyznanych środków na remont, zakup reklamy czy spłatę zobowiązań. 2. Kiedy pożyczka dla firm na start jest szczególnie korzystna? Warto skorzystać z pożyczki leasingowej dla nowych firm zwłaszcza wtedy, gdy jesteś zwolniony z podatku VAT lub chcesz skorzystać z dotacji unijnej. 3. Czy firma leasingowa może mi pomóc kupić potrzebny przedmiot? Tak, możesz otrzymać wsparcie w dostawie towaru, wynegocjowaniu korzystnej ceny czy atrakcyjnych warunków ubezpieczenia. Ekspert leasingowy pomoże Ci także przejść przez wymagane formalności i dopasować warunki pożyczki do Twoich potrzeb. 4. W jakim czasie muszę spłacić pożyczkę leasingową? Okres spłaty pożyczki dla nowych firm możesz elastycznie dopasować do swoich potrzeb. Maksymalny czas trwania umowy w przypadku niektórych przedmiotów wynosi nawet do 9 lat. #### Pożyczka dla rolnika – czy pożyczka na sprzęt rolniczy się opłaca? Prowadzisz własne gospodarstwo rolne i chcesz zainwestować w jego rozwój lub unowocześnienie? Brakuje Ci jednak środków potrzebnych na pokrycie niezbędnych wydatków? Sprawdź, dlaczego warto skorzystać z pożyczki dla rolnika. W artykule wyjaśniamy, czym jest pożyczka leasingowa dla rolników i wskazujemy jej najważniejsze zalety. Wyjaśniamy, dla kogo jest przeznaczona, co można za nią kupić i co różni ją od leasingu. Pożyczka leasingowa dla rolników – co to jest? Pożyczka leasingowa to zewnętrzne źródło finansowania, które przypomina kredyt. Pożyczkobiorca w ramach zawartej umowy otrzymuje środki finansowe, które może przeznaczyć na określony cel. Następnie spłaca swoje zobowiązanie w ratach kapitałowo-odsetkowych. Główna różnica polega na tym, że wspomnianej pożyczki nie udziela bank (jak w przypadku kredytu), lecz firma leasingowa. Z tego powodu jest łatwiej dostępna i nie wymaga czasochłonnych formalności. Kto może skorzystać z leasingowej pożyczki dla rolników? Tego typu pożyczki są przeznaczone dla rolników indywidualnych – zarówno płatników VAT, jak i nievatowców. Można je otrzymać bez względu na to, ile hektarów liczy gospodarstwo rolne. Pożyczka leasingowa jest przeznaczona dla rolników, którzy prowadzą działalność w różnych sekcjach PKD 01/02/03: 01.1 Uprawy rolne inne niż wieloletnie, 01.2 Uprawa roślin wieloletnich, 01.3 Rozmnażanie roślin, 01.4 Chów i hodowla zwierząt, 01.5 Uprawy rolne połączone z chowem i hodowlą zwierząt, 01.6 Działalność usługowa, wspomagająca rolnictwo i następująca po zbiorach, 02.1 Gospodarka leśna i pozostała działalność leśna, z wyłączeniem pozyskiwania produktów leśnych, 02.2 Pozyskiwanie drewna, 02.3 Pozyskiwanie dziko rosnących produktów leśnych, z wyłączeniem drewna, 02.4 działalność usługowa związana z leśnictwem, 03.1 Rybołówstwo, 03.2 Akwakultura, 03.3 Działalność usługowa wspomagająca rybołówstwo i akwakulturę. Jakie inwestycje w gospodarstwie rolnym można sfinansować pożyczką? Rolnik może przeznaczyć otrzymane środki na sfinansowanie nowych lub używanych środków trwałych. Może to być m.in. zakup maszyn i urządzeń rolniczych, takich jak ciągniki, przyczepy, sadzarki, kombajny, pługi, agregaty uprawowo-siewne, opryskiwacze, kultywatory czy glebogryzarki. Dopuszczalnym przedmiotem umowy są także samochody osobowe, dostawcze i ciężarowe, maszyny do obróbki czy instalacje fotowoltaiczne. Czy przedmiotem finansowania może być zakup ziemi rolnej? Firmy leasingowe nie udzielają pożyczek na zakup ziemi rolnej. Rolnik nie otrzyma również środków na remont pomieszczeń gospodarczych. Dlaczego pożyczka dla rolnika to korzystny wybór? Pożyczka leasingowa na sprzęt rolniczy opłaca się pod wieloma względami. Poznaj najważniejsze zalety tej formy finansowania. Brak konieczności angażowania własnego kapitału Pożyczkę leasingową możesz otrzymać z niską opłatą wstępną lub nawet bez wkładu własnego. Dzięki temu nie zamrozisz kapitału, a zobowiązanie rozłożysz na wiele mniejszych rat i spłacisz ze swoich bieżących przychodów. Zaoszczędzone środki przeznaczysz na dowolny inny cel. Możliwość sfinansowania wysokiej jakości maszyn Dzięki pożyczce nie musisz rezygnować z nowoczesnej maszyny rolniczej tylko dlatego, że w Twoim budżecie brakuje pieniędzy na jej zakup. Zyskujesz więc znacznie szersze pole manewru i możesz postawić na wysoką jakość sprzętu. Maksymalna kwota finansowania (w zależności od Twojej zdolności kredytowej) może sięgać nawet 1 mln zł netto w przypadku otrzymania dotacji lub do 300 tys. zł bez dotacji. Elastyczne warunki umowy Pożyczka dla rolnika jest elastyczną formą finansowania. Oznacza to, że możesz dopasować warunki umowy do swojej sytuacji finansowej i indywidualnych potrzeb gospodarstwa rolnego. Masz wpływ m.in. na wybór kwoty pożyczki, wysokości wkładu własnego, okresu spłaty (nawet do 9 lat dla wybranego sprzętu), harmonogramu spłaty (miesięczny, kwartalny, półroczny czy sezonowy) czy wysokości rat. Wybierasz również, czy finansujesz tylko wartość netto maszyny, czy wartość brutto. Warunki finansowania będą także zależeć od Twojej zdolności kredytowej. Możesz także zdecydować, czy chcesz spłacać pożyczkę z uwzględnieniem zmiennej, czy stałej stopy procentowej. Jeśli wybierzesz stałe oprocentowanie, unikniesz ryzyka wzrostu kosztów odsetkowych. Gdy uzyskujesz dochody w euro, możesz także zaciągnąć pożyczkę w tej walucie. Wielu dostawców maszyn oferuje promocyjne warunki finansowe, które pozwalają na uzyskanie „pożyczki 100%”, czyli bez odsetek. Minimum formalności Dzięki zastosowaniu uproszczonych procedur weryfikacyjnych otrzymasz decyzję o udzieleniu pożyczki dla rolnika praktycznie „od ręki” po złożeniu wniosku. W przeciwieństwie do kredytu nie musisz kompletować wielu dokumentów. Doradca pożyczkodawcy pomoże dopasować warunki umowy do Twoich potrzeb – wystarczy, że poprosisz o ofertę w oddziale finansującego, w trakcie rozmowy telefonicznej lub przez formularz online. Swoboda w zakresie korzystania z przedmiotu Po zakupie przedmiotu za otrzymane środki staniesz się jego właścicielem. Pozwoli Ci to swobodnie z niego korzystać, unowocześniać, naprawiać, wymieniać podzespoły czy udostępniać innym osobom. Sezonowy harmonogram płatności rat Produkcja rolna należy do branż o sezonowej sprzedaży. Sporą zaletą pożyczki leasingowej dla rolników jest możliwość dostosowania harmonogramu spłaty i wysokości rat do cyklu produkcyjnego gospodarstwa rolnego. Dzięki temu nie musisz się obawiać problemów ze spłatą w okresie zmniejszonej produkcji, np. zimą. Niektóre firmy umożliwiają zmianę wysokości raty bez wychodzenia z domu. Kiedy warto zaciągnąć pożyczkę leasingową? Pożyczka leasingowa może być korzystnym wyborem dla każdego rolnika. Szczególnie opłacalna jest jednak dla osób, które: ubiegają się o dotacje i dopłaty unijne – często jednym z wymogów formalnych jest posiadanie prawa własności do przedmiotów inwestycji (np. maszyn rolniczych), nie są płatnikami VAT – finansujący nie dolicza tego podatku do rat pożyczki, chcą sfinansować drogie maszyny rolnicze – np. na potrzeby rolnictwa ekologicznego czy regeneratywnego, a także rolnictwa precyzyjnego. Leasingowa pożyczka agro a leasing – najważniejsze różnice Firmy leasingowe udzielają finansowania zarówno w formie pożyczki, jak i leasingu. W obu przypadkach stosują uproszczone procedury, co pozwala uniknąć czasochłonnych formalności. Leasing oraz pożyczka rolnicza są łatwiej dostępne niż kredyt. Główna różnica polega na tym, że leasing sprzętu rolniczego pozwala korzystać z przedmiotu bez konieczności jego zakupu na własność. Właścicielem środka trwałego przez cały okres umowy jest finansujący. Leasingobiorca może go wykupić dopiero po zapłaceniu wszystkich rat. Warto również pamiętać o pozostałych różnicach: pożyczka dla rolników zapewnia większą swobodę w zakresie dysponowania przedmiotem, leasing w mniejszym stopniu wpływa na zdolność kredytową korzystającego, raty pożyczki nie zawierają VAT-u – w leasingu operacyjnym finansujący dolicza ten podatek (23%) do każdej raty. Leasing finansowy zakłada natomiast jego płatność w całości z góry wraz z pierwszą ratą, a stawka VAT zależy od rodzaju przedmiotu. #### Pożyczka leasingowa a leasing – podobieństwa i różnice Przedsiębiorcy mają dziś wiele możliwości, aby inwestować w swoją firmę bez konieczności angażowania dużych środków własnych. Do najpopularniejszych źródeł zewnętrznego finansowania należą leasing oraz pożyczka leasingowa.  Poznaj podobieństwa i różnice między pożyczką leasingową a leasingiem. Sprawdź, dla kogo te produkty są przeznaczone i czym się cechują. Leasing a pożyczka leasingowa – najważniejsze podobieństwa Zarówno leasing, jak i pożyczka leasingowa stanowią formę stosunku cywilnoprawnego pomiędzy finansującym a korzystającym. W obu przypadkach stroną finansującą jest firma leasingowa. Tym, co łączy oba te produkty finansowe, jest ściśle określony przedmiot umowy. Mogą nim być jedynie środki trwałe wykorzystywane na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej. W odróżnieniu od tradycyjnej pożyczki nie można więc za ich pomocą finansować dowolnego celu, np. konsumpcyjnego (nie są dostępne dla klientów indywidualnych, a więc osób, które nie prowadzą działalności gospodarczej). Cechą wspólną obu form finansowania są również uproszczone procedury formalne. Warunki nie są tak rygorystyczne, jak np. w przypadku kredytu bankowego, dlatego można znacznie szybciej zacząć korzystać z danej rzeczy. Nie jest wymagana wysoka zdolność kredytowa. Kluczowe różnice pomiędzy pożyczką leasingową a leasingiem Główna różnica pomiędzy pożyczką leasingową a leasingiem dotyczy formalnego właściciela przedmiotu umowy. Firma, która zaciąga pożyczkę leasingową, staje się właścicielem przedmiotu umowy już od samego początku. W przypadku leasingu przez cały okres trwania umowy właścicielem jest finansujący. Korzystający spłaca natomiast wartość środka trwałego w formie rat leasingowych. Dopiero po zakończeniu umowy leasingowej, a więc po zapłaceniu ostatniej raty, dana rzecz może stać się własnością leasingobiorcy. W przypadku leasingu finansowego dzieje się to automatycznie, podczas gdy korzystający z leasingu operacyjnego może sam zdecydować, czy chce wykupić przedmiot za niedużą kwotę. Dla kogo pożyczka leasingowa, a dla kogo leasing? Pożyczka leasingowa powstała z myślą o tych przedsiębiorcach, którzy chcą skorzystać z dofinansowania unijnego. Finansując środki trwałe w ramach leasingu, z powodu niekorzystnych przepisów musieli zmagać się z wieloma trudnościami na etapie rozliczania projektu. Obecnie z pożyczek leasingowych korzystają również pozostałe przedsiębiorstwa, które chcą inwestować w swój rozwój. Niektóre firmy leasingowe udzielają takiego wsparcia bez konieczności wnoszenia wkładu własnego. Kupując przedmiot ze środków otrzymanych w ramach pożyczki leasingowej, można także dowolnie nim dysponować, np. modernizować go, unowocześniać, czy wymieniać podzespoły. W umowie leasingu wymagana jest na to zgoda finansującego. Na leasing decydują się natomiast zwłaszcza te firmy, które chcą zapewnić sobie korzyści podatkowe, a nie zależy im na nabyciu od razu prawa własności do przedmiotu umowy. Wiele firm w ramach leasingu oferuje szereg usług dodatkowych – m.in. atrakcyjne cenowo ubezpieczenie OC, AC i assistance, serwis, wymianę opon czy wsparcie w przypadku wystąpienia szkody. Na jak długi czas można zawrzeć umowę? Przedsiębiorcy, którzy korzystają z pożyczki leasingowej, spłacają zobowiązanie w formie wygodnych rat. Ich wysokość będzie stosunkowo nieduża, jeżeli zdecydują się na rozłożenie płatności w czasie – firmy leasingowe podpisują umowy nawet do 9 lat (w zależności od przedmiotu). Pożyczkobiorca może także zdecydować się na krótki czas spłaty – np. kilku miesięcy. Nie jest to możliwe w przypadku leasingu operacyjnego, który wymaga zawarcia umowy na co najmniej 40% okresu normatywnego amortyzacji leasingowanego przedmiotu. Czas obowiązywania umowy będzie więc wynosił minimum kilka lat. Koszty uzyskania przychodów i amortyzacja Leasingobiorcy mogą uwzględnić w kosztach uzyskania przychodu każdą uregulowaną na rzecz finansującego ratę – w leasingu operacyjnym część kapitałową i odsetkową, a w leasingu finansowym jedynie część odsetkową. Korzystający z leasingu operacyjnego może ponadto potraktować jako koszty firmowe poniesioną opłatę wstępną, manipulacyjną oraz dodatkowe prowizje. Umowa pożyczki leasingowej pozwala natomiast uwzględniać w kosztach prowadzenia działalności odsetki naliczane od zaciągniętego zobowiązania. Zarówno w przypadku pożyczki leasingowej, jak i leasingu, przedsiębiorca może wpisywać w koszty firmy wydatki eksploatacyjne. Jeśli przedmiotem umowy będzie samochód, wtedy uwzględniać można m.in. koszty paliwa, wymiany opon, napraw, przeglądów, korzystania z autostrad czy automyjni. Z uwagi na to, że przedmiot sfinansowany z pożyczki staje się automatycznie własnością przedsiębiorcy, może umieścić go w rejestrze środków trwałych i dokonywać odpisów amortyzacyjnych. Prawo do jego amortyzowania zyskuje również leasingobiorca, który korzysta z leasingu finansowego, pomimo że do końca umowy właścicielem środka trwałego pozostaje firma leasingowa. W leasingu operacyjnym odpisów amortyzacyjnych dokonuje jedynie finansujący – przedsiębiorca będzie miał taką możliwość dopiero po ewentualnym wykupieniu przedmiotu umowy. Leasing i pożyczka leasingowa a VAT W zależności od wybranej formy finansowania przedsiębiorca w różny sposób będzie płacił i rozliczał podatek VAT.  W przypadku leasingu operacyjnego finansujący nalicza go do każdej raty w stałej wysokości 23%. Korzystający z leasingu finansowego płaci cały VAT z góry, a jego wysokość jest uzależniona od tego, jaką stawką podatku został objęty przedmiot umowy.  Rata pożyczki leasingowej nie jest natomiast powiększana przez finansującego o VAT. W związku z tym rozwiązanie to nie naraża na dodatkowe koszty podatkowe tych przedsiębiorców, którzy nie są czynnymi płatnikami podatku VAT, np. przedstawicieli zawodów medycznych. Co można sfinansować? Leasing i pożyczka leasingowa pozwalają na sfinansowanie różnego rodzaju środków trwałych, które przedsiębiorca zamierza wykorzystywać w prowadzonej działalności. Mogą być to m.in.: samochody osobowe, pojazdy ciężarowe, naczepy, maszyny produkcyjne, komputery i inny sprzęt IT, sprzęt medyczny, urządzenia budowlane. Ze środków finansowych otrzymanych w ramach pożyczki nie można natomiast przeprowadzić takich czynności jak np. modernizacja maszyn, remonty pomieszczeń czy zakup materiałów. Według danych Związku Polskiego Leasingu łączna kwota finansowania w formie leasingu w 2025 roku wyniosła 102,1 mld zł, podczas gdy w tym samym czasie udzielono pożyczek leasingowych na kwotę 17,3 mld zł. Pożyczka służy najczęściej do finansowania maszyn rolniczych, a przedmiotem umowy leasingowej są zazwyczaj pojazdy lekkie. Procentową strukturę finansowania przedmiotów przez firmy leasingowe w 2025 roku obrazują poniższe tabele: Przedmiot leasingu    Udział pojazdy lekkie 61,9% pojazdy ciężarowe 17,4% maszyny i urządzenia    16,2% nieruchomości 0,7% inne 3,9%   Przedmiot pożyczki leasingowej    Udział maszyny rolnicze 36,1% pojazdy lekkie 24,5% maszyny i urządzenia     16,7% pojazdy ciężarowe 10,7% sprzęt medyczny 5,9% nieruchomości 0,8% inne 5,3% Źródło: Związek Polskiego Leasingu Pożyczka leasingowa a leasing – tabela z porównaniem W tabeli pokazujemy podstawowe różnice i podobieństwa pomiędzy leasingiem a pożyczką leasingową. leasing pożyczka leasingowa właściciel przedmiotu w trakcie umowy finansujący pożyczkobiorca okres zawarcia umowy minimum 40% okresu normatywnego amortyzacji (leasing operacyjny) lub dowolny (leasing finansowy) dowolny, aż do 9 lat (w zależności od rodzaju sprzętu) możliwość unowocześniania / modernizacji / wymiany podzespołów jedynie za zgodą finansującego dowolnie koszty uzyskania przychodów część kapitałowa i odsetkowa raty (leasing operacyjny) lub część odsetkowa raty (leasing finansowy), wydatki eksploatacyjne, opłata wstępna, prowizje, pozostałe opłaty odsetki naliczone do rat VAT 23% (leasing operacyjny) lub według stawki leasingowanego przedmiotu (leasing finansowy) 0% podmiot dokonujący amortyzacji finansujący (leasing operacyjny) lub korzystający (leasing finansowy) pożyczkobiorca przedmiot finansowania firmowe środki trwałe firmowe środki trwałe podmiot finansujący firma leasingowa firma leasingowa Pożyczka leasingowa a leasing – FAQ 1. Co bardziej się opłaca – leasing czy pożyczka leasingowa? Zarówno leasing, jak i pożyczka leasingowa są korzystnymi metodami finansowania maszyn, urządzeń i pojazdów dla firm. Wybór zależy od sytuacji przedsiębiorcy i jego preferencji, a w podjęciu decyzji pomoże doradca leasingowy. 2. Jaka jest podstawowa różnica między leasingiem a pożyczką? Najważniejsze różnica pomiędzy tymi dwiema metodami finansowania dotyczy własności przedmiotu umowy. W leasingu przez cały okres umowy należy on do firmy leasingowej, a w pożyczce od razu staje się własnością pożyczkobiorcy. Źródła: Statystyki za rok 2025, https://www.leasing.org.pl/2025 Niniejszy artykuł nie jest doradztwem podatkowym. Przed podjęciem decyzji w tym zakresie, skonsultuj się ze swoim doradcą podatkowym lub księgowym. #### Pożyczka medyczna – jak działa pożyczka leasingowa dla lekarzy? Lekarz nie musi kupować sprzętu medycznego ani innych przedmiotów potrzebnych w swojej działalności za gotówkę. Może równie dobrze skorzystać z zewnętrznych źródeł finansowania. Jednym z nich jest leasingowa pożyczka medyczna, która łączy cechy kredytu i leasingu. Sprawdź, czym jest pożyczka dla lekarzy i poznaj jej najważniejsze zalety. Dowiedz się, kto może z niej skorzystać oraz jakie przedmioty mogą być przedmiotem umowy. Na czym polega lekarska pożyczka leasingowa? Pożyczka dla lekarzy to zewnętrzne źródło finansowania, którego udzielają firmy leasingowe. Warunki spłaty są zbliżone do kredytu – pożyczkobiorca otrzymuje potrzebny przedmiot zakupiony ze środków pieniężnych finansującego, a następnie spłaca zadłużenie w miesięcznych ratach. Staje się wtedy właścicielem danego środka trwałego i może dowolnie nim dysponować – np. udostępniać osobom trzecim czy modernizować. Jest to podstawowa różnica między pożyczką a leasingiem dla lekarza, który pozwala zyskać formalne prawo własności dopiero po zakończeniu umowy i wykupie.  Medyczna pożyczka leasingowa jest znacznie łatwiej dostępna niż kredyt. Podobnie jak w przypadku leasingu często ma zastosowanie uproszczony tryb weryfikacyjny. Nie trzeba więc gromadzić dokumentacji finansowej, lecz wystarczy oświadczenie o dochodach. Dzięki temu lekarz może otrzymać decyzję o przyznaniu finansowania nawet w ciągu 15 minut od złożenia wniosku, a cały proces do podpisania umowy może zamknąć się w zaledwie 1 dniu. Korzystający nie musi także wpłacać wysokiego wkładu własnego (może on wynieść nawet 0%) ani zapewniać dodatkowych zabezpieczeń umowy.  Istotna różnica między leasingiem medycznym a pożyczką dla lekarza dotyczy także podatku VAT. W przypadku leasingu operacyjnego finansujący dolicza go do rat, zawsze w wysokości 23%, choć w przypadku sprzętu medycznego VAT wynosi 8%. Natomiast pożyczka leasingowa jest zwolniona z VAT, a finansowanie może objąć kwotę brutto sprzętu. Może być więc korzystnym rozwiązaniem zwłaszcza dla lekarzy nievatowców, którzy mogą uniknąć dodatkowych kosztów finansowania. Kto może skorzystać z pożyczki medycznej? Pożyczka leasingowa jest dostępna dla lekarzy różnych specjalizacji, którzy prowadzą prywatną praktykę medyczną, a także podmiotów wykonujących działalność leczniczą, w tym: protetyków, weterynarzy, laboratoriów diagnostycznych, aptek, przychodni i klinik stomatologicznych, okulistycznych, optycznych, ginekologicznych, różnego typu podmiotów NZOZ i SPZOZ. Z pożyczki leasingowej mogą skorzystać również ci lekarze, którzy ubiegają się o dotację unijną. Często regulamin projektu wyklucza finansowanie leasingiem ze względu na brak prawa własności do środka trwałego. Pożyczka dla lekarza – co może być przedmiotem umowy? Przedmiotem umowy pożyczki leasingowej dla lekarza może być przede wszystkim różnego rodzaju sprzęt medyczny (nowy i używany), w tym: aparaty RTG, USG, do rezonansu magnetycznego czy tomografii komputerowej, mammografy, unity stomatologiczne, gastroskopy, lasery medyczne, urządzenia do rehabilitacji, sprzęt chirurgiczny i okulistyczny, analizatory. Pożyczka dla lekarzy pozwala kupić nie tylko urządzenia medyczne, lecz także wiele innych przedmiotów, w tym: auta osobowe i samochody dostawcze, meble biurowe, sprzęt IT i oprogramowanie komputerowe – np. do prowadzenia dokumentacji medycznej, klimatyzację do gabinetu. 10 najważniejszych zalet medycznej pożyczki leasingowej Pożyczka leasingowa dla lekarzy to korzystne pod wieloma względami źródło finansowania. Do jej głównych zalet zaliczają się m.in.: Łatwa dostępność – lekarz może otrzymać pożyczkę leasingową nawet wtedy, gdy nie ma wysokiej zdolności kredytowej. Firmy leasingowe badają ją w znacznie mniej szczegółowy sposób niż banki. Brak czasochłonnych formalności – często można skorzystać z uproszczonej procedury weryfikacyjnej. Wystarczy wtedy okazać pisemne oświadczenie o wynikach finansowych, a firma leasingowa wyda decyzję nawet do 24 godzin. Brak zamrażania kapitału – wkład własny lekarza może wynieść 0%. Można dzięki temu przeznaczyć własne środki na inne inwestycje w rozwój działalności leczniczej. Dostawa przedmiotu po stronie finansującego – firma leasingowa zajmuje się wszelkimi formalnościami, które są niezbędne do sprowadzenia przedmiotu od dostawcy i przeprowadzenia transakcji sprzedaży. Elastyczne warunki finansowania – pożyczka medyczna pozwala lekarzowi dopasować warunki umowy do własnych potrzeb, m.in. pod względem okresu umowy, wysokości miesięcznej raty, wkładu własnego, harmonogramu spłaty czy dodatkowych usług (np. ubezpieczenia). Wysoki limit finansowania – za pomocą pożyczki leasingowej można sfinansować w trybie uproszczonym przedmioty o wartości nawet do 500 tys. netto. Limit zależy m.in. od rodzaju środka trwałego i zdolności kredytowej pożyczkobiorcy. Możliwość finansowania przedmiotów w ramach projektów unijnych – z pożyczki dla lekarzy często korzystają osoby, które ubiegają się o dotację ze środków UE. Długi maksymalny okres finansowania – w zależności od rodzaju przedmiotu może wynieść nawet 9 lat. Pozwala to znacznie obniżyć kwotę miesięcznej raty. Raty pożyczki bez VAT – dzięki temu lekarze zwolnieni z tego podatku mogą znacząco obniżyć koszty finansowania. Prawo własności do przedmiotu – pożyczkobiorca od razu staje się formalnym właścicielem sprzętu medycznego lub innego przedmiotu. Może następnie dokonywać odpisów amortyzacyjnych. Leasing medyczny czy pożyczka leasingowa dla lekarza? Zarówno leasing dla lekarza, jak i pożyczka medyczna to korzystne i łatwo dostępne sposoby finansowania inwestycji. Pozwalają sfinansować zwłaszcza wyposażenie gabinetu, lecz także inne przedmioty, w tym samochody. Pożyczka często jest korzystniejsza dla nievatowców i osób, które chcą przystąpić do projektu unijnego. Jednak w większym stopniu niż leasing obniża zdolność kredytową lekarza, co może utrudnić mu pozyskanie finansowania na inne inwestycje. Lekarz może także zdecydować się na leasing, jeśli chce korzystać w okresie umowy z przedmiotu, który należy do finansującego. Wtedy co kilka lat może wymieniać go na nowy lub wykupić na korzystnych warunkach po zapłaceniu ostatniej raty.  #### Praca podczas urlopu? Nie zabieraj jej na wakacje! [6 PORAD] Taski, ASAP-y, deadliny – codzienna pogoń sprawia, że łatwo zapomnieć o potrzebie wypoczynku. Tymczasem nawet kilkudniowy urlop poprawia produktywność, kreatywność i zdrowie! Sprawdź, co zrobić, by nie myśleć o pracy podczas urlopu i naładować baterie na cały rok. Od czasu do czasu każdy potrzebuje wypoczynku. Brak urlopu prowadzi do zmęczenia – fizycznego i psychicznego. A to osłabia produktywność, motywację i zdrowie! Zespół naukowców z Uniwersytetu Helsińskiego przez 40 lat prowadził badania, w których wzięło udział ponad tysiąc mężczyzn. Wnioski? Ci, którzy korzystali z dobrodziejstw urlopu, żyli dłużej! Dlatego wypoczynek powinieneś wpisać na stałe do swojego kalendarza. Co zrobić, by cieszyć się nim w najlepszej formie? Przede wszystkim nie zabierać pracy ze sobą! 1. Deleguj zadania na czas urlopu Najważniejsze, żebyś wyjechał na wakacje z „czystym” umysłem – bez zastanawiania się co 5 minut, czy zająłeś się wszystkim. Dlatego, aby uniknąć myślenia o pracy w czasie urlopu, jak najwcześniej zaplanuj zadania na poszczególne dni Twojej nieobecności. Ogranicz się do priorytetów – przecież nie wszystko musi się wydarzyć akurat, gdy Cię nie ma. Następnie przydziel osoby do poszczególnych zadań. Dobrze, jeśli pracowały wcześniej przy wskazanym projekcie. A kto wie, może Twój urlop będzie dla nich szansą na wykazanie się? 2. Pochwal się urlopem Wszyscy korzystają z urlopu – dlatego nie obawiaj się poinformować klientów o swojej nieobecności. Dzięki temu nie będziesz musiał myśleć o pracy podczas urlopu wypoczynkowego, a zadania poczekają do Twojego powrotu. Dobrą praktyką jest ustawienie autorespondera. Gdy ktoś napisze do Ciebie maila podczas nieobecności, otrzyma informację, że jesteś na urlopie i kiedy z niego wracasz. Nie zapomnij wskazać osoby, która Cię zastępuje. Zaznacz, by robić to jedynie w pilnych sprawach – w końcu Twój zastępca ma również swoje zadania. 3. Wejdź w tryb offline Nawet jeśli znajdziesz doskonałych zastępców i poinformujesz wszystkich o urlopie, czasami może dopaść Cię pokusa, by sprawdzić służbową skrzynkę e-mail – czy aby na pewno wszystko jest w porządku. Nie rób tego! To podstawowy błąd, który zakłóca wypoczynek. Zostaw służbowego smartfona i komputer w biurze lub domu. Wtedy pokusa kontroli zostanie zminimalizowana. A jeśli masz zainstalowane aplikacje służbowe na telefonie – koniecznie wycisz powiadomienia. 4. Korzystaj z dobrodziejstw technologii Schowanie służbowego smartfona do szuflady biurka wcale nie oznacza, że musisz całkowicie zrezygnować z dobrodziejstw współczesnej technologii. W wakacje prywatny smartfon potrafi znacząco ułatwić przygotowanie do wyjazdu lub (już na miejscu) odkrywanie nowych miejsc. Bezstresowe pakowanie, tablica odlotów w kieszeni, najkorzystniejsze kursy walut, planowanie podróży – sprawdź aplikacje na wakacyjny wyjazd, które warto zainstalować. 5. Zrób sobie łagodny powrót z urlopu Powroty po urlopie bywają trudne, to fakt. Ale istnieją pewne czynności, które mogą ułatwić Ci start. Przyjdź do pracy godzinę wcześniej – gdy w biurze i na komunikatorach panuje jeszcze cisza. Zorientuj się na spokojnie, co wydarzyło się podczas Twojej nieobecności. Następnie ustal priorytety – w końcu nie musisz odpisać na wszystkie e-maile pierwszego dnia. Narzucenie sobie zbyt dużego tempa może Cię przytłoczyć i wygasić wypracowaną podczas wakacji energię do działania. 6. Wypoczywaj bez urlopu O wypoczynku warto pamiętać każdego dnia, również już po urlopie. Po pracy zajmij się czymś, co sprawia Ci przyjemność. Z jednej strony mogą to być całkiem spokojne czynności, jak wizyta w SPA, kolacja w restauracji, przeczytanie dobrej książki czy gra na gitarze. Tym, którzy wolą aktywny wypoczynek, lepiej zrobi jazda na rowerze, skoki na trampolinach czy… ze spadochronem. Po wszystkim wyśpij się! Osiem godzin snu sprawi, że rano obudzisz się jak nowy. Takie postępowanie polepszy Twój work-life balance i zmniejszy ryzyko wypalenia zawodowego. #### Praca w młodym, dynamicznym zespole czy na własny rachunek – co wybiera pokolenie Z? Pokolenie Z, które już od kilku lat jest obecne na rynku pracy, stanowi wielkie wyzwanie i dla przedsiębiorstw poszukujących nowych pracowników, i dla rekruterów. Młodzi ludzie dzięki swoim zdolnościom mogliby wzmocnić niejeden zespół, jednak wydaje się, że bardziej niż praca na etacie interesuje ich prowadzenie własnej firmy. Jako dolną granicę wieku dla pokolenia Z przeważnie przyjmuje się rok 1995, co oznacza, że jego najbardziej pracowici i zaradni przedstawiciele mogą zdobywać doświadczenia zawodowe nawet od dekady. Jako „cyfrowi tubylcy”, kreatywni, innowacyjni i nastawieni na rozwój, są pożądani przez wielu pracodawców – zarówno tych, którzy zgodnie z polityką różnorodności chcieliby wzbogacić kadrę złożoną z różnych roczników, jak i tych, którzy chcą zbudować „młody, dynamiczny zespół”. I jedni, i drudzy mogą mieć twardy orzech do zgryzienia. Przede wszystkim nie mają wielkiego wyboru, bowiem generacja ta jest naprawdę nieliczna. W roku 1980, który stanowi datę graniczną między pokoleniem X i Y, urodziło się 695 759 dzieci, zaś w 1995 r. już tylko 433 109 i tendencja ta jest, z niewielkimi tylko odchyleniami, spadkowa1w. Zetki mogą być mocno rozczarowane tym, co oferuje im rynek. Jak donosi raport „Pokolenia na polskim rynku pracy” Grafton Recruitment, zarabiają najmniej, często z powodu braku doświadczenia zawodowego, a także w największym stopniu wykazują niezadowolenie ze swojej pracy2. W tej sytuacji nie dziwi fakt, że założenie własnej firmy może wydawać im się dobrym sposobem na poprawę własnej sytuacji. Ale nie chodzi tylko o pieniądze. Liczne badania i analizy dowodzą, że dla pokolenia Z zarobki nie są najważniejsze albo przynajmniej mają znaczenie o tyle, o ile pomagają realizować własne aspiracje. Praca jest dla tej generacji środkiem do celu, a rozwój nie musi przebiegać w strukturach firmy i nie zawsze jest tożsamy z karierą. Co więcej, Zetki wręcz nie są zainteresowane awansami, które w wielu przypadkach wiążą się z większą ilością obowiązków i uniemożliwiają realizację własnych celów. Cenią sobie work-life integration, elastyczność, przejrzyste i proste zarządzanie – coś, co mimo zmieniającej się kultury pracy trudno znaleźć jeszcze w wielu firmach. Chcą mieć poczucie sprawczości i sensu działania, zwracają uwagę, czy pracodawca podziela i wspiera ich wartości. Jeśli do tego dołożyć pewność siebie i wiarę we własne możliwości, otwartość na nowości i samodzielność, asertywność i chęć podążania za swoimi potrzebami (co przez zatrudniających bywa postrzegane jako roszczeniowość i nielojalność), młodzi ludzie prezentują postawę, której niełatwo sprostać w zderzeniu z oczekiwaniami i realiami rynku pracy. I znowu – w takich warunkach najlepszym wyjściem może być własny biznes. Przy czym gen przedsiębiorczości, który ma w sobie pokolenie Z, nie musi czekać, żeby się uaktywnić – to już się dzieje. Z badania „Od startupu do MŚP. Etapy rozwoju firm w Polsce. Pod lupą” wynika, że w naszym kraju 11% MŚP to tzw. niemowlaki – biznesy działające na rynku mniej niż rok i zatrudniające mniej niż 5 osób. 18% stanowią „nastolatki” – firmy obecne na rynku przeważnie 1-2 lata, z zatrudnieniem poniżej 10 osób, zaś 15% – „studenci”, czyli mikro, małe lub średnie przedsiębiorstwa, funkcjonujące najczęściej 6-10 lat3. Oczywiście wśród „studentów” mogą zdarzyć się firmy wyjątkowo rzutkich dwudziestoparolatków, zaś niektóre „niemowlaki” to być może biznesy założone przez przedstawicieli pokolenia X czy Y. Jednak można domniemywać, że w dwóch najmłodszych grupach, które łącznie stanowią prawie 30% ankietowanych MŚP, spory udział ma generacja Z. W raporcie „Zoomersi w pracy – czyli jak Pokolenie Z podbija rynek pracy” prawie 8% respondentów przyznało się do prowadzenia własnej działalności gospodarczej – a warto wspomnieć, że ich maksymalny wiek wyniósł 26 lat4. Równie ambitnie wyglądają plany młodych ludzi, którzy niedawno weszli albo dopiero wejdą na rynek pracy. Prawie 31% uczestników wspomnianego badania zadeklarowało, że za 5 lat widzi siebie jako prowadzących własną działalność gospodarczą, własną firmę lub freelancerów. W publikacji „Pokolenie Z na rynku pracy – postawy, priorytety, oczekiwania. Raport z badań” Wyższej Szkoły Humanitas poziom optymizmu jest jeszcze wyższy: ponad połowa ankietowanych (52%) zamierza pracować jako freelancerzy, zaś 39% – we własnej firmie5. Jest to zresztą zgodne ze światowymi trendami. 53% uczestników badania przeprowadzonego przez EY i organizacji JA Worldwide ma nadzieję, że za 10 lat będzie prowadzić własną firmę, przy czym odsetek ten wzrasta do 65% w grupie osób, które już pracują6. Te deklaracje można odczytać jako dobrą wiadomość dla polskiej gospodarki, której bardzo mocnym filarem jest właśnie sektor MŚP. Należy tylko zadbać o to, by wesprzeć predyspozycje młodych ludzi i zwiększyć ich kompetencje w dziedzinie przedsiębiorczości, a równocześnie nie ostudzić entuzjazmu często zmieniającymi się, niekorzystnymi przepisami i niesprzyjającym otoczeniem biznesowym. 1) Dane GUS, liczba żywych urodzeń. 2) https://hrstandard.pl/2022/11/30/raport-pokolenia-na-polskim-rynku-pracy-2022/ 3) https://efl.pl/wp-content/uploads/2023/10/EFL_Raport_2023.pdf 4) „Zoomersi w pracy – czyli jak Pokolenie Z podbija rynek pracy”, raport z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy Cpl, 2022. 5) Badanie zrealizowane przez Zespół Instytutu Nauk o Zarządzaniu i Jakości Wyższej Szkoły Humanitas przy współpracy innych podmiotów, luty – marzec 2023. 6) https://www.ey.com/pl_pl/news/2021/05/badanie-ey-pokolenie-z #### Praca zdalna – leasing od A do Z [INFOGRAFIKA] Żeby praca zdalna była wygodna i wydajna, należy zapewnić pracownikom niezbędny sprzęt i oprogramowanie. W takiej sytuacji doskonale sprawdza się leasing. Sprawdź, co dzięki niemu sfinansujesz dla siebie i swojego zespołu. W ostatnich tygodniach wielu polskich przedsiębiorców znalazło się w nowej sytuacji i ma nowe potrzeby, na przykład związane z pracą w trybie zdalnym. Bez względu na to, czy firma należy do sektora małych i średnich przedsiębiorstw, czy też do dużych firm, może zdecydować się sfinansowanie sprzętu lub oprogramowania biurowego poprzez leasing. Narzędzia do pracy zdalnej, które możesz wziąć w leasing Kiedy można z niego skorzystać? Jeżeli wartość przedmiotu leasingu wynosi co najmniej 1 tysiąc złotych netto. Na co można go wykorzystać? Na przykład na laptopy do pracy zdalnej, drukarkę, skaner lub inny sprzęt IT, który spełnia powyższe kryterium. Możliwości jest naprawdę wiele – poznaj więcej przykładów! Praca zdalna – przywilej czy dobra praktyka? Tylko w niektórych branżach praca zdalna jest codziennością – w większości ciągle stanowi przywilej dostępny dla niewielu pracowników. Czasem nawet komunikowana jest jako benefit, z którego można skorzystać raz w tygodniu czy nawet rzadziej – raz w miesiącu. Wraz z rozwojem środowisk start-upów, pojawieniem się zagranicznych inwestorów i korporacji oraz rozpowszechnieniem się światowych trendów, takich jak troska o środowisko czy work-life balance, przedsiębiorstwa stają się coraz bardziej elastyczne i otwarte na nowe rozwiązania, a przełożeni chętniej opierają współpracę na wzajemnym zaufaniu. W zeszłym roku Bill Gates określił pracę zdalną jako najważniejszą korzyść, którą pracodawcy mogą zaoferować swoim pracownikom. Obecnie, według danych zebranych w 23 krajach na zlecenie Owl Labs, nawet 52% zatrudnionych osób pracuje zdalnie przynajmniej raz w tygodniu. Mówi się również o tym, że generacja Z – pokolenie ludzi urodzonych w drugiej połowie lat 90. i po 2000 roku – coraz częściej dyktuje warunki pracodawcom. Według raportu Future Workforce opracowanego przez Upwork, już teraz blisko połowę kadry menadżerskiej i specjalistycznej stanowią przedstawiciele millenialsów i wspomnianej generacji Z – ze swoimi cyfrowymi nawykami i przyzwyczajeniem do mobilności, chęcią do poznawania nowych ludzi i miejsc. Zalety pracy zdalnej Kiedyś za największą przeszkodę organizowania pracy zdalnej swoim pracownikom firmy uważały zapewnienie bezpieczeństwa firmowych danych. Dzisiejsze rozwiązania – mimo konieczności dostosowania serwisów przedsiębiorstwa do różnorodnych systemów, urządzeń mobilnych i aplikacji – umożliwiają już efektywny oraz bezpieczny dostęp do firmowych danych i desktopów z dowolnego urządzenia i miejsca na świecie. Tradycyjnie rozumiana praca biurowa wydaje się przeżytkiem. Elastyczne podejście do pracy pozwala zwiększyć efektywność pracowników i całej organizacji. Co więcej, technologie cyfrowe podnoszą satysfakcję z wykonywanych obowiązków wśród ponad 70% zatrudnionych (Gartner, 2018). Ostatnie miesiące pokazują, że praca zdalna przez internet sprawdza się w wielu organizacjach i może być kontynuowana w podobnym modelu lub modelu hybrydowym, również po opanowaniu pandemii koronawirusa. #### Prawo do naprawy wchodzi w życie Przez wiele lat konsumenci przyzwyczajali się do prostego schematu: gdy urządzenie przestawało działać, często bardziej opłacało się kupić nowe niż je naprawić. Wysokie ceny części zamiennych, ograniczony dostęp do serwisu czy konstrukcja utrudniająca wymianę podzespołów sprawiały, że wiele smartfonów, laptopów i sprzętów AGD trafiało na wysypiska, mimo że mogły jeszcze służyć przez kolejne lata. Unia Europejska postanowiła zmienić ten model. W odpowiedzi na rosnącą ilość elektroodpadów oraz potrzebę bardziej zrównoważonej gospodarki wprowadzane są przepisy dotyczące tzw. prawa do naprawy (Right to Repair). Ich celem jest wydłużenie życia produktów, ograniczenie marnowania zasobów oraz ułatwienie konsumentom naprawy urządzeń, które już mają zamiast ich wymiany na nowe1. Problem elektrośmieci rośnie z roku na rok Elektronika jest dziś jednym z najszybciej rosnących strumieni odpadów na świecie. Według danych ONZ każdego roku powstają dziesiątki milionów ton elektroodpadów, a jedynie część z nich poddawana jest skutecznemu recyklingowi2. Problem nie dotyczy wyłącznie zużytych urządzeń. Produkcja nowego sprzętu wymaga ogromnych ilości energii oraz cennych surowców, takich jak lit, kobalt, miedź czy metale ziem rzadkich. Ich wydobycie wiąże się z dużym obciążeniem dla środowiska naturalnego. Z perspektywy ekologicznej najkorzystniejszym rozwiązaniem często okazuje się nie recykling, ale wydłużenie życia już istniejącego produktu. Każdy dodatkowy rok użytkowania smartfona, laptopa czy pralki oznacza mniejsze zużycie surowców oraz ograniczenie emisji związanych z produkcją nowego urządzenia3. Jak doszło do kultury „kup i wyrzuć”? Przez ostatnie dekady wielu producentów koncentrowało się przede wszystkim na sprzedaży nowych urządzeń. W efekcie część produktów projektowano w sposób utrudniający naprawę. Konsumenci często spotykali się z niewymiennymi bateriami, klejonymi obudowami, specjalistycznymi śrubami czy brakiem dostępu do części zamiennych. Nawet stosunkowo niewielka awaria mogła oznaczać konieczność wymiany całego urządzenia. Dodatkowym problemem był ograniczony dostęp do dokumentacji technicznej. Niezależne serwisy często nie miały możliwości uzyskania instrukcji napraw ani oryginalnych części. W rezultacie koszty napraw rosły, a wielu użytkowników rezygnowało z serwisowania sprzętu. Eksperci od lat zwracali uwagę, że taki model nie tylko zwiększa ilość odpadów, ale również ogranicza prawa konsumentów do swobodnego dysponowania zakupionym produktem4. Na czym polega prawo do naprawy? Nowe regulacje unijne mają odwrócić ten trend. Kluczowym założeniem jest uczynienie naprawy bardziej dostępną, opłacalną i wygodną dla użytkowników. Producenci będą zobowiązani do zapewnienia części zamiennych przez określony czas po zakończeniu sprzedaży produktu. Konsumenci oraz niezależne serwisy mają otrzymać łatwiejszy dostęp do instrukcji napraw i dokumentacji technicznej5. W praktyce oznacza to, że uszkodzona bateria, ekran czy inny element urządzenia nie powinny automatycznie oznaczać konieczności zakupu nowego sprzętu. Nowe przepisy obejmują między innymi smartfony, tablety, telewizory, odkurzacze, pralki, lodówki oraz wiele innych produktów codziennego użytku. Lista urządzeń objętych regulacjami będzie stopniowo rozszerzana6. Co zmieni się dla konsumentów? Największą korzyścią dla użytkowników ma być większy wybór. Konsument nie będzie zmuszony do wymiany urządzenia wyłącznie dlatego, że producent nie oferuje części zamiennych lub utrudnia naprawę. Nowe przepisy przewidują również dodatkowe zachęty do naprawiania sprzętu. W wielu przypadkach wybór naprawy zamiast wymiany produktu ma wiązać się z wydłużeniem ochrony gwarancyjnej. Istotnym elementem reformy jest także zwiększenie przejrzystości rynku usług naprawczych. Konsumenci mają otrzymać dostęp do platform internetowych umożliwiających wyszukiwanie punktów napraw, porównywanie ofert oraz sprawdzanie kosztów usług. Dzięki temu łatwiej będzie znaleźć serwis oferujący korzystne warunki bez konieczności kontaktowania się wyłącznie z producentem. Większa rola niezależnych serwisów Przez wiele lat autoryzowane punkty napraw często posiadały uprzywilejowaną pozycję na rynku. Dostęp do części, dokumentacji oraz specjalistycznych narzędzi był ograniczony, co utrudniało funkcjonowanie niezależnych warsztatów. Prawo do naprawy ma zwiększyć konkurencję w tym obszarze. Niezależne serwisy zyskają łatwiejszy dostęp do części zamiennych oraz informacji technicznych niezbędnych do wykonywania napraw. Dla konsumentów może to oznaczać niższe ceny usług, krótszy czas oczekiwania oraz większą dostępność punktów serwisowych. Eksperci wskazują, że rozwój rynku napraw może również przyczynić się do tworzenia nowych miejsc pracy w lokalnych społecznościach i wspierać rozwój małych przedsiębiorstw zajmujących się serwisem elektroniki. Punktacja naprawialności urządzeń Jednym z najciekawszych elementów zmian jest rozwój systemów oceny naprawialności produktów. W niektórych krajach europejskich funkcjonują już specjalne wskaźniki pokazujące, jak łatwo można naprawić dane urządzenie. Pod uwagę brane są m.in. dostępność części zamiennych, łatwość demontażu, koszt naprawy oraz dostęp do dokumentacji technicznej. Dzięki takim oznaczeniom konsumenci mogą podejmować bardziej świadome decyzje zakupowe. Oprócz ceny czy parametrów technicznych coraz większe znaczenie może mieć również to, jak długo dany produkt będzie nadawał się do użytkowania. W dłuższej perspektywie może to wywierać presję na producentów, aby projektowali urządzenia bardziej trwałe i łatwiejsze w serwisowaniu. Korzyści dla środowiska Jednym z głównych celów nowych regulacji jest ograniczenie ilości elektrośmieci oraz emisji gazów cieplarnianych związanych z produkcją nowych urządzeń. Wydłużenie życia produktów oznacza mniejsze zużycie surowców naturalnych, niższe zapotrzebowanie na energię oraz ograniczenie ilości odpadów trafiających na składowiska. Komisja Europejska szacuje, że nowe przepisy mogą przynieść znaczące korzyści środowiskowe i ekonomiczne, zmniejszając koszty ponoszone przez konsumentów oraz ograniczając wpływ sektora elektronicznego na klimat. Wyzwanie dla producentów, szansa dla rynku Prawo do naprawy oznacza również istotne zmiany dla producentów. Firmy będą musiały lepiej planować dostępność części zamiennych, organizować sieci serwisowe i dostosowywać konstrukcję produktów do nowych wymogów. Dla części przedsiębiorstw może to oznaczać dodatkowe koszty. Z drugiej strony rośnie grupa konsumentów zwracających uwagę na trwałość produktów i odpowiedzialność środowiskową marek. Klienci oczekują nie tylko nowoczesnych funkcji, ale także możliwości długiego i bezproblemowego użytkowania zakupionego sprzętu. Firmy, które odpowiedzą na te potrzeby, mogą zyskać przewagę konkurencyjną oraz budować większe zaufanie klientów. Początek większej zmiany Prawo do naprawy jest częścią szerszego procesu transformacji gospodarki w kierunku modelu bardziej cyrkularnego, w którym produkty są używane dłużej, naprawiane i ponownie wykorzystywane. Kupowanie nowego sprzętu nie zniknie, jednak większą rolę będą odgrywać trwałość, możliwość naprawy oraz dostępność części zamiennych. Dla konsumentów oznacza to większą kontrolę nad zakupionymi urządzeniami, a dla środowiska szansę na ograniczenie rosnącego problemu elektroodpadów. 1) European Commission, Right to Repair Directive, 2024. https://commission.europa.eu/law/law-topic/consumer-protection-law/directive-repair-goods_en [dostęp: 03.06.2026] 2) United Nations Institute for Training and Research (UNITAR), Global E-waste Monitor, 2024. https://chatgpt.com/c/6a295f4b-8e5c-83eb-9466-8d8176643be0 [dostęp: 03.06.2026] 3) European Environment Agency, Electronics, Waste and Circular Economy, 2024. https://www.eea.europa.eu/en/analysis/publications/europes-consumption-in-a-circular-economy-the-benefits-of-longer-lasting-electronics [dostęp: 03.06.2026] 4) European Consumer Organisation (BEUC), Consumers and the Right to Repair, 2023. https://www.beuc.eu/sites/default/files/publications/BEUC-X-2023-161_Right_to_Repair_BEUC_recommendations_for_the_trilogue_negotiations.pdf [dostęp: 03.06.2026] 5) European Parliament, Promoting Repair and Reuse of Goods, 2024. https://www.europarl.europa.eu/news/en/press-room/20240419IPR20590/right-to-repair-making-repair-easier-and-more-appealing-to-consumers [dostęp: 03.06.2026] 6) OECD, Circular Economy and Employment Opportunities, 2023. https://www.oecd.org/en/publications/jobs-and-skills-in-the-circular-economy_9e5d2518-en.html [dostęp: 03.06.2026] #### Prawo jazdy w telefonie – jak z niego korzystać? Zbliża się moment, na który czekało wielu kierowców. Od 5 grudnia 2020 roku zniknie konieczność wożenia ze sobą plastikowego prawa jazdy. Wystarczy, że „włożymy” je do… swojego smartfona! Sprawdź jak to zrobić krok po kroku i posługuj się wygodnym prawem jazdy w telefonie.  Lada dzień polscy kierowcy będą mogli wozić wszystkie niezbędne dokumenty samochodowe w swoim smartfonie, w tym – po raz pierwszy – prawo jazdy. Nie wystarczy jednak zdjęcie dokumentu. Aby cieszyć się udogodnieniami, niezbędne będzie pobranie aplikacji mObywatel. To bezpłatna i oficjalna aplikacja mobilna wydawana jest przez polski rząd. Za jej rozwój odpowiada zespół Ministerstwa Cyfryzacji. Aplikacja to obecnie sześć usług, a od 5 grudnia jej częścią stanie się również elektroniczne mPrawo jazdy. Jak korzystać z mPrawa jazdy w aplikacji? Należy pobrać aplikację mObywatel. W zależności od tego, z jakiego modelu telefonu korzystamy, można to zrobić wybierając sklep Google Play lub AppStore. Po zainstalowaniu aplikacja poprosi nas o ustawienia hasła, a także o udzielenie zgód niezbędnych do prawidłowego działania. W kolejnym kroku mObywatel poprosi nas o potwierdzenie tożsamości. Można to zrobić na dwa sposoby – poprzez Profil Zaufany lub eDowód. Jeżeli jeszcze nie mamy takiego konta, najszybciej założymy Profil Zaufany poprzez bankowość elektroniczną. Wystarczy potwierdzić swoje dane poprzez konto internetowe naszego banku. Lista banków, które pozawalają na weryfikację danych, znajduje się na rządowej stronie profilu zaufanego. Po wybraniu banku należy wpisać login, hasło i kod SMS. Gotowe! Profil mObywatel powinien już działać. Od 5 grudnia pojawi się w nim mPrawo jazdy. Podczas kontroli drogowej wystarczy sięgnąć po telefon, włączyć aplikację i okazać wirtualny dokument. Wraz z mPrawem jazdy w aplikacji mObywatel pojawi się także możliwość sprawdzenia liczby punktów karnych (o ile takie otrzymaliśmy).  mPojazd i nie tylko W aplikacji mObywatel, oprócz wirtualnego prawa jazdy, znajduje się również mPojazd, czyli dane z dowodu rejestracyjnego, polisy OC i karty pojazdu. Dodatkowo można w niej znaleźć informacje o obowiązkowym ubezpieczeniu OC pojazdu (nazwę ubezpieczenia, serię i numer polisy, okres ubezpieczenia oraz jego wariant). mPojazd przynosi jeszcze jedno ciekawe udogodnienie – aplikacja 30 dni przed terminem wygaśnięcia OC lub przed końcem ważności badania, wyświetli komunikat z przypomnieniem. W mPojeździe znajduje się też: marka i model samochodu, rok produkcji, numer rejestracyjny, numer VIN i termin badania technicznego. W przyszłym roku kierowcy zyskają kolejne nowe uprawnienia. Więcej informacji można znaleźć w artykule na naszym blogu: Masz prawo jazdy kategorii B? Zyskasz nowe uprawnienia! #### Prezenty biznesowe – 10 pomysłów na świąteczne prezenty dla klientów, kontrahentów i pracowników Istnieje wiele powodów, dla których warto uwzględnić w firmowym budżecie prezenty świąteczne dla klientów, kluczowych kontrahentów oraz pracowników. Należy przy tym przestrzegać kilku ważnych zasad, aby wręczenie upominku nie przyniosło odwrotnego efektu od zamierzonego. Opisujemy 10 pomysłów na prezenty biznesowe. Podpowiadamy również, w jaki sposób najlepiej je dobierać i wręczać, a także dlaczego warto to robić. Dlaczego warto wręczać prezenty biznesowe na święta? Wręczanie przez firmę prezentów świątecznych może okazać się opłacalną inwestycją. Pozwala przede wszystkim budować i podtrzymywać dobre relacje z partnerami biznesowymi, a także kreować pozytywny wizerunek firmy. Odpowiednio dobrany prezent dla klienta pomaga wzmacniać świadomość marki oraz lojalność względem niej. Dzięki temu wzrasta szansa na kontynuowanie dotychczasowej współpracy. Warto uwzględnić w budżecie nie tylko prezenty dla partnerów biznesowych i klientów, lecz także dla własnych pracowników. Wręczenie im świątecznych upominków może sprawić, że poczują się docenieni i wzrośnie ich motywacja oraz zaangażowanie do pracy. Zarazem będą bardziej utożsamiać się z firmą, co pozwoli uniknąć dużej rotacji. Zasady doboru i wręczania upominków świątecznych dla firm Nie zawsze klient, partner biznesowy czy pracownik będzie zadowolony z otrzymanego prezentu świątecznego. W takim przypadku jego wręczenie nie tylko nie przyniesie oczekiwanych korzyści biznesowych, lecz może nawet firmie zaszkodzić czy wywołać niezręczną sytuację. Stanie się tak np. wtedy, gdy obdarowany dostanie prezent zbyt odważny czy niezgodny z ważnymi dla niego wartościami. Dlatego lepiej zdecydować się na bardziej uniwersalne prezenty biznesowe, co nie znaczy, że nie można pozwolić sobie na nieco kreatywności. Bardziej osobiste upominki powinny być zarezerwowane jedynie dla tych pracowników i kontrahentów, z którymi przedsiębiorcę łączy bliższa relacja. Prezent dla klienta biznesowego nie może być za drogi. Istnieje wtedy ryzyko, że wywoła to u niego potrzebę zrewanżowania się, co nie zawsze będzie możliwe ze względu na sytuację finansową. Zbyt tani upominek świąteczny dla firmy bywa natomiast odbierany jako lekceważący, dlatego warto poszukać złotego środka. Istotny jest także sposób zapakowania biznesowego prezentu na święta – sprawdzą się m.in. drewniane pudełka, kokardy czy folie ozdobne. Warto również wręczyć upominki biznesowe w odpowiednim czasie. Kilka dni przed wigilią to już zdecydowanie za późno. Po pierwsze wiele osób jest już wtedy na urlopie, a po drugie kurierzy mogą nie dostarczyć prezentów na czas z uwagi na nawał pracy. Dlatego najlepiej wręczyć je lub wysłać najpóźniej tydzień przed świętami. Nie należy również obdarowywać partnerów biznesowych w trakcie prowadzonych negocjacji, co mogłoby zostać potraktowane jako próba przekupienia. Kosze prezentowe Wiklinowy kosz prezentowy to jeden z pomysłów na elegancki upominek biznesowy. Można w nim umieścić różne podarunki, np. słodycze, orientalną herbatę lub kawę, ekologiczną żywność czy domowe konfitury i inne przetwory. Sprawdzą się także aromatyczne dodatki wzbudzające atmosferę świąt – pierniczki, goździki czy gwiazdki anyżu. Należy zachować ostrożność w przypadku alkoholu, ponieważ obdarowany może być abstynentem. W niektórych sytuacjach mogą jednak sprawdzić się luksusowe trunki. Taki koszyk warto efektownie udekorować. Personalizowane kartki z życzeniami Kartki świąteczne to pomysł na prezent dla klientów, który jest zarazem osobisty i uniwersalny. Warto, aby znajdowały się na nich elementy kojarzące się ze świętami. Kluczowe jest jednak wypisanie wewnątrz kartki spersonalizowanych życzeń, skierowanych bezpośrednio do obdarowanej osoby. Vouchery i bony zakupowe Prezent biznesowy na święta może przybrać formę bonu, umożliwiającego np. dokonanie zakupów w księgarni, drogerii, sklepie z biżuterią, odzieżą czy sprzętem sportowym. Jego otrzymanie pozwoli obdarowanemu samodzielnie wybrać upominek, który jest mu potrzebny. Pozwala to uniknąć ryzyka nietrafionego prezentu. Warto także rozważyć podarowanie vouchera prezentowego. Ciekawym pomysłem może być np. voucher do restauracji, kina, teatru, szkoły tańca czy ośrodka SPA. Świąteczne gadżety reklamowe Gadżety reklamowe to produkty, które umożliwiają wzmacnianie świadomości marki, np. długopisy, notesy, kalendarze, breloczki, podstawki, pendrive’y, parasolki, smycze, maskotki, termosy czy ekologiczne torby na zakupy. Przedsiębiorca może zlecić zaprojektowanie ich zgodnie z obowiązującym systemem wizualnym swojej marki. Warto więc zamieścić na gadżetach firmowe logo, napis czy grafikę, a także dobrać je odpowiednio pod względem kolorystycznym. Logotypy powinny być umieszczone w subtelny, nienarzucający sposób. Zestawy kosmetyków Jeszcze inny pomysł na świąteczny prezent dla klientów biznesowych lub pracowników to zestawy różnych kosmetyków. Mogą być one umieszczone w eleganckiej kosmetyczce lub pudełku nawiązującym tematycznie do świąt bożonarodzeniowych. Dla mężczyzn może sprawdzić się także zestaw w opakowaniu w formie skrzynki na narzędzia. Eleganckie pióro Pióro wieczne to ekskluzywny prezent biznesowy, który warto wręczyć zwłaszcza ważnym partnerom biznesowym. Upominek taki niezmiennie wzbudza skojarzenia z prestiżem, luksusem i dobrym gustem. Ekologiczne świece i mydła Jest to oryginalny pomysł na biznesowy prezent świąteczny, który docenią zwłaszcza osoby troszczące się o ekologię i starające się żyć w bliskości z naturą. Warto wybrać produkty będące formą rękodzieła, powstałe wyłącznie z naturalnych składników, a także zatroszczyć się o ich ekologiczne zapakowanie. Tego typu świece i mydła zachwycają subtelnym zapachem różnego rodzaju olejków eterycznych.  Ręcznie malowane bombki Bombka malowana ręcznie potrafi być prawdziwym dziełem sztuki. Obdarowany klient, kontrahent czy pracownik zapewne zechce powiesić ją na swojej choince lub wyeksponować w innym miejscu swojego domu. Dzięki temu przez całe święta będzie pamiętał o tym, w jak oryginalny sposób został doceniony. Zestawy świątecznych czekoladek Do popularnych prezentów świątecznych dla klientów biznesowych zaliczają się zestawy czekoladek w różnych świątecznych kształtach, np. choinki, gwiazdki, bombki, świętego Mikołaja, reniferów, gwiazdki czy bałwanka. Słodkości takie są umieszczane w ozdobnym pudełku, które również może nawiązywać tematycznie do świąt. Kursy i szkolenia Na koniec zostawiamy pomysł na prezent świąteczny dla pracowników, który polega na zaoferowaniu im udziału w szkoleniach lub kursach podnoszących ich kwalifikacje. Do wyboru są np. kursy programowania, językowe, techniczne, dotyczące udzielania pierwszej pomocy czy rozwijające umiejętności interpersonalne. Na uczestnictwie w nich może skorzystać zarówno sam pracownik, jak i pracodawca, który zyska lepiej wykwalifikowany zespół. #### Procedura uproszczona w leasingu. Jak i kiedy można z niej skorzystać? Umowa leasingowa może zostać zawarta z zastosowaniem procedury uproszczonej lub standardowej. Pierwsza z nich odbywa się bez zbędnych formalności i przy szybkiej ocenie wniosku, co jest korzystnym rozwiązaniem dla przedsiębiorcy. Jej zastosowanie wymaga spełnienia określonych warunków. Wyjaśniamy, na czym polega uproszczona procedura leasingowa i czy można złożyć wniosek leasingowy bez potrzeby przedstawiania dokumentów finansowych przedsiębiorstwa. Sprawdź, jakie warunki firma powinna spełnić, aby otrzymać leasing w procedurze uproszczonej. Leasing standardowy a leasing uproszczony – różnice Leasing w procedurze uproszczonej polega na rezygnacji przez finansującego ze szczegółowej weryfikacji kondycji finansowej leasingobiorcy. W każdej firmie leasingowej mogą obowiązywać indywidualne warunki takiego trybu zawierania umów. Zazwyczaj jednak przedsiębiorca nie musi przedstawiać dokumentacji finansowej, zaświadczeń z ZUS-u czy urzędu skarbowego, a często nawet dokumentów rejestrowych swojej firmy. Leasing uproszczony – jakie dokumenty trzeba przedstawić? Zwykle wystarczy złożenie wypełnionego i podpisanego wniosku, a także dołączenie do niego kserokopii dowodu osobistego oraz pisemnego oświadczenia o wynikach finansowych z ostatniego pełnego roku obrotowego. Niektórzy leasingodawcy oczekują również oświadczenia o aktualnym stanie zobowiązań finansowych oraz o braku nieuregulowanych należności wobec ZUS-u oraz urzędu skarbowego. Przedsiębiorca nie musi zgłaszać się do żadnej instytucji po zaświadczenia – wystarczy, że samodzielnie przygotuje odpowiednią deklarację. Dzięki temu oszczędza swój czas. Wraz ze złożonym wnioskiem konieczne może być wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz weryfikację firmy w bazach dłużników, np. Biurze Informacji Gospodarczej InfoMonitor (BIG), Biurze Informacji Kredytowej (BIK), Rejestrze Dłużników ERIF czy Krajowym Rejestrze Długów (KRD). Ponadto firmy leasingowe często sprawdzają przed udzieleniem finansowania ogólnodostępne rejestry, takie jak KRS, CEIDG, GUS czy białą listę podatników VAT. Leasing w procedurze uproszczonej i standardowej – warunki Weryfikacja w procedurze uproszczonej zwykle trwa maksymalnie do 24 godzin od złożenia wniosku, dlatego klient otrzymuje decyzję o finansowaniu praktycznie „od ręki”. Standardowa procedura zajmuje znacznie więcej czasu, ponieważ finansujący szczegółowo weryfikuje zdolność leasingową wnioskodawcy, chcąc oszacować ryzyko braku jego wypłacalności. Konieczne jest wtedy spełnienie większej liczby procedur i dostarczenie takich dokumentów jak m.in.: deklaracje podatkowe PIT lub CIT potwierdzone przez urząd skarbowy, zaświadczenie z urzędu skarbowego i ZUS-u o niezaleganiu w zobowiązaniach, rachunek zysków i strat oraz bilans księgowy – w przypadku firm stosujących pełną księgowość, umowa spółki wraz z aneksami, dokumenty rejestrowe firmy, np. odpis z KRS lub CEIDG, zestawienie z księgi przychodów i rozchodów, oświadczenie, że wobec firmy nie jest prowadzona egzekucja komornicza. Porównując warunki zawarcia umowy leasingu w trybie uproszczonym i standardowym, warto zwrócić uwagę na kwestię wkładu własnego. Leasingobiorcy, którzy decydują się na leasing w procedurze uproszczonej, zazwyczaj muszą się liczyć z wyższą wpłatą własną, zwykle na poziomie od 10% do 30%. Stanowi ona formę zabezpieczenia na wypadek braku płynności finansowej klienta. Zastosowanie standardowego trybu pozwala natomiast na uzyskanie leasingu nawet z zerowym wkładem własnym. Jakie firmy mogą skorzystać z leasingu uproszczonego? Procedura uproszczona leasingu zazwyczaj może być stosowana bez względu na rodzaj prowadzonej działalności gospodarczej czy branżę. W przypadku przedsiębiorstw z sektorów o podwyższonym ryzyku często jest jednak wymagane wniesienie podwyższonej opłaty wstępnej. Większość leasingodawców ogranicza leasing uproszczony jedynie do przedsiębiorstw, które funkcjonują na rynku od określonego czasu – zwykle minimum 12 miesięcy. Leasing uproszczony dla nowych firm, funkcjonujących znacznie krócej, nie jest zatem możliwy. Mogą one skorzystać z procedury standardowej – pod warunkiem, że dostarczą wymagane dokumenty oraz zapewnią zabezpieczenie umowy na wypadek braku płynności finansowej, np. w formie blokady na rachunku bankowym, weksla, poręczenia majątkowego, hipoteki czy gwarancji odkupu. Jakie przedmioty można sfinansować z zachowaniem procedury uproszczonej? Leasing w procedurze uproszczonej dotyczy głównie popularnych środków trwałych, na które istnieje spore zapotrzebowanie na rynku wtórnym. Firmy leasingowe ponoszą w tym przypadku mniejsze ryzyko. W razie utraty wypłacalności leasingobiorcy, mogą z łatwością sprzedać przedmiot leasingu. Jego zbycie nie będzie również kłopotliwe, jeżeli przedsiębiorca zrezygnuje z opcjonalnego wykupu. W uproszczonej procedurze dostępny jest np.: leasing samochodu, leasing sprzętu informatycznego, leasing paneli fotowoltaicznych, leasing urządzeń medycznych, leasing sprzętu budowlanego, leasing mebli biurowych, leasing maszyn rolniczych, leasing maszyn przemysłowych. Oprócz rodzaju przedmiotów leasingu, istotne jest również, aby była to nowa rzecz lub używana przez niedługi okres i zachowana w bardzo dobrym stanie. Firmy leasingowe wymagają zarazem, aby środek trwały został sprowadzony od renomowanego producenta lub zaufanego dostawcy. Do jakiej kwoty możliwa jest procedura uproszczona? Warto jednocześnie wiedzieć, do jakiej kwoty jest udzielane finansowanie w procedurze uproszczonej. Najczęściej można ubiegać się o leasing bez składania dodatkowej dokumentacji w przypadku przedmiotów nie droższych niż 500 tysięcy złotych. Leasing – procedura uproszczona, która nie wymaga dodatkowych dokumentów Procedura uproszczona w leasingu to taki tryb zawierania umowy, który nie wymaga przedstawiania przez leasingobiorcę szczegółowej dokumentacji swojej firmy. Dzięki temu decyzja o udzieleniu leasingu jest podejmowana przez finansującego zazwyczaj do 24 godzin. Z szybkiego leasingu nie mogą skorzystać nowe firmy, ponieważ wymagany jest zwykle minimum roczny staż na rynku. Procedura uproszczona dotyczy jedynie nowych środków trwałych, sprowadzonych od renomowanych producentów lub dostawców. Są to najczęściej popularne przedmioty, np. samochody osobowe, sprzęt IT czy urządzenia biurowe. #### Profil zaufany dla firmy – do czego się przydaje? Profil zaufany to bezpłatna metoda elektronicznego potwierdzania tożsamości oraz podpisywania dokumentów przesyłanych instytucjom administracji publicznej. Stanowi alternatywę dla płatnego podpisu kwalifikowanego. Pozwala szybko i wygodnie załatwiać różne sprawy urzędowe bez wychodzenia z domu. Sprawdź, czy można założyć profil zaufany dla firmy i jakie są sposoby jego utworzenia przez przedsiębiorcę. Dowiedz się również, do czego można go wykorzystać w prowadzonej działalności. Profil zaufany dla firmy – czy to możliwe? Profil zaufany może założyć wyłącznie indywidualna osoba, która dysponuje numerem PESEL oraz ma pełną lub ograniczoną zdolność do czynności prawnych. Oznacza to, że jego założenie dla firmy jest niemożliwe. Po utworzeniu profilu zaufanego prywatna osoba może jednak założyć dla organizacji konto na ePUAP (Elektronicznej Platformie Usług Administracji Publicznej). Jest to wirtualna skrzynka podawcza, za pośrednictwem której osoby fizyczne mogą kontaktować się z urzędami, a także odbierać i wysyłać różne dokumenty w imieniu przedsiębiorstwa, które reprezentują. System pozwala również upoważnić inne osoby, np. wspólników, do korzystania ze skrzynki. Profil zaufany dla przedsiębiorcy – do czego może się przydać? Profil zaufany umożliwia przedsiębiorcy załatwienie spraw urzędowych online. Jest to wygodne i szybkie rozwiązanie. Rejestracja działalności gospodarczej Za pomocą profilu zaufanego można założyć jednoosobową działalność gospodarczą oraz spółkę cywilną. W tym celu należy wypełnić przez internet i elektronicznie podpisać wniosek o wpis do CEIDG. W profilu zaufanym można zarejestrować działalność bez wychodzenia z domu. Dowolne pisma do urzędów Przedsiębiorca może podpisywać profilem zaufanym różne dokumenty kierowane do organów administracji publicznej. Mogą być to zarówno formularze do wyboru z katalogu spraw na stronie ePUAP, jak i pisma ogólne – jeśli nie został określony wzór dokumentu elektronicznego. Podpisywanie deklaracji podatkowych Profil zaufany umożliwia wysyłanie jednolitych plików kontrolnych (JPK) do urzędu skarbowego. Złożysz przez niego różne wnioski do tej instytucji, m.in. o: wydanie indywidualnej interpretacji,  zaświadczenie potwierdzające status podatnika VAT, zaświadczenie o niezaleganiu w spłacie bieżących zobowiązań. Założenie konta na portalu PUE ZUS Za pomocą profilu zaufanego można założyć swoje konto na platformie PUE ZUS. Od 1 stycznia 2023 roku profil musi mieć obowiązkowo każdy przedsiębiorca, bez względu na to, czy opłaca on składki wyłącznie za siebie, czy również za pracowników. Po zalogowaniu się można sprawdzać m.in.: bieżące i miesięczne salda,  należne składki i wpłaty,  informacje roczne, deklaracje rozliczeniowe. Portal umożliwia również sporządzanie wniosków do ZUS, zgłaszanie przedsiębiorcy i pracowników do ubezpieczeń, a także przechodzenie z preferencyjnych składek ZUS (Mały ZUS i Mały ZUS Plus) na standardowe (Duży ZUS) i odwrotnie. Aktualizacja danych w CEIDG Profilem zaufanym zatwierdzisz dowolne zmiany w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Aktualizacja może dotyczyć m.in.: nazwy firmy, nazwiska, obywatelstwa, formy opodatkowania, kodów PKD, numeru firmowego rachunku bankowego, adresu siedziby firmy, okresu rozliczania podatku dochodowego, danych kontaktowych, miejsca przechowywania ksiąg rachunkowych. Przedsiębiorca może również przesłać do urzędu skarbowego wniosek VAT-R, aby zarejestrować się jako czynny płatnik podatku VAT. Zawieszenie, wznowienie lub zamknięcie biznesu Profil zaufany pozwala czasowo zawiesić działalność gospodarczą, co jest przydatnym rozwiązaniem zwłaszcza dla firm z branż o dużej sezonowości sprzedaży. W razie potrzeby można także bez wychodzenia z domu wznowić lub definitywnie zamknąć biznes. Wnioskowanie o zezwolenia i koncesje Przedsiębiorca może drogą online złożyć wniosek o różnego rodzaju zezwolenia i koncesje, np. na sprzedaż alkoholu, działania biznesowe w parku narodowym czy prace kartograficzne. Zaświadczenia dotyczące prawa jazdy i sprzedaży samochodu Profil zaufany pozwala wnioskować o zaświadczenie o posiadaniu prawa jazdy, sprawdzać liczbę punktów karnych czy informować urząd o sprzedaży pojazdu. Profil zaufany dla firmy – jak założyć? Istnieje kilka sposobów na to, jak utworzyć profil zaufany dla firmy. Sprawdź, jakie opcje masz do wyboru. Bank lub inny dostawca tożsamości Jest to najszybszy sposób, aby założyć profil zaufany dla firmy. Przedsiębiorca potrzebuje w tym przypadku własnego konta w banku lub innym serwisie dostawcy tożsamości. Wszystkie niezbędne dane zostaną automatycznie pobrane z wybranej platformy internetowej. Obecnie utworzenie profilu zaufanego umożliwia wielu dostawców tożsamości, w tym Credit Agricole.  Rozmowa wideo z urzędnikiem Najpierw przedsiębiorca wypełnia formularz online, a następnie potwierdza swoją tożsamość podczas rozmowy wideo za pośrednictwem programu Microsoft Teams. Metoda ta wymaga działającego mikrofonu, słuchawek lub głośników. E-dowód Jest to opcja dostępna dla osób, które posługują się dowodem osobistym z warstwą elektroniczną – są to wszystkie dokumenty tożsamości wydane po 4 marca 2019 roku. Profil zaufany można założyć przy użyciu bezpłatnej aplikacji eDo App lub smartfona z czytnikiem NFC podłączonym do komputera. Osobista wizyta w urzędzie Ostatnią dostępną metodą jest założenie profilu zaufanego w placówce potwierdzającej. Adresy dostępnych punktów można wyszukać na stronie https://pz.gov.pl/pz/confirmationPointAddressesList. Przedsiębiorca może wcześniej wypełnić formularz online, a następnie udać się do urzędu w terminie 14 dni. Możliwe jest również przejście wszystkich niezbędnych procedur w placówce. Jak założyć ePUAP dla firmy? Aby móc korzystać z profilu zaufanego w kwestiach związanych z działalnością gospodarczą, trzeba założyć osobne konto ePUAP dla firmy. Pozwoli to załatwiać w imieniu przedsiębiorstwa różne sprawy urzędowe. Poniżej znajdziesz instrukcję, jak założyć profil zaufany ePUAP dla firmy. W tym celu: zaloguj się za pomocą profilu zaufanego na swoje indywidualne konto ePUAP, kliknij swoje imię i nazwisko w prawym górnym rogu, wybierz opcję „Utwórz profil firmy lub instytucji”, wybierz formę prawną przedsiębiorstwa: jednoosobowa działalność gospodarcza, spółka jawna, sp. z o.o., spółka akcyjna, spółka socjalna lub inna firma, wpisz w elektronicznym formularzu dane organizacji, zatwierdź zakładanie konta ePUAP przyciskiem „Załóż profil”. #### Prosta spółka akcyjna – najważniejsze zalety Prosta spółka akcyjna stworzy nową jakość dla polskich przedsiębiorców. Już teraz przez wielu jest określana jako strzał w dziesiątkę. Dzięki proponowanym przez rząd rozwiązaniom, przedsiębiorstwa innowacyjne będą mogły łatwiej niż dotychczas założyć spółkę i pozyskać kapitał potrzebny do rozwoju swojej działalności.  Co to jest prosta spółka akcyjna? Prosta spółka akcyjna (PSA) to nowa forma prawna przedsiębiorstwa, będąca uproszczoną wersją spółki akcyjnej. To rodzaj spółki kapitałowej, przeznaczonej przede wszystkim dla założycieli startupów oraz nowych przedsiębiorstw. Stanowi element pakietu o nazwie „100 zmian dla firm – Pakiet ułatwień dla przedsiębiorców”, realizowanego przez Ministerstwo Rozwoju.  Prosta spółka akcyjna a spółka akcyjna – różnice i podobieństwa W porównaniu do tradycyjnej spółki akcyjnej, rejestracja PSA będzie znacznie uproszczona, dzięki wykorzystaniu wzorca umowy w formie elektronicznej. Zarówno prosta spółka akcyjna, jak i klasyczna spółka akcyjna oferują ten sam poziom swobody kształtowania aktu zawiązania spółki (w tym relacji między wspólnikami). W obu rodzajach spółki istnieje również możliwość stworzenia jednoosobowego podmiotu. Różni się natomiast kwota wymaganego minimalnego kapitału. Utworzenie spółki akcyjnej wymaga środków sięgających kwoty 100 000 zł, z kolei do założenia prostej spółki akcyjnej wystarczy 1 zł. Jeśli chodzi o strukturę majątkową, założyciele PSA dysponują możliwością wniesienia wszelkiego wkładu mającego wartość majątkową (w tym nawet świadczenie pracy lub usług). Pozostałe zasady związane ze strukturą majątkową spółki są identyczne lub podobne w obu omawianych formach działalności.  W PSA wprowadzono też możliwość zamiany zarządu na radę dyrektorów. W przeciwieństwie do spółki akcyjnej, prosta spółka akcyjna może również zrezygnować z organu kontrolnego w postaci rady nadzorczej. Dodatkowo ma możliwość zwoływania zebrań wspólników w formie elektronicznej. Ponadto prosta spółka akcyjna oferuje korzystniejszą i prostszą formułę jej rozwiązania. Między innymi w tym kontekście zostanie wprowadzona możliwość likwidacji spółki poprzez przeniesienie całego majątku istniejącego podmiotu na jednego z akcjonariuszy. rodzaj spółki osobowość prawna odpowiedzialność wspólników za zobowiązania min. wartość kapitału pełna księgowość spółka akcyjna kapitałowa tak jedynie spółka odpowiada całym swoim majątkiem 100 000 zł tak prosta spółka akcyjna kapitałowa tak jedynie spółka odpowiada całym swoim majątkiem 1 zł (kapitał akcyjny) tak Co zyskamy dzięki prostej spółce akcyjnej? PSA to efekt wielomiesięcznych konsultacji rządu z ekspertami i praktykami. To właśnie środowisko start-upowców było inicjatorem dyskusji. Do najważniejszych zalet nowej formy działalności zalicza się: Brak barier wejścia – wystarczy 1 zł kapitału na start, Duża swoboda i elastyczność w określaniu rodzajów akcji i zasad działania spółki, Możliwość szybkiej rejestracji elektronicznej poprzez formularz online i formalizacja wniosku w ciągu 24 godzin, Uproszczony elektroniczny rejestr akcjonariuszy, Elastyczne podejście do zgromadzeń akcjonariuszy – komunikacja i podejmowanie uchwał mogą odbywać się drogą elektroniczną, PSA nie ma statusu spółki publicznej, w związku z tym nie jest obciążona wieloma restrykcyjnymi obowiązkami, Brak zamrożonego kapitału zakładowego, a co za tym idzie, łatwiejsze dysponowanie środkami spółki. Prosta spółka akcyjna stanowi idealną odpowiedź na potrzeby współczesnej gospodarki. Wydaje się, że na elastyczności i obniżeniu poziomu sformalizowania zasad funkcjonowania organów spółki skorzystają wszyscy. #### Przedłużenie umowy leasingu – kiedy jest możliwe i z czym się wiąże? Każda umowa leasingowa jest zawierana na oznaczony okres trwania. Większość leasingodawców umożliwia jednak w określonych przypadkach wydłużenie umowy leasingu lub jego wcześniejszą spłatę. Wskazujemy warunki, jakie powinien spełnić przedsiębiorca biorący pod uwagę przedłużenie leasingu. Wymieniamy również najczęstsze przyczyny wydłużania umów leasingowych, podpowiadamy, jak tego dokonać, a także opisujemy konsekwencje takiej decyzji. Z jakich powodów przedsiębiorcy decydują się na przedłużenie umowy leasingu? Najpopularniejsze przyczyny przedłużania umów leasingowych to chęć obniżenia miesięcznej raty oraz odłożenia w czasie momentu wykupu. Częstym powodem jest także chęć uniknięcia przestojów w prowadzonej działalności. Obniżenie wysokości miesięcznych rat Każda firma może zmagać się przejściowo z obniżoną płynnością finansową, np. z powodu sezonowości branży czy kryzysu gospodarczego. Wydłużenie umowy leasingu zwykle wiąże się z obniżeniem kwoty miesięcznej raty, co pozwala zmniejszyć wysokość stałych zobowiązań firmy. Niektórzy leasingodawcy udzielają również zgody na czasowe wstrzymanie obowiązku spłaty rat, co wiążę się z koniecznością zwiększenia ich wysokości po upływie okresu zawieszenia. Jest to rozwiązanie stosowane powszechnie w przypadku przedsiębiorstw z sezonowych branż, np. rolniczej, którym firmy leasingowe oferują elastyczny harmonogram spłaty. Brak środków finansowych na wykup Przedsiębiorca ma możliwość zdecydowania się na leasing z wysokim wykupem, aby płacić niższą miesięczną ratę. Może się jednak okazać, że po zakończeniu umowy nie będzie dysponował odpowiednimi środkami, aby być w stanie przejąć przedmiot na własność. W takim przypadku przedłużenie umowy leasingu może przesunąć w czasie moment wykupu oraz zmniejszyć jego końcową wartość. Zostanie ona uwzględniona w aneksie do dotychczasowej umowy. Wysokie ceny nowych przedmiotów na rynku Leasing operacyjny pozwala zrezygnować z wykupu i skorzystać z oferty finansowania nowego przedmiotu. Może być to jednak mało korzystnym rozwiązaniem, jeżeli z powodu aktualnej sytuacji rynkowej ceny danego środka trwałego znacznie wzrosły. Przedsiębiorca może wtedy, dzięki wydłużeniu umowy leasingu, zachować dany przedmiot i nadal wykorzystywać go w swojej firmie. Chęć uniknięcia przestojów w firmie Czas oczekiwania na dostawę nowego przedmiotu, np. samochodu, może się znacznie wydłużyć, jeżeli jego dostępność na rynku jest ograniczona. Jeśli dany model nie jest dostępny od ręki, wtedy zwrócenie używanego dotychczas środka trwałego firmie leasingowej mogłoby narazić na kosztowne przestoje w prowadzeniu działalności. Przedłużenie leasingu pozwala nadal korzystać z tej samej rzeczy, zachowując ciągłość w produkcji czy świadczeniu usług. Może być to korzystnym rozwiązaniem zwłaszcza w sytuacji, gdy używany dotychczas przedmiot dobrze się sprawdzał i był bezawaryjny. Niechęć do wprowadzania środka trwałego do majątku firmy Czasami pojawiają się okoliczności, które skłaniają przedsiębiorcę do rezygnacji z wykupu, aby uniknąć konieczności wprowadzania danego przedmiotu do rejestru środków trwałych firmy. Może być to uzasadnione np. w przypadku sporów pomiędzy wspólnikami. Brak czasu na zawieranie nowej umowy leasingowej Wydłużenie leasingu nie wymaga czasochłonnych procedur – zazwyczaj wystarczy złożyć wniosek i podpisać aneks do umowy. Zawieranie nowej umowy finansowania mogłoby być bardziej skomplikowane i wiązać się z koniecznością szczegółowego analizowania zdolności leasingowej. Przedsiębiorca oszczędza również czas związany z dostawą nowego środka trwałego, jego wyceną czy ubezpieczeniem. Kiedy przedłużenie leasingu jest możliwe? Przedłużenie umowy leasingu nie zawsze będzie możliwe. Każda firma leasingowa może mieć własne zasady wydłużania umów leasingowych swoim klientom, jednak można wskazać warunki, których spełnienie zwiększa szansę otrzymania pozytywnej decyzji. Brak zaległości w spłacie rat Zazwyczaj wydłużenie leasingu jest możliwe jedynie wtedy, gdy leasingobiorca nie ma zaległości w spłacie dotychczasowych rat i innych zobowiązań. Duże opóźnienia znacznie zmniejszają prawdopodobieństwo akceptacji wniosku przez firmę leasingową. Przedmiot leasingu nie jest zbyt stary Jeśli przedsiębiorca wziął w leasing nowy przedmiot, będzie miał spore szanse przedłużenia umowy. Wyraźnie spadają one, jeżeli zechce wydłużyć okres finansowania środka trwałego, który już w momencie zawierania umowy był używany. Jest to problematyczne zwłaszcza w sytuacji, gdy okres leasingu i wiek przedmiotu przekroczyły już sumarycznie 10 lat. Wartość wykupu nie jest zbyt niska Niektórzy leasingodawcy odmawiają przedłużenia umowy leasingu, gdy wartość wykupu została ustalona na niedużą kwotę, np. kilku tysięcy złotych. Leasing nie był przejęty cesją Jeśli umowa leasingu została po czasie przeniesiona na innego leasingodawcę, firma leasingowa może być mniej skłonna do wydłużenia okresu finansowania. Umowa nie została zawarta na maksymalny okres Leasingodawcy ustalają maksymalny okres leasingu poszczególnych środków trwałych. Jeżeli został on już osiągnięty, może nie być możliwe przedłużenie umowy. Znacznie łatwiej będzie wydłużyć leasing, jeśli umowa była zawarta na krótki czas. Przedsiębiorca korzysta z leasingu operacyjnego Prawdopodobieństwo akceptacji wniosku o wydłużenie leasingu jest zdecydowanie większe, jeśli umowa dotyczy leasingu operacyjnego niż finansowego (kapitałowego). Przedłużenie umowy leasingu – procedury i opłaty Wydłużenie leasingu nie wiąże się z czasochłonnymi ani skomplikowanymi formalnościami. Zazwyczaj wystarczy zawiadomić o tym zamiarze leasingodawcę. Najlepiej zrobić to z odpowiednim wyprzedzeniem, np. kilka tygodni przed zakończeniem okresu finansowania. W większości przypadków nie będzie konieczności kompletowania dokumentacji do oceny sytuacji finansowej – jest to wymagane przy zawieraniu nowej umowy w standardowym trybie. Wystarczy złożyć wniosek o przedłużenie leasingu, poczekać do kilku dni na decyzję i podpisać aneks do umowy. Konieczne może być wskazanie powodu wnioskowania o wydłużenie umowy oraz zaznaczenie oświadczenia, że wszystkie dotychczasowe zobowiązania względem firmy leasingowej zostały uregulowane. Firmy leasingowe zazwyczaj pobierają opłatę manipulacyjną za wydłużenie umowy leasingu. Najczęściej wynosi ona około 500 złotych netto. #### Przedsiębiorca jako konsument – nowy przywilej Od 1 czerwca 2020 roku miały zacząć obowiązywać zmiany w Kodeksie Cywilnym w zakresie uprawnień osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą. Na ich mocy, w dużym uproszczeniu, przedsiębiorca ma być traktowany jak konsument. Zmiany wejdą jednak w życie dopiero od stycznia 2021 roku i obejmą nawet 2,5 miliona przedsiębiorców.   Kiedy przedsiębiorcy przysługują prawa konsumenta? Od nowego roku każda osoba fizyczna, która prowadzi własną działalność gospodarczą i jest wpisana do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, mimo że jest przedsiębiorcą, w określonych sytuacjach będzie objęta ochroną przewidzianą dla konsumentów. Wyjątek stanowią sytuacje, w których określony zostanie stosunek prawny, na przykład gdy umowa zostanie podpisana w imieniu przedsiębiorstwa. Umowa nie może mieć więc charakteru zawodowego i dotyczyć bezpośrednio branży, w której specjalizuje się przedsiębiorca. Stosunek transakcji ostatecznie będzie mógł być oceniony na podstawie kodów Polskiej Klasyfikacji Działalności.   Co zyska przedsiębiorca? Bardzo ważną zmianą jest możliwość reklamacji, także możliwość odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa – w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny oraz ponoszenia dodatkowych kosztów lub nawet 12 miesięcy, jeżeli sprzedawca wcześniej nie poinformuje dokonującego zakupu przedsiębiorcy o prawie odstąpienia od umowy. Wprowadzona zostanie również ochrona przed postanowieniami umownymi, które są sprzeczne z dobrymi obyczajami lub rażąco naruszają interesy konsumenta. Określone zostaną również towary, po których nabyciu odstąpienie od umowy nie będzie możliwe. Zaliczają się do nich produkty, które po rozpakowaniu tracą swoje pierwotne wartości, a także towary wykonywane na indywidualne zamówienie, zgodnie z przyjętymi wcześniej specyfikacjami. Zwrócić nie będzie można również towarów, które mają krótki okres przydatności do spożycia, biletu lotniczego i biletów na wydarzenia kulturalne, które zostały zakupione przez internet.   Wszystkie zmiany określa ustawa z dnia 31 lipca 2019 roku o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych (Dz.U. z 2019 roku Poz. 1495). Usługodawcy i sprzedawcy muszą pamiętać o wprowadzeniu do swoich regulaminów dodatkowych zapisów dotyczących omawianej kategorii przedsiębiorców. #### Przegląd samochodu w leasingu – co warto o nim wiedzieć? Przegląd samochodu to podstawowy obowiązek każdego właściciela pojazdu. Regularne badania techniczne pozwalają wykluczyć z ruchu drogowego niesprawne samochody, które zagrażają bezpieczeństwu innych uczestników ruchu drogowego oraz środowisku. Na przegląd auta może być także skierowany pojazd po wypadku lub kolizji. Sprawdź, w jaki sposób przebiega przegląd techniczny auta i jakie dokumenty trzeba mieć przy sobie w trakcie przeglądu. Dowiedz się, ile kosztuje takie badanie, jak długo trwa oraz co grozi za jego brak. Poznaj też najważniejsze zasady przeglądu samochodu w leasingu. Przegląd techniczny auta – co podlega badaniu? Przegląd auta osobowego składa się z kilku etapów: identyfikacji samochodu – numer VIN powinien być zgodny z dowodem rejestracyjnym, kontroli auta pod kątem bezpieczeństwa jazdy, oceny wpływu pojazdu na środowisko, sprawdzenia dodatkowego wyposażenia samochodu – np. instalacji CNG lub LPG, wykonania przez diagnostę pięciu fotografii pojazdu z różnych perspektyw. Przegląd techniczny pojazdu odbywa się na podstawowej lub okręgowej stacji kontroli pojazdu. Diagnosta ocenia różne elementy samochodu, zwłaszcza: układ kierowniczy, hamulce – w tym przewody, tarcze i klocki hamulcowe, światła, pasy bezpieczeństwa, ogumienie – w tym zużycie i głębokość bieżnika, zawieszenie, nadwozie, układ wydechowy, amortyzatory, obowiązkowe wyposażenie pojazdu – gaśnicę, tablice rejestracyjne i trójkąt ostrzegawczy. Kierowca powinien zabrać na przegląd samochodu dowód rejestracyjny – będzie on potrzebny, aby diagnosta mógł zweryfikować auto oraz przybić pieczątkę, która potwierdza dopuszczenie auta do ruchu drogowego. Właściciele samochodów z instalacją LPG muszą dodatkowo mieć przy sobie dokument legalizacji butli. Przegląd techniczny pojazdu – rodzaje usterek Przegląd samochodu pozwala wykryć różne usterki. Dzielą się one na 3 kategorie: drobne – nie wpływają istotnie na bezpieczeństwo jazdy ani nie wywierają dużego wpływu na środowisko, istotne – w zauważalny sposób zagrażają bezpieczeństwu w ruchu drogowym oraz środowisku, stwarzające zagrożenie – stanowią bezpośrednie i duże zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego i środowiska. Jeśli diagnosta stwierdzi drobne usterki, wtedy zaliczy przegląd, lecz poinformuje kierowcę o potencjalnym zagrożeniu. Istotne wady trzeba usunąć w terminie 14 dni, a następnie ponownie przystąpić do badania technicznego na tej samej stacji kontroli pojazdów. Jeśli natomiast usterki stwarzają zagrożenie na drodze, diagnosta nie dopuszcza samochodu do jazdy. Zatrzymuje on wtedy dowód rejestracyjny kierowcy. Samochód należy wtedy przetransportować na lawecie do miejsca zamieszkania czy wybranego warsztatu samochodowego. Wynik przeglądu znajdzie się w bazie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Dostęp do niej mają zarówno stacje diagnostyczne, jak i organy kontroli ruchu drogowego. Ile kosztuje przegląd samochodu? Ceny za przegląd techniczny pojazdu wynikają z rozporządzenia Ministra Infrastruktury. Wynoszą 99 zł w przypadku samochodu osobowego i 169 zł dla samochodu z instalacją LPG. Kierowca płaci za wykonanie przeglądu z góry. Ile trwa przegląd samochodu? Przegląd techniczny auta osobowego najczęściej trwa od 15 do 30 minut. Czas jego przeprowadzania zależy głównie od stanu technicznego pojazdu. Jak często właściciel auta powinien dokonywać przeglądów? Właściciel samochodu powinien poddać go pierwszemu przeglądowi w ciągu pierwszych 36 miesięcy od daty rejestracji. Drugi przegląd pojazdu musi nastąpić w terminie kolejnych 24 miesięcy. Każde następne badanie techniczne trzeba przeprowadzać co 12 miesięcy. Co grozi za brak przeglądu w samochodzie? Jeśli kierowca nie wykona w terminie przeglądu technicznego auta, będą mu grozić dotkliwe konsekwencje. W razie kontroli drogowej funkcjonariusz może wystawić mandat w wysokości od 1500 zł do 5000 zł, zgodnie z artykułem 94 Kodeksu Wykroczeń. Kwota mandatu zależy głównie od stanu technicznego samochodu oraz czasu, jaki upłynął od wyznaczonego terminu przeglądu. Właściciel pojazdu otrzyma skierowanie na badanie techniczne – będzie miał 7 dni na jego wykonanie. Zapłaci za taką usługę podwójną cenę, jeśli minęło już co najmniej 30 dni od pierwotnego terminu przeglądu. Jeszcze poważniejsze konsekwencje czekają kierowcę, jeśli policjant stwierdzi, że stan samochodu zagraża bezpieczeństwu. W takim przypadku zatrzyma dowód rejestracyjny i odholuje auto na lawecie do warsztatu oraz stacji kontroli pojazdów. Właściciel pojazdu odzyska go dopiero po naprawieniu usterki oraz pozytywnym wyniku dodatkowego przeglądu. W sytuacji, kiedy badanie techniczne jest nieważne, kierowca może mieć problem z uzyskaniem odszkodowania z polisy NNW lub AC w razie wypadku. Ubezpieczyciel może wtedy udowodnić, że awaria pojazdu była spowodowana jego złym stanem technicznym. W konsekwencji wypłaci niższe odszkodowanie. Auto w leasingu a przegląd Obowiązek wykonywania przeglądów samochodu w leasingu ma leasingobiorca, pomimo że właścicielem pojazdu przez cały okres umowy jest firma leasingowa. Szczegółowe zasady dotyczące przeglądów technicznych powinny być uwzględnione w Warunkach Umowy Leasingu (OWUL). Leasingodawcy najczęściej wymagają, aby przegląd techniczny samochodu w leasingu przeprowadzać w autoryzowanych stacjach ASO. Wymagana może być również akceptacja stacji przez producenta lub sprzedawcę pojazdu, a także firmę ubezpieczeniową. Jeśli leasingobiorca będzie poddawał auto przeglądom w innym miejscu, firma leasingowa może wezwać go do pokrycia ponadnormatywnej utraty wartości pojazdu. Stanie się tak w przypadku, gdy zwróci uszkodzony samochód – np. kiedy zrezygnuje z wykupu auta w leasingu lub leasingobiorca odbierze mu go z powodu zaległości w spłacie rat.  Sprawdź też, z czym wiąże się drobna awaria samochodu w leasingu. #### Przerejestrowanie auta po leasingu – jak i kiedy to zrobić? Po zakończeniu umowy leasingowej przedsiębiorca może wykupić pojazd. Będzie to skutkować przejęciem prawa własności, które przez cały okres finansowania należało do leasingodawcy. Trzeba wtedy dopełnić formalności związanych z przerejestrowaniem auta. Sprawdź, jak przerejestrować auto po leasingu i jakich dokumentów potrzebujesz w tym celu. Dowiedz się, do kiedy należy dokonać rejestracji i ile wynoszą związane z tym opłaty. Ile czasu na przerejestrowanie auta po leasingu ma leasingobiorca? Nabywca pojazdu mechanicznego wykupionego z leasingu powinien zarejestrować go w terminie 30 dni – licząc od dnia wystawienia przez firmę leasingową faktury potwierdzającej transakcję wykupu. Brak rejestracji samochodu poleasingowego w wymaganym czasie oznacza, że nie można dalej użytkować go w ruchu drogowym. Dodatkowo grozi za to kara pieniężna – 500 zł lub 1000 zł w razie przekroczenia terminu o 180 dni. Jeśli właściciel auta poleasingowego prowadzi w Polsce działalność gospodarczą w zakresie obrotu pojazdami, ma wtedy więcej czasu na rejestrację – 90 dni. Niedopilnowanie tego obowiązku naraża na karę w wysokości 1000 zł lub 2000 zł – jeśli przedsiębiorca nie zarejestruje auta w ciągu 180 dni. Jakie są koszty przerejestrowania samochodu? Gdy będziesz chciał przerejestrować auto po leasingu, poniesiesz związane z tym opłaty. Ile kosztuje rejestracja samochodu? Najczęściej trzeba zapłacić 160 zł. Na tę kwotę składają się: 54 zł – za nowy dowód rejestracyjny, 12,50 zł – za komplet znaków legalizacyjnych, 80 zł – za nowe tablice rejestracyjne samochodu, 13,50 zł – za tymczasowy dowód rejestracyjny. Łączne koszty przerejestrowania pojazdu mogą spaść do 80 zł, jeśli zdecydujesz się zachować dotychczasowe tablice. W przypadku wnioskowania o indywidualne tablice rejestracyjne trzeba natomiast dopłacić 1000 zł.  Gdzie przerejestrować samochód po leasingu? Przedsiębiorca powinien zarejestrować samochód wykupiony z leasingu w wydziale komunikacji właściwym ze względu na: swoje miejsce zamieszkania – w przypadku rejestracji auta na osobę fizyczną, siedzibę firmy – w przypadku rejestracji na dane spółki. Wydział komunikacji może prowadzić starostwo powiatowe, urząd miasta na prawach powiatu lub urząd dzielnicy w Warszawie. Jak przerejestrować auto po wykupie z leasingu? Aby zarejestrować samochód po leasingu, należy dopełnić wszystkich wymaganych formalności. Sprawdź, jak przebiega proces rejestracji krok po kroku. Skompletuj wszystkie niezbędne dokumenty. Zadbaj o ważne ubezpieczenie pojazdu (polisę OC). Pokryj wszystkie opłaty za rejestrację auta przed złożeniem dokumentów. Możesz to zrobić w kasie urzędu lub przelewem na jego rachunek bankowy. Złóż wniosek o rejestrację wraz z pozostałymi dokumentami – bezpośrednio w urzędzie, korespondencyjnie lub online za pośrednictwem elektronicznej skrzynki podawczej urzędu. Odbierz dowód tymczasowy i poczekaj na właściwą rejestrację. Tymczasowa i właściwa rejestracja po wykupie auta Po złożeniu wszystkich dokumentów urzędnik wydaje pozwolenie czasowe, które dopuszcza samochód do ruchu drogowego. Jest ono ważne przez 30 dni kalendarzowych – przed upływem tego terminu urząd powinien zarejestrować auto na stałe. Właściciel pojazdu jest obowiązany odebrać decyzję o rejestracji pojazdu i dowód rejestracyjny. Jeśli nie zdąży zrobić tego w terminie, należy złożyć wniosek o przedłużenie pozwolenia czasowego o 14 dni. Sprawdź także, jak wygląda rejestracja samochodu w leasingu. Czy po leasingu samochodu i wykupie można nadal korzystać z dotychczasowego OC? Przerejestrowanie auta po leasingu jest możliwe pod warunkiem, że pojazd chroni ważna polisa OC. Nabywca pojazdu nadal może korzystać z OC poprzedniego właściciela do końca okresu jego obowiązywania. Musi jednak pamiętać, że po zmianie właściciela pojazdu, OC nie przedłuża się automatycznie. Inne dopuszczalne rozwiązanie polega na wypowiedzeniu polisy i podpisaniu nowej umowy ubezpieczenia z wybranym towarzystwem ubezpieczeniowym. W każdym przypadku należy jednak zadbać o ciągłość ubezpieczenia  OC. Brak polisy może skutkować nałożeniem ustawowej opłaty i jeszcze poważniejsze konsekwencje finansowe  wynikające z braku ważnej ochrony.   Dokumenty potrzebne do przerejestrowania pojazdu Aby przerejestrować auto po zakończeniu leasingu i wykupie, należy złożyć w urzędzie wymagane dokumenty. Należą do nich: faktura VAT potwierdzająca wykup samochodu od firmy leasingowej, dowód opłacenia faktury wykupowej, wypełniony wniosek o rejestrację pojazdu, dowód osobisty z aktualnymi danymi właściciela auta, potwierdzenie zawarcia polisy OC, dotychczasowy dowód rejestracyjny pojazdu z aktualnym badaniem technicznym, potwierdzenie wniesienia opłat za rejestrację, dotychczasowe tablice rejestracyjne – gdy chcesz je wymienić na nowe. Rejestracja samochodu po leasingu na osobę fizyczną czy na firmę? Prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą? Możesz przerejestrować auto wykupione z leasingu na swoje prywatne dane – imię, nazwisko i numer PESEL lub NIP. Dokumenty złóż w wydziale komunikacji urzędu właściwego ze względu na swoje miejsce zamieszkania. Jeśli jesteś wspólnikiem w spółce cywilnej, pamiętaj, że zarejestrowanie auta po wykupie na jednego ze wspólników możliwe jest po uprzednim przeniesieniu udziałów. Podstawę do rejestracji stanowi faktura (wystawiona na osobę fizyczną, a nie na spółkę) wraz z umową przeniesienia własności. W przypadku spółek prawa handlowego (np. akcyjnej czy z o.o.) możliwa jest jedynie rejestracja samochodu na firmę, której dane (nazwa, NIP i REGON) będą widoczne w dowodzie rejestracyjnym. Właściciel pojazdu składa wymagane dokumenty w urzędzie właściwym ze względu na siedzibę spółki. #### Przydomowa elektrownia wiatrowa. Korzystna dla środowiska, ale czy także dla portfela? Mikroinstalacje OZE wpisują się w trend produkcji zielonej energii, który ma wymiar nie tylko środowiskowy, ale także gospodarczy, a nawet polityczny. W Polsce prosumenci mają już znaczący udział w tym zjawisku, aczkolwiek stawiają głównie na panele fotowoltaiczne. Czy przydomowe elektrownie wiatrowe, wspierane rządowymi programami, mają szansę zyskać podobną popularność? 66 jednostek o łącznej mocy zainstalowanej 0,39 MW na koniec czerwca 2024 r. – wartości dotyczące mikroinstalacji wiatrowych obecnie są więcej niż skromne, szczególnie gdy zostają zestawione z liczbą prosumenckich instalacji fotowoltaicznych i ich mocą, które wynoszą odpowiednio 1 451 214 sztuk i 11 393,70 MW. Jednak stosunkowo niska baza sprawia, że w tej dziedzinie widoczny jest całkiem szybki postęp: w ciągu zaledwie roku liczba przydomowych instalacji wiatrowych wzrosła o prawie 18%, zaś ich moc o ponad 26%1. Niewątpliwym plusem energetyki wiatrowej – w każdej skali – jest możliwość produkowania energii nawet nocą oraz zimą, przy małym nasłonecznieniu2. Jednak z pewnością nie jest to rozwiązanie, które sprawdzi się wszędzie: istotną rolę odgrywa tutaj ukształtowanie terenu i średnia liczba dni wietrznych w roku. Według Powiślańskiej Regionalnej Agencji Zarządzania Energią koło 1/3 kraju znajduje się w strefie korzystnych warunków dla energetyki wiatrowej. Wzdłuż wybrzeża Morza Bałtyckiego oraz na Suwalszczyźnie można je określić jako wybitnie korzystne, całkiem dobre są również na północy Polski i w części centralnej, w pasie na wysokości Poznania i Warszawy, ponadto na obszarach wyżynnych, w Beskidach czy Bieszczadach. Pod tym względem najgorzej wypadają tereny na południe od Białegostoku, południowo-zachodnia Polska oraz kotliny śródgórskie3. Mała turbina wiatrowa to opcja nie tylko dla gospodarstw domowych – w zależności od mocy może ona mieć więcej zastosowań. 1 kW wystarczy, by zasilić urządzenia ogrodowe, sprzęt w garażu czy warsztacie albo oświetlić dom na zewnątrz. 2 kW zaspokoją potrzeby domku letniskowego w zakresie oświetlenia i małych urządzeń AGD. 3-5 kW będzie odpowiednie dla domu jednorodzinnego, łącznie z centralnym ogrzewaniem. Instalacja o mocy 10 kW i większej może stanowić zasilanie dla gospodarstwa rolnego, małej firmy czy budynku użyteczności publicznej. Jednocześnie warto potraktować ją jako rozwiązanie uzupełniające dla fotowoltaiki czy prądu z sieci energetycznej, z którego można skorzystać w czasie zmniejszonej produkcji, awarii czy konserwacji sprzętu. Nadwyżki wytworzonej energii można sprzedawać zewnętrznemu operatorowi, ale nie jest to szczególnie opłacalne. Aby zużywać przede wszystkim prąd wyprodukowany przez własną instalację, warto zainwestować w magazyn energii. Wśród zalet przydomowych elektrowni wiatrowych można wymienić także prostą obsługę i montaż, a nawet możliwość samodzielnej budowy. Co więcej, w 2024 r. zmniejszono liczbę formalności z tym związanych. Obecnie instalacje o mocy maksymalnie 50 kW i wysokości masztu 3–12 m wymagają tylko zgłoszenia (bez konieczności wydania pozwolenia). Jeśli maszt nie przekracza 3 m, urządzenia nie trzeba nawet zgłaszać. Tu warto pamiętać, że wspomniane przepisy odnoszą się do sytuacji, gdy instalacja nie ingeruje w konstrukcję budynku, a odległość turbiny od granicy działki jest większa niż jego całkowita wysokość. Tym, co zapewne w wielu wypadkach przesądza o zainstalowaniu przydomowego wiatraka, jest koszt inwestycji. Według licznych szacunków, w zależności od mocy instalacji i typu turbiny, wynosi on przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych i zwraca się dopiero po kilkunastu latach. Fundacja Instrat, bazując na danych Duńskiej Agencji Energii (DAE), podaje, że nakłady inwestycyjne w przypadku turbiny 10 kW to ok. 24 tys. zł za 1 kW, czyli prawie pięć razy więcej niż średnia dla typowej prosumenckiej instalacji fotowoltaicznej (8 kW) – 4,6 tys. zł za 1 kW. Wyliczyła także, że współczynnik LCOE (ang. Levelized Cost of Electricity – uśredniony koszt energii elektrycznej) dla małych turbin wynosi 1365 zł/MWh, podczas gdy dla PV dachowych to około 344 zł/MWh . LEOE bierze pod uwagę nakłady inwestycyjne, koszty utrzymania i demontażu oraz zyski z produkcji. Firmy dostarczające rozwiązania OZE dla prosumentów i operatorzy energetyczni podają nieco inne kwoty: według nich instalacja o mocy 10 kW może kosztować 80-100 tys. zł, co daje 8-10 tys. zł/1 kW. To niższa stawka niż wyliczenia fundacji, ale nadal bardzo wysoka. Polski rząd chce zwiększyć zainteresowanie mikroinstalacjami wiatrowymi za pomocą programu dofinansowań. Czas pokaże, czy jest to argument wystarczająco przekonujący. 1) Agencja Rynku Energii, „Informacja statystyczna o energii elektrycznej. Biuletyn miesięczny”, czerwiec 2024. 2) Panele fotowoltaiczne wytwarzają prąd także w czasie, gdy ilość promieniowania słonecznego jest ograniczona, choć mniej wydajnie. 3) Mapa warunków wiatrowych, http://www.praze.pl/?a=static&l=pl&id=25 #### Przygotowania do wdrożenia KSeF na ostatniej prostej Polscy przedsiębiorcy chyba już przyzwyczaili się do ciągłych zmian, jednak Krajowy System e-Faktur, który zbliża się wielkimi krokami, śmiało można nazwać największą z nich – prawdziwą rewolucją, która docelowo obejmie wszystkie firmy w Polsce. Do wdrożenia KSeF pozostało zaledwie kilkadziesiąt dni, jednak sporo firm nie jest do tego przygotowanych. Ponadto pojawiają się głosy, że sam system jest niedopracowany, budzi wątpliwości w aspekcie bezpieczeństwa danych i spójności z przepisami prawa, co wywołało apele o odroczenie tego obowiązku. Krajowy System e-Faktur (KSeF) to rządowa platforma, która ma służyć do cyfryzacji procesów fakturowania oraz księgowania. Za pomocą tego narzędzia przedsiębiorcy będą wystawiać, przesyłać, odbierać i przechowywać faktury ustrukturyzowane. Jak twierdzi Ministerstwo Finansów, KSeF ułatwi przygotowanie dokumentów, usprawni ich obieg i zminimalizuje błędy przy ich wystawianiu. Użytkownicy będą zwolnieni z obowiązku samodzielnego przechowywania faktur – system zapewni dostęp do nich przez 10 lat, a dodatkową zaletą będą łatwiejsze i szybsze kontrole oraz zwrot VAT skrócony z 60 do 40 dni. Korzyścią dla resortu finansów niewątpliwie będzie uszczelnienie systemu VAT i ograniczenie nadużyć podatkowych. KSeF powszechnie uważany jest za przełomowe rozwiązanie, które w 2026 r. spowoduje zmianę w systemie fakturowania ponad 2,8 mln firm w Polsce. Tymczasem nie jest to aż taka nowość. Funkcjonuje on już od 1 stycznia 2022 r., ale korzystanie z niego dotychczas było dobrowolne. Rozwiązaniem obligatoryjnym miał się stać od 1 lipca 2024 r. (dla podatników zwolnionych z VAT od 1 stycznia 2025 r.), wówczas został jednak odroczony. Według obecnych założeń Krajowy System e-Faktur zostanie wdrożony etapami. Jako pierwsze – już od 1 lutego 2026 r. – zaczną w nim wystawiać faktury firmy, które w 2024 r. miały sprzedaż powyżej 200 mln zł (z VAT). 1 kwietnia 2026 r. ten obowiązek wejdzie w życie także dla pozostałych przedsiębiorstw, z wyjątkiem najmniejszych, które zostaną nim objęte od 1 stycznia 2027 r. Jeśli łączna wartość sprzedaży na fakturach nie przekracza w miesiącu 10 000 zł, przedsiębiorca może wystawiać faktury poza KSeF do końca 2026 r. Tu jednak istotne jest, że powyższe terminy dotyczą wystawiania faktur. Natomiast odbieranie ich poprzez system będzie obligatoryjne dla wszystkich przedsiębiorców już od 1 lutego 2026 r. Z platformy można korzystać, używając programów finansowo-księgowych zintegrowanych z KSeF przez API lub bezpłatnych narzędzi Ministerstwa Finansów: Aplikacji Podatnika KSeF, dostępnej online lub Aplikacji Mobilnej KSeF. Takie możliwości daje też aplikacja e-mikrofirma dostępna w e-Urzędzie Skarbowym. Uzyskanie dostępu do KSeF jest najprostsze dla jednoosobowych działalności gospodarczych – jest to możliwe od razu przez profil zaufany lub podpis kwalifikowany. W przypadku spółek konieczne jest złożenie formularza ZAW-FA do urzędu skarbowego, jeśli podmiot niebędący osobą fizyczną nie posiada pieczęci kwalifikowanej. Kolejnym krokiem procedury jest wygenerowanie certyfikatu, który służy do uwierzytelniania się w systemie, wystawiania i odbierania faktur. Można to zrobić w Module Certyfikatów i Uprawnień (MCU). O wydanie certyfikatu mogą wnioskować (bez spełniania dodatkowych warunków): osoby fizyczne posiadające uprawnienia właścicielskie, osoby fizyczne zgłoszone w zawiadomieniu ZAW-FA oraz podatnicy niebędący osobą fizyczną posiadający uprawnienia właścicielskie, posługujący się pieczęcią elektroniczną do uwierzytelnienia w KSeF. W systemie funkcjonować będą dwa typy certyfikatów – pierwszy ma służyć do uwierzytelniania się w systemie, drugi umożliwi wystawianie faktur w trybie szczególnym. Generowanie certyfikatów za pomocą MCU ma charakter tymczasowy: można to zrobić tą drogą do 31 stycznia 2026 r. Po tym terminie, wraz ze startem programu funkcjonalność będzie dostępna w API KSeF 2.0 oraz w Aplikacji Podatnika KSeF 2.0. Kiedy przedsiębiorca ma dostęp do KSeF, może nadać go pracownikom, biuru rachunkowemu lub współpracownikom. Ministerstwo Finansów przewidziało dwa tryby pracy Krajowego Systemu e-Faktur, online i offline. Pierwszy z nich, podstawowy, polega na wystawianiu faktur w czasie rzeczywistym. Drugi, szczególny, uwzględnia trzy możliwe procedury: tryb offline24 (wystawienie faktury bez połączenia z KSeF, np. przy chwilowych problemach z internetem – trzeba ją dosłać do systemu najpóźniej w następnym dniu roboczym po dniu jej wystawienia), tryb offline (wystawienie faktury bez połączenia z KSeF, który nie działa z powodu prac serwisowych – trzeba ją dosłać do systemu najpóźniej w następnym dniu roboczym po zakończeniu okresu niedostępności KSeF) oraz tryb awaryjny (wystawienie faktury bez połączenia z KSeF, który nie działa z powodu awarii ogłoszonej w BIP MF i oprogramowaniu interfejsowym – trzeba ją dosłać do systemu w ciągu 7 dni roboczych od dnia zakończenia awarii). Każda faktura powinna być oznaczona kodem weryfikującym QR, dzięki któremu można sprawdzić, czy dokument znajduje się w systemie, a następnie pobrać go z KSeF. Faktury wystawione online i pierwotnie w trybie offline, ale dosłane do systemu, mają kod QR opatrzony numerem KSeF. Natomiast faktury wystawione offline, które jeszcze nie zostały dosłane do KSeF, zawierają aż dwa kody QR: pierwszy z napisem OFFLINE umożliwia dostęp do dokumentu i weryfikację danych, a drugi (generowany za pomocą certyfikatu typu 2) z napisem CERTYFIKAT pozwala na weryfikację tożsamości wystawcy. Krajowy System e-Faktur wprowadzany jest według harmonogramu, z którym można zapoznać się na stronie przygotowanej przez resort finansów. Zgodnie z nim 1 listopada 2025 r. został uruchomiony wspomniany MCU, zaś od 15 listopada można korzystać z Aplikacji Podatnika KSeF 2.0 w środowisku przedprodukcyjnym. Daje to możliwość wystawiania i otrzymywania faktur w warunkach podobnych do tych, które będą dostępne od 1 lutego 2026 r. Użytkownicy mogą testować KSeF na dwa sposoby: korzystać z fikcyjnych danych na fakturach, ale już prawdziwych danych uwierzytelniających – do tego służy najnowsza wersja Demo, lub też korzystać z fikcyjnych danych na fakturach i fikcyjnych danych uwierzytelniających – w tym przypadku należy użyć aplikacji w środowisku testowym, udostępnionym 3 listopada 2025 r. W każdym z tych przypadków wystawianie faktur nie wywołuje skutków podatkowych. Ostatnim krokiem przed startem systemu będzie uruchomienie 1 stycznia 2026 r. modułu zgłoszeń dotyczących faktur z załącznikiem na e-US. Na stronie https://ksef.podatki.gov.pl/ znajdują się kompleksowe informacje na temat poszczególnych etapów wdrożenia, obowiązkowych czynności dla poszczególnych podmiotów, których będzie lub może dotyczyć KSeF (JDG, MŚP, duże firmy, biura rachunkowe, integratorzy, rolnicy ryczałtowi). Ministerstwo Finansów udostępniło liczne bezpłatne materiały, które mają ułatwić wdrożenie: podręczniki, broszury informacyjne, tutoriale wideo, prezentacje i nagrania ze szkoleń. Tu jednak pojawia się pytanie, czy te materiały będą wystarczające – na tyle jasne i kompleksowe, wyjaśniające każdy przypadek i wątpliwość, by firmy mogły czuć się pewnie, kiedy wejdą w nową rzeczywistość. I czy mają na to wdrożenie wystarczająco dużo czasu. Z doniesień medialnych wynika, że wiele firm nie podchodzi do tego tematu z należytą powagą – są na bardzo wczesnym etapie przygotowań, zostawiają je na ostatnią chwilę, bo czekają na dodatkowe wytyczne, prezentują zaskakujący optymizm. Tymczasem wdrożenie KSeF rysuje się jako ogromna zmiana dla przedsiębiorstw, nie tylko w aspekcie technologicznym, ale także na poziomie organizacji i procedur. Z tego nieprzygotowania wynikają apele o kolejne odroczenie wejścia w życie tego obowiązku. W listopadzie 2025 r. wpłynęły do Sejmu dwie interpelacje w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur. Jedna z nich sygnalizuje m.in., że jest on niestabilny i nieprzetestowany, a dla mikroprzedsiębiorców oznacza dodatkowe koszty, biurokrację i ryzyko utraty płynności. Druga dotyczy kwestii rozbieżności interpretacyjnych i niezgodności pomiędzy treścią „Podręcznika KSeF 2.0” a obowiązującymi przepisami prawa podatkowego. #### Raport EFL „20 lat Polski w Unii Europejskiej oczami przedsiębiorców” Przystąpienie do Unii Europejskiej, które oficjalnie odbyło się 1 maja 2004 roku, było jednym z najbardziej doniosłych wydarzeń w historii Polski po 1989 roku – ten fakt nie budzi wątpliwości niezależnie od tego, czy ocenia się go in plus, czy in minus. 20 lat to okrągła rocznica skłaniająca do podsumowań, która jednocześnie uświadamia, że w tym czasie zamyka się całe pokolenie. Równolatkowie naszego członkostwa zdążyli już wejść na rynek pracy. Wielu dzisiejszych przedsiębiorców może nie wiedzieć, jak wyglądało prowadzenie biznesu przed akcesją, ani w ogóle nie pamiętać ówczesnej rzeczywistości. Z okazji 20-lecia Polski w Unii Europejskiej zapytaliśmy przedstawicieli mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, jak oceniają członkostwo we wspólnocie i wynikające z niego zmiany w kraju oraz czy odczuli korzyści z tym związane. Czy sektor MŚP przychylnie odnosi się do obecności Polski w UE? Czy przedsiębiorcy korzystali z funduszy europejskich? W jakich obszarach pomoc unijna nadal jest potrzebna? Zapraszamy do lektury raportu, który odpowie na te pytania. #### Raport EFL „AI w codziennym biznesie” Sztuczna inteligencja (ang. Artificial Intelligence, AI), rozumiana jako ogół technologii naśladujących ludzkie rozumowanie, umiejętności i zachowania, zaprogramowanych do analizy świata dookoła i podejmowania działań nastawionych na konkretny cel, nie jest niczym nowym. Od chwili, gdy terminu tego po raz pierwszy użył amerykański informatyk John McCarthy, minęło już niemal 70 lat. Jednak dopiero ostatnie lata przyniosły prawdziwą rewolucję w tej dziedzinie, a decyzje, jakie zapadły od początku 2025 r., zwiastują jeszcze szybszy progres. Nic dziwnego, że sztuczna inteligencja od dłuższego czasu jest odmieniana przez wszystkie przypadki. Już teraz znajduje zastosowanie w nauce, edukacji czy rozrywce. Potrafi pisać teksty i diagnozować choroby, ożywić i pokolorować stare zdjęcia, a nawet stworzyć cały film. Sama w sobie jest ogromnym biznesem – według prognoz ekspertów firmy Bain & Company rynek sprzętu i oprogramowania na potrzeby AI będzie rósł w tempie 40-55% rocznie i w 2027 r. osiągnie wartość 780-990 mld dolarów1. Jest narzędziem, z którego korzystają na co dzień największe firmy, ale i te mniejsze sięgają po nie coraz odważniej. Czy w sytuacji, gdy cały świat ekscytuje się sztuczną inteligencją, można zlekceważyć ten trend? Czy bez AI przyszłość w biznesie jest możliwa i jak technologia może go wspierać już dziś? Czego dotyczą obawy i czy warto je przezwyciężyć w imię potencjalnych korzyści? Na te pytania odpowie poniższy raport. Zapraszamy do lektury! 1) https://www.bain.com/about/media-center/press-releases/2024/market-for-ai-products-and-services-could-reach-up-to–$990-billion-by-2027-finds-bain–companys-5th-annual-global-technology-report/ #### Raport EFL „Biznes o mocnych fundamentach? Branża budowlana w Polsce” Według danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości niemal co piąty polski biznes, który powstał w 2018 roku, działał w budownictwie. Branża budowlana w Polsce stale rośnie i napędza krajową gospodarkę, a jednocześnie staje przed wieloma wyzwaniami. Co ciekawe, branża budowlana charakteryzuje się największą przeżywalnością na przestrzeni ostatnich 5 lat – 95,5% firm z tego sektora powstałych w 2013 roku nadal działało w roku 2018. Pozytywnie przedstawiają się także nastroje przedsiębiorców, co potwierdza m.in. najnowszy Barometr EFL oraz planowany wzrost inwestycji w firmach budowlanych w najbliższym czasie. Przykładem możliwości finansowania pomysłów na rozwój biznesu w branży budowlanej jest leasing, który cieszy się dużą popularnością zarówno wśród dużych, jak i średnich czy małych firm. W ramach leasingu przedsiębiorca może sfinansować zakup niezbędnych maszyn budowlanych, takich jak koparki, dźwigi, rusztowania czy wywrotki. Inwestycja w coraz lepszy i nowocześniejszy sprzęt budowlany to podstawa do usprawnienia pracy na budowie, kreowania pozytywnego wizerunku firmy i jej dalszego rozwoju oraz zwiększania konkurencyjności na rynku. Druga część raportu „Biznes o mocnych fundamentach? Branża budowlana w Polsce” została poświęcona poradom dla właścicieli firm budowlanych. Przedsiębiorcy mogą zapoznać się ze wskazówkami, które pozwolą odnieść sukces w branży, a także uzupełnić swoją biblioteczkę o książki na temat inwestycji czy prawa budowlanego. Sekcję poradnikową zamyka zbiór przydatnych na budowie aplikacji, które warto zainstalować na swoim smartfonie, by jeszcze lepiej prowadzić biznes. Jak wygląda obecnie obraz branży budowlanej w Polsce? Jakie czynniki mogą hamować wzrost tej gałęzi gospodarki? Jak najlepiej inwestować w rozwój firm z sektora budowlanego? Po odpowiedzi zapraszamy do pełnego raportu EFL, w którym omawiamy aktualne dane statystyczne oraz prezentujemy wyniki własnych badań. #### Raport EFL „Czy Polacy są przedsiębiorczy” Chociaż własna firma daje poczucie niezależności i możliwość realizacji swoich marzeń, to na co dzień często oznacza sporo pracy i stawianie czoła licznym wyzwaniom. Ostatni rok pod znakiem pandemicznych obostrzeń również nie był łatwy dla wielu polskich firm, które jednak wykazały się elastycznością w dopasowaniu się do raptownych zmian otoczenia. Aż 78% Polaków uważa, że własna firma to dobry sposób na zrobienie kariery, a co drugi zna kogoś, kto w ciągu ostatnich dwóch lat założył działalność gospodarczą. W ubiegłym roku w Polsce funkcjonowało ponad 2,2 mln firm, z czego aż 99,8% należało do sektora MŚP. Nie da się zatem ukryć, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa to prawdziwe koło napędowe polskiej gospodarki. Według danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, prawie 53% MŚP zajmuje się działalnością usługową, 22% – działalnością handlową, a 15% – budowlaną. Pozostałe 10% to przedsiębiorstwa z branży przemysłowej. Najwięcej nowych biznesów powstaje niezmiennie w województwie mazowieckim – w samej stolicy mamy obecnie ponad 340 tys. aktywnych podmiotów. Dużą liczbą zarejestrowanych firm mogą pochwalić się także województwa: dolnośląskie, wielkopolskie, małopolskie i pomorskie. Czego jeszcze dowiadujemy się z nowego raportu EFL? Polscy przedsiębiorcy coraz chętniej stawiają na innowacje. W 2019 roku nakłady firm na działalność innowacyjną wyniosły 38,6 mld zł, a prawie 1/3 przedsiębiorstw w ostatnich latach wprowadziła przynajmniej jedną innowację w zakresie rozwoju produktu czy procesu biznesowego. Czego najczęściej dotyczą zmiany? W zależności od branży, przedsiębiorstwa decydują się na inwestycję w maszyny, grunty czy magazyny, a także prace rozwojowe związane z wprowadzaniem nowych produktów bądź optymalizacją procesów. Jak aktualnie wygląda sytuacja sektora małych i średnich firm w Polsce? Które województwa są najbardziej przedsiębiorcze? Kim jest statystyczny polski przedsiębiorca i jaką rolę w biznesie odgrywają obecnie kobiety? Po odpowiedzi zapraszamy do pełnego raportu EFL: Czy Polacy są przedsiębiorczy? #### Raport EFL „Droga do bezemisyjnego transportu ciężkiego” Transport już od dłuższego czasu jest przedmiotem szczególnej uwagi instytucji unijnych w kontekście przeciwdziałania zmianom klimatycznym. Ciężarówki i autobusy mają w tym zjawisku znaczący udział, bo choć stanowią zaledwie 2% floty poruszającej się po europejskich drogach, generują aż 28% całkowitych emisji z transportu. Dlatego jako dopełnienie regulacji z 2023 r., które zakładają 100% redukcji emisji CO2 z samochodów poniżej 3,5 t, sprzedawanych od 2035 r., przygotowano kolejne, dotyczące najcięższych pojazdów. Na początku 2024 r. ostatecznego kształtu nabrało rozporządzenie, które ustala ambitne cele redukcyjne w perspektywie 16 lat. Jego konsekwencje odczują nie tylko producenci samochodów, ale także przewoźnicy i ich klienci czy samorządy. Co jest warunkiem niezbędnym transformacji? Kto może na niej skorzystać? Jak Polska poradzi sobie z tym wyzwaniem? Te kwestie naświetlimy w raporcie, który mają Państwo przed sobą. Zapraszamy do lektury! #### Raport EFL „E-commerce w Polsce” Rynek e-commerce aktywnie zareagował na sytuację pandemiczną, a przymusowa izolacja znacznie przyspieszyła digitalizację społeczeństwa. Jak czytamy w raporcie, w ostatnich miesiącach aż 38% Polaków zrobiło zakupy przez internet. Sklepy internetowe cenimy głównie za ich elastyczność, wygodę i bezpieczeństwo. 90% Polaków korzysta z wyszukiwarki Google podczas dokonywania zakupów online, co tylko podkreśla, jak ważne jest rozwijanie jakościowych platform e-commerce. Według danych Senuto przytoczonych w raporcie EFL, do najpopularniejszych wśród polskich konsumentów e-sklepów należą strony takich marki jak Ikea, Media Expert, Reserved, Zalando czy Lidl. Oprócz nich w Polsce funkcjonuje obecnie jeszcze 50 000 innych sklepów online, a ich liczba stale rośnie. Na popularność i szybki rozwój branży e-commerce niemały wpływ miała pandemia koronawirusa. W tym czasie wiele marek zdecydowało się na przeniesienie biznesu do internetu, a także na opcję bezpłatnej lub bezkontaktowej dostawy. Oprócz zakupów spożywczych, konsumenci częściej decydowali się na kupowanie w sieci odzieży i obuwia oraz produktów z kategorii zdrowie. Wzrosło również zainteresowanie zakupami „click and collect” oraz dostawami jedzenia do domu. Rozwój sklepów internetowych wymusza usprawnienie procesu obsługi klienta, przy czym niezwykle pomocne okazują się nowe technologie. Wprowadzenie wirtualnych sprzedawców (chatbotów) czy wykorzystanie algorytmów do personalizacji wyników to tylko przykładowe działania, które mogą zwiększyć konwersję i poprawić user experience. Aż 69% użytkowników ocenia kontakt z marką za pomocą komunikatora internetowego jako wygodną formę komunikacji, a 59% klientów uważa, że personalizacja wpływa na ich decyzje zakupowe. Jakie trendy w e-commerce wyznaczają kierunek rozwoju sklepów internetowych? Co najchętniej kupujemy w sieci i ile wydajemy na e-zakupy? Jaki wpływ na branżę e-commerce w Polsce mają nowe technologie? Po odpowiedzi na te i inne pytania zapraszamy do pełnego raportu EFL. #### Raport EFL „Elektryczna przyszłość samochodów ciężarowych” Bez wątpienia sektor transportu ma znaczny udział w emisji gazów cieplarnianych i konieczne jest efektywne wsparcie transformacji branży transportu ciężarowego – zarówno przez instytucje publiczne, jak i konkretnych przedsiębiorców. Tak, by dążyć do jak największej dekarbonizacji transportu. Dane pokazują, że polscy przewoźnicy wyspecjalizowali się w obsłudze przewozów międzynarodowych i w najbliższych latach powinni utrzymać pozycję lidera na rynku. Pora jednak zadbać o odpowiednią – nowoczesną i ekologiczną – flotę. Zapraszamy do lektury raportu! #### Raport EFL „Flota firmowa napędza sektor MŚP” Ostatnie dekady przyniosły znaczący wzrost liczby pojazdów w Polsce, będący odzwierciedleniem zmian w życiu społecznym i gospodarczym. Wystarczy wspomnieć, że od momentu transformacji park zarejestrowanych aut osobowych zwiększył się niemal pięciokrotnie (z 5,261 mln w 1990 r. do 27,347 mln w 2023 r.1). Obecnie istotny udział w krajowym wolumenie mają samochody firmowe i choć ich podstawową funkcją nadal jest przewóz osób i towarów, to można im przypisać nowe role. Flota firmowa stanowi ważną część wielu biznesów: czasami po prostu ułatwia prowadzenie działalności, czasami jest wręcz jej filarem. Funkcjonuje w przedsiębiorstwach z różnych branż i o różnej wielkości – od wielkich korporacji po sektor MŚP. Ze względu na korzyści finansowe po takie rozwiązanie chętnie sięgają również osoby samozatrudnione. Samochód służbowy przestał być przywilejem prezesów i dyrektorów. Coraz częściej stanowi element polityki employer brandingu i jako taki jest udostępniany także kadrze kierowniczej i innym pracownikom. Czy auto służbowe to atrakcyjny benefit pracowniczy? Jak pandemia odcisnęła swoje piętno na flocie firmowej? Jaka forma finansowania będzie najkorzystniejsza i kiedy warto przejść na profesjonalny model zarządzania? Jaką rolę w tym segmencie odegrają elektromobilność i nowoczesna technologia? Te zagadnienia postaramy się rozwinąć w raporcie, który oddajemy w Państwa ręce. Inspirującej lektury! 1) https://www.pzpm.org.pl/pl/Rynek-motoryzacyjny/Park-pojazdow-zarejestrowanych/Park-pojazdow-zarejestrowanych-w-Polsce-1990-2022-wg-GUS, IBRM Samar, na podstawie danych CEPiK. #### Raport EFL „Freelancerzy w Polsce” Praca o dowolnej porze i z dowolnego miejsca na ziemi to marzenie niejednego z nas. Dzięki globalnemu dostępowi do internetu i ciągłemu rozwojowi technologii mobilny styl pracy (tzw. home office) jest jak najbardziej możliwy. Taki rodzaj preferują freelancerzy, którzy chętnie łączą pracę z podróżami i życiem prywatnym. Kim jest freelancer i jakie są jego przeciętne zarobki w Polsce? Jak wynika z raportu Useme, polski freelancer to osoba między 25. a 34. rokiem życia. 38% z nich zamieszkuje duże miasta (powyżej 400 tys. mieszkańców). Zaledwie 14% ankietowanych poświęca się całkowicie freelancingowi – zdecydowana większość łączy go z pracą na etat. Wśród najpopularniejszych zawodów wśród wolnych strzelców wciąż wymienia się branżę twórczą: graficy, fotografowie i copywriterzy. W 2020 roku aż do ćwierć miliona osób wzrosła liczba freelancerów, którzy świadczyli usługi w obszarze elektronicznym dla biznesu. Okazuje się, że nie jest łatwo prowadzić i utrzymać ten model kariery, a wartościowe zarobki wymagają ciężkiej pracy i zaangażowania. Otrzymywanie zleceń związane jest z umiejętnością zareklamowania się i wybrania odpowiedniej specjalizacji. Na największe zyski, niezmiennie od kilku lat, mogą liczyć specjaliści branży IT i programiści. Tuż za nimi wysokimi zarobkami mogą pochwalić się osoby zajmujące się projektowaniem stron, graficy i specjaliści ds. SEO. W Europie zaledwie 25% zatrudnionych to freelancerzy, jednak eksperci przewidują stały wzrost tej wartości. Większość osób pracujących na zlecenia przyznaje, że poświęcają się im przynajmniej raz w tygodniu. Osoby decydujące się na taką formę współpracy to przede wszystkim tzw. milenialsi, czyli pokolenie ludzi urodzonych w latach 80. i 90. XX wieku. Ze względu na świadomość przenikania się sfer prywatnej z zawodową, liczy się dla nich możliwość ich wygodnego połączenia. Zgodnie z raportem uwidacznia się nowy trend, określany mianem cyfrowych nomadów. Osoby te łączą pracę z podróżowaniem, dzięki czemu mogą rozwijać swoje kariery gdziekolwiek są. Zakłada się, że do 2035 roku taki styl życia wybierze ponad miliard osób. Co oznacza sformułowanie bleisure? Jak pracować efektywnie, wykonując swoje obowiązki zdalnie? I czy taki styl pracy może przyjąć się po wyciszeniu pandemii? Po odpowiedzi zapraszamy do pełnego raportu EFL „Freelancerzy w Polsce”. #### Raport EFL „Innowacje w elektromobilności” Jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi motoryzacji jest elektromobilność. Ma ona znaczenie nie tylko ze względu na bezpieczeństwo użytkowania samochodów, ale również na ekologię. Coraz częściej trafiamy na ulicach na auta hybrydowe, elektryczne czy też te zasilane wodorem. Pozostaje jedynie pytanie, jak rozwinie się rynek elektromobilności w kolejnych latach? Jak wynika z raportu EFL, obecnie zakup samochodu elektrycznego rozważa tyle samo Polaków, co zakup popularnego diesla. Taką decyzję są gotowi podjąć ze względu na możliwość otrzymania dopłaty ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, jednak część konsumentów wciąż waha się ze względu na zbyt wysokie ceny. Wśród użytkowników pojazdów rośnie świadomość korzyści, jakie wynikają z posiadania samochodów elektrycznych, m.in. niskie koszty eksploatacji i zmniejszona awaryjność. Wprowadzając innowacje w elektromobilności, firmy produkcyjne powinny postarać się zwiększać zasięg pojazdu, jaki jest w stanie pokonać na jednym ładowaniu. Aż 67% osób wskazuje ten czynnik jako barierę przy wyborze auta. Z danych zawartych w raporcie wynika, że aż 40% procent respondentów deklaruje chęć zakupu samochodu elektrycznego, a wśród europejskich państw największą liczbą sprzedanych aut może poszczycić się Norwegia. Rok 2020 w elektromobilności to rozwój kolejnych możliwości pojazdów elektrycznych i hybrydowych – między innymi w komunikacji miejskiej (e-autobusy). Kolejne marki wprowadzają możliwość zarządzania samochodem z poziomu smartfona, a firmy car-sharingowe stale zwiększają posiadaną flotę. Przewiduje się, że w najbliższych latach wzrost tego rynku w Polsce sięgnie około 30% rocznie. Duży potencjał dostrzega się we wspomnianej wcześniej digitalizacji transportu, a także autonomizacji pojazdów. Te dziedziny będą stale rozwijane, jednak na skok technologiczny prawdopodobnie przyjdzie nam jeszcze poczekać. Stały rozwój technologiczny i wzrost zainteresowania ekologią pozostawia pytanie: czy samochody elektryczne wyprą dotychczasowe pojazdy spalinowe? W jaki sposób nowe technologie w dziedzinie elektromobilności wpłyną na współczesny transport i logistykę? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w najnowszym raporcie EFL. #### Raport EFL „Jak dzięki nowym technologiom zwiększyć konkurencyjność firmy” Szybki rozwój technologii pozwala na optymalizację wielu procesów w niemal każdej branży. Wraz z nim zmienia się struktura firm i ich podejście do sztucznej inteligencji. Nowe technologie to ogromna szansa, ale również ryzyko, dlatego zadaniem polskich przedsiębiorstw jest odpowiednie wykorzystanie rozwoju technologicznego. Jak wygląda poziom zaufania do cyfrowej transformacji w Polsce? Czy firmy są gotowe na nowoczesne rozwiązania? 5G, internet rzeczy i sztuczna inteligencja mogą trwale zmienić polską gospodarkę. Jak wynika z raportu, zmiany te mają miejsce w wielu sektorach, nawet w rolnictwie. Internet of Things (IoT) rozwija się w 30% tempie, a tendencja ta ma utrzymać się przez następne lata. Rozwój tej technologii niesie ze sobą wiele potencjalnych korzyści, między innymi efektywną wymianę danych, wzrost bezpieczeństwa, optymalizację kosztów czy usprawnienie procesów transportowych. Mimo ciągłego rozwoju zaawansowanych technologii wciąż stawiamy sobie pytanie: czy nasze dane są bezpieczne? Z prezentowanego raportu możemy dowiedzieć się, że jedynie 45% osób wierzy, że firmy należycie zabezpieczają ich dane, a 60% sugeruje, że światowi liderzy technologii przedkładają swoje zyski ponad dobro jednostek. Takie podejście powinno ukierunkować uwagę przedsiębiorstw na problem zaufania cyfrowego i próbę jego zwiększenia. Bez tego bowiem istnieje nikła szansa na wprowadzenie innowacji. Zgodnie z prezentowanymi w raporcie danymi przewiduje się, że do roku 2020 aż 70% przedsiębiorstw na świecie zainwestuje w infrastrukturę techniczną i zbuduje dla swoich organizacji platformy IoT. Przodować w tej inicjatywie mają rynek konsumencki, branża logistyczna i transportowa oraz przemysł. Obserwując postępujący rozwój nowych technologii nasuwają się pytania: czy ich wprowadzanie wpłynie na zmiany w zatrudnieniu? Czy Polacy są gotowi na takie zmiany i co sądzą o sztucznej inteligencji? Jak finansować wprowadzane w firmie innowacje i inwestycje informatyczne? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w najnowszym raporcie EFL. #### Raport EFL „Jak odpoczywają polskie przedsiębiorczynie” Kobiety zarządzające mikro, małymi i średnimi firmami w Polsce poświęcają mniej czasu na sprawy zawodowe niż mężczyźni. Co drugi przedsiębiorca pracuje średnio 10-11 godzin, tyle w pracy spędza co trzecia przedsiębiorczyni. Z raportu EFL „Jak odpoczywają polskie przedsiębiorczynie. Pod lupą” wynika, że więcej mężczyzn niż kobiet mieści się w ustawowym czasie pracy z obowiązkami zawodowymi (24% mężczyzn i 17% kobiet pracuje 8 godzin dziennie), jednak to przedsiębiorczynie ogółem poświęcają mniej czasu na zarządzanie swoim biznesem. #### Raport EFL „Jak odpoczywają przedsiębiorcy” Zdecydowana większość przedsiębiorców i przedsiębiorczyń w Polsce pracuje dłużej niż przyjęte społecznie 8 godzin dziennie. Najbardziej pracochłonne są najmniejsze biznesy. Co piąty mikro przedsiębiorca pracuje aż 11 godzin dziennie, podczas gdy wśród małych firm ten odsetek wynosi 8%, a wśród średnich tylko 1%. Przyglądając się poszczególnym branżom, najdłużej pracują rolnicy – 98% z nich poświęca swojemu biznesowi co najmniej 10 godzin dziennie – i zarządzający firmami transportowymi (55% zarządzających pracuje 10 godzin dziennie). #### Raport EFL „Jaki będzie Internet przyszłości” Choć mogłoby się wydawać, że żyjemy w zaawansowanym cyfrowo świecie, to zapotrzebowanie na coraz nowsze rozwiązania technologiczne stale rośnie. Internet to już nie tylko miejsce zakupów, ale też rozmów, wydarzeń i rozwoju biznesu. Globalna rzeczywistość wirtualna była zapowiadana jako następca internetu już od jakiegoś czasu. Ostatnio znów zrobiło się o niej głośno, a to za sprawą właściciela jednego z największych portali społecznościowych na świecie, Marka Zuckerberga. Metaverse to odkrycie internetu na nowo – zgodnie z planami będzie to współdzielona przestrzeń, która zapewni dostęp do różnych rozrywek i projektów, również biznesowych. To zupełnie nowe doświadczenie dla użytkowników sieci, gdzie zacierają się granice między światem rzeczywistym a wirtualnym. Według szacunków analityków, metaverse może być wart ponad 1 bilion dolarów w ciągu kilku najbliższych lat. Zgodnie z prognozowanymi na 2022 rok trendami, możemy spodziewać się kolejnych inwestycji w celu poprawy cyberbezpieczeństwa, a także rozwoju sztucznej inteligencji oraz platform chmurowych. Silnym trendem, który dodatkowo wzmacnia trwająca pandemia, jest wzrost liczby pracowników zdalnych i hybrydowych. Jednym z filarów cyfrowej transformacji jest upowszechnianie gigabitowego internetu. Dane polskiego Urzędu Komunikacji Elektronicznych wskazują, że w 2025 roku sieć 5G wyprzedzi 4G pod względem liczby dedykowanych urządzeń do dostępu mobilnego. Równocześnie trwają prace nad siecią 6G, która ma wejść na rynek między 2030 a 2035 rokiem. Coraz więcej mówi się także o wykorzystaniu Internetu Rzeczy (IoT) w biznesie. Analiza danych na temat korzystania z inteligentnych urządzeń to droga do stworzenia spersonalizowanych ofert i produktów oraz lepszego zrozumienia konsumenta. Internet of Things z powodzeniem wykorzystuje się w motoryzacji, rolnictwie, branży produkcyjnej czy ubezpieczeniowej. Jak rysuje się przyszłość internetu? Czym jest metaverse i jakie niesie nowe perspektywy dla biznesu? Jak Polacy oceniają swoje umiejętności cyfrowe? Które trendy technologiczne będą się dynamicznie rozwijać w najbliższym czasie? Po odpowiedzi zapraszamy do raportu specjalnego EFL. #### Raport EFL „Kobiety w MŚP pod lupą” Polki zarządzające firmami uważają siebie za bardziej kreatywne i wielozadaniowe niż Polacy Kobiety w Polsce mają własne firmy częściej niż w większości krajów Unii Europejskiej – w naszym kraju 8% Polek prowadzi działalność gospodarczą, co stanowi drugi wynik europejski. Z najnowszego raportu EFL „Kobiety w MŚP. Pod lupą” wynika, że Polki do „pójścia na swoje” najczęściej skłoniła okazja, z której warto było skorzystać (47% wskazań). To także najczęściej wymieniany powód założenia działalności wśród mężczyzn (50%). Kobiety, które stworzyły własny biznes, zrealizowały swoje marzenia (43%). Wyniki badania wskazują, że płeć ma wpływ na kompetencje biznesowe. Kobiety częściej niż mężczyźni uważają siebie za kreatywne (23% vs. 15%), pracowite (7% vs. 4%) czy wielozadaniowe (5% vs. 2%). Te i inne wnioski zawarte są w raporcie. #### Raport EFL „Odpowiedzialność w biznesie” CSR, czyli społeczna odpowiedzialność biznesu to działania firm skupiające się na problemach lokalnych, narodowych lub globalnych. Mogą obejmować takie obszary jak np. ochrona środowiska, zmniejszenie emisji dwutlenku węgla, ograniczenie śladu cyfrowego czy inwestowanie w zasoby ludzkie. Jak polskie przedsiębiorstwa podchodzą do realizacji strategii opartej na społecznej odpowiedzialności? W ciągu ostatnich 5 lat odsetek firm, które zaczęły wdrażać w swojej strategii zarządzania działania z zakresu CSR, wzrósł o 37% (z 38% w 2015 r. do aż 75% w 2020 r.). Zgodnie z wynikami badania zrealizowanego przez Uniwersytet SWPS, aż 58% respondentów chętniej korzysta z oferty biznesów, które są zaangażowane w lokalne działania społeczne. Do takich aktywności możemy zaliczyć chociażby akcje charytatywne i edukacyjne, działania poprawiające bezpieczeństwo lub wzmacniające relacje sąsiedzkie, wsparcie fundacji i organizacji pozarządowych, a także rozwój kompetencji czy tworzenie nowych miejsc pracy. Zainteresowanie tematem zaangażowania społecznego wśród polskich firm zwiększyło się również za sprawą pandemii COVID-19. W tym trudnym czasie szczególnie istotne okazało się wsparcie placówek służby zdrowia, pomoc dla uczniów i nauczycieli, a także zatroszczenie się o osoby starsze i niepełnosprawne. Sytuacja pandemiczna wpłynęła poza tym na etykę relacji biznesowych i stosunki między organizacjami. Przedsiębiorstwa chętnie dzieliły się swoim know-how i organizowały liczne akcje edukacyjne. Wspierały też swoich klientów oraz dostawców, m.in. poprzez darmowe dostawy, znaczne obniżki cenowe czy wydłużanie terminów płatności. W raporcie specjalnym EFL „Odpowiedzialność w biznesie” zebraliśmy również kilka wskazówek, które pomogą stworzyć ekologiczne miejsce pracy. Choć ekoświadomość polskich przedsiębiorców jest na wysokim poziomie, to tylko co drugi przedstawiciel sektora MŚP deklaruje, że jego firma dba o klimat i środowisko naturalne. Czy polskie firmy są odpowiedzialne społecznie? Jakie działania z zakresu CSR mogą wprowadzać w swoich miejscach pracy przedsiębiorcy? Na co zwracać uwagę w biznesie opartym na wartościach? Jak na zaangażowanie firm w akcje społeczne i edukacyjne wpłynęła pandemia? Po odpowiedzi zapraszamy do pełnego raportu EFL. #### Raport EFL „Pojazdy dostawcze wsparciem dla biznesu” Bezpieczeństwo i wygoda, oszczędność czasu i swoboda podejmowania decyzji – jest wiele powodów, dla których Polacy coraz chętniej korzystają z zakupów i zamówień z dostawą. Pandemia spowodowała w tej dziedzinie życia prawdziwą rewolucję. Rynek usług kurierskich wówczas niesamowicie się rozpędził i choć ostatnio lekko obserwuje się lekkie spowolnienie, nie wydaje się, by miał się zatrzymać. Widok osoby z przesyłką – wracającej z pracy, treningu czy podczas spaceru z dzieckiem – jest już bardzo powszechny, a automat paczkowy do tego stopnia wpisał się w polski krajobraz, że stał się przedmiotem memów. Intensywny rozwój branży e-commerce i zaspokajanie potrzeb odbiorców, oczekujących szybkiej dostawy, są możliwe dzięki innowacjom technologicznym usprawniającym pracę, jak również armii kurierów i potężnej flocie samochodów dostawczych. Te ostatnie są cichymi bohaterami tej branży, i to dosłownie cichymi – bo coraz większy udział mają tutaj auta z napędem elektrycznym. Pojazdy te mogą odegrać istotną rolę w procesie dekarbonizacji transportu, a przy tym, jako niezwykle wszechstronne i funkcjonalne, wesprzeć niejeden biznes. Czy branża KEP jest na tyle rozwojowa, że wpłynie pozytywnie także na rynek samochodów dostawczych w Polsce? Czy „elektryki” faktycznie są przyszłością tego segmentu? Czy warto postawić na takie auto w biznesie i jaki model finansowania wybrać? Przyjrzymy się temu w niniejszym raporcie. Zapraszamy do lektury! #### Raport EFL „Produkcja maszyn i robotyzacja przedsiębiorstw” Przemysł maszyn i urządzeń jest jedną z ważniejszych gałęzi każdej gospodarki. Ma znaczenie strategiczne, w końcu odpowiada za tworzenie narzędzi, dzięki którym pozostałe branże mogą się rozwijać. Na świecie, również w Polsce, możemy zaobserwować większą dostępność do nowych technologii i stopniowe poszerzanie się obszaru kompetencji cyfrowych osób zatrudnionych w przemyśle. Te z kolei przekładają się na większe zainteresowanie rozwiązaniami z obszaru automatyki i robotyki. Kolejne przedsiębiorstwa decydują się na inwestycje w nowe technologie, przede wszystkim po to, by zwiększyć swoją konkurencyjność i zmniejszyć ślad węglowy. Jak wygląda rynek maszyn i urządzeń w Polsce? Czy trend implementacji robotów przemysłowych widoczny jest na całym świecie? W jaki sposób automatyzacja zmienia oblicze firm? Zapraszamy do lektury raportu! #### Raport EFL „Przenieś swój biznes do Internetu” 2021 to rok technologii. Pandemia koronawirusa zmieniła rzeczywistość przedsiębiorstw z wielu różnych branż i przyspieszyła transformację cyfrową niejednego biznesu. W sieci już nie tylko robimy zakupy, ale też umawiamy wizyty lekarskie, wirtualnie trenujemy czy uczestniczymy w wydarzeniach kulturalnych. Według raportu KPMG International, nawet 40% konsumentów zaczęło podczas zakupów zwracać większą uwagę na pochodzenie produktów i wspieranie lokalnych firm. Innymi kluczowymi czynnikami zakupu są stosunek jakości do ceny, łatwość zakupu oraz osobiste bezpieczeństwo. Na wiele z tych potrzeb odpowiada internet, który umożliwia wygodne i bezkontaktowe zakupy produktów z wielu różnych kategorii. W ciągu ostatnich miesięcy prawie 1/3 polskich firm zwiększyła wykorzystanie internetu w prowadzeniu swojego biznesu. Dynamiczny rozwój w tym zakresie można zauważyć nie tylko w handlu, ale też w innych obszarach, takich jak bankowość, ochrona zdrowia, turystyka czy kultura i rozrywka. Przedsiębiorcy postawili na media społecznościowe, inwestycję w platformy sprzedażowe oraz dedykowane aplikacje mobilne. Ten trend szybko się nie odwróci – z badań przeprowadzonych przez firmę Spiceworks Ziff Davis wynika, że w 2021 roku w skali globalnej co trzecia firma przeznaczy większy budżet na rozwiązania technologiczne. Przyszłe inwestycje mają dotyczyć głównie automatyzacji procesów, analityki i rozwoju big data. Oprócz prezentacji zebranych danych na temat digitalizacji biznesu, w raporcie „Przenieś swój biznes do internetu” przedstawiamy również porady, jak znaleźć pomysł na rozwój firmy w sieci i co zrobić, by zadbać o widoczność swojej marki online. Co wpływa na nasze decyzje zakupowe? Jakie działania podjęły polskie firmy w odpowiedzi na sytuację pandemiczną? Jak znaleźć pomysł na rozwój swojego biznesu w dzisiejszych czasach i czy warto przenieść firmę do internetu? Po odpowiedzi na te i inne pytania zapraszamy do raportu specjalnego EFL. #### Raport EFL „Rozwiń skrzydła swojego biznesu” Badania pokazują, że z roku na rok rośnie liczba małych i średnich przedsiębiorstw oraz ich wkład w PKB. Przy tym zwiększają swoje przychody, produkcję i wartość dodaną. Jaką rolę w tej tendencji odgrywa leasing i jak rozwija się on w Polsce? Zgodnie z raportem EFL zdecydowana większość firm w Polsce to małe i średnie przedsiębiorstwa (99,8%), a wśród nich najliczniejsza grupa należy do sektora usług. W porównaniu do dużych firm jest to struktura zupełnie odmienna, gdyż wśród większych przedsiębiorstw dominuje działalność przemysłowa. Leasing to usługa, dzięki której firmy i osoby prowadzące działalność gospodarczą mogą korzystać z danego przedmiotu przez ustalony w umowie czas, w zamian za określoną opłatę. Ponad połowa małych i średnich przedsiębiorstw w naszym kraju korzysta z takiej możliwości. Aż 55% przedsiębiorstw zdecydowało się na finansowanie swoich inwestycji za pomocą leasingu, a w roku 2018 polska branża leasingowa zanotowała znaczący wzrost – aż o 21,8%. Na przestrzeni lat 1995-2018 wartość polskiego rynku leasingu stale rosła, osiągając w 2018 roku wartość 82,55 mld zł netto. Z pomocą leasingu wielu przedsiębiorców pokonało przeszkody, jakie napotkali na swojej drodze. Z drugiej strony jednak wciąż liczne firmy borykają się z różnymi wyzwaniami. Wśród problemów, z jakimi musi zmierzyć się sektor małych i średnich przedsiębiorstw, na uwagę z pewnością zasługują: nierówna walka o klienta z dużymi konkurentami, deficyt pracowników, opóźnienia w płatnościach i duże wydatki związane ze szkoleniem kadr. Każdy z tych problemów da się jednak rozwiązać, sięgając po odpowiednie środki. Jak kształtuje się przyszłość sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce? Po jakie rozwiązania i usługi warto sięgnąć, by rozwinąć skrzydła swojego biznesu? Jak poszerzać wiedzę na temat prowadzenia firmy? Po odpowiedzi zapraszamy do pełnego raportu EFL. #### Raport EFL „Sztuczna inteligencja w transporcie i motoryzacji” W ostatnich miesiącach zrobiło się niezwykle głośno o sztucznej inteligencji (SI). Przede wszystkim ze względu na dostępność czata GPT, który służy do generowania odpowiedzi na zapytanie wprowadzone przez użytkownika. Poruszenie wywoływały również premiery kolejnych innowacyjnych maszyn i zaawansowanych robotów humanoidalnych. Dzięki zastosowaniu zaawansowanych algorytmów i uczenia maszynowego, samochody zasilane SI stają się coraz bardziej inteligentne i autonomiczne. Z kolei transport oparty na sztucznej inteligencji przyczynia się do zmniejszenia liczby wypadków drogowych oraz ograniczenia emisję gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń powietrza. W jakich obszarach sztuczna inteligencja wykorzystywana jest w transporcie i motoryzacji? Zapraszamy do lektury raportu! #### Raport EFL „Transport i car-sharing w Polsce” Bezpośredni udział sektora transportu i magazynowania w polskim PKB wynosi 6 procent, jednak jego znaczenie dla gospodarki jest zdecydowanie wyższe. Uzależnione jest od niego wytworzenie nawet połowy polskiego PKB – wynika z raportu „Transport drogowy w Polsce 2021+”. Ale polscy przewoźnicy mają również wpływ na całą europejską gospodarkę – chociażby w 2020 roku przewieźli 25 procent towarów transportowanych drogami z Niemiec do Francji. Transport odgrywa ogromną rolę w handlu, branżach przetwórczych oraz budownictwie, a przewozy długodystansowe generują popyt na nowoczesny sprzęt i technologie. Na ulice kolejnych miast wyjeżdża niskoemisyjny transport publiczny, mieszkańcy częściej korzystają z usług car-sharingu, a coraz więcej firm zmienia swoje modele organizacyjne. Przedsiębiorcy dostrzegają korzyści wynikające ze zjawiska, jakim jest ekonomia dzielenia się. Jaka przyszłość czeka branżę transportową w Polsce? Zapraszamy do lektury raportu! #### Raport EFL „Trendy w produkcji żywności” Globalny rynek żywności przechodzi obecnie jedną z największych transformacji w historii. Pandemia koronawirusa oraz inflacja zmieniły nawyki konsumentów. Przyspieszające zmiany klimatyczne i kolejne informacje o wyczerpywaniu się zasobów naturalnych wymuszają zmiany w technologiach produkcji żywności, uprawach rolnych i hodowli bydła. Jednym z szybko rozwijających się trendów jest żywność roślinna – już ⅔ Polaków sięga regularnie po dania wege. Popularność wegetariańskich i wegańskich produktów jest podyktowana nie tylko względami etycznymi, ale również dbałością o zdrowie i planetę. Szukanie zamienników mięsa przyczynia się z kolei do poszukiwania innowacji i rozwoju nowych technologii.  Konsumenci chcą jeść prościej i zdrowiej, sprawdzają skład i pochodzenie produktów. Coraz częściej wybierają też marki odpowiedzialne społecznie. Z drugiej strony szybkie tempo życia sprzyja zakupom produktów ready-to-eat oraz ready-to-cook, które aktualnie są dostępne niemal w każdym sklepie spożywczym. Jakie jeszcze kluczowe trendy dominują w produkcji żywności w Polsce i na świecie? Na co konkretnie zwracają uwagę konsumenci? Jak rozwinie się rynek rolnictwa i przemysłu spożywczego? Zapraszamy do lektury raportu! #### Raport EFL „W jakim kierunku rozwija się e-commerce” Pandemia trwale zmieniła nawyki konsumenckie Polaków – to jeden z głównych wniosków, który powtarzają eksperci ekonomiczni. Rewolucja cyfrowa, która przed pandemią była już solidnie rozpędzona, nabrała jeszcze większego przyspieszenia. Ograniczenia w handlu tradycyjnym stały się siłą rzeczy szansą dla rynku e-commerce. Już 6 na 10 Polaków kupuje przez internet. Cenimy sobie nie tylko konkurencyjną ofertę cenową w stosunku do tradycyjnych sklepów, ale także, dzięki coraz bardziej rozwiniętej logistyce i sieci paczkomatów, oszczędność czasu. Najczęściej w sieci kupujemy odzież i bieliznę, kosmetyki i artykuły wyposażenia domu. Ulubionym miejscem, w którym dokonujemy transakcji, są duże platformy internetowe. Na jakich urządzeniach najczęściej dokonujemy zakupu? Nie jest już żadnym zaskoczeniem, że dominują urządzenia mobilne. Komputer stacjonarny, niegdyś obowiązkowy „mebel” każdego domu, powoli odchodzi do lamusa. To także ważna wskazówka dla właścicieli biznesów e-commerce, którzy powinni ciężar inwestycyjny przenieść na budowę i rozwój dedykowanych aplikacji mobilnych, które gwarantują klientom natychmiastowe i spersonalizowane zakupy. Jak wygląda polski e-commerce w liczbach? Czy grupa 55+ chętnie korzysta ze sklepów internetowych? Jak ważne dla Polaków są aspekty ekologiczne w handlu? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdują się w naszym raporcie. Zapraszamy do lektury! #### Raport EFL „Zielona energia w świetle kryzysu klimatycznego i transformacji energetycznej” Transformacja energetyczna przestała być marzeniem ekologów. Stała się koniecznością, z którą każdy z nas musi się liczyć. Często dosłownie, ze względu na rosnące koszty paliw kopalnych. Czas spojrzeć  prawdzie w oczy i sprawdzić, jak jest z nią naprawdę! Czy cały czas możliwe jest osiągnięcie neutralności klimatycznej? Czy zielona energia jest praktyczna? Jak najkorzystniej ją sfinansować? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w naszym raporcie specjalnym. Zapraszamy do lektury! #### Raport EFL „Cyberbezpieczeństwo w firmie. Jak o nie zadbać?” Potencjalne zagrożenie dotyczy wszystkich przedsiębiorców, jednak aż 47 procent cyberataków jest wymierzonych w firmy średniej wielkości – wynika z raportu „Internet Complaint Center w FBI”. W małych i średnich przedsiębiorstwach nie poświęca się zbyt wiele czasu na edukowanie pracowników zarówno w zakresie ochrony urządzeń, jak i zabezpieczenia znajdujących się na nich danych. Mniejsze firmy często mają też problem z odpowiednim rozwojem systemów zabezpieczeń i dostosowaniem ich do nieustannie rosnącej liczby zagrożeń. Nie mają odpowiedniego budżetu na utrzymanie etatu wykwalifikowanych specjalistów ds. bezpieczeństwa. Jak swoją cyberodporność oceniają polscy przedsiębiorcy? Jakie ataki grożą firmom? I jakie wyzwania stoją przed biznesem w przyszłości? Zapraszamy do lektury raportu! #### Raport EFL „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą” To już 12. edycja raportu, w którym pod lupę wzięliśmy małe i średnie przedsiębiorstwa. Tym razem sprawdziliśmy, jak właściciele firm postępują wobec dylematu „kupować czy wynajmować?”. Otwartość na wynajem przedmiotów zamiast ich kupowania oraz przywiązanie do własności porównaliśmy w pięciu branżach: produkcyjnej, rolnej, budowlanej, transportowej i handlowej. Obecne czasy nie należą do najłatwiejszych. Jeszcze niedawno przedsiębiorcy musieli przystosować się do nowej, pandemicznej rzeczywistości. Dziś mamy z kolei do czynienia z wojną w Ukrainie, która nie pozostaje bez wpływu na sytuację gospodarczą i funkcjonowanie sektora MŚP. Wszystko to wymaga od przedsiębiorców dużej elastyczności, która pozwoli im nie tyle „mieć”, co „być”. W tę kwestię doskonale wpisuje się zagadnienie „kupować czy wynajmować?”. Wynajem jako trend Wynajem jako forma finansowania środków trwałych zyskuje coraz większą popularność. Widać to zwłaszcza branży produkcyjnej, rolnej i budowlanej, gdzie odpowiednio 78%, 73% i 69% badanych firm zgadza się z tak postawioną tezą. W znacznie mniejszym stopniu dotyczy to handlu i transportu – w tych sektorach większe zainteresowanie najmem dostrzega odpowiednio tylko co trzeci i co drugi przedstawiciel. Rosnące zainteresowanie wynajmem jest bezpośrednią konsekwencją spowolnienia gospodarczego, w wyniku którego coraz więcej przedsiębiorców jest zmuszonych do poszukiwania nowych form finansowania inwestycji. Ceny pojazdów i maszyn rosną w zawrotnym tempie, a w wielu przypadkach wybranych modeli po prostu nie ma lub czas oczekiwania na nie wynosi kilka lub kilkanaście miesięcy – mówi Wojciech Przybył, Członek Zarządu EFL. Kupować czy wynajmować? Przedsiębiorcy z sektora MŚP nadal wykazują silne przywiązanie do własności – największe w branży produkcyjnej i budowlanej, a najmniejsze w przypadku gospodarstw rolnych, wśród których aż 17% chętniej wynajmuje niż kupuje na własność. Mimo wszystko przedsiębiorcy z wszystkich branż dostrzegają korzyści biznesowe z najmu maszyn, urządzeń i samochodów, a najczęściej w tym kontekście wskazują redukcję kosztów. Najem oznacza również większy kapitał na działalność podstawową i mniejsze ryzyko angażowania znacznych środków w inwestycje, co podkreślają zwłaszcza przedstawiciele sektora transportu. Zdaniem większości badanych z branży handlowej, transportowej i rolnej to także mniejsza ilość pracy związanej z dbaniem o sprzęt. Raport „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą” jako pierwszy na polskim rynku porusza temat najmu z tak szerokiej perspektywy. Znajdziesz w nim nie tylko wiele ciekawych danych, lecz także komentarze ekspertów z poszczególnych branż. Zachęcamy do lektury! #### Raport EFL „Od startupu do MŚP. Etapy rozwoju firm w Polsce. Pod lupą” W 13. edycji raportu z cyklu „Pod lupą” zbadaliśmy etapy rozwoju firm w Polsce, ich tempo oraz czynniki, które determinują przechodzenie z fazy mikro, małej, aż do średniej firmy. Pokusiliśmy się o to, żeby fazy rozwoju firm z sektora MŚP porównać do etapów rozwoju człowieka. Rola sektora MŚP w gospodarce jest ogromna. Jak wynika z danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, sektor przedsiębiorstw odpowiada za blisko trzy czwarte wartości polskiego PKB. Przy czym małe i średnie przedsiębiorstwa generują blisko co drugą złotówkę, a największy udział w PKB mają mikrofirmy − około 30%. Etapy rozwoju firmy − od fazy niemowlaka do dojrzałości W badaniach naukowych etapy rozwoju firmy często porównywane są do rozwoju człowieka. I tak w polskim sektorze MŚP mamy: 11% niemowlaków, czyli firm zatrudniających mniej niż 5 pracowników i działających krócej niż rok, 18% nastolatków, czyli firm funkcjonujących na rynku najczęściej 1-2 lata, zatrudniających mniej niż 10 pracowników, 15% studentów, czyli firm mikro, małych lub średnich, funkcjonujących na rynku najczęściej 6-10 lat, 18% dorosłych, czyli firm funkcjonujących na rynku ponad 10 lat, ale zatrudniających do 10 pracowników, 38% firm dojrzałych, zatrudniających więcej niż 10 pracowników i działających średnio od 6 do 20 lat. – Z dostępnych danych wynika, że najtrudniejszy dla firm jest pierwszy rok prowadzenia działalności – przeżywa go ok. 70% organizacji. Trzy lata udaje się prowadzić biznes tylko co drugiej firmie. Te statystyki skłoniły nas do sprawdzenia, dlaczego wskaźniki przeżycia przedsiębiorstw są tak niskie – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Okazje, wyzwania, sukcesy i kryzysy Niemal połowa przebadanych przedsiębiorców z sektora MŚP założyła działalność gospodarczą, gdyż pojawiła się dobra okazja rynkowa. Nieco mniejszy odsetek chciał sprawdzić swoje siły „na swoim”. Z kolei największe wyzwania w prowadzaniu działalności stanowią wysokie koszty (33%), presja konkurencji (28%) i niska rentowność (25%) – choć odpowiedzi przedsiębiorców różnią się w zależności od fazy rozwoju firmy.   Te i wiele innych ciekawych wniosków dotyczących przeżywalności firm, ich sukcesów oraz przechodzenia przez kolejne fazy rozwoju znajdziesz w naszym raporcie „Od startupu do MŚP. Etapy rozwoju firm w Polsce. Pod lupą”.   W badaniu wzięliśmy pod uwagę również takie zagadnienia, jak pierwszy rok działalności organizacji, kryzysy zewnętrzne i wewnętrzne oraz czynniki sukcesu biznesowego. Zachęcamy do lektury. #### Raport EFL „Przyszłość paliw i paliwa przyszłości” Emisja CO2 w unijnym sektorze transportu ma do 2050 r. zostać zredukowana aż o 90%. Zielona rewolucja w branży paliwowej wydaje się więc nieunikniona. Jakie alternatywy dla ropy naftowej mają szansę odnieść sukces w naszym kraju? Konsumpcja paliw samochodowych w Polsce sięgnęła w 2019 r. poziomu 32,5 mln m3. Za większość, bo aż 60% tego wyniku odpowiadał olej napędowy. Tuż za nim uplasowały się benzyny silnikowe, z niespełna 19% udziału. Mówiąc o zazielenieniu transportu w naszym kraju kluczowe jest więc znalezienie ekologicznego zastępstwa dla baryłek ropy. Co może stać się samochodowym paliwem przyszłości w Polsce? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwaliśmy w najnowszym raporcie. Okazało się, że z aktualnie znanych źródeł energii, największą szansę na masowe wykorzystanie ma wodór, biodiesel oraz gaz ziemny – zarówno w formie CNG, jak i LNG. Upowszechnienie każdego z tych paliw alternatywnych wymaga stworzenia sprawnego systemu produkcji i dystrybucji. Kolosalne nakłady pieniężne wiążą się nie tylko z rozbudową infrastruktury, ale również modernizacją aktualnej floty. Po polskich drogach porusza się bowiem wiele aut, które nie spełniają podstawowych wymagań środowiskowych. Cele Europejskiego Zielonego Ładu mogą pomóc zrealizować także przyjaźniejsze dla klimatu napędy. Póki co Polska jest jednym z czterech unijnych rynków z najmniejszym udziałem pojazdów elektrycznych. Ich potencjał stale jednak rośnie. Podczas gdy sprzedaż aut na baterie w naszym kraju w pierwszych siedmiu miesiącach 2020 r. wzrosła o 78% w ujęciu rocznym, rejestracje samochodów z silnikami benzynowymi i Diesla zmalały o 29%. Benzyna i olej napędowy prędzej czy później będą musiały ustąpić pierwszeństwa nisko- i zeroemisyjnym źródłom energii w motoryzacji – nie tylko ze względu na ochronę środowiska. Światowe zasoby ropy naftowej nie są bowiem nieskończone. O perspektywy na najbliższą przyszłość zapytaliśmy ekspertów z POPiHN, PSPA i PKN Orlen. Jak wygląda aktualnie polski rynek paliw silnikowych? Jakie wyzwania techniczne, ekonomiczne, prawne i społeczne stoją przed tą branżą? Czym najpewniej będziemy wkrótce napędzać swoje samochody i dlaczego wodór nazywany jest paliwem przyszłości? Po odpowiedzi zapraszamy do pełnego raportu EFL. #### Raport EFL „Rewolucja cyfrowa w Polsce” Transformacja cyfrowa jest jednym z największych trendów cywilizacyjnych naszych czasów. Świadomość korzyści, jakie ze sobą niesie, stale rośnie. Aż 1/3 właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw jest przekonana, że wdrażanie technologicznych rozwiązań cyfrowych w firmie przełoży się na jej sukces w ciągu 3 lat. W porównaniu do 2018 roku możemy zaobserwować ponad dwukrotny wzrost wskaźnika obrazującego plany dotyczące wdrożenia rozwiązań digitalizacyjnych. W czołówce branż, które inwestują w najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne, znajduje się m.in. bankowość mobilna i elektroniczna. Przed większością firm stoi jednak sporo wyzwań i obszarów do rozwoju. Według raportu Deloitte Polska „Przemysł 4.0 w Polsce, 2020”, jedynie 20% przedsiębiorstw dysponuje technologią cyfrową pozwalającą na wykorzystanie danych do podejmowania decyzji w czasie rzeczywistym. Czynnikiem, który w ostatnim czasie znacznie przyspieszył cyfryzację firm, jest pandemia koronawirusa. Do świata online przeniosły się biznesowe spotkania i konferencje, a także wiele komercyjnych usług. Tym samym zwiększyła się liczba nowych użytkowników cyfrowych (w Polsce o ok. 4 mln osób). Warto podkreślić, że badani konsumenci deklarują dalsze korzystanie z usług w sposób cyfrowy również po zakończeniu pandemii. Po drugiej stronie są jednak osoby dotknięte problemem wykluczenia cyfrowego. Według danych zgromadzonych przez Federację Konsumentów, aż 15% polskiego społeczeństwa jeszcze nigdy nie korzystało z komputera ani internetu. Problem ten nie dotyczy wyłącznie seniorów, choć w tej grupie wiekowej jest najbardziej zauważalny. Dlatego przedsiębiorstwa, projektując i wdrażając swoje usługi internetowe, powinny wziąć pod uwagę tę grupę i zwracać uwagę na dostępność oraz przyjazność swoich stron czy aplikacji dla wszystkich użytkowników – nie tylko tych biegłych w cyfrowym świecie. W nowym raporcie EFL poruszona zostaje również kwestia wpływu rewolucji cyfrowej na środowisko naturalne. Coraz głośniej mówi się o tzw. ekologicznych miejscach pracy, a jednym z przykładów jest firma Google. Przedsiębiorstwo to jest największym biznesowym nabywcą zielonej energii i już od 2017 roku może chwalić się zerowym śladem węglowym. Czy polskie firmy są gotowe na cyfrową rewolucję? W których obszarach możemy spodziewać się największego rozwoju? Jakie są główne czynniki będące motorem transformacji cyfrowej i jak Polska wypada na tle Europy? Po odpowiedzi zapraszamy do raportu specjalnego EFL. #### Raport EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą” W najnowszej edycji raportu „Pod lupą” sprawdziliśmy, jak edukacja wpływa na prowadzenie własnej firmy. Czy znaczenie ma wykształcenie, czy doświadczenie. Ścieżki edukacyjne polskich przedsiębiorców są zróżnicowane i nie zawsze dyplom uczelni wyższej jest przepustką do sukcesu własnego biznesu. Sprawdźcie, jak polscy przedsiębiorcy oceniają rolę edukacji i doświadczenia w prowadzeniu własnej firmy – i dlaczego wielu z nich uważa, że teoria i praktyka to dwa różne światy. Badanie EFL pokazuje, że w większości firm MŚP wykształcenie idzie w parze z profilem biznesu. Ogółem 69% przedsiębiorców prowadzi działalność zgodną z kierunkiem swojej edukacji. Ten odsetek rośnie wraz z wielkością firmy: z 63% w mikro i małych przedsiębiorstwach do 85% w średnich. Co trzeci przedstawiciel MŚP prowadzi działalność w innym obszarze niż ukończona edukacja (31%). Zapraszamy do lektury. #### Raport EFL: „Czy chińska motoryzacja zdobyła globalny rynek?” „Made in China” – taka etykietka przez wiele dekad kojarzyła się z niską jakością i brakiem oryginalności. Państwo Środka jako miejsce pochodzenia produktu nie dodawało prestiżu, było symbolem podróbek, źródłem taniej siły roboczej, podwykonawcą. Ale to już historia. Od pewnego czasu Chiny jako jeden z azjatyckich tygrysów budują swoją markę, pracują na własny rachunek i w wielu dziedzinach same ustalają zasady gry. Jedną z nich jest motoryzacja. Dziś reakcją na hasło „auto z Chin” nie jest – jak niegdyś – śmiech czy niedowierzanie, ale raczej zainteresowanie, a nawet zachwyt. Produkowane tam samochody są poważnymi rywalami dla europejskiej, amerykańskiej czy japońskiej motoryzacji. Mają korzystne ceny, ładny design oraz zaawansowaną technologię. Jeśli dodać do tego śmiałe strategie marketingowe, aspiracyjne nazwy (Build Your Dreams, czyli Zbuduj Swoje Marzenia) czy kampanie reklamowe z udziałem celebrytów, łatwo zrozumieć, dlaczego liczba tych pojazdów na europejskim rynku rośnie. Czy chińskie auta już na dobre zagościły w Europie i czy coś może zahamować tę ekspansję? Jak przekonują do siebie klientów i czy mogą ich czymś zniechęcić? Jakie są plany producentów z Państwa Środka i jak w tej sytuacji odnajduje się europejski przemysł motoryzacyjny? Na te i wiele innych pytań postara się odpowiedzieć niniejszy raport. Życzymy inspirującej lektury! #### Raport EFL: „Energia pod kontrolą. Jak firmy zarządzają zieloną transformacją” Energia jeszcze kilka lat temu była dla większości przedsiębiorstw przewidywalnym kosztem prowadzenia działalności. Dziś staje się jednym z najważniejszych czynników wpływających na konkurencyjność biznesu . Wahania cen surowców, napięcia geopolityczne, zmiany regulacyjne oraz rosnące zapotrzebowanie na energię sprawiają, że firmy coraz uważniej przyglądają się sposobom zabezpieczania swojej działalności przed niepewnością rynku. Według danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej światowy popyt na energię elektryczną rośnie szybciej niż w poprzednich dekadach, a proces elektryfikacji obejmuje kolejne obszary gospodarki – od przemysłu, przez logistykę, po transport1. Jednocześnie przedsiębiorstwa funkcjonują w otoczeniu, w którym bezpieczeństwo energetyczne stało się jednym z najważniejszych tematów gospodarczych ostatnich lat. W odpowiedzi na te wyzwania firmy inwestują w różne rozwiązania. Jedne stawiają na własne źródła energii, inne analizują możliwości magazynowania energii lub elektryfikacji flot. Coraz większe znaczenie zyskują również technologie pozwalające lepiej monitorować zużycie energii oraz ograniczać koszty działalności poprzez automatyzację procesów. Transformacja energetyczna nie przebiega jednak według jednego scenariusza. Inne potrzeby mają przedsiębiorstwa produkcyjne, inne firmy transportowe, a jeszcze inne sektor MŚP. Wspólnym mianownikiem pozostaje poszukiwanie większej stabilności kosztów, odporności na zmienność rynku oraz sposobów budowania przewagi konkurencyjnej w zmieniającym się otoczeniu gospodarczym. W niniejszym raporcie analizujemy najważniejsze kierunki zmian związanych z transformacją energetyczną biznesu. Przyglądamy się strategiom wybieranym przez przedsiębiorstwa, oceniamy perspektywy rozwoju fotowoltaiki i magazynów energii, analizujemy rolę elektromobilności oraz wskazujemy branże, które mogą być największymi beneficjentami zachodzących zmian. Zapraszamy do lektury. 1) Raport International Energy Agency, Electricity, 2025. Analysis and Forecast to 2027 https://www.iea.org/reports/electricity-2025 [dostęp: 03.06.2026] #### Raport EFL: „Jakie auta kochają polscy przedsiębiorcy” Czy Polacy kochają samochody? Z pewnością ich potrzebują. Średni przebieg auta deklarowany przez klientów firm leasingowych jest coraz większy, a zatem kierowcy pokonują coraz dłuższe trasy. Przede wszystkim jednak świadczą o tym dane sprzedażowe. W 2024 r. spośród wszystkich nowo zarejestrowanych samochodów osobowych w Unii Europejskiej (10 632 000)1 co dwudzieste auto zarejestrowano w naszym kraju (551,6 tys., +16,1% rok do roku)2. Ponad 2/3 z nich (376,4 tys.) nabyli klienci instytucjonalni, zaś w przypadku samochodów dostawczych (66,8 tys. sztuk w 2024 r.) ten udział jest jeszcze wyższy. Jak widać, przedsiębiorcy są siłą napędową motoryzacji w Polsce. Rok 2025 może nawet przebić te wyniki: do sierpnia włącznie zarejestrowano 421 495 samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 t, co stanowi wzrost o niemal 5,5% rok do roku. Prognoza IBRM Samar ze stycznia, która wynosiła 560 tys. aut osobowych, w trzecim kwartale została podniesiona do 585 tys.3 – i nie jest to ostatnie słowo. Czy za tymi statystykami oprócz pragmatycznej potrzeby mobilności stoi również miłość do motoryzacji? W wielu przypadkach zapewne tak, biorąc pod uwagę częstotliwość zmiany auta, upodobanie do konkretnego napędu czy typu nadwozia, wreszcie rosnący segment marek premium i superpremium. Chcemy nie tylko się przemieszczać, ale jeździć wygodnie, bezpiecznie, z klasą. Polscy kierowcy w swoich preferencjach i decyzjach zakupowych wpisują się w trendy motoryzacyjne, które nieustannie się przenikają, np. SUV-y, równie popularne w segmencie ekonomicznym i premium, markach europejskich i chińskich, czy napędy zero- i niskoemisyjne, bardzo rozpowszechnione w autach z Państwa Środka, ale stosowane już nawet w supersamochodach. Jak polski przedsiębiorca odnajduje się na rynku motoryzacyjnym? Czy kupuje to, co mu niezbędne, czy raczej to, co kocha i czego pragnie? Zapraszamy do lektury. 1) Raport ACEA „The automobile industry. Pocket guide 2025/2026”, https://www.acea.auto/files/ACEA-Pocket-Guide-2025-2026.pdf [dostęp 31.08.2025]. 2) Raport PZPM i KPMG „Branża motoryzacyjna. Podsumowanie danych za 2024 rok”. 3) https://www.samar.pl/rynek-w-liczbach/rejestracje-nowych-samochodow-osobowych-i-dostawczych-2025-2025 [dostęp 5.09.2025]. #### Raport EFL: „Pojazdy autonomiczne. Czy to daleka przyszłość?” Pojazdy autonomiczne (ang. Autonomous Vehicles, AV) stopniowo pojawiają się na drogach w wielu krajach, zatem to, co kiedyś znaliśmy tylko z filmów i książek, zaczyna się materializować na naszych oczach. Dziś wystarczy tylko wsiąść do samochodu, a on samodzielnie zawiezie nas w docelowe miejsce. Tempo rozwoju pojazdów autonomicznych nie jest może tak imponujące jak elektromobilności, ale ostatnie lata przyniosły w tej dziedzinie wielki postęp. Nic dziwnego – napędzają go nie tylko koncerny motoryzacyjne, ale także innowacyjne spółki technologiczne i start-upy specjalizujące się w AI. Robotaxi, zautomatyzowane autobusy i minibusy, bezzałogowe ciężarówki, które transportują towary na odległość tysięcy kilometrów, przez kilka stanów w USA, a nawet przekraczają granice w Europie – to tylko wybrane przykłady zastosowania pojazdów bez kierowcy. Można je spotkać również w rolnictwie, na terenie kopalń i portów, w magazynach wielkopowierzchniowych. Nie ulega wątpliwości, że wpłyną one na ruch drogowy i szeroko pojętą mobilność, mogą zmienić krajobraz miast, ale także wiele sektorów gospodarki i rynek pracy. Jednocześnie perspektywa całkowitego przekazania kontroli nad jazdą maszynie stwarza liczne obawy i rodzi dylematy etyczne. Czym w ogóle są pojazdy autonomiczne i gdzie są wykorzystywane? Z jakimi wyzwaniami wiąże się rozwój tej technologii i dlaczego, w imię jakich korzyści warto go kontynuować? Czy Polska jest w stanie pokonać bariery, które dzielą ją od upowszechnienia AV? I czy ten rodzaj transportu będzie się rozwijać tak szybko, jak prognozują eksperci? Te zagadnienia przeanalizujemy w poniższym raporcie. #### Raport EFL: Rynek samochodów osobowych i dostawczych w Polsce W 2023 r. Polska zajmowała piąte miejsce w Unii Europejskiej zarówno pod względem zarejestrowanych pojazdów osobowych, jak i dostawczych1. Kryzysy gospodarcze, inflacja, polityka miast zachęcająca do korzystania z transportu zbiorowego, rowerów czy hulajnóg – to wszystko nie jest w stanie trwale zmniejszyć zapotrzebowania Polaków na auta. W 2024 r. w naszym kraju było zarejestrowanych 20 497 600 samochodów osobowych, co oznacza, że prawie jeden przypadał na każdego Polaka w wieku produkcyjnym2. Według prognoz do końca 2025 r. w Polsce zostanie zarejestrowanych 565 tys. aut osobowych i kolejne 67,5 tys. dostawczych3 – to tak, jakby cztery kółka zdecydował się nabyć prawie każdy mieszkaniec Łodzi. Samochód zapewnia użytkownikom niezależność i swobodę przemieszczania się, a równocześnie umożliwia funkcjonowanie wielu przedsiębiorstw, co istotnie przyczynia się do tworzenia polskiego PKB. Wybór konkretnego modelu może być podyktowany względami czysto praktycznymi, jak sposób użytkowania, koszty czy wygoda, ale też chęcią zaznaczenia swojego statusu czy troską o środowisko. W jakim kierunku zmierza rynek pojazdów osobowych i dostawczych w Polsce? Czy Polacy skłaniają się ku nowościom? Jakie znaczenie ma leasing i jakie korzyści oferuje użytkownikom? Wreszcie – jaką rolę odgrywa technologia nie tylko w samych pojazdach, ale też sposobie ich nabywania i finansowania? Te tematy poruszymy w niniejszym raporcie. 1) ACEA, raport „Vehicles on European roads”, styczeń 2025. 2) Źródło: Park pojazdów w Polsce – bez pojazdów archiwalnych („martwych dusz”), PZPM, kwiecień 2025; liczba ludności Polski według GUS w 2023 r. to 37 637 000 i wykazuje tendencję spadkową. https://stat.gov.pl/files/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5501/14/17/1/polska_w_liczbach_2024_pl_pi.pdf [dostęp 15.05.2025]. 3) https://www.samar.pl/rynek-w-liczbach/rejestracje-nowych-samochodow-osobowych-i-dostawczych-2025-2025 [dostęp 15.05.2025]. #### Rata leasingowa – z czego się składa i od czego zależy jej wysokość? Chcesz sfinansować samochód lub inny przedmiot za pomocą leasingu? Przygotuj się na to, że w okresie umowy będziesz płacić ratę leasingową w ustalonym terminie. Jej wysokość możesz uzgodnić z leasingodawcą i dopasować do indywidualnych potrzeb oraz możliwości finansowych Twojej firmy. Sprawdź, od czego zależy wysokość miesięcznej raty leasingowej, z jakich dwóch części się składa oraz jak w prosty sposób możesz ją obniżyć. Dowiedz się również, ile wynosi rata leasingu samochodu osobowego. Czym jest rata leasingowa i z jakich składa się części? Rata leasingowa to podstawowa opłata, jaką ponosi leasingobiorca w okresie finansowania wybranego przedmiotu. Każda uregulowana rata pokrywa spadek wartości danej rzeczy w czasie. Od czego zależy wysokość raty leasingu? Wysokość miesięcznej opłaty w formie raty leasingowej jest uzależniona od wielu czynników, w tym ceny przedmiotu, okresu umowy, oprocentowania czy wysokości wpłaty własnej i wykupu. Pamiętaj, że ostateczną kwotę raty możesz negocjować z leasingodawcą. Cena zakupu samochodu lub innego przedmiotu Największy wpływ na to, jaką ratę leasingu będziesz płacić, ma cena zakupu przedmiotu umowy. Firmy leasingowe często uzyskują rabaty od sprzedawców, co pozwala leasingobiorcy zaoszczędzić na miesięcznej racie. Okres finansowania Jeśli chcesz płacić niższą ratę, zdecyduj się na długi okres leasingu. Dzięki temu rozłożysz spłatę na więcej mniejszych części. Maksymalny okres finansowania może być różny w zależności od rodzaju przedmiotu i polityki danej firmy leasingowej. Pamiętaj jednak, że zazwyczaj im krótszą wybierzesz umowę, tym niższy całkowity koszt leasingu poniesiesz. Wysokość opłaty wstępnej Opłata wstępna (czynsz inicjalny) stanowi wkład własny leasingobiorcy. Może wynieść od 0% do 45% ceny przedmiotu – w zależności od Twojej zdolności leasingowej oraz indywidualnych potrzeb. Możliwy jest leasing bez wpłaty własnej – to dobre rozwiązanie, gdy chcesz obniżyć początkowe koszty finansowania. Jeśli jednak wpłacisz opłatę wstępną, zmniejszysz wysokość raty, ponieważ pozostanie Ci mniej kapitału do spłaty. Im wyższa wpłata własna, tym niższa rata. Oprocentowanie leasingu Oprocentowanie leasingu zależy od jego rodzaju (stałe lub zmienne), wysokości referencyjnych rynkowych stóp procentowych (np. WIBOR 1M lub WIBOR 3M) oraz marży firmy leasingowej – czyli wynagrodzenia za świadczoną usługę finansowania. W przypadku leasingu z oprocentowaniem stałym wahania stóp procentowych nie wpłyną na wysokość raty – nie wzrośnie ona, ale też nie spadnie. Jeśli wybierzesz leasing ze zmienną stopą procentową, rata może zwiększyć się lub zmniejszyć. Rodzaj leasingu – operacyjny czy finansowy? Firma leasingowa nalicza do każdej raty netto w leasingu operacyjnym podatek VAT w stałej wysokości 23%. W przypadku leasingu finansowego raty nie zawierają VAT-u, ponieważ leasingobiorca płaci ten podatek w całości z góry na początku umowy. W przypadku leasingu finansowego przedmiot leasingu znajduje się w ewidencji środków trwałych leasingobiorcy i to on dokonuje odpisów amortyzacyjnych. Tylko część kapitałowa raty jest wtedy kosztem uzyskania przychodów. Kwota wykupu Po zakończeniu umowy leasingu operacyjnego możesz dobrowolnie wykupić samochód lub inny przedmiot. Wartość wykupu poznasz już na samym początku, zanim podpiszesz umowę. Jeśli zdecydujesz się na wysoki wykup (np. 30-50%), pozwoli to znacząco obniżyć Twoją ratę leasingową. Niski wykup (np. 1%) zmniejszy natomiast całkowite koszty leasingu. Harmonogram spłaty Standardowym rozwiązaniem są raty leasingowe w równej wysokości przez cały okres umowy. Niektóre firmy leasingowe (np. EFL) proponują jednak elastyczne rozwiązanie, jakim jest sezonowy harmonogram spłaty. Pozwala on dopasować termin płatności i wysokość rat do sezonowości sprzedaży w Twojej branży. Wysokość rat zmienisz bez wychodzenia z domu (online) w Leasingu Swobodnym EFL. Opłaty dodatkowe w cenie raty Kwota raty może obejmować dodatkowe opłaty leasingowe – np. ubezpieczenie, serwis czy kartę paliwową. Dzięki takiemu rozwiązaniu zyskujesz większą przewidywalność kosztów związanych z eksploatacją. Rata leasingowa – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Jak obliczyć ratę leasingu? Aby dowiedzieć się, jaką ratę leasingu będziesz płacić, skontaktuj się z doradcą leasingowym EFL. Przygotuje on dla Ciebie symulację kwoty miesięcznej raty. 2. Ile wynosi rata leasingu samochodu osobowego? Rata leasingu samochodu osobowego może wynosić od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych. Bez trudu znajdziesz nowe  auta w leasingu do 1000 zł – są to głównie samochody miejskie i kompaktowe. 3. Na czym polega różnica między ratą w leasingu finansowym a operacyjnym? Te dwie formy finansowania leasingiem różnią się m.in. pod względem momentu, w którym leasingobiorca pokrywa podatek VAT. W przypadku leasingu operacyjnego firma leasingowa dolicza 23% do każdej raty, bez względu na rodzaj przedmiotu. Jeśli wybierzesz leasing finansowy, VAT uregulujesz jednorazowo w całości na początku umowy. Finansujący nie będzie więc uwzględniać tego podatku w miesięcznych ratach. W leasingu operacyjnym cała rata (oraz opłaty wstępne) są kosztem uzyskania przychodu. W leasingu kapitałowym jest to tylko część odsetkowa raty, a dodatkowo amortyzacja miesięczna przedmiotu leasingu. 4. Jak obniżyć wysokość raty leasingowej? Aby obniżyć miesięczną ratę leasingu, możesz wpłacić wysoką opłatę wstępną, zdecydować się na dużą kwotę wykupu lub rozważyć umowę na możliwie jak najdłuższy okres. Doradca leasingowy pomoże Ci wynegocjować korzystne warunki umowy, w tym niską ratę. #### Recykling baterii samochodowych, czyli drugie życie akumulatorów z elektryków Jednym z często powtarzanych zarzutów pod adresem samochodów elektrycznych jest fakt, że ich zerowa emisja okupiona jest szkodliwą dla środowiska produkcją baterii, które w stosunkowo krótkim czasie zamienią się w toksyczne elektrośmieci. Wraz z rozwojem rynku pojazdów elektrycznych pojawiają się jednak rozwiązania pozwalające ponownie wykorzystać zużyte baterie. 4R Energy Corporation – wspólne przedsięwzięcie Nissana i Sumimoto Japończycy są znani ze swojej dbałości o czystość i porządek oraz zamiłowania do pojazdów elektrycznych. Nie dziwi więc, że jedną z marek aktywnie poszukujących rozwiązań z zakresu recyclingu zużytych baterii samochodowych jest Nissan. Firma ta, wspólnie z japońskim gigantem Sumimoto Group, już w 2010 roku powołała do życia 4R Energy Corporation. O 4R Energy Corporation zrobiło się głośno w marcu 2018 roku, gdy światowe media obiegła informacja o stworzeniu przezeń latarni ulicznych zasilanych zużytymi bateriami z elektrycznych Nissanów. Projekt “Reborn light” jest genialny w swojej prostocie. Baterie, które nie nadają się już do zasilania samochodów, wciąż mogą się sprawdzić w prostszych konstrukcjach, takich jak latarnie uliczne. Ładowanie odbywa się za pomocą paneli słonecznych. Latarnie na razie testowane są w jednym mieście, Namie, które opustoszało po katastrofie elektrowni atomowej w 2011 roku. Pomysł Nissana na razie jest odczytywany jako działanie PRowe, ale kto wie, może w przyszłości zostanie zaadaptowane w innych miastach oraz miejscach, gdzie występuje problem z dostępem do stałej energii elektrycznej. Centrum recyklingu baterii samochodowych Latarnie zasilane bateriami samochodowymi to jednak nie wszystko, co Nissan zbudował w Namie. Drugą, ważniejszą inwestycją, jest centrum recyclingu baterii, które są najdroższym elementem samochodów elektrycznych. 4R Energy Corporation planuje pozyskiwać cenne metale szlachetne z baterii, których wydajność spadła poniżej 80%. Następnie wykorzysta je przy produkcji nowych akumulatorów, które będą sprzedawane jako zamienniki przeznaczone do Nissana Leaf pierwszej generacji. W ten sposób firma chce sprawić, by pojazdy elektryczne mogły służyć dłużej i stały się bardziej atrakcyjne dla klientów obawiających się kosztownej wymiany baterii. Fabryka będzie w stanie przetworzyć ok. 2250 akumulatorów rocznie, co przełoży się na produkcję kilkuset nowych baterii. W przyszłości 4R planuje przetwarzać również akumulatory z najnowszej generacji Nissana Leaf, które różnią się zastosowanymi materiałami. Pomysły innych firm motoryzacyjnych na wykorzystanie baterii z elektryków Recycling baterii samochodowych to niewątpliwie przyszłość branży pojazdów elektrycznych i niezbędne rozwiązanie, zarówno ze względów ekologicznych, jak i ekonomicznych. Nad swoimi projektami w tej dziedzinie pracuje już m.in. Toyota, a także fabryka BMW czy Mitsubishi.  Cytując dyrektora ds. napędów europejskiego oddziału Toyoty: „Zużyte w trakcie eksploatacji samochodu baterie mogą znaleźć inne zastosowania, również poza motoryzacją”. Thiebault Paquet podkreśla, że czasami wystarczy zregenerować ogniwo, aby dalej korzystać z akumulatora – nawet w motoryzacji. Dotyczy to samochodów starszych o dużym przebiegu, do których nie opłaca się kupować nowych baterii. Drugi sposób zakłada wykorzystanie zużytych baterii samochodowych w infrastrukturze, np. do obsługi mostów zwodzonych. #### Redukcja kosztów, czyli jak obniżyć koszty w firmie i na czym nie warto oszczędzać? Redukcja kosztów w firmie polega na zmniejszeniu ponoszonych przez nią wydatków, co zwykle wiąże się z optymalizacją wykorzystania zasobów. Najczęściej zredukowanie kosztów jest konieczne w przypadku spadku rentowności lub płynności finansowej przedsiębiorstwa. W artykule wskazujemy sposoby na to, jak obniżyć koszty w firmie i odpowiadamy na pytanie, dlaczego warto to robić. Podajemy również obszary, w których szukanie oszczędności jest ryzykowne i zwykle nieopłacalne.  Co daje redukcja kosztów w firmie? Dzięki redukcji kosztów firma może zmniejszyć ryzyko niewypłacalności i upadłości. Zaoszczędzone środki mogą zostać przeznaczone m.in. na pokrycie bieżących zobowiązań czy zainwestowanie w rozwój firmy – np. w szkolenia czy zakup nowoczesnego sprzętu. Ograniczenie stałych wydatków pozwoli także zaoferować klientom niższe ceny, co może wpłynąć pozytywnie na konkurencyjność przedsiębiorstwa. Jak obniżyć koszty prowadzenia firmy? Redukcja kosztów w biznesie powinna zostać przeprowadzona w taki sposób, aby nie skutkowało to obniżeniem jakości oferowanych produktów lub świadczonych usług ani spadkiem wydajności. Przedsiębiorca powinien dążyć do tego, aby przy możliwie jak najniższych kosztach jego firma osiągała jak najwyższe zyski. Wskazane jest, aby optymalizacja firmowych wydatków została oparta na ich szczegółowej ewidencji i analizie. Pozwoli to zaplanować przemyślane działania, które będą mogły przynieść przedsiębiorstwu długoterminowe korzyści finansowe.  Lean Management Jest to jeden ze sposobów na to, jak obniżyć koszty w firmie produkcyjnej. Koncepcja ta polega na eliminowaniu wszelkich obszarów marnotrawstwa w procesach wytwarzania produktów. Można do nich zaliczyć np. nadprodukcję wyrobów, które zalegają w magazynach, nadmiar kupowanych materiałów i surowców czy inwestycje w maszyny i urządzenia, które nie są wykorzystywane.  Outsourcing Polega na korzystaniu z usług zewnętrznych firm, którym przedsiębiorca oddelegowuje zadania wykonywane dotychczas przez zatrudnianych pracowników. Pozwala to skupić się na kluczowych obszarach działalności, pozyskać praktyczną wiedzę (know-how), zmniejszyć koszty (zatrudnienia, szkoleń, inwestycji w sprzęt, serwisowania itp.) przy jednoczesnym podniesieniu wydajności. Outsourcing może dotyczyć m.in. specjalistycznych usług prawniczych czy księgowych, marketingu, serwisowania sprzętu, rekrutacji, zarządzania kadrami czy sprzątania biura.  Negocjowanie umów z dostawcami Koszty abonamentu telefonicznego, energii elektrycznej, ogrzewania, internetu, itp. można zredukować, negocjując z dostawcami korzystniejsze oferty. Warto również porównać oferty innych firm i rozważyć możliwość zawarcia z nimi umowy na atrakcyjniejszych warunkach.  Finansowanie inwestycji za pomocą leasingu Inwestycja w nowoczesne maszyny i urządzenia często pozwala zmniejszyć koszty produkcji, a zarazem podnieść jej wydajność. Nie trzeba kupować ich za gotówkę – można skorzystać z zewnętrznego finansowania za pomocą leasingu. Pozwoli to korzystać z wybranego sprzętu w zamian za terminowe opłacanie rat z bieżących przychodów firmy. Aby wysokość miesięcznej raty była jak najniższa, można zawrzeć umowę na długi okres lub wpłacić wysoką opłatę wstępną. Po uregulowaniu ostatniej raty istnieje możliwość wykupu. Pozwoli to kontynuować korzystanie ze sprawdzonego w firmie sprzętu, zachowując ciągłość produkcji.  Korzystanie z używanego sprzętu Przedsiębiorca może sporo zaoszczędzić, jeżeli zdecyduje się na zakup używanych środków trwałych dla swojej firmy. Korzystnym rozwiązaniem może być zakup poleasingowego sprzętu czy samochodu. Są to najczęściej przedmioty zwrócone przez leasingobiorców po zakończeniu umowy, zachowane w dobrym stanie technicznym i wizualnym.  Automatyzacja procesów Redukcja kosztów w firmie może polegać na zautomatyzowaniu powtarzalnych i czasochłonnych czynności, np. obiegu dokumentów, analiz finansowych, zarządzania flotą czy obsługi klientów. Przydatnym narzędziem to umożliwiającym jest system informatyczny CRM. Sposobem na to, jak obniżyć koszty w firmie transportowej, jest korzystanie z telematyki – technologii umożliwiającej m.in. zdalny monitoring ruchu pojazdów, zarządzanie magazynem i przewozami czy kontrolę stylu jazdy kierowców.  Coworking Przedsiębiorca może zaoszczędzić na wynajmowaniu lub utrzymaniu własnego biura, wykonując usługi w biurze coworkingowym. Jest to miejsce współdzielone z innymi przedsiębiorcami, pozwalające wykonywać pracę biurową w komfortowych warunkach. Najczęściej miesięczny koszt wynajęcia przestrzeni coworkingowej wynosi kilkaset złotych.  Oszczędzanie na kosztach energii Aby mniej płacić za energię elektryczną, warto korzystać w firmie z energooszczędnych urządzeń i wymienić źródła światła na LED. Można również rozważyć zmianę taryfy na korzystniejszą, a także porównać oferty innych dostawców na rynku. Największe oszczędności na energii elektrycznej zapewni inwestycja w panele fotowoltaiczne, które pozwalają pozyskiwać darmową energię ze słońca.  Wirtualny magazyn Koszty utrzymania własnego magazynu mogą być ogromne. Można je obniżyć dzięki korzystaniu z usługi dropshippingu. To użytkowanie magazynu innej firmy (hurtowni), która udostępnia miejsce do przechowywania produktów i zajmuje się ich dostarczaniem klientom. Wirtualny magazyn może być wygodnym rozwiązaniem dla osób prowadzących niewielki sklep internetowy.  Internetowa księgowość Zatrudnianie własnej księgowej na etacie jest znacznie kosztowniejsze niż korzystanie z usług internetowego biura rachunkowego lub programu do samodzielnego księgowania. Warto rozważyć te opcje zwłaszcza w przypadku prowadzenia uproszczonej księgowości w małej firmie.  Wybór pojazdów tanich w eksploatacji Spore oszczędności może zapewnić inwestycja w samochody tanie w eksploatacji. Niedrogie w utrzymaniu są najczęściej bestsellerowe modele, np. Skody, Toyoty czy Volkswagena, które uchodzą za bezawaryjne, zapewniają niski poziom spalania i łatwo można do nich znaleźć części zamienne.  Darmowe oprogramowanie Warto sprawdzić, czy płatne oprogramowanie biurowe, antywirusowe czy graficzne można zastąpić darmowymi odpowiednikami, które oferują podobne funkcje.  Usługi w chmurze Firma może przechowywać swoje dane na zewnętrznych serwerach w chmurze. Dzięki temu uniknie wysokich kosztów zakupu sprzętu IT, utrzymania własnej serwerowni i zatrudniania wysokiej klasy informatyków. Jednocześnie rozwiązanie to podnosi poziom bezpieczeństwa danych oraz zapewnia nieprzerwany do nich dostęp z dowolnego miejsca.  Bezpłatna reklama w internecie Przedsiębiorca nie musi wydawać sporych środków na tradycyjną reklamę – np. w telewizji, prasie, radiu czy na billboardach. Swoją ofertę można równie skutecznie reklamować bezpłatnie w internecie, np. w mediach społecznościowych, na własnej stronie internetowej czy w serwisach z ogłoszeniami. Na czym nie warto oszczędzać w firmie? Nie na wszystkim warto oszczędzać, ponieważ może to przynieść więcej strat niż korzyści. Szczególnie nieopłacalne w dłuższej perspektywie jest obniżanie pensji pracownikom, którzy poczują się niedocenieni i będą bardziej skłonni do odejścia. Efektem tego może być duża rotacja, co narazi firmę na wysokie koszty rekrutacji i wdrażania nowych osób do pracy. Nieopłacalne jest także redukowanie kosztów inwestycji w rozwój pracowników, w tym szkoleń. Nie warto również oszczędzać na sprzęcie, ponieważ zapewne przełoży się to na spadek jakości produktów lub usług. Oszczędności nie powinno się także szukać w obszarze cyberbezpieczeństwa. Firmy powinny jak najlepiej chronić poufne dane – swoje i swoich klientów. #### Rejestracja samochodu na firmę krok po kroku Zakup samochodu firmowego to ważna inwestycja. Każdy przedsiębiorca, który chce używać samochodu w celach firmowych, powinien dopełnić obowiązku jego zarejestrowania w wydziale komunikacji, właściwym ze względu na siedzibę lub miejsce zamieszkania. W artykule wyjaśniamy krok po kroku, jak przebiega proces rejestracji samochodu na firmę jednoosobową lub spółkę. Przybliżamy konieczne do przejścia procedury, wskazujemy niezbędne dokumenty rejestracyjne, a także opłaty naliczane z tytułu rejestracji pojazdu. Kto może zarejestrować auto na firmę? Samochód może zostać zarejestrowany na dane firmy jedynie w przypadku, jeżeli działa ona jako jedna ze spółek posiadających osobowość prawną – np. spółka akcyjna czy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą oraz wspólnicy spółki cywilnej (takie podmioty nie posiadają osobowości prawnej) rejestrują natomiast pojazd na własne dane osobowe. Podobnie jak spółki prawa handlowego, mają możliwość zaliczenia go do ewidencji środków trwałych. Dzięki temu samochód staje się składnikiem majątku firmy i może być poddawany amortyzacji – nawet jeśli w dowodzie rejestracyjnym pojazdu nie widnieje pełna nazwa firmy. Rejestracja auta na firmę – warunki: Zarejestrowane auto może być traktowane jako auto firmowe pod warunkiem, że: jest przeznaczone na potrzeby związane z prowadzoną działalnością (również w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej), przedsiębiorca posiada do niego prawo własności lub współwłasności (konieczny będzie dowód zakupu pojazdu, taki jak faktura lub umowa sprzedaży), jest kompletnym i sprawnym pojazdem, zakładany okres jego użytkowania wynosi więcej niż 1 rok. Jak wygląda rejestracja samochodu na firmę? Rejestracja samochodu w Polsce nie jest szczególnie skomplikowana, ale wymaga spełnienia pewnych formalności. Podpowiadamy, jak zarejestrować samochód na firmę w kilku krokach – od wykupienia ubezpieczenia i złożenia wniosku po odbiór dowodu rejestracyjnego. Krok 1 – wykup polisę OC samochodu Przed złożeniem wniosku o rejestrację auta na firmę, konieczne jest wykupienie ubezpieczenia OC. Jeżeli pojazd przejmujemy od poprzedniego właściciela, warto wtedy upewnić się, czy poprzednia polisa jest jeszcze ważna. Krok 2 – wypełnij wniosek o rejestrację pojazdu W pierwszej kolejności należy pobrać i wypełnić wniosek o rejestrację samochodu. Powinny w nim znaleźć się następujące dane: imię i nazwisko – właściciela jednoosobowej działalności gospodarczej lub wspólnika spółki cywilnej, nazwa firmy będącej właścicielem pojazdu – spółki posiadającej osobowość prawną, miejscowość i data sporządzenia wniosku o rejestrację samochodu na firmę, adres siedziby firmy lub miejsca zamieszkania właściciela, numer PESEL lub REGON, nazwa i miejscowość urzędu rejestrującego, rodzaj i przeznaczenie pojazdu, marka, typ i model samochodu, rok produkcji, numer silnika, dotychczasowy numer rejestracyjny – jeśli dotyczy, numer VIN lub numer nadwozia, numer karty pojazdu – jeśli została wydana, lista załączonych dokumentów, litery do zamieszczenia na indywidualnej tablicy rejestracyjnej – jeśli przedsiębiorca o nią wnioskuje. Wniosek o rejestrację nowego auta należy złożyć jeszcze przed jego wyjazdem z salonu. Jeżeli natomiast kupujemy używany samochód w Polsce lub sprowadzamy pojazd z zagranicy, wtedy należy zgłosić chęć jego zarejestrowania w terminie 30 dni od daty zakupu lub sprowadzenia. Krok 3 – skompletuj wymagane dokumenty Razem z wnioskiem o rejestrację samochodu na firmę należy złożyć komplet wymaganych dokumentów. Jeżeli zostały sporządzone w języku obcym, trzeba wtedy dołączyć je razem z ich tłumaczeniem na język polski przez tłumacza przysięgłego lub konsula. Wymagane są takie dokumenty jak: karta pojazdu – jeżeli została wydana, dowód własności pojazdu – np. faktura lub umowa sprzedaży, zaświadczenie lub inny dokument potwierdzający ważne badanie techniczne pojazdu, dowód rejestracyjny i dotychczasowe tablice rejestracyjne – w przypadku używanego pojazdu, który już wcześniej został zarejestrowany. W dowodzie powinien znajdować się termin ważności badania technicznego, potwierdzenie wszystkich wniesionych opłat – należy je uregulować przed rejestracją, wydane przez producenta pojazdu świadectwo zgodności WE, krajowe świadectwo zgodności lub dopuszczenie indywidualne/jednostkowe pojazdu – w przypadku nowych samochodów, dowód odprawy celnej – jeżeli pojazd został sprowadzony z kraju spoza Unii Europejskiej, potwierdzenie zapłaty akcyzy lub dokument stwierdzający brak takiego obowiązku – dotyczy aut używanych sprowadzanych z zagranicy, dowód wniesienia opłaty recyklingowej – w przypadku pojazdów sprowadzanych do Polski przed 1 stycznia 2016, które wcześniej nie były rejestrowane. Rejestracja samochodu na firmę – dokumenty dodatkowe do wglądu Należy również przygotować do wglądu następujące dokumenty: dowód osobisty lub paszport – w przypadku, gdy wniosek składa osoba fizyczna, wypis z rejestru sądowego oraz numer REGON – w przypadku spółek prawa handlowego, umowa polisy OC, zaświadczenie o wpisie do rejestru CEIDG oraz umowa spółki cywilnej (jeśli dotyczy), pisemne pełnomocnictwo wraz z dokumentem tożsamości pełnomocnika – jeżeli został wyznaczony. Krok 4 – wnieś wszystkie opłaty Przed złożeniem wniosku, należy uregulować wszystkie niezbędne opłaty. W przypadku nowego samochodu kupionego w Polsce lub auta używanego od polskiego właściciela, całkowity koszt rejestracji wyniesie 161,50 złotych. Jeżeli rejestrujemy pojazd, który poprzedni właściciel zarejestrował w tym samym powiecie, wtedy nie musimy wymieniać tablic rejestracyjnych ani płacić za komplet nalepek rejestracyjnych – całkowity koszt rejestracji wyniesie dzięki temu 81 złotych. Jeszcze do niedawna więcej należało zapłacić, rejestrując samochód sprowadzony z zagranicy. Przedsiębiorca ponosił wówczas dodatkowo opłatę za kartę pojazdu w kwocie 75 złotych + 50 groszy opłaty ewidencyjnej. We wrześniu 2022 r. weszły jednak w życie nowe przepisy, które zniosły ten obowiązek jej wydawania. Opłaty za rejestrację samochodu na firmę Poszczególne opłaty są następujące: dowód rejestracyjny lub jego wtórnik – 54 złote, komplet nalepek legalizacyjnych – 12,50 złotych, standardowe tablice rejestracyjne – 80 złotych, pozwolenie czasowe – 13,50 złotych lub 1,5 zł w przypadku samochodu już zarejestrowanego w tym samym powiecie, indywidualne tablice rejestracyjne – 1000 złotych (jeśli o nie wnioskujemy), upoważnienie – 17 złotych (jeśli został wyznaczony pełnomocnik), opłata ewidencyjna – 1,50 złotych.* Płatność można wnieść w kasie urzędu lub wykonując przelew na jego numer rachunku bankowego. Krok 5 – złóż wniosek w urzędzie Wniosek należy złożyć w wydziale komunikacji starostwa powiatowego, urzędu gminy (w przypadku miast na prawach powiatu) lub urzędu dzielnicy w Warszawie. Zarejestrować pojazd może właściciel firmy (samochodu) lub reprezentujący ją pełnomocnik. Jeżeli do pojazdu są przypisani współwłaściciele, wtedy powinni oni być obecni w urzędzie podczas rejestracji. Krok 6 – odbierz pozwolenie czasowe (etap nieobowiązkowy) Właściwy dowód rejestracyjny zostanie wyprodukowany maksymalnie do 30 dni kalendarzowych od dnia złożenia wniosku. Jeżeli przedsiębiorca potrzebuje w tym okresie poruszać się po drogach publicznych, może złożyć wniosek o wydanie pozwolenia czasowego (tymczasowego dowodu rejestracyjnego). Krok 7 – odbierz właściwy dowód rejestracyjny Kiedy dowód rejestracyjny zostanie już wyprodukowany, wtedy będzie można odebrać go w urzędzie. *podane w tekście wysokości opłat obowiązują w momencie ostatniej aktualizacji artykułu (lipiec 2023) #### Rejestracja samochodu w leasingu – ile trwa i jak wygląda procedura? Każde zakupione auto przed dopuszczeniem do ruchu drogowego powinno zostać zarejestrowane w urzędzie, a konkretnie w wydziale komunikacji właściwym dla miejsca zamieszkania właściciela. Obowiązek ten należy spełnić w terminie 30 dni od daty jego nabycia. Czy rejestracja auta w leasingu przebiega tak samo, jak w przypadku zakupu pojazdu? W artykule wskazujemy, kto rejestruje samochód w leasingu i jakie wiążą się z tym opłaty. Omawiamy także inne ważne kwestie związane z procedurą rejestracji samochodu w leasingu – między innymi ile trwa, czy miasto rejestracji ma znaczenie oraz co dzieje się po zakończeniu umowy i wykupieniu samochodu. Firma leasingowa czy korzystający – kto rejestruje samochód w leasingu? Firma leasingowa jest wyłącznym właścicielem samochodu w leasingu przez cały okres obowiązywania umowy. W związku z tym to na niej ciąży obowiązek, aby zarejestrować pojazd w urzędzie komunikacji. Leasingodawca przeprowadza niezbędne czynności rejestracyjne po tym, jak leasingobiorca podpisze umowę oraz wniesie niezbędne opłaty początkowe, w tym czynsz inicjalny. Okres leasingu rozpoczyna się w dniu rejestracji samochodu. Leasingodawca jest także jedyną stroną, która może dokonywać czynności związanych ze zmianami w dowodzie rejestracyjnym leasingowanego samochodu, w tym np. założeniem instalacji gazowej, montażem haka holowniczego, kradzieżą tablic, a także wymianą skradzionego, zniszczonego czy zagubionego dowodu rejestracyjnego. Jako przedsiębiorca korzystający z auta w leasingu oszczędzasz więc swój cenny czas, który należałoby poświęcić na samodzielną rejestrację pojazdu i wizytę w urzędzie – warto dodać, że pojazd rejestruje się w wydziale komunikacji właściwym dla siedziby lub oddziału firmy leasingowej, a nie miejsca zamieszkania korzystającego. Nie musisz też przejmować się formalnościami związanymi z rejestracją auta – np. unikasz konieczności gromadzenia niezbędnej dokumentacji. To bardzo wygodne rozwiązanie z punktu widzenia leasingobiorcy. Rejestracja auta a ubezpieczenie Zanim będzie można złożyć wniosek o rejestrację auta, niezbędne jest wcześniejsze wykupienie polisy od odpowiedzialności cywilnej (OC). Finansujący może narzucić szczegółowe warunki ubezpieczenia i wskazać konkretne towarzystwa. Jeżeli chcesz wybrać polisę na własną rękę, wówczas musisz otrzymać zgodę od leasingodawcy. Może on naliczyć z tego tytułu dodatkową opłatę, która zwykle kształtuje się na poziomie kilkuset złotych rocznie. Ile kosztuje rejestracja samochodu w leasingu? Warto wiedzieć, ile wynosi opłata za rejestrację samochodu w leasingu. Jako leasingobiorca musisz pokryć rzeczywiste koszty rejestracji auta w urzędzie, a także dodatkową prowizję naliczaną z tego tytułu przez firmy leasingowe. Koszty rzeczywiste zazwyczaj wynoszą 161,50 zł. Większość polskich firm leasingowych godzi się, aby w leasingowanym samochodzie założono indywidualne tablice rejestracyjne. Wiąże się to z dodatkową opłatą – koszt uzyskania tablic indywidualnych to obecnie 1000 zł oraz ewentualna prowizja. Ministerstwo Infrastruktury zapowiada jednak zmiany w opłatach – możliwe, że wzrosną one już w 2026 roku. Ile trwa rejestracja samochodu w leasingu? Zazwyczaj rejestracja samochodu w leasingu trwa kilka dni. Po tym czasie leasingobiorca otrzymuje tymczasowy dowód rejestracyjny pojazdu, co pozwala mu legalnie poruszać się autem po drogach publicznych. Maksymalnie w ciągu 30 dni (zwykle kilkunastu dni) od dnia rejestracji samochodu dowód stały jest dostępny do odbioru w wydziale komunikacji. W celu wymiany pozwolenia czasowego na stały dowód rejestracyjny musisz dostarczyć leasingodawcy pozwolenie czasowe, czyli tymczasowy dowód rejestracyjny. Z kolei leasingodawca po otrzymaniu stałego dowodu rejestracyjnego musi niezwłocznie przekazać Ci dokument w ustalony sposób (np. korespondencyjnie). Czy samochód w leasingu można zarejestrować w dowolnym mieście? Polskie tablice rejestracyjne informują o powiecie lub mieście na prawach powiatu, w którym dokonano rejestracji pojazdu. Finansujący może zarejestrować samochód w każdej lokalizacji, gdzie znajdują się jego oddziały. Najwięcej możliwości wyboru mają leasingobiorcy korzystający z usług dużych firm leasingowych, które posiadają swoje placówki na terenie całego kraju. Istnieją różne powody, dla których leasingobiorcy chcą zarejestrować pojazd na terenie własnego powiatu. Rejestracja auta w swoim mieście pozwala zaoszczędzić pieniądze i czas, jeżeli zdecydujesz się na wykup pojazdu z leasingu. Jeśli samochód był dotychczas zarejestrowany w tym samym powiecie, wówczas nie ma konieczności wymiany tablic rejestracyjnych. Dzięki temu można zaoszczędzić pieniądze na kosztach przerejestrowania samochodu. Właściciel płaci wówczas 81 zł. Rejestracja samochodu wykupionego z leasingu Jeżeli leasingobiorca zdecyduje się na wykup po zakończeniu umowy leasingu, wtedy dochodzi do zmiany formalnego właściciela auta – staje się nim dotychczasowy korzystający. Jeśli chcesz dalej legalnie poruszać się pojazdem po drogach, musisz przerejestrować go na własne dane. Jednym z dokumentów wymaganych do przerejestrowania pojazdu będzie stały dowód rejestracyjny. Dowiedz się więcej o przerejestrowaniu auta po leasingu. Rejestracja samochodu w leasingu – najczęściej zadawane pytania (FAQ) Kto ma obowiązek zarejestrowania samochodu w leasingu? Stroną odpowiedzialną za rejestrację samochodu w leasingu jest leasingodawca, na którego dane powinien zostać zarejestrowany pojazd. Wyłącznie on ma takie prawo, ponieważ jest jedynym właścicielem pojazdu przez cały okres obowiązywania umowy. Ile trwa procedura rejestracji samochodu w leasingu? Rejestracja samochodu w leasingu zazwyczaj trwa kilka dni, po czym firma leasingowa udostępnia przedsiębiorcy tablice rejestracyjne oraz tymczasowy dowód rejestracyjny. Maksymalnie w ciągu 30 dni, a zwykle kilkunastu dni od dnia rejestracji samochodu, leasingodawca otrzymuje z wydziału komunikacji stały dowód rejestracyjny, a następnie przekazuje go leasingobiorcy w sposób z nim ustalony. Kto pokrywa koszty rejestracji pojazdu? Koszty rejestracji pokrywa przedsiębiorca korzystający z leasingu – firma leasingowa może naliczyć oprócz rzeczywistych kosztów dodatkową prowizję (opłatę manipulacyjną leasingodawcy).  #### Restrukturyzacja firmy – co to jest i kiedy warto ją zastosować? Zamknięcie działalności gospodarczej to nie jedyne wyjście w sytuacji, kiedy przedsiębiorca utracił płynność finansową. Znacznie korzystniejszym rozwiązaniem może okazać się restrukturyzacja firmy. Z danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej wynika, że w pierwszym półroczu 2024 roku ogłoszono w naszym kraju 2261 postępowań restrukturyzacyjnych – to prawie o 5% więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. W artykule wyjaśniamy, na czym polega restrukturyzacja firmy, czego może dotyczyć, w jakim celu się ją stosuje, a także kto posiada zdolność restrukturyzacyjną. Wskazujemy również rodzaje restrukturyzacji oraz tryby postępowania restrukturyzacyjnego. Co to jest restrukturyzacja firmy? Definicja Restrukturyzacja przedsiębiorstwa to szereg działań, które polegają na gruntownym przekształceniu jego struktur w zakresie aktywów, pasywów lub organizacji. Są one prowadzone w celu poprawy płynności finansowej i rentowności firmy, a także stworzenia warunków do wzrostu jej wartości. Można wyróżnić kilka podstawowych rodzajów restrukturyzacji: restrukturyzacja finansowa – dotyczy rozwiązań prowadzących do poprawy sytuacji finansowej firmy, np. poprzez redukcję bieżących kosztów, znalezienie inwestora, ustalenie z wierzycielami zmian warunków i harmonogramu spłaty należności, skorzystanie z dodatkowych źródeł finansowania czy rozwiązanie lub renegocjację umów, restrukturyzacja majątkowa – polega na przeniesieniu własności składników majątku (aktywów i pasywów) poprzez ich sprzedaż na rzecz innych podmiotów, restrukturyzacja operacyjna – dotyczy głównie działań marketingowych i zarządczych, restrukturyzacja dostosowawcza – ma na celu umocnienie pozycji firmy na rynku, np. poprzez zmianę sposobu funkcjonowania przedsiębiorstwa czy skali działalności, restrukturyzacja antycypacyjna – zmiany są wprowadzane na podstawie obserwacji konkurencyjnych podmiotów, restrukturyzacja organizacyjna – związana z przeobrażeniami wewnętrznej organizacji przedsiębiorstwa, restrukturyzacja własnościowa – dotycząca zmian struktury własnościowej firmy, jej podziału czy fuzji, restrukturyzacja dotycząca zatrudnienia – związana z ograniczeniem zatrudnienia, redukcją wynagrodzeń czy zahamowaniem ich wzrostu, restrukturyzacja dotycząca produkcji – związana z racjonalizacją lub modernizacją procesu produkcyjnego. Postępowanie restrukturyzacyjne – jakie są zasady? Zasady przeprowadzania formalnej restrukturyzacji firmy zostały ujęte w ustawie Prawo restrukturyzacyjne, której przepisy zaczęły obowiązywać w naszym kraju od 1 stycznia 2016 roku. Procedury restrukturyzacyjne dotyczą firm, które stały się niewypłacalne lub zagrożone utratą wypłacalności. W ustawie Prawo restrukturyzacyjne zostały wyodrębnione 3 warunki niewypłacalności: utrata zdolności do regulowania zobowiązań, występowanie zaległości starszych niż 3 miesiące, kwota nieuregulowanych zobowiązań wyższa niż wysokość majątku spółki przez okres przekraczający 2 lata. Jednocześnie przedsiębiorstwa, które podlegają postępowaniu restrukturyzacyjnemu, powinny mieć na tyle duży potencjał rozwojowy, aby realne było uniknięcie przez nie upadłości i uzyskanie stabilizacji po wprowadzeniu odpowiednich środków naprawczych. Wobec kogo prowadzi się postępowanie restrukturyzacyjne? Postępowanie restrukturyzacyjne może być prowadzone wobec: dłużnika będącego przedsiębiorcą (osoby fizycznej, prawnej lub jednostki organizacyjnej), spółki kapitałowej nieprowadzącej działalności gospodarczej – spółki akcyjnej lub spółki z o.o., wspólników osobowych spółek handlowych, którzy ponoszą odpowiedzialność całym własnym majątkiem za zobowiązania spółki. Plan restrukturyzacyjny Postępowanie powinno być poprzedzone analizą kryzysowej sytuacji i jej przyczyn, a także wskazaniem proponowanych działań naprawczych. W tym celu należy sporządzić plan restrukturyzacyjny. Powinien on obejmować co najmniej następujące elementy: opis firmy dłużnika wraz ze wskazaniem obecnego oraz przewidywanego stanu podaży i popytu, diagnoza przyczyn trudnej sytuacji finansowej, propozycja przyszłej strategii prowadzenia firmy dłużnika wraz ze wskazaniem rodzaju i stopnia ryzyka, opis oraz przegląd planowanych działań restrukturyzacyjnych oraz kosztów ich wdrożenia, ostateczny termin wprowadzenia w życie planu restrukturyzacyjnego, opis zdolności produkcyjnych firmy dłużnika, charakterystyka metod i źródeł finansowania, oparte na co najmniej dwóch prognozach plany dotyczące zysków oraz strat na kolejne 5 lat, imiona i nazwiska osób odpowiedzialnych za realizację układu oraz planu restrukturyzacyjnego, data sporządzenia planu. Postępowanie restrukturyzacyjne – jakie są rodzaje? Istnieją cztery rodzaje postępowań restrukturyzacyjnych. Trzy spośród nich dotyczą zmiany struktury długów, natomiast jeden (postępowanie sanacyjne) restrukturyzacji samej firmy. Postępowanie o zatwierdzenie układu Jest to najszybsza i najmniej kosztowna forma postępowania restrukturyzacyjnego, która pozwala zachować zarząd dłużnika. Układ jest zawierany bezpośrednio pomiędzy dłużnikiem a wierzycielami. Ingerencja sądu pozostaje jedynie marginalna – jego rola ogranicza się do zatwierdzenia postępowania. Funkcję nadzorcy sądowego pełni doradca restrukturyzacyjny, który wspólnie z dłużnikiem opracowuje plan naprawczy. Nad zatwierdzeniem układu głosują wierzyciele. W przypadku jego przegłosowania sąd powołuje nadzorcę układu. Przyspieszone postępowanie układowe Zawarcie układu jest możliwe po sporządzeniu w uproszczonym trybie spisu wierzytelności. Wzrasta rola doradcy restrukturyzacyjnego – odpowiada on za opracowanie planu układowego, przeprowadzenie głosowania wśród wierzycieli oraz podjęcie czynności, które mają na celu zawieszenie postępowania egzekucyjnego. Wierzyciele nie mogą wnosić sprzeciwu do przygotowanego spisu. Wraz z wnioskiem o zawarcie układu powinien zostać złożony wykaz wierzytelności spornych, odpisy propozycji układowych oraz stosowne oświadczenia. Po otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego dłużnik jest chroniony przed egzekucją. Postępowanie układowe W tym przypadku odpowiedzialny za opracowanie planu restrukturyzacyjnego oraz spisu wierzytelności jest nadzorca sądowy – ma na to miesiąc od otwarcia postępowania. Jednocześnie sprawuje on nadzór nad działaniami dłużnika. Postępowanie układowe nie wiąże się z ujęciem wierzycieli w spisie wierzytelności. Zyskują oni prawo, aby zgłaszać sprzeciw w postępowaniu sądowym. Ten rodzaj postępowania restrukturyzacyjnego cechuje się sporym stopniem sformalizowania. Dłużnik powinien wykazać, że ma zdolność do regulowania powstałych zobowiązań oraz pokrywania bieżących kosztów postępowania. Postępowanie sanacyjne Jest to najbardziej sformalizowany, czasochłonny i kosztowny rodzaj postępowania restrukturyzacyjnego. Ma zastosowanie głównie w przypadku firm, które znajdują się w wyjątkowo trudnej sytuacji finansowej. Restrukturyzacja w trybie postępowania sanacyjnego stanowi ostateczną szansę na to, aby uniknąć postępowania egzekucyjnego. Pozwala zerwać lub zmienić niekorzystne umowy, umorzyć lub rozłożyć długi na raty, wydłużyć termin spłaty, zwalniać pracowników czy zawiesić toczące się postępowania egzekucyjne. Przyczyny restrukturyzacji firm Potrzeba restrukturyzacji firmy może wynikać z czynników zewnętrznych oraz wewnętrznych. Do przyczyn zewnętrznych można zaliczyć m.in. spadki na giełdzie, epidemie, zmiany polityki gospodarczej, wzrost konkurencji. Przykładowe czynniki wewnętrzne to natomiast wysokie koszty działalności, niska jakość produktów czy nieopłacalna produkcja. Jakie cele ma restrukturyzacja przedsiębiorstw? Głównym celem szeroko rozumianej restrukturyzacji jest stworzenie warunków sprzyjających wzrostowi wartości firmy, poprawie jej wydajności, efektywności oraz konkurencyjności. Restrukturyzacja w ujęciu prawnym ma natomiast na celu uniknięcie ogłoszenia upadłości dłużnika i likwidacji przedsiębiorstwa przy jednoczesnej ochronie interesów wierzycieli. Sąd może nie wyrazić zgody na postępowanie restrukturyzacyjne, jeżeli na jego skutek wierzyciele uzyskaliby mniejsze korzyści niż możliwe do osiągnięcia w postępowaniu egzekucyjnym. Firma w restrukturyzacji może zmniejszyć zadłużenie, uniknąć egzekucji komorniczej, a także zapobiec wypowiedzeniu najważniejszych umów. Wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego pozwala wstrzymać obecne postępowania egzekucyjne oraz uniknąć wszczynania kolejnych. Przedsiębiorca zyskuje czas, aby usprawnić funkcjonowanie działalności, poprawić jej rentowności czy odbudować zaufanie kontrahentów. Restrukturyzacja umożliwia umorzenie części wierzytelności, rozłożenie ich na raty czy zamianę na akcje lub udziały w firmie. Restrukturyzacja firm jest także rozwiązaniem korzystnym dla wierzycieli. Pozwala im odzyskać znaczącą część należności – zwykle znacznie większą w porównaniu do kwoty, jaką mogliby otrzymać w wyniku postępowania egzekucyjnego czy upadłościowego. Wierzyciel uzyskuje także w postępowaniu restrukturyzacyjnym znacznie większe uprawnienia. #### Rezygnacja z leasingu. Kiedy jest możliwa i jakie wiążą się z nią konsekwencje? Rezygnacja z leasingu może być rozważana przez przedsiębiorców z różnych przyczyn. Do najczęstszych z nich można zaliczyć utratę płynności finansowej, chęć zamiany przedmiotu leasingu na nowy czy wystąpienie okoliczności, z powodu których dana rzecz przestała być potrzebna, np. zawieszenie lub zamknięcie działalności czy restrukturyzacja firmy. Odpowiadamy na pytanie, czy można zrezygnować z leasingu i jakie wiążą się z tym konsekwencje. Wskazujemy również alternatywne możliwości, jakie ma przedsiębiorca rozważający rezygnację z leasingu. Czy można zrezygnować z leasingu przed zakończeniem umowy? Rezygnacja z leasingu jest możliwa, jednak takie rozwiązanie naraża leasingobiorcę na poniesienie wielu negatywnych konsekwencji. Do przedwczesnego zakończenia umowy konieczna jest zgoda firmy leasingowej, dlatego należy przedstawić jej pisemny wniosek. Procedury związane z wypowiedzeniem powinny być zawarte w Ogólnych Warunkach Umowy Leasingu (OWUL). Rezygnacja z leasingu – konsekwencje dla leasingobiorcy Konsekwencją zerwania umowy jest przede wszystkim konieczność wcześniejszej spłaty leasingu. Przedsiębiorca musi zapłacić wszystkie pozostałe do końca raty pomniejszone o dyskonto, a także pokryć ewentualne zaległości. Firma leasingowa może go również obciążyć wysokimi opłatami manipulacyjnymi, które są uwzględnione w tabeli opłat i prowizji. Rezygnacja z leasingu operacyjnego Przedsiębiorca rozważający rezygnację z leasingu operacyjnego powinien wyliczyć, ile czasu minęło już od daty zawarcia umowy. Korzystniejsze będzie jej rozwiązanie dopiero po upływie 40% normatywnego okresu amortyzacji – leasing samochodów osobowych powinien trwać minimum 2 lata, a większości maszyn i urządzeń co najmniej 3 lata. Rezygnacja z leasingu operacyjnego przed tym terminem powoduje, że przedsiębiorca traci prawo wykupu przedmiotu na preferencyjnych warunkach. Kwota transakcji zostanie wówczas ustalona na podstawie wyceny przeprowadzonej przez rzeczoznawcę i będzie odpowiadać rzeczywistej cenie rynkowej. Firma leasingowa kosztami takiej usługi obciąży leasingobiorcę. Rezygnacja z leasingu połączona z wykupem pozwala przedsiębiorcy stać się właścicielem leasingowanego środka trwałego. Może on następnie dowolnie nim dysponować, np. dalej używać w swojej firmie, przenieść do majątku prywatnego czy sprzedać. Samodzielne poszukiwanie nowego nabywcy daje możliwość negocjowania ceny. Środki uzyskane ze sprzedaży przedsiębiorca będzie mógł przeznaczyć na pokrycie kosztów wynikających z zerwania umowy leasingu. Umowę można również zerwać i zrezygnować z wykupu. Koniec leasingu wiąże się wtedy z koniecznością zwrócenia przedmiotu firmie leasingowej. Przedsiębiorca zostanie wezwany nie tylko do spłacenia wszystkich przyszłych rat, lecz także pokrycia wydatków, które leasingodawca poniesie w celu sprzedaży zwróconego środka trwałego – np. kosztów wyceny czy obsługi transakcji sprzedaży na rynku wtórnym. Wysokość zobowiązania na rzecz finansującego pomniejszy kwota, jaką uzyska on od nowego nabywcy przedmiotu. Zwykle jednak nie jest ona wystarczająca na pokrycie w całości zobowiązania przedsiębiorcy rezygnującego z leasingu. Rezygnacja z leasingu finansowego Rezygnacja z leasingu finansowego jest mniej skomplikowana, ponieważ nie zachodzi wykup, a leasingobiorca staje się automatycznie formalnym właścicielem środka trwałego po zakończeniu umowy. Można więc zrezygnować z leasingu – za zgodą finansującego – praktycznie w dowolnym momencie – bez konieczności spełniania wymogu 40% normatywnego okresu amortyzacji. Wiąże się to jednak z obowiązkiem zapłacenia wszystkich nieuregulowanych oraz przyszłych rat pomniejszonych o dyskonto, a także wniesienia wysokiej opłaty manipulacyjnej. Rezygnacja z leasingu samochodu Przedsiębiorca może chcieć zakończyć wcześniej umowę, aby np. wymienić auto na nowe w leasingu. W takim przypadku warto zwrócić samochód w nienaruszonym stanie. W przeciwnym razie konieczne będzie pokrycie kosztów naprawy lub wymiany uszkodzonych podzespołów. Leasingobiorca zostanie również zobowiązany do zwrócenia kluczyków, wszystkich elementów wyposażenia pojazdu, dowodu rejestracyjnego oraz pozostałej dokumentacji. Dopiero wtedy będzie możliwe podpisanie kolejnej umowy i wzięcie w leasing nowego pojazdu. Rezygnacja z leasingu samochodu może być także motywowana chęcią szybszego wykupu. Jak zrezygnować z leasingu bez wypowiadania umowy? Aby uniknąć negatywnych konsekwencji wcześniejszego zerwania umowy, warto rozważyć alternatywne możliwości. Jeśli chęć rezygnacji z leasingu wynika z obniżonej płynności finansowej, można złożyć do firmy leasingowej wniosek o wydłużenie umowy – dzięki temu zmniejszy się wysokość miesięcznej raty. Istnieje również możliwość zmiany harmonogramu spłaty. Cesja leasingu Jeśli przedsiębiorca zastanawia się, jak zrezygnować z leasingu w korzystny dla siebie sposób, może rozważyć możliwość zawarcia umowy cesji. Rozwiązanie to wiąże się z przeniesieniem leasingu na nowego leasingobiorcę. Będzie on kontynuował spłacanie rat leasingowych i korzystał z przedmiotu na niezmienionych zasadach. Zyska również możliwość wykupu środka trwałego na korzystnych warunkach po uregulowaniu ostatniej raty. Cesja leasingu pozwala uniknąć konieczności wcześniejszej spłaty leasingu oraz opłat manipulacyjnych na skutek zerwania umowy. Dotychczasowy leasingobiorca może uzyskać od cesjonariusza (przedsiębiorcy przejmującego leasing) wynagrodzenie w formie odstępnego, które stanowi rekompensatę za dotychczas spłacone raty. Cesja będzie możliwa jedynie za zgodą leasingodawcy, który zweryfikuje wiarygodność i zdolność leasingową nowego leasingobiorcy. Warunkiem uzyskania pozwolenia jest pokrycie wszystkich zaległych zobowiązań oraz wpłata opłaty manipulacyjnej za koszt obsługi cesji – zwykle w wysokości około 1000 złotych.  Dzierżawa przedmiotu umowy Jeszcze innym rozwiązaniem jest wynajem przedmiotu leasingu innemu przedsiębiorcy, co również wymaga zgody leasingodawcy. Nowy użytkownik będzie płacić leasingobiorcy czynsz za używanie danej rzeczy, a uzyskana w ten sposób kwota może być przeznaczona na opłacanie bieżących rat leasingowych. Dzierżawa przedmiotu leasingu pozwala, podobnie jak cesja, uniknąć negatywnych konsekwencji rezygnacji z leasingu. Przedsiębiorca nie musi wypowiadać umowy, dlatego nadal zachowuje prawo do wykupu środka trwałego po jej zakończeniu. Wadą najmu jest ryzyko nieuczciwości ze strony najemcy, który może nie płacić czynszu w terminie lub używać przedmiotu niezgodnie z przeznaczeniem. Dzierżawa nie pozwoli leasingobiorcy uniknąć konsekwencji uszkodzenia przedmiotu leasingu przez nowego użytkownika. Rezygnacja z leasingu jest więc możliwa, lecz – ze względu na szereg negatywnych konsekwencji – najczęściej kosztowna i mało korzystna dla leasingobiorcy. W związku z tym powinna być traktowana jako ostateczność. W większości przypadków lepszym wyjściem będzie kontynuowanie umowy lub alternatywne rozwiązania, zwłaszcza cesja lub dzierżawa przedmiotu leasingu. #### Rodzaje leasingu – charakterystyka i porównanie Leasing jest umową cywilnoprawną, która występuje pod różnymi formami. W zależności od typu finansowania, po zakończeniu umowy leasingowej przedmiot leasingu może zostać zwrócony bądź wykupiony przez korzystającego albo automatycznie przejść na jego własność. Różnice dotyczą także kwestii prawnych i podatkowych. W artykule wskazujemy najważniejsze rodzaje leasingu, opisujemy ich cechy charakterystyczne, podobieństwa oraz różnice. Rodzaje leasingu ze względu na charakter prawno-podatkowy Najważniejszym sposobem podziału jest rozróżnienie na leasing operacyjny (usługowy) oraz finansowy (kapitałowy). W obu przypadkach mamy do czynienia z taką formą finansowania, w której prawo własności do leasingowanego przedmiotu pozostaje po stronie leasingodawcy. Leasingobiorca może korzystać z niego na ściśle określonych w umowie warunkach i musi opłacać w terminie miesięczne raty leasingowe. Podstawowe różnice – leasing operacyjny i leasing finansowy Podstawowa różnica polega na tym, że jedynie leasing finansowy pozwala korzystającemu wpisać daną rzecz do rejestru środków trwałych, a następnie dokonywać bieżących odpisów amortyzacyjnych. Leasing operacyjny zakłada natomiast, że przedmiot umowy jest amortyzowany przez firmę leasingową. W obu przypadkach można uwzględniać w kosztach uzyskania przychodu opłaty eksploatacyjne, ponoszone m.in. na wymianę opon i wycieraczek, serwis, parking czy usługę automyjni. Leasing operacyjny pozwala zaliczyć całość każdej opłaconej raty. Leasingobiorcy, którzy korzystają z leasingu finansowego, mogą natomiast uwzględniać jedynie część odsetkową raty. Leasing operacyjny jest w prawie podatkowym traktowany jako usługa. W związku z tym firma leasingowa do każdej raty nalicza 23% podatku VAT. Leasing finansowy rozpatruje się natomiast jako dostawę towaru. Przedsiębiorca płaci więc cały VAT z góry, w niedługim terminie po otrzymaniu przedmiotu do swojej dyspozycji. Stawka podatku VAT będzie uzależniona od rodzaju amortyzowanego środka trwałego, choć w większości przypadków (pojazdy, maszyny itd.) będzie wynosić 23%. Umowa leasingu finansowego może zostać zawarta na dowolny czas, w zależności od ustaleń pomiędzy finansującym a korzystającym. Leasing operacyjny wymaga natomiast zawarcia umowy na czas odpowiadający co najmniej 40% normatywnego okresu amortyzacji – będą to 2 lata w przypadku leasingu samochodu osobowego. Finansowanie w formie leasingu operacyjnego pozwala przedsiębiorcy samodzielnie zdecydować, czy po zakończeniu okresu umowy chce wykupić przedmiot. W przypadku leasingu finansowego nie dochodzi do wykupu, ponieważ leasingowana rzecz automatycznie staje się własnością korzystającego, po spełnieniu przez niego wszystkich warunków umowy. Leasing zwrotny – sposób na uwolnienie kapitału Jest to szczególny rodzaj umowy w ramach leasingu operacyjnego lub finansowego. Polega na tym, że przedsiębiorca sprzedaje składniki swojego majątku firmie leasingowej, a następnie bierze je w leasing. Nadal może zatem korzystać z danego przedmiotu, lecz przestaje być jego formalnym właścicielem. Zyskuje natomiast możliwość uwolnienia kapitału, który wcześniej zainwestował w zakup środka trwałego. Otrzymaną gotówkę może przeznaczyć np. na kolejne inwestycje czy wypłatę zaległych zobowiązań wobec pracowników lub kontrahentów. Leasing zwrotny pomaga więc zachować płynność finansową i zapobiec przestojom w firmie. Z leasingu zwrotnego najczęściej korzystają przedsiębiorcy, którzy dysponują sporymi przychodami, lecz nie mogą wykazać się wystarczającą zdolnością kredytową. Umowa leasingowa jest znacznie łatwiej dostępna i obarczona mniejszą liczbą formalności niż kredyt. Korzystający powinien jednak mieć na uwadze, że w momencie sprzedaży środka trwałego dochodzi do powstania przychodu. Konieczne jest zatem opłacenie podatku dochodowego od takiej transakcji. Przedsiębiorca może następnie korzystać z tych samych sposobów optymalizacji podatkowych, jak w przypadku tradycyjnego leasingu operacyjnego lub finansowego. Leasing odnawialny – regularna wymiana auta na nowe Jest jednym z rodzajów leasingu samochodowego. Polega skonstruowaniu umowy w taki sposób, że po jej upływie korzystający otrzymuje nowy pojazd. Leasingobiorca zwykle przekazuje dotychczas używane auto firmie leasingowej, po czym zawierana jest umowa na kolejny okres. Leasingobiorca nie musi więc przejmować się samodzielnym poszukiwaniem osoby zainteresowanej zakupem starego samochodu. Co pewien czas wymienia auto na nowe, sprawne, wyposażone w nowoczesne rozwiązania techniczne i systemy bezpieczeństwa. Leasing odnawialny pozwala obniżyć miesięczną ratę. Zazwyczaj umowa zakłada maksymalny limit kilometrów, które korzystający może pokonać w ciągu roku. Leasing bezpośredni i pośredni – podział ze względu na liczbę stron zaangażowanych w transakcję Kolejne rodzaje leasingu to leasing bezpośredni oraz pośredni. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z taką transakcją, w której umowa jest zawierana bezpośrednio pomiędzy producentem lub dystrybutorem a korzystającym. Nie zmienia się zatem właściciel przedmiotu umowy, podczas gdy leasingobiorca z niego korzysta i opłaca comiesięczne raty. Leasing pośredni polega natomiast na tym, że trzecią stroną transakcji staje się firma leasingowa. Kupuje ona określony przedmiot od dystrybutora lub producenta, a następnie oddaje do dyspozycji korzystającego. Mamy więc 3 podmioty uczestniczące w transakcji – dostawcę, finansującego oraz leasingobiorcę. Leasing konsumencki – forma leasingu dla osób fizycznych Do tej pory opisywaliśmy formy leasingu, w których stroną korzystającą jest przedsiębiorca. Z tego rodzaju finansowania mogą jednak korzystać również osoby fizyczne, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Z myślą o nich powstał leasing konsumencki. Jest to umowa cywilnoprawna, która ma cechy kredytu oraz wynajmu. Pozwala korzystać z przedmiotów bez konieczności angażowania wkładu własnego. Klienci podpisują z finansującym umowę zobowiązującą ich do comiesięcznego regulowania rat, wraz z którymi spłacają wartość leasingowanej rzeczy. Leasing konsumencki jest obarczony mniejszą liczbą formalności niż kredyt. Mogą z niego korzystać osoby, które nie mają wysokiej zdolności kredytowej. Ten rodzaj leasingu pozwala konsumentom uniknąć napraw, przeglądów technicznych czy samodzielnego ubezpieczania samochodu. Firma leasingowa bierze te obowiązki na siebie i ponosi niezbędne koszty, jeżeli korzystający wybierze ofertę z pakietem dodatkowych usług. Rodzaje leasingu – najczęściej zadawane pytania (FAQ) Jakie wyróżniamy podstawowe rodzaje leasingu? Wyróżniamy dwa główne modele leasingu: operacyjny (przedmiot amortyzuje leasingodawca, a wykup po umowie jest opcjonalny), leasing finansowy (przedmiot amortyzuje korzystający, a po spłacie rat automatycznie staje się jego własnością). Dodatkowo spotyka się leasing konsumencki (dla osób prywatnych), zwrotny (sprzedaż własnego przedmiotu firmie leasingowej, by odzyskać gotówkę) oraz odnawialny (regularna wymiana sprzętu na nowy). Który rodzaj leasingu jest najpopularniejszy? Najpopularniejszym rodzajem leasingu w Polsce jest leasing operacyjny, który według szacunków stanowi ok. 80% wszystkich umów leasingowych. Jaką główną korzyść daje przedsiębiorcom leasing? Leasing jest elastyczną formą finansowania, która pozwala użytkować określone środki trwałych bez konieczności ich zakupu. Przedsiębiorcy nie zamrażają w ten sposób kapitału, ponieważ opłacają przedmiot w wygodnych ratach ze swoich bieżących przychodów.   Wpis ma charakter informacyjny – Europejski Fundusz Leasingowy aktualnie nie posiada w swojej ofercie wszystkich wymienionych rodzajów leasingu. W razie pytań zapraszamy do kontaktu. #### Rodzaje samochodów ciężarowych – sprawdź, czym się różnią O samochodach ciężarowych można powiedzieć wiele. Przede wszystkim umożliwiają sprawny załadunek, transport i rozładunek różnego rodzaju towarów. Poszczególne typy pojazdów ciężarowych usprawniają działalność przedsiębiorstw z wielu branż, w tym TSL, farmaceutycznej, budowlanej, komunalnej, spożywczej czy przemysłowej. Dowiedz się, jaki jest podział samochodów ciężarowych m.in. ze względu na rodzaj nadwozia. Poznaj samochody ciężarowe specjalistyczne oraz sprawdź, które marki pojazdów ciężarowych są najpopularniejsze w Polsce. Samochód ciężarowy i tir – czy to jest to samo? Ciężarówka i tir to zbliżone pojęcia, lecz nie są dokładnie tym samym. Samochodem ciężarowym jest pojazd o dużej ładowności, konstrukcyjnie przystosowany głównie do przewozu ładunków. Ustawa o podatku dochodowym wskazuje także dodatkowe warunki, jakie powinno spełniać auto ciężarowe: masa powyżej 3,5 tony – może być niższa w przypadku pojazdów z jednym rzędem siedzeń oraz częścią do transportu towarów, otwarta część do transportu ładunków – bez względu na masę pojazdu. Tir to natomiast pojęcie używane w mowie potocznej. Oznacza duży samochód ciężarowy, który służy do przewożenia ładunków na długich trasach w transporcie międzynarodowym. Nazwa ta pochodzi od francuskojęzycznego określenia „Transports Internationaux Routiers”, które można przetłumaczyć jako międzynarodowy transport drogowy. Samochody ciężarowe – kategorie pojazdów ze względu na masę Samochody ciężarowe dzielą się na 3 kategorie na podstawie masy całkowitej: kategoria N1 – poniżej 3,5 tony, kategoria N2 – od 3,5 do 12 ton, kategoria N3 – powyżej 12 ton. Aby kierowca mógł prowadzić auto ciężarowe, musi mieć prawo jazdy kategorii C. Rodzaje nadwozia samochodów ciężarowych Można wyróżnić różne rodzaje pojazdów ciężarowych ze względu na typ nadwozia, a tym samym przeznaczenie. Należą do nich m.in.: plandeki – uniwersalne naczepy, które przewożą różnego typu ładunki, w tym meble, materiały budowlane czy maszyny i urządzenia. Skrzynię ładunkową pokrywa elastyczny materiał (zwykle poliester lub PVC), który zapewnia ochronę przed trudnymi warunkami pogodowymi. Ciężarówki typu plandeka umożliwiają szybki załadunek oraz rozładunek górą, bokiem lub tyłem. Kierowca może przewozić towary m.in. luzem, na paletach lub w big bagach, furgony – nadwozia z zamkniętą przestrzenią ładunkową ze sztywnymi ścianami i dachem, a także drzwiami tylnymi oraz bocznymi. Służą do przewożenia ładunków, które wymagają ochrony przed wilgocią, w tym elektroniki czy mebli, wywrotki – samochody ze skrzynią ładunkową, którą można podnosić i wywracać sypkie lub pokawałkowane materiały, w tym piasek, żwir, glebę, węgiel czy grys. Najczęściej znajdują zastosowanie w branży budowlanej i górniczej, cysterny – są przystosowane do transportu materiałów sypkich, gazów i płynów, jumbo – kurtynowe nadwozia o podnoszonym dachu i obniżonym zawieszeniu. Przewożą ładunki o wysokości do trzech metrów, betoniarki – mają kształt obrotowego bębna, który służy do mieszania i przewozu betonu, chłodnie – specjalistyczne nadwozia, które umożliwiają transport chłodniczy towarów w warunkach kontrolowanej temperatury – od 0 do -20 st. C. Są wyposażone w mechaniczny układ chłodzący (sprzęt absorpcyjny lub sprężarkę) i bezpiecznie przewożą m.in. leki, materiał biologiczny, elektronikę, produkty żywieniowe, materiały budowlane czy artykuły chemiczne, izotermy – są przeznaczone do transportu ładunków w stałej temperaturze – od 0 do 25 st. C. Utrzymują ją dzięki odpowiednim materiałom izolacyjnym. Rodzaje kabin samochodów ciężarowych Pojazdy ciężarowe różnią się także ze względu na rodzaj kabiny kierowcy, która służy jako miejsce pracy i odpoczynku dla kierowcy. Ciężarówki mogą być wyposażone m.in. w: kabinę dzienną – cechuje się kompaktowymi rozmiarami i brakiem miejsca sypialnego. Najczęściej znajduje zastosowanie w transporcie miejskim na niedługich, jednodniowych trasach. Do zalet samochodu ciężarowego z taką kabiną można zaliczyć dużą zwrotność i łatwość wsiadania do pojazdu, kabinę sypialną – znajduje się w niej przestrzeń sypialna z łóżkiem za fotelem kierowcy. Sprawdza się dobrze w czasie długich – kilkudniowych lub dłuższych podróży międzynarodowych, kabinę sypialną wielkopojemną – zapewnia większą przestrzeń do snu i wypoczynku niż zwykła kabina sypialna. W podwyższonym dachu mieści się dolne i górne łóżko czy bagaże i możemy się poruszać na stojąco. Często znajdują się w niej dodatkowe udogodnienia dla kierowcy, w tym schowki, gniazda elektryczne czy klimatyzacja, kabinę załogową – ma dodatkowe siedzenia z tyłu (fotele lub kanapę), dzięki czemu zapewnia miejsce nie tylko dla kierowcy, lecz także kilku pasażerów. Gwarantuje dobrą widoczność dzięki wysokiej pozycji za kierownicą oaz dużej powierzchni szyb, kabinę aerodynamiczną – dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu i zastosowaniu osłon minimalizuje opory powietrza podczas jazdy. Podnosi to stabilność pojazdu w trakcie wietrznej pogody oraz redukuje koszty zużycia paliwa. Najpopularniejsze marki ciężarówek Z najnowszych danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że obecnie najpopularniejsze w Polsce są samochody ciężarowe marki Scania, Volvo i MAN. Duża liczba rejestracji dotyczy także pojazdów Mercedesa, DAF, Iveco oraz Renault. Liczba rejestracji w okresie styczeń – wrzesień 2024 wygląda następująco: Scania: 4 439 rejestracji, Volvo: 3 842 rejestracje, MAN: 3 321 rejestracji, Mercedes-Benz: 3 164 rejestracje, DAF: 2 711 rejestracji, Iveco: 2 128 rejestracji, Renault: 862 rejestracje. Jak korzystnie sfinansować auto ciężarowe dla swojej firmy? Potrzebujesz ciężarówki do rozwoju Twojego biznesu? Możesz skorzystać z wygodnego źródła finansowania, jakim jest leasing samochodów ciężarowych. Do wyboru masz auta wszystkich popularnych marek – zarówno nowe, jak i używane. Firmy leasingowe finansują je nawet bez opłaty wstępnej, dlatego nie musisz zamrażać kapitału.  Warunki leasingu elastycznie dostosujesz do potrzeb i sytuacji finansowej swojej firmy. Możesz rozłożyć okres spłaty nawet na 60 miesięcznych rat, które będziesz spłacać ze swoich bieżących przychodów. W przypadku uproszczonej procedury unikniesz czasochłonnych formalności i otrzymasz decyzję nawet w dniu złożenia wniosku. Po zakończeniu leasingu zdecydujesz, czy chcesz korzystnie wykupić samochód, czy zwrócić go leasingodawcy i w razie potrzeby wymienić na nowy model. #### Rodzaje samochodów dostawczych – jaki dostawczak wybrać do firmy? Pojazdy dostawcze cieszą się dużą popularnością nie tylko wśród firm transportowych. Jak wynika z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów, w 2022 roku w Polsce były zarejestrowane 2 974 632 samochody dostawcze, co stanowiło aż 10% floty takich pojazdów w całej Unii Europejskiej. W artykule wyjaśniamy, jakie znaczenie dla przedsiębiorców mają niezawodne samochody dostawcze. Poznaj typy samochodów dostawczych i dowiedz się, jakiego dostawczaka wybrać do swojej firmy. Sprawdź także najpopularniejsze marki oraz modele takich pojazdów. Jaką rolę w biznesie odgrywają samochody dostawcze? Samochody dostawcze to pojazdy kategorii N1, które służą do transportu niewielkich ładunków lub przewożenia pasażerów (do 9 osób). Mogą mieć masę całkowitą do 3,5 t, a ich maksymalna ładowność wynosi 1,5 t.  Dostawczaki znajdują zastosowanie w wielu sektorach gospodarki. Są niezbędne m.in. w branży kurierskiej, logistycznej, przewozowej, gastronomicznej, komunalnej, leśnej czy budowlano-remontowej. Samochody dostawcze wykorzystują również służby specjalne, w tym straż pożarna, policja czy pogotowie. Pojazdy takie umożliwiają szybką dostawę towarów i transport osób w różnych warunkach. Rodzaje nadwozia samochodów dostawczych Pod pojęciem samochodu dostawczego kryje się szeroka gama pojazdów. Można wyróżnić zarówno uniwersalne rodzaje aut dostawczych, jak i specjalistyczne, które mają ściśle określone zastosowania. Poznaj najpopularniejsze rodzaje samochodów dostawczych ze względu na typ nadwozia. Furgon Furgon to najczęściej wybierany rodzaj samochodu dostawczego o ładowności do 3,5 tony, wykorzystywany np. przez firmy kurierskie. Pojazdy tego typu mają sztywny dach i ściany, a także przestronną, zamkniętą przestrzeń ładunkową bez okien. Jest ona wyraźnie oddzielona od kabiny dla kierowcy i pasażerów. Standardowo auta typu furgon są wyposażone w tylne oraz boczne drzwi (zwykle przesuwne). Auta dostawcze wyposażone w nadwozie furgonowe służą najczęściej do transportu towarów, lecz można także przewozić maksymalnie trzy osoby w kabinie pasażerskiej. Ładunki przewożone w takich pojazdach nie powinny mieć szczególnych wymagań dotyczących wilgoci czy temperatury. Furgony nadają się dobrze m.in. do transportu niewielkich gabarytowo paczek kurierskich, materiałów budowlanych, narzędzi czy zaopatrzenia sklepów. Mogą to być przedmioty o dużej wartości, ponieważ zamknięta przestrzeń bagażowa dobrze chroni je przed uszkodzeniami i kradzieżą. Van Van jest nadwoziem zbliżonym do klasycznego furgonu, lecz ma mniejszą przestrzeń ładunkową i ładowność (zwykle do 1 200 kg). Dzięki niedużym gabarytom oraz bardziej dynamicznemu kształtowi jest zwrotniejszy i lepiej sprawdza się w transporcie miejskim. Pozwala przewozić stosunkowo niewielkie ładunki. Otwarta skrzynia Uniwersalny rodzaj nadwozia samochodu dostawczego z przestrzenią ładunkową o otwartej budowie, bez ścian. Umożliwia szybki załadunek i rozładunek zarówno górą, tyłem, jak i bokiem. Dzięki temu dobrze nadaje się do transportu dużych i ciężkich towarów. Plandeka Plandeka to samochód dostawczy z nadwoziem skrzyniowym, który ma przestrzeń ładunkową przykrytą elastycznym i wodoodpornym materiałem. Dzięki temu, w odróżnieniu od klasycznego nadwozia skrzyniowego, plandeki pozwalają przewozić towary narażone na szkodliwy wpływ opadów atmosferycznych czy wiatru. Nie mogą być to jednak ładunki, które wymagają specjalnych warunków wilgoci i temperatury, np. leki czy niektóra żywność. Pickup Auto dostawcze o niskiej zabudowie, z otwartą skrzynią bagażową oddzieloną od przestrzeni pasażerskiej. Umożliwia łatwy załadunek i często jest wyposażone w napęd na cztery koła, dzięki czemu dobrze sprawdza się do jazdy w trudnym terenie.  Kontener Funkcjonalny samochód dostawczy ze sztywną i wytrzymałą zabudową. Często jest wyposażony w windę, która ułatwia załadunek i rozładunek towarów. Kontenery dobrze nadają się do transportu towarów, które wymagają zabezpieczenia przed trudnymi warunkami atmosferycznymi, uszkodzeniem czy kradzieżą. Przestrzeń ładunkowa zazwyczaj ma wymiary 420 x 220 x 220 cm. Można w niej przewozić duże przedmioty, np. meble czy sprzęt AGD i RTV. Minibus Rodzaj samochodu dostawczego, który służy do przewozu pasażerów, m.in. mieszkańców, turystów, pracowników, uczniów czy osób niepełnosprawnych. Minibusy najczęściej mają automatycznie otwierane drzwi, wygodne fotele, miejsce na bagaż podręczny, a także osobną przestrzeń bagażową na walizki. Mogą być wyposażone w internet bezprzewodowy czy ekran multimedialny. Chłodnia i izoterma Są to pojazdy, które służą do przewożenia towarów w warunkach kontrolowanej temperatury i wilgoci, np. leków, żywności, kwiatów czy chemikaliów. Właściwe warunki pozwalają utrzymać mechaniczne układy chłodzenia, klimatyzacji i ogrzewania, a także odpowiednie materiały izolacyjne. Dzięki temu chłodnie oraz izotermy zapewniają bezpieczny transport chłodniczy. Samochód dostawczy – jaki wybrać do firmy? Zastanawiasz się, jak wybrać dobry samochód dostawczy do swojej firmy? Sprawdź, jakie rodzaje dostawczaków sprawdzają się w określonych branżach: furgon – usługi kurierskie i pocztowe, mała produkcja, serwisy i warsztaty samochodowe,  van – gastronomia, e-commerce, logistyka miejska, otwarta skrzynia – budownictwo, remonty, ogrodnictwo, usługi komunalne, przemysł drzewny, plandeka – logistyka, meblarstwo, budownictwo, pickup – budownictwo, usługi, leśnictwo, rolnictwo, kontener – przeprowadzki, meblarstwo, AGD, minibus – transport osób, chłodnia i izoterma – żywność, gastronomia, farmacja, medycyna, florystyka. Najpopularniejsze marki pojazdów dostawczych w Polsce Dane PZPM wskazują, że najpopularniejszą w Polsce marką samochodów dostawczych w 2024 roku (okres od stycznia do października) jest Renault – koncern ten uzyskał 20,52% udziału w rynku. Na kolejnych miejscach znajdują się Ford, Fiat, Toyota i Mercedes-Benz. Renault – 11 078 rejestracji, Ford – 7 820 rejestracji, Fiat – 6 176 rejestracji, Toyota – 5 675 rejestracji, Mercedes-Benz – 4 937 rejestracji. Jakie auto dostawcze polscy przedsiębiorcy najczęściej rejestrowali w 2024 roku? Najpopularniejszym dostawczakiem jest Renault Master (7 805 rejestracji). Często wybieranymi modelami są również Fiat Ducato (4 440 rejestracji), Iveco Daily (4 358 rejestracji), Mercedes-Benz Sprinter (4 120 rejestracji) czy Toyota Proace City (3 077 rejestracji). Można też zaobserwować dynamiczny wzrost zainteresowania elektrycznymi samochodami dostawczymi, co potwierdza nasz raport „Pojazdy dostawcze wsparciem dla biznesu”. Leasing samochodów dostawczych Zakup takich pojazdów wiąże się ze sporym wydatkiem, dlatego warto rozważyć leasing samochodu dostawczego. Jest to wygodne źródło finansowania, dzięki któremu opłacisz wybrany pojazd (nowy lub używany dowolnej marki) w niewielkich ratach z bieżących przychodów. Leasing jest łatwo dostępny, nawet już od 1. dnia działalności i nie wymaga wysokiej opłaty wstępnej. Warunki umowy można elastycznie dopasować do swoich potrzeb – m.in. pod względem okresu finansowania (do 84 miesięcy), wysokości raty czy harmonogramu spłaty. #### Rodzaje spółek, które możesz założyć w Polsce Przedsiębiorcy w Polsce mogą prowadzić działalność gospodarczą w oparciu o różne rodzaje spółek, takie jak spółka cywilna, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, spółka komandytowa i wiele innych. Wybór rodzaju spółki zależy od różnych czynników, które powinien wziąć pod uwagę założyciel. W artykule przedstawiamy rodzaje spółek w Polsce i ich charakterystykę. Wyjaśniamy podział spółek na różne kategorie oraz opisujemy każdy typ. Spółki kapitałowe, osobowe i cywilne – podział Poszczególne rodzaje spółek można przydzielić do dwóch podstawowych kategorii: spółki kapitałowe i spółki osobowe. Różnice między nimi dotyczą m.in. odpowiedzialności wspólników, sposobu zarządzania, a także struktury kapitałowej. Poza spółkami kapitałowymi i osobowymi istnieje ponadto szczególny rodzaj spółki, jaką jest spółka cywilna. Spółki osobowe – rodzaje W ramach spółek osobowych możemy wyróżnić następujące typy: spółka jawna, spółka partnerska, spółka komandytowa, spółka komandytowo-akcyjna. Spółki kapitałowe – rodzaje Przykładami spółek kapitałowych są: spółka akcyjna, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, prosta spółka akcyjna. Spółka cywilna To najprostsza ze wszystkich rodzajów spółek. Nie jest regulowana przepisami prawa handlowego, lecz cywilnego. Nie posiada osobowości prawnej, dlatego wszelkie prawa i obowiązki wynikające z jej założenia dotyczą wyłącznie wspólników. Mogą ją utworzyć co najmniej 2 osoby fizyczne lub prawne. Założenie spółki cywilnej nie wymaga wniesienia jakiegokolwiek kapitału zakładowego przez wspólników. Obowiązkowa jest za to pisemna umowa spółki. W dokumencie tym powinien zostać wpisany cel gospodarczy działania spółki. Spółka cywilna nie wymaga rejestracji, lecz każda osoba fizyczna, która jest jej wspólnikiem, powinna zostać zarejestrowana w CEIDG. Wszyscy wspólnicy spółki cywilnej odpowiadają solidarnie całym swoim majątkiem (w tym prywatnym) za jej zobowiązania. Spółka cywilna nie wymaga prowadzenia pełnej księgowości – aż do przekroczenia przychodów 2,5 mln euro za poprzedni rok. Spółka jawna Spółka jawna to osobowa spółka handlowa, która ma zdolność prawną, pomimo braku osobowości prawnej. Może więc zaciągać zobowiązania oraz nabywać prawa. Organizację taką mogą tworzyć zarówno osoby fizyczne, inne spółki prawa handlowego, jak i osoby prawne. Może powstać na skutek przekształcenia spółki cywilnej. Założenie spółki jawnej wymaga podpisania umowy pisemnej lub przy użyciu elektronicznego formularza w systemie S24. Konieczne jest również dokonanie wpisu do KRS. Wszyscy wspólnicy spółki jawnej są zobowiązani wnieść równy wkład (pieniężny lub niepieniężny) do kapitału zakładowego. Odpowiadają oni solidarnie za zobowiązania spółki jawnej – również swoim osobistym majątkiem. Do kwoty 2,5 miliona euro nie ma obowiązku prowadzenia pełnej księgowości ani składania sprawozdań finansowych. Spółka partnerska Osobowa spółka handlowa, którą mają prawo założyć co najmniej 2 osoby fizyczne uprawnione do wykonywania wolnych zawodów. Nie ma osobowości prawnej, lecz posiada zdolność prawną. Istotną zaletą tego rodzaju spółki jest brak wymaganego kapitału zakładowego. Aby ją założyć, należy zawrzeć umowę pisemną, bez aktu notarialnego. Spółka partnerska podlega rejestracji w KRS. Do limitu 2,5 miliona euro można prowadzić uproszczoną księgowość. Każdy wspólnik spółki partnerskiej ma obowiązek wniesienia wkładu. Spółka odpowiada za swoje zobowiązania całym majątkiem. Odpowiedzialność partnerów jest natomiast ograniczona – jeżeli określony wspólnik popełni tzw. błąd w sztuce, wtedy pozostali nie poniosą konsekwencji. Spółka komandytowa Spółka osobowa, która posiada zdolność prawną. Może ją utworzyć co najmniej dwóch wspólników, spośród których jeden będzie komplementariuszem, a drugi komandytariuszem. Komplementariusz – prowadzi sprawy spółki i ją reprezentuje, ponosi pełną odpowiedzialność za zobowiązania spółki. Komandytariusz – odpowiada za zobowiązania spółki do wysokości sumy komandytowej, nie reprezentuje organizacji. Spółka komandytowa to jeden z rodzajów spółek, które nie są objęte określonym minimalnym kapitałem zakładowym. Założenie takiej firmy wymaga rejestracji w KRS oraz zawarcia umowy w formie aktu notarialnego. W spółce komandytowej istnieje również obowiązek prowadzenia pełnej księgowości. Spółka komandytowo-akcyjna Spółka osobowa, która ma zdolność prawną, ale nie posiada osobowości prawnej. Tworzy ją co najmniej dwóch partnerów – akcjonariusz oraz komplementariusz. Akcjonariusz nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania spółki, a komplementariusz odpowiada za nie całym swoim majątkiem. Założenie spółki komandytowo-akcyjnej wymaga rejestracji w KRS, stworzenia statusu spółki oraz zawarcia umowy założycielskiej w formie aktu notarialnego. Każdy akcjonariusz i komplementariusz powinien wnieść swój wkład. Minimalny kapitał zakładowy został określony na kwotę 50 000 zł. Każdy wspólnik ma prawo uczestniczyć w zyskach, a komplementariusze prowadzić sprawy spółki. Istnieje obowiązek prowadzenia pełnej księgowości. Spółka z o.o. (z ograniczoną odpowiedzialnością) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością to rodzaj spółki kapitałowej prawa handlowego, która posiada osobowość prawną. Mogą ją utworzyć osoby prawne lub osoby fizyczne. Rejestracja wymaga zgłoszenia w KRS oraz zawarcia umowy potwierdzonej aktem notarialnym. Dopuszczalne jest założenie spółki z o.o. przez jedną osobę – wówczas zamiast umowy sporządza się akt założycielski potwierdzony notarialnie. Spółka z o.o. wymaga wniesienia kapitału zakładowego w wysokości co najmniej 5 000 zł, przy czym udział jednego wspólnika nie może być niższy niż 50 zł. Za zobowiązania odpowiada całym majątkiem spółka, podczas gdy odpowiedzialność wspólników sprowadza się jedynie do wysokości wniesionego przez siebie wkładu. Prowadzenie spółki z o.o. wymaga pełnej księgowości oraz sporządzania sprawozdań finansowych na koniec roku obrotowego. Spółka akcyjna Spółka kapitałowa, która dysponuje osobowością prawną. Może być założona przez co najmniej jedną osobę fizyczną, prawną lub jednostkę organizacyjną mającą zdolność prawną. Spółka akcyjna emituje akcje. Ich nabywcy – akcjonariusze – stają się wspólnikami spółki. Założenie spółki akcyjnej wiąże się z koniecznością wpisu do KRS, sporządzenia umowy założycielskiej oraz statutu spółki. Wymagane jest także wpłacenie kapitału zakładowego w kwocie minimum 100 000 zł. Majątek spółki nie należy do akcjonariuszy. Zyskują oni natomiast prawo do dywidendy (udziału w zyskach) i są zwolnieni z odpowiedzialności za zobowiązania. Ciąży ona na spółce, która odpowiada za swoje długi całym majątkiem. Prawo do reprezentowania spółki akcyjnej oraz prowadzenia jej spraw posiadają członkowie zarządu, których zwykle powołuje i odwołuje co najmniej 3-osobowy organ zwany radą nadzorczą – każda spółka akcyjna ma obowiązek, aby ją ustanowić. Spółki akcyjne należą do tych rodzajów spółek, które wymagają prowadzenia pełnej księgowości. Konieczne jest również dokonywanie audytów oraz sporządzanie i publikacja rocznych raportów finansowych. Prosta spółka akcyjna Prosta spółka akcyjna (PSA) to uproszczona forma spółki akcyjnej, którą można znacznie łatwiej założyć, prowadzić, a w razie konieczności rozwiązać. Do jej najważniejszych zalet można zaliczyć: możliwość powołania rady dyrektorów – organu łączącego funkcje rady nadzorczej oraz zarządu, brak minimalnego kapitału zakładowego – istnieje jedynie konieczność wniesienia kapitału akcyjnego w symbolicznej kwocie 1 zł, możliwość rozwiązania spółki bez przeprowadzania formalnej likwidacji – w tym celu można przenieść majątek na któregoś z akcjonariuszy, mniej skomplikowane procedury zakładania i prowadzenia spółki – nie uzyskuje ona statusu spółki publicznej, możliwość zawarcia umowy spółki online – za pośrednictwem portalu S24, prawo podejmowania decyzji przez organy PSA w sposób zdalny – za pomocą komunikatorów i poczty elektronicznej, bardziej elastyczne zasady działania spółki oraz określania typów akcji, możliwość prowadzenia elektronicznego rejestru akcjonariuszy. Rodzaje spółek w Polsce – tabela z porównaniem W poniższej tabeli przedstawiamy porównanie poszczególnych rodzajów spółek i ich charakterystykę. Pamiętaj, że w razie wątpliwości zawsze warto skonsultować się z doradcą lub księgowym. Dzięki temu upewnisz się, że wybierasz odpowiedni typ spółki dla swojego przedsięwzięcia.   rodzaj spółki osobowość prawna odpowiedzialność wspólników za zobowiązania min. wartość kapitału pełna księgowość cywilna cywilna nie każdy wspólnik solidarnie całym swoim majątkiem brak powyżej 2,5 mln euro jawna osobowa nie każdy wspólnik solidarnie całym swoim majątkiem brak powyżej 2,5 mln euro partnerska osobowa nie w sposób ograniczony – odpowiedzialność za błąd w sztuce brak powyżej 2,5 mln euro komandytowa osobowa nie co najmniej jeden komplementariusz całym swoim majątkiem, co najmniej jeden komandytariusz w sposób ograniczony brak tak komandytowo-akcyjna osobowa nie co najmniej jeden komplementariusz całym swoim majątkiem, akcjonariusze nie odpowiadają 50 000 zł tak z o.o. kapitałowa tak do wysokości wniesionego kapitału 5 000 zł tak akcyjna kapitałowa tak jedynie spółka odpowiada całym swoim majątkiem 100 000 zł tak PSA kapitałowa tak jedynie spółka odpowiada całym swoim majątkiem 1 zł (kapitał akcyjny) tak Rodzaje spółek – tabela Rodzaje spółek – najczęściej zadawane pytania (FAQ) Jaki jest podstawowy podział spółek w Polsce? W polskim systemie prawnym spółki dzielą się na 3 główne kategorie, różniące się zasadami odpowiedzialności, zarządzania oraz podstawą prawną: spółki kapitałowe (spółka z o.o., spółka akcyjna, prosta spółka akcyjna), spółki osobowe (jawna, partnerska, komandytowa, komandytowo-akcyjna) oraz spółka cywilna jako szczególny rodzaj spółki regulowanej przez Kodeks cywilny. Jakie spółki mają obowiązek prowadzenia ksiąg rachunkowych? Obowiązek pełnej księgowości niezależnie od przychodów dotyczy spółki komandytowej, komandytowo-akcyjnej, z ograniczoną odpowiedzialnością, akcyjnej oraz prostej spółki akcyjnej. Spółki cywilne, jawne i partnerskie mają taki obowiązek w przypadku przekroczenia limitu przychodów w wysokości 2,5 mln euro. Limit ten obowiązuje od 2026 r. (w poprzednich latach wynosił 2 mln euro). Ile wynosi limit prowadzenia ksiąg rachunkowych w 2026 roku? W 2026 r. limit dla spółki cywilnej, jawnej i partnerskiej w przeliczeniu na polską walutę wynosi 10 646 500 zł. Kwota ta jest aktualizowana corocznie i przeliczana zgodnie z kursem NBP obowiązującym w pierwszym dniu roboczym października roku poprzedniego. #### Rok za rokiem transport dojeżdża do większego sukcesu Wzrost całkowitych przychodów, ton przewiezionych towarów, rąk do pracy i zarobków. Z roku na rok sektor transportu w Polsce rośnie w siłę. Sprawdzamy, jak zmieniał się na przestrzeni ostatnich 10 lat. W 2018 roku przychody z całokształtu działalności transportu w Polsce wynosiły 274 300,4 mln zł (38 581,3 mln zł w sektorze publicznym i 235 719,1 mln zł w sektorze prywatnym). To zdecydowanie więcej niż jeszcze 10 lat temu – i to aż o 122 603 mln zł. Wówczas całkowite przychody wynosiły 151 697,4 mln zł (29 524,3 mln zł w sektorze publicznym i 122 173,1 mln zł w sektorze prywatnym) – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Przez dekadę wzrosły również przychody ze sprzedaży usług transportowych – w 2018 roku osiągnęły wynik 249 092,8 mln zł (36 636,1 mln zł w sektorze publicznym i 212 456,7 mln zł w sektorze prywatnym). Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że jeszcze dziesięć lat temu było to „jedyne” 135 325,8 mln zł (24 922,8 mln zł w sektorze publicznym i 110 403,0 mln zł w sektorze prywatnym). Wyniki na plusie Doskonałą kondycję sektora transportu w Polsce pokazuje między innymi wynik finansowy brutto. Stanowi różnicę między przychodami netto osiągniętymi ze sprzedaży produktów, towarów i materiałów, a kosztami poniesionymi na ich uzyskanie, skorygowaną o saldo zysków i strat nadzwyczajnych. W 2018 roku w firmach zatrudniających powyżej 49 osób wyniósł 5 292,6 mln zł i był o 4 687,1 mln zł wyższy niż przed dekadą (605,5 mln zł w 2008 roku). Przez 10 lat poprawił się też wynik finansowy netto, który otrzymuje się po pomniejszeniu wyniku finansowego brutto o obowiązkowe obciążenia, tj. podatek dochodowy od osób prawnych i fizycznych i płatności z nimi związane na podstawie odrębnych przepisów. Zwiększył się z 187,0 mln zł w 2008 roku do 4 108,7 mln zł w 2018  roku (o 3 921,7 mln zł) – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Więcej ton, pracowników i zarobków W 2018 roku wszystkimi rodzajami transportu przewieziono 2 191,9 mln ton ładunków i wykonano pracę przewozową na poziomie 466,9 mld tonokilometrów. To odpowiednio o 535,9 mln ton i 187,7 mld tonokilometrów więcej, niż przed dekadą. Wówczas wszystkimi rodzajami transportu przewieziono 1 656,0 mln ton ładunków i wykonano pracę przewozową w wysokości 279,2 mld tonokilometrów. Większa liczba ładunków do przewiezienia przekłada się na większe zapotrzebowanie na pracowników. Przeciętne zatrudnienie w całym sektorze w 2018 roku wyniosło 622,9 tys. osób. Średnio zarabiało się 3 972,8 zł. Dane sprzed 10 lat pokazują, jak bardzo rozwinął się transport i jak wzrosły wynagrodzenia. W 2008 roku zatrudnionych było „jedynie” 477,0 tys. osób (145,9 tys. mniej). Przeciętne wynagrodzenie było o ponad 1 tys. zł niższe – wynosiło 2 824,9 zł. Skłonności firm transportowych do wzrostu Firmy z sektora transportu mają apetyt na więcej. Takie wnioski wynikają z „Barometr EFL”, który jest syntetycznym wskaźnikiem, który informuje o skłonności firm do rozwoju, rozumianego jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków. Branża transportowa jako jedyna obok usług zanotowała widoczny wzrost w półrocznej perspektywie o 3,7%. Wrócił przy tym do granicy powyżej 50% – do 51%. W tym samym czasie wskaźniki dla budownictwa, handlu, HoReCa i produkcji spadły o kilka procent. Przedstawiciele firm transportowych mają przy tym bardziej atrakcyjne warunki finansowania swoich pomysłów na biznes niż 10 lat temu. Przykładem jest leasing, który można wziąć na większość produktów. Bez względu na to, czy firma należy do sektora małych i średnich przedsiębiorstw, czy też do dużych firm. Do tego w Leasingu Swobodnym samodzielnie można zmieniać wysokość opłacanych rat. #### Rola cyfrowego zaufania w zarządzaniu przedsiębiorstwem Żyjemy w czasach ogromnego szumu informacyjnego. Codziennie przetwarzamy niezliczone ilości informacji – w dodatku naszymi umysłami! Z gwałtownym przyrostem danych radzą sobie nowe technologie. Informacje to najcenniejsza waluta świata, w którym funkcjonujemy. Jesteśmy coraz bardziej świadomi ich wagi. Bez danych biznes, rozwój i sukces nie mają szans, dlatego obrót informacją powinien odbywać się pod ścisłym nadzorem. Zapewnienie nowoczesnych rozwiązań, najlepszego oprogramowania, dbałość o bezpieczeństwo przy przechowywaniu danych powinny być priorytetem dla każdego przedsiębiorstwa. Ilość danych, która jest codziennie przetłaczana przez IT, jest ogromna. Ich bezpieczeństwo jest kluczowe, jednak przez tak gwałtowny ich rozrost, odpowiedni nadzór nad nimi jest bardzo utrudniony. To z kolei naraża cyfrowe organizacje na zmniejszenie zaufania klientów wobec nich. Prezesi firm coraz większą wagę przykładają do tego, że bez zaufania nie ma postępu. Zaufanie jest podstawą również w biznesie, dlatego niemożliwym jest rozwój bez niego. Cyfrowe zaufanie jest nierozłącznie związane z odpowiedzialnym podejściem do nowoczesnych technologii. Istnieje szereg rozwiązań, które mogą zapewnić przedsiębiorstwu spokój, sprawne przetwarzanie danych i cyfrowe bezpieczeństwo, chociażby migracja danych do chmury (chmura hybrydowa, która ogranicza ryzyko wypłynięcia kluczowych dla firmy informacji poza nią) czy sztuczna inteligencja, która powinna jednak cały czas pozostawać pod nadzorem człowieka. Funkcjonujemy on-line, pracujemy on-line, dlatego bardzo ważne jest to, by cyfrowe zaufanie było na wysokim poziomie, a dane, które wytwarzamy – bezpieczne. Odpowiedzialność zapewnienia najwyższej klasy rozwiązań, które uwiarygodnią działanie biznesu, spoczywa na cyfrowych organizacjach. #### Rolnictwo precyzyjne i rolnictwo 4.0 – czas na cyfrową rewolucję Aby zwiększyć ilość oraz jakość plonów rolnych, warto stosować w swoim gospodarstwie nowoczesne rozwiązania związane z rolnictwem precyzyjnym oraz rolnictwem 4.0. Rolnik może w ten sposób znacząco podnieść swoją konkurencyjność na rynku. Poznaj definicje rolnictwa precyzyjnego i rolnictwa 4.0 i sprawdź, czym się między sobą różnią. Dowiedz się, jakie są ich zalety i wady, a także korzystne źródła finansowania związanych z nimi rozwiązań technologicznych. Rolnictwo precyzyjne – definicja Rolnictwo precyzyjne to wspomagany komputerowo sposób gospodarowania uprawami i hodowlą zwierząt. Opiera się na wykorzystaniu narzędzi satelitarnych, w tym zwłaszcza nawigacji GPS i systemu globalnego pozycjonowania DGPS, a także czujników do zbierania informacji o poszczególnych parametrach – rolnik umieszcza je np. na maszynach rolniczych czy między roślinami. Jak wynika z badania Rolnictwo precyzyjne w Polsce, w 2021 roku pojęcie to znało 34,3% polskich rolników.  Systemy rolnictwa precyzyjnego umożliwiają szczegółowe mapowanie pól uprawnych, czyli wyznaczenie na mapie mniejszych obszarów w ramach jednego pola z uwzględnieniem m.in.: składu chemicznego gleby,  poziomu wód gruntowych,  kąta nachylenia powierzchni, odległości od otaczających obiektów, ekspozycji na promieniowanie słoneczne, narażenia na podmuchy wiatru. Na podstawie wspomaganej komputerowo analizy informacji z mapy rolnik może różnicować zabiegi uprawowe z uwzględnieniem warunków do rozwoju plonów w różnych miejscach tego samego pola. Precyzyjnie dobierze m.in. dawki środków ochrony roślin i nawozów, ilość wody do nawadniania, głębokość i szerokość orki czy gęstość siewu i nasadzeń. Przed wprowadzeniem technologii 4.0 rolnictwo precyzyjne wspomagało pracę rolnika, lecz nadal niezbędna była jego fizyczna obecność podczas wykonywania zabiegów – przy użyciu maszyn i narzędzi do dokładnego dozowania. Czym jest rolnictwo 4.0? Rolnictwo 4.0 to rolnictwo czwartej generacji – jego pokrewne nazwy to rolnictwo cyfrowe i inteligentne rolnictwo. Opiera się na wykorzystaniu nowoczesnych technologii i urządzeń, które są zintegrowane z systemami informatycznymi. Zakłada użycie komputerów i nawigacji satelitarnej, lecz w znacznie szerszym i bardziej zaawansowanym zakresie w porównaniu do wczesnych systemów rolnictwa precyzyjnego. Umożliwia gromadzenie, przetwarzanie, analizowanie i udostępnianie ogromnej ilości danych, a także automatyzację procesów w gospodarstwie rolnym.  Rolnik może zdalnie zarządzać produkcją, np. uruchomi urządzenie do nawadniania z poziomu aplikacji na urządzeniu mobilnym. Dostęp do danych dotyczących m.in. parametrów plonów czy położenia maszyn rolniczych uzyska z dowolnego miejsca w zasięgu internetu – dzięki ich zapisaniu w chmurze obliczeniowej. Może także otrzymać automatyczne powiadomienia o krytycznych zdarzeniach, np. dużym spadku wilgotności gleby. Jak wynika z raportu Rolnictwo 4.0 Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, z nowoczesnych technologii w obszarze rolnictwa 4.0 korzystają najczęściej (38,4% ogółu badanych) właściciele największych polskich gospodarstw rolnych powyżej 20 ha. Aż 90% rolników, którzy wdrożyli systemy rolnictwa 4.0, uznało, że decyzja ta była opłacalna. Nowe technologie w rolnictwie 4.0 Rolnictwo 4.0 zakłada wykorzystanie w gospodarstwie różnych innowacyjnych technologii, w tym: sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego – np. w postaci dronów rozpoznawczych lub wykonawczych, geolokalizacji – m.in. monitorowania GPS, śledzenia adresu IP i triangulacji, rozszerzonej rzeczywistości (AR), internetu rzeczy (IoT), autonomicznych urządzeń, trójwymiarowej wizualizacji, sieci internetowej 5G, tagów RFID. Wady i zalety rolnictwa precyzyjnego i rolnictwa 4.0 Z rolnictwem precyzyjnym i technologiami 4.0 wiąże się wiele zalet i tylko nieliczne wady.  Zalety: możliwość uzyskania większych plonów wysokiej jakości, wyższa odporność upraw na szkodniki i choroby, pozytywny wpływ na środowisko – często jest to zarazem rolnictwo ekologiczne, ponieważ precyzyjne zabiegi ograniczają ilość stosowanych pestycydów czy sztucznych nawozów, a także redukują zużycie paliwa, wody czy energii elektrycznej, lepsze dostosowanie produkcji do zmieniających się wymagań rynku, poprawa bioróżnorodności i właściwości gleby, możliwość szybkiego reagowania w sytuacjach kryzysowych, obniżenie kosztów – m.in. zatrudnienia pracowników, zużycia prądu, wody czy paliwa, a także zakupu nawozów, materiałów siewnych czy środków ochrony roślin, wzrost wydajności pracy rolników – pozwala na to automatyzacja procesów, które są powtarzalne, czasochłonne czy wymagają dużego wysiłku. Wady i bariery: wysokie koszty inwestycyjne i długi okres zwrotu z inwestycji, zależność od dostępu do innowacji – np. niewystarczające pokrycie Polski zasięgiem internetu 5G, zagrożenia związane z cyberbezpieczeństwem – potencjalne ryzyko kradzieży wrażliwych danych, patentów czy innych elementów własności intelektualnej w gospodarstwie, narażenie niektórych pracowników na utratę zatrudnienia – w związku z automatyzacją procesów. Sposoby finansowania rolnictwa 4.0 i rolnictwa precyzyjnego w Polsce W 2024 roku polski rząd planuje uruchomić wsparcie w formie dofinansowania rolnictwa 4.0 ze środków KPO (Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności). Pierwszy nabór wystartował już z końcem 2023 roku – rolnicy mogli otrzymać maksymalnie 200 tys. zł. – do 80% poniesionych kosztów zakupu m.in. dronów, sensorów, robotów czy systemów zarządzania gospodarstwem rolnym. Innym korzystnym źródłem finansowania maszyn rolniczych, sprzętu IT czy oprogramowania jest leasing. Rolnik wypożycza od firmy leasingowej przedmiot na czas ustalony w umowie, a po uregulowaniu wszystkich rat może go korzystnie wykupić na własność. Leasingodawcy oferują rolnikom elastyczne warunki umowy, w tym możliwość skorzystania z sezonowego harmonogramu spłaty. #### Rolnictwo węglowe – wszystko, co musisz o nim wiedzieć W lipcu tego roku przedstawiono prawdopodobnie finalną wersję Planu Strategicznego Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027. Wśród opisywanych w nim ekoschematów po raz pierwszy znalazło się rolnictwo węglowe. Co więcej, resort rolny zapowiedział, że schemat ten będzie jednym z głównych elementów opracowanego planu. Pełna oficjalna nazwa nowego ekoschematu to – rolnictwo węglowe i zarządzanie składnikami odżywczymi. Opisuje go osiem praktyk, które będzie mógł realizować każdy beneficjent Wspólnej Polityki Rolnej. Są to: uproszczone systemy uprawy, które mają na celu wspieranie naturalnych procesów biologicznych w glebie przy jednoczesnym redukowaniu zabiegów uprawowych; zróżnicowana struktura upraw – zmniejszenie udziału gleb o niskiej zawartości próchnicy; uprawa międzyplonów oraz wsiewek śródplonowych, dzięki którym zwiększy się poziom wchłaniania CO2 w rolnictwie; ekstensywne użytkowanie trwałych użytków zielonych z obsadą zwierząt. Zadaniem wspomnianych użytków zielonych będzie przechwytywanie węgla z powietrza oraz wiązanie go w biomasie i w glebie; wymieszanie słomy z glebą – praktyka ta wpłynie na poprawę właściwości chemicznych, fizycznych i biologicznych gleby; wymieszanie obornika na gruntach ornych w ciągu 12 godzin od aplikacji, co pozwoli ograniczyć emisję amoniaku z rolnictwa; opracowanie i przestrzeganie planu nawożenia, którego głównym celem jest ograniczenie emisji amoniaku oraz efektywne gospodarowanie nawozami – które pozwoli ograniczyć straty, a przełoży się na korzyści środowiskowe i ekonomiczne; stosowanie płynnych nawozów naturalnych innymi metodami niż rozbryzgowo, chociażby poprzez bezpośrednie wprowadzanie ich do gleby. Rolnictwo węglowe ma pomóc w osiągnięciu neutralności klimatycznej Unii Europejskiej do 2050 roku. Metoda ta ogranicza emisję dwutlenku węgla, a jednocześnie gwarantuje większy stopień zatrzymywania węgla w glebie. Przekłada się nie tylko na korzyści środowiskowe, ale również na wymierne korzyści finansowe. Dobre praktyki poprawiają też zasobność gleby w wodę i materie organiczne, pozytywnie wpływają na jakość i żyzność użytków rolnych, umożliwiają ograniczenie stosowania nawozów. Z kolei rolnik otrzyma dotacje z ekoschematów w ramach nowej Wspólnej Polityki Rolnej oraz zyski z tak zwanych kredytów węglowych – o wartości adekwatnej do wyników pomiarów zatrzymanego w danym gospodarstwie dwutlenku węgla. #### Rośnie sprzedaż samochodów elektrycznych w Polsce i na świecie Zgodnie z danymi zgromadzonymi przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, w zeszłym roku nad Wisłą sprzedano 1324 auta z napędem elektrycznym. Oznacza to, że sprzedaż samochodów elektrycznych w Polsce wzrosła prawie o połowę. Samochody elektryczne cieszą się coraz większą popularnością. W Polsce, jeśli już ktoś decyduje się na auto ekologiczne, to najczęściej stawia na hybrydę. W 2018 roku nabywców znalazły 704 hybrydy plug-in oraz 620 samochodów całkowicie elektrycznych. Porównując wyniki do 2017 roku, dynamika sprzedaży była dodatnia, odpowiednio dla obu typów: 42,5% oraz 9,7%. Co napędza sprzedaż samochodów elektrycznych w Polsce? Warto przypomnieć, że regulacje zwalniające modele elektryczne z akcyzy weszły w życie dopiero 19 grudnia. Eksperci przewidują, że w tym roku odczujemy również pierwsze efekty  funkcjonowania Niskoemisyjnego Funduszu Transportu. Niedługo mogą pojawić się pierwsze dopłaty do samochodów elektrycznych. Projekt Ministerstwa Energii, który niedawno trafił do konsultacji, zakłada maksymalną dopłatę do 30% wartości pojazdu, jednak nie więcej niż 36 tysięcy złotych. Pojazdy elektryczne, mimo że wciąż są nowością, z każdym miesiącem zyskują coraz szersze grono nabywców i entuzjastów. Można być pewnym, że wraz z rozwojem infrastruktury Polacy przekonają się do zakupu samochodów elektrycznych. Sprzedaż aut elektrycznych w innych krajach W 2018 roku, w całej Unii Europejskiej sprzedano 301 847 osobowych pojazdów elektrycznych. To o 38,2% więcej niż w 2017 roku (zgodnie z danymi Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów). Liderami pozostają Niemcy, Wielka Brytania i Francja – w każdym z tych państw w zeszłym roku sprzedano ich ponad 45 tysięcy. Tym samym przegoniliśmy pod tym względem Stany Zjednoczone, jednak do Chin wciąż nam daleko. Opublikowany niedawno raport firmy analitycznej EV Volumes pokazuje dwie rzeczy: po pierwsze – rynek samochodów elektrycznych dynamicznie się rozwija i notuje duże wzrosty. Po drugie – między Chinami a resztą świata wciąż jest w tej dziedzinie przepaść. Jako przyczynę niskiego zainteresowania samochodami elektrycznymi autorzy raportu wskazują brak odpowiednich zachęt ze strony rządu. Polski rynek aut elektrycznych jest wciąż na tyle mały, że nie znalazł się w raporcie. źródło grafiki: https://insideevs.com/ #### Rośnie znaczenie pracy tymczasowej w handlu i logistyce W handlu i logistyce rośnie zapotrzebowanie na pracowników. Jak wynika z danych CBRE, wzrost ten kształtuje się na poziomie nawet 20 procent w porównaniu do poprzedniego roku. Niektórzy z przedsiębiorców mówią wprost – że brakuje rąk do pracy. Znaczącą grupą wśród osób zatrudnionych w handlu stanowią pracownicy tymczasowi, których potrzeba coraz więcej. Jak podaje Grupa Progres – tylko od kwietnia do końca sierpnia ubiegłego roku liczba pracowników tymczasowych zwiększyła się średnio o 19 procent. Gdy poza handlem weźmiemy jeszcze pod uwagę logistykę i produkcję, dane mogą zaskoczyć. Aż 88 procent zleceń pracy dorywczej w 2022 roku pochodziło z galerii handlowych, dyskontów, magazynów i firm produkcyjnych – wskazują dane opracowane przez agencję pracy natychmiastowej Tikrow. Firmy decydują się na zrekrutowanie pracowników tymczasowych, gdy: potrzebne jest czasowe wsparcie przedsiębiorstwa bez obciążenia zatrudnionych na stałe pracowników, chociażby w okresie zwiększonej produkcji i sprzedaży, uruchamianie pełnego etatu nie jest koniecznością lub wiąże się z większymi kosztami, pojawiają się trudności w zrekrutowaniu odpowiednich i wykwalifikowanych osób, tradycyjny proces rekrutacyjny nie daje możliwości zrekrutowania nowych osób w szybkim tempie, występują niespodziewane nieobecności pracowników, spowodowane na przykład chorobą lub wypadkiem. Jak pokazują dane zgromadzone przez Tikrow, największe niedobory pracownicze są odczuwalne na trzech stanowiskach: pracownika sklepu (53 procent), magazyniera (36 procent) oraz pracownika produkcji (24 procent). Na szczęście w Polsce, wzorem krajów zachodnich, coraz więcej osób jest otwartych na elastyczne formy zatrudnienia i wyraża chęć dorobienia sobie do podstawowego wynagrodzenia. Firmy z sektora handlu, produkcji i logistyki muszą więc szybko przestawić się na planowanie procesów oraz grafików pracy w oparciu o smart working – elastyczne stanowiska pracy i błyskawiczne procesy rekrutacyjne. #### Rowerem elektrycznym do pracy Elektryczna rewolucja rozkręca się już od lat. O nowe technologie wzbogacane są również rowery elektryczne. Tak zwane e-bikes można coraz częściej spotkać na europejskich drogach i ścieżkach rowerowych. Trend ten ma się rozwijać jeszcze mocniej, nie tylko przez rosnącą popularność i wygodę użytkowania, ale również ze względu na zmiany nawyków w życiu codziennym, które są chociażby wynikiem pandemii COVID-19. Wielu z nas zrezygnowało z korzystania z komunikacji miejskiej, by drogę do pracy pokonywać pieszo, na rowerze czy przy użyciu hulajnogi. Ponadto rozpowszechnił się hybrydowy model pracy, który zakłada możliwość łączenia pracy zdalnej z pracą stacjonarną. To sprawiło, że dla niektórych męczące dojazdy do pracy przestały być codziennością. Rowery elektryczne coraz popularniejsze Z ankiet przeprowadzonych w ramach badania Shimano Steps E-bike Index 2020 wynika, że już około 8 procent Europejczyków posiada rower elektryczny, a kolejnych 12 procent planuje jego zakup jeszcze w tym roku. Co ciekawe, wśród Polaków planuje go wypróbować w tym roku aż 26 procent ankietowanych. Najbardziej otwarci na taką inwestycję są mieszkańcy północno-zachodniej części naszego kraju. A dlaczego Polacy chętnie przesiadają się na rowery elektryczne? Jak możemy przeczytać w raporcie, podróżowanie na e-bike’u nie wymaga tyle wysiłku i jest mniej wyczerpujące niż w przypadku pokonania tej samej trasy na rowerze tradycyjnym. Rower elektryczny może poruszać się z maksymalną prędkością do 25 kilometrów na godzinę. Dzięki mniejszej pracy mięśni, a co za tym idzie – zaoszczędzonej energii, rowerzysta może przejechać większy dystans. Co więcej, jest w stanie pokonać go w krótszym czasie. Korzystanie z ekologicznych jednośladów łączy komfort podróżowania z troską o środowisko. W Amsterdamie, który uważany jest za rowerową stolicę Europy, sprzedaż e-bike’ów stanowi już ponad 20 procent wszystkich sprzedawanych tam rowerów. Na zakup dobrego modelu, który posłuży nam przez lata, musimy przeznaczyć od 4 do 10 tysięcy złotych. O cenie decydują przede wszystkim podzespoły i pojemność akumulatora. Dobrej jakości sprzęt sporo kosztuje, jednak przedsiębiorcom z pomocą przychodzi leasing. #### Rozmowy Biznes i Ty – Karol Paciorek & Sławek Potasz Rozpoczynamy nowy cykl – Rozmowy Biznes i Ty. Karol Paciorek, jeden z najpopularniejszych polskich youtuberów, a także dziennikarz i po prostu twórca internetowy, przeprowadzi rozmowy z młodymi polskimi przedsiębiorcami. Jak zaczynali? Czego się obawiali? Skąd czerpali inspiracje i finansowanie? Jakie dobre praktyki polecają innym? Tego wszystkiego dowiecie się z cyklu wywiadów prowadzonych przez Karola Paciorka. Pierwszym gościem jest Sławek Potasz, CEO InMotion Labs – firmy, która w ubiegłym roku zdobyła tytuł „StartUp Roku” na konferencji Microsoft One. Skąd pomysł na własny biznes, jakie były jego początki i czym jest Car Scanner – odpowiedzi na te pytania usłyszycie w poniższej rozmowie.   #### Rozmowy Biznes i Ty – Karol Paciorek & Artur Kurasiński Ostatni w tym roku odcinek naszego cyklu – Rozmowy Biznes i Ty. Karol Paciorek, jeden z najpopularniejszych polskich youtuberów, a także dziennikarz i twórca internetowy, przeprowadzi rozmowy z młodymi polskimi przedsiębiorcami. Jak zaczynali? Czego się obawiali? Skąd czerpali inspiracje i finansowanie? Jakie dobre praktyki polecają innym? Tego wszystkiego dowiecie się z cyklu wywiadów prowadzonych przez Karola Paciorka. Kolejnego gościa chyba nie trzeba przedstawiać. Artur Kurasiński to człowiek-instytucja w polskim internecie. Przedsiębiorca, prelegent, a także autor gier i komiksów. Z wywiadu dowiecie się jakie było pierwsze przedsięwzięcie biznesowe Artura w internecie, czym aktualnie się zajmuje i jakie ma plany na przyszłość. Dodatkowym 'smaczkiem’ odcinka jest odwrócenie ról – tym razem to Karol odpowiada na pytania przygotowane przez swojego gościa.     #### Rozmowy Biznes i Ty – Karol Paciorek & Bartłomiej Nowak Kolejny odcinek naszego cyklu – Rozmowy Biznes i Ty. Karol Paciorek, jeden z najpopularniejszych polskich youtuberów, a także dziennikarz i po prostu twórca internetowy, przeprowadzi rozmowy z młodymi polskimi przedsiębiorcami. Jak zaczynali? Czego się obawiali? Skąd czerpali inspiracje i finansowanie? Jakie dobre praktyki polecają innym? Tego wszystkiego dowiecie się z cyklu wywiadów prowadzonych przez Karola Paciorka. Kolejnym gościem Karola jest Bartłomiej Nowak, CEO Gymsteer. Gymsteer to innowacyjna platforma, skierowana do branży fitness. Jak działać w branży, która bardzo mocno odczuła skutki wprowadzenia ograniczeń związanych z pandemią? Na czym polega innowacyjność modelu biznesowego platformy? Jakie doświadczenia wpłynęły na powstanie Gymsteera? O tym wszystkim usłyszycie w poniższej rozmowie.     #### Rozmowy Biznes i Ty – Karol Paciorek & Przemek Pyziel Kontynuujemy nasz cykl – Rozmowy Biznes i Ty. Karol Paciorek, jeden z najpopularniejszych polskich youtuberów, a także dziennikarz i po prostu twórca internetowy, przeprowadzi rozmowy z młodymi polskimi przedsiębiorcami. Jak zaczynali? Czego się obawiali? Skąd czerpali inspiracje i finansowanie? Jakie dobre praktyki polecają innym? Tego wszystkiego dowiecie się z cyklu wywiadów prowadzonych przez Karola Paciorka. Kolejnym gościem Karola jest Przemek Pyziel, założyciel Planet Heroes, nowatorskiej firmy, która łączy sprzątanie z zarabianiem. Jak łączyć misję z biznesem? Dlaczego postawił na ekobiznes? Skąd pozyskał finansowanie? Jaki jest pomysł na dalszy rozwój? – o tym wszystkim usłyszycie w poniższej rozmowie.   #### Rynek magazynowy w Polsce – najnowsze perspektywy Na przestrzeni ostatnich lat nie brakowało bodźców stymulujących wzrost globalnego zapotrzebowania na powierzchnie magazynowe. Z raportu CBRE „European Logistics Occupier Survey 2022” wynika, że aż 75 procent firm w Europie planuje poprawić swoje łańcuchy dostaw. Tendencja ta odczuwalna jest również w Polsce. W artykule przedstawiamy, jak wygląda sytuacja na rynku magazynowym w Polsce oraz jakie są perspektywy rozwoju. Magazyny logistyczne w Polsce Rynek magazynowy w naszym kraju osiągał rekordowe wartości przy historycznie niskich stopach pustostanów. Eksperci szacują, że do końca 2022 roku zasoby magazynowe w Polsce wzrosną o ponad 5 milionów metrów kwadratowych. Tym samym całkowita podaż wyniesie 30 milionów metrów kwadratowych. Kluczowe dla branży pozostają trzy regiony: Warszawa, Górny Śląsk, Polska Centralna. Widoczny jest również dynamiczny rozwój na terenie rynków wschodzących. Nieustanny rozwój sektora e-commerce w Polsce, a także powiązany z nim rozwój firm kurierskich i sieci automatów paczkowych, wymusza budowę powierzchni logistycznych i magazynowych wokół mniejszych ośrodków miejskich, takich jak: Elbląg, Kalisz, Bydgoszcz, Toruń. Najbliższa przyszłość rynku magazynowego Czy w związku z ogromnym nasyceniem rynek magazynowy czeka w 2023 roku ochłodzenie? Mimo trudnej sytuacji rynku, na którą wpływa napięta sytuacja gospodarcza na świecie oraz inwazja Rosji na Ukrainę, Polska utrzymuje swoją atrakcyjną pozycję. Inwestorzy zaczęli skracać światowe łańcuchy dostaw w celu zmniejszenia ich podatności na zewnętrzne zakłócenia. To również nasz kraj stanowi najważniejszy hub logistyczny dla firm planujących ekspansję na rynki Europy Środkowo-Wschodniej. Prognozuje się, że w najbliższych latach zaczniemy obserwować trend przenoszenia ważniejszych przedsiębiorstw produkcyjnych z terenów Ukrainy, Rosji i Białorusi do Polski – co zwiększy jeszcze bardziej popyt na przestrzenie logistyczne i magazynowe. Firma Cushman & Wakefield szacuje, że zasoby rynku powierzchni magazynowych w Polsce powinny przekroczyć 34 miliony metrów kwadratowych w 2024 roku. Warto również zwrócić uwagę na efektywność kosztową. Mimo rosnących stawek za wynajem, te w Polsce pozostają jednymi z najniższych w Europie – kształtują się na poziomie 4-5 euro za metr kwadratowy. Dla porównania, w Czechach i Niemczech jest to 5-7 euro, a w Wielkiej Brytanii nawet 8-10 euro. #### Rynek motoryzacyjny w Polsce dzisiaj i 30 lat temu [INFOGRAFIKA] Przez 30 lat na polskich drogach zmieniło się bardzo dużo. Polacy na początku lat 90. jeździli fiatami i polonezami. Dzisiaj królują toyoty i skody. 5-krotnie przybyło samochodów, a 10-krotnie dróg szybkiego ruchu. I choć statystycznie nie jesteśmy już „milionerami”, stać nas na ponad 2 razy więcej paliwa. Z okazji 30 lat EFL sprawdzamy, jak przez ten czas zmienił się rynek motoryzacyjny w naszym kraju. Poznaj szczegóły dzięki naszej infografice!   #### Samochód dla firmy – TOP 3 modele według przedsiębiorców Planujesz zakup samochodu osobowego do Twojej firmy? Poznaj ranking najpopularniejszych wśród przedsiębiorców aut osobowych według instytutu Samar. Sprawdź wnioski z testów, które w ramach serii EFL Turbo przeprowadził dziennikarz motoryzacyjny Krystian Plato. Dowiedz się także o możliwościach finansowania pojazdu. Czym kierować się przy zakupie auta do celów działalności gospodarczej? Potrzebujesz pomocy w wyborze samochodu dla firmy? Przed zakupem warto zwracać szczególną uwagę na: Popularność modelu Przeznaczenie pojazdu Niezawodność Rodzaj napędu i koszty eksploatacji Bezpieczeństwo i komfort jazdy Utrzymanie wartości rynkowej Popularność modelu Najczęściej wybierane przez przedsiębiorców samochody uchodzą za mało awaryjne, stylowe, komfortowe i tanie w eksploatacji. Łatwo znaleźć do ich również części zamienne, a po kilku latach sprzedać auto na rynku wtórnym. Przeznaczenie pojazdu Zastanów się, czy potrzebujesz nadwozia przeznaczonego do przewozu ładunków, sprzętu, czy jedynie pasażerów. Zwróć uwagę, że inne auto sprawdzi się na krótkich trasach w mieście, a inne podczas długich podróży służbowych albo w trudnym terenie. Warto wziąć pod uwagę prestiż marki, jeśli szukasz samochodu dla prezesa czy menedżera wyższego szczebla. Niezawodność Niezawodne auto pozwala uniknąć wysokich kosztów napraw, a dzięki temu zredukować koszty prowadzenia działalności. Cenną podpowiedzią są wyniki testów zderzeniowych oraz rankingi najmniej awaryjnych pojazdów. Rodzaj napędu i koszty eksploatacji Aby obniżyć koszty związane z eksploatacją pojazdu, warto wybrać model wyróżniający się niskim spalaniem. Jeszcze bardziej ekonomicznym rozwiązaniem może okazać się hybryda lub samochód elektryczny. Wydatki eksploatacyjne są również związane z serwisem, wymianą części, przeglądami technicznymi czy ubezpieczeniem AC/OC. Bezpieczeństwo i komfort jazdy Warto wybrać auto z cichą kabiną, wygodnymi fotelami i nowoczesnymi technologiami podnoszącymi komfort i bezpieczeństwo jazdy – np. automatyczną klimatyzacją, czujnikiem zmierzchu, kamerą cofania i różnymi systemami wspomagania kierowcy. Utrzymanie wartości rynkowej Wybór warto uzależniać nie tylko od wartości początkowej samochodu, lecz także rezydualnej. Wyznacza ona cenę, za jaką będzie można sprzedać pojazd na rynku wtórnym po określonym czasie. Jaki samochód do firmy wybrać – ranking TOP 3 wśród przedsiębiorców Instytut Samar przygotował ranking najpopularniejszych samochodów dla firmy. Wynika z niego, że polscy przedsiębiorcy najczęściej wybierają te 3 modele: miejsce: Toyota Corolla miejsce: Skoda Octavia miejsce: Toyota C-HR Dziennikarz motoryzacyjny Krystian Plato przeprowadził testy każdego z tych pojazdów i swoje wnioski przedstawił w naszej nowej serii EFL Turbo na YouTube.   Poniżej przeczytasz najważniejsze informacje z tego materiału wideo. Toyota Corolla Skoda Octavia Toyota C-HR Moc silnika 140 KM 150 KM 140 KM Przyspieszenie do 100 km/h 9,1 s 8,5 s 9,9 s Średnia emisja CO2 100-106 g/km 121 g/km 105-110 g/km Średnie zużycie paliwa na 100 km 4,4-4,7 l 5,2 l 4,7-4,9 l Najważniejsze zalety Niskie spalanie, niewielka emisja CO2, dynamiczny wygląd nadwozia, duża przestrzeń ładunkowa, cicha kabina, miękkie zawieszenie, inteligentny komputer pokładowy Dynamiczne przyspieszanie, duża prędkość maksymalna, elegancki wygląd, pojemny bagażnik Niskie zużycie paliwa, funkcjonalność, wysoka aerodynamika, sportowe wnętrze, system oczyszczania i nawilżania powietrza w kabinie Toyota Corolla Krystian „Turbo” Plato nazwał ten model Toyoty cesarzową oszczędności. Nie może to dziwić, skoro średnie spalanie na 100 km wynosi od 4,4 do 4,7 l. Samochód jest dostępny w wersji hybrydowej, a łączna moc układu napędowego wynosi 140 KM. Ten uniwersalny pojazd miał swoją premierę w 2018 roku i od wielu lat przedsiębiorcy cenią go ze względu na bezawaryjność. Znakiem rozpoznawczym Toyoty Corolli jest nowoczesny wygląd – dynamiczna sylwetka, a zarazem nisko schodząca maska i opadająca linia dachu. Pojazd ten wyróżnia się również dużą przestrzenią ładunkową, która po złożeniu tylnych siedzeń wynosi 1600 l. Komfort jazdy zapewnia cicha kabina kierowcy i miękko zestrojone zawieszenie. Toyota Corolla jest wyposażona w bezstopniową automatyczną skrzynię biegów ECVT, która zapewnia natychmiastowe i przewidywalne przyspieszenie. Inteligentny komputer pokładowy dobiera parametry pracy pojazdu, aby jazda była oszczędna, a zarazem dynamiczna. Skoda Octavia Nasz ekspert określił ten samochód jako elegancki, ale z pazurem, przeznaczony dla klientów biznesowych, którzy mają w sobie sportowego ducha. Znakami rozpoznawczymi nowej Skody Octavii są aerodynamiczne linie nadwozia i lusterka, elegancki spoiler z tyłu, szeroki grill z przodu, a także krystaliczne reflektory ledowe. Na uwagę zasługuje bagażnik o pojemności 600 l, który świetnie sprawdza się podczas podróży służbowych. Po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń ładunkowa zwiększa się do 1555 l, co pozwala przewozić ładunki o sporych gabarytach. Pod maską znajduje się wydajna jednostka benzynowa o mocy 150 KM. Sporą zaletą tego pojazdu jest szybkie przyspieszenie – Skoda Octavia rozpędza się do 100 km/h w 8,5 s. Model ten pozwala również oszczędzać na spalaniu paliwa – średnie zużycie na 100 km wynosi tylko 5,2 l. Silnik benzynowy współpracuje ze skrzynią DSG, co zapewnia błyskawiczną reakcję na wciśnięcie pedału przyspieszenia. Toyota C-HR Trzecie miejsce w rankingu zajęła Toyota C-HR – kompaktowy crossover, który świetnie sprawdza się zwłaszcza podczas długich tras. Uwagę zwracają wyraźne przetłoczenia i ukryte klamki, które poprawiają aerodynamikę pojazdu. Wewnątrz znajdują się sportowe fotele, które zapewniają wygodę, a zarazem są stabilne w zakrętach. Ogromną zaletą Toyoty C-HR jest niskie spalanie paliwa – średnio 4,7-4,9 l na 100 km. Komfort jazdy podnosi system oczyszczania i nawilżania powietrza w kabinie. Jak sfinansować samochód osobowy do firmy? Nie musisz zamrażać kapitału, aby wzbogacić swoją firmową flotę w nowe auto. Możesz skorzystać z leasingu samochodu i spłacać pojazd w wygodnych ratach. W ofercie EFL otrzymasz decyzję od ręki nawet do 500 tys. zł i przy opłacie wstępnej od 0%. Elastycznie dopasujesz warunki umowy do potrzeb swojego biznesu, a w razie potrzeby zmienisz samodzielnie wysokość rat leasingowych w Leasingu Swobodnym. Jeśli wybierzesz leasing operacyjny, zyskasz możliwość korzystnego wykupu auta po zakończeniu umowy lub jego wymiany na nowy model. Leasing finansowy nie zakłada wykupu, ponieważ samochód automatycznie przejdzie na własność Twojej firmy. Możesz też sfinansować pojazd pożyczką leasingową, aby od razu uzyskać do niego prawo własności lub skorzystać z wynajmu długoterminowego i zapewnić sobie większą przewidywalność kosztów. Jaki samochód do firmy – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Jakie samochody dla firmy są najpopularniejsze? Jak wynika z rankingu instytutu Samar, najpopularniejszymi samochodami osobowymi wśród polskich przedsiębiorców są Toyota Corolla, Skoda Octavia i Toyota C-HR. 2. Czym kierować się przy wyborze auta do firmy? Wybór samochodu do firmy warto uzależnić zwłaszcza od jego funkcjonalności, rodzaju napędu, kosztów eksploatacji, rezydualnej wartości pojazdu, komfortu i bezpieczeństwa, niezawodności, przeznaczenia oraz prestiżu marki. 3. Dlaczego polscy przedsiębiorcy najczęściej wybierają Toyotę Corollę? Toyota Corolla cieszy się zaufaniem klientów biznesowych m.in. ze względu na niskie spalanie, nowoczesny wygląd, komfortową jazdę, dynamiczny wygląd i sporą przestrzeń ładunkową.   Źródła:  Rejestracje samochodów osobowych i dostawczych w grudniu 2025 roku, https://www.samar.pl/rynek-w-liczbach/rejestracje-nowych-samochodow-osobowych-i-dostawczych-2025-2026  #### Samochód elektryczny na firmę – jaki wybrać? W czasach, gdy ekologia zaczyna być dla społeczeństwa coraz ważniejsza, a odpowiedzialność za świat, w którym żyjemy, odgrywa coraz większą rolę, warto pomyśleć o wprowadzeniu ekologicznych rozwiązań również w biznesie. Czym się kierować, wybierając samochód elektryczny na firmę i czy warto postawić na takie rozwiązanie? Ekologiczne samochody to coraz mocniejszy i dynamicznie rozwijający się filar motoryzacji. Nawet w obliczu poniesienia większych kosztów w momencie zakupu, e-auta przyniosą w perspektywie czasu dużo korzyści. Mniej CO2, więcej dobrego dla otoczenia. Nic dziwnego, że coraz więcej przedsiębiorstw decyduje się na zakup bądź leasing samochodów elektrycznych. Jak wybrać auto elektryczne na firmę? Wybór samochodu elektrycznego zależy od kilku kluczowych czynników: budżetu przedsiębiorstwa i liczebności floty firmowej, celu zakupu oraz specyfiki branży. Przyjrzyjmy się modelom, które w zeszłym roku były najchętniej kupowane.  Najpopularniejszym samochodem elektrycznym w 2019 roku było BMW i3. Zarejestrowano 603 takich pojazdów. Na drugim miejscu znalazł się Nissan Leaf z wynikiem 106 sztuk, a kolejne miejsca należały kolejno do: Renault Zoe, Jaguara I-Pace, Audi e-tron i Volkswagena e-Golf. Równie interesująco wygląda oferta elektrycznych samochodów dostawczych. Dla przykładu, Renault w swojej ofercie posiada Kongo Z.E. Citroen Jumper i Peugeot Boxer mogą pochwalić się z realnym zasięgiem 150–180 km, a kilka miesięcy temu Fiat zaprezentował swoją elektryczną odmianę auta dostawczego – Ducato. Z kolei w połowie listopada flotę firmową Poczty Polskiej, na zasadach wynajmu długoterminowego, zasiliły elektryczne Nissany e-NV200. Dlaczego warto zdecydować się na zakup samochodu elektrycznego na firmę? Tego typu inwestycja to nie tylko pożytek dla środowiska, ale również korzyść finansowa dla przedsiębiorstwa. Nowoczesne technologie są zazwyczaj bardziej wydajne i przekładają się na oszczędności, a dodatkowo pozwalają budować pozytywny wizerunek firmy. Bo przecież być eko to być odpowiedzialnym społecznie i świadomym. Przedsiębiorcy coraz częściej zwracają uwagę na sumaryczne koszty użytkowania pojazdów. A te, ze względu na relatywnie niskie ceny energii elektrycznej, są o wiele niższe niż samochodów z silnikami spalinowymi. Ponadto bardzo prosta budowa silnika elektrycznego, oprócz małych wymiarów, niskiej masy i wysokiej niezawodności, oznacza brak kosztów przeglądów eksploatacyjnych i napraw.  Jeśli chodzi o cenę zakupu samochodu elektrycznego na firmę, warto zauważyć, że tak naprawdę jesteśmy dopiero na progu rozpoczęcia masowej produkcji wydajnych akumulatorów. Ich koszty z każdym rokiem będą więc maleć, bo sprzedaż aut elektrycznych rośnie, co siłą rzeczy zwiększa liczbę wytworzonych baterii. Specjaliści przewidują, że w latach 2020–2025 cena zakupu auta elektrycznego zrówna się z kosztami odpowiadających wersji z silnikami spalinowymi. Dodatkowo wciąż pojawiają się nowe programy dofinansowań samochodów elektrycznych.  Co ważne, jeśli tego typu pojazd został sprowadzony zza granicy, nabywca jest zwolniony z akcyzy. Dotyczy to także leasingu aut spoza granic Polski. Przedsiębiorców obowiązuje także większy limit odpisu z tytułu zużycia, a jeśli samochód używany w działalności gospodarczej pozostaje pojazdem prywatnym, czyli nie został wprowadzony do ewidencji środków trwałych przedsiębiorstwa, konieczne przestaje być prowadzenie kilometrówki. Warto przypomnieć, że w wielu miastach auta elektryczne są uprzywilejowane. Mogą poruszać się buspasami, korzystać z darmowych parkingów czy też bez problemu wjechać do stref czystego transportu. Samochód elektryczny na firmę może więc przynieść wiele wymiernych korzyści! #### Samochód premium do firmy – jaki wybrać? 3 najpopularniejsze modele Wybór auta klasy premium do firmy może zapewnić przedsiębiorcy wiele korzyści, w tym prestiż, komfort, bezpieczeństwo czy możliwość ograniczania śladu węglowego. Sprawdź, co to oznacza, że auto jest premium i czym wyróżniają się samochody należące do tej kategorii. Dowiedz się, jakie są najpopularniejsze marki premium i które modele warto szczególnie wziąć pod uwagę. Samochody premium – co to znaczy? Auta premium to stosunkowo duże pojazdy osobowe, które pod względem klasy znajdują się pomiędzy samochodami kompaktowymi a luksusowymi limuzynami segmentu F. Można je zaliczyć do autosegmentu E (klasa średnia wyższa) lub D (klasa średnia). Czym wyróżniają się auta premium? Auta klasy premium wyróżniają się prestiżową marką, dzięki czemu pomagają budować wizerunek wiarygodnego przedsiębiorcy, który znajduje się w dobrej sytuacji finansowej. Takie samochody cechują się także: dużym bezpieczeństwem – są wyposażone w wiele nowoczesnych systemów biernej i aktywnej ochrony, w tym wspomagania kierowcy, wysokim komfortem użytkowania – za sprawą bogatego wyposażenia, przestronnego wnętrza czy odpowiednio wyciszonej kabiny, ponadprzeciętnymi właściwościami jezdnymi – m.in. dzięki jednostkom napędowym o dużej mocy, nowoczesnym designem – wzbudzającym skojarzenia z luksusem, elegancją lub sportowym charakterem, wysoką trwałością i niezawodnością – auta premium zwykle powstają z wysokiej klasy materiałów i podzespołów, ekonomiczną jazdą – często są wyposażone w oszczędne silniki hybrydowe, które pozwalają zmniejszać poziom spalania i emisję CO2. Które marki oferują samochody luksusowe? Ranking najpopularniejszych marek premium Instytut Samar zaprezentował dane dotyczące rejestracji aut premium za okres styczeń –październik 2025. Okazuje się, że Polacy najczęściej rejestrują samochody premium marki BMW (25 487 egzemplarzy). Na kolejnych miejscach znalazły się Audi (24 329 egz.), Mercedes (23 308 egz.), Volvo (14 465 egz.) i Lexus (12 539 egz.). Rynek aut segmentu premium jest zdominowany przez klientów biznesowych, którzy stanowią aż 87,47% wszystkich kupujących, podczas gdy na klientów indywidualnych przypada jedynie 12,53% sprzedaży. Marka Liczba rejestracji styczeń – październik 2025    BMW 25 487 Audi 24 329 Mercedes-Benz      23 308 Volvo 14 465 Lexus 12 539 Mini 3 009 Porsche 2 998 Land Rover 2 204 Alfa Romeo 1 873 DS 463 Ferrari 75 Bentley 70 Aston Martin 42 Alpine 41 Lamborghini 41 Maserati 30 Jaguar 28 Rolls-Royce 18 McLaren 9 Alpina 4 Jakie auto klasy premium warto wybrać do swojej firmy? Proponowane modele Najczęściej rejestrowane w Polsce samochody klasy premium w okresie styczeń – październik 2025 to: Volvo XC60 (6620 egz.) Lexus NX (4989 egz.) Audi Q5 (4425 egz.) Auta te nie bez powodu cieszą się tak dużym uznaniem wśród polskich kierowców. Są to nowoczesne SUV-y klasy premium, które mogą być zarówno wydajnym narzędziem pracy, jak i symbolem statusu firmy. Parametr Volvo XC60  Lexus NX      Audi Q5        Przyspieszenie od 0 do 100 km/h 6,9 s 8,9 s 7,4 s Średnie zużycie paliwa na 100 km    7,7 l 5,7 l 5,9 l Moc silnika 250 KM 200 KM 204 KM Średnia emisja CO2 na km 174 g 128 g 152 g     Volvo XC60 Volvo XC60 jest najlepiej sprzedającym się SUV-em klasy premium w naszym kraju. To miękka hybryda, która kojarzy się z bezpieczeństwem i wszechstronnością. Pojazd ten napędza jednostka benzynowa wspomagana silnikiem elektrycznym 14 KM – łączna moc wynosi 250 KM. Samochód jest wyposażony w pneumatyczne zawieszenie i napęd na 4 koła (AWD), dzięki czemu zapewnia komfortowe prowadzenie, stabilność i przyczepność – nawet na śliskiej czy nierównej nawierzchni. Do zalet tego modelu należą również: pojemny bagażnik (613 litrów) z elektrycznie sterowaną kabiną, schludne i praktyczne wnętrze, podgrzewana kanapa, odrębna klimatyzacja dla pasażerów tylnego rzędu siedzeń, kryształowy przełącznik wyboru kierunku jazdy – wprowadza wizualny efekt luksusu, błyskawiczne przyspieszenie od 0 do 100 km/h – w czasie 6,9 s. Lexus NX Lexus NX to samochód, który kojarzy się przede wszystkim z ekonomiczną jazdą. Nic dziwnego, ponieważ spala średnio tylko 5,7 l na 100 km. Jest to standardowa (pełna) hybryda z niską emisją CO2 (średnio 128 g/km). W środku znajduje się mała, lecz wydajna bateria, która umożliwia jazdę na krótkich dystansach wyłącznie z użyciem silnika elektrycznego. Jednostka spalinowa znacząco wspomaga przyspieszanie. Wewnątrz pojazdu znajdują się m.in.: wentylowane i podgrzewane fotele, automatyczna bezstopniowa przekładnia E-CVT, dwa ekrany – w centralnej części deski rozdzielczej i przed kierowcą. Audi Q5 Audi Q5 to SUV o muskularnej sylwetce, która wzbudza skojarzenia ze sportowymi emocjami. Zapewnia niskie spalanie (5,9 l na 100 km) i szybkie przyspieszenie (7,4 s od 0 do 100 km). Jest dostępny w dwóch wersjach – z silnikiem Diesla lub benzynowym. Znakami rozpoznawczymi tego auta premium są dwa ekrany panoramiczne zakrzywione w kierunku kierowcy, zgrabna sportowa kierownica, maska o nietypowych proporcjach i wysoko umieszczona osłona chłodnicy. Na uwagę zasługują również: panel sterowania na bocznych siedzeniach – z przyciskami do ustawiania lusterek, pamięci foteli czy oświetlenia, 2-strefowa klimatyzacja, duży bak na paliwo – o pojemności 65 l, dobrze wygłuszona kabina. Jak korzystnie sfinansować auto marki premium do swojej firmy? Wysokie ceny samochodów klasy premium mogą być barierą dla przedsiębiorcy, który nie dysponuje wystarczającą kwotą lub nie chce zamrażać kapitału. Warto wtedy skorzystać z zewnętrznych form finansowania – leasingu, wynajmu długoterminowego czy pożyczki leasingowej dla firm. Pozwalają one wygodnie spłacać auto segmentu premium w niedużych ratach ze swoich bieżących przychodów. W EFL decyzję o finansowaniu do 500 tys. zł wydajemy od ręki – przy zastosowaniu uproszczonej procedury. Nie wymagamy też wysokiej wpłaty własnej. Nasi klienci mogą zmieniać wysokość rat przez internet w Leasingu Swobodnym, a także korzystać ze wsparcia doradcy leasingowego na każdym etapie współpracy. Samochody klasy premium – FAQ Co to znaczy, że auto jest premium? Samochód premium to pojazd zaliczany do autosegmentu D (klasa średnia) lub E (klasa średnia wyższa). Auta zaliczane do tej kategorii wyróżniają się prestiżową marką, bogatym wyposażeniem, ponadprzeciętnymi osiągami i często są dostępne w wersji z silnikiem hybrydowym. Jakie są najpopularniejsze marki samochodów premium w Polsce? W 2025 roku najpopularniejsze w naszym kraju marki aut premium to BMW, Audi, Mercedes, Volvo i Lexus. Które modele samochodów klasy premium Polacy wybierają najczęściej w 2025 roku? Polacy najczęściej rejestrowali w 2025 roku trzy modele SUV-ów premium – Volvo XC60, Lexus NX i Audi Q5.   Źródła: Rejestracje samochodów klasy premium – październik 2025, https://www.samar.pl/rynek-w-liczbach/rejestracje-samochodow-klasy-premium-2025-2025 #### Samochód w leasingu a wyjazd za granicę – czego warto dopilnować przed podróżą? Niektórzy leasingobiorcy zastanawiają się, czy istnieje możliwość, aby zrealizować wyjazd za granicę autem w leasingu. Często planują wyjechać takim pojazdem na zagraniczne wakacje czy w podróż służbową. Chęć wyjazdu może być również związana z zamiarem udzielenia pomocy humanitarnej. Podpowiadamy, o czym pamiętać przed wyjazdem samochodem leasingowym za granicę, w tym na Ukrainę i do Chorwacji. Wskazujemy, jakie warunki należy spełnić oraz jakich dopełnić formalności. Czy potrzebna jest zgoda firmy leasingowej na wyjazd za granicę autem w leasingu? Najczęściej firmy leasingowe nie wymagają od swoich klientów wnioskowania o pozwolenie na zagraniczny wyjazd. Warto jednak upewnić się co do tej kwestii, sprawdzając zapisy umowy oraz Ogólnych Warunków Umowy Leasingu (OWUL). Może się okazać, że wyjazd autem leasingowym za granicę bez zgody finansującego będzie skutkować karami umownymi. Niektórzy leasingodawcy za udzielenie zezwolenia pobierają opłaty, zwykle w kwocie kilkudziesięciu złotych. Nawet jeżeli firma leasingowa nie nakłada na leasingobiorcę obowiązku zawnioskowania o zgodę, to zazwyczaj w jego interesie będzie jej uzyskanie. W większości państw europejskich istnieje formalny wymóg, aby w razie kontroli drogowej okazać pełnomocnictwo właściciela pojazdu do jego użytkowania. Niektóre kraje wymagają przetłumaczenia takiego dokumentu przez tłumacza przysięgłego i jego poświadczenia notarialnego. Powinien w nim również znajdować się numer telefonu do leasingodawcy. Firma leasingowa może nie udzielać zgód na wyjazdy do określonych państw, np. prowadzących działania wojenne. Upoważnienie może również wydać Polski Związek Motorowy. Koszt jego uzyskania w 2022 roku wynosi od 50 złotych do 100 złotych, w zależności od długości obowiązywania (od 14 do 90 dni). Wyjazd autem leasingowym za granicę a ubezpieczenie Każda firma leasingowa wymaga, aby samochód w leasingu był objęty polisą ubezpieczeniową obowiązującą w danym państwie. W większości krajów europejskich ważne jest ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej (OC) wykupione w Polsce. W niektórych państwach wymagana będzie Zielona Karta, będąca międzynarodowym potwierdzeniem zawarcia polisy OC. Jest ona obowiązkowa w Albanii, Azerbejdżanie, Iranie, Maroku, Mołdawii, Macedonii, Rosji, Tunezji, Turcji, a także na Ukrainie i Białorusi. Najczęściej towarzystwa ubezpieczeniowe wydają leasingodawcom Zieloną Kartę bezpłatnie. Przed zagranicznym wyjazdem konieczne jest także rozszerzenie ubezpieczenia Auto Casco (AC), ponieważ wykupiona w Polsce podstawowa polisa nie będzie ważna. Brak ochrony AC może spowodować, że w razie uszkodzenia czy kradzieży pojazdu leasingodawca pokryje związane z tym koszty z własnych środków. Wyjazd za granicę autem w leasingu warto również poprzedzić wykupieniem obowiązującego za granicą ubezpieczenia Assistance, które pozwoli pokryć koszty holowania, samochodu zastępczego czy organizacji noclegów w przypadku awarii pojazdu. Przydać może się również polisa GAP, chroniąca przed stratą finansową na skutek kradzieży lub szkody całkowitej. Auto w leasingu a wyjazd za granicę – zasady obowiązujące w poszczególnych państwach Każde państwo może nakładać dodatkowe obowiązki formalne na osoby, które planują wyjazd samochodem leasingowym za granicę. W niektórych krajach wymagany jest wyciąg lub odpis z umowy leasingu, poświadczony notarialnie i przetłumaczony zgodnie z wymaganiami. Kierowca powinien mieć również przy sobie dowód osobisty, prawo jazdy, dowód rejestracyjny i inne dokumenty wymagane w kraju, do którego się udaje. Przed wyjazdem warto również sprawdzić przepisy ruchu drogowego, w tym obowiązkowe elementy wyposażenia pojazdu. Samochód w leasingu a wyjazd na Ukrainę Wyjazd samochodem w leasingu na Ukrainę wymaga pisemnego upoważnienia firmy leasingowej. Kierowca powinien również mieć przy sobie: dowód osobisty,  dowód rejestracyjny, paszport, prawo jazdy,  Zieloną Kartę, ważne na terenie Ukrainy ubezpieczenie zdrowotne, obowiązkowe wyposażenie samochodu: apteczkę, gaśnicę i trójkąt ostrzegawczy. Przed wyjazdem na Ukrainę warto skontaktować się z towarzystwem ubezpieczeniowym, aby upewnić się, czy ochrona z tytułu AC i GAP obejmuje zdarzenia na terytorium tego państwa. Wielu ubezpieczycieli nie wypłaca odszkodowań, zwłaszcza jeśli szkody są spowodowane działaniami wojennymi czy powstają na skutek uczestnictwa w akcjach protestacyjnych lub sabotażowych. Wyjazd na Ukrainę wiąże się wtedy z ogromnym ryzykiem, ponieważ leasingobiorca ponosi pełną odpowiedzialność za uszkodzenia pojazdu, jego kradzież czy utratę wartości.   Wyjazd za granicę samochodem w leasingu zdecydowanie jest możliwy. Przed podróżą warto jednak zgłosić taki zamiar firmie leasingowej, zapoznać się z zapisami umowy i OWUL, zakresem polisy ubezpieczeniowej, a także przepisami obowiązującymi w docelowym kraju. O zmianach w wydawaniu upoważnień do wyjazdu za granicę przez EFL przeczytasz tutaj: https://efl.pl/pl/informacje-dla-klientow-w-zwiazku-z-sytuacja-w-ukrainie  #### Samochody autonomiczne na polskich drogach Pandemia koronawirusa przełożyła się również na zmiany w branży motoryzacyjnej i przyspieszyła chociażby rozwój technologii autonomicznych. Inteligentne pojazdy dostarczały leki i żywność w Azji i wielu miastach w Stanach Zjednoczonych, transportowały szczepionki i próbki pomiędzy szpitalami. To również w 2021 roku ustanowiono kolejny rekord w najdłuższej jeździe autonomicznej. Flota elektrycznych samochodów XPeng P7, należąca do chińskiej firmy Xpeng, pokonała ponad 3600 kilometrów z Kantonu do Pekinu, w tym aż 2930 kilometrów autostradą pod kontrolą systemu NGP (Navigation Guided Pilot). Trasa została opracowana tak, by obejmowała jedne z najbardziej skomplikowanych i różnorodnych odcinków. Mimo wielu przeszkód, flota osiągnęła współczynnik jedynie 0,71 interwencji kierowcy na 100 kilometrów trasy, wyznaczając tym samym nowe standardy. Na polskie drogi tego typu samochody mogą wyjechać szybciej niż nam się wydaje. Przedstawiciele rządu wraz z ekspertami z Wydziału Transportu Politechniki Warszawskiej wspólnie pracują nad projektem „AV-PL-ROAD – Polska droga do automatyzacji transportu drogowego”, którego celem jest przygotowanie odpowiednich zapisów prawnych. Te są potrzebne, by w bezpieczny sposób wdrożyć do ruchu drogowego pojazdy zautomatyzowane, a w przyszłości również autonomiczne. Co nowego słychać w świecie samochodów autonomicznych Volkswagen wspólnie z amerykańskim gigantem Microsoft założył Car.Software Company – spółkę, której zadaniem będzie dalszy rozwój oprogramowania wykorzystywanego w systemach autonomicznej jazdy oraz systemach wsparcia kierowcy. Marki oczekują, że do 2030 roku prywatni użytkownicy zaczną używać autonomicznych samochodów. Przez chwilę zrobiło się głośno o iCar – jednym z najbardziej wyczekiwanych modeli, o którym ciągle niestety niewiele wiemy. Nie został nawet zaprezentowany jego prototyp. Niedawno Korea IT News ogłosiła, że w tym temacie Apple prowadzi zaawansowane rozmowy z Hyundaiem. Joint venture Hyundaia i firmy Aptiv uruchomiło dla mieszkańców Las Vegas usługę dostaw żywności pojazdami autonomicznymi. Podobne rozwiązanie wykorzystywane jest też w San Francisco. Huawei chce zainwestować 1 miliard dolarów w badania technologii autonomicznych i samochodów elektrycznych, by stać się marką konkurencyjną dla Tesli oraz Xiaomi. #### Samochody segmentu D – jakie auto klasy średniej kupić lub wynająć? Potrzebujesz stylowego i uniwersalnego auta w rozsądnej cenie do swojej firmy? Zwróć uwagę na samochody segmentu D, które są również praktyczne, komfortowe i niedrogie w utrzymaniu. Poznaj definicję autosegmentu D, cechy, jakimi charakteryzują się zaliczane do niego pojazdy, a także popularne modele aut klasy średniej, które sprawdzą się w Twojej firmie. Dowiedz się również, jak korzystnie sfinansować zakup wybranego samochodu. Samochód segmentu D – co to znaczy? Autosegment D to klasa średnia samochodów osobowych w Europie. Występują one w różnych wersjach silnika (w tym hybrydy i elektryki) oraz nadwozia – przeważają modele sedan, kombi i coupe, a w ostatnich latach w ofercie producentów pojawiło się sporo SUV-ów i crossoverów klasy D. Auta segmentu D są przestronne i stosunkowo dobrze wyposażone. Dzięki temu zapewniają wysoki komfort jazdy dla pięciu osób nawet na dłuższych trasach. Klasa D najczęściej kojarzy się z autem rodzinnym. Jednocześnie może być idealnym wyborem dla przedsiębiorcy – który szuka uniwersalnego, niezawodnego, stylowego i niezbyt drogiego w utrzymaniu auta. Autosegment D, C i E – najważniejsze różnice Samochody klasy średniej w porównaniu z autami kompaktowymi (segment C) mają większe wymiary, dzięki czemu zapewniają więcej miejsca dla pasażerów. Zwykle przewyższają również kompakty pod względem: niezawodności, pojemności bagażnika, bogatego wyposażenia, wysokiej jakości wykończenia, wyciszenia kabiny, osiągów, nowoczesnych technologii – rozrywki, wspomagania jazdy czy zaawansowanych systemów bezpieczeństwa. Z kolei w zestawieniu z luksusowymi limuzynami klasy średniej wyższej (segment E) samochody segmentu D są zwrotniejsze, a także tańsze w zakupie i utrzymaniu – mimo że nieraz mają równie dobre wyposażenie. Nie ustępują im również pod względem niezawodności czy dostępności części zamiennych. Auta klasy E mają natomiast mocniejsze silniki, dlatego zapewniają lepsze osiągi. Segment C     Segment D     Segment E     Długość auta 4,2–4,5 m 4,6–4,9 m 4,9–5,3 m Pojemność bagażnika     350–450 l 450–650 l 500–700 l Komfort jazdy średni wyższy najwyższy Wyposażenie podstawowe bogate premium Cena zakupu niższa średnia wyższa Koszty utrzymania niższe średnie wyższe Samochody segmentu D – zastosowania w biznesie Auta klasy średniej są bardzo uniwersalne – sprawdzają się świetnie zarówno na co dzień w mieście, jak i podczas długich podróży służbowych. Dzięki przestronnemu wnętrzu i bogatemu wyposażeniu można wygodnie przewozić pasażerów – np. pracowników, klientów czy ważnych kontrahentów. Pojemny bagażnik pozwala bez trudu transportować walizki, narzędzia, materiały biurowe, towary czy urządzenia. Wybierz samochód segmentu D, jeśli szukasz eleganckiego i funkcjonalnego auta, lecz nie chcesz ponosić nadmiernych kosztów zakupu oraz utrzymania. Takie pojazdy zapewniają świetny stosunek jakości do ceny. Samochód klasy średniej jest również atrakcyjnym benefitem pozapłacowym dla pracowników. Jakie auto klasy średniej kupić do swojej firmy? Weź pod uwagę zwłaszcza najpopularniejsze auta klasy średniej w polskich firmach. Według statystyk Centralnej Ewidencji Pojazdów (dane za okres styczeń – kwiecień), polscy przedsiębiorcy w 2026 roku najczęściej rejestrują następujące modele samochodów segmentu D: Volvo XC 60 – 3091 egz., Skoda Superb – 2421 egz., Mercedes Benz GLC – 2098 egz., Audi Q5 – 1866 egz., BMW X3 – 1856 egz., Lexus NX – 1454 egz. Warte uwagi są również inne kultowe modele aut segmentu D – Toyota Camry, Opel Insignia, VW Passat, Mercedes klasy C czy Ford Mondeo. Jak korzystnie sfinansować samochód segmentu D? Nie musisz kupować auta klasy średniej za gotówkę. Zachowasz kapitał na inne ważne inwestycje, jeśli skorzystasz z pożyczki leasingowej albo wynajmiesz pojazd w ramach leasingu lub najmu długoterminowego. Będziesz korzystać z samochodu w zamian za miesięczne raty, które wygodnie opłacisz ze swoich bieżących przychodów. Elastycznie dopasujesz warunki finansowania (okres umowy, wysokość raty, kwotę opłaty wstępnej czy harmonogram spłaty) do swoich potrzeb. Dzięki pożyczce dla firm auto od razu stanie się Twoją własnością. Możesz połączyć finansowanie z dotacją unijną. Leasing pozwoli Ci korzystnie wykupić samochód po zakończeniu finansowania lub wymienić na nowy model. Wynajem długoterminowy zapewnia przewidywalność kosztów i wsparcie w obsłudze floty. W cenie raty otrzymasz pakiet dodatkowych usług – np. serwis, sezonową wymianę opon, Assistance, narzędzia do zarządzania flotą, raporty czy kartę paliwową. W EFL możesz skorzystać z finansowania samochodu nawet bez wkładu własnego. Dzięki uproszczonym procedurom oszczędzasz swój cenny czas – decyzję otrzymasz w 24 godziny. W razie potrzeby zapewnimy Ci eksperckie wsparcie naszych doradców na każdym etapie. Samochody segmentu D – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Czym jest autosegment D? Autosegment D to samochody klasy średniej – według europejskiej klasyfikacji aut osobowych. Takie pojazdy są uniwersalne, funkcjonalne i zapewniają wysoki komfort jazdy nawet podczas długich podróży służbowych. Jednocześnie są niedrogie w zakupie (większość modeli można kupić poniżej 200 tys. zł) i utrzymaniu. W tym segmencie znajdziesz samochody m.in. z nadwoziem kombi, sedan, coupe i SUV. 2. Dlaczego samochód segmentu D świetnie sprawdza się w firmie? Auto klasy średniej (autosegment D) jest optymalnym wyborem dla przedsiębiorców, którzy nie mogą sobie pozwolić na drogą luksusową limuzynę, a chcą mieć stylowy i funkcjonalny pojazd. Przestronne wnętrze i bogate wyposażenie gwarantują komfort podczas długich podróży służbowych. Jednocześnie pojemny bagażnik umożliwia transport różnych ładunków. 3. Jakie auta segmentu D są najpopularniejsze w 2026 roku? W 2026 roku do najpopularniejszych modeli samochodów segmentu D zaliczają się Volvo XC, Skoda Superb, Mercedes Benz GLC, Audi Q5, BMW X3 i Lexus NX. #### Sezonowość sprzedaży a leasing. Czy firmy z sezonowych branż mogą korzystać z leasingu? Sezonowość sprzedaży znacząco utrudnia przedsiębiorcom regulowanie swoich zobowiązań z aktualnych przychodów. Z tego powodu mogą mieć oni problemy z terminowym opłacaniem rat leasingowych w trybie miesięcznym. W artykule wyjaśniamy, na czym polega sezonowość sprzedaży i produkcji, a także z jakich czynników wynika. Wskazujemy również branże, w których najczęściej występuje to zjawisko oraz wyjaśniamy jego wpływ na leasing. Dowiedz się, czy przedsiębiorcy z branż sezonowych mogą korzystać z tego źródła finansowania. Czym jest sezonowość produkcji i sprzedaży? Sezonowość polega na osiąganiu przez firmę nieregularnych dochodów – są one wysokie tylko w pewnych okresach w trakcie roku. W niektórych miesiącach przedsiębiorstwo realizuje wiele zleceń, zwiększa produkcję i sprzedaż, natomiast w innych zmaga się z zastojem i spadkiem przychodów. Czynniki sezonowości Sezonowość przedsiębiorstwa może być spowodowana przez czynniki naturalne lub społeczne. Do przyczyn naturalnych zaliczają się m.in. niekorzystna temperatura powietrza, ciśnienie atmosferyczne, natężenie światła czy opady. Czynniki społeczne to natomiast zmiany wynikające ze zwyczajów, kultury, trendów, przepisów prawnych, uwarunkowań politycznych, ekonomicznych itp. Sezonowość produkcji może być również wywołana zakłóceniami w dostawie surowców. W okresach przestojów firma nie jest w stanie w pełni wykorzystywać posiadanych środków trwałych, co naraża ją na straty finansowe. Branże o sezonowym charakterze Każda branża w pewnym stopniu jest narażona na zjawisko sezonowości. Można jednak wyróżnić sektory gospodarki, których najbardziej dotyczą okresowe wahania w produkcji i sprzedaży. Sezonowość w budownictwie Budownictwo silnie podlega oddziaływaniu sezonowości, zwłaszcza na skutek czynników atmosferycznych. W okresie zimowym liczba realizowanych zleceń znacząco spada, a największa jest w miesiącach letnich. Wynika to m.in. z negatywnego wpływu temperatury, wilgoci oraz opadów na procesy technologiczne. Sezonowość w rolnictwie Branża rolnicza jest w największym stopniu narażona na sezonowość. W naszej strefie klimatycznej rolnicy mogą pracować na roli od kwietnia do listopada, przy czym okres żniw przypada jedynie na 3 miesiące – czerwiec, lipiec i sierpień. Przez sporą część roku trzeba więc być gotowym na przestój w prowadzonej działalności. Sezonowość w turystyce i gastronomii Sezonowość sprzedaży dotyczy również branż turystycznej i gastronomicznej. W zależności od pory roku i walorów turystycznych danej miejscowości, występuje podział na sezon wysoki oraz niski. Duży popyt na usługi turystyczno-gastronomiczne pojawia się zwłaszcza w okresie wakacji, ferii zimowych, świąt oraz innych dni wolnych od pracy. Sezonowość w handlu Wahania sezonowe wynikają najczęściej ze zmian pogodowych, które kształtują popyt np. na obuwie, odzież, opał, kosmetyki, sprzęt sportowy i wiele innych produktów. Sprzedaż znacząco wzrasta przed świętami oraz w trakcie sezonowych wyprzedaży (np. Black Friday). Popyt na niektóre produkty zmienia się również w okresach urlopowym i szkolnym. Jak radzić sobie ze zjawiskiem sezonowości? Przedsiębiorcy mogą na różne sposoby przeciwdziałać negatywnym skutkom sezonowości. Pomocne może być zwłaszcza: wdrożenie strategii zmiennych cen w różnych okresach roku, rozszerzenie oferty o dodatkowe produkty i usługi, które zapewnią stabilność finansową, zawieszenie działalności gospodarczej w trakcie dłuższych przestojów, poszukiwanie nowych rynków zbytu, zaangażowanie się w takie segmenty danego rynku, które cechują się mniejszą sezonowością, spersonalizowanie produktów i usług. Leasing dla przedsiębiorców z sezonowych branż Pomimo osiągania nieregularnych przychodów, firmy z sezonowych branż mogą korzystać z leasingu. Jest on łatwo dostępny zwłaszcza dla przedsiębiorców, którzy funkcjonują na rynku od co najmniej kilku lat i zachowały przez ten czas płynność finansową. Nowe firmy mogą natomiast otrzymać przedmiot w leasingu, jeśli wpłacą odpowiednio wysoką opłatę wstępną lub zdecydują się na dodatkowe zabezpieczenie umowy, np. poręczenie, blokadę na lokacie czy gwarancję odkupu. Przedmiotem leasingu mogą być dowolne (nowe i używane) środki trwałe dla przedsiębiorstw z sektorów o dużej sezonowości, w tym maszyny rolnicze, sprzęt IT, linie produkcyjne, samochody osobowe, dostawcze i ciężarowe czy sprzęt budowlany. Sezonowy harmonogram spłaty Firmy leasingowe wymagają najczęściej comiesięcznego opłacania rat. Przedsiębiorcy z branż o dużych wahaniach w produkcji i sprzedaży mogą jednak korzystać z sezonowego harmonogramu spłaty. Pozwala im to regulować raty w innym trybie, np. co 3 miesiące, 6 miesięcy czy raz na 12 miesięcy. Mogą również dostosować wysokość spłaty w taki sposób, aby była ona niższa w okresach zastojów, a wyższa w bardziej dochodowych częściach roku.  Leasingodawcy czasami wymagają chociaż niewielkiej wpłaty każdego miesiąca. Mogą także nie wyrazić zgody, aby leasingobiorca był zwolniony z opłacania rat w pierwszych miesiącach po zawarciu umowy. Sezonowy harmonogram spłaty jest korzystnym rozwiązaniem, ponieważ ułatwia przedsiębiorcy zachowanie płynności finansowej w okresach przestojów w działalności i niższych przychodów. Nie musi on obawiać się negatywnych konsekwencji zaległości w opłacaniu rat, w tym odebrania przedmiotu, kar umownych, odsetek, opłat manipulacyjnych czy windykacji długu. Dlaczego korzystanie z leasingu opłaca się w sezonowej działalności? Dzięki leasingowi przedsiębiorca z sezonowej branży zyskuje wiele korzyści. Unika zamrażania kapitału, który może przeznaczyć np. na sfinansowanie innych inwestycji lub zabezpieczenie płynności finansowej. Leasing jest znacznie łatwiej dostępny niż kredyt oraz nie wymaga wysokiego czynszu inicjalnego. Uproszczone procedury weryfikacyjne pozwalają uniknąć czasochłonnych formalności i otrzymać decyzję nawet w dniu złożenia wniosku. Po zakończeniu umowy leasingobiorca może przejąć przedmiot na własność – jeśli zdecyduje się na korzystny wykup. Pozwoli mu to nadal korzystać ze sprawdzonego w firmie środka trwałego i uniknąć przestoju w działalności. Leasing operacyjny umożliwia także zwrócenie przedmiotu firmie leasingowej, aby np. wymienić go na nowszy model w ramach kolejnej umowy. Leasing w żadnym stopniu nie obniża zdolności kredytowej przedsiębiorcy. #### Sfinansuj to elastycznie, czyli Leasing Swobodny od A do Z [INFOGRAFIKA] Samodzielna zmiana wysokości rat po zawarciu umowy leasingowej? Tak, to możliwe! Takie rozwiązanie jest dostępne w ramach Leasingu Swobodnego EFL. Coraz więcej polskich firm poszukuje sprawdzonych i elastycznych sposobów finansowania swoich potrzeb. Z myślą o takich przedsiębiorcach powstał Leasing Swobodny. To doskonałe rozwiązanie dla każdej firmy, bez względu na rozmiar. Leasing Swobodny umożliwia klientom samodzielną zmianę wysokości rat po zawarciu umowy leasingowej. Możesz zmienić wysokość raty 6 razy w roku, a 3 razy w roku obniżyć ratę nawet do 1 zł. Jak obniżyć raty leasingu przez internet? Wystarczy zalogować się w Portalu KlientEFL, a następnie wybrać opcję „Zmień wysokość raty”, ustawić jej wysokość i sprawdzić symulację. Zmianę należy zatwierdzić SMS-em. A co można wziąć w ramach Leasingu Swobodnego EFL? Możliwości jest naprawdę wiele! Zobacz niektóre z nich.     #### Siedziba firmy w domu – argumenty za i przeciw Zastanawiasz się, czy firma musi mieć siedzibę? Prowadzenie działalności gospodarczej nie zawsze wymaga osobnego lokalu – czasami możliwe jest to we własnym mieszkaniu. Przed podjęciem decyzji o wykorzystaniu lokalu mieszkalnego na potrzeby biznesowe warto jednak poznać zalety i wady takiego rozwiązania. Dowiedz się, jakie przepisy obowiązują w naszym kraju jeśli chodzi o miejsce prowadzenia działalności. Wyjaśniamy, co trzeba zrobić, aby zarejestrować działalność pod określonym adresem. Wskazujemy również, jakie warunki należy spełnić, aby siedziba firmy mogła znajdować się w domu lub wynajmowanym mieszkaniu. Ponadto przedstawiamy najważniejsze zalety i wady prowadzenia działalności, której siedziba znajduje się w domu. Czy firma musi mieć siedzibę?  Co do zasady, działalność gospodarcza założona w Polsce powinna mieć swoją siedzibę. Od tej reguły istnieją jednak pewne wyjątki. Stała siedziba firmy nie jest konieczna, jeżeli świadczone usługi będą miały charakter mobilny – np. przedsiębiorca wykonuje je u klientów, którzy mieszkają w różnych miastach czy województwach.  Adres prowadzenia działalności jednoosobowej Adres siedziby firmy nie musi być wskazywany przez osoby fizyczne, które prowadzą jednoosobową działalność. We wniosku o wpis do CEIDG należy wówczas wskazać opcję „Brak stałego miejsca wykonywania działalności gospodarczej”. Należy jednak określić konkretny adres do doręczeń, na który będzie przesyłana korespondencja urzędowa, np. z ZUS czy urzędu skarbowego. Każdy przedsiębiorca musi ponadto wskazać miejsce przechowywania dokumentacji księgowej – może być inne niż adres siedziby firmy czy miejsce realizowania działań biznesowych. Adres działalności gospodarczej w formie spółki Siedziba firmy musi być natomiast obowiązkowo wskazana przez przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność w formie spółki cywilnej lub handlowej, np. z o.o. W przypadku spółki cywilnej siedzibą jest adres prowadzenia działalności. Spółka handlowa ma natomiast obowiązek wskazać we wniosku o wpis do KRS miejscowość, na terenie której znajduje się jej organ zarządzający. Siedziba firmy a PIT i VAT Właściwość terytorialna urzędu skarbowego w przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej nie jest uzależniona od siedziby firmy, lecz miejsca zamieszkania przedsiębiorcy. Będzie to dotyczyło zarówno rozliczania podatku dochodowego, jak i VAT. W przypadku spółek cywilnych właściwy urząd zostanie określony ze względu na adres siedziby firmy. Siedziba firmy w domu – jakie obowiązki są z tym związane? Jeśli osoba zakładająca firmę zamierza ją prowadzić w stałym miejscu, jest zobowiązana wskazać adres siedziby na etapie rejestracji działalności. Jeżeli obowiązki biznesowe są realizowane w kilku miejscach, np. filiach czy oddziałach, również należy je zgłosić. Rejestracja firmy w mieszkaniu będzie możliwa nawet wtedy, gdy jest to wynajęty lokal. Może on służyć jednocześnie do celów biznesowych oraz prywatnych. Do prowadzenia działalności gospodarczej można wyznaczyć zarówno cały budynek czy lokal, jak i jego wyodrębnioną część, np. pokój. Istnieje obowiązek dysponowania tytułem prawnym do nieruchomości, która zostanie wskazana jako siedziba firmy. Może nim być np. prawo własności lub współwłasności, najem, użyczenie, a także prawo użytkowania wieczystego. Dokument potwierdzający może przybrać formę umowy najmu lub użyczenia, wypisu z księgi wieczystej, umowy sprzedaży, decyzji administracyjnej czy aktu własności gruntu. Siedziba firmy w wynajmowanym mieszkaniu wymaga zgody właściciela na prowadzenie biznesu w należącym do niego lokalu. Siedziba firmy w domu rodziców lub innych członków rodziny Prawo do wykorzystywania domu lub lokalu na cele firmowe można uzyskać nieodpłatnie od członków najbliższej rodziny. Mogą nimi być nie tylko rodzice, lecz także m.in. rodzeństwo, dzieci, dziadkowie, teściowie, małżonkowie rodzeństwa czy rodzeństwo rodziców. W takim przypadku można prowadzić firmę w udostępnianym lokalu bez konieczności spełniania dodatkowych obowiązków. Jeśli natomiast mieszkanie udostępnia osoba spoza najbliższej rodziny, np. niespokrewniony przyjaciel, wtedy przedsiębiorca jest zobowiązany oszacować rynkowy koszt wynajmu i wyliczoną kwotę potraktować jako podlegający opodatkowaniu przychód firmowy. Siedziba firmy w domu – zalety Rejestracja firmy w domu może być korzystnym pod wieloma względami rozwiązaniem. Opisujemy jego najważniejsze zalety. Oszczędność czasu i pieniędzy Przedsiębiorca oszczędza zwłaszcza na dojazdach do biura – nie musi ponosić kosztów paliwa, biletów czy eksploatacji samochodu. Jeśli prowadzi firmę we własnym domu lub udostępnionym nieodpłatnie przez członka rodziny, wtedy nie płaci także czynszu.  Spora elastyczność Siedziba firmy w domu umożliwia wykonywanie pracy w dowolnych godzinach, również w nieoczywistych porach. Niektóre obowiązki, np. praca zdalna copywriterów, programistów czy grafików komputerowych, mogą być realizowane nawet bez wychodzenia z własnego łóżka. Prowadząc biznes w domu, łatwiej również zaplanować urlop czy łączyć obowiązki rodzinne z zawodowymi. Komfortowe warunki pracy Prowadzenie działalności w domu umożliwia przyjęcie dowolnego stylu pracy, bez konieczności uwzględniania potrzeb współpracowników. Przedsiębiorca może sam zdecydować, czy chce pracować w ciszy, czy np. słuchać muzyki podczas wykonywania swoich obowiązków. Siedziba firmy w domu – wady Adres siedziby w domu może również przysporzyć pewnych kłopotów i niedogodności. Warto być świadomym najczęstszych spośród nich. Problematyczne rozliczanie kosztów Rejestracja firmy z siedzibą w domu powoduje, że rozliczanie kosztów czynszu, mediów czy usług telekomunikacyjnych staje się problematyczne. Jeśli dany lokal czy pokój służy zarówno prowadzeniu działalności, jak i celom prywatnym, poniesione wydatki mogą być zaliczane do kosztów podatkowych jedynie z uwzględnieniem odpowiednich proporcji.  Mniejsza prywatność Jeśli firma zostanie zarejestrowana pod domowym adresem, będzie on wtedy publicznie dostępny w rejestrze CEIDG lub KRS. Może to narazić na liczne problemy, np. zwiększone ryzyko włamania czy otrzymywania niechcianych materiałów reklamowych.  Mniejszy prestiż Firma zarejestrowana w domu może być przez niektórych klientów i partnerów biznesowych postrzegana jako mniej prestiżowa. Brak bezpośrednich kontaktów biznesowych Przedsiębiorca wykonujący zadania biznesowe w domu ma mniejszą możliwość nawiązywania osobistych kontaktów biznesowych czy wymiany doświadczeń ze współpracownikami. Siedziba firmy w domu zwykle uniemożliwia również zatrudnianie pracowników. Problem z oddzieleniem pracy od życia prywatnego Obowiązki domowe mogą znacząco utrudniać skupienie się na pracy i prowadzić do spadku motywacji. Przedsiębiorca może mieć trudność z zachowaniem równowagi pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym. Kłopotliwa i stresująca dla współmieszkańców zwykle okazuje się również ewentualna kontrola skarbowa w domu. Alternatywne rozwiązania Jeśli nie chcesz lub nie możesz prowadzić biznesu w domu, możesz skorzystać z kilku alternatywnych rozwiązań. Jednym z nich jest wynajmowanie biura w dogodnej lokalizacji, co wpłynie pozytywnie na wizerunek firmy. Można również zarejestrować działalność pod adresem biura coworkingowego. W tym przypadku przedsiębiorca dzieli przestrzeń z innymi osobami wykonującymi zadania biznesowe. Pozwala to nawiązywać z nimi kontakty i zawiązywać współpracę.  Jeszcze innym rozwiązaniem jest wybranie na siedzibę firmy wirtualnego biura. Przedsiębiorca nie musi wtedy pracować w lokalu pod danym adresem, lecz może korzystać z oferowanych mu zdalnych usług, np. odbierania i skanowania dokumentacji, prowadzenia księgowości czy telefonicznej obsługi klientów. #### Smartfon na firmę – jaki wybrać? W dzisiejszych czasach smartfon z powodzeniem może zastąpić komputer. Przecież nie służy jedynie do dzwonienia, a pozwala organizować czas i pracę – sporządzać notatki, prowadzić kalendarz i planować spotkania, omawiać bieżące sprawy za pomocą czatów czy wideokonferencji, a także przyjmować zamówienia i regulować należności. Zakup smartfona na firmę to dziś niezbędna inwestycja dla każdego przedsiębiorcy. Jaki model telefonu wybrać spośród dostępnych na rynku ofert? Smartfon z aktywnym trybem Dual SIM Technologia Dual SIM w łatwy sposób pozwala korzystać z dwóch numerów jednocześnie, bez konieczności posiadania dwóch smartfonów. To doskonały sposób na oddzielenie pracy od życia prywatnego. W urządzeniach z DSS, czyli Dual SIM Standby, wykorzystywana jest jedna wbudowana antena – gdy korzystamy z jednego numeru, drugi niestety jest nieaktywny. W droższych modelach z DSA, czyli Dual SIM Active, każda karta SIM przypisana jest do oddzielnej anteny, dzięki czemu obie są jednocześnie aktywne. Pomocna technologia czy nieprzydatna funkcjonalność? Większość nowoczesnych smartfonów wyposażona jest w szereg innowacyjnych rozwiązań. Wielu użytkowników może ocenić je jako nieprzydatne, jednak w biznesie te rozwiązania zdecydowanie wpływają na jakość korzystania z urządzenia. Czytnik linii papilarnych i funkcja rozpoznawania twarzy zabezpieczają telefon przed dostępem niechcianych osób. Technologia NFC umożliwia dokonywanie szybkich transakcji zbliżeniowych, chociażby podczas lunchu biznesowego z klientem. Z kolei asystent głosowy sprawdzi się w trakcie prowadzenia samochodu. Pamiętaj, by urządzenie gwarantowało możliwość współpracy z innym sprzętem biurowym, na przykład umożliwiało druk przez Wi-Fi czy synchronizację danych z komputerem stacjonarnym. Jaki model smartfona na firmę wybrać? Z jednej strony telefon firmowy powinien być wyposażony w zaawansowany procesor i odpowiednią ilość pamięci RAM – tak, aby możliwe było bezproblemowe korzystanie z kilku aplikacji jednocześnie. Z drugiej, jest również elementem budowania osobistego wizerunku pracownika, jak i firmy. Powinien być elegancki, nowoczesny, z dużym ekranem o wysokiej rozdzielczości. Charakteru doda mu skórzane etui. Nie ma jednego modelu, na który warto postawić. Wśród polecanych smartfonów dla firm znajdziesz takie modele, jak: Samsung Galaxy S10 Plus Apple Iphone 11 BlackBerry KEY2 LE Asus ZenFone 6 Huawei P30 Pro Wybór telefonu dla firmy i biznesu zależy przede wszystkim od charakteru wykonywanej pracy. Decydująca może być również cena. Smartfony wyposażone w zaawansowane technologie kosztują nawet kilka tysięcy złotych, jednak warte uwagi modele można już znaleźć za około 1700 złotych. Jak sfinansować zakup smartfona na firmę? Przedsiębiorca posiadający wystarczającą ilość wolnych środków pieniężnych może zdecydować się na zakup firmowego smartfona za gotówkę. Korzystną alternatywą może być wzięcie telefonu w leasing na firmę. Do najważniejszych zalet tego rozwiązania należy zaliczyć łatwą dostępność finansowania, elastyczne zasady umowy, brak zamrażania kapitału oraz możliwość korzystnego wykupu smartfona po zakończeniu umowy.  Innym wyborem jest kupienie smartfona na raty w sklepie. Warto przy tym pamiętać, że wówczas koszt zakupu telefonu i podatek VAT przedsiębiorca rozliczy w miesiącu, w którym dokonał zakupu. Ponadto taka forma płatności obniża zdolność kredytową i nie jest łatwa do uzyskania dla nowej na rynku firmy.  #### Sposoby na efektywne zarządzanie flotą samochodową w firmie Zarządzanie flotą samochodową w firmie (Car Fleet Management) obejmuje zbiór procesów logistycznych, które dotyczą wykorzystywania i utrzymania pojazdów w firmie. Służą one m.in. zwiększaniu efektywności operacyjnej, optymalizacji kosztów oraz poprawie bezpieczeństwa kierowców. Poznaj sposoby na efektywne zarządzanie flotą pojazdów. Sprawdź, jakie nowoczesne technologie warto wykorzystać, aby podejmować trafne decyzje i zwiększyć wydajność realizowanych działań. Jakie korzyści zapewniają nowoczesne praktyki zarządzania flotą? Efektywne zarządzanie flotą transportową może zapewnić firmie wiele wymiernych korzyści. Przyjrzyjmy się bliżej najważniejszym z nich. 1. Zwiększenie bezpieczeństwa kierowców Odpowiednie zarządzanie flotą ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa kierowców. Pomaga dbać o stan techniczny pojazdów oraz skłonić kierowców do przepisowej jazdy. 2. Obniżenie kosztów operacyjnych Optymalizacja kosztów floty to kolejna istotna korzyść. Można ją osiągnąć m.in. dzięki: zmniejszeniu zużycia paliwa, zapobieganiu kosztownym naprawom, niższej składce ubezpieczeniowej, wyborze efektywnego źródła finansowania, efektywnemu planowaniu tras i zapobieganiu pustym przebiegom. 3. Dłuższe zachowanie pojazdów w dobrym stanie technicznym Nowoczesne rozwiązania w dziedzinie Car Fleet Management pozwalają przedłużyć żywotność floty samochodowej w firmie. Dzięki temu przedsiębiorca zapobiega nagłym awariom pojazdów na trasie i zmniejsza częstotliwość ich wymiany. 4. Terminowa realizacja dostaw Dzięki optymalizacji tras kierowcy unikają zatorów drogowych i pustych przebiegów. Skutkuje to wzrostem satysfakcji klientów dzięki terminowym dostawom. 5. Realizacja strategii zrównoważonego rozwoju Ecodriving i korzystanie w firmie z elektrycznej floty pojazdów pozwala redukować ślad węglowy i realizować strategię CSR. Przedsiębiorca zyskuje w ten sposób korzyści wizerunkowe oraz może łatwiej pozyskiwać finansowanie czy wiarygodnych partnerów biznesowych. 6. Efektywniejsze wykorzystanie zasobów ludzkich w swojej działalności Nowoczesne narzędzia do automatyzacji zarządzania flotą samochodów odciążają pracowników z wykonywania powtarzalnych i czasochłonnych czynności. System GPS do monitorowania pojazdów Nowoczesne systemy GPS służą do lokalizowania pojazdów w czasie rzeczywistym, co umożliwia skuteczne zarządzanie kierowcami. Menedżerowie floty mogą praktycznie z każdego miejsca kontrolować obszar, w którym poruszają się samochody. Narzędzia GPS pomagają dzięki temu optymalizować trasy, a także zapobiegać nadużyciom ze strony kierowców, np. używaniu auta służbowego w celach prywatnych. Poza tym pojazd wyposażony w moduł GPS łatwiej odzyskać w razie kradzieży. Zarządzanie flotą samochodową przy wsparciu telematyki Telematyka w transporcie to system wykorzystujący nie tylko GPS, lecz także inne zaawansowane technologie, w tym sztuczną inteligencję, IoT, sensory wizyjne, Big Data czy 5G. Kierownik floty może kontrolować pojazdy i monitorować zachowania kierowców w czasie rzeczywistym dzięki umieszczonym w samochodach czujnikom. Otrzymuje na bieżąco informacje o określonych parametrach pojazdów, w tym poziomie zużycia paliwa, stanie licznika, temperaturze silnika czy zużyciu bieżnika w oponach. Pozwala mu to m.in.: kontrolować pracę kierowców – w tym styl jazdy, planować konserwację pojazdów, monitorować emisję CO2, optymalizować koszty utrzymania samochodów. Automatyzacja procesów Systemy zarządzania flotą są także przeznaczone do automatyzacji powtarzalnych zadań, w tym: fakturowania kosztów obsługi i utrzymania floty, cyfryzacji i elektronicznego obiegu dokumentów w firmie, planowania tras, monitorowania wartości rynkowej pojazdów, wprowadzania danych do systemu oraz ich analizy, komunikacji z klientami (CRM), tworzenia szczegółowych raportów, przygotowywania harmonogramów konserwacji pojazdów, porównywania różnych ofert ubezpieczenia i serwisu, monitorowania terminów regularnych przeglądów i opłacania składek ubezpieczeniowych, przydzielania zadań kierowcom. Karty paliwowe Elementem efektywnego zarządzania flotą samochodową mogą być również karty paliwowe dla kierowców. Pozwalają one szybko i bezobsługowo płacić na stacjach paliw, a także wygodnie rozliczać transakcje – na podstawie zbiorczej faktury miesięcznej. Karta jest najczęściej przypisana do numeru rejestracyjnego konkretnego samochodu służbowego. Inwestycja w niskoemisyjne pojazdy – elektryczne lub hybrydowe Skuteczne zarządzanie flotą powinno uwzględniać dążenie do redukcji emisji CO2, aby firma mogła spełniać coraz bardziej rygorystyczne wymagania środowiskowe. Umożliwi to zwłaszcza inwestycja w pojazdy elektryczne lub niskoemisyjne auta hybrydowe. Szkolenia z zakresu ekonomicznej jazdy Odpowiednie zarządzanie flotą dotyczy również analizy stylu jazdy kierowców. Warto prowadzić dla nich szkolenia z ecodrivingu. Dobrym pomysłem może być także program motywacyjny, który nagradza za bezszkodową, ekonomiczną i bezpieczną jazdę. Wybór finansowania ułatwiającego zarządzanie flotą pojazdów Aby ułatwić sobie zarządzanie flotą samochodową w firmie, warto skorzystać z najmu pojazdów. Jest to wygodne i łatwo dostępne źródło finansowania, które pozwala uniknąć zamrażania kapitału i konieczności posiadania floty samochodowej na własność. Przedsiębiorca nie musi przechodzić przez czasochłonne procedury ani wnosić opłaty wstępnej. W zależności od długości umowy można wyróżnić najem: krótkoterminowy (od 1 do 45 dni), średnioterminowy (od 2 do 12 miesięcy), długoterminowy (powyżej 12 miesięcy). Przedsiębiorca w okresie wynajmu płaci miesięczną ratę, która obejmuje utratę wartości pojazdów w czasie, a także szereg dodatkowych usług wspierających zarządzanie flotą, w tym: regularne serwisowanie i przeglądy, naprawy gwarancyjne i pogwarancyjne, obsługę techniczną, karty paliwowe, pełne ubezpieczenie i likwidację szkód, wymianę i przechowywanie opon, auta zastępcze, usługi telematyczne. Dzięki kompleksowym usługom w zakresie zarządzania flotą wynajem długoterminowy zapewnia wygodę, oszczędność czasu oraz przewidywalność kosztów. Zarządzanie flotą samochodów – FAQ 1. Jakie są sposoby na efektywne zarządzanie flotą? Do najskuteczniejszych sposobów zarządzania flotą w firmie można zaliczyć m.in. korzystanie z systemów telematyki, narzędzi GPS oraz oprogramowania do automatyzacji procesów w logistyce. Warto także zapewnić kierowcom szkolenia z ecodrivingu i udostępnić im karty paliwowe. 2. Dlaczego skuteczne zarządzanie flotą pojazdów w firmie jest tak ważne? Zarządzanie flotą samochodową zapewnia przedsiębiorcom wiele korzyści, w tym optymalizację kosztów operacyjnych, wzrost bezpieczeństwa kierowców, poprawę terminowości dostaw czy możliwość redukcji śladu węglowego firmy. 3. Jaka forma finansowania pojazdów najbardziej ułatwia zarządzanie flotą samochodową? Aby ułatwić i usprawnić zarządzanie flotą pojazdów w firmie, warto zdecydować się na najem – krótkoterminowy, średnioterminowy lub długoterminowy. Jest to wygodna forma finansowania, która pozwala przedsiębiorcy korzystać z szeregu dodatkowych usług Car Fleet Management, w tym obsługi technicznej i serwisowej, pełnego ubezpieczenia, likwidacji szkód, kart paliwowych czy usług telematycznych. #### Sposoby na optymalizację kosztów w logistyce Odpowiednie gospodarowanie zapasami produktów połączone z efektywną organizacją transportu i dystrybucji może zdziałać cuda. Sprawdź, o których zasadach warto pamiętać, aby obniżyć koszty związane z logistyką. Standaryzacja W logistyce tego typu optymalizacja powinna odnosić się do przygotowania schematu realizacji zleceń, wprowadzenia procesów i podziałów na odpowiednie usługi. Standaryzacja ułatwia przede wszystkim realizację zakupów i dostaw, wpływając jednocześnie na obniżenie kosztów. Warto pamiętać o niej na każdym etapie, nawet planując pakowanie paczek. Opakowania powinny być jak najmniejsze, tak aby produkty zajmowały jak najmniej powierzchni transportowej i magazynowej. Zastanów się również, czy wykorzystujesz gotowe wypełniacze paczek, a może masz pomysł na ekologiczne wykorzystanie starych lub zniszczonych opakowań?  Zarządzanie flotą pojazdów Pamiętaj o grupowaniu zamówień i optymalizowaniu tras. Wykorzystuj do tego zautomatyzowane systemy administracyjne. Nowoczesne technologie ułatwiają komunikację z pracownikami, zwłaszcza: wysyłanie do nich zleceń i planowanie tras, fakturowanie i zarządzanie wydatkami, przypominanie o konserwacji i kontrolach pojazdów. Dużą rolę w optymalizacji kosztów logistycznych odgrywa również oszczędzanie na kosztach paliwa. Oferowane przez stacje karty paliwowe umożliwią śledzenie wydatków. Co więcej, zgodnie z wynikami wielu testów, ekonomiczny styl jazdy może zredukować zużycie paliwa nawet o 15-20 procent, dlatego edukuj i trenuj swoich kierowców. Oświetlenie LED Dużą część kosztów w firmach logistycznych pochłaniają wydatki na energię elektryczną, a zwłaszcza oświetlenie magazynów i biur. Oszczędności może przynieść wymiana tradycyjnych źródeł sztucznego światła na żarówki LED, które nie tylko zmniejszają poziom zużycia energii, lecz także zapewniają mocne i przyjemne dla pracowników światło. Wprowadzenie inteligentnych rozwiązań Coraz częściej mówi się o kolejnych firmach, które podjęły decyzję o wprowadzeniu operacji logistycznych bazujących na komunikacji machine-to-machine, czyli wymianie informacji pomiędzy poszczególnymi urządzeniami. Co ważne, tego typu przedsiębiorstwa  jednocześnie inwestują w rozwój osobisty pracowników i ich edukację w temacie nowych technologii. Przykładem inteligentnego rozwiązania jest również system Pick-by-Voice, który służy do głosowej kompletacji zamówień. Pozwala zminimalizować ryzyko pomyłek do zera, zwłaszcza w przypadku obsługi kilkunastu zamówień jednocześnie. Pracownik wyposażony w zestaw słuchawkowy z mikrofonem, na podstawie informacji o zamówieniu otrzymuje od systemu polecenia, głosowo potwierdzając wykonanie każdego z etapów. Wykorzystanie systemów telematycznych Telematyką nazywamy inteligentne technologie łączące najnowsze odkrycia z dziedziny informatyki, automatyki i telekomunikacji. W branży logistycznej zastosowanie znajdują systemy telematyczne, które są zbudowane z takich elementów, jak m.in. komputerowy sprzęt IT, urządzenia mobilne do komunikacji, nawigacja GPS, sieć internetowa, radiowa lub satelitarna oraz kamery uliczne czy czujniki pomiarowe.  Wykorzystanie telematyki pozwala znacząco zoptymalizować wydatki związane m.in. z zarządzaniem flotą czy magazynem, planowaniem tras, fakturowaniem czy księgowaniem. Takie systemy pozwalają też oszczędzać paliwo, np. poprzez unikanie zatorów drogowych i innych utrudnień na trasie, a także pustych przebiegów. Integrują różne procesy biznesowe, usprawniając gromadzenie, przetwarzanie, analizę i przekazywanie danych przez menedżera do poszczególnych pracowników. Outsourcing Zwłaszcza w przypadku mniejszych przedsiębiorstw, dobrym rozwiązaniem może być sprawny outsourcing – zarówno w zakresie dystrybucji, magazynowania, jak i obsługi reklamacji oraz wystawiania faktur. Obsługa całego łańcucha dostawy przez jedną firmę jest gwarancją efektywnego przepływu informacji, co w rezultacie prowadzi do oszczędności.  Leasing pojazdów Wartym uwagi sposobem na optymalizację kosztów w logistyce jest leasing samochodów ciężarowych i dostawczych. Leasing stanowi formę zewnętrznego finansowania, która zapewnia przedsiębiorcom wiele korzyści. Umowę można zawrzeć bez czasochłonnych formalności, co pozwala uzyskać zgodę na finansowanie nawet w dniu złożenia wniosku. Istnieje możliwość otrzymania pojazdu w leasingu z zerowym wkładem własnym.  Leasing operacyjny powinien trwać minimum 2 lata, a maksymalny okres jego obowiązywania wynosi 5 lat. Wydłużenie umowy pozwala obniżyć miesięczne zobowiązanie poprzez rozdzielenie płatności na wiele mniejszych rat. Po zakończeniu umowy samochód stanie się własnością przedsiębiorcy, jeżeli zdecyduje się on na wykup. #### Spot – robot, który podbija świat Tak zwany robopies, wyprodukowany przez firmę Boston Dynamic, jeszcze do niedawna koncentrował się na zadaniach, które miał wykonywać w zamkniętych pomieszczeniach i w całkowicie kontrolowanych warunkach. Rosnące zapotrzebowanie na rozwiązania z zakresu automatyzacji i robotyzacji wymusiły rozwój projektu na szerszą skalę. Co potrafi robot Spot? Spot w wersji mini waży 30 kilogramów i może transportować ładunki o łącznej wadze nawet 15 kilogramów. Baterie, w które został wyposażony, pozwalają na 90 minut nieprzerwanej pracy. Jest w stanie poruszać się z prędkością do 5,5 km/h i dotrzeć do miejsc, które są niedostępne dla poruszających się na kółkach robotów starszej generacji. Nie straszne są mu schody, skały, błoto czy niekorzystne warunki atmosferyczne. Umiejętności robopsa przetestował między innymi Adam Savage – amerykański inżynier współprowadzący program Pogromcy mitów. Wmontowana kamera 360 stopni sprawia, że robot może zostać wykorzystany chociażby do monitoringu terenu. Już od kilku tygodni patroluje singapurski park Bishan-Ang Mo Kio i ostrzega spacerowiczów, by w związku z zagrożeniem epidemicznym zachowali odpowiedni dystans. Spot był również testowany jako urządzenie do obserwacji zdalnej przez policję w Massachusetts. Robopies w rolnictwie Z kolei funkcja opracowana wspólnie z nowozelandzką firmą Rocos, specjalizującą się w zastosowaniu sztucznej inteligencji i rozwiązań z dziedziny robotyki w rolnictwie, umożliwia Spotowi sprawdzenie się w roli pasterza. Co ciekawe, robot może również działać w trybie zautomatyzowanej floty, co pozwala mu skutecznie zastąpić psy pasterskie. Ale to nie wszystko – może zostać wyposażony w dodatkowe urządzenia, dzięki którym potrafi monitorować uprawy w czasie rzeczywistym czy nawet zbierać plony. Szerokie zastosowanie Możliwości tego typu robotów są nieograniczone. Możemy sobie je wyobrazić w roli kurierów, pomocników na liniach produkcyjnych i halach magazynowych, ratowników medycznych czy wreszcie jako roboty przeznaczone dla wojska. Robot Spot posiada własne API, czyli zbiór funkcji, którym możemy nadać własne sekwencje i zaprogramować je zgodnie z oczekiwanym przez nas zastosowaniem. W 2019 roku trafił do szerszej sprzedaży – jest dostępny dla przedsiębiorstw, które przedstawią ciekawy pomysł na zastosowanie robota w swojej firmie. Dokładna cena Spota nie jest znana, jednak eksperci szacują jego wartość na około 30 tysięcy dolarów. #### Sprawdź najnowsze trendy w elektromobilności Opracowany przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych Barometr Nowej Mobilności 2019/2020 nastraja bardzo optymistycznie. Już co czwarty Polak myśli o zakupie samochodu elektrycznego. Z odpowiedzi ankietowanych wynika, że aż 28 procent Polaków rozważa zakup samochodu elektrycznego w ciągu najbliższych trzech lat, a 76 procent z nich uzależnia tę decyzję od szansy na otrzymanie dopłaty ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Dane cieszą jeszcze bardziej, jeśli porównamy je z badaniami realizowanymi w ubiegłych latach. W 2018 roku tylko 17 procent ankietowanych myślało o zakupie samochodu elektrycznego, a jeszcze rok wcześniej – jedynie 12 procent. Barierę przy zakupie nowego pojazdu elektrycznego stanowią ciągle ceny – dla 59 procent badanych są zdecydowanie za wysokie. Czy w 2020 roku pojazdy elektryczne zyskają na popularności? Sprawdź, co przyniosą najbliższe miesiące oraz rozwojem jakich technologii zaskoczą nas koncerny motoryzacyjne i firmy technologiczne. Rośnie popularność hybryd W Polsce klasyczne hybrydy zdobyły ogromną popularność. Samochody te nie wymagają doładowywania – energia odzyskiwana jest z hamowania (rekuperacja), czyli w trakcie samej jazdy. Co więcej, ich silnik elektryczny dysponuje maksymalną mocą już od najniższych obrotów i doskonale sprawdza się podczas dynamicznego ruszania, zwłaszcza podczas jazdy miejskiej. To między innymi z tego powodu samochody hybrydowe cieszą się sporą popularnością wśród taksówkarzy, ale też wśród zwykłych kierowców, którzy pokonują krótkie trasy z domu do pracy. Rozbudowa infrastruktury do ładowania samochodów elektrycznych W związku z nowymi regulacjami prawnymi kolejne miasta decydują się na rozwój sieci do ładowania pojazdów elektrycznych. Dla przykładu, do końca pierwszego półrocza w Katowicach ma funkcjonować aż 115 punktów do ładowania. Kraków i Łódź zobowiązały się do uruchomienia ponad 200 takich punktów do końca tego roku. Ciekawy trend obserwujemy również za granicą. Lidl i Kaufland zapowiedziały pod koniec ubiegłego roku, że ich wszystkie nowe i modernizowane markety w Niemczech będą wyposażone przynajmniej w jedną stację ładowania samochodów elektrycznych. Connectivity Pojęcie to odnosi się przede wszystkim do wymiany danych na linii pojazd-pojazd. Connectivity możliwe jest już dzięki wykorzystaniu sieci 4G, jednak w przyszłości, gdy na drogach przybędzie nowoczesnych samochodów, konieczne będzie zagwarantowanie połączeń opartych o bardziej wydajną sieć – 5G. Na uwagę zasługuje fakt, iż transfer danych będzie mógł być realizowany również na linii pojazd-infrastruktura, pojazd-serwis. W ofertach marek motoryzacyjnych już teraz znajdziemy samochody, którymi z łatwością możemy zarządzać z poziomu smartfona. Komunikacja miejska na prąd Do 2025 roku Polska będzie dysponować trzecią co do wielkości flotą autobusów elektrycznych w Europie, tuż po Francji i Wielkiej Brytanii. Na dynamikę zmian wpłynie między innymi program E-bus, prowadzony przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Udział w nim zadeklarowały 62 samorządy, planujące zakup aż 1500 autobusów elektrycznych do 2023 roku. Eksperci przewidują, że do 2030 roku autobusy elektryczne będą stanowiły około 50 procent całej europejskiej floty. Car-sharing podbija kolejne miasta Wynajmowanie samochodu na minuty, czyli car-sharing rośnie w siłę i wzbogaca się o nowe auta elektryczne. Już teraz ponad 80 procent firm świadczących tę usługę deklaruje zwiększenie posiadanej floty, a przeszło 60 procent z nich chce wprowadzić swoją ofertę w kolejnych miastach. Zgodnie z prognozami ekspertów, w najbliższych latach rynek car-sharingu w Polsce będzie się dynamicznie rozwijał – jego roczny wzrost ma się utrzymywać na poziomie około 30 procent. Pora również na polską autonomiczną taksówkę. Triggo to elektryczny, dwuosobowy czterokołowiec, który został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o poruszaniu się po większych miastach. Pojazd ma jeździć z maksymalną prędkością 90 km/h. W maju ubiegłego roku Triggo przeszedł pomyślnie pierwsze testy na publicznych drogach w Warszawie. Premiery dla prawdziwych koneserów Już w tym roku Ferrari zaprezentuje swój pierwszy model z napędem hybrydowym typu plug-in – SF90. Samochód będzie miał wydajność rzędu 1000 KM, a jego cena szacowana jest na 800 tysięcy euro. Odrobinę luksusu do świata samochodów elektrycznych wprowadzi również Mercedes-Maybach GLS, który został wyceniony na 750 tysięcy złotych. Na rynku zadebiutuje też McLaren GT, napędzany 4-cylindrowym silnikiem V8 o pojemności 4,0 litra i mocy 620 KM. #### Sprawdź, na jakie ułatwienia będą mogli liczyć kierowcy Łatwiejsza rejestracja, likwidacja karty pojazdu i nalepek kontrolnych, a także możliwość zachowania dotychczasowego numeru rejestracyjnego. To tylko niektóre korzyści dla kierowców i właścicieli pojazdów, które przyniesie zmiana ustawy Prawo o ruchu drogowym. Sejm przyjął projekt zmiany ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Wprowadza on szereg ułatwień dla właścicieli pojazdów i kierujących pojazdami oraz uproszczeń w procedurach związanych z rejestracją. Co się zmieni? Prawo jazdy on-line Kierowcy będą zwolnieni z obowiązku posiadania przy sobie prawa jazdy i okazywania go podczas kontroli drogowej w Polsce. Dane i uprawnienia będą sprawdzane w centralnej ewidencji kierowców. To kolejne tego typu ułatwienie dla zmotoryzowanych. Już teraz kierujący pojazdami nie muszą mieć przy sobie dwóch innych dokumentów – dowodu rejestracyjnego i potwierdzenia polisy OC. Bez karty pojazdu, nalepek, pieczątek Kolejne rozwiązania mają przynieść oszczędności czasu i pieniędzy. Skończy się obowiązek wymiany dowodu rejestracyjnego, kiedy zabraknie w nim miejsca na nowe pieczątki. Zniesiony zostanie również obowiązek wydawania karty pojazdu oraz nalepki kontrolnej. Organy rejestrujące oraz organy kontroli ruchu drogowego mają dostęp do centralnej ewidencji pojazdów. Właściciel może sprawdzić historię auta on-line. Więcej możliwości rejestracji Zmiany w ustawie o ruchu drogowym dadzą możliwości rejestracji pojazdu lub czasowej rejestracji przez starostę właściwego ze względu na miejsce czasowego zamieszkania. Jednak to jeszcze nie koniec ułatwień. Właściciel będzie mógł czasowo zarejestrować samochód w przypadku konieczności przejazdu z miejsca jego zakupu lub odbioru. Tu pomocny będzie starosta właściwy dla miejsca zakupu lub odbioru. Rejestracja u dealera Nowością będzie wprowadzenie możliwości załatwienia formalności związanych z rejestracją nowego samochodu w autoryzowanym salonie sprzedaży. Rozwiązanie to ułatwi proces rejestracji, pozwoli zaoszczędzić czas, a także umożliwi odbiór już zarejestrowanego pojazdu z salonu sprzedaży, w przypadku zlecenia wniosku o rejestrację przez salon sprzedaży drogą elektroniczną. Na tych samych tablicach Właściciel pojazdu będzie mógł złożyć wniosek o zachowanie dotychczasowego numeru rejestracyjnego. Jak można przeczytać na stronie Ministerstwa Infrastruktury, opłata za najczęściej wydawane tablice samochodowe to 80 zł. Dzięki pozostawieniu dotychczasowego numeru rejestracyjnego nie będzie trzeba jej ponosić. Razem z opłatą ewidencyjną da to oszczędności sięgające prawie 100 zł. Czasowe wycofanie auta z ruchu Katalog pojazdów wycofanych czasowo z eksploatacji zostanie rozszerzony o samochody osobowe. Będzie to jednak dotyczyło sytuacji uszkodzonych, a nie chwilowo nieużywanych aut. W przypadku konieczności naprawy, będzie można wycofać pojazd z ruchu na okres od 3 do 12 miesięcy i nie częściej niż po upływie 3 lat od daty poprzedniego wycofania z ruchu. Zmiana pozwoli właścicielowi ograniczyć koszty ubezpieczenia.   Projekt ustawy został skierowany do Senatu. Nowe przepisy zaczną obowiązywać po 3 miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem rozwiązań związanych z koniecznością wydania komunikatu Ministra Cyfryzacji. Przepisy dotyczące zniesienia obowiązku wydawania karty pojazdu i nalepki kontrolnej wejdą w życie po upływie 24 miesięcy od publikacji. #### Sprawozdanie środowiskowe – kogo dotyczy i jakich formalności należy dopełnić? Spora część polskich przedsiębiorców jest zobowiązana do corocznego sporządzania sprawozdania środowiskowego oraz opłacania wyliczonych na jego podstawie opłat. Najczęściej obowiązek taki pojawia się w przypadku korzystania z firmowych samochodów. Jakie formalności należy zatem spełnić i w jakim terminie złożyć deklarację? Na co naraża się przedsiębiorca, który nie wniesie opłaty środowiskowej? Co to jest sprawozdanie środowiskowe? Sprawozdanie środowiskowe to szczegółowy wykaz, który przyjmuje formę tabelarycznego zestawienia. Służy firmom do corocznej ewidencji, dotyczącej zakresu korzystania ze środowiska oraz należnych z tego tytułu opłat. Jako „korzystanie ze środowiska” należy rozumieć wprowadzanie do atmosfery szkodliwych gazów i pyłów, a także składowanie odpadów. Opłata środowiskowa stanowi więc pewnego rodzaju rekompensatę dla państwa, w związku z zanieczyszczaniem powietrza. Obowiązek sporządzania sprawozdania środowiskowego wynika z ustawy Prawo ochrony środowiska z dnia 27 kwietnia 2001 r., a także jej późniejszych nowelizacji. Kogo dotyczy sprawozdanie środowiskowe? Zobowiązani do corocznego składania sprawozdania środowiskowego są zarówno polscy, jak i zagraniczni przedsiębiorcy, a także organizacje pozarządowe, spółdzielnie mieszkaniowe, placówki edukacyjne oraz instytucje i jednostki zarządzające infrastrukturą publiczną (np. przestrzenią miejską). Obowiązek ten może dotyczyć również osób fizycznych, jeżeli: wykonują zawód medyczny w ramach praktyki specjalistycznej lub indywidualnej, korzystają ze środowiska w zakresie wymagającym pozwolenia, prowadzą działalność wytwórczą w takich obszarach jak hodowla zwierząt, leśnictwo, ogrodnictwo, uprawy rolne, warzywnictwo lub rybactwo śródlądowe. Wprowadzanie do atmosfery pyłów lub gazów może nastąpić m.in. w przypadku tych podmiotów, które: spalają paliwa w pojazdach z silnikiem spalinowym, prowadzą stacje paliw, korzystają z kotłowni, zajmują się hodowlą drobiu, prowadzą działalność z wykorzystaniem tego typu procesów technologicznych jak lakierowanie, wędzenie, spawanie czy malowanie. Jak obliczyć opłatę środowiskową i sporządzić sprawozdanie? Sprawozdanie środowiskowe można sporządzić zarówno w tradycyjnej formie papierowej, jak i elektronicznej. Należy tego dokonać zgodnie z wytycznymi, zawartymi w Rozporządzeniu Ministra Klimatu. Przedsiębiorca powinien wyliczyć należną opłatę za korzystanie ze środowiska według stawek wskazanych w Obwieszczeniu Ministra Środowiska. Może dokonać tego samodzielnie lub wyznaczyć pełnomocnika – zwykle będzie to biuro rachunkowe. Przygotowanie wykazu oraz wyliczenie opłat środowiskowych ułatwiają bezpłatne aplikacje, które znajdują się na stronach internetowych urzędów marszałkowskich. Program na podstawie wprowadzonych danych automatycznie liczy kwotę należności. Wykaz należy następnie złożyć w urzędzie marszałkowskim właściwego województwa, pod warunkiem, że wyliczona opłata jest wyższa niż 100 złotych. W przypadku niższej kwoty, przedsiębiorca ma jedynie obowiązek sporządzenia sprawozdania, a następnie jego przechowywania przez co najmniej 5 lat na wypadek ewentualnej kontroli. Obowiązek dokonania opłaty na konto urzędu marszałkowskiego powstaje jedynie w sytuacji, gdy wyliczona należność przekracza 800 złotych. W przypadku kwot wyższych niż 100 zł, lecz nieprzekraczających 800 zł, należy jedynie złożyć zeznanie środowiskowe. Jak złożyć sprawozdanie środowiskowe? Przygotowany wykaz można złożyć osobiście podczas wizyty w urzędzie marszałkowskim, wysłać listem poleconym lub przesłać elektronicznie. W celu dostarczenia sprawozdania środowiskowego online, należy posłużyć się podpisem kwalifikowanym lub Profilem Zaufanym. Ostateczny termin złożenia deklaracji oraz wniesienia opłaty za ubiegły rok mija 31 marca. Aby wysłać dokument, należy wejść na stronę ePUAP i zalogować się. Następnie z katalogu spraw wybieramy opcję „Najnowsze usługi centralne”, po czym klikamy w link „Informacje i dane o zakresie korzystania ze środowiska oraz wysokości należnych opłat”. Wchodzimy w zakładkę „Załatw sprawę”, po czym „Przejdź do formularza”. Konieczne jest uzupełnienie wszystkich danych oraz zweryfikowanie ich poprawności. Sprawozdanie środowiskowe podpisujemy Profilem Zaufanym i dostarczamy online do właściwego urzędu. Gdzie należy wpłacić opłatę środowiskową? Opłatę środowiskową należy przelać do 31 marca na konto bankowe urzędu marszałkowskiego. Zazwyczaj będzie to urząd właściwy ze względu na miejsce, w którym przedsiębiorca korzysta ze środowiska, tj. prowadzi działalność powodującą jego zanieczyszczanie. Wyjątkowa sytuacja występuje wtedy, gdy wprowadzanie do atmosfery gazów lub pyłów następuje na skutek eksploatacji urządzeń, np. korzystania z samochodów firmowych. Wówczas należną opłatę należy wnieść na rachunek urzędu marszałkowskiego, właściwego ze względu na miejsce rejestracji danego urządzenia. Opłata środowiskowa za samochód Do sporządzenia sprawozdania środowiskowego jest zobowiązany każdy przedsiębiorca, który w celu prowadzenia działalności wykorzystuje firmowy samochód. Nie ma znaczenia, czy jest to auto będące jego własnością, czy używane w ramach leasingu lub umowy wynajmu długoterminowego. Nie jest także istotne, czy pojazd znajduje się w rejestrze środków trwałych firmy. Opłata obowiązuje wtedy, gdy samochód emituje do powietrza pyły lub gazy. Od czego zależy wysokość opłaty środowiskowej za auto? Wysokość opłaty środowiskowej za samochód należy ustalić na podstawie faktur za paliwo, które zostały ujęte jako koszt prowadzenia działalności. Przedsiębiorca poniesie więc koszt uzależniony od ilości zakupionego paliwa, która w sprawozdaniu powinna zostać ujęta w jednostce masy. Niezbędne staje się więc przeliczenie litrów na tony. Oprócz wspomnianej ilości paliwa, wysokość opłaty środowiskowej jest uzależniona od: rodzaju paliwa, kategorii auta (ciężarowe, osobowe lub specjalne), daty pierwszej rejestracji samochodu, daty spełnienia wymagań europejskiego standardu emisji spalin – uzyskania potwierdzającego certyfikatu EURO. W przypadku opłaty środowiskowej za samochód obowiązuje ogólna zasada wnoszenia należności. Przedsiębiorca będzie więc musiał wpłacić pieniądze na konto urzędu marszałkowskiego jedynie wtedy, gdy wyliczona kwota okaże się wyższa niż 800 złotych. W przeciwnym razie obowiązkowe jest jedynie złożenie wykazu, o ile wyliczona należność będzie przekraczać 100 złotych. Obliczeń opłaty środowiskowej można dokonać poprzez wpisanie danych w formularzu aplikacji, udostępnianych na stronach internetowych urzędów marszałkowskich. Na jakie sankcje są narażeni przedsiębiorcy? Jeśli przedsiębiorca nie złoży sprawozdania środowiskowego w terminie i nie wniesie należnej opłaty, będą mu zagrażać dotkliwe sankcje. Urząd marszałkowski w przypadku nieotrzymania rejestru wylicza samodzielnie opłatę – może w tym celu posłużyć się wynikami kontroli inspektora ochrony środowiska. Zasady wyliczania są wówczas znacznie mniej korzystne dla przedsiębiorcy. Powinien on również być przygotowany na zapłatę odsetek za zwłokę oraz kary grzywny. Przedsiębiorcy korzystający z urządzeń wprowadzających pyły lub gazy do powietrza bez wymaganych zezwoleń, mogą zostać wezwani do wniesienia opłaty podwyższonej o 500%. Inną sankcją nałożoną na podmiot zalegający z opłatami środowiskowymi może być ponadto brak możliwości otrzymania dotacji ze środków publicznych lub żądanie zwrotu uzyskanego dofinansowania. Przedsiębiorcy, którzy byli zobowiązani jedynie do złożenia wykazu (bez obowiązku wniesienia opłaty) mogą uniknąć kar – powinni w tym celu złożyć sprawozdanie po terminie i jednocześnie wyrazić czynny żal. #### Sprzedajesz online? Zadbaj o ekologiczny sklep internetowy W ciągu ostatniego roku znacznie wzrosła świadomość społeczeństwa w zakresie zakupów online. Wiele grup w krótkim czasie zyskało umiejętności cyfrowe i wiedzę o tym, co można dostać w sieci – a kupić można wszystko, również produkty niszowe. Chociaż najczęściej zamawiamy: artykuły spożywcze, kosmetyki, ubrania i buty. To najwyższa pora, by bycie eko zagościło również do e-commerce. Na zmianę w podejściu do ekologicznych zakupów online nie mają wpływu jedynie globalne trendy i nawyki konsumentów, ale również prawo międzynarodowe, które nakłada na sprzedawców kolejne obowiązki z zakresu ograniczania wykorzystywania plastiku. Ekologiczne sklepy internetowe – czyli jakie? Nietrudno zauważyć, że w ostatnich latach wzrósł udział sklepów, które oferują ekologiczne produkty. Wiele z nich na takim podejściu – oferowaniu wytworów zrównoważonej, ekoefektywnej produkcji – zbudowało swoją markę i uczyniło z tego swój znak rozpoznawczy. Na polskim rynku e-commerce ekologiczne sklepy online coraz bardziej zyskują na znaczeniu. Ekologiczne opakowania Widoczna jest również zmiana w podejściu do wysyłek. Sporo sklepów oferuje opakowania z materiałów pochodzących z recyklingu lub takie, które są w pełni biodegradowalne. Są i takie, które w myśl idei zero waste, można wykorzystać w inny sposób i nadać im nowe życie – chociażby jako pudełka na dokumenty lub drobiazgi. Świadomi konsumenci Okazuje się, że osoby kupujące w Internecie są bardziej świadome ekologicznie od tych, które zazwyczaj wybierają tradycyjną formę zakupów. Dane z badania Generation pokazują, że blisko 90 procent e‑konsumentów uważa informacje o ocieplaniu się klimatu i katastrofie klimatycznej za prawdziwe. To również przedstawiciele tej grupy są bardziej zainteresowani aktualną sytuacją klimatyczną i śledzą na bieżąco najnowsze doniesienia. Działania postrzegane przez konsumentów za nieekologiczne to przede wszystkim: używanie folii do pakowania zamówień i umieszczanie produktów w zwykłych jednorazówkach, wykorzystywanie za dużych paczek i wypełniaczy, a także realizacja jednego zamówienia w ramach kilku dostaw. Z drugiej strony doceniane są działania, takie jak: dostawy do dedykowanych punktów odbioru i paczkomatów, dostawy realizowane pojazdami elektrycznymi, opakowania na wymiar oraz ekologiczne wypełniacze. Ekologiczny e-commerce – o czym jeszcze pamiętać? Każdy krok podjęty przez sklep internetowy w kierunku bycia bardziej eko jest ważny i przyczynia się do zmniejszenia negatywnego wpływu na środowisko. Oprócz wspomnianych wcześniej ekologicznych opakowań i dostaw warto postawić np. na programy recyklingu i zwrotu używanych produktów, rezygnację z papierowych paragonów, faktur i materiałów promocyjnych czy zaangażowanie w akcje społeczne i edukacyjne dotyczące ekologii. Zaangażowanie na rzecz ochrony środowiska jest jednym z elementów CSR, czyli społecznej odpowiedzialności biznesu. #### Startupy medyczne w Polsce i Europie Startupy medyczne stają się silną częścią polskiej gospodarki, a ponad połowa z nich planuje swoją obecność na rynkach zagranicznych – wynika z najnowszego raportu „Top Disruptors in Healthcare”, opracowanego przez: AI w Zdrowiu, WZDROWIU, Polską Federację Szpitali oraz grupę Młodzi Menedżerowie Medycyny.   W jakich obszarach medycznych działają Do najczęstszych obszarów, w jakich działają polskie startupy medyczne, możemy zaliczyć onkologię i kardiologię – podobnie było w ubiegłym roku. Jak od lat podają międzynarodowe organizacje, choroby nowotworowe i schorzenia sercowo-naczyniowe są jednymi z głównych przyczyn nagłych zgonów na świecie. Przedsiębiorcy widzą więc spory potencjał we wprowadzeniu nowych technologii w tych obszarach, a także możliwość poprawy jakości opieki nad pacjentami. W rankingu wysoko uplasowały się również: onkologia, neurologia, medycyna rodzinna, ortopedia, psychiatria, diagnostyka laboratoryjna i radiologia. Eksperci podkreślają zwiększone zainteresowanie obszarem psychiatrii. W Polsce z roku na rok zwiększa się świadomość społeczna w zakresie dbania o własne samopoczucie i zdrowie psychiczne. Zbieramy również pokłosie pandemii COVID-19, w trakcie której wielu z nas doświadczyło poczucia osamotnienia. Wielu zmuszonych było też do nagłej zmiany swojej sytuacji zawodowej lub stylu życia, a niektórzy musieli poradzić sobie z żałobą po stracie bliskiej osoby.   Rośnie zainteresowanie sztuczną inteligencją i uczeniem maszynowym Wśród badanych startupów medycznych, aż 60 procent z nich wskazało, że rozwija swoje technologie w obszarze sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego. Rozwiązania te wspomagają pracę lekarzy i pielęgniarek. Przyspieszają analizę danych medycznych i polepszają optymalizację procesów. Warto wspomnieć, że na świecie najwięcej rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji w medycynie wytwarzanych jest z myślą o usprawnieniu obrazowania radiologicznego. Poza radiologią, startupy, które wykorzystują rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, działają również prężnie w obszarach: onkologii, kardiologii, medycyny rodzinnej i ginekologii. Jak wynika z raportu „Top Disruptors in Healthcare”, startupy medyczne rozwijają też szeroko rozumiane przyrządy i aparaturę (medical devices), rozwiązania telemedyczne, samodzielne aplikacje oraz platformy internetowe. #### Strefy czystego transportu w Polsce – co trzeba o nich wiedzieć? Pierwsza strefa czystego transportu w Polsce powstała w Warszawie, a już 1 stycznia 2026 roku zaczęła funkcjonować kolejna – tym razem w Krakowie. W najbliższych latach SCT prawdopodobnie powstaną również w innych dużych miastach naszego kraju. Będą mogły się po nich poruszać tylko pojazdy spełniające określone normy. Sprawdź, czym są strefy czystego transportu i jakie wprowadzają ograniczenia dla kierowców. Dowiedz się, kto i na jakich zasadach może do nich wjeżdżać, co grozi za zignorowanie zakazów oraz jakie są wyjątki od wymogów. Poznaj również obszary SCT oraz plany wdrażania ich w polskich miastach. Co to jest strefa czystego transportu? Strefa czystego transportu (w skrócie SCT) to wydzielony obszar miasta dostępny wyłącznie dla pojazdów, które spełniają określone kryteria środowiskowe, np. normy emisji spalin. Możliwość tworzenia stref czystego transportu została wprowadzona ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych z 2018 roku, a następnie rozszerzona i doprecyzowana w kolejnych nowelizacjach. Wjazd do strefy czystego transportu jest oznaczony odpowiednim znakiem drogowym. Za naruszenie zasad wjazdu do SCT grozi kara grzywny do 500 zł. Jakie są cele stref czystego transportu? Strefy czystego transportu mają zredukować emisje dwutlenku węgla, tlenków azotu i innych substancji. Samorządy wprowadzają SCT, aby ograniczyć problem zanieczyszczenia powietrza i nadmiernego hałasu w centrach miast. Wyznaczanie takich obszarów przyczynia się do spowolnienia zmian klimatu oraz poprawy jakości życia mieszkańców. Pozwala także zmniejszyć koszty opieki zdrowotnej i przyspieszyć elektryfikację pojazdów. Sprzyja również promocji innych ekologicznych form transportu – np. jazdy rowerem, hulajnogą czy środkami zbiorowej komunikacji miejskiej. Wymogi SCT – jakie pojazdy mogą wjechać? Do stref czystego transportu mogą wjeżdżać wszystkie auta, które spełniają odpowiednie normy emisji spalin euro wymagane przez samorząd w danym mieście. Są one ściśle powiązane z datą produkcji pojazdu. Dostęp do SCT mają więc samochody bez względu na rodzaj napędu, w tym niskoemisyjne auta z silnikiem LPG, diesla, benzynowym czy hybrydowym. Władze miast mogą jednak umożliwić odpłatny wjazd do stref czystego transportu pojazdom, które nie spełniają norm. Samorząd ma także prawo, aby umożliwić wjazd do strefy określonym pojazdom specjalnym, które nie spełniają norm emisyjnych. Należą do nich m.in.: pojazdy służb mundurowych i ratowniczych, pojazdy służb drogowych, autobusy szkolne, samochody służące do transportu osób niepełnosprawnych, pojazdy specjalistyczne. Oznaczenie samochodu Jednym z elementów identyfikacji pojazdu uprawnionego do wjazdu jest zielona naklejka strefa czystego transportu, umieszczona w lewym dolnym rogu przedniej szyby samochodu. Naklejkę taką wydaje wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Znajdują się na niej następujące dane:  rok produkcji pojazdu,  rodzaj paliwa,  numer rejestracyjny samochodu, nazwa miasta, które wydaje nalepkę, oznaczenie SCT. Jednak w praktyce kontrola coraz częściej opiera się na systemach elektronicznych i bazach Centralnej Ewidencji Pojazdów. Strefy czystego transportu – od kiedy obowiązują w Polsce? Obecnie w Polsce funkcjonują dwie strefy czystego transportu: w Warszawie i Krakowie. W niedalekiej przyszłości SCT mogą pojawić się w kolejnych miastach. Obowiązkowo muszą wprowadzić je miasta, gdzie przekraczane są dopuszczalne normy zanieczyszczeń powietrza, w szczególności dwutlenku azotu (NO₂). Strefa czystego transportu w Warszawie Warszawska strefa czystego transportu obowiązuje od 1 lipca 2024. Ograniczenia dotyczą powierzchni 37 km2 – centrum miasta oraz przylegających obszarów Grochowa, Saskiej Kępy, Pragi, Ochoty i Woli. Władze wprowadzą warszawską SCT w pięciu etapach. Od 1 stycznia 2026 roku obowiązuje drugi etap ograniczeń, w związku z czym do strefy nie wjadą: samochody z silnikiem benzynowym (w tym LPG) starsze niż 26 lat lub niespełniające normy Euro 3, samochody z silnikiem Diesla starsze niż 17 lat lub niespełniające normy EURO 5. Dopuszczalne normy emisji będą stopniowo zaostrzane aż do 2032 roku, kiedy do SCT będą mogły wjeżdżać auta z silnikiem benzynowym normy Euro 6 i samochody z silnikiem Diesla normy 6d. Niektóre osoby mogą korzystać z wyłączenia od ograniczeń, w tym: osoby zameldowane lub rozliczające podatek PIT w Warszawie – w ramach okresu przejściowego, przedsiębiorcy z siedzibą w stolicy, seniorzy od ukończenia 70. roku życia, osoby, które dysponują europejską kartą parkingową dla niepełnosprawnych. Oprócz tego władze Warszawy dopuszczają okazjonalne wyjątki od spełniania wymagań strefy w związku z sytuacjami losowymi, np. dojazdem do szpitala – maksymalnie cztery dni w roku. Strefa czystego transportu w Krakowie Strefa czystego transportu w Krakowie działa od 1 stycznia 2026 roku i obejmuje ok. 60% powierzchni miasta. Po strefie mogą poruszać się następujące samochody osobowe: benzynowe, które spełniają co najmniej normę emisji spalin Euro 4 lub zostały wyprodukowane nie wcześniej niż w 2005 roku, z silnikiem Diesla, które spełniają co najmniej normę emisji Euro 6 lub zostały wyprodukowane nie wcześniej niż w 2014 roku. Dla mieszkańców Krakowa przewidziano bezterminowe zwolnienia w przypadku pojazdów posiadanych przed 26 czerwca 2025 roku. Zwolnienia dotyczą także osób z niepełnosprawnością, pacjentów, właścicieli pojazdów zabytkowych czy pojazdów specjalnych. Osoby mieszkające poza Krakowem, których pojazdy nie spełniają wymogów, mogą wjeżdżać do strefy po uiszczeniu odpowiedniej opłaty – taka możliwość będzie istnieć tylko podczas trzyletniego okresu przejściowego, a więc do 2028 roku. Strefa czystego transportu we Wrocławiu, Katowicach i innych dużych miastach Władze Wrocławia pracowały nad strefą czystego transportu od 2022 roku. Jednak w związku z tym, że poziom szkodliwych substancji produkowanych przez samochody nie jest już przekraczany, prace zawieszono, co potwierdził na początku 2026 roku Urząd Miasta. Inaczej jest w przypadku Katowic i Szczecina, które według najnowszych informacji przymierzają się do wprowadzenia takiej strefy. W zależności od poziomu zanieczyszczeń potrzeba wprowadzenia SCT z pewnością będzie analizowana także w innych polskich miastach. Strefy czystego transportu w Polsce – bariery i kontrowersje Zapowiedziom wprowadzenia stref czystego transportu w Polsce towarzyszą głosy sprzeciwu ze strony części kierowców i przedsiębiorców. Wynikają one głównie z obaw o wysokie koszty wymiany samochodów na nowe, niskoemisyjne modele, dostosowane do wymogów strefy. Aby uniknąć jednorazowego wydawania sporej kwoty gotówki, warto rozważyć możliwość wynajęcia pojazdu – w ramach leasingu (w tym leasingu samochodu elektrycznego) lub wynajmu. #### Studencki pomysł – czy da się na tym zrobić biznes? Absolwenci Politechniki Białostockiej stworzyli Photona – unikatowego w skali światowej robota. Rozwija się razem z dziećmi, a przy tym uczy je mądrego wykorzystywania nowych technologii. To doskonały przykład studenckiego pomysłu, który osiągnął globalny sukces. Photon jest interaktywnym robotem edukacyjnym – pierwszym tego typu na świecie. Wspiera dzieci w rozwoju podstawowych umiejętności na miarę XXI wieku. Poprzez aplikację mobilną oraz powiązane z nią różnorodne doświadczenia i eksperymenty, wprowadza małych użytkowników w świat nowych technologii. Pomaga im rozwijać kreatywność, zdolność logicznego myślenia i poznawać podstawy programowania. Elastycznie „dostosowuje się” do wieku dziecka, danego etapu rozwoju, a także zdolności percepcji. Każdy element Photona – jego umiejętności, obsługa czy historia – był opracowany przy ścisłej współpracy z zespołem psychologów Uniwersytetu SWPS. Robot został zaprojektowany wspólnie z 3 tys. dzieci – badania i testy trwały 2 lata. Dzięki nim twórcy mogli wypracować intuicyjny interfejs aplikacji oraz innowacyjne oprogramowanie. Photon – innowacyjne dzieło białostockich studentów Robot Photon powstał jako studencka praca konkursowa, ale szybko przeistoczył się w projekt, który pomysłodawcy chcieli realizować i rozwijać również po konkursie. Jest dziełem absolwentów Politechniki Białostockiej: Marcina Joki, Michała Grzesia, Krzysztofa Dziemieńczuka, Michała Boguckiego oraz ich wykładowcy – Macieja Kopczyńskiego. Twórcy zdawali sobie sprawę, że aby rozpowszechnić swój wynalazek, muszą założyć działalność gospodarczą. Dlatego jeszcze jako studenci założyli firmę Photon Entertainment, co wymagało pogodzenia ambicji edukacyjnych i biznesowych. Większym wyzwaniem okazało się jednak zapewnienie środków na działalność. Własna kieszeń, crowdfunding, inwestorzy Przez pierwszy rok studenci-pomysłodawcy korzystali ze środków własnych. Jednak wiedzieli, że nie jest to długoterminowe rozwiązanie i że prędzej czy później będą musieli znaleźć pieniądze na rozwój swojego biznesu. Dlatego zdecydowali się na przeprowadzenie zbiórki na międzynarodowej platformie crowdfundingowej. Dzięki internetowej zrzutce udało się zebrać ponad 52 tys. dolarów. Z czasem pojawili się inwestorzy instytucjonalni. Zgromadzone środki pozwoliły na rozpoczęcie produkcji Photona we wrześniu 2017 roku w Białymstoku. W efekcie 15 tys. robotów trafiło do ponad 3 tys. szkół i przedszkoli. Światowa kariera robota Z czasem amerykańska firma Eduscape, która zajmuje się wprowadzaniem innowacyjnych rozwiązań w edukacji, nabyła prawa do sprzedaży Photona w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Chinach. Wprowadziła go między innymi do amerykańskich szkół, a uczniowie zaczęli osiągać lepsze wyniki. Dzisiaj robot uczy dzieci na całym świecie. Pojawił się w domach i szkołach z około 40 krajów, między innymi z Argentyny, Chile, Finlandii, Australii, Pakistanu, Malezji czy Afryki Południowej. Innowacyjność produktu została dostrzeżona przez media na całym świecie. Robot został również doceniony w prestiżowych konkursach. Do najważniejszych nagród należy zwycięstwo w programie CEE Released (The Best CEE Startup), MIT Enterprise Forum, Microsoft Imagine Cup, czy tytuł Najlepszego startupu Polski (Aulery 2018). Dwa oblicza Photona Obecnie robot jest dostępny w dwóch wersjach – edukacyjnej i konsumenckiej. W pierwszej Photon jest pomocnikiem nauczyciela. Urozmaica zajęcia prowadzone zgodnie z podstawą programową. Przy tym dziecko nie wpływa na jego rozwój – to cecha charakterystyczna dla wersji konsumenckiej, która kosztuje 799 zł. Można ją kupić na stronie internetowej marki oraz w najpopularniejszych sklepach z elektroniką. Niezdecydowanym klientom twórcy pozwalają przetestować go w domowych warunkach – bezpłatnie przez 30 dni. Photon, jako fizyczne urządzenie, jest ostateczne i nie będzie modyfikowane. Natomiast firma stale rozwija aplikację oraz software robota. Aktualizacje są darmowe, a oprogramowanie jest rozwijane zdalnie z poziomu urządzenia mobilnego. Najbliższe plany na przyszłość Photon Entertainment to silna ekspansja zagraniczna. Startup planuje stworzyć oddziały na kluczowych rynkach – w USA, Europie Zachodniej i Azji Południowo-Wschodniej (Singapur), aby edukować tamtejsze rynki i budować globalną markę. W przyszłości należy się spodziewać również nowych produktów. #### Sukces nie ma płci! Co pomaga go osiągnąć? Otwartość na ludzi i nowe doświadczenia, dobra komunikacja, a może empatia? Sprawdź, co zdaniem polskich liderek i liderów jest przepisem na sukces w biznesie! Polki zajmują 22,8% kierowniczych stanowisk. To dwukrotnie więcej niż 10 lat temu i doskonały dowód na to, że mają ogromny apetyt na sukces. Jednak czym tak naprawdę jest wspomniany sukces? Badania „Kobiety w biznesie” dla Fundacji Liderek Biznesu pokazują, że jest bardzo różnorodnie definiowany przez polskie liderki i liderów. Sukces ma różne oblicza Sukces to samorealizacja i satysfakcja z osiągania celów – ta odpowiedź najczęściej padała wśród bohaterów badania, niezależnie od pełnionego stanowiska. Akcenty rozkładały się nieco inaczej u kobiet i mężczyzn. Dla liderek i managerek ważna jest radość z tego, co się robi, a także zdobywanie nowych kompetencji. Wszystkie rozmówczynie podkreślały, że o pełnym sukcesie nie można mówić bez work-life balance i doceniania. Na docenianie i osiąganie celów zwracali uwagę także liderzy i managerowie. Dodatkowo powtarzali, że sukces to zaspokojenie osobistych potrzeb, w tym finansowych. Co ciekawe, zauważyli, że nie jest dany raz na zawsze – jest krótkotrwały, trwa kilka lat, a następnie trzeba sięgnąć po kolejny. Jego definicja może się również zmieniać wraz z rozwojem kariery. Część mężczyzn, podobnie jak kobiety, widzi potrzebę osiągnięcia work-life balance. Co zbliża do sukcesu? Czy istnieją cechy, które pomagają osiągnąć sukces? Na to pytanie również pomaga odpowiedzieć raport „Kobiety w biznesie”. Liderzy i managerowie zwracali uwagę, że kluczowy jest silny zespół, a także wspieranie pracowników i rozwijanie talentów. Podkreślili też, że ważna jest rola lidera, który powinien „pociągnąć” za sobą podwładnych, co może być niemożliwe bez szacunku i zaufania. Cenne jest również określanie celów, wytrwałość oraz ciągły rozwój. Zdaniem kobiet biorących udział w badaniu, ważna jest otwartość na ludzi i nowe doświadczenia. Jak zauważają, liderzy powinni być empatyczni i wykazywać się dobrymi umiejętnościami komunikacyjnymi. Dodają również, że sukcesu nie da się osiągnąć bez samodyscypliny, dojrzałości i pewności siebie. Co na to eksperci? Zdaniem Angeliki Chimkowskiej, stratega social sellingu i silnych marek, potrzeba również dużej świadomości i samoprzywództwa: – Bez tego istnieje niebezpieczeństwo osiągnięcia sukcesu, który będzie wynikał z oczekiwań i presji innych. To nie da nam satysfakcji. Autentyczny lider to osoba zakotwiczona po pierwsze w sobie, a później otwarta na innych – dodaje. Małgorzata Czernecka, CEO Human Power, zwraca uwagę na istotę posiadania kompetencji miękkich: – Umiejętność słuchania, zadawania pytań, bycia blisko swoich ludzi, rozmawiania na trudne i delikatne tematy stały się kwestiami, bez których odnoszący sukces lider nie może istnieć. Do tej listy można również dołożyć chęć poznawania perspektywy współpracowników i czerpania z ich wiedzy. Bo to właśnie w pracownikach tkwi ogromny potencjał generowania odpowiedzi na ważne pytania, np. dotyczące funkcjonowania firmy. Wymarzona kariera Z badań wynika, że nie ma jednego, złotego przepisu na zrobienie kariery. Każdy postrzega ją inaczej, jednak droga do niej i oczekiwania często się pokrywają. Bohaterki badania „Kobiety w biznesie” mają bardzo szczegółowo przemyślane kolejne etapy. Jednocześnie zdają sobie sprawę, że pewne sytuacje mogą przyspieszyć lub spowolnić zrobienie kariery. Jasno określają oczekiwania od przełożonych – liczą na pokazanie perspektyw i wsparcie w zdobywaniu nowych umiejętności. Są skoncentrowane na samorozwoju, a wiele z nich szkoli się samodzielnie. Aktywnie szukają mentorów. Liczą też, że kobiety, które już osiągnęły sukces, podzielą się z nimi swoją wiedzą. To pokazuje, jak ważne jest dla nich partnerstwo. Chcą być doceniane i sprawiedliwe traktowane, czyli wynagradzane tak samo jak mężczyźni. Liczą też na elastyczne godziny pracy, ponieważ mają świadomość, że kariera zawodowa oznacza mniej czasu na życie prywatne. Ciekawe światło rzuca raport PWC „Kobiety menedżerami przyszłości”, który zwraca uwagę na nowe pokolenie liderek. 51% kobiet z pokolenia milenijnego uważa, że jest w stanie sprostać oczekiwaniom obecnego pracodawcy, gdyby miały szansę zająć najwyższe stanowisko w firmie. Raport pokazuje również, że to pokolenie wnosi na rynek pracy zupełnie nową jakość – żadna generacja wcześniej nie była tak ambitna. Wyzwania nowej rzeczywistości Od marca 2020 roku biznes mierzy się z nowymi wyzwaniami, które wymuszają na liderach sięganie po inne niż dotychczas kompetencje. – Z dnia na dzień musiałyśmy dokonać priorytetyzacji zadań, uporządkować swoje cele, zacząć działać bardziej asertywnie, szybciej i z większym pragmatyzmem podejmować decyzje oraz zacząć z empatią myśleć nie tylko o innych, ale i o sobie – mówi Monika Knap, Prezes Fundacji Business Boutique. Ekspertka zwraca uwagę na raport Deloitte, według którego nie wszyscy poradzili sobie z nową sytuacją. 65% Polek ma obecnie problem ze zrównoważeniem pracy zawodowej z życiem osobistym, zaś presja nieograniczonej dostępności i wiele innych negatywnych czynników sprawiają, że aż 51% respondentek ma wątpliwości co do sensu kontynuowania kariery w dotychczasowej firmie i obawia się negatywnego wpływu obecnej sytuacji na własny rozwój. Badania Human Power pokazują, że dużą cenę za czas pandemii płacą osoby na stanowiskach managerskich, które w porównaniu z innymi pracownikami, mają wyższy poziom zmęczenia, częściej doświadczają nieprzyjemnych emocji. – Inne badania pokazują, że to właśnie kobiety ponosiły więcej kosztów. Kobiety, które są matkami, stanęły przed wyzwaniem jednoczesnego realizowania dwóch ról: pracownicy/liderki oraz matki/opiekunki – zauważa Małgorzata Czernecka, CEO Human Power. – W efekcie statystyki ZUS notują lawinowy wzrost, bo aż o 25% zwolnień z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania – dodaje. Jednak wiele kobiet odważnie przeszło przez czas lockdownu: – To, co z pewnością pomogło grupie pań, to wsparcie, które otrzymały od pracodawców w postaci szkoleń z szeroko pojętego wellbeingu i pracy z celem; komunikacji NVC; doceniania siebie i innych; asertywności osobistej, a także możliwość wzięcia udziału w projektach mentoringowych, takich jak projekt Fundacji Business Boutique „Pod Rękę” – dodaje Monika Knap, Prezes Fundacji Business Boutique. Zdaniem Małgorzaty Czerneckiej, trudne czasy pomaga przetrwać świadomość swoich celów, działanie ze swoimi wartościami, czerpanie z drobnych przyjemności: spaceru, czasu na spokojnie napicie się kawy lub herbaty, rozmów z bliskimi: – W  Human Power namawiamy kobiety do dbałości o siebie, postawienia siebie na pierwszym miejscu. Tak, aby mieć zasoby do dawania innym. Paradoksalnie jest to najlepsza inwestycja, z której będziemy czerpać nie tylko my, ale również nasze otoczenie – dodaje. Siła różnorodności Co Polacy sądzą o kobietach na wysokich stanowiskach? Ciekawe wnioski przynosi badanie serwisu LiveCareer. 78% uważa, że płeć nie powinna mieć znaczenia. 82% badanych, których przełożoną jest kobieta, dobrze ocenia jej skuteczność zarządzania zespołem. – Obserwując liderki, widzę empatię oraz skupienie na rzeczach najważniejszych. Kobieta prowadząca firmę, zarządzająca zespołem oraz jednocześnie matka, społecznica czy realizująca pasje aktywistka, nie ma czasu na „głupoty”. Tematy realizuje szybko i skutecznie. Na odwlekanie często szkoda jej czasu – mówi Angelika Chimkowska, strateg social sellingu i silnych marek. Jednocześnie 30% respondentów uważa, ze kobiety-szefowie chętniej chwalą podwładnych. 28% ocenia, że mają wyższe standardy wydajności pracy. 36% zwróciło uwagę, że szefowe potrafią lepiej komunikować oczekiwania i opinie. #### System net-billing – co to jest i jak działa sprzedaż energii z fotowoltaiki przez firmę? Przedsiębiorcy mogą zapewnić sobie sporo korzyści dzięki inwestycji w odnawialne źródła energii. Przykładem jest instalacja fotowoltaiczna, która pozwala zoptymalizować koszty zużycia energii elektrycznej w firmie. Od 1 kwietnia 2022 roku sprzedaż czystego prądu z fotowoltaiki odbywa się na innych zasadach niż wcześniej – w systemie net-billing. Sprawdź, co to jest rozliczenie net-billing i jak wygląda w tym modelu sprzedaż do sieci nadwyżki energii elektrycznej wyprodukowanej przez panele słoneczne. Dowiedz się, czy zasady net-billingu dla przedsiębiorców są inne niż dla osób prywatnych. System net-billing – co to jest i od kiedy obowiązuje? Net-billing to system rozliczania energii elektrycznej, którą prosumenci wytwarzają dzięki panelom fotowoltaicznym. Dotyczy posiadaczy mikroinstalacji OZE o mocy do 50 kWp, którzy złożyli wnioski o przyłączenie instalacji do sieci od 1 kwietnia 2022 roku lub dobrowolnie zrezygnowali z prawa do rozliczeń w dotychczasowym systemie opustów (net-metering) i przeszli na nowy system rozliczeń (net-billing). Dlaczego net-metering został zastąpiony przez net-billing? System net-billing został wprowadzony głównie po to, aby zachęcić posiadaczy paneli fotowoltaicznych do: zwiększenia poziomu autokonsumpcji – czyli wykorzystania energii bezpośrednio na miejscu, sprzedaży energii do sieci w godzinach szczytu – zapotrzebowanie na prąd jest wtedy najwyższe i dlatego jego ceny są najwyższe, poboru energii z sieci w godzinach pozaszczytowych – gdy występuje jej nadpodaż i jest najtańsza, w celu zapewnienia stabilnego działania sieci, inwestycji w magazyny energii w połączeniu z fotowoltaiką. Jak działa net-billing i od czego zależy cena sprzedaży energii? Net-billing polega na sprzedaży energii wprowadzonej do sieci według rynkowych cen obowiązujących na giełdzie. Osoby, które zaczęły wytwarzać czysty prąd z OZE przed 1 lipca 2024 roku, mogą zdecydować, czy chcą rozliczać nadwyżki na podstawie godzinowych (RCE), czy miesięcznych cen energii (RCEM). Prosumenci, którzy rozpoczęli produkcję z fotowoltaiki po 1 lipca 2024, obligatoryjnie rozliczają energię po cenach z Rynku Dnia Następnego, które zmieniają się co godzinę. Wyliczona wartość sprzedaży nadwyżki zasila indywidualne konto prosumenta. Za doliczone środki może on kupować energię z sieci (zgodnie z cenami zakupu energii elektrycznej w wybranej taryfie sprzedawcy), kiedy produkcja prądu z fotowoltaiki nie wystarcza, aby pokryć bieżące potrzeby. Depozyt prosumencki należy wykorzystać w terminie 12 miesięcy. Jeśli się to nie uda, wtedy można ubiegać się o zwrot pieniędzy na rachunek bankowy – w wysokości 20% (rozliczenia miesięczne) lub 30% (rozliczenia godzinowe) pozostałych środków. Net-billing dla firm – kiedy przedsiębiorca może być prosumentem? Z systemu net-billing mogą korzystać jedynie ci inwestorzy, którzy uzyskają status prosumenta. Przysługuje on zarówno osobom prywatnym, jak i przedsiębiorcom, którzy: wytwarzają energię z OZE głównie na własne potrzeby, korzystają z mikroinstalacji fotowoltaicznej o mocy do 50 kWp, są końcowymi odbiorcami energii – czyli nie sprzedają jej innym podmiotom ani nie używają do produkcji prądu, nie uczynią wytwarzania energii elektrycznej przeważającym przedmiotem swojej działalności gospodarczej. Zasady sprzedaży energii elektrycznej z OZE przez przedsiębiorców Zasady sprzedaży energii elektrycznej z OZE w ramach systemu net-billing są analogiczne dla osób prywatnych oraz firm. W obu przypadkach obowiązuje rozliczenie na podstawie bieżących cen rynkowych. Jeśli jednak przedsiębiorca jest czynnym płatnikiem VAT, wtedy sprzedaż nadwyżek energii z OZE do sieci jest odpłatną dostawą towaru i podlega opodatkowaniu tym podatkiem. W takiej sytuacji pojawia się obowiązek wystawienia faktury VAT na rzecz sieci energetycznej. Wszyscy prosumenci (w tym przedsiębiorcy) są natomiast zwolnieni z odprowadzania podatku dochodowego i akcyzy w związku ze sprzedażą zielonej energii z fotowoltaiki. Inne metody rozliczania energii elektrycznej Net-billing dla firm to niejedyny sposób rozliczania sprzedaży prądu z OZE. Przedsiębiorcy mogą także zrezygnować z bycia prosumentem i zawierać transakcje na inne sposoby. Powinni wtedy uzyskać odpowiednią koncesję na wytwarzanie energii. Dostępne są następujące opcje: sprzedaż energii spółce obrotu po stałej cenie, sprzedaż na aukcjach OZE, sprzedaż sprzedawcy zobowiązanemu, sprzedaż na rynku w ramach umowy PPA. Cena zakupu energii elektrycznej – przedsiębiorca a osoba prywatna Warto także wiedzieć, że przedsiębiorcy kupują energię z sieci po innych cenach niż osoby fizyczne – gdy bieżący uzysk z paneli fotowoltaicznych nie zaspokaja w pełni zapotrzebowania na prąd. Prywatni konsumenci korzystają z regulowanych taryf, które zatwierdza Urząd Regulacji Energetyki. Chronią one przed gwałtownymi wzrostami cen. Przedsiębiorcy mogą natomiast zawierać ze sprzedawcą prądu umowy w ramach taryf A, B lub C, które nie są w żaden sposób regulowane przez URE, lecz odpowiadają warunkom rynkowym. Jeśli przedsiębiorca chce zapewnić sobie stabilne ceny, może zawrzeć wieloletni kontrakt. Zainwestuj w fotowoltaikę dzięki leasingowi Nie masz jeszcze fotowoltaiki w swojej firmie? Nie musisz kupować jej za gotówkę i zamrażać kapitału. Korzystniejszym rozwiązaniem może okazać się leasing paneli fotowoltaicznych. Jest to zewnętrzne źródło finansowania, które pozwala spłacać taką instalację w wielu niedużych ratach ze swoich bieżących przychodów. Możesz podpisać umowę leasingu na długi okres (nawet 84 miesięcy), aby płacić jak najniższą miesięczną ratę, a jednocześnie oszczędzać na rachunkach za prąd. Leasing zielonej energii (w tym fotowoltaiki i magazynów energii) jest łatwo dostępny, nie wymaga wkładu własnego ani czasochłonnych procedur – wystarczy oświadczenie o wynikach finansowych. Chcesz dowiedzieć się więcej o produkcji energii ze słońca? Sprawdź także nasze inne artykuły, z których dowiesz się, czy fotowoltaika się opłaca oraz poznasz główne zalety i korzyści z fotowoltaiki. #### Systemy bezpieczeństwa w samochodach – co dziś oferują producenci? Jazda samochodem z każdym rokiem staje się coraz bezpieczniejsza. Potwierdzają to statystyki Komendy Głównej Policji dotyczące wypadków w Polsce. Od 2007 do 2023 roku ich liczba spadła aż o 57,7% – z 49 536 do 20 936 rocznie1. W tym samym czasie znacząco zmniejszyła się także liczba rannych oraz ofiar śmiertelnych. Bez wątpienia jest to między innymi zasługą innowacyjnych systemów bezpieczeństwa, które wprowadzają producenci pojazdów. Sprawdź, od czego zależy bezpieczeństwo w aucie oraz dowiedz się, jak wyglądał postęp technologiczny pod tym względem. Poznaj także stosowane w dzisiejszych samochodach systemy bezpieczeństwa jazdy, które poprawiają ochronę kierowców i pasażerów. Postęp technologiczny dotyczący bezpieczeństwa samochodów Na przestrzeni lat dokonuje się ciągły postęp w zakresie bezpieczeństwa aut osobowych. Pierwsze pojazdy były mało zgrabne i trudno było nimi manewrować. Producenci zwracali niedużą uwagę na bezpieczeństwo, co poniekąd uzasadniały niskie maksymalne prędkości oraz niewielka liczba pojazdów na ulicach.  Za pierwszy ważny wynalazek, który podniósł bezpieczeństwo w samochodach, można uznać hydrauliczne czterokołowe układy hamulcowe – w 1922 roku wprowadziła je na rynek firma Duesenberg. Okazały się one znacznie sprawniejsze w porównaniu do swoich mechanicznych odpowiedników. W następnych latach pojawiały się kolejne przełomowe innowacje, w tym: lata 30. XX wieku – pierwsze pasy bezpieczeństwa, 1947 rok – pierwsze trzypunktowe pasy bezpieczeństwa, 1951 rok – pierwsze poduszki powietrzne, lata 60. XX wieku – zagłówki foteli i boczne światła sygnalizacyjne, lata 90. XX wieku – systemy wspomagania hamowania i ochrony przed skutkami zderzeń bocznych. Od czego zależy bezpieczeństwo w samochodzie? Bezpieczeństwo w autach badają niezależne organizacje międzynarodowe – m.in. Euro NCAP, NHTSA, ANCAP, NASVA czy IIHS. Oceniają one zastosowane w pojazdach systemy bezpieczeństwa – zarówno czynne, jak i bierne. Odwzorowują także niebezpieczne zdarzenia drogowe w trakcie testów zderzeniowych. Czynne systemy bezpieczeństwa w pojazdach Czynne (aktywne) systemy bezpieczeństwa to różne rozwiązania, które mają zapobiegać zdarzeniom na drodze, np. kolizjom czy wypadkom. Można do nich zaliczyć m.in.: ABS – system zapobiegający blokowaniu się kół, gdy kierowca gwałtownie hamuje podczas jazdy na śliskiej nawierzchni. ABS (Anti-lock Braking System) zmniejsza ryzyko wpadnięcia w poślizg, a w efekcie utraty kontroli nad pojazdem. Znacząco skraca drogę hamowania; ASR – system kontroli trakcji, który przeciwdziała poślizgowi kół, kiedy kierowca chce dynamicznie ruszyć autem lub przyspieszyć na mało przyczepnej drodze. ASR (ang. Acceleration Slip Regulation) monitoruje prędkość obracania się kół i w razie potrzeby automatycznie ją obniża; ESP – jest to elektroniczny system stabilizacji toru jazdy. Zapobiega utracie przyczepności w różnych warunkach i sytuacjach na drodze. Gdy samochód wpada w poślizg, system ESP (ang. Electronic Stability Program) zmniejsza moc silnika i uruchamia hamulce w pojeździe. Zapobiega zarówno efektowi podsterowności, jak i nadsterowności. Bierne systemy bezpieczeństwa w samochodach Bierne systemy bezpieczeństwa nie zapobiegają wypadkom ani kolizjom, lecz w razie ich wystąpienia niwelują obrażenia kierowcy i pasażerów. Do rozwiązań w tym zakresie zaliczają się m.in.: konstrukcja nadwozia – tylne i przednie strefy zgniotu pochłaniają energię, która oddziałuje na kierowcę oraz pasażerów podczas zderzeń; poduszki powietrzne – kiedy dochodzi do zderzenia, błyskawicznie napełniają się gazem i rozwijają. Dzięki temu chronią różne części ciała podczas wypadków lub kolizji; kurtyny powietrzne – absorbują energię po obu stronach pojazdu w momencie zderzeń bocznych i dachowania; pasy bezpieczeństwa – chronią przed wypadnięciem z samochodu i uderzeniem o różne elementy jego konstrukcji lub wyposażenia; foteliki samochodowe – zabezpieczają dzieci przed skutkami zderzeń i gwałtownego hamowania. Można je montować przodem, tyłem lub bokiem do kierunku jazdy; zagłówki – stabilizują głowę, aby nie przesunęła się do tyłu podczas wypadku. W ten sposób chronią przed uszkodzeniem szyjnego odcinka kręgosłupa. Obowiązkowe systemy bezpieczeństwa w samochodzie Każdy nowy samochód sprzedawany na terenie UE musi mieć obowiązkowe elementy wyposażenia, zgodne z rozporządzeniem General Safety Regulation (GSR). Należą do nich m.in.: systemy ABS i ESP, automatyczny ogranicznik prędkości,  czujniki cofania,  system awaryjnego hamowania,  system monitorowania zmęczenia kierowcy,  poduszki powietrzne asystent utrzymania pasa ruchu,  monitoring skupienia kierowcy,  asystent automatycznego hamowania. Nowoczesne systemy bezpieczeństwa w samochodach osobowych Producenci każdego roku wprowadzają nowe, zaawansowane systemy bezpieczeństwa w samochodach. We współczesnych modelach można znaleźć m.in. następujące rozwiązania: AEB – system automatycznego hamowania awaryjnego. Monitoruje zagrożenia na drodze i w razie ich wykrycia wysyła kierowcy sygnały ostrzegawcze – świetlne lub dźwiękowe. Może także automatycznie uruchomić hamulce; ACC – aktywny tempomat, czyli system, który automatycznie utrzymuje bezpieczny odstęp samochodu od poprzedzających go pojazdów. Jeśli dystans zbytnio się zmniejsza, wtedy czujniki aktywują hamulce i obniżają prędkość; LDW – system utrzymania pasa ruchu. Ma zapobiegać zdarzeniom spowodowanym zmęczeniem lub rozkojarzeniem kierowcy. Wbudowane kamery i czujniki automatycznie reagują, gdy pojazd przekracza białą linię na drodze. Wysyłają wtedy ostrzeżenia w postaci sygnałów świetlnych, dźwiękowych lub wibracji kierownicy czy fotela. Mogą także samodzielnie korygować tor jazdy; system rozpoznawania znaków drogowych – odczytuje znaki (np. zakazu czy ograniczenia prędkości) i wyświetla je kierowcy na ekranie pokładowym. Może także wysyłać sygnały dźwiękowe lub wizualne w razie niedostosowania się do znaków; system kontrolujący stan zmęczenia kierowcy – wykorzystuje wbudowane kamery i czujniki ruchu. Analizuje różne zachowania kierującego, w tym ruchy głowy, oczu czy kierownicy. Gdy wykryje wysoki poziom zmęczenia, wtedy zasugeruje postój na odpoczynek; asystent parkowania – wyszukuje wolne miejsca parkingowe i automatycznie manewruje kierownicą samochodu, żeby go zaparkować. Kierowca obsługuje w tym czasie jedynie pedały hamulca oraz gazu. Nowoczesne systemy bezpieczeństwa to większe bezpieczeństwo kierowcy i pasażera Dzisiejsze samochody mają zaawansowane systemy wspomagania kierowcy oraz technologie, które poprawiają bezpieczeństwo i komfort jazdy. Leasing w EFL to finansowanie, dzięki któremu możesz jeździć nowoczesnym samochodem wyposażonym w liczne systemy zwiększające bezpieczeństwo. Źródła: 1 Wypadki drogowe w Polsce w latach 2003-2024, https://www.pzpm.org.pl/pl/Rynek-motoryzacyjny/Wypadki-drogowe-bezpieczenstwo/Wypadki-drogowe-w-Polsce-w-latach-2004-2023-pdf  #### Szkoda całkowita w leasingu – co warto wiedzieć? Mimo faktu, że przedsiębiorca korzystający z leasingowanego samochodu nie staje się faktycznym właścicielem pojazdu, to na nim ciąży odpowiedzialność za ewentualne szkody, powstałe na skutek kolizji czy wypadku. Mogą one okazać się szczególnie dotkliwe, jeżeli ubezpieczyciel stwierdzi, że nastąpiła szkoda całkowita. W artykule objaśniamy, czym jest szkoda całkowita i o czym warto pamiętać w przypadku szkody całkowitej samochodu będącego przedmiotem leasingu. Omawiamy między innymi kwestię kosztów naprawy pojazdu i rozliczenia szkody całkowitej przez ubezpieczyciela. Definicja szkody całkowitej O szkodzie całkowitej samochodu mówimy w sytuacji, kiedy jego naprawa jest niemożliwa lub nieuzasadniona pod kątem ekonomicznym. W takim przypadku firma ubezpieczeniowa nie pokrywa kosztów naprawy, lecz wypłaca odszkodowanie w kwocie odpowiadającej wartości pojazdu przed uszkodzeniem, pomniejszonej o wartość pozostałości po wraku – tj. części możliwych do sprzedaży. Kiedy natomiast auto nadaje się do naprawy i byłoby to opłacalne, wtedy należy stwierdzić tzw. szkodę częściową. Ubezpieczyciel ponosi koszty naprawy, jeżeli nie przewyższają one wartości pojazdu w dniu likwidacji szkody. Kto jest odpowiedzialny za szkody? Samochód wykorzystywany w ramach umowy leasingowej podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu OC, a także AC. Zwykle tego rodzaju polisy wykupuje firma leasingowa i dolicza ponoszone koszty do comiesięcznej raty, którą pokrywa korzystający. Przedsiębiorca może samodzielnie wybrać polisę jedynie za uprzednią zgodą finansującego. Jeżeli auto ulegnie szkodzie całkowitej, wtedy leasingobiorca musi pokryć wszystkie niezapłacone raty przewidziane w umowie. Finansujący w żadnym stopniu nie ponosi więc odpowiedzialności za poniesione przez użytkownika samochodu szkody. Jeżeli kwota wypłaconego przez firmę ubezpieczeniową odszkodowania okaże się niższa niż przysługująca finansującemu należność, wtedy obowiązek wyrównania niedopłaty spoczywa na leasingobiorcy. Jeśli jednak powstanie nadpłata, wtedy leasingodawca będzie zobowiązany do jej zwrócenia na konto korzystającego. Może tak się stać np. w sytuacji, kiedy do szkody całkowitej doszło krótko przed zakończeniem umowy. Jak szkoda całkowita pojazdu wpływa na umowę leasingu? Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego szkoda całkowita auta powoduje, że umowa leasingu wygasa. Korzystający nadal ma jednak obowiązek uregulowania na rzecz finansującego nieopłaconych, zdyskontowanych rat czynszu. Należność zostanie pomniejszona o korzyści, które finansujący uzyskał dzięki przedwczesnej spłacie rat przez leasingobiorcę. Firma leasingowa może ponadto obciążyć przedsiębiorcę opłatami manipulacyjnymi, należnymi na skutek przedwczesnego zakończenia umowy. Szczegółowy sposób rozliczenia powinien być zawarty w umowie leasingowej. Zazwyczaj odszkodowanie wypłacane przez ubezpieczyciela w związku ze szkodą całkowitą jest przekazywane na konto leasingodawcy. Szkoda całkowita z AC leasingobiorcy Jeżeli korzystający z leasingowanego auta uszkodził samochód z własnej winy, wtedy ubezpieczenie zostanie wypłacone finansującemu z polisy AC. Szkoda całkowita w ramach autocasco wystąpi wówczas, gdy koszt naprawy przekracza zapisaną w umowie granicę opłacalności naprawy auta. Zwykle firmy ubezpieczeniowe ustalają ją na poziomie od 60% do 80% rynkowej wartości samochodu. Szkoda całkowita z OC sprawcy Szkoda całkowita jest definiowana w inny sposób niż w przypadku AC. Ubezpieczyciel może stwierdzić taki stan rzeczy jedynie pod warunkiem, że koszt naprawy byłby wyższy w porównaniu do całkowitej wartości pojazdu przed wypadkiem. Warto pamiętać, że zarówno w przypadku szkody całkowitej pokrywanej z AC, jak i OC sprawcy, ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie maksymalnie w kwocie odpowiadającej rynkowej wartości pojazdu w dniu poniesienia szkody. Na skutek jej rozliczenia, wrak samochodu staje się własnością przedsiębiorcy. Może on zwrócić się do firmy ubezpieczeniowej po pomoc w sprzedaży pozostałości po uszkodzonym aucie. Sam ubezpieczyciel nie ma jednak obowiązku jego kupowania. Jak uniknąć straty finansowej na skutek szkody całkowitej? Przedsiębiorcy korzystający z samochodów w leasingu mogą zabezpieczyć się przed finansowymi konsekwencjami przyszłej szkody całkowitej. W tym celu mogą zdecydować się na ubezpieczenie GAP. Taka polisa sprawia, że ubezpieczyciel z własnych środków pokrywa niedopłatę należną finansującemu, która powstała w związku ze spadkiem wartości auta wraz z upływem czasu. Dzięki jednoczesnym opłacaniu ubezpieczenia OC oraz GAP, można liczyć na odszkodowanie w kwocie sięgającej nawet całkowitej ceny samochodu w dniu jego zakupu. Firmy leasingowe często umożliwiają doliczenie składki GAP do raty leasingowej. Szkoda częściowa a naprawa samochodu Jeżeli ubezpieczyciel nie stwierdzi szkody całkowitej, wtedy leasingobiorca jest zobowiązany do naprawy pojazdu. Często jednak firmy leasingowe doliczają do comiesięcznej raty usługę profesjonalnego serwisu. Zazwyczaj nie jest natomiast przez finansujących mile widziana chęć naprawy samochodu przez korzystającego w nieautoryzowanym warsztacie. Więcej o postępowaniu w przypadku szkody częściowej znajdziesz w artykule: Auto w leasingu a szkoda komunikacyjna – co zrobić i jak dostać pojazd zastępczy? W jaki sposób zgłosić uszkodzenie leasingowanego pojazdu? Jeżeli samochód wykorzystywany w ramach leasingu uległ uszkodzeniu, wtedy leasingobiorca ma obowiązek zgłoszenia szkody w zakładzie ubezpieczeniowym, a także poinformowania o tym fakcie finansującego. Firmy leasingowe zwykle umożliwiają złożenie zawiadomienia o szkodzie drogą online, np. poprzez wypełnienie formularza. W przypadku szkody powstałej w wyniku przestępstwa należy powiadomić również policję lub prokuraturę. W EFL szkodę samochodu w leasingu zgłosisz w bardzo prosty sposób w Centrum Likwidacji Szkód, dzwoniąc pod numer 713 777 777 lub 801 404 444. Likwidując szkodę w CLS, możesz skorzystać między innymi z naprawy bez VAT oraz samochodu zastępczego. Po jakim czasie ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie? Zwykle na wypłatę odszkodowania przez firmę ubezpieczeniową należy odczekać nie mniej niż kilka tygodni. Sprawa może się dodatkowo przedłużyć, jeżeli szkodzie całkowitej towarzyszyło działanie przestępcze – np. samochód został skradziony. Leasingobiorca jest jednak zobowiązany do dalszego opłacania nieuregulowanych rat leasingowych. Niektóre firmy leasingowe pozwalają swoim klientom czasowo zawiesić konieczność opłacania rat do momentu wypłaty odszkodowania. Zwykle wiąże się to z koniecznością opłacenia dodatkowej opłaty manipulacyjnej oraz odsetek. Całkowicie uszkodzony pojazd w leasingu – podsumowanie Szkoda całkowita w leasingu to zatem sytuacja występująca w przypadku, gdy naprawa pojazdu staje się niemożliwa lub nieopłacalna w odniesieniu do jego wartości. Powoduje to przedwczesne wygaśnięcie umowy leasingu. Odpowiedzialność za uszkodzenie samochodu spoczywa na leasingobiorcy, który jest zobowiązany do pokrycia niespłaconych rat. Może jednak liczyć na pokrycie części lub całości strat finansowych po wypłaceniu odszkodowania przez ubezpieczyciela. #### Sztuczna inteligencja – czy zachłanny konsument zasobów pomoże w zielonej rewolucji? Doniesienia na temat sztucznej inteligencji od dłuższego czasu koncentrują się na jej błyskawicznym rozwoju, kamieniach milowych i kolejnych inwestycjach. Entuzjazm dla korzyści, jakie AI przynosi w sferze nauki, biznesu i rozrywki, zdaje się przysłaniać wątek kosztów środowiskowych tej technologii, już teraz i w przyszłości – a te są niebagatelne. Równocześnie rozwiązania te mają duży, jeszcze nie do końca wykorzystany potencjał oszczędzania zasobów i ochrony środowiska. Rozmowa z chatbotem wydaje się prostą, zupełnie niewinną czynnością, która nie różni się wiele od korzystania ze zwykłej wyszukiwarki. Tymczasem odpowiedź na jedno pytanie udzielona przez narzędzia Google napędzane AI to wydatek energii na poziomie 3 Wh – dziesięć razy więcej, niż potrzebuje standardowa wyszukiwarka (0,3 Wh). Według innych wyliczeń zużycie energii w takim przypadku może wynieść od 6,9 do 8,9 Wh. Tę jednostkę należy przemnożyć przez liczbę użytkowników sztucznej inteligencji na świecie, która rośnie lawinowo. Jesienią 2024 r., po dwóch latach obecności na rynku ChatGPT miał 200 mln użytkowników. W marcu 2025 r. był najchętniej ściąganą aplikacją na świecie z liczbą pobrań sięgającą 46 mln, czyli 28% więcej niż w lutym br. i 148% więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Nic dziwnego, że dziennie zużywa tyle energii, ile byłoby potrzebne, żeby zasilić Empire State Building przez półtora roku1. A to tylko jeden – choć najpopularniejszy – z dostępnych modeli językowych i licznych narzędzi bazujących na AI. Sztuczna inteligencja to żarłoczny konsument energii: jest ona potrzebna na etapie budowania infrastruktury, następnie trenowania modeli językowych i w ich codziennej pracy. Centra danych napędzają nie tylko AI, ale także popyt na energię. Obecnie jest ich 9774 w 166 krajach świata, z czego 84 w Polsce2. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (International Energy Agency, IEA) szacuje, że przeciętne centrum danych obsługujące sztuczną inteligencję potrzebuje ok. 5–10 MW, a te duże, które stają się coraz powszechniejsze, wymagają jeszcze więcej – ponad 100 MW. W 2022 r. zużyły łącznie 460 TWh3. Prognozy dotyczące zużycia energii przez sztuczną inteligencję są różne, ale mają wspólny mianownik – brak optymizmu. Według Goldman Sachs Research centra danych na całym świecie wykorzystują teraz 1–2% całkowitej mocy, ale wartość ta prawdopodobnie wzrośnie do 3-4% do 2030 r., co spowoduje wzrost zapotrzebowania na energię o 160%4. Inne scenariusze zakładają, że w przyszłości AI dostarczona przez Google może zużywać ok. 29 TWh rocznie (tyle samo co Irlandia) albo że w 2027 r. do zasilenia AI potrzeba będzie 85–134 TWh rocznie (tyle, ile zużywa Holandia). Po przelicznik w postaci kraju sięgnęła też wspomniana IEA: zgodnie z jej prognozą w 2026 r. centra danych będą zużywać ponad 1 000 TWh, czyli tyle, ile cała Japonia5. W tej sytuacji giganci technologiczni dążą do zapewnienia sobie własnych źródeł energii. Obiektem ich zainteresowania jest energia odnawialna (głównie ze słońca), a nawet jądrowa. Z myślą o jej pozyskaniu inwestują w start-upy energetyczne, planują wybudowanie własnych farm fotowoltaicznych oraz reaktorów modułowych (SMR) i większych reaktorów jądrowych. Ogromny popyt na energię to tylko jeden z problemów; innym są rosnące emisje. Goldman Sachs Research wyliczył, że emisja CO2 centrów danych może wzrosnąć ponad dwukrotnie w latach 2022-20306. Kolejną konsekwencją korzystania ze sztucznej inteligencji jest duże zużycie wody potrzebnej do chłodzenia systemów. Proces uczenia się ChatGPT-3 wymagał 700 tysięcy litrów wody, co wystarczyłoby na wyprodukowanie 370 BMW lub 320 tesli. Podczas opracowywania dużych modeli językowych Google i Microsoft zwiększyły swoje zużycie wody odpowiednio o 20% i 34% w ciągu jednego roku. W przeliczeniu na użytkownika może to wyglądać skromnie: sesja z botem licząca od kilku do 50 pytań wymaga zużycia przez system 500 ml wody. Jednak w większej skali liczby są alarmujące. Jedna z prognoz mówi, że do 2027 r. globalne zapotrzebowanie AI na wodę może wynieść blisko 2/3 jej zużycia w Wielkiej Brytanii7. W związku z tym rozwój sztucznej inteligencji wskazuje się jako jedno z zagrożeń dla światowych zasobów wodnych. Okazuje się jednak, że AI ma potencjał bycia bardziej eko. Kierunek działań wytyczają tzw. zielone serwerownie, które nie tylko korzystają z energii pochodzącej z OZE, ale też są chłodzone przy użyciu mniejszych ilości wody. Elementy stosowane w obecnych systemach są bowiem odporne na wyższą temperaturę przy zachowaniu żywotności i niezawodności. Ponadto duże ilości ciepła, generowanego przez serwerownie, mogą być traktowane nie jako odpad, ale wartościowy, bezemisyjny zasób energii. Jak wynika z analizy Forum Energii, centrum danych o mocy 40-50 MWe mogłoby w 75% pokryć zapotrzebowanie sieci ciepłowniczej w 30-tysięcznym mieście. Ciepło pozyskane z obiektu o mocy 300 MWe zaspokoiłoby potrzeby 25% sieci miejskiej w Warszawie8. Wreszcie AI to całe spektrum narzędzi, które mogą działać na korzyść środowiska. Można powiedzieć, że wyrównuje rachunki z sektorem energetycznym, bo dostarcza mu skutecznych rozwiązań, w szczególności w dziedzinie prognoz podaży i popytu w energetyce. Już jesienią 2023 r. IAE podała, że sztuczna inteligencja ma ponad 50 zastosowań w energetyce. AI może służyć m.in. do monitoringu jakości wody i powietrza, prognozowania pogody czy pomagać w maksymalizowaniu wykorzystania odnawialnych źródeł energii9. Według raportu Google „Szanse sztucznej inteligencji dla celów klimatycznych Europy” AI może pomóc zmniejszyć globalne emisje gazów cieplarnianych o 5-10% do 2030 r10. Rozwiązania bazujące na sztucznej inteligencji mogą być wykorzystywane przez firmy i w ten sposób – dzięki połączonym wysiłkom wielu podmiotów – przynieść pozytywny rezultat. Chodzi tutaj np. o systemy zarządzania logistyką w przedsiębiorstwie. Planowanie tras i ich aktualizacja w czasie rzeczywistym pomagają zmniejszyć spalanie, a co za tym idzie – ograniczyć emisje. Zarządzanie stanami magazynowymi umożliwia ograniczenie strat; podobny cel ma prognozowanie popytu i planowanie produkcji. Optymalizacja parametrów produkcji oraz zarządzanie energią pozwala obniżyć zużycie surowców i mediów. Niezależnie od tych zastosowań, które nieco łagodzą negatywne skutki rozwijania i korzystania ze sztucznej inteligencji, wskazane jest racjonalne podejście do tej technologii i użytkowanie jej ze świadomością kosztów środowiskowych. Ponadto potrzebne wydają się regulacje prawne, które zmotywują firmy technologiczne do działania w duchu zrównoważonego rozwoju i poszukiwania rozwiązań minimalizujących wpływ na środowisko. 1) https://www.businessenergyuk.com/knowledge-hub/chatgpt-energy-consumption-visualized/ [dostęp 21.05.2025]. 2) https://www.datacentermap.com/datacenters/ [dostęp 21.05.2025]. 3) https://iea.blob.core.windows.net/assets/6b2fd954-2017-408e-bf08-952fdd62118a/Electricity2024-Analysisandforecastto2026.pdf [dostęp 21.05.2025]. 4) https://www.goldmansachs.com/insights/articles/AI-poised-to-drive-160-increase-in-power-demand [dostęp 21.05.2025]. 5) https://iea.blob.core.windows.net/assets/6b2fd954-2017-408e-bf08-952fdd62118a/Electricity2024-Analysisandforecastto2026.pdf [dostęp 21.05.2025]. 6) https://www.goldmansachs.com/insights/articles/AI-poised-to-drive-160-increase-in-power-demand [dostęp 21.05.2025]. 7) https://www.theguardian.com/technology/2025/jan/13/labour-ai-datacentre-growth-zone-water-shortages-abingdon-reservoir [dostęp 21.05.2025]. 8) „Inteligencja sztuczna – ciepło prawdziwe. Jak się ogrzać przez Internet”, Andrzej Rubczyński, Forum Energii, Warszawa, grudzień 2024. 9) https://www.ey.com/pl_pl/insights/digital-first/wykorzystanie-sztucznej-inteligencji-w-walce-ze-zmianami-klimatycznymi-ai-fy24-esg-fy24 [dostęp 21.05.2025]. 10) https://energetyka24.com/elektroenergetyka/analizy-i-komentarze/google-ai-moze-obnizyc-globalne-emisje-o-ponad-5-proc-do-2030-roku [dostęp 21.05.2025]. #### Sztuczna inteligencja pomaga w walce o lepszy klimat Topnienie lodowców, pożary lasów, nadprodukcja dwutlenku węgla, zanikające gatunki zwierząt – zmiany klimatu są rzeczywistością. Na całym świecie próbują ograniczyć je różnego rodzaju organizacje ekologiczne i zespoły naukowców. Z pomocą przychodzą nowe technologie, w tym sztuczna inteligencja (AI), za której wykorzystaniem już nie raz opowiadała się Organizacja Narodów Zjednoczonych. Również program strategiczny na lata 2019-2024, zatwierdzony w zeszłym roku przez Unię Europejską, zakłada intensyfikację działań na rzecz klimatu, w tym wzmożone prace nad wszystkimi aspektami rewolucji cyfrowej. Przyjrzyjmy się możliwościom, jakie daje sztuczna inteligencja i rozwiązaniom wdrożonym w wielu krajach, które pozwalają spojrzeć na naszą planetę z zupełnie innej perspektywy.   Praca nad ginącymi i zagrożonymi gatunkami Naukowcy, którzy między innymi monitorują zagrożone gatunki w rejonie Arktyki, na co dzień pracują w trudnych warunkach, przy ograniczonych zasobach finansowych i personalnych. Wyzwanie stanowi też szybka i efektywna analiza zebranych danych, dziesiątek tysięcy zdjęć – często wykonanych nawet jednego dnia. Fotografie muszą zostać poddane analizie i posortowane, a przede wszystkim sklasyfikowane jako te, które uchwyciły rzadkie okazy zwierząt. Wykorzystanie algorytmów sztucznej inteligencji umożliwia pracownikom stacji badawczych uzyskanie informacji w czasie rzeczywistym i podjęcie natychmiastowych działań, chociażby szybkiej interwencji w celu ochrony zwierząt. Podobno dokładność AI wynosi nawet 99 procent, dzięki czemu oprogramowanie jest w stanie odróżnić na przykład fokę od skały.   Śledzenie migracji zwierząt W podobny sposób sztuczna inteligencja wykorzystywana jest w badaniach terenowych, których celem jest określenie dobrostanu zwierząt na podstawie oceny ich liczebności, migracji i siedlisk. Ekolodzy nie muszą już nieustannie wędrować za śladami zwierząt. Konieczne nie jest również stosowanie prowizorycznych fotopułapek. Innowacyjne oprogramowanie rozwijane jest pod kątem algorytmów głębokiego uczenia, czyli technik doskonalenia rozpoznawania określonych cech, w tym identyfikacji konkretnych osobników.   Prognozowanie anomalii i zmian pogodowych Szacuje się, że do 2030 roku nawet 1,4 miliarda ludzi będzie żyło w miejscach, które są najbardziej zagrożone klęskami żywiołowymi, a także ekstremalnymi zjawiskami atmosferycznymi. Nauka o klimacie nie pozostaje obojętna na nadchodzące zagrożenia i rozwija tak zwaną informatykę klimatyczną, która bazuje na sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowym. Opracowane narzędzia umożliwiają tworzenie modeli i symulacji, które z kolei pozwalają zapewnić maksymalną dokładność prognozowania pogody. Na ich podstawie powstają nowoczesne systemy ostrzegawcze, informujące ludzi choćby o nachodzących burzach, silnym wietrze czy możliwości wystąpienia trąb powietrznych na danym terenie.   Monitorowanie jakości powietrza Oprogramowanie, takie jak City Air Quality Management opracowane przez Siemensa, ma pomóc miastom w szybszym wdrożeniu skuteczniejszych planów i poprawie jakości powietrza. Pozwala na przewidzenie z kilkudniowym wyprzedzeniem spodziewanego zanieczyszczenia i podpowiada, jakie rozwiązania mogą ograniczyć wystąpienie smogu. Sugeruje na przykład na czasowe ograniczenie użytkowania ciężarówek czy samochodów spalinowych, przekierowanie elektrycznych autobusów do dzielnic, w których problem smogu będzie najbardziej odczuwalny. Zgodnie z informacjami podanymi przez producenta, oprogramowanie cechuje się wyjątkową precyzją. Dla trzech dni naprzód dokładność wynosi aż 90 procent, dla pięciu – 80 procent. City Air Quality Management na podstawie poziomu zanieczyszczeń jest w stanie samodzielnie rozróżnić dni robocze i weekendy, a nawet w swoich obliczeniach uwzględnia wydarzenia, które odbywają się cyklicznie, takie jak wydarzenia sportowe czy inne imprezy masowe. Z rozwiązania korzystają między innymi Stuttgart i Norymberga.   Zrównoważona produkcja rolna Zastosowanie w rolnictwie sztucznej inteligencji i rozwiązań bazujących na Internecie Rzeczy (IoT) umożliwiają maksymalizację produkcji upraw przy możliwie najmniejszym wpływie na środowisko naturalne. Inteligentne urządzenia – sensory i kamery – przetwarzają informacje i monitorują w czasie rzeczywistym liczne parametry, takie jak nawodnienie, odżywienie roślin czy ewentualnie wystąpienie chorób i szkodników. To z kolei może przełożyć się na lepszą jakość i bezpieczeństwo upraw, chociażby przez obniżenie ilości stosowanych pestycydów czy selektywne rozpylenie środków chwastobójczych bezpośrednio na szkodniki, nie skażając przy tym samych upraw. #### Szukasz informacji o kontrahencie? Zobacz, jak sprawdzić firmę Prowadzenie każdej działalności gospodarczej wiąże się z ryzykiem, że podejmiemy współpracę z nierzetelnym czy niewypłacalnym kontrahentem. Możemy je w sporym stopniu zminimalizować, korzystając z różnych sposobów na to, jak sprawdzić firmę. Warto w tym celu posłużyć się zwłaszcza ogólnodostępnymi rejestrami, prowadzonymi przez urzędy i instytucje państwowe. Jak sprawdzić kontrahenta w CEIDG? W rejestrze CEIDG znajdują się podstawowe informacje na temat przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą oraz wspólników spółek cywilnych. W celu wyszukania danych należy wybrać chociaż jedno z kryteriów, spośród takich jak m.in. NIP, REGON, nazwa firmy, imię i nazwisko, województwo czy miejscowość. Konieczne jest również zaznaczenie opcji „Nie jestem robotem”. Dzięki skorzystaniu z tego rejestru można dowiedzieć się, czy nasz potencjalny kontrahent faktycznie prowadzi zarejestrowaną działalność, kiedy została ona założona, pod jaką funkcjonuje nazwą i adresem, a także jaki nadano jej numer NIP i REGON. W CEIDG znajdują się również daty takich ewentualnych zdarzeń jak zawieszenie działalności gospodarczej, wznowienie jej wykonywania czy wykreślenie z rejestru. Rejestr REGON Podstawowe dane dotyczące polskich firm są również publikowane na stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego. W celu ich uzyskania należy wypełnić co najmniej jedno z trzech pól – numer NIP, REGON lub KRS. Z rejestru REGON warto skorzystać zwłaszcza wtedy, gdy za pomocą wyszukiwarki CEIDG nie będzie możliwe odnalezienie informacji na temat spółki cywilnej. Sytuacja taka może nastąpić, jeżeli jej wspólnicy nie posiadają aktualnych wpisów. Jak sprawdzić firmę na podstawie numeru NIP? Ministerstwo Finansów na swojej stronie internetowej umożliwia również weryfikację, czy numer identyfikacji podatkowej (NIP) kontrahenta istnieje, jest prawidłowy, a także czy nie został uchylony lub unieważniony. Aby to sprawdzić, należy wejść na stronę ppuslugi.mf.gov.pl/ i z menu po lewej wybrać odnośnik „Sprawdź NIP”. Jak sprawdzić firmę w KRS? Wiarygodność kontrahenta reprezentującego jedną ze spółek prawa handlowego (np. spółkę z o.o., spółkę komandytową czy spółkę akcyjną) można zweryfikować w Krajowym Rejestrze Sądowym. Skorzystanie z wyszukiwarki, dostępnej na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości, wymaga zaznaczenia opcji „Przedsiębiorcy”, a następnie uzupełnienia co najmniej jednego pola z takich jak: numer KRS, NIP, REGON, nazwa, województwo, powiat, gmina, miejscowość. Przed rozpoczęciem wyszukiwania, należy jeszcze zaznaczyć opcję „Nie jestem robotem”. Wyszukiwarka KRS pozwala sprawdzić dane rejestracyjne spółki, imiona i nazwiska członków zarządu firmy, jej formę prawną, a także daty dotyczące m.in.: wpisu do rejestru, wykreślenia z rejestru, zawieszenia działalności gospodarczej, wznowienia działalności.  Aby wyświetlić pełne dane na temat odszukanego podmiotu, należy kliknąć w okno „Pobierz wydruk informacji pełnych”. Dzięki temu będzie można sprawdzić np.: dane na temat wspólników, kapitał zakładowy spółki, zaległości i wierzytelności firmy, złożone wnioski o likwidację spółki, jej rozwiązanie czy unieważnienie, daty złożenia sprawozdań finansowych. Można również dowiedzieć się, czy firma nie została objęta postępowaniem upadłościowym. Posiadanie wiedzy na ten temat pozwala uniknąć współpracy z niewypłacalnym kontrahentem. Zarówno wyszukanie informacji o kontrahencie, jak i pobranie wydruku z pełnymi danymi, jest całkowicie bezpłatne. Biała lista podatników VAT Przed rozpoczęciem współpracy z kontrahentem warto również sprawdzić, czy jest on czynnym płatnikiem podatku VAT. W tym celu należy skorzystać z wykazu udostępnionego przez Ministerstwo Finansów, zwanego białą listą podatników VAT. Jest to rejestr, za pomocą którego możemy upewnić się, czy kontrahent jest zarejestrowanym podatnikiem VAT, niezarejestrowanym, wykreślonym lub przywróconym do rejestru. W bazie tej znajdują się również podstawowe dane na temat firmy, takie jak np. numery identyfikacyjne, nazwa, adres siedziby czy numery firmowych rachunków bankowych. Aby skorzystać z wyszukiwarki, należy wskazać co najmniej jedną z takich opcji jak: numer konta kontrahenta, NIP, REGON oraz nazwa podmiotu. Jeżeli dany kontrahent nie jest czynnym vatowcem, wtedy przedsiębiorcy nie przysługuje prawo do odliczania podatku VAT na podstawie otrzymywanych od niego faktur. Należy dochować należytej staranności poprzez formalną weryfikację kontrahenta, zarówno przed podjęciem z nim współpracy, jak i w jej trakcie. Niedochowanie tego obowiązku naraża na dotkliwe sankcje. Weryfikacja kontrahenta w KRD Wiarygodność firmy można sprawdzić w komercyjnych rejestrach dłużników, zwanych biurami informacji gospodarczej. Do największych z nich zaliczają się Krajowy Rejestr Długów BIG, Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor oraz Rejestr Dłużników ERIF. Gromadzą one dane o dłużnikach, którzy zostali zgłoszeni do bazy przez swoich kontrahentów (wierzycieli), banki czy inne instytucje. Biura Informacji Gospodarczej działają w sposób niezależny od siebie, dlatego nieuczciwy kontrahent nie musi znajdować się w bazie każdego z nich. Zwykle w celu weryfikacji przedsiębiorcy konieczne jest założenie konta w internetowym serwisie, wniesienie opłaty, a następnie wpisanie do wyszukiwarki danych firmy (np. numeru NIP), którą chcemy sprawdzić. Internetowe giełdy wierzytelności W sieci funkcjonują również ogólnodostępne bazy dłużników, nazywane giełdami długów lub giełdami wierzytelności. Serwisy tego typu pozwalają bezpłatnie sprawdzić, czy dana firma nie zalega z płatnościami wobec swoich kontrahentów. Aby odszukać dług, należy wpisać nazwę firmy lub numer NIP. Dowiemy się również, jak długo nieuczciwy przedsiębiorca zwleka już z opłaceniem faktur, a także zyskamy możliwość nawiązania kontaktu z wierzycielem. Pozostałe sposoby na to, jak sprawdzić firmę Istnieją jeszcze inne darmowe metody na to, jak sprawdzić firmę. Można w tym celu skorzystać z takich miejsc w internecie jak np. fora internetowe, media społecznościowe, a także serwisy z opiniami pracowników i kontrahentów. Warto zwrócić uwagę zwłaszcza na to, w jaki sposób przedstawiciele firmy odnoszą się do negatywnych komentarzy. Jeżeli udzielane przez nich odpowiedzi są nieodpowiednie lub wulgarne, wtedy warto zachować ostrożność przed nawiązaniem współpracy. Wizytówką firmy jest także jej strona internetowa. Jeszcze innym sposobem na to, jak sprawdzić kontrahenta, jest zwrócenie się do niego z prośbą o okazanie zaświadczeń z urzędu skarbowego oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Dokumenty te powinny potwierdzać, że dana firma nie posiada zaległości w opłacaniu składek podatkowych oraz regulowaniu należności względem ZUS-u. Można ponadto poprosić o przedstawienie pisemnych referencji od dotychczasowych partnerów biznesowych. #### Szybciej, taniej, efektywniej. Jak firmy korzystają z automatyzacji? Automatyzacja to jeden z najważniejszych trendów ostatnich lat w biznesie, niezależnie od branży i wielkości przedsiębiorstwa. W Polsce firmy coraz powszechniej ją stosują, widząc wynikające z niej korzyści. Jednak kwestia ta ma też społeczny wymiar: automatyzacja budzi nieufność i obawy o utratę pracy. Rozwój technologii sprawił, że automatyzacja procesów biznesowych (Business Process Automation, BPA) przestała ograniczać się do dużych firm i nie wymaga już wielkich budżetów – odpowiada na potrzeby i możliwości finansowe także mniejszych przedsiębiorstw. Wykorzystanie narzędzi informatycznych pozwala zautomatyzować, usprawnić i zoptymalizować wiele rozmaitych procesów w organizacji. Służą do tego m.in. systemy workflow, RPA (Robotic Process Automation), integracja systemów, cloud computing, analiza danych i sztuczna inteligencja. Zastąpienie lub wsparcie ręcznych, powtarzalnych i często żmudnych czynności, które dotychczas wykonywał człowiek, przez systemy komputerowe daje wymierne efekty – poprawia efektywność, skraca czas realizacji zadań i obniża koszty. Ponadto automatyzacja umożliwia eliminowanie błędów ludzkich, zmniejszanie opóźnień, a jednocześnie zwiększenie satysfakcji klientów. Choć powszechnie (i nie bezpodstawnie) kojarzy się z robotami pracującymi w fabrykach, spektrum jej zastosowań w firmie jest bardzo szerokie: obsługa klienta, finanse i księgowość, administracja i HR, marketing i sprzedaż czy wreszcie łańcuch dostaw. Równie długa jest lista sektorów, które korzystają z dobrodziejstw automatyzacji: produkcja i przemysł (np. roboty przemysłowe na liniach produkcyjnych, automatyczne planowanie produkcji i systemy kontroli jakości), logistyka i e-commerce (np. automatyczne sortownie paczek, roboty magazynowe, systemy prognozowania popytu), handel (np. narzędzia AI do planowania zatowarowania, zautomatyzowane kasy), ochrona zdrowia i MedTech (np. automatyczna wstępna diagnostyka, roboty chirurgiczne i laboratoryjne, analiza dokumentacji medycznej), energetyka, wydobycie, przemysł surowcowy (np. analiza predykcyjna awarii infrastruktury, roboty i drony do inspekcji, systemy optymalizacji sieci energetycznych), ubezpieczenia (np. automatyczne szacowanie szkód za pomocą AI i zdjęć, klasyfikacja dokumentów), telekomunikacja i media (automatyczna analiza treści, predykcja odejść klientów). W zależności od profilu przedsiębiorstwa i obszaru, automatyzacja może funkcjonować w formie bardziej standardowej – „wykonując” pracę biurową – ale też niezwykle innowacyjnej. W firmie, która przoduje w dziedzinie oświetlenia samochodowego i technologii LED, dzięki pracy robota czas zaksięgowania jednej faktury skrócił się z 10 do 3,5 minut, a liczba wprowadzonych do systemu dokumentów wzrosła z 60 do 200 dziennie. W jednej z czołowych grup energetycznych 12 robotów wspiera obecnie ponad 100 pracowników w przygotowywaniu raportów, co pozwoliło zwiększyć efektywność pracy analityków o 100%. Duży gracz z branży logistycznej już od kilku lat wykorzystuje 18 licencji robotycznych, co przekłada się na co najmniej 50 etatów. Roboty wspierają m.in. operacje planowania, załadunku i rozładunku, rozliczenia, ofertowanie czy wystawianie faktur. Znany producent gier pracuje nad wykorzystaniem istniejących i budową własnych narzędzi opartych na AI, które miałyby służyć do usprawnienia procesu prototypowania i automatyzacji testowania. Sieć sklepów spożywczych uruchomiła bezobsługowe, czynne całą dobę punkty, w których system kamer i technologia AI rozpoznają i rejestrują każdy wybrany przez kupującego produkt, a następnie obliczają rachunek i pobierają należność z karty. W pełni automatyczne sklepy znajdują się w największych miastach Polski, a nawet w Niemczech. Oczywiście we wdrażaniu automatyzacji nie chodzi o uzyskanie efektu WOW i popis innowacyjności, ale osiągnięcie celów specyficznych dla danej firmy. W pierwszej kolejności należy zidentyfikować procesy, które mogłyby zostać zautomatyzowane. Najbardziej nadają się do tego te, które są powtarzalne, czasochłonne, oparte na regułach. Automatyzacja może przynieść duże korzyści w przypadku procesów podatnych na błędy, które wymagają dużej dokładności, integracji wielu źródeł danych lub skomplikowanych obliczeń. Kolejnym krokiem jest ustalenie wspomnianych celów biznesowych, jakie miałaby przynieść automatyzacja, po czym następuje wybór konkretnych narzędzi i programów, dopasowanych do potrzeb i wymagań organizacji. Po wytypowaniu procesów i narzędzi trzeba określić czynności, które powinny zostać zautomatyzowane. Następna faza to start wdrożenia i testowanie rozwiązań, tak by wykryć i wyeliminować ewentualne błędy. Nie wolno lekceważyć takich aspektów jak zarządzanie wyjątkami, obsługa błędów, stały nadzór człowieka i monitoring wydajności. Jako pierwsze do implementacji polecane są projekty o wysokim wpływie i niskim wysiłku – jako quick wins budują zaufanie do automatyzacji. Takie, które charakteryzują się wysokim wpływem, ale wymagają dużego wysiłku, powinny być traktowane jako strategiczne i starannie zaplanowane. Automatyzacja będzie inaczej implementowana i realizowana w MŚP, a inaczej w dużych firmach. Te pierwsze zwykle nie mają zasobów – ani kadrowych, ani finansowych – do budowy własnych systemów, dlatego korzystają z outsourcingu lub gotowych chmurowych narzędzi typu „plug and play”. Tutaj kluczową kwestią jest uproszczenie narzędzi i szybki zwrot z inwestycji, automatyzowane są pojedyncze procesy, w których widać największe korzyści, z obszaru produkcji, administracji (obsługa faktur, mailingi, praca działu HR), komunikacji (chatboty, CRM, automatyzacja kampanii), marketingu i sprzedaży. Mimo wielu barier najmniejsze firmy są bardziej elastyczne – mogą szybciej podejmować decyzje i wprowadzać zmiany. Natomiast duże przedsiębiorstwa, które dysponują dużymi budżetami, często przeprowadzają automatyzację na większą skalę. Z tym wiążą się wdrożenia w wielu działach równocześnie (produkcja, logistyka, finanse, HR), inwestycje w rozbudowane systemy (ERP, APS, MES, RPA, zaawansowaną SI), często też tworzenie własnych zespołów AI/Data Science czy centrów R+D. Potwierdzają to dane firmy doradczej Deloitte. Jak wynika z kolejnej już edycji raportu „Automation with intelligence”1, przedsiębiorstwa coraz częściej automatyzują całe procesy (end-to end automation) zamiast pojedynczych zadań (task automation). 92% badanych firm znajdujących się w fazie implementacji lub skalowania inteligentnej automatyzacji już teraz wdraża rozwiązania holistyczne (44%) lub planuje to w ciągu trzech lat (48%). Ten sposób postrzegania automatyzacji w złożonej organizacji – jako długoterminowego, strategicznego przedsięwzięcia – sprawia, że wdrożenia są bardziej skomplikowane, wymagają wielu decyzji i zgód, integracji z istniejącą infrastrukturą i zapewnienia wysokiego poziomu bezpieczeństwa. W każdym przypadku automatyzacja przynosi korzyści: firmom z sektora MŚP – szybkie usprawnienia, redukcję kosztów czy zadowolenie klientów, dużym graczom – możliwość skalowania działalności, optymalizację globalnych procesów, przewagi konkurencyjne. Analizując trend automatyzacji w biznesie, nie można pominąć ludzkiego wymiaru tego zjawiska. Raport NASK i International Labour Organization (ILO) „Generatywna sztuczna inteligencja a polski rynek”2 podaje, że 30,3% wszystkich miejsc pracy w Polsce (5,08 mln) jest w pewnym stopniu podatnych na automatyzację lub transformację związaną z wykorzystaniem GenAI. 4,9% ogółu zatrudnionych (817,5 tys.) pracuje w zawodach o najwyższej podatności i większość ich zadań może zostać zautomatyzowana. Te obliczenia idą w parze z nastrojami społecznymi. Eurobarometr przeprowadzony w 2024 r. pokazuje, że nastawienie członków wspólnoty do automatyzacji jest niezbyt pozytywne, a przynajmniej ambiwalentne. 71% badanych z Polski zgadza się ze stwierdzeniem, że roboty i sztuczna inteligencja zabierają ludziom pracę (66% mieszkańców UE), zaś 70% jest zdania, że wykorzystywanie robotów i sztucznej inteligencji sprawi, że więcej miejsc pracy będzie znikać niż się tworzyć (również 66% mieszkańców UE). Z drugiej strony – aż 75% polskich respondentów uważa, że roboty i sztuczna inteligencja zwiększają tempo wykonywania zadań przez pracowników (UE – 73%), zaś 70% – że sztuczna inteligencja jest niezbędna, ponieważ może wykonywać prace, które są postrzegane jako nudne lub powtarzalne (UE – 66%). Nie ulega wątpliwości, że automatyzacja wywrze duży wpływ na rynek pracy, i to w skali globalnej. Zagrozi wielu miejscom pracy, ale jednocześnie może spowodować pojawienie się nowych ról (np. wymagających zarządzania systemami AI, analizy danych, nadzoru), a przekształcenie niektórych zadań może być wręcz korzystne dla pracowników. Wielu z nich, uwolnionych od najbardziej nudnych, rutynowych czynności, zyska przestrzeń dla prawdziwej kreatywności i możliwość rozwinięcia swojego potencjału. Z pewnością pojawi się potrzeba nowych kompetencji (głównie cyfrowych, analitycznych i kreatywnych) i szkoleń pracowników. Wreszcie – biorąc pod uwagę sytuację demograficzną w Polsce – automatyzacja może okazać się szansą na zapełnienie luki kadrowej w wielu branżach i po prostu koniecznością. 1) https://www.deloitte.com/us/en/insights/topics/talent/intelligent-automation-2022-survey-results.html [dostęp 25.11.2025]. 2) https://www.nask.pl/media/2025/06/Generatywna-sztuczna-inteligencja-a-polski-rynek-pracy.pdf [dostęp 25.11.2025]. #### Tablice rejestracyjne w Polsce – wyjaśniamy oznaczenia Tablice rejestracyjne w Polsce muszą spełniać ściśle określone wymagania – zarówno w przypadku samochodów osobowych, jak i innych pojazdów. Znajdują się na nich wyróżniki w postaci liter i cyfr, a także dodatkowe elementy. Sprawdź, jakie są rodzaje tablic rejestracyjnych w naszym kraju oraz jak rozszyfrować ich oznaczenia. Dowiedz się, od jakich liter zaczynają się numery rejestracyjne w każdym województwie, a także w największych polskich miastach, powiatach oraz dzielnicach Warszawy. Tablice rejestracyjne w Polsce – rodzaje W naszym kraju obowiązuje podział na kilka rodzajów tablic rejestracyjnych. Różnią się one między sobą wymaganymi oznaczeniami. Standardowe tablice samochodowe Do 2000 roku starostwa w Polsce wydawały tablice rejestracyjne, które miały oznaczenia w postaci białych liter i cyfr na czarnym tle. Po wprowadzeniu zmian kierowcy otrzymują tablice z czarnymi znakami na białym tle. Kształt i wymiary tablic pozostały niezmienione: tablica jednorzędowa: 520 mm x 114 mm, tablica dwurzędowa: 305 mm x 214 mm. Pojawiły się dodatkowo nowe zmniejszone tablice – 315 mm x 114 mm. Na tablicy znajduje się również wyróżnik lokalizacji w formie maksymalnie trzech liter. Pierwsza z nich wskazuje województwo, a następne – powiat, miasto na prawach powiatu lub dzielnicę Warszawy (Warszawa jest jedynym miastem w Polsce, które ma odrębne oznaczenia dla każdej dzielnicy). Obok wyróżnika miejsca widoczne są przydzielone losowo cyfry – może ich być cztery albo pięć. Obecnie na tablicach rejestracyjnych w naszym kraju znajdują się również dodatkowe elementy: nalepka legalizacyjna, czarna wypukła ramka, niebieski pas z oznaczeniem PL na dole i symbolem Unii Europejskiej na górze – dwunastoma żółtymi gwiazdami. Tymczasowe tablice rejestracyjne Polskie prawo dopuszcza możliwość poruszania się po drogach pojazdem z tymczasowymi tablicami rejestracyjnymi – przed pierwszym w naszym kraju przeglądem technicznym lub naprawą. Można je rozpoznać po czerwonych oznaczeniach na białym tle oraz czerwonej ramce. Tablica taka nie ma naklejki legalizacyjnej, lecz nalepkę, która wskazuje jej termin ważności. Tablice rejestracyjne dla samochodów elektrycznych i wodorowych Od 2020 roku dla łatwiejszej identyfikacji takich pojazdów należy oznaczać je tablicami z czarnymi napisami na zielonym tle. Dodatkowo na tablicy powinna znaleźć się naklejka legalizacyjna, której obwódka wskazuje rodzaj zasilania – czerwona dotyczy pojazdów elektrycznych, a żółta wodorowych. Oprócz tego tablica nie różni się niczym od standardowej. Profesjonalne tablice rejestracyjne Otrzymują je producenci i dealerzy samochodów – m.in. do jazd testowych, próbnych czy promocyjnych. Tablice takie mają zielone znaki na białym tle. Od standardowych tablic różnią się także obowiązkowym znakiem „P”, który rozdziela cyfry. Dyplomatyczne tablice rejestracyjne Służą do oznaczania pojazdów, którymi przemieszczają się przedstawiciele urzędów dyplomatycznych i organizacji międzynarodowych. Tablice takie mają białe znaki na niebieskim tle. Nie znajduje się na nich znak PL ani pasek z symbolem UE. Indywidualne tablice rejestracyjne Kierowca może posługiwać się tablicą z indywidualnym oznaczeniem – aby ją otrzymać, musi zapłacić dodatkowe 1000 złotych. Wyróżnik takiej tablicy rozpoczyna się od litery, która wskazuje województwo oraz cyfry od 0 do 9, np. B0–B9 (podlaskie), O0–O9 (opolskie) czy S0–S9 (śląskie). Obok znajduje się indywidualny wyróżnik samochodu w postaci od trzech do pięciu znaków – samych liter lub kombinacji znaków i maksymalnie dwóch cyfr na końcu. Oznaczenia tablic rejestracyjnych mogą nawiązywać np. do nazwy firmy czy imienia przedsiębiorcy. Nie powinny natomiast zawierać żadnych wulgaryzmów ani obraźliwych określeń. Przeczytaj także: Rejestracja samochodu w leasingu – ile trwa i jak wygląda procedura? Oznaczenie państw na tablicach rejestracyjnych Tablice rejestracyjne w Polsce muszą mieć oznaczenie PL. Sprawdź, jakie litery rejestracji występują w innych wybranych państwach Unii Europejskiej: A – Austria, B – Belgia, CZ – Czechy, D – Niemcy, E – Hiszpania, F – Francja, HR – Chorwacja, I – Włochy, L – Holandia, SK – Słowacja. Tablice rejestracyjne w Polsce – województwa W przypadku każdego polskiego województwa rejestracje mają osobne oznaczenie literowe: B – podlaskie, C – kujawsko-pomorskie, D, V – dolnośląskie, E – łódzkie, F – lubuskie, G, X – pomorskie, K, J – małopolskie, L – lubelskie, N – warmińsko-mazurskie, O – opolskie, P, M[b] – wielkopolskie, R, Y – podkarpackie, S, I – śląskie, T – świętokrzyskie, W, A – mazowieckie, Z – zachodniopomorskie. Oznaczenia tablic rejestracyjnych – największe miasta i powiaty W największych pod względem liczby ludności polskich miastach obowiązują następujące oznaczenia tablic rejestracyjnych: Warszawa – W + oznaczenie dzielnicy, Kraków – KR, KK, Wrocław – DW, Łódź – EL, Poznań – PO, PY, Gdańsk – GD, Szczecin – ZS, ZZ, Lublin – LU, Bydgoszcz – CB, Białystok – BI. Oznaczenia w największych powiatach to z kolei: powiat poznański – PZ, powiat krakowski – KRA, powiat wołomiński – WWL, WV, powiat nowosądecki – KNS, powiat wejherowski – GWE, GWO,  powiat kielecki – TKI, powiat tarnowski – KTA, powiat nowotarski – KNT, powiat cieszyński – SCI, powiat piaseczyński – WPI. Oznaczenia tablic rejestracyjnych w Warszawie Warszawa jest jedynym miastem w Polsce, które ma odrębne oznaczenia dla każdej dzielnicy. Sprawdź, jakie skróty obowiązują w poszczególnych częściach stolicy: Bemowo – WB, Białołęka – WA, Bielany – WD, Mokotów – WE, Ochota – WU, Praga-Południe – WF, Praga-Północ – WH, Rembertów – WW,  Śródmieście – WI, Targówek – WJ, Ursus – WK, Ursynów – WN,  Wawer – WT, Wesoła – WX, Wilanów – WW, Włochy – WW, Wola – WY, Żoliborz – WX. Tablice rejestracyjne służb mundurowych Odrębnymi oznaczeniami (bez wyróżnika miejsca) posługują się kierowcy pojazdów służb mundurowych. Obowiązujące litery rejestracji w Polsce to: HP – policja, U – wojsko, HW – straż graniczna, HC – Służba Celno-Skarbowa, HB – Służba Ochrony Państwa, HA – Centralne Biuro Antykorupcyjne, HK – Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencja Wywiadu, HM – Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Służba Wywiadu Wojskowego. Przeczytaj także: Przerejestrowanie auta po leasingu – jak i kiedy to zrobić? #### Tak leasing rósł w siłę przez 30 lat [INFOGRAFIKA] EFL wspiera rozwój przedsiębiorców od 30 lat. Z okazji jubileuszu sprawdzamy, jak rozwinął się na przestrzeni trzech dekad, a wraz z nim polski biznes oraz cała branża leasingowa.   Rozwój leasingu w Polsce EFL jako jedna z pierwszych firm leasingowych w Polsce z pewnością przyczyniła się do rozwoju branży leasingowej w naszym kraju. O tym, jak leasing urósł w siłę przez minione 30 lat, świadczy chociażby liczba osób, które nam zaufały – od 162 klientów w 1992 roku do aż 333 tysięcy w 2021 roku. Z kolei liczba umów leasingu wynosiła zaledwie 240 na początku naszej działalności – obecnie to aż 949 tysięcy.  30 lat temu prawdziwym leasingowym hitem był sprzęt IT. W tej chwili są to samochody osobowe. Do tej pory liczba takich aut w leasingu EFL wyniosła 468 tysięcy. Rozwój leasingu w Polsce widać też po wartości branży. W 1992 roku wynosiła ona 85 milionów dolarów, a obecnie aż 43 miliardy dolarów. Z leasingu korzystają zwłaszcza przedsiębiorstwa, których liczba w naszym kraju również wyraźnie się zmieniła. Dziś, w 2021 roku, jest ich 2,5 miliona, czyli ponad pięciokrotnie więcej niż jeszcze 30 lat temu.   #### Tak zmieniał się biznes w Polsce przez ostatnie 30 lat. Te dane imponują! Od 1991 roku aż pięciokrotnie przybyło firm w naszym kraju. Z okazji jubileuszu 30-lecia Grupy EFL sprawdzamy, jak zmieniał się biznes w Polsce w ostatnich trzech dekadach, a także czym polscy przedsiębiorcy najbardziej imponują naszym pracownikom.  Dowiedz się, ile jest firm w Polsce oraz jak wyglądała liczba przedsiębiorstw na początku lat 90. Sprawdź również, w jakim sektorze działa najwięcej polskich firm. Ile jest firm w Polsce? Liczba firm w Polsce to obecnie 2,54 mln – tak wynika z rejestru Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej na koniec I kw. 2021 roku. Aktualny stan aktywnych działalności gospodarczych jest wyższy o blisko 80 tys. od tego z początku 2020 roku, czyli tuż przed pandemią koronawirusa – wówczas wskaźnik wynosił 2,46 mln firm. Zdaniem pracowników Grupy EFL to pokazuje ogromną siłę polskich przedsiębiorców. – Potrafią odnaleźć się w każdej sytuacji i dążyć do realizacji własnych celów – mówi Mariusz, Release Manager, Lider Zespołu Utrzymania w EFL. Z tym zdaniem zgadza się Ania, Samodzielny Specjalista w EFL Finance: – Polscy przedsiębiorcy potrafią dostosować produkcję i usługi do otaczającej rzeczywistości. Na przykład podoba mi się pomysł tzw. dark i cloud kitchen, czyli restauracji w chmurze, jedynie z dostawą do domu. Korzystając z jednej infrastruktury kuchennej, pracuje kilka restauracyjnych marek. A wszystko przez pandemię. „Przez” albo „dzięki” niej – dodaje. W odniesieniu do polskich firm z ust pracowników Grupy EFL wielokrotnie padało słowo „kreatywność”. To właśnie na nią zwraca uwagę Sergiusz, Manager ds. Rozwoju Współpracy ze Spółkami Grupy EFL i Crédit Agricole, a także Joanna, Kierownik Działu Wsparcia Operacji i Obsługi Szkód Częściowych. Natomiast Regina, Starsza Księgowa w EFL zauważa, że przedsiębiorcy są dużą częścią życia każdego z nas: – Rozwijają nowe produkty i rozwiązania, co przekłada się na zainteresowanie klientów nowościami i wpływa na zmianę jakości życia ludzi i środowiska – dodaje. Liczba firm w Polsce 30 lat temu Jeszcze w 1991 roku biznes w Polsce stanowiło „jedynie” 494 tys. firm – wynika z danych Instytutu Wspierania Przedsiębiorstw. Od tego czasu bardzo wysoką dynamiką wzrostu nowo zakładanych biznesów charakteryzował się sektor mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Jednocześnie miał wysoki, a przy tym stały procentowy udział w rynku – kształtował się na poziomie 98–99,8%. Tak jest również dzisiaj. Według danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości MŚP stanowią 99,8% rynku, a duże firmy to tylko 0,2%. Znaczny wzrost liczby MŚP po 1991 roku był jednym z głównych czynników ograniczających bezrobocie w Polsce. Firmy te przejmowały zatrudnienie z likwidowanych i upadających wielkich państwowych zakładów. Udział sektora MŚP w liczbie pracujących w gospodarce (oprócz rolnictwa, leśnictwa, rybołówstwa i rybactwa) wzrósł z 55,7% w 1993 roku do 68% obecnie. W ostatnim czasie polska gospodarka staje się stopniowo coraz zasobniejsza w firmy zatrudniające ponad 10 pracowników, co jest dobrym znakiem, gdyż statystycznie to większe podmioty mogą wygenerować środki na inwestycje, innowacje oraz wyższe wynagrodzenia. Zdaniem Adama, Dyrektora Regionu Warszawa w Sieci Sprzedaży, niezmiennie silna pozycja MŚP w Polsce pokazuje ich doskonałą umiejętność dostosowywania się do zmieniającego się otoczenia. Z tym zdaniem zgadzają się inni pracownicy Grupy EFL: – Polscy przedsiębiorcy charakteryzują się zaradnością i operatywnością, dzięki czemu potrafią elastycznie reagować na potrzeby rynku. Do tego jakość usług i produktów sprawia, że z powodzeniem konkurują na wymagającym rynku z ofertą światowych liderów – mówi Tomasz, Autoryzowany Przedstawiciel w EFL Finance. Biznes w Polsce – niegdyś przemysł, dzisiaj usługi W czym specjalizują się polskie firmy? Obecnie ponad połowa przedsiębiorstw prowadzi działalność usługową, a blisko jedna czwarta zajmuje się handlem – wynika z danych PARP. „Jedynie” co dziesiąty biznes zajmuje się budownictwem, a nieco więcej, bo 13%, przemysłem. Jeszcze 30 lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej – wynika z Małego Rocznika Statystycznego 1993, w którym uwzględniono dane za 1991 rok. Dominował przemysł (co trzecie przedsiębiorstwo) i budownictwo (blisko co piąte przedsiębiorstwo). Handlem zajmowało się mniej niż 10% firm. Myśląc o ostatnich 30 latach Małgorzata, Kierownik Działu Przygotowania i Atestacji Umów w EFL Finance, zwraca uwagę na ogromną odwagę i fantazję polskich przedsiębiorców: – Mimo mniej sprzyjających niż w Europie warunków do rozwoju biznesu, z odwagą mierzą się z nieprzyjaznymi procedurami, trudnym prawem i wysokimi kosztami prowadzenia firmy. Ale „przedsiębiorca potrafi”, bo jest kreatywny, pracowity i naprawdę odważny, co pozwala mu spełniać swoje marzenia – mówi. Leasing napędem firm Dzisiaj polskie przedsiębiorstwa są kołem zamachowym gospodarki. Ich udział w tworzeniu PKB przekracza 72%. W przypadku MŚP jest to 49,1%. Po reformach oraz wejściu do Unii Europejskiej zyskały zupełnie nowe możliwości rozwoju. Ale wiele ułatwił również leasing, który pojawił się w Polsce w 1991 roku i szybko zaczął napędzać przedsiębiorczość. Wiele biznesów nie wyobraża sobie rozwoju bez leasingu. Jednocześnie to biznes napędza rozwój branży leasingowej. Po pierwszych 5 latach jej wartość wzrosła dziewięciokrotnie (z 85 mln USD w 1992 roku do 750 mln USD w 1996 roku). A to był dopiero początek – według ostatnich danych ZPL obecnie sięga 160,6 mld zł, czyli 43 mld USD. Regina, która pracuje w EFL już od 28 lat, doskonale pamięta czas przemian: – Wszyscy mamy świadomość, że wspólnie możemy zrobić wiele dobrego dla firm – mówi. – Ja też wiem, że robię coś ważnego i to daje mi duże poczucie spełnienia – dodaje. #### Tak, to też weźmiesz w leasing! 30 zaskakujących przedmiotów [INFOGRAFIKA] Kamper, łódź, samolot, lodziarnia, a nawet linia produkcyjna, fotel dentystyczny czy wyposażenie magazynu. Leasing daje nieograniczone możliwości rozwoju firmy. Sprawdź, jak wiele nietypowych urządzeń, maszyn i pojazdów może pozwolić Ci sfinansować!   Nie tylko samochód. Zaskakujące przedmioty w leasingu Leasing jest najczęściej kojarzony z samochodami, maszynami czy sprzętem komputerowym, ale można go zastosować do wielu różnych przedmiotów. Obecnie coraz popularniejszy jest np. leasing zielonej energii, który obejmuje instalacje fotowoltaiczne, pompy ciepła i magazyny energii. Istnieją też bardziej nietypowe przedmioty, które można sfinansować w ten sposób. W EFL dostępny jest m.in. leasing sprzętu medycznego czy leasing urządzeń gastronomicznych. Za pomocą leasingu można również sfinansować wyposażenie magazynu lub wyposażenie warsztatu samochodowego. W zależności od firmy leasingowej można też zdecydować się na leasing kampera, traktora elektrycznego, drona czy nawet łodzi. #### Taksówki powietrzne od Audi i Airbusa przeniosą nas w przyszłość Marzenie o latających samochodach funkcjonuje w masowej świadomości od kilku dziesięcioleci. Wydaje się, że spełnienie go jest bliżej niż kiedykolwiek wcześniej! Wszystko za sprawą… powietrznych taksówek.  Świat obiegły doniesienia o tym, że Audi wraz z Airbusem, przy wsparciu lokalnego rządu, pracują nad powietrznymi taksówkami, które miałby latać nad Ingolstadt. Projekt ma być odpowiedzią na rosnące problemy z korkami. Jak będzie wyglądać taksówka powietrzna? Odrobinę światła na to, jak będzie wyglądała taka taksówka, rzuca koncept zaprezentowany przez Audi, Airbusa oraz Italdesign podczas targów w Genewie. Pop.Up, bo tak go nazwano, to lekka, dwumiejscowa kabina, którą można podłączyć zarówno do pojazdu drogowego, jak i do specjalnego drona. Dron napędzany ośmioma silnikami będzie mógł przelecieć na jednym ładowaniu około 50 kilometrów. Następnie będzie musiał wylądować na 15 minut, by uzupełnić prąd w akumulatorach. Urządzenia mają być całkowicie autonomiczne, co rodzi wiele pytań odnośnie bezpieczeństwa, odporności na ataki hakerskie i obowiązujących regulacji prawnych. Osobną kwestią jest zbudowanie odpowiedniej infrastruktury – dron musi gdzieś startować i lądować, nie zagrażając przy tym osobom znajdującym się na ziemi. Latające taksówki coraz bliżej W Audi panuje przekonanie, że czas taksówek powietrznych już nadszedł. Coraz więcej ludzi wybiera życie w dużych miastach i masowo się do nich przeprowadza. Na wprowadzeniu wygodnych taxi-robotów mają skorzystać zarówno osoby bez prawa jazdy, jak i rozrastające się metropolie oraz ich mieszkańcy, którzy potrzebują możliwości swobodnego przemieszczania się.  Chociaż niemiecki minister transportu, Andreas Scheuer, twierdzi, że „latające taksówki nie są już tylko wizją przyszłości, ale mogą nas przenieść w nowy wymiar mobilności”, wydaje się, iż wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi. Tym uważniej będziemy się przyglądać rozwojowi tego projektu. Trzymamy kciuki, by jak najszybciej wszedł w życie!   #### Tarcza antykryzysowa – wszystko, co chciałbyś wiedzieć [PRZEWODNIK] Tarcza antykryzysowa to pakiet przepisów umożliwiających pracownikom i przedsiębiorcom zminimalizowanie finansowych skutków epidemii koronawirusa. Czasami trudno odnaleźć się w szczegółach, dlatego przedstawiamy przewodnik, w którym przybliżamy najważniejsze założenia poszczególnych rozwiązań. Tarcza antykryzysowa opiera się na pięciu filarach: ochronie miejsc pracy i bezpieczeństwu pracowników, finansowaniu przedsiębiorców, ochronie zdrowia, wzmocnieniu systemu finansowego i inwestycjach publicznych. Zdaniem rządu tarcza ma ustabilizować polską gospodarkę, a także dać jej impuls inwestycyjny.   1. ŚWIADCZENIA POSTOJOWE Świadczenie postojowe to rodzaj wypłaty z tytułu przestoju ekonomicznego w wyniku wystąpienia zagrożenia epidemicznego. Jak wynika z informacji Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, z takiego rozwiązania może skorzystać około 2,2 mln osób. Kto może skorzystać ze świadczenia postojowego? Osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą. Osoba zatrudniona na umowie agencyjnej, umowie zlecenie lub innej umowie o świadczenie usług. Jeżeli: Nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu. Odczuła przestój w prowadzeniu działalności w następstwie wystąpienia COVID-19.   Jakie warunki musi spełnić osoba prowadząca działalność gospodarczą, by skorzystać ze świadczenia postojowego? Musi mieć zarejestrowaną działalność przed 1 lutego 2020 r. Musi wykazać, że przychód uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku był mniejszy o 15%. Kiedy składamy wniosek w kwietniu, bierzemy pod uwagę przychód z marca – powinien być mniejszy o przynajmniej 15% w porównaniu do lutego. Musi wykazać, że przychód uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku nie był większy niż 300% przeciętnego wynagrodzenia. Kiedy składamy wniosek w kwietniu, bierzemy pod uwagę przychód z marca – nie może być większy niż 300% przeciętnego wynagrodzenia. Uwaga: Inne zasady dotyczą osób, które korzystają ze zryczałtowanego podatku dochodowego w formie karty podatkowej, a także osób, które korzystają ze zwolnienia sprzedaży od podatku od towarów i usług na podstawie art. 113 ust. 1 i 9 ustawy o VAT.   Jakie warunki musi spełnić osoba zatrudniona na umowie cywilno-prawnej, by skorzystać ze świadczenia postojowego? Zleceniobiorca lub wykonawca dzieła musi udowodnić zawarcie umowy przed 1 lutego 2020 r. Przychód uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku musi być mniejszy niż 300% przeciętnego wynagrodzenia. Kiedy składamy wniosek w kwietniu, bierzemy pod uwagę przychód z marca – nie może być większy niż 300% przeciętnego wynagrodzenia.   Wysokość wynagrodzenia: 80% minimalnego wynagrodzenia za pracę = 2080 zł brutto. Jeżeli suma przychodów z umów cywilnoprawnych uzyskana w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku wynosi mniej niż 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia, świadczenie przysługuje w wysokości sumy wynagrodzeń z tytułu wykonywania tych umów. W 2020 roku minimalne wynagrodzenie wynosi 2600 zł. Mniej niż 50% to 1299,99 zł.     2. ZWOLNIENIE ZE SKŁADEK Zwolnienie ze składek to jedno z rozwiązań proponowanych przedsiębiorcom w ramach tak zwanej tarczy antykryzysowej. Celem ulgi jest złagodzenie skutków wprowadzonych ograniczeń związanych z przeciwdziałaniem epidemii koronawirusa.   Kto może skorzystać ze zwolnienia ze składek? 100% zwolnienia dla: Płatnika składek, który 29 lutego 2020 r. zgłaszał do ubezpieczeń społecznych mniej niż 10 ubezpieczonych. Płatnika składek, który prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą i opłaca składki tylko za siebie. 50% zwolnienia dla: Płatnika składek, który był zgłoszony do ubezpieczeń społecznych w okresie od 1 lutego do 30 kwietnia 2020 r., a pracodawca zgłosił od 10 do 49 ubezpieczonych.   Jakie warunki należy spełnić, by skorzystać ze zwolnienia ze składek? Płatnik składek musi złożyć odpowiedni wniosek do ZUS, a także: Wykazać, że 29 lutego 2020 r. ubezpieczał mniej niż 10 osób (w tym samego siebie, o ile jest osobą fizyczną) i był płatnikiem składek przed 1 lutego 2020 r. albo Zgłosił do ubezpieczenia społecznego samego siebie (jako osobę fizyczną), jeżeli prowadził działalność gospodarczą 1 lutego 2020 r., a przychód uzyskany z tej działalności w pierwszym miesiącu (za który jest składany wniosek) jest mniejszy niż 300% prognozowanego średniego wynagrodzenia. 300% prognozowanego średniego wynagrodzenia to 15 681 zł brutto. W przypadku dochodu niższego niż 7 000 zł brutto w lutym 2020 r. możliwe jest uzyskanie zwolnienia ze składek za kwiecień i maj, nawet w przypadku przekroczenia limitu przychodów w miesiącu za który składany jest wniosek. albo Wykazać, że był płatnikiem składek przed 1 lutego 2020 r. oraz: 1) przed dniem 1 lutego 2020 r. i na dzień 29 lutego 2020 r., 2) w okresie od 1 do 29 lutego 2020 r. i na dzień 31 marca 2020 r., 3) w okresie od 1 do 31 marca 2020 r. i na dzień 30 kwietnia 2020 r. zgłosił do ubezpieczeń społecznych od 10 do 49 ubezpieczonych.   Ważne daty: Okres zwolnienia: od 1 marca do 31 maja 2020 r. Wniosek należy złożyć do: 30 czerwca 2020 r. (składa go płatnik składek).   Dodatkowe informacje: W przypadku osoby prowadzącej pozarolniczą działalność, zwolnieniu z obowiązku płacenia podlegają należności z tytułu składek ustalone od obowiązującej ją najniższej podstawy wymiaru tych składek. Dotyczy to również osób współpracujących oraz wykonujących pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług.     3. POŻYCZKA Pożyczka to kolejne rozwiązanie w ramach tarczy antykryzysowej. Umożliwia pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej np. podatków, składek czy kosztów wynajmu lokalu. Kto może skorzystać z pożyczki w ramach tarczy antykryzysowej? Z pożyczki może skorzystać mikroprzedsiębiorca, czyli osoba fizyczna, która prowadzi działalność gospodarczą przynajmniej od lutego 2020 roku i co najmniej w jednym roku z dwóch ostatnich lat obrotowych spełniała następujące warunki. Zatrudniała średniorocznie mniej niż 10 pracowników oraz Osiągała roczny obrót netto nieprzekraczający 2 mln euro, lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z dwóch lat nie przekroczyły 2 mln euro.   Jakie warunki należy spełnić, by skorzystać z pożyczki w ramach tarczy antykryzysowej? Pożyczka jest przyznawana jednorazowo na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, w celu przeciwdziałania skutkom COVID-19. Kwota pożyczki to 5 000 zł.   Jak wygląda postępowanie związane z przyznaniem pożyczki? Mikroprzedsiębiorca składa wniosek o pożyczkę do Powiatowego Urzędu Pracy, po ogłoszeniu naboru przez dyrektora tej placówki (właściwej ze względu na miejsce prowadzenia działalności gospodarczej). Oprocentowanie pożyczki jest stałe i wynosi w skali roku 0,05 stopy redyskonta weksli przyjmowanych przez NBP. Okres spłaty pożyczki nie może być dłuższy niż 12 miesięcy z karencją w spłacie kapitału, wraz z odsetkami przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki.   Kiedy pożyczka zostaje umorzona? Pożyczka wraz z odsetkami ulega umorzeniu na wniosek mikroprzedsiębiorcy, pod warunkiem, że przez okres 3 miesięcy nie zmniejszy on stanu zatrudnienia w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy w stosunku do stanu zatrudnienia na 29 lutego 2020 r.     4. OCHRONA MIEJSC PRACY To kolejne z rozwiązań proponowanych przedsiębiorcom w ramach tarczy antykryzysowej. Jego podstawowym celem jest ochrona miejsc pracy tworzonych przez polskie firmy. Kto może skorzystać z ochrony miejsc pracy? Osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, wykonującą działalność gospodarczą. Wspólnicy spółki cywilnej w zakresie wykonywanej przez nich działalności gospodarczej.   Jakie warunki należy spełnić, by skorzystać z ochrony miejsc pracy? Przedsiębiorstwo musi wykazać, że odnotowało spadek obrotów w następstwie pandemii COVID-19. Jak duży spadek? Minimum 15%, obliczone jako stosunek łącznych obrotów w ciągu dowolnie wskazanych 2 kolejnych miesięcy kalendarzowych (przypadających po 1 lutego 2020 r. do dnia poprzedzającego dzień złożenia wniosku), w porównaniu do łącznych obrotów z analogicznych miesięcy kalendarzowych poprzedniego roku. Minimum 25% obliczone jako stosunek obrotów z dowolnie wskazanego miesiąca kalendarzowego (przypadającego po 1 stycznia 2020 r. do dnia poprzedzającego dzień złożenia wniosku), w porównaniu do obrotów z poprzedniego miesiąca. Pracodawca w porozumieniu z pracownikami ustala warunki i tryb wykonywania pracy w okresie przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy.   Jakie uprawnienia daje ochrona miejsc pracy? Wypłacenie wynagrodzenia obniżonego o 50% w przypadku pracowników objętych przestojem ekonomicznym (ale nie mniej niż minimalna krajowa). Obniżenie wymiaru czasu pracy o 20%, nie więcej niż pół etatu, przy czym wynagrodzenie nie może być niższe niż minimalna krajowa.   Wysokość wsparcia: W przypadku przestoju ekonomicznego: dofinansowanie wynagrodzenia pracownika może wynieść nawet 50% minimalnej stawki krajowej. W przypadku obniżonego wymiaru czasu pracy: dofinansowanie do nawet 50% wysokości wynagrodzenia (z zastrzeżeniami). Dodatkowo: Opłacenie składek na ubezpieczenia ww. pracowników.   5. DOFINANSOWANIE MIEJSC PRACY Tarcza antykryzysowa to również dofinansowania do wynagrodzeń pracowników. Kto może liczyć na wsparcie, jakie warunki należy spełniać oraz ile wynosi dofinansowanie? Kto może skorzystać z dofinansowania miejsc pracy? Osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, wykonującą działalność gospodarczą. Wspólnicy spółek cywilnych w zakresie wykonywanej przez nich działalności gospodarczej. Mikroprzedsiębiorcy oraz małe i średnie przedsiębiorstwa.   Jakie warunki należy spełnić? Odnotowanie spadku obrotów w następstwie COVID-19, jako stosunek łącznych obrotów w ciągu dowolnie wskazanych 2 miesięcy kalendarzowych (przypadających w okresie po 1 stycznia 2020 r. do dnia poprzedzającego dzień złożenia wniosku o przyznanie dofinansowani), w porównaniu do łącznych obrotów z analogicznych 2 kolejnych miesięcy kalendarzowy roku poprzedniego. Zawarcie umowy ze starostą w sprawie dofinansowania części kosztów oraz należnych od tych wynagrodzeń składek na ubezpieczenie społeczne.   Wysokość wsparcia W przypadku spadku obrotów o: Co najmniej 30% Może być przyznane dofinansowanie w wysokości do 50% sumy wynagrodzeń poszczególnych pracowników objętych wnioskiem o dofinansowanie, wraz ze składkami na ubezpieczenia społeczne należnymi do tych wynagrodzeń (jednak nie więcej niż 50% kwoty minimalnej krajowej). Co najmniej 50% Może być przyznane dofinansowanie w wysokości do 70% kwoty wynagrodzeń poszczególnych pracowników objętych wnioskiem o dofinansowanie, wraz ze składkami na ubezpieczenia społeczne należnymi do tych wynagrodzeń (jednak nie więcej niż 70% kwoty minimalnej krajowej). Co najmniej 80% Może być przyznane dofinansowanie w wysokości do 90% kwoty wynagrodzeń poszczególnych pracowników objętych wnioskiem o dofinansowanie, wraz ze składkami na ubezpieczenia społeczne należnymi do tych wynagrodzeń (jednak nie więcej niż 90% kwoty minimalnej krajowej). Dofinansowanie we wszystkich powyższych przypadkach może być przyznane na okres nie dłuższy niż 3 miesiące.     6. LEASING OPERACYJNY NA REFINANSOWANIE POSIADANYCH LEASINGÓW Skorzystanie z leasingu operacyjnego umożliwi przedsiębiorcom refinansowanie leasingów w komercyjnych spółkach i towarzystwach leasingowych. W tym celu Agencja Restrukturyzacji Przemysłu S.A. powołała spółkę ARP Leasing sp. z. o. o. Jej celem jest wspieranie przedsiębiorców w zakresie finansowania maszyn, urządzeń, czy linii technologicznych. Spółka będzie oferować firmom usługi leasingowe typu asset finance. Kto może skorzystać z leasingu operacyjnego na refinansowanie leasingów? Małe i średnie przedsiębiorstwa z branży transportowej (transport/spedycja/logistyka), które prowadzą działalność od minimum 12 miesięcy i mają pełną księgowość.   Jakie warunki należy spełnić? Przychody ze sprzedaży wnioskującego za 2019 r. wynosiły ponad 4 mln zł. Udokumentowanie zysku z działalności operacyjnej oraz zysk netto za 2019 r. Przedmiotem leasingu były pojazdy ciężarowe o DMC powyżej 3,5 t i pojazdy nie starsze niż 3 lata.   Wysokość wsparcia: Refinansowanie posiadanych przez firmę leasingów w komercyjnych spółkach i towarzystwach leasingowych wraz z możliwością uzyskaniem karencji w spłacie (od 1 do 12 rat). Maksymalna łączna kwota leasingu możliwa do uzyskania w ramach programu wynosi 5 mln zł netto dla jednego klienta.   Jak zdobyć dofinansowanie? Nabór wniosków odbywa się zdalnie poprzez formularz on-line (podpisanie umowy odbywa się za pomocą Profilu Zaufanego). Do zawarcia umowy z ARP Leasing konieczne jest pozyskanie promesy w sprawie przedterminowej spłaty leasingu. Można ją otrzymać z firmy leasingowej aktualnie finansującej pojazd.     7. Pożyczka obrotowa na finansowanie deficytu w kapitale obrotowym Tarcza antykryzysowa to również pożyczka obrotowa. Jeśli firma ma deficyt w kapitale obrotowym i w 2019 r. osiągnęła ponad 4 mln zł obrotu, może skorzystać z pożyczki obrotowej od ARP. Kwota pożyczki wynosi od 0,8 mln zł do 5 mln, a okres finansowania – do 6 lat.   Kto może skorzystać z pożyczki obrotowej? Z pożyczki mogą skorzystać małe i średnie przedsiębiorstwa, które prowadzą działalność od minimum 12 miesięcy i mają pełną księgowość.   Jakie warunki należy spełnić? Przychody ze sprzedaży wnioskującego za 2019 r. wynosiły ponad 4 mln zł. Wnioskujący wykaże udokumentowany zysk z działalności operacyjnej oraz zysk netto za 2019 r.   Wysokość wsparcia: Dofinansowanie udzielane jest w formie pożyczki z przeznaczeniem na finansowanie deficytu w kapitale obrotowym przedsiębiorstwa.   Oferta: Kwota pożyczki: od 0,8 – 5 mln zł. Okres finansowania: do 6 lat. Karencja w spłacie: do 15 miesięcy (dotyczy rat kapitałowych). Uruchomienie pożyczki: jednorazowo lub w transzach. Oprocentowanie: WIBOR 1M + marża ARP Leasing.   Jakie zabezpieczenia są wymagane? Hipoteka na nieruchomości i inne standardowe zabezpieczenia akceptowane przez ARP Leasing (minimum 120% wartości rynkowej). Wykorzystanie wsparcia Funduszy Poręczeniowych Krajowej Grupy Poręczeniowej. Zabezpieczenia uzupełniające: weksel własny in blanco wraz z deklaracją wekslową, oświadczenie o poddaniu się egzekucji w trybie art. 777 KPC, poręczenie wg prawa cywilnego głównych udziałowców pożyczkobiorcy.   Jak zdobyć dofinansowanie? Nabór wniosków odbywa się zdalnie poprzez formularz on-line (podpisanie umowy odbywa się za pomocą Profilu Zaufanego).     8. Pożyczka obrotowa finansująca wypłatę wynagrodzeń To kolejne z rozwiązań proponowanych przedsiębiorcom w ramach tarczy antykryzysowej. Zapewnia środki na wypłatę wynagrodzeń dla pracowników w celu utrzymania stanu zatrudnienia i kontynuacji prowadzonej działalności. Kto może skorzystać z pożyczki obrotowej na wypłatę wynagrodzeń? Z pożyczki mogą skorzystać małe i średnie przedsiębiorstwa, które prowadzą działalność od minimum 12 miesięcy i mają pełną księgowość.   Jakie warunki należy spełnić? Przychody ze sprzedaży wnioskującego za 2019 r. wynosiły ponad 4 mln zł. Wnioskujący wykaże udokumentowany zysk z działalności operacyjnej oraz zysk netto za 2019 r. Wnioskujący ma potwierdzony deficyt bieżącej płynności przedsiębiorstwa. Udokumentowanie luki płynnościowej, na podstawie potwierdzenia niewystarczających środków na wypłatę wynagrodzeń (np. wyciąg z rachunku bankowego) i analizy krótkiej płynności.   Wysokość wsparcia: Pożyczka netto w kwocie niezbędnej do finansowania deficytu funduszu wynagrodzeń przedsiębiorstwa. Pożyczka może stanowić uzupełnienie źródła finansowania wynagrodzeń u przedsiębiorcy obok innych źródeł finansowania przewidzianych w ramach tarczy antykryzysowej. Środki z pożyczki przeznaczone na wypłatę wynagrodzeń dla pracowników w celu utrzymania stanu zatrudnienia i kontynuacji prowadzonej działalności. Pożyczka przekazywana jest bezpośrednio na rachunki pracowników (przez ARP lub za pośrednictwem Agenta operacyjnego przez wybrany bank). Istnieje możliwość wypłaty pożyczki na rachunek bieżący przedsiębiorstwa z obowiązkiem udokumentowania celowości wydatkowania środków z pożyczki.   Oferta: Okres finansowania: do 2 lat. Karencja w spłacie: do 12 miesięcy (karencja dotyczy rat kapitałowych). Uruchomienie pożyczki: jednorazowo lub w transzach. Oprocentowanie: WIBOR 1M + marża ARP Leasing.   Jakie zabezpieczenia? Dla pożyczek do 200 tys. zł: weksel in blanco wraz z deklaracją wekslową, oświadczenie o poddaniu się egzekucji w trybie art. 777 KPC, poręczenie głównych udziałowców pożyczkobiorcy. Dla pożyczek powyżej 200 tys. zł: hipoteka na nieruchomości i inne standardowe zabezpieczenia akceptowane przez ARP S.A. (minimum 120% wg wartości rynkowej), wykorzystanie wsparcia Funduszy Poręczeniowych KGP, zabezpieczenia uzupełniające: weksel własny in blanco wraz z deklaracją wekslową; oświadczenie o poddaniu się egzekucji w trybie art. 777 KPC; poręczenie wg prawa cywilnego głównych udziałowców pożyczkobiorcy.   Jak zdobyć dofinansowanie? Nabór wniosków odbywa się zdalnie poprzez formularz on-line (podpisanie umowy odbywa się za pomocą Profilu Zaufanego).     9. TARCZA FINANSOWA PFR Tarcza finansowa PFR to program wsparcia skierowany do polskich firm, którego celem jest ochrona rynku pracy i zapewnienie firmom płynności finansowej w okresie poważnych zakłóceń w gospodarce. Program skierowany jest do około 670 tys. polskich przedsiębiorców. Ma pomóc im powrócić na ścieżkę wzrostu po zamrożeniu gospodarki w czasie walki z koronawirusem. Kto może skorzystać z tarczy finansowej PFR? Mikroprzedsiębiorcy, którzy zatrudniają od 1 do 9 pracowników z wyłączeniem właściciela, a ich roczny obrót lub suma bilansowa nie przekracza 2 mln euro. Mali i średni przedsiębiorcy, którzy zatrudniają od 10 do 249 pracowników, a ich roczny obrót nie przekracza 50 mln euro lub suma bilansowa nie przekracza 43 mln euro. Mali i średni przedsiębiorcy, którzy zatrudniają powyżej 150 pracowników (stan na 31 grudnia 2019 r.) z wyłączeniem właściciela, a ich roczny obrót za 2019 r. przekracza 100 mln zł, których luka finansowania zgodnie z projekcjami finansowymi przekracza kwotę 3,5 mln zł lub finansowanie dotyczy Programu Sektorowego w związku z COVID-19. Duże firmy, które zatrudniają co najmniej 250 pracowników (całkowite zatrudnienie w grupie kapitałowej) lub których obrót przekracza 50 mln euro lub suma bilansowa przekracza 43 mln euro w ujęciu skonsolidowanym.   Mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa – jakie warunki należy spełnić? Przedsiębiorca prowadził działalność w dniu 31 grudnia 2019 r. Przedsiębiorca w dniu 31 grudnia 2019 r. lub na dzień udzielenia finansowania nie zalegał z płatnościami podatków i składek na ubezpieczenia społeczne (rozłożenie płatności na raty lub jej odroczenie nie jest uznawane za zaległość). Wobec przedsiębiorcy nie zostało otwarte postępowanie upadłościowe, likwidacyjne albo restrukturyzacyjne. Przedsiębiorca odnotował spadek obrotów gospodarczych (przychodów ze sprzedaży) o co najmniej 25% w dowolnym miesiącu po 1 lutego 2020 r. (w porównaniu do poprzedniego miesiąca lub analogicznego miesiąca ubiegłego roku). Przedsiębiorca wypełnia zobowiązania podatkowe w Polsce (ma tutaj rezydencje podatkową) oraz rozliczał podatki za ostatnie 2 lata na terenie Polski*. *Odejście od tej zasady możliwie jest wyłącznie w sytuacji zobowiązania Beneficjenta Programu do przeniesienia rezydencji podatkowej na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej w terminie do 9 miesięcy od udzielenia pożyczki.   Jakie dodatkowe warunki muszą spełnić duże firmy? Jeden z poniższych: Odnotowanie spadku obrotów gospodarczych (przychodów ze sprzedaży) o co najmniej 25% w dowolnym miesiącu po 1 lutego 2020 r. (w porównaniu do poprzedniego miesiąca lub analogicznego miesiąca ubiegłego roku), w związku z zakłóceniami w funkcjonowaniu gospodarki na skutek COVID-19. Utrata zdolności produkcji lub świadczenia usług albo odbioru produktów lub usług przez zamawiających w związku z brakiem dostępności komponentów lub zasobów w związku z COVID-19. Nie otrzymywanie płatności z tytułu sprzedaży na skutek COVID-19 w kwocie przekraczającej 25% należności. Brak dostępu do rynku kapitałowego lub limitów kredytowych w związku z nowymi kontraktami z powodu zakłóceń w funkcjonowaniu rynku finansowego. Uczestnictwo Programów Sektorowych w związku z COVID-19.   Wsparcie: Instrumentem finansowym Programu są subwencje zwrotne, których celem jest: pokrycie kosztów prowadzenia działalności gospodarczej (z wyłączeniem przeznaczenia środków na nabycie [przejęcie] w sposób bezpośredni lub pośredni innego przedsiębiorcy – zakaz akwizycji), spłata kredytów – możliwość wykorzystania środków z subwencji na przedterminową spłatę kredytów do maksymalnej wysokości 25% wartości pożyczki, rozliczenia z podmiotami powiązanymi – zakaz przeznaczania środków z subwencji na płatności do właściciela, do osób lub podmiotów powiązanych z właścicielem przedsiębiorstwa.   Jaka wysokość subwencji?   Mikroprzedsiębiorcy Maksymalna kwota subwencji zwrotnej w ramach Programu Tarcza Finansowa PFR dla mikrofirm obliczana jest jako iloczyn liczby zatrudnionych oraz kwoty bazowej subwencji. Bazowa kwota subwencji zwrotnej w przeliczeniu na zatrudnionego uzależniona jest od wielkości spadku przychodów mikroprzedsiębiorcy:   Finansowanie programowe w PLN Kwota subwencji finansowej w zależności od liczby zatrudnionych pracowników Skala spadku przychodów ze sprzedaży Bazowa kwota subwencji finansowej na zatrudnionego pracownika 1 2 3 4 5 6 7 8 9 <25 ; 50%) 12 000 12 000 24 000 36 000 48 000 60 000 72 000 84 000 96 000 108 000 <50% ; 75%) 24 000 24 000 48 000 72 000 96 000 120 000 144 000 168 000 192 000 216 000 <75% ; 100> 36 000 36 000 72 000 108 000 144 000 180 000 216 000 252 000 288 000 324 000   Kiedy subwencja może być umorzona? Subwencja może być umorzona do wysokości 75% na koniec 12. miesiąca kalendarzowego od dnia wypłaty pożyczki na następujących warunkach: 25% wartości subwencji jest bezzwrotna pod warunkiem kontynuowania działalności w ciągu 12 miesięcy od jej udzielenia, dodatkowe 50% subwencji jest bezzwrotne w zależności od poziomu utrzymania średniego zatrudnienia w okresie 12 miesięcy. W przypadku zmniejszenia zatrudnienia, procent zwrotu subwencji jest odpowiednio wyższy, co stanowi silny bodziec dla przedsiębiorców do utrzymywania miejsc pracy.   Małe i średnie przedsiębiorstwa Maksymalna kwota subwencji zwrotnej obliczana jest jako procent wartości przychodów ze sprzedaży przedsiębiorcy za rok obrotowy 2019. Wysokość wsparcia wyrażona procentem przychodów ze sprzedaży zależy dodatkowo od skali spadku obrotów w związku z COVID-19. MŚP średnio MŚP maksymalnie Spadek przychodów ze sprzedaży Kwota subwencji finansowej jako procent przychodów ze sprzedaży Średni przychód MŚP Kwota subwencji finansowej Maksymalny przychód do kalkulacji kwoty subwencji finansowej Maksymalna kwota subwencji finansowej <0 ; 25%) 0% 31 300 000 – 225 000 000 – <25 ; 50%) 4% 31 300 000 1 252 000 225 000 000 3 500 000 <50% ; 75%) 6% 31 300 000 1 878 000 225 000 000 3 500 000 <75% ; 100> 8% 31 300 000 2 504 000 225 000 000 3 500 000   Kiedy subwencja może być umorzona? Subwencja może być umorzona do wysokości 75% na koniec 12. miesiąca kalendarzowego od dnia wypłaty pożyczki na następujących zasadach: 25% pod warunkiem kontynuacji działalności, kolejne 25% w zależności od poniesionej przez przedsiębiorstwo straty na sprzedaży, dodatkowo 25% w zależności od utrzymania średniego zatrudnienia w okresie 12 miesięcy.   Duże przedsiębiorstwa Finansowanie dla dużych firm w ramach Tarczy Finansowej PFR firm i MŚP to: Tarcza Płynnościowa PFR, Tarcza Finansowa PFR oraz Tarcza Kapitałowa PFR.   Tarcza płynnościowa PFR służy pokryciu luki płynności przedsiębiorstwa. Może mieć formę: pożyczki, nabycia należności lub wierzytelności, obligacji, gwarancji. Finansowanie płynnościowe udzielane jest maksymalnie do kwoty 1 mld zł. Udzielone finansowanie płynnościowe może być przeznaczone na regulowanie bieżących płatności przez przedsiębiorstwo, w tym: wypłatę wynagrodzeń, zakup towarów i materiałów lub pokrywanie innych kosztów operacyjnych służących wytworzeniu produktu lub usługi, zobowiązań publiczno-prawnych, innych celów związanych z finansowaniem bieżącej działalności ustalonych w Dokumentach Finansowania Programowego.   Tarcza Finansowa PFR –  finansowanie preferencyjne udzielane maksymalnie do kwoty 750 mln zł w formie pożyczki umarzalnej do wysokości 75% jej wartości na pokrycie faktycznej szkody poniesionej przez duże przedsiębiorstwo na skutek COVID-19. Finansowanie preferencyjne nie może zostać przeznaczone w szczególności na: dokonywanie jakichkolwiek płatności – w tym ich zwrot lub spłatę – do właścicieli lub podmiotów powiązanych, o ile rozliczenia nie są dokonywane w toku normalnej działalności i jest to dozwolone umową zawartą z Polskim Funduszem Rozwoju; nabycie udziałów lub akcji w celu umorzenia, fuzje i przejęcia, refinansowanie lub przedterminową spłatę obecnego zadłużenia finansowego.   Tarcza Kapitałowa PFR udzielana za pomocą instrumentów, takich jak: akcje, warranty subskrypcyjne, obligacje lub pożyczki zamiennych na akcje w postaci: obejmowania lub nabywania przez Polski Fundusz Rozwoju Instrumentów Kapitałowych przedsiębiorstw na zasadach rynkowych, emitentów na rynku regulowanym, z zastrzeżeniem, że udział PFR w kwocie finansowania nie przekracza 50%; przedsiębiorstw na rynku prywatnym, z zastrzeżeniem, że udział PFR w kwocie finansowania nie przekracza 50%; na zasadach innych niż określone w pierwszych dwóch punktach powyżej, z zastrzeżeniem spełnienia Testu Prywatnego Inwestora; obejmowania lub nabywania przez Polski Fundusz Rozwoju Instrumentów Kapitałowych w ramach pomocy publicznej, z zastrzeżeniem, że maksymalna kwota finansowania Polskiego Funduszu Rozwoju nie przekracza straty finansowej przedsiębiorstwa w wyniku pandemii COVID-19.   #### Te aplikacje do komunikacji usprawnią kontakt między Twoimi pracownikami Prowadzenie biznesu wymaga sprawnej komunikacji i współpracy. Skutecznym rozwiązaniem, docenionym przez liczne przedsiębiorstwa i pracowników, są aplikacje. Dowiedz się, które warto zainstalować na urządzeniach mobilnych swojego zespołu. Slack To rozbudowany komunikator przygotowany z myślą o małych i średnich przedsiębiorstwach, których pracownicy współpracują ze sobą przy wykorzystaniu internetu. Na początku należy utworzyć grupę, a następnie zaprosić do niej wybrane osoby. Dzięki temu wszyscy członkowie otrzymają dostęp do tych samych treści, dokumentów, zdjęć czy filmów. Ciekawą funkcjonalnością są również kanały tematyczne. Slack dzieli je na dwie grupy – otwarte (dla wszystkich użytkowników) i zamknięte (dla osób, które zajmują się konkretnymi projektami).   Realtime Board To narzędzie można porównać do wirtualnej tablicy korkowej, do której zespół pracowników ma dostęp z dowolnego miejsca na świecie (warunkiem jest posiadanie dostępu do internetu). Można ją „zapełnić” notatkami, wykresami, dokumentami czy rysunkami – właściwie wszystkim, co służy gromadzeniu pomysłów, a także zarządzaniu pracą. Przy tym Realtime Board pozwala w dowolnym momencie porozmawiać o projekcie, dodawać nowe pomysły czy przeprowadzić kreatywną „burzę mózgów”.   Bitrix24 Bitrix24 usprawnia wewnętrzną komunikację w firmach, łącząc najpopularniejsze narzędzia do współpracy w jednym miejscu. Pozwala zarządzać zadaniami dla zespołów dużych i małych – śledzić czas, wyświetlać przypomnienia czy przygotowywać raporty. Zaletą aplikacji jest darmowy system CRM dla działu sprzedaży z niezbędnymi narzędziami. Do tego Bitrix24 umożliwia tworzenie bezpłatnych stron i sklepów internetowych, które są automatycznie integrowane z darmowymi narzędziami CRM i narzędziami do automatyzacji marketingu.   Go To Meeting Zebrania zespołowe to stały element życia każdego przedsiębiorstwa. Zwykle dotyczą podjęcia ważnej decyzji, próby rozwiązania problemu, przedstawiają przebieg aktualnych działań. Ale co, jeśli pojawia się konieczność przeprowadzenia ich na odległość? Wystarczy komórka lub tablet, a także aplikacja Go To Meeting. Narzędzie pozwala przeprowadzać wideokonferencje z udziałem kilku osób. W trakcie rozmowy można nie tylko dyskutować, ale też urozmaicić „spotkanie” o prezentacje i dokumenty, które wyświetlą się na ekranie.   Yammer Ta aplikacja do komunikacji to doskonała propozycja dla użytkowników systemu operacyjnego Windows (jest częścią pakietu Microsoft Office), ale nie tylko. Pozwala tworzyć sieć społecznościową przedsiębiorstwa, która ułatwia otwartą współpracę. Dzięki niej można dzielić się pomysłami, fotografiami, klipami i dokumentami – niezależnie od rozmiaru pliku. Wyświetla powiadomienia interaktywne – użytkownik dowiaduje się o ważnej aktywności od razu, gdy się ona odbywa, i podejmuje działania bezpośrednio z ekranu blokady na urządzeniu. Bariery językowe nie są problemem, ponieważ aplikacja jest zintegrowana z programem do tłumaczeń.   To tylko niektóre aplikacje do komunikacji, które poprawią przepływ informacji wewnątrz firmy oraz ułatwią współpracę między pracownikami na różnych szczeblach. Warto dopytać swój zespół o najbardziej przydatne funkcje i dostosowywać oprogramowanie do zmieniających się potrzeb biznesu. #### Te urządzenia i usługi zmieniły biznes w ostatnich 30 latach. Sprawdź! Od 30 lat jesteśmy świadkami technologicznej rewolucji. Zaawansowane rozwiązania każdego dnia ułatwiają prowadzenie firmy. Poznaj subiektywny ranking 8 urządzeń i usług, które zmieniły biznes. Komputer Komputer to jeden z najważniejszych wynalazków ostatnich 30 lat. W tym czasie bardzo się zmienił – z jednej strony zmniejszył rozmiary, z drugiej wielokrotnie zwiększył swoje możliwości. Nie bez powodu ma go ponad 96% małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce – wynika z danych PARP. Jest prawdziwym centrum dowodzenia i podstawowym narzędziem pracy. Zwłaszcza odkąd mamy dostęp do internetu. Internet 30 lat temu internet w Polsce zaczynał raczkować. Za jego symboliczne początki uznaje się 1991 rok. To właśnie wtedy przestał być zarezerwowany dla środowisk akademickich. Każdy kolejny rok przynosił postęp. Dzisiaj trudno wyobrazić sobie prowadzenie biznesu bez Google’a, Facebooka, LinkedIn, WordPressa, sklepów internetowych czy własnej strony www. A cały czas internet nie powiedział ostatniego słowa. Media społecznościowe Media społecznościowe to kolejne następstwo powstania internetu. Dzisiaj korzysta z nich co trzecia polska firma – wynika z danych PARP. Coraz częściej są głównym kanałem utrzymywania relacji z klientami. Są wykorzystywane do promowania produktów i marek. Pozwalają stworzyć grupę lojalnych klientów i skuteczne pozyskiwać nowych. Bywają również wykorzystywane w trakcie rekrutacji pracowników. Słowem – warto je lubić! Rozwiązania chmurowe Bez powstania internetu nie mogłoby być kolejnego rozwiązania, które dzisiaj każdego dnia ułatwia prowadzenie biznesu wielu przedsiębiorcom. Mowa o rozwiązaniach chmurowych, które zapewniają prosty dostęp do baz danych, aplikacji i usług. Są bardzo wygodne – są dostępne wszędzie tam, gdzie jest internet. Przynoszą oszczędności – nie trzeba posiadać kosztownego serwera czy wewnętrznego IT. Dodatkowo zmniejszają zużycie papieru. Samochód elektryczny Ekologia wkroczyła również do branży automotive. Choć historia samochodów elektrycznych liczy ponad 180 lat, na masową produkcję trzeba było czekać do lat 90. XX wieku. Dzisiaj określa się je przyszłością motoryzacji. Przedsiębiorcy coraz częściej po nie sięgają, ponieważ mogą prowadzić biznes bez generowania toksycznych związków (jak w przypadku silników spalinowych). Poza tym są mniej awaryjne, bardziej wydajne i ciche. Panele fotowoltaiczne To kolejna odpowiedź na rosnący trend ekologiczny. Choć masowa produkcja paneli fotowoltaicznych rozpoczęła się dopiero na początku lat 2000, szybko stały się podstawową odpowiedzią na zmiany klimatyczne. Coraz więcej firm wykorzystuje je do otrzymywania ciepła lub wytwarzania prądu. Przynoszą realne oszczędności dla portfela, a przede wszystkim są ekologicznym sposobem pozyskiwania energii. I to jest ich największa siła! Smartfon Pierwsze telefony komórkowe trafiły na rynek w latach 70. XX wieku. Z każdym rokiem stawały się mniejsze i oferowały coraz to nowsze, innowacyjne rozwiązania. Przełomowym momentem było wprowadzenie usługi WAP. Trudno porównywać ją do dzisiejszych możliwości internetu mobilnego, jednak bez zwątpienia była to jego pierwsza namiastka. Dzisiaj potrafią tyle, co komputery, a nawet mają wiele dodatkowych funkcji. Podpis elektroniczny Podpis elektroniczny to najmłodszy z opisywanych „wynalazków”. Już jednak wiadomo, że jest przyszłością prowadzenia biznesu. Wystarczy aplikacja, by podpisywać dokumenty z właściwie każdego miejsca na świecie. Ale możliwości jest więcej. Kwalifikowana pieczęć firmy zabezpiecza dokument przed zmianami, a kwalifikowany znacznik czasu informuje, kiedy został podpisany. Całość jest nie tylko wygodna, ale – co równie ważne – całkowicie bezpieczna. #### Te zawody cieszą się największym prestiżem w Polsce [INFOGRAFIKA] Strażak i pielęgniarka to profesje, które są szczególnie poważane wśród Polaków – wynika z badania CBOS. Przedstawiamy najmniej i najbardziej prestiżowe zawody w naszym kraju, a także sprawdzamy, jak sytuacja wyglądała ponad dekadę temu.    Jak zmieniał się prestiż zawodów w ciągu ostatnich lat? Dekadę temu pierwsze miejsce wśród najbardziej prestiżowych zawodów w Polsce również należało do strażaka. Tuż za nim znajdował się jednak profesor uniwersytecki, a nie pielęgniarka. Można zatem zauważyć, że na przestrzeni lat spadł nieco prestiż zawodu nauczyciela, za to wzrosło poważanie profesji wykwalifikowanej sanitariuszki.  Najmniej prestiżowe zawody Po drugiej stronie znajdują się takie stanowiska jak polityk czy makler giełdowy – są to profesje, które cieszą się najmniejszym poważaniem wśród Polaków.  #### Technologia blockchain – czym jest i jakie znajduje zastosowania w biznesie? Blockchain to nowoczesna technologia, która po raz pierwszy została wykorzystana w 2008 roku, kiedy Satoshie Nakamoto stworzył wirtualną walutę bitcoin. Kryptowaluty to tylko jedno z możliwych zastosowań blockchain. Wdrożenie takiego systemu może przynieść korzyści przedsiębiorcom zarówno z branży finansowej, jak i wielu innych sektorów gospodarki. Czym jest blockchain i jak działa? Blockchain można zdefiniować jako technologię opartą na wykorzystaniu łańcuchów blokowych, czyli następujących po sobie segmentów danych. Znajdują się w nich informacje o transakcjach zawieranych pomiędzy użytkownikami sieci peer-to-peer (P2P). Mechanizm ten pozwala obsługiwać różnego typu operacje, a także przechowywać informacje o nich w wirtualnej bazie, która jest: rozproszona – znajduje się jednocześnie na komputerach użytkowników z całego świata, a nie na serwerze konkretnej firmy, zdecentralizowana i niezależna – transakcje są zawierane w sposób bezpośredni, czyli bez udziału instytucji pośredniczącej, która sprawowałaby nadzór nad bazą i weryfikowała każdą operację, transparentna i demokratyczna – każdy uczestnik systemu zyskuje dostęp do danych. Czy technologia blockchain jest bezpieczna? Technologia blockchain sprawdza się do zawierania różnego rodzaju transakcji, a także przechowywania poufnych danych osobowych, umów, faktur, zezwoleń, upoważnień i innych dokumentów. Są one zabezpieczone przed niepowołanym dostępem za pomocą zaawansowanych metod kryptograficznych. Każdy użytkownik może przeglądać historię operacji, jednak dostęp do szczegółowych danych wymaga posiadania odpowiednich uprawnień. W praktyce są one przypisane jedynie do stron bezpośrednio biorących udział w transakcji. Wszystkie operacje zapisane w systemie blockchain pozostają nieodwracalne – nie ma możliwości usunięcia ani zmodyfikowania danych. Próba manipulacji czy przeprowadzenia nieautoryzowanej transakcji zostanie wykryta i odrzucona – system nie pozwoli na jej uwzględnienie w łańcuchu blokowym. Bezpieczeństwo tej technologii wiąże się również z dużą odpornością na awarie infrastruktury informatycznej, ponieważ dane są zapisywane jednocześnie w pamięci wielu tysięcy komputerów. Znaczenie blockchain w biznesie Wykorzystanie technologii blockchain pozwala firmom osiągnąć wiele korzyści biznesowych. Są one w stanie znacząco zredukować koszty obsługi klienta oraz podnieść jej jakość. System ten sprzyja także zwiększaniu konkurencyjności przedsiębiorstwa oraz kreowaniu jego nowoczesnego wizerunku. Firma stosująca blockchain może również uzyskać oszczędności, związane m.in. z utrzymaniem infrastruktury IT, pozyskiwaniem danych, a także przechowywaniem oraz obiegiem dokumentacji. Przedsiębiorcy mają możliwość ubiegania się o dofinansowanie ze środków unijnych na rozwój i komercyjne wdrażanie innowacyjnych rozwiązań opartych o tę technologię. Biznesowe zastosowanie blockchain Blockchain może w niedalekiej przyszłości stać się przydatnym narzędziem dla firm z wielu branż. Wskazujemy sektory, w przypadku których potencjał ten jest największy. Branża finansowa Sektor ten jako pierwszy dostrzegł potencjał technologii blockchain. Korzystają z niej m.in. banki, giełdy wymiany walut i kryptowalut, firmy leasingowe, towarzystwa ubezpieczeniowe czy instytucje udzielające pożyczek. System ten pozwala w bezpieczny sposób przechowywać różnego typu dokumenty oraz informacje o transakcjach. Klienci mogą mieć pewność, że nie zostaną one w żaden sposób zmodyfikowane, a dostęp do nich zostanie zachowany również po wygaśnięciu czy wypowiedzeniu umowy. Technologia ta pozwala znacząco uprościć i przyspieszyć procedury związane z udzieleniem kredytu, leasingu czy ubezpieczenia. W systemie mogą znaleźć się także faktury związane z opłaconymi ratami czy pozostające w niezmienionej postaci warunki umowy. Blockchain umożliwia ponadto zdalne uwierzytelnianie oraz podpisywanie dokumentów. Branża medyczna i farmaceutyczna Lekarze, pielęgniarki, farmaceuci oraz inni pracownicy systemu opieki zdrowotnej mogą dzięki technologii blockchain uzyskać dostęp do elektronicznej dokumentacji medycznej. Informacje dotyczące zdrowia pacjentów znajdą się wówczas w jednym miejscu, w odpowiedni sposób zabezpieczonym. System ten może również posłużyć do gromadzenia i przechowywania danych z prowadzonych badań klinicznych czy epidemiologicznych. Branża nieruchomości Dzięki technologii blockchain możliwe staje się przyspieszenie i uproszczenie transakcji sprzedaży nieruchomości. W systemie mogą znaleźć się umowy, akty notarialne, a także wszystkie niezbędne informacje, np. dotyczące historii prawnej budynku. Technologia ta pozwala również na prowadzenie wirtualnych rachunków powierniczych czy podpisywanie inteligentnych kontraktów – umowy sprzedaży są wówczas zawierane w systemie automatycznie, po spełnieniu przez obie strony określonych warunków transakcji. Branża energetyczna Technologia blockchain pozwala firmom z sektora energetycznego na bezpośrednią sprzedaż energii elektrycznej. Mogą dzięki temu obniżyć koszty dystrybucji i zaoferować końcowym odbiorcom niższe ceny. Blockchain usprawnia oraz przyspiesza także rozliczanie zawieranych transakcji. Administracja Blockchain umożliwia znaczące zmniejszenie biurokracji w instytucjach administracji publicznej. Technologia ta może być również wykorzystywana do organizowania referendów oraz wyborów – wspomaga proces weryfikacji tożsamości oraz liczenia głosów. W 2005 roku Estonia została pierwszym państwem na świecie, które skorzystało z tego narzędzia w celu przeprowadzenia ogólnokrajowych wyborów. Branża transportowa i logistyczna System blockchain może posłużyć m.in. do prowadzenia rejestru kierowców, przechowywania informacji o historii pojazdów, współdzielenia przejazdów czy wypożyczania samochodów bez udziału pośredników. Technologia ta znajduje również spory potencjał w sektorze logistycznym. Umożliwia monitorowanie i kontrolowanie wysyłek w czasie rzeczywistym. Usprawnia oraz przyspiesza wymianę informacji pomiędzy wszystkimi uczestnikami łańcucha dostaw, prowadząc do zwiększenia jego bezpieczeństwa i transparentności. W systemie można także przechowywać dokumenty przewozowe, zezwolenia czy umowy. Blockchain pozwala ponadto zawierać inteligentne kontrakty przez firmy z branży logistycznej. Branża księgowa Z nowoczesnych narzędzi blockchain mogą również korzystać biura rachunkowe. Technologia ta znacząco usprawnia ich pracę, a także pozwala zabezpieczyć prowadzone ewidencje i rejestry księgowe, elektroniczne faktury VAT czy inne dokumenty.   Blockchain to zatem nie tylko system wykorzystywany na rynku kryptowalut, lecz znajdujący ogromny potencjał w wielu sektorach gospodarki. Firmy wdrażające narzędzia oparte o tę nowoczesną technologię mogą odnieść wiele korzyści, zwiększając swoją konkurencyjność oraz usprawniając wiele procesów biznesowych. Jest ona dynamicznie rozwijana i udoskonalana, stając się istotnym elementem wzrostu gospodarczego. #### Technologiczny przesyt – gdy nadmiar technologii szkodzi Jeszcze dwadzieścia lat temu dostęp do informacji był ograniczony. Dziś smartfony, media społecznościowe i komunikatory towarzyszą nam niemal przez cały dzień. Technologia ułatwia pracę, komunikację i dostęp do wiedzy, ale coraz częściej mówi się również o jej negatywnych skutkach. Eksperci zwracają uwagę na zjawisko technologicznego przeciążenia, które wpływa na zdrowie psychiczne, koncentrację i relacje społeczne1. Mózg w stanie ciągłej gotowości Współczesny człowiek każdego dnia odbiera dziesiątki lub setki cyfrowych bodźców: wiadomości, powiadomień czy alertów z aplikacji. Każdy z nich wymaga reakcji i chwilowego przerwania wykonywanego zadania. Taki proces nieustannego przełączania uwagi obciąża mózg i utrudnia osiągnięcie stanu głębokiego skupienia2. Badania pokazują, że częste rozproszenia obniżają efektywność pracy i zwiększają zmęczenie psychiczne. Im częściej przerywamy wykonywane zadanie, tym trudniej wrócić do pełnej koncentracji3 . Mit wielozadaniowości Przez lata multitasking był uznawany za pożądaną umiejętność. W rzeczywistości mózg nie wykonuje kilku zadań jednocześnie, lecz bardzo szybko przełącza uwagę między nimi. Każda taka zmiana wiąże się z dodatkowymi kosztami poznawczymi. Eksperci wskazują, że częsty multitasking może pogarszać pamięć roboczą, utrudniać koncentrację oraz zwiększać liczbę błędów. Dotyczy to szczególnie osób pracujących w środowisku pełnym komunikatorów, spotkań online i cyfrowych powiadomień4. Technostres i cyfrowe przeciążenie Wraz z rozwojem technologii pojawiło się zjawisko technostresu, czyli napięcia psychicznego wynikającego z korzystania z narzędzi cyfrowych oraz konieczności ciągłego pozostawania w kontakcie. Dla wielu osób granica między pracą a życiem prywatnym zaczyna zanikać. Służbowe wiadomości sprawdzane są wieczorami, podczas weekendów, a nawet w trakcie urlopu. Skutkiem mogą być problemy ze snem, rozdrażnienie, przewlekłe zmęczenie i zwiększone ryzyko wypalenia zawodowego. Dodatkowym problemem jest tzw. „app overload”, czyli przeciążenie zbyt dużą liczbą aplikacji i systemów. Zamiast zwiększać efektywność, nadmiar narzędzi często prowadzi do chaosu informacyjnego i trudności z ustalaniem priorytetów. Media społecznościowe pod presją uwagi Media społecznościowe zostały zaprojektowane tak, aby jak najdłużej utrzymywać uwagę użytkowników. Powiadomienia, rekomendacje treści i niekończące się przewijanie sprawiają, że wiele osób spędza online więcej czasu, niż planowało. Nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych może prowadzić do porównywania się z innymi, obniżenia samooceny oraz wzrostu poziomu lęku. Dodatkowo stały kontakt z negatywnymi informacjami zwiększa poczucie niepewności i stresu. Sen – pierwsza ofiara cyfrowego przeciążenia Jednym z najczęstszych skutków nadmiernego korzystania z technologii są problemy ze snem. Korzystanie ze smartfonu przed zaśnięciem utrudnia wyciszenie organizmu, a niebieskie światło emitowane przez ekran może zakłócać produkcję melatoniny. Niewystarczająca ilość snu wpływa negatywnie na koncentrację, pamięć, odporność organizmu oraz samopoczucie. Jak odzyskać cyfrową równowagę? Eksperci podkreślają, że technologia sama w sobie nie jest problemem. Kluczowe znaczenie ma sposób jej wykorzystywania. Pomocne może być ograniczenie liczby powiadomień, wyznaczenie konkretnych godzin sprawdzania wiadomości oraz regularne przerwy od ekranów5. Popularność zdobywa także digital detox, czyli czasowe odłączenie od urządzeń cyfrowych. Nawet krótki spacer bez telefonu, spotkanie z bliskimi bez ekranów czy wieczór offline mogą poprawić koncentrację, jakość snu i samopoczucie. Technologia ma służyć człowiekowi Technologia pozostanie jednym z fundamentów współczesnego świata. Coraz wyraźniej widać jednak, że nieograniczony dostęp do informacji i cyfrowych narzędzi ma swoją cenę. W przyszłości równie ważne jak kompetencje cyfrowe może okazać się świadome zarządzanie własną uwagą i umiejętność zachowania równowagi między światem online a offline. 1) Kaiser Permanente, Technostress: How Too Much Technology Affects Mental Health, 2024. https://mydoctor.kaiserpermanente.org/mas/news/technostress-how-too-much-technology-effects-mental-health-2054999 [dostęp: 03.06.2026] 2) ScienceDirect, Digital Overload and Mental Wellbeing in Modern Society, 2024. https://www.oecd.org/content/dam/oecd/en/publications/reports/2024/11/the-impact-of-digital-technologies-on-well-being_848e9736/cb173652-en.pdf 3) Tech Tops, How Technology Is Bad for Us: The Negative Side Effects of Technology, 2024. https://techtops.co.uk/how-technology-is-bad-for-us-the-negative-side-effects/ 4) Shift, The Dark Side of Tech Overload and Burnout, 2024. https://shift.com/blog/the-dark-side-of-tech-overload-and-burnout/ 5) Resilience Lab, Digital Overload and Psychological Resilience, 2024.https://www.resiliencelab.us/thought-lab/digital-overload #### Telematyka‌ ‌– co to jest i‌ ‌jakie‌ ‌ma‌ ‌znaczenie‌ ‌w‌ ‌transporcie?‌ 7 korzyści dla firm Dzięki nowoczesnym technologiom firmy z branży transportowej mogą dziś skutecznie konkurować na rynku. Wiele wymiernych korzyści biznesowych zapewnia telematyka. W artykule wyjaśniamy, co to jest i jak działa telematyka oraz z jakich elementów się składa. Przedstawiamy przykładowe rozwiązania telematyczne dla branży TSL, które usprawniają codzienną pracę i poprawiają efektywność operacyjną firm transportowych. Co to jest telematyka? Telematyka to inteligentne systemy, które łączą najnowsze odkrycia z dziedziny telekomunikacji, informatyki oraz automatyki. Dzięki nim możliwe jest zdalne przekazywanie informacji pomiędzy urządzeniami w czasie rzeczywistym, ich zbieranie za pomocą czujników, przetwarzanie, analizowanie i przekazywanie do systemu informatycznego. Na podstawie uzyskanych danych administrator może podejmować odpowiednie akcje, które mają na celu np. zwiększyć bezpieczeństwo czy zoptymalizować różne procesy biznesowe. Telematyka najczęściej znajduje zastosowanie w branżach: transportowej, logistycznej, medycznej, energetycznej ubezpieczeniowej. Z jej możliwości korzystają nie tylko firmy, lecz także prywatne gospodarstwa domowe, np. właściciele inteligentnych domów. Z czego się składa i jak działa system telematyczny? Inteligentne systemy telematyczne są zbudowane z szeregu zainstalowanych w urządzeniu czujników pomiarowych, detektorów i innych urządzeń monitorujących, np. kamer, radarów, systemów nawigacji satelitarnej czy odbiornika GPS. Dzięki nim udaje się pozyskać informacje, a następnie przekazać je na serwer administratora. Nawiązanie komunikacji jest możliwe dzięki połączeniu się z siecią komórkową, internetową czy satelitarną. Elementem telematyki są także systemy informatyczne, aplikacje, a także komputery, urządzenia mobilne i ekrany, które umożliwiają prezentację przesłanych danych. W przypadku pojazdów telematyka wykorzystuje również takie narzędzia jak np. czujnik napięcia akumulatora, akcelerometr, kamery uliczne, urządzenia do monitorowania pogody czy bazy danych drogowych. Telematyka w transporcie drogowym, logistyce i spedycji – przykłady zastosowań Telematyka pełni ważną rolę zwłaszcza w sektorze TSL. Ponad połowa (52%) menedżerów flot przebadanych przez Webfleet stwierdziła, że redukcja kosztów operacyjnych i poprawa wydajności są kluczowymi czynnikami, które skłaniają ich do większych inwestycji w takie cyfrowe rozwiązania. Jednocześnie 47% ankietowanych obawia się wysokich kosztów ich wdrożenia i utrzymania, a 40% – przebiegu integracji telematyki z istniejącymi systemami i procesami. Urządzenia telematyczne pozwalają kontrolować znajdujące się w ruchu pojazdy, nawiązywać zdalną komunikację pomiędzy menedżerami, magazynierami i pozostałymi pracownikami oraz efektywnie zarządzać przewozami, przeładunkami, odprawami celnymi czy magazynowaniem. Dzięki telematyce możliwe staje się zdalne monitorowanie wielu pojazdów jednocześnie. Poniżej przedstawiamy 7 najważniejszych korzyści, jakie może odnieść firma, która korzysta z tego typu nowoczesnych rozwiązań. 1. Optymalizacja tras przejazdu i skrócenie czasu dostaw Jedną z podstawowych funkcji telematyki pojazdów jest automatyczne przekazywanie kierowcom informacji o warunkach panujących na drodze, np. opadach deszczu i śniegu, mgle, zatorach drogowych, remontach czy objazdach. Kierowcy, którzy z wyprzedzeniem wiedzą o aktualnych utrudnieniach w ruchu, mogą odpowiednio zaplanować trasę, aby przyspieszyć dostawę towaru i tym samym zapobiec opóźnieniom. Przekłada się to na wzrost satysfakcji kontrahentów ze współpracy oraz ich zaufania. 2. Eliminacja pustych przebiegów Istotną barierą rozwojową dla wielu firm z branży transportowej są tzw. puste przebiegi. Oznacza to sytuację, kiedy samochody dostawcze lub ciężarowe pokonują trasę bez załadunku. Zarządca floty, który korzysta z systemu telematycznego, może zapobiegać takim przypadkom i odpowiednio zaplanować dostawy realizowane przez poszczególnych kierowców. Ich praca staje się dzięki temu bardziej efektywna. 3. Zapobieganie kosztownym awariom samochodów Dzięki telematyce menedżerowie mogą na bieżąco monitorować różne parametry samochodów, np. napięcie akumulatora, zużycie bieżnika opon, temperaturę płynu chłodzącego, działanie świateł, stan układu hamulcowego czy sprawność silnika. Gdy zostaną wykryte nieprawidłowości w działaniu pojazdu, system automatycznie prześle zawiadomienie do administratora. Ten może wówczas podjąć odpowiednie działania, np. zaplanować serwis, przegląd czy konserwację samochodu. 4. Kontrola stylu jazdy Telematyka pojazdów umożliwia również monitorowanie stylu jazdy kierowców. Menedżer może uzyskać informacje dotyczące m.in. przekraczania dopuszczalnej prędkości, jazdy na jałowym biegu, zbyt ostrego hamowania, niezapinania pasów bezpieczeństwa, gwałtownego przyspieszenia czy zmiany biegów w nieodpowiednim momencie. Informacje takie pozwolą podjąć odpowiednie czynności, które zmniejszą zużycie paliwa czy spowolnią eksploatację pojazdu, np. poprzez szkolenia dla kierowców z tematyki ecodrivingu. Pozytywnym efektem zastosowania telematyki będzie zarazem mniejszy negatywny wpływ pojazdów na środowisko, co pozwala kreować wizerunek społecznie odpowiedzialnej firmy. 5. Monitorowanie czasu pracy kierowców Systemy telematyki transportu pozwalają monitorować lokalizację pojazdów. Dzięki temu przedsiębiorca może dowiedzieć się, czy są one wykorzystywane przez kierowców zgodnie z przeznaczeniem, a nie np. w celach prywatnych. Będzie mógł wykryć przypadki używania samochodu poza godzinami pracy czy z pominięciem wyznaczonej trasy. System przekaże również informację o aktualnym przebiegu silnika. Telematyka może dać podstawę do sprawiedliwego wynagradzania pracowników na podstawie faktycznie przepracowanych przez nich godzin. 6. Usprawnienie czynności administracyjnych Telematyka jest także używana w transporcie do usprawniania obiegu dokumentacji oraz innych czynności administracyjnych wewnątrz przedsiębiorstwa. Dzięki zautomatyzowaniu związanych z tym zadań znacząco spada ryzyko formalnych błędów oraz wynikających z nich negatywnych konsekwencji dla przedsiębiorcy. 7. Ocena ryzyka ubezpieczeniowego Firma transportowa może również skorzystać z systemów telematycznych, aby obniżyć koszty polisy ubezpieczeniowej swoich pojazdów. Firmy ubezpieczeniowe na podstawie uzyskanych dzięki nim informacji oceniają czynniki ryzyka i określają wysokość składki. Jeżeli więc kierowcy będą przestrzegać zasad ekonomicznej i bezpiecznej jazdy, wtedy przedsiębiorca może wynegocjować niższe opłaty np. za OC czy AC. Telematyka w branży transportowej – FAQ 1. Jak działa telematyka w sektorze transportu? W branży transportowej telematyka polega na wykorzystaniu urządzeń i systemów cyfrowych do zdalnego monitorowania pojazdów oraz zarządzania flotą samochodową w czasie rzeczywistym. 2. Dlaczego warto wdrożyć nowoczesne systemy telematyczne w swojej firmie? Rozwiązania telematyczne wspierają wiele procesów zarządzania flotą pojazdów oraz kontroli pracy kierowców. Dzięki nim przewozy towarów stają się szybsze, sprawniejsze i bardziej ekonomiczne. Wzrasta bezpieczeństwo kierowców i efektywność dostaw, co przekłada się na wzrost konkurencyjności firmy, poziomu zadowolenia i zaufania kontrahentów, a także osiąganie wyższych przychodów z działalności. Źródła: Trendy flotowe 2025: Postęp technologiczny, https://www.webfleet.com/pl_pl/webfleet/blog/trendy-flotowe-2025-postep-technologiczny/ #### Tesla Bot – czy pierwszy robot Tesli odmieni pracę w fabrykach? Robotyka może stać się dla Tesli ważniejsza niż rynek motoryzacyjny. Elon Musk stawia na humanoidalne maszyny, takie jak zaprezentowany niedawno Tesla Bot. To one już wkrótce staną się głównym firmowym produktem, mimo ogromnej popularności pojazdów produkowanych przez fabryki miliardera. Czym jest Tesla Bot i jak może zmienić przemysł? Tesla Bot, zaprezentowany pod nazwą Optimus, miałby zastąpić człowieka podczas zwykłych zadań. To między innymi wykonywanie zarówno prostych czynności domowych, jak i bardziej monotonnych lub skomplikowanych i niebezpiecznych działań na linii produkcyjnej. Musk twierdzi, że światu grozi deficyt siły roboczej i korzystanie z robotów prędzej czy później stanie się koniecznością, a rozwijająca się technologia nie będzie stanowiła zagrożenia dla ludzi pracujących w przemyśle. Tesla Bota mogliśmy zobaczyć w sierpniu ubiegłego roku podczas pierwszego Tesla AI Day – choć wtedy jedynie pod postacią człowieka przebranego w intrygujący futurystyczny kostium. Prezentacja gotowego prototypu zapowiadana jest na drugą połowę 2022 roku. Początkowo Optimus będzie testowany jedynie w fabrykach Tesli. Do jego zadań będzie należał transport drobnych elementów. Będzie mógł reagować na tak skomplikowane komendy, jak na przykład: „proszę, weź tę śrubę i przymocuj ją do samochodu tym kluczem”, czy „proszę, idź do sklepu i przynieś mi następujące artykuły spożywcze” – zapewnia Musk. Jakie cechy będzie mieć robot Tesli? Warto wspomnieć również o parametrach technicznych, jakimi ma wyróżniać się zaprezentowany przez firmę Tesla robot humanoidalny. Zgodnie z założeniami będzie mierzył 173 centymetry i ważył 57 kilogramów. Multimedialny ekran będzie wyświetlał emocje na jego twarzy. Dodatkowo Tesla Bot będzie wyposażony w osiem kamer oraz system Full Self Driving, 40 siłowników elektromechanicznych. Z kolei nowoczesny system haptyczny zapewni bezpieczeństwo podczas kontaktu robota z człowiekiem. Optimus będzie poruszał się z prędkością 8 kilometrów na godzinę i mógł podnosić ładunki o wadze od 4,5 do 68 kilogramów. Nie będzie ani szybszy, ani silniejszy od człowieka. Nie będzie też w pełni autonomiczny. Będzie jedynie częściowo zautomatyzowany – co z pewnością uspokoi tych, którzy obawiają się buntu maszyn. #### TOP 7 wydarzeń z historii internetu w Polsce – tak zmieniał biznes przez 30 lat EFL skończył w tym roku 30 lat. Jego rówieśnikiem jest internet, który pojawiając się w Polsce przed trzema dekadami, zrewolucjonizował życie wielu firm. Poznaj 7 wydarzeń, które miały szczególne znaczenie dla historii polskiej sieci. Historia internetu w Polsce Kiedy pojawił się internet w Polsce? Trudno sobie wyobrazić, ale 30 lat temu w naszym kraju dopiero zaczynał raczkować. Za jego symboliczne początki uznaje się 1991 rok. To właśnie wtedy zniesione zostały ograniczenia Komitetu Koordynacyjnego Wielostronnej Kontroli Eksportu (COCOM) i przestał być zarezerwowany dla środowisk akademickich. Mimo to nie od razu stał się popularny – głównie przez wysokie ceny i niewielki dostęp do odpowiednich urządzeń. Dopiero w kwietniu 1996 roku Telekomunikacja Polska uruchomiła powszechny numer telefonu, który pozwalał korzystać z internetu wszystkim osobom posiadającym komputer z modemem. Każdy kolejny rok przynosił postęp, który sprawiał, że sieć stawała się coraz ważniejszą częścią wielu aspektów życia – również przedsiębiorców. Przedstawiamy subiektywny wybór 7 e-wydarzeń z ostatnich 30 lat historii internetu w Polsce, które ukształtowały działalność firm na nowo. 1991 – rusza internet w Polsce Bez tej daty nie wiedzielibyśmy, czym jest Google, Facebook, YouTube, Allegro i wiele innych serwisów internetowych. Historia internetu w Polsce zaczęła się w warszawskim Wydziale Fizyki UW, skąd wysłano pierwszą wiadomość e-mail w Polsce. Początki były skromne, ale nie tylko nad Wisłą – statystycznie w żadnym kraju na świecie nie było wówczas więcej niż 1 użytkownika internetu w przeliczeniu na 100 osób. Prędkość też nie zachwycała – wynosiła mniej niż 10 kb/s. 1995 – pierwsze wyszukiwanie w Google To właśnie wtedy, w pokojach akademickich Uniwersytetu Stanforda, Larry Page i Sergey Brin stworzyli wyszukiwarkę internetową. Nazwali ją Backrub, a z czasem Google. W ciągu kilku lat przyciągnęli uwagę inwestorów, a firma Google Inc. oficjalnie zaistniała. Dzisiaj nie trzeba jej nikomu przedstawiać – jest stroną nr 1 i podstawowym narzędziem wielu biznesów. Zwłaszcza po uruchomieniu w 2000 roku usługi reklamowej Google AdWords. 1995 – Polacy z pierwszym portalem W tym samym roku na Politechnice Gdańskiej powstała Wirtualna Polska. Jej celem było uporządkowanie stron internetowych według kategorii życia codziennego. Początkowo działała pod adresem www.wp.cnt.pl. W 1998 roku została przeniesiona na adres www.wp.pl, który jest aktualny do dzisiaj. WP szybko przeobraziła się w portal internetowy oferujący szereg usług oraz serwisów. Stała się platformą transakcji e-commerce i komunikacji oraz medium reklamowym. 2000 – stały internet w Polsce i WAP Na początku tysiąclecia pojawiła się Neostrada, a wraz z nią możliwość korzystania ze stałego dostępu do internetu. Przełom wieków przyniósł jeszcze jedną ważną z dzisiejszego punktu widzenia nowinkę – usługę WAP dostępną na telefonach komórkowych. Trudno porównywać ją do dzisiejszych możliwości internetu mobilnego, jednak bez zwątpienia była to jego pierwsza namiastka. 2001 – Wikipedia tworzy pierwszy artykuł 30 lat temu numerem 1 była Britannica. Dzisiaj, gdy mowa o encyklopedii, od razu na myśl przychodzi Wikipedia – podstawowe źródło wiedzy dla internautów całego świata. Została założona 15 stycznia 2001 roku jako dodatek do dawnej Nupedii. Z czasem współzałożyciel, Jimmy Wales, chciał stworzyć wielojęzyczną, wolną encyklopedię, dla każdej osoby na Ziemi. Czy mu się udało? Dzisiaj Wikipedia ma ok. 300 wersji językowych, a polska edycja liczy ok. 1,5 mln artykułów. 2003 – WordPress wpisuje się w historię WordPress jest otwartym oprogramowaniem do tworzenia firmowych stron, blogów czy aplikacji. Dzisiaj na jego podstawie działa blisko co trzecia strona internetowa na świecie. Jest też najpopularniejszym systemem CMS (z 60% udziałem). Jakie były początki? Matt Mullenweg chciał stworzyć platformę blogową w oparciu o kod platformy b2 / cafelog. Pomysł spodobał się jego koledze. 27 maja 2003 roku światło dzienne ujrzała pierwsza wersja 0.70. 2004 – Facebook daje się polubić Facebook to obecnie najpopularniejszy serwis społecznościowy na świecie. Pozwala budować pozycję marki, docierać do klientów, utrzymywać kontakt. Mark Zuckerberg stworzył go w lutym 2004 roku, a już w grudniu zdobył pierwszy milion użytkowników. Po nieco pięciu latach z Facebooka korzystało już 500 milionów użytkowników, a Zuckerberg został człowiekiem roku magazynu Time. Dzisiaj z Facebooka korzysta 2,8 mln osób! 2017 – Microsoft Teams łączy ludzi Microsoft Teams to usługa internetowa oparta na chmurze, która zawiera narzędzia i usługi do współpracy zespołowej. Premiera miała miejsce 14 marca 2017, jednak to trzy lata później oprogramowanie zdobyło rekordową popularność. Gdy rozpoczęła się pandemia koronawirusa, a wielu pracowników rozpoczęło pracę zdalną, pomógł przedsiębiorcom na całym świecie odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Dzisiaj usługa może pochwalić się 145 mln użytkowników. Źródło: Google, GUS, PARP, Orange, Wikipedia. #### Transport chłodniczy – na czym polega i jak sfinansować samochody dostawcze z chłodnią? Transport chłodniczy odgrywa ważną rolę w rozwoju gospodarki. Jest istotnym elementem łańcucha dostaw, zwłaszcza w przemyśle spożywczym i farmaceutycznym. W Polsce transport w warunkach chłodniczych podlega wielu regulacjom, które wynikają z międzynarodowych i krajowych aktów prawnych. Sprawdź, na czym polega transport chłodniczy i jakie warunki powinien spełniać przewoźnik, jeśli chce realizować tego typu przewozy. Poznaj przykładowe produkty, które należy dostarczać samochodami dostawczymi z chłodnią. Dowiedz się także, czym cechują się pojazdy wykorzystywane do takiego transportu. Na czym polega transport chłodniczy? Transport chłodniczy polega na przewożeniu towarów w kontrolowanych warunkach – musi być zachowana odpowiednio niska temperatura oraz optymalna wilgotność powietrza. Przewoźnicy wykorzystują w tym celu samochody dostawcze z chłodnią, która pozwala uzyskać i utrzymać temperaturę w przedziale od 0 do -20 st. C. Dzięki temu można zachować pierwotne parametry i właściwości ładunków, np. świeżość, zdatność do spożycia i smak żywności. Jakie produkty przewozi samochód dostawczy z chłodnią? Samochody dostawcze z chłodnią pozwalają przewozić produkty wykorzystywane w różnych branżach, a zwłaszcza: farmaceutycznej i medycznej – m.in. leki, półprodukty farmaceutyczne, organy, krew i inny materiał biologiczny, narzędzia chirurgiczne czy sprzęt medyczny; rolno-spożywczej – m.in. mięso, owoce morza, nabiał, warzywa, owoce, soki, lody, kwiaty, nasiona, sadzonki czy produkty cukiernicze, elektronicznej – m.in. baterie litowo-jonowe, półprzewodniki i układy scalone, budowlanej – m.in. kleje, żywice epoksydowe i poliuretanowe, specjalistyczne farby i powłoki czy różnego typu materiały budowlane, chemicznej – m.in. odczynniki laboratoryjne, materiały polimerowe, związki lotne czy prepolimery do produkcji przemysłowej, kosmetycznej – m.in. organiczne maści, kremy i inne kosmetyki, zwłaszcza na bazie wody i zawierające probiotyki. Chłodnie dostawcze – czym się cechują i jakie są ich rodzaje? Auto z chłodnią jest wyposażone w mechaniczne źródło chłodzenia – sprężarkę lub sprzęt absorpcyjny, a jednocześnie ma grube ściany i drzwi, które zapewniają dobrą izolację. Dzięki temu chłodnia pozwala przewozić towary w wybranej temperaturze – od 0 st. C do -20 st. C. Przewoźnicy najczęściej dostarczają takimi pojazdami ładunki na długich trasach. Samochody dostawcze chłodnie działają podobnie jak zamrażarka. Chłodnie dostawcze występują w kilku rodzajach: chłodnie dopplestock – mają regulowaną ruchomą podłogę, która tworzy dwa poziomy i pozwala przewozić ładunki o różnej wysokości; chłodnie z grodzią – mają komorę chłodniczą podzieloną na dwie, odseparowane od siebie części. Dzięki temu przewoźnik może jednocześnie realizować transport chłodniczy różnych produktów, które wymagają odmiennych warunków temperatury i wilgotności;  chłodnie hakowe – są przystosowane do przewożenia towarów na hakach, np. tuszy wieprzowej; chłodnie paletowe – pozwalają transportować produkty na paletach. Chłodnie a samochody dostawcze izotermy i lodownie – czym się różnią? Auto dostawcze izoterma w przeciwieństwie do chłodni nie ma sprzętu chłodniczego, a jedynie nadwozie z materiałów termoizolacyjnych o grubości minimum 40 mm. Pozwala przewozić ładunki w wyższej temperaturze – od 0 st. C do 20 st. C lub do 25 st. C – jeśli pojazd ma zamontowane dodatkowe urządzenie grzewcze. Dostawcza izoterma nie obniża temperatury, a jedynie ją utrzymuje na odpowiednim poziomie. Samochód typu lodownia zamiast mechanicznych urządzeń do chłodzenia wykorzystuje alternatywne źródła zimna – np. suchy lód, skroplone gazy czy płyty eutektyczne. Sprawdza się dobrze do przewozu głęboko mrożonych produktów, ponieważ pozwala uzyskać temperaturę nawet poniżej -20 st. C i utrzymać ją przy zewnętrznej temperaturze powietrza do 30 st. C. Transport w warunkach chłodniczych – wymagania Przewoźnicy powinni realizować transport chłodniczy zgodnie z wymaganiami prawnymi dla konkretnych grup produktów. Muszą pamiętać zwłaszcza o tym, aby: zapewnić odpowiednią temperaturę i wilgotność powietrza, przewozić w jednej chłodni wyłącznie produkty, które nie wchodzą ze sobą w szkodliwe reakcje chemiczne, zapewnić transport we właściwych warunkach higienicznych, po każdym zrealizowanym przewozie dokładnie wyczyścić i zdezynfekować pojazd, przewozić produkty w odpowiednich opakowaniach i pojemnikach, kontrolować warunki panujące w chłodni za pomocą termografu, poddawać systemy chłodzenia regularnym przeglądom technicznym, zapewnić ochronę ładunku przed zewnętrznymi zanieczyszczeniami, prowadzić dokumentację dotyczącą warunków wewnątrz pojazdu, zatrudniać kierowców, którzy mają odpowiednie kwalifikacje do wykonywania przewozów w transporcie chłodniczym. Auto dostawcze chłodnia – jak korzystnie sfinansować taki pojazd? Samochody dostawcze chłodnie i izotermy możesz kupić za gotówkę lub na kredyt, a także wynająć na określony czas w formie leasingu czy najmu długoterminowego. Leasing polega na spłacaniu całej wartości pojazdu, dlatego po zakończeniu umowy w razie potrzeby korzystnie wykupisz auto na własność. Jeśli natomiast wybierzesz wynajem długoterminowy, będziesz spłacać tylko utratę wartości pojazdu w czasie – jest to rozwiązanie korzystne zwłaszcza dla przedsiębiorców, którzy chcą co jakiś czas wymieniać samochód. Zarówno leasing, jak i najem długoterminowy są łatwo dostępnymi źródłami finansowania nawet dla nowych firm. Dzięki uproszczonej procedurze możesz otrzymać decyzję nawet w dniu złożenia wniosku. Wysokość raty, czynszu inicjalnego oraz wykupu samochodu dostosujesz elastycznie do potrzeb i możliwości finansowych swojej firmy. W ramach umowy wynajmu długoterminowego pojazdów dostawczych możesz skorzystać z dodatkowych usług w cenie raty – w tym pełnego ubezpieczenia, serwisu, przeglądów, wymiany opon, pojazdu zastępczego czy usług telematycznych w transporcie. #### Transport intermodalny – co to jest i jakie ma znaczenie w logistyce? Dzięki globalizacji można dostarczać towary nawet w najbardziej odległe zakątki świata. Tradycyjny transport drogowy nie zawsze to umożliwia, a jego wybór czasami okazuje się mało korzystny zarówno pod względem ekonomicznym, jak i środowiskowym. Dobrym rozwiązaniem mogą być wtedy przewozy intermodalne. Sprawdź, na czym polega transport intermodalny i czym różni się od multimodalnego. Dowiedz się, jakie musi spełniać założenia, a także poznaj związane z nim zalety oraz wady. Transport intermodalny – co to jest? Zacznijmy od wyjaśnienia, co to jest transport intermodalny. Definicja tego pojęcia kładzie nacisk na wykorzystywanie do przewozu ładunków co najmniej dwóch różnych środków transportu. Nie można jednak zmieniać jednostki załadunkowej na całej trasie przewozu intermodalnego. Zasady transportu intermodalnego zostały określone w dokumencie pn. „Terminology on combined transport”, który powstał z inicjatywy Europejskiej Konfederacji Ministrów Transportu. Przewozy intermodalne muszą spełniać następujące warunki: użycie więcej niż jednego środka transportu, tylko jedna jednostka załadunkowa na całej trasie przewozu, tylko jedna umowa na przewóz i jeden dokument przewozu, wyłącznie jedna firma transportowa odpowiedzialna za przebieg dostawy, zjednostkowanie ładunku – połączenie kilku przesyłek w jedną jednostkę załadunkową. Przewozy intermodalne można realizować wyłącznie z użyciem specjalnych punktów przeładunkowych (terminali lądowo-morskich i lądowych). Umożliwiają one przemieszczanie towarów bez konieczności zmiany jednostki załadunkowej. Znajdują się przy portach i węzłach kolejowych. Środki transportu intermodalnego Jak wynika z unijnej dyrektywy 92/106/EWG, przeważającą część dostawy w transporcie intermodalnym należy przeprowadzać za pomocą transportu kolejowego, morskiego lub żeglugi śródlądowej. Transport drogowy powinien być realizowany na możliwie jak najkrótszej odległości – do 150 km w gałęzi morsko-drogowej i do 100 km w kolejowo-drogowej. Najczęściej wykorzystywane środki transportu intermodalnego to: samochody ciężarowe, pociągi, samoloty i statki. Transport intermodalny w Polsce Jak wynika z danych Polskiego Instytutu Transportu Drogowego, transport intermodalny w Polsce dynamicznie rozwijał się od 2012 do 2021 roku. Liczba przewiezionych w ten sposób ładunków zaczęła obniżać się od 2022 roku, co ma związek z wybuchem wojny w Ukrainie oraz wywołanym przez nią spowolnieniem gospodarczym. Liczba przeładunków w portach morskich wyniosła 3062 tys. TEU w 2022 roku (rok wcześniej 3186 tys. TEU), a w węzłach kolejowych 2836 tys. TEU (2920 tys. TEU w 2021 roku). Jak wskazują dane GUS z 2022 roku, w naszym kraju obecnie znajduje się 35 aktywnych terminali przeładunkowych – 31 lądowych (dla transportu kolejowo-drogowego) i 4 morskie (przewozy morze – kolej). Najczęściej wykorzystywanymi jednostkami ładunkowymi są kontenery – ich udział wynosi przeszło 95%.  Transport intermodalny w Polsce ma dobre perspektywy rozwojowe, m.in. ze względu na strategiczne położenie naszego kraju w centralnej części Europy oraz bezpośredni dostęp do Morza Bałtyckiego. Do istotnych barier można zaliczyć niezadowalający stan techniczny infrastruktury kolejowej oraz niewystarczającą liczbę terminali intermodalnych – zwłaszcza w północno-wschodniej i wschodniej części Polski. Transport intermodalny a multimodalny – czym się różnią? Zarówno transport multimodalny, jak i intermodalny zakładają realizację dostawy z użyciem co najmniej dwóch środków przewozowych w ramach różnych gałęzi transportu. Różnica pomiędzy nimi polega na tym, że transport multimodalny dopuszcza zmianę jednostki transportowej na trasie przewozu ładunku. Towar można więc wypakowywać i przeładowywać – np. z naczepy plandekowej do kontenera. Transport intermodalny – przykłady Przewozy intermodalne mogą być realizowane w ramach transportu krajowego, międzynarodowego, kontynentalnego i międzykontynentalnego. Im dalsze trasy, tym transport intermodalny staje się bardziej konkurencyjny pod względem kosztów. Ze względu na zastosowane środki transportu intermodalnego można wyróżnić przewozy: drogowo-kolejowe, drogowo-lotnicze, drogowo-morskie, kolejowo-morskie kolejowo-lotnicze, kolejowo-drogowo-lotnicze, kolejowo-drogowo-morskie, kolejowo-drogowo-rzeczne. Najczęściej wykorzystywanymi jednostkami ładunkowymi są: kontenery, nadwozia wymienne, naczepy, pojemniki specjalne. Przykładowy transport intermodalny może rozpocząć się w Krakowie, skąd ładunek jest przewożony samochodem ciężarowym w kontenerze do terminalu kontenerowego w Gdyni. Następnie trafia na statek, który płynie do Szwecji. Później kontener jest załadowywany na kolej i finalnie kierowca auta ciężarowego dostarcza go do miejsca docelowego w Finlandii. Zalety transportu intermodalnego Z transportem intermodalnym wiąże się wiele zalet. Poznaj najważniejsze z nich. Niższe koszty dostawy Przewozy intermodalne są na dalekich trasach nawet o kilkadziesiąt procent tańsze w porównaniu do standardowego transportu drogowego. Oszczędności wynikają m.in. z niższych opłat za przeładunek, zmniejszenia poziomu zatrudnienia kierowców czy możliwości dostosowywania wyboru środków transportu intermodalnego do aktualnych cen rynkowych. Szybkie i terminowe dostawy Nie trzeba tracić czasu na pełny przeładunek towaru czy stanie w korkach na autostradach. Dzięki temu odbiorca może szybciej otrzymać swoją przesyłkę. Ograniczone ryzyko uszkodzenia i kradzieży towaru Wynika to z braku potrzeby przeładowywania oraz możliwości dostosowania trasy i środka transportu do panujących warunków atmosferycznych. Zwiększony dopuszczalny ciężar przewożonych ładunków Transport intermodalny pozwala (po spełnieniu dodatkowych warunków) przewozić jednorazowo ładunki o 4 tony cięższe w porównaniu do standardowych przewozów drogowych – dopuszczalna całkowita masa pojazdu (DMC) wzrasta z 40 do 44 ton. Ograniczenie śladu węglowego Dzięki przewozom intermodalnym można znacząco ograniczyć emisję CO2, co dobrze wpisuje się w ideę CSR oraz ekologistyki w transporcie. Transport drogowy powoduje największą spośród wszystkich rodzajów przewozów emisję gazów cieplarnianych w UE (70%), podczas gdy przewozy kolejowe tylko 0,5%, a morskie 13,5%. Jeśli firma z branży TSL wykorzystuje transport intermodalny, może zyskać korzyści wizerunkowe. Odporność na sezonowość Dzięki transportowi intermodalnemu można uniknąć problemów w postaci niewystarczającej dostępności środków transportu i kierowców w okresach zwiększonego zapotrzebowania na dostawy – np. w sezonie świątecznym. Sezonowość nie ma dużego wpływu na koszty przewozów. Poprawa dostępności usług przewozowych Transport intermodalny zwiększa liczbę dostępnych wariantów przewozowych, co pozwala optymalizować wybór tras i dostarczać towary niemal w każde miejsce na świecie.  Odciążenie ruchu drogowego Przewozy intermodalne ograniczają ruch ciężkich pojazdów, dzięki czemu minimalizują uszkodzenia dróg oraz ograniczają częstotliwość wypadków drogowych. Wady transportu intermodalnego Z transportem intermodalnym wiążą się tylko nieliczne wady. Do najważniejszych z nich można zaliczyć: wydłużony czas tranzytu, brak możliwości monitorowania przesyłek w czasie rzeczywistym – nie można korzystać z rozwiązań, jakie zapewnia telematyka w transporcie, konieczność stosowania kosztownego sprzętu przeładunkowego – m.in. dźwigów, suwnic, wozów wysięgnikowych, ciągników czy samojezdnych maszyn, długi czas przewozu na krótkich trasach – zwykle szybszy jest wtedy tradycyjny transport drogowy, ograniczenia prawne – w każdym państwie na trasie transportu intermodalnego mogą obowiązywać różne przepisy, co naraża na opóźnienia i dodatkowe koszty, brak możliwości przewozu zwierząt. Transport intermodalny ma więcej zalet niż wad. Przynosi liczne korzyści zarówno firmom z branży transportowej, klientom, jak i środowisku naturalnemu. #### Trendy technologiczne, które nabiorą rozpędu w 2020 roku Jakie technologie warto wziąć pod uwagę, planując strategię firmy na miarę 2020 roku? Które trendy zyskają na znaczeniu i nabiorą rozpędu? Sprawdźmy, co przewidują eksperci z całego świata. Wszechobecność technologii Silna rola urządzeń mobilnych, przede wszystkim smartfonów i tabletów, nikogo już nie dziwi. Na znaczeniu zyskają jednak wszelkie wearables – akcesoria oraz ubrania, które wyposażone są w zaawansowane technologie, na przykład smartwatche lub inteligentne bransoletki. Konsumenci przyzwyczają się do technologii, które zbierają i przetwarzają dane, analizują nasze nawyki, a w rezultacie ułatwiają organizację życia codziennego. Dlatego też na popularności zyskają urządzenia smart home, np. wirtualni asystenci, inteligentne żarówki, urządzenia odpowiadające za jakość powietrza w domu. Kluczowym wyzwaniem stanie się wykorzystanie nowoczesnych technologii do budowania relacji z klientem i prowadzenia innowacyjnej komunikacji marketingowej. Już w tym roku internetowy sklep Frisco poinformował o współpracy z Samsungiem. Lodówka tej marki – Family Hub™ – umożliwia użytkownikom zarządzanie kalendarzem, przesyłanie wiadomości, słuchanie muzyki, tworzenie list zakupów i wygodne zamawianie produktów z dostawą do domu, bez konieczności korzystania z dodatkowych urządzeń. Autonomiczne pojazdy na ulicach większych miast Pojazdy samodzielnie dostosowujące się do warunków panujących na drodze, gwarantujące większe bezpieczeństwo jazdy, a zarazem pozwalające oszczędzić czas… Brzmi dobrze? Właśnie w tym kierunku rozwija się branża motoryzacyjna. Coraz więcej pojazdów wyposażonych jest w asystentów ułatwiających manewr parkowania, usprawniających jazdę w trasie i automatyczne hamowanie awaryjne w przypadku nagłych zdarzeń. Producenci testują autonomiczne pojazdy, takie jak ciężarówki, taksówki i autobusy, a także pojazdy osobowe, które wyręczą ludzi podczas pokonywania długich i monotonnych tras. Już tylko krok dzieli nas od widoku pojazdów, które na co dzień będą poruszały się samodzielnie po ulicach większych miast. W trosce o zdrowie – Internet of Medical Things E-medycyna zdaje się być rozwiązaniem problemu długich kolejek do lekarza. Według raportu Allied Market Research ponad 60 procent organizacji opieki zdrowotnej na całym świecie wykorzystuje technologie IoT w swoich ośrodkach. Nowoczesne systemy umożliwiają realizację usług z zakresu telemedycyny, takich jak stały nadzór nad podstawowymi parametrami organizmu czy przeprowadzanie zdalnych konsultacji. Obecnie nawet niezbyt zaawansowane smartwatche pozwalają na dokładniejsze monitorowanie funkcji organizmu czy prowadzenie cyfrowej karty medycznej. Warto wspomnieć, że zgodnie z raportem PwC, wizyt zdalnych i nowoczesnego standardu leczenia oczekuje aż 70 procent populacji. Rozwój sieci 5G Zdaniem Deloitte do końca 2020 roku ponad 100 firm z całego świata rozpocznie testowanie własnych sieci 5G, a w niezbędny sprzęt i rozwój technologii zainwestują w sumie kilkaset milionów dolarów. W prywatne sieci zaczną inwestować firmy z branży przemysłowej, takie jak centra logistyczne i duże zakłady produkcyjne. Technologia 5G umożliwi przedsiębiorstwom zdalne sterowanie obiektami, pozwoli uzyskać większą elastyczność i wydajność wielu procesów, usprawni automatyczne przetwarzanie informacji, a także zapewni bezpieczeństwo w zakresie ochrony danych. Wszystko dzięki temu, że nowy standard w czasie 1 sekundy umożliwia przesłanie aż 10 tysięcy megabitów (czyli 10 gigabitów) danych. Dokładniejsze profilowanie konsumentów Firmy od dawna stawiają na zaawansowane analizy i segmentowanie konsumentów. Obecnie tego typu działania mogą odbywać się również automatycznie w czasie rzeczywistym, pozwalając chociażby na dostosowanie komunikatów marketingowych do danej grupy (np. marketing automation). Dzięki zintegrowaniu danych firmy mogą również lepiej dostosowywać swoją ofertę do indywidualnych oczekiwań konsumentów. Jednocześnie przedsiębiorstwa nie zapomną o znaczeniu cyberbezpieczeństwa. W swoje struktury włączą ekspertów z tej dziedziny, którzy będą uczestniczyli w procesach wytwarzania oprogramowania i nadzorze nad bezpieczeństwem danych.  Sztuczna inteligencja i roboty specjalistyczno-usługowe Z roku na rok specjaliści znajdują kolejne zastosowania dla sztucznej inteligencji (AI), a sama technologia jest w coraz powszechniejszym użyciu. Eksperci Deloitte przewidują, że w tym roku sprzedanych zostanie ponad 750 milionów chipów sztucznej inteligencji (edge AI chips), które znajdą zastosowanie między innymi w nowych smartfonach i tabletach. Chipy będą wspomagać proces maszynowego uczenia się samego urządzenia, co pozwoli ograniczyć wysyłanie dużych ilości informacji do chmury. Przełoży się to bezpośrednio na szybkość smartfonów i naszą prywatność. Chipy obecnie wykorzystywane są również do rozpoznawania twarzy czy obsługi rzeczywistości rozszerzonej. Dzięki rozwojowi AI i technologii z zakresu Internetu Rzeczy (IoT), zyskają również roboty – będą mogły reagować na kontekst, w którym działają. Już teraz cieszą się dużą popularnością w branży logistycznej, ale znajdą również powszechne zastosowanie w hotelarstwie, handlu detalicznym czy służbie zdrowia, chociażby w zakresie opieki nad osobami starszymi i niepełnosprawnymi. Eksperci Deloitte przewidują, że w 2020 roku sprzedaż robotów specjalistyczno-usługowych przewyższy sprzedaż robotów przemysłowych. Robotyka domowa i asystenci głosowi W zeszłym roku roboty konsumenckie – przeznaczone między innymi do odkurzania, koszenia trawników, mycia okien – odnotowały wzrost sprzedaży o ponad 40 procent, a tendencja ta ma się utrzymywać. Na rozwój inteligentnych domów znaczny wpływ będzie miała sieć 5G. Zmieni się nasz kontakt z botami i asystentami głosowymi. Przestanie przypominać jedynie wydawanie poleceń, a zacznie ewoluować w kierunku płynnej rozmowy. Technologia ta ciągle będzie testowana w kierunku udzielania pierwszej pomocy oraz wspierania psychicznego osób starszych i samotnych. Świadomość ekologiczna Dzięki intensywnie prowadzonym kampaniom reklamowym, społeczeństwa są coraz bardziej świadome problemów ekologicznych, z którymi zmaga się współczesny świat. Czyste powietrze, segregacja śmieci i zmniejszanie wykorzystania tworzyw sztucznych, nienadających się do recyklingu, stają się istotne dla wielu z nas. Marki, wpisując się w ekotrend, będą mogły zyskać przewagę konkurencyjną. Detaliści coraz częściej będą wykorzystywać nowoczesne rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji i Internet of Things, zwłaszcza w celu udoskonalenia łańcuchów dostaw i uproszczenia procesów w przedsiębiorstwie. Data mining Wiodąca rola technologii i analizy wymusi wprowadzanie innowacji niemal w każdym aspekcie funkcjonowania firm. Przedsiębiorcy będą zbierać jeszcze więcej szczegółowych informacji o rynku i zachowaniach konsumenckich, zwłaszcza przy wykorzystaniu mediów społecznościowych i danych z urządzeń mobilnych. Informacje te umożliwią jeszcze lepsze przewidywanie trendów i efektywne podejmowanie decyzji w organizacji. Analiza danych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji będzie również kluczowa w branży logistycznej i wszystkich firmach produkcyjnych. Posłuży przede wszystkim do zarządzania rozbudowanymi parkami maszyn. #### Ubezpieczenie samochodu w leasingu – wszystko, co warto wiedzieć Zawarcie umowy na leasing samochodu wiąże się z koniecznością ubezpieczenia pojazdu. Leasingodawcy najczęściej wymagają, aby wykupić ubezpieczenie OC i AC, choć dostępne są też inne rodzaje polis. Wyjaśniamy, kto powinien dokonać ubezpieczenia samochodu w leasingu, jakie rodzaje ubezpieczeń są dostępne oraz które spośród nich mają charakter obowiązkowy.  Kto ubezpiecza auto w leasingu? Strona odpowiedzialna za zakup ubezpieczenia przedmiotu leasingu powinna zostać wskazana w umowie. W przypadku leasingu pojazdu zazwyczaj obowiązek ten spoczywa na leasingobiorcy. Firma leasingowa jako właściciel samochodu może jednak narzucić mu szczegółowe warunki polisy. Większość leasingodawców wskazuje maksymalnie kilka firm ubezpieczeniowych do wyboru. Są to zwykle sprawdzone towarzystwa, z którymi nawiązują stałą współpracę. Dzięki temu są w stanie wynegocjować rabaty, co pozwala leasingobiorcom zaoszczędzić na polisie – zwłaszcza jeżeli nie zdołali dotychczas wypracować zniżek, np. z uwagi na młody wiek lub niewielki staż jako kierowcy. Korzystając z oferty polisy zaproponowanej przez finansującego, przedsiębiorca oszczędza swój czas, gdyż nie musi na własną rękę szukać ubezpieczenia. Korzystający z leasingu samochodowego może również samodzielnie poszukać polisy, jednak jej zawarcie zwykle jest możliwe pod warunkiem, że wyrazi na to zgodę firma leasingowa. W takim przypadku najczęściej konieczne jest wniesienie dodatkowej opłaty, wynoszącej kilkaset złotych rocznie. Wybierając polisę proponowaną przez leasingodawcę, przedsiębiorca może opłacać składki ubezpieczenia w formie jednorazowej lub ratalnej – zwykle koszt polisy jest doliczany do miesięcznej raty leasingowej. Przy wyborze oferty na własną rękę, zazwyczaj wymagane jest jednorazowe uregulowanie składki za cały rok. Ubezpieczenie samochodu w leasingu a zniżki Właścicielem leasingowanego pojazdu przez cały okres obowiązywania umowy leasingu jest finansujący, dlatego to on wypracowuje zniżki za bezszkodową jazdę. Jednocześnie leasingodawca nie musi się obawiać, że utraci dotychczas wypracowane przez siebie upusty na skutek ewentualnej stłuczki. Ubezpieczenie auta w leasingu – obowiązkowe i dodatkowe rodzaje polisy Obowiązkowymi ubezpieczeniami podczas zawierania umowy leasingowej są OC oraz AC. Do dodatkowych rodzajów polisy można zaliczyć m.in. ubezpieczenie GAP, NNW oraz Assistance. Każdy leasingodawca może jednak wskazać indywidualne wymogi odnośnie zakresu obligatoryjnego ubezpieczenia pojazdu. Ubezpieczenie OC Ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej jest obowiązkowe dla każdego właściciela pojazdu samochodowego, bez względu na sposób jego sfinansowania. Poszkodowany w stłuczce, wypadku czy innej sytuacji może w tym przypadku dochodzić odszkodowania z OC sprawcy. Leasingobiorca unika dzięki temu odpowiedzialności finansowej na skutek zdarzeń drogowych spowodowanych ze swojej winy. AC (Autocasco) To polisa pozwalająca leasingodawcy uzyskać odszkodowanie, jeżeli podczas użytkowania samochodu w leasingu dojdzie do jego częściowego lub całkowitego zniszczenia – np. na skutek wypadku, kolizji, kradzieży, zdarzeń losowych czy dewastacji. Tego rodzaju ochrona jest przez firmy leasingowe uznawana za obowiązkową. Ma to uzasadnienie zwłaszcza ze względu na to, że leasingowi podlegają zwykle nowe lub kilkuletnie samochody – zachowane w dobrym stanie technicznym. Zazwyczaj firmy leasingowe wymagają, aby pojazd był naprawiany w autoryzowanym warsztacie danego ubezpieczyciela. Konieczny jest również pełny zakres ubezpieczenia oraz dokonywanie napraw przy użyciu jedynie oryginalnych części. Assistance  Dodatkowe ubezpieczenie, w ramach którego leasingobiorca może liczyć na szybkie wsparcie w przypadku awarii samochodu lub innej szkody, powstałej w ruchu drogowym czy podczas pozostawienia pojazdu na parkingu. W ramach polisy może liczyć m.in. na pomoc drogową, wymianę uszkodzonego ogumienia, auto zastępcze czy holowanie do warsztatu. Posiadanie tego rodzaju ubezpieczenia pozwala ponadto przyspieszyć likwidację szkód. Ubezpieczenie NNW  Ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków. Polisa ta umożliwia uzyskanie odszkodowania w przypadku, gdyby kierowca lub pasażerowie ulegli wypadkowi podczas korzystania z samochodu. Ubezpieczenie to dotyczy sytuacji, w których na skutek wypadku lub innego zdarzenia w ruchu drogowym dojdzie do wystąpienia trwałego uszczerbku na zdrowiu. GAP  GAP to dobrowolne ubezpieczenie, dzięki któremu leasingobiorca może uniknąć strat finansowych w związku z całkowitą szkodą pojazdu lub jego kradzieżą. W takich przypadkach umowa leasingu automatycznie wygasa, a klient jest zobowiązany opłacić wszystkie nieuregulowane raty. Odszkodowanie z polisy AC zwykle nie pozwala na ich pełne pokrycie, co wiąże się z koniecznością zapłaty przez leasingobiorcę należności z własnych środków. Dzięki ubezpieczeniu GAP można tego uniknąć, gdyż taka polisa pokrywa różnicę pomiędzy kwotą nieuregulowanych należności wobec leasingodawcy a rynkową wartością pojazdu z dnia szkody. Chroni tym samym przed stratą finansową na skutek utraty wartości pojazdu, który uległ szkodzie całkowitej. Ubezpieczenie auta w leasingu – podsumowanie Zarówno w leasingu finansowym, jak i leasingu operacyjnym ubezpieczenie auta jest obligatoryjne. Zazwyczaj obowiązek jego wykupienia leży po stronie leasingobiorcy. Firma leasingowa ma jednak prawo narzucić określone warunki oferty ubezpieczenia, ponieważ przez cały czas obowiązywania umowy pozostaje prawnym właścicielem pojazdu. Leasingobiorca za zgodą leasingodawcy może samodzielnie wybrać towarzystwo ubezpieczeniowe. Zwykle wiąże się to z koniecznością poniesienia dodatkowej opłaty oraz wniesienia jednorazowej zapłaty za roczną składkę polisy. Do obowiązkowych rodzajów ubezpieczenia w przypadku leasingu należą OC i AC, natomiast do dodatkowych zalicza się m.in. NNW, Assistance oraz GAP.  #### Ułatwienia dla przedsiębiorców od 2024 roku Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ulepszenia środowiska prawnego i instytucjonalnego dla przedsiębiorców. Większość zmian, które obejmuje nowy pakiet ułatwień, ma wejść w życie już od 2024 roku. W ramach pakietu możemy wyróżnić cztery główne obszary, które uwzględniają: mniej formalności związanych z zakładaniem własnej działalności, prostsze zasady prowadzenia firmy, ułatwienie sukcesji w przedsiębiorstwach i przyjazne prawo gospodarcze. Uproszczenia dotyczące regularnej aktywności przedsiębiorców Urzędy nie będą mogły żądać od przedsiębiorców posługiwania się pieczątkami. W urzędach nie będzie już konieczne przekładanie dokumentu prokury, gdy umocowanie będzie można stwierdzić na podstawie publicznego rejestru, takiego jak KRS. Drobną działalność nierejestrowaną będą mogli prowadzić cudzoziemcy, którzy posiadają uprawnienia do prowadzenia regularnej działalności gospodarczej i mogą wykazać się numerem PESEL. Prostsze zasady prowadzenia firmy – sprawniejsze procedury administracyjne Przedsiębiorca otrzyma listę dokumentów, które będę niezbędne w trakcie kontroli. Zmniejszona zostanie rola papierowych dokumentów. Załączniki będą mogły być doręczane na trwałych elektronicznych nośnikach. W przypadku procedur, w których wymagany będzie osobisty udział przedsiębiorcy lub jego przedstawiciela, dany organ będzie zobowiązany do przedstawienia zwięzłego uzasadnienia, wskazującego dlaczego dana czynność nie może zostać przeprowadzona w formie pisemnej. Umożliwione zostanie zawieranie umów leasingu w formie dokumentowej, bez konieczności posiadania podpisu elektronicznego weryfikowanego. Usprawnienie sukcesji w przedsiębiorstwach Od nowego roku zarząd sukcesyjny będzie przedłużany automatycznie, aż do momentu wydania postanowienia przez sąd. Przyjazne prawo gospodarcze Minimum miesiąc vacatio legis zostanie wprowadzony dla projektów ustaw prawa gospodarczego. Wszystko po to, by tworzenie prawa gospodarczego było przyjazne i przejrzyste. Wprowadzone zostaną zmiany, które zachęcą przedsiębiorców do polubownego załatwiania sporów. Z pełnym projektem ustawy można się zapoznać tutaj. #### Ułatwienia w sukcesji przedsiębiorstw 2020 rok wiąże się z wieloma zmianami dla przedsiębiorców. Również od 1 stycznia zaczęła obowiązywać większość przepisów tak zwanego Pakietu Przyjazne Prawo autorstwa Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, regulujących między innymi zasady sukcesji w firmie. Z nowych przepisów skorzystają również przedstawiciele jednoosobowych działalności gospodarczych. Więcej praw dla małżonka Wprowadzona nowelizacja umożliwia ustanowienie instytucji tymczasowego przedstawiciela, który może zostać powołany do zarządzania udziałem zmarłego małżonka-przedsiębiorcy aż do czasu wyjaśnienia kwestii spadkowych w zakresie udziału w firmie. Osoba powołana na tymczasowego przedstawiciela musi mieć pełną zdolność do czynności prawnych, a już samo jej powołanie wymaga wyrażenia zgody przez osoby, którym przysługuje określony udział w przedsiębiorstwie. Tymczasowy przedstawiciel będzie mógł zadbać o majątek firmy, ale także będzie wspierał realizację bieżących planów i celów przedsiębiorstwa, umożliwiając dalsze istnienie firmy w niezakłóconej formie do czasu uporządkowania kwestii sukcesji. Tymczasowy przedstawiciel może również reprezentować spadkobierców przy podpisaniu umów sprzedaży w ramach działalności przedsiębiorstwa. Sukcesja firmy za życia właściciela Ułatwione zostało również przeprowadzenie sukcesji działalności gospodarczej jeszcze za życia jej pierwotnego właściciela. Nabywca może zwrócić się do organów administracyjnych w terminie 3 miesięcy od momentu nabycia przedsiębiorstwa z wnioskiem o przeniesienie na niego decyzji administracyjnych wydanych na rzecz pierwotnego właściciela. Konieczne będzie jednak dopilnowanie kilku formalności: przedstawienie dowodów potwierdzających spełnianie przez niego wymagań do wydania decyzji, złożenie oświadczenia o zaakceptowaniu obowiązków wynikających z decyzji oraz uzyskanie zgody pozostałych właścicieli na przejęcie decyzji przez nabywcę (w przypadku gdy przedsiębiorstwo jest własnością kilku osób).  Prawa dla wspólników Nowelizacja pozwala na korzystanie z zapisu na udział w spółce osobowej przy przenoszeniu udziału spółkowego wspólnika spółki jawnej, partnerskiej, komandytowej i komandytowo-akcyjnej. Zgodnie z nowymi regulacjami, ogół praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej może być przedmiotem zapisu windykacyjnego. Rozszerzenie katalogu przedmiotu zapisu windykacyjnego dla osoby planującej sukcesję w spółce może przyczynić się do przyśpieszenia zakończenia procesu zmiany wspólnika oraz podjęcia przez niego aktywnej działalności. #### Umowa leasingu – najważniejsze zapisy, obowiązki i wypowiedzenie Przed wzięciem przedmiotu w leasing warto szczegółowo zapoznać się z zapisami umowy. Pozwoli to być świadomym jej najważniejszych zasad, czasu trwania, opłat i prowizji, a także praw oraz obowiązków obu stron. W artykule przybliżamy najważniejsze elementy, jakie zawiera umowa leasingu. Wskazujemy ponadto okoliczności i konsekwencje jej wypowiedzenia. Czym jest umowa leasingowa? Umowa leasingu to czynność cywilnoprawna, której istota została wskazana w Art. 7091 kodeksu cywilnego. Ten akt prawny wyodrębnia dwie strony umowy – finansującego (leasingodawcę) oraz korzystającego (leasingobiorcę). Finansującym jest firma leasingowa, czyli oferująca leasing w zakresie swojej działalności. Nabywa ona od dostawcy określoną rzecz, którą następnie przekazuje do używania leasingobiorcy na określonych warunkach. Korzystający – po otrzymaniu przedmiotu – zostaje zobowiązany do regulowania na rzecz finansującego rat leasingowych. Umowa leasingowa dotyczy odpłatnego korzystania przez leasingobiorcę ze środka trwałego podlegającego amortyzacji. Jej przedmiotem może być np. samochód, meble biurowe, urządzenia i taśmy produkcyjne, komputery, nieruchomości i wiele innych.  Obligatoryjne elementy umowy leasingu Kodeks cywilny zobowiązuje strony umowy do jej zawarcia na piśmie pod rygorem nieważności (chyba że aktualne warunki stanowią inaczej, np. firma leasingowa daje możliwość zdalnego zawarcia umowy). W przypadku kiedy przedmiotem jest nieruchomość z opcją wykupu, wtedy umowa leasingu powinna przyjąć formę aktu notarialnego. Treść umowy leasingu może być ustalana dowolnie, jednak powinny być w niej zawarte obowiązkowe elementy, takie jak: przedmiot leasingu oraz jego podstawowa charakterystyka, dane identyfikacyjne finansującego oraz leasingobiorcę (nazwa, NIP i REGON, adres siedziby, dane osoby reprezentującej itp.), data i miejscowość zawarcia umowy, termin przekazania rzeczy korzystającemu, czas trwania umowy, zasady korzystania z przedmiotu leasingu, warunki i sposób spłaty przedmiotu leasingu, zasady zakończenia umowy, własnoręczne podpisy obu stron.  Części składowe umowy Umowy leasingowe zwykle składają się z 3 dokumentów – części podstawowej, harmonogramu spłat oraz Ogólnych Warunków Umowy Leasingowej. Harmonogram oraz OWUL mogą przyjąć formę załączników. W harmonogramie spłat powinna zostać wskazana kwota rat leasingowych oraz precyzyjny termin ich regulowania. Wysokość rat może zostać przedstawiona z podziałem na część kapitałową i odsetkową. Leasingodawca ma możliwość zastrzeżenia w umowie, że wysokość rat będzie zmienna – w zależności od referencyjnej stopy oprocentowania WIBOR/EURIBOR. Wysokość raty może zostać zmniejszona, jeżeli korzystający wpłaci kwotę czynszu inicjalnego. W OWUL zawarte są natomiast szczegółowe warunki dostawy, odbioru, wykorzystywania przedmiotu umowy, a także jej zakończenia i przedwczesnego wypowiedzenia. Część ta obejmuje również szczegółowe zasady opłacania rat oraz wskazuje reguły postępowania w przypadku, kiedy warunki umowy zostaną złamane. Wskazanie strony uprawnionej do odpisów amortyzacyjnych Z umowy leasingowej powinno jednoznacznie wynikać, która ze stron jest zobowiązana do dokonywania bieżących odpisów amortyzacyjnych. Bez względu na rodzaj leasingu, dany przedmiot pozostaje własnością leasingodawcy na czas trwania umowy. Jeżeli daje ona korzystającemu prawo do amortyzowania środka trwałego, wtedy mówimy o leasingu finansowym. W przeciwnym razie dochodzi do zawarcia umowy leasingu operacyjnego – odpisów amortyzacyjnych dokonuje wówczas finansujący. Na jak długi czas zawierana jest umowa leasingu? Umowa leasingu operacyjnego powinna zostać zawarta na czas odpowiadający co najmniej 40% okresu amortyzacji środka trwałego. Jeżeli korzystający bierze w leasing samochód, wtedy wskazany termin musi wynosić minimum 2 lata. Polskie prawo nie wskazuje maksymalnego czasu trwania umowy leasingu, jednak firmy leasingowe zwykle przekazują przedmiot umowy na okres do 5 lat. Prawa i obowiązki finansującego W treści umowy powinny zostać szczegółowo wyodrębnione zarówno prawa, jak i obowiązki obu stron. Obowiązki finansującego to zwłaszcza: nabycie przedmiotu wskazanego w umowie – może zakupić go od zewnętrznego dostawcy lub wytworzyć we własnym zakresie, przekazanie danej rzeczy leasingobiorcy do użytkowania, wydanie korzystającemu odpisu umowy ze zbywcą (producentem/dostawcą) oraz innej niezbędnej dokumentacji dotyczącej przedmiotu umowy. Leasingodawca w chwili podpisania umowy zyskuje również szereg praw, takich jak m.in.: pobieranie rat leasingowych od korzystającego, kontrolowanie sposobu użytkowania przedmiotu umowy przez leasingobiorcę, naliczanie odsetek za zwłokę w regulowaniu rat, obciążanie korzystającego ewentualnymi kosztami windykacji długu. Prawa i obowiązki korzystającego W momencie odbioru przedmiotu leasingu, korzystający zyskuje prawo do korzystania z niego na warunkach umowy. Głównym jego obowiązkiem jest opłacanie w terminie rat leasingowych. W przypadku wystąpienia zadłużenia, finansujący może wypowiedzieć umowę i zobowiązać leasingobiorcę do niezwłocznego uregulowania wszystkich pozostałych rat. Umowa leasingowa nakłada także na użytkującego obowiązek utrzymania przedmiotu w należytym stanie. W tym celu konieczne jest jego wykorzystywanie zgodnie z przeznaczeniem, a także dbanie o regularną konserwację, przeglądy czy czynności serwisowe. Do pozostałych obowiązków leasingobiorcy można zaliczyć: podpisanie protokołu zdawczo-odbiorczego – jest to dokument przekazany przez firmę leasingową, w którym korzystający potwierdza odbiór rzeczy w nienaruszonym stanie, ponoszenie konsekwencji zniszczenia, uszkodzenia, utraty lub kradzieży przedmiotu, informowanie leasingodawcy o konieczności przeprowadzenia napraw, umożliwianie firmie leasingowej kontrolowania sposobu użytkowania użytkowanej rzeczy. Leasingobiorca bez zgody finansującego nie może dokonywać jakichkolwiek zmian w przedmiocie umowy, takich jak np. jego udoskonalenie czy tuning. Uzyskanie pozwolenia jest także konieczne w przypadku, gdy korzystający chce przekazać daną rzecz w użytkowanie osobie trzeciej. Zwykle firmy leasingowe zezwalają na ubezpieczenie przedmiotu we własnym zakresie, lecz pobierają z tego tytułu opłatę manipulacyjną. Zakończenie umowy a wykup Umowa leasingowa powinna wskazywać dokładne zasady i procedury jej zakończenia. Finansujący wyznacza korzystającemu termin zwrócenia przedmiotu lub podjęcia decyzji o jego wykupie. W przypadku leasingu operacyjnego korzystający może zdecydować, czy chce skorzystać z takiej możliwości lub z niej zrezygnować. W treści umowy powinna znajdować się kwota ewentualnego wykupu. Leasing finansowy zakłada natomiast, że środek trwały staje się obligatoryjnie własnością leasingobiorcy po zakończeniu umowy. Wypowiedzenie umowy leasingu – jak wygląda i jakie niesie konsekwencje? Firma leasingowa w uzasadnionych przypadkach może zdecydować się na wypowiedzenie umowy leasingu. Wówczas korzystający zostanie zobowiązany do uregulowania wszystkich pozostałych, nieuiszczonych rat. Firma leasingowa może również naliczyć dodatkowe prowizje oraz kary umowne. Takie same konsekwencje występują w sytuacji, kiedy to korzystający decyduje się na przedterminowe odstąpienie od umowy leasingu. Wypowiedzenie umowy leasingowej przez finansującego może nastąpić m.in. z następujących powodów: zwłoka w płatności rat przez korzystającego, korzystanie z przedmiotu niezgodnie z jego przeznaczeniem, nieprzestrzeganie obowiązku przeprowadzania napraw, przeglądów technicznych czy konserwacji, dokonywanie zmian w przedmiocie umowy bez zgody leasingodawcy, udostępnienie przez korzystającego rzeczy do użytkowania przez osobę trzecią bez wcześniejszej zgody finansującego. Umowa może również wygasnąć w sposób automatyczny, jeżeli dojdzie do kradzieży, utraty lub szkody całkowitej przedmiotu umowy leasingu. Jeżeli korzystający nie jest w stanie terminowo spłacać rat leasingowych, może wtedy wystąpić do finansującego o udzielenie zgody na cesję leasingu. Jest to przeniesienie umowy na inny podmiot, który kontynuuje umowę na dotychczasowych zasadach. Rozwiązanie to pozwala uniknąć negatywnych konsekwencji przedwczesnego odstąpienia od umowy.   Pamiętaj, że poszczególne umowy mogą się między sobą różnić, jednak powinny być w nich zawarte wyszczególnione w artykule elementy.  #### Unijne firmy coraz więcej sprzedają w sieci Przedsiębiorstwa z Unii Europejskiej coraz częściej stawiają na sprzedaż internetową. W ten sposób swoje zyski maksymalizuje już 17% unijnych firm. Najczęściej robią to Irlandczycy, najrzadziej Bułgarzy. Sprawdzamy, jak Polska wypada na tym tle. Wraz ze wzrostem popularności internetu i poprawą standardów bezpieczeństwa, przedsiębiorstwom łatwiej jest obsługiwać klientów online. Tym samym każdego roku przybywa firm, które stawiają na e-commerce. Ile firm z UE zarabia na sprzedaży w sieci? Według najnowszych danych Urzędu Statystycznego Unii Europejskiej 17% przedsiębiorstw w UE miało obroty ze sprzedaży internetowej na poziomie przynajmniej 1%. Był to taki sam udział jak w poprzednich dwóch latach. Jednak warto zauważyć, że w 2009 roku było to jeszcze 13%. Najczęściej sprzedaż dotyczyła krajowego rynku (19% przedsiębiorstw), rzadziej innych krajów UE (9%) i reszty świata (5%). Przede wszystkim B2C 16% przedsiębiorstw w UE prowadziło sprzedaż internetową za pomocą stron internetowych lub aplikacji. Grupę docelową stanowili zarówno prywatni konsumenci (13%), jak i inni przedsiębiorcy czy instytucje rządowe (11%). 6% korzystało ze sprzedaży typu EDI (w celu sprzedaży głównie klientom biznesowym). Takie firmy korzystały przede wszystkim z własnej strony internetowej lub aplikacji (14% przedsiębiorstw). Irlandia, Dania i Szwecja na podium Najwyższy udział wśród państw członkowskich Unii Europejskiej odnotowała Irlandia, gdzie 36% przedsiębiorstw prowadzi sprzedaż online. Rok wcześniej było to „jedyne” 31%. Drugie miejsce z wynikiem 34% zajęła Dania, a trzecie Szwecja – 31%. Najwyższy wzrost sprzedaży rok do roku można zauważyć w Austrii. Wynosił aż 6 punktów procentowych – z 14% do 20%. Bułgaria na końcu stawki W którym kraju firmy najrzadziej sprzedają w sieci? Na końcu stawki znajduje się Bułgaria z wynikiem 7%. Niewiele lepszy rezultat osiągnęła Grecja i Luksemburg z rezultatem na poziomie 9%. W przypadku polskich firm jest to 14%. Warto zauważyć, że dekadę temu było to jedyne 8%. Nastąpił więc wzrost o 6 p.p. Jak zauważa Urząd Statystyczny Unii Europejskiej, można oczekiwać, że sprzedaż e-commerce wzrośnie jeszcze bardziej w poszczególnych krajach. Wpłynie na to pandemia koronawirusa, która wymusiła zamknięcie wielu sklepów. To, w połączeniu z ostrożnością klientów sprawiło, że konsumenci chętniej korzystali z zakupów w sieci. #### Ustawa o elektromobilności – co warto o niej wiedzieć? Na zakupy będziemy jeździć samochodami elektrycznymi w specjalnych strefach czystego transportu, a do pracy – autobusem na prąd. Tak mają wyglądać ulice polskich miast w 2025 roku. Jakie kwestie w zakresie rozwoju tego sektora określa ustawa o elektromobilności?  Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych z 11 stycznia 2018 roku została przygotowana przez Ministerstwo Energii i podpisana przez Prezydenta. Przepisy zakładają rozbudowę infrastruktury ładowania i przewidują korzyści dla posiadaczy aut na prąd oraz hybryd plug-in. Celem jej wprowadzenia jest także upowszechnienie stosowania paliw alternatywnych (w tym LNG i CNG) w krajowym transporcie. Co warto wiedzieć o tej ustawie? Najważniejsze zapisy ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych W ustawie znajdziemy przepisy dotyczące m.in. ulg finansowych dla posiadaczy ekologicznych pojazdów, a także omówienie zasad tworzenia tzw. stref czystego transportu. Zwolnienie z akcyzy i dodatkowe ulgi Nowe przepisy wprowadzają ulgi dla posiadaczy aut na prąd i hybryd plug-in – między innymi zwalniają ich z opłat za parkowanie i umożliwiają firmom mającym takie samochody na większe odpisy amortyzacyjne. Na mocy ustawy zwolnieniem od podatku akcyzowego zostały objęte pojazdy elektryczne, hybrydowe typu plug-in oraz napędzane wodorem. Nowe punkty ładowania Zapisy w ustawie o elektromobilności zakładają budowę 6 tys. punktów ładowania o normalnej mocy i 400 punktów ładowania dużej mocy do końca 2020 r. Planowane jest także utworzenie 70 punktów tankowania gazu CNG. Strefa czystego transportu Gminy będą mogły ustanowić strefy czystego transportu, po których mogłyby poruszać się tylko pojazdy napędzane paliwami ekologicznymi (czyli samochody elektryczne, na wodór lub gaz ziemny). Nie będzie to jednak obowiązkowe. Wjazd do takiej strefy samochodem spalinowym będzie płatny, lecz opłata nie będzie mogła przekraczać 30 zł dziennie. Samochody elektryczne w komunikacji publicznej Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych wprowadza także obowiązkowy udział samochodów o napędzie elektrycznym w części administracji publicznej. W 2020 roku limit ten miałby wynieść 10 procent, by po trzech latach wzrosnąć do 20 procent, a po pięciu – do 50 procent. Nowelizacja ustawy o elektromobilności Ustawa o elektromobilności z 11 stycznia 2018 roku rozbudziła nadzieję na szybszy rozwój sektora pojazdów na prąd. Rzeczywistość jednak tego nie potwierdziła, a w trakcie obowiązywania ustawy zgłoszono wiele uwag do jej treści.  Przekazany do konsultacji 20 listopada 2020 roku projekt nowelizacji tej ustawy ma wprowadzić zmiany realnie przyspieszające rozwój niskoemisyjnego transportu w Polsce. Co się zmieniło? Między innymi rozszerzono listę pojazdów dopuszczonych do ruchu w strefach czystego transportu o samochody z napędem LPG, a także spełniające normy Euro 4 (do 2025 r.), Euro 5 (do 2030 r.) i Euro 6 (do 2035 r.). Nowelizacja ma też ułatwić tworzenie pasów ruchu dla samochodów z napędem elektrycznym oraz instalację ładowarek w budynkach spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych.  Dodatkowo w projekcie uwzględniono zwolnienia z opłat drogowych i środowiskowych dla pojazdów niskoemisyjnych o dmc przekraczającej 3,5 t (samochody ciężarowe i autobusy), co ma zachęcić firmy do wymiany flot na ekologiczne. W nowelizacji ustawy o elektomobilności i paliwach alternatywnych utworzono i doprecyzowano także niektóre definicje (m.in. dotyczące stacji ładowania czy carsharingu).  #### Użytkowanie przedmiotu leasingu przez osobę trzecią – kto może jeździć autem w leasingu? Samochód w leasingu przez cały okres obowiązywania umowy jest własnością firmy leasingowej. Udostępnia ona przedmiot leasingobiorcy, który może korzystać z niego na ściśle określonych zasadach i pod warunkiem regularnego opłacania rat. Dzięki lekturze artykułu dowiesz się, jakie dokumenty omawiają kwestię użytkowania przedmiotu leasingu przez osobę trzecią. Wyjaśniamy, kto może jeździć leasingowanym autem i czy trzeba uzyskać zgodę finansującego na udostępnienie pojazdu innemu kierowcy. Gdzie są opisane warunki korzystania z przedmiotu leasingu? Zgodnie z zapisami Kodeksu cywilnego, leasingobiorca nie ma prawa udostępniać przedmiotu leasingu osobie trzeciej bez uzyskania zgody finansującego. W razie złamania tej reguły, firma leasingowa może wypowiedzieć umowę w trybie natychmiastowym lub zgodnie z zachowaniem uzgodnionego terminu wypowiedzenia. Firma leasingowa jako właściciel przedmiotu określa szczegółowe zasady korzystania z niego. Leasingobiorca powinien zapoznać się z nimi jeszcze przed podpisaniem umowy. Jeśli zamierza oddawać samochód do użytkowania innym osobom, może ustalić z leasingobiorcą indywidualne warunki precyzujące tę kwestię. Zapisy dotyczące zasad korzystania z przedmiotu leasingu mogą znajdować się w zasadniczej części umowy lub dołączonym do niej dokumencie OWUL (Ogólnych Warunkach Umowy Leasingu). Samochód w leasingu a użyczenie osobie trzeciej Najczęściej w umowie leasingu znajduje się zapis wskazujący, że użytkowanie przedmiotu leasingu przez osobę trzecią wymaga pisemnej zgody leasingodawcy. Oznacza to, że leasingobiorca musi go poinformować o zamiarze udostępnienia samochodu innemu kierowcy. W celu uzyskania pozwolenia, trzeba złożyć pisemny wniosek i wnieść opłatę manipulacyjną – najczęściej w wysokości kilkuset złotych. Użyczenie samochodu w leasingu bliskiej osobie Niektóre firmy leasingowe umieszczają w treści OWUL zapis dookreślający, kto może jeździć autem w leasingu bez potrzeby uzyskania dodatkowej zgody. Najczęściej są to osoby z najbliższego otoczenia leasingobiorcy, czyli współmałżonek, dzieci oraz zatrudniani przez niego pracownicy. W takim przypadku nieodpłatne użyczenie samochodu w leasingu nie narazi leasingobiorcy na negatywne konsekwencje. Użytkowanie przedmiotu leasingu przez osobę trzecią w celach zarobkowych Odpłatne wypożyczenie samochodu innej osobie zawsze wymaga pisemnej zgody firmy leasingowej i wniesienia opłaty manipulacyjnej. Udostępnianie pojazdu w celach zarobkowych może dotyczyć wypożyczenia, podnajmu czy prowadzenia przez inną firmę płatnych usług, np. taksówkarskich, transportowych czy nauki jazdy. Konsekwencje udostępniania samochodu bez zgody leasingodawcy Firmy leasingowe rzadko kontrolują sposób, w jaki leasingobiorca korzysta z samochodu. Nie oznacza to jednak, że nie trzeba obawiać się negatywnych konsekwencji. Problemy najczęściej pojawiają się w momencie, gdy dojdzie do sytuacji konfliktowych, np. z powodu kradzieży czy szkody całkowitej pojazdu używanego przez osobę trzecią. Leasingodawca może wtedy wypowiedzieć umowę w trybie natychmiastowym, a także zażądać spłaty wszystkich nieuregulowanych rat i innych zobowiązań. Leasingobiorcy grożą także dodatkowe opłaty oraz kary umowne. Użytkowanie przedmiotu leasingu przez osobę trzecią a ubezpieczenie Ubezpieczyciele często wskazują w dokumencie polisy, kto może jeździć ubezpieczonym autem. Warto więc upewnić się, czy umowa dopuszcza użytkowanie samochodu przez osoby trzecie. Jeśli na to nie zezwala, leasingobiorca może nie uzyskać odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej w razie wypadku, kolizji drogowej czy szkody całkowitej. Osoba korzystająca z leasingu bierze wtedy na siebie pełną odpowiedzialność za skutki takich zdarzeń. Często polisy ubezpieczeniowe objęte są klauzulą, która zabrania udostępniania samochodu kierowcom poniżej określonego wieku (np. do ukończenia 25. roku życia) lub z krótkim doświadczeniem w kierowaniu pojazdami. Użytkowanie auta w leasingu przez takie osoby wymaga wykupienia droższej polisy. Podsumowanie Korzystanie z przedmiotu leasingu przez osobę trzecią jest dopuszczalne pod warunkiem uzyskania pisemnej zgody firmy leasingowej. Szczegółowe zasady korzystania z samochodu reguluje umowa leasingu lub OWUL. Warto również sprawdzić warunki polisy ubezpieczeniowej.  Jeśli leasingobiorca udostępni przedmiot bez zgody leasingodawcy osobie trzeciej w celach zarobkowych, narazi go to na negatywne konsekwencje – m.in. natychmiastowe zerwanie umowy leasingu, zwrócenie samochodu firmie leasingowej, a także konieczność zapłaty wszystkich pozostałych rat, dodatkowych opłat i kar umownych. #### Używany samochód na firmę – z jakich powodów warto się na niego zdecydować? Nie każdy przedsiębiorca jest w stanie pozwolić sobie na sfinansowanie nowego auta firmowego. Miesięczna rata kredytu czy leasingu może w tym przypadku przekraczać możliwości firmy. Alternatywnym rozwiązaniem jest wybór używanego samochodu na firmę. Wskazujemy możliwości jego nabycia, a także potencjalne korzyści z tego płynące. Jakie są możliwości wzięcia używanego samochodu na firmę? Wyposażenie firmy w samochód firmowy może się odbyć na kilka sposobów. Przedsiębiorca ma możliwość sfinansowania go m.in. za pomocą gotówki, kredytu czy leasingu. Firmy leasingowe finansują zarówno używane samochody dostawcze, ciężarowe, jak i osobowe.  Umowa leasingu samochodów używanych może zostać zawarta w trybie uproszczonym. Wystarczy wtedy do wniosku dołączyć podstawowe dane rejestrowe przedsiębiorstwa oraz dowód osobisty. Firmy leasingowe zazwyczaj wymagają w przypadku pojazdu używanego wniesienia wyższego procentowo wkładu własnego w porównaniu do leasingu nowego samochodu. Auta po leasingu – czym są i jak je kupić? Wartym uwagi rozwiązaniem jest wybranie używanego auta poleasingowego. Są to pojazdy, które zostały zwrócone firmie leasingowej przez leasingobiorców korzystających z leasingu. Taka sytuacja najczęściej ma miejsce wtedy, gdy rezygnują oni z wykupu samochodu. Mogą również zostać zobowiązani do zwrotu pojazdu, jeżeli złamią warunki zawartej umowy – np. nie będą spłacać w terminie rat lub leasingodawca udowodni im korzystanie z auta firmowego niezgodnie z przeznaczeniem. Auta po leasingu można kupić lub wziąć w leasing między innymi za pośrednictwem prowadzonych przez firmy leasingowe internetowych giełd i serwisów aukcyjnych. Używany samochód może zostać sprowadzony z innych krajów Unii Europejskiej – w ramach transakcji Wewnątrzwspólnotowego Nabycia Towaru. Wówczas jego nowy nabywca ponosi dodatkowo koszty akcyzy oraz dostarczenia pojazdu do kraju. Wybór używanego samochodu na firmę – jakie argumenty za tym przemawiają? Przedstawiamy poniżej potencjalne korzyści płynące z wyposażenia firmy w używane auto. Odnoszą się one zarówno do zakupu, jak i leasingu samochodów używanych. Niższy koszt zakupu Za wyborem używanego samochodu na firmę przemawiają argumenty finansowe. Przede wszystkim warto być świadomym, że w pierwszych 3 latach auto traci około 50% swojej początkowej wartości – można więc po niedługim czasie kupić je znacznie taniej. Przedsiębiorcy nie zawsze są w stanie pozwolić sobie na sfinansowanie nowych aut, zwłaszcza z klasy premium. Leasing samochodów używanych z tego segmentu pozwala korzystać z nich przy płaceniu znacznie niższej raty miesięcznej. Posiadanie pojazdów tego typu wpływa pozytywnie na wizerunek firmy, podnosząc jej prestiż. Auta po leasingu oferowane przez firmy leasingowe są zwykle wyraźnie tańsze w porównaniu do tych samych modeli sprzedawanych przez użytkowników prywatnych czy komisy. Dobry stan techniczny pojazdu Samochody używane w leasingu zazwyczaj cechują się dobrym stanem technicznym. Jest to związane m.in. z ich niezaawansowanym wiekiem, gdyż firmy leasingowe finansują zwykle auta nie starsze niż 3-4 lata. Maksymalny wiek pojazdu oraz okres jego używania w ramach leasingu nie mogą sumarycznie przekraczać 8-10 lat. Dobry stan techniczny samochodów poleasingowych wiąże się również z tym, że leasingobiorcy są zobowiązani przestrzegać określonych warunków ich serwisowania i eksploatacji. Większość firm leasingowych wymaga, aby pojazd był poddawany czynnościom serwisowym w autoryzowanych stacjach ASO. Leasingobiorca jest także zobowiązany korzystać z auta zgodnie z przeznaczeniem. Musi także oddać go w nienaruszonym stanie, gdyż w przeciwnym razie zostałby zobowiązany do zapłacenia kary umownej. Przedsiębiorca decydujący się na leasing samochodów używanych może również liczyć na to, że będą one posiadały odpowiednio udokumentowaną historię. Można więc zapoznać się z listą przeprowadzonych napraw czy przeglądów. Zwłaszcza auta używane z klasy premium są najczęściej zachowane w bardzo dobrym stanie. Ma to związek z tym, że zazwyczaj pełnią one głównie funkcję reprezentacyjną – korzystają z nich prezesi i pracownicy wyższego szczebla. Wiarygodny dostawca samochodu Firma decydująca się na służbowe auto po leasingu ma pewność, że pochodzi ono z wiarygodnego i legalnego źródła. Nie trzeba więc obawiać się jego ukrytych wad, usterek, polerowania uszkodzonego lakieru czy cofnięcia licznika, co czasem ma miejsce w przypadku kupowania używanego samochodu z komisu czy od osoby prywatnej. Ocena rzeczoznawcy w cenie samochodu Firmy leasingowe przed przekazaniem klientom używanych samochodów zazwyczaj poddają je ocenie wykwalifikowanego rzeczoznawcy. Analizuje on stan pojazdu, a następnie określa jego wartość. Przedsiębiorca zainteresowany używanym samochodem może wówczas uzyskać wgląd do przygotowanego raportu z oględzin.   Właściciele biznesów mogą więc odnieść wiele korzyści, jeżeli zdecydują się na leasing lub zakup samochodu używanego na firmę. Jest to rozwiązanie warte uwagi zwłaszcza w przypadku tych osób, które chcą wyposażyć firmę w kilkuletnie auto z wiarygodnego źródła, zachowane w dobrym stanie technicznym i posiadające udokumentowaną historię. #### W jakich firmach chcą pracować młodzi Polacy? Poznaj 5 pożądanych aspektów Wynagrodzenie i benefity, stabilność zatrudnienia, miła atmosfera pracy. Dowiedz się, na jakie aspekty zatrudnienia zwracali uwagę Polacy, którzy w minionym roku zdecydowali się zmienić pracę i sprawdź, jak poprawić je w swojej firmie. Wynagrodzenie i benefity – 67% Pracowników warto doceniać finansowo, zwłaszcza gdy przynoszą odczuwalne korzyści dla firmy lub ich wynagrodzenie odbiega od tego, co oferuje rynek. Każda podwyżka powinna być dokładnie przeanalizowana – co konkretnie pracownik zrealizował, czy podniósł swoje umiejętności, ile zaangażowania włożył w wykonanie zadań. Na znaczeniu zyskują również benefity pozapłacowe. Wśród nich na uwagę zasługują między innymi karnety sportowe, lekcje języka angielskiego, wyjazdy integracyjne, prywatna opieka medyczna czy szkolenia. Warto śledzić, jakie dodatkowe korzyści proponują konkurencyjne firmy, a następnie wprowadzić je również u siebie (a najlepiej zaoferować coś więcej). Stabilność zatrudnienia – 46% Strach czy choćby niepokój przed utratą pracy wpływa niekorzystnie na wykonywane przez pracowników zadania oraz ich zaangażowanie. Dlatego warto rzetelnie i regularnie informować zespół o sukcesach, by zwiększyć jego poczucie zadowolenia. Co zrobić, kiedy nie wszystko dzieje się po naszej myśli, na przykład firma ma trudności finansowe? Przede wszystkim kadra managerska nigdy nie powinna rozmawiać o tym przy pracownikach. Jeżeli zajdzie taka potrzeba należy tłumaczyć, że to chwilowe trudności, które nie wpływają na pozycję biznesu. W innym przypadku szepty w kuluarach mogą doprowadzić do masowego rozglądania się za innymi ofertami pracy. Miła atmosfera pracy – 52% Miła atmosfera to przede wszystkim pozytywne relacje w zespole, a także na linii pracownik-kierownictwo. Opiera się na współpracy, wzajemnej pomocy, lojalności, równym traktowaniu. Dzięki niej podwładni czują się częścią wspólnoty, są bardziej kreatywni, wydajni i odprężeni, lubią to, co robią, chętniej przychodzą do pracy. Atmosfera ma również wpływ na życie prywatne – w końcu w firmie spędza się znaczącą część czasu. Z tych powodów pracodawca musi być wyczulony na wszelkie konflikty. Powinien o nich wiedzieć, a następnie je rozwiązywać. Jeżeli tego nie zrobi, naraża się na utratę największych talentów – zła atmosfera pracy jest jednym z częstszych czynników powodujących zwolnienia. Możliwość rozwoju zawodowego – 49% Rozwój jest elementem samorealizacji. Zwiększa poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa – wiedza i doświadczenie sprawiają, że pracownik pewniej czuje się w firmie, w której pracuje. Dobrym sposobem motywowania poprzez rozwijanie jest delegowanie zadań. To właśnie dzięki ludziom i ich pomysłom przedsiębiorstwo ma szansę rozwinąć się na nowych płaszczyznach. Tym samym sprawiamy, że członek zespołu nie nudzi się w pracy, wykonując cały czas te same zadania. Warto również systematycznie rozmawiać ze swoimi pracownikami o ich satysfakcji i oczekiwaniach dotyczących ścieżki kariery. To również dobry moment na podsumowanie dotychczasowej pracy. Równowaga między pracą a życiem prywatnym – 39% Idea work-life balance promuje działania mające na celu uzyskanie równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym. Jak ją wdrożyć w firmie? Warto zadbać o produktywność pracowników, by niepotrzebnie nie wydłużać ich czasu w pracy. Tutaj również sprawdza się delegowanie zadań – przez pracodawcę managerom oraz przez managerów podwładnym. Na work-life balance wpływa również dawanie pracownikom długich urlopów (niektóre przedsiębiorstwa dają ich nawet więcej, niż narzuca kodeks pracy). Pracodawcy wspierają również czas prywatny – proponują liczne benefity, dzięki którym można przyjemnie spędzać czas z rodziną po godzinach (między innymi dopłaty do urlopów, bilety do kina, na lodowisko czy basen).   Źródło: Randstad Employer Brand Research – niezależne badanie, które obejmuje ponad 200 000 respondentów w 32 krajach świata. Na świecie prowadzone jest od 19 lat, a w Polsce od 9. #### Wakacyjna lektura biznesmena. Te książki spakuj do walizki Lato to idealny czas na nadrobienie książkowych zaległości. Po które pozycje warto sięgnąć w tegoroczne wakacje? Oto 4 ciekawe tytuły, które warto spakować do swojej walizki! Szef wymagający i wyrozumiały, Kim Scott Jak wykorzystać szczerość w bezpośredniej konfrontacji, by pomóc zespołowi w osiągnięciu lepszych rezultatów? Odpowiedź na to pytanie przynosi bestseller „New York Timesa” i „Wall Street Journal”, który od niedawna dostępny jest również w polskich księgarniach. Jego autorką jest Kim Scott, która zajmowała kierownicze stanowiska w Google i w Apple. Tam pracowała nad kursem szkoleniowym poświęconym sztuce bycia dobrym szefem. W ostatnich latach zyskała sławę dzięki swojemu nowatorskiemu podejściu do skutecznego zarządzania, znanego jako Radykalna Szczerość. To nic innego jak złoty środek między sztuką łączenia pochwał i krytyki – tak, by uzyskiwać lepsze wyniki. Szef wymagający i wyrozumiały to przewodnik oparty o osobiste doświadczenia, wnikliwe obserwacje i inteligentną analizę. Warto po niego sięgnąć bez względu na to, czy kierujemy jednym pracownikiem czy wieloosobowym zespołem. Świat na TAK!, Cialdini Robert B., Goldstein Noah, Martin Steve Pojedyncza zmiana w doborze słów oraz timingu wypowiedzi może zwiększyć szanse, że nasza prośba zostanie spełniona. Znaczenie ma również pozytywne oddziaływanie naszego osobistego podejścia oraz dobre wrażenie. Takie wnioski przynoszą autorzy Świata na TAK! To książka pełna inteligentnych, przydatnych informacji i praktycznych wskazówek, których udzielają mistrzowie wywierania wpływu i perswazji. W 21 rozdziałach, zamkniętych w kieszonkowej książce, omawiają sposoby na to, jak zwiększyć szanse, by rozmówca zgodził się na naszą prośbę lub spełnił nasze żądania. Tytuł pomaga naprawić zepsute relacje, wynegocjować lepsze warunki, a także zachęcić do budowania własnej marki na rynku. Świat na TAK! jest poradnikiem dla każdego, nie tylko biznesmenów. Sprawia, że otoczenie zaczyna mówić „tak” nam, naszym ideom i prośbom. Zjedz tę żabę!, Brian Tracy Wszystko, cokolwiek wiąże się z planem, ustaleniem priorytetu i organizacją pracy, sprowadza się do trzech słów – zjedz tę żabę! Książka pod tym samym tytułem została światowym bestsellerem, który sprzedany został w ponad 1,5 miliona egzemplarzy. Tytułowa żaba to nic innego jak największe, najważniejsze zadanie, z którego realizacją często zwlekamy, jeśli nie zajmujemy się nim od razu. Jest ona również wyzwaniem, które może mieć najkorzystniejszy wpływ na życie i pomóc w osiągnięciu oczekiwanych rezultatów. Książka została napisana z myślą o ludziach biznesu. Jest encyklopedią wiedzy, która podnosi wydajność pracy, pomaga osiągnąć lepsze wyniki oraz zadowolenie. Można ją porównać do stołu szwedzkiego – po wszystkie techniki można sięgnąć w każdej chwili, w dowolnej kolejności, gdy uznamy to za właściwe. Zwycięskie strategie, Steven Krupp, Paul J. H. Schoemaker Zrealizowanie budżetu, dotrzymanie terminów i zręczne zarządzanie ludźmi – każdego dnia przywódcy stoją przed różnorodnymi wyzwaniami. Zdarza się, że biorą one górę nad długookresowymi celami. Autorzy Zwycięskich strategii zasypują przepaść między nimi, a następnie scalają w jedno. Pokazują, w jaki sposób można rozwijać przywództwo strategiczne w niepewnym świecie. Przedstawiają wiele spostrzeżeń, które są wynikiem analiz sylwetek ludzi sukcesu i uznanych autorytetów: Elona Muska, Richarda Bransona i Sary Blakely, a także Oprah Winfrey czy Nelsona Mandeli. Ich sukcesy są dla kontrastu zestawione z wynikami pracy nieskutecznych liderów. Książka jest efektem ponad 20-letnich badań nad stosowaniem strategicznych technik zarządzania. Użyte dane pochodzą od ponad 20000 menedżerów wyższego szczebla z różnorodnych branż. #### Wcześniejsza spłata leasingu, czyli jak zakończyć umowę przed czasem? Istnieją sytuacje, w których leasingobiorcę interesuje wcześniejsza spłata leasingu. Może rozważać taką opcję, gdy użytkowany dotąd przedmiot należący do firmy leasingowej przestał mu być potrzebny, np. z uwagi na zamknięcie firmy czy zmianę charakteru prowadzonej działalności. Wcześniejsze zakończenie leasingu jest także brane pod uwagę, kiedy przedsiębiorca nie jest w stanie na bieżąco regulować comiesięcznych rat.  Czy leasing można spłacić wcześniej? Z artykułu dowiesz się, jak wygląda wcześniejsza spłata leasingu samochodu lub innego określonego w umowie przedmiotu. Opisujemy różne możliwości zakończenia umowy oraz konsekwencje spłaty leasingu przed czasem. W tekście uwzględniamy zarówno wcześniejsze zakończenie leasingu finansowego, jak i wcześniejsze spłacenie leasingu operacyjnego. Czy można wcześniej spłacić leasing samochodu lub innego przedmiotu? Każda umowa leasingowa może zostać zakończona przed terminem, na jaki została zawarta. Jeżeli przedsiębiorca chce zdecydować się na wcześniejszą spłatę leasingu, powinien zwrócić się do finansującego z prośbą o wydanie zgody, składając w tym celu odpowiedni wniosek. Procedura taka będzie przebiegać zgodnie z warunkami zapisanymi w umowie. Leasingobiorca zostanie zobowiązany, aby uregulować wszystkie pozostałe do końca umowy raty, a także ewentualne zaległości wobec leasingodawcy. Spłata leasingu przed terminem pozwala korzystającemu wykupić przedmiot umowy, aby stać się jego właścicielem i wpisać do rejestru środków trwałych. Kwota wykupu będzie zależeć od tego, czy została zawarta umowa leasingu operacyjnego, czy finansowego (kapitałowego). Leasingobiorca będzie również musiał pokryć ewentualną opłatę manipulacyjną za wcześniejsze wypowiedzenie umowy leasingu. Wcześniejsza spłata leasingu finansowego Przedterminowa spłata leasingu finansowego zwykle nie jest kłopotliwa i można jej dokonać – po uzyskaniu zgody leasingodawcy – w dowolnym momencie trwania umowy. Aby wykupić przedmiot, leasingobiorca musi wpłacić na rzecz finansującego kwotę pozostałego do spłaty zobowiązania. Niespłacone przyszłe raty zostaną pomniejszone o dyskonto. Firma leasingowa może dodatkowo naliczyć opłatę za wcześniejszy wykup leasingu. Wcześniejsza spłata leasingu operacyjnego Nieco bardziej skomplikowane jest przedterminowe zakończenie umowy z wykupem w przypadku leasingu operacyjnego. Kwota za przeniesienie prawa własności przedmiotu będzie uzależniona od tego, ile czasu już minęło od dnia zawarcia umowy leasingowej. Wykup po upływie 40% normatywnego okresu amortyzacji Korzystniejszą opcją jest zakończenie umowy po upływie 40% normatywnego okresu amortyzacji danej rzeczy – w przypadku samochodów osobowych wynosi on 2 lata. Ustawa podatkowa wskazuje, że tylko umowy, które spełniają ten warunek, mogą zostać uznane za leasing operacyjny. Wówczas przedmiot można nabyć po kwocie odpowiadającej wartości zdyskontowanych przyszłych rat, powiększonej o ustaloną w umowie cenę wykupu. Ponadto naliczona może zostać opłata manipulacyjna za przedterminowe zakończenie leasingu. Wykup przed upływem 40% normatywnego okresu amortyzacji Jeżeli finansujący zgodzi się na wcześniejszą spłatę leasingu operacyjnego, zanim upłynie 40% normatywnego okresu amortyzacji, wtedy kwota wykupu zostanie określona na podstawie wyceny dokonanej przez rzeczoznawcę. Koszty wykonania takiej usługi pokrywa w całości leasingobiorca. Cena wykupu będzie odpowiadać ustalonej wartości rynkowej, jeżeli okaże się ona wyższa niż kwota pozostałych do końca umowy rat. Nie jest wtedy brana pod uwagę dotychczas spłacona przez leasingodawcę wartość przedmiotu leasingu. Zakończenie leasingu przed czasem w wyniku rozwiązania umowy Niektóre firmy leasingowe dopuszczają również wypowiedzenie umowy przez korzystającego. Rozwiązanie to nie jest jednak korzystne. Leasingobiorca musi wtedy niezwłocznie uregulować niespłacone raty wraz z odsetkami, a także wnieść opłatę manipulacyjną za wcześniejsze zerwanie umowy. Musi także zwrócić finansującemu przedmiot leasingu. Nie może więc dalej wykorzystywać go w firmie, sprzedać czy dzierżawić. Kwota niespłaconych rat zostanie zdyskontowana – zobowiązanie może więc być zmniejszone m.in. o wartość zwróconej firmie leasingowej rzeczy. Wypowiadający umowę musi pokryć ponoszone przez finansującego koszty obsługi sprzedaży, wyceny itp. Jeżeli umowa dotyczy leasingu operacyjnego, wtedy leasingobiorca musi się również liczyć z negatywnymi konsekwencjami niespełniania wymogu 40% okresu normatywnego amortyzacji. Cesja leasingu Jeśli leasingobiorca nie może pozwolić sobie na wcześniejszą spłatę leasingu, a chce zakończyć umowę przed minimalnym okresem normatywnym amortyzacji, może wtedy rozważyć cesję leasingu. Pozwala to przenieść umowę na inną firmę, która opłaca pozostałe raty leasingowe. Korzysta wtedy z leasingowanego przedmiotu na tych samych warunkach, co poprzedni użytkownik. Zyskuje również prawo do wykupu leasingowanej rzeczy. Dotychczasowy korzystający unika natomiast negatywnych konsekwencji, z którymi wiąże się przedwczesne rozwiązanie umowy. Należy jednak uzyskać zgodę na cesję od leasingodawcy – może jej odmówić, jeżeli wiarygodność trzeciej strony będzie budziła wątpliwości. Podnajem przedmiotu leasingu Jeszcze innym sposobem na wcześniejszą spłatę leasingu jest wypożyczenie przedmiotu innej firmie. W zamian za możliwość korzystania z niego będzie opłacać czynsz na rzecz leasingobiorcy, który otrzymane pieniądze może przeznaczać na spłatę pozostałych rat leasingowych. Rozwiązanie to pozwala uniknąć negatywnych konsekwencji zerwania umowy przed upływem 40% normatywnego okresu amortyzacji. W przeciwieństwie do cesji leasingu leasingobiorca nie traci prawa do wykupu. Ponosi jednak ryzyko braku terminowych płatności za korzystanie z przedmiotu przez dzierżawcę. W tej opcji również wymagana jest zgoda firmy leasingowej. Kiedy wcześniejsze zakończenie umowy leasingu może być korzystne? Wcześniejsze zakończenie umowy leasingu w niektórych przypadkach może okazać się korzystnym rozwiązaniem dla leasingobiorcy. Może on wcześniej wpisać przedmiot do rejestru środków trwałych czy podpisać umowę leasingu nowego przedmiotu po przedterminowej spłacie wszystkich rat. Przed złożeniem wniosku o wcześniejszą spłatę czy wypowiedzenie umowy, warto dokładnie zapoznać się z warunkami umowy leasingowej, zwłaszcza pod kątem opłat i prowizji. Firmy, które korzystają z leasingu operacyjnego, powinny się również upewnić, czy upłynęło już 40% normatywnego okresu amortyzacji środka trwałego. Jeżeli wcześniejsza spłata leasingu byłaby niekorzystna, wtedy warto rozważyć możliwość cesji lub podnajmu przedmiotu. Wcześniejsza spłata leasingu – najczęściej zadawane pytania (FAQ) Czy leasing można spłacić wcześniej? Tak, umowę leasingową można zakończyć przed czasem, ale musisz złożyć odpowiedni wniosek do firmy leasingowej i uzyskać jej zgodę. Cały proces przebiega zgodnie z warunkami zapisanymi w Twojej umowie, a Ty będziesz zobowiązany do uregulowania pozostałych rat oraz ewentualnych zaległości. Z czym wiąże się przedterminowe zakończenie umowy leasingu? Przedterminowe rozwiązanie umowy wiąże się z kilkoma konkretnymi skutkami finansowymi, takimi jak np. konieczność uregulowania wszystkich pozostałych rat (zwykle pomniejszonych o dyskonto) oraz opłaty manipulacyjnej, czyli prowizji firmy leasingowej za przedterminowe zakończenie finansowania. Czy możliwy jest wcześniejszy wykup samochodu? Tak, jest to możliwe, a wcześniejsza spłata rat to najprostsza droga do stania się pełnoprawnym właścicielem auta. W leasingu finansowym wykup jest możliwy zazwyczaj w dowolnym momencie. W leasingu operacyjnym korzystniejszy jest wykup po upływie 40% normatywnego okresu amortyzacji. #### Wirtualna asystentka i asystent – czy da się zrobić na tym biznes? Prowadzą wirtualny sekretariat, wspierają w codziennych zadaniach i realizacji niecodziennych marzeń. Wirtualni asystenci firmy Brella pomagają firmom oraz osobom prywatnym skupić się na byciu produktywnym, a nie zajętym. Dzięki nim można zaoszczędzić średnio 22 godziny miesięcznie. Ponad 110-osobowy zespół asystentów Brella wspiera przedsiębiorców oraz klientów indywidualnych w wykonaniu różnorodnych zadań – tych podstawowych i tych bardziej niestandardowych. Realizacja zajmuje im średnio 2 godziny, a ich skuteczność sięga 98,76%. Wszystko zaczęło się od potrzeby Łukasza Chady, późniejszego założyciela firmy Brella. Potrzebował on nieregularnego wsparcia w wykonaniu różnych zdań. Nie było jednak firmy, która mogła mu pomóc. Dlatego w 2017 roku sam zdecydował się taką stworzyć. Zdalny asystent do zadań służbowych i prywatnych Zespół Brella kompleksowo pomaga w codziennych obowiązkach. Dostarcza niezbędnej wiedzy i narzędzi, które pozwalają na szybsze i efektywniejsze osiąganie celów. Głównie biznesowych – firmy stanowią aż 90% klientów marki. Wirtualni asystenci Brella mogą wykonać research, na przykład znaleźć oferty nieruchomości lub najlepszego mechanika. Wspierają w wykonaniu rezerwacji podróży lub wizyty u lekarza specjalisty. Przypominają o ważnych datach lub cyklicznych wydatkach. Jeśli jest taka potrzeba, redagują teksy, prowadzą media społecznościowe czy tworzą tłumaczenia. Dysponują kluczowymi narzędziami, które pozwalają między innymi na obsługę CRM, masowej wysyłki e-mailowej/SMS i innych aplikacji webowych. Wirtualna sekretarka dla szukających oszczędności Brella znalazła również rozwiązanie dla firm, które do prawidłowego funkcjonowania potrzebują w pełni funkcjonalnego biura, a jednocześnie szukają oszczędności. Tak powstał wirtualny sekretariat. Jak działa w praktyce? Kiedy klient wybiera numer telefonu, rozmowa zostaje przekierowana do asystenta Brella. Ten wita klienta we wcześniej ustalony sposób, notuje pytanie i przekazuje je do zleceniodawcy lub udziela odpowiedzi (jeśli ją zna). Jak wylicza Brella, wirtualny sekretariat przynosi oszczędności średnio od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie. Pozwala bowiem ograniczyć koszty związane z wynajmem biura, etatem sekretarki, wyposażeniem stanowiska pracy czy obsługą biurową. Osobisty concierge do zadań specjalnych Prywatny concierge to usługa, do której przywarła łatka ekskluzywnej i niedostępnej. Na świecie jest od dawna rozpowszechniona. W Polsce, choć nadal jest nowością, zyskuje zainteresowanie i staje się coraz bardziej dostępna. Na czym polega w praktyce? Serwis concierge Brella najłatwiej porównać do „człowieka orkiestry”. Można mu powierzyć zadanie, które wydaje się za niemożliwe do zrealizowania, a on je realizuje – na przykład rezerwację stolika w restauracji na drugim końcu świata, co zazwyczaj wymaga kilkumiesięcznego wyprzedzenia czasowego. To oferta nie tylko dla firm. Prywatny concierge może zadbać o to, by rzeczy w szafie klienta były czyste i wyprasowane. Może też pomóc w zorganizowaniu lekcji śpiewu dla dzieci ze znanym wokalistą czy indywidualnego kursu salsy w stolicy Portoryko. Ile kosztuje wsparcie asystenta online? Brella proponuje dwa modele rozliczeń dla wszystkich usług. Pierwszy to stawka godzinowa, która waha się od 55 do 75 zł (kwota jest uzależniona od liczby godzin). Dostępny jest również abonament z pakietem czasowym do wykorzystania – 10 godzin (640 zł miesięcznie), 20 godzin (1180 zł) oraz 30 godzin (1620 zł). Jak widać, usługa wirtualnej asystentki czy zdalnego concierge jest dostępna cenowo, a w dodatku może zapewnić realną oszczędność czasu, jak i pieniędzy.  #### Wirtualne biuro – co to jest i jakie firmy z niego korzystają? Każdy przedsiębiorca ma obowiązek zarejestrować swoją firmę pod fizycznym adresem. Nie musi być to jednak miejsce, w którym na co dzień przyjmuje klientów, wykonuje usługi czy prowadzi inne działania biznesowe. Może też wybrać wirtualny adres dla firmy. Sprawdź, czym jest wirtualne biuro, jak działa oraz jakie może świadczyć usługi. Poznaj najważniejsze zalety i wady takiego rozwiązania, a także przybliżone koszty z nim związane. Dowiedz się również, w jakich sytuacjach wirtualny adres firmy będzie korzystniejszą opcją niż wynajęcie biura tradycyjnego. Czy każda firma potrzebuje biura? Każda firma powinna mieć siedzibę, czyli adres, pod którym jest zarejestrowana. Nie zawsze potrzebuje jednak stacjonarnego biura. Przedsiębiorca może wskazać przy zakładaniu działalności gospodarczej adres wirtualny lub biuro coworkingowe – pod warunkiem że taka siedziba odpowiada skali i charakterowi prowadzonego przez niego przedsiębiorstwa. Wirtualne biuro – co to jest? Przedsiębiorca może skorzystać z usługi outsourcingu, którą świadczy wirtualne biuro. Jak to działa? W ramach umowy właściciel firmy wynajmuje wirtualny adres, pod którym rejestruje własną działalność gospodarczą. Pracownicy e-biura na bieżąco odbierają kierowaną do niego papierową korespondencję i powiadamiają o jej otrzymaniu. Można także dobrać w pakiecie dodatkowe usługi z zakresu obsługi biurowej. Wirtualna siedziba firmy – zalety dla przedsiębiorcy Korzystanie z wirtualnego biura wiąże się z wieloma zaletami i korzyściami. Poznaj najważniejsze z nich: rejestracja firmy pod prestiżowym adresem – możesz wybrać wirtualny adres w atrakcyjnej lokalizacji, np. w biznesowej dzielnicy Warszawy czy innego dużego miasta. Pomoże Ci to budować profesjonalny wizerunek swojej firmy; oszczędność finansowa – redukcja kosztów jest możliwa m.in. dzięki temu, że nie trzeba wynajmować tradycyjnego biura, ponosić opłat za media, zatrudniać pracowników do obsługi biura (np. sekretarki), a także kupować mebli czy sprzętu biurowego; dodatkowe usługi – oprócz obsługi korespondencji wirtualne biura oferują w swoich pakietach m.in. możliwość korzystania z przestrzeni coworkingowej i sali konferencyjnej, obsługę sekretarską, wsparcie w rejestracji firmy, usługi księgowe, prawne i reklamowe, a także elektroniczny obieg dokumentów; ochrona prywatności – jeśli prowadzisz biznes w domu, nie musisz ujawniać swojego prywatnego adresu w publicznych rejestrach. Unikniesz też ewentualnej kontroli z urzędu skarbowego w Twoim miejscu zamieszkania; możliwość budowania sieci kontaktów – w przypadku, gdy będziesz pracować w przestrzeni coworkingowej wirtualnego biura. Pamiętaj, że networking jest kluczem do sukcesu w biznesie. Wirtualne biuro firmy – jakie wiążą się z nim wady? Zarejestrowanie działalności pod adresem wirtualnego biura nie zawsze jest idealnym rozwiązaniem. Wiążą się z nim pewne wady, w tym zwłaszcza: potencjalny problem z rejestracją do VAT – zdarzały się sytuacje odmowy przez niektóre urzędy skarbowe zarejestrowania firmy do VAT pod adresem wirtualnego biura; zwiększone ryzyko kontroli z urzędu skarbowego – urzędnicy mogą mieć ograniczone zaufanie do firmy z wirtualną siedzibą; ryzyko kradzieży wrażliwych danych – dokumenty dostarczane na adres wirtualnego biura mogą przejąć np. nieuczciwi pracownicy czy konkurencja; wiele firm zarejestrowanych pod tym samym adresem – może to wpłynąć negatywnie na zaufanie ze strony kontrahentów, a także uniemożliwić rezerwację sali konferencyjnej czy biura coworkingowego w dogodnych dla przedsiębiorcy godzinach; opóźnienia w przekazywaniu informacji – pilna korespondencja może nie dotrzeć do Ciebie na czas, np. z powodu przeciążenia wirtualnego biura. Naraża to na różne problemy, w tym utratę ważnych kontrahentów. Kiedy firma nie potrzebuje tradycyjnego biura i wystarczy jej biuro wirtualne? Istnieje wiele sytuacji, kiedy warto rozważyć rezygnację z tradycyjnego biura i zarejestrować firmę pod wirtualnym adresem. Jednoosobowa działalność gospodarcza Wirtualne biuro może być korzystnym rozwiązaniem dla małych firm w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. Przedsiębiorca znacząco ogranicza dzięki temu koszty prowadzenia firmy, co jest istotne zwłaszcza dla nowych firm, w tym innowacyjnych start-upów. Wirtualny adres biura sprawdza się w przypadku, gdy ze względu na charakter działalności nie musisz regularnie przyjmować kontrahentów w siedzibie firmy. Praca jako freelancer Jeśli pracujesz w domu jako freelancer (np. programista, copywriter, tłumacz czy grafik), nie musisz udostępniać publicznie swojego miejsca zamieszkania. Zarejestruj firmę pod wirtualnym adresem w prestiżowej lokalizacji, dzięki czemu zachowasz prywatność, a jednocześnie zyskasz pod względem wizerunkowym. Wirtualne biuro to również dobre rozwiązanie dla osób, które wykonują zlecenia w wynajmowanym mieszkaniu. Firma, która pracuje w trybie całkowicie zdalnym Przejście firmy na tryb całkowicie zdalnej pracy w niektórych branżach (np. IT) jest możliwe i coraz częściej praktykowane. Rezygnacja z wynajmowania stacjonarnego biura z obsługą na rzecz biura wirtualnego pozwala zoptymalizować koszty prowadzenia działalności. Działalności o mobilnym charakterze Niektóre osoby prowadzą działalność w różnych miejscach w kraju i na świecie – np. szkoleniowcy, trenerzy personalni, taksówkarze czy cyfrowi nomadzi. Stacjonarne biuro nie jest im do niczego potrzebne. Firma z główną siedzibą za granicą Wirtualne biuro to również dobry pomysł dla firm zagranicznych, które chcą wejść na rynek w kolejnym kraju. Zarejestrowanie wirtualnego adresu w danym miejscu pomoże im zdobyć zaufanie nowych klientów. Ile kosztuje wirtualne biuro? Nie musisz ponosić dużych wydatków za wirtualne biuro dla Twojej firmy. Koszt zależy zwłaszcza od zakresu usług, prestiżu lokalizacji, a także standardu i wyposażenia budynku, który znajduje się pod adresem e-biura. Usługa w podstawowym zakresie (udostępnienie adresu i odbiór korespondencji) zazwyczaj kosztuje kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Jeśli przedsiębiorca wybierze rozszerzony pakiet, wtedy koszt może wynieść kilkaset złotych. Niektóre biura wirtualne przyznają rabaty za płatność z góry, np. za cały rok. #### Własna firma transportowa – jak to wygląda w praktyce? Założenie firmy transportowej może okazać się opłacalnym biznesem. Jak pokazują dane Głównego Urzędu Statystycznego, przychody ze sprzedaży usług w transporcie regularnie rosną – w 2024 r. wyniosły 489 mld zł.  Z kolei wielkość przewozów ładunków transportem samochodowym wyrażona w tonokilometrach stanowiła 19,7% ogólnych przewozów w Unii Europejskiej, co uplasowało Polskę na pierwszym miejscu wśród krajów wspólnoty1. W artykule podpowiadamy, jak założyć własną firmę transportową oraz jakie należy spełnić w tym celu wymagania. Wskazujemy również podstawowe koszty i możliwości rozwoju w branży transportowej. Własna firma transportowa – jak zacząć? Założenie firmy transportowej wiąże się z tym, że trzeba przygotować dobry biznesplan – konkurencja jest bowiem spora. Należy zadać sobie kilka podstawowych pytań: Czym nowo powstała firma wyróżni się na rynku? Jakie są jej mocne i słabe strony? W jaki sposób będzie przeciwdziałać ewentualnym barierom i zagrożeniom? Zasadne jest również, aby poznać średnie ceny usług transportowych na rynku. W ramach dobrego biznesplanu należy także sporządzić plan finansowy, inwestycyjny oraz marketingowy. Jakie wymagania trzeba spełnić, aby założyć działalność transportową? Przed zarejestrowaniem działalności należy zapoznać się z wymaganiami dotyczącymi jej prowadzenia. Przedsiębiorca nie potrzebuje żadnych licencji ani zezwoleń, jeżeli zamierza przewozić towary pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. W przypadku samochodów o większej masie należy spełnić szereg wymagań, a także uzyskać zezwolenia i licencje. Można je zdobyć przy określonych warunkach: posiadanie certyfikatu przewoźnika drogowego – wiąże się to z koniecznością zdania egzaminu w Instytucie Transportu Samochodowego lub udokumentowania wykształcenia na kierunku studiów związanym z transportem. Wniosek o wydanie zezwolenia przedsiębiorca składa we właściwym ze względu na siedzibę firmy starostwie powiatowym, posiadanie stałej i rzeczywistej siedziby prowadzenia działalności, wykazanie sytuacji finansowej, która gwarantuje płynne prowadzenie działalności – w tym celu należy przedstawić roczne sprawozdanie finansowe, gwarancję bankową lub ubezpieczenie, np. polisę od odpowiedzialności zawodowej, dobra reputacja – właściciel firmy transportowej nie może być skazany prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwa karnoskarbowe. Konieczne jest zaświadczenie o niekaralności. Przedsiębiorca powinien również dysponować odpowiednią do prowadzenia własnej działalności transportowej bazą eksploatacyjną, wyposażoną w niezbędne urządzenia i sprzęt techniczny. Jako taką bazę można potraktować miejsce umożliwiające rozładunek, załadunek, postój, naprawę lub konserwację pojazdów. Jeżeli firma transportowa będzie realizować przewozy międzynarodowe, wtedy oprócz licencji potwierdzającej kompetencje zawodowe potrzebuje uzyskać licencję wspólnotową. Wniosek składa się do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Do wniosku należy dołączyć druk WPC, który zawiera wykaz samochodów używanych w działalności. Nie trzeba być ich prawnym właścicielem – można również używać ich np. w ramach umowy użyczenia, najmu czy leasingu. Firma transportowa – jak założyć działalność? Pierwszym krokiem do założenia firmy transportowej jest jej rejestracja w odpowiednich urzędach. Sposób zgłoszenia będzie zależeć od tego, na jaką formę prowadzenia działalności zdecyduje się przedsiębiorca. Formy prawne prowadzenia działalności transportowej Firma transportowa może być prowadzona w dowolnej formie – jednoosobowej działalności gospodarczej, spółki cywilnej, handlowych spółek osobowych (jawnej, komandytowej lub komandytowo-akcyjnej) oraz spółek kapitałowych (akcyjnej lub z ograniczoną odpowiedzialnością). Najprostszą formą prowadzenia firmy jest jednoosobowa działalność. Do jej zalet można zaliczyć brak konieczności dysponowania kapitałem założycielskim, szybką rejestrację w CEIDG oraz zwolnienie z obowiązku pełnej księgowości. Główna wada wiąże się natomiast z odpowiadaniem za zobowiązania firmy całym swoim prywatnym majątkiem. W przypadku spółki cywilnej konieczna jest rejestracja wszystkich wspólników w CEIDG, a następnie podpisanie umowy spółki. Mogą ją założyć osoby fizyczne lub prawne. Wszyscy wspólnicy odpowiadają solidarnie za zobowiązania firmy. Handlowe spółki osobowe oraz kapitałowe podlegają rejestracji w KRS i są zobowiązane do prowadzenia pełnej księgowości. W przypadku spółki z o.o. minimalny kapitał założycielski wynosi 5000 zł, a spółki kapitałowej – 10000 zł. Wspólnicy spółek kapitałowych nie odpowiadają za zobowiązania firmy swoim prywatnym majątkiem. Kody PKD Na etapie rejestracji firmy należy wskazać kody PKD, czyli Polskiej Klasyfikacji Działalności. W przypadku działalności transportowej głównym kodem jest 49.41.Z, który odnosi się do wykonywania transportu drogowego towarów. Ile kosztuje założenie firmy transportowej? Koszty założenia oraz prowadzenia firmy transportowej będą zależeć od różnych czynników, np. formy prawnej działalności. W celu uzyskania wpisu do KRS należy wnieść opłatę 500 zł. Z wydatkiem wiąże się również uzyskanie uprawnień do wykonywania zawodu przewoźnika drogowego, co wiąże się z opłatą ok. 1000 zł. Stałe koszty będą wiązać się następnie z wykupieniem ubezpieczenia pojazdów oraz polisy OCP przewoźnika. Ze sporymi wydatkami firma transportowa musi się również liczyć, jeśli chce zatrudnić zawodowych kierowców do prowadzenia pojazdów powyżej 3,5 tony. Zarobki takich osób – zwłaszcza w transporcie międzynarodowym – mogą sięgać kwoty 10 000 zł brutto. Największe koszty otwarcia firmy transportowej dotyczą zakupu pojazdów, a także ich eksploatacji i serwisowania. Początkujący przedsiębiorca rzadko dysponuje wystarczającą gotówką, aby od ręki sfinansować samochody dostawcze, a tym bardziej ciężarowe. Warto wtedy rozważyć leasing – pozwala on uniknąć zamrażania środków, które można przeznaczyć na inne inwestycje. Większość firm leasingowych udziela finansowania przedsiębiorcom z co najmniej 6-miesięcznym stażem na rynku, choć w przypadku samochodów do 3,5 tony możliwe jest to nawet od pierwszego dnia działalności. Innym rozwiązaniem, które pozwala uniknąć kosztownego zakupu pojazdów za gotówkę, jest wynajem samochodów dostawczych lub wynajem samochodów ciężarowych. Własna firma transportowa – czy warto? Prowadzenie firmy transportowej nie jest łatwe i wiąże się ze sporym ryzykiem utraty płynności finansowej, m.in. z uwagi na częsty w tej branży problem zatorów płatniczych. Sporym problemem może być również znalezienie kierowców z odpowiednimi uprawnieniami, a także kontrahentów na silnie konkurencyjnym rynku. Jeżeli firmie uda się jednak osiągnąć silną pozycję w branży, wtedy może liczyć na spore dochody. W początkowym etapie prowadzenia działalności transportowej warto podjąć współpracę z firmami spedycyjnymi. Ważne są również nowe kontakty zawodowe, które można nawiązać, m.in. uczestnicząc w targach, firmowych eventach czy konferencjach branżowych. Aby sukcesywnie rozwijać przedsiębiorstwo transportowe, warto inwestować zarówno w nowoczesne samochody, sprzęt i urządzenia techniczne do bazy eksploatacyjnej, jak i nowe technologie cyfrowe, np. w zakresie automatyzacji procesów logistycznych czy administracji. Można sfinansować inwestycje leasingiem, skorzystać z wynajmu lub ubiegać się o dotacje, przyznawane m.in. w ramach Programów Regionalnych.   Źródła: 1Transport – wyniki działalności w 2024 r. (GUS), https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/transport-i-lacznosc/transport/transport-wyniki-dzialalnosci-w-2024-r-,9,24.html #### Własna serwerownia czy zewnętrzne data center? Zapewnienie odpowiednich warunków w serwerowni wiąże się ze sporymi nakładami finansowymi. Konieczne jest zagwarantowanie ciągłości zasilania i dobrego połączenia z internetem, odpowiednie zabezpieczenia antypożarowe oraz przed nieautoryzowanym dostępem. Czy warto inwestować we własną serwerownię, a może lepiej postawić na zewnętrzne data center? Zalety własnej serwerowni Szacuje się, że prawie 90 procent dużych przedsiębiorców posiada własne serwerownie. Właściciele firm cenią sobie bliskość serwerów, możliwość pełnej kontroli danych i analizy efektywności procesów. Własna serwerownia to także szybsze połączenie między stacjami roboczymi a serwerem, a także możliwość dopasowania wszystkich elementów do indywidualnych potrzeb przedsiębiorstwa.  Firmowe data center jest jednak sporą inwestycją, dlatego decydując się na takie przedsięwzięcie, warto skorzystać z pomocy wyspecjalizowanych firm, które służą swoim doświadczeniem i doradztwem. Przystosują one pomieszczenie do przechowywania specjalistycznych szaf i serwerów, pomogą skonfigurować optymalny osprzęt informatyczny oraz przeszkolą pracowników. Eko serwerownia – na co zwrócić uwagę? W kontekście obserwowanych zmian klimatycznych, coraz więcej mówi się o ochronie środowiska i technologiach, które w realny sposób mogą pozytywnie wpływać na ekologię. Urządzenia przechowujące dane i cała infrastruktura z nimi związania wykorzystują znaczne ilości energii elektrycznej. Aby zatroszczyć się o środowisko i obniżyć swoje rachunki za prąd, warto zastosować free-cooling. Nowoczesne systemy klimatyzacji precyzyjnej wykorzystują powietrze wtłaczane z zewnątrz, jeśli temperatura jest niższa od tej, która została ustawiona w oprogramowaniu klimatyzacji. Pamiętaj również o jak najlepszym uszczelnieniu pomieszczeń i korytarzy, tak aby ograniczyć niepotrzebny przepływ powietrza. Pomysłem na usprawnienie systemu jest również wykorzystywanie ogniw fotowoltaicznych, które mogą zasilać serwerownię, a co więcej, pełnić funkcję zasilania awaryjnego. Koszty posiadania własnej serwerowni Stworzenie i utrzymanie własnej serwerowni wiąże się ze sporymi kosztami. Oprócz dedykowanego pomieszczenia i szafy serwerowej niezbędne jest zapewnienie odpowiednich warunków, czyli m.in. temperatury i wilgotności powietrza. Aby tego dokonać, trzeba zaopatrzyć się w dodatkowe urządzenia, takie jak klimatyzacja, zaawansowane systemy gaśnicze, transformatory czy przyłącza telekomunikacyjne.  Kolejnym kosztem jest wyszkolenie pracowników do obsługi serwera lub zatrudnienie nowych osób. Do tego dochodzą również opłaty za łącza internetowe i prąd, które mogą być szczególnie dotkliwe dla małych firm. Zewnętrzne data center, opiekujące się wieloma serwerami, korzysta z dużo tańszych usług dostawców internetowych (dzięki hurtowym zamówieniom). Czy zewnętrzne data center jest bezpieczne? Główną barierą, przez którą wiele firm nie decyduje się na outsourcing przechowywania danych, jest obawa o wyciek informacji. Warto jednak pamiętać, że firmy świadczące tego typu usługi posiadają specjalistyczne systemy zabezpieczeń, między innymi: odpowiednie zapory internetowe, monitoring pomieszczeń i drzwi antywłamaniowe, a także własnych ochroniarzy. To, które z rozwiązań jest bardziej opłacalne, zależy przede wszystkim od przeznaczenia serwerowni. W przypadku prowadzenia sklepu internetowego lub innej działalności świadczącej usługi w sieci, należy pamiętać o tym, że nawet krótka awaria może kosztować firmę sporo pieniędzy. Zapewnienie odpowiednich zabezpieczeń jest niezbędne. #### Własne biuro rachunkowe – jak założyć i kto może je prowadzić? Prowadzenie biura rachunkowego może być opłacalnym pomysłem na biznes – zarówno w dużym, jak i małym mieście. Aby założyć taką firmę, nie trzeba spełniać wielu rygorystycznych wymagań. Opłacalność przedsięwzięcia zależy przede wszystkim od skali działalności oraz zakresu świadczonych usług. Sprawdź, jak założyć biuro rachunkowe i jakie wymogi musi w tym celu spełnić przyszły przedsiębiorca. Dowiedz się również, jakie inwestycje są potrzebne, aby otworzyć i rozwinąć biznes, a także jak możesz je korzystnie sfinansować. Czym zajmuje się biuro rachunkowe? W ramach własnego biura rachunkowego możesz świadczyć różnego rodzaju usługi w zakresie rachunkowości, prowadzenia dokumentacji kadrowo-płacowej, a także doradztwa księgowo-podatkowego. Wśród usług biura rachunkowego znajdują się m.in.: prowadzenie ksiąg rachunkowych dla klientów biznesowych, gromadzenie i przechowywanie dokumentacji księgowej oraz pozostałych dokumentów firmowych, sporządzanie sprawozdań i biznesowych raportów statystycznych, potwierdzanie poprawności sprawozdań finansowych, monitorowanie faktur kosztowych i sprzedażowych, przeprowadzanie podstawowych czynności windykacyjnych, rozliczanie zobowiązań podatkowych, sporządzanie bieżących i rocznych deklaracji podatkowych, prowadzenie ewidencji środków trwałych, reprezentowanie klienta przed urzędami podatkowymi i instytucjami administracji publicznej, doradztwo podatkowe i finansowe, rozliczanie dofinansowań dla firm, przygotowywanie wniosków o finansowanie inwestycji, okresową inwentaryzację środków trwałych. Kto może prowadzić biuro rachunkowe? Ustawa z 9 maja 2014 r. o ułatwieniu dostępu do wykonywania niektórych zawodów regulowanych zniosła konieczność posiadania certyfikatu księgowego przez osoby, które chcą prowadzić własne biuro rachunkowe. Obecnie nie są wymagane żadne pozwolenia, koncesje ani uprawnienia zawodowe. Certyfikatem księgowym wydanym przed 9 maja 2014 można nadal się posługiwać, aby potwierdzić swoje kwalifikacje zawodowe i dzięki temu zwiększyć szanse na pozyskanie klientów. Jak założyć biuro rachunkowe bez certyfikatu? Wystarczy, że usługi w zakresie prowadzenia ksiąg rachunkowych będzie wykonywać osoba (sam właściciel biura rachunkowego lub zatrudniony przez niego pracownik), która: ma pełną zdolność do czynności prawnych (jest pełnoletnia i nieubezwłasnowolniona), zarejestruje własną działalność gospodarczą, nie była dotychczas karana za przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu, mieniu, obrotowi pieniędzmi i papierami wartościowymi, informacji gospodarczej, wiarygodności dokumentów, przestępstwa skarbowe ani czyny polegające na sporządzaniu nierzetelnych opinii i sprawozdań, jest objęta ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej – nie dotyczy biur rachunkowych, które prowadzą wyłącznie księgi przychodów i rozchodów lub udzielają jedynie pomocy w sporządzaniu zeznań oraz deklaracji podatkowych. Prowadzenie biura rachunkowego – wymagania po założeniu firmy Prowadzenie biura rachunkowego wymaga spełnienia wymogów, które nakłada na przedsiębiorców Ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Należy w tym celu wprowadzić w firmie wewnętrzne procedury dotyczące m.in. monitorowania i analizy transakcji przeprowadzanych przez klientów, a także przekazywania informacji na ich temat Generalnemu Inspektorowi. Biuro rachunkowe powinno również spełniać wymagania w zakresie RODO. Jak założyć biuro rachunkowe? Zanim założysz firmę, wcześniej oceń swoje szanse na osiągnięcie sukcesu. Pomoże Ci w tym biznesplan – dokument, który warto oprzeć na szczegółowym badaniu rynku oraz analizie SWOT. Biuro rachunkowe wymaga założenia działalności gospodarczej – nie ma możliwości, aby świadczyć usługi księgowe w ramach działalności nieewidencjonowanej. Najprostszą formą prowadzenia firmy jest jednoosobowa działalność gospodarcza. Możesz założyć ją całkowicie online – wystarczy, że wypełnisz wniosek o wpis do CEIDG i wskażesz w nim wszystkie wymagane informacje, w tym: nazwę firmy, siedzibę prowadzenia działalności, miejsce przechowywania ksiąg rachunkowych, kod PKD – podstawowy to 69.20.Z – Działalność rachunkowo-księgowa i doradztwo podatkowe, formę opodatkowania, tryb opłacania zaliczek podatkowych (miesięczny lub kwartalny), rodzaj ksiąg rachunkowych, numer rachunku bankowego do rozliczeń firmowych. Biuro księgowe można także zarejestrować jako spółkę prawa handlowego – jawną, partnerską (jeśli partnerzy wykonują zawody doradcy podatkowego lub księgowego), komandytową, z ograniczoną odpowiedzialnością, akcyjną lub komandytowo-akcyjną. Rejestracja spółki wymaga wpisu do KRS oraz zgłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Zgłoszenia do ZUS i VAT W terminie 7 dni od rozpoczęcia działalności trzeba zgłosić siebie oraz wszystkich zatrudnionych pracowników do ZUS. Służą do tego formularze ZUS ZZA (wyłącznie ubezpieczenie zdrowotne) lub ZUS ZUA (ubezpieczenie zdrowotne i społeczne). Możesz również zgłosić działalność do VAT za pomocą formularza VAT-R. Czynnym płatnikiem VAT musi obowiązkowo zostać przedsiębiorca, którego biuro rachunkowe świadczy usługi doradcze. Jeśli firma nie będzie ich oferować i nie przekroczy rocznego limitu obrotów 200 tys. zł, wtedy może skorzystać ze zwolnienia podmiotowego. Jak otworzyć biuro rachunkowe i rozwinąć biznes – podstawowe inwestycje Prowadzenie biura rachunkowego wymaga głównie oprogramowania księgowego, mebli biurowych oraz komputera i innego sprzętu IT, w tym drukarki i skanera. Korzystnym sposobem sfinansowania takich inwestycji są m.in. leasing oraz dotacje na otwarcie firmy. Warto także zainwestować w działania marketingowe, np. stronę internetową i reklamę w Google czy w mediach społecznościowych. Stałym kosztem będą m.in. ubezpieczenie OC oraz szkolenia pracowników. Własne biuro rachunkowe – zarobki Prowadzenie biura rachunkowego może zapewnić przedsiębiorcy satysfakcjonujące zarobki. Ich wysokość zależy m.in. od lokalizacji firmy, liczby klientów, zakresu świadczonych usług, kosztów prowadzenia działalności, a także liczby zatrudnionych pracowników oraz ich kwalifikacji. #### Własny gabinet fizjoterapii – pomysł na działalność gospodarczą dla fizjoterapeuty Jesteś fizjoterapeutą i rozważasz otwarcie gabinetu fizjoterapii? Sprawdź, jakie wymogi trzeba spełnić, aby móc go założyć, a także jakich formalności należy dopełnić. Poznaj również podstawowy sprzęt, którego potrzebujesz do prowadzenia takiej działalności oraz korzystne sposoby jego sfinansowania. Kto może otworzyć gabinet fizjoterapii? Własny gabinet fizjoterapii może założyć osoba, która ma odpowiednie kwalifikacje do wykonywania zawodu fizjoterapeuty. Potwierdzeniem ich uzyskania może być: dyplom ukończonych studiów wyższych w zakresie fizjoterapii, dyplom ukończenia przed 31 maja 2016 roku szkoły policealnej (publicznej lub z uprawnieniami szkoły publicznej) z uzyskaniem tytułu zawodowego technika fizjoterapii. Fizjoterapeuta powinien również spełniać dodatkowe wymogi: stan zdrowia, który umożliwia wykonywanie zawodu fizjoterapeuty, pełna zdolność do czynności prawnych, niekaralność za umyślne przestępstwo, dobra znajomość języka polskiego. Prywatny gabinet fizjoterapii – wymogi lokalowe Aby założyć własny gabinet fizjoterapeutyczny, należy spełnić określone wymagania lokalowe i sanitarne wskazane zwłaszcza w następujących dokumentach: rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 26 marca 2019 r. w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą, ustawa z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej. Kluczowe wymogi to m.in.: zapewnienie pomieszczeń, które są przeznaczone tylko na działalność fizjoterapeutyczną, w samodzielnym budynku, zespole budynków lub lokalu mieszkalnym, powierzchnia i kształt pomieszczeń muszą być dostosowane do sprzętu i aparatury, podłogi i ściany muszą być wykonane z materiałów, które można wyczyścić i zdezynfekować, dostęp do minimum jednej umywalki z ciepłą i zimną wodą, dozownikiem ze środkiem dezynfekcyjnym i mydłem w płynie oraz pojemnikiem z jednorazowymi ręcznikami i zbiornikiem na zużyte ręczniki, dostęp do co najmniej jednego pomieszczenia higieniczno-sanitarnego przystosowanego do potrzeb osób niepełnosprawnych, osobny zlew z baterią w pomieszczeniach, w których zamierzasz przeprowadzać zabiegi i badania z wykorzystaniem sprzętu i narzędzi wielokrotnego użycia, umieszczenie regulaminu w widocznym miejscu lokalu, do masażu i kinezyterapii muszą być osobne pomieszczenia. Jak założyć gabinet fizjoterapii? Obowiązki rejestracyjne Aby zdobyć prawo do wykonywania zawodu fizjoterapeuty, trzeba uzyskać dokument PWZFz. W tym celu należy przesłać wniosek do Krajowej Izby Fizjoterapeutów (KIF) poprzez formularz na stronie https://kif.info.pl/rejestracja/, a następnie dostarczyć do Biura Krajowej Izby Fizjoterapeutów w Warszawie kopie lub odpisy dyplomów. Od 31 października 2019 roku wykonywanie działalności gospodarczej przez fizjoterapeutę wymaga również rejestracji praktyki zawodowej – elektronicznie na stronie https://rpwdl.ezdrowie.gov.pl/. Jeśli fizjoterapeuta chce prowadzić indywidualną praktykę fizjoterapeutyczną, powinien założyć jednoosobową działalność gospodarczą w CEIDG. We wniosku należy wskazać właściwy kod PKD, np.: PKD 86.90.A. – działalność fizjoterapeutyczna, PKD 96.04.Z. – działalność usługowa związana z poprawą kondycji fizycznej. Istnieje także alternatywny sposób na to, jak założyć gabinet rehabilitacji. Można otworzyć go w ramach grupowej praktyki fizjoterapeutycznej – wspólnie z innymi fizjoterapeutami w formie spółki partnerskiej, jawnej lub cywilnej. Przedsiębiorca powinien także zarejestrować się w ZUS jako płatnik składek na własne ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Nie musi natomiast zgłaszać się do VAT, ponieważ usługi fizjoterapeutyczne są zwolnione z tego podatku – na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 19 ustawy o VAT. Otwarcie gabinetu fizjoterapii – dodatkowe obowiązki Prowadzenie własnego gabinetu fizjoterapii zazwyczaj nie wymaga zgody wojewódzkiego inspektora sanitarnego (SANEPID). Wyjątkiem jest zamiar prowadzenia takiej działalności w pomieszczeniu poniżej poziomu terenu przy budynku – np. w piwnicy. Osoba prowadząca prywatny gabinet fizjoterapeutyczny ma także obowiązek: prowadzić elektroniczną dokumentację medyczną, wydawać orzeczenia, zaświadczenia i opinie fizjoterapeutyczne na wniosek pacjentów lub uprawnionych podmiotów, korzystać z pieczątki z imieniem i nazwiskiem, wskazaniem zawodu fizjoterapeuty oraz numerem PWZFz, wykupić ubezpieczenie OC – o minimalnej sumie gwarancyjnej 30 tys. euro dla pojedynczego zdarzenia i 150 tys. euro dla wszystkich zdarzeń, rejestrować transakcje na rzecz klientów indywidualnych przy użyciu kasy fiskalnej – po przekroczeniu limitu 20 tys. zł. Jakie urządzenia są potrzebne, aby prowadzić gabinet fizjoterapii? Aby otworzyć własny gabinet fizjoterapii, należy zainwestować w aparaturę z odpowiednimi certyfikatami i przeglądami oraz sprzęt, taki jak np.: zestaw do elektroterapii, lampy IR i UV, zestaw do terapii ultradźwiękami, diatermie, aparat do terapii falą uderzeniową, aparat do stymulacji magnetycznej, rotory do rehabilitacji kończyn, zestaw do biostymulacji laserowej. Do gabinetu fizjoterapeutycznego będziesz potrzebować mebli, sprzętu IT oraz oprogramowania, m.in. do prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej. Jak sfinansować inwestycje do własnego gabinetu? Urządzenia potrzebne do fizjoterapii możesz kupić za gotówkę lub skorzystać z zewnętrznego źródła. Do korzystnych źródeł finansowania zalicza się leasing, którym sfinansujesz różnego rodzaju urządzenia medyczne, komputery oraz oprogramowanie. Leasing ma wiele zalet. Jest łatwo dostępny poprzez uproszczone procedury i nawet zerowy wkład własny. Po zakończeniu leasingu możesz wykupić przedmiot lub wymienić go na nowy.  Innym wartym uwagi sposobem finansowania jest pożyczka leasingowa, która pozwala kupić sprzęt medyczny na własność – z obniżoną stawką VAT (8%) i elastycznymi warunkami umowy. Możesz skorzystać z dotacji – np. ze środków unijnych, PFRON czy Banku Gospodarstwa Krajowego. #### Własny program lojalnościowy – czy warto wdrożyć go w swoim biznesie? Program lojalnościowy to świetny sposób, aby zwiększyć zaangażowanie klientów. Z najnowszego raportu „Monitor programów lojalnościowych 2024” wynika, że w przynajmniej jednym programie uczestniczy obecnie 72% Polaków – aż o 8 punktów procentowych więcej niż w roku poprzednim. Wyższy jest także współczynnik korzystania z aplikacji mobilnych takich programów. Wyjaśniamy, czy warto założyć program lojalnościowy w firmie oraz o czym pamiętać podczas jego wdrażania. Przedstawiamy rodzaje i zalety programów lojalnościowych oraz wskazujemy korzyści, jakie może zyskać dzięki nim przedsiębiorca. W artykule znajdziesz także przykłady programów lojalnościowych, które odniosły sukces na rynku. Program lojalnościowy – co to jest? Program lojalnościowy to długoterminowa akcja, która polega na nagradzaniu klientów, którzy dokonują działań pożądanych z punktu widzenia firmy, zwykle zakupowych. Programy takie służą jako narzędzie marketingowe, oparte na budowaniu i wzmacnianiu pozytywnych relacji z klientami. Organizator akcji lojalnościowej docenia ich zaangażowanie i motywuje do systematycznych zakupów. Rodzaje programów lojalnościowych Programy lojalnościowe różnią się zwłaszcza ze względu na przyznawane benefity i sposób ich uzyskiwania, a także dostępność danej akcji dla klientów. Programy punktowe To najstarszy i najpopularniejszy rodzaj programu lojalnościowego. Klienci zbierają punkty za zakupy, które są zapisywane np. na karcie lub w aplikacji mobilnej. Po osiągnięciu wymaganej liczby można wymienić je na zniżki, bony zakupowe, nagrody rzeczowe czy inne benefity. Organizator programu może ustalić minimalną kwotę, którą należy wydać podczas zakupów w celu otrzymania punktów. Często są one także przyznawane już za samo przystąpienie do akcji. Ten typ programu lojalnościowego cechuje się tym, że gratyfikacja dla klienta jest odłożona w czasie. Programy rabatowe Program tego typu polega na tym, że klient otrzymuje dostęp do rabatów i specjalnych ofert za określone działanie, np. zakupy, wypełnienie ankiety czy zapisanie się na listę subskrybentów. Mogą być to zniżki na produkty z asortymentu sklepu – jednorazowe po dokonaniu każdego zakupu lub stałe, dla najbardziej lojalnych klientów. Istnieją także programy punktowo-rabatowe, w których można wymieniać zdobyte punkty na rabaty. Programy lojalnościowe B2C Akcje lojalnościowe skierowane do prywatnych konsumentów. Zazwyczaj mają charakter masowy, dlatego może do nich przystąpić każdy klient. Programy lojalnościowe B2B Systemy lojalnościowe dla klientów biznesowych. W tym przypadku często dostęp do programu jest zarezerwowany dla najbardziej dochodowych nabywców – mają więc charakter elitarny. Charytatywne programy lojalnościowe Polegają na tym, że klienci, którzy dokonują zakupów w danym sklepie, mogą przekazać określoną kwotę na rzecz akcji dobroczynnej. Najczęściej firmy umożliwiają wsparcie takich organizacji charytatywnych, które realizują działania zgodne z wartościami firmy i podzielanymi przez klientów. Programy poziomów Programy tego rodzaju pozwalają klientom zdobywać kolejne poziomy w hierarchii – np. w zależności od sumarycznej kwoty zrealizowanych zamówień czy czasu, jaki minął od dołączenia do akcji. Po osiągnięciu określonego statusu, klient uzyskuje dostęp do benefitów zablokowanych dla użytkowników z niższych poziomów. Programy multipartnerskie Są to programy lojalnościowe, w których bierze udział jednocześnie wiele firm, dzięki czemu akcja osiąga większą skalę. Programem zarządza jeden podmiot, najczęściej zewnętrzny. Klient może zbierać punkty za zakupy w różnych sklepach. Pozwala mu to szybciej osiągać ich wymaganą liczbę do zamiany na zniżki czy nagrody ze wspólnego katalogu. Programy oparte na grywalizacji Osoby uczestniczące w programie są nagradzane za wykonywanie konkretnych zadań, opartych na mechanizmach wykorzystywanych w grach. Zachęca się ich m.in. do wykonywania misji, zdobywania odznak i statusów czy osiągania jak najwyższej pozycji w rankingu. Programy moneyback Jest to rodzaj programu lojalnościowego, który pozwala klientom otrzymywać zwrot części kwoty wydanej na zakupy. Najczęściej jest ona przekazywana na kartę płatniczą lub konto bankowe uczestnika akcji. Program lojalnościowy – jak stworzyć własny? Wdrożenie programu lojalnościowego w swojej firmie wymaga określonego planu oraz inwestycji. Warto w pierwszej kolejności zastanowić się, jaki jest konkretny cel organizowania takiej akcji oraz czas jej trwania. Zasady programu powinny być zrozumiałe dla klientów, a forma i nagrody odpowiednio atrakcyjne i zachęcające do uczestnictwa. Wskazane jest przeprowadzenie analizy konkurencji, co pozwoli zainspirować się rozwiązaniami praktykowanymi przez inne firmy z branży. W celu stworzenia programu lojalnościowego niezbędne może okazać się zaprojektowanie specjalnej aplikacji, zakup nagród, a także zaplanowanie związanej z nimi logistyki. Konieczne będzie również odpowiednie zaplanowanie programu pod względem prawno-podatkowym. Aby akcja lojalnościowa mogła odnieść sukces, należy ją odpowiednio wypromować – trzeba się więc zastanowić, jakie kanały komunikacji w tym celu najlepiej się sprawdzą. Korzyści dla firmy wdrażającej program lojalnościowy Dobry program lojalnościowy powinien przynieść firmie wiele korzyści biznesowych. Wskazujemy najważniejsze z nich. Wzrost lojalności klientów Program lojalnościowy umożliwia budowanie trwałych relacji z klientami, co przekłada się na wzrost ich przywiązania do firmy. Pozwala to zminimalizować ryzyko, że zdecydują się odejść do konkurencji. Zwiększenie świadomości marki Dzięki dobrze przeprowadzonej akcji lojalnościowej marka może dobrze zakorzenić się w świadomości konsumentów. Wielu z nich wybiera w sklepie w pierwszej kolejności produkty tych marek, które są im znane. Poprawa sprzedaży Program lojalnościowy umożliwia poprawę wyników sprzedażowych, ponieważ klienci zachęceni możliwością zdobycia dodatkowych gratyfikacji częściej dokonują zakupów, a także wzrasta wartość ich koszyków. Optymalizacja budżetu reklamowego Organizacja programów lojalnościowych jest znacznie tańsza w porównaniu do wielu innych metod reklamy. Przedsiębiorca oszczędza również dzięki temu, że utrzymanie stałego klienta jest tańsze niż pozyskanie nowego. Wzrost satysfakcji klienta Klienci korzystający z programów lojalnościowych są bardziej zadowoleni z zakupów. Chętniej korzystają z oferty danego sklepu, polecają go swoim znajomym i wystawiają pozytywne opinie w sieci. Możliwość lepszego poznania grupy docelowej Można poprosić klientów o podanie na etapie rejestracji w programie lojalnościowym danych, które umożliwią lepsze poznanie grupy docelowej. Pozwoli to trafniej dopasować ofertę do ich potrzeb oraz zoptymalizować przeprowadzane kampanie marketingowe. Szansa pozyskania nowych klientów Atrakcyjne warunki programu lojalnościowego pozwalają nie tylko zatrzymać obecnych klientów, ale także skłonić nowe osoby do pierwszych zakupów. Niższe koszty obsługi klienta Stały klient uczestniczący w programie lojalnościowym dobrze zna firmę i sposób jej działania, a także wie, w jaki sposób składać zamówienia czy zgłaszać reklamacje. Dzięki temu obsługa klientów staje się tańsza i mniej kłopotliwa. Program lojalnościowy – przykłady znanych akcji Poniżej prezentujemy przykłady trzech programów lojalnościowych, które odniosły sukces. AAdvantage Wprowadzony w 1981 roku program lojalnościowy firmy American Airlines. Nagradzała ona klientów linii lotniczych, którzy mogli wymieniać pokonane samolotem mile na darmowe loty. Vitay Akcja lojalnościowa PKN Orlen, w ramach której klienci otrzymują punkty za każdy zatankowany litr paliwa oraz inne zakupy na stacji paliw. Są one dopisywane do salda w aplikacji mobilnej lub na karcie. Można zamieniać je m.in. na rabaty na paliwo, akcesoria samochodowe, zabawki, hot dogi czy kawę. Klient po przystąpieniu do programu otrzymuje 200 punktów powitalnych. Lot Dla Firm Program lojalnościowy B2B, który pozwala klientom polskim linii lotniczych wymieniać zdobyte punkty na bilety i usługi Lot Business, podwyższenie klasy, rezerwację pokoju w hotelu, możliwość zabrania dodatkowego bagażu, rodzinne wyjazdy weekendowe czy bony do sklepu internetowego. Za każdą wydaną złotówkę na zakup biletu przyznaje się 1 punkt. Jest to też przykład programu poziomów, ponieważ obowiązują w nim statusy uczestnika – Start, Blue, Silver i Gold. #### WNT obowiązek podatkowy – kiedy powstaje, czym jest, kto płaci VAT? Zakup towarów od przedsiębiorców działających na terenie krajów Unii Europejskiej może rodzić obowiązek naliczenia VAT, jeżeli transakcja spełnia warunki wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów. To strona kupująca jest zobowiązana do wykazania należnego VAT-u i rozliczenia go. Z artykułu dowiesz się więcej na temat obowiązku podatkowego WNT. Sprawdzisz między innymi, co wchodzi w skład podstawy opodatkowania i kiedy następuje dzień powstania obowiązku podatkowego. Podpowiemy Ci również, jak przeliczyć na złotówki należną kwotę wyrażoną w obcej walucie. Kiedy transakcja uważana jest za nabycie wewnątrzwspólnotowe? Ustawa o podatku od towarów i usług, art. 9 ust. 1, określa wewnątrzwspólnotowe nabycie towarów (w skrócie WNT) jako nabycie prawa do rozporządzania – jak właściciel – towarami, które w wyniku dostawy są wysyłane lub transportowane z terytorium jednego państwa członkowskiego do drugiego.  Załóżmy, że zakładasz firmę, potrzebujesz nowego samochodu i chcesz sprowadzić go do Polski np. z Niemiec. Oznacza to, że zamierzasz nabyć i przetransportować towar wewnątrzwspólnotowo, czyli na terenie Unii Europejskiej. Jak każdy nabyty towar, również ten należy zaksięgować, aby wywiązać się z obowiązków podatnika. Aby zrobić to prawidłowo, należy być zarejestrowanym w bazie podatników VAT-UE jeszcze przed zaistnieniem transakcji. Co wchodzi w skład podstawy opodatkowania WNT? Podstawą opodatkowania w WNT jest kwota, jaką nabywca musi zapłacić za zakupiony towar. W jej skład wchodzą: podatki, cła, opłaty i inne należności o podobnym charakterze, z wyjątkiem kwoty podatku od towarów i usług, prowizje oraz koszty opakowania, transportu i ubezpieczenia pobierane przez dostawcę od podmiotów dokonujących wewnątrzwspólnotowego nabycia. Kiedy powstaje obowiązek podatkowy WNT? Ten, kto kupuje towary od przedsiębiorców unijnych, musi zdawać sobie sprawę z tego, że to na nim ciąży obowiązek rozliczenia się z podatku, a nie na sprzedawcy. Jest to sytuacja odwrotna do standardowej i może być przyczyną pewnych nieporozumień, jeśli kontrahent nie ma takiej świadomości. Co do zasady obowiązek podatkowy w WNT powstaje w momencie wystawienia faktury przez podatnika, nie później niż 15. dnia miesiąca następującego po miesiącu dokonania dostawy towaru, który jest przedmiotem WNT. Przykład: kontrahent z Niemiec dokonał dostawy towarów na rzecz kontrahenta z Polski 28.07.2023, a fakturę wystawił dnia: 23.07.2023 – obowiązek podatkowy w WNT powstanie w dniu wystawienia faktury, czyli 23.07.2023; 08.08.2023 – obowiązek podatkowy w WNT powstanie w dniu wystawienia faktury, czyli 08.08.2023; 18.08.2023 – obowiązek podatkowy w WNT powstanie 15.08.2023 (15. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym dokonano dostawy towarów). Przy rozliczaniu WNT podatek VAT należny stanowi jednocześnie podatek VAT naliczony. Kiedy dostaniesz fakturę zaliczkową przed dostawą towaru nabytego w ramach WNT, nie powoduje ona obowiązku podatkowego VAT. Rozliczanie transakcji WNT bez faktury – nowe zasady  Uwaga – 1 lipca 2023 r. weszły w życie zmiany w przepisach podatkowych (pakiet SLIM VAT 3), dotyczące m.in. rozliczania WNT. Nowelizacja ustawy zniosła obowiązek posiadania faktury od sprzedawcy. Od teraz warunkiem odliczenia podatku VAT jest wykazanie podatku należnego w okresie rozliczeniowym, w którym powstał obowiązek podatkowy z tego tytułu. Faktura nie jest już formalnym warunkiem odliczenia podatku. Jak odpowiednio przeliczyć fakturę WNT? Zgodnie z art. 31a ust. 1 ustawy o VAT, gdy kwoty stosowane do określenia podstawy opodatkowania są określone w walucie obcej, przeliczenia na złote dokonuje się według kursu średniego danej waluty obcej ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski na ostatni dzień roboczy poprzedzający dzień powstania obowiązku podatkowego. Jak już wcześniej wspomniano, w przypadku WNT, zgodnie z art. 20 ust. 5 ustawy o VAT, obowiązek podatkowy powstaje z chwilą wystawienia faktury przez podatnika podatku od wartości dodanej, nie później jednak niż 15. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym dokonano dostawy towaru, który jest przedmiotem WNT.  W związku z powyższym, jeżeli dostawa towarów nastąpiła przed wystawieniem faktury, obowiązek podatkowy z tytułu WNT powstanie w dniu wystawienia faktury. W związku z tym kursem właściwym do przeliczenia kwot ujętych na takiej fakturze dla potrzeb podatku VAT (zarówno w zakresie podatku naliczonego, jak i podatku należnego) jest średni kurs NBP waluty obcej z dnia poprzedzającego dzień wystawienia faktury. WNT obowiązek podatkowy – podsumowanie Jeżeli kupujesz towar na terenie jednego z krajów Unii Europejskiej i transportujesz go do Polski, obowiązuje Cię opodatkowanie wewnątrzwspólnotowego nabycia towaru (WNT). Ważne, by jeszcze przed transakcją być zarejestrowanym jako podatnik VAT-UE. Obowiązek podatkowy w WNT powstaje w momencie wystawienia faktury przez podatnika, jednak nie później niż 15. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym dokonano dostawy towaru, który jest przedmiotem WNT. Wystawienie faktury zaliczkowej w ramach WNT nie powoduje powstania obowiązku podatkowego VAT. Pamiętaj również, że kwota, od której nalicza się podatek, to nie tylko koszt towaru, ale też inne koszty, a kwotę wyrażoną w euro musisz przeliczyć na złote według odpowiedniego kursu. #### Wsparcie dla firm w kłopotach – nowe przepisy 120 mln zł z budżetu rocznie przez 10 lat dla przedsiębiorców w kłopotach – to efekt ustawy dotyczącej Polityki Nowej Szansy. Sprawdź, kto może skorzystać z programu pomocowego dla firm oraz na jakich warunkach. Polityka Nowej Szansy – kto może skorzystać z pomocy? Ze wsparcia mogą skorzystać zarówno mali i średni przedsiębiorcy (MŚP), jak i duże firmy, które znajdują w trakcie postępowania upadłościowego lub stoją przed groźbą likwidacji. Na co można wykorzystać wsparcie dla firm w kłopotach? Otrzymaną pomoc przedsiębiorstwa mogą przeznaczyć na działania restrukturyzacyjne lub wsparcie płynności finansowej w związku z realizowaną restrukturyzacją. W jakiej formie będzie udzielana? Wyróżnić można trzy sposoby. 1. Pomoc na ratowanie To 6-miesięczna pożyczka, której celem jest zapewnienie firmie płynności na czas opracowania planu restrukturyzacji. Jej wysokość jest za każdym razem uzależniona od indywidualnej sytuacji przedsiębiorcy. Jeżeli okres lub wysokość pomocy okażą się niewystarczające, MŚP będzie mogło wystąpić o pulę pochodzącą z tymczasowego wsparcia restrukturyzacyjnego i przedłużyć okres spłaty do 18 miesięcy. Natomiast duży przedsiębiorca również może ubiegać się o dodatkowe wsparcie lub wydłużenie terminu spłaty pożyczki. W tym przypadku zostanie mu udzielona pożyczka w ramach pomocy na restrukturyzację. 2. Tymczasowe wsparcie restrukturyzacyjne Taka pomoc obejmie przedsiębiorców, którzy chcą samodzielnie przeprowadzić restrukturyzację, ale potrzebują wsparcia płynności finansowej, aby cały proces przebiegł skutecznie. Wsparcie przyznawane jest na okres do 18 miesięcy. Jego wysokość każdorazowo będzie uzależniona od indywidualnej sytuacji przedsiębiorcy. Z tej formy wsparcia dla firm mogą skorzystać mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa tylko w ramach zatwierdzonego przez Komisję Europejską programu pomocowego. 3. Pomoc na restrukturyzację Jej adresatem są przedsiębiorcy, którzy samodzielnie nie poradziliby sobie z restrukturyzacją – opracowali za to jej plan, którego koszty mogą być finansowane jako element pomocy na ratowanie lub jako tymczasowe wsparcie restrukturyzacyjne. Jak to działa krok po kroku? Przedsiębiorca mający problem z płynnością finansową będzie mógł ubiegać się o krótkoterminową pożyczkę. Jeżeli jego sytuacja okaże się poważniejsza, a udzielona pożyczka niewystarczająca – będzie mógł wystąpić o dodatkową pożyczkę. Przedsiębiorca z sektora małych i średnich przedsiębiorstw w pierwszej kolejności otrzyma tymczasowe wsparcie restrukturyzacyjne, a dopiero następnie – jeśli to było niewystarczające – pomoc na restrukturyzację. Duży przedsiębiorca również będzie mógł otrzymać dodatkowe wsparcie lub wydłużyć termin spłaty, ale w ramach pomocy na restrukturyzację (ta udzielana w ramach tymczasowego wsparcia restrukturyzacyjnego jest w tym przypadku niedostępna). Ustawa o udzielaniu pomocy publicznej w celu ratowania lub restrukturyzacji przedsiębiorców została podpisana przez prezydenta, a jej przepisy weszły już w życie.   Źródło: Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii oraz Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości #### Wszystkie nowe budynki w Unii Europejskiej mają być zeroemisyjne Już od 2028 wszystkie nowe budynki w Unii mają być zeroemisyjne – zdecydował Parlament Europejski. W 2026 roku, przepisy obejmą budynki publiczne. Przepisy mają przyspieszyć tempo renowacji budynków, zmniejszyć zużycie energii i obniżyć emisje gazów cieplarnianych. To również kolejny krok w stronę rezygnacji z surowców energetycznych, w tym tych pochodzących z Rosji. Zmiany dotyczą dyrektywy o charakterystyce energetycznej budynków – EPBD (Energy Performance of Buildings Directive), której celem jest ograniczenie emisji gazów cieplarnianych w budownictwie do 2030 roku, a do 2050 uczynienie go całkowicie neutralnym klimatycznie. Komisja zdecydowała, że od 2035 lub 2040 roku ma obowiązywać całkowity zakaz używania paliw kopalnych do ogrzewania budynków nowych i podlegających generalnej renowacji. Od 2028 roku, wszędzie tam, gdzie to możliwe i uzasadnione ekonomiczne, każdy nowy budynek powinien być wyposażony w urządzenia w technologiach solarnych, natomiast dla budynków poddawanych remontom i renowacji proponowany termin to 2032 rok. Zielona rewolucja w budownictwie Polski Alarm Smogowy wyliczył, że ponad 1,7 milionów domów jednorodzinnych w Polsce, a jest ich około 6 milionów, w ogóle nie jest ocieplonych. Szacuje się, że budynki generują jedną trzecią emisji gazów cieplarnianych. Według Komisji Europejskiej odpowiadają nawet za 40 procent ogółu zużycia energii, a także za 36 procent emisji gazów cieplarnianych. Budynki zużywają bardzo dużo energii, produkowanej w dużej mierze wciąż z paliw kopalnych. Jednocześnie Unia Europejska opracowuje nowe sposoby finansowania modernizacji budynków w ramach zielonej transformacji. Co ważne, w ramach lokalnych rozporządzeń państwa mogą wyłączyć z proponowanych zmian zabytki oraz mieszkania socjalne – obiekty, w których remonty prowadziłyby do nieuniknionych podwyżek czynszu niemożliwych do zrekompensowania oszczędnościami na rachunkach. #### Wykorzystuj mapy myśli w biznesie Mapa myśli jest popularnym narzędziem, które ułatwia zarządzanie wiedzą. Kojarzy się przede wszystkim z czasami studenckimi, nauką do kolejnych egzaminów czy też z porządkowaniem informacji podczas kursów i warsztatów. Wielu z nas nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że mapy myśli mają nieskończoną ilość zastosowań i z powodzeniem mogą być również wykorzystywane w biznesie. Co to jest mapa myśli i jak ją stworzyć? Mapa myśli (z ang. mind map) to przestrzenny zapis informacji zorganizowany wokół centralnego tematu, służący do przedstawiania wiedzy, lepszego zrozumienia i zapamiętywania. Graficzne notatki w formie mapy myśli są ciągiem skojarzeń, faktów czy problemów wychodzących od głównego słowa kluczowego. Metoda ta została opracowana przez Tony’ego i Barry’ego Buzana, brytyjskich naukowców. Chcąc stworzyć przejrzystą mapę myśli, warto pamiętać o kilku zasadach: pisz czytelnie, używaj więcej niż 3 kolorów, porządkuj odstępy między poszczególnymi elementami, łącz elementy mapy, które chcesz ze sobą powiązać, używaj wyrazów, ale też obrazów, oznaczaj najważniejsze słowa, nie ograniczaj się – im więcej skojarzeń, tym lepiej! Obecnie nie mamy problemów z brakiem informacji, a raczej z ich nadmiarem, co zazwyczaj przekłada się na problemy z przetwarzaniem wiadomości i rozproszeniem uwagi, niemożliwością skupienia się na najważniejszych kwestiach. Tworząc mapy myśli, możemy rozpisać całościowy ogląd na sytuację. Upraszczamy rzeczywistość. Zastosowanie mapy myśli w biznesie W jakich sytuacjach korzysta się z nich najczęściej? Mapy myśli mogą się przydać m.in. do: notowania i uporządkowywania treści (np. podczas szkoleń czy konferencji), prezentowania informacji, organizowania pracy (np. planowania kolejnych kroków, ustalania priorytetów, rozpisywania wizji i pomysłów), mediacji i negocjacji,  rozwiązywania problemów i konfliktów, treningu umysłu, pamięci i kreatywności, rozwoju osobistego, w tym zarządzania zespołem i treningu interpersonalnego. Mapa myśli może ułatwić przygotowanie indywidualnej oferty dla klienta czy też opracowanie kosztorysu dla rozbudowanego projektu. Wystarczy, że określisz główny temat, a wokół niego rozpiszesz wszystkie najważniejsze aspekty i brakujące informacje czy też problemy, z którymi możesz się spotkać. Dopiero wtedy przelej wszystkie myśli na drukowaną ofertę, maila czy arkusz kalkulacyjny. Ciekawym zastosowaniem map myśli w biznesie jest również identyfikacja problemu i szukanie jego rozwiązań. Metoda ta przydaje się szczególnie podczas pracy z zespołem oraz poszukiwaniu kłopotliwych elementów zadania, nad którym obecnie pracujesz.  Jeśli jesteś dopiero na etapie zakładania firmy, mapa myśli pomoże Ci stworzyć biznesplan nowego przedsięwzięcia. W ten sposób zdefiniujesz swoje cele, określisz grupy klientów, nakreślisz strategię rozwoju i zaplanujesz dalsze działania.  Dlaczego warto wykorzystywać mapy myśli w biznesie? Tworzenie mapy myśli przekłada się na bardziej efektywne funkcjonowanie mózgu. Podczas sporządzania notatek, aktywna jest przede wszystkim lewa półkula mózgu – odpowiedzialna głównie za myślenie logiczne i linearność. Użycie wizualnych elementów – symboli, kolorów i rysunków – pobudza również prawą półkulę mózgu, odpowiedzialną za myślenie kreatywne i wyobraźnię. Ponadto praca nad mapami myśli poprawia koncentrację, doskonali krytyczne myślenie i pomaga szerzej spoglądać na różne problemy i zagadnienia, co bywa bardzo przydatne przy prowadzeniu firmy.  #### Wykształcenie a zarobki kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej Europejki są lepiej wykształcone niż Europejczycy, jednak to mężczyźni zostają częściej managerami oraz lepiej zarabiają. Poznaj najciekawsze wnioski wynikające z raportu Urzędu Statystycznego Unii Europejskiej – „Życie kobiet i mężczyzn w Europie”. Wykształcenie w Polsce i Europie – statystyki 34% kobiet w Unii Europejskiej ma wyższe wykształcenie. To o 5 p.p. więcej niż w przypadku mężczyzn (29%). Taką zależność można zauważyć w prawie wszystkich państwach członkowskich. Największe różnice zanotowano w krajach bałtyckich, a także w Finlandii, Szwecji i Słowenii (sięgały nawet 20 p.p.). W Polsce wyższe wykształcenie ma 38% kobiet i 26% mężczyzn, co daje różnicę 12 p.p. Im niższy poziom wykształcenia w Unii Europejskiej, tym dysproporcje maleją. Mniejszy odsetek Europejek (45%) niż Europejczyków (49%) ukończył szkołę średnią. Wykształcenie podstawowe ma z kolei 21% kobiet i 22% mężczyzn. Liczba dzieci a zatrudnienie Wskaźnik zatrudnienia mężczyzn w Unii Europejskiej jest wyższy niż kobiet (74% w porównaniu do 63%). Sytuacja w Polsce jest niemal identyczna – pracę ma 75% Polaków i 61% Polek. W krajach UE różnica wzrasta wraz z liczbą wychowywanych dzieci. Wskaźnik zatrudnienia dla bezdzietnych kobiet wyniósł 67%, podczas gdy dla bezdzietnych mężczyzn 75%. W przypadku jednego dziecka było to już odpowiednio 72% i 87%, dwojga 73% i 91%, a trojga i więcej – 58% i 85%. Taki wzorzec można zaobserwować w zdecydowanej większości państw członkowskich Unii Europejskiej, również w Polsce. Niepełny wymiar godzin Ważnym aspektem godzenia życia zawodowego z rodzinnym (istotnego dla zachowania work-life balance) jest praca w niepełnym wymiarze godzin. W Unii Europejskiej niepełny etat ma 30% zatrudnionych kobiet i 8% mężczyzn. Sytuacja różniła się w poszczególnych państwach członkowskich. Najwyższy odsetek Europejek pracujących w niepełnym wymiarze godzin odnotowano w Holandii (75%), Austrii i Niemczech (po 47%) oraz Belgii (41%), natomiast Europejczyków w Holandii (28%), Danii (15%) i Szwecji (13%). Z kolei najniższy wskaźnik dla obu płci odnotowano w Bułgarii (po 2%). W Polsce było to odpowiednio 9,3% dla kobiet i 3,5% dla mężczyzn. Ile managerek? Najczęściej to mężczyźni zajmują wyższe stanowiska niż kobiety – wynika z danych Urzędu Statystycznego Unii Europejskiej. Tylko 33% managerów w UE stanowiły panie. W żadnym z państw członkowskich ich udział na tym stanowisku nie przekraczał 50%. Największy odsetek zaobserwowano na Łotwie (46%), w Polsce (43%), Szwecji i Słowenii (po 40%) oraz na Litwie, w Bułgarii i Węgrzech (po 39%). Z drugiej strony najmniejsze udziały odnotowano na Cyprze (21%), w Luksemburgu i Chorwacji (po 26%), Danii, Czechach i Holandii (po 27%). Różnice w zarobkach między kobietą a mężczyzną Porównując średnie zarobki brutto za godzinę w Unii Europejskiej, kobiety zarabiają o 15% mniej niż mężczyźni. Największe różnice można zaobserwować w Estonii (23%), Niemczech (21%), a także Czechach, Austrii i Słowacji (po 20%). Najmniejsze są z kolei w Rumunii (3%), Luksemburgu (5%), Włoszech (5%) i Belgii (6%). W przypadku Polski zarobki kobiet i mężczyzn różnią się o 9%. Grupą zawodową charakteryzującą się największą dysproporcją w wynagrodzeniach są managerowie (zarobki kobiet niższe niż mężczyzn o 23%). Najmniejszą zaobserwowano w przypadku pracowników biurowych, usług i sprzedaży (niższe o 8%). #### Wynajem długoterminowy a leasing – podobieństwa i różnice Wielu przedsiębiorców zastanawia się, czy lepszym sposobem finansowania firmowej floty będzie wynajem długoterminowy, czy leasing samochodu. Na to pytanie nie ma jednak jednoznacznej odpowiedzi, gdyż oba rozwiązania mają inne mocne strony. Ostateczny wybór powinien być uzależniony zwłaszcza od potrzeb firmy oraz jej kondycji finansowej.  W artykule porównujemy dwie formy finansowania – najem długoterminowy i leasing operacyjny. Wskazujemy podobieństwa i istotne różnice oraz wyjaśniamy, czy w przypadku najmu bądź leasingu można stać się właścicielem pojazdu po zakończeniu umowy. Wynajem długoterminowy a leasing samochodu – cechy wspólne W obu przypadkach można zyskać szereg korzyści. Firma, rezygnując z zakupu pojazdów czy innych środków trwałych za gotówkę, nie zamraża kapitału, który może na bieżąco inwestować. Zarówno umowa leasingu samochodu (czy też innych środków trwałych), jak i wynajmu pojazdu to minimum formalności. Użytkowany przedmiot w trakcie trwania umowy pozostaje własnością finansującego. Leasing a wynajem – porównanie kosztów Obie formy finansowania mogą różnić się kosztami, związanymi m.in. z czasem trwania umowy i wysokością miesięcznych rat, ewentualną wpłatą własną, eksploatacją pojazdu, dodatkowymi usługami i późniejszą możliwością wykupu auta. Koszty w przypadku wynajmu długoterminowego Wynajem długoterminowy jest przeznaczony zwłaszcza dla tych przedsiębiorców, którzy cenią sobie wygodę i przewidywalność. W tej formie finansowania opłacają co miesiąc stałą kwotę czynszu, która obejmuje liczne usługi dodatkowe. Najczęściej zaliczają się do nich ubezpieczenie, okresowe przeglądy, naprawy, a także sezonowa wymiana opon czy innych części, które z czasem naturalnie się zużywają. Najemca nie musi się zatem przejmować takimi obowiązkami i nie jest narażony na dodatkowe koszty. Może również otrzymać wsparcie administracyjne, np. związane z rejestracją pojazdu. Wysokość czynszu jest stała – ustala się ją przed podpisaniem umowy, biorąc pod uwagę przewidywaną utratę wartości środka trwałego oraz marżę finansującego. Dowiedz się więcej: Ile kosztuje wynajem długoterminowy auta i od czego to zależy? Koszty w przypadku leasingu operacyjnego W przypadku leasingu operacyjnego zazwyczaj to leasingobiorca na własną rękę pokrywa wszelkie koszty bieżącej eksploatacji, napraw, przeglądów czy ubezpieczeń. Każdego miesiąca reguluje raty leasingowe, spłacając w ten sposób wartość leasingowanego przedmiotu, powiększoną o marżę finansującego. Może być również zobowiązany do wniesienia opłaty wstępnej. Comiesięczna rata leasingu operacyjnego jest wyższa w porównaniu do czynszu najmu. Osoba, która wzięła leasing samochodu osobowego, może jednak po zakończeniu umowy wykupić pojazd w atrakcyjnej cenie, znacznie niższej w porównaniu do wartości rynkowej. Zwykle ma również wpływ na wybór firmy ubezpieczeniowej czy serwisu, a czasami może również poddać przedmiot umowy modernizacji. Zamiar przeprowadzenia tego typu czynności należy jednak obowiązkowo zgłosić finansującemu i uzyskać jego zgodę. Dowiedz się więcej: Ile kosztuje leasing? Sprawdź, jakie opłaty i koszty należy uwzględnić Okres finansowania – na jaki czas zawierana jest umowa? Umowa leasingu operacyjnego powinna być podpisana na co najmniej 40% okresu amortyzacji. Jest to zazwyczaj 5 lat, lecz niektóre firmy leasingowe wydłużają ten okres o dodatkowe 1-2 lata. Umowa wynajmu może natomiast zostać zawarta na krótszy czas – np. 2 lub 3 lata. Przedsiębiorca po jej zakończeniu zwykle zwraca środek trwały finansującemu, po czym może podpisać kolejną umowę na długoterminowy najem. To oznacza, że może wymieniać samochód na nowy i nie musi przejmować się poszukiwaniem nabywcy dotychczas używanego pojazdu. Leasing czy wynajem – od czego uzależnić ostateczną decyzję? Każda z opisywanych form finansowania sprawdzi się w przypadku innych grup przedsiębiorców. Przed podjęciem ostatecznej decyzji warto odpowiedzieć sobie na 7 następujących pytań: Czy zależy Ci na częstej zmianie środków trwałych na nowe – np. ze względu na potrzebę budowania prestiżowego wizerunku firmy? Jak dużym kapitałem dysponuje Twoja firma i czy jest w stanie pokryć koszty niespodziewanych awarii bez narażania się na obniżenie płynności finansowej? Jak często Twoja firma korzysta z floty samochodowej? W przypadku wynajmu długoterminowego przekroczenie zapisanego w umowie limitu kilometrów naraża na dodatkowe opłaty. Czy po zakończeniu umowy zamierzasz wykupić udostępniany przez finansującego środek trwały? Czy Twojej firmie zależy na elastyczności w zakresie eksploatacji środka trwałego, wyboru ubezpieczyciela, firmy serwisowej itp.? Jak wysoką ratę jesteś w stanie opłacać co miesiąc? Na jak długi okres zamierzasz zawrzeć umowę z finansującym? Najem długoterminowy a leasing auta – różnice W poniższej tabeli przedstawiamy zestawienie najważniejszych różnic pomiędzy wynajmem długoterminowym a leasingiem.  Leasing operacyjny Wynajem długoterminowy Dla firm, które planują wykupić leasingowany samochód firmowy po zakończeniu umowy – leasingobiorca może stać się jego właścicielem po zapłaceniu ostatniej raty. Dla firm, które nie zamierzają wykupić przedmiotu umowy – mogą wtedy podpisać umowę na kolejny wynajem długoterminowy samochodu. Wysoka elastyczność – leasingobiorca zwykle ma wpływ na wybór stacji serwisowej czy firmy ubezpieczeniowej, a czasami może również modernizować przedmiot leasingu. Przewidywalne koszty – firma finansująca pokrywa koszty serwisowania, przeglądów, wymiany opon, ubezpieczeń, opłaty administracyjne, rejestracyjne itp. Najczęściej wymagana nieduża opłata wstępna, ale w niektórych przypadkach możliwy jest wkład 0%. Brak opłaty wstępnej. Umowa zawierana zwykle na dłuższy termin (minimum 40% okresu amortyzacji) – najczęściej 5 lat, lecz termin ten może zostać wydłużony. Umowa może być zawarta na krótszy termin – pozwala to wielokrotnie wymieniać samochód na nowy (np. po 2 latach). Najczęściej brak maksymalnego rocznego przebiegu leasingowanego samochodu. Konieczność przestrzegania limitu kilometrów – zwykle od 10 do 40 tys. km. rocznie. Wyższa rata – rekompensuje ją możliwość wykupu leasingowanego przedmiotu w atrakcyjnej cenie. Niższa rata. Zastanawiasz się nad sposobem finansowania samochodu firmowego? Nasi doradcy pomogą wybrać najlepsze rozwiązanie dla Twojego przedsiębiorstwa. #### Wynajem vana czy leasing vana – które rozwiązanie wybrać do firmy? Potrzebujesz samochodu dostawczego do swojej firmy i szukasz korzystnego sposobu jego finansowania? Możesz zdecydować się m.in. na leasing lub wynajem vana. Sprawdź, czym charakteryzuje się van oraz w jakich biznesowych sytuacjach może się sprawdzić. Poznaj najważniejsze zalety wynajmu i leasingu takiego pojazdu. Sprawdź, które z tych dwóch źródeł finansowania warto wybrać w zależności od potrzeb własnej firmy. Samochód dostawczy w Twojej firmie – kiedy sprawdzi się van? Van to wielozadaniowy samochód dostawczy z zamkniętym nadwoziem i zabudową furgon, skrzyniową lub osobową. Taki pojazd sprawdza się dobrze m.in. do: przewozu klientów, pracowników, kontrahentów czy innych pasażerów, transportu materiałów i narzędzi, przewożenia ładunków, w tym wymagających zabezpieczenia, dostarczania paczek do klientów, transportu towarów między magazynami a sklepami, używania jako mobilnej reklamy. Jaki van do firmy wybrać? Kluczowe kryteria Zanim wybierzesz konkretny model vana, poznaj najpierw najważniejsze cechy takiego samochodu, na które warto zwrócić uwagę. Liczba miejsc Jeśli potrzebujesz samochodu do przewozu pasażerów, możesz zdecydować się na vana 7-osobowego lub 9-osobowego. Vany dostawcze najczęściej umożliwiają transport 2-3 osób łącznie z kierowcą. Ładowność i przestrzeń ładunkowa Upewnij się, czy van będzie odpowiednio przystosowany do charakterystyki ładunków, które zamierzasz przewozić. Zwróć uwagę zwłaszcza na: ładowność – maksymalną masę transportowanych towarów, która zwykle wynosi od 500 kg (minivany) do 1500 km (duże vany), pojemność ładunkową – wielkość przestrzeni załadunkowej, najczęściej od 3 m3 do 20 m3. Koszty eksploatacji Ważnym kryterium wyboru vana w przypadku przedsiębiorców jest wysokość wydatków eksploatacyjnych. Warto zwrócić uwagę zwłaszcza na: rodzaj silnika – aby zmniejszyć koszty eksploatacji auta, warto wybrać hybrydę lub model z napędem elektrycznym, poziom spalania, zużycia energii, koszty serwisu i ubezpieczenia, ceny i dostępność części zamiennych. Zwrotność Małe auto dostawcze typu minivan dzięki niewielkim gabarytom jest zwrotne, dlatego umożliwia łatwe prowadzenie, manewrowanie i parkowanie, a także dynamiczną jazdę w mieście. Wysoki komfort prowadzenia pojazdu Aby podróżować wygodnie autem dostawczym typu van, warto zwrócić uwagę na jego wyposażenie. Do Twojej dyspozycji mogą być m.in.: kamera cofania, automatyczna klimatyzacja, wycieraczki z czujnikiem deszczu, nowoczesne systemy multimedialne, wspomaganie kierownicy, inteligentny system otwierania klapy bagażnika, aplikacja z nawigacją GPS. Systemy zwiększające bezpieczeństwo podróżujących Van do firmy powinien być także wyposażone w nowoczesne systemy bezpieczeństwa – zarówno czynnego, jak i pasywnego. Istotne są zwłaszcza: poduszki powietrzne, kontrola trakcji i stabilizacja toru jazdy, asystent zmiany, utrzymania pasa ruchu, system monitorowania poziomu zmęczenia kierowcy. Marka Warto zwrócić również uwagę na markę, z którą może wiązać się prestiż, niezawodność, bezpieczeństwo czy komfort. Vany mają w swojej ofercie m.in. Mercedes, Toyota, Ford, Citroën czy Volkswagen. Jak sfinansować auto typu van – leasing czy wynajem? Zarówno leasing, jak i wynajem vana zapewniają wiele korzyści dla przedsiębiorcy. Wspólnymi zaletami obu tych form finansowania są m.in.: łatwa dostępność – nawet dla nowych firm bez długiej historii kredytowej, brak zamrażania kapitału i niskie koszty początkowe – można sfinansować vana nawet bez opłaty wstępnej, spłacać zobowiązanie w niskich ratach z bieżących przychodów swojej firmy, a pozostałe środki inwestować w rozwój biznesu, brak zbędnych formalności – procedury są znacznie szybsze i mniej skomplikowane w porównaniu do kredytu, a decyzję często można otrzymać nawet w dniu złożenia wniosku, elastyczność warunków finansowania – możliwość dopasowania do oczekiwań przedsiębiorcy m.in. pod względem wysokości raty, okresu umowy czy harmonogramu spłaty. Wynajem vana – najważniejsze cechy i zalety Wynajem samochodów dostawczych umożliwia wypożyczenie vana na określony w umowie czas, np.: wynajem krótkoterminowy – od 1 do 45 dni, najem średnioterminowy – do 2 do 12 miesięcy, wynajem długoterminowy – powyżej 12 miesięcy. Przedsiębiorca w okresie umowy płaci raty, które uwzględniają spodziewaną utratę wartości pojazdu w czasie oraz pakiet dodatkowych usług. Wynajem zazwyczaj kończy się zwrotem samochodu, lecz możliwy jest również wykup po cenie zbliżonej do rynkowej. Do najważniejszych zalet najmu należą: duża przewidywalność kosztów – dzięki dodatkowym usługom wypożyczalni (uwzględnionym w cenie raty) nie wzrosną one w razie niespodziewanych zdarzeń – np. wypadku, stłuczki czy awarii pojazdu, serwis pojazdu w cenie – w przypadku najmu pojazdów dostawczych do 3,5 t serwis stanowi jedną z usług w ramach umowy, wygodna obsługa floty – finansujący załatwia formalności związane m.in. z rejestracją pojazdu, serwisem, przeglądami, wymianą opon, likwidacją szkód czy objęciem samochodu pełnym ubezpieczeniem, brak ryzyka związanego z utratą wartości pojazdu – bierze je na siebie firma oferująca wynajem auta. Leasing vana – korzyści dla przedsiębiorcy Jeśli zdecydujesz się skorzystać z leasingu, przez cały okres umowy będziesz spłacać wartość samochodu. Dzięki temu zyskasz możliwość korzystnego wykupu po zakończeniu okresu finansowania. Zaletami leasingu vana są również: brak limitu kilometrów – możesz jeździć pojazdem bez obaw o dodatkowe koszty związane z nadprzebiegiem, długi maksymalny okres umowy – nawet do 84 miesięcy, opcja finansowania nowego lub używanego vana, możliwość wprowadzenia pojazdu do majątku firmy i amortyzowania już po zawarciu umowy leasingu finansowego. Poniższa tabela pomoże Ci dokonać wyboru między leasingiem a wynajmem vana. Leasing  Wynajem  Planujesz podpisać umowę na dłuższy okres – np. 5 lat. ✓ Chcesz korzystnie wykupić auto po zakończeniu umowy. ✓ Zamierzasz co pewien czas wymieniać vana na nowy model w ramach kolejnej umowy. ✓ Nie zależy Ci na prawie własności do pojazdu, lecz wolisz go wypożyczać. ✓ Chcesz uniknąć nieprzewidzianych kosztów – np. w razie stłuczki czy awarii pojazdu. ✓ Nie zamierzasz ponosić ryzyka związanego z szybką utratą wartości auta. ✓ Szukasz vana na krótki czas w związku z sezonowością branży czy przejściową nadwyżką zleceń.  ✓ Nie masz czasu, aby porównywać oferty ubezpieczycieli czy warsztatów. ✓ Chcesz samodzielnie decydować o serwisie i ubezpieczeniu vana. ✓ Potrzebujesz auta dostawczego na długie trasy i chcesz jeździć nim bez limitu kilometrów. ✓ Zamierzasz korzystać z vana sporadycznie lub na krótkich trasach. ✓ Chcesz uniknąć ryzyka związanego ze sprzedażą pojazdu na rynku wtórnym. ✓ Zależy Ci na sprawnej i wygodnej obsłudze floty. ✓ Nie masz czasu na samodzielne naprawy, przeglądy czy sezonową wymianę opon. ✓ Leasing lub wynajem vana – FAQ 1. Czy samochód van jest dobrym wyborem do firmy? Zdecydowanie tak – jest to wielozadaniowy pojazd, który sprawdza się świetnie zarówno do przewozu osób, jak i transportu różnych ładunków. 2. W jakich sytuacjach bardziej opłaca się wynajem vana niż leasing? Warto zdecydować się na najem vana, jeśli zależy Ci na wygodnej obsłudze floty i przewidywalności kosztów. Jest to również optymalny wybór, gdy chcesz wymieniać auto na nowe. 3. Kiedy warto wybrać leasing vana zamiast wynajmu? Leasing vana to korzystna forma finansowania zwłaszcza dla przedsiębiorców, którzy chcą korzystać z pojazdu bez limitu kilometrów, decydować o jego serwisie i ubezpieczeniu, a także korzystnie wykupić samochód po zakończeniu umowy. #### Wyposażenie gabinetu stomatologicznego – doradczyni leasingowa podpowiada Kiedy siadam do rozmowy z lekarką lub lekarzem dentystą, zwykle zaczynamy od obrazu szerszego niż jeden mikroskop czy jeden unit. Stomatologia w Polsce to dziś przede wszystkim rynek prywatny – w kraju działa ponad 35 000 indywidualnych praktyk, a pacjenci z różnych powodów coraz częściej wybierają wizytę w gabinecie komercyjnym. Według analiz PMR Market Experts by Hume’s w 2024 r. aż 56% dorosłych Polek i Polaków skorzystało z prywatnej opieki zdrowotnej. Równolegle maleje liczba placówek realizujących świadczenia w ramach NFZ, choć od 2025 r. rząd podniósł wyceny części świadczeń i rozszerzył pakiet usług. W praktyce oznacza to dwie rzeczy. Po pierwsze, popyt na wysoką jakość i nowoczesną technologię w gabinetach prywatnych utrzymuje się na wysokim poziomie. Po drugie, nawet te praktyki, które realizują część kontraktu w ramach NFZ, mają szansę poprawić swoją rentowność, o ile rozsądnie zaplanują inwestycje. I tu właśnie zaczyna się rozmowa o finansowaniu.  Piszę ten tekst jako doradczyni z firmy leasingowej, która przeszła z klientami dziesiątki ścieżek: od pierwszego unitu w świeżo wyremontowanym lokalu, przez cyfrowe skanery i drukarki 3D, po rozbudowę pracowni obrazowej. Chcę oddać Ci sposób myślenia, który naprawdę działa: najpierw cel kliniczny i biznesowy, potem technologia, a dopiero na końcu dobieramy formę finansowania, która nie będzie przeszkadzać w pracy, tylko ją umożliwi.  Leasing sprzętu stomatologicznego – jak wybrać mądrze rodzaj finansowania?  W praktyce stomatologicznej mamy trzy podstawowe narzędzia finansowania: leasing operacyjny, leasing finansowy i pożyczkę leasingową. Wszystkie trzy są akceptowane przez rynek, wszystkie mają sens – ale każde w nieco innym scenariuszu.  Leasing operacyjny Leasing operacyjny traktuję jako abonament na korzystanie ze sprzętu. Formalnie właścicielem urządzenia pozostaje finansujący, a Ty płacisz miesięczny czynsz, który – jeśli rozliczasz się poza ryczałtem – w całości (razem z opłatą wstępną i odsetkami) trafia w koszty uzyskania przychodów. Do rat doliczany jest 23-proc. VAT, który płatnicy VAT odliczą na bieżąco. Umowa trwa zwykle co najmniej dwa lata (dla urządzeń o stawce amortyzacji 20%), a na końcu masz wykup wpisany w umowie. Zaletą jest elastyczność – można zaprojektować wyższą opłatę wstępną, by szybciej wygenerować koszt, albo poprosić o harmonogram dopasowany do sezonowości. Dla wielu gabinetów to najwygodniejsza ścieżka: prosta księgowo, szybka decyzyjnie, pozwalająca po dwóch–trzech latach wymienić technologię na nowszą, bez balastu emocjonalnego.  Ma jednak jedną ważną pułapkę – stawkę VAT. Jeśli nie jesteś vatowcem, operacyjny leasing sprzętu medycznego bywa mniej atrakcyjny, bo na fakturach zobaczysz 23-proc. VAT, podczas gdy zakup za gotówkę czy w leasingu finansowym na to samo urządzenie objęte stawką 8% (dla sprzętu medycznego) oznacza niższy podatek. W praktyce mówię tak: leasing operacyjny jest świetny dla vatowców i dla sprzętu IT, mebli czy klimatyzacji, natomiast w przypadku nievatowców trzeba porównać całkowity koszt z alternatywami.  Leasing finansowy Leasing finansowy jest bliższy kredytowi. Sprzęt trafia do Twoich środków trwałych, to Ty go amortyzujesz, a VAT płacisz z góry – według stawki właściwej dla urządzenia (dla wielu sprzętów medycznych to 8%). Okres może być krótszy niż w leasingu operacyjnym (często od sześciu miesięcy), a po spłacie przeniesienie własności masz wprost w umowie (często za 1% wartości). Dla płatników ryczałtu, dla nievatowców albo przy droższych urządzeniach medycznych to bywa bardzo racjonalny wybór – korzystasz z niższej stawki VAT i zachowujesz prostą ścieżkę własności. Wadą jest VAT naliczany od części odsetkowej rat – to niewielki, ale dla nievatowców istotny element całkowitego kosztu.  Pożyczka leasingowa Pożyczka leasingowa bywa moim asem w talii. Własność od początku jest po Twojej stronie, odpisy amortyzacyjne również, a do rat nie dolicza się VAT, dzięki czemu płacisz tylko kapitał i odsetki. Podatek VAT z faktury sprzętowej (np. 8%) również możesz sfinansować pożyczką, więc nie drenuje Ci gotówki na starcie. Pożyczka daje swobodę harmonogramów (miesięczne, kwartalne, bardziej elastyczne) i świetnie współpracuje z dotacjami, w których umowa wymaga, byś pozostawał(a) właścicielem lub właścicielką sprzętu przez kilka lat. W statystykach branżowych pożyczka odpowiada już za znaczną część finansowania (2/3) urządzeń medycznych – nic dziwnego, bo usuwa barierę wejścia, a formalności są porównywalnie proste, jak w leasingu.  Wybór finansowania Jak więc wybrać? Zaczynam od pytania o: Twój status podatkowy (VAT/nie VAT, ryczałt/skala), docelowy czas użytkowania sprzętu, to, czy liczy się dla Ciebie elastyczna wymiana technologii co kilka lat. Dla gabinetów nastawionych na ciągłe unowocześnianie parku maszynowego leasing operacyjny będzie intuicyjny. Gdy kluczowy jest niższy VAT i szybkie przejęcie własności, częściej wygrywa leasing finansowy lub pożyczka.  W co inwestują dziś gabinety dentystyczne i dlaczego? Jeśli miałabym narysować mapę zakupów 2025, w centrum nadal stoją unity stomatologiczne – bez nich nie ma stanowiska pracy. Obok rośnie diagnostyka obrazowa: aparaty RTG, pantomografy i coraz częściej tomografy CBCT, które otwierają drogę do zaawansowanych planów implantologicznych i współpracy między specjalistami. Drugi filar to stomatologia cyfrowa: skanery wewnątrzustne, oprogramowanie CAD/CAM do projektowania protetyki (korony, mostki, licówki) i przygotowania danych do frezowania w gabinecie, drukarki 3D do modeli i uzupełnień dentystycznych. Wokół tego – elementy zapewniające bezpieczeństwo i zgodność z normami: autoklawy, myjnie, systemy sterylizacji. I wreszcie bardzo potrzebne do codziennej pracy samochody osobowe, które paradoksalnie bywają numerem jeden na listach finansowań, bo wpływają na mobilność zespołu i wizerunek praktyki.  Mikroskop: rachunek, który lubię robić na serwetce  Coraz częściej słyszę też pytanie o mikroskop. Dziś to już nie miły gadżet, ale realny standard w endodoncji i mikrochirurgii. Dla wielu gabinetów właśnie on staje się przekonującym przykładem, że leasing nie tylko rozbija wydatek na raty, ale też porządkuje cash flow: urządzenie zarabia na siebie od pierwszego dnia, a nie czeka, aż uzbieramy całą kwotę.  Załóżmy, że rozważasz model za 80 000 zł netto. W rozsądnej konfiguracji umowy rata miesięczna może krążyć wokół 1700–2000 zł. Teraz najważniejsze pytanie: ile dodatkowych (lub lepiej wycenionych) procedur miesięcznie jesteś w stanie wykonać dzięki mikroskopowi, by podnieść jakość i przewidywalność wyników? Jeśli w Twojej praktyce osiem–dziesięć endodontycznych przypadków miesięcznie zyska na jakości, łatwo dojść do dodatkowego przychodu rzędu 2000–3000 zł, który przykrywa ratę – a często coś zostaje na serwis i eksploatację.  W tym rachunku są jeszcze niewidzialne korzyści: łatwiejsza dokumentacja foto i wideo (świetna do edukacji pacjenta i marketingu), mniejsza liczba powikłań, krótszy czas części procedur, lepsza współpraca ze specjalistami. Po roku czy dwóch dyskusja o opłacalności zwykle milknie – mikroskop po prostu staje się Twoim standardem, a leasing zamienia inwestycję w stabilny koszt miesięczny.  Jak przygotować inwestycję, żeby zaczęła pracować od pierwszego dnia? Najważniejsza wydaje się strategia kliniczna: co chcesz zaoferować pacjentom przez najbliższe 24–36 miesięcy i na czym zarobisz najwięcej w Twojej lokalizacji. Dopiero potem dobierasz technologię i dostawców. Pewnie prosisz o demonstrację, pytasz o jakość i dostępność serwisu i SLA, sprawdzasz dostępność części. Równolegle powinieneś/powinnaś uruchamiać ścieżkę finansowania. Warto wiedzieć, że medycyna – a stomatologia w szczególności – jest przez firmy leasingowe oceniana bardzo dobrze. Istnieją nawet uproszczone procedury dla lekarzy, bez zbędnych formalności (np. konieczności dostarczania pełnych sprawozdań finansowych). Umowy podpisujemy zdalnie, a harmonogram potrafi uwzględnić sezonowość Twoich przychodów.  Kiedy już decydujesz się na konkretny sprzęt, dopilnuj trzech rzeczy. Spójność dokumentów: to, co zamawiasz u dostawcy (model, akcesoria, konfiguracja), musi 1:1 zgadzać się z załącznikami do umowy finansowania. Ubezpieczenie: od pierwszego dnia pracy urządzenie powinno być objęte polisą all risk, z rozszerzeniem na transport i montaż. Instalacja i szkolenie: najlepiej, by protokół odbioru powstał wtedy, kiedy zespół faktycznie jest po szkoleniu i gotowy do pracy. Im szybciej sprzęt zacznie zarabiać, tym spokojniej będziesz patrzeć na raty.  Najczęstsze błędy – na co uważać?  Nie będę udawać, że mam tabelę z rankingiem błędów dentystów. Mam natomiast doświadczenie, które każe mi powtarzać kilka zasad. Nie oceniaj oferty po samej racie – liczy się całkowity koszt, razem z prowizjami, ubezpieczeniem, wykupem i ewentualnymi opłatami dodatkowymi. Dobierz okres do realnego cyklu życia urządzenia – za krótki oznacza niepotrzebnie wysoką ratę, za długi może wyjść poza moment, kiedy już i tak będziesz chciał(a) wymienić sprzęt. Ubezpieczenie traktuj jak część urządzenia, zwłaszcza przy drogich pozycjach, all risk nie jest luksusem. Plan na koniec umowy ustal zawczasu: wykup czy wymiana.  Dobra wiadomość jest taka, że leasing nie wymaga od Ciebie długich godzin nad papierami. Zdalne procesy naprawdę skróciły całą ścieżkę i nie odrywają Cię od pacjentów. Twoje zadanie to świadomie wybrać produkt pasujący do formy działalności, a resztę oddać w ręce ludzi, którzy robią to codziennie.  Zapraszam na naszą stronę internetową: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/sprzet-medyczny, gdzie znajdziesz szczegółowe informacje o ofercie, a w przypadku zainteresowania konkretnym sprzętem dowiesz się, jak i za ile możesz go sfinansować. Jeśli potrzebujesz więcej informacji, zapraszam do kontaktu. Monika Sobczyk Asset product manager medycyna@efl.com.pl Przeczytaj także: Nowy gabinet stomatologiczny – skąd wziąć na to pieniądze? #### Wzrasta popyt na powierzchnie logistyczne Strach związany z pandemią koronawirusa i wprowadzane przez rząd obostrzenia wpłynęły w ostatnich miesiącach na konsumentów i ich nawyki zakupowe. Z danych zgromadzonych przez Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii wynika, że udział sprzedaży internetowej w sprzedaży detalicznej w kwietniu kształtował się na rekordowym poziomie i wynosił 11,9 procent, podczas gdy na początku tego roku jedynie 5,6 procent. Szacuje się, że na polskim rynku zarejestrowanych jest obecnie około 40 tysięcy sklepów internetowych, a w ostatnich miesiącach ponad połowa Polaków zrobiła choć raz zakupy online. Dynamiczny rozwój rynku e-commerce przekłada się bezpośrednio na zwiększony popyt na powierzchnie magazynowe i logistyczne. Powierzchnie logistyczne w liczbach Pod koniec pierwszego półrocza podaż powierzchni magazynowej w Polsce wyniosła 20,3 milionów metrów kwadratowych. W naszym kraju wyróżnić możemy 11 głównych rynków magazynowych. Największym z nich pozostaje Warszawa. W stolicy w ramach trzech stref zlokalizowanych jest aż 4,73 milionów metrów kwadratowych powierzchni magazynowej. Pewne jest jedno – w najbliższych miesiącach zapotrzebowanie będzie rosło. W budowie są kolejne centra magazynowe i logistyczne. W tej chwili to Górny Śląsk i Warszawa są liderami pod względem liczby rozpoczętych inwestycji. Po ich ukończeniu nowe przestrzenie zapewnią ponad 670 tysięcy metrów kwadratowych do wykorzystania. Największą umową podpisaną w całym roku pozostaje Panattoni BTS Świebodzin. Umowa gwarantuje 200,4 tysięcy metrów kwadratowych pewnej firmie z obszaru e-commerce. Nie tylko Polacy inwestują w powierzchnie magazynowe Polska przyciąga również zagranicznych przedsiębiorców. Atrakcyjność inwestycyjna wynika przede wszystkim z dobrego położenia geograficznego kraju, niskiego kosztu zatrudnienia i elastycznego prawa pracy. Przedsiębiorcy coraz lepiej oceniają infrastrukturę drogową oraz dostrzegają wzrost lojalnej konsumpcji i szybki rozwój e-commerce w Polsce. Silny popyt ze strony najemców i inwestorów widoczny jest praktycznie na całym świecie. Ciekawą grupę najemców stanowią również firmy z branży IT i nowych technologii, które poszukują nowoczesnych powierzchni magazynowych – ekologicznych i pełnych innowacyjnych rozwiązań – z przeznaczeniem na centra przetwarzania danych. #### Z czym kojarzą się nam marki samochodów? Mercedes to król komfortu, Volvo jest synonimem bezpieczeństwa, a w Škodzie widzimy przede wszystkim auto dla rodziny. Sprawdziliśmy, jakie cechy Polacy najczęściej przypisują popularnym markom samochodów. Blisko połowa Polaków przyznaje, że samochód stanowi dla nich wyznacznik statusu społecznego. Przy wyborze zwracamy uwagę nie tylko na cenę, parametry czy wygląd. Myślimy również o tym, co nasz samochód powie innym o nas samych. W ten sposób marka i model stają się istotnym dopełnieniem naszej osobowości – naszą wizytówką na czterech kołach, za pomocą której możemy przedstawić się jako miłośnicy komfortu, nowoczesności czy szybkiej jazdy.   Z czym najczęściej kojarzą nam się popularne marki samochodów? Zobaczcie wyniki naszego badania, w którym wzięło udział 1015 osób z całej Polski. Jak badaliśmy percepcję marek samochodów? Podstawę naszego badania stanowiła internetowa ankieta, w której poprosiliśmy respondentów o wskazanie maksymalnie trzech marek, które kojarzą im się z konkretną cechą. Zapytaliśmy o skojarzenia z niezawodnością, bezpieczeństwem, elegancją, komfortem, szybką jazdą, nowoczesnością, rodziną i autem służbowym. Do każdej z nich badani mogli dopasować 3 z 16 marek: Audi, Alfa Romeo, BMW, Dacia, Fiat, Ford, Honda, Mercedes, Opel, Peugeot, Renault, Seat, Toyota, Škoda, Volkswagen i Volvo.  Niezawodność Walka o miano najbardziej niezawodnych producentów na rynku od lat odbywa się przede wszystkim pomiędzy markami z Japonii i Niemiec. Nie inaczej było również w naszym badaniu.  Ostatecznie najczęściej kojarzoną z niezawodnością marką okazała się Toyota, którą wskazał co piąty respondent. Jej samochody każdego roku zajmują mocne pozycje w najważniejszych światowych rankingach najmniej awaryjnych samochodów (m.in. TÜV czy Consumer Reports). Na skojarzenia mogły też wpłynąć hasła o „legendarnej niezawodności”, którymi Toyota promuje swoje nowe modele w spotach radiowych i telewizyjnych. Na drugi stopień podium wjechało Volvo, które w oczach Polaków jest dziś wiceliderem niezawodności. W pierwszej piątce marek najczęściej kojarzonych z niezawodnością znalazła się również Honda, czyli druga japońska marka uwzględniona w naszym badaniu. Wyżej od niej uplasowali się jednak niemieccy producenci: Volkswagen (12,3% wskazań) i Mercedes (11,2%).  Bezpieczeństwo Tutaj bezkonkurencyjne okazało się Volvo: z bezpieczeństwem szwedzką markę wiąże aż co czwarty badany. To żadna niespodzianka, bo Szwedzi już od dawna uchodzą w tej dziedzinie za pionierów. Dość wspomnieć, że powszechnie montowane dziś w każdym samochodzie trzypunktowe pasy bezpieczeństwa to wynalazek inżyniera Volvo Nilsa Bohlina. Producent ma nawet specjalny zespół, który analizuje każdy wypadek z udziałem samochodów Volvo na szwedzkich drogach – wszystko po to, by uczynić swoje samochody jeszcze bezpieczniejszymi.  W dalszej kolejności z bezpieczeństwem najczęściej kojarzymy Mercedesa (15,2% wskazań), każdego roku notującego wysokie oceny w testach zderzeniowych Euro NCAP, oraz Toyotę (12,5%) – wdrażającą właśnie drugą generację swojego systemu Toyota Safety Sense, obejmującego m.in. technologie zapobiegające kolizjom czy rozpoznające najważniejsze znaki.  Rodzina Mogłoby się wydawać, że bezpieczeństwo to jedna z najważniejszych cech, jakich szukamy przy wyborze rodzinnego samochodu. Mimo to zestawienia dla obu cech wyglądają zupełnie inaczej. Wygląda na to, że dużo większą wagę przykładamy do równoważenia domowego budżetu. Podium w tej kategorii zdominowały bowiem marki z tańszych segmentów: Škoda, Volkswagen i Opel. Volvo, marka najczęściej kojarzona z bezpieczeństwem, w przypadku aut rodzinnych zajmuje dopiero 4. miejsce. Tuż za nim w pierwszej piątce znalazło się też miejsce dla niezawodnej Toyoty.  Komfort Z komfortem kojarzymy przede wszystkim niemieckie marki. W pierwszej piątce w tej kategorii aż cztery miejsca trafiły do samochodów zza zachodniej granicy.  Niemal bezkonkurencyjny okazał się tu Mercedes, którego z wygodą kojarzy co czwarty badany. Komfortowy charakter tej marki najlepiej oddaje słynna S-klasa, nazywana często „najlepszym samochodem dla pasażera”. Limuzyną Mercedesa poruszają się delegacje rządowe na całym świecie: od prezydentów Sudanu i Sri Lanki, przez króla Belgii, aż do… polskiego ministra kultury i dziedzictwa narodowego.  Z przestronnych, naszpikowanych wygodnymi rozwiązaniami wnętrz znane są również Audi (14,1% wskazań) i BMW (10,7%), choć tę ostatnią markę z podium wypycha słynące z ergonomii Volvo. Komfort nie jest jednak zarezerwowany wyłącznie dla marek premium, co udowadnia wynik Volkswagena (7,2%) i Toyoty (6,9%). Modele obu marek trafiły zresztą do dziesiątki najwygodniejszych samochodów 2019 roku przygotowanego przez AutoGuide.  Elegancja W kategorii badającej skojarzenia z elegancją respondenci byli wyjątkowo zgodni: blisko co trzeci z nich postawił na Mercedesa. Przyzwyczailiśmy się już, że samochody niemieckiej marki ociekają luksusem i elegancją. Wspomniana wcześniej S-klasa to tylko jeden z wielu przykładów, bo w historii Mercedesa nie brakuje modeli, które ze względu na swój dystyngowany charakter cieszą się dziś statusem klasyka. Doskonałym przykładem jest kultowy 300SL Gullwing, uznany przez brytyjski magazyn Autocar za jeden z 10 najpiękniejszych samochodów, jakie kiedykolwiek powstały.  Podium w tej kategorii zdominowali niemieccy producenci. Tuż za Mercedesem znajdziemy bowiem Audi (17% wskazań) i BMW (13,2%). Co ciekawe, to właśnie samochody tych marek od lat tworzą w Polsce trzon rządowej floty. Czarnymi Audi i BMW w trakcie krajowych wyjazdów podróżuje też prezydent.  W pierwszej piątce najbardziej eleganckich marek według Polaków znalazły się również słynące ze stonowanego designu Volvo (11,1%) oraz Alfa Romeo (10,4%), łącząca szyk i elegancję ze sportowym charakterem.  Szybka jazda W najbardziej sportowej kategorii naszego badania BMW nie miało sobie równych. Z szybką jazdą kojarzy tę markę niemal co trzeci respondent. Skąd taki wynik? M.in. ze względu na jej początki na polskim rynku.  W latach 90. zakup kilkunastoletniego BMW był nad Wisłą jednym z najtańszych sposobów, by zasmakować niemieckiej jakości i sportowego charakteru. Stare, sprowadzone zza zachodniej granicy modele – już wtedy wysłużone, choć wciąż bardzo trwałe – zostały w obiegu przez długie lata, często zmieniając właścicieli. Chętnie kupowały je zwłaszcza młode osoby, które czym prędzej chciały sprawdzić, na co rzeczywiście stać obrosłą legendą „beemkę”. Oczywiście dziś BMW wciąż ma w zanadrzu sporo charakternych modeli – podobnie jak drugie w zestawieniu Audi, które z szybką jazdą kojarzy co piąta osoba. Tuż za nimi na podium uplasowała się również Honda, silnie kojarzona ze sportami motoryzacyjnymi zarówno na czterech, jak i dwóch kółkach.  Nowoczesność Wśród marek najczęściej kojarzonych z nowoczesnością różnice są bardzo niewielkie. Co siódma osoba wskazała na Toyotę – markę, która jako jedna z pierwszych zaczęła rozwijać hybrydowe technologie i odcisnęła na rynku trwały ślad swoim hitowym Priusem.  Za nowoczesne uznajemy też niemieckie marki premium: Mercedesa, Audi i BMW. W modelach tych marek czają się takie nowinki, jak cyfrowe kluczyki, laserowe reflektory, systemy noktowizji czy w pełni konfigurowalne wyświetlacze i zegary na desce rozdzielczej. W najbardziej luksusowych modelach tych marek czeka na nas głosowy asystent, który na naszą komendę podgrzeje wnętrze, wyreguluje siedzenia do ulubionej pozycji czy wskaże drogę do domu.  Samochód służbowy Które marki kojarzymy z samochodami służbowymi? Przede wszystkim Škodę – wskazał ją blisko co trzeci badany. Z firmowym autem często wiążemy też takie marki, jak Volkswagen, Opel, Toyota i Ford. Co ciekawe, ta piątka pokrywa się z czołówką rankingu najpopularniejszych samochodów służbowych regularnie aktualizowanego przez FmLeasing.pl. Wśród aut najczęściej leasingowanych przez firmy znalazły się dwa modele Škody: Octavia i Fabia, Volkswagen Golf, Opel Astra, Ford Focus oraz Toyota Yaris.  #### Z każdym rokiem przybywa ekologicznych samochodów W Polsce z roku na rok rejestrowanych jest coraz więcej samochodów osobowych z napędem elektrycznym i hybrydowym. O ile w 2013 roku było to odpowiednio 26 i 1,8 tys. sztuk, pięć lat później już 1,4 tys. i 24,3 tys. Nieprzerwanie dominują auta benzynowe – tylko w 2018 roku zarejestrowano ich aż 368 tys. Branża motoryzacyjna tworzy 13,8 mln miejsc pracy w Europie, co odpowiada 6,1% całkowitego zatrudnienia w Unii Europejskiej. W ubiegłym roku producenci z krajów Wspólnoty wyprodukowali 16,5 mln samochodów osobowych, co stanowi 21% globalnej produkcji, oraz ponad 2,6 mln samochodów użytkowych – możemy przeczytać w najnowszym Raporcie motoryzacyjnym przygotowanym przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego. Według najnowszych danych po europejskich drogach jeździ około 308 mln pojazdów mechanicznych, z czego 268 mln to samochody osobowe. Dla branży motoryzacyjnej nadeszły czasy przełomu, spowodowane nowymi przepisami wymuszającymi znaczne i szybkie zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. Pierwsze efekty są już widoczne, również w Polsce, co pokazuje porównanie danych dotyczących rejestracji nowych aut osobowych według rodzaju napędu. Benzyna najpopularniejsza, ale… W sumie w 2018 roku Polacy zarejestrowali 531,9 tys. samochodów osobowych – wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Jeszcze 5 lat wcześniej było to aż 242 tys. mniej – 290 tys. Zdecydowanie najpopularniejsze okazały się auta z silnikami benzynowymi. Ten rodzaj napędu zdobył ponad 69% rynku, osiągając wynik 368 tys. zarejestrowanych aut. To o ponad dwa razy więcej niż w 2013 roku. Wówczas było to 182,5 tys. samochodów. Na przestrzeni lat nieprzerwanie drugą pozycję zajmują auta wyposażone w diesle. Ich udział rynku wynosił 24,6%. Natomiast liczba rejestracji wyniosła 131 tys. Jak sytuacja wyglądała w 2013 roku? Wówczas udział diesla w rynku był większy (35%), choć zarejestrowano ich o blisko 30 tys. mniej – ponad 102 tys. Liczba rejestracji aut z fabrycznymi wersjami z napędem wynosiła 7,5 tys., podczas gdy w 2013 roku było to jeszcze blisko 3,5 tys. Nie ma zainteresowania autami z napędem na gaz ziemny (CNG/ LNG). W 2018 roku urzędy zarejestrowały 19 takich pojazdów, 5 lat wcześniej – 11. …samochody ekologiczne rosną w siłę Samochody hybrydowe zanotowały wyraźny wzrost na przestrzeni ostatnich 5 lat – wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Podczas gdy w 2013 zarejestrowano jedynie 1,8 tys. takich aut, 5 lat później było to już 24,3 tys., czyli o 1321% więcej. Według najnowszych danych ten rodzaj napędu zdobył 4,6% rynku – o ponad 3 punkty procentowe więcej niż 5 lat wcześniej. Samochody elektryczne, czerpiące prąd z baterii liczone łącznie z hybrydami plug-in, zanotowały przyrost liczby rejestracji, do 1,4 tys., z czego 0,6 tys. przypadło na napęd bateryjny, reszta na hybrydowy ładowany z gniazdka. W skali 5 lat przybyło takich samochodów aż o 5385% – jeszcze w 2013 roku było ich jedynie 26 sztuk.   Źródło: Branża Motoryzacyjna Raport 2019/2020, Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego #### Z roku na rok polskie firmy coraz bardziej lubią social media Prawie jedna trzecia przedsiębiorstw w Polsce korzysta z mediów społecznościowych – wynika z danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Potencjał social media najczęściej dostrzegają duże firmy, rzadziej te najmniejsze. 30,3% korzysta z przynajmniej jednego z mediów społecznościowych – portalu, bloga, mikrobloga, serwisu umożliwiającego udostępnianie multimediów lub narzędzi Wiki. To o blisko 7 p.p. więcej niż w 2016 roku, czyli gdy Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości zaczęła uwzględniać takie dane w swoich raportach. W uzasadnieniu PARP można przeczytać, że poprawa sytuacji w tym zakresie jest wynikiem zarówno większej świadomości siły oddziaływania samych mediów i zatrudniania specjalistów od komunikacji czy marketingu, jak i wyższych budżetów przeznaczanych na promocję własnej oferty w internecie. Serwisy społecznościowe najpopularniejsze W większości przypadków wykorzystywane są portale społecznościowe – 28,9%. W mniejszym stopniu serwisy umożliwiające udostępnianie multimediów (9,5%), blogi i mikroblogi (5%), a także narzędzia Wiki (2,4%). 4 lata temu również bezkonkurencyjne były portale społecznościowe – 23,4% (mniej o 5,5 p.p. niż obecnie), a dopiero za nimi serwisy multimedialne (8,6% – mniej o blisko 1 p.p.), blogi i mikroblogi (4,4% – mniej o 0,6 p.p.) oraz narzędzia Wiki (2,4% – bez zmian). Najwięksi najbardziej lubią social media Uwzględniając wielkość biznesu, najchętniej z mediów społecznościowych korzystały firmy duże (63,8%). Wśród średnich z takich narzędzi korzysta 41% przedsiębiorstw, a w przypadku małych – 26,9%. Jak sytuacja wyglądała w 2016 roku? Wówczas media społecznościowe również cieszyły się największym zainteresowaniem wśród dużych firm – 54,4% (ponad 9 p.p. mniej niż obecnie). W przypadku średnich biznesów było to 33,6% (7,4 p.p. mniej niż obecnie), a małych 22,5% (4,4 p.p. mniej niż obecnie). Dlaczego warto mieć social media? Odpowiedzi na to pytanie również przynosi raport Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Social media stają się coraz częściej głównym kanałem utrzymywania relacji z klientami. Niektóre przedsiębiorstwa rezygnują z kontaktu telefonicznego na rzecz poczty elektronicznej lub portali społecznościowych. Wzrost popularności tych ostatnich sprawił, że są coraz chętniej wykorzystywane przez firmy do promowania produktów i marek. Pozwala to na stworzenie grupy lojalnych klientów i skuteczne pozyskiwanie nowych. Komunikując się w social mediach, przedsiębiorstwa zachęcają klientów do dzielenia się pomysłami, które potem mogą wykorzystać w pracach nad tworzeniem lub rozwojem produktów i usług. Coraz częściej media społecznościowe bywają wykorzystywane w trakcie rekrutacji pracowników. Z powodzeniem stają się także narzędziem służącym usprawnieniu komunikacji wewnątrz firmy, umożliwiając wymianę wiedzy, opinii i pomysłów pracowników. #### Z roku na rok polskie firmy są coraz bardziej innowacyjne Już 34,7% firm w Polsce jest aktywnych innowacyjnie – wynika z najnowszych danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. To o 2,4 p.p. więcej niż jeszcze w latach 2015-2017. Sprawdzamy, jakie innowacje pojawiają się w polskim biznesie oraz które przedsiębiorstwa najczęściej po nie sięgają. Na łamach naszego bloga regularnie przyglądamy się innowacyjności przedsiębiorców. W maju sprawdziliśmy między innymi, ile polskich firm proponuje nowe produkty i usługi swoim klientom, a także jak sytuacja wygląda w pozostałych krajach Unii Europejskiej. Tym razem pragniemy przyjrzeć się jeszcze dokładniej tematowi innowacyjności. W tym celu sięgamy po dane z najnowszego raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości – „Monitoring innowacyjności polskich przedsiębiorców”. Jaki obraz wyłania się z III edycji badania? Firma innowacyjna – definicja Na początek warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czym tak naprawdę charakteryzują się innowacyjne biznesy? W swoim badaniu Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości definiuje je na dwa sposoby. Firma innowacyjna to ta, która wprowadziła przynajmniej jedną innowację (produktową lub procesów biznesowych). W raporcie można przeczytać również określenie firmy aktywnej innowacyjnie – czyli takiej, która realizowała przynajmniej jeden nowatorski projekt, lecz został on przerwany, zaniechany lub nie został jeszcze zakończony. Coraz więcej innowacji w firmach Według najnowszych danych już 34,7% firm działających w Polsce jest aktywnych innowacyjnie. To o 2,4 p.p. więcej niż w latach 2015-2017. Natomiast nic się nie zmieniło w przypadku przedsiębiorstw, które z sukcesem wdrożyły przynajmniej jedno nowe rozwiązanie – ostatnie badanie mówi o 30,1%, podobnie jak to sprzed 3-5 lat. Nowatorskie mikrofirmy Przyglądając się innowacyjności biznesów pod względem ich wielkości, wzrost zanotowały jedynie mikroprzedsiębiorstwa. Według najnowszego badania ich udział wynosi 29,2%, podczas gdy od 2015 do 2017 roku było to 28,3%. W przypadku małych firm jest to 38,7% (wcześniej 39,8%), a średnich 43,3% (wcześniej było to 53,9%). Największa różnica widoczna jest przy dużych przedsiębiorstwach, gdzie doszło do spadku z 72,8% do 56,7%. Mimo to nadal aktualne pozostaje więc stwierdzenie, że im większy biznes, tym bardziej jest innowacyjny. Firmy wolą innowacje biznesowe Polskie przedsiębiorstwa coraz częściej decydują się na innowacje biznesowe, czyli takie, które zmieniają dotychczasowe działania firmy. Mogą to być innowacje w zakresie technologii, logistyki czy nawet metod organizacyjnych. Obecnie decyduje się na nie 24,5% przedsiębiorstw aktywnych, gdzie w latach 2015-2017 było to tylko 18,1%. Część firm skupia się na produkcie lub usłudze (w ten sposób opracowując coś, czego dotychczas nie było na rynku). Takie działania zaczęło w 2020 tylko 13,1% przedsiębiorstw, mniej niż w latach 2015-2017 – 17,1%. Skala firmy czy rynku? Polski biznes zdecydowanie częściej wprowadza innowacje, opierając się na sprawdzonych na rynku rozwiązaniach (czyli nowe w skali firmy) niż na dotychczas nieoferowanych (czyli w skali rynku). Według najnowszych badań jest to odpowiednio 25,7% i 6,1%. Jak sytuacja wyglądała w latach 2015-2017? Wówczas Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości rozróżniała dane w odniesieniu do firm produkcyjnych (odsetek w skali firmy wynosił 19%, a w skali rynku 6%) i usługowych (10% i 2%). Rodzaje działalności innowacyjnej Niezmiennie, od 2015 roku do dzisiaj, działalność polskich firm opierała się przede wszystkim na nakładach w środki materialne, m.in. zakupie maszyn i urządzeń (w tym sprzętu komputerowego), środków transportu, narzędzi, ruchomości i wyposażenia. Najniżej wśród rodzajów działalności innowacyjnej ulokowane są prace B+R (badania naukowe lub prace rozwojowe), które w większości są domeną średnich i dużych biznesów. Występowanie tak dużego inwestowania w środki materialne wiąże się z tym, że jest to często najprostsza, niezbędna działalność, która występuje we wszystkich wielkościach innowacyjnych przedsiębiorstw. Dlaczego warto? Wśród korzyści płynących z prowadzenia działalności innowacyjnej, większość przedsiębiorców wskazuje poprawę jakości obsługi klientów (54%), zwiększenie zdolności dostosowania się do ich wymogów (51%), a także podniesienie jakości wyrobów i usług (51%). Do zauważalnych zalet zaliczają również: zwiększenie wydajności pracy (43%), pozyskanie nowych klientów (43%), wzmocnienie marki (43%), wzrost sprzedaży (37%) oraz wzrost zysku netto (33%). Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości zapytała również o bariery w rozwoju innowacji, które mają podłoże rynkowe. Należą do nich: silna konkurencja w branży (55% firm aktywnych innowacyjnie) i niedostatek wykwalifikowanych pracowników (41%). Do barier administracyjnych przedsiębiorcy zaliczają natomiast: biurokrację (45%) i nieelastyczne przepisy prawa (42%). #### Zadatek a zaliczka – różnice, które powinien znać przedsiębiorca Często można się spotkać z zamiennym używaniem pojęć zaliczki i zadatku, co należy uznać za błąd. Występują pomiędzy nimi pewne różnice, które stają się istotne zwłaszcza w przypadku odstąpienia od umowy którejś ze stron transakcji. Poznaj najważniejsze różnice pomiędzy zadatkiem a zaliczką. Dowiedz się, czy zadatek jest zwrotny i czy można odzyskać zaliczkę. Sprawdź, które rozwiązanie w większym stopniu zabezpiecza umowę – zaliczka czy zadatek. Poznaj również przykładowe sytuacje, w których obie te formy znajdują zastosowanie. Zaliczka a zadatek – definicje pojęć Zaliczka to forma przedpłaty w związku z realizacją przedwstępnej umowy sprzedaży. Klient wnosi ją na rzecz sprzedającego przed wykonaniem usługi lub dostawą towaru. Sprzedawca ma obowiązek zwrócić zaliczkę nabywcy, jeśli umowa nie zostanie zrealizowana. Gdy natomiast dojdzie ona do skutku, wtedy wpłacona kwota zmniejsza pozostałą należność za towar lub usługę – jest po prostu odliczana od ustalonej ceny. Zaliczka stanowi więc wpłatę na poczet przyszłych świadczeń, które wynikają z umowy. Zadatek to z kolei dodatkowe zastrzeżenie umowne, które regulują zapisy Kodeksu cywilnego (artykuł 394 KC). Zabezpiecza zarówno nabywcę, jak i sprzedawcę na wypadek, gdyby któraś ze stron nie wywiązała się z umowy. Osoba poszkodowana może wtedy od niej odstąpić i zachować otrzymany zadatek (sprzedający) lub żądać wpłacenia jego podwójnej wysokości (kupujący). Aby zatrzymać zadatek lub ubiegać się o jego dwukrotność, należy złożyć pisemne odstąpienie od umowy. Nie trzeba wyznaczać dodatkowego terminu jej realizacji. Jeśli dojdzie do wykonania postanowień umowy, wtedy sprzedający odlicza kwotę zadatku od ceny transakcji – analogicznie jak w przypadku zaliczki. Zadatek a zaliczka – różnice Podstawowa różnica między zaliczką a zadatkiem wiąże się z tym, że tylko zadatek zabezpiecza strony umowy przed jej niewykonaniem i poniesieniem związanych z tym strat. Może on stanowić rekompensatę zarówno dla sprzedawcy, jak i nabywcy. Wniesioną przedpłatę można potraktować jako zaliczkę jedynie w przypadku, gdy jednoznacznie wynika to z zapisów zawartej umowy. W przeciwnym razie zastosowanie ma zadatek.  Kolejna różnica pomiędzy zadatkiem a zaliczką dotyczy formy, jaką może przyjmować przedpłata. W przypadku zaliczki sprzedawca pobiera ją w gotówce, natomiast zadatek może występować także w postaci rzeczowej – w zależności od ustaleń umowy. Dobra praktyka wskazuje, że sprzedawca powinien pobrać zadatek o wartości maksymalnie 20% całkowitej przyszłej należności. Zaliczka może być większa, jeśli strony umowy tak postanowią. W przypadku wpłacenia zaliczki nabywca ma prawo ubiegać się o odszkodowanie z tytułu strat, jakie poniósł w związku z niezrealizowaniem umowy z winy sprzedawcy. Sprzedający może natomiast pokryć z pobranej zaliczki koszty, które poniósł w związku z częściową realizacją umowy niewykonanej z winy kupującego. Umowa sprzedaży może zakładać dodatkowe konsekwencje jej zerwania lub niewywiązania się z postanowień. Zaliczka a zadatek – co podlega zwrotowi? Zaliczka stanowi świadczenie zwrotne w każdym przypadku, gdy nie dojdzie do realizacji umowy, bez względu na przyczyny i kwestię tego, która ze stron ponosi odpowiedzialność. Kupujący otrzyma wpłaconą kwotę nawet wtedy, gdy sam odstąpi od umowy. A co z zadatkiem? Nabywca odzyska jego dwukrotność, jeśli sprzedawca będzie odpowiedzialny za niezrealizowanie usługi czy niedostarczenie towaru. W takim przypadku kupujący musi złożyć pisemne oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Z kolei pełny zadatek sprzedający powinien zwrócić, jeśli: żadna ze stron nie jest odpowiedzialna za niezrealizowanie umowy (np. w związku z wystąpieniem siły wyższej), odpowiedzialność ponoszą obie strony, sprzedający i kupujący rozwiązali umowę za porozumieniem stron. Zadatek czy zaliczka – która opcja jest korzystniejsza? Kwestia tego, czy korzystniejszym rozwiązaniem będzie zaliczka, czy zadatek, zależy od tego, w jakim stopniu obie strony chcą zabezpieczyć umowę. Zadatek chroni każdą z nich znacznie bardziej, ponieważ pozwala zrekompensować poniesione straty. Zaliczka stanowi natomiast wyłącznie formę przedpłaty. Zadatek może być dla Ciebie korzystniejszym rozwiązaniem zwłaszcza w następujących sytuacjach: zawierasz pierwszą transakcję z nowym kontrahentem lub sprzedawcą i nie wiesz, czy możesz mu zaufać, masz pewność, że nie zrezygnujesz z umowy, bardzo zależy Ci na realizacji umowy i chcesz ograniczyć ryzyko odstąpienia od niej przez drugą stronę. Zaliczka może natomiast okazać się bardziej uzasadniona, jeśli: masz spore zaufanie do klienta lub kontrahenta, zawierasz umowę ze stałym klientem/kontrahentem, bierzesz pod uwagę, że możesz wycofać się z umowy – np. jesteś na etapie porównywania ofert różnych firm, chcesz otrzymywać przedpłaty od kupujących, aby ograniczyć ryzyko pogorszenia płynności finansowej. Zaliczka a zadatek – przykłady Zarówno zaliczka, jak i zadatek są powszechnie stosowane w umowach przedwstępnych o realizację usług i dostawę towarów. Zadatek częściej znajduje zastosowanie w przypadku transakcji sprzedaży drogich przedmiotów, np. nieruchomości, samochodu z segmentu premium czy maszyn przemysłowych. Zarówno zadatek, jak i zaliczka często są elementem m.in. umowy dotyczącej remontu, rezerwacji noclegów czy sali weselnej, a także sprzedaży mniej kosztownych produktów. #### Zakaz handlu w niedzielę – jakie grupy ucierpiały na wprowadzeniu nowych regulacji? Nie da się ukryć, że na wprowadzeniu zakazu handlu w niedzielę stracili głównie sprzedawcy, teoretycznie bez względu na wielkość prowadzonych punktów handlowych. Nie jest to jednak tak oczywiste, jak się wydaje. Ograniczenie niedzielnego handlu do zaledwie jednej niedzieli w miesiącu znacząco zmniejszyło weekendowe wpływy. W wyniku zmian ucierpieć miały także największe dyskonty, jednak większość z nich zaczęła szybko wprowadzać programy naprawcze w postaci licznych promocji czy wydłużenia czasu otwarcia sklepów. Warto jednak zaznaczyć, że mimo wszystko z różnym skutkiem. Tracą lokalni sprzedawcy i sklepy na obrzeżach miast Większe problemy zanotowały jednak rozbudowane centra handlowe i punkty oddalone od centrum miast, w których niedzielny ruch oznaczał równocześnie duże zyski. Obiekty gastronomiczne umiejscowione w galeriach handlowych również zaliczyły spadki. Dotychczas punkty te mogły korzystać z ruchu generowanego przez sklepy. W momencie ich zamknięcia zamknęły się również możliwości zarobkowe. Małe, lokalne sklepiki znalazły się w nieciekawej sytuacji. Przy braku niedzielnego zarobku notują duże straty. Właściciele muszą często podnosić ceny produktów, co przyczynia się do tego, że klienci (gdy istnieje alternatywa) wybierają konkurencję. Niedziela stanowiła zawsze w perspektywie całego tygodnia solidny fundament, jeżeli chodzi o zyski płynące z handlu. Dla wielu mniejszych punktów handlowych wprowadzenie zakazu oznaczało po prostu zamknięcie – rynek handlowy obejmujący lokalnych sprzedawców kurczy się, ustępując miejsca większym dyskontom czy supermarketom. Można więc wysnuć wniosek, że na zakazie handlu w niedzielę ucierpiały te najsłabsze podmioty. Ich wielkość nie ma tu dużego znaczenia, a na bolesność skutków zakazu ma wpływ wiele czynników. Polacy są w większości niezadowoleni z wprowadzenia nowych przepisów, a ruch handlowy przekierowany został głównie na soboty. Kogo nie obowiązuje zakaz handlu w niedzielę? Niektóre punkty handlowe unikają zakazu dzięki zapisom w ustawie, które dopuszczają sprzedaż w niektórych przypadkach. Zakaz handlu w niedzielę nie obowiązuje m.in.: na stacjach paliw, w placówkach pocztowych, w aptekach i punktach aptecznych, w piekarniach, cukierniach i lodziarniach,  w placówkach handlowych w zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku, w placówkach, w których przeważająca działalność polega na handlu kwiatami, w punktach, w których przeważająca działalność polega na handlu prasą, biletami komunikacji miejskiej, wyrobami tytoniowymi i kuponami gier losowych, w placówkach, w których przeważająca działalność polega na handlu pamiątkami lub dewocjonaliami. Co jakiś czas pojawiają się również projekty zakładające zniesienie zakazu handlu w niedzielę lub jego tymczasowe zawieszenie. Głównym argumentem za są negatywne skutki gospodarcze, a także utrzymanie miejsc pracy i odrobienie strat.  #### Zakup samochodu na firmę za gotówkę – czy się opłaca i jakie są alternatywy? Planujesz zakup samochodu za gotówkę na potrzeby działalności gospodarczej? Sprawdź, jakie są zalety i wady takiego rozwiązania. Poznaj alternatywne metody finansowania pojazdów – leasing operacyjny i finansowy, kredyt samochodowy, wynajem oraz pożyczkę leasingową. Dowiedz się, kiedy mogą one okazać się korzystniejsze niż zakup auta za gotówkę. Zalety kupna samochodu za gotówkę Zakup samochodu za gotówkę na firmę pozwala od razu nabyć go na własność, wprowadzić do rejestru środków trwałych i poddawać amortyzacji. Unikasz czasochłonnych formalności oraz kosztów związanych z zewnętrznym finansowaniem. Możesz nabyć pojazd bez względu na swoją historię kredytową, a następnie korzystać z niego w swobodny sposób – np. wyjeżdżać nim za granicę, udostępniać osobom trzecim czy modernizować. Tylko od Ciebie będzie zależeć zakres polisy oraz wybór firmy ubezpieczeniowej. W przypadku zakupu samochodu za gotówkę przedmiotem transakcji może być dowolne auto, bez względu na markę, wiek czy stan techniczny. Pojazd będziesz mógł w wybranej chwili sprzedać na rynku wtórnym – nie musisz wypowiadać umowy, obawiać się opłat manipulacyjnych ani żadnych innych konsekwencji. Wady kupna auta za gotówkę w działalności gospodarczej Główna wada zakupu samochodu za gotówkę na firmę wiąże się z tym, że jednorazowo płacisz całą cenę pojazdu, zamiast w wielu mniejszych ratach. Może to znacząco obniżyć płynność finansową Twojej firmy – zwłaszcza jeśli kupujesz nowe auto wysokiej klasy, np. z segmentu premium. Zarazem zamrozisz kapitał, który mógłbyś zainwestować w rozwój firmy. Oprócz tego ponosisz ryzyko związane z transakcją – będzie ono istotne zwłaszcza wtedy, gdy kupujesz auto używane, które może mieć ukryte wady techniczne czy być pojazdem powypadkowym. Musisz także samodzielnie zarejestrować samochód w urzędzie. Po stronie wad kupna auta za gotówkę na firmę można również zapisać: ryzyko szybkiej utraty wartości rezydualnej auta – z każdym rokiem jego cena będzie coraz niższa, nieprzewidywalność wydatków eksploatacyjnych – sporym obciążeniem dla budżetu Twojej firmy mogą być np. naprawy po wypadkach i stłuczkach, brak wsparcia w obsłudze floty – sam musisz przedłużać polisy, a także organizować okresową wymianę opon i wycieraczek, przeglądy czy serwis, mniejsze korzyści podatkowe – nie uwzględnisz w kosztach uzyskania przychodu faktur za raty, czynsz inicjalny czy wykup. Limit gotówkowy – do jakiej kwoty można kupić samochód za gotówkę? Pamiętaj o ograniczeniu prawnym, jeśli kupujesz auto za gotówkę od innego przedsiębiorcy za kwotę wyższą niż 15 tys. zł brutto. W tym przypadku będziesz musiał zapłacić za pomocą przelewu bankowego, aby móc uwzględnić fakturę zakupową w kosztach uzyskania przychodu. Limit gotówkowy obowiązuje jedynie w przypadku umów B2B – nie dotyczy więc transakcji między dwiema osobami fizycznymi czy firmą a osobą fizyczną. Kiedy warto kupić auto za gotówkę? Zakup samochodu na firmę za gotówkę może być opłacalny w niektórych sytuacjach. Poznaj najczęstsze z nich. Dysponujesz sporą kwotą gotówki – gdy jednorazowy wydatek nie wpłynie negatywnie na płynność finansową Twojej firmy. Chcesz uniknąć dodatkowych kosztów finansowania – odsetek, prowizji czy opłat manipulacyjnych. Masz negatywną historię kredytową – niska zdolność kredytowa nie pozbawi Cię szans na samochód. Nie chcesz korzystać z polisy AC – gdy kupujesz auto o niedużej wartości (np. używane). Alternatywne metody względem zakupu auta za gotówkę W większości przypadków korzystniejsze od zakupu auta za gotówkę przez przedsiębiorcę są alternatywne metody. Zaliczają się do nich m.in. leasing, najem długoterminowy, kredyt samochodowy czy pożyczka leasingowa. Kredyt samochodowy Gdy kupujesz samochód na kredyt, również stajesz się od razu jego właścicielem i możesz go eksploatować w swobodny sposób. W okresie umowy (aż spłacisz wszystkie raty kredytu) bank pozostaje jednak współwłaścicielem w dowodzie rejestracyjnym. Wraz z każdą ratą spłacasz kapitał i odsetki, co zwiększa całkowite koszty finansowania w porównaniu do zakupu za gotówkę. Nie musisz jednak jednorazowo wydawać dużej kwoty pieniędzy i zamrażać kapitału. Możesz zaciągnąć kredyt na długi okres (np. 10 lat), aby obniżyć wysokość miesięcznego zobowiązania. Leasing operacyjny i finansowy Najpopularniejszym sposobem finansowania samochodu na firmę jest leasing. Jest on łatwo dostępny nawet dla nowych firm i nie wymaga czasochłonnych procedur. Warunki umowy (np. wysokość rat leasingowych, kwotę opłaty wstępnej czy wartość wykupu) elastycznie dopasujesz do potrzeb i możliwości Twojej firmy. Podobnie jak w przypadku kredytu nie musisz zamrażać kapitału, co pozwoli Ci zachować płynność finansową i inwestować w rozwój biznesu. Przedmiotem leasingu mogą być zarówno nowe auta, jak i samochody używane różnych marek. Jeśli zdecydujesz się na leasing finansowy, będziesz mógł od razu wprowadzić pojazd do ewidencji środków trwałych i dokonywać odpisów amortyzacyjnych. W przypadku leasingu operacyjnego w całym okresie umowy samochód amortyzuje firma leasingowa. W momencie zakończenia umowy leasingu operacyjnego możesz podjąć decyzję, czy chcesz korzystnie wykupić auto, czy zwrócić je finansującemu i ewentualnie wymienić na nowy model w ramach kolejnej umowy. Leasing finansowy nie wymaga wykupu, ponieważ po zakończeniu umowy pojazd automatycznie przejdzie na własność Twojej firmy. Wynajem długoterminowy Nie musisz kupować auta na własność – równie dobrze możesz je wynająć. Najem długoterminowy pozwoli Ci uniknąć ryzyka związanego z szybką utratą wartości pojazdu. W cenie raty otrzymasz dodatkowe usługi (np. serwis, pakiet ubezpieczeń, Assistance, kartą paliwową czy sezonową wymianę opon i wycieraczek). Dzięki temu zyskasz sporą przewidywalność kosztów eksploatacyjnych oraz wsparcie finansującego w obsłudze firmowej floty. Pożyczka leasingowa Pożyczka leasingowa jest produktem finansowym, który łączy zalety kredytu i leasingu. Pozwala od razu zyskać prawo własności do pojazdu i wprowadzić go do majątku swojej firmy. Takich pożyczek dla firm udzielają firmy leasingowe, dlatego są one łatwo dostępne i nie wymagają czasochłonnych formalności. Tę formę finansowania możesz łączyć z dotacjami unijnymi – np. do zakupu auta elektrycznego. Raty pożyczki leasingowej nie zwiększa podatek VAT – dlatego może się szczególnie opłacać, jeśli jesteś nievatowcem. Kupno samochodu za gotówkę – najczęściej zadawane pytania (FAQ) 1. Ile wynosi limit płatności gotówkowych w przypadku zakupu auta na firmę? Limit płatności gotówkowych w przypadku samochodów osobowych wynosi 15 tys. zł brutto. Gdy cena samochodu przekracza tę wartość, zapłać za pojazd za pośrednictwem firmowego konta bankowego. 2. Czy bardziej opłaca się leasing samochodu, czy zakup gotówkowy? Wiele zależy od sytuacji, ale w większości przypadków leasing samochodu na firmę opłaca się bardziej niż zakup za gotówkę, ponieważ pozwala rozłożyć płatność na wiele mniejszych rat i umożliwia wykup na korzystnych warunkach. 3. Kiedy wynajem auta jest korzystniejszy niż zakup za gotówkę? Najem długoterminowy może być korzystniejszą opcją niż kupno auta za gotówkę, jeśli chcesz uniknąć ryzyka szybkiej utraty wartości pojazdu i zapewnić sobie dużą przewidywalność kosztów eksploatacji samochodu firmowego. #### Zależy Ci na rozwoju firmy? Zainwestuj w szkolenia pracowników! Szkolenia pracowników można potraktować jako opłacalną inwestycję. Przedsiębiorstwa zapewniające swoim kadrom możliwość regularnego uczestnictwa w kursach i warsztatach zyskują wiele biznesowych korzyści. W artykule podpowiadamy, w jakie szkolenia dla pracowników warto zainwestować oraz dlaczego jest to opłacalne. Przybliżamy również możliwości otrzymania dofinansowania do szkoleń. Jakie mogą być formy inwestycji w rozwój pracowników? Szkolenia kadry pracowniczej można podzielić na twarde oraz miękkie. Pierwsze z nich dotyczą zawodowej wiedzy oraz praktycznych umiejętności, które pomagają pracownikowi lepiej i wydajniej realizować obowiązki w miejscu pracy. Mogą to być zarówno kompetencje ściśle związane z dotychczasowym stanowiskiem w firmie, jak i pozwalające zmienić zakres obowiązków. Szkolenia twarde umożliwiają nabycie np. umiejętności związanych z obsługą narzędzi, urządzeń i oprogramowania komputerowego, księgowością, finansami, marketingiem, sprzedażą czy prawem. Do szkoleń o twardym charakterze zaliczają się również specjalistyczne kursy językowe. Miękkie szkolenia umożliwiają natomiast rozwinięcie przez pracowników umiejętności interpersonalnych. Ich uczestnicy uczą się m.in. zachowań asertywnych, zarządzania pracą w czasie, rozwiązywania konfliktów, autoprezentacji, efektywnego radzenia sobie ze stresem, skutecznego motywowania siebie oraz zespołu, a także odczytywania i komunikowania sygnałów pozawerbalnych. Szkolenia przybierają formę wykładów oraz warsztatów. Mogą dotyczyć zarówno typowo zawodowych umiejętności, jak i umożliwiać pracownikom rozwój osobisty. Inwestycja w rozwój kadr może również przybrać formę kursów – np. prawa jazdy, studiów podyplomowych lub doktoranckich. Szkolenia pracowników a prawo pracy Szkolenia pracowników podlegają regulacjom kodeksu pracy, jako jedna z form podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Osoba zatrudniona może wziąć w nich udział na polecenie służbowe pracodawcy lub na własny wniosek. Uczestnictwo w szkoleniu jest obowiązkowe, jeżeli dotyczy kompetencji niezbędnych w celu wykonywania obowiązków na zajmowanym przez pracownika stanowisku. Pracownik uczestniczący w szkoleniu zawodowym ma prawo do płatnego urlopu szkoleniowego w wymiarze 6 dni w związku z przystąpieniem do egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe. Urlop taki przysługuje jedynie za dni robocze – zgodnie z tygodniowym rozkładem pracy w firmie. Pracodawca powinien zwolnić podwładnego z konieczności wykonywania obowiązków w całym dniu pracy lub jego części – na czas trwania szkolenia oraz dojazdu na miejsce jego odbywania się. Jeżeli szkolenie przypada w dniu wolnym od pracy, wtedy pracodawca powinien udzielić pracownikowi płatnego urlopu w innym terminie – obowiązek ten dotyczy jedynie obowiązkowych szkoleń na polecenie służbowe. Przedsiębiorca jest zobligowany do zapewnienia zatrudnionemu całodniowego urlopu, nawet jeżeli szkolenie trwało krócej niż dobowy wymiar czasu pracy. W przypadku szkolenia organizowanego poza godzinami pracy, pracownik może domagać się wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Jakie korzyści może osiągnąć firma organizująca szkolenia dla pracowników? Przedsiębiorca inwestujący w rozwój pracowników osiąga liczne korzyści biznesowe. Dzięki zdobyciu nowej wiedzy, umiejętności oraz kwalifikacji, pracownicy pracują wydajniej i efektywniej. Rzadziej popełniają błędy i są w stanie samodzielnie wykonywać obowiązki zawodowe, dlatego wymagają mniejszej kontroli ze strony przełożonych. Wzrost ich kompetencji przekłada się na wyższą jakość wytwarzanych produktów czy realizowanych usług. Sprzyja to rozwojowi firmy, która staje się bardziej konkurencyjna na rynku. Pracownicy regularnie uczestniczący w szkoleniach łatwiej dostosowują się do bieżących zmian technologicznych oraz prawnych. Udział w specjalistycznych szkoleniach językowych umożliwia obsługę zagranicznych klientów i kontrahentów, dzięki czemu przedsiębiorstwo może poszerzać rynek zbytu. Pracownicy uczestniczący w szkoleniach miękkich lepiej radzą sobie ze stresem oraz konfliktami w zespole, w związku z czym spada ryzyko ich wypalenia zawodowego. Sprawniej się ze sobą komunikują i pracują w pozytywnej atmosferze. Szkolenia dla pracowników są również traktowane jako atrakcyjny benefit pozapłacowy. Firma organizująca je dla swoich kadr zyskuje na wizerunku, będąc postrzegana jako przedsiębiorstwo odpowiedzialne społecznie. W efekcie zatrudnieni są lepiej zmotywowani i bardziej przywiązani do organizacji. Zmniejsza się poziom ich fluktuacji, co pozwala pracodawcy zoptymalizować koszty rekrutacji. Czy można otrzymać dofinansowanie do szkoleń? Pracodawca może wysłać pracowników na szkolenie dofinansowane ze środków unijnych lub budżetu państwa. Dofinansowanie ze środków KFS O dofinansowanie na szkolenia pracowników można ubiegać się w Powiatowych Urzędach Pracy, które udzielają dopłat ze środków Krajowego Funduszu Szkoleniowego. Wsparcie finansowe z tego źródła jest kierowane do przedsiębiorców zatrudniających co najmniej jednego pracownika w ramach umowy o pracę. Stronami zawartej umowy pisemnej są przedsiębiorca oraz starosta. Aby otrzymać dofinansowanie na szkolenie z KFS, należy złożyć wniosek zawierający takie informacje jak: dane pracodawcy: NIP, nazwa, REGON, główny kod PKD, dane adresowe i kontaktowe firmy, całkowita kwota finansowania – z uwzględnieniem wkładu własnego, uzasadnienie zasadności udziału pracowników w szkoleniu, okres realizacji szkolenia, przewidywane koszty kształcenia oraz przedziały wiekowe uczestników zajęć, nazwa i adres firmy szkoleniowej, zdobyte przez nią certyfikaty, cennik usług wraz z porównaniem do konkurencyjnych podmiotów na rynku oraz liczba godzin zajęć szkoleniowych. Wnioski są weryfikowane na podstawie kolejności zgłoszeń. Analizie podlega spełnienie określonych na dany rok kryteriów. Kwota dofinansowania może wynosić 100% (mikroprzedsiębiorcy) lub 80% (pozostałe firmy) poniesionych kosztów, jednak nie więcej niż 300% średniego wynagrodzenia w danym roku na jednego uczestnika. Dotacja na szkolenia z PARP Dofinansowanie na szkolenia dla pracowników można także otrzymać z programów obsługiwanych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Projekty są współfinansowane ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. O wsparcie w postaci bezzwrotnych dotacji na szkolenia mogą ubiegać się firmy z sektora MŚP. Wysokość dofinansowania wynosi od 50% do 80% wydatków, w zależności od liczby zatrudnionych pracowników i rocznego obrotu. Szkolenia podlegające dofinansowaniu są dostępne w Bazie Usług Rozwojowych. Można wyszukiwać je według kategorii tematycznych, a także uzyskać informacje dotyczące zakresu szkolenia, miejsca i terminu jego organizacji, osoby kontaktowej czy możliwych do uzyskania kompetencji. Szkolenia pracowników z PFRON Przedsiębiorca zatrudniający niepełnosprawnych pracowników może starać się o dofinansowanie szkoleń ze środków PFRON. Zwrot wydatków – do 70% poniesionych kosztów w przypadku firm z sektora MŚP i 60% dla dużych przedsiębiorstw – przysługuje zarówno w przypadku zajęć organizowanych przez pracodawcę, jak i zewnętrzną firmę. Refundacja przysługuje nie tylko za organizację szkolenia, lecz także może służyć pokryciu przez pracodawcę kosztów wynagrodzenia pracownika za czas uczestnictwa w zajęciach. Wniosek wraz z zaświadczeniem potwierdzającym dane pracodawcy (nazwa, NIP, REGON, adres, status VAT) należy złożyć do starosty właściwego ze względu na miejsce siedziby przedsiębiorstwa. W ciągu 30 dni podejmuje on decyzję o przyznaniu lub odmowie udzielenia wsparcia. Następnie w ciągu 14 dni powinny odbyć się negocjacje dotyczące warunków umowy, która musi być zawarta w formie pisemnej. Jednostki udzielające wsparcia w poszczególnych powiatach można znaleźć na stronie rządowej. #### Zarządzanie ryzykiem w przedsiębiorstwie. Jak minimalizować zagrożenia? Każdy przedsiębiorca ponosi ryzyko biznesowe. Może narazić ono firmę na wiele negatywnych konsekwencji, w tym utratę przychodów, spadek konkurencyjności, przestój w działalności, pogorszenie płynności finansowej, a nawet bankructwo. Nie można całkowicie wyeliminować ryzyka biznesowego, lecz warto mu przeciwdziałać i minimalizować skutki jego wystąpienia. Służy temu zarządzanie ryzykiem w przedsiębiorstwie, rozumiane jako proces. Czym jest ryzyko biznesowe? Ryzyko biznesowe to prawdopodobieństwo wystąpienia niekorzystnych dla przedsiębiorstwa zdarzeń, które wpływają negatywnie na jego działanie i narażają na straty. Ryzyka w prowadzonej działalności nieustannie się zmieniają. Ryzyko biznesowe – przykłady Ryzyko biznesowe może być związane z czynnikami, na które firma ma wpływ oraz źródłami zewnętrznymi, pozostającymi poza jej oddziaływaniem. Poznaj przyczyny, które mogą stanowić ryzyko dla przedsiębiorstwa. Przykładowe czynniki zewnętrzne: klęski żywiołowe, niekorzystne warunki pogodowe, sezonowość sprzedaży, pojawienie się nowej konkurencji na rynku, wysoka inflacja, brak wykwalifikowanych kadr na rynku, zmiany regulacji prawnych, niekorzystna sytuacja społeczno-gospodarcza, wahania kursów walut, spadek dostępności surowców lub podzespołów na rynku, zmiany technologiczne, niekorzystne zmiany warunków finansowania, np. na skutek podniesienia stóp procentowych. Przykładowe czynniki wewnętrzne: duża rotacja pracowników, błędne decyzje dotyczące zarządzania w firmie, zatory płatnicze, nieprzemyślane decyzje inwestycyjne, wypalenie zawodowe pracowników, utrata dostępu do kapitału, wypadki w pracy, niski poziom motywacji pracowników, opóźnienia w wykonywaniu zleceń, awarie sprzętu, maszyn, pojazdów i innych środków trwałych, reklamacje zgłaszane przez klientów, kradzież lub zniszczenie firmowego majątku, wyciek poufnych danych lub dokumentów. Ryzyko biznesowe można również podzielić na finansowe oraz niefinansowe. Pierwsze z wymienionych ma bezpośredni wpływ na dochody firmy, natomiast drugie oddziałuje na nie w sposób pośredni i jest trudne do zmierzenia (np. kryzys wizerunkowy). Na czym polega zarządzanie ryzykiem w przedsiębiorstwie? Zarządzanie ryzykiem biznesowym to proces, w którym sprowadzamy poziom ryzyka do akceptowalnego poziomu oraz przeciwdziałamy jego negatywnemu wpływowi na funkcjonowanie firmy. Zarządzanie ryzykiem w przedsiębiorstwie powinno być oparte na ciągłych i systematycznych działaniach. Warto zaangażować w ten proces zarówno zarząd, jak i wszystkich pracowników.  Etapy zarządzania ryzykiem biznesowym Zarządzanie ryzykiem w przedsiębiorstwie jest skuteczne, jeśli opiera się na szczegółowym monitoringu, analizie, działaniu i wyciąganiu wniosków. Można wyróżnić kilka podstawowych etapów zarządzania ryzykiem biznesowym. Identyfikacja ryzyka Polega na wykryciu zagrożeń, które mogą wywrzeć negatywny wpływ na funkcjonowanie firmy. Służą temu np. rozmowy z pracownikami, burze mózgów, wywiady, audyty czy badania ankietowe i fokusowe. Istotne zagrożenia wraz ze wskazaniem ich przyczyn powinny przyjąć postać dokumentu w formie rejestru ryzyka. Analiza i ocena ryzyka biznesowego Na tym etapie przedsiębiorstwo określa prawdopodobieństwo oraz potencjalne konsekwencje pojawienia się określonego ryzyka. Celem analizy jest podjęcie decyzji, czy firma może zaakceptować potencjalne straty, czy musi podjąć określone działania w celu ich ograniczenia. Do oceny prawdopodobieństwa ryzyka służy analiza ilościowa, natomiast analiza jakościowa pozwala przewidzieć ewentualne skutki. Należy przyjąć różne scenariusze zdarzeń – pozytywny, neutralny i negatywny.  Ocena ryzyka biznesowego pozwala uporządkować wszystkie wykryte zagrożenia – od najmniej do najbardziej prawdopodobnych oraz od najmniej do najbardziej zagrażających funkcjonowaniu firmy. Do analizy warto wykorzystać nowoczesne narzędzia – np. specjalistyczne oprogramowanie komputerowe. Sterowanie ryzykiem Polega na podjęciu konkretnych działań, które mają na celu przeciwdziałać ryzyku oraz minimalizować negatywne efekty jego wystąpienia. Na tym etapie przedsiębiorstwo określa zakres interwencji, priorytety, a także dobiera metody i narzędzia. Monitoring i kontrola ryzyka Zarządzanie ryzykiem w przedsiębiorstwie nie powinno kończyć się na podjęciu zaplanowanych działań. Należy na bieżąco monitorować potencjalne zagrożenia – zarówno te wcześniej wykryte, jak i nowe, które mogą dopiero się pojawić. Firma powinna również ocenić skuteczność podjętej interwencji. Strategie zarządzania ryzykiem w przedsiębiorstwie Można wyróżnić kilka strategii zarządzania ryzykiem biznesowym – unikanie, redukcję, akceptację oraz transfer ryzyka. unikanie – jest to strategia zachowawcza, która polega na powstrzymaniu się od ryzykownych działań. W tym celu firma zmienia dotychczasowy plan swojego funkcjonowania, redukcja – wiąże się z dążeniem przedsiębiorstwa do sprowadzenia danego ryzyka do akceptowalnego poziomu – zarówno pod względem prawdopodobieństwa jego wystąpienia, jak i skutków, akceptacja – firma przyjmuje ryzyko i nie podejmuje interwencji aż do chwili realnego pojawienia się zagrożenia. Elementem tej strategii zarządzania ryzykiem w przedsiębiorstwie jest przygotowanie alternatywnego planu działań, transfer – przeniesienie ryzyka biznesowego na zewnętrzny podmiot. Do przykładów transferu ryzyka można zaliczyć faktoring, wykupienie ubezpieczeń, outsourcing czy cesję wierzytelności. Zarządzanie ryzykiem w przedsiębiorstwie – przykłady działań Sprawdź przykładowe działania, które możesz wprowadzić w swojej firmie, aby minimalizować ryzyko biznesowe. Dywersyfikacja ryzyka Polega na zróżnicowaniu prowadzonej działalności w różnych obszarach, m.in. dostawców, klientów, rynku zbytu, źródeł finansowania czy zakresu usług i produktów. Dzięki dywersyfikacji ryzyka straty w jednym obszarze można rekompensować zyskami w innym. Szkolenia dla pracowników Szkolenia dla pracowników to opłacalna inwestycja w rozwój firmy, a zarazem metoda przeciwdziałania ryzyku biznesowemu. Mogą one dotyczyć m.in. obowiązujących w firmie procedur i metod zarządzania ryzykiem. Zabezpieczenie przepływów pieniężnych Zarządzanie ryzykiem finansowym w przedsiębiorstwie powinno zakładać przeciwdziałanie zatorom płatniczym, które mogą zaburzyć płynność finansową firmy. Służą temu m.in. płatności z góry w modelu abonamentowym, pobieranie zaliczek, faktury z krótkim terminem płatności czy windykacja należności. Środki ochrony Firma powinna chronić swoje zasoby materialne oraz niematerialne. Do pożądanych działań pod tym względem można zaliczyć m.in.: zapewnianie pracownikom odzieży ochronnej,  stosowanie zabezpieczeń przeciwburzowych,  korzystanie z systemów antywłamaniowych,  regularne wykonywanie kopii zapasowych,  aktualizacja oprogramowania, dbanie o cyberbezpieczeństwo przedsiębiorstwa. Weryfikacja kontrahentów Przed podjęciem współpracy z kontrahentem warto zweryfikować jego wiarygodność w ogólnodostępnych rejestrach. Istnieje wiele sposobów na to, jak sprawdzić firmę. Można skorzystać m.in. z danych: Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEiDG), Krajowego Rejestru Sądowego (KRS), Białej listy podatników VAT, Monitora Sądowego i Gospodarczego (MSiG), Krajowego Rejestru Zadłużonych (KRZ), Krajowego Rejestru Długów (KRD). Nie pozwól na to, aby ryzyko biznesowe naraziło Twoją firmę na poważne straty i wpłynęło negatywnie na jej funkcjonowanie. Zarządzanie ryzykiem w przedsiębiorstwie to złożony proces, który pozwala przeciwdziałać istotnym zagrożeniom i minimalizować skutki ich wystąpienia. #### Zasięg samochodów elektrycznych – czy może być większy? Ograniczony zasięg samochodów elektrycznych i ciągle słabo rozbudowana sieć stacji ładowania wskazywane są jako jedne z większych barier, które wśród wielu osób stawiają zakup nowego elektryka pod znakiem zapytania. Sytuacja ta może się jednak wkrótce zmienić.  W kolejnych miastach i przy autostradach powstaje zaawansowana infrastruktura do ładowania, a firmy z całego świata pracują nad udoskonaleniem technologii w segmencie baterii. Wszystko to sprawia, że zasięg aut elektrycznych jest coraz większy. Od czego zależy zasięg samochodu elektrycznego? Liczba kilometrów, jakie na jednym ładowaniu może przejechać elektryk, zależy przede wszystkim od pojemności akumulatorów i masy auta. Maksymalny zasięg samochodu w dużym stopniu zależy również od tego, w jaki sposób z niego korzystamy.  Największym pochłaniaczem energii w aucie, oprócz silnika elektrycznego, jest klimatyzacja i ogrzewanie, a także sposób prowadzenia pojazdu. Podobnie jak w przypadku tradycyjnego auta spalinowego, na zasięg ma wpływ styl jazdy – jak często i gwałtownie przyspieszamy, z jaką prędkością jedziemy oraz jak korzystamy z ogrzewania czy klimatyzacji. Właśnie dlatego po jej wyłączeniu zasięg auta elektrycznego może wzrosnąć nawet o kilkanaście kilometrów. Nie bez znaczenia pozostaje również rodzaj terenu, po jakim jedziemy, a także liczba pasażerów i bagaży oraz konstrukcja pojazdu.  W przypadku samochodów elektrycznych zasięg zależy również od ilości energii odzyskiwanej np. w trakcie hamowania. Podczas jazdy w mieście auto elektryczne daje największe oszczędności, ponieważ stojąc w korku praktycznie nie zużywa energii. Które samochody elektryczne mają największy zasięg? Dziennikarze serwisu What Car? przeprowadzili w zeszłym roku własny test dostępnych na rynku samochodów elektrycznych. Poza ceną, spalaniem, czasem rozpędzania się do 100 km/h, maksymalną mocą i momentem obrotowym, zwrócili szczególną uwagę na zasięg pojazdów (z naładowanymi do pełna bateriami).  Test odbył się na zamkniętym torze, po którym samochody poruszały się z prędkościami odpowiadającymi rzeczywistym warunkom i stylowi jazdy większości kierowców. Należy dodać, że przeprowadzono go w Stanach Zjednoczonych, gdzie obowiązuje norma EPA, lepiej oddająca zasięg samochodu elektrycznego przy normalnej jeździe w trybie mieszanym. W Europie obowiązuje norma WLTP, która lepiej pasuje do spokojnej jazdy po drogach wojewódzkich czy nawet jazdy miejskiej. Numerem jeden okazał się Hyundai Kona Electric w wersji z pojemniejszymi bateriami (64 kWh), który jest w stanie pokonać dystans nawet 417 km bez zatrzymywania się na ładowanie. Pozostałe modele osiągnęły następujące wyniki: Jaguar I-Pace – zasięg 407 km  Kia e-Niro – zasięg 407 km  Tesla Model S 75D – zasięg 328 km Hyundai Kona Electric 39 kWh – zasięg 254 km Renault Zoe R110 – zasięg 235 km Nissan Leaf – zasięg 206 km  BMW i3 94-Ah – zasięg 195 km  Volkswagen e-Golf – zasięg 192 km  Hyundai Ioniq Electric – zasięg 188 km Warto dodać, że zwycięzca testu, Hyundai Kona Electric, już po niecałych 25 minutach ładowania na stacji obsługującej moc 175 kW zyskuje 200 kilometrów zasięgu. Maksymalny zasięg samochodów elektrycznych pozostaje kluczowym parametrem i często decyduje o wyborze konkretnego modelu. Elektrykiem coraz dalej Ostatnio mogliśmy usłyszeć o Powerchip – baterii opatentowanej przez amerykański start-up XNRGI. Nowe rozwiązanie może zwiększyć zasięg samochodu elektrycznego o 280 procent. Dla przykładu – samochód z zasięgiem 400 kilometrów mógłby teoretycznie przejechać ponad 1000 kilometrów. Wszystko za sprawą nowatorskiej konstrukcji. Chcąc zobrazować ją w prosty sposób, możemy powiedzieć, że struktura przypomina wafel. Każdy z elementów jest w zasadzie niezależny, jest swojego rodzaju małą baterią. Gdy przestanie działać jeden z elementów, awarii nie ulegnie cały układ scalony.  Czasy, w których realny zasięg samochodów elektrycznych wynosił 50 km, już dawno minęły. Dziś ich zasięgi nierzadko przekraczają 200, a nawet 300 km na jednym ładowaniu, a rozwój tej dziedziny motoryzacji pozwala na pokonywanie coraz dłuższych tras.  #### Zawieszenie działalności gospodarczej a leasing Prowadzenie biznesu zawsze wiąże się z jakimś ryzykiem. Firma może nagle przestać być rentowna, np. na skutek utraty klientów czy trudnej sytuacji rynkowej. W takim przypadku przedsiębiorcy mogą rozważyć czasowe zawieszenie działalności gospodarczej. Z rozwiązania tego najczęściej korzystają firmy funkcjonujące w branżach o charakterze sezonowym. W artykule odpowiadamy na pytanie o to, jak zawieszenie firmy wpływa na obowiązującą umowę leasingową. Na jaki okres może zostać zawieszona działalność? Przedsiębiorca może wstrzymać aktywność na okres co najmniej 30 dni. W przypadku firm znajdujących się w rejestrze KRS, obowiązuje również maksymalny okres zawieszenia, który wynosi 24 miesiące. Przedsiębiorstwa wpisane do CEIDG mogą wstrzymywać działalność nawet na czas nieokreślony. W tym samym rejestrze powinni zgłosić następnie na odpowiednim formularzu zamiar jej wznowienia. Z czym wiąże się zawieszenie działalności gospodarczej? Przedsiębiorca nie musi składać okresowych deklaracji VAT-7 ani generować pliku JPK VAT oraz traci możliwość osiągania firmowych przychodów i wystawiania faktur swoim kontrahentom – jeżeli nie dokonano sprzedaży dozwolonej przepisami podczas zawieszenia działalności, jak np. sprzedaż własnego środka trwałego. Nie może również dokonywać amortyzacji środków trwałych i odpisów podatkowych z tego tytułu. Co do zasady, firma w okresie zawieszenia nie powinna również ponosić wydatków oraz zaliczać ich do kosztów uzyskania przychodów. Istnieją jednak wyjątki od tej reguły. Dopuszczalne jest m.in. dalsze ujmowanie w księdze przychodów i rozchodów tych kosztów, które wynikają z umów zawartych przed zawieszeniem działalności. Są to zazwyczaj stałe zobowiązania, niezbędne w celu zabezpieczenia i zachowania źródła przychodów, np. koszty abonamentu telefonicznego, internetu, leasingu, kredytu, wynajmu lokalu, wody czy energii elektrycznej. Przedsiębiorca jest zobowiązany opłacać je nadal, pomimo czasowego zaprzestania prowadzenia działalności. Leasing a zawieszenie działalności Zawieszenie działalności gospodarczej nie zwalnia przedsiębiorcy z konieczności dalszego opłacania rat leasingowych. Powinien on powiadomić finansującego o swoim zamiarze, a następnie wybrać jedną z kilku możliwości rozliczenia leasingu. Przedwczesne zerwanie umowy i zwrócenie przedmiotu leasingu – w takim przypadku leasingobiorca jest zobowiązany do pokrycia wszystkich pozostałych rat, a także zapłacenia dodatkowych prowizji, odsetek oraz kary umownej. Kwota zobowiązania zostaje pomniejszona o dyskonto oraz o wartość uzyskaną przez leasingodawcę ze sprzedaży zwróconego środka trwałego (lub zawarcia umowy leasingu z innym leasingobiorcą). Wcześniejszy wykup przedmiotu leasingu – przedsiębiorca może również zdecydować się wpłacić z góry kwotę odpowiadającą wartości wszystkich nieopłaconych rat. Jeżeli dysponuje wystarczającą ilością gotówki, wtedy ma możliwość zachowania leasingowanego środka trwałego. Konieczne jest otrzymanie zgody od finansującego. Może on również obciążyć leasingobiorcę opłatą manipulacyjną. Decydując się na wcześniejszy wykup, warto dokonać tego nie wcześniej niż przed upływem 40% okresu normatywnej amortyzacji przedmiotu umowy. W przeciwnym razie nie będzie możliwości jego wykupu za kwotę niższą w porównaniu do wartości rynkowej. Cesja leasingu – polega na przeniesieniu za zgodą finansującego umowy na osobę trzecią. W takim przypadku to nowy leasingobiorca będzie spłacał pozostałe raty na dotychczasowych warunkach. Przedsiębiorca dzięki takiemu rozwiązaniu może uniknąć negatywnych konsekwencji przedwczesnego zerwania umowy, takich jak prowizje, kara umowna czy odsetki za zwłokę w płatności. Firma leasingowa nie będzie również musiała windykować należności. Kontynuowanie opłacania rat leasingowych do końca umowy – po zawieszeniu działalności gospodarczej nadal można opłacać raty leasingowe i uwzględniać je w kosztach uzyskania przychodów. Istnieje również możliwość odliczania podatku VAT od wpłacanych rat i dalszego składania deklaracji VAT. Firma w trakcie wstrzymania prowadzenia działalności ma również prawo odliczyć VAT od wykupu przedmiotu umowy. Jak rozliczyć leasing w okresie zawieszenia działalności? Jeżeli przedsiębiorca podejmie decyzję o uwzględnianiu w księdze przychodów i rozchodów kosztów wynikających z umów zawartych przed zawieszeniem działalności, może wtedy rozliczyć takie wydatki na dwa sposoby: w pierwszym okresie rozliczeniowym po wznowieniu działalności, w rocznym zeznaniu podatkowym – jeżeli odwieszenie firmy nastąpi po zakończeniu roku podatkowego. Powyższe zasady obowiązują zarówno w przypadku rozliczania podatku dochodowego, jak i VAT od wpłacanych rat po zawieszeniu działalności. Firma decydująca się na rozliczenie VAT po wstrzymaniu prowadzenia firmy, jest zobowiązana do złożenia w urzędzie skarbowym deklaracji VAT-7 oraz pliku kontrolnego JPK. Leasingobiorca ma również prawo odliczyć koszty wykupu przedmiotu leasingu w okresie zawieszenia swojej firmy oraz naliczony do faktury sprzedażowej VAT. W tym przypadku również może tego dokonać w rozliczeniu rocznym lub w pierwszym okresie rozliczeniowym po odwieszeniu działalności. Ma także możliwość zdecydowania się na wykup prywatny. Zawieszenie działalności a leasing finansowy Nieco odmienne zasady rozliczania leasingu w okresie zawieszenia działalności obowiązują w przypadku leasingu finansowego. Firmy korzystające z takiej formy finansowania płacą cały VAT z góry po otrzymaniu przedmiotu umowy do swojej dyspozycji. Nie dotyczy ich już zatem rozliczanie tego podatku po zawieszeniu działalności. W okresie wstrzymania aktywności na rynku nie mogą również poddawać środka trwałego amortyzacji. Ostatniego odpisu w kosztach uzyskania przychodu dokonują w miesiącu zawieszenia działalności, a następnego dopiero po jej reaktywacji. Czasowe zawieszenie działalności gospodarczej pozwala zatem firmie ograniczyć część stałych kosztów, np. związanych ze składkami ZUS. W dalszym ciągu przedsiębiorca jest jednak zobowiązany do regulowania należności wynikających z umów zawartych przed dniem zawieszenia. Nie inaczej jest w przypadku korzystania z leasingu – konieczne jest wtedy opłacenie wszystkich pozostałych rat. Istnieje możliwość ich uwzględniania w kosztach firmy oraz odliczania podatku VAT. Wszelkich rozliczeń można dokonać po wznowieniu działalności.   Niniejszy artykuł nie jest doradztwem podatkowym. Przed podjęciem decyzji w tym zakresie, powinieneś skonsultować się ze swoim doradcą podatkowym lub księgowym. #### Zawody przyszłości – jaką drogę wybrać Na jakie zawody będzie zapotrzebowanie za 5,10, a nawet 15 lat? Między innymi na to pytanie szukali odpowiedzi eksperci Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, którzy stoją za opracowaniem raportu „Rynek pracy, edukacja, kompetencje”.   Nowe technologie – zagrożenie czy wsparcie dla pracowników W internecie coraz częściej możemy natrafić na nagłówki, które niosą ze sobą niepokojące przesłanie: „Czy roboty zastąpią nas w pracy?”, „Czy automatyzacja pracy sprawi, że nas zwolnią?”,  „Sztuczna inteligencja zabierze Ci pracę”. Bez wątpienia nowe technologie wpłyną na poziom zatrudnienia na całym świecie – w końcu są tworzone z myślą o optymalizacji pracy oraz wyręczeniu pracowników w niebezpiecznych i monotonnych czynnościach. Wpływ ten będzie jednak różny dla poszczególnych gospodarek świata. Kraje zrzeszone w ramach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, czyli między innymi Polska, dopiero zaczynają wdrażać na szerszą skalę sztuczną inteligencję, a globalnie wskaźniki jej rozpowszechnienia nadal pozostają na niskim poziomie. Zgodne z danymi Eurostatu, wdrożenie rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji na poziomie przedsiębiorstwa waha się od 23 procent w Irlandii, 12 procent w Finlandii, do jedynie 2 procent na Łotwie. Zawody, które w przyszłości będą mogły zostać zastąpione przez roboty i nowe technologie, w skali globalnej stanowią średnio 27 procent całego zatrudnienia. Najniższym ryzykiem automatyzacji charakteryzują się zawody wymagające wysokich kwalifikacji – związane z zarządzaniem oraz usługami społecznymi i socjalnymi.   Zapotrzebowanie na rynku pracy za 5, 10 i 15 lat Eksperci Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości prognozują, że do 2028 roku wzrośnie zapotrzebowanie na przedstawicieli pięciu zawodów: specjalistów ds. energii odnawialnej, ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa, inżynierów bioinformatyki, specjalistów ds. edukacji online oraz specjalistów od zdrowia psychicznego (w tym psychologów i psychiatrów). W ciągu 10 lat na popularności zyskają zawody takie, jak: specjaliści ds. sztucznej inteligencji, specjaliści ds. edycji genów, technolodzy żywności, ekonomiści kryptowalut, eksperci od zmian klimatu. Wybiegając jeszcze bardziej w przyszłość, za 15 lat zwiększy się popyt na: specjalistów od etyki AI, kuratorów danych, specjalistów ds. adaptacji klimatycznej, inżynierów biomedycznych oraz inżynierów terraformacji, którzy będą opracowywać nowoczesne technologie, z myślą o zaawansowanej eksploracji kosmicznej. #### Zdalne zarządzanie zespołem – 5 porad Aby wdrożenie pracy zdalnej przyniosło zadowalające efekty i nie odbiło się na efektywności wykonywanych obowiązków, konieczne jest wprowadzenie w życie kilku rozwiązań. Przygotowaliśmy zestawienie pięciu najważniejszych porad, jak zarządzać zespołem zdalnie.   Pamiętaj o jasnym ustaleniu czasu pracy Już na początku musisz określić, czy pracujecie w stałych godzinach, podobnie jak w biurze, czy stawiacie na elastyczne godziny pracy. Druga opcja pozwala wykorzystać wysoką kreatywność i efektywność pracowników w godzinach, które są dla nich optymalne. Wiele osób lubi pracować z samego rana, jeszcze inne potrafią najlepiej skupić się w nocy. Takie rozwiązanie z pewnością sprawdzi się w branżach kreatywnych.   Określ kanały komunikacji Zdalne zarządzanie zespołem nie jest łatwe. Aby zachować ciągłość wymiany informacji i przekazywania obowiązków, a także zagwarantować szybki czas odpowiedzi, odgórnie powinno zostać ustalonych kilka kanałów komunikacji. Typowa korespondencja przy użyciu poczty elektronicznej sprawdza się podczas formalnej komunikacji – wymianie dokumentów lub załatwianiu oficjalnych spraw, jednak na co dzień pojawia się wiele bieżących tematów, które można załatwić szybko, ale wymagają równie szybkiego czasu reakcji. Przyda się również telefon oraz czat grupowy.   Organizuj statusy i wideokonferencje Często pomijanym aspektem pracy zdalnej są relacje między pracownikami. Kontakt chociażby w wirtualnej formie umożliwi budowanie zgranego i efektywnego zespołu. Regularne spotkania online pozwolą również uporządkować pracę na konkretnych projektach, omówić problemy i skonsultować swoje dotychczasowe działania, a także rozdzielić zadania pośród poszczególnych członków zespołu.   Skorzystaj z narzędzi do zarządzania pracą zdalną Obecnie na rynku możesz znaleźć przynajmniej kilka wartych uwagi programów, które umożliwią przypisywanie zadań, kontrolowanie obłożenia pracowników i efektywności ich pracy, sprawdzanie dostępności specjalistów. Pozwalają również na tworzenie notatek i bezpieczną wymianę plikami. To na przykład: Basecamp, Asana, Trello, Time Camp, Microsoft Teams czy ClickUp.   Zadbaj o bezpieczeństwo danych Upewnij się, czy pracownik będzie korzystał z komputera firmowego, czy jednak postawi na swój prywatny sprzęt. Poinstruuj go w kwestiach związanych z cyberbezpieczeństwem. Ważne, aby na komputerze, z którego korzysta, było zainstalowane odpowiednie oprogramowanie antywirusowe, a przestrzeń, w której pracuje, gwarantowała stałe i bezpieczne połączenie z internetem. Do połączenia komputera z serwerem firmowym przydatna może okazać się również zabezpieczona usługa VPN – swojego rodzaju wirtualna sieć prywatna, która umożliwia transfer plików. #### Zgubiony dowód rejestracyjny samochodu w leasingu – co robić? Przedsiębiorca, który korzysta z samochodu w leasingu, może w przypadkowy sposób utracić dowód rejestracyjny pojazdu. Istnieje ryzyko, że wypadnie mu z kieszeni, zniszczy się na skutek zalania lub zostanie skradziony. Czy w takim przypadku można bez obaw jeździć leasingowanym autem? W artykule wyjaśniamy, jakie są konsekwencje zgubienia dowodu rejestracyjnego oraz jakie kroki należy podjąć w takiej sytuacji. Sprawdź, jakich dokumentów potrzebujesz, aby złożyć wniosek o wydanie nowego dowodu rejestracyjnego pojazdu oraz jak długo trzeba na niego czekać. Czy można jeździć autem bez dowodu rejestracyjnego? 1 października 2018 roku weszły w życie przepisy, które umożliwiają poruszanie się po krajowych drogach bez fizycznego dowodu rejestracyjnego. Policjant lub inny funkcjonariusz podczas kontroli może zweryfikować rejestrację pojazdu w elektronicznym systemie – Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Istnieją jednak wyjątkowe sytuacje, w których posiadanie przy sobie papierowego dowodu rejestracyjnego jest niezbędne. Stanie się tak w przypadku, jeżeli leasingobiorca uda się samochodem zarejestrowanym w Polsce za granicę. Zagraniczne służby nie będą wtedy miały dostępu do polskiego systemu CEPiK. Z fizycznym dowodem rejestracyjnym należy również udać się na okresowe badania techniczne pojazdu – korzystający zostanie o ten dokument poproszony przez diagnostę stacji kontroli pojazdów. Może się również okazać, że informacja o przeprowadzonym przeglądzie samochodu będzie widoczna w systemie CEPIK z kilkudniowym opóźnieniem. Dlatego warto wozić ze sobą dowód rejestracyjny co najmniej przez kilka dni po przeglądzie, aby nie narazić się na kłopoty w przypadku ewentualnej kontroli drogowej. Duplikat dowodu rejestracyjnego – w jaki sposób złożyć wniosek o wydanie wtórnika? Aby nie stracić możliwości jazdy leasingowanym samochodem przez zgubiony dowód rejestracyjny, należy zdobyć jego duplikat (wtórnik dowodu rejestracyjnego). W tym celu właściciel pojazdu powinien złożyć wniosek o wydanie wtórnika dowodu rejestracyjnego do właściwego Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego. W przypadku umowy leasingu właścicielem jest finansujący, a nie korzystający. Dlatego we wniosku powinny znaleźć się jedynie dane firmy leasingowej (jako właściciela pojazdu), a także informacje na temat numeru rejestracyjnego oraz marki samochodu. Zgubiony dowód rejestracyjny a leasing – formalności Obowiązkiem korzystającego jest natomiast jak najszybsze poinformowanie leasingodawcy o utracie dowodu rejestracyjnego. W tym celu powinien on złożyć w siedzibie finansującego wniosek o przeprowadzenie przez niego czynności w Wydziale Komunikacji. W treści dokumentu musi znaleźć się podpisane oświadczenie o zagubieniu dowodu rejestracyjnego. Po otrzymaniu takiego pisma finansujący przygotowuje wniosek o duplikat, a następnie składa go w urzędzie. Leasingobiorca nie musi wykonywać tych czynności na własną rękę. Unika więc konieczności stania w kolejkach i dzięki temu oszczędza swój czas. Jakie informacje powinien zawierać wniosek o duplikat dowodu rejestracyjnego? We wniosku przedstawianym firmie leasingowej przez korzystającego powinny znaleźć się zwłaszcza takie informacje jak: numer umowy leasingu, data zawarcia umowy, dane przedsiębiorstwa składającego wniosek (nazwa firmy, NIP, adres, dane kontaktowe), wskazanie czynności, o które leasingobiorca wnioskuje – tj. wydanie duplikatu dowodu rejestracyjnego oraz czasowego pozwolenia, marka i numer rejestracyjny leasingowanego pojazdu, preferowana forma odbioru wtórnika dowodu rejestracyjnego – osobiście, pocztą, przesyłką kurierską, oświadczenie o utracie dowodu rejestracyjnego, własnoręczny podpis. Oświadczenie o zagubieniu dowodu rejestracyjnego – treść W oświadczeniu o utracie dowodu rejestracyjnego korzystający powinien wskazać okoliczność – zgubienie, zniszczenie lub kradzież. Prawidłowo sporządzone pismo zawiera odwołanie do art. 233 Kodeksu Karnego, dotyczącego odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań: § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Przykładowa treść oświadczenia może być zatem następująca: Świadomy odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, zgodnie z art. 233 k.k. oświadczam, że zgubiłem dowód rejestracyjny. W oświadczeniu o zagubieniu dowodu rejestracyjnego może również znaleźć się informacja, że korzystający godzi się na obciążenie go przez firmę leasingową kosztami złożenia wniosku w Wydziale Komunikacji, a także na ewentualne naliczenie opłaty manipulacyjnej, zgodnie z zawartą umową leasingu. Jakie dokumenty należy dołączyć do wniosku? Korzystający z leasingowanego pojazdu, obok wniosku z oświadczeniem o zagubieniu dowodu rejestracyjnego, powinien dostarczyć finansującemu następujące dokumenty: tablice rejestracyjne pojazdu, zaświadczenie o ważnym przeglądzie technicznym, karta pojazdu (jeżeli była wydana), kopia aktualnej polisy OC, oryginał zaświadczenia z policji – w przypadku kradzieży dowodu rejestracyjnego, zniszczony dowód rejestracyjny – w przypadku uszkodzenia dokumentu. Z jakimi kosztami wiąże się zgubienie dowodu rejestracyjnego? Firma leasingowa przed złożeniem wniosku o wydanie wtórnika dowodu rejestracyjnego w Wydziale Komunikacji, będzie musiała ponieść opłatę komunikacyjną oraz ewidencyjną w łącznej kwocie 54,50 zł. Finansujący może również na prośbę leasingobiorcy dołączyć do wniosku prośbę o wydanie pozwolenia czasowego, co wiążę się z dodatkowym kosztem 19 zł. Wniesienie tej opłaty daje korzystającemu prawo, aby mógł nadal używać leasingowanego samochodu w okresie oczekiwania na dokument. Ostateczne koszty wydania wtórnika dowodu rejestracyjnego mogą zostać dodatkowo powiększone o naliczoną przez finansującego marżę w postaci opłaty manipulacyjnej – zgodnie z zapisami obowiązującej umowy leasingu. W zależności od wybranej firmy leasingowej, sumaryczne koszty uzyskania wtórnika dokumentu będą więc zwykle wynosić w granicach 100-300 zł. Duplikat dowodu rejestracyjnego – jak długo czeka się na odbiór? Zgodnie z trybem ustawowym, maksymalny czas oczekiwania na wydanie wtórnika dowodu rejestracyjnego wynosi 30 dni. W praktyce procedura ta trwa zazwyczaj znacznie szybciej, najczęściej do 14 dni. Firma leasingowa po odbiorze duplikatu z Wydziału Komunikacji informuje o tym zdarzeniu korzystającego. Może on zgłosić się po dokument osobiście lub odebrać go za pośrednictwem poczty albo kuriera. Leasingobiorca w każdym momencie może sprawdzić, na jakim etapie znajduje się realizacja wniosku. W tym celu należy wejść na stronę www.pojazd.pwpw.pl, a następnie wprowadzić w widoczne pola numer rejestracyjny samochodu oraz ostatnie 5 znaków numeru nadwozia. #### Zielona maszyna w hali. Energooszczędne urządzenia przemysłowe zmieniają oblicze produkcji Rosnące ceny energii, zaostrzające się regulacje środowiskowe oraz potrzeba zwiększania konkurencyjności sprawiają, że przedsiębiorstwa coraz częściej inwestują w nowoczesne technologie ograniczające zużycie energii. Jeszcze kilka lat temu zielona transformacja kojarzyła się głównie z instalacjami fotowoltaicznymi czy wymianą oświetlenia na LED. Dziś pojęcie „zielonej hali” obejmuje znacznie więcej elementów – od energooszczędnych maszyn i inteligentnych systemów sterowania po zaawansowaną analizę danych oraz odzysk energii z procesów produkcyjnych. Dla wielu firm inwestycje w efektywność energetyczną przestają być wyłącznie działaniem proekologicznym. Przede wszystkim stają się sposobem na ograniczenie kosztów operacyjnych i zwiększenie odporności biznesu na wahania cen energii. Oznacza to, że zielone technologie stają się nie tylko elementem strategii ESG, ale również ważnym narzędziem budowania przewagi konkurencyjnej1. Energia jako jeden z największych kosztów produkcji W wielu zakładach przemysłowych energia stanowi znaczącą część kosztów działalności. Dotyczy to szczególnie branż wykorzystujących duże ilości urządzeń elektrycznych, systemów chłodzenia, sprężarek, pomp czy linii technologicznych pracujących przez całą dobę. Przez lata ceny prądu pozostawały stosunkowo stabilne, dlatego wiele przedsiębiorstw nie analizowało szczegółowo efektywności swoich procesów. Sytuacja zmieniła się wraz z gwałtownym wzrostem kosztów energii w ostatnich latach. Firmy zaczęły szukać sposobów na ograniczenie zużycia prądu bez obniżania wydajności produkcji. W efekcie coraz większym zainteresowaniem cieszą się rozwiązania pozwalające osiągać te same rezultaty przy mniejszym zużyciu energii. W wielu przypadkach okazuje się, że odpowiednio przeprowadzona modernizacja może przynieść oszczędności liczone w setkach tysięcy złotych rocznie2. Nowoczesne maszyny zużywają mniej energii Jednym z najważniejszych elementów zielonej transformacji przemysłu jest wymiana przestarzałych urządzeń na nowoczesne maszyny o wyższej sprawności energetycznej. Współczesne napędy elektryczne są znacznie bardziej wydajne niż urządzenia stosowane jeszcze kilkanaście lat temu. Coraz częściej wykorzystują silniki wysokiej klasy energetycznej oraz inteligentne układy sterowania dostosowujące pobór energii do aktualnego obciążenia. Dużą rolę odgrywają również falowniki, czyli urządzenia pozwalające regulować prędkość pracy silników elektrycznych. Zamiast pracować przez cały czas z maksymalną mocą, maszyna wykorzystuje tylko tyle energii, ile rzeczywiście potrzebuje w danym momencie3. Takie rozwiązania są szczególnie skuteczne w przypadku pomp, wentylatorów, sprężarek oraz urządzeń transportu wewnętrznego, gdzie nawet niewielka redukcja zużycia energii przekłada się na znaczące oszczędności w skali roku. Industry 4.0 i inteligentne zarządzanie energią Coraz większe znaczenie w przemyśle odgrywa koncepcja Industry 4.0, czyli wykorzystanie danych i automatyzacji do optymalizacji procesów produkcyjnych. Nowoczesne systemy monitorujące pozwalają zbierać informacje z maszyn w czasie rzeczywistym. Czujniki analizują zużycie energii, temperaturę pracy urządzeń, poziom obciążenia oraz wiele innych parametrów. Dzięki temu przedsiębiorstwa mogą szybko identyfikować miejsca, w których dochodzi do niepotrzebnych strat energii. W wielu zakładach dane z maszyn trafiają do centralnych platform analitycznych wykorzystujących sztuczną inteligencję. Algorytmy pomagają przewidywać awarie, planować konserwację oraz optymalizować harmonogram pracy urządzeń4. Takie podejście pozwala nie tylko ograniczać koszty energii, ale również zwiększać niezawodność produkcji i ograniczać ryzyko kosztownych przestojów. Zielona hala odzyskuje energię Jeszcze niedawno energia powstająca jako produkt uboczny procesów przemysłowych była często bezpowrotnie tracona. Dziś coraz więcej przedsiębiorstw wdraża systemy odzysku ciepła. Przykładem mogą być sprężarki powietrza, które podczas pracy generują duże ilości energii cieplnej. Zamiast oddawać ją do otoczenia, można wykorzystać ją do ogrzewania pomieszczeń produkcyjnych, magazynów lub przygotowania ciepłej wody użytkowej. Podobne rozwiązania stosowane są w systemach chłodniczych oraz procesach technologicznych wymagających dużych ilości energii. Odzysk ciepła pozwala ograniczyć zapotrzebowanie na dodatkowe źródła ogrzewania i zmniejszyć całkowite zużycie energii przez zakład5. W wielu przypadkach inwestycje tego typu zwracają się znacznie szybciej, niż zakładano na etapie planowania. Fotowoltaika, magazyny energii i pompy ciepła Nowoczesna hala przemysłowa staje się własnym producentem energii. Na dachach zakładów pojawiają się instalacje fotowoltaiczne, które pozwalają częściowo pokrywać zapotrzebowanie na energię elektryczną. Rosnące znaczenie mają również magazyny energii. Pozwalają one przechowywać nadwyżki energii wyprodukowanej w ciągu dnia i wykorzystywać je w godzinach największego zapotrzebowania lub podczas wzrostu cen energii. Przedsiębiorstwa inwestują także w przemysłowe pompy ciepła. Urządzenia te umożliwiają efektywne wykorzystanie energii pochodzącej z otoczenia lub procesów technologicznych, ograniczając zużycie paliw kopalnych6. Połączenie fotowoltaiki, magazynów energii i pomp ciepła pozwala tworzyć bardziej niezależne energetycznie zakłady produkcyjne. Modernizacja infrastruktury nadal ma znaczenie Choć uwagę najczęściej przyciągają nowoczesne maszyny produkcyjne, duże oszczędności można osiągnąć również poprzez modernizację infrastruktury technicznej. Wymiana tradycyjnego oświetlenia na systemy LED pozwala ograniczyć zużycie energii nawet o kilkadziesiąt procent. Dodatkowe korzyści przynoszą inteligentne czujniki obecności oraz automatyczne sterowanie natężeniem światła. Modernizowane są także systemy HVAC odpowiedzialne za ogrzewanie, wentylację i klimatyzację budynków przemysłowych. Inteligentne sterowanie temperaturą umożliwia dostosowanie pracy instalacji do aktualnych warunków oraz rzeczywistego wykorzystania poszczególnych stref hali. Takie rozwiązania nie tylko zmniejszają zużycie energii, ale również poprawiają komfort pracy pracowników. Dane i ludzie równie ważni jak technologia Eksperci podkreślają, że sama wymiana urządzeń nie wystarczy do osiągnięcia pełnych korzyści z zielonej transformacji. Kluczowe znaczenie ma również odpowiednie zarządzanie energią oraz rozwój kompetencji pracowników. Nawet najbardziej zaawansowane systemy nie przyniosą oczekiwanych efektów, jeśli organizacja nie będzie analizować danych i podejmować decyzji na ich podstawie. Coraz większą rolę odgrywają specjaliści odpowiedzialni za monitorowanie zużycia energii, identyfikowanie strat oraz planowanie działań optymalizacyjnych. W wielu przedsiębiorstwach tworzone są specjalne zespoły ds. efektywności energetycznej, których zadaniem jest ciągłe poszukiwanie możliwości ograniczania kosztów i emisji7 . Zielona technologia daje przewagę Rosnące ceny energii, wymagania klientów oraz nowe regulacje klimatyczne sprawiają, że efektywność energetyczna staje się jednym z kluczowych czynników wpływających na konkurencyjność przedsiębiorstw. Firmy inwestujące w nowoczesne maszyny, automatyzację i inteligentne systemy zarządzania energią mogą nie tylko ograniczać koszty działalności, ale również zmniejszać ślad węglowy i lepiej przygotowywać się na przyszłe wyzwania rynkowe. Zielona hala nie jest już wizją przyszłości. Dla wielu przedsiębiorstw staje się standardem nowoczesnej produkcji, w której ekologia, technologia i ekonomia wzajemnie się uzupełniają. 1) CBRE, Zielone magazyny i efektywność energetyczna obiektów przemysłowych, 2024. https://www.cbre.pl/insights/articles/zielone-magazyny [dostęp: 03.06.2026] 2) Murator Plus, Optymalizacja zużycia energii w zakładach przemysłowych, 2024. https://haleprzemyslowe.muratorplus.pl/instalacje/optymalizacja-zuzycia-energii-w-zakladach-przemyslowych-jak-obnizyc-koszty-eksploatacji-urzadzen-przemyslowych-aa-W2RK-aVCu-FdgL.html [dostęp: 03.06.2026] 3) Siemens Industry, Energy Efficient Drives and Automation Systems, 2024. https://www.siemens.com/en-us/products/industrial-sustainability-services/energy-efficiency/ [dostęp: 03.06.2026] 4) Deloitte, Industry 4.0 and Smart Manufacturing Report, 2024. https://www.deloitte.com/us/en/insights/industry/manufacturing-industrial-products/manufacturing-industry-outlook/2024.html [dostęp: 03.06.2026] 5) International Energy Agency (IEA), Waste Heat Recovery in Industry, 2023. https://www.iea.org/articles/improving-industrial-waste-heat-recovery [dostęp: 03.06.2026] 6) European Commission, Industrial Heat Pumps and Energy Transition, 2024. https://publications.jrc.ec.europa.eu/repository/handle/JRC139377 [dostęp: 03.06.2026] 7) World Economic Forum, The Future of Sustainable Manufacturing, 2024. https://www.weforum.org/videos/series/the-future-of-manufacturing/ [dostęp:03.06.2026] #### Zmiany klimatu poważnym zagrożeniem dla Europejczyków Ponad 77 procent Europejczyków uważa zmiany klimatu za poważny problem – wynika z najnowszego badania Eurobarometru. Skutki globalnego ocieplenia są postrzegane jako najważniejszy problem na świecie przez respondentów aż siedmiu krajów: Belgii, Danii, Niemiec, Irlandii, Malty, Holandii, Austrii, Finlandii i Szwecji. Jak łatwo można zauważyć, są to państwa, w których świadomość ekologiczna obywateli od lat utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie.   Jeśli działać, to wspólnie Europejczycy są zdania, że przeciwdziałać zmianom klimatu powinniśmy wspólnie, a podejmowane działania przyniosą realne korzyści. Proaktywną postawę powinna wykazywać przede wszystkim Unia Europejska (56 procent ankietowanych), rządy krajowe (56 procent wskazań), przedsiębiorstwa i przemysł (53 procent), ale również sami obywatele (35 procent). Co ciekawe, respondenci wskazali również na korzyści wynikające z inwestowania w walkę ze zmianami klimatu – chociażby wzrost innowacyjności przedsiębiorstw, a co za tym idzie, zwiększenie ich wartości i konkurencyjności.   Wysokie poparcie dla transformacji energetycznej Europejczycy popierają transformację energetyczną. Podkreślają rolę inwestowania w odnawialne źródła energii, takie jak energia wiatrowa i słoneczna, a także konieczność zwiększenia efektywności energetycznej budynków, transportu i towarów, która w efekcie pozwoli na zmniejszenie uzależnienia od producentów energii spoza Unii Europejskiej. W obliczu rosnących cen energii i obaw o dostawy gazu po inwazji Rosji na Ukrainę, ponad połowa mieszkańców Europy uważa, że przejście na zieloną gospodarkę powinno zostać znacznie przyspieszone.   Polacy wśród ankietowanych W ramach ostatniego badania Eurobarometru zostały również sprawdzone nastroje panujące w Polsce. Jak wskazują wyniki, Polacy nie są przekonani co do ograniczenia emisji i wprowadzenia neutralnej gospodarki do 2050 roku, jednocześnie większość ankietowanych (69 procent) uważa zmiany klimatu za realny i bardzo poważny problem. Oczekują ulokowania środków publicznych na cele związane z przejściem na czyste źródła energii oraz poprawy zdrowia publicznego, między innymi poprzez większą troskę o środowisko i przeciwdziałanie zmianom klimatu. #### Zmiany na rynku pracy – tak ewoluował przez 30 lat [INFOGRAFIKA] Trzy razy mniejsze bezrobocie, zdecydowanie większe wynagrodzenie oraz handel, który zdominował sektory gospodarki. Przez ostatnie 30 lat rynek pracy przeszedł prawdziwą metamorfozę. Poznaj szczegóły na naszej infografice! 30 lat zmian na polskim rynku pracy Rynek pracy w 2021 roku znacząco różni się od tego z początku lat dziewięćdziesiątych. Dotyczy to m.in. zatrudnienia w poszczególnych sektorach, które wyraźnie zwiększyło się w handlu, natomiast zmalało w przemyśle i rolnictwie. W 1991 roku średnie wynagrodzenie Polaków odpowiadało kwocie 177 zł (kwota po denominacji złotego). W 2021 roku to już 5802 zł. Warto również zwrócić uwagę na spadek bezrobocia z poziomu ok. 12 proc. u mężczyzn oraz 14 proc. u kobiet do 4 proc. u przedstawicieli obu płci. #### Zmiany w prawie jazdy – Unia Europejska szykuje rewolucję Dokument w formie cyfrowej, restrykcyjna ocena sprawności fizycznej i psychicznej, możliwość kierowania samochodami osobowymi i ciężarowymi pod opieką w wieku od 17 lat – to tylko niektóre propozycje Komisji Europejskiej, która od dłuższego czasu pracuje nad zmianami. Nowe przepisy mają poprawić bezpieczeństwo wszystkich użytkowników dróg i pomogą zrealizować tak zwaną wizję zero, która mówi o braku ofiar śmiertelnych na drogach Unii Europejskiej do 2050 roku. Mają również lepiej przygotować kierowców do korzystania z pojazdów zeroemisyjnych i poruszania się po nowoczesnych, ekologicznych miastach – w których wyraźnie zwiększy się na drogach udział rowerów, pojazdów dwukołowych i pieszych. Propozycje zmian w prawach jazdy w krajach Unii Europejskiej Wydawanie prawa jazdy będzie możliwe od 17 roku życia. Rozszerzenie zagadnień egzaminacyjnych o wiedzę związaną z pojazdami zeroemisyjnymi, zaawansowanymi systemami wspomagania oraz zautomatyzowanymi technologiami. Zachęcanie kierowców do regularnego szkolenia się, uzupełniania wiedzy w zakresie nowych technologii. Wprowadzenie okresu próbnego wynoszącego co najmniej 2 lata dla początkujących kierowców. Zasada zerowej tolerancji dla kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. Częstsze kontrolowanie stanu zdrowia kierowców, szczególnie tych obarczonych chorobami przewlekłymi, takimi jak cukrzyca. Wprowadzenie zakazu prowadzenia pojazdów na terenie całej Unii Europejskiej dla kierowców, którzy popełnią rażące wykroczenia lub przestępstwa. Wprowadzenie cyfrowego prawa jazdy – przedłużenia ważności lub wymiany prawa jazdy będzie można dokonać online. Wspólny system kar i mandatów. Stworzenie specjalnego portalu, który zagwarantuje dostęp do informacji na temat przepisów bezpieczeństwa ruchu drogowego obowiązujących w każdym państwie członkowskim oraz umożliwi bezpośrednie rozliczanie mandatów karnych. Do wprowadzenia nowych przepisów jeszcze długa droga. Wnioski są obecnie rozpatrywane przez Parlament Europejski i Radę Europejską w ramach zwykłej procedury ustawodawczej. #### Zużycie paliwa – ile pali samochód i od czego zależy poziom spalania? Spalanie paliwa to parametr, który określa, ile litrów benzyny, oleju napędowego czy gazu LPG spala samochód na określonym dystansie lub w konkretnym czasie. W większości europejskich państw producenci samochodów podają średnie zużycie paliwa w litrach na 100 km. Dowiedz się, jak obliczyć, ile pali samochód na 100 km i od czego zależy rzeczywiste zużycie paliwa. Sprawdź, jak spalać mniej i jakie korzyści może dzięki temu odnieść Twoja firma. Poznaj także wyniki testu zużycia paliwa, który przeprowadził ekspert motoryzacyjny Krystian Plato. Od czego zależy spalanie paliwa? Średnie zużycie paliwa zależy od różnych czynników, a wiele z nich możesz kontrolować. Stan techniczny samochodu Wyższe spalanie może być efektem m.in. zużytego silnika, starych świec, zapchanych filtrów powietrza, nieprawidłowej geometrii kół czy niesprawnych wtryskiwaczy. Rodzaj napędu Test Krystiana Plato pokazał, że silnik Diesla naraża na wyższe zużycie paliwa w mieście, natomiast pozwala uzyskać niskie spalanie na trasach szybkiego ruchu, np. drogach ekspresowych. W typowo miejskiej jeździe znacznie mniej paliwa niż Diesel zużywa auto z silnikiem benzynowym, zwłaszcza w układzie hybrydowym. Warunki jazdy Istotny wpływ na średnie spalanie samochodu mają m.in. natężenie ruchu, temperatura zewnętrzna, opady czy wiatr. Dopuszczalna prędkość Jazda z prędkością powyżej 80 km/h powoduje, że auto pali więcej, co wynika ze zwiększonych oporów powietrza. Dlatego (powyżej pewnej granicy) im szybciej jeździsz, tym więcej spalasz. Styl jazdy kierowcy Ilość spalonego paliwa zauważalnie wzrośnie, jeśli będziesz często lub gwałtownie hamować, agresywnie przyspieszać czy jeździć przez długi czas na zbyt wysokich obrotach silnika. Wielkość auta i aerodynamika Duże i masywne samochody spalają więcej niż kompaktowe auta miejskie. Wynika to m.in. z ich gorszej aerodynamiki czy szerokich opon o dużym oporze toczenia. Krystian Plato w odcinku z cyklu EFL Turbo wykazał, że SUV Škoda Kodiaq zużywa w mieście więcej paliwa niż mniejsze pojazdy – Toyota Prius i Omoda 9. Dodatkowe obciążenie Kwestia tego, ile pali samochód, zależy również od dodatkowego obciążenia. Powodują je m.in. pasażerowie, bagaż, bagażnik rowerowy czy box dachowy. Ukształtowanie terenu Jazda pod górę skutkuje tym, że paliwo zużywa się szybciej niż w przypadku płaskiego terenu. Rodzaj i jakość drogi Nierówna, grząska czy uszkodzona nawierzchnia powoduje, że rosną opory toczenia, a w efekcie wzrasta średnie spalanie auta. Rodzaj ogumienia i szerokość opon Szerokie opony lub koła z agresywnym bieżnikiem zauważalnie podnoszą zużycie paliwa. Jak sprawdzić, ile pali samochód, zanim go kupisz? Przybliżone spalanie paliwa na 100 km możesz sprawdzić na wczesnym etapie, zanim kupisz samochód – informacje znajdziesz w raportach branżowych. Przez wiele lat producenci w Europie podawali średnie zużycie paliwa na podstawie testów NEDC (New European Driving Cycle) w laboratoryjnych, optymalnych warunkach jazdy. Obecnie obowiązuje nowa norma WLPT (Worldwide Harmonized Light Vehicles Test Procedure), która lepiej odzwierciedla rzeczywiste warunki na drodze. Ile pali samochód w rzeczywistych warunkach? Wyniki testu Krystiana Plato Krystian Plato wykonał test rzeczywistego spalania paliwa w codziennej jeździe przez trzy różne modele samochodów – Toyota Prius (hybryda plug-in z silnikiem benzynowym), Skoda Kodiaq (Diesel) i Omoda 9 (benzynowa hybryda plug-in). Test odbywał się w tym samym czasie i analogicznych warunkach – na trzech różnych drogach we Wrocławiu (w mieście, na drodze wojewódzkiej i ekspresowej). Jednym autem jechał Krystian Plato, a pozostałymi pracownicy ekipy realizacyjnej, którzy utrzymywali jego tempo jazdy. Gdy każdy samochód przejechał dystans 50 km, ekspert porównywał wyniki. Rzeczywiste spalanie było następujące: Jazda w mieście (prędkość do 50 km/h)    Jazda drogą wojewódzką (prędkość do 90 km/h)        Jazda drogą ekspresową (prędkość do 120 km/h)      Toyota Prius    4,9 l/100 km 4,9 l/100 km 5,1 l/100 km Skoda Kodiaq            8,9 l/100 km 5,8 l/100 km 6,2 l/100 km Omoda 9        7,1 l/100 km 5,7 l/100 km 5,6 l/100 km Źródło: Opracowanie własne Obejrzyj test na naszym YouTubie:  Jak obliczyć, ile pali samochód na 100 km? Spalanie paliwa najłatwiej sprawdzać za pomocą komputera pokładowego. Wystarczy wtedy wyzerować licznik, a po zakończonej jeździe odczytać wynik. System automatycznie obliczy spalanie samochodu. Jak policzyć, ile pali samochód na 100 km, jeśli nie jest on wyposażony w komputer pokładowy? Zatankuj auto do pełna – do drugiego odbicia pistoletu. Wyzeruj licznik trasy. Przejedź na pełnym baku jak najdłuższy dystans. Zatankuj ponownie samochód do pełna. Sprawdź ilość zatankowanego paliwa i przejechane kilometry. Aby następnie obliczyć spalanie paliwa, skorzystaj z poniższego wzoru: Zużycie paliwa = (ilość zatankowanego paliwa przy drugim tankowaniu / liczba przejechanych kilometrów) x 100 Jak obniżyć zużycie paliwa? Dziennikarz motoryzacyjny Krystian Plato przedstawił cenne porady, które pomogą Ci obniżyć spalanie paliwa. Poniższa lista zawiera 8 najważniejszych zaleceń. Hamuj silnikiem. Zmieniaj biegi w odpowiednim momencie – unikaj jazdy na zbyt wysokich i przesadnie niskich obrotach. Regularnie sprawdzaj ciśnienie w oponach – dbaj o to, żeby nie było zbyt niskie. Analizuj sytuację na drodze – przewiduj z wyprzedzeniem, nie reaguj w ostatniej chwili i nie zatrzymuj często pojazdu. Unikaj gwałtownych manewrów – nagłego hamowania i ostrego przyspieszania. Zmniejsz obciążenie pojazdu – pozbądź się zbędnego bagażu. Pamiętaj o regularnym serwisie – wymieniaj olej i filtry. Systematycznie monitoruj spalanie – pozwoli Ci to dostosowywać styl jazdy i optymalizować trasy. Sprawdź samochody, które mało palą. Na co wpływa średnie spalanie paliwa? W dłuższej perspektywie zużycie paliwa wpływa przede wszystkim na koszty utrzymania samochodu w firmie. Od poziomu spalania zależą nie tylko wydatki za tankowanie na stacjach, lecz także wartość rezydualna czy koszty serwisu. Spalanie paliwa jest więc ważnym elementem TCO pojazdu, czyli całkowitych wydatków związanych z posiadaniem auta. Od poziomu spalania niebawem będzie również zależeć wysokość podatku ETS 2. Stacje benzynowe zaczną naliczać go od 2028 roku do ceny paliwa. W niektórych krajach obowiązuje również podatek od samochodów spalinowych, którego wysokość zależy od normy emisji CO2, która jest powiązana z poziomem zużycia paliwa. Wysokoemisyjne auta z wysokim zużyciem paliwa nie będą także mogły wjeżdżać do Stref Czystego Transportu. Wysokie spalanie samochodu powoduje dużą emisję CO2 i pyłów zawieszonych do atmosfery. Od poziomu zużycia paliwa zależy więc ślad węglowy firmy i jej wpływ na zmiany klimatyczne. Zużycie paliwa – najczęściej zadawane pytania (FAQ) Od czego zależy spalanie paliwa? Zużycie paliwa w samochodzie zależy m.in. od stylu jazdy, warunków na drodze, rodzaju silnika, ukształtowania terenu, rodzaju opon, stanu technicznego pojazdu czy dodatkowego obciążenia pojazdu przez bagaż i pasażerów. Jak obliczyć, ile pali auto na 100 km? Aby sprawdzić zużycie paliwa na 100 km, możesz przejechać dowolny dystans, a następnie odczytać dane z komputera pokładowego. Jeśli Twój pojazd nie ma takiej funkcji, warto skorzystać z metody „tankowania do pełna”. Przybliżone dane o średnim poziomie spalania podają również producenci samochodów w swoich katalogach i na stronach internetowych. Jak obniżyć średnie zużycie paliwa? Aby obniżyć spalanie paliwa, warto hamować silnikiem, zmieniać biegi w odpowiednim momencie, kontrolować ciśnienie w oponach, unikać gwałtownego hamowania i przyspieszania, regularnie serwisować auto i nie obciążać go niepotrzebnym bagażem. #### Żywotność baterii – ile wytrzymuje akumulator w samochodzie elektrycznym? Wiele osób rezygnuje z zakupu auta elektrycznego z obawy przed koniecznością częstej wymiany baterii. Czy faktycznie jest się czego obawiać? Przez jak długi okres taki pojazd będzie w pełni sprawny? Przekonajmy się, jaką wydajność ma serce samochodu elektrycznego – jego akumulator. Stosowane w elektrykach baterie mają określoną pojemność, która spada wraz z kolejnymi cyklami ładowania. Jednak z roku na rok producenci samochodów elektrycznych dostarczają coraz nowsze rozwiązania, które mają zapewnić optymalne warunki pracy baterii, tym samym przedłużając ich żywotność.  Ile lat wytrzymuje akumulator do elektryka? Dla samochodów elektrycznych za standard przyjmuje się około 900 cykli ładowania. Przy czym pełen cykl ładowania definiuje się jako naładowanie baterii do 100 procent lub dwa ładowania po 50 procent. W przypadku większości pojazdów 900 cykli ładowania przekłada się na 240-300 tysięcy przejechanych kilometrów. Idąc dalej, w odniesieniu do danych Głównego Urzędu Statystycznego, taka wydajność przekłada się na 20-25 lat użytkowania samochodu. Recykling baterii samochodowych Po wspomnianych 900 cyklach bateria uznawana jest jeszcze za sprawną. Osiąga 70-80 procent pierwotnej pojemności. Ze względu na słabsze napięcie nie nadaje się jednak do zastosowania w motoryzacji, za to może być wykorzystywana jako domowy lub przemysłowy magazyn zapasowej energii. Do recyklingu nadaje się tak naprawdę dopiero po 30-40 latach użytkowania. Co wpływa na żywotność baterii? Na żywotność baterii samochodowych wpływa między innymi temperatura otoczenia, wilgotność powietrza oraz rodzaj zastosowanego w pojeździe systemu chłodzenia baterii. Wrogiem akumulatorów są zwłaszcza upały, podczas których dochodzi do wyraźnego spadku ich pojemności. Baterie w elektrykach nie lubią także przerw w eksploatacji, zwłaszcza gdy przez kilka tygodni auto stoi z całkowicie rozładowanym akumulatorem. Negatywny wpływ na żywotność baterii ma też częste ładowanie za pomocą szybkich ładowarek, a także wszelkiego rodzaju wstrząsy. Gwarancja przejechanych kilometrów Większość producentów samochodów elektrycznych daje gwarancję na 8 lat lub 160 tysięcy przejechanych kilometrów. Klienci informowani są również o możliwości wymiany baterii, jeśli ta będzie posiadała zaledwie 50-60 procent pierwotnej pojemności po naładowaniu jej do pełna. #### Kawiarenka, w której można się… zdrzemnąć – wywiad Vinci Power Nap® to innowacyjne w skali światowej miejsce, w którym za sprawą specjalnego systemu można zregenerować swoje siły na dalszą część dnia. O Kawiarence, w której nie wypijemy kawy, ale za to z przyjemnością się zdrzemniemy, rozmawiamy z jej autorką – Magdaleną Filcek. Jak narodził się pomysł na Kawiarenkę Snu? Pomysł narodził się podczas pisania pracy naukowej. Pracując od rana, około południa zaczynałam odczuwać spadek energii. W takiej sytuacji wiele osób „ratuje się” kawą. Sama nie mogę jej pić. Dowiedziałam się, że Leonardo da Vinci, ale też Tesla, Einstein, Napoleon Bonaparte, Edison czy Churchill, drzemali w ciągu dnia. Pomyślałam, że być może w tym tkwi część ich geniuszu. Zmęczona, początkowo drzemałam z głową na biurku, ponieważ w swojej pracowni nie miałam łóżka. Po takiej drzemce umysł wypoczywał, jednak ciało wręcz przeciwnie. Wtedy zdecydowałam się położyć w chuście, którą miałam przymocowaną do sufitu, licząc na to, że będzie wygodniej i w niej zasnęłam. Po pewnym czasie swoich obserwacji zaczęłam zastanawiać się dlaczego czasami drzemiąc budziłam się pełna energii, a czasami rozbita. Okazało się, że chodziło między innymi o długość drzemki, czas jej trwania ma duże znaczenie. W latach 50. NASA zrobiła badania na pilotach i okazało się, że najlepszy czas na drzemkę power nap to około 15-20 minut. Czyli na swoim przykładzie dostrzegła Pani, że drzemki to odpowiedź na potrzeby dzisiejszego społeczeństwa. Zgadza się. Dziś ładujemy telefony czy samochody, ale zapominamy o naładowaniu dobrą energią nas samych, aby mieć siłę do codziennych wyzwań. Dlatego stworzyłam innowacyjny system poprawy efektywności, oparty na regeneracyjnej drzemce w specjalnie zaprojektowanym wnętrzu, jako zastrzyk prawdziwej energii – Vinci Power Nap®. Odświeża on umysł, obniża poziom stresu i ciśnienie krwi, poprawia pamięć, produktywność, kreatywność, odporność i zdrowie. W oparciu o to powstała Kawiarenka Snu we Wrocławiu. To miejsce, gdzie w specjalnej chuście można odpocząć, uciąć sobie drzemkę i naładować akumulatory na resztę dnia. W jaki sposób sfinansowała Pani swój pomysł na Kawiarenkę Snu? Tylko ze środków własnych. Sprzedałam swoją nieruchomość, żeby ją stworzyć i zainwestować w początkową działalność. Cały czas inwestuję w edukację i świadomość ludzi – czym jest system Vinci Power Nap w Kawiarence Snu i jakie przynosi korzyści. Zajmuje to sporo czasu, w tym badań i opracowań naukowych, prezentacji na międzynarodowych konferencjach, ponieważ mamy do czynienia z zupełnie nowym obszarem, czymś czego nikt do tej pory nie robił. Jest to autorskie połączenie interdyscyplinarności w medycynie tworzące neuroarchitekturę, idealne do szybkiej redukcji stresu, regeneracji ciała i umysłu, będące benefitem dla ludzkości. Jak wygląda wizyta w Kawiarence Snu? Wymagana jest wcześniejsza rezerwacja wizyty, ponieważ liczba miejsc na daną sesję jest ograniczona. Zawsze prosimy o punktualność – zewnętrzny domofon czynny jest tylko o pełnych godzinach i to przez 10 minut. Po przyjściu wystarczy zdjąć buty, założyć jednorazowe skarpetki oraz zająć miejsce w chuście. Nie leżymy w niej, jak na łóżku, tylko wisimy w „zero gravity position”, którą naturalnie przybiera ciało, gdy nie działa na nie grawitacja. Według NASA jest ona idealna dla naszego ciała, obniża poziom stresu, zapobiega bólom głowy, kręgosłupa, redukuje i niweluje napięcia mięśniowe oraz jet lag. Ponadto pomaga też w bezsenności czy depresji. Jest to pierwsze wynalezienie metody do odtworzenia tej pozycji astronauty na Ziemi. W Kawiarence Snu znaczenie ma również sama przestrzeń. Została zaaranżowana w taki sposób, by drzemka była jak najbardziej efektywna i dała ukojenie wszystkim zmysłom jednocześnie: wzrokowi, węchowi, słuchowi, smakowi, dotykowi, balansowi. Kawiarenka mieści się w pokoju przepełnionym kojącą atmosferą lasu brzozowego. Nie ma żadnych dźwięków z zewnątrz, a to dlatego, że pomieszczenie jest wyciszone, a nasi goście proszeni o wyłączenie telefonów komórkowych. Kto jest Państwa grupą docelową – to raczej klient indywidualny czy biznesowy? Kawiarenka jest skierowana do każdego, kto odczuwa potrzebę odpoczynku, regeneracji, ukojenia zmysłów czy odzyskania energii. Bez względu na to, kim jesteśmy i jaki zawód wykonujemy. Tym bardziej, że coraz częściej nasz sen nocny nie jest najlepszy jakościowo, a codziennych wyzwań przybywa, co nakręca spiralę chronicznego zmęczenia i wyczerpania. Nasi goście to m.in. osoby, które pracują długie godziny przy komputerach, jak również właściciele firm, liderzy, lekarze. Często są to ludzie, na których spoczywa duża odpowiedzialność, a więc i narażeni na ciągły stres. Odwiedzają nas również osoby w depresji lub po utracie bliskiej osoby – w naszej Kawiarence Snu odnajdują poczucie bezpieczeństwa i ukojenie. Coraz częściej jesteśmy pomysłem na wyjątkowy, zdrowy prezent dla bliskiej osoby – w tym celu można u nas zakupić vouchery. Naszymi klientami są również firmy, które kupują karnety dla swoich pracowników w ramach well-beingu. Taki pokój na licencji można też zamówić do siedziby swojej firmy. Ciekawostką jest, że nasza Kawiarenka Snu zregenerowała 465 delegatów ONZ podczas dwutygodniowych, intensywnych negocjacji na szczycie klimatycznym COP24. Prezentowałam również swoją koncepcję w kraju i za granicą, między innymi podczas Somnex – Sleep Trade Show w Londynie, Smart City Powered by People w Nowym Jorku, Polish Days in Silicon Valley na Uniwersytecie Stanford, V International Conference Medical Science Pulse, TEDxWSB. System Vinci Power Nap® uzyskał rekomendacje m.in. NASA, ONZ, Ministerstwa Środowiska, prof. Philipa Zimbardo, Top 500 Innovators, żołnierzy z USA Army, lekarzy z Polski i Dubaju. Jakie ma Pani plany na przyszłość? Chciałabym wprowadzić swoją ideę na rynek. To powoli zaczyna się udawać. Nasza przestrzeń została już zaaranżowana w jednej z wrocławskich szkół podstawowych. Otrzymujemy również zgłoszenia od przedstawicieli firm, którzy chcieliby stworzyć Kawiarenkę Snu w swoich biurach. Ale to dopiero początek. Marzy mi się więcej takich miejsc – przy centrach biznesowych, ale też na lotniskach czy w szpitalach. Wszędzie tam, gdzie ludzie są zmęczeni, podejmują ważne decyzje czy pomagają innym, gdyż codzienni bohaterowie to ludzie, a nie roboty. Aby nie popełniać błędów pod wpływem zmęczenia i móc pracować lepiej, potrzebują odpoczynku, regeneracji i snu. Kawiarenka Snu mogłaby również funkcjonować w domach dziecka – jako miejsce ukojenia i utulenia.   Magdalena Filcek – z zawodu artysta architekt wnętrz, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Jest liderem, wizjonerem, wynalazcą, designerem, naukowcem, mentorem, pilotem balonów na ogrzane powietrze. Tworzy projekty z pasji oparte na życiu. Laureatka Nagrody Prezydenta RP Grand Prix 2002 za Najlepszą Pracę Dyplomową w Polsce. Stypendystka Ministra Kultury, właścicielka patentu RP i kilku wzorów przemysłowych EUIPO. Jest również̇ autorką Vinci Power Nap® – Kawiarenki Snu®, pierwszego w Polsce i na świecie innowacyjnego pomysłu dotyczącego well-beingu. #### Zaproszenie na konferencję EFL CSR w MŚP Europejski Fundusz Leasingowy od 9 lat przygotowuje raporty sektorowe z serii „POD LUPĄ”, których inauguracja ma miejsce podczas dedykowanej konferencji. Zapraszamy na nią firmy z sektora MŚP, naszych Klientów, dostawców, ale także liderów opinii i dziennikarzy. Tegoroczna edycja poświęcona będzie obszarowi społecznej odpowiedzialności biznesu, którym zainteresowanie w ostatnich latach rośnie w sposób zauważalny zarówno wśród firm, jak i szerokiej publiczności, w tym opiniotwórców i konsumentów. Integralną częścią raportu są dedykowane badania, zrealizowane wśród małych i średnich przedsiębiorstw. Inaugurację raportu, połączoną z konferencją, zaplanowaliśmy na 24 października 2019 r., godz.11:00 we wrocławskim hotelu Monopol. Z przeprowadzonego przez EFL badania wynika, że jedynie 24% badanych przedsiębiorstw zadeklarowało znajomość terminu CSR. Oznacza to, że CSR jest tylko pojęciem, pewnym kodem językowym zapożyczonym z języka angielskiego, którego znaczenie wciąż zna mało przedsiębiorców. Brak znajomości tego terminu może wpływać na ograniczony rozwój przedsiębiorstw i dostęp do informacji. Dlatego bardzo ważne jest, aby każda firma znalazła swoją własną, zgodną z linią biznesową filozofię działań CSR-owych. Ten wynik nie dziwi, bo CSR, czyli społeczna odpowiedzialność biznesu jest w Polsce obszarem zarządzania przedsiębiorstwem stosunkowo młodym. Wcześniej czy później każda firma będzie musiała mieć wpisaną w strategię działania CSR-owe. Wynikać to może zarówno z uwarunkowań zewnętrznych – np. wymogów prawnych związanych z koniecznością posiadania odpowiednich certyfikatów (w zależności od branży mogą być różne, ale np. związanych z emisją CO2 do atmosfery), jak i wewnętrznych – oczekiwań pracowników związanych z dbałością o środowisko, ludzi i o poczucie sensu, jakiego może dostarczyć praca w świadomej swojego wpływu na otoczenie firmie. Warto również podkreślić, że na początku lutego 2019 roku zapadła decyzja Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, potwierdzająca wpisanie na ministerialną listę zawodu specjalista do spraw społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw. Jako firma, która od lat dzieli się wiedzą i doświadczeniem, przekładając dorobek i doświadczenia dużych firm na potrzeby MŚP, już dziś zapraszamy na konferencję CSR w MŚP – wyzwania, dylematy, trendy. Na spotkaniu zaprezentujemy wyniki raportu „CSR w MŚP. Pod Lupą”, a praktycy CSR opowiedzą o swoich doświadczeniach. Pokażemy też, w jaki sposób MŚP mogą czerpać wiedzę od doświadczonych graczy. Gościem specjalnym wydarzenia będzie Szymon Hołownia – znany dziennikarz, publicysta, pisarz, dwukrotny laureat nagrody Grand Press. Podczas konferencji zaprosimy również firmy do wspólnego działania w przygotowanej przez nas akcji CSR „Młody Przedsiębiorca”. Do zobaczenia 24 października! #### Czy dopłaty do samochodów elektrycznych wymuszą obniżkę ich cen? Elektryczne samochody stają się coraz popularniejsze, jednak ich cena wciąż potrafi odstraszyć potencjalnych nabywców. Trudno się dziwić, bo nie należą do najtańszych. Zakup pojazdu tego typu do 100 tysięcy złotych jest wręcz niemożliwy. Sytuację mogą zmienić planowane dopłaty do samochodów elektrycznych. Do tej pory Polska pozostawała w nielicznej grupie państw Unii Europejskiej, które nie stosowały żadnych bezpośrednich zachęt do zakupu elektryków (pomijając możliwość jazdy buspasami i darmowego parkowania w niektórych miastach). Dopłaty do aut elektrycznych mogą pozytywnie wpłynąć na rozwój elektromobilności w naszym kraju. W przeprowadzanych w ostatnich latach sondażach, Polacy wskazywali wysoką cenę jako czynnik powstrzymujący ich przed zakupem samochodu elektrycznego. Ministerstwo Energii reaguje W związku z wysokimi cenami samochodów elektrycznych Ministerstwo Energii zaplanowało projekt rozporządzenia w sprawie dopłat do zakupu nowych elektryków i aut wodorowych. Na pomoc będą mogły liczyć osoby fizyczne (nieprowadzące działalności gospodarczej), które wypełnią i złożą odpowiedni wniosek. Chętnych czeka jednak spora lista warunków do spełnienia, by uzyskać dofinansowanie. Dofinansowaniu podlegać będą samochody nowe – zarówno elektryczne, jak i wodorowe. Te pojazdy mogą liczyć na dopłaty z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, pod warunkiem, że jest to ich pierwsza rejestracja w kraju. Auta zasilane elektrycznie lub energią z wodoru mogą zostać objęte dofinansowaniem rzędu 30% ceny. Założona została również maksymalna kwota wsparcia – dla pojazdu elektrycznego nie będzie mogła być wyższa niż 37 500 zł, natomiast dla pojazdu napędzanego wodorem nie może przekroczyć 90 000 zł.  Jak uzyskać dopłatę do samochodu elektrycznego? Nabór wniosków o dofinansowanie na samochód elektryczny ma być prowadzony do wyczerpania funduszy na wsparcie w danym roku. Do dopłaty będzie upoważniona osoba, która kupuje nowy pojazd i zobowiązuje się do korzystania z niego przez minimum dwa lata. Właściciel może złożyć wniosek o dopłatę dopiero po zakupie samochodu, czyli opłaceniu jego pełnej wartości. Wraz z wnioskiem musi złożyć inne niezbędne dokumenty, takie jak: kopię faktury zakupu wystawioną na osobę fizyczną, kopię dowodu rejestracyjnego, oświadczenie o nieprowadzeniu działalności gospodarczej, kopię dokumentu ubezpieczenia OC+AC na rok, zobowiązanie do zawarcia ubezpieczenia OC+AC na kolejny rok. Należy zwrócić uwagę na fakt, iż dofinansowaniem będzie mógł być objęty jedynie zakup samochodu elektrycznego, którego wartość nie przekracza 125 000 zł, a w przypadku pojazdu wodorowego – 300 000 zł. Przed zakupem auta elektrycznego upewnij się, czy obecnie prowadzony jest nabór wniosków. Właściciele pojazdów, którzy zbyt wcześnie kupią nowy samochód lub zrobią to po zakończeniu naboru, niestety nie będą mogli liczyć na wsparcie ze strony państwa. Dopłaty do samochodów elektrycznych dla firm i nie tylko W lipcu 2021 roku ruszają zapisy do rządowego programu dopłat do samochodów elektrycznych „Mój Elektryk”. Jego budżet to 500 mln zł. Co ważne, rozszerzono katalog beneficjentów – program będzie kierowany zarówno do osób fizycznych, jak i przedsiębiorców, stowarzyszeń, fundacji, spółdzielni itd. System wsparcia umożliwi również dopłaty do samochodów elektrycznych w leasingu. Czas trwania programu przewidziano na lata 2021-2026. W ramach programu „Mój Elektryk” będzie można liczyć na 18 700 zł dofinansowania do auta elektrycznego. W przypadku osób posiadających Kartę Dużej Rodziny bonifikata może wynieść nawet 27 000 zł. Maksymalna wartość samochodu elektrycznego nie może jednak przekraczać 225 000 zł.  Jak wyglądają dopłaty do aut elektrycznych w innych krajach? Nasi sąsiedzi – Niemcy, już od 2020 roku chcą podwoić dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych. Ta wzrośnie do 4000 euro przy zakupie samochodu o maksymalnej wartości 30 000 euro. W Norwegii nie ma żadnych bezpośrednich dopłat. Kupujący natomiast oszczędza od razu, bo auto jest zwolnione z 25% podatku VAT. We Francji obowiązuje system swego rodzaju nagród i kar. Właściciele samochodów emitujących najwięcej dwutlenku węgla muszą zapłacić ponad 10 000 euro, natomiast nabywcy samochodów elektrycznych otrzymują dopłatę w wysokości 6000 euro (maksymalnie 27% wartości samochodu). Z kolei Wielka Brytania ogranicza dopłaty do samochodów elektrycznych. Nowe przepisy zakładają dofinansowanie jedynie zakupu pojazdów całkowicie elektrycznych, a nie hybryd plug-in jak to było dotychczas. Decyzje brytyjskiego rządu zbiegają się z planem „Road to Zero”, zakładającym całkowity zakaz sprzedaży samochodów napędzanych paliwami kopalnymi do 2040 roku. Pieniądze zaoszczędzone na dotacjach do zakupu hybryd rząd planuje przeznaczyć na rozbudowę sieci szybkich ładowarek na terenie kraju. #### Elektryczne ciężarówki na polskich drogach coraz bliżej? Rynek samochodowy stale idzie do przodu, dynamicznie dążąc do elektryfikacji. Oczywistym jest zatem, że sprawa dofinansowań dotyczy nie tylko samochodów osobowych, ale również ciężarowych. W związku z tym na rynku pojawia się coraz więcej modeli elektrycznych ciężarówek, budzących zainteresowanie kolejnych przedsiębiorców.  Wpływ na to ma wiele czynników, między innymi coraz surowsze przepisy dotyczące limitów emisji spalin, odpowiedzialność społeczna, moda na bycie eko, a także strefy, które podlegają zakazowi wjazdu dla aut emitujących zanieczyszczenia powyżej norm. Rozwój sektora zeroemisyjnej logistyki w kraju Polska jest dopiero w fazie testowania elektrycznych ciężarówek. Początkowo tematem zainteresowało się kilka większych przedsiębiorstw. Żeby przyspieszyć pozytywne zmiany, Ministerstwo Energii wystosowało projekt, z którego wynika, że chętni na zakup ciężarówek elektrycznych otrzymają nieskromną pomoc finansową. Wsparcie ma wynosić 30% zakupu nowego elektrycznego samochodu dostawczego (o masie do 3,5 t, jednak z zapisem uwzględniającym także cięższe pojazdy), jednocześnie nie więcej niż 70 tysięcy zł. Istotną informacją jest jednak to, że pojazdy, które zostały zakupione dzięki tej pomocy, nie mogą zostać w przyszłości sprzedane czy przekazane w leasing. Dodatkowo muszą być zarejestrowane w kraju i użytkowane przez minimum rok od zakupu. Problemem dla wielu osób okazuje się niewystarczająco według nich rozwinięta infrastruktura. Wciąż nieduża liczba punktów do ładowania samochodów elektrycznych odstrasza potencjalnych nabywców, którzy są zdania, że pojazdy na prąd stają się przez to mniej funkcjonalne niż auta spalinowe. Jakie modele ciężarówek elektrycznych znajdziemy na rynku? Na wybranych rynkach europejskich zeroemisyjne ciężarówki zaczęło sprzedawać Volvo Trucks. Oferowane przez nich pojazdy mogą przejechać nawet do 300 kilometrów na jednym ładowaniu. Oprócz Volvo Trucks, elektryczne ciężarówki zaprezentowały już takie firmy jak: Daimler, MAN, DAF, Nikola Motor czy Renault Trucks.  Elektryczna ciężarówka Tesla Semi O rozpoczęciu produkcji poinformowała również Tesla. To dobra wiadomość dla klientów, którzy już ponad rok temu zarezerwowali swoje egzemplarze nowoczesnych samochodów ciężarowych. Tesla Semi, czyli elektryczna ciężarówka Tesla, imponuje swoimi parametrami. Pojazd od Elona Muska rozpędza się do 100 km/h zaledwie w 5 sekund (bez obciążenia), a współczynnik oporu powietrza wynosi 0,36 (dwukrotnie mniej niż w tradycyjnych ciężarówkach).  Do napędu wykorzystano silniki elektryczne, które zapewniają zasięg ok. 800 kilometrów przy naładowanych bateriach i pełnym załadunku wynoszącym 36 ton. Tesla Semi zostanie wyposażona w baterię o pojemności zbliżonej do 1000 kWh. Będzie wyposażona w system zapobiegający niekontrolowanemu skrętowi naczepy, wspomaganie utrzymywania pasa ruchu i autonomiczne hamowanie. W zależności od wersji, ciężarówka Semi została wyceniona na 150 i 180 tysięcy dolarów. Ciekawostkę stanowi fakt dotyczący samej gwarancji niezawodności – producent zapewnia bezawaryjną jazdę przez milion kilometrów. Tesla jest jednym z najszybciej rozwijających się amerykańskich przedsiębiorstw. Jej giełdowa wartość na początku roku przekroczyła już 100 miliardów dolarów. Suma ta dorównuje wartości kapitalizacji Volkswagena, obecnie największego koncernu motoryzacyjnego na świecie. Co więcej, firma Elona Muska jest pierwszym amerykańskim koncernem motoryzacyjnym, który przekroczył ten próg giełdowej kapitalizacji. Tesla Semi[/caption] Framo e-truck – elektryczna ciężarówka testowana na polskich drogach Framo e-truck to elektryczny samochód ciężarowy produkowany na bazie MAN TGM przez niemieckiego producenta Framo Gmbh. Pojemność baterii Framo e-truck wynosi 280 kWh i przekłada się na zasięg przekraczający 200 kilometrów na jednym ładowaniu. Z kolei samo ładowanie (400 V) trwa około czterech godzin i odbywa się w stacjach dostarczanych przez producenta wraz z pojazdami. Dzięki zastosowanym rozwiązaniom innowacyjna ciężarówka wpisuje się w zeroemisyjną strategię wielu marek i miast. O wprowadzeniu kolejnych ekologicznych rozwiązań myślą również nasze rodzime firmy. Poczta Polska oraz sieć sklepów Żabka jako pierwsze w Polsce przetestowały Framo e-truck. Spółka pocztowa wykorzystywała elektryczną ciężarówkę do przewozów przesyłek na terenie województwa mazowieckiego. Poczcie Polskiej zależy na zmniejszeniu emisji CO2, a co ciekawe, już teraz posiada flotę użytkowych elektryków w naszym kraju.  Żabka również wprowadza regularnie kolejne nowoczesne rozwiązania logistyczne. Sieć zdecydowała się w tym roku na sprawdzenie Framo e-truck w ramach dostaw do sklepów zlokalizowanych we Wrocławiu. Koszt 7,5-tonowej elektrycznej ciężarówki Framo e-truck na bazie MAN szacuje się na około 80 tysięcy euro. Framo e-truck | fot. framo-eway.com Zielony eDumper, czyli elektryczna wywrotka Czy pojazd elektryczny może produkować prąd, zamiast go zużywać? Okazuje się, że tak. Co ciekawe, taki potencjał ma największy pojazd elektryczny na świecie. eDumper waży 45 ton. Dodatkowo może udźwignąć aż 65 ton załadunku. Elektryczna ciężarówka wykorzystywana jest w szwajcarskiej kopalni, gdzie każdego dnia dwadzieścia razy pokonuje trasę pod górę i zjeżdża z niej załadowana dziesiątkami ton wapna i marglu. Pojazd został zaprojektowany na bazie modelu Komatsu e605. Ma akumulatory trakcyjne o pojemności 700 kWh i został wyposażony w system rekuperacji pozwalający na odzyskiwanie energii. Producent twierdzi, że dzięki zmiennemu ciężarowi – czyli temu, że pojazd wjeżdża lżejszy na górę, a zjeżdża z niej cięższy – jest w stanie wyprodukować przynajmniej 200 kWh nadwyżki energii elektrycznej każdego dnia. Ta elektryczna ciężarówka może osiągnąć maksymalną prędkość 40 km/h i 20 km/h na dziesięcioprocentowym wzniesieniu terenu. Silnik elektryczny oscyluje w okolicy 800 KM i momentu obrotowego wynoszącego 6200 Nm. Zastępując swojego poprzednika, pozwoli zaoszczędzić 50 000 ton oleju rocznie i ograniczyć emisję dwutlenku węgla o 130 ton w skali roku. Nic dziwnego, że eDumper cały jest zielony. Od razu ma kojarzyć się z ekologią. Innowacja goni innowację Siemens proponuje napowietrzne linie wysokiego napięcia nad autostradami, które umożliwią dalekodystansowym ciężarówkom elektrycznym ładowanie w trakcie jazdy. Tego typu sieć elektrycznych autostrad, największą na świecie, zaczęły już budować Niemcy. Zgodnie z wyliczeniami ekspertów, za 10 lat, gdy już 30 procent niemieckiego ruchu tranzytowego będzie korzystało z trakcji elektrycznej i zasobów odnawialnych, do atmosfery dostanie się aż 7 milionów ton dwutlenku węgla mniej niż do tej pory. #### Czy RODO stanowi barierę dla nowych technologii? W momencie wprowadzenia, przepisy dotyczące RODO wywoływały w przedsiębiorstwach niemalże ataki paniki. Minęło jednak trochę czasu, rynek nieco się uspokoił. RODO nie budzi już tak ekstremalnego strachu, ale branże innowacyjne mają pewnego rodzaju problem. Przepisy RODO są niedostosowane do cyfrowego świata, dlatego Ministerstwo Cyfryzacji postanowiło pochylić się bardziej szczegółowo nad sprawą danych osobowych w branżach związanych z innowacjami. Według raportu przygotowanego przez resort cyfryzacji (Internet of Things w polskiej gospodarce), polskie przepisy niemalże hamują ewolucję w obrębie nowych technologii. Wnioski z raportu obejmują analizę różnych powodów blokowania rozwoju innowacji w kraju. Wynika z tego, że istnieje ponad 50 ustaw, które są odpowiedzialne za hamowanie wzrostu. Rynek IoT w kraju pozwala żywić duże nadzieje na rozwój, jest dynamiczny i ma spory potencjał, który zaowocuje kolejnymi wzrostami w najbliższych latach. Dlatego usunięcie wszelkich możliwych ograniczeń przyczyni się do jego dalszego rozrostu. Twórcy raportu wystosowali szereg zadań, którymi warto zająć się na początku. Przykładowo „opracowanie klarownych przepisów, pozwalających na jednoznaczną klasyfikację danych IoT, ich ochronę, przetwarzanie oraz transfer” czy „dostosowanie przepisów RODO do możliwości przetwarzania danych IoT”. Przyszłość to dane, ich bezpieczeństwo i szacunek do nich. To dotyczy nie tylko gospodarki, ale przede wszystkim poczucia komfortu społeczeństwa, w tym również konsumentów. #### Inspirujące historie czterech światowych gigantów – biblioteczka przedsiębiorcy W jaki sposób rozwinąć startup, by osiągnął sukces jak Google? Jak motywować swoich pracowników w stylu studia Pixar? Jakie są podstawowe zasady w biznesie i dlaczego czasem warto postawić je na głowie? Oto cztery inspirujące historie firm, które stały się światowymi gigantami. Amerykański sen. Sam Walton. Moja historia, Walton Sam, Huey John Walmart, czyli amerykańska sieć supermarketów, jest największym przedsiębiorstwem na świecie pod względem wielkości przychodów. Historia jego założyciela, Sama Waltona, potwierdza, że amerykański sen to realna rzeczywistość. Kilkakrotnie tracił wszystko i zaczynał od zera. Był wyśmiewany przez konkurentów, gdyż podążał własną drogą. Za każdym razem wychodził z tarapatów mądrzejszy o nowe doświadczenia, poprawiał błędy i wracał do gry. W książce „Amerykański sen” Walton z entuzjazmem i poczuciem humoru pokazuje, jak wyznaczać cele i w jaki sposób je osiągać. Wskazuje, jakie są podstawowe zasady w biznesie oraz dlaczego czasem warto postawić je na głowie. Jak działa Google, Schmidt Eric, Rosenberg Jonathan Najlepsza wyszukiwarka internetowa, najpopularniejszy system operacyjny dla urządzeń mobilnych, cyfrowe mapy całego świata, serwis YouTube, Gmail – to wszystko „dzieci” Google, światowego giganta, o którym słyszał i z którego korzysta niemal każdy. Autorzy „Jak działa Google” opisują, co znajdowało się u podstaw sukcesu tej niezwykłej firmy. Okazuje się bowiem, że nie był to wyłącznie geniusz założycieli, ale – między innymi – specyficzne metody organizacji pracy oraz wyjątkowe podejście do zatrudniania pracowników i planowania zadań. Książka przynosi odpowiedzi na pytania: Czym różni się Google od innych firm? Na czym polega jego fenomen? Jak rozwinąć swój własny startup? Kreatywność S.A. Droga do prawdziwej inspiracji, Ed Catmull Książka jest historią powstania i działania jednej z najbardziej kreatywnych firm świata – studia Pixar, które dotychczas zdobyło 19 Oscarów, 8 Złotych Globów oraz 11 nagród Grammy. Zawiera sprawdzone recepty na to, by stale podkręcać kreatywność, nie zabijać jej biurokracją i uważnie przyglądać się wszystkiemu, co może jej zagrozić. Przy tym wszystkim jest uniwersalnym podręcznikiem o zarządzaniu – autor podpowiada właścicielom firm, jak wprowadzić swoich pracowników na nowe wyżyny. To wszystko w oparciu o wewnętrzne spotkania, autopsje i „burze mózgów”, podczas których powstały jedne z najpopularniejszych filmów w historii kinematografii. Sztuka zwycięstwa. Wspomnienia twórcy Nike, Phil Knight Nike to jeden z najpotężniejszych graczy na rynku odzieży, obuwia i sprzętu sportowego. Firma została założona za garść dolarów pożyczonych od ojca przez Phila Knighta. „Sztuka zwycięstwa” to jego szczera i intymna podróż przez wspomnienia. Jak przyznaje, krótko po studiach nie miał planu na życie. Ale kochał bieganie, dlatego chciał związać karierę zawodową z pasją. W książce znajdziemy wiele opisów dotyczących wyboru właściwych dróg, odnotowane są także porażki, które nie ominą nikogo, nawet jeśli plan osiągnięcia sukcesu wydaje się idealny. Przy tym Phil Knight uświadamia, że sukces tak naprawdę ma wielu ojców. To pozycja nie tylko dla założycieli firm, ale też miłośników sportu i pamiętników. #### Dziesięć najważniejszych trendów technologicznych Świat rozwija się w zastraszającym tempie. Przed nami rewolucja spod znaku sztucznej inteligencji. Znaczna większość dużych firm z całego świata planuje jej wdrożenie w ciągu najbliższych kilku lat. Jakie jeszcze trendy technologiczne nadchodzą wielkimi krokami? Raport Global Industry Vision przeprowadzony przez Huawei pozwala zapoznać się z dziesięcioma nadciągającymi trendami technologicznymi w zakresie przemysłu i obszaru konsumenckiego. Dzięki wnioskom można wyodrębnić kilka najważniejszych zmian, które czekają nas w najbliższych latach. 1. Zobaczymy więcej Dzięki jednoczesnemu rozwojowi technologii wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości oraz sieci 5G, zyskamy nowe możliwości, nie tylko biznesowe. Coraz więcej firm i coraz więcej osób zaufa rozwiązaniom, które bazują na VR czy AR. 2. Koniec wyszukiwarek Sztuczna inteligencja zajrzy jeszcze głębiej w konsumenckie nawyki. Wyszukiwanie informacji nabierze jeszcze bardziej automatycznego charakteru niż dotychczas. Twórcy raportu GIV są zdania, że do 2025 roku blisko 90% użytkowników powierzy część zadań inteligentnemu asystentowi. 3. Roboty jeszcze bliżej Raport przewiduje, że roboty przemysłowe na dobre dołączą do ekip pracowniczych, co ma na celu wzrost wydajności i bezpieczeństwa pracy. Dziesięć tysięcy pracowników będzie uzupełnione o ponad 100 robotów przemysłowych. 4. Komunikacja bez barier Firmy będą mogły cieszyć się swobodną komunikacją z klientami bez ograniczeń, np. językowych. Umożliwi to wprowadzenie rozwiązań sztucznej inteligencji i Big Data. 5. 5G nabierze rozpędu Sieć 5G to prawdziwy wyścigowiec na tle innych sieci. Rozwija się nieporównywalnie szybciej niż jej poprzednicy. To oznacza również dynamiczny wzrost potencjału biznesowego 5G. Autorzy raportu GIV są zdania, że już wkrótce ponad połowa populacji na świecie będzie mieć dostęp do tej sieci. 6. Płynność na ulicach Dojdzie do ułatwienia w połączeniach urządzeń mobilnych i pojazdów użytkowników z infrastrukturą. W najbliższym czasie niemal 15% samochodów zostanie uzupełnione o łączność Cellular Vehicle-to-Everything, co poskutkuje wprowadzeniem płynniejszego ruchu na drogach. 7. Twórczy potencjał Praca w chmurze pozwoli zminimalizować koszty w zakresie działań naukowych, innowacyjnych czy kulturalnych. Z raportu GIV wynika, że w ciągu zaledwie 6 lat 97% większych przedsiębiorstw postawi na sztuczną inteligencję. 8. Pomoc robotów Wzrastające zaawansowanie w zakresie sztucznej inteligencji spowoduje, że popularność robotów domowych znacząco wzrośnie. Według raportu za trzy lata każdy dom spokojnej starości (kraje G8) będzie dysponował 10 robotami. 9. Dane na poziomie Ilość danych przetwarzanych na świecie jest ogromna, stąd „wymóg” uspójnienia w zakresie standardów przechowywania i korzystania z Big Data. Z raportu GIV wynika, że roczny wolumen danych globalnych osiągnie 180 ZB (przy czym 1 ZB odpowiada 1 bilionowi GB). 10. W chmurze Praca w systemie wewnętrznych platform dostępu umożliwia płynną wymianę zasobów czy poprawia produktywność. Duże przedsiębiorstwa już to zrozumiały, co za tym idzie – wprowadzają cyfrowe rozwiązania wraz z inteligentnymi aplikacjami u siebie. Wg raportu GIV 85% aplikacji biznesowych zamknie się w rozwiązaniach chmurowych do 2025 r. #### Firmy płyną z prądem ekologii – nowy trend elektryfikacji flot Zgodnie z trendem, który nakazuje zwracać większą uwagę na ekologię i ogólną odpowiedzialność społeczną biznesu, przedsiębiorstwa coraz chętniej decydują się na zakup floty samochodów elektrycznych lub hybrydowych. To właśnie głównie firmy stoją za wzrostem sprzedaży tego typu pojazdów. Dlaczego właściwie stawiają na ekologię? Oczekiwania coraz bardziej świadomych konsumentów, działania stricte wizerunkowe, nowe wymogi Unii Europejskiej, a może zwyczajnie dbałość o środowisko? Efekt jest jeden i jest on bardzo pozytywny, nie tylko w odniesieniu do decyzji zakupowych w obrębie floty samochodowej przedsiębiorstw. Firma eco-friendly automatycznie zyskuje w oczach przyszłych czy obecnych konsumentów. Może się wydawać, że to jedynie wymiana floty benzynowej na elektryczną czy hybrydową, ale to jednocześnie duży krok dla środowiska i nas wszystkich.  Coraz więcej firm inwestuje w eko flotę W Polsce istnieje już kilka firm, które wprowadziły samochody elektryczne, by realizować swoje usługi, zaś kolejne – duże firmy! – przygotowują się do dokonania rewolucji w swoich flotach. Dotyczy to nie tylko aut osobowych, ale również samochodów dostawczych. W Polsce swoje pierwsze pojazdy elektryczne testuje DHL. Już w kwietniu na ulice Krakowa wyjechał elektryczny samochód dostawczy Nissan e-NV 200. Zgodnie z proekologiczną polityką DHL (strategia GoGreen), jej flotę do 2050 roku mają tworzyć wyłącznie pojazdy elektryczne. Jednocześnie firma stawia na szkolenia – rozwój kompetencji swoich pracowników w zakresie działań proekologicznych – a także zwraca większą uwagę na odpowiedni sposób załadunku towaru.  Aut elektrycznych w Polsce jest wciąż na tyle mało, że każda zmiana jest odnotowana. Liczba ta jednak stale rośnie i to w znacznej mierze właśnie nabywcy flot służbowych są odpowiedzialni za ten wzrost. Zgodnie z najnowszymi danymi, około 98 procent zarejestrowanych w Polsce pojazdów elektrycznych to samochody flotowe, co już wskazuje na wyraźny trend wśród firm (przede wszystkim w branży logistycznej). Wybór elektrycznej lub hybrydowej floty to korzyści nie tylko dla przedsiębiorstwa, które może liczyć na oszczędność na paliwie. Korzyści płynące z elektryfikacji firmowej floty Elektryfikacja flot firmowych niesie ze sobą wiele korzyści. Eksperci z firm logistycznych wskazują przede wszystkim na zmniejszenie emisji CO2, redukcję kosztów transportu oraz uniezależnienie się od wahań cen paliwa. Dużym plusem jest również redukcja miejskiego hałasu i zwiększenie komfortu pracy kierowców. Pojazdy elektryczne mogą również korzystać z buspasów i docierać do miejsc z ograniczonym ruchem dla tradycyjnych samochodów spalinowych. Również klienci coraz częściej oczekują usług przyjaznych środowisku, zwłaszcza klienci instytucjonalni, którzy często uzależniają współpracę od tego, czy dany dostawca posiada ofertę spełniającą najwyższe standardy.   Elektryfikacja floty jest obecnie łatwiejsza, niż mogłoby się wydawać. Wybór aut jest znacznie większy, ich trwałość i niski koszt eksploatacji są powszechnie znane. Ładowarki znajdują się we wszystkich większych miastach. Rozsądnym pomysłem jest też „uzbrojenie” pracowników korzystających z floty w karty do sieci ładowania. Firmę można także wyposażyć w szybką ładowarkę na parkingu.  #### Podsumowanie miesiąca – sierpień Podsumowanie miesiąca – zobacz prasówkę wideo dla biznesu.   #### Rok za rokiem budowlanka rośnie w siłę Niemal co piąty polski biznes, który powstał w 2018 roku działał w budownictwie – wynika z danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Branża budowlana charakteryzuje się również największą przeżywalnością na przestrzeni ostatnich 5 lat. Te wszystkie czynniki sprawiają, że rośnie w siłę i staje się kołem napędowym gospodarki. Budownictwo rośnie w siłę Analiza struktury branżowej małych i średnich przedsiębiorstw pokazuje, że co ósma polska firma działa w budownictwie (13,6%). Liczniejszą grupę stanowi jedynie sektor usług (52,3%) oraz handlu (24,0%). Dane pokazują, że budownictwo to branża, która rośnie w siłę. Dla porównania pięć lat temu wśród polskich małych i średnich przedsiębiorstw sektor budowniczy stanowił 12,6% – o 1 pkt proc. mniej niż obecnie. Przybyło również przedsiębiorstw prowadzących działalność usługową (pięć lat temu było ich 48,0%, ponad 4 pkt proc. mniej). Natomiast pół dekady temu silniejszy był handel – jego udział wynosił 28,1% (ponad 4 pkt proc. więcej). Wśród dużych firm sytuacja wygląda nieco inaczej. Sektor budownictwa stanowi obecnie 3,7%, natomiast usług 30,7%, a handlu 13,7%. Jaki był „podział” pięć lat temu? Budownictwo było nieco silniejsze (4,9% – więcej o 1,2 pkt proc.). Natomiast usługi oraz handel utrzymywały się na podobnym poziomie – odpowiednio 30,3% i 13,2%. Przybywa firm budowlanych Budownictwo to również dział gospodarki, w którym obecnie powstaje najwięcej firm – w 2018 roku było ich aż 74,8 tys., czyli 19,0% ogółu nowo powstałych polskich przedsiębiorstw. Nieco za nim uplasował się handel (64,8 tys.; 16,5%), a następnie działalność profesjonalna, naukowa i techniczna (44,7 tys.; 11,4%) oraz przetwórstwo przemysłowe (28,5 tys., 7,3%). Zdecydowana większość nowo powstałych firm to osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą (81,2%). Pięć lat temu silniejszy był handel – w 2013 roku powstało 151,8 tys. takich firm (31,1% ogółu). Budownictwo znajdowało się na drugiej pozycji z wynikiem 53,2 tys. (ogółu 10,9%), a następnie działalności profesjonalne, naukowe i techniczne (46,8 tys.; 9,6%) oraz przetwórstwo przemysłowe (34,6 tys., 7,1%). Przy tym wszystkim analiza rodzajów działalności pokazuje, że najwyższą przeżywalnością wśród firm powstałych w 2013 roku i działających nadal w roku 2018 charakteryzuje się budownictwo (95,5%). Najniższą natomiast – handel i naprawa pojazdów samochodowych (86,2%). Nowe możliwości dla biznesu Budownictwo jest kołem napędowym gospodarki, stanowiąc trzecie źródło PKB w Polsce. Branża budowlana stoi również przed wyzwaniami: zmieniające się zapisy prawne, poszukiwanie źródeł finansowania, dostęp do fachowych sił roboczych – to czynniki, o których myśli na co dzień niejeden jej przedstawiciel. Mogą hamować rozwój firm budowlanych lub mu sprzyjać i motywować do wzrostu. Przedstawiciele firm budowlanych mają również bardziej atrakcyjne warunki finansowania swoich pomysłów na biznes niż pięć lat temu. Przykładem jest leasing sprzętu budowlanego, który można wziąć na większość produktów, bez względu na to czy firma należy do sektora małych i średnich przedsiębiorstw, czy też do dużych firm. Do tego w Leasingu Swobodnym samodzielnie można zmieniać wysokość opłaconych rat. #### Zdalne zarządzanie firmą – te aplikacje warto mieć Zarządzanie firmą na odległość wymaga doskonałych zdolności organizacyjnych lub… aplikacji, które pomagają w codziennych zadaniach. Dowiedz się, które warto zainstalować na swoim smartfonie lub tablecie. Komputer (nie)stacjonarny Prowadzenie firmy często wiąże się z podróżowaniem. Co jeśli dokument, na którym nam zależy, został na komputerze służbowym? W takiej sytuacji przydaje się Microsoft Remote Desktop. Narzędzie pozwala zdalnie połączyć się z komputerem, by wyświetlać zapisane na nim pliki i aplikacje. Połączenie jest bezpieczne, ale gdy chcemy podzielić się danymi z innymi osobami, również jest się taka możliwość. Wartością dodaną jest wysoka jakość przesyłania strumieniowego – przydaje się zwłaszcza, gdy zależy nam na odtworzeniu wideo w dobrej rozdzielczości. Zawsze przy sobie Istnieją dokumenty, do których zawsze warto mieć dostęp – nie tylko z komputera, ale też telefonu czy tabletu. W takiej sytuacji sprawdzają się chmury. Można je z łatwością zintegrować pomiędzy urządzeniami (poprzez jeden login – wystarczy dostęp do internetu). Przy tym nie tracimy pamięci wewnętrznej telefonu czy tabletu, a zapisane pliki służą jako kopie zapasowe. Do tego możemy łatwo zapraszać inne osoby do wyświetlania, edytowania lub komentowania naszych plików i folderów. Na rynku dostępnych jest wiele aplikacji-chmur. Na szczególną uwagę zasługują te najpopularniejsze: Dysk Google, OneDrive, Dropbox i My Cloud. Spotkania na odległość Zebrania zespołowe to stały element życia każdego przedsiębiorstwa. Najczęściej dotyczą podjęcia ważnej decyzji, próby rozwiązania problemu, informują o nowych działaniach lub przebiegu aktualnych. Z tego powodu nie warto z nich rezygnować. Ale co w sytuacji, kiedy pojawia się konieczność przeprowadzenia ich na odległość? Wystarczy komórka lub tablet, a także aplikacja Go To Meeting. Narzędzie pozwala przeprowadzać wideokonferencje z udziałem kilku osób. W trakcie rozmowy można nie tylko dyskutować, ale też urozmaicić „spotkanie” o prezentacje i dokumenty, które wyświetlą się na ekranie. Szybki podpis Czasami niezbędne jest natychmiastowe podpisanie dokumentów. Sytuacja się komplikuje, gdy nie ma nas w pobliżu. Z pomocą przychodzi SignEasy. Aplikacja pozwala podpisywać, wypełniać i wysyłać różnorodne formaty dokumentów, między innymi PDF, Word, Excel, Pages, JPG, PNG. Narzędzie współpracuje z programami do wiadomości e-mail i chmurami, na przykład Dropbox, Box, OneDrive, Evernote i Google Drive. Dotychczas skorzystało z niego ponad 6 milionów osób. Przy tym SignEasy jest jedną z najlepszych aplikacji 2016 roku oraz znajduje się wśród 3 najlepszych rozwiązań eSignature dla małych i średnich firm. Tablica korkowa Realltime Board to narzędzie, które można porównać do wirtualnej tablicy korkowej, do której mamy dostęp z dowolnego miejsca na świecie (warunkiem jest dostęp do internetu). Można ją „zapełnić” notatkami, wykresami czy rysunkami – właściwie wszystkim, co służy gromadzeniu pomysłów, a także zarządzeniu pracą. I to nie tylko swoją, ponieważ dostęp do tablicy można udostępnić współpracownikom. Przy tym można porozmawiać o projekcie, dodawać nowe pomysły czy przeprowadzić „burzę mózgów”. Do wyboru jest ponad 50 szablonów typu Kanban, Flowchart i wielu innych. #### Odbicie w lustrze – czy da się na tym zrobić biznes? Lustro, które podpowiada odpowiednią sukienkę, makijaż, model okularów, a nawet zamienia się w telewizor? Abyss Glass pokazuje zdecydowanie więcej niż zwykłe odbicie. To interaktywne lustro wyświetla treść, która w pożądany sposób wpływa na odbiorcę. Wszystko zaczęło się na początku 2016 roku podczas spotkania grupy przyjaciół. Swobodne rozmowy doprowadziły do nowatorskiego pomysłu – a gdyby tak na tafli lustra wyświetlać dodatkowe informacje? Szybki research w internecie doprowadził do instruktażu holenderskiego konstruktora. Mężczyzna wykorzystał szkło weneckie do pokazywania interesujących go treści, na przykład godziny. Założyciele Abyss Glass postanowili rozwinąć jego projekt i „złożyli się” na niezbędny sprzęt. Efekt został osiągnięty, ale jakość odbicia i wyświetlanych treści nie były dla nich zadawalające. Dopiero siódmy projekt uznali za udany. Interaktywne lustra, które podbijają świat W tym samym czasie udało się zdobyć pierwszego klienta z branży budowlanej. Testowanie podzespołów generowało dodatkowe koszty. Dlatego zapadła decyzja o znalezieniu inwestora. Sukces został osiągnięty już po około miesiącu. Drugi inwestor pojawił się w 2018 roku. Jego wkład pozwala na doskonalenie produktu i dalszy rozrost firmy. Obecnie Abyss Glass przynosi już zyski. Zatrudnia 14 osób w katowickim i warszawskim biurze. Interaktywnymi lustrami interesują się marki z całego świata. Do tej pory zawisły między innymi w Stanach Zjednoczonych, Rosji, Francji czy Australii. Przymierzalnia nowej generacji Kim są klienci Abyss Glass? Interaktywne lustro doskonale odnajdzie się między innymi w sklepach odzieżowych. Dzięki technologii RFiD wniesione produkty automatycznie pojawiają się na powierzchni lustra. Klient może dowiedzieć się więcej informacji na ich temat, zamówić inny rozmiar, kolor lub pasujący produkt. Dodatkowo za całość zakupów może zapłacić z poziomu lustra aplikacją płatniczą Blik, bez konieczności czekania w kolejce do kasy. Znana firma sportowa poszła o krok dalej. Po dopasowaniu strojów kobiety mogą wykonać wirtualny trening z Ewą Chodakowską, aby sprawdzić wygodę i wytrzymałość ubrań. W tym samym czasie lustra mierzą intensywność ćwiczeń. Rozpoznawanie płci, wieku, kształtu twarzy Wirtualne lustro potrafi rozpoznać wygląd – płeć, kształt twarzy, a nawet wiek danej osoby. Takie rozwiązanie wykorzystują między innymi salony optyczne – zainstalowana aplikacja wybiera oprawki pasujące do danego typu urody. Z kolei jedna z firm farmaceutycznych wykorzystała interaktywne lustro, by pokazać odmładzające właściwości swojego produktu. Osoba stojąca widzi w tafli, jak będzie wyglądała za 30 lat. Następnie animacja pokazuje cofający się czas oraz informuje o odmładzających właściwościach produktu. Na zakończenie odbicie pokazuje obecny wygląd i zachęca do korzystania z preparatów. Podróż w czasie została wykorzystana również w zupełnie inny, zaskakujący sposób. W ramach wystawy „Odbicie. Jestem jak ty zapewne” zwiedzający Muzeum Powstania Warszawskiego mogli stanąć przed interaktywnym lustrem, które po „zeskanowaniu” twarzy wyszukiwało i wyświetlało najbardziej podobną osobę wśród zdjęć archiwalnych Powstańców. Interaktywne odbicie dla każdego Abyss Glass udowadnia, że lustra interaktywne to również przyszłość klientów indywidualnych. Można je zainstalować w mieszkaniu, dopasować do wystroju, a następnie wykorzystywać zamiennie jako lustro lub… telewizor. Z takiego samego rozwiązania można skorzystać w swoim domu na wiele innych sposobów. Dziecko, które myje zęby, może zobaczyć w lustrze bajkową postać, która naśladuje jego ruchy, a nawet odlicza czas niezbędny do umycia zębów. Lustra Abyss Glass mogą też służyć do wyświetlania listy codziennych obowiązków czy podstawowych informacji. Ceny interaktywnych luster rozpoczynają się od kilku tysięcy złotych. Na przykład 32-calowa wersja, która może służyć jako telewizor, kosztuje około 5 tys. zł (razem z oprogramowaniem). Abyss Glass można również wypożyczyć. Z takiej usługi korzystają między innymi domy mediowe, które wykorzystują je do różnego rodzaju eventów. #### CSR, czyli społeczna odpowiedzialność biznesu – jak to się robi w dużej firmie? Coraz bardziej świadome społeczeństwo przyczynia się do rozwoju trendu odpowiedzialności społecznej nie tylko w kontekście swojego otoczenia, ale również kwestii biznesowych. Biznes odpowiedzialny społecznie to nie konieczność, a zarządzanie przedsiębiorstwem w sposób odpowiedzialny, który przynosi wiele korzyści – dla otoczenia, a także samej firmy. Czym jest społeczna odpowiedzialność biznesu? Definicja CSR (ang. Corporate Social Responsibility) to nic innego jak społeczna odpowiedzialność biznesu. Według tej koncepcji firma w swoich działaniach dobrowolnie uwzględnia interesy społeczne, aspekty środowiskowe czy relacje z różnymi grupami, w szczególności z pracownikami. Taką strategię może przyjąć każdy biznes – bez względu na to, czy jest to duża korporacja, czy drobny przedsiębiorca z niewielkiej miejscowości. Zdarza się, że ci drudzy czasami nawet nie wiedzą, że realizują założenia firmy odpowiedzialnej społecznie bądź cele zrównoważonego rozwoju. Bo CSR ma bardzo wiele odsłon – od inwestowania w zasoby ludzkie, przez ochronę środowiska, aż po relacje z otoczeniem. Biznes odpowiedzialny społecznie jako dobra strategia rozwoju Koncepcja społecznej odpowiedzialności biznesu jest strategią bardzo szeroką, uwzględniającą wiele kroków, które można podjąć. Przedsiębiorstwo stawiające na CSR zwraca uwagę m.in. na społeczności lokalne, środowisko naturalne czy swoich pracowników.  Tego typu działania podnoszą wartość firmy: pozwalają budować zespoły motywowane zaufaniem i zaangażowaniem, podnosić jakość świadczonych usług czy wytwarzanych produktów, zmniejszać wydatki operacyjne, wzmacniać więzi między marką a klientem i przede wszystkim – wpływać na wzrost zysków. Zdecydowanie się na wprowadzenie rozwiązań ekologicznych w siedzibie firmy to już znaczący wkład w minimalizację negatywnego wpływu na środowisko. Może to być jedynie racjonalne gospodarowanie zasobami naturalnymi czy odpadami, wybieranie energooszczędnych źródeł zasilania czy elektrycznej floty samochodowej, a nawet… założenie na dachu budynku pasieki. Każda inicjatywa prowadząca do poprawy jakości życia, przy jednoczesnym poszanowaniu dla środowiska i innych ludzi, służy nie tylko otoczeniu, ale też przedsiębiorstwu, które podejmuje te działania. Postawienie na strategię CSR w firmie to także korzyści wizerunkowe, również dla pracowników i klientów. Wzbudzają zaufanie, budują pozytywny obraz przedsiębiorstwa jako firmy stawiającej sobie cele nie tylko sprzedażowe. Biznes odpowiedzialny społecznie zwraca uwagę na osoby nie tylko w swoim najbliższym otoczeniu, ale również na środowisko i świat, w którym funkcjonuje. Społeczna odpowiedzialność biznesu w dużej firmie O prowadzenie działań CSR w dużej firmie i wynikające z tego korzyści zapytaliśmy Joannę Picher-Różyło, Kierownik Biura Zarządu i CSR w EFL. Od czego zacząć? Bardzo ważne, by działania CSR były częścią DNA firmy. Często zdarza się, że przedsiębiorcy ograniczają się do jednorazowych, czasami nawet przypadkowych akcji. Tymczasem społeczna odpowiedzialność biznesu powinna trwale wiązać się z działalnością firmy i wyznawanymi przez nią wartościami. Wszelkie zaangażowania warto konsultować nie tylko z przełożonymi, ale może przede wszystkim z pracownikami. Jak pokazuje przykład EFL, społeczna odpowiedzialność biznesu nie zawsze musi wiązać się ze znacznymi wydatkami. Najważniejsze jest zaangażowanie. Jak założenia społecznej odpowiedzialności biznesu realizuje EFL? CSR jest jednym z kluczowych obszarów rozwojowych EFL. Działania przyjmują trzy kierunki strategiczne: odpowiedzialność gospodarczą, społeczną i środowiskową. Pierwsza dotyczy głównie klientów i dostawców. Polega między innymi na odpowiedzialnej sprzedaży: prowadzeniu cyklicznych badań satysfakcji klientów lub wprowadzeniu kanonu dobrych praktyk sprzedaży. EFL dzieli się również swoją wiedzą – jest członkiem Związku Polskiego Leasingu oraz Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej CCIFP. Do tego pracownicy dbają o interesy klientów – wszyscy dobrze znają Kodeks Etyki czy uczestniczą w szkoleniach compliance. Jakie działania wpisują się w strategię CSR? Za odpowiedzialnością społeczną EFL stoją wszelkie działania dążące do tworzenia przyjaznego miejsca pracy oraz takie, które wspomagają lokalne społeczności. Te pierwsze służą stworzeniu miejsca pracy, w którym każdy czuje się komfortowo. Firma prowadzi badania satysfakcji pracowników, zapewnia świadczenia dodatkowe i benefity. Zachęca do samorozwoju poprzez udział w licznych szkoleniach, kursach językowych czy studiach podyplomowych. Zapewnia również wsparcie finansowe i rzeczowe dla lokalnych stowarzyszeń, szkół, fundacji, organizacji. Na przykład każdego roku wspomaga Koncert Nadziei Przylądka Dobrej Nadziei, podczas którego występuje zespół EFL Band, a w jego skład wchodzą pracownicy EFL. Do tego firma wspiera projekty edukacyjne prowadzone przez Narodowe Forum Muzyki. Ich celem jest dotarcie z kulturą do jak największej liczby szkół podstawowych i przedszkoli z Dolnego Śląska. W 2018 roku odbyło się 799 audycji, które zgromadziły aż 47940 widzów. Czy firma angażuje się także w wolontariat pracowniczy? Pracownicy angażują się w działania CSR również poprzez wolontariat. Na przykład zbierają książki, gry i filmy (blisko 1000 sztuk w latach 2017-2018), które trafiają do bibliotek w placówkach medycznych i socjalnych. Poza tym oddają krew (14 litrów w 2018 roku) czy finansują paczki świąteczne dla podopiecznych Domu Pomocy Społecznej we Wrocławiu. Do tego EFL promuje aktywność fizyczną i prowadzi działania prozdrowotne – organizuje treningi sportowe dla pracowników, owocowe czwartki lub rodzinne wycieczki. Ciekawą inicjatywą był Dzień Bez Windy – za każdy „zdobyty” schodek na szczytny cel trafiała określona kwota. To przełożyło się na wsparcie finansowe i rzeczowe, które trafiło na rzecz podopiecznych Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową oraz Domu Pomocy Społecznej przy ul. Mącznej we Wrocławiu. A co z odpowiedzialnością środowiskową? EFL dba również o środowisko naturalne. Do tej pory firma zaangażowała się między innymi w akcje sadzenia drzew, wprowadziła ekologiczne rozwiązania w biurach i w planie ma spływ kajakami dla pracowników, który połączony będzie z oczyszczaniem terenów nad Odrą we Wrocławiu. EFL cały czas pracuje nad wprowadzeniem dodatkowych działań w ramach odpowiedzialności środowiskowej i nie tylko. W najbliższej przyszłości opublikowany zostanie również raport specjalny przygotowany przez EFL – „CSR Pod Lupą”. Jako EFL chcemy propagować koncepcję CSR wśród firm z sektora MŚP oraz zaprezentować doświadczenia firm, które efektywnie wdrażają ideę odpowiedzialnego biznesu do swoich strategii i działań operacyjnych. Chcemy pokazać, że przemyślana koncepcja CSR może przynosić wymierne korzyści każdej firmie. Publikacji dokumentu towarzyszyć będzie konferencja, która odbędzie się 24 października 2019 roku.  Jakie korzyści przynosi CSR? Przykład EFL pokazuje, że społeczna odpowiedzialność biznesu przynosi korzyści nie tylko bezpośrednim beneficjentom, ale również samej firmie. Buduje lojalność i zaufanie klientów poprzez odpowiedzialną sprzedaż. Zwiększa motywację i produktywność pracowników. Wzmacnia reputację i zaufanie ze strony klientów oraz innych kluczowych interesariuszy. Działania CSR przekładają się również na korzyści finansowe, takie jak wzrost wartości marki, ugruntowanie pozycji rynkowej (korzyści wizerunkowe), zmniejszenie kosztów utraty pracownika czy zwiększenie udziału w rynku. Wszystkie te przykłady pokazują, że działania CSR to za każdym razem krok w dobrą stronę. #### Rozwój, mobilność, bezpieczeństwo – rola cyfrowej chmury w zarządzaniu biznesem Prowadzenie biznesu z sukcesem w dzisiejszych czasach jest odpowiedzialnym i wymagającym zajęciem. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że jest dużym wyzwaniem. Żeby mu podołać, trzeba stale trzymać rękę na pulsie, być na bieżąco i śledzić technologie, które mogą znacząco poprawić komfort zarządzania firmą. Nie jest więc dziwne, że stale rośnie zainteresowanie usługami związanymi z wprowadzeniem modelu chmurowego w biznesie. Firma IDC szacuje, że jedynie 7 lat wystarczy, by wzrost udziału chmury w rynku oprogramowania w Europie wyniósł niemal 70%. W Polsce również wzrasta procent wykorzystania rozwiązań chmurowych, jednak dzieje się to znacznie wolniej niż w innych krajach. Zyski z chmury Dlaczego przedsiębiorstwa zaufały chmurom? Przede wszystkim przez gwarancję oszczędności. Dane przechowywane „na zewnątrz” to uniknięcie wydatków związanych z utrzymaniem serwerowni czy wewnętrznego IT. Dostawca usług chmurowych odpowiada za wszystko. W przypadku awarii urządzenia dane są cały czas dostępne, bez względu na lokalizację, ponieważ dzięki chmurze użytkownicy mają stały dostęp do swoich danych z dowolnego sprzętu połączonego z Internetem. Ryzyko utraty cennych informacji jest zatem zminimalizowane. Przyszłość to mobilność Nie da się zaprzeczyć, że w pędzącym świecie również trzeba pędzić, by nie zostać w tyle. Z pomocą przychodzą jednak technologie. To właśnie mobilność przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa danych będących priorytetowymi dla firmy jest przyszłością. Trzeba dotrzymać tempa rozwojowi i nie zostać w tyle, bez względu na wielkość prowadzonego biznesu. Nie tylko duże przedsiębiorstwa powinny rozważyć przechowywanie swoich danych w chmurze. Ilość generowanych – a co za tym idzie, przechowywanych – informacji nie będzie maleć. Nowoczesnym rozwiązaniom dostępnym na rynku można w zupełności zaufać. #### Jak zintegrować pracowników i związać ich z marką? 5 porad Zgrany zespół zdecydowanie lepiej ze sobą współpracuje, a w efekcie – osiąga lepsze wyniki i pozytywnie postrzega swoją firmę. Wspólny wyjazd, cel, który jednoczy, a może szkolenia bez nudy? Poznaj 5 pomysłów na integrację pracowników swojej firmy.  Integracja pracowników na wyjeździe Wspólne wyjście do escape roomu, górska wycieczka, sportowa rywalizacja, a może warsztaty kulinarne? Wyjazdy integracyjne połączone z nietypowymi atrakcjami to popularny sposób na zbliżenie do siebie pracowników danej firmy, a także atrakcyjny benefit pozapłacowy. Od czego zacząć realizację tego pomysłu? Od określenia miejsca wyjazdu, głównej atrakcji bądź motywu przewodniego, a przede wszystkim – celu. Czy ma to być zwiększenie zaufania, kreatywności, a może lepsza komunikacja wewnętrzna? Jeżeli barierą organizacyjną jest czas, warto sięgnąć po wsparcie wyspecjalizowanych firm, które od początku do końca organizują takie wydarzenia integrujące pracowników.  Wspólne świętowanie w miejscu pracy Każda firma powinna mieć swoje rytuały. To może być wspólna kawa o poranku, lunch raz w tygodniu, świętowanie urodzin czy ważnych wydarzeń w życiu pracownika (na przykład narodzin dziecka czy ślubu). Integracja w miejscu pracy, podobnie jak wyjazdy integracyjne,  łączy się z określonymi wydatkami. To jednak opłacalna inwestycja – osoby, które lubią pracę i chętnie do niej przychodzą, są bardziej wydajne, a przede wszystkim myślą o niej długoterminowo w kontekście kariery. Okazją do wspólnego świętowania i integracji pracowników może być też np. rocznica rozpoczęcia pracy w firmie, otrzymanie nagrody lub wyróżnienia dla organizacji czy inne, większe lub mniejsze wydarzenia.  Teamwork to też integracja pracowników! Szefowie firm i działów często pracują w przekonaniu, że tylko oni są w stanie sprostać danemu wyzwaniu. W efekcie sami wymyślają nowe pomysły, a ich wykonanie delegują podwładnym. Takie zachowanie jest zaprzeczeniem wykorzystywania i rozwijania potencjału pracowników. Prostym sposobem na utrzymanie ich motywacji na wysokim poziomie i ograniczenie wypalenia zawodowego jest stawianie wspólnych wyzwań i grupowa praca nad rozwiązywaniem problemów. Takie podejście niesie ze sobą jeszcze jedną ważną korzyść – „delegujący” zyskuje czas na inne zadania. Wspólny cel i akcje CSR, czyli społeczna odpowiedzialność biznesu, to dobrowolny wkład firmy i pracowników w rozwój środowiska oraz społeczeństwa. Takie działania nie tylko tworzą pozytywny wizerunek marki na zewnątrz, ale również są świetnym narzędziem do budowania relacji wewnątrz firmy. Wspieranie akcji charytatywnych (chociażby udział w akcji Szlachetna Paczka) czy zrobienie czegoś pozytywnego dla środowiska (na przykład sprzątanie otoczenia) integruje zespół i tworzy lepszą atmosferę w pracy. W ten sposób przedsiębiorstwo zyskuje lojalnych pracowników, którzy z dumą się z nim identyfikują. Jak zintegrować pracowników na szkoleniu? Szkolenia integracyjne mogą pozytywnie wpłynąć na zacieśnienie się relacji między współpracownikami. Ważne, by nie były nudnymi wykładami, a praktycznymi ćwiczeniami, które poprzez wspólny wysiłek prowadzą do sukcesu całego zespołu. Podobnie jak w przypadku wyjazdów integracyjnych, takie szkolenie można zorganizować samodzielnie lub zdać się na autorytety w dziedzinie team buildingu. Dzień szkolenia można zwieńczyć wspólnym obiadem lub połączyć je z wyjazdem integracyjnym. Wszystko po to, by wzmocnić nowo utworzone więzi w zespole.  #### Restauracja w ciemności to sposób na otwarcie oczu – wywiad Kolacja w ciemności, w której dania podają niewidomi kelnerzy, a każda wizyta wiąże się z pomaganiem? Tak! O przepisie na zaskakujący biznes rozmawiamy z Anną Bocheńską, założycielką i dyrektorem restauracji Different. Skąd pomysł na restaurację w ciemności? Ludzie od dawna eksperymentowali z ciemnością. Podobno podczas wspólnych koncertów Chopina i Liszta gaszono światło, a pianiści zamieniali się miejscami, wprowadzając swoich słuchaczy w konsternację. Pierwsza restauracja w ciemności pojawiła się o wiele później, bo w 1999 roku w Paryżu. 9 lat później zorganizowała objazdową trasę – pojawiła się między innymi w Warszawie. Wtedy mogłam w niej gościć i wówczas po raz pierwszy pomyślałam o czymś podobnym. Restauracja Different powstała zdecydowanie później. Z czego to wynikało? Miałam ograniczone możliwości finansowe. W 2014 roku dostałam się do pilotażowego programu organizacji, która pomogła mi napisać biznes plan. Wybrano 12 przedsiębiorców, którzy chcą stworzyć biznes ekonomii społecznej, w tym mnie. Badania marketingowe pokazały, że Different ma duże szanse na otwarcie i rozwój. Potrzebowałam jeszcze lokalu i pieniędzy. Rozważałam różne opcje formalne – działalność gospodarczą, kooperatywę, zakład pracy chronionej, spółdzielnię socjalną czy fundację. Jako prezes Fundacji Pomocy Rodzinie „Człowiek w potrzebie” postawiłam na fundację. Otworzyliśmy się 20 kwietnia 2018 roku. Jak sfinansowała Pani swój pomysł na biznes? Pod koniec 2017 roku zdobyliśmy niskooprocentowaną preferencyjną pożyczkę. Były to środki unijne dystrybuowane przez TISE – w sumie 480 tys. zł. Długo starałam się o wynajem lokalu od miasta. Bezskutecznie. W końcu zdecydowałam się na rynek komercyjny. Działamy w Atlas Tower przy placu Artura Zawiszy w Warszawie. Otworzyliśmy się przy Niewidzialnej Wystawie. To dla nas bardzo korzystne sąsiedztwo. Wystawa działa od 7 lat, ma podobny profil działalności, dużo gości, zatrudnia osoby niewidome i prowadzi działalność w ciemności. Na początku nie było kolorowo. W pierwszym miesiącu mieliśmy 125 gości. Szybko zaczęliśmy zwiększać tę liczbę. Już w grudniu było to 1159 gości. Goście przychodzą do restauracji, a wtedy…? Są kierowani do szatni, gdzie zostawiają odzież wierzchnią i elementy świecące, na przykład telefony czy zegarki. W dalszej części zostają zaproszeni do umycia dłoni, które są pomocne podczas rozpoznawania potraw. Następnie trafiają pod opiekę niewidomego kelnera. Zostają przeprowadzeni do głównej sali – część oświetloną i zaciemnioną dzielą drzwi oraz kurtyny światłoszczelne. Kelner pomaga usiąść przy stolikach, pokazuje, gdzie są sztućce i naczynia. W odpowiednich odstępach czasowych podaje przystawki, danie główne i deser. W międzyczasie goście mają czas na nacieszenie się nietypową sytuacją oraz na spróbowanie swoich sił w atrakcji dodatkowej – rysowaniu po ciemku. Całość trwa około półtorej godziny. Wymagana jest rezerwacja, rzadko kiedy można wejść do nas „z ulicy”. Do wyboru są dania mięsne, rybne i wegańskie. Zestawy kosztują od 100 zł do 160 zł. To nie tylko kulinarna przygoda, ale też misja, która porusza kwestie społeczne, jak wykluczenie społeczne czy zawodowe. Tak, ale goście najczęściej nie wiedzą, że restauracja jest związana z fundacją. Przychodzą, ponieważ chcą doświadczyć czegoś nowego. Oczywiście integracja społeczna jest wartością dodaną. Refleksje pojawiają się samoistnie. Jeżeli goście chcą porozmawiać z kelnerami, to ci swobodnie odpowiadają na pytania. Wtedy „otwierają się oczy”. Można usłyszeć „cieszę się, że dobrze widzę” lub „to jedzenie zupełnie inaczej smakuje”. Oczywiście smakuje tak samo, ale goście mogą się na nim bardziej skoncentrować. Na co dzień jedzą szybko, nie mają czasu skupić się na tym, co mają na talerzach. Czy miała Pani wcześniej doświadczenia z gastronomią czy to było coś zupełnie nowego? To była dla mnie całkowita nowość. Można powiedzieć, że rzuciłam się na głęboką wodę. Gastronomia jest bardzo trudnym biznesem. To widać na rynku – wiele młodych restauracji po prostu upada. Dlatego początkującym przedsiębiorcom polecam znalezienie „mentora”, który ich poprowadzi, a także uprzedzi o ryzykach prowadzenia takiego biznesu. Poza tym finanse muszą być bardzo dokładnie przemyślane, z uwzględnieniem zakładki budżetowej. W gastronomii nieprzewidziane wydatki pojawiają się często i są duże. Patrząc na dotychczasowe doświadczenia, czy jest coś, co dzisiaj zrobiłaby Pani inaczej? Dłużej szukałabym lokalu z niższym czynszem, by obniżyć koszty stałe. Lokalizacja i wiążąca się z nią cena są kluczowe dla każdej restauracji. Duże wydatki za najem są dużym wyzwaniem dla młodego biznesu. Pani restauracja to również walka z wykluczeniem zawodowym. Podnosimy kwestie społeczne, jak wykluczenie zawodowe niewidomych. To cały czas bardzo duży problem. Tymczasem niepełnosprawni są bardziej zmotywowani do pracy. Wiedzą jak trudno ją znaleźć, dlatego bardziej ją doceniają. Renta i zapomogi nie zapewniają im godziwych warunków życia. Warto pamiętać, że pracodawca, który zatrudnia osobę niewidomą, ma duże korzyści finansowe. Otrzymuje dofinansowanie do wynagrodzenia pracownika na poziomie nawet 75% kosztów wynagrodzenia. Facebook, Google Maps, Groupon, Katalog Marzeń zgodnie oceniają restaurację Different – recenzje są bardzo wysokie. To zwykle 4,9/5. Dostajemy bardzo dobre opinie. Goście nas sobie polecają. I to nie jest kilka komentarzy, które składają się na taką średnią, a kilkaset. Dostaliśmy również wiele nagród, między innymi Znak Jakości Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej. Wiązała się z tym również korzyść finansowa – 10 tys. zł darowizna finansowa od BGK oraz drugie 10 tys. zł do wykorzystania na usługi doradcze. Poza tym otrzymaliśmy wyróżnienie Fundacji Szansa dla Niewidomych – pierwsze miejsce w kategorii firma/instytucja w województwie mazowieckim. Jesteśmy też laureatami Pegaza Biznesu. To wiele sygnałów, które potwierdzają, że to co robimy jest ważne.   Anna Bocheńska – dyrektor restauracji Different, prezes Fundacji Pomocy Rodzinie „Człowiek w potrzebie”, organizator wielu akcji charytatywnych i społecznych. Event & PR manager z wieloletnim doświadczeniem. Źródło zdjęć: strona restauracji Different na Facebooku. #### Logistyka w czasach elektrycznej rewolucji w motoryzacji Odkąd na globalnym rynku pojawiły się pojazdy elektryczne, zdołały nieco namieszać. Czy to oznacza, że wkrótce całkowicie wyprą z ulic samochody z silnikami spalinowymi? Sprzedaż „elektryków” stale rośnie, więc można oczekiwać, że jest to możliwe, pytanie jednak o czas, w jakim może to nastąpić. Światowe trendy podejmowania działań proekologicznych i dbałości o środowisko oraz otoczenie, a także podsycanie poczucia odpowiedzialności za planetę tylko sprzyjają rozwojowi segmentu aut elektrycznych. Za taki rozpęd elektrycznej rewolucji odpowiadają głównie Chiny. To tam sprzedaje się (a także produkuje!) bowiem najwięcej pojazdów elektrycznych na świecie. Inne kraje jednak nie zamierzają zostawać w tyle. W Norwegii w ubiegłym roku samochody elektryczne (również hybrydy) stanowiły aż połowę wszystkich sprzedanych pojazdów osobowych. To dobry dowód na to, że gdy państwo potrafi odpowiednimi przepisami zachęcić do skorzystania z innych rozwiązań, społeczeństwo chętnie po nie sięga. Jak wobec tego wzrost udziału elektryków w rynku wpłynie na branżę logistyczną? I jak powinna ona zareagować na zmiany, które będą miały miejsce? Logistyka dla produkcji zostanie dotknięta nawet przez zmiany w budowie, jaką charakteryzują się samochody elektryczne (m.in. znacznie zmniejszona liczba części ruchomych). Także przewóz baterii, które klasyfikowane są jako materiały niebezpieczne, wymaga wprowadzenia modyfikacji. Szereg zmian wiążących się z przewozami będzie wymagał poszerzenia usług i zapewnienia wiedzy eksperckiej z nowych zakresów. Logistykę wyjścia również dotkną zmiany – elektryki ważą więcej niż zwykłe spalinowe auta, więc dobranie odpowiednich środków transportu i wprowadzenie modyfikacji w dotychczas obowiązujących zasadach jest nieuniknione. To z kolei oznacza, niestety, dodatkowe koszty, co jest dopiero początkiem wyzwań związanych z elektryczną rewolucją i jej wpływem na logistykę. #### Podsumowanie miesiąca – czerwiec Podsumowanie miesiąca – zobacz prasówkę wideo dla biznesu     #### Popraw wydajność pracy – biblioteczka przedsiębiorcy Jak swoją efektywność pobudzają pracownicy jednej z najbardziej kreatywnych firm świata? Co o produktywności mówią badania z zakresu neurobiologii? Poznaj książki, które w prosty sposób pomogą zwiększyć wydajność pracy. „Twój mózg w działaniu”, David Rock A gdyby tak zwiększyć swoją wydajność w pracy opierając się o badania naukowe z zakresu neurobiologii i dziedzin z nią powiązanych? Taki ruch proponuje David Rock – konsultant i trener kadr kierowniczych, doradca konsorcjów na całym świecie. Jego książka pt. „Twój mózg w działaniu” zbudowana jest jak sztuka teatralna. Śledząc zmagania bohaterów, czytelnik dowiaduje się między innymi, jak wykorzystać zasoby umysłu i pobudzić go do olśnień. Poza tym autor podpowiada, w jaki sposób współpracować z innymi, a nawet… zmieniać ich zachowania. „Kreatywność S.A. Droga do prawdziwej inspiracji”, Ed Catmull Książka ta jest historią powstania i działania jednej z najbardziej kreatywnych firm świata – studia Pixar. Zawiera sprawdzone recepty na to, by stale podkręcać kreatywność, nie zabijać jej biurokracją, a także uważnie przyglądać się wszystkiemu, co może jej zagrozić. Przy tym wszystkim jest uniwersalnym podręcznikiem o zarządzaniu.  Autor podpowiada właścicielom firm, jak prowadzić swoich pracowników na nowe wyżyny. To wszystko w oparciu o wewnętrzne spotkania, autopsje i „burze mózgów”, podczas których powstały jedne z najpopularniejszych filmów w historii kinematografii. „Nawyk samodyscypliny w pracy. Optymalna efektywność, maksymalne skupienie i motywacja”, Neil Fiore Dr Neil Fiore jest znanym psychologiem i trenerem, który cieszy się opinią eksperta w dziedzinie osiągania optymalnych wyników oraz zwiększania wydajności pracy. W przywołanej publikacji przedstawia sprawdzone metody, które pozwalają pokonać prokrastynację i pracoholizm, a także uruchomią w pełni twórczy potencjał. I to niezależnie od wykonywanego zawodu. Książka wypełniona jest przykładami oraz ćwiczeniami, które w ciągu kilku tygodni pozwalają osiągnąć to, co zazwyczaj uzyskuje się podczas trwających latami kosztownych szkoleń. „Gotowi na wszystko. 52 zasady efektywności w pracy i życiu”, David Allen W pracy i w życiu istnieją rzeczy, które trzeba zrobić. David Allen, twórca programu Getting Things Done, przedstawia 52 sposoby, jak sprawić, by wiązały się one z mniejszym nakładem pracy i mniejszym stresem, a przy tym wyzwalały więcej pozytywnych myśli. Książka „Gotowi na wszystko została podzielona na cztery tematyczne lekcje: oczyszczenie umysłu, skupienie uwagi, stworzenie odpowiednich struktur oraz skuteczne działanie w praktyce. Dzięki niej David Allen został okrzyknięty przez magazyn Fast Company guru osobistej produktywności” oraz „jednym z najbardziej wpływowych myślicieli świata”. #### Urlop? Wyjazd służbowy? 6 aplikacji, które warto zainstalować Monitoring samolotów, sprawne pakowanie walizki, a może spotkania biznesowe na odległość? Oto 6 aplikacji mobilnych, które będą niezastąpionym towarzyszem każdej podróży. Tablica odlotów w kieszeni Ponad 1500 linii lotniczych i 16000 lotnisk z całego świata. Flight Hero zbiera dane o statusach lotów w czasie rzeczywistym. Pokazuje tablice odlotów i przylotów. Ostrzega przed opóźnieniem. Informuje o aktualnych warunkach pogodowych, a nawet pokazuje pozycję samolotu na mapie. Dzięki temu pasażer jest na bieżąco ze wszystkimi informacjami dotyczącymi jego podróży. Bezstresowe pakowanie PackPoint to darmowa aplikacja mobilna, stworzona z myślą o osobach planujących wyjazd służbowy lub urlop. Uwzględniając prognozy pogody podpowiada, co należy spakować do walizki. Wystarczy określić płeć, miejsce docelowe, czas wyjazdu, długość pobytu oraz planowane aktywności. W zamian PackPoint przedstawia konkretną listę, dzięki której jest się przygotowanym na każdą okazję. Spotkania na odległość Spotkania to stały element pracy każdego przedsiębiorcy. Co jeśli pojawia się konieczność przeprowadzenia ich na odległość? Wystarczy komórka lub tablet, a także aplikacja Go To Meeting. Narzędzie pozwala przeprowadzać wideokonferencje z udziałem kilku osób. W trakcie rozmowy można nie tylko dyskutować, ale też urozmaicić „spotkanie” o prezentacje i dokumenty, które wyświetlą się na ekranie. Korzystny kurs XE Currency to jedna z najciekawszych aplikacji walutowych. Obejmuje praktycznie wszystkie kursy z całego świata. Dzięki niej nie tylko sprawdzimy, ile w przeliczeniu na złotówki kosztuje (na przykład) funt szwajcarski. Zobaczmy też, ile właśnie wydaliśmy na lunch. Oprócz tego dowiemy się więcej o danej walucie (na przykład jakie nominały monet i banknotów są dostępne), a także przeczytamy artykuły dotyczące rynku finansowego w danym kraju. Plan podróży Rezerwacje, zmiana środków transportu, planowanie. Podróż służbowa wiąże się z wieloma przygotowaniami, z którymi nietrudno o zamieszanie. Sytuację pomaga opanować TripIt. Po wprowadzeniu kluczowych danych aplikacja przygotowuje przejrzysty plan podróży, zintegrowany z kalendarzem i mapą. Płatna wersja dodatkowo informuje o opóźnionych lotach, a nawet umożliwia korzystanie z wirtualnych kart płatniczych. Pisanie bez klawiatury Szybka odpowiedź na e-maila? A może napisanie listu lub raportu „w biegu”? Dictation Pro ułatwia przygotowywanie dokumentów w podróży. I to bez użycia klawiatury czy myszki komputerowej. Wystarczy wypowiedzieć zdania i słowa, a aplikacja zmieni je w tekst. Do tego rozpoznaje polecenia dotyczące kopiowania i usuwania poszczególnych słów, fragmentów zdań oraz formatowania. #### Myjnia samochodowa w aplikacji. Czy da się na tym zrobić biznes? Smartfon pomaga zamówić jedzenie, wezwać taksówkę, kupić ubranie, a od października… umyć samochód! Na pomysł takiego biznesu wpadli autorzy pierwszej mobilnej myjni w aplikacji Moxly. Firma właśnie „wjeżdża” do trzeciego miasta w Polsce. Moxly zaczynało jako start-up. Pomysłem szybko zainteresował się inwestor. Wszystkie plany firmy weszły w życie w zaledwie 8 miesięcy. Początkowo firma działała tylko we Wrocławiu. Od kwietnia rozwija się w Warszawie, a od 18 czerwca również w Poznaniu. Obecnie zatrudnia około 30 osób. Szybko się rozwija, dlatego twórcy już zapowiadają wejście do kolejnych miast. Jak działa aplikacja Moxly? Pomysłodawcy „myjni w aplikacji” mówią otwarcie – jesteśmy Uberem wśród myjni samochodowych. Działanie Moxly jest równie proste. Na początku wybiera się miejsce, w którym znajduje się auto. Następnie termin mycia – na teraz lub na później. Kolejne kroki to określenie marki i modelu, a także programu mycia, który odpowiada naszym potrzebom. Dzięki powiadomieniom z aplikacji klient jest przez cały czas informowany o aktualnym statusie realizacji zamówienia (rozpoczęciu dojazdu czy zakończeniu usługi). Firma działa od października 2018 roku. Od tego czasu umyła już blisko 3000 samochodów. Z usługi korzystają głównie kierowcy, którzy mają ograniczony czas, ale zależy im na czystym aucie. Przekonuje ich przede wszystkim prostota i wygoda usługi. Pojazd mogą pozostawić właściwie wszędzie. Nie muszą się również martwić o dostęp do wody, prądu, hałas czy powstałe ścieki (mycie Moxly ich nie generuje – miejsce wykonania usługi pozostaje całkowicie czyste). Ekologiczne i bezpieczne mycie O obecność na rynku firma walczy również poprzez ekologiczne podejście do prowadzenia biznesu. Jak zauważają pomysłodawcy usługi, tradycyjne metody zużywają nawet 100 litrów wody na każde mycie. Pracownicy Moxly na umycie jednego auta potrzebują średnio 0,5 litra wody (jej ilość zależy głównie od wielkości samochodu). Pracownicy Katedry Inżynierii Pojazdów Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej przeprowadzili badania, mające na celu określenie i porównanie dwóch metod mycia powłoki lakierowej pojazdu – standardowej (za pomocą gąbki i szamponu samochodowego z woskiem) oraz technologii Moxly. Pomiary mikroskopowe wykazały, że wpływ obu metod na stan lakieru jest porównywalny. Oznacza to, że stosowana przez Moxly technologia jest równie bezpieczna. Usługa mycia trwa od 25 do 130 minut – w zależności od wielkości auta i wybranej opcji mycia (w sumie jest ich sześć). Najtańsza i podstawowa polega na czyszczeniu nadwozia, szyb z zewnątrz, felg i opon. Koszt zaczyna się od 39 zł. Najbardziej rozwinięta, Premium, kosztuje od 135 zł. Obejmuje mycie zewnętrzne (opcja standardowa oraz nabłyszczanie lakieru, opon, a także ochrona UV) i pielęgnację wewnętrzną (z odkurzaniem, myciem, odżywianiem, ochroną, a nawet… aplikacją zapachu). #### 4 dobre nawyki przy prowadzeniu firmy Kontrolowanie czasu, planowanie spotkań, delegowanie zadań, a nawet… wysypianie się! Istnieje kilka łatwych do wprowadzenia w życie nawyków, które sprawią, że prowadzenie firmy okaże się bardziej efektywne i przyjemne. Poznaj je! Deleguj zadania Wielu przedsiębiorców, zwłaszcza na początku działalności firmy, stara się samodzielnie zarządzać dosłownie wszystkim – od zatrudniania, przez rozliczenia, po spotkania biznesowe z klientami. W takiej sytuacji często okazuje się, że ich work-life balance zostaje zaburzony. Podstawą w biznesie jest budowanie zespołów, współpraca z ludźmi oraz efektywne zarządzanie zespołami. Dlatego warto zaufać swoim pracownikom i sukcesywnie delegować im zajęcia, a samemu skupić się na zarządzaniu firmą. To właśnie dzięki ludziom i ich pomysłom firma ma szansę rozwinąć się na nieznanych wcześniej płaszczyznach. Przy tym wszystkim wzrastają morale pracowników, którzy czują się docenieni i mocniej związani z firmą. Planuj spotkania Spotkania z klientami lub pracownikami to stały element pracy każdego przedsiębiorcy. Aby efektywniej wykorzystać taki czas, warto ustalić agendę – poprosić uczestników o podesłanie listy pytań i kwestii, które zostaną na nim poruszone. Cenne jest również realistyczne określenie czasu potrzebnego na omówienie każdego zaplanowanego wątku. Taki prosty nawyk pomaga właściwie zaplanować czas, a w efekcie go zaoszczędzić. Do tego agenda koncentruje uwagę uczestników oraz wskazuje, kiedy rozmowa dotycząca danego punktu dobiegła końca. Szczegółowa znajomość tematów pozwala również zabrać na spotkanie tylko te osoby, które rzeczywiście będą na nich potrzebne. Kontroluj czas Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale praca przy komputerze sprawia, że ulegamy wielu „rozpraszaczom”. Warto wyrobić w sobie nawyk odcięcia się od nich. Tutaj pomocny okazuje się program do optymalizacji czasu pracy RescueTime. Dyskretnie działając w tle, monitoruje liczbę minut spędzonych na różnych stronach internetowych i narzędziach. Zbiera statystyki, które pokazują ile czasu rzeczywiście poświęcamy na różne zadania. Jeśli okaże się, że za dużo przesiadujemy na portalach społecznościowych, aplikacja pozwala je zablokować. Co zrobić, gdy w statystykach dominuje pisanie e-maili? Warto zastanowić się nad zmianą trybu pracy – np. wykonywaniem rozmów telefonicznych zamiast pisania wiadomości. Nawet krótka rozmowa pozwala szybciej wyjaśnić nurtujące nas kwestie. Do tego zyskujemy pewność, że informacja dotarła do odbiorcy i jest dla niego zrozumiała. Wysypiaj się Popularnym błędem przedsiębiorców jest rezygnacja ze zdrowego stylu życia na rzecz pracy. Wiele badań potwierdza, że niewysypianie się obniża produktywność, czego efektem jest większe ryzyko popełnienia błędu, trudności w skupieniu uwagi i obniżona odporność na choroby. Dlatego tak ważne jest spanie przynajmniej 8 godzin dziennie. Troszcząc się o work-life balance należy również pamiętać o odpowiednim odżywianiu. Receptą na brak czasu są diety pudełkowe, które dostarczają potrzebne wartości odżywcze. Nie można zapominać o aktywności fizycznej. Może być tak prosta, jak realizacja celów postawionych przez krokomierz w smartwatchu czy smartfonie. Efektem włączenia takich wskazówek do codziennej rutyny będzie wyższa jakość pracy, ale też większe zadowolenie z życia. #### Podsumowanie miesiąca – maj Podsumowanie miesiąca – zobacz prasówkę wideo dla biznesu   #### ABC LEASINGU – formy finansowania ABC Leasingu – zobacz materiał prezentujący różne formy finansowania zakupu pojazdu. Omawiamy rozwiązania takie jak kredyt bankowy, wynajem długoterminowy oraz leasing samochodowy. #### Raport EFL „Czy coraz częściej korzystamy z prywatnej opieki medycznej?” Już prawie 3 miliony Polaków korzysta z prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego. Wydłużające się kolejki do specjalistów oraz słabnąca jakość publicznej opieki medycznej sprawiają, że ta liczba stale rośnie – podobnie jak oferta prywatnych gabinetów lekarskich. Wzrasta również zaufanie pacjentów do nowych technologii w medycynie. Aż 75% Polaków wyszukuje w Internecie informacji związanych z ochroną zdrowia. W sieci sprawdzamy m.in. opinie na temat lekarzy czy placówek, a także umawiamy wizyty i odbieramy wyniki badań. Pacjenci w prywatnych placówkach często oczekują rozwiązań, które zapewniają wygodę na każdym kroku – od rejestracji online i przypomnieniach SMS, przez e-konsultacje, po zamawianie recept przez Internet. Chcąc spełnić te oczekiwania i zapewnić pacjentom należytą opiekę, lekarz musi wyposażyć swój gabinet w nowoczesny i niezawodny sprzęt medyczny. Niezbędne wyposażenie takiej placówki bywa kosztowne, dlatego coraz częściej jest leasingowane. Eksperci EFL potwierdzają, że w I półroczu 2019 roku oferta finansowania urządzeń medycznych cieszyła się dużym zainteresowaniem – wartość leasingu i pożyczek udzielonych przez firmę wyniosła ponad 25 mln zł i wzrosła o ponad 37% r/r. Leasing jest najprostszym i najszybszym źródłem finansowania takich inwestycji. Pozwala na kompleksowe wyposażenie placówki medycznej w różnorodne aparaty do badań, meble oraz sprzęt komputerowy. Co ważne, leasing sprzętu medycznego można otrzymać nawet przy zerowym wkładzie własnym, a standardowa umowa trwa do 7 lat. Jak Polacy oceniają funkcjonowanie państwowej podstawowej opieki zdrowotnej? Jak rozwija się technologia online w medycynie? O czym warto pamiętać, decydując się na otwarcie własnego gabinetu lekarskiego? Po odpowiedzi zapraszamy do pełnego raportu EFL. #### Duże zmiany w ograniczeniach emisji CO2 dla nowych samochodów W kwietniu 2019 r. Rada UE postanowiła o znacznym ograniczeniu emisji CO2 z nowych samochodów osobowych oraz dostawczych. Przepisy mają wejść w życie do 2030 roku. W tym czasie emisje z samochodów dostawczych będą musiały zostać zminimalizowane aż o 31% w porównaniu do wyników z 2021 r. Natomiast w latach 2025-2029 zarówno auta osobowe, jak i dostawcze powinny ograniczyć emisję CO2 o 15%. Nowa norma emisji dwutlenku węgla wyniesie 95 g na kilometr. Dotkliwe kary za przekraczanie norm To ważny krok w stronę mobilności przyjaznej dla środowiska. Ci producenci, których pojazdy przekroczą nowe normy, będą musieli ponieść konsekwencje finansowe – 95 euro kary za każdy przekroczony gram. Co więcej, kara będzie naliczana od każdej sztuki sprzedanego pojazdu. Komisja Europejska wciąż rozważa, czy pozyskane z kar środki będą przeznaczone m.in. na finansowanie przejścia do mobilności bezemisyjnej. Nowe ograniczenia to nowe zasady gry – Unii Europejskiej zależy na tym, by branża transportowa przestawiła się na „tryb bardziej eko”. Stąd dość surowe zmiany w normach emisji CO2. Zmiany w przepisach dotkną nie tylko producentów pojazdów, ale również fabryki, w których emisja także będzie musiała zostać zminimalizowana. Koncerny motoryzacyjne pierwsze działania muszą podjąć już teraz, gdyż czasu na poprawę pozostało niewiele. Pierwszy cel redukcji emisji został ustalony na 1 stycznia 2025. Czy zmiany w graniczeniu emisji CO2 doprowadzą do rewolucji? Zmiany obejmą również bardziej precyzyjny (i rzeczywisty) monitoring emisji za pomocą liczników instalowanych w pojazdach – zarówno osobowych, jak i dostawczych. Łatwo się więc domyślić, przed jak dużą rewolucją stoi branża motoryzacyjna, która będzie musiała jeszcze bardziej postawić na pojazdy elektryczne. Opinie na temat wprowadzenia nowych, tak ostrych norm, są skrajnie podzielone. Organizacje ekologiczne oceniają je jako za niskie, natomiast przemysł motoryzacyjny stanowczo sprzeciwia się tak znaczącym zmianom, obawiając się o przyszłość produkcji i zysków. Zgodnie z prognozami, nowe standardy przełożą się na ceny samochodów spalinowych, które według przewidywań mogą podrożeć nawet o 20%. Wszystko za sprawą wspomnianych kar, którymi obciążone zostaną koncerny motoryzacyjne, a w konsekwencji kupujący. Co więcej, niektóre modele zostaną wycofane z rynku europejskiego. #### Test przedsiębiorcy, czyli jednoosobowe firmy na celowniku skarbówki Na jednoosobowe działalności gospodarcze w Polsce znów padł blady strach. Ministerstwo Finansów zaczęło rozważać sprawdzanie tych, którzy prowadzą jednoosobowe firmy, wystawiając przy tym jedynie jedną fakturę miesięcznie. Czy „test przedsiębiorcy” to jedynie pogłoska, czy może samozatrudnieni mają się czego obawiać? Resort ma problem z systemem opodatkowania jednoosobowych działalności w odniesieniu do sytuacji, gdy przedsiębiorca ma tylko jednego kontrahenta, któremu regularnie co miesiąc wystawia fakturę. Zdaniem Ministerstwa jest to „fałszywe” prowadzenie firmy, samozatrudnienie, a tak naprawdę oznacza zwyczajnie tańsze rozwiązanie pracy na etacie. Resort finansów przypuszcza, że podobnych przedsiębiorców może być w kraju ponad 160 tysięcy – stąd rozmowy o tym, jak sprawdzić, kto prowadzi działalność „na poważnie”. Test przedsiębiorcy – na czym polega? Test przedsiębiorcy to projekt, nad którym pracuje Ministerstwo Finansów. Miałby on polegać na sprawdzeniu przez Urząd Skarbowy czy przedsiębiorca faktycznie prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Tym samym skontroluje, kto korzysta z preferencyjnego opodatkowania (a wg fiskusa nie powinien).  Projekt nie został jeszcze uregulowany prawnie, dlatego nie jest jeszcze znana jego dokładna procedura. Ministerstwo Finansów przeprowadziło jednak wstępną analizę przedsiębiorców w Polsce i wg niej testu może nie zdać nawet 80 tys. firm. Co składało się na tę analizę? Sprawdzano dwie cechy przedsiębiorcy: zależność ekonomiczną (czyli podległość finansową względem jednego kontrahenta), zależność organizacyjną (która powstaje wtedy, gdy usługobiorca decyduje o takich kwestiach jak np. godziny pracy samozatrudnionego). Jeśli te zależności występowały, działalność uznano za niezdającą testu przedsiębiorcy.  Co dalej? Czy złowrogo brzmiący test przedsiębiorcy nie wywoła fali wyjazdów ze swoimi firmami za granice Polski? Właściciele małych działalności gospodarczych i bez takich rewolucji nie mają łatwo, nic zatem dziwnego, że prawdopodobne dodatkowe trudności już teraz wywołują niemały niepokój. Ministerstwo Finansów szybko odniosło się do ogólnokrajowego wybuchu paniki, tłumacząc, że test przedsiębiorcy nie wszedł jeszcze w fazę wprowadzenia, a żadne decyzje de facto nie zapadły. Jak jest jednak naprawdę? Zdania są mimo wszystko podzielone. Właściciele jednoosobowych działalności gospodarczych nie palą się do zdawania kolejnych egzaminów, więc test przedsiębiorcy jest dla nich kolejnym absurdalnym pomysłem. Nie chcą udowadniać, że prowadzą biznesy na poważnie. #### Czy pojazdy autonomiczne zdominują transport? Już nikt nie pyta „czy?” tylko „kiedy?” pojazdy autonomiczne pojawią się na drogach. Największe gospodarki świata, z chińską i amerykańską na czele, inwestują potężne pieniądze w rozwój tej gałęzi motoryzacji.  Niektórych nie dziwi już widok samochodu bez kierowcy. Autonomiczne pojazdy coraz częściej wykorzystywane są w transporcie i logistyce. Również polskie miasta przymierzają się do ich testowania. Samochód autonomiczny – co to jest? Ale cofnijmy się do początku – czym w ogóle są pojazdy autonomiczne? Najprościej rzecz ujmując to środki transportu, które potrafią poruszać się bez kontroli człowieka za pomocą inteligentnych systemów. Co ważne, mamy aż 5 poziomów klasyfikacji pojazdów autonomicznych – od poziomu 1, gdzie kierowcę wspomagają dodatkowe systemy kontroli (jak np. system zachowania odległości od poprzedzającego pojazdu) do poziomu 5, gdzie nie jest wymagana ingerencja człowieka, a samochód porusza się w pełni samodzielnie. Obecnie na rynku dostępne są pojazdy z autonomicznością na maksymalnie trzecim poziomie. Jak działają pojazdy autonomiczne? Przede wszystkim muszą szybko analizować dostępne informacje. Do pracy wykorzystują technologie umożliwiające omijanie przeszkód, takie jak radar, GPS, czujniki ultradźwiękowe czy kamera stereo. W świecie idealnej autonomiczności samochody komunikują się ze sobą nawzajem, dzięki czemu ryzyko zderzenia znika.  Czy pojazdy autonomiczne zmienią nasze miasta? Mając na uwagę rosnącą urbanizację i zwiększanie się populacji na całym świecie, zdaniem ekspertów musimy myśleć o alternatywnych sposobach transportu. Wzrost popularności rozwiązań z zakresu autonomicznych technologii powinien być powiązany ze zmianą sposobu myślenia o nabywaniu samochodów. Specjaliści podkreślają, że powinniśmy poruszać się wyłącznie pojazdami z napędem elektrycznym. Przeprowadzane na całym świecie badania i testy pokazują, że samochody autonomiczne mogą pozytywnie wpłynąć na bezpieczeństwo ruchu. Zapewniają płynność jazdy, pomagają uniknąć wypadków i kolizji. Gdy na drodze pojawia się samochód prowadzony w sposób agresywny przez człowieka, system rozpoznaje zagrożenie i może go przepuścić. Na wprowadzenie tego typu rozwiązań na szerszą skalę musimy jednak jeszcze poczekać. Konieczna jest zmiana całej infrastruktury, wprowadzenie inteligentnych znaków drogowych, rozwój technologii komunikacji bezprzewodowej, ale przede wszystkim zmiana nastawienia społeczeństw i zaakceptowanie korzyści, jakie mogą wynikać z nowych technologii. Jak pojazdy autonomiczne wpłyną na transport?  Eksperci są zgodni co do jednego: postępu nie da się zatrzymać. Ten rodzaj samochodów z czasem zdominuje rynek, zmieniając fundamentalnie obraz tego, co widzimy na drogach. Oprócz korzyści wynikających z popularyzacji pojazdów autonomicznych, specjaliści podkreślają również obawy z tym związane. Do negatywnych wniosków doszli World Economic Forum, Boston Consulting Group i władze Bostonu. Według nich wraz ze wzrostem liczby samochodów autonomicznych i wprowadzaniem nowych usług transportowych, ruch w miastach wcale nie będzie płynniejszy, a liczba korków wzrośnie. Według przeprowadzonych przez nich symulacji, wprowadzenie autonomicznego transportu bynajmniej nie skróci czasu podróży, a wręcz ją wydłuży. Podobnie będzie z przepustowością miejskich arterii.  Szanse (i zagrożenia) dla firm z branży transportowej Na drugim biegunie są przedstawiciele firm transportowych. Oni wyczuwają szanse na skokowy wzrost biznesu – kierowcy nie będą ograniczeni ustawowym czasem pracy, nie będzie konieczności odbywania obowiązkowych przerw, a wydajność takiej firmy może wzrosnąć nawet kilkukrotnie. Oczywiście negatywną konsekwencją rewolucji będą zmiany na rynku pracy – amerykańscy specjaliści szacują, że pracę może stracić aż 15% zawodowych kierowców.  Zanim to nastąpi, stopę w drzwi chce włożyć też Elon Musk ze swoją Teslą. Otóż koncern z Palo Alto chce przejąć samochody od klientów, którym właśnie zakończył się leasing. Pozyskane w ten sposób pojazdy miałyby zostać przerobione na autonomiczne taksówki i już za dwa lata wejść na rynek. Słynny wizjoner nie przejmuje się opiniami, że droga do momentu, w którym jego pomysł zrealizuje się w praktyce, jest długa i wyboista, zwłaszcza od strony aspektów prawnych. Pewne jest jedno – dzień, w którym pierwszy raz wsiądziemy do takiej taksówki, jest już bliżej niż dalej. Ciężarówki autonomiczne stają się faktem! Już na początku 2015 roku europejscy producenci udowodnili, że autonomiczne ciężarówki poruszające się po drogach, nawet najbardziej ruchliwych autostradach, wcale nie są odległą przyszłością. Kilkanaście pojazdów marek Mercedes, Scania, Volvo, DAF, MAN i Iveco pokonało wtedy trasę prowadzącą przez pięć państw. Najwięcej, bo aż 2000 kilometrów przejechały jadące ze Szwecji do Rotterdamu ciężarówki Scanii. Mimo obaw i głosów sprzeciwu, projekt zakończył się sukcesem. Producenci podkreślają benefity, takie jak zwiększenie poziomu bezpieczeństwa na drogach – poprzez wyeliminowanie zmęczenia i błędów u kierowców – oraz obniżenie kosztów eksploatacji. Pojazdy poruszają się płynnie, co przekłada się na mniejsze zużycie paliwa, a do nadzorowania funkcjonowania floty kilku ciężarówek wystarcza tylko jedna osoba. Samochody autonomiczne w Polsce Również w naszym kraju na dobre rozpoczyna się era autonomicznego transportu. Nad technologią bezzałogowych aut pracuje bowiem kilka polskich firm i zagranicznych koncernów. Innowacyjne pojazdy mają wyjechać na ulice już we wrześniu tego roku m.in. pod postacią autonomicznego minibusa w Gdańsku. Podczas testów pojazd ma poruszać się samodzielnie, ale kontrolę nad jazdą dodatkowo będzie sprawował człowiek.  W maju tego roku pierwsze testy na publicznych drogach w Warszawie przeszedł Triggo – elektryczny, dwuosobowy czterokołowiec, który został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o poruszaniu się po większych miastach. Jego niewielkie gabaryty stanowią zaletę na coraz to bardziej zatłoczonych ulicach. Miejskie warunki pozwoliły sprawdzić, jak radzi sobie na zakorkowanych ulicach. Następnie przeszedł testy na Torze Łódź, gdzie sprawdzano jego wydajność i możliwości. Choć pomysłodawca pracę nad projektem rozpoczął już ponad 10 lat temu, prototyp Triggo został opracowany dopiero w 2019 roku. Trwają również prace nad opracowaniem modelu robo taxi – autonomicznych taksówek. Za granicą testy pojazdów autonomicznych odbywają się już od paru lat, a w Polsce dopiero ruszają. Wciąż liczne wątpliwości wynikają nie tylko z kwestii technologicznych i konstrukcyjnych, ale także bezpieczeństwa. Jednym z takich zagadnień jest ubezpieczenie samochodów autonomicznych. Czy w razie wypadku bądź kolizji odpowiedzialność spada na właściciela takiego pojazdu, czy na producenta? Na ten moment przepisy obowiązujące w Polsce nie regulują tych kwestii.  #### 4 książki, które pomagają zwiększyć sprzedaż – biblioteczka przedsiębiorcy Jak odnaleźć się w cyfrowym świecie sprzedaży? Dlaczego warto przeprowadzić porządki w dziale sprzedaży? Czy klienci zawsze kupują racjonalnie? Poznaj książki, które podpowiedzą Ci, jak zwiększyć sprzedaż w swoim biznesie.  „Sprzedaż w erze cyfrowej transformacji”, Donal Daly Cyfrowa transformacja wywołuje głębokie zmiany w sposobie zachowania i działania klientów. W swojej książce Donal Daly wciela się w rolę przewodnika po cyfrowym świecie sprzedaży. Przedstawia najlepsze praktyki zwycięskich organizacji, które wyznaczają nowy standard sprzedaży na świecie. Tłumaczy jak zaadaptować wzór na klientocentryczny model sprzedaży, zapewniając kupującym maksymalną wartość, zwiększając ich lojalność i podnosząc poziom satysfakcji. „Sprzedaż w erze cyfrowej transformacji” to cenna lekcja dla każdego, kto pracuje w sprzedaży lub marketingu. Jak zauważa Charles Carnall, dyrektor zarządzający Hays Poland, jej nieodrobienie może wiele kosztować. „Przewodnik biznesowy: Sprzedaż i marketing w social media”, różni autorzy Aby zwiększać zyski, firma bezwzględnie musi postawić na social selling, czyli sprzedaż w mediach społecznościowych. To główna teza „Przewodnika biznesowego: Sprzedaż i marketing w social media”. Harvard Business Review gromadzi w nim inspiracje światowej klasy ekspertów. Przedstawia praktyczne wskazówki, jak zwiększyć sprzedaż z pomocą social mediów, budować silną markę w sieci i lepiej wykorzystywać umiejętności sprzedawców. To również błyskawiczne rozwiązania, które pozwalają zrobić użytek z opinii internautów, poznawać ich motywacje, a nawet tworzyć „wirusowy produkt”, który klienci polecają sami sobie. Książka zawiera studia przypadków reaktywacji marek z wykorzystaniem social sellingu. „Machina sprzedażowa”, Justin Roff-Marsh Książka pomaga zaprowadzić porządek w działach sprzedażowych firmy. Justin Roff-Marsh, kwestionuje w niej dotychczasowe podejście do budowy i funkcji sprzedaży oparte na samodzielnym i „wszystkorobiącym” handlowcu. Odbiera mu zadania niezwiązane ze sprzedażą. Przedstawia rozwiązanie oparte na czterech zasadach: centralizacji planowania pracy, standaryzacji przepływu pracy, specjalizowaniu zasobów i sformalizowanych metodach zarządzania. Przy tym autor pokazuje, jak powtórzyć sukcesy firm, które w ciągu ostatnich 15 lat wdrożyły jego niekonwencjonalną metodę, budując niezwykle efektywne funkcje sprzedaży i zyskując przewagę nad rynkowymi rywalami. „Jak rozumieć Klienta i na tym zarobić”, Enrico Trivesan Klienci kupują racjonalnie? To mit – przekonuje Enrico Trivesan w „Jak zrozumieć Klienta i na tym zarobić”. Autor zdradza, co naprawdę wpływa na decyzje zakupowe konsumentów. Na podstawie wyników swoich badań w obszarze ekonomii behawioralnej, formułuje narzędzia sprzedażowe, wykorzystując na pozór nielogiczną zasadę: nawet dobrze poinformowany klient podejmuje decyzję o zakupie w konkretnej sytuacji zakupowej. Nawet obszerna wiedza na temat produktu nie powstrzymuje go wówczas przed nieracjonalnym wyborem. Dodatkowo rozprawia się z błędami popełnianymi przez dyrektorów sprzedaży. Podpowiada, jak kształtować ceny, by wybór klienta był zgodny z oczekiwaniami firmy, a zwiększenie sprzedaży przychodziło sprawniej.    To tylko kilka wybranych pozycji, które pomagają odpowiedzieć na pytanie: jak zwiększyć sprzedaż w swojej firmie? Prowadząc sklep internetowy lub jakikolwiek inny biznes oparty na sprzedaży, dobrze jest znać nie tylko rynek i jego potrzeby, ale także aktualne trendy i mechanizmy oddziaływania na konsumentów. Warto więc stale uzupełniać własną biblioteczkę o nowe lektury, które wzbogacą naszą wiedzę i pozwolą lepiej prowadzić biznes.  #### Te aplikacje wzbogacą Twoją wiedzę. Top 4 Kursy, szkolenia, nauka języków, zmiany w prawie – aplikacje mobilne to nie tylko rozrywka. To również sposób na wzbogacenie wiedzy. Oto 4 przydatne narzędzia edukacyjne, które zainstalujesz na smartfonie lub tablecie. Everycourse nie zna granic Tylko jedno kliknięcie wystarczy, by znaleźć wymarzony kurs. Everycourse to dostęp do pełnej oferty szkoszkolleń online w Polsce i na całym świecie. Wystarczy wybrać interesujące nas obszary tematyczne, lokalizację, datę oraz cenę, a aplikacja wybierze dla nas najciekawsze propozycje. Po znalezieniu kursu program pozwala bezpośrednio skontaktować się z firmą szkoleniową. Do tego zapamiętuje nasze wyszukiwania, aby następnie wysłać wiadomość e-mail o najnowszych ofertach.   Udemy do pracy i po pracy 100 000 kursów wideo prowadzonych przez doświadczonych instruktorów – tak można w skrócie opisać internetową platformę Udemy. Za mniej niż 40 zł otrzymujemy dostęp do różnorodnych szkoleń: od kursów z języków programowania, takich jak Python, Java i SQL, po kursy z projektowania, rysowania, pisania oraz jogi. Z aplikacji korzysta 24 miliony osób, które opanowują nowe umiejętności, podnoszą kwalifikacje i odkrywają nowe hobby. Warto do niej zaglądać regularnie – cały czas pojawiają się nowe propozycje szkoleń.   eTutor biznesmena Doskonała znajomość języka angielskiego to cenna umiejętności w biznesie. Na rynku dostępnych jest wiele aplikacji, które uczą komunikacji w globalnym otoczeniu biznesowym i pozwalają w pełni zrozumieć język używany przez profesjonalistów. Ciekawą propozycją jest eTutor Business English. Pozwala pokonać bariery pojawiające się podczas rozmów z zagranicznymi klientami i ułatwia kontakty z obcojęzycznymi współpracownikami. Zakres podzielony jest na 40 tematów, między innymi teamwork, sales, correspondence czy customer service.   Prawo News Bieżące śledzenie zmian legislacyjnych jest trudną sztuką. Prawo News to cenna aplikacja dla przedsiębiorców, którzy potrzebują krótkich i konkretnych informacji na temat zmian w polskim prawie. Wszystkie treści napisano przystępnym językiem, bez prawniczego żargonu, za to z dołączonymi orzeczeniami prawnymi. Całość podzielona została w przejrzysty sposób na kilka kategorii tematycznych: prawo pracy, prawo gospodarcze, prawo cywilne, prawo administracyjne i podatki. #### Czyszczenie i renowacja butów – czy da się na tym zrobić biznes? Może się wydawać, że pewne profesje odeszły w niepamięć. Nic bardziej mylnego! Pucybut, czyli zawód polegający na czyszczeniu obuwia, ewoluował i ma się bardzo dobrze. Przykładem biznesu, który opiera się na renowacji butów, jest wrocławska firma Pucybuty. Od pucybuta do milionera Pomysł na Pucybuty narodził się z obserwacji rynku. Właściciele dostrzegli niszę do zagospodarowania – brakowało miejsc, w których można odnowić buty. Jednocześnie zauważyli potrzeby klientów – wielu z nich nie ma czasu na czyszczenie obuwia, jednak zależy im na pozytywnym wizerunku. Właściciele zaczęli od renowacji własnych butów, a zdjęcia metamorfoz publikowali w internecie. Tak zdobyli pierwszych klientów. Firma Pucybuty szybko odniosła sukces – w pewnym momencie miała tylu klientów, że musiała wstrzymać przyjmowanie zamówień. Konieczne było zwiększenie liczby pracowników i powiększenie zakładu. Obecnie marka zatrudnia 6 osób. Firma działa stacjonarnie przy ulicy Sokolniczej we Wrocławiu. Mimo to z jej oferty można skorzystać na terenie całej Polski, właściwie bez wychodzenia z domu. Wystarczy napisać do firmy i wysłać zdjęcie obuwia w celu wycenienia usługi. Buty można dostarczyć osobiście lub wysyłkowo. źródło zdjęcia: facebook.com/Pucybuty Spa dla butów Działalność firmy można porównać do spa dla butów. Pucybuty proponują mycie obuwia specjalistycznymi kosmetykami, usuwanie plam czy konserwację. Ceny rozpoczynają się do 49 zł. Natomiast z renowacji butów można skorzystać od 119 zł – usługa obejmuje zarówno czyszczenie zabrudzeń, jak i odświeżenie koloru oraz, w miarę możliwości, poprawę kondycji materiału. Ciekawą propozycją jest personalizacja obuwia w różnej postaci – od zmiany koloru buta czy pojedynczych elementów, aż do dużych zmian z unikatowym projektem pary, której nie ma nikt w Polsce. Jak przystało na pucybutów, w ofercie nie mogło zabraknąć pastowania (w tym pozbycia się rys lub płytkich rozerwań), ale też bielenia podeszwy. źródło zdjęcia: facebook.com/Pucybuty Renowacja butów a CSR Pucybuty to marka, której bardzo bliska jest społeczna odpowiedzialność biznesu. Firma zasłynęła w całej Polsce ze stałej, całorocznej akcji zbierania, czyszczenia i przekazywania potrzebującym używanych butów. W efekcie przeszło 2000 par trafiło już do Schroniska Św. Brata Alberta dla bezdomnych. Za takim przykładem poszły inne firmy, które organizują podobną pomoc potrzebującym. Jak przyznają przedstawiciele Pucybuta, dzięki akcji charytatywnej firma ma więcej zapytań o czyszczenie, naprawę i renowację obuwia. To przełożyło się na wzrost liczby klientów. Każdego miesiąca z oferty Pucybutów korzysta około 1000 osób. To obecnie jedyna taka firma we Wrocławiu. W całej Polsce zakładów o podobnej profesji jest około 10. #### Założenie gabinetu stomatologicznego – czy konieczna jest pożyczka? Wyposażenie profesjonalnego gabinetu stomatologicznego wiąże się z dużymi inwestycjami. Sprawdź, jakie formy finansowania są najbardziej opłacalne. Jak założyć gabinet stomatologiczny? Pierwsze kroki Prywatny gabinet dentystyczny może założyć zarówno wykwalifikowany stomatolog, jak i osoba, która nie posiada wykształcenia w tej dziedzinie. Warto wiedzieć, że w tym drugim przypadku należy najpierw zarejestrować NZOZ (Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej) i dopiero w jego ramach otworzyć specjalistyczny gabinet. Gabinety stomatologiczne nie mogą co do zasady prowadzić żadnych działań reklamowych. Dobrze jest więc zawczasu pomyśleć o tym, jak poinformować potencjalnych pacjentów o rozpoczęciu działalności, zakresie oferty czy cenniku – np. poprzez założenie strony internetowej. Można też zamieścić dane na temat własnego gabinetu na portalach z bazami placówek medycznych, gdzie pacjenci dzielą się swoimi opiniami. Istotną ważną kwestią w przypadku zakładania prywatnego gabinetu dentystycznego jest zakup kasy fiskalnej. Taki obowiązek ustawodawca nakłada na dentystów, którzy prowadzą własne firmy i przyjmują wpłaty bezpośrednio od pacjentów. Warto dodać, że od stycznia 2021 roku właściciele prywatnych gabinetów lekarskich będą zobowiązani do korzystania z kas fiskalnych online.  Z jakimi kosztami trzeba się liczyć? Koszt założenia prywatnego gabinetu dentystycznego zależy od kilku czynników. Należy wziąć pod uwagę m.in. to, czy lokal należy do nas, ile pracowni chcemy uruchomić w danym miejscu oraz jaką planujemy wdrożyć ofertę. Niezwykle istotna jest także jakość sprzętu i jego stopień zaawansowania. Stałym kosztem są również materiały stomatologiczne i narzędzia, które ulegają zużyciu. Coraz więcej gabinetów decyduje się na świadczenie kompleksowych usług, a to wiąże się z rozwojem diagnostyki radiologicznej i nabyciem urządzeń RTG. Zakup profesjonalnego unitu dentystycznego, czyli fotela ze sprzętem, wiąże się z wydatkami w granicach od 40 do nawet 120 tysięcy złotych. Niezbędny sterylizator to kolejne 10-15 tysięcy, a za aparat rentgenowski zapłacimy 30-50 tysięcy złotych. Chcąc założyć własny gabinet stomatologiczny, nie unikniemy również zainwestowania w urządzenie toalety, poczekalni i rejestracji – to generuje kolejne wydatki. Jak sfinansować wyposażenie gabinetu stomatologicznego? Koszt zakupu całego wyposażenia jest bardzo wysoki. Dentyści planujący założyć lub zmodernizować swój gabinet mogą ubiegać się o różne formy dofinansowania, takie jak kredyty, pożyczki czy fundusze unijne. Ciekawą opcją jest również leasing. Dostępny jest nie tylko na samochody, ale też na inne środki trwałe, w tym na profesjonalną aparaturę stomatologiczną. Co ważne, leasingobiorca decydując się na taką formę wsparcia, nie pogarsza swojej zdolności kredytowej. Sam sprzęt pozostaje własnością firmy, która go udostępnia. Leasingodawcy coraz częściej służą również pomocą przy transporcie, dzielą się wiedzą ekspercką i gwarantują wsparcie serwisowe. Dzięki posiadanym kontaktom mogą również ułatwić uzyskanie korzystnych rabatów u dostawców sprzętu medycznego. Z raportów wynika, że ta forma finansowania cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Stomatolog nie musi przeznaczać na zakup wyposażenia od razu całej kwoty. Sprzęt wykorzystywany w gabinecie praktycznie zarabia sam na siebie i pozwala na utrzymanie płynności finansowej. #### Jak wypromować firmę w sieci? Poznaj 6 porad Google, media społecznościowe, a może influencerzy? Internet to doskonała przestrzeń do promocji własnego biznesu. Jeśli zastanawiasz się, jak wypromować firmę w sieci, w poniższym artykule dowiesz się, po które narzędzia warto sięgnąć, by osiągnąć założony cel.  Wykorzystaj Google Ads To program reklamowy online, który stwarza wiele możliwości promowania biznesu w sieci. Pozwala dotrzeć do właściwych osób we właściwym czasie. Klienci znajdują firmę w Google dokładnie w momencie, kiedy szukają charakterystycznych dla niej produktów lub usług. Opłaty pobierane są tylko wtedy, gdy reklama jest skuteczna. Na przykład, gdy ktoś kliknie w baner i odwiedzi stronę internetową lub zadzwoni do firmy. Koszty zależą od tego, jaki efekt chcemy osiągnąć. Dla niektórych biznesów nawet kilkaset złotych może okazać się skuteczną inwestycją. Narzędzie najbardziej opłaca się przedsiębiorstwom, u których sprzedaż usługi lub produktu przynosi większy zysk, niż koszt kliknięcia w reklamę. Polub Facebooka Utworzenie fanpage’a na Facebooku nic nie kosztuje, a warto, ponieważ z serwisu w Polsce korzysta 15,5 mln osób. Automatycznie uzyskujemy dostęp do wielu bezpłatnych funkcji, takich jak Messenger, statystyki i narzędzia do publikowania. Jeżeli zależy nam na zwiększeniu skuteczności naszych postów, warto zainwestować w płatne narzędzia. Ich wybór zależy od założonego celu. Jeżeli liczymy na zwiększenie rozpoznawalności, możemy wyświetlić reklamę odbiorcom skłonnym do zapamiętywania. Kiedy chcemy, by reklamę zobaczyła jak największa liczba odbiorców, warto wybrać kampanię zasięgową. Osobom, które zainteresowały się ofertą firmy na jej stronie, aplikacji lub innym miejscu w internecie, można wyświetlić reklamy dynamiczne. Ciekawym wyborem jest reklama kontaktowa – pozwala znaleźć klientów skłonnych do zainteresowania się produktami bądź usługami. Można w niej też zadać pytania, które uważamy za istotne. Wręcz E-wizytówkę Ponad 80% użytkowników szukających informacji o lokalnych biznesach rozpoczyna od wyszukiwarki Google. Dlatego bezpłatne uzupełnienie profilu Google Moja Firma to coś, co warto zrobić. Od podstawowych danych (jak na przykład numer telefonu, adres, godziny otwarcia, strona internetowa, zdjęcia i filmy), po bardziej szczegółowe (rabaty, wydarzenia czy promocje). Taki profil poprawia widoczność w wyszukiwarce, ale też zwiększa zaufanie klientów do firmy. Można tutaj znaleźć opinie, ale też wchodzić w interakcje z użytkownikami. Narzędzie potrafi wygenerować duży ruch na stronie internetowej i zwiększyć rozpoznawalność marki. Dodatkowo przedsiębiorstwo będzie widoczne w Mapach Google. Zaufaj influencerom Współczesny odbiorca coraz częściej inspiruje się autorytetami, stąd rosnąca popularność influencerów – popularnych internautów, którzy tworzą treści skupiające się wokół wybranej tematyki. Dzięki tej metodzie przedsiębiorstwa mogą pozwolić sobie na dotarcie do dużego grona potencjalnych klientów, którzy go rzeczywiście interesują. W niektórych przypadkach są to setki tysięcy osób. Dla początkujących firm influencer marketing to szansa na wybicie się na tle konkurencji i zaistnienie na rynku. Dla średnich graczy i dużych korporacji atrakcyjny pozostaje korzystny stosunek ceny do zasięgu. Daj się zauważyć w Google Pozycjonowanie to nic innego jak szereg działań, które mają sprawić, by strona internetowa naszego biznesu była umieszczona jak najwyżej w wynikach wyszukiwania Google. Ważna jest tutaj systematyczność – regularne działania pozwalają nie tylko osiągnąć wysoką pozycję, ale do tego ją utrzymać (przy jednoczesnym obniżeniu pozycji konkurencji). Do głównych działań należy m.in. optymalizacja kodu strony pod kątem botów Google, używanie wybranych słów kluczowych, promowanie witryny w sieci za pomocą linków z innych stron internetowych oraz tworzenie unikatowych treści. Połącz się z LinkedIn Jak wypromować firmę z wykorzystaniem LinkedIna? „Biznesowy Facebook” skupia profesjonalistów i ekspertów z różnych branż. Ma ponad 530 mln użytkowników na całym świecie. Aby założyć stronę biznesową na LinkedIn, konieczne jest posiadanie profilu prywatnego. To przez niego tworzy się konto firmowe. A warto, bo serwis stwarza dużą przestrzeń do promocji marki: od budowania świadomości brandu, przez wzmacnianie pozycji na rynku, po dzielenie się angażującą treścią i angażowanie klientów oraz pracowników. To również doskonałe narzędzie do rekrutacji. #### ABC LEASINGU – jak zakończyć umowę? ABC Leasingu – zobacz materiał wideo o tym, jakie są możliwości zakończenia umowy leasingu. W filmiku omawiamy takie rozwiązania, jak zakończenie umowy leasingu w terminie, przedterminowa spłata leasingu oraz cesja umowy przez inny podmiot. #### „Własny biznes? Żałuję, że nie spróbowałem wcześniej” – wywiad Obecnie 1478 uczniów, ponad 200 klientów firmowych, 150 lektorów, 32 miasta w Polsce – tak można podsumować 14 lat działalności TEACHERSteam.pl, szkoły języków obcych dla firm. O przepisie na sukces w biznesie rozmawiamy z jej współzałożycielem – Marcinem Walencikiem. Na początku cofnijmy się o 14 lat. Dlaczego zdecydował się Pan na prowadzenie własnego biznesu w obszarze nauki języków obcych? Do Wrocławia przyjechałem na studia – filologię angielską. I w zasadzie od tego wszystko się zaczęło. Szybko zacząłem pracować w szkołach językowych. Awansowałem na stanowisko Senior Teachera, czyli zarządzałem pracą innych nauczycieli. Stwierdziłem, że sposób prowadzenia tej szkoły językowej nie do końca mi odpowiadał. Widziałem liczne braki, a także wiele pól do zagospodarowania. Nie miałem decyzyjnego wpływu na zarządzanie firmą, dlatego wspólnie z kolegą, Jarosławem Brzezińskim postanowiliśmy założyć własny biznes. Tak powstał TEACHERSteam.pl, czyli szkoła językowa, w której oferujemy profesjonalne szkolenia dla firm. TEACHERSteam.pl od początku skupił się na klientach biznesowych. Z czego wynikała ta decyzja? Zadecydowały o tym przede wszystkim względy ekonomiczne. Kiedy organizuje się szkolenia dla klientów indywidualnych, tworzy się grupa, która liczy na przykład 10 osób. Podczas semestru jej członkowie rezygnują z kursu z różnych powodów. Zostaje powiedzmy 5 osób, zarobki się kurczą, kurs staje się nierentowny, ale musi być prowadzony dalej. Klient biznesowy to zupełnie inna rzeczywistość. Firma płaci za godzinę pracy lektora, niezależnie od liczby osób w grupie. Jeżeli z czasem przybywa lub ubywa kursantów, nie wpływa to na cenę przeprowadzanych lekcji. Dla firmy takiej jak nasza wiąże się to ze stabilnością finansową. Czy trudno było się przebić z ofertą? Jak wyglądała sytuacja na rynku szkół językowych w 2005 roku? 14 lat temu istniało wiele dużych, ogólnopolskich firm, które świadczyły usługi dla klientów biznesowych. Pracowałem w kilku takich szkołach. Dopóki faktury były opłacane, zajęcia odbywały się bez względu na liczbę uczestników. Trudność pojawiała się, gdy klient pytał o szczegółowy przebieg zajęć – tematykę, oceny czy frekwencję. Wówczas zaczynało się bieganie od lektora do lektora i spisywanie informacji z dzienników papierowych. Taki przekaz był mało rzetelny. Tworząc własną firmę wyciągnęliśmy z tego wnioski. Jako jedna z pierwszych szkół językowych w Polsce zaproponowaliśmy dziennik internetowy. Takie rozwiązanie okazało się bardzo atrakcyjne dla naszych klientów. Dzięki niemu oraz kilku innym usprawnieniom mogą w każdej chwili skontrolować swoich pracowników – ich postępy czy rzetelność pracy lektora. Do tego pozwalamy generować raporty, które ułatwiają analizę, czy firma skutecznie wydaje pieniądze na szkolenia. Cały czas reagujemy na potrzeby naszych klientów. Jesteśmy jedyną firmą w Polsce, która proponuje usługę zdalnej oceny pracy lektora. Nasi ankieterzy kontaktują się z uczestnikami zajęć i zadają pytania na temat zadowolenia z zajęć. Czuwamy również nad sumiennością kursantów. Nie zwalniamy tempa. W ostatnim czasie wprowadziliśmy zajęcia w systemie blended learning. To połączenie aplikacji do nauki języka obcego z zajęciami z lektorem. Kursanci samodzielnie przerabiają lekcje w aplikacji – w domu lub w wolnym czasie. Następnie spotykają się z lektorem lub uczestniczą w wideo-lekcjach. Lektor nie wprowadza nowego materiału, tylko utrwala ten przyswojony za pomocą aplikacji. Zakładając firmę ze wspólnikiem miał Pan 26 lat. Czy młody wiek był pomocny, czy też może wręcz przeciwnie – stanowił przeszkodę? Miałem bardzo stabilną pracę w państwowej szkole. Do tego dorabiałem w szkołach prywatnych. Mimo to postanowiłem podjąć ryzyko, wyjść ze strefy komfortu i przejść „na swoje”. Dzisiaj oceniam to jako jedną z najlepszych decyzji w moim życiu. Konkurencja była ogromna, ale szybko wyróżniliśmy się na rynku i zdobyliśmy zaufanie klientów. Zadziałał marketing szeptany, a obecnie również działania w mediach społecznościowych. Gdybym miał jeszcze raz zadecydować o swojej karierze, to wcześniej zdecydowałbym się na prowadzenie własnego biznesu. Poza tym, dzisiaj jest zdecydowanie łatwiej – procedury są prostsze, a do tego można liczyć na dofinansowania. Co zrobiłby Pan dzisiaj inaczej? Jaką lekcję mogą wyciągnąć początkujący przedsiębiorcy z Pańskiego doświadczenia? Przez parę lat samodzielnie zarządzaliśmy dosłownie wszystkim – od zatrudniania, przez rozliczanie, po spotkania biznesowe z klientami. Dawaliśmy radę, ale kosztem prywatnego czasu. Nasz work-life balance był mocno zaburzony. Po paru latach postanowiliśmy delegować zajęcia pracownikom i skupić się na zarządzaniu firmą. Dzisiaj uważam, że zdecydowaliśmy się na to za późno. To właśnie dzięki ludziom i ich pomysłom nasza firma się rozwija. Dlatego bardzo doceniamy zdanie naszych pracowników. Jesteśmy silnym zespołem, co zresztą oddaje nazwa naszej firmy. Jak finansuje Pan swoje pomysły na własny biznes? Zbudowaliśmy biznes, który nie wymagał kredytowania i tak pozostało do dzisiaj. Nie mnożymy kosztów – nie tworzymy franczyz czy oddziałów w Polsce. Nasz zespół jest skupiony w jednym miejscu, a kursy prowadzimy w firmach klientów lub przez internet. Najczęściej sięgamy po leasingi samochodowe – otrzymujemy nowe samochody, które są godne zaufania i niezawodne. A podróżujemy bardzo często – na spotkania do klientów, podsumowania semestrów czy konferencje. Przy tym wszystkim jest Pan założycielem Wrocloversów – jednego z najpopularniejszych w Polsce profili miejskich na Instagramie. To biznes czy hobby? To nie biznes. To mój sposób na wcześniej wspomniany work-life balance. We Wroclovers udało nam się zgromadzić fotografów, którzy uwielbiają Wrocław. Zamykamy w kadrach stolicę Dolnego Śląska, ale też piszemy na blogu o swoim mieście, o zagadnieniach fotograficznych oraz o fotografii mobilnej i Instagramie. Aktywizujemy lokalną społeczność. Organizujemy dla niej wystawy, warsztaty czy wycieczki fotograficzne, w których łącznie wzięło już udział kilka tysięcy ludzi. W ten sposób daję ujście swojej kreatywności i odnajduję energię do prowadzenia własnego biznesu.   Marcin Walencik – przedsiębiorca, współwłaściciel szkoły językowej dla firm TEACHERSteam.pl, bloger, wykładowca SWPS, fotograf mobilny oraz współtwórca grupy Wroclovers, skupiającej wokół siebie miłośników fotografii mobilnej oraz Instagrama. Był Community Managerem i Instagram Adminem Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016, the World Games Wrocław 2017 oraz Instagramers Wałbrzych. Organizator i pomysłodawca projektów Explore Wrocław oraz Explore Dolny Śląsk. Jego fotografie zostały docenione między innymi przez Parlament Europejski, kanał CNN oraz magazyn Newsweek. Jest także organizatorem konferencji City Trends. #### Podsumowanie miesiąca – kwiecień Podsumowanie miesiąca – zobacz prasówkę wideo dla biznesu    #### Te książki powinien przeczytać każdy szef – biblioteczka przedsiębiorcy Przełomowe odkrycia neuronauki, sekret najlepszych decyzji biznesowych czy pułapki bezrefleksyjnego działania. Czytanie książek to najprostszy sposób na samorozwój oraz możliwość czerpania z doświadczeń innych. Poznaj tytuły, które powinien przeczytać każdy szef. „Decyzje doskonałe”, Jennifer Riel, Roger Martin Zamiast wybierać z dostępnych opcji, kreuj nowe rozwiązania – to sekret najlepszych decyzji biznesowych według autorów „Decyzji doskonałych”, bestsellera „Wall Street Journal” i najlepszej książki biznesowej według „The Glob and Mail”. Przedstawiają inspirujące historie wybitnych liderów, podpowiadają, jak wybrnąć z największych dylematów, tworzyć przełomowe rozwiązania, a także pobudzać kreatywność w wymyślaniu nowych pomysłów i przekuwać je w działania. „Umysł lidera”, Friederike Fabritius, Hans W. Hagemann To lektura obowiązkowa dla osób, które chcą pokonać ograniczenia i poznać szczyt swoich możliwości. Autorzy zdradzają, jak przejąć kontrolę nad mózgiem, doskonalić jego możliwości i osiągnąć szczyt potencjału – to wszystko w oparciu o najnowsze zdobycze neuronauki, budowanie hiperproduktywnych zespołów, większej samoświadomości, a także likwidację przyzwyczajeń, które negatywnie oddziałują na efekty pracy. „Umysł lidera” to najlepsza książka biznesowa 2017 roku w kategorii Zarządzanie wg strategy+business. „Manager. Poradnik działań skutecznych i angażujących”, Andrzej Koniuk Co trzeba robić, by być skutecznym szefem? Odpowiedzi na to pytanie można odnaleźć w kolejnym tytule biblioteczki EFL – „Manager. Poradnik działań skutecznych i angażujących”. To świetna propozycja dla osób, które chcą coś zmienić w swojej praktyce managerskiej. Autor wskazuje obszary wpływu, jakie mogą być akceleratorem wzrostu efektywności zespołowej. Przedstawia pułapki czyhające na managera na tym etapie planowania, działania i analizowania, ale i przydatne narzędzia. „Alfabet mitów menedżerskich”, Mirosław Tarasiewicz, Sławomir Jarmuż Autorzy książki bezwzględnie rozprawiają się z kilkunastoma największymi mitami spotykanymi w świecie zarządzania, popularnymi koncepcjami czy powszechnymi przekonaniami. Otwierają oczy, że pewne działania nie zawsze się sprawdzają i stwarzają ryzyko podejmowania błędnych decyzji lub pracy w chaosie. Przy tym proponują alternatywne metody, które oparte zostały o naukę i badania. #### 5 pomysłów na ekologiczne biuro W czasach, gdy ekologia zaczyna być dla społeczeństwa coraz ważniejsza, a odpowiedzialność za świat, w którym żyjemy, zdaje się wreszcie mieć duże znaczenie, warto pomyśleć o wprowadzeniu ekologicznych rozwiązań również w biurze – w miejscu, gdzie wciąż spędzamy dużo czasu.  Ekologiczne podejście do tworzenia przestrzeni biurowej i poprawy działania firmy to dogodność nie tylko dla otoczenia, ale również korzyść finansowa dla pracodawcy. Tego typu rozwiązania są niejednokrotnie związane ze znaczną oszczędnością finansową oraz wizerunkową. Być eko znaczy być odpowiedzialnym i świadomym. Energooszczędność w biurowej codzienności Nie chodzi jedynie o wymianę żarówek czy wyłączanie urządzeń przed opuszczeniem biura, ale przede wszystkim o wybieranie sprzętów energooszczędnych, oznaczonych odpowiednimi etykietami. Warto wyposażyć firmową kuchnię w urządzenia o odpowiedniej klasie energetycznej, czyli o jak najmniejszym zużyciu energii. Zamontowanie czujników ruchu sterujących lampami również będzie dobrym rozwiązaniem, szczególnie w większych przestrzeniach, które nie wymagają ciągłego oświetlenia lub w łazienkach.   Zapewnianie energii z alternatywnych źródeł Zastosowanie paneli fotowoltaicznych na dachu biura nie tylko pomoże ograniczyć wydatki, ale będzie też przyjazne dla środowiska. To rozwiązanie zmniejsza również poziom hałasu. Czysta energia, a także czysta oszczędność! Wykorzystanie niemalże nieograniczonej energii słonecznej pozwala na swoistą niezależność. Podwyżki cen prądu? To może przestać dotyczyć Twojej firmy. Ekologiczne biuro z przyjaznym dla środowiska ogrzewaniem Ci, którzy mieli taką możliwość, wybrali na siedzibę biura budynki o certyfikacie BREEAM/LEED czy w standardzie pasywnym, jednak nie każdemu udaje się zrealizować taki plan. Wtedy trzeba myśleć o innych rozwiązaniach. Większe firmy mogą rozważyć zainwestowanie w ekologiczne pompy ciepła nieemitujące CO2 lub kotły kondensacyjne. Ich produktami spalania są np. para wodna i dwutlenek węgla, przechodzące ze stanu gazowego w ciekły, zwracając ciepło utajone. Firma pod szyldem zero waste Zero waste to nie tylko modne określenie, ale przede wszystkim odpowiedzialne podejście do zarządzania odpadami, a co za tym idzie – do dbałości o środowisko. W biurze powinien znaleźć się dystrybutor wody pitnej, co pozwoli ograniczyć ilość plastikowych odpadów. Warto również pomyśleć o odpadach papierowych i w miarę możliwości ograniczać wykorzystanie papieru. Skanowanie zamiast drukowania, korzystanie z korespondencji elektronicznej, czyli generalnie unikanie drukowania, to podstawowe kroki. Rozwiązań zero waste jest wiele, a każda firma znajdzie odpowiednie dla siebie. Eko biuro inwestuje w elektryczną flotę Zainwestowanie we flotę składającą się z aut elektrycznych pozwoli zaoszczędzić nie tylko na ich eksploatacji. Oszczędzi też środowisko! Auta ekologiczne to coraz mocniejszy, bo dynamicznie rozwijający się, filar motoryzacji. Nawet w obliczu poniesienia większych kosztów w momencie zakupu, e-auta przyniosą w dłuższej perspektywie czasu dużo korzyści. Mniej CO2, więcej dobrego dla otoczenia. #### Prowadzenie Facebooka – jak to się robi w dużej firmie? Budowanie i wzmacnianie pozycji marki, skuteczne docieranie do grupy docelowej, inicjowanie kontaktu z klientami i osobami, które chcą dowiedzieć się więcej na temat firmy. Prowadzenie strony na Facebooku zapewnia wiele korzyści, również w działaniach B2B. Te najważniejsze przedstawia Konrad Ludian, Kierownik Zespołu Komunikacji Marketingowej w EFL. Każdego dnia z Facebooka korzysta ponad 1,5 mld osób na świecie. W skali miesiąca jest to nawet 2,3 mld użytkowników. Mówi się, że „kogo nie ma na Facebooku, ten nie istnieje”. Czy ta zasada dotyczy również przedsiębiorstw? W Europejskim Funduszu Leasingowym uważamy, że firma powinna być obecna wszędzie tam, gdzie są obecni jej klienci. Jeżeli są aktywni w mediach społecznościowych – i nas nie może w nich zabraknąć. Prowadzenie fanpage to wzmacnianie relacji z klientami Obecność na Facebooku przybliża nas do klientów. To miejsce, w którym budujemy wierną społeczność odbiorców, a następnie poznajemy ją lepiej i znajdujemy osoby o podobnych cechach. Fanpage pozwala nam budować obraz marki, która jest do dyspozycji klientów przez całą dobę. Możemy prowadzić z nimi rozmowy za pośrednictwem komentarzy i wiadomości. Tym sposobem budujemy i wzmacniamy długotrwałe relacje. Przykład naszego fanpage pokazuje, że Facebook może być z powodzeniem wykorzystywany w działaniach kierowanych do biznesu (B2B). Uważamy, że naszą grupą docelową nie są firmy „na fakturach”, ale osoby, które chcemy zachęcić, by zostały naszymi klientami. Najważniejszą rzeczą jest przygotowanie odpowiedniego przekazu. Opieramy go na kilku filarach – informacjach o ofercie, edukacji oraz insightach, czyli wejrzeniu w świat przedsiębiorcy. To, co ważne dla przedsiębiorców Pod względem informacyjnym profil na Facebooku harmonijnie uzupełnia stronę internetową Europejskiego Funduszu Leasingowego, która jest głównym źródłem wiedzy o ofercie. Klienci są już przyzwyczajeni, że mogą znaleźć na fanpage’u najnowsze i najważniejsze informacje o poszczególnych produktach, a po kliknięciu w post zostaną przeniesieni na stronę www.efl.pl, gdzie interesujący ich temat zostaje rozwinięty. Ważnym elementem naszego serwisu społecznościowego jest edukowanie, a przez to wspieranie przedsiębiorstw w ich rozwoju i spełnianiu biznesowych marzeń. Robimy to w lekki, przystępny i atrakcyjny graficznie sposób. Jesteśmy ekspertami w swojej dziedzinie, więc chętnie dzielimy się swoją wiedzą. Chcemy, by klienci wiedzieli, że jesteśmy partnerem, na którym mogą polegać. Poza komunikacją informacyjną produktów i korzyści edukacyjnych, na naszym fanpage’u na Facebooku istotną rolę odgrywa nowa jakość komunikacji oparta na insightach, tematach istotnych dla przedsiębiorców, dotyczących ich codziennych spraw (również w oparciu o działania real-time marketingowe). Tym sposobem pokazujemy, że ich znamy, że jesteśmy jednymi z nich. W prowadzeniu Facebooka stawiamy na jakość W naszej strategii nie skupiamy się na budowaniu bazy fanów strony, a na zwiększaniu zaangażowania osób, które na nią trafiają. W naszej ocenie nie wpływa na nie liczba publikowanych postów, a ich jakość (sytuacja może wyglądać inaczej w branży z inną grupą docelową). Dlatego poświęcamy więcej czasu na zrobienie czegoś naprawdę wartościowego i dzielimy się tym średnio 3 razy w tygodniu. Wszystkie treści wzbogacamy zdjęciami, filmami, infografikami czy niestandardowymi formatami, które zwiększają klikalność postów (na przykład karuzele czy posty rozwijane). Organizujemy konkursy, pytamy o zdanie i doświadczenia – na przykład publikujemy grafiki z pytaniem zachęcającym do głosowania reakcjami (Lubię to, Wow czy Super). Stawiamy na proste komunikaty, które angażują czytelnika. Najciekawsze narzędzia Utworzenie firmowego fanpage’a na Facebooku nic nie kosztuje. Automatycznie uzyskujemy dostęp do wielu bezpłatnych funkcji, jak Messenger, statystyki strony i narzędzia do publikowania. Jednak jeżeli zależy nam na zwiększeniu skuteczności naszych postów, warto zainwestować w płatne narzędzia proponowane przez Facebooka. Dzięki nim zyskujemy pewność, że „nie przepalamy” budżetu na nieefektywne reklamy. Wybór narzędzia zależy od naszego celu. Jeżeli liczymy na zwiększenie rozpoznawalności marki, możemy wyświetlić reklamę odbiorcom bardziej skłonnym do ich zapamiętania. Kiedy chcemy, by reklamę zobaczyła największa liczba odbiorców, warto wybrać kampanię zasięgową. Osobom, które zasygnalizowały zainteresowanie ofertą firmy na jej stronie, aplikacji lub innym miejscu w internecie, możemy wyświetlić reklamy dynamiczne. Ciekawym narzędziem do prowadzenia Facebooka jest reklama kontaktowa. Pozwala znaleźć firmie nowych klientów skłonnych do zainteresowania się ich produktami bądź usługami. Można w niej też zadać niestandardowe pytania, które uważamy za istotne. Facebook i nie tylko Utworzenie strony na Facebooku powinno być jednym z pierwszych kroków działalności firmy. Ale to tylko jeden z wielu portali w świecie mediów społecznościowych, które rosną w siłę. Instagram, LinkedIn, Snapchat – wybór kanału (lub kilku kanałów) powinien zależeć od profilu działalności naszej marki, grupy docelowej, celów, które chcemy osiągnąć, budżetu, jakim dysponujemy, a przede wszystkim od tego, gdzie są nasi klienci.   Konrad Ludian Kierownik Zespołu Komunikacji Marketingowej w EFL #### Te aplikacje usprawnią Twoją organizację pracy Rejestracja i optymalizacja czasu pracy, wirtualna tablica korkowa, a może sprawdzanie, ile godzin spędzamy na zadaniach, a ile w mediach społecznościowych? Poznaj 4 przydatne aplikacje, które pomogą Ci usprawnić pracę za pomocą smartfona czy tabletu. Dobra organizacja pracy to umiejętność wymagana na wielu różnych stanowiskach. Wykorzystując ogólnodostępne aplikacje do organizacji czasu pracy, jesteśmy w stanie zapanować nad natłokiem obowiązków i priorytetyzacją zadań. Które z nich warto zainstalować na firmowym sprzęcie? RescueTime Ile czasu „ucieka” nam między palcami podczas pracy? Na to pytanie odpowiada RescueTime. Aplikacja, dyskretnie działając w tle, monitoruje liczbę minut spędzonych na różnych witrynach (portalach internetowych czy serwisach społecznościowych), ale też w poszczególnych programach. Statystyki są bardzo dokładne – zwiększają świadomość tego, ile czasu rzeczywiście poświęcamy na różne zadania. Jednocześnie RescueTime pozwala blokować niepożądane strony internetowe lub programy w określonym czasie. Aplikację można zainstalować na urządzeniu przenośnym lub komputerze. WorkTime To przydatna aplikacja do rejestracji i optymalizacji czasu pracy. Pomaga rozliczać koszty i/lub przychody (według stawki godzinowej lub ryczałtu) i ocenić rentowność pracy nad projektem czy dla danego klienta. Narzędzie pozwala generować przejrzyste raporty z wykonanych prac na dowolnym etapie – na użytek własny lub klienta. Jego częścią jest również kalendarz z możliwością tworzenia listy zadań i czat, które usprawniają komunikację w zespole. Z WorkTime można korzystać poprzez aplikację lub z dowolnego miejsca na świecie za sprawą przeglądarki internetowej. Trello Trello to praktyczne narzędzie do organizacji pracy grupowej, które łatwo porównać do tablicy korkowej. Umożliwia umieszczanie wirtualnych informacji skierowanych do określonych osób lub zespołu pracowników, łącznie z delegowaniem poszczególnych zadań i ustawianiem deadline’ów. Dzięki temu daje kontrolę nad projektami firmowymi i ważnymi zadaniami, zmniejszając ryzyko, że zostaną przeoczone. Z programu może korzystać wiele osób naraz. Umożliwia dołączanie plików z Google Drive czy Dropboxa, przesyłanie zdjęć i plików wideo oraz komentowanie pracy innych osób. Co ważne, z aplikacji można korzystać bezpłatnie. Evernote Aplikacja pozwala mieć pod ręką wszystko to, co dla nas najistotniejsze w pracy – od najprostszych plików tekstowych, po internetowe zrzuty ekranu (z dowolnej przeglądarki lub urządzenia), notatki dźwiękowe, zapiski wykonane rysikiem do urządzeń mobilnych czy zdjęcia (tradycyjne, ale też na przykład wizytówek). Evernote umożliwia organizację pracy i zadań na naszych własnych zasadach – możemy używać przypomnień, znaczników lub zaawansowanego wyszukiwania, aby szybko znaleźć to, czego potrzebujemy. Jest dostępna w wersji online i offline, co jest niewątpliwie jej wielką zaletą. #### Hotel dla psów – czy da się na tym zrobić biznes? Jak połączyć miłość do zwierząt z zarabianiem pieniędzy? Otworzyć hotel dla psów – z przestronnym ogrodem, spa, a nawet z usługami odchudzającymi! W święta, długie weekendy czy wakacje trudno o wolne miejsce w takich placówkach.  W Polsce żyje około 7,5 mln psów i 6,5 mln kotów – tak wynika z badań The European Pet Food Industry. Co ciekawe, w całej Unii Europejskiej rządzą koty – mieszkańcy Wspólnoty mają w sumie 74 mln kotów i około 8 mln mniej psów. Euromonitor International oblicza, że roczne przychody producentów żywności i akcesoriów to prawie 750 mln dolarów. Kwota ta nie obejmuje usług i pośredniego wpływu na gospodarkę. Można ją ocenić na kilkanaście mld złotych i każdego roku rośnie. Trafiony pomysł na biznes w pobliżu miasta Jednym z pomysłów zarabiania na czworonogach jest prowadzenie hotelu dla zwierząt. Zapotrzebowanie na takie miejsca rośnie, zwłaszcza w pobliżu dużych aglomeracji miejskich. Polacy podróżują służbowo coraz więcej. Do tego dochodzą wakacje, ferie, długie weekendy i święta. W tym czasie właściciele psów i kotów nie zawsze mogą zostawić pupila pod opieką rodziny lub znajomych.  Dlatego bardzo ciekawym pomysłem jest zainwestowanie w biznes hotelowy dla zwierząt. Kluczem do sukcesu są przede wszystkim komfortowe warunki, w tym niezbędne wyposażenie i budynek położony na dużej działce. Doskonałą metodą na sfinansowanie działalności takiego biznesu jest leasing – można go wziąć nie tylko na samochody, ale również na nieruchomość, sprzęt czy urządzenia czyszczące. O czym należy pamiętać, otwierając hotel dla psów? Hotel dla psów czy kotów to biznes, w którym liczy się nie tylko przygotowanie materialne, ale przede wszystkim zamiłowanie do zwierząt. Dzięki odpowiedniemu podejściu wzrasta pewność, że zainteresowany klient zawsze się znajdzie, a do tego będzie polecać usługi hotelowe swoim znajomym. Otwierając taką firmę, trzeba brać pod uwagę, że czas pracy to czasami 24 godziny na dobę. Ważne jest również wykształcenie weterynaryjne pracowników – choć pod względem prawnym nie jest niezbędne. Hotele dla zwierząt w Polsce Przykładem takiego biznesu jest Hotel Pies Na Wczasach pod Poznaniem, w którym coraz trudniej o wolne miejsce dla czworonoga. Właściciele organizują turnusy dla wszystkich psów, pod warunkiem, że nie są agresywne. Pobyt może trwać od jednej doby do kilku miesięcy. Do dyspozycji podopiecznych jest przestronny ogród, spa z usługami kosmetycznymi oraz siedemdziesięciometrowy salon z ogrzewaną podłogą. Ciekawą ofertą jest dwumiesięczny turnus odchudzający. Pobyt poprzedza porada dietetyczna oraz ułożenie zbilansowanej diety. Czworonogi mają zapewnione spacery leśne, treningi i letnie kąpiele w jeziorze. Również w pobliżu Wrocławia znajdziemy coraz więcej takich miejsc. Jednym z nich jest domowy hotel dla zwierząt 4pets, który przyjmuje nie tylko psy i koty, ale również króliki, gryzonie czy ptaki. W ofercie znajdziemy także usługi behawiorysty, która obejmuje konsultacje oraz indywidualne treningi.  Oczywiście tego typu biznesów nie może zabraknąć w stolicy naszego kraju. Dog Station to pięciogwiazdkowy hotel dla psów w warszawskiej dzielnicy Praga-Północ. Miejsce oferuje 1000 m2 hotelu z wewnętrznym placem zabaw, 20 tys. m2 ogrodzonej przestrzeni do spacerów oraz 500 m2 terenu do nauki, ćwiczeń, socjalizacji i lenistwa w cieniu drzew. Dodatkowo możemy zafundować pupilowi wizytę u fryzjera.  Ile kosztuje hotel dla psa? Ceny nie są wygórowane Średnio doba hotelowa w takim miejscu kosztuje od 40 do 100 zł, często w zależności od wielkości pupila. Stali klienci hoteli dla zwierząt zazwyczaj mogą liczyć na dodatkowy rabat, podobnie jak właściciele oddający pod opiekę kilkoro czworonogów. Pamiętajmy także o możliwości negocjacji ceny przy dłuższych pobytach (turnusy są zwykle wyceniane osobno), ale i o wyższych kosztach pobytu podczas świąt.  Wszystko wskazuje na to, że biznes opierający się na czworonogach będzie się rozwijał. Według Euromonitora w latach 2011-2016 kwota przeznaczona na usługi w tym sektorze każdego roku urosła o 6,5%. #### Jak rozwinąć własny warsztat samochodowy? Zakładając własny warsztat, musisz zainwestować w profesjonalne wyposażenie, wykwalifikowany personel i lokalną promocję. Sprawdź, o czym pamiętać, by Twój biznes samochodowy odniósł sukces. Warsztat samochodowy to przedsiębiorstwo zajmujące się naprawą, konserwacją, często też przebudową pojazdów samochodowych. Standardowe czynności, jakimi zajmują się warsztaty, to m.in.: naprawy (mechaniczne lub elektryczne), przegląd i ocena stanu technicznego auta, instalacja lub wymiana części pojazdu, lakierowanie elementów nadwozia, wymiana opon, przygotowanie zabezpieczenia antykorozyjnego. Własny warsztat – wybór specjalizacji Oczywiście nie każdy warsztat oferuje wszystkie z wymienionych usług. Rozkręcając własną firmę, warto zastanowić się nad wyborem specjalizacji jeszcze zanim przyjmiemy pierwszych klientów. Odpowiednie sprofilowanie działalności pozwoli szybciej wyrobić sobie markę na lokalnym rynku, co nie pozostanie bez wpływu na promocję naszego biznesu. Wielu klientów chętniej wybierze bowiem specjalistę o wąskim zakresie oferowanych usług, specjalizującego się w danym aspekcie mechaniki.  Mimo tego warto jednak sprawić, by każdy kierowca w naszym warsztacie mógł przeprowadzić podstawowy pakiet napraw. W miarę rozbudowy firmy będziemy poszerzać profil działalności o kolejne usługi, zatrudniając nowych specjalistów. Na samym początku najważniejsze jest jednak należyte wykonywanie powierzonych zadań – dlatego też optymalnym pomysłem wydaje się przeprowadzanie podstawowych napraw wraz ze specjalizacją w jednej-dwóch dziedzinach (np. wulkanizacja, lakiernictwo, elektryka itd.) Biznes samochodowy – miejsce na działalność i lista zakupów Wybrałeś swoją specjalizację? Świetnie! Dzięki temu łatwiej będzie Ci znaleźć odpowiednie miejsce oraz przygotować listę zakupów. Koszt założenia warsztatu może być wysoki, ale początkujący przedsiębiorcy mogą liczyć na szereg dopłat, ulg i preferencyjnych kredytów. Ponadto w przypadku prowadzenia warsztatu samochodowego niepotrzebne są dodatkowe pozwolenia czy licencje. Trzeba jednak pamiętać o certyfikowaniu posiadanego sprzętu – na przykład podnośników hydraulicznych, które wymagają corocznego badania przez Urząd Dozoru Technicznego.  Wybór odpowiedniego miejsca Zanim zaczniemy naprawiać auta, trzeba rozejrzeć się za lokalizacją, w której będziemy świadczyć usługi. Prowadzenie warsztatu wymaga stosunkowo sporo miejsca wraz z zapewnieniem klientom dobrego dojazdu. Chociaż warsztat możemy urządzić nawet w obrębie własnego domu, trzeba będzie się liczyć z bałaganem wokół naszej prywatnej przestrzeni.  Warto więc wynająć lub kupić przestronny garaż położony przy głównych traktach komunikacyjnych, koniecznie spełniający zasady BHP i wyposażony we wszystkie niezbędne media. Dodatkowym plusem będzie brak podobnych miejsc w promieniu kilku kilometrów – posiadanie jedynego warsztatu w okolicy przyciągnie klientów zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.  Wyposażenie warsztatu Dobór wyposażenia powinien być ściśle związany z profilem naszej działalności – dzięki temu zaoszczędzimy czas i pieniądze potrzebne na skompletowanie sprzętu. Przykładowo jeśli w warsztacie oprócz podstawowych napraw będziemy zajmować się także wulkanizacją, wtedy niezbędne okażą się także sprężarki i kompresory. Innych narzędzi będzie potrzebował diagnosta, innych elektryk, innych zaś lakiernik. Właśnie dlatego tak ważne jest określenie naszej specjalizacji jeszcze zanim przyjmiemy pierwszych klientów.  Podstawowe elementy wyposażenia warsztatu to przede wszystkim: narzędzia (m.in. komplety kluczy, młotki i śrubokręty, wkrętarki, urządzenia pomiarowe), meble (szafy na narzędzia, stoły do pracy, wyposażenie biura itd.), podnośniki, suwnice, dźwigi. Uwaga – każde z tych urządzeń wymaga pozytywnego zaopiniowania przez Urząd Dozoru Technicznego, kasa fiskalna (ewidencjonowanie sprzedaży usług i produktów), co najmniej jeden komputer i drukarka (potrzebne m.in. do wystawiania faktur).  Własny warsztat: jednoosobowa działalność czy spółka? Prowadzenie własnego warsztatu pozwala na skorzystanie z szerokiej palety rejestrowania działalności. Więcej nawet: warsztat możemy prowadzić także jako działalność nierejestrowaną, ale tylko w przypadku osiągania dochodów mniejszych niż 50% najniższego krajowego wynagrodzenia – nie jest to zatem odpowiednie rozwiązanie dla ambitnego mechanika. Wybór formy działalności Każda forma prowadzenia działalności będzie zatem wymagała zarejestrowania swojej firmy w CEIDG (jednoosobowa działalność) lub KRS (spółka). Istotny jest także sposób opodatkowania: oprócz podatku dochodowego CIT rozliczać będziemy się na podstawie karty podatkowej, ryczałtu, podatku liniowego lub na zasadach ogólnych. Najpopularniejsze formy prowadzenia działalności to: jednoosobowa działalność gospodarcza – najprostsza forma prowadzenia warsztatu, w której przedsiębiorca odpowiada za zobowiązania całym swoim majątkiem. Osoba prowadząca działalność ma wyłączność na zawieranie umów, składanie deklaracji podatkowych oraz przygotowywanie rozliczeń;  spółka cywilna – to minimum dwóch przedsiębiorców, którzy zawierają umowę mówiącą o wspólnym wykonywaniu usług, dążąc do wypracowania zysku. Spółka cywilna nie posiada odrębnej zdolności prawnej, stąd też wspólnicy całym swoim majątkiem odpowiadają za należyte funkcjonowanie firmy. Plusem jest brak konieczności wnoszenia kapitału początkowego; spółka jawna – zbliżona do spółki cywilnej (dwóch lub więcej przedsiębiorców), ale posiadająca zdolność prawną. W tym wypadku zobowiązania przedsiębiorstwa zabezpieczone są przede wszystkim majątkiem spółki, w drugiej kolejności zaś własnym majątkiem wspólników, którzy przez cały czas zachowują rozdzielność majątkową; spółka z ograniczoną odpowiedzialnością – najpopularniejszy w kraju rodzaj prowadzenia działalności, w której spółka posiada osobowość prawną i całym swym majątkiem odpowiada za wywiązywanie się ze zobowiązań przedsiębiorstwa. Ewentualnej egzekucji poddawany jest jedynie wkład, jaki wspólnicy wnieśli do spółki. Ograniczeniem jest tu jednak kapitał zakładowy, którego wysokość ustalono na minimum 5000 zł; spółka komandytowa – jej cechy zbliżone są do spółki jawnej, z tą różnicą, że jeden ze wspólników jest jej komplementariuszem (odpowiada za zobowiązania całym swoim majątkiem), drugi zaś komandytariuszem (odpowiada jedynie do wysokości ustalonej kwoty). Marketing i promocja warsztatu samochodowego W przypadku każdej firmy niezwykle istotne są też działania marketingowe. Nie inaczej jest w przypadku warsztatów. Należyta promocja w połączeniu z solidną opinią w Internecie sprawi, że szybko zbudujemy bazę zaufanych klientów. Warto więc zadbać nie tylko o oznaczenie naszej firmy w postaci szyldów i banerów, ale też stworzyć własną stronę internetową. Koniecznie przygotujmy też pakiet niezbędnych informacji dla wyszukiwarki Google – tak, aby każdy zainteresowany mógł łatwo znaleźć nas nie tylko w Internecie, ale też na mapie.  Coraz więcej warsztatów promuje się także poprzez media społecznościowe. Nie da się ukryć, że to często najszybszy sposób dotarcia do swoich klientów z zaprezentowaniem nowej oferty. Profil na Facebooku pozwoli też łatwo zbudować obraz naszego warsztatu jako miejsca, do którego po prostu warto wpaść w przypadku awarii. Coraz więcej firm prowadzi też własny kanał w serwisie YouTube, na którym publikowane są profesjonalne porady przydatne dla każdego kierowcy – to również doskonały sposób na promocję.  #### Kontrolowanie kosztów firmy – te pojęcia powinieneś znać Jak zabezpieczyć finanse firmy przed niewypłacalnymi płatnikami? Po czym poznać, że biznes zarabia tyle, ile powinien? Poznaj 4 kluczowe pojęcia, które pozwolą Ci sprawnie zarządzać kosztami Twojego przedsiębiorstwa. Faktoring Zadbaj o zabezpieczenie swoich interesów na wypadek, gdyby klient nie regulował płatności na czas. Możesz to zrobić poprzez faktoring. Jak to wygląda w praktyce? Po sprzedaniu swojej usługi lub produktu wyślij kopię wystawionej faktury do faktora. Natychmiast otrzymasz należne pieniądze na swoje konto, potrącone o umówioną prowizję. Aby skorzystać z usługi faktoringu, musisz prowadzić pełną księgowość oraz wystawiać faktury z odroczonym terminem płatności. Zastosowanie tego narzędzia pozwoli Ci pewniej prognozować strategie działań firmy i planować wydatki (dzięki pewności spłaty należności). Do tego, dzięki faktoringowi, Twój biznes nie naraża się na utratę środków własnych. Efektywność Na rynku istnieje wiele aplikacji, które pomogą Ci zarządzać finansami firmy poprzez kontrolowanie czasu – Twojego i Twoich pracowników – poświęconego na poszczególne projekty. Taką wiedzę daje między innymi Timepot. Aplikacja pozwala generować kompleksowe raporty, które – w oparciu o czas pracy, wynagrodzenia pracowników, a nawet urlopy – pokazują czy dany projekt jest rentowny. Projekty można łatwo filtrować po konkretnej nazwie, dacie, walucie czy osobach biorących w nich udział. W ostatnim przypadku otrzymasz również informację, czy zadania, w które się angażują, są dochodowe dla firmy, a może należałoby te zasoby wykorzystać zupełnie inaczej. Leasing Jeżeli myślisz o sfinansowaniu działalności swojej firmy, działaj sprytnie! Doskonałą metodą jest leasing. Leasingodawca pozwoli Ci skorzystać z danego przedmiotu przez ustalony czas w zamian za ustalone opłaty, które możesz wrzucić w koszty działalności Twojej firmy. Każdego miesiąca rata jest taka sama. To pozwoli Ci przewidzieć wydatki ponoszone przez Twój biznes. Ponadto korzystanie z leasingu nie obniży Twojej zdolności kredytowej. Z oferty leasingu możesz skorzystać, jeśli Twoje przedsiębiorstwo funkcjonuje na rynku przynajmniej 6 miesięcy. Długość umowy zależy od Twoich potrzeb i rodzaju interesującego Cię sprzętu – najczęściej wynosi od 12 do 84 miesięcy. Minimalna wartość przedmiotu to 1000 zł. W leasing można wziąć nie tylko samochód, ale również wiele innych rzeczy materialnych, m.in. motocykle, meble, komputery, a nawet nieruchomości. Marża Marża pozwala porównać koszty poniesione przez Twoją firmę z osiągniętymi zyskami. Jeśli kupujesz produkt za 800 zł, a następnie sprzedajesz go za 1000 zł, Twoja marża wynosi 20%. Pamiętaj, że jest ona kluczem do osiągnięcia zysków, dlatego wykorzystaj ją do kontroli, czy koszty produkcji są na właściwym poziomie. Jednocześnie nie zapominaj o nadzorowaniu swoich pracowników – sprawdzaj, czy marża jest wystarczająco wysoka oraz czy nie stosują nadmiernych praktyk udzielania rabatów. O ile obniżenie ceny może przełożyć się na wzrost wolumenów sprzedaży, o tyle ostatecznie nie zrekompensuje Ci strat w zyskach wynikających ze zmniejszenia marży. #### ABC LEASINGU – usługi dodatkowe ABC Leasingu – zobacz materiał informujący o usługach dodatkowych oferowanych przez Europejski Fundusz Leasingowy. Klienci EFL mogą korzystać m.in. z Centrum Likwidacji Szkód oraz Karty Paliwowej, a także zarządzać swoimi umowami online poprzez Portal KlientEFL.   #### Biznes zyskuje na Internet of Things Internet rzeczy to pojęcie, którego po raz pierwszy użył brytyjski przedsiębiorca Kevin Ashton w 1999 roku. Dziś innowacyjne urządzenia, działające zgodnie z koncepcją Internet of Things, są powszechnie wykorzystywane na całym świecie. Zapewniają przedsiębiorcom wiele korzyści biznesowych i pozwalają uzyskać przewagę konkurencyjną. Internet rzeczy – definicja Internet of Things (internet rzeczy) to koncepcja zakładająca, że fizyczne przedmioty mogą komunikować się ze sobą, a także gromadzić, przetwarzać i wymieniać dane wewnątrz sieci oraz ze środowiskiem zewnętrznym. Tego typu komunikacja może odbywać się bez udziału człowieka. Fizyczne urządzenia, czyli punkty końcowe podłączone do sieci, posiadają wbudowane czujniki (sensory). Internet rzeczy wymaga również zastosowania oprogramowania konwertującego odbierane informacje, a także wykorzystania technologii przesyłu danych – np. bluetooth, Wi-Fi, NFC, GPS, 3 G, 4 G czy 5 G. System IoT mogą tworzyć niemal wszystkie urządzenia, takie jak np. samochody, lodówki, komputery, smartfony, kuchenki elektryczne, lampy, maszyny produkcyjne, kamery czy sprzęt medyczny. Internet rzeczy łączy świat fizyczny z wirtualnym. Pozwala obsługiwać określone przedmioty bez konieczności bezpośredniego kontaktu z nimi. Dane są przesyłane do chmury obliczeniowej. Można je na bieżąco monitorować i analizować z poziomu aplikacji – z dowolnego miejsca. Przykłady zastosowanie IoT w biznesie Internet rzeczy wpływa na szereg procesów biznesowych. Pozwala na ich cyfryzację, automatyzację i optymalizację. Może być wykorzystywany zarówno na etapie produkcji, dystrybucji, marketingu, sprzedaży czy obsługi posprzedażowej. Branża motoryzacyjna Technologie IoT są już dziś na szeroką skalę wykorzystywane w branży motoryzacyjnej. Przedsiębiorcy mogą używać takich systemów do monitorowania floty samochodowej czy zarządzania łańcuchem dostaw. Na podstawie wniosków z analizy danych, istnieje możliwość odpowiedniego zaplanowania trasy, biorąc pod uwagę aktualne warunki atmosferyczne (temperaturę, opady itp.) czy inne utrudnienia na drodze, takie jak np. korki, objazdy czy remonty. Kierowcy mogą ponadto w czasie rzeczywistym otrzymywać informacje o poziomie zapełnienia parkingów. W razie przewidywanych problemów z terminową dostawą, przedsiębiorca może szybko zareagować – np. zmienić trasę czy automatycznie poinformować kontrahenta o opóźnieniu. Systemy działające w oparciu o koncepcję internetu rzeczy potrafią także monitorować i wykrywać potencjalne problemy, wynikające z długiej przerwy w eksploatacji pojazdów. Możliwości IoT wykorzystują dziś ponadto firmy ubezpieczeniowe. Mogą one zdalnie gromadzić dane na temat stylu jazdy kierowców i od uzyskanych wyników uzależniać przyznawane zniżki na składki OC czy AC. Branża produkcyjna Dzięki czujnikom wbudowanym w urządzenia, można monitorować różnego rodzaju warunki środowiskowe, takie jak np. temperatura, ciśnienie, wilgotność, siła wiatru, natężenie światła czy stężenie określonych substancji. Urządzenia działające zgodnie z koncepcją Internet of Things pozwalają więc np. kontrolować warunki przechowywania leków czy surowców na hali produkcyjnej. Znajdują również zastosowanie w rolnictwie, czego przykładem są automatyczne systemy nawadniania upraw, pozwalające optymalizować zużycie wody. Przedsiębiorca dzięki systemom IoT może ponadto zapobiegać potencjalnym usterkom maszyn – umieszczone w nich czujniki na czas poinformują o konieczności przeprowadzenia naprawy. Pozwala to zapobiegać przestojom w produkcji. Internet rzeczy wpływa także na redukcję kosztów, poprzez bardziej optymalne wykorzystanie zasobów. Umożliwia ponadto zwiększenie bezpieczeństwa pracowników, co zapewniają np. inteligentne kaski ochronne, informujące kierownictwo budowy o wypadku oraz dokładnym położeniu robotnika. Handel detaliczny Przedsiębiorstwa działające w sektorze handlowym, dzięki internetowi rzeczy, mogą na bieżąco analizować zachowania swoich klientów i na tej podstawie zmieniać plan ekspozycji produktów. Wdrożenie systemów Internet of Things pozwala zarazem zdalnie kontrolować sprzedaż we wszystkich punktach dystrybucyjnych oraz systematycznie uzupełniać braki towaru w magazynach. Jakie korzyści biznesowe może zapewnić Internet of Things? Wdrożenie w swojej firmie rozwiązań Internet of Things pozwala przedsiębiorcom osiągnąć wiele korzyści, zwłaszcza takich jak: wzrost satysfakcji klientów, poprawa wyników sprzedażowych, bardziej wydajne i efektywne wykorzystanie zasobów, redukcja przestojów w pracy, ograniczenie kosztów – np. produkcji czy serwisu, oszczędność czasu, m.in. dzięki automatyzacji wielu procesów, wzrost bezpieczeństwa pracowników, trafniejsze decyzje – oparte na wykorzystaniu danych z analizy, efektywniejsza dystrybucja, wzrost wydajności i jakości produkcji, poprawa komfortu pracy pracowników – m.in. poprzez automatyczne dostosowanie natężenia światła czy temperatury, poprawa szybkości i jakości obsługi, większa efektywność działań marketingowych. Perspektywy rozwoju internetu rzeczy w Polsce W 2018 roku Instytut Sobieskiego opublikował raport „Internet of Things (IoT) i Artificial Intelligence (AI) w Polsce”. Wynika z niego, że wprowadzanie rozwiązań odpowiadających koncepcji internetu rzeczy będzie w najbliższych latach stanowiło jeden z kluczowych czynników wpływających na wzrost konkurencyjności polskich firm. Stanie się to zwłaszcza poprzez poprawę efektywności wykorzystania zasobów, a także możliwość lepszego odpowiadania na zmieniające się potrzeby klientów. Wśród wskazanych w raporcie obszarów, w których IoT odegra największe znaczenie i będzie najszybciej się rozwijać, wskazano m.in. transport, handel, opiekę zdrowotną, przemysł i magazyny, rolnictwo, media i rozrywkę, edukację, a także usługi bankowe, ubezpieczeniowe i finansowe. Polskie firmy wdrażające technologie Internet of Things, będą musiały zmierzyć się z kilkoma istotnymi wyzwaniami. Są do nich zaliczane zwłaszcza podatność urządzeń na ataki cyberprzestępców, problem prywatności, a także potencjalne trudności związane z analizą ogromnych zasobów danych. Przeszkód upatruje się również w barierach prawnych i administracyjnych – np. narażeniu na kary za naruszenie przepisów RODO. #### Trendy w branży transportu i logistyki W ostatnich latach obserwujemy wzrost zainteresowania tematem wykorzystania innowacyjnych technologii w branży transportu i logistyki. Najpopularniejsze trendy dotyczą zrównoważonego rozwoju, automatyzacji i robotyzacji oraz działań proekologicznych. w artykule przybliżymy niektóre z nich. Automatyzacja procesów i rozwój personelu Coraz częściej firmy decydują się na wdrożenie operacji logistycznych, które opierają się na komunikacji machine-to-machine (wymianie informacji pomiędzy poszczególnymi urządzeniami), inwestując jednocześnie w rozwój osobisty pracowników i ich edukację w temacie nowych technologii. Również robotyka magazynowa odbywa się zazwyczaj bezproblemowo, bez konieczności wprowadzania odczuwalnych zmian strukturalnych w organizacji. Dzięki nowoczesnym technologiom prace magazynowe są coraz łatwiejsze i bezpieczniejsze – niwelują ryzyko wypadków i ułatwiają rozbudowę magazynów, chociażby dzięki temu, że maszyny mogą fizycznie wybierać przedmioty z dowolnych poziomów. Bezpieczeństwo na drogach W kolejnych krajach testowane są pojazdy autonomiczne. Ciekawym rozwiązaniem jest również technologia vehicle-to-everything. Protokół bazujący na sieci 5G umożliwia bezprzewodową komunikację samochodów z infrastrukturą, innymi pojazdami i pieszymi, poprawiając tym samym bezpieczeństwo na drogach. Co ciekawe, samochody mogą rozpoznawać się nawzajem, nie będąc w polu widzenia. Technologia jak na razie testowana jest na ulicach Hiszpanii. Proekologiczny transport 18 lutego tego roku Unia Europejska zadecydowała o regulowaniu emisji CO2 przez samochody ciężarowe. Już od dłuższego czasu producenci stawiają na poprawę ekonomiki paliowej i redukcji oddziaływania na klimat. Kolejne firmy wprowadzają modele samochodów wyposażonych w napęd elektryczny, inwestują także w rozwiązania wykorzystujące gaz ziemny i biogaz. Chociaż transport lotniczy jest najtańszą metodą dostarczania towarów w skali międzynarodowej, firmy logistyczne coraz częściej decydują się na przewóz towarów drogą kolejową. Opcja ta jest znacznie tańsza i bardziej przyjazna dla środowiska. Rozwój e-commerce Liczba dokonywanych zakupów w sieci rośnie wyjątkowo dynamicznie. Szacuje się, że w ciągu kilku najbliższych lat sprzedaż w Internecie osiągnie wartość 4 trylionów dolarów. Branża logistyki transportowej, chcąc dostosować się do nadchodzących zmian, musi oferować kompletny łańcuch dostawy, usługi i realizację wysyłki oraz gwarantować efektywną współpracę ze sprzedawcą e-commerce. #### Raport EFL „Jak rozwija się polski rynek gastronomiczny?” Rynek gastronomiczny w Polsce stale wzrasta już od ponad 10 lat. Wyjścia do restauracji, barów czy pubów nie tylko zaspokajają potrzebę jedzenia, ale i kontaktu. Duży wpływ na popularność danego miejsca mają już nie tylko serwowane dania, ale również wprowadzona technologia. Czego potrzebuje społeczeństwo i co powinny zapewniać lokale gastronomiczne, o tym w raporcie specjalnym EFL. Badania wskazują, że 80% polskiego społeczeństwa jada obiady poza domem. Jest to jeden z wyższych wyników w Europie. Ponad połowa z nas przy wyborze lokalu kieruje się smakiem podawanych dań. Coraz częściej wybieramy miejsca, które serwują nowe dla nas potrawy, np. kuchni azjatyckiej. Szybkie tempo życia i chęć zaoszczędzenia czasu sprawiają, że wychodzimy do lokali gastronomicznych już nie tylko na jedzenie. To właśnie tam najczęściej spotykamy się ze znajomymi. Na rozwój gastronomii niewątpliwie duży wpływ mają czynniki społeczno-ekonomiczne, między innymi zmiana tradycyjnych rodzin wielopokoleniowych na nuklearne oraz rozwój aktywności zawodowej wśród kobiet. Coraz częściej „stołujemy” się na mieście, a z roku na rok pieniądze przeznaczane na gastronomię rosną. Istotną rolę w kwestii postrzegania posiłków poza domem pełni wiek. Osoby 50+ częściej traktują taką sytuację jako wydarzenie, specjalną okazję. Są przy tym konsumentami świadomymi swoich potrzeb. Na co powinni przygotować się właściciele gastronomii? Społeczeństwo zwraca dużą uwagę na wystrój i atmosferę wewnątrz lokali. Powinny one zachęcać do wejścia i pozostania jak najdłużej, a jednocześnie nie przytłaczać. Coraz chętniej sięgamy także po jedzenie na wynos, a główną przyczyną wzrostu w tej kwestii może być wprowadzenie w zeszłym roku zakazu handlu w niedzielę. Liczna grupa składa zamówienia przez telefon lub online, co znaczy, że lokale powinny rozwijać swoje strony i portale, przez które potencjalny klient mógłby do nich dotrzeć. Ile miesięcznie wydajemy na gastronomię? Jakie jedzenie zamawiamy? Które trendy wpływają na rozwój branży gastronomicznej i czy warto inwestować w nowe technologie? Po odpowiedzi zapraszamy do pełnego raportu EFL. #### Na co pozwalają systemy informatyczne w magazynie? Aby zmaksymalizować wydajność procesów magazynowych, warto skorzystać z nowoczesnych rozwiązań informatycznych w postaci systemów WMS. W artykule wyjaśniamy ich podstawowe funkcje, sposób działania oraz opisujemy korzyści, jakie zapewniają przedsiębiorstwu. Przybliżamy również systemy RFID, będące udoskonaloną wersją mechanizmu opartego na wykorzystaniu terminali kodów kreskowych. WMS – magazynowy system informatyczny System WMS (Warehouse Management System) to zaawansowane technologicznie oprogramowanie informatyczne, które jest przeznaczone do zarządzania magazynem. Usprawnia wszelkie realizowane w nim procesy. Znajduje zastosowanie zwłaszcza w centrach logistycznych, które każdego dnia realizują zamówienia i dostawy pochodzące od wielu nadawców. System WMS działa w ramach sieci bezprzewodowej, komunikując się z takimi urządzeniami jak komputery, mobilne terminale, bramki elektroniczne czy przenośne drukarki. Magazynowy system informatyczny może być wykorzystywany odrębnie lub wspomagać wdrożone oprogramowanie ERP, przeznaczone do całościowego wspomagania zarządzania firmą – m.in. w obszarze procesów finansowych, zasobów ludzkich oraz materiałowych. Wówczas pomiędzy systemem ERP a WMS powinien zachodzić sprawny przepływ informacji. Jakie procesy usprawniają systemy WMS? Firma korzystająca z systemu informatycznego w magazynie może zautomatyzować większość zachodzących procesów, takich jak przyjęcia towaru, wysyłki, reklamacje, zwroty czy przesunięcia magazynowe. Dzięki temu zarządzanie magazynem staje się znacznie sprawniejsze, szybsze i narażone na mniejszą liczbę błędów spowodowanych czynnikiem ludzkim – np. pośpiechem, nieuwagą, zmęczeniem czy zaniedbaniem. Każda paleta oraz poszczególne produkty mogą być oznaczane za sprawą automatycznie tworzonych etykiet. Zawierają one kody i inne identyfikatory, które są następnie odczytywane za pomocą elektronicznych czytników. Bieżąca kontrola stanów magazynowych Systemy informatyczne pozwalają na bieżąco kontrolować stany magazynowe. Nie trzeba więc angażować zasobów firmowych w przeprowadzanie odręcznej inwentaryzacji, która jest zadaniem czasochłonnym, kosztownym, a często również niedokładnym. Dzięki korzystaniu z systemu WMS, firma może sprawnie realizować zamówienia, zapobiegając opóźnieniom w dostawie czy błędom polegającym na niewłaściwej ocenie dostępności towaru w magazynie. Operator korzystający z systemu WMS może w każdej chwili sprawdzić ilość oraz aktualną lokalizację magazynowanych towarów, a także kontrolować ich przepływ – od momentu przyjęcia aż do wysyłki. Pozwala to zweryfikować, czy otrzymana dostawa odpowiada złożonemu zamówieniu. System informatyczny w magazynie umożliwia również optymalne wykorzystanie przestrzeni, tak aby nie dochodziło do przestojów w pracy. Koordynowanie pracy magazynierów Oprogramowanie informatyczne WMS usprawnia również proces koordynowania pracy magazynierów. Otrzymują oni automatyczne podpowiedzi dotyczące tego, w jakim miejscu powinni rozmieścić towar czy skąd go odebrać. Dzięki systemowi WMS, kadra zarządzająca może również dokonywać cyklicznej oceny efektywności pracy zatrudnionych osób, a także weryfikować stany magazynowe pod kątem ewentualnych kradzieży. Możliwość generowania raportów System WMS, na podstawie gromadzonych danych, automatycznie tworzy raporty, np. w formie danych statystycznych, wykresów, tabel czy diagramów. Interpretacja uzyskanych wyników pozwala trafnie planować dalsze działania, np. poprzez wprowadzenie niezbędnych usprawnień w procesach zarządzania magazynem. Ograniczenie biurokracji Pracownicy wykorzystujący system informatyczny w magazynie mniej czasu poświęcają na sporządzanie, drukowanie czy przepływ różnego rodzaju dokumentów. Dzięki temu oszczędzają czas i wzrasta wydajność ich pracy. Zarazem firma oszczędza za sprawą mniejszego zużycia papieru oraz optymalizacji kosztów drukowania. System identyfikacji radiowej RFID Przepływ towarów w magazynie najczęściej jest kontrolowany przez terminale i inne urządzenia odczytujące kody kreskowe z etykiet. W tym przypadku nie dochodzi jednak do pełnej automatyzacji procesu identyfikowania produktów. Pracownik musi ręcznie skanować kody kreskowe, co bywa zadaniem czasochłonnym i uciążliwym. Tradycyjne etykiety papierowe nie są poza tym odporne na różnego typu uszkodzenia mechaniczne. Z czasem zamieszczone na nich kody stają się mało czytelne. Niedoskonałości systemu opartego na wykorzystaniu kodów kreskowych rozwiązuje nowoczesny system identyfikacji radiowej RFID (Radio Frequency Identification). W tym przypadku identyfikacja towarów jest w pełni zautomatyzowana. Odczyt odbywa się w sposób bezdotykowy z odległości nawet do kilku metrów. Dlatego magazynier nie musi przerywać swojej pracy, aby poświęcać czas na skanowanie etykiet. Umożliwiają to elektroniczne identyfikatory, zwane tagami, odczytywane przez czytnik lub bramę RFID. Mikrochipy zastępujące kody kreskowe są montowane do produktów, palet, obudowy wózków widłowych czy odzieży pracownika. Komunikacja odbywa się dzięki rozmieszczonym w magazynie antenom, które odbierają fale radiowe i przesyłają je do nadrzędnego systemu. Zalety elektronicznych etykiet RFID Etykiety z elektronicznymi chipami są znacznie trwalsze niż ich papierowe odpowiedniki – odporne na zgięcia, zabrudzenia czy mechaniczne uszkodzenia. Zminimalizowane zostaje zatem ryzyko, że kod nie będzie mógł zostać odczytany. Tagi RFID pozwalają również na zakodowanie większej ilości danych w porównaniu do zwykłego kodu kreskowego. #### Rośnie sprzedaż robotów przemysłowych Światowy rynek robotyki przemysłowej bije rekordy sprzedaży. Międzynarodowa Federacja Robotyki (IFR) opublikowała statystyki, z których wynika, że w 2017 roku globalna sprzedaż robotów przemysłowych wzrosła o 29%. Do wiodących rynków zaliczają się Chiny, Korea, Japonia, USA i Niemcy. A jak się przedstawia sytuacja w Polsce? Polski rynek robotyzacji przemysłu goni zagraniczne Według IFR (The International Federation of Robotics) w Polsce wyraźny przełom nastąpił w 2014 roku. Nasz rynek wyraźnie przyspiesza, a większa instalacja robotów dotyczy przede wszystkim fabryk motoryzacyjnych. Ponadto robotyzacja produkcji na dobre zagościła do branży chemicznej oraz metalowej i maszyn. Mimo to, Polska mocno pozostaje w tyle w porównaniu np. z rynkami najbliższych sąsiadów, takimi jak Czechy i Słowacja, a także z Węgrami. W naszym kraju średnio na 10 tys. pracowników przypada 36 robotów. Dla porównania, w jednej z najszybciej rosnących gospodarek świata, czyli w Korei Południowej, na 10 tys. pracowników przypada średnio aż 530 robotów. Jednak według IFR ten stan rzeczy w naturalny sposób wymusza na Polsce szybkie zniwelowanie zaległości. Czyni to nasz rynek bardzo atrakcyjny dla sprzedaży robotów przemysłowych. Rosną inwestycje w roboty przemysłowe Potencjał polskiego rynku jest bardzo duży i polskie firmy muszą inwestować w automatyzację produkcji, jeśli w przyszłości chcą być liczącą się konkurencją dla producentów z całego świata. Dlatego nie dziwi fakt, że w 2017 roku sprzedaż robotów przemysłowych w Polsce wzrosła o 16%, co daje rekordową liczbę 1891 jednostek. IFR szacuje, że łączna liczba robotów zainstalowanych w Polsce (na koniec 2017) to około 11 400 jednostek. Co ważne, analitycy Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR) przewidują, że jest możliwy dalszy intensywny wzrost w latach 2018-2020 na poziomie 15-20%. Będzie on szedł w parze ze wzrostem instalacji robotów na rynkach europejskich. Zwiększa się też świadomość firm w kwestii automatyzacji produkcji Prawdziwy „boom” jest więc jeszcze przed nami. Choć w Polsce spada bezrobocie i rosną płace, to w małych i średnich przedsiębiorstwach proces decyzyjny o wprowadzaniu robotów do technologii produkcji bywa złożony. Świadomość potrzeby zastosowania robotyzacji rośnie powoli, więc otwiera się spore pole na podejmowanie działań edukacyjnych przez firmy oferujące tego typu rozwiązania. Stoją za tym wymierne korzyści. Przede wszystkim należy uświadomić kadrom zarządzającym, że koszt inwestycji w robotyzację produkcji zwraca się szybko, bo w przedziale od 3 do 9 miesięcy. Co ważne, oznacza to, że następuje to jeszcze przed upływem okresu gwarancji, który zwykle wynosi 12 miesięcy. To niezwykle ważny argument dla potencjalnych polskich inwestorów. Reasumując, zapotrzebowanie na roboty przemysłowe na polskim rynku zwiększy się przynajmniej dziesięciokrotnie w najbliższych pięciu latach. Przede wszystkim łączy się to z intensywnym zmniejszaniem różnic w zakresie robotyzacji przemysłu w porównaniu z gospodarkami innych państw europejskich. Ponadto polskie firmy, które borykają się z problemami kadrowymi i rosnącymi płacami, mogą dzięki robotom przemysłowym zwiększyć wydajność produkcji i zminimalizować jej koszty. Ważne jest również to, że stale poszerzają się możliwości zastosowania robotów w różnych dziedzinach przemysłu. #### Rewolucja w Kodeksie Pracy – czy aby na pewno? Mimo szumnych zapowiedzi rządu, na ten moment nie dojdzie do rewolucyjnych zmian w Kodeksie Pracy. Projekt zaproponowany przez powołaną Komisję Kodyfikacyjną Prawa Pracy wzbudził wiele kontrowersji i póki co, został odłożony na później. Propozycje nowych ustaw nie będą w większości dalej procedowane. Jednak od 1 stycznia 2019 r. zaczęły obowiązywać nowe, uchwalone jeszcze w zeszłym roku regulacje z zakresu prawa pracy. Dotyczą one m.in. Pracowniczych Planów Kapitałowych, zrzeszania się w związki zawodowe, prowadzenia i przechowywania dokumentacji pracowniczej czy sposobu wypłaty wynagrodzenia pracownikom. Nowość – Pracownicze Plany Kapitałowe Ciekawym pomysłem są Pracownicze Plany Kapitałowe (w skrócie PPK). To dodatkowy program oszczędnościowy dla ponad 11 milionów Polaków, który ma stanowić zabezpieczenie na czas emerytury. Co ważne, system PPK będzie tworzony poprzez wpłacanie składek zarówno przez pracowników, jak i przez pracodawców. W owym systemie długotrwałego oszczędzania będzie brać udział również Państwo. Na początek pracodawcy zatrudniający powyżej 250 osób będą zobligowani do zaproponowania pracownikom przystąpienie do programu. Dla pracowników jest to dobrowolna decyzja. Po przystąpieniu do programu pracownik otrzymuje od Państwa wpłatę powitalną w wysokości 250 zł, a dopłata roczna z Funduszu Pracy będzie wynosić 240 zł. Podstawowa wpłata ze strony pracodawcy będzie wynosić 1,5% wynagrodzenia. Natomiast sam pracownik może zadeklarować wpłatę w wysokości do 2% swojego wynagrodzenia. Środki zgromadzone w ramach PPK będą wypłacane uczestnikom programu po ukończeniu 60. roku życia. Zakończenie wdrażania PPK jest zaplanowane na początek 2021 roku. Rodzaj umowy a przynależność do związków zawodowych Kolejna zmiana w Kodeksie Pracy obowiązująca od stycznia 2019 r. dotyczy prawa tworzenia i wstępowania do związków zawodowych. Teraz przysługuje ono osobom wykonującym pracę zarobkową nie tylko na podstawie umowy o pracę, ale także np. posiadającym umowę o zlecenie, umowę o dzieło lub posiadającym działalność gospodarczą. Dodatkowo, nowe przepisy bardziej chronią działaczy związkowych, którzy nie są zatrudnieni na podstawie umowy o pracę. Jeśli pracodawca zdecyduje się zwolnić taką osobę bez wymaganej zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej, będzie musiał zapłacić jej odszkodowanie w wysokości 6-miesięcznego wynagrodzenia. Zmiana sposobu wypłaty wynagrodzenia Mimo, że wypłata miesięcznego wynagrodzenia na konto wskazane przez pracownika to już standard, według starego przepisu Kodeksu Pracy podstawową formą płacenia pensji było otrzymywanie pieniędzy do rąk własnych. Od stycznia uległo to zmianie – nowy przepis dostosowuje się do panujących warunków. Jako podstawową formę wypłaty wynagrodzenia ustanowiono przelew na konto. Jednak wypłata na starych zasadach jest wciąż możliwa. Każdy pracownik, który wciąż będzie chciał otrzymywać wynagrodzenie do rąk własnych, może złożyć stosowny wniosek w ciągu 7 dni od otrzymania informacji od pracodawcy o zmianie podstawowej formy wypłaty. Zmiany w prowadzeniu i przechowywaniu dokumentacji pracowniczej Nowe przepisy Kodeksu Pracy wreszcie uwzględniły możliwość digitalizacji dokumentacji pracowniczej. Od 1 stycznia 2019 r. pracodawcy mogą prowadzić i przechowywać taką dokumentację w wybranej przez siebie formie – papierowej lub elektronicznej. Dotyczy to jednak tylko pracowników zatrudnionych po 1 stycznia 2019 r. Pracownicy, którzy zostali zatrudnieni wcześniej, mogą mieć swoją dokumentację w formie elektronicznej pod warunkiem, że każdy zeskanowany dokument będzie opatrzony kwalifikowanym podpisem elektronicznym lub pieczątką elektroniczną, która będzie potwierdzała zgodność odwzorowania cyfrowego z oryginałem. Pracodawca ma teraz obowiązek przechowywać dokumentację pracowniczą przez okres zatrudnienia pracownika, a także przez okres 10 lat od momentu rozwiązania z nim umowy o zatrudnieniu. #### Czy małe firmy mają szansę na tańszą wymianę floty? Wprowadzenie nowych możliwości dokonywania zakupów flotowych w grupie oznacza nie lada oszczędności dla firm, które dotychczas miały większe kłopoty z finansowaniem swoich przedsięwzięć i bieżącego funkcjonowania, również przez pnące się w górę zarobki kierowców. Regularna modernizacja flot i sprzętu ogółem to podstawa sprawnego biznesu. Takie są wymogi rynku, dlatego trzeba monitorować postępowe rozwiązania na bieżąco. W grupie siła Dzięki nowym systemom zakupów grupowych, systematycznie postępuje mała rewolucja na rynku transportowym. To oznacza, że mniejsze firmy przewozowe mogą korzystać ze świeżego w branży rozwiązania pozwalającego im na zakup samochodów ciężarowych z rabatem dostępnym dotychczas dla tych większych przedsiębiorców. Krajowy rynek transportowy wciąż dynamicznie się rozwija, pojawiają się nowe platformy przeprowadzające przez proces dokonywania zakupów grupowych maszyn. Już nie trzeba być reprezentantem dużej firmy flotowej, by liczyć na znaczne oszczędności. Sytuacja na polskim rynku transportowym Dane dostarczone przez GUS jasno wskazują, że na polskim rynku panuje mocna dominacja mniejszych i średnich firm przewozowych (60% firm związanych z transportem zatrudnia mniej niż 10 osób) i wyeksploatowane floty aut. Końcówka 2017 roku pokazała, że auta mające od 16 do 30 lat to aż 1/3 wszystkich pojazdów na polskich drogach. Samochodów powyżej 30 lat była na nich 1/5. W Polsce panuje jednocześnie dobra koniunktura gospodarcza, a mimo tego w 2018 roku ponad 1000 firm transportowych musiało się zamknąć. Polski rynek transportowy wciąż jednak pozostawia duże pole do manewru dla innowacyjnych przedsięwzięć, których celem jest zmniejszenie kosztów inwestycji w sprzęt, ułatwienie prowadzenia biznesu i zagwarantowanie stabilnego rozwoju przedsiębiorstwom, bez względu na ich rozmiar. Pojawiają się nowe firmy, które wspomagają klientów poprzez niekonwencjonalny system dokonywania zakupów grupowych, m.in. podejmując za nich negocjacje, kierując się ich potrzebami. Finalna korzyść zależna jest od skali zakupu grupowego. Sama idea zakupów grupowych nie należy do świeżych rozwiązań, jednak stale ewoluuje, dostarczając nowych korzyści. Dlatego warto trzymać rękę na pulsie. #### Leasing samochodów po nowych regulacjach – czy nadal się opłaca? Styczeń przyniósł wiele zmian – również tych, które sprawiły, że przedsiębiorcy planujący skorzystanie z leasingu weszli w nowy rok nie tylko z nowymi postanowieniami, ale także z wątpliwościami i wieloma pytaniami. Wprowadzone z 1 stycznia 2019 roku regulacje zapoczątkowały niemały chaos. Wpłynęły one bowiem nie tylko na decyzje właścicieli firm, ale na cały rynek motoryzacyjny, którego głównymi klientami są przedsiębiorcy i to oni stanowią poważny jego filar. Dotychczas każdy, kto decydował się na służbowy samochód w leasingu i deklarował jego użycie zgodne z zakresem prowadzonej działalności, mógł wliczyć w koszty całą jego wartość, co skutkowało obniżeniem podatku. Nastąpiły jednak pewne zmiany, które postawiły pod znakiem zapytania opłacalność leasingu. Czy rzeczywiście trzeba obawiać się nowości? Najważniejsze zmiany dotyczące leasingu samochodów osobowych Przypominamy: co uległo modyfikacji przez nowe regulacje związane z opodatkowaniem leasingu, nabyciem i użytkowaniem aut osobowych w firmach? Leasing samochodów wykorzystywanych zarówno do prowadzenia działalności, jak i w celach prywatnych dotknęła zmiana: kosztem uzyskania przychodu jest od tej pory jedynie 75% wszystkich wydatków eksploatacyjnych, wzrasta więc podstawa do opodatkowania. Limit amortyzacji uległ podwyższeniu do 150 tys. zł w przypadku aut hybrydowych i spalinowych oraz do 225 tys. zł dla aut w pełni elektrycznych – z zaznaczeniem, że punkt dotyczący samochodów elektrycznych zacznie obowiązywać po wydaniu decyzji przez Komisję Europejską. Nim to nastąpi, limit wynosi tyle, ile w przypadku innych pojazdów. Powyższy limit zaczął dotyczyć również leasingu operacyjnego. Zmiany ominęły kwestię samochodów używanych jedynie w związku z prowadzeniem wykonywanej działalności (czyli stricte firmowych). W ich przypadku kosztem wciąż jest 100% wydatków eksploatacyjnych. Kogo dotyczą nowe przepisy? Wszyscy, którzy zawarli umowy leasingowe przed 1 stycznia 2019 roku, mogą nadal korzystać ze starych zasad wliczania w koszty. Nowelizacja umożliwia to w przypadku zawarcia umowy do końca 2018 roku, nawet w sytuacji, gdy auto zostało odebrane już w 2019. Możliwość ta znika w momencie wprowadzenia wpływających na wysokość rozliczeń podatkowych zmian w umowie. Podatnika obowiązują wtedy nowe regulacje. Nowe przepisy nie muszą jednak budzić grozy i niepewności, mimo że leasing samochodów luksusowych staje się nieco bardziej skomplikowany, co owocuje rosnącym zainteresowaniem wynajmem krótkoterminowym w przypadku jedynie cyklicznego korzystania z samochodu o wyższym standardzie. Leasing jest jednak wciąż opłacalnym i korzystnym rozwiązaniem, nie tylko w kontekście krótkiego okresu trwania umowy, ale także rat, które będą odciążać co miesiąc firmowy budżet. W tej kwestii w przypadku aut o wartości do 150 tys. zł niewiele się zmieniło – zalety leasingu i korzyści z niego płynące są nadal znaczne. Forma leasingu pozostanie opłacalna, głównie ze względu na dostępność, szybkość zawarcia umowy i benefity w postaci ograniczenia problemów związanych z eksploatacją auta (OC, serwis itp.). #### Jakie firmy najczęściej zakładają Polacy? W opinii Polaków decyzja o założeniu własnej firmy najczęściej wypływa z potrzeby niezależności i dostrzeżenia okazji na rynku. Tylko w ostatnim roku zarejestrowano ponad 336 tys. nowych podmiotów. Sprawdźmy, jakich działalności powstaje w Polsce najwięcej. Co motywuje Polaków do założenia własnej firmy? Poza wspomnianą samodzielnością i szansą na rozwój, nowi przedsiębiorcy wskazują również na: perspektywę wyższych zarobków, potrzebę samorealizacji i osiągnięć, wymóg pracodawcy i możliwość uzyskania dotacji. „Sam jestem sobie szefem i sam o sobie decyduję” – to najczęściej wymieniana korzyść z prowadzenia działalności, wskazana przez przedsiębiorców w Badaniu Polskiej Mikroprzedsiębiorczości inFakt. Z kolei właściciele startupów, jak wynika z raportu „Polskie startupy. Raport 2018”, cenią sobie możliwość wykorzystania własnych kompetencji. Uważają, że prowadzenie działalności pozwala efektywnie wykorzystać niezagospodarowaną przestrzeń na rynku. Startupy wydają się być modelem, który pomaga przedsiębiorcom w pełni czerpać satysfakcję z pracy. Ich założyciele podkreślają również możliwość współpracy z osobami o podobnej motywacji, nieustanny rozwój i poczucie sprawczości, czyli przyczynianie się do pomocy i rozwoju konkretnych obszarów dzięki wykorzystaniu swoich talentów. Ile nowych firm powstało w Polsce w 2019 roku? Zgodnie z informacjami podawanymi przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej, każdego dnia w Polsce powstaje około 1000 firm (wlicza się w nie również działalności powstałe z przekształcenia). W 2019 roku zarejestrowano 336 455 nowych działalności.  Do samego Krajowego Rejestru Sądownictwa zostało wpisanych 48 124 nowych podmiotów – to o 6,58% więcej w porównaniu do 2018 r. Wyróżniając konkretne typy, najwięcej zostało zarejestrowanych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, spółek komandytowych i jawnych, a także fundacji i stowarzyszeń.  Forma prawna Liczba podmiotów wpisanych do KRS w 2019 r.         Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością 39 454 Spółka komandytowa 5 353 Spółka jawna 1 067 Fundacja 980 Inne (m.in. spółdzielnia, spółka partnerska, spółka komandytowo-akcyjna) 628 Stowarzyszenie 360 Spółka akcyjna 282 Źródło: coig.com.pl Jakie branże wybierają młodzi przedsiębiorcy? Zgodnie z danymi z „Polskie startupy. Raport 2018”, młodzi przedsiębiorcy wciąż najlepiej czują się w obszarze analizy danych i internetu rzeczy. Wśród najczęściej sprzedawanych produktów znajdują się: big data, internet rzeczy, analityka, usługi finansowe, marketing technology, CRM, programowanie i narzędzia dla deweloperów. Warto podkreślić, że według „Światowego Raportu na temat Przedsiębiorczości”, 71% Polaków ma pozytywnie nastawienie do przedsiębiorczości i prowadzenia własnego biznesu. Dodatkowo według raportu GEM Polska 2018 prawie 7 na 10 Polaków dostrzega szanse biznesowe w swoim otoczeniu, jednak tylko co drugi z badanych jest zdania, że posiada wystarczające umiejętności i wiedzę do prowadzenia firmy. #### ABC LEASINGU – 5 pytań o leasing ABC Leasingu – przygotowaliśmy odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące leasingu w EFL. Z filmiku dowiesz się m.in. kto może skorzystać z oferty leasingu, jak długo trwa umowa oraz ile wynosi wysokość rat leasingowych. #### Nowe tachografy od połowy 2019 roku Od 15 czerwca 2019 roku każda nowa ciężarówka na terenie Unii Europejskiej będzie kontrolowana przez inteligentne tachografy z GPS. Co umożliwią nowe tachografy? Nowe tachografy skutecznie utrudnią manipulację zapisywanymi danymi. Będą tak jak dotychczas rejestrowały czas pracy kierowców, a dzięki wykorzystaniu technologii GPS, będą również podawały lokalizację pojazdów na mapie. Moduł łączności bezprzewodowej Bluetooth umożliwi szybkie odczytywanie danych zapisujących się w trakcie jazdy. Ponadto urządzenie będzie wykorzystywało mikrofale, które pozwolą zdalnie sprawdzać rzeczywistą masę pojazdu bez jego zatrzymywania. To rozwiązanie umożliwi dokonywanie precyzyjnych kontroli przez inspektorów, którzy zatrzymają tylko te ciężarówki, wobec których będą istnieć uzasadnione podejrzenie o naruszenie przepisów. Tachograf 4.0 to także ogromne ułatwienie dla kierowców. Urządzenie będzie można zintegrować z systemem ITS, by automatycznie pobierało informacje z samego pojazdu oraz powiadamiało kierowcę o ewentualnych usterkach czy nacisku na osie pojazdu. Jakie jeszcze zmiany wiążą się z wprowadzeniem nowych tachografów? Co ważne, od 15 czerwca 2019 roku w nowoczesne tachografy będą musiały być wyposażone wszystkie nowe samochody ciężarowe. Natomiast starsze pojazdy jeżdżące w ruchu międzynarodowym – dopiero od 2034 roku. Ważność certyfikatu tego urządzenia będzie obowiązywała przez 15 lat. Po tym czasie przewoźnik będzie zobowiązany do jego wymiany. Wraz z inteligentnymi tachografami zaczną również obowiązywać nowe karty kierowcy. Nie będzie jednak konieczności wymiany starych kart. Dotychczasowe karty będą kompatybilne z nowymi urządzeniami, podobnie jak nowe ze starszymi generacjami tachografów. W przypadku kart przedsiębiorstw bądź kart warsztatowych koniecznością będzie wyrobienie nowych. Wprowadzenie tego rozwiązania z pewnością przełoży się na bezpieczeństwo i efektywność procesów transportowych. Znacznie trudniej będzie zmanipulować nowoczesne urządzenia, a kierowcy poczują mocniejszą kontrolę. #### W warsztatach samochodowych wzrasta świadomość ekologiczna Oleje przepracowane, filtry oleju i powietrza, płyny hamulcowe oraz chłodnicze, zużyte świetlówki i sprzęt elektroniczny, akumulatory, opony i wiele innych. W warsztatach samochodowych codziennie powstają odpady, z których znaczna część jest niebezpieczna dla środowiska. Podejmowanie działań proekologicznych jest nie tylko kwestią dobrej woli – w jasny sposób działalność serwisów w tym zakresie regulują przepisy prawa. Warsztaty zrzeszone w ramach sieci serwisowej mogą korzystać ze specjalnych, proekologicznych programów, niezrzeszone muszą sobie radzić na własną rękę. Szczególnie w obliczu kontroli prowadzonych m.in. przez straż miejską. Wymogi prawne Warsztaty samochodowe czy oponiarskie, zgodnie z obowiązującym w Unii Europejskiej prawem, są producentami odpadów i muszą odpowiednio dbać o ich utylizację. Poza wymienionymi powyżej elementami eksploatacyjnymi, ewidencji podlegają także inne odpady powstające w warsztatach, w tym m.in. plastik, gaz emitowany przez narzędzia i maszyny oraz woda, którą czyszczone są zarówno samochody, jak i miejsce pracy mechaników. Coraz częściej to, w jaki sposób warsztaty utylizują materiały, kontrolują przedstawiciele straży miejskiej oraz Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska – organy upoważnione do nakładania kar za działalność niezgodną z prawem. Niedawno w życie weszły także przepisy wykonawcze dotyczące konieczności posiadania numeru BDO (numer identyfikacyjny w Bazie Danych o Odpadach) przez każdy serwis samochodowy. Za niedopełnienie obowiązku grożą kary finansowe od 5 000 do nawet miliona złotych, co dla wielu warsztatów może być kwotą decydującą o ich „być albo nie być”. Jak warsztaty radzą sobie z gospodarowaniem odpadami? Zarządzanie całością odpadów w warsztacie samochodowym wymaga znajomości przepisów w tym zakresie. Związane jest nie tylko z fizycznym gospodarowaniem pozostałościami, ale również z prowadzeniem szczegółowej dokumentacji. Najtrudniej jest o to zadbać małym, niezrzeszonym warsztatom, które zatrudniają od jednego do kilku pracowników. W zdecydowanie bardziej komfortowej sytuacji są przedstawiciele warsztatów zrzeszonych w ramach sieci serwisowej, która dba o zapewnienie odpowiednich narzędzi do gospodarowania odpadami. W ramach sieci ProfiAuto Serwis, pod której szyldem funkcjonują serwisy samochodowe w Polsce, Czechach i na Słowacji, powstał program ekoPROFIT. Program ekoPROFIT rozwijany przez ProfiAuto Serwis ekoPROFIT został przemyślany tak, aby w sposób kompleksowy wspierać serwisy w procesie gospodarowania odpadami. Główne założenia inicjatywy to zapewnienie warsztatom bezpieczeństwa i działalności zgodnej z przepisami oraz rozwój ich świadomości ekologicznej. W ramach programu ekoPROFIT serwisy należące do sieci mogą skorzystać z usługi odbioru odpadów oraz towarzyszących jej udogodnień. Przedstawiciele ProfiAuto Serwis dostarczają mechanikom także możliwości oraz narzędzia niezbędne do prawidłowego funkcjonowania w środowisku naturalnym oraz prawnym. Dla pracowników warsztatów racjonalne, zgodne z wyznaczonymi standardami zarządzanie powstającymi na co dzień odpadami jest absolutną koniecznością. Poza odbiorem odpadów, sieć proponuje również przynależącym do niej warsztatom m.in. kontakt do rzeczoznawców biegłych w zakresie ochrony środowiska, pomoc w przygotowaniu formalności dotyczących wytwarzania odpadów, wsparcie prawne czy materiały niezbędne do oznakowania miejsc gromadzenia odpadów. Natalia Piskorz PR Manager Moto-Profil #### Jakie będą skutki brexitu dla polskich przedsiębiorców? Skutki tak zwanego twardego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, do którego może dojść już niebawem, będą odczuwalne w wielu firmach. Czy konsekwencje brexitu dotkną również polskich przedsiębiorców? Negatywne skutki brexitu dla branży handlowej Jedno z podstawowych pytań, które zadają sobie przedstawiciele firm zajmujących się handlem i dystrybucją, dotyczy tego, co stanie się z towarami polskich producentów, które są sprzedawane na brytyjskim rynku. Warto przypomnieć, że Wielka Brytania dotychczas była jednym z największych partnerów handlowych Polski. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w polskim eksporcie do Wielkiej Brytanii dominują maszyny, urządzenia, sprzęt elektryczny i elektrotechniczny, sprzęt transportowy (m.in. samochody i części do nich) oraz artykuły spożywcze oraz przemysłowe. Nie wiadomo, kto miałby się nimi zająć i na czyj koszt. Prawdopodobnie będzie trzeba je wycofać ze sprzedaży i oclić. Analogiczna sytuacja może dotyczyć angielskich produktów oferowanych na naszym rynku. Konsekwencje dla firm transportowych Skutków brexitu obawia się również branża transportowa oraz korzystający z jej usług przedsiębiorcy. Rezygnacja tysięcy polskich przewoźników z tego kierunku może skutkować wielomiesięcznym chaosem i odbić się na sytuacji finansowej firm. Kolejne problemy, na które wskazują przedstawiciele branży, to: przeciągające się kontrole celne, wydłużony czas dostawy, konieczność wzajemnego uznawania kwalifikacji zawodowych, licencji na transport międzynarodowy, praw jazdy oraz innych regulacji dotyczących czasu pracy i odpoczynku kierowców zawodowych. Warto zaznaczyć, że polskie firmy stały się w ostatnich latach liderem na rynku przewozów na Wyspach. Statystyki mówią już o prawie 500 000 polskich pojazdach, które w ciągu roku wjeżdżają do Wielkiej Brytanii. Dodatkowe zabezpieczenia danych osobowych W przypadku twardego brexitu musimy również liczyć się z tym, że Wielka Brytania stanie się krajem o nieodpowiednim stopniu ochrony danych osobowych. Firmy przekazujące dane do tego kraju będą musiały pamiętać o dodatkowych zabezpieczeniach, a przede wszystkim skorzystać z podstaw wskazanych w art. 46 unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych. Czy skutki brexitu dla Polski mogą być pozytywne? Decyzja o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie musi oznaczać wyłącznie negatywnych konsekwencji dla polskiego biznesu. Istnieją sektory, które mogą na tym zyskać. Mowa przede wszystkim o brytyjskich firmach finansowych, które w obawie o alienację przeniosą swoje siedziby do krajów UE, w tym do Polski.  Na brexicie mogą skorzystać również polskie przedsiębiorstwa, które nie są ukierunkowane na handel i transport międzynarodowy. Przewiduje się, że w związku z decyzją Wielkiej Brytanii część Polaków mieszkających na Wyspach wróci do rodzimego kraju, a to spowoduje wzrost rynku pracowniczego. Szczególnie zauważalne będzie to w przypadku branży gastronomicznej, hotelarskiej, edukacyjnej i zdrowotnej, a również w zawodach technicznych (tj. elektryka czy hydraulika). Co Polacy, a co Europejczycy myślą o brexicie? Poniższa infografika pokazuje, jak decyzję o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej postrzegają mieszkańcy Polski, a jak Francji, Hiszpanii, Niemiec czy Irlandii.  #### Jak wyposażyć lokal gastronomiczny? Przedsiębiorcy chcący otworzyć restaurację, bistro, pizzerię czy kawiarnię, stoją przed koniecznością wyposażenia lokalu gastronomicznego. Wymaga to poniesienia wielu wydatków, m.in. na zakup mebli, sprzętu kuchennego czy innych niezbędnych urządzeń. Pokrycie inwestycji z własnych środków przekracza możliwości większości początkujących przedsiębiorców. Mogą wtedy rozważyć możliwość skorzystania z zewnętrznych źródeł finansowania. Jakie elementy wyposażenia kuchni są niezbędne? Żadna restauracja nie będzie mogła sprawnie funkcjonować bez kompletnego wyposażenia kuchni. Aby móc przygotowywać ciepłe posiłki – np. dania obiadowe czy ciasta, niezbędny okaże się zakup pieca, najlepiej konwekcyjnego. Urządzenie to jest znacznie droższe niż zwykły piekarnik, lecz zdecydowanie szybciej się nagrzewa. Dzięki temu klienci nie muszą długo czekać na realizację swoich zamówień. Do niezbędnych elementów wyposażenia kuchni w każdym lokalu gastronomicznym zaliczają się również: chłodziarko-zamrażarka, sztućce, talerze, szklanki, talerzyki do ciasta, garnki, miski, patelnie, deski do krojenia, pojemniki i inne naczynia kuchenne, zmywarka do naczyń, kuchenka mikrofalowa, zlewozmywak, meble kuchenne, okap, szafy chłodnicze, mikser, robot kuchenny, blender, kruszarka do lodu, urządzenia do utrzymania czystości (np. mop elektryczny czy myjka do szyb), system wentylacyjno-klimatyzacyjny, oświetlenie. Dodatkowe elementy wyposażenia kuchni w lokalu gastronomicznym są uzależnione od charakteru prowadzonej restauracji. Jeżeli będzie ona oferować swoim klientom kawę i ciasto, wtedy konieczny stanie się zakup witryn cukierniczych oraz ekspresu do kawy. W przypadku podawania lodów, trzeba się również liczyć z koniecznością zakupu dystrybutora oraz pucharków. Jeśli zaś lokal będzie serwował dania typu fast-food, wtedy nie obejdzie się bez frytkownicy czy płyty grillowej. Wyposażenie wnętrza restauracji Wyposażenie lokali gastronomicznych nie kończy się oczywiście na kuchni. Równie ważne jest stworzenie w restauracji przyciągającej klientów atmosfery. Aby to się mogło udać, nie można zapomnieć o zakupie stylowych mebli, takich jak stoliki, krzesła czy hokery. Osobny wydatek będzie się wiązał z przygotowaniem wystroju stołów oraz ścian. W tym celu trzeba będzie kupić m.in. kwiaty doniczkowe, obrazy, obrusy czy serwetki. Warto również zainwestować w atrakcyjne wizualnie karty menu, które pełnią zarówno funkcję praktyczną, jak i wizerunkową. Należy również zadbać o komfort klientów podczas pobytu w lokalu. Nie może zabraknąć mocnego, lecz nieoślepiającego oświetlenia oraz klimatyzacji. Warto też zainwestować w wysokiej jakości sprzęt grający, a także umożliwić klientom łączenie się z darmową siecią Wi-Fi. Będzie się to wiązało z koniecznością zakupu routera oraz poniesieniem kosztów instalacji łącza.   Urządzenia i oprogramowanie do obsługi klientów Każda restauracja ma obowiązek zakupu drukarki fiskalnej, za pomocą której powinny być rejestrowane wszystkie transakcje. Warto również rozważyć zakup oprogramowania gastronomicznego do przyjmowania zamówień. Otwarcie restauracji – koszty Wyposażenie lokalu gastronomicznego wymaga posiadania sporego kapitału. Warto na etapie tworzenia biznesplanu oszacować, ile kosztuje otwarcie restauracji o wskazanym profilu i zakresie usług. Koszt zakupu niezbędnego wyposażenia może wynosić od kilkunastu do kilkuset tysięcy złotych. Dokonując wstępnej kalkulacji, lepiej nieco zawyżyć przewidywane koszty – w praktyce okazuje się zwykle, że pojawiają się dodatkowe, niespodziewane wydatki. Aby zoptymalizować koszty wyposażenia restauracji, można rozważyć zakup używanego sprzętu. Mogą to być chociażby antyczne meble, które pozwolą stworzyć w lokalu klimat retro. Nie warto jednak kupować używanego sprzętu kuchennego, zwłaszcza jeżeli będzie on używany na co dzień. Istnieje wtedy spore ryzyko awarii. Jeżeli gwarancja producenta się już skończyła, wtedy przedsiębiorca sam musi ponosić koszty serwisu. Naraża się również na wystąpienie przestojów w pracy kuchni. Elementy wyposażenia powinny być trwałe, funkcjonalne, łatwe w utrzymaniu czystości oraz odporne na zniszczenia. Przy ich wyborze należy zwracać uwagę, czy zapewniają wysoką ergonomię i bezpieczeństwo pracy. Nie warto jednak niepotrzebnie zwiększać kosztów, zaopatrując lokal w przesadnie drogi sprzęt, wyposażony w funkcje i parametry, które nie zostaną w pełni wykorzystane. Jak sfinansować wyposażenie lokalu gastronomicznego? Przedsiębiorca ma kilka możliwości sfinansowania wyposażenia lokalu gastronomicznego. Jeżeli nie dysponuje wystarczającą wielkością kapitału własnego, wtedy może skorzystać ze wsparcia w postaci kredytu, leasingu czy dotacji. Otrzymanie kredytu może być jednak kłopotliwe w przypadku początkujących przedsiębiorców, ponieważ banki zwykle wymagają określonego stażu na rynku. Skorzystanie z tego rodzaju źródła finansowania wymaga również wykazania się zdolnością kredytową. Chętnie wybieranym rozwiązaniem jest leasing. Pozwala sfinansować zakup środków trwałych (np. mebli czy pieca o wartości powyżej 10 tys. złotych) oraz oprogramowania dla restauracji – np. do kasy fiskalnej czy składania zamówień za pomocą tabletów. Skorzystanie z leasingu zapewnia szereg korzyści podatkowych – można zaliczać do kosztów uzyskania przychodów m.in. opłacane raty czy wydatki eksploatacyjne. W przypadku skorzystania z leasingu finansowego, możliwe jest również wpisanie przedmiotu umowy do rejestru środków trwałych, a następnie dokonywanie bieżących odpisów amortyzacyjnych. Firmy leasingowe często w pakiecie z usługą zapewniają leasingobiorcom usługę serwisową. Istnieje także możliwość skorzystania z dotacji na otwarcie firmy – ze środków Powiatowego Urzędu Pracy lub funduszy unijnych. W celu otrzymania dotacji z urzędu pracy, należy być zarejestrowanym jako osoba bezrobotna. Kwota dofinansowania z PUP wynosi około 20 000 złotych i ma charakter bezzwrotny. Konieczne jest uzasadnienie konieczności poniesienia planowanych wydatków – urząd może je zakwestionować. Trzeba także wybrać jedną z form zabezpieczenia otrzymanych środków na wypadek niespełnienia warunków umowy, np. poręczenie, weksel czy blokadę na rachunku bankowym. #### ABC LEASINGU – co można wziąć w leasing? Większość przedsiębiorców leasing kojarzy głównie z samochodami, jednak możliwości jest znacznie więcej. Specjalnie dla was przygotowaliśmy krótki przegląd mniej typowych rzeczy, które można wziąć w leasing. Iphone X w leasingu Rzadko bywasz w biurze i nie wyobrażasz sobie bycia offline? Koniecznie zapoznaj się z możliwościami leasingu sprzętu elektronicznego. Smartfony, tablety czy notebooki jak najbardziej mogą być przedmiotem leasingu – to w końcu Twoje narzędzia pracy. Zyskasz na tym nowoczesny, wydajny sprzęt bez konieczności jednorazowego ponoszenia wysokich kosztów, które mogą wynieść nawet kilkanaście tysięcy złotych. Zamiast tego możesz wybrać wygodną, stałą ratę w ramach umowy leasingowej. Samolot lub statek Z leasingu jako formy finansowania korzystają nie tylko przedsiębiorcy. Dzięki korzyściom podatkowym oraz łatwiejszemu zarządzaniu przepływem gotówki, leasing jest wykorzystywany również przez samorządy, szpitale czy przedsiębiorstwa państwowe. W ramach leasingu mogą nabyć nie tylko samolot, ale również ambulans, wóz strażacki, a nawet statek.   Komfortowa sofa Potrzebujesz wygodnych mebli biurowych? Żaden problem! Krzesła, stoły, biurka, a nawet elegancką kanapę możesz nabyć w formie leasingu. Takie rozwiązanie z pewnością docenią właściciele kawiarni, restauracji czy szkół, a także każdy, kto lubi podążać za modą i gustami klientów. W końcu dobrze urządzone, nowoczesne biuro to doskonała wizytówka firmy i przyjemne miejsce do pracy. Sprzęt sportowy Prowadzisz siłownię albo klub fitness? Twoi klienci z pewnością docenią możliwość korzystania z nowoczesnego sprzętu wysokiej klasy. Takie wyposażenie to bardzo poważny koszt, jednak i tu z pomocą przychodzi leasing. Dzięki temu rozwiązaniu łatwo wymienisz zużyty sprzęt bez narażania się na jednorazowy wydatek. W podobny sposób swoje biznesy mogą doposażać również właściciele salonów kosmetycznych, fryzjerskich itp. Leasing ekspresów do kawy Ekspres do kawy w leasingu to świetne rozwiązanie zarówno do kawiarni czy restauracji, jak i do każdego biura. Pracodawca nie musi inwestować sporych środków na zakup ekspresu, a udostępnienie profesjonalnej maszyny do parzenia kawy podnosi zadowolenie pracowników. Warto pamiętać, że leasing ekspresów do kawy to również gwarancja i obsługa serwisowa, a często także możliwość zakupienia kawy.    Co jeszcze można wziąć w leasing? Niemal wszystko, co służy do pracy, może stać się przedmiotem leasingu. Możliwości są praktycznie nieograniczone: od środków transportu (samochody, ale też autobusy, rowery czy motocykle), przez różne elementy wyposażenia biura, magazynu czy lokalu (np. maszyny poligraficzne, urządzenia czyszczące), aż po środki niematerialne (takie jak oprogramowanie lub pracownicy zatrudnieni za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej).   Tak to wygląda w teorii, jednak w praktyce najczęściej finansowane są pojazdy lekkie (48% w 2018 roku wg danych ZPL), w drugiej kolejności transport ciężki (25%), następnie maszyny i urządzenia (21%), na samym końcu zaś nieruchomości i inne przedmioty. #### 5 trendów, które mogą odmienić oblicze przemysłu w 2019 roku W jaki sposób będzie rozwijał się przemysł w 2019 roku? W jakim stopniu wpłynie na niego transformacja cyfrowa? Sprawdźmy, jakie trendy przewidują eksperci. Robotyzacja Zgodnie z danymi Międzynarodowej Federacji Robotyki, do 2020 roku liczba robotów wzrośnie o 15%. Oznacza to, że na całym świecie w fabrykach zostaną zainstalowane prawie 2 miliony nowych robotów przemysłowych. Dzięki rozwojowi technologii będą jeszcze lepiej zintegrowane z pracą człowieka, będą zajmowały mniej miejsca, a przede wszystkim – za sprawą wykorzystania sztucznej inteligencji –będą jeszcze bardziej intuicyjne. Dedykowane rozwiązania Coraz mniej firm decyduje się na zakup gotowych rozwiązań, systemów i produktów. Przedsiębiorcy zdają sobie sprawę z tego, że to, co zostanie przygotowane na zamówienie i spersonalizowane, przeniesie się na lepszą funkcjonalność i efektywność. Dedykowane rozwiązania również skracają czas i zmniejszają koszty, z którymi związane było między innymi dostosowanie warunków produkcyjnych. Przemysłowy Internet Rzeczy (IIoT) Do 2020 roku, zgodnie z prognozami Instytutu Garniera, ponad 40% zadań związanych z analityką danych ma zostać zautomatyzowanych. Uważa się, że nawet 90% danych nie jest obecnie wykorzystywane w odpowiedni sposób, ponieważ przedsiębiorstwa nie wiedzą, jak je prawidłowo odczytywać. Często ten proces jest też zbyt czasochłonny lub wręcz niemożliwy. Rozwiązanie problemu może stanowić wykorzystanie platform IIoT (Industrial Internet of Things), które bazują na uczeniu maszynowym. Predykcyjne zastosowanie danych Coraz więcej przedsiębiorstw decyduje się na monitorowanie prac maszyn w czasie rzeczywistym, przez całą dobę. Pozwala to na wykrywanie nieprawidłowości, a także optymalne planowanie całego procesu i zmniejszenie kosztów bezpośrednich. Dzięki rozwiązaniom oferowanym przez Przemysł 4.0 oraz rozpowszechnieniu podejścia predictive maintenance (zamiast dotychczasowej prewencji), możliwa jest nieustanna analiza dużych zbiorów danych w oparciu o  automatycznie wyuczony profil pracy. Integracja systemów i szybki dostęp do danych Zarówno w małych, jak i dużych przedsiębiorstwach, wykorzystywanych jest przynajmniej kilka systemów oraz urządzeń. Ich integracja pozwala na ułatwienie wielu procesów – komunikacji i współpracy, udostępniania zasobów, szybszego dostosowywania nowych sprzętów i rozbudowywania sieci. Przedsiębiorcy i pracownicy oczekują również, by dostęp do raportów i danych był jak najbardziej uproszczony, a najlepiej możliwy z poziomu telefonu lub prywatnego komputera. #### Rosną koszty usług bankowych dla przedsiębiorców W styczniu tego roku Narodowy Bank Polski opublikował raport na temat cen usług bankowych skierowanych do MŚP. Wnioski płynące z lektury dokumentu raczej nie ucieszą przedsiębiorców. NBP przeanalizował w swoim raporcie ceny podstawowych usług skierowanych do małych i średnich przedsiębiorstw. Wyniki nie napawają optymizmem – w ciągu ostatniego roku ceny właściwie wszystkich usług wzrosły.  Droższe prowadzenie rachunku firmowego i inne czynności Z dokumentu dowiadujemy się, że koszt prowadzenia rachunku dla osób mających jednoosobową działalność gospodarczą wzrósł o 14 groszy miesięcznie, a przelewy zlecane w oddziałach banku podrożały o 10 groszy. Banki podniosły również prowizje od innych czynności dokonywanych w placówkach bankowych, np. wypłat gotówki i korzystania z wpłatomatów. Bez zmian pozostały za to ceny przelewów internetowych. Podwyżki cen objęły także małe i średnie przedsiębiorstwa, które za prowadzenie rachunku płacą średnio o ponad 2,22 zł więcej niż przed rokiem. Podrożały także przelewy, zarówno dokonywane w placówkach jak i zlecane przez Internet. Więcej będzie trzeba także zapłacić za wpłaty i wypłaty gotówki w oddziale bankowym oraz za korzystanie z karty debetowej. To nie koniec podwyżek? Jak podkreślają eksperci, obecne podwyżki to dopiero początek. Banki, dotychczas zarabiające głównie na obrocie kapitałem, coraz częściej muszą szukać innych źródeł dochodu. Przyczyną są rosnące koszty wynagrodzeń, energii czy inwestycje w coraz nowocześniejsze systemy elektroniczne. Podwyżki, zgodnie z prognozami ekspertów, wywołał również podatek bankowy. Tak jak przypuszczano, banki umiejętnie przerzucają jego koszt na klientów, najczęściej właśnie poprzez podnoszenie opłat za podstawowe usługi. Na korzyść przedsiębiorców działa fakt, że na rynku usług bankowych wciąż jest duża konkurencja. Dzięki temu dalsze podwyżki, choć nieuniknione, nie będą bardzo drastyczne. Bankowcy czują również na plecach oddech fintechów, które łakomym okiem spoglądają w stronę przedsiębiorców, będącymi bardzo atrakcyjną grupą klientów. Pozostaje mieć nadzieję, że prognozy ekspertów się sprawdzą i ewentualne dalsze podwyżki nie będą bardzo drastyczne. #### Ułatwienia dla posiadaczy samochodów dostawczych Dobra wiadomość dla przedsiębiorców korzystających z samochodów dostawczych! Od stycznia 2019 roku do wrzucenia całego paliwa w koszty nie będą potrzebne dodatkowe badania auta. Od nowego roku wydatki związane z eksploatacją samochodów osobowych, takie jak paliwo, serwisowanie czy mycie, będą mogły być kosztem podatkowym jedynie w 75%, a nie w 100% jak dotychczas. Zmiany nie dotyczą osób, które wykorzystują auto osobowe wyłącznie służbowo, jednak konieczne jest prowadzenie specjalnej ewidencji, która potwierdzi ten fakt. Z pełnej kwoty odliczenia będą mogli nadal korzystać przedsiębiorcy korzystający z samochodów ciężarowych. Dotychczas osoby korzystające z różnego rodzaju busów, pick upów czy vanów musiały wystąpić do stacji diagnostycznej o specjalne zaświadczenie na potrzeby rozliczania podatku VAT. Teraz taki dokument, którego wyrobienie kosztuje jedynie 50 zł, wystarczy również przy rozliczaniu podatku PIT oraz CIT. W odpowiedzi na zapytanie DGP Ministerstwo Finansów podaje: „Nie ma przeszkód, aby zaświadczenie o przeprowadzonym dodatkowym badaniu technicznym, stwierdzającym spełnienie wymogów technicznych dla samochodu ciężarowego w zakresie VAT, mogło być stosowane również dla potrzeb PIT i CIT”. #### Jeśli nie plastik, to co? Przygotuj się na unijną dyrektywę! Rosnąca z każdym dniem ilość zanieczyszczeń produkowanych przez człowieka wymusiła na europejskich politykach podjęcie zdecydowanych kroków. Jak się przygotować do nadchodzących zmian w prawie? Zanieczyszczenie naszej planety staje się coraz poważniejszym problemem. Jednym z powodów postępującej degradacji środowiska naturalnego jest stale powiększająca się ilość śmieci, które w ogromnej większości wykonane są z plastiku. Dość powiedzieć, że dryfująca po Oceanie Spokojnym plama śmieci jest trzykrotnie większa niż Francja i zawiera w sobie ponad 87 000 ton plastiku. Naukowcy, którzy zajmują się jej badaniem, wśród dryfujących śmieci znaleźli rzeczy wyprodukowane jeszcze w latach 70.! Tworzywa sztuczne przedostają się do wody, następnie zjadają je ryby, a ostatecznie my sami zjadamy rakotwórcze mikrocząsteczki plastiku. Sprzedaż jednorazowych plastików zakazana w UE Aby powstrzymać dalsze zaśmiecanie planety, Parlament Europejski przegłosował zakaz sprzedaży plastikowych produktów jednorazowych na terenie Unii Europejskiej. Lista zakazanych przedmiotów obejmie m.in. słomki do napojów, plastikowe sztućce, talerze czy patyczki do uszu. Zakazane będą również plastikowe torebki jednorazowe. Naukowcy szacują, że aż 70% odpadów morskich to właśnie plastikowe produkty jednorazowego użytku. Nowe prawo będzie obowiązywać od 2021 roku, co daje przedsiębiorcom sporo czasu, żeby przygotować się do nadchodzących zmian. Zamknięcie unijnego rynku dla plastikowych jednorazówek będzie z pewnością potężnym ciosem dla ich producentów. Z drugiej strony rynek nie znosi próżni, co z pewnością wykorzystają przedsiębiorcy wytwarzający zamienniki zakazanych produktów. Już teraz wiele polskich firm proponuje ekologiczną alternatywę dla plastiku. Z czego będziemy korzystać w najbliższej przyszłości? Przykładem może być polska firma Bioterm, która wykorzystuje opatentowaną technologię do produkcji talerzy i sztućców z otrąb pszennych. Co ważne, nie są one poddawane żadnym procesom chemicznym – w procesie produkcji wykorzystywana jest tylko woda, odpowiednia temperatura i specjalna wytłaczarka. Produkty wytworzone z otrąb potrzebują tylko 30 dni do całkowitego rozkładu, można je także zjeść. Inny przykład to uchwyty do pakowania puszek produkowane przez amerykańsko-meksykański startup E6PR. Prototyp, wyprodukowany z odpadów powstałych przy procesie warzenia piwa, powstał na potrzeby marketingowe jednego z amerykańskich browarów. Wkrótce okazało się, że zainteresowanie produktem jest na tyle duże, że trafił do regularnej sprzedaży. Do Polski biodegradowalne uchwyty trafią za sprawą browaru Inne Beczki, który będzie wykorzystywał je do pakowania swoich produktów. Do produkcji słomek, patyczków do uszu czy szczoteczek do zębów chętnie wykorzystuje się bambus, a nawet papier, jednak wciąż zainteresowanie takimi produktami jest o wiele niższe niż ich plastikowymi odpowiednikami. Świadomość społeczeństwa kontra przyzwyczajenia I tutaj niestety leży sedno problemu. Jesteśmy tak przyzwyczajeni do plastikowych jednorazówek, że najtrudniejszym zadaniem będzie zmiana naszych przyzwyczajeń. Pozostaje mieć nadzieję, że rosnąca świadomość społeczna w połączeniu z restrykcyjnym prawodawstwem przełoży się na zmianę nawyków konsumentów i wzrost zainteresowania ekologicznymi produktami. Póki co, nadchodzące zmiany to duża szansa dla producentów, którzy chcą inwestować i rozwijać technologie produkcji ekologicznych przedmiotów codziennej potrzeby. #### Start-upy unowocześnią administrację publiczną? Rusza GovTech! Rynek zamówień publicznych zostanie otwarty dla start-upów technologicznych oraz małych i średnich przedsiębiorstw. Czy administrację publiczną czeka cyfrowa rewolucja? Powiedzmy sobie szczerze – administracja publiczna nigdy nie była liderem innowacji. W czasach, gdy technologie rozwijają się tak szybko jak nigdy wcześniej, a obywatele coraz więcej czasu spędzają w sieci, instytucje publiczne mają dużo do nadrobienia. GovTech Polska – aktywuj pomysły! Rozwiązaniem tych problemów ma być GovTech Polska. To projekt, którego celem jest “znalezienie innowacyjnych rozwiązań rzeczywistych wyzwań polskiej administracji publicznej z zastosowaniem najnowszych rozwiązań programistycznych”. Ponadto GovTech Polska ma wypracować “modele współpracy administracji publicznej z innowatorami” oraz sprawić, żeby “pieniądze wydawane na realizację zadań państwa trafiały także do start-up’ów oraz małych i średnich przedsiębiorstw, które zaproponują administracji najbardziej efektywne i nowatorskie rozwiązania”. Początki projektu Pierwszy krok został podjęty 12 listopada w polskiej ambasadzie w Paryżu. Tego dnia podpisano porozumienie GovTechu ze szkockim odpowiednikiem – CivTechem. W liście intencyjnym czytamy, że celem porozumienia jest stworzenie partnerstwa na bazie wymiany wiedzy, wspólnych wartości i wspólnego zamiaru, jakim jest wprowadzenie rewolucji cyfrowej do sektora publicznego. Przedstawiciel szkockiego CivTechu cytowany w komunikacie prasowym podkreślał, że „pionierskie programy govtechove z krajów takich jak Anglia, Szkocja, Finlandia czy Singapur pokazały, że współpraca administracji z innowatorami nie tylko przynosi korzyści obu stronom, ale przede wszystkim służy obywatelom”. Czy GovTech unowocześni administrację publiczną? Na stronie projektu www.govtech.gov.pl już teraz znajdują się konkretne wyzwania, z którymi zmaga się administracja publiczna. Wśród nich jest m.in. aplikacja wspierająca walkę z przemytem przy wykorzystaniu technologii rozpoznawania obrazów. Innym przykładem jest inteligentna wyszukiwarka baz danych dla administracji. Poszukiwane rozwiązania mają przełożyć się na lepsze funkcjonowanie państwa oraz poprawić jakość życia nas wszystkich. Jakie będą efekty podpisanych porozumień? Tego dowiemy się wkrótce. Tymczasem wszystkich właścicieli softwarehouse’ów, startupów technologicznych i innowatorów zachęcamy do odwiedzenia strony projektu oraz śledzenia informacji o aktualnych wyzwaniach. #### ABC LEASINGU – na czym polega leasing? Leasing to popularna forma finansowania różnego rodzaju środków trwałych, a także wartości niematerialnych oraz prawnych (np. oprogramowania). Najczęściej służy do wyposażania firm we flotę samochodową, komputery, meble, maszyny i linie produkcyjne, a także różnego rodzaju sprzęt biurowy. Z artykułu dowiesz się, jak działa leasing, co może być przedmiotem umowy leasingowej i kto jest formalnym właścicielem przedmiotu. Czym jest leasing i jak działa? Poznaj definicję Leasing jest umową cywilnoprawną zawieraną na ściśle określony czas pomiędzy dwiema stronami – leasingodawcą (zwanym również finansującym lub użyczającym) oraz leasingobiorcą, czyli przedsiębiorcą, który korzysta z tej formy finansowania. Na czym polega leasing? W skrócie: firma leasingowa oddaje przedmiot umowy do dyspozycji przedsiębiorcy na określony czas, a przedsiębiorca może z niego korzystać na wskazanych w umowie warunkach. Rata leasingowa Korzystający musi opłacać regularnie raty leasingowe (część kapitałową oraz odsetkową) – zazwyczaj co miesiąc. Niektóre firmy leasingowe pozwalają jednak ustalić indywidualny harmonogram spłaty. Staje się to istotne zwłaszcza w przypadku tych przedsiębiorców, którzy działają w sezonowych branżach. Im dłuższy okres, na jaki została zawarta umowa, tym raty leasingu są niższe.  Sprawdź także: Ile kosztuje leasing? Jakie opłaty i koszty należy uwzględnić? Przedmiot leasingu – co można wziąć w leasing? Leasing samochodowy to najpopularniejsze rozwiązanie wśród przedsiębiorców. Leasing pozwala jednak za znacznie więcej niż finansowanie samochodów do firmy. W ofercie EFL dostępny jest: leasing samochodu osobowego, leasing auta dostawczego, leasing ciężarówki, leasing komputerów i oprogramowania, leasing mebli biurowych, leasing maszyn przemysłowych, leasing maszyn rolniczych, leasing sprzętu budowlanego, leasing paneli fotowoltaicznych oraz innych rzeczy przydatnych do prowadzenia działalności gospodarczej. Korzyści dla przedsiębiorcy Dzięki leasingowi przedsiębiorca może rozłożyć płatność na wiele rat. Nie musi zatem angażować własnych środków w zakup potrzebnych mu przedmiotów i ponosić ryzyka utraty płynności finansowej. Wymagany wkład własny jest symboliczny względem ich wartości, a w niektórych przypadkach nie występuje. To istotne zwłaszcza w przypadku funkcjonujących od niedawna firm, które nie dysponują jeszcze dużym budżetem na inwestycje. Leasing samochodu lub innego przedmiotu to także duża elastyczność i mniej formalności niż w przypadku kredytu. Dowiedz się więcej: Czy leasing się opłaca? Korzyści i zalety leasingu Koszty serwisowe w leasingu Często firmy leasingowe oferują ubezpieczenie oraz usługę serwisową w pakiecie z leasingiem. Dzięki temu można uniknąć dodatkowych kosztów związanych z naprawami, przeglądami, wymianą opon, wycieraczek czy płynów eksploatacyjnych. Leasingobiorca płaci stałą ratę i nie musi obawiać się niespodziewanych wydatków, powstałych na skutek awarii czy kolizji. Rodzaje leasingu – jak działają? Leasing można podzielić na kilka rodzajów. Różnią się one m.in. ze względu na to, jakie podmioty mogą być stronami umowy, jakie są jej ogólne warunki, prawa i obowiązki obu stron czy też zasady wykupu leasingowanego przedmiotu.  Leasing operacyjny To najpopularniejsza forma leasingu. Czas obowiązywania umowy leasingu operacyjnego powinien odpowiadać co najmniej 40% normatywnego okresu amortyzacji. Leasing operacyjny jest klasyfikowany jako usługa, w związku z czym leasingodawca dolicza do każdej faktury 23% podatku VAT – brana jest przy tym pod uwagę zarówno część kapitałowa, jak i odsetkowa raty. Przedsiębiorca korzystający z leasingu operacyjnego może samodzielnie zdecydować, czy zamierza wykupić daną rzecz po zakończeniu umowy. Zwykle wymaga to wpłaty na rzecz finansującego niewielkiej kwoty. Leasingobiorca nie może wpisać użytkowanego przedmiotu do rejestru środków trwałych własnego przedsiębiorstwa – odpisów amortyzacyjnych dokonuje finansujący. Leasing finansowy Ta forma leasingu pozwala przedsiębiorcy wpisać daną rzecz do rejestru środków trwałych swojej firmy, a następnie dokonywać odpisów amortyzacyjnych. Po zakończeniu umowy leasingu finansowego przedmiot staje się automatycznie własnością leasingobiorcy. Umowa leasingu finansowego może zostać zawarta na dowolny czas. Leasingobiorca musi opłacić cały VAT z góry – stawka podatku zostanie w tym przypadku uzależniona od rodzaju leasingowanego przedmiotu. Leasing konsumencki Leasing konsumencki jest przeznaczony dla osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Dzięki temu mogą korzystać z nowego samochodu czy innego przedmiotu bez konieczności jego kupowania za gotówkę. Jest to rozwiązanie atrakcyjne zwłaszcza dla tych osób, które ze względu na niską zdolność kredytową nie są w stanie otrzymać wsparcia finansowego z banku. Leasing bezpośredni i leasing pośredni Rozróżnienie na leasing bezpośredni i pośredni opiera się na tym, jaki podmiot stanowi instytucję finansującą. W leasingu bezpośrednim przedmiot umowy jest przekazywany korzystającemu przez producenta – zatem bez pośrednictwa firmy leasingowej. Odmiennie odbywa się to w przypadku leasingu pośredniego – finansujący jest pośrednikiem między producentem a korzystającym. Leasing zwrotny Ta forma finansowania jest przeznaczona zwłaszcza dla tych przedsiębiorców, którzy utracili płynność finansową, a jednocześnie posiadają środki trwałe. Leasing zwrotny pozwala sprzedać je firmie leasingowej. Dzięki temu można otrzymać gotówkę, a następnie zawrzeć z finansującym umowę leasingu, aby dalej korzystać ze sprzedanego przedmiotu. Sprawdź więcej szczegółów: Rodzaje leasingu – charakterystyka i porównanie Jak działa leasing – podsumowanie Leasing to popularna forma finansowania wśród przedsiębiorców. Dzięki niemu mogą oni wyposażyć swoją firmę w samochody, maszyny, linie produkcyjne czy inne przedmioty. Nie muszą w tym celu angażować środków własnych ani zaciągać kredytu. Najpopularniejszą formą umowy jest leasing operacyjny. #### Rekordowe zainteresowanie wynajmem długoterminowym aut Stale rosnące zainteresowanie wynajmem długoterminowym znalazło odzwierciedlenie w liczbach – trzeci kwartał tego roku był rekordowy! O sukcesie poinformował Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów (PZWLP) i poparł tę informację konkretnymi danymi. W trzecim kwartale 2018 roku liczba aut wynajętych od firm z branży Car Fleet Management wzrosła o 17% rok do roku. Jest to najwyższa wartość, jaką dotychczas odnotowano. W komunikacie PZWLP czytamy dodatkowo, że “firmy z branży wynajmu długoterminowego w okresie od VII-IX 2018 r. zakupiły o blisko 37 proc. więcej nowych samochodów osobowych niż w tym samym okresie rok wcześniej”. Firmy zakupiły w tym czasie prawie 100 000 nowych samochodów osobowych, co oznacza, że aż 76% nowych aut sprzedanych w tym okresie trafiło do firm zajmujących się wynajmem długoterminowym. PZWLP podkreśla, że wciąż z takiej formy finansowania pojazdu najczęściej korzystają duże firmy i międzynarodowe korporacje, a udział małych i średnich przedsiębiorstw w rynku jest wciąż stosunkowo niski. Daje to nadzieję, że w przyszłości rynek będzie się dalej dynamicznie rozwijał, stymulowany rosnącym potencjałem MŚP. Komunikat PZWLP również nastraja optymistycznie: “Patrząc na tempo wzrostu bieżącej sprzedaży aut w wynajmie długoterminowym, od dłuższego czasu obserwujemy także inny ważny trend, a mianowicie, że liczba samochodów kupowanych na potrzeby wynajmu długoterminowego rośnie znacznie szybciej niż liczba aut kupowanych ze środków własnych, na kredyt i z wykorzystaniem klasycznego leasingu finansowego.” #### Pakiet dla MŚP – aż 50 ułatwień dla przedsiębiorców! Posłowie jednogłośnie przyjęli ustawę wprowadzającą uproszczenia dla przedsiębiorców. Jakie zmiany nas czekają? „Nowelizacja niektórych ustaw w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym (tzw. Pakiet MŚP) to prawie 50 uproszczeń, dzięki którym w kieszeniach przedsiębiorców zostanie przez 10 lat blisko 4 mld zł. To kolejne – po pakiecie 100 zmian dla firm oraz Konstytucji Biznesu – nasze przepisy, które mają ułatwić życie polskim przedsiębiorcom. Pakiet skierowany jest głównie do sektora małych i średnich przedsiębiorców. Zaproponowane rozwiązania w przeważającej większości zaczną obowiązywać w 2019 r., a poszerzenie kategorii 'małego podatnika’ – od 2020 r.” – tyle wiemy z oficjalnego komunikatu Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Celem wprowadzanych zmian jest zmniejszenie obciążenia firm i poprawa ich płynności. Jak podkreślają przedstawiciele Ministerstwa, każda zmiana oparta jest na postulatach przedsiębiorców i ma odzwierciedlenie w rzeczywistym funkcjonowaniu firm. Na jakie ułatwienia będą mogli liczyć właściciele firm? Jednym z częściej opisywanych w mediach rozwiązań jest możliwość wliczenia pracy współmałżonka do kosztów uzyskania przychodu. To zmiana wprowadzona z myślą o rodzinnych mikroprzedsiębiorstwach. W myśl nowych przepisów wynagrodzenie wypłacane żonie lub mężowi będzie wliczane do kosztów uzyskania przychodu – tak jak wynagrodzenie każdego innego pracownika. Zmiany obejmą również kwestie związane z BHP. Dotychczas pracodawca musiał pokryć koszt szkolenia BHP dla wszystkich pracowników. Po zmianach ponad 5 milionów pracowników najbezpieczniejszych branż zostanie zwolnionych z obowiązku przechodzenia okresowych szkoleń. Zmiana dotyczy przede wszystkim pracowników administracyjno-biurowych i będzie formą dopasowania krajowego prawodawstwa do dyrektywy Rady UE, która nakazuje objęcie pracowników okresowymi szkoleniami tylko w koniecznych i uzasadnionych przypadkach. Ustawa zwiększa także próg, powyżej którego pracodawca musi zatrudnić specjalistę od BHP. Dotychczas ta liczba wynosiła 20 osób, po zmianach wzrosła do 50. Zmiana dotyczy tylko pracodawców zakwalifikowanych do niskich kategorii ryzyka. Korzystniejsze rozwiązania finansowe W myśl nowych przepisów łatwiej będzie zostać tzw. “małym podatnikiem”. Próg sprzedaży uprawniający do tego tytułu został podniesiony z 1,2 do 2 milionów euro. Status “małego podatnika” daje prawo ułatwień w amortyzacji, rzadszego obowiązku wpłacania zaliczek na PIT i CIT oraz do niższego opodatkowania (w CIT). Łatwiej będzie także skorzystać z ulgi na złe długi. Termin uprawniający wierzyciela, który nie otrzymał należnych pieniędzy, do skorzystania z niej skrócono ze 150 do 90 dni. Pozostałe zmiany dotyczą m.in funkcjonowania spółek z.o.o, ujednolicenia formularzy deklaracji podatkowych, zmniejszenia obowiązków informacyjnych dla przedsiębiorców czy możliwości jednorazowego rozliczenia straty podatkowej do 5 milionów złotych. Uchwalone przepisy to z pewnością krok w dobrą stronę i wielu przedsiębiorców przyjmie je z radością. Mamy nadzieję, że przy dalszym tworzeniu prawa głos właścicieli firm będzie równie chętnie słuchany. #### Raport EFL „Nowy czy używany? Jakie samochody kupują Polacy.” Od stycznia do listopada 2018 r. Polacy zarejestrowali prawie 865 tys. używanych samochodów osobowych, podczas gdy nowych – niemal o połowę mniej. Skąd takie zainteresowanie używanymi pojazdami w naszym kraju? Czy ten trend się odwróci? Eksperci EFL w najnowszym raporcie wskazują na dwa główne powody wysokiego zainteresowania zakupem używanych aut w naszym kraju. Pierwszym z nich są zbyt niskie zarobki, które nie pozwalają na nabycie samochodu z salonu. Drugim czynnikiem jest szybka utrata wartości nowych aut – w przypadku popularnych marek pojazdów miejskich wynosi ona ok. 50% po 3 latach użytkowania. Autorzy raportu podkreślają, że rekordowy był rok 2008, w którym do Polski sprowadzono aż 1 100 000 samochodów z drugiej ręki. W kolejnych latach był widoczny spadek, ale trend wzrostowy powrócił w 2012 roku i utrzymał się aż do 2016, kiedy do naszego kraju importowano ponad milion używanych aut. Wśród nabywców widać silnie zakorzenione przekonanie, że najlepsze są samochody niemieckie – to właśnie te marki stanowią 42% sprowadzanych do Polski aut. Sprzedaż nowych samochodów osobowych napędzają w naszym kraju głównie firmy. Z danych PZPM wynika, że od stycznia do listopada br. do firm rejestrujących na regon dostarczono aż 350,7 tys. sztuk. To ponad 72% udziałów w rynku. To, co dla klienta indywidualnego jest dużym wydatkiem, dla przedsiębiorcy okazuje się opłacalną inwestycją. Flota samochodowa pozwala na optymalizację podatkową i nie obciąża jednorazowo firmowego budżetu. Przyczyną takiego stanu rzeczy są alternatywne formy finansowania, przede wszystkim leasing i wynajem długoterminowy. Jak wygląda obecnie polski rynek motoryzacyjny i jaką rolę odgrywają w nim auta używane? Jak kształtuje się sprzedaż nowych samochodów? Jakie pojazdy kupują przedsiębiorcy, a jakie prywatni nabywcy? Po odpowiedzi zapraszamy do pełnego raportu EFL. #### ABC LEASINGU – zmiany w prawie podatkowym dotyczącym leasingu ABC Leasingu – zobacz materiał wideo zapowiadający zmiany podatkowe, jakie przyniesie rok 2019 na rynku leasingowym: #### Rating Polski rośnie! Co to oznacza? Zmiana opinii agencji ratingowej Standard & Poor’s o Polsce była sporym zaskoczeniem. Co zadecydowało o pozytywnej ocenie naszego kraju i jak może to wpłynąć na sytuację w najbliższej przyszłości? Rating – co to jest? Na początku warto napisać, czym w ogóle zajmują się agencje ratingowe i co to jest rating. Agencje ratingowe to nic innego jak firmy zajmujące się oceną wiarygodności kredytowej wszystkich podmiotów pożyczających pieniądze – banków, spółek, funduszy, organizacji czy rządów państw. Rating jest oceną stabilności pożyczającego, czyli określa jego wypłacalność, co jest istotną przesłanką dla inwestorów.  Obecnie rynek zdominowany przez 5 dużych, międzynarodowych agencji: Fitch Ratings, Moody’s, A. M. Best, Dominion Bond Rating Service i Standard & Poor’s. To właśnie ta ostatnia agencja 3 lata temu obniżyła rating Polski z A- na BBB+, argumentując to osłabieniem niezależności instytucji państwowych. Przez wielu komentatorów odebrane zostało to jako reakcja na wyrost. Oprócz tego na rynku działa kilka firm i instytucji, które pełnią rolę narodowych agencji ratingowych w poszczególnych krajach. Skala ocen agencji ratingowych Większość agencji ratingowych stosuje skalę ocen opartą na oznaczeniach literowych od AAA do D (przy czym D oznacza ocenę najniższą). Zarówno w klasyfikacji agencji S&P, jak i Moody’s, określenie „wysoka jakość” oznacza niskie ryzyko kredytowe, czyli wysokie prawdopodobieństwo spłaty zobowiązań.  W ratingu międzynarodowym wyróżnia się dwa poziomy ocen: inwestycyjny i spekulacyjny. Ten pierwszy odnosi się do emitentów/instrumentów dłużnych o niskim lub umiarkowanym ryzyku. Spekulacyjny przyznawany jest emitentom/papierom dłużnym o wysokim ryzyku.  S&P Moody’s Opis znaczenia oceny poziom inwestycyjny AAA  Aaa Wyjątkowo duża zdolność emitenta do wywiązywania się z podjętych zobowiązań finansowych AA+  AA  AA- Aa Bardzo duża zdolność emitenta do wywiązywania się z podjętych zobowiązań A+  A  A- A1  A2  A3  Wysoka zdolność emitenta do wywiązywania się z podjętych zobowiązań przy jednoczesnej wrażliwości na niekorzystne warunki zewnętrzne BBB+  BBB  BBB- Baa1  Baa2  Baa3  Wystarczająca zdolność płatnicza emitenta do wywiązywania się z podjętych zobowiązań przy jednoczesnej większej wrażliwości na niekorzystne warunki zewnętrzne poziom spekulacyjny BB+  BB  BB–  Ba1  Ba2  Ba3  Emitent dysponuje jeszcze wystarczająca zdolnością płatnicza, ale stoi w obliczu niesprzyjających warunków zewnętrznych – mogą wystąpić zaburzenia w terminowej obsłudze długu B+  B  B- B1  B2  B3  Emitent obecnie jest w stanie sprostać zobowiązaniom finansowym, ale stoi w obliczu zakłóceń w obsłudze długu CCC Caa Zdolność płatnicza emitenta jest zagrożona. Do terminowej obsługi długu wymagane są korzystne warunki ekonomiczne i finansowe CC  Ca Zdolność płatnicza emitenta jest bardzo zagrożona lub wstrzymał się on już od wywiązywania się z zobowiązań  C C Emitent już zalega z regulowaniem zobowiązań, ale wypłata zobowiązań jest jeszcze częściowo kontynuowana D D Emitent stracił zdolność do terminowego regulowania zobowiązań lub ogłosił upadłość Decyzja o podniesieniu ratingu Polski Podczas październikowego przeglądu ocen, który odbywa się raz na kilka miesięcy, agencja Standard & Poor’s podniosła rating Polski z BBB+ na A-. Tym samym nasza ocena wróciła do poziomu ze stycznia 2016 roku. Skąd taka decyzja? Przemawiają za tym trzy czynniki. Po pierwsze, deficyt budżetowy wyniesie w tym roku 1,5% PKB, spowodowany w dużej mierze dużymi inwestycjami publicznymi, które zawsze wykonywane są na kredyt. S&P w swoim komunikacie podkreśla również silny, zrównoważony wzrost gospodarczy, który mimo negatywnych prognoz wcale nie zwalnia. Istotne są również: spadające zadłużenie zagraniczne, otwartość gospodarki oraz rosnąca wartość eksportu. Dlaczego poprawa ratingu Polski jest ważna? Większa wiarygodność kraju przekłada się na lepszą ocenę polskich firm działających na rynku międzynarodowym oraz zmniejsza ich koszty finansowania. Jest to szczególnie ważne w czasie, gdy działania polskiego rządu na arenie międzynarodowej sprawiają, że pozycja negocjacyjna naszego kraju jest coraz słabsza, a lista sojuszników coraz krótsza. Perspektywa wsparcia finansowego ze strony Unii Europejskiej też nie wygląda najlepiej, szczególnie w obliczu wciąż trwającego sporu o praworządność w Polsce. To także sygnał dla inwestorów, że pieniądze ulokowane w naszym kraju są bezpieczne. Czy możliwe jest dalsze podnoszenie ratingu Polski? Na to się na razie nie zanosi. Żeby dogonić Czechy lub Słowację, wyniki budżetu musiałby mieć pokaźną nadwyżkę, a stopa oszczędności musiałaby znacząco wzrosnąć. Tymczasem trzeba się cieszyć obecną oceną i mieć nadzieję, że wielki biznes będzie bardziej skupiony na wskaźnikach gospodarczych, a nie na zawirowaniach politycznych w naszym kraju. #### Wiemy jak ekologia wpłynie na leasing! Do samochodów elektrycznych, coraz popularniejszych na zachodzie, polscy kierowcy wciąż podchodzą z rezerwą. Czy planowane zmiany w prawie sprawią, że zainteresują się nimi przedsiębiorcy? Jak pokazują przykłady krajów takich jak Norwegia, popularność elektrycznych samochodów w danym kraju w dużej mierze zależy od różnego rodzaju zachęt i upustów podatkowych wprowadzanych przez rządy. Kierowcy decydujący się na zakup „elektryka” w wielu krajach mogą korzystać z buspasów, bezpłatnie parkować w centrach miast i oczywiście korzystać z rozwijającej się sieci stacji szybkiego ładowania. Bodźcem stymulującym zainteresowanie ekologicznymi pojazdami może być też wpuszczenie jedynie takich pojazdów do centrów miast. Ruch samochodów spalinowych ograniczają kolejne europejskie stolice i prędzej czy później ten trend dotrze również do Polski. Istotne dla eko pojazdów zmiany w prawie Od lutego obowiązuje nad Wisłą ustawa o elektromobilności, na mocy której samochody elektryczne objęte są niższą akcyzą. Dodatkowo ich kierowcy mogą bezpłatnie parkować w strefach płatnego parkowania oraz korzystać z ogólnodostępnych stacji ładowania. Dla przedsiębiorców ważniejsze są jednak przepisy związane z leasingiem takich pojazdów, w szczególności dotyczące odpisów amortyzacyjnych. I tu pojawia się światełko w tunelu – wszystko wskazuje na to, że w nowych przepisach dotyczących leasingu znajdzie się furtka dla nabywców ekologicznych pojazdów. Przypomnijmy, że w myśl nowego prawa próg limitu kosztów amortyzacji samochodów osobowych ma zostać podniesiony z 20 000 euro do 150 000 zł, gdy odpisy amortyzacyjne zliczane są do kosztów uzyskania przychodów. Więcej na ten temat napisaliśmy w artykule: Zmiany w leasingu – jakie nowe przepisy weszły w życie w 2019 roku?. Wyjątkiem od tej reguły mają być samochody z napędem elektrycznym, dla których pułap kwoty amortyzacji podniesiony został do 225 000 zł. Ciężko na razie prognozować czy ta różnica przełoży się na zwiększone zainteresowanie przedsiębiorców samochodami elektrycznymi. Póki co sprzedaż „elektryków” w naszym kraju to raptem kilkadziesiąt sztuk miesięcznie. Czas pokaże czy zachęty dla leasingobiorców odwrócą ten trend. #### Zmiany w leasingu – jakie nowe przepisy weszły w życie w 2019 roku? 19 listopada 2018 roku polski sejm opublikował nowelizację prawną, która wprowadziła zmiany w leasingu samochodów osobowych. Nowe przepisy weszły w życie 1 stycznia 2019 roku. Dotyczą one zarówno przedsiębiorców korzystających z leasingu operacyjnego, jak i finansowego. Ustawodawca nałożył na nich określone limity. Są one związane z możliwością wliczania w koszty uzyskania przychodu rat leasingowych, wydatków eksploatacyjnych, amortyzacji oraz składek na dobrowolne ubezpieczenie. Zmiany w prawie podatkowym dotyczącym leasingu zapowiadaliśmy w poniższym wideo pod koniec 2018 roku: Zmiany w leasingu operacyjnym od 2019 roku Do końca 2018 roku firmy korzystające z leasingu operacyjnego miały możliwość zaliczania do kosztów uzyskania przychodu całości rat leasingowych. Umowy zawarte od 1 stycznia 2019 roku są już objęte limitem 150 tysięcy złotych. Jeżeli wartość samochodu nie przekroczy tej kwoty, wtedy przedsiębiorca może uwzględnić w firmowych kosztach całość rat leasingowych. W przypadku finansowania droższych aut, ustawodawca wprowadził zasadę proporcjonalności. Polega ona na tym, że w koszty firmy można wliczać kolejne raty leasingowe jedynie do określonej kwoty, która jest wyliczana w sposób proporcjonalny. Pozostała część raty, ponad limit 150 tysięcy złotych, nie może być traktowana jako koszt podatkowy. Przykład – firma decyduje się na leasing samochodu osobowego o wartości 300 tysięcy złotych. Może wtedy zmniejszyć przychód jedynie o 50% wartości każdej raty leasingowej. Limit ten dotyczy wyłącznie jej części kapitałowej, podczas gdy naliczane przez finansującego odsetki można uwzględniać w całości jako koszt firmy. Limit 150 000 zł a odliczenie podatku VAT Przedsiębiorca używający samochodu w leasingu zarówno do celów służbowych, jak i prywatnych, może odliczyć 50% naliczonego podatku VAT. Wskazana wartość limitu 150 tysięcy złotych to kwota netto samochodu osobowego (134 529 złotych), powiększona o nieodliczoną część VAT (15 471 złotych). Leasingobiorcy korzystający z auta jedynie w celach związanych z prowadzoną działalnością, mają natomiast możliwość odliczenia 100% VAT. Wówczas 150 000 złotych będzie kwotą netto. Muszą w tym celu spełnić dodatkowy warunek w postaci prowadzenia ewidencji przebiegu auta (tzw. kilometrówki) oraz zgłosić samochód na formularzu VAT-26 do urzędu skarbowego. Limit odliczeń na wydatki eksploatacyjne Przedsiębiorcy korzystający z leasingowanego samochodu osobowego w sposób mieszany (jako służbowy i prywatny), od 1 stycznia 2019 roku mogą zaliczać do kosztów uzyskania przychodu nie więcej niż 75% wydatków eksploatacyjnych – wcześniej mieli możliwość ich uwzględniania w całości. Są to wydatki związane m.in. z serwisowaniem, korzystaniem z myjni, parkingów i autostrad, wymianą opon oraz płynów, naprawami, przeglądami czy zakupem części zamiennych. Przedsiębiorstwa korzystające z leasingowanego pojazdu jedynie w celach firmowych, mogą uniknąć wskazanego limitu – podobnie jak w przypadku odliczania podatku VAT wymagane jest prowadzenie ewidencji przebiegu pojazdu oraz jego zgłoszenie do urzędu skarbowego. Wydatki eksploatacyjne często są oferowane przez firmy leasingowe w pakiecie full service i osobno wyszczególniane na wystawianych fakturach. W takiej sytuacji przedsiębiorca, po wprowadzonych w 2019 roku zmianach, może zaliczać do kosztów uzyskania przychodu jedynie 75% wysokości raty eksploatacyjnej. Część kapitałową uwzględnia natomiast zgodnie ze wspomnianą zasadą proporcjonalności. Zmiany w leasingu finansowym 2019 rok przyniósł również zmiany w leasingu finansowym samochodów osobowych. Do tej pory przedsiębiorcy mogli uwzględniać w kosztach firmy odpisy amortyzacyjne do limitu 20 tysięcy euro. Nowe przepisy zwiększają tę kwotę – obecnie jest ona wyrażona w polskiej walucie i wynosi 150 tysięcy złotych. Korzystniejszy leasing samochodów elektrycznych Wprowadzone przez ustawodawcę limity są wyższe w przypadku samochodów w pełni elektrycznych. Firmy decydujące się na leasing operacyjny takich pojazdów, mogą zaliczać do kosztów prowadzenia firmy ratę w proporcjonalnej wysokości nie 150 tysięcy złotych (jak w przypadku aut spalinowych), lecz 225 tysięcy złotych. Również do tej kwoty został podniesiony limit dotyczący uwzględniania w kosztach firmy odpisów amortyzacyjnych. Nowe przepisy leasingowe a ubezpieczenie pojazdu Przed dniem 1 stycznia 2019 roku leasingobiorcy mogli zaliczać do kosztów uzyskania przychodu wydatki na dobrowolne ubezpieczenia (AC i GAP) maksymalnie do kwoty 20 tysięcy euro – proporcjonalnie względem wartości samochodu wpisanej w polisie. Po wprowadzeniu zmian, limit ten został zwiększony do wartości 150 tysięcy złotych. Do tej kwoty leasingobiorca może wliczać w koszty firmy składkę AC i GAP w pełnej wysokości. Po przekroczeniu limitu obowiązuje proporcjonalne naliczanie wydatków. Limit ten nie dotyczy jednak obligatoryjnie opłacanej składki OC – może być ona uwzględniona w kosztach w pełnej wysokości, niezależnie od wartości auta. Zmiany w leasingu a termin zawarcia umowy Wprowadzone na skutek nowelizacji zmiany będą dotyczyć części leasingobiorców dopiero od 1 stycznia 2021 roku. Stanie się tak, jeżeli zawarli umowę z firmą finansującą jeszcze w 2018 roku, przed wejściem w życie nowych przepisów. Zostaną jednak objęci wprowadzonymi zmianami, jeżeli dojdzie do zmiany treści zawartej umowy w sposób wywierający wpływ na rozliczenie podatkowe. Krótkie podsumowanie najważniejszych zmian w leasingu od 2019 roku przedstawiamy w poniższej tabeli: Przed 1 stycznia Po 1 stycznia 2019 Możliwość wliczenia rat leasingowych w koszty uzyskania przychodu  w całości, proporcjonalnie do kwoty 150 tysięcy złotych (samochody osobowe z napędem spalinowym) lub 225 tysięcy złotych (pojazdy elektryczne). Możliwość zaliczenia w koszty firmy wydatków eksploatacyjnych w całości, do 75% kwoty wydatków w przypadku samochodów osobowych używanych w celach biznesowych i prywatnych, 75% lub 100% kwoty wydatków w przypadku pojazdów wykorzystywanych jedynie w celach firmowych – w zależności od spełnienia dodatkowych wymogów formalnych (złożenie wniosku VAT-26 i prowadzenie tzw. kilometrówki). Maksymalny limit odpisów amortyzacyjnych 20 tysięcy euro, 150 tysięcy złotych (samochody spalinowe) lub 225 tysięcy złotych (samochody elektryczne), Możliwość zaliczenia w koszty firmy wartości składek na dobrowolne ubezpieczenie samochodu (AC/GAP) do 20 tysięcy euro – proporcjonalnie względem wartości samochodu wpisanej do polisy, 150 tysięcy złotych – proporcjonalnie względem wartości samochodu wpisanej do polisy. Możliwość zaliczenia w koszty firmy wartości składek na obowiązkowe ubezpieczenie OC w całości, w całości.   #### 5 mitów o leasingu IT Leasing już dawno przestał się kojarzyć polskim przedsiębiorcom tylko i wyłącznie z autami firmowymi. W ofercie leasingodawców znajdują się również specjalistyczne maszyny i urządzenia, sprzęt medyczny czy nieruchomości. Dynamicznie rozwija się też sektor leasingu IT. Zgodnie z danymi Związku Polskiego Leasingu w I półroczu 2018 roku był to wzrost blisko 33% r/r. Przedsiębiorcy coraz chętniej sięgają po leasing jako źródło finansowania inwestycji informatycznych. Świadomość, że leasing dotyczy także branży IT systematycznie rośnie, ale jest jeszcze wiele do zrobienia w tym obszarze. Jakie wątpliwości dotyczące leasingowania rozwiązań informatycznych pojawiają się najczęściej?  Czy można leasingować oprogramowanie? Sprzęt IT, taki jak komputery stacjonarne i przenośne, monitory, serwery i urządzenia POS, to zaledwie jeden element inwestycji informatycznej. Podstawą digitalizacji firmy jest przede wszystkim innowacyjne oprogramowanie, które również może być przedmiotem leasingu. Możliwość leasingowania licencji warunkowana jest zgodą producenta oprogramowania. Należy zaznaczyć, że nie jest możliwy leasing oprogramowania w wersji chmurowej. Czy można objąć leasingiem usługę wdrożeniową? W przypadku dużej inwestycji informatycznej, koszt wdrożenia może dorównać cenie zakupu licencji. Usługa wdrożeniowa, na którą składa się instalacja systemu, konfiguracja, migracja danych i implementacje, również częściowo może zostać objęta leasingiem. Tutaj leasingodawcy indywidualnie rozpatrują poszczególne inwestycje i decydują o tym, jak część inwestycji może zostać sfinansowana. Natomiast wątpliwości natury podatkowej rozwiewa art. 16 Ustawy o podatku dochodowym, gdzie do wartości początkowej oprogramowania zaliczane są koszty instalacji i uruchomienia. Czy mikro i małe przedsiębiorstwa mogą skorzystać z leasingu IT? Leasing jest narzędziem przeznaczonym zarówno dla małych, jak i dużych podmiotów. Z oferty mogą skorzystać wszystkie spółki prawa handlowego, ale również osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, a także nowoutworzone firmy – czyli najczęściej mikroprzedsiębiorcy. Każdy z tych podmiotów znajdzie finansowanie dla siebie. Leasing może dotyczyć zakupu pojedynczego laptopa kosztującego kilka tysięcy złotych, jak również kompletnej inwestycji informatycznej wdrażanej w skali przedsiębiorstwa, gdzie wchodzą w grę kwoty rzędu kilkuset tysięcy złotych. Czy leasing jest droższy od pożyczki? Leasing okazuje się często najkorzystniejszym finansowo rozwiązaniem pozwalającym na zakup czy rozwój zasobów informatycznych firmy. Elastyczne parametry oferty pozwalają na dopasowanie leasingu do potrzeb i możliwości danej firmy, a oprocentowanie jest konkurencyjne w stosunku do produktów bankowych. Korzyścią bardzo docenianą przez przedsiębiorców jest możliwość zmniejszenia obciążeń podatkowych przy leasingu. Szczególnie korzystny jest leasing operacyjny, gdzie do kosztów uzyskania przychodu zaliczana jest całość rat leasingowych – zarówno ich część kapitałowa, jak i odsetkowa, a także wpłata początkowa w wysokości, na jaką zdecydował się przedsiębiorca. Dla najmniejszych firm jest to często jedyna możliwa forma optymalizacji podatkowej. Czy procedury leasingowe są skomplikowane? W porównaniu z procedurą pożyczkową banków, leasing jest narzędziem prostym. W przypadku najmniejszych inwestycji transakcje mogą całkowicie odbywać się online i nie wymagają przedstawiania żadnej dodatkowej dokumentacji. Dla inwestycji rzędu kilkuset tysięcy złotych konieczne jest przesłanie krótkiego wniosku leasingowego i podstawowej dokumentacji finansowej firmy. Decyzja po stronie leasingodawcy podejmowana jest nawet w ciągu godziny, a podpisanie umowy może mieć miejsce w siedzibie klienta. Na szczególnie szybkie i przyjazne procedury mogą liczyć firmy, które wybierają oprogramowanie producentów współpracujących z firmami leasingowymi. Umowa ramowa określająca zasady współpracy pomiędzy tymi podmiotami reguluje bowiem zasady leasingowania licencji i prawa autorskie. Zmiany w branży IT zachodzą niezwykle dynamicznie, wymuszając na przedsiębiorcach konieczność systematycznej wymiany sprzętu i zakupu oprogramowania nowej generacji. Dzięki możliwości leasingowania rozwiązań IT, firmy mają dostęp do nowych technologii bez konieczności angażowania całości środków. Leasing daje przede wszystkim ogromną redukcję kosztów początkowych inwestycji, rozkładając obciążenie finansowe w czasie, ale też wspomniane wcześniej korzyści podatkowe. Magdalena Trybus Specjalista ds. finansowania Comarch SA #### Czy urząd skarbowy sam rozliczy mój PIT? Dowiedz się więcej o usłudze Twój e-PIT Twój e-PIT to sposób rozliczenia podatkowego, który nie wymaga wizyty w urzędzie skarbowym. Usługa dostępna jest już od kilku lat i z każdym rokiem zyskuje coraz większą popularność – jak informuje Ministerstwo finansów, w 2023 roku za jej pomocą złożono aż 13,8 miliona deklaracji podatkowych, czyli o prawie 2 miliony więcej niż rok wcześniej. W artykule odpowiadamy na często zadawane pytania dotyczące złożenia zeznania podatkowego tą metodą. Dowiesz się między innymi: Kto i w jaki sposób może skorzystać z usługi? Czy urząd skarbowy sam rozliczy PIT-y? Jak się zalogować do usługi Twój e-PIT w e-urzędzie skarbowym? Czy trzeba zatwierdzić zeznanie i czy istnieje możliwość automatycznej akceptacji? Twój e-PIT – na czym polega usługa Ministerstwa Finansów? Twój e-PIT to wygodny sposób na rozliczenie PIT, który został wprowadzony w lutym 2019 roku przez Ministerstwo Finansów i Krajową Administrację Skarbową. Od tego czasu usługa znacząco się rozwinęła – obejmuje teraz szerszy zakres deklaracji podatkowych (w tym dla osób prowadzących działalność gospodarczą), oferuje różnorodne metody logowania oraz integrację z aplikacją mObywatel. Obecnie w systemie można złożyć zeznania PIT-28, PIT-36, PIT-36L, PIT-37 i PIT-38 oraz oświadczenie PIT-OP i informację PIT-DZ. Od 15 lutego w usłudze Twój e-PIT można ponadto rozliczyć przychody z działalności gospodarczej i działów specjalnych produkcji rolnej. Twój e-PIT coraz popularniejszy Ministerstwo Finansów, wprowadzając usługę Twój e-PIT, podkreślało jednocześnie, że dotychczasowe sposoby rozliczania – składanie deklaracji w formie papierowej czy korzystanie z różnego rodzaju programów komputerowych – nadal będą możliwe. Nie będzie też konieczności logowania się do portalu, aby wybrać sposób rozliczenia. Zgodnie z założeniem cały system ma być jak najwygodniejszy dla podatnika, umożliwiając łatwe rozliczanie podatków. Według danych rządowych ponad 23 mln deklaracji podatkowych za 2023 r. złożono w sposób elektroniczny, z czego większość, bo aż 13,8 mln przez usługę Twój e-PIT (12 miesięcy wcześniej było to niecałe 12 mln, a w pierwszym roku jej funkcjonowania ok. 7 mln). Warto dodać, że za 2023 r. wpłynęło zaledwie 1,4 mln zeznań w wersji papierowej. Czy trzeba rozliczać PIT? Sprawdź, co się zmieniło się dzięki usłudze Twój e-PIT Największą zmianą związaną z wprowadzeniem usługi do polskiego systemu był bez wątpienia koniec z przygotowywaniem rocznego zeznania podatkowego przez podatnika. Teraz to urząd skarbowy przygotowuje i udostępnia wypełnione formularze PIT. Deklarację w formie elektronicznej wystarczy jedynie zaakceptować. To duże ułatwienie i oszczędność czasu. Czy urząd skarbowy sam rozliczy PIT? Sprawdź, jak działa usługa Twój e-PIT Jak rozliczyć PIT przez internet? Do 30 kwietnia każdy podatnik może zalogować się na swoje konto w usłudze Twój e-PIT i zapoznać się z e-deklaracją przygotowaną przez urząd skarbowy. Deklaracja powstaje w oparciu o dane, które fiskus już i tak posiada – informacje o ulgach i odliczeniach uzyskuje z wcześniejszych zeznań podatkowych, a wysokość dochodów oblicza na podstawie zeznań przesyłanych przez firmy zatrudniające danego obywatela. Po zapoznaniu się z deklaracją podatnik może zaakceptować przygotowane zeznanie bez żadnych zmian lub uzupełnić brakujące informacje (np. o ulgach, których urząd skarbowy nie wziął pod uwagę). Istnieje również możliwość odrzucenia deklaracji PIT i rozliczenia się samodzielnie. Dla leniwych i zapominalskich jest jeszcze trzecia opcja – można nie zrobić nic. W przypadku gdy podatnik nie zaloguje się na konto Twój e-PIT ani nie wyśle elektronicznego bądź papierowego zeznania podatkowego, urząd skarbowy uzna go za rozliczonego. Zeznanie PIT przygotowane przez urząd skarbowy zostanie zatem automatycznie zaakceptowane. Jak skorzystać z usługi Twój e-PIT? Rozliczenie PIT przez internet Aby podejrzeć lub wprowadzić zmiany do swojego e-PIT-u, należy wejść na Portal Podatkowy i zalogować się do e-Urzędu Skarbowego. Potrzebne będą do tego poniższe dane: PESEL lub NIP i data urodzenia, kwota przychodu (z poprzedniego rozliczenia), kwota przychodu z jednej informacji od płatników za miniony rok (np. z PIT-11 od pracodawcy), potwierdzona kwotą nadpłaty/niedopłaty z poprzedniego rozliczenia. Innym sposobem, który nie wymaga podawania kwot przychodu z poprzedniego roku, jest skorzystanie z profilu zaufanego – wówczas wystarczy podanie nazwy użytkownika (lub adresu e-mail) i hasła. Profil zaufany pozwala także zalogować się poprzez bankowość elektroniczną. Po zalogowaniu się podatnik przechodzi do usługi Twój e-PIT. Może tam zobaczyć przygotowaną e-deklarację (warto sprawdzić wszystkie dane) i zaakceptować lub zmienić udostępnione zeznanie roczne. Otrzymuje również czytelną informację o wysokości zwrotu nadpłaconego podatku (podświetlona na zielono) lub wysokości niedopłaty (na czerwono). Co więcej, każdemu podatnikowi zobowiązanemu do zapłaty, zostanie od razu wskazany numer jego mikrorachunku. Deklaracje PIT w ramach usługi Twój e-PIT dostępne są również z poziomu aplikacji mObywatel. Jak przekazać 1,5% podatku dla organizacji pozarządowych? Aby wskazać organizację pożytku publicznego, która ma otrzymać 1,5% podatku, trzeba zalogować się do systemu. Jednak jeśli raz wpiszemy w usłudze Twój e-PIT numer KRS organizacji, której chcemy pomóc, to zostanie ona zapamiętana i przy składaniu kolejnego zeznania – jeśli tego nie zmienimy –również otrzyma ona 1,5% podatku. #### Wiemy jak będzie wyglądał pracownik przyszłości! Inteligentne roboty, ludzie-cyborgi, a może najemni pracownicy zdalni? Zobaczmy jak będzie wyglądał pracownik przyszłości. Bez wątpienia żyjemy w ciekawych czasach. Technologia rozwija się w zawrotnym tempie i dawno już wkroczyła w każdą dziedzinę naszego życia. Jeszcze 20, 30 lat temu szczytem nowoczesności w firmie był fax czy kolorowa drukarka. Dziś w fabrykach pracują roboty posługujące się sztuczną inteligencją, a pracodawca może doglądać swojego biznesu przez smartfona, leżąc na plaży na drugim końcu świata. O ile zmiany technologiczne są oczywiste, warto się przyjrzeć również temu, jak zmienili się pracownicy i jak będzie wyglądał pracownik przyszłości. Częstsze zmiany pracodawcy i praca zdalna Przede wszystkim zmianie uległ czas pracy w jednej firmie. Kiedyś sytuacja, w której pracownik był zatrudniony w jednej firmie przez 20 czy 30 lat była powszechna. Dziś to wyjątkowe przypadki, występujące wśród osób starszej daty. Obecnie na rynku pracy jest coraz więcej tzw. “skoczków” – osób, które zmieniają pracodawcę (a nawet branżę) co kilka lat albo częściej. Osoby, które świadomie wybrały taką drogę, mają potrzebę zbierania nowych doświadczeń, podejmowania wyzwań i doskonalenia się. Z drugiej strony pracodawcy często niechętnie inwestują w takich pracowników, ponieważ wiedzą, że ich współpraca może nie potrwać długo. A gdyby tak w ogóle nie przychodzić do pracy? Od pewnego czasu coraz większym zainteresowaniem pracowników cieszy się możliwość pracy zdalnej. Przeprowadzone niedawno badania pokazują, że aż 76% pracowników wolałoby pracować poza siedzibą firmy, z czego ponad połowa z nich chciałaby pracować zdalnie 20 dni w miesiącu. Jednocześnie pracodawcy wciąż niechętnie patrzą na taki model, mimo że eksperci przekonują o jego zaletach. A tych jest wiele, począwszy od mniejszych kosztów wynajmu powierzchni biurowej, po wzrost efektywności, satysfakcji i zaangażowania pracowników. Wg światowych badań aż 70% specjalistów pracuje zdalnie przynajmniej jeden dzień w tygodniu, a ponad połowa z nich – przez minimum 3 dni. Biohacking Coraz częściej w kontekście pracowników przyszłości pojawia się pojęcie biohackingu. To modyfikacja i udoskonalanie możliwości ludzkiego ciała i umysłu przy pomocy różnego rodzaju protez, implantów czy inteligentnych ubrań. Już teraz opaski monitorujące funkcje życiowe pracownika wykorzystywane są w firmach budowlanych czy ubezpieczeniowych. W przyszłości taką funkcję przejmą cyfrowe tatuaże. Sztuczna inteligencja natomiast coraz częściej wspiera pracowników fabryk i poprawia efektywność ich pracy. A to dopiero początek cyfrowej rewolucji. Badania pokazują, że pracownicy są optymistycznie nastawieni do nadchodzących zmian. Ponad 76% Polaków nie obawia się robotyzacji w miejscu pracy. Jedynie 10% jest zdania, że maszyny zajmą ich miejsca pracy w ciągu najbliższych 10 lat. Niezależnie od tego, w jakim kierunku rozwiną się technologie, pracodawcy powinni pamiętać o jednym – każdy człowiek potrzebuje uznania i możliwości samorealizacji, a futurystyczne rozwiązania to środek, a nie cel sam w sobie. #### Zarabiasz za granicą? Podatki musisz rozliczyć w Polsce! Nowe prawo dotyczyć będzie wszystkich osób, które uzyskują jakikolwiek dochód za granicą. Przyjęcie konwencji MLI Od połowy tego roku w Polsce obowiązuje nowe prawo dotyczące podwójnego opodatkowania. Chodzi o ratyfikowaną w lipcu konwencję MLI (ang. Multilateral Instrument to Modify Bilateral Tax Treaties). Nakłada ona na Polaków zarabiających za granicą obowiązek składania deklaracji podatkowej w Polsce, nawet jeżeli nic w naszym kraju nie zarobili. Celem nowych regulacji jest walka z agresywną optymalizacją podatkową. Na razie dotyczy jedynie osób pracujących w Austrii, na Słowenii oraz na wyspach Man i Jersey, ale liczba państw ratyfikujących konwencję będzie się zwiększać. Od października nowe prawo będzie obowiązywać również w Szwecji, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii oraz Serbii. Dotychczas osoba zarabiająca za granicą rozliczała się jedynie z zagranicznym fiskusem. Od stycznia 2019 roku każdy, kogo “ośrodek interesów życiowych” znajduje się w Polsce, będzie musiał złożyć w naszym kraju stosowną deklarację podatkową. Eksperci podkreślają, że przepisy dotyczą tylko polskich rezydentów podatkowych – czyli osób, które mają w naszym kraju dom, rodzinę, majątek itd. Jeżeli zaś z ojczyzną łączy go jedynie paszport i obywatelstwo, nowe prawo go nie dotyczy. Ulga abolicyjna Warto podkreślić, że wysokość podatków pozostanie bez zmian. Dzięki uldze abolicyjnej zapisanej w ustawie o PIT, osoby zarabiające za granicą są zwolnione z dodatkowego podatku w naszym kraju. Eksperci zauważają jednak, że ulga dotyczy umów cywilnoprawnych oraz umów o pracę, nie obejmuje natomiast emerytur. Może zatem dojść do sytuacji, że emeryt pobierający świadczenie w jednym z krajów objętych MLI, będzie musiał opłacić podatek w Polsce. Osoby, które nie złożą odpowiedniej deklaracji podatkowej muszą się liczyć z konsekwencjami finansowymi. Prawdopodobnie zostanie to potraktowane jako wykroczenie skarbowe obciążone grzywną. Warto jednak pamiętać o nowym prawie, żeby uniknąć późniejszych problemów. #### Życie w Polsce coraz droższe. Co kosztuje najwięcej? KRD opublikował na początku września raport „Koszty życia w Polsce”. Znajdziemy w nim wiele ciekawych informacji o finansach Polaków oraz o tym, jak postrzegają ceny poszczególnych produktów. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to fakt, że ponad 70% Polaków ocenia koszty życia w naszym kraju jako wysokie lub bardzo wysokie – wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów. Wśród kobiet ten wskaźnik wynosi aż 77%. Co ciekawe, odsetek negatywnych ocen rośnie wraz z wiekiem badanych. Osoby młode (między 18 a 24 rokiem życia) oceniają koszty życia w naszym kraju jako normalne. Jednocześnie aż 80% emerytów i rencistów oceniło życie w Polsce jako drogie. Na co Polacy wydają najwięcej pieniędzy? Ponad 50% respondentów wskazało, że co miesiąc musi uregulować 9 rachunków na łączną kwotę 1572 zł. Obejmuje to m.in. rachunki za media, czynsz czy wywóz nieczystości. Na drugim biegunie są osoby, które płacą aż 15 rachunków – tu łączna suma miesięcznych zobowiązań wynosi 4663 zł i składają się na nią m.in. raty kredytu hipotecznego czy pożyczki i kredyty gotówkowe. Po spłaceniu zobowiązań najwięcej pieniędzy w portfelu zostaje osobom z wyższym wykształceniem oraz osobom między 25 a 34 rokiem życia – ponad 2600 zł, przy średniej wynoszącej 1679 zł. 33% Polaków oceniło tę kwotę jako wystarczającą na zakup jedzenia, ubrań oraz kosmetyków, a także na pokrycie kosztów rozrywki i innych przyjemności. Widoczna jest niestety dysproporcja między kobietami a mężczyznami. Podczas gdy panom co miesiąc zostaje w portfelu aż 2180 zł, panie mają do dyspozycji jedynie 1215 zł. Koszty życia w Polsce rosną z roku na rok Badacze porównywali także zmiany w deklarowanych kwotach rachunków w odniesieniu do badania z 2015 roku. Zaskoczenia nie było – wszystko podrożało. Najmniej, bo tylko o 20% wzrosły rachunki za telewizję, za to najbardziej podrożała energia cieplna – tutaj wzrost wyniósł aż 188%. Pozostałe media również są coraz droższe – gaz zdrożał o 73%, prąd o 65% a woda o 56%. Ogółem łączna kwota miesięcznych zobowiązań wzrosła od 2015 roku aż o 61%. Warto w tym miejscu zauważyć, że minimalna pensja w tym samym czasie wzrosła jedynie o 20%, a przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw o 23%. Badacze zwracają jednak uwagę, że prezentowane dane to deklaracje respondentów, a nie statystyczne wyliczenia, które mogą się nieco różnić. Tym niemniej wzrost cen jest odczuwalny dla niemalże wszystkich grup społecznych, a prognozy gospodarcze nie wskazują na to, by w najbliższym czasie coś się miało w tej kwestii zmienić. #### Koszmar przedsiębiorców. Kontrahenci coraz bardziej opóźniają płatności Zatory płatnicze to zmora większości przedsiębiorców. Już 52% firm skarży się na opóźnienia wynoszące minimum 60 dni. Jak się z tym uporać? Jak podaje Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor, z zatorami płatniczymi najczęściej zmagają się średnie przedsiębiorstwa z sektora handlowego zatrudniające od 50 do 249 pracowników. Lepiej niż w poprzednim kwartale wygląda za to sytuacja wśród mikroprzedsiębiorstw. Jednocześnie już 27% firm przyznaje się do udziału w zatorach płatniczych – po tym, jak im nie zapłacono, one nie zapłaciły swoim kontrahentom. Taki stan rzeczy przekłada się na ogólne nastroje przedsiębiorców. W ciągu ostatnich trzech miesięcy odsetek osób obawiających się przeterminowanych płatności wzrósł z 15 do 18%. Jednocześnie zmniejszył się odsetek firm, które deklarują, że problem opóźnionych płatności ich nie dotyczy. Na początku roku takiej odpowiedzi udzieliło 36% firm, a obecnie ten wskaźnik spadł do 24%. Działania w celu likwidacji zatorów płatniczych W ostatnim czasie wydaje się, że pojawiło się jednak światełko w tunelu, które daje nadzieję na rozwiązanie problemu opóźnionych płatności. Media donoszą, że w rządzie trwają prace nad nowymi przepisami, których celem jest likwidacja zatorów płatniczych. W myśl nowego prawa terminy płatności faktur mają zostać jasno określone. I tak podmioty publiczne będą miały 30 dni na uregulowanie płatności, a prywatne przedsiębiorstwa – 60 dni. Czy takie rozwiązania przyniosą oczekiwany rezultat? A może powinno się raczej uprościć proces dochodzenia swoich wierzytelności od nieuczciwych kontrahentów? Dla firm, które chcą mieć gwarancję otrzymania środków bez opóźnień, dobrym rozwiązaniem może być faktoring. Dzięki tej usłudze przedsiębiorca nie musi martwić się, czy jego kontrahent zapłaci w terminie – zewnętrzna firma, czyli faktor, niejako przejmuje te zobowiązania i sama zajmuje się ich egzekucją. #### Wakacje bez zmartwień? Nowe przepisy chroniące klientów biur podróży Wprowadzone w lipcu przepisy dostosowują krajowe prawodawstwo do przepisów unijnych, dzięki czemu konsumenci z całej UE będą tak samo chronieni. Zmiany dotyczą zasad reklamacji wyjazdów, podnoszenia cen wycieczek, a także dają podróżnym więcej praw w przypadku bankructwa biura podróży. Regulacje dotyczące odstąpienia od umowy W myśl nowego prawa klient może bez konsekwencji zrezygnować z wycieczki, jeżeli jej cena wzrośnie o więcej niż 8%. Dodatkowo, w przypadku gdy organizator zastrzegł, że wyjazd może podrożeć np. na skutek wzrostu cen paliwa, będzie musiał on obniżyć cenę, gdy zajdzie sytuacja odwrotna. Podróżni zyskują również możliwość bezpłatnego odstąpienia od umowy w przypadku wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności, takich jak panująca na miejscu epidemia czy zagrożenie terrorystyczne. Organizator będzie w takiej sytuacji zmuszony do zwrotu kosztów wyjazdu w ciągu 14 dni. Klienci będą mogli również w ciągu 14 dni odstąpić od umowy zawartej poza lokalem firmy, jednak tylko w przypadku, gdy do podpisania umowy poza lokalem nie doszło z inicjatywy klienta. Jeżeli więc sami zaprosimy agenta do domu celem podpisania umowy, takie prawo nie będzie nam przysługiwać. Oferty all inclusive i reklamacje Zmiany obejmą także popularne oferty all inclusive. W umowie będą musiały zostać dokładnie zapisane wszystkie dodatkowe koszty, którymi może zostać obciążony podróżny. Jeżeli biuro podróży nie poinformuje klienta, że np. korzystanie z leżaków na plaży albo pokojowego minibarku jest dodatkowo płatne, będzie musiało wziąć te koszty na siebie. Wydłuży się również przysługujący klientom czas na reklamację. Dotychczas musieli oni zgłosić zastrzeżenia w ciągu 30 dni od zakończenia wyjazdu. Obecnie ten termin wydłużono aż do 3 lat, dopiero po tym czasie roszczenia się przedawnią. Reklamację będzie można zgłosić nie tylko u organizatora wyjazdu (jak dotychczas), ale również u agenta, który sprzedał nam wycieczkę. Niezadowolony klient będzie mógł domagać się obniżenia ceny oraz odszkodowania za poniesione krzywdy. Nowe przepisy nie regulują za to czasu, w jakim przedsiębiorca powinien odpowiedzieć na reklamację podróżnego. Co w przypadku bankructwa biura podróży? Zgodnie z nowym prawem, w przypadku bankructwa biura podróży klienci będą mogli kontynuować wypoczynek zgodnie z zawartą wcześniej umową. Dotychczasowe prawo gwarantowało jedynie pokrycie kosztów powrotu do kraju i zwrot niewykorzystanej kwoty. Czy nowe przepisy podniosą poziom zaufania Polaków do biur podróży? Polska Izba Turystyki przekonuje, że dzieje się tak od czasu wprowadzenia Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego. W ubiegłym roku liczba osób korzystających z ofert biur podróży wzrosła o 25%, a w rezerwacjach na rok 2018 widać kolejny 20% wzrost. #### Split payment – na czym polega mechanizm podzielonej płatności? Split payment funkcjonuje w Polsce od lipca ubiegłego roku, jednak z dniem 1 listopada 2019 roku model podzielonej płatności utraci dobrowolny charakter i stanie się obowiązkowy dla przedsiębiorców prowadzących działalność we wskazanych branżach. Kogo dotyczy obowiązkowy split payment i co grozi firmom, które nie zastosują się do nowych zasad? Split payment, czyli mechanizm podzielonej płatności, odnosi się do płatności objętych podatkiem VAT i dotyczy jedynie transakcji B2B (business-to-business), których wartość wynosi minimum 15 000 brutto. Model split payment opiera się na podziale płatności za wystawioną fakturę, zgodnie z którym kwota netto ma trafiać na konto firmowe przedsiębiorcy, natomiast kwota naliczonego podatku VAT znajdzie się na rachunku VAT przynależnym do danego konta. System podzielonych płatności w praktyce funkcjonuje od 1 lipca 2018 roku – czynni podatnicy VAT bez względu na wielkość prowadzonej firmy mogli dobrowolnie korzystać z mechanizmu podzielonej płatności. Z dniem 1 listopada 2019 roku zgodnie z Ustawą z dnia 9.08.2019 r. o zmianie ustawy o VAT oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1751), split payment stanie się obowiązkowy dla transakcji zawartych pomiędzy podatnikami B2B dotyczących towarów i usług wymienionych w załączniku nr 15. Split payment w praktyce Główną przyczyną wprowadzenia obowiązku split payment, na którą wskazuje Ministerstwo Finansów, jest przeciwdziałanie nieprawidłowościom i uszczelnienie systemu podatkowego. Mechanizm podzielonych płatności ma za zadanie zapobiegać wyłudzeniom podatku VAT – będzie obligatoryjny m.in. dla firm, których dotyczy odwrotne obciążenie (przerzucenie obowiązku rozliczania podatku ze sprzedawcy na nabywcę), czyli np. usług budowlanych, sprzedaży elektroniki, alkoholu czy wyrobów tytoniowych. Obowiązek split payment powstaje, gdy spełnione są wszystkie poniższe warunki: transakcja jest zawarta pomiędzy podatnikami (transakcja B2B), obowiązek podatkowy/dostawa towaru/świadczenie usług i data wystawienia faktury przypada po 31 października 2019 roku, wartość transakcji wynosi minimum 15 000 brutto, co najmniej jedna z pozycji zawartych na fakturze została wyszczególniona w załączniku 15 znowelizowanej Ustawy o VAT. Obowiązek split payment nie dotyczy transakcji realizowanych w ramach umów o partnerstwie publiczno-prywatnym, jeżeli sprzedawca na dzień dokonania dostawy był partnerem prywatnym, z którym podmiot publiczny zawarł umowę o partnerstwie.  Rachunek dedykowany podzielonym płatnościom Split payment nakłada na banki obowiązek otworzenia do każdego konta firmowego dedykowanego podzielonym płatnościom dodatkowego rachunku VAT. Przedsiębiorca nie może zasilać rachunku VAT środkami z głównego rachunku rozliczeniowego. Na rachunek VAT ma trafiać kwota podatku z opłacanej faktury, a zgromadzone środki zasadniczo mogą służyć jedynie do opłacania: należnego podatku VAT (podatku płaconego do Urzędu Skarbowego na podstawie deklaracji podatkowej), naliczonego podatku VAT (podatku z faktur wystawionych przez kontrahentów będących płatnikami VAT), podatku dochodowego, podatku akcyzowego, należności celnych, składek ZUS. Środki z rachunku VAT mogą zostać przeniesione na konto firmowe wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach za zgodą Urzędu Skarbowego (art. 108b ust.1). Naczelnik urzędu powinien udzielić odpowiedzi na złożony wniosek w ciągu 60 dni. Obowiązki sprzedawcy Przedsiębiorcy, których dotyczy obowiązek stosowania systemu split payment są zobowiązani do dodawania na wystawianych fakturach adnotacji „mechanizm podzielonej płatności”. Fakturę wystawioną bez wymaganego oznaczenia należy skorygować za pomocą faktury korygującej. Brak wymaganej adnotacji „mechanizm podzielonej płatności” skutkuje ustaleniem przez Urząd Skarbowy sankcji podatkowej w wysokości 30% kwoty podatku wykazanego na danej fakturze. Sankcja naliczana jest od wartości podatku VAT od towarów/usług wymienionych w załączniku nr 15 do Ustawy o VAT. Przedsiębiorca może uniknąć konsekwencji, jeśli poinformuje kontrahenta o zaniedbaniu, a należność zostanie opłacona z zastosowaniem split payment. Obowiązki nabywcy Nabywca, który otrzymał fakturę z adnotacją „mechanizm podzielonej płatności” ma obowiązek uregulowania należności w systemie split payment. Zobowiązanie dotyczy jedynie kwoty należności z tytułu nabycia towarów/usług zawartych w załączniku nr 15 do Ustawy o VAT – nabywca decyduje, czy cała należność zostanie uregulowana z zastosowaniem podzielonej płatności, czy jedynie wymagane pozycje. Jeśli faktura nie zawiera adnotacji o split payment, to na nabywcy spoczywa obowiązek zweryfikowania konieczności wykorzystania metody podzielonej płatności.  Jeśli nabywca nie ureguluje należności za pomocą podzielonej płatności, zostanie ukarany sankcją podatkową w wysokości 30% od kwoty podatku zawartego na fakturze (art. 108a ust. 7 Ustawy o VAT). Nabywca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą może otrzymać grzywnę w wysokości do 720 stawek dziennych, czyli nawet 21,6 mln zł. Pominięcie split payment oznacza także brak możliwości wliczenia kwoty z danej faktury w koszty podatkowe. Aby nabywca uniknął konsekwencji niezastosowania split payment, sprzedawca powinien rozliczyć w ewidencjach VAT całą kwotę podatku wynikającą z faktury. Za pomocą noty korygującej nabywca może poprawić błędy związane z danymi formalnymi czy zaniedbaniami merytorycznymi na otrzymanej fakturze. Split payment – korzyści podzielonej płatności Przedsiębiorcy korzystający ze split payment mogą zawnioskować o przyspieszenie terminu zwrotu różnicy pomiędzy podatkiem należnym a naliczonym – czas oczekiwania może zostać skrócony z 60 do 25 dni (art. 87 ust. 6a i 6b). Firma nie musi spełniać dodatkowych warunków, wystarczy wypełnienie deklaracji podatkowej VAT-7 i zgłoszenie chęci otrzymania zwrotu na rachunek VAT. Korzystanie ze split payment rozumiane jest jako dochowanie staranności podczas zawierania transakcji, dlatego podatników nie dotyczą konsekwencje związane z „odpowiedzialnością zbiorową” (art. 108c i 108d). Przedsiębiorcom nie będą grozić odsetki za zwłokę czy dodatkowe zobowiązania podatkowe w przypadku: zaniżenia kwoty podatku należnego, zawyżenia kwoty podatku do zwrotu, niezłożenia deklaracji podatkowej, niezapłacenia należnego podatku VAT. Przedsiębiorcy, którzy zapłacą należność przed wyznaczonym terminem mogą również zapłacić mniejszy podatek VAT – kwota ulgi uzależniona jest od stopy referencyjnej NBP. Wady systemu split payment Największą wadą mechanizmu split payment jest możliwość utracenia płynności finansowej. Podział środków na kwotę netto i wartość podatku VAT uniemożliwia przedsiębiorcom wykorzystanie otrzymanej kwoty podatku na bieżące zobowiązania (wypłatę wynagrodzeń, uregulowanie zobowiązań itp.) czy realizację inwestycji i może doprowadzić do powstania problemów finansowych firmy. Model podzielonej płatności zakłada, że kwota podatku trafia na dodatkowy rachunek VAT, z którego środki można przenieść na konto firmowe jedynie po uzyskaniu zgody z Urzędu Skarbowego. Czas oczekiwania na decyzję urzędu wynosi do 60 dni od daty złożenia wniosku w tej sprawie. Płatność w systemie split payment wiąże się także z ryzykiem błędu, ponieważ to na kontrahencie spoczywa obowiązek wpisania do formularza przelewu dokładnej kwoty podatku VAT oraz wartości netto. Niedogodnością związaną ze split payment jest także konieczność upewnienia się, czy kontrahent posiada rachunek dedykowany podzielonym płatnościom. Podatnicy działający w branżach wyszczególnionych w załączniku 15 Ustawy o VAT oraz ich nabywcy są zobowiązani do posiadania firmowego rachunku bankowego. Jeśli firma w celu rozliczania transakcji firmowych korzysta z rachunku osobistego przedsiębiorcy (ROR), przesłanie kwoty podatku metodą podzielonej płatności nie jest możliwe. Zwrócone środki zostają zaksięgowane na rachunku VAT, a przedsiębiorca nie może nimi swobodnie dysponować. #### Ile naprawdę zarabiają Polacy? Eurostat przeprowadził niedawno badanie zarobków obywateli Unii Europejskiej. Polacy zajęli trzecie miejsce od końca – mniej od nas zarabiają tylko Rumuni i Bułgarzy. Średnie wynagrodzenie za godzinę pracy w całej UE to 23 euro (97 zł), podczas gdy w Polsce wynosi ono 6,3 euro, czyli skromne 26,50 zł. Miesięcznie daje to zarobki na poziomie ok. 4500 zł brutto. Podobne dane prezentuje Główny Urząd Statystyczny. Według niego Polacy zarabiają średnio 4270 zł brutto, czyli trochę ponad 3000 zł na rękę. W sektorze przedsiębiorstw zarobki są wyższe i wynoszą ponad 4530 zł brutto (ok. 3200 zł netto). Informacjami o rosnących zarobkach i bogacącym się społeczeństwie chętnie chwalą się politycy, jednak okazuje się, że rzeczywistość może być całkiem inna. Statystyczny Polak zarabia niewiele, Polka jeszcze mniej Badacze z Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz PARP opublikowali niedawno raport „Bilans Kapitału Ludzkiego 2017”, z którego wyłania się obraz nieco bliższy rzeczywistości statystycznego Kowalskiego. Z zebranych danych wynika, że polski pracownik w 2017 roku zarabiał średnio 2758 zł netto, czyli 280 zł mniej niż podaje GUS. Różnica bierze się z większej próby badawczej, do której włączono również samozatrudnionych, pracowników mikroprzedsiębiorstw oraz osoby zatrudnione w administracji publicznej. Raport przedstawia również zależność między wysokością zarobków a wykształceniem. Najsłabiej wyedukowani Polacy zarabiają średnio 2200 zł na rękę, podczas gdy osoby z wyższym wykształceniem mogą liczyć średnio na 3623 zł netto. Niepokojąco wygląda rozbieżność między zarobkami kobiet i mężczyzn – wg raportu panie zarabiają średnio 24% mniej niż panowie. Najwięcej zarabiają żonaci mężczyźni – średnio 40% więcej od kawalerów i zamężnych kobiet. Ile zarabiają Polacy i dlaczego tak mało? W Polsce panuje przekonanie, że krajowe wynagrodzenia są za niskie. Trudno się z tym nie zgodzić, szczególnie jeśli porównujemy się z zachodem Europy. Przykładowo zarobki „na rękę” w Polsce są trzykrotnie niższe niż w Niemczech. Skąd to wynika?  Wpływa na to m.in. wysokie opodatkowanie pracy w naszym kraju, które w praktyce często jest wyższe niż w państwach Europy Zachodniej. Kolejną przyczyną jest niska wartość dóbr i usług produkowanych w Polsce – dane w postaci PKB wyraźnie pokazują, że efekty pracy statystycznego Polaka są znacznie gorsze niż Niemca czy Amerykanina.  Ponadto w Polsce brakuje globalnych, innowacyjnych firm, które wspomogłyby rozwój rodzimego rynku. Polska marka, która osiągnęłaby sukces porównywalny do takich firm jak Amazon, Apple czy Microsoft, zasiliłaby znacznie polski budżet i wpłynęła pozytywnie na rozwój krajowej gospodarki.  Przyczyn niskich zarobków Polaków można by znaleźć znacznie więcej. Faktem jest, że mimo zapewnień polityków, mamy sporo do nadrobienia względem Europy – zarówno w kwestii wysokości, jak i równości płac. #### Przedsiębiorco, to niedopatrzenie może kosztować Cię kilka tysięcy złotych! Dopiero od 2001 roku przedsiębiorcy rejestrujący się w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej mają obowiązek podania numeru PESEL. Wcześniej takiego wymogu nie było, jednak w 2016 roku ustawodawca zobowiązał tych, którzy rejestrowali się przed 2001 rokiem, do uzupełnienia tego braku na własną rękę. Wyznaczony na to termin (2 lata) minął 19 maja, a kto nie wywiązał się z tego obowiązku, zostanie wykreślony z ewidencji. Eksperci szacują, że sprawa może dotyczyć nawet 100 000 przedsiębiorców. Zwracają też uwagę, że wymóg z punktu widzenia państwa jest zbyteczny, a sankcje są niewspółmierne do wagi problemu. Faktycznie, wykreślenie realnie działającego przedsiębiorcy z CEIDG może narazić go na spore problemy. Po pierwsze, prowadzenie działalności bez wpisu do ewidencji jest wykroczeniem, za które grozi do 5000 zł grzywny. Do tego ze strony ZUS i urzędu skarbowego mogą grozić takie same konsekwencje jak wobec osób pracujących na czarno. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii przekonuje, że jego celem nie jest szukanie haków na przedsiębiorców, tylko uporządkowanie bazy danych. Chodzi przede wszystkim o usunięcie wpisów dotyczących firm, które już nie funkcjonują. Rzeczniczka ministerstwa zapewnia, że nowe przepisy nie dotkną realnie działających przedsiębiorców. Ministerstwo informuje również, że w kilkunastu tysiącach przypadków, po weryfikacji wpisów samo uzupełniło brakujący numer PESEL. Jak sprawdzić i uzupełnić dane w CEIDG? Aby uniknąć nieprzyjemności najlepiej samodzielnie sprawdzić czy nasz wpis zawiera numer PESEL. Instrukcja jak to zrobić znajduje się na stronie ministerstwa: Znajdź swój wpis w bazie przedsiębiorców i zobacz w historii wpisu, czy składałeś jakieś wnioski po 1 stycznia 2012 roku. Jeśli tak – już uzupełniłeś PESEL i nie musisz nic robić. Jeżeli nie składałeś wniosków po 1 stycznia 2012 roku, znajdź swój wpis w bazie przedsiębiorców i zobacz, czy pod statusem działalności jest informacja „wpis nie przeszedł weryfikacji, przyczyna: braku numeru PESEL”. Jeśli jest – udaj się do dowolnego urzędu gminy, żeby uzupełnić dane. Nie możesz znaleźć wpisu lub nie składałeś żadnych wniosków przez CEIDG? Udaj się do dowolnego urzędu gminy, gdzie urzędnik odnajdzie Twój wpis i sprawdzi, czy jest na nim PESEL. Jeśli go nie ma – od razu przyjmie od Ciebie wniosek o zmianę, na którym uzupełnisz brakujące dane. Wniosek o przywrócenie wpisu A co w przypadku, kiedy nie zdążysz uzupełnić numeru PESEL do 19 maja i wpis zostanie wykreślony z ewidencji? Wtedy możesz wystąpić do Ministra Przedsiębiorczości i Technologii o przywrócenie wpisu i umieszczenie na nim brakujących danych. Pismo trzeba będzie dostarczyć do Departamentu Małych i Średnich Przedsiębiorstw w MPiT. #### Inwestorzy boją się polskich pracowników. Wiemy dlaczego! Pęd Polaków do studiowania może sprawić, że wkrótce inwestorzy zaczną omijać nasz kraj. Dlaczego tak się dzieje? Uczelnie wyższe zamiast wykształcenia zawodowego Zagraniczne firmy coraz częściej narzekają, że na naszym rynku pracy brakuje pracowników o kwalifikacjach technicznych, przez co muszą swoje inwestycje lokować w innych krajach. Przyczyną jest od lat postępująca degradacja szkolnictwa technicznego i zawodowego. W związku z tym na rynku pracy nie przybywa nowych specjalistów, a obecni coraz częściej wybierają pracę za granicą. Najbardziej brakuje w Polsce elektryków, spawaczy, kucharzy, fryzjerów, brukarzy oraz kierowców. Brak wykwalifikowanych kierowców najbardziej odczuwają w ostatnim czasie firmy kurierskie. Pod koniec maja na stronach szybkikurier.eu oraz pogotowiepaczkowe.pl pojawiły się informacje, że kurierzy DHL i DPD mogą odmówić przyjęcia dużych przesyłek gabarytowych, które nie będą opakowane w karton lub nadane na palecie. Firmy przekonują, że to chwilowe problemy, jednak faktem jest, że z brakiem rąk do pracy zmaga się cała branża. Przyczyną są niskie pensje, długie godziny pracy i coraz większa liczba lepszych ofert. Wg GUS bezrobocie w kwietniu wynosiło 6,3% – to najlepszy wynik od 1992 roku! Polacy za to wciąż masowo idą na studia. W 2015 roku aż 21% polskich obywateli w wieku 25-64 lata miało wykształcenie wyższe. To jeden z najwyższych wskaźników w Unii Europejskiej – dla porównania, w Niemczech i Wielkiej Brytanii wynosił on 11%. Tak wysoki odsetek magistrów sprawił, że wyższe wykształcenie nie jest już przepustką do ciekawej, dobrze płatnej pracy. U kogo chcemy pracować? Najwyraźniej sami studenci również zaczynają sobie zdawać z tego sprawę. Badanie ankietowe “Pracodawca roku 2017” przeprowadzone przez AIESEC Polska przyniosło zaskakujące wyniki. Pierwsze trzy miejsca, bez niespodzianek, zajęły Google, Deloitte oraz EY. Na czwartym miejscu znalazło się natomiast Jeronimo Martins, właściciel popularnej sieci Biedronka! To awans aż o 9 pozycji w stosunku do zeszłego roku. W dalszej części rankingu, pośród firm z branży bankowej i ubezpieczeniowej, znalazł się z kolei Lidl, awansując o 3 pozycje na 9. miejsce. Pierwszą dziesiątkę najbardziej pożądanych pracodawców zamyka… McDonald’s, który do niedawna był symbolem kiepskiej i nudnej pracy. Zmiany na rynku pracy są nieuniknione, jednak bez rozsądnej polityki nastawionej na odbudowę szkolnictwa zawodowego i prestiżu zawodów technicznych, wkrótce może czekać nas zapaść tych sektorów, w których brak rąk do pracy jest najbardziej odczuwalny. #### Koszmar eksporterów – rekordowo długie terminy płatności! Złe wieści dla eksporterów – w tym roku średni czas regulowania należności wyniesie na świecie aż 67 dni! Rosnący wskaźnik DSO Euler Hermes, największy ubezpieczyciel należności handlowych na świecie, w maju tego roku opublikował prognozy dotyczące wskaźnika DSO (ang. Days Sales Outstanding), czyli długości obiegu należności. Wynika z nich, że w 2018 roku osiągnie on rekordowy poziom wynoszący 67 dni. Prognozy stworzono w oparciu o próbę spółek giełdowych z 36 krajów, które reprezentują 20 sektorów gospodarki. DSO to średnia liczba dni, po których przedsiębiorstwo powinno otrzymać zapłatę za sprzedany towar. Najgorzej w badaniu wypadły firmy chińskie, które na zapłatę czekają średnio 92 dni. Kolejne kraje z najwyższym DSO to Grecja (89 dni) a także Włochy i Turcja (83 dni). Polscy przedsiębiorcy wypadają na tym tle całkiem dobrze, płacąc za usługi i towary średnio po 59 dniach. Najszybciej należne środki otrzymują firmy działające w Nowej Zelandii (43 dni), a także w Austrii i Danii (47 dni). Paradoksalnie, wysoki poziom DSO to dobry znak dla światowej gospodarki. Eksperci firmy Euler Hermes podkreślają, że wskaźnik ten wydłuża się, gdy sytuacja gospodarcza jest dobra, a przedsiębiorstwa mają do siebie zaufanie. Dlatego też ten trend prawdopodobnie utrzyma się dłużej. Co to oznacza dla Polski? Dla polskich eksporterów nie są to jednak dobre prognozy. Wydłużający się czas pomiędzy dostawą towaru a otrzymaniem płatności to duże ryzyko, które może zaburzyć cały łańcuch dostaw. Na rynku dostępne są jednak narzędzia pozwalające zmniejszyć niepewność i otrzymać zapłatę nawet po kilku dniach. Takim atrakcyjnym narzędziem dla polskich eksporterów jest faktoring zagraniczny EFL. Skorzystać z niego mogą przedsiębiorcy operujący na rynkach całego świata.  Dla podmiotów operujących w granicach Unii Europejskiej, usługa ta nie różni się znacznie od faktoringu krajowego. Przedsiębiorca może skorzystać z faktoringu pełnego – zabezpieczającego przed niewypłacalnością dłużnika oraz z faktoringu niepełnego – nie gwarantującego takich zabezpieczeń. Wszelkie rozliczenia dokonywane są w walucie, w której wystawiona jest faktura. Dzięki temu nie ma konieczności przewalutowywania, a co za tym idzie, wahania kursów nie mają wpływu na koszt usługi. Co ciekawe całkowity koszt faktoringu zagranicznego jest zazwyczaj niższy niż krajowego. Wynika to z różnicy stóp procentowych w Polsce i strefie euro. Eksperci podkreślają, że przed skorzystaniem z faktoringu zagranicznego warto przeanalizować potrzeby swojego przedsiębiorstwa, a także ocenić ryzyko braku zapłaty ze strony zagranicznego kontrahenta. W przypadku współpracy ze znanymi partnerami o stabilnej sytuacji finansowej, faktoring niepełny może być zupełnie wystarczający. Gdy podejmujemy współpracę z nieznanym podmiotem albo znacząco zwiększamy wartość eksportu, warto rozważyć pełny faktoring. W przeciwnym razie brak spłaty należności może okazać się zagrożeniem dla dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą faktoringową Europejskiego Funduszu Leasingowego. Nasi doświadczeni doradcy z pewnością dopasują rozwiązanie optymalne dla Twojego przedsiębiorstwa. #### Czy leasing przestanie się opłacać? Nowe propozycje resortu finansów W ostatnich tygodniach branżowe media alarmowały, że niedługo leasing przestanie się opłacać. Wszystko za sprawą zapowiedzi Ministerstwa Finansów dotyczącej zmian podatkowych dla przedsiębiorców. Nowe limity odpisów amortyzacyjnych Wśród licznych propozycji zmian znalazły się również zapowiedzi dotyczące sposobu rozliczania leasingu przez przedsiębiorców. Niewątpliwie dobrą wiadomością jest plan podwyższenia z 20 000 euro do 150 000 zł limitu wartości samochodu osobowego, do którego odpisy amortyzacyjne są zaliczane do kosztów uzyskania przychodów. – Związek Polskiego Leasingu z zadowoleniem ocenia zapowiedź podwyższenia do kwoty 150 tysięcy złotych limitu dla kosztów amortyzacji samochodów osobowych. Jego obecny poziom został ustalony w 2002 roku i od tamtej pory nigdy nie był zwiększany. Przez ostatnie 16 lat istotnie wzrosły zaś zarówno ceny samochodów osobowych, jak i finansowe możliwości polskich przedsiębiorców. Dziś dysponując kwotą 20 tysięcy euro nie jest łatwo kupić nowy samochód klasy średniej. Z kolei zakup samochodu powszechnie uważanego za „luksusowy” nie jest w ogóle możliwy – mówi Andrzej Sugajski, Dyrektor Generalny ZPL. Propozycja Ministerstwa Finansów dotyczy jednak tylko tych przedsiębiorców, którzy prowadzą szczegółową ewidencję pojazdów. Pozostali rozliczą jedynie połowę wydatków, tak jak w przypadku VAT-u. To budzi sprzeciw Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, który w swoim komunikacie twierdzi, że „zaproponowany model jest skrajnie niesprawiedliwy i szkodliwy dla wszystkich użytkowników rynku”. ZPP przekonuje, że planowane rozwiązania premiują zakup droższych aut, wskazując, że nabywca samochodu za 300 000 zł będzie mógł odliczyć maksymalnie 150 000 zł, czyli prawie dwukrotnie więcej niż do tej pory. Z kolei przedsiębiorca kupujący pojazd za 150 000 zł odliczy 75 000 zł (połowę wartości) zamiast dotychczasowych ok. 86 000 zł (20 000 euro). Związek jest zdania, że zmiany w przepisach uderzą w branżę leasingową, która w ostatnich latach przeżywała prawdziwy rozkwit. Jak zmiany mogą wpłynąć na atrakcyjność leasingu? Andrzej Sugajski z ZPL o proponowanych zmianach wypowiada się jednak z dużo większą rezerwą: „Dyskusję na temat potencjalnego ograniczenia kosztów uzyskania przychodu z tytułu korzystania z samochodów osobowych do 50% ponoszonych kosztów (co odnosiłoby się zarówno do amortyzacji, jak i rat leasingowych) uznać należy za przedwczesną”. Dodaje, że „potencjalne wprowadzenie takiego dodatkowego ograniczenia równolegle z awizowanym ograniczeniem kwotowym, w żaden sposób nie wpisuje się w strategię rządu zmierzającą do wsparcia małych i średnich przedsiębiorców”. Dyrektor Generalny Związku Polskiego Leasingu ocenia, że nawet po wprowadzeniu proponowanych zmian, leasing nadal pozostanie atrakcyjnym środkiem finansowania samochodów osobowych, alternatywnym wobec kredytu czy pożyczki. Podkreślił również, że leasing nadal będzie dostępny dla znacznie szerszej liczby klientów niż alternatywne sposoby finansowania. Decyzja wydawana przez firmy leasingowe zapada szybciej niż w przypadku kredytu, ponieważ leasingowany przedmiot pozostaje własnością leasingodawcy. Nie bez znaczenia dla przedsiębiorców jest również fakt, że leasing operacyjny, niezależnie od formy rozliczeń podatkowych, nie wpływa na zdolność kredytową leasingobiorcy. – Póki co nie znamy szczegółów zapowiadanych rozwiązań. Z jakimikolwiek ocenami należy się więc powstrzymać do chwili pojawienia się pierwszych projektów aktów prawnych. Będziemy śledzić przebieg prac legislacyjnych w przedmiotowym zakresie –komentuje Andrzej Sugajski. Zapowiadane przez resort finansów zmiany miałyby wejść w życie już od stycznia 2019 r. Może to wpłynąć na decyzje zakupowe (realizacje inwestycji) przedsiębiorstw planujących zakup auta jeszcze w bieżącym roku. #### Kary za naruszenie RODO – uważaj na odszkodowania Nawet 20 milionów euro – tyle może wynieść kara za naruszenie przepisów RODO. Przedsiębiorcy mogą też zostać pociągnięci do odpowiedzialności przez samych klientów i zobowiązani do wypłaty odszkodowania na ich rzecz. Pierwszy szum dotyczący wprowadzenia RODO mamy za sobą, ale to nie koniec reperkusji, jakie może nieść ze sobą dla przedsiębiorców. Unijne Rozporządzenie Ogólne o Ochronie Danych Osobowych, znane wszystkim jako RODO, dotyczy praktycznie wszystkich firm. Obejmuje każde przedsiębiorstwo, które przetwarza dane osobowe, ale, co ważne, za „przetwarzanie” rozumie się również samo posiadanie danych klientów. Co grozi za złamanie RODO? Kary finansowe Rozporządzenie przewiduje, że za najcięższe naruszenie przepisów grozi kara nawet do 20 mln euro. Oczywiście nie jest to kwota, która będzie brana pod uwagę przy małych przedsiębiorstwach, ale wyraźnie pokazuje, jak poważnie obecnie traktowana jest kwestia danych osobowych.  Kary za nieprzestrzeganie RODO są nakładane w drodze decyzji administracyjnej wydawanej przez Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO). Przepisy przewidują dwie kategorie kar finansowych, w zależności od rodzaju naruszenia. Organ nadzorczy może nałożyć karę administracyjną w wysokości do 10 lub 20 mln euro bądź do 2 lub 4% całkowitego rocznego obrotu przedsiębiorstwa z poprzedniego roku obrotowego.  Ostateczna decyzja o wysokości kary powinna zależeć również od takich czynników, jak m.in.: charakter czynu, jego waga i czas trwania naruszenia, działania podjęte w celu zminimalizowania szkody, stopień odpowiedzialności administratora danych, zachowanie po naruszeniu zasad ochrony (np. stopień współpracy z organem nadzorczym), kategorie danych osobowych, których dotyczyło naruszenie przepisów RODO, inne czynniki obciążające lub łagodzące (np. osiągnięte korzyści finansowe lub uniknięte straty). Odpowiedzialność karna Naruszenie RODO może skutkować także odpowiedzialnością karną. Przepisy zawarte w ustawie o ochronie danych osobowych przewidują – w zależności od rodzaju czynu – karę grzywny, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności (nawet do trzech lat). Zgodnie z zasadami prawa, odpowiedzialność karną za niedopuszczalne lub nieuprawnione przetwarzanie danych osobowych ponoszą zawsze osoby fizyczne, którym można przypisać to działanie. Zatem kara pozbawienia wolności nie może zostać orzeczona wobec administratora, ale wobec pracownika, który dopuścił się naruszenia zasad RODO.  Odszkodowanie za wyciek danych osobowych Swoich praw mogą dochodzić również sami klienci. Jeżeli uznają, że ich dobra zostały naruszone, mogą zwrócić się z tym do sądu. I tutaj zaczynają się potencjalne komplikacje.  Rozporządzenie mówi o „szkodach majątkowych i niemajątkowych”. O ile szkody majątkowe są stosunkowo łatwe do oszacowania i sądy zajmują się takimi sprawami nie od dziś, to kwestia szkód niemajątkowych generuje spekulacje. Czym w przypadku RODO jest szkoda niemajątkowa? Nie wiadomo. Wydaje się w takim razie, że jeżeli ktoś poczuje się urażony faktem, że jego nazwisko „wyciekło” z listy poparcia dla danej partii politycznej, może dochodzić swoich praw w sądzie. I analogicznie, jeżeli nazwisko Twojego klienta (jako osoby korzystającej z usług Twojej firmy) wyjdzie na jaw, potencjalnie możesz narazić się na pozew sądowy o odszkodowanie. Jak wysokie mogą być odszkodowania w przypadku naruszenia RODO? Niestety, tego również nie wiadomo. To całkowicie nowy teren zarówno dla przedsiębiorców, klientów, jak i samych sądów, do których będą trafiały takie sprawy. Kary za naruszenie RODO – czy jest się czego obawiać? Największe emocje i obawy w związku z wprowadzeniem RODO pojawiły się oczywiście wokół olbrzymich sankcji karnych, które potencjalnie może otrzymać przedsiębiorca. Czy rzeczywiście należy się tego obawiać? Wysokie kary finansowe zostały wprowadzone przede wszystkim po to, by przeciwdziałać nieuczciwym praktykom przetwarzania danych osobowych przez duże firmy. Na celowniku są w szczególności koncerny działające w branży teleinformatycznej oraz świadczące tzw. usługi społeczeństwa informacyjnego.  To jednak wcale nie oznacza, że narzędzia tego nie można wykorzystać w odniesieniu do małego i średniego przedsiębiorcy. Jednak aby tak się stało, muszą pojawić się istotne przesłanki zwiększające jego odpowiedzialność. Warto również pamiętać, że administracyjne kary pieniężne nie mają obligatoryjnego charakteru. Oznacza to, że nawet pomimo stwierdzenia naruszenia przepisów RODO, organ nadzorczy nie jest zobowiązany do wymierzenia kary. Może też uznać, że kara pieniężna byłaby zbyt dotkliwym środkiem dla przedsiębiorcy – w tym przypadku zastosowanie znajdują środki naprawcze, np. upomnienie lub wprowadzenie ograniczenia przetwarzania danych. #### Nowy samochód jest w zasięgu Twojego portfela! Na ulicach polskich miast coraz częściej widać luksusowe samochody z najwyższej półki. Jak to możliwe w kraju, w którym średnia pensja to wciąż niecałe 5000 zł brutto? Parkingi pod nowoczesnymi biurowcami czy zamkniętymi osiedlami coraz częściej wypełniają nowe, drogie samochody. Po ulicach przemykają wielkie SUVy, luksusowe limuzyny oraz najmocniejsze, sportowe wersje popularnych modeli. Rzut oka w cenniki dealerów może przyprawić o zawrót głowy – ceny zaczynają się w okolicach 100 000 złotych, a kończą grubo powyżej miliona. Czy to oznacza, że niepostrzeżenie staliśmy się społeczeństwem bogaczy? Niestety nie, ale dostępne na rynku rozwiązania finansowe sprawiły, że nowy samochód nie jest już luksusem dostępnym tylko dla garstki najbogatszych. Aż 70% nowych aut sprzedawanych w Polsce kupują firmy, a dokładniej rzecz ujmując biorą je w leasing lub wynajem długoterminowy. Średnia cena takiego pojazdu to prawie 90 000 zł. Gdy leasing samochodu pojawił się w Polsce na początku lat 90., korzystały z niego jedynie duże firmy, a pierwsza rata potrafiła wynieść aż 49% wartości auta. Dziś nawet jednoosobowe przedsiębiorstwa mogą przebierać w ofertach firm leasingowych, niezbędne formalności często załatwiane są od ręki, a wpłata własna wynosi nieraz jedynie 1% wartości pojazdu. To przyciąga coraz większą liczbę przedsiębiorców, dla których stała, niska rata jest bardziej atrakcyjnym rozwiązaniem niż kupno nowego auta za gotówkę. Po zakończeniu okresu leasingowania posiadacz może, ale nie musi, wykupić swój samochód i jeździć nim dalej. #### Raport EFL: „Czy jesteśmy gotowi na samochody elektryczne?” Elektromobilność rozwija się w szybkim tempie, w Polsce to jednak wciąż słabo rozpowszechniona gałąź motoryzacji i duże pole do działania. Z jednej strony, ceny aut elektrycznych nadal znajdują się na wysokim poziomie, ale z drugiej ich eksploatacja jest tańsza w porównaniu do samochodów spalinowych. Cały świat poszukuje rozwiązań ekologicznych, które pozwoliłyby zastąpić stare samochody spalinowe. Ekologiczną alternatywą okazał się powrót do wynalazku sprzed lat – auta elektryczne. Niestety w Polsce są one wciąż mało popularne, o czym świadczy m.in. niewielka liczba stacji ładowania (zaledwie 329). Taki wynik plasuje Polskę na 28. miejscu w Europie. Operatorzy stacji ładowania zapowiadają budowę kolejnych punktów, a do końca 2020 roku ma pojawić się 400 szybkich i 6000 wolnych ładowarek na terenie naszego kraju. Czy jednak to wystarczy, by przekonać Polaków do inwestowania w samochody elektryczne? Zainteresowanie społeczeństwa elektromobilnością i dostępnymi na rynku pojazdami kształtuje się obecnie w zależności od prowadzonej przez rządy polityki. Ceny samochodów hybrydowych lub elektrycznych robią wrażenie na zwykłych konsumentach, jednak preferencyjne warunki zakupów – dopłaty, raty, ulgi podatkowe – mogą skutecznie nakłonić do nabycia takiego auta. W samej Azji południowo-wschodniej aż 30% mieszkańców deklaruje chęć zakupu pojazdu tego typu, a wśród trendów zakupowych dominuje leasing. Niewątpliwie korzyści dla środowiska płynące z przejścia społeczeństwa na mobilność elektryczną są duże – samochody takie nie emitują spalin, które przyczyniałyby się do zanieczyszczenia powietrza. Jednak wraz ze wzrostem liczby aut zasilanych elektrycznością, rośnie również zapotrzebowanie na energię, któremu muszą podołać państwa na całym świecie. Jak wygląda aktualnie polski rynek elektromobilności? Jak wypadamy na tle innych państw? Które auta elektryczne najczęściej wybierają Polacy i czy mamy dostosowaną do nich infrastrukturę? Po odpowiedzi zapraszamy do pełnego raportu EFL. #### Przedsiębiorcy stawiają na wynajem. Czy to się opłaca? 2017 był rekordowym rokiem dla branży wynajmu długoterminowego (CFM), która zanotowała 13,1% wzrostu r/r. To najwyższy wynik w ciągu ostatnich 6 lat. Na pewno znacząco przyczyniła się do niego rosnąca popularność wynajmu długoterminowego w sektorze MŚP. Dzięki temu branża rozwijała się szybciej niż pozostałe formy finansowania samochodów firmowych. Już co piąty nowy samochód jest nabywany przez przedsiębiorców w formie wynajmu długoterminowego, co przekłada się na 22,8% więcej samochodów kupionych w salonach w stosunku do roku poprzedniego. Ubiegły rok był bardzo udany dla polskiego rynku motoryzacyjnego. Sprzedaż nowych samochodów wzrosła o 17% i wyniosła aż 486 tysięcy – to najlepszy wynik od 1999 roku. Dobrą koniunkturę od lat nakręcają przede wszystkim firmy – blisko 70% nowych samochodów zostało kupionych przez przedsiębiorców. Co ciekawe, aż ⅔ pojazdów nabyły firmy leasingowe, Rent a Car i firmy oferujące wynajem długoterminowy. W najbliższych latach ich wpływ na wzrost rynku Car Fleet Management będzie jeszcze większy. Mali i średni przedsiębiorcy są coraz bardziej przekonani do pełnego outsourcingu aut służbowych, a więc do wynajmu długoterminowego. Jak wynika z doświadczeń bardziej rozwiniętych rynków zachodnioeuropejskich, firmy zazwyczaj początkowo wybierają leasing w najprostszej jego formie, a więc klasyczny leasing finansowy. Dopiero w następnej kolejności sięgają po tzw. najem długoterminowy, a więc pełen outsourcing w zakresie nie tylko finansowania, ale i obsługi floty. Przewidujemy, że część przedsiębiorców korzystających obecnie w Polsce z klasycznego leasingu finansowego, w którymś momencie zamieni go na wynajem długoterminowy. Wówczas branża może otrzymać kolejny silny impuls rozwojowy – mówi Sławomir Wontrucki, Prezes Zarządu PZWLP. Źródło: PZWLP; IBRM Samar #### 7 godzinny dzień pracy. Konieczność czy fanaberia? Po raz kolejny w debacie politycznej powraca pomysł wprowadzenia w Polsce 7 godzinnego dnia pracy. Jak to rozwiązanie sprawdza się na świecie? Jakie korzyści może przynieść skrócony czas pracy? Sprawdźmy! Obowiązujący powszechnie ośmiogodzinny dzień pracy to zasługa Henry’ego Forda, który jako pierwszy wprowadził taką zasadę. Jednak od tamtego czasu rynek pracy przeszedł ogromne zmiany, a wyznaczone wówczas godziny pracy nie zmieniły się w większości zawodów. Wiele procesów usprawniliśmy, a dzięki rozwojowi technologii i robotyzacji jesteśmy w stanie wykonywać naszą pracę szybciej i efektywniej. Jeśli dziś pracujemy inaczej niż 100 lat temu, to czy powinien się również zmienić zakres godzin poświęcanych na pracę? W niektórych krajach i firmach już wprowadzono zmiany w tym zakresie.  Zamiast mniej, pracujemy więcej Orędownicy krótszego dnia pracy przekonują, że wraz z rozwojem technologii i automatyzacji pracy powinno nam ubywać obowiązków. W końcu komputery i roboty potrafią coraz więcej i z czasem częściej będą zastępować nas w pracy. Tak to wygląda w teorii. Jednak według badań Kantar Millward Brown Polacy pracują średnio ponad 45 godzin tygodniowo – czyli dziewięć dziennie, zamiast ustawowych ośmiu. Ze statystyk OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) wynika, że jesteśmy drugim najbardziej zapracowanym narodem w Europie i piątym na świecie.  Obecnie przepisy prawa przewidują krótszy czas pracy dla osób niepełnosprawnych (o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności). W ich przypadku nie może on przekraczać 7 godzin na dobę i 35 godzin tygodniowo. Do wprowadzenia krótszego wymiaru czasu pracy dla wszystkich pracowników lub dla rodziców wychowujących dzieci do 15. roku życia dążą niektóre partie oraz OPZZ. Być może niedługo stanie się to normą we wszystkich firmach w Polsce? 7 godzinny dzień pracy w innych krajach W Europie widoczny jest coraz wyraźniejszy trend związany z obniżaniem czasu pracy. Oficjalny czas pracy skrócono już m.in. we Francji, Danii czy w Niemczech. W Portugalii wprowadzono ustawę przywracającą 35 godzinny tydzień pracy w sektorze publicznym, a w Holandii niemal standardem jest czterodniowy tydzień pracy. Z kolei Szwedzi eksperymentują z 6 godzinnym dniem pracy. Okazuje się, że taki system się u nich sprawdza, a zatrudnione w takim trybie osoby po godzinie 15:00 opuszczają biura i zapełniają lokalne restauracje i kawiarenki.  Czy taki system może się sprawdzić również w Polsce? Jakie są głosy za i przeciw?  Zwolennicy i przeciwnicy skróconego czasu pracy Jedną z podstawowych korzyści wynikających z wprowadzenia 7 godzinnego dnia pracy jest zauważalna poprawa wydajności. Zwolennicy tego rozwiązania przekonują, że w krajach i firmach gdzie pracuje się krócej, pracownicy nie marnują czasu, tylko skupiają się na powierzonych im zadaniach i wykonują je sprawniej. Pracownicy są mniej zmęczeni, przez co biorą mniej urlopów na żądanie, a w pracy mają mniej przerw.  Co na to przeciwnicy krótszego dnia pracy? Najczęściej pojawiają się głosy, że będzie to kolejnym obciążeniem dla przedsiębiorców, którzy i tak nie mają w Polsce lekko. I faktycznie, o ile niektóre branże (np. IT) mogą rozliczać pracowników zadaniowo, a nie godzinowo, o tyle zatrudnieni w fabrykach nie sprawią, że maszyny będą pracować szybciej, więc krótszy dzień pracy przełoży się na spadek produkcji. W skali kraju może to spowodować poważne straty dla gospodarki. Podsumowanie Temat 7 godzinnego dnia pracy powraca jak bumerang i ma zarówno zagorzałych zwolenników, jak i przeciwników. Zagraniczne przykłady pokazują, że taki model może się sprawdzić, ale może się również okazać, że polska gospodarka nie da rady go udźwignąć. Pojawiają się głosy, że krótsza praca nie jest możliwa przy obecnym niżu demograficznym i obniżonym wieku emerytalnym w Polsce.  Jak będzie w rzeczywistości? Czy krótszy czas pracy będzie się wiązał z obniżką płac lub podwyższeniem wieku przechodzenia na emeryturę? Czas pokaże. #### VAT, ZUS, JPK… Zamieszanie wokół nowych rozwiązań dla przedsiębiorców 2018 rok dopiero się zaczął, a już przyniósł znaczące zmiany w składzie ministerialnym rządu. Co ze zmianami w prawodawstwie istotnym dla przedsiębiorców? Czy prowadzenie działalności gospodarczej stanie się prostsze, tak jak obiecywali rządzący?  Jednolity plik kontrolny dla wszystkich Wprowadzenie jednolitego pliku kontrolnego (JPK) dla mikro przedsiębiorców jest jednym z najważniejszych założeń rządu na 2018 rok. W 2016 roku jednolitym plikiem kontrolnym objęte zostały największe firmy, a w styczniu 2017 dołączeni zostali mali i średni przedsiębiorcy. Od tego roku system obejmie wszystkich czynnych podatników VAT prowadzących ewidencję sprzedaży.  Począwszy od 25 stycznia, każdy z przedsiębiorców będzie zobowiązany do przesyłania dokumentów księgowych do jednego, „wspólnego” systemu. Ma to sprzyjać dalszemu uszczelnieniu systemu podatkowego w Polsce i wyższym wpływom do budżetu. Jaki wpływ na działanie przedsiębiorców przyniesie ta zmiana? Tego dowiemy się za pewien czas. Podkreślić należy, że to mali i średni przedsiębiorcy generują największe dochody dla budżetu kraju, a to właśnie oni odczują tę zmianę najbardziej. Nowe ulgi w ZUSie dla początkujących przedsiębiorców Kolejna zmiana dotyczy formalności związanych z ubezpieczeniami społecznymi. Rząd wprowadził uproszczenie formy rozliczania się przedsiębiorców z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, polegające na zastąpieniu trzech przelewów jednym. Jednakże nie możemy zapominać, że są to jedynie kwestie formalne, a jednym z głównych czynników mających wpływ na rozwój firm i zwiększenie zatrudnienia mają koszty pracy, które niestety stale rosną.  ZUS zapowiedział także wprowadzenie 6-cio miesięcznego okresu bez opłat dla nowych przedsiębiorców lub tych, którzy chcą ponownie otworzyć działalność gospodarczą. Ma to działać przy założeniu, że upłynęło 5 lat od zamknięcia poprzedniej firmy (tzw. „ulga na start”). Po półrocznym okresie wolnym od składek na ZUS, przez kolejne 24 miesiące przedsiębiorcy będą mogli korzystać z obniżonych stawek. W kolejnych 24 miesiącach będą płacić preferencyjne składki. Równocześnie trwają prace nad projektem, który wydłużyłby ten okres do 3 lat. Jeżeli taki przepis wejdzie w życie, początkujący przedsiębiorcy będą mogli przez 3,5 roku korzystać z preferencyjnych warunków dotyczących opłat na ZUS. Koniec faktur kosztowych z kapelusza Do tej pory nie było problemu z otrzymaniem faktury VAT na podstawie paragonu fiskalnego. Wystarczyło przedstawić paragon w ciągu 3 m-cy od daty zakupu, by otrzymać fakturę – niezależnie od tego, czy poniesiony koszt był faktycznie poniesiony przez przedstawiającego paragon. Od 2018 roku otrzymanie faktury VAT na podstawie paragonu możliwe będzie jedynie w przypadku paragonu zawierającego nr NIP. Jest to kolejny krok w kierunku uszczelnienia systemu podatkowego i ściągalności podatku VAT, przy jednoczesnym utrudnieniu pozyskiwania kosztów, których przedsiębiorca realnie nie poniósł.  #### Manager na czele rządu. Jakie są prognozy dla gospodarki w obliczu zmian na najwyższych stanowiskach w państwie? Koniec roku przyniósł zmiany na stanowisku premiera – tekę Prezesa Rady Ministrów objął Mateusz Morawiecki. Ciężko powiedzieć, czy nowy premier będzie kontynuował politykę swojej poprzedniczki, ale wygląda na to, że to nie tylko zmiana wizerunkowa. Nowy szef rządu, były bankier i ekonomista Mateusz Morawiecki, który jako minister finansów przyczynił się do kilku popularnych wydarzeń (niskie bezrobocie wynoszące około 7%, wzrost wynagrodzeń i roczny wzrostu PKB o ponad 4%) jest postrzegany m.in. jako manager, który ma za zadanie m.in. ożywienie gospodarcze kraju. W swoim expose Morawiecki skupił się na kluczowych założeniach programowych dla rządu: uszczelnienie systemu podatkowego i zwiększenie ściągalności podatku VAT, program rodzina 500+, mieszkanie dla młodych, wspieranie rozwoju małej i drobnej przedsiębiorczości, rozwój innowacyjności oraz otwarcie na nowe rynki zbytu. Według nowego premiera nacisk należy położyć również na nowe technologie i zaawansowane produkty, aby Polska stała się państwem przedsiębiorczym. Jako jedną z ciekawostek uznano plan, który zakłada zdecydowany rozwój i wzrost sprzedaży samochodów napędzanych energią elektryczną, który zakłada, że w przeciągu 10 najbliższych lat w Polsce będzie 2 mln takich pojazdów. Przy obecnej sieci stacji ładujących wydaje się to raczej mrzonką niż realną perspektywą. Nie mniej jest to kierunek innowacyjności naszej gospodarki. Kilka dni po expose premier odniósł się także do kwestii relokacji i przyjmowania uchodźców, potwierdzając, iż wcześniejsze stanowisko rządu w tej sprawie jest niezmienne. Kwestie wizerunkowe Zmiana na stanowisku szefa rządu została dobrze odebrana przez unijnych ekspertów i nie wpłynęła znacząco na rynek walut oraz notowania na giełdzie. Na chwilę obecną sytuacja ekonomiczna i koniunktura na rynkach światowych jest sprzyjająca, co pozwala na zwiększenie prognoz wzrostu gospodarczego z planowanych 3,4% do 3,8%, które założył rząd na 2018 r. Dla Morawieckiego, który postrzega Polskę jako państwo o globalnych aspiracjach gospodarczych, to właśnie gospodarka i rozwój będą miały priorytet w nadchodzących latach. Prognozy na przyszłość Przyjęty budżet na rok 2018 zakłada najniższy od 10 lat poziom deficytu, co ma duże znaczenie m.in. dla utrzymania sztandarowego programu 500+ i pozyskania środków na jego finansowanie. Biorąc pod uwagę siłę gospodarki i wzrost wydatków publicznych, eksperci uważają, że jest teraz dobry czas na reformę podatkową. Przewiduje się, że polityka pieniężna będzie stopniowo zmniejszać się od początku 2018 r. Popyt krajowy napędza wzrost gospodarczy, wspierany przez rosnące transfery socjalne oraz rynek pracy i ożywienie inwestycji, które wynikają z szybszego wydatkowania funduszy strukturalnych UE. Eksperci zakładają, że inflacja będzie stopniowo rosnąć wraz ze wzrostem płac. Prognozy międzynarodowych obserwatorów dotyczące polskiej gospodarki współgrają z założeniami z expose Morawieckiego, jednakże istniejące i wciąż narastające podziały społeczne nie pozwalają jednoznacznie wskazać kierunku zmian, a dla gospodarki jest to kluczowy determinant. #### Złoto, dolary, a może bitcoin? W co inwestowano kiedyś, a w co inwestować w 2018 r? Stara prawda mówi, że niezależnie od koniunktury, warto zawsze inwestować w złoto i sztukę. Tak było od zawsze, tak jest i dzisiaj. Jednak możliwości, jakie otwierają się przed inwestorami, zachęcają do dywersyfikacji portfela. Zatem w co inwestować w 2018 roku? Czy wciąż warto inwestować w złoto? Złoto stanowi namacalne zabezpieczenie przed inflacją, przez co jest poszukiwaną klasą aktywów i silną alternatywą dla akcji. Jest także doskonałym dywersyfikatorem portfela ze względu na swoją niską korelację z innymi klasami aktywów. Istnieją różne drogi inwestowania w ten cenny kruszec – można kupować złoto w formie fizycznej (sztabki, monety lokacyjne etc.) lub inwestować pośrednio poprzez jego akcje wydobywcze. Małym inwestorom najlepiej jest wybrać bezpośrednie metody inwestowania w złoto. Przydział od 5 do 10 procent w złocie uważany jest za właściwy dla indywidualnego portfela. Wielu inwestorów zastanawia się, czy w obecnych czasach wciąż warto interesować się złotem i w nie inwestować. Jeśli nie zależy nam na gwałtownym przyroście kapitału, a na długoterminowej i pewnej inwestycji, to złoto jest dobrym rozwiązaniem. Inwestycja w ten kruszec jest dość pewna – nawet jeśli następuje spadek, to zwykle niewielki i łatwo go przewidzieć.  Inwestowanie w kryptowaluty Bitcoin nadal jest w awangardzie kryptowalut pomimo tendencji spadkowej, jaką wykazywał w początkowych tygodniach 2018 roku. Stabilność z resztą nie jest najmocniejszą jego stroną – od zawsze notował spore wahania. Mimo, że początek roku na światowych giełdach nie należał do zbyt udanych, na obecną chwilę znowu rośnie, a komentatorzy nie mają wątpliwości – bitcoin nadal jest wart inwestowania.  Prognozy dotyczące bitcoinów są optymistyczne i przewidują długofalowy rozwój. Specjaliści od kryptowalut twierdzą, że w nadchodzącym czasie jest szansa na wiele okazji do zarobienia na słabszych monetach. Rynek bitcoin jest miejscem, gdzie w przyszłości będą miały miejsce podobne hossy, jak ta, którą mogliśmy do niedawna obserwować. Błędem byłoby jednak ograniczanie się tylko do wyżej wymienionej kryptowaluty. Aby osiągnąć długofalowy sukces, inwestorzy muszą patrzeć szerzej. Eksperci twierdzą, że prawdziwych okazji należy szukać w alternatywnych kryptowalutach do bitcoina. W co jeszcze warto zainwestować pieniądze? Ciekawym i aktywnie rozwijającym się na świecie rynkiem jest crowdfunding udziałowy. W Polsce nie jest jeszcze zbyt popularny (zarówno wśród inwestorów, jak i firm poszukujących kapitału na rozwój), ale w przyszłości może się to zmienić. PwC i Bank Światowy prognozują wzrost obrotów w tym kanale nawet do 490 mld dolarów do 2025 r. Warto jednak pamiętać, że inwestowanie w startupy jest specyficzne i ciężkie do przewidzenia. Jedne firmy mogą nie przynieść żadnego zysku, a inne potrafią zarobić tyle, że inwestycja zwraca się z nawiązką.  Mamy dziś praktycznie nieograniczone możliwości w kwestii inwestycji: chociażby akcje na giełdzie, obligacje, Forex, metale przemysłowe, nieruchomości… Tak naprawdę sam produkt to sprawa drugorzędna – najważniejsza w inwestowaniu jest strategia zarządzania kapitałem i oczekiwane efekty, a także akceptowalny stopień ryzyka.  Zainwestuj w siebie! Nie, to nie żart. Doświadczenie i kontakty, jakie pozyskuje się w pracy, pozwalają zbudować fundamenty, na których oprzeć można własną działalność gospodarczą i lepiej kontrolować swoje finanse. Omawiana opcja inwestycyjna (pomimo, że brzmi jak wyjęta z książki o coachingu) jest jedną z najlepszych możliwych rozwiązań. Inwestując w siebie, zwiększa się swoje szanse na sukces w biznesie. Możliwości rozwijania swoich kompetencji jest wiele, a każdy prawdziwie zainteresowany samorozwojem znajdzie swoją drogę. Dla jednego będzie to godzina dziennie poświęcona na czytanie książek, ktoś inny weźmie udział w kursie językowym. Istotnym jest, aby nie spoczywać na laurach i ciągle podnosić własne kompetencje. #### Car-sharing – czy auta na minuty zawojują polskie miasta? Car-sharing staje się coraz bardziej popularny w Europie i na świecie. Liczby robią wrażenie – globalny rynek car-sharingu w 2025 r. ma osiągnąć wartość 9,6 mld dolarów, a do tego szacuje się dwucyfrowy roczny wskaźnik wzrostu1. Chociaż w Polsce również funkcjonują firmy oferujące car sharing, rynek ten jest stosunkowo młody i nie rozwija się tak prężnie, jak np. u naszych zachodnich sąsiadów. W artykule wyjaśniamy, co to jest carsharing i czym różni się od tradycyjnych wypożyczalni. Sprawdź, jakie korzyści ma wypożyczanie samochodu na minuty w obliczu rosnącego zapotrzebowania na miejsca parkingowe i kosztów posiadania samochodu na własność. Co to jest car-sharing? Car-sharing to system wspólnego użytkowania samochodów osobowych. W tym modelu auto jest udostępniane użytkownikowi za ustaloną opłatą przez operatora floty pojazdów. Wypożyczającym mogą być różne przedsiębiorstwa, agencje, spółdzielnie czy stowarzyszenia, a także grupy osób fizycznych. Co istotne, car-sharing umożliwia wypożyczenie samochodu na krótki czas, często na minuty lub godziny. Jest to atrakcyjny system dla osób, które sporadycznie potrzebują pojazdu, a także dla tych, którzy chcieliby okazjonalnie mieć dostęp do samochodu innego typu.  System car-sharing w Polsce i na świecie Jeszcze do niedawna mało kto interesował się wynajmowaniem samochodów i wiedział, na czym polega ten rodzaj biznesu. Dziś specjaliści są zgodni – rynek car-sharing ma bardzo duży potencjał. Popularność wypożyczalni miejskich samochodów w systemie car-sharingu rośnie i będzie coraz większa. Według danych Global Carsharing Telematics Market Report liczba osób korzystających z takich rozwiązań na świecie wyniosła na koniec 2022 r. aż 123,4 mln2. Duży udział mają tu kraje północnej i zachodniej Europy, a najwięcej kierowców korzystających z takiego wynajmu jest w Niemczech. Car-sharing w naszym kraju działa od 2016 roku. Taka usługa wypożyczenia samochodu dostępna jest w największych polskich miastach, m.in. w Warszawie, Krakowie, Trójmieście i we Wrocławiu. W jej ramach dostępne są również samochody elektryczne czy auta dostawcze. Po zastoju związanym z pandemią rynek carsharingu w Polsce zaczął się odbudowywać z perspektywami na dalszy rozwój. Tymczasem Polski Instytut Ekonomiczny zwraca uwagę, że większość prób wdrożenia car-sharingu na polskim rynku zakończyła się niepowodzeniem, a jako barierę wskazuje m.in. wysokie koszty utrzymania floty współdzielonych pojazdów czy brak odpowiednich regulacji3. Carsharing a tradycyjny wynajem auta Auta na minuty różnią się od tradycyjnego wypożyczenia auta w następujących kwestiach: car-sharing nie jest ograniczony przez pracę biura; rezerwacja, odbiór i zwrot samochodu są we własnym zakresie użytkownika; pojazdy mogą być wypożyczane na minuty, godziny lub dni; użytkownicy zostali wstępnie zatwierdzeni do jazdy (ich prawo jazdy zostało sprawdzone, a mechanizm płatności został ustalony); samochody są rozmieszczone w obszarze usług, dzięki czemu łatwo do nich dotrzeć za pomocą publicznych środków transportu; pojazdy nie są serwisowane po każdym wypożyczeniu (choć niektórzy operatorzy stale czyszczą i tankują flotę); istnieją różne modele parkowania (np. free-floating umożliwia pozostawienie auta w dowolnym miejscu);  ubezpieczenie jest wliczone w koszt wypożyczenia; paliwo często jest w cenie usługi.  Zdarzają się również kooperacje między operatorami car-sharingowymi a lokalnymi wypożyczalniami samochodów (np. w sytuacjach, gdy tradycyjne wypożyczenie okazuje się tańsze).  Jakie korzyści wynikają z car-sharingu? Jazda wypożyczonym samochodem może przynieść wiele korzyści. Jak czytamy w raporcie specjalnym EFL o car-sharingu w Polsce z 2023 roku, upowszechnienie się tej metody wynajmu pojazdów na całym świecie pozwoliłoby zmniejszyć liczbę samochodów poruszających się po drogach o ⅓. IPSOS wyliczył, że samochody stoją nieużywane na parkingach aż przez 96 proc. czasu. Tymczasem 1 współdzielony pojazd może zastąpić 11 aut prywatnych, tym samym uwalniając aż 150 m2 przestrzeni zajmowanej przez zaparkowane pojazdy. Statystyki z krajów zachodnich, w których car-sharing jest znacznie bardziej rozpowszechniony, napawają optymizmem. 25 proc. użytkowników, którzy spróbowali auta na minuty, rezygnuje z zakupu własnego pojazdu i jeździ o 44 proc. mniej niż przeciętny kierowca. Ponadto wykorzystanie samochodu wynajmowanego jest ośmiokrotnie większe niż prywatnego – wzrasta średnio z jednej do ośmiu godzin. Dla środowiska oznacza to mniejsze zużycie zasobów i zanieczyszczenie powietrza. W teorii rozwiązanie ma być na tyle przystępne cenowo, że na wynajem auta w systemie car-sharing będzie stać przeciętnego studenta, rodzinę z dziećmi oraz biznesmena. Nie należy jednak patrzeć na car-sharing jako konkurencję dla taksówek, a uzupełnienie rynku transportowego. W badaniach ustalono, że im większa będzie grupa, do której potrzeb produkt będzie dostosowany, tym cały system będzie działał sprawniej, taniej, a w perspektywie zwiększy szanse na własny rozwój. Kolejny krok w wypożyczaniu aut Po pojawieniu się miejskich (lub prywatnych) wypożyczalni rowerów i podobnych usług na rynku skuterów i hulajnóg, które odniosły spektakularny sukces, Polacy wydają się coraz bardziej gotowi, aby w podobnym systemie zacząć wypożyczać samochody. Wbrew pozorom, to nie jest system nastawiony wyłącznie na krótkie przejazdy. Docelowo car-sharing ma motywować użytkowników do pozostawienia lub rezygnacji z własnego samochodu.  Usługodawca powinien zapewnić szeroki wachlarz taryf klientom w taki sposób, aby można było z samochodu skorzystać zarówno w krótkoterminowych wypożyczeniach, jak i w przypadku wyjazdów na większe zakupy czy spędzenia czasu z rodziną poza miastem. W końcu podstawą car-sharingu jest uzyskanie korzyści prywatnego samochodu bez dodatkowych opłat i obowiązków wynikających z jego posiadania.  Źródła: 1 Car Sharing Market 2025-2033 Trends and Competitor Dynamics: Unlocking Growth Opportunities, https://www.datainsightsmarket.com/reports/car-sharing-market-18768 2 Global Carsharing Telematics Market Report (6th Edition), https://www.globenewswire.com/news-release/2023/12/18/2797599/28124/en/Global-Carsharing-Telematics-Market-Report-6th-Edition-Case-Studies-of-68-Carsharing-Initiatives-from-Specialist-CSOs-Car-Rental-Companies-and-Car-OEMs.html 3 Tygodnik Gospodarczy PIE, 20 marca 2025 r., https://pie.net.pl/wp-content/uploads/2025/03/Tygodnik-PIE_11-2025.pdf #### Trendy w motoryzacji na 2018 r. Jaki typ aut będzie rządził na ulicach Polski, Europy, Świata? Narodziny przemysłu samochodowego datuje się umownie na 1898 rok, kiedy Robert Alison kupił pierwszy samochód od Winton Motor Carriage Company. Od tamtej pory przemysł motoryzacyjny zmienił się nie do poznania, a wszechobecne nowe technologie zmieniają trendy w świecie samochodów jeszcze bardziej. Druk 3D w przemyśle motoryzacyjnym Obecnie samochody projektuje się w taki sposób, że są w stanie wytrzymać od trzech do pięciu wypadków. Co więcej, ich żywotność wynosi przeciętnie od siedmiu do dziesięciu lat. Jednak druk 3D daje producentom zupełnie nowe możliwości. Jest szansa na prawdziwą rewolucję – niewykluczone, że już niedługo samochody będą składały się z dwóch niezależnych elementów – solidnego podwozia i nadwozia przewidzianego na jedną stłuczkę. W razie wypadku, który nie uszkodzi podwozia, zamiast napraw będzie drukować się nowe nadwozie. Jeżeli ta wizja wejdzie w życie, diametralnie zmieni się nasze podejście do napraw samochodowych. Chociaż może się wydawać, że technologia druku 3D jest dość młoda, to jednak przykłady jej użycia w przemyśle motoryzacyjnym można znaleźć jeszcze pod koniec ubiegłego wieku. Przykładowo Ford już od lat korzysta z tej technologii przy projektowaniu prototypów swoich pojazdów. Tylko w 2017 roku amerykański koncern wydrukował w 3D pół miliona części samochodowych. Obserwując rozwój branży 3D, można przewidywać, że różne nowe projekty i wdrożenia są tylko kwestią czasu. Jazda autonomiczna Jazda autonomiczna jest na ustach wszystkich, odkąd Google zaczął eksperymentować z samochodami samojezdnymi. Jednak dopiero teraz temat ten zaczął nabierać realnych kształtów. Niektórzy eksperci spekulują, że pierwszy samochód samobieżny może pojawić się na rynku w ciągu najbliższego roku. Będzie to nie lada gratka dla obserwujących trendy motoryzacyjne na całym świecie.  Korzyści, jakie płyną z jazdy autonomicznej, obejmują m.in. minimalizowanie wypadków spowodowanych sennością, a także odciążenie kierowców. Dzięki temu będą mieli więcej czasu, który mogą spożytkować inaczej, np. planując dalszą trasę podróży czy pracując. Autonomiczne pojazdy mogą w najbliższej przyszłości obniżyć ceny ubezpieczeń.  Nie można jednak zapomnieć o ograniczeniach bezzałogowych samochodów. Ponieważ polegają one całkowicie na GPS, konieczne jest dopracowanie wszelkich niedoskonałości systemów nawigacyjnych. Na pewno nie jest to trend, który zdominuje transport w najbliższym czasie, ale z pewnością będzie się dynamicznie rozwijał.  Pojazdy zasilane energią elektryczną Wraz z globalnym kurczeniem się zasobów energii nieodnawialnej, żaden producent samochodów nie może dziś lekceważyć tematu elektryków. Po raz pierwszy światowa sprzedaż samochodów elektrycznych przekroczyła 2 miliony w roku 2016, co stanowi wzrost o 60% w stosunku do roku 2015. Wielu profesjonalistów i analityków branżowych przewiduje, że samochody elektryczne będą wkrótce bardziej popularne i tańsze niż auta poruszające się na benzynę i olej napędowy. Liczba sprzedawanych aut elektrycznych zwiększa się z roku na rok, głównie w Europie, a zwłaszcza w Norwegii, która oficjalnie jest światowym liderem w tej dziedzinie.  Przejście od tradycyjnych aut napędzanych benzyną i olejem napędowym nie będzie ograniczone tylko do samochodów. Tesla ogłosiła plan produkcji samobieżnych wózków elektrycznych, a w zeszłym roku pokazała swój elektryczny ciągnik (ciężarówkę). Nikogo już nie dziwią elektryczne autobusy, które będą się pojawiać w kolejnych miastach na całym świecie. Wszystko wskazuje na to, że taka jest właśnie przyszłość branży i gorący trend motoryzacyjny.  Dominacja crossoverów Wielodzietne rodziny od lat cieszą się z korzyści, jakie płyną z jazdy SUV-ami. Nie ma jednak pojazdów idealnych. Z jednej strony SUV-y są przestronne i wygodne, dzięki czemu w komfortowych warunkach może podróżować duża liczba pasażerów. Z drugiej strony nie są zbyt oszczędne i bywają nieporęczne w obsłudze. Na szczęście istnieje dla nich alternatywa.  Samochody typu crossover to krzyżówka SUV-ów i zwykłych sedanów. Dzięki swojej wszechstronności są coraz bardziej popularne. W 2016 r. w samych tylko Stanach Zjednoczonych sprzedano prawie sześć milionów crossoverów. Wszystko wskazuje na to, że liczba sprzedawanych aut tego typu znacznie wzrośnie w przyszłym roku. Także marki premium wyczuły ich rosnącą popularność na rynku i sukcesywnie wprowadzają do swojej oferty kolejne modele crossoverów. #### Czy franczyza to dobry pomysł na biznes? Wielu przedsiębiorców myśląc o kolejnym biznesie, niekoniecznie chce startować w tej samej branży, w której się specjalizuje. Taki pomysł wcale nie musi być skazany na porażkę, a każde doświadczenie w biznesie jest lepsze niż żadne. Jednak zamiast rzucać się na głęboką wodę, niektórzy wolą zaanektować wypróbowany patent na biznes – takim rozwiązaniem może być franczyza. Na czym polega franczyza? Definicja i geneza pojęcia Zanim przejdziemy do szczegółów związanych z rozwijaniem tego pomysłu na biznes, odpowiedzmy na podstawowe pytanie: co to jest franczyza?  Pojęcie to pochodzi od francuskiego słowa „franchise”, które oznacza po prostu „koncesję”. Franczyza jest zatem formą wypożyczenia – franczyzobiorca w zamian za prawa do korzystania z nazwy, logo, know-how oraz szeregu innych udogodnień i praw, zobowiązuje się przestrzegać zapisów umowy franczyzy. To relacja biznesowa mająca swoje plusy i minusy, zarówno dla franczyzobiorcy, jak i dla franczyzodawcy. Zgodnie z definicją, franczyza to rodzaj współpracy gospodarczej pomiędzy samodzielnymi pod względem prawnym i finansowym podmiotami, tj. pomiędzy franczyzodawcą i franczyzobiorcami. Franczyzodawca nadaje swoim franczyzobiorcom prawo, jak i nakłada na nich obowiązek prowadzenia działalności gospodarczej w zgodzie z autorską koncepcją franczyzodawcy oraz ponoszenia opłat na jego rzecz.  Franczyza w Polsce Z przeprowadzonego przez TNS badania z sierpnia 2017 roku wynika, że aż 80% Polaków nie zna lub nie rozumie słowa “franczyza”. Jednak ci przedsiębiorcy, którzy już prowadzą firmę na licencji, bez wahania poleciliby taką formę biznesu. Obecnie w naszym kraju działa przynajmniej 700 aktywnych systemów franczyzowych, które zaczęły się rozwijać od początku lat 90. ubiegłego wieku.  Jak każde przedsięwzięcie, tak i franczyza niesie ze sobą zarówno szanse, jak i zagrożenia. Nie jest też modelem biznesowym gwarantującym sukces “z automatu”. Pomimo tego polski rynek wykazuje na tym polu dużą dynamikę. Dane Polskiej Organizacji Franczyzodawców mówią o wzroście rynku franczyzowego (do końca roku 2016) w ciągu ostatnich 13 lat z 50 do ponad 900 firm. Polacy najczęściej franczyzują rodzime marki, ze szczególnym uwzględnieniem branży gastronomicznej, ale także spożywczej i odzieżowej. Znanymi przykładami franczyz są takie sieci jak chociażby McDonald’s (posiadający już ponad 400 lokali w całej Polsce), Bobby Burger, Da Grasso, Żabka, Lewiatan, Komfort czy Kosmetyczne Instytuty Dr Irena Eris.  Jakie wyróżniamy rodzaje franczyzy? Ze względu na rodzaj działalności, przekazanie know-how czy sposób organizacji systemu, możemy wyróżnić różne rodzaje franczyzy. Warto się z nimi zapoznać, rozważając własny biznes na licencji, aby wiedzieć, czego można oczekiwać w poszczególnych przypadkach.  Podział według rodzaju działalności: Franczyza dystrybucyjna (inaczej handlowa) – franczyzodawca udostępnia franczyzobiorcy swoje know-how w postaci asortymentu towarów oraz wiedzy, jak je sprzedawać. Franczyzobiorca oznacza prowadzony przez siebie punkt handlowy znakiem towarowym franczyzodawcy oraz korzysta ze wsparcia w zakresie wizualizacji sklepu, wyboru asortymentu, szkolenia personelu, obsługi klienta i marketingu. Franczyza usługowa – franczyzodawca udostępnia franczyzobiorcy swoje know-how w postaci receptury i procedury wykonywania danej usługi. Podobnie jak w przypadku franczyzy dystrybucyjnej, franczyzobiorca korzysta ze znaku towarowego franczyzodawcy oraz dodatkowej pomocy przy szkoleniach czy promocji oferty.  Według rodzaju przekazywanego know-how: Franczyza dystrybucji produktu – to rodzaj franczyzy, w której producent lub dystrybutor udostępnia franczyzobiorcy swoje know-how w postaci asortymentu produktów lub usług, a franczyzobiorca ma prawo do sprzedaży wskazanego asortymentu. Franczyza koncepcji działalności – w tym rodzaju franczyzy franczyzodawca przekazuje franczyzobiorcy swoje know-how w postaci pełnej koncepcji prowadzenia działalności. Franczyzobiorca otrzymuje więc wiedzę związaną nie tylko ze sprzedażą produktu czy wykonywaniem usługi, ale dotyczącą prowadzenia całego przedsiębiorstwa. Według organizacji systemu: Franczyza bezpośrednia – umowa franczyzy zawierana jest bezpośrednio między franczyzodawcą i franczyzobiorcą. Franczyzodawca sam świadczy na rzecz biorcy licencji usługi opisane w umowie oraz sam wypełnia wszystkie czynności, umożliwiające prawidłowe funkcjonowanie przedsiębiorstwa. To najprostszy i najczęstszy sposób rozwoju systemu franczyzowego. Franczyza wielokrotna – franczyzobiorca wielokrotny uzyskuje wyłączność na tworzenie na określonym terenie jednostek systemu franczyzowego. Ze swej strony zobowiązuje się on zazwyczaj do utworzenia określonej liczby jednostek w terminie wyznaczonym w umowie franchisingu. Master franczyza – franczyzodawca udziela franczyzobiorcy (zwanego w tym wypadku master franczyzobiorcą) wyłączności na korzystanie z jego pakietu franczyzowego w prowadzeniu działalności na danym terenie. W tym przypadku franczyzobiorca przejmuje wiele z obowiązków franczyzodawcy, a ponadto uzyskuje prawo do rekomendowania zmian w umowie franczyzy i w pakiecie franczyzowym.  Przedstawicielstwo regionalne – przedstawiciel regionalny to osoba lub firma, która na danym terytorium ma wyszukiwać nowych franczyzobiorców i świadczyć pewne usługi tym już funkcjonującym. Nie ma jednak prawa do podpisywania umów franczyzowych. Do obowiązków przedstawiciela regionalnego należą reklama lokalna, szkolenia i nadzór nad franczyzobiorcami. Zobowiązania franczyzobiorcy Warto pamiętać, że do obowiązków franczyzobiorcy (oprócz szeregu zobowiązań biznesowych) należy przede wszystkim uiszczanie regularnych opłat, a także odprowadzanie określonego w umowie procentu obrotów. Ważne jest również zgromadzenie odpowiedniego kapitału na start.  Zdecydowanie się na biznes oparty na franczyzie oznacza również prowadzenie działalności w określony sposób, zgodnie z polityką i koncepcją franczyzodawcy. Franczyzobiorca musi się liczyć z poufnością informacji oraz przestrzeganiem standardów obowiązujących w całej sieci. Chociaż ta forma prowadzenia biznesu ogranicza samodzielność w działaniu i uwzględnia kontrole franczyzodawcy, nadal jest na tyle kuszącym pomysłem na własny interes, że wiele osób decyduje się na franczyzę.  Logo to nie wszystko – jakie korzyści biznesowe daje franczyza? Główną zaletą dla franczyzobiorcy jest bezpieczeństwo, które wynika z faktu zakupienia gotowego modelu biznesowego. Marka, która jest kojarzona, ma już ugruntowaną pozycję na rynku i jest szeroko znana grupie odbiorczej, startuje z zupełnie innego poziomu niż nikomu nieznany brand.  Oprócz znaku towarowego, franczyzobiorca otrzymuje także (a może przede wszystkim) know-how, fachową pomoc oraz korzyści wynikające z wiedzy i doświadczenia franczyzodawcy. Pomoc zwykle obejmuje: wsparcie przy ustaleniu asortymentu, dobór lokalizacji, kontrole biznesowe, szkolenia dotyczące księgowości i rekrutacji pracowników.  Rozważając franczyzę jako pomysł na biznes każdy powinien odpowiedzieć sobie, czy preferuje komfort za cenę procentu, jaki musi oddawać franczyzodawcy i szeregu obowiązków wobec niego, czy może ceni sobie własną niezależność na tyle, żeby w tę formę biznesu nie inwestować. Warto przy tym pamiętać, że franczyza polega przede wszystkim na współpracy zainteresowanych stron, a nie na wydawaniu i przyjmowaniu rozkazów – choć również wymaga dyscypliny i umiejętności zarządzania.  #### Samochody elektryczne – kompendium wiedzy Każdy z nas słyszał o samochodach elektrycznych, a także o zapowiedziach, że takie pojazdy będą królować na polskich drogach w niedalekiej przyszłości. Na czym polega fenomen aut elektrycznych? Czy ich eksploatacja rzeczywiście jest tańsza? Czy samochody elektryczne są ekologiczne? Jakie modele są dostępne na polskim rynku? Podstawowe informacje o autach elektrycznych Samochody elektryczne to pojazdy posiadające jako napęd przynajmniej jeden silnik elektryczny. Aktualną definicję osobowego samochodu elektrycznego przybliża ustawa z 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych (t.j. Dz.U. 2018 poz. 317). Zgodnie z jej zapisem, samochód elektryczny to pojazd wykorzystujący do napędu wyłącznie energię elektryczną, akumulowaną przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania.  Wokół użytkowania aut elektrycznych urosło wiele mitów, które na szczęście wraz z rosnącą popularnością „elektryków” są powtarzane coraz rzadziej.  Co warto o nich wiedzieć? Pracują ciszej, emitują mniej hałasu i wibracji podczas jazdy niż klasyczne auta. Mają ograniczony zasięg – w zależności od technologii mogą przejechać ok. 300-500 km na jednym ładowaniu. Odległość ta spada po uruchomieniu systemu audio,  klimatyzacji lub ogrzewania w samochodzie. Nie emitują zanieczyszczeń do atmosfery podczas eksploatacji. W procesie produkcji są odpowiedzialne za większą emisję CO2 niż w przypadku produkcji samochodów spalinowych. Są tańsze w eksploatacji, ale mają wyższą cenę początkową niż ich odpowiedniki spalinowe. Jak działa samochód elektryczny? To pytanie cały czas zadaje sobie wielu potencjalnych nabywców aut na prąd. Zasada działania samochodu elektrycznego praktycznie nie różni się zbytnio od jego tradycyjnego odpowiednika. Podobnie jak w aucie spalinowym, sercem jest silnik, z tym że nie dochodzi w nim do procesu spalania paliwa. Zamiast tego, za pomocą specjalnej przekładni, przekazuje zmagazynowaną w akumulatorach energię elektryczną na koła. Co ciekawe, silniki elektryczne zamieniają aż 90% energii na ruch, podczas gdy ich spalinowe odpowiedniki z trudem osiągają efektywność na poziomie 40%. Warto również podkreślić, że konstrukcyjnie silnik elektryczny jest dużo prostszy od spalinowego. Przekłada się to na jego niższą awaryjność i dłuższą żywotność. Zaletą jest również cisza panująca we wnętrzu pojazdu i nisko umieszczony środek ciężkości. Samochód elektryczny prowadzi się tak samo lub nawet lepiej niż odpowiednik spalinowy. Tym, co szczególnie chwalą sobie posiadacze pojazdów elektrycznych, jest maksymalny moment obrotowy dostępny od samego początku, co bezpośrednio przekłada się na możliwość błyskawicznego przyspieszania. Warto przypomnieć, że nawet 840 konny Dodge Challenger SRT Demon miał poważne problemy z pokonaniem Tesli model S w wyścigu na 1/4 mili. Jeśli chodzi o budowę samochodu elektrycznego, istotnym elementem są wspomniane wcześniej akumulatory, pełniące rolę „baku”. To właśnie technologia magazynowania energii wciąż nastręcza producentom takich aut najwięcej trudności. Akumulatory są ciężkie i zajmują dużo miejsca, co wpływa na konstrukcję samochodu. Najczęściej umieszczane są w podłodze pojazdu, dzięki czemu nie ograniczają powierzchni bagażnika i jednocześnie obniżają środek ciężkości pojazdu. Wpływa to pozytywnie na jego właściwości jezdne. Jak zachowa się auto z napędem elektrycznym podczas wypadku? Auta elektryczne, podobnie jak spalinowe, muszą przejść testy zderzeniowe i badania potwierdzające ich bezpieczeństwo. W porównaniu z konwencjonalnymi pojazdami, mają mniej podzespołów, co ogranicza negatywne skutki zderzenia. Nie mają też baku z paliwem, a to jego wyciek jest najczęstszym powodem pożarów podczas wypadków. W przypadku naruszenia konstrukcji samochodu elektrycznego, cały system napędowy jest automatycznie odłączany. Czym różni się samochód elektryczny od hybrydowego? Samochody elektryczne mogą mieć różne rodzaje napędów, w związku z czym będą inaczej klasyfikowane. Wyróżniamy:  BEV – pojazdy całkowicie elektryczne (wykorzystujące jedynie energię z akumulatorów), HEV – hybrydy (silnik spalinowy jest wspomagany przez silnik elektryczny, a energia jest odzyskiwana z hamowania pojazdu),  PHEV – hybrydy typu plug-in (tego typu samochody posiadają silnik spalinowy i elektryczny, mogą być ładowane),  FCEV – czyli pojazdy wodorowe (zasilane ogniwami paliwowymi, w których wodór wchodzi w reakcję z tlenem, czego efektem jest produkcja energii elektrycznej oraz wody). Początki aut na prąd Co ciekawe, samochody elektryczne były jednymi z pierwszych pojazdów wykorzystywanych do przemieszczania się ludzi. Pierwszy powóz elektryczny powstał już w pierwszej połowie XIX wieku. Drogę dla rozwoju samochodów elektrycznych utorowało wynalezienie akumulatora i komutatora, dzięki czemu możliwe było napędzanie silnika prądem stałym.  Za sprawą masowej produkcji Forda T na początku XX wieku wyraźnie spadło zainteresowanie pojazdami elektrycznymi. Auta z silnikami spalinowymi były bardziej praktyczne i rozwojowe, a braki technologiczne nie pozwoliły pojazdom z napędem elektrycznym na podobną popularność.  Przełomowy okazał się rok 1947, kiedy w firmie Bell Telephone Laboratories skonstruowano pierwszy tranzystor. Mimo tego, że produkcja pojazdów z napędem elektrycznym była wciąż zbyt droga, technologia oparta na bazie tranzystora przetarła szlak dla nowoczesnych pojazdów z napędem elektrycznym.  W historii aut elektrycznych nie można pominąć początków słynnej Tesli. Tesla Inc. to amerykańskie przedsiębiorstwo motoryzacyjne zajmujące się produkcją w pełni elektrycznych samochodów. Pierwszy taki pojazd firma wprowadziła do obiegu w 2008 roku (Tesla Roadster). Kolejne modele pojawiły się w latach 2012-2017 (Model S, Model X oraz Model 3). Tesla nieustannie ulepsza wykorzystywane technologie, by produkowane pojazdy miały jeszcze większy zasięg i osiągały lepsze wyniki. Ładowanie pojazdów elektrycznych – jak to działa? Auto elektryczne można ładować na kilka sposobów – od gniazdka we własnym domu, przez system Wallbox, po publiczne stacje ładowania (np. na parkingach, przy autostradzie czy supermarkecie). Istnieją dwa podstawowe rodzaje ładowania: ładowanie AC i DC. Przy pierwszym rodzaju ładowania wbudowany w samochodzie prostownik zmienia prąd przemienny pobierany z sieci na prąd stały. Przy ładowaniu DC prąd jest zamieniany na stały poza samochodem (np. w stacji ładowania) – takie rozwiązanie zwiększa moc i skraca czas ładowania.  Czas ładowania zależy także od pojemności baterii akumulatorów oraz mocy stacji. Ładowarki dzielą się na: wolne (3 kW; średni czas ładowania 6-12 godzin), szybkie (7 kW; 3-6 godzin), bardzo szybkie (43 kW na prąd zmienny i 50 kW na prąd stały; 80% baterii w 30 minut) oraz superszybkie (120 kW; 30 minut). Co ważne, punktów ładowania w naszym kraju regularnie przybywa, czemu sprzyja duża aktywność inwestorów. Niemal każdy nowy projekt deweloperski przewiduje miejsce do ładowania elektryków. Szacuje się, że na jedną stację ładowania samochodów elektrycznych przypada w Polsce niespełna 5 aut osobowych. Samochody elektryczne nad Wisłą Lista aut z napędem elektrycznym dostępnych w Polsce stale rośnie, a upowszechnienie tej gałęzi motoryzacji wpływa pozytywnie na ceny. W tej chwili są droższe od pojazdów napędzanych silnikiem spalinowym, ale kuszą obietnicą niższych kosztów eksploatacji. Jakie modele aut elektrycznych znajdziemy na polskim rynku? BMW i3 to jedyny w pełni elektryczny model samochodu oferowany przez tego producenta. Jest niewielki i został stworzony głównie z myślą o mieszkańcach miast. Ceny zależą od zasięgu samochodu (czyli pojemności akumulatora) i wahają się od 150 tys. do 180 tys. zł. Z kolei Renault wypuścił na nasz rynek aż trzy modele aut elektrycznych. Dwuosobowy Twizy, pojemny Kangoo Z.E. oraz model o standardowych miejskich rozmiarach – ZOE. Nissan również postanowił odpowiedzieć na różne potrzeby konsumentów, prezentując model kompaktowy (Leaf) oraz dostawczy (e-NV200).  Mitsubishi w swojej ofercie postawił na kompaktowość i zaproponował polskim konsumentom model i-MiEV – mały miejski samochód, który osiąga maksymalną prędkość 120 km/h. Natomiast elektryczna wersja Volkswagena Golfa cechuje się klasycznym projektem – e-Golf praktycznie nie różni się on niczym od pozostałych odmian kompaktowego auta tej marki.  Również producenci tacy jak KIA, Toyota, Skoda, Mercedes, Peugeot, Audi czy Opel na poważnie zainteresowali się autami elektrycznymi i wprowadzili do sprzedaży własne modele aut na prąd. Polscy kierowcy mają z czego wybierać! #### Sztuczna inteligencja w biznesie. Wykorzystaj innowacje w swojej firmie! Sztuczna inteligencja jest już obecna w naszym codziennym życiu, choć w większości przypadków w nieuświadomiony dla użytkownika sposób. Niemal na każdym kroku korzystamy z rozwiązań AI, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Prowadząc firmę, warto jednak podejść do tematu świadomie i poznać zastosowania sztucznej inteligencji w biznesie, aby następnie wcielić wybrane rozwiązania w życie.  Możliwe zastosowania sztucznej inteligencji w biznesie W jakiej sferze życia można ją znaleźć? W każdej! Specjalnie napisane algorytmy decydują o tym, jakie treści są wyświetlane użytkownikowi portalu, a po analizie zachowania w sieci proponowane są odpowiednie usługi i rozwiązania. Sztuczna inteligencja jest również obecna podczas zakupów w sieci – to ona sugeruje podobne lub komplementarne produkty, które użytkownik może dodać do swojego koszyka. Rozwiązania AI wdrażane są we wszystkich branżach, m.in.: medycynie, HR, marketingu, motoryzacji, e-commerce, branży budowlanej. Temat sztucznej inteligencji potocznie kojarzony jest z odległą wizją przyszłości, natomiast prawda jest taka, że zadomowiła się już na dobre w naszym codziennym życiu. Z tego powodu tak ważne jest wdrażanie rozwiązań AI w biznesie. Nie tylko usprawniają one proces funkcjonowania firmy, ale też pozwalają nietypowo podejść do potrzeb klienta. Sztuczna inteligencja pomaga wpłynąć na efektywność, osiągnąć wyznaczone cele i wyprzedzić konkurencję. Planowanie rozwoju i przyszłych trendów Jakie możliwości daje zastosowanie sztucznej inteligencji w biznesie? Dzięki dostępnym systemom opartym na AI możliwe jest m.in. prognozowanie przyszłych trendów. Po wprowadzeniu posiadanych przez firmę danych, systemy są w stanie znaleźć zależności i przewidzieć przyszłe wydarzenia z nich wynikające. Mogą również przeanalizować sytuację gospodarczą, badając ceny rynkowe, kursy walutowe i ich zmienne, aktywność rynku oraz poziom sprzedaży. Co istotne dla wielu przedsiębiorców, sztuczną inteligencję wykorzystuje się przy planowaniu przyszłych inwestycji. Systemy eksperckie oparte na sztucznej inteligencji są w stanie przewidzieć zachowania konsumentów i zaproponować im odpowiednie produkty, a tym samym zwiększyć sprzedaż. Dostarczają odpowiednio wcześniej informacje o zapotrzebowaniu w konkretnym dziale, dzięki czemu wpływa to pozytywnie na efektywność i możliwość planowania rozwoju firmy. Co ważne, systemy oparte na AI pozwalają wykrywać nieprawidłowości i nadużycia finansowe, dzięki czemu można uszczelnić system finansowy firmy. Sztuczna inteligencja w służbie marketingu AI zmienia oblicze marketingu. Pozwala wyciągać niezwykle istotne informacje o zachowaniach konsumenckich i dostarczać rozwiązań skrojonych na miarę potrzeb danego klienta. Analiza i zarządzanie ogromną ilością danych oraz dostarczanie jakościowych wniosków prowadzi do tak wysokich wyników sprzedażowych, że nie da się zastąpić tej metody żadną inną technologią. Sztuczna inteligencja, wykorzystywana we wszystkich liczących się portalach społecznościach i komercyjnych, za pomocą analizy treści i zachowania użytkownika tworzy wysoce skuteczny system rekomendacji. Proponuje użytkownikowi treści, które mogą mu się spodobać, a treści te zmieniają się dynamicznie wraz ze zmianą zachowania użytkownika na stronie. Takie rozwiązania nie są zarezerwowane tylko dla wielkich graczy z Doliny Krzemowej. Każdy właściciel biznesu, posiadającego swój sklep internetowy, może skorzystać z rozwiązań AI, aby usprawnić i uatrakcyjnić swój proces sprzedaży. Inteligentne boty usprawniają pracę Czasy prymitywnych botów, które automatyczne generowały odpowiedzi, niekoniecznie zgodne z zadanym pytaniem, dawno odeszły w niepamięć. Współczesne boty idealnie nadają się do rozwiązywania dużej liczby powtarzających się problemów i prowadzenia zautomatyzowanej rozmowy z klientem. Sposób skomplikowania takiej rozmowy zależy od rozbudowania scenariusza i może zawierać nawet bardzo szczegółowe odpowiedzi. Wykorzystanie botów znacząco poprawia procesy w firmie, odciąża pracowników i pozwala im skupić się na bardziej wymagających zadaniach. Boty mają jednak swoje wady. Algorytm dawania odpowiedzi i podejmowania decyzji jest jednokierunkowy i zdecydowanie uniemożliwia wykorzystanie go w procesach, które wymagają elastycznej formuły. Poczucie bezpieczeństwa wyczytane z twarzy Stosunkowo nową odnogą w dziedzinie sztucznej inteligencji jest możliwość rozpoznawania twarzy, a nawet odczytywania emocji. Połączenie tego z systemem monitoringu otwiera całe spektrum możliwości w dziedzinie bezpieczeństwa, organizacji masowych eventów czy informacji o profilach konsumentów odwiedzających placówkę firmy. Wyższy poziom w motoryzacji Jedną z branż, która bardzo intensywnie korzysta z osiągnięć sztucznej inteligencji, jest branża motoryzacyjna. Już dostępne, jednak jeszcze nie w masowej produkcji, są samochody kontrolujące stan zmęczenia kierowcy. Jeżeli po analizie siatkówki oka kierowcy, system uzna, że jest on zbyt zmęczony, aby kontynuować jazdę, przejmuje prowadzenie samochodu. Sztuczną inteligencję w motoryzacji stosuje się również przy pracy nad autonomicznymi pojazdami czy podczas wprowadzania asystentów głosowych do nowszych modeli aut.    Podsumowując, wykorzystanie sztucznej inteligencji w biznesie daje szereg korzyści, m.in.: usprawnia funkcjonowanie firmy i zmniejsza koszty jej prowadzenia, aktywnie wspiera sprzedaż produktów, podnosi standardy obsługi klienta (wsparcie botów dostępne jest całą dobę). To tylko główne, ale nie jedyne powody, dla których warto zainteresować się tematem sztucznej inteligencji i wdrożyć proponowane przez nią rozwiązania w swojej firmie. #### „Zapłacimy, jak tylko nam zapłacą” – czyli zatory płatnicze w polskich firmach Według przedstawionego niedawno raportu Forum Obywatelskiego Rozwoju zatory płatnicze to problem, który dotyka dużą część polskich przedsiębiorstw i negatywnie wpływa na gospodarkę krajową. Niezapłacone faktury kosztują polskie firmy nawet 100 mld zł rocznie. Co czwarty przedsiębiorca zna problem niezapłaconych faktur Zator płatniczy powstaje na skutek nagromadzenia się zadłużeń i przechodzenia ich na kolejnych współpracujących ze sobą przedsiębiorców. Kiedy firma, która wykonała usługę i wystawiła za nią fakturę swojemu klientowi, nie otrzymuje od niego wynagrodzenia, zaczynają się komplikacje. W zależności od wysokości niezapłaconych należności taka firma może mieć kłopoty z utrzymaniem płynności finansowej, wypłacaniem pensji swoim pracownikom, a także utrzymaniem działającego przedsiębiorstwa. Problem ten w Polsce dotyczy ponad 25% przedsiębiorców, dlatego nie można go bagatelizować. Raport FOR wykazał wiele ciekawych zależności. Z problemem niezapłaconych faktur najbardziej boryka się branża budowlana. Według FOR wynika to z zależności, jaka istnieje pomiędzy zatorami płatniczymi a szarą strefą. Przedsiębiorstwa, które działają w branżach z istotnym udziałem szarej strefy, są ponad czterokrotnie bardziej narażone na wystąpienie tego problemu. Zatory płatnicze zatrzymują gospodarkę Zatory płatnicze wpływają również negatywnie na funkcjonowanie polskiej gospodarki. Jak wskazuje FOR, są między innymi odpowiedzialne za niski stopień inwestycji przedsiębiorstw w naszym kraju. Od 10 lat stopa inwestycji w Polsce należy do najniższych spośród krajów Europy Środkowo-Wschodniej i wynosi niewiele ponad 10% PKB, podczas gdy średnia w regionie to ponad 16%! Przeciwdziałanie zatorom płatniczym Brak możliwości planowania rozwoju firmy i inwestycji to istotny problem w przypadku niezapłaconych faktur. FOR jasno podkreśla, że potrzebne są zmiany w systemie prawnym i odpowiednie podejście władz, które powinny dbać o przyjazne warunki dla innowacyjnych firm szukających rynkowych rozwiązań tego problemu. Z perspektywy każdego przedsiębiorcy, może on samodzielnie wpłynąć na zmniejszenie problemu i jego konsekwencji poprzez terminowe płacenie swoich zobowiązań i szukanie kontrahentów, którzy cieszą się dobrą opinią w branży. W tym celu warto również sprawdzić firmę w ogólnodostępnych rejestrach lub serwisach udostępniających referencje od dotychczasowych partnerów biznesowych.  Faktoring sposobem na zatory płatnicze Polscy przedsiębiorcy narażeni na ryzyko zatorów płatniczych coraz częściej sięgają po faktoring. Dzięki temu firma nie musi miesiącami czekać na przelew od swojego kontrahenta. Otrzymuje pieniądze od faktora (banku lub firmy faktoringowej) w krótkim czasie po wystawieniu faktury dla klienta.  Faktoring może ponadto obejmować dodatkowe usługi, takie jak np. monitorowanie płatności przez faktora, windykacja należności czy wsparcie w prowadzeniu rozliczeń. Główną zaletą faktoringu jest utrzymanie płynności finansowej firmy, w efekcie czego ograniczone jest ryzyko bankructwa czy utraty wiarygodności. Uzyskane finansowanie można przeznaczyć na dowolny cel – również na inwestycje. #### Pracownica w ciąży. Podstawowe prawa i przywileje, o których powinieneś wiedzieć Pracownica, którą zatrudniasz, właśnie poinformowała Cię, że jest w ciąży? To nie powód do paniki. Poznaj podstawowe prawa, jakie jej przysługują i przekonaj się, że przy woli współpracy z obu stron firma nie musi stawać na głowie. „Jestem w ciąży” – słowa, które mają moc prawną Od momentu poinformowania przez pracownicę o tym, że spodziewa się dziecka, kodeks pracy nakłada na pracodawcę szereg obowiązków, których celem jest otoczenie jej szczególną opieką. Część z tych obowiązków ma charakter bezwzględny, co oznacza, że nawet na życzenie pracownicy nie można ich uchylić. Czy pracodawca może zwolnić kobietę w ciąży? Jednym z podstawowych praw kobiet w ciąży w pracy jest zakaz ich zwalniania. Pracodawca nie może rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży i w czasie urlopu rodzicielskiego, ale również wychowawczego i macierzyńskiego. Wyjątek? – Zaistnienie przyczyny uzasadniającej rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z winy pracownicy. W takim przypadku na wypowiedzenie umowy musi wyrazić zgodę organizacja związkowa reprezentującą pracownicę. – Jeżeli firma ogłosiła upadłość, pracodawca może rozwiązać umowę o pracę za wypowiedzeniem w okresie ciąży lub urlopu macierzyńskiego. – Zasada nie obowiązuje, jeżeli pracownica pracuje na okresie próbnym, nieprzekraczającym jednego miesiąca. Stopień zaawansowania ciąży ma znaczenie Jeżeli umowa pracownicy (umowa o pracę na czas określony lub okres próbny dłuższy niż jeden miesiąc) według planu ulegałaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, w takim wypadku automatycznie ulega przedłużeniu do dnia porodu. Wyjątek? – Jeżeli umowa o pracę została zawarta na czas określony, w celu zastąpienia pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności, wtedy nie stosuje się wyżej wymienionej zasady. Czas pracy przyszłej mamy Pracownica w ciąży nie może pracować: – w godzinach nadliczbowych (maksymalny czas pracy w ciągu dnia to 8 godzin), – w porze nocnej, – w przerywanym czasie pracy. Dodatkowo pracownica w ciąży nie może być bez swojej zgody oddelegowana poza miejsce zamieszkania. Jeżeli nie wyrazi zgody, nie musi wyjeżdżać na delegację i nie ponosi z tytułu odmowy konsekwencji. „Badanie lekarskie? Tak, może Pani wyjść wcześniej” Jednym z kolejnych zapisów ułatwiających funkcjonowanie ciężarnej pracownicy jest przepis dotyczący badań lekarskich. Jeżeli lekarz zleci pracownicy badania związane z ciążą, których przeprowadzenie jest możliwie jedynie w czasie pracy, pracownica ma prawo je wykonać w tym czasie. Czas na wykonanie badań rozumiany jest jako czas przeprowadzenia samego badania, przejazdu na badania oraz na czynności z nim związane. Za taką nieobecność pensja nie jest pomniejszana – pracownica otrzymuje pełne wynagrodzenie. Wynagrodzenie chorobowe w ciąży Pracownica w ciąży ma prawo wykorzystać 270 dni zwolnienia lekarskiego. Chociaż wiele ciężarnych kobiet pracuje do ostatnich chwil przed porodem, to ze względów zdrowotnych część z nich przechodzi na zwolnienie lekarskie do końca ciąży. Kto i w jakiej wysokości wypłaca świadczenie za ten okres?  Ciężarnej pracownicy przysługuje 100% średniomiesięcznego wynagrodzenia za cały okres przebywania na zwolnieniu. Przez pierwsze 33 dni w roku zatrudniona otrzymuje wynagrodzenie chorobowe w ciąży od pracodawcy. Od 34. dnia otrzyma zasiłek chorobowy wypłacany przez ZUS. Jeżeli pracodawca zatrudnia więcej niż 20 pracowników, w dalszym ciągu to on wypłaca świadczenie.  Prawa ciężarnej w pracy uciążliwej, niebezpiecznej lub szkodliwej Kobiety w ciąży zgodnie z prawem nie mogą wykonywać prac uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia i przebiegu ciąży. Wśród tego rodzaju prac znajdują się między innymi prace związane z nadmiernym wysiłkiem fizycznym (w tym ręcznym transportem ciężarów), prace w mikroklimacie zimnym, gorącym i zmiennym, a także w narażeniu na hałas lub drgania. Szczegółowy wykaz prac uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia kobiet w ciąży znajduje się w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 3 kwietnia 2017 r.  Wyżej wymienione obowiązki należą do podstawowych praw pracowniczych, do przestrzegania których obliguje prawo. Po bardziej szczegółowe regulacje, dotyczące na przykład poszczególnych branż, warto sięgnąć do kodeksu pracy. W myśl powiedzenia „nieznajomość prawa szkodzi” lepiej poznać je wszystkie i odpowiedzialnie podejść do budowania relacji z pracownicami, które spodziewają się dziecka. #### Faktoring – co to jest, jak działa i jakie są rodzaje faktoringu? Polscy przedsiębiorcy powszechnie zmagają się z problemem nieterminowego opłacania faktur przez swoich kontrahentów. Z powodu zamrożonych środków często nie są w stanie finansować bieżących kosztów działalności, co może prowadzić nawet do upadku firmy. Jedną ze skutecznych metod odzyskiwania należności jest faktoring. W artykule wyjaśniamy, na czym polega faktoring i jakie wyróżniamy rodzaje. Tłumaczymy także, od czego zależą koszty faktoringu i jak przekłada się na płynność finansową zarówno większych firm, jak i sektora MŚP. Co to jest faktoring? Definicja pojęcia Firmy narażone na ryzyko zatorów płatniczych mogą skorzystać z zewnętrznego źródła finansowania, jakim jest faktoring. Faktoring bazuje na transakcji sprzedaży wierzytelności. Przedsiębiorca przekazuje na rzecz Faktora faktury wystwawione dla swoich kontrahentów wraz z prawem do roszczeń. W tym celu zawierają umowę cesji wierzytelności, która objętmuje jedynie te faktury, których termin zapłaty jeszcze nie upłynął. W ich przypadku obowiązek uregulowania zobowiązania pojawia się po długim czasie od momentu sprzedaży, np. dopiero po 90 dniach. Przedsiębiorca, który korzysta z usługi faktoringu, nie musi miesiącami czekać na przelew od swojego kontrahenta. Otrzymuje pieniądze od Faktora (banku lub firmy faktoringowej) w krótkim czasie po wystawieniu faktury dla kontrahenta. Faktoring może również obejmować pakiet dodatkowych usług, takich jak: monitorowanie płatności przez faktora, windykacja należności, wsparcie w prowadzeniu rozliczeń, przejęcie przez Faktora ryzyka niewypłacalności dłużnika – jeśli firma zdecyduje się na faktoring pełny. Jak działa faktoring? 7 kroków Umowa faktoringu jest zawierana pomiędzy faktorantem (przedsiębiorcą, który korzystają z tej formy finansowania) a faktorem (instytucją, która nabywa wierzytelność). Poniżej przedstawiamy podstawowe etapy faktoringu. Przedsiębiorca (faktorant) realizuje usługę lub sprzedaż i wystawia fakturę z odroczoną płatnością swojemu kontrahentowi. Faktorant przesyła do faktora wniosek faktoringowy wraz z wymaganymi załącznikami. Faktor weryfikuje otrzymane dokumenty, a także wiarygodność faktoranta oraz jego kontrahenta. W przypadku pozytywnej weryfikacji podpisywana jest umowa faktoringu wraz z cesją wierzytelności.  Faktorant zgłasza poprzez platformę on-line Faktora nieprzeterminowane faktury wystawione dla kontrahentów objętych umową faktoringu. Na rachunek bankowy faktoranta przelewane są środki pieniężne za faktury w zazwyczaj 80-90% wartości faktury. Kontrahent (dłużnik) dokonuje płatności na konto faktora lub zwleka z uregulowaniem należności. Faktor pobiera od przedsiębiorcy naliczone na podstawie umowy prowizje i odsetki. Jeżeli dłużnik nie płaci w terminie, wtedy firma faktoringowa rozpoczyna świadczenie ewentualnych usług dodatkowych – np. windykacji. Na etapie weryfikacji wniosku faktor może poddać analizie: wielkość obrotów firmy faktoranta, długość działania firmy na rynku, jakość współpracy pomiędzy faktorantem a jego kontrahentem. wiarygodność i wypłacalność jego kontrahentów Rodzaje faktoringu Warto, aby przedsiębiorca przed podpisaniem umowy wiedział, jakie usługi obejmuje faktoring i czym różnią się poszczególne rodzaje faktoringu. Faktoring pełny lub niepełny Jednym z rodzajów jest faktoring pełny (bez regresu). W tym przypadku Faktor przejmuje na siebie pełne ryzyko niewypłacalności kontahenta. Nie może więc wymagać od faktoranta, aby ten z własnych środków pokrył nieuregulowane przez kontrahenta zobowiązanie. Faktoring niepełny (z regresem) nie zwalnia natomiast przedsiębiorcy z odpowiedzialności za niewypłacalność dłużnika. W sytuacji gdy kontahent nie może uregulować zaległej kwoty dla Faktora, obowiązek zapłaty należności spada na faktoranta.  Faktoring mieszany Pośrednie rozwiązanie stanowi tzw. faktoring mieszany. W tym przypadku odpowiedzialność faktora za brak wypłacalności kontrahenta jest ograniczona jedynie do wskazanej w umowie kwoty – pozostałą część zobowiązania musi więc pokryć przedsiębiorca. Faktoring jawny a faktoring cichy Usługa faktoringowa dzieli się również ze względu na to, czy kontrahenci są informowani o przejęciu wierzytelności przedsiębiorcy przez Faktora. W faktoringu jawnym informacje o cesji wierzytelności są przekazywane kontahentom. Od tego momentu powinni oni dokonywać płatności za faktury wyłącznie na konto firmy faktoringowej. Cichy faktoring jest natomiast chętnie wybierany przez te firmy, które obawiają się pogorszenia stosunków z partnerami biznesowymi w związku z posądzeniem o brak zaufania. Kontahenci nie są informowani o cesji wierzytelności na rzecz Faktora. Faktoring odwrotny Faktoring odwrotny pozwala przedsiębiorcy wydłużyć termin spłaty zobowiązań wobec swoich dostawców, którzy otrzymują zapłatę od faktora, zgodnie z terminem płatności na fakturze z odroczoną płatnością. Przedsiębiorca, który korzysta z usługi faktoringu odwrotnego, staje się odtąd dłużnikiem firmy faktoringowej. Dzięki temu zyskuje dodatkowy czas na uregulowanie płatności za fakturę, zwykle 1-2 miesiące. Musi jednak zapłacić prowizję. Ile kosztuje faktoring? Koszty związane z realizacją usługi Przedsiębiorca korzystający z usługi faktoringu powinien być przygotowany na pewne koszty. Ich wysokość będzie uzależniona zwłaszcza od tego, na jaki rodzaj faktoringu się zdecyduje, wartości limitu czy liczby kontrahentów. Zazwyczaj naliczana jest prowizja od limitu. Prowizja faktoringowa przysługuje Faktorowi w związku z obsługą wierzytelności. W przypadku pełnego faktoringu może również zostać naliczona prowizja za przejęcie ryzyka niewypłacalności. Przedsiębiorca musi się również liczyć z kosztami w postaci comiesięcznych odsetek, naliczanych od kwoty udzielonego przez firmę faktoringową finansowania. Faktor może go również obciążyć kosztami windykacji, jeżeli dłużnik nie opłaci faktury w terminie. Jakie są zalety faktoringu? Główną zaletą faktoringu jest poprawa płynności finansowej firmy. Przedsiębiorca uzyskuje szybki dostęp do zamrożonych środków. Dzięki temu może pokrywać bieżące koszty prowadzenia działalności (np. podatek dochodowy, VAT, ZUS), wypłacać wynagrodzenia pracownikom, a także regulować zobowiązania wobec kontrahentów. W efekcie zmniejsza się ryzyko bankructwa firmy czy utraty wiarygodności. Uzyskane finansowanie, w przeciwieństwie do bankowego kredytu, można przeznaczyć na dowolny cel – również na inwestycje. Faktoring działa mobilizująco na kontrahentów, którzy po otrzymaniu informacji o przejęciu wierzytelności przez faktora szybciej regulują zobowiązania. Faktoring przyczynia się również do wzrostu konkurencyjności firm, ponieważ mogą one oferować kontrahentom długie terminy płatności za faktury. Przedsiębiorca, który wywiązuje się na czas ze zobowiązań wobec kontrahentów, zyskuje nie tylko większą wiarygodność stabilnego partnera w bizesie, ale i większe szanse otrzymania rabatów. Pozostałe zalety faktoringu to m.in.: możliwość przeniesienia na faktora odpowiedzialności za brak wypłacalności dłużnika, brak konieczności odnawiania umowy faktoringowej – jest ona zwykle podpisywana na czas nieokreślony, alternatywa do kredytu, wypracowanie lepszej kultury płatniczej kontahetów objętych faktoringiem. Co jeszcze warto wiedzieć o faktoringu? Przed zawarciem umowy warto być świadomym, że faktoring wiąże się z prowizjami i odsetkami pobieranymi przez firmy faktoringowe. Pozostałe ograniczenia faktoringu to np.: objęcie faktoringiem jedynie nieprzeterminowanych faktur, utrudniony dostęp dla nowo powstałych firm – aby skorzystać z faktoringu, zazwyczaj konieczna jest co najmniej roczna obecność na rynku. Faktoring jako sposób na finansowanie faktur – podsumowanie Faktoring to warte rozważenia rozwiązanie dla tych przedsiębiorców, którzy wystawiają swoim kontrahentom faktury z odroczonym terminem płatności. Pozwala utrzymać płynność finansową przedsiębiorstwa, a tym samym uniknąć ryzyka bankructwa czy utraty wiarygodności firmy. Mobilizuje kontrahentów do szybszego regulowania zobowiązań, a także pomaga uzyskać przewagę konkurencyjną. #### Twoi kontrahenci nie opłacają faktur w terminie? Faktoring pomoże Ci utrzymać płynność finansową Polscy przedsiębiorcy powszechnie zmagają się z problemem nieterminowego opłacania faktur przez swoich kontrahentów. Z powodu zamrożenia środków nie są w stanie finansować bieżących kosztów działalności, co często prowadzi do upadku firmy. Jedną z metod odzyskiwania należności stanowi faktoring. Na czym polega? Jakie wyróżniamy rodzaje faktoringu? Jakie są korzyści takiego rozwiązania? W artykule odpowiemy na te pytania. Co to jest faktoring? Definicja pojęcia Firmy narażone na ryzyko zatorów płatniczych mogą skorzystać z zewnętrznego źródła finansowania, jakim jest faktoring. Definicja tego pojęcia kładzie nacisk na to, że mamy w tym przypadku do czynienia z transakcją polegającą na sprzedaży wierzytelności. Przedsiębiorca przekazuje na rzecz podmiotu świadczącego usługę faktoringu prawo do roszczeń wynikających z faktur wystawionych swoim kontrahentom. W tym celu dochodzi do zawarcia umowy cesji wierzytelności. Mogą być nią objęte jedynie takie faktury, których termin zapłaty jeszcze nie upłynął. Są to zazwyczaj dokumenty z odroczonym terminem płatności – w ich przypadku obowiązek uregulowania zobowiązania pojawia się po długim czasie od momentu sprzedaży, np. dopiero po 90 dniach. Przedsiębiorca, dzięki korzystaniu z usługi faktoringu, nie musi miesiącami czekać na przelew od swojego kontrahenta. Otrzymuje pieniądze od faktora (banku lub firmy faktoringowej) w krótkim czasie po wystawieniu faktury dla klienta. Faktoring może również obejmować pakiet dodatkowych usług, takich jak: monitorowanie płatności przez faktora, windykacja należności, wsparcie w prowadzeniu rozliczeń, przejęcie przez pośrednika ryzyka niewypłacalności dłużnika – jeśli firma zdecyduje się na faktoring pełny. Jak działa faktoring? Umowa usługi faktoringu jest zawierana pomiędzy faktorantem (przedsiębiorcą korzystającym z tej formy finansowania) a faktorem (instytucją nabywającą wierzytelność). Podstawowe etapy faktoringu są następujące: Przedsiębiorca (faktorant) realizuje usługę i wystawia fakturę z odroczoną płatnością swojemu kontrahentowi; Faktorant przesyła do faktora wniosek o zawarcie umowy faktoringu i dołącza nieprzeterminowane faktury; Faktor weryfikuje otrzymane dokumenty, a także wiarygodność faktoranta oraz jego kontrahenta; W przypadku pozytywnej weryfikacji, podpisywana jest umowa cesji wierzytelności. Faktor odkupuje od przedsiębiorcy prawa do jego faktur; Na rachunek bankowy faktoranta przelewane są środki pieniężne za faktury w formie zaliczki – zazwyczaj 80-90% wartości faktury. W przypadku niedużych kwot, przelew jest realizowany nawet w kilkanaście minut; Kontrahent (dłużnik) dokonuje płatności na konto faktora lub zwleka z uregulowaniem należności; Pośrednik pobiera od przedsiębiorcy naliczone na podstawie umowy prowizje i odsetki. Jeżeli dłużnik nie płaci w terminie, wtedy firma faktoringowa rozpoczyna świadczenie ewentualnych usług dodatkowych – np. windykacji. Na etapie weryfikacji wniosku faktor może poddać analizie: wielkość obrotów firmy faktoranta, wyciągi z jego rachunku bankowego, długość działania firmy na rynku, metodę prowadzenia rachunkowości, długość i jakość współpracy pomiędzy faktorantem a jego kontrahentem. Firma faktoringowa w przypadku wątpliwości odnośnie wiarygodności przedsiębiorcy oraz wypłacalności jego kontrahenta może zażądać dodatkowych zabezpieczeń umowy. Mogą one przyjąć postać pełnomocnictwa do rachunku bankowego czy weksla in blanco. Rodzaje faktoringu Warto, aby przedsiębiorca przed podpisaniem umowy wiedział, jakie usługi obejmuje faktoring. Jednym z jego rodzajów jest faktoring pełny (bez regresu). W tym przypadku firma faktoringowa przejmuje na siebie pełne ryzyko niewypłacalności dłużnika. Nie może więc wymagać od faktoranta, aby ten z własnych środków pokrył nieuregulowane przez kontrahenta zobowiązanie. Faktoring niepełny (z regresem) nie zwalnia natomiast przedsiębiorcy korzystającego z faktoringu z odpowiedzialności za niewypłacalność dłużnika. W sytuacji braku możliwości uregulowania przez niego zaległej kwoty, obowiązek zapłaty należności spada na faktoranta. Faktoring z regresem pozwala zarazem firmie faktoringowej żądać od przedsiębiorcy zwrotu uzyskanej wcześniej zaliczki za sprzedane faktury.  Pośrednie rozwiązanie stanowi tzw. faktoring mieszany. W tym przypadku odpowiedzialność faktora za brak wypłacalności kontrahenta jest ograniczona jedynie do wskazanej w umowie kwoty – pozostałą część zobowiązania musi więc pokryć przedsiębiorca. Usługa faktoringowa dzieli się również ze względu na to, czy kontrahenci są informowani o przejęciu wierzytelności przedsiębiorcy przez pośrednika. Faktoring jawny zakłada przekazanie dłużnikom informacji o cesji wierzytelności. Od tego momentu powinni oni dokonywać płatności za faktury wyłącznie na konto firmy faktoringowej. Cichy faktoring pozwala natomiast na zatajenie faktu zawarcia umowy z nowym wierzycielem. Rozwiązanie to jest chętnie wybierane przez te firmy, które obawiają się pogorszenia stosunków z partnerami biznesowymi w związku z posądzeniem o brak zaufania. Na czym polega faktoring odwrotny? W tym przypadku to dłużnik podpisuje umowę z faktorem. Faktoring odwrotny pozwala przedsiębiorcy wydłużyć termin spłaty zobowiązań wobec dostawców. Kontrahenci otrzymują zapłatę od faktora, zgodnie z terminem płatności na fakturze z odroczoną płatnością. Przedsiębiorca korzystający z usługi faktoringu odwrotnego staje się odtąd dłużnikiem firmy faktoringowej. Dzięki temu zyskuje dodatkowy czas na uregulowanie płatności za fakturę, zwykle 1-2 miesiące. Wiąże się to z koniecznością zapłacenia prowizji. Ile kosztuje faktoring? Koszty związane z realizacją usługi Przedsiębiorca korzystający z usługi faktoringu powinien być przygotowany na poniesienie szeregu kosztów. Ich wysokość będzie uzależniona zwłaszcza od tego, na jaki rodzaj faktoringu się zdecyduje, a także od kwoty długu, wartości limitu czy liczby kontrahentów. Zazwyczaj naliczana jest prowizja przygotowawcza, którą firma faktoringowa pobiera za sporządzenie umowy oraz dokonanie analizy wiarygodności faktoranta. Prowizja operacyjna przysługuje natomiast w związku z obsługą wierzytelności i jej wartość zależy od kwoty na fakturze. W przypadku pełnego faktoringu, może również zostać naliczona prowizja za przejęcie ryzyka niewypłacalności. Przedsiębiorca musi się również liczyć z kosztami w postaci comiesięcznych odsetek, naliczanych od kwoty udzielonego przez firmę faktoringową finansowania. Im dłuższy jest jego okres, tym wyższe koszty poniesie przedsiębiorca. Faktor może go również obciążyć kosztami windykacji, jeżeli dłużnik nie opłaci faktury w terminie. Zalety faktoringu Główną zaletą faktoringu jest możliwość utrzymania płynności finansowej firmy. Przedsiębiorca uzyskuje szybki dostęp do zamrożonych środków. Dzięki temu może pokrywać bieżące koszty prowadzenia działalności (np. podatek dochodowy, VAT, ZUS), wypłacać wynagrodzenia pracownikom, a także regulować zobowiązania wobec kontrahentów. W efekcie ograniczone jest ryzyko bankructwa firmy czy utraty wiarygodności. Uzyskane finansowanie, w przeciwieństwie do bankowego kredytu, można przeznaczyć na dowolny cel – również na inwestycje. Faktoring działa mobilizująco na kontrahentów, którzy po otrzymaniu informacji o przejęciu wierzytelności przez faktora szybciej regulują zobowiązania. Faktoring przyczynia się również do wzrostu konkurencyjności firm, ponieważ mogą one oferować kontrahentom długie terminy płatności za faktury. Przewagę nad pozostałymi przedsiębiorstwami z branży można uzyskać również dzięki zrealizowanym inwestycjom. Często pomagają one ograniczyć koszty działalności, a zarazem zwiększyć wydajność pracy. Dzięki temu firma może sobie pozwolić na obniżenie cen. Przedsiębiorca wywiązujący się na czas z zobowiązań wobec kontrahentów zyskuje ponadto większe szanse otrzymania rabatów. Pozostałe zalety faktoringu to m.in.: uproszczone procedury uzyskania finansowania – zwykle w celu zabezpieczenia niezbędne jest jedynie dokonanie cesji wierzytelności na podstawie faktur, możliwość przeniesienia na faktora odpowiedzialności za brak wypłacalności dłużnika, brak konieczności odnawiania umowy faktoringu – jest ona zwykle podpisywana na czas nieokreślony, możliwość wliczenia opłat za usługę faktoringu w koszty firmy i odliczenia od podatku, szansa uzyskania finansowania również w przypadku braku posiadania zdolności kredytowej – firmy faktoringowe jej nie analizują, wysoki maksymalny limit finansowania. Co jeszcze warto wiedzieć o faktoringu? Przed zawarciem umowy warto być świadomym, że faktoring wiąże się z prowizjami i odsetkami pobieranymi przez firmy faktoringowe. Istotną kwestię stanowi także ryzyko pogorszenia relacji z kontrahentami i w efekcie zerwania współpracy. Mogą oni potraktować sprzedaż wierzytelności faktorowi jako brak zaufania lub sygnał, że kondycja finansowa dotychczasowego partnera biznesowego ulega osłabieniu. Pozostałe ograniczenia faktoringu to np.: objęcie faktoringiem jedynie nieprzeterminowanych faktur, utrudniony dostęp dla nowo powstałych firm – aby skorzystać z faktoringu, zazwyczaj konieczna jest co najmniej roczna obecność na rynku. Faktoring to zatem warte rozważenia rozwiązanie dla tych przedsiębiorców, którzy wystawiają swoim kontrahentom faktury z odroczonym terminem płatności. Pozwala utrzymać płynność finansową, a tym samym uniknąć ryzyka bankructwa czy utraty wiarygodności firmy. Mobilizuje kontrahentów do szybszego regulowania zobowiązań, a także stwarza możliwości uzyskania przewagi konkurencyjnej. #### Smog. Gdzie był do tej pory i czy naprawdę jest taki groźny? Czym właściwie jest smog, czyli wróg publiczny nr 1 ostatnich miesięcy? Czy przyczyniasz się (a jeśli tak, to w jakim stopniu) do wzrostu poziomu zanieczyszczenia powietrza w Twoim mieście? Wszystko, co chcesz wiedzieć o smogu, ale bałeś się zapytać. Lub być może, pomimo pytań, dotychczasowe odpowiedzi okazały się niezadowalające. Co to jest smog? Podstawowe informacje Termin smog jest wypadkową angielskich słów – smoke (dym) i fog (mgła) – i wbrew pozorom nie jest ani nowym terminem, ani tym bardziej nowym zjawiskiem. Już sama nazwa nie zwiastuje niczego przyjemnego, a po zagłębieniu się w temat okazuje się, że jest to raptem wierzchołek góry lodowej. Występują dwa główne rodzaje smogu – typ londyński i typ Los Angeles. W naszym kraju przeważa ten pierwszy, składający się głównie z tlenków azotu, siarki, węgla i węglowodorów aromatycznych oraz metali ciężkich. Jego nazwa wzięła się od historycznego wielkiego smogu londyńskiego z 1952 roku. Wówczas, w ciągu czterech dni, w wyniku jego pojawienia się zmarło 4 tys. osób, a łącznie pochłonął 12 tys. ofiar.  Trujące, nienaturalne zjawisko występuje wtedy, gdy w powietrzu znajduje się dużo zanieczyszczeń, a warunki atmosferyczne sprzyjają ich koncentracji. Wtedy szkodliwe cząsteczki nie unoszą się do góry, a zamiast tego pozostają blisko powierzchni ziemi, co osobom nieświadomym zagrożenia może przypominać zwykłą mgłę. Mierzenie poziomu smogu Poziom zanieczyszczenia powietrza na zewnątrz najłatwiej kontrolować za pomocą stron internetowych i aplikacji mobilnych, które korzystają z pomiarów GiOŚ i sieci czujników. Stacje monitorujące jakość powietrza oprócz stężenia pyłów zawieszonych PM 10 i PM 2,5 analizują wartości innych niebezpiecznych substancji. Pomiar odbywa się z wykorzystaniem dwóch uzupełniających się metod: manualnej (referencyjnej) i automatycznej. Dzięki temu mieszkańcy na bieżąco otrzymują dane o poziomie smogu poprzez internet i aplikacje, a naukowcy mogą weryfikować ich dokładność po wykonaniu bardziej zaawansowanych i czasochłonnych badań.  Istnieją również mierniki smogu do pomiarów wewnętrznych, które pokazują jakość powietrza, jakim oddychamy w domu, pracy czy szkole. Niebezpieczne skutki smogu Smog zwiększa ryzyko pojawienia się wielu chorób dróg oddechowych (np. astmy) i innych różnego rodzaju dolegliwości. Na uszczerbek na zdrowiu szczególnie narażone są dzieci i osoby starsze, ale też kobiety w ciąży i alergicy. Specjaliści z WHO szacują, że zanieczyszczenie powietrza odpowiada za 15 proc. wszystkich zgonów powodowanych rakiem płuc. Oprócz tego schorzenia, smog jest przyczyną wielu nowotworów. Wraz ze wzrostem stężenia smogu, rośnie ryzyko zachorowania na różne choroby. Z jego powodu ludzie uskarżają się na problemy z oddychaniem, bóle głowy, podrażnienie oczu, nosa i gardła. Szacunkowo, przyczyną 45 tys. przedwczesnych zgonów w naszym kraju jest właśnie smog, a zanieczyszczenie powietrza jest jednym z głównych czynników wpływających na zdrowie. Gdyby nie zabójcze połączenie dymu i mgły, Polacy żyliby dłużej nawet o 9 miesięcy. Skutki smogu mogą dotyczyć również innych niż oddechowy układów w organizmie – m.in. układu krążenia. Cząsteczki pyłu są w stanie bez trudu przeniknąć z płuc do krwioobiegu i zaatakować rozmaite narządy. Przykładowe schorzenia wywołane przez zanieczyszczone powietrze to chociażby nadciśnienie tętnicze, zaburzenia krążenia, wylew, a nawet zawał serca. Na negatywne skutki smogu jest narażony także układ nerwowy.  Oprócz skutków zdrowotnych, smog ma również niekorzystny wpływ na środowisko naturalne. Prowadzi on do zanieczyszczenia gleby, co w przypadku ziem uprawnych podnosi poziom stężenia substancji rakotwórczych w ziemi i rosnących w niej produktach rolnych. Szczególnie w okresie jesienno-zimowym możemy obserwować zanieczyszczenie widocznym pyłem, który osadza się na oknach czy samochodach.  Jak powstaje smog? Źródła i przyczyny smogu Główną przyczyną smogu w Polsce jest spalanie kiepskiej jakości węgla (ale niestety także odpadów) i duży ruch samochodowy. Najwięcej zanieczyszczeń emituje spalanie w domowych piecach śmieci, mułu i miału węglowego. W większości krajów Unii Europejskiej miał i muł uważany jest za odpad przy wydobyciu węgla i nie jest sprzedawany ani użytkowany. Dzieje się tak dlatego, że w „starej Europie” piece węglowe muszą spełniać określone normy, a świadomość ekologiczna jest na dużo wyższym poziomie niż nad Wisłą. W Polsce cały czas czekamy na odpowiednie regulacje i na wprowadzenie norm zarówno dla sprzedawanych pieców, jak i węgla pod kątem emisji zanieczyszczeń. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), 33 z 50 miast Unii Europejskiej o największym stężeniu pyłu znajduje się w Polsce. Smog powstaje głównie w trakcie spalania paliw stałych oraz resztek roślinnych i odpadów przy niedoborze tlenu. W naszym kraju problem stanowi fakt, że Polacy w piecach, kuchniach kaflowych i kominkach palą byle czym i byle jak. Badania pokazują, że 80 proc. benzopirenu w Polsce powstaje właśnie wskutek ogrzewania budynków. Kwestia jest skomplikowana i jak dotąd nikomu nie udało się z nią uporać. Pomimo tego, że Kraków oferuje mieszkańcom dopłatę do wymiany pieców węglowych na gazowe, elektryczne lub olejowe, chętnych jest niewielu. Dla wielu rodaków najważniejszym kryterium przy wyborze paliwa okazują się koszty ogrzewania. Jak wynika z badań, co piąty z nas uznaje spalanie śmieci za zachowanie ekonomiczne i ekologiczne. Drugim ważnym źródłem tzw. niskiej emisji są samochody. Szczególnie szkodliwe są auta wyposażone w silniki diesla, a także stare samochody używane, których w Polsce nie brakuje. W centrach miast planowane są strefy niskoemisyjne, do których mogłyby wjeżdżać tylko pojazdy spełniające rygorystyczne normy. Polska ma ambicję inwestowania w samochody z napędem elektrycznym, ale czy to wystarczy? Co więcej, analizy przeprowadzone przez naukowców w Belgii pokazują, że nawet tak zwane ekologiczne pojazdy mogą być źródłem zanieczyszczeń powietrza (pochodzących ze ścierania się opon i klocków hamulcowych).  Jak walczyć ze smogiem? Możemy wyróżnić dwa kierunki w sposobach walki ze smogiem – aktywne i pasywne. Metody aktywne polegają na czynnym działaniu na rzecz redukcji zanieczyszczenia powietrza. Zaliczamy do nich m.in. edukację proekologiczną, odpowiednie urządzenie terenu wokół domu oraz instalacja ekologicznych źródeł ogrzewania, a także wybór mniej szkodliwego środka transportu w mieście. Do ograniczenia smogu w Polsce przyczyniają się także coraz liczniejsze programy i kontrole. Przykładem może być zakaz palenia w piecach paliwami stałymi czy kontrole kominów za pomocą dronów z odpowiednimi czujnikami. Bierne metody walki ze smogiem pozwalają jedynie na ograniczenie negatywnych skutków smogu, ale nie przyczyniają się do realnego zmniejszenia problemu. Mowa tutaj o takich sposobach, jak np. ograniczenie wychodzenia z domu, stosowanie oczyszczaczy i nawilżaczy powietrza oraz noszenie maseczek antysmogowych.  Pora na poważnie zastanowić się nad alternatywnymi środkami transportu i inwestycją w ekologiczne źródła energii, jeżeli naprawdę zależy nam na poprawie jakości powietrza, którym oddychamy. #### Arrinera Hussarya GT. Polski husarz w świecie supersamochodów Kiedy w 2008 r. rozpoczynano pracę nad pierwszym polskim autem mającym rywalizować w segmencie supercars z takimi tuzami motoryzacji, jak Ferrari, Bugatti czy Lamborghini, niejeden obserwator pukał się w głowę, a w najlepszym przypadku kwitował te doniesienia drwiącym uśmieszkiem. Od tamtej pory minęła prawie dekada, a Arrinera rozpoczęła sprzedaż swojego supersamochodu o nazwie Hussarya. Przez prawie dziesięć lat husarz przeszedł długą drogę – od pierwszych prototypów, przez jazdy testowe, aż do chwili dopuszczenia go do poruszania się po drogach publicznych. Jaka jest i ile kosztuje Arrinera Hussarya GT? To prawdziwa „bestia”. W warstwie projektowej nie ustępuje na krok najsłynniejszym i najdroższym markom na świecie. To samo można powiedzieć o właściwościach jezdnych i ogólnej specyfikacji. Hussarya wyposażona jest w silnik o pojemności 7 litrów i mocy 505 KM, który rozpędza auto do 300 km/h. Ponieważ zapas mocy pozwala jej na jeszcze więcej, prędkość maksymalna została ograniczona elektronicznie, co w przypadku supersamochodów nie dziwi. Jeśli chodzi o wygląd, Arrinera Hussarya GT posiada bardzo nisko poprowadzony przód oraz nadwozie coupé o dynamicznych liniach. Waga pojazdu nie przekracza 1250 kg. Cena podstawowej wersji oscyluje wokół 230 tys. dolarów. W tym miejscu pojawiają się uzasadnione pytania: czy produkcja superauta Arrinera Hussarya GT to fanaberia? Czy ma szanse odnieść realny sukces? fot. arrinera.com[/caption] Z ziemi polskiej do… Czy polski produkt rodem z Gliwic może konkurować z wytworami doświadczonych konstruktorów z Modeny, Norfolk lub Manchesteru? Czy w niedługim czasie będzie budzić podziw na ulicach Monte Carlo, Cannes, Mediolanu? I czy przebije się w świadomości szerokiej rzeszy fanów i odbiorców supersamochodów? Amerykanie mówią „sky is the limit”, co można przetłumaczyć jako „dla chcącego, nic trudnego”. Jak jednak nie mieć obaw, kiedy staje się w szranki z największymi tuzami światowej motoryzacji? Od czasów legendarnej Syrenki, żaden prawdziwie polski samochód nie wszedł do stałej produkcji. Polonezy, maluchy, duże fiaty… żadne z tych aut nie miało polskiej proweniencji. Tak było aż do momentu, kiedy usłyszeliśmy o supersamochodzie Arrinera Hussarya. Ciężko jednak w przypadku samochodu tej klasy mówić o stałej produkcji. Na obecną chwilę udało się znaleźć dwóch chętnych do jej zakupu. To dobra wiadomość, biorąc pod uwagę plotki, jakoby firma była nastawiona nie na produkcję samochodów, a na sprzedaż akcji. Kontrowersje wokół Arrinery nie ustają z resztą od początku ich działalności, jednak pomawiani jak dotąd zawsze rozstrzygali je na swoją korzyść. Dziennikarz motoryzacyjny Jacek Balkan, który w 2012 r. nazwał pojazd „repliką”, przegrał w sądzie sprawę z twórcami husarza. Czas zgryźliwości i doszukiwania się afer producenci mają już chyba za sobą – samochód nareszcie zobaczył światło dzienne i wyszedł poza fazę prezentacji prototypów. Na oficjalną premierę trzeba było czekać aż do 2016 r., kiedy to na targach Autosport w Birmingham w Wielkiej Brytanii po raz pierwszy pokazano publicznie „polskie Ferrari”. W czerwcu tego samego roku Arrinera Hussarya GT zadebiutowała na Goodwood Festival of Speed, prestiżowej imprezie branżowej. Husarz stał się tym samym pierwszym w historii polskim samochodem, który wystawiony został obok takich marek jak Lotus, Bentley czy Aston Martin. Arrinera Hussarya – czy będzie super? Czas pokaże, czy Arrinera Hussarya GT odniesie zasłużony sukces. Biorąc jednak pod uwagę jakość wykonania, osiągi, czas i masę pracy konstruktorów, a także pozytywny odbiór w środowisku automaniaków, można być dobrej myśli. Idąc wraz ze światowymi trendami, Arrinera chce się rozwijać również w kierunku samochodów elektrycznych. Nie bez znaczenia jest fakt, że udziałowcem w spółce jest legendarny Lee Noble – angielski designer i inżynier, który wielokrotnie odnosił sukcesy na polu produkcji supersamochodów. Trzymamy kciuki i dopingujemy husarza, który ma szansę przebojem wejść na bardzo trudny, elitarny rynek. Wszystko w rękach Arrinery i posiadaczy odpowiednio zasobnych portfeli, także tych z Polski. fot. arrinera.com[/caption] #### Polska gospodarka w III kwartale 2016 r. – szanse i zagrożenia Najnowszy raport GUS dotyczący dynamiki PKB pokazuje, że tempo rozwoju polskiej gospodarki wyraźnie zwolniło. Opublikowane pełne dane GUS o dynamice PKB w III kwartale 2016 roku pokazały wyraźne wyhamowanie tempa rozwoju naszej gospodarki. Zgodnie z nimi wzrost gospodarczy w ubiegłym kwartale wyniósł 2,5% r/r (2,1% r/r wg danych wyrównanych sezonowo), po 3,1% r/r w II kw. To najgorszy wynik od 3 lat. Analizując strukturę wzrostu gospodarczego w III kwartale wyraźnie widać konkretne tendencje: Wydatki konsumentów przyspieszyły zgodnie z oczekiwaniami: do 3,9% r/r z 3,3% dla II kwartału (do 4,2% r/r z 2,9% r/r wg danych wyrównanych sezonowo). Bardzo mocno spadły nakłady brutto na środki trwałe: o 7,7% r/r vs spadek o 5,0% r/r w II kwartale br. (-7,3% r/r vs -4,1% r/r wg danych odsezonowanych). Eksport netto nie ma już pozytywnego wpływu na wzrost PKB: negatywna kontrybucja na poziomie -0,3 pp. w III kw. przy jeszcze  +1,0 pp. w II kwartale. Ten czynnik najmocniej zaważył na obniżenie dynamiki PKB w stosunku do obserwowanej w II kwartale. Wzrost gospodarczy III kwartał pokazał, że Program 500+ zadziałał – po 6 kwartałach stabilnego wzrostu o ok. 3 proc. r/r, konsumpcja prywatna wyraźnie przyspieszyła. Niestety jednocześnie zauważalne jest istotne pogłębienie spadków inwestycji. To drugie wynika przede wszystkim z załamania inwestycji publicznych i jest raczej przejściowym efektem obecnej przerwy w wydatkowaniu środków unijnych. Z trzech dotychczasowych motorów rozwoju polskiej gospodarki (inwestycji, wydatków konsumentów i eksportu), tak naprawdę wzrost gospodarczy ratują w tej chwili sami konsumenci. Można oczekiwać, że dynamika PKB w IV kw. 2016 wyhamuje do ok. 2,0% r/r. Głównymi czynnikami determinującymi tak niski odczyt będą utrzymanie spadków inwestycji publicznych i słabsze październikowe dane dotyczące miesięcznej aktywności w gospodarce (produkcja przemysłowa i budowlana oraz sprzedaż detaliczna). Z drugiej strony wzrost gospodarczy będzie podtrzymany przez rosnące w tempie ok. 4 proc. r/r wydatki konsumentów. Finalnie, przełoży się to na całoroczny wzrost gospodarczy na poziomie 2,6% w 2016. Utrzymanie wysokiej dynamiki konsumpcji prywatnej w najbliższych miesiącach jest determinowane przez dobrą sytuację na rynku pracy. Od czterech lat obserwujemy stopniowy spadek stopy bezrobocia i trend ten jest wciąż kontynuowany. Rynek pracy Na koniec października stopa bezrobocia rejestrowanego spadła do 8,2%, co było najniższym odczytem od maja 1991 roku. Równolegle, wyraźnie rośnie dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw 10+. W październiku wyniosła ona 3,1% r/r, po 3,2% r/r we wrześniu i średnio 2,8% r/r za I-VIII. W stosunku do września zatrudnienie w październiku wzrosło o  7,6 tys. etatów, istotnie powyżej średniej za poprzednie 5 lat w tym miesiącu. Rosnąca ilość ofert zatrudnienia w urzędach pracy oraz plany pracodawców wyraźnie wskazują, że trend ten będzie kontynuowany. Stopniowy wzrost zatrudnienia w firmach oraz realna dynamika wynagrodzeń utrzymująca się w tym roku na średnim poziomie ok. 5% r/r powodują, że realny fundusz płac w sektorze przedsiębiorstw 10+ rósł do października w tempie 8,1% r/r. Stawarza to mocne podstawy do przyspieszenia wzrostu konsumpcji pod wpływem Programu 500+, tym bardziej, że nastroje konsumentów są w tej chwili najlepsze w historii. Opisuje je bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK). Jedną ze składowych tego wskaźnika jest ocena zmiany sytuacji finansowej gospodarstwa domowego w ciągu ostatnich 12 miesiącach. Po raz pierwszy w historii badań wartość ta była dodatnia (symboliczne +0,4 pkt.), co oznacza, że w końcu więcej niż połowa Polaków przyznała się w badaniu, że jej się poprawiło. Produkcja przemysłowa Średnia dynamika produkcji przemysłowej za okres I-X 2016 wyniosła 3,1% r/r w warunkach wyrównanych sezonowo, kształtując się poniżej naszych oczekiwań na poziomie ok. 4,5% r/r. W dużej mierze zadecydowały o tym słabe wyniki górnictwa (-5,7% w tym okresie) oraz energetyki (-4,2%). Produkcja w kluczowym dla branży leasingowej przetwórstwie przemysłowym wzrosła w tym roku o 4,2%. Ostatnie dane o zamówieniach przemysłowych (wzrost o 25,8% r/r w październiku) oraz listopadowy odczyt PMI dla sektora przemysłowego na poziomie 51,9 pkt. wskazują na wciąż dobre perspektywy dla wzrostu produkcji przemysłowej w najbliższych miesiącach. Otoczenie zagraniczne i wyniki eksportu Tegoroczne wyniki sprzedaży zagranicznej plasują się istotnie poniżej oczekiwań z początku roku. Wyrażony w euro eksport w ciągu trzech kwartałów br. wzrósł o 2,0% r/r, przy dynamice na poziomie 8,5% r/r za cały 2015 rok. III kwartał przyniósł pogorszenie relacji między eksportem a importem. W tym okresie import wzrósł o 2,0% r/r, a eksport o 1,4% r/r (1,5% r/r vs 3,2% r/r dla samego września). Tegoroczna nadwyżka handlowa wciąż jest wyższa niż w ub. roku (1,41 mld EUR vs 1,16 mld EUR za I-III kw. 2015), ale ostatnie trzy miesiące przyniosły już deficyt handlowy na poziomie 1,00 mld EUR. Przyspieszenie importu w ostatnich miesiącach w dużej mierze wynika z Programu 500+. Proporcjonalnie duża część dodatkowego popytu jest bowiem zaspokajana towarami zagranicznymi. Stopniowo zanika też efekt wysokiej bazy ub. roku dla cen ropy naftowej. Wydaje się, że niższa obecnie dynamika polskiego eksportu ma dwa główne źródła. Po pierwsze, wyraźnie obniżyła się dynamika handlu zagranicznego na poziomie globalnym. Światowy wzrost gospodarczy wynosi w tej chwili ok. 3 proc., co powinno być skorelowane z ok 7-8 proc. dynamiką handlu, a spadła ona obecnie poniżej zera. Po drugie, obserwujemy zmianę struktury wzrostu gospodarczego w strefie euro. Jest on w tej chwili w większym stopniu oparty o wydatki konsumentów niż o eksport, co zmniejsza popyt na wytwarzane w Polsce towary, stanowiące komponenty finalnych produktów. Polska ma duży udział eksporcie zaopatrzeniowym (szczególnie do Niemiec), więc jest wrażliwa na niższą dynamikę sprzedaży zagranicznej strefy euro. W kolejnych kwartałach należy oczekiwać stopniowego przyspieszenia dynamiki eksportu, co może napawać optymizmem. Taki stan rzeczy będzie wynikał  z utrzymania stabilnego wzrostu gospodarczego w strefie euro oraz wysokich odczytów koniunktury. #### Portal KlientEFL. Sprawdź i zobacz, że warto! Zależy Ci na czasie, wygodzie i doceniasz funkcjonalne rozwiązania? Poświęć dwie minuty, aby dowiedzieć się, jakie możliwości daje specjalnie stworzony portal przeznaczony do obsługi klientów EFL. Portal KlientEFL pozwala kompleksowo zarządzać umowami leasingowymi – z każdego miejsca i urządzenia z dostępem do internetu, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.  Zobacz na czym polega działanie Portalu KlientEFL tutaj:    Więcej informacji na temat aktywowania usługi i funkcjonalnościach portalu KlientEFL znajdziesz w zakładce Obsługa Klienta. #### Leasing czy kredyt – co wybrać? Podstawowe różnice Kiedy firma potrzebuje nowego samochodu, często pojawia się dylemat: leasing czy kredyt? Decyzja nie jest wcale taka prosta. Warto zwrócić uwagę na podstawowe różnice, zalety i wady każdej z tych opcji oraz inne czynniki, związane np. z sytuacją oraz potrzebami przedsiębiorstwa. Leasing czy kredyt samochodowy – która forma finansowania jest tańsza? Zastanawiasz się nad wyborem jednego w tych produktów? Najpierw zerknij do swoich zasobów finansowych i oszacuj koszty kredytu samochodowego lub leasingu, np. z pomocą doradcy. Leasing samochodu to popularna forma finansowania, która pozwala szybko zasiąść za kierownicą bez dużego wkładu własnego. Zazwyczaj wystarczy wpłacić niewielką zaliczkę, a zdarzają się nawet oferty z czynszem inicjalnym 0%, czyli bez wpłaty własnej. Dzięki temu nie angażujesz dużych środków finansowych na start i możesz je wykorzystać do innych celów. Kredyty, które dzielą się na obrotowe i inwestycyjne, przeznaczane są zazwyczaj na realizację bieżących potrzeb działalności lub realizowanie konkretnych przedsięwzięć. Spłata kredytu rozłożona jest na raty kapitałowo-odsetkowe, których wysokość warunkuje zmienne oprocentowanie i marża banku. Dochodzą także dodatkowe koszty, takie jak prowizja za udzielenie kredytu czy opłaty za ustanowienie zabezpieczenia umowy. Co łatwiej uzyskać – leasing czy kredyt na samochód? W odniesieniu do wszelkiego rodzaju pojazdów osobowych, samochodów ciężarowych czy maszyn, łatwiej jest uzyskać leasing. Wielu leasingodawców oferuje uproszczoną procedurę dla firm, które starają się o tego typu finansowanie – oprócz wniosku najczęściej wymagane są jedynie dokumenty potwierdzające tożsamość leasingobiorcy i pisemne oświadczenie o wynikach finansowych. Nie trzeba zatem przedstawiać szczegółowych dokumentów finansowych. Z kolei dokumentacja potrzebna do kredytu jest bardziej złożona. Czas oczekiwania na decyzję o przyznaniu leasingu jest zazwyczaj krótszy niż w przypadku kredytu bankowego. Istotny jest także fakt, że o leasing można w niektórych przypadkach starać się już na początku prowadzenia działalności gospodarczej. Kredyt wymaga zazwyczaj funkcjonowania firmy na rynku przez co najmniej 6-12 miesięcy. Jeśli zastanawiasz się, czy łatwiej uzyskać kredyt, czy leasing, zwróć także uwagę na wartość i rodzaj przedmiotu, na który chcesz pozyskać finansowanie. Najłatwiej będzie z popularnymi środkami trwałymi, takimi jak wspomniane samochody osobowe i dostawcze, maszyny budowlane czy urządzenia, które są łatwo zbywalne. W przypadku mniej popularnych przedmiotów, jak np. specjalistyczne maszyny produkcyjne, zdolność kredytowa firmy jest badana bardziej szczegółowo. W przypadku kredytu może to wydłużyć czas potrzebny na decyzję. Należy podkreślić, że w leasingu nie możemy zwiększyć swojej wiarygodności poprzez dodatkowe formy zabezpieczenia, takie jak np. hipoteka. Do kogo należy przedmiot leasingu i kredytu? Przyjrzyjmy się także własności. W przypadku leasingu właścicielem pojazdu w trakcie trwania umowy pozostaje firma leasingowa, a jako przedsiębiorca w praktyce jedynie dzierżawisz od niej samochód. Po zakończeniu umowy leasingowej możesz przedłużyć dzierżawę, dokonać wykupu samochodu lub zwrócić pojazd i ewentualnie wymienić go na nowy. Natomiast w przypadku kredytu samochodowego, gdy pojazd stanowi zabezpieczenie umowy, bank pozostaje współwłaścicielem pojazdu do czasu zapłacenia wszystkich rat. Jeśli jednak auto nie zostało wpisane do umowy jako zabezpieczenie, możesz nim dowolnie dysponować od początku spłacania zadłużenia. O czym jeszcze trzeba wiedzieć przed podjęciem decyzji? Jeśli chcesz zawrzeć umowę leasingową, warto zwrócić uwagę na dodatkowe zasady, których zazwyczaj brak w umowach kredytowych. Jedną z nich jest np. konieczność naprawy pojazdu tylko w autoryzowanych stacjach obsługi. Samochód kupiony na kredyt można naprawiać w dowolnych warsztatach. Czasem w przypadku leasingu zdarzają się także ograniczenia związane z limitem kilometrów – po przekroczeniu określonej sumy, do raty leasingowej naliczana jest dodatkowa opłata za każdy kolejny kilometr. Należy także sprawdzić warunki umowy dotyczące np. wyjazdu leasingowanym samochodem za granicę, czy udostępniania go osobie trzeciej. Czy leasing ma przewagę nad kredytem? Odpowiadając na pytanie „leasing czy kredyt”, należy przede wszystkim wziąć pod uwagę preferencje i potrzeby przedsiębiorcy. Leasing będzie idealny dla osób, które chcą optymalnie wykorzystać posiadany kapitał i niskim kosztem otrzymać środek trwały, który sam na siebie zacznie zarabiać (np. samochód handlowca). Leasingobiorcy nie będą musieli poświęcić procedurze ubiegania się o finansowanie tyle czasu, ile potrzebne jest w przypadku kredytu. Mogą także otrzymać sprofilowaną pod swoją branżę ofertę, która często niesie ze sobą dodatkowe rabaty i udogodnienia, takie jak np. ubezpieczenia czy ochrona prawna. Z kolei do zalet kredytu można zaliczyć m.in. niższe raty niż w przypadku leasingu. Kredyt inwestycyjny udzielany jest zazwyczaj na dłuższy okres (do 10 lat), co wpływa na wysokość comiesięcznych opłat. Umowę leasingu zawiera się przeważnie na okres od 2 do 5 lat. Kredyt pozwala także nabywać przedmioty bez względu na ich wiek i pochodzenie, a leasingodawcy oferują raczej przedmioty nowe lub mało używane.  Zanim podejmiesz ostateczną decyzję, przeanalizuj dokładnie kondycję finansową firmy, swoją branżę, a także konkretne potrzeby. Wtedy masz największe szanse, że wybór między leasingiem a kredytem okaże się strzałem w dziesiątkę. Kredyt a leasing samochodowy – FAQ 1. Kiedy warto wybrać leasing? Leasing to świetna opcja, gdy nie chcesz zamrażać dużego kapitału na start i wolisz przeznaczyć go na bieżące działania. O leasing możesz ubiegać się już od pierwszych dni prowadzenia działalności, bez długiego stażu na rynku. Ze względu na uproszczone procedury leasing warto wybrać także wtedy, gdy zależy Ci na czasie. 2. Kiedy warto wybrać kredyt? Kredyt sprawdzi się lepiej, gdy chcesz rozłożyć finansowanie na dłuższy okres (nawet do 10 lat) i dzięki temu płacić niższą ratę miesięczną. Kredyt pozwala na zakup pojazdu bez względu na jego wiek i pochodzenie. To także dobre rozwiązanie, jeśli cenisz pełną niezależność, a Twoja firma działa już od dłuższego czasu. 3. Jakie są różnice pod względem korzyści podatkowych? Zaliczka i raty leasingu operacyjnego są w całości kosztem uzyskania przychodu firmy, dzięki czemu wpływają na obniżenie podstawy opodatkowania. W przypadku leasingu finansowego, gdy środek trwały zaliczany jest do majątku leasingobiorcy, podstawę opodatkowania obniża jedynie część odsetkowa rat. Podobnie sprawa ma się w odniesieniu do kredytu. #### Polska gospodarka w II półroczu 2016 r. Zapraszamy do obejrzenia i wysłuchania komentarza Marcina Nieplowicza, Głównego Ekonomisty EFL, na temat sytuacji gospodarczej w Polsce w II półroczu br. Wśród najważniejszych wniosków ekspert wymienia: kontynuację pozytywnych trendów, z którymi mieliśmy do czynienia w pierwszej części tego roku. Te trendy to utrzymująca się niska stopa bezrobocia i wzrost zatrudnienia; zwiększenie rozporządzalnych dochodów gospodarstw domowych, a tym samym konsumpcji prywatnej; wzrost eksportu rzędu 6-7% r/r; wzrost produkcji przemysłowej o 5% r/r; brak negatywnych skutków Brexitu; dobre perspektywy dla branży leasingowej – wartość udzielonego finansowania wyniesie ponad 58 mld zł (+17% r/r). #### Remarketing sprzętu poleasingowego Z pojęciem remarketingu spotykamy się nie tylko przy planowaniu i realizacji strategii reklamowej dla firmy. To określenie, z którym mamy do czynienia także podczas sprzedaży samochodów, maszyn czy innych przedmiotów i usług. Jak zatem szybko i sprawnie dokonać sprzedaży używanego sprzętu, z drugiej strony z jakich rozwiązań korzystać przy jego zakupie? Aukcje poleasingowe rozwiązaniem na zakup sprawdzonego sprzętu Zarówno sprzedaż, jak i zakup używanego sprzętu wzbudzają wiele wątpliwości i pytań. Gdzie szukać dobrych i sprawdzonych pojazdów, maszyn, wyposażenia biura? Zwykle w tym celu przeglądamy aukcje internetowe, komisy i giełdy, ale czy to wystarczy? Nie każdy z nas ma tę świadomość, że wybór powyższych rozwiązań wiąże się z ryzykiem zakupu przewartościowanego sprzętu, czyli takiego, którego stan techniczny nie jest zgodny z opisem. W przypadku samochodów może to być np. wyższy niż zadeklarowany w opisie przebieg.  Dla firm szukających sprawdzonego sprzętu o określonych parametrach proponujemy korzystanie z rozwiązań, jakie oferują firmy dysponujące sprzętem poleasingowym. Jednym z takich rozwiązań jest serwis aukcyjny, na którym można znaleźć sprzęt poleasingowy, m.in. platforma Aukcje EFL. Warto zaznaczyć, że sprzęt poleasingowy to nie tylko samochody poleasingowe i poflotowe – to także używane samochody osobowe, dostawcze i ciężarowe, naczepy, przyczepy czy motocykle. Ponadto na aukcjach poleasingowych znajdziemy używane maszyny rolnicze, budowlane, wózki widłowe, komputery oraz inne urządzenia. Zalety sprzętu poleasingowego Przewagą przedmiotów poleasingowych jest przede wszystkim znane pochodzenie i potwierdzony stan techniczny. Taki sprzęt jest z reguły wyceniany przez rzeczoznawcę, nie ma więc obawy, że cena zostanie zawyżona, a wady przedmiotu ukryte.  Kolejną korzyścią może być fakt, że w zdecydowanej większości przypadków przedmioty poleasingowe są sprzedawane na podstawie faktury VAT z pełną stawką. Na taki sprzęt można zatem zawrzeć kolejną umowę leasingu, a także odliczyć podatek VAT. Jeśli chodzi o auta poleasingowe, to często możemy je nabyć jeszcze na gwarancji – z racji tego, że firmy leasingowe najchętniej leasingują samochody nowe (maksymalnie 5-letnie). Pojazdy używane jako samochody służbowe są wizytówką przedsiębiorstwa, a o takie auta zawsze się dba, dlatego mimo lat użytkowania mogą być wciąż w idealnym stanie.  Jak korzystnie sprzedać używany sprzęt? Dla firm, które chcą sprzedać wcześniej leasingowany sprzęt, EFL uruchomił w ramach swojego Centrum Sprzedaży Poleasingowej usługę EFL DEAL. Teraz cały proces można zlecić przedstawicielom CSP EFL w Magnicach. W ten sposób przedsiębiorcy zyskują cenny czas i środki finansowe na kolejne inwestycje. Z naszych wieloletnich doświadczeń i obserwacji wynika, że większość przedmiotów leasingu po zakończeniu umowy podlega wykupowi, a następnie sprzedaży. Działania związane z pozbyciem się poleasingowego sprzętu podejmowane przez przedsiębiorców na własną rękę wiążą się niestety ze stratą cennego czasu oraz sprzedaży sprzętu często poniżej ceny rynkowej. Stąd nasza usługa, w ramach której z jednej strony przejmujemy cały proces sprzedaży, z drugiej zaś wspieramy naturalne potrzeby klientów związane z wymianą zaplecza sprzętowego na nowe  – mówi Bartosz Bakes, Dyrektor Departamentu Sieci Sprzedaży w EFL. Oferta EFL DEAL obejmuje pełną obsługę procesu sprzedaży ciągników siodłowych, samochodów ciężarowych, naczep i maszyn budowlanych. Są to najbardziej popularne grupy środków trwałych, których sprzedaż jest najtrudniejsza. W przyszłości planowane jest rozszerzenie usługi o inne aktywa, takie jak samochody osobowe i dostawcze. Co ważne, z przygotowanego rozwiązania może skorzystać każda zainteresowana firma, nie tylko klient EFL. #### Polska gospodarka w I kwartale 2016 r. – szanse i zagrożenia Wstępne dane GUS za I kwartał 2016 roku pokazały nieznaczne wyhamowanie polskiej gospodarki. Dynamika PKB wyniosła bowiem 3,0% r/r, co było wyraźnie poniżej 4,3% za IV kwartał 2015 i średnio 3,6% za cały ubiegły rok. Niższe tempo wzrostu gospodarczego w trzech pierwszych miesiącach 2016 roku było oczekiwane i wynikało z przerwy w efektywnym wykorzystywaniu środków unijnych. Z jednej strony pieniądze z perspektywy finansowej 2007-2013 zostały już w większości wydane, a z drugiej dopiero przygotowujemy się do utylizacji środków unijnych z perspektywy 2014-2020. Znacznie niższe są przez to publiczne nakłady na duże inwestycje infrastrukturalne, co bardzo wyraźnie widać w wynikach produkcji budowlano-montażowej. W kwietniu zmniejszyła się ona o 14,8% r/r, po spadku o 15,8% w marcu. Wyniki te są wyłącznie następstwem braku inwestycji infrastrukturalnych ze środków UE (-31,5% r/r w kwietniu), gdyż budownictwo mieszkaniowe ma się bardzo dobrze, czego wyrazem był kwietniowy wzrost liczby mieszkań oddanych do użytku o 18,1% r/r. Podobna sytuacja utrzyma się jeszcze w II kwartale, ale widać, że niższa dynamika PKB ma przejściowy charakter. To dlatego, że Polska dysponuje bardzo zdrową strukturą wzrostu gospodarczego, gdyż wynika on zarówno z wydatków konsumentów, inwestycji firm, jak i rosnącego eksportu. Dlatego nadal bazowym scenariuszem jest dla nas utrzymanie korzystnych trendów w polskiej gospodarce, co przy umiarkowanym ożywieniu w strefie euro pozwoli uzyskać całoroczną dynamikę PKB na poziomie 3,6% w 2016 r. Rynek pracy Rynek pracy pozostaje niezmiennie najjaśniejszym punktem naszej gospodarki. Krok po kroku, z każdym miesiącem mamy coraz niższy poziom stopy bezrobocia. Na koniec kwietnia wyniosła ona 9,5% będąc o 1,6 pp. poniżej poziomu sprzed roku. Jesteśmy już bardzo blisko historycznych minimów z 2008 r. Ważne, że spadek stopy bezrobocia wynikał przede wszystkim ze zwiększenia ilości osób pracujących w gospodarce narodowej. W I kwartale tego roku zatrudnienie w firmach 10+ rosło średnio o 2,5% r/r, a w kwietniu dynamika ta przyspieszyła nawet do 2,8%. Rosnąca ilość ofert zatrudnienia w urzędach pracy oraz plany pracodawców wyraźnie wskazują, że trend ten będzie kontynuowany. Konsumpcja wewnętrzna Równolegle ze stopniowym wzrostem zatrudnienia, regularnie rosną wynagrodzenia w przedsiębiorstwach. W I kwartale 2016 zwiększyły się one średnio o 4,6% r/r, a w samym kwietniu dynamika ta przyspieszyła aż do 5,8% r/r. Dzięki temu realny fundusz płac zwiększał się w tym roku o średnio 7,6%. Tak wyraźny wzrost rozporządzalnych dochodów gospodarstw domowych musi mieć przełożenie na poziom wydatków konsumpcyjnych. Widać to już w wynikach sprzedaży detalicznej, która w kwietniu wzrosła realnie o 5,5% r/r, po 4,1-proc. wyniku za I kwartał t ego roku. Od II kwartału wydatki gospodarstw domowych będą dodatkowo wsparte programem 500+. Szacujemy, że przełoży się to na przyspieszenie wzrostu konsumpcji prywatnej z ok. 3,2% w I kw. 2016 do 3,6-3,8% w dalszej części roku. Produkcja przemysłowa Pierwszy kwartał br. przyniósł nieznaczne wyhamowanie produkcji przemysłowej w warunkach wyrównanych sezonowo: z 4,9% r/r średnio w IV kw. 2015 do 2,6% r/r. Bardziej dokładna analiza pokazuje, że za gorszy wynik odpowiedzialne jest górnictwo (średnio -3,0% r/r w I kwartale) oraz energetyka (-4,4% r/r). A to już pochodna obecnych problemów branży górniczej oraz wyjątkowo ciepłej zimy w tym roku. Dane za kwiecień potwierdziły, że gorszy wynik I kwartału dla sektora przemysłowego miał raczej przejściowy charakter. Dynamika produkcji przyspieszyła bowiem do 5,7% r/r, a w najważniejszym dla nas obszarze przetwórstwa przemysłowego wyniosła aż 8,0% r/. Ostatnie dane o zamówieniach przemysłowych (wzrost o 17,5% r/r w marcu i aż o 29,5% w kwietniu) wskazują na dobre perspektywy dla dalszego wzrostu produkcji przemysłowej. Ważne, że wzrost nowych zamówień wynika zarówno z rynku krajowego, jak i z zagranicy. Zaniepokoił nas wprawdzie ostatni spadek PMI dla krajowego sektora przemysłowego (z 53,8 pkt. w marcu do 51,0 pkt. w kwietniu), jednak uważamy, że gorsze nastroje przedsiębiorców w dużej mierze wynikają z obaw o to, że zamieszanie polityczne oraz decyzje agencji ratingowych pogorszą klimat gospodarczy w Polsce. Oceniamy, że fundamenty polskiego przemysłu pozostają mocne, a stabilne odczyty PMI dla 10 głównych partnerów handlowych Polski (50,8 pkt. w kwietniu wobec 51,0 w marcu) wskazują, że eksport nadal będzie napędzał nasz przemysł. Pozwala to nam oczekiwać dynamiki produkcji przemysłowej na poziomie ok. 6 proc. w dalszej części roku. Otoczenie zagraniczne i wyniki eksportu Wzrost gospodarczy w Polsce jest obecnie mocno osadzony w korzystnych trendach kształtujących popyt krajowy, a wynikających głównie ze zmian na rynku pracy. Otoczenie zewnętrzne pozostaje ważne, ale nie jest już tak istotne dla zachowania dodatniej dynamiki PKB jak jeszcze trzy lata temu. Szczęśliwie sytuacja gospodarcza w strefie euro pozostaje w miarę stabilna. Dynamika PKB Eurolandu po 1,6% w 2015 roku, w I kwartale wyniosła 1,5%. Nas cieszą dobre wyniki gospodarki niemieckiej (1,7% za cały 2015 oraz 1,6% w I kw. 2016), bo kraj ten jest naszym głównym partnerem handlowym. Co więcej, dobre wyniki największej strefy gospodarki w coraz większym stopniu wynikają z rosnących wydatków gospodarstw domowych, a ostatnie badania koniunktury (majowe odczyty dla PMI czy Ifo) wskazują, że aktywność gospodarcza w Niemczech będzie się stopniowo zwiększała. Pozwala to nam oczekiwać, że dynamika eksportu do strefy euro po 3,1-proc. wyniku za I kwartał tego roku, będzie stopniowo rosła w kolejnych miesiącach 2016 roku. Jest spora szansa na to, aby dodatnie saldo w handlu zagranicznym Polski przekroczyło 3,7 mld euro uzyskane w 2015 roku. Plik PDF z podsumowaniem wskaźników makroekonomicznych za I kwartał 2016 roku dostępny jest tutaj. #### Barometr EFL Optymizm w sektorze MŚP Wartość „Barometru EFL” dla sektora MŚP na II kwartał wyniosła prawie 60 pkt. W porównaniu z odczytem z I kwartału indeks wzrósł o blisko 5 punktów. Oznacza to wyższy potencjał do działań prorozwojowych. Poprawa nastrojów sektora MŚP to dobra informacja dla branży leasingowej, która finansuje jego inwestycje. Przedsiębiorcy będą inwestowali w rozwój biznesu i sięgali po sprawdzone instrumenty finansowe: leasing i pożyczkę. W I kwartale 2015 roku raportujące do Związku Polskiego Leasingu firmy sfinansowały, łącznie (leasingiem i pożyczką) inwestycje polskich przedsiębiorców (środki trwałe i nieruchomości) na kwotę ponad 10,5 mld złotych. Dzięki inwestycjom polskich przedsiębiorców w całym 2015 roku powinniśmy jako branża wypracować dynamikę na poziomie ponad 11,2 proc. Przyczyni się do tego uruchomienie funduszy z nowej perspektywy unijnej na lata 2014 – 2020. W drugiej połowie 2015 roku spodziewane jest ożywienie na rynku maszyn i urządzeń budowlanych. Wszystko więc wskazuje, że polska gospodarka podąża we właściwym kierunku, dzięki czemu biznes będzie mógł się stabilnie rozwijać, a przedsiębiorcy będą planować nowe inwestycje. – mówi prezes EFL, Radosław Kuczyński.   Wyniki w podziale na branże Wśród badanych branż również w tym kwartale najwyższy odczyt ma subindeks dla producentów. Wpływ na jego wyższą wartość mają przede wszystkim prognozowane przez większość firm wyższe, niż jeszcze trzy miesiące temu, poziomy sprzedaży oraz wyższa skłonność do inwestycji w środki trwałe. Znacznie lepiej na tle pozostałych branż wyglądają prognozy firm reprezentujących transport i łączność (wzrost subindeksu do 57,5 pkt. z 48,9 pkt.). W tych firmach badani spodziewają się przede wszystkim polepszenia sprzedaży.   Handel prognozuje dobry kwartał Intensywniej będą się rozwijać w drugim kwartale głównie firmy handlowe (w ich przypadku subindeks wzrósł do 65,1 pkt.). Zajmujący się handlem liczą w szczególności na większą sprzedaż i wyrażają większą skłonność inwestycyjną w środki trwałe. Przedsiębiorcy reprezentujący branżę HoReCa (hotelarstwo, restauracje, kawiarnie) prognozują przede wszystkim większy poziom inwestycji w środki trwałe, natomiast poziom sprzedaży, jak zakładają, nie zmieni się istotnie w porównaniu do poprzednich trzech miesięcy. Przedsiębiorcy świadczący usługi również spodziewają się poprawy – głównie w obszarze lepszej sprzedaży, zwiększonych inwestycji w środki trwałe i jednocześnie – zakładają lepszą płynność.   Produkty wspierające działalność firm MŚP Kredyt bankowy, leasing, ubezpieczenie majątku oraz w mniejszym stopniu, faktoring to kluczowe i najczęściej stosowane produkty wspierające zarówno bieżącą działalność firm MŚP, jak też wykorzystywane najczęściej podczas realizacji planów inwestycyjnych w drugim kwartale br. Po leasing statystycznie istotnie częściej sięgają firmy budowlane, handlowe, produkcyjne i transportowe, niż branża HoReCa oraz usługodawcy. Z kredytów bankowych również istotnie częściej korzystają producenci, firmy budowlane oraz handlowe, niż HoReCa i firmy usługowe. Do stosowania własnych środków pieniężnych przyzwyczajeni są najbardziej usługodawcy, w czym różnią się przede wszystkim od producentów oraz firm handlowych (na podstawie analiz cross tabs). Plik do pobrania: Barometr EFL „Barometr EFL” to syntetyczny wskaźnik informujący o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Przy interpretacji wartości wskaźnika należy pamiętać, że czym słabsza koniunktura gospodarcza, tym więcej firm przestaje myśleć o wzroście, a więcej o przetrwaniu, Dodatkowo nie wszystkie firmy z sektora MŚP mają cele prorozwojowe. Badanie przygotowywane jest przez Instytut Keralla Research na zlecenie EFL, a jego wyniki będą publikowane co kwartał. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 01-10.04.2015.r. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa sześciuset firm. Newsletter 05/2015 #### VAT od powypadkowej naprawy samochodu Pytanie, czy można odliczyć VAT od naprawy firmowego auta, przedsiębiorcy często zadają sobie dopiero po stłuczce. Faktura z warsztatu zawiera podatek VAT wg stawki 23%, jednak czy można go odliczyć w całości? Jest to zależne przede wszystkim od sposobu użytkowania auta w firmie. W przypadku, gdy samochód firmowy wykorzystywany jest w tzw. systemie mieszanym, czyli zarówno na cele prywatne jak i służbowe, podatnika obowiązywać będzie ograniczenie w odliczeniu VAT do 50% podatku określonego na fakturze. Pełne odliczenie podatku VAT będzie możliwe, jeżeli pojazd był zgłoszony do urzędu skarbowego na formularzu VAT-26 jako samochód wykorzystywany wyłącznie w działalności gospodarczej. Takie użytkowanie samochodu na cele działalności powinno być także potwierdzone ewidencją przebiegu pojazdu. Co o odliczaniu VAT od naprawy powypadkowego auta mówią przepisy? Przepisy w tym zakresie zmieniły się ponad rok temu. Zgodnie z obowiązującą obecnie regulacją, przedsiębiorca ma prawo odliczyć VAT od wydatków związanych z powypadkową naprawą samochodu, jednak nie w każdym przypadku odliczenie to będzie odpowiadało 100% podatku VAT określonego na fakturze. Rozstrzygająca tu będzie deklaracja przedsiębiorcy co do sposobu wykorzystania auta – mówi Anna Pieron z Departamentu Prawnego EFL. Czy zawsze koszty podatku VAT pokrywa przedsiębiorca? Każdy, kto prowadzi biznes wie, że ubezpieczenie komunikacyjne zawarte nawet z najlepszym na rynku ubezpieczycielem nie gwarantuje zwrotu VAT od usługi naprawy. Co do zasady, w przypadku wykorzystania samochodu służbowego również do celów prywatnych, 50% podatku VAT stanowi wydatek przedsiębiorcy. Można tego uniknąć w przypadku pojazdów leasingowanych i skorzystać z usługi Centrum Likwidacji Szkód EFL, którą proponujemy. Klientom, którzy wykonają naprawę w serwisie należącym do sieci CLS EFL, leasingodawca pokrywa 100% VAT od faktury za naprawę. W ramach usługi CLS, EFL pomaga w organizacji powypadkowej naprawy samochodu – dotyczy zarówno szkody likwidowanej z polisy AC, jak i OC sprawcy. Zapewnia także auto zastępcze na cały czas naprawy, bezgotówkowe rozliczenie szkody oraz jej kompleksową obsługę. Newsletter 05/2015 #### Dobre perspektywy dla przedsiębiorców Trendy makroekonomiczne w I kwartale 2015 r. wskazują na dalszy, stabilny wzrost gospodarczy w naszym kraju. Poniżej podsumowanie głównych wskaźników gospodarczych przygotowane przez Marcina Nieplowicza, Głównego Ekonomistę EFL. Co zadziało się w I kwartale 2015? Dane za I kwartał wskazują, że wzrost gospodarczy w tym roku przyspieszy do 3,7% z 3,4% za 2014 rok. Co to oznacza dla przedsiębiorców? Sytuacja na rynku pracy poprawia się Dane za marzec pokazały spadek stopy bezrobocia o 0,1 pp. w warunkach wyrównanych sezonowo. Oznacza to, że sytuacja na rynku pracy jest coraz lepsza, ale tempo tej poprawy zaczyna się już stabilizować. W dalszej części roku oczekuję stopniowego obniżania się stopy bezrobocia, podtrzymując prognozę, że finalna stopa bezrobocia na koniec grudnia wyniesie 10,4%. Oczekiwane jest także utrzymanie w kolejnych miesiącach rocznego wzrostu zatrudnienia w firmach przekraczającego 1 proc. Rosną wynagrodzenia – utrzyma się dynamika konsumpcji Równolegle ze stopniowym wzrostem zatrudnienia, regularnie rosną wynagrodzenia w przedsiębiorstwach. Mieliśmy w marcu najwyższą od lipca 2008 roku dynamikę realnych wynagrodzeń. Taki wynik, wraz z malejącym zagrożeniem bezrobociem, to bardzo silne wsparcie dla utrzymania dynamiki konsumpcji na poziomie ok. 3,5% r/r dla całego 2015 roku. Co więcej, dynamika sprzedaży detalicznej będzie stopniowo rosła w kolejnych miesiącach, głównie za sprawą dalszej poprawy na rynku pracy. Konsumpcję wspierać też będą dobre nastroje konsumentów, co pokazuje wysoka wartość publikowanego przez GUS bieżącego wskaźnika ufności konsumenckiej. Produkcja przemysłowa wzrosła o 4,9% w IQ 2015 Sektor przemysłowy w Polsce rozwija się. Wyniki przemysłu za marzec potwierdzają stopniowy wzrost aktywności i są zgodne z notowaną od pół roku poprawą wskaźnika PMI dla sektora przemysłowego. Wyrównana sezonowo dynamika produkcji przemysłowej wyniosła w marcu 6,0% r/r. W I kwartale produkcja rosła średnio o 4,9%, co było wyraźną poprawą w stosunku do II połowy 2014, kiedy to dynamika przemysłu wyniosła średnio 1,9% r/r. Taki wynik zawdzięczamy przede wszystkim branżom o znacznym udziale eksportu w przychodach ze sprzedaży. Widać więc, że obserwowana obecnie poprawa koniunktury w strefie euro jest mocnym wsparciem dla naszego eksportu, a spadek popytu z Rosji i Ukrainy nie ma już tak negatywnego wpływu na aktywność gospodarczą w Polsce. Warto podkreślić, że bardzo dobre wyniki w marcu osiągnęło przetwórstwo przemysłowe: wzrost o 9,6% r/r, po 6,6% w lutym. Taki wynik przetwórstwa świadczy, że marcowy skok produkcji (łącznie +8,8% r/r wg danych niewyrównanych sezonowo) nie jest tylko zdarzeniem statystycznym, ale już trwałą tendencją. Oczekuję, że wyniki przemysłu w dalszej części roku w coraz większym stopniu będą wynikały z kontrybucji popytu krajowego. Odczyty PMI wskazują, że dynamika produkcji przemysłowej w II kwartale przyspieszy do ok. 6% z 4,9% r/r za I kwartał br. Strefa Euro podnosi się Odbudowa koniunktury w strefie euro jest kluczowa dla naszego eksportu. Publikowane w kwietniu dane miesięczne o aktywności gospodarczej wskazują na scenariusz coraz bardziej wyraźnego odbijania od dna gospodarki Eurolandu. Przede wszystkim widać to w wynikach sprzedaży detalicznej, która w lutym wzrosła o 3,0% r/r, po 3,1% w styczniu, 2,1% r/r w IV kw. 2014 oraz średnio 1,1% za I-III kw. Następuje również poprawa w obrębie aktywności przemysłowej, co współgra z wcześniejszymi dobrymi odczytami wskaźników koniunktury PMI dla sektora przemysłowego strefy euro. Dynamika produkcji przemysłowej przyspieszyła w lutym do 1,6% r/r z 0,4% dla stycznia. Dane te pokazują, że zaczął już działać mocny pakiet stymulacyjny w postaci niskich cen ropy, słabego euro oraz rozpoczętego przez EBC w marcu programu dodruku pieniądza. Co więcej, bieżące odczyty wskaźników koniunktury pozwalają oczekiwać, że ożywienie w obszarze wspólnej waluty będzie kontynuowane w dalszej części roku. Wyraźna poprawa koniunktury w strefie euro powoduje, że pomimo kryzysu na Wschodzie, perspektywy dla polskiego eksportu i salda wymiany zagranicznej są relatywnie dobre. Szczegółowe podsumowanie przygotowane przez Marcina Nieplowicza, Głównego Ekonomistę EFL, dostępne jest tutaj. Newsletter 05/2015 #### Wzrost gospodarczy w Polsce na początku 2016 r. Ostatnie dane GUS pokazały, że w 2016 rok weszliśmy z relatywnie wysokim wzrostem gospodarczym. Dynamika PKB w ubiegłym roku wyniosła bowiem 3,6%, a w ostatnim kwartale przyspieszyła do 3,9% r/r z 3,5% odnotowanych w III kwartale. Co więcej, Polska dysponuje bardzo zdrową strukturą wzrostu gospodarczego, gdyż wynika on zarówno z wydatków konsumentów, inwestycji firm, jak i rosnącego eksportu. Generalnie korzystne trendy w naszej gospodarce oraz umiarkowane ożywienie w strefie euro pozwalają oczekiwać, że dynamika PKB w tym roku również ukształtuje się na poziomie ok. 3,6%. Rynek pracy Rynek pracy pozostaje niezmiennie najjaśniejszym punktem naszej gospodarki. Na koniec 2015 r. stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 9,8%. To najlepszy wynik od 7 lat. Skala poprawy jest naprawdę imponująca, bo w 2015 roku ubyło 262 tys. bezrobotnych. Ważne, że spadek stopy bezrobocia wynikał przede wszystkim ze zwiększenia ilości osób pracujących w gospodarce narodowej. Rosnąca ilość ofert pracy oraz publikowane w IV kwartale badania ankietowe wskazują, że pracodawcy nadal planują zatrudniać nowe osoby. Lepszą koniunkturę na rynku pracy widać też w stopniowym wzroście zatrudnienia w firmach. Utrzymuje się wzrost popytu na pracę w przedsiębiorstwach. Firmy podchodzą do tego jednak dosyć ostrożnie, dlatego roczna dynamika zatrudnienia w najbliższych miesiącach będzie się utrzymywała na poziomie ok. 1 proc. Konsumpcja wewnętrzna Równolegle ze stopniowym wzrostem zatrudnienia, regularnie rosną wynagrodzenia w przedsiębiorstwach. Dzięki temu realny fundusz płac zwiększył się w ubiegłym roku o 5,7%. Strumień pieniądza, jaki płynął do gospodarstw domowych, był więc wysoki, ale nie przełożyło się to na porównywalny wzrost wydatków. Produkcja przemysłowa Ostatnie dane o zamówieniach przemysłowych (wzrost o 17,1% r/r w styczniu, z 22,9-proc. dynamiką dla zamówień zagranicznych) oraz odczyty PMI wskazują, że eksport nadal będzie napędzał nasz przemysł. Potwierdza to PMI dla 10 głównych partnerów handlowych Polski, który w styczniu wyniósł 52,1 pkt., po 52,2 pkt. na koniec 2015 roku. Zaniepokoił nas natomiast styczniowy spadek PMI dla krajowego sektora przemysłowego:  z 52,1 pkt. w grudniu do 50,9 pkt. w styczniu. Na szczęście obniżka ta wynikała głównie z gorszej oceny bieżących wyników produkcji. Gorsze nastroje przedsiębiorców w dużym stopniu mogły wynikać z ostatniej decyzji Standard & Poor’s (obniżenie ratingu długoterminowego Polski) oraz z zawirowań na rynkach finansowych i walutowych w naszym kraju. Możemy oczekiwać, że dynamika produkcji  w I kwartale wyniesie ok. 4 proc., a w całym 2016 roku zbliży się do poziomu 6 proc. Otoczenie zagraniczne i wyniki eksportu Wzrost gospodarczy w Polsce jest mocno osadzony w korzystnych trendach kształtujących popyt krajowy, przede wszystkim w zmianach na rynku pracy. Czynnikiem ryzyka dla polskiej gospodarki jest otoczenie zewnętrzne, w tym kluczowa dla nas sytuacja w strefie euro. A sytuacja w Europie Zachodniej nie jest jednoznaczna. Z jednej strony utrzymuje się umiarkowane, ale stabilne ożywienie gospodarcze. Wzrost gospodarczy strefy euro w coraz większym stopniu wynika z rosnących wydatków gospodarstw domowych, a nie tylko dobrych wyników eksportu. Niewątpliwie krajom Europy Zachodniej sprzyja pakiet stymulacyjny w postaci niskich cen ropy (co obniża wydatki na paliwa, a przez to „robi” miejsce na inne wydatki konsumentów), słabego euro (co zwiększa opłacalność eksportu) oraz luźna polityka pieniężna prowadzona przez EBC (co w tym roku powinno wyraźnie wspomóc inwestycje firm). Szczegółowe podsumowanie przygotowane przez Marcina Nieplowicza, Głównego Ekonomistę EFL, dostępne jest tutaj. Newsletter 03/2016 ### Faq #### Chcę otrzymywać oferty EFL wybranym kanałem komunikacji Zgadzam się na otrzymywanie od EFL komunikacji marketingowej poprzez: telefon/automatyczne komunikaty głosowe e-mail SMS” Będziesz w kontakcie telefonicznym, e-mailowym i SMS-owym ze swoim doradcą i nami. Dzięki temu nie przegapisz żadnej atrakcyjnej oferty lub promocji. Nie spamujemy. Jeżeli uznasz, że jest inaczej, możesz w każdej chwili cofnąć zgodę. #### Chcę otrzymywać oferty firm powiązanych z EFL „Zgadzam się, aby EFL przetwarzał w tym celu moje dane osobowe. Aktualna lista firm powiązanych znajduje się na: efl.pl/pytania-i-odpowiedzi.” Będziesz na bieżąco informowany przez EFL o ciekawych ofertach, które przygotowujemy dla naszych klientów, np. przy współpracy z bankiem Credit Agricole. Jeżeli uznasz, że oferty nie są interesujące lub wysyłamy je za często, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę. #### Chcę otrzymywać oferty partnerów biznesowych EFL „Zgadzam się, aby EFL przetwarzał w tym celu moje dane osobowe. Aktualna lista partnerów biznesowych znajduje się na: efl.pl/pytania-i-odpowiedzi.” Będziesz na bieżąco informowany przez EFL o specjalnych promocjach i rabatach, które przygotowujemy dla naszych klientów przy współpracy z partnerami biznesowymi. Jeżeli uznasz, że oferty nie są interesujące lub wysyłamy je za często, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę. #### Chcę otrzymywać oferty produktów lub usług EFL po zakończeniu umowy „Zgadzam się, aby EFL przetwarzał w tym celu moje dane osobowe.” Pozostaniemy w kontakcie nawet po zakończeniu umowy, abyś mógł otrzymywać oferty skrojone na miarę Twoich potrzeb. #### Co dzieje się z pojazdem po zakończeniu umowy? Gdy umowa dobiegnie końca, zwracasz pojazd do nas. Dzięki temu możesz płynnie przesiąść się do nowego modelu i nie martwić się o sprzedaż starego auta. #### Co jeśli moje hasło nie działa? Sprawdź, czy nie wygasło. Tymczasowe hasło ważne jest przez 1 godzinę. #### Co jeśli nie dysponuję już numerem telefonu przypisanym do usługi? Zadzwoń na infolinię i po weryfikacji podaj inny numer telefonu. #### Co oznacza ekwiwalent dwutlenku węgla? Poszczególne gazy cieplarniane, np. metan czy podtlenek azotu, mają różny wpływ na globalne ocieplenie. Aby zbadać ilość emisji i podać wartość śladu węglowego, należy wyrazić go w „ekwiwalencie dwutlenku węgla”. Ekwiwalent dwutlenku węgla wyraża ilość dwutlenku węgla emitowanego do atmosfery, która wywołałaby taki sam efekt cieplarniany, co określona ilość innego gazu cieplarnianego. #### Co składa się na opłaty miesięczne w ramach wynajmu długoterminowego? W czasie trwania umowy korzystający płaci miesięczne raty za używanie samochodu i usługi związane z jego utrzymaniem. W ramach elastycznej oferty w Grupie EFL przedsiębiorca sam wybiera długość umowy i usługi dodatkowe według swoich potrzeb, co przekłada się na wysokość raty. Stałe i przewidywalne opłaty pozwalają mieć pod kontrolą koszty prowadzenia działalności. #### Co to jest i jak działa pożyczka leasingowa? Pożyczka leasingowa to elastyczne rozwiązanie, które łączy cechy leasingu i kredytu firmowego. W przeciwieństwie do kredytu nie udziela jej bank, a firma leasingowa. Pozwala sfinansować wybrany środek trwały, który od razu staje się własnością pożyczkobiorcy. Proces wnioskowania o pożyczkę leasingową w EFL jest bardzo prosty – wystarczy wypełnić formularz online i czekać na kontakt ze strony naszych doradców, którzy przedstawią ofertę i pomogą dopełnić wszystkich formalności. #### Co to jest leasing i na czym polega? Leasing to popularna wśród przedsiębiorców forma finansowania, w której jedna strona (zwana leasingodawcą) udostępnia drugiej stronie (zwanej leasingobiorcą) prawo do korzystania z określonego dobra. Prawo to przysługuje na określony czas (okres leasingu) w zamian za regularne płatności (raty leasingowe), co pozwala uniknąć dużego wydatku związanego z zakupem określonego przedmiotu. Właścicielem samochodu (lub innego przedmiotu) przez cały okres umowy leasingowej pozostaje leasingodawca. Na koniec umowy leasingu operacyjnego można go oddać lub wykupić na własność, a w przypadku leasingu finansowego przechodzi on na własność korzystającego. #### Co to jest ślad węglowy produktu lub firmy? Ślad węglowy (z ang. carbon footprint) to wielkość emisji gazów cieplarnianych wywoływana bezpośrednio lub pośrednio przez dany podmiot. Ślad węglowy może dotyczyć zarówno konkretnego produktu, jak i całego przedsiębiorstwa – określamy to jako ślad węglowy produktu lub ślad węglowy organizacji. Ślad węglowego obejmuje emisje: dwutlenku węgla metanu podtlenku azotu wodorofluorowęglowodorów perfluorowęglowodorów heksafluorku siarki trifluorku azotu. Ślad węglowy wyrażony jest w ekwiwalencie CO2 (CO2e). #### Co to jest ubezpieczenie GAP? Polisa GAP to nieobowiązkowe ubezpieczenie samochodu, dzięki któremu leasingobiorca może uniknąć strat finansowych w związku z całkowitą szkodą pojazdu lub jego kradzieżą. Ten rodzaj polisy jest oferowany jako uzupełnienie standardowych pakietów ubezpieczeń komunikacyjnych dla osób, które finansują pojazd za pomocą m.in. leasingu, pożyczki leasingowej czy kredytu bankowego. #### Co to jest zielona energia? Jest to czysta energia odnawialna, której użytkowanie nie zanieczyszcza środowiska – w przeciwieństwie do nieodnawialnych paliw kopalnych. #### Co z samochodem na koniec umowy leasingowej? Gdy spłacisz wszystkie raty, a umowa leasingu operacyjnego wygaśnie, możesz wykupić leasingowany samochód. Wartość wykupu stanowi ułamek wartości auta i jest znana od samego początku, ponieważ decydujesz o niej już w momencie zawierania umowy leasingu. Możesz również rozłożyć ją na kolejne raty i dalej cieszyć się z użytkowania obecnego auta. Jeśli natomiast wybierzesz leasing finansowy, po zakończeniu umowy pojazd automatycznie stanie się Twoją własnością. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by wymienić auto na nowszy model. Wystarczy tylko podpisać nową umowę leasingową, by cieszyć się samochodem prosto z salonu. #### Co zostawia największy ślad węglowy? Zostawianie śladu węglowego można przypisać różnym aspektom działalności człowieka. Biorąc pod uwagę emisje bezpośrednie, największa emisja gazów cieplarnianych powstanie w wyniku produkcji i spalania paliw kopalnych potrzebnych m.in. do wytwarzania energii elektrycznej i produkcji ciepła. Węgiel, ropa naftowa i gaz ziemny stanowią obecnie większość globalnych emisji gazów cieplarnianych. Oprócz energetyki i ciepłownictwa ślad węglowy generuje też m.in. przemysł, rolnictwo i transport. Więcej informacji w źródle: https://www.climatewatchdata.org/ . #### Czy do faktoringu należy przekazać wszystkich odbiorców? Nie ma takiej konieczności. To Ty decydujesz, których odbiorców obejmiesz faktoringiem. W każdej chwili możesz dodać nowych lub usunąć tych, z którymi współpracujesz. #### Czy EFL oferuje finansowanie zakupu samochodu dla osób prywatnych? Obecnie w EFL nie są dostępne rozwiązania dla klientów indywidualnych, takie jak np. leasing konsumencki czy wynajem dla osób prywatnych. Finansowanie samochodu możliwe jest w przypadku przedsiębiorców. #### Czy faktoringiem mogę objąć należności od kontrahentów zagranicznych? Tak. Niezależnie od tego, z jakiego kraju pochodzą Twoi kontrahenci, finansujemy faktury w różnych walutach. Zapłatę otrzymasz w walucie faktury, dzięki czemu unikniesz ryzyka kursowego i samodzielnie wybierzesz moment przewalutowania. #### Czy finansowanie w ramach programu NaszEauto obejmuje również samochody hybrydowe? Nie, w ramach programu „NaszEauto” są finansowane wyłącznie pojazdy zeroemisyjne. #### Czy istnieje minimalna kwota faktury? Nie istnieje. Jeden z naszych klientów finansuje 70 tys. faktur każdego miesiąca. Najmniejsza wartość faktury, jaką sfinansowaliśmy to 0,01 PLN a największa to 28 122 281,76 PLN. Poznaj szczegóły oferty. #### Czy leasing operacyjny i leasing finansowy to jedyne sposoby finansowania w EFL? Poza tradycyjnym leasingiem w EFL oferujemy także inne produkty finansowe, takie jak pożyczka leasingowa, wynajem długoterminowy samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych, a także faktoring. Porównaj różne opcje i wybierz najlepszą dla swojej firmy. Złóż zapytanie ofertowe lub skontaktuj się z jednym z naszych oddziałów na terenie całego kraju.   #### Czy leasing pompy ciepła się opłaca? Inwestycja w pompę ciepła z całą pewnością jest opłacalna – zwłaszcza w połączeniu z fotowoltaiką. Pozwala ogrzewać pomieszczenia w czysty, komfortowy, oszczędny i przyjazny środowisku sposób. Nie wymaga budowania kotłowni, komina i składu opału, a także nie naraża pracowników na kontakt z dymem, pyłem, kurzem czy innymi zanieczyszczeniami. Pompa ciepła jest sporym wydatkiem, ale w ramach leasingu możesz korzystać z niej w zamian za opłacanie wygodnych, comiesięcznych rat. #### Czy mogę sfinansować używany samochód? Tak, w Grupie EFL finansujemy zarówno nowe, jak i używane pojazdy. Ważne jest jednak, aby wiek auta i czas trwania umowy łącznie nie przekroczyły określonych limitów. #### Czy mój odbiorca musi się zgodzić na faktoring? Tylko w wybranych przypadkach jest to konieczne. #### Czy możliwa jest wcześniejsza spłata pożyczki? Tak. Jeśli inwestycja zwróci się wcześniej, możesz w dowolnym momencie spłacić całość lub część udzielonej pożyczki, niezależnie  od wstępnego harmonogramu spłat. #### Czy możliwe jest wewnątrzwspólnotowe nabycie samochodu ciężarowego używanego? W EFL oferujemy wsparcie nie tylko w sprowadzaniu aut osobowych, lecz także ciężarowych. Mogą to być świetnie utrzymane pojazdy używane wszystkich popularnych marek, w tym DAF, VOLVO Truck, MAN, Iveco czy Isuzu. #### Czy możliwy jest wykup pojazdu na koniec umowy? Tak. Oferujemy wynajem długoterminowy samochodów dostawczych z możliwością wykupu na korzystnych warunkach po zakończeniu umowy. Klient może skorzystać z pierwokupu albo zwrócić pojazd i w razie potrzeby zdecydować się na najem nowego, o lepszym wyposażeniu czy większej ładowności. #### Czy można zakończyć umowę finansowania wcześniej? Tak, istnieje taka możliwość. Warunki wcześniejszego rozliczenia leasingu lub pożyczki znajdują się w umowie. #### Czy można zmienić limit na Karcie Paliwowej? Tak. Jest kilka dostępnych limitów w zależności od kategorii klienta, rodzaju pojazdu i historii płatniczej. Należy zalogować się w Portalu KlientEFL i złożyć „Wniosek o zmianę parametrów Karty Paliwowej”. #### Czy najem auta w Grupie EFL obejmuje samochód zastępczy? Tak. Jeśli samochód odmówi posłuszeństwa, użytkownik możesz liczyć na auto zastępcze, które zostanie udostępnione na warunkach określonych w umowie. Przysługuje ono w przypadku awarii lub szkody, której naprawa przekracza czas 12 godzin. #### Czy nowe firmy mogą otrzymać finansowanie? Tak, nasza oferta jest dostępna także dla nowych firm. Każdy wniosek leasingowy lub pożyczkowy rozpatrujemy indywidualnie, a ostateczna decyzja zależy od wyniku oceny zdolności kredytowej. #### Czy nowi przedsiębiorcy mogą otrzymać finansowanie? Tak, nasza oferta jest dostępna także dla nowych firm. Każdy wniosek leasingowy lub pożyczkowy oceniamy indywidualnie. #### Czy płatności Kartami Paliwowymi są bezpieczne? Tak. Każda transakcja Kartą Paliwową jest autoryzowana indywidualnym numerem PIN. Dzięki niej kierowca nie musi mieć przy sobie gotówki, co dodatkowo zwiększa jego bezpieczeństwo. #### Czy pożyczka leasingowa na samochód wymaga wkładu własnego? Wysokość wkładu własnego zależy od oferty firmy leasingowej, indywidualnej oceny Twojej sytuacji oraz rodzaju pojazdu. W EFL możliwe jest finansowanie przy minimalnym zaangażowaniu własnych środków, nawet od 0%. #### Czy pożyczka leasingowa wymaga opłaty wstępnej? Wybierając tę formę finansowania pojazdów w EFL, masz wpływ na wysokość wkładu własnego, który może wynosić nawet 0%. #### Czy pożyczka pozwala na dofinansowanie unijne? Tak, to jedna z największych zalet pożyczki leasingowej. Ponieważ od początku pełnoprawnym właścicielem sprzętu jest korzystający, rozwiązanie to pozwala ubiegać się o dotacje unijne. #### Czy przedmiot leasingu może stać się moją własnością? Tak – przedmiot leasingu możesz wykupić na korzystnych warunkach po sfinalizowaniu umowy leasingu operacyjnego. Jeśli wybierzesz finansowy leasing dla startupów, przedmiot stanie się Twoją własnością automatycznie po zakończeniu finansowania. #### Czy rata pożyczki leasingowej zawiera podatek VAT? W odróżnieniu od leasingu operacyjnego, miesięczne raty pożyczki nie są powiększane o podatek VAT. Rozliczasz go jednorazowo przy zakupie lub korzystasz z opcji finansowania VAT. #### Czy w EFL jest możliwy leasing samochodu od pierwszego dnia działalności? Tak – możesz wnioskować o leasing dla startupu już pierwszego dnia po zarejestrowaniu firmy. Finansujemy nowe i używane samochody wszystkich popularnych marek – modele osobowe oraz dostawcze, w tym sprowadzane z zagranicy w ramach transakcji WNT. #### Czy wewnątrzwspólnotowe nabycie samochodu osobowego jest opłacalne? Istnieje wiele powodów, dla których warto zdecydować się na wewnątrzwspólnotowe nabycie samochodu osobowego na firmę. Dzięki usłudze WNT w EFL możesz wyposażyć swoją firmę w model pojazdu o doskonałych parametrach, który w Polsce jest trudno dostępny. Pomagamy sprowadzić auta z różnymi wersjami nadwozia i silnika, w tym nowoczesne pojazdy elektryczne oraz hybrydowe. #### Czy wymagane są zabezpieczenia? Jedyne zabezpieczenia to cesja należności i weksel in blanco. #### Czy wymagany jest wkład własny? W EFL masz realny wpływ na warunki umowy. Często możesz otrzymać pożyczkę na urządzenia i maszyny bez angażowania własnych środków, co oznacza, że opłatę wstępną możemy ustalić na poziomie 0%. #### Czy wynajem samochodu wymaga wniesienia opłaty początkowej? Wynajem długoterminowy auta w Grupie EFL nie wymaga wpłaty własnej. Korzystający obowiązkowo opłaca jedynie miesięczny „abonament”. To wygodne rozwiązanie dla przedsiębiorców, którzy chcą rozłożyć w czasie koszty związane z utrzymaniem pojazdu. #### Czy za pomocą pożyczki można sfinansować dowolny cel? Pożyczka pozwala sfinansować prawie każdy cel związany z prowadzeniem działalności gospodarczej. Z pomocą pożyczki możesz zakupić rozmaite środki trwałe, które wesprą codzienną pracę Twojej firmy. W ten sposób nasi klienci często finansują zakup pojazdów, maszyny rolnicze, budowlane i przemysłowe oraz specjalistyczne urządzenia. #### Czym faktoring różni się od kredytu? Faktoring nie wymaga zabezpieczeń pod hipotekę ani zastawu rejestrowego na majątku, globalnej cesji wierzytelności czy poręczenia. Faktoring rozwija się razem z Twoim biznesem bez angażowania Twoich środków czy majątku. #### Czym jest i jak działa magazyn energii? Magazyny energii stanowią kluczowy element każdego efektywnego systemu opartego na odnawialnych źródłach energii. To urządzenie, które pozwala przechowywać energię wytworzoną przez instalację fotowoltaiczną. Akumulatory stopniowo ładują się, jeśli produkcja energii elektrycznej ze słońca przewyższa jej bieżące wykorzystanie w firmie. Dzięki magazynowi energii zwiększysz autokonsumpcję darmowego prądu z fotowoltaiki – zasilisz nim urządzenia nawet nocą czy w pochmurne dni. Uzyskasz także niezależność energetyczną i zapobiegniesz przestojom w działalności na wypadek przeciążenia czy awarii sieci energetycznej. Najczęstsze zastosowania: magazynowanie nadwyżek energii z instalacji fotowoltaicznych i wiatrowych stabilizacja pracy systemu energetycznego przedsiębiorstwa zabezpieczenie ciągłości zasilania (backup energetyczny) optymalizacja zużycia energii w godzinach szczytu Korzyści finansowe: maksymalne wykorzystanie własnej energii zamiast oddawania jej do sieci redukcja kosztów zakupu energii w godzinach wysokich taryf możliwość uczestnictwa w programach elastyczności i rynku mocy Wpływ na środowisko: zwiększenie udziału energii odnawialnej w bilansie firmy ograniczenie emisji CO₂ poprzez zmniejszenie zapotrzebowania na energię z paliw kopalnych   #### Czym różni się leasing maszyn i urządzeń od pożyczki leasingowej? Leasing operacyjny to najchętniej wybierany rodzaj transakcji. W tej opcji firma leasingowa kupuje sprzęt, a Ty płacisz raty za jego użytkowanie. Na koniec umowy możesz wykupić przedmiot na własność. W leasingu finansowym przedmiot automatycznie staje się Twoją własnością po wpłacie ostatniej raty. Jeśli wybierzesz pożyczkę, od początku figurujesz jako właściciel środków trwałych i możesz samodzielnie dokonywać odpisów amortyzacyjnych. #### Czym różni się leasing samochodów ciężarowych od pożyczki? W ramach leasingu leasingodawca jest właścicielem pojazdu, a Ty go użytkujesz w zamian za regularnie opłacane raty leasingowe. Najczęstszy wybór firm to leasing operacyjny, który pozwala na dobrowolny wykup na koniec umowy, z kolei w leasingu finansowym samochód stanie się własnością Twojej firmy po wpłacie ostatniej raty. W przypadku pożyczki leasingowej od początku figurujesz jako właściciel pojazdu. #### Czym różni się pożyczka leasingowa od leasingu operacyjnego? Główną różnicą jest kwestia własności. Wybierając pożyczkę, już od samego początku jesteś właścicielem maszyny – dany przedmiot figuruje w Twoim rejestrze środków trwałych. Dokonujesz też odpisów amortyzacyjnych. W leasingu operacyjnym to firma leasingowa pozostaje właścicielem finansowanego przedmiotu aż do zakończenia umowy i ewentualnego wykupu. #### Czym różni się pożyczka leasingowa od umowy leasingowej? Główną różnicą jest własność. Jeśli korzystasz z pożyczki leasingowej, od razu jesteś właścicielem środka trwałego. W przypadku leasingu właścicielem pozostaje firma leasingowa aż do momentu ewentualnego wykupu (leasing operacyjny) lub zakończenia umowy (leasing finansowy). #### Czym różnią się raty pożyczki leasingowej od raty leasingowej? W przypadku leasingu operacyjnego do każdej raty dolicza się podatek VAT z tytułu świadczenia usługi. W ramach pożyczki leasingowej Twoje miesięczne raty nie są nim obciążone. #### Czym są i jakie są warunki finansowania biogazowni? To rozwiązanie odgrywa kluczową rolę dla gospodarstw zajmujących się hodowlą zwierząt oraz wielohektarową uprawą roślinną, gdzie łatwo można uzyskać surowce i gdzie przez cały rok potrzebna jest regularna produkcja energii oraz ciepła. Biogazownie mają możliwość równoczesnej produkcji prądu i energii cieplnej, w efekcie bezkosztowego zagospodarowania odpadów z rolnictwa. To stabilizuje przychody większych gospodarstw, pod warunkiem że wytworzone ciepło oraz energia elektryczna są efektywnie wykorzystywane. Ponadto, rolnicza biogazownia umożliwia produkcję niewielkich ilości pofermentu, który stanowi doskonały nawóz (wolny od emisji azotu). W EFL finansujemy w formie pożyczki mikrobiogazownie, o mocy do 50 Kw. #### Czym zajmuje się EFL (Europejski Fundusz Leasingowy)? EFL S.A. to jedna z największych i najdłużej działających firm leasingowych w Polsce. Od ponad 30 lat wspieramy rozwój przedsiębiorców. Jesteśmy częścią międzynarodowej grupy Crédit Agricole i specjalizujemy się w finansowaniu szeroko pojętych inwestycji dla biznesu, dostarczając elastyczne rozwiązania. Oferujemy nie tylko leasing, ale również pożyczki, wynajem, faktoring oraz ubezpieczenia. #### Dla jakich firm jest faktoring? Faktoring to usługa finansowa dla Ciebie, jeżeli: stosujesz faktury z odroczonym terminem płatności (kredyt kupiecki), posiadasz portfel stałych, regularnych odbiorców, którzy działają w obszarze B2B, chcesz w ciągu 1 godziny od wystawienia faktury otrzymać zapłatę. #### Dla kogo dostępny jest leasing maszyn i urządzeń w euro? Leasing w euro jest możliwy w przypadku firm, które mają przychody w tej walucie. Mogą z niego skorzystać również przedsiębiorcy, którzy mają niewielką sprzedaż w euro – choć wówczas bardziej opłacalny może okazać się leasing w złotówkach. #### Dlaczego obliczanie śladu węglowego jest ważne? Obliczanie śladu węglowego pozwala nam lepiej zrozumieć nasz wpływ na zmianę klimatu oraz ułatwia obranie właściwego kierunku na drodze do redukcji emisji oraz w dalszej perspektywie – do neutralności klimatycznej. Jest to pierwszy i najważniejszy krok, umożliwiający określenie najbardziej emisyjnych obszarów w organizacji, które należy przeanalizować w pierwszej kolejności pod kątem redukcji śladu węglowego. Kolejnym krokiem jest redukcja emisji gazów cieplarnianych. Można to zrobić poprzez m.in. optymalizację procesów (np. zwiększenie efektywności energetycznej), wdrożenie działań prośrodowiskowych lub realizację inwestycji. #### Dlaczego warto wybrać EFL jako partnera finansowego? Wybór EFL to gwarancja bezpieczeństwa i stabilności, która wynika z ponad trzech dekad obecności na polskim rynku. U nas otrzymasz finansowanie, pakiet ubezpieczeń oraz wsparcie eksperta na każdym etapie. Współpracujemy z czołowymi dostawcami aut i maszyn, oferując preferencyjne warunki. Do tego zapewniamy dużą elastyczność, np. dopasowanie harmonogramu spłat do sezonowości Twojej branży. #### Finansowanie startupów leasingiem – kto może skorzystać? Oferujemy finansowanie startupów przedsiębiorcom, którzy założyli jednoosobową działalność gospodarczą i ukończyli co najmniej 25 lat. Możesz złożyć wniosek o leasing na start bez względu na status VAT czy branżę, w jakiej prowadzisz biznes. #### Gdzie naładuję auto elektryczne? Zanim wyruszysz w podróż zapoznaj się z mapą stacji ładowania na elektromobilni.pl i wybierz optymalną trasę dojazdu. #### Ile czasu trwa wynajem pojazdów ciężarowych? Oferta umożliwia skorzystanie z wynajmu krótkoterminowego od 1 do 45 dni, wynajmu średnioterminowego od 2 do 12 miesięcy i wynajmu długoterminowego powyżej 12 miesięcy. #### Ile kosztuje faktoring? Aby poznać koszty faktoringu, skontaktuj się z Eurofactor. #### Ile kosztuje ubezpieczenie GAP? Cena ubezpieczenia waha się od 0,4% do 1,2% wartości pojazdu rocznie, a składka jest doliczana do raty leasingu samochodu. Ostateczny koszt zakupu polisy GAP jest określany indywidualnie przez firmę leasingową bądź towarzystwo ubezpieczeniowe. #### Ile kosztuje wynajem samochodu? Koszt wynajmu zależy od kilku czynników, takich jak model pojazdu, czas trwania umowy oraz roczny limit kilometrów. Miesięczna opłata jest stała, co ułatwia planowanie budżetu firmy. Aby poznać konkretną kwotę, zapytaj o indywidualną ofertę, którą dopasujemy do Twoich potrzeb. #### Ile trwa likwidacja szkody? Czas likwidacji szkody jest określany indywidualnie. Zależy od wielu czynników m.in. rodzaju szkody, zakresu uszkodzeń, dostępności części, szybkości działania i decyzji ubezpieczyciela oraz wydajności serwisu. Termin przekazania pojazdu i czas naprawy ustalane są indywidualnie z leasingobiorcą przez zakład naprawczy. #### Ile wynosi maksymalny czas trwania umowy pożyczki na samochód? Czas trwania umowy w przypadku tej formy finansowania wynosi maksymalnie X lat dla samochodów osobowych oraz X lat dla samochodów dostawczych. #### Ile wynosi opłata wstępna? Wkład własny zostanie dopasowany do możliwości Twojego przedsiębiorstwa. W EFL pozwalamy finansować przedmioty przy minimalnym zaangażowaniu środków własnych, a opłata wstępna może wynosić nawet 0%. #### Ile wynosi opłata wstępna? Udział własny dopasujemy do Twoich możliwości. W EFL możesz sfinansować przedmiot przy minimalnym zaangażowaniu własnego kapitału. Opłata wstępna może wynosić nawet 0%. #### Ile wynosi wpłata własna? W przypadku leasingu dla startupów musisz zapewnić wkład własny. Opłata wstępna, którą ponosi leasingobiorca, wynosi co najmniej 20% wartości przedmiotu. #### Jak długo mogę korzystać z Portalu? Możesz korzystać do 90 dni po zakończeniu umowy. Jeśli zawierasz kolejną umowę z Portalem będziesz mógł korzystać z danych z poprzednich umów – również eFaktur. #### Jak długo trwa leasing pomp ciepła i innych przedmiotów w ramach zielonej energii? Minimalny okres finansowania leasingiem operacyjnym jest uzależniony od stawki amortyzacji, w przypadku pompy ciepła to okres od 36 do 120 miesięcy. W pożyczce i leasingu finansowym pompę ciepła można sfinansować na okres już od 6 miesięcy. Podobnie jest w przypadku leasingu magazynu energii czy instalacji fotowoltaicznej. #### Jak działa faktoring? W ramach umowy faktoringowej występują trzy podmioty: faktorant – dostawca towarów lub usług, który dokonuje sprzedaży wierzytelności, kontrahent – odbiorca towarów lub usług zobowiązany do zapłaty, faktor – nabywca wierzytelności od faktoranta. Jeśli korzystasz z usług firmy faktoringowej, możesz uzyskać np. 90% wartości brutto tuż po wystawieniu faktury, a pozostałą część otrzymasz, kiedy kontrahent opłaci ją na konto faktora. #### Jak działa Karta Paliwowa od EFL? Dzięki Karcie Paliwowej możesz bezgotówkowo uregulować należności w sieci stacji paliw Orlen i BLISKA. Opłacisz nią nie tylko paliwo, które zatankujesz, ale też zakup usług na stacjach benzynowych objętych programem FLOTA. Jej działanie jest bardzo proste – wystarczy zatankować, a następnie okazać przy kasie Kartę Paliwową oraz wprowadzić numer PIN przypisany do Karty. Po dokonaniu transakcji należy odebrać potwierdzenie. #### Jak działa pompa ciepła? Pompa ciepła działa podobnie jak lodówka. Pobiera energię cieplną z otoczenia (powietrza, wody lub gruntu), a następnie przekazuje ją do pomieszczeń. Może posłużyć do ogrzewania lub chłodzenia budynków w Twojej firmie, podgrzewania wody użytkowej lub wentylacji pomieszczeń. #### Jak obliczać ślad węglowy? Prawidłowe obliczanie śladu węglowego wymaga zastosowania określonej metodyki. Aby ułatwić sobie to zadanie, warto skorzystać z gotowych narzędzi, takich jak kalkulator śladu węglowego EFL. Wystarczy wybrać określony przedmiot (do wyboru mamy: pojazdy lekkie, pojazdy ciężkie, fotowoltaikę oraz maszyny i urządzenia), a także uzupełnić wymagane dane dotyczące środków trwałych, w tym ilości i rodzaju zużywanej energii czy zużycia paliwa w skali roku. W przypadku aktywów zasilanych energią elektryczną może być konieczne określenie dodatkowych parametrów dotyczących pochodzenia zużywanej energii. #### Jak odzyskać PIN do Karty Paliwowej? Z numeru telefonu przypisanego do usługi Portal KlientEFL należy wysłać SMS na numer 609 808 404 o treści PIN AB12312 (w miejsce AB12312 podać nr rejestracyjny pojazdu). w ciągu 1 minuty wróci SMS z numer PIN #### Jak otrzymać hasło? Wyślij SMS o treści HASLO (bez znaczenia wielkość liter i polskie znaki) pod numer 609 808 404, aby otrzymać hasło tymczasowe. Po zalogowaniu możesz je zmienić na własne. #### Jak poznać całkowity koszt finansowania? Wypełnij formularz, a nasz doradca skontaktuje się z Tobą i przygotuje ofertę skrojoną pod Twój biznes. Możesz też sprawdzić inne opcje, takie jak leasing samochodów ciężarowych czy wynajem ciężarówki. #### Jak rozliczany jest podatek VAT? W przeciwieństwie do leasingu operacyjnego, gdzie podatek VAT doliczany jest do każdej miesięcznej raty, w pożyczce VAT od zakupu płacony jest w całości na początku. #### Jak uzyskać wsparcie finansowe w programie NaszEauto? Aby uzyskać dofinansowanie, należy najpierw zakupić samochód elektryczny o maksymalnej wartości 225 tys. zł netto (bez VAT). Pojazd musi zostać zarejestrowany – auta zarejestrowane wcześniej na dealera nie kwalifikują się do programu. Konieczne jest również wykupienie ubezpieczenia OC oraz AC, które musi wskazywać, że pojazd jest przeznaczony do celów zarobkowych lub ubezpieczonym musi być JDG. W przypadku leasingu lub wynajmu długoterminowego przed złożeniem wniosku do NFOŚiGW należy podpisać umowę leasingową lub wynajmu, uiścić opłatę wstępną (lub jej odpowiednik) oraz podpisać protokół przekazania pojazdu do użytkowania. Umowa leasingu lub wynajmu musi obowiązywać przez co najmniej 2 lata. Więcej informacji o warunkach programu znajduje się tutaj. #### Jak wygląda procedura likwidacji szkody? Proces likwidacji szkody obejmuje naprawę uszkodzonego pojazdu w serwisie wskazanym przez leasingodawcę, monitorowanie przebiegu naprawy i rozliczenie kosztów. Zakres usługi CLS uwzględnia także bezpłatny wynajem auta zastępczego na czas naprawy, wsparcie w zakresie zgłoszenia szkody do zakładu ubezpieczeń oraz skompletowania i przekazania niezbędnych. #### Jak wygląda proces ubiegania się o finansowanie w EFL? W EFL stawiamy na wygodę, dlatego proces składa się z kilku prostych kroków. Po złożeniu zapytania ofertowego kontaktuje się Tobą nasz doradca i przygotowuje ofertę dopasowaną do Twoich indywidualnych potrzeb. Następnie składasz wniosek – w ramach procedury uproszczonej wystarczą podstawowe dane – a decyzję otrzymujesz zazwyczaj w ciągu 24 godzin. #### Jak wyglądają procedury i formalności? Nasi specjaliści pomogą Ci przejść przez wszystkie niezbędne formalności. W procedurze uproszczonej nie musisz przedstawiać dokumentów finansowych swojej firmy – wystarczą podstawowe dane i dowód osobisty. W niektórych przypadkach może być jednak konieczna ocena zdolności kredytowej – wtedy poprosimy Cię o odpowiednie dokumenty finansowe firmy. #### Jaka jest maksymalna kwota pożyczki leasingowej? Możesz wnioskować o dowolną kwotę pożyczki dla firm w EFL. Jej maksymalna kwota zależy m.in. od finansowanego przedmiotu oraz od Twojej zdolności kredytowej. Koszty pożyczki rozłożone są w czasie, a dzięki naszej elastycznej ofercie dostosujesz wysokość rat i okres spłaty do potrzeb swojej firmy. #### Jaki jest maksymalny okres finansowania ciężarówek? Maksymalny czas trwania umowy leasingu lub pożyczki leasingowej ciężarówki to 7 lat (przy spełnieniu określonych warunków). Długi okres finansowania pozwala rozłożyć raty tak, aby nie obciążały nadmiernie budżetu Twojej firmy. Z kolei wynajem dostępny jest w 3 opcjach: krótkoterminowej (do 45 dni), średnioterminowej (do 1 roku) i długoterminowej (od 1 roku). #### Jaki jest maksymalny okres finansowania maszyn? Maksymalny okres finansowania w ramach leasingu urządzeń i maszyn to 7 lat, a w przypadku pożyczki leasingowej to 9 lat (okres zależny od rodzaju przedmiotu). #### Jaki typ pojazdu można wynająć? Oferujemy wynajem samochodów dostawczych różnego rodzaju. Dostępne są zarówno popularne miejskie furgony, jak i pojazdy z zabudową plandekową, kontenerową, skrzyniową, a także izotermy i chłodnie do przewozu ładunków w niskiej temperaturze. W naszej flocie znajdują się także inne samochody o specjalnym przeznaczeniu, w tym m.in. minibusy, brygadówki, lawety, hakowce czy wywrotki. Dzięki naszej rozbudowanej flocie bez problemu dobierzesz pojazd pod kątem przestrzeni ładunkowej, wyposażenia czy pojemności silnika. Do wyboru są samochody takich marek, jak IVECO Daily, MAN TGE, Renault Master i Mercedes-Benz Sprinter. #### Jakich dokumentów finansowych może wymagać firma leasingowa? Dokumenty wymagane do zawarcia umowy zależą od tego, czy zastosowana jest standardowa, czy uproszczona procedura. W przypadku procedury uproszczonej firmy leasingowe zwykle wymagają takich dokumentów, jak: wypełniony i podpisany wniosek leasingowy, dowód osobisty (kserokopia dołączona do wniosku) oraz pisemne oświadczenie o wynikach finansowych firmy. Standardowa procedura związana jest z większą liczbą formalności i może wymagać przedstawienia m.in. umów spółki, deklaracji podatkowych PIT lub CIT, odpowiednich zaświadczeń z urzędu skarbowego i ZUS-u, odpisów z KRS lub CEIDG, zestawień z księgi przychodów i rozchodów czy rachunku zysków i strat. #### Jakich przedmiotów może dotyczyć wewnątrzwspólnotowe nabycie towarów w EFL? W EFL pomagamy sprowadzić nowe i używane samochody osobowe i ciężarowe, a także maszyny oraz urządzenia różnych producentów. #### Jakie dokumenty muszę przygotować, aby sfinansować zakup nowego auta? Jeśli zostaną spełnione określone warunki, stosujemy procedurę uproszczoną – wystarczy wtedy dowód osobisty wraz z podstawowymi danymi o Twojej firmie. Szczegółowe wymagania przedstawi Ci nasz doradca. #### Jakie dokumenty są wymagane, aby zgłosić szkodę do zakładu ubezpieczeń? Po poinformowaniu leasingodawcy, leasingobiorca powinien powiadomić swój zakład ubezpieczeń. W tym celu należy skompletować odpowiednie dokumenty: wypełniony druk zgłoszenia szkody (oryginał), kserokopię prawa jazdy i dowodu osobistego kierującego pojazdem w chwili szkody, kserokopię dowodu rejestracyjnego pojazdu oraz inne potrzebne dokumenty, wskazane przez ubezpieczyciela. #### Jakie korzyści daje realizacja niskoemisyjnych inwestycji? Główną korzyścią jest redukcja emisji CO2 i innych gazów cieplarnianych przez przedsiębiorstwo. Ponadto firma, która działa na rzecz ochrony środowiska i dąży do redukcji emisji gazów cieplarnianych, jest pozytywnie odbierana przez rynek i klientów, co pozwala jej zdobyć przewagę konkurencyjną. Troska o środowisko i zmiany klimatyczne jest zgodna z założeniami zrównoważonego rozwoju. Ponadto niskoemisyjne inwestycje są częściej dotowane ze środków europejskich, a dostępność warunki finansowania są bardziej korzystne niż pozostałych dzięki czemu można ograniczyć wydatki na rozwój przedsiębiorstwa. #### Jakie korzyści zapewni Twojej firmie inwestycja w OZE? Jeśli zainwestujesz w OZE, będziesz produkować własną energię elektryczną i zabezpieczysz swoją firmę przed dotkliwymi podwyżkami cen prądu. Wyposażysz przedsiębiorstwo w nowoczesne urządzenia, tanie w eksploatacji oraz komfortowe w użytkowaniu. Ograniczysz także ślad węglowy, dzięki czemu Twoja firma osiągnie korzyści wizerunkowe. #### Jakie maszyny i urządzenia możesz sfinansować? Zakres finansowania jest bardzo szeroki. W ramach umowy możesz sfinansować: maszyny produkcyjne (np. specjalistyczne linie do obróbki metali oraz przetwórstwa tworzyw sztucznych), nowoczesny sprzęt IT, sprzęt medyczny do gabinetów lekarskich czy profesjonalny sprzęt gastronomiczny. Do wyboru masz zarówno maszyny nowe, jak i używane. #### Jakie maszyny można sfinansować? W EFL finansujemy szeroką gamę środków trwałych – od pojedynczych maszyn dla każdej branży (np. urządzenia do obróbki metali i tworzyw sztucznych, maszyny budowlane) po zaawansowane linie technologiczne. Możesz sfinansować zarówno urządzenia nowe, jak i używane. #### Jakie pojazdy ciężarowe można sfinansować? W EFL finansujemy nowe i używane ciężarówki różnych marek, takich jak np. Scania, Volvo, DAF, Iveco, Isuzu, MAN, Mercedes, Iveco, Renault. Twoja inwestycja może objąć także ciągniki siodłowe oraz naczepy. Dostępne są różnego typu pojazdy specjalistyczne, np. chłodnie i wywrotki. #### Jakie pojazdy ciężarowe można wynająć? Flota TRUCK CARE to najnowsze modele pojazdów uznanych marek, takich jak DAF, MAN, Iveco, Volvo, Mercedes-Benz czy Scania. Oprócz wynajmu samochodów ciężarowych dostępny jest także wynajem ciągników siodłowych do transportu krajowego oraz międzynarodowego. Wynająć można także naczepy, cysterny, zestawy BDF oraz pojazdy ciężkie z innych segmentów. #### Jakie pojazdy do transportu ciężkiego można sfinansować? Dzięki pożyczce leasingowej sfinansujesz samochody ciężarowe, ciągniki siodłowe lub inne ciężkie pojazdy specjalistyczne niezbędne do funkcjonowania firm transportowych. Dotyczy to zarówno nowych samochodów ciężarowych, jak i używanych. #### Jakie produkty finansowe dla firm oferuje Grupa EFL? Nasza oferta jest kompleksowa i dostosowana do różnych potrzeb biznesowych. Główne produkty to: leasing – najpopularniejszy sposób finansowania środków trwałych, takich jak samochody, maszyny czy urządzenia, pożyczka leasingowa – idealna dla podmiotów, które starają się o dotacje unijne lub chcą od razu stać się właścicielami środka trwałego, wynajem pojazdów – nowoczesna i wygodna forma korzystania z samochodów wraz z szerokim pakietem usług dodatkowych, faktoring – sposób na szybkie finansowanie faktur i eliminację zatorów płatniczych, ubezpieczenia – szeroka gama polis, które chronią przedmiot finansowania przed skutkami różnych zdarzeń. #### Jakie rodzaje leasingu są dostępne dla motocykli? W EFL możesz zdecydować się zarówno na leasing operacyjny, jak i leasing finansowy motocykla bądź quada. Dostępna jest także pożyczka leasingowa. #### Jakie są możliwości czasowe wynajmu pojazdów dostawczych? Wynajem długoterminowy samochodów dostawczych trwa powyżej 12 miesięcy. W ofercie dostępny jest także wynajem krótkoterminowy (od 1 do 45 dni) oraz średnioterminowy (od 2 do 12 miesięcy). #### Jakie są procedury finansowania maszyn? Nasz doradca pomoże Ci przejść przez cały proces. W ramach uproszczonej procedury nie wymagamy przedstawiania dokumentów finansowych Twojej firmy – wystarczą podstawowe dane i dowód osobisty. Jeśli jednak konieczna będzie standardowa procedura, poprosimy Cię o komplet dokumentów niezbędnych do oceny zdolności kredytowej. #### Jakie są rodzaje polisy GAP? Można wyróżnić kilka rodzajów ubezpieczenia GAP: fakturowy, finansowy, indeksowy oraz Casco. W EFL oferujemy dwa warianty: GAP fakturowy i indeksowy 20%. #### Jakie samochody mogą być sfinansowane przez program NaszEauto? Program NaszEauto pozwala sfinansować nowe pojazdy zeroemisyjne kategorii M1 o maksymalnej cenie zakupu 225 tys. netto. #### Jakie wierzytelności mogą zostać przekazane do faktoringu? Wierzytelności muszą być bezsporne i nieprzeterminowane – przed terminem płatności. #### Jakie źródła finansowania OZE są dostępne w naszej ofercie? Oferujemy finansowanie odnawialnych źródeł energii w formie leasingu operacyjnego, leasingu finansowego oraz pożyczki leasingowej. #### Kiedy należy zgłosić szkodę? Bez względu na okoliczności zdarzenia, szkodę należy zgłosić leasingodawcy niezwłocznie po jej powstaniu, co wynika z Ogólnych Warunków Umowy Leasingu. To także warunek, aby skorzystać z usługi CLS. #### Kogo dotyczy obowiązek podatkowy? Transakcja WNT obliguje nabywcę towarów do wykazania i rozliczenia należnego podatku VAT. WNT obowiązek podatkowy powstaje z chwilą wystawienia faktury przez podatnika, jednak nie później niż 15. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym dokonano dostawy towaru. #### Komu przysługuje prawo własności auta? Jako pożyczkobiorca stajesz się właścicielem środka trwałego już w momencie zakupu. To istotna różnica w porównaniu z tradycyjnym leasingiem, który pozwala stać się właścicielem auta dopiero po wpłacie ostatniej raty i zakończeniu umowy. #### Kto jest właścicielem pojazdu w trakcie trwania umowy? W przypadku leasingu i wynajmu przez cały okres umowy właścicielem samochodu pozostaje firma leasingowa bądź wypożyczalnia. W przypadku pożyczki auto od początku jest własnością klienta. #### Kto może otrzymać pożyczkę leasingową na maszyny? Z tej formy finansowania może skorzystać każdy przedsiębiorca prowadzący działalność w Polsce. Co ważne, oferta skierowana jest także do nowych firm, które dopiero budują swoją pozycję na rynku. Pożyczka leasingowa jest dostępna zarówno dla przedsiębiorców będących płatnikami VAT, jak i podmiotów zwolnionych z tego podatku. #### Kto może otrzymać pożyczkę leasingową na pojazd ciężarowy? Z pożyczki może skorzystać każdy przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą na terenie Polski. Oferta jest dostępna zarówno dla płatników VAT, jak i firm zwolnionych z tego podatku. #### Kto może skorzystać z finansowania w EFL? Oferta EFL skierowana jest do szerokiego grona odbiorców – od jednoosobowych działalności gospodarczych (JDG) i mikroprzedsiębiorstw, przez małe i średnie firmy (MŚP), aż po korporacje oraz rolników. Zapewniamy finansowanie zarówno nowym firmom (start-upom), jak i podmiotom o ugruntowanej pozycji rynkowej. #### Kto może skorzystać z Karty Paliwowej? Wyborem Karty Paliwowej najczęściej są zainteresowani właściciele firm transportowych oraz inni przedsiębiorcy dysponujący flotą samochodową. Transakcje Kartą Paliwową mogą przeprowadzać zarówno właściciele firmowych samochodów, jak i pracownicy, którzy użytkują służbowe auta. #### Kto może skorzystać z pożyczki leasingowej na samochód? Tego rodzaju pożyczka przeznaczona jest dla firm. Z oferty może skorzystać każdy przedsiębiorca – zarówno płatnik VAT, jak i podmiot zwolniony z tego podatku. Obecnie oferta nie jest dostępna dla osób prywatnych. #### Kto może skorzystać z wynajmu w EFL? Z oferty mogą skorzystać przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność gospodarczą w Polsce, niezależnie od wielkości firmy. #### Kto może wynająć samochód dostawczy w Grupie EFL? Oferta wynajmu skierowana jest do firm z wielu sektorów – nie tylko transportu, spedycji i logistyki (TSL), ale również branży budowlanej, handlowej, komunalnej, przemysłowej i innych. Z usługi mogą korzystać przedsiębiorstwa niezależnie od stażu, statusu VAT czy liczby pracowników. Obsługujemy zarówno niewielkie firmy z małą flotą, jak i duże organizacje, które potrzebują rozbudowanego zaplecza transportowego. Wynajem dostawczaków sprawdza się także w okresach zwiększonego zapotrzebowania, wynikającego z sezonowości lub wzrostu liczby zleceń. Dzięki temu nie trzeba inwestować w zakup nowych pojazdów. Oferta nie jest dostępna dla osób prywatnych. #### Kto może wziąć w leasing przedmiot sprowadzony w ramach WNT? Leasing pojazdów i urządzeń sprowadzanych w ramach transakcji wewnątrzwspólnotowych jest przeznaczony dla przedsiębiorców, a także lekarzy oraz indywidualnych rolników. #### Kto udziela pożyczkę leasingową na samochód? Podobnie jak w przypadku leasingu finansowego i operacyjnego, tego rodzaju pożyczkę oferują firmy leasingowe. To odróżnia ją od kredytu, który udzielany jest przez bank. #### Na czym polega faktoring? Faktoring polega na wykupie faktur wystawionych z tytułu dostaw towarów lub usług. Jest połączony z badaniem odbiorców, monitoringiem należności, a także ich ubezpieczeniem. #### Na czym polega program NaszEauto? Program NaszEauto to inicjatywa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Celem programu jest uniknięcie emisji zanieczyszczeń powietrza dzięki dofinansowaniu przedsięwzięć polegających na obniżeniu zużycia paliw emisyjnych w transporcie poprzez wsparcie zakupu/leasingu/wynajmu długoterminowego pojazdów elektrycznych kategorii M1. #### Na czym polega wynajem pojazdów? Wynajem to usługa, w której płacisz za możliwość korzystania z pojazdu przez określony czas. W przeciwieństwie do innych form finansowania nie spłacasz całej wartości auta, a jedynie koszt jego użytkowania. #### Na jak długo mogę wypożyczyć samochód? W EFL oferujemy wynajem długoterminowy samochodów okres od 24 do 60 miesięcy. W przypadku aut dostawczych i samochodów ciężarowych oferujemy także opcje na krótszy czas: wynajem krótkoterminowy (do 45 dni) oraz wynajem średnioterminowy (od 2 do 12 miesięcy). #### O jaką kwotę dotacji w programie NaszEauto mogę się ubiegać? Maksymalna kwota dotacji wynosi łącznie 40 000 zł. Podstawowa kwota dotacji to 30 000 zł. Można uzyskać dodatkowe 10 000 zł za zezłomowanie samochodu spalinowego, którego ostateczny odbiorca wsparcia był właścicielem/współwłaścicielem przez co najmniej 3 lata oraz zezłomowanie samochodu nastąpiło nie wcześniej niż 01.02.2020 r. #### Transakcje wewnątrzwspólnotowe WNT – jakie warunki trzeba spełnić? Jeśli chcesz sprowadzić i wziąć w leasing przedmiot w ramach nabycia wewnątrzwspólnotowego, warunkiem jest dobry stan techniczny pojazdu lub sprzętu i jego pochodzenie od sprawdzonego dostawcy, który ma zarejestrowany NIP unijny. Do zawarcia umowy leasingu konieczne jest także wniesienie czynszu inicjalnego #### Ubezpieczenie GAP – czy warto je wykupić? W przypadku szkody całkowitej lub kradzieży pojazdu, umowa leasingu automatycznie wygasa, a leasingobiorca jest zobowiązany do opłacenia wszystkich rat. Odszkodowanie z polisy AC zwykle nie pozwala na ich pełne pokrycie, dlatego leasingobiorca opłaca je z własnych środków. Dzięki ubezpieczeniu GAP można tego uniknąć, gdyż taka polisa pokrywa różnicę pomiędzy wartością fakturową samochodu osobowego, a jego wartością rynkową z dnia szkody. Chroni tym samym przed stratą finansową na skutek utraty wartości auta, które uległo szkodzie całkowitej. #### W jakiej walucie otrzymam leasing dla startupów? Leasing dla nowych firm dostępny jest w dwóch walutach – PLN i EUR. #### WNT – co to jest? Co dokładnie oznacza WNT? Definicja tego pojęcia zakłada, że mamy do czynienia z transakcją, która polega na sprowadzeniu towaru z jednego państwa Unii Europejskiej do innego kraju członkowskiego UE, np. do Polski. #### Czy można zmieniać warunki leasingu SEAT-a podczas aktywnej umowy? Jeśli zdecydujesz się na Leasing Swobodny EFL, będziesz mógł elastycznie zmienić wysokość raty w trakcie umowy,  żeby to zrobić, trzeba mieć dostęp do Portal Klient EFL. Możliwe jest także przesunięcie terminu płatności w obrębie jednego miesiąca kalendarzowego, jeśli tylko masz taką potrzebę. #### Czy mogę wziąć samochód ciężarowy w leasing w obcej walucie? Tak, jeżeli przynajmniej część transakcji rozliczasz w obcej walucie. Leasing ciężarówek w euro to korzystne rozwiązanie w przypadku międzynarodowych firm transportowych, które większość przychodów mają w tej walucie. #### Na jaki wariant leasingu Lexusa warto postawić? Nigdy nie wiesz, jakie wyzwania postawi przed Tobą życie w najbliższym miesiącu – a co dopiero za rok czy dwa, gdy będzie się kończyć umowa leasingowa. W związku z tym warto wybrać elastyczną ofertę, która pomoże Ci przetrwać wszystkie niespodziewane sytuacje, jakie mogą zdarzyć się w trakcie obowiązywania umowy. Założenia te spełnia usługa Leasingu Swobodnego , jaką znajdziesz w ofercie Europejskiego Funduszu Leasingowego. #### Czy Lexus w leasingu może pochodzić z zagranicy? Chociaż krajowa oferta pojazdów tej marki jest bardzo bogata, to jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by wziąć w leasing Lexusa pochodzącego spoza granic Polski. Zapytaj o taką możliwość doradcę EFL, a pomoże Ci w wybraniu odpowiedniego auta i dopełnieniu wszystkich formalności związanych z procedurą WNT (Wewnątrzwspólnotowego Nabycia Towaru). #### Co lepiej wybrać w przypadku Lexusa – leasing używanego czy nowego pojazdu? Nowy Lexus może się okazać sporym obciążeniem dla budżetu nawet wtedy, gdy zamiast zakupu za gotówkę zdecydujesz się na finansowanie za pomocą leasingu. Wybór używanego modelu może przyczynić się do zmniejszenia kosztów leasingu, a tym samym do przybliżenia Cię do posiadania Lexusa. Z EFL to jest możliwe. Pojazd jednak nie może być starszy niż 10 lat w momencie, kiedy płacisz ostatnią ratę. #### Na co warto zdecydować się w przypadku SEAT-a – leasing używanego czy nowego pojazdu? Każdy ma własne preferencje dotyczące auta. W EFL doskonale to rozumiemy i dlatego umożliwiamy leasing samochodów tak nowych, jak używanych. Do dyspozycji masz wiele modeli, a jedynym wymaganiem jest w zasadzie wiek auta – kiedy będziesz spłacał ostatnią ratę, pojazd nie może mieć więcej niż 10 lat. Co więcej, w EFL wyleasingujesz SEAT-a, który jest zarejestrowany poza Polską. Leasingowanie auta sprowadzonego z dowolnego kraju Unii Europejskiej umożliwia usługa Wewnątrzwspólnotowego Nabycia Towaru (WNT). #### Jakie modele samochodów SEAT można wziąć w leasing w EFL? SEAT-y to miejskie, europejskie auta, które można łatwo dopasować do własnych potrzeb i stylu życia. Poruszasz się głównie po mieście, ale czasem wyruszasz w dalekie trasy, np. w delegację? Postaw na miejski lub kompaktowy hatchback, taki jak Ibiza czy León. Wyjazdy z większą liczbą pasażerów ułatwi z kolei pakowne kombi, do którego zmieścisz wszystkie niezbędne bagaże. W takim przypadku może Cię zainteresować leasing modelu SEAT Leon Sportstourer, który ma powiększone nadwozie i przedłużoną część bagażową. Co możemy polecić miłośnikom sportowo-użytkowych modeli, które zapewniają pasażerom optymalną przestrzeń w środku? Tutaj również doskonałym rozwiązaniem będzie SEAT. Leasing SUV-a lub crossovera zapewni Ci pojazd, który sprawdzi się w każdej sytuacji – i do jazdy miejskiej, i do pokonywania trudnego terenu, i jako auto rodzinne. Rozważ modele Arona, Ateca lub Tarraco, które idealnie wpisują się w te kryteria. #### Czy możliwy jest leasing Mazdy z zagranicy? Znalazłeś idealne auto, ale za granicą? To nie problem, bo leasing Mazdy w EFL może dotyczyć również pojazdu sprowadzonego z innego kraju, o ile znajduje się na terenie Unii Europejskiej. Pozwala na to Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru (WNT). Zapytaj naszego doradcę o to, jakich formalności musisz dopełnić, by móc skorzystać z tej opcji. #### Modele Mazdy w leasingu na firmę – jak wygląda oferta EFL? Interesuje Cię miejska Mazda? Leasing takich modeli, jak Mazda 2 lub Mazda 3 (w sedanie lub hatchbacku) może się okazać najkorzystniejszą dla Ciebie opcją. Jeśli szukasz pakownego, przestronnego modelu, który sprosta wymaganiom dużej liczby pasażerów lub konieczności przewożenia ładunku, postaw na Mazdę 6 w wersji kombi, a na pewno się nie zawiedziesz. Sportowych doznań dostarczy Ci legendarna Mazda MX-5, czyli kultowy roadster umożliwiający czerpanie niesamowitych wrażeń z jazdy bez dachu. A jeśli lubisz testować samochody w ekstremalnych warunkach, też znajdziesz coś dla siebie wśród modeli Mazdy. Leasing SUV-a lub crossovera (np. MX-30, CX-5 czy CX-60) również leży w zakresie Twoich możliwości, jeśli skorzystasz z oferty EFL. #### Na co lepiej zdecydować się w przypadku Mazdy – leasing używanego czy nowego auta? Niezależnie od tego, jakim budżetem dysponujesz, na pewno znajdziesz idealną Mazdę. Leasing tego samochodu w EFL może bowiem zakładać wybór zarówno nowego, jak i używanego pojazdu. Leasing nowego samochodu będzie uzasadniony zwłaszcza wtedy, gdy chcesz mieć pewność otrzymania auta w nienaruszonym stanie technicznym, auta, które pochodzi z wiarygodnego źródła, bezpiecznego oraz taniego w eksploatacji. Natomiast zaletami używanego pojazdu jest niższa rata leasingu oraz koszt polisy AC. Chcesz sprawdzić, czy wybrane przez Ciebie auto może zostać objęte umową leasingową? Skontaktuj się z naszym doradcą i przedstaw mu swój wymarzony samochód, a poznasz wszystkie szczegóły. #### Jakie pojazdy obejmuje oferta leasingu Hyundai – używane czy nowe? Czy nowe auto to jedyna opcja, jeśli zamierzasz wziąć samochód marki Hyundai w leasing? Używane pojazdy również są w Twoim zasięgu. Nic nie stoi też na przeszkodzie, by był to model zagraniczny. Leasingowanie sprowadzonego samochodu Hyundai umożliwia tzw. procedura WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru). Aby upewnić się, czy konkretny pojazd może zostać objęty umową leasingową, skontaktuj się z doradcą EFL. #### Marka Hyundai – leasing jakich modeli jest możliwy? Leasing samochodu Hyundai obejmuje wszystkie sztandarowe modele marki. Interesuje Cię miejski kompakt, zwinny i ekonomiczny w użytkowaniu? Dobrymi wyborami mogą się okazać Hyundai i20, Hyundai i30 (w wersji hatchback, fastback i wagon) lub Hyundai ELANTRA. Leasing SUV-a lub crossovera również nie przysporzy trudności. Do dyspozycji masz m.in. takie modele jak legendarny TUCSON, BAYON lub KONA. Marka ma też w swojej ofercie pozycje dla miłośników ekologicznych rozwiązań motoryzacyjnych. Wystarczy, że zdecydujesz się na leasing Hyundaia w wersji elektrycznej lub hybrydowej. A jeśli cenisz sobie sportowe doznania, postaw na modele submarki N (np. i20 N, i30 Hatchback N, i30 Fastback N czy KONA N). #### Czy można zmieniać warunki aktywnej umowy leasingowej? Umowa podpisana i koniec, trzeba się jej podporządkować? Jeśli wybierzesz Leasing Swobodny w EFL, pozbędziesz się tego zmartwienia. Pozwala on bowiem na samodzielną modyfikację pewnych aspektów umowy w trakcie jej obowiązywania. Będzie do tego potrzebna usługa Portal Klient EFL. Jeśli masz dostęp do portalu, możesz zmienić wysokość raty lub odroczyć płatność w danym miesiącu. W efekcie odblokujesz niezbędną gotówkę na inne wydatki, bez żadnych problemów ze strony leasingodawcy. #### Jakie modele Daci są dostępne w leasingu EFL? W gamie producenta znajdziesz przede wszystkim wygodne auta do codziennej jazdy, takie jak Dacia Spring lub Sandero, które doskonale sprostają wymaganiom miejskiej dżungli. Pierwszy z nich to flagowy elektryczny model marki, który przypadnie do gustu miłośnikom ekologicznych rozwiązań. Jeśli potrzebujesz auta rodzinnego lub przystosowanego do przewożenia większych ładunków, warto zwrócić uwagę na modele Jogger i Lodgy. Oba łączą w sobie wielozadaniowość kombi i wygodę, jaką niesie za sobą jazda SUV-em. Leasing Dacii Duster dostarczy Ci z kolei wrażeń znanych z SUV-a i pozwoli przedrzeć się przez niemal każdy teren z zachowaniem optymalnego komfortu jazdy. #### Czy można wziąć używaną Dacię w leasing? Jeśli chcesz wziąć używany samochód marki Dacia w leasing, nic nie stoi na przeszkodzie. O ile w momencie płacenia ostatniej raty przewidzianej w umowie jego wiek nie przekroczy 10 lat, możesz sfinansować w ten sposób dowolny pojazd. W ofercie EFL znajdą coś dla siebie także miłośnicy nowych aut. Do Twojej dyspozycji jest szereg nowych modeli tego producenta, w całej gamie wariantów i na każdą kieszeń. Skonsultuj się z naszym doradcą, by wybrać odpowiedni pojazd dla siebie. #### Czy po zakończeniu umowy leasingowany samochód Peugeot przechodzi na własność firmy? Zależy to od rodzaju wybranej formy finansowania. W przypadku leasingu finansowego po upłynięciu okresu leasingu przedsiębiorca automatycznie staje się właścicielem danego samochodu Peugeot. Leasing operacyjny zakłada z kolei dowolny wybór. Po spłaceniu ostatniej raty leasingowej przedsiębiorca może wykupić auto na warunkach zawartych w umowie. Atrakcyjnym rozwiązaniem jest również rozpoczęcie leasingu kolejnego pojazdu, dzięki czemu flota firmy pozostaje nowoczesna. #### Czy wysokość raty leasingowej może podlegać zmianie? Tak, maksymalnie 6 razy do roku. Pozwala na to usługa Leasingu Swobodnego, którą aktywuje się w Portalu Klient EFL. Miesięczna rata leasingowa może zostać obniżona nawet do złotówki. Dzięki temu przedsiębiorca jest w stanie przeznaczyć więcej gotówki na bieżące wydatki, nie martwiąc się o finansowanie użytkowanego samochodu. Pierwszej zmiany wysokości raty można dokonać po roku terminowego opłacania należności. #### Jakie modele samochodów Peugeot obejmuje leasing w EFL? Tak. Finansowanie auta Peugeot z zagranicy przez EFL jest możliwe dzięki procedurze WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru). Po zawarciu umowy leasingowej dany pojazd transportowany jest z terytorium innego kraju Unii Europejskiej na teren Polski. Doradcy EFL zapewniają pełne wsparcie zarówno w zakresie sprowadzenia samochodu, jak i późniejszego procesu jego leasingowania. #### Czy można wykupić samochód na koniec umowy? Po opłaceniu ostatniej raty czynszu przedsiębiorca korzystający z najmu długoterminowego auta może zwrócić pojazd, a następnie wypożyczyć nowy samochód. Istnieje też możliwość skorzystania z pierwszeństwa do pierwokupu. #### Jakie usługi dodatkowe może objąć najem długoterminowy aut? Najem długoterminowy samochodów w Carefleet S.A. oprócz finansowania, serwisowania oraz ubezpieczenia OC i AC obejmuje dodatkowe usługi, m.in., Assistance, przeglądy w autoryzowanych stacjach, sezonową wymianę i przechowywanie opon, karty paliwowe, monitoring GPS oraz raporty dotyczące zarządzania flotą. #### Ile trwa najem długoterminowy samochodów w Grupie EFL? Umowa najmu długoterminowego aut w Grupie EFL może zostać zawarta na okres od 24 do 60 miesięcy. Im dłuższy czas wypożyczenia auta, tym kwota miesięcznego abonamentu będzie niższa. #### Jakie samochody można wynająć? Oferujemy najem długoterminowy samochodów osobowych wielu marek, w tym Alfa Romeo, BMW, Audi, Citroën, Honda, Mazda, Fiat, Dacia, Mitsubishi, Subaru, Skoda, Renault, Porsche, Mercedes, Volkswagen, Toyota, Smart, Tesla, Seat, Opel, Nissan czy Kia. Aby zmniejszyć wysokość miesięcznego czynszu, można zdecydować się na wynajem długoterminowy aut używanych dostępnych w naszej ofercie pojazdów poleasingowych. #### Kto może skorzystać z oferty najmu długoterminowego? Długoterminowy wynajem samochodu to oferta kierowana do firm z różnych branż – bez względu na wielkość, status VAT czy staż na rynku. Klientem może zostać zarówno mała jednoosobowa firma, jak i duża spółka. #### Czy możliwy jest wykup pojazdu po zakończeniu umowy? Tak. Oferujemy wynajem długoterminowy samochodów ciężarowych z możliwością wykupu na korzystnych warunkach – klient ma możliwość ich pierwokupu. W zależności od swoich potrzeb może również zwrócić pojazd i zdecydować się na najem nowego, lepiej wyposażonego czy pojemniejszego auta. #### Jakie usługi dodatkowe może objąć wynajem pojazdów użytkowych? Przedsiębiorca decydujący się na wynajem aut ciężarowych oprócz finansowania pojazdu może otrzymać w cenie abonamentu wiele dodatkowych usług. Może być to m.in. serwis, przeglądy, zakup, wymiana i przechowywanie opon, pełna obsługa techniczna, rejestracja samochodu, pełne ubezpieczenie, samochód zastępczy, system zarządzania flotą czy usługi telematyczne. #### Kto może skorzystać z oferty wynajmu ciężarówek w Grupie EFL? Ofertę wynajmu samochodów ciężarowych kierujemy do przedsiębiorców z różnych branż – nie tylko TSL, lecz także budowlanej, handlowej, komunalnej, przemysłowej i wielu innych. Usługa jest dostępna dla firm bez względu na staż, status VAT czy wielkość zatrudnienia. Naszymi klientami są zarówno małe przedsiębiorstwa z niedużą flotą lub nawet jednym pojazdem, jak i duże podmioty biznesowe, potrzebujące ogromnego taboru. Wynajem samochodów ciężarowych można potraktować jako doraźne rozwiązanie, np. w związku z sezonowością branży czy nadwyżką zamówień. Nie trzeba wtedy ponosić wysokich kosztów inwestycji w zakup nowego pojazdu, którego późniejsza sprzedaż mogłaby być kłopotliwa. #### Czy w Grupie EFL dostępny jest wynajem ciągników siodłowych? Tak, oferujemy wynajem ciężkich pojazdów użytkowych różnego typu, w tym wynajem ciągników siodłowych, a także pojazdów komunalnych, ciężarówek na 4-osiowych podwoziach, cystern paliwowych czy innych pojazdów specjalistycznych. Do wyboru są samochody wielu cenionych marek, m.in. DAF, Iveco, Volvo, MAN, Scania, Renault czy Mercedes Benz. Klient może zdecydować się na auto w dowolnej konfiguracji. Istnieje także możliwość wynajmu naczep marki Schmitz, Kögel czy Krone. #### Jak długo trwa wynajem samochodów dostawczych i ciężarowych? Wynajem długoterminowy samochodów dostawczych, ciężarówek i naczep w ofercie TRUCK CARE trwa powyżej 12 miesięcy. Umowa średnioterminowego wynajmu może być zawarta na okres od 2 do 12 miesięcy, a najmu krótkoterminowego od 1 do 45 dni. #### Jakie ubezpieczenie przedmiotu leasingu wybrać? Oferta ubezpieczeń EFL Finance obejmuje polisy dla różnych przedmiotów leasingu: samochodów osobowych oraz ciężarowych, sprzętów budowlanych, maszyn rolniczych i innych. Do wyboru masz ubezpieczenia od marek o uznanej pozycji na rynku. Należą do nich m.in. PZU S.A., S.T.U. Ergo Hestia S.A., Uniqa T.U. S.A., Credit Agricole Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. czy Generali Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. #### Czy skorzystanie z oferty ubezpieczenia od firmy leasingowej jest obligatoryjne? Leasingodawcy zazwyczaj umożliwiają zakup ubezpieczenia leasingowanego przedmiotu na własną rękę. Bardzo często wiąże się to jednak z koniecznością uiszczenia dodatkowej opłaty manipulacyjnej za obsługę obcej polisy. Jej wysokość może sięgać nawet do kilkuset złotych w skali roku. Przy wyborze tego rozwiązania firma leasingowa może też wymagać opłacenia całorocznej składki jednorazowo, podczas gdy składki proponowanych przez leasingodawcę polis można regulować w ratach. Zapłacenie za cały rok z góry wiąże się z koniecznością sięgnięcia głębiej do portfela, a nie każdy może pozwolić sobie na tak duży wydatek. #### Kto jest zobowiązany do ubezpieczenia przedmiotu leasingu? Choć wszystko sprowadza się do umowy podpisanej z firmą leasingową, to jednak obowiązek ubezpieczenia leasingowanego samochodu czy innego przedmiotu spoczywa na leasingobiorcy. Zwykle dostaje on kilka propozycji ofert ubezpieczenia od leasingodawcy, a dokładniej od współpracujących z nim towarzystw ubezpieczeniowych. Decydując się na jedną z nich, można zaoszczędzić na czasie. #### Na czym polega faktoring odwrotny? Usługa ta zapewnia terminowe spłacanie Twoich zobowiązań handlowych dostawcom, dzięki czemu wzmacnia się Twój wizerunek rzetelnego płatnika i solidnego partnera biznesowego. W dużym uproszczeniu – dzięki faktorowi Twój dostawca ma zagwarantowane terminowe bądź wcześniejsze regulowanie płatności za wykonaną usługę lub dostarczony towar. Ty jednak zwrócisz faktorowi środki w określonym czasie, zwykle w ciągu 1-2 miesięcy. Usługa ta dedykowana jest dla firm o rocznych przychodach przekraczających 20 mln EUR. #### Na czym polega faktoring portfelowy? Usługa ta zapewnia efektywne finansowanie dowolnie dużych wolumenów faktur, dedykowana dla firm o rocznych przychodach przekraczających 20 mln EUR, z bardzo dużym rozdrobnieniem kontrahentów- nawet kilkadziesiąt tysięcy, wystawiających bardzo dużą liczbę faktur oraz posiadających własne centrum rozliczeń i windykacji. Usługa oferowana w opcji z regresem lub bez regresu. #### Kto może skorzystać z faktoringu Grupy EFL? Ta usługa jest skierowana do różnych firm. Nie musisz być dużym graczem działającym na międzynarodowym rynku, aby czerpać korzyści z faktoringu. Oferta Grupy EFL jest przeznaczona nawet dla przedsiębiorców prowadzących działalność na niewielką skalę. Faktoring dla małych firm jest dopasowany do mikroskali ich biznesu i zakłada optymalny stosunek między zaletami tego rozwiązania a poniesionymi kosztami. #### Czym faktoring różni się od windykacji? Faktoring finansuje wierzytelności jeszcze nieprzeterminowane. Windykacja służy do ściągania środków po terminie płatności za fakturę. #### Jakie koszty obejmuje usługa faktoringu? Opłaty operacyjne za faktoring to zazwyczaj prowizja od przyznanego limitu faktoringowego  (%), odsetki za finansowanie (stopa bazowa + marża %) oraz prowizja faktoringowa (%) pobierana od kwoty na fakturze. Jeśli wybierzesz faktoring pełny, pojawi się prowizja za przejęcie ryzyka przez faktora, który to na siebie przejmuje ewentualną niewypłacalność kontrahenta czy koszty windykacji. Faktoring jako dodatkowe źródło finansowania nie tylko umożliwi Ci terminową zapłatę własnych zobowiązań i rat, ale też wliczenia opłat za korzystanie z faktoringu do kosztów uzyskania przychodu, czyli obniżenia podatku dochodowego. #### Jakie rodzaje faktoringu są dostępne w Grupie EFL? W ramach usługi faktoringu w Grupie EFL możesz korzystać z indywidualnie dobranego dla Twojej firmy rozwiązania finansowego. Oferujemy zarówno faktoring niepełny (z regresem), jak i faktoring pełny (bez regresu). Z naszych usług w tym zakresie możesz skorzystać niezależnie od tego, w jakim obszarze rozwijasz swoją działalność. Jeśli Twoi kontrahenci prowadzą firmy w Polsce, tak jak Ty, wystarczający będzie faktoring krajowy. We współpracy z kontrahentami z Europy i całego świata wspomoże Cię z kolei faktoring zagraniczny. #### Świetlica muzyczna dla dzieci z Ukrainy Grupa EFL wspiera finansowo Fundację Mathesianum, która utworzyła świetlicę muzyczną dla dzieci uchodźców. Przekazane środki przyczynią się do długofalowego działania placówki.  Współpraca z Fundacją obejmuje również możliwość wsparcia organizacyjnego – w ramach wolontariatu pracowniczego. Osoby zatrudnione w EFL mogą skorzystać z dodatkowych 5 dni płatnej nieobecności na działania charytatywne na rzecz uchodźców. W świetlicy opiekę znajdą dzieci wieku od 4 do 6 lat, które uciekły z Ukrainy przed wojną. Na miejscu czekają na nie gry i zabawy prowadzone w całości po ukraińsku, przez ukraińskie nauczycielki. Dzieci otrzymują również posiłki. Dla mam udostępniono kawiarenkę. #### Jakie koszty wiążą się z leasingiem EFL? Koszty związane z daną ofertą leasingową są wyliczane indywidualnie. Podstawowym wydatkiem ponoszonym przez leasingobiorcę jest comiesięczna rata leasingowa. Składa się ona z dwóch części: kapitałowej i odsetkowej. Pierwsza zależy od początkowej ceny przedmiotu leasingu, a jej wysokość zmienia się wraz ze spadkiem wartości tej rzeczy. Druga stanowi z kolei wynagrodzenie leasingodawcy – na jej wysokość wpływa stopa procentowa WIBOR oraz marża danej firmy leasingowej. Wartość raty leasingowej może być stała lub zmienna. Zależy to m.in. od okresu obowiązywania umowy oraz kosztu wykupu przedmiotu leasingu, zapisanego w umowie. Od leasingobiorcy zwykle oczekuje się również wniesienia opłaty wstępnej, która pozwala obniżyć ratę leasingową. Wyższy początkowy wkład własny jest wymagany od przedsiębiorców, którzy mają niewielką zdolność leasingową – może się to wiązać np. z krótkim okresem prowadzenia działalności. Koszty leasingu mogą obejmować również dodatkowe opłaty i prowizje, związane m.in. z ubezpieczeniem przedmiotu leasingu, depozytem gwarancyjnym czy karami umownymi. #### Kto może skorzystać z oferty leasingu w EFL? Na atrakcyjne warunki finansowania pomysłów na rozwój biznesu mogą liczyć wszyscy przedsiębiorcy – zarówno samozatrudnieni, jak i właściciele małych, średnich i dużych firm. Wniosek leasingowy może złożyć każdy przedsiębiorca posiadający nr NIP, w tym rolnicy indywidualni oraz lekarze prowadzący prywatną praktykę lekarską. Skorzystać z leasingu mogą także świeżo upieczeni przedsiębiorcy – w przypadku jednoosobowych działalności już od pierwszego dnia prowadzenia biznesu. Dzięki temu są w stanie zrealizować pomysły, na których sfinansowanie zabrakłoby im własnych środków. #### Co można wziąć w leasing? Kompleksowa oferta leasingu EFL pozwala sfinansować niemal wszystko, czego potrzebuje dany biznes. Wiele podmiotów decyduje się na leasing nowych i używanych samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych, które zwiększają mobilność pracowników oraz możliwości firmy transportowej i nie tylko. Przedmiotem umowy może być również specjalistyczny sprzęt. Dostępny jest m.in. leasing sprzętu budowlanego, leasing sprzętu medycznego czy leasing maszyn rolniczych. Leasingowaniu podlegają także inne maszyny i urządzenia, np. stolarskie, poligraficzne i gastronomiczne. W leasing można wziąć również sprzęt biurowy (np. drukarki, komputery, laptopy) oraz nowoczesne oprogramowanie. #### 10 mln euro pomocy od Grupy Credit Agricole Grupa Credit Agricole SA uruchomiła dziś nadzwyczajny fundusz solidarnościowy w wysokości 10 milionów euro. Środki  będą przeznaczone przede wszystkim na pomoc ukraińskim dzieciom oraz pracownikom Credit Agricole Ukraina. Jest to kolejna, bardzo znacząca inicjatywa mająca na celu pomoc obywatelom Ukrainy. Wsparcie to po raz kolejny wskazuje na solidarność w całej międzynarodowej społeczności  Grupy Credit Agricole. Informację o specjalnym funduszu solidarnościowym Grupa przekazała wczoraj. Podkreśliła także niezwykłą rolę Polaków oraz pracowników Spółek Grupy CA w Polsce w działaniach pomocowych na rzecz Ukrainy. #### Wspieramy pracowników i klientów Grupa EFL skupia się pomocy pracownikom z Ukrainy i ich rodzinom, którzy mogą liczyć na bezpośrednie wsparcie HR Business Partnerów oraz psychologa. Powstały dedykowane skrzynki e-mail oraz grupa wsparcia na Facebooku, która zrzesza pracowników wszystkich Spółek Grupy Credit Agricole w Polsce i jest miejscem wymiany informacji o możliwości udzielenia pomocy lub jej znalezienia. Jesteśmy również otwarci na pomoc naszym klientom, którzy pochodzą z Ukrainy, bądź prowadzą biznes, na który konflikt zbrojny ma wpływ. Podobnie jak to miało miejsce w pandemii, również tym razem pokażemy solidarność i partnerstwo i – jeśli będzie taka potrzeba – okażemy adekwatne do sytuacji i jej skali – wsparcie. – powiedział Radosław Woźniak, Prezes EFL SA. #### Apteczki dla Polskiego Czerwonego Krzyża Spółka Carefleet przekazała apteczki samochodowe ze swojej floty na potrzeby Polskiego Czerwonego Krzyża. #### Wsparcie dla Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa Spółka Truck Care wspiera regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku, któremu udostępniła specjalną chłodnię. #### Kompletowanie specjalistycznych apteczek Nawiązaliśmy współpracę z Karolem Bączkowskim – ratownikiem medycznym, z którym kompletujemy specjalistyczne apteczki pierwszej pomocy. Zaawansowane opatrunki posłużą tam, gdzie zawartość apteczki samochodowej jest niewystarczająca, aby skutecznie nieść pomoc. #### Wewnętrzny fundusz pomocy Spółki Grupy CA Polska i EFL uruchomiły specjalny rachunek – „Pomoc dla Ukrainy”, który zasiliły kwotą 180 tys. zł. Środki będą przeznaczone na wsparcie pracowników z Ukrainy i ich rodzin, jak również dla osób zatrudnionych w Credit Agricole Ukraina, którzy zdecydują się na przyjazd do Polski. #### 600 tys. zł na wsparcie Polskiej Misji Medycznej Spółki należące do Grupy Credit Agricole przekażą na konto Polskiej Misji Medycznej 600 tys. zł. Darowizna zostanie przeznaczona na pomoc medyczną dla ukraińskich szpitali: zakup sprzętu i leków. Polska Misja Medyczna działa od ponad 20 lat i udziela pomocy medycznej ofiarom wojen, katastrof i kataklizmów w najbardziej potrzebujących rejonach świata. Jest jedną z niewielu polskich organizacji pozarządowych, która skupia się wyłącznie na udzielaniu pomocy medycznej. Każdy z naszych pracowników i współpracowników może również wesprzeć stowarzyszenie. Na stronie pmm.org.pl znajdują się precyzyjne informacje jak pomóc. #### Dodatkowe dni wolne, aby pomagać Grupa EFL zapewnia pracownikom 5 dni płatnej nieobecności, aby mogli efektywnie działać jako wolontariusze na rzecz uchodźców z Ukrainy. Wiemy, że bardzo wielu z naszych pracowników jest osobiście zaangażowanych w pomoc sąsiadom zza wschodniej granicy. Wkładają w to czas, który dzielą między pracę zawodową, życie prywatne i niesienie pomocy potrzebującym. Dając wyraz naszemu wsparciu dla takiej postawy, chcemy stworzyć realne możliwości działania w ramach wolontariatu, czyli zapewnić pracownikom dodatkowy czas na działania charytatywne – mówi Radosław Woźniak, Prezes Zarządu EFL SA Już w tym tygodniu pracownicy Grupy mogą skorzystać w dodatkowych dni nieobecności, które będą mogli przeznaczyć na pomoc osobom przyjeżdzającym z Ukrainy oraz ich rodzinom. 5 dodatkowych płatnych dni na działania wolontariackie to kolejny wyraz naszej solidarności z obywatelami Ukrainy. #### Jakie maszyny rolnicze mogę wziąć w leasing? W EFL leasingujemy każdy typ maszyn rolniczych. Możesz więc wziąć leasing na ciągniki, traktory, kombajny, a także przyczepy rolnicze, kultywatory czy pługi. Za pomocą leasingu możesz też sfinansować zakup sprzętu w rodzaju opryskiwaczy, sadzarek czy snopowiązałek. #### Czy mogę przepisać leasing ciężarówki na inny podmiot? W EFL nic nie stoi na przeszkodzie, by umowę leasingu na pojazd ciężarowy przejął inny podmiot. Związane z tym procedury nie są skomplikowane. Proces ten krok po kroku prezentuje się następująco: Przesłanie do EFL kompletu wymaganych dokumentów przez podmiot przejmujący. Przekazanie sprawy do analityków EFL w celu zaopiniowania. Przeprowadzenie wizji lokalnej u podmiotu przejmującego. Wysłanie niezbędnych dokumentów przez EFL do obydwu stron (dotychczasowego leasingobiorcy i przejmującego). Otrzymanie podpisanych dokumentów i sprawdzenie ich poprawności. Zakończenie cesji umowy leasingu samochodu ciężarowego. Odesłanie dokumentów potwierdzających zmiany przez EFL. #### Czy mogę leasingować samochód ciężarowy z zagranicy? W EFL leasing samochodu ciężarowego zarejestrowanego poza granicami Polski jest możliwy. W ramach usługi Wewnątrzwspólnotowego Nabycia Towaru (WNT) oferujemy pełne wsparcie zarówno w sprowadzeniu, jak też późniejszym leasingowaniu aut zarejestrowanych w państwach Unii Europejskiej. Aby skorzystać z tej usługi, konieczne jest jednak przetransportowanie pojazdu na teren Polski po zawarciu kontraktu leasingowego. #### Czy mogę zmienić termin płatności rat? W trakcie leasingu pojazdu ciężarowego możesz zmienić termin płatności raty w ramach jednego miesiąca kalendarzowego. Jeśli więc płatność przypada na 1 stycznia, możesz ją przenieść na kolejne dni w obrębie danego miesiąca. Nie jest jednak możliwe przeniesienie takiej raty na kolejny miesiąc (w tym przypadku: 1 lutego i dalej). #### Czy mogę wyjeżdżać leasingowanym Isuzu za granicę? Tak – w tym celu wydajemy stosowne upoważnienie, które standardowo zachowuje ważność przez 1 miesiąc. Dokument przygotujemy w wybranym przez Ciebie języku (polskim, angielskim, rosyjskim, francuskim lub niemieckim). #### Czym jest Leasing Swobodny i jak z niego skorzystać w przypadku leasingu IT? Leasing Swobodny w EFL daje możliwość obniżenia wysokości pojedynczych, wybranych przez Ciebie rat nawet do złotówki już po 6 miesiącach od rozpoczęcia umowy. Aby skorzystać z Leasingu Swobodnego, wymagane jest posiadanie konta w usłudze Portal Klient EFL oraz terminowe regulowanie dotychczasowych rat. #### Czy istnieją ograniczenia w pojemności motocykli, które można wziąć w leasing? Nie. W EFL oferujemy leasing na wszystkie motocykle, niezależnie od pojemności ich silnika. Możemy przygotować atrakcyjne warunki finansowania każdego rodzaju pojazdu – od leasingu na lekkie skutery, przez sportowe ścigacze i motocykle uniwersalne, na ciężkich cruiserach i chopperach kończąc. #### Jaka jest górna granica wieku motocykli dla leasingu EFL? Nie istnieje górna granica wieku dla motocykli, które mogą stać się przedmiotem umowy leasingu w EFL. #### Czym jest Leasing Swobodny i jak można z niego skorzystać w przypadku leasingu motocykla? Leasing Swobodny jest formą elastycznej umowy leasingu w EFL, która umożliwia samodzielną zmianę wysokości rat po zawarciu umowy leasingowej – również w przypadku leasingu motocykli. Leasing Swobodny pozwala na obniżenie wysokości miesięcznej raty nawet do złotówki za pośrednictwem internetu. Warunkiem koniecznym do korzystania z Leasingu Swobodnego na motocykl jest posiadanie aktywnej usługi Portal Klient EFL oraz umowy leasingu na motocykl w EFL. Pierwszej modyfikacji w harmonogramie spłat można dokonać już po 6 miesiącach trwania umowy. Dopuszcza się zmianę wysokości miesięcznej raty nawet 6 razy w roku. Nie wiążą się z tym żadne dodatkowe opłaty. Konieczne jest jednak terminowe regulowanie rat leasingowych na motocykl. #### Jaką maksymalną wartość może mieć fotowoltaika w leasingu EFL? EFL finansuje zakup paneli fotowoltaicznych (modułów PV), kolektorów słonecznych, inwerterów (falowników) oraz kompletnych nowych instalacji fotowoltaicznych dla firm bez określania ich górnej wartości. #### Jaka jest maksymalna wartość samochodu Audi, który można wziąć w leasing? W EFL nie określamy maksymalnej wartości samochodu, mogącego stanowić przedmiot umowy leasingu. Możesz wybrać model Audi, który będzie najlepiej dopasowany potrzeb Twojej firmy. #### Jaka jest górna granica wieku dla samochodu Audi, mogącego stanowić przedmiot umowy leasingu w EFL? Aby móc leasingować dany samochód osobowy marki Audi w EFL, jego wiek nie powinien przekroczyć 10 lat w momencie spłaty ostatniej raty. W razie wątpliwości co do możliwości wzięcia w leasing konkretnego modelu Audi, najlepiej skontaktować się z naszym doradcą, który przedstawi szczegóły na temat oferty Audi Leasingu EFL. #### Dlaczego opłaca się wziąć Audi w leasing w EFL? W EFL gwarantujemy minimum formalności oraz indywidualne podejście do sytuacji każdego przedsiębiorcy. Decyzja o udzieleniu finansowania jest przez nas podejmowana błyskawicznie, a leasingowany pojazd można zarejestrować w dowolnym miejscu w Polsce. Wysokość miesięcznej raty oraz początkowej wpłaty własnej ustalamy na etapie przygotowania umowy. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby później samodzielnie zmieniać wysokość rat w ramach Leasingu Swobodnego. Leasing Audi w EFL oznacza więc elastyczność w dysponowaniu firmowym budżetem. To szybki i prosty sposób na wymarzone auto dla biznesu bez ponoszenia nagłego, dużego wydatku. #### Dlaczego leasing Forda w EFL się opłaca? Leasing samochodu Ford to prosty sposób na rozwój Twojego biznesu. Decydując się na podpisanie umowy leasingowej, otrzymujesz dostęp do pełnej gamy pojazdów amerykańskiego producenta. Po spłaceniu ostatniej raty w leasingu operacyjnym możesz wykupić pojazd na własność lub zdecydować się na leasing nowego modelu Forda. Elastyczne warunki umowy sprawią, że dysponowanie firmowym budżetem stanie się o wiele prostsze! #### Wybrany Ford jest zarejestrowany poza terytorium Polski. Czy w takim wypadku leasing jest możliwy? Tak – umożliwia to usługa Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru (WNT). Korzystając z leasingu WNT, możesz wziąć leasing na auto marki Ford zarejestrowane w dowolnym kraju Unii Europejskiej. Ponadto otrzymujesz wsparcie na każdym etapie transakcji – od podpisania umowy leasingowej, aż po weryfikację i sprowadzenie pojazdu na terytorium Polski. #### Czy mogę dokonywać zmian w wysokości rat leasingu Forda? Dzięki usłudze Leasing Swobodny EFL możesz regulować wysokość raty leasingowej nawet 6 razy w roku. To rozwiązanie pozwoli Ci obniżyć wybraną ratę nawet do złotówki (maksymalnie 3 razy do roku). Z Leasingu Swobodnego mogą skorzystać podmioty, których przedmiot umowy nie przekracza kwoty 500 tys. zł netto. Warunkiem jest także rejestracja w usłudze Portal Klient EFL. #### Czy można zmieniać wysokość rat leasingowych w trakcie trwania umowy? Tak. Na dostosowywanie wysokości miesięcznych zobowiązań do aktualnych możliwości finansowych firmy pozwala usługa Leasingu Swobodnego. Po raz pierwszy można tego dokonać po roku terminowego spłacania rat. Zmianie podlega również termin płatności raty. Można go wygodnie odroczyć w obrębie jednego miesiąca kalendarzowego, co pozwala swobodnie dysponować firmowym budżetem. #### Czy z leasingu wyposażenia warsztatu samochodowego w EFL mogą skorzystać również młode firmy? Tak. Z leasingu EFL, w tym również wyposażenia warsztatu samochodowego, skorzystać mogą także przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność gospodarczą od niedawna, w tym procedura leasing start-up. #### Czy można zmienić wysokość raty leasingowej za wyposażenie warsztatu samochodowego? Tak. Pozwala na to usługa Leasingu Swobodnego, którą aktywuje się przez Internet w portalu KlientEFL. W zależności od aktualnej sytuacji finansowej i planów rozwoju biznesu, przedsiębiorca może zmniejszyć lub zwiększyć wysokość raty leasingowej za wyposażenie warsztatu samochodowego nawet 6 razy w roku. Warunkiem koniecznym do dokonania pierwszej zmiany jest terminowe spłacanie rat przez okres minimum 12 miesięcy. Dodatkowo odroczeniu podlega sam moment wniesienia zobowiązania. Leasingobiorca może odłożyć termin płatności raty w obrębie jednego miesiąca kalendarzowego, np. z dnia 1 listopada na 15 listopada. #### Jaką maksymalną wartość może mieć leasingowane wyposażenie warsztatu samochodowego? W EFL nie określamy maksymalnej wartości przedmiotu leasingu. W związku z tym każdy przedsiębiorca może wyposażyć swój warsztat samochodowy lub inny biznes motoryzacyjny w dowolne maszyny i urządzenia, które usprawnią jego codzienną działalność. #### Jak długo można leasingować wyposażenie warsztatowe? W EFL czas trwania umowy leasingu określa sam przedsiębiorca. Im okres finansowania jest dłuższy, tym niższa miesięczna rata. W przypadku leasingu wyposażenia warsztatowego może on wynosić maksymalnie 5 lat. Po zakończeniu umowy przedsiębiorcy często decydują się na zawarcie kolejnej, dzięki czemu ich biznes dotrzymuje kroku najnowszym technologiom w mechanice i motoryzacji. #### Jakie maszyny i urządzenia do warsztatu samochodowego obejmuje leasing w EFL? EFL finansuje wszelkiego typu maszyny, które wspierają działalność warsztatów samochodowych i wulkanizacyjnych, stacji kontroli pojazdów czy stacji diagnostycznych. Leasing obejmuje nowy i używany sprzęt. Przedmiotem umowy może być zarówno kompleksowe wyposażenie dużego warsztatu, jak i wyłącznie podstawowe urządzenia, przydatne w przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej mechanika samochodowego. Przedsiębiorcy często decydują się na leasing podnośników (dźwigników) samochodowych, hamowni, urządzeń rozruchowych, prostowników akumulatorowych, wyważarek do kół i montażownic do opon. EFL finansuje także maszyny do wulkanizacji, przyrządy do geometrii kół, odciągi spalin oraz kabiny lakiernicze. Przedmiotem umowy leasingu może być zestaw mebli warsztatowych, nowoczesna linia diagnostyczna czy dystrybutory paliw, LPG i CNG. Finansowanie obejmuje również takie urządzenia, jak zamiatarka dróg, piaskarka (posypywarka) dróg i malowarka samojezdna. Dodatkowo dzięki wsparciu EFL przedsiębiorca może wyposażyć swoją firmę w sprzęt wykorzystujący najnowsze technologie: komputer diagnostyczny, tester amortyzatorów, miernik hałasu pojazdów czy urządzenie do badania hamulców lub kontroli świateł. #### Czy w przypadku urządzeń gastronomicznych można skorzystać z Leasingu Swobodnego? Tak. Usługę Leasingu Swobodnego aktywuje się przez Internet za pośrednictwem portalu KlientEFL. Pozwala ona na samodzielnie zmienianie wysokości rat w leasingu urządzeń gastronomicznych lub innych przedmiotów objętych umową. Miesięczne zobowiązanie może ulec zmniejszeniu lub zwiększeniu nawet 6 razy do roku, dzięki czemu przedsiębiorca zachowuje elastyczność w zarządzaniu budżetem. Do dokonania pierwszej modyfikacji konieczne jest terminowe spłacanie rat leasingu przez co najmniej 12 miesięcy. #### Jak długo trzeba prowadzić działalność gastronomiczną, aby móc skorzystać z leasingu EFL? Oferta leasingu EFL, w tym także urządzeń gastronomicznych, skierowana jest do wszystkich przedsiębiorców. Z atrakcyjnego finansowania mogą skorzystać również właściciele biznesów, funkcjonujących na rynku od niedawna. Warunkiem koniecznym do podpisania umowy jest prowadzenie działalności od minimum 6 miesięcy. #### Jaką maksymalną wartość mogą mieć leasingowane urządzenia dla gastronomii? W EFL nie określamy górnej wartości przedmiotu leasingu. Dotyczy to również sprzętu dla gastronomii. Dzięki temu każdy przedsiębiorca może wyposażyć kuchnię w komplet najnowocześniejszych urządzeń, napędzając sukces prowadzonego biznesu. #### Ile może wynosić czas trwania umowy leasingu na sprzęt gastronomiczny? W EFL czas trwania umowy leasingu urządzeń gastronomicznych może wynosić do 60 miesięcy. Warto mieć na uwadze, że im dłuższy okres finansowania, tym niższa miesięczna rata. Na jej wysokość wpływa również m.in. rodzaj i wartość sprzętu. #### Jakie urządzenia gastronomiczne można wziąć w leasing w EFL? EFL finansuje zarówno nowe, jak i używane urządzenia gastronomiczne. Można nimi wyposażyć każdego typu lokal czy kuchnię. Właściciele kawiarni biorą w leasing m.in. lady chłodnicze, ekspresy do kawy, zmywarki, wyciskacze soków, urządzenia do produkcji lodu, gofrownice i maszyny do bitej śmietany. W przypadku restauracji można wyleasingować np. piec konwekcyjno-parowy, piec do pizzy, piekarnik, rożen, robota kuchennego, frytkownicę, szatkownicę lub krajalnicę żywności. Działalność każdego biznesu gastronomicznego mogą wesprzeć nowe meble ze stali nierdzewnej, witryna grzewcza, agregat chłodniczy czy wszelkie AGD w leasingu. Z kolei częstym wyborem do biura jest leasing ekspresu do kawy, dystrybutora wody i kuchenki mikrofalowej. Przedsiębiorcy mogą zdecydować się na leasing urządzeń gastronomicznych wielu renomowanych marek i dostawców, m.in. Alva, CookPRO, Euro Gast, Hendi, Kromet, RM Gastro, Stalgast czy Unox. #### Czy można wziąć w leasing urządzenia medyczne z zagranicy? Tak. EFL umożliwia leasing sprzętu medycznego pochodzącego z zagranicy w ramach procedury WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru). Polega ona na przemieszczeniu danego urządzenia z terytorium innego państwa, należącego do Unii Europejskiej, na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. EFL oferuje pełne wsparcie zarówno w sprowadzeniu sprzętu medycznego, jak i późniejszym procesie jego leasingowania. #### Czy dla lekarzy oferowane są preferencyjne warunki leasingu na sprzęt medyczny? Tak. Lekarze różnych specjalizacji zainteresowani leasingiem lub pożyczką na sprzęt medyczny w EFL mogą skorzystać z tzw. procedury uproszczonej. Nie wymaga ona przedstawiania dokumentów finansowych – wystarczy tylko oświadczenie o osiąganych wynikach. W związku z tym decyzja o przyznaniu finansowania może zostać wydana już w 15 minut. W celu uzyskania dodatkowych informacji o leasingu dla lekarzy warto skontaktować się z doradcą EFL. #### Czy w EFL można leasingować używany sprzęt medyczny? Tak. Oferta leasingu EFL obejmuje również używany sprzęt i urządzenia medyczne do prowadzenia gabinetu lekarskiego, przychodni czy innej placówki leczniczej. Nasi specjaliści przygotują spersonalizowaną ofertę, uwzględniającą możliwości finansowe i oczekiwania Twojej firmy. #### Jaki sprzęt medyczny można wziąć w leasing w EFL? W leasingu EFL dostępny jest wszelki sprzęt medyczny, wspomagający działalność publicznych i prywatnych gabinetów, aptek, przychodni, klinik i laboratoriów. Przedmiotem umowy może być m.in. rentgen, unit stomatologiczny, aparat USG (ultrasonograf), kardiomonitor czy elektrokardiograf. Leasingowi podlega również sprzęt IT, niezbędny w nowoczesnej ochronie zdrowia oraz wyposażenie gabinetu lekarskiego (meble). #### Czy po zakończeniu umowy mogę ponownie wziąć leasing na maszyny rolnicze? Oczywiście – gdy Twoja umowa dobiegnie końca, możesz wziąć kolejny leasing w celu sfinansowania zakupu nowych maszyn rolniczych. To sprytny sposób na kompleksową, przeprowadzaną na bieżąco modernizację maszyn w Twoim gospodarstwie rolnym. #### W jaki sposób mogę stać się właścicielem leasingowanych maszyn rolniczych? Wszystko zależy od wybranej przez Ciebie formy leasingu. Jeżeli zdecydowałeś się na leasing operacyjny, po zakończeniu umowy i terminowej spłacie wszystkich rat, otrzymasz możliwość wykupu leasingowanego sprzętu na własność po preferencyjnej cenie. Jeśli zaś wybrałeś leasing finansowy, wraz ze spłatą ostatniej raty przedmiot leasingu automatycznie przejdzie na własność Twojej firmy. #### Jaki leasing na maszyny rolnicze wybrać? W EFL możesz skorzystać z dwóch form leasingu: operacyjnego lub finansowego (kapitałowego). Najważniejsze różnice to przede wszystkim sposób opłaty podatku VAT i dokonywania odpisów amortyzacyjnych, a także zmiana własności przedmiotu leasingu po spłaceniu wszystkich rat. Ponadto w leasingu operacyjnym minimalny czas trwania umowy wynosi 2 lata, podczas gdy w leasingu finansowym nie ma pod tym względem ograniczeń. Popularną formą finansowania w branży rolniczej jest leasing operacyjny maszyn rolniczych – szczególnie wśród rolników będących płatnikami VAT. W przypadku gospodarstwa rolnego, które rozlicza się ryczałtem, korzystniejszą opcją może okazać się leasing finansowy. Wybór odpowiedniej formy leasingu warto uzależnić nie tylko od rodzaju prowadzonej działalności, lecz także od możliwości finansowych naszego gospodarstwa i rodzaju maszyny, którą chcemy wziąć w leasing. #### Jestem rolnikiem indywidualnym i nie posiadam numeru NIP. Czy mogę skorzystać z leasingu sprzętu rolniczego? Nie – aby wziąć leasing na maszyny rolnicze, w EFL potrzebujesz numeru NIP. Rolnicy indywidualni nieposiadający NIP mogą skorzystać z pożyczki agro. #### Czy mogę przepisać leasing maszyn rolniczych na inny podmiot? Zmiana leasingobiorcy jest możliwa, a procedury są bardzo proste. Wystarczy przesłać odpowiedni wniosek wraz z uzasadnieniem do EFL i wskazać podmiot przejmujący. Następnie nasz zespół przeanalizuje dokumenty oraz dokona wizji lokalnej u nowego leasingobiorcy. Jeśli na tej podstawie Twój wniosek zostanie zaopiniowany pozytywnie – leasing zmieni swojego właściciela. #### Czy mogę samodzielnie ustalić termin płatności każdej raty leasingu? Zmiana terminu płatności rat jest możliwa w obrębie jednego miesiąca kalendarzowego. Jeśli więc przykładowo termin płatności upływa w połowie kwietnia, ale chciałbyś zapłacić ratę ostatniego dnia, nie ma ku temu przeciwwskazań – wystarczy przenieść płatność na 30 kwietnia. Tej samej raty nie możesz jednak zapłacić 1 maja. #### Jakie maszyny rolnicze mogę wziąć w leasing? W EFL leasingujemy każdy typ maszyn rolniczych. Możesz więc wziąć leasing na ciągniki, traktory, kombajny, a także przyczepy rolnicze, kultywatory czy pługi. Za pomocą leasingu możesz też sfinansować zakup sprzętu w rodzaju opryskiwaczy, sadzarek czy snopowiązałek. #### Jak długo trzeba prowadzić firmę, aby móc podpisać umowę leasingu w EFL? Dla wybranych sprzętów oferujemy finansowanie startupów przedsiębiorcom, którzy założyli jednoosobową działalność gospodarczą i ukończyli co najmniej 25 lat. Możesz złożyć wniosek o leasing na start bez względu na status VAT czy branżę, w jakiej prowadzisz biznes. Finansowanie od pierwszego dnia działalności jest dostępne dla sprzętu komputerowego, wózków widłowych, sprzętu budowlanego, maszyn obróbczych, sprzętu medycznego, a także różnego rodzaju maszyn rolniczych i przemysłowych oraz przedmiotów z kategorii OZE. W pozostałych przypadkach, warunkiem podpisania umowy jest funkcjonowanie przedsiębiorstwa na rynku przez przynajmniej 6 miesięcy i posiadanie zdolności kredytowej. #### Czy wysokość rat za leasing maszyn poligraficznych podlega zmianie w trakcie trwania umowy? Tak. Wysokość miesięcznej raty można samodzielnie zmniejszyć lub zwiększyć nawet 6 razy do roku, co pozwala zachować elastyczność w zarządzaniu budżetem przedsiębiorstwa. Jest to możliwe w ramach usługi Leasingu Swobodnego, którą aktywuje się przez Internet za pośrednictwem portalu KlientEFL. Aby móc dokonać pierwszej modyfikacji kwoty zobowiązania, należy terminowo spłacać raty leasingu przez minimum 12 miesięcy. #### Czy EFL oferuje leasing maszyn poligraficznych z zagranicy? Tak. Leasing importowanych maszyn poligraficznych odbywa się w ramach procedury WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru). Polega ona na zawarciu transakcji pomiędzy przedsiębiorcą a dostawcą z innego państwa Unii Europejskiej. Transport sprzętu powinien odbyć się już po zawarciu umowy leasingowej. Nasi specjaliści oferują pełne wsparcie w sprowadzeniu maszyn drukarskich z zagranicy oraz późniejszym procesie ich leasingu. #### Czy mogę obniżyć wysokość wybranych rat leasingowych w trakcie trwania umowy? Tak – umożliwia to Leasing Swobodny EFL. Dzięki temu rozwiązaniu możesz obniżyć wysokość wybranych rat leasingowych w dowolnym momencie trwania umowy (maksymalnie 6 razy w roku) przez internet, bez zbędnych formalności – wystarczy tylko zalogować się w Portalu Klient EFL. Warunkiem otrzymania dostępu do Leasingu Swobodnego jest dotrzymywanie terminowych płatności przez ostatnich 12 miesięcy. #### Jakie maszyny poligraficzne można wziąć w leasing w EFL? EFL oferuje leasing nowych i używanych maszyn poligraficznych o każdej wartości. Przedmiotem finansowania mogą być m.in. takie urządzenia, jak gilotyna do papieru (krajarka), falcerka, oklejarka, ploter drukujący czy ploter solwentowy. Oferta obejmuje maszyny fleksograficzne i offsetowe, maszyny sztancujące, sklejające, perforujące i złocące oraz maszyny do sitodruku, bindowania, bigowania i lakierowania UV. Nasi specjaliści mogą przygotować również korzystną ofertę leasingu drukarek (w tym drukarek DTG do odzieży), kopiarek, skanerów czy kserokopiarek, także tych wielkoformatowych. Naświetlarka, wywoływarka, a może maszyna do tampodruku lub termodruku (hot-stampingu)? W EFL sfinansujemy maszyny poligraficzne do najbardziej wyjątkowych zastosowań. #### Jak długo mogę leasingować maszyny nieprzemysłowe? Maksymalny okres leasingu na maszyny nieprzemysłowe wynosi 5 lat. Warto przy tym zwrócić uwagę, że im dłuższy czas leasingowania, tym niższa będzie wysokość każdej z rat. #### Niedawno otworzyłem sklep. Czy mogę wziąć w leasing kasy fiskalne? Leasing EFL dostępny jest dla podmiotów, które prowadzą własną działalność od minimum 6 miesięcy i mają zdolność kredytową. Oznacza to, że ta forma finansowania jest dostępna również dla nowych firm, które są obecne na rynku od niedawna. #### Czy mogę leasingować maszyny nieprzemysłowe, które znajdują się na terenie innego kraju? Tak – wystarczy, że skorzystasz z usługi Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru (WNT).  Dzięki temu rozwiązaniu weźmiesz w leasing maszyny nieprzemysłowe, które znajdują się w dowolnym państwie członkowskim Unii Europejskiej. Po podpisaniu umowy konieczne jest sprowadzenie ich do Polski. Możesz liczyć na nasze wsparcie nie tylko w zakresie umowy i weryfikacji dostawcy, ale także przy transporcie maszyn do kraju. #### Czy mogę wziąć leasing na maszyny nieprzemysłowe o dowolnym przeznaczeniu? W EFL nie przewidujemy ograniczeń pod względem zarówno rodzaju, jak i producenta wyposażenia, którego potrzebuje Twoja firma. Oznacza to, że możesz wziąć w leasing maszyny nieprzemysłowe o wybranych przez Ciebie parametrach i przeznaczeniu. Oferujemy sprzęt nowy lub używany o dowolnej wartości. #### Czy leasing maszyn kamieniarskich jest dostępny również dla młodych firm? Aby uzyskać leasing na maszyny do obróbki kamienia w EFL, wymagane jest prowadzenie działalności przez minimum 6 miesięcy i posiadanie zdolności kredytowej. Oznacza to, że z leasingu mogą skorzystać również te przedsiębiorstwa, które dopiero rozpoczynają swoją karierę na rynku. #### Czy mogę zmienić wysokość wybranych rat w trakcie trwania umowy? Tak – wystarczy skorzystać z Leasingu Swobodnego EFL. Dzięki tej usłudze obniżysz wysokość wybranych rat maksymalnie 6 razy w roku (w tym trzykrotnie nawet do złotówki). W ten sposób możesz elastycznie dysponować firmowym budżetem, obniżając wybrane raty przez internet. Leasing Swobodny jest dostępny dla osób, które posiadają aktywne konto w Portalu Klient EFL. Warunkiem skorzystania z tej usługi jest terminowe dokonywanie wpłat przez minimum 12 miesięcy. #### Czy mogę leasingować maszyny kamieniarskie, które obecnie znajdują się poza granicami Polski? Tak – umożliwia to usługa Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru (WNT). Korzystając z niej, możesz leasingować sprzęt kamieniarski, który w momencie podpisania umowy znajduje się w dowolnym kraju Unii Europejskiej. Warunkiem jest przetransportowanie wybranych maszyn do obróbki kamienia na terytorium Polski; również pod tym względem zapewniamy szerokie wsparcie. #### Jakiego typu maszyny kamieniarskie mogę wziąć w leasing? Leasing EFL może objąć dowolny typ maszyn niezbędnych do prowadzenia zakładu kamieniarskiego. Cyrkularka, boczkarka, szlifierka do kamienia, wycinarka wodna, wiertnica czy tokarka to tylko niektóre z urządzeń, które możesz wziąć w leasing. Nie przewidujemy żadnych ograniczeń zarówno pod względem typu i przeznaczenia maszyn kamieniarskich, jak też producenta i wieku leasingowanego sprzętu. Dzięki temu w leasing weźmiesz maszyny nowe oraz używane. Możesz zatem wybrać dokładnie taki sprzęt, jakiego potrzebuje Twoja firma. #### Czy można wcześniej zakończyć leasing maszyny lub urządzenia i dokonać wykupu? Tak. Każda umowa leasingowa w EFL dopuszcza wcześniejsze zakończenie leasingu. Należy wówczas złożyć odpowiedni wniosek, a cała procedura przebiegnie zgodnie z warunkami zapisanymi w umowie. Koszty związane z wcześniejszym rozwiązaniem umowy zależeć będą od rodzaju leasingu oraz ustaleń na etapie jej podpisania. W przypadku leasingu kapitałowego (finansowego), aby przejąć leasingowaną maszynę czy urządzenie, należy uregulować wszystkie pozostałe raty oraz pokryć koszt tzw. wykupu. Jego wysokość określa zawarta umowa leasingowa. Po uregulowaniu wspomnianych płatności EFL przenosi prawo własności danego sprzętu na leasingobiorcę. W przypadku leasingu operacyjnego na maszynę lub urządzenie koszt wykupu zależy od czasu trwania umowy. Jeśli zakończenie umowy nastąpi po upływie przynajmniej 40% normatywnego okresu amortyzacji leasingowanego sprzętu, można przejąć dany przedmiot poprzez spłacenie wszystkich pozostałych rat oraz wniesienie opłaty za wykup. Z kolei jeżeli do zakończenia umowy leasingu maszyny lub urządzenia dojdzie przed upływem 40% normatywnego okresu amortyzacji danego przedmiotu, wówczas leasingowany sprzęt podlega niezależnej wycenie. Jest ona porównywalna z aktualną wartością rynkową. Ostateczna cena sprzedaży to kwota wyższa od zobowiązania pozostałego do spłaty i ustalonej wartości rynkowej. #### Czy EFL oferuje leasing maszyn i urządzeń z zagranicy? Tak. Leasing na maszyny i urządzenia z zagranicy jest możliwy w ramach procedury WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru). EFL umożliwia również finansowanie płatności zaliczkowych. Polega ona na zawarciu transakcji pomiędzy nabywcą a dostawcą z innego państwa, należącego do Unii Europejskiej. Towar będący przedmiotem umowy zostaje przetransportowany na teren Polski do przedsiębiorcy, który nabył prawo do rozporządzania nim jak właściciel. Warunkiem koniecznym jest podpisanie umowy leasingu jeszcze przed przemieszczeniem sprzętu. EFL zapewnia pełne wsparcie zarówno w sprowadzeniu maszyn i urządzeń w ramach WNT, jak i późniejszym procesie ich leasingowania. #### Jak długo trzeba prowadzić firmę, aby móc leasingować maszyny lub urządzenia w EFL? Dla wybranych sprzętów oferujemy finansowanie startupów przedsiębiorcom, którzy założyli jednoosobową działalność gospodarczą i ukończyli co najmniej 25 lat. Możesz złożyć wniosek o leasing na start bez względu na status VAT czy branżę, w jakiej prowadzisz biznes. Finansowanie od pierwszego dnia działalności jest dostępne dla sprzętu komputerowego, wózków widłowych, sprzętu budowlanego, maszyn obróbczych, sprzętu medycznego, a także różnego rodzaju maszyn rolniczych i przemysłowych oraz przedmiotów z kategorii OZE. W pozostałych przypadkach, warunkiem podpisania umowy jest funkcjonowanie przedsiębiorstwa na rynku przez przynajmniej 6 miesięcy i posiadanie zdolności kredytowej. #### Czy można zmienić wysokość raty za leasing maszyn dziewiarskich w trakcie trwania umowy? Tak. Pozwala na to usługa Leasingu Swobodnego, którą aktywuje się przez Internet w portalu KlientEFL. Przedsiębiorca może samodzielnie zmniejszać lub zwiększać wysokość rat leasingowych nawet 6 razy do roku. Dzięki temu zachowuje swobodę w zarządzaniu firmowymi środkami. Aby móc dokonać pierwszej modyfikacji kwoty miesięcznego zobowiązania, należy spłacać raty w terminie przez minimum 12 miesięcy. #### Dlaczego opłaca się wziąć maszyny dziewiarskie w leasing EFL? W EFL gwarantujemy minimum formalności, a czas od złożenia wniosku do odbioru wybranych maszyn dziewiarskich jest najkrótszy, jak to możliwe. Dzięki temu przedsiębiorca szybko rozpoczyna użytkowanie potrzebnych urządzeń. Możemy sfinansować nawet 100% ich wartości. Leasing na maszyny dziewiarskie jest więc korzystnym rozwiązaniem nawet dla początkujących przedsiębiorców. Aby podpisać taką umowę w EFL, wystarczy prowadzić działalność gospodarczą przez 6 miesięcy. Dodatkowo raty leasingowe stanowią koszt uzyskania przychodu, co pozwala odliczyć 100% podatku VAT. #### Jak długo można leasingować maszyny do szycia i inne urządzenia dziewiarskie? Umowa leasingu maszyn dziewiarskich może zostać zawarta na okres nie krótszy niż rok i nie dłuższy niż 5 lat. W EFL decyduje o tym sam przedsiębiorca. Im okres finansowania jest dłuższy, tym niższa miesięczna rata leasingowa. Po zakończeniu umowy można zdecydować się na leasing kolejnych maszyn dziewiarskich, dzięki czemu biznes korzysta z najnowszych rozwiązań technologicznych bez ponoszenia dużych, jednorazowych wydatków. #### Ile może maksymalnie wynosić wartość maszyn dziewiarskich, będących przedmiotem umowy leasingu? W EFL nie ograniczamy górnej wartości maszyn dziewiarskich, jakie można wziąć w leasing. Dzięki temu każdy właściciel zakładu krawieckiego lub innego biznesu włókienniczo-tekstylnego jest w stanie wyposażyć swoją firmę w wymarzone urządzenia, wspierające codzienną pracę. #### Jakie maszyny dziewiarskie można wziąć w leasing w EFL? EFL oferuje leasing wszelkiego rodzaju maszyn dziewiarskich – zarówno nowych, jak i używanych. Przedsiębiorca może również zdobyć korzystne finansowanie urządzeń z zagranicy w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru). Przedmiotem umowy leasingu są często maszyny do szycia, maszyny do haftowania (hafciarki), maszyny szwalnicze, maszyny do flokowania oraz maszyny garbarskie. Oferta obejmuje też owerloki, dwuigłówki, krosna tkackie, plotery do cięcia tkanin, ryglówki, podszywarki, pikowarki, guzikarki, przędzarki, pralnice, magle i manekiny do prasowania. Nasi specjaliści mogą przygotować również atrakcyjną umowę leasingu krajarki, wycinarki, ramieniówki, szlufkarki, klejarki, gumiarki czy barwiarki. W przypadku zainteresowania finansowaniem innej maszyny dziewiarskiej zachęcamy do kontaktu z naszym doradcą. #### Czy mogę zmienić wysokość wybranej raty leasingowej? Tak – umożliwia to Leasing Swobodny EFL. Korzystając z tej usługi, możesz obniżyć wysokość wybranych rat 6 razy w ciągu roku (w tym 3 razy nawet do złotówki). Zdajemy sobie sprawę ze szczególnych uwarunkowań rządzących branżą spożywczą (m.in. sezonowość), dlatego oferujemy przedsiębiorcom dużą elastyczność również w kwestii spłaty poszczególnych rat. Aby skorzystać z Leasingu Swobodnego, należy posiadać aktywne konto w Portalu Klienta EFL – w ten sposób obniżysz raty leasingu bez wychodzenia z domu. Kolejnym warunkiem jest dotrzymywanie terminów płatności w ciągu ostatnich 12 miesięcy. #### Moja firma jest zarejestrowana od niedawna. Czy w takiej sytuacji mogę wziąć leasing na wyposażenie zakładu? Aby skorzystać z leasingu EFL, wymagane jest prowadzenie działalności przez minimum pół roku. Oznacza to, że z tej formy wsparcia mogą skorzystać również zakłady, które obecne są na rynku od krótkiego czasu. #### Jak długi okres może obejmować umowa leasingowa na maszyny spożywcze? Maksymalny okres trwania umowy leasingowej na maszyny do przetwórstwa rolno-spożywczego w EFL to 5 lat. Warto zauważyć, że przy dłuższym okresie leasingowania wysokość miesięcznych rat będzie mniejsza. #### Jaki sprzęt do przetwórstwa rolno-spożywczego mogę wziąć w leasing? W EFL nie przewidujemy ograniczeń w zakresie rodzaju i przeznaczenia maszyn, które weźmiesz w leasing. Krajalnice do chleba, nadziewarki do kiełbas, drylownice do owoców, kolumny destylacyjne, pasteryzatory i homogenizatory do nabiału, a nawet pełne linie produkcyjne do przetwórstwa danych produktów – to tylko niektóre sprzęty, których zakup możesz sfinansować za pomocą leasingu. Korzystając z leasingu EFL, możesz wybrać sprzęt nowy lub używany o dowolnej wartości. Nie ograniczamy również wyboru naszych klientów pod względem producenta czy wieku leasingowanego wyposażenia. Dzięki temu zyskujesz dostęp do szerokiej gamy urządzeń do przetwórstwa rolno-spożywczego. #### Czy mogę zmieniać terminy płatności poszczególnych rat? Tak – możesz przenieść termin płatności raty w obrębie jednego miesiąca kalendarzowego. Jeśli więc przykładowo termin danej płatności przypada na 5 stycznia, możesz przesunąć ją na kolejne dni w tym miesiącu. Nie możesz jednak przenieść płatności np. na 1 lutego. #### Czy mogę zmniejszyć wysokość raty w trakcie trwania leasingu na maszyny do obróbki metalu? Tak – jest to możliwe dzięki usłudze Leasing Swobodny EFL. Dzięki niej możesz obniżyć wysokość poszczególnych rat maksymalnie 6 razy w roku (w tym 3 razy nawet do złotówki). Aby skorzystać z Leasingu Swobodnego, wymagane jest posiadanie aktywnego konta w Portalu Klient EFL oraz dokonywanie terminowych płatności w ciągu ostatnich 12 miesięcy. #### Czy istnieje górna granica wartości leasingowanych maszyn do metalu? W EFL nie przewidujemy ograniczeń pod względem ceny urządzeń, które weźmiesz w leasing. Możesz więc podpisać umowę na sprzęt o dowolnej wartości. #### Czy w ramach leasingu EFL mogę sprowadzić maszyny do obróbki metalu z zagranicy? Tak – umożliwia to usługa Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru (WNT). Przewiduje ona podpisanie umowy na sprzęt znajdujący się w dowolnym kraju członkowskim Unii Europejskiej, a następnie przetransportowanie przedmiotu leasingu na terytorium Polski. Korzystając z WNT, możesz liczyć na wsparcie naszych ekspertów również w kwestii transportu urządzeń. #### Jakie maszyny do obróbki metalu mogę wziąć w leasing? Korzystając z leasingu EFL możesz wybrać takie maszyny, jakich tylko potrzebujesz. Do Twojej dyspozycji są zatem m.in. przecinarki, wtryskarki, nitownice i gwintownice, roboty spawalnicze, prasy do metalu, gilotyny i szlifierki czy też zaawansowane maszyny CNC. Dobierz wyposażenie swojego zakładu, korzystając z urządzeń fabrycznie nowych lub używanych (bez względu na ich wiek). #### Czy z leasingu na obrabiarki do metalu mogą skorzystać również młode firmy? Aby uzyskać leasing w EFL, Twoja firma powinna działać na rynku od minimum 6 miesięcy i posiadać zdolność kredytową. Oznacza to, że leasing maszyn do obróbki metalu jest dostępny również dla przedsiębiorstw, które dopiero rozpoczynają działalność. #### Czy można zmienić termin płatności raty za leasing maszyn stolarskich? Tak. Moment opłacenia raty leasingowej podlega odroczeniu w obrębie jednego miesiąca kalendarzowego. Dla przykładu, przedsiębiorca może przenieść termin płatności z 1 czerwca na 15 czerwca, ale nie mógłby np. z 25 czerwca na 1 lipca. #### Czy istnieje możliwość zmiany wysokości raty w trakcie trwania umowy leasingu? Tak. W tym celu należy aktywować usługę Leasingu Swobodnego w portalu KlientEFL. Wysokość raty leasingowej za maszyny stolarskie może zostać wygodnie zwiększona lub zmniejszona nawet 6 razy do roku, w tym 3 razy do poziomu złotówki. Pozwala to przedsiębiorcy zachować elastyczność w dysponowaniu firmowymi środkami. Warunkiem koniecznym do dokonania pierwszej zmiany jest terminowe spłacanie zobowiązań przez minimum rok. #### Jaką maksymalną wartość mogą mieć leasingowane maszyny do obróbki drewna? W EFL przedsiębiorca może leasingować maszyny do obróbki drewna o dowolnej wartości. Brak górnej granicy sprawia, że każdy właściciel tartaku czy zakładu stolarskiego jest w stanie wyposażyć swoją firmę w dowolne urządzenia, napędzające sukces prowadzonego biznesu. #### Czy EFL finansuje również używane i importowane maszyny stolarskie? Tak. W przypadku leasingu używanych maszyn stolarskich jedynym warunkiem jest, aby wiek sprzętu nie przekroczył 15 lat w momencie zakończenia okresu finansowania. Leasing maszyn do obróbki drewna z zagranicy wymaga z kolei transportu wybranych urządzeń do Polski dopiero po zawarciu umowy leasingowej. Całość odbywa się w ramach procedury WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru). Nasi specjaliści oferują pełne wsparcie w całym procesie. #### Jakie maszyny do obróbki drewna można wziąć w leasing w EFL? EFL oferuje korzystne finansowanie wielu maszyn stolarskich. W ramach umowy leasingu przedsiębiorca może wyposażyć swoją firmę m.in. w frezarki do drewna, grubościówki, strugarki, brykieciarki, okleiniarki, tokarki i szlifierki do drewna (np. taśmowe). Właściciele biznesów działających w przemyśle drzewnym mogą zdecydować się także na takie urządzenia, jak prasy do drewna, paleciarki, piły formatowe i suszarnie do drewna. W ich zasięgu jest leasing maszyn stolarskich wielu renomowanych marek, m.in. Cormak, Holzkraft, Miniprof, Rosales czy Winter. Mowa także o wieloczynnościowych maszynach stolarskich, takich jak obrabiarki CNC do drewna. #### Dla jakich przedsiębiorstw przeznaczona jest oferta leasingu na maszyny sprzątające w EFL? Finansujemy maszyny czyszczące wszystkim firmom, bez względu na rodzaj prowadzonej działalności. Jedynym warunkiem jest co najmniej 6-miesięczny staż na rynku i posiadanie zdolności kredytowej. #### Czy można zmienić wysokość rat za leasing maszyn do czyszczenia w trakcie obowiązywania umowy? Gwarantujemy taką możliwość dla klientów, którzy nie zalegają w spłacie rat leasingowych co najmniej przez okres pełnego roku. Tacy leasingobiorcy mogą samodzielnie zmienić – obniżyć lub podnieść – wysokość raty w usłudze Leasingu Swobodnego. Dokonają tego bez wychodzenia z domu, całkowicie online. Dzięki temu dostosują płatności do zmieniającej się sytuacji finansowej swojej firmy. #### Dlaczego warto wziąć maszyny czyszczące w leasing EFL? Nasza oferta wyróżnia się elastycznym podejściem do klienta, błyskawicznym czasem rozpatrywania wniosków oraz ograniczonymi do minimum formalnościami. Nie wymagamy również wysokiego wkładu własnego. #### Jaka jest maksymalna wartość urządzeń czyszczących, które można sfinansować w leasingu EFL? Nie wskazujemy górnego limitu finansowania maszyn czyszczących. Możliwe jest wzięcie w leasing urządzenia o dowolnej wartości. #### Jakie maszyny sprzątające można wziąć w leasing? Oferta EFL obejmuje leasing różnego typu maszyn czyszczących. Finansujemy na korzystnych warunkach takie urządzenia jak m.in. odkurzacz piorący, myjka ciśnieniowa do okien, polerka do podłóg, zamiatarka, maszyna do mycia podłóg, automat czyszczący szorujący i zbierający, myjnia bezdotykowa, odkurzacz przemysłowy, maszyna do nakładania powłok, myjnia parowa czy sprzęt do czyszczenia systemu wentylacyjnego i klimatyzacyjnego. Możesz wziąć w leasing maszyny do czyszczenia wiodących na rynku marek, w tym IPC, Hako, Karcher, Ghibli&Wirbel, Tolzenberg, Viper, Lavor Pro, Tennant, BFK czy Nilflisk. #### Czy po zakończeniu umowy mogę wykupić maszynę lub sprzęt na własność? Po zakończeniu umowy leasingu operacyjnego możesz wykupić sprzęt na własność za ułamek jego pierwotnej wartości. W przypadku leasingu finansowego (kapitałowego) leasingowane maszyny lub wyposażenie automatycznie przechodzą na własność Twojej firmy – bez konieczności wykupu. #### Leasing maszyn budowlanych: operacyjny czy finansowy? W EFL maszyny budowlane finansujemy na różne sposoby. Decydując się na leasing, otrzymujesz do wyboru dwie formy leasingowania: leasing operacyjny bądź leasing finansowy (kapitałowy). Różnią się one kilkoma istotnymi warunkami, z których najważniejsze to m.in. metoda opłacania podatku VAT oraz sposób dokonywania odpisów amortyzacyjnych. W leasingu operacyjnym określony jest również minimalny czas trwania umowy (2 lata), podczas gdy w finansowym pod tym względem nie przewidujemy żadnych ograniczeń. Zachęcamy do kontaktu z naszymi konsultantami, którzy dokładnie wyjaśnią zalety obydwu tych form. #### Czy mogę dopasować harmonogram płatności rat do sezonu budowlanego? Tak, umożliwiamy dostosowanie harmonogramu spłaty rat do sezonowości przychodów Twojej firmy. W EFL zdajemy sobie sprawę ze szczególnej charakterystyki branży budowlanej, dlatego też nasi klienci mogą liczyć na elastyczność w kwestii dopasowania planu wpłat. #### Czy istnieje górna granica wieku leasingowanych maszyn budowlanych? Oprócz kilku wyjątków nie przewidujemy ograniczeń pod względem daty produkcji maszyn i wyposażenia, które chcesz leasingować. Aby dowiedzieć się, czy dany sprzęt budowlany spełnia warunki leasingu w EFL, skontaktuj się z naszym doradcą. #### Jaki sprzęt budowlany mogę wziąć w leasing? W EFL możesz wybrać taki sprzęt, jakiego potrzebuje Twoja firma: począwszy od dużych maszyn (leasing koparki, koparko-ładowarki, dźwigu czy wywrotki), a skończywszy na mniejszych (leasing betoniarki, zagęszczarki, wiertnicy, podnośnika, maszyn do robót brukarskich i wielu innych). Ponadto leasingujemy nie tylko maszyny, ale również dodatkowe wyposażenie niezbędne na placu budowy. Możesz więc wziąć leasing także na rusztowania czy szalunki (w tym szalunki ścienne i stropowe). #### Czy mogę dokonać wcześniejszego wykupu automatyki przemysłowej (tj. przed zakończeniem umowy)? Tak – podpisując umowę w EFL, otrzymujesz także możliwość wcześniejszego wykupu leasingowanych urządzeń. Wymagane do tego procedury przewidują złożenie odpowiedniego wniosku, a następnie wykup przebiega zgodnie z warunkami ustalonymi w umowie. Związane z tym koszty w największej mierze są uzależnione od rodzaju leasingu. Jeśli zdecydowałeś się na leasing kapitałowy (finansowy), powinieneś uregulować pozostałe raty leasingowe oraz pokryć koszt samego wykupu, którego wysokość jest określona w umowie. W przypadku leasingu operacyjnego koszt wykupu jest w największym stopniu związany z czasem trwania umowy. W przypadku wcześniejszego zakończenia umowy po upływie przynajmniej 40% normatywnego czasu amortyzacji, możesz przejąć sprzęt na własność poprzez spłatę pozostałych rat i wniesienie opłaty za wykup. Z kolei gdy chcesz wykupić urządzenia przed ww. okresem, leasingowany sprzęt będzie podlegał niezależnej wycenie. #### Czy mogę wziąć w leasing urządzenia automatyki przemysłowej z zagranicy? Tak – umożliwia to usługa Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towarów (WNT), dzięki której możesz wziąć w leasing automatykę przemysłową z dowolnego państwa członkowskiego Unii Europejskiej. W takiej sytuacji jednym z warunków leasingu jest transport towaru będącego przedmiotem umowy na terytorium Polski, którego dokonuje się po zawarciu umowy. Korzystając z leasingu WNT, możesz liczyć na nasze wsparcie nie tylko w kwestii finansowania, ale również sprowadzenia urządzeń na terytorium kraju. Gdy nabywane przez Ciebie systemy automatyki znajdą się już w Polsce, możesz rozporządzać nimi zgodnie z własnym zamysłem. #### Czy z leasingu automatyki przemysłowej mogą skorzystać firmy nowe na rynku? Z leasingu EFL możesz skorzystać wtedy, gdy Twoja firma jest obecna na rynku od co najmniej 6 miesięcy i posiada zdolność kredytową. Oznacza to, że nasza oferta jest skierowana również do przedsiębiorstw młodych, o krótkim stażu. #### Czy mogę modyfikować wysokość poszczególnych rat? Tak – dzięki Leasingowi Swobodnemu możesz obniżyć wysokość raty leasingowej za automatykę przemysłową nawet do złotówki. Pierwszej zmiany w harmonogramie spłat można dokonać po 12 miesiącach trwania umowy. Warunkiem skorzystania z Leasingu Swobodnego jest terminowe regulowanie rat leasingowych, założenie aktywnego konta w usłudze Portal Klient EFL i posiadanie umowy leasingu o wartości do 500 tys. złotych. #### Czy mogę wziąć w leasing automatykę przemysłową o dowolnej wartości? W EFL nie przewidujemy ograniczeń pod względem wartości sprzętu, który weźmiesz w leasing. Sterowniki PLC, roboty czy komputery przemysłowe, linie pakujące i montażowe – możesz podpisać umowę na dowolne urządzenia automatyki przemysłowej, niezależnie od ich ceny. #### Czy mogę wyjeżdżać leasingowanym Iveco poza granice Polski? Tak – w tym celu będzie potrzebne stosowne upoważnienie, które wydajemy (standardowo na 1 miesiąc) w jednym z pięciu języków: polskim, angielskim, rosyjskim, francuskim lub niemieckim. #### Czy mogę wziąć w leasing Iveco zarejestrowane poza Polską? Tak – umożliwia to usługa Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towarów (WNT). Dzięki temu rozwiązaniu możesz wziąć w leasing Iveco zarejestrowane w dowolnym państwie członkowskim Wspólnoty Europejskiej. Warunkiem skorzystania z WNT jest podpisanie umowy leasingu, a następnie transport leasingowanego samochodu na terytorium Polski – możesz liczyć na nasze wsparcie także w kwestii sprowadzenia auta do kraju. #### Czy leasing Iveco jest dostępny także dla młodych firm? Leasing EFL jest dostępny dla podmiotów, które prowadzą działalność  od minimum pół roku i posiadają zdolność kredytową. Tak niski próg sprawia, że z leasingu możesz skorzystać także wtedy, gdy potrzebujesz środków na rozkręcenie nowej firmy. #### Na jak długi czas mogę wziąć Iveco w leasing? Maksymalny okres, na jaki możesz podpisać umowę leasingu Iveco, wynosi 5 lat. Pamiętaj, że im dłuższy czas leasingowania, tym niższe będą miesięczne raty. #### W jaki sposób mogę obniżyć wybrane raty leasingu Iveco? W celu obniżenia rat leasingu (bez wychodzenia z domu) skorzystaj z Leasingu Swobodnego EFL. Wystarczy założyć konto w Portalu Klient EFL, by zyskać możliwość obniżenia wybranych rat nawet 6 razy w roku. Warunkiem umożliwiającym dostęp do Leasingu Swobodnego jest dokonywanie terminowych spłat przez ostatnich 12 miesięcy. #### Jaki samochód ciężarowy Iveco mogę wziąć w leasing? W EFL dajemy Ci dostęp do pełnej gamy ciężarówek tego włoskiego producenta. Leasing Iveco może objąć auto nowe lub używane, bez ograniczeń pod względem jego wartości lub dmc. Ciężkie ciągniki Iveco Stralis lub Iveco S-Way, lekkie Iveco Daily czy wywrotki Iveco Trakker – to tylko niektóre z pojazdów, które możesz wziąć w leasing. #### Czy mogę wziąć w leasing Isuzu zarejestrowane poza granicami Polski? Tak – umożliwia to usługa Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru (WNT). Korzystając z niej, możesz wziąć w leasing samochód ciężarowy Isuzu zarejestrowany w dowolnym kraju członkowskim Unii Europejskiej. Warunkiem skorzystania z WNT jest transport pojazdu do Polski po podpisaniu umowy – w tej kwestii możesz liczyć na nasze pełne wsparcie. #### Chcę obniżyć wysokość niektórych rat. W jaki sposób mogę to zrobić? Wystarczy, że skorzystasz z Leasingu Swobodnego EFL. Dzięki temu rozwiązaniu możesz zmienić wysokość wybranej przez Ciebie raty, wykorzystując do tego konto w Portalu Klient EFL możesz obniżyć nawet 6 rat w ciągu roku. Warunkiem uzyskania dostępu do Leasingu Swobodnego jest dotrzymywanie terminowych wpłat przez 12 ostatnich miesięcy. #### Jak długo mogę leasingować samochód Isuzu? Maksymalny okres leasingowania samochodów ciężarowych w EFL wynosi 5 lat. Zwróć uwagę, że im dłuższy czas leasingu, tym mniejsza wysokość poszczególnych rat. #### Prowadzę działalność od niedawna. Czy pomimo tego mogę wziąć Isuzu w leasing? Leasing w EFL jest dostępny dla podmiotów, które prowadzą zarejestrowaną działalność od minimum pół roku. Dzięki temu możesz wziąć Isuzu w leasing nawet wtedy, gdy Twoja firma jest obecna na rynku od stosunkowo krótkiego czasu. #### Jakie samochody ciężarowe Isuzu mogę wziąć w leasing? W EFL nie przewidujemy żadnych ograniczeń pod względem modelu i wartości samochodu Isuzu, który weźmiesz w leasing. Oznacza to, że do Twojej dyspozycji jest pełna gama modeli ciężarówek japońskiego producenta: od dużych wywrotek Isuzu po mniejsze auta, takie jak np. Isuzu Elf, Isuzu L35 i Isuzu N35. Ponadto nie określamy górnej granicy wieku dla ciężarówek Isuzu w leasingu EFL, aczkolwiek od tej reguły zdarzają się rzadkie wyjątki. Żeby upewnić się, czy wybrana przez Ciebie ciężarówka Isuzu może być leasingowana w EFL, skontaktuj się z naszym doradcą. #### Czy możliwe jest przedterminowe zakończenie umowy leasingu i wykupienie ciężarówki DAF? Wcześniejsze zakończenie umowy leasingu będzie możliwe, jeżeli przed terminem spłacisz wszystkie raty. Następnie, po wpłaceniu kwoty wykupu, będziesz mógł przejąć na własność samochód ciężarowy DAF. Jeśli umowa leasingu operacyjnego zostanie zakończona przed upływem 40% normatywnego okresu amortyzacji ciężarówki, wtedy konieczne stanie się poddanie pojazdu indywidualnej wycenie. #### Czy będę mógł wyjeżdżać leasingowanym samochodem ciężarowym za granicę? Tak – po otrzymaniu od nas stosownego upoważnienia. Wydajemy je standardowo na 1 miesiąc w języku polskim, angielskim, rosyjskim, francuskim lub niemieckim. #### Czy mogę wziąć pojazd DAF w leasing, jeśli jestem początkującym przedsiębiorcą? Z oferty leasingu DAF mogą skorzystać przedsiębiorcy, którzy działają na rynku minimum od 6 miesięcy i posiadają zdolność kredytową. #### Jaki jest maksymalny okres leasingu samochodów ciężarowych DAF? Umowa leasingu DAF może zostać zawarta maksymalnie na 5 lat. Pamiętaj, że im dłuższy okres leasingu, tym kwota miesięcznej raty jest niższa. #### Czy mogę zmienić wysokość opłacanych rat za samochód ciężarowy DAF w trakcie umowy? Nasi klienci mogą w trakcie trwania umowy samodzielnie zmieniać (zwiększać lub zmniejszać) wysokość rat – bez wychodzenia z domu, za pośrednictwem portalu Klient EFL. Pozwala na to usługa Leasingu Swobodnego. Takiej zmiany możesz dokonać 6 razy w ciągu roku, trzykrotnie zmniejszając ją nawet do złotówki. Aby skorzystać z usługi Leasingu Swobodnego, konieczne jest terminowe spłacanie rat leasingu przez okres 12 miesięcy (a czasem już od 7 raty). #### Dlaczego warto wziąć ciężarówkę DAF w leasing EFL? Leasing DAF to oferta, która pozwala sfinansować wymarzony model ciężarówki. Nasi doradcy pomogą tak skonstruować umowę, aby jej warunki uwzględniały indywidualną sytuację Twojej firmy. W EFL otrzymasz samochód ciężarowy DAF tak szybko, jak to tylko będzie możliwe – bez zbędnych formalności czy wysokiej opłaty wstępnej. #### Czy wysokość raty leasingowej może podlegać zmianie? Tak, nawet 6 razy do roku. Pozwala to elastycznie zarządzać budżetem przedsiębiorstwa. Wysokość miesięcznego zobowiązania może zostać obniżona nawet do złotówki. Wystarczy aktywować usługę Leasingu Swobodnego w Portalu Klient EFL. Pierwszej zmiany można dokonać już po roku terminowego spłacania należności. Odroczeniu podlega również termin płatności raty. Przesunięcie go w czasie może dotyczyć jednego miesiąca kalendarzowego. #### Czy możliwy jest leasing Skody z zagranicy? Tak. Odbywa się on w ramach procedury WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru). EFL zapewnia pełne wsparcie w sprowadzeniu wybranego samochodu marki Skoda z innego kraju Unii Europejskiej. Transport pojazdu do Polski następuje już po zawarciu umowy leasingowej. Przedsiębiorca może dokonać jego rejestracji w dowolnym urzędzie na terenie kraju. #### Jakie modele samochodów marki Skoda można wziąć w leasing? Oferta leasingu EFL obejmuje wszystkie nowe samochody osobowe czeskiej marki Skoda oraz wiele używanych modeli. W tym drugim przypadku jedynym warunkiem jest, aby wiek pojazdu nie przekroczył 10 lat w momencie spłaty ostatniej raty. Dzięki umowie leasingu przedsiębiorca może szybko rozpocząć użytkowanie m.in. praktycznego, miejskiego auta, takiego jak Skoda Fabia, Skoda Rapid lub Skoda Citigo, a także eleganckiego pojazdu typu Skoda Superb czy Skoda Scala. W jego zasięgu jest również Skoda Octavia RS o sportowym charakterze oraz komfortowy SUV, na przykład z rodziny Kamiq, Karoq czy Kodiaq. Może zdecydować się także na leasing starszego crossovera Skoda Yeti lub wielozadaniowego kombivana Skoda Roomster. Warto dodać, że w EFL nie ma ograniczeń co do maksymalnej wartości leasingowanego pojazdu. #### Dlaczego leasing Skody w EFL się opłaca? Leasing samochodu osobowego w EFL, również marki Skoda, wiąże się z minimum formalności. Nasi specjaliści potrzebują zaledwie doby, aby podjąć decyzję o udzieleniu finansowania. Warunki umowy są dopasowywane indywidualnie do potrzeb i możliwości firmy. Wszystko po to, aby przedsiębiorca mógł jak najszybciej rozpocząć użytkowanie potrzebnego pojazdu. Dzięki leasingowi nie trzeba nagle pozbywać się dużej ilości gotówki z budżetu firmy. Zamiast tego spłaca się miesięczną ratę, której wysokość można dostosować do swojej aktualnej sytuacji finansowej w ramach usługi Leasingu Swobodnego. Przedsiębiorca ma wpływ zarówno na długość okresu trwania umowy, jak i poziom ewentualnej wpłaty własnej. Sam decyduje o rodzaju leasingu, a tym samym o tym, czy dany pojazd automatycznie przejdzie na własność jego firmy po uiszczeniu ostatniej raty. Równie dobrze może rozpocząć wtedy proces finansowania kolejnego, nowszego auta. Dzięki temu zapewni swojemu biznesowi najwyższej jakości flotę pojazdów bez ponoszenia dużych kosztów. #### Czy przedsiębiorca staje się właścicielem leasingowanej Toyoty po zakończeniu umowy? W przypadku leasingu finansowego (kapitałowego) w momencie spłaty ostatniej raty przedsiębiorca automatycznie staje się właścicielem Toyoty, stanowiącej przedmiot umowy. Leasing operacyjny zakłada z kolei dowolny wybór. Leasingobiorca może wykupić samochód na warunkach ustalonych przy podpisywaniu umowy. Klienci często decydują się jednak na leasing kolejnego, nowszego auta, dzięki czemu ich flota dotrzymuje kroku najnowszym standardom w motoryzacji. #### Czy można dokonać zmiany wysokości lub terminu płatności raty w trakcie leasingu Toyoty? Tak, w trakcie trwania umowy leasingowej można dokonywać takich zmian. Do zmiany wysokości raty może dojść maksymalnie 6 razy w roku w ramach usługi Leasingu Swobodnego, którą aktywuje się przez Internet w Portalu Klient EFL. Miesięczna należność podlega obniżeniu nawet do złotówki, dzięki czemu przedsiębiorca zachowuje środki na inne bieżące wydatki. Elastyczność dotyczy także terminu płatności raty. Przedsiębiorca może go odroczyć w obrębie jednego miesiąca kalendarzowego. #### Czy oferta leasingu Toyoty obejmuje używane samochody? Tak. Jednak w momencie spłaty ostatniej raty przewidzianej w umowie wiek pojazdu nie powinien przekraczać 10 lat. W przypadku wątpliwości co do możliwości wzięcia konkretnego samochodu marki Toyota w leasing najlepiej skontaktować się z doradcą EFL. Przedmiotem umowy może być również używany samochód sprowadzony spoza Polski. Leasing Toyoty odbywa się wtedy w ramach procedury WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru). Do transportu Toyoty z terytorium innego państwa Unii Europejskiej dochodzi po zawarciu umowy leasingowej. Można wtedy zarejestrować auto w dowolnym urzędzie w Polsce. #### Jakie modele Toyoty można wziąć w leasing w EFL? Toyota leasing w EFL obejmuje wszystkie modele samochodów osobowych tej marki, niezależnie od ich wartości. Dzięki temu każdy przedsiębiorca może dobrać odpowiedni pojazd do własnych upodobań i potrzeb. W mieście szczególnie dobrze sprawdzi się dynamiczny hatchback (Toyota Aygo, Toyota Yaris, Toyota Auris) lub uniwersalny sedan (Toyota Avensis, Toyota Corolla). Zadaniom specjalnym podoła zarówno zwinny SUV (Toyota C-HR, Toyota Land Cruiser, Toyota RAV4, Toyota Corolla Cross), jak i funkcjonalny minivan (Toyota ProAce, Toyota Previa, Toyota Verso). Nic nie stoi również na przeszkodzie, aby zdecydować się na leasing sportowego coupé (Toyota GT86, Toyota Supra) czy pojazdu z ekonomicznym napędem hybrydowym (Toyota Camry, Toyota Prius). #### Czy można zmienić wysokość raty leasingowej po podpisaniu umowy? Tak. Wysokość miesięcznej raty podlega zmianie nawet 6 razy do roku w ramach usługi Leasingu Swobodnego, którą aktywuje się poprzez Portal Klient EFL. W razie potrzeby należność może zostać obniżona do złotówki, co pozwala zachować środki na bieżące wydatki. Pierwsza zmiana tego typu jest możliwa po roku terminowego spłacania rat. #### Jakie modele samochodów Volvo obejmuje leasing EFL? W EFL można leasingować różne modele z katalogu Volvo. Nie zakładamy ograniczeń co do górnej wartości przedmiotu umowy. Do wyboru przedsiębiorcy są wszystkie nowe auta oraz wiele używanych – jedynym warunkiem jest, aby wiek takiego pojazdu nie przekroczył 10 lat w momencie spłaty ostatniej raty. Dla swojego biznesu można wybrać na przykład wielofunkcyjny SUV: Volvo XC40, Volvo XC60 czy Volvo XC90. W zasięgu ręki jest także leasing zwrotnego, miejskiego hatchbacka, takiego jak Volvo V40 i Volvo C30. Do bardziej wymagających zadań świetnie sprawdzi się dynamiczne kombi typu Volvo V60 lub Volvo V90. Szyku na drodze pomoże zadać za to luksusowy sedan Volvo S60 bądź Volvo S90. #### Czy można wziąć w leasing Volvo z zagranicy? Tak. Finansowanie Volvo zarejestrowanego w innym kraju Unii Europejskiej odbywa się w ramach procedury WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru). Wybrany samochód powinien zostać przetransportowany na terytorium Polski już po podpisaniu umowy leasingowej. EFL oferuje wsparcie zarówno w sprowadzeniu auta, jak i późniejszym procesie jego leasingowania. O szczegóły warto zapytać naszego doradcę. #### Na jaki okres można wziąć Volvo w leasing w EFL? Finansowanie nowego lub używanego samochodu osobowego Volvo może potrwać maksymalnie 7 lat. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby po upłynięciu tego okresu pojazd przeszedł na własność firmy (leasing kapitałowy) lub został przez nią wykupiony (leasing operacyjny). Dobrym pomysłem może być również rozpoczęcie leasingu kolejnego auta. W ten sposób zapewnia się swojemu biznesowi stały dostęp do środków transportu, które wykorzystują najnowsze technologie w motoryzacji bez jednorazowych wydatków dużych sum pieniędzy. #### Czy po zakończeniu umowy leasingu Volkswagen staje się własnością przedsiębiorcy? Zależy to od rodzaju wybranej formy finansowania. Jeśli przedsiębiorca zdecydował się na leasing finansowy (kapitałowy), w momencie spłaty ostatniej raty automatycznie staje się właścicielem danego samochodu Volkswagen. W przypadku leasingu operacyjnego wybór jest dowolny. Po zakończeniu umowy właściciel biznesu może wykupić auto na ustalonych warunkach. Często bardziej atrakcyjnym rozwiązaniem okazuje się jednak rozpoczęcie leasingu kolejnego pojazdu, dzięki czemu flota firmy dotrzymuje kroku najnowszym technologiom w motoryzacji. #### Czy można zmienić wysokość raty w trakcie leasingu Volkswagena? Tak. Takiej zmiany można po raz pierwszy dokonać po roku terminowego spłacania rat. Pozwala na to usługa Leasingu Swobodnego, którą aktywuje się przez Internet w Portalu Klient EFL. Wysokość raty podlega zmianie maksymalnie 6 razy do roku. Miesięczna należność za Volkswagena może zostać obniżona nawet do złotówki. Dzięki temu przedsiębiorca zachowuje więcej środków na bieżące wydatki, co pozwala mu swobodnie dysponować budżetem firmy. Co istotne, dopuszczalna jest także zmiana terminu płatności raty. Można go odroczyć w obrębie jednego miesiąca kalendarzowego. #### Czy oferta leasingu obejmuje Volkswageny z zagranicy? Tak. Leasing Volkswagena z zagranicy jest możliwy dzięki procedurze WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru). EFL wspiera przedsiębiorcę w sprowadzeniu wybranego auta z innego kraju Unii Europejskiej. Transport pojazdu do Polski odbywa się po zawarciu umowy leasingowej. Importowany VW może zostać zarejestrowany w dowolnym urzędzie na terenie kraju. #### Jakie modele samochodów Volkswagen można wziąć w leasing w EFL? W EFL otwieramy się na każdego klienta, dlatego nie zakładamy ograniczeń co do wartości samochodów, które mogą być brane w leasing. Oferujemy finansowanie pełnej gamy nowych modeli Volkswagena oraz wielu używanych. Jedynym warunkiem jest, aby wiek auta nie przekroczył 10 lat w momencie spłaty finalnej raty. Przedsiębiorca może zdecydować się na przykład na leasing zwrotnego, miejskiego hatchbacka typu Volkswagen Polo lub Volkswagen Golf – w tym popularny model Golf 7 oraz e-Golf z ekologicznym napędem elektrycznym. W zasięgu jego ręki jest wielofunkcyjny SUV marki Volkswagen: elegancki Tiguan, dynamiczny T-Roc, oszczędny T-Cross czy potężny Touareg. Do wyboru ma także praktyczne kombivany, takie jak VW Caddy i VW Transporter. Dzięki leasingowi w EFL może również szybko zdobyć kluczyki do wielozadaniowego kombi (Volkswagen Passat) lub eleganckiego liftbacka o sportowym charakterze (Volkswagen Arteon). #### Czy można wykupić leasingowane auto po zakończeniu umowy? Tak. Po spłaceniu ostatniej raty leasingowej można wykupić auto na warunkach ustalonych przy podpisywaniu umowy. W przypadku leasingu finansowego przedsiębiorca automatycznie staje się właścicielem samochodu. Leasing operacyjny zakłada natomiast dowolny wybór leasingobiorcy. Wykupione auto można wykorzystywać zarówno do celów prywatnych, jak i biznesowych. Klienci często decydują się również na leasing kolejnego, nowszego pojazdu, dzięki czemu flota ich firmy dotrzymuje kroku najnowszym technologiom w motoryzacji. #### Czy można zmieniać wysokość rat leasingowych w trakcie trwania umowy? Tak. Na dostosowywanie wysokości miesięcznych zobowiązań do aktualnych możliwości finansowych firmy pozwala usługa Leasingu Swobodnego. Po raz pierwszy można tego dokonać po roku terminowego spłacania rat. Zmianie podlega również termin płatności raty. Można go wygodnie odroczyć w obrębie jednego miesiąca kalendarzowego, co pozwala swobodnie dysponować firmowym budżetem. #### Czy oferta Renault Leasing obejmuje samochody z zagranicy? Tak. EFL oferuje pełne wsparcie w sprowadzeniu konkretnego samochodu Renault z zagranicy w ramach procedury WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru). Dany pojazd transportowany jest na teren Polski z innego kraju Unii Europejskiej po zawarciu umowy leasingowej. #### Jakie modele samochodów Renault można wziąć w leasing w EFL? W ramach leasingu Renault dostępna jest pełna gama nowych modeli samochodów producenta znad Sekwany. Klienci EFL mogą wybierać pomiędzy wygodnymi miejskimi pojazdami, takimi jak Renault Megane, Clio, Twingo, Zoe czy Talisman, oraz większymi, wielozadaniowymi autami. Mowa m.in. o innowacyjnych SUV-ach Renault Captur, Koleos i Kadjar. Dla przedsiębiorców potrzebujących więcej przestrzeni dostępne są również modele Renault Kangoo, Trafic, Master czy Scenic. Nasi specjaliści mogą przygotować także atrakcyjną ofertę leasingu używanego samochodu osobowego tej francuskiej marki. Wiek wybranego auta Renault z drugiej ręki powinien wynosić maksymalnie 10 lat w momencie spłaty ostatniej raty, przewidzianej w umowie. #### Czy po zakończeniu umowy leasingowany samochód Peugeot przechodzi na własność firmy? Zależy to od rodzaju wybranej formy finansowania. W przypadku leasingu finansowego po upłynięciu okresu leasingu przedsiębiorca automatycznie staje się właścicielem danego samochodu Peugeot. Leasing operacyjny zakłada z kolei dowolny wybór. Po spłaceniu ostatniej raty leasingowej przedsiębiorca może wykupić auto na warunkach zawartych w umowie. Atrakcyjnym rozwiązaniem jest również rozpoczęcie leasingu kolejnego pojazdu, dzięki czemu flota firmy pozostaje nowoczesna. #### Czy wysokość raty leasingowej może podlegać zmianie? Tak, maksymalnie 6 razy do roku. Pozwala na to usługa Leasingu Swobodnego, którą aktywuje się w Portalu Klient EFL. Miesięczna rata leasingowa może zostać obniżona nawet do złotówki. Dzięki temu przedsiębiorca jest w stanie przeznaczyć więcej gotówki na bieżące wydatki, nie martwiąc się o finansowanie użytkowanego samochodu. Pierwszej zmiany wysokości raty można dokonać po roku terminowego opłacania należności. #### Czy w EFL można leasingować auto marki Peugeot z zagranicy? Tak. Finansowanie auta Peugeot z zagranicy przez EFL jest możliwe dzięki procedurze WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru). Po zawarciu umowy leasingowej dany pojazd transportowany jest z terytorium innego kraju Unii Europejskiej na teren Polski. Doradcy EFL zapewniają pełne wsparcie zarówno w zakresie sprowadzenia samochodu, jak i późniejszego procesu jego leasingowania. #### Jakie modele samochodów Peugeot obejmuje leasing w EFL? Oferta leasingu Peugeot obejmuje wszystkie nowe samochody osobowe tej francuskiej marki. Hatchback, sedan, kombi – wybór należy wyłącznie do przedsiębiorcy. Właściciele biznesów mogą zdecydować się m.in. na takie modele, jak Peugeot 208, 308, 508 oraz 301. EFL oferuje także finansowanie pojemnych SUV-ów. Mowa o konstrukcjach typu Peugeot 2008, 3008, 4008 czy 5008. W ramach leasingu Peugeot można użytkować również samochody z drugiej ręki. W momencie wnoszenia ostatniej raty leasingowej wiek takiego auta powinien wynosić maksymalnie 10 lat. O szczegóły warto dopytać doradcę EFL. #### Jaki model mogę wybrać, decydując się na leasing Nissana? Leasingowany Nissan musi spełnić warunek: w momencie spłaty ostatniej z rat jego wiek nie może przekraczać 10 lat. Dzięki temu możesz skorzystać z szerokiej oferty leasingu samochodów japońskiego producenta; do Twojego wyboru pozostają auta nowe i używane. Od wielu sezonów prawdziwym hitem Nissana jest Qashqai – model, który wraz ze swoim „większym bratem”, Nissanem Juke, do dziś stanowi wzór dla innych crossoverów. Jeśli jednak potrzebujesz auta o większych możliwościach terenowych, warto rozważyć wybór pickupa (Nissan Navara). W ostatnich latach Nissan w dużym stopniu stawia na auta elektryczne: spośród nich najpopularniejszym modelem jest miejski Nissan Leaf, także dostępny w leasingu. Na miłośników sportowych wrażeń czeka zaś ekstremalnie szybki (3 s do setki!) Nissan GT-R – jego leasing również jest możliwy w EFL. #### Jak długo mogę leasingować Nissana w EFL? Maksymalny okres, na jaki może zostać zawarta umowa leasingu Nissana w EFL, wynosi 7 lat. Po tym czasie i spłaceniu wszystkich rat w leasingu operacyjnym otrzymujesz możliwość wykupu auta. W przypadku leasingu finansowego pojazd automatycznie przejdzie na własność Twojej firmy po zakończeniu umowy. #### Czy w trakcie leasingu Nissana mogę modyfikować wysokość rat? Tak – umożliwia to Leasing Swobodny EFL. Korzystając z tej usługi, otrzymujesz możliwość zmniejszenia wybranych rat leasingowych. Skorzystaj z tej możliwości, by maksymalnie 6 razy w roku zmienić wysokość swojej raty w leasingu Nissana – nawet do złotówki. Aby skorzystać z Leasingu Swobodnego, wystarczy posiadać aktywne konto Portal Klient EFL oraz dokonywać terminowych płatności rat przez 12 miesięcy. Dodatkowo wartość samochodu nie może przekraczać 500 tys. zł netto. #### Czy w momencie podpisywania umowy leasingu samochód może znajdować się poza granicami Polski? W ramach usługi Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru (WNT) możesz wziąć w leasing Nissana zarejestrowanego w dowolnym z państw członkowskich Unii Europejskiej. Transport auta na terytorium Polski jest możliwy dopiero po zawarciu umowy. W EFL zapewniamy pełne wsparcie w kwestii sprowadzenia samochodu na teren Polski. Nie przewidujemy ograniczeń pod względem miejsca rejestracji, dzięki czemu możesz zarejestrować auto w dowolnym mieście w kraju. #### Czy można zmienić wysokość rat w leasingu Opla? Tak – po roku terminowego opłacania rat. Wystarczy aktywować usługę Leasing Swobodny poprzez Portal Klient EFL. Wysokość raty można zmienić nawet 6 razy do roku, co pozwala elastycznie dysponować budżetem przedsiębiorstwa. Obniżając miesięczną opłatę nawet do złotówki, zyskuje się dodatkową gotówkę na bieżące wydatki. #### Czy oferta leasingu Opla obejmuje samochody z zagranicy? Tak. Dzięki usłudze Wewnątrzwspólnotowego Nabycia Towaru (WNT) można wziąć w leasing samochód zarejestrowany w dowolnym państwie Unii Europejskiej. Transport Opla na terytorium Polski powinien się odbyć po zawarciu umowy leasingowej w EFL. Rejestracji sprowadzonego auta można dokonać w dowolnym urzędzie na terenie kraju. #### Jakie modele samochodów marki Opel można leasingować w EFL? Leasing Opla w EFL nie zakłada ograniczeń co do modelu – zarówno w przypadku nowych, jak i używanych pojazdów. Jedynym warunkiem jest, aby wiek wybranego samochodu wynosił maksymalnie 10 lat w momencie spłaty ostatniej raty. Przedsiębiorca może wybierać spośród szerokiej gamy aut z kultowym logo Opla: zwrotnymi hatchbackami (Opel Astra, Opel Corsa, Opel Insignia), funkcjonalnymi minivanami (Opel Zafira, Opel Combo) czy praktycznymi SUV-ami (Opel Mokka, Opel Antara, Opel Crossland X). #### Dlaczego Opel w leasingu się opłaca? Nasi specjaliści przygotowują spersonalizowaną ofertę leasingu Opla dla każdej firmy. Uwzględnia ona potrzeby, oczekiwania oraz możliwości finansowe konkretnego przedsiębiorstwa. Dodatkowo decyzja o przyznaniu finansowania zostaje przez nas podjęta „od ręki”. Dzięki temu możesz szybko zdobyć kluczyki do wymarzonego samochodu, który zwiększy mobilność pracowników i poprawi jakość oferowanych usług. Opel w leasingu EFL to elastyczna wysokość rat i możliwość wykupu pojazdu na atrakcyjnych warunkach po zakończeniu umowy. Opłacanie miesięcznej raty może z powodzeniem iść w parze z różnymi inwestycjami, rozwijającymi biznes. Aby poznać więcej korzyści z leasingu Opla w EFL, warto skontaktować się z naszym doradcą. #### Czy mogę wziąć leasing na auto zarejestrowane poza Polską? Tak – umożliwia to usługa Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru (WNT). Korzystając z tej opcji, możesz wziąć w leasing Mercedesa zarejestrowanego w każdym z państw Unii Europejskiej. Jeśli zechcesz skorzystać z leasingu WNT, wystarczy podpisać umowę leasingową, a następnie sprowadzić samochód na teren RP. Wybranego Mercedesa możesz zarejestrować w dowolnym miejscu w kraju. #### Czy w trakcie leasingu Mercedesa mogę zmieniać wysokość rat? Dzięki Leasingowi Swobodnemu EFL możesz zmieniać wysokość poszczególnych rat nawet 6 razy do roku. W ten sposób pojedyncza rata w danym miesiącu kalendarzowym może zostać obniżona nawet do złotówki. Leasing Swobodny jest dostępny dla klientów, którzy w ciągu ostatnich 12 miesięcy dokonywali terminowych spłat oraz posiadają aktywne konto w usłudze Portal Klient EFL. Kolejnym warunkiem jest wartość leasingowanego pojazdu, która nie może być wyższa niż 500 tys. zł netto. #### Ile wynosi maksymalny okres leasingu Mercedesa? Górna granica okresu leasingowego dla samochodów marki Mercedes w EFL wynosi 5 lat. Po tym czasie możesz wykupić leasingowane auto za kwotę wskazaną w umowie (leasing operacyjny) lub automatycznie przejąć je na własność Twojej firmy (leasing finansowy). Warunkiem jest wygaśnięcie umowy oraz spłacenie wszystkich rat. #### Które modele aut Mercedes są dostępne w leasingu EFL? Lista modeli dostępnych samochodów osobowych marki Mercedes w leasingu jest bardzo obszerna, a oferta stale się poszerza. Leasing może więc objąć duże modele Mercedesów w rodzaju flagowych limuzyn klas E i S (w dowolnej wersji nadwoziowej). Popularnym wyborem pozostają także mniejsze modele: Mercedes CLA i CLS, które mimo bardziej kompaktowego rozmiaru również zapewniają doskonały komfort i osiągi. Gdy jednak poszukujesz pełnoprawnego kompaktu, warto wziąć w leasing niewielkiego Mercedesa klasy A lub B. W ciągu ostatnich kilku lat, dzięki udanym modelom Mercedes GLA i GLE, marka zaznaczyła swoją obecność również w segmencie SUV-ów i crossoverów – leasing dostępny jest także dla tego rodzaju pojazdów. Najbardziej wymagający kierowcy mogą z kolei wziąć w leasing wybrane modele Mercedesa w topowych wersjach, sygnowanych literami AMG. #### Czy mogę wziąć w leasing auto marki Kia zarejestrowane poza Polską? W ramach usługi Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru (WNT) możesz wziąć w leasing samochód Kia, który jest zarejestrowany w dowolnym z państw członkowskich Wspólnoty Europejskiej. Aby skorzystać z WNT, wystarczy zawrzeć umowę leasingową, a następnie przetransportować pojazd na terytorium RP – pod tym względem oferujemy pełne wsparcie. Gdy auto znajdzie się już w Polsce, możesz zarejestrować je w dowolnym mieście. #### Czy mogę zmienić wysokość raty w leasingu Kia? Tak – tę możliwość zapewnia Leasing Swobodny EFL. Dzięki tej opcji możesz dowolnie obniżyć ratę przypadającą na dany miesiąc kalendarzowy (nawet do złotówki). W ten sposób bez problemu zmodyfikujesz wysokość rat nawet 6 razy w roku. Aby skorzystać z Leasingu Swobodnego, wystarczy dokonywać terminowych spłat przez 12 miesięcy i założyć konto w usłudze Portal Klient EFL. Kolejnym warunkiem jest wysokość kwoty, na którą opiewa Twoja umowa leasingowa: wartość leasingowanego samochodu Kia nie może być wyższa niż 500 tys. zł netto. #### Jak długi okres może objąć leasing auta Kia? W przypadku leasingu Kia górna granica okresu leasingowego wynosi 7 lat. Po zakończeniu umowy możesz wykupić pojazd za kwotę wskazaną w umowie (leasing operacyjny) lub też automatycznie przejdzie on na własność Twojego przedsiębiorstwa (leasing finansowy). #### Jakie modele aut Kia są dostępne w leasingu? W EFL nie przewidujemy żadnych ograniczeń pod względem wyboru leasingowanego modelu samochodu Kia. Jedynym warunkiem jest data produkcja auta: w momencie spłaty ostatniej z rat wiek pojazdu nie powinien przekraczać 10 lat. Dzięki temu możesz skorzystać z pełnej gamy aut tego producenta. Ponadto nie przewidujemy żadnych ograniczeń pod względem wartości samochodu. Możesz więc wziąć leasing na popularne auto miejskie Kia Picanto lub ekonomiczny kompakt Kia Ceed, będący bazowym pojazdem we flotach licznych przedsiębiorstw. Nic nie stoi na przeszkodzie, by leasing objął nowoczesne crossovery Kia Stonic i Kia XCeed lub też sedana Kia Optima. Najbardziej wymagający kierowcy powinni zwrócić uwagę na pełnoprawnego grand tourera Kia Stinger – leasing EFL może bowiem objąć również wozy sportowe. #### Samochód jest zarejestrowany w innym kraju. Czy w takiej sytuacji mogę skorzystać z leasingu? Tak – umożliwia to usługa Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru (WNT). Dzięki temu rozwiązaniu leasing może objąć pojazd (również marki Honda) zarejestrowany w dowolnym państwie członkowskim Unii Europejskiej. Dodatkowo usługa WNT obejmuje pomoc przy transporcie auta na terytorium Polski. Warunkiem umożliwiającym skorzystanie z WNT jest zawarcie umowy leasingowej, a następnie sprowadzenie samochodu na teren Polski. W ramach usługi WNT finansujemy prawie wszystkie rodzaje pojazdów bez limitu ceny. #### Czy mogę zmieniać wysokość rat w leasingu Hondy? Elastyczne warunki leasingu w EFL umożliwiają także modyfikację wysokości rat w ramach usługi Leasing Swobodny. Pojedynczą ratę możesz obniżyć według własnych potrzeb – nawet 6 razy w roku. Z Leasingu Swobodnego mogą korzystać podmioty, których wartość przedmiotu umowy wynosi nie więcej niż 500 tys. zł netto. Dodatkowym warunkiem jest posiadanie aktywnego konta w usłudze Portal Klient EFL oraz dokonywanie terminowych spłat przez ostatnie 12 miesięcy. #### Leasing Honda – jaki model mogę wybrać? Decydując się na leasing EFL, możesz wybrać taki model Hondy, jaki tylko potrzebujesz. Leasingujemy zarówno auta nowe, jak i używane. W przypadku tych drugich wiek samochodu w momencie spłaty ostatniej raty nie może przekroczyć 10 lat. Dzięki temu uzyskujesz dostęp do szerokiego wachlarza modeli tej japońskiej marki. Najpopularniejsze wybory polskich kierowców to m.in. kompaktowa Honda Civic (dostępna również w usportowionej wersji Type R) oraz miejska Honda Jazz. Leasing może też objąć większe modele aut Honda, np. crossovera Honda HR-V lub SUV-a Honda CR-V. #### Czy mogę wziąć leasing na dowolny samochód marki Ford? Jednym z warunków, jakie musi spełnić leasingowane auto, jest jego data produkcji: w momencie spłaty ostatniej raty wiek samochodu nie może być wyższy niż 10 lat. Dzięki temu możesz wziąć leasing na wiele pojazdów marki Ford – nowych lub używanych. Do Twojej dyspozycji jest m.in. popularny kompakt Ford Focus (również w topowej wersji RS) oraz reprezentacyjny Ford Mondeo. Leasing może też objąć niewielkiego Forda Fiestę lub rodzinne Fordy C-Max i S-Max. Entuzjastom szybkiej jazdy na pewno przypadnie do gustu sportowy Ford Mustang, zaś solidną alternatywą dla minivana może być popularny za Oceanem Ford Ranger. Na Starym Kontynencie coraz więcej zwolenników zdobywa też duży pick-up Ford F-150 – dzięki leasingowi możesz bez trudu stać się jego posiadaczem. #### Leasing samochodów Fiat – jaki model mogę wybrać? Jedynym warunkiem, jaki musi spełnić leasingowane auto, jest jego wiek, który w momencie spłaty ostatniej raty nie może przekroczyć 10 lat. Oznacza to, że decydując się na leasing Fiata, możesz wybrać dowolny model z gamy włoskiego producenta – nowy lub używany. Dzięki temu do Twojej dyspozycji jest pełen wachlarz samochodów Fiat, począwszy od najmniejszych Fiata 500 i Fiata Pandy, poprzez popularne kompakty Fiat Punto i Fiat Tipo (w dowolnej wersji nadwoziowej), aż po auta z wyższej półki, do których należą SUV Fiat Freemont i sportowy Fiat 124 Spider. #### Czy w trakcie trwania umowy leasingu Fiata mogę zmienić wysokość rat? Tak – umożliwia to Leasing Swobodny EFL. Dzięki tej usłudze możesz zmienić wysokość raty w dowolnym momencie po podpisaniu umowy leasingu, jeśli od co najmniej 12 miesięcy dokonujesz terminowych spłat. W Leasingu Swobodnym EFL pojedynczą ratę obniżysz nawet do złotówki. By skorzystać z Leasingu Swobodnego, wartość przedmiotu Twojej umowy nie powinna przekraczać 500 tys. zł netto. Ponadto wymagana jest także rejestracja w Portalu Klient EFL. Zmiany wysokości rat możesz dokonać nawet 6 razy w roku. #### Czy mogę wziąć w leasing BMW zarejestrowane poza Polską? W EFL zapewniamy finansowanie samochodów nie tylko z oferty BMW Polska. W ramach usługi Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru (WNT) możesz wziąć w leasing BMW zarejestrowane w dowolnym kraju Unii Europejskiej. Aby skorzystać z usługi WNT, konieczny jest transport samochodu na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. Sprowadzone BMW możesz następnie zarejestrować w dowolnym miejscu w kraju. #### Czy mogę zmienić wysokość rat po podpisaniu umowy? Tak – wystarczy, że skorzystasz z Leasingu Swobodnego EFL. Forma ta przewiduje samodzielną zmianę wysokości rat po zawarciu umowy leasingowej. Każdą ratę możesz obniżyć w dowolnym zakresie, nawet do złotówki. Do skorzystania z Leasingu Swobodnego uprawnione są osoby, które posiadają aktywną umowę leasingową o wartości nie większej niż 500 tys. zł oraz konto w usłudze Portal Klient EFL. Pierwszej zmiany w harmonogramie wpłat możesz dokonać już po 6 miesiącach od rozpoczęcia umowy. #### Leasing BMW – jaki model mogę wybrać? Leasing BMW w EFL pozwala Ci wybrać dowolny model z gamy marki. Możesz postawić na auto nowe lub używane, którego wiek nie będzie przekraczał 10 lat w momencie spłaty ostatniej raty. W ten sposób do wyboru otrzymujesz bogatą ofertę samochodów. Możesz więc zdecydować się na kompaktowe BMW serii 1, BMW serii 2 (Cabrio, Active Tourer, Gran Tourer, Coupé, Gran Coupé) lub też nieco większe BMW serii 3 (Limuzyna, Touring, Gran Turismo) i BMW serii 4 (Coupé, Gran Coupé, Cabrio). W leasing możesz wziąć także elektryczne BMW i3 lub BMW i8. Jeśli jednak do swojej firmy potrzebujesz dużego, luksusowego auta, wybierz BMW serii 5 (Limuzyna, Business Edition, Touring Business Edition, 530e), BMW serii 6 (dowolna wersja), BMW serii 7 lub SUV BMW z serii X. Sportowe wrażenia zagwarantują Ci BMW serii 8, BMW Z oraz legendarne modele BMW M. #### Jakie modele samochodów Audi można leasingować w EFL? Oferujemy leasing wszystkich nowych modeli samochodów tej niemieckiej marki oraz wielu używanych pojazdów. Możemy udzielić atrakcyjnego finansowania zarówno na kompaktowe hatchbacki (np. Audi A1, Audi A3, Audi A4, Audi A5, Audi RS3, Audi RS6, Audi RS7), jak i pojemne SUV-y (np. Audi Q3, Audi Q5, Audi Q7, Audi Q8). Do wyboru przedsiębiorcy są auta we wszystkich wersjach, o sportowym czy eleganckim charakterze. Mowa m.in. o Audi Sportback, Limousine, Avant czy Coupé. #### Jak długo można leasingować Audi w EFL i co z samochodem na koniec umowy? Maksymalny okres leasingu wybranego modelu Audi w EFL to 7 lat. Po zakończeniu umowy wykupujesz auto na ustalonych wcześniej warunkach, dzięki czemu przechodzi ono na własność firmy. Możesz je również zwrócić i zdecydować się na nowy samochód w leasingu. #### Czy mogę wybrać markę samochodu w leasingu? Leasing samochodu w EFL obejmuje finansowanie zakupu auta dowolnej marki. Możesz zatem wybrać producenta według własnych preferencji. Mercedes, BMW, Volkswagen, Audi, Honda, Toyota, Renault, Volvo – to tylko niektóre marki, których pojazdy leasingujemy. Możesz skorzystać zarówno z leasingu aut popularnych marek, jak i tych klasy premium. #### Czy mogę przekazać leasing samochodu na inny podmiot? Umowę leasingu samochodu można przepisać na inny podmiot. Procedury są bardzo proste. Wystarczy tylko złożyć wniosek oraz przesłać do zaopiniowania wymagane dokumenty. Leasingodawca (firma leasingowa) potwierdza odpowiednią dokumentacją każdy etap zmiany leasingobiorcy. #### Jak zmienić termin płatności rat za leasing samochodu osobowego? Leasing samochodu przewiduje zmianę terminu płatności rat w obrębie jednego miesiąca kalendarzowego. Możesz więc przesunąć płatność z pierwszego na kolejne dni danego miesiąca. Niemożliwe jest natomiast przeniesienie terminu płatności raty na następny miesiąc. #### Samochód w leasingu operacyjnym czy kapitałowym? Leasing operacyjny samochodu osobowego różni się od kapitałowego (finansowego) kilkoma istotnymi zasadami. W obydwu przypadkach leasingowany pojazd pozostaje własnością leasingodawcy, ale w leasingu kapitałowym auto zostaje wpisane do ewidencji środków trwałych Twojej firmy. Inny jest także czas trwania umowy: w leasingu operacyjnym wynosi on minimum 2 lata, podczas gdy w kapitałowym czas ten ustalają strony zawierające umowę. Dodatkowo zasady leasingu kapitałowego zakładają zapłatę podatku VAT z góry (wraz z pierwszą ratą). Inny jest także sposób amortyzacji firmowego samochodu: w leasingu finansowym obowiązek dokonywania odpisów amortyzacyjnych przechodzi na Ciebie. Po spłaceniu rat leasingu finansowego pojazd automatycznie przejdzie na własność Twojej firmy. Inaczej jest w leasingu operacyjnym, kiedy to wykup przedmiotu leasingu po zakończonej umowie jest opcjonalny. #### Leasing samochodu osobowego – auto nowe czy używane? Możesz wziąć leasing na samochód używany lub nowy. Jeśli auto w Twojej firmie będzie intensywnie eksploatowane, codziennie przemierzając długie trasy, lepiej wybrać leasing na nowy samochód. Gdy jednak najważniejsze jest zachowanie jak najniższych kosztów, dobrym pomysłem będzie leasing samochodów używanych. To, na jaki przedmiot leasingu się zdecydujesz, zależy tylko od Ciebie. Leasing samochodu osobowego umożliwia Ci pokrycie pełnej ceny zakupu pojazdu – zarówno nowego, jak i używanego. Po zakończeniu umowy leasingowej i spłaceniu wszystkich rat możesz także wykupić leasingowany samochód (leasing operacyjny). Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by na koniec umowy leasingu wybrać opcję zwrotu pojazdu i wziąć w leasing kolejny, nowszy model. #### Jak długo trzeba prowadzić firmę, aby móc podpisać umowę leasingu w EFL? Dla wybranych sprzętów oferujemy finansowanie startupów przedsiębiorcom, którzy założyli jednoosobową działalność gospodarczą i ukończyli co najmniej 25 lat. Możesz złożyć wniosek o leasing na start bez względu na status VAT czy branżę, w jakiej prowadzisz biznes. Finansowanie od pierwszego dnia działalności jest dostępne dla sprzętu komputerowego, wózków widłowych, sprzętu budowlanego, maszyn obróbczych, sprzętu medycznego, a także różnego rodzaju maszyn rolniczych i przemysłowych oraz przedmiotów z kategorii OZE. W pozostałych przypadkach, warunkiem podpisania umowy jest funkcjonowanie przedsiębiorstwa na rynku przez przynajmniej 6 miesięcy i posiadanie zdolności kredytowej. #### Czy można zmienić termin płatności raty w ramach leasingu wyposażenia magazynu? Tak. Zmiana terminu płatności raty leasingowej za wyposażenie magazynu powinna odbyć się w obrębie jednego miesiąca kalendarzowego. Oznacza to, że przedsiębiorca może odroczyć moment wniesienia miesięcznego zobowiązania przykładowo z dnia 1 listopada na 15 listopada, ale nie np. z 24 listopada na 1 grudnia. #### Czy wysokość rat leasingowych za wyposażenie magazynu podlega zmianie w trakcie trwania umowy? Tak. Wysokość raty leasingowej może zostać zmniejszona lub zwiększona nawet 6 razy do roku. Dzięki temu przedsiębiorca zachowuje elastyczność w zarządzaniu firmowym budżetem. Aby dokonać modyfikacji kwoty zobowiązania, należy aktywować usługę Leasingu Swobodnego w portalu KlientEFL. Można to zrobić przez Internet bez wychodzenia z domu. Warunkiem koniecznym do wprowadzenia pierwszej zmiany jest terminowe spłacanie rat leasingowych przez okres minimum 12 miesięcy. #### Jak długo można leasingować wyposażenie magazynu? W EFL umowy na leasing wyposażenia magazynu zawierane są na okres nie dłuższy niż 60 miesięcy. O czasie trwania finansowania decyduje przedsiębiorca. Im jest on dłuższy, tym niższa jest miesięczna rata leasingowa. #### Jakie elementy wyposażenia magazynów można wziąć w leasing w EFL? EFL oferuje leasing wszelkich maszyn i urządzeń, ułatwiających składowanie i transport towarów. Przedmiotem umowy może być zarówno nowy, jak i używany sprzęt. Mowa m.in. o leasingu wózków widłowych i wózków paletowych, suwnic, wciągarek i wag magazynowych (w tym elektronicznych). Przedsiębiorca może zdobyć również korzystne finansowanie prostych i zaawansowanych systemów magazynowych, podestów magazynowych, przenośnych taśmociągów i ramp przeładunkowych. Zarówno do wielkopowierzchniowych sklepów z dużą rotacją towarów, jak i technicznego wyposażenia magazynów hurtowych często wybierane są także rozmaite regały magazynowe (półkowe, paletowe, automatyczne) w leasingu. #### Z jakimi korzyściami wiąże się pożyczka dla firm w EFL? Dzięki pożyczce dla firm w EFL nie musisz ograniczać się przy wyborze potrzebnego sprzętu. Za priorytet możesz uznać jego jakość, zamiast skupiać się na własnym budżecie, którego może nie wystarczyć. Takie źródło finansowania pozwoli zachować dużą elastyczność w zarządzaniu zasobami i uniknąć zatorów płatniczych. #### Jak wygląda umowa pożyczki? Umowa pożyczki dla firm zobowiązuje pożyczkodawcę do przeniesienia na rzecz pożyczkobiorcy określonej ilości pieniędzy lub rzeczy. Pożyczkobiorca musi je zwrócić w ustalonym terminie. Na ostateczny wygląd umowy wpływa zarówno rodzaj sprzętu, na zakup którego klient bierze pożyczkę pożyczkę, jak i czynniki związane z sytuacją finansową konkretnej firmy. Wysokość wkładu własnego (od 0%) oraz wartość i okres finansowania (do 108 miesięcy) ustalamy w EFL indywidualnie. Więcej szczegółów poznasz, kiedy złożysz zapytanie ofertowe przez formularz na stronie, zadzwonisz na infolinię lub odwiedzisz jeden z naszych oddziałów. #### Kto może skorzystać z pożyczki dla firm? Z pożyczki dla firm możesz skorzystać niezależnie od tego, czy prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą, czy stoisz za średnim przedsiębiorstwem lub dużą instytucją. Ofertę EFL kierujemy do właścicieli biznesów o różnych profilach i skali działania – w tym również rolników indywidualnych nieposiadających NIP. Pożyczki leasingowej nie udostępniamy osobom fizycznym. #### W jaki sposób mogę przejąć na własność leasingowany sprzęt IT? Jeśli Twoja umowa dobiegnie końca, a wszystkie raty zostaną spłacone, nic nie stoi na przeszkodzie, byś mógł stać się właścicielem leasingowanego sprzętu IT. Jeśli wybrałeś leasing operacyjny, przedmiot leasingu wykupisz za kwotę wskazaną w umowie. W przypadku gdy podpisałeś umowę na leasing finansowy, po spłaceniu wszystkich rat wyposażenie automatycznie przejdzie na własność Twojej firmy. #### Czy mogę przepisać leasing sprzętu komputerowego na inny podmiot? Tak – umowę leasingu IT możesz przekazać na inny podmiot. Wystarczy złożyć wniosek, a następnie wysłać komplet niezbędnych dokumentów w celu przeprowadzenia analizy. Po pozytywnym zaopiniowaniu wniosku przez naszych analityków, leasing zmieni swojego właściciela. Każdy etap zmiany potwierdzamy odpowiednią dokumentacją. #### Do jakiej kwoty mogę leasingować sprzęt komputerowy? W EFL możesz leasingować sprzęt IT o minimalnej wartości 1000 zł. Tę kwotę możesz przeznaczyć nie tylko na komputery, ale też na oprogramowanie i inne urządzenia informatyczne. #### Czy mogę uzyskać leasing na sprzęt IT dowolnej marki? Jak najbardziej – leasing może objąć sprzęt komputerowy i oprogramowanie IT różnych producentów. Dell, Apple, IBM czy Lenovo to tylko niektóre marki, których produkty leasingujemy. #### Jakiej marki samochód ciężarowy mogę leasingować? Korzystając z leasingu EFL możesz dzierżawić pojazd ciężarowy dowolnej marki: DAF, Iveco, Isuzu, MAN, Scania, Volvo, Mercedes, Iveco, Renault i wielu innych. Leasingujemy również naczepy i przyczepy producentów takich jak m.in. Schmitz, Wielton, Krone czy Kögel. #### Ciężarówka w leasingu operacyjnym czy kapitałowym? Zanim zdecydujesz się na leasing ciężarówki, zastanów się, czy ma być to leasing operacyjny, czy kapitałowy (finansowy). W leasingu operacyjnym po zakończeniu umowy otrzymujesz możliwość wykupu pojazdu, zaś w kapitałowym samochód automatycznie przechodzi na własność Twojej firmy. To nie jedyna różnica. Innym istotnym aspektem jest sposób opłacania podatku VAT oraz amortyzacji. W leasingu operacyjnym to leasingodawca na bieżąco dokonuje odpisów amortyzacyjnych. Leasing kapitałowy obejmuje zaś wpisanie samochodu ciężarowego do ewidencji środków trwałych Twojego przedsiębiorstwa. W takim przypadku z góry opłacisz podatek VAT, a obowiązek dokonywania odpisów amortyzacyjnych przejdzie na Ciebie. #### Leasing samochodów ciężarowych – nowe czy używane? Korzystając z leasingu, możesz zdecydować się na nowy lub używany samochód ciężarowy. Leasing samochodów ciężarowych używanych to dobre rozwiązanie, gdy zależy Ci na uzyskaniu niższej ceny, zaś sam pojazd nie będzie intensywnie eksploatowany. Jednak w sytuacji, gdy auto codziennie będzie przemierzać setki kilometrów, rozsądniej wybrać nowy samochód ciężarowy. Leasing w takim przypadku pozwoli Ci bez problemu pokryć jego cenę. #### Czy w EFL można leasingować motocykl dowolnej marki? Tak. Oferta leasingu EFL umożliwia finansowanie motocykli wszystkich znanych marek motocyklowych, takich jak m.in. niemieckie BMW, włoskie Ducati oraz japońskie Suzuki, Yamaha, Honda czy Kawasaki. #### Dlaczego warto zainwestować w fotowoltaikę dla firmy? Fotowoltaika oznacza mniejsze bieżące wydatki na energię elektryczną. W zależności od wielkości przedsiębiorstwa, może się okazać, że oszczędności z wprowadzenia OZE przewyższają nawet wysokość raty leasingu. Gdy zgromadzi się nadwyżkę energetyczną, można ją opcjonalnie odsprzedać, zyskując dodatkowy dochód, lub odebrać z sieci w późniejszym terminie. Instalacja fotowoltaiczna jest praktycznie bezobsługowa i wysoce efektywna przez długie lata. W razie wzrostu potrzeb w każdej chwili można ją rozbudować o dodatkowe, kompatybilne urządzenia. Ponadto fotowoltaika nie generuje hałasu i zanieczyszczeń. Decydując się na nią, wspieramy ochronę środowiska. Korzystanie z bezemisyjnych źródeł energii wpływa pozytywnie na wizerunek firmy niezależnie od branży, w jakiej działa. #### Czy panele fotowoltaiczne zapewniają energię przez cały rok? Panele fotowoltaiczne generują energię elektryczną przez cały rok, również w okresie jesienno-zimowym. Warto mieć na uwadze, że mniejsze nasłonecznienie obniża efektywność tego procesu. Odpowiedni dobór mocy instalacji, który uwzględnia okresowe zachmurzenie, gwarantuje jednak optymalną ilość prądu dla danego przedsiębiorstwa. Oprócz intensywności promieniowania słonecznego na wydajność pozyskiwania energii wpływa również kąt nachylenia paneli. W doborze optymalnych rozwiązań pomagają specjaliści. #### Gdzie można zamontować panele fotowoltaiczne? Optymalne umiejscowienie to takie, które zapewnia maksymalną wydajność ogniw fotowoltaicznych. W doborze najbardziej korzystnej lokalizacji urządzeń pomaga firma, będąca dostawcą instalacji. #### Czy po zakończeniu leasingu samochodu elektrycznego Tesla można zostać jego właścicielem? Przez cały okres leasingu, czyli aż do momentu uregulowania ostatniej raty leasingowej, EFL pozostaje formalnym właścicielem auta. Następnie leasingobiorca może przejąć prawo własności do pojazdu. W przypadku leasingu finansowego stanie się to automatycznie, natomiast w leasingu operacyjnym wymagany jest wykup końcowy. Możesz nabyć auto elektryczne Tesla na własność po wartości określonej w umowie. Leasing operacyjny pozwala również zwrócić pojazd leasingodawcy i podpisać nową umowę leasingu na kolejne, jeszcze nowocześniejsze auto. #### Czy istnieje możliwość finansowania Tesli sprowadzonej z zagranicy? Tak, w przypadku samochodów elektrycznych marki Tesla leasing z zagranicy w EFL jest możliwy. W ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) oferujemy wsparcie w sprowadzeniu samochodów osobowych i ich leasingowaniu. Warunkiem w WNT jest transport samochodu z terytorium danego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Jakie modele samochodów elektrycznych Tesla można wziąć w leasing? Finansujemy leasingiem wszystkie dostępne na rynku modele aut elektrycznych Tesla. Oferta obejmuje zarówno nowe, jak i używane samochody. Możesz zdecydować się np. na leasing auta Tesla S, stylizowanego na coupe. Jest to wyjątkowo szybki samochód, który rozpędza się do 100 km/h w 2 sekundy. Inny dostępny w leasingu model to Tesla 3 – sedan o minimalistycznej stylistyce i ponadprzeciętnym zasięgu jazdy na jednym doładowaniu. W leasingu EFL znajdziesz też inne popularne auta elektryczne tej marki, takie jak model Y z dotykowym panelem multimedialnym oraz siedmioosobowy crossover Testa X. #### Dlaczego leasing auta elektrycznego Tesla jest opłacalny? Leasing samochodu elektrycznego w EFL cechuje się łatwą dostępnością. Finansujemy leasingiem auta elektryczne Tesla do 100% ich wartości – bez skomplikowanych i czasochłonnych formalności. W przypadku zastosowania uproszczonej procedury weryfikacyjnej decyzję o przyznaniu finansowania otrzymasz od ręki w dniu złożenia wniosku. Leasing aut marki Tesla nie wymaga wnoszenia wysokiego wkładu własnego, przedstawiania dokumentów finansowych firmy ani dodatkowego zabezpieczania umowy. Jedyne czego wymagamy od wnioskodawców to pisemne oświadczenie o wynikach finansowych. Używanie w swojej firmie nowoczesnego samochodu elektrycznego Tesla pozwoli Ci oszczędzać na paliwie, jeździć szybko, komfortowo i bezpiecznie, dbać o ekologię oraz kreować wizerunek przedsiębiorstwa odpowiedzialnego społecznie. #### Czy można zmienić termin uregulowania raty w leasingu samochodów elektrycznych Volkswagena? Dopuszczamy taką możliwość w Leasingu Swobodnym tym klientom, którzy nie mają zaległości w opłacaniu rat. Zmiana jest możliwa w ramach jednego miesiąca – np. z 5 listopada na 25 listopada. #### Dlaczego warto zdecydować się na leasing samochodu elektrycznego Volkswagen? Leasing aut elektrycznych Volkswagena w EFL jest opłacalny zwłaszcza ze względu na brak zawiłych i czasochłonnych formalności, możliwość finansowania nowych oraz używanych pojazdów, a także brak wymogu wnoszenia wkładu własnego oraz dodatkowych zabezpieczeń. #### Czy można wziąć w leasing auto elektryczne marki Volkswagen z zagranicy? Jest to możliwe w ramach transakcji WNT – Wewnątrzwspólnotowego Nabycia Towaru. Pojazd elektryczny powinien być sprowadzony do Polski z kraju Unii Europejskiej po zawarciu umowy leasingowej. Możesz liczyć na naszą wiedzę i doświadczenie w imporcie aut z zagranicy. #### Jakie modele samochodów elektrycznych Volkswagena są dostępne w leasingu EFL? Finansujemy nowe i używane modele aut elektrycznych marki Volkswagen bez ograniczeń odnośnie maksymalnej kwoty finansowania. Spośród samochodów osobowych możesz zdecydować się na pojazdy z rodziny ID. Volkswagen ID.3 to elektryczne auto miejskie klasy kompaktowej, które pojawiło się na rynku w 2019 roku. Wyróżnia się sporym zasięgiem do 555 km, mocnym silnikiem oraz dużą pojemnością bagażnika. Innym modelem jest elektryczny Volkswagen ID.4 – sportowy SUV wyposażony w przestronne wnętrze, nowoczesne multimedia oraz systemy asystujące. Leasingiem EFL można także sfinansować samochód elektryczny e-Golf – funkcjonalny hatchback cechujący się cichą pracą silnika oraz zasięgiem do 300 km. Leasing samochodów elektrycznych Volkswagena obejmuje również pojazdy dostawcze, w tym Volkswagen Up o zasięgu do 260 km, z automatyczną skrzynią biegów, nawigacją GPS i systemem rozpoznawania znaków. Do wyboru jest także elektryczny Volkswagen Caddy ze sporą przestrzenią bagażową oraz miejski Volkswagen Crafter z asystentem bocznego wiatru czy funkcją hamowania awaryjnego. #### Na jaki czas może zostać zawarta umowa leasingu samochodu elektrycznego Renault? Minimalny czas trwania umowy leasingu wynosi 6 miesięcy, przy czym w przypadku umów leasingu operacyjnego dodatkowo nie może być krótszy niż 40% normatywnego okresu amortyzacji danego sprzętu liczonej metodą liniową. Maksymalny czas trwania umowy zarówno dla leasingu operacyjnego i finansowego wynosi 7 lat #### Czy istnieje możliwość zawarcia umowy bez wkładu własnego? Nie musisz angażować wkładu własnego, aby otrzymać auto elektryczne Renault w leasingu. Pamiętaj jednak, że wnosząc opłatę wstępną możesz obniżyć miesięczną ratę. #### Prowadzę firmę od niedawna – czy leasing samochodu elektrycznego Renault jest dla mnie dostępny? Leasing samochodów elektrycznych Renault w EFL jest dostępny również dla nowych firm. Warunkiem jest obecność na rynku od co najmniej 6 miesięcy oraz posiadanie zdolności kredytowej. #### Czy w trakcie trwania umowy można zmienić termin płatności raty za auto elektryczne Renault? Istnieje taka możliwość – termin płatności można zmienić w ramach jednego miesiąca, np. z 5 listopada na 30 listopada. Już po roku terminowego spłacania rat (a czasami również już od 7 raty) nasi klienci mogą także samodzielnie i bez wychodzenia z domu zmieniać wysokość raty – pozwala na to usługa Leasingu Swobodnego. #### Jakie modele samochodów elektrycznych Renault można wziąć w leasing? Finansujemy leasingiem wszystkie dostępne na rynku samochody elektryczne Renault. Możesz wziąć w leasing zarówno osobowe modele – samochód elektryczny Renault Zoe i Renault Twizy, jak i auta dostawcze – Renault Kangoo ZE, Renault Kangoo E-Tech Electric czy Renault Master E-Tech. Auto Renault Twizy to elektryczny model miejski z małym nadwoziem w kształcie owalnej kabiny. Pojazd ten wyróżnia się doskonałą zwrotnością, dlatego świetnie sprawdza się do miasta. Można nim bez trudu parkować na ciasnych parkingach. Z kolei samochód elektryczny Renault Zoe to jeden z najpopularniejszych samochodów elektrycznych w Europie. Jego zasięg sięga 395 km na jednym ładowaniu. Dostawcze samochody elektryczne Renault mają sporą pojemność użytkową, a ich zasięg sięga nawet 200 km. W pojazdach tych można znaleźć liczne systemy podnoszące bezpieczeństwo i komfort jazdy, w tym wspomaganie ruszania pod górkę, czujnik cofania i parkowania czy system dynamicznej kontroli toru jazdy. #### Czy oferta leasingu samochodów elektrycznych EFL obejmuje auta sprowadzane z zagranicy? Tak – finansujemy samochody elektryczne Renault z zagranicy w ramach transakcji Wewnątrzwspólnotowego Nabycia Towaru. W EFL oferujemy jednocześnie wsparcie przy sprowadzeniu wybranego auta do Polski. #### Dlaczego warto zdecydować się na leasing samochodu elektrycznego Nissan w EFL? Leasing samochodu Nissan w EFL pozwala zdobyć kluczyki do wymarzonego auta elektrycznego bez potrzeby zamrażania własnego kapitału – możesz otrzymać pojazd nawet przy zerowym czynszu inicjalnym. Miesięczna rata nie powinna stanowić dużego obciążenia dla firmowego budżetu – będziesz mógł ją opłacać z bieżących przychodów. Leasing auta elektrycznego Nissan w EFL to minimum formalności, krótki czas oczekiwania na weryfikację wniosku oraz możliwość uzyskania na każdym etapie naszego eksperckiego wsparcia. #### Jakie modele samochodów elektrycznych Nissan można wziąć w leasing EFL? Leasing EFL pozwala sfinansować zarówno nowe, jak i używane modele aut elektrycznych Nissan – bez względu na ich wartość. Auta używane nie mogą być starsze niż 10 lat w momencie opłacenia ostatniej raty leasingowej. Możesz wziąć w leasing np. popularnego Nissana Leaf. Jest to rodzinny, miejski samochód w przystępnej cenie, którego zasięg wynosi do 385 KM, a czas pełnego ładowania to 60 minut. Inny dostępny w leasingu EFL samochód elektryczny to Nissan Ariya – przyczepny crossover, który przyspiesza do 100 km/h w czasie 5,1 sekundy. Jego maksymalny zasięg wynosi aż 500 km. Dzięki leasingowi EFL możesz także wsiąść do samochodu elektrycznego Nissan NV200 VAN. Jest to pojazd, który wyróżnia przestronne wnętrze – jego przestrzeń ładunkowa wynosi 4,2 m³, co pozwala przewozić jednocześnie dwie europalety. #### Czy mogę zostać właścicielem samochodu elektrycznego Nissan po zakończeniu umowy? Po opłaceniu ostatniej raty leasingowej zyskasz prawo przejęcia własności do auta elektrycznego Nissan. W przypadku leasingu finansowego stanie się to automatycznie, natomiast leasing operacyjny pozwala na dobrowolny wykup – po wartości określonej w umowie. Możesz również zwrócić nam pojazd i wziąć w leasing kolejny, jeszcze nowocześniejszy model samochodu elektrycznego. #### Czy w EFL akceptowalna jest zmiana harmonogramu płatności rat w leasingu auta elektrycznego? Zyskasz taką możliwość już po 12 miesiącach terminowego spłacania rat leasingowych. Możesz wtedy samodzielnie zmieniać termin płatności aż 6 razy w ciągu roku – bez wychodzenia z domu, po zalogowaniu na konto w portalu Klient EFL. Możliwe jest dokonanie zmiany w harmonogramie spłaty w ramach jednego miesiąca – np. z 10 grudnia na 30 grudnia. #### Czy mogę wziąć w leasing samochód elektryczny Nissan zarejestrowany za granicą? Leasing EFL umożliwia sfinansowanie auta importowanego z zagranicy w ramach transakcji Wewnątrzwspólnotowego Nabycia Towaru. Jeżeli jesteś zainteresowany taką opcją, możemy udzielić Ci fachowego wsparcia przy dopełnieniu formalności związanych ze sprowadzeniem samochodu elektrycznego Nissan. Wymagane jest, aby umowa leasingu została zawarta jeszcze przed przewiezieniem pojazdu z wybranego kraju UE do Polski. #### Finansowy czy operacyjny leasing samochodu elektrycznego? W EFL finansujemy auta elektryczne zarówno leasingiem operacyjnym, jak i finansowym (kapitałowym). Podstawowa różnica pomiędzy nimi polega na tym, że tylko leasing finansowy umożliwia przedsiębiorcy wprowadzenie auta do majątku swojej firmy i dokonywanie jego amortyzacji. W leasingu operacyjnym samochód znajduje się w rejestrze środków trwałych leasingodawcy. Minimalny czas trwania umowy leasingu wynosi 6 miesięcy, przy czym w przypadku umów leasingu operacyjnego dodatkowo nie może być krótszy niż 40% normatywnego okresu amortyzacji danego sprzętu liczonej metodą liniową. Maksymalny czas trwania umowy zarówno dla leasingu operacyjnego i finansowego wynosi 7 lat. Kolejna różnica wiąże się z możliwością wykupu. W przypadku leasingu operacyjnego ma on charakter dobrowolny – przedsiębiorca może wykupić auto po cenie deklarowanej w umowie lub zwrócić go firmie leasingowej. W leasingu kapitałowym wykup natomiast nie zachodzi, lecz leasingobiorca automatycznie staje się formalnym właścicielem elektrycznego pojazdu po uregulowaniu ostatniej raty. #### Jakie są warunki otrzymania auta elektrycznego w leasingu EFL? Finansowanie samochodu elektrycznego leasingiem jest dostępne dla wszystkich przedsiębiorców, którzy wykażą minimum 6-miesięczny staż na rynku. Wymagane jest również złożenie oświadczenia o wynikach finansowych z ostatniego roku. Auto można otrzymać nawet bez wpłaty własnej czy długiej historii kredytowej. Zapewniamy minimum formalności i krótki czas oczekiwania od złożenia zapytania do przekazania pojazdu. #### Czy jest możliwy leasing samochodu elektrycznego z zagranicy? Istnieje taka możliwość – w ramach transakcji Wewnątrzwspólnotowego Nabycia Towaru. Polega ona na sprowadzeniu pojazdu do Polski z innego kraju należącego do Unii Europejskiej. Udzielamy profesjonalnego wsparcia w imporcie samochodów elektrycznych oraz dopełnianiu związanych z tym formalności. #### Pojazdy jakich marek są finansowane w leasingu aut elektrycznych? W EFL oferujemy leasing samochodów elektrycznych wszystkich popularnych marek, w tym Renault, Nissan, Tesla, Volkswagen, Toyota, Fiat czy BMW. Mogą być to zarówno nowe, jak i używane pojazdy – tanie w eksploatacji, ciche, bezpieczne oraz przyjazne dla środowiska naturalnego. Finansujemy do 100% wartości auta. #### Czy mogę zmienić termin płatności kolejnych rat? W leasingu EFL możesz decydować o terminie spłaty kolejnej raty w obrębie jednego miesiąca kalendarzowego. Przykładowo: termin raty za lipiec upływa 15 dnia, ale możesz przenieść go na dowolny inny dzień tego miesiąca (1-31 lipca). #### Jaki samochód dostawczy mogę wziąć w leasing? Leasing samochodów dostawczych w EFL pozwala Ci wybrać auto o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony dowolnego producenta – pod tym względem nie przewidujemy żadnych ograniczeń. Mercedes, Volkswagen, Fiat, Ford, Toyota czy Renault to tylko niektóre marki, których pojazdy leasingujemy. W ramach oferty finansowania aut dostawczych w leasing możesz wziąć pojazdy z różnym nadwoziem, również typu van. Leasing busa także jest dostępny w naszej ofercie. #### W jaki sposób mogę wykupić pojazd po zakończeniu umowy? Warunkiem do wejścia w posiadanie leasingowanego auta dostawczego jest spłata wszystkich rat i zakończenie umowy. Jeśli zdecydowałeś się na leasing operacyjny, możesz wtedy wykupić pojazd za ułamek jego pierwotnej wartości. Jeżeli zaś umowa obejmowała leasing finansowy, po jej zakończeniu samochód dostawczy automatycznie przejdzie na własność Twojej firmy. #### Jaką formę leasingu aut dostawczych wybrać: operacyjny czy finansowy? W EFL możesz wybrać jeden z dwóch rodzajów leasingu: operacyjny lub finansowy (kapitałowy). Najważniejsze różnice to m.in. długość trwania umowy, sposób dokonywania odpisów amortyzacyjnych, metoda płatności podatku VAT, a także zasady wykupu pojazdu po zakończeniu umowy. Nasi doradcy z chęcią przedstawią wszystkie korzyści wynikające z każdej z tych form. #### Czy mogę przepisać leasing samochodu dostawczego na inną firmę? Przekazanie aktywnej umowy leasingowej na inny podmiot jest możliwe na każdym etapie jej trwania. Wymagane jest jedynie dopełnienie prostych formalności: przesłania dokumentów, uzyskania pozytywnej opinii naszych analityków i finalnego potwierdzenia przepisania umowy. Na każdym etapie zmiany leasingobiorcy otrzymasz wsparcie zespołu EFL wraz z pełną dokumentacją każdego kroku procedowania. #### Jakie firmy są na liście Partnerów EFL i EFL Finance? Lista Partnerów EFL S.A.:   Abplanalp Sp. z o.o. ul. Kostrzyńska 36, 02-979 Warszawa ADM Consulting Group S.A. ul. Śląska 21, 81-319 Gdynia ANGELS Gołębniak Sp. z o.o. Sp. k. ul. Powstańców Wlkp. 45, 63-200 Jarocin Asian Automotive Distribution Center Sp. z o.o.. al. Krakowska 2A, 02-284 Warszawa Asseco Data Systems S.A. ul. Jana z Kolna 11, 80-864 Gdańsk AUTO „FIKO” Sp. z o.o. ul. Niemcewicza 2A, 43-600 Jaworzno COMARCH SA al. Jana Pawła II 39 A, 31-864 Kraków DPS Software Polska ul. Marynarska 15, 02-674 Warszawa FCA-Group Bank Polska S.A. al. Wyścigowa 6, 02-681 Warszawa GEP Poland pl. Władysława Andersa 7/I, 61-894 Poznań Honda Motor Europe Limited sp. z o.o. Oddział w Polsce ul. Puławska 381, Warszawa HONDA BANK GmbH Hanauer Landstrasse 222-224, D-60314 Frankfurt am Main, Niemcy Honda Motor Europe Private Limited zarejestrowaną w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej pod numerem 00857969 Cain Road, Bracknell, Berkshire, RG12 1 HL, Wielka Brytania iMad Sp. z o.o. ul. Krucza 50, 00-025 Warszawa Inter Cars S.A. ul. Powsińska 64, 02-903 Warszawa Irizar Polska Wanicki Sp. z o.o. ul. Myślenicka 19, 32-031 Mogilany Iveco Poland Sp. z o.o. al. Wyścigowa 6, 02-681 Warszawa John Deere Bank SA 43 avenue John F. Kennedy, L-1855 Luxembourg Kärcher Sp. z o.o. ul. Stawowa 138-140, 31-346 Kraków Lantre Premium Reseller Sp. z o. o. ul. Żelazna 51/53, 00-841 Warszawa Lignumsoft Adam Wileński ul. Kwiatowa 14, 05-230 Kobyłka MARCOTRANS Sp. z o.o. ul. Usługowa 6, 73-110 Stargard Moobilo Sp. z o.o. ul. Dekarska 56, 83-031 Rusocin Morele.net Sp. z o.o. ul. Fabryczna 20a, 31-553 Kraków NISSAN POLODY ul. Tymienieckiego 38, 60-681 Poznań / ul. Złota 60, 62-800 Kalisz Samsung Electronic Polska sp z o.o. ul. Postępu 14, 02-676 Warszawa SMEO Spółka Akcyjna ul. Emilii Plater nr 53, XIV piętro, 00-113 Warszawa SOLIDEXPERT Polska Sp. z o.o. Sp.k. ul. G. Zapolskiej 44, 30-126 Kraków Truck Care Sp. z o.o. (HAMA Polska Sp. z o.o.) ul. Żwirki i Wigury 18a, 02-092 Warszawa TRUCK CZĘŚCI BŁACH I RAJCHEL Sp.j. ul. Żegiestowska 5, 50-542 Wrocław Q-service Truck Spółka z o.o. ul. Powsińska 64, 02-903 Warszawa Usługi Transportowe Antoni Porębski ul. Konina 50, 34-735 Niedźwiedź Wanicki Sp. z o.o. ul. Myślenicka 19, 32-031 Mogilany Wielton Spółka Akcyjna ul. Felicji Rymarkiewicz 6, 98-300 Wieluń WiW Sp. z o.o. Ul. Dubois 6, 45-070 Opole Hymer Poznań Sp z o.o. ul. Poznańska 10, 62-080 Sady Rental Serwis ul. Będgoszcz 18, 74-202 Bielice Lista Partnerów EFL Finance S.A.   IVECO GIBAS ANDRZEJ GIBAS ul. Podmiejska 15 A 66-400 Zielona Góra Bydmat Auto 2 Sp. z o.o. ul. Bielska 55 09-400 Płock ZDUNEK PREMIUM Sp. z o.o. ul. DRUSKIENNICKA 1A 81-533 Gdańsk GEZET Sp. z o.o. Sp. k. Oddział Szczecin Ustowo 57, 70-001 Szczecin PRZEDSIĘBIORSTWO MOTORYZACYJNE „POL-CAR” Sp. z o.o. ul. GORZYSŁAWA 9, 61-057 Poznań Ford Partner, CM Jasnogórska, DF GRUPA PGD Sp. z o.o. Sp. k. Al. Roździeńskiego 190, 40-203 Katowice INTER-CAR II Sp. z o.o. Pl. MIKOŁAJA KOPERNIKA, nr 16 45-040 Opole TRUCK NORD CENTER Sp. z o.o. Jabłoniowa 54, 80-175 Gdańsk MB MOTORS Sp. z o.o.. Aleja Krakowska 5B, 05-090 Warszawa PGD Sp. z o.o. Sp. k. PARTNER ul.GŁOGOWSKA 448, 60-004 Poznań AUTOPUNKT EXPRESS Sp. z o.o. Sp. k. ul. Awicenny 14, 54-611 Wrocław PUH AUTO – MOBIL Sp. z o.o.  ul. Wielkopolska 241, 81-531 Gdańsk PGD Sp. z o.o. Sp. k. PARTNER  ul. Stawowa 2, 41-214 Katowice DUDA-CARS S.A.  ul. Olsztyńska 1, 51-423 Wrocław CTC Sp. z o.o. ul. LUBELSKA 48, 10-409 Olsztyn AUTO FUS T. FUS Sp. j. ul. OSTROBRAMSKA 73, 04-175 Warszawa ODYSSEY Sp. z o.o. ul. GÓRCZEWSKA 32, 01-147 Warszawa WESTMOTOR GRUPA PGD Sp. z o.o. Sp. k. ul. OBORNICKA 125, 62-002 Poznań EURO-CAR FINANSE A.DMOCHOWSKI, J.KSIĄŻEK Sp.j. ul. OWSIANA 13, 81-020 Gdańsk BUDMAT AUTO 3 Sp. z o.o. ul. BIELSKA 55, 09-400 Płock AUTO-BOSS Sp. z o.o. Sp. k. ul. DROGOWA TRASA ŚREDNICOWA 51, 41-506 Katowice ON ROAD TRUCK SERVICES S.A. ul. OBODRZYCKA 73, 61-249 Poznań POL-MOT AUTO S.A. ul. POŁCZYŃSKA 125, 01-303 Warszawa CTC Sp. z o.o. ul. KAZIMIERZÓWKA 156A, 21-040 Lublin CENTRUM SAMOCHODOWE NIVETTE Sp. z o.o. ul. GEN A. E.FIELDORFA 32B, 03-982 Warszawa TOYOTA WAŁBRZYCH NOWAKOWSKI Sp. z o.o. ul. UCZNIOWSKA 21, 58-306 Wałbrzych ZDUNEK PREMIUM Sp. z o.o. ul. MIAŁKI SZLAK 43/45, 80-717 Gdańsk ODYSSEY Sp. z o.o. ul. GÓRCZEWSKA 32, 01-147 Warszawa DEALER OLSZOWIEC Sp. z o.o. Sp. k. ul. OSTROWSKA 330, 61-312 Poznań PGD Sp. z o.o. Sp. k. PARTNER ul. SOBIESKIEGO 10, 41-300 Katowice AUTOPUNKT EXPRESS Sp. z o.o. Sp. k. ul. Rzemieślnicza 26, 30-403 Katowice CTC Sp. z o.o. ul. RADOSZOWSKA 1A, 41-707 Katowice REMO-CAR Sp. z o.o. ŚWIĘCICE, UL.ZABOROWSKA 1, 05-860 Warszawa PGD Sp. z o.o. Sp. k. PARTNER ul. ZIELONY ZAUŁEK 2 41-500 Katowice CTC Sp. z o.o.  UJASTEK 11, 30-969 Kraków INTER-CAR II  Sp. z o.o. ul. WROCŁAWSKA 1, 55-040 Bielany Wrocławskie PGD Sp. z o.o. Sp. k. PARTNER ul. ROŹDZIEŃSKIEGO 190, 40-203 Katowice JASZPOL Sp. z o.o. ul. Brukowa 2, 91-341 Łódź PGD Sp. z o.o. Sp. k. PARTNER ul. KRASNOBRODZKA 5, 03-214 Warszawa INTER-CAR II Sp. z o.o. ul. Wolności 540E, 41-800 Katowice TOYOTA WROCŁAW NOWAKOWSKI Sp. z o.o. ul. CZEKOLADOWA 10, 55-075 Bielany Wrocławskie UNI-TRUCK Sp. z o.o. ul. Żmigrodzka 251, 51-129 Wrocław PUH AUTO – MOBIL Sp. z o.o. ul. Gdańska 17, 84-200 Gdańsk BUDMAT AUTO Sp. z o.o. ul. Bielska 67 09-400 Płock IMPWAR Sp. z o.o. ul. Legnicka 1 RZESZOTARY, 59-222 Miłkowice PGD Sp. z o.o. Sp. k. PARTNER ul. Powstańców Śląskich 22, 30-570 Kraków SUMMIT MOTORS POLAND Sp. z o.o. ul. Popularna 70, 02-473 Warszawa MM CARS WROCŁAW Sp. z o.o. ul. Karkonoska 50, 53-015 Wrocław PGD Sp. z o.o. PARTNER ul. WYZWOLENIA 95, 43-300 Bielsko-Biała IMPWAR Sp. z o.o. ul. WROCŁAWSKA 1F, 55-040 Bielany Wrocławskie AUTO CLUB Sp. z o.o. ul. USTOWO 56, 70-001 Szczecin REMO-CAR Sp. z o.o. UJASTEK 11, 31-752 Kraków REMO-CAR Sp. z o.o. ul. RADOSZOWSKA 1A, 41-707 Ruda Śląska Bydmat Auto 2 Sp. z o.o.  ul. Sońska 2, 06-400 Ciechanów EURO CAR Sp. z o.o. ul. Owsiana 13, 81-020 Gdynia Cisowa IMPWAR Sp. z o.o. ul. WILANOWSKA 2, 51-206 Wrocław Ford Partner GRUPA PGD Sp. z o.o. Sp.k. ul. Jasnogórska 60, 31-358 Kraków FLEET LEASING SERWIS Sp. z o.o. Sp.k.  al. POWSTAŃCÓW ŚLĄSKICH 22, 30-570 Kraków FLEET LEASING SERWIS Sp. z o.o. Sp.k. ul. Głogowska 448, 60-266 Komorniki Poznań DUDA-CARS S.A. Oddział w Strzyżewicach ul. Balonowa 55 64-100 Leszno KARLIK Sp. j. ul. KALISKA 28, 61-131 Poznań GRUPA KARLIK Sp. j. ul. KALISKA 28, 61-131 Poznań R. KARLIK Sp. k. ul. KALISKA 24, 61-131 Poznań PREMIUM RENTAL Sp. z o.o. Sp.k. ul. OSTROBRAMSKA 73, 04-175 Warszawa EURO-CAR EXPERT A.DMOCHOWSKI J.KSIĄŻEK Sp. j. ul. MORSKA 491 81-012 Gdynia John Deere Bank SA 43 avenue John F. Kennedy, L-1855 Luxembourg Credit Agricole Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. ul. Tęczowa 11 lok. 13, 53-601 Wrocław Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A. Al. Jana Pawła II 24, 00-133 Warszawa UNIQA Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. ul. Chłodna 51, 00-867 Warszawa Sopockie Towarzystwo Ubezpieczeń ERGO Hestia S.A. ul. Hestii 1, 81-731 Sopot Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA S.A. rondo I. Daszyńskiego 1, 00-843 Warszawa Inter Partner Assistance S.A. Oddział w Polsce ul. Giełdowa 1, 01–211 Warszawa #### Jakie firmy są na liście podmiotów powiązanych z EFL oraz EFL Finance? Podmioty powiązane z EFL SA   Credit Agricole Bank Polska S.A. ul. Legnicka 48 bud. C-D, 54-202 Wrocław Credit Agricole Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. ul. Legnicka 48 bud C-D, 54-202 Wrocław EFL Finance S.A. ul. Legnicka 48 bud. C-D, 54-202 Wrocław Carefleet S.A. ul. Legnicka 48 bud. C-D, 54-202 Wrocław Eurofactor Polska S.A. ul. Żwirki i Wigury 18A, 02-092 Warszawa Centrum Service Sp. z o.o. ul. Legnicka 48 bud. C-D, 54-202 Wrocław Truck Care Sp. z o.o. (HAMA Polska Sp. z o.o.) ul. Żwirki i Wigury 18a , 02-092 Warszawa Podmioty powiązane z EFL Finance   Credit Agricole Bank Polska S.A. ul. Legnicka 48 bud. C-D, 54-202 Wrocław Europejski Fundusz Leasingowy S.A. ul. Legnicka 48 bud. C-D, 54-202 Wrocław Carefleet S.A. ul. Legnicka 48 bud. C-D, 54-202 Wrocław Eurofactor Polska S.A. ul. Żwirki i Wigury 18A, 02-092 Warszawa Truck Care Sp. z o.o. (HAMA Polska Sp. z o.o.) ul. Żwirki i Wigury 18a , 02-092 Warszawa #### Jakie firmy są na liście prywatnych podmiotów gromadzących dane z publicznych rejestrów? Bisnode Polska sp. z. o.o., pl. Europejski 2, 00-844 Warszawa Big Consulting Sp. z o.o. ul. Grochowska 344 lok. 3, 03-838 Warszawa Towarzystwo Ubezpieczeń Euler Hermes S.A. z siedzibą w Warszawie, Al. Jerozolimskie 98; 00-807 Warszawa EMIS, Al. Jerozolimskie 93, 02-001 Warszawa #### Czy za eFaktury są pobierane opłaty? eFaktury są bezpłatne. Od 1.04.2021 r. pobieramy wyłącznie opłatę za obsługę papierowych dokumentów księgowych. #### Czy wiadomość e-mail z eFakturą jest bezpieczna? Tak, pamiętaj jednak aby zweryfikować adres e-mail, z którego przychodzi faktura oraz poniżej wymienione informacje: • wiadomości z fakturami od EFL przychodzą z adresu Twoja-eFaktura@efl.com.pl • adres posiada certyfikat bezpieczeństwa (podpis cyfrowy), w szczegółach certyfikacji można odnaleźć podmiot, dla którego został wystawiony: Europejski Fundusz Leasingowy SA, widoczny w programach pocztowych często jako ikona kłódki lub pieczęci • wiadomości zawierają nazwę i NIP firmy oraz dane wystawionych dokumentów • w załącznikach są pliki w formacie PDF, a dla faktur korekt przycisk z linkiem do portalu (adres https://klient.efl.com.pl wraz z parametrami) #### Leasing na rusztowania budowlane: operacyjny czy kapitałowy? EFL oferuje dwa rodzaje leasingu na rusztowania budowlane: leasing operacyjny i leasing finansowy. Wybór formy leasingu należy do osoby, która decyduje się na taką formę finansowania, a sam wybór jest zależny od wielu czynników, takich jak potrzeby rozliczania kosztów podatkowych czy długości okresu użytkowania sprzętu budowlanego w leasingu. Dlatego warto poznać główne różnice między leasingiem operacyjnym, a finansowym w przypadku leasingu sprzętu budowlanego. Zacznijmy od czasu trwania umowy. W leasingu operacyjnym minimalny czas trwania umowy to dwa lata, górnej granicy nie ma. W przypadku leasingu finansowego czas trwania umowy jest ustalany przez strony, czyli firmę biorącą i firmę oferującą leasing. Istotną różnicę są odpisy amortyzacyjne w leasingu rusztowania budowlanego. Niezależnie od rodzaju leasingu, zawsze właścicielem przedmiotu pozostaje firma oferująca leasing na sprzętu budowlanego, ale w leasingu operacyjnym mamy pełne prawo dokonywać odpisów amortyzacyjnych (czyli zaliczać leasing w koszty). W leasingu finansowym różnica polega na tym, że chociaż właścicielem leasingowanego sprzętu jest firma leasingowa, to rusztowania budowlane zostają przypisane do majątku firmy, która z leasingu korzysta. Bardzo ważną kwestią dla każdej firmy w przypadku leasingu na rusztowania budowlane jest możliwość odliczania podatku od towarów i usług, czyli VAT-u. W leasingu operacyjnym VAT jest naliczany do każdej raty leasingowej na podstawie comiesięcznej faktury, a w leasingu finansowym VAT jest płatny w całości, to jest od całkowitej wartości leasingowanego rusztowania. Przejdźmy do odliczania kosztów dla leasingu na rusztowania budowlane. W leasingu operacyjnym do kosztów możemy zaliczyć wszystkie wydatki związane z nabyciem i użytkowaniem rusztowania budowlanego, a więc opłatę wstępną, raty leasingowe, części zamienne, serwis. W przypadku leasingu finansowego na rusztowania budowlane przedsiębiorca może także odliczyć koszty związane z użytkowaniem przedmiotu, a także odsetki od rat leasingowych i odpisy amortyzacyjne. Ostatnią istotną różnicą dla leasingu na rusztowanie budowlane jest wykup. W leasingu operacyjnym możemy zostać właścicielem po zakończeniu umowy, regulując opłatę za wykup, która jest określona w umowie leasingowej. W leasingu finansowym sprzęt budowlany przechodzi automatycznie na własność firmy leasingującej w momencie zakończenia umowy leasingowej. #### Czy EFL oferuje leasing rusztowań budowlanych? Tak, EFL oferuje leasing na rusztowania budowlane wszystkich typów: stojakowe, specjalne, kolumnowe, ramowe, wspornikowe i jezdne. Szczegółowe informacje o leasingu rusztowań budowlanych znajdują się w tym miejscu. #### Jak długo program EPMPF będzie dostępny? EPMPF będzie dostępny do wyczerpania środków z międzynarodowych instytucji finansowych oferowanych w postaci leasingu europejskiego. #### Kto może być dostawcą Rusztowań Budowlanych? W ramach finansowania rusztowań budowlanych EFL współpracuje z doświadczonymi dostawcami na rynku tego typu sprzętu budowlanego. O szczegóły zapytaj doradcę lub skontaktuj się z infolinią EFL. #### Czy wysokość rat leasingowych dla rusztowań budowlananych może być dostosowana do sezonu budowlanego? Tak, w przypadku leasingu rusztowań budowlanych istnieje możliwość dopasowania harmonogramu spłaty rat leasingowych do sezonowości przychodów. #### Jakie są koszty Leasingu Europejskiego? Koszty finansowania są każdorazowo wyliczane na potrzeby danej umowy. Zależą od indywidualnej sytuacji przedsiębiorstwa starającego się o finansowanie oraz ryzyka wynikającego z danego kontraktu dla firmy leasingowej. Dzięki systemowi pożyczek od międzynarodowych instytucji finansowych leasing europejski wiąże się ze znacznie niższymi kosztami w porównaniu z tradycyjnym leasingiem dostępnym na rynku. #### Czy istnieje limit liczby podpisanych umów w ramach Leasingu Europejskiego? Jedna firma może podpisać nieograniczoną liczbę umów związanych z finansowaniem inwestycji za pomocą leasingu europejskiego. Jedynym ograniczeniem jest łączna wysokość finansowania udostępnionego w ramach programu. #### Czym różni się Leasing Europejski od zwykłego leasingu? Leasing Europejski jest jedną z odmian narzędzia finansowego, jakim jest leasing. Dzięki współpracy EFL z Międzynarodowymi Instytucjami Finansowymi i uzyskaniu od nich niskooprocentowanych pożyczek, Leasing Europejski wyróżnia się niższymi kosztami w porównaniu ze standardową ofertą leasingową dostępną na rynku. #### Nie otrzymałem odpowiedzi od EFL, co mogę zrobić? W pierwszej kolejności należy sprawdzić, czy wiadomość nie wpadła do Spamu, Oferty lub innej kategorii, do której Twój program pocztowy może automatycznie przekierować wiadomość. Może się tak dziać, z powodu indywidualnych ustawień lub być zależne od dostawcy pocztowego, z którego korzystasz. Jeżeli wiadomość nie znajduje się w żadnej z powyższych kategorii skontaktuj się z Infolinią 801 404 444. #### Czy mogę zawiesić spłatę rat? Jest możliwość zawieszenia spłaty do 6 rat kapitałowych z jednoczesnym wydłużeniem umowy leasingu lub z zachowaniem okresu leasingu, ale zmianą w harmonogramie (podwyższenie wysokości rat po zawieszeniu). Przejdź do wniosku w Portalu KlientEFL wystarczy wysłać wniosek jeden raz – ponowne wysyłanie wniosku może opóźnić jego rozpatrzenie. Przez okres 1 do 6 miesięcy (w zależności od decyzji) płacisz tylko odsetki. Spłata kapitału zostanie przeniesiona na pozostały okres trwania umowy. W przypadku zgody EFL obniżenie rat obowiązuje od najbliższej raty, na którą nie została jeszcze wystawiona faktura. Warunkiem realizacji wniosku jest brak zaległości finansowych wobec EFL. Każdy wniosek będzie rozpatrywany indywidualnie, a za zmiany w harmonogramie nie będą pobierane żadne dodatkowe opłaty #### Co muszę zrobić po otrzymaniu aneksu do umowy leasingu, aby raty kapitałowe zostały zawieszone zgodnie z przedstawionym harmonogramem? Należy uregulować wszystkie otrzymane dotychczas faktury dotyczące umowy W przypadku akceptacji harmonogramu, konieczne jest podpisanie aneksu i przesłanie jego skanu lub zdjęcia w ciągu 5 dni roboczych od jego otrzymania na adres: anekskoronawirus@efl.com.pl. W temacie wiadomości prosimy wpisać „Koronawirus” oraz NIP firmy. Do wiadomości należy dołączyć dowód zapłaty za zaległości wobec EFL, jeśli takie występują Jednocześnie należy wysłać oryginał podpisanego aneksu na adres: Europejski Fundusz Leasingowy S.A. Ul. Legnicka 48, bud. C-D, 54-202 Wrocław Zmiana harmonogramu zostanie uruchomiona po opłaceniu wszystkich dotychczas wystawionych faktur oraz otrzymaniu skanu podpisanego aneksu. Jeżeli umowa leasingu posiada usługę Leasing Swobodny, to zmiana harmonogramu będzie skutkowała trwałą dezaktywacją tej usługi. #### Dlaczego muszę 2 razy płacić odsetki od odroczonego kapitału? Odsetki od odroczonego kapitału są płacone raz. W okresie zawieszenia raty kapitałowej, płacisz tylko należne odsetki wynikające z przeliczonego harmonogramu. Jednocześnie odroczony kapitał pozostaje dłużej niespłacony, więc i odsetki od niego płatne są wyższe. #### Dlaczego rata odsetkowa jest tak wysoka? Raty kapitałowo odsetkowe w harmonogramach równomiernych spełniają warunek stałej stopy zwrotu opisany w ustawie o rachunkowości oraz w międzynarodowych standardach rachunkowości, który mówi, że kwota odsetek za każdy okres pozostaje w tej samej proporcji do kapitału pozostającego do spłaty przez cały okres umowy. Z powyższego wynika, że w zależności od etapu na jakim jest umowa (liczby spłaconych rat w stosunku do całego okresu umowy), rata odsetkowa będzie stanowić od około 30% do kilku procent całej raty. Na początku umowy odsetki stanowią większą część raty. Im więcej rat w umowie spłaconych, tym mniejszą część raty będą stanowiły odsetki. #### Czy istnieje możliwość dokonana zmiany terminu płatności rat w leasingu Volkswagena? Tak. Zmiana terminu płatności raty leasingowej jest dopuszczalna, może być jednak realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca, tj. np. można zmienić termin z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Dlaczego opłaca się wziąć Volkswagena w leasing w EFL? Zależy nam, by klient jak najszybciej mógł wyjechać swoim samochodem Volkswagen, bez względu na to, jaki cel podróży obrał. Dlatego skracamy formalności do minimum i natychmiastowo wydajemy decyzję leasingową. Ponadto oferujemy możliwość samodzielnej zmiany wysokości rat. Dodatkowo: rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu, dzięki czemu możliwe jest odliczenie do 100% podatku VAT. #### Czy mogę wziąć w leasing Volkswagena z zagranicy? Tak. Oferujemy możliwość leasingu samochodów marki Volkswagen pochodzących z zagranicy. Oferujemy również wsparcie przy sprowadzeniu konkretnego auta. Pomoc funkcjonuje w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) i polega na sprowadzeniu pojazdu spoza granic kraju i leasingowaniu go. Warunkiem w WNT jest przemieszczenie samochodu z terytorium jednego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski – po zawarciu umowy leasingowej. #### W jaki sposób mogę zmieniać wysokość raty? Zmieniasz raty w wygodny sposób, całkowicie on-line, przez serwis Portal KlientEFL. #### Czy istnieje możliwość dokonana zmiany terminu płatności rat w leasingu Opla? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingu Opla jest możliwa, jednak warunkiem jest, by realizacja przebiegała w ramach jednego miesiąca, tj. np.: zmiana terminu z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Dlaczego opłaca się wziąć Opla w leasing w EFL? Chcemy, by nasi klienci mogli jak najszybciej odjechać swoim samochodem. Dlatego skracamy formalności do minimum i staramy się, by decyzja leasingowa zapadła jak najszybciej. Dodatkowo umożliwiamy samodzielną zmianę wysokości rat, zaś sama rata stanowi koszt uzyskania przychodu, co pozwala odliczyć do 100% podatku VAT. #### Czy mogę wziąć w leasing Opla z zagranicy? Oczywiście – dajemy możliwość wzięcia w leasing samochodów marki Opel sprowadzonych z zagranicy. Oferujemy również wsparcie przy sprowadzeniu konkretnego auta. Pomoc funkcjonuje w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) i polega na sprowadzeniu samochodu i leasingowaniu go. Warunkiem w WNT jest przetransportowanie samochodu z terytorium danego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Kiedy mogę dokonać pierwszej zmiany wysokości raty leasingowej? Zmian możesz dokonać już po 12 miesiącach terminowego spłacania rat umowy. #### Czy istnieje możliwość dokonana zmiany terminu płatności rat w leasingu Hondy? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingu jest możliwa. Obowiązuje jednak warunek: realizacja musi przebiegać w ramach jednego miesiąca. Przykład: zmiana terminu z 1 listopada na 15 listopada. Zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Dlaczego opłaca się wziąć Hondę w leasing w EFL? Niezależnie od tego, czy klient planuje leasing małego, czy dużego auta, w EFL dążymy zawsze do tego, by procedury były szybkie i klarowne. Dlatego ograniczamy formalności do minimum i umożliwiamy samodzielną zmianę wysokości rat. Leasing Hondy w EFL jest korzystną formą finansowania – rata stanowi koszt uzyskania przychodu, co pozwala odliczyć do 100% podatku VAT. #### Czy mogę wziąć w leasing Hondę z zagranicy? Tak. Jest możliwość leasingu samochodów marki Honda z zagranicy w EFL, oferujemy też wsparcie przy sprowadzeniu auta. Pomoc obowiązuje w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) i polega na sprowadzeniu pojazdu spoza granic kraju i leasingowaniu go. Warunkiem w WNT jest przetransportowanie samochodu z terytorium danego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Czy istnieje możliwość dokonana zmiany terminu płatności rat w leasingu Nissana? Oczywiście. Zmiana terminu płatności raty leasingowej jest możliwa. Również w przypadku leasingu samochodów marki Nissan. Jest jednak ograniczenie: może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca, np. termin może być zmieniony z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Dlaczego opłaca się wziąć Nissana w leasing w EFL? Niezależnie od tego, czy klient decyduje się na Nissana Micra czy Navara, leasing w EFL zapewnia do 100% finansowania wartości auta. Formalności ograniczamy do minimum, a decyzję leasingową wydajemy od ręki. Umożliwiamy również samodzielną zmianę wysokości rat. Dodatkowo rata stanowi koszt uzyskania przychodu, co pozwala odliczyć do 100% podatku VAT. #### Czy mogę wziąć w leasing Nissan z zagranicy? Tak. Leasing samochodów marki Nissan z zagranicy w EFL jest możliwy. W ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) oferujemy wsparcie w sprowadzeniu samochodów osobowych i ich leasingowaniu. Warunkiem w WNT jest transport samochodu z terytorium danego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Czy istnieje możliwość dokonana zmiany terminu płatności rat w leasingu Renault? Tak, dajemy możliwość zmiany terminu płatności raty leasingu samochodu Renault pod warunkiem, by realizacja przebiegała w ramach jednego miesiąca. Przykład: zmiana terminu z 1 listopada na 15 listopada, zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Dlaczego opłaca się wziąć Renault w leasing w EFL? Od Renault Twingo po Renault Kangoo – w EFL dążymy do tego, by leasing przebiegał sprawnie i szybko: ograniczenie formalności do niezbędnego minimum, szybka decyzja leasingowa czy samodzielna zmiana wysokości rat, które stanowią koszt uzyskania przychodu (odliczenie 100% VAT). #### Czy mogę wziąć w leasing Renault z zagranicy? Tak. Jest możliwość leasingu samochodów marki Renault z zagranicy. W EFL oferujemy jednocześnie wsparcie przy sprowadzeniu konkretnego auta. Pomoc funkcjonuje w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) i polega na sprowadzeniu pojazdu spoza granic kraju i leasingowaniu go. Warunkiem w WNT jest przemieszczenie samochodu z terytorium danego państwa Unii Europejskiej do Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Czy istnieje możliwość dokonana zmiany terminu płatności rat w leasingu Forda? Tak, w poszczególnych przypadkach dajemy możliwość zmiany terminu płatności raty leasingu samochodu Ford. Istnieje jednak warunek: realizacja powinna przebiegać w ramach jednego miesiąca. Przykład: zmiana terminu z 1 listopada na 15 listopada, zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Dlaczego opłaca się wziąć Forda w leasing w EFL? Gwarantujemy minimum formalności, gdyż zależy nam, by klient, który korzysta z leasingu za pośrednictwem EFL, mógł szybko odjechać wybranym samochodem. Dlatego staramy się skrócić nie tylko formalności, ale również czas oczekiwania na decyzję leasingową. Leasing samochodu Ford jest świetną formą finansowania – rata stanowi koszt uzyskania przychodu, co pozwala odliczyć do 100% podatku VAT. #### Czy mogę wziąć w leasing Forda z zagranicy? Tak, oferujemy możliwość leasingu samochodów marki Ford z zagranicy. Proponujemy również wsparcie przy sprowadzeniu konkretnego modelu. Wsparcie udzielane jest w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) i polega na sprowadzeniu pojazdu spoza granic kraju i leasingowaniu go. Warunkiem w WNT jest przetransportowanie auta z terytorium danego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Czy istnieje możliwość dokonana zmiany terminu płatności rat w leasingu Kia? Oczywiście. Udostępniamy możliwość zmiany terminu płatności raty leasingu samochodu marki Kia, jedynym warunkiem jest jednak, by realizacja przebiegała w ramach jednego miesiąca. Przykład: zmiana terminu z 1 listopada na 15 listopada, zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Dlaczego opłaca się wziąć Kia w leasing w EFL? W EFL zależy nam na tym, by leasing cechowało ograniczenie formalności do niezbędnego minimum, szybka decyzja leasingowa czy samodzielna zmiana wysokości rat. Leasing samochodu Kia w EFL jest korzystną formą finansowania, a rata stanowi koszt uzyskania przychodu, co pozwala odliczyć do 100% podatku VAT. #### Czy mogę wziąć w leasing Kia z zagranicy? Tak, istnieje możliwość leasingu samochodów marki Kia z zagranicy w EFL. Oferujemy również wsparcie przy sprowadzeniu konkretnego auta z zagranicy. Pomoc funkcjonuje w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) i polega na sprowadzeniu pojazdu spoza granic kraju i leasingowaniu go. Warunkiem w WNT jest przetransportowanie samochodu z terytorium danego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Czy istnieje możliwość dokonana zmiany terminu płatności rat w leasingu Peugeota? Tak, stwarzamy możliwość zmiany terminu płatności raty leasingu samochodu marki Peugeot. Istnieje jednak jedno zastrzeżenie: realizacja przebiega tylko w ramach jednego miesiąca, np. zmiana terminu z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Dlaczego opłaca się wziąć Peugeota w leasing w EFL? W EFL staramy się, by leasing, jaki oferujemy cechowało minimum formalności, możliwość samodzielnej zmiany wysokości rat, czy aż do 100% odliczenia podatku VAT. Do tego: błyskawiczna decyzja, a przede wszystkim nasze indywidualne podejście do każdego klienta. #### Czy mogę wziąć w leasing Peugeota z zagranicy? Tak. Dajemy możliwość leasingu samochodów marki Peugeot z zagranicy w EFL. Oferujemy także doradztwo i wsparcie przy sprowadzeniu wybranego auta z zagranicy. Pomoc przebiega ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) i polega na sprowadzeniu pojazdu spoza granic kraju i leasingowaniu go. Warunkiem w WNT jest przetransportowanie auta z terytorium konkretnego państwa UE na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Czy istnieje możliwość dokonana zmiany terminu płatności rat w leasingu Skody? Oczywiście, zmiana terminu płatności raty leasingu samochodu marki Škoda jest jak najbardziej możliwa, z jednym zastrzeżeniem: jej realizacja przebiega jedynie w ramach jednego miesiąca, np. zmiana terminu z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Dlaczego opłaca się wziąć Škodę w leasing w EFL? Leasing samochodu marki Škoda w EFL jest prostym i szybkim procesem. Zależy nam, by formalności były ograniczone do minimum, a proces decyzji leasingowej maksymalnie skrócony. Wszystko przebiega sprawnie i według potrzeb klienta. Nie wymagamy wpłaty własnej, a finansowanie samochodu Škoda może obejmować nawet 100% jego wartości. Złóż wniosek i jedź swoim nowym autem. #### Czy mogę wziąć w leasing Škody z zagranicy? Tak. Leasing samochodów marki Škoda z zagranicy jest możliwy. Oferujemy również wsparcie w sprowadzeniu takiego auta do kraju w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) – dotyczy ono pomocy w sprowadzeniu pojazdu spoza granic kraju i w leasingowaniu go. Jedynym warunkiem jest przetransportowanie auta z terytorium konkretnego państwa UE na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Czy istnieje możliwość dokonana zmiany terminu płatności rat w leasingu Volvo? Tak, dajemy możliwość zmiany terminu płatności raty leasingu, również w przypadku leasingu samochodów marki Volvo. Warunkiem jest jednak jej realizacja jedynie w ramach miesiąca, np. zmiana terminu z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Dlaczego opłaca się wziąć Volvo w leasing w EFL? W EFL zapewniamy spokojny przebieg zawarcia umowy leasingu – minimum formalności, skupienie się na potrzebach klienta, szybkie podjęcie decyzji leasingowej. Wpłata własna w przypadku leasingu Volvo nie jest wymagana, a rata leasingowa stanowi koszt przychodu, dzięki czemu może zostać odliczone 100% podatku VAT. #### Czy mogę wziąć w leasing Volvo z zagranicy? Oczywiście, jest możliwy leasing samochodów marki Volvo pochodzących z zagranicy. Zapewniamy wsparcie w zakresie usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) – dotyczy ono pomocy w sprowadzeniu samochodów osobowych, w tym marki Volvo, spoza granic kraju i w leasingowaniu ich. Warunkiem jest przetransportowanie auta z terytorium danego państwa UE na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingu. #### Czy ubezpieczenie, które było zawarte w racie leasingu również ulega zawieszeniu? W przypadku skorzystania z możliwości tymczasowego zawieszenia spłaty rat kapitałowych leasingu, rata ubezpieczeniowa również zostaje zawieszona. Pozostała część do zapłaty za ubezpieczenia zostaje następnie proporcjonalnie rozłożona na pozostałe do spłaty raty po okresie zawieszenia. Okres ubezpieczenia pozostaje zgodny z terminem uwidocznionym na polisie. #### Czy zmiana wysokości rat w Leasingu Swobodnym na umowie leasingu operacyjnego na samochód osobowy o wartości powyżej 150 tys. zł, zawartej przed 01.01.2019 będzie skutkować zmianą rozliczania w kosztach podatkowych? W opinii EFL – nie. Zmiana harmonogramu spłat w Leasingu Swobodnym odbywa się bez aneksowania umów, dzięki czemu koszty podatkowe powinny pozostać niezmienione. Powyższe nie jest doradztwem podatkowym, finalne decyzje w zakresie rozliczeń podatkowych każdy Klient powinien podejmować indywidualnie. #### Czy zmiana w umowie leasingu operacyjnego na samochód osobowy o wartości powyżej 150 tys. zł, zawartej przed 01.01.2019 będzie skutkować zmianą rozliczania w kosztach podatkowych? Zgodnie z praktyką interpretacyjną organów podatkowych oraz objaśnieniami Ministerstwa Finansów z 9 kwietnia 2020 r. – tak, jeżeli umowa leasingu operacyjnego została zawarta na samochód osobowy o wartości powyżej 150 tys. zł przed 01.01.2019 r., a jednocześnie w okresie od 1.01.2019 został wysłany wniosek o zmianę wysokości rat, który wymaga aneksowania umowy (np. zawieszenie spłaty rat kapitałowych). Zmiana harmonogramu spłat bez aneksowania umowy, możliwa jest w przypadku wykorzystania Leasingu Swobodnego. Zmiany takiej można dokonać logując do Portalu Klient EFL. Do końca czerwca 2020 za zmiany harmonogramu w Leasingu Swobodnym nie pobieramy opłat. Powyższe nie jest doradztwem podatkowym, finalne decyzje w zakresie rozliczeń podatkowych każdy Klient powinien podejmować indywidualnie. #### Jak się z nami skontaktować? Contact Center w godz. 8.00 – 16.00 pod numerem 801 404 444. Po godz. 16.00  poprzez zakładkę Obsługa Klienta Portal Klient EFL #### Ile kosztuje zmiana raty w Leasingu Swobodnym? Koszt, który klient ponosi za zmianę raty, jest już ujęty w rocznej opłacie ryczałtowej za obsługę umowy. Dla umów bez opłaty ryczałtowej (dot. umów sprzed 27.08.2018) koszt zmiany raty w Leasingu Swobodnym to 3% kwoty raty leasingowej sprzed zmiany, ale nie mniej niż 15 zł, a maksymalnie 100 zł. #### Czy istnieje możliwość dokonana zmiany terminu płatności rat w leasingu Fiata? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu jest możliwa, także w przypadku leasingu samochodów marki Fiat, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Fiat w leasingu EFL – dlaczego to się opłaca? Leasing EFL (finansowy lub operacyjny) to prosty sposób, by wejść w posiadanie auta marki Fiat. Kwotę wkładu własnego oraz wysokość miesięcznych rat ustalisz według własnych potrzeb, zaś samochód możesz zarejestrować w dowolnym mieście w kraju. Po zakończeniu umowy leasingu operacyjnego możesz wykupić pojazd na własność lub zdecydować się na leasingowanie nowego auta marki Fiat. Leasing umożliwia Ci zatem elastyczne dysponowanie budżetem Twojej firmy. #### Czy mogę leasingować Fiata, który zarejestrowany jest w innym kraju Unii Europejskiej? Tak – jest to możliwe dzięki usłudze Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru (WNT). W ten sposób możesz sfinansować zakup auta zarejestrowanego w każdym z krajów należących do Wspólnoty Europejskiej. Usługa WNT przewiduje podpisanie kontraktu leasingowego, a następnie transport leasingowanego samochodu na teren Rzeczypospolitej Polskiej. Gdy auto trafi już do kraju, możesz zarejestrować je w dowolnym miejscu w Polsce. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany terminu płatności rat w leasingu Volkswagena? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu jest możliwa, także w przypadku leasingu samochodów marki Volkswagen, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Dlaczego opłaca się wziąć Volkswagena w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru Volkswagena był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej w leasingu Volkswagena, możemy sfinansować 100% wartości auta – od miejskiego Polo aż do prestiżowego Passata i SUV-ów. Leasing samochodu marki Volkswagen jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć do 100% podatku VAT. #### Czy mogę wziąć w leasing Volkswagena z zagranicy? Tak, leasing samochodów marki Volkswagen pochodzących z zagranicy jest możliwy. EFL w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) oferuje pełne wsparcie w sprowadzeniu samochodów osobowych (także marki Volkswagen) i ich późniejszym leasingowaniu. Warunkiem koniecznym w WNT jest przemieszczenie samochodu z terytorium jednego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Dlaczego opłaca się wziąć panele fotowoltaiczne w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru urządzeń był jak najkrótszy. Leasing na panele fotowoltaiczne jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Jaka jest maksymalna wartość paneli fotowoltaicznych na które mogę wziąć leasing? Nie określamy górnej wartości przedmiotu leasingu na panele fotowoltaiczne w ramach finansowania nowych instalacji. #### Czy transakcje w ramach WNT są bezpieczne? Każda transakcja jest przeprowadzana przy wsparciu i koordynacji EFL. Na każdym jej etapie – od zawarcia umowy, po sprowadzenie i uruchomienie sprzętu – zapewniamy bezpieczeństwo i gwarancję działania zgodnie z przepisami prawa. Sprzęt oraz zagraniczny dostawca podlegają weryfikacji. W przypadku maszyn czy linii produkcyjnych wymagających montażu, a nawet szkoleń kadry pracowniczej, ustalamy indywidualne warunki płatności z dostawcą, aby zabezpieczyć interes wszystkich stron transakcji. #### Czy są ograniczenia wartości pojazdu sprowadzanego w ramach WNT? W ramach WNT EFL finansuje prawie wszystkie rodzaje pojazdów bez limitu ceny. #### Ile razy mogę zmienić wysokość raty? Możesz dokonać do 6 zmian w każdym roku trwania umowy. Uwaga, nie można zmienić wysokości ostatniej raty. #### Jaka jest górna granica wieku BMW dla leasingu EFL? Aby móc leasingować samochód BMW w EFL maksymalny wiek pojazdu na koniec okresu finansowania nie powinien przekroczyć 10 lat. Jeżeli masz wątpliwości do możliwości wyleasingowania konkretnego modelu BMW skontaktuj się z doradcą EFL. #### W jaki sposób mogę zmieniać wysokość raty w Leasingu Swobodnym? Zmieniasz raty w wygodny sposób, całkowicie on-line: wejdź na Portal KlientEFL wybierz opcję: zmień wysokość raty ustaw wysokość raty i sprawdź symulację zatwierdź zmianę SMSem #### Czy mogę wziąć w leasing BMW z zagranicy? Tak, leasing samochodów BMW pochodzących z zagranicy jest możliwy. EFL w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) oferuje pełne wsparcie w sprowadzeniu samochodów osobowych, także marki BMW i ich późniejszym lesingowaniu. Warunkiem koniecznym w WNT jest przemieszczenie BMW z terytorium jednego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Czy liczba zmian wysokości raty jest ograniczona? Możesz dokonać do 6 zmian w każdym roku trwania umowy. #### Jaka jest minimalna i maksymalna możliwość zmiany raty? W Leasingu Swobodnym możesz zmniejszyć ratę nawet do złotówki (dotyczy tylko pojedynczej raty, a nie kilku następujących po sobie) lub dwukrotnie ją podwyższyć – w zależności od potrzeby. #### Jaka jest maksymalna wartość Audi na który mogę wziąć leasing? Nie określamy górnej wartości przedmiotu leasingu na samochody marki Audi, które możemy sfinansować. W EFL możesz skorzystać zarówno z leasingu na małe Audi A1, prestiżowe Audi A8, jak i pojemne SUV-y z serii Q. #### Kiedy mogę dokonać zmiany wysokości raty leasingowej? Zmian możesz dokonać już po 12 miesiącach terminowego spłacania rat umowy. Nie można obniżać raty prolongowanej i następującej po racie prolongowanej. #### Jaka jest górna granica wieku Audi dla leasingu EFL? Aby móc leasingować samochód Audi w EFL maksymalny wiek pojazdu nie powinien przekroczyć 10 lat. Jeżeli masz wątpliwości do do możliwości wyleasingowania konkretnego modelu Audi, skontaktuj się z doradcą EFL. #### Jak mogę aktywować Leasing Swobodny? Leasing Swobodny możesz aktywować w dowolnym okresie trwania umowy w Portalu KlientEFL Po zalogowaniu kliknij Wnioski, a następnie z panelu po lewej stronie wybierz  Aktywacja Leasingu Swobodnego Wybierz umowę na której chcesz aktywować Leasing Swobodny Jeśli na wybranej umowie nie masz aktywowanego Portalu KlientEFL, zostaniesz poproszony również o jego aktywowanie Po wysłaniu wniosku, na liście pojawią się sprawy z załączonymi dokumentami. Należy wydrukować je w dwóch egzemplarzach, podpisać wszystkie strony zgodnie ze wskazaną reprezentacją, opieczętować i odesłać listem na adres: Europejski Fundusz Leasingowy S.A. 54-202 Wrocław ul. Legnicka 48 bud. C-D W celu przyśpieszenia obsługi można wysłać również skan podpisanych dokumentów poprzez Portal KlientEFL – wejdź w szczegóły wniosku, w polu „Odpowiedz” załącz skan podpisanych dokumentów i wyślij. #### Dlaczego opłaca się wziąć Audi w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru Audi był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej w leasingu Audi, możemy sfinansować 100% wartości samochodu. Leasing na Audi jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć do 100% podatku VAT. #### Czy w EFL można wyleasingować samochód dowolnej marki ciężarowej? Tak, w leasingu samochodów ciężarowych EFL oferuje leasing wszystkich marek ciężarowych, takich jak DAF, Schmitz, MAN, Krone, Scania, Volvo, Mercedes, Iveco, Renault, Wielton, Kogel, Isuzu i wiele innych. #### Czy w EFL można wyleasingować samochód dowolnej marki samochodowej? Tak, EFL w leasingu samochodów osobowych oferuje finansowanie wszystkich marek samochodowych, takich jak niemieckie Mercedes, BMW, Volkswagen, Audi, japońska Honda, Toyota, francuskie Renault, szwedzkie Volvo i wiele innych. #### Dlaczego opłaca się wziąć maszyny do przetwórstwa rolno-spożywczego w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru maszyn do przetwórstwa rolno-spożywczego był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej, możemy sfinansować 100% wartości maszyn do przetwórstwa rolno-spożywczego. Leasing na maszyny do przetwórstwa rolno-spożywczego jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Czy mogę wziąć w leasing maszyny do przetwórstwa rolno-spożywczego z zagranicy? Tak, leasing maszyn do przetwórstwa rolno-spożywczego pochodzących z zagranicy jest jak najbardziej możliwy. EFL w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) oferuje pełne wsparcie w sprowadzeniu także maszyn do przetwórstwa rolno-spożywczego i ich późniejszym leasingowaniu. Warunkiem koniecznym w WNT jest przemieszczenie maszyn do przetwórstwa rolno-spożywczego z terytorium jednego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Jaka jest górna granica wieku maszyn do przetwórstwa rolno-spożywczego dla leasingu EFL? Nie ma górnej granicy wieku dla leasingu maszyn do przetwórstwa rolno-spożywczego – leasingujemy zarówno maszyny nowe, jak i używane. #### Dlaczego opłaca się wziąć maszyny do obróbki drewna w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru maszyn do obróbki drewna był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej, możemy sfinansować 100% wartości maszyn do obróbki drewna. Leasing na maszyny do obróbki drewna jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany terminu płatności rat w leasingu maszyn do obróbki drewna? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu maszyn do obróbki drewna jest możliwa, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Jaka jest maksymalna wartość maszyn do obróbki drewna, na który mogę wziąć leasing? Nie określamy górnej wartości przedmiotu leasingu na maszyn do obróbki drewna, które możemy sfinansować – leasingujemy zarówno maszyny nowe, jak i używane. #### Jaka jest górna granica wieku maszyn do obróbki metalu dla leasingu EFL? Nie ma górnej granicy wieku dla leasingu maszyn do obróbki metalu. Leasingujemy zarówno maszyny nowe, jak i używane. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany terminu płatności rat w leasingu maszyn do obróbki metalu? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu maszyn do obróbki metalu jest możliwa, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Leasing maszyn do obróbki metalu: operacyjny, czy kapitałowy (finansowy)? EFL oferuje dwa rodzaje leasingu na maszyny do obróbki metalu: leasing operacyjny i leasing finansowy. Wybór formy leasingu należy do osoby, która decyduje się na taką formę finansowania, a sam wybór jest zależny od wielu czynników, takich jak potrzeby rozliczania kosztów podatkowych czy długości okresu użytkowania maszyny w leasingu. Dlatego warto poznać główne różnice między leasingiem operacyjnym, a finansowym w przypadku leasingu maszyn do obróbki metalu. Zacznijmy od czasu trwania umowy na leasing maszyn do obróbki metalu. W leasingu operacyjnym minimalny czas trwania umowy to dwa lata, górnej granicy nie ma. W przypadku leasingu finansowego czas trwania umowy jest ustalany przez strony, czyli firmę biorącą i firmę oferującą leasing. Istotną różnicę są odpisy amortyzacyjne w leasingu maszyn do obróbki metalu. Niezależnie od rodzaju leasingu, zawsze właścicielem przedmiotu pozostaje leasingodawca, czyli firma oferująca leasing na maszyny do obróbki metalu, ale w leasingu operacyjnym mamy pełne prawo dokonywać odpisów amortyzacyjnych (czyli zaliczać leasing w koszty). W leasingu finansowym różnica polega na tym, że chociaż właścicielem leasingowanych maszyn jest leasingodawca, to maszyny do obróbki metalu zostają przypisane do majątku firmy, która z leasingu korzysta. Bardzo ważną kwestią dla każdej firmy w przypadku leasingu na maszyny do obróbki metalu jest możliwość odliczania podatku od towarów i usług, czyli VAT-u. W leasingu operacyjnym VAT jest naliczany do każdej raty leasingowej na podstawie comiesięcznej faktury, a w leasingu finansowym VAT jest płatny w całości, to jest od całkowitej wartości leasingowanych maszyn. Przejdźmy do odliczania kosztów dla leasingu na maszyny do obróbki metalu. W leasingu operacyjnym do kosztów możemy zaliczyć wszystkie wydatki związane z nabyciem i użytkowaniem maszyn, a więc opłatę wstępną, raty leasingowe, części zamienne, serwis. W przypadku leasingu finansowego przedsiębiorca może także odliczyć koszty związane z użytkowaniem przedmiotu, a także odsetki od rat leasingowych i odpisy amortyzacyjne. Ostatnią istotną różnicą dla leasingu na maszyny do obróbki metalu jest wykup. W leasingu operacyjnym możemy zostać właścicielem maszyn po zakończeniu umowy, regulując opłatę za wykup, która jest określona w umowie leasingowej. W leasingu finansowym maszyny do obróbki metalu przechodzą automatycznie na własność firmy leasingującej w momencie zakończenia umowy leasingowej. #### Dlaczego opłaca się wziąć maszyny dziewiarskie w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru maszyn dziewiarskich był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej, możemy sfinansować 100% wartości maszyn dziewiarskich. Leasing na maszyny dziewiarskie jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Czy mogę wziąć w leasing maszyn dziewiarskich z zagranicy? Tak, leasing maszyn dziewiarskich pochodzących z zagranicy jest jak najbardziej możliwy. EFL w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) oferuje pełne wsparcie w sprowadzeniu maszyn, także dziewiarskich, z zagranicy i ich późniejszym leasingowaniu. Warunkiem koniecznym w WNT jest przemieszczenie maszyn dziewiarskich z terytorium jednego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Co to jest Leasing Swobodny i jak z niego mogę skorzystać w przypadku maszyn dziewiarskich? Leasing Swobodny to forma umowy leasingu, która umożliwia samodzielną zmianę wysokości rat po zawarciu umowy leasingowej, również w przypadku leasingu maszyn dziewiarskich. Dzięki Leasingowi Swobodnemu możesz obniżyć wysokość raty na maszyny dziewiarskie nawet do złotówki. Warunkiem korzystania z Leasingu Swobodnego jest posiadanie aktywnej usługi Portal Klient EFL i posiadanie umowy leasingu na maszyny dziewiarskie o wartości do 500 000 złotych. Pierwszą zmianę w harmonogramie spłat dla leasingu na maszyny dziewiarskie można dokonać już po 6 miesiącach trwania umowy. #### Dlaczego opłaca się wziąć maszyny poligraficzne w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru maszyn poligraficznych był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej w leasingu maszyn poligraficznych, możemy sfinansować 100% wartości maszyn. Leasing na maszyny poligraficzne jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Czy mogę wziąć w leasing maszyn poligraficznych z zagranicy? Tak, leasing maszyn poligraficznych pochodzących z zagranicy jest jak najbardziej możliwy. EFL w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) oferuje pełne wsparcie w sprowadzeniu samochodów osobowych, ciężarowych oraz maszyn i urządzeń (także poligraficznych) i ich późniejszym leasingowaniu. Warunkiem koniecznym w WNT jest przemieszczenie maszyn poligraficznych z terytorium jednego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Jaka jest maksymalna wartość maszyn poligraficznych na który mogę wziąć leasing? Nie określamy górnej wartości przedmiotu leasingu na maszyny poligraficzne, które możemy sfinansować. Leasingujemy zarówno maszyny nowe, jak i używane. #### Jaka jest górna granica wieku maszyn kamieniarskich dla leasingu EFL? Nie ma górnej granicy wieku dla leasingu maszyn kamieniarskich. Leasingujemy zarówno maszyny nowe, jak i używane. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany terminu płatności rat w leasingu maszyn kamieniarskich? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu maszyn kamieniarskich jest możliwa, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Leasing maszyn kamieniarskich: operacyjny, czy kapitałowy (finansowy)? EFL oferuje dwa rodzaje leasingu dla maszyn kamieniarskich: leasing operacyjny i leasing finansowy. Wybór formy leasingu należy do osoby, która decyduje się na taką formę finansowania, a sam wybór jest zależny od wielu czynników, takich jak potrzeby rozliczania kosztów podatkowych czy długości okresu użytkowania maszyn w leasingu. Dlatego warto poznać główne różnice między leasingiem operacyjnym, a finansowym. Zacznijmy od czasu trwania umowy na leasing maszyn kamieniarskich. W leasingu operacyjnym minimalny czas trwania umowy to dwa lata, górnej granicy nie ma. W przypadku leasingu finansowego czas trwania umowy jest ustalany przez strony, czyli firmę biorącą i firmę oferującą leasing. Istotną różnicę są odpisy amortyzacyjne w leasingu maszyn kamieniarskich. Niezależnie od rodzaju leasingu, zawsze właścicielem przedmiotu pozostaje leasingodawca, czyli firma oferująca leasing, ale w leasingu operacyjnym mamy pełne prawo dokonywać odpisów amortyzacyjnych (czyli zaliczać leasing w koszty). W leasingu finansowym różnica polega na tym, że chociaż właścicielem leasingowanych maszyn kamieniarskich jest leasingodawca, to maszyny zostają przypisane do majątku firmy, która z leasingu korzysta. Bardzo ważną kwestią dla każdej firmy w przypadku leasingu na maszyny kamieniarskie jest możliwość odliczania podatku od towarów i usług, czyli VAT-u. W leasingu operacyjnym VAT jest naliczany do każdej raty leasingowej na podstawie comiesięcznej faktury, a w leasingu finansowym VAT jest płatny w całości, to jest od całkowitej wartości leasingowanych maszyn. Przejdźmy do odliczania kosztów dla leasingu na maszyny kamieniarskie. W leasingu operacyjnym do kosztów możemy zaliczyć wszystkie wydatki związane z nabyciem i użytkowaniem maszyn, a więc opłatę wstępną, raty leasingowe, części zamienne, serwis. W przypadku leasingu finansowego przedsiębiorca może także odliczyć koszty związane z użytkowaniem przedmiotu, a także odsetki od rat leasingowych i odpisy amortyzacyjne. Ostatnią istotną różnicą dla leasingu na maszyny kamieniarskie jest wykup. W leasingu operacyjnym możemy zostać właścicielem maszyn po zakończeniu umowy, regulując opłatę za wykup, która jest określona w umowie leasingowej. W leasingu finansowym przedmiot leasingu przechodzi automatycznie na własność firmy leasingującej w momencie zakończenia umowy leasingowej. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany terminu płatności rat w leasingu urządzeń czyszczących? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu urządzeń czyszczących jest możliwa, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Dlaczego opłaca się wziąć urządzenia czyszczące w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru urządzeń czyszczących był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej w leasingu urządzeń czyszczących, możemy sfinansować 100% wartości urządzenia. Leasing na urządzenia czyszczące jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Jaka jest maksymalna wartość urządzeń czyszczących na który mogę wziąć leasing? Nie określamy górnej wartości przedmiotu leasingu na urządzenia czyszczące, które możemy sfinansować. Leasingujemy zarówno urządzenia nowe, jak i używane. #### Jaka jest górna granica wieku wyposażenia warsztatu samochodowego dla leasingu EFL? Nie ma górnej granicy wieku dla leasingu wyposażenia warsztatu samochodowego. Leasingujemy zarówno nowy, jak i używany sprzęt. #### Czy mogę wcześniej zakończyć leasing wyposażenia warsztatu samochodowego i wykupić przedmiot leasingu? Tak, jest to możliwe, ponieważ każda umowa leasingowa dopuszcza wcześniejsze zakończenie leasingu, natomiast kwota wykupu jest zależna od rodzaju umowy. Leasing wyposażenia warsztatu samochodowego również wpisuję się w tą regułę. Jeżeli zawarłeś umowę na leasing kapitałowy, to kończąc umowę przed czasem możesz przejąć wyposażenie warsztatu samochodowego, spłacając wszystkie pozostałe raty do spłaty oraz płacąc opłatę za tzw. wykup. Wysokość kwoty wykupu określa umowa leasingowa. Po uregulowaniu powyższych płatności EFL przenosi prawo własności leasingowanego wyposażenia warsztatu samochodowego na płatnika. W przypadku leasingu operacyjnego na wyposażenie warsztatu samochodowego wcześniejsze zakończenie umowy jest również możliwe, ale w przypadku wykupu cena sprzedaży jest zależna od czasu trwania umowy. Jeżeli zakończenie umowy nastąpi po upływie 40% normatywnego okresu amortyzacji leasingowanego wyposażenia warsztatu samochodowego, wówczas można przejąć leasingowane wyposażenie spłacając wszystkie pozostałe raty do spłaty oraz płacąc opłatę za tzw. wykup. Jeżeli zakończenie umowy leasingu nastąpi przed upływem 40% normatywnego okresu amortyzacji leasingowanego wyposażenia warsztatu samochodowego, wówczas leasingowane wyposażenie warsztatu samochodowego podlega niezależnej wycenie, która jest porównywana z aktualną wartością rynkową. Cena sprzedaży to kwota wyższa. #### Dlaczego opłaca się wziąć wyposażenie warsztatu samochodowego w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru wyposażenie warsztatu samochodowego był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej, możemy sfinansować 100% wartości wyposażenia warsztatu samochodowego. Leasing na wyposażenie warsztatu samochodowego jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Czy mogę wcześniej zakończyć leasing wyposażenia magazynu i wykupić przedmiot leasingu? Tak, jest to możliwe, ponieważ każda umowa leasingowa dopuszcza wcześniejsze zakończenie leasingu na wyposażenie magazynu, natomiast kwota wykupu jest zależna od rodzaju umowy. Leasing wyposażenia magazynu również wpisuję się w tą regułę. Jeżeli zawarłeś umowę na leasing kapitałowy, to kończąc umowę przed czasem możesz przejąć leasingowane wyposażenie magazynu, spłacając wszystkie pozostałe raty do spłaty oraz płacąc opłatę za tzw. wykup. Wysokość kwoty wykupu określa umowa leasingowa. Po uregulowaniu powyższych płatności EFL przenosi prawo własności wyposażenia magazynu na płatnika. W przypadku leasingu operacyjnego na wyposażenie magazynu wcześniejsze zakończenie umowy jest również możliwe, ale w przypadku wykupu cena sprzedaży jest zależna od czasu trwania umowy. Jeżeli zakończenie umowy nastąpi po upływie 40% normatywnego okresu amortyzacji leasingowanego wyposażenia, wówczas można przejąć leasingowane wyposażenie magazynu spłacając wszystkie pozostałe raty do spłaty oraz płacąc opłatę za tzw. wykup. Jeżeli zakończenie umowy leasingu nastąpi przed upływem 40% normatywnego okresu amortyzacji leasingowanego wyposażenia magazynu, wówczas leasingowane wyposażenia podlega niezależnej wycenie, która jest porównywana z aktualną wartością rynkową. Cena sprzedaży to kwota wyższa. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany terminu płatności rat w leasingu wyposażenia magazynu? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu wyposażenia magazynu jest możliwa, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Co to jest Leasing Swobodny i jak z niego mogę skorzystać w przypadku wyposażenia magazynu? Leasing Swobodny to forma umowy leasingu, która umożliwia samodzielną zmianę wysokości rat po zawarciu umowy leasingowej, również w przypadku leasingu wyposażenia magazynu. Dzięki Leasingowi Swobodnemu możesz obniżyć wysokość raty na wyposażenie magazynu nawet do złotówki. Warunkiem korzystania z Leasingu Swobodnego jest posiadanie aktywnej usługi Portal Klient EFL i posiadanie umowy leasingu na wyposażenie magazynu o wartości do 500 000 złotych. Pierwszą zmianę w harmonogramie spłat dla leasingu na wyposażenie magazynu można dokonać już po 6 miesiącach trwania umowy. Warunkiem skorzystania z Leasingu Swobodnego jest terminowe regulowanie rat leasingowych. #### Dlaczego opłaca się wziąć wyposażenie magazynu w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru wyposażenia magazynu był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej w leasingu, możemy sfinansować 100% wartości wyposażenia magazynu. Leasing na wyposażenie magazynu jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Dlaczego opłaca się wziąć automatykę przemysłową w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru automatyki przemysłowej był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej, możemy sfinansować 100% wartości automatyki przemysłowej. Leasing na automatykę przemysłową jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Jaka jest maksymalna wartość automatyki przemysłowej na którą mogę wziąć leasing? Nie określamy górnej wartości przedmiotu leasingu na automatykę przemysłową, którą możemy sfinansować. Leasingujemy zarówno nowe, jak i używane urządzenia. #### Co to jest Leasing Swobodny i jak z niego mogę skorzystać w przypadku automatyki przemysłowej? Leasing Swobodny to forma umowy leasingu, która umożliwia samodzielną zmianę wysokości rat po zawarciu umowy leasingowej, również w przypadku leasingu automatyki przemysłowej. Dzięki Leasingowi Swobodnemu możesz obniżyć wysokość raty na automatykę przemysłową nawet do złotówki. Warunkiem korzystania z Leasingu Swobodnego jest posiadanie aktywnej usługi Portal Klient EFL i posiadanie umowy leasingu o wartości do 500 000 złotych. Pierwszą zmianę w harmonogramie spłat dla leasingu na automatykę przemysłową można dokonać już po 6 miesiącach trwania umowy. Warunkiem skorzystania z Leasingu Swobodnego jest terminowe regulowanie rat leasingowych. #### Dlaczego opłaca się wziąć urządzenia gastronomiczne w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru urządzenia gastronomicznego był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej, możemy sfinansować 100% wartości urządzenia. Leasing na urządzenia gastronomiczne jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany terminu płatności rat w leasingu urządzeń gastronomicznych? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu urządzeń gastronomicznych jest możliwa, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Co to jest Leasing Swobodny i jak z niego mogę skorzystać w przypadku urządzeń gastronomicznych? Leasing Swobodny to forma umowy leasingu, która umożliwia samodzielną zmianę wysokości rat po zawarciu umowy leasingowej, również w przypadku leasingu urządzeń gastronomicznych. Dzięki Leasingowi Swobodnemu możesz obniżyć wysokość raty na urządzenia gastronomiczne nawet do złotówki. Warunkiem korzystania z Leasingu Swobodnego jest posiadanie aktywnej usługi Portal Klient EFL i posiadanie umowy leasingu o wartości do 500 000 złotych. Pierwszą zmianę w harmonogramie spłat dla leasingu na urządzenia gastronomiczne można dokonać już po 6 miesiącach trwania umowy. Warunkiem skorzystania z Leasingu Swobodnego jest terminowe regulowanie rat leasingowych. #### Czy mogę wcześniej zakończyć leasing maszyny nieprzemysłowej i wykupić przedmiot leasingu? Tak, jest to możliwe, ponieważ każda umowa leasingowa dopuszcza wcześniejsze zakończenie leasingu na maszyny nieprzemysłowe, natomiast kwota wykupu jest zależna od rodzaju umowy. Leasing maszyny nieprzemysłowej również wpisuję się w tą regułę. Jeżeli zawarłeś umowę na leasing kapitałowy, to kończąc umowę przed czasem możesz przejąć maszynę nieprzemysłową spłacając wszystkie pozostałe raty do spłaty oraz płacąc opłatę za tzw. wykup. Wysokość kwoty wykupu określa umowa leasingowa. Po uregulowaniu powyższych płatności EFL przenosi prawo własności maszyny na płatnika. W przypadku leasingu operacyjnego na maszyny nieprzemysłowe wcześniejsze zakończenie umowy jest również możliwe, ale w przypadku wykupu cena sprzedaży jest zależna od czasu trwania umowy. Jeżeli zakończenie umowy nastąpi po upływie 40% normatywnego okresu amortyzacji leasingowanej maszyny nieprzemysłowej, wówczas można przejąć leasingowaną maszynę spłacając wszystkie pozostałe raty do spłaty oraz płacąc opłatę za tzw. wykup. Jeżeli zakończenie umowy leasingu na maszynę nieprzemysłową nastąpi przed upływem 40% normatywnego okresu amortyzacji, wówczas leasingowana maszyna nieprzemysłowa podlega niezależnej wycenie, która jest porównywana z aktualną wartością rynkową. Cena sprzedaży to kwota wyższa. #### Dlaczego opłaca się wziąć maszyny nieprzemysłowe w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru maszyny nieprzemysłowej był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej, możemy sfinansować 100% wartości maszyny nieprzemysłowej. Leasing na maszyny nieprzemysłowe jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Jaka jest maksymalna wartość maszyn nieprzemysłowych na który mogę wziąć leasing? Nie określamy górnej wartości przedmiotu leasingu na maszyny nieprzemysłowe, które możemy sfinansować. Leasingujemy zarówno nowe, jak i używane maszyny. #### Jaka jest górna granica wieku auta dla BMW Leasingu w EFL? Aby móc leasingować samochód BMW w EFL maksymalny wiek pojazdu na koniec okresu finansowania nie powinien przekroczyć 10 lat. Jeżeli masz wątpliwości co do możliwości wyleasingowania konkretnego modelu dla BMW Leasingu skontaktuj się z doradcą EFL. #### Czy mogę wziąć BMW Leasing dla samochodu z zagranicy? Tak, leasing samochodów BMW pochodzących z zagranicy jest możliwy. EFL w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) oferuje pełne wsparcie w sprowadzeniu samochodów osobowych, także marki BMW i ich późniejszym lesingowaniu. Warunkiem koniecznym w WNT jest przemieszczenie BMW z terytorium jednego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. Zapraszamy do sprawdzenia oferty BMW Leasingu w EFL. #### Co to jest Leasing Swobodny i jak z niego mogę skorzystać w przypadku BMW? Leasing Swobodny to forma umowy leasingu, która umożliwia samodzielną zmianę wysokości rat po zawarciu umowy leasingowej, również w przypadku BMW Leasingu. Dzięki Leasingowi Swobodnemu możesz obniżyć wysokość raty na BMW nawet do złotówki. Warunkiem korzystania z Leasingu Swobodnego jest posiadanie aktywnej usługi Portal Klient EFL i posiadanie umowy leasingu o wartości do 500 000 złotych. Pierwszą zmianę w harmonogramie spłat dla BMW Leasingu można dokonać już po 6 miesiącach trwania umowy. Warunkiem skorzystania z Leasingu Swobodnego jest terminowe regulowanie rat leasingowych. #### Jaka jest maksymalna wartość samochodu na który mogę wziąć Audi Leasing? Nie określamy górnej wartości przedmiotu Audi Leasingu na samochody, które możemy sfinansować. W EFL możesz skorzystać zarówno z leasingu na małe Audi A1, prestiżowe Audi A8, jak i pojemne SUV-y z serii Q. #### Jaka jest górna granica wieku samochodu dla Audi leasingu w EFL? Aby móc leasingować samochód Audi w EFL maksymalny wiek pojazdu nie powinien przekroczyć 10 lat. Jeżeli masz wątpliwości co do możliwości wyleasingowania konkretnego modelu Audi, zapraszamy do dokładnego sprawdzenia oferty Audi Leasingu w trakcie kontaktu z naszym doradcą. #### Dlaczego opłaca się wziąć Audi Leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru samochodu Audi był jak najkrótszy. W Audi Leasingu nie wymagamy wpłaty własnej, możemy sfinansować 100% wartości samochodu. Leasing jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć do 100% podatku VAT. #### Co to jest Leasing Swobodny i jak z niego mogę skorzystać w przypadku Toyoty? Leasing Swobodny to forma umowy leasingu, która umożliwia samodzielną zmianę wysokości rat po zawarciu umowy leasingowej, również w przypadku leasingu Toyoty. Dzięki Leasingowi Swobodnemu możesz obniżyć wysokość raty na Toyotę nawet do złotówki. Warunkiem korzystania z Leasingu Swobodnego jest posiadanie aktywnej usługi Portal Klient EFL i posiadanie umowy leasingu na Toyotę o wartości do 500 000 złotych. Pierwszą zmianę w harmonogramie spłat dla leasingu na Toyotę można dokonać już po 6 miesiącach trwania umowy. Warunkiem skorzystania z Leasingu Swobodnego jest terminowe regulowanie rat leasingowych. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany terminu płatności rat w leasingu Toyoty? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu Toyoty jest możliwa, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Leasing Toyoty: operacyjny, czy kapitałowy (finansowy)? EFL oferuje dwa rodzaje leasingu na Toyotę: leasing operacyjny i leasing finansowy. Wybór formy leasingu należy do osoby, która decyduje się na taką formę finansowania, a sam wybór jest zależny od wielu czynników, takich jak potrzeby rozliczania kosztów podatkowych czy długości okresu użytkowania Toyoty w leasingu. Dlatego warto poznać główne różnice między leasingiem operacyjnym, a finansowym w przypadku leasingu samochodów marki Toyota. Zacznijmy od czasu trwania umowy na leasing . W leasingu operacyjnym minimalny czas trwania umowy to dwa lata, górnej granicy nie ma. W przypadku leasingu finansowego czas trwania umowy jest ustalany przez strony, czyli firmę biorącą i firmę oferującą leasing. Istotną różnicę są odpisy amortyzacyjne w leasingu Toyoty. Niezależnie od rodzaju leasingu, zawsze właścicielem przedmiotu pozostaje leasingodawca, czyli firma oferująca leasing, ale w leasingu operacyjnym mamy pełne prawo dokonywać odpisów amortyzacyjnych (czyli zaliczać leasing w koszty). W leasingu finansowym różnica polega na tym, że chociaż właścicielem leasingowanej Toyoty jest leasingodawca, to samochód zostaje przypisana do majątku firmy, która z leasingu korzysta. Bardzo ważną kwestią dla każdej firmy w przypadku leasinguToyoty jest możliwość odliczania podatku od towarów i usług, czyli VAT-u. W leasingu operacyjnym VAT jest naliczany do każdej raty leasingowej na podstawie comiesięcznej faktury, a w leasingu finansowym VAT jest płatny w całości, to jest od całkowitej wartości leasingowanej pojazdu. Przejdźmy do odliczania kosztów dla leasingu. W leasingu operacyjnym do kosztów możemy zaliczyć wszystkie wydatki związane z nabyciem i użytkowaniem Toyoty, a więc opłatę wstępną, raty leasingowe, części zamienne, serwis. W przypadku leasingu finansowego na przedsiębiorca może także odliczyć koszty związane z użytkowaniem samochodu, a także odsetki od rat leasingowych i odpisy amortyzacyjne. Ostatnią istotną różnicą dla leasingu Toyoty jest wykup. W leasingu operacyjnym możemy zostać właścicielem samochodu po zakończeniu umowy, regulując opłatę za wykup, która jest określona w umowie leasingowej. W leasingu finansowym Toyota przechodzi automatycznie na własność firmy leasingującej w momencie zakończenia umowy leasingowej. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany terminu płatności rat w leasingu Mercedesa? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu jest możliwa, także w przypadku leasingu samochodów marki Mercedes, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Dlaczego opłaca się wziąć Mercedesa w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru Mercedesa był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej w leasingu Mercedesa, możemy sfinansować 100% wartości auta – od kompaktowej klasy A aż do prestiżowej klasy S i SUV-ów. Leasing samochodu marki Mercedes jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć do 100% podatku VAT. #### Czy mogę wziąć w leasing Mercedesa z zagranicy? Tak, leasing samochodów marki Mercedes pochodzących z zagranicy jest możliwy. EFL w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) oferuje pełne wsparcie w sprowadzeniu samochodów osobowych (także marki Mercedes) i ich późniejszym leasingowaniu. Warunkiem koniecznym w WNT jest przemieszczenie samochodu z terytorium jednego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Czy mogę wcześniej zakończyć leasing ciężarówki DAF i ją wykupić po zakończeniu leasingu? Tak, jest to możliwe, ponieważ każda umowa leasingowa dopuszcza wcześniejsze zakończenie leasingu, natomiast kwota wykupu jest zależna od rodzaju umowy. Leasing ciężarówek DAF również wpisuję się w tą regułę. Jeżeli zawarłeś umowę na leasing kapitałowy, to kończąc umowę przed czasem możesz przejąć ciężarówkę DAF leasingu spłacając wszystkie pozostałe raty do spłaty oraz płacąc opłatę za tzw. wykup. Wysokość kwoty wykupu określa umowa leasingowa. Po uregulowaniu powyższych płatności EFL przenosi prawo własności ciężarówki DAF na płatnika. W przypadku leasingu operacyjnego na ciężarówkę DAF wcześniejsze zakończenie umowy jest również możliwe, ale w przypadku wykupu cena sprzedaży jest zależna od czasu trwania umowy. Jeżeli zakończenie umowy nastąpi po upływie 40% normatywnego okresu amortyzacji leasingowanego pojazdu, wówczas można przejąć leasingowany samochód ciężarowy, spłacając wszystkie pozostałe raty do spłaty oraz płacąc opłatę za tzw. wykup. Jeżeli zakończenie umowy leasingu na ciężarówkę DAF nastąpi przed upływem 40% normatywnego okresu amortyzacji leasingowanego, wówczas leasingowany pojazd ciężarowy DAF podlega niezależnej wycenie, która jest porównywana z aktualną wartością rynkową. Cena sprzedaży to kwota wyższa. Więcej o różnicach między leasingiem operacyjnym i kapitałowym przeczytasz na stronie leasingowe ABC. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany terminu płatności rat w leasingu ciężarówek DAF? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu ciężarówek DAF jest możliwa, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Dlaczego opłaca się wziąć leasing ciężarówek DAF w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru ciężarówki DAF był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej, możemy sfinansować 100% wartości pojazdu. Leasing na ciężarówki DAF jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Co to jest Leasing Swobodny i jak z niego mogę skorzystać w przypadku leasingu ciężarówek Isuzu? Leasing Swobodny to forma umowy leasingu, która umożliwia samodzielną zmianę wysokości rat po zawarciu umowy leasingowej, również w przypadku leasingu ciężarówek Isuzu. Dzięki Leasingowi Swobodnemu możesz obniżyć wysokość raty na ciężarówkę Isuzu nawet do złotówki. Warunkiem korzystania z Leasingu Swobodnego jest posiadanie aktywnej usługi Portal Klient EFL i posiadanie umowy leasingu na ciężarówkę Isuzu o wartości do 500 000 złotych. Pierwszą zmianę w harmonogramie spłat można dokonać już po 6 miesiącach trwania umowy. Warunkiem skorzystania z Leasingu Swobodnego jest terminowe regulowanie rat leasingowych. #### Jaka jest górna granica wieku ciężarówki Isuzu dla leasingu EFL? Nie ma górnej granicy wieku dla ciężarówek Isuzu w leasingu EFL. Możesz wziąć w leasing zarówno nowy, jak i używany pojazd Isuzu, aczkolwiek od tej reguły zdarzają się rzadkie wyjątki. Żeby upewnić się, czy Twoja wybrana ciężarówka Isuzu może być leasingowana w EFL, skontaktuj się z doradcą. #### Dlaczego opłaca się wziąć leasing ciężarówek Isuzu w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru ciężarówki Isuzu był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej, możemy sfinansować 100% wartości pojazdu. Leasing na ciężarówki Isuzu jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany terminu płatności rat w leasingu ciężarówek IVECO? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu ciężarówek IVECO jest możliwa, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Jaka jest maksymalna wartość ciężarówki IVECO na który mogę wziąć leasing? Nie określamy górnej wartości przedmiotu leasingu na ciężarówki marki IVECO, które możemy sfinansować. W EFL możesz skorzystać zarówno z leasingu na lekkie IVECO Daily, jak i potężne IVECO Stralis. #### Dlaczego opłaca się wziąć leasing ciężarówek IVECO w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru ciężarówki IVECO był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej, możemy sfinansować 100% wartości pojazdu. Leasing na ciężarówki IVECO jest korzystną formą finansowania, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Jak krok po kroku przebiega zmiana podmiotowa umowy leasingowej (cesji) na samochód ciężarowy? Schemat przejęcia leasingu (cesji) na samochód ciężarowy jest prosty i nieskomplikowany: – przesłanie do EFL kompletu wymaganych dokumentów przez Przejmującego – przekazanie sprawy do zaopiniowania przez analityków EFL – przeprowadzenie wizji lokalnej u Przejmującego – wysłanie dokumentów do podpisania do Leasingobiorcy i Przejmującego – otrzymanie podpisanych dokumentów – sprawdzenie poprawności podpisów, wpłat itp. – zakończenie cesji, zmiana Leasingobiorcy leasingu samochodu ciężarowego – odesłanie dokumentów podpisanych przez EFL do Przejmującego i Leasingobiorcy. #### Czy mogę wziąć w leasing samochód ciężarowy z zagranicy? Tak, leasing samochodów ciężarowych pochodzących z zagranicy jest jak najbardziej możliwy. EFL w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) oferuje pełne wsparcie w sprowadzeniu samochodów ciężarowych z zagranicy i ich późniejszym leasingowaniu. Warunkiem koniecznym w WNT jest przemieszczenie samochodu ciężarowego z terytorium jednego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany terminu płatności rat w leasingu samochodów ciężarowych? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu samochodów ciężarowych jest możliwa, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin raty za samochód z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany terminu płatności rat w leasingu samochodów osobowych? Tak, zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu samochodów osobowych jest możliwa, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin raty za samochód z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa. #### Leasing samochodu: operacyjny czy kapitałowy (finansowy)? EFL oferuje dwa rodzaje leasingu samochodów osobowych: leasing operacyjny i leasing finansowy. Wybór formy leasingu należy do osoby, która decyduje się na taką formę finansowania, a sam wybór jest zależny od wielu czynników, takich jak potrzeby rozliczania kosztów podatkowych czy długości okresu użytkowania samochodu w leasingu. Dlatego warto poznać główne różnice między leasingiem operacyjnym, a finansowym w przypadku leasingu samochodów. Zacznijmy od czasu trwania umowy na leasing samochodu. W leasingu operacyjnym minimalny czas trwania umowy to dwa lata, górnej granicy nie ma. W przypadku leasingu finansowego czas trwania umowy jest ustalany przez strony, czyli firmę biorącą i firmę oferującą leasing. Istotną różnicę są odpisy amortyzacyjne w leasingu samochodów. Niezależnie od rodzaju leasingu, zawsze właścicielem przedmiotu pozostaje leasingodawca, czyli firma oferująca leasing, ale w leasingu operacyjnym mamy pełne prawo dokonywać odpisów amortyzacyjnych (czyli zaliczać leasing do kosztów). W leasingu finansowym różnica polega na tym, że chociaż właścicielem pojazdu leasingowanego jest leasingodawca, to samochód zostaje przypisany do majątku firmy, która z leasingu korzysta. Bardzo ważną kwestią dla każdej firmy w przypadku leasingu samochodowego jest możliwość odliczania podatku od towarów i usług, czyli VAT-u. W leasingu operacyjnym VAT jest naliczany do każdej raty leasingowej na podstawie comiesięcznej faktury, a w leasingu finansowym VAT jest płatny w całości, to jest od całkowitej wartości leasingowanego pojazdu. Przejdźmy do odliczania kosztów dla leasingu samochodów osobowych. W leasingu operacyjnym do kosztów możemy zaliczyć wszystkie wydatki związane z nabyciem i użytkowaniem pojazdu, a więc opłatę wstępną, raty leasingowe, części zamienne, serwis. W przypadku leasingu finansowego przedsiębiorca może także odliczyć koszty związane z użytkowaniem przedmiotu, a także odsetki od rat leasingowych i odpisy amortyzacyjne. Ostatnią istotną różnicą dla leasingu samochodów osobowych jest wykup. W leasingu operacyjnym możemy zostać właścicielem samochodu po zakończeniu umowy, regulując opłatę za wykup, która jest określona w umowie leasingowej. W leasingu finansowym pojazd przechodzi automatycznie na własność firmy leasingującej w momencie zakończenia umowy leasingowej. #### Dlaczego warto wziąć samochód w leasing EFL? Ponieważ zapewniamy minimum formalności i krótki czas oczekiwania od złożenia zapytania do przekazania pojazdu. Leasing to wygodna i opłacalna forma korzystania z samochodu osobowego dla każdego przedsiębiorcy – rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu. Jeżeli nie chcesz angażować ‘na start’ własnego kapitału, to nie musisz tego robić – leasing samochodów osobowych to możliwość leasingu z wpłatą własną na poziomie 0%. #### Czy mogę wziąć w leasing na sprzęt medyczny z zagranicy? Tak, leasing sprzętu medycznego pochodzącego z zagranicy jest jak najbardziej możliwy. EFL w ramach usługi WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru) oferuje pełne wsparcie w sprowadzeniu sprzętu medycznego i jego późniejszym leasingowaniu. Warunkiem koniecznym w WNT jest przemieszczenie sprzętu medycznego z terytorium jednego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Czy można leasingować używany sprzęt medyczny? Tak, w leasingu sprzętu medycznego EFL przewidział możliwość leasingowania również używanego sprzętu. Niezależnie od tego, czy prowadzisz własną praktykę stomatologiczną czy też chciałbyś wyposażyć swój gabinet lekarski w używany sprzęt medyczny, możesz złożyć wniosek o finansowanie u doradcy EFL. #### Czy lekarze mogą liczyć na preferencyjne warunki leasingu na sprzęt medyczny? Tak, lekarze zainteresowani leasingiem sprzętu medycznego mogą skorzystać z procedury uproszczonej. W procedurze uproszczonej EFL nie wymaga przedstawienia dokumentów finansowych, wystarczy tylko oświadczenie o wynikach finansowych. W celu uzyskania dodatkowych informacji o procedurze, zachęcamy do kontaktu z doradcą EFL. #### Leasing sprzętu budowlanego: operacyjny, czy kapitałowy (finansowy)? EFL oferuje dwa rodzaje leasingu na sprzęt budowlany: leasing operacyjny i leasing finansowy. Wybór formy leasingu należy do osoby, która decyduje się na taką formę finansowania, a sam wybór jest zależny od wielu czynników, takich jak potrzeby rozliczania kosztów podatkowych czy długości okresu użytkowania sprzętu budowlanego w leasingu. Dlatego warto poznać główne różnice między leasingiem operacyjnym, a finansowym w przypadku leasingu sprzętu budowlanego. Zacznijmy od czasu trwania umowy. W leasingu operacyjnym minimalny czas trwania umowy to dwa lata, górnej granicy nie ma. W przypadku leasingu finansowego czas trwania umowy jest ustalany przez strony, czyli firmę biorącą i firmę oferującą leasing. Istotną różnicę są odpisy amortyzacyjne w leasingu sprzętu budowlanego. Niezależnie od rodzaju leasingu, zawsze właścicielem przedmiotu pozostaje leasingodawca, czyli firma oferująca leasing na sprzętu budowlanego, ale w leasingu operacyjnym mamy pełne prawo dokonywać odpisów amortyzacyjnych (czyli zaliczać leasing w koszty). W leasingu finansowym różnica polega na tym, że chociaż właścicielem leasingowanego sprzętu jest leasingodawca, to ów sprzęt budowlany zostaje przypisany do majątku firmy, która z leasingu korzysta. Bardzo ważną kwestią dla każdej firmy w przypadku leasingu na sprzęt budowlany jest możliwość odliczania podatku od towarów i usług, czyli VAT-u. W leasingu operacyjnym VAT jest naliczany do każdej raty leasingowej na podstawie comiesięcznej faktury, a w leasingu finansowym VAT jest płatny w całości, to jest od całkowitej wartości leasingowanego sprzętu. Przejdźmy do odliczania kosztów dla leasingu na sprzęt budowlany. W leasingu operacyjnym do kosztów możemy zaliczyć wszystkie wydatki związane z nabyciem i użytkowaniem sprzętu, a więc opłatę wstępną, raty leasingowe, części zamienne, serwis. W przypadku leasingu finansowego na sprzęt budowlany przedsiębiorca może także odliczyć koszty związane z użytkowaniem przedmiotu, a także odsetki od rat leasingowych i odpisy amortyzacyjne. Ostatnią istotną różnicą dla leasingu na sprzęt budowlany jest wykup. W leasingu operacyjnym możemy zostać właścicielem dźwigu, koparki lub innego sprzętu budowlanego po zakończeniu umowy, regulując opłatę za wykup, która jest określona w umowie leasingowej. W leasingu finansowym sprzęt budowlany przechodzi automatycznie na własność firmy leasingującej w momencie zakończenia umowy leasingowej. #### Czy wysokość rat leasingowych dla sprzętu budowlanego w EFL może być dostosowana do sezonu budowlanego? Tak, w przypadku leasingu sprzętu budowlanego istnieje możliwość dopasowania harmonogramu spłaty rat leasingowych do sezonowości przychodów. #### Jaka jest granica wieku sprzętu budowlanego dla leasingu EFL? Nie ma górnej granicy wieku dla leasingu sprzętu budowlanego poza pewnymi wyjątkami. Jeżeli nie jesteś pewien, czy dany sprzęt budowlany spełnia warunki leasingu w EFL, skontaktuj się z naszym doradcą. #### Dlaczego opłaca się wziąć sprzęt IT w leasing w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru sprzętu IT był jak najkrótszy. Nie wymagamy wpłaty własnej, możemy sfinansować 100% wartości sprzętu, niezależnie od tego czy będzie to niskobudżetowy laptop, wielofunkcyjna drukarka, czy potężna stacja serwerowa . Leasing sprzętu IT jest korzystną formą finansowania każdego przedsiębiorcy, który korzysta z urządzeń elektronicznych, ponieważ rata leasingowa stanowi koszt uzyskania przychodu i możesz odliczyć 100% podatku VAT. #### Co to jest Leasing Swobodny i jak z niego mogę skorzystać w przypadku leasingu sprzętu IT? Leasing Swobodny to forma umowy leasingu, która umożliwia samodzielną zmianę wysokości rat po zawarciu umowy leasingowej, również w przypadku leasingu sprzętu IT. Dzięki Leasingowi Swobodnemu możesz obniżyć wysokość raty na leasingowany sprzęt IT nawet do złotówki. Warunkiem korzystania z Leasingu Swobodnego jest posiadanie aktywnej usługi Portal Klient EFL i posiadanie umowy leasingu na sprzęt informatyczny. Pierwszą zmianę w harmonogramie spłat dla leasingu na sprzęt IT można dokonać już po 6 miesiącach trwania umowy. Warunkiem skorzystania z Leasingu Swobodnego jest terminowe regulowanie rat leasingowych. #### Jaka jest minimalna wartość sprzętu IT, na który mogę wziąć leasing? Możesz wziąć leasing sprzętu IT, jeżeli jego koszt wynosi co najmniej 1 tysiąc złotych netto. Może to być laptop, drukarka, skaner, lub inny sprzęt informatyczny, który spełnia powyższe kryterium. #### Czy mogę wcześniej zakończyć leasing i wykupić leasingową maszynę lub urządzenie? Tak, jest to możliwe, ponieważ każda umowa leasingowa dopuszcza wcześniejsze zakończenie leasingu, natomiast kwota wykupu jest zależna od rodzaju umowy. Leasing maszyn i urządzeń również wpisuję się w tę regułę. Jeżeli zawarłeś umowę na leasing kapitałowy, to kończąc umowę przed czasem możesz przejąć maszynę lub urządzenie w leasingu spłacając wszystkie pozostałe raty do spłaty oraz płacąc opłatę za tzw. wykup. Wysokość kwoty wykupu określa umowa leasingowa. Po uregulowaniu powyższych płatności EFL przenosi prawo własności maszyny lub urządzenia na płatnika. W przypadku leasingu operacyjnego na maszynę lub urządzenie wcześniejsze zakończenie umowy jest również możliwe, ale w przypadku wykupu cena sprzedaży jest zależna od czasu trwania umowy. Jeżeli zakończenie umowy nastąpi po upływie 40% normatywnego okresu amortyzacji leasingowanej maszyny, wówczas można przejąć leasingowany przedmiot spłacając wszystkie pozostałe raty do spłaty oraz płacąc opłatę za tzw. wykup. Jeżeli zakończenie umowy leasingu na maszyny i urządzenia nastąpi przed upływem 40% normatywnego okresu amortyzacji leasingowanego przedmiotu, wówczas leasingowana maszyna (lub urządzenie) podlega niezależnej wycenie, która jest porównywana z aktualną wartością rynkową. Cena sprzedaży to kwota wyższa. #### Jaki jest minimalny czas funkcjonowania firmy, aby móc ubiegać się o leasing maszyny lub urządzeń w EFL? W EFL udzielamy leasingu maszyn i urządzeń firmom, które istnieją na rynku co najmniej 6 miesięcy. #### Czy EFL oferuje leasing maszyn i urządzeń z zagranicy? Tak, leasing maszyn i urządzeń z zagranicy jest jak najbardziej możliwy w ramach procedury WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towaru). EFL umożliwia również finansowanie płatności zaliczkowych. W procedurze WNT EFL oferuje pełne wsparcie w sprowadzeniu maszyn i urządzeń i ich późniejszym leasingowaniu. Warunkiem koniecznym w WNT jest przemieszczenie maszyn i urządzeń z terytorium jednego państwa Unii Europejskiej na terytorium Polski po zawarciu umowy leasingowej. #### Jak krok po kroku przebiega zmiana podmiotowa umowy w przypadku leasingu na maszyny rolnicze? Schemat postępowania przy przejęciu umowy leasingu na maszyny rolnicze jest bardzo prosty: – przesłanie wniosku o zmianę podmiotową przez dotychczasowego leasingobiorcę ze wskazaniem firmy przejmującej i uzasadnieniem cesji – przesłanie do EFL kompletu wymaganych dokumentów przez Przejmującego leasing na maszynę rolniczą – przekazanie sprawy do zaopiniowania przez analityków EFL – przeprowadzenie przez EFL wizji lokalnej maszyny rolniczej u Przejmującego – wysłanie dokumentów do podpisania do Leasingobiorcy i Przejmującego – otrzymanie podpisanych dokumentów na leasing maszyny rolniczej – sprawdzenie poprawności podpisówi wpłat – zakończenie cesji leasingu maszyny rolniczej, zmiana Leasingobiorcy – odesłanie dokumentów podpisanych przez EFL do Przejmującego i Leasingobiorcy #### Dlaczego opłaca się wziąć leasing na maszyny rolnicze w EFL? Ponieważ w EFL gwarantujemy minimum formalności i staramy się, aby czas od złożenia wniosku, do odbioru maszyn rolniczych był jak najkrótszy. W leasingu maszyn rolniczych nie wymagamy wpłaty własnej, możemy sfinansować 100% wartości przedmiotu – od leasingu traktorów, pługów i bron, przez ciągniki rolnicze,aż do potężnych kombajnów. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany płatności rat w obrębie dwóch miesięcy w leasingu maszyn rolniczych? Nie, nie ma takiej możliwości. Zmiana terminu płatności raty leasingowej w leasingu maszyn rolniczych jest możliwa, ale może być realizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca. Przykładowo możemy zmienić termin z 1 listopada na 15 listopada, natomiast zmiana z 24 listopada na 1 grudnia nie jest możliwa dla leasingu na maszyny rolnicze. #### Co to jest Leasing Swobodny i jak z niego mogę skorzystać w przypadku leasingu motocykli? Leasing Swobodny to forma umowy leasingu, która umożliwia samodzielną zmianę wysokości rat po zawarciu umowy leasingowej, również w przypadku leasingu motocykli. Dzięki Leasingowi Swobodnemu możesz obniżyć wysokość raty nawet do złotówki. Warunkiem korzystania z Leasingu Swobodnego na motocykl jest posiadanie aktywnej usługi Portal Klient EFL i posiadanie umowy leasingu na motocykl. Pierwszą zmianę w harmonogramie spłat dla leasingu na motocykl można dokonać już po 6 miesiącach trwania umowy. Warunkiem skorzystania z Leasingu Swobodnego na motocykl jest terminowe regulowanie rat leasingowych #### Jaka jest górna granica wieku motocykli dla leasingu EFL? Nie ma górnej granicy wieku dla leasingu motocykli. #### Czy są ograniczenia w pojemności motocykli, które mogę leasingować? W EFL nie ma żadnych ograniczeń w leasingu motocykli w zależności od pojemności silnika. Jesteśmy w stanie sfinansować każdy rodzaj pojazdu – od leasingu na lekkie skutery, przez sportowe ścigacze, a na ciężkich chopperach kończąc. #### Czy można leasingować używany sprzęt medyczny? Tak, można. #### Czy lekarze mogą liczyć na preferencyjne warunki leasingu? Tak, mogą skorzystać z procedury uproszczonej. #### Czy wysokość rat leasingowych w EFL może być dostosowana do sezonu budowlanego? Tak – istnieje możliwość skorzystania z harmonogramu dowolnego uwzględniającego sezonowość przychodów. #### Jaka jest górna granica wieku sprzętu budowlanego dla leasingu EFL? Nie ma górnej granicy wieku maszyny poza pewnymi wyjątkami. #### Leasing samochodu: operacyjny czy kapitałowy (finansowy)?   To zależy co Klient potrzebuje: Kryterium Leasing operacyjny Leasing finansowy Amortyzacja Obowiązek leasingodawcy Obowiązek leasingobiorcy Okres trwania umowy Dłuższy niż 40 % czasu amortyzacji przedmiotu Powyżej 6 miesięcy Koszty uzyskania przychodu Korzystający zalicza do kosztów raty netto oraz opłatę wstępną Korzystający zalicza do kosztów część odsetkową rat leasingowych oraz amortyzację Podatek VAT Doliczany do rat leasingowych Opłacony z góry, wraz z pierwszą ratą Możliwość wykupu Zależna od stawki amortyzacji okresu wykupu Wraz z ostatnią ratą przedmiot staje się własnością korzystającego   #### Dlaczego opłaca się wziąć samochód w leasing? Minimum formalności Rata czynszu leasingowego stanowi koszt uzyskania przychodu #### Jaka jest maksymalna wartość sprzętu IT, na który mogę wziąć leasing? Brak maksymalnego poziomu wartości sprzętu. #### Jak wygląda proces zwrotu sprzętu poleasingowego w przypadku sprzętu IT (kwestia ochrony danych)? Leasingobiorca zobowiązany jest do wykupu sprzętu na koniec okresu finansowania. W przypadku windykacji sprzętu, sprzęt przywracany jest do ustawień fabrycznych. #### Czy jest możliwy leasing quada bez homologacji? EFL finansuje quady zarówno rejestrowane (z homologacją na jazdę po drogach publicznych) jak i nierejestrowane (bez homologacji na jazdę po drogach publicznych). #### Czy mogę wziąć w leasing hulajnogę elektryczną? Tak, istnieje możliwość leasingowania hulajnogi elektrycznej. #### Czy są ograniczenia w pojemności motocykli, które mogę leasingować? Nie ma ograniczeń. #### Jaki jest minimalny czas funkcjonowania firmy, aby móc ubiegać się o leasing maszyny w EFL? W EFL udzielamy leasingu firmom, które istnieją na rynku co najmniej 6 miesięcy. #### Czy EFL sfinansuje leasing maszyny z zagranicy? Tak – finansowanie w ramach procedury WNT. #### Czy można dokonać cesji umowy leasingu kapitałowego? Umowa leasingu finansowego, zgodnie z przepisami ustawy z dnia 11 marca 2004 o podatku od towarów i usług, stanowi dostawę, a nie usługę. W konsekwencji w dacie zawarcia takiej umowy, Leasingodawca wystawia fakturę na pełną kwotę wartości umowy. Z tego też względu niemożliwe jest przeniesienie praw i obowiązków wynikających z takiej umowy na inny podmiot. #### Jakie dokumenty są niezbędne do przeprowadzenia cesji? Dokumenty do przeprowadzenia cesji znajdziesz na stronie obsługa umowy. #### Czy można otrzymać dokumenty na kilka dni przed datą zakończenia umowy z harmonogramu? Data na fakturze Ze względu na przepisy prawne, nie można wystawić faktury sprzedaży z datą wcześniejszą niż data wynikająca z umowy leasingowej (bez względu na moment dokonania płatności). Zmiana daty zakończenia umowy jest możliwa w ramach wcześniejszego zakończenia umowy, które podlega osobnym regulacjom. #### Gdzie mogę złożyć reklamację? W celu zgłoszenia reklamacji prosimy o kontakt mailowy: reklamacje@efl.com.pl, telefoniczny: 801 404 444 lub pisemny na adres korespondencyjny: Europejski Fundusz Leasingowy SA ul. Legnicka 48 bud. C-D, 54-202 Wrocław Zapraszamy również na stronę: efl.pl/pl/obsluga-klienta/reklamacje #### Czy można zmienić limit na Karcie Paliwowej? Tak. Dostępnych jest kilka limitów w zależności od kategorii Klienta, rodzaju pojazdu i historii płatniczej. Należy zalogować się na Portalu KlientEFL i złożyć „Wniosek o zmianę parametrów Karty Paliwowej”. #### Jak odzyskać PIN do Karty Paliwowej? Z numeru telefonu przypisanego do usługi Portal KlientEFL należy wysłać SMS na numer 609 808 404 o treści PIN AB12312 (w miejsce AB12312, podać nr rejestracyjny pojazdu). W ciągu 1 minuty wróci SMS z numer PIN. #### Czy zostanę powiadomiony o tym, że została dla mnie wystawiona eFaktura? Tak. Wystarczy w portalu odznaczyć wybraną formę powiadomienia (sms, mail, komunikat) za pośrednictwem zakładki „Komunikaty”, a następnie „Kanały komunikacji”. Jeśli włączona jest opcja wysyłania eFaktury na e-mail, pliki .pdf zostaną przekazane na wskazane adresy w osobnej wiadomości. Adresy można modyfikować poprzez portal. #### Jak aktywować usługę eFaktura? Aktywuj usługę eFaktura wybierając jeden z poniższych sposobów: zadzwoń na Infolinię: 801 404 444 złóż wniosek „Zamów eFakturę” bezpośrednio w Portalu KlientEFL http://klient.efl.com.pl napisz e-maila załączając skan wypełnionej i podpisanej zgody na adres e-mail: eFaktura@efl.com.pl. wyślij wypełnioną zgodę pocztą na adres: Europejski Fundusz Leasingowy SA ul. Legnicka 48 bud. C-D, 54-202 Wrocław #### Jak aktywować usługę Portal KlientEFL? Aktywuj Portal KlientEFL wybierając jeden z poniższych sposobów: napisz e-maila, podając nr umowy i nr telefonu komórkowego, na adres: klientEFL@efl.com.pl zadzwoń na Infolinię: 801 404 444 #### W jakim terminie odsyłany jest protokół lub weksel do Klienta? Odesłanie protokołu lub weksla na wniosek Klienta następuje w terminie 30 dni od zakończenia umowy leasingu. #### Jakim listem wysyłany jest weksel? Weksel Weksel wysyłany jest listem poleconym ZPO. #### Czy dokumenty rejestrowe EFL są ogólnodostępne? Tak Są to dokumenty ogólnodostępne, które można także pobrać samodzielnie tutaj. #### Czy podczas trwania umowy można otrzymać oryginał świadectwa homologacji? Podczas trwania umowy Klient może otrzymać kopię świadectwa homologacji, oryginalny dokument jest wydawany po zakończeniu umowy na wniosek Klienta. #### Na jaki okres jest wystawiane upoważnienie? Standardowy okres Standardowy okres na jaki wystawiane jest upoważnienie do wyjazdu za granicę to 1 miesiąc. Wydanie dokumentu na dłuższy okres wymaga indywidualnej decyzji EFL. #### W jakich językach może zostać wystawione upoważnienie? upoważnienie do wyjazdu za granicę w językach obcych Upoważnienie może być wystawione w języku: polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, rosyjskim. #### Jakie informacje mogą zostać zawarte na dokumencie opinii? Zawartość opinii o Kliencie: wartość ofertowa wszystkich podpisanych z firmą umów wartość pozostałego do spłaty kredytu wysokość miesięcznych czynszów ilość aktywnych umów ilość rozwiązanych umów data zakończenia ostatniej umowy numery aktywnych umów. #### Czy istnieje możliwość rozłożenia noty obciążającej na raty? Tak Istnieje możliwość rozłożenia noty obciążającej na raty. Maksymalnie możemy rozłożyć zobowiązanie Klienta na 12 rat. Leasingobiorca powinien złożyć pisemny wniosek ze swoją propozycją ilości rat. Decyzja wydawana jest indywidualnie. #### Czy Leasingobiorca może wykupić wrak pojazdu? Wykup wraku pojazdu Jeśli Klient zainteresowany jest zakupem wraka, powinien przekazać taką informację na stosownym wniosku w dniu zgłoszenia szkody do EFL Finance: tel. 801 08 07 07 lub 71 7693131. W przeciwnym razie wrak zostanie sprzedany firmie partnerskiej. #### W jaki sposób jest rozliczana umowa po szkodzie całkowitej? Umowa jest rozliczana w następujący sposób: RU = O + SW – Z gdzie: RU – końcowe rozliczenie umowy; O – wypłacone odszkodowanie z zakładu ubezpieczeń; SW – kwota uzyskana ze sprzedaży wraka netto (w przypadku kasacji); Z – zobowiązania Klienta, na które składają się: wartość dotychczas niewyfakturowanych, zdyskontowanych czynszów leasingowych, pełna wartość depozytu (jeśli Klient depozyt miał płatny w ratach, suma dotychczas wpłaconego depozytu jest zwracana Klientowi lub jest zaliczana na poczet innych zaległości). Jeżeli rozliczenie umowy jest > 0, czyli odszkodowanie i kwota ze sprzedaży wraka przewyższają zobowiązanie, Leasingobiorca otrzymuje notę uznaniową (zwrot na konto Klienta). W takim przypadku wysyłana jest informacja do Klienta z podanym rozliczeniem oraz prośbą o podanie aktualnego numeru konta w celu zwrócenia należnej Klientowi kwoty. Jeżeli rozliczenie umowy jest < 0, czyli odszkodowanie i kwota ze sprzedaży wraka nie wystarczą na pokrycie zobowiązania Klienta, Leasingobiorca otrzymuje notę obciążającą (Klient dopłaca). W takim przypadku wysyłana jest informacja do Klienta z podanym rozliczeniem oraz wezwaniem do zapłaty. Mogą wystąpić przypadki, w których: Klient nie uregulował płatności, na które zostały wystawione faktury/noty przed dniem zaistnienia szkody (faktury czynszowe, opłaty dodatkowe, noty odsetkowe); i/lub W dniu zakończenia umowy zostaną wystawione faktury/noty za naliczone i dotychczas niewyfakturowane należności (opłaty dodatkowe, noty odsetkowe). W takiej sytuacji w końcowym rozliczeniu zobowiązania te są brane pod uwagę: Nota uznaniowa – z kwoty należnej Klientowi kompensowane są zobowiązania (kwota wynikająca z noty uznaniowej pomniejszana jest o zobowiązania; jeśli kwota dodatkowych zobowiązań przewyższa kwotę noty uznaniowej, Klient jest wzywany do zapłaty różnicy); Nota obciążająca – do kwoty noty obciążającej dodawana jest kwota wynikająca z dodatkowych zobowiązań. #### Jak w najszybszy sposób wcześniej zakończyć umowę leasingową? Klienci posiadający aktywną usługą Portal KlientEFL mogą złożyć wniosek o wcześniejsze zakończenie umowy leasingowej po zalogowaniu do Usługi. Klienci nie posiadający Portalu KlientEFL, mogą złożyć wniosek mailowo lub telefonicznie. Wnioski złożone przez Portal są realizowane priorytetowo. Dodatkowo Portal KlientEFL umożliwia bezpłatne podejrzenie kwot jakie należy wpłacić oraz dokumentów jakie należy odesłać, aby zakończyć umowę. #### Czy osoba trzecia może wykupić sprzęt z umowy leasingowej? Tak Leasingobiorca może wskazać podmiot trzeci (konsumenta lub firmę), która wykupi sprzęt z umowy leasingowej. W takim przypadku sprzęt podlega wycenie (ustalana jest jego wartość rynkowa, którą następnie porównuje się ze zobowiązaniem pozostałym do spłaty z umowy). Ceną sprzedaży dla osoby 3 jest kwota wyższa spośród zobowiązania pozostałego do spłaty z umowy i ustalonej wartości rynkowej. #### Kiedy można wcześniej zakończyć umowę z wykupem sprzętu? Każdą umowę leasingową można wcześniej zakończyć, jednak kwota za jaką będzie mógł wykupić sprzęt leasingobiorca jest zależna od rodzaju umowy. Leasing kapitałowy W leasingu kapitałowym (finansowym) leasingobiorca może zakończyć umowę wcześniej i w każdym przypadku ceną sprzedaży jest kwota pozostała do spłaty z umowy (wynikająca ze zdyskontowania przyszłych rat i powiększenia ich o opłatę za przeniesienie prawa własności). Leasing operacyjny W leasingu operacyjnym leasingobiorca może zakończyć umowę wcześniej, jednak cena sprzedaży za jaką zostanie przeniesione prawo własności do przedmiotu umowy jest zależna od tego ile czasu trwa dana umowa. Zgodnie z ustawą podatkową, leasing operacyjny musi trwać przynajmniej 40% normatywnego okresu amortyzacji sprzętu (to oznacza, że np. w przypadku samochodów osobowych, których roczna stawka amortyzacji wynosi 20%, umowa będzie nazwana leasingową jeśli będzie trwała przynajmniej 2 lata: 2 x 20% = 40%). Zatem jeśli wcześniejsze zakończenie umowy z wykupem sprzętu przez leasingobiorcę nastąpi po upływie 40% normatywnego okresu amortyzacji, wówczas ceną sprzedaży jest kwota pozostała do spłaty z umowy (wynikająca ze zdyskontowania przyszłych rat i powiększenia ich o cenę wykupu). Jeśli wcześniejsze zakończenie umowy z wykupem sprzętu przez leasingobiorcę nastąpi przed upływem 40% normatywnego okresu amortyzacji, wówczas sprzęt podlega wycenie (ustalana jest jego wartość rynkowa, którą następnie porównuje się ze zobowiązaniem pozostałym do spłaty z umowy). Cena sprzedaży to kwota wyższa spośród zobowiązania pozostałego do spłaty z umowy i ustalonej wartości rynkowej. #### Czy mogę zmienić sposób wysyłki dokumentów zakończeniowych? Tak Na deklaracji wykupu przedmiotu leasingu należy odznaczyć opcję „kurier” (płatna przy odbiorze). #### Jakie są prawa Klienta z tytułu rękojmi? Prawa Klienta Klient może samodzielnie dochodzić wszelkich praw z tytułu rękojmi i gwarancji, w tym występować do sądu, i to bez potrzeby uzyskiwania od EFL odrębnego pełnomocnictwa w tym zakresie. Wynika to z faktu, iż z chwilą zawarcia przez EFL umowy sprzedaży z Dostawcą, z mocy ustawy przechodzą na Klienta uprawnienia z tytułu wad Sprzętu przysługujące EFL względem Dostawcy, z wyjątkiem uprawnienia odstąpienia przez EFL od umowy z Dostawcą. #### Jakie są warunki wymiany gwarancyjnej sprzętu? Wymiana sprzętu w ramach gwarancji wymaga zgody dostawcy. #### Czy każda modyfikacja przedmiotu leasingu wymaga zgody EFL? Tak Każdorazowo zgodę na doposażenie wydaje EFL, niezależnie od kosztu doposażenia. #### Na jaki czas jest zawierana umowa podnajmu? Umowa podnajmu zawierana jest na cały okres trwania umowy leasingowej. Rezygnacja z umowy podnajmu jest możliwa na dowolnym etapie trwania umowy leasingu. #### Na kogo wystawiane są faktury po zawarciu umowy podnajmu? Stroną umowy pozostaje nadal dotychczasowy Leasingobiorca, dlatego faktury czynszowe wystawiane są w dalszym ciągu na Leasingobiorcę. Leasingobiorca ma prawo refakturować fakturę czynszową na podnajemcę. #### Jakie rodzaje zmian wymagają podpisania aneksu? Zmiany wymagające podpisania aneksu: przekształcenie spółki zmiana składu osobowego w spółkach osobowych połączenie spółek podział spółki raport przedsiębiorstwa do spółki (Spółka Cywilna do Spółki Jawnej, Jednoosobowa Działalność (OF) do Spółki Cywilnej, Spółki Jawnej, Spółki Komandytowej, Spółki Partnerskiej) połączenie spółdzielni likwidacja Zakładów Budżetowych oraz Gospodarstw Pomocniczych przekształcenie jednoosobowej działalności w spółkę z o.o. lub akcyjną. #### Jak krok po kroku przebiega zmiana podmiotowa umowy leasingowej? Schemat postępowania przy przejęciu umowy leasingu: przesłanie wniosku o zmianę podmiotową przez dotychczasowego Leasingobiorcę ze wskazaniem firmy przejmującej i uzasadnieniem cesji przesłanie do EFL kompletu wymaganych dokumentów przez Przejmującego przekazanie sprawy do zaopiniowania przez analityków przeprowadzenie wizji lokalnej u Przejmującego wysłanie dokumentów do podpisania do Leasingobiorcy i Przejmującego otrzymanie podpisanych dokumentów – sprawdzenie poprawności podpisów, wpłat itp. zakończenie cesji, zmiana Leasingobiorcy odesłanie dokumentów podpisanych przez EFL do Przejmującego i Leasingobiorcy. #### Jak w najszybszy sposób zmienić dane firmy? Klient posiadający aktywną usługą Portal KlientEFL może zmienić dane firmy po zalogowaniu do Usługi. Klient nie posiadający Portalu KlientEFL może złożyć wniosek mailowo lub telefonicznie. #### Jakie rodzaje zmian danych nie wymagają podpisania aneksu? zmiana nazwy firmy zmiana adresu siedziby zmiana reprezentacji Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością zmiana adresu korespondencyjnego zmiana numeru telefonu, fax’u, e-mail zmiana osób kontaktowych zmiana numeru konta bankowego. #### W jakim terminie należy złożyć wniosek o rozłożenie depozytu na raty, żeby mógł być pozytywnie rozpatrzony? Wniosek należy złożyć co najmniej miesiąc przed terminowym zakończeniem umowy. #### Jaka jest minimalna kwota depozytu, którą można rozłożyć na raty? Minimalna kwota depozytu to: 5000 PLN netto. #### Jakie zmiany harmonogramu są dostępne? Zmiany, które nie powodują wydłużenia umowy leasingu: skrócenie umowy nadpłata części kapitału obniżenie rat (do kwoty nie mniejszej, niż odsetki) zmiana wysokości depozytu (z większego na mniejszy) #### Jakie są warunki skorzystania z Leasingu Swobodnego? Leasing Swobodny jest dostępny dla umów zawieranych na stopie zmiennej w PLN, o wartości finansowanego przedmiotu netto do 500.000 PLN. Z aktywną Usługą Portal KlientEFL. Zmianę w harmonogramie można dokonać już po 6 miesiącach terminowego spłacania rat umowy. #### Czy do zmiany terminu płatności konieczne jest podpisanie dodatkowych dokumentów? Tak Ta usługa wiąże się z koniecznością sporządzenia aneksu w formie pisemnej. #### Czy istnieje możliwość dokonania zmiany terminu płatności rat w obrębie dwóch miesięcy? Nie Zmiana terminu płatności może być zrealizowana wyłącznie w ramach jednego miesiąca (tj.: np. z 1 listopada na 15 listopada lub z 29 stycznia na 13 stycznia). #### Jak w najszybszy sposób otrzymać harmonogram w rozbiciu na kapitał i odsetki? Klienci posiadający aktywną usługą Portal KlientEFL mogą pobrać aktualny harmonogram po zalogowaniu do Usługi. Klienci nie posiadający Portal KlientEFL, mogą złożyć wniosek mailowo lub telefonicznie. #### Czy zmiana terminu płatności raty może powodować wydłużenie umowy leasingu? W miesiącu następującym po dokonaniu zmiany wymagana jest płatność dwóch rat leasingowych, W związku z czym nie następuje wydłużenie umowy leasingu. #### Czy mogę dostać fakturę zbiorczą w formie eFaktury? Faktura zbiorcza Jeśli masz usługę Portal KlientEFL i aktywną usługę eFaktura, to faktura zbiorcza spowoduje wyłączenie usługi eFaktura. #### W jaki sposób wysyłamy duplikat faktury? W przypadku aktywnej usługi eFaktura duplikat faktury zamieszczamy tego samego dnia na Portalu KlientEFL*. Gdy usługa nie jest aktywna, duplikat faktury wysyłamy listem ekonomicznym (zwykłym) w następnym dniu roboczym*. *Nie dot. dokumentów wystawionych w KSeF. #### W jakim terminie zostanie wystawiony duplikat faktury? Duplikat faktury jest wystawiany maksymalnie w ciągu 2 dni roboczych od daty zgłoszenia informacji o zagubieniu dokumentu. ### A-Z Index Posts #### Czas trwania umowy leasingu W EFL czas trwania umowy leasingu określa leasingobiorca. im dłuższy jest okres, na jaki zawiera się umowę, tym niższa miesięczna rata czynszu w EFL umowy zawierane są na okres nie krótszy niż 12 miesięcy i nie dłuższy niż 9 lat czas trwania umowy zależy od klasy i rodzaju sprzętu w przypadku leasingu operacyjnego czas trwania umowy nie może być krótszy niż 40% normatywnego okresu amortyzacji (np. dla samochodów, które mają stawkę amortyzacji równą 20%, jest to okres 24 miesięcy) #### Czynsz inicjalny Czynsz inicjalny to inaczej udział własny przedsiębiorcy wnoszony przy zawieraniu umowy leasingu operacyjnego. #### Czynsze leasingowe Czynsze leasingowe są to comiesięczne opłaty, które w czasie trwania umowy wpłacane są na rzecz spłaty leasingu. Wysokość czynszów w poszczególnych miesiącach jest określona w umowie, ale to przedsiębiorca decyduje czy korzysta z: czynszów równomiernych (równe, comiesięczne opłaty) harmonogramu indywidualnego, w którym sam może ustalić wysokość czynszów, np. ze względu na sezonowość swojej działalności. Dowiedz się więcej o Leasingu Swobodnym #### Depozyt gwarancyjny Depozyt gwarancyjny służy zabezpieczeniu ewentualnych roszczeń związanych z nienależytym wykonywaniem umowy leasingu operacyjnego. W przypadku braku takich okoliczności depozyt jest zwracany leasingobiorcy z chwilą rozwiązania umowy. depozyt gwarancyjny wpłacany jest przez leasingobiorcę z ostatnim czynszem leasingu, wraz z udziałem własnym lub w rozbiciu na poszczególne czynsze leasingu wysokość  depozytu ustalana jest przy zawieraniu umowy leasingu. depozyt gwarancyjny ma charakter zwrotny, dlatego nie jest dla leasingobiorcy kosztem uzyskania przychodu jeśli przedsiębiorca zdecyduje się wykupić przedmiot leasingu po zakończeniu umowy, kwota depozytu przeznaczana jest na poczet ceny nabycia #### Dokumenty potrzebne do zawarcia umowy leasingu Dokumenty potrzebne do zawarcia umowy leasingu – w zależności od formy prawnej firmy: umowa spółki lub w przypadku spółki cywilnej – umowa spółki ze wszystkimi aneksami zaświadczenie o numerze REGON i NIP z Urzędu Skarbowego: zaświadczenie o braku zaległości wobec budżetu oraz zaświadczenie o obrotach lub dochodzie brutto za ostatnie 12 miesięcy (ewentualnie odpowiednie dokumenty PIT lub CIT z poświadczeniem ich przyjęcia przez Urząd Skarbowy). W przypadku zawierania umowy leasingu o wyższej wartości leasingobiorca składa dodatkowo formularze F-01, F-02 umowy leasingu w EFL można zawierać również w procedurach uproszczonych, wówczas część wyżej wymienionych dokumentów jest pomijana (w zależności od procedury w której następuje zawarcie umowy) #### Leasing Leasing jest to umowa, na mocy której strona finansująca oddaje do odpłatnego używania środki trwałe lub wartości niematerialne i prawne drugiej stronie – zwanej korzystającym. #### Leasing finansowy Leasing finansowy w przeciwieństwie do operacyjnego zalicza przedmiot do składników majątku leasingobiorcy. W związku z tym, to przedsiębiorca sam dokonuje odpisów amortyzacyjnych. Podatek VAT od rat leasingowych płatny jest z góry za cały okres trwania umowy leasingu. w leasingu finansowym opłaty leasingowe stanowią jego koszt, ale tylko części odsetkowej. część kapitałowa traktowana jest jak kapitał przy operacji kredytowej i obniża zysk po opodatkowaniu u leasingobiorcy. po zakończeniu umowy leasingobiorca ma obowiązek nabycia przedmiotu na określonych w niej warunkach. #### Leasing operacyjny Leasing operacyjny jest umową, której przedmiot jest zaliczany do składników majątku leasingodawcy i przez niego amortyzowany. przedsiębiorca ma prawo zaliczania wszelkich opłat leasingowych do kosztów uzyskania przychodu, o ile spełnione są także inne warunki określone przepisami prawa podatkowego. po zakończeniu umowy leasingobiorca ma możliwość nabycia jej przedmiotu na określonych w niej warunkach. #### Leasingobiorca Leasingobiorca to osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, a posiadająca zdolność prawną. leasingobiorcami mogą być m.in. przedsiębiorcy, rolnicy oraz osoby reprezentujące wolne zawody w kodeksie cywilnym leasingobiorca nazywany jest korzystającym #### Minimalna i maksymalna wartość przedmiotu leasingu Minimalna wartość przedmiotu umowy leasingu wynosi 1000 zł lub równowartość tej kwoty wyrażoną w walucie obcej. Przeliczenie następuje wg kursu średniego danej waluty ogłoszonego przez NBP z dnia roboczego, poprzedzającego zawarcie umowy (dokonana dostawy lub wykonania usługi) Maksymalna wartość przedmiotu umowy leasingu nie ogranicza się górnej wartości przedmiotu leasingu #### Płatność czynszów Czynsze leasingu, podobnie jak raty kredytu opłaca się co miesiąc. termin płatności czynszów leasingu jest dochowany, jeżeli płatność dotrze na rachunek leasingodawcy najpóźniej w dniu określonym w umowie w przeciwnym wypadku następuje opóźnienie, za które leasingodawcy przysługują odsetki najwygodniejszą metodą jest dokonywanie przelewów z odpowiednim wyprzedzeniem, uwzględniającym czas faktycznego przepływu pieniędzy #### Poręczenie umowy leasingu Występowanie poręczyciela nawet w przypadku zachowanej zdolności kredytowej powoduje obniżenie ryzyka leasingobiorcy. poręczenie umowy leasingu ma odzwierciedlenie w korzystniejszych dla przedsiębiorcy warunkach finansowych. przy umowie zawieranej z EFL  posiadanie poręczyciela jest wymagane, jeżeli leasingobiorca nie ma zachowanej zdolności leasingowej lub jeśli działa krócej niż 6 miesięcy. #### Prawo własności Prawo własności przedmiotu leasingu należy do leasingodawcy. leasingobiorca używa sprzętu zgodnie z jego przeznaczeniem w sposób określony w umowie prawo własności może zostać przeniesione dopiero po zakończeniu umowy, za cenę w niej określoną. Warunkiem jest uregulowanie przez leasingobiorcę wszystkich należności wynikających z zakończonej umowy. #### Przedmiot leasingu Przedmiotem leasingu może być praktycznie każda rzecz lub prawo majątkowe. najczęściej leasingowane są samochody (ciężarowe, dostawcze i osobowe), maszyny produkcyjne, sprzęt komputerowy, urządzenia biurowe, oraz linie produkcyjne #### Ubezpieczenie przedmiotu leasingu Ubezpieczenie pojazdu pokrywa leasingobiorca. w przypadku skorzystania z ubezpieczeń EFL przedsiębiorca może wliczyć składki w czynsze leasingu przedsiębiorca ma możliwość wyboru ubezpieczenia pojazdu od wartości netto lub brutto ubezpieczenia EFL zapewniają ochronę w wielu wariantach: komunikacyjne, GAP, assistance, majątkowe, prawne, turystyczne #### Zabezpieczenie umowy leasingu Gdy przedsiębiorca nie posiada wystarczającej zdolności kredytowej, leasingobiorca może wymagać zabezpieczenia umowy. jedną z form zabezpieczenia umowy leasingu może być poręczyciel. innym zabezpieczeniem jest weksel, który leasingobiorca podpisuje przy zawieraniu umowy. Zabezpieczenie to nie jest wymagane w przypadku Klientów o odpowiednio długiej historii współpracy z EFL. #### Zmiana leasingobiorcy w czasie trwania umowy Umowę zawieraną w EFL można przenieść na innego leasingobiorcę. zmiana podmiotowa (cesja) dla umów zawartych od 01.01.2013 może nastąpić w obrębie jednej umowy leasingowej. Warunki finansowe oraz okres trwania umowy nie ulegają wówczas zmianie. cesja dla umów zawartych przed tym okresem polega na rozwiązaniu dotychczasowej umowy i podpisaniu nowej na nowych warunkach finansowych. ### Wpisy #### „Każdy leasing powinien być tak elastyczny” – rusza kampania EFL W jesiennej kampanii EFL oferuje przedsiębiorcom elastyczne rozwiązania z pewnym partnerem – na niepewny czas. „Każdy leasing powinien być tak elastyczny” obejmuje dwie oferty promocyjne – Łatwy start i UżywaneOK. Łatwy start to oferta, która uwzględnia indywidualnie ustalony harmonogram spłat, w którym 3 pierwsze raty zostaną obniżone o 50% w porównaniu do wysokości rat wynikających z harmonogramu równomiernego. Pozostała kwota finansowania rozłożona jest według harmonogramu równomiernego. Z oferty mogą skorzystać zarówno obecni, jak i nowi klienci EFL zainteresowani nabyciem nowych i używanych aut osobowych i dostawczych oraz maszyn i urządzeń.  Przedsiębiorcy zainteresowani nabyciem używanego sprzętu (samochody osobowe i dostawcze, maszyny i urządzenia)  mogą skorzystać z oferty  UżywaneOK. W ramach promocji EFL oferuje bezpłatną wycenę zewnętrzną sprzętu. Oferta podobnie jak Łatwy start skierowana jest do obecnych i nowych klientów EFL. Promocje się nie łączą.  – Dzięki naszym Klientom i Partnerom, z sukcesem działamy na rynku od 29 lat. Finansowaliśmy ich inwestycje w czasie koniunktury i wraz z nimi budowaliśmy nasz biznes. Rok 2020 postawił przed nami, naszymi klientami, ale i całą gospodarką, wyzwania, których jeszcze rok temu nikt się nie spodziewał. Największym i jednocześnie naszym głównym celem było wsparcie klientów i pomoc w przetrwaniu najtrudniejszego okresu – lockdownu. Klienci otrzymali wsparcie w postaci wakacji leasingowych czy Leasingu Swobodnego. W jesiennej kampanii  postanowiliśmy dodatkowo wesprzeć tych przedsiębiorców, którzy planują inwestycje. Podpowiadamy im, jak bezpiecznie sfinansować nowy i używany sprzęt oraz dajemy możliwość elastycznego finasowania. Chcemy nadal być dla naszych Klientów partnerem w biznesie, w szczególności w tym trudnym covidowym czasie – powiedziała Ewa Kadziewicz, dyrektor departamentu marketingu w EFL. Kampania EFL potrwa do 31 grudnia 2020 roku. Promocja kampanii zaplanowana jest w mediach społecznościowych, online, kanałach direct i offline. #### „Zielona droga” za droga dla MŚP. 87 proc. firm rezygnuje z OZE przez koszty Na rozwój odnawialnych źródeł energii w segmencie MŚP największy wpływ ma koszt zielonej inwestycji. Jego znaczenie jest jednak coraz mniejsze wraz ze wzrostem wielkości przedsiębiorstwa, na rzecz możliwej do wyprodukowania energii – wynika z raportu EFL „Zielona energia w MŚP. Pod lupą”. To właśnie wysokie koszty początkowe instalacji, w opinii 87 proc. mikro, małych i średnich firm, najbardziej hamują ich decyzje o inwestycji w OZE. 8 na 10 przedsiębiorców do wejścia na „zieloną drogę” zniechęca zbyt długi okres zwrotu, a ponad połowę brak lub niska kwota dofinansowania. – Największy wpływ na decyzję o inwestycji w instalację energii odnawialnej ma cena początkowa. Możliwa do wyprodukowania ilość energii schodzi na dalszy plan. Jednak im większa firma i tym samym większe zapotrzebowanie na prąd, tym mniejsze znaczenie ma koszt, a większe – ilość zielonej energii, jaką można dzięki danej instalacji wyprodukować. Dla 94 proc. mikrofirm ten czynnik ma bardzo mały wpływ, podczas gdy dla ponad połowy średnich – umiarkowany. Trwająca pandemia może jednak sporo namieszać i na tym rynku. Wiele firm wstrzyma się z dodatkowymi inwestycjami, w tym z OZE, które w piramidzie podstaw nie zajmują miejsca w czołówce i są ujmowane jako dodatkowy koszt. Tymczasem należy wziąć pod uwagę, że fotowoltaika to inwestycja, która zwróci się w przyszłości i przyniesie znaczne oszczędności. A wskazywany koszt początkowy instalacji można znacznie zmniejszyć, korzystając ze wsparcia finansowego, które przygotowaliśmy w EFL – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL S.A. Zielone hamulce W najnowszym raporcie „Zielona energia w MŚP. Pod lupą” EFL zidentyfikował trzy największe bariery hamujące decyzje przedsiębiorców o inwestycjach w OZE. W opinii 87 proc. zapytanych są to zbyt wysokie koszty początkowe, 79 proc. – długi okres zwrotu z inwestycji, a ponad połowę firm (56 proc.) hamuje zbyt niska kwota lub brak dofinansowania. Mikrofirmy zdecydowanie częściej niż pozostali badani wskazują, że wydatki na energię stanowią zbyt małą część kosztów, aby inwestować w OZE. Natomiast wraz ze wzrostem wielkości firmy przedsiębiorcy częściej wskazywali na skomplikowane procedury i regulacje prawne oraz brak wiedzy i miejsca do zamontowania instalacji energii odnawialnej. Zielone motywatory Pieniądze z jednej strony hamują przechodzenie MŚP na zieloną energię, z drugiej, mogą przyczynić się do przyspieszenia tego procesu. TOP3 czynników, które przekonałyby firmy do decyzji o własnych instalacjach OZE, stanowią zachęty finansowe. 7 na 10 przedsiębiorców oczekuje łatwiejszego dostępu do finansowania, 6 na 10 – tańszych technologii, a blisko połowa – wyższych dopłat. Najmniejsze przedsiębiorstwa najczęściej wskazywały na łatwiejszy dostęp do finansowania, natomiast wraz z wielkością firmy rośnie rola wsparcia w finansowaniu inwestycji. – Z perspektywy przedsiębiorcy, który dzięki fotowoltaice może częściowo zrezygnować z coraz droższej energii z sieci, energetyka słoneczna jest już konkurencyjnym rozwiązaniem. Nawet teraz, kiedy ekoświadomość w Polsce nie jest jeszcze w pełni powszechna. Odnawialne źródła energii są konkurencyjne cenowo w stosunku do energii konwencjonalnej, pochodzącej w Polsce w 75% z węgla. Można się zatem spodziewać istotnego przyrostu mocy w fotowoltaice. Przyczyna jest prosta – chodzi nie tyle o ekologię, chociaż ona też jest ważna, co o oszczędności, które dzięki OZE przedsiębiorcy mogą osiągać – zwraca uwagę Marcin Ścigan, aktualnie zastępca dyrektora departamentu ds. OZE w Ministerstwie Klimatu, a poprzednio kierownik ds. OZE z Forum Energii. Zapraszamy do zapoznania się z pełnym raportem EFL „Zielona energia w MŚP. Pod lupą”: https://media.efl.pl/reports/16870. #### #Jedenodemnie – pracownicy Grupy Credit Agricole rozliczają 1 proc. podatku Pracownicy Grupy EFL i banku Credit Agricole zgłosili ponad 40 inicjatyw, na które można przeznaczyć 1 proc. podatku, rozliczając PIT za 2020 r. Kampania #jedenodemnie ma na celu mobilizację do przekazywania 1%, okazuje się bowiem, że wciąż spora grupa Polaków nie wykorzystuje tego sposobu pomagania. Chcemy to zmienić! Ten 1% to dla niektórych bardzo wiele, dlatego jako Grupa Credit Agricole włączamy się do akcji. JAK? Sprawdź na liście fundacji OPP, jakie organizacje i jakie potrzeby zgłosili pracownicy Grupy EFL i CABP. Pamiętaj o stronie https://www.niw.gov.pl/opp/wykaz-opp/ na której sprawdzisz, czy dana organizacja jest uprawniona do otrzymania 1% podatku. Podczas wypełniania zgłoszenia rozliczenia PIT za 2020 r., wpisz w odpowiednią rubrykę numer KRS wybranej Organizacji Pożytku Publicznego i cel szczegółowy (jeśli jest podany). Wysyłając rozliczenie do urzędu skarbowego – pomyśl sobie #jedenodemnie:)   #### 1 na 10 przedsiębiorców korzysta z faktoringu. Eurofactor Polska ze 104% dynamiką w pierwszym półroczu 2017 roku. Rynek usług faktoringowych w Polsce w pierwszym półroczu tego roku zanotował 13,6 proc. wzrost w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Ponad rynkową i rekordową dynamikę – 104 proc. r/r – wypracował Eurofactor Polska S.A. Na rosnącą rolę faktoringu wskazuje „Barometr EFL” na II kwartał br. Wynika z niego, że z usług firm faktoringowych korzysta już co dziesiąty przedsiębiorca z sektora MŚP. – Zarówno wypracowane przez firmy faktoringowe wyniki jak i cykliczne badania „Barometru EFL” wskazują na rosnącą rolę faktoringu jako instrumentu finansowania zewnętrznego. Faktoring, obok kredytu bankowego, powoli staje się jedną z podstawowych form pozyskania środków finansowych w przedsiębiorstwach. Jest też zabezpieczeniem przed ryzykiem braku spłaty od odbiorców firmy i utratą płynności finansowej przez przedsiębiorców. Z badania wynika, że po faktoring najczęściej sięgają przedstawiciele firm przemysłowych i budowlanych. Najczęściej wybierają oni faktoring pełny (krajowy) – mówiStanisław Atanasow prezes zarządu Eurofactor Polska SA. Z „Barometru EFL” wynika, że w II kwartale 2017 roku z usług firm faktoringowych korzystało blisko 10 proc. (9,9 proc.) przedsiębiorców, podczas gdy w I kw. br. taką deklarację złożyło 7,3 proc., a w ostatnim kwartale roku ubiegłego 6,4 proc. Z badania wynika, że po faktoring najczęściej sięgajją firmy średnie. W firmach zatrudniachacych od 50 do 249 pracowników nadal dominują środki własne (89,2 proc.), kredytem posiłkuje się 54 proc. przedsiębiorców, leaisngiem niemal 72 proc.,  a po faktoring sięga aż 25,8 proc. firm. To pokazuję, że rynek usług faktoringowych ma duży potencjał i kolejne lata powinny być dlaszym okresem dynamicznego rozwoju faktoringu w Polsce. Eurofactor Polska S.A. w pierwszych sześciu miesiącach roku sfinansował wierzytelności na kwotę 941 mln zł, a liczba obsłużonych faktur w omawianym okresie zwiększyła się o 56 proc. Zrzeszone w Polskim Związku Faktorów (PZL) firmy, w pierwszym półroczu 2017 roku sfinansowały blisko 4 mln faktur na łączną kwotę  83,6 mld zł. Z usług faktoringowych w tym okresie skorzystało 8,1 tys. klientów. #### 1 na 3 auta elektryczne w Polsce jeździ w leasingu Z najnowszych danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) wynika, że liczba pierwszych rejestracji aut elektrycznych w 2018 roku wyniosła 1176 sztuk. Właścicielami niemal dwóch trzecich z nich (63 proc.) zostały firmy, wśród których połowa to firmy leasingowe i CFM. Eksperci EFL zwracają uwagę, że jeśli elektromobilność ma w Polsce nabrać tempa, nie może odbyć się to bez udziału przedsiębiorstw i ich edukacji w zakresie metod finansowania i zakupu pojazdów elektrycznych. – Sprzedaż nowych pojazdów w Polsce od wielu lat jest napędzana przez zakupy firmowe. W ubiegłym roku w Polsce, jak wynika z danych PZPM, ponad 70 proc. nowych samochodów osobowych zostało kupionych przez firmy, wśród których leasingodawcy i firmy CFM to aż 68 proc. Rynek aut elektrycznych rozwija się w podobny sposób i zakładamy, że nie zmieni się to w najbliższej przyszłości. Dlatego rząd we współpracy z instytucjami finansowymi powinien postawić na edukację w zakresie metod finansowania pojazdów elektrycznych. Ten model mobilności tworzy zupełnie nowy ekosystem użytkowania i korzystania z pojazdu, w którym nowoczesne formy finansowania, np. możliwość leasingu samej baterii, mogą mieć decydujące znaczenie, jeśli chodzi o ekonomiczny sens zmiany dominującego obecnie spalinowego środka transportu na elektryczny. W krajach zachodnich nawet 75 proc. samochodów elektrycznych jest leasingowana lub wynajmowana. W Polsce wskaźnik ten jest sporo niższy, co pokazuje że ten segment rynku ma bardzo duży potencjał wzrostu – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Rządowe wsparcie do tej pory za słabe Z raportu Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA) i Frost & Sullivan „Polish EV Outlook 2019” wynika, że osiągnięcie zakładanego przez polski rząd poziomu 1 miliona aut elektrycznych w 2025 roku nie będzie możliwe. Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych jak do tej pory nie przyspieszyła tempa rozwoju tego rynku, gdyż nie wynikały z niej wymierne korzyści dla nabywców elektryków. W szczególności dla przedsiębiorców, dla których argumenty ekologiczne, np. dotyczące poprawy jakości powietrza w miastach, nie są wystarczające. Elektromobilność musi się im po prostu opłacać. Tymczasem, do tej pory przyszli właściciele pojazdów elektrycznych mogą liczyć na możliwość korzystania z buspasów, darmowe parkowanie w płatnych strefach oraz wyższe odpisy amortyzacyjne. Ponadto pod koniec ubiegłego roku Komisja Europejska wyraziła zgodę na zniesienie w Polsce akcyzy na samochody elektryczne. Przedsiębiorcy na to czekają Czynnikiem, który może jednak nieco bardziej pobudzić rynek, mogą być dopłaty, o których mowa w projekcie rozporządzenia (przedstawionym w lutym br.) Ministra Energii w sprawie szczegółowych warunków udzielania oraz rozliczania wsparcia ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Zakłada on między innymi do 36 tys. zł dopłaty do zakupu samochodu elektrycznego. Przy średniej cenie ok. 150 tys. PLN taki bonus oznacza oszczędność rzędu jednej czwartej wartości pojazdu. Sytuację mógłby poprawić impuls płynący z Ministerstwa Finansów w obszarze zmian regulacji dotyczących podatku VAT – w przypadku finansowania osobowego samochodu elektrycznego przedsiębiorcy przysługiwałoby prawo do odliczenia 100% VAT, tak jak jest to obecnie stosowane w przypadku samochodów ciężarowych. Kolejny obszar, który mógłby dopełnić program wsparcia rozwoju elektromobilności to skierowanie przez rząd i bank centralny oferty wsparcia (np. celowej niskooprocentowanych linii kredytowych) adresowanej do instytucji finansowych wspierających przedsiębiorców chcących wykorzystywać samochody z alternatywnym napędem, co przełożyłoby się na możliwość uzyskania taniego źródła finansowania pojazdów elektrycznych. EFL specjalizuje się w finansowaniu ekopojazdów EFL, jako jeden z liderów rynku, już od 2004 roku finansuje pojazdy z alternatywnymi napędami. W 2018 roku wyleasingował ich 223 szt., co odpowiada za niemal 19 proc. udział w rynku Firma jest również liderem, jeśli chodzi o finansowanie leasingiem aut Tesli. Od 2014 roku sfinansowała zakup 89 sztuk, a tylko w 2018 roku zostało wyleasingowanych ich 32. Odbiorcami są przede wszystkim mikroprzedsiębiorcy zatrudniający do 5 osób. #### 1,5 procent ode mnie – pracownicy Grupy EFL rozliczają 1,5 proc. podatku Pracownicy Grupy EFL zgłosili ponad 20 inicjatyw, na które można przeznaczyć 1,5 proc. podatku po rozliczeniu PIT za 2022 r. Chcemy zwiększyć mobilizację do przekazywania 1,5 proc., bo to duża pomoc dla OPP. JAK POMÓC? Sprawdź na liście fundacji OPP, jakie organizacje i jakie potrzeby zgłosili pracownicy Grupy EFL. Pamiętaj o stronie https://www.niw.gov.pl/opp/wykaz-opp/ na której sprawdzisz, czy dana organizacja jest uprawniona do otrzymania 1,5% podatku. Podczas wypełniania zgłoszenia rozliczenia PIT za 2022 r., wpisz w odpowiednią rubrykę numer KRS wybranej Organizacji Pożytku Publicznego i cel szczegółowy (jeśli jest podany). Jak będziesz wysyłał rozliczenie do urzędu skarbowego – pomyśl sobie  1,5% ode mnie:)   #### 100 mln EURO pożyczki z EBI Na początku września EFL podpisał kolejną  umowę kredytową z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym (EBI). Leasingodawca w ramach programu pomocy antycovidowej wprowadzonego w tym roku przez EBI: EFL COVID19 CRISIS RESPONSE FOR SME&MIDCAP PL otrzymał pożyczkę w wysokości 100 mln euro. Środki mają być przeznaczone na  finansowanie inwestycji mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Współpraca EFL z EBI trwa od 2007 roku. W sumie podpisanych zostało 12 umów w zakresie finansowania o łącznej wartości  1080 mln euro. „Podpisanie umowy w ramach programu pomocy antycowidowej  potwierdza nie tylko stabilną pozycję EFL, ale jest również dowodem zaufania oraz reputacji, jaką wypracowaliśmy w ramach wieloletniej współpracy. Jesteśmy  jedną z pierwszych instytucji finansowych w Polsce, której EBI udzielił tak dużego wsparcia w ramach nowego programu. Pozyskane środki zostaną przeznaczone na sfinansowanie inwestycji polskich firm, w tym trudnym i wymagającym dla rozwoju polskiej przedsiębiorczości  czasie” – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. „EBI cieszy się z ponownego połączenia sił z EFL we wspieraniu polskiego małego i średniego biznesu. Ponieważ pandemia COVID-19 nadal obciąża gospodarkę, musieliśmy dostosować nasz zestaw instrumentów finansowych do nowych realiów,  aby szybko i skutecznie dotrzeć do firm, które nas potrzebują najbardziej. Leasing jest ważnym narzędziem dla młodych firm, które muszą nabyć nowe środki produkcji lub inwestować w unowocześnienie swoich firm” – stwierdza prof. Teresa Czerwińska, wiceprezes EBI. Współpraca z EBI Dzięki współpracy z EBI wprowadził do oferty atrakcyjny produkt leasingowy pod nazwą „LEASING EUROPEJSKI”. Produkt ten jest tańszy od standardowej oferty leasingowej, a przez to łatwiej dostępny dla większej liczby klientów, czyli firm z sektora MŚP. W roku 2014 EFL przy współpracy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym jako pierwsza instytucja finansowa w Polsce i druga w Europie wprowadziła na rynek nową odsłonę korzystnego finansowania dla MŚP w ramach inicjatywy „Jobs for Youth” promującej firmy wspierające zatrudnienie osób młodych w wieku 15-24 lat. W 2017 roku EFL przeprowadził proces sekurytyzacji wierzytelności. Była to jedna z największych tego typu transakcji na polskim rynku leasingu, w ramach której EFL pozyskał od Europejskiego Banku Inwestycyjnego ponad miliard złotych na wsparcie polskich przedsiębiorstw, jednocześnie oferując małym i średnim przedsiębiorcom finansowanie o niższym koszcie w ramach Nowego Leasingu Europejskiego. Od roku 2008 w ramach Leasingu Europejskiego zawartych zostało blisko 107 tys. umów. #### 104 procent w promocyjnej ofercie leasingu na enova365 Do końca roku przedsiębiorstwa mogą korzystać ze specjalnej promocji Europejskiego Funduszu Leasingowego S.A. oraz firmy Soneta sp. z o.o. na zakup kompleksowego oprogramowania ERP – enova365. Celem współpracy jest propagowanie innowacyjnych rozwiązań IT wśród polskich przedsiębiorców poprzez dostarczenie korzystnych narzędzi finansowania. Od 1 października do 31 grudnia 2015 roku przedsiębiorstwa zainteresowane oprogramowaniem enova365 mogą skorzystać z wyjątkowej oferty: suma spłat czynszów leasingowych w wariancie 24 miesięcznym wynosi jedynie 104% i jest o dwa punkty procentowe niższa niż inne dostępne na rynku propozycje. Aby dopasować ofertę również do większych inwestycji, leasing dostępny jest także w wariancie 36 miesięcznym i koszcie na poziomie 108%. W obu przypadkach koszt wykupu po zakończeniu okresu leasingowego wynosi 1%. Oferta dostępna jest już od wartości 1 tysiąca złotych, a leasing pozwala na sfinansowania nie tylko zakupu oprogramowania lecz również kosztów wdrożenia czy aktualizacji systemu przez cały okres leasingowy. „Chcemy być nie tylko producentem oprogramowania, ale również doradcą który prowadzić będzie naszych Partnerów i Klientów w kierunku nowych, dostosowanych dla nich rozwiązań, zarówno tych technologicznych jak i biznesowych. Od wielu lat współpracujemy z Europejskim Funduszem Leasingowym, teraz chcemy zaoferować naszym potencjalnym klientom najlepsze warunki leasingowe w tak ważnym dla przedsiębiorców okresie końca roku – tym samym pomagając im osiągnąć maksymalne korzyści biznesowe.”- mówi Robert Czuła, prezes zarządu Soneta sp. z o.o. „Polscy przedsiębiorcy są coraz bardziej świadomi konieczności wykorzystania nowoczesnych rozwiązań IT w budowaniu konkurencyjności swoich firm. Poszukują optymalnych rozwiązań finansowych, dzięki którym mogą szybko i bezpiecznie sfinansować inwestycje w sprzęt nowoczesnej techniki biurowej. Takim narzędziem jest leasing, dzięki któremu przedsiębiorcy, bez angażowania własnych środków, mogą sfinansować zakup sprzętu i oprogramowania, a wolne środki przeznaczyć na inne inwestycje” – mówi Radosław Woźniak wiceprezes EFL. #### 12-13.09.2022 r. kontakt telefoniczny z Infolinią będzie utrudniony Od 12 do 13 września br. Infolinia EFL będzie nieczynna. Przepraszamy za utrudnienia. Zapraszamy do kontaktu od 14 września pod numerem: 801 404 444. #### 15 sierpnia infolinia EFL będzie nieczynna Przepraszamy za utrudnienia. Zapraszamy do kontaktu od 16 sierpnia pod numerem: 801 404 444 w godzinach 8.00-17.00.     #### 150 mln euro od Banku Rozwoju Rady Europy na inwestycje MŚP Na przełomie maja i czerwca br. Europejski Fundusz Leasingowy podpisał kolejną umowę kredytową z Bankiem Rozwoju Rady Europy (CEB). Leasingodawca otrzymał pożyczkę w wysokości 150 mln euro na finansowanie inwestycji mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, ze szczególnym uwzględnieniem biznesów prowadzonych przez kobiety. Współpraca EFL i CEB trwa już od 2004 roku – instytucje podpisały w sumie osiem umów w zakresie finansowania o łącznej wartości 890 mln euro. CEB od wielu lat wspiera projekty o charakterze społecznym, ułatwiając dostęp do finansowania dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Tegoroczna umowa pożyczki dla EFL dotyczy realizowanego przez CEB programu „Wsparcie mikro, małych i średnich przedsiębiorstw w tworzeniu i utrzymaniu miejsc pracy” („Supporting micro, small and medium-sized enterprises for the creation and preservation of viable jobs”). – Podpisanie umowy w tak specyficznych okolicznościach wywołanych pandemią koronawirusa potwierdza nie tylko stabilną pozycję EFL, ale jest również dowodem zaufania oraz reputacji jaką cieszymy się wśród międzynarodowych instytucji finansowych.  Jesteśmy wiarygodnym i odpowiedzialnym partnerem, który gwarantuje bezpieczeństwo realizowanych transakcji. Otrzymane środki zostaną przeznaczone na sfinansowanie inwestycji polskich firm, dzięki czemu wspólnie z CEB nadal będziemy przyczyniać się do rozwoju polskiej przedsiębiorczości szczególnie w wymagającym czasie – powiedział Radosław Woźniak, prezes EFL. – Wspieranie MMŚP jako sposobu tworzenia miejsc pracy jest priorytetowym obszarem działania CEB na tle wciąż wysokiego bezrobocia w Europie, szczególnie wśród ludzi młodych. Dzięki tej pożyczce tysiące małych polskich przedsiębiorców, którzy mają niewielki lub żaden dostęp do finansowania, mogą uzyskać fundusze, których potrzebują, aby poszerzyć i stworzyć miejsca pracy. Cieszymy się z dalszego wzmacniania naszej współpracy – powiedział po podpisaniu umowy Rolf Wenzel, gubernator CEB. Współpraca EFL z Międzynarodowymi Instytucjami Finansowymi ma długoletnią tradycję. Początki sięgają 2001 roku, kiedy EFL zawarł dwie umowy z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) w ramach projektów wspomagających rozwój sektora MŚP. W 2004 roku podpisana została duża umowa z Bankiem Rozwoju Rady Europy (CEB). Od 2005 roku firma współpracuje również z Europejskim Funduszem Inwestycyjnym (EBI). W ramach międzynarodowej współpracy, EFL w ciągu niespełna 20 lat pozyskał łącznie prawie 2,3 mld euro (2272 mln euro, w tym z EBI 1237 mln euro, CEB 890 mln euro i EBRD 145 mln euro). #### 150 mln euro od Banku Rozwoju Rady Europy na inwestycje MŚP Europejski Fundusz Leasingowy pod koniec listopada br. podpisał kolejną umowę kredytową z Bankiem Rozwoju Rady Europy (CEB). Leasingodawca otrzymał najwyższą do tej pory pożyczkę w wysokości 150 mln euro na finansowanie inwestycji mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Współpraca EFL i CEB trwa już od 2004 roku – w sumie instytucje podpisały siedem umów o łącznej wartości 740 mln euro. 150 mln euro na inwestycje msp CEB od wielu lat ułatwia dostęp do finansowania dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Tegoroczna umowa pożyczki dla EFL dotyczy realizowanego przez CEB programu „Tworzenie i utrzymanie miejsc pracy w Polsce” („Job Creation and Preservation in Poland”). – Podpisanie kolejnej umowy potwierdza stabilną pozycję EFL i jest przejawem zaufania oraz reputacji, jaką cieszymy się wśród międzynarodowych instytucji finansowych. EFL jest wiarygodnym i odpowiedzialnym partnerem, który gwarantuje bezpieczeństwo realizowanych transakcji. Mamy nadzieję, że dzięki pozyskanym środkom będziemy mogli jeszcze bardziej wspierać polskich przedsiębiorców i przyczyniać się do rozwoju ich biznesu. Obecne fundusze zostaną wykorzystane na finansowanie inwestycji produkcyjnych mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, w tym zakupu pojazdów, maszyn i innych urządzeń – powiedział Radosław Kuczyński, prezes EFL. Po podpisaniu umowy, gubernator CEB, Rolf Wenzel, powiedział: „Wspieranie MMSP jako sposobu tworzenia miejsc pracy jest priorytetowym obszarem działania CEB na tle uporczywie wysokiego bezrobocia w Europie, szczególnie wśród ludzi młodych. Dzięki tej pożyczce tysiące małych polskich przedsiębiorstw i lokalnych przedsiębiorców, którzy mają niewielki lub żaden dostęp do finansowania, mogą uzyskać fundusze, których potrzebują, aby poszerzyć i stworzyć miejsca pracy. Cieszymy się z dalszego wzmacniania naszej współpracy Współpraca EFL z Międzynarodowymi Instytucjami Finansowymi ma długoletnią tradycję. Początki współpracy sięgają 2001 roku, kiedy to EFL zawarł dwie umowy z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju (EBOR) w ramach projektów wspomagających rozwój sektora MŚP. Wkrótce potem, w 2004 roku, podpisana została duża umowa z Bankiem Rozwoju Rady Europy (CEB). Od 2005 roku firma współpracuje również z Europejskim Funduszem Inwestycyjnym (EBI). W ramach międzynarodowej współpracy, EFL w ciągu 16 lat pozyskał łącznie ponad 2 mld euro (2122 mln euro). W tym z EBI 1237 mln euro, EBRD 145 mln euro i z CEB 740 mln euro. #### 17 proc. firm produkcyjnych prognozuje większą sprzedaż Subindeks Barometru EFL dla branży produkcyjnej w IV kwartale tego roku wyniósł 51,1 pkt. i odnotował minimalny spadek w ujęciu kwartalnym (-0,3 pkt.). Jednak odczyt przez cały 2024 rok utrzymał się powyżej progu 50 pkt., co oznacza, że firmy produkcyjne cały czas widzą perspektywy rozwoju swojego biznesu. 17 proc. przedsiębiorstw prognozuje wzrost sprzedaży (14 proc. w III kwartale br.), a 13 proc. większe inwestycje (22 proc. w III kwartale br.). Obawy inflacyjne ma tylko 7 proc. firm, najmniej od 2 lat.   Barometr EFL dla branży produkcyjnej na IV kwartał 2024: Subindeks: 51,1 pkt. (-0,3 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 13 proc. przedsiębiorców prognozuje wyższy poziom inwestycji niż kwartał wcześniej, a 16 proc. niższy Sprzedaż: 17 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży, a 6 proc. jej spadek Płynność finansowa: 16 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej, a 6 proc. jej pogorszenie Finansowanie zewnętrzne: 6 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne   – Ostatnie dostępne dane GUS wskazują na solidny, wręcz niespodziewany wzrost polskiej produkcji przemysłowej. Produkcja sprzedana w październiku tego roku wzrosła o 4,7 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. To zdecydowanie lepszy wynik niż przed rokiem, kiedy wzrost wyniósł 2 proc. Natomiast w ujęciu miesięcznym produkcja zwiększyła się o 10 proc. To dobry „przerywnik” od wyników z ostatnich miesięcy, które wskazywały na stagnację przemysłu. Wciąż też pozostajemy pod silnym wpływem naszego zachodniego sąsiada, który stanowi główny rynek zbytu dla polskich firm. Spoglądając na wyniki ostatniego tegorocznego Barometru możemy zaryzykować tezę, że nie będzie aż tak źle. Subindeks dla przemysłu, choć odnotował minimalny spadek w ujęciu kwartalnym, to jednak w całym 2024 roku utrzymał się powyżej progu 50 punktów. To oznacza, że przedsiębiorstwa widzą szanse do dalszego rozwoju swojego biznesu – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Jest perspektywa rozwoju Subindeks Barometru EFL na IV kwartał br. dla przemysłu, produkcji wyniósł 51,1 pkt., o 0,3 pkt. mniej niż w poprzednim kwartale tego roku. Jest to trzeci, po budownictwie i transporcie, najwyższy wskaźnik wśród sześciu badanych branż. Co więcej, wartość wskaźnika po raz piąty z rzędu utrzymuje się powyżej progu 50 pkt., co oznacza, że nastroje wśród przedsiębiorstw są stabilne i wciąż widać perspektywy rozwoju. W porównaniu do poprzedniego kwartału więcej firm prognozuje wzrost zamówień w ostatnich miesiącach tego roku (17 proc. w porównaniu do 14 proc. w III kwartale br.). Również grupa pesymistów jest niższa i wynosiła 6 proc. (12 proc. w III kwartale). Pozostałe firmy liczą na podobną sytuację jak kwartał wcześniej (77 proc.). Ze sprzedażą łączą się opinie dotyczące płynności finansowej. Jej poprawy spodziewa się 16 proc. przedsiębiorców. Z drugiej strony, w ostatnim kwartale tego roku mamy mniej optymistów inwestycyjnych. 13 proc. firm produkcyjnych prognozuje więcej inwestycji w IV kwartale 2024 roku, to prawie dwa razy mniej niż w poprzednim kwartale (22 proc.). Wciąż jednak jest bardzo liczna grupa firm, które wskazują na spadek inwestycji (16 proc.) lub podobny poziom w ujęciu kwartalnym (52 proc.). Inflacja już niestraszna Pozytywnym sygnałem jest także fakt, że bardzo mało przedsiębiorstw produkcyjnych obawia się inflacji. Tylko 7 proc. firm boi się pogorszenia kondycji swojego biznesu w związku z rosnącą inflacją. Jest to wynik o 9 p.p. niższy niż trzy miesiące wcześniej. Co więcej, to drugi najniższy wynik (po transporcie) wśród sześciu badanych branż. W HoReCa tak odpowiedziało aż 23 proc. zapytanych, w handlu – 16 proc., w transporcie 6 proc., w budownictwie 11 proc., a w usługach 14 proc. 65 proc. firm produkcyjnych uważa, że inflacja będzie neutralna dla ich biznesu, 10 proc. wskazuje na pozytywny wpływ inflacji na prowadzony biznes, a 18 proc. nie potrafi tego określić. Główny odczyt Barometru EFL na IV kwartał 2024 roku wyniósł 50,6 pkt., o 0,6 pkt. więcej niż we wcześniejszym kwartale. Osiągnięty poziom wartości przekroczył próg OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 23 września 2024 roku. #### 2,5 mld zł dla EFL z sekurytyzacji umów leasingowych Europejski Fundusz Leasingowy pozyskał na rynku kapitałowym 2,5 mld zł poprzez sekurytyzację portfela wierzytelności leasingowych. Transakcja jest jedną z największych tego typu na polskim rynku w ostatnich latach. Wyemitowane obligacje zostały nabyte przez Santander CIB, ING Bank Śląski oraz Bank of America. W październiku 2024 r. EFL sprzedał do spółki celowej EFL Lease ABS 2024-1 DAC portfel wierzytelności leasingowych o wartości 3,2 mld zł, który stanowi zabezpieczenie obligacji objętych przez inwestorów. W jego skład weszły umowy leasingu na samochody osobowe, ciężarowe oraz sprzęt i maszyny. Wyemitowane obligacje są oprocentowane według zmiennej stopy procentowej opartej na jednomiesięcznym WIBOR. Transakcja ma 3-letnią strukturę odnawialną, co oznacza, że spłacona część portfela sekurytyzowanego może zostać zastąpiona nowymi należnościami leasingowymi a wykup obligacji rozpocznie się dopiero po zakończeniu okresu rewolwingowego. Jest to trzecia sekurytyzacja tradycyjna true sale przeprowadzona przez EFL i pierwsza która otrzymała status STS (simple, transparent and standardised). Doradcami EFL w przygotowaniu programu byli Crédit Agricole Corporate and Investment Bank, ING Bank N.V oraz Santander CIB.  – Sekurytyzacja już na trwałe wpisała się w politykę dywersyfikacji źródeł finansowania Grupy EFL. Zapewnia stabilne środki, umożliwiając realizację naszej wizji długoterminowego wspierania sektora polskich przedsiębiorstw. Dziękujemy naszym wieloletnim partnerom za udział w transakcji i cieszymy się, że do ich grona dołączyli nowi inwestorzy – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL S.A. – Cieszymy się, że mogliśmy po raz kolejny wspierać EFL przy transakcji sekurytyzacji portfela wierzytelności. Wraz z innymi podmiotami służyliśmy doradztwem oraz zapewniliśmy finansowanie, kupując część obligacji wyemitowanych przez spółkę celową. Dziękujemy zespołowi EFL za zaufanie i życzymy  dalszych sukcesów – powiedział Michał H. Mrożek, wiceprezes ING Banku Śląskiego. Sekurytyzacja to sposób pozyskiwania finansowania wykorzystywany przez instytucje finansowe posiadające wysokiej jakości portfel należności, który może zostać wyodrębniony i przeznaczony do zabezpieczenia środków pozyskiwanych od inwestorów. Sprzedaż wierzytelności do spółki celowej jest neutralna dla klientów EFL, który pozostał stroną umów leasingowych i w dalszym ciągu będzie je obsługiwał. Wersja angielska powyższej informacji. #### 2016 – rekordowy dla polskiego leasingu. EFL z ponadrynkowym wzrostem! W 2016 roku firmy leasingowe w Polsce sfinansowały środki trwałe o łącznej rekordowej wartości ponad 58 mld zł i tym samym wypracowały 16,6% wzrost w porównaniu do poprzedniego roku – wynika z danych Związku Polskiego Leasingu. Motorem wzrostu były pojazdy, których udział w rynku wzrósł aż do 71%. Skurczył się natomiast segment maszyn i urządzeń (-3,4% r/r). Nieco lepiej od rynku poradził sobie EFL, który z portfelem umów wartych 5,1 mld zł odnotował 17,3% wzrost r/r. Przedstawiciele spółki spodziewają się, że w 2017 roku zostanie pobity kolejny rekord wartości udzielonego finansowania, a inwestycje w maszyny i urządzenia będą już mocno wspierane przez dotacje unijne. – Wiele osób, w tym przedsiębiorców, obawiało się w ubiegłym roku, że zawirowania, zarówno w polskiej gospodarce jak i w Unii Europejskiej wywołane Brexitem, mogą odbić się na stanie polskiego sektora przedsiębiorstw. Wyniki branży leasingowej pozwalają jednak odetchnąć z ulgą i zasugerować, że sytuacja jest dobra. Po raz pierwszy w historii branży, roczny wynik udzielonego przez firmy leasingowe finansowania przekroczył granicę 50 md zł i zamknął rok na sporym plusie. Bardzo dobrze w 2016 roku poradził sobie także sam EFL. Nie tylko zakończyliśmy rok ponadrynkowym wynikiem, ale podczas gdy cały rynek zanotował spadek w maszynach i urządzeniach, my jesteśmy na sporym plusie i zwiększyliśmy nasz udział w segmencie z 8,6% do ponad 10% – mówi Radosław Woźniak, wiceprezes EFL.   Więcej w Biurze Prasowym #### 2019 dobrym rokiem dla leasingu IT, w 2020 rynek wrzuci niższy bieg Z danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że od stycznia do września 2019 roku (ostatnie dane) wartość wyleasingowanego sprzętu IT wyniosła ponad 806 mln zł, co oznacza prawie 16 proc. wzrost r./r. Eksperci EFL spodziewają się podobnej dynamiki na koniec 2019 roku. W 2020 roku, który choć ma być szczytem rozwoju Internetu Rzeczy, tempo wzrostu leasingu IT zwolni do jednocyfrowego wyniku na plusie. Z raportu EFL „Jak dzięki nowym technologiom zwiększyć konkurencyjność firmy” dowiadujemy się, że do 2020 roku 7 na 10 przedsiębiorstw na świecie zainwestuje w infrastrukturę techniczną i i zbuduje w swojej organizacji platformy IoT. Zgodnie z danymi dotyczącymi globalnego rynku, liderami wzrostów i wolumenu wydatków pozostaną rynek konsumencki, branża logistyczna, transportowa oraz przemysł. – Szacuje się, że kulminacyjny punkt adopcji Internetu Rzeczy (Internet of Things, IoT) na świecie przypadnie na 2020 rok. Również w tym roku liczba urządzeń podłączonych do sieci osiągnie nawet 50 mld sztuk. Coraz łatwiejszy dostęp do informacji pozwala tworzyć nowe usługi i modele biznesowe. Trudno znaleźć obecnie branżę, w której IoT i sztuczna inteligencja nie mogłyby odgrywać kluczowej roli. Zadaniem polskiej gospodarki i polskich przedsiębiorców jest odpowiednie wykorzystanie tego dynamicznego rozwoju technologicznego, a rolą leasingodawców jest umożliwienie dostępu do najnowocześniejszych technologii, w zdecydowanej większości wysokobudżetowych, poprzez finansowanie takich inwestycji – mówi Adam Linkiewicz, menadżer ds. rozwoju rynków w EFL. Raport EFL „Jak dzięki nowym technologiom zwiększyć konkurencyjność firmy” dostarcza informacji na temat adopcji cyfrowej transformacji polskich przedsiębiorstw. Wynika z niego, że wynik deklaratywnego poziomu adopcji rozwiązań cyfrowej transformacji w Polsce na tle Europy Środkowo-Wschodniej możemy traktować jako przejaw aspiracji krajowych firm i duże zainteresowanie nowoczesnymi rozwiązaniami cyfrowymi. Młodzi chętniej sięgają po IT Jak podał Związek Polskiego Leasingu, wartość sprzętu IT sfinansowanego przez firmy leasingowe od stycznia do końca września 2019 roku wyniosła ponad 806 mln zł, co oznacza prawie 16 proc. dynamikę w porównaniu do tego samego okresu ubiegłego roku. Z wewnętrznych danych EFL, który jest jednym z trzech leasingodawców finansujących najwięcej sprzętu IT, wynika, że TOP3 najczęściej leasingowanych środków trwałych z tego segmentu stanowią kolejno komputery przenośne, sprzęt sieciowy oraz oprogramowanie. Wśród mniej popularnych, ale coraz częściej leasingowanych przedmiotów znajdują się również serwery, urządzenia wielofunkcyjne, kasy fiskalne, telefony komórkowe i aparaty cyfrowe. – Nowoczesne technologie dają przedsiębiorcom niezwykle efektywne narzędzie budowania przewagi konkurencyjnej. Z badań Konfederacji Lewiatan wynika, że „analogowe” firmy są zdecydowanie bardziej zachowawcze niż ich „cyfrowi” koledzy, gdyż ich priorytetem jest przetrwanie i zachowanie pozycji na rynku. Tymczasem wśród „cyfrowych” graczy przeważa nastawienie wzrostowe – rozwój jest dla nich celem nadrzędnym. Co więcej, jak wynika z raportu „Milenialsi w MŚP. Pod lupą”, im młodszy właściciel firmy, tym częściej korzysta z IT oraz zaawansowanych maszyn, aplikacji czy programów – mówi Adam Linkiewicz z EFL. Patrząc na strukturę firm, które decydują się wziąć sprzęt IT w leasing, największy udział mają małe firmy o średniorocznym obrocie do 5 mln zł. Niski udział w leasingu IT ma sektor publiczny. 3 czynniki wzrostu Eksperci EFL szacują, że na koniec 2020 roku wartość finansowania segmentu IT może wzrosnąć o ok.9  proc. r./r. (biorąc pod uwagę leasing i pożyczkę). Za taką dynamiką będą stać przede wszystkim trzy czynniki. Po pierwsze, środki z Unii Europejskiej. Programy wdrażane z nowej perspektywy 2014-2020 mają na celu przede wszystkim unowocześnić polską gospodarkę i wzmocnić jej innowacyjność. Po drugie, coraz więcej firm załatwia wszelkie formalności związane z leasingiem online, co bez wątpienia zwiększa potencjał naszego rynku. I w końcu jeszcze raz należy zwrócić uwagę na wzrost świadomości klientów o możliwościach finansowania IT, w tym przede wszystkim możliwości finansowania oprogramowania. Raport „Jak dzięki nowym technologiom zwiększyć konkurencyjność firmy” oraz pozostałe raporty EFL dostępne są na stronie https://efl.pl/pl/biznes-i-ty/raport/ #### 23% polskich firm prognozuje wyższe przychody w wakacje. Inwestycje muszą poczekać Główny indeks Barometru EFL na III kwartał br. wyniósł 51,5 pkt. i jest o 0,9 pkt. wyższy niż kwartał wcześniej. Wskaźnik utrzymuje się na poziomie powyżej ograniczonego rozwoju i wynosi 50 pkt. już niemal od dwóch lat, co wskazuje na stabilną sytuację w polskim sektorze MŚP. Mniej firm planuje więcej inwestycji (12% vs. 17% w II kwartale br.), ale więcej liczy na większą sprzedaż (23% vs. 14% w II kwartale br.). Zdecydowanie optymistyczniej swoją kondycję oceniają średnie przedsiębiorstwa, wśród których aż 40% liczy na większe przychody w III kwartale br. Wśród mikrofirm ten odsetek jest cztery razy niższy (10%). – Trzeci kwartał roku to okres, w którym wiele firm naturalnie dostosowuje tempo działania do sezonu. W usługach i przemyśle obserwujemy najczęściej wakacyjne spowolnienie, z kolei takie sektory jak HoReCa czy handel sezonowy notują szczyt aktywności. W tym otoczeniu przedsiębiorcy działają nadal w warunkach podwyższonej niepewności gospodarczej, która towarzyszy nam już od kilku lat. Co istotne, inflacja w Polsce spadła poniżej 4%, a po pierwszych obniżkach stóp procentowych wiele firm, podobnie jak konsumenci, z uwagą śledzi posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej i oczekuje kolejnych obniżek. Koszty finansowania pozostają na relatywnie wysokim poziomie, co studzi zapał inwestycyjny i skłania przedsiębiorców do większej ostrożności. Zdecydowana większość firm koncentruje się dziś na utrzymaniu płynności i operacyjnej stabilności, co jest naturalną strategią w kwartale, który z definicji nie sprzyja podejmowaniu decyzji rozwojowych – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Stabilnie Główny odczyt Barometru EFL na III kwartał 2025 roku wyniósł 51,5 pkt. i jest o 0,9 pkt. wyższy niż w II kwartale tego roku. Porównywalny poziom wskaźnika odnotowujemy niemal od dwóch lat (w IV kwartale 2024 roku wskaźnik wyniósł 50,4 pkt.). W ciągu tych miesięcy główny odczyt oscyluje w okolicach 50-52 pkt. A to oznacza, że cały czas pozostaje powyżej poziomu OR. Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który w Barometrze EFL wynosi co najmniej 50 pkt. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Wartość wskaźnika na poziomie 51,5 pkt. oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Trzeci tegoroczny pomiar jest odrobinę lepszy niż wynik dla tego samego okresu rok temu – w lipcu 2024 roku wyniósł 51,2 pkt. Mniej inwestycji Analizując poszczególne obszary, które składają się na główny indeks Barometru EFL, w pierwszej kolejności warto zwrócić uwagę na mniejszy optymizm inwestycyjny. Grupa przedsiębiorców wskazujących na wzrost inwestycji w porównaniu do minionego kwartału jest mniejsza i wynosi 12%, podczas gdy w II kwartale 2025 roku było to 17%. Jednocześnie mniejsze jest grono przedstawicieli firm, które planują mniej inwestować (9%). Kwartał temu inwestycyjnych pesymistów było 16%. Najwięcej respondentów planuje jednak podobny poziom inwestycji (80%). Większe przychody W przypadku sprzedaży grupa optymistów wzrosła istotnie w porównaniu do poprzedniego kwartału. Obecnie 23% firm prognozuje większe przychody. W II kwartale br. taką opinię wystawiło 14% zapytanych. 9% firm spodziewa się skurczenia sprzedaży, co jest również lepszym wynikiem niż trzy miesiące temu, kiedy 15% zapytanych prognozowało spadek przychodów. W ślad za nieco lepszymi prognozami sprzedażowymi idą lepsze prognozy dotyczące płynności finansowej. 22% respondentów spodziewa się jej poprawy, to jest o 8 p.p. więcej niż kwartał wcześniej. 9% firm obawia się pogorszenia kondycji finansowej, a 7 na 10 firm nie spodziewa się żadnych zmian w tym obszarze. Najmniejsze firmy radzą sobie najgorzej Analizując wskaźnik Barometru na III kwartał 2025 według wielkości przedsiębiorstw obserwuje się zmiany w stosunku do poprzedniego pomiaru. W przypadku firm mikro zaobserwowano nieznaczny spadek wartości wskaźnika Barometru o 0,8 pkt. (z 49,5 pkt. do 48,7 pkt.), zaś w przypadku firm małych – wzrost o 0,4 pkt. (z 51,2 pkt. do 51,6 pkt.). Średnie firmy mają się najlepiej i tutaj wynik nie spadł poniżej 50 pkt. od końca 2023 roku. Tym razem zanotowano największy wzrost, bo aż o 4,5 pkt. (z 51,3 pkt. do 55,8 pkt.).   *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 30 czerwca 2025 roku. #### 25 lat transformacji branży przez pryzmat EFL Leasing w Polsce obchodzi w tym roku 25. urodziny. W ciągu ćwierćwiecza z czysto podręcznikowego pojęcia stał się usługą finansującą co trzecią ruchomość w Polsce.  Jego rówieśnikiem jest Europejski Fundusz Leasingowy. EFL powstał jako jedna z pierwszych polskich firm leasingowych i nieprzerwanie do dziś jest numerem jeden w branży. W ciągu 25 lat EFL zdobył zaufanie niemal 270 tys. klientów – tylu, ilu mieszkańców liczy Gdynia. Sfinansowali oni aktywa o łącznej wartości 48 mld zł, czyli równowartość budowy 24 Stadionów Narodowych lub 100 budynków Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu. – Przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku dał Polsce pierwsze wolne wybory, wolny rynek i … leasing. Choć dla wielu jest to dosyć nowa forma finansowania inwestycji, często kojarzona z innowacyjnością czy dotacjami unijnymi, to dorobek branży leasingowej jest nieodłącznie związany z kształtowaniem się polskiej gospodarki wolnorynkowej. I ogromnie cieszę się, że duży udział miał w tym EFL, który jako jeden z pierwszych leasingodawców zapoznawał polskie firmy z nowym instrumentem finansowym i przyczynił się do dynamicznego rozwoju przedsiębiorczości w Polsce. I o ile początki nie były łatwe i branża musiała wykonać ciężką edukacyjną pracę u podstaw, o tyle obecnie wzrost wartości rynku napędzany jest przede wszystkim przez samych przedsiębiorców, rozumiejących korzyści i przewagi leasingu – mówi Radosław Kuczyński, prezes zarządu EFL.   więcej na: media.efl.pl   #### 25% hotelarzy i restauratorów liczy na wzrost zamówień i liczby gości Subindeks Barometru EFL dla sektora HoReCa na III kwartał br. wyniósł 50,2 pkt., o 4,4 pkt. więcej niż kwartał wcześniej. Jest to najwyższy odczyt od roku, kiedy w lipcu 2022 roku wyniósł dokładnie tyle samo, i najwyższy wśród 6 badanych branż. Co czwarty hotelarz lub restaurator spodziewa się większej liczby gości, podczas gdy kwartał wcześniej nikt na to nie liczył, a co drugi zapytany obawiał się spadku sprzedaży. Eksperci EFL zwracają uwagę, że od wybuchu pandemii HoReCa odnotowuje wynik powyżej 50 punktów tylko w „kwartale wakacyjnym”, licząc na więcej gości i większe zamówienia. Poza sezonem HoReCa wciąż radzi sobie gorzej niż pozostałe branże i zmaga się z niską sprzedażą oraz słabą płynnością finansową. —————————————————————————————————————————————————- Barometr EFL dla HoReCa na III kwartał 2023: Subindeks: 50,2 pkt. (+4,4 pkt. kw./kw.), najwyższy wskaźnik wśród 6 badanych sektorów; Inwestycje: 76 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom inwestycji co kwartał wcześniej; Sprzedaż: 25 proc. przedsiębiorców prognozuje wzrost sprzedaży; najwięcej wśród 6 badanych sektorów; Płynność finansowa: 20 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej; najwięcej wśród 6 badanych sektorów; Finansowanie zewnętrzne: 20 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. —————————————————————————————————————————————————- – Okres wakacyjny to dla HoReCa czas żniw, co potwierdzają także wyniki naszego Barometru. Od początku jego realizacji, czyli od ponad ośmiu lat, w trzecim odczycie rocznym, w którym badamy nastroje przedsiębiorców w III kwartale, wyniki dla tego sektora zawsze są najwyższe w ciągu roku. Tak jest i tym razem. I to optymistyczny wniosek. Jest jednak drugi – bardziej pesymistyczny. Od wybuchu pandemii HoReCa odnotowuje wynik powyżej 50 punktów, czyli powyżej progu ograniczonego rozwoju, tylko w „kwartale wakacyjnym”, licząc na większą liczbę gości i większe zamówienia. Poza sezonem przedstawiciele hoteli, restauracji i firm cateringowych wciąż radzą sobie gorzej niż pozostałe branże i zmagają się  z niską sprzedażą i słabą płynnością finansową. Dlatego wciąż nie możemy powiedzieć, że HoReCa odbudowała się i wraca do poziomu sprzedaży sprzed pandemii – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Sezonowy optymizm Branżowy wskaźnik Barometru EFL dla HoReCa na III kwartał br. wyniósł 50,2 pkt., +4,4 pkt. kwartał do kwartału. To najwyższy wynik od III kwartału 2022 roku (również 50,2 pkt.) i najwyższy wśród 6 badanych sektorów. Kwartał wcześniej było odwrotnie – HoReCa odnotowała najniższy odczyt wśród 6 sektorów. Na wyższą w porównaniu do poprzedniego pomiaru wartość subindeksu Barometru EFL dla HoReCa na III kwartał br. (50,2 pkt., +4,4 pkt. kwartał do kwartału) największy wpływ miały prognozy w obszarze sprzedaży. 25% hoteli, restauracji i firm cateringowych prognozuje wzrost zamówień w swoich lokalach w najbliższych miesiącach tego roku. Kwartał wcześniej żaden przedsiębiorca z optymizmem nie spoglądał w przyszłość, a 49% obawiało się spadku zamówień. Największa grupa restauratorów, hotelarzy i firm cateringowych nie spodziewa się jednak większych zmian w porównaniu do ostatnich miesięcy ubiegłego roku (67,5%), a pesymistycznie na tegoroczny okres wakacyjny patrzy 5% zapytanych. Prognozy sprzedażowe nie pozostają bez wpływu na płynność finansową. Jej poprawy spodziewa się 20% przedsiębiorców, a pogorszenia tylko 5%. Dla porównania, w II kwartale br. pogorszenia kondycji finansowej spodziewało się aż 48% firm. Inwestycji wciąż mało Należy także zwrócić uwagę na nieco niższy odsetek przedsiębiorców prognozujących większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. 5% potrzebuje dodatkowego wsparcia finansowego, a kwartał wcześniej – 48%. To z pewnością będzie nadal potrzebne na dokapitalizowanie bieżącej działalności, a nie (jak to bywało najczęściej przed pandemią) na planowane inwestycje i rozwój przedsiębiorstwa. Wciąż bardzo niskie pozostają prognozy dotyczące inwestycji. Tylko 4% przedsiębiorców reprezentujących sektor HoReCa planuje większe inwestycje. 20% planuje je zmniejszyć w porównaniu do poprzedniego kwartału. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na III kwartał 2023 roku wyniosła 48,1 pkt. Osiągnięty poziom jest o 0,4 pkt. wyższy niż w II kwartale 2023 roku. #### 3 na 4 firmy sprzedadzą mniej z powodu pandemii Na drugi w 2020 roku pomiar Barometru EFL decydujący wpływ miały ograniczenia związane z powszechną kwarantanną. Główny indeks na II kwartał spadł do niespotykanego dotychczas poziomu 32,5 pkt., co oznacza, że nastroje wśród MŚP są bardzo złe (spadek o 17,4 pkt. kwartał do kwartału). Aż 73 proc. przedsiębiorców obawia się spadku sprzedaży w porównaniu do wcześniejszego kwartału – takiego wyniku w pomiarze jeszcze nigdy nie odnotowano, a 66 proc. liczy się z utratą płynności finansowej. Wartość głównego indeksu Barometru EFL wyniosła w II kwartale 2020 roku 32,5 pkt. Osiągnięty poziom jest o 17,4 pkt. niższy niż w pierwszym kwartale tego roku i jednocześnie najniższy od początku realizacji badania (od stycznia 2015 roku). – Patrząc na tendencje z poprzednich lat, na przełomie pierwszego i drugiego kwartału obserwowaliśmy trend wzrostowy wskaźnika. Wiedzieliśmy, że tym razem nie będzie o tym mowy. Najświeższy pomiar nastąpił w drugiej połowie marca, czyli w czasie, gdy w Polsce już na dobre rozwijała się pandemia koronawirusa. To ograniczenia związane z powszechną kwarantanną miały decydujący wpływ na nastroje przedsiębiorców. Najsłabsze w historii naszego badania. Nawet zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne, dużo wyższe niż kwartał wcześniej, nie wynika z potrzeby zgromadzenia środków na planowane inwestycje, jak to odczytywaliśmy w poprzednich pomiarach, lecz na bieżącą działalność. Tak źle nie było od wybuchu kryzysu w 2008 roku, z którego jako gospodarka wyszliśmy obronną ręką. Czy tak będzie i tym razem? Wszelkie przewidywania dotyczące poziomu wskaźnika w kolejnym kwartale, czyli na początku lipca, zależą od dalszego rozwoju sytuacji związanej z pandemią. Tej zdrowotnej – jak długo i w jakim tempie będzie rozwijał się COVID-19, i gospodarczej – na ile tarcze antykryzysowe przygotowane przez rząd okażą się faktycznym wsparciem dla każdego rodzaju przedsiębiorcy – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Tak źle jeszcze nie było Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który wynosi co najmniej 50 pkt. w Barometrze EFL. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Poziom 32,5 pkt. osiągnięty w II kwartale bieżącego roku nie przekroczył progu OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą bardzo małe szanse na rozwój w najbliższych tygodniach i miesiącach. Z podobną sytuacją nie mieliśmy do czynienia jeszcze nigdy od początku badania, czyli od stycznia 2015 roku. Bez sprzedaży firmy stracą płynność W Barometrze EFL na II kwartał br. nie ma obszaru, który można ocenić pozytywnie. W trzech spośród czterech podwskaźników widać, że dominująca część respondentów prognozuje pogorszenie sytuacji. W największym stopniu dotyczy to poziomu sprzedaży – aż 73 proc. przedstawicieli sektora MŚP obawia się mniejszych zamówień, przy jedynie niecałych 5 proc. prognozujących wzrost, oraz płynności finansowej – tu jedynie niecałe 3 proc. zapytanych przewiduje poprawę, a 66 proc. boi się o swoją bieżącą sytuację finansową. Nieco lepiej, choć daleko od optymistycznych prognoz, jest z poziomem planowanych inwestycji – 42 proc. prognozuje spadek, a 16 proc. ich wzrost. W przypadku zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne więcej firm MŚP spodziewa się wzrostu niż spadku (27 proc. vs. 18 proc.), jednak można założyć, że wynika to nie z potrzeby zgromadzenia środków na inwestycje, lecz na bieżącą działalność. #### 30 lat w motoryzacji Rynek motoryzacyjny w Polsce „przejechał” długą drogę przez minione 30 lat. Na początku lat 90-tych Polacy jeździli produkowanymi w naszym kraju Fiatami i Polonezami. Dzisiaj królują czeskie Skody i japońskie Toyoty. Od 1991 roku liczba samochodów wzrosła pięciokrotnie – z 6 do 30 mln, a dróg szybkiego ruchu dziesięciokrotnie. I choć statystycznie większość Polaków nie jest „milionerami”, stać nas na ponad dwa razy więcej paliwa. Eksperci EFL przygotowali analizę, która przedstawia najbardziej spektakularne zmiany, jakie zaszły od początku lat 90-tych na polskich drogach. Przybywa „ekspresowo” dróg … Drogowa mapa Polski 30 lat temu była zdecydowanie bardziej „pusta” niż dzisiaj. Na początku lat 90-tych długość wszystkich autostrad i dróg ekspresowych wynosiła zaledwie 399 km. Dziś jest to ponad dziesięć razy więcej – 4269 km. Co więcej, w realizacji jest kolejnych 1329 km. Choć ten obraz drogowy maluje się „gęściej”, patrząc na naszych zachodnich sąsiadów optymizm gaśnie. Łączna długość samych autostrad w Niemczech wynosi ponad 13 tys. km. W Europie Polska plasuje się na początku drugiej dziesiątki pod kątem długości autostrad. … i pojazdów Więcej kilometrów dróg, więcej ich użytkowników. 30 lat temu w Polsce było zarejestrowanych 6 mln pojazdów – dzisiaj jest to 30 mln. Jesteśmy jednym z tych krajów w Europie, w którym od kilku lat liczba aut osobowych na 1000 mieszkańców rośnie bardzo szybko. Z danych ACEA wynika, że na koniec 2018 roku na 1000 Polaków przypadało 617 samochodów. To wynik wyższy niż na Słowacji, w Czechach czy Niemczech i Wielkiej Brytanii. Wyższym wskaźnikiem wyróżniają się tylko Włochy, Finlandia, Cypr i Luksemburg. Do wyboru, do koloru Lista marek i modeli królujących na polskich drogach dziś i 30 lat temu to dwie bajki. Na początku lat 90-tych była zdecydowanie krótsza. Numer jeden stanowił Fiat 126p, potocznie zwany „Maluchem”. Moc jego silnika wynosiła zaledwie 27 KM, a prędkość maksymalna 116 km/h. Serca Polaków zdobył także jego większy „brat” – Fiat 125p, tzw. „duży Fiat” o mocy 75 KM i maksymalnej prędkości 140 km/h.  W czołówce plasował się także Polonez Caro. Dzisiaj lista modeli „czterech kółek” jeżdżących po polskich drogach jest bardzo długa, a numerem jeden jest czeska Skoda Octavia, o ponad dwa razy większej mocy i prędkości maksymalnej niż „Maluch”. Serca Polaków zdobyły także modele japońskiej marki Toyota – Corolla i Yaris. Tankowanie wciąż drogie Patrząc na ceny paliwa, na pierwszy rzut oka można mieć wrażenie, że w ciągu 30 lat nic się nie zmieniło. Na początku lat 90-tych litr benzyny 95 kosztował 5098 zł, dzisiaj jest to ok. 5 zł. Jednak różnicę widać, kiedy spojrzymy na stosunek ceny benzyny do średniego miesięcznego wynagrodzenia. 30 lat temu za średnią miesięczną pensję można było kupić ok. 360 litrów benzyny. Dziś ponad dwa razy więcej – ok. 760 litrów. Z danych Picodi.com wynika, że pod tym względem Polska znajduje się w ogonie Europy – miejsce w połowie trzeciej dziesiątki. Mniejsza siła nabywcza jest w Chorwacji czy Portugalii. Większa między innymi w Czechach, Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Źródło danych cytowanych w materiale prasowym: IBRM Samar, GUS, GDDKiA, Autocentrum.pl, ACEA, Picodi.com #### 30 przedmiotów, których przedsiębiorca nie mógł wziąć w leasing 30 lat temu Smartfony, drukarki laserowe, oprogramowanie Windows czy iOS – dzisiaj trudno wyobrazić sobie bez nich prowadzenie biznesu czy w ogóle – życie. A jednak! Jeszcze 30 lat temu nie były powszechnie dostępne albo nie było ich wcale! Z okazji 30-lecia EFL sprawdził, czego przedsiębiorca nie mógł wziąć w leasing na początku lat 90.  – Branża leasingowa w Polsce kończy w tym roku 30 lat, a EFL jest jej rówieśnikiem. Powstał w 1991 roku jako jedna z pierwszych firm leasingowych w naszym kraju. Świat wyglądał wówczas zupełnie inaczej. Wystarczy zdać sobie sprawę, że jeden z największych przełomów technologicznych w historii, jakim było uruchomienie ogólnoświatowej sieci World Wide Web, miał miejsce dopiero 3 lata później. A to znaczy, że Steve Jobs nie myślał jeszcze o iPhonie, a Mark Zuckerberg o Facebooku. Nie było smartfonów i tabletów. Na niebie nie latały drony, a po ulicach nie jeździły hulajnogi elektryczne. Do celu nie prowadził  GPS, a zamiast e-maili wysyłane były faksy. A to dopiero początek! Z okazji naszych 30. urodzin przygotowaliśmy listę przedmiotów, które dziś są bardzo popularne, ale 30 lat temu nie były dostępne – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. #1 – #5: bez smartfonu jak bez ręki Listę TOP30 przedmiotów, których nie można było wyleasingować w 1991 roku, otwierają te urządzenia, bez których żaden przedsiębiorca nie wyobraża sobie dziś prowadzenia biznesu. To smartfon, tablet, MacBook, telefon GSM i smartwatch. Choć w ubiegłym roku sprzedaż tych pierwszych spadła – jak wynika z raportu IDC o 8,5 proc. r./r. w ujęciu ilościowym, to i tak liczba sprzedanych sztuk robi wrażenie. W 2020 roku sprzedano 8,5 mln smartfonów. #6 – #10: biznes jedzie z prądem Drugą piątkę przedmiotów, o których zakupie i leasingu 30 lat temu nikt nie myślał, otwiera samochód hybrydowy. O jego rosnącej popularności świadczą wyniki sprzedaży w pandemicznym 2020 roku. Podczas gdy rejestracje nowych samochodów osobowych odnotowały prawie 23 proc. spadek r./r., sprzedaż hybryd wzrosła o prawie 48 proc. r./r. (dane PZPM).  Jeszcze lepiej poradziły sobie auta elektryczne, które zajmują ósme miejsce na liście – ich rejestracje wzrosły niemal trzykrotnie (+198 proc. r./r/). Miejsce siódme zajął ciągnik automatyczny, dziewiąte – ciężarówki elektryczne, a dziesiąte – kombajn zdalnie sterowany. #11 – #15: nowa rzeczywistość Wśród firm MŚP, które planują wejść́ w OZE, zdecydowana większość́ stawia na panele fotowoltaiczne (8 proc.) – wynika z raportu EFL „Zielona energia w MŚP. Pod lupą”. Stąd paneli słonecznych nie mogło zabraknąć na liście – zajmują jedenastą pozycję. Zaraz za nimi znajdują się coraz popularniejsze drony, okulary VR, hulajnoga elektryczna i hoverboard. #16 – #20: technologiczne biuro Biuro większości firm to nie tylko meble i komputer, jak miało to miejsce 30 lat temu, ale dużo nowoczesnego sprzętu IT, który każdy przedsiębiorca może wziąć w leasing. Czy to popularne urządzenia wielofunkcyjne (pozycja szesnasta), drukarki laserowe, kasy fiskalne online, tablice interaktywne czy drukarki 3D zajmujące miejsce dwudzieste. Sprzedaż tych ostatnich rośnie jak na drożdżach – jak wynika z danych Allegro, w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2020 roku sprzedało się o około 50 proc. więcej drukarek 3D niż przez cały rok 2019. #21 – #25: z biznesem w chmurach Nie na twardym dysku, nie na płycie CD, ale w chmurze – tam coraz więcej firm trzyma całą swoją infrastrukturę czy dane. Jak wynika z raportu Polcom „Cyfryzacja, chmura i nowe technologie”, ponad 90 proc. firm MŚP wykorzystuje możliwości chmury w zakresie wsparcia już działających procesów biznesowych. Ta znalazła się na dwudziestym drugim miejscu listy EFL. Poprzedza ją ekran HD/4K, a za nią znalazły się dysk internetowy, telewizor plazmowy i urządzenie WiFi. #26 – #30: sprawnie do celu Podróż służbowa bez nawigacji GPS – żaden przedsiębiorca sobie jej nie wyobraża. Dlatego musiała znaleźć się w zestawieniu – na dwudziestej szóstej pozycji. Tuż za nią uplasowały się nowoczesne odtwarzacze audio, projektor cyfrowy, sprzęt do wideokonferencji. Listę zamykają słuchawki bezprzewodowe – hit pandemicznego roku. Jak wynika z raportu Canalys, mimo trwającej pandemii sprzedaż bezprzewodowych słuchawek w 2020 roku wzrosła o niemal 20 proc. r./r. #### 30 trendów, które zmienią obraz rynku MŚP w Polsce 2 na 3 przedsiębiorców z sektora MŚP zwiększyło korzystanie z technologii w czasie pandemii COVID-19 i chce ten stan utrzymać w przyszłości. To najczęściej wskazywana przez przedsiębiorców zmiana, jaką spowodował kryzys wywołany koronawirusem – wynika z najnowszego raportu EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą”. Leasingodawca wytypował 30 trendów, które zmienią obraz rynku MŚP w Polsce. Technologią, której znaczenie, w mikro, małych i średnich firmach w perspektywie najbliższych 5 lat, najbardziej wzrośnie jest sztuczna inteligencja. Dziś korzysta z niej 15% MŚP, za 5 lat planuje ponad połowa (53%). Cyfrowa rewolucja nie ominie rynku leasingu. W przyszłości to konfigurator online, a nie doradca klienta, może sprzedać́ więcej. Dziś́ z tego rozwiązania korzysta co czwarty przedsiębiorca, za 5 lat zamierza już co drugi. – EFL, który w tym roku obchodzi swoje trzydzieste urodziny, obserwował, jak przez te trzy dekady zmieniało się otoczenie społeczno-gospodarcze w Polsce, jak rozwijała się branża leasingowa, jak dojrzewał sektor MŚP. Z każdym rokiem te zmiany były coraz bardziej dynamiczne. Coś, na co wcześniej potrzebowaliśmy kilku lat, dziś realizujemy w kilka miesięcy a nawet dni. Dlatego w tegorocznym projekcie „Pod lupą” chcieliśmy dowiedzieć się, jak będzie wyglądać rzeczywistość biznesowa nie za trzydzieści czy dwadzieścia lat, ale za lat… pięć. Tyle wystarczy, aby leasing i przedsiębiorczość w Polsce znalazły się w zupełnie nowym miejscu. Tylko czas pandemii COVID-19, czyli nieco ponad rok, pokazał, jak szybko zachodzą zmiany zachowań klientów i jak duże tempo ma adaptacja biznesu do trudnych sytuacji. I choć życie biznesowe pod presją wirusa nie było stymulatorem zupełnie nowych trendów, to zdecydowanie nadało tempa tym obecnym już w wielkich firmach i znanym części MŚP. My wytypowaliśmy ich trzydzieści – bo ta liczba jest nam w tym roku szczególnie bliska. Ale zdajemy sobie sprawę, że zmiany, które czekają polski biznes i rynek leasingu, jest zdecydowanie więcej – mówi Radosław Woźniak, Prezes Zarządu EFL. W 11. edycji raportu „Pod lupą” EFL na podstawie licznych rozmów z ekspertami, liderami opinii oraz mikro, małymi i średnimi przedsiębiorcami wytypował 30 trendów, które pomalują na nowo obraz rynku leasingu i MŚP w Polsce w perspektywie najbliższych 5 lat. W szczególności pod lupę wzięto takie zagadnienia jak rola cyfryzacji i nowych technologii w rozwoju biznesu, podejście firm do zarządzania i inwestowania, oczekiwania MŚP wobec leasingu. Przyspieszenie technologiczne dzięki pandemii COVID-19 znacznie przyspieszył digitalizację MŚP w Polsce – to niepodważalny trend, którego efekty z każdym dniem są coraz bardziej odczuwane przez Polaków. W rankingu cyfryzacji The Digital Economy and Society Index (DESI) przygotowywanym co roku przez Unię Europejską, Polska znajduje się dopiero na 23. miejscu na 28 badanych rynków. Pandemia zdecydowanie wzmocniła potrzebę „bycia” w Internecie, gdyż wszystkim – konsumentom, małym firmom, korporacjom jak i instytucjom publicznym – rzuciła wyzwanie „Digital first”. Z badania EFL wynika, że 65% przedsiębiorców zwiększyło korzystanie z technologii w czasie pandemii koronawirusa, a 69% chce ten stan utrzymać w przyszłości. To najczęściej wskazywana zmiana, jaką spowodował kryzys wywołany koronawirusem. Co ciekawe, najstarsi przedsiębiorcy częściej zamierzają przyspieszyć technologicznie w ciągu najbliższych 5 lat (pokolenie X – 74%, pokolenie BB – 78%), wśród młodszych ten kierunek był obligatoryjny już wcześniej (46% przedstawicieli pokolenia Z). Pandemia w największym stopniu wpłynęła na rozwój technologiczny największych uczestników sektora MŚP. 86% firm średnich i 59% mikro zamierza dalej digitalizować swoją działalność. Średnie przedsiębiorstwa mają zdecydowanie większy kapitał ludzki oraz kompetencje i narzędzia do efektywniejszego wdrażania cyfryzacji, dlatego mogą one usprawnić najwięcej swoich procesów dzięki technologii. Sztuczna inteligencja ma największy potencjał Sztuczna inteligencja wchodzi w skład klastra technologicznego, który tworzą m.in. 5G, chmura, data management czy Internet rzeczy. W sektorze MŚP tempo wdrożenia jest różne dla różnych technologii. Sztuczna inteligencja, zwłaszcza ta zaawansowana, a nie prosta analityka danych, to domena większych podmiotów. W MŚP bardzo często brakuje świadomości wykorzystania AI, jednak w perspektywie najbliższych 5 lat, to właśnie znaczenie sztucznej inteligencji najbardziej wzrośnie. Dziś korzysta z niej 15% MŚP, za 5 lat planuje ponad połowa (53%). Im większa firma, tym widzi większy potencjał w wykorzystaniu AI (mikro – 45%, małe – 53%, a średnie – 59%). Aktualnie największym branżowym beneficjentem rozwiązań opartych o AI są firmy logistyczne – wśród nich co czwarta już rozwija się przy udziale sztucznej inteligencji (25%). W perspektywie kolejnych lat duży potencjał tej technologii również widzi logistyka (55%), ale jeszcze większy – handel i produkcja (po 61% wskazań). – Dzisiaj szlaki wykorzystania AI dopiero się przecierają i to na pewno nie jest aż tak szybkie tempo, z jakim mieliśmy do czynienia w przypadku Internetu. Po pierwsze, tutaj są większe bariery, jeżeli chodzi o wiedzę i kompetencje ludzi. Po drugie, to jest trudna technologia, bez superprzyjaznego interfejsu, jaki miał na przykład world wide web na początku. Jednak są segmenty rynku, które już mocno korzystają z AI. Niewątpliwie największym beneficjentem tych rozwiązań jest medycyna. Ponadto bardzo szybko, między innymi przy udziale sztucznej inteligencji, transformuje się wewnętrznie logistyka. W mojej opinii to jest pionier zmiany technologicznej. Natomiast patrząc w przyszłość, typowałabym interesującą walkę między bankowością a telekomami, jeśli chodzi o przejęcie tego kawałka rynku – mówi Aleksandra Przegalińska, ekspertka w temacie badań nad sztuczną inteligencją. Firmy przekonują się do konfiguratorów Leasing jest najczęściej wskazywaną formą dostępu do aktywów wśród przedsiębiorców – przynajmniej raz miało z nim do czynienia 8 na 10 przedstawicieli sektora MŚP. I w opinii zdecydowanej większości (87%), w perspektywie kolejnych 5 lat rola tego narzędzia finansowania jeszcze wzrośnie. To kolejny z 30 wytypowanych przez EFL trendów. W najbliższych latach na efektywność biznesową firm leasingowych największy wpływ będzie miała cyfryzacja. Tego oczekują także sami leasingobiorcy, którzy nie obawiają się zaawansowanych technologicznie narzędzi obsługowych i sprzedażowych. Między innymi konfigurator online, a nie doradca klienta, może w przyszłości sprzedać więcej. Ich możliwości, zastosowanie, a przede wszystkim dokonanie konfiguracji w dowolnym miejscu i czasie, powodują, że mają duże grono entuzjastów w sektorze MŚP. Dziś z konfiguratorów produktów finansowych korzysta już co czwarty badany przedsiębiorca (23%). W perspektywie 5 lat zamierza korzystać z nich ponad połowa badanych (59%). Pionierami są tutaj Zetki – już co druga miała do czynienia zarówno z konfiguratorami środków trwałych, jak i produktów finansowych (po 52% wskazań). W przyszłości jednak, pokoleniowe różnice będą miały mniejsze znaczenie, gdyż we wszystkich grupach połowa lub więcej przedsiębiorców chce skorzystać z tego rozwiązania. – Rola handlowca ulega przeobrażeniu, przede wszystkim ze względu na wprowadzanie nowych cyfrowych kanałów dystrybucji oraz procesów wsparcia sprzedaży opartych na narzędziach cyfrowych. Po pierwsze, handlowiec nie będzie uczestniczył w podpisywaniu umowy w tradycyjnym tego rozumieniu, czyli podczas spotkania z umową w ręku. Ta część procesu leasingowego będzie w pełni zdalna. Po drugie, doradca w jakimś sensie wróci do korzeni, czyli skupi się na roli doradczej i przeprowadzeniu klienta przez proces zakupowy. Po trzecie, handlowiec skupi się na tym, co potrafi najlepiej, czyli relacji z klientem i na „uproduktowieniu” klienta – mówi Krzysztof Chromik, Dyrektor Departamentu IT w EFL. Leasing na wyciągnięcie palca W perspektywie najbliższych lat zwiększy się rola instytucji finansowych w rozwoju bezpieczeństwa cyfrowego. Oprócz roli edukatora wdrażane będą coraz bardziej zaawansowane i wygodne metody zabezpieczeń, oparte na biometrii. Branża leasingowa także włącza się w ten trend. EFL już w ubiegłym roku jako jedna z pierwszych firm leasingowych wprowadził elektroniczne podpisywanie umów za pośrednictwem wideoweryfikacji. Wystarczy smartfon i aktualny dowód osobisty, aby szybko i bezpiecznie podpisać umowę, aneks i każdy inny dokument, niezależnie od miejsca, w którym przedsiębiorca aktualnie się znajduje. Jeżeli biometria byłaby metodą powszechnie stosowaną w identyfikacji klienta w procesie zakupu leasingu, to przedsiębiorcy najchętniej wybraliby identyfikację z linii papilarnych (76%). I tu ciekawostka – zaufanie do tego sposobu uwierzytelnienia rośnie wraz z wiekiem – 65% wśród Z i 87% wśród BB. Na drugim miejscu wskazano identyfikację na podstawie tęczówki oka (54%), a podium domyka głos (45%). – Branża CFM, podobnie jak branża leasingowa, coraz bardziej otwiera się na wszelkiego rodzaju technologie związane ze zwiększeniem intuicyjności, efektywności i bezpieczeństwa procesów. Rodzi to ogromny potencjał do wykorzystania biometrii, zarówno na linii klient – dostawca finansowania, jak też klient – dostawca usług zewnętrznych, np. serwisy czy firmy ubezpieczeniowe. Co istotne, Polacy z dużym optymizmem podchodzą do tego typu rozwiązań. Jak wynika z badań Visa, konsumenci w naszym kraju doceniają fakt, iż dzięki biometrii nie muszą zapamiętywać haseł czy kodów. 73% ankietowanych uważa, że danymi biometrycznymi posługuje się szybciej niż hasłami, a 76% twierdzi, że jest to łatwiejsze – mówi Frederic Lustig, Prezes Zarządu Carefleet. Pełna wersja raportu „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” jest dostępna na stronie www.efl.pl. Jedenasty raz pod lupą Raport „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” jest jedenastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Pierwszy opisywał kondycję sektora MŚP w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był gospodarstwom rolnym („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty działalności transportowej („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Szósty raport przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Siódme wydanie dotyczyło pokolenia milenialsów („Millenialsi w MŚP. Pod lupą”, 2017). Ósmy raport przedstawiał wielostronny obraz budownictwa („Budownictwo przyszłości. Pod lupą”, 2018). Dziewiąte wydanie pokazywało, ile MŚP wiedzą o społecznej odpowiedzialności biznesu („CSR w MŚP. Pod lupą”, 2019). Dziesiąta publikacja koncentrowała się na obszarze ekologii, energii odnawialnej, elektromobilności i aktywności MŚP na tych polach („Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, 2020). Obecna edycja koncentruje się na trendach w sektorze MŚP oraz na rynku leasingu. W badaniu, pod lupę wzięto takie zagadnienia jak rola cyfryzacji i nowych technologii w rozwoju biznesu, podejście MŚP do zarządzania i inwestowania, oczekiwania MŚP wobec leasingu. A wszystko – dziś i w perspektywie 5 lat. Metodologia badania: Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju, z różnych branż. W sumie zrealizowano 500 wywiadów: 20% stanowili przedsiębiorcy z pokolenia Z, 30% przedstawiciele pokolenia Y, tyle samo przedstawiciele pokolenia X oraz 20% reprezentanci generacji Baby Boomers. W raporcie zastosowano wnioskowanie dla MŚP w Polsce (dla 4 pokoleń, 3 wielkości firm i 5 branż). Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) od 25 marca do 14 kwietnia 2021 roku. Badanie jakościowe zostało zrealizowane w oparciu o scenariusz wywiadu. W badaniu brały udział osoby, które można nazwać liderami opinii – posiadające bogatą wiedzę dotyczącą segmentu MŚP oraz branży leasingowej. W sumie przeprowadzono 21 wywiadów pogłębionych oraz analizę desk research. #### 30 tysięcy drzew na 30 lat działalności. EFL posadzi las na Warmii Na mapie Polski pojawi się nowy las. 30 tysięcy drzew posadzi Europejski Fundusz Leasingowy z okazji 30-lecia działalności. Każdy klient EFL, który zrezygnuje z faktury papierowej na rzecz elektronicznej, dołoży do lasu jedno drzewo. W ten sposób leasingodawca wspólnie ze startupem Dotlenieni.org zalesi ponad 5 hektarów na Warmii, w miejscowości Wipsowo, we wrześniu 2021 roku. – EFL już od trzech dekad uczestniczy w rozwoju branży leasingowej i przedsiębiorczości w Polsce. W ciągu 30 lat zdobyliśmy zaufanie ponad 330 tys. klientów, którzy sfinansowali aktywa o łącznej wartości  70 mld. zł. Takie doświadczenie zobowiązuje, między innymi do budowania wśród naszych klientów świadomości poszanowania środowiska naturalnego. Większość z nich otrzymuje od nas faktury papierowe, których łączna waga wynosi ponad 20 ton rocznie. Przy założeniu, że do wyprodukowania 1 tony papieru trzeba ściąć 17 drzew, tylko na potrzeby fakturowania co roku potrzebujemy 340 drzew. Jesteśmy winni przyrodzie im je oddać. I chcemy to zrobić wspólnie z naszymi klientami… sadząc las. Będzie on tym większy, im więcej firm przejdzie na fakturę elektroniczną. Nasz cel to 30 tysięcy drzew na 30 lat działalności EFL – powiedział Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. Drzewo za fakturę EFL w jubileuszowym roku zachęca klientów do proekologicznej postawy i przekonuje o wyższości e-faktur nad jej papierowymi odpowiednikami. Każda zgoda przejścia na elektroniczną fakturę oznacza jedno posadzone drzewo w imieniu klienta. Im więcej firm do września 2021 roku zdecyduje się na elektroniczny dokument, tym więcej drzew posadzi EFL. Aktywowanie e-faktury jest bardzo proste. Każdy klient EFL może skorzystać z jednej z trzech opcji: przez portal KlientEFL, wysyłając maila lub poprzez infolinię. Cel to 30 tysięcy sadzonek, które łącznie mogą zająć obszar o powierzchni ponad 5 hektarów. Zakładając, że 1 hektar lasu w ciągu 24 godzin wytwarza około 700 kilogramów tlenu i zaspokaja dobowe zapotrzebowanie 2,5 tys. osób, las EFL może „dotlenić” 12,5 tys. Polaków. Czyli tyle, ile mieszkańców liczą niewielkie miasteczka w Polsce. Sadzimy las Do współpracy przy jubileuszowej akcji, EFL zaprosił startup Dotlenieni.org. To oni wraz z wolontariuszami odpowiadać będą za logistyczną stronę, czyli zakup drzewek i ich posadzenie. Wśród sadzonek będą dęby, sosny, brzozy, modrzewie i olchy. – Nasza misja składa się z dwóch elementów. Pierwszy to realne działanie na rzecz poprawy środowiska poprzez tworzenie nowych obszarów zieleni. Dzięki temu zmieniamy otaczającą nas rzeczywistość i dbamy o obecne i przyszłe pokolenia ludzi. Drugim, równie ważnym celem, jest tworzenie narzędzi, dzięki którym przedstawiciele biznesu mogą angażować się w działania prospołeczne. Połączenie tych dwóch elementów leży u podstaw startupu Dotlenieni.org. Tak właśnie działają Wirtualne Drzewa i szereg innych inicjatyw prowadzonych przez naszą grupę – powiedział Marek Kołkowski z Dotlenieni.org. Las o powierzchni 5,5 hektara powstanie we wrześniu 2021 roku na Warmii, w miejscowości Wipsowo. #### 42% firm planuje wynajmować pojazdy 65% firm handlowych ocenia swoją sytuacją finansową jako dobrą, 27% jako stabilną, a tylko 8% jako ciężką. To najlepsze wyniki wśród pięciu badanych sektorów. Jednak 2023 rok to rok wyzwań. W szczególności handlowcy wskazują na inflację (85%), spadek sprzedaży (63%) i rosnące koszty pracy (51%). Stąd widoczna potrzeba sposobu finansowania najczęściej wykorzystywanego narzędzia pracy, jakim jest samochód osobowy. W ciągu najbliższych 3 lat z wynajmu osobówek planuje skorzystać 42% firm handlowych. To ponad dwa razy więcej niż obecnie (18%) – wynika z raportu EFL „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą”. Głównie z uwagi na stałe koszty przez cały czas trwania umowy (53%) i szybki dostęp do auta (40%). Na razie niewielu handlowców myśli o uzupełnieniu swojej floty o napędy elektryczne lub hybrydowe – jedynie 13%. – Sektor handlowy jak żaden inny jest uzależniony od konsumpcji, a ta będzie spadać. W otoczeniu wzrostów kosztów życia i realnym spadku wynagrodzeń, które rosną, ale poniżej poziomu inflacji, gospodarstwa domowe będą kupować mniej. I choć w ubiegłym roku, kiedy realizowaliśmy nasze badanie, handlowcy byli największymi optymistami w kwestii swojej sytuacji finansowej, to już w opiniach na temat przyszłych wyzwań widać, że zdawali sobie sprawę, że perspektywa długoterminowa nie zapowiada się optymistycznie. Dlatego przedsiębiorstwa szukają metod optymalizacji kosztów i pracy. Biorąc pod uwagę, że samochody osobowe to najczęściej wykorzystywane narzędzia pracy w handlu, a koszty z nimi związane od kilku lat galopują w górę, najlepszym rozwiązaniem okazuje się  zmiana sposobu. Choć leasing i gotówka nadal pozostaną najchętniej wybieranymi opcjami, to największą dynamikę wzrostu w perspektywie najbliższych 3 lat osiągnie wynajem. Przede wszystkim za sprawą korzyści, które są odpowiedzią na największe bolączki handlowców, czyli rosnące ceny samochodów i jego eksploatacji – mówi Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. Dobrze już było? Inflacja osłabi sprzedaż Z raportu EFL „MŚP wynajmują czy kupują. Pod lupą” wynika, że większość przedstawicieli sektora handlowego uważa swoją sytuację finansową za dobrą (65% wskazań). Co czwarty zapytany określa ją jako stabilną (27%). W kontekście trwającej wojny na terytorium Ukrainy oraz trudnego otoczenia gospodarczego, największe bolączki są natury finansowej. Zdecydowana większość respondentów wskazuje na inflację (85%), niemal dwie trzecie na spadek sprzedaży (63%), a połowa na rosnące koszty pracy (51%). Sen z powiek 48% firm handlowych spędza brak pracowników, a w przypadku 39% – brak zleceń. Wynajem zyska najwięcej Niemal co druga firma handlowa planuje w tym roku wymienić osobówki w swojej flocie (48%), a w perspektywie 3 lat ten odsetek wzrasta niemal dwukrotnie do 92%. Wciąż większość firm decyduje się na silniki benzynowe (94%), 38% handlowców stawia na diesle, a 26% LPG. Na razie niewiele przedsiębiorstw myśli o uzupełnieniu swojej floty o napędy elektryczne lub hybrydowe – o tym myśli jedynie 13%. Firmy handlowe najczęściej finansują zakup floty pojazdów, korzystając z leasingu (98%). 7 na 10 przedsiębiorców stawia na własne zasoby finansowe, a 6% na kredyt. 18% badanych korzysta z najmu. I choć w najbliższych latach leasing osobówek pozostanie najchętniej wybieraną opcją (96%), to warto zwrócić́ uwagę̨ na rosnący udział wynajmu. W perspektywie 3 lat ponad dwa razy więcej firm niż obecnie deklaruje skorzystanie z wynajmu w celu zakupu samochodu osobowego (42%). Najchętniej rozważany jest najem krótkoterminowy (34% wskazań), a następnie średnioterminowy do 24 miesięcy (27% wskazań). Co czwarta firma myśli o wynajmie długoterminowym (25%). Tylko 4% firm rozważa opcję car sharingu. Stałe koszty i więcej czasu na biznes Lista korzyści z wynajmu jest bardzo długa. Najwięcej firm docenia stałe koszty związane z utrzymaniem pojazdu przez cały czas trwania umowy (53%), dostęp do samochodów serwisowanych i sprawnych technicznie (42%) oraz szybki dostęp do auta (40%). 32% ankietowanych z sektora wskazuje na korzyści podatkowe, a 30% na brak opłaty wstępnej. Cytowani w raporcie eksperci zwracają uwagę, że wynajem oznacza dla firmy nie tylko oszczędności kosztów, ale także doradztwo, pomoc w doborze samochodu i pozbycie się kłopotu z jego sprzedażą. – Po pierwsze, klient nie musi szukać auta zastępczego na czas między podpisaniem umowy a odebraniem pojazdu, udostępniamy wtedy samochody tymczasowe. Drugi element, ważny w czasie wysokiej inflacji, to stała miesięczna opłata za najem samochodu, eksploatacja, naprawy czy ubezpieczenie przez kolejne 2-3 lata. Dzięki czemu firma ma zablokowane konkretne budżety, które są przewidywalne. To dziś też jest istotne w kontekście tego, jak ceny rosną i jak na przykład dostępność części zamiennych jest różna. Trzecim elementem jest sprzedaż samochodu. Choć dziś jest to dużo prostsze, bo aut brakuje i używane pojazdy szybko się sprzedają, to sam proces sprzedaży zabiera przedsiębiorcy sporo cennego czasu. Należy zrobić zdjęcia i ogłoszenie, poświęcić na to czas, spotkać się z potencjalnymi kupującymi. Przedsiębiorca nie ma dzisiaj czasu na to wszystko, ponieważ ma na głowie swój biznes – mówi Wojciech Przybył. #### 43 proc. firm w Polsce spodziewa się powrotu koniunktury jeszcze w tym roku Najnowsza, szósta już edycja Barometru COVID-19, zrealizowana przez EFL pod koniec ubiegłego roku, pokazuje światełko w tunelu i ocieplenie nastrojów. 34,5 proc. mikro, małych i średnich firm ocenia, że w ciągu najbliższych 6 miesięcy kondycja w ich branży poprawi się – to najwyższy wynik od początku realizacji badania (we wrześniu ub.r. uważało tak tylko 13 proc.). Co więcej, 43 proc. MŚP liczy na powrót koniunktury jeszcze w tym roku, podczas gdy kwartał wcześniej uważało tak 24 proc. zapytanych. Biorąc pod uwagę wielkość biznesów, największy optymizm panuje wśród przedstawicieli firm średnich, a  najmniejszych wśród mikro. – Szósta już edycja naszego covidowego pomiaru nastrojów w sektorze MŚP pokazuje, że walka z przeciwnikiem nadal trwa, a rozmiar i liczba ciosów rosną. Jednak widać światełko w tunelu, gdyż grupa firm, które z większym optymizmem patrzą na najbliższe miesiące, jest większa niż miało to miejsce w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Zasadne jednak wydaje się pytanie, czy lekka poprawa nastrojów to efekt lepszych prognoz na nowy rok – zamykamy to, co było i zaczynamy od nowa z lepszym nastawieniem. Czy jednak rzeczywiście coraz więcej instytucji stoczyło już jedenaście rund, a do wygranej brakuje im już tylko tej jednej. Mam nadzieję, że ten pozytywny obraz ujrzymy w kolejnym pomiarze na II kwartał – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Optymistycznym krokiem w nowy rok EFL w badaniu Barometr COVID-19 po raz szósty zapytał przedsiębiorców z sektora MŚP, czy w kontekście kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa, sytuacja w ich branży w ciągu najbliższych 6 miesięcy poprawi się, pogorszy czy pozostanie bez zmian. W porównaniu z pomiarem na IV kwartał 2020 roku (realizowanym pod koniec września 2020 roku) widoczny jest większy optymizm. 34,5 proc. przedsiębiorców ocenia, że sytuacja się poprawi, 30 proc., że pozostanie bez zmian, a co czwarty zapytany jest zdania, że się pogorszy. Biorąc pod uwagę wielkość biznesów, największy optymizm panuje wśród przedstawicieli firm średnich. 44 proc. z nich uważa, że sytuacja się poprawi w najbliższym półroczu, a jedynie 8 proc., że się pogorszy. W firmach mikro i małych wielkość grupy optymistów i pesymistów są podobne. Poprawę zwiastuje 31,5 proc. mikro i 32,5 proc. małych przedsiębiorstw, podczas gdy o pogorszeniu mówi odpowiednio 27 proc. i 29 proc. firm. A kiedy zdaniem przedstawicieli MŚP nastąpi powrót koniunktury w Polsce? W grudniu 2020 roku najwięcej firm oceniło, że stanie się to jeszcze w tym (2021) roku (43 proc.). Jest to niemal dwukrotnie wyższy wynik niż kwartał wcześniej, kiedy uważało tak 24 proc. przedstawicieli MŚP. Co trzeci zapytany spodziewa się powrotu koniunktury w ciągu 2-3 lat (34 proc.), w poprzednim pomiarze tego zdania było aż 53 proc. firm. Ponadto, niemal dwa razy mniej liczna jest grupa podmiotów, które sądzą, że koniunktura nie powróci w najbliższych latach (11 proc., we wrześniu 20 proc.). Powoli topnieją negatywne opinie Wpływ pandemii koronawirusa na MŚP jest nadal oceniany przede wszystkim jako negatywny, choć optymistów jest nieco więcej niż kwartał wcześniej. Nieco ponad połowa (52 proc.) uznaje, że COVID-19 ma niekorzystny wpływ na ich sektor, podczas gdy w pomiarze na IV kwartał taką opinię wyraziło 61 proc. zapytanych. Z badania na badanie rośnie również odsetek tych podmiotów, które uważają koronawirusa za neutralny biznesowo – obecnie 38 proc., w IV kwartale 2020 – 35 proc., w III kwartale 2020 – 30 proc. Biorąc pod uwagę wielkość firm, zmian „niekorzystnych” spodziewają się przede wszystkim przedstawiciele najmniejszych firm zatrudniających do 9 pracowników. Aż 7 na 10 ocenia ten wpływ jako niekorzystny. W firmach średnich jest zdecydowanie lepiej – tak uważa co czwarty zapytany. I to w firmach średnich jest największy odsetek optymistów (17 proc.), podczas gdy w mikro – tylko 3,5 proc. a małych 10 proc. *** Barometr COVID-19 to dodatkowe badanie towarzyszące Barometrowi EFL, zapoczątkowane w marcu 2020 roku w celu diagnozy wpływu pandemii koronawirusa na przedsiębiorstwa z sektora MŚP. Badanie jest realizowane co miesiąc. Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Pierwsza edycja badania Barometr COVID-19 odbyła się w dniach 17 marca-1 kwietnia 2020 roku. Druga edycja została przeprowadzana w dniach 20-30 kwietnia 2020 roku. Trzecia edycja, odbyła się w dniach 18-30 maja 2020 roku. Czwarta edycja została zrealizowana w dniach 22 czerwca – 6 lipca 2020 roku. Piąta edycja odbyła się w dniach 14-28 września 2020 roku. Aktualna edycja została zrealizowana od 2 do 18 grudnia 2020 roku. #### 47% firm zmienia podejście do rekrutacji. AI sprawia, że umiejętności liczą się bardziej niż wiedza Rozwój sztucznej inteligencji realnie wpływa na sposób, w jaki firmy rekrutują i rozwijają pracowników. Z raportu EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą” wynika, że 47% przedsiębiorców już dziś większą uwagę zwraca na praktyczne umiejętności kandydatów niż na ich wiedzę teoretyczną. Im większa i bardziej dojrzała organizacja, tym silniejsze jest to podejście. Szczególnie w branżach takich jak produkcja i usługi, gdzie tempo zmian technologicznych jest najwyższe. – Sztuczna inteligencja zmienia sposób myślenia o kompetencjach pracowników, tym samym zmienia kryteria rekrutacji . Coraz częściej kluczowe staje się to, co kandydat realnie potrafi, jak szybko się uczy i jak adaptuje do nowych narzędzi oraz modeli pracy, a nie wyłącznie, jaką wiedzę posiada na papierze. To podejście szczególnie mocno widać w branżach, które już dziś intensywnie korzystają z nowych technologii, takich jak produkcja czy usługi. Tam umiejętności praktyczne, elastyczność i gotowość do pracy z AI stają się jednym z kluczowych kryteriów rekrutacyjnych, a nie dodatkiem do CV – podkreśla Paweł Bojko, wiceprezes zarządu EFL. Na poziomie ogólnym zmiana podejścia do rekrutacji jest już wyraźnie widoczna, choć wciąż nie ma charakteru powszechnego. Z raportu EFL wynika bowiem, że 47% przedsiębiorców deklaruje, że w związku z rozwojem sztucznej inteligencji przy rekrutacji i rozwoju pracowników większą uwagę zwraca na praktyczne umiejętności niż na wiedzę teoretyczną. Jednocześnie 51% firm nadal opiera swoje decyzje przede wszystkim na posiadanej wiedzy kandydatów, co pokazuje, że rynek pracy znajduje się dziś w fazie przejściowej pomiędzy tradycyjnym a kompetencyjnym modelem rekrutacji. Im większa firma, tym większa waga doświadczenia praktycznego Z raportu EFL wynika, że wpływ AI na podejście do rekrutacji jest silnie uzależniony od wielkości firmy. Wśród średnich przedsiębiorstw (50–249 pracowników) 71% właścicieli deklaruje, że w związku z rozwojem sztucznej inteligencji większą uwagę zwraca na umiejętności niż na wykształcenie kandydatów. Dla porównania, w mikrofirmach takie podejście deklaruje jedynie 31% badanych, a aż 68% właścicieli najmniejszych firm nie zmienia swojego podejścia do rekrutacji pod wpływem AI i nadal wyżej ceni wiedzę teoretyczną. Jak pokazują dane, im większa firma, a tym samym organizacja bardziej dojrzała, działająca w bardziej złożonych strukturach, tym wyraźniej dostrzega ona potrzebę zatrudniania osób posiadających konkretne, praktyczne kompetencje. Ma to bezpośredni związek z faktem, że AI jest dziś znacznie częściej wykorzystywana w większych podmiotach. Wśród średnich firm już 75% przedsiębiorstw wykorzystuje sztuczną inteligencję w codziennej działalności, a tylko 8% jej nie stosuje. Dla porównania, tylko 17% mikrofirm wykorzystuje AI podczas gdy 68% nadal z niej nie korzysta. To właśnie realne doświadczenie z technologią przekłada się na zmianę oczekiwań wobec pracowników. Produkcja i usługi liderami zmiany podejścia do rekrutacji Równie wyraźne różnice widać w podziale na branże. Najsilniejsze przesunięcie akcentów w stronę umiejętności praktycznych deklarują przedsiębiorcy z produkcji i usług. W tych sektorach ponad trzy czwarte firm (po 76%) wskazuje, że w dobie rozwoju sztucznej inteligencji większe znaczenie mają kompetencje praktyczne niż wiedza teoretyczna. To właśnie tam praca z nowymi technologiami, automatyzacją i narzędziami AI staje się codziennością, a zdolność szybkiego uczenia się i adaptacji jest kluczowa dla efektywności zespołów. – Wyniki naszego raportu pokazują, że zmiana podejścia do rekrutacji nie jest jednorazowym trendem, lecz konsekwencją praktycznego wykorzystania AI w firmach. Tam, gdzie technologia już dziś wspiera procesy biznesowe, rośnie znaczenie umiejętności, które pozwalają z niej realnie korzystać i to one coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej na rynku pracy – podsumowuje Paweł Bojko z EFL. Pełna wersja raportu EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą”. *** Metodyka badania: Badanie „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju. W sumie zrealizowano 600 wywiadów: 247 rozmów z przedstawicielami mikro firm, 186 rozmów z przedstawicielami małych firm oraz 167 rozmów z przedstawicielami średnich firm. Przebadane firmy reprezentowały sześć branż: budownictwo, handel, produkcję, rolnictwo, transport i usługi. Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) w lipcu 2025 roku. #### 5 pomysłów na biznes dla młodych przedsiębiorców W II kwartale br. Polacy zarejestrowali ponad 92 tysiące nowych biznesów, o 43,5% więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku – wynika z najnowszych danych GUS. Zdecydowana większość tych firm – aż 84% – stanowiły jednoosobowe działalności gospodarcze. Eksperci EFL wskazują, że pandemia nie tylko nie zniechęciła Polaków do własnej działalności, wręcz przyspieszyła realizacje projektów, które zapewnią poczucie niezależności oraz satysfakcjonujące źródło dochodu. W szczególności dotyczy to młodych osób, którym leasingodawca podsuwa kilka ciekawych pomysłów na biznes. Prowadzenie własnej firmy wymaga nie tylko zapału i odwagi, lecz także konkretnego planu opartego na chłodnej analizie. Zarejestrowanie działalności powinno być poprzedzone napisaniem biznesplanu oraz uzyskaniem choćby podstawowej wiedzy na temat księgowania transakcji, płacenia podatków oraz składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Osoba zainteresowana otwarciem biznesu powinna przede wszystkim znać branżę, w której chce działać. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest założenie firmy, której profil jest zgodny z wykształceniem, kwalifikacjami czy zainteresowaniami młodego przedsiębiorcy. EFL podpowiada, które pomysły mogą mieć obecnie największy potencjał. Numer 1: sklep internetowy Pandemia zdecydowanie przekierowała Polaków w stronę zakupów online. Coraz chętniej kupujemy przez Internet, bo zajmuje to mniej czasu i często wybrany produkt mniej kosztuje. Stąd interesujący pomysł na biznes dla młodych to założenie sklepu internetowego. Jego potencjał jest nieograniczony. Można w nim sprzedawać różne produkty – od zyskującej na popularności ekożywności, przez naturalne kosmetyki czy urządzenia elektroniczne, po odzież i artykuły dziecięce. Sprzedaż odbywa się za pośrednictwem oprogramowania online, którego stworzenie można przygotować we własnym zakresie lub wykupić dostęp do gotowej platformy. Należy się również liczyć z koniecznością zakupu domeny, hostingu czy certyfikatu SSL. Co ważne, prowadzenie sklepu internetowego wcale nie wymaga inwestycji w powierzchnię magazynową. Usługa dropshippingu pozwala na zlecenie magazynowania oraz obsługi przesyłek hurtowni. Numer 2: zdalne usługi Kolejna lekcja wyciągnięta w czasie pandemii – praca z domu wcale nie jest mniej efektywna niż z biura. Młode osoby sprawnie poruszają się w świecie internetu i nowoczesnych technologii, dlatego pomysłem na pierwszy biznes mogą być zdalne usługi określane jako freelancing. Sposobów na zarabianie online jest wiele, m.in. copywriting, programowanie aplikacji, tworzenie stron internetowych, tłumaczenia, prowadzenie księgowości, grafika komputerowa, prowadzenie bloga czy pozycjonowanie. Do podstawowych wydatków inwestycyjnych można zaliczyć zakup komputera, oprogramowania czy mebli biurowych. Numer 3: aranżacja ogrodów Jeszcze 10 czy 20 lat temu mało kto myślał o projekcie wnętrza domu, dziś to powoli staje się standardem, a do tego na znaczeniu zyskuje projektowanie i pielęgnacja ogrodu. Jest to działalność wymagająca kreatywności i poczucia estetyki. Jej prowadzenie wiąże się z posiadaniem sprzętu. Z jednej strony potrzebnego do przygotowywania projektów (m.in. komputer, oprogramowanie do projektowania), z drugiej zaś do realizacji prac ogrodowych. I tutaj konieczny będzie samochód dostawczy, kosiarki czy podstawowe narzędzia ogrodnicze. Co ważne, klientami takiej firmy mogą być nie tylko osoby prywatne, ale i deweloperzy, instytucje publiczne oraz inne firmy, które coraz bardziej dbają o otoczenie swoich placówek. Numer 4: renowacja mebli Drugie życie mebli od kilku lat zyskuje w oczach Polaków. Dlatego innym pomysłem na własny biznes dla młodych przedsiębiorców może być świadczenie usług renowacji starych mebli. Drewniane meble są oczyszczane z uszkodzonych powłok oraz pokrywane nową warstwą ochronną. Nieraz wykonuje się również dodatkowe zdobienia, np. z użyciem techniki decoupage’u. Do prowadzenia firmy świadczącej usługi renowacji niezbędny jest m.in. zakup szlifierki, dłuta, papieru ściernego, pędzli, szpachlówki, farb, lakierów i rozpuszczalników. Numer 5: restauracja wege Z raportu „Rozwój Kultury Kulinarnej w Polsce 2010-2020” wynika, że 4% Polaków jest wegetarianami, co oznacza że milion Polaków w wieku 18-65 lat nie je mięsa. Taka baza klientów i rosnący popyt na dania wegetariańskie i wegańskie sprawiają, że dobrym pomysłem na biznes dla młodych jest wegerestauracja. Otwarcie takiego biznesu, w porównaniu do powyższych pomysłów, wymaga jednak sporych nakładów finansowych potrzebnych do zakupu lub wynajęcia lokalu oraz jego odpowiedniej aranżacji i wyposażenia. Trzeba się również liczyć ze skompletowaniem wykwalifikowanej załogi – niezbędne jest zatrudnienie kucharzy, kelnerów i obsługi sprzątającej. Każdy pomysł można sfinansować leasingiem Aby pomysł na pierwszy biznes mógł zostać zrealizowany, niezbędne jest sfinansowanie odpowiednich inwestycji. Dziś nie trzeba posiadać całej potrzebnej gotówki, ponieważ można skorzystać z zewnętrznych form finansowania. Młoda osoba może ubiegać się o bezzwrotną dotację z urzędu pracy, środków Unii Europejskiej czy PARP. Właściciel startupu może także podjąć współpracę z zewnętrznymi inwestorami, np. aniołem biznesu czy spółką venture – w takim przypadku może liczyć nie tylko na pieniądze, lecz także wsparcie w prowadzeniu firmy. W zamian jednak musi oddać część swoich udziałów. – Właściwie każdą inwestycję można także sfinansować za pomocą leasingu. EFL, mimo pandemii, zdecydował się udostępnić leasing dla młodych przedsiębiorców, z szeroko rozumianej branży IT, którzy zakładają swoje pierwsze firmy. W ten sposób można kupić potrzebny sprzęt czy samochód. Co ważne, otrzymanie leasingu nie wymaga wysokiego wkładu własnego ani długotrwałych i skomplikowanych formalności. A po zakończeniu umowy wzięte w leasing środki trwałe można wykupić na korzystnych warunkach – podpowiada Adam Linkiewicz, Market Product Manager w EFL   #### 5 powodów, dla których warto wziąć leasing Już ponad 50 proc. przedstawicieli sektora MŚP korzysta z leasingu. Dowiedz się dlaczego warto!   1. „Prosty jak drut”. Leasing okazuje się łatwiejszym produktem do uzyskania niż inne formy finansowania. 2. Mniejsze podatki. W przypadku leasingu operacyjnego leasingobiorca może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów wszystkie comiesięczne raty leasingowe – zarówno część kapitałową jak i odsetkową – oraz całą opłatę wstępną. Jeśli chodzi o leasing finansowy, w którym środek trwały zaliczany jest do majątku leasingobiorcy, podstawę opodatkowania leasingobiorcy obniża część odsetkowa rat. 3. Gotówka zostaje w portfelu. Leasing umożliwia zainwestowanie w sprzęt lub nowe cztery kółka bez konieczności przeznaczania na niego gotówki. Tę można wykorzystać na inne cele. 4. Bogaty pakiet dodatków. W ramach leasingu firmy mają do wyboru szereg atrakcyjnych usług dodatkowych, które normalnie musiałyby zapewnić sobie w ramach oddzielnych umów. Zaliczamy do nich m.in. ubezpieczenia. I mowa tutaj nie tylko o polisach komunikacyjnych, ale również majątkowych, assistance czy ochronie prawnej. 5. Szyty na miarę. Trendem umacniającym się od kilku lat na rynku leasingu jest profilowanie ofert pod względem poszczególnych branż.   więcej na: https://media.efl.pl/ #### 59% firm obawia się inflacji. Najbardziej zagrożone hotele, restauracje i firmy handlowe Rosną obawy przedsiębiorców związane z utrzymującą się wysoką inflacją. Z Barometru EFL na II kwartał tego roku wynika, że już 58,5% firm uważa, że kondycja ich biznesu w najbliższych miesiącach pogorszy się przez rosnące ceny. Kwartał wcześniej taką opinię wyraziło 47,5% firm. Najbardziej zagrożone inflacją są HoReCa i handel (odpowiednio 80% i 73% wskazań). Najbezpieczniej czują się firmy transportowe, gdzie obawy inflacyjne wyraziło 32,5% zapytanych. Z badania wynika ponadto, że coraz mniej przedstawicieli sektora MŚP obawia się negatywnych skutków wojny w Ukrainie (22,5% vs. 25% w I kwartale br.) – Z trwającą pandemią czy wojną w Ukrainie przedsiębiorcy potrafili się oswoić. Negatywne skutki tych wydarzeń w szczególności w początkowym okresie wywoływały niepokój, zmuszały do podejmowania nieplanowanych działań. Z czasem jednak „stawały się codziennością” i budziły mniejsze obawy. Inaczej jest jednak z inflacją, która utrzymuje się od kilku miesięcy na tzw. płaskowyżu i perspektywa zejścia z niego nie jest zbyt optymistyczna. Naturalnie więc ten czynnik wywołuje negatywne emocje wśród przedsiębiorców, w szczególności reprezentujących takie branże jak HoReCa, handel czy produkcja. Polacy odczują to także w swoich portfelach – nie tylko robiąc codzienne zakupy, ale planując wyjazdy w sezonie urlopowo-wakacyjnym – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Strach ma oczy inflacji… Z Barometru EFL na II kwartał tego roku wynika, że rosnąca inflacja, która w marcu 2023 roku wyniosła 16,1 proc. (dane GUS), wywołuje coraz większe obawy wśród polskich przedsiębiorców. 58,5% uważa, że „odbije się” ona negatywnie na prowadzonej działalności w najbliższych miesiącach. W stosunku do poprzedniego pomiaru grupa ta jest liczniejsza o 11 p.p. (47,5% w I kwartale br.). Spadł natomiast odsetek przedsiębiorców wierzących w pozytywny wpływ inflacji (z 5% do 0%) oraz przewidujących stagnację sytuacji (z 36% do 30%). Biorąc pod uwagę wielkość firmy – im mniejsza, tym bardziej obawia się negatywnego wpływu inflacji na swój biznes. 47% średnich firm uważa, że przez wysoką inflację ich działalność gospodarcza w najbliższych miesiącach może ulec pogorszeniu. W grupie małych firm ten odsetek wynosi 61%, a wśród mikro – 62%. … szczególnie w hotelach, restauracjach i handlu Wśród wszystkich sześciu badanych sektorów (budownictwo, handel, HoReCa, przemysł, transport, usługi) widać wzrastającą obawę o wpływ inflacji na prowadzony biznes. Największy odsetek przedsiębiorców, którzy obawiają się o ten czynnik, występuje w przypadku branży HoReCa (80% wskazań, co oznacza wzrost negatywnych przewidywań o 22 p.p. w stosunku do I kwartału) oraz handlowej (73% wskazań, wzrost o ponad 20 p.p. w stosunku do I kwartału). Podobnie, jak na początku roku, pozytywnie wyróżniają się firmy transportowe. Na negatywny wpływ inflacji na ich biznes wskazuje 32,5% zapytanych (trzy miesiące wcześniej było to 27,5%). Z wojną już sobie radzimy Z drugiego Barometru EFL na 2023 rok wynika, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa w Polsce czują się oswojone ze skutkami toczonej za naszą wschodnią granicą wojną. 22,5% ankietowanych odpowiedziało, że w związku z wojną na terytorium Ukrainy, kondycja ich firmy w ciągu najbliższych sześciu miesiącach pogorszy się. W I kwartale uważał tak co czwarty przedsiębiorca.  Większość, bo 72%, odpowiedziała, że ich sytuacja pozostanie bez zmian, a nikt nie wskazuje na poprawę kondycji. Główny odczyt Barometru EFL na II kwartał 2023 roku wynosi 47,7 pkt. i jest o 0,8 pkt. niższy niż poprzedni pomiar. Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 6 do 30 marca 2023 roku. #### 61% polskich firm woli mieć na własność niż pożyczać. Raport „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą” Przywiązanie do własności to największa bariera w najmie w sektorze MŚP – niemal 2 na 3 firmy wolą posiadać niż wynajmować. Najmniejsze jest w gospodarstwach rolnych, wśród których 44% chętniej kupuje sprzęt konieczny do prowadzenia działalności, niż wynajmuje. Największe widać w branży produkcyjnej i budowlanej, gdzie odpowiednio 75% i 69% woli posiadać na własność niż wynajmować. Jednak najem jako forma finansowania środków trwałych zyskuje coraz większą popularność, na co wskazało 78% firm produkcyjnych oraz 73% rolników. Bo dzięki niemu przedsiębiorstwa mają więcej kapitału i czasu na prowadzenie podstawowej działalności, a mniej niespodzianek, które mogą je zaskoczyć w przyszłości. To najważniejsze wnioski z najnowszego tegorocznego raportu EFL „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą”. – Większość przedstawicieli czterech z pięciu badanych przez nas branż twierdzi, że woli posiadać niż wynajmować, ale otwartość na zmianę w kierunku wynajmu widać już coraz wyraźniej. Podejście do własności, świadomość korzyści z najmu i patrzenie na najem jako opcję większych korzyści niż zakup na własność są kluczowe w rozwoju najmu pojazdów i maszyn w Polsce. Ich znaczenie z każdym dniem zmienia się. Po pierwsze, pod wpływem czynników gospodarczo-politycznych. Rosnące zainteresowanie wynajmem jest bezpośrednią konsekwencją spowolnienia gospodarczego, w wyniku którego coraz więcej przedsiębiorców jest zmuszonych do poszukiwania nowych form finansowania inwestycji. Ceny pojazdów i maszyn rosną w zawrotnym tempie, a w wielu przypadkach wybranych modeli nie ma lub czas oczekiwania na nie wynosi kilka-kilkanaście miesięcy. Po drugie, znaczenie ma pokolenie. Polski sektor MŚP tworzą obecnie aż cztery pokolenia. Z jednej strony są to osoby, które swoją przygodę z przedsiębiorczością rozpoczynały podczas głębokiego PRL-u. Bez komputerów, internetu czy nawet telefonu. Na drugim krańcu są tzw. post-millenialsi, którzy urodzili się w zglobalizowanym świecie. Nie muszą mieć własnego samochodu, wolą skorzystać z Ubera czy car-sharingu. Okres, w jakim się urodziliśmy i wychowaliśmy, determinuje nasze podejście nie tylko do spraw życia prywatnego, ale zarządzania biznesem. W szczególności, pokoleniowość wpływa na podejście do kwestii własności. A potencjał wspólnego użytkowania a nie posiadania jest coraz większy wśród najmłodszej generacji – mówi Wojciech Przybył, Członek Zarządu EFL. Wolimy posiadać niż wynajmować Przywiązanie do własności przedsiębiorców MŚP to największa bariera w najmie. Największe widać w branży produkcyjnej i budowlanej, gdzie odpowiednio 75% i 69% woli posiadać na własność niż wynajmować środki trwałe konieczne do prowadzenia działalności gospodarczej. Najmniejsze jest w przypadku gospodarstw rolnych, wśród których aż 44% chętniej kupuje na własność niż wynajmuje. W połowie stawki są handel i transport – „wolę posiadać, niż wynajmować” powiedziało po 59% przedstawicieli tych branż. Przedstawiciele firm MŚP zostali także zapytani o to, czy najem jest coraz popularniejszy w ich branżach. Trzech na pięciu zapytanych w większości zgodziło się z tą tezą. W branżach produkcyjnej, rolnej i budowlanej odpowiednio 78%, 73% i 69% badanych firm dostrzega większe zainteresowanie najmem. W znacznie mniejszym stopniu dotyczy to branż handlowej i transportowej, których odpowiednio tylko co trzeci i co drugi przedstawiciel widzi, że najem jest „na fali”. Pandemia i wojna wiele nie zmieniły? Co czwarty przedstawiciel mikro, małych i średnich firm uważa, że pandemia i wojna w Ukrainie wpłynęły na większe zainteresowanie najmem. Odmiennego zdania jest 73% zapytanych. Również biorąc pod uwagę branże, w każdej większość przedstawicieli nie wskazała na rosnące zainteresowanie najmem maszyn i pojazdów w wyniku tych dwóch zdarzeń. Jednak w przypadku dwóch z nich – budownictwa i gospodarstw rolnych – znacząca grupa widzi pozytywne przełożenie tych dwóch zdarzeń na popularność wynajmu. Co trzecia firma budowlana (36%) oraz co trzecie gospodarstwo rolne (35%) mówią „najem zyskuje za sprawą pandemii i wojny”. Zdecydowanie najniższy wpływ wymienionych czynników na zainteresowanie najmem wykazuje branża transportowa – tylko 12% wskazań na tak. Więcej czasu i gotówki w kasie firmy Dzięki wynajmowi firmy mają więcej kapitału i czasu na prowadzenie podstawowej działalności, a mniej niespodzianek, które mogą je zaskoczyć w przyszłości. Tak można podsumować korzyści, jakie wiążą się z rozwiązaniem w postaci najmu. Jednak biorąc pod lupę poszczególne branże – „co kraj to obyczaj”. Firmy budowlane najczęściej wskazują na większą kontrolę nad kosztami (48%), produkcyjne na elastyczność działania (43%), a transportowe na więcej gotówki w portfelu na działalność podstawową (88%). Tylko firmy handlowe i rolne są zgodne i stawiają na mniejszą ilość pracy związanej z dbaniem o sprzęt (odpowiednio 70% i 59%). Marcin Soprych z Grupy PGD widzi przyszłość najmu w różowych barwach. – Najem jest produktem przyszłościowym, by nie rzec – przyszłości – i powoli będzie wypierał standardowe produkty leasingowe. Klienci w naturalny sposób będą migrować w stronę wynajmu ze względu na wygodę oraz oszczędność czasu. W szczególności, dlatego że ceny samochodów systematycznie idą w górę, podobnie jak stopy procentowe i inflacja.  Obecnie trudno jest jednak prognozować szczegóły, m.in. z uwagi na ograniczoną dostępność samochodów i całe otoczenie społeczno-gospodarczo-polityczne – mówi przedstawiciel Grupy PGD. Pełna wersja raportu „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą” jest dostępna na stronie https://efl.pl/pl/raport-pod-lupa.   *** Dwunasty raz pod lupą Raport „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą” jest dwunastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Program Modernizacji Polskich Firm”. Pierwszy opisywał kondycję sektora MŚP w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był gospodarstwom rolnym („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty działalności transportowej („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Szósty raport przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Siódme wydanie dotyczyło pokolenia milenialsów („Millenialsi w MŚP. Pod lupą”, 2017). Ósmy raport przedstawiał wielostronny obraz budownictwa („Budownictwo przyszłości. Pod lupą”, 2018). Dziewiąte wydanie pokazywało, ile MŚP wiedzą o społecznej odpowiedzialności biznesu („CSR w MŚP. Pod lupą”, 2019). Dziesiąta publikacja koncentrowała się na obszarze ekologii, energii odnawialnej, elektromobilności i aktywności MŚP na tych polach („Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, 2020). Jedenaste wydanie przedstawiało 30 najważniejszych trendów, jakie w najbliższych latach mogą zdominować branżę leasingową w Polsce („Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą”, 2021). Tematem obecnej edycji są trendy w wynajmie samochodów osobowych i ciężarowych, maszyn rolniczych i budowlanych, wózków widłowych i robotów oraz sprzętu IT. W badaniu pod lupę wzięto takie zagadnienia jak sposoby finansowania inwestycji, postawy wobec najmu, poziom zainteresowania najmem w krótkiej i długiej perspektywie, korzyści z najmu. Metodologia badania: Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju, z różnych branż. W sumie zrealizowano 500 wywiadów: 100 rozmów z przedstawicielami branży budowlanej, 100 rozmów z przedstawicielami branży handlowej, 100 rozmów z przedstawicielami branży produkcyjnej, 100 rozmów z przedstawicielami branży transportowej oraz 100 rozmów z przedstawicielami gospodarstw rolnych. Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) od 20 czerwca do 4 lipca 2022 roku. Badanie jakościowe zostało zrealizowane w oparciu o scenariusz wywiadu. W badaniu brały udział osoby, które można nazwać liderami opinii – posiadające bogatą wiedzę dotyczące segmentu MŚP oraz branży wynajmu. W sumie przeprowadzono 22 wywiady pogłębione oraz analizę desk research. #### 62% przedsiębiorców z pokolenia Z i tylko 15% Baby Boomers sprzedaje swoje produkty online Mikro, małe i średnie firmy w Polsce są dziś zarządzane przez przedstawicieli czterech pokoleń: Baby Boomers, Iksów, Igreków i Zetek. Z raportu  EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” wynika, że przynależność do wybranej grupy często  determinuje sposób prowadzenia biznesu. 62% Zetek sprzedaje swoje produkty online, podczas gdy wśród pokolenia BB ten odsetek wyniósł tylko 15%. Najmłodsi przedsiębiorcy także są bardziej otwarci na współużytkowanie. 39% Zetek korzysta z wybranych aktywów wspólnie z innymi przedsiębiorcami, podczas gdy na taki krok zdecydowało się zaledwie po 4% Iksów i Baby Boomers. – Polski sektor MŚP tworzą obecnie aż cztery pokolenia. Z jednej strony są to osoby, które swoją przygodę z przedsiębiorczością rozpoczynały podczas głębokiego PRL-u. Bez komputerów, internetu czy nawet telefonu. Na drugim krańcu są tzw. post-millenialsi, którzy urodzili się w zglobalizowanym świecie, a co za tym idzie gospodarce, i nie wyobrażają sobie życia i prowadzenia biznesu bez nowych technologii. To oczywiste, że okres, w jakim się urodziliśmy i wychowaliśmy, determinuje nasze podejście do życia, z naszego raportu jasno wynika, że także ten fakt wpływa na sposób zarządzania biznesem. Pokoleniowość jest szczególnie widoczna w takich obszarach jak sprzedaż, kwestia własności czy obsługa klienta – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Zetki sprzedają online Pokolenie ma znaczenie w sprzedaży. Z raportu „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” wynika, że wraz z wiekiem spada udział przedsiębiorców korzystających z cyfrowych kanałów sprzedaży. 62% Zetek (urodzeni od 2001 roku) sprzedaje swoje produkty online, podczas gdy wśród pokolenia BB (1946-1960) ten odsetek wyniósł tylko 15%. Najmłodsi korzystają̨ przy tym zdecydowanie częściej z własnych e-sklepów (38%) – przy 9% wśród BB, 27% wśród Iksów (1961-1980) i 14% wśród Igreków (1981-2000), oraz platform online (46%) – przy 9% wśród BB i 15% wśród Iksów. Iksy i Baby Boomers chcą posiadać Drugim obszarem, gdzie pokoleniowość generuje różnice w zarządzaniu biznesem, jest kwestia własności. Potencjał wspólnego użytkowania a nie posiadania jest zdecydowanie większy wśród najmłodszej generacji. Dziś 39% Zetek korzysta z możliwości wspólnego użytkowania aktywów z innymi przedsiębiorcami, podczas gdy tylko 4% Iksów czy przedstawicieli Baby Boomers. Najmłodsi przedsiębiorcy zdecydowanie bardziej niż starsi są̨ otwarci na współużytkowanie biur (68% Zetek i 26% Baby Boomers) i pracowników (46% Zetek i 15% Baby Boomers). Doradca cenniejszy dla Iksów i Baby Boomers Różnice pokoleniowe widać także w obsłudze klienta. Starsi przedsiębiorcy są̨ bardziej osadzeni w tradycyjnym sposobie, młodsi chcą opierać się na technologii. Kupując leasing, aż̇ 90% przedstawicieli pokolenia BB i 83% pokolenia X preferuje tradycyjny kontakt osobisty z doradcą, podczas gdy wśród Zetek tylko 51%. Natomiast grupa najmłodszych preferująca w pełni automatyczny proces zakupu leasingu bez kontaktu z doradcą jest niemal dwa razy większa niż grupa starszych kolegów (38% Zetek, 22% Iksów i 21% BB). Łukasz Kosuniak wskazuje na utylitarne podejście młodego pokolenia do technologii. – Zetki i Igreki właściwie wyrastali z komputerem pod poduszką i dla nich praca w środowisku nowoczesnych technologii nie jest niczym nobilitującym. Jest po prostu normą, podczas gdy nas wybrane technologie jeszcze fascynują. Najmłodsi nie traktują̨ ich w ogóle jak nowe technologie tylko po prostu jako jedna z form działalności. Kiedy się urodzili Skype już̇ był. Chodząc do szkoły, do przedszkola, korzystali z komputera czy smartfona. Sama cyfryzacja nie jest dla nich żadnym elementem nobilitującym. Oni nie wierzą w to, że wartość firmy wzrośnie po prostu dzięki digitalizacji. Doceniają, a w zasadzie oczekują tego, aby w relacjach z dostawcami innowacje technologiczne były naturalnie wplecione w procesy – mówi Łukasz Kosuniak, Head of consulting, Grow Consulting. *** Jedenasty raz pod lupą Raport „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” jest jedenastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Pierwszy opisywał kondycję sektora MŚP w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był gospodarstwom rolnym („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty działalności transportowej („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Szósty raport przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Siódme wydanie dotyczyło pokolenia milenialsów („Millenialsi w MŚP. Pod lupą”, 2017). Ósmy raport przedstawiał wielostronny obraz budownictwa („Budownictwo przyszłości. Pod lupą”, 2018). Dziewiąte wydanie pokazywało, ile MŚP wiedzą o społecznej odpowiedzialności biznesu („CSR w MŚP. Pod lupą”, 2019). Dziesiąta publikacja koncentrowała się na obszarze ekologii, energii odnawialnej, elektromobilności i aktywności MŚP na tych polach („Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, 2020). Obecna edycja koncentruje się na trendach w sektorze MŚP oraz na rynku leasingu. W badaniu, pod lupę wzięto takie zagadnienia jak rola cyfryzacji i nowych technologii w rozwoju biznesu, podejście MŚP do zarządzania i inwestowania, oczekiwania MŚP wobec leasingu. A wszystko – dziś i w perspektywie 5 lat. Raport do pobrania tutaj. Metodologia badania: Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju, z różnych branż. W sumie zrealizowano 500 wywiadów: 20% stanowili przedsiębiorcy z pokolenia Z, 30% przedstawiciele pokolenia Y, tyle samo przedstawiciele pokolenia X oraz 20% reprezentanci generacji Baby Boomers. W raporcie zastosowano wnioskowanie dla MŚP w Polsce (dla 4 pokoleń, 3 wielkości firm i 5 branż). Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) od 25 marca do 14 kwietnia 2021 roku. Badanie jakościowe zostało zrealizowane w oparciu o scenariusz wywiadu. W badaniu brały udział osoby, które można nazwać liderami opinii – posiadające bogatą wiedzę dotyczące segmentu MŚP oraz branży leasingowej. W sumie przeprowadzono 21 wywiadów pogłębionych oraz analizę desk research.   #### 66 proc. właścicieli restauracji i hoteli obawia się zamknięcia lokali Subindeks Barometru EFL na IV kwartał br. dla HoReCa (hotele, restauracje, firmy cateringowe) wskazuje, że już we wrześniu br. wielu przedstawicieli tego sektora spodziewało się ograniczeń związanych z pandemią.  Wartość wskaźnika wyniosła 42,6 pkt. (spadek o 13,1 pkt. w porównaniu do III kwartału br.) i była najniższa wśród 6 badanych sektorów. Na taki wynik największy wpływ miały prognozy dotyczące sprzedaży – połowa hotelarzy i restauratorów (51 proc.) spodziewa się mniejszej liczby zamówień w ostatnim kwartale tego roku. HoReCa jest również jedyną branżą, w której większość ankietowanych twierdzi, że pandemia koronawirusa spowoduje zamykanie biznesów hotelarskich i gastronomicznych (66 proc.). ——————————————————————————————————————– Barometr EFL dla branży HoReCa na IV kwartał 2020: Subindeks: 42,6 pkt. (-13,1 pkt. kw./kw.- największy spadek wśród 6 badanych sektorów); najniższy wskaźnik wśród 6 badanych sektorówInwestycje: 85 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom inwestycji co miesiąc wcześniejSprzedaż: 51,3 proc. przedsiębiorców prognozuje spadek sprzedaży; najwięcej wśród 6 badanych sektorówPłynność finansowa: 40 proc. przedsiębiorców prognozuje pogorszenie płynności finansowej; najwięcej wśród 6 badanych sektorówFinansowanie zewnętrzne: 12,5 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne;Wpływ koronawirusa na sytuację firmy: 86,3 proc. przedsiębiorców uważa, że koronawirus będzie mieć niekorzystny wpływ na przyszłą sytuację firmy ——————————————————————————————————————– – Światełko w tunelu zgasło. W poprzednim pomiarze na III kwartał, czyli po zniesieniu większości obostrzeń, mieliśmy do czynienia z najwyższą wartością branżowego subindeksu dla HoReCa w ciągu roku. Teraz widzimy odwrotny trend. Już pod koniec września, kiedy przeprowadzaliśmy nasz pomiar na ostatni kwartał tego roku, a słupki informujące o kolejnych zakażeniach rosły, przedsiębiorcy nie mieli złudzeń i spodziewali się ponownego zamknięcia lokali gastronomicznych. Stąd przedstawiciele sektora oceniają swoją najbliższą przyszłość najgorzej ze wszystkich sześciu badanych przez nas branż. Na tak chłodne nastroje z pewnością wpłynął jeszcze czynnik kalendarzowy – koniec sezonu wakacyjno-urlopowego. Choć rząd uruchamia tzw. tarczę gastronomiczną, to obawiamy się, że 66 proc. ankietowanych ma rację. Wiele restauracji, kawiarni, barów  może nie przetrwać najbliższej zimy i przestanie działać – mówi Radosław Woźniak, prezes EFL. Drugi raz oko w oko z koronawirusem Na niższą w porównaniu do poprzedniego pomiaru wartość subindeksu Barometru EFL dla HoReCa na IV kwartał br. (42,6 pkt., -13,1 pkt. kwartał do kwartału) największy wpływ miały prognozy w obszarze sprzedaży. 51 proc. hoteli, restauracji i firm cateringowych prognozuje spadek zamówień w swoich lokalach w ciągu ostatnich trzech miesięcy tego roku. Tylko 12,5 proc. ankietowanych liczy na większą sprzedaż. Jest to wynik odwrotny od tego z czerwca br., kiedy ponad połowa spodziewała się zwiększenia obrotów. Wówczas HoReCa najoptymistyczniej wyobrażała sobie swoją przyszłość, głównie z uwagi na trwający sezon wakacyjno-urlopowy. Pesymistyczne prognozy sprzedażowe nie pozostają bez wpływu na płynność finansową. Jej pogorszenia spodziewa się 4 na 10 przedsiębiorców, również najwięcej wśród 6 badanych sektorów. Leczenie potrwa kilka lat HoReCa pozostaje tą gałęzią gospodarki, w której najwięcej przedstawicieli obawia się upadków biznesów. Aż 2 na 3 zapytanych prognozuje, że największym skutkiem gospodarczym pandemii będzie zamknięcie działalności gastronomicznych i hotelarskich. To jest najwyższy odsetek wśród 6 badanych sektorów. Ponadto, w porównaniu do wyników z końca czerwca br., hotelarze i restauratorzy są mniej optymistycznie nastawieni, jeśli chodzi o czas powrotu do koniunktury. Pod koniec czerwca br., 39 proc. zapytanych liczyło na uporanie się ze skutkami kryzysu do końca przyszłego roku, pod koniec września br. – już tylko 27 proc. Więcej respondentów natomiast uważa, że nastąpi to w ciągu najbliższych 2-3 lat (54,5 proc. vs. 35,5 proc. w czerwcu). O pogorszeniu nastrojów w HoReCa może świadczyć także fakt, że zdecydowanie więcej przedstawicieli tego sektora twierdzi, że kondycja sektora w kontekście trwającej pandemii w ciągu kolejnych 6 miesięcy pogorszy się niż poprawi (55 proc. vs. 18 proc.). Tutaj również grupa pesymistów jest najliczniejsza wśród wszystkich badanych sektorów. W czerwcu br. mieliśmy do czynienia z odwrotnym trendem. Zastój w inwestycjach gastronomicznych Również najnowsza analiza Związku Polskiego Leasingu pokazuje, że segmenty, które są mocno uzależnione od bieżącej sytuacji gospodarczej, takie jak gastronomia, odnotowują słabsze wyniki. Z danych ZPL wynika, że biznes gastronomiczny w ciągu pierwszych trzech kwartałów tego roku mniej inwestował. Wartość leasingu sprzętu gastronomicznego od początku stycznia br. do końca września br. wyniosła 172,6 mln zł, o 21 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W ostatnim kwartale 2020 roku również nie możemy liczyć na odbicie w inwestycjach gastronomicznych. Z Barometru EFL wynika, że zdecydowana większość zapytanych (85 proc.) uważa, że pozostaną one na niezmienionym poziomie. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na IV kwartał 2020 roku wyniosła 48,5 pkt. Osiągnięty poziom jest o 1,7 pkt. niższy niż w III kwartale tego roku. #### 67% pracowników bez wsparcia psychologicznego. Raport Pod lupą Zdrowie psychiczne coraz wyraźniej staje się wyzwaniem dla pracodawców, szczególnie w sektorze MŚP. Z raportu EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą” wynika, że 73% przedsiębiorców obserwuje u pracowników brak energii, a 63% przemęczenie. Jednocześnie dane z innego raportu „Łączy nas zdrowie” pokazują, że 21% pracujących Polaków martwi się o swój dobrostan psychiczny, ale aż 67% nie ma w pracy żadnej formy wsparcia psychologicznego. Skala tego problemu jest wyraźnie większa w mniejszych firmach. – Właściciele firm MŚP w zdecydowanej większości bardzo wysoko oceniają swoją odporność psychiczną. Z naszego raportu „Pod lupą” wynika, że aż 93% badanych deklaruje, że dobrze lub bardzo dobrze radzi sobie z przeciwnościami, niezależnie od branży czy wielkości firmy. Jednocześnie te same osoby coraz częściej dostrzegają, że ich zespoły funkcjonują w stanie przeciążenia. Brak energii, przemęczenie, narastająca nerwowość czy spadek empatii przestają być pojedynczymi sygnałami, a zaczynają układać się w powtarzalny wzorzec. To pokazuje, że zdrowie psychiczne pracowników staje się dziś jednym z kluczowych wyzwań zarządczych – podkreśla Paweł Bojko, wiceprezes zarządu EFL. Przemęczone zespoły… Z raportu EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą” wynika, że przedsiębiorcy coraz częściej obserwują u pracowników symptomy świadczące o przeciążeniu psychicznym. Brak energii wskazuje 73% badanych, a przemęczenie 63%. Co trzeci właściciel firmy zauważa brak empatii w zespołach (30%), a 26% narastającą nerwowość. Dane te pokazują, że problemy związane z kondycją psychiczną pracowników mają coraz bardziej widoczny wpływ na relacje w zespołach i codzienne funkcjonowanie firm. …bez wsparcia pracodawcy Uzupełnieniem perspektywy pracodawców są dane raportu Enel-Med „Łączy nas zdrowie 2025”, które pokazują skalę problemu z punktu widzenia samych pracowników. Aż 67% pracowników deklaruje, że w ich miejscu pracy nie ma żadnej formy wsparcia psychologicznego. Dostęp do psychologa w ramach pakietu medycznego ma 10% badanych, 6% wskazuje na obecność psychologa lub psychoterapeuty w firmie, a 5% uczestniczy w działaniach edukacyjnych dotyczących zdrowia psychicznego. Skala braku wsparcia jest szczególnie widoczna w mniejszych organizacjach. W sektorze MŚP około 75% pracowników nie ma dostępu do żadnej formy pomocy psychologicznej, podczas gdy w dużych firmach dotyczy to około 50% zatrudnionych. Dane te pokazują wyraźną lukę między potrzebami pracowników a możliwościami, jakie oferują im pracodawcy. – Dane pokazują, że problemy ze zdrowiem psychicznym coraz częściej są widoczne w codziennej pracy zespołów, ale wsparcie wciąż pozostaje przywilejem, a nie standardem, szczególnie w mniejszych firmach. Mimo rosnącej świadomości, zdrowie psychiczne wciąż pozostaje tematem tabu dla wielu pracowników, a dostęp do profesjonalnej pomocy jest mocno ograniczony. Zaledwie 21% pracowników ma możliwość skorzystania z jakiejkolwiek formy wsparcia, co stanowi poważne wyzwanie, biorąc pod uwagę wzrastające tempo życia zawodowego, stres oraz zmiany na rynku pracy. Przy 67% pracowników pozbawionych jakiejkolwiek formy pomocy psychologicznej trudno oczekiwać, że przeciążenie psychiczne nie będzie narastać. Dla pracodawców to sygnał, że zdrowie psychiczne przestaje być dodatkiem do oferty, a staje się jednym z kluczowych elementów odpowiedzialnego zarządzania – podkreśla Sylwia Bartczak, psycholożka Enel-Med. Pełna wersja raportu EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą”. *** Metodyka badania: Badanie „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju. W sumie zrealizowano 600 wywiadów: 247 rozmów z przedstawicielami mikro firm, 186 rozmów z przedstawicielami małych firm oraz 167 rozmów z przedstawicielami średnich firm. Przebadane firmy reprezentowały sześć branż: budownictwo, handel, produkcję, rolnictwo, transport i usługi. Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) w lipcu 2025 roku. #### 68% mikro i małych firm ma strategię ESG Najmniejsze firmy w Polsce nie mają wątpliwości, że podejmowanie działań mających na celu ochronę środowiska i przeciwdziałanie zmianom klimatycznym jest ważne. Z raportu EFL i Credit Agricole Bank Polska „Diagnoza poziomu wiedzy i praktyk z obszaru ESG w mikro i małych firmach” wynika, że większość mikro i małych przedsiębiorstw posiada strategię zrównoważonego rozwoju w formie oddzielnego dokumentu lub jest ona częścią innego lub funkcjonuje w formie niespisanych zasad (68%). Może to wynikać z rosnących w tym zakresie oczekiwań klientów i instytucji finansowych, na co wskazuje odpowiednio 56% i 51% respondentów. Najczęściej firmy wprowadzają u siebie recykling (74%) i termomodernizację budynków (52%). Rzadziej inwestują w zielone technologie produkcyjne (32%) oraz niskoemisyjny transport (39%). – Raportowanie ESG od kilku lat jest odmieniane przez największe firmy w Polsce przez wszystkie przypadki. Wiele z nich już w tym roku będzie dotyczył ten obowiązek. Najmniejsze przedsiębiorstwa w większości są z niego zwolnione jeszcze przez najbliższe lata lub w ogóle. Jednak nie oznacza to, że podejmowanie działań mających na celu ochronę środowiska czy przeciwdziałanie zmianom klimatu jest im obojętne. Wręcz przeciwnie. Zdecydowana większość zapytanych przez nas przedstawicieli mikro i małych przedsiębiorstw, bo aż 81%, uznaje takie praktyki firmowe za ważne. Co więcej, 4 na 10 respondentów w wyzwaniach związanych z ochroną środowiska i przeciwdziałaniem zmianom klimatycznym upatruje szansę na dynamiczny rozwój swojego biznesu. Czyli nie traktują ESG tylko jako obowiązku i kosztu, lecz uważają go za inwestycję. Zdają sobie sprawę, że takie działania przynoszą korzyści nie tylko beneficjentom, ale również firmie. Budują̨ lojalność i zaufanie klientów, zwiększają̨ motywację i produktywność pracowników, podnoszą wartość marki. Naszą rolą – jako większych i bardziej doświadczonych partnerów biznesowych – jest wspieranie mniejszych podmiotów zarówno w obszarze kompetencyjnym, jak i finansowym. Na przykład poprzez proponowanie rozwiązań monitorujących negatywny wpływ na środowisko naturalne czy umożliwiających inwestycje w zielone technologie. W finalnym rozliczeniu, skorzystamy wszyscy – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Strategia różną ma formę Z raportu EFL i Credit Agricole Bank Polska „Diagnoza poziomu wiedzy i praktyk z obszaru ESG w mikro i małych firmach” wynika, że 2 na 3 mikro i małe firmy posiadają strategię ochrony środowiska i klimatu (68%). Najczęściej są to zasady wpisane w inny dokument (33%), w co czwartej firmie są to niepisane zasady, a tylko co dziesiąty podmiot ma odrębny dokument na ten temat. Wciąż jeszcze co trzecie przedsiębiorstwo nie posiada żadnej strategii ochrony środowiska, przy czym są to głównie jednoosobowe działalności gospodarcze, wśród których aż 58% nie ma takiej strategii. Fakt posiadania przez sporą grupę najmniejszych firm w Polsce zasad określających ich podejście do ochrony środowiska i klimatu wynika w dużej mierze z rosnącej ekoświadomości klientów indywidualnych i instytucjonalnych. 56% przedstawicieli przedsiębiorstw jest zdania, że oczekiwania klientów związane ze zrównoważonym rozwojem rosną. 51% respondentów wskazuje na rosnące oczekiwania instytucji finansowych, a 46% dostawców i kontrahentów w tym zakresie. Monitoring i działania Większość badanych monitoruje zużycie wody (64%) oraz zużycie energii (68%), zdecydowanie rzadziej firmy mierzą swój oraz swoich dostawców ślad węglowy (22% i 18%). Wachlarz zielonych technologii, z jakich korzystają mikro i małe firmy, jest dość szeroki. Najczęściej firmy wprowadzają u siebie recykling i gospodarowanie odpadami (74%), nieco ponad połowa dokonała też termomodernizacji budynków (52%), a 42% postawiła na energetykę odnawialną. Najrzadziej zielone technologie wprowadza się w procesach produkcyjnych (32%) oraz w transporcie. 39% przedsiębiorstw posiada niskoemisyjną flotę samochodową. Leasing, obok kredytu, odgrywa kluczową rolę w finansowaniu zielonych inwestycji. Tak wskazało odpowiednio 38% i 40% przedsiębiorców. – To oznacza, że jako instytucje finansowe jesteśmy bardzo ważną częścią zielonej transformacji polskich firm. Wiemy to w EFL i dlatego już od wielu lat wspieramy obecnych i nowych klientów w zielonych inwestycjach oraz rozwijamy sieć „zielonych” dostawców. Konsekwentnie wdrażamy kolejne rozwiązania, które sprawią, że będziemy konkurencyjnym i chętnie wybieranym partnerem przez firmy w Polsce. Między innymi w ubiegłym roku uruchomiliśmy projekt Greenify, którego celem jest przygotowanie kompleksowych rozwiązań dla klientów oraz wzmocnienie organizacji w zdobyciu pozycji lidera w finansowaniu zielonych aktywów. Oferujemy finansowanie kosztów zielonych inwestycji takich jak kompleksowe instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii oraz pompy ciepła. Ponadto, w tym roku jako jedyni w Polsce udostępniliśmy bezpłatny kalkulator śladu węglowego, który pozwala na obliczenie wielkości śladu węglowego zarówno dla standardowego środka trwałego, jak również niskoemisyjnego. Zależy nam, aby nasi partnerzy z jednej strony mieli wiedzę o rzeczywistym wpływie swojego biznesu na otoczenie, a z drugiej budowali swoją przewagę konkurencyjną dzięki nowym inwestycjom – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. *** Badanie „Diagnoza poziomu wiedzy i praktyk z obszaru ESG w mikro i małych firmach” zostało przeprowadzone na zlecenie EFL i Credit Agricole Bank Polska metodą CAWI na reprezentatywnej grupie 400 firm. W badaniu wzięli udział przedstawiciele mikro firm o zatrudnieniu do 10 osób (200 respondentów) oraz małych firm o zatrudnieniu od 11 do 49 osób (200 respondentów). Respondentami były osoby na stanowiskach: właściciel, członek zarządu, dyrektor finansowy, księgowy. Badanie zrealizowano w listopadzie 2023 roku. #### 7 powodów, dla których lepiej wynająć naczepę niż kupować W transporcie liczy się to, czym przewozisz towar. Nowoczesny samochód jest niezawodny i bardziej ekonomiczny, ale nie bez znaczenia jest też „co ciągniesz”, szczególnie w przypadku transportu spożywczego, który wymaga zachowania odpowiednich warunków chłodniczych. Jak je zapewnić? Korzystając z wydajnych naczep-chłodni dostępnych w ramach przystępnego wynajmu. Być czy mieć? To dyskusja, która pewnie jeszcze długo nie będzie miała końca. Każdy biznes jest inny, w każdym poszczególne argumenty mają różną wagę, a finalnie na decyzję wpływ mają również preferencje przedsiębiorcy. Wynajem naczepy-chłodni to rozwiązanie, które przynosi szereg konkretnych korzyści. Jakich? W wynajmie naczepa może pracować dokładnie wtedy, kiedy jej potrzebujesz Twój biznes jest sezonowy? Są okresy, w których masz znacznie więcej zadań transportowych i potrzebujesz wzmocnić swoją stałą flotę? Zatem wynajem będzie dla Ciebie idealnym rozwiązaniem. – Kiedy pojazd, w tym także naczepa, stoi to nie zarabia na siebie. Nie w każdym biznesie sprzęt jest wykorzystywany przez cały rok. Dlatego w TRUCK CARE proponujemy zarówno długo-, jak i krótkoterminowy wynajem naczep-chłodni. Korzystając z takiego, przedsiębiorca może ponosić koszty użytkowania pojazdu tylko wtedy, kiedy ten realnie pracuje, np. w sezonowym szczycie – wyjaśnia Janusz Rachwał, Dyrektor Handlowy TRUCK CARE Ryzyko związane z awarią i kosztami napraw? Nie w wynajmie. W jego ramach dostawca zapewnia nie tylko pojazd, lecz także szereg ważnych usług towarzyszących, takich jak pojazd zastępczy, serwis mechaniczny, opony czy ubezpieczenie. – W przypadku naczepy-chłodni w klasycznym leasingu czy też kupionej na własność, to użytkownik ponosi ryzyko kosztowe związane z usterkami i naprawami. Wynajem w TRUCK CARE zdejmuje to z głowy użytkownika, ponieważ zapewnienie sprawnego narzędzia jest po naszej stronie – mówi Rachwał. – Rozglądając się za naczepą-chłodnią warto mieć na uwadze, że to sprzęt bardziej skomplikowany niż zwykła „firanka”. Jest wyposażony w osprzęt, więc ewentualne naprawy i serwis są droższe. A dodatkowo – awaria chłodni, może się skończyć zmarnowaniem ładunku, który nie będzie się już nadawał do sprzedaży – dodaje. Pewna opcja na niepewnym rynku Zmiany koniunktury? Wahania popytu? Rynek zmienia się tak szybko, że pewna jest tylko zmiana. I tu ujawnia się kolejna przewaga wynajmu, który pozwala łatwiej i bardziej elastycznie reagować na zmiany. W przypadku własności lub długoterminowego leasingu pozbycie się pojazdu jest procesem, który wymaga czasu, a co za tym idzie nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty i oszczędności. – W przypadku wynajmu krótkoterminowego klient może zwrócić pojazd, jeśli jego plany i zapotrzebowanie właśnie się zmieniły. To proste i bezbolesne, a dodatkowo chroni przedsiębiorcę przed zamrażaniem kapitału i koniecznością finansowania sprzętu, którego już nie potrzebuje. Wiek ma znaczenie W wynajmie użytkownik otrzymuje nowe lub praktycznie nowe pojazdy. – W TRUCK CARE średnia wieku naczep, jakie mamy we flocie, to około 14 miesięcy – mówi Rachwał. Są to zatem najnowocześniejsze konstrukcje na rynku, a co za tym idzie – najbardziej wydajne i niezawodne. Efektywne układy chłodnicze w połączeniu z dobrą izolacją, oponami o niskich oporach toczenia i dobrą aerodynamiką, sprawiają, że eksploatacja nowoczesnej naczepy-chłodni jest tańsza. Świeżość zapewniona Transport artykułów, które muszą być przewożone w kontrolowanej temperaturze, wymaga spełnienia wielu wymogów oraz zachowania ciągłości łańcucha chłodniczego.  Jego przerwanie, spowodowane np. awarią agregatu, może być bardziej kosztowne niż sama naprawa. Dodatkowo należy brać pod uwagę koszty utraconego towaru, który zwyczajnie może się zepsuć czy stracić oczekiwaną przez klientów świeżość. Renomowani producenci naczep prześcigają się we wdrażaniu rozwiązań, które podnoszą bezpieczeństwo transportu spożywczego. W nowoczesnej naczepie-chłodni łatwiej i pewniej zapewnimy odpowiednie warunki. Naczepa tu i teraz W obecnej sytuacji na rynku nie tylko chcący kupić ciągnik siodłowy muszą uzbroić się w cierpliwość. Ta wymagana jest również w przypadku naczep. No chyba że zdecydujemy się na wynajem. – Flota TRUCK CARE liczy ponad 4500 pojazdów. Mamy pojazdy w różnych konfiguracjach – od najbardziej uniwersalnych po samochody czy naczepy do specjalistycznych zastosowań. Dzięki temu naszym klientom możemy proponować dostępność pojazdów praktycznie od ręki, a to dziś istotny argument – deklaruje Rachwał. Jedno rozwiązanie, wiele korzyści Wynajem pojazdu ciężarowego to stała miesięczna rata, w której można zawrzeć wszystkie lub część powiązanych usług, w zależności od oczekiwań klienta. Niezmienny, comiesięczny koszt ułatwia zarządzanie płynnością finansową w firmie i budżetowanie oraz wycenę zleceń. Łącząc to z eliminacją ryzyka awarii i niespodziewanych kosztów, otrzymuje usługę, która zapewnia mu szereg wymiernych korzyści. – W TRUCK CARE oferujemy nowoczesne naczepy-chłodnie wiodących producentów już od 1090 euro netto miesięcznie. To oferta, która jednoznacznie pokazuje, jak przystępny jest wynajem – podsumowuje Rachwał. #### 70% firm w Polsce wspiera rodziców W Polsce coraz więcej przedsiębiorstw, nie tylko wielkich korporacji, ale również MŚP dostrzega korzyści wynikające ze wsparcia pracowników w łączeniu ról zawodowych z rodzinnymi. Work-family balance pomaga zachować 70% mikro, małych i średnich pracodawców, wynika z raportu EFL „Jak odpoczywają przedsiębiorcy. Pod lupą”. W tych firmach pracownicy najczęściej mogą wziąć dodatkowe dni wolne w przypadku choroby dziecka (37%) oraz na ważne okazje związane z rodzicielstwem (37%). Co piąta firma oferuje ubezpieczenie zdrowotne dla całej rodziny, a 13% elastyczne godziny pracy. Jednak liczna grupa przedsiębiorstw (30%) w żaden sposób nie wspiera rodzicielstwa pracowników. Najczęściej dotyczy to mikro firm, wśród których 75% nie pomaga w pełnieniu roli rodzica. Najbardziej prorodzinną branżą jest handel, najmniej rolnictwo. – Rodzicielstwo to nie tylko „sprawa” pracownika, ale dużą rolę w tym obszarze może, a nawet powinien odegrać pracodawca. Każdej stronie powinno zależeć na zachowaniu tzw. work-family balance. Praca zawodowa rodziców nie może odbywać się kosztem życia rodzinnego i odwrotnie, obowiązki rodzinne nie powinny wpływać na niższą jakość i efektywność pracownika. Firmy, które dostosowują swoje polityki do potrzeb rodzinnych, nie tylko wspierają rodziców, ale również przyczyniają się do budowania silniejszych, bardziej lojalnych zespołów. Takie rozwiązania jak praca zdalna, elastyczne godziny pracy czy dodatkowe dni wolne na opiekę nad dzieckiem najczęściej spotykamy w wielkich firmach, jednak jak wskazuje nasze badanie, o pracujących rodziców dba także większość naszych MŚP – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Dodatkowe dni wolne dla dzieci Wielu rodziców, w zdecydowanej większości matek, na rok lub nawet kilka lat rezygnuje z wykonywania pracy zawodowej, aby poświęcić się rodzinie. Dlatego tak istotna jest jasna i prorodzicielska polityka firm, aby rodzic, jeśli tylko chce, mógł łączyć życie rodzinne z zawodowym. Zgodnie z raportem EFL „Jak odpoczywają przedsiębiorcy. Pod lupą” 7 na 10 mikro, małych i średnich firm wspiera rodzicielstwo swoich pracowników. Do najpopularniejszych rozwiązań ułatwiających godzenie rodzicielstwa z karierą zawodową należą dodatkowe dni wolne w przypadku choroby dziecka (37%) oraz na ważne okazje związane z rodzicielstwem, jak na przykład pierwszy dzień szkoły (37%). Co piąta firma oferuje lub dofinansowuje ubezpieczenie zdrowotne dla całej rodziny, a 13% elastyczne godziny pracy. Mało popularnymi rozwiązaniami są przedszkola firmowe (1%) czy dofinansowanie kont oszczędnościowych (1%). Mali nie dają prawie nic Z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Mama wraca do pracy – bariery behawioralne i kierunki wsparcia” wynika, że 30% matek dzieci w wieku 1-9 lat nie pracuje zawodowo, a 16% z nich deklaruje, że nie pracuje z powodu trudności w znalezieniu odpowiedniej pracy. W tym kontekście nie powinny dziwić wyniki raportu EFL pokazujące, że jeszcze spora grupa firm nie wspiera swoich pracowników w pełnieniu roli rodziców. To jest aż 30% zapytanych przedsiębiorstw. Na wsparcie swoich pracodawców najrzadziej mogą liczyć pracownicy mikrofirm, a najczęściej pracownicy średnich firm. Tylko 25% zarządzających mikroprzedsiębiorstwami pomaga w pełnieniu roli rodzica, najczęściej poprzez dawanie dodatkowych godzin i dni wolnych na ważne okazje związane z rodzicielstwem (14%). W małych firmach (zatrudniających od 10 do 49 osób) w tym obszarze może liczyć na wsparcie już 64% pracowników. Tutaj również najpopularniejsze są dodatkowe dni wolne na czas choroby dziecka lub na udział w ważnych wydarzeniach (odpowiednio 35% i 31%). Średnie firmy (od 50 do 249 osób) nieoferujące wsparcia rodzicielstwa to wyjątki (2%). Dla zdecydowanej większości to oczywistość. Podobnie jak mniejsze firmy, „średniaki” proponują najczęściej dni wolne na czas choroby dziecka lub na specjalne okazje związane z rodzicielstwem (odpowiednio 52% i 54%). Co piąta instytucja prowadzi programy wsparcia finansowego, np. zniżki na produkty dla dzieci lub elastyczne godziny pracy. Męskie branże mniej rodzinne Biorąc pod lupę branże, widać, że rodzicielstwo rzadziej wspierają tzw. branże męskie. Żadnych rozwiązań prorodzinnych swoim pracownikom nie oferuje aż 64% firm rolnych, 38% budowlanych oraz 36% transportowych. Najczęściej rodzice mogą liczyć na dodatkowe benefity w przedsiębiorstwach handlowych (88%). Marcin Tadeusiak zarządzający na co dzień firmą specjalizującą się energetyką gazową zwraca uwagę, że w branży inżynierskiej tacierzyństwo dopiero raczkuje. – Tacierzyństwo w świadomości inżynierskiej jeszcze tak mocno nie występuje. Zdarzają nam się przykłady i dla nas jest to jak najbardziej ok. Nikt nie powinien tego blokować – mówi Marcin Tadeusiak, prezes zarządu JT S.A. *** Raport „Jak odpoczywają przedsiębiorcy. Pod lupą” jest czternastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju. W sumie zrealizowano 600 wywiadów: 263 rozmowy z przedstawicielami mikro firm, 169 rozmów z przedstawicielami małych firm oraz 169 rozmów z przedstawicielami średnich firm. Przebadane firmy reprezentowały cztery branże: budownictwo, handel, produkcję, rolnictwo, transport i usługi. Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) w czerwcu i lipcu 2024 roku. #### 71 proc. MŚP ocenia pozytywnie członkostwo Polski w Unii Europejskiej. 41 proc. skorzystało z dotacji unijnych, a 58 proc. ma to w planach W maju Polska i Polacy będą obchodzić 20-lecie wstąpienia naszego kraju do Unii Europejskiej. EFL postanowił sprawdzić, jak ten fakt oceniają mikro, małe i średnie firmy. W zdecydowanej większości przedsiębiorcy wystawili pozytywne noty (71 proc. wskazań), negatywnie na członkostwo w UE patrzy co piąty zapytany. Z raportu wynika, że 4 na 10 firm skorzystało w ostatnich dwóch dekadach z dostępnych dotacji i pożyczek unijnych. Więcej, bo 58 proc., planuje to zrobić w przyszłości. Zdaniem przedstawicieli firm Polska w najbliższych latach najbardziej potrzebuje unijnego wsparcia w rozwoju energetyki, przedsiębiorczości oraz infrastruktury. Analitycy zwracają uwagę na dynamiczny proces konwergencji Polski do najzamożniejszych gospodarek UE – w latach 2004-2023 PKB per capita w Polsce liczony według parytetu siły nabywczej wzrósł z 51,5 proc. do prawie 80 proc. średniej unijnej. Z danych analityków Grupy Credit Agricole wynika, że od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej obserwowany był dynamiczny wzrost polskiej gospodarki, co sprzyjało skracaniu dystansu do zamożniejszych krajów UE. W 2004 roku PKB per capita w Polsce liczony według parytetu siły nabywczej wynosił 51,5% średniej unijnej, co było 3. najniższym wynikiem w całej ówczesnej Unii Europejskiej (niższy wynik miały jedynie Litwa i Łotwa). W 2023 roku nasz kraj osiągnął wynik na poziomie 79,7% średniej unijnej, wyprzedzając m.in. Grecję, Portugalię i Węgry. Eksperci Grupy prognozują, że kolejne lata przyniosą̨ kontynuację procesu konwergencji, aby w 2033 roku osiągnąć średnią̨ unijną (99,6%). EFL, jedna z największych firm leasingowych w Polsce, postanowił sprawdzić, jak na 20-letnie członkostwo Polski w Unii Europejskiej patrzą przedsiębiorcy reprezentujący sektor MŚP, który tworzy znaczną część krajowego PKB. – 20 lat to dobry czas na sprawdzenie, czy decyzja, którą wspólnie jako Polacy podjęliśmy, okazała się słuszna. Taką ocenę można wystawić w wielu obszarach styku naszego kraju i Unii Europejskiej. My postanowiliśmy sprawdzić, jak ona wygląda w przypadku biznesowego obszaru, który bez wątpienia był jednym z największych beneficjentów unijnego wsparcia finansowego. Świadczą o tym między innym wynik branży leasingowej, która aktywnie wspierała polskie firmy w pozyskiwaniu unijnego finansowania. W 2003 roku firmy leasingowe w Polsce udzieliły finansowania środków trwałych o łącznej wartości 10,5 mld zł. W ciągu dwóch dekad ta wartość wzrosła niemal dziesięciokrotnie i w 2023 roku wyniosła 102,5 mld zł. Oczywiście za tę dynamikę nie odpowiada tylko nasze członkostwo w Unii, ale bez wątpienia przyczyniło się ono do odważniejszych inwestycji firmowych – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Przedsiębiorcy wystawili pozytywne oceny… Z badania zleconego przez EFL i przeprowadzonego na panelu Ariadna wynika, że zdecydowana większość mikro, małych i średnich firm pozytywnie ocenia 20 lat Polski w Unii Europejskiej. Oceny pozytywne (zdecydowanie i raczej pozytywnie) dało 71 proc. ankietowanych, 20 proc. firm wystawiło negatywną notę, a 9 proc. nie ma zdania na ten temat. Im większa firma, tym wyższe oceny członkostwa w UE. Wśród mikro 67 proc. zapytanych pozytywnie patrzy na minione dwie dekady, podczas gdy wśród średnich firm zatrudniających od 50 do 249 pracowników ten odsetek wynosi 81 proc. Większość firm pozytywnie ocenia także zmiany, jakie zaszły w Polsce w czasie minionych dwóch dekad – 78 proc. wskazań. 13 proc. uważa je za zdecydowanie lub raczej negatywne. Tylko część skorzystała z finansowego wsparcia… Jednym z największych benefitów członkostwa Polski w Unii Europejskiej jest finansowe wsparcie polskich firm w postaci pożyczek lub dotacji. Z badania EFL wynika, że do tej pory z takiego wsparcia skorzystało 41 proc. przedsiębiorców. Zdecydowanie rzadziej z dotacji lub pożyczek z funduszy UE korzystały mikroprzedsiębiorstwa (19 proc.) niż małe (46 proc.) czy średnie firmy (58 proc.). Korzystanie z dotacji lub pożyczek z funduszy Unii Europejskiej różnicuje ocenę zarówno członkostwa w UE, jak i zmian, jakie zaszły w Polsce po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Przedsiębiorcy korzystający z takiej pomocy zdecydowanie lepiej oceniają oba te aspekty. 88 proc. instytucji, które skorzystały z funduszy unijnych, ocenia pozytywnie nasze członkostwo w UE, a 90 proc. pozytywnie patrzy na zmiany, jakie zaszły w dwóch ostatnich dekadach. … ale więcej firm jest gotowych na nowe dotacje unijne W badaniu zleconym przez EFL widać duże zainteresowanie przedsiębiorców dotacjami lub pożyczkami z funduszy UE w przyszłości. 58 proc. badanych przedsiębiorców deklaruje chęć skorzystania z nich. Co ważne, wcześniejsze korzystanie z dotacji lub pożyczek unijnych istotnie różnicuje podejście do takiej pomocy w przyszłości. Przedsiębiorcy, którzy potrzebowali takiego wsparcia znacznie częściej deklarują  ponowne wnioskowanie o nie w przyszłości. 89 proc. firm, które do tej pory dostały dotację lub pożyczkę z UE, zamierza to również zrobić w przyszłości, podczas gdy tylko 37 proc. firm niekorzystających do tej pory z dotacji lub pożyczek wyraża taką gotowość na przyszłość. Plany na skorzystanie z dotacji lub pożyczek z funduszy UE zdecydowanie rzadziej mają mikroprzedsiębiorstwa (33 proc.), częściej średnie firmy (73 proc.). – Przedstawicieli polskiego biznesu zapytaliśmy także o obszary gospodarki, które ich zdaniem najbardziej potrzebują finansowego wsparcia ze strony Unii Europejskiej. Ponad połowa przedsiębiorców wskazywała na energetykę, 38 proc. na rozwój przedsiębiorczości, 36 proc. na infrastrukturę, 35 proc. na klimat i ochronę środowiska, a 31 proc. na innowacje. Warto, aby zarówno władze ogólnopolskie, jak i na poziomie samorządowym wzięły te wskazania „do siebie” i również one w tych obszarach mocniej zacieśniły współpracę z unijnymi instytucjami – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. *** Badanie dotyczące oceny przez przedsiębiorców 20-letniego członkostwa Polski w Unii Europejskiej zlecił EFL i zostało przeprowadzone na ogólnopolskim panelu badawczym Ariadna metodą CAWI na próbie liczącej N=311 osób reprezentujących mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji firm branży handlowej, produkcyjnej i usługowej. Badanie zostało zrealizowane w dniach 1-8 kwietnia 2024. #### 8 na 10 restauracji i hoteli z problemami finansowymi Subindeks Barometru EFL na II kwartał br. dla sektora HoReCa (hotele, restauracje, firmy cateringowe) wyniósł 28,6 pkt., o 24,9 pkt. mniej niż kwartał wcześniej. W szczególności, 81 proc. restauratorów i hotelarzy obawia się mniejszej liczby klientów. A w związku z tym, że płynność finansowa jest uzależniona od codziennego napływu gości, aż 82,5 proc. przedstawicieli HoReCa spodziewa się większych trudności w regulowaniu codziennych zobowiązań. A to, jak podkreślają przedstawiciele EFL, krótka droga do ogłoszenia upadłości firmy. ——————————————————————————————————————– Barometr EFL dla branży HoReCa na II kwartał 2020: Subindeks: 28,6 pkt. (-24,9 pkt. kw./kw.); najniższy, obok usług, wskaźnik wśród 6 badanych sektorówInwestycje: 44 proc. przedsiębiorców prognozuje zmniejszenie inwestycji; 12 proc. prognozuje wzrost inwestycji Sprzedaż: 81,3 proc. przedsiębiorców prognozuje zmniejszenie sprzedaży; 3 proc. prognozuje wzrost sprzedażyPłynność finansowa: 82,5 proc. przedsiębiorców prognozuje pogorszenie płynności finansowej; 3 proc. prognozuje lepszą płynność finansowąFinansowanie zewnętrzne: 23,8 proc. przedsiębiorców prognozuje mniejsze zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; 33,8 proc. prognozuje wzrost zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzneWpływ koronawirusa na sytuację firmy: 82,5 proc. przedsiębiorców uważa, że koronawirus będzie mieć zdecydowanie niekorzystny wpływ na przyszłą sytuację firmy (najwyższy wynik wśród 6 sektorów) ——————————————————————————————————————– – HoReCa to sektor dla którego skutki uboczne epidemii COVID-19 mogą okazać się najbardziej dotkliwe. Zdecydowana większość restauracji, kawiarni, barów, hoteli czy pensjonatów nie może normalnie funkcjonować już niemal dwa miesiące. I choć powolne odmrażanie gospodarki 4 maja objęło właśnie część tych podmiotów, to jednak tylko w ograniczonym zakresie. A przecież płynność finansowa HoReCa w zdecydowanej większości jest uzależniona od codziennych odwiedzin gości. Jeśli właściciel lokalu nie wypracował we wcześniejszych miesiącach i latach odpowiednich zapasów finansowych, a w dodatku ma zaległości w fakturach i bieżących opłatach na rzecz dostawców, jego los może stać pod znakiem zapytania. A jak wynika z badania, ponad 80 proc. przedstawicieli sektora prognozuje gorszą płynność finansową w najbliższych miesiącach. A gdy tej zdolności do regulowania zobowiązań nie będzie, przedsiębiorcy bardzo często nie pozostaje nic innego, jak zwolnienie pracowników i zamknięcie biznesu – zwraca uwagę Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Leasing w II kwartale prawdę powie Z najnowszych danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że firmy leasingowe w I kwartale br. sfinansowały sprzęt gastronomiczny o wartości 63,3 mln zł, co oznacza niemal taki sam wynik jak rok wcześniej (I kwartał 2018 – 63,2 mln zł). Choć nie widać tutaj spadku finansowania, przedstawiciele EFL spodziewają się go w II kwartale br. – Styczeń i luty były miesiącami, w których nie znaliśmy jeszcze koronawirusa i nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, co czeka nas za kilka tygodni. Dopiero od marca przedsiębiorcy wstrzymywali się z inwestycjami, które wcześniej planowali. I to dotyczy większości sektorów, nie tylko HoReCa. Stąd wyniki za II kwartał pokażą skalę spowolnienia gospodarczego, jakie przysporzył nam COVID-19 – dodaje Radosław Woźniak. Może zabraknąć na codzienne rachunki Subindeks branżowy Barometru EFL dla sektora HoReCa na II kwartał br. wyniósł tylko 28,6 pkt. Jest to, obok sektora usług, najsłabszy wynik w tym pomiarze. Jednocześnie wartość odczytu jest aż o 24,9 pkt. niższa niż kwartał wcześniej. W przypadku trzech z czterech badanych obszarów widać przewagę pesymistów nad optymistami. Najgorzej jest ze sprzedażą. Ponad 81 proc. hoteli, restauracji i firm cateringowych prognozuje spadek zamówień od kwietnia do czerwca br., podczas gdy tylko nieco ponad 3 proc. liczy na wzrost obrotów. To nie pozostanie bez wpływu na płynność finansową, której pogorszenia spodziewa się podobny odsetek przedsiębiorstw – 82,5 proc. Również inwestycje staną w miejscu – 44 proc. zapytanych planuje mniej inwestować niż kwartał wcześniej, a tylko 12 proc. więcej. Wartość głównego indeksu Barometru EFL wyniosła w II kwartale 2020 roku 32,5 pkt. Osiągnięty poziom jest o 17,4 pkt. niższy niż w pierwszym kwartale tego roku i jednocześnie najniższy od początku realizacji badania (od stycznia 2015 roku). #### 8% MŚP myśli o zakończeniu działalności Wysoka inflacja i rosnące koszty prowadzenia działalności, podobnie jak kwartał wcześniej, pozostają największymi bolączkami polskich firm. W Barometrze EFL na III kwartał br. wskazuje na nie odpowiednio 90% i 65% zapytanych. Co dziesiąty przedsiębiorca obawia się mniejszej sprzedaży swoich produktów i usług, taki sam odsetek wskazuje na nowe, niekorzystne rozwiązania legislacyjne. Mamy jednak zmiany w TOP3 sposobów radzenia sobie z wyzwaniami. W pierwszej kolejności firmy planują pozyskać finansowanie zewnętrzne (40%), co piąty zapytany rozważa inwestycje ograniczające zużycie energii, a 8% myśli o rezygnacji z premii i podwyżek dla pracowników. Również 8% rozważa zawieszenie swojej działalności. – Z ostatnich danych GUS wynika, że inflacja w lipcu wyniosła 10,8% w ujęciu rocznym i był to kolejny spadek tego wskaźnika. Wydawać by się mogło, że przedsiębiorcy powinni to zauważyć i mieć coraz mniej obaw związanych z wysokimi cenami. Wyniki naszego Barometru na to jednak nie wskazują. Po raz kolejny to inflacja stanowi największą obawę przedstawicieli mikro, małych i średnich firm, a kolejna bolączka – rosnące koszty prowadzenia działalności – jest tego pochodną. Oczywiście pierwszą opcją ratunkową w przypadku braku funduszy z podstawowej działalności jest finansowanie zewnętrzne i na to wskazują przedsiębiorcy. Jednak ciekawa jest druga metoda – inwestycje w środki trwałe ograniczające zużycie energii. Zielone aktywa stanowią coraz większą część inwestycji firmowych, i to zarówno biorąc pod uwagę środki transportu , jaki i maszyny, i urządzenia. Ten trend będzie się umacniać – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Inflacja, koszty, sprzedaż Niemal wszyscy przedsiębiorcy w najnowszym badaniu Barometr EFL na III kwartał br. obawiają się dalszego wzrostu inflacji (90%). Wśród głównych obaw przedsiębiorców znajdują się również – powiązane ze wzrostem inflacji – koszty prowadzenia działalności, m.in. wynajmu powierzchni, kosztów energii elektrycznej. Ta obawa towarzyszy 65% przedsiębiorców. Na najniższym miejscu podium znajduje się spadek popytu (10%). Na kolejnych miejscach przedsiębiorcy wskazali na niekorzystne rozwiązania legislacyjne (10%), brak pracowników (5%) oraz brak zdolności kredytowej (4%). Więcej kredytów, mniej energii i podwyżek Z Barometru EFL na III kwartał 2023 roku wynika, że największa część mikro, małych i średnich firm w odpowiedzi na wysokie ceny planuje starać się o zewnętrzne finansowanie. Wskazuje na ten element 4 na 10 przedsiębiorców. Częściej myślą o tym małe firmy (47%) niż średnie (31%). W związku z wysokimi kosztami energii elektrycznej, przedsiębiorcy planują także dokonać inwestycji ograniczających zużycie energii. Na ten krok chce postawić co piąty zapytany (21%). Skłonność do tego kroku jest tym większa, im większa jest firma. Mówi tak 7% mikro firm, 27% małych firm i 30% średnich firm. Rozwiązaniem preferowanym przez 8% przedsiębiorców jest rezygnacja z premii i podwyżek. Najczęściej wskazywali na to przedstawiciele HoReCa (17,5%), transportu (12,5%) i handlu (10%). Co trzecia firma nie wie, co zrobi Mało optymistycznym wnioskiem jest fakt, że 8% przedsiębiorców, w związku z wyzwaniami rynkowymi, zastanawia się nad zakończeniem prowadzenia swojej działalności gospodarczej. Najczęściej dotyczy to najmniejszych podmiotów – mówi tak 18,5% mikrofirm oraz 4% małych firm. W ujęciu branżowym to firmy usługowe najczęściej myślą o zawieszeniu biznesu (19%). 5% firm planuje zmniejszyć kadrę, a 3% przebranżowić się. Aż 32% przedsiębiorców, choć ma świadomość wysokich kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, nie ma jeszcze pomysłu, jak sobie z nimi poradzić. Najczęściej planu B nie mają firmy transportowe (49% wskazań) i budowlane (37,5%). Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 6 do 30 czerwca 2023 roku. #### 88 proc. biznesów kobiecych to mikrofirmy Co piąta firma, która skorzystała w ubiegłym roku z finansowania EFL, jest zarządzana przez kobietę. Zdecydowana większość tych biznesów to mikrofirmy (88 proc.) i z obrotami poniżej 1 mln zł (67 proc.). Leasingobiorczynie najczęściej zajmują się sprzedażą detaliczną, opieką zdrowotną i usługami transportowymi. EFL chce skłonić jeszcze więcej Polek do inwestowania we własną działalność. Leasingodawca realizuje program „Kobiety w biznesie” oraz proponuje specjalną usługę finansową wspólnie z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym. – Mogę śmiało powiedzieć, że Polki mają zdolności przywódcze w swoim DNA. Mamy się czym chwalić, bo jak pokazuje ostatnie badanie Grand Thornton, Polska na tle Europy zajmuje trzecie miejsce, jeśli chodzi o awansowanie kobiet na stanowiska kierownicze. Jednak kobiety na wysokich stanowiskach w firmach to jedno, a drugie to kobiety przedsiębiorcze, które stawiają na własny biznes. Sfinansowane przez nas w ubiegłym roku inwestycje firm zarządzanych przez kobiety stanowiły jedynie 20% co jeszcze optymizmem nie napawa. Optymistycznym jest natomiast fakt, że jeśli przyjrzymy się, jakie rodzaje działalności wykonują, to na liście są nie tylko „kobiece biznesy” jak salony kosmetyczne, ale również te uchodzące za bardziej męskie jak sprzedaż pojazdów czy usługi transportowe. Każdy z nich wspieramy w EFL, między innymi przygotowując z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym ofertę, skierowaną w szczególności do przedsiębiorczych kobiet, czy realizując projekt „Kobiety w biznesie” – powiedział Wojciech Przybył, członek zarządu ds. marketingu, innowacji i ubezpieczeń w EFL. Portret leasingobiorczyń EFL Z wewnętrznych danych EFL wynika, że zdecydowana większość firm prowadzonych przez kobiety, które skorzystały z finansowania EFL, to mikroprzedsiębiorstwa zatrudniające do 9 pracowników (88 proc.). Co trzeci biznes to jednoosobowa działalność gospodarcza (37 proc.). Biorąc pod uwagę obroty, 2 na 3 kobiece biznesy znajdują się w progu poniżej 1 mln zł. Obroty od 1 do 5 mln zł generuje co czwarta firma, a powyżej 20 mln zł – 1 proc. Niemal połowa leasingobiorczyń finansowała przy wsparciu EFL auta osobowe i dostawcze, 28 proc. – maszyny i urządzenia, a co piątym przedmiotem leasingu były pojazdy ciężkie. Kobiece biznesy nie są jednorodne, jeśli spojrzymy na rodzaj wykonywanej działalności. 15 proc. klientek EFL zajmuje się sprzedażą detaliczną, między innymi sprzedażą pojazdów, sprzętu AGD, odzieży i artykułów spożywczych. 14 proc. to prywatny i publiczny sektor opieki zdrowotnej, a 8 proc. to usługi transportowe. Co dwudziesty biznes jest prowadzony w obszarze usług finansowych, m.in. biura rachunkowe, doradztwo podatkowe i pośrednictwo finansowe. Restauracje, hotele i catering to również 5 proc. Biorąc pod uwagę miejsce wykonywanej działalności, dominują większe miasta. 5 proc. biznesów jest zarejestrowanych w Warszawie, 3 proc. we Wrocławiu i po 2 proc. w Krakowie, Poznaniu, Łodzi i Szczecinie. Zostań kobietą sukcesu EFL prowadzi projekt „Kobiety w biznesie”, w ramach którego porusza takie kwestie jak promowanie różnorodności płci w środowisku pracy, rozwijanie się w biznesie, a także potrzeba wypoczynku. Wspólnie z ekspertkami, które już od wielu lat z sukcesem prowadzą swoje firmy, podpowiada Polkom, jak zabrać się do otworzenia własnego biznesu i jakie kroki warto postawić na początku, żeby osiągnąć postawiony cel. Ekspertki, m.in. Magdalena Szewczuk, CEO Czerwonej Szpilki, i Małgorzata Czernecka, CEO Human Power, dzielą się swoimi sposobami na sukces oraz tym, jak utrzymać balans między życiem prywatnym i zawodowym. Wśród przedsiębiorczych leasingobiorczyń są również takie, które rozwijają rodzinne biznesy jak GTA Gaztechnika. Właścicielka firmy Renata Owczarek-Stefaniak mówi, że trzeba mieć dobry pomysł i sprawdzić, czy jest na niego zapotrzebowanie na rynku, że na charakter firmy ma wpływ osobowość właściciela.  – Uczestniczę w rozmowach z klientami i często uświadamiam sobie, że przydają się cechy, które są właściwe kobietom. Staram się w łagodny, otwarty, aczkolwiek zdecydowany i kompetentny, sposób udzielać informacji klientom, aby w pełni czuli się doinformowani. Cechuje się większą dokładnością i precyzją niż mężczyźni, którzy czasami bywają impulsywni – mówi Renata Owczarek-Stefaniak. Więcej o projekcie: efl.pl/pl/kobiety-w-biznesie. Leasing dla przedsiębiorczych kobiet EFL chce skłonić jeszcze większą liczbę pań do inwestowania we własną działalność. We współpracy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym przygotował ofertę Nowego Leasingu Europejskiego skierowaną w szczególności do przedsiębiorczych kobiet. Nowy Leasing Europejski to program finansowania przygotowany na bazie znanej już klientom EFL oferty Leasingu Europejskiego. Ten został stworzony w oparciu o uzyskane od międzynarodowych instytucji finansowych niskooprocentowane pożyczki i wyróżnia się niższymi od standardowej oferty kosztami leasingu.  #### 9% MŚP wynajmuje pojazdy. Najczęściej są to firmy produkcyjne, transportowe i logistyczne Nie zawsze kredyt lub leasing są jedynymi możliwościami sfinansowania floty firmowej. Wzorem państw zachodnich wśród polskich firm coraz większe znaczenie ma wynajem. Z badania zleconego przez EFL wynika, że 9% MŚP skorzystało z tego rozwiązania. Najczęściej wynajmują pojazdy firmy produkcyjne (25%), transportowe (16%) oraz logistyczne (14%). Brak wpływu na zdolność kredytową, opieka serwisowa i pełne ubezpieczenie w czasie trwania umowy to korzyści, jakie najczęściej dostrzegają w wynajmie przedsiębiorcy. –  Wśród Polaków, w tym przedsiębiorców, wciąż dominuje większa chęć posiadania niż wynajmowania. Ale z licznych badań i naszych doświadczeń jasno wynika, że przedstawiciele najmłodszych pokoleń, przede wszystkim zetki, coraz częściej mają inne podejście do własności i świadomość korzyści z najmu. Patrzą na to rozwiązanie jako opcję większych korzyści niż zakup na własność. Są tzw. post-millenialsi, którzy urodzili się w zglobalizowanym świecie. Nie muszą mieć własnego samochodu, wolą skorzystać z Ubera czy car-sharingu. To przekłada się także na ich podejście do zarządzania biznesem, w tym do kwestii własności firmowych środków trwałych. Ponadto, nie bez znaczenia jest również otoczenie społeczno-gospodarcze, które często wymusza pewne zmiany zachowań. Widać było to dobrze w czasie pandemii i po wybuchu wojny w Ukrainie, kiedy w związku z zaburzeniami w łańcuchu dostaw, ceny pojazdów i maszyn rosły w zawrotnym tempie, a w wielu przypadkach wybranych modeli nie było lub czas oczekiwania na nie wynosił kilka – kilkanaście miesięcy. Wówczas wielu przedsiębiorców poszukiwało nowych form finansowania inwestycji i wynajem wówczas był atrakcyjną opcją – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Firmy produkcyjne wynajmują najczęściej Z badania zleconego przez EFL wynika, że w ciągu ostatnich 3 lat 9% mikro, małych i średnich firm wynajmowało pojazd firmowy. Najrzadziej z tego rozwiązania korzystali najmniejsi przedsiębiorcy zatrudniający do 9 pracowników (4%), a najczęściej małe firmy (16%). Wśród średnich – odsetek jest na poziomie całego sektora (9%). Biorąc pod uwagę branże, najem ma najwięcej zwolenników w produkcji. Co czwarta firma z tego sektora wynajmuje pojazd (25%). W przypadku transportu odsetek wynajmujących wynosi 16%, a w logistyce – 14%. Budownictwo, handel i usługi to branże, które jeszcze niespecjalnie przekonały się do wynajmu – tutaj odsetek korzystających z tego rozwiązania wynosi 5% i mniej. Podobnie jak teraźniejszość zapowiada się przyszłość. Z wynajmu w najbliższych 3 latach planuje korzystać co dziesiąta firma MŚP (10%). I również to firmy produkcyjne (23%), transportowe (16%) i logistyczne (10%) najczęściej składają taką deklarację. Długa lista korzyści dla każdego Dzięki wynajmowi firmy mają więcej kapitału i czasu na prowadzenie podstawowej działalności, a mniej niespodzianek, które mogą je zaskoczyć w przyszłości. Tak można podsumować korzyści, jakie wiążą się z rozwiązaniem w postaci najmu. Z badania EFL wynika, że 32% firm wskazało na brak obciążenia bilansu firmy i zdolności kredytowej, 31% firm ma opiekę serwisową przez cały czas trwania umowy, również 31% firm ma dostęp do pojazdu bez potrzeby angażowania środków na jego zakup oraz na fakt, że wypożyczane pojazdy są ubezpieczone i klient nie ponosi żadnych dodatkowych kosztów. Biorąc pod lupę poszczególne branże – „co kraj to obyczaj”. Firmy transportowe najczęściej wskazują na brak obciążenia bilansu firmy i zdolności kredytowej (47%), logistyczne na dostęp do pojazdu bez potrzeby angażowania środków na jego zakup (48%), a produkcyjne na fakt, że wypożyczane pojazdy są ubezpieczone i klient nie ponosi żadnych dodatkowych kosztów (29%). Metodyka: Badanie przeprowadzone zostało na zlecenie EFL na panelu Ariadna na ogólnopolskiej próbie liczącej N=311 reprezentantów mikro, małych i średnich firm. Respondentami były osoby zarządzające firmą lub członkowie kadry zarządzającej (top management). Termin realizacji: 20 – 30 sierpnia 2024. Metoda: CAWI. #### 91% mikrofirm nie planuje wdrażać ESG, ale już 57% średnich podejmuje działania Z najnowszego badania Barometr EFL wynika, że sektor MŚP w Polsce jest bardzo zróżnicowany pod względem podejścia do zrównoważonego rozwoju. Aż 91% mikroprzedsiębiorców, zatrudniających do 9 pracowników, przyznaje, że nie zamierza wdrażać żadnych działań ESG, podczas gdy wśród małych firm ten odsetek spada do 55%. Z kolei średnie przedsiębiorstwa (50-249 pracowników) prezentują zupełnie odwrotną postawę. 57% z nich podejmuje aktywności w tym obszarze, a 26% planuje to zrobić w najbliższym czasie. Różnice widać również w branżach: największe znaczenie ESG ma w przemyśle i budownictwie, podczas gdy w usługach i handlu przedsiębiorcy częściej uznają je za koszt lub zbędną formalność. – Wyniki naszego badania jasno pokazują, że ESG przestaje być w Polsce domeną dużych korporacji, a coraz częściej staje się realnym elementem strategii firm średniej wielkości. Mikro i małe przedsiębiorstwa są na wcześniejszym etapie tej transformacji, co wynika z ograniczonych zasobów i mniejszej presji regulacyjnej. Jednak to, co szczególnie cieszy, to rosnąca grupa firm, które zaczynają postrzegać ESG nie jako koszt, lecz jako długoterminową inwestycję w rozwój i konkurencyjność. Przedsiębiorcy dostrzegają, że działania proekologiczne i prospołeczne nie tylko poprawiają wizerunek, ale też przekładają się na realne korzyści. Zaczynając od większej lojalności klientów, przez wyższą motywację pracowników, po lepszy dostęp do finansowania. Naszą rolą jako instytucji finansowej jest wspieranie tego procesu, zarówno poprzez narzędzia edukacyjne i doradcze, jak i konkretne rozwiązania finansowe, które umożliwiają mniejszym firmom inwestowanie w zielone technologie i bardziej odpowiedzialny model biznesu – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. ESG częściej w średnich niż mikro Analiza wyników badania Barometru EFL wskazuje, że występują duże różnice w podejściu do ESG między mikro, małymi a średnimi firmami. W przypadku najmniejszych podmiotów, aż 9 na 10 przedsiębiorców deklaruje brak planów związanych z ESG (91%). W grupie małych firm niechętnych jest już „tylko” 55%, 6% prowadzi działania ograniczające się do podstawowych wymogów prawnych, ale jednocześnie 24% firm planuje w najbliższym czasie wdrożyć pierwsze działania w tym zakresie. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w firmach średnich, gdzie odsetek przedsiębiorstw niezaangażowanych w ESG wynosi niecałe 8%. Blisko co czwarta organizacja wdraża kompleksową strategię ESG (24%), a 33% firm prowadzi działania wynikające z obowiązujących regulacji prawnych. To wyraźny sygnał, że wraz ze wzrostem skali działalności rośnie także świadomość i gotowość do podejmowania zrównoważonych decyzji. Badanie pokazuje, że wraz ze wzrostem wielkości firmy zmienia się również sposób postrzegania ESG. Wśród mikroprzedsiębiorstw jedynie 1% traktuje ten obszar działań jako inwestycję w przyszłość, podczas gdy wśród małych ten odsetek sięga już 11%, a w średnich aż 58%. Przemysł i budownictwo na czele W poszczególnych sektorach także widoczne są znaczące różnice. Firmy przemysłowe i budowlane wyraźnie częściej wdrażają rozwiązania sprzyjające ESG i w największym stopniu deklarują, że w przyszłości planują rozszerzać działania w tym obszarze (odpowiednio 21% i 40%). W tych branżach ESG jest też coraz częściej postrzegane jako inwestycja, która może w dłuższym terminie przynieść korzyści (odpowiednio 29% i 48%). Z kolei w usługach i handlu dominuje podejście ostrożne do ESG. 85% firm usługowych i 83% firm handlowych nie zamierza podejmować żadnych działań w tym zakresie. Przedsiębiorcy z tych branż najczęściej oceniają ESG jako dodatkowy koszt, który trzeba ponieść (odpowiednio 65% i 71%) lub formalność wymuszoną przez rynek (odpowiednio 20% i 18%). Najczęstsze rozwiązania ESG Na poziomie działań operacyjnych przedsiębiorcy wskazali różne praktyki związane z ESG. Najczęściej pojawiały się odpowiedzi dotyczące recyklingu i gospodarki odpadami, oszczędności energii i wody, dbania o prawa pracownicze oraz wprowadzania elementów różnorodności i inkluzywności w miejscu pracy. W budownictwie największy nacisk kładzie się na zrównoważone zarządzanie zasobami (33%), w przemyśle i w HoReCa na redukcję zużycia energii i wody (odpowiednio 62% i 38%). W transporcie najczęściej przedsiębiorcy wskazują na redukcję gazów cieplarnianych (17%). Zdecydowanie rzadziej wskazywano na kwestie związane z transparentnością czy raportowaniem. Metodyka badania Badanie zostało przygotowywane przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 30 czerwca 2025 roku. #### Adventum International kupuje od EFL Service Centrum Orląt we Wrocławiu Adventum International, zarządca funduszy inwestycyjnych z siedzibą na Malcie, nabył kolejną nieruchomość w Polsce. Biurowiec o powierzchni ponad 17 tys. mkw. przy placu Orląt Lwowskich we Wrocławiu kupił od EFL Service będącego częścią grupy finansowej Europejskiego Funduszu Leasingowego.  Dzięki tej transakcji polskie portfolio biur Adventum QUARTUM wzrosło do 63 tys. m kw. –  Cieszymy się, że przeprowadziliśmy transakcję z wysoce profesjonalnym partnerem biznesowym Grupy Credit Agricole.  Naszą strategią jest przeprowadzenie pełnego programu modernizacji tej nieruchomości.  Wynajem powierzchni w obiekcie jest już prowadzony przez CBRE, a Centrum Orląt ponownie otworzy swoje drzwi w pierwszym kwartale 2021 roku – powiedział Andras Marton, dyrektor Adventum International. –  Biurowiec przy pl. Orląt Lwowskich był siedzibą EFL przez blisko 18 lat. W tym czasie nasza firma intensywnie się rozwijała, mocno zwiększaliśmy zatrudnienie, a na rynku biurowym pojawiły się rozwiązania i wymogi technologiczne, których już nie byliśmy w stanie w tym obiekcie wprowadzić. Dlatego jako Grupa Credit Agricole Polska podjęliśmy decyzęe o zmianie siedziby i przeniesieniu wszystkich naszych spółek do nowego, ekologicznego biurowca Business Garden przy ul. Legnickiej. Jednym z filarów strategii Grupy Credit Agricole Polska na lata 2020-22 jest ekologiczne zaangażowanie. Decyzja o przeniesieniu do nowego biura oznaczała częściową realizację programu działań na rzecz ochrony środowiska. Naturalną konsekwencją zmiany siedziby była decyzja o sprzedaży biurowca przy pl. Orląt Lwowskich, która to transakcja została właśnie sfinalizowana – powiedział Wojciech Przybył, Członek Zarządu EFL. Warto podkreślić, że nowe biuro EFL przy ul. Legnickiej zostało zaprojektowane według filozofii Human-Centric. Przestrzeń została zaaranżowana z myślą o spełnieniu zróżnicowanych potrzeb pracowników. W nowej przestrzeni mamy pomieszczenia do pracy w skupieniu, sale do pracy projektowej i zespołowej oraz miejsc do spotkań ad hoc. Są także osobne przestrzenie do regeneracji w ciągu dnia (chill out rooms i game rooms) oraz pokoje dla rodzica z dzieckiem. – Jesteśmy przekonani, że praca w nowej przestrzeni będzie sprzyjała integracji pracowników, pozytywnie wpływała na jakość współpracy i budowała wartość naszej organizacji. Obecnie jak większość firm z uwagi na bezpieczeństwo naszych pracowników podjęliśmy decyzję o oddelegowaniu ich do pracy zdalnej. Wierzymy jednak, że wkrótce wrócimy do naszego biura i wspólnej pracy w nowych warunkach – dodaje Wojciech Przybył. W transakcji doradcami Sprzedawcy były firmy Deloitte Legal i Knight Frank. Kupującemu doradzali Act Legal BSWW, Avison Young i Deloitte Tax. #### Autoelektryczne.pl – rusza nowy portal informacyjno-edukacyjny o samochodach elektrycznych Od 7 listopada br. fani samochodów elektrycznych mogą dodać do swoich ulubionych codziennych lektur nowy portal www.autoelektryczne.pl W jednym miejscu będą udostępniane kompleksowe informacje dotyczące pojazdów z napędem elektrycznym, ich eksploatacji oraz finansowania. Autorem projektu jest Grupa EFL. – Wizja miliona aut elektrycznych jeżdżących po polskich drogach już w 2025 roku może nie jest skazana na porażkę. Rośnie bowiem zainteresowanie Polaków tematem elektromobilności i jest spora grupa osób, które chciałyby przesiąść się z pojazdu z napędem spalinowym do auta elektrycznego. Jak wynika z badania „AUTOwybory Polaków” przeprowadzonego na zlecenie Exact Systems, dla 40% polskich kierowców najbardziej pożądaną cechą samochodu przyszłości jest właśnie napęd alternatywny. I pomimo, że nasz rynek jest jeszcze w powijakach, ten trend będzie się umacniał. Do tej pory brakowało jednak miejsca w sieci, w którym kompleksowo zebrane byłyby informacje dotyczące elektromobilności. Dlatego przygotowaliśmy portal, na którym zainteresowana osoba znajdzie pełną informację o wybranym modelu auta elektrycznego dostępnego na rynku, koszcie jego eksploatacji oraz możliwościach finansowania – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL.   3 w 1 Strukturę nowego serwisu można podzielić na 3 części. W pierwszej, tzw. sekcji eksperckiej, czytelnik znajdzie aktualności związane z obszarem EV (electric vehicle / pojazd elektryczny), komentarze i artykuły ekspertów dotyczące obszaru elektromobilności czy sposobów finansowania aut elektrycznych. W drugiej części, osoba zainteresowana zakupem pojazdu z elektrycznym napędem może zapoznać się z wybranym modelem, jego zdjęciami, parametrami oraz ceną (przy określonych modelach). W trzeciej sekcji zostały udostępnione przydatne narzędzia dla przyszłych elektromobilnych kierowców – kalkulatory oraz mapa stacji ładowania. Dzięki kalkulatorowi eksploatacji można łatwo, szybko i intuicyjnie sprawdzić lub porównać koszty eksploatacji wybranego modelu z napędem elektrycznym oraz z napędem spalinowym. Z kalkulatorem leasingu lub wynajmu pojazdu obliczymy wysokość miesięcznej raty. Mapa energii natomiast zawiera oznaczone stacje ładowania i będzie aktualizowana na bieżąco. EFL Ekspertem od leasingu aut elektrycznych i hybrydowych EFL jest pierwszym leasingodawcą, który uruchomił serwis poświęcony autom elektrycznym. Spółka już od 2004 roku finansuje pojazdy z alternatywnymi napędami. Pierwszym sfinansowanym przez firmę autem była hybryda Toyota PRIUS. EFL do 2017 roku wyleasingował w sumie niemal 600 aut hybrydowych i elektrycznych. EFL jest również liderem, jeśli chodzi o finansowanie leasingiem aut TESLI. #### Autosalony zmienią się w showroomy – nie kupimy w nich samochodu Rynek dealerów samochodowych w Polsce czeka duże zmiany. W szczególności pandemia przyspieszyła wdrażanie sprzedaży online samochodów. Choć z raportu EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” wynika. że zdecydowana większość firm MŚP, 81 proc., preferuje tradycyjny proces z możliwością obejrzenia i zakupu samochodu w salonie, to już co drugi przedsiębiorca jest zainteresowany całkowicie zdalnym procesem, a co trzeci obejrzeniem pojazdu w salonie i zakupem online. Eksperci wskazują, że część autosalonów w przyszłości zmieni się, podobnie jak dzieje się to w branży modowej czy meblowej, w showroomy. Ponadto, dealerzy zamiast samochodu będą sprzedawać usługę mobilności, a konsolidacja sieci sprzedaży jeszcze bardziej przyspieszy. Raport EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” wskazuje, że 8 na 10 mikro, małych i średnich firm MŚP preferuje tradycyjny proces zakupu samochodu, czyli możliwość obejrzenia czterech kółek, ich zakupu i odbioru w salonie (81%). Jednak jeden kanał sprzedaży już nie wystarczy i z tego powinni zdać sobie sprawę importerzy, dealerzy samochodowi, firmy leasingowe czy te oferujące wynajem długoterminowy. W salonie zobaczymy, kupimy zdalnie W szczególności pandemia przyspieszyła wdrażanie zdalnego kanału sprzedaży samochodów, który do tej pory udostępniali nieliczni producenci jak Tesla. Z badania EFL wynika, że już co druga firma jest zainteresowana całkowicie zdalnym procesem (52%), a co trzecia możliwością obejrzenia samochodu w salonie i zakupu online z dostawą pod drzwi (39%). – W ostatnim modelu – hybrydowym – część autosalonów zmieni swoją funkcję i podobnie jak ma to miejsce już od kilku lat w branży modowej czy meblowej, zmieni się w showroomy. W nich zobaczymy najnowsze modele aut w najlepszych konfiguracjach, ale już samo testowanie samochodu będzie odbywać się m.in. za pośrednictwem carsharingu. Powstanie kilka ścieżek sprzedażowych zamiast jednej, która dominuje od kilkudziesięciu lat, a klient sam zdecyduje, z której skorzysta – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Sposób zakupu auta firmowego jest zdeterminowany przez wiek przedsiębiorcy. Im starszy, tym bardziej jest przekonany do status quo – 95% Baby Boomersów chce pójść do salonu, aby obejrzeć, przetestować i kupić pojazd. Takim rozwiązaniem jest zainteresowanych 64% Zetek, 86% Igreków i 79% Iksów. Najmłodsi przedsiębiorcy natomiast zdecydowanie chętniej wybraliby model hybrydowy. Ponad połowa z nich (54%) chciałaby pójść do salonu obejrzeć samochód, aby następnie kupić go online z dostawą „pod drzwi”. Wśród przedstawicieli pokolenia X i BB tego zdania jest odpowiednio 39% i 33% zapytanych. Zmieni się model działania dealera Obowiązujący od niemal 100 lat model dystrybucji i sprzedaży aut w perspektywie najbliższych lat ulegnie zmianie. – Obecnie mamy do czynienia ze schematem, w którym dealer za własne środki kupuje samochód bezpośrednio z fabryki, wystawia pojazd w salonie, po czym sprzedaje go klientowi za określoną kwotę, do której zostaje doliczona marża stanowiąca zysk dealera. Po zakupie, klient odwiedza swojego dealera w celu naprawy lub serwisu auta. Ten znany sposób sprzedaży zmieni się i zamiast sprzedaży stricte samochodu coraz częściej będzie oferowana usługa mobilności. I choć ta zmiana nie nastąpi za rok czy nawet za pięć lat, ale z pewnością dealerzy będą musieli dostosować się do nowych okoliczności i oczekiwań klientów. Na pewno bez zmian zostaną utrzymane oferowane przez dealerów usługi serwisowo-naprawcze pojazdów – powiedział Jakub Faryś, Prezes PZPM. Ponadto, sieci dealerskie muszą się przygotować na mający już miejsce szybki proces konsolidacji, w efekcie którego powstaną bardzo duże przedsiębiorstwa. – 20 lat temu, dealerów, którzy sprzedawali tysiąc czy tysiąc pięćset samochodów, było bardzo wielu. Dziś powstaje coraz więcej wielkich firm, które sprzedają po kilkadziesiąt tysięcy aut, a pewnie za chwilę będzie to nawet kilkaset tysięcy pojazdów. Siła takiego przedsiębiorstwa jest znacznie większa niż dealera w znanym nam obecnym modelu – dodaje Jakub Faryś. Pełna wersja raportu „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” jest dostępna na stronie https://efl.pl/efl_cyfrowa_rewolucja. Zachęcamy również do obejrzenia retransmisji z jubileuszowego wydarzenia EFL „Czas zmian. Wyzwania dla biznesu pod lupą EFL”: https://efl.pl/pl/biznes-i-ty/video/trendy-przyszlosci-retransmisja.   *** Jedenasty raz pod lupą Raport „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” jest jedenastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Pierwszy opisywał kondycję sektora MŚP w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był gospodarstwom rolnym („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty działalności transportowej („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Szósty raport przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Siódme wydanie dotyczyło pokolenia milenialsów („Millenialsi w MŚP. Pod lupą”, 2017). Ósmy raport przedstawiał wielostronny obraz budownictwa („Budownictwo przyszłości. Pod lupą”, 2018). Dziewiąte wydanie pokazywało, ile MŚP wiedzą o społecznej odpowiedzialności biznesu („CSR w MŚP. Pod lupą”, 2019). Dziesiąta publikacja koncentrowała się na obszarze ekologii, energii odnawialnej, elektromobilności i aktywności MŚP na tych polach („Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, 2020). Obecna edycja koncentruje się na trendach w sektorze MŚP oraz na rynku leasingu. W badaniu, pod lupę wzięto takie zagadnienia jak rola cyfryzacji i nowych technologii w rozwoju biznesu, podejście MŚP do zarządzania i inwestowania, oczekiwania MŚP wobec leasingu. A wszystko – dziś i w perspektywie 5 lat. Raport do pobrania: https://efl.pl/efl_cyfrowa_rewolucja. Metodologia badania: Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju, z różnych branż. W sumie zrealizowano 500 wywiadów: 20% stanowili przedsiębiorcy z pokolenia Z, 30% przedstawiciele pokolenia Y, tyle samo przedstawiciele pokolenia X oraz 20% reprezentanci generacji Baby Boomers. W raporcie zastosowano wnioskowanie dla MŚP w Polsce (dla 4 pokoleń, 3 wielkości firm i 5 branż). Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) od 25 marca do 14 kwietnia 2021 roku. Badanie jakościowe zostało zrealizowane w oparciu o scenariusz wywiadu. W badaniu brały udział osoby, które można nazwać liderami opinii – posiadające bogatą wiedzę dotyczące segmentu MŚP oraz branży leasingowej. W sumie przeprowadzono 21 wywiadów pogłębionych oraz analizę desk research. #### Aż 45% firm planuje zakup samochodu z wyprzedaży rocznikowej. 62% sfinansuje je leasingiem W ostatnim kwartale roku 48% przedsiębiorców planuje zakup samochodu. 60% z nich rozważa model prosto z salonu, a 45% chce skorzystać z wyprzedaży rocznika, wynika z najnowszego badania EFL. Tradycyjnie pod koniec roku obserwujemy zwiększony ruch w salonach samochodowych, dealerzy rożnych marek startują z wyprzedażami, a firmy finansujące z atrakcyjnymi ofertami. W tym roku do akcji włącza się także EFL z kampanią „Najlepsze finansowanie z miłości do aut!”. Z badania zleconego przez EFL wynika, że jeszcze w tym roku 48% przedsiębiorców planuje nabycie auta, a 52% z taką decyzją wstrzyma się do przyszłego roku. 60% myśli o zakupie nowego auta w salonie, tylko 13% stawia na auto używane, a co czwarty rozważa obie opcje. Tylko 30% firm ograniczy się do zakupu jednego auta. 39% planuje uzupełnić swoją flotę firmową o 2-5 samochodów, 17% planuje zakup od 6 do 10 aut, 11% od 11 do 20 aut. – Tak duża liczba przedsiębiorców planujących zakup firmowego auta jeszcze w tym roku w dużej części wynika z oferty dilerów samochodowych. Tradycyjnie pod koniec roku uruchamiane są wyprzedaże rocznika, z których wielu klientów chce skorzystać. Zresztą potwierdzają to wyniki naszego badania, z którego wynika, że 45% planuje upolować ofertę wyprzedażową. Jako partner w finansowaniu pojazdów cieszy mnie jeszcze jeden wniosek z badania: preferowanym przez aż 62% firm sposobem finansowania aut jest leasing. Grupa EFL bardzo aktywnie uczestniczy w tym rynku, ofertując szeroką gamę produktów, którą doceniają tysiące zadowolonych klientów. A najlepszym wyrazem satysfakcji z naszych usług jest to, że klienci Grupy EFL często powracają i korzystają ponownie z naszych produktów. I dlatego, w związku z uruchamianymi wyprzedażami przygotowaliśmy atrakcyjną ofertę, która, jesteśmy przekonani, spełni oczekiwania szerokiej rzeszy klientów poszukujących różnych rozwiązań finansowych takich jak, leasing, pożyczka czy wynajem– powiedziała Ewa Kadziewicz, dyrektor Departamentu Marketingu EFL. Leasing bezkonkurencyjny Respondenci w badaniu potwierdzili, że do sfinansowania zakupu pojazdu firmowego w pierwszej kolejności będą sięgali po leasing. Tak odpowiedziało aż 62% respondentów. W dalszej kolejności rozważają sięgnięcie do własnych portfeli (32%), kredyt (16%), wynajem (11%) i pożyczkę (7%). Biorąc pod uwagę wielkość firmy, z leasingu najczęściej planują korzystać duże (73%) i średnie firmy (66%), a najrzadziej mikroprzedsiębiorstwa (53%). Te najmniejsze częściej niż pozostali finansują firmowe cztery kółka gotówką (42% vs. 24% w dużych firmach). Grupa EFL w odpowiedzi na te potrzeby przygotowała ofertę, której celem jest możliwość zaspokajania każdej finansowej potrzeby klienta firmowego. Wykorzystując potencjał Grupy Credit Agricole – jednej z 10 największych instytucji finansowych – spółki Grupy CA proponują klientom pakiet niezbędnych produktów: bankowych, leasingowych, ubezpieczeniowych oraz inwestycyjnych. – W EFL kochamy samochody i finansujemy je od lat, dlatego przygotowaliśmy kampanię „Najlepsze finansowanie z miłości do aut”. Jako prekursor polskiego leasingu od blisko 35 lat z sukcesem finansujemy auta polskich przedsiębiorców. Zaczynając od jednoosobowych działalności gospodarczych, poprzez mikro, małe, średnie firmy i duże korporacje. Mamy ogromną wiedzę i doświadczenie nie tylko w finansowaniu leasingiem i pożyczką, ale również dzięki wykorzystaniu potencjału Grupy EFL, w wynajmie. Co istotne w Grupie EFL przedsiębiorcy łatwo i elastycznie sfinansują każdy nowy lub używany pojazd, którego potrzebują: osobowy, dostawczy, ciężarowy, jednoślady. Dotyczy to także różnych napędów: spalinowe, hybrydowe, elektryczne, po pełny wachlarz marek i modeli – mówi Ewa Kadziewicz, dyrektor Departamentu Marketingu EFL. Turbo finansowanie w EFL EFL w ramach kampanii „Najlepsze finansowanie z miłości do aut!” oferuje klientom elastyczne opcje finansowania: turbo leasing, turbo pożyczkę i turbo wynajem. Turbo oferta od EFL to szybka decyzja kredytowa – do 500 tys. zł od ręki. Możliwość elastycznej zmiany wysokości rat leasingowych dzięki usłudze Leasingu Swobodnego. Do tego rejestracja gratis, osobisty opiekun, świetna jakościowo obsługa w trakcie umowy, a w przypadku kolizji wsparcie w postaci Centrum Likwidacji Szkód – z monitoringiem, autem zastępczym i 0 zł za likwidację szkody. Kampania EFL pojawi się w ogólnopolskich mediach i będzie obejmowała działania w internecie i mediach masowych. #### Aż 65% MŚP nie uwzględnia AI w swojej strategii biznesowej. Najczęściej dotyczy to firm transportowych i HoReCa 2/3 firm z sektora MŚP nie ma strategii, która uwzględnia wykorzystanie sztucznej inteligencji, ani jako osobnego dokumentu, ani jako elementu strategii biznesowej. Niespełna 1% przedsiębiorstw deklaruje, że posiada formalną strategię rozwoju AI, natomiast 35% firm uwzględnia zagadnienia związane ze sztuczną inteligencją w swojej strategii biznesowej, wynika z Barometru AI na I półrocze 2025 roku przygotowanego przez EFL. Najbardziej strategicznie do wdrażania AI podchodzą firmy z sektora kreatywnego, IT oraz produkcyjnego. Najrzadziej temat ten pojawia się wśród przedsiębiorstw transportowych i HoReCa. MŚP wdrażają sztuczną inteligencję przede wszystkim w celu automatyzacji usług (78%), zwiększenia przychodów (45%) i ograniczenia kosztów (31%). Główną barierą dla rozwoju AI pozostają wysokie koszty wdrożeń (73%). – Z naszych badań wynika, że wdrażanie sztucznej inteligencji w sektorze MŚP ma dziś raczej charakter punktowy i operacyjny niż strategiczny. Zaledwie niewielka część polskich firm z sektora MŚP posiada oficjalny dokument, która uwzględnia wykorzystanie sztucznej inteligencji, czy to jako osobny dokument, czy element ogólnej strategii biznesowej. Firmy częściej sięgają po konkretne narzędzia, ale rzadko osadzają te działania w szerszym kontekście rozwoju organizacji. A bez strategii – rozumianej jako przemyślany plan na poziomie zarządczym – trudno mówić o efektywnej i trwałej transformacji. Przedsiębiorcy widzą potencjał AI, zwłaszcza w automatyzacji i poprawie efektywności, ale często brakuje im wsparcia w analizie, planowaniu i wdrażaniu tej technologii w sposób spójny z celami firmy. To pokazuje, że choć świadomość potencjału AI rośnie, nadal brakuje systemowego podejścia do tej technologii – mówi Paweł Bojko, wiceprezes zarządu EFL. AI nieobecna w strategiach większości firm Strategię rozwoju AI jako odrębny dokument posiada jedynie 0,44% badanych firm. Częściej (łącznie 35% firm) elementy dotyczące wykorzystania AI są wpisane w ogólną strategię rozwoju. Takie rozwiązanie stosuje 15% mikrofirm, 37% małych i aż 62% średnich przedsiębiorstw. Zdecydowana większość przedstawicieli sektora MŚP (65%) nie posiada żadnego formalnego dokumentu, który przedstawia podejście organizacji do AI. W tej grupie, 19% respondentów deklaruje, że dokument uwzględniający AI powstanie w ich firmie w najbliższym czasie. W szczególności w branżach zdrowia (30%), handlu (28%) i przemysłu (22%). Natomiast 46% przedsiębiorców nie ma żadnego dokumentu odnoszącego się do sztucznej inteligencji i nie planuje tego zmieniać. Takie podejście dominuje zwłaszcza w najmniejszych firmach – aż 73% mikroprzedsiębiorstw przyznaje, że AI nie jest ujęta w ich strategii ani obecnie, ani w planach. Gdzie AI: automatyzacja, dane, obsługa klienta W firmach, które decydują się na wdrażanie sztucznej inteligencji, dominuje podejście zadaniowe. AI wykorzystywana jest przede wszystkim w automatyzacji usług (78%). Kolejne zastosowania to przyspieszenie przetwarzania danych (30%) i obsługa klienta (26%). Rzadziej wskazywane są zastosowania takie jak automatyzacja produkcji (12%), weryfikacja dokumentów (10%) czy personalizacja marketingu (6%). Firmy średniej wielkości częściej niż mikro czy małe przedsiębiorstwa traktują AI jako narzędzie do analizy danych i optymalizacji procesów. W ujęciu branżowym najaktywniejsze są sektory przemysłowy i finansowy, gdzie cyfryzacja i precyzja operacyjna mają kluczowe znaczenie. Dlaczego AI: sprawniej i taniej Najczęściej wskazywaną motywacją jest potrzeba automatyzacji i usprawnienia usług – na ten cel wskazuje 81% respondentów. Kolejne to zwiększenie przychodów (45%) i ograniczenie kosztów (31%). Dla co czwartej firmy wdrożenie AI to sposób na zwiększenie konkurencyjności (26%). Tylko 7% respondentów uzasadnia swoje decyzje chęcią nadążania za trendami, a zaledwie 2% wiąże rozwój AI z planami redukcji zatrudnienia. – MŚP chcą wykorzystywać AI przede wszystkim do poprawy efektywności, skracania procesów i ograniczania kosztów. To podejście bardzo pragmatyczne, ale jednocześnie pokazujące, że technologia zaczyna być traktowana nie jako „innowacja z przyszłości”, lecz jako narzędzie codziennej pracy. Widać jednak dużą różnicę w podejściu firm w zależności od ich skali. Średnie przedsiębiorstwa mają znacznie większą gotowość i zasoby, by inwestować w bardziej zaawansowane zastosowania AI – choćby analitykę predykcyjną czy automatyzację złożonych procesów – mówi Paweł Bojko z EFL. Wyzwania: koszty, cyberbezpieczeństwo i brak ludzi Największą barierą we wdrażaniu AI są rosnące koszty technologii oraz zależność od zewnętrznych dostawców – wskazuje na to po 73% badanych firm. Na drugim miejscu znalazły się obawy przed cyberatakami (38%), a na trzecim – awaryjność systemów (31%). Co czwarta firma obawia się konieczności reorganizacji pracy i szkoleń, a co szósta – braku odpowiednich kompetencji w zespole. Tylko marginalny odsetek firm (0,7%) dostrzega problem braku regulacji prawnych w obszarze AI. – Firmy obawiają się kosztów, ale również utraty kontroli nad technologią, którą rozwija zewnętrzny partner. To realne zagrożenie, zwłaszcza dla małych firm, które nie mają zasobów na niezależne wdrażanie rozwiązań AI. Równie ważne są obawy dotyczące cyberbezpieczeństwa i kompetencji zespołów. Jeśli MŚP mają realnie skorzystać z potencjału sztucznej inteligencji, potrzebują wsparcia w obszarach kompetencyjnych, procesowych i finansowych. W przeciwnym razie, nawet najlepsza technologia nie przyniesie oczekiwanych efektów – dodaje Paweł Bojko. *** Barometr AI jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wdrażania rozwiązań opartych o wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI). Analizie poddawane są przede wszystkim informacje dotyczące czterech obszarów: poziom inwestycji przeznaczanych na rozwiązania AI, poziom zatrudnienia na potrzeby wdrożenia rozwiązań AI, plany dotyczące zatrudnienia w wyniku podjętych inwestycji AI, poziom sprzedaży w związku z inwestycjami opartymi o AI. Badaniu podlegają  przedsiębiorstwa, które zadeklarowały, że w najbliższym półroczu będą wykorzystywać rozwiązania oparte o AI.Podstawową miarą analityczną jest algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 punktów oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju AI w ramach MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne.Badanie jest przygotowywane przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego S.A., a jego wyniki są publikowane co pół roku. Uczestnicy badania to mikro, małe i średnie firmy z całej Polski – łącznie 455 podmiotów. Wywiady są prowadzone z osobami decyzyjnymi w firmach, np. z właścicielem lub współwłaścicielem, prezesem lub innym członkiem zarządu, dyrektorem. Technika badawcza: badanie ilościowe z wykorzystaniem techniki wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI). Pierwsza edycja badania odbyła się od 15 stycznia do 14 lutego 2025 roku. #### Aż 94% gospodarstw rolnych pożycza maszyny. Od innego rolnika lub wyspecjalizowanej firmy Sytuacja finansowa polskich gospodarstw rolnych jest dobra (33%) lub stabilna (44%), a co czwarta ankietowany ocenia ją jaką ciężką. Największymi wyzwaniami są obecnie rosnące ceny nawozów (86%) i pracy (76%) oraz brak dostępności maszyn (67%). W ich obliczu rolnicy szukają najbardziej efektywnych metod zwiększania wydajności plonów. W pierwszej kolejności wybór pada na wynajem – wynika z najnowszego raportu EFL „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą”. Dziś 94% rolników pożycza sprzęt konieczny do codziennego prowadzenia gospodarstwa od innych rolników, wyspecjalizowanych firm lub dealerów. Taki sam odsetek zapytanych planuje korzystać z wynajmu w perspektywie 3 lat. Najczęściej przedstawiciele sektora agro pożyczają kombajny, ciągniki i rozsiewacze. Z danych Powszechnego Spisu Rolnego z 2020 roku wynika, że w Polsce działa ponad 1,3 mln gospodarstw rolnych. W porównaniu do Powszechnego Spisu Rolnego z 2010 roku, ich liczba zmniejszyła się o ok. 190 tys., czyli o blisko 13%. Powierzchnia użytków rolnych wyniosła ok. 14,6 mln ha, a średnia wielkość powierzchni gruntów rolnych w Polsce wynosi 11,20 ha. Duże gospodarstwa o powierzchni powyżej 100h, stanowią 20% wszystkich użytków rolnych. – Choć na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat mamy do czynienia ze spadkiem liczby gospodarstw rolnych, to jednak ich średnia powierzchnia wzrosła. W grupie gospodarstw rolnych o powierzchni użytków rolnych powyżej 15 ha odnotowaliśmy 6% wzrost, natomiast wśród obiektów poniżej 15 ha, 16% spadek. Poza zmianami zachodzącymi w powierzchni upraw, na poprawę kondycji polskich gospodarstw rolnych wpływają także postępujący proces modernizacji rolnictwa oraz dostępność różnych źródeł finansowania zakupu nowoczesnych maszyn. Przedsiębiorstwo rolne dąży do tego, aby być maksymalnie wydajnym, precyzyjnym i nowoczesnym. W tym celu, co czwarte korzysta z zaawansowanych technologicznie maszyn poprawiających ekonomikę produkcji, a zdecydowana większość – aż 83% – stawia na wynajem jako najlepszą metodę optymalizacji kosztów. Bo świadomość korzyści z najmu i patrzenie na najem jako rozwiązanie większych zalet niż zakup na własność są kluczowe w prowadzeniu efektywnego gospodarstwa rolnego w obliczu obecnej sytuacji społeczno-gospodarczej. I choć wydawałoby się, że w sektorze agro dominuje najbardziej radykalne podejście do własności wśród badanych branż, to nic bardziej mylnego. Podczas gdy w produkcji 75% firm woli posiadać niż wynajmować, a w budownictwie 69%, w rolnictwie „tylko” 44% zapytanych woli kupować na własność niż pożyczać – mówi Wojciech Przybył, Członek Zarządu EFL. Wyższe ceny mocno dotykają branżę agro Z raportu EFL „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą” wynika, że większość przedstawicieli branży rolnej uważa swoją sytuację finansową za dobrą lub stabilną (odpowiednio 33% i 44% wskazań). Jednak niemal co czwarty zapytany określa ją jako ciężką lub bardzo ciężką (odpowiednio 19% i 4%). W kontekście pandemii COVID-19, trwającej wojny na terytorium Ukrainy oraz galopującej inflacji, największą bolączką są rosnące ceny. Wśród pięciu największych wyzwań w produkcji rolnej, aż cztery dotyczą właśnie cen. 86% rolników wskazało na rosnące ceny nawozów, 76% na rosnące koszty pracy, 67% na brak dostępności maszyn, 59% na rosnące koszty serwisu, a 34% na rosnące ceny maszyn. Aby produkcja rolna była nadal opłacalna, firmy szukają metod zwiększania wydajności płodów. Najczęściej stosowaną metodą deklarowaną przez 83% odpowiadających jest korzystanie z wynajmu w celu optymalizacji kosztów. Rozwiązaniem stosowanym przez 73% rolników jest optymalizacja kosztów maszyn i urządzeń oparta na koszcie całkowitym użytkowania, a 26% firm wykorzystuje nowoczesne sprzęty poprawiające ekonomikę produkcji. Maszyny w leasingu lub wynajmie, rzadziej za gotówkę Polscy rolnicy mają średnio 15 maszyn. 55% z nich posiada w swoim gospodarstwie od 10 do 15 maszyn, 37% – od 16 do 20 maszyn, a pozostali zarządzają większą flotę urządzeń. Rolnicy mierzą się z wieloma problemami związanymi z maszynami. Te największe to niska wydajność (68%) i duża liczba maszyn potrzebna do uprawy (64%), brak miejsca do przechowywania (64%), a także koszty związane z ich naprawami (63%) i przestojami (62%). Leasing i wynajem to zdecydowanie najczęstsze sposoby finansowania zakupu maszyn rolniczych. I to zarówno obecnie, jak i w perspektywie najbliższych 3 lat. Niemal wszyscy rolnicy leasingują sprzęt (99% dziś i 98% w perspektywie 3 lat) lub go wynajmują (94% dziś i 94% w perspektywie 3 lat).  Co trzecia firma kupuje sprzęt rolniczy za gotówkę (35% wskazań). Rolnik najmniej przywiązany do własności Przywiązanie do własności to największa bariera w najmie w sektorze MŚP – niemal 2 na 3 firmy wolą posiadać niż wynajmować. Najmniejsze jest w gospodarstwach rolnych, wśród których 44% chętniej kupuje sprzęt konieczny do prowadzenia działalności niż wynajmuje. Największe widać w branży produkcyjnej i budowlanej, gdzie odpowiednio 75% i 69% woli posiadać na własność niż wynajmować. Jednak najem jako forma finansowania środków trwałych zyskuje coraz większą popularność. W szczególności wśród firm produkcyjnych (78%) oraz rolników (73%). Co czwarty przedstawiciel mikro, małych i średnich firm uważa, że pandemia i wojna w Ukrainie wpłynęły na większe zainteresowanie najmem. Odmiennego zdania jest 73% zapytanych. I na tym tle rolnictwo się wyróżnia. Co trzecie gospodarstwo rolne (35%) mówi „najem zyskuje za sprawą pandemii i wojny”. Kombajn na kilka dni 7 na 10 rolników wynajmuje maszynę od innego rolnika, 6 na 10 od wyspecjalizowanej firmy, a 13% od dealerów sprzedających sprzęt rolniczy. Najpopularniejszą formą najmu maszyn rolniczych jest wynajem krótkoterminowy – na maksymalnie 30 dni (94% wskazań). Tylko 6% rolników korzysta z wynajmu średnioterminowego – od 1 do 24 miesięcy. Kombajn to maszyna rolnicza, której wynajem jest najczęstszy, a także najczęściej rozważany (odpowiednio 72% i 62%). Stosunkowo często wynajmowanymi maszynami są także ciągnik (wynajmowany przynajmniej raz przez 50% rolników), rozsiewacz (46%), opryskiwacz (31%) i owijarka (28%). Po zakończeniu umowy 56% gospodarstw rolnych najchętniej kupiłoby używaną maszynę na preferencyjnych warunkach, 34% zwróciłoby sprzęt, a 10% przedłużyłoby umowę. Niższe koszty i technologia Lista korzyści z wynajmu jest bardzo długa. Na jej górze znajdują się niższe koszty wynajmu w porównaniu do kosztów zakupu i użytkowania maszyn (41%), szybki serwis lub maszyna zastępcza (38%), dostęp do szerokiej oferty nowoczesnych maszyn rolniczych pozwalających na osiąganie lepszej wydajności pracy (36%) oraz oszczędność czasu związana z proces doboru i zakupu maszyny (36%). Dla 35% rolników ważny jest dostęp do maszyn serwisowanych i sprawnych technicznie, a dla 32% dostępność maszyny wtedy, kiedy jest potrzebna do pracy. Bogdan Kazimierczak z John Deere zwraca uwagę, że obecnie rolnik wynajmuje nie tylko konie mechaniczne, ale również rozwiązania przynoszące znaczne oszczędności. – Mówimy tu między innymi o technologii opartej na pozycjonowaniu satelitarnym, która umożliwia automatyczne prowadzenie maszyny również w trudnych warunkach pracy. Technologie te przekładają się na duże oszczędności czasu, pieniędzy oraz umożliwiają wykonanie więcej pracy w tym samym czasie co maszyny o mniejszym zaawansowaniu technologicznym. Ponadto maszyny wyposażone w system telematyczny zbierają cenne informacje z pola, które później można wykorzystać do szczegółowej analizy i wdrożenia bardziej zaawansowanych technologii – mówi przedstawiciel John Deere. Pełna wersja raportu „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą” jest dostępna na stronie https://media.efl.pl/reports/16870. *** Dwunasty raz pod lupą Raport „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą” jest dwunastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Pierwszy opisywał kondycję sektora MŚP w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był gospodarstwom rolnym („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty działalności transportowej („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Szósty raport przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Siódme wydanie dotyczyło pokolenia milenialsów („Millenialsi w MŚP. Pod lupą”, 2017). Ósmy raport przedstawiał wielostronny obraz budownictwa („Budownictwo przyszłości. Pod lupą”, 2018). Dziewiąte wydanie pokazywało, ile MŚP wiedzą o społecznej odpowiedzialności biznesu („CSR w MŚP. Pod lupą”, 2019). Dziesiąta publikacja koncentrowała się na obszarze ekologii, energii odnawialnej, elektromobilności i aktywności MŚP na tych polach („Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, 2020). Jedenaste wydanie przedstawiało 30 najważniejszych trendów, jakie w najbliższych latach mogą zdominować branżę leasingową w Polsce („Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą”, 2021). Tematem obecnej edycji są trendy w wynajmie samochodów osobowych i ciężarowych, maszyn rolniczych i budowlanych, wózków widłowych i robotów oraz sprzętu IT. W badaniu pod lupę wzięto takie zagadnienia jak sposoby finansowania inwestycji, postawy wobec najmu, poziom zainteresowania najmem w krótkiej i długiej perspektywie, korzyści z najmu. Metodologia badania: Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju, z różnych branż. W sumie zrealizowano 500 wywiadów: 100 rozmów z przedstawicielami branży budowlanej, 100 rozmów z przedstawicielami branży handlowej, 100 rozmów z przedstawicielami branży produkcyjnej, 100 rozmów z przedstawicielami branży transportowej oraz 100 rozmów z przedstawicielami gospodarstw rolnych. Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) od 20 czerwca do 4 lipca 2022 roku. Badanie jakościowe zostało zrealizowane w oparciu o scenariusz wywiadu. W badaniu brały udział osoby, które można nazwać liderami opinii – posiadające bogatą wiedzę dotyczące segmentu MŚP oraz branży wynajmu. W sumie przeprowadzono 22 wywiady pogłębione oraz analizę desk research. #### Badanie opinii klientów firm leasingowych Zapraszamy przedsiębiorców do udziału w ankiecie realizowanej pod patronatem Związek Polskiego Leasingu. Badanie dotyczy doświadczeń związanych z procesem leasingowym oraz czynników wpływających na jego ocenę.   Państwa opinia jest dla nas cennym źródłem wiedzy i wsparciem w dalszym doskonaleniu produktów i usług Grupy EFL. Wypełnienie ankiety zajmuje kilka minut i jest w pełni anonimowe. Zachęcamy do udziału! #### Bariery innowacyjności Raport EFL „Innowacje w MŚP. Pod lupą” podaje, że ponad 50 proc. firm nie dokonało w ciągu minionych trzech lat żadnej inwestycji, która miałaby charakter innowacji. Dlaczego tak duża grupa przedsiębiorców pozostaje oporna na ich wdrożenie w swoich firmach? Spośród przedsiębiorców, którzy w ostatnich trzech latach nie dokonali żadnej inwestycji o charakterze innowacyjnym w swoich firmach, blisko 36 proc. tłumaczy to specyfiką swojej działalności. Najczęściej takiej potrzeby nie widzą reprezentanci handlu i transportu oraz przetwórstwa i rolnictwa. Brak środków? Kolejną przyczyną, na którą wskazuje prawie 27 proc. badanych, jest brak środków finansowych na prowadzenie takich działań. Przedsiębiorcy podkreślają, że do rozpoczęcia tego typu aktywności niezbędne jest przede wszystkim posiadanie własnych nadwyżek finansowych. Jeśli firma ich nie posiada, wystąpienie o dotację czy kredyt jest praktycznie niemożliwe. Tu przedsiębiorcy doszli do sedna problemu. Firma, której wniosek o dofinansowanie zostanie zaakceptowany, musi mieć wkład własny, bo zwykle dotacje finansują tylko część przedsięwzięcia. Jednak zwiększenie dostępności finansowania zewnętrznego inwestycji współfinansowanych z UE jest dopiero na czwartym miejscu wśród zachęt, które pomogłyby przedsiębiorcom zwiększyć innowacyjność. Jako fundamentalny czynnik uznali oni zwiększenie szans otrzymania bezzwrotnych dotacji (32,3 proc.). Drugim najważniejszym wskazaniem był postulat zmian przepisów prawnych w takim kierunku, aby stały się bardziej przyjazne firmom prowadzącym aktywność innowacyjną (30,1 proc.). Co piąty badany oczekiwałby ulg podatkowych z tytułu prac nad innowacjami. Gdyby zachęt podatkowych było więcej, to więcej firm decydowałoby się na wprowadzanie innowacji – powiedział Jarosław Kępa, prezes CIMAT Sp. z o.o. – W przedsiębiorstwach zawsze pieniądz jest czynnikiem decydującym. Wiadomo, że my nie jesteśmy fundacjami, jesteśmy firmami produkującymi, które muszą generować zysk. Z tego jesteśmy rozliczani. Prowadzenie działu rozwojowego również wiąże się z tym, że ma on w przyszłości pracować na ten zysk. Jeżeli jest jakakolwiek forma pomocy, czy to dotacji unijnych, czy zwolnień podatkowych, na pewno działa motywująco na zarządy. Do czynników najbardziej hamujących wdrażanie innowacji w firmach należą zmieniające się przepisy. Tak uważa ponad 39 proc. badanych. Na kolejnych miejscach znalazły się wysokie koszty prowadzenia firmy i niewielkie zasoby własne, które można przeznaczyć na tę działalność. Blisko co trzeci przedsiębiorca przyznaje, że firma podejmowała w przeszłości próby wprowadzenia innowacji, ale skończyło się to rezygnacją. Najczęściej argumentem za wycofaniem się był duży koszt prowadzonych działań (43 proc.). Generalnie aspekt finansowania wskazało jako ważny powód rezygnacji 68,8 proc. badanych. Jeśli zaś firma chce być innowacyjna, to musi mieć zdeterminowanych właścicieli, którzy ją do tego poprowadzą – tak uważa 23 proc. respondentów. Do czynników, które stymulują wprowadzanie innowacji do firm respondenci zaliczyli także dużą konkurencję oraz stały popyt na produkty. #### Barometr AI: koniec entuzjazmu AI w polskich firmach Tylko 7% polskich MŚP wysoko lub bardzo wysoko ocenia swoje przygotowanie do wdrażania rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, wynika z najnowszego Barometru AI na I półrocze 2026 roku, realizowanego przez EFL. To wyraźna zmiana wobec poprzedniego pomiaru, kiedy wysoką samoocenę deklarowała prawie co czwarta firma. Połowa badanych ocenia swoje kompetencje jako umiarkowane, a 43% jako niskie. To pokazuje, że polskie firmy wychodzą z fazy entuzjazmu i coraz częściej patrzą na sztuczną inteligencję przez pryzmat realnych kompetencji, zasobów i praktycznych wdrożeń. Zdecydowana większość MŚP nadal rozwija AI własnymi siłami, robi tak 97% firm. – Najnowsze wyniki Barometru AI pokazują, że polskie MŚP zaczynają patrzeć na sztuczną inteligencję bardziej realnie. Jeszcze kilka miesięcy temu część firm deklarowała gotowość do AI przez pryzmat zainteresowania technologią, pierwszych testów lub przekonania, że trzeba być na czasie. Dziś ta samoocena osadza się w konkretnych realiach biznesowych. Przedsiębiorcy coraz lepiej rozumieją, że wdrożenie AI to nie tylko dostęp do narzędzia, ale przede wszystkim warunki konieczne: dane, procesy, ludzie, bezpieczeństwo i umiejętność mierzenia efektów. Dlatego spadek wysokich ocen nie musi oznaczać cofnięcia się rynku. Może być bardziej sygnałem jego dojrzewania. Firmy deklarują mniej, ponieważ zaczynają mierzyć się z realiami wdrożeń: jaki jest punkt startu, co potrafią zrobić sami, gdzie potrzebują ekspertów i jak wykorzystać AI bez nadmiernej rewolucji w codziennym biznesie – mówi Paweł Bojko, wiceprezes EFL. Mniej pewności, więcej realizmu Z najnowszego Barometru AI na I półrocze 2026 roku wynika, że wysoki lub bardzo wysoki poziom przygotowania do wdrożenia rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji deklaruje 7% przedsiębiorstw. To wyraźny spadek wobec poprzedniego pomiaru, w którym wysokie przygotowanie deklarowało trzykrotnie więcej badanych (24%). Jednocześnie 43% firm ocenia swoje przygotowanie jako niskie lub bardzo niskie. To nieco mniej niż pół roku temu, kiedy taki poziom wskazywało 46% badanych. Największą grupę stanowią dziś przedsiębiorstwa, które określają swoją gotowość jako umiarkowaną, tak odpowiedziało 50% respondentów. Podobnie jak w poprzednim pomiarze, najwyższą samoocenę mają średnie przedsiębiorstwa. W tej grupie 13% firm ocenia swoje przygotowanie do AI jako wysokie lub bardzo wysokie. W mikroprzedsiębiorstwach wysoką gotowość wskazuje tylko 3% badanych, a aż 51% z nich ocenia swoje przygotowanie jako niskie lub bardzo niskie. W małych firmach pozytywne odpowiedzi są częstsze niż w mikrofirmach, ale nadal dotyczą niewielkiej grupy, łącznie ok. 7% badanych. Marketing trzyma poziom, ICT mocno ostrożniejsze W podziale branżowym najwyżej swoją gotowość do AI nadal ocenia sektor kreatywny i marketing. 32% firm z tej branży wskazuje wysoki lub bardzo wysoki poziom przygotowania. To jednak także wynik niższy niż w poprzednim pomiarze, kiedy pozytywną samoocenę deklarowało 47% przedsiębiorstw z tego sektora. Największą zmianę widać w ICT. W poprzednim pomiarze wysokie przygotowanie deklarowało 40% firm technologicznych, obecnie pozytywne oceny spadły do 9%. To może oznaczać, że firmy z największym doświadczeniem w pracy z technologią zaczynają bardziej krytycznie oceniać własną gotowość do wdrożeń AI. Szczególnie nisko oceniają się firmy z przemysłu wytwórczego i przetwórczego oraz sektora zdrowia i opieki społecznej. W obu tych branżach nie odnotowano odpowiedzi wskazujących na wysoki lub bardzo wysoki poziom przygotowania do wykorzystania AI. AI najczęściej robimy sami Mimo ostrożniejszej samooceny, firmy nie rezygnują z wdrożeń. Z Barometru AI wynika, że działania związane z rozwojem sztucznej inteligencji są realizowane przede wszystkim własnymi siłami. Taką odpowiedź wskazało aż 97% badanych MŚP. To znaczący wzrost wobec poprzedniego pomiaru, kiedy projekty AI własnymi zasobami realizowało 70% firm. Model samodzielnego wdrażania jest dziś dominujący niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa. Średnie firmy znacznie częściej współpracują z niezależnymi ekspertami, robi to 80% z nich. W małych przedsiębiorstwach taką współpracę deklaruje 33%, a w mikrofirmach 11%. Ogółem z niezależnymi ekspertami współpracuje 37% MŚP. To wynik taki sam jak pół roku temu, ale przy zdecydowanie większym udziale firm działających samodzielnie. – Dominacja własnych zasobów pokazuje, że AI bardzo szybko staje się częścią codziennego działania firm, a nie wyłącznie projektem zlecanym na zewnątrz. Z jednej strony to dobra wiadomość, bo oznacza, że przedsiębiorcy próbują budować kompetencje wewnątrz organizacji. Z drugiej strony, przy tak niskiej samoocenie gotowości, może to rodzić ryzyko wdrożeń fragmentarycznych, bez szerszego planu, zabezpieczeń i mierników efektywności. Dlatego kluczowe będzie dziś nie samo zainteresowanie AI, ale umiejętność połączenia samodzielności z mądrym wsparciem zewnętrznym tam, gdzie firma nie ma jeszcze wystarczających kompetencji – dodaje Paweł Bojko, wiceprezes EFL *** Barometr AI jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wdrażania rozwiązań opartych o wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI). Analizie poddawane są przede wszystkim informacje dotyczące czterech obszarów: poziom inwestycji przeznaczanych na rozwiązania AI, poziom zatrudnienia na potrzeby wdrożenia rozwiązań AI, plany dotyczące zatrudnienia w wyniku podjętych inwestycji AI, poziom sprzedaży w związku z inwestycjami opartymi o AI. Badaniu podlegają  przedsiębiorstwa, które zadeklarowały, że w najbliższym półroczu będą wykorzystywać rozwiązania oparte o AI. Podstawową miarą analityczną jest algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 punktów oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju AI w ramach MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne.Badanie jest przygotowywane przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego S.A., a jego wyniki są publikowane co pół roku. Uczestnicy badania to mikro, małe i średnie firmy z całej Polski – łącznie 455 podmiotów. Wywiady są prowadzone z osobami decyzyjnymi w firmach, np. z właścicielem lub współwłaścicielem, prezesem lub innym członkiem zarządu, dyrektorem. Technika badawcza: badanie ilościowe z wykorzystaniem techniki wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI). Trzecia edycja badania odbyła się od 7 stycznia do 2 lutego 2026 roku. #### Barometr EFL na II kwartał: sprzedaż nakręca MŚP Odczyt Barometru EFL[1] na II kwartał 2019 roku, w odróżnieniu od wyników trzech poprzednich kwartałów, wskazuje na niewielką poprawę nastrojów w sektorze MŚP. Wyniósł on 54,5 pkt., co oznacza wzrost o 4,6 pkt. kw./kw., nieco wyższy od prognozowanego. Eksperci EFL wskazują, że dynamika wskaźnika nie jest zaskoczeniem, ponieważ od początku realizacji pomiarów (od 2015 roku) wyniki II kwartału są zawsze lepsze od pierwszych wyników rocznych. Jednocześnie zwracają uwagę, że pomiar jest mniej optymistyczny niż odczyty II kwartału z poprzednich lat, co może wskazywać, że miko, mali i średni przedsiębiorcy obawiają się wyhamowywania koniunktury. Trwająca od II kwartału minionego roku tendencja spadkowa, która sprawiła, że w poprzednim pomiarze po raz pierwszy główny odczyt Barometru EFL spadł poniżej granicy OR[2] 50 pkt. (49,9 pkt.), została przerwana. Jednak pomimo wzrostu głównego indeksu Barometru EFL o 4,6 pkt. kw./kw., warto odnotować, że w porównaniu z II kw. 2018 roku, obecny wynik jest niższy o 6,7 pkt.  Stabilna koniunktura w najbliższych miesiącach Prezes EFL podkreśla, że w porównaniu do analogicznych okresów rok do roku, wciąż utrzymuje się różnica ok. 6,8-6,9 pkt. – W tym roku, podobnie jak w latach poprzednich, obserwujemy wzrost nastrojów pomiędzy I kwartałem, najbardziej pesymistycznym, a kwartałem II, który jest najbardziej optymistyczny w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Obecny odczyt głównego indeksu Barometru EFL, który jest wyższy od prognozowanego, to zasługa przede wszystkim dobrych sygnałów płynących z polskiej gospodarki. Spowolnienie, o którym mówili ekonomiści powinno być znacznie łagodniejsze niż się wydawało. Podwyższona została prognoza PKB dla Polski z zapowiadanego poziomu 3,7 do 4,3 proc. Ponadto, już po pierwszym kwartale widzimy, że polski przemysł wykazuje się znaczącą odpornością na spowolnienie za granicą, co ma stabilizować koniunkturę w najbliższych miesiącach. Do tego pozytywnie zaskoczyły dane miesięczne dotyczące produkcji i sprzedaży detalicznej za pierwsze trzy miesiące – powiedział  Radosław Kuczyński, prezes EFL. Jednocześnie dodaje: – Dla nas jednak kluczowe będą wyniki odczytów z nadchodzących kwartałów, aby stwierdzić, czy mamy do czynienia z chwilową poprawą nastrojów wśród przedsiębiorców czy stałym trendem. Tym bardziej, że dane historyczne wskazują na to, że wyniki III i IV  kwartału są zazwyczaj niższe od wyników II kwartału – dodał prezes EFL. Sprzedaż nakręca przedsiębiorców O wzroście poziomu głównego indeksu Barometru EFL zdecydował wysoki odsetek przedsiębiorców spodziewających się wzrostu sprzedaży – jeden z trzech najwyższych w historii badania. Wynosi on  40 proc. , co oznacza, że jest niemal dwa razy wyższy od tego z I kwartału br. (17 proc.), ale równocześnie jest wciąż o 4,2 pkt. proc. niższy od rekordowego wyniku z początku ubiegłego roku. Optymizm w kontekście sprzedaży deklarują wszystkie firmy z sektora MŚP. Przy czym należy zwrócić uwagę, że największy wykazują firmy średnie. Blisko 50 proc. (48,3 proc.) przewiduje wzrost sprzedaży. W przypadku małych firm na większe zamówienia liczy prawie 40 proc. (39,3 proc.), a w mikro 36 proc. Inwestycje jeszcze nie ruszą W przypadku oceny planowanych inwestycji odsetek optymistów wyniósł 21,2 proc.. Oznacza  to blisko  3 pkt. wzrost w stosunku do poprzedniego kwartału i odwrócenie trwającej od II kw. 2018 roku tendencji spadkowej. Jednak nadal jest to jeden z najniższych wskaźników w historii badania. Porównując z najwyższym wskaźnikiem z IV kw. 2017 roku różnica ta wynosi ponad 20 pkt. (41,4 proc.). Największymi optymistami w kontekście inwestycji są firmy średnie (25,8 proc.), następnie firmy mikro (24,2 proc.). Firmy małe charakteryzują się najniższym odsetkiem optymistów (17 proc.). Warto dodać, że największa część firm nie spodziewa się żadnych zmian w obszarze inwestycji (43,4 proc.), a co czwarta oczekuje ich zmniejszenia (28 proc.). Odsetek pesymistów jest największy wśród małych firm – taką deklarację złożyło blisko 40 proc. respondentów. [1]  Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu. Jest on rozumiany jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji. Ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe. Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 28.03- 05.04. 2019 r. [2] Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który wynosi co najmniej 50 pkt. w Barometrze EFL. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne #### Barometr EFL na III kwartał: MŚP w lepszej kondycji niż rok temu Z najnowszego „Barometru EFL”[1] na III kwartał wynika, że nastroje przedsiębiorców lekko pogorszyły się w porównaniu do poprzedniego kwartału, jednak pozostają lepsze niż w całym 2016 roku. Wartość wskaźnika wyniosła 59,3 pkt., czyli o 3,7 pkt. mniej niż trzy miesiące temu, ale o 2,7 pkt. więcej niż w III kwartale ubiegłego roku. Przedstawiciele EFL podkreślają, że wciąż można mówić o kontynuacji pozytywnych nastrojów w sektorze MŚP, o czym świadczy utrzymujący się wysoki odsetek przedsiębiorców planujących wzrost inwestycji (37%) oraz spodziewających się większych zamówień na usługi i produkty (30%). – Prognozy przedsiębiorców, które składają się na odczyt „Barometru EFL” na III kwartał tego roku, po raz kolejny korespondują z obiektywnymi wskaźnikami makroekonomicznymi. Z ostatniego szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że PKB w II kwartale br. wzrósł o 3,9% r/r. Na taki rezultat miały wpływ przede wszystkim przemysł oraz budownictwo. Ponadto, warto również spojrzeć na wypracowany w pierwszym półroczu tego roku wynik branży leasingowej, która z uwagi na rodzaj prowadzonej działalności, jest niezwykle wrażliwa na zmiany koniunktury gospodarczej. A z danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że od stycznia do czerwca 2017 roku zostały wyleasingowane inwestycje o łącznej wartości 31,8 mld zł, co oznacza wzrost na poziomie 11,6% r/r. Przy całym optymizmie należy wziąć jednak pod uwagę dane płynące z rynku pracy, z których wynika, że coraz poważniejszą barierą rozwoju firm może okazać się niedobór pracowników. A przecież przedsiębiorcy decyzje dotyczące inwestycji i zwiększania produkcji opierają przede wszystkim na wzroście zatrudnienia. Dlatego, jeśli chętnych do pracy będzie brakować, gospodarka może wyhamować – podkreśla Radosław Kuczyński, prezes EFL. MŚP pozostają w dobrych nastrojach Po najwyższym w historii wyniku dla II kwartału br. na poziomie 63 pkt., odczyt „Barometru EFL” za III kwartał 2017 roku wyniósł 59,3 pkt. i wciąż znajduje się ponad progiem OR[2]. Zgodnie z przewidywaniami ekspertów EFL pomiędzy II a III kwartałem br., podobnie jak to miało miejsce rok temu, nastąpiła zmiana trendu z dwóch ostatnich pomiarów i wartość „Barometru EFL” spadła poniżej 60 pkt. Jednocześnie wartość wskaźnika jest wyższa nie tylko niż w III kwartale ubiegłego roku (56,6 pkt.), ale w porównaniu do wszystkich pomiarów z  całego 2016 roku. To oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa, pomimo odrobinę gorszych prognoz, widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Więcej pesymistów Na wartość „Barometru EFL” w III kwartale tego roku należy spojrzeć z dwóch perspektyw. Po pierwsze, na niewielki spadek wskaźnika kw./kw. wpłynął przede wszystkim wzrost liczby pesymistów w każdej z badanych kategorii. Dwa razy więcej przedsiębiorców w porównaniu do II kwartału br. liczy się ze spadkiem inwestycji (13,4% vs. 6,1%) oraz zamówień na ich produkty i usługi (9,5% vs. 4,7%), natomiast aż trzy razy więcej prognozuje spadek płynności finansowej (13,2% vs. 4,2%). Z drugiej strony, na wciąż utrzymujący się na wysokim poziomie odczyt „Barometru EFL”, wyższym niż w całym 2016 roku, zapracował głównie wzrost liczby optymistów w obszarze sprzedaży. Odsetek osób, które spodziewają się więcej sprzedawać w III kwartale br., wyniósł 29,9% i był wyższy o 2,7 pp. w porównaniu do poprzedniego kwartału oraz o aż 10,4 pp. w porównaniu do III kwartału 2016 roku. Wysoki był również odsetek inwestycyjnych optymistów w sektorze MŚP, który wyniósł 36,8%. [1] „Barometr EFL” jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 3-11 sierpnia 2017 r. [2] Próg OR jest podstawową miarą analityczną zastosowaną do wyników badania, który stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli  poziom ograniczonego rozwoju. #### Barometr EFL na III kwartał: wartość indeksu najwyższa od ponad 2 lat Barometr EFL rośnie trzeci kwartał z rzędu, co wskazuje na wyraźną i stabilną poprawę nastrojów wśród przedstawicieli sektora MŚP. W III kwartale br. główny indeks wyniósł 53,5 pkt., o 0,7 pkt. więcej niż kwartał wcześniej. Wyższy wynik został odnotowany ponad 2 lata temu – w II kwartale 2019 roku (54,5 pkt.). W porównaniu do poprzedniego kwartału, ponad dwa razy więcej przedsiębiorców z sektora MŚP prognozuje większą sprzedaż w najbliższych miesiącach (47 proc. vs. 21 proc.). Eksperci EFL podkreślają, że więcej zamówień to lepsza płynność finansowa, na którą liczy 42 proc. firm. – W pomiarach przedpandemicznych można było doszukiwać się trendów podobnych zmian w analogicznych okresach kolejnych lat. Kryzys wywołany koronawirusem to wszystko zaburzył. I tak, w „normalnym czasie” pomiędzy II a III kwartałem nastroje mikro, małych i średnich przedsiębiorców pogarszały się, podczas gdy w najnowszym Barometrze mamy do czynienia z sytuacją odwrotną. Taki obrót spraw nas bardzo cieszy, tym bardziej, że słupki wynikowe rosną już trzeci kwartał z rzędu, a drugi raz został przekroczony próg ograniczonego rozwoju. W szczególności, najnowszy pomiar wskazuje na mocne odbicie sprzedaży. Zarówno firmy, jak i klienci indywidualni po długim okresie lockdownu i najtrudniejszych miesiącach pandemii otworzyli szerzej swoje portfele i ruszyli na zakupy. W wielu segmentach, mikro, małe i średnie firmy często nie nadążają z odpowiedzią na ten popyt – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Bezpiecznie za granicą Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który wynosi co najmniej 50 pkt. w Barometrze EFL. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Poziom 53,5 pkt. osiągnięty w III kwartale 2020 roku przekroczył próg OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Wielkość bez znaczenia Jeszcze nigdy dotąd wskaźnik dla przedsiębiorstw nie był tak zbliżony do siebie niezależnie od wielkości firmy. Zarówno firmy mikro, małe oraz średnie uzyskały zbliżony wskaźnik oscylujący w okolicach 53 pkt. W przypadku mikroprzedsiębiorstw można mówić o widocznym wzroście nastrojów (z 45,9 proc. w II kwartale br. do 53,1 proc. w III kwartale br.), zaś w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw o nieznacznym spadku o ok. 1 punkt procentowy kwartał do kwartału. Istotnych różnic pomiędzy podmiotami różnej wielkości nie widać także w poszczególnych obszarach, za wyjątkiem inwestycji. Wśród najmniejszych firm zatrudniających do 9 pracowników zaledwie 4,5 proc. prognozuje więcej inwestować, podczas gdy w małych – 7,5 proc., a w średnich – 11 proc. Coraz grubsze portfele firm W III kwartale br. „ruszyła” sprzedaż. Niemal połowa przedstawicieli sektora MŚP (47 proc.) prognozuje większe zamówienia w kolejnych miesiącach. To najlepszy wynik od kilku kwartałów, w których poziom planowanej sprzedaży utrzymywał się w okolicach 21 proc. W związku z większymi zamówieniami, na zdecydowanie lepszy obraz liczą przedsiębiorcy w obszarze płynności finansowej. 42 proc. firm MŚP liczy na jej poprawę. To dwukrotny wzrost względem poprzedniego kwartału (21 proc.). W porównaniu do pomiaru z II kwartału br. widać jednak stagnację w inwestycjach. Tylko 7 proc. prognozuje ich wzrost, podczas gdy kwartał wcześniej 25 proc. Zmalał także odsetek firm przewidujących wzrost zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne (z 26 proc. w II kwartale br. do 11 proc. w III kwartale br.), co może być powiązane ze spadkiem planowanych inwestycji. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 18 czerwca do 2 lipca 2021 roku. OR, czyli próg ograniczonego rozwoju, to algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli poziom ograniczonego rozwoju. #### Barometr EFL pokazuje, że polskie firmy stawiają na stabilność Indeks Barometru EFL dla sektora MŚP na I kwartał 2026 r. wyniósł 52,1 pkt. i pozostaje powyżej granicy ograniczonego rozwoju (50 pkt.), co oznacza utrzymanie przewagi optymistycznych postaw. Jednocześnie wynik jest o 1,3 pkt. niższy niż w IV kw. 2025 r., ale wyższy niż rok temu (w I kw. 2025 r. indeks wynosił 50,7 pkt.). Na początku tego roku przedsiębiorcy nadal dostrzegają przestrzeń do rozwoju, jednak w krótkim horyzoncie mocniej ważą ryzyka i częściej koncentrują się na utrzymaniu stabilności operacyjnej, szczególnie w decyzjach inwestycyjnych. Barometr EFL wskazuje, że nastroje w sektorze MŚP na starcie tego roku pozostają pozytywne, choć są mniej entuzjastyczne niż kwartał wcześniej. Odczyt 52,1 pkt. potwierdza, że firmy nadal częściej myślą o rozwoju niż o ograniczaniu aktywności, jednak spadek względem IV kw. 2025 r. sugeruje bardziej zachowawcze podejście do planów na najbliższe trzy miesiące. W strukturze deklaracji dominuje postawa „bez zmian”, co można odczytywać jako sygnał koncentracji na przewidywalności i zabezpieczeniu bieżącej działalności. – Indeks na poziomie 52,1 pkt. pokazuje, że przedsiębiorcy nie rezygnują z ambicji rozwojowych, ale wchodzą w 2026 rok bardziej ostrożnie niż pod koniec 2025. W najbliższym kwartale firmy będą przede wszystkim dbać o stabilność: utrzymanie sprzedaży, kontrolę kosztów i bezpieczeństwo płynności. Jednocześnie w inwestycjach widzimy wyraźny sygnał selektywności: część przedsiębiorców ogranicza plany lub przesuwa je w czasie, czekając na większą przewidywalność popytu oraz warunków finansowania. W takich realiach decyzje rozwojowe częściej dotyczą projektów, które szybko podnoszą efektywność i odporność biznesu, a rzadziej dużych, kapitałochłonnych przedsięwzięć – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Inwestycje najsłabszym punktem nastrojów, reszta obszarów bliżej stabilizacji W I kw. 2026 r. to inwestycje najmocniej różnicują nastroje przedsiębiorców. Choć największa część firm deklaruje brak zmian w nakładach (50%), istotny odsetek zapowiada ich spadek (37%), co wskazuje na ostrożność w podejmowaniu zobowiązań o dłuższym horyzoncie. Jednocześnie w obszarze sprzedaży i zamówień przedsiębiorcy w zdecydowanej większości nie spodziewają się zmian (78%), przy przewadze wskazań sugerujących wzrost (21%) nad spadkiem (1%). Podobny obraz widać w płynności finansowej. Dominują deklaracje stabilizacji (82%), a skala obaw o pogorszenie jest ograniczona (2%). Również w zapotrzebowaniu na finansowanie zewnętrzne przeważa podejście zachowawcze. Większość firm nie planuje zmian w korzystaniu z zewnętrznych źródeł finansowania (87%), co może oznaczać, że w krótkim terminie przedsiębiorcy preferują utrzymanie obecnej skali działania i ostrożnie podchodzą do zwiększania zobowiązań. Rok do roku: nastroje wyraźnie lepsze niż na początku 2025 r. Choć indeks spadł kwartał do kwartału, w ujęciu rocznym sytuacja wygląda korzystniej. W I kw. 2026 r. wynik 52,1 pkt. jest wyższy niż 50,7 pkt. odnotowane w I kw. 2025 r., co wskazuje na poprawę nastrojów rok do roku i większą gotowość firm do utrzymywania aktywności rozwojowej. Jednocześnie struktura odpowiedzi sugeruje, że poprawa nie przekłada się na wzrost skłonności do podejmowania ryzyka. Przedsiębiorcy nadal częściej stawiają na stabilność i ostrożne planowanie, niż na dynamiczne zwiększanie skali inwestycji. Mikrofirmy hamują najmocniej Analiza wyników według wielkości przedsiębiorstw pokazuje spadek indeksu w każdym segmencie w porównaniu do końcówki 2025 r. Największe schłodzenie widać w mikrofirmach, które po bardzo dobrym IV kwartale 2025 r. (54,1 pkt.) wchodzą w rok 2026 z większą ostrożnością (51,9 pkt.). W małych firmach spadek ma charakter umiarkowany i przypomina raczej korektę nastrojów niż zmianę kierunku (53 w IV kwartale 2025 vs. 52 pkt. w I kwartale 2026). W firmach średnich obniżenie indeksu jest niewielkie (53,1 w IV kwartale 2025 vs. 52,4 pkt. w I kwartale 2026)., ale to właśnie w tej grupie najsilniej widać rozbieżne podejście do inwestycji. Obok firm planujących wzrost nakładów (26%) jest też znacząca grupa sygnalizująca ich ograniczenie (45%), co podkreśla podwyższoną niepewność planowania na początku roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 15 grudnia 2025 roku do 16 stycznia 2026 roku. #### Barometr EFL wskazuje na stabilne nastroje MŚP. Ale to może nie potrwać już długo Główny indeks Barometru EFL na II kwartał br. wyniósł 50,6 pkt. i jest o 0,1 pkt. niższy niż kwartał wcześniej. 17% firm planuje wzrost inwestycji, a 16% ich spadek. 14% prognozuje wzrost sprzedaży, a 15% obawia się mniejszych przychodów. Zmiany w porównaniu do poprzedniego pomiaru są niewielkie, co wskazuje na stabilną sytuację w sektorze MŚP. Eksperci EFL zwracają uwagę, że dopiero w kolejnym pomiarze zobaczymy, czy i jaki wpływ na nastroje polskich firm będzie miała wojna celna wywołana przez rząd Donalda Trumpa. – Bezpiecznie i stabilnie, tak określiłbym poziom nastrojów, z jakimi mamy do czynienia w sektorze MŚP, nie tylko w najnowszym pomiarze, ale już od kilkunastu miesięcy. Taki względny spokój, który najbardziej sprzyja rozwojowi biznesów, może nie potrwać jednak już długo. Wojna celna, którą zainaugurował Donald Trump, pośrednio lub bezpośrednio dotknie każdego z nas, w tym także polskie MŚP. Jest bowiem duża grupa firm z tego sektora, dla których eksport stanowi dodatkowy obszar aktywności i przychodów. I choć tylko niewielka ich część wysyła swoje towary za ocean, to jednak taka burzliwa polityka celna mocno wpływa na ogólne nastroje w gospodarce czy wahania walutowe. A niestety w przypadku MŚP mamy do czynienia z większą podatnością na osłabienie i mniejszą zdolnością do aprecjacji. Sądzę, że już w kolejnym pomiarze będą widoczne pierwsze oznaki tego, co obecnie dzieje się w międzynarodowej polityce handlowej – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Od kilku kwartałów bez zmian Główny odczyt Barometru EFL na II kwartał 2025 roku wyniósł 50,6 pkt. i jest o 0,1 pkt. niższy niż pierwszy tegoroczny pomiar. Porównywalny poziom wskaźnika odnotowujemy od końca 2023 roku. W ciągu tych kilkunastu miesięcy główny odczyt oscyluje w okolicach 50-52 pkt. A to oznacza, że cały czas pozostaje powyżej poziomu OR. Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który w Barometrze EFL wynosi co najmniej 50 pkt. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Wartość wskaźnika na poziomie 50,6 pkt. oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Drugi tegoroczny pomiar jest również niższy w ujęciu rocznym – w kwietniu 2024 roku wyniósł 52,6 pkt. Mniej inwestycyjnych pesymistów Analizując poszczególne obszary, które składają się na główny indeks Barometru EFL, w pierwszej kolejności warto zwrócić uwagę na nieco większy optymizm inwestycyjny. Grupa przedsiębiorców wskazujących na wzrost inwestycji w porównaniu do minionego kwartału jest większa i wynosi 17%, podczas gdy w I kwartale 2025 roku było to 14%. Co więcej, mniejsze jest grono przedstawicieli firm, które planują mniej inwestować (16%). Kwartał temu inwestycyjnych pesymistów było 22%. Najwięcej respondentów planuje jednak podobny poziom inwestycji (67%). Również w przypadku sprzedaży grupa optymistów nieco wzrosła w porównaniu do poprzedniego kwartału. Obecnie 14% firm prognozuje większe przychody. Na początku roku taką opinię wystawiło 12,5% zapytanych. 15% firm spodziewa się skurczenia sprzedaży, co jest również lepszym wynikiem niż trzy miesiące temu, kiedy 17% zapytanych prognozowało spadek przychodów. W ślad za nieco lepszymi prognozami sprzedażowymi idą lepsze prognozy dotyczące płynności finansowej. Choć tylko 14% respondentów spodziewa się jej poprawy, to jest to o 2 p.p. więcej niż kwartał wcześniej. 15% firm obawia się pogorszenia kondycji finansowej, a 7 na 10 firm nie spodziewa się żadnych zmian w tym obszarze. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 28 marca 2025 roku. #### Barometr EFL wskazuje, że co trzecia firma handlowa liczy na wzrost zamówień Przedstawiciele branży handlowej liczą, że świąteczny szał zakupowy wygra z IV falą pandemii koronawirusa. Pod koniec roku tylko w handlu i produkcji obserwujemy poprawę nastrojów przedsiębiorców. Subindeks Barometru EFL dla sektora handlowego na IV kwartał br. wyniósł 50,1 pkt., o 2,1 pkt. więcej niż kwartał wcześniej. Na taki wynik największy wpływ miały prognozy dotyczące sprzedaży oraz płynności finansowej, najbardziej optymistyczne wśród sześciu badanych sektorów. 34% firm handlowych spodziewa się większych zamówień, a 31% lepszej kondycji finansowej. ——————————————————————————————— Barometr EFL dla branży handlowej na IV kwartał 2021: Subindeks: 50,1 pkt. (+2,1 pkt. kw./kw.), Inwestycje: 81,7 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom inwestycji co miesiąc wcześniej, Sprzedaż: 34,2 proc. przedsiębiorców prognozuje wzrost sprzedaży – najwięcej wśród 6 badanych sektorów, Płynność finansowa: 30,8 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej – najwięcej wśród 6 badanych sektorów, Finansowanie zewnętrzne: 15,8 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne, Wpływ koronawirusa na sytuację firmy: 30,8 proc. przedsiębiorców uważa, że w najbliższych 6 miesiącach sytuacja w branży poprawi się. ——————————————————————————————— – W ostatnim tegorocznym pomiarze handel wyróżnia się na tle badanych sektorów, gdyż uzyskał wartość wskaźnika wyższą niż kwartał wcześniej. Firmy duże nadzieje wiążą z przypadającą na listopad i grudzień gorączką świątecznych zakupów. Wszyscy zgodzimy się co do tego, że pandemia mocno dotknęła sektor handlowy, szczególnie tę gałąź tradycyjną, a powrót do poziomu sprzed pandemii zajmie trochę czasu. Jednak jest też druga strona medalu – przyspieszenie cyfryzacji sektora. I to zarówno po stronie sprzedawców, jak i kupujących. Duża część sklepów wdrożyła wiele nowych rozwiązań, nie tylko po to, aby konkurować z innymi, ale bardzo często, aby przetrwać ten trudny czas. Z drugiej strony, na zdalne zakupy przerzuciło się wielu Polaków. Jak wynika z najnowszego badania CBRE, aż 66% Polaków tegoroczne zakupy świąteczne zrobi przez Internet, a 44% odwiedzi w tym celu centrum handlowe – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Świąteczny szał zakupów Wartość subindeksu Barometr EFL dla sektora handlowego na IV kwartał br. jako jedna z dwóch (obok produkcji) wzrosła w porównaniu do poprzedniego kwartału. Wyniosła 50,1 pkt., czyli minimalnie przekroczyła próg ograniczonego rozwoju, co oznacza wzrost o 2,1 pkt. kw./kw. Na taki wynik największy wpływ miały prognozy w obszarze sprzedaży i płynności finansowej. Ponad 34 proc. przedstawicieli firm handlowych w związku z przypadającym na ostatnie tygodnie roku okresem świątecznym spodziewa się wzrostu zamówień w IV kwartale tego roku – to największy odsetek wśród 6 sektorów. Na spadek sprzedaży wskazuje dwukrotnie mniejsza grupa – 18 proc. zapytanych. Za sprzedażą idą prognozy dotyczące płynności finansowej. Tutaj podobnie jest najbardziej liczna grupa optymistów spośród 6 sektorów. Na poprawę płynności wskazuje 31 proc. „handlowców”. Tylko 3 proc. zapytanych planuje więcej inwestować, natomiast zdecydowana większość – 82 proc. – wskazuje na brak zmian w tym obszarze. 16 proc. spodziewa się natomiast wzrostu zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne. Początek nowego roku pod znakiem zapytania Analizując kwestię wpływu pandemii COVID-19 na sektor handlowy, należy znowu zauważyć umiarkowany optymizm panujący wśród jego przedstawicieli. Na pytanie „ jak zmieni się kondycja branży w ciągu kolejnych 6 miesięcy” największy odsetek stanowią ci, którzy nie przewidują zmiany (36 proc.). Aż 32 proc. zapytanych spodziewa się pogorszenia sytuacji w kolejnych miesiącach, podczas gdy polepszenia 31 proc. Choć optymistów jest najmniej wśród przedstawicieli firm handlowych, to patrząc na wszystkie badane branże, ich odsetek jest najwyższy. Na przykład w budownictwie poprawy sytuacji spodziewa się tylko 18 proc. badanych, w produkcji 24%, a w transporcie 13 proc. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na IV kwartał 2021 roku wyniosła 50,3 pkt. Osiągnięty poziom jest o 3,2 pkt. niższy niż w III kwartale tego roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy z terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 20 września do 5 października 2021 roku. OR, czyli próg ograniczonego rozwoju, to algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli poziom ograniczonego rozwoju. #### Barometr EFL: 44% małych i średnich firm oczekuje wzrostu sprzedaży. To rekordowy wynik! „Barometr EFL”[1] na II kwartał 2018 roku wyraźnie wskazuje, że kondycja sektora MŚP w Polsce poprawia się. Po trzech kolejnych spadkach wskaźnika, nastąpił jego wzrost o 4,4 pkt. (w porównaniu do I kwartału), który sprawił, że Barometr ponownie przekroczył granicę 60 pkt. Wszystko za sprawą wysokiego apetytu na sprzedaż. Aż 44,2 proc. małych i średnich przedsiębiorców liczy na więcej zamówień na usługi i produkty. To najlepszy wynik w historii prowadzonego od ponad 3 lat badania „Barometr EFL”. – Realizowany przez nas już pod ponad 3 lat pomiar wskazuje na cykliczną powtarzalność nastrojów wśród przedstawicieli sektora MŚP. W tym roku, podobnie jak rok i dwa lata temu, obserwujemy wyraźny wzrost nastrojów pomiędzy I kwartałem, najbardziej pesymistycznym, a kwartałem II, który jest najbardziej optymistyczny w ciągu 12 miesięcy. Najczęściej za wzrost wartości głównego indeksu odpowiadają bardzo dobre prognozy dotyczące jednego z czterech badanych obszarów. W ubiegłym roku przedsiębiorcy wskazywali na inwestycje, w tym roku szczególnie widoczny jest wysoki apetyt na sprzedaż. Głównymi determinantami takich opinii są najpewniej rosnące wydatki konsumpcyjne, stabilny wzrost gospodarczy w strefie euro i odbicie inwestycji, przede wszystkim z udziałem unijnego wsparcia – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Ożywienia nadszedł czas Odczyt „Barometru EFL” za II kwartał tego roku wyniósł 61,2 pkt. i wyraźnie znajduje się ponad progiem OR[2]. Po trzech spadkowych kwartałach, mamy do czynienia ze wzrostem wskaźnika w porównaniu do poprzedniego kwartału – o 4,4 pkt. Lekki spadek (o 1,8 pkt.) widać natomiast w porównaniu do rekordowego odczytu sprzed roku (63 pkt.). Apetyt sprzedażowy rośnie Na wzrost wartości „Barometru EFL” w II kwartale tego roku, zapracowały wszystkie cztery kategorie – w każdej optymistów jest więcej niż w pierwszym tegorocznym pomiarze. Jednak podobnie jak na początku roku, decydujący wpływ miały bardzo dobre nastroje dotyczące prognozowanej sprzedaży. A 44,2 proc. przedsiębiorców liczy na większe zamówienia na początku roku. To wynik o 6,6 pp. wyższy niż kwartał wcześniej oraz o 17 pp. wyższy niż rok temu (IIQ2017 – 27,2 proc.). To rekordowy wskaźnik – najlepszy odkąd „Barometr EFL” jest realizowany (od stycznia 2015 roku). Szacowany wzrost sprzedaży wpłynął na również rekordowo dobre oceny dotyczące płynności finansowej. Aż 28,2 proc. małych i średnich firm liczy na lepszą sytuacją w tym obszarze, co podobnie jak w przypadku sprzedaży, jest rekordowym odczytem w historii badania. Kwartał temu odsetek optymistów wyniósł 25,5 proc., a rok temu 24,3 proc. Również w pozostałych dwóch kryteriach zostały odnotowane wzrosty w porównaniu do I kwartału br., jednak nie były one spektakularne. W przypadku zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne wyniósł 0,9 pp., zaś w przypadku inwestycji o 0,2 pp. Prognoza na III kwartał 2018 roku Przedstawiciele EFL prognozują, że zgodnie z obserwacjami z poprzednich lat, w III kwartale 2018 roku, należy spodziewać się niewielkiego spadku wartości Barometru do ok. 58-59 punktów. [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 19-27 kwietnia 2018 r. [2] Próg OR jest podstawową miarą analityczną zastosowaną do wyników badania, który stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli  poziom ograniczonego rozwoju. #### Barometr EFL: budownictwo traci grunt. Tylko 3 proc. firm prognozuje większe zamówienia Subindeks Barometru EFL dla budownictwa w II kwartale 2026 roku wyniósł 47,1 pkt., czyli o 4,3 pkt. mniej niż kwartał wcześniej. To najniższy poziom od ponad trzech lat, ostatni niższy odczyt odnotowano w IV kwartale 2022 roku, kiedy wskaźnik wyniósł 46,6 pkt. Po stabilnym początku roku budownictwo znalazło się poniżej neutralnego progu 50 pkt., który oddziela warunki sprzyjające rozwojowi od niekorzystnych. Najmocniej pogorszyły się prognozy sprzedaży i płynności finansowej: ich poprawy spodziewa się tylko po 3 proc. firm budowlanych. – Wynik subindeksu na poziomie 47,1 pkt. pokazuje, że branża budowlana weszła w drugi kwartał w zdecydowanie słabszych nastrojach niż na początku roku. To najniższy odczyt od końca 2022 roku, a więc od okresu bardzo wymagającego dla całego sektora MŚP. Niepokoi oczywiście sam spadek wskaźnika, ale także skala wyhamowania optymizmu w obszarze sprzedaży i płynności finansowej. Firmy nie sygnalizują gwałtownego załamania, ale wyraźnie mniej z nich zakłada poprawę sytuacji w najbliższych miesiącach. Widać, że przedsiębiorcy koncentrują się dziś przede wszystkim na utrzymaniu stabilności, kontroli kosztów i ograniczaniu ryzyka. Inwestycje nadal są planowane przez część firm, ale decyzje będą podejmowane bardzo selektywnie i raczej tam, gdzie są bezpośrednio związane z bieżącymi kontraktami, poprawą efektywności lub modernizacją parku maszynowego – mówi Piotr Warmuła, dyrektor departamentu sprzedaży rynku maszyn i urządzeń w EFL. Barometr EFL dla branży budowlanej na II kwartał 2026: Subindeks: 47,1 pkt. (-4,3 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 14 proc. przedsiębiorców prognozuje wyższy poziom inwestycji niż kwartał wcześniej (13 proc. w IQ2026), a 31 proc. niższy poziom inwestycji w ujęciu kwartalnym Sprzedaż: 3 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży (19 proc. w IQ2026) Płynność finansowa: 3 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej (10 proc. w IQ2026) Finansowanie zewnętrzne: 1 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne (11 proc. w IQ2026) Budownictwo najniżej od końca 2022 roku Pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł branży budowlanej stabilizację nastrojów. Subindeks wyniósł wtedy 51,4 pkt., czyli praktycznie tyle samo co kwartał wcześniej. W najnowszym pomiarze sytuacja wyraźnie się zmieniła. Odczyt na poziomie 47,1 pkt. oznacza spadek o 4,3 pkt. kwartał do kwartału i zejście poniżej progu 50 pkt. To najniższy wynik branży budowlanej od ponad trzech lat. Ostatni niższy poziom subindeksu odnotowano w IV kwartale 2022 roku, kiedy wyniósł 46,6 pkt. Dla porównania, w całym 2023, 2024 i 2025 roku wskaźnik dla budownictwa pozostawał powyżej obecnego poziomu, a w ostatnich kwartałach sektor należał do relatywnie stabilniejszych części MŚP. Obecny odczyt pokazuje więc wyraźne pogorszenie oczekiwań na najbliższe miesiące. Sprzedaż i płynność: mocne wyhamowanie optymizmu Największą zmianę widać w prognozach sprzedażowych. W II kwartale 2026 roku tylko 3 proc. firm budowlanych spodziewa się wzrostu sprzedaży, podczas gdy w poprzednim kwartale taką deklarację składało 19 proc. przedsiębiorców. To oznacza, że grupa firm liczących na większe obroty zmniejszyła się ponad sześciokrotnie. Jednocześnie zdecydowana większość badanych zakłada utrzymanie sprzedaży na zbliżonym poziomie, a niewielki odsetek przewiduje jej spadek. Podobnie słabo wyglądają przewidywania dotyczące kondycji finansowej. Poprawy płynności finansowej oczekuje tylko 3 proc. przedsiębiorców budowlanych wobec 10 proc. kwartał wcześniej. Zdecydowana większość firm zakłada brak zmian, ale sam spadek liczby pozytywnych deklaracji pokazuje, że przedsiębiorcy ostrożniej oceniają możliwości poprawy sytuacji gotówkowej. Przy słabszych oczekiwaniach sprzedażowych firmy koncentrują się na bieżących zobowiązaniach, kosztach i bezpieczeństwie finansowym. Inwestycje i finansowanie: mniej planów, mniej potrzeb W obszarze inwestycji widać ostrożność, choć nie tak gwałtowną jak w sprzedaży. Wyższy poziom inwestycji niż kwartał wcześniej prognozuje 14 proc. firm budowlanych, czyli nieznacznie więcej niż w I kwartale 2026 roku, kiedy było to 13 proc. Jednocześnie 31 proc. przedsiębiorców spodziewa się ich ograniczenia. To oznacza, że firmy nie rezygnują całkowicie z nakładów, ale nowe wydatki będą raczej punktowe i mocno uzależnione od bieżącej sytuacji rynkowej. Spadło natomiast deklarowane zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. Większą potrzebę sięgnięcia po takie środki zgłasza tylko 1 proc. firm budowlanych wobec 11 proc. kwartał wcześniej. Może to oznaczać, że przedsiębiorcy ograniczają projekty wymagające dodatkowego kapitału albo odkładają decyzje o nowych zobowiązaniach do czasu poprawy widoczności rynku. W praktyce budownictwo wchodzi w drugi kwartał z nastawieniem bardziej defensywnym: utrzymać działalność, chronić płynność i inwestować tylko tam, gdzie jest to konieczne. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na I kwartał 2026 roku wyniosła 47,4 pkt. Co oznacza spadek o 4,4 pkt. względem poprzedniego kwartału. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 15 marca do 15 kwietnia 2026 roku. #### Barometr EFL: dwa raz więcej średnich firm niż mikro sięga po leasing Podstawowym źródłem finansowania firm z sektora MŚP w Polsce pozostają środki własne (90% wskazań), ale biorąc pod uwagę zewnętrzne narzędzia, przedsiębiorcy najczęściej korzystają z leasingu (56% wskazań) – wynika z „Barometru EFL”[1] na IV kwartał 2018 roku. Leasing jest najpopularniejszy w firmach z branży przemysłowej (67%) oraz transportowej (66%). Duże zainteresowanie leasingiem potwierdzają najnowsze dane ZPL, z których wynika że wartość rynku leasingu w Polsce w ciągu trzech kwartałów br. wyniosła 58,2 mld zł i wzrosła o 18,7%. r/r. Na kolejnych miejscach znajduje się ubezpieczenie majątku firmy (48,7%) oraz kredyt bankowy (46,2%.). – Portfel narzędzi finansowych, po które sięgają mikro, małe i średnie firmy, od kilku lat nie zmienia się, widzimy jedynie rotację na poszczególnych miejscach. Cały czas najchętniej wybierana jest gotówka, która zainwestowana „pracuje” i przyczynia się do wzrostu wartości przedsiębiorstwa. Numerem jeden jeśli chodzi o instrumenty zewnętrzne jest leasing. Z naszych doświadczeń i obserwacji wynika, że świadomość zalet i korzyści wynikających z korzystania z tego narzędzia cały czas rośnie, co jest efektem ciężkiej pracy całej branży w zakresie edukacji rynku. Szczególnie cieszy, że leasing jest również najpopularniejszym narzędziem wśród najmniejszych firm, co do tej pory nie było takie oc zywiste – podkreśla Radosław Kuczyński, prezes EFL. TOP3 zewnętrznych narzędzi finansowania   Po pierwsze Od początku realizacji badania „Barometr EFL”, czyli od stycznia 2015 roku, przedstawiciele sektora MŚP najczęściej finansują swoją działalność środkami własnymi. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w IV kwartale br. – aż 9 na 10 przedsiębiorców zadeklarowało, że sięga do swoich kieszeni, żeby inwestować. Biorąc pod uwagę finansowanie zewnętrzne, na fotelu lidera znajduje się leasing, z którego korzysta 56% MŚP. Co ciekawe, wciąż bardzo wysoko utrzymuje się ubezpieczenie majątku firmy – sięga po nie prawie 49% przedsiębiorców. A warto dodać, że kwartał temu było najchętniej wykorzystywanym zewnętrznym instrumentem finansowym. Podium domyka kredyt bankowy (46% wskazań). Po drugie, im większy tym częściej sięga po wsparcie Po raz kolejny widać również tendencję, zgodnie z którą, im firma zatrudnia więcej pracowników, tym częściej korzysta zewnętrznych narzędzi finansowych, w tym z leasingu. Podczas gdy wśród mikro firm 36% zarządzających bazuje na tym produkcie, to wśród małych ten odsetek wynosi 63%, a wśród średnich podmiotów aż 73% przedsiębiorców finansuje swoją działalność leasingiem. Podobne tendencje widać w korzystaniu z ubezpieczenia majątku, gdzie niemal dwa razy więcej średnich firm sięga po takie wsparcie niż w przypadku mikro firm (61% vs. 32%.). Po trzecie, produkujemy i transportujemy w leasingu Z leasingiem za pan brat najbardziej żyją firmy przemysłowe, wśród których z tego narzędzia korzysta aż 67% przedstawicieli. W ten sposób finansują maszyny i urządzenia do produkcji, które są wymieniane przez nich co kilka lat. Nieco mniej przedsiębiorstw, bo 66%, leasinguje inwestycje w transporcie, m.in. flotę pojazdów. Trzecią branżą, która najchętniej sięga po leasing jest budownictwo (63%. wskazań). *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 20-28 września 2018 r #### Barometr EFL: handel pod kreską. Aż 36 proc. firm tnie inwestycje Subindeks Barometru EFL dla sektora handlowego na II kwartał 2026 roku wyniósł 49 pkt., czyli o 4,4 pkt. mniej niż kwartał wcześniej. Po dwóch dobrych odczytach handel znalazł się poniżej progu ograniczonego rozwoju, a spadki widać w każdym z analizowanych obszarów. Najważniejsze dotyczą sprzedaży i inwestycji. Wzrostu obrotów spodziewa się 18 proc. firm handlowych wobec 25 proc. w I kwartale br. Jeszcze ostrożniej przedsiębiorcy podchodzą do inwestycji: tylko 7 proc. planuje ich zwiększenie, a aż 36 proc. zapowiada mniejsze nakłady niż kwartał wcześniej. Barometr EFL dla handlu na II kwartał 2026: Subindeks: 49 pkt (-4,4 pkt kw./kw.) Inwestycje: 7 proc. przedsiębiorców planuje większe inwestycje (13 proc. w I kwartale 2026) Sprzedaż: 18 proc. przedsiębiorców prognozuje wzrost (25 proc. w I kwartale 2026) Płynność finansowa: 11 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej (25 proc. w I kwartale 2026) Finansowanie zewnętrzne: 1 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne (7 proc. w I kwartale 2026) – Handel ma za sobą dwa bardzo dobre kwartały, więc obecny spadek subindeksu warto czytać przede wszystkim jako wyhamowanie wcześniejszego optymizmu. Sektor schodzi poniżej progu 50 pkt., ale nie oznacza to gwałtownego załamania. Prognozy sprzedaży nadal pozostają jednymi z najlepszych w całym badaniu, a co ważne, przedsiębiorcy handlowi praktycznie nie zakładają spadku obrotów. Z drugiej strony wyraźnie mniej firm liczy na poprawę płynności finansowej i zdecydowanie ostrożniej podchodzi do inwestycji. To pokazuje, że handel wciąż wierzy w popyt, ale jednocześnie bardzo uważnie kontroluje koszty i nowe zobowiązania. W obecnych warunkach przedsiębiorcy chcą utrzymać sprzedaż, ale niekoniecznie zwiększać skalę ryzyka inwestycyjnego – mówi Robert Dudziński, dyrektor sprzedaży w Carefleet, spółce z Grupy EFL. Handel poniżej 50 pkt. Po bardzo mocnej końcówce 2025 roku i dobrym początku 2026 roku sektor handlowy wyraźnie obniżył loty. W IV kwartale ubiegłego roku subindeks dla handlu wynosił 54,9 pkt., a w I kwartale 2026 roku 53,4 pkt. Najnowszy odczyt na poziomie 49 pkt. oznacza spadek o 4,4 pkt. kwartał do kwartału i zejście poniżej progu ograniczonego rozwoju. Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który w Barometrze EFL wynosi co najmniej 50 pkt. Wskaźnik jest algorytmem stworzonym na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących czterech obszarów: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy wskazuje na warunki mniej korzystne. Sprzedaż się broni, płynność już słabiej Najmocniejszym elementem Barometru EFL dla handlu pozostają prognozy sprzedażowe. W II kwartale 2026 roku wzrostu sprzedaży spodziewa się 18 proc. firm handlowych. To mniej niż kwartał wcześniej, kiedy większe obroty prognozowało 25 proc. przedsiębiorców, ale nadal jest to najlepszy wynik spośród wszystkich analizowanych branż. Co istotne, handel jest jedynym sektorem, w którym żaden z badanych przedsiębiorców nie przewiduje spadku sprzedaży. Słabiej wyglądają natomiast prognozy dotyczące kondycji finansowej. Poprawy płynności finansowej oczekuje 11 proc. przedsiębiorców handlowych wobec 25 proc. w I kwartale 2026 roku. To pokazuje, że mimo relatywnie dobrych przewidywań sprzedażowych firmy ostrożniej oceniają możliwość poprawy sytuacji gotówkowej. W praktyce może to oznaczać większą koncentrację na bieżących kosztach, marżach i rotacji zapasów, nawet przy założeniu utrzymania popytu. Inwestycje i finansowanie w defensywie Największą ostrożność widać w obszarze inwestycji. Wyższy poziom nakładów w II kwartale 2026 roku planuje tylko 7 proc. przedsiębiorców handlowych, podczas gdy kwartał wcześniej było to 13 proc. Jednocześnie ponad jedna trzecia firm z sektora przewiduje ograniczenie inwestycji. Spadło również zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. Większą potrzebę sięgnięcia po dodatkowe środki deklaruje zaledwie 1 proc. firm handlowych wobec 7 proc. w I kwartale 2026 roku. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na II kwartał 2026 roku wyniosła 47,7 pkt. To o 4,4 pkt. mniej niż w poprzednim kwartale. Wynik poniżej 50 pkt. oznacza, że w całym sektorze MŚP przeważają obecnie warunki mniej sprzyjające rozwojowi. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 15 marca do 15 kwietnia 2026 roku. #### Barometr EFL: koniec roku pod znakiem coraz słabszych nastrojów w MŚP Ostatni w 2018 roku pomiar Barometru EFL[1] pokazuje dalszy spadek nastrojów wśród mikro, małych i średnich przedsiębiorców. Po najniższym w III kwartale br. poziomie wskaźnika od początku 2015 roku (od kiedy jest realizowane badanie), w ostatnim osiągnął wartość jeszcze niższą – 51,1 pkt. (-1,8 pkt. kw./kw.). Zauważalny jest spory pesymizm w odniesieniu do planowanych inwestycji – więcej firm spodziewa się ich spadku niż wzrostu. Na taki wyniki, decydujący wpływ w opinii samych zainteresowanych ma sytuacja na rynku pracy. Ponad 57 proc. wskazuje na problemy ze znalezieniem pracowników, a 48 proc. na rosnące oczekiwania płacowe. Mniejsze znaczenie mają nowe przepisy związane z RODO czy split payment. Eksperci EFL podkreślają, że pod koniec 2018 roku kontynuowana jest tendencja z poprzednich lat, gdy między trzecim a czwartym kwartałem odczyt Barometru EFL spada. Zbliżamy się do niebezpiecznej granicy Wynik Barometru EFL na IV kwartał 2018 roku wyniósł 51,1 pkt., czyli był o 1,8 pkt. proc. niższy w porównaniu do III kwartału br. i o 7,1 pkt. niższy niż w analogicznym okresie 2017 roku. Jednak obecnie wartość Barometru jest na zdecydowanie najniższym poziomie od ponad 3 lat (pierwszy Barometr EFL realizowany był w I kwartale 2015 roku) i niewiele brakuje do osiągnięcia granicy 50 pkt., poniżej której mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą niekorzystne warunki do rozwoju w najbliższych miesiącach. Najpierw rynek pracy, potem RODO i split payment Wśród wskazywanych czynników mogących wpłynąć negatywnie na sytuację przedsiębiorstwa, zapytani wskazali przede wszystkim te wynikające z sytuacji na rynku pracy. 57,4 proc.  z nich wymieniło problemy ze znalezieniem pracowników, a 48,4 proc. rosnące oczekiwania płacowe. Istotnym elementem rzutującym na sytuację firm może okazać się sezonowy spadek popytu na produkty lub usługi w nadchodzącym kwartale (48,9 proc.). Mniejsze znaczenie będą miały wchodzące w życie nowe przepisy dotyczące przedsiębiorców, w tym split payment (13,8 proc.), RODO (13,2 proc.), czy też związane z podpisem elektronicznym (5,4 proc.). Te wyniki korespondują z makroekonomicznymi danymi i powszechnymi opiniami przedsiębiorców mówiącymi, że rekordowo niskie bezrobocie utrudnia pozyskiwanie jakichkolwiek pracowników – nie tylko specjalistów, lecz także pracowników niewykwalifikowanych. – To, jak zarządzający firmami oceniają własną sytuacją oraz plany na przyszłość, mocno koresponduje z tym, co dzieje się w otoczeniu społeczno-gospodarczym. A na nie od kilku miesięcy największy wpływ ma sytuacja na rynku pracy. Z szacunków Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że we wrześniu br. stopa bezrobocia wyniosła zaledwie 5,8 proc. Jednocześnie ciągle rośnie liczba wolnych miejsc pracy – jak podaje GUS, na koniec II kwartału tego roku mieliśmy niemal 165 tys. wakatów, czyli aż o 35% więcej niż rok wcześniej. Widać to w naszym najnowszym odczycie Barometru, w którym po raz pierwszy zapytaliśmy o przyczyny możliwego pogorszenia sytuacji. Na pierwszy plan wysunęły się właśnie czynniki związane z zatrudnieniem – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Mniej inwestycyjnych optymistów Na wyraźny spadek nastrojów w sektorze MŚP wpływ miał przede wszystkim wyższy odsetek pesymistów (29 proc.) niż optymistów (23,5 proc.) w przypadku planów inwestycyjnych. W porównaniu do poprzedniego kwartału optymistów jest mniej o 2,5 p.p., natomiast grupa pesymistów lekko się zwiększyła (+1,4 p.p.). Warto spojrzeć w przeszłość i zobaczyć, że liczba inwestycyjnych optymistów jest jedną z najniższych w ciągu ostatnich czterech lat. Niższy odsetek był tylko w IV kwartale 2016 roku (22 proc.) oraz II kwartale 2016 roku (22,9 proc.). Bez szału zakupowego W przypadku oceny poziomu sprzedaży odsetek optymistów jest dokładnie taki sam jak rok temu (28,3 proc.), lecz odsetek pesymistów zdecydowanie wzrósł (z 7,2 do 22 proc). Również w porównaniu do poprzedniego kwartału mamy mniej przedsiębiorców, którzy spodziewają się większych zamówień (-3,4 p.p.), a więcej tych, którzy obawiają się mniejszego zapotrzebowania na ich produkty lub usługi, przybyło (z 17,2 proc. do 22 proc.). Szacowany spadek sprzedaży pociągnął za sobą mniej optymistyczne oceny dotyczące płynności finansowej w porównaniu do ubiegłego kwartału. Odsetek osób spodziewających się wzrostu płynności finansowej wyniósł 18 proc., o ponad 2 p.p. mniej w ujęciu kwartalnym. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 20 – 28 września 2018 r. [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 20-28 września września 2018 r. #### Barometr EFL: małe i średnie firmy weszły w nowy rok z apetytem na wysoką sprzedaż Pierwszy tegoroczny odczyt „Barometru EFL”[1] wyniósł 56,8 pkt. i jest porównywalny ze wskaźnikiem sprzed kwartału (58,2 pkt.) oraz sprzed roku (57,1 pkt.). Można więc wciąż mówić o kontynuacji pozytywnych nastrojów w sektorze MŚP. Eksperci EFL zwracają jednak uwagę na bardzo optymistyczne prognozy przedsiębiorców dotyczące sprzedaży usług i produktów. Aż 38% mikro, małych i średnich firm – dwa razy więcej niż rok temu i najwięcej od prawie 2 lat – planuje więcej sprzedawać. Pozytywne nastroje w sektorze MŚP – Skąd taki sprzedażowy optymizm?  – Musimy pamiętać, że wyniki „Barometru EFL” opierają się na subiektywnych opiniach przedsiębiorców na temat ich planów i rozwoju firm w danym kwartale. A na ich odpowiedzi wpływają zarówno wewnętrzne dane dotyczące zamówień jak i informacje makroekonomiczne oraz prognozy analityków, które ostatnio są bardzo optymistyczne. Na przykład GUS podał wstępny szacunek wzrostu gospodarczego w IV kwartale ubiegłego roku na poziomie aż 5,1 proc. r/r, co jest bardzo wysokim wynikiem. Do tego branża leasingowa, która w 2017 roku przekroczyła kolejną granicę finansowania, zapowiedziała, że ten rok będzie dziewiątym z rzędu, w którym będzie rosnąć. Jeśli dodamy rosnący eksport oraz zwiększające się wydatki konsumentów, nie powinny dziwić bardzo optymistyczne prognozy firm dotyczące sprzedaży – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. W I kwartale 2018 Barometr EFL osiąga wartość progu 50 pkt, co świadczy o utrzymujących sie dobrych nastrojach wśród przedsiębiorców. Należy jednak zauważyć, że jest to trzeci kolejny pomiar, w którym wartość wskaźnika spada. Początek 2018 rok ze stabilnymi nastrojami Odczyt „Barometru EFL” za I kwartał tego roku wyniósł 56,8 pkt. i wciąż znajduje się ponad progiem OR[2]. Choć mamy do czynienia ze spadkiem wskaźnika trzeci kwartał z rzędu, to jednak w porównaniu do ostatniego kwartału 2017 roku jest on niewielki (-1,4 pkt.). Ponadto, pierwszy tegoroczny pomiar jest niemal identyczny jak rok temu (IQ2017 – 57,1 pkt.). To oznacza, że mikro, małe i średnie firmy, pomimo odrobinę gorszych prognoz, cały czas widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Sprzedaż napędza MŚP Wśród czterech obszarów, które składają się na wartość głównego indeksu „Barometru EFL”, warto zwrócić uwagę na istotną poprawę nastrojów pod względem planowanej sprzedaży produktów i usług. A 37,6 proc. przedsiębiorców liczy na większe zamówienia na początku roku. To wynik o 9,3 pp. wyższy niż kwartał wcześniej oraz dwa razy wyższy niż rok temu (IQ2017 – 18,3 proc.). Co więcej, tak wielu sprzedażowych optymistów nie mieliśmy od niemal 2 lat (IIQ2016 – 41,8 proc.) Szacowany wzrost sprzedaży pociągnął za sobą bardziej optymistyczne oceny dotyczące płynności finansowej w porównaniu rok do roku (IQ 2018 – 25,5 proc.; IQ 2017 – 13,5 proc.). Biorąc pod uwagę planowany poziom inwestycji w środki trwałe, w I kwartale tego roku mamy do czynienia z niższym odsetkiem optymistów niż pod koniec ubiegłego roku (34,9 proc.; -6,5 pp. kw/kw.). Jednak rok do roku widać niewielki wzrost (+3 pp.). – Przedsiębiorcy przewidują poprawę bieżącej sytuacji, o czym świadczy apetyt na wyższą sprzedaży i lepszą płynność finansowa. Jednak utrzymywanie się niskiej skłonności do inwestowania może oznaczać wstrzymanie rozwoju w kolejnych kwartałach. Liczymy jednak, że potwierdzi się nasza dotychczasowa obserwacja, że po pogorszeniu nastrojów MŚP na początku roku następuje ich poprawa w kolejnym okresie. W związku z tym należy się spodziewać, że w II kwartale b.r. – analogicznie do 2016 i 2017 roku – nastąpi wzrost wskaźnika „Barometru EFL” – mówi Radosław Kuczyński z EFL. [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 1-9 lutego 2018 r. [2] Próg OR jest podstawową miarą analityczną zastosowaną do wyników badania, który stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli  poziom ograniczonego rozwoju. #### Barometr EFL: nastroje firm najsłabsze od 3 lat, zamówienia spadają Indeks Barometru EFL dla sektora MŚP na II kwartał 2026 r. wyniósł 47,7 pkt., czyli o 4,4 pkt. mniej niż kwartał wcześniej. To najniższy odczyt od trzech lat (tyle samo wyniósł w II kwartale 2023 roku) i wyraźny sygnał pogarszających się nastrojów w sektorze MŚP. Najmocniej osłabły prognozy sprzedaży, bo tylko 9 proc. firm liczy na jej wzrost, podczas gdy w poprzednim kwartale było to 21 proc. W ślad za słabszymi oczekiwaniami sprzedażowymi pogorszyły się także prognozy dotyczące płynności finansowej i korzystania z zewnętrznego finansowania, co pokazuje, że firmy coraz ostrożniej patrzą na najbliższe miesiące. Barometr EFL pokazuje, że w II kwartale 2026 roku przedsiębiorcy zdecydowanie mocniej niż na początku roku koncentrują się na utrzymaniu bieżącej działalności niż na przyspieszeniu rozwoju. Odczyt na poziomie 47,7 pkt. potwierdza pogorszenie nastrojów w całym sektorze MŚP. Choć w każdej z badanych kategorii nadal dominują odpowiedzi wskazujące na brak zmian, to struktura deklaracji wyraźnie przesunęła się w stronę bardziej zachowawczych ocen. Szczególnie mocno widać to w obszarze sprzedaży, gdzie tylko 9 proc. firm liczy na jej wzrost w najbliższym kwartale, podczas gdy aż 89 proc. zakłada brak zmian. W przypadku płynności finansowej poprawy spodziewa się 6 proc. przedsiębiorców, a wyższego zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie zaledwie 3 proc. badanych. – Odczyt Barometru EFL na poziomie 47,7 pkt. nie pozostawia złudzeń, sektor MŚP wyraźnie ograniczył apetyt na rozwój i wszedł w fazę ostrożnego przeczekiwania. Najmocniej wyhamowały dziś oczekiwania sprzedażowe, a to one najczęściej są pierwszym sygnałem, że firmy z większą rezerwą patrzą na najbliższe miesiące. W takich warunkach przedsiębiorcy naturalnie ostrożniej oceniają także płynność finansową i potrzebę sięgania po zewnętrzne finansowanie. Na tym tle inwestycje wyglądają nieco stabilniej, ale nadal nie są wystarczająco silne, by odwrócić ogólny kierunek nastrojów. Dziś priorytetem firm nie jest przyspieszenie, lecz bezpieczeństwo operacyjne i utrzymanie kontroli nad biznesem – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Sprzedaż najmocniej obciąża nastroje Największym ciężarem dla najnowszego odczytu Barometru EFL są prognozy sprzedażowe na II kwartał br. W porównaniu z poprzednim kwartałem wyraźnie skurczyła się grupa przedsiębiorców liczących na wzrost sprzedaży (9 proc.), a dominującą postawą stało się oczekiwanie stabilizacji. W ślad za tym idą mniej optymistyczne przewidywania dotyczące płynności finansowej, gdzie poprawy spodziewa się wyraźnie mniejsza grupa niż kwartał wcześniej (6 proc. vs. 16 proc. w I kwartale 2026), a większość firm zakłada po prostu utrzymanie obecnej sytuacji (90 proc.). Jeszcze mocniej widać zachowawczość w podejściu do finansowania zewnętrznego, gdzie niemal 87 proc. przedsiębiorców nie planuje zmian, a tylko niewielka część przewiduje wzrost zapotrzebowania na kapitał zewnętrzny (3 proc.). Na tym tle inwestycje prezentują się relatywnie lepiej, choć trudno mówić o wyraźnym odbiciu. 15 proc. firm zapowiada wzrost nakładów, 51 proc. utrzymanie ich na dotychczasowym poziomie, a 34 proc. przewiduje spadek. To oznacza, że komponent inwestycyjny pozostaje słaby, ale nie on jest dziś głównym źródłem pogorszenia nastrojów. Najgorzej oceniają sytuację firmy średnie Ciekawie wygląda obecny obraz nastrojów w podziale na wielkość firm. Po raz pierwszy od dłuższego czasu najsłabszy odczyt Barometru EFL zanotowały przedsiębiorstwa średnie, dla których wskaźnik wyniósł 46,4 pkt. Małe firmy osiągnęły poziom 47,8 pkt., a najwyższy wynik w zestawieniu należy do mikrofirm 48,2 pkt. Jednocześnie to właśnie firmy średnie odnotowały największe pogorszenie nastrojów względem poprzedniego pomiaru: aż o 6 pkt., podczas gdy w mikrofirmach spadek wyniósł 3,7 pkt., a w małych 4,2 pkt. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 15 marca do 15 kwietnia 2026 roku. #### Barometr EFL: Nastroje w HoReCa lepsze niż rok temu? Co drugi hotelarz lub restaurator liczy na więcej gości w sezonie Subindeks Barometru EFL na III kwartał br. dla sektora HoReCa (hotele, restauracje, firmy cateringowe) wyniósł 55,7 pkt.. W porównaniu do pomiaru na II kwartał (koniec marca br.) wartość wskaźnika wzrosła niemal dwukrotnie – o 27,1 pkt. Co więcej, HoReCa ocenia swoją najbliższą przyszłość najlepiej od ponad roku – ostatnio lepszy wynik został odnotowany w II kwartale 2019 roku. Na taki wynik największy wpływ miały prognozy dotyczące sprzedaży. Ponad połowa hotelarzy i restauratorów (54 proc.) liczy na większą liczbę gości. Nadal jednak w HoReCa najwięcej ankietowanych, wśród wszystkich 6 badanych sektorów, twierdzi, że pandemia koronawirusa spowoduje zamykanie biznesów hotelarskich i gastronomicznych (50 proc.). Barometr EFL dla branży HoReCa na III kwartał 2020: Subindeks: 55,7 pkt. (+27,1 pkt. kw./kw.- największa dynamika wśród 6 badanych sektorów); najwyższy wskaźnik wśród 6 badanych sektorów Inwestycje: 87 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom inwestycji co miesiąc wcześniej Sprzedaż: 53,8 proc. przedsiębiorców prognozuje wzrost sprzedaży; najwięcej wśród 6 badanych sektorów Płynność finansowa: 30 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej; najwięcej wśród 6 badanych sektorów Finansowanie zewnętrzne: 18,8 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; Wpływ koronawirusa na sytuację firmy: 73,8 proc. przedsiębiorców uważa, że koronawirus będzie mieć zdecydowanie niekorzystny wpływ na przyszłą sytuację firmy (najwyższy wynik wśród 6 sektorów) – HoReCa to jeden z sektorów, dla którego objawy infekcji spowodowanej COVID-19 w perspektywie długoterminowej mogą okazać się najbardziej widoczne. Do dziś, pomimo zniesienia wielu obostrzeń, wiele restauracji, kawiarni, barów, hoteli czy pensjonatów nie funkcjonuje tak jak miało to miejsce przed wybuchem pandemii. Najpewniej dlatego tak wielu przedstawicieli tego sektora twierdzi, że najpoważniejszym skutkiem trwającego kryzysu będą upadki działalności gastronomicznych i hotelarskich. Z drugiej strony, sami zainteresowani widzą nie tyle światełko w tunelu, co reflektor, o czym świadczy najwyższa od ponad roku wartość branżowego subindeksu. Na założenie różowych okularów przez restauratorów i hotelarzy z pewnością wpłynęły trzy czynniki. Pierwszy – pomoc finansowa w ramach tarczy antykryzysowej. Po drugie – trwający sezon wakacyjny, w którym polska turystyka pozostaje bezkonkurencyjna wobec zagranicznych ofert. Po trzecie, uruchomienie bonów turystycznych, które mają na celu pobudzenie turystycznej gałęzi polskiej gospodarki – zwraca uwagę Radosław Woźniak, prezes EFL. Koronawirus już nie taki straszny? Na wysoką dynamikę wartości subindeksu Barometru EFL dla HoReCa na III kwartał br. (55,7 pkt., +27,1 pkt. kwartał do kwartału) największy wpływ miały prognozy w obszarze sprzedaży. Prawie 54 proc. hoteli, restauracji i firm cateringowych prognozuje wzrost zamówień od lipca do września br., podczas gdy co czwarty zapytany spodziewa się zmniejszenia obrotów. Jest to zdecydowanie odmienny obraz od tego z końca marca / początku kwietnia, kiedy ponad 81 proc. przedstawicieli HoReCa obawiała się mniejszej sprzedaży, a na jej wzrost liczyło zaledwie 3 proc. zapytanych. Wówczas HoReCa, obok usług, najpesymistyczniej wyobrażała sobie swoją przyszłość, teraz odwrotnie. To nie pozostanie bez wpływu na płynność finansową, której poprawienia spodziewa się 30 proc. przedsiębiorców, również najwięcej wśród 6 badanych sektorów. Na duże odbicie w inwestycjach jeszcze nie ma co liczyć – zdecydowana większość zapytanych (87 proc.) uważa, że pozostaną one na niezmienionym poziomie co ostatnio.O poprawie nastrojów w HoReCa może świadczyć także fakt, że więcej przedstawicieli tego sektora twierdzi, że kondycja HoReCa w kontekście trwającej pandemii w ciągu kolejnych 6 miesięcy poprawi się, niż pogorszy (42,5 proc. vs. 39 proc.). Tutaj również grupa optymistów jest najliczniejsza wśród wszystkich badanych sektorów. Potrzeba czasu To jednak tyle dobrych informacji. Podobnie jak w maju, w czerwcu pesymizm dotyczący negatywnego wpływu COVID-19 na działalność firmy jest największy w branży HoReCa. 3 na 4 zapytanych twierdzi, że koronawirus ma zdecydowanie niekorzystny wpływ na ich firmę (74 proc.). HoReCa pozostaję także tą gałęzią gospodarki, w której najwięcej przedstawicieli obawia się upadków biznesów. Co drugi zapytany prognozuje, że największym skutkiem gospodarczym pandemii będzie zamknięcie działalności gastronomicznych i hotelarskich. To jest najwyższy odsetek wśród 6 badanych sektorów. Ponadto, w porównaniu do wyników z końca maja br., hotelarze i restauratorzy są mniej optymistycznie nastawieni, jeśli chodzi o czas powrotu do koniunktury. Po koniec maja 67 proc. zapytanych liczyło na uporanie się ze skutkami kryzysu do przyszłego roku, pod koniec czerwca – już tylko 39 proc. Więcej respondentów natomiast uważa, że nastąpi to w ciągu najbliższych 2-3 lat (35,5 proc. vs. 27 proc. w maju) lub w kolejnych latach (19 proc. vs. 0 proc. w maju). Wartość głównego indeksu Barometru EFL na III kwartał 2020 roku wyniosła 50,2 pkt. Osiągnięty poziom jest o 17,7 pkt. wyższy niż w drugim kwartale tego roku i jednocześnie najwyższy od III kwartału 2019 roku (52,2 pkt.).   Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 22 czerwca – 6 lipca 2010 roku. #### Barometr EFL: nowy rok – stare problemy dla MŚP Tylko co czwarta firma z sektora MŚP prognozuje wzrost sprzedaży swoich produktów i usług w I kwartale 2019 roku – wynika z najnowszego Barometru EFL. Najczęściej sen z powiek mikro, małym i średnim przedsiębiorstwom spędzają sezonowy spadek zainteresowania produktami lub usługami (54 proc.) oraz sytuacja na polskim rynku pracy. Ponad połowa firm ma problemy ze znalezieniem pracowników, a 49 proc. obawia się rosnących oczekiwań płacowych. – Firmy w Polsce od kilku kwartałów jak mantrę powtarzają, że najpoważniejszym czynnikiem, który może zahamować ich rozwój, jest trudna sytuacja na polskim rynku pracy. Z najnowszych danych GUS wynika, że 2018 rok zakończyliśmy najniższą stopą bezrobocia od początku lat 90-tych. Wyniosła ona zaledwie 5,8%. Jednocześnie mamy w tej chwili mniej niż milion osób bezrobotnych, na nasz rynek pracy wchodzi rocznie ok. 400 tys. absolwentów, a ubywa z niego ok. 700 tys. zatrudnionych. Wniosek jest prosty – liczba osób w wieku produkcyjnym w Polsce systematycznie spada, a dalsze korzystanie z coraz mniejszej puli bezrobotnych oraz zatrudnianie pracowników z Ukrainy tego braku  nie zrekompensuje. Dlatego tak ważna jest automatyzacja, której celem nie jest odebranie zatrudnienia Polakom, lecz zadziałanie tam, gdzie tych Polaków brakuje – mówi Radosław Kuczyński, Prezes EFL. Pierwszy hamulec: spadek zamówień Wśród czynników mogących wpłynąć negatywnie na sytuację przedsiębiorstwa w I kwartale 2019 roku, zapytani w pierwszej kolejności wskazali na sezonowy spadek popytu na produkty lub usługi (54 proc.). Ten element niepokoi niezależnie od wielkości podmiotu (mikro: 52 proc., małe: 54 proc., średnie: 55 proc.). Bardziej zróżnicowane obawy widać w przypadku poszczególnych branż. Najbardziej zmniejszenia zainteresowania na usługi i produkty obawiają się zarządzający restauracjami i hotelami – aż 78 proc. wskazań. Natomiast najmniej firmy transportowe – 39 proc. Drugi hamulec: pracownicy Na dostępność pracowników oraz rosnącą presję płacową wskazało odpowiednio 51 proc. i 49 proc. Problem dostępu do siły roboczej jest zdecydowanie bardziej widoczny wśród małych i średnich firm, a mniej w przypadku mikro. Ponad dwa razy więcej podmiotów zatrudniających od 10 do 49 pracowników i od 50 do 249 pracowników ma poważne problemy ze znalezieniem rąk do pracy (odpowiednio po 61 proc. wskazań) niż jest to w przypadku najmniejszych przedsiębiorstw (29 proc.). Podobnie jest z presją płacową, której zdecydowanie bardziej obawiają się większe podmioty z sektora MŚP (małe: 60 proc., średnie: 54 proc.) niż mikro firmy (27 proc.). Patrząc na branże, największy problem ze skompletowaniem kadry ma budownictwo (65 proc. wskazań), w drugiej kolejności produkcja (59 proc.), a w trzeciej handel (55 proc.). Najrzadziej na ten aspekt zwracają uwagę przedstawiciele firm usługowych (29 proc.). Jeśli chodzi o presję płacową, najbardziej obawiają się jej przedsiębiorstwa produkcyjne (64 proc.) i handlowe (56 proc.), a najmniej usługowe (28 proc.). Trzeci hamulec: podwykonawcy Prawie 15 proc. zapytanych przedstawicieli sektora MŚP odpowiedziała, że hamulcem rozwoju ich firm mogą być problemy wynikające ze współpracy z podwykonawcami. W szczególności dotyczy to średnich przedsiębiorstw (23 proc.odpowiedzi), rzadziej mikro (14 proc.) i małych (12 proc.). Z podwykonawcami największe kłopoty mają firmy transportowe (29 proc.) oraz budowlane (21 proc.), a najmniejsze handlowe (9 proc.). Wśród pozostałych przyczyn możliwego pogorszenia się kondycji MŚP, firmy wskazują jeszcze między innymi na split payment (10 proc.), obowiązki związane z RODO (8 proc.) oraz mniej korzystne warunki uzyskania finansowania (6 proc.) MŚP liczą na zamówienia publiczne, obcokrajowców i dotacje Szukając możliwych czynników, które wpłyną na poprawę sytuacji przedsiębiorstw, najczęściej mikro, mali i średni przedsiębiorcy wskazywali na sezonowy wzrost sprzedaży oraz wprowadzenie na rynek nowego produktu lub usługi (w obydwu przypadkach 40 proc.). Pozostałe czynniki, istotne dla ok. co czwartego przedsiębiorcy, to dotacje unijne, możliwość zatrudnienia pracowników z zagranicy oraz wzrost zamówień publicznych. Sezonowy wzrost zainteresowania produktami lub usługami dotyczy w największym stopniu firm średnich (49 proc.) i  małych (45 proc.), zaś w zdecydowanie mniejszym mikro (26 proc.). Również możliwość zatrudnienia pracowników z zagranicy odzwierciedla podobną tendencje (w firmach średnich 43 proc., zaś w mikro jedynie 16 proc.). Optymizm związany z sezonowym wzrostem sprzedaży dotyczy w największym stopniu branży produkcyjnej (50 proc.) oraz transportowej (40 proc.). Wprowadzenie na rynek nowych usług lub produktów oraz wzrost zamówień ze strony administracji publicznej najbardziej może wpłynąć na kondycję branży budowlanej (odpowiednie 49 proc. i 53 proc.). *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 2-8 stycznia 2019 r. #### Barometr EFL: rozwój budownictwa i przemysłu w II kw. II kwartał br. okazał się okresem wyczekiwanym przez wszystkie branże. Po raz pierwszy od roku subindeks Barometru EFL[1] przekroczył próg OR[2] wynoszący 50 pkt. Co więcej, wszystkie branże oceniają swoją sytuację lepiej niż na początku tego roku. Odczyt dla budownictwa wyniósł 57 pkt., dla usług 54,4 pkt., dla transportu 53,8 pkt., dla handlu 51,8 pkt, a dla produkcji 51,1 pkt. Wyższe wartości wskaźników wynikają przede wszystkim z optymistycznych prognoz dotyczących sprzedaży. Eksperci EFL studzą jednak optymizm, gdyż wciąż są to wyniki dużo słabsze niż te z II kwartału 2018 i 2017 roku. – Kondycja każdej branży jest wynikową kilku czynników, które najbardziej determinują działalność reprezentujących  ją firm. Te okoliczności z pewnością wpływają także na subiektywną ocenę sytuacji przedstawiciela biznesu. Na przykład w przypadku budownictwa istotne są czynniki związane z rokiem kalendarzowym. Sezon wiosenno-letni to czas, w którym ta branża wchodzi na pełne obroty. Wzrost obrotów w produkcji i handlu to często pochodna nastrojów konsumenckich, a te wśród Polaków są bardzo dobre, wzmacniane kolejnymi programami społecznymi. Ponadto, wartość branżowych subindeksów to także następstwo sytuacji gospodarczej w kraju czy w Unii Europejskiej najważniejszych partnerów handlowych. Każdy właściciel firmy uważnie obserwuje to, co dzieje się wokół – jakie nastroje panują wśród zachodnich kontrahentów, jakie są ceny ropy, jak wygląda sytuacja na zagranicznych giełdach – i uwzględnia to w swoich prognozach i planach – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Budowlanka liczy na skokowy wzrost zamówień W II kwartale br. subindeks dla branży budowlanej wyniósł 57 pkt. i był wyższy o 3,8 pkt. w porównaniu do poprzedniego kwartału. Choć jest to jeden z najlepszych odczytów branżowych w tym kwartale, wynik ten jest daleki od rekordowego z IV kwartału 2017 roku (66,7 pkt.). Na lepszy wynik wpływ miał głównie sprzedażowy optymizm wśród firm budowlanych. Niemal połowa z nich spodziewa się wzrostu obrotów (47,5 proc.), dużo więcej niż na początku tego roku (18,8 proc.). Firmy budowlane bardzo często posiłkują się leasingiem – przy pomocy tego rozwiązania swoje inwestycje, jak sprzęt budowlany, zamierza finansować ponad połowa firm (57,5 proc.). W przemyśle dwa razy więcej sprzedażowych optymistów Wartość subindeksu Barometru EFL dla produkcji w II kwartale br. wyniosła 51,1 pkt. Jest to wynik o 2,1 pkt. wyższy niż kwartał wcześniej (49 pkt.) Nieco bardziej optymistyczna ocena koniunktury w produkcji to pochodna przede wszystkim pozytywnych prognoz w zakresie sprzedaży. 4 na 10 zarządzających małym lub średnim biznesem produkcyjnym spodziewa się wzrostu zamówień na swoje usługi. To ponad dwa razy lepszy wynik niż na początku roku, kiedy odsetek produkcyjnych optymistów wyniósł tylko 18 proc.  Warto jednak zwrócić uwagę, że produkcyjny subindeks z II kwartału br. wciąż należy do najniższych wyników w historii badania i daleko mu do rekordowych odczytów z II kwartału 2018 roku (62,8 pkt.) i 2017 roku (69 pkt.). Firmy produkcyjne są jedną z dwóch branż, które najczęściej swoje inwestycje zamierzają sfinansować leasingiem (biorąc pod uwagę zewnętrzne instrumenty finansowe). Z tego narzędzia planuje korzystać 2 na 3 producentów (66 proc.). Firmy handlowe umiarkowanymi optymistami W II kwartale br. subindeks Barometru EFL  dla handlu wyniósł 51,8 pkt. Jest to wynik nieco lepszy niż w poprzednim kwartale (+3,6 pkt.). Tutaj, na głównym wskaźniku zaważyły lepsze niż kwartał wcześniej prognozy dotyczące inwestycji i sprzedaży. Po pierwsze, aż co piąta firma handlowa spodziewa się więcej inwestować (20 proc.). To o 6 p.p. lepszy wynik niż kwartał wcześniej. Przedstawiciele branży handlowej sygnalizują również wzrost zamówień. Więcej spodziewa się sprzedawać 33,3 proc. firm, co oznacza wzrost o 7,5 p.p. w porównaniu do I kwartału tego roku. Podobnie jednak jak w przypadku firm przemysłowych, odczyt z II kwartału br. daleki jest od rekordowych z analogicznego okresu w 2018 i 2017 roku (odpowiednio 61,1 pkt i 61,9 pkt.). Firmy handlowe bardzo często posiłkują się leasingiem – przy pomocy tego rozwiązania swoje inwestycje zamierza finansować ponad połowa firm (56 proc.). Firmy usługowe będą więcej inwestować Subindeks Barometru EFL dla usług wyniósł 54,4 pkt. i był o 5,2 pkt. wyższy niż kwartał wcześniej. Jest to najlepszy wynik od roku (od II kwartału 2018 – 59,3 pkt.). Optymizm wśród firm reprezentujących ten sektor powrócił biorąc pod uwagę inwestycje i sprzedaż. Co trzecia firma usługowa planuje więcej inwestować (33,3 proc.), co jest wynikiem aż trzy razy lepszym niż kwartał wcześniej (10,3 proc.). W przypadku sprzedaży, odsetek optymistów wyniósł 31,4 proc., podczas gdy na początku roku 18,6 proc. Firmy usługowe należą do tych, którzy niemal w większości finansują swoją działalność ze środków własnych (96,4 proc.), następnie korzystają z ubezpieczenia majątku firmy (42 proc.), a potem z leasingu (35,5 proc.). [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 28.03- 05.04. 2019 r. [2] Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który wynosi co najmniej 50 pkt. w Barometrze EFL. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. #### Barometr EFL: słabe nastroje wśród przedsiębiorców Ponad połowa przedsiębiorców nie wie, czego się spodziewać w przyszłości. Najnowszy odczyt „Barometru EFL” odnotował spadek 3. kwartał z rzędu i w 4. kwartale tego roku wynosi tylko 55,3 pkt. Na taki wynik decydujący wpływ miało istotne pogorszenie się nastrojów dotyczących planowanych inwestycji, sprzedaży produktów i usług oraz płynności finansowej. W każdym z tych obszarów odsetek przedsiębiorców liczących na wzrosty był najniższy w tym roku. Niepokojący może być też fakt, że w każdej kategorii ponad połowa zapytanych osób nie wie, co ich może czekać w nadchodzącym kwartale. – Ze wstępnych danych GUS wynika, że w trzecim kwartale nasza gospodarka urosła tylko o 2,5 proc. rok do roku, czyli mamy do czynienia z najniższym PKB w ciągu trzech lat i rozczarowaniem rynku. Także samych przedsiębiorców. Widać to w naszym najnowszym odczycie Barometru. I choć główny indeks za czwarty kwartał wciąż pozostaje wyższy od progu 50 pkt., to jednak mamy do czynienia z trzecim kwartałem z rzędu, w którym kontynuowany jest trend spadkowy. – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Mniej optymistów, więcej przedsiębiorców bez zdania Podobnie jak rok temu, pomiędzy 3. a 4. kwartałem mamy do czynienia ze spadkiem wskaźnika oraz jego wartością wyższą tylko od pomiaru z I kwartału. Decydujące dla spadku wartości całego Barometru było zmniejszenie odsetka optymistów w każdej badanej kategorii. Co więcej, w przypadku aż trzech obszarów takich jak inwestycje, sprzedaż i płynność finansowa nastroje przedsiębiorców są najgorsze w całym 2016 roku. Warto także zwrócić uwagę, że wyraźnie zwiększyła się liczba osób, które nie wiedzą, jakie tendencje zapanują w najbliższych 3 miesiącach. W każdej kategorii odsetek takich przedsiębiorców był wyższy niż 50 proc.   Przeczytaj więcej w naszym Biurze Prasowym   #### Barometr EFL: tak dobrej sytuacji w budowlance nie było od ponad 2 lat. Więcej inwestować planuje 2 na 3 przedsiębiorców. Odczyt „Barometru EFL”[1] dla budownictwa na IV kwartał tego roku był najwyższy wśród sześciu badanych branż i wyniósł rekordowe 66,7 pkt. Firmy budowlane nie tylko oceniły swoją sytuację zdecydowanie lepiej niż w poprzednim kwartale (+7,7 pkt.), ale jest to najwyższy wynik tej branży od początku pomiaru Barometru (ex-aequo z wynikiem za III kwartał 2015). Tak wysoka wartość wskaźnika wynika przede wszystkim z optymizmu dotyczącego planowanych inwestycji. Ich wzrostu spodziewa się aż 63% firm budowlanych. – Spoglądając na tegoroczne pomiary dla branży budowlanej możemy dostrzec wyraźną poprawę nastrojów w porównaniu do ubiegłego roku. Wyniki II, III i IV kwartału należą do najwyższych w historii naszego badania, czyli od początku 2015 roku. Co więcej, do tej pory nie mieliśmy do czynienia z tak wysokim odsetkiem przedsiębiorców planujących inwestycje. Potwierdzają to obiektywne dane makroekonomiczne. Jak podał Główny Urząd Statystyczny, produkcja budowlano-montażowa wzrosła w październiku br. o ponad 20% r/r, a biorąc pod uwagę okres styczeń–październik, o niemal 13% r/r. Rok temu w tym momencie mówiliśmy o spadkach. To zapowiada bardzo dobre kolejne miesiące w branży – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Budownictwo z drugim najlepszym wynikiem branżowym w historii W IV kwartale br. subindeks „Barometru EFL” dla branży budowlanej wyniósł 66,7 pkt. Jest to wynik zdecydowanie lepszy niż w poprzednim kwartale (+7,7 pkt.) i rok temu (+10,9 pkt.). Powodów do optymizmu jest jednak więcej. Biorąc pod uwagę tylko pomiary dla branży budowlanej, ostatni tegoroczny wynik jest najlepszym w całej historii badania – ex-aequo z wynikiem za III kwartał 2015. Ponadto, budownictwo może uznać cały 2017 rok za bardzo, gdyż trzy subindeksy (za II, III i IV kwartał) należą do najwyższych w ciągu trzech lat. Warto też spojrzeć na nastroje firm budowlanych w porównaniu do wyników pozostałych pięciu badanych branż (handel, HoReCa, produkcja, transport i łączność, usługi). Pomiar dla budowlanki na IV kwartał  tego roku jest drugim najwyższym wynikiem branżowym od początku realizacji badania. Pierwszy należy do firm produkcyjnych na II kwartał 2017 roku – 69 pkt. Jeszcze nigdy tak wielu nie planowało tak wiele… inwestycji Rekordowo optymistyczne nastroje w budownictwie wynikają głównie z pozytywnych prognoz dotyczących inwestycji. Pod koniec tego roku aż 63% firm z branży spodziewa się więcej inwestować. To zdecydowanie lepszy wynik niż kwartał wcześniej (34,8%) oraz trzy razy lepszy niż rok temu (20%). Przedstawiciele branży budowalnej sygnalizują również większy wzrost zamówień w porównaniu do analogicznego okresu 2016 roku – 33,8% vs. 15%. Warto spojrzeć też na płynność finansową firm budowlanych. Lepszej spodziewa się niemal jedna trzecia zapytanych (31,3%), podczas gdy rok temu tylko 11,3%. 2017 zdecydowanie lepszy dla całego sektora MŚP niż 2016 Główny odczyt „Barometru EFL” za IV kwartał 2017 roku wyniósł 58,2 pkt. i wciąż znajduje się ponad progiem OR[2]. Zgodnie z przewidywaniami ekspertów EFL pomiędzy III a IV kwartałem br., podobnie jak to miało miejsce rok temu, wartość Barometru spadła (o 1,1 pkt.). Warto jednak podkreślić, że wartość wskaźnika jest wyższa nie tylko niż w IV kwartale ubiegłego roku (55,3 pkt.), ale w porównaniu do wszystkich pomiarów z 2016 roku. To oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa, pomimo odrobinę gorszych prognoz, cały czas widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 6-13 listopada 2017 r. [2] Próg OR jest podstawową miarą analityczną zastosowaną do wyników badania, który stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli  poziom ograniczonego rozwoju. #### Barometr EFL: tak słabych nastrojów w MŚP na początku roku jeszcze nie było Pierwszy w 2019 roku pomiar Barometru EFL[1] wskazuje, że przedstawiciele sektora MŚP rozpoczęli nowy rok z jeszcze słabszymi nastrojami niż zakończyli poprzedni. Główny indeks po raz pierwszy w historii pomiarów (od początku roku 2015) osiągnął wartość niższą niż 50 pkt. (49,9 pkt.), co oznacza, że warunki do rozwoju firm w Polsce są obecnie niekorzystne. Eksperci EFL zwracają uwagę, że jeszcze nigdy tak mało mikro, małych i średnich firm nie planowało więcej inwestować (tylko 18 proc.), co zaważyło na głównym wyniku. Wartość głównego indeksu Barometru EFL wyniosła w I kwartale 2019 roku 49,9 pkt. i była o 1,2 pkt. niższa niż w poprzednim kwartale. W porównaniu z I kwartałem 2018 różnica wynosi już 6,9 pkt. (56,8 pkt.), natomiast w perspektywie 9 miesięcy (od II kwartału 2018 roku) spadek wynosi aż 11,3 pkt. Prezes EFL podkreśla, że jest to wynik spodziewany, gdyż zgodnie z tendencją z lat ubiegłych, na przełomie roku (między IV kw. a I kw.) nastroje przedsiębiorców spadają osiągając najniższą wartość w ciągu roku. – Po raz kolejny ocena własnej sytuacji oraz plany zarządzających mikro, małymi i średnimi firmami koresponduje z tym, co dzieje się w otoczeniu społeczno-gospodarczym. Zarówno w krajowym – mam tutaj na myśli przede wszystkim trudną sytuację na rynku pracy, jak i zagranicznym. Tutaj z kolei bardzo uważnie patrzymy na naszych zachodnich sąsiadów, od których otrzymujemy coraz gorsze informacje, głównie sygnalizujących postępujące spowolnienie niemieckiego przemysłu. One z pewnością będą coraz bardziej ciążyć polskim przedsiębiorcom, dla których niemieckie firmy są najczęściej głównym partnerem handlowym – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. I dodaje: – To, co zaskoczyło nas przy tym Barometrze, to fakt, że dynamika spadku w ciągu czterech ostatnich pomiarów jest bardzo duża i niestety świadczy o zdecydowanym pogorszeniu nastrojów naszych MŚP. Już piąty rok realizujemy ten pomiar i jeszcze nigdy główny indeks nie spadł poniżej wartości 50 pkt. i tym samym nie osiągnął poziomu ograniczonego rozwoju. Spowolnienie przekroczyło próg Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który wynosi co najmniej 50 pkt. w Barometrze EFL. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Próg przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 49,9 pkt. osiągnięty na początku tego roku nie przekroczył progu OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą mniejsze szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Inwestycje w odwrocie Podobnie jak w poprzednich pomiarach, o niskim poziomie wskaźnika zadecydował pesymizm w odniesieniu do planowanych inwestycji. Optymistów jest o 5,2 p.p. mniej niż kwartał wcześniej (z 23,5 proc. do 18,3 proc.). Jest to najniższy wynik od początku realizacji badania, czyli od stycznia 2015 roku. Co więcej, w obszarze inwestycji, zdecydowanie więcej jest przedsiębiorców, którzy przewidują spadek (27,2 proc.) niż tych, którzy planują ich wzrost. Planowany spadek poziomu inwestycji sprawia, że MŚP wyrażają mniejsze zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne (-3,2 p.p. w ujęciu kwartalnym). Na spadek nastrojów w ocenie planowanych inwestycji warto spojrzeć w dłuższej perspektywie czasu. Od IV kwartału 2017, gdy poziom optymistów był rekordowy (41,4 proc.), wskaźnik ten stale spada (w sumie już o 23,1 pkt. proc.). Można więc mówić o poważnym załamaniu planów inwestycyjnych w sektorze MŚP. Wstrzymujemy zakupy Odsetek osób, które spodziewają się większych zamówień w ciągu I kwartału, spadł o 5,3 p.p. (z 28,3 proc. do 23 proc.) w porównaniu do IV kwartału ubiegłego roku. W porównaniu do sytuacji sprzed roku odsetek optymistów jest aż o 14,6 pkt. proc. niższy. Szacowany spadek sprzedaży nie pociągnął jednak za sobą ocen dotyczących płynności finansowej w porównaniu do ubiegłego kwartału. Odsetek osób spodziewających się wzrostu płynności finansowej wyniósł 19,2 proc., o 1,4 p.p. więcej niż w poprzednim ujęciu kwartalnym. Odwilż na wiosnę? Patrząc na tendencje z poprzednich lat, pomiędzy I a II kwartałem należy się spodziewać poprawy nastrojów. – Jeśli ten scenariusz się powtórzy, za 3 miesiące można oczekiwać wartości Barometru na poziomie ok. 52-53 pkt. Inny scenariusz i utrzymanie tendencji spadkowej świadczyć będzie o poważnym załamaniu nastrojów – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. *** [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 2-8 stycznia 2019 r. #### Barometr EFL: transport i logistyka hamują Branżowy subindeks Barometru EFL dla transportu, spedycji i logistyki na II kwartał 2026 roku wyniósł 46,9 pkt., czyli o 5,1 pkt. mniej kw./kw. To trzeci z rzędu spadek nastrojów w sektorze TSL i jednocześnie najniższy wynik od IV kwartału 2020 roku, kiedy wskaźnik wyniósł 45,3 pkt. Wśród badanych branż niższy rezultat odnotowała tylko produkcja. Najmocniej schłodziły się prognozy sprzedażowe: wzrostu sprzedaży lub zamówień spodziewa się jedynie 2,5 proc. firm TSL wobec 22,5 proc. kwartał wcześniej. Jednocześnie 17,5 proc. przedsiębiorców planuje większe inwestycje, choć co trzecia firma zakłada ich ograniczenie.   Barometr EFL dla branży transportowej na I kwartał 2026: Subindeks: 46,9 pkt. (-5,1 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 17,5 proc. planuje większe inwestycje (15 proc. w I kwartale 2026) Sprzedaż: 2,5 proc. prognozuje wzrost sprzedaży (22,5 proc. w I kwartale 2026) Płynność finansowa: 4 proc. przedsiębiorców prognozuje wyższy poziom płynności finansowej niż w I kwartale br. (11 proc. w I kwartale 2026) Finansowanie zewnętrzne: 85 proc. przedsiębiorców prognozuje zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne na takim samym poziomie jak w poprzednim kwartale (85 proc. w I kwartale 2026)   Subindeks Barometru EFL na II kwartał br. dla branży transportu, spedycji i logistyki wyniósł 46,9 pkt., o 5,1 pkt. mniej niż w I kwartale 2026 roku. To już trzeci kolejny kwartał spadku nastrojów w TSL. W III kwartale 2025 roku wskaźnik wynosił 54,4 pkt., w IV kwartale 53,3 pkt., na początku 2026 roku 52 pkt., a obecnie spadł poniżej progu 50 pkt. Ostatni niższy wynik sektor odnotował w IV kwartale 2020 roku, kiedy subindeks wyniósł 45,3 pkt. W bieżącym pomiarze słabszy odczyt ma tylko produkcja, z wynikiem 45,2 pkt. – TSL wszedł w drugi kwartał w wyraźnym trybie hamowania. Jeszcze na początku roku firmy widziały szansę na wzrost zamówień, dziś tej grupy niemal nie ma. To pokazuje, że ostrożność klientów, presja kosztowa i niepewność w łańcuchach dostaw mocno ograniczają skłonność do planowania rozwoju. Jednocześnie nie mamy do czynienia z całkowitym zatrzymaniem inwestycji. Część firm nadal chce zwiększać nakłady, szczególnie tam, gdzie inwestycja bezpośrednio poprawia efektywność operacyjną, obniża koszty eksploatacji lub pomaga odnowić flotę. Dzisiejszy obraz TSL jest więc bardzo selektywny: przedsiębiorcy zabezpieczają płynność, uważniej liczą rentowność zleceń i odkładają decyzje, które nie mają szybkiego przełożenia na koszty lub przychody. Dla branży kluczowe będzie, czy po tak mocnym schłodzeniu oczekiwań sprzedażowych uda się utrzymać stabilność finansową i odbudować popyt w kolejnych miesiącach – mówi Silvestr Ochrimovic, prezes zarządu Truck Care.   Sprzedażowa zadyszka w TSL Największą zmianą w II kwartale 2026 roku są prognozy dotyczące sprzedaży i zamówień. Tylko 2,5 proc. firm TSL spodziewa się ich wzrostu, podczas gdy kwartał wcześniej taką deklarację składało 22,5 proc. przedsiębiorców. Zdecydowana większość, bo 95 proc. badanych, oczekuje stabilizacji sprzedaży, a 2,5 proc. przewiduje spadek. W inwestycjach obraz jest bardziej złożony. 17,5 proc. firm TSL planuje zwiększenie nakładów na środki trwałe, czyli nieco więcej niż w poprzednim kwartale, kiedy taki zamiar deklarowało 15 proc. przedsiębiorców. Jednocześnie 32,5 proc. firm przewiduje ograniczenie inwestycji, a połowa zakłada utrzymanie ich na dotychczasowym poziomie. Płynność stabilna, finansowanie bez większych zmian Po stronie bezpieczeństwa finansowego widać przewagę odpowiedzi neutralnych. Poprawy płynności finansowej spodziewa się 4 proc. firm TSL, wobec 11 proc. w poprzednim kwartale. 91 proc. przedsiębiorców zakłada, że płynność pozostanie na podobnym poziomie, a 5 proc. przewiduje jej pogorszenie. Stabilnie wygląda również zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. 85 proc. firm TSL oczekuje, że pozostanie ono na takim samym poziomie jak w I kwartale 2026 roku. Wzrostu zapotrzebowania spodziewa się 4 proc. przedsiębiorców, natomiast 11 proc. zakłada jego spadek. To kolejny sygnał, że firmy transportowe i logistyczne nie planują obecnie szerokiej ekspansji finansowanej zewnętrznie, lecz raczej utrzymują bazę do działania i ostrożnie zarządzają kosztami. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na II kwartał 2026 roku wyniosła 47,7 pkt. Osiągnięty poziom jest o 4,4 pkt. niższy niż w I kwartale 2026 roku. ***Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 15 marca do 15 kwietnia 2026 roku. #### Barometr EFL: w III kwartale MŚP spodziewają się spadku zamówień Z najnowszego „Barometru EFL[1]” na III kwartał wynika, że prognozy przedsiębiorców dotyczące sprzedaży i inwestycji odwróciły się  w porównaniu do poprzedniego kwartału. Podczas gdy trzy miesiące temu odsetek respondentów oczekujących dynamiki sprzedaży był wyższy k/k, a liczących na wzrost inwestycji niższy k/k, w sierpniu aż 22,3% przedsiębiorców mniej spodziewa się wzrostu zamówień, natomiast 5,8% osób więcej wyraża optymizm dotyczący poziomu inwestycji. Te czynniki łącznie wpłynęły na spadek głównego indeksu o 1,2 p.p. w ujęciu kwartalnym do poziomu 56,6 pkt. – Opinie wyrażone przez samych przedsiębiorców w naszym cokwartalnym badaniu „Barometr EFL” po raz kolejny korespondują z obiektywnymi wskaźnikami makroekonomicznymi. Z ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w lipcu tego roku produkcja sprzedana była niższa o 3,4% w ujęciu rocznym wobec jej wzrostu o 6% w czerwcu, a wzrost sprzedaży detalicznej był poniżej oczekiwań analityków. To oznacza, że choć wiele budżetów domowych zostało zasilonych dodatkowymi funduszami z programu 500+, ich spora część wstrzymała się z zakupami. To odczuwają przedsiębiorcy, którzy w naszym Barometrze zdecydowanie mniej optymistycznie niż kwartał temu podchodzą do prognoz dot. sprzedaży – zwraca uwagę Radosław Kuczyński, prezes EFL. Słabsze nastroje w MŚP, bo firmy obawiają się niższej sprzedaży Wynik „Barometru EFL” na III kwartał 2016 roku wyniósł 56,6 pkt. (-1,2 pkt. proc. w porównaniu do II kwartału br.) i znajduje się ponad progiem OR[2]. Mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa, pomimo odrobinę gorszych prognoz, widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Na spadek wartości „Barometru EFL” decydujący wpływ miało istotne pogorszenie się nastrojów pod względem planowanej sprzedaży produktów i usług. Odsetek osób, które spodziewają się mniejszych zamówień w ciągu III kwartału, spadł niemal o jedną czwartą (z 41,8 proc. do 19,5 proc.) i był najniższy od początku 2015 roku. Szacowany spadek sprzedaży pociągnął za sobą mniej optymistyczne oceny dotyczące płynności finansowej w porównaniu nie tylko do ubiegłego kwartału, ale do wszystkich wartości subindeksu od początku realizacji pomiaru. Odsetek osób spodziewających się wzrostu płynności finansowej wyniósł zaledwie 14,3% (o 11,7 p.p. mniej w ujęciu kwartalnym). Pozytywnie spośród wszystkich czterech składowych „Barometru EFL” wyróżnia się planowany poziom inwestycji w środki trwałe. Odsetek optymistów wyniósł 28,7% i wzrósł o 5,8 p.p. kwartał do kwartału, natomiast ponad połowa zapytanych przedsiębiorców przewiduje stabilną sytuacją pod względem inwestycji i jest to wzrost aż o 19,3 pkt. k/k. Spadek sprzedaży, mniej optymistyczne oceny dotyczące płynności finansowej oraz planowany wzrost poziomu inwestycji sprawiają, że MŚP wyrażają większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne (+8,7 p.p. w ujęciu kwartalnym). Gorzej niż w 2015 roku Pomiędzy II a III kwartałem tego roku wartość „Barometru EFL” spadła, w przeciwieństwie do analogicznego okresu w 2015 roku, gdy nieznacznie, ale jednak wzrosła (o 0,6 pkt). Oznacza to, że pogorszenie nastrojów nastąpiło w tym roku wcześniej niż w roku ubiegłym, gdy spadek wartości głównego indeksu nastąpił dopiero między III i IV kwartałem. Równocześnie, porównując wartość „Barometru EFL” z trzech pierwszych kwartałów 2016 w ujęciu rok do roku, widać, że jest on wciąż o 1-3 pkt proc niższy niż w roku 2015. – Jeżeli powtórzy się sytuacja z ubiegłego roku, gdy pomiędzy III a IV kwartałem wartość głównego indeksu wyraźnie spadła, wówczas w ostatniej części tego roku możemy spodziewać rekordowo niskiej wartości Barometru.  – mówi Radosław Kuczyński z EFL. [1]„Barometr EFL” jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 4 – 11.05.2016 r. [2]Próg OR jest podstawową miarą analityczną zastosowaną do wyników badania, który stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli  poziom ograniczonego rozwoju. #### Barometr EFL: w IQ MŚP wracają do dobrych nastrojów Z najnowszego „Barometru EFL” za I Q wynika, że wraz z początkiem nowego roku nastąpiła znacząca poprawa nastrojów w sektorze MŚP. Obserwowany pomiędzy II a IV Q 2016 roku trend spadkowy został odwrócony i w pierwszym tegorocznym odczycie odnotowano najwyższą w historii dotychczasowych pomiarów wartość dla I kwartału – 57,1 pkt. (IQ 2015 – 54,3, IQ 2016 – 53,1). Za wzrost wartości indeksu odpowiadają przede wszystkim optymistyczne prognozy dotyczące poziomu inwestycji – co trzeci przedsiębiorca twierdzi, że będzie więcej inwestować. – Patrząc na PKB za cały ubiegły rok nie ma powodów do entuzjazmu. Jednak już pierwsze dane makroekonomiczne za ten rok wskazują na odbicie nastrojów w sektorze małych i średnich firm. Wg GUS sprzedaż detaliczna w styczniu wzrosła o ponad 11 proc. r/r, a produkcja przemysłowa o 9 proc. r/r. Nadejście wiosny w polskich firmach sygnalizują także wyniki pierwszego tegorocznego odczytu „Barometru EFL”. Nie tylko został zatrzymany trend spadkowy, z którym mieliśmy do czynienia w trzech kwartałach ubiegłego roku pod rząd, ale też widoczny jest powrót przedsiębiorców do inwestowania. (…) – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL   Więcej w Biurze Prasowym #### Barometr EFL: w IV kwartale utrzymuje się inwestycyjny klimat, a cały 2017 rok lepszy niż 2016 dla MŚP Najnowszy odczyt „Barometru EFL”[1] odnotował spadek drugi kwartał z rzędu i w IV kwartale tego roku wyniósł 58,2 pkt. Wartość wskaźnika była niższa o 1,1 pkt. niż trzy miesiące temu, ale o 2,9 pkt. wyższa niż rok temu. Wciąż można mówić o kontynuacji pozytywnych nastrojów w sektorze MŚP, bo przez cały rok wartości Barometru były wyższe niż w analogicznych okresach 2016 roku. Co więcej, utrzymują się bardzo optymistyczne prognozy dotyczące inwestycji. Ponad 41% małych i średnich firm (najwięcej od IV kwartału 2015 roku) planuje więcej inwestować. – Konsumpcja, inwestycje, produkcja przemysłowa i eksport napędzają polską gospodarkę, co widać w ostatnich wskaźnikach makroekonomicznych. Z ostatniego szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że PKB w III kwartale br. wzrósł o 4,7% r/r, natomiast Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podało, że w październiku mieliśmy do czynienia z rekordowo niską stopą bezrobocia na poziomie 6,6%. Warto również spojrzeć na wypracowany w ciągu trzech kwartałów tego roku wynik branży leasingowej, która z uwagi na rodzaj prowadzonej działalności, jest niezwykle wrażliwa na zmiany koniunktury gospodarczej. A z danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że od stycznia do września 2017 roku leasingiem sfinansowano inwestycje o łącznej wartości niemal 48 mld zł, co oznacza wzrost na poziomie blisko 13% r/r. Z takimi statystykami Polska plasuje się w ścisłej europejskiej czołówce. Z obiektywnymi wskaźnikami korespondują subiektywne prognozy przedsiębiorców. Bo choć kwartał do kwartału widzimy drobne spadki, to jednak w ujęciu rocznym nastroje w sektorze MŚP są lepsze – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. 2017 zdecydowanie lepszy niż 2016 Odczyt „Barometru EFL” za IV kwartał 2017 roku wyniósł 58,2 pkt. i wciąż znajduje się ponad progiem OR[2]. Zgodnie z przewidywaniami ekspertów EFL pomiędzy III a IV kwartałem br., podobnie jak to miało miejsce rok temu, wartość Barometru spadła (o 1,1 pkt.). Warto jednak podkreślić, że wartość wskaźnika jest wyższa nie tylko niż w IV kwartale ubiegłego roku (55,3 pkt.), ale w porównaniu do wszystkich pomiarów z 2016 roku. To oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa, pomimo odrobinę gorszych prognoz, cały czas widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Inwestycje ciągną MŚP w górę   Jeśli rozłożymy „Barometr EFL” za IV kwartał tego roku na czynniki pierwsze, to wysuwa się przede wszystkim kilka ciekawych wniosków. Po pierwsze, podobnie jak w poprzednich pomiarach wysoka wartość głównego wskaźnika utrzymuje się dzięki inwestycjom. Aż 41,4% przedsiębiorców przewiduje wzrost inwestycji i jest to najwyższy odsetek w ciągu 2 lat (2016 i 2017). Po drugie, na niewielki spadek wskaźnika kw./kw. wpłynął przede wszystkim wzrost liczby pesymistów w dwóch badanych kategoriach. Co piąta firma liczy się ze spadkiem inwestycji (19,8% vs. 13,4%), a co szósta ze spadkiem zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie (16,4% vs. 7,2%). Po trzecie, odsetek optymistów w kwestii płynności finansowej pozostaje wciąż nieduży, jednak zrównał się z rekordowym wynikiem z II kwartału 2016 roku i wynosi 26%. Również stosunkowo niewielki odsetek przedsiębiorców (28,3%) wskazał, że oczekuje wzrostu sprzedaży. Jest to wynik tylko o 1,6 pp. niższy w porównaniu o III kwartału br.   [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 6-13 listopada 2017 r. [2] Próg OR jest podstawową miarą analityczną zastosowaną do wyników badania, który stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli  poziom ograniczonego rozwoju. #### Barometr EFL: zastój w inwestycjach MŚP Po wyraźnej poprawie nastrojów MŚP w ubiegłym kwartale, optymizm sektora się pogorszył. W III kwartale br. Barometr EFL[1], wskaźnik monitorujący nastroje w mikro, małych i średnich firmach, osiągnął wartość 52,2 pkt. (-2,3 pkt. kw./kw.) i jest to najsłabszy wynik dla III kwartału od 2015 roku. Wszystko za sprawą pesymistycznych prognoz dotyczących inwestycji – ich wzrost planuje tylko 21 proc. przedsiębiorców. Inwestycyjny pesymizm utrzymuje się już od początku 2019 roku, co może wskazywać, że MŚP obawiają się spowolnienia w Polsce. Wynik Barometru EFL na III kwartał 2019 roku wyniósł 52,2 pkt., czyli był o 2,3 pkt. proc. niższy niż w II kwartale br. i o 0,7 pkt. niższy niż w analogicznym okresie 2018 roku. Jednocześnie, osiągnięty poziom jest jednym z trzech najniższych od początku realizacji pomiaru Barometr EFL (od stycznia 2015 roku) – niższy był tylko w I kwartale tego roku (49,9 pkt.) oraz IV kwartale 2018 roku (51,1 pkt.). – Kondycję sektora mikro, małych i średnich firm w EFL monitorujemy już piąty rok i śmiało możemy wskazać na cykliczną powtarzalność wyników. Zgodnie z nią, między II a III kwartałem następuje obniżenie głównego wskaźnika, co zaobserwowaliśmy również w tym roku. Optymistycznym jest fakt, że odczyt wciąż znajduje się ponad progiem OR[2], co oznacza, że pomimo gorszych prognoz, mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa wciąż widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Jednak biorąc pod uwagę pomiary z poprzednich lat, zgodnie z którymi nastroje słabną również pomiędzy III i IV kwartałem, spodziewamy się około 2-punktowego spadku w kolejnym pomiarze. W związku z tym istnieje duże ryzyko osiągnięcia wyniku poniżej granicy 50 pkt. już drugi raz w tym roku – mówi Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. W inwestycyjnym dołku Za niską wartość głównego wskaźnika odpowiadają przede wszystkim oceny planowanych inwestycji. Tylko 21,1 proc. przedsiębiorców spodziewa się ich wzrostu, podobnie jak kwartał wcześniej (21,2 proc.) i tylko nieco więcej niż na początku roku (18,3 proc.). Więcej zarządzających firmami obawia się spadku inwestycji (28,2 proc.), co również miało miejsce w dwóch poprzednich kwartałach. Eksperci EFL zwracają uwagę, że tak słabych prognoz i długo trwającego inwestycyjnego pesymizmu nie było od początku realizacji badania. Największymi pesymistami są najmniejsze firmy zatrudniające do 9 osób, wśród których ponad 31 proc. obawia się spadku inwestycji, a tylko niecałe 18 proc. liczy na ich wzrost. W przypadku małych firm liczących od 10 do 49 pracowników, niecałe 31 proc. zapytanych wskazało na spadek inwestycji, a 19 proc. na ich wzrost. Największymi optymistami są średnie firmy, wśród których więcej przedsiębiorców planuje zwiększenie inwestycji niż ich zmniejszenie (28 proc. vs. 21 proc.). Warto dodać, że największa część MŚP nie spodziewa się żadnych zmian w obszarze inwestycji (42,7 proc.). Sprzedaż nakręca przedsiębiorców W przypadku oceny poziomu sprzedaży odsetek optymistów spadł, jednak wciąż jest jednym z lepszych wyników w historii pomiarów od roku 2015. Na większe zamówienia liczy 33,4 proc. zapytanych przedsiębiorców, o 6,6 pkt. proc. mniej niż w II kwartale br. Co więcej, wciąż utrzymuje się dosyć duża przewaga optymistów nad pesymistami wynosząca blisko 15 pkt. proc. Optymizm w kontekście sprzedaży rośnie wraz z wielkością firmy. Największy wykazują firmy średnie – prawie 36 proc. z nich liczy na większe zamówienia, podczas gdy wśród małych ten odsetek wynosi 35 proc., a wśród mikro 30 proc. W przypadku oceny płynności finansowej odsetek optymistów spadł o ponad 6 pkt. proc. i wyniósł 19 proc. Tym samym zbliżył się do poziomu z trzech pomiarów pomiędzy III kwartałem 2018 roku a I kwartałem tego roku, czyli do przedziału 18-20 proc. Zmiany w prognozach dotyczących finansowania zewnętrznego pozostają niewielkie od przynajmniej 5 pomiarów , w których odsetek optymistów zawiera się w przedziale 9-12 proc. [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w czerwcu 2019 roku. [2] Próg OR jest podstawową miarą analityczną zastosowaną do wyników badania, który stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli  poziom ograniczonego rozwoju. #### Biznes na plaży w leasingu! Plaża, woda, słońce i… własny biznes? To marzenie wielu osób, które można zrealizować dzięki leasingowi. Korzysta z niego już co druga mikro-, mała lub średnia firma, przede wszystkim do sfinansowania samochodów i maszyn. Jednak lista przedmiotów, które można wyleasingować, jest zdecydowanie dłuższa. Eksperci EFL pokazują, że znajdują się na niej również rzeczy, dzięki którym można prowadzić wakacyjny biznes na plaży. – W tym momencie można wyleasingować wszystko, co stanowi majątek ruchomy lub nieruchomość i jest przydatne do prowadzenia biznesu. To nie tylko samochody osobowe i użytkowe, samoloty, maszyny rolnicze i budowlane czy sprzęt IT. Ta lista jest znacznie dłuższa. Przy okazji zbliżających się wakacji warto podpowiedzieć przedsiębiorczym Polakom, że dzięki leasingowi można też rozkręcić biznes wakacyjny. I to ten najprzyjemniejszy, bo na plaży. Wypożyczalnia sprzętu wodnego, place zabaw dla dzieci czy lodziarnia? Nie ma problemu! Wystarczy, że przedsiębiorca przedstawi nam swoje potrzeby, a my wspólnie z jego lub naszymi dostawcami sprzętu, zadbamy o sfinansowanie inwestycji – mówi Marcin Stasiak, Kierownik ds.Rozwoju Produktów i Rozwoju Rynków w EFL. EFL przygotował listę 5 rzeczy, które można leasingować z myślą o biznesie na plaży TOP 1: skuter wodny Skutery, i to nie tylko te na dwóch kółkach, zdobywają serca Polaków. Nad polskim morzem co kilkaset metrów znajdują się wypożyczalnie oferujące tego typu atrakcje, z których plażowicze bardzo chętnie korzystają. Warto więc pomyśleć o takim biznesie. Koszt jednego skutera nie należy do najniższych, ale dzięki leasingowi nie odczujemy go, a w perspektywie długoterminowej inwestycja szybko się zwróci. Co więcej, wyleasingować możemy również łodzie motorowe i pontony typu banan wodny, które z pewnością uatrakcyjnią prowadzony biznes. TOP 2: maszyna do lodów Jeśli wakacje, plaża i słońce, to oczywiście lody. Włoskie, gałkowe czy naturalne, które od kilku lat w naszym kraju robią furorę. Niezależnie od rodzaju, do przygotowania każdego z nich konieczny jest odpowiedni sprzęt. Nie obejdzie też się bez specjalnej lodówki czy zamrażarki, w której będą przechowywane desery. Każdą z tych rzeczy można nabyć w leasingu, którego koszty po gorącym sezonie mogą się zwrócić. TOP 3: plac zabaw dla dzieci i dmuchane zjeżdżalnie Wesołe miasteczko na plaży już nikogo nie dziwi, a najmłodszych bardzo cieszy? Dmuchane zamki i zjeżdżalnie czy trampoliny okazują się najczęściej sporym jednorazowym kosztem. Nie każdy może pozwolić sobie na sfinansowanie takiej inwestycji gotówką. Warto wiedzieć, że takie atrakcje można śmiało wyleasingować. Dzięki temu będą one zarabiały w czasie sezonu same na siebie. TOP 4: leżaki i kosze plażowe Typowy biznes nadmorski to wypożyczalnia leżaków, koszy plażowych i parasoli. Porządne i w większej liczbie okazują się jednak sporym wydatkiem, który z własnej kieszeni ciężko pokryć. W takiej sytuacji warto pomyśleć o leasingu. TOP 5: rower klasyczny lub elektryczny Nad polskim morzem, wzdłuż plaż i w miastach, mamy do czynienia z coraz lepszą infrastrukturą rowerową. To powoduje, że zarówno mieszkańcy jak i turyści coraz chętniej przesiadają się z samochodu czy autobusu na rower. Może warto więc otworzyć ich wypożyczalnię. Niezależnie od tego, czy myślimy o klasycznych czy tych elektrycznych, każdy możesz wyleasingować. Również ten, którym jako przedsiębiorca, będziesz codziennie dojeżdżać na plażę do swojej firmy. #### Biznesu nie robi się z dyplomu: 91% przedsiębiorców stawia na doświadczenie, a studia poleca tylko 43% W biznesie wygrywa praktyka, nie dyplom, przedsiębiorcy mówią o tym wprost. Aż 91% właścicieli firm MŚP uważa, że w prowadzeniu działalności bardziej pomaga doświadczenie zdobyte w innych firmach niż wykształcenie, wynika z raportu EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą”. Jednocześnie tylko 43% poleca studia osobom planującym własny biznes. Zależnie od branży i skali działalności widać jednak istotne różnice. W budownictwie co drugi przedsiębiorca rekomenduje ukończenie studiów, podczas gdy w transporcie tylko co trzeci. Różnice są widoczne także między mikro a średnimi firmami: w mikrofirmach jedynie 17% przedsiębiorców mówi o ważnej roli studiów, a w firmach średnich już 89%. – Wyniki naszego raportu pokazują wyraźnie, że w realiach MŚP najcenniejszą „walutą” jest doświadczenie. To ono buduje pewność w podejmowaniu decyzji, uczy zarządzania ryzykiem i pozwala szybciej reagować na zmiany rynku. Przedsiębiorcy mówią wprost: praktyka zdobyta w innych firmach częściej przekłada się na skuteczność w prowadzeniu działalności niż formalne wykształcenie. Jednocześnie te dane nie są argumentem przeciw edukacji, raczej pokazują, że jej rola zależy od kontekstu. W branżach takich jak usługi częściej widać wartość studiów jako wsparcia kompetencyjnego, a wraz ze wzrostem skali działalności rośnie też znaczenie uporządkowanej wiedzy i narzędzi zarządczych. Dlatego różnica między mikro a średnimi firmami jest tak duża: najmniejsze podmioty częściej opierają się na intuicji, elastyczności i uczeniu się „w biegu”, a większe na procesach, specjalizacji i kompetencjach, które studia mogą wzmacniać. Niezależnie od tego wspólny mianownik pozostaje jeden: w biznesie liczy się sprawczość, konsekwencja i umiejętność przekuwania wiedzy w działanie – podkreśla Paweł Bojko, wiceprezes zarządu EFL. Doświadczenie jako realny „kapitał operacyjny” w firmie Wyniki raportu EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą” pokazują wyraźną przewagę kompetencji praktycznych nad formalnym wykształceniem. Zdecydowana większość przedsiębiorców zgadza się ze stwierdzeniem, że w prowadzeniu firmy bardziej pomaga doświadczenie z innych miejsc pracy niż edukacja (91% wskazań). W tym samym czasie rola studiów oceniana jest znacznie ostrożniej: 44% respondentów deklaruje, że studia odegrały ważną rolę w prowadzeniu ich firmy, tyle samo wskazuje, że wiedza ze studiów pomaga skutecznie rozwijać biznes, a tylko 43% rekomenduje studia osobom planującym własną działalność. W usługach dyplom pomaga częściej, w rolnictwie rządzi praktyka Choć doświadczenie jest wskazywane jako kluczowe w każdej branży, w danych widać istotne różnice w podejściu do edukacji formalnej. W rolnictwie aż 97% przedsiębiorców stawia na doświadczenie, ale jednocześnie tylko 17% uważa, że studia odegrały ważną rolę w prowadzeniu firmy, a 19% – że wiedza ze studiów pomaga rozwijać biznes. Z kolei w usługach doświadczenie również dominuje (91%), jednak rola edukacji jest relatywnie najwyższa: 61% badanych wskazuje, że studia były ważne w prowadzeniu firmy, a 69% – że wiedza ze studiów wspiera rozwój działalności. W produkcji 57% przedsiębiorców mówi o istotnej roli studiów, a 54% o przydatności wiedzy akademickiej w rozwoju firmy; w handlu odpowiednio 47% i 47%. Jednak to w budownictwie najwięcej przedsiębiorców docenia dyplom: 51% zapytanych rekomenduje ukończenie studiów osobom myślącym o założeniu własnego biznesu. W rolnictwie taką rekomendację dało 28% osób, a transporcie 31%. Perspektywa mikrobiznesu różni się od makro Wyraźnie widać też wpływ wielkości firmy. Raport EFL pokazuje, że znaczenie studiów rośnie wraz ze skalą działalności: tylko 17% właścicieli mikrofirm uważa, że studia odegrały ważną rolę w ich biznesie, podczas gdy wśród firm średnich ten odsetek sięga 89%. Podobnie jest z oceną przydatności wiedzy akademickiej w rozwoju firmy (21% w mikrofirmach vs. 78% w średnich) oraz z rekomendacją studiów osobom planującym działalność (30% w mikrofirmach vs. 57% w średnich). – Podstawy sukcesu biznesowego w mojej historii to wiele czynników. Potrzebna była cierpliwość w procesie zbierania doświadczeń i czekania na efekty. Ważnym elementem była dyscyplina związana z procesami zarządczymi. Analiza i kontrola kosztów tak, aby zapewnić płynność finansową była bardzo istotna. Współpraca z ludźmi na zasadach partnerstwa, gdy każdy jest zapraszany do wspólnego kreowania zadań i procesów. Z tym wiąże się zasada przejrzystości, czyli wiedza zespołu o tym, jak biznes wygląda od środka, łącznie z jego liczbami. Równie przejrzyste i należyte zasady współpracy są warunkiem sukcesu. Ale sukces to też kwestia przypadku, szczęścia i czasem intuicji, czyli parametrów, które nie są mierzalne. One także odgrywały istotną rolę w mojej drodze biznesowej – mówi Katarzyna Majewska, współwłaścicielka spółek Zjedz Sp. z o.o. i Gwarno Sp. z o.o. Pełna wersja raportu EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą”. Metodyka badania: Badanie „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju. W sumie zrealizowano 600 wywiadów: 247 rozmów z przedstawicielami mikro firm, 186 rozmów z przedstawicielami małych firm oraz 167 rozmów z przedstawicielami średnich firm. Przebadane firmy reprezentowały sześć branż: budownictwo, handel, produkcję, rolnictwo, transport i usługi. Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) w lipcu 2025 roku. #### Boty zdominują handel, a roboty produkcję 41% firm MŚP korzysta w swojej działalności z robotów cyfrowych, 30% z botów, a 18% z robotów przemysłowych. W perspektywie najbliższych 5 lat zdecydowanie więcej przedsiębiorców widzi potencjał tych rozwiązań. Połowa firm celuje w robotyzację cyfrową, 45% myśli o botach, a 28% zamierza zainwestować w roboty przemysłowe – wynika z raportu EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą”. Eksperci zwracają uwagę, że robotyzacja wiąże się z drogimi inwestycjami, najczęściej realizowanymi przez gigantów. Jednak MŚP zaczynają przekonywać się do rosnącej roli robotyzacji pracy i procesów. Ponad połowa badanych (59%) uważa, że w perspektywie 5 lat co najmniej jedna piąta czynności może zostać zastąpiona robotami. W produkcji uważa tak aż 76% firm. – Tylko czas pandemii COVID-19, czyli nieco ponad półtora roku, pokazał, jak szybko zachodzą zamiany zachowań klientów i jak duże tempo ma adaptacja biznesu do trudnych sytuacji. Aż 2 na 3 przedsiębiorców zwiększyło korzystanie z technologii w czasie pandemii koronawirusa i chce ten stan utrzymać w przyszłości. I choć życie biznesowe pod presją wirusa nie było stymulatorem zupełnie nowych trendów, to zdecydowanie nadało tempa tym obecnym już w firmach z segmentu MŚP. To widać nawet w przypadku drogich technologii takich jak roboty cyfrowe lub przemysłowe które wiążą się z dużymi i kosztownymi inwestycjami – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Boty zdominują handel Z raportu EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” wynika, że z botów korzysta co trzecia firma MŚP (30%), za 5 lat planuje niemal co druga (45%). Boty dziś obsługują głównie proste, transakcyjne tematy, najczęściej w marketingu lub sprzedaży. Pozwalają sprawdzić stan konta, termin płatności, odpowiedzieć na proste, powtarzalne pytania na infolinii. Z jednej strony optymalizują koszty obsługi, z drugiej zaś są dostępne 24/7. Zdecydowanym kierunkiem rozwoju tej technologii są voice boty i możliwość obsłużenia przez nie coraz bardziej złożonych procesów, w tym z obszaru call center. Zdecydowanie częściej boty zamierzają wdrożyć najmłodsi przedsiębiorcy – 62% Zetek, podczas gdy wśród pozostałych pokoleń taki krok deklaruje ok. 40%. Zainteresowanie botami rośnie też wraz z wielkością przedsiębiorstwa – 55% w średnich, a w mikro i małych ok. 40% planuje inwestycję dronową. Wśród branż największy potencjał w botach widzi handel – 63% firm handlowych chce je wdrożyć. Eksperci zwracają uwagę, że z każdym dniem boty będą coraz bardziej zaawansowane technologicznie. A to może wpłynąć na większe bariery wejścia. – Z nimi możemy radzić sobie na dwa sposoby. Po pierwsze, oczywiście edukacja, programy szkoleniowe. Przedsiębiorcy muszą zdobyć kompetencje do posługiwania się tą technologią. Z drugiej strony, ważna jest rola dostawców technologii. Warto postawić na obniżenie barier wejścia poprzez support inteligentnych asystentów, automatyzację oraz jak największe uproszczenie narzędzi dla użytkownika końcowego – mówi Łukasz Pietrzak, Marketing Manager, Google Polska. Roboty przejmą produkcję Automatyzacja i robotyzacja to potężne i bardzo drogie inwestycje, najczęściej realizowane przez gigantów, które zwracają się po 5 czy nawet 10 latach. Jednak w międzyczasie pozwalają na wzrost produktywności w obszarach, w których są wdrożone. Powoli mikro, małe i średnie firmy również zaczynają przekonywać się do rosnącej roli robotyzacji pracy i procesów. Z raportu EFL wynika, że z robotów cyfrowych korzysta dziś 41% firm MŚP, a przemysłowych – 18%. W perspektywie 5 lat te wyniki powinny poszybować w górę, gdyż równo połowa zapytanych przedsiębiorców planuje wdrożyć roboty cyfrowe w swojej działalności, a przemysłowe – 28%. Branża produkcyjna jest i będzie najbardziej zrobotyzowana – wynika z badania. Co trzeci jej przedstawiciel (31%) już korzysta z robotów przemysłowych, a zamierza 39%. Dla porównania, w budownictwie te wyniki wynoszą odpowiednio 13% i 13%, a w transporcie 25% i 30%. Jeszcze więcej firm produkcyjnych wdrożyło roboty do automatyzacji procesów – 68%, a ich potencjał widzi 70% zapytanych. W transporcie to odpowiednio 45% i 49%, a w handlu 31% i 54%. 4 pracowników i 1 robot Na pełną automatyzację procesów przyjdzie nam jeszcze poczekać, gdyż w opinii ponad połowy badanych (59%), w perspektywie 5 lat tylko jedna piąta czynności może zostać zastąpiona robotami. Zdecydowanie największymi entuzjastami robotyzacji są najmłodsi przedsiębiorcy. 69% Zetek widzi możliwość automatyzacji ponad 20% czynności w firmie. W przypadku Baby Boomers ten odsetek jest zdecydowanie niższy i wynosi 54%. Najczęściej potencjał w robotyzacji pracy widzą średnie firmy. Aż 75% badanych z tej grupy twierdzi, że roboty mogłyby zastąpić minimum co piątą czynność wykonywaną w firmie. Na taką prognozę postawiło tylko 44% najmniejszych przedsiębiorstw. Wśród branż, najliczniejsza jest grupa producentów. 77% z nich uważa, że można zautomatyzować więcej niż 20% procesów. W budownictwie tego zdania jest 43% firm, a w logistyce – 51%. Monika Duda z DHL Supply Chain przekonuje, że bez cyfryzacji i automatyzacji firmy nie będą w stanie obsługiwać dużych wolumenów. – Jeżeli utrzymają się obecne trendy wzrostu kultury rynku e-commerce, a jestem przekonana, że tak się stanie, będziemy potrzebować jeszcze więcej zarówno robotów, jak i kobotów, czyli urządzeń, które wspomagają pracę ludzką. Są obawy, że automatyzacja pozbawi pracy miliony ludzi, natomiast w głównej mierze roboty mają być wsparciem dla człowieka. Tylko w Stanach Zjednoczonych, jak wynika z szacunków, do 2030 roku będzie brakowało 25 mln pracowników. Społeczeństwo europejskie też się starzeje, więc pomoc ze strony robotyki jest jak najbardziej wskazana i nieunikniona – mówi Monika Duda, Managing Director Poland, DHL Supply Chain. Pełna wersja raportu „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” jest dostępna na stronie https://efl.pl/efl_cyfrowa_rewolucja. *** Jedenasty raz pod lupą Raport „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” jest jedenastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Pierwszy opisywał kondycję sektora MŚP w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był gospodarstwom rolnym („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty działalności transportowej („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Szósty raport przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Siódme wydanie dotyczyło pokolenia milenialsów („Millenialsi w MŚP. Pod lupą”, 2017). Ósmy raport przedstawiał wielostronny obraz budownictwa („Budownictwo przyszłości. Pod lupą”, 2018). Dziewiąte wydanie pokazywało, ile MŚP wiedzą o społecznej odpowiedzialności biznesu („CSR w MŚP. Pod lupą”, 2019). Dziesiąta publikacja koncentrowała się na obszarze ekologii, energii odnawialnej, elektromobilności i aktywności MŚP na tych polach („Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, 2020). Obecna edycja koncentruje się na trendach w sektorze MŚP oraz na rynku leasingu. W badaniu, pod lupę wzięto takie zagadnienia jak rola cyfryzacji i nowych technologii w rozwoju biznesu, podejście MŚP do zarządzania i inwestowania, oczekiwania MŚP wobec leasingu. A wszystko – dziś i w perspektywie 5 lat. Metodologia badania: Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju, z różnych branż. W sumie zrealizowano 500 wywiadów: 20% stanowili przedsiębiorcy z pokolenia Z, 30% przedstawiciele pokolenia Y, tyle samo przedstawiciele pokolenia X oraz 20% reprezentanci generacji Baby Boomers. W raporcie zastosowano wnioskowanie dla MŚP w Polsce (dla 4 pokoleń, 3 wielkości firm i 5 branż). Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) od 25 marca do 14 kwietnia 2021 roku. Badanie jakościowe zostało zrealizowane w oparciu o scenariusz wywiadu. W badaniu brały udział osoby, które można nazwać liderami opinii – posiadające bogatą wiedzę dotyczącą segmentu MŚP oraz branży leasingowej. W sumie przeprowadzono 21 wywiadów pogłębionych oraz analizę desk research. #### Brak pracowników może pogorszyć kondycję MŚP Z Barometru EFL wynika, że grupa mikro-, małych i średnich firm, które obawiają się pogorszenia swojej sytuacji z powodu braku pracowników, jest co kwartał coraz liczniejsza. Podczas gdy na początku tego roku 51 proc. MŚP wyraziło taką obawę, w II kwartale – 61 proc., to już w III kwartale br. ten odsetek wyniósł ponad 66 proc. Od początku roku rośnie również liczba przedsiębiorców wskazujących na coraz wyższe oczekiwania płacowe zatrudnionych pracowników – w I kwartale 49 proc. zapytanych zgłosiło tę kwestię, w III kwartale już 62 proc. Najmocniej te problemy dotykają przedstawicieli branży budowlanej, HoReCa i produkcyjnej. – Nowy kwartał nie przyniósł istotnych zmian wśród najważniejszych czynników, które mogą zahamować rozwój sektora MŚP. Jak mantrę od miesięcy mikro, mali i średni pracodawcy wskazują na trudną sytuację na polskim rynku pracy. Niepokoić może jednak to, że grupa firm borykających się z tym problemem, z kwartału na kwartał, jest coraz liczniejsza. Ponadto, subiektywne odczucia przedstawicieli biznesu idą w parze z danymi makroekonomicznymi. Z najnowszych danych GUS wynika, że lipcowa stopa bezrobocia, która wyniosła 5,3 proc., jest najniższa od września 1990 roku. Jeśli do tego dodamy fakt, że na nasz rynek pracy wchodzi zdecydowanie mniej osób niż z niego ubywa, wniosek jest prosty. Dalsze korzystanie z kurczącej się grupy bezrobotnych oraz zatrudnianie pracowników z Ukrainy nie rozwiąże problemu. Warto postawić na automatyzację, której celem nie jest odebranie zatrudnienia Polakom, lecz zadziałanie tam, gdzie tych Polaków brakuje – mówi Radosław Woźniak, Wiceprezes EFL. Pierwszy hamulec: pracowników jak na lekarstwo Wśród czynników mogących wpłynąć negatywnie na sytuację przedsiębiorstwa w III kwartale 2019 roku, zapytani w pierwszej kolejności wskazali na brak pracowników. Takiej odpowiedzi udzieliło 2 na 3 zapytanych przedstawicieli sektora MŚP (66,1 proc.). Warto odnotować, że na ten aspekt z każdym kwartałem wskazuje coraz więcej przedsiębiorców. Na początku tego roku 51 proc. MŚP wyraziło taką obawę, a w II kwartale – 61 proc. Im większa firma, tym problem dostępu do siły roboczej jest coraz bardziej widoczny. Wśród mikrofirm 61 proc. ma poważne problemy ze znalezieniem rąk do pracy, wśród małych 68 proc., podczas gdy w przypadku średnich już ponad 70 proc. Jeśli spojrzymy na branże, najmocniej ten problem dotyka przedstawicieli branży budowlanej (75 proc.), HoReCa (74 proc.) i produkcyjnej (71 proc.). Drugi hamulec: rosnące oczekiwania płacowe Na drugim stopniu podium w III kwartale br. uplasowała się presja płacowa. Wskazało na nią 62 proc. firm. Najbardziej obawiają się jej małe firmy (70 proc. wskazań), a najmniej mikro (49 proc.). Natomiast z branżowego przeglądu wynika, że podwyżek najbardziej oczekują pracownicy produkcyjni (72 proc. wskazań) oraz HoReCa (64 proc.). Trzeci hamulec: spadek zamówień Trzecim czynnikiem mogącym negatywnie wpłynąć na sytuację przedsiębiorstwa w III kwartale tego roku, na który wskazali przedstawiciele sektora MŚP, jest sezonowy spadek popytu na produkty lub usługi (40 proc.). Ten element niepokoi niezależnie od wielkości podmiotu (mikro: 42 proc., małe: 39 proc., średnie: 39 proc.). Bardziej zróżnicowane obawy widać w przypadku poszczególnych branż. Najbardziej zmniejszenia zainteresowania na usługi i produkty obawiają się zarządzający handlowymi podmiotami – 52 proc. wskazań, oraz restauracjami i hotelami – 50 proc. wskazań. Najmniej tym problemem martwią się firmy budowlane – 21 proc. Wśród pozostałych przyczyn możliwego pogorszenia się kondycji MŚP, firmy wskazują jeszcze między innymi na problemy we współpracy z podwykonawcami (16 proc.), split payment (12 proc.), spadki zamówień publicznych (10 proc.) oraz obowiązki związane z RODO (7 proc.). #### Branża budowlana nagrodziła EFL Europejski Fundusz Leasingowy został wyróżniony Laurem Buildera 2018. Nagrodę przyznano za czołową pozycję w zakresie finansowania maszyn i urządzeń budowlanych. Kapituła doceniła również realizowane przez EFL projekty badawcze. – EFL od 28 lat z sukcesem wspiera polskich przedsiębiorców, wśród których znaczący udział stanowią firmy z rynku budowlanego. Sektora, który stanowi trzecie źródło polskiego PKB. Jesteśmy liderem wśród leasingodawców współpracujących z branżą budowlaną w Polsce – w całym 2018 roku sfinansowaliśmy sprzęt budowlany o wartości ponad 600 mln zł. To znaczy, że dla dużej części sektora budowlanego nasza oferta jest atrakcyjną odpowiedzią na ich potrzeby. Jednoczenie, chciałbym podkreślić, że bardzo trudno jest projektować usługi dla danego sektora bez wejrzenia w jego problematykę. Dlatego od wielu lat prowadzimy badania sektorowe, a najświeższe opracowanie dotyczy budownictwa przyszłości – powiedział Radosław Kuczyński, prezes EFL S.A. Firmy budują z EFL Z najnowszych danych EFL wynika, że od stycznia do grudnia 2018 roku firma sfinansowała maszyny i urządzenia budowlane o łącznej wartości ponad 600 mln zł. Oznacza to aż 26% dynamikę rok do roku. Wypracowany wynik był jednym z głównych kryteriów przyznania EFL wyróżnienia Laur Buildera w kategorii „Produkty i usługi finansowe”. Kapituła doceniła również prowadzone przez EFL projekty badwcze: „Barometr EFL” oraz „Pod Lupą”  w tym „Budownictwo przyszłości. Pod lupą”. Laury wręczone po raz szesnasty Wyróżnienie Laury Buildera przyznawane jest firmom i instytucjom spoza branży budowlanej, których działalność i świadczone usługi wspierają rozwój branży budowlanej i działających w niej firm. Kapituła bierze pod uwagę dostępność produktu lub usługi, nowatorstwo, dostosowanie do wymogów branży budowlanej, potrzeb klientów i zmieniającego się rynku. Nagrody są wręczane przez miesięcznik Builder corocznie na Gali Builder Awards. W tym roku odbyła się XVI edycja konkursu. #### Branża budowlana nie boi się wakacji. 35 proc. firm prognozuje większe przychody Subindeks Barometru EFL dla budownictwa na III kwartał br. wskazuje na pracowite wakacje i kontynuację optymistycznych nastrojów w sektorze. Podobnie jak w poprzednim kwartale odczyt był najwyższy wśród wszystkich badanych branż i wyniósł 56,8 pkt., o 2,6 pkt. więcej w ujęciu kwartalnym. Firmy budowlane, pomimo sezonu wakacyjnego, prognozują przychody wyższe (35 proc.) lub na podobnym poziomie (65 proc.) co kwartał wcześniej. To pozytywnie ma przełożyć się na płynność finansową przedsiębiorstw, której poprawy spodziewa się 33 proc. zapytanych. Barometr EFL dla branży budowlanej na III kwartał 2025: Subindeks: 56,8 pkt. (+2,6 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 19 proc. przedsiębiorców prognozuje wyższy poziom inwestycji niż kwartał wcześniej (27 proc. w IIQ) Sprzedaż: 35 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży (30 proc. w IIQ) Płynność finansowa: 33 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej (30 proc. w IIQ) Finansowanie zewnętrzne: 2 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne – Co prawda wyniki jeszcze tego nie pokazują, ale na rynku jest duży optymizm i wyczekiwanie na boom inwestycyjny. Odczyt Barometru EFL dla branży budowlanej na poziomie 56,8 pkt. to bardzo przyzwoity wynik. Po pierwsze, jest powyżej progu ograniczonego rozwoju wynoszącego 50 pkt., co oznacza, że przedsiębiorstwa widzą realne szanse na rozwój swojego biznesu. Po drugie, wskaźnik rośnie drugi kwartał z rzędu, co może wskazywać na pewną stabilizację i nadzieję, że ten rok będzie lepszy od poprzedniego. Widać to także w najnowszych danych GUS. Choć produkcja budowlana w całym pierwszym półroczu była o 0,7 proc. niższa w porównaniu do analogicznego okresu 2024 roku, to już w czerwcu został odnotowany wzrost o 2,2 proc. w ujęciu rocznym i o 10,3 proc. w ujęciu miesięcznym. Liczymy, że dobre wyniki czerwcowe i optymistyczne prognozy samych przedsiębiorców wskazują na rozwój sektora w kolejnych miesiącach – powiedział Piotr Warmuła, dyrektor departamentu sprzedaży rynku maszyn i urządzeń w EFL. Mocne fundamenty Subindeks Barometru EFL na III kwartał br. dla branży budowlanej wyniósł 56,8 pkt., o 2,6 pkt. więcej niż w poprzednim kwartale tego roku. To najwyższy odczyt dla tego sektora od roku (II kwartał 2024 – 58,7 pkt.). Podobnie jak w poprzednim kwartale, jest to najwyższy wskaźnik wśród sześciu badanych branż. Warto zwrócić uwagę, że wartość wskaźnika utrzymuje się już dwa lata powyżej progu 50 pkt., co oznacza, że nastroje są stabilne (ostatni raz wynik poniżej progu OR był w III kwartale 2023 – 48 pkt.). Więcej zamówień Na wyższą w ujęciu kwartalnym wartość subindeksu Barometru EFL dla budownictwa wpływ miały prognozy przede wszystkim dotyczące sprzedaży i płynności finansowej. 35 proc. firm budowlanych prognozuje wzrost zamówień od lipca do września tego roku, a 65 proc. respondentów spodziewa się podobnego poziomu co kwartał wcześniej. Co istotne, nikt nie wskazał na spadek zamówień. Dla porównania w II kwartale br. mieliśmy 30 proc. optymistów i 1 proc. pesymistów. Większe zamówienia pozytywnie wpływają na płynność finansową. Jej poprawy spodziewa się także 33 proc. przedsiębiorców, o 3 pp. więcej niż kwartał wcześniej (30 proc. w II kwartale). Mniej inwestycji W III kwartale lekko zmniejszyła się grupa optymistów inwestycyjnych. 19 proc. firm budowlanych prognozuje więcej inwestycji, podczas gdy trzy miesiące wcześniej grupa optymistów liczyła 27 proc. Wciąż jednak ponad połowa zapytanych (65 proc.) uważa, że pozostaną one na niezmienionym poziomie co ostatnio. Niewiele firm, podobnie jak w II kwartale br., wskazuje na większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. W III kwartale br. zgłasza je niespełna 2 proc. firm (w II kwartale br. było to 1 proc.). Wartość głównego indeksu Barometru EFL na III kwartał 2025 roku wyniosła 51,5 pkt. Osiągnięty poziom jest o 0,9 pkt. wyższy niż w II kwartale 2025 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 30 czerwca 2025 roku.   #### Branża budowlana w najlepszej kondycji od początku pandemii. Połowa firm liczy na więcej zamówień Subindeks Barometru EFL na III kwartał br. dla branży budowlanej wyniósł 52,9 pkt. To najwyższy wynik od początku pandemii. Na odczyt największy wpływ miały bardzo dobre prognozy dotyczące sprzedaży – połowa przedsiębiorstw budowlanych spodziewa się jej wzrostu. Umiarkowany optymizm pojawia się także w ocenie najbliższej przyszłości związanej z pandemią COVID-19. 30 proc. firm budowlanych uważa, że dzięki epidemii koronawirusa branża rozwinie się, a tylko 4 proc. firm, że spowoduje upadki działalności. Dla 64 proc. koronawirus jest neutralny. ——————————————————————————————— Barometr EFL dla branży budowlanej na III kwartał 2021: Subindeks: 52,9 pkt. (+1 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 4 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie inwestycji; 19 proc. prognozuje spadek inwestycji Sprzedaż: 50 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży Płynność finansowa: 37,5 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej Finansowanie zewnętrzne: 2,5 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; 37,5 proc. prognozuje mniejsze zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne Barometr COVID-19: 36 proc. przedsiębiorców spodziewa się poprawy kondycji w branży w kolejnych 6 miesiącach ——————————————————————————————— – Z najnowszych danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że po trudnym pierwszym półroczu ubiegłego roku, w którym wszyscy mierzyliśmy się z pierwszymi skutkami pandemii koronawirusa, i drugim, który dawał nadzieję na odbicie branży, z każdym miesiącem tego roku sytuacja w budownictwie poprawiała się. Od stycznia do czerwca 2021 roku firmy leasingowe sfinansowały sprzęt budowlany o wartości prawie 2 mld zł, co oznacza ponad 37 proc. wzrost w porównaniu do tego samego okresu ubiegłego roku. Widzimy więc ruch w branży. Barometr EFL, który wybiega w przyszłość, jednoznacznie nie wskazuje na powrót koniunktury, ale pokazuje, że same firmy budowlane liczą na utrzymanie się dobrej sytuacji w drugiej części tego roku – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Fundamenty wciąż stabilne Subindeks Barometru EFL na III kwartał br. dla branży budowlanej wyniósł 52,9 pkt., o 1 pkt. więcej niż w poprzednim kwartale tego roku. Budownictwo jest jedną z dwóch branż, które w tym pomiarze odnotowały poprawę nastrojów (obok HoReCa). Wartość wskaźnika od początku tego roku nieznacznie rośnie. W pomiarze na I kwartał (realizowany na przełomie grudnia 2020 i stycznia 2021 roku) wyniósł 48,8 pkt., a na II kwartał br. (realizowany na przełomie marca i kwietnia br.) 51,9 pkt. Na przyzwoitą wartość subindeksu Barometru EFL dla budownictwa, powyżej progu ograniczonego rozwoju (który wynosi 50 pkt.), największy wpływ miały prognozy w obszarze sprzedaży. Równo połowa firm budowlanych prognozuje wzrost zamówień od lipca do września br., a tylko 3 proc. spodziewa się zmniejszenia obrotów. Większe zamówienia pozytywnie wpływają na płynność finansową. Jej poprawy spodziewa się 37,5 proc. przedsiębiorców. Na duże odbicie w inwestycjach jeszcze nie ma co liczyć – zdecydowana większość zapytanych (77,5 proc.) uważa, że pozostaną one na niezmienionym poziomie co ostatnio, a tylko niespełna 4 proc. planuje więcej inwestować w najbliższych miesiącach. Branża rozwija się dalej Wpływ pandemii koronawirusa na MŚP jest oceniany przez największą grupę przedstawicieli budowlanki jako neutralny biznesowo. Taką opinię wyraziła ponad połowa przedsiębiorców (54 proc.). Ale tylko nieco mniej zapytanych, bo 41 proc., wskazuje na negatywny charakter pandemii. EFL w badaniu Barometr COVID-19 po raz szósty zapytał przedsiębiorców z branży budowlanej, czy w kontekście kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa, sytuacja w ich branży w ciągu najbliższych 6 miesięcy poprawi się, pogorszy czy pozostanie bez zmian. 36 proc. przedsiębiorców ocenia, że sytuacja się poprawi. To drugi najlepszy wynik wśród sześciu badanych sektorów (45 proc. firm produkcyjnych jest podobnego zdania). Ponad połowa (52,5 proc.) uważa, że pozostanie bez zmian. Tylko 6 proc. zapytanych jest zdania, że się pogorszy. Budownictwo, obok przemysłu, jest branżą, w której upadki firm są najrzadziej wskazywane jako efekt pandemii. Tylko co 4 proc. przedsiębiorców uważa, że w wyniku pandemii koronawirusa zamknie się wiele firm budowlanych. Dla porównania, w HoReCa tego zdania jest aż 85 proc. zapytanych, a w handlu 22,5 proc. Prawie co trzecia firma budowlana uważa, że dzięki pandemii branża rozwinie się. Większymi optymistami są tylko firmy produkcyjne (45 proc. takich wskazań). #### Branża budowlana w Polsce: słaby punkt to kadry, mocny to wzrost gospodarczy i nowe technologie Prezentacja wyników raportu EFL „Budownictwo przyszłości. Pod lupą” Przedstawiciele branży budowlanej w Polsce lepiej postrzegają przeszłość, niż oceniają perspektywy rozwoju w przyszłości. O ile aż 57 proc. firm budowlanych z sektora MŚP, uważa, że sytuacja społeczno-gospodarcza w minionej dekadzie sprzyjała rozwojowi budownictwa w Polsce, to już jedynie 37 proc. wyraziło opinię, że będzie mu ona sprzyjać w ciągu najbliższych 10 lat. Najczęściej wskazywaną barierą przyszłego rozwoju branży są braki kadrowe (82 proc.), pomimo to aż 2 na 3 zapytane firmy nie obawiają się konkurencji ze strony podmiotów zagranicznych. Co więcej, wzrost gospodarczy, podnoszący poziom życia, będzie najmocniej wspierać rozwój budownictwa mieszkaniowego w Polsce, a nowe technologie i aspekty ekologiczne będą kluczowe dla rozwoju nieruchomości komercyjnych. Takie są najważniejsze wyniki badania „Budownictwo przyszłości. Pod lupą” przedstawionego podczas konferencji przez EFL . Co w szczególności będzie wspierać rozwój branży budowlanej w ciągu najbliższych 10 lat? Zdaniem podmiotów MŚP z szeroko rozumianej branży budowlanej będzie to wzrost gospodarczy, podnoszący poziom życia i zwiększający obszary dobrobytu w Polsce. Na ten czynnik wskazało najwięcej, bo aż 85 proc. respondentów. Drugi w kolejności jest rozwój technologii (81 proc.), następnie inwestycje współfinansowane ze środków unijnych (80 proc.) oraz wzrost popytu na rynkach konsumenckich (78 proc.). – W ósmym wydaniu raportu z serii „Pod lupą” pytamy mikro, małych i średnich przedsiębiorców z szeroko rozumianego sektora budownictwa, a także architektury, inżynierii budowlanej, urbanistyki, o budownictwo, które jest sercem naszej gospodarki i stanowi trzecie źródło polskiego PKB. Choć dzisiejsze budownictwo opiera się na dość zachowawczym modelu biznesowym, to ze względu na zmiany, głównie społeczne, ewoluuje na naszych oczach. Jeszcze niedawno podstawowym czynnikiem decydującym o konkurencyjności krajowych podmiotów był łatwy dostęp do siły roboczej. Teraz, gdy jest on ograniczony, rynek wymusza poszukiwanie innowacyjnych rozwiązań Stanowi to wyzwanie, biorąc pod uwagę ograniczone możliwości inwestycyjne branży, która jest rozdrobniona. Dodatkową barierą rozwoju jest także wysoki koszt nowoczesnych maszyn i zaawansowanych technologii. I w nowej rzeczywistości, wyznaczonej przez trendy społeczne i zawodowe tj. coworking, coliving  i cothinking, naszą rolą jako projektantów usług finansowych jest udział w zdefiniowaniu tych wyzwań i udzielenie odpowiedzi na nie – zauważył Radosław Woźniak, wiceprezes EFL S.A. Branża obawia się przyszłości Ostatnie 10 lat, mimo wielu perturbacji, to czas boomu budowlanego w Polsce, który większość małych i średnich firm z branży budowlanej dobrze wspomina. 57 proc. przedsiębiorców, którzy wzięli udział w badaniu „Budownictwo przyszłości. Pod lupą”, uznało, że w tym okresie sytuacja społeczno-gospodarcza sprzyjała rozwojowi branży budowlanej. Tylko co czwarta firma była przeciwnego zdania. Minione lata najlepiej ocenili przedstawiciele najmłodszych firm, działających na rynku od niespełna 5 lat, które wystartowały, gdy koniunktura w budownictwie zaczęła się poprawiać. Natomiast przedsiębiorcy z dłuższym stażem patrzyli przez pryzmat kryzysu, który dotknął tę branżę, stąd wyższy odsetek wskazań negatywnych. Biorąc pod uwagę rodzaj specjalizacji budowlanej, najwyższy odsetek pozytywnych ocen wystawili przedsiębiorcy, których firmy budowały nieruchomości komercyjne takie jak biurowce, magazyny czy centra handlowe. Z mniejszym optymizmem przedsiębiorcy spoglądają w przyszłość. 37 proc. zapytanych (o 20 p.p. mniej niż w przypadku oceny przeszłości) wyraziło opinię, że sytuacja społeczno-gospodarcza w ciągu najbliższych 10 lat będzie im sprzyjać. Co więcej, najwyższy odsetek firm (38 proc.) nie wie, co je czeka w przyszłości. Mimo trwającego boomu w budownictwie, prawie co piąty podmiot (19 proc.) jest pesymistą, przewidując, że w nadchodzących 10 latach sytuacja społeczno-gospodarcza kraju nie będzie sprzyjała rozwojowi branży budowlanej. Relatywnie największym optymizmem cechują się firmy o średnim wieku i wielkości, z podsektora budownictwa niemieszkaniowego. Rządzi ekonomia, na ekologię przyjdzie czas To uwarunkowania ekonomiczne będą w pierwszej kolejności decydować o przyszłych losach budownictwa w naszym kraju – tak twierdzi niemal połowa przebadanych (49 proc.). Na drugim miejscu znalazła się polityka (27 proc.), a trzecim – rozwój technologii (10 proc. wskazań). Liczne badania potwierdzają wprawdzie, że jako społeczeństwo coraz chętniej sięgamy po rozwiązania energooszczędne, to robimy to jednak głównie w trosce o własną kieszeń. Na ekologiczny aspekt zwróciło uwagę jedynie 6 proc. zapytanych. Kadry piętą Achillesa Najczęściej wskazywaną barierą przyszłego rozwoju branży budowlanej w Polsce jest niewystarczająca liczba wykwalifikowanej kadry. Na ten fakt wskazuje 82 proc. respondentów. Wyzwaniem jest także niska podaż pracowników produkcyjnych, o czym wspomina 59 proc. podmiotów MŚP z branży budowlanej. Dodatkowo, branża obserwuje stale rosnące koszty zatrudnienia – wspomina o tym aż 78 proc. badanych. Firmom podcinają także skrzydła skomplikowane procedury administracyjne (71 proc.), brak środków własnych na inwestycje i rozwój (65 proc. wskazań), niska dostępność terenów inwestycyjnych (45 proc.) oraz brak planów zagospodarowania przestrzennego (44 proc.). Warto jednak podkreślić, że 2 na 3 zapytane firmy nie obawiają się konkurencji ze strony podmiotów zagranicznych. O budownictwie przyszłości dyskutowali Premiera raportu EFL „Budownictwo przyszłości. Pod lupą” odbyła się podczas prezentacji EFL w siedzibie głównej grupy Skanska w Polsce, 11 października br. Prezentacji wyników towarzyszyły dwie debaty. W pierwszej, na temat finansowania inwestycji infrastrukturalnych, udział wzięli: Robert Dzierzgwa, dyr. departamentu strategi i rozwoju w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju, Radosław Woźniak, wiceprezes EFL, Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, Grzegorz Buczek, architekt i urbanista oraz Patrik Choleva, dyrektor finansowy spółki budowlanej Skanska. Prelegentami drugiej debaty dotyczącej uwzględniania potrzeb człowieka w szeroko rozumianym budownictwie byli: Radosław Kuczyński, prezes EFL, Arkadiusz Rudzki, dyrektor zarządzający w spółce biurowej Skanska, Marcin Grzelewski, architekt, członek zarządu APA Wojciechowski Architekci Monika Arczyńska, architektka, blogerka, właścicielka firmy projektowej oraz Zbigniew Kostrzewa – architekt, Indesign. Pełna wersja raportu „Budownictwo przyszłości. Pod lupą” jest dostępny pod adresem https://media.efl.pl/reports   Ósmy raz pod lupą Raport „Budownictwo przyszłości. Pod lupą” jest ósmym z kolei opracowaniem z serii „Pod lupą”. Pierwszy charakteryzował kondycję mikro-, małych i średnich firm w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był sytuacji gospodarstw rolnych w Polsce („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty prowadzenia działalności transportowej w Polsce („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – wsparcie młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Szósty raport przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP w Polsce („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Natomiast ubiegłoroczne, siódme wydanie, dotyczyło pokolenia milenialsów („Millenialsi w MŚP. Pod lupą”, 2017). Raport przekazuje wielostronny obraz obszaru, jakim jest budownictwo, które jest kołem zamachowym gospodarki, stanowiąc trzecie źródło PKB w Polsce. Raport, podobnie jak w poprzednich edycjach, opiera się na badaniach opinii, rozbudowanych o szeroki kontekst problematyki związanej z budownictwem, inżynierią budowlaną, architekturą, urbanistyką i procesami społecznymi w obszarze zamieszkiwania. Źródłem treści są również opracowania branżowe (raporty sektora leasingu, bankowego, budowlanego), dane GUS, a także dostępna publicystyka dotycząca inwestycji infrastrukturalnych i mieszkalnictwa. Raport wzbogacają wywiady ze specjalistami wielu dziedzin wprost lub pośrednio związanych z budowaniem: architektami, urbanistami czy naukowcami. Metodologia badania: Badanie „Budownictwo przyszłości. Pod lupą” zostało zrealizowane przez Ecorys Polska na zlecenie EFL S.A. na reprezentatywnej grupie 500 firm z branży budowlanej (budownictwo mieszkaniowe, komercyjne, inżynieryjne, działalność projektowa) dobranych w sposób losowo-kwotowy. 40 proc. stanowili mikroprzedsiębiorcy zatrudniający do 9 osób, tyle samo mali przedsiębiorcy zatrudniający do 49 osób, a 20 proc. średni przedsiębiorcy z maksimum 249 osobami na pokładzie. Badanie wykonano metodą ilościową, techniką CATI (wywiad telefoniczny) od 7 czerwca do 4 lipca 2018 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 22.06 – 05.07.2018 r 2018 r. #### Branża handlowa w letargu. Co czwarta firma obawia się mniejszych zamówień, a co druga wysokich cen Subindeks Barometru EFL dla handlu na II kwartał 2024 roku wyniósł 48,1 pkt., co jest najniższym wynikiem wśród sześciu badanych sektorów. Wartość wskaźnika jest niższa niż kwartał wcześniej o 0,7 pkt. Na taki wynik wpływ miały słabe prognozy dotyczące sprzedaży i płynności finansowej. 24% firm handlowych obawia się mniejszych zamówień, a 26% gorszej płynności finansowej w II kwartale. Przedstawiciele EFL zwracają uwagę, że handel w ciągu ostatnich dwóch lat jako jedyna branża nie odnotował wartości wskaźnika powyżej 50 pkt. A obawy dotyczące rosnących cen zamiast maleć, rosną. Barometr EFL dla branży handlowej na II kwartał 2024: Subindeks: 48,1 pkt. (-0,7 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 80 proc. przedsiębiorców nie spodziewa się zmian w inwestycjach Sprzedaż: 24 proc. przedsiębiorców prognozuje spadek poziomu sprzedaży w porównaniu do I kwartału br. Płynność finansowa: 26 proc. przedsiębiorców prognozuje niższy poziom płynności finansowej niż w I kwartale br. Finansowanie zewnętrzne: 32,5 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne niż w I kwartale br. – Pomiar nastrojów przedstawicieli firm handlowych w II kwartale nie zaskakuje ani pozytywnie ani negatywnie. Już od ponad dwóch lat, a dokładnie od ostatniego kwartału 2021 roku, sektor nie odnotował wskaźnika Barometru na poziomie powyżej ograniczonego rozwoju, co oznacza, że przedsiębiorcy wciąż nie widzą sprzyjających warunków do prowadzenia biznesu. To jedyny taki przypadek wśród badanych przez nas sektorów. Co więcej, o ile w przypadku pozostałych branż obawy inflacyjne słabną, w handlu mamy do czynienia  z sytuacją odwrotną. W II kwartale ponad połowa firm uważa, że kondycja ich działalności będzie jeszcze słabsza przez rosnące ceny. Siła nabywcza konsumentów spada, Polacy rezygnują z dóbr, których posiadanie nie jest konieczne. Odczuwają to nasze firmy handlowe i stąd utrzymujący się pesymizm – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Sprzedaż spada, inwestycje także Handel odnotował najniższy subindeks wśród 6 badanych sektorów przez EFL. Barometru EFL na II kwartał br. wyniósł 48,1 pkt., o 0,7 pkt. mniej niż kwartał wcześniej. To drugi z rzędu spadek wartości wskaźnika. Co więcej, sektor od grudnia 2021 roku ani razu nie uzyskał wyniku powyżej progu OR, który wynosi 50 punktów. Na niską wartość subindeksu Barometru EFL dla handlu zapracowały trzy z czterech badanych obszarów. Po pierwsze, inwestycje mają się gorzej niż kwartał wcześniej. Niecałe 2% planuje nowe przedsięwzięcia, a 80% nie spodziewa się w tym obszarze żadnych ruchów. 17% mówi wręcz o zmniejszeniu inwestycji. W I kwartale 7% planowało większe inwestycje, a 75% twierdziło, że sytuacja pozostanie bez zmian. Bardzo źle wyglądają opnie dotyczące sprzedaży. Co czwarty zapytany (24%) prognozuje spadek zamówień w II kwartale br., a tylko 5% wskazuje na ich wzrost. To najgorsze wyniki wśród badanych branż. I gorsze niż na początku roku, kiedy 21% obawiało się mniejszych obrotów, a 10% liczyło na wzrost przychodów. Za niską sprzedażą idzie gorsza płynność finansowa firm handlowych. 26% obawia się słabszej kondycji finansowej, co również jest najwyższym wynikiem wśród sześciu branż. Ponad połowa respondentów nie spodziewa się zmian w tym obszarze (59% wskazań). Tylko w kontekście finansowania zewnętrznego więcej respondentów wskazuje na wzrost zapotrzebowania niż na spadek (odpowiednio 32,5% i 2%). Jednak, tak jak w czasach prosperity i „normalności” zewnętrze finansowanie jak leasing czy kredyt było potrzebne głównie na inwestycje, tak teraz przedsiębiorcy dzięki niemu bardzo często płacą bieżące rachunki, wynagrodzenia czy zamawiają potrzebne towary. Inflacja budzi coraz większe obawy Ponad połowa firm handlowych (55%) obawia się inflacji i jej negatywnego wpływu na kondycję ich biznesu w perspektywie najbliższych sześciu miesięcy pogorszy się. To aż o 20 p.p. wyższy wynik niż trzy miesiące wcześniej i najwyższy wśród badanych branż. Wcześniej „tę koronę” nosiła HoReCa, w której obecnie 54% zapytanych obawia się inflacji. 27,5% firm handlowych uważa, że inflacja będzie neutralna dla ich biznesu, a 16% nie potrafi przewidzieć tego, co się wydarzy. Mniej niż inflacji, „handlowcy” obawiają się wojny. Na negatywny wpływ konfliktu toczącego się za naszą wschodnią granicą na ich działalność wskazuje 20% zapytanych. Zdecydowana większość przedsiębiorstw (78%) uważa, że sytuacja w najbliższych miesiącach pozostanie bez zmian. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na II kwartał 2024 roku wyniosła 52,6 pkt. Osiągnięty poziom jest o 0,1 pkt. wyższy niż w I kwartale 2024 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego S.A., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 29 marca 2024 roku. #### Branża meblarska produkuje w leasingu Polskie firmy meblarskie należą do ścisłego grona liderów produkcji i eksportu mebli na świecie. Sprzyja im dobra sytuacja w branży mieszkaniowej, rekordowo niskie bezrobocie oraz rosnący popyt konsumencki. Pozytywne są też wyniki eksportu – Polska jest w piątce największych eksporterów mebli na świecie. W związku z coraz większym popytem, firmy meblarskie, jak 3TOP, inwestują w park maszynowy, hale produkcyjne czy pojazdy. A jako formę finansowania coraz częściej wybierają leasing. – Branża meblarska ma spore powody do optymizmu. Od kilku lat notuje wzrosty produkcji, a to przekłada się na rosnące zatrudnienie. W blisko 25 tysiącach polskich przedsiębiorstw meblarskich, pracuje prawie 160 tysięcy osób i co rok przybywa kolejnych kilka tysięcy. Meble są też jednym z największych polskich hitów eksportowych – znajdujemy się wśród pięciu największych eksporterów na świecie. Przede wszystkim zawdzięczamy to relacji „cena-jakość”, bowiem w relatywnie przystępnej cenie odbiorcy otrzymują wysokiej jakości produkty. W konsekwencji producenci rozwijają się i inwestują w kolejne środki trwałe. Do tego potrzebują jednak zewnętrznego finansowania i coraz częściej decydują się na leasing. Jest to dla nich doskonała alternatywa dla kredytu bankowego, która umożliwia elastyczne ułożenie harmonogramu spłat czy przynosi znaczne korzyści podatkowe. A w dodatku wiąże się z naprawdę niewielkimi formalnościami do spełnienia – mówi Radosław Woźniak, Wiceprezes EFL. Dla 3TOP produkt „Start Leasing” dla startupów był jedynym możliwym sposobem skompletowania niezbędnego parku maszyn do rozpoczęcia działalności gospodarczej bez historii finansowej. 3TOP to firma, która zajmuje się projektowaniem i produkcją ekskluzywnych mebli na wymiar założona w 2011 roku przez trzech przyjaciół z piłkarskiego boiska. Pomimo trwającego wówczas kryzysu gospodarczego, firma poradziła sobie znakomicie, rozwijając wachlarz usług i produktów. Udział w tym miał EFL, dzięki któremu założyciele skompletowali niezbędny park maszyn. Decyzja o skorzystaniu z leasingu została podjęta już w chwili startu firmy. – Leasing towarzyszył naszej firmie od samego początku prowadzonej działalności. Dał nam możliwość pozyskania funduszy na środki trwałe, kiedy nie dysponowaliśmy własnymi środkami finansowymi ani nie mogliśmy skorzystać z funduszy unijnych. W oparciu o produkty, jakie zaoferował nam EFL, nie tylko mogliśmy skompletować najwyższej jakości park maszynowy, ale i uniezależnić się od zewnętrznego transportu. Spektrum środków trwałych, które wyleasingowaliśmy był bardzo szeroki – od samochodów, przez piły i oklejarki, po urządzenia do wentylacji i klimatyzacji potrzebne przy okazji modernizacja hali. A to jeszcze nie koniec – podkreśla Krystian Okoniewski, współwłaściciel 3TOP. „Opowiedz historię swojego biznesu” – pod takim hasłem EFL zorganizował konkurs skierowany do swoich byłych i obecnych klientów. Zadanie polegało na opowiedzeniu historii firmy i roli, jakiej odegrał w niej leasing. 3TOP, obok takich firma jak Serafin, Bdirect, Rajgras i Studio Dekoracji Okna zostało wyróżnione i otrzymało pakiet reklamowy o wartości 10 tys. zł. Konkurs został zorganizowany w ramach obchodów 25-lecia EFL. Więcej informacji o firmie 3TOP: https://media.efl.pl/presskit/921865. #### Branża ogrodnicza oswaja się z leasingiem Wartość rynku ogrodniczego w Polsce to niemal 1 mld zł – wynika z szacunków Euromonitor International.[1] Według ekspertów instytucji branża w kolejnych latach będzie dalej się rozwijać. Wpływ na to mają m.in. rosnąca liczba domów jednorodzinnych, dobra kondycja polskiej gospodarki oraz wyższe budżety na utrzymanie publicznych obiektów zieleni. W związku z tym coraz większy popyt jest także na usługi firm zajmujących się utrzymaniem terenów zieleni takich jak Zakład Kształtowania i Utrzymania Terenów Zieleni „RAJGRAS”. Firma została laureatem konkursu EFL „Opowiedz historię swojego biznesu”. – Nie ma w Polsce branży, której przedstawiciele nie korzystają z leasingu. Oczywiście są takie, w których wiedza na temat tego instrumentu finansowego jest bardzo duża i mam tutaj na myśli na przykład transport, budownictwo czy rolnictwo. Są jednak też takie, w których świadomość korzyści i zalet leasingu dopiero się kształtuje. I właśnie takim rynkiem jest ogrodnictwo. Nasz klient – RAJGRAS – jest leasingobiorcą już od kilkunastu lat, ale jak podkreśla sam właściciel firmy, w szczególności wśród mniejszych podmiotów, wiedza o przewagach leasingu jest jeszcze niewielka. Stąd warto cały czas edukować i pokazywać przedsiębiorcom, że w obszarze finansowania mają wybór – podkreśla Radosław Woźniak, Wiceprezes EFL. RAJGRAS działa nieprzerwanie od 25 lat w branży zakładania i utrzymania terenów zieleni. Podstawową gałęzią działalności jest pielęgnacja i utrzymywanie zieleni miejskiej i osiedlowej, projektowanie i zakładanie ogrodów oraz terenów zieleni. Firma zajmuje się także wycinką drzew, renowacją parków oraz wykonuje prace związane z zimowym utrzymaniem terenów użyteczności publicznej. Jednocześnie RAJGRAS jest aktywnym leasingobiorcą – od 12 lat korzysta z leasingu różnych środków trwałych. – Wraz z rozwojem naszej firmy oraz przejściem z lokalnego poziomu działania na krajowy, wzrosły nie tylko potrzeby zatrudnienia większej ilości pracowników, ale także nastąpiła decyzja o powiększeniu floty. Zdecydowaliśmy się na leasing samochodów dostawczych w EFL, a w kolejnych latach wyleasingowaliśmy wiele specjalistycznych maszyn, podnośników koszowych, koparko-ładowarek i ciągników rolniczych, które są niezbędne do wykonywania działalności. Dzięki tej decyzji dochody naszej firmy wzrosły kilkukrotnie, a w planach mamy dalszy rozwój biznesu, m.in. otworzenie drugiej siedziby spółki w Katowicach – mówi Dariusz Szymura, właściciel RAJGRAS. Na pytanie, czemu leasing, właściciel RAJGRAS odpowiada krótko. – Bo jest korzystny i wygodny. Dzięki leasingowi mogę w każdym momencie dostosować wysokość rat do bieżącej sytuacji finansowej firmy – mówi Dariusz Szymura. „Opowiedz historię swojego biznesu” – pod takim hasłem EFL zorganizował konkurs skierowany do swoich byłych i obecnych klientów. Zadanie polegało na opowiedzeniu historii firmy i roli, jakiej odegrał w niej leasing. RAJGRAS, obok takich firm, jak: Bdirect, Studio Dekoracji Okna, Serafin, 3TOP został wyróżniony i otrzymał pakiet reklamowy o wartości 10 tys. zł. Konkurs został zorganizowany w ramach obchodów 25-lecia EFL. Na marginesie, firma RAJGRAS również obchodziła w tym roku swoje 25-lecie. Więcej informacji o firmie RAJGRAS: tutaj. [1] Dane za 2014 rok, http://www.biznes-ogrodniczy.pl/pl/raport/forum_podsumowuje_sezon.html #### Branżowy Barometr EFL: inwestycyjny boom w handlu, zakupowy szał w produkcji Produkcja, HoReCa i handel to sektory, które w I kwartale br. oceniają swoją sytuację lepiej niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Ich subindeksy są też wyższe niż główny odczyt „Barometru EFL”[1] (56,8 pkt.) i wynoszą odpowiednio 60,6 pkt., 59,4 pkt. oraz 57,9 pkt. Dobre wartości wskaźników wynikają przede wszystkim z optymistycznych prognoz dotyczących inwestycji i sprzedaży. W szczególności, aż 47% firm handlowych planuje więcej inwestować, a 42% producentów liczy na wyższą sprzedaż swoich towarów. – Branżowy obraz, jaki wyłania się z pierwszego tegorocznego „Barometru EFL”, stanowi odbicie zarówno polskiej jak i unijnej gospodarki. Obie są w bardzo dobre kondycji, a produkcja i handel to jedne z najważniejszych filarów wzrostu gospodarczego. Z najnowszych danych GUS wynika, że produkcja przemysłowa w Polsce w wzrosła w styczniu o ponad 8%, a w lutym o ponad 7 proc. w ujęciu rocznym. Spodziewamy się dalszego wzrostu produkcji w kolejnych miesiącach jako rezultatu odbicia krajowego popytu inwestycyjnego. Natomiast głównymi motorami HoReCa i firm handlowych są wydatki konsumentów, rosnące zarówno za sprawą bardzo dobrej sytuacji na rynku pracy, ale też wsparte programem Rodzina 500+. Choć w dalszej części roku dynamika konsumpcji prywatnej może nieco wyhamować, to i tak dalej będzie napędzać sektor handlowy w Polsce – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Producenci będą najwięcej sprzedawać Produkcja w I kwartale br. osiągnęła najwyższą wartość subindeksu „Barometru EFL” wśród wszystkich sześciu branż, który wyniósł 60,6 pkt. Wynik jest również lepszy niż kwartał wcześniej (+1,5 pkt.). Oznacza to, że przedsiębiorcy lepiej zaczęli rok niż skończyli poprzedni. Warto także zwrócić uwagę, że wartość subindeksu jest wyższa (o niecałe 4 pkt.) od głównego wskaźnika dla całego rynku MŚP w Polsce. Optymistyczna ocena koniunktury w produkcji to pochodna pozytywnych prognoz w zakresie dwóch obszarów. Po pierwsze, sprzedaży: aż 42% firm spodziewa się wzrostu zamówień na swoje usługi – najwięcej ze wszystkich badanych branż. Po drugie, 38% producentów planuje w I kwartale br. więcej inwestować. Firmy produkcyjne, najczęściej ze wszystkich firm, swoje inwestycje zamierzają sfinansować leasingiem – z tego narzędzia planuje korzystać prawie połowa producentów (46%). HoReCa będzie więcej inwestować i sprzedawać W I kwartale br. subindeks „Barometru EFL” dla HoReCa wyniósł 59,4 pkt. i był wyższy w porównaniu do poprzedniego kwartału o 4,1 pkt. Na odczyt wpłynęły głównie pozytywne prognozy dotyczących inwestycji i sprzedaży. Po pierwsze, ponad 45% hoteli, restauracji i firm cateringowych spodziewa się więcej inwestować Odsetek inwestycyjnych optymistów jest aż o 10 p.p. wyższy niż kwartał wcześniej. Co więcej, HoReCa sygnalizuje zdecydowany wzrost zamówień. W porównaniu do ostatniego kwartału poprzedniego roku, ponad dwa razy więcej firm spodziewa się wzrostu sprzedaży (I kw. 2018: 36,3 proc. vs. IV kw. 2017: 16,3 proc.). Firmy handlowe największymi inwestorami W I kwartale br. subindeks „Barometru EFL” dla handlu wyniósł 57,9 pkt. Jest to wynik nieco lepszy niż w poprzednim kwartale (+3,1 pkt.), ale także niż rok temu (+5,4 pkt.). Tutaj, podobnie jak w produkcji i HoReCa, na głównym wskaźniku zaważyły dobre prognozy dotyczące inwestycji i sprzedaży. Po pierwsze, aż 47 proc. firm handlowych spodziewa się więcej inwestować. To najlepszy wynik spośród wszystkich sześciu badanych branż. Jednocześnie odsetek inwestycyjnych optymistów jest o 11,1 p.p. wyższy niż kwartał wcześniej. Przedstawiciele branży handlowej sygnalizują również wzrost zamówień. Więcej spodziewa się sprzedawać 36 proc. firm, co oznacza wzrost o 13 pp. w porównaniu do IV kwartału 2017 roku. Firmy handlowe bardzo często posiłkują się leasingiem – przy pomocy tego rozwiązania swoje inwestycje zamierza finansować aż 44 proc. firm. Stabilna sytuacja na początku roku Pierwszy tegoroczny odczyt „Barometru EFL”  wyniósł 56,8 pkt. i jest porównywalny ze wskaźnikiem sprzed kwartału (58,2 pkt.) oraz sprzed roku (57,1 pkt.). Można więc wciąż mówić o kontynuacji pozytywnych nastrojów w sektorze MŚP. Eksperci EFL zwracają jednak uwagę na bardzo optymistyczne prognozy przedsiębiorców dotyczące sprzedaży usług i produktów. [1] „Barometr EFL” jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest metodą CATI przez Ecorys na zlecenie EFL S.A., a jego wyniki są publikowane co kwartał. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa sześciuset mikro, małych i średnich firm z całej Polski. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 1 – 9 lutego 2018 r. #### Budowlanka z lekką zadyszką. Ale co czwarta firma planuje większe inwestycje Po trzech kwartałach wzrostów, subindeks Barometru EFL dla sektora budowlanego wyhamował. Odczyt na III kwartał 2024 roku wyniósł 54,1 pkt. i jest o 4,6 pkt. niższy niż w poprzednim kwartale. Firmy budowlane pozostają jednak w najlepszych nastrojach wśród sześciu badanych sektorów. Na taki wynik wpływ mają przede wszystkim optymistyczne prognozy dotyczące sprzedaży i inwestycji. Niemal co trzecie przedsiębiorstwo budowlane spodziewa się wyższych przychodów (31%), a co czwarte planuje zwiększyć inwestycje (23%). Takie prognozy wpływają na opinie dotyczące płynności finansowej, której poprawy spodziewa się 29% firm, a pogorszenia tylko 4%.   Barometr EFL dla branży budowlanej na III kwartał 2024: Subindeks: 54,1 pkt. (-4,6 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 23 proc. przedsiębiorców prognozuje wyższy poziom inwestycji niż kwartał wcześniej Sprzedaż: 31 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży, a 1 proc. jej spadek Płynność finansowa: 29 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej, a 3 proc. jej pogorszenie Finansowanie zewnętrzne: 4 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne   – Na stwierdzenie, że w branży budowlanej zaczyna się źle dziać, jest zdecydowanie za wcześnie. To pierwszy spadek wskaźnika od roku, który i tak utrzymuje się na najwyższym poziomie wśród wszystkich badanych przez nas branż. Firmy budowlane zdają sobie sprawę, że okres wakacyjny oznacza minimalne spowolnienie prac i na razie nie wysuwałbym zbyt pochopnych wniosków. Część firm cały czas liczy na to, że zostaną pośrednimi beneficjentami odblokowanych funduszy z Krajowego Planu Odbudowy. Wciąż też nie ma zielonego światła dla programu kredytowego Mieszkanie na Start, z którego pośrednio skorzysta branża. Optymistycznym sygnałem jest także sukcesywny wzrost grupy przedsiębiorców planujących większe nakłady na inwestycje – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Solidne fundamenty Subindeks Barometru EFL na III kwartał br. dla branży budowlanej wyniósł 54,1 pkt., o 4,6 pkt. mniej niż w poprzednim kwartale tego roku. Jest to pierwszy spadek wskaźnika od roku, ale jego wartość wciąż pozostaje najwyższa wśród sześciu badanych branż. Co więcej, wartość wskaźnika już po raz czwarty z rzędu utrzymuje się powyżej progu 50 pkt., co oznacza, że nastroje są stabilne. 31% firm budowlanych prognozuje wzrost zamówień od lipca do września tego roku, o 5 p.p. mniej niż w II kwartale br. grupa pesymistów jest zdecydowanie niższa i wynosiła 4%. Pozostałe firmy liczą na podobną sytuację jak kwartał wcześniej (64%). Większe zamówienia pozytywnie wpływają na płynność finansową. Jej poprawy spodziewa się 29% przedsiębiorców, o 1 p.p. więcej niż kwartał wcześniej. 4% obawia się pogorszenia kondycji finansowej, a 65% wskazuje na brak zmian. Z kwartału na kwartał rośnie grupa optymistów inwestycyjnych. 23% firm budowlanych prognozuje więcej inwestycji w III kwartale 2024 roku, to o 4 p.p. więcej niż kwartał wcześniej. Wciąż jednak zdecydowana większość zapytanych (68%) uważa, że pozostaną one na niezmienionym poziomie co ostatnio. Inflacja wywołuje coraz mniej negatywnych emocji wśród przedsiębiorców budowlanych. 14% przedsiębiorstw boi się pogorszenia kondycji swojego biznesu w związku z rosnącą inflacją. Jest to wynik o 10 p.p. niższy niż trzy miesiące wcześniej i najniższy wśród badanych branż. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na III kwartał 2024 roku wyniosła 51,2 pkt. Osiągnięty poziom jest o 1,4 pkt. niższy niż w II kwartale 2024 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 28 czerwca 2024 roku. #### Budownictwo bez tąpnięcia, ale z wyraźnym hamulcem inwestycyjnym. 38 proc. redukuje wydatki Subindeks Barometru EFL dla branży budowlanej na I kwartał 2026 roku wyniósł 51,4 pkt., czyli praktycznie tyle samo co kwartał wcześniej (51,3 pkt.). Odczyt utrzymujący się powyżej progu 50 pkt. oznacza, że firmy nadal widzą przestrzeń do rozwoju. Jednocześnie coraz ostrożniej podchodzą do nowych inwestycji: trzy razy więcej przedsiębiorców spodziewa się ich ograniczenia niż zwiększenia (38 proc. vs. 13 proc.). Nieco lepiej wyglądają prognozy sprzedaży: wzrost obrotów zakłada 19 proc. firm wobec 16 proc. kwartał wcześniej. – Wynik subindeksu na poziomie 51,4 pkt. pokazuje, że branża budowlana utrzymuje stabilne nastroje i wciąż pozostaje po stronie ograniczonego, ale jednak rozwoju. Ten odczyt nie oznacza jednak pełnego komfortu. Największą ostrożność widać dziś w obszarze inwestycji, gdzie zdecydowanie więcej firm mówi o ich ograniczeniu niż zwiększeniu. To sygnał, że przedsiębiorcy koncentrują się na bezpieczeństwie finansowym i bardzo selektywnie podchodzą do nowych wydatków. Z drugiej strony poprawiają się prognozy sprzedaży i rośnie zainteresowanie finansowaniem zewnętrznym, co może oznaczać gotowość do wykorzystania pojawiających się okazji rynkowych – mówi Piotr Warmuła, dyrektor departamentu sprzedaży rynku maszyn i urządzeń w EFL. Barometr EFL dla branży budowlanej na I kwartał 2026: Subindeks: 51,4 pkt. (+0,1 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 13 proc. przedsiębiorców prognozuje wyższy poziom inwestycji niż kwartał wcześniej (5 proc. w IVQ2025), a 38 proc. niższy poziom inwestycji w ujęciu kwartalnym Sprzedaż: 19 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży (16 proc. w IVQ2025) Płynność finansowa: 10 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej (13 proc. w IVQ2025) Finansowanie zewnętrzne: 11 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne (8 proc. w IVQ2025) Pierwszy kwartał 2026 roku przynosi branży budowlanej stabilizację nastrojów. Subindeks Barometru EFL dla tego sektora wyniósł 51,4 pkt., czyli o 0,1 pkt. więcej niż kwartał wcześniej. To oznacza, że budownictwo utrzymuje się powyżej progu 50 pkt., który wskazuje na sprzyjające warunki do rozwoju. Co więcej, na tle innych branż budownictwo należy do nielicznych sektorów, w których nastroje nie pogorszyły się względem poprzedniego pomiaru. Mniej inwestycji Za stabilnym odczytem głównego wskaźnika nie idzie jednak gotowość do zwiększania nakładów. W obszarze inwestycji widać wyraźne schłodzenie. Tylko 13 proc. firm budowlanych planuje wyższy poziom inwestycji niż kwartał wcześniej, podczas gdy 38 proc. prognozuje ich spadek. Dla porównania, pod koniec 2025 roku o ograniczeniu inwestycji mówiło 29 proc. przedsiębiorców. To pokazuje, że firmy z branży budowlanej nadal ostrożnie oceniają najbliższe miesiące i wolą zachować większą dyscyplinę kosztową niż wchodzić w nowe projekty. Sprzedaż lekko w górę, płynność pod presją Nieco lepiej niż inwestycje wyglądają prognozy sprzedaży. Na początku 2026 roku 19 proc. przedsiębiorców z branży budowlanej spodziewa się wzrostu sprzedaży, podczas gdy kwartał wcześniej było to 16 proc. To niewielka poprawa, ale może sugerować, że firmy liczą na większą aktywność klientów i stopniowe ożywienie po słabszym końcu ubiegłego roku. Jest to też związane z sezonowością branży i ostrzejszą niż zwykle zimą. Ostrożniejsze pozostają natomiast przewidywania dotyczące kondycji finansowej. Poprawy płynności finansowej oczekuje 10 proc. firm, czyli mniej niż kwartał wcześniej. To sygnał, że mimo stabilnego wskaźnika i lepszych oczekiwań sprzedażowych przedsiębiorcy nadal bardzo uważnie podchodzą do zarządzania płynnością i bieżącymi zobowiązaniami. Większe zainteresowanie finansowaniem zewnętrznym W najnowszym pomiarze wzrosło także zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. Większą potrzebę sięgnięcia po takie środki deklaruje 11 proc. firm budowlanych wobec 8 proc. kwartał wcześniej. W praktyce może to oznaczać, że część przedsiębiorców chce zabezpieczyć środki na działalność operacyjną i wybrane projekty rozwojowe, ale bez nadmiernego obciążania własnej płynności. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na I kwartał 2026 roku wyniosła 52,1 pkt. Osiągnięty poziom jest o 1,3 pkt. niższy niż w IV kwartale 2025 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 15 grudnia 2025 roku do 16 stycznia 2026 roku. #### Budownictwo ma coraz mocniejsze fundamenty Subindeks Barometru EFL dla branży budowlanej rośnie trzeci raz z rzędu i w II kwartale tego roku wyniósł 58,7 pkt., o 4,6 pkt. więcej niż kwartał wcześniej. To najwyższy odczyt od 6 lat – w II kwartale 2018 roku wyniósł 61,8 pkt. Wyższe wyniki zostały odnotowane w każdym badanym obszarze. 36 proc. prognozuje wyższą sprzedaż (28% w I kw.), 19 proc. planuje większe inwestycje (15% w I kw.), a 28 proc. spodziewa się poprawy płynności finansowej (23 proc. w I kw.). Eksperci EFL zauważają, że za dobrymi nastrojami firm budowlanych, mogą iść podwyżki cen ich usług. ————————————————————————————————————————————– Barometr EFL dla branży budowlanej na II kwartał 2024: Subindeks: 58,7 pkt. (+4,6 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 19 proc. przedsiębiorców prognozuje wyższy poziom inwestycji niż kwartał wcześniej Sprzedaż: 36 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży, a 1 proc. jej spadek Płynność finansowa: 28 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej, a 3 proc. jej pogorszenie Finansowanie zewnętrzne: 20 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne ————————————————————————————————————————————– – Budowlanka kontynuuje dobrą passę w 2024 roku. Po bardzo przyzwoitym odczycie na początku roku, w najnowszym pomiarze mamy jeszcze lepszy wynik, porównywalny do subindeksu sprzed aż sześciu lat. Trzeci wzrost wskaźnika jasno wskazuje, że branża przygotowuje się na pracowite miesiące i wyższe przychody. Wpływ na to mogą mieć dwa czynniki. Po pierwsze, część firm z pewnością liczy na to, że zostaną pośrednimi beneficjentami odblokowanych funduszy z Krajowego Planu Odbudowy. Po drugie, ruch widać w deweloperce, bo Polacy czekają na uruchomienie programu kredytowego Mieszkanie na Start. O optymizmie świadczyć może także rosnący wskaźnik inwestycyjny – niemal co piąty przedsiębiorca planuje większe nakłady na inwestycje – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Solidne fundamenty Subindeks Barometru EFL na II kwartał br. dla branży budowlanej wyniósł 58,7 pkt., o 4,6 pkt. więcej niż w poprzednim kwartale tego roku. Jest to najwyższy wskaźnik wśród sześciu badanych branż. Co więcej, wartość wskaźnika już po raz trzeci z rzędu przekroczyła próg 50 pkt., co oznacza, że nastroje lekko się poprawiają. Na wyższą w ujęciu kwartalnym wartość subindeksu Barometru EFL dla budownictwa wpływ miały prognozy we wszystkich badanych obszarach. 36% firm budowlanych prognozuje wzrost zamówień od kwietnia do czerwca tego roku. Grupa optymistów jest zdecydowanie niższa i wynosiła 1%. Pozostałe firmy liczą na podobną sytuację jak kwartał wcześniej. Dla porównania w I kwartale mieliśmy 28 proc. optymistów i 6 proc. pesymistów. Większe zamówienia pozytywnie wpływają na płynność finansową. Jej poprawy spodziewa się 28% przedsiębiorców, o 5 pkt proc. więcej niż kwartał wcześniej. Z kwartału na kwartał rośnie grupa optymistów inwestycyjnych. 19% firm budowlanych prognozuje więcej inwestycji w II kwartale 2024 roku, to o 3 pkt proc. więcej niż na początku tego roku. Wciąż jednak zdecydowana większość zapytanych (64%) uważa, że pozostaną one na niezmienionym poziomie co ostatnio. Wysokie ceny do kwadratu Zapytane o wpływ wojny i inflacji na prowadzony biznes firmy budowlane zdecydowanie mniej obawiają się pierwszego czynnika. Na negatywny wpływ wojny na ich działalność wskazuje 5% zapytanych. Kwartał wcześniej taką odpowiedź udzieliło 4% zapytanych. Więcej firm budowlanych, choć nieco mniej niż w poprzednim kwartale, obawia się inflacji. 24% przedsiębiorstw boi się pogorszenia kondycji swojego biznesu w związku z rosnącą inflacją. Jest to wynik o 6 pkt proc. niższy niż trzy miesiące wcześniej i jeden z najniższych wśród badanych branż. – Rosnące ceny, pomimo tego, że inflacja od kilku miesięcy utrzymuje się na stałym, zdecydowanie niższym niż rok temu, poziomie, wciąż spędzają sen z powiek wielu przedsiębiorcom. W przypadku firm budowlanych wysokim kosztem są pracownicy, których nie dość, że brakuje, to jeszcze ich wymagania płacowe są coraz wyższe. To wszystko musi przekładać się na finalne ceny usług budowlanych, które także będą coraz wyższe – dodaje prezes zarządu EFL. Główny odczyt Barometru EFL na II kwartał 2024 roku wyniósł 52,6 pkt., o 0,1 pkt. więcej niż we wcześniejszym kwartale. Osiągnięty poziom wartości przekroczył próg OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 29 marca 2024 roku. #### Budownictwo powróciło do nastrojów sprzed pandemii. Więcej firm prognozuje większą sprzedaż i inwestycje Subindeks Barometru EFL dla branży budowlanej rośnie drugi raz z rzędu i w I kwartale tego roku wyniósł 54,1 pkt., o 1,4 pkt. więcej niż kwartał wcześniej. To najwyższy odczyt od 4 lat – w I kwartale 2020 roku wyniósł 57,1 pkt. Poprawę nastrojów widać prawie w każdym badanym obszarze. Więcej firm niż pod koniec ubiegłego roku prognozuje wyższą sprzedaż (28% vs. 23%) oraz większe inwestycje (15% vs. 10%). Choć warto zauważyć, że liczna grupa organizacji chce redukować inwestycje (27%). Niemal co trzecie przedsiębiorstwo budowlane wciąż obawia się wysokich cen i ich negatywnego wpływu na prowadzoną działalność. —————————————————————————————————————————- Barometr EFL dla branży budowlanej na I kwartał 2024: Subindeks: 54,1 pkt. (+1,4 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 16 proc. przedsiębiorców prognozuje wyższy poziom inwestycji niż kwartał wcześniej Sprzedaż: 28 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży, a 6 proc. jej spadek Płynność finansowa: 23 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej, a 10 proc. jej pogorszenie Finansowanie zewnętrzne: 19 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne —————————————————————————————————————————- – Pierwszy tegoroczny odczyt Barometru dla branży budowlanej daje fundamenty do optymistycznych prognoz na cały rok. Po pierwsze, wynik jest najwyższy od wybuchu pandemii, czyli aż od 4 lat. Po drugie, drugi raz z rzędu mamy przekroczony próg ograniczonego rozwoju wynoszący 50 punktów. Z taką sytuacją również nie mieliśmy dawno do czynienia, bo od końca 2021 roku. I po trzecie, widać pozytywny ruch w inwestycjach. Co szósty przedsiębiorca prognozuje więcej inwestować, co jest najwyższym wynikiem wśród wszystkich badanych branż. A od zawsze powtarzamy, że wzrost planowanych inwestycji to jeden z pierwszych wskaźników zapowiadających odbicie w sektorze – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Coraz mocniejsze fundamenty Subindeks Barometru EFL na I kwartał br. dla branży budowlanej wyniósł 54,1 pkt., o 1,4 pkt. więcej niż w poprzednim kwartale tego roku. Jest to drugi, po TSL, najwyższy wskaźnik wśród sześciu badanych branż. Co więcej, wartość wskaźnika już po raz drugi z rzędu przekroczyła próg 50 pkt., co oznacza, że nastroje lekko się poprawiają. Na wyższą w ujęciu kwartalnym wartość subindeksu Barometru EFL dla budownictwa wpływ miały prognozy we wszystkich badanych obszarach. 28% firm budowlanych prognozuje wzrost zamówień w pierwszych miesiącach tego roku. W I kwartale ubiegłego roku grupa optymistów była nieco mniejsza i wynosiła 23%. Większe zamówienia pozytywnie wpływają na płynność finansową. Jej poprawy spodziewa się 23% przedsiębiorców, tyle samo, ile kwartał wcześniej. Pozytywnie o sektorze świadczą także plany inwestycyjne. 16% firm budowlanych prognozuje więcej inwestycji w I kwartale 2024 roku, to o 6 p.p. więcej niż pod koniec 2023 roku i najwyższy wynik od kilku lat. Wciąż jednak zdecydowana większość zapytanych (57%) uważa, że pozostaną one na niezmienionym poziomie jak ostatnio. Warto odnotować, że liczna grupa firm wskazuje na mniejsze inwestycje (27%). Wysokie ceny nie pomagają Zapytane o wpływ wojny i inflacji na prowadzony biznes firmy budowlane zdecydowanie mniej obawiają się pierwszego czynnika. Na negatywny wpływ wojny na ich działalność wskazuje 4% zapytanych. Kwartał wcześniej takiej odpowiedzi udzieliło 15% zapytanych. Więcej firm budowlanych obawia się inflacji. 30% przedsiębiorstw boi się pogorszenia kondycji swojego biznesu w związku z rosnącą inflacją. Jest to wynik o 8 p.p. niższy niż trzy miesiące wcześniej i jeden z najniższych wśród badanych branż. W HoReCa tak odpowiedziało aż 48% zapytanych, w handlu – 35%, a w usługach 41%. Główny odczyt Barometru EFL na I kwartał 2024 roku wyniósł 52,5 pkt., o 2,1 pkt. więcej niż we wcześniejszym kwartale. Osiągnięty poziom wartości przekroczył próg OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy z terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 23 grudnia 2023 roku. #### Budownictwo wyraźnie hamuje. Nastroje firm najniższe od ponad 2 lat Subindeks Barometru EFL dla budownictwa na IV kwartał 2025 roku wyniósł 51,3 pkt, co oznacza spadek o 5,5 pkt. w porównaniu z poprzednim kwartałem. To najniższy wynik od ponad 2 lat (w III kwartale 2023 wyniósł 48 pkt.) i sygnał ochłodzenia nastrojów w sektorze. Przedsiębiorcy budowlani z większą ostrożnością podchodzą do nowych inwestycji i przewidują słabsze wyniki sprzedaży w końcówce roku. O nowych inwestycjach myśli tylko 5 proc. firm, a wzrost obrotów prognozuje dwa razy mniej firm niż kwartał wcześniej (16 proc. vs. 35 proc. w III kwartale br.). – Odczyt subindeksu na poziomie 51,3 pkt. pokazuje, że branża budowlana znalazła się w fazie wyhamowania po już dość słabym pierwszym półroczu gdzie produkcja budowlana była niższa o 0,7 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Obecny spadek nastrojów jest dość wyraźny, co po części wynika z sezonowości oraz większej niepewności rynkowej. W związku ze zbliżającym się sezonem zimowym i czasem świąteczno-noworoczno-feryjnym firmy ostrożniej podchodzą do nowych inwestycji i zleceń, a także sygnalizują słabszą płynność finansową. Wciąż jednak utrzymujemy się powyżej progu 50 pkt., co oznacza, że przedsiębiorcy nadal widzą potencjał do rozwoju – mówi Piotr Warmuła, dyrektor Departamentu Sprzedaży Rynku Maszyn i Urządzeń w EFL. Barometr EFL dla branży budowlanej na IV kwartał 2025: Subindeks: 51,3 pkt. (-5,5 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 5 proc. przedsiębiorców prognozuje wyższy poziom inwestycji niż kwartał wcześniej (19 proc. w IIIQ) Sprzedaż: 16 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży (35 proc. w IIIQ) Płynność finansowa: 12,5 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej (33 proc. w IIIQ) Finansowanie zewnętrzne: 7,5 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne Subindeks Barometru EFL dla budownictwa na ostatni kwartał 2025 roku spadł o 5,5 pkt. do poziomu 51,3 pkt. Jest to najniższy wynik tego sektora od III kwartału 2023 roku, kiedy wyniósł 48 pkt. Firmy ostrożniej planują sprzedaż, inwestycje i płynność finansową. Mniej optymizmu w sprzedaży i płynności W IV kwartale 2025 roku tylko 16 proc. firm budowlanych prognozuje wzrost sprzedaży, wobec 35 proc. kwartał wcześniej. Pozostali przedsiębiorcy (84 proc.) spodziewają się utrzymania obecnego poziomu przychodów. Słabsze prognozy sprzedaży przekładają się również na gorsze oceny płynności finansowej. Zaledwie 12,5 proc. firm oczekuje jej poprawy (wobec 33 proc. w III kwartale). Pozostałe 87,5 proc. liczy na podobną sytuację, co w III kwartale br. Inwestycje i finansowanie w dół W IV kwartale 2025 roku jedynie 5 proc. przedsiębiorstw budowlanych planuje zwiększenie nakładów inwestycyjnych, podczas gdy w poprzednim kwartale było to niemal cztery razy więcej (19 proc.). Co więcej, aż 29 proc. firm wskazuje na zmniejszenie inwestycji. Większość firm (66 proc.) spodziewa się utrzymania poziomu inwestycji. Nieco większe jest zainteresowanie finansowaniem zewnętrznym. 7,5 proc. firm deklaruje wzrost zapotrzebowania w tym zakresie, kwartał wcześniej było to niecałe 3 proc. Może to oznaczać, że część przedsiębiorstw sięga po zewnętrzne środki w celu utrzymania bieżącej płynności w okresie niższej aktywności inwestycyjnej. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na IV kwartał 2025 roku wyniosła 53,4 pkt. Osiągnięty poziom jest o 1,9 pkt. wyższy niż w III kwartale 2025 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 24 września 2025 roku. #### Chłodne nastroje w sektorze TSL przed końcem roku. Barometr EFL spadł do 53,3 pkt. Branżowy subindeks Barometru EFL dla sektora transportu, spedycji i logistyki (TSL) na IV kwartał 2025 roku wyniósł 53,3 pkt, co oznacza spadek o 1,1 pkt w porównaniu do poprzedniego kwartału. Choć wynik ten nadal pozostaje powyżej progu ograniczonego rozwoju (50 pkt), nastroje w branży osłabły po kilku kwartałach wzrostów. Warto jednak zaznaczyć, że to lepszy rezultat niż pod koniec ubiegłego roku, kiedy wskaźnik wyniósł 51,6 pkt. Pomimo słabszych prognoz sprzedażowych, firmy transportowe, spedycyjne i logistyczne wciąż wskazują na dobrą kondycję finansową. 19 proc. prognozuje wyższy poziom płynności finansowej, a żadna firma nie wskazuje na pogorszenie w tym obszarze. Barometr EFL dla branży transportowej na IV kwartał 2025: Subindeks: 53,3 pkt. (+1,1 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 5 proc. planuje większe inwestycje (23 proc. w III kwartale br.) Sprzedaż: 17,5 proc. prognozuje wzrost sprzedaży (30 proc. w III kwartale br.) Płynność finansowa: 19 proc. przedsiębiorców prognozuje wyższy poziom płynności finansowej niż w III kwartale br. (29 proc. w III kwartale br.) Finansowanie zewnętrzne: 85 proc. przedsiębiorców prognozuje zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne na takim samym poziomie jak w III kwartale br. (70 proc. w III kwartale br.) Subindeks Barometru EFL na IV kwartał br. dla branży transportowej wyniósł 53,3 pkt., o 1,1 pkt. więcej niż w III kwartale bieżącego roku. Wskaźnik po trzech kwartałach wzrostu odnotował spadek, ale nieprzerwanie od IV kwartału 2023 roku utrzymuje się powyżej progu OR (progu ograniczonego rozwoju wynoszącego 50 pkt.), co oznacza, że przedsiębiorcy z sektora TSL widzą szanse na rozwój swoich biznesów. – Ostatnie tegoroczne wyniki Barometru EFL pokazują, że sektor TSL wchodzi w końcówkę roku z ostrożnym optymizmem. Po okresie stabilizacji przedsiębiorcy nieco hamują z inwestycjami, ale wciąż utrzymują dobrą kondycję finansową. Niepewność geopolityczna, wysokie koszty pracy i paliw wpływają na decyzje biznesowe, jednak sytuację stabilizują czynniki makroekonomiczne takie jak inflacja utrzymująca się w ryzach, perspektywa dalszych obniżek stóp procentowych i relatywnie stabilne ceny paliw. Co ważne, silny polski e-commerce i handel zagraniczny pozostają naturalnym paliwem dla rozwoju branży TSL. A do tego koniec roku to okres licznych akcji promocyjnych i zakupów świątecznych, które nakręcają handel, co za tym idzie transport i logistykę – mówi Silvestr Ochrimovic, prezes zarządu Truck Care. Sprzedaż i inwestycje hamują Wśród badanych firm 17,5 proc. prognozuje wzrost sprzedaży i jest to znaczący spadek wobec 30 proc. z poprzedniego kwartału. Jednak warto zaznaczyć, że żadna firma nie prognozuje spadku sprzedaży, a zdecydowana większość liczy na podobny poziom zamówień co kwartał wcześniej (82,5 proc.). Jeszcze wyraźniej widać ochłodzenie nastrojów inwestycyjnych. Tylko 5 proc. przedsiębiorców planuje zwiększenie nakładów na środki trwałe, podczas gdy w III kwartale br. odsetek ten wynosił 23 proc. Co więcej, 22 proc. firm TSL wskazuje na zmniejszenie inwestycji w porównaniu do poprzedniego kwartału. Najliczniejsza grupa nie spodziewa się w tym obszarze żadnych zmian (73 proc.). Jest płynność Pomimo wyhamowania inwestycji, kondycja finansowa firm pozostaje stabilna. 19 proc. przedstawicieli branży TSL spodziewa się poprawy płynności finansowej, a żadna z firm nie prognozuje pogorszenia w tym obszarze. Zdecydowana większość wskazuje na podobny poziom płynności finansowej co kwartał wcześniej (81 proc.). Aż 85 proc. badanych przewiduje utrzymanie zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne na niezmienionym poziomie. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na IV kwartał 2025 roku wyniosła 53,4 pkt. Osiągnięty poziom jest o 1,9 pkt. wyższy niż w III kwartale 2025 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 22 września 2025 roku. #### Chłodnie i izotermy IVECO Daily gotowe do odbioru w TRUCK CARE Firma TRUCK CARE specjalizująca się w kompleksowym wynajmie pojazdów użytkowych przygotowała limitowaną ofertę na specjalistyczne pojazdy IVECO Daily. Klienci zainteresowani wynajmem pojazdów z zabudową chłodniczą mogą to zrobić „od ręki” w promocji „Biznes to wyścig”. – Branża chłodnicza to bardzo specyficzny segment rynku, dla którego czas ma ogromne znaczenie. Klienci nie mogą zaczekać, a przewożone produkty – spożywcze, mrożonki, nabiał, ale też farmaceutyki – mają ograniczony czas przydatności oraz wymagają transportu w rygorystycznie określonych warunkach. Z myślą o tych klientach przygotowaliśmy naszą specjalną ofertę– mówi Janusz Rachwał, Dyrektor Handlowy TRUCK CARE. Najnowsza promocja TRUCK CARE „Biznes to wyścig” dotyczy pojazdów typu Chłodnia i Izoterma. Pojazdy można wynająć już od 3333 zł netto miesięcznie. W racie wynajmu oprócz finasowania zawarty jest bogaty pakiet usług dodatkowych takich  jak obsługa administracyjna, pełne ubezpieczenie, likwidacja szkód, serwis 24h/7, przeglądy, eksploatacja oraz naprawy usterek pojazdu, holowanie, telematyka + GPS, komplet ogumienia. Klient otrzymuje także gwarancję pojazdu zastępczego oraz wsparcie terenowego opiekuna sprawdzającego stan techniczny pojazdów. Wyposażenie pojazdu obejmuje Pakiet Business, na który składają się m.in. skrzynia manualna, wzmocnione amortyzatory tylne, fotel kierowcy amortyzowany, tempomat i klimatyzacja.   TRUCK CARE to kompleksowy wynajem pojazdów użytkowych stworzony z myślą o biznesie transportowym. Odpowiedź na potrzeby firm, które poszukują wygodnych i elastycznych rozwiązań. Specjalizujemy się w krótko-, średnio- i długoterminowym wynajmie pojazdów użytkowych. W naszej flocie posiadamy już 4500 pojazdów w najnowszych modelach uznanych marek jak DAF, MAN, IVECO, VOLVO, MERCEDES – BENZ CZY SCANIA, a wśród nich pojazdy z różnych segmentów – poczynając od lekkich pojazdów dostawczych oraz podwozi przeznaczonych do dystrybucji regionalnej, przez ciągniki siodłowe, pojazdy komunalne, na 4-osiowych podwoziach konstrukcyjnych kończąc. Ofertę uzupełniają naczepy KÖGEL, SCHMITZ, KRONE w różnych konfiguracjach, cysterny oraz zestawy BDF. Każdy z nich dostępny jest w pełnym kontrakcie obejmującym nie tylko wynajem, ale również finansowanie, ubezpieczenie, podatki, serwis, ogumienie oraz pakiety dodatkowe. Wynajem długokomfortowy TRUCK CARE ułatwia pracę przedsiębiorcom, optymalizując wszelkie koszty utrzymania floty. Dzięki rozbudowanej sieci serwisowej na terenie całego kraju, przejrzystym warunkom finansowania oraz kompleksowej obsłudze, TRUCK CARE zapewnia przedsiębiorcom pełną mobilność w realizacji usług transportowych. TRUCK CARE należy do silnej Grupy finansowej EFL, która jest częścią Credit Agricole S.A., jednej z największych instytucji finansowych w Europie oraz Credit Agricole Leasing & Factoring S.A., najważniejszego uczestnika sektora leasingu i faktoringu w Europie. To również spółka Grupy DBK, największego w Polsce dostawcy produktów i usług dla branży TSL. Więcej na www.truckcare.pl. #### Co 11. firma MŚP obawia się split payment Wprowadzona w 2018 roku podzielona płatność podatku VAT spędza sen z powiek części sektora MŚP. Z Barometru EFL wynika, że w opinii 9 proc. przedsiębiorców ten czynnik może pogorszyć kondycję ich firmy. Eksperci EFL zwracają uwagę, że split payment ma dwie strony medalu. Z perspektywy makroekonomicznej zwiększa szanse na skuteczne wyeliminowanie z obrotu nieuczciwych podatników. Niestety, w skali mikro, takie rozwiązanie niesie ze sobą bezpośredni i zauważalny koszt dla przedsiębiorcy. Nowe przepisy dotyczące split payment obowiązują od 1 lipca 2018 roku i mogą wpływać na sposób płatności za faktury. W praktyce chodzi o to, że sposób płatności za usługi i towary polega na wpłacie kwoty netto na rachunek rozliczeniowy dostawcy, a kwoty VAT na oddzielny rachunek VAT. Split payment dotyczy mikro, małych, średnich i dużych przedsiębiorców, jednak na razie obowiązuje zasada dobrowolności (stosowanie przepisu zależy od kupującego, nie jest obowiązkowe). Jednak zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Finansów (projekt ustawy na etapie zakończonych konsultacji społecznych), wkrótce, być może jeszcze w tym roku, od 1 września, ten mechanizm będzie częściowo obowiązkowy. W pierwszej kolejności, ma mieć zastosowanie dla transakcji o wartości wyższej niż 15 tys. zł i dotyczyć wybranych transakcji, między innymi prac budowlanych, sprzedaży części samochodowych, złomu artykułów stalowych czy komputerów. Przedsiębiorcy nie zrezygnują z VAT Split payment nie jest, i raczej nie będzie w przyszłości, głównym powodem zniechęcającym mikro-, małe i średnie firmy do bycia VAT-owcami. – Co do zasady nie ma możliwości rezygnacji ze statusu VAT-owca, jeżeli firma nie chce korzystać ze split payment. Natomiast, tam, gdzie dana organizacja ma możliwość dokonania wyboru, czy chce być VAT-owcem czy nie – z pewnością nie podejmie decyzji przez pryzmat przepisów o split payment – komentuje Łukasz Janowski, kierownik działu podatkowego EFL. Split payment na czele prawno-podatkowych zmartwień Z Barometru EFL na II kwartał br. wynika, że wśród czynników prawno-podatkowych, mogących wpłynąć negatywnie na sytuację przedsiębiorstwa, najwięcej zapytanych przedstawicieli MŚP wskazało na split payment, czyli mechanizm podzielonej płatności. Takiej odpowiedzi udzieliło niemal 9 proc. ankietowanych. 8 proc. przedsiębiorców wskazało na wymogi dotyczące ochrony danych osobowych, a 5 proc. na wymogi dotyczące podpisu elektronicznego. Najbardziej mechanizmu podzielonej płatności obawiają się mikroprzedsiębiorcy, wśród których ponad 14 proc. wskazuje, że nowe regulacje mogą wpłynąć niekorzystnie na kondycję ich firmy. Wśród małych i średnich firm ten odsetek wynosi odpowiednio po 9 proc. Biorąc pod uwagę branże, najwięcej obawiających się przedsiębiorców reprezentuje branże handlową (14 proc.), następnie transportową (12,5 proc.) oraz usługi (11 proc.). Dwie strony medalu Z perspektywy makroekonomicznej, mechanizm podzielonej płatności podatku VAT, w opinii Łukasza Janowskiego, kierownika działu podatkowego EFL, w samym jego zamierzeniu jest rozwiązaniem dobrym. – W skali całej gospodarki zwiększa szanse na skuteczne wyeliminowanie z obrotu nieuczciwych podatników. Jednocześnie pozwala podatnikom decydującym się na zlecenie płatności podzielonej na ograniczenie ryzyk podatkowych związanych z nieświadomym wejściem w transakcje z oszustem podatkowym. To wydaje się być szczególnie atrakcyjne w świetle coraz częstszych prób oszustwa organów podatkowych, zmierzających do przerzucenia odpowiedzialności za zaległość oszusta podatkowego na jego kontrahenta (nabywcę towaru lub usługi) – m.in. w oparciu o zarzut braku dochowania tzw. należytej staranności – zwraca uwagę ekspert EFL. Rozwiązanie słuszne z perspektywy makroekonomicznej niesie jednak ze sobą bezpośredni, zauważalny koszt w skali mikro. Podmioty otrzymujące płatności od swoich kontrahentów w metodzie podzielonej płatności muszą stawić czoła istotnej zmianie zarządzania ich płynnością finansową. – Dotychczas, wielu podatników wykorzystywało kwotę podatku VAT otrzymanego w ramach zapłaty za fakturę do finansowania bieżącej działalności. W przypadku rozliczeń kwartalnych takie finansowanie mogło dać dodatkową płynność nawet przez okres prawie czterech miesięcy. W przypadku otrzymania kwoty VAT na rachunek VAT, możliwość jej wykorzystania jest istotnie ograniczona. To może stanowić problem szczególnie dla tych podatników, których istotna część wydatków nie może zostać zapłacona w metodzie podzielonej płatności – czyli np. w odniesieniu do bieżących wydatków realizowanych za pomocą karty wydanej do konta (zakupy na stacji benzynowej, w markecie, itp.) lub wydatków na wypłatę wynagrodzeń – mówi Łukasz Janowski. – Nie można również zapominać o koszcie dostosowania się podatników VAT do przyjmowania i wysyłania przelewów w metodzie podzielonej płatności. W wielu przypadkach wymagało to dostosowania systemów IT czy przemodelowania dotychczasowych procesów i procedur związanych z realizacją i ewidencją, w tym księgowaniem, płatności – dodaje ekspert EFL. Pomysłowi polscy przedsiębiorcy W związku z nowymi regulacjami, polskie MŚP musiały wypracować przez ostatni rok nowe podejście do zarządzania płynnością finansową lub pozyskać dodatkowe źródła finansowania bieżącej działalności. W odpowiedzi na wiele praktycznych problemów i wątpliwości interpretacyjnych związanych z mechanizmem podzielonej płatności, wśród podatników pojawiło się również wiele pomysłów na funkcjonowanie w nowej rzeczywistości. – Można zaobserwować próby umownego wyłączenia możliwości stosowania metody podzielonej płatności między kontrahentami. Są też stosowane bardziej bezpośrednie metody wywierania nacisku na kontrahentów, aby nie realizowali płatności podzielonej na przykład poprzez jednostronne umieszczanie zastrzeżeń na wystawianych fakturach o braku możliwości realizacji płatności dzielonej. Jakkolwiek pierwsze rozwiązanie, czyli umowne metody wyłączania podzielonej płatności w rozliczeniach pomiędzy ufającymi sobie podmiotami, jest dopuszczalne, tak jednostronne oświadczenia wystawców faktur o braku możliwości realizacji płatności podzielonej zdają się być bezskuteczne z perspektywy przepisów – zwraca uwagę Łukasz Janowski z EFL. #### Co czwarta firma handlowa prognozuje wyższą sprzedaż. Co trzecia zapowiada ograniczenie inwestycji Firmy handlowe dobrze weszły w 2026 rok. Subindeks Barometru EFL dla handlu na I kwartał br. wyniósł 53,4 pkt., co oznacza wprawdzie lekki spadek względem poprzedniego kwartału, ale wciąż utrzymuje branżę wyraźnie powyżej progu ograniczonego rozwoju. O dobrych nastrojach decydują przede wszystkim prognozy sprzedaży: 25 proc. przedsiębiorców liczy na wzrost obrotów, a tylko nieliczni obawiają się spadków. Jednocześnie widać większą ostrożność w podejściu do inwestycji, bo choć 13 proc. firm planuje je zwiększyć, to 30 proc. zapowiada ich ograniczenie. Barometr EFL dla handlu na I kwartał 2026: Subindeks: 53,4 pkt (-1,5 pkt kw./kw.) Inwestycje: 13 proc. przedsiębiorców planuje większe inwestycje (9 proc. w IV kwartale 2025) Sprzedaż: 25 proc. przedsiębiorców prognozuje wzrost (21 proc. w IV kwartale 2025), a 3 proc. spadek sprzedaży (1 proc. w IV kwartale 2025) Płynność finansowa: 25 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej (23 proc. w IV kwartale 2025) Finansowanie zewnętrzne: 7 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne (4 proc. w IV kwartale 2025) – Początek roku w handlu wygląda obiecująco przede wszystkim pod względem sprzedaży. Już co czwarta firma spodziewa się wzrostu obrotów, co pokazuje, że przedsiębiorcy liczą na ożywienie popytu. Jednocześnie widać wyraźną ostrożność inwestycyjną – więcej firm planuje ograniczyć inwestycje niż je zwiększyć. To sygnał, że branża wierzy w popyt, ale wciąż działa w warunkach podwyższonej niepewności i dlatego bardzo uważnie podchodzi do wydatków rozwojowych – mówi Robert Dudziński, dyrektor sprzedaży w Carefleet, spółce z Grupy EFL. Solidny wynik handlowy Sektor handlowy, po bardzo dobrej końcówce roku, kiedy odnotował najwyższy wynik wśród wszystkich sektorów (54,9 pkt.), kontynuuje dobrą passę. Wartość Barometru EFL dla firm handlowych na I kwartał br. jest co prawda niższa niż kwartał wcześniej i wyniosła 53,4 pkt., jednak jest to jeden z najwyższych wyników branżowych i wciąż powyżej progu OR (50 pkt.). Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który w Barometrze EFL wynosi co najmniej 50 pkt. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zakupowy początek roku Wartość subindeksu handlu powyżej progu ograniczonego rozwoju to efekt między innymi jeszcze bardziej optymistycznych prognoz dot. sprzedaży. 25 proc. przedsiębiorstw handlowych prognozuje jej wzrost, a tylko 2 proc. obawia się spadku w pierwszych miesiącach tego roku. Kwartał temu 21 proc. liczyło na wzrost obrotów, a 1 proc. obawiało się ich spadku. Istotną częścią całego sektora handlowego jest e-commerce. Z danych GUS wynika, że ta część rynku rosła stabilnie w 2025 roku, konsekwentnie zwiększając swój udział w ogólnej sprzedaży detalicznej do średnio 9,1%, z 8,9% w 2024. Firma Fulfilio, dostawca usług logistycznych dla e-commerce, zwraca uwagę, że najbardziej widoczna zmiana zaszła w kategoriach dotąd uznawanych za trudniejsze dla e-zakupów, takich jak pojazdy i części do nich. – Najbardziej wyraźną zmianę widać w kategoriach wcześniej uznawanych za trudne dla e-commerce, jak pojazdy i części samochodowe, gdzie udział sprzedaży online wzrósł niemal czterokrotnie. To przede wszystkim efekt poprawy logistyki, lepszej dostępności części oraz większego zaufania klientów do zakupów online także w segmencie większych gabarytów – mówi Arkadiusz Filipowski, prezes zarządu Fulfilio. Optymizm sprzedażowy przekłada się na dobre prognozy dotyczące kondycji finansowej. 25 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej, podczas gdy kwartał wcześniej ten odsetek wynosił 23 proc. Tylko 3 proc. firm obawia się pogorszenia finansowej strony biznesu. Mniej inwestycji W przypadku inwestycji wciąż mamy przewagę pesymistów nad optymistami i tutaj ta luka się powiększyła 13 proc. przedsiębiorców planuje większe inwestycje, a aż 30 proc. planuje mniej inwestować. Kwartał wcześniej plan większych zakupów miało 9 proc. handlowców, a 14% wskazywało na ich redukcję. Optymizmem napawają także prognozy dotyczące zapotrzebowania finansowego. 7% handlowców wskazuje na wzrost zapotrzebowania na dodatkowe fundusze, kwartał wcześniej taką deklarację złożyło 10% firm. To o tyle optymistyczny wniosek, że obecnie leasing czy kredyt częściej służą do regulowania bieżących zobowiązań niż do finansowania inwestycji. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 15 grudnia 2025 roku do 16 stycznia 2026 roku.   #### Co czwarta firma MŚP uważa, że pandemia pomoże rozwinąć ich branżę W 8. edycji Barometru COVID-19, realizowanego przez EFL od początku pandemii koronawirusa w Polsce, widać kontynuację pozytywnego trendu z poprzedniego kwartału, zgodnie z którym kondycja firm MŚP poprawia się. 33 proc. przedsiębiorstw ocenia, że w ciągu najbliższych 6 miesięcy sytuacja w ich branży poprawi się. To zbliżony wynik do poprzedniego pomiaru (32 proc.) i jeden z najwyższych od początku realizacji badania. Co ciekawe, po raz pierwszy tak liczna grupa firm (24 proc.) ocenia, że ich branża rozwinie się w związku z pandemią COVID-19. We wcześniejszych pomiarach wynik oscylował na poziomie kilku procent. W szczególności uważa tak 46 proc. firm produkcyjnych i 30 proc. firm budowlanych. – Firmy MŚP już oswoiły się z faktem, że koronawirus i trudna sytuacja przez niego spowodowana są z nimi na co dzień. To przekłada się na coraz mniej negatywne oceny sytuacji oraz bardziej optymistyczne prognozy. Widać to w szczególności w opiniach przedsiębiorców na temat wpływu pandemii na kondycję branży, w której działają. Po raz pierwszy odkąd realizujemy Barometr COVID-19 tak liczna grupa wypowiedziała się optymistycznie o skutkach obecnego kryzysu. Prawie co czwarty przedsiębiorca uważa, że jego branża rozwinie się, podczas gdy w poprzednich pomiarach tego zdania było zaledwie kilka procent zapytanych. Co więcej, zdecydowanie mniej firm wskazuje na upadki działalności, a więcej na neutralny charakter epidemii. Biorąc pod uwagę wszystkie osiem edycji naszego covidowego pomiaru nastrojów w sektorze MŚP, podtrzymujemy tezę, że koniec dekoniunktury wśród mikro, małych i średnich firm jest bliski – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Pandemia ciągnie w górę produkcję i budowlankę Z badania EFL wynika, że jedynie 22 proc. firm ocenia, że w związku z pandemią COVID-19 dojdzie do zamykania działalności firm. W II kwartale tego zdania było 38 proc. zapytanych. 39 proc. firm jest zdania, że pandemia nie spowoduje istotnych zmian w branży, o 10 p.p. mniej niż kwartał wcześniej. Największy optymizm panuje w produkcji i budownictwie. Aż 45 proc. firm produkcyjnych i 30 proc. budowlanych uważa, że pandemia pomoże rozwinąć się ich branżom. To zdecydowany wzrost w porównaniu do pomiaru z II kwartału, w którym takie zdanie wyraziło 16 proc. przedstawicieli produkcji i 8 proc. budownictwa. Największy pesymizm dotyczący wpływu pandemii COVID-19 wykazują – tak jak poprzednio – przedstawiciele HoReCa. Zdecydowana większość respondentów (tyle samo, co w II kwartale – blisko 85 proc.) uważa, że pandemia spowoduje upadki firm i zamykanie działalności gospodarczych. Bez huraoptymizmu, ale stabilnie EFL w badaniu Barometr COVID-19 po raz ósmy na przełomie czerwca i lipca br. zapytał przedsiębiorców z sektora MŚP, czy w kontekście kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa, sytuacja w ich branży w ciągu najbliższych 6 miesięcy poprawi się, pogorszy czy pozostanie bez zmian. Wyniki są zbliżone do danych z dwóch poprzednich pomiarów (I i II kwartał br.). Co trzeci przedsiębiorca (33 proc.) ocenia, że sytuacja w branży poprawi się, zaś co czwarty (25 proc.) – że się pogorszy. Trzy miesiące wcześniej było 32 proc. optymistów i 24,5 proc. pesymistów. Nadal liczna pozostaje grupa, która nie spodziewa się większych zmian (35 proc.). Biorąc pod uwagę wielkość biznesów, podobnie jak w II kwartale br., największy optymizm panuje wśród przedstawicieli firm średnich, obawy najbardziej wykazują najmniejsze podmioty z sektora MŚP. 35 proc. z nich uważa, że sytuacja się poprawi w najbliższym półroczu, a 13 proc., że się pogorszy. W firmach mikro i małych liczebność grupy optymistów i pesymistów jest podobna. Poprawę zwiastuje 32 proc. mikro i 34 proc. małych przedsiębiorstw, podczas gdy o pogorszeniu mówi odpowiednio 31 proc. i 25 proc. firm. Oswajamy się z pandemią Choć wpływ pandemii koronawirusa na gospodarkę jest cały czas oceniany jako negatywny, to z kwartału na kwartał natężenie tych ocen sukcesywnie słabnie. W III kwartale 20 proc. firm uważa, że COVID-19 ma zdecydowanie niekorzystny wpływ na ich działalność, o 2 p.p. mniej niż kwartał wcześniej i 8 p.p. mniej niż w I kwartale br. 39 proc. mówi: „raczej niekorzystny”, a w opinii 33 proc. zapytanych epidemia nie wywiera istotnego wpływu na sytuację firmy. Biorąc pod uwagę wielkość firm, ponownie najmniej negatywnie do pandemii są nastawieni przedstawiciele średnich firm. Tylko 6 proc. z nich ocenia wpływ kryzysu na ich działalność jako zdecydowanie niekorzystny, podczas gdy w grupie mikro i małych firm ten odsetek wynosi po 23 proc. Na raczej niekorzystny wpływ wskazuje 45 proc. mikro, 33 proc. małych i 42 proc. średnich przedsiębiorstw. Co ciekawe, w opinii aż 19 proc. średnich firm pandemia ma korzystny wpływ na ich branżę – w przypadku mikrofirm uważa tak tylko 3 proc. zapytanych, a w małych – 10 proc. *** Barometr COVID-19 to dodatkowe badanie towarzyszące Barometrowi EFL, zapoczątkowane w marcu 2020 roku w celu diagnozy wpływu pandemii koronawirusa na przedsiębiorstwa z sektora MŚP. Badanie jest realizowane co miesiąc. Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy z terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Pierwsza edycja badania Barometr COVID-19 odbyła się w dniach 17 marca – 1 kwietnia 2020 roku. Druga edycja została przeprowadzona w dniach 20–30 kwietnia 2020 roku. Trzecia edycja, odbyła się w dniach 18–30 maja 2020 roku. Czwarta edycja została zrealizowana w dniach 22 czerwca – 6 lipca 2020 roku. Piąta edycja odbyła się w dniach 14–28 września 2020 roku. Szósta edycja została zrealizowana 2–18 grudnia 2020 roku. Siódma edycja trwała od 2 marca do 7 kwietnia 2021 roku. Aktualna edycja miała miejsce od 18 czerwca do 2 lipca 2021 roku. #### Co czwarta firma transportowa i logistyczna planuje większe inwestycje Subindeks dla sektora transportu, spedycji i logistyki na III kwartał br. wyniósł 53,8 pkt., o 0,3 pkt. mniej niż w poprzednim kwartale. Pomimo delikatnego spadku wartości wskaźnika, główne obszary wskazują na dobre perspektywy przed TSL. Z Barometru EFL wynika, że ruszą inwestycje. 26 proc. firm transportowych, spedycyjnych i logistycznych planuje większe inwestycje, o 8 p.p. więcej niż kwartał wcześniej. To największa grupa inwestycyjnych optymistów wśród sześciu badanych sektorów. Ponadto, 29 proc. przedsiębiorców prognozuje większą sprzedaż, o 5 p.p. więcej niż kwartał wcześniej. Barometr EFL dla branży transportowej na III kwartał 2024: Subindeks: 53,8 pkt. (-0,3 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 26 proc. planuje większe inwestycje, 65 proc. przedsiębiorców nie spodziewa się zmian w inwestycjach Sprzedaż: 29 proc. prognozuje wzrost sprzedaży, 61 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom sprzedaży jak w II kwartale br. Płynność finansowa: 28 proc. prognozuje lepszą płynność, a 61 proc. przedsiębiorców podobny poziom płynności finansowej jak w II kwartale br. Finansowanie zewnętrzne: 6 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne Subindeks Barometru EFL dla transportu na III kwartał 2024 roku wyniósł 53,8 pkt., o 0,3 pkt. mniej niż w poprzednim kwartale. Jest to drugi najwyższy odczyt wśród badanych sześciu branż – wyższy ma tylko budownictwo (54,1 pkt.) – Od dwóch kwartałów subindeks dla sektora TSL spada, jednak wciąż wynik na tle pozostałych sektorów jest bardzo przyzwoity. Sytuacja jest szczególnie dobra, jeśli porównamy ją w ujęciu rocznym. W analogicznym okresie 2023 roku odnotowaliśmy wynik na poziomie 49,7 pkt, czyli o ponad 4 pkt. niższy. Obecny wynik uważamy za przyzwoity z trzech powodów. Po pierwsze, pozostaje powyżej poziomu 50 punktów, który oznacza, że firmy widzą szanse na przyspieszenie ich biznesu. Po drugie, widać ruch w inwestycjach, z kwartału na kwartał coraz liczniejsza grupa przedsiębiorców wskazuje, że będzie więcej inwestować. A to – co powtarzamy od wielu lat – jest najlepszym barometrem prosperity w branży. I w końcu liczna grupa prognozuje większe przychody, czyli biznes będzie rósł – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Sprzedaż w górę Patrząc na składowe Subindeksu Barometru EFL dla sektora TSL na III kwartał br., zdecydowanie bardziej optymistycznie niż w ostatnich odczytach wygląda wynik dotyczący sprzedaży. 29 proc. firm liczy na większe przychody niż miało to miejsce w II kwartale tego roku. Trzy miesiące wcześniej takiej odpowiedzi udzieliło 24 proc. zapytanych. Stabilnie jest także w obszarze „płynność finansowa”. 28 proc. przedsiębiorców liczy na lepszą sytuację finansową swojej firmy, 61 proc. uważa, że w najbliższych miesiącach będzie na takim samym poziomie, co w minionych miesiącach, a tylko 9 proc. obawia się pogorszenia poziomu finansów firmowych. Ruszą inwestycje W obecnym pomiarze widać kontynuację pozytywnego trendu w inwestycjach. Choć wciąż zdecydowana większość firm transportowych planuje podobny poziom inwestycji co w poprzednich miesiącach (65 proc.), to co czwarta firma (26 proc.) spodziewa je zwiększyć. To wyższy wynik w ujęciu kwartalnym aż o 8 p.p. Co więcej, to także najwyższy wynik wśród sześciu badanych sektorów. Jednym obszarem, który odnotował spadek w ujęciu kwartalnym, jest zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. 6 proc. firm wskazuje na większe zapotrzebowanie niż kwartał wcześniej, o 9 p.p. mniej niż w II kwartale br. Pozytywnym sygnałem jest także fakt, że mniej firm transportowych obawia się inflacji. Co piąty przedsiębiorca boi się pogorszenia kondycji swojego biznesu w związku z rosnącą inflacją. Jest to wynik aż o 6 p.p. niższy niż trzy miesiące wcześniej. W HoReCa tak odpowiedziało aż 24 proc. zapytanych, w handlu – 32 proc., w przemyśle 16 proc., w budownictwie 14 proc., a w usługach 33 proc. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na III kwartał 2024 roku wyniosła 51,2 pkt. Osiągnięty poziom jest o 1,4 pkt. niższy niż w II kwartale 2024 roku. Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 28 czerwca 2024 roku. #### Co czwarta firma w Polsce obawia się spadku sprzedaży w II kwartale Główny indeks Barometru EFL na II kwartał br. wyniósł 47,7 pkt. i jest 0,8 pkt. niższy niż kwartał wcześniej. Odczyty „pod kreską”, czyli poniżej progu 50 pkt. utrzymują się od końca 2021 roku. Eksperci EFL podkreślają, że nastroje w sektorze MŚP są słabe, ale stabilne. W tym kwartale szokują prognozy sprzedażowe, które jeszcze nigdy w historii badania (czyli od 2015 roku) nie były tak pesymistyczne. Niecały 1% firm liczy na większe zamówienia w najbliższych miesiącach, a co czwarta obawia się ich spadku. Rośnie zapotrzebowanie na zewnętrzne finansowanie, co jest konsekwencją problemów z płynnością finansową, a nie planów inwestycyjnych. Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który wynosi co najmniej 50 pkt. w Barometrze EFL. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Wartość wskaźnika na poziomie 47,7 pkt. po raz szósty z rzędu nie przekroczyła progu OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą niewielkie szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Główny odczyt Barometru EFL na II kwartał 2023 roku wynosi 47,7 pkt. i jest o 0,8 pkt. niższy niż poprzedni pomiar. Sprzedaż spada Z drugiego tegorocznego pomiaru Barometr EFL nie płyną optymistyczne dane dotyczące sprzedaży. Po wynikach z początku roku trudno było oczekiwać jeszcze słabszych wyników, a jednak. Zaledwie niecały 1% firm spodziewa się większych zamówień w najbliższych miesiącach. To wynik o prawie ponad 5 p.p. niższy niż w I kwartale br. Co więcej, to najniższy odsetek od stycznia 2015 roku, czyli od początku pomiaru nastrojów w sektorze MŚP. Niepokoić może także utrzymujący się na wysokim poziomie odsetek przedsiębiorców, którzy obawiają się spadku sprzedaży. Taką opinię wyraziło 25% zapytanych, o ponad 6 p.p. więcej niż kwartał wcześniej. Zdecydowana większość nie przewiduje żadnych zmian w tym obszarze (74%). – Już po raz kolejny w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy musimy podsumować nasz pomiar stwierdzeniem „jeszcze nigdy w historii naszego indeksu nie było tak pesymistycznych prognoz dotyczących sprzedaży”. Kiedy uważamy, że jest już naprawdę źle, kolejny kwartał przynosi nam jeszcze bardziej pesymistyczną perspektywę. Patrząc na najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego, rzeczywiście widać, że recesja konsumencka jest coraz bardziej widoczna. W lutym sprzedaż detaliczna spadła o 5% r./.r oraz 3,6% mies./mies. Na plusie były tylko samochody, odzież i farmaceutyki, pozostałe kategorie jak paliwa czy meble i RTV/AGD odnotowały spadki. Wysoka inflacja zmniejsza siłę nabywczą Polaków i coraz bardziej odczuwają to firmy, w szczególności handlowe, usługowe oraz hotele i restauracje – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Kiedy spada sprzedaż, spada płynność finansowa. Tylko 1% przedstawicieli MŚP spodziewa się lepszej płynności finansowej (6% w I kwartale 2023). To również najniższy wynik dla tego obszaru od początku realizacji badania. Pożyczamy pieniądze na przetrwanie, nie na inwestycje Po bardzo słabym dla obszaru inwestycyjnego 2022 roku, w 2023 nie widać także światełka w tunelu. Tylko 2% przedsiębiorców ma większe plany inwestycyjne niż w ostatnich miesiącach ubiegłego roku. Niemal wszyscy spodziewają się utrzymania dotychczasowego poziomu (97%). Podobnie jak w poprzednim pomiarze, opinie dotyczące inwestycji nie pokrywają się z tymi dotyczącymi zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne. W najnowszym pomiarze odsetek firm przewidujących wzrost zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne wzrósł z 18% w I kwartale 2023 roku do 26% w II kwartale tego roku. Jest to trend, z którym mamy do czynienia już od początku pandemii. Przedmiotem finansowania zewnętrznego nie są bowiem planowane inwestycje, ale potrzeby związane z prowadzeniem bieżącej działalności. A te w wybranych branżach zwiększały się wraz z perspektywą dalszego trwania restrykcji związanych z pandemią, a obecnie w związku z wybuchem wojny w Ukrainie lub pogarszającą się sytuacją społeczno-gospodarczą w efekcie rosnącej inflacji i kolejnych podwyżek stóp procentowych. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 6 do 30 marca 2023 roku.   #### Co czwarty przedsiębiorca nie liczy na powrót koniunktury w najbliższych latach Im dłużej trwa wojna w Ukrainie, a inflacja się nie zatrzymuje, tym coraz więcej mikro, małych i średnich firm obawia się swojej przyszłości. Z Barometru EFL na IV kwartał br. wynika, że już ponad połowa przedsiębiorców (54%) spodziewa się pogorszenia sytuacji w najbliższych 6 miesiącach. Kwartał wcześniej pesymizm wyraziło 46% zapytanych, a po wybuchu konfliktu 31%. Niemal nikt nie spodziewa się powrotu koniunktury w przyszłym roku, 65% liczy, że nastąpi to w latach 2024-2025, a co czwarty zapytany w ogóle nie wierzy w optymistyczny scenariusz w najbliższych latach. Eksperci EFL zwracają uwagę, że wśród trzech największych czynników kryzysowych takich jak pandemia, wojna i inflacja, z pierwszym polscy przedsiębiorcy już na dobre się oswoili. Ponad 70% MŚP nie odczuwa wpływu COVID-19 na działalność biznesową. W badaniu EFL przedsiębiorcy z segmentu MŚP zostali zapytani o wpływ sytuacji społeczno-polityczno-gospodarczej na kondycję branży w perspektywie 6 miesięcy. Wyniki nie są optymistyczne. Choć 36% zapytanych nie spodziewa się zmian, to aż 54% spodziewa się pogorszenia kondycji branży. Grupa pesymistów rośnie z pomiaru na pomiar. W III kwartale liczyła 46% przedsiębiorców, a w II kwartale br., czyli po wybuchu wojny – 31%. Biorąc pod uwagę wielkość firmy, największy pesymizm ponownie notuje się wśród firm mikro. 56,5% z nich wskazuje na pogorszenie kondycji branży. W przypadku firm małych 53% spodziewa się pogorszenia sytuacji. W przypadku firm średnich 52% obawia się gorszego scenariusza. Z wyników Barometru EFL wynika, że na pogarszające się nastroje wpływa coraz bardziej konflikt toczący się za naszą wschodnią granicą, a coraz mniej pandemia COVID-19. Koronawirus już niegroźny… Negatywna moc sprawcza koronawirusa z pomiaru na pomiar jest coraz słabsza. Z Barometru EFL na IV kwartał, który został zrealizowany na przełomie września i października br. wynika, że 28% firm wskazuje na negatywny wpływ pandemii na ich działalność (5,3% ocenia, że ma ona wpływ zdecydowanie niekorzystny, a kolejne 23% – raczej niekorzystny). W opinii aż 71% MŚP COVID-19 jest neutralny biznesowo. To bardziej optymistyczne wskaźniki niż w poprzednim pomiarze. W III kwartale br. 31% wskazało na negatywny wpływ koronawirusa na prowadzoną działalność, a 67% na naturalny. – Od wybuchu pandemii COVID-19 minęło już  dwa i pół roku. Ten czas nasi przedsiębiorcy wykorzystali bardzo efektywnie. Z jednej strony stosując się do rządowych wytycznych, przystosowali swoje organizacje i pracowników do pracy w trudnych i wyjątkowych warunkach. Z drugiej zaś, rozwijali te części biznesu, które pomagały im prowadzić działalność – nie tracić przychodów, a wręcz czasami je zwiększać. Mam tutaj na myśli przede wszystkim cyfryzację procesów. Wprowadzenie sprzedaży online, obsługę klienta online czy pracę zdalną. Kiedyś na takie kroki firmy potrzebowałyby kilku czy kilkunastu lat. W dobie pandemii wystarczyły tygodnie i miesiące. I kiedy wydawało się, że powoli wracamy do „normy” za naszą wschodnią granicą wybuchła wojna. I ona ponownie budzi wśród przedsiębiorców niepokój – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. …ale wojna coraz bardziej tak 59% firm wskazuje na negatywny wpływ wojny na ich działalność – 22,5% ocenia, że ma wpływ zdecydowanie niekorzystny, a kolejne 36,8% – raczej niekorzystny. 39,2% MŚP liczy, że to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą w ogóle nie wpłynie na ich biznesy. Kwartał wcześniej grupa pesymistów była bardzo podobna. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 26 września do 7 października 2022 roku. #### Co druga firma handlowa prognozuje wzrost inwestycji w AI, a 54% liczy na wyższą sprzedaż Branżowy Barometr AI przygotowany przez EFL na I półrocze 2026 roku pokazuje, że mimo ogólnego schłodzenia nastrojów handel detaliczny i hurtowy trzyma tempo wdrożeń sztucznej inteligencji. Subindeks dla handlu wyniósł 69 pkt., najwięcej wśród ośmiu badanych branż, i jako jeden z dwóch wzrósł w ujęciu półrocznym (z 61,7 pkt.). W handlu widać najwyższą gotowość do dalszych działań: 49% firm planuje zwiększyć inwestycje w AI, a 54% spodziewa się wzrostu sprzedaży dzięki wdrożeniom. Na drugim biegunie są finanse i ubezpieczenia, z największą korektą i spadkiem subindeksu do 58,1 pkt. (z 78 pkt. w IIH2025). Z kolei HoReCa, mimo wzrostu, pozostaje branżą z najniższym poziomem Barometru AI (51,6 pkt.), relatywnie nisko plasuje się również transport i logistyka (57,2 pkt.). Jednocześnie branża ICT sygnalizuje najwyższy popyt na specjalistów z kompetencjami AI. Główny odczyt Barometru AI na pierwsze półrocze 2026 roku wynosi 60,8 pkt, o 7 pkt mniej w ujęciu półrocznym, co oznacza, że MŚP wciąż widzą dobre perspektywy rozwoju projektów wykorzystujących sztuczną inteligencję w ich strukturach. Barometr AI, przygotowany przez EFL, przyjmuje wartości od 0 do 100 pkt, gdzie poziomem neutralnym jest 50 pkt. Wynik powyżej tej wartości oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju AI w MŚP, natomiast wynik niższy wskazuje na niekorzystne warunki. – W branżach widać dziś dwa równoległe trendy. Pierwszy to dojrzewanie rynku. Część sektorów, które weszły w AI szybciej, koryguje tempo i bardziej selektywnie podchodzi do kolejnych inicjatyw, stąd spadki m.in. w finansach. Drugi trend to przyspieszenie tam, gdzie AI zaczyna dawać szybkie, operacyjne efekty. Tu przykładem jest handel łączący inwestycje z realnym oczekiwaniem wzrostu sprzedaży. Warto też zwrócić uwagę na rynek pracy. Branża ICT wyraźnie sygnalizuje duże zapotrzebowanie na kompetencje związane z AI, co pokazuje, że nawet przy ostrożniejszych budżetach firmy nadal będą wzmacniać zespoły w obszarach, które dają przewagę technologiczną i procesową. To nie jest odwrót od sztucznej inteligencji, lecz przejście od fali zachwytu do etapu pragmatycznego wdrażania, w którym liczy się efekt, skalowalność i dostęp do kompetencji – mówi Paweł Bojko, wiceprezes zarządu EFL. Handel liderem wdrożeń Branżowa analiza pokazuje, że handel detaliczny i hurtowy osiągnął w I półroczu 2026 roku najwyższy subindeks Barometru AI, który wyniósł 69 pkt. To również jedna z dwóch branż, w których wskaźnik wzrósł w ujęciu półrocznym (o 7,3 pkt.). Co istotne, handel dominuje także w dwóch wymiarach twardych oczekiwań: 49% firm planuje zwiększyć inwestycje w AI, a 54% prognozuje wzrost sprzedaży w wyniku wdrożeń. Jednocześnie niemal wszystkie pozostałe firmy w tej branży deklarują stabilizację, czyli utrzymanie poziomu inwestycji i sprzedaży, co wskazuje na uporządkowane podejście do rozwoju AI, bez gwałtownych zwrotów. HoReCa odbija, ale wciąż najniżej Druga branża, w której wskaźnik wzrósł w ujęciu półrocznym, to HoReCa. Subindeks wyniósł 51,6 pkt (wzrost o 6,3 pkt.), jednak nadal jest to najniższy wynik w zestawieniu. W praktyce oznacza to, że sektor stopniowo nadrabia dystans, ale skala planów pozostaje ograniczona. Firmy HoReCa rzadziej niż inne branże deklarują wzrost inwestycji w AI oraz wzrost sprzedaży wynikający z wdrożeń, a dominującą odpowiedzią wciąż jest utrzymanie obecnego poziomu. Finanse hamują najmocniej Największy spadek nastrojów dotyczy finansów i ubezpieczeń. Subindeks obniżył się o 19,9 pkt. do poziomu 58,1 pkt. W tym sektorze widać wyraźne przejście od dynamicznego tempa wdrożeń do fazy stabilizacji. W większości odpowiedzi dominuje utrzymanie inwestycji i sprzedaży na podobnym poziomie, przy zdecydowanie mniejszej „nadwyżce optymizmu” niż w poprzednim pomiarze. Transport podobnie nieco zwalnia Transport i logistyka należą do branż z relatywnie niską wartością wskaźnika (57,2 pkt.) i jednocześnie pozostają wyraźnie ostrożne w deklaracjach. W porównaniu do II półrocza 2025 r. wskaźnik spadł, a dominującą postawą jest „bez zmian” zarówno po stronie inwestycji, jak i sprzedaży. To może sugerować, że sektor szuka dziś zastosowań AI o szybkiej stopie zwrotu, zamiast wchodzić w szerokie, kosztowne transformacje. Specjaliści AI: ICT na czele W danych branżowych najmocniej wyróżnia się rynek pracy w sektorze technologii informacyjnych (ICT). To właśnie ICT ma najwyższy odsetek firm deklarujących wzrost zatrudnienia specjalistów na potrzeby wdrożeń AI (28%) oraz najwyższy odsetek firm prognozujących wzrost zatrudnienia w wyniku wdrożeń AI (35%). W wielu pozostałych branżach, w tym w handlu, finansach czy transporcie, odsetki firm planujących wzrosty kadrowe są wyraźnie niższe, a najczęściej wskazywanym scenariuszem pozostaje stabilizacja. Subindeksy Barometru AI na I półrocze 2026 roku dla poszczególnych branż wyglądają następująco: Finanse i ubezpieczenia: 58,1 pkt (78 pkt w IIH2025) Handel: 69 pkt (61,7 pkt w IIH2025) HoReCa: 51,6 pkt (45,3 pkt w IIH2025) Przemysł: 59,6 pkt (67,2 pkt w IIH2025) Sektor kreatywny i marketing: 59,9 pkt (70,4 pkt w IIH2025) ICT: 62 pkt (74,5 pkt w IH2025) Transport i logistyka: 57,2 pkt (62 pkt w IIH2025) Zdrowie: 58,9 pkt (60,5 pkt w IIH2025) Barometr AI to nowe narzędzie analityczne przygotowane przez EFL. Jego głównym celem jest cykliczne (raz na pół roku) monitorowanie kondycji przedsiębiorstw z sektora MŚP pod kątem wdrażania przez nie rozwiązań związanych ze sztuczną inteligencją. EFL analizuje przede wszystkim informacje dotyczące czterech obszarów takich: jak poziom inwestycji w rozwiązania AI, poziom zatrudnienia na potrzeby realizacji inwestycji AI, poziom zatrudnienia w wyniku podjętych inwestycji AI oraz poziom sprzedaży w związku z inwestycjami AI. *** Barometr AI jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wdrażania rozwiązań opartych o wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI). Analizie poddawane są przede wszystkim informacje dotyczące czterech obszarów: poziom inwestycji przeznaczanych na rozwiązania AI, poziom zatrudnienia na potrzeby wdrożenia rozwiązań AI, plany dotyczące zatrudnienia w wyniku podjętych inwestycji AI, poziom sprzedaży w związku z inwestycjami opartymi o AI. Badaniu podlegają przedsiębiorstwa, które zadeklarowały, że w najbliższym półroczu będą wykorzystywać rozwiązania oparte o AI. Podstawową miarą analityczną jest algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 punktów oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju AI w ramach MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Badanie jest przygotowywane przez Ecorys na zlecenie EFL S.A., a jego wyniki są publikowane co pół roku. Uczestnicy badania to mikro, małe i średnie firmy z całej Polski – łącznie 455 podmiotów. Wywiady są prowadzone z osobami decyzyjnymi w firmach, np. z właścicielem lub współwłaścicielem, prezesem lub innym członkiem zarządu, dyrektorem. Technika badawcza: badanie ilościowe z wykorzystaniem techniki wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI). Trzecia edycja badania odbyła się od 7 stycznia do 2 lutego 2026 roku. #### Co druga firma w Polsce wciąż boi się inflacji Firmy w Polsce dostrzegają stopniowo spadającą inflację, gdyż obawy o rosnące ceny są najmniejsze w ciągu całego roku. Z Barometru EFL na IV kwartał tego roku wynika, że 44% firm uważa, że kondycja ich biznesu w najbliższych miesiącach pogorszy się przez inflację. To o 6 p.p. mniej niż kwartał wcześniej i 14 p.p. mniej niż pół roku temu. Zdecydowanie częściej takie obawy mają mikro przedsiębiorcy (49%) niż średnie firmy (28%). Najbardziej zagrożone inflacją czują się firmy z obszaru HoReCa i handlu (odpowiednio 62% i 51% wskazań). Najmniej o swoją przyszłość obawiają się przedsiębiorstwa transportowe (29%). – W 2023 rok wkraczaliśmy z inflacją na poziomie 17% rok do roku i stopami procentowymi na poziomie blisko 7%. Inflacja w październiku tego roku wyniosła 6,5%, a stopy procentowe zostały obniżone do poziomu poniżej 6%. Niższe wartości obu wskaźników z pewnością wpływają pozytywnie na opinie przedsiębiorców dotyczące ich przyszłości i kondycji biznesu. Poza tym, większość z nas życzy sobie pod koniec roku, aby następny był lepszy od poprzedniego. Wiele wskazuje na to, że może tak być, jednak wiele wyzwań pozostaje. Zaczynając od aspektów HR-owych – w przyszłym roku będziemy mieć do czynienia z aż dwukrotną podwyżką wynagrodzenia minimalnego, przez wciąż jednak utrzymujące się wysokie ceny, po czynniki zewnętrzne takie jak tocząca się wciąż wojna w Ukrainie czy na Bliskim Wschodzie. Z pewnością biznesowe życie będzie łatwiejsze, jeśli zostaną odblokowane środki unijne, które dadzą impuls do rozwoju zarówno firmom, jak i samorządom, a w efekcie odczują to wszyscy Polacy – mówi Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. Firmy odczuwają niższą inflację Z Barometru EFL na IV kwartał tego roku wynika, że inflacja, która w październiku 2023 roku wyniosła 6,5% (dane GUS), wciąż wywołuje obawy wśród polskich przedsiębiorców, jednak niższe niż kilka miesięcy wcześniej. 44% uważa, że „odbije się” ona negatywnie na prowadzonej działalności w najbliższych miesiącach. W stosunku do poprzedniego pomiaru (III kwartał br.) grupa ta jest mniejsza o 6,5 p.p. (50,5% w III kwartale br.). Zwiększył się natomiast odsetek przedsiębiorców przewidujących stagnację sytuacji (z 37,5% do 47%). Biorąc pod uwagę wielkość firmy – podobnie jak kwartał wcześniej im większa firma, tym mniej obawia się ona negatywnego wpływu inflacji na swój biznes. 28% średnich firm uważa, że przez wysoką inflację ich działalność gospodarcza w najbliższych miesiącach może ulec pogorszeniu. W grupie małych firm ten odsetek wynosi 48%, a wśród mikro – 49%. Transport czuje się najpewniej Największy odsetek przedsiębiorców, którzy obawiają się o negatywny wpływ inflacji na prowadzony biznes, występuje w HoReCa. Aż 62% hotelarzy i restauratorów obawia się rosnących cen. Jest to jedyna branża wśród badanych, w których te obawy w ujęciu kwartalnym zwiększyły się. W III kwartale br. wyrażało je 59% firm. Wśród 4 z 6 badanych sektorów (budownictwo, handel, transport i usługi) widać natomiast spadające obawy o wpływ inflacji na prowadzony biznes. Najmniej o swoją przyszłość obawiają się firmy transportowe, wśród których tylko 29% zapytanych boi się negatywnego wpływu rosnących cen na działalność. To aż o 18 p.p. mniej niż w III kwartale br. W budownictwie 38% firm obawia się inflacji (- 3 p.p.), w handlu 51% (-8 p.p.), a w usługach 42% (-10 p.p.). W przemyśle 41% firma obawia się inflacji i jest to dokładnie taki sam wynik jak kwartał wcześniej. Z wojną w tle Ostatni tegoroczny pomiar Barometru EFL pokazuje także, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa w Polsce czują się coraz bardziej oswojone ze skutkami toczonej za naszą wschodnią granicą wojną. 13% ankietowanych odpowiedziało, że w związku z wojną na terytorium Ukrainy, kondycja ich firmy w ciągu najbliższych sześciu miesiącach pogorszy się. W III kwartale br. uważało tak 17% przedsiębiorców. Większość, bo 83%, odpowiedziała, że ich sytuacja pozostanie bez zmian, a nikt nie wskazuje na poprawę kondycji. Główny odczyt Barometru EFL na III kwartał 2023 roku wynosi 50,4 pkt. i jest o 2,3 pkt. wyższy niż poprzedni pomiar. Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 27 września 2023 roku. #### Co druga firma w Polsce wciąż boi się inflacji Obawy przedsiębiorców związane z inflacją pozostają wysokie, choć grupa inflacyjnych pesymistów zmniejsza się.  Z Barometru EFL na III kwartał tego roku wynika, że 50,5% firm uważa, że kondycja ich biznesu w najbliższych miesiącach pogorszy się przez rosnące ceny. To o 8 p.p. mniej niż kwartał wcześniej. Najbardziej zagrożone inflacją są firmy handlowe i HoReCa (po 59% wskazań). Natomiast transport, który kwartał temu czuł się najbezpieczniej, jest jedynym sektorem ze wzrostem obaw inflacyjnych (z 32,5% do 47,5%). Z drugiej strony, coraz mniej MŚP obawia się negatywnych skutków wojny w Ukrainie (z 22,5% w II kwartale br. do 17% w III kwartale br.). – Z trwającą pandemią czy wojną w Ukrainie przedsiębiorcy potrafili się oswoić. Negatywne skutki tych wydarzeń w szczególności w początkowym okresie wywoływały niepokój, zmuszały do podejmowania nieplanowanych działań. Z czasem jednak „stawały się codziennością” i budziły mniejsze obawy. Inaczej jest jednak z inflacją, która utrzymuje się od kilku miesięcy na tzw. płaskowyżu i perspektywa zejścia z niego nie jest zbyt optymistyczna. Naturalnie więc ten czynnik wywołuje negatywne emocje wśród przedsiębiorców, w szczególności reprezentujących takie branże jak HoReCa, handel czy produkcja. Polacy odczują to także w swoich portfelach – nie tylko robiąc codzienne zakupy, ale planując wyjazdy w sezonie urlopowo-wakacyjnym – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Inflacja najbardziej boli najmniejszych Z Barometru EFL na III kwartał tego roku wynika, że inflacja, która w czerwcu 2023 roku wyniosła 11,5 proc. (dane GUS), wciąż wywołuje obawy wśród polskich przedsiębiorców. 50,5% uważa, że „odbije się” ona negatywnie na prowadzonej działalności w najbliższych miesiącach. W stosunku do poprzedniego pomiaru (II kwartał br.) grupa ta jest jednak mniejsza o 8 p.p. (58,5% w II kwartale br.). Zwiększył się natomiast odsetek przedsiębiorców przewidujących stagnację sytuacji (z 30% do 37,5%). Biorąc pod uwagę wielkość firmy – im większa firma, tym mniej obawia się negatywnego wpływu inflacji na swój biznes. 42,5% średnich firm uważa, że przez wysoką inflację ich działalność gospodarcza w najbliższych miesiącach może ulec pogorszeniu. W grupie małych firm ten odsetek wynosi 51%, a wśród mikro – 54,5%. …szczególnie w handlu i transporcie Wśród 5 z 6 badanych sektorów (budownictwo, handel, HoReCa, przemysł, usługi) widać spadające obawy o wpływ inflacji na prowadzony biznes. Największy odsetek przedsiębiorców, którzy obawiają się o ten czynnik, występuje w branży handlowej (59% wskazań, spadek o ponad 14 p.p. w stosunku do II kwartału) oraz HoReCa (59% wskazań, spadek o ponad 21 p.p. w stosunku do II kwartału). Z odwrotną sytuacją, niż to miało miejsce w poprzednim kwartale, mamy do czynienia w branży transportowej. W II kwartale była tutaj najmniej liczna grupa pesymistów inflacyjnych. Tym razem na negatywny wpływ inflacji na biznes transportowy wskazuje 47,5% zapytanych. Trzy miesiące wcześniej było to 32,5%. Z wojną w tle Z trzeciego Barometru EFL na 2023 rok wynika, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa w Polsce czują się coraz bardziej oswojone ze skutkami toczonej za naszą wschodnią granicą wojną. 17% ankietowanych odpowiedziało, że w związku z wojną na terytorium Ukrainy, kondycja ich firmy w ciągu najbliższych sześciu miesięcy pogorszy się. W II kwartale uważało tak 22,5% przedsiębiorców. Większość, bo 73%, odpowiedziała, że ich sytuacja pozostanie bez zmian, a nikt nie wskazuje na poprawę kondycji. Główny odczyt Barometru EFL na III kwartał 2023 roku wynosi 48,1 pkt. i jest o 0,4 pkt. wyższy niż poprzedni pomiar. Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 6 do 30 marca 2023 roku. #### Co trzeci przedsiębiorca boi się kolejnych miesięcy. Co piąty nie liczy na powrót koniunktury Z najnowszej edycji Barometru COVID-19 realizowanego przez EFL w IV kwartale br. wynika, że przedsiębiorcy z sektora MŚP obawiają się czwartej fali pandemii koronawirusa. W opinii 36% mikro, małych i średnich firm w ciągu najbliższych 6 miesięcy sytuacja w ich branży pogorszy się. To wzrost o 11 p.p. w ujęciu kwartalnym i najwyższy wynik od roku (w IV kwartale 2020 roku uważało tak 39% ankietowanych). Przedsiębiorcy coraz częściej nie są w stanie ocenić, kiedy nastąpi powrót koniunktury lub nie wierzą w jej powrót w ogóle. Co trzeci przedsiębiorca odpowiedział, że nie wie, a co piąty, że koniunktura nie powróci w najbliższych latach.  EFL w badaniu Barometr COVID-19 zapytał przedsiębiorców z sektora MŚP, czy w kontekście IV fali pandemii koronawirusa, sytuacja w ich branży w ciągu najbliższych 6 miesięcy poprawi się, pogorszy czy pozostanie bez zmian. Po kilku kwartałach stabilnej sytuacji, w których co trzeci przedsiębiorca liczył się z poprawą sytuacji, a co trzeci z jej pogorszeniem, w IV kwartale mamy do czynienia z odwróceniem tego trendu. Z najnowszego raportu wynika, że co trzeci przedsiębiorca (36 proc.) ocenia, że sytuacja w branży pogorszy się, a tylko co piąty (21 proc.) prognozuje jej poprawę. Nadal liczna pozostaje grupa, która nie spodziewa się większych zmian (38 proc.). – Kolejna fala epidemii i kolejna fala problemów, których coraz większą świadomość mają polscy przedsiębiorcy. Poprzednie pomiary wskazywały, że MŚP już oswoiły się z faktem, że koronawirus i trudna sytuacja przez niego spowodowana są z nimi na co dzień. To przekładało się na mniej negatywne oceny opinie i bardziej optymistyczne prognozy. Po prostu nauczyły się w takim układzie prowadzić codzienną działalność. Większa intensywność koronawirusa, więcej zachorowań sprawiają, że napięcie sprzed kilkunastu miesięcy powraca. Grupa firm, które z wielkimi obawami patrzą na najbliższe miesiące, jest najliczniejsza od roku. Wręcz powróciła do poziomów, z którymi mieliśmy do czynienia w pierwszych pomiarach Barometr COVID-19, które oscylowały wokół 38-39 proc. – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Biorąc pod uwagę wielkość biznesów, podobnie jak w poprzednim kwartale br., również w IV kwartale największy optymizm panuje wśród przedstawicieli firm średnich, zaś obawy najczęściej wykazują najmniejsze podmioty z sektora MŚP. Aż 41 proc. mikro firm uważa, że sytuacja pogorszy się w najbliższym półroczu, podczas gdy wśród małych organizacji ten odsetek wynosi 35 proc., a w średnich – 32 proc. Grupa optymistów jest natomiast podobna w każdym segmencie i oscyluje wokół 21 proc. Rośnie napięcie A kiedy zdaniem przedstawicieli MŚP nastąpi powrót koniunktury w Polsce? Przedsiębiorcy coraz częściej nie są w stanie tego ocenić. Aż 37 proc. odpowiedziało, że nie wie. Tak wysoki wynik nie został odnotowany w żadnym dotychczasowym pomiarze. Maksymalnie oscylował wokół 10-11 proc. na przełomie 2020 i 2021 roku. 29 proc. uważa, że powróci w przyszłym roku, 13 proc. – że w ciągu 2-3 lat, zaś tylko 2 proc., że w ciągu kilku miesięcy. Pesymistyczne jest to, że co piąty (20 proc.) przedsiębiorca nie wierzy, że koniunktura powróci w najbliższych latach. To najwyższy wynik od III kwartału ubiegłego roku, kiedy takiej odpowiedzi udzieliło również 20 proc. ankietowanych. Co ciekawe, wpływ pandemii koronawirusa na działalność firmową w IV kwartale br. jest częściej oceniany jako neutralny niż negatywny. 39 proc. firm uważa, że COVID-19 ma „zdecydowanie niekorzystny” lub „niekorzystny” wpływ na ich działalność, podczas gdy 46 proc. wskazuje na neutralność biznesową koronawirusa. W III kwartale takich odpowiedzi udzieliło odpowiednio 58 proc. i 33 proc. Co więcej, zdecydowanie wzrósł odsetek mikro, małych i średnich firm, których zdaniem epidemia ma „raczej korzystny” wpływ na prowadzenie biznesu. Uważa tak 13 proc. – w poprzednich pomiarach taką opinię wraziło 8-9 proc. zapytanych. *** Barometr COVID-19 to dodatkowe badanie towarzyszące Barometrowi EFL, zapoczątkowane w marcu 2020 roku w celu diagnozy wpływu pandemii koronawirusa na przedsiębiorstwa z sektora MŚP. Badanie jest realizowane co miesiąc. Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu, (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy z terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Pierwsza edycja badania Barometr COVID-19 odbyła się w dniach 17 marca – 1 kwietnia 2020 roku. Aktualna już dziewiąta edycja miała miejsce od 20 września do 5 października 2021 roku. #### Co trzecia firma nie organizuje wigilii ani innych spotkań integracyjnych dla pracowników Nie tylko korporacje, ale także mikro, małe i średnie firmy przykładają wagę do inicjatyw integracyjnych dla swoich pracowników. 63% z nich dba o spotkania mające na celu budowanie zespołu i wzmacnianie relacji między pracownikami, wynika z raportu EFL „Jak odpoczywają przedsiębiorcy. Pod lupą”. Najpopularniejszą formą integracji są imprezy takie jak pikniki, grille, wigilie (52%). Co dziesiąty przedsiębiorca organizuje warsztaty i szkolenia, dni rodziny lub konkursy i turnieje (po 10% wskazań). Jednak 37% przedsiębiorstw nie przewiduje żadnych takich inicjatyw. Najczęściej dotyczy to mikro firm, wśród których 74% nie organizuje spotkań integracyjnych. Bardzo często na takie wydarzenia mogą liczyć pracownicy małych i średnich firm (57% i 89%). – Integracje pracownicze rozumiemy coraz rzadziej jako klasyczne imprezowanie, a częściej jako kluczowy element wspierający kulturę organizacyjną i efektywność zespołów. Bo i funkcje takich inicjatyw często są różne. Po pierwsze, pozwalają lepiej poznać współpracowników w sferze pozazawodowej, co pomaga w budowaniu wzajemnego zrozumienia i zaufania. Po drugie, integracja pomaga budować poczucie przynależności, co jest często kluczowe dla długoterminowego zaangażowania pracownika w firmę. Może to być również doskonała okazja do zrobienia czegoś dobrego społecznie, o czym często przekonuję się w EFL. Bo poza tradycyjnymi spotkania integracyjnymi jak organizowane obecnie wigilie, angażujemy pracowników w liczne akcje CSR, dzięki którym możemy się lepiej poznać i wspólnie działać dla dobra społeczności. Akcja sadzenia drzew, Bałtycka Odyseja współorganizowana z bankiem Credit Agricole i liczne działania charytatywne realizowane w ramach naszego programu WeCAre to tylko nieliczne przykłady – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Formy integracji Z raportu EFL „Jak odpoczywają przedsiębiorcy. Pod lupą” wynika, że 63% przedstawicieli sektora MŚP integruje swoich pracowników. Najpopularniejszym typem są klasyczne imprezy jak pikniki, grille i wigilie, które organizuje 52% zapytanych przedsiębiorców. Dalej wskazano warsztaty i szkolenia (10%), dni rodziny (10%) oraz konkursy i turnieje (10%). 6% daje pracownikom możliwość udziału w koncertach lub występach artystycznych, a 5% w wyjazdach firmowych. Jednak liczne grono firm – 37% – nie przewiduje żadnych inicjatyw dla pracowników. Integracje rzadkością w najmniejszych firmach Warto zwrócić uwagę na to, że popularność samej organizacji takich wydarzeń, jak i poszczególnych rozwiązań różni się bardzo mocno ze względu na to, jakiej wielkości jest przedsiębiorstwo. W mikroprzedsiębiorstwach organizacja inicjatywy integracyjnej to rzadkość – wskazało na nie tylko 26% zarządzających. Prawie zawsze przyjmuje formę pikników, grilli lub festynów. Bardzo często takie wydarzenia organizowane są w małych firmach (57%), ale przyjmują za to w większości podobną formę. W średnich przedsiębiorstwach (od 50 do 249 osób) imprezy i wyjazdy integracyjne organizowane są dużo częściej (89%) i przyjmują różnorodne formy – oprócz grilli i pikników są to także warsztaty i szkolenia, dni rodziny, konkursy i turnieje sportowe, gry i zabawy integracyjne i spotkania networkingowe. Anna Michnej z BKM Serwis zwraca uwagę, że integracje, jeśli dobrze przemyślane i zorganizowane, są doceniane przez pracowników, co widać po frekwencji. – Nasi pracownicy bardzo doceniają różne formy integracji i chętnie w nich uczestniczą. Organizujemy np. dzień rodziny, gdzie wszyscy pracownicy z małżonkami i dziećmi biorą udział w pikniku z różnymi atrakcjami zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Organizujemy kolacje świąteczne po to, żeby podziękować sobie za miniony rok, porozmawiać w zupełnie innej atmosferze, kolejną formą wspólnego spędzenia czasu są wyjazdy w góry, gdzie większy nacisk jest położony na aktywność fizyczną – mówi Anna Michnej, prezes zarządu BKM Serwis. *** Raport „Jak odpoczywają przedsiębiorcy. Pod lupą” jest czternastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju. W sumie zrealizowano 600 wywiadów: 263 rozmowy z przedstawicielami mikro firm, 169 rozmów z przedstawicielami małych firm oraz 169 rozmów z przedstawicielami średnich firm. Przebadane firmy reprezentowały cztery branże: budownictwo, handel, produkcję, rolnictwo, transport i usługi. Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) w czerwcu i lipcu 2024 roku. #### Co trzecia inwestycja w Polsce jest finansowana leasingiem. Przyszłość branży zależna od konsumpcji i automatyzacji Polska ominęła pułapkę średniego wzrostu i jest jednym z najszybciej rozwijających się krajów w Europie. Spory udział w tym mają firmy leasingowe, które odpowiadają za finansowanie 30 proc. wszystkich inwestycji w polskiej gospodarce. Co więcej, jak wynika z danych Związku Polskiego Leasingu, udział sektora leasingowego w PKB Polski wynosi około 4 proc. co jest najwyższym wskaźnikiem w Europie. Wpłynęły na to cztery obszary: budownictwo, produkcja przemysłowa, transport oraz sprzedaż samochodów. Po pierwsze, budujemy Firmy leasingowe mocno wspierają budownictwo, głównie infrastrukturalne, ale też mieszkaniowe, finansując firmy budowlane i zakup maszyn. Z najnowszych danych ZPL wynika, że od stycznia do czerwca 2018 roku nasza branża sfinansowała maszyny i urządzenia budowlane o łącznej wartości ponad 1,7 mld zł, co oznacza aż 64% dynamikę rok do roku. Po drugie, produkujemy Wspieramy również produkcję przemysłową, w tym głównie przetwórstwo przemysłowe. Tutaj sukces polskiej gospodarki polega na tym, że udział przemysłu w tworzeniu PKB jest obecnie jednym z najwyższych w całej Europie. A firmy leasingowe finansując zakup maszyn powodują, że rosną zdolności produkcyjne firm, mogą one więcej eksportować, stosować nowe technologie i zaawansowane rozwiązania. Branża leasingowa sfinansowała w pierwszym półroczu tego roku maszyny o wartości niemal 10 mld zł i był to ponad 20 proc. wzrost rok do roku. Po trzecie, transportujemy Leasing stał się narzędziem finansowym pierwszego wyboru dla firm transportowych przy zakupie pojazdów ciężarowych, znacznie ułatwiając rozwój tych firm. W pierwszej części roku, jako branża sfinansowaliśmy pojazdy ciężkie o łącznej wartości 4,3 mld zł, czyli o 13% więcej niż rok temu. Polscy przewoźnicy odnieśli niebywały sukces na rynku unijnym, zostając liderem całego europejskiego rynku przewozów w transporcie drogowym. Już od wielu lat generują przy tym istotną nadwyżkę handlową dla Polski. Tylko w 2017 polskie firmy transportowe wypracowały ok. 27 mld zł nadwyżki w handlu zagranicznym, 8-krotnie więcej niż łącznie cały handel towarami. Po czwarte, jeździmy I w końcu, branża leasingowa finansuje też tysiące pojazdów osobowych i dostawczych. Osobówki stanowią największy kawałek tortu leasingowego – w pierwszej połowie tego roku wartość tego rynku wyniosła ponad 15 mld zł, to prawie 40% całego rynku leasingowego. To są te auta, które codziennie służą do obsługi handlu, co powoduje, że konsumpcja stała się istotnym elementem rozwoju całej gospodarki. Dzisiaj poziom konsumpcji per capita jest o ponad 30 proc. wyższy niż siedem lat temu. I branża leasingowa miała w tym swój udział. Konsumpcja ma swoje granice Dalszy rozwój branży leasingowej zależy przede wszystkim od tego, co się dzieje w popycie krajowym, w wydatkach konsumpcyjnych. Bo gospodarka Polski rośnie w dużej mierze dlatego, że wysoka jest konsumpcja. Istotną barierą dla jej wzrostu będzie dalsza dynamika zatrudnienia. Mamy w tej chwili mniej niż milion osób bezrobotnych. Na rynek pracy wchodzi rocznie ok. 400 tys. absolwentów, a ubywa z niego ok. 700 tys. zatrudnionych. Liczba osób w wieku produkcyjnym w Polsce systematycznie się więc kurczy i dalsze korzystanie z tej coraz mniejszej puli bezrobotnych nie zrekompensuje tego. Stąd dynamika zatrudnienia w gospodarce w kolejnych latach będzie hamowała. I to oczywiście wpłynie na popyt konsumpcyjny, gdyż zależy on od dwóch czynników: od wzrostu zatrudnienia i od wzrostu wynagrodzeń. A jeden z tych czynników, czyli dynamika zatrudnienia, zaczyna powoli wygasać. Jednak czynnik negatywny dla konsumpcji, paradoksalnie będzie sprzyjał rozwojowi firm leasingowych w przyszłości. Coraz mniejsza pula nowych pracowników będzie skłaniała firmy do inwestycji w automatyzację, czyli inwestycje w maszyny. A te w dużej mierze są finansowane przez firmy leasingowe. Na końcu chciałbym podkreślić, że trudno utrzymać wysoki wzrost gospodarczy, jeżeli składa się on  przede wszystkim z konsumpcji, z czym mamy obecnie do czynienia. Zbyt niski udział inwestycji w strukturze wzrostu gospodarczego powoduje, że trudno będzie powtórzyć wysoką dynamikę PKB w kolejnych kwartałach. #### Coraz więcej firm za pan brat z leasingiem sprzętu IT Komputer, serwer, oprogramowanie czy kasę fiskalną – takie środki trwałe można kupić bez mrożenia gotówki. Wystarczy wziąć je w leasing. Z najnowszych danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że zdaje sobie z tego sprawę coraz liczniejsza grupa firm. W I półroczu 2016 roku wartość wyleasingowanego sprzętu IT wyniosła 351 mln zł, co oznacza 14 proc. wzrost r/r. Eksperci EFL podkreślają, że w kontekście nowej perspektywy unijnej 2014-2020, której celem jest podniesienie innowacyjności polskiej gospodarki, w najbliższych latach rynek leasingu IT będzie rósł w tempie dwucyfrowym. – Od kilkunastu lat informatyzacja społeczeństwa postępuje w takim tempie, że to, co kupiliśmy 2-3 lata temu, w tym momencie już ma swoich następców i to dużo bardziej zaawansowanych. Szczególnie ma to 10zastosowanie w kontekście sprzętu IT, który stanowi podstawę działalności większości firm. Dlatego wzrasta popyt na leasing tego typu rozwiązań. W porównaniu z innymi instrumentami finansowymi dostępnymi na rynku, leasing jest najszybszym i najprostszym źródłem finansowania inwestycji w infrastrukturę IT. Pozwala na zwiększenie płynności finansowej firmy, gdyż nie wymaga zaangażowania kapitału własnego, który w tym czasie można przeznaczyć na bieżący rozwój przedsiębiorstwa. Ponadto wiąże się z korzyściami podatkowymi – mówi Adam Linkiewicz, Menadżer ds.  Rozwoju Rynków w EFL. Im mniejsza firma, tym częściej korzysta z leasingu Jak ostatnio podał Związek Polskiego Leasingu, wartość sprzętu IT sfinansowanego przez firmy leasingowe od stycznia do czerwca tego roku wyniosła 351 mln zł, co oznacza 14 proc. dynamikę w porównaniu do tego samego okresu ubiegłego roku. Ponadrynkowym wzrostem na poziomie 16 proc. r/r i 12% udziałem w rynku IT może pochwalić się EFL, który wyleasingował środki trwałe z tego segmentu warte łącznie ponad 43 mln zł. Co ciekawe, najczęściej z leasingu IT korzystają najmniejsze podmioty. Wśród klientów EFL niemal połowę stanowią mikro przedsiębiorstwa, co trzeci to firma mała zatrudniająca od 10 do 49 pracowników. Tylko 20% klientów leasingujących sprzęt IT to firmy średnie i duże. A co konkretnie leasingobiorcy kupują? Komputery, oprogramowania, serwery, kasy fiskalne i urządzenia wielofunkcyjne – to najpopularniejsze rodzaje środków trwałych finansowanych z segmentu IT. Problem z głowy Przedsiębiorca kupując nowy laptop, często nie bardzo wie, co może zrobić ze starym modelem. W tym momencie leasing okazuje się idealnym rozwiązaniem. W ramach leasingu operacyjnego (zdecydowanie najczęściej stosowanego w przypadku IT), wykup jest prawem klienta, z którego może, ale wcale nie musi skorzystać. Po zakończeniu okresu umowy, zarządzający firmą może pozostawić używany sprzęt firmie leasingowej i od razu wziąć w używanie kolejny, najnowszej generacji. Dzięki temu ma stały, bieżący dostęp do najnowszych technologii i pozbywa się problemu, co zrobić ze starym sprzętem. – Potencjał rynku leasingu IT jest w Polsce bardzo duży, a szczególnie w kontekście środków z Unii Europejskiej. Programy wdrażane z nowej perspektywy 2014-2020 mają na celu przede wszystkim unowocześnić polską gospodarkę i wzmocnić jej innowacyjność. Dlatego spodziewamy się, że w całym 2016 roku segment leasingu IT odnotuje dwucyfrowy wzrost – prognozuje Adam Linkiewicz z EFL. #### Coraz więcej wózków widłowych jeździ w leasingu Leasing wózków widłowych zyskuje na popularności, co potwierdzają ostatnie dane Związku Polskiego Leasingu. W pierwszym półroczu 2019 roku w ten sposób zostały sfinansowane takie inwestycje o łącznej wartości blisko 658 mln zł. To aż o 60 proc. więcej niż rok wcześniej. Dla przedsiębiorców, którzy planują inwestować w wózki widłowe, EFL przygotował specjalną ofertę „Leasing 107%”. – Zainteresowanie leasingiem wózków widłowych w dużym stopniu jest uzależnione od kondycji najważniejszych sektorów polskiej gospodarki. Dzieje się tak, ponieważ tego rodzaju sprzęt jest nabywany przez naprawdę rożne podmioty, takie jak firmy budowlane, transportowe, zakłady produkcyjne, tartaki czy firmy logistyczne. Utrzymanie tak dobrych wyników, jakimi zakończyliśmy pierwszą część tego roku, będzie więc zależeć przede wszystkim od tempa wzrostu gospodarczego. To, jak wynika z prognoz ekonomistów, będzie nieco wolniejsze w drugim półroczu, jednak liczymy, że rynek leasingu wózków widłowych nadal będzie się pomyślnie rozwijać – mówi Adam Linkiewicz, Menadżer ds. Rozwoju Rynków w EFL. Leasing na 107% W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie finansowaniem wózków widłowych, EFL przygotował specjalną ofertę „Leasing 107%”.  Obecni i nowi klienci firmy mogą skorzystać z leasingu operacyjnego i podpisać umowę w oparciu o zmienną stopę procentową na okres 48 miesięcy. Minimalna wartość przedmiotu może wynosić 50 tys. zł, a maksymalna 500 tys. zł. Procedury dotyczące leasingowania wózków widłowych są uproszczone, dzięki czemu poprzez system scoringowy decyzja kredytowa jest podejmowana już w kwadrans. Przedsiębiorca może zdecydować o wpłaceniu opłaty początkowej do 24,5% wartości wózka, może też z niej zrezygnować i przeznaczyć gotówkę na inny cel. Korzyści na wózku Za leasingiem wózków widłowych przemawia kilka wymiernych korzyści. Po pierwsze, przedsiębiorca ma możliwość pozyskania sprzętu bez naruszania środków własnych firmy, przy czym cała transakcja przebiega szybko. Po drugie, w EFL przedsiębiorcy mogą skorzystać z Leasingu Swobodnego. Pozwala on na samodzielne zarządzanie wysokością rat leasingowych w celu dopasowania ich do bieżącej płynności finansowej firmy. Dzięki takiemu rozwiązaniu, przedsiębiorca ma możliwość szybkiej reakcji na sytuację na rynku, na którym funkcjonuje. Po trzecie, EFL na co dzień współpracuje z największymi w Polsce dostawcami sprzętu. W efekcie, przedsiębiorcy mogą spodziewać się bardziej atrakcyjnej oferty, wypracowanej w relacjach firmy leasingowej z dostawcami. #### Coś ruszy się w budownictwie? 30% firm prognozuje większą sprzedaż, 27% będzie więcej inwestować Subindeks Barometru EFL dla branży budowlanej na II kwartał tego roku wskazuje na pozytywnie umiarkowane nastroje wśród przedsiębiorców. Wartość wskaźnika wyniosła 54,2 pkt., o 2,8 pkt. więcej niż kwartał wcześniej. To najwyższy wynik od roku i najwyższy wśród badanych w tym kwartale branż, na który największy wpływ miały prognozy sprzedażowe i inwestycyjne. Ponad dwa razy więcej firm budowlanych niż w I kwartale liczy na większe przychody (30% w II kw. vs. 14% w I kw.), a 27% planuje większe inwestycje (21% w I kw.). Barometr EFL dla branży budowlanej na II kwartał 2025: Subindeks: 54,2 pkt. (+2,8 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 27 proc. przedsiębiorców prognozuje wyższy poziom inwestycji niż kwartał wcześniej Sprzedaż: 30 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży, a 1 proc. jej spadek Płynność finansowa: 30 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej, a 4 proc. jej pogorszenie Finansowanie zewnętrzne: 1 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne – Wynik subindeksu dla branży budowlanej na poziomie 54,2 pkt. pokazuje, że sektor utrzymuje się w strefie stabilnych, choć umiarkowanych nastrojów. W porównaniu z ubiegłym rokiem sytuacja wciąż jest słabsza – szczególnie widoczne jest to w budownictwie mieszkaniowym, które pozostaje w stagnacji z powodu wysokich kosztów finansowania i ograniczonego popytu. Z kolei lekkie odbicie widzimy w inwestycjach infrastrukturalnych i drogowych, które podtrzymują aktywność części firm. Warto podkreślić, że coraz więcej przedsiębiorstw budowlanych deklaruje gotowość do inwestowania – to sygnał, że branża zaczyna się adaptować do nowych realiów rynkowych i szuka przestrzeni do rozwoju mimo niepewności makroekonomicznej – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Solidne fundamenty Subindeks Barometru EFL na II kwartał br. dla branży budowlanej wyniósł 54,2 pkt., o 2,8 pkt. więcej niż w poprzednim kwartale tego roku. To najwyższy odczyt dla tego sektora od roku (II kwartał 2024 – 58,7 pkt.). Jest to również najwyższy wskaźnik wśród sześciu badanych branż. Warto zwrócić uwagę, że wartość wskaźnika utrzymuje się już niemal dwa lata powyżej progu 50 pkt., co oznacza, że nastroje są stabilne (ostatni raz wynik poniżej progu OR był w III kwartale 2023 – 48 pkt.). Na wyższą w ujęciu kwartalnym wartość subindeksu Barometru EFL dla budownictwa wpływ miały prognozy w trzech badanych obszarach. 30% firm budowlanych prognozuje wzrost zamówień od kwietnia do czerwca tego roku. Grupa pesymistów jest zdecydowanie niższa i wynosiła 1%. Pozostałe firmy liczą na podobną sytuację jak kwartał wcześniej. Dla porównania w I kwartale br. mieliśmy 14% optymistów i 9% pesymistów. Większe zamówienia pozytywnie wpływają na płynność finansową. Jej poprawy spodziewa się także 30% przedsiębiorców, prawie dwa razy więcej niż kwartał wcześniej (16% w I kwartale). W II kwartale wzrosła grupa optymistów inwestycyjnych. 27% firm budowlanych prognozuje więcej inwestycji, podczas gdy trzy miesiące wcześniej grupa optymistów liczyła 21%. Wciąż jednak ponad połowa zapytanych (55%) uważa, że pozostaną one na niezmienionym poziomie co ostatnio. W odróżnieniu od powyższych składowych indeksu, zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne spadło. W II kwartale br. tylko 1% firm zgłasza, że będzie potrzebować więcej dodatkowego zastrzyku gotówki, kwartał wcześniej było to 16%. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na II kwartał 2025 roku wyniosła 50,6 pkt. Osiągnięty poziom jest o 0,1 pkt. niższy niż w I kwartale 2025 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 28 marca 2025 roku. #### COVID-19 anuluje wiele polskich biznesów Barometr EFL na IV kwartał tego roku pokazuje, że nastroje wśród mikro, małych i średnich firm w Polsce uspokoiły się. Poziom 48,5 pkt. jest tylko o 1,7 pkt. niższy niż w III kwartale br. i o 1,2 pkt. niższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, ale zdecydowanie wyższy niż w II kwartale tuż po wybuchu pandemii (32,5 pkt.). Przedstawiciele EFL zwracają jednak uwagę, że „druga fala” epidemii może pokrzyżować plany przedsiębiorców, którzy odbudowują swoje biznesy po pierwszym „uderzeniu” koronawirusa. Kwarantanny rodzin i pracowników, zamknięcia szkół, a w ostateczności lockdownu, wiele polskich MŚP może nie przetrwać. – Za nami już siedem miesięcy z COVID-19. Po bardzo ciężkich pierwszych tygodniach, od maja sytuacja powoli zaczęła się uspokajać. Przedsiębiorcy zaczęli wracać do normalności, korzystając zarówno z rządowych pakietów pomocowych, jak i wsparcia prywatnych instytucji, w tym finansowych. Również statystyki z rynku pracy wskazują na stabilizację – stopa bezrobocia od czterech miesięcy pozostaje na takim samym poziomie. Jednak ostatnie dni i tygodnie wyraźnie pokazują, że nie pożegnaliśmy pandemii, wręcz przeciwnie, może być jeszcze gorzej. A tego „gorzej” może nie przetrwać wiele polskich biznesów, szczególnie tych z sektora MŚP. Reżim sanitarny, który generuje dodatkowe koszty, braki kadrowe z uwagi na zwolnienia lekarskie czy kwarantannę, mniej klientów – to wszystko spowoduje, że tylko najlepiej przygotowane firmy, i to zarówno od strony organizacyjnej, jak i finansowej, wyjdą cało z tego kryzysu – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który wynosi co najmniej 50 pkt. w Barometrze EFL. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Poziom 48,5 pkt. osiągnięty w IV kwartale tego roku nie przekroczył progu OR, co oznacza, że warunki do rozwoju sektora MŚP są oceniane jako mniej korzystne w porównaniu z poprzednim pomiarem.  Przedsiębiorcy czekają na rozwój sytuacji Większość wskaźników odnotowanych w IV kwartale br. jest zbliżona do tych z czerwcowego pomiaru. Nadal zdecydowana większość respondentów (80,3 proc., poprzednio 81,2 proc.) planuje zachować dotychczasowy poziom inwestycji i spodziewa się takiego samego zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne (81 proc., poprzednio 78,3 proc.). Nie zmieniły się też odsetki optymistów, jeśli chodzi o inwestycje czy zewnętrzne finansowanie (różnice wynoszą 0,5 pkt. proc.). Drobne różnice, na niekorzyść, widać w obszarze sprzedaży i płynności finansowej. W porównaniu z poprzednim pomiarem nieznacznie spadł odsetek osób, które uważają, że sytuacja poprawi się w odniesieniu do sprzedaży (21 proc., poprzednio 25,8 proc.) i płynności finansowej (11,7 proc., poprzednio 16,7 proc.). Podobnie jednak jak kwartał wcześniej, większy jest odsetek osób, które nie oczekują zmian poziomu sprzedaży (48,3 proc.) i płynności finansowej (66,8 proc.) niż spodziewających się pogorszenia (odpowiednio 29,85 proc. i 21,3 proc.). Polaryzacja nastrojów w MŚP Wskaźniki dla firm mikro i małych firm ponownie powróciły do wartości poniżej granicy „pesymizm-optymizm” wynoszącej 50 pkt. (47,6 pkt. dla firm mikro i 46,8 pkt. dla firm małych). Więcej optymizmu można zaobserwować́ w przypadku największych firm w sektorze MŚP – wskaźnik dla średnich przedsiębiorstw wyniósł 54 pkt. i jest o 1,6 pkt. wyższy niż kwartał wcześniej. W szczególności więcej średnich firm liczy na wyższą sprzedaż – 25 proc., podczas gdy wśród mikro ten wskaźnik wyniósł 21,5 proc., a małych 18,9 proc. Niemal 17 proc. zarządzających średnimi biznesami planuje także większe inwestycje. W przypadku małych firm takich deklaracji jest trzy razy mniej (5,7 proc.), a mikro dwa razy mniej – 7,5 proc. Widać zatem rozbieżność w prognozowaniu przyszłości między mniejszymi i większymi firmami – różnica między najwyższą wartością Barometru a najniższą wynosi 7,2 pkt. #### Crédit Agricole Commercial Finance Polska SA zmienia nazwę na Eurofactor Polska SA „Unifikacja nazewnictwa spółek faktoringowych w całej Europie to nie tylko działania wizerunkowe i występowanie pod jedną, silną marką. To przede wszystkim wymierne korzyści dla naszych klientów w postaci wspólnej, obowiązującej w całej Europie oferty, obejmującej te same wysokie standardy obsługi oraz uwzględniającej specyfikę rozwiązań prawno-podatkowych, obowiązujących w danym kraju. Chcemy zapewnić naszym klientom rozwiązania »szyte na miarę« ich potrzeb i oczekiwań, które nie będą ograniczane tylko do działalności na lokalnych rynkach ” – powiedział Stanisław Atanasow, prezes Zarządu Eurofactor Polska SA. Za wprowadzonymi zmianami stoi ogromne doświadczenie spółek z Grupy Eurofactor na rynku Europejskim. Eurofactor jest liderem branży we Francji, czwartym graczem na rynku faktoringu w Niemczech i nr. 5 w Europie. „Budując firmę od zera, stawialiśmy na jej rozwój w sposób ewolucyjny i bezpieczny, a nie na agresywne zdobywanie rynku. W naszych działaniach stawiamy nie tylko na dobrą ofertę, dopasowaną do warunków rynkowych, ale również na wysoką jakość obsługi, która obowiązuje we wszystkich spółkach EUROFACTOR w Europie” – powiedział Mariusz Wiśniewski, Dyrektor Departamentu Sprzedaży. Zmiana nazwy wesprze dynamiczny rozwój Eurofactor Polska, a klientom da efektywne narzędzie finansowania bieżącej działalności. Eurofactor Polska SA (dawny: CA CFP) oferuje większość produktów obecnych na polskim rynku faktoringowym. Ponadto ma autorski model obsługi faktoringu eksportowego, który polega na współpracy z partnerami z Grupy Crédit Agricole w kraju importera, przy jednoczesnym wsparciu dedykowanej Spółki do obsługi transakcji zagranicznych. Eurofactor Polska SA swym zasięgiem obejmuje całą Polskę, a swoje biura ma w Warszawie, Wrocławiu, Katowicach, Poznaniu i Gdańsku. W ubiegłym roku wartość wierzytelności wykupionych przez firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów była o 17,31 proc. wyższa niż w roku poprzednim. Najwyższą dynamikę wzrostu osiągnęła Credit Agricole Commercial Finance, której obroty wzrosły o 167 proc. w stosunku do roku 2013. #### Credit Agricole i EFL uruchomili Strefę Biznesu – nowatorski hub dla przedsiębiorców Finanse, leasing, księgowość – wszystko w jednym miejscu. Bank Credit Agricole i Grupa EFL uruchomili Strefę Biznesu, czyli internetową platformę dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Serwis pomoże w codziennym zarządzaniu sprawami przedsiębiorstw, a także aplikować o finansowanie niezbędnych środków trwałych lub o usługi dodatkowe. Strefa Biznesu przeznaczona jest dla wszystkich osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą (JDG) lub indywidualne gospodarstwa rolne. Serwis dostępny jest zarówno dla firm posiadających konto Biznes w banku Credit Agricole, jak i dla przedsiębiorców i rolników, którzy takiego konta nie mają. Wystarczy jedno logowanie i można od razu sprawdzić saldo na koncie swojej firmy, skorzystać z kredytów oferowanych przez bank, najmu czy leasingu oferowanego przez Grupę EFL, wystawić fakturę czy też zamówić usługi dodatkowe dostarczane przez partnerów Credit Agricole, np. księgowość lub pakiety opieki medycznej. Strefa Biznesu jest dostępna przez stronę bankowości elektronicznej Credit Agricole (www.credit-agricole.pl). Po zalogowaniu do Strefy Biznesu klienci posiadający leasing mogą przejść do Portalu KlientEFL bez dodatkowego logowania. – Uważnie słuchamy naszych klientów. Naszym celem jest dostarczanie takich rozwiązań dla przedsiębiorców, które ułatwią im prowadzenie biznesu dziś, ale również będą wspierać ich przyszły rozwój. Taka właśnie jest Strefa Biznesu – pozwala oszczędzać czas i ograniczać koszty, a jednocześnie pomaga w tych trudniejszych momentach dla firmy, jak wybranie modelu rozliczeń i księgowości czy zdobywanie finansowania. W ten sposób realizujemy naszą obietnicę banku, który poprzez dostarczanie realnych korzyści napędza firmy do skutecznego i sprawnego działania – mówi Damian Ragan, wiceprezes zarządu Credit Agricole. Strefę Biznesu tworzą razem bank Credit Agricole i Grupa EFL. Dzięki tej współpracy klienci mają dostęp do swoich umów leasingowych w EFL, mogą również wnioskować o finansowanie dodatkowych potrzeb, w tym np. leasing maszyn i urządzeń, sprzętu biurowego czy oprogramowania i wiele innych. Oferowany przez Grupę EFL najem aut z atrakcyjną i stałą miesięczną ratą oraz z uwzględnieniem dodatkowych usług związanych z ich utrzymaniem to kolejna opcja dla przedsiębiorców. – W ubiegłym roku nastąpiła jeszcze mocniejsza konsolidacja Grupy EFL wokół marki Credit Agricole w Polsce. Spółki należące do Grupy EFL oferują bogatą i bardzo konkurencyjną gamę produktów finansowania środków trwałych dla klientów i dostawców. Strefa Biznesu pozwala wyjść do klientów z kompleksowym pakietem produktów bankowych, leasingu, najmu, pożyczki dla przedsiębiorców,  po raz pierwszy w Polsce dostępnym w jednym miejscu. Strefa Biznesu dla przedsiębiorstw jest platformą cyfrową i ekosystemem, w ramach którego można w prosty sposób zarządzać wszystkimi swoimi produktami finansowymi. Przedsiębiorcy zyskają również dostęp do usług dodatkowych wspierających prowadzenie biznesu, takich jak podpis kwalifikowany czy usługi księgowe – opowiada Paweł Bojko, wiceprezes EFL S.A.   Ekstra korzyści w biznesie Użytkownicy Strefy Biznesu mogą korzystać także z wielu usług dodatkowych. Są to: księgowość dla firm (usługa dostarczana przez CashDirector), pakiety medyczne (LUX MED), podpis kwalifikowany (Asseco) czy terminale płatnicze (Elavon). W bezpłatnym pakiecie Księgowości dla Biznesu przedsiębiorcy samodzielnie wystawią fakturę zgodną ze standardem Krajowego Systemu eFaktur (KSeF) i prześlą ją elektronicznie mailem do kontrahenta i księgowego. W wyższych pakietach zaksięgują dokumenty kosztowe, automatycznie wyliczą podatki, zamkną miesiąc i wypełnią formularze przelewów do ZUS i urzędu skarbowego. W pakietach płatnych mogą również skorzystać ze wsparcia profesjonalnego księgowego, żeby omówić sprawy firmowe i wyjaśnić swoje wątpliwości. Pakiety medyczne dostarczane przez Grupę LUX MED dostępne są w trzech wersjach: indywidualnej, dwuosobowej i rodzinnej. W zależności od wariantu osoby objęte opieką medyczną mają dostęp do trzech tysięcy placówek i ośmiu tysięcy lekarzy na terenie całej Polski. W Strefie Biznesu można też zamówić w Elavon terminale płatnicze: zarówno tradycyjne, jak i nowe, w formie aplikacji na smartfony (SoftPos). To ostatnie rozwiązanie sprawdzi się szczególnie w firmach, które działają mobilnie, bo mogą wówczas zrezygnować z wynajmu dodatkowych urządzeń. Ostatnią z usług dodatkowych oferowanych przez partnerów współpracujących z bankiem i EFL jest kwalifikowany podpis elektroniczny – przydatne narzędzie do podpisywania zdalnego umów lub korespondencji z urzędem skarbowym i ZUS.   Jak zalogować się do Strefy Biznesu? Strefa Biznesu jest automatycznie dostępna dla wszystkich obecnych klientów Credit Agricole. Nowi klienci mogą wygenerować dane dostępowe przez aplikację CA24 Mobile.  W sekcji „Rozwijaj biznes” można wybrać opcję „Strefa Biznesu”, która poprzez identyfikację na podstawie cech biometrycznych pozwala na utworzenie loginu i hasła . Ta opcja umożliwia korzystanie z usług dostępnych na platformie bez rachunku bankowego. – To rozwiązanie przygotowaliśmy m.in. dla klientów  Grupy EFL, którzy korzystają z leasingu, ale jeszcze nie posiadają konta w Credit Agricole. Będą mogli korzystać z oferty Strefy Biznesu i wybierać te produkty lub usługi, którymi są najbardziej zainteresowani, mając jednocześnie dostęp do swoich umów leasingu oraz szybkie przejście do Portalu KlientEFL bez kolejnego logowania – tłumaczy Krzysztof Ziomek, szef projektu Accelere EFL. Druga opcja do wyboru w aplikacji to „Konto firmowe”, dzięki której klient może w 15 minut założyć firmowy rachunek bankowy z dostępem do Strefy Biznesu. Ten wybór zapewnia możliwość korzystania z pełnego wachlarza produktów i usług oferowanych przez platformę. – Serdecznie zapraszamy  przedsiębiorców do bliższego poznania Strefy Biznesu, także tych, którzy jeszcze nie są naszymi klientami. Wszystkie usługi potrzebne do prowadzenia i rozwoju własnej działalności dostępne zawsze w jednym miejscu – mówi Anna Grechowicz-Dorosz, dyrektor Departamentu Rozwoju MŚP i Agrobiznesu w Credit Agricole.   #### CSR nie jest zarezerwowany tylko dla dużych korporacji Prezentacja wyników raportu EFL „CSR w MŚP. Pod lupą” Mikro-, małe i średnie firmy podejmują działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu, choć najczęściej nie zdają sobie z tego sprawy – wynika z najnowszego raportu EFL „CSR w MŚP. Pod lupą”. Aż 71 proc. MŚP nie zna definicji terminu CSR, ale po zapoznaniu się z nią, 67 proc. przedsiębiorców deklaruje prowadzenie aktywności z tego obszaru. Najaktywniejsi są przedstawiciele branży HoReCa (83 proc.), najrzadziej działania CSR realizują firmy handlowe (55 proc.). Tylko 1 na 10 firm ma wyznaczony budżet na CSR, który w co trzeciej organizacji nie przekracza 100 tys. zł. – Duże firmy, takie jak nasza, dysponują możliwościami wsparcia często wykraczającymi poza polskie doświadczenia. Sądzę więc, że, jako „specjalista od MŚP”, EFL jest winien małym i średnim przedsiębiorcom wiedzę z zakresu CSR, do której podmiotom mniejszym, działającym lokalnie, bez powiązań transgranicznych, dotrzeć jest na pewno trudniej. A, jak pokazuje nasz najnowszy raport, społeczna odpowiedzialność biznesu nie jest zarezerwowana dla dużych korporacji i nie musi wiązać się ze znacznymi wydatkami. Większość przedsiębiorców reprezentujących sektor MŚP prowadzi działania na rzecz środowiska naturalnego, pracowników czy społeczności lokalnych, ale nie nazywa ich CSR-owymi. Intuicyjnie czuje ich wagę̨ i to jest bardzo optymistyczny przekaz. Co więcej, coraz częściej CSR-u nie traktują tylko jako kosztu, lecz uważają go za inwestycję. Zdają sobie sprawę z tego, że działania z obszaru społecznej odpowiedzialności biznesu przynoszą korzyści nie tylko beneficjentom, ale również̇ firmie. Budują lojalność i zaufanie klientów, zwiększają motywację i produktywność pracowników, podnoszą wartość marki – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. MŚP nie są świadome, że prowadzą działania CSR Z raportu „CSR w MŚP. Pod lupą” wynika, że jedynie 24 proc. badanych przedsiębiorstw zadeklarowało znajomość terminu CSR, 7 na 10 nie potrafi podać jego definicji. Wiedza na temat obszaru społecznej odpowiedzialności biznesu jest tym wyższa, im większa jest firma. Wśród mikrofirm „za pan brat” z definicją CSR jest tylko 17 proc. podmiotów, podczas gdy wśród średnich – 30 proc. Patrząc na obroty, ta tendencja jest widoczna jeszcze bardziej – tylko 15 proc. przedsiębiorstw o obrotach do 1 mln zł zna termin CSR, podczas gdy wśród firm z obrotami od 5 do 20 mln zł ten odsetek jest ponad dwa razy wyższy (34 proc.). Może to być związane z większą profesjonalizacją i wewnętrznym podziałem zadań w takich przedsiębiorstwach. Biorąc pod uwagę branże, najwyższy odsetek odnotowano wśród reprezentantów branży produkcyjnej (32 proc.) oraz transportowej (26 proc.), najmniejszy w budownictwie (17 proc.). Niemal połowa badanych nie ma żadnych skojarzeń z omawianym terminem. (49 proc.) Najczęściej deklarowane asocjacje dotyczą etyki, moralności i odpowiedzialności (11,4 proc.), troski o pracowników (6,6 proc.), środowisko naturalne (3,6 proc.) oraz o lokalną społeczność (3,8 proc.). Deklaratywny poziom wiedzy zmienia się, gdy przedsiębiorcy poznają definicję „CSR”. Wówczas aż 67 proc. ankietowanych deklaruje, że działa w myśl zasad CSR. Najaktywniejsi są przedstawiciele branży hotelarskiej i gastronomicznej (83 proc.) oraz transportowej (76 proc.). Natomiast najrzadziej działania CSR prowadzą firmy handlowe (55 proc.). Po bliższym poznaniu definicji CSR jego realizację deklaruje, podobnie jak to miało miejsce przy znajomości terminu, prawie dwa razy więcej firm o obrotach od 5 do 20 mln zł (84 proc.) niż firm z obrotami do 1 mln zł (44 proc.). Mirella Panek-Owsiańska, była prezeska Forum Odpowiedzialnego Biznesu i konsultantka biznesowa, zwraca uwagę, że to, czy dana organizacja realizuje działania na rzecz społeczności lokalnej, konsumentów czy dostawców, zauważa dopiero w momencie przygotowywania raportu społecznego czy raportu zrównoważanego rozwoju. – Często w firmach prowadzi się dużo pozytywnych i pożytecznych aktywności, tylko nikt nie łączy ich z CSR-em, są to raczej rozproszone, pojedyncze aktywności, które mają miejsce w różnych działach. Weźmy pod lupę na przykład rzetelność kupiecką. Nikt w firmach MŚP – lub bardzo rzadko – nie łączy jej ze społeczną odpowiedzialnością biznesu, a przecież przy odpowiednim systemowym podejściu jest ważnym elementem odpowiedzialności – mówi Mirella Panek-Owsiańska. MŚP działają bez strategii i odgórnie Tylko 7 proc. mikro-, małych i średnich firm realizujących działania odpowiedzialnościowe ma strategię CSR. Jeśli uwzględnić CSR-owy komponent w ogólnej strategii firmy (10 proc.) czy jego umiejscowienie w okresowych planach (5 proc.), można przyjąć, że  blisko co piąta firma (22 proc.) ma w tym zakresie jakikolwiek plan, formalizujący i strukturyzujący działania CSR. Zdecydowana większość przedsiębiorstw aktywnych w tym obszarze działa spontanicznie (68 proc.). W 7 na 10 firm inicjatorem działań z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu jest zarząd lub top-management (70 proc.). Choć sprzyja to skuteczności (stałość dopływu środków, sankcja zarządcza dla działań), może też niekorzystanie wpływać na poziom utożsamiania się kadry pracowniczej z podejmowanymi aktywnościami. W co piątej firmie inicjatywa należy do poszczególnych pracowników. Najrzadziej, co może dziwić, źródłem inicjatywy CSR są działy HR oraz PR/marketing – po 8 proc. wskazań. Bez budżetu, spontanicznie Ponad połowa mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw realizujących działania CSR nie ma na ten cel wyznaczonego budżetu (59 proc.). – Oznacza to, że środki, w miarę możliwości, są wygospodarowywane w zależności od potrzeb. W efekcie CSR może być jedną z pierwszych aktywności firmy, które zostaną zawieszone w okresach słabszej koniunktury. Brak konkretnego budżetu oznacza również ograniczenia czy niemożność stawiania konkretnych celów, a następnie weryfikacji ich osiągania. W tej sytuacji ocena skuteczności działań CSR dokonywana jest głównie po fakcie, co może sprzyjać racjonalizacji nie najlepszych posunięć – zwraca uwagę Justyna Gudowska-Pohling, Menadżer ds. badań w EFL. Tylko 11 proc. firm posiada wyznaczony budżet na aktywności CSR, a 7 proc. ma pulę środków na CSR w ramach budżetu marketingowego. Co dziesiąta firma na działania CSR rocznie przeznacza do 10 tys. zł, co trzecia do 100 tys. zł. Więcej niż 1 mln zł na ten cel jest wygospodarowywanych w 3 proc. podmiotów z sektora MŚP. #### Cyfrowe dokumenty standardem za 3 lata w 76% firm MŚP Elektroniczna dokumentacja jest rozwiązaniem z kategorii „paperless” mniej popularnym wśród przedstawicieli sektora MŚP niż cyfrowy podpis. Jak wynika z raportu EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” korzysta z niej tylko co dziesiąty przedsiębiorca, podczas gdy z e-podpisu – co piąty. Zdecydowana większość badanych (66%) na przejście z dokumentacji papierowej na elektroniczną potrzebuje maksymalnie 3 lata. – Niezależnie od wielkości, większość uczestników sektora mikro, małych i średnich firm dąży do osiągnięcia cyfrowego standardu w dokumentacji w ciągu najbliższych 3 lat. To w połączeniu z otwartością na e-podpis i boty wskazuje na dużą gotowość MŚP na cyfryzację. Widzimy to w procesie ubiegania się firm o leasing – kanał zdalny jest coraz chętniej wybierany do załatwiania większości spraw związanych z ofertowaniem, podpisaniem umowy, a potem w czasie trwania kontraktu. Dlatego w EFL kładziemy tak duży nacisk na automatyzację procesu sprzedaży leasingu. Wdrażanie e-podpisu, zdalnego podpisania umowy oraz elektronicznego obiegu dokumentów z klientem to pierwsze kroki. Teraz budujemy w pełni cyfrowe kanały sprzedaży w oparciu o rozwiązania selfservice, w przyszłości częściowo obsługiwane przez boty głosowe. W efekcie całe procesy odbywać się będą w kanale zdalnym z możliwością uzyskania wsparcia na każdym etapie, w dowolnym czasie i miejscu – mówi Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. Cyfryzacja nie ominie dokumentacji firmowej. Choć w tym momencie w co dziesiątej firmie funkcjonuje elektroniczny obieg dokumentów, to zdecydowane większość badanych (66%) twierdzi, że przejście z dokumentacji papierowej na elektroniczną zajmie im maksymalnie 3 lata.  Rok na cyfrową rewolucję „w papierach” potrzebuje 22% badanych MŚP, a od 2 do 3 lat – 44%. Dosyć spora grupa zasadę „paper less” planuje wdrożyć w swoich organizacjach dopiero za 5 lat. Hasło „paper less” częściej przyświeca najmłodszym przedsiębiorcom – co czwarta Zetka już przeszła w swojej firmie w pełni na dokumentację elektroniczną, podczas gdy wśród starszych kolegów tylko kilka procent (od 5% do 7%). Przedstawiciele tych pokoleń potrzebują więcej czasu na taką transformację. Najczęściej deklarują przejście na dokumentację elektroniczną w perspektywie 2-3 lat. Im większa firma tym mniej elektronicznej dokumentacji. 18% mikro firm już jest za pan brat z e-dokumentami, podczas gdy wśród małych i średnich firm ten odsetek wynosi odpowiednio tylko 9% i 5%. Jednak w najbliższym czasie może to się zmienić. W ciągu roku „paper less” chce zostać 29% średnich firm i tylko 16% mikro i 19% małych. Z 3 lata na taki status chce zapracować ponad połowa średnich firm, 31% mikro i 44% małych. Instytucje finansowe muszą stawiać na „e” Eksperci zwracają uwagę, że firmy dbając o wizerunek w oczach klientów, muszą równolegle automatyzować procesy obsługi. Działy IT będą coraz częściej, jeśli jeszcze nie są, częścią działów biznesowych. Tradycyjna obsługa biznesu będzie akceptowana jeszcze tylko przez chwilę. – Z czasem automatyzacja oraz szybkie i zwinne reagowanie na otoczenie wejdzie na stałe do modeli biznesowych. Przykładem usprawniania procesów jest elektroniczny obieg dokumentów. W naszej firmie stosujemy tzw. zasadę paperless i obieg dokumentacji odbywa się „w sieci”. Tam, gdzie to możliwe, rezygnujemy z papieru. Dotyczy to dokumentów zewnętrznych i wewnętrznych np. jeśli pracownik ma określoną potrzebę, to wnioski do przełożonego, działu HR czy administracji kieruje w formie elektronicznej. Korzystamy z naszego systemu, który obsługuje tego typu procesy. To bardzo dobry obszar do automatyzacji i optymalizacji w firmach małych i średnich z uwagi na ogromną oszczędność czasu oraz papieru – mówi Magdalena Wilk, Dyrektor Działu Handlowego, Asseco Data System. Pełna wersja raportu „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą”. *** Jedenasty raz pod lupą Raport „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” jest jedenastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Pierwszy opisywał kondycję sektora MŚP w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był gospodarstwom rolnym („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty działalności transportowej („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Szósty raport przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Siódme wydanie dotyczyło pokolenia milenialsów („Millenialsi w MŚP. Pod lupą”, 2017). Ósmy raport przedstawiał wielostronny obraz budownictwa („Budownictwo przyszłości. Pod lupą”, 2018). Dziewiąte wydanie pokazywało, ile MŚP wiedzą o społecznej odpowiedzialności biznesu („CSR w MŚP. Pod lupą”, 2019). Dziesiąta publikacja koncentrowała się na obszarze ekologii, energii odnawialnej, elektromobilności i aktywności MŚP na tych polach („Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, 2020). Obecna edycja koncentruje się na trendach w sektorze MŚP oraz na rynku leasingu. W badaniu, pod lupę wzięto takie zagadnienia jak rola cyfryzacji i nowych technologii w rozwoju biznesu, podejście MŚP do zarządzania i inwestowania, oczekiwania MŚP wobec leasingu. A wszystko – dziś i w perspektywie 5 lat. Metodologia badania: Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju, z różnych branż. W sumie zrealizowano 500 wywiadów: 20% stanowili przedsiębiorcy z pokolenia Z, 30% przedstawiciele pokolenia Y, tyle samo przedstawiciele pokolenia X oraz 20% reprezentanci generacji Baby Boomers. W raporcie zastosowano wnioskowanie dla MŚP w Polsce (dla 4 pokoleń, 3 wielkości firm i 5 branż). Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) od 25 marca do 14 kwietnia 2021 roku. Badanie jakościowe zostało zrealizowane w oparciu o scenariusz wywiadu. W badaniu brały udział osoby, które można nazwać liderami opinii – posiadające bogatą wiedzę dotyczące segmentu MŚP oraz branży leasingowej. W sumie przeprowadzono 21 wywiadów pogłębionych oraz analizę desk research. #### Czeka nas kolejny rok wzrostu rynku leasingu. Konsumpcja prywatna lekko wyhamuje, wyraźnie odbiją inwestycje Kolejny rok wzrostu rynku leasingu 2018 rok będzie dziewiątym z rzędu, w którym rynek leasingu w Polsce wzrośnie. Co więcej, będziemy mieć do czynienia z bezprecedensową sytuacją, w której branża leasingowa zakończy szósty rok z rzędu dwucyfrową dynamiką. ZPL prognozuje, że wartość sfinansowanych aktywów przez firmy leasingowe w 2018 roku wzrośnie o 15,1 proc. – Za nami kolejny roczny rekord branży leasingowej. Z danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że firmy leasingowe sfinansowały w 2017 roku aktywa o wartości 67,8 mld zł, czyli o 15,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Mamy bezprecedensową sytuację, w której nasz rynek od pięciu lat rozwija się w dwucyfrowym tempie, a wszystko wskazuje na to, że taka sytuacja utrzyma się również w najbliższych dwóch latach. Tak dobre wyniki naszej branży to pochodna świetnej kondycji polskiej i światowej gospodarki. W szczególności jednak na poszczególne obszary rynku leasingowego wpłynęły takie czynniki jak eksport, produkcja przemysłowa, wykorzystanie zdolności produkcyjnych oraz konsumpcja prywatna – zwraca uwagę Marcin Nieplowicz, główny ekonomista EFL. Kiedy rośnie eksport i produkcja przemysłowa… … leasing maszyn rośnie jak na drożdżach. W 2017 roku wyraźnie przyspieszyła międzynarodowa wymiana handlowa, na czym skorzystała strefa euro, której gospodarka ma wyraźnie eksportowy charakter. Dzięki temu wzrost gospodarczy w Eurolandzie jest obecnie na najwyższym od 6 lat poziomie. Nie pozostaje to bez wpływu na polską gospodarkę – blisko 80 procent eksportu kierujemy właśnie do krajów Unii Europejskiej. Nie dziwi więc, że w okresie od stycznia do listopada 2017 roku eksport towarów z Polski wzrósł o 10,7 proc. r/r, a w samym listopadzie dynamika wyniosła 12,5 proc. r/r. Rosnący eksport ma wyraźne przełożenie na wyniki przetwórstwa przemysłowego. Dynamika produkcji przemysłowej w tym obszarze wyniosła w ubiegłym roku 7,3 proc. r/r. A przetwórstwo jest tą częścią gospodarki, która jest mocno powiązana z finansowaniem maszyn przez firmy leasingowe. Jeżeli dodamy do tego bardzo wysokie wykorzystanie zdolności produkcyjnych w polskich firmach (rzędu 83,5 proc.) i rozpoczęcie utylizacji środków unijnych z perspektywy 2014-2020, to w efekcie sektor maszyn stał się siłą napędową całego rynku leasingu z ponad 20 proc. dynamiką. Kiedy są grubsze portfele Polaków …zyskuje rynek finansowania samochodów. Głównym motorem rozwoju polskiej gospodarki stały się wydatki konsumentów, rosnące zarówno za sprawą bardzo dobrej sytuacji na rynku pracy, ale też wsparte programem Rodzina 500+. Te natomiast były ściśle powiązane z trendami dominującymi na rynku leasingu. Firmy leasingowe ponad 3/4 swoich usług kierują do firm mikro- i małych z sektora prywatnego, czyli do firm inwestujących w odpowiedzi na silny wzrost popytu krajowego w Polsce, napędzanego rosnącymi wy-datkami konsumpcyjnymi gospodarstw domowych. Znajduje to mocne odzwierciedlenie w finansowaniu pojazdów lekkich, gdzie dodatkowo dynamiczny wzrost rejestracji nowych aut osobowych i dostawczych (o 15 proc. w 2017 r.) jest wpierany korzystnymi przepisami fiskalnymi. W rezultacie sektor finansowania samochodów osobowych i dostawczych wzrósł w ubiegłym roku o 22 proc. To, co zawiodło w 2017, zaskoczy w 2018… …czyli inwestycje. One rosły wyraźnie na poziomie mikro- i małych firm (i widzimy to w wynikach branży leasingowej), ale wzrost inwestycji w całej gospodarce wyniósł za trzy kwartały 2017 roku jedynie 1,1 proc. r/r. Jednak patrząc na ostatnią część ubiegłego roku można spodziewać się, że w 2018 roku będziemy mieć do czynienia z ożywieniem w tym obszarze. Bowiem wzrost inwestycji w IV kwartale jest szacowany na ok. 12,0 proc. r/r. – Spodziewamy się, że w tym roku z jednej strony wyhamuje nieco dynamika konsumpcji prywatnej, ale za to wyraźnie odbiją inwestycje. Będzie to więc kolejny dobry rok dla branży leasingowej. Zgodnie z prognozą ZPL, wartość sfinansowanych aktywów przez firmy leasingowe wzrośnie o 15,1 proc. w 2018 roku – mówi główny ekonomista EFL. #### Czwartej fali koronawirusa obawia się aż 85 proc. hotelarzy i restauratorów Po pozytywnym odbiciu nastrojów w HoReCa z III kwartału br. nie ma już śladu. Subindeks Barometru EFL na IV kwartał br. był najniższy wśród 6 branż i wyniósł tylko 47,2 pkt. To spadek o 12,7 pkt. w porównaniu do poprzedniego kwartału, w którym wskaźnik osiągnął najlepszy wynik od ponad 2 lat (59,9 pkt.). Na taki wynik największy wpływ miały prognozy dotyczące sprzedaży – 40% hotelarzy i restauratorów spodziewa się mniejszej liczby zamówień w ostatnim kwartale tego roku. HoReCa jest również jedyną branżą, w której zdecydowana większość ankietowanych twierdzi, że czwarta fala koronawirusa ponownie pogorszy sytuację biznesów hotelarskich i gastronomicznych (85 proc.). ——————————————————————————————— Barometr EFL dla branży HoReCa na IV kwartał 2021: Subindeks: 47,2 pkt. (-12,7 pkt. kw./kw. – największy spadek wśród 6 badanych sektorów); najniższy wskaźnik wśród 6 badanych sektorów; Inwestycje: 92,5 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom inwestycji co miesiąc wcześniej; Sprzedaż: 40 proc. przedsiębiorców prognozuje spadek sprzedaży; najwięcej wśród 6 badanych sektorów; Płynność finansowa: 32,5 proc. przedsiębiorców prognozuje pogorszenie płynności finansowej; najwięcej wśród 6 badanych sektorów; Finansowanie zewnętrzne: 40 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; Wpływ koronawirusa na sytuację firmy: 94 proc. przedsiębiorców uważa, że koronawirus będzie mieć niekorzystny wpływ na przyszłą sytuację firmy. ——————————————————————————————— – Ponownie światełko w tunelu zgasło. W poprzednim pomiarze na III kwartał mieliśmy do czynienia z najwyższą wartością branżowego subindeksu dla HoReCa nie tylko od początku pandemii, ale od ponad dwóch lat. To oczywiście było spowodowane okresem wakacyjnym i „uśpieniem”  koronawirusa. Jak widzimy gorący sezon trwał bardzo krótko. Zakończenie okresu urlopowego i już nie groźba, ale kolejna fala epidemii COVID-19, odwróciły pozytywny trend. Z rozmów z naszymi klientami z tej branży wynika, że większość przedsiębiorców nie spodziewa się ponownego zamknięcia restauracji i hoteli. Jednak nie mają oni złudzeń – więcej zachorowań to większy strach w społeczeństwie i mniejsza chęć do odwiedzania lokali. Stąd przedstawiciele sektora oceniają swoją najbliższą przyszłość najgorzej ze wszystkich sześciu badanych  przez nas branż – mówi Radosław Woźniak, prezes EFL. Czwarty raz oko w oko z koronawirusem Na niższą w porównaniu do poprzedniego pomiaru wartość subindeksu Barometru EFL dla HoReCa na IV kwartał br. (47,2 pkt., -12,7pkt. kwartał do kwartału) największy wpływ miały prognozy w obszarze sprzedaży. 40 proc. hoteli, restauracji i firm cateringowych prognozuje spadek zamówień w swoich lokalach w ciągu ostatnich trzech miesięcy tego roku. Tylko 4 proc. ankietowanych liczy na większą sprzedaż. Jest to wynik odwrotny od tego z poprzedniego kwartału, kiedy 77,5 proc. spodziewało się zwiększenia obrotów. Wówczas HoReCa najoptymistyczniej wśród 5 branż wyobrażała sobie swoją przyszłość, głównie z uwagi na trwający sezon wakacyjno-urlopowy. Pesymistyczne prognozy sprzedażowe nie pozostają bez wpływu na płynność finansową. Jej pogorszenia spodziewa się 32,5 proc. przedsiębiorców, również najwięcej wśród 6 badanych sektorów. Leczenie potrwa kilka lat O pogorszeniu nastrojów w HoReCa może świadczyć także fakt, że zdecydowanie więcej przedstawicieli tego sektora twierdzi, że kondycja sektora w kontekście czwartej fali pandemii w ciągu kolejnych 6 miesięcy pogorszy się niż poprawi (85 proc. vs. 1 proc.). Tutaj również grupa pesymistów jest najliczniejsza wśród wszystkich badanych sektorów. Na przełomie czerwca i lipca br. mieliśmy do czynienia z odwrotnym trendem. Podobnie jak w wielu innych gałęziach polskiej gospodarki, największa grupa zapytanych nie jest w stanie ocenić czasu powrotu do koniunktury. Tak odpowiedziało 38 proc. przedstawicieli HoReCa. 22 proc. daje czas na uporanie się ze skutkami kryzysu do końca przyszłego roku, a 21 proc. uważa że stanie się to dopiero za 2-3 lata. Liczne jest jednak grono restauratorów i hotelarzy, którzy nie mają złudzeń i twierdzą, że jeszcze długo lepiej nie będzie (19% wskazań). Zastój w inwestycjach gastronomicznych Ostatnie wyniki Związku Polskiego Leasingu potwierdzają, że segmenty, które są mocno uzależnione od bieżącej sytuacji gospodarczej, takie jak gastronomia, odnotowują słabsze wyniki. Z danych ZPL wynika, że biznes gastronomiczny w ciągu pierwszych trzech kwartałów tego roku mniej inwestował. Wartość leasingu sprzętu gastronomicznego od początku stycznia br. do końca września br. wyniosła 151 mln zł (w tym 144,5 mln to wartość leasingu i 6,6 mln zł wartość udzielonych pożyczek), o 12,4  proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W ostatnim kwartale 2021 roku również nie możemy liczyć na odbicie w inwestycjach gastronomicznych. Z Barometru EFL wynika, że zdecydowana większość zapytanych (92,5 proc.) uważa, że pozostaną one na niezmienionym poziomie. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na IV kwartał 2021 roku wyniosła 50,3 pkt. Osiągnięty poziom jest o 3,2 pkt. niższy niż w III kwartale tego roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 20 września do 5 października 2021 roku. OR, czyli próg ograniczonego rozwoju, to algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli poziom ograniczonego rozwoju. #### Czym przyciągnąć informatyków? Coraz częściej mówi się, że na polskim rynku brakuje informatyków i programistów. W Polsce kształcimy ich ok. 30 tys. rocznie, jednak obecny niedobór szacowany jest na 40 – 50 tys. osób. Czym przyciągnąć informatyków? Tych najlepszych? Dane na temat bezrobocia w Polsce pokazują, że spada ono systematycznie. We wrześniu szacowane było poniżej 10 proc. Jednak istnieją zawody, w których od wielu lat warunki dyktowali pracownicy, a nie pracodawcy. Dotyczy to przede wszystkim specjalistów ds. IT. Aby utrzymać ich w swojejfirmie nie wystarczy już dobra płaca, premie i świadczenia pozapłacowe w postaci np. kuponów na siłownię itp. Dziś nie mniej ważne dla informatyka, który świadomie planuje rozwój swojej kariery jest miejsce, w którym pracuje, oraz zadania i wyzwania, które się z tym stanowiskiem wiążą. Nie chce być „do-item”, ale myśląc o podnoszeniu swoich kompetencji chce mieć wpływ na podejmowane w firmie decyzje. Ciekawe zadania i możliwość podnoszenia swoich kompetencji czekają na specjalistów ds. IT nie tylko w firmach technologicznych. Znaleźć je można także w instytucjach finansowych, co dobrze widać na przykładzie EFL. To największa firma leasingowa na polskim rynku, należąca do jednej z największych na świecie instytucji finansowych – Grupy Crédit Agricole. Dzięki niestandardowej pozycji w strukturze Crédit Agricole firmę cechuje dość duża niezależność, na skutek czego EFL może zaoferować pracownikom Departamentu Informatyki taki rodzaj zadań, który umożliwia ich ciągły rozwój. Praca w centrali firmy wiąże się dla nas z wieloma zaletami związanymi przede wszystkim z faktem, że tutaj znajduje się również centrum decyzyjne – mówi Krystian Kański, Kierownik Sekcji Aplikacji AS/400 w EFL. W przeciwieństwie do oddziałów zagranicznych korporacji czy firm świadczących usługi dla klientów zewnętrznych Departament Informatyki EFL ma kompetencje do organizowania pracy zgodnie z własnymi potrzebami. Tu podejmujemy decyzje dotyczące stosowanych technologii czy narzędzi programistycznych, standardów pracy (architektonicznych, projektowych, programistycznych, analitycznych, testowania itp.), przyjętych metodologii zarządzania projektami czy realizacji zadań (scrum itp.), oraz organizacji i konfiguracji środowisk deweloperskich, testowych itp. Pracownicy Departamentu Informatyki EFL nie tylko realizują projekty zgodnie z przygotowaną dokumentacją (tak jak zewnętrzny dostawca), ale również są zaangażowani we wcześniejszych fazach życia projektu, od wstępnej koncepcji, poprzez etapy przygotowania, jego realizacji, aż do zamknięcia. Opiniują możliwość realizacji określonych wymagań biznesowych, analizują wpływ proponowanych zmian na istniejące aplikacje, proponują optymalne rozwiązania dla biznesu oraz projektują architekturę rozwiązań informatycznych. W branży informatycznej dość powszechne jest zatrudnianie programistów do realizacji zadań w zakresie wsparcia czy utrzymania aplikacji. W EFL programiści przede wszystkim zajmują się szeroko rozumianym rozwojem aplikacji. I, co istotne, nie zajmują się tylko kodowaniem (jak wielu zewnętrznych dostawców), ale uczestniczą w pełnym cyklu życia projektu, wspierając analityków na etapie analizy, a następnie projektują i realizują kompleksowe rozwiązania informatyczne. Dodatkowo, chcąc zapewnić optymalne rozwiązania informatyczne dla różnych obszarów biznesowych wiele projektów Departamentu Informatyki EFL realizowanych jest wieloplatformowo, łącząc np. podstawowe systemy napisane w języku RPGLE na platformie IBM i (AS/400) z aplikacjami stworzonymi w zupełnie innych technologiach (Java czy .NET), które komunikują się za pomocą tzw. szyny danych i wykorzystują reguły biznesowe zdefiniowane w iLOG. Współpraca pomiędzy różnymi zespołami przy realizacji wspólnych projektów pozwala nie tylko na poszerzanie wiedzy na temat funkcjonowania obszarów biznesowych ale również na poznawanie nowych technologii – dodaje Krystian Kański, Kierownik Sekcji Aplikacji AS/400 w EFL. – To dlatego specjaliści, posiadający doświadczenie w pracy w innych firmach podkreślają, że zadania realizowane w EFL pozwoliły im zdobyć bardzo szeroką wiedzę i doświadczenie, a także wysoko oceniają atrakcyjność tych zadań. Dzięki takiemu nastawieniu pracodawcy, który w pełni wykorzystuje kompetencje zatrudnianych specjalistów i pozwala im się rozwijać, stwarzając do tego odpowiednie warunki, firmie od lat udaje się pozyskać z rynku pracy najlepszych specjalistów. Dziś to jedyna recepta dla pracodawcy, aby uniknąć wakatów na stanowiskach specjalistów ds. IT. #### Czynniki markoekonomiczne niekorzystne dla MŚP Subindeks „Barometru EFL” dla mikrofirm w IV kwartale br. wyniósł tylko 46,7 pkt. i był niższy o 3,1 pkt. w porównaniu do poprzedniego kwartału. Jest to już trzeci w tym roku (na cztery pomiary) wynik tej grupy przedsiębiorstw poniżej progu OR[1], który oznacza niekorzystne warunki do rozwoju działalności. Odczyt poniżej 50 pkt., po raz pierwszy od początku realizacji badania, odnotowały także małe przedsiębiorstwa (49,5 pkt.). Tylko w średnich firmach poziom wskaźnika wciąż utrzymuje się powyżej progu OR (54,6 pkt.). Przy bardzo słabym końcoworocznym wyniku. W opinii przedstawicieli EFL niepokojąco zapowiadają się perspektywy na początek przyszłego roku. Radosław Woźniak, prezes EFL, zwraca uwagę na to, że tak pesymistycznego zakończenia roku w badaniu Barometru EFL jeszcze nigdy nie było. – Choć już ubiegłoroczny pomiar w IV kwartale nie należał do optymistycznych, to jednak wówczas tylko firmy mikro zanotowały wynik poniżej progu ograniczonego rozwoju. Tym razem poziom subindeksu dla najmniejszych firm nie tylko pogłębił spadek, ale zdecydowanie słabsze nastroje uwidoczniły się również w grupie przedsiębiorstw zatrudniających od 10 do 49 pracowników. Niestety możemy się spodziewać, że w kolejnym pomiarze, czyli na początku 2020 roku, poniżej 50 punktów „spadną” także średnie przedsiębiorstwa, do tej pory najodporniejsze na zewnętrzne czynniki makroekonomiczne – komentuje Radosław Woźniak, prezes EFL. Najmniejsze firmy redukują biegi W IV kwartale br. wartość Barometru EFL po raz kolejny spadła w każdej z grup przedsiębiorstw wyróżnionych przez wielkość zatrudnienia. W przypadku tych najmniejszych spadki były jednak największe. Dla firm zatrudniających do 9 pracowników subindeks wyniósł tylko 46,7 pkt. i jest to wynik o 3,1 pkt. niższy niż kwartał wcześniej i o 3,2 pkt. niższy niż w analogicznym okresie 2018 roku. Co więcej, jest to już trzeci w tym roku pomiar (I, III, IV kwartał 2019), gdy wynik dla firm mikro osiąga wartość poniżej 50 pkt. Takiej sytuacji nie było od początku realizacji badania w żadnej z grup wyróżnionych z uwagi na wielkość zatrudnienia. O rekordowo niskim wyniku można powiedzieć również w przypadku firm zatrudniających od 10 do 49 osób. Subindeks Barometru EFL wyniósł tylko 49,5 pkt. i był niższy, o 2,3 pkt. kwartał do kwartału. Jest to nie tylko pierwszy odczyt poniżej progu OR dla tej grupy przedsiębiorstw w tym roku, ale i od początku realizacji badania (od stycznia 2015 roku). Tylko w firmach średnich poziom wskaźnika utrzymuje się powyżej 50 pkt. W IV kwartale br. wyniósł 54,6 pkt.  (spadek o 1,5 pkt. kw./kw.). Choć w porównaniu do poprzedniego kwartału i tutaj nastroje są gorsze to jednak wciąż są zdecydowanie lepsze niż w rekordowo pesymistycznych pomiarach dla tej grupy na przełomie 2018 i 2019 roku. Rekordowo małe plany inwestycyjne Na niski odczyt dla mikrofirm miały wpływ przede wszystkim bardzo pesymistyczne prognozy w obszarze inwestycji. Tylko 8 proc. „maluchów” spodziewa się więcej inwestować, podczas gdy kwartał wcześniej wskaźnik ten wyniósł 18 proc. Jest to najniższy wynik od początku realizacji badania dla tej grupy przedsiębiorstw, a także w całej grupie MŚP w tym kwartale. W przypadku firm mikro jest ponad trzy razy więcej inwestycyjnych pesymistów – 28 proc. zapytanych szefów uważa, że będzie mniej inwestować. Mikrofirmy obawiają się również mniejszej sprzedaży. Tylko 22 proc. prognozuje jej wzrost (w III kwartale było to 30 proc.), podczas gdy 49 proc. „obstawia” status quo, a 27,5 proc. jej spadek. Mniej „maluchów” niż 3 miesiące temu spodziewa się też lepszej płynności finansowej – 17,5 proc. vs. 30 proc. Wśród małych firm odsetek optymistów inwestycyjnych jest na podobnym poziomie co kwartał wcześniej – 19,6 proc. vs. 19,2 proc. Pesymizm uwidocznił się jednak wśród średnich podmiotów, spośród których tylko 17 proc. uważa, że na koniec roku zwiększy swoje inwestycje. Kwartał wcześniej tego zdania było o 10 p.p. więcej „średniaków”. Odwrotnie jest z obszarem sprzedaży – tutaj to średnie firmy wykazują nieco większy optymizm niż kwartał wcześniej (36,7 proc. vs. 35,6 proc.), podczas gdy małych przedsiębiorstw liczących na większe zamówienia jest sporo mniej (24,6 proc. vs. 35 proc.). [1] Próg OR jest podstawową miarą analityczną zastosowaną do wyników badania, który stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli  poziom ograniczonego rozwoju. #### Dalszy wzrost branży HoReCa Polska branża HoReCa* rozwija się stabilnie i wszystko wskazuje na to, że kolejne miesiące będą dla niej równie pozytywne jak dotychczasowe. Potwierdza to odczyt „Barometru EFL”, który już po raz trzeci zanotował wzrost dla tej branży. Według „Raportu z rynku HoReCa 2014**” w roku ubiegłym w Polsce w branży funkcjonowało 50 tys. przedsiębiorstw, które w sumie zatrudniały 230 tys. osób. Wśród tych firm najliczniejszą grupę stanowiły restauracje. Hoteli było 2458, co stanowiło ok. 6 proc. ogólnej liczby przedsiębiorstw działających w tej branży. Sektor ten rokrocznie wytwarza 1,7 proc. polskiego PKB, czyli w sumie 5,9 mld euro. Wyniki „Barometru EFL” wskazują, że w III kwartale 2015 r. branża hotelarsko-gastronomiczna powinna rozwijać się jeszcze intensywniej, niż dotychczas – mówi Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. – Odczyt subindeksu dla tej branży wzrósł z 59,2 pkt. w II kwartale tego roku do 59,6 pkt. obecnie. Przedsiębiorcy tej branży częściej niż kwartał temu wskazują na potrzebę sięgnięcia po zewnętrzne finansowanie w trzecim kwartale (subindeks 11,2 pkt., poprzednio 10,7 pkt.) oraz zakładają, że poprawi się płynność finansowa firm. Wyniki te to efekt wzrostów w polskiej gospodarce, które pozwalają myśleć przedsiębiorcom o inwestycjach. Dodatkowo Polska staje się coraz bardziej interesującą destynacją turystyczną dla obcokrajowców. W komunikacie „Charakterystyka przyjazdów cudzoziemców do Polski w 2014 roku***”, dostępnym na stronach Ministerstwa Sportu i Turystyki, czytamy na przykład, że w 2014 roku było o 2 proc. więcej wizyt cudzoziemców w naszym kraju niż w roku 2013. W sumie w 2013 r. Polskę odwiedziło 73,8 mln cudzoziemców, z czego 16 mln turystów. W tym samym komunikacie podano, że w ciągu 2014 r. z obiektów noclegowych skorzystało o 4,3 proc. więcej cudzoziemców niż w 2013 r. *Wspólna nazwa dla sektora usług hotelarskich i gastronomicznych, powstała z angielskich słów hotel, restaurant, catering. **http://issuu.com/hotelarz/docs/raport_z_rynku_horeca_2014_katalog ***https://d1dmfej9n5lgmh.cloudfront.net/msport/article_attachments/attachments/71832/original/Charakterystyka_przyjazdow_cudzoziemcow_do_Polski_w_2014_roku_-_opracowanie_DT.pdf?1431414616 #### DBK Rental – strategiczna współpraca EFL i Grupy DBK Europejski Fundusz Leasingowy S.A. (EFL) został strategicznym partnerem Grupy DBK. Umowa inicjująca proces nabycia 70% udziałów w HAMA Polska Sp. z o.o. przez EFL została podpisana 04.02.2020 r. Suma bilansowa HAMA Polska wynosi prawie 500 milionów złotych, a wielkość finansowanej floty to ponad 3100 pojazdów. Hama Sp. z o. o. będąca operatorem znaku towarowego DBK Rental, należy do grupy DBK, największego w Polsce dostawcy produktów i usług dla sektora TSL. Działa na polskim rynku od 2007 roku, oferując kompleksowe, bezpieczne i nowoczesne usługi wynajmu pojazdów użytkowych dla branży transportowej. Oferuje rozwiązanie dla firm poszukujących wygodnych i elastycznych metod optymalizacji swoich ogólnych kosztów utrzymania floty. – Rynek pojazdów ciężarowych jest  dla EFL jednym ze strategicznych segmentów działalności. Dobrze znamy ten rynek i  jego potrzeby. Od dłuższego czasu przymierzaliśmy się do poszerzenia oferty najmu pojazdów ciężkich.  Dzięki nabyciu udziałów HAMA Polska rozbudujemy ofertę Grupy EFL o najem samochodów ciężarowych  >3,5t oraz naczep i przyczep. W pierwszej kolejności będą to pojazdy partnerów, z którymi już dziś współpracujemy, udzielając finansowania, czyli DAF, Man, Iveco oraz  naczep Koegel i Kassbohrer. Jestem przekonany, że  nasza oferta zostanie doceniona przez rynek i w kolejnych etapach będziemy mogli podejmować współpracę z kolejnymi dostawcami pojazdów i naczep – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. – Europejski Fundusz Leasingowy i Grupa DBK  już od wielu lat współpracują z sukcesem w zakresie finansowania pojazdów użytkowych oraz naczep w transporcie krajowym i międzynarodowym. Naturalnym krokiem było podjęcie decyzji o partnerstwie strategicznym. Według naszych prognoz i biorąc pod uwagę oczekiwania polskich klientów, a także trendy rynkowe w Europie, rynek wynajmu pojazdów użytkowych będzie się dalej dynamicznie rozwijał w najbliższych latach. Strategiczna współpraca z Europejskim Funduszem Leasingowym wzmocni pozycję DBK Rental jako lidera na rynku wynajmu pojazdów użytkowych w Polsce. Wsparcie EFL zapewni nam możliwość długofalowego i stabilnego rozwoju floty DBK Rental oraz wejście w nowe segmenty rynku krajowego, jednocześnie gwarantując naszym klientom pełną mobilność oraz najwyższą jakość usług serwisowych w ramach konceptu ”Total Care” Grupy DBK, czyli pełną i kompleksową obsługę klienta. Jestem pewny, że synergia z tak silnym partnerem, jakim jest Europejski Fundusz Leasingowy, wpłynie na jeszcze większe wzmocnienie marki DBK Rental na rynku wynajmu pojazdów użytkowych – powiedział Ireneusz Sobieski, prezes Grupy DBK. EFL, którego właścicielem jest francuska grupa bankowa Crédit Agricole, jest jednym z liderów rynku leasingu ruchomości w Polsce. Grupa EFL, od ponad 28 lat dostarcza swoim Klientom usługi finansowania, wspierając Klientów usługami leasingu, najmu, pożyczki i faktoringu. Suma bilansowa Grupy EFL to około 12 miliardów PLN, w roku 2019 Grupa sfinansowała aktywa o łącznej sumie ponad 6,4 miliarda PLN. Transakcja nabycia udziałów oraz dokapitalizowania DBK Rental przez EFL przewiduje wieloletnią współpracę pomiędzy przyszłymi udziałowcami. Nawiązanie strategicznego partnerstwa to także mocne zaangażowanie  dla wsparcia dalszego rozwoju DBK Rental na dynamicznie rosnącym rynku, dzięki m.in. wsparciu finansowemu Grupy EFL, usługom serwisowym dostarczanym przez Grupę DBK oraz kompetencjom i doświadczeniu wszystkich uczestników transakcji. #### Dopłaty do zakupu aut elektrycznych także dla przedsiębiorców Rusza program dofinansowania zakupu samochodów elektrycznych dla osób fizycznych, przedsiębiorców i taksówkarzy. Wnioski należy składać od 26 czerwca 2020 r. do 31 lipca 2020 r. ale nie dłużej niż do wyczerpania puli dopłat. Na największą dopłatę mogą liczyć przedsiębiorcy planujący zakup elektrycznego samochodu dostawczego. Wybrany pojazd mogą kupić za gotówkę, bądź skorzystać z finansowania EFL: leasingu finansowego lub pożyczki dla firm. Łączna pula dotacji to ponad 145 mln zł i jest podzielona na 3 programy: Zielony samochód – zakup osobowego samochodu elektrycznego dedykowany osobom fizycznym eVAN – zakup, leasing finansowy lub pożyczka dla firm dostawczego samochodu elektrycznego dedykowany przedsiębiorcom Koliber – zakup, leasing finansowy lub pożyczka samochodu elektrycznego dedykowany taksówkarzom     Beneficjenci Maksymalna wartość dopłaty Maksymalny poziom dopłaty Maksymalna cena pojazdu Całkowity budżet Liczba samochodów objęta dofinansowaniem Zielony samochód nabór wniosków Osoby fizyczne 18 750 zł 15% kosztów kwalifikowanych 125 000 zł brutto 37,5 mln zł 2000 eVAN nabór wniosków Przedsiębiorcy 70 000 zł 30% kosztów kwalifikowanych Brak ceny maksymalnej 70 mln zł 1000 Kolibernabór wniosków Mikro, mali i średni przedsiębiorcy 25 000 zł 20% kosztów kwalifikowanych 150 000 zł 40 mln zł 1000 Na polskim rynku jest już sporo modeli aut elektrycznych, które mieszczą się w ustalonych kwotach. W przypadku programu Zielony Samochód, gdzie maksymalna cena pojazdu wynosi 125 000 zł dostępnych jest obecnie osiem modeli: Nissan Leaf, Opel Corsa-e, Peugeot e-208, Renault Zoe, smart EQ fortwo, smart EQ forfour, smart EQ fortwo cabrio oraz Volkswagen e-Up!. Program Koliber zakłada zakup pojazdu elektrycznego wraz zakupem i montażem jednego punktu ładowania i tutaj maksymalna kwota całego przedsięwzięcia wynosi 150 000 zł. Z tym, że w przypadku gdy beneficjent nie zdecyduje się na zakup punktu ładowania, kwota ta stanowi maksymalny pułap ceny samochodu. Dlatego tutaj oprócz wymienionych wyżej modeli wybór rozszerzy się o: BEV, Kia e-Niro, KIA e-Soul, Mini Cooper SE, Peugeot e-2008 oraz Volkswagen e-golf. Na dofinansowanie bez limitu wartości elektrycznego pojazdu dostawczego kategorii N1 mogą liczyć przedsiębiorcy w programie eVAN. Podobnie jak w programie dla taksówkarzy, możliwa jest dotacja na zakup punktu ładowania. Obecnie na polskim rynku dostępne są: Nissan e-NV200, Renault Kangoo Z.E., Renault Master Z.E., Volkswagen e-Crafter oraz MAN eTGE. Poza wymienionymi modelami dostępnym obecnie na naszym rynku, pojawią się wkrótce nowe pojazdy, które zwiększą wybór wśród objętych dotacjami elektryków. Wnioski należy składać w formie elektronicznej poprzez stronę https://gwd.nfosigw.gov.pl/ #### Dotacja unijna w parze z leasingiem – TOP 5 działań PROW 2014-2020 Unia Europejska na realizację Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w perspektywie unijnej 2014–2020 przeznaczyła w sumie 8,7 mld euro. Z jednej strony środki te mają wspierać rozwój gospodarstw rolnych, z drugiej zaś wzmacniać przedsiębiorczość na terenach wiejskich. Eksperci EFL wskazują na 5 najważniejszych działań, które ruszają w tym roku. Ponadto, podpowiadają, że często wsparcie unijne musi zostać uzupełnione dodatkowym źródłem finansowym takim jak leasing lub pożyczka. – Wsparcie przedsiębiorców w nowej perspektywie finansowej w dużej mierze bazuje na działaniach, których celem jest unowocześnienie czy stworzenie nowych produktów i usług. Powinno to istotnie zwiększyć ich innowacyjność i konkurencyjność. Nie inaczej jest w ramach PROW 2014-2020, którego głównym celem jest poprawa konkurencyjności rolnictwa oraz ułatwienie transferu wiedzy i innowacji na obszarach wiejskich. Wskazujemy na pięć ważnych działań uruchamianych w tym roku, które istotnie mogą pomóc w rozwoju gospodarstwa rolnego lub wspierać w rozwoju przedsiębiorczości na wsi – mówi Artur Hamerlik Menadżer ds. rozwoju rynku w EFL.   TOP 3 w celu rozwoju gospodarstwa rolnego W ramach poddziałania „Pomoc na rozpoczęcie działalności gospodarczej na rzecz rozwoju małych gospodarstw” (typ operacji „Restrukturyzacja małych gospodarstw”) rolnik może otrzymać do 60 tys. zł premii finansowej. Pomoc przyznaje się osobie, która podlega ubezpieczeniu społecznemu rolników nieprzerwanie, przez co najmniej 24 miesiące poprzedzające miesiąc złożenia wniosku o przyznanie pomocy i w tym okresie nie prowadziła innej działalności gospodarczej. Celem premii jest restrukturyzacja gospodarstwa lub jego wzrost ekonomiczny. Poprzez działanie „Pomoc w rozpoczęciu działalności gospodarczej na rzecz młodych rolników” (typ operacji „Premie dla młodych rolników”) można uzyskać wsparcie finansowe na rozpoczęcie prowadzenia gospodarstwa rolnego. Aby je otrzymać trzeba mieć nieukończone 40 lat, odpowiednie kwalifikacje i po raz pierwszy rozpoczynać prowadzenie gospodarstwa rolnego jako jedyny kierujący nim. Wysokość premii to nawet 100 tys. zł. Wsparcie na inwestycje związane z rozwojem produkcji prosiąt, mleka krowiego oraz bydła mięsnego można uzyskać w ramach poddziałania „Wsparcie inwestycji w gospodarstwach rolnych” (typ operacji „Modernizacja gospodarstw rolnych”). Maksymalne dofinansowanie wynosi 900 tys. zł (produkcja prosiąt) lub 500 tys. zł (produkcja mleka krowiego oraz bydła mięsnego). O pomoc mogą ubiegać się rolnicy, których gospodarstwa mają ściśle określoną wielkość ekonomiczną. 2 razy TAK dla wspierania przedsiębiorczości Osoba podlegająca ubezpieczeniu społecznemu rolników, która planuje rozwijać działalność na wsi, ale o charakterze pozarolniczym, może ubiegać się o wsparcie w ramach poddziałania „Pomoc na rozpoczęcie pozarolniczej działalności gospodarczej na obszarach wiejskich” (typ operacji „Premie na rozpoczęcie działalności pozarolniczej”). Celem instrumentu jest różnicowanie działalności na obszarach wiejskich. Przyszły beneficjent może liczyć na premię w wysokości 100 tys. zł, którą może przeznaczyć wyłącznie na zakup nowych maszyn, urządzeń oraz wyposażenia. Na dodatkowy zastrzyk finansowy na przetwórstwo mogą ubiegać się rolnicy w ramach poddziałania „Wsparcie inwestycji w przetwarzanie produktów rolnych, obrót nimi lub ich rozwój” (typ operacji „Przetwórstwo i marketing produktów rolnych”). Pomoc może zostać przeznaczona na materialne lub niematerialne inwestycje dotyczące przetwarzania i wprowadzania do obrotu na poziomie handlu hurtowego produktów rolnych, przy czym produkt będący wynikiem przetwarzania powinien być również produktem rolnym. Maksymalna wysokość wsparcia dla indywidualnego beneficjenta może wynieść aż 3 mln zł, a w przypadków związków grup producentów rolnych lub zrzeszeń organizacji producentów, nawet 15 mln zł. Unia Korzyści – Rolnicy, przyszli rolnicy lub osoby chcące rozwijać działalność na wsi mogą ubiegać się o spory zastrzyk gotówki, jednak muszą pamiętać, że bardzo często wymaga to poniesienia własnych nakładów finansowych. W takiej sytuacji wsparcie unijne może zostać uzupełnione środkami finansowymi uzyskanymi z leasingu lub pożyczki. Dlatego jako czołowa firma leasingowa w Polsce wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom rynku z nowym produktem. Zależy nam, aby rolnik oraz przedsiębiorca, który bardzo liczy na uzyskanie unijnego zastrzyku finansowego, mógł skorzystać z pełnego wachlarza usług oraz kompleksowego, doradczego wsparcia dla biznesu we wszystkich naszych placówkach – mówi przedstawiciel EFL. EFL w związku z rozpoczęciem wydatkowania w nowej perspektywie unijnej przygotował specjalny produkt „Unia Korzyści”. Klient w pakiecie z ofertą finansowania otrzymuje biznesowe wsparcie wyspecjalizowanej firmy w zakresie dotacji unijnych. Produkt „Unia Korzyści” powstał we współpracy z firmą doradczą ADM Consulting Group. Jest dostępny dla rolników indywidualnych, mikro, małych i średnich firm od maja br. we wszystkich placówkach EFL w Polsce. #### Dwa razy więcej firm obawia się spadku sprzedaży niż jej wzrostu Najnowszy Barometr EFL wskazuje na kontynuację pesymistycznych nastrojów w handlu. Subindeks dla tego sektora na III kwartał 2024 roku wyniósł 47,7 pkt., o 0,4 pkt. mniej kw./kw. Jest to trzeci spadek wartości wskaźnika z rzędu. Zdecydowanie więcej firm prognozuje spadek sprzedaży niż jej wzrost (20 proc. vs. 8 proc.). Podobne opinie dotyczą płynności finansowej. Ostatni raz sektor handlowy przekroczył próg 50 pkt. w ostatnim kwartale 2021 roku i w opinii ekspertów EFL nic nie zapowiada, aby miało to się zmienić w tym roku.   Barometr EFL dla handlu na III kwartał 2024: Subindeks: 47,7 pkt. (-0,4 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 5 proc. przedsiębiorców planuje większe inwestycje, 79 proc. podobny poziom inwestycji co kwartał wcześniej Sprzedaż: 8 proc. przedsiębiorców prognozuje wzrost, a 20 proc. spadek sprzedaży Płynność finansowa: 7,5 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej Finansowanie zewnętrzne: 19 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne – Konsumpcja, która miała być siłą napędową polskiej gospodarki, rozczarowuje, a to przekłada się na pesymistyczne odczucia w handlu. W żadnym z sześciu badanych sektorów w ciągu ostatnich kilkudziesięciu miesięcy nie mieliśmy do czynienia z sytuacją, aby subindeks choć raz nie osiągnął wartości 50 punktów. Poza handlem. Wskaźnik dla tego sektora spada trzeci raz z rzędu i niewiele wskazuje na to, aby w kolejnym pomiarze czy nawet w tym roku ten stan miał się zmienić. Z danych GUS wynika, że sprzedaż detaliczna choć rośnie, to dynamika rozczarowuje. Podobnie koniunktura w Unii Europejskiej słabnie, co bez wątpienia wpływa na nasz kraj. Potrzebujemy impulsu, aby „handlowcy” zostali wybudzeni z letargu – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Handel, podobnie jak w poprzednim kwartale, odnotował najniższy subindeks wśród 6 badanych sektorów przez EFL. Wartość Barometru EFL dla firm handlowych na III kwartał br. wyniosła 47,7 pkt., o 0,4 pkt. mniej niż kwartał wcześniej. To trzeci z rzędu spadek wartości wskaźnika. Sektor od grudnia 2021 roku ani razu nie uzyskał wyniku powyżej progu OR, który wynosi 50 punktów, co jest wyjątkiem wśród sześciu badanych sektorów. Pesymistów więcej niż optymistów Na niską wartość subindeksu Barometru EFL dla handlu wpłynął przede wszystkim fakt, że w przypadku trzech na cztery badane obszary, opinie pesymistyczne przeważają nad optymistycznymi. Choć nieco więcej firm niż w poprzednim kwartale planuje więcej nowych inwestycji (5% vs. 2% w II kw.), to zdecydowanie więcej przedsiębiorstw obawia się ich spadku (16%). Najliczniejsze grono firm nie spodziewa się żadnych zmian w tym obszarze (79%). Źle, choć odrobinę lepiej w ujęciu kwartalnym, wyglądają opinie dotyczące sprzedaży. Co piaty zapytany (20%) prognozuje spadek zamówień w III kwartale br., a tylko 8% wskazuje na ich wzrost, co jest najniższym wynikiem wśród badanych branż. W II kwartale br. 5% firm liczyło na wyższą sprzedaż, a 24% obawiało się jej spadku. Za niską sprzedażą idzie gorsza płynność finansowa firm handlowych. 20% obawia się słabszej kondycji finansowej, a 8% jej poprawy, co również jest najniższym wynikiem wśród sześciu branż. 70% respondentów nie spodziewa się zmian w tym obszarze. Tylko w kontekście finansowania zewnętrznego więcej respondentów wskazuje na wzrost zapotrzebowania niż na spadek (odpowiednio 19% i 7%). Jednak, tak jak w czasach prosperity i „normalności” zewnętrze finansowanie jak leasing czy kredyt było potrzebne głównie na inwestycje, tak teraz przedsiębiorcy dzięki niemu bardzo często płacą bieżące rachunki, wynagrodzenia czy zamawiają potrzebne towary. Inflacja wciąż budzi wiele obaw Niemal co trzecia firma handlowa (32%) obawia się inflacji i jej negatywnego wpływu na kondycję ich biznesu w perspektywie najbliższych sześciu miesięcy. Choć jest to wynik 23 p.p. niższy niż trzy miesiące wcześniej, to jednak pozostaje na bardzo wysokim poziomie. Tylko wśród firm usługowych ta wartość jest minimalnie wyższa i wynosi 33%. 38% firm handlowych uważa, że inflacja będzie neutralna dla ich biznesu, a aż 29% nie potrafi przewidzieć tego, co się wydarzy. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na III kwartał 2024 roku wyniosła 51,2 pkt. Osiągnięty poziom jest o 1,4 pkt. niższy niż w II kwartale 2024 roku. #### Dwa razy więcej firm prognozuje wzrost sprzedaży dzięki wdrożeniu AI, a 16 proc. planuje nowe miejsca pracy Drugi pomiar Barometru AI, przygotowany przez EFL, potwierdza rosnące znaczenie sztucznej inteligencji w polskim sektorze MŚP. Główny wskaźnik w II półroczu 2025 roku wyniósł 67,8 pkt., co oznacza poprawę o 1 punkt w porównaniu z I półroczem (66,8 pkt.). Warunki do rozwoju rozwiązań AI w MŚP są więc nadal bardzo korzystne. Na szczególną uwagę zasługuje dwukrotny wzrost liczby przedsiębiorców, którzy prognozują wyższy poziom sprzedaży dzięki wdrożeniom AI (z 25 proc. w I półroczu do niemal 57 proc. obecnie). Z kolei największymi entuzjastami sztucznej inteligencji stają się firmy średnie, które osiągnęły wskaźnik Barometru na poziomie 77,1 pkt. Barometr AI to nowe narzędzie analityczne przygotowane przez EFL. Jego głównym celem jest cykliczne (raz na pół roku) monitorowanie kondycji przedsiębiorstw z sektora MŚP pod kątem wdrażania przez nie rozwiązań związanych ze sztuczną inteligencją. EFL analizuje przede wszystkim informacje dotyczące czterech obszarów takich jak: 1) poziom inwestycji w rozwiązania AI, 2) poziom zatrudnienia na potrzeby realizacji inwestycji AI, 3) poziom zatrudnienia w wyniku podjętych inwestycji AI oraz 4) poziom sprzedaży w związku z inwestycjami AI. – Drugi pomiar Barometru AI wyraźnie wskazuje, że sztuczna inteligencja coraz śmielej wchodzi do polskich MŚP. Największa zmiana dotyczy prognoz sprzedaży dzięki wsparciu AI. Jeszcze pół roku temu tylko co czwarta firma liczyła na pozytywny wpływ wdrażanych rozwiązań AI na wyniki finansowe, dziś mówi o tym już ponad połowa badanych. To pokazuje, że sztuczna inteligencja przestaje być traktowana jako eksperyment technologiczny, a coraz częściej staje się realnym narzędziem rozwoju biznesu. Ciekawa jest też zmiana lidera w tej dziedzinie. Dotychczas to mikrofirmy były najbardziej otwarte na wdrożenia, teraz prym wiodą średnie przedsiębiorstwa. To może być sygnał, że AI wchodzi w fazę skalowania i szerszego zastosowania – mówi Paweł Bojko, wiceprezes zarządu EFL. Firmy wierzą, że będą więcej sprzedawać i zatrudniać Barometr AI, przygotowany przez EFL, przyjmuje wartości od 0 do 100 pkt., poziomem neutralnym jest 50 pkt. Wynik powyżej tej wartości oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju AI w MŚP, natomiast wynik niższy wskazuje na niekorzystne warunki. Odczyt Barometru AI na II półrocze 2025 roku wynosi 67,8 pkt. (+1 pkt w ujęciu półrocznym), co oznacza, że MŚP zwiększają perspektywy rozwoju projektów wykorzystujących sztuczną inteligencję w ich strukturach. Na drugi odczyt Barometru AI największy wpływ miały prognozy dotyczące sprzedaży oraz inwestycji. Największą zmianę odnotowano w obszarze sprzedaży. 57 proc. firm przewiduje wzrost obrotów, dzięki wdrożeniu AI, podczas gdy pół roku temu ten odsetek wynosił zaledwie 25 proc. Spadł natomiast udział odpowiedzi neutralnych – obecnie 35 proc. firm spodziewa się, że sprzedaż nie ulegnie zmianie (vs. 53 proc. w I półroczu). W zakresie funduszy przeznaczonych na rozwój AI niemal połowa firm (49 proc.) planuje ich zwiększenie w nadchodzących miesiącach. Jest to wynik niższy niż w pierwszym półroczu (56 proc.), co może oznaczać, że część przedsiębiorstw zakończyła już pierwszą falę inwestycji i koncentruje się na efektywnym wykorzystaniu wdrożonych rozwiązań. Wyraźnie wzrosły natomiast prognozy dotyczące zatrudnienia. MŚP zaczynają traktować AI nie tylko jako narzędzie automatyzacji, lecz także impuls do tworzenia nowych miejsc pracy i rozwijania kompetencji. W II półroczu 2025 roku 16 proc. przedsiębiorców planuje zwiększenie liczby pracowników potrzebnych do realizacji projektów AI, wobec 9 proc. pół roku temu. W konsekwencji wdrożeń AI wzrost dedykowanego zatrudnienia przewiduje 10 proc. firm (względem 8 proc. w I półroczu). Średnie firmy będą inwestować w AI najwięcej Analiza wskaźnika Barometru AI według wielkości przedsiębiorstw pokazuje wyraźną zmianę w porównaniu do pomiaru z I półrocza br. Najwyższy wynik osiągnęły średnie firmy (77,1 pkt.), co oznacza wzrost o 13 pkt. w porównaniu do pierwszego półrocza (64,1 pkt.). To właśnie w tej grupie najczęściej deklarowane są zwiększone inwestycje w AI (67 proc.) oraz wzrost zatrudnienia związany zarówno z wdrażaniem (40 proc.), jak i konsekwencjami zastosowania sztucznej inteligencji (13 proc.). Jednak najwięcej średnich firm, bo aż 71 proc., prognozuje wzrost przychodów dzięki inwestycjom w AI. Małe przedsiębiorstwa (10-49 pracowników) również poprawiły wynik, z 65,9 pkt. do 67,7 pkt. Równo połowa z nich planuje w drugiej części tego roku przeznaczyć więcej funduszy na inwestycje w AI, a 51 proc. spodziewa się wypracowania większych obrotów dzięki rozwiązaniom AI. 12 proc. wskazuje na wzrost zatrudnienia na potrzeby nowych wdrożeń AI. Z kolei mikrofirmy, które w I półroczu były najbardziej optymistyczne (70 pkt.), obecnie notują spadek do 62 pkt. rzadziej niż „więksi koledzy” będą inwestować w rozwiązania AI (36 proc.) oraz mniejsza grupa liczy na większą sprzedaż (37 proc.). *** Barometr AI jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wdrażania rozwiązań opartych o wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI). Analizie poddawane są przede wszystkim informacje dotyczące czterech obszarów: poziom inwestycji przeznaczanych na rozwiązania AI, poziom zatrudnienia na potrzeby wdrożenia rozwiązań AI, plany dotyczące zatrudnienia w wyniku podjętych inwestycji AI, poziom sprzedaży w związku z inwestycjami opartymi o AI. Badaniu podlegają  przedsiębiorstwa, które zadeklarowały, że w najbliższym półroczu będą wykorzystywać rozwiązania oparte o AI.Podstawową miarą analityczną jest algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 punktów oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju AI w ramach MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne.Badanie jest przygotowywane przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego S.A., a jego wyniki są publikowane co pół roku. Uczestnicy badania to mikro, małe i średnie firmy z całej Polski – łącznie 455 podmiotów. Wywiady są prowadzone z osobami decyzyjnymi w firmach, np. z właścicielem lub współwłaścicielem, prezesem lub innym członkiem zarządu, dyrektorem. Technika badawcza: badanie ilościowe z wykorzystaniem techniki wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI). Druga edycja badania odbyła się od 1 lipca do 5 sierpnia 2025 roku. #### Dwa razy więcej firm transportowych bardziej boi się inflacji niż wojny Pierwszy tegoroczny subindeks Barometru EFL dla sektora transportowego wyniósł 49,9 pkt. i jest o 1,7 pkt. wyższy niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku. O nieznacznej poprawie nastrojów może świadczyć fakt, że jest to najwyższy wskaźnik od końca 2021 roku (51,4 pkt.). Eksperci EFL zwracają jednak uwagę, że na optymistyczne wnioski zdecydowanie za wcześnie. Tylko 7,5% firm liczy na większe zamówienia, a nowe inwestycje planuje zaledwie 1% zapytanych. Biznes transportowy jest mocno uzależniony od inflacji, której obawia się co czwarty przedsiębiorca. Na negatywne konsekwencje wojny w Ukrainie wskazuje natomiast 12,5% zapytanych, najmniej wśród sześciu badanych branż. —————————————————————————————————————————- Barometr EFL dla branży transportowej na I kwartał 2023: Subindeks: 49,9 pkt. (+1,7 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 94 proc. przedsiębiorców nie spodziewa się zmian w inwestycjach Sprzedaż: 7,5 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży; 4 proc. prognozuje spadek sprzedaży Płynność finansowa: 7,5 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej; 2,5 proc. prognozuje pogorszenie płynności finansowej Finansowanie zewnętrzne: 2,5 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; 6 proc. prognozuje mniejsze zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne —————————————————————————————————————————- Subindeks Barometru EFL na I kwartał 2023 roku dla branży transportowej był najwyższy wśród sześciu badanych branż i wyniósł 49,9 pkt., o 1,7 pkt. więcej niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku. – Choć wciąż jest to wartość poniżej progu ograniczonego rozwoju, czyli 50 pkt., to jednak widać światełko w tunelu. Po pierwsze, transport odjechał w górę drugi kwartał z rzędu. A po drugie, jest to najwyższy wskaźnik dla transportu od końca 2021 roku. Przed nami jednak trudny rok pod znakiem zmienności i niepewności. Rosnące ceny ropy naftowej, bardzo wysoka inflacja i trudność w prognozowaniu tego, co będzie za miesiąc czy dwa, bardzo mocno wpływają na „prędkość” firm transportowych. Istotne jest również to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, choć jak wynika z naszego badania, to w zdecydowanie mniejszym stopniu martwi zarządzających przedsiębiorstwami transportowymi – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Inflacja groźniejsza niż wojna Zapytane o wpływ wojny i inflacji na prowadzony biznes firmy transportowe pozytywnie wyróżniają się wśród sześciu badanych sektorów (budownictwo, handel, HoReCa, przemysł, transport, usługi). Na negatywny wpływ wojny na ich działalność wskazuje 12,5% zapytanych, podczas gdy wśród pozostałych sektorów wyniki oscylują na poziomie 26%-34%. Zdecydowanie więcej firm transportowych obawia się inflacji, choć jest to i tak mniej liczna grupa niż w przypadku pozostałych branż. 27,5% przedsiębiorstw transportowych boi się pogorszenia kondycji swojego biznesu w związku z rosnącą inflacją, podczas gdy w innych sektorach wyniki są nawet dwa razy wyższe. W HoReCa tak odpowiedziało aż 59% zapytanych, w handlu – 53%, w budownictwie 51%, w przemyśle i usługach po 46% wskazań. Stabilna kondycja finansowa W I kwartale br. zdecydowana większość firm transportowych (94%) planuje podobny poziom inwestycji co w poprzednich miesiącach, a tylko 1% spodziewa je zwiększyć. Tylko odrobinę lepiej wyglądają prognozy dotyczące sprzedaży. 7,5% liczy na jej wzrost, 88% spodziewa się podobnego poziomu zamówień co w poprzednim kwartale, a 4% obawia się ich spadku. Stabilnie jest w obszarze „płynność finansowa”. 89% uważa, że w najbliższych miesiącach będzie na takim samym poziomie, co w minionych miesiącach, a tylko 2,5% obawia się pogorszenia kondycji finansowej swojego przedsiębiorstwa. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na I kwartał 2023 roku wyniosła 48,5 pkt. Osiągnięty poziom jest o 1,3 pkt. wyższy niż w IV kwartale 2022 roku. #### Dwucyfrowy wzrost rynku leasingu Dwucyfrowy wzrost rynku leasingu: w tym roku dzięki konsumpcji prywatnej i funduszom UE, a w najbliższych latach za sprawą postępującej automatyzacji procesów gospodarczych. Od czterech lat branża leasingowa w Polsce rozwija się w tempie dwucyfrowym, a prognozy wskazują, że taka sytuacja utrzyma się również w najbliższych latach. Rosnąca konsumpcja prywatna i sprzedaż nowych samochodów, większy eksport towarów z Polski, uruchomienie wydatkowania funduszy unijnych przełożą się na złamanie kolejne granicy udzielonego finansowania. Szacujemy, że będzie to ponad 67 mld zł w całym 2017 roku. Co więcej, branża leasingowa zyska na automatyzacji procesów gospodarczych. Zgodnie z najnowszymi danymi GUS, w I kwartale br. dynamika PKB wyniosła 4,2% r/r, po 2,9% r/r w IV kw. ub. roku (to wg danych wyrównanych sezonowo). Gospodarka rozwija się głównie dzięki rosnącej konsumpcji prywatnej. Drugim filarem wzrostu gospodarczego w Polsce były inwestycje. Pamiętamy, że spadły one mocno w 2016 roku. Wyraźne zwiększenie aktywności inwestycyjnej samorządów w I kwartale br., wyskok w górę produkcji budowlanej w marcu aż o 17,2% r/r (po dwudziestu miesiącach spadków!), jak również dane o absorpcji funduszy unijnych, spowodowały, że inwestycje w skali całej gospodarki przełamały już negatywny trend. W I kwartale 2017 roku, wg danych wyrównanych sezonowo,  były już na niewielkim plusie . Tym samym, oczekujemy, że wzrost gospodarczy w całym 2017 roku nie będzie niższy niż 3,7%. Utrzymane pozytywne trendy na rynku leasingu                    Tendencje, które obserwujemy na rynku leasingu, są ściśle powiązane z trendami w polskiej i europejskiej gospodarce. Wysoka dynamika rynku leasingu wynika głównie z tego, że firmy leasingowe ponad trzy czwarte swoich usług kierują do firm mikro i małych z sektora prywatnego, czyli do firm inwestujących w odpowiedzi na silny wzrost popytu krajowego w Polsce, napędzanego rosnącymi wydatkami konsumpcyjnymi gospodarstw domowych. Znajduje to mocne odzwierciedlenie w finansowaniu pojazdów lekkich. W okresie od stycznia do kwietnia br. sektor finansowania OSD wzrósł o 16,8% r/r. Drugim, ważnym obszarem branży leasingowej jest finansowanie transportu ciężkiego, którego spadek w okresie styczeń-kwiecień br. powinien być przejściowy. W strefie euro utrzymuje się bowiem przyzwoita dynamika PKB (1,7% r/r w I kw. 2017), stopniowo zmniejsza się bezrobocie, a wzrost gospodarczy staje się w coraz większym stopniu oparty o produkcję przemysłową i eksport. W efekcie, eksport towarów z Polski dynamicznie się zwiększa (+9,2% r/r w I kwartale br.). Stwarza to mocne podstawy do prognozowania wzrostów finansowania w tym segmencie w dalszej części tego roku. Trzecim, w tym momencie głównym motorem wzrostu rynku leasingu, jest sektor maszyn. W ciągu pierwszych czterech miesięcy tergo roku wzrósł aż o 22% r/r. Uruchomienie funduszy unijnych od razu przełożyło się na wzrost finansowania maszyn pożyczką. Widzimy też dynamiczny wzrost przetwórstwa przemysłowego w Polsce, co przy wysokim poziomie wykorzystanie mocy produkcyjnych skutkowało wzrostem finansowania maszyn w leasingu. Analizując trendy z ostatnich miesięcy, szacujemy, że w całym 2017 roku wartość rynku leasingu w Polsce sięgnie 67,5 mld zł, czyli wzrośnie o 16,4% wobec 2016 r. Branża leasingowa zyska na automatyzacji procesów w gospodarce Możemy założyć, że polska gospodarka właśnie rozpoczyna boom inwestycyjny w obszarze maszyn. Rozwój gospodarczy powoduje, że firmy od kilku lat zwiększają poziom zatrudnienia, w efekcie czego stopa bezrobocia w Polsce jest już na jednym z najniższych poziomów w całej Europie. Jednocześnie, nie sprzyja nam demografia. Pracodawcy mają duże problemy ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników, a w perspektywie 3-4 kwartałów nie będą mieli praktycznie z kogo wybierać. Odpowiedzią będzie automatyzacja procesów gospodarczych na dużą skalę. Branża leasingowa będzie w tym procesie aktywnie uczestniczyć, dostarczając finansowanie maszyn i urządzeń produkcyjnych. Marcin Nieplowicz, główny ekonomista EFL #### Dziś już 85% firm budowlanych pożycza sprzęt Sytuacja finansowa firm budowlanych w Polsce jest dobra (30%) lub stabilna (46%), a 22% ankietowanych ocenia ją jaką trudną. Największe wyzwania stanowią rosnące koszty materiałów budowlanych (70%), sprzętu (65%) oraz jego dostępność (63%). Coraz niższa rentowność i spadek koniunktury sprawiają, że firmy zdecydowanie bardziej kontrolują koszty i szukają efektywnych finansowo rozwiązań. Wybór pada na najem. Z raportu EFL „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą” wynika, że to najczęściej wybierany, obok gotówki, sposób finansowania maszyn budowlanych. Korzysta z niego aż 85% firm, najchętniej z wynajmu krótkoterminowego, do 30 dni. Najczęściej wypożyczane są zaawansowane urządzenia oraz duże maszyny jak koparki lub ładowarki. – W pandemii branża budowlana, jako jedna z nielicznych, funkcjonowała praktycznie bez przestojów i nie została bezpośrednio dotknięta obostrzeniami. Rok 2022 jest jednak zdecydowanie trudniejszy. Branża mierzy się ze spowolnieniem inwestycyjnym wywołanym niepewną sytuacją polityczno-gospodarczą, odpływem pracowników z Ukrainy, wzrostem kosztów budowy czy zmianami podatkowymi. Koniunktura w budownictwie spada z miesiąca na miesiąc, między innymi w związku z wybuchem wojny w Ukrainie. Najnowsze dane GUS pokazują̨, że w październiku tego roku wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w budownictwie kształtował się na poziomie minus 22,1 pkt. Miesiąc wcześniej wynosił minus 19,1 pkt., a rok temu minus 9,4 pkt. Widać wyraźnie pogarszający się klimat. Niska rentowność i spadek koniunktury wymagają̨ rozwiązań, które pozwolą̨ na lepszą kontrolę kosztów i zwiększą bezpieczeństwo finansowe biznesu. Daje to duży potencjał do dynamicznego rozwoju branży najmu maszyn i urządzeń budowlanych, co potwierdzają wyniki naszej najnowszej analizy – mówi Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. Rosnące koszty osłabiają fundamenty branży Z raportu EFL „MŚP wynajmują czy kupują. Pod lupą” wynika, że większość przedstawicieli sektora budowlanego uważa swoją sytuację finansową za dobrą lub stabilną (odpowiednio 30% i 46% wskazań). Co piąty zapytany określa ją jako ciężką lub bardzo ciężką (odpowiednio 18% i 4%). W kontekście pandemii COVID-19, trwającej wojny na terytorium Ukrainy oraz galopującej inflacji, największą bolączką są rosnące ceny. Wśród trzech największych wyzwań w budownictwie, dwa dotyczą właśnie cen. 70% przedsiębiorstw wskazało na rosnące koszty materiałów budowlanych, 65% na rosnące koszty sprzętu i maszyn, a 63% narzeka na problemy z dostępnością sprzętu. Warto także zwrócić uwagę, że ponad połowa przedsiębiorców budowlanych już musi stawiać czoła spadającemu popytowi na ich usługi (54%). Więcej niż połowa obawia się także spadających marż (52%). Polskę budują wynajęte maszyny Wynajem, obok własnych środków finansowych, jest najczęściej wybieranym sposobem finansowania maszyn budowlanych. Dziś korzysta z niego aż 85% firm budowlanych, a w perspektywie najbliższych 3 lat niewiele się w tym zakresie powinno zmienić (84% wskazań). Zdecydowanie mniej popularnymi formami finansowania są kredyt i leasing. Dziś korzysta z nich odpowiednio 47% i 42% firm, a w perspektywie 3 lat zamierza odpowiednio 49% i 45%. Najpopularniejszą formą najmu maszyn budowlanych jest wynajem krótkoterminowy – na maksymalnie 30 dni (73% wskazań). 62% przedstawicieli budownictwa korzysta z wynajmu średnioterminowego – od 1 do 24 miesięcy, a tylko 5% stawia na opcję długoterminową, czyli powyżej 24 miesięcy. – W branży budowlanej umów krótkoterminowych jest zdecydowanie więcej niż długoterminowych. Klienci, którzy zajmują̨ się usługami, czyli wykorzystaniem obiektów ruchomych na wysokościach, często zmieniają̨ swoje lokalizacje, inwestycje, czasami jest to krótki strzał i potrzebują takiego sprzętu na kilka dni czy tydzień – zwraca uwagę Marek Moszczyński, dyrektor sprzedaży, Partner Maszyny Sp. z o. o. Zaawansowane narzędzia i urządzenia (87% wskazań) oraz duże maszyny jak koparki lub ładowarki (83% wskazań) to zdecydowanie najpopularniejsze rodzaje wynajmowanego sprzętu budowlanego w branży. 16% pożycza podstawowe narzędzia. Po zakończeniu umowy 54% przedsiębiorstw budowlanych najchętniej kupiłoby używaną maszynę na preferencyjnych warunkach, 26% zwróciłoby sprzęt, a 20% przedłużyłoby umowę. Dostępna i serwisowana maszyna Lista korzyści z wynajmu jest bardzo długa. Najwięcej firm docenia dostęp do maszyn bez potrzeby angażowania środków własnych (49%) oraz szybki serwis maszyn w razie awarii (48%). – Klienci branży budowlanej to osoby, dla których maszyna budowlana jest narzędziem pracy. Zwykle niezbędnym do zrealizowania wielkich kontraktów. Maszyny muszą być konserwowane przez uprawnionych serwisantów, którzy dzięki swojej wiedzy potrafią przygotować maszynę tak, by nie generowała strat w przypadku jej niesprawności – podkreśla Marek Moszczyński. W branży budowlanej, a co za tym idzie w wynajmie sprzętu budowlanego widoczna jest bardzo duża sezonowość. Szczyt przypada na okres od września do listopada, w okresie zimowym najczęściej magazyny i place są zajęte maszynami. Stąd aż 39% przedsiębiorców wskazuje na oszczędność na kosztach przechowywania maszyny, kiedy z niej nie korzystają, jako na dużą zaletę wynajmu. 37% ankietowanych z sektora wskazuje na szybki dostęp do sprzętu oraz jego szeroką ofertę. W szczególności, 35% zwraca uwagę na dostęp do nowoczesnych i zaawansowanych technologicznie urządzeń pozwalających na osiąganie lepszej wydajności. – Polski sektor budowlany zmierza w kierunku modelu zachodniego, gdzie więcej się wynajmuje niż sprzedaje maszyn i urządzeń budowlanych, np. w Niemczech czy Francji. I to nie tylko z uwagi na niską dostępność maszyn u producentów niemal od początku wybuchu pandemii, a wzmocnioną wybuchem wojny w Ukrainie. Świadomość korzyści z najmu i patrzenie na najem jako rozwiązanie większych zalet niż zakup na własność są kluczowe w prowadzeniu efektywnego przedsiębiorstwa budowlanego w obliczu obecnej sytuacji społeczno-gospodarczej – mówi Wojciech Przybył z EFL. Pełna wersja raportu „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą” tutaj. *** Dwunasty raz pod lupą Raport „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą” jest dwunastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Pierwszy opisywał kondycję sektora MŚP w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był gospodarstwom rolnym („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty działalności transportowej („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Szósty raport przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Siódme wydanie dotyczyło pokolenia milenialsów („Millenialsi w MŚP. Pod lupą”, 2017). Ósmy raport przedstawiał wielostronny obraz budownictwa („Budownictwo przyszłości. Pod lupą”, 2018). Dziewiąte wydanie pokazywało, ile MŚP wiedzą o społecznej odpowiedzialności biznesu („CSR w MŚP. Pod lupą”, 2019). Dziesiąta publikacja koncentrowała się na obszarze ekologii, energii odnawialnej, elektromobilności i aktywności MŚP na tych polach („Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, 2020). Jedenaste wydanie przedstawiało 30 najważniejszych trendów, jakie w najbliższych latach mogą zdominować branżę leasingową w Polsce („Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą”, 2021). Tematem obecnej edycji są trendy w wynajmie samochodów osobowych i ciężarowych, maszyn rolniczych i budowlanych, wózków widłowych i robotów oraz sprzętu IT. W badaniu pod lupę wzięto takie zagadnienia jak sposoby finansowania inwestycji, postawy wobec najmu, poziom zainteresowania najmem w krótkiej i długiej perspektywie, korzyści z najmu. Metodologia badania: Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju, z różnych branż. W sumie zrealizowano 500 wywiadów: 100 rozmów z przedstawicielami branży budowlanej, 100 rozmów z przedstawicielami branży handlowej, 100 rozmów z przedstawicielami branży produkcyjnej, 100 rozmów z przedstawicielami branży transportowej oraz 100 rozmów z przedstawicielami gospodarstw rolnych. Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) od 20 czerwca do 4 lipca 2022 roku. Badanie jakościowe zostało zrealizowane w oparciu o scenariusz wywiadu. W badaniu brały udział osoby, które można nazwać liderami opinii – posiadające bogatą wiedzę dotyczące segmentu MŚP oraz branży wynajmu. W sumie przeprowadzono 22 wywiady pogłębione oraz analizę desk research. #### E-podpis planuje wdrożyć 64% firm MŚP 22% firm z sektora MŚP korzysta już z podpisu elektronicznego, a prawie trzy razy więcej planuje taką inwestycję w ciągu maksymalnie 3 lat – wynika z raportu EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą”. Tempo wdrażania e-podpisu jest zdeterminowane wielkością organizacji. Korzysta z niego najwięcej mikroprzedsiębiorców (29%), podczas gdy w małych firmach ten odsetek wynosi 18%, a w średnich 22%. – Pandemia przyspieszyła rozwój wielu technologii zarówno wśród najmniejszych firm, wielkich organizacji, jak i instytucji je obsługujących. I tą technologią jest bez wątpienia podpis elektroniczny, który mocno wchodzi do MŚP. Naszej firmie również zależało, żeby „odmiejscowić” usługę. Dlatego wkrótce po wybuchu kryzysu wywołanego COVID-19 udostępniliśmy elektroniczny podpis kwalifikowany. Ponadto, w ubiegłym roku jako jedna z pierwszych firm leasingowych wprowadziliśmy elektroniczne podpisywanie umów za pośrednictwem wideoweryfikacji. Dzięki temu nasi klienci mogą zawierać umowy leasingowe z dowolnego miejsca na świecie, korzystając wyłącznie z elektronicznych form komunikacji. Po tych kilku miesiącach widzimy, że polskie firmy, które są bardzo pragmatyczne, czekały na taki krok. Oba rozwiązania oznaczają dla nich dużą oszczędność czasu i wysokie bezpieczeństwo udostępnianych danych osobowych i firmowych. Wystarczy spojrzeć na ruch na naszych stronach i zapytania ofertowe – przedsiębiorcy zajmują się szukaniem finansowania z reguły nie w godzinach pracy, bo wtedy zarabiają pieniądze, tylko wieczorem. I modele cyfryzacyjne, które pozwalają na wysoką samoobsługę i wysoką autoresponsywność systemu, wpasowują się w potrzeby tych klientów – powiedział Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. Raport EFL pokazuje, że choć z e-podpisem „za pan brat” nie jest jeszcze zdecydowana większość firm, to za chwilę może to się zmienić. Dziś korzysta z niego 22% przedstawicieli sektora MŚP – częściej mikro firmy (29% wskazań) niż małe i średnie (odpowiednio 18% i 22%). Biorąc pod uwagę branże, najwięcej firm usługowych (30%) i handlowych (25%) jest „e”, a najmniej – transportowych i produkcyjnych (odpowiednio 9% i 13%). W ciągu roku cyfrowy podpis planuje wdrożyć co czwarta firma (27%), a za 2-3 lata co trzecia (37%). Szybciej „ucyfrowić” podpisywanie dokumentów planują młodsi przedsiębiorcy – rok daje sobie 31% firm zarządzanych przez osoby z pokolenia Z i Y. W takim czasie podpis elektroniczny chce wdrożyć 25% przedstawicieli pokolenia X oraz 22% pokolenia BB. Dla porównania prawie połowa szefów Baby Boomers planuje inwestycje w e-podpis za 2-3 lata (48%). Branże, które dziś najrzadziej „podpisują cyfrowo”, również nie widzą potrzeby szybkiego wdrażania takiego rozwiązania. 53% firm transportowych i 45% firm produkcyjnych zamierza korzystać z podpisu elektronicznego dopiero w perspektywie 2-3 lat. – Usługi zaufania, przede wszystkim kwalifikowany podpis elektroniczny, są coraz chętniej wykorzystywanym „narzędziem” pracy. Polscy przedsiębiorcy, zarówno średnie i duże firmy, a także te małe i mikro doceniają mobilność, wygodę, użyteczność i bezpieczeństwo podpisów kwalifikowanych. To dzięki nim można podpisać np. umowę leasingową oraz wiele innych pism m.in. dla urzędów czy w relacjach B2B. W EFL zarówno klienci, partnerzy biznesowi, jak i pracownicy mogą korzystać z tej wygodnej formy podpisywania dokumentów już od ponad roku – powiedział Krzysztof Polcyn, dyrektor Departamentu Innowacji w EFL.   Pełna wersja raportu „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” jest dostępna na stronie https://efl.pl/efll-cyfrowa-rewolucja. Zachęcamy do obejrzenia relacji z wydarzenia „Czas zmian – wyzwania dla biznesu. Pod lupa EFL”. *** Jedenasty raz pod lupą Raport „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” jest jedenastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Pierwszy opisywał kondycję sektora MŚP w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był gospodarstwom rolnym („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty działalności transportowej („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Szósty raport przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Siódme wydanie dotyczyło pokolenia milenialsów („Millenialsi w MŚP. Pod lupą”, 2017). Ósmy raport przedstawiał wielostronny obraz budownictwa („Budownictwo przyszłości. Pod lupą”, 2018). Dziewiąte wydanie pokazywało, ile MŚP wiedzą o społecznej odpowiedzialności biznesu („CSR w MŚP. Pod lupą”, 2019). Dziesiąta publikacja koncentrowała się na obszarze ekologii, energii odnawialnej, elektromobilności i aktywności MŚP na tych polach („Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, 2020). Obecna edycja koncentruje się na trendach w sektorze MŚP oraz na rynku leasingu. W badaniu, pod lupę wzięto takie zagadnienia jak rola cyfryzacji i nowych technologii w rozwoju biznesu, podejście MŚP do zarządzania i inwestowania, oczekiwania MŚP wobec leasingu. A wszystko – dziś i w perspektywie 5 lat. Metodologia badania Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju, z różnych branż. W sumie zrealizowano 500 wywiadów: 20% stanowili przedsiębiorcy z pokolenia Z, 30% przedstawiciele pokolenia Y, tyle samo przedstawiciele pokolenia X oraz 20% reprezentanci generacji Baby Boomers. W raporcie zastosowano wnioskowanie dla MŚP w Polsce (dla 4 pokoleń, 3 wielkości firm i 5 branż). Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) od 25 marca do 14 kwietnia 2021 roku. Badanie jakościowe zostało zrealizowane w oparciu o scenariusz wywiadu. W badaniu brały udział osoby, które można nazwać liderami opinii – posiadające bogatą wiedzę dotyczące segmentu MŚP oraz branży leasingowej. W sumie przeprowadzono 21 wywiadów pogłębionych oraz analizę desk research. #### EFL dołącza do programu finansowania „Ford Truck Lease” Grupa EFL, część międzynarodowej Grupy Credit Agricole, podpisała umowę z Ford Trucks, na mocy której została wyłącznym partnerem finansowym światowego producenta pojazdów ciężkich. Leasingodawca zapewni różne rozwiązania finansowe dla całej sieci dealerskiej Ford Trucks w Polsce w ramach programu „Ford Truck Lease”. Klienci zainteresowani kupnem ciągników siodłowych i samochodów ciężarowych mogą skorzystać z oferty leasingu, pożyczki lub wynajmu. Umowa pomiędzy Grupą EFL a Ford Trucks została zawarta 1 grudnia br. w Stambule. Dzięki tej współpracy klienci zainteresowani zakupem ciężkich samochodów dostawczych Ford Trucks uzyskają dostęp do wielu atrakcyjnych rozwiązań finansowych w całej sieci dealerskiej Ford Trucks w Polsce. – Czujemy się zaszczyceni i dumni z nawiązania współpracy z Ford Trucks. Od ponad 2 lat współpracujemy z głównym importerem pojazdów marki Ford w Polsce. Obecnie dzięki podpisaniu umowy generalnej z firmą Ford Trucks w Stambule możemy oficjalnie pełnić rolę operatora finansowego Ford Trucks Lease. Naszym głównym zadaniem jest wzmocnienie atrakcyjności oferty, dotarcie do zupełnie nowych klientów oraz dostarczenie nowoczesnego narzędzia sprzedaży wraz z procesem obsługi klienta – powiedział Paweł Bojko, wiceprezes EFL. – Przez ponad 60 lat Ford Trucks współpracował z wieloma wiodącymi instytucjami finansowymi w obszarach takich, jak leasing finansowy, leasing operacyjny i rozwiązania kredytowe w zakresie finansowania klientów. Dzięki naszej współpracy z Grupą EFL będziemy teraz oferować naszym klientom solidny program finansowania, który pomoże rozwijać ich biznes. Nasi klienci będą mogli skorzystać z ofert leasingu, pożyczki czy wynajmu. Zgodnie z naszym celem, jakim jest „bycie towarzyszem, który troszczy się o swoich klientów i rozwija ich działalność”, będziemy nadal zapewniać naszym klientom udogodnienia, jednocześnie rozwijając ich działalność – powiedział Emrah Duman, dyrektor ds. rynków międzynarodowych w Ford Trucks.   Ford Trucks jest jednym z największych międzynarodowych producentów samochodów ciężarowych na świecie, w tym ciągników siodłowych oraz ciężarówek budowlanych i dystrybucyjnych o masie powyżej 16 ton. Obecnie działa w Europie, na Bliskim Wschodzie, w Afryce i krajach WNP i od ponad 60 lat regularnie wprowadza nowe modele biznesowe, które mają wpływ na rynek pojazdów ciężkich. EFL, jedna z największych i najbardziej doświadczonych firm leasingowych w Polsce, w 2021 roku sfinansowała aktywa o rekordowej wartości 7,6 mld zł, co oznacza wzrost o 42% w stosunku do roku poprzedniego. Jednocześnie branża odnotowała 30,7% wzrost rok do roku. W efekcie leasingodawca zwiększył swój udział w rynku do 9,3% (z 8,6% w 2020 roku). Od stycznia do grudnia 2021 roku EFL sfinansował pojazdy ciężkie o wartości prawie 2 mld zł (+59% r./r.). Wynik ten pozwolił zwiększyć udział firmy w finansowaniu samochodów ciężarowych – do 11,6% z 9,9% w 2020 roku. #### EFL finansuje samoloty Beechcraft King Air sprzedawane w Polsce Rynek leasingu samolotów w Polsce zyskuje na znaczeniu. EFL od 1997 roku sfinansował ponad 30 różnych samolotów. Beechcraft King Air jest najnowocześniejszym statkiem powietrznym, który spółka wyleasingowała w dotychczasowej historii. FirmaTextron Aviation produkuje nie tylko samoloty turbośmigłowe Beechcraft King Air, ale również tłokowe awionetki czy biznesowe odrzutowce, których kilka sztuk zostało sprzedanych w ubiegłym roku w Polsce. Przedstawiciele EFL podkreślają, że choć w kwestii „powietrznych zakupów” daleko nam jeszcze do Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych, to jednak z roku na rok tzw. małe lotnictwo cieszy się we Polsce coraz większą popularnością. Z jednej strony mówimy o tym w aspekcie prywatnym. Latanie awionetkami czy helikopterami to coraz częściej spotykane hobby Polaków. Z drugiej zaś, w aspekcie firmowym. Środki powietrzne umożliwiają przedstawicielom firm zdecydowanie szybsze przemieszczanie się między miastami czy krajami, w których mają swoje placówki czy kontrahentów. W obu przypadkach coraz więcej osób myśli o leasingu – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL.       Współpraca EFL – Textron Aviation   King Air jest najlepiej sprzedającą się rodziną samolotów biznesowych na świecie. Od 1964 roku spółka dostarczyła swoim klientom na całym świecie ponad 7300 sztuk Beechcraft King. W ubiegłym roku EFL sfinansował w Polsce zakup samolotu King Air. Dzięki tej transakcji EFL w roku 2016 wypracował ponadrynkową dynamikę w segmencie leasingu środków powietrznych. Leasingodawca sfinansował środki powietrzne o pięciokrotnie większej wartości niż w 2015 roku (EFL: 22 mln zł, +414%r/r vs. rynek: 595 mln zł, +120% r/r). EFL od 1997 roku sfinansował ok. 30 statków powietrznych. Leasingodawca współpracuje z Textron Aviation oraz Jet Story, polską firmą oferującą prywatne usługi wynajmu samolotów, profesjonalne usługi doradcze w zakresie zakupu samolotów oraz serwisy utrzymania i zarządzania samolotami. W ramach współpracy EFL zorganizował dla klientów loty pokazowe najpopularniejszym na świecie samolotem turbośmigłowym samolotem King Air 350i. Między innymi w kwietniu br. zaproszeni goście mieli możliwość zapoznania się z samolotem King Air 350i i niepowtarzalną okazję przelotu na trasie Wrocław-Sopot-Wrocław. Samoloty latają w leasing operacyjnym Najczęściej wybieranym leasingiem przy zakupie samolotów czy helikopterów jest leasing operacyjny. Wynika to z kilku powodów. Po pierwsze, leasingodawcy przez cały okres umowy pozostają właścicielami sprzętu, dlatego też stosują prostsze i bardziej przejrzyste procedury udzielenia finansowania. Po drugie, przedsiębiorca nie zamraża swoich środków, które tym samym może przeznaczyć na rozwój firmy oraz bieżące wydatki. Decydującym jest też fakt, że w czasie trwania umowy leasingobiorca spłaca tylko cześć wartości przedmiotu leasingu, płacąc de facto za jego używanie, a po jej zakończeniu oddaje go finansującemu.   #### EFL firmą odpowiedzialną technologicznie EFL firmą odpowiedzialną technologicznie EFL został laureatem pierwszej edycji konkursu TOP CDR Firma Odpowiedzialna Technologicznie. Leasingodawca zajął pierwsze miejsce w kategorii „Dane” za zwiększanie bezpieczeństwa danych klientów Grupy EFL oraz podniesienie świadomości pracowników w zakresie bezpieczeństwa informacji. Projekt  zdobył również drugie miejsce w kategorii „Nagroda Publiczności”. Konkurs odbył się pod patronatem m.in. Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. – W EFL przywiązujemy bardzo dużą wagę do jakości obsługi klientów. W dobie digitalizacji procesów zakupu produktu i obsługi klienta bardzo wrażliwym aspektem pozostaje ochrona danych osobowych. Tym bardziej po wejściu w życie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego stanowiącego największą reformę tego obszaru w historii. My mamy o co dbać – na swojego partnera wybrało nas już blisko 330 tys. firm. Dlatego zdecydowaliśmy się uruchomić kompleksowy program zwiększenia bezpieczeństwa w Grupie EFL, dzięki któremu nie tylko usprawniliśmy warstwy technologiczne i procesowe ochrony danych osobowych, ale także zwiększyliśmy świadomość naszych pracowników na temat zagrożeń płynących ze świata cyfrowego. To jest tym bardziej istotne teraz, w czasie pandemii, kiedy zdecydowana większość interakcji pomiędzy naszymi pracownikami i klientami odbywa się zdalnie z wykorzystaniem nowych mediów – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Wśród zrealizowanych przez EFL inicjatyw podnoszących bezpieczeństwo danych oraz wzmacniających świadomość pracowników na temat zagrożeń wynikających z pracy w cyfrowym świecie, znalazły się m.in. kampania uświadamiająca na temat podstawowych zasad bezpieczeństwa, szkolenia dla programistów na temat procesu bezpiecznego wytwarzania oprogramowania, instrukcje bezpieczeństwa dla zespołów wsparcia technicznego czy wdrożenie narzędzi chroniących przed wyciekiem danych firmowych i danych klientów. Te działania zostały docenione przez jury konkursu TOP CDR Firma Odpowiedzialna Technologicznie, które przyznało EFL pierwsze miejsce w kategorii „Dane”. Projekt zdobył również II miejsce w kategorii „Nagroda Publiczności”. Wyniki konkursu TOP CDR Firma Odpowiedzialna Technologicznie zostały ogłoszone 23 kwietnia br. Jury, w skład którego weszli przedstawiciele polskich uczelni wyższych, przyznali nagrody w trzech kategoriach: najlepsze praktyki w zakresie cyfrowej odpowiedzialności biznesu, komunikacja wdrożenia nowych technologii oraz bezpieczeństwo danych. Internauci w drodze głosowania on-line przyznali natomiast „Nagrodę Publiczności”. Ideą przewodnią konkursu TOP CDR jest Cyfrowa Odpowiedzialność Biznesu, która zakłada przeciwdziałanie zagrożeniom płynącym z szybko postępującej cyfryzacji i automatyzacji procesów oraz edukację pracowników na temat sposobów radzenia sobie z wyzwaniami cyfrowego świata. W konkursie mogły wziąć udział firmy, które wdrażają i promują dobre praktyki w obszarze cyfrowej odpowiedzialności biznesu. EFL jest jedną z pierwszych i największych firm leasingowych w Polsce. W 2019 roku spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej rekordowej wartości 5,5 mld zł. Kolejny rok z rzędu EFL został numerem jeden w finansowaniu maszyn budowlanych. Ponadto, swoją ofertą odpowiada na aktualne potrzeby przedsiębiorców związane z elektromobilnością,  w wyniku czego jest liderem leasingu samochodów Tesli na polskim rynku. #### EFL gra dalej z Narodowym Forum Muzyki EFL został Partnerem Narodowego Forum Muzyki (NFM) we Wrocławiu. W ramach podpisanej w kwietniu br. umowy leasingodawca wesprze instytucję finansowo, natomiast NFM zaoferuje pakiet świadczeń promocyjnych dla pracowników EFL. Jest to już kolejna umowa partnerska pomiędzy organizacjami. Wcześniejsza dotyczyła przekazania NFM w użytkowanie samochodu dostawczego. Narodowe Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego to instytucja kulturalna we Wrocławiu współprowadzona przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Gminę Wrocław oraz Województwo Dolnośląskie. NFM powstało 22 maja 2014 roku z połączenia Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans i Filharmonii im. W. Lutosławskiego we Wrocławiu. Jednym z inicjatorów utworzenia Narodowego Forum Muzyki oraz budowy nowej sali koncertowej był Andrzej Kosendiak, obecny dyrektor NFM. Narodowe Forum Muzyki organizuje działalność trzynastu zespołów instrumentalnych i wokalnych. Prowadzi również liczne projekty edukacyjne dla dzieci i młodzieży, a także inicjatywy skierowane do dorosłych, propagujące udział w życiu kulturalnym. – Po raz kolejny zdecydowaliśmy się zostać partnerem NFM. Zgodnie z hasłem przewodnim, pod którym przebiega nasza współpraca – Z korzyścią dla biznesu i kultury – dokładamy niewielką cegiełkę do realizowanych przez NFM działań na rzecz krzewienia szeroko rozumianej kultury. NFM stał się symbolem Wrocławia. Obiekt dysponuje jedną z najlepszych sal koncertowych w Europie, a jej walory podziwiają najwięksi światowi artyści. Dzięki naszej tegorocznej umowie pracownicy Grupy EFL i ich rodziny będą mogli skorzystać z promocyjnych cen biletów na wybrane wydarzenia, a nasze finansowe wsparcie posłuży realizacji przez NFM kolejnych projektów i wydarzeń – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. – W Polsce, podobnie jak w innych krajach, w których dobro wspólne jest cenioną wartością, finansowanie działalności instytucji kultury i sztuki leży w gestii państwa. Jednak miarą rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, jego dojrzałości i świadomości tego, co ważne, jest zaangażowanie jego członków w rozwój kultury. Odpowiedzialność za wspólnotę spoczywa na każdym z nas, na jednostkach, ale też przedsiębiorstwach. Przeznaczając część zysków na ochronę zdrowia, sport czy właśnie sztukę, wykazują one troskę i chęć współtworzenia lepszej rzeczywistości. Niezwykle cieszę się, że EFL od wielu już lat wspiera polską kulturę i współpracuje z Narodowym Forum Muzyki. Dzięki temu jesteśmy w stanie zapewniać mieszkańcom naszego kraju wydarzenia artystyczne oraz edukacyjne na najwyższym, światowym poziomie – podkreśla Andrzej Kosendiak, Dyrektor Narodowego Forum Muzyki.     #### EFL i Credit Agricole partnerami akcji „Strażak na szlaku 2026” Za nami 6. edycja akcji „Strażak na szlaku”, projektu łączącego środowisko strażackie i Fundację DKMS. Projekt zainicjował w 2020 r. druh Sławomir Kowalczyk, który po oddaniu komórek macierzystych założył mundur i ruszył na górski szlak. W tym roku do grona partnerów promujących dawstwo szpiku dołączyli: spółka leasingowa EFL i bank Credit Agricole. W dotychczasowych edycjach akcji uczestniczyło ponad 3,5 tys. strażaków z całej Polski i pozyskano ponad 7 tys. nowych potencjalnych dawców szpiku. Tegoroczna edycja, która odbyła się pod hasłem „Wchodzimy wysoko, by ktoś mógł żyć”, była największym wydarzeniem w dotychczasowej historii projektu. W nocy z 3 na 4 lipca blisko 2 tys. strażaków z całej Polski,  w pełnym ekwipunku ważącym ponad 20 kg, wspięło się na Śnieżnik. Zdobycie tego szczytu to symboliczne „wejście po życie”, które ma zwiększyć świadomość na temat potrzeby rejestracji potencjalnych dawców szpiku. Strażacy okazali też wsparcie dla osób walczących z nowotworami krwi.  Tegoroczna edycja to kolejne setki nowych potencjalnych dawców w bazie Fundacji DKMS, a tym samym, setki potencjalnych szans na życie. – Decyzja przystąpienia do akcji jest kontynuacją wieloletniej współpracy EFL i banku Credit Agricole z Fundacją DKMS. Jako organizacja odpowiedzialna społecznie wierzymy, że odpowiedzialny biznes to nie deklaracje, ale konkretne, wartościowe działania, które mogą ratować życie. Wiemy, że znalezienie zgodnego dawcy często graniczy z cudem, dlatego chcemy wspólnie zwiększać szanse pacjentów na powrót do zdrowia. Jako Grupa Crédit Agricole w Polsce już od kilku lat cyklicznie organizujemy Dni Dawcy, podczas których rejestrujemy potencjalnych dawców szpiku. Podczas dotychczasowych akcji ponad 250 osób zapisało się do bazy DKMS. Dzięki temu jedna osoba chora na białaczkę znalazła swojego genetycznego bliźniaka – powiedziała Galyna Nechaeva, członek zarządu ds. relacji pracowniczych i środowiska pracy, dyrektor HR w EFL. Uczestnicy dotychczasowych edycji „Strażaka na szlaku” zdobyli szczyty takie jak Rysy, Śnieżka, Świnica czy Babia Góra, a w tym roku zmierzyli się z Masywem Śnieżnika. W górskich wędrówkach biorą udział strażacy z jednostek PSP, druhowie z OSP, a także inne służby mundurowe. W dotychczasowych 5 edycjach akcji uczestniczyło ponad 3,5 tys. strażaków z całej Polski i pozyskano ponad 7 tys. nowych potencjalnych dawców szpiku.     #### EFL i ESA TRUCKS POLSKA z nową ofertą dla klientów EFL, jeden z głównych graczy na rynku leasingu pojazdów ciężarowych, rozpoczyna współpracę z ESA Trucks Polska, autoryzowanym dealerem pojazdów marki DAF. W ramach podpisanej umowy klienci ESA otrzymają nowy standard finansowania obsługi finansowej. Oferta jest skierowana do klienta detalicznego posiadającego co najmniej jeden ciągnik siodłowy. Finansowane będą pojazdy nowe oraz używane we wszystkich wariantach wyposażenia. EFL i ESA wspólnie rozpoczynają zupełnie nowy rozdział w rozwoju. ESA na potrzeby współpracy z Grupą EFL wyodrębniła spółkę celową – E-LEASE Sp. z o .o., skupiającą wszystkie tematy związane z usługami finansowania i ubezpieczania pojazdów. Oprócz współpracy handlowej dotyczącej oferty finansowania strony zawarły również porozumienie w zakresie Centrum Likwidacji Szkód. Współpraca handlowa ESA z Grupą EFL bazuje na modelu dystrybucji EFL360 dostępnego online w salonie dealerskim. Od tego roku każdy klient Grupy ESA będzie miał możliwość zapoznać się z warunkami finansowania w EFL. Dzięki EFL360 w salonie dealerskim klient ma możliwość, w krótkim czasie, zapoznać się z różnymi wariantami warunków finansowych, dokonać wyboru i otrzymać informację zwrotną na temat decyzji kredytowej. Przy spełnieniu minimalnych formalności otrzyma również analizę zdolności kredytowej. Dodatkowo decyzja o przyznaniu finansowania może być wiążąca  nawet do 12 miesięcy. To absolutna nowość wśród klientów Grupy ESA. Atutem nowej oferty jest także jednodniowy proces rejestracji przy podpisaniu dokumentów w sposób elektroniczny. Szybkość, wysoka jakość procesu obsługi klienta, minimum formalności przy zawieraniu umowy o finansowanie i błyskawiczna rejestracja pojazdu to atuty nowej oferty skierowanej do klientów ESA Trucks Polska. – Podpisanie umowy z Grupą ESA to kolejny, zdecydowany krok Grupy EFL w kierunku umocnienia naszej pozycji na rynku pojazdów ciężarowych. Cieszy nas fakt pozyskania partnera, jakim jest Grupa ESA, będąca jednym z największych operatorów marki DAF w Polsce. Wykorzystując nasze wspólne doświadczenie, będziemy mogli zaoferować klientom kompleksową usługę obejmującą nie tylko finansowanie, ale również Centrum Likwidacji Szkód, dzięki któremu klienci, których pojazd uległ uszkodzeniu, będą mogli skorzystać z certyfikowanej sieci naprawczej. Jestem przekonany, że dzięki nawiązanej właśnie współpracy uda nam się dotrzeć z ofertą do nowych grup klientów, dla których w biznesie liczą się nie tylko pieniądze, ale i czas – powiedział Paweł Bojko, wiceprezes EFL. – Podpisanie umowy z Grupą EFL to bardzo dobra wiadomość dla nas jako przedsiębiorcy, a szczególności dla naszych klientów. Na pewno zmieni się jakość i szybkość obsługi, która zdecydowanie będzie na wyższym poziomie niż dotychczas. Połączenie szerokiego wachlarzu propozycji  Grupy EFL i ESA to bez wątpienia gwarancja bezpieczeństwa biznesu naszych klientów. Mówimy tutaj nie tylko o finansowaniu zakupu pojazdów, ale również o fachowym wsparciu w sytuacji awaryjnej przez Centrum Likwidacji Szkód. Połączenie sił z EFL to bez wątpienia milowy krok w rozwoju naszej działalności, aby móc obsłużyć naszych klientów  jeszcze bardziej kompleksowo i fachowo. Mam nadzieję, że decyzja o współpracy z EFL spotka się z przychylną reakcją naszych klientów i docenią oni nasze starania – powiedział Jarosław Szymkowiak, dyrektor zarządzający ESA Trucks Polska. EFL po trzech kwartałach 2023 roku jest liderem rynku leasingu w segmencie pojazdów ciężarowych powyżej 3,5 tony z blisko 15% udziałem. #### EFL i Fundacja „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” Od 11 lat Europejski Fundusz Leasingowy od blisko 11 lat współpracuje z Fundacją „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”. To dzięki wsparciu EFL Fundacja mogła kupić separator komórkowy – sprzęt niezbędny do przeprowadzania przeszczepów w klinice onkologii dziecięcej. Od wielu lat EFL wspiera również Koncerty Nadziei – wielkie charytatywne gale, które na rzecz swoich podopiecznych organizuje Fundacja. Fundacja „Na ratunek dzieciom z choroba nowotworową” od niemal 25 lat wspiera małych pacjentów wrocławskiej Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej, którzy przyjeżdżają do Wrocławia na leczenie z całego kraju. Klinika jest największym ośrodkiem przeszczepowym w Polsce. Lekarze i pielęgniarki pomagają każdego roku 2000 małych pacjentów. W tej pracy wspiera ich Fundacja „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”, która finansuje kosztowne leki i rehabilitację, kupuje sprzęt medyczny oraz wspiera badania naukowe. Fundacja „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” od wielu lat skutecznie pokazuje jak połączyć działalność charytatywną z aktywnymi i nowoczesnymi mechanizmami pozyskiwania środków na realizację statutowych celów. Dzięki temu jest jedną z najsilniejszych i najefektywniejszych organizacji pożytku publicznego działających w Polsce. Nasza firma stara się również wspierać Fundację podczas kampanii zachęcającej do wpłacania 1% podatku na rzecz dzieci chorych na raka. Dołączamy ulotki Fundacji do druków PIT, które przekazujemy swoim pracownikom. Dodatkowo staramy się co roku rozkładać ulotki Fundacji w miejscach ogólnodostępnych dla naszych klientów, współpracowników i klientów biznesowych. #### EFL innowacyjną firmą 2016 roku EFL otrzymał wyróżnienie „Innowacyjna Firma 2016” za produkt Leasing Swobodny. Tytuł został przyznany przez magazyn Home & Market za wyjście przez leasingodawcę z ofertą spełniającą oczekiwania nowoczesnych przedsiębiorstw. – Nie bez kozery mianujemy się prekursorem polskiego leasingu. Od ponad ćwierćwiecza edukujemy przedsiębiorców, czym jest leasing, i wyznaczamy kierunki rozwoju branży. Od początku też finansujemy inwestycje firm oferując im różnego rodzaju produkty i usługi, które konsekwentnie udoskonalamy i dostosowujemy do aktualnych potrzeb i oczekiwań rynku. Tak było z produktem „Leasing Swobodny”. W związku z tym, że przedsiębiorcy, w ślad za konsumentami, coraz bardziej stawiają na elastyczność i oczekują jej od swoich partnerów biznesowych, zaprojektowaliśmy ofertę, która pozwala samodzielnie zarządzać umową leasingową, nawet w czasie jej trwania. Propozycja okazała się trafiona, bo spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem firm – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Usługa „Leasing Swobodny” pozwala na samodzielne zarządzanie wysokością rat leasingowych w celu dopasowania ich do bieżącej płynności finansowej firmy. Dzięki takiemu rozwiązaniu, przedsiębiorca ma możliwość szybkiej reakcji na sytuację na rynku, na którym funkcjonuje. Leasing Swobodny jest dodatkowo narzędziem wspierającym rozwój firmy w przypadku, gdy konieczna jest kumulacja środków, np., gdy przedsiębiorca rozpoczyna działalność na nowym rynku lub podpisuje duży kontrakt. W ramach korzystania z usługi Leasingu Swobodnego klient może zmieniać wysokość miesięcznych zobowiązań wynikających z harmonogramu. Co więcej, nie potrzebuje w tym celu pisać wniosku, ani dzwonić do leasingodawcy. Wystarczy komputer z dostępem do Internetu i parę chwil spędzonych na Portalu KlientEFL. Z usługi mogą skorzystać zarówno nowi jak i obecni klienci EFL podpisując umowę leasingu operacyjnego w polskiej walucie, przy zmiennej stopie procentowej oraz o wartości ofertowej nie przekraczającej kwoty 500 tys. zł. Innowacyjna Firma 2016 to kolejne wyróżnienie, które EFL otrzymał w ciągu ostatnich miesięcy. Leasingodawca może pochwalić się tytułami Lider Przedsiębiorczości Roku 2016, Finansowa Marka Roku 2016, Marka Wysokiej Reputacji, Firma Godna Zaufania czy Business Premium 2016.   Więcej w Biurze Prasowym #### EFL inspiruje, jak zostać Najlepszym Pracodawcą „Inspiratorzy Biznesu: Najlepszy Pracodawca”. Leasingodawca został wyróżniony za zbudowanie stabilnej marki pracodawcy w oparciu o liczne działania zwiększające komfort pracy oraz umożliwiające rozwój pracowników. Prestiżowym tytułem, który przyznaje agencja informacyjna Newseria, zostało wyróżnionych 10 firm.  – Wyróżnienie Newserii jest dowodem na stworzenie przez EFL angażującego oraz prorozwojowego środowiska pracy. Żyjemy w pędzącym świecie, który wymaga od nas jako pracodawcy umiejętności szybkiego i efektywnego dostosowywania się do zachodzących zmian, wręcz do ich wyprzedzania. Celem  EFL  jest zbudowanie  takiego środowiska pracy, które pozwoli pracownikowi na najbardziej efektywny podział pełnionych przez niego ról w życiu przy jednoczesnym utrzymaniu organizmu w dobrej kondycji psychiczno-fizycznej. Nasz cel realizujemy poprzez liczne projekty uruchamiane wewnątrz organizacji, m.in. takie jak program work-life balance „Doładuj baterie”. Po niemal roku od jego startu widzimy, że zaproponowane inicjatywy spotkały się z ogromnym zainteresowaniem naszych pracowników, a ponadto są też skuteczną zachętą dla kandydatów, którzy chcą wejść na pokład EFL – mówi Liwia Kwiecień, członek zarządu ds. HR w EFL. Celem konkursu zorganizowanego przez agencję informacyjną Newseria Inspiratorzy Biznesu: Najlepszy Pracodawca jest wyłonienie najatrakcyjniejszych pracodawców, których wybiera niezależna komisja. W jej skład wchodzą: Krzysztof Przybył, prezes Teraz Polska, Jolanta Augustyniak, prezes Libris Polska, dr Bogusław Feder z Akademii Liderów oraz dr Mateusz Grzesiak, redaktor Rita Schultz. Inspiratorzy Biznesu: Najlepszy Pracodawca – o konkursie Konkurs jest skierowany do firm zatrudniających powyżej 50 pracowników. Komisja docenia te organizacje, które wyróżniają się na tle rynkowym w takich obszarach jak warunki pracy, systemy motywacyjne, możliwości rozwoju pracowników oraz poziom fluktuacji pracowników. EFL jest jedną z pierwszych i największych firm leasingowych w Polsce. W 2017 roku spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej rekordowej wartości 5,5 mld zł. EFL to również duży pracodawca – w całej Polsce zatrudnia ponad 600 pracowników. Leasingodawca prowadzi liczne działania zwiększające komfort pracy oraz umożliwiające rozwój pracowników. W ubiegłym roku EFL uruchomił m.in. program work-life balance „Doładuj Baterie”, który jest odpowiedzią na potrzeby pracowników w zakresie zachowania równowagi między pracą zawodową a życiem prywatnym. Takie inicjatywy jak „Dzień bez windy”, „Fruit day” czy treningi grupowe mają przyczynić się do promowania wśród personelu Grupy zdrowego trybu życia. Ogłoszenie wyników odbyło się podczas uroczystej gali 25 kwietnia br. w Pałacu Sobańskich w Warszawie. Przed wręczeniem statuetek miały miejsce dwie debaty z udziałem laureatów. W pierwszej uczestnicy zastanawiali się, jak motywować i budować relacje, aby zatrzymać pracowników. W drugiej, z udziałem Liwii Kwiecień, członka zarządu ds. HR w EFL, prelegenci próbowali odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób pracownicy budują sukces firmy. #### EFL jako jedyny leasingodawca z tytułem „Finansowa Marka Roku 2017” EFL został po raz piąty nagrodzony tytułem „Finansowa Marka Roku”. W tym roku kapituła rankingu wyróżniła firmę m.in. za wspieranie rozwoju rodzimej przedsiębiorczości i aktywny udział w budowaniu wysokiej pozycji Polski w gospodarce europejskiej. – 2016 rok był szczególnym zarówno dla branży leasingowej jak i naszej firmy. W ciągu 12 miesięcy przedsiębiorcy w Polsce sfinansowali środki trwałe o rekordowej wartości po raz pierwszy w historii przekraczającej granicę 50 mld zł. Również EFL zakończył rok z rekordowym wynikiem i portfelem umów wartych ponad 5 mld zł. A wszystko to w roku, kiedy obchodziliśmy nasze 25 urodziny. Od 1991 roku aktywnie uczestniczymy w kształtowaniu branży leasingowej w naszym kraju i wspieraniu przedsiębiorczości, w szczególności sektora MŚP. Dziś jesteśmy jedną z najstarszych i największych firm w Polsce, co oznacza, że przyjęty przez nas model działania okazał się słuszny, a przygotowywane rozwiązania w pełni odpowiadają na coraz bardziej zróżnicowane potrzeby klientów – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. W tegorocznej edycji konkursu EFL otrzymał tytuł „Finansowa Marka Roku 2017” za „silną pozycję marki na rynku leasingu zbudowaną dzięki stabilnemu rozwojowi. Istniejąca 26 lat marka EFL to gwarancja rzetelności, bezpieczeństwa i atrakcyjnych ofert finansowych takich jak leasing, pożyczka, wynajem i ubezpieczenia. EFL wspiera rozwój rodzimej przedsiębiorczości, uczestnicząc w aktywnym budowaniu wysokiej pozycji Polski w gospodarce europejskiej.” EFL jako jedyna firma leasingowa znalazła się w gronie tegorocznych wyróżnionych firm finansowych. EFL jest jedną z pierwszych i jedną z największych firm leasingowych w Polsce. W całym 2016 roku spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej rekordowej wartości 5,1 mld zł i tym samym wypracowała ponadrynkowy wzrosty na poziomie 17,3% rok do roku. Ranking „Finansowa Marka Roku” został przygotowany przez Gazetę Finansową po raz ósmy. Za każdym razem kapituła konkursu docenia te instytucje finansowe, które wyróżniają się stabilną pozycją na polskim rynku, kreatywnością i innowacją w swoich działaniach. #### EFL jako pierwsza instytucja finansowa udostępnia przedsiębiorcom kalkulator śladu węglowego inwestycji EFL kontynuuje ekoofensywę i udostępnia nowe narzędzie w ramach projektu Greenify. Każdy przedsiębiorca może skorzystać z bezpłatnego kalkulatora śladu węglowego. Oszacować i porównać wielkość emisji gazów cieplarnianych pojazdów maszyn i urządzeń lub poziom ich redukcji dzięki wykorzystaniu OZE (Odnawialnych Źródeł Energii). EFL w pierwszej połowie 2023 roku sfinansował zielone aktywa o łącznej wartości niemal 145 mln zł, co plasuje go w trójce największych leasingodawców. Co więcej, spółka jest liderem finansowania instalacji fotowoltaicznych z 16 proc. udziałem w rynku. – Prognozowanie skutków zmiany klimatu jest kluczowe również z punktu widzenia biznesu. Świadomość skali śladu węglowego wytwarzanego przez firmę to pierwszy krok do zarządzania wpływem firmy na środowisko. Kolejnym i najważniejszym krokiem jest redukcja emisji gazów cieplarnianych. Można to zrobić poprzez m.in. optymalizację procesów, wdrożenie działań prośrodowiskowych lub realizację inwestycji. Jako EFL chcemy być partnerem firm w tych działaniach i dlatego udostępniamy narzędzie, które szybko i bezkosztowo pozwoli przeliczyć ślad węglowy aktywów, z których już korzystają w firmie lub które zamierzają dopiero zakupić. W efekcie firma zdobędzie nie tylko wiedzę o rzeczywistej wielkości emisji gazów cieplarnianych różnego typu aktywów. Zyska także kolejny element w budowaniu swojej przewagi konkurencyjnej oraz wizerunkowej, gdyż ograniczanie śladu węglowego traktuje się obecnie w biznesie jako istotny czynnik konkurencyjności przedsiębiorstwa – mówi Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. Kalkulator śladu węglowego EFL jako pierwsza instytucja finansowa oddaje do użytku przedsiębiorcom pierwszy w Polsce kalkulator szacujący różnice w wielkości operacyjnego śladu węglowego przypadającego na pojedynczą inwestycję – samochód osobowy, pojazd ciężarowy, maszynę lub urządzenie. Narzędzie pozwala na oszacowanie wielkości śladu węglowego zarówno dla standardowego środka trwałego jak również niskoemisyjnego (elektrycznego lub np. o mniejszym zużyciu danego rodzaju energii). Różnica w wielkości emisji ekwiwalentu CO2 między środkami trwałymi pokazywana jest jako „Oszczędność na emisji CO2 w skali roku”. Dla zobrazowania wpływu na klimat jest przedstawiona w formie liczby drzew, które musiałyby zostać nasadzone, aby taką ilość CO2 pochłonąć. Dodatkowo kalkulator pozwala na szacunkową weryfikację rentowności zakupu niskoemisyjnego aktywa w porównaniu ze standardowym „wysokoemisyjnym” środkiem trwałym  i odniesienie różnicy w cenie zakupu, eksploatacji do oszczędności na kosztach energii wraz z weryfikacją okresu zwrotu. Dzięki temu przedsiębiorca dowie się, czy i kiedy inwestycja w droższy, ale energooszczędny lub wykorzystujący zieloną energię sprzęt jest bardziej opłacalna ze względu na niższe koszty eksploatacji. Co więcej, kalkulator w sekcji „FOTOWOLTAIKA” oszacuje wynik unikniętych emisji gazów cieplarnianych dzięki produkcji „czystej” energii ze słońca. Narzędzie zostało przygotowane przez zespół projektowy Greenify w EFL przy współudziale ekspertów z Fundacji Climate Strategies Poland, która wspiera firmy w drodze do neutralności klimatycznej, a także angażuje się w walkę z dezinformacją klimatyczną i greenwashingiem. Nasz bezpłatny kalkulator: https://efl.pl/pl/oferta-leasing/zielona-energia/kalkulator-sladu-weglowego Ślad węglowy, a co to takiego? Ślad węglowy to suma wielkości emisji dwutlenku węgla, metanu, podtlenku azotu i innych gazów cieplarnianych wywoływanych bezpośrednio lub pośrednio przez dany podmiot. Może dotyczyć zarówno pojedynczego produktu, usługi, konkretnego działania, jak również całego przedsiębiorstwa. Ślad węglowy wyrażony jest w ekwiwalencie CO2 (CO2e), który jest jednostką miary biorącą pod uwagę potencjał globalnego ocieplenia każdego z gazów cieplarnianych i wyrażony w przeliczeniu na jednostkę dwutlenku węgla. Badanie śladu węglowego jest ważne z kilku powodów. W obszarze makro emisja gazów cieplarnianych ma bardzo negatywny wpływ na środowisko i zdrowie oraz na globalne ocieplenie. W obszarze mikro coraz powszechniej od biznesu wymaga się brania pod uwagę skutków działalności z uwzględnieniem wpływu na środowisko. Zrównoważony rozwój i wdrożenie strategii dekarbonizacji w przedsiębiorstwie to coraz częstsze kryterium oceny ryzyka współpracy z klientami i kontrahentami. Coraz wyraźniej świadome działania w tym obszarze  oznaczają lepsze zarządzanie ryzykami, a co za tym idzie – zyskiwanie przewagi konkurencyjnej. Dodatkowo, w przypadku przedsiębiorstw zaliczanych do dużych od roku 2024 koniecznym jest przygotowywanie raportów niefinansowych uwzględniających obszar ESG (Environmental, Social, Governence) w tym, obliczenie śladu węglowego przedsiębiorstwa. Greenify, czyli leasing jeszcze bardziej zielony EFL będący częścią międzynarodowej Grupy Credit Agricole w połowie ubiegłego roku uruchomił projekt Greenify, którego celem jest przygotowanie kompleksowych rozwiązań dla klientów oraz wzmocnienie organizacji w zdobyciu pozycji lidera w finansowaniu zielonych aktywów. Leasingodawca oferuje przedsiębiorcom finansowanie kosztów zielonych inwestycji takich jak kompleksowe instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii oraz pompy ciepła. O leasing operacyjny, kapitałowy lub pożyczkę mogą ubiegać się mikro, małe i średnie firmy, m.in. sklepy wielkopowierzchniowe, salony samochodowe, przedsiębiorstwa produkcyjne, właściciele hal magazynowych lub logistycznych. Z oferty EFL mogą skorzystać także rolnicy indywidualni (posiadający NIP) oraz przedstawiciele wolnych zawodów (lekarze, radcy prawni, notariusze) prowadzący działalność w nieruchomościach usługowych lub biurowych. Ekostrategia zbiera owoce EFL od wielu lat wspiera obecnych i nowych klientów w zielonych inwestycjach oraz rozwija sieć „zielonych” dostawców i jest na najlepszej drodze, aby zostać liderem tego rynku. Spółka z Grupy Credit Agricole w pierwszej połowie 2023 roku sfinansowała zielone aktywa o łącznej wartości niemal 145 mln zł, co plasuje ją w trójce największych leasingodawców w Polsce. Biorąc pod uwagę tylko leasing instalacji fotowoltaicznych, EFL jest liderem tego segmentu z 16-proc. udziałem. – Grupa EFL jest aktywnym uczestnikiem „zielonej rewolucji” w Polsce od wielu lat i naszym celem jest osiągnięcie 15% udziału w tym rynku. Aby to osiągnąć konsekwentnie wdrażamy kolejne rozwiązania, które sprawią, że będziemy konkurencyjnym i chętnie wybieranym partnerem przez firmy w Polsce. Kalkulator śladu węglowego to nowy element program Greenify, pod którym wspieramy wszystkie inicjatywy związane z obszarem odnawialnej energii – mówi Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. Strategia to podstawa Grupa EFL jest częścią Grupy Credit Agricole – jednej z największych grup finansowych w Europie i na świecie, obecnej w 46 krajach i obsługującej 53 miliony klientów. W 2021 r. Grupa CA dołączyła do inicjatywy Net Zero Banking Alliance, potwierdzając w ten sposób wkład swojej strategii do celów zrównoważonego rozwoju ONZ. Grupa pragnie być głównym graczem w transformacji klimatycznej, wspierając w tym swoich klientów na całym świecie. Linia biznesowa Credit Agricole Leasing&Factoring, w skład której wchodzi Grupa EFL ma już w tym zakresie doświadczenie i ambicje dalszego rozwoju: we Francji Grupa posiada 40% w finansowaniu zielonych aktywów, a do roku 2025 chce osiągnąć sprzedaż w tym zakresie na poziomie 1,5 mld EUR, stając się niekwestionowanym liderem zielonej transformacji. *** EFL S.A. powstał w 1991 roku, jako jedna z pierwszych firm leasingowych w Polsce. Od 2001 roku EFL jest częścią Grupy Crédit Agricole, co gwarantuje firmie finansową stabilność i bezpieczeństwo oraz pozwala korzystać z wiedzy i doświadczeń instytucji finansowej o międzynarodowym zasięgu. EFL konsekwentnie poszerza zakres rozwiązań dla biznesu. W skład Grupy EFL wchodzą spółka flotowa Carefleet, spółka faktoringowa Eurofactor oraz Truck Care, który oferuje  kompleksowy wynajem pojazdów użytkowych stworzony z myślą o biznesie transportowym. W ramach Grupy EFL spółka oferuje szeroki pakiet produktów: leasing, pożyczkę, usługi flotowe, wynajem długoterminowy, ubezpieczenia i faktoring. Od 1991 roku EFL współpracuje z najbardziej liczącymi się producentami i dostawcami maszyn, urządzeń, pojazdów oraz innych środków trwałych. Firmę wyróżniono m.in. Business Superbrands 2021, 2022, sześciokrotnie tytułem: Firmy Przyjaznej Klientowi i siedmiokrotnie Finansowej Marki Roku. Już ponad 384 tysiące klientów wybrało EFL na swojego partnera w biznesie. #### EFL jedynym właścicielem TRUCK CARE 20 czerwca 2023 r. w Warszawie EFL podpisał z Grupą DBK umowę nabycia 29,97% udziałów spółki TRUCK CARE, stając się tym samym 100% właścicielem tej specjalizującej się w wynajmie pojazdów firmy. Umowa nabycia pakietu 70,03% udziałów spółki TRUCK CARE, zawarta w maju 2020 r., pozwoliła na poszerzenie oferty Grupy EFL o najem pojazdów ciężarowych i przyczyniła się do zwiększenia udziałów rynkowych Grupy EFL w segmencie transportu o 38,6% w omawianym okresie. EFL jest jednym z głównych graczy na rynku leasingu pojazdów ciężarowych w Polsce. Rozszerzenie oferty o najem pojazdów ciężarowych pozwoliło na pozyskane nowych klientów i zwiększenie udziałów rynkowych.  – Decydując się na zakup od Grupy DBK 70% udziałów spółki, funkcjonującej wówczas pod nazwą „HAMA Polska” Sp. z o.o., wiedzieliśmy, że aby się rozwijać musimy mieć ofertę, która odpowiada na potrzeby szerokiej rzeszy przedsiębiorców. Rosnąca świadomość dotycząca najmu i patrzenie na najem jako opcję większych korzyści niż zakup na własność sprawiają, że ta forma finansowania zyskuje na znaczeniu. W 2021 r. zmieniliśmy nazwę spółki na TRUCK CARE Sp. z o.o., otwierając tym samym nowy rozdział w rozwoju Grupy EFL w segmencie wynajmu pojazdów użytkowych w Polsce. Konsekwentnie wykorzystujemy siłę sieci Grupy DBK oraz doświadczenie EFL, by wzmacniać relacje z naszymi klientami i pozyskiwać nowych partnerów. Z satysfakcją mogę powiedzieć, że robimy to z sukcesem. Od momentu nabycia pierwszych udziałów w Truck Care sfinansowaliśmy najmem ponad 6 tys. pojazdów i zwiększyliśmy udziały rynkowe z 8,3% w 2020 r. do 11,5% na koniec I kw. 2023 r. Naturalnym zatem był dla nas krok nabycia pozostałych udziałów i przejęcie pełnej odpowiedzialności za rozwój spółki z korzyścią dla klientów, partnerów i pracowników – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL.  – Marka TRUCK CARE od ponad trzech lat jest częścią Grupy EFL. Dostarcza kompleksowy wynajem pojazdów ciężarowych, dostawczych i naczep zarówno w wynajmie długoterminowym, jak również w wynajmie krótkoterminowym. Wynajem, jaki realizowany jest przez TRUCK CARE, to nie tylko pojazdy, to również szeroki zakres usług, którego potrzebuje dziś branża TSL. Jesteśmy częścią silnej międzynarodowej instytucji finansowej – Grupy Credit Agricole i wspólnie ze spółkami grupy CA w Polsce z sukcesem oferujemy komplementarne rozwiązania finansowe wspierające rozwój polskich przedsiębiorstw. Dzięki przynależności do Grupy EFL, wdrożyliśmy nowe modele obsługi oraz wprowadziliśmy do floty nowe marki pojazdów, co pozwoliło nam dotrzeć z ofertą do szerokiego grona klientów. Wypracowane przez nas wyniki, które przełożyły się m.in. na zwiększenie udziałów rynkowych Grupy EFL w segmencie pojazdów ciężarowych, są potwierdzeniem, że działając wspólnie możemy być bardziej efektywni i realizować ambitne cele na bardzo wymagającym rynku – powiedział Łukasz Chyliński prezes zarządu TRUCK CARE. – Z dumą obserwujemy, jak TRUCK CARE, pomysł zrodzony i rozwinięty w Grupie DBK, staje się teraz samodzielnym, mocnym graczem na rynku wynajmu pojazdów użytkowych. Ta decyzja jest kluczowym krokiem w dalszym rozwoju spółki, jest to również potwierdzenie naszej długotrwałej i owocnej współpracy z EFL. Rozwój spółki TRUCK CARE był możliwy dzięki zaufaniu i akceptacji rynku, za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni naszym klientom i partnerom. Ta operacja jest dowodem na to, że nasze starania o stałe ulepszanie oferty, rozwój i dostosowywanie się do zmieniających się warunków rynkowych przynoszą oczekiwane rezultaty. Decyzja o zbyciu udziałów nie oznacza jednak zakończenia naszej współpracy. Pragnę zapewnić, że Grupa DBK nadal będzie wspierać TRUCK CARE na wielu płaszczyznach biznesowych. Naszym klientom, którzy korzystają z usług spółki TRUCK CARE, gwarantujemy kompleksową obsługę w serwisach Grupy DBK na najwyższym poziomie. Jesteśmy przekonani, że dzięki zdolności do adaptacji i innowacyjności, TRUCK CARE będzie kontynuować swoją udaną drogę, przynosząc wartość swoim klientom i partnerom – podkreślił Ireneusz Sobieski, prezes zarządu Grupy DBK. Owocna współpraca z Grupą DBK Dotychczasowa współpraca Grupy EFL z Grupą DBK będzie kontynuowana. To obustronne korzyści i możliwości rozwoju. Grupa DBK jest największym w Polsce dostawcą produktów i usług dla branży TSL. Dzięki tej współpracy klienci Grupy EFL oprócz dopasowanego do potrzeb finansowania otrzymują dostęp do kompleksowej obsługi flot pojazdów ciężarowych i dostawczych oraz rozbudowanej sieci serwisowo-sprzedażowej na terenie całej Polski (25 oddziałów). W każdym punkcie przedsiębiorca otrzymuje pełen pakiet produktów i usług. Grupa DBK to wyłączny dystrybutor marki Kögel w Polsce. Ponadto posiada autoryzacje takich marek jak DAF, IVECO oraz MAN.  Branża transportowa Chociaż z pandemicznego szoku branża transportowa otrząsnęła się bardzo szybko, to jednak niepewna sytuacja polityczno-gospodarcza wywołana konfliktem na Ukrainie mocno przekładała się na część branży TSL. Na sytuację w branży wpływały rosnące ceny paliw, energii i wynagrodzeń, ale również inflacja producencka, która windowała ceny pojazdów na rynku. Z jednej strony oznaczało to konieczność walki o rentowność biznesu, co przekładało się (zwłaszcza wśród mniejszych przedsiębiorstw) na ograniczenie inwestycji. Z drugiej jednak strony większe firmy świadczące szeroki wachlarz usług elastycznie zareagowały na zmieniające się potrzeby transportowe, co wiązało się z powiększaniem floty pojazdów. Dzięki temu cały 2022 r. na rynku leasingu i wynajmu samochodów ciężarowych zakończył się 11% wzrostem pod względem wartości sfinansowanych pojazdów (r./r.). Grupa EFL na tym tle potwierdziła swoją dominującą pozycję, finansując pojazdy ciężkie o wartości ponad 21,5 mld zł, co było wynikiem o 22% lepszym od poprzedniego roku. Po I kwartale 2023 r. EFL utrzymuje pozycję lidera rynku finansowania pojazdów ciężarowych, osiągając w nim 11,5% udział w rynku. Wyniki polskiej branży transportu drogowego zależne są od obecności na rynku unijnym – blisko co piąty fracht realizowany jest przez polskich przewoźników. Wyhamowanie wzrostu gospodarczego w 2023 r. w strefie EU będzie miało istotne przełożenie na wyniki uzyskiwane przez firmy transportowe. Niemniej eksperci rynkowi prognozują na ten rok wzrost ilości przewozów międzynarodowych. Jest to szansa dalszego rozwoju dla polskich przewoźników dysponujących nowoczesną flotą, którą coraz częściej finansują wynajmem długoterminowym. Stabilna kondycja finansowa Subindeks Barometru EFL dla transportu na II kwartał 2023 r. wyniósł 50,5 pkt., co jest najwyższym wynikiem wśród sześciu badanych sektorów. Wskaźnik rośnie już trzeci kwartał z rzędu, tym razem o 0,6 pkt. w ujęciu kwartalnym. Na taki wynik wpływ miały prognozy dotyczące sprzedaży i płynności finansowej. Tylko 6% firm spodziewa się mniejszych zamówień, podczas gdy w handlu ponad 30%, a w HoReCa prawie 50%. Choć firmy transportowe najrzadziej wśród badanych sektorów obawiają się negatywnego wpływu inflacji na ich biznes, to grupa pesymistów zwiększyła się w ujęciu kwartalnym (z 27,5% do 32,5%).     #### EFL leasingodawcą o wysokiej reputacji Klienci po raz piąty przyznali EFL tytuł Firmy Wysokiej Reputacji. W ogólnopolskim badaniu Premium Brand zostały wyróżnione marki, które według respondentów są najbardziej wiarygodne i cieszą się najwyższą reputacją. EFL jest jedyną firmą leasingową w Polsce, która otrzymała takie wyróżnienie. – EFL przystąpił do badania po raz piąty i po raz piąty znalazł się w gronie laureatów. To duże wyróżnienie, tym bardziej, że przyznają je sami klienci. Jednak chciałbym podkreślić, że EFL Firmę Wysokiej Reputacji buduje od momentu powstania. Od ponad 27 lat konsekwentnie pracujemy nad poprawą jakości obsługi klienta, modyfikujemy ofertę i wprowadzamy nowe rozwiązania. Dzięki synergii w ramach Grupy EFL, udzielamy klientom kompleksowe finansowanie obejmujące nie tylko leasing, ale też pożyczkę, faktoring, ubezpieczenia i cały pakiet usług dodatkowych. W efekcie, na swojego partnera w biznesie wybrało nas ponad 300 tys. klientów. Dziękujemy i liczymy na dalszą współpracę – powiedział, Radosław Woźniak, wiceprezes EFL S.A. EFL leasingodawcą o wysokiej reputacji EFL jest jedną z pierwszych i największych firm leasingowych w Polsce. W 2017 roku spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej rekordowej wartości 5,5 mld zł. Firma jest numerem jeden w finansowaniu maszyn budowlanych. Co więcej, swoją ofertą odpowiada na aktualne potrzeby przedsiębiorców związane z elektromobilnością i w związku z tym jest liderem leasingu samochodów Tesli na polskim rynku. Badanie reputacji Premium Brand jest realizowane nieprzerwanie od 2006 roku przez Fundację na rzecz reputacji marki „Premium Brand”. Analizie poddanych jest 5 obszarów, które w największym stopniu decydują o reputacji. Są to: zaufanie do marki, referencje, czyli skłonność polecania marki innym, atmosfera medialna wokół marki, społeczne zaangażowanie / CSR oraz postrzeganie marki lub firmy jako pracodawcy. Za opracowanie wyników i przygotowanie raportów odpowiedzialny jest Dom Badawczy Maison. Badanie zostało przeprowadzone w marcu 2018 roku na ogólnopolskiej próbie konsumentów liczącej minimum 10 tys. osób, dobranej z panelu Ariadna metodą CAWI. Tytuł Marki Wysokiej Reputacji Premium Brand jest przyznawany wyłącznie wtedy, gdy wskaźnik reputacji wynosi minimum 60 punktów. #### EFL leasinguje wyposażenie biur, hoteli czy restauracji Stoliki i fotele w restauracji, recepcja w hotelu czy meble biurowe – takich środków trwałych wcale nie trzeba kupować. Można wziąć je w leasing i firmy w Polsce coraz chętniej korzystają z tego rozwiązania. EFL w całym 2018 roku sfinansował meble warte łącznie aż 118 mln zł. Najniższa wartość kontraktu wyniosła 1 tys. zł, najwyższa ponad 1,3 mln zł. Średnio firmy wymieniają sprzęt co 43 miesiące. – Nowoczesne biuro, zaaranżowane zgodnie z najnowszymi trendami, to obecnie jedna z najważniejszych wizytówek firmy. Ten aspekt jest istotny w szczególności dla pracowników i kandydatów do pracy, którzy w biurze powinni czuć się jak w domu. Z raportu doradcy na rynku nieruchomości komercyjnych CBRE „Wellness. Poznaj biurową przyszłość” wynika, że aż 8 na 10 pracowników uważa, że wygląd biura może być czynnikiem decydującym o zatrudnieniu i zatrzymaniu ich przez okres następnych 10 lat. Jednak oczekiwania dotyczące urządzania wnętrz biurowych są tak wysokie i zmienne jak te dotyczące aranżacji mieszkań. Każdy sezon przynosi nowości. I tutaj leasing mebli czy innego wyposażenia biura może okazać się idealnym rozwiązaniem – mówi Bartosz Bakes, Dyrektor Departamentu Sieci Sprzedaży w EFL. EFL w 2018 roku wyleasingował środki trwałe obejmujące meble oraz pozostałe wyposażenie nieruchomości komercyjnych warte łącznie aż 118 mln zł. Przeciętna wartość kontraktu wyniosła 61 tys. zł, minimalna – 1 tys. zł, a maksymalna aż 1,3 mln zł. Średnio przedsiębiorcy zawierali umowę na 43 miesiące. TOP5 mebli W TOP5 najczęściej leasingowanych środków trwałych znajdują się meble gastronomiczne, do restauracji i kawiarni, takie jak stoliki, krzesła i lady. Po drugie, meble sklepowe – regały, półki. Z leasingu chętnie korzystają właściciele hoteli i pensjonatów, którzy w ten sposób finansują wyposażenie pokoi czy recepcji, oraz siłownie. Lista branż, które zamiast kupować na własność aranżacje swoich pomieszczeń firmowych, decyduje się na leasing, jest znacznie dłuższa. Znajdują się na niej również sklepy, piekarnie czy salony kosmetyczne lub fryzjerskie. Dlaczego leasing? Leasing jest jednym z najpopularniejszych narzędzi  finansowania zewnętrznego. Z najnowszego odczytu „Barometru EFL”[1] na I kwartał 2019 roku wynika, że korzysta z niego ponad 55 proc. przedsiębiorców. Korzyści podatkowe, minimum formalności przy podpisywaniu umowy, szybka decyzja kredytowa i indywidualne podejście do każdego klienta – to kilka najważniejszych zalet zewnętrznego finansowania za pomocą leasingu. Kiedy większość instytucji finansowych stawia przedsiębiorcom wysokie wymagania, leasing  pozostaje jedną z korzystniejszych form pozyskania środków. Co istotne przedsiębiorcy mają możliwość sfinansowania zarówno nowego jak i używanego sprzętu. Ponadto, pozyskanie finansowania za pośrednictwem leasingu jest łatwiejsze, niż uzyskanie ich w ramach kredytu. Firmy leasingowe przez cały okres umowy pozostają właścicielami sprzętu, dlatego też stosują prostsze i bardziej przejrzyste procedury udzielenia finansowania. [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 2-8 stycznia 2019 r.   #### EFL lider w finansowaniu motocykli z nową ofertą dla użytkowników jednośladów Hondy EFL – branżowy lider w finansowaniu motocykli, przygotował atrakcyjną ofertę dla miłośników motocykli Honda. Zainteresowani zakupem jednośladów marki Honda mogą skorzystać z oferty z wysokim wykupem, którego wysokość uzależniona jest od rocznego przebiegu i okresu trwania umowy leasingowej. EFL od 2019 roku jest partnerem Hondy w programie Honda Financial Services. Dotychczasowa oferta finansowania motocykli oprócz standardowego leasingu operacyjnego bez limitu kilometrów uwzględniała opcję limitu kilometrów na poziomie 5 tys. km rocznie. Nowa oferta EFL, która jest dostępna w autoryzowanych salonach Honda, została rozszerzona o dodatkowe limity kilometrów i teraz dla motocykli o pojemności 500 ccm lub powyżej, klient może zdeklarować roczny limit przebiegu nawet do 15 tys. km. Elastyczne podejście do limitu kilometrów z jednej strony daje użytkownikowi komfort korzystania z motocykla Honda poprzez dostosowanie limitu do swoich potrzeb, z drugiej strony pozwala uzyskać atrakcyjną miesięczną ratę za wymarzony motocykl. Wysokość wartości końcowej jest uzależniona od wyboru okresu trwania umowy i limitu kilometrów, szczegóły można poznać w salonie Honda. – Coraz częściej obserwujemy, że klienci którzy prowadzą działalność gospodarczą poszukują rozwiązań finansowych, które pozwolą cieszyć się z korzystania z motocykla i nie będą znacząco obciążać miesięcznego budżetu. Dlatego we współpracy z Hondą, naszym kluczowym i strategicznym partnerem przygotowaliśmy rozwiązanie finansowe, które nazwaliśmy Leasing 3 Opcje, w którym klient deklaruje roczny przebieg w przedziale 5-15 tys. km rocznie i dostosowuje wysokość raty do swoich potrzeb. Po zakończeniu umowy klient ma możliwość wykupić użytkowany motocykl po wartości zbliżonej do wartości rynkowej, zwrócić go lub wymienić na nowy – powiedział Łukasz Rybitw, Asset Senior Vendor Manager w Carefleet. – Od kilku lat rośnie popularność i sprzedaż motocykli i skuterów Honda. To doskonała alternatywa dla codziennego dojeżdżania do pracy – tania i efektywna. Dla wielu klientów to też spełnienie ich marzeń, poczucie wolności, jakie daje jednoślad. Szeroka oferta finansowania pozwala każdemu znaleźć najlepszy sposób na realizację tych marzeń – powiedział Jakub Rymkiewicz, Head of Motorcycle Honda Motor Europe oddział w Polsce. Motocykle są wszędzie Z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że  w maju 2025 r. zarejestrowano w Polsce 7 094 nowych motocykli i motorowerów. To wynik o 16,35 proc. większy niż przed rokiem. Na koniec maja br. liderem rankingu rejestracji nowych jednośladów jest Honda. W ciągu pięciu miesięcy bieżącego roku zarejestrowano 4 114 pojazdów tej marki, o 23,40 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. EFL w okresie od stycznia do maja 2025 roku sfinansował 623 szt. nowych motocykli, z czego większość, bo 373 szt. to jednoślady marki Honda. Leasingodawca w swoje ofercie posiada rozwiązania dla klientów zainteresowanych motocyklami oraz skuterami o mniejszych pojemnościach. Umowę podpiszesz zdalnie, szybko i bezpiecznie EFL już od kilku lat w swoich relacjach z klientami stawia na cyfrowe rozwiązania, których wspólny mianownik tworzą mobilność, wygoda i bezpieczeństwo. Tuż po wybuchu pandemii leasingodawca jako jedna z pierwszych firm leasingowych wprowadził elektroniczne podpisywanie umów za pośrednictwem wideoweryfikacji, która umożliwia zdalne weryfikowanie tożsamości. Od marca br. obecni i nowi klienci EFL, bez dodatkowych opłat, mogą podpisać umowę jednorazowym podpisem kwalifikowanym z wykorzystaniem mechanizmów Węzła Krajowego (mObywatel lub e-dowód). Obecnie dzięki jednorazowym podpisom kwalifikowanym wystarczy telefon komórkowy i dostęp do internetu, aby bez wychodzenia z domu szybko i bezpiecznie podpisać umowę czy aneks, niezależnie od miejsca, w którym klient aktualnie się znajduje. #### EFL Liderem Przedsiębiorczości Roku 2016 Obchodzący jubileusz 25 lecia EFL  nagrodzony za wspieranie przedsiębiorczości w Polsce EFL otrzymał tytuł „Lider Przedsiębiorczości Roku 2016” w kategorii „Jednostki samorządu terytorialnego i instytucje wspierające przedsiębiorczość”. Wyróżnienie zostało przyznane przez Fundację Małych i Średnich Przedsiębiorstw za podejmowanie przez leasingodawcę licznych działań na rzecz promocji i rozwoju sektora MŚP w Polsce. – Zarówno EFL jak i cała branża leasingowa od początku działalności wspiera rozwój polskiej gospodarki finansując inwestycje małych i średnich firm. Firm, które wytwarzają niemal połowę PKB i stanowią o sile polskiej gospodarki. Przyznanie tytułu „Lider Przedsiębiorczości Roku 2016” to bardzo ważne docenienie 25 lat naszej działalności w Polsce. I to nie tylko tej biznesowej, ale i okołobiznesowej, w ramach której wspieramy poprzez specjalne konkursy czy inicjatywy rozwój najmniejszych przedsiębiorców i aktywnie uczestniczymy w budowaniu pozycji Polski w europejskiej i światowej gospodarce. Co więcej, to wyróżnienie stanowi też motywację do kontynuacji podjętych aktywności, które przekładają się na wymierne, finansowe korzyści biznesowe naszych klientów – Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. Konkurs „Lider Przedsiębiorczości Roku 2016” jest organizowany od 1994 r. przez Fundację Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Jego celem jest nagradzanie mikro, małych i średnich firm oraz organizacji otoczenia biznesu i jednostek samorządu terytorialnego za szczególne osiągnięcia w dziedzinie przedsiębiorczości, innowacyjności i konkurencyjności na rynku krajowym i rynkach zagranicznych, a także za racjonalne korzystanie ze środków unijnych, przeznaczanych na rozwój firmy. Tytuł „Lider Przedsiębiorczości Roku” przyznawany jest w trzech kategoriach: mikro firmy, małe firmy oraz jednostki samorządu terytorialnego i instytucje wspierające przedsiębiorczość. Uroczysta gala XXII edycji konkursu „Lider Przedsiębiorczości Roku 2016” odbyła się 1 grudnia br. w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. W imieniu EFL nagrodę odebrał Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. Honorowy patronat nad galą i konkursem objął Marszałek Województwa Mazowieckiego Pan Adam Struzik, a nad galą Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. EFL był Partnerem Strategicznym wydarzenia. Lider Przedsiębiorczości Roku 2016 to kolejne wyróżnienie, które EFL otrzymał w tym roku. Firma może pochwalić się tytułami Finansowa Marka Roku, Marka Wysokiej Reputacji, Firma Godna Zaufania czy Business Premium 2016.   Więcej w Biurze Prasowym #### EFL ma 1,6 mld zł na wsparcie MŚP EFL przygotował nową ofertę finansowania inwestycji w ramach „Leasingu Europejskiego”. Mikro, małe i średnie firmy, m.in. produkcyjne, sklepy powierzchniowe, salony samochodowe czy rolnicy, mogą ubiegać się o leasing pojazdów elektrycznych, instalacji fotowoltaicznych, pomp ciepła, magazynów energii oraz maszyn i urządzeń na atrakcyjnych warunkach. Korzystniejsza oferta finansowa dla puli umów w kwocie 1,6 mld zł jest możliwa dzięki współpracy EFL i Europejskiego Banku Inwestycyjnego. – Ofertę Leasingu Europejskiego kierujemy do firm w Polsce już od wielu lat, jednak kolejne edycje programu dotyczą innego obszaru finansowania. W przeszłości mogli z niej skorzystać między innymi przedsiębiorcy, którzy byli zainteresowani zatrudnieniem młodych pracowników lub firmy zarządzane przez kobiety. Za każdym razem klienci otrzymywali atrakcyjniejsze warunki finansowe niż w przypadku standardowych umów, dlatego ta formuła spotykała się z bardzo dużym zainteresowaniem. W związku z tym, że obecnie jednym z filarów strategii Grupy EFL jest bycie aktywnym uczestnikiem zielonej rewolucji w Polsce, tym razem chcemy, aby beneficjentami Leasingu Europejskiego były przede wszystkim organizacje zainteresowane zielonymi inwestycjami. Wysokie ceny energii to ogromne wyzwanie kosztowe właściwie dla wszystkich firm, dlatego jesteśmy przekonani, że sektor zielonych assetów będzie w najbliższych latach najszybciej rozwijającą się kategorią aktywów, w które będą inwestować przedsiębiorcy – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Zielone inwestycje z EFL… EFL, który jest częścią międzynarodowej Grupy Credit Agricole, w połowie 2023 roku uruchomił projekt Greenify, którego celem jest przygotowanie kompleksowych rozwiązań dla klientów oraz wzmocnienie organizacji w zdobyciu pozycji lidera w finansowaniu zielonych aktywów. Leasingodawca oferuje przedsiębiorcom finansowanie kosztów zielonych inwestycji takich jak kompleksowe instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii, pompy ciepła, urządzenia klimatyzacyjne czy ładowarki do pojazdów elektrycznych. O leasing operacyjny, kapitałowy lub pożyczkę mogą ubiegać się mikro, małe i średnie firmy, m.in. sklepy wielkopowierzchniowe, salony samochodowe, przedsiębiorstwa produkcyjne, właściciele hal magazynowych lub logistycznych. Z oferty EFL mogą skorzystać także rolnicy indywidualni (posiadający NIP) oraz przedstawiciele wolnych zawodów (lekarze, radcy prawni, notariusze) prowadzący działalność w nieruchomościach usługowych lub biurowych. …teraz jeszcze korzystniejsze… Od połowy stycznia br. EFL oferuje mikro, małym i średnim firmom w Polsce (o aktywach poniżej 43 mln euro, z sumą obrotów poniżej 50 mln euro i zatrudniających mniej niż 250 pracowników) finansowanie środków trwałych, głównie z grupy zielonych aktywów, na atrakcyjnych warunkach. W ramach dostępnej puli środków w wysokości 1,6 mld zł przedsiębiorcy mogą liczyć na niższy koszt finansowania o 25 punktów bazowych i nabyć elektryczne samochody osobowe i dostawcze, elektryczne pojazdy ciężkie, naczepy i przyczepy oraz maszyny i urządzenia. Jest to również doskonała okazja do inwestycji w odnawialne źródła energii, m.in. instalacje fotowoltaiczne, banki energii czy pompy ciepła. Minimalny okres finansowania wynosi 24 miesiące, a maksymalna wartość transakcji to 12,5 mln euro. …dzięki międzynarodowej współpracy Współpraca EFL z międzynarodowymi instytucjami finansowymi ma długoletnią tradycję. Początki sięgają 2001 roku, kiedy EFL zawarł dwie umowy z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) w ramach projektów wspomagających rozwój sektora MŚP. W 2004 roku podpisana została duża umowa z Bankiem Rozwoju Rady Europy (CEB). Z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym (EBI) EFL współpracuje od 2005 roku. W ramach międzynarodowej współpracy, leasingodawca w ciągu ponad 20 lat pozyskał łącznie prawie 2,9 mld euro. W tym z EBI 1,6 mld euro i z CEB 1,1 mld euro. #### EFL ma ponadrynkowy wynik NPS EFL, który w ciągu 30 lat swojej działalności sfinansował inwestycje ponad 330 tys. firm, poddał się ocenie klientów. Stopień zadowolenia ze współpracy z leasingodawcą w czasie pandemii został oceniony na 8,9 pkt. (w skali od 0 do 10), a wskaźnik NPS wzrósł w 2020 roku do 62, z 57 w 2019 roku. Ma to odzwierciedlenie w wynikach sprzedaży – w 2020 roku spółka wypracowała wynik zbliżony do 2019 roku (- 0,7 proc. r./r.), podczas gdy rynek odnotował ponad 10 proc. spadek wartości finansowanego wolumenu. Co więcej, EFL zwiększył udziały rynkowe do 8,1 proc., z 7,3 proc. w 2019 roku. EFL po raz kolejny zapytał klientów o ich doświadczenia ze współpracy i jak postrzegają firmę na tle konkurencji. Tym razem badanie zostało przeprowadzone w trakcie kryzysu spowodowanego przez COVID-19 (od września 2020 do stycznia 2021), co miało niebagatelny wpływ na ogólną ocenę firmy. – Kryzys wywołany przez pandemię był dla wszystkich jednym z najtrudniejszych egzaminów. Problemów, z którymi przyszło nam się zmierzyć, nikt nie był w stanie wcześniej przewidzieć, tym bardziej się na nie przygotować. Dlatego ocenie klientów poddaliśmy nie tylko nasze usługi oraz jakość obsługi, ale także działania pomocowe, które podjęliśmy w roku pandemicznym. Z ogromną satysfakcją mogę powiedzieć, że pomimo bardzo trudnych okoliczności zdaliśmy ten egzamin celująco. Nasi klienci ocenili stopień zadowolenia ze współpracy z EFL w czasie pandemii na 8,9 pkt. (w skali od 0 do 10), podczas gdy średnia ocena dla konkurencji wyniosła 8,5 pkt. Co więcej, klienci stwierdzili, że EFL jest prawdziwym partnerem wspierającym rozwój w złych i dobrych czasach, przyznając nam 9 pkt. Niebagatelną rolę odegrały uruchomione przez nas programy pomocowe, bardzo wysoko ocenione w badaniu. Między innymi, na wniosek klientów zmienialiśmy harmonogramy spłat i odraczaliśmy spłatę rat leasingowych na kilka miesięcy. Z pomocy „antycovidowej” od marca do końca września skorzystało ponad 12 tys. współpracujących z nami przedsiębiorców. Przed nami jeszcze długa droga powrotu do normalności. Zapewniam, że nie spoczniemy na laurach. Nadal będziemy monitorowali sytuację i wspierali naszych klientów w realizacji ich biznesowych działań – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Ekspert i doradca, którego warto polecać EFL w badaniu określił kilka czynników, które mają wpływ na postrzeganie firmy. Ponadto wyznaczył strategiczne wskaźniki satysfakcji, które cyklicznie monitoruje. Jednym z nich jest NPS (Net Promoter Score), przedstawiający skłonność klientów do rekomendowania. Wskaźnik ten informuje o emocjonalnym przywiązaniu klientów do marki oraz o ich lojalności. Dostarcza także wiedzy, kim są Promotorzy, Krytycy i Klienci Pasywni (obojętni) oraz określa pozycję firmy względem konkurencji. Wdrażane przez spółkę rozwiązania i coraz większa dbałość o jakość obsługi zdecydowanie mają swoje przełożenie na opinie klientów. – Ku naszemu zadowoleniu wskaźnik NPS dla EFL wzrósł w 2020 roku – z 57 w 2019 roku do 62 w 2020 roku. Co więcej, jest on wyższy od średniej dla konkurencji, dla której NPS wyniósł 57. Oznacza to, że w trudnym, wymagającym 2020 roku powiększył się odsetek lojalnych klientów w naszym portfelu. Kluczowym elementem, który pozytywnie wpłynął na wskaźnik NPS jest ocena współpracy z EFL podczas pierwszej i drugiej fali pandemii. Bycie fair w stosunku do klientów w trudnych momentach jest dla nich momentem prawdy, który został zweryfikowany pozytywnie – powiedziała  Justyna Gudowska- Pohling, menadżer ds. badań marketingowych w EFL. – O sile marki EFL świadczy nie tylko wysoki wskaźnik NPS, który wyraża prawdopodobieństwo polecenia marki w przyszłości, ale także realne polecenia w przeszłości. Z przeprowadzonego badania wynika, że blisko połowa klientów, na pytanie, skąd dowiedzieli się o ofercie EFL, wskazała polecenie przez innych. To ogromny kapitał, na który EFL pracował przez 30 lat – dodaje  Justyna Gudowska-Pohling. Kontakt i sprzedaż mocnymi punktami Innymi ważnymi obszarami, które zostały poddane badaniu, były wyrażenie opinii na temat zadowolenia z marki i powtórzenie wyboru, obsługa przedsprzedażowa, sprzedażowa,  posprzedażowa i zakończenie umowy. Badanie pozwoliło również określić wskaźnik CES (Customer Effort Score), który jest subiektywną oceną łatwości kontaktu i załatwiania spraw w firmie. EFL we wszystkich wymienionych obszarach wyróżnia się na tle konkurencji. Za zadowolenie z marki klienci przyznali 8,9 pkt. (konkurencja 8,8). Spółka uzyskała również bardzo dobry wyniki dla wskaźnika CES. Wyniósł on 77 przy średniej dla konkurencji 54. To oznacza, że  w porównaniu z konkurencją współpraca z EFL jest łatwiejsza, procedury i procesy są coraz bardziej efektywne i przyjazne klientom. – Zmiany w procesie sprzedaży i obsłudze posprzedażowej wprowadzamy w EFL od trzech dekad. Od lat weryfikujemy satysfakcję klientów i na bieżąco zbieramy ich opinię na temat świadczonych przez nas usług. Wyniki przytoczonego badania  wskazują, że rozumiemy potrzeby klientów i niemal w pełni spełniamy ich oczekiwania. Bardzo wysoko klienci ocenili między innymi naszą usługę Centrum Likwidacji Szkód (CLS). W ramach usługi klienci, których pojazd uległ uszkodzeniu otrzymują pomoc w wyborze renomowanego serwisu oraz samochód zastępczy na czas naprawy. Cały proces naprawy jest monitorowany przez specjalistę CLS, faktura może być wystawiona na EFL, który pokrywa  100% VAT za usługę naprawy. Zgłoszenia można dokonać za pośrednictwem aplikacji mobilnej. Klienci  docenili nas między innymi za łatwość zgłoszenia szkody, kompetentność w przekazywaniu informacji oraz bieżące informowanie o przebiegu naprawy. Zdajemy sobie sprawę, że te wysokie oceny nie zostały wystawione na zawsze. Dlatego robimy wszystko, aby ułatwić klientom współpracę z nami na każdym etapie. Pozostały czas mogą przeznaczyć na rozwijanie własnego biznesu, na którym znają się najlepiej – powiedział Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. W ocenie klientów mocnym punktem EFL jest proces sprzedaży. Klienci są zadowoleni z przygotowanej oferty, czemu sprzyja szybkość jej dostarczenia, jej dopasowanie do potrzeb oraz czytelne przeprowadzanie przez procedurę. Za te kompetencje EFL uzyskał aż 9,4 pkt., podczas gdy średnia dla konkurencję wyniosła 9 pkt. – Wysokiej ocenie sprzedaży towarzyszy bardzo wysoka ocena doradców i ich kompetencji relacyjno-sprzedażowych. Takie dopełnienie sprawia, że EFL ma wiernych długoletnich ambasadorów marki – podkreśla Justyna Gudowska-Pohling. Spółka rozwija się szybciej niż rynek EFL jest jedną z największych firm leasingowych w Polsce. O sile marki, jej doświadczeniu, jakości usług i bardzo dobrych relacjach z klientami i partnerami świadczą także ubiegłoroczne wyniki sprzedaży. Leasingodawca w pandemicznym roku poradził sobie zdecydowanie lepiej niż branża. W 2020 roku spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej wartości 5,7 mld zł, co oznacza niewielki 0,7 proc. spadek w porównaniu do poprzedniego roku. W tym samym czasie rynek odnotował ponad 10 proc. spadek rok do roku. To ma swoje przełożenie na udziały rynkowe. Do grudnia ubiegłego roku, w każdym miesiącu leasingodawca zwiększał swoje udziały rynkowe, aby na koniec 2020 roku mieć 8,1 proc. udział w rynku, podczas gdy rok wcześniej wynosił on 7,3 proc. W szczególności, spółka zwiększyła udziały w finansowaniu pojazdów ciężarowych (o 1,9 p.p.), w finansowaniu pojazdów lekkich (o 0,7 p.p.) i finansowaniu maszyn (o 0,2 p.p.). *** O badaniu Badanie zostało przeprowadzone w okresie od września 2020 r. do stycznia 2021 r. przez niezależną agencję badawczą IPSOS. Badanie zostało zrealizowane na próbie N=750 Klientów EFL oraz N=250 Klientów konkurencji. #### EFL mocny na rynku medycznym Lekarze, zgodnie ze specjalizacją, muszą w swoich gabinetach posiadać aparaty do badań EKG i USG, fotele i łóżka dla pacjentów. Niezbędne wyposażenie nowoczesnej placówki coraz częściej jest leasingowane. Przedstawiciele EFL potwierdzają, że w I półroczu 2019 roku oferta finansowania urządzeń medycznych cieszyła się dużym zainteresowaniem – wartość leasingu i pożyczek udzielonych przez firmę wyniosła ponad 25 mln zł i wzrosła o ponad 37 proc. r./r. Część przedstawicieli sektora medycznego skorzystała z finansowania w EFL w postaci pożyczki (14 mln zł, + 54 proc. r./r.), część z leasingu (11 mln zł, +21 proc. r./r.). Dzięki dobremu wynikowi udział leasingodawcy w rynku zwiększył się z 3,1 proc. (I połowa 2018 roku) do 5,1 proc. Coraz mocniejsza pozycja EFL na rynku medycznym Dużo słabiej niż EFL w pierwszej części roku poradził sobie cały rynek leasingu. Jak podaje Związek Polskiego Leasingu, łączna wartość sprzętu medycznego sfinansowanego przez firmy leasingowe od stycznia do czerwca br. wyniosła prawie 463 mln zł, co oznacza ponad 21-proc. spadek w porównaniu do analogicznego okresu 2018 r. Doskonała dynamika (+37 proc.) i niemal dwa razy większy udział EFL w rynku to m.in. zasługa dobrej oferty produktowej. – Nasza firma konsekwentnie dostosowuje produkty oraz procedurę finansowania do zmieniających się oczekiwań klientów. Między innymi dlatego uruchomiliśmy Leasing Swobodny, który polega na możliwości zmiany wysokości miesięcznych zobowiązań wynikających z pierwotnego harmonogramu spłat. W ciągu roku można dokonać nawet 6 zmian, podwyższając lub obniżając wysokość miesięcznego czynszu. Co ważne, w celu dokonania zmian nie trzeba udać się na spotkanie z doradcą EFL, wystarczy za pomocą komputera wprowadzić odpowiednie zmiany na Portalu Klienta EFL. W przypadku lekarzy, którzy są jednocześnie ekspertami medycznymi, menadżerami gabinetu oraz księgowymi, jest to bardzo przydatna opcja – mówi Adam Linkiewicz, menadżer ds. rozwoju rynków w EFL. Co istotne, leasing sprzętu medycznego można otrzymać nawet przy zerowym wkładzie własnym, a standardowa umowa trwa do 7 lat. Przy finansowaniu do 800 tys. zł decyzję można otrzymać od ręki. Kto korzysta z leasingu Przedstawiciel EFL zwraca uwagę no to, że choć z leasingu coraz częściej korzystają publiczne zakłady opieki zdrowotnej, to zdecydowana większość klientów firmy to podmioty prywatne. – Najczęściej współpracujemy z niepublicznymi placówkami opieki zdrowotnej i lekarzami, głównie ze stomatologami, ginekologami, okulistami czy kardiologami. Wyposażenie ich gabinetów wiąże się bowiem z najwyższymi kosztami. Na przykład zakup profesjonalnego unitu dentystycznego, czyli fotela ze sprzętem, oznacza wydatki w granicach 40-120 tysięcy złotych. Z kolei przygotowanie pracowni i zakup sprzętu do rezonansu magnetycznego to koszt nawet na poziomie kilku milionów złotych. A tylko inwestując w nowoczesne i zaawansowane urządzenia, można zwiększać swoją konkurencyjność na coraz bardziej wymagającym rynku usług medycznych. To skłania szpitale, prywatne kliniki i gabinety lekarskie do sięgania po pożyczki oraz leasing – mówi Adam Linkiewicz z EFL. Z wewnętrznych danych EFL wynika, że najczęściej finansowane aktywa dla branży medycznej to unity stomatologiczne, aparaty USG, aparaty RTG, aparaty laserowe, sprzęt laboratoryjny, sprzęt do rezonansu magnetycznego. Wartość leasingowanych urządzeń zaczyna się od kilku tysięcy złotych, najdroższe sprzęty sięgają kwot 2–3 mln zł. #### EFL nagrodził klientów z najciekawszymi historiami biznesowymi „Opowiedz historię swojego biznesu” – pod takim hasłem EFL zorganizował konkurs skierowany do swoich byłych i obecnych klientów. Zadanie polegało na opowiedzeniu historii firmy i roli, jakiej odegrał w niej leasing. Serafin, Bdirect, Studio Dekoracji Okna, Rajgras, 3TOP – to pięć wyróżnionych firm, które otrzymały pakiety reklamowe o wartości 10 tys. zł każdy. Konkurs został zorganizowany w ramach obchodów 25-lecia EFL. – W ciągu 25 lat Europejski Fundusz Leasingowy zdobył zaufanie niemal 270 tys. klientów i nie wyobrażam sobie świętowania naszego jubileuszu bez nich. Jako firmy tworzące polską gospodarkę, miały one istotny wpływ nie tylko na branżę leasingową, ale i na działalność EFL. Dlatego specjalnie dla naszych leasingobiorców zorganizowaliśmy konkurs, w którym mieli podzielić się historią swojego biznesu. Doceniliśmy tych przedsiębiorców, którzy wytrwale dążyli do swoich celów i mimo pojawiających się niekorzystnych warunków potrafili utrzymać się na rynku – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Laureat nr 1 – Serafin PUH Serafin PUH to przedsiębiorstwo, które działa na rynku od 2005 roku. Firma jest dostawcą maszyn i urządzeń dla rolnictwa, budownictwa, ogrodnictwa, prac komunalnych oraz przetwórstwa i przechowywania zbóż i nasion. Wśród klientów Serafin PUH znajdują się m.in. Grupa Żywiec, Chemirol, Top Farms czy Kombinat Rolny Kietrz. Firma zdecydowała się na leasing już w pierwszym roku działalności. Sfinansowanie przez EFL środków transportu w znaczny sposób usprawniło kwestie logistyczne związane z dostawami sprzętu. Więcej informacji:  https://media.efl.pl/presskit/921867 Laureat nr 2 – Bdirect Działająca od 13 lat firma Bdirect to prawdziwy diament w polskiej branży sprzedaży i marketingu. Swój sukces zawdzięcza silnej osobowości Magdaleny Szewczuk, która organizuje szkolenia z zakresu sprzedaży bezpośredniej i marketingu. Ostatni projekt firmy to „Czerwona Szpilka“ – cykl spotkań z kobietami, pragnącymi podnosić swoje kwalifikacje zawodowe. W związku z potrzebą ciągłego przemieszczania się, właścicielka firmy zdecydowała się na zakup samochodu i jego sfinansowanie przez EFL. Więcej informacji:  https://media.efl.pl/presskit/921866 Laureat nr 3 – Studio Dekoracji Okna Studio Dekoracji Okna to dystrybutor karniszy i podwykonawca zajmujący się ich montażem. W związku z dynamicznym rozwojem firma postanowiła rozbudować swoją flotę samochodową i sfinansować ją w EFL. Ze wsparcia leasingodawcy Studio skorzystało już siedmiokrotnie. Mimo wielu zawirowań na rynku Studio Dekoracji Okna działa ponad 19 lat. Więcej informacji:  https://media.efl.pl/presskit/921878 Laureat nr 4 – Rajgras Rajgras od 25 lat działa w branży zakładania i utrzymania terenów zieleni. Firma zajmuje się również wycinką drzew oraz renowacją parków, a także wykonuje prace związane z utrzymaniem terenów użyteczności publicznej. Większa ilość zleceń i klientów przyczyniła się do zakupu nowych samochodów dostawczych, które zostały sfinansowane przez EFL. Następnie w ramach leasingu firma sfinansowała wiele specjalistycznych maszyn, podnośników koszowych, koparko-ładowarek i ciągników rolniczych, które są niezbędne do wykonywania codziennej działalności. Leasing w bezpośredni sposób przyczynił się do zwiększenia zasięgu terytorialnego firmy Rajgras z rynku lokalnego do krajowego. Więcej informacji:  https://media.efl.pl/presskit/921859   Laureat nr 5 – 3TOP 3TOP to firma założona w 2011 roku zajmująca się projektowaniem i produkcją ekskluzywnych mebli na wymiar. Pomimo trwającego wówczas kryzysu gospodarczego, firma poradziła sobie znakomicie, rozwijając wachlarz usług i produktów. Udział w tym miał EFL, dzięki któremu założyciele – trzej przyjaciele z boiska piłkarskiego – skompletowali niezbędny park maszyn. Decyzja o skorzystaniu z leasingu została podjęta w chwili startu firmy. Dla 3TOP produkt „Start Leasing” dla startupów był jedynym możliwym sposobem skompletowania niezbędnego parku maszyn do rozpoczęcia działalności gospodarczej bez historii finansowej. Więcej informacji:  https://media.efl.pl/presskit/921865 #### EFL nagrodzony tytułem Business Premium W konkursie Bloomberg Businessweek Polska na usługi dla biznesu EFL otrzymał tytuł Business Premium za Leasing Swobodny. Jury konkursowe oceniało: dostosowanie usługi do potrzeb rynkowych, jej nowoczesność, efektywność oraz wychodzenie naprzeciw potrzebom klientów. To już druga edycja konkursu, w której na wyróżnienie tytułem Business Premium mogą liczyć te firmy, które mają szczególnie atrakcyjną i korzystną ofertę produktów lub usług skierowanych do biznesu. Uznanie w oczach jury zyskały zarówno te projekty, które od lat wspierają przedsiębiorców, jak i nowe, które powstały z myślą o szczególnie wymagających klientach. Jak podkreślają przedstawiciele firm, oferty dla tych ostatnich muszą spełniać najwyższe standardy, zachowywać najlepszą jakość i jednocześnie elastyczność, która pozwala szyć ofertę na miarę, pod konkretne oczekiwania. Jesteśmy bardzo dumni z otrzymanej nagrody. Nasza usługa jest unikatowym na polskim rynku narzędziem ułatwiającym przedsiębiorcom zarządzanie własnym biznesem. Działając na rynku leasingu od ponad 24 lat zdobyliśmy doświadczenie oraz wiedzę na temat zmieniających się potrzeb i oczekiwań mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. Dzięki temu stale poszerzamy ofertę, dostosowując ją do zmieniających się potrzeb i oczekiwań klientów – powiedział Radosław Kuczyński, prezes EFL. Leasing Swobodny to oferta, w ramach której klient, poprzez Portal KlientEFL, może swobodnie zarządzać wysokością spłacanych rat, dostosowując je do aktualnych potrzeb. W ramach tych zmian, przedsiębiorca ma m.in. możliwość trzykrotnego zmniejszenia raty nawet do kwoty 1 PLN, przy czym nie mogą to być zmiany następujące bezpośrednio po sobie. Zmian można dokonywać już po sześciu miesiącach regularnego spłacania rat. W każdym roku trwania umowy klient ma możliwość dokonania zmian aż 6 razy. Z każdego miejsca i o każdej porze Dostęp do usługi Leasingu Swobodnego, poprzez Portal KlientEFL, możliwy jest z każdego miejsca i o każdej porze. Wysokością rat zarządzać można przez urządzenia mobilne bez konieczności instalowania dodatkowych aplikacji. Dzięki takiemu rozwiązaniu, przedsiębiorca ma możliwość szybkiej reakcji na sytuację na rynku, na którym funkcjonuje. Leasing Swobodny jest dodatkowo narzędziem wspierającym rozwój firmy w przypadku, gdy konieczna jest kumulacja środków, np. gdy przedsiębiorca rozpoczyna działalność na nowym rynku lub podpisuje duży kontrakt. Produkt jest przydatny zarówno w okresie recesji gospodarczej, kiedy należności spływają wolniej, jak i w czasie koniunktury. EFL, oprócz tytułu „Business Premium”, może poszczycić się wyróżnieniem „QI Services”, pięciokrotnie przyznanym godłem „Firmy Przyjaznej Klientowi” oraz trzykrotnie otrzymanym tytułem „Finansowej Marki Roku”. #### EFL najczęściej finansuje branżę budowlaną Z ostatnich danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że od stycznia do czerwca 2019 roku firmy leasingowe sfinansowały maszyny budowlane o łącznej wartości ponad 1,85 mld zł, co oznacza dynamikę na poziomie blisko 7 proc r/r. Po raz kolejny numerem jeden wśród leasingodawców obecnych w branży budowlanej jest EFL. W pierwszej części tego roku zawarł umowy o łącznej wartości 333 mln zł, co oznacza ponadrynkowy wzrost na poziomie 12 proc. r/r. Eksperci EFL zwracają uwagę, że dynamika po pierwszym półroczu br. jest niemal 10 razy mniejsza niż rok temu (na koniec czerwca 2018 roku wyniosła aż 64 proc.). Jednak sprzęt budowlany należy do najczęściej leasingowanych maszyn i jako jeden z nielicznych zanotował wzrost w pierwszej części roku. – Sądzimy, że ten trend będzie kontynuowany do końca tego roku – tym bardziej, że jak wynika z naszego ostatniego pomiaru Barometru EFL, sami przedstawiciele branży budowlanej wskazują na rosnące zamówienia na ich usługi oraz większe inwestycje. Duża część zakupów w budownictwie jest właśnie finansowana leasingiem. Koniunkturę mogą jednak przerwać trudności w skompletowaniu pracowników – właściwie co kwartał więcej firm zgłasza ten problem jako czynnik mogący wpłynąć niekorzystnie na ich działalność – mówi Adam Linkiewicz Mebadżer ds. Rozwoju Rynków w EFL. Budownictwo goni rolnictwo Sprzęt budowlany, zaraz po rolniczym, to najchętniej finansowane przy pomocy leasingu maszyny i urządzenia. Z danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że w I półroczu br. firmy leasingowe sfinansowały maszyny budowlane o wartości ponad 1,85 mld zł, co oznacza 6,6 proc. dynamikę r/r. – Z przewagą maszyn rolniczych nad budowlanymi na rynku leasingu mamy do czynienia już od kilku lat, choć dystans między tymi dwiema kategoriami istotnie się zmniejsza. Na koniec pierwszego półrocza ubiegłego roku wartość maszyn wyleasingowanych przez rolników była wyższa o ponad 700 mln zł niż przez firmy budowlane (2,5 mld zł vs. 1,7 mld zł), podczas gdy na koniec czerwca tego roku już tylko o 300 mln zł (2,2  mld zł vs. 1,9 mdl zł) – mówi Adam Likiewicz. Popyt na usługi budowlane może zahamować brak pracowników Subindeks Barometru EFL dla branży budowlanej na III kwartał br. wyniósł prawie tyle samo co kwartał wcześniej (57 pkt. vs. 57,3 pkt.) i pozostaje daleko od rekordowego wyniku z IV kwartału 2017 roku (66,7 pkt.). Na wynik, podobnie jak w II kwartale, wpływ miał głównie sprzedażowy optymizm wśród firm budowlanych. 4 na 10 spodziewa się wzrostu obrotów. Ponadto, przedstawiciele branży mają większy niż w poprzednim pomiarze apetyt na inwestycje. Ich wzrost planuje blisko 28 proc. zapytanych, w II kwartale wskaźnik ten wyniósł ponad 17 proc. Wśród czynników mogących wpłynąć negatywnie na sytuację przedsiębiorstwa budowlanego w III kwartale 2019 roku, zapytani w pierwszej kolejności wskazali na brak pracowników. Takiej odpowiedzi udzieliło aż 3 na 4 zapytanych przedstawicieli branży (75 proc.), najwięcej wśród wszystkich sześciu badanych branż. EFL już od kilku lat utrzymuje pozycję lidera tego rynku. Z portfelem umów o wartości 333 mln zł i dynamiką na poziomie 12 proc. r/r, udział firmy w finansowaniu maszyn budowlanych w I półroczu br. wyniósł prawie 18 proc. #### EFL nie zwalnia tempa cyfryzacji. Co szóstą umowę podpisuje zdalnie EFL, jedna z największym firm leasingowych w Polsce, robi kolejny krok w kierunku pełnej cyfryzacji procesów. Spółka powołała zespół doradców, którzy mogą korzystać z innowacyjnego ekosystemu umożliwiającego jednoczesne prowadzenie wideorozmowy, zdalną weryfikację tożsamości, wydanie podpisu kwalifikowanego oraz elektroniczne podpisanie umowy. Dzięki temu klienci mogą cały proces leasingu wybranego środka trwałego przejść szybko i online. Efekty strategii spółki „less paper, more time” już są widoczne. W I kwartale tego roku 17 proc. umów z leasingobiorcami EFL zawarł zdalnie. Spółka EFL powstała w 1991 roku jako jedna z pierwszych firm świadczących usługi finansowania leasingiem. Już wówczas usługi EFL zmieniały rzeczywistość polskich przedsiębiorców. Po ponad trzech dekadach Grupa EFL nadal wiedzie prym jako innowacyjny lider na rynku produktów finansowych, wprowadzając coraz to nowsze usługi cyfrowe i obsługę zdalną. Dla wygody klienta leasingodawca zbudował zespół doradców, dla których uruchomił innowacyjny ekosystem umożliwiający jednoczesne prowadzenie wideorozmowy, zdalną weryfikację tożsamości, wydanie podpisu kwalifikowanego oraz elektroniczne podpisanie umowy. Rozwiązanie pozwala klientom i partnerom szybko i wygodnie otrzymać finansowanie swoich inwestycji. Weryfikacja tożsamości następuje poprzez porównanie biometryczne wizerunku klienta ze zdjęciem znajdującym się na dokumencie. Wykorzystywana do tego jest m.in. technologia głębokich sieci neuronowych. Dodatkowo do odczytu danych z dokumentu tożsamości stosowany jest inteligentny OCR, dzięki czemu informacje nie muszą być przepisywane ręcznie. W trakcie weryfikacji sprawdzana jest poprawność, integralność oraz oryginalność okazanego dokumentu. Rozwiązanie uwzględnia naturalne zmiany wyglądu, a także efekty operacji plastycznych. Po analizie dokumentu klienta prezentowana jest informacja o stopniu jego wiarygodności i wynikach poszczególnych weryfikacji. Dodatkowo dane klienta są weryfikowane w niezależnych źródłach, m.in. takich jak Rejestr Dowodów Osobistych. Następnie dzięki platformie EFL klient może podpisać umowę leasingową. Wystarczy, że skorzysta z posiadanego kwalifikowanego podpisu elektronicznego. W sytuacji jego braku, podczas rozmowy wideo może otrzymać go od EFL. Mobilny podpis kwalifikowany jest wydawany przez EFL na okres 3 lat. Przedsiębiorca nie ma żadnych ograniczeń w zakresie liczby podpisywanych dokumentów i może się posługiwać podpisem także poza EFL. Leasingobiorcy mogą skorzystać ze zdalnej formy podpisania umowy z dowolnego miejsca – wystarczy urządzenie z kamerą i dostępem do internetu. To oznacza ogromną oszczędność czasu, który dla przedsiębiorców jest na wagę złota. W szczególności dla tych mniejszych, którzy często odpowiadają za wiele aspektów prowadzonego biznesu. – Wprowadziliśmy unikatowe rozwiązanie na polskim rynku leasingowym, którego pozytywne efekty odczuwa zarówno nasza organizacja, jak i klienci. My rozpoczęliśmy transformację naszego modelu biznesowego i dążymy do całkowitego przejścia z obsługi papierowej na proces zdalny. Taka strategia odpowiada na oczekiwania polskich firm, które coraz częściej także same dążą do rezygnacji z papieru i cyfryzacji swoich procesów. Potwierdzają to nasze wyniki za I kwartał tego roku. Od stycznia do marca co szóstą umowę zawarliśmy w pełni online. Spodziewamy się, że z każdym miesiącem ten udział cyfrowych kontraktów będzie coraz większy – mówi Wojciech Przybył, członek zarządu  EFL. – Ecosystem jest bardzo pozytywnie odbierany przez klientów jak i doceniony przez ekspertów, czego najlepszym dowodem są: nominacja do nagrody „Best Digital Transformation” oraz przyznane wyróżnienie „Order Finansowy 2023” – mówi Krzysztof Polcyn, dyrektor Departamentu Innowacji odpowiedzialny za wdrożenie rozwiązania. Raport EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” pokazuje dużą determinację firm w Polsce w zakresie cyfryzacji procesów biznesowych. Do końca 2024 roku 76% MŚP planuje przejść na dokumentację cyfrową, podczas gdy jeszcze w 2021 roku korzystało z niej tylko 10% przedsiębiorców. Jeszcze ambitniejsze plany są w zakresie użycia podpisu elektronicznego. Do końca tego roku planuje z niego korzystać 86% przedsiębiorców, wynika z raportu EFL.   ***EFL S.A. powstał w 1991 roku, jako jedna z pierwszych firm leasingowych w Polsce. Od 2001 roku EFL jest częścią Grupy Crédit Agricole, co gwarantuje firmie finansową stabilność i bezpieczeństwo oraz pozwala korzystać z wiedzy i doświadczeń instytucji finansowej o międzynarodowym zasięgu. EFL konsekwentnie poszerza zakres rozwiązań dla biznesu. W skład Grupy EFL wchodzą spółka flotowa Carefleet, spółka faktoringowa Eurofactor oraz Truck Care, który oferuje  kompleksowy wynajem pojazdów użytkowych stworzony z myślą o biznesie transportowym. W ramach Grupy EFL spółka oferuje szeroki pakiet produktów: leasing, pożyczkę, usługi flotowe, wynajem długoterminowy, ubezpieczenia i faktoring. Od 1991 roku EFL współpracuje z najbardziej liczącymi się producentami i dostawcami maszyn, urządzeń, pojazdów oraz innych środków trwałych. Firmę wyróżniono m.in.  Business Superbrands 2021, 2022, sześciokrotnie tytułem: Firmy Przyjaznej Klientowi i siedmiokrotnie Finansowej Marki Roku. Już ponad 384 tysiące klientów wybrało EFL na swojego partnera w biznesie.       #### EFL otrzymał prestiżowy tytuł Business Superbrands 2021! Europejski Fundusz Leasingowy (EFL) został laureatem prestiżowego tytułu Business Superbrands 2021. Wyróżnienie to efekt ugruntowanej pozycji leasingodawcy na polskim rynku oraz wysokiej jakości usług oferowanych polskim firmom już od 30 lat. – Siła marki EFL tkwi w ludziach. Zespół naszej Grupy liczy już ponad tysiąc pracowników. To oni codziennie realizują wiele działań, których celem jest dostarczenie naszym klientom usług z jak najwyższą jakością. Ta strategia ma już 30 lat, bo tyle działamy na polskim rynku leasingowym, i, patrząc na to, co udało nam się przez ten czas zbudować, mogę śmiało powiedzieć, że działa. Zauważyło to także grono ekspertów, które oceniało nas w konkursie. Fakt, że znaleźliśmy się w gronie firm, których historie sukcesu marki opisane są w Albumie Superbrands zwanej „biblią brandingu” i które mogą poszczycić się statuetką Superbrands nazwaną „Oskarami Marketingu” jest dla nas ogromnym wyróżnieniem,  potwierdza słuszność naszego podejścia do biznesu i mobilizuje do kolejnych wyzwań – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. EFL jest jedną z największych firm leasingowych w Polsce. O sile marki, jej doświadczeniu, jakości usług i bardzo dobrych relacjach z klientami i partnerami świadczą także ubiegłoroczne wyniki sprzedaży. Leasingodawca w pandemicznym roku poradził sobie zdecydowanie lepiej niż branża. W 2020 roku spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej wartości 5,7 mld zł, co oznacza niewielki 0,7 proc. spadek w porównaniu do poprzedniego roku. W tym samym czasie rynek odnotował ponad 10-proc. spadek rok do roku. Ponadto, EFL rozwija się zdecydowanie szybciej niż rynek. Do grudnia ubiegłego roku, w każdym miesiącu, leasingodawca zwiększał swoje udziały rynkowe, aby na koniec 2020 roku mieć 8,1 proc. udziału w rynku, podczas gdy rok wcześniej wynosił on 7,3 proc. W szczególności spółka zwiększyła udziały w finansowaniu pojazdów ciężarowych (o 1,9 p.p.), w finansowaniu pojazdów lekkich (o 0,7 p.p.) i finansowaniu maszyn (o 0,2 p.p.). Organizacja Superbrands jest jedyną na świecie niezależną jednostką promującą ideę brandingu poprzez identyfikację, nagradzanie i prezentację studiów przypadku marek, które osiągnęły rynkowy sukces. Superbrands od ponad 25 lat na świecie i ponad 15 lat w Polsce wyłania najsilniejsze marki na danym rynku w prawie 90 krajach. W konkursie oceniane są zarówno marki konsumenckie (tytuł Superbrands), jak i marki biznesowe (tytuł Business Superbrands). W tym roku odbyła się XV edycja konkursu. Marki biznesowe, wyróżniane corocznie tytułem Business Superbrands, zostają oceniane i wybrane przez ekspertów Konfederacji Lewiatan – najbardziej wpływowej polskiej organizacji biznesowej reprezentującej interesy pracodawców w Polsce i Unii Europejskiej. Oceniają oni jakość produktów lub usług, jakość relacji B2B, innowacyjność i działania CSR. Proces Certyfikacji odbywa się corocznie na zasadzie dwustopniowej kwalifikacji. W pierwszym etapie zostaje opracowana lista marek wraz z kategoriami obowiązującymi w danym roku. Każda marka może zostać bezpłatnie dodana do badania. Drugi etap stanowi głosowanie ekspertów branżowych Konfederacji Lewiatan. #### EFL partnerem akcji #BiznesBezPapieru EFL w jubileuszowym roku 30-lecia działalności przystąpił do projektu #BiznesBezPapieru, którego celem jest wsparcie procesów cyfryzacji w polskich przedsiębiorstwach. Inicjatywa została uruchomiona w listopadzie ubiegłego roku przez Asseco Poland oraz Asseco Data Systems. Przystąpienie EFL do akcji #BiznesBezPapieru to kolejna tegoroczna inicjatywa leasingodawcy, której celem jest zachęcanie klientów do proekologicznych postaw. Od stycznia br. spółka zachęca swoich klientów do korzystania z e-faktury. W imieniu każdego klienta, który wyrazi zgodę przejścia na elektroniczną fakturę leasingodawca posadzi jedno drzewo. Im więcej firm do września 2021 roku zdecyduje się na elektroniczny dokument, tym więcej drzew posadzi EFL. Celem jest posadzenie 30 tys. drzew na 30-lecie działalności, które spółka obchodzi w tym roku. W ten sposób leasingodawca wspólnie ze startupem Dotlenieni.org zalesi ponad 5 hektarów na Warmii, w miejscowości Wipsowo, we wrześniu 2021 roku. Edukacja kluczem do sukcesu W ramach akcji #BiznesBezPapieru prowadzone są działania, których celem jest ograniczenie zużycia papieru. Uczestnicy inicjatywy w szczególności promują działania wspierające rozwój usług cyfrowych. Z badania przeprowadzonego przez ICAN Institute na zlecenie EFL wynika, że aż 3 na 4 zapytanych przedstawicieli sektora MŚP twierdzi, że przejście z dokumentacji papierowej na elektroniczną zajmie im maksymalnie 3 lata. Co drugi przedsiębiorca ze średniej wielkości firm, częściej niż inni badani, uważa, że na przejście na w pełni elektroniczną dokumentację potrzebuje 2-3 lat, a co trzeci twierdzi, że wystarczy rok.  Mikrofirmy reprezentują najbardziej zróżnicowane opinie. Prawie co piąta badana firma z tego segmentu już przeszła na dokumentacje elektroniczną, ale aż 12 proc. nie jest w stanie oszacować, kiedy dokona tej zmiany.  – O tym, jak ważną rolę pełni edukacja, świadczą m.in. powyższe wyniki badania. W EFL wdrożyliśmy możliwość podpisywania umów kwalifikowanym podpisem elektronicznym, a także wideoweryfikację. Chcemy, aby każdy pracownik posługiwał się podpisem elektronicznym – w ten sposób dużo łatwiej będziemy mogli zachęcić naszych klientów i partnerów do stosowania tego wygodnego rozwiązania. Pracujemy nad kolejnymi cyfrowymi rozwiązaniami, które ułatwią życie naszym klientom, pracownikom i jednocześnie będą wspierać digitalizację. Takie inicjatywy jak #BiznesBezPapieru są potrzebne w Polsce. Jestem przekonany, że współpraca z Partnerami akcji pomoże przekonać wielu przedsiębiorców do szybszego korzystania z dobrodziejstw cyfryzacji – powiedział Krzysztof Polcyn, Dyrektor ds. Innowacji w EFL. Partnerem inicjatywy Asseco jest Stowarzyszenie Program Czysta Polska utworzone przez Grupę Polsat. – Asseco jako lider cyfryzacji w Polsce wspiera przedsiębiorców w procesach zastępowania tradycyjnych procesów biznesowych rozwiązaniami cyfrowymi. Mamy świadomość, że zmiany te wymagają od firm i konsumentów wiedzy, jakie narzędzia są dostępne oraz umiejętności, w jaki sposób z nich korzystać. Dlatego cieszy nas, że do inicjatywy #BiznesBezPapieru dołącza EFL i będziemy mogli wspólnie poprzez działania edukacyjne podnosić kompetencje cyfrowe Polaków oraz wskazywać kierunek rozwoju usług cyfrowych – mówi Artur Miękina, Ekspert kampanii #BiznesBezPapieru, Grupa Asseco. Partnerami akcji #BiznesBezPapieru są: Związek Cyfrowa Polska, Samsung, GovTech Polska, Wyższa Szkoła Bankowa w Warszawie, Szkoła Główna Handlowa, Obserwatorium.biz., Santander Consumer Bank Polska, Szostek_Bar i Partnerzy Kancelaria Prawna i Stowarzyszenie Program Czysta Polska. #### EFL partnerem kampanii Elektromobilni.pl Europejski Fundusz Leasingowy dołączył do kampanii społecznej Eletromobilni.pl., której celem jest edukacja i promocja elektromobilności w Polsce oraz wzrost świadomości społecznej między innymi poprzez wskazywanie, w jaki sposób zeroemisyjne technologie w transporcie wpływają na ochronę klimatu, poprawę warunków życia i zdrowia oraz rozwój gospodarczy. Rozwój elektromobilności jest priorytetem praktycznie w każdym punkcie na mapie świata. Zmiany obserwowane w różnych gałęziach transportu skoncentrowane są przede wszystkim na rozszerzaniu mobilności ludzi, przy jednoczesnej poprawie efektywności, bezpieczeństwa oraz ekologii projektowanych rozwiązań. Ze zrealizowanego w ubiegłym roku przez EFL raportu „Zielona energia w MŚP. Pod lupą”[1] wynika, że zarówno indywidualni Polacy, jak i firmy wykazują się coraz większą świadomością ekologiczną i ekonomiczną. Jednak w praktyce, MŚP ciągle jeżdżą pod prąd, podczas gdy większy krok w stronę ekomobilności wykonali Polacy. EFL już od wielu lat jest przekonany, że dbałość o otoczenie naturalne przynosi korzyści każdemu, kto wychodzi z tego założenia i wdraża je w życie. Dlatego nie tylko jako firma korzysta z licznych ekorozwiązań angażujących pracowników czy czerpiących z zielonej energii, ale również zachęca klientów do ich wdrażania. W  jubileuszowym roku zachęca klientów do proekologicznej postawy i przekonuje o wyższości e-faktur nad jej papierowymi odpowiednikami. Każda zgoda przejścia na elektroniczną fakturę oznacza jedno posadzone drzewo w imieniu klienta. Cel to 30 tysięcy sadzonek, które łącznie mogą zająć obszar o powierzchni ponad 5 hektarów. –  Przystąpienie do kampanii promującej wzrost rynku zeroemisyjności transportu w Polsce dla firmy, która jest jedną z wiodących na rynku leasingu pojazdów eklektycznych, jest czymś naturalnym. Chcemy propagować zielone podejście wśród mikro, małych i średnich firm, nie tylko udostępniając odpowiednie rozwiązania takie jak leasing aut elektrycznych czy finansowanie paneli fotowoltaicznych, ale również edukować i wskazywać korzyści i wpływ ich zastosowania na ochronę klimatu, poprawę warunków zdrowia oraz rozwój gospodarczy – mówi Wojciech Przybył, członek zarządu EFL S.A. – W 2021 r. rozpoczęliśmy drugą edycję kampanii edukacyjno-społecznej elektromobilni.pl, w którą zaangażowali się liderzy sektora zeroemisyjnego transportu w Polsce. To największa tego typu inicjatywa w Polsce i w regionie CEE oraz jedna z największych i najbardziej kompleksowych w całej Europie. Bardzo cieszymy się, że Europejski Fundusz Leasingowy dołączył do grona partnerów naszej kampanii. Tylko współpraca pomiędzy podmiotami z całego łańcucha wartości e-mobility pozwoli zrealizować jej nadrzędny cel, którym jest promocja i rzetelne przekazywanie wiedzy na temat zeroemisyjnego transportu. Chcemy przekonać Polaków, że elektromobilność oznacza nie tylko czystsze i zdrowsze miasta, ale również szybkie i komfortowe podróże, oszczędność dla portfela oraz szansę na rozwój polskiej gospodarki – mówi Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA.   Elektromobilni.pl to pierwsza w Polsce kampania społeczna wspierająca rozwój rynku elektromobilności, a zarazem jedna z najbardziej kompleksowych inicjatyw edukacyjnych tego typu w Europie. W projekt zaangażowanych jest kilkudziesięciu partnerów, liderów zrównoważonego transportu w Polsce, którzy wspólnie promują zeroemisyjne technologie. Bieżący rok 2021 to już druga edycja skoordynowanych działań na rzecz promowania zrównoważonego transportu. W inauguracyjnym roku 2020 w ramach kampanii zrealizowano ponad 500 aktywności edukacyjnych, promocyjnych i budujących świadomość społeczną. [1] „Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, raport EFL: https://media.efl.pl/reports/16870.   #### EFL podwójnie nagrodzony przez sektor budowlany Europejski Fundusz Leasingowy S.A. został wyróżniony Laurem Buildera 2020 za czołową pozycję w branży w zakresie finansowania maszyn i urządzeń budowlanych. Co więcej, kapitula Builder Awards i Wydawcy Magazynu Builder przyznała kierującemu spółką prezesowi Radosławowi Woźniakowi tytuł Osobowość Branży. – EFL, który w tym roku obchodzi jubileusz 30-lecia działalności, aktywnie i z sukcesem, jako jeden z wiodących graczy branży leasingowej, uczestniczy w rozwoju polskiej przedsiębiorczości. W ciągu trzech dekad zdobyliśmy zaufanie ponad 330 tys. klientów – to prawie tylu, ilu mieszkańców liczy Lublin. Klienci EFL sfinansowali aktywa o łącznej wartości 70 mld zł, czyli równowartość budowy 35 Stadionów Narodowych lub 146 budynków Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. – W tym czasie niezwykle istotny był dla nas sektor budowlany, w finansowaniu którego od lat jesteśmy liderem na rynku leasingu. Co więcej, w ubiegłym roku, pomimo pandemii i jej gospodarczych skutków, sfinansowaliśmy sprzęt budowlany o wartości blisko 660 mln PLN. To znaczy, że dla dużej części sektora budowlanego nasza oferta jest atrakcyjną odpowiedzią na ich potrzeby. W ubiegłym roku dzięki znajomości potrzeb przedsiębiorców z sektora budowlanego i dobrze zaprojektowanej usłudze zwiększyliśmy nasze udziały na rynku budowlanym do 20 proc. i nadal jesteśmy numerem jeden w finansowaniu maszyn i urządzeń budowlanych. Tym bardziej zatem cieszy nas fakt, że już po raz czwarty zostaliśmy wyróżnieni Laurem Buildera. Dla mnie osobiście zaszczytem jest, że jako prezes EFL, znalazłem się w elitarnym gronie OSOBOWOŚCI BRANŻY – dodał prezes EFL . Magazyn Builder przyznał wyróżnienia POLSKI HERKULES, OSOBOWOŚĆ BRANŻY, BUDOWLANA FIRMA ROKU i LAURY BUILDERA już po raz XVIII. OSOBOWOŚĆ BRANŻY to nagrody dla niekwestionowanych liderów branży i najlepszych managerów spośród przedstawicieli wszystkich uczestników procesu inwestycyjnego: inwestorów publicznych oraz prywatnych, deweloperów, architektów i projektantów, wykonawców, producentów oraz doradców branżowych, a także firm i organizacji wspierających branżę oraz działających na rzecz polskiego budownictwa, nauki i edukacji. Dla prezesa Radosława Woźniaka, który znalazł się w gronie tegorocznych laureatów Osobowości Branży, to już druga nagroda w tym roku. Pierwszą – tytuł FINANSISTA ROKU 2020 – przyznał szefowi EFL tygodnik „Gazeta Finansowa”. Wyróżnienie Laury Buildera przyznawane jest firmom i instytucjom spoza branży budowlanej, których działalność i świadczone usługi wspierają rozwój branży budowlanej i działających w niej firm. Kapituła bierze pod uwagę dostępność produktu lub usługi, nowatorstwo, dostosowanie do wymogów branży budowlanej, potrzeb klientów i zmieniającego się rynku. #### EFL podwójnie nagrodzony za wspieranie polskiej przedsiębiorczości Fundacja Małych i Średnich Przedsiębiorstw przyznała EFL tytuł „Lider Przedsiębiorczości Roku 2017” w kategorii „Instytucje i jednostki samorządu terytorialnego”. Natomiast według miesięcznika ekonomicznego „Home&Market”, EFL to „Najlepszy Partner w Biznesie” w kategorii „Leasing”. Wyróżnienia zostały przyznane za wkład spółki w rozwój najmniejszych przedsiębiorców w Polsce i konsekwentne prace nad jakością świadczonych usług.  – Nie bez powodu mianujemy się prekursorem polskiego leasingu. Od ponad ćwierćwiecza aktywnie uczestniczymy w budowie polskiego ekosystemu gospodarczego, edukujemy przedsiębiorców, wyjaśniamy, czym jest leasing i dlaczego stanowi ważne wsparcie biznesu jak również wyznaczamy kierunki rozwoju branży. Dziś jesteśmy jedną z najstarszych i największych firm w Polsce, a to oznacza, że przyjęta przez nas strategia rozwoju okazała się słuszna, a proponowane przez nas rozwiązania odpowiadają na coraz bardziej zróżnicowane potrzeby klientów. Potwierdzeniem tego są przyznane nam wyróżnienia „Lider Przedsiębiorczości Roku” i „Najlepszy Partner w Biznesie”, które jednocześnie motywują do kontynuacji podjętych działań, a w szczególności dbałości o sprawną obsługę przekładającą się na wymierne, finansowe korzyści biznesowe naszych Klientów – mówi Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. EFL Liderem Przedsiębiorczości 2017 EFL po raz drugi z rzędu otrzymał tytuł „Lider Przedsiębiorczości Roku” w kategorii „Instytucje”. Konkurs jest organizowany od 1994 r. przez Fundację Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Jego celem jest nagradzanie mikro, małych i średnich firm oraz organizacji otoczenia biznesu i jednostek samorządu terytorialnego za szczególne osiągnięcia w dziedzinie przedsiębiorczości, innowacyjności i konkurencyjności na rynku krajowym i rynkach zagranicznych, a także za racjonalne korzystanie ze środków unijnych, przeznaczanych na rozwój firmy. Tytuł jest przyznawany w trzech kategoriach: mikro firmy, małe firmy oraz instytucje. Uroczysta gala XXIII edycji konkursu „Lider Przedsiębiorczości Roku 2017” odbyła się 25 października br. w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. W imieniu EFL nagrodę odebrał Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. W tegorocznej edycji konkursu „Lider Przedsiębiorczości Roku 2017” zostali wyróżnieni także klienci EFL.  Firma Translation Street w kategorii „Firmy zatrudniające mniej niż 10 pracowników” oraz firma Ronomed w kategorii „Firmy zatrudniające mniej niż 50 pracowników”. Najlepszy Partner w Biznesie EFL S.A. został także uhonorowany tytułem „Najlepszy Partner w Biznesie” w kategorii „Leasing”, przyznawanym przez miesięcznik ekonomiczny „Home & Market”. Spółkę wyróżniono za standard obsługi likwidacji szkód, który jest wysoko oceniany przez użytkowników, i nieustające prace nad jego doskonaleniem. Na obsługę szkody w EFL składa się wiele rozwiązań, dzięki którym nieprzyjemne zdarzenia stają się dla przedsiębiorcy mniej uciążliwe. Leasingobiorcy mają do dyspozycji m.in. Centrum Likwidacji Szkód oraz portal KlientEFL. Ponadto, we września br. klienci EFL zyskali kolejny powód wpływający na ich zadowolenie – aplikację EFL Assistance. Przy pomocy mobilnej aplikacji mogą wezwać assistance w przypadku awarii pojazdu czy zgłosić jego szkodę do Centrum Likwidacji Szkód EFL. „Lider Przedsiębiorczości Roku 2017” oraz „Najlepszy Partner w Biznesie” to kolejne wyróżnienia przyznane EFL w tym roku. Spółka została „Finansową Marką Roku 2017”, natomiast magazyn Home & Market przyznał tytuł „Innowacyjna Firma” za produkt Leasing Swobodny. #### EFL rośnie szybciej niż branża i zwiększa udziały rynkowe EFL w pierwszym półroczu 2024 roku sfinansował aktywa o rekordowej wartości 5,2 mld zł, co oznacza prawie ponad 20% wzrost rok do roku. To wyraźnie więcej niż cała branża, która w tym okresie odnotowała wzrost 13,5%. Spektakularny, ponadrynkowy wynik EFL osiągnął w finansowaniu pojazdów ciężkich +22% (rynek -14%). Dzięki temu zwiększył swoje udziały do 16,2% (z 11,5% po półroczu 2023 roku). Eksperci EFL zwracają uwagę, że dynamika rynku wynika z rosnącej liczby transakcji, gdyż ich średnia wartość spada. MŚP wracają powoli do inwestycji, ale szukają okazji budżetowych. Zrównoważony wzrost… – Konsekwentnie rośniemy i zwiększamy nasze udziały rynkowe. Na koniec czerwca tego roku wyniosły 9,6%, podczas gdy rok wcześniej było to 9,1%. Rynek rósł najszybciej w pojazdach lekkich – tu staraliśmy się dotrzymać kroku ponad 30% dynamice. Bardzo dobre wyniki osiągnęliśmy w finansowaniu maszyn, gdzie odnotowaliśmy dynamikę dwukrotnie wyższą od rynku (11% EFL vs. 5% rynek) i spektakularną na rynku finansowania pojazdów ciężarowych (22% EFL vs. 14% rynek), co pozwoliło osiągnąć ponad 16% udział w tym segmencie. Paweł Bojko, wiceprezes zarządu EFL. Od stycznia do czerwca 2024 roku EFL sfinansował pojazdy o łącznej wartości prawie 3,5 mld zł (+27% r./r., przy dynamice rynkowej na poziomie 17%). Zdecydowanie lepiej niż rynek spółka poradziła sobie na rynku pojazdów ciężkich. Wartość leasingu i pożyczek udzielonych przez spółkę na te aktywa wyniosła prawie 1,6 mld zł, co przełożyło się na ponad 22% dynamikę rok do roku, przy niemal 14% spadku całej branży. W przypadku finansowania samochodów osobowych spółka podążała za rynkiem. Odnotowała ponad 30% wzrost r./r., przy 32% dynamice rynku. – Zarówno bardzo dobry wynik naszej firmy, jak i całej branży to efekt boomu na rynku pojazdów, w tym również rosnącego zainteresowania wśród firm autami elektrycznymi i programu dopłat rządowych do samochodów zeroemisyjnych „Mój Elektryk”. Niestety w drugiej części roku o takim rezultacie nie będzie mowy, gdyż z uwagi na wyczerpanie się środków finansowych Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wstrzymał udzielanie dotacji do leasingu elektryków. Taka decyzja z pewnością ograniczy czasowo finansowanie nowych aut elektrycznych w Polsce leasingiem w drugim półroczu, gdyż ta forma pozyskiwania odpowiada za 54% finansowania pojazdów elektrycznych w Polsce – podkreśla wiceprezes zarządu EFL. Ponad dwukrotnie wyższą dynamikę niż rynek EFL odnotował także na rynku maszyn i urządzeń. Wartość leasingu i pożyczek udzielonych przez spółkę na maszyny i urządzenia wyniosła ponad 1,6 mld zł, co dało prawie 11% wzrost rok do roku, podczas gdy rynek odnotował blisko 5% dynamikę rok do roku. Leasingujemy więcej za mniej Analiza wyników Związku Polskiego Leasingu według liczby transakcji pokazuje, że wzrost branży w I półroczu 2024 roku wynikał przede wszystkim ze wzrostu liczby transakcji o ponad 17% r./r., ponieważ średnia wartość transakcji spadła o ponad 2% r./r. – W EFL mieliśmy do czynienia z podobnym trendem z tym że dynamika liczby transakcji była jeszcze wyższa i wyniosła ponad 23% r./r. Dwa czy trzy lata temu było odwrotnie – leasingowaliśmy mniej środków trwałych w ujęciu rocznym, ale o wyższej wartości. To może wskazywać na większe zainteresowanie leasingiem jako formą finansowania inwestycji, przy braku skłonności klientów do płacenia wysokich cen za środki trwałe, innymi słowy szukanie jak najkorzystniejszych cenowo ofert. Dotyczy to w szczególności rynku pojazdów ciężarowych, gdzie obserwujemy korekty cen – mówi Paweł Bojko z EFL. #### EFL rośnie szybciej niż rynek leasingowy EFL, jedna z największych i najbardziej doświadczonych firm leasingowych w Polsce, w 2021 roku sfinansował aktywa o rekordowej wartości 7,6 mld zł, co oznacza 42% wzrost w porównaniu do poprzedniego roku. W tym samym czasie branża odnotowała 30,7% wzrostu rok do roku. W efekcie leasingodawca zwiększył udział w rynku do 9,3% (z 8,6% w 2020 roku). Eksperci EFL wskazują, że w 2022 roku wartość transakcji będzie rosła, a leasing zielonych aktywów nabierze jeszcze większej prędkości, ale hamulcem pozostanie dostępność samochodów osobowych. – Ubiegły rok był czasem intensywnej odbudowy gospodarek po bardzo trudnym 2020 roku. Choć pandemia nie odpuszczała, a przełom 2021 i 2022 to eksplozja zakażeń, to szczepionki diametralnie zmieniły sytuację społeczną i gospodarczą. Dzięki temu lockdown przestał być głównym narzędziem walki z pandemią i kraje unijne mogły w dużej części odrobić straty poniesione w 2020 roku. Polska doskonale wykorzystała mocne odbicie gospodarki strefy euro i proces nearshoringu, co widać w wynikach naszego przemysłu – blisko 15% wzrost produkcji w 2021 roku – oraz eksportu, gdzie średnia dynamika za pierwsze jedenaście miesięcy wyniosła ponad 21%.  Postpandemiczne odbicie przełożyło się bardzo pozytywnie na wyniki branży leasingowej, która wydawać by się mogło w bardzo trudnych warunkach odnotowała rekordową sprzedaż – komentuje Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Bardzo mocne wyniki Z najnowszych danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że w 2021 roku firmy leasingowe sfinansowały środki trwałe o łącznej wartości 88 mld zł. Jest to wynik o 30,7% wyższy niż rok wcześniej i znacznie przekraczający prognozy rynkowe. Firmy rozpoczęły 2021 rok w dobrej kondycji finansowej, wsparte subwencjami z Tarczy Finansowej. Niska baza z pierwszej połowy 2020 roku i duży optymizm firm przełożyły się na wzrost rynku ruchomości o ponad 50% rok do roku. W drugiej połowie ubiegłego roku coraz bardziej dotkliwy stawał się brak nowych środków trwałych na rynku. W efekcie dynamika rynku wyhamowała do ponad 17% r./r. w III kwartale oraz do prawie 14% r./r.  w ostatnim kwartale 2021. Głównym motorem wzrostu rynku było finansowanie pojazdów ciężarowych (63% r./r.), wspierane przez odbicie gospodarcze w strefie euro, wyniki polskiego eksportu, ale też bardzo niską bazą II i III kwartału 2020 roku. Na wyraźnym plusie były też maszyny (26% r./r.), w dużej mierze dzięki ekspansji w przemyśle i utylizacji funduszy unijnych dla rolnictwa. Coraz większy kawałek leasingowego tortu dla EFL EFL jest jedną z największych firm leasingowych w Polsce. O sile marki, jej doświadczeniu, jakości usług i bardzo dobrych relacjach z klientami i partnerami świadczą ubiegłoroczne wyniki sprzedaży. Leasingodawca w drugim pandemicznym roku poradził sobie zdecydowanie lepiej niż branża. W 2021 roku spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej wartości 7,6 mld zł. To rekordowy wynik, który oznacza aż 42,0% wzrostu w porównaniu do 2020 roku. W tym samym czasie rynek odnotował o ponad 11 p.p. niższą dynamikę (+30,7% .r/r.). To ma swoje przełożenie na udziały rynkowe. – Do grudnia ubiegłego roku, w każdym miesiącu zwiększaliśmy nasze udziały rynkowe. Na koniec 2021 roku wynosiły 9,3 proc., podczas gdy rok wcześniej było to 8,6 proc. To najwyższy poziom od 2011 roku – mówi prezes zarządu EFL. W szczególności spółka zwiększyła udziały w finansowaniu pojazdów ciężarowych (do 11,6% z 9,9% w 2020 roku) oraz finansowaniu maszyn (do 10,7% z 9,2% w 2020 roku). Od stycznia do grudnia 2021 roku EFL sfinansował samochody osobowe i dostawcze o łącznej wartości prawie 2,8 mld zł (+26% r./r.) oraz pojazdy ciężkie o wartości prawie 2 mld zł (+59% r./r.). Wartość leasingu i pożyczek udzielonych przez spółkę na maszyny i urządzenia wyniosła prawie 2,8 mld zł, co oznacza ponad dwukrotnie wyższą dynamikę niż rynkowa w tym segmencie (+53% r./r. vs. 26% r./r.). Droższe, zielone – Zgodnie jako branża spodziewamy się, że 2022 rok będzie zdecydowanie trudniejszym czasem. Głównie z uwagi na brak części aktywów, na które zgłaszają zapotrzebowanie polskie firmy. Przede wszystkim chodzi o samochody osobowe. Ten problem zdominował już drugą część ubiegłego roku i najpewniej pierwsza połowa tego roku również go nie ominie. Jednak warto powiedzieć o jeszcze dwóch czynnikach, które coraz bardziej kształtują nasz rynek, a w tym roku zyskają na sile. Po pierwsze średnia wartość transakcji rośnie. W ubiegłym roku o ok. 12% r./r., w tym również będziemy leasingować coraz droższe aktywa. Po drugie firmy leasingowe coraz aktywniej włączają się w „zieloną rewolucję”. I chodzi tutaj zarówno o finansowanie elektrycznych samochodów – zdecydowana większość ekozakupów firmowych jest leasingowana, jak i o finansowanie odnawialnych źródeł energii, w tym przede wszystkim fotowoltaiki. W tym roku zmieniają się przepisy na mniej korzystne dla klientów indywidulanych. Jednak zielony kurs firm na tych zmianach nie straci – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. #### EFL rozpoczyna współpracę z Fundacją Rak’n’Roll. Wygraj Życie! EFL dołączył do grona firm wspierających Fundację Rak’n’Roll. Wygraj Życie!, która działa na rzecz poprawy jakości życia chorych na raka. Spółki z Grupy EFL od wielu lat włączają się w działania związane z profilaktyką zdrowotną, prowadzone przez różne organizacje pozarządowe a dzięki współpracy z  Rak’n’Roll włączą się w realizację projektów, które wspierają misję fundacji. Podpisanie umowy o współpracy, w ramach której EFL przekazał fundacji kluczyki do samochodu Peugeot, odbyło się we Wrocławiu 12 czerwca 2023 roku. Auto pomoże zespołowi fundacji w realizacji działań statutowych i podróżowaniu do ośrodków medycznych lub na wydarzenia edukacyjne. – Od wielu lat współpracujemy z organizacjami pomagającymi rozwiązywać problemy społeczne, a takimi niewątpliwie są choroby onkologiczne. Decyzja o współpracy z Rak’n’Roll była natychmiastowa, bo takie działanie, kiedy w centrum zainteresowania jest dobro człowieka, ma po prostu duży sens. Co więcej, każda z zaangażowanych stron zyskuje. Fundacja większą mobilność, a my doświadczonego partnera w budowaniu świadomości i profilaktyki zdrowotnej. Razem możemy więcej – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. – Wsparcie naszej organizacji przez EFL ogromnie ułatwi nam codzienną pracę i sprawi, że będziemy mogli być bliżej naszych Podopiecznych, którzy mieszkają i leczą się w całym kraju. Przekazane nam auto to również pomoc w organizacji warsztatów, obozów sportowo-terapeutycznych czy działań edukacyjnych, które coraz częściej odbywają się poza Warszawą. Jeszcze w tym tygodniu wykorzystamy je przy organizacji spotkania dla Boskich Matek (kobiet w ciąży chorych na raka), a chwilę później pojedziemy do 5 miast południowo-wschodniej Polski z akcją profilaktyczną w ramach kampanii „Dzień na U”. Wierzę, że to dopiero początek naszej współpracy – mówi Joanna Rokoszewska-Łojko, dyrektor zarządzająca, członek zarządu Fundacji Rak’n’Roll. Wygraj Życie! Celem działającej od 2009 roku Fundacji Rak’n’Roll. Wygraj Życie! jest pomaganie chorym i ich bliskim w przechodzeniu przez raka, tworzenie nowej jakości w sposobie mówienia o raku w przestrzeni publicznej, przełamanie tabu i zarażanie pozytywną energią. Fundacja działa na rzecz zdrowych wyborów, zachowań i otaczania siebie troską na co dzień. Promuje nowoczesną profilaktykę, w której zamiast straszyć chorobą, zachęca do regularnego potwierdzania zdrowia. Zaangażowany biznes to ludzie, którym zależy Spółki Grupy EFL od wielu lat włączają się w działania związane z profilaktyką zdrowotną i współpracują z organizacjami pozarządowymi, które działają na rzecz zmniejszenia problemów społecznych, jakimi są choroby onkologiczne. Od kilkunastu lat EFL współpracuje z wrocławską Fundacją Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową, jedną z największych organizacji działających dla dzieci i młodzieży oraz ich rodzin. Fundacja wspiera także Klinikę Przylądek Nadziei we Wrocławiu, jedno z niewielu tak wyspecjalizowanych miejsc, w którym leczy się choroby onkologiczne najmłodszych i pomaga im wyzdrowieć. Od wielu lat EFL angażuje się w pomoc dla Kliniki i bierze udział w inicjatywach takich jak Koncert Nadziei czy Gala Ozdrowieńców. Grupa EFL współpracuje również z Fundacją DKMS, międzynarodową organizacją non-profit, zajmującą się walką z nowotworami krwi i innymi chorobami układu krwiotwórczego. W bazie DKMS zarejestrowanych jest wielu pracowników Grupy EFL, którzy zdecydowali się pomagać osobom potrzebującym przeszczepu komórek macierzystych.         #### EFL rusza ze spotkaniami z kobietami i przede wszystkim dla kobiet Sukces nie ma płci, jednak czasami potrzebuje motywacji lub inspiracji. Z takim przesłaniem EFL, jedna z największych firm leasingowych w Polsce, zaprasza swoje klientki i pracowników Grupy EFL  na cykl wydarzeń online z cenionymi ekspertkami w ramach projektu „Kobiety w biznesie”. Pierwsze spotkanie poświęcone psychologii sukcesu odbędzie się 7 października br. – Ruszamy z kolejną odsłoną projektu „Kobiety w biznesie”, który spotkał się z dużym zainteresowaniem nie tylko uczestniczek pierwszej edycji, ale został także doceniony przez niezależnych ekspertów z obszaru społecznej odpowiedzialności biznesu w raporcie „Odpowiedzialny biznes w Polsce 2020. Dobre praktyki”. Tym razem odpowiadamy na potrzeby naszych klientek, które zadeklarowały, że rodzina oraz prowadzenie własnego biznesu wypełniają im na tyle czas, że nie mają już go dla siebie. Z ubiegłorocznego badania Fundacji Liderek Biznesu „Model przywództwa nowej rzeczywistości” wynika, że wśród najważniejszych obszarów rozwoju kobiety wymieniają odporność psychiczną, samorozwój oraz zarządzanie zmianą. I właśnie te elementy będą tematami przewodnimi trzech spotkań pod hasłem „Sukces nie ma płci” – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Projekt „Kobiety w biznesie” EFL prowadzi projekt „Kobiety w biznesie” od 2020 roku. Firma porusza takie kwestie jak równość kobiet, rozwijanie się w biznesie, a także potrzeba wypoczynku. Wspólnie z ekspertkami, które już od wielu lat z sukcesem prowadzą swoje firmy, podpowiada Polkom, jak zabrać się do otworzenia własnego biznesu i jakie kroki warto postawić na początku, żeby osiągnąć postawiony cel. W tym roku leasingodawca zaprasza kobiety – leasingobiorczynie, przedsiębiorczynie, managerki i wszystkie osoby, które chcą się rozwijać – na cykl trzech wydarzeń online pod hasłem „Sukces nie ma płci” klientki oraz pracownicy Grupy EFL mogą wziąć bezpośredni udział w webinariach, natomiast dla szerszej publiczności będą dostępne nagrania webinarów publikowane w social media oraz na dedykowanej stronie:  efl.pl/pl/kobiety-w-biznesie. Zaproszone prelegentki, kobiety sukcesu Pierwsze spotkanie pod hasłem: „Dlaczego mamy potrzebę osiągania sukcesu i co działa na nas motywująco” odbędzie się 7 października. Wydarzenie poprowadzi Małgorzata Czernecka – psycholożka, managerka, przedsiębiorczyni, CEO Human Power. – Sukces łatwiej przychodzi tym osobom, które odczuwają w codziennym dążeniu do celu  radość, wdzięczność, zaciekawienie, zaangażowanie, czyli lekkość w działaniu. Ponieważ sukces wymaga energii kluczowe jest również nauczenie się regeneracji, odpoczywania szczególnie w sytuacji dużych przeciążeń i stresu – mówi Małgorzata Czernecka, CEO Human Power. Drugie spotkanie, podczas którego uczestniczki dostaną odpowiedź na pytania: “Jaka jest rola mentora, kto może nim zostać, jakie powinien mieć cechy i gdzie go szukać? Odbędzie się 14 października. Poprowadzi je Monika Knap – mentorka, CEO Fundacji Business Boutique, inicjatorka projektów społecznych. – Dzięki pracy z doświadczonym, inspirującym mentorem, w życzliwej, partnerskiej atmosferze, zwiększa się sprawczość, kreatywność i skuteczność biznesowa, i życiowa mentorowanego. Ponad to, możliwość rozmowy z mentorem, na temat porażek i szans, jakie mogą z nich płynąć, pozytywnie wspiera dobrostan i efektywność mentorowanych osób, wpływając na ich odporność psychiczną, optymizm i chęć do kreowanie zmiany – podkreśla Monika Knap, CEO Fundacji Business Boutique, inicjatorka projektu mentoringowego „POD RĘKĘ”. 21 października odbędzie się trzecie spotkanie: „Jak poradzić sobie ze zmianami, które przynosi sukces i pogodzić go z życiem prywatnym?”. Wydarzenie poprowadzi Angelika Chimkowska – businesswoman, strateg social sellingu i silnych marek osobistych. – Obserwując kobiety liderki widzę empatię oraz skupienie na rzeczach najważniejszych. Kobieta prowadząca firmę, zarządzająca zespołem oraz jednocześnie matka, społecznica czy realizująca pasje aktywistka nie ma czasu na „głupoty”. Tematy realizuje szybko i skutecznie. Na odwlekanie często szkoda jej czasu – komentuje Angelika Chimkowska –  strateg social sellingu i silnych marek osobistych. Uczestnictwo w każdym wydarzeniu jest bezpłatne. Klientki EFL, jaki i pracownicy Grupy EFL dostaną zaproszenie online, żeby móc zapisać się na webinary. Projekt EFL „Kobiety w biznesie” został wyróżniony w raporcie CSR co roku przygotowywanym przez Forum Odpowiedzialnego Biznesu. Do tegorocznej edycji zostało zgłoszonych aż 2 tysiące różnych praktyk, co jest rekordowym wynikiem w historii wydawnictwa. W raporcie przedstawiono aż 7 praktyk EFL – wszystkie, które firma zgłosiła. Docenione zostały inicjatywy związane z pandemią COVID-19, jak również projekt wspierający kobiecą przedsiębiorczość. Więcej o projekcie: efl.pl/pl/kobiety-w-biznesie. #### EFL strategicznym partnerem Grupy DBK 29 maja 2020 roku w Warszawie Europejski Fundusz Leasingowy (EFL) podpisał umowę nabycia 70% udziałów w HAMA Polska i tym samym został strategicznym partnerem Grupy DBK, do której należy przejmowana spółka. HAMA Polska pod marką DBK Rental oferuje wynajem  szerokiej gamy pojazdów:  w tym ciągników siodłowych, pojazdów ciężarowych, pojazdów dostawczych,  naczep, przyczep oraz pojazdów specjalistycznych. Suma bilansowa spółki wynosi prawie 500 mln zł, a wielkość finansowanej floty to ponad 3100 pojazdów. Umowa inicjująca w sprawie nabycia 70% udziałów w HAMA Polska przez EFL została podpisana na początku lutego br. Komisja Europejska, do której zwrócono się w tej sprawie, uznała, że planowane przejęcie nie spowoduje żadnych obaw w zakresie konkurencji ze względu na ograniczony wpływ, jaki miałaby na rynek, i zatwierdziła transakcję. HAMA Polska, będąca operatorem znaku towarowego DBK Rental, należy do Grupy DBK, największego w Polsce dostawcy produktów i usług dla sektora TSL. Od 2007 roku oferuje na polskim rynku kompleksowe, bezpieczne i nowoczesne usługi wynajmu pojazdów użytkowych. Proponuje rozwiązania dla firm oczekujących wygodnych i elastycznych metod optymalizacji kosztów utrzymania floty. – Jako jeden z głównych graczy na rynku leasingu pojazdów ciężarowych w Polsce już od dłuższego czasu przymierzaliśmy się do rozszerzenia naszej oferty o najem. Od kilku lat obserwujemy wzrost zainteresowania wynajmem przez firmy korzystające z pojazdów ciężkich, dlatego jesteśmy przekonani, że uzupełnienie naszej oferty o to rozwiązanie da szanse naszym klientom na rozwój ich działalności. Przejęcie udziałów w HAMA Polska umożliwi nam rozbudowanie oferty Grupy EFL o wynajem pojazdów ciężarowych powyżej 3,5t oraz naczep i przyczep. Przy podejmowaniu decyzji o wyborze partnera duże znaczenie miał dla nas ogólnopolski zasięg sieci serwisowej, jaki gwarantuje Grupa DBK, gdyż tego potrzebują i oczekują nasi klienci. Dzięki podpisanej umowie możemy oferować w pierwszej kolejności usługę na pojazdy partnerów, z którymi już dziś współpracujemy, czyli DAF, MAN, Iveco oraz naczep Koegel i Kassbohrer. W kolejnych etapach z pewnością rozpoczniemy współpracę z kolejnymi dostawcami pojazdów i naczep. Obecnie intensywnie pracujemy nad najlepszym modelem obsługi jak najszerszej grupy firm – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. – Strategiczne partnerstwo z EFL to kolejny milowy krok w rozwoju Grupy DBK.  Jestem przekonany, że połączenie najlepszych wzorców obsługi sprzedażowej i posprzedażowej, jakie dostarcza Grupa DBK, z liderem rozwiązań finansowych, jakim jest firma EFL, doprowadzi do powstania organizacji, która będzie świadczyła klientom serwis na niespotykanym do tej pory poziomie – powiedział Ireneusz Sobieski, prezes Grupy DBK. DBK Rental należy do Grupy DBK, największego w Polsce dostawcy produktów i usług dla branży TSL. Grupa DBK działa na rynku polskim od 1996, tworzą ją powiązane ze sobą kapitałowo spółki, dzięki którym możliwa jest kompleksowa obsługa flot pojazdów ciężarowych – od finansowego wsparcia podczas zakupu, przez dobór odpowiedniego pojazdu, po pełną obsługę posprzedażową. Siłą Grupy DBK jest rozbudowana sieć serwisowo-sprzedażowa na terenie całej Polski (25 oddziałów).  W każdym punkcie przedsiębiorca otrzymuje pełen pakiet produktów i usług.  Grupa DBK to wyłączny dystrybutor marki Kögel w Polsce.  Ponadto posiada autoryzacje takich marek jak DAF, IVECO, MAN oraz Kässbohrer. Od 2007 zajmuje się wynajmem pojazdów. Marka DBK Rental to kompleksowy wynajem pojazdów użytkowych stworzony z myślą o biznesie transportowym. Odpowiedź na potrzeby firm, które poszukują wygodnych i elastycznych rozwiązań. Oferta przygotowana przez Grupę DBK ułatwia pracę przedsiębiorcom, optymalizując wszelkie koszty utrzymania floty.  To nowoczesne rozwiązanie w sektorze TSL, które zapewni bezpieczeństwo każdej działalności transportowej. Więcej na www.dbkrental.com #### EFL świętuje 25 lat istnienia EFL prekursorem polskiego rynku leasingu Leasing w Polsce to niemal rówieśnik wolnego rynku. U samych początków, w 1991 roku, kiedy powstawał EFL, niemal nikt w Polsce nie wiedział, czym tak naprawdę jest leasing. Gdy firma wprowadziła ten instrument finansowy, musiała zacząć edukację przedsiębiorców w tym zakresie. Pionierzy – tacy jak EFL – stworzyli zręby dzisiejszego ładu organizacyjnego branży. Srebrny jubileusz – Te 25 lat istnienia EFL nierozerwalnie wiąże się z historią zmian ustrojowo-gospodarczych w Polsce w ostatnim ćwierćwieczu – powiedział Radosław Kuczyński, prezes EFL. – Jestem dumny, że mogę pełnić funkcję prezesa firmy, która wprowadzała nowe instrumenty finansowe na polski rynek oraz znacznie przyczyniła się do rozwoju polskiej gospodarki, udostępniając przedsiębiorcom sprawdzone źródło finansowania ich inwestycji. Liczę, że kolejne 25 lat naszej działalności będzie tak dla nas, jak i naszych Klientów, równie owocne. Niezachwiana pozycja lidera EFL od początku istnienia jest branżowym liderem i największą firmą leasingową w Polsce. W ciągu 25 lat z prywatnej, niezależnej firmy leasingowej zmienił się w silnego, godnego zaufania gracza. Dziś Grupę EFL tworzą także spółki Carefleet SA, specjalizująca się w wynajmie długoterminowym oraz Eurofactor Polska SA, firma faktoringowa. Do Grupy EFL należą również: EFL Finance i EFL Service. Dzięki synergii Grupy dzisiejszy EFL to firma oferująca komplementarne rozwiązania finansowe, takie jak leasing, pożyczka, wynajem, faktoring i ubezpieczenia oraz szereg usług dodatkowych. Oferta Spółki obejmuje finansowanie wszelkich środków trwałych: samochodów osobowych i dostawczych, maszyn i urządzeń, sprzętu i oprogramowania IT. więcej na: https://media.efl.pl/ #### EFL upraszcza język dokumentów dla Klientów EFL wprowadza nowe wzory dokumentów, w których stawia na bardziej zrozumiały dla klienta język i przyjazną szatę graficzną. Zmiany obejmują wszystkie dokumenty, które pojawiają się przy zawarciu umowy. To kolejna inicjatywa leasingodawcy w jubileuszowym roku 30-lecia działalności. Firma zachęca również klientów do przejścia na elektroniczną fakturę. Leasingodawca wprowadza nowe wzory podstawowych dokumentów takich jak oferta, wniosek, upoważnienie BIG, umowa, Ogólne Warunki Umowy Leasingu i Pożyczki czy Tabela opłat.   – Dla EFL jest to pierwsza tak duża zmiana wzorów dokumentów od 10 lat. Potrzeba uproszczenia języka stosowanego w naszych dokumentach tak, aby były one bardziej czytelne i przystępne, podyktowana była troską  o naszych klientów oraz  komfort ich obsługi. Wysoka ocena jakości obsługi, którą  wystawiają nam nasi klienci nie jest dana raz na zawsze. Dlatego cały czas pracujemy nad udoskonalaniem naszych procesów i wypracowujemy standardy  jakości obsługi, aby na te wysokie oceny wciąż zasługiwać. W tym wypadku dokonaliśmy przeglądu dokumentów i zdecydowaliśmy się na wprowadzenie szeregu zmian. Przede wszystkim uprościliśmy przekaz, stawiając na prosty i bardziej zrozumiały język oraz zmieniliśmy szatę graficzną. W efekcie znacznie zwiększyła się czytelność dokumentów, a co za tym idzie komfort naszych klientów – powiedział Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. Bez branżowej terminologii Prace nad nowymi wzorami dokumentów  prowadzone były we współpracy z wyspecjalizowaną w tym zakresie agencją i specjalistami z obszaru językoznawstwa. Pierwszy etap zmian obejmował wszystkie dokumenty, które pojawiają się przy zawarciu umowy, włączając w to samą umowę. W następnym etapie zmianie będą podlegały kolejne dokumenty. – Projektując nowe dokumenty, chcieliśmy je maksymalnie uprościć oraz wyeliminować pojęcia, które wywodziły się ze specjalistycznego języka i od lat funkcjonowały na rynku. Przed wdrożeniem, nowe wzory poddane zostały ocenie przez obecnych i potencjalnych klientów EFL, którzy wystawili nam wysoką ocenę za prosty język, czytelny układ graficzny oraz transparentność przekazywanych informacji. Dodatkowo cieszy nas fakt, że podczas badań klienci wprost komunikowali, że doceniają konkretne działania zwiększające komfort wzajemnej współpracy. W dzisiejszym świecie czas jest wartością kluczową, a ułatwianie klientom nawiązania współpracy poprzez dostarczenie intuicyjnych i dobrze zaprojektowanych dokumentów jest rzeczą fundamentalną – dodaje Justyna Gudowska-Pohling, menadżer ds. badań marketingowych w EFL. Nowe wzory dokumentów to także CSR Część dokumentów jak i ogólne warunki leasingu czy pożyczki oraz tabele opłat, składające się na umowę, zostały zamieszczone na naszej stronie. Dzięki temu nie ma konieczności ich drukowania. Klient  w każdej chwili ma możliwość pobrania plików i przechowywania ich na dowolnym elektronicznym urządzeniu. Co więcej, dokumenty są dopasowane do różnych nośników, z jakich mogą korzystać klienci. Są czytelne zarówno w wersji mobile, jak i tradycyjnej. Możliwość pobrania elektronicznej wersji dokumentów podobnie jak korzystanie z e-faktury to działania, których celem jest zachęcenie klientów EFL do proekologicznej postawy. Leasingodawca w roku swojego jubileuszu zachęca klientów do przechodzenia na e-faktury. Każda zgoda przejścia na elektroniczną fakturę oznacza jedno posadzone drzewo. EFL w ramach akcji sadzenia drzew wspólnie ze startupem Dotlenieni.org zalesi ponad 5 hektarów na Warmii, w miejscowości Wipsowo, we wrześniu 2021 roku. Transparentność i bezpieczeństwo Proste i czytelne dokumenty to nie wszystko. EFL, w trudnym pandemicznym okresie, w swoich relacjach z klientami,  stawia na bezpieczeństwo, oferując zdalne podpisywanie umów dzięki wideoweryfikacji oraz podpisom elektronicznym. – EFL w ubiegłym roku jako jedna z pierwszych firm leasingowych wprowadził elektroniczne podpisywanie umów za pośrednictwem wideoweryfikacji, która umożliwia zdalne weryfikowanie tożsamości. To prosta, a przede wszystkim bezpieczna metoda wykorzystująca nowoczesne rozwiązania biometryczne. Wystarczy smartfon i aktualny dowód osobisty, aby bez wychodzenia z domu szybko i bezpiecznie  podpisać umowę, aneks i każdy inny dokument,  niezależnie od miejsca, w którym klient aktualnie się znajduje – tłumaczy Wojciech Przybył.   Od lipca 2020 roku w EFL funkcjonuje również elektroniczny podpis kwalifikowany, który jest wydawany klientom bezpłatnie na okres 2 lat. – Wdrażanie innowacji jest strategicznym celem EFL. Chcemy, aby nasi klienci mogli zawierać umowy leasingowe z dowolnego miejsca na świecie, korzystając wyłącznie z elektronicznych form komunikacji. Stawiamy na rozwiązania zdalne, gdyż zarówno prawo, jak i dostępne na rynku technologie pozwalają przenieść do świata wirtualnego wszystko to, co kiedyś wymagało osobistych spotkań z przedstawicielem instytucji finansowej – dodaje Wojciech Przybył. Proces wideoweryfikacji w EFL #### EFL w 2022 roku osiągnął ponadrynkowy wynik i zwiększył udziały EFL, jeden z trzech największych leasingodawców w Polsce, po raz kolejny poddał się ocenie klientów. Wskaźnik NPS wzrósł w 2022 roku do 64, z 59 w 2021 roku, stopień zadowolenia ze współpracy z leasingodawcą został oceniony na 8,9 pkt. (w skali od 0 do 10), a aż 95% klientów deklaruje ponowny wybór EFL w przyszłości. Ma to odzwierciedlenie w wynikach sprzedaży. EFL w 2022 roku leasingiem i pożyczką sfinansował aktywa o łącznej wartości blisko  8,7 mld zł, o 7 proc. więcej niż rok wcześniej. W tym samym czasie rynek odnotował  0,1 proc. wzrost rok do roku. Co więcej, EFL zwiększył udziały rynkowe do 9,9 proc., z 9,3 proc. w 2021 roku. – Pandemia COVID-19, wypowiedzenie przez Rosję wojny Ukrainie, niespotykana od wielu lat dwucyfrowa inflacja czy wreszcie wysokie stopy procentowe. Te wydarzenia wpływają nie tylko na portfele Polaków, kondycję finansową polskich firm, ale również kształtują zachowania, wyrabiają nowe nawyki, skłaniają do zmian. Realizując cyklicznie badanie satysfakcji klientów, nie tylko mierzymy ich ogólny poziom zadowolenia i rekomendacji naszych usług. W ten sposób, dzięki różnorodności poruszanych tematów i propozycji zgłaszanych przez klientów, identyfikujemy także obszary wymagające zmian lub poprawy. Gdyż nigdy nie jest tak, że wszystko działa bez zarzutu. Z ogromną satysfakcją mogę powiedzieć, że pomimo bardzo trudnych okoliczności, ponownie zdaliśmy ten egzamin celująco. Nasi klienci ocenili stopień zadowolenia ze współpracy z EFL w czasie pandemii na 8,9 pkt. (w skali od 0 do 10), a 95% deklaruje ponowny wybór EFL w przypadku wybierania firmy umożliwiającej finansowanie zakupu pojazdów lub sprzętów w przyszłości – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Więcej promotorów EFL po raz kolejny zapytał klientów o ich doświadczenia ze współpracy i jak postrzegają firmę na tle konkurencji. Realizacja badania przypadła na trudny okres społeczno-polityczno-gospodarczy, kiedy zarówno Polacy, jak i firmy w Polsce mierzą się od wielu miesięcy z bardzo wysoką inflacją i stopami procentowymi, wzrostem cen energii oraz skutkami wojny w Ukrainie, co miało niebagatelny wpływ na ogólną ocenę firmy.   Badanie satysfakcji skupia się na słuchaniu głosu klientów i pozwala odpowiadać na ich oczekiwania. Jednym z najważniejszych wskaźników uzyskiwanych w tym badaniu jest NPS (Net Promoter Score), przedstawiający skłonność klientów do rekomendowania. Wskaźnik ten informuje o emocjonalnym przywiązaniu klientów do marki oraz o ich lojalności. Wskaźnik NPS dla EFL wzrósł w 2022 roku do 64 punktów, z 59 w 2021 roku. Uzyskanie takiego wyniku było możliwe dzięki wzrostowi odsetka Promotorów, czyli klientów bardzo zadowolonych, nastawionych entuzjastycznie do współpracy z EFL i aktywnie rekomendujących markę. Innymi ważnymi obszarami, które zostały poddane badaniu, były wyrażenie opinii na temat zadowolenia z marki i intencja ponownego  wyboru. W przypadku pierwszego, tzw. CSI, spółka utrzymała stabilny wynik pomimo trudnej sytuacji społeczno-gospodarczej (8,9 w 2022 roku w porównaniu do 8,8 w 2021 roku). Na powtórny wybór EFL w przypadku decyzji o finansowaniu zakupu pojazdów lub sprzętów zdecydowałoby się aż 95% klientów spółki. Co więcej, 54% klientów EFL już poleciło usługi leasingodawcy swoim znajomym i przyjaciołom lub innym firmom.   Większy udział w rynku EFL jest jedną z największych firm leasingowych w Polsce. Siłę marki, obok wyników satysfakcji klientów, potwierdzają ubiegłoroczne wyniki sprzedaży. Leasingodawca w 2022 roku poradził sobie zdecydowanie lepiej niż cała branża. Spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej wartości blisko  8,7 mld zł, co oznacza 7 proc. wzrostu w porównaniu do poprzedniego roku. W tym samym czasie rynek odnotował  0,1 proc. wzrostu rok do roku. Dobre wyniki Grupy EFL mają swoje przełożenie na udziały rynkowe. Na koniec 2022 roku udziały rynkowe Grupy EFL wyniosły 9,9 proc., podczas gdy rok wcześniej wynosiły 9,3 proc. W szczególności spółka zwiększyła udziały w finansowaniu pojazdów ciężarowych (z 11,6 proc. do 12,7 proc.) oraz w finansowaniu maszyn (z 10,7 proc. do 11,4 proc.). – Dbałość o jakość usług to jedno, a drugie to oferta, jakiej rzeczywiście potrzebują przedsiębiorcy. W ubiegłym roku, pomimo niecodziennej sytuacji gospodarczej, wprowadziliśmy wiele nowości, które spotkały się z zainteresowaniem klientów. Po pierwsze, uruchomiliśmy finansowanie elektrycznych aut w ramach programu „Mój elektryk”. Po drugie, przygotowaliśmy kilka ofert z naszymi dostawcami, na przykład w zakresie finansowania naczep czy ciężarówek. Rozwijaliśmy też finansowanie fabryczne, np. z Hondą. W tym roku kontynuujemy ofertową ofensywę, między innymi związaną z finansowaniem OZE – dodaje Radosław Woźniak. O badaniu Badanie zrealizowane na próbie N=1159 klientów EFL oraz N=258 klientów konkurencji, w okresie od 5 września do 14 listopada 2022 roku przez niezależną agencję badawczą IPSOS. #### EFL w nowych barwach EFL, jedna z największych firm leasingowych w Polsce z ponad 30-letnim doświadczeniem, zmienia swoje logo, w którym stawia na jeszcze większą integralność z Grupą Credit Agricole. Nowa identyfikacja wizualna stanowi odzwierciedlenie aktualnej strategii biznesowej, której fundamentem jest pozycja i know how prężnej instytucji finansowej o międzynarodowym zasięgu. Konsolidacja Grupy EFL wokół marki Credit Agricole w Polsce oznacza większe możliwości rozwoju dla pracowników EFL i najbogatszą ofertę produktów dla klientów, dostawców i partnerów leasingodawcy dostępną w jednej Grupie. – Uspójniamy identyfikację wizualną, aby czerpać jak najwięcej z przynależności do Grupy Credit Agricole,  jednej z najsilniejszych instytucji na świecie, zachowując jednocześnie nazwę EFL, którą od blisko 32 lat znają i cenią nasi klienci. Od ponad 20 lat korzyści z synergii odczuwają zarówno nasi pracownicy, klienci i partnerzy, jak i spółki-siostry należące do francuskiej rodziny. Za obecną strategią biznesową, której jednym z filarów jest większa integralność z Grupą Credit Agricole, idzie nowa identyfikacja wizualna wszystkich spółek Grupy EFL. Dzięki temu tworzymy jedyną w Polsce markę finansową z tak bogatą paletą produktów – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Nowa identyfikacja Od stycznia br. na stronie internetowej czy profilach społecznościowych można będzie zobaczyć nowe logo. Sukcesywnie zmiany będą również wprowadzane na witrynach oddziałów i placówkach partnerskich EFL. Nowa identyfikacja wizualna ma bardziej niż dotychczas podkreślać integralność leasingodawcy z Grupą Credit Agricole. Nowe logo będzie wykorzystywane we wszystkich działaniach informacyjnych i promocyjnych EFL. Z jego zmianą nie wiąże się żadna zmiana prawna. Zmianie nie ulegają numery rejestrowe EFL, czyli NIP, REGON i KRS oraz lokalizacja siedziby głównej i dane korespondencyjne. Najbogatsza oferta produktowa w Polsce Grupa Crédit Agricole jest jedną z 10 największych grup finansowych na świecie. Zaufanie klientów i partnerów buduje na sile i tradycji Grupy, której historia sięga 1885 r. Ponad 142 tysiące pracowników obsługuje codziennie 50 milionów klientów w 45 krajach. Od 2001 roku Credit Agricole jest obecny w Polsce, a Grupę tworzą Credit Agricole Bank, Grupa EFL, (w skład której wchodzą Carefleet, Eurofactor oraz Truck Care) Credit Agricole Ubezpieczenia i Amundi Polska TFI. W ciągu 20 lat działalności Credit Agricole Polska zbudowała markę, która klientom indywidualnym, mikro, małym i średnim przedsiębiorstwom, rolnikom oraz korporacjom udostępnia najbogatszą ofertę produktów finansowych w naszym kraju. Od produktów typowo bankowych, jak: konto bankowe, pożyczka i kredyt inwestycyjny, przez leasing, faktoring i najem, po ubezpieczenia i zarządzanie aktywami. – Codziennie działamy na rzecz naszych klientów, społeczeństwa i środowiska. W naszej pracy łączymy empatię odpowiedzialnych pracowników oraz inteligentne, nowoczesne technologie. Dzięki temu doskonale rozumiemy potrzeby naszych klientów i możemy zapewniać im realne korzyści. Ujednolicenie identyfikacji wizualnej naszych spółek w Polsce jest wyrazem zacieśniania ich współpracy. Dzięki synergii nasi klienci zyskają jeszcze lepsze oferty i benefity, a my zwiększymy efektywność działania i konkurencyjność na rynku. Pod parasolem silnej międzynarodowej marki będziemy jeszcze mocniejsi – mówi Bernard Muselet, Senior Country Officer Credit Agricole w Polsce.  – Synergia w ramach naszej grupy oznacza szerszą paletę produktów dostępnych dla klientów i partnerów. Skorzysta na tym nie tylko EFL, ale także wszystkie pozostałe spółki. My możemy podzielić się ponad 30-letnim know-how współpracy z firmami z różnych branż i na różnym etapie rozwoju. Sami natomiast będziemy mogli skorzystać ze wsparcia jednej z najsilniejszych grup finansowych na świecie – dodaje Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Grupa Credit Agricole Polska, oprócz ujednolicenia identyfikacji wizualnej, buduje również wspólny system do obsługi klientów wszystkich spółek. Jego celem będzie przede wszystkim poprawa efektywności i jakości produktów oraz doświadczenia klientów, zwłaszcza w kanałach cyfrowych. EFL jest jedną z największych firm leasingowych w Polsce. O sile marki, jej doświadczeniu, jakości usług i bardzo dobrych relacjach z klientami i partnerami świadczą ubiegłoroczne wyniki sprzedaży. Leasingodawca w pierwszej połowie 2022 roku sfinansował  leasingiem i pożyczką aktywa o rekordowej wartości 4,2 mld zł, co oznacza prawie 9% wzrost rok do roku. W efekcie EFL zwiększył udział w rynku do 10,2% (z 9,1% na koniec czerwca 2021 roku). ***   EFL  SA powstał w 1991 roku, jako jedna z pierwszych firm leasingowych w Polsce. Od 2001 roku EFL jest częścią Grupy Crédit Agricole, co gwarantuje firmie finansową stabilność i bezpieczeństwo oraz pozwala korzystać z wiedzy i doświadczeń instytucji finansowej o międzynarodowym zasięgu. EFL konsekwentnie poszerza zakres rozwiązań dla biznesu. W skład Grupy EFL wchodzą spółka flotowa Carefleet, spółka faktoringowa Eurofactor oraz TUCK CARE, która oferuje kompleksowy wynajem pojazdów użytkowych stworzony z myślą o biznesie transportowym. W ramach Grupy EFL spółka oferuje szeroki pakiet produktów: leasing, pożyczkę, usługi flotowe, wynajem długoterminowy, ubezpieczenia i faktoring. Od 1991 roku EFL współpracuje z najbardziej liczącymi się producentami i dostawcami maszyn, urządzeń, pojazdów oraz innych środków trwałych. Firmę wyróżniono m.in. Business Superbrands 2021, 2022 sześciokrotnie tytułem: Firmy Przyjaznej Klientowi i siedmiokrotnie Finansowej Marki Roku. Już ponad 365 tysięcy klientów wybrało EFL na swojego partnera w biznesie.       #### EFL we współpracy z ING Bankiem Śląskim przeprowadził emisję obligacji o wartości 250 mln zł Europejski Fundusz Leasingowy S.A. (EFL) przeprowadził emisję obligacji o wartości 250 mln zł, skierowaną do polskich inwestorów instytucjonalnych. Partnerem i kluczowym uczestnikiem transakcji był ING Bank Śląski, który pełnił rolę organizatora, dealera oraz agenta emisji. Obligacje zostały uplasowane przy bardzo atrakcyjnych warunkach cenowych – WIBOR 1M + 0,80%. Osiągnięta marża, zwłaszcza w warunkach podwyższonej zmienności na rynku długu oraz dużej niepewności geopolitycznej związanej z konfliktem na Bliskim Wschodzie, potwierdza wysokie zaufanie inwestorów do Emitenta, jego stabilnej sytuacji finansowej oraz perspektyw dalszego rozwoju. Długoletnie partnerstwo To już siedemnasta emisja obligacji EFL realizowana w ramach programu emisyjnego ustanowionego w 2020 roku, który opiewa na maksymalną kwotę 4 mld zł. Warunki cenowe uzyskane w ramach obecnej transakcji stwarzają spółce bardzo dobre perspektywy do kolejnych emisji na równie konkurencyjnych zasadach. – To kolejna wspólnie przeprowadzona transakcja z Europejskim Funduszem Leasingowym, która potwierdza zaufanie inwestorów do emitenta. Uzyskane warunki finansowania pokazują, że mimo wymagającego otoczenia rynkowego możliwe jest skuteczne pozyskanie kapitału na konkurencyjnych warunkach. Postrzegamy rynek kapitałowy, w tym emisje obligacji, jako ważny element finansowania rozwoju naszych klientów i będziemy wspierać jego dalszy rozwój – powiedziała Agnieszka Wolska, wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego. Konsekwentna dywersyfikacja EFL od wielu lat konsekwentnie realizuje strategię dywersyfikacji źródeł finansowania, korzystając zarówno ze współpracy z lokalnymi i międzynarodowymi instytucjami finansowymi, jak i z finansowania pozyskiwanego na rynku kapitałowym. – ING od wielu lat jest naszym partnerem w pozyskiwaniu kapitału od inwestorów instytucjonalnych. Obecna emisja, przeprowadzona w wymagającym otoczeniu geopolitycznym, pokazuje, że finansowanie dłużne w Polsce pozostaje atrakcyjną i efektywną formą finansowania rozwoju. Liczymy, że kolejne emisje EFL będą równie udane – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. EFL posiada rating Fitch na poziomie A z perspektywą stabilną. Jedyny właściciel spółki – Credit Agricole – legitymuje się ratingami Fitch A+, Moody’s Aa3 oraz S&P A+, co dodatkowo podkreśla wysoką wiarygodność kredytową Grupy. #### EFL włącza się w Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa W Polsce już po raz dziewiąty październik to Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa. Ogólnoeuropejska kampania organizowana jest przez Europejską Agencję ds. Cyberbezpieczeństwa (ENISA) oraz Komisję Europejską, a w Polsce koordynują ją NASK PIB. W akcję ze swoimi wydarzeniami włącza się Europejski Fundusz Leasingowy. Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa to co roku 31 dni warsztatów, konferencji, kampanii i inicjatyw, których celem jest budowanie świadomości oraz podnoszenie kompetencji z zakresu szeroko rozumianego cyberbezpieczeństwa. Tegoroczna kampania koncentruje się na dwóch motywach przewodnich, które mają pomóc ludziom zidentyfikować cyberzagrożenia i przygotować się na właściwą reakcję na nie. Są to „Pierwsza pomoc, czyli co zrobić, gdy padniemy ofiarą cyberataku” oraz „Bądź cyberbezpieczny w domu”. EFL włącza się w akcję ze swoimi wydarzeniami. Leasingodawca organizuje cykl warsztatów dla pracowników i członków rodzin na tematy związane z cyberbezpieczeństwem. Jest to kontynuacja działań, które w Grupie EFL prowadzone są już od kilku lat. W tym roku zakres warsztatów jest rozszerzony tak, aby każdy skupiał się na konkretnym problemie. Eksperci EFL opowiedzą między innymi o tym, czym jest phishing, jak chronić się przed ransomware, w jaki sposób bezpiecznie robić zakupy on-line, jak dbać o bezpieczeństwo mediów społecznościowych i w mediach społecznościowych czy o bezpieczeństwie haseł, kont bankowości elektronicznej. – Jesteśmy świadomi aktualnych wyzwań, które stawia przed nami cyfrowy świat oraz tego, jak ważna jest kwestia ochrony naszych danych. W Grupie EFL bezpieczeństwo danych naszych klientów stawiamy na pierwszym miejscu, zapewniając jego najwyższy poziom. Zostało to docenione tytułem Firmy Odpowiedzialnej Technologicznie właśnie w kategorii Dane. Dołączenie z wydarzeniami do akcji Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa to naturalny krok, który pozwoli nam na jeszcze większą promocję naszych działań. Co więcej, nasze aktywności, z uwagi na chęć szerszego rozwinięcia tematu, będą trwały dłużej – w październiku i listopadzie. Bo tak naprawdę świadomość w zakresie cyberbezpieczeństwa powinniśmy podnosić stale, 365 dni w roku – mówi Bartosz Lewszuk, CISO, Menedżer ds. Bezpieczeństwa Informacji w EFL.   #### EFL włącza się w społeczną kampanię rozwoju elektromobilności w Polsce EFL został branżowym partnerem kampanii społeczno-edukacyjnej elektromobilni.pl. Leasingodawca już od wielu lat jest aktywnym uczestnikiem „zielonej rewolucji” na polskich drogach, a w pandemicznym 2021 roku sfinansował prawie dwa razy więcej samochodów osobowych i dostawczych niż rok wcześniej. Kampania elektromobilni.pl realizowana przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) i Krajowy Ośrodek Zmian Klimatu (KOZK) to pierwsza w Polsce i najbardziej kompleksowa w Europie inicjatywa na rzecz rozwoju zeroemisyjnego transportu. W tym roku trwa już trzecia edycja akcji, która została objęta patronatem honorowym Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii oraz Ministerstwa Infrastruktury. Wspierają ją także samorządy, organizacje społeczne, izby handlowe i organizacje gospodarcze oraz instytucje naukowe. Patronat nad kampanią objęły także liczne ambasady w Polsce, m.in. Niderlandów, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Izraela i Niemiec. W ramach projektu zrealizowano kilkaset różnych działań edukacyjnych oraz promujących zeroemisyjny transport, a na stronie elektromobilni.pl udostępniono wiele narzędzi i kalkulatorów ułatwiających zakup i eksploatację pojazdów elektrycznych. – Patrząc na polski rynek, dynamiki sprzedaży e-aut prezentują się od kilku lat imponująco, jednak wolumenowo daleko nam jeszcze do krajów zachodniej czy północnej Europy. Większość MŚP wciąż jeździ pod prąd, bo boi się eksperymentów z autami elektrycznymi. Brakuje im prawdziwej wiedzy, czym jest elektromobilność, jakie są możliwości techniczne i finansowe tego systemu, jaka jest wartość pojazdu na końcu leasingu. Dlatego takie akcje jak elektromobilni.pl są bardzo potrzebne i chętnie się w nie włączamy. Tym bardziej że zgodnie z ostatnimi zapowiedziami organów Unii Europejskiej już od 2035 roku nie wyjedziemy z salonów nowymi autami z tradycyjnymi silnikami spalinowymi – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. – Kampania Elektromobilni.pl jest wiodącym, niezależnym źródłem rzetelnej informacji na temat rozwoju zrównoważonego transportu w Polsce. Wykorzystując nowoczesne i interaktywne narzędzia, kalkulatory oraz inne formy animacji i prezentacji treści, dostarczamy wiedzę niezbędną do budowania świadomości społecznej w obszarze nadchodzących zmian w naszej mobilności. Cieszymy się, że do grona partnerów kampanii dołącza EFL. Mając tak silne wsparcie, jesteśmy przekonani, że nasze działania będą mogły dotrzeć do jeszcze szerszego grona odbiorców – komentuje Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA).   EFL jedzie z prądem EFL już od wielu lat angażuje się w działania prowadzące do popularyzacji odnawialnych źródeł energii w Polsce. I to zarówno na rynku finansowania elektrycznych samochodów, jak i odnawialnych źródeł energii. Tylko w pandemicznym 2021 roku spółka sfinansowała ekoaktywa o wartości ponad 224 mln zł, co przełożyło się na ponad 114% dynamikę rok do roku. Wartość elektrycznych samochodów osobowych i dostawczych sfinansowanych przez Grupę EFL w pandemicznym 2021 roku była aż o 69% wyższa niż przed rokiem i wyniosła prawie 61 mln zł. Najczęściej wybieranym przez klientów modelem była tesla. Duży udział w ekoflocie finansowanej przez Grupę EFL mają pojazdy ciężkie – wartość udzielonego finansowania wyniosła ponad 30 mln, przy ponad 44% wzroście rok do roku. Mój elektryk z EFL EFL jest także uczestnikiem programu „Mój elektryk” realizowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Jego celem jest zmniejszenie emisji zanieczyszczeń powietrza poprzez dofinansowanie przedsięwzięć, które polegają na obniżeniu zużycia paliw emisyjnych w transporcie – wsparcie zakupu lub leasingu pojazdów z napędem elektrycznym lub wodorowym. Dla swoich klientów zainteresowanych zakupem nowych pojazdów z napędem elektrycznym lub wodorowym leasingodawca przygotował specjalną ofertę leasingu z wysokim wykupem i serwisem. W przypadku samochodów osobowych do przewozu max. 8 osób o wartości do 225 tys. zł leasingobiorca może liczyć na dotację w wysokości 18 750 zł. A jeśli zadeklaruje, że roczny przebieg pojazdu wyniesie co najmniej 15 tys. km, dopłata może wzrosnąć do 27 tys. zł. Natomiast instytucje zainteresowane leasingiem pojazdów dostawczych mogą liczyć na dopłatę w wysokości 50 tys. zł (do 20% kosztów kwalifikowanych), a przy zadeklarowanym przebiegu powyżej 20 tys. km rocznie – na 70 tys. zł (do 30% kosztów kwalifikowanych). Do skorzystania ze wsparcia w ramach programy „Mój elektryk” EFL zaprasza przedsiębiorców, rolników indywidualnych, jednostki administracji publicznej, stowarzyszenia i fundacje czy spółdzielnie. W ramach programu „Mój elektryk” klient EFL wszystkie formalności załatwi w jednym miejscu i czasie z Doradcą EFL, w tym podpisze umowę na dotację z Bankiem Ochrony Środowiska. Nabór wniosków w programie „Mój elektryk” potrwa do końca 2025 roku lub wyczerpania puli środków. #### EFL wraz z Kässbohrer uruchamia program K- Finance EFL podpisał umowę z Kässbohrer, na mocy której został wyłącznym partnerem finansowym niemieckiego producenta i dostawcy naczep w ramach usług Kässbohrer K-Finance. W ramach programu finansowania fabrycznego K-Finance, firmy zainteresowane zakupem naczep specjalistycznych Kässbohrer skorzystają z oferty leasingu lub pożyczki przygotowanej przez leasingodawcę w Polsce.  Klienci autoryzowanego dealera Kässbohrer Hydro-Truck i partnera Kässbohrer Moobilo na Pomorzu również mogą teraz skorzystać z programu K-Finance. – Rynek pojazdów ciężarowych jest jednym z kluczowych segmentów leasingowych. I pomimo pandemii, w I kwartale br. szybko odbił i odnotował duży wzrost. Z danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że od stycznia do marca br. wartość sfinansowanych leasingiem i pożyczką pojazdów ciężkich wyniosła 4,8 mld zł, co oznacza aż 72% wzrost r./r. To segment bardzo istotny dla EFL a nasze udziały w finansowaniu naczep i przyczep po maju tego roku wynoszą 10,5%. Jest to powód do tego, aby twierdzić, że doskonale znamy ten rynek. Naszą ambicją jest, aby współpracować tylko ze sprawdzonymi partnerami, których bogatą ofertę możemy z pełnym przekonaniem rekomendować naszym klientom. Takim bez wątpienia jest producent naczep i przyczep firma Kässbohrer, którego produkty cieszą się ogromnym uznaniem i bezawaryjnością wśród przedsiębiorców. Wspólna oferta pozwoli nam dotrzeć zarówno do naszych klientów, jak i partnerów niemieckiego dostawcy – powiedział Paweł Bojko, wiceprezes EFL i prezes zarządu EFL Finance. – Jako Kässbohrer z dumą oferujemy naszym klientom najszerszą gamę produktów w Europie. Kässbohrer spełnia potrzeby swoich klientów dzięki najwyższej jakości pojazdom i szerokim usługom posprzedażnym, a teraz w ramach naszych usług K-Finance jesteśmy dumni, że możemy współpracować z EFL Finance, aby przedstawić najkorzystniejsze i konkurencyjne uzupełniające rozwiązania finansowe. Co więcej, cieszymy się, że możemy zintegrować naszego autoryzowanego dealera Hydro-Truck i partnera Moobilo również z tym programem finansowym. Dzięki naszemu dynamicznemu, dedykowanemu zespołowi Kässbohrer Polska będziemy nadal spełniać oczekiwania naszych klientów – powiedział Jakub Dolaniecki, Country Manager Kässbohrer Polska.   Autoryzowany dealer Kässbohrer, firma Hydro-Truck istnieje na rynku od 1999 roku. Swoją działalność rozpoczęła od montażu i serwisu kompresorów do rozładunku materiałów sypkich, aby następnie świadczyć pełne spektrum usług dla przemysłu silotransportu: od remontu po sprzedaż nowych i używanych przyczep. – Ideą firmy jest ciągły rozwój i dostarczanie nowych rozwiązań dla naszych klientów, dlatego grupa Hydro-Truck działa także w innych branżach od pomocy prawnej po likwidację szkód w instalacjach fotowoltaicznych. Kolejnym krokiem jest nawiązanie współpracy w ramach programu K-Finance z Käessbohrer i EFL. W ten sposób umożliwiamy naszym klientom uzyskanie  potrzebnego finansowania w naszej siedzibie. Wierzymy, że oferta, z którą wchodzimy na rynek jest konkurencyjna i spełnia oczekiwania naszych klientów – powiedział Zbigniew Sitkowski, prezes Hydro-Truck w Polsce. Umowa ramowa pomiędzy EFL a Kässbohrer została podpisana pod koniec 2020 roku. EFL został partnerem finansowym trzech podmiotów: Kässbohrer, Hydro-Truck i Moobilo. EFL to jedna z największych i najbardziej doświadczonych firm leasingowych w Polsce – w tym roku obchodzi 30-lecie istnienia. Leasingodawca w roku pandemii poradził sobie znacznie lepiej niż branża. W 2020 roku firma sfinansowała leasingami i pożyczkami aktywa o łącznej wartości 5,7 mld zł, co stanowi niewielki 0,7-procentowy spadek w porównaniu do roku poprzedniego. Jednocześnie rynek odnotował spadek rok do roku o ponad 10 proc. Z prawie 10-procentowym udziałem w rynku firma jest jednym z głównych graczy w segmencie samochodów ciężarowych. Założona w 1893 roku firma Kässbohrer jest jednym z wiodących producentów naczep i oferuje najszerszy asortyment swoim klientom w ponad 55 krajach. Kässbohrer ma 4 zakłady produkcyjne, które znajdują się w Goch i Ulm w Niemczech, Tula w Rosji i Adapazari w Turcji. Kässbohrer posiada punkty sprzedaży w całej Europie oraz oferuje szerokie usługi posprzedażowe na całym świecie. #### EFL wspiera jednoosobowe działalności gospodarcze i ułatwia dostęp do leasingu EFL udostępnił leasing dla przedsiębiorców, którzy prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą już od pierwszego dnia od jej prowadzenia. Leasingodawca udzieli im finansowania na zakup sprzętu IT oraz samochodów osobowych. – Z danych Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej wynika, że na koniec ubiegłego roku w Polsce było zarejestrowanych 2,5 mln aktywnych działalności gospodarczych. Zdecydowana większość, bo aż 97% z nich, to mikro firmy, wśród których najczęściej występującą formą organizacyjną jest jednoosobowa działalność gospodarcza. Jest to zatem ogromna część polskiego biznesu, która podobnie jak średnie czy duże przedsiębiorstwa chce się rozwijać poprzez inwestycje. A do tego konieczne są fundusze, których najczęściej w portfelu brak. Dlatego jako firma która od początku działalności, czyli od ponad trzech dekad, wspiera rozwój przedsiębiorczości w Polsce, chcemy maksymalnie ułatwić dostęp do finansowania właścicielom najmniejszych podmiotów gospodarczych, aby mieli takie same możliwości wzięcia w leasing samochodów osobowego czy niezbędnego dziś sprzętu IT jak ich więksi koledzy – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Na jakich warunkach? Nowa oferta finansowania EFL skierowana jest do firm zarejestrowanych jako jednoosobowe działalności gospodarcze, których właściciele mają nie mniej niż 25 lat. Nie ma żadnych wymagań co do głównego przedmiotu działalności – może to być m.in. szeroko rozumiana działalność IT, marketingowa, handlowa czy produkcyjna. Klienci przy wpłacie początkowej na poziomie od 20% mogą ubiegać się o finansowanie w EFL samochodów osobowych lub dostawczych (nowych lub używanych) do kwoty 190 tyś. PLN netto oraz  sprzętu IT do  kwoty 24 tyś. PLN netto Oferta dotyczy leasingu operacyjnego i finansowego w walucie PLN lub EURO. Leasing po pierwsze, po drugie, po trzecie – Jedno z pytań, które w swojej karierze zawodowej słyszałem najczęściej, brzmi: czemu powinienem wybrać leasing? Powodów jest co najmniej kilka. Zaczynając od formalności, przez kwestie podatkowe, po wygodę – dodaje przedstawiciel EFL. Po pierwsze, leasing najczęściej okazuje się łatwiejszym produktem do uzyskania niż inne formy finansowania. Wynika to z faktu, że leasingowana rzecz, np. samochód lub maszyna rolnicza, należy cały czas do leasingodawcy. To powoduje, że przy podpisywaniu umowy finansujący może sobie pozwolić na nieco mniejsze wymogi formalne wobec swoich klientów. Wszystkie wnioski są dokładnie oceniane pod kątem ryzyka, ale mniejsza ilość formalności, które należy spełnić, powoduje, że cały proces leasingowy jest krótszy i mniej skomplikowany niż procedura ubiegania się o kredyt bankowy. Po drugie, „zmorą” każdego przedsiębiorcy są podatki, ale leasing pozwala na ich zasadnicze obniżenie. W przypadku leasingu operacyjnego korzystający z danego przedmiotu może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów wszystkie comiesięczne raty leasingowe – zarówno część kapitałową jak i odsetkową – oraz całą opłatę wstępną. Dzięki temu zmniejsza się wysokość podatku dochodowego do zapłacenia. Jeśli chodzi o leasing finansowy, w którym środek trwały zaliczany jest do majątku leasingobiorcy, podstawę opodatkowania leasingobiorcy obniża część odsetkowa rat. Po trzecie, w ramach leasingu firmy mają do wyboru szereg atrakcyjnych usług dodatkowych, które normalnie musiałyby zapewnić sobie w ramach oddzielnych umów. Zaliczamy do nich m.in. ubezpieczenia. I mowa tutaj nie tylko o polisach komunikacyjnych, ale również majątkowych, assistance czy ochronie prawnej. Warto podkreślić, że z uwagi na szeroki zakres współpracy leasingodawców z zakładami ubezpieczeniowymi, ceny mogą być dużo niższe od tych, które wynegocjowałby przedsiębiorca indywidualnie. EFL rozwija się szybciej niż rynek EFL jest jedną z największych firm leasingowych w Polsce. W 2022 roku poradził sobie zdecydowanie lepiej niż cała branża. Spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej wartości blisko  8,7 mld zł, co oznacza 7 proc. wzrost w porównaniu do poprzedniego roku. W tym samym czasie rynek odnotował  0,1 proc. wzrost rok do roku. Dobre wyniki Grupy EFL mają swoje przełożenie na udziały rynkowe. Na koniec 2022 roku udziały rynkowe Grupy EFL wyniosły 9,9 proc., podczas gdy rok wcześniej wynosiły 9,3 proc. #### EFL wychodzi z ofertą do klientów indywidualnych i proponuje kredyt samochodowy AutoRata EFL Grupa EFL rozszerzyła portfel produktów finansowych o kredyt samochodowy dedykowany konsumentom. Produkt AutoRata EFL powstał we współpracy z FCA-Group Bank Polska S.A. i od początku czerwca br. jest dostępny w wybranych salonach samochodowych. Kredyt umożliwia konsumentom sfinansowanie, poza samochodem, również dodatkowego wyposażenia pojazdu oraz pakietów ubezpieczeń. Oprocentowanie zaczyna się już od 1,99% w skali roku. – Rejestracje nowych samochodów w Polsce rosną już kilkadziesiąt miesięcy z rzędu i na razie nic nie wskazuje, aby ten trend miał zostać zatrzymany. Stąd wychodzimy do klientów z kolejną propozycją finansowania tego segmentu rynku i portfolio produktów wspierających sprzedaż samochodów osobowych i dostawczych do 3,5t DMC uzupełniamy o kredyt konsumencki. Chcemy utrzymać naszą pozycję w świadomości dealerów i ich klientów, również tych indywidualnych, jako finansowej marki pierwszego wyboru – powiedział Radosław Woźniak, Wiceprezes Zarządu EFL. Produkt AutoRata EFL został przygotowany dzięki współpracy EFL Finance S.A. oraz FCA-Group Bank Polska S.A. związanym własnościowo z Grupą Credit Agricole oraz Grupą Fiat Chrysler Automobiles. Od początku czerwca br. klienci indywidualni w wybranych salonach mogą otrzymać atrakcyjną ofertę kredytów konsumenckich i po pozytywnej ocenie zdolności kredytowej przez Bank, podpisać umowę kredytową na sfinansowanie zakupu wybranego modelu samochodu. Przy pomocy AutoRata EFL można sfinansować samochody nowe i używane pochodzące z oferty współpracujących z EFL dealerów. W pierwszym etapie, oferta dostępna jest u dealerów w największych polskich miastach takich jak Warszawa, Łódź, Płock, Katowice, Kraków, Wrocław i Gdynia. Z czasem lista punktów będzie poszerzać się o kolejne salony dealerów w całym kraju. Okres kredytowania Wynosi od 12 do 96 miesięcy, a suma wieku samochodu używanego, liczonego od daty pierwszej rejestracji i okresu kredytowania, nie może przekroczyć 13 lat. Konsumenci mogą liczyć na atrakcyjne warunki: oprocentowanie już od 1,99% w skali roku, możliwość skredytowania dodatkowego wyposażenia oraz pakietów ubezpieczeń. – Konsument to szczególnie wymagający uczestnik rynku bankowego. Oferta produktowa jak i oferowany poziom obsługi muszą spełniać najwyższe standardy jakości. Jesteśmy dumni, że blisko 20-letnie doświadczenie w pracy z konsumentami na rynku polskim zdobyte podczas pracy z dealerami i klientami Grupy Fiat Chrysler Automobiles będziemy mogli wykorzystać oferując nowy produkt wraz z EFL Finance S.A. rozszerzając działalność naszego Banku – powiedział Simone Sbarigia, CEO, Wiceprezes Zarządu FCA-Group Bank Polska S.A. AutoRata EFL to kolejny produkt w ofercie grupy EFL dedykowany segmentowi pojazdów. Firmom EFL proponuje leasing oraz pożyczkę na nowe i używane auta. Ponadto, leasingodawca posiada atrakcyjną ofertę usług dodatkowych takich jak ubezpieczenia (komunikacyjne, GAP, ochrona prawna), karty paliwowe, Centrum Likwidacji Szkód, Portal KlientEFL oraz unikalny na polskim rynku Leasing Swobodny umożliwiający samodzielne regulowanie wysokości rat leasingowych w trakcie trwania umowy. Szczegółowe informacje na temat AutoRata EFL znajdują się na stronie efl.pl/autorata-efl. #### EFL wysoko oceniony przez klientów EFL, jeden z trzech największych leasingodawców w Polsce, po raz kolejny poddał się ocenie klientów. Wskaźnik NPS dla spółki w 2025 roku wyniósł 66 i był o 5 pkt. wyższy od średniej dla rynku. Aż 94% klientów deklaruje ponowny wybór EFL w przyszłości. – Funkcjonujemy w bardzo trudnym otoczeniu makroekonomicznym. Rynek naznaczony jest dużą niepewnością warunków działania. Wojny handlowe, nieoczekiwane zmiany prawne, które mają wpływ na koszty uzyskania przychodu. Wszystkie te czynniki mają wpływ nie tylko na podejmowanie decyzji inwestycyjnych przez polskich przedsiębiorców, ale również kogo wybiorą na swojego partnera w biznesie. Dlatego cieszy nas fakt, że tak wielu przedsiębiorców zaufało marce EFL, o czym świadczą także wyniki cyklicznego badania satysfakcji naszych klientów. Stopień zadowolenia ze współpracy z nami ocenili na 8,9 pkt. w skali od 0 do 10, a 94% deklaruje ponowny wybór EFL w przypadku wyboru firmy finansującej pojazdy lub sprzęty w przyszłości. Co więcej, nasi klienci doceniają nasz ekosystem wsparcia w codziennym prowadzeniu biznesu. Czyli że w jednej instytucji mają do dyspozycji pełen wachlarz usług finansowych od leasingu przez faktoring, najem po ubezpieczenia. Dzięki synergii w ramach Grupy EFL, w skład której wchodzą spółki Carefleet, Truck Care i Eurofactor, tworzymy jedyną w Polsce markę finansową z tak bogatą paletą produktów – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. NPS powyżej rynku EFL po raz kolejny zapytał klientów o ich doświadczenia ze współpracy ze spółką i jak postrzegają ją na tle konkurencji. Jednym z najważniejszych wskaźników jest NPS (Net Promoter Score), przedstawiający skłonność klientów do rekomendowania usług EFL. Wskaźnik ten informuje o emocjonalnym przywiązaniu klientów do marki oraz o ich lojalności. Wskaźnik NPS dla EFL od lat utrzymuje się na bardzo dobrym poziomie i w 2025 wyniósł 66 punktów. Promotorzy marki Innymi ważnymi obszarami, które zostały poddane badaniu, były opinie na temat zadowolenia z marki i powtórzenie wyboru dostawcy usług finansowych w przyszłości. Wskaźnik satysfakcji klienta, tzw. CSI, utrzymał się na wysokim, takim samym poziomie jak rok wcześniej (ocena 8,9 punktów na 10 możliwych). Na powtórny wybór EFL, w przypadku decyzji o finansowaniu zakupu pojazdów lub sprzętów, zdecydowałoby się aż 94% klientów spółki (odpowiedzi „zdecydowanie tak” i „raczej tak”). To utrzymanie bardzo wysokiego wyniku poprzednich lat. Bardzo wysoko został oceniony wizerunek EFL. W szczególności klienci docenili dopasowanie ofert i usług do potrzeb klienta (9,0), uczciwe i sprawiedliwe traktowanie (8,8), dbałość o relacje z klientami (8,7), oraz kompleksowy wachlarz oferowanych usług (9,0). Ponadto klienci bardzo dobrze oceniają EFL w zakresie: kompetencji doradców (9,3) i ich dostępności (9,1), a także poziomu poinformowania o zdarzeniach dotyczących umowy (9,3). Leasingobiorcy EFL, którzy w zdecydowanej większości korzystają z portalu klienta, ocenili go bardzo wysoko (9,0).   O badaniu Badanie zrealizowane na próbie N=1000 Klientów EFL oraz N=250 Klientów konkurencji, w okresie od 3 września do 31 października 2025 roku przez niezależną agencję badawczą Minds & Roses. #### EFL z atrakcyjną ofertą finasowania zielonych aktywów EFL w ramach aktywnego wsparcia transformacji energetycznej rozszerza swoją ofertę o kompleksowe finansowanie zielonych aktywów. Mikro, małe i duże firmy, m.in. produkcyjne, sklepy powierzchniowe, salony samochodowe i rolnicy, mogą ubiegać się o leasing lub pożyczkę instalacji fotowoltaicznych, pomp ciepła, magazynów energii oraz urządzeń klimatyzacyjnych. Leasingodawca z Grupy Credit Agricole, wspierając obecnych i nowych klientów w „zielonych” inwestycjach, ma ambicję zostać liderem finansowania zielonych aktywów w Polsce. – W ubiegłym roku ceny energii w wybranych sektorach gospodarki wzrosły nawet o kilkaset procent. To olbrzymie wyzwanie dla przedstawicieli firm w zakresie tego, co zrobić, aby prowadzić działalność w sposób efektywny i konkurencyjny. Dlatego jesteśmy przekonani, że sektor zielonych assetów będzie w najbliższych latach najszybciej rozwijającą się kategorią aktywów, w które będą inwestować przedsiębiorcy. Spodziewamy się, że w 2025 roku wartość sfinansowanych zielonych sprzętów z kategorii maszyn i urządzeń podwoi się w stosunku do roku 2022 i osiągnie poziom 5 mld zł, a w 2030 rok aż 16 mld zł. Grupa EFL jest aktywnym uczestnikiem „zielonej rewolucji” w Polsce od wielu lat i takim chce pozostać, podążając za zmianami technologicznymi i odpowiadając na  potrzeby biznesu. Start programu Greenify oznacza wdrożenie szeregu inicjatyw związanych z  energią odnawialną w czterech obszarach – produkt, technologia, współpraca z dystrybutorami i instalatorami oraz program wsparcia klientów. Wdrażamy kolejne rozwiązania, które sprawią, że będziemy posiadali ciekawą i konkurencyjną ofertę dla naszych klientów – mówi Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. Greenify, czyli EFL jeszcze bardziej zielony EFL, będący częścią międzynarodowej Grupy Credit Agricole, uruchomił projekt Greenify, którego celem jest przygotowanie kompleksowych rozwiązań dla klientów oraz wzmocnienie organizacji w zdobyciu pozycji lidera w finansowaniu zielonych aktywów. Od sierpnia br. leasingodawca oferuje przedsiębiorcom finansowanie zielonych inwestycji takich jak kompletne instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii, pompy ciepła oraz urządzenia klimatyzacyjne. O leasing operacyjny, kapitałowy lub pożyczkę mogą ubiegać się mikro, małe i średnie firmy, jak również duże przedsiębiorstwa, m.in. sklepy wielkopowierzchniowe, salony samochodowe, przedsiębiorstwa produkcyjne, właściciele hal magazynowych lub logistycznych. Z oferty EFL mogą skorzystać także rolnicy indywidualni (posiadający NIP) oraz przedstawiciele wolnych zawodów (lekarze, radcy prawni, notariusze) prowadzący działalność w nieruchomościach usługowych lub biurowych. Oferta w ramach programu Greenify będzie sukcesywnie rozszerzana i  dostosowywana do zmieniających się warunków i nowych potrzeb rynkowych. EFL tym samym potwierdza swoją otwartość na nowe technologie i chęć wsparcia przedsiębiorców szybko reagujących na zmiany warunków w otoczeniu biznesowym. Dzięki tzw. zielonym inwestycjom przedsiębiorcy będą mogli utrzymać konkurencyjność swojego biznesu. W tym kontekście ważny jest również wymiar odpowiedzialności społecznej przedsiębiorstw (zrównoważony rozwój) i zmniejszenia negatywnego wpływu na środowisko. Zielone korzyści Program Greenify oznacza cztery podstawowe korzyści dla firm. Po pierwsze, środowiskowe. Produkcja „czystej” energii elektrycznej oznacza zmniejszenie śladu węglowego i realny wpływ na zmniejszenie emisji zanieczyszczeń i gazów cieplarnianych. Po drugie, kosztowe. Posiadanie własnej instalacji wytwarzającej energię elektryczną z OZE to uniezależnienie się od cen energii oferowanej przez dostawców prądu paliw kopalnych (np. węgla), a po okresie zwrotu z inwestycji wyprodukowana energia i zasilanie nią urządzeń staje się darmowym źródłem dla posiadacza takiej instalacji. Warto tutaj wspomnieć, że EFL oferuje swoim klientom inwestującym w zielone aktywa dedykowany produkt NLE, z bardziej korzystnymi warunkami cenowymi. Po trzecie, podatkowe. Przy finansowaniu leasingiem operacyjnym całość opłat leasingowych stanowi koszt uzyskania przychodu przedsiębiorcy. I w końcu, technologiczne. Modernizacja źródeł do nowoczesnych i mniej energochłonnych urządzeń będących źródłem ogrzewania pomieszczeń lub budynków oraz wody. EFL gotowy do obsługi prosumentów lokatorskich EFL od wielu lat aktywnie uczestniczy w „zielonej rewolucji” w Polsce, śledzi wprowadzane zmiany i regulacje prawne i szybko na nie reaguje. W odpowiedzi na nową instytucję prosumenta lokatorskiego leasingodawca dostosował wewnętrzne procedury i opracował rozwiązania, które będą wspierać proces obsługi wniosków na finansowanie urządzeń fotowoltaicznych także dla prosumentów lokatorskich. W ramach uproszczonej procedury spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe mogą liczyć na skrócony czas obsługi wniosków na urządzenia fotowoltaiczne oraz brak weryfikacji stawki amortyzacji. W konsekwencji właściciele lub zarządcy obiektów mogą w szybki i prosty sposób uzyskać finansowanie w postaci leasingu lub pożyczki potrzebne do realizacji słonecznej instalacji, przy okazji którego będą ubiegać się o grant rządowy. Więcej informacji o finansowaniu zielonej energii.         #### EFL z certyfikatem Friendly Workplace 2022 Grupa EFL po raz kolejny otrzymała godło i nagrodę specjalną „Friendly Workplace 2022” za nowoczesne standardy w obszarze kultury organizacyjnej oraz relacji pracowniczych. W szczególności docenione zostały aktywne działania na rzecz przyjaznego i angażującego środowiska pracy oraz poszanowanie idei work-life balance. – EFL to silna marka obecna na rynku leasingu od ponad trzydziestu lat. Naszą Grupę w tym momencie tworzy ok. 900 pracowników zatrudnionych w pięciu spółkach zlokalizowanych nie tylko w biurach we Wrocławiu czy Warszawie, ale rozprooszonych w kilkudziesięciu oddziałach w całej Polsce. Do tego jesteśmy częścią dużej, międzynarodowej Grupy Crédit Agricole o rozbudowanych strukturach. Taka pozycja daje ogromne możliwości, jak również stawia przed nami wiele wyzwań i zobowiązań wobec ludzi, którzy tworzą naszą markę. Dlatego cały czas przykładamy dużą wagę do inwestowania w szeroko rozumiany rozwój pracowników. Konsekwentnie od kilku lat realizujemy nasze flagowe inicjatywy, które są bardzo dobrze oceniane przez pracowników, a z drugiej strony cały czas poszukujemy nowych rozwiązań, które jeszcze bardziej uczynią EFL „friendly workplace” – powiedziała Galyna NECHAEVA, Dyrektor Departamentu HR w Grupie EFL. W uzasadnieniu przyznania nagrody „Friendly Workplace 2022” czytamy „Przyznajemy nagrodę specjalną za nowoczesne standardy w obszarze kultury organizacyjnej oraz relacji pracowniczych; aktywne działania na rzecz przyjaznego i angażującego środowiska pracy; poszanowanie idei work-life balance, a także odpowiedzialne i kompleksowe podejście do ochrony zdrowia i dobrostanu pracowników.” Wśród działań z ubiegłych lat warto szczególnie wyróżnić nasz program well-beingowy, który ma za zadanie wspierać ideę work-life balance w naszej organizacji i promować zdrowy, i aktywny tryb życia. Programami rozwojowymi wspieramy managerów, talenty i każdego pracownika, który chce się doszkalać. Promujemy system rekrutacji wewnętrznych w całej Grupie Crédit Agricole, aby dać więcej możliwości rozwoju kompetencji i kariery wewnątrz organizacji. „Friendly Workplace” to wyróżnienie redakcji MarkaPracodawcy.pl dla firm, które charakteryzuję się nowoczesnym podejściem w obszarze polityki personalnej i rozwoju pracowników. W konkursie nagradzane są podmioty, które szanują i wspierają model równowagi pomiędzy pracą a życiem prywatnym, tworzą zdrowe i przyjazne środowisko pracy, stawiają na otwarte i partnerskie relacje z pracownikami, inwestują w rozwój ich kompetencji zawodowych oraz zainteresowań.           #### EFL z certyfikatem HR Najwyższej jakości 2023 Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami (PSZK) przyznało EFL certyfikat HR Najwyższej Jakości 2023. Wyróżnienie stanowi potwierdzenie dla pracowników oraz kandydatów, że firma jest dobrym i wiarygodnym pracodawcą, stosującym najnowsze rozwiązania w obszarze zarządzania kapitałem ludzkim. – W Grupie EFL pracuje ok. 900  osób, nie tylko w głównych biurach we Wrocławiu czy w Warszawie, ale także w licznych oddziałach regionalnych rozproszonych po całej Polsce. Dlatego tak ważne jest odpowiednie zarządzanie polityką personalną i prowadzenie wielu działań czyniących z EFL atrakcyjnego pracodawcę dla wszystkich pracowników. Dotyczy to również pierwszego momentu styku kandydatów z naszą organizacją, czyli rekrutacji i onboardingu. Krok po kroku wdrażamy nowe rozwiązania i poszerzamy ofertę pracowniczą. Zdajemy sobie sprawę, że jest to proces ciągły, który musi być dobrze zaplanowany i konsekwentnie realizowany. Nagroda „HR Najwyższej Jakości” to dla nas kolejne potwierdzenie, że zmierzamy w dobrym kierunku. Pokazuje, że dynamicznie odpowiadamy na zmiany, ale też sami kreujemy dobre praktyki HR-owe – powiedziała Galyna NECHAEVA, Dyrektor Departamentu HR w Grupie EFL. Na całokształt polityki personalnej składają się między innymi takie obszary, jak: rekrutacja, onboarding, benefity, rozwój, angażowanie i docenianie pracowników. To właśnie te elementy zostały poddane ocenie w organizacjach certyfikowanych przez Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami. Badaniu ankietowanemu poza procesami HR podlega także wybrany projekt HR. W efekcie, wyróżnienie jest przyznawane organizacjom stosującym najnowsze rozwiązania w obszarze zarządzania kapitałem ludzkim. #### EFL z Certyfikatem za najlepszą jakość obsługi To już 6. certyfikat „Firma Przyjazna Klientowi” dla EFL. Klienci najwyżej ocenili szybkość działania, jakość obsługi i wysokie kompeten cje pracowników EFL.   – Klient jest zadowolony z szybkości działania, jeśli szybko otrzymuje decyzję o przyznaniu finansowania, podpisuje umowę ,  szybko otrzymuje potrzebne mu informacje. Błyskawiczna reakcja jest doceniana również wtedy, gdy konieczne jest wprowadzenie zmian w umowie oraz realizacja innych zgłaszanych przez niego spraw. – mówi Irena Szymańska, Dyrektor Departamentu Obsługi Klienta w EFL. Kolejnymi elementami, które docenili klienci EFL w badaniu „Firma Przyjazna Klientowi” jest jakość obsługi – jedna piąta zapytanych wskazała na miłą obsługę i relacje z klientem jako silne strony firmy. 16% wskazało na wysokie kompetencje pracowników. Przez 25 lat działania na polskim rynku leasingu, EFL zdobył cenne doświadczenie oraz wiedzę na temat zmieniających się potrzeb przedsiębiorstw. Firma w ostatnich miesiącach i latach uruchomiła centrum sprzedaży poleasingowej, stale rozbudowuje sieć dostawców oraz doradców. Aby być jeszcze bliżej klientów, EFL udostępnia wiele różnych kanałów komunikacji. Docenieniem działań podejmowanych przez EFL są liczne przyznane wyróżnienia, m.in. Marka Godna Zaufania, Business Premium czy Finansowa Marka Roku.   Przeczytaj więcej w naszym Biurze Prasowym #### EFL z godłem Najwyższa Jakość QI 2015 EFL otrzymał godło „QI Services” w konkursie dotyczącym jakości – Najwyższa Jakość Quality International. Firma otrzymała nagrodę za najwyższą jakość świadczonych usług. Wyróżnienie jest potwierdzeniem, że firma stosuje najwyższe standardy. Organizatorami programu są ForumBiznesu.pl i cykl gospodarczy Forum Biznesu w Dzienniku Gazecie Prawnej. Patronat nad nim objęli Ministerstwo Gospodarki, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości i Klub Polskie Forum ISO 9000. Laureaci konkursu wyłaniani są w trzech kategoriach: QI Products – dla produktów najwyższej jakości, QI Services – dla usług najwyższej jakości oraz QI Order – dla najwyższej jakości zarządzania. Nagrody są przyznawane dla każdej z czterech grup podmiotów, zależnie od wielkości zatrudnienia (firmy mikro, małe, średnie i duże), a także w grupie „Samorząd”. Szczególna dbałość o jakość świadczonych usług była kluczowym czynnikiem funkcjonowania firmy od początku jej istnienia – powiedziała Irena Szymańska, Dyrektor Departamentu Obsługi Klienta w EFL, która odebrała nagrodę. – Wdrożyliśmy model zarządzania jakością, oparty na metodologii KAIZEN, dzięki czemu stale monitorujemy jakość usług i na bieżąco wprowadzamy niezbędne zmiany i udoskonalenia, aby jakość ta była na najwyższym poziomie. Dlatego bardzo cieszy nas, że działania te spotkały się z uznaniem, którego wyrazem jest niniejsza nagroda. Najwyższa Jakość QI to program skierowany do instytucji, producentów i usługodawców działających w Polsce, którzy posiadają i stosują klarowną politykę jakości w odniesieniu do swoich produktów, usług lub systemów zarządzania. Jego celem jest promowanie skutecznych metod zarządzania jakością oraz wskazywanie i promocja tych firm i instytucji, które gwarantują klientom i konsumentom otrzymanie produktu lub usługi na najwyższym poziomie. W tym roku konkurs, którego patronami byli Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, Klub Polskie Forum ISO 9000 i Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości odbył się po już po raz dziewiąty. Wśród laureatów znalazła się należąca do EFL spółka flotowa Carefleet. EFL oprócz „QI Services” może poszczycić się pięciokrotnie przyznanym godłem „Firmy Przyjaznej Klientowi” oraz trzykrotnie otrzymanym tytułem „Finansowej Marki Roku”. #### EFL z kolejnym kredytem od BGK na finansowanie MŚP 4 lipca br. EFL podpisał kolejną umowę kredytową z Bankiem Gospodarstwa Krajowego na kwotę 500 mln zł. Jest to czwarta umowa kredytowa pomiędzy EFL a BGK. Po uruchomieniu środków z obecnej umowy, łączne pozyskane od BGK finansowanie wynosi 1,35 mld zł. Tym samym BGK staje się jednym z najważniejszych partnerów finansowych EFL. Środki z nowego kredytu zostaną przeznaczone na finansowanie inwestycji polskich małych i średnich przedsiębiorstw. Przedmiotem leasingu mogą być pojazdy z napędem tradycyjnym, hybrydowym i elektrycznym w tym samochody osobowe, dostawcze, ciężarowe, autobusy, przyczepy, ciągniki rolnicze oraz maszyny i urządzenia.  Umowa została podpisana na okres 4 lat. – EFL nieprzerwanie od ponad 30 lat wspiera inwestycje polskich przedsiębiorców. Z myślą o naszych klientach, którymi w przeważającej większości są mali i średni przedsiębiorcy, tworzymy nowe produkty i uzupełniamy ofertę o dodatkowe usługi wspierające rozwój biznesu. Od wielu lat wspieramy obecnych i nowych klientów w zielonych inwestycjach.  EFL jako pierwsza instytucja finansowa oddała do użytku przedsiębiorcom pierwszy w Polsce kalkulator śladu węglowego inwestycji. Od wielu lat dywersyfikujemy nasze źródła finansowania, współpracując zarówno z partnerami lokalnymi jak i europejskimi. Jednym z najważniejszych naszych  partnerów na polskim rynku jest Bank Gospodarstwa Krajowego. Efektem udanej dotychczasowej współpracy i wyrazem wzajemnego zaufania jest podpisana właśnie umowa. Cieszy nas fakt, że dzięki pozyskanym środkom będziemy mogli jeszcze bardziej wspierać polskich przedsiębiorców w rozwoju biznesu. Dzięki ofercie  finansowania zielonych aktywów oraz możliwości skorzystania z kalkulatora śladu węglowego chcemy ich wspierać w transformacji energetycznej, dzięki której będą budowali swoją przewagę konkurencyjną i wizerunkową, gdyż ograniczanie śladu węglowego traktuje się obecnie w biznesie jako istotny czynnik konkurencyjności przedsiębiorstwa – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Misją Bank Gospodarstwa Krajowego jest dążenie do zrównoważonego rozwoju społeczno-gospodarczego Polski m.in. przez wspieranie rozwoju przedsiębiorczości. Przykładem takiego działania jest współpraca z EFL, która otwiera przed przedsiębiorcami kolejne możliwości na realizację transformacji energetycznej, a także budowanie konkurencyjności. Należy pamiętać, że stabilna i silna gospodarka znajduje swoje odzwierciedlenie w kondycji biznesu, dlatego BGK angażuje się w działania, które mogą tę kondycję wzmocnić. Jako bank rozwoju wypełniamy lukę finansową i podejmujemy współpracę zawsze tam, gdzie korzyść dla gospodarki jest pewna. Tak właśnie jest w tym przypadku – mówi profesor Marta Postuła, pierwsza wiceprezes BGK. #### EFL z kredytem 200 mln euro od EBI na finansowanie MŚP i zielonych inwestycji W połowie czerwca br. EFL podpisał kolejną umowę kredytową z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym. 200 mln euro kredytu zostanie przeznaczone na finansowanie małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce. Środki mają posłużyć zwiększeniu konkurencyjności MŚP w Polsce i tworzeniu nowych miejsc pracy. Co dziesiąte pozyskane euro zostanie przeznaczone na podprojekty Climate Action & Environmental Sustainability, co przyspieszy nie tylko zieloną transformację EFL, ale również przyczyni się do „zazielenienia” polskiej gospodarki. Współpraca EFL z EBI trwa już od 2007 roku. W sumie obie instytucje podpisały wspólnie aż 16 umów w zakresie finansowania o łącznej wartości 1,85 mld euro. Z otrzymanych środków skorzystało wiele mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, z którymi EFL w ciągu niemal dwóch dekad zawarł blisko 162 tys. umów finansowania. – Podpisanie kolejnej już umowy potwierdza nie tylko stabilną pozycję EFL, ale również ogromne zaufanie EBI. Dzięki nowym środkom będziemy mogli uruchomić atrakcyjny cenowo program dla określonej grupy przedsiębiorców i finansować ich inwestycje między innymi przyspieszające zieloną transformację – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Współpraca z EBI Dzięki współpracy z EBI, EFL wprowadził do oferty atrakcyjny produkt leasingowy pod nazwą leasing europejski. Produkt ten jest tańszy od standardowej oferty leasingowej, a przez to bardziej dostępny dla większej liczby klientów z sektora MŚP. W 2014 roku EFL przy współpracy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym jako pierwsza instytucja finansowa w Polsce i druga w Europie wprowadziła na rynek nową odsłonę korzystnego finansowania dla MŚP w ramach inicjatywy „Jobs for Youth” promującej firmy wspierające zatrudnienie osób młodych w wieku 15-24 lat. W 2017 roku EFL przeprowadził proces sekurytyzacji wierzytelności. Była to jedna z największych tego typu transakcji na polskim rynku leasingu, w ramach której EFL pozyskał od Europejskiego Banku Inwestycyjnego ponad miliard złotych na wsparcie polskich przedsiębiorstw, jednocześnie oferując małym i średnim przedsiębiorcom finansowanie o niższym koszcie w ramach Nowego Leasingu Europejskiego. O finansowanie mogą ubiegać się małe i średnie przedsiębiorstwa zatrudniające do 250 pracowników. Więcej informacji o ofercie: www.efl.pl/pl/wspolpraca-z-mif/ebi #### EFL z największym zaufaniem przedsiębiorców w branży leasingowej EFL został Marką Godną Zaufania 2016 w pierwszej edycji badania przeprowadzonego przez instytut Millward Brown na zlecenie magazynu My Company Polska. Jakość usług leasingodawcy została oceniona najwyżej w branży, dodatkowo przedsiębiorcy wyrazili najwyższą skłonność do polecania EFL innym firmom. EFL zebrał najwięcej głosów ankietowanych przedsiębiorców w kategorii leasing. W I półroczu br. leasingodawca sfinansował ruchomości warte blisko 2,5 mld zł. Wypracowany wynik i ponadrynkowy wzrost na poziomie 25,4% r/r, w najnowszym zestawieniu Związku Polskiego Leasingu, daje firmie pozycję numer 1 wśród leasingodawców w Polsce z 8,8% udziałem w rynku. – Działając na polskim rynku leasingu przez 25 lat zdobyliśmy cenne doświadczenie oraz wiedzę na temat zmieniających się potrzeb i oczekiwań przedsiębiorstw. I to zarówno tych najmniejszych, jak i zatrudniających kilkadziesiąt czy nawet kilkaset osób. Dzięki temu szybko reagowaliśmy na zmieniające się potrzeby i oczekiwania klientów w postaci nowych produktów i usług czy rozwiązań okołoleasingowych. Mam tutaj na myśli np. centrum sprzedaży poleasingowej, rozbudowaną sieć dostawców czy naszych doradców. Klienci to docenili przyznając nam Markę Godną Zaufania. W sumie ponad 280 tysięcy przedsiębiorców wybrało nas jako zaufanego partnera w biznesie. Obiecuję, że w przyszłości dalej będziemy pracować na to zaufanie i lojalność obecnych jak i nowych klientów – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Badanie „Marka Godna Zaufania” zostało przeprowadzone przez instytut badawczy Millward Brown na zlecenie magazynu skierowanego do małych i średnich przedsiębiorców „My Company Polska”. Celem badania było określenie, którym markom biznesowym ufają polscy przedsiębiorcy. Ankieta zrealizowana została przy zastosowaniu metody CAWI (ankiety online), a respondenci wskazywali spontanicznie marki, którym ufają najbardziej. W sumie swoje opinie wyraziło ponad 2 tys. osób. Ocenie podlegały marki produktów i usług w 26 kategoriach. Marka Godna Zaufania to kolejne wyróżnienie, które EFL otrzymał w tym roku. Firma może pochwalić się tytułami Business Premium 2016, Finansowa Marka Roku, Marka Wysokiej Reputacji i Firma Przyjazna Klientowi. Więcej na: media.efl.pl #### EFL z nową ofertą leasingu maszyn PREZ-MET EFL i PREZ-MET, producent maszyn i urządzeń do stolarki aluminiowej i z PVC, przygotowali ofertę leasingową. Debiutująca na rynku zgrzewarka czterogłowicowa ZGP 760 w nowej technologii Precision Line dostępna już w leasingu EFL. EFL współpracuje z PREZ-MET od 1991 roku, czyli niemal od początku swojej działalności. W ciągu 28 lat podpisał 65 umów na finansowanie maszyn i urządzeń do stolarki aluminiowej i PVC. Klienci decydujący się na wspólną ofertę obu firm mogą liczyć na wyznaczonego opiekuna oraz specjalną procedurę uzyskania finansowania. – PREZ-MET należy do tych dostawców, z którymi współpracujemy niemal od początku naszej działalności. Jest to możliwe tylko dlatego, że wspólnie stawiamy na wysoką jakość i standard naszych produktów i usług. W efekcie PREZ-MET ma solidnego partnera, który dostarcza bezpieczne i atrakcyjne usługi finansowania dopasowane do potrzeb klientów. EFL leasinguje technologie i rozwiązania, które konkurują z uznanymi zagranicznymi producentami maszyn. Na końcu najbardziej zyskuje klient, który otrzymuje kompleksową ofertę produktu i jego finansowania w jednym miejscu – powiedziała Dorota Ozga, Senior Relationship Manager Rynek Maszyn i Urządzeń, EFL. – Ponad pół wieku działalności w Polsce pozwoliło nam bardzo dobrze poznać naszą branżę i mechanizmy nią rządzące. Starając się sprostać oczekiwaniom klientów, od początku starannie dobieraliśmy poddostawców. Dzięki temu możemy powiedzieć z całym przekonaniem, że współpracujemy z najlepszymi. Wśród nich jest EFL, który zapewnia klientom finansowanie produkowanych przez nas maszyn. Połączenie urządzeń światowej klasy z leasingiem o atrakcyjnych parametrach pozwala na przygotowanie oferty, jakiej oczekują klienci – powiedział Janusz Pacuda, Dyrektor Handlowy PREZ-MET. Teraz w leasingu EFL jest dostępna najnowsza maszyna PREZ-MET – zgrzewarka czterogłowicowa ZGP 760 Precision Line. Urządzenie posiada panel sterowany z możliwością współpracy z innymi maszynami i urządzeniami. Umożliwia m.in. pełny podgląd procesu na ekranie komputera klasy przemysłowej, pomiar zgrzewanych profili bezpośrednio z listwy pomiarowej, przesuwanie głowic po prowadnicy szynowej oraz możliwość różnicowania ciśnienia roboczego w fazie topienia i łączenia profili. PREZ-MET powstał w 1967 roku i jest producentem maszyn i urządzeń do stolarki aluminiowej i z PVC. W ofercie firmy znajdują się m.in. maszyny do podstawowej produkcji i całe linie CNC oraz ciągi technologiczne. Warto podkreślić, że PREZ-MET jest największym producentem maszyn tego typu w Polsce. Nie tylko rolnicze i budowlane Popularność leasingu maszyn i urządzeń w Polsce rośnie z roku na rok. W 2018 roku ten rynek wart był blisko 21 mld zł, o 18 proc. więcej niż rok wcześniej. Wciąż jednak wielu przedsiębiorców nie wie, że leasingiem można finansować wiele rodzajów maszyn, nie tylko te najpopularniejsze jak rolnicze, budowlane, poligraficzne i medyczne. Firmy leasingowe chętnie finansują  też maszyny do produkcji tworzyw sztucznych czy do obróbki metali. #### EFL z nowym kredytem od BGK na finansowanie MŚP Europejski Fundusz Leasingowy S.A. podpisał umowę kredytową z Bankiem Gospodarstwa Krajowego na kwotę 250 mln zł. Jest to druga umowa pomiędzy obiema instytucjami. Pozyskane środki w całości zostaną przeznaczone na finansowanie przedmiotów umów leasingu skierowanych do małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce. Zgodnie z zapisami umowy środki z kredytu mogą być przeznaczone na finansowanie zakupu aktywów takich jak samochody dostawcze, samochody ciężarowe i przyczepy, autobusy, samochody osobowe, ciągniki rolnicze oraz maszyny i urządzenia. Przedsiębiorcy mogą skorzystać zarówno z leasingu, jak i pożyczki na wybrane środki trwałe. – EFL od wielu lat dywersyfikuje swoje źródła finansowania, współpracując z zarówno z partnerami lokalnymi, jak i europejskimi. Doceniamy ich wsparcie zwłaszcza teraz, gdy pozyskanie finansowania w niepewnym okresie jest ważnym elementem dalszego rozwoju polskich przedsiębiorców. Cieszymy się z kolejnej udanej współpracy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, która potwierdza stabilną pozycję EFL i jest wyrazem zaufania. Pozyskane środki posłużą do sfinansowania potrzeb naszych klientów. Będziemy mogli jeszcze bardziej wspierać polskich przedsiębiorców i przyczyniać się do rozwoju ich biznesu – powiedziała Eva Höglund, CFO i członkini zarządu EFL SA. – Misją Banku Gospodarstwa Krajowego jest wspieranie zrównoważonego rozwoju społeczno-gospodarczego. W tym celu bank stworzył model biznesowy, dzięki któremu  sprawniej realizujemy naszą strategię i odpowiadamy na potrzeby poszczególnych sektorów rynku. Jednym z takich programów jest „Rozwój przedsiębiorczości”, którego działania mają wspierać przede wszystkim sektor MŚP. W obecnej sytuacji gospodarczej dla wielu polskich firm leasing może być dogodną formą długoterminowego finansowania inwestycyjnego. Podpisana właśnie umowa ma pomóc firmom w jego skutecznym pozyskaniu. Środki z kredytu przeznaczone zostaną na finansowanie i refinansowanie umów leasingu zawieranych przez EFL z klientami z sektora małych i średnich przedsiębiorstw – powiedział Dariusz Szwed, członek zarządu BGK. #### EFL z pożyczką 200 mln euro z Banku Rozwoju Rady Europy na inwestycje MŚP EFL uruchomił pierwszą transzę finansowania w ramach nowej umowy kredytowej z Bankiem Rozwoju Rady Europy (CEB). Leasingodawca otrzyma łącznie 200 mln euro na wsparcie inwestycji mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, które spełnią określone kryteria w obszarze społeczno-środowiskowym. Współpraca EFL i CEB trwa już od 2004 roku – instytucje podpisały w sumie osiem umów w zakresie finansowania o łącznej wartości ponad miliarda euro.   CEB od wielu lat wspiera projekty o charakterze społecznym, ułatwiając dostęp do finansowania dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw w państwach członkowskich.   Pożyczka programowa w wysokości 200 mln EUR dla Europejskiego Funduszu Leasingowego (EFL), wiodącej polskiej firmy leasingowej, pomoże w tworzeniu i utrzymaniu miejsc pracy poprzez współfinansowanie, za pośrednictwem leasingu, kwalifikujących się inwestycji MŚP w całym kraju. Wieloletnia współpraca CEB z pożyczkobiorcą przyniosła wartość dodaną w zakresie poprawy warunków społecznych i „zazieleniania” działalności. Dążąc do przeciwdziałania zmianom klimatycznym, EFL ograniczy finansowanie pojazdów do 50% całkowitej alokacji pożyczki i nie będzie wykorzystywać wpływów z pożyczki CEB do finansowania starszych pojazdów. EFL przekaże również co najmniej 25% finansowania CEB dla MŚP działających w regionach o stopie bezrobocia powyżej średniej krajowej.   – Doceniamy wsparcie, jakie od kilkunastu lat otrzymujemy od Banku Rozwoju Rady Europy. Niezmiernie cieszy nas, że kolejny raz udało nam się wspólnie wypracować rozwiązanie, które nie tylko wspiera rozwój polskich przedsiębiorców w trudnym i niestabilnym otoczeniu rynkowym, ale też odpowiedzialnie podchodzi do kwestii społecznych i środowiskowych – powiedział Radosław Woźniak, prezes EFL SA.   – Poprawa dostępu do finansowania dla małych i średnich firm, w celu ożywienia inwestycji i tworzenia miejsc pracy jest jednym z priorytetów CEB w Polsce. Od 2019 roku, udzielone pożyczki dla polskich podmiotów w tym sektorze działania przekroczyły 1.25 miliarda euro i stanowiły ponad dwie trzecie całkowitej akcji kredytowej banku w Polsce – komentuje Cristian Tabacaru, dyrektor działu Pożyczek i Rozwoju Społecznego w CEB.   #### EFL z rekordowym wynikiem za 2023 rok EFL w 2023 roku wypracował rekordowy wynik sprzedażowy i zyskał nowych promotorów marki. Z badania satysfakcji klientów wynika, że wskaźnik NPS dla spółki wyniósł w 2023 roku  68 punktów, czyli wzrost o 4 punkty w stosunku do 2022 roku, stopień zadowolenia ze współpracy z leasingodawcą został oceniony na 9 pkt. (w skali od 0 do 10), a aż 95% klientów deklaruje ponowny wybór EFL w przyszłości. Ma to odzwierciedlenie w wynikach sprzedaży. EFL w 2023 roku leasingiem i pożyczką sfinansował aktywa o rekordowej wartości blisko 9,3 mld zł, o 7 proc. więcej niż rok wcześniej. – Ubiegły rok nie należał do najłatwiejszych dla polskiego biznesu. Zaczęliśmy go dwucyfrową inflacją i wysokim poziomem stóp procentowych, a na przedsiębiorców czekały zaplanowane dwie podwyżki wynagrodzenia minimalnego i minimalnych stawek godzinowych. Koszty prowadzenia działalności w przypadku wielu firm przewyższały zyski, a w najczarniejszych scenariuszach prowadziły do upadłości. W drugiej połowie roku pojawiło się światełko w tunelu, inflacja wróciła do jednocyfrowego wyniku, powrócił optymizm. Cieszymy się, że w tak trudnym i mało przewidywalnym otoczeniu, tak wielu przedsiębiorców zaufało marce EFL, o czym świadczą zarówno wyniki przeprowadzonego przez nas badania opinii wśród naszych klientów, jak i wyniki sprzedaży. Klienci ocenili stopień zadowolenia ze współpracy z EFL na 9 pkt. (w skali od 0 do 10), a 95% deklaruje ponowny wybór EFL w przypadku wybierania firmy umożliwiającej finansowanie zakupu pojazdów lub sprzętów w przyszłości. A wynik sprzedażowy za 2023 rok na poziomie 9,3 mld zł okazał się najwyższy w historii naszej spółki – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Więcej promotorów EFL od kilku lat pyta klientów o ich doświadczenia ze współpracy ze spółką i jak postrzegają ją na tle konkurencji. Jednym z najważniejszych wskaźników jest NPS (Net Promoter Score), przedstawiający skłonność klientów do rekomendowania. Wskaźnik ten informuje o emocjonalnym przywiązaniu klientów do marki oraz o ich lojalności. Dostarcza także wiedzy, kim są Promotorzy, Krytycy i Klienci Pasywni (neutralni) oraz określa pozycję firmy względem konkurencji. Wskaźnik NPS dla EFL wzrósł z 64 punktów w 2022 roku do 68 punktów w 2023 roku. Innymi ważnymi obszarami, które monitorowane były w badaniu, są zadowolenie z marki i intencja powtórzenia wyboru w przyszłości. W przypadku pierwszego, tzw. CSI, spółka lekko poprawiła wynik pomimo trudnej sytuacji społeczno-gospodarczej – z 8,9 w 2022 roku do 9,0 w 2023 roku. Na powtórny wybór EFL w przypadku decyzji o finansowanie zakupu pojazdów lub sprzętów zdecydowałoby się aż 95% klientów spółki (odpowiedzi „raczej tak” i „zdecydowanie tak”). Co więcej, 57% klientów EFL już poleciło usługi leasingodawcy swoim znajomym i przyjaciołom lub innym firmom. Więcej klientów EFL konsekwentnie utrzymuje pozycję wśród trzech największych firm leasingowych w Polsce. Siłę marki, obok wyników satysfakcji klientów, potwierdzają ubiegłoroczne wyniki sprzedaży. Leasingodawca w 2023 leasingiem i pożyczką sfinansował aktywa o łącznej wartości blisko 9,3 mld zł, co oznacza 6,6 proc. wzrost w porównaniu do poprzedniego roku. Na koniec 2023 roku udziały rynkowe Grupy EFL wyniosły 9,1 proc. – Na satysfakcję klienta ma wpływ nie tylko jakość obsługi, ale także oferta. W tym obszarze w ubiegłym roku przede wszystkim skupiliśmy się przedstawieniu rynkowi propozycji w zakresie finansowania zielonych aktywów. Jesteśmy przekonani, że w najbliższych latach będzie to najszybciej rozwijająca się kategoria, w którą będą inwestować przedsiębiorcy. Dlatego uruchomiliśmy program Greenify, pod którym wspieramy wszystkie inicjatywy związane z obszarem odnawialnej energii w czterech obszarach – produkt, technologia, programy wsparcia klientów, nowi klienci. Mikro, małe i duże firmy mogą ubiegać się o leasing lub pożyczkę właściwie wszystkich rodzajów „zielonych assetów, od instalacji fotowoltaicznych i pomp ciepła, po magazyny energii. W tym roku kontynuujemy zieloną ofensywę – dodaje Radosław Woźniak. O badaniu Badanie zrealizowane na próbie N=1141 Klientów EFL oraz N=250 Klientów konkurencji, w okresie od 4 września do 6 listopada 2023 roku przez niezależną agencję badawczą IPSOS. #### EFL z Turbiną Polskiej Gospodarki W najnowszym rankingu „Turbiny Polskiej Gospodarki” został wyróżniony Leasing Swobodny Auto+ proponowany przez EFL. Turbiny przyznawane są najlepszym produktom skierowanym do małych i średnich firm. Przedsiębiorcy doceniają usługę EFL przede wszystkim za elastyczność, czyli możliwość dopasowania wszystkich parametrów na etapie zwierania umowy i ich zmiany w czasie trwania kontraktu. – Przedsiębiorcy z sektora MŚP od swoich partnerów oczekują nie tylko kompleksowej oferty, ale przede wszystkim elastyczności. Ma to związek z cyklem koniunkturalnym, któremu podlega duża część firm. Widać to bardzo dobrze w branży budowlanej, która wiosną i latem przeżywa okres dynamicznego wzrostu, a zimą na chwilę przystaje. W związku z tym, możliwość samodzielnego zarządzania zobowiązaniami w ciągu roku, dla przedsiębiorców jest na wagę złota. A taką daje Leasing Swobodny Auto+. Propozycja okazała się trafiona, bo spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem firm – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Leasing Swobodny Auto+ To unikalny na polskim rynku produkt, który daje możliwość zakup nowego samochodu osobowego i dostawczego do 3,5 tony z wysoką wartością wykupu oraz zmianą wysokości raty w trakcie trwania umowy. Dzięki tej usłudze przedsiębiorca może samodzielnie zarządzać wysokością czynszów leasingowych w celu dopasowania ich do bieżącej płynności finansowej firmy. Co więcej, nie potrzebuje w tym celu pisać wniosku, ani dzwonić do leasingodawcy. Wystarczy komputer z dostępem do Internetu i parę chwil spędzonych na portalu KlientEFL. Po zakończeniu kontraktu, leasingobiorca może zdecydować się na wykupienie leasingowanego pojazdu lub zwrócenie przedmiotu leasingu do EFL w uzgodnionym miejscu i wzięcie w leasing kolejnego samochodu. Turbiny Polskiej Gospodarki to cykliczny raport Gazety Finansowej, w którym prezentowane są najlepsze produkty dla małych i średnich firm, a także publikowane wyniki finansowe MŚP obecnych na Giełdzie Papierów Wartościowych. Redakcja wyróżnia te usługi, które ułatwiają życie przedsiębiorcom oraz pozwalają działać szybciej i lepiej. Turbiny Polskiej Gospodarki to kolejne wyróżnienie, które EFL otrzymał w ciągu ostatnich miesięcy. Leasingodawca może pochwalić się takimi tytułami jak Finansowa Marka Roku 2018, Marka Wysokiej Reputacji, Firma Przyjazna Klientowi czy Inspirator Biznesu: Najlepszy Pracodawca. #### EFL z tytułem Business Premium 2016 EFL został nagrodzony tytułem Business Premium 2016 w trzeciej edycji konkursu organizowanego przez Bloomberg Businessweek Polska. Wyróżnienie przyznano za 25 lat działalności, w ramach której leasingodawca wspierał polskich przedsiębiorców i miały istotny wpływ na rozwój gospodarczy Polski. –  EFL od ćwierćwiecza działa pod tą samą nazwą i jest liderem branży. To my edukowaliśmy przedsiębiorców czym jest leasing i wyznaczaliśmy kierunki rozwoju branży. Od początku działalności wspieraliśmy polską gospodarkę finansując inwestycje małych i średnich firm, które wytwarzają około połowy PKB i stanowią o sile polskiej gospodarki. Nagroda Business Premium to potwierdzenie, że nasze działania nie tylko zaowocowały sukcesem biznesowym EFL, ale przede wszystkim wspierały rozwój polskich przedsiębiorców – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. EFL nieprzerwanie od 25 lat jest branżowym liderem w Polsce. W całym 2015 roku spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej rekordowej wartości 4,37 mld zł i tym samym wypracowała aż 17,1% wzrost rok do roku. Również po I półroczu tego roku z portfelem umów wartych 2,5 mld zł i ponad 25% wzrostem r/r, EFL jest numerem jeden w branży. EFL już po raz drugi otrzymał tytuł Business Premium. W ubiegłym roku magazyn Bloomberg Businessweek Polska wyróżnił spółkę za usługę Leasingu Swobodnego. To oferta finansowania, w ramach której klient, poprzez portal KlientEFL, może swobodnie zarządzać wysokością spłacanych rat, dostosowując je do aktualnych potrzeb. Firma może pochwalić się tytułami Finansowa Marka Roku i Marka Wysokiej Reputacji. Business Premium 2016 to trzecia edycja konkursu, w której na wyróżnienie mogą liczyć te firmy, które mają szczególnie atrakcyjną i korzystną ofertę produktów lub usług skierowanych do biznesu. Uznanie zyskują zarówno te projekty, które od lat wspierają przedsiębiorców, jak i nowe, które powstały z myślą o szczególnie wymagających klientach. Organizatorem konkursu jest magazyn Bloomberg Businessweek Polska. Wśród tegorocznych laureatów znalazły się takie firmy jak Simens, Arcus, Deutche Bank czy LZMO S.A. #### EFL z tytułem Lidera Transformacji Cyfrowej 2025 Jury konkursu „Cyfrowa Transformacja z Zaufaniem – edycja 2025” przyznało EFL tytuł Lidera Transformacji Cyfrowej 2025 za pomyślne wdrożenie jednorazowego kwalifikowanego podpisu elektronicznego w procesach leasingowych. Podczas uroczystej gali towarzyszącej konferencji Trusted Economy Forum nagrodę w imieniu EFL odebrał Krzysztof Polcyn, dyrektor Departamentu Innowacji, który jest inicjatorem wdrożenia e-Podpisu. – To wyróżnienie jest potwierdzeniem, że konsekwentne inwestowanie w nowoczesne technologie, kreatywne myślenie i słuchanie potrzeb klienta przynosi efekty. Zaufanie klientów i konstruktywny feedback są dla nas inspiracją do tworzenia rozwiązań, które odpowiadają na realne potrzeby rynku – powiedział Krzysztof Polcyn, dyrektor Departamentu Innowacji w EFL. EFL to innowacyjna firma, która od wielu lat w swoich relacjach z klientami stawia na cyfrowe rozwiązania, których wspólny mianownik tworzą mobilność, wygoda i bezpieczeństwo. Wprowadzenie jednorazowego podpisu kwalifikowanego od Certum (Asseco Data Systems) zrewolucjonizowało sposób elektronicznego zawierania umów z klientami. Dzięki jednorazowemu podpisowi stało się to niezwykle proste i szybkie – wystarczy aplikacja mObywatel lub dowód osobisty z warstwą elektroniczną i aplikacja eDO App. EFL posiada platformę, która umożliwia podpisywanie dokumentów dowolnym podpisem kwalifikowanym zgodnym z eIDAS. Jednorazowy podpis kwalifikowany jest uzupełnieniem gamy podpisów dostępnych na tej platformie. To kompleksowe, bezpieczne i przyjazne użytkownikom rozwiązanie, z którego na co dzień korzystają klienci i pracownicy EFL. Cała procedura uzyskania podpisu jednorazowego i podpisania umowy jest niezwykle intuicyjna. Wystarczy telefon komórkowy z dostępem do internetu. Klient otrzymuje e-mail z linkiem prowadzącym do systemu EFL. Po uwierzytelnieniu się kodem z SMS-a może zapoznać się z dokumentami, przejść do procesu weryfikacji tożsamości np. przez aplikację mObywatel i podpisać dokumenty, ponownie autoryzując operację kodem SMS. Certyfikat podpisu kwalifikowanego jest wydany w trakcie procesu – po weryfikacji tożsamości. Jednorazowy podpis kwalifikowany od Certum wyprzedził zmiany prawne dotyczące formy dokumentowej w leasingu i uprościł proces zawierania umów. To rozwiązanie pokazuje, jak można wykorzystać kwalifikowane usługi zaufania w tworzeniu prostych, wygodnych i w pełni bezpiecznych procesów. Dla klienta oznacza to intuicyjne podpisanie dokumentu poprzez wpisanie kodu SMS, a w tle automatyczne wygenerowanie certyfikatu podpisu kwalifikowanego – zapewniając komfort i najwyższy poziom ochrony. #### EFL z tytułem Superbrands 2022 EFL w wyniku głosowania ekspertów Konfederacji Lewiatan został wyróżniony tytułem Business Superbrands 2022. Tym samym leasingodawca już po raz drugi z rzędu znalazł się wśród najsilniejszych marek biznesowych na polskim rynku. Marki biznesowe, wyróżniane corocznie tytułem Business Superbrands, zostają oceniane i wybierane przez ekspertów Konfederacji Lewiatan – najbardziej wpływowej polskiej organizacji biznesowej reprezentującej interesy pracodawców w Polsce i Unii Europejskiej. Oceniają oni jakość produktów lub usług, jakość relacji B2B, innowacyjność i działania CSR. Wybór laureatów składa się z trzech etapów. Pierwszym jest badanie konsumenckie. W drugim etapie, eksperci Konfederacji Lewiatan, oceniają i wybierają najlepsze marki. W ostatnim etapie w drodze głosowania, eksperci głosują na najsilniejsze marki w poszczególnych branżach i wyłaniają ekspertów. – Firmy w Polsce, w szczególności reprezentujące sektor MŚP, nie wyobrażają sobie dziś prowadzenia działalności bez wsparcia leasingowego. Jako branża finansujemy co trzecią inwestycję polskich przedsiębiorców. W 2021 roku udzieliliśmy łącznego finansowania o wartości aż 88 miliardów złotych. I co ważne, pomimo niesprzyjających okoliczności pandemicznych, po raz pierwszy portfel aktywnych umów leasingowych w zakresie finansowania ruchomości był wyższy od salda kredytów udzielonych firmom przez banki. EFL jako jeden z najważniejszych graczy w branży leasingowej w Polsce, aktywny członek Związku Polskiego Leasingu ma spory w tym udział. Od 1991 roku zdobyliśmy zaufanie ponad 365 tysięcy klientów, którzy sfinansowali aktywa o łącznej wartości blisko 78 miliardów złotych. Na takie liczby i miano silnej marki finansowej pracuje codziennie wiele osób. I to im dziękuję i gratuluję – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. EFL jest jedną z największych firm leasingowych w Polsce. W drugim pandemicznym roku poradził sobie zdecydowanie lepiej niż branża. W 2021 roku spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej wartości 7,6 mld zł. To rekordowy wynik, który oznacza aż 42% wzrost w porównaniu do 2020 roku. W tym samym czasie rynek odnotował o ponad 11 p.p. niższą dynamikę (+30,7% r./r.). To ma swoje przełożenie na udziały rynkowe, które z każdym miesiącem ubiegłego roku spółka zwiększała. Na koniec 2021 roku wynosiły 9,3%, podczas gdy rok wcześniej było to 8,6%. To najwyższy poziom od 2011 roku. Organizacja Superbrands jest jedyną na świecie niezależną jednostką promującą ideę brandingu poprzez identyfikację, nagradzanie i prezentację studiów przypadku marek, które osiągnęły rynkowy sukces. Superbrands od ponad 25 lat na świecie i ponad 15 lat w Polsce wyłania najsilniejsze marki na danym rynku w prawie 90 krajach. W konkursie oceniane są zarówno marki konsumenckie (tytuł Superbrands), jak i marki biznesowe (tytuł Business Superbrands). W tym roku odbyła się XVI edycja konkursu. #### EFL z wyróżnieniem „Finansowa Marka Roku 2018” EFL został „Finansową Marką Roku 2018” w kategorii „Leasing”. Kapituła konkursu przyznała tytuł za zbudowanie silnej pozycji marki na polskim rynku leasingu dzięki stabilnemu rozwojowi firmy oraz oferty leasingu dopasowanej do zmieniających się potrzeb przedsiębiorców. – Branża leasingowa, której częścią jest EFL, jest jednym z najważniejszych partnerów firm działających w Polsce. Takie partnerstwo biznesowe rozumiemy przez pryzmat przede wszystkim trzech obszarów. Po pierwsze, od lat zapewniamy stabilny poziom finansowania niemal wszystkich aktywów ruchomych, których potrzebują przedsiębiorstwa do swojego rozwoju. Po drugie, w EFL do każdego partnera podchodzimy indywidualnie. Jesteśmy w stanie przygotować sprofilowaną pod konkretnego przedsiębiorcę ofertę finansowania właściwie wszystkich środków trwałych koniecznych do prowadzenia działalności gospodarczej. Po trzecie, bardzo często stanowimy pomost między inwestorem a dostawcą wybranych usług lub produktów. Ze względu na skalę działania mamy bardzo dobre relacje z dostawcami środków trwałych. To pozwala na uzyskiwanie rabatów, często nieosiągalnych przy jednostkowych transakcjach – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Tegoroczne wyróżnienie jest już szóstym, jakie EFL otrzymał w rankingu Gazety Finansowej. W uzasadnieniu kapituła podkreśla, że „markę EFL, która działa w Polsce od blisko 27 lat , na swojego partnera w biznesie wybrało już ponad 300 tys. klientów. Dzięki synergii w ramach Grupy EFL, spółka oferuje kompleksowe finansowanie jak: leasing, pożyczkę, faktoring, wynajem, ubezpieczenia i cały pakiet usług dodatkowych. Unikalnym produktem EFL na polskim rynku jest Leasing Swobodny, który umożliwia klientom samodzielne zarządzanie wysokością spłacanych rat. EFL jest jedną z pierwszych i największych firm leasingowych w Polsce. W 2017 roku spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej rekordowej wartości 5,5 mld zł. EFL SA jest numerem jeden w finansowaniu maszyn budowlanych. Co więcej, swoją ofertą odpowiada na aktualne potrzeby przedsiębiorców związane z elektromobilnością i w związku z tym jest liderem leasingu samochodów Tesli na polskim rynku. Ranking „Finansowa Marka Roku” został przygotowany przez Gazetę Finansową po raz dziewiąty. Za każdym razem kapituła konkursu docenia te instytucje finansowe, które wyróżniają się stabilną pozycją na polskim rynku, kreatywnością i innowacją w swoich działaniach.   #### EFL z wyróżnieniem „Firma Przyjazna Rodzinie” Europejski Fundusz Leasingowy otrzymał wyróżnienie „Firma Przyjazna Rodzinie / Firma Przyjazna Człowiekowi” (Family&Human Humanites Wellbeing Award 2020). Leasingodawca został doceniony za program wellbeingowy „Doładuj baterie” skierowany do wszystkich pracowników i realizowany z powodzeniem już od prawie 4 lat. – Inwestycja w szeroko rozumiany rozwój pracowników to dziś nie wybór, lecz obowiązek każdego pracodawcy. Aby przynosiła wymierne efekty musi być ona jednak długofalowym procesem, dobrze przygotowanym i konsekwentnie realizowanym. Od kilku lat w Grupie EFL realizujemy nasz flagowy program wellbeingowy „Doładuj baterie”, którego celem jest nie tylko wspieranie pracowników w budowaniu kompetencji zawodowych, ale również w ich całościowym rozwoju. Zależało nam na zbudowaniu takiego środowiska pracy, które pozwoli pracownikowi na najbardziej efektywny podział pełnionych przez niego ról w życiu przy jednoczesnym utrzymaniu organizmu w dobrej kondycji psychiczno-fizycznej. Bo tego właśnie oczekują od nas pracownicy – możliwości łączenia życia zawodowego z życiem prywatnym bez uszczerbku dla żadnego z nich. W dobie pandemii i w rzeczywistości po niej, która mam nadzieję wkrótce nastanie, takie podejście okazuje się jeszcze bardziej aktualne. Duża część pracowników, w szczególności na co dzień pracujących w biurach, przeszła na tryb zdalny, a ten wymaga od nas jako pracodawców jeszcze większego wsparcia w ułożeniu 24-godzinnego planu dnia swoich podwładnych. Tak, aby efektywna była część zawodowa, a część prywatna pozwoliła na odpoczynek i doładowanie baterii. Z perspektywy czasu widzimy, że zaproponowane przez nas inicjatywy przyczyniają się nie tylko do większej efektywności oraz zadowolenia pracowników, ale również są skuteczną zachętą dla kandydatów, którzy chcą dołączyć do naszego zespołu – powiedziała Galyna Nechaeva, dyrektor HR w EFL. Na podstawie samooceny firm, pracy jury oraz prawie 2 tysięcy ankiet pracowniczych i zgromadzonych materiałów zostali wyłonieni pracodawcy w 3 kategoriach: firma mała, firma średnia i firma duża. EFL otrzymał wyróżnienie w kategorii „Firma duża”. EFL ładuje baterie już od prawie czterech lat Wyróżniony w konkursie „Firma Przyjazna Rodzinie / Firma Przyjazna Człowiekowi” program „Doładuj baterie” EFL uruchomił blisko 4 lata temu. Akcja była odpowiedzią na potrzeby pracowników w zakresie zachowania równowagi między pracą zawodową a życiem prywatnym. Takie inicjatywy jak „Dzień bez windy”, „Fruit day” czy treningi grupowe przyczyniają się do promowania wśród personelu Grupy zdrowego trybu życia. Na przykład w „Dniu bez windy” pracownicy Grupy EFL pokonują wspólnie około 131 tys. stopni, co daje wysokość 22,4 km, czyli łącznie Mount Everest, K2 i Mount Blanc! Co więcej, dzięki przyłączeniu się do aktywności pracownicy pomagają także najbardziej potrzebującym. Grupa za każdy pokonany stopień schodów przekazała 0,25 zł fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”, czyli w sumie niemal 33 tys. zł.   Powyżej średniej dla firm dużych W ankietach pracownicy EFL przyznali swojemu pracodawcy 72% możliwych do uzyskania punktów. To o 5% więcej niż średnia dla grupy firm dużych i 5% więcej niż średnia dla wszystkich spółek. W szczególności pracownicy EFL docenili możliwość wzięcia urlopu w dogodnym terminie (91% wskazań, podczas gdy średnia dla dużych firm wyniosła 60%), troskę o pracowników przebywających na urlopach rodzicielskich i powracających po nich do pracy (64% wskazań, podczas gdy średnia dla dużych firm wyniosła 39%), możliwość łączenia pracy z życiem rodzinnym (55% wskazań, podczas gdy średnia dla dużych firm wyniosła 41%). Inicjatorem konkursu „Firma Przyjazna Rodzinie / Firma Przyjazna Człowiekowi” jest Instytut Humanites (pomysłodawca między innymi akcji „Dwie godziny dla rodziny”. Celem konkursu jest przede wszystkim wyróżnienie pionierów i przekazanie szerokiej inspiracji oraz podnoszenie świadomości i propagowanie najlepszych praktyk w zakresie zatrudnienia przyjaznego rodzinie/człowiekowi z uwzględnieniem aspektu wielopokoleniowości i integracji ról zawodowych i prywatnych. Proces wyłonienia pracodawców, dla których w centrum uwagi stoi człowiek, trwał niemal sześć miesięcy i składał się z czterech etapów. Ocenie poddano strategiczne podejście do polityki zatrudnienia i rozwoju dobrostanu pracowników, rozwiązania dotyczące elastycznej organizacji pracy, wspierające integrację życia rodzinnego i zawodowego, jak również wsparcie dla pracowników bez zobowiązań rodzinnych i takich, którzy sprawują opiekę nad osobami starszymi, a także podejście firm do procesów reorganizacji np. w wyniku pandemii. #### EFL zakończył drugą sekurytyzację wierzytelności Europejski Fundusz Leasingowy z sukcesem zakończył drugą sekurytyzację portfela wierzytelności leasingowych o wartości blisko 2,2 mld zł. Transakcja jest jedną z największych tego typu na polskim rynku w ostatnich latach. Spółka EFL Lease ABS 2021-1 DAC (SPV) wyemitowała obligacje o łącznej wartości 1,7 mld zł, które zostały nabyte przez Europejski Bank Inwestycyjny i ING Bank Śląski. W transakcji uczestniczył też Europejski Fundusz Inwestycyjny jako gwarant części obligacji. Uzyskane środki zostaną przeznaczone na finansowanie działalności leasingowej EFL, wspierającej rozwój małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce. Doradcami EFL w realizacji programu byli Crédit Agricole Corporate and Investment Bank oraz StormHarbour Securities LLP. W transakcji SPV nabyła od EFL S.A. portfel wierzytelności leasingowych o łącznej wartości 2,2 mld zł, który stanowi zabezpieczenie obligacji o łącznej wartości 1,7 mld zł nabytych przez instytucje finansowe. Program obejmuje umowy leasingu na nowe i używane środki trwałe, takie jak samochody osobowe i ciężarowe, sprzęt i maszyny. Wyemitowane obligacje oprocentowane są według zmiennej stopy procentowej opartej na trzymiesięcznym WIBOR. Wiodącym inwestorem był Europejski Bank Inwestycyjny (EBI), który zakupił obligacje o wartości 0,9 mld zł. Pozostała część została objęta gwarancją udzieloną przez Europejski Fundusz Inwestycyjny (EFI) i nabyta przez ING Bank Śląski. – Już po raz drugi europejscy inwestorzy zaufali marce EFL. Kolejny raz z sukcesem przeszliśmy próbę wiarygodności, jaką była procedura weryfikacyjna przeprowadzona na wielu płaszczyznach naszej działalności. Od 30 lat prowadzimy biznes skutecznie i stabilnie. Ten fakt został doceniony przez inwestorów, którzy objęli papiery wartościowe. Zawarcie kolejnej transakcji sekurytyzacyjnej pozwoliło nam pozyskać znaczną ilość środków długoterminowych, które w najbliższych miesiącach posłużą do sfinansowania potrzeb naszych klientów – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL S.A. – W całej Europie, w tym również w Polsce, ożywienie gospodarcze nabiera tempa. Jako Grupa EBI, chcielibyśmy, by sektor MŚP jak najbardziej skorzystał z tej dynamiki i aktywnie uczestniczył w odbudowywaniu gospodarki po pandemii. Jest to jedno z podstawowych założeń naszego wsparcia inwestycyjnego, widoczne również w transakcji z Europejskim Funduszem Leasingowym – powiedziała Teresa Czerwińska, wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego. – Cieszymy się, że możemy ponownie wesprzeć EFL w tej istotnej transakcji. Leasing jest bardzo ważnym sposobem finansowania polskich MŚP, a naszym celem jest ułatwienie im dostępu do niezbędnych środków – dodał Alain Godard, dyrektor generalny Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego, należącego do Grupy EBI.  Transakcja ma 3-letnią strukturę odnawialną, co oznacza, że ​​spłacona część portfela sekurytyzowanego może zostać zastąpiona nowymi należnościami leasingowymi. Ostateczny termin wykupu obligacji uzależniony jest od faktycznej stopy spłaty wierzytelności po upływie 3-letniego okresu odnawialnego. – Od wielu lat EFL konsekwentnie dywersyfikuje swoje źródła finansowania, współpracując z partnerami lokalnymi i europejskimi. Doceniamy ich wsparcie zwłaszcza teraz, gdy pozyskanie finansowania w niepewnym okresie post-covidowym jest niezwykle ważnym elementem dalszego rozwoju polskich przedsiębiorców. Cieszymy się z kolejnej udanej współpracy z EBI, którego udział umożliwił poprawę warunków finansowych transakcji, co z kolei przełoży się na niższe koszty leasingu dla przedsiębiorców z sektora MŚP – powiedziała Eva Hoglund, członek zarządu  EFL S.A – Bardzo się cieszymy, że rozwijamy naszą współpracę z Europejskim Funduszem Leasingowym poprzez udział  w drugim już programie sekurytyzacji. Jesteśmy dumni, że możemy wspierać dalszy rozwój spółki oraz pomagać jej w podejmowaniu kolejnych wyzwań biznesowych. Zespołowi EFL życzymy dalszych sukcesów – powiedział Michał H. Mrożek, wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego S.A. – Sukces transakcji odzwierciedla solidność portfela oraz zaangażowanie EFL w przygotowanie sekurytyzacji. Jest także świadectwem znaczenia i skuteczności pozyskiwania finansowania w tej formie. Credit Agricole CIB i StormHarbour są bardzo dumne, że po raz kolejny wsparły EFL w realizacji strategicznych celów w zakresie dywersyfikacji funduszy – powiedzieli Franck Thevenon-Rousseau, dyrektor obszaru sekurytyzacji instytucji finansowych na Europę w Crédit Agricole Corporate and Investment Bank oraz Marcos Chazan, dyrektor ds. strukturyzacji i doradztwa w StormHarbour Securities LLP. Obligacje posiadają rating przyznany przez agencję Fitch na poziomie „AAsf” (perspektywa stabilna) oraz agencję Scope na poziomie „AAA(SF)”. Jako jedna z nielicznych firm leasingowych działających w Polsce EFL S.A. posiada rating przyznawany od 2002 – obecnie nadany przez Fitch na poziomie „A” z perspektywą stabilną. Poprzedni program sekurytyzacji EFL przeprowadził w 2017 roku. W ramach przeprowadzonej transakcji spółka celowa nabyła od EFL S.A. portfel wierzytelności leasingowych o wartości 2,2 mld PLN, w oparciu o który zostały wyemitowane obligacje warte 1,8 mld PLN. Papiery dłużne objęły międzynarodowe i krajowe instytucje finansowe. Głównym inwestorem został Europejski Bank Inwestycyjny (EBI), który objął obligacje o wartości 1,1 mld PLN. Partycypacja Europejskiego Banku Inwestycyjnego zapewniła bardzo atrakcyjne warunki finansowania transakcji. Wsparcie w formie gwarancji wniósł również Europejski Fundusz Inwestycyjny (EFI), obejmując nią pozostałą część obligacji, nabytą przez inwestorów prywatnych. #### EFL zaprasza na spotkanie Biznesowe DNA milenialsów 8 lutego br. w Google Campus w Warszawie odbędzie się spotkanie „Biznesowe DNA milenialsów, czyli młode pokolenie na swoim”. Eksperci pokażą, kim jest przedsiębiorca-milenials, co go motywuje do działania oraz jak zbudować atrakcyjną markę pracodawcy dla milenialsów. Gościem specjalnym będzie mówca biznesowy Sebastian Kotow. Na bezpłatne spotkanie zaprasza EFL, który wśród swoich klientów ma aż 27% firm zarządzanych przez „igreków”. Aż jedna na cztery firmy, które są naszymi klientami, jest zarządzana przez osoby urodzone w latach 1980-2000. To naprawdę sporo. Milenialsi są coraz liczniejszą grupą wśród polskich przedsiębiorców prowadzących działalność i w coraz większym stopniu kształtują obraz przedsiębiorczości w naszym kraju i wspierających ją zasad. Dlatego warto bliżej poznać przedstawicieli tego młodego pokolenia i dowiedzieć się, co ich motywuje, jakie mają potrzeby i czego oczekują od swoich partnerów biznesowych. Taki jest cel organizowanego przez nas spotkania, podczas którego będziemy chcieli zbliżyć się do „igreków”, zagłębiając się w ich codzienność, zasady, dążenia i marzenia. Bowiem za chwilę owo generacyjne „dzisiaj” stanie się jutrem przedsiębiorczości –mówi  Radosław Woźniak, wiceprezes EFL S.A. Spotkanie Biznesowe DNA milenialsów – program sptkania W pierwszej zostaną zaprezentowane wyniki raportu EFL „Milenialsi w MŚP. Pod lupą”. Radosław Woźniak, wiceprezes EFL, przedstawi milenialsa–przedsiębiorcę, powie, co go motywuje i napędza. Następnie, Liwia Kwiecień, członek zarządu ds. HR w EFL, opowie, jak zbudować atrakcyjną markę pracodawcy dla milenialsów. W trzeciej części, gość specjalny – wykładowca i mówca motywacyjny Sebastian Kotow – w swoim wystąpieniu „Jak niemożliwe staje się osiągalne” poruszy m.in. kwestie samodyscypliny, wytrwałości i psychologii osiągnięć. Kulminacyjną częścią spotkania będzie debata. „Pokolenie baby boomers, pokolenie X, milenialsi – czego możemy się od siebie nauczyć?”. Eksperci wymienią się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami na temat tego, co skłania „igreków” do postawienia na swój biznes, dlaczego tak ważne dla przedstawicieli młodego pokolenia jest hasło „work-life balance” oraz jakie są największe różnice między firmami zarządzanymi przez „igreków” i przedstawicielami starszych pokoleń. Debatę poprowadzi Jakub Gontarek, Specjalista ds. Rynku Pracy Departament Pracy, Dialogu i Spraw Społecznych Konfederacji Lewiatan. Spotkanie odbędzie się 8 lutego br. od godziny 18:00 do 20:00 w Google Campus (ul. Ząbkowska 33c, Warszawa). W wydarzeniu może wziąć udział każda osoba zainteresowana przedsiębiorczością młodego pokolenia Polaków. Uczestnictwo w spotkaniu jest bezpłatne. Decyduje kolejność zgłoszeń. Organizatorem spotkania jest EFL, jedna z największych i pierwszych firm leasingowych w Polsce.   #### EFL zwycięzcą w konkursie Well Power 2018 EFL został laureatem pierwszej edycji ogólnopolskiego konkursu Well Power 2018. Firma zdobyla pierwsze miejsce w katergorii „duża firma” ex aequo z Medicover Polska. Celem konkursu jest jest promowanie idei wellbeingu w organizacji oraz wyłonienie najlepszych praktyk w tym obszarze. Leasingodawca został wyróżniony za program „Doładuj Baterie”, umożliwiający pracownikom rozwój w obszarze zarządzania energią z ciała, umysłu, emocji oraz misji i wizji życiowej. „Celem, który sobie postawiliśmy tworząc nowy program, było stworzenie kompleksowego projektu wellbeingowego dla wszystkich pracowników. Chcieliśmy ich wspierać nie tylko w rozwoju kompetencji zawodowych, ale również w ich całościowym rozwoju. Tak powstała inicjatywa „Doładuj Baterie”, która jest odpowiedzią na pytanie jak lepiej radzić sobie w pędzącym swiecie.   Chcemy budować trwały i zgrany zespół współpracowników. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że inwestycja w pracowników jest inwestycją długofalową i strategiczną. Po ponad roku od uruchomienia programu widzimy, że zaproponowane inicjatywy przyczyniają się nie tylko do większej  efektywności oraz zadowolenia pracowników, ale również są skuteczną zachętą dla kandydatów, którzy chcą dołączyć do naszego zespołu. Wyróżnienie Well Power 2018 jest dla nas dodatkowym potwierdzeniem, że  podjęta w Grupie EFL inicjatywa była krokiem w dobrym kierunku” – powiedziała Liwia Kwiecień, Członek Zarzadu ds. HR w EFL. „Doładuj Baterie” to kompleksowy program wellbeingowy dla wszystkich pracowników EFL, realizowany od 2017 roku. Obejmuje on cztery obszary działania: Body, Mind, Emotions, Human Spirit. W sferze ciała firma proponuje różnego rodzaju aktywności sportowe i inne prozdrowotne działania, takie jak Dzień bez Windy, Owocowe Czwartki, dofinansowanie do treningów sportowych czy udział w zawodach. Obszary Mind i Emotions to cykl warsztatów z zarządzania energią z umysłu i emocji, m.in. jak zostać managerem dobrego nastroju, jak budować odporność na stres i przeciążenia. W ramach obszaru Spirit, oprócz warsztatów SPIRIT POWER realizujących program oparty na głębokiej pracy własnej uczestników, są organizowane inicjatywy, których celem jest działanie na rzecz innych lub spędzanie czasu z rodziną w aktywny  i zaangażowany sposób. Między innymi EFL zaprosił swoich pracowników do udziału w akcji „Zaczytani”, dzięki której zostało zebranych aż 837 książek dla dorosłych i dzieci, 72 gier i puzzli oraz filmy DVD. Firma zorganizowała również Dni Dawcy – Tydzień z Fundacją DKMS.  „Na szczególną uwagę zasługuje udział wszystkich członków Zarządu oraz kadry menedżerskiej w projektach realizowanych w ramach programu Doładuj Baterie. Razem z pracownikami reprezentują firmę na zawodach sportowych – tworząc jeden team. Biorą aktywny udział w wewnętrznych wydarzeniach sportowych, w  warsztatach z zarządzania energią i angażują się w CSR-owe inicjatywy – zwraca uwagę Liwia Kwiecień. I dodaje: „W przyszłym roku planujemy dalszy rozwój projektu, chcemy wzbogacić go o nowe inicjatywy. Lauratów pierwszej edycji konkursu „Well Power 2018” wybrała Kapituła, w skład której weszły znane autorytety w zakresie wellbeingu: Małgorzata Czarnecka, Prezes Zarzadu Human Power, dr Tomasz Dabrowski, Inicjator i Wiceprezes Think Tank Diversity Hub, Expert Diversity&Inclusion, Anna Szczeblewska, Partner PwC, Krzysztof Pokorski, Specjalista ds. CSR w PwC Polska, Barbara Wawrzynek, Konsultant ds. wellbingu w środowisku biznsowym, Katarzyna Kulig –Moskwa, Kierownik zespołu dydaktycznego ZZL w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu, Nikolay Kirov, Dyrektor ds. strategii rozwoju Koźmiński Executive Businss School, Ewa Walenda, Redaktor naczelna Personel i Zarządzanie . Kapituła oceniała zgłoszenia konkursowe według takich kryteriów jak kompleksowość (ilu wymiarów wellbeingu dotyczy projekt), zasięg, grupy zaangażowania (cross-funkcyjność) m.in. poziom zaangażowania liderów biznesu, wpływ projektu na organizację – jaką zmianę może wywołać, wskaźniki efektywności projektu, różnorodność instrumentów, dopasowanie do potrzeb pracowników i biznesu, potencjał rozwoju projektu. Organizatorem konkusru jest Infor Polska S.A., a partnerami PwC, Polskie Stowarzyszenie HR Busieness Partner, Biznes Tuba, Well.hr, hrpolska.pl, Diversity Hub. Wyróżnienie w konkursie zdobył również Credit Agricole Bank Polska. #### EFL zyskuje promotorów i klientów. W 2024 roku wyleasingował sprzęt za ponad 10 mld zł EFL, który jest częścią międzynarodowej grupy finansowej Credit Agricole, zakończył kolejny rok z rekordowym wynikiem sprzedażowym i większą liczbą promotorów marki. Wskaźnik NPS dla spółki wzrósł w 2024 roku do 69 (z 68 w 2023 i 64 w 2022), aż 95% klientów deklaruje ponowny wybór EFL w przyszłości. Satysfakcja leasingobiorców przekłada się na bardzo dobre wyniki sprzedaży. EFL w 2024 roku sfinansował aktywa o rekordowej wartości 10,3 mld zł, co oznacza 11,6 proc. wzrost w ujęciu rocznym. – 2024 rok był czasem niepewności dla polskiego biznesu, byliśmy – i w tym roku dalej ma to miejsce – pod silnym wpływem wydarzeń o charakterze międzynarodowym. Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, brak zakończenia wojny w Ukrainie, kwestia ceł handlowych – to wszystko ma pośrednie lub bezpośrednie przełożenie na codzienną działalność naszych firm. Dlatego tym bardziej doceniamy rekordowy wynik, który wypracowaliśmy w ubiegłym roku. Konsekwentnie rośniemy i zwiększamy nasze udziały rynkowe, które na koniec grudnia ubiegłego roku wyniosły 9,4%. Cieszymy się, że w tak trudnym i mało przewidywalnym otoczeniu, tak wielu przedsiębiorców zaufało marce EFL, o czym świadczą także wyniki cyklicznego badania satysfakcji naszych klientów. Stopień zadowolenia ze współpracy z nami ocenili na 9 pkt. (w skali od 0 do 10), a 95% deklaruje ponowny wybór EFL w przypadku wyboru firmy umożliwiającej finansowanie zakupu pojazdów lub sprzętów w przyszłości. Co więcej, klienci bardzo docenili fakt, że w jednej instytucji mają do dyspozycji pełen wachlarz usług finansowych od leasingu przez faktoring po ubezpieczenia. Dzięki synergii w ramach Grupy EFL, w skład której wchodzą spółki Carefleet, Truck Care i Eurofactor tworzymy jedyną w Polsce markę finansową z tak bogatą paletą produktów – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Promotorzy marki EFL po raz kolejny zapytał klientów o ich doświadczenia ze współpracy ze spółką i jak postrzegają ją na tle konkurencji. Jednym z najważniejszych wskaźników jest NPS (Net Promoter Score), przedstawiający skłonność klientów do rekomendowania. Wskaźnik ten informuje o emocjonalnym przywiązaniu klientów do marki oraz o ich lojalności. NPS dla EFL wzrósł z 68 w 2023 roku do 69 w 2024 roku. Innymi ważnymi obszarami, które zostały poddane badaniu, były opinie na temat zadowolenia z marki i powtórzenie wyboru dostawcy usług finansowych w przyszłości. Wskaźnik satysfakcji klienta, tzw. CSI, utrzymał się na wysokim, takim samym poziomie jak rok wcześniej (ocena 9 punktów na 10 możliwych). Na powtórny wybór EFL, w przypadku decyzji o finansowaniu zakupu pojazdów lub sprzętów, zdecydowałoby się aż 95% klientów spółki (odpowiedzi „zdecydowanie tak” i „raczej tak”). To utrzymanie bardzo wysokiego wyniku z 2023 roku. Bardzo wysoko został oceniony wizerunek EFL. W szczególności klienci docenili dbałość o relacje z nimi (9,0), dopasowaną do oczekiwań ofertę (9,1) oraz kompleksowy wachlarz oferowanych usług (9,1). Leasingobiorcy EFL, którzy na co dzień w zdecydowanej większości korzystają z portalu klienta, ocenili go bardzo wysoko (9,2). Rekordowe wyniki EFL konsekwentnie pracuje na pozycję w czołówce firm leasingowych w Polsce. Siłę marki, obok wyników satysfakcji klientów, potwierdzają ubiegłoroczne wyniki sprzedaży. EFL w 2024 roku leasingiem i pożyczką sfinansował aktywa o łącznej wartości blisko 10,34 mld zł, co oznacza 11,6 proc. wzrost w porównaniu do poprzedniego roku. Na koniec 2024 roku udziały rynkowe Grupy EFL wyniosły 9,4 proc. (na koniec 2023 wynosiły 9,3 proc.). Największą dynamikę widać w finansowaniu pojazdów lekkich. – Na pełną obsługę klienta patrzę jak na pudełeczko czekoladek. Ważne jest opakowanie – dopracowane, zachęcające do sięgnięcia po nie, ale do finalizacji transakcji konieczna jest atrakcyjna zawartość. W naszym przypadku to oferta, która cały czas jest rozwijana. W ubiegłym roku mocno postawiliśmy na synergię w ramach Grupy i zaproponowaliśmy klientom Strefę Biznesu. To nowatorski hub od Credit Agricole i Grupy EFL, w ramach którego przedsiębiorca może w prosty sposób zarządzać wszystkimi swoimi produktami finansowymi oraz usługami dodatkowymi wspierającymi prowadzenie biznesu, jak podpis kwalifikowany czy usługi księgowe. Po raz pierwszy w Polsce, w jednym miejscu przedsiębiorca może otrzymać kompleksowy pakiet produktów bankowych, leasingu, najmu czy pożyczkę. Po drugie, kontynuowaliśmy cyfrową transformację naszego modelu biznesowego i dążymy do całkowitego przejścia z obsługi papierowej na proces zdalny. Taka strategia odpowiada na oczekiwania polskich firm, które coraz częściej także same dążą do rezygnacji z papieru i cyfryzacji swoich procesów. Efekty strategii spółki „less paper, more time” już są widoczne. Co piątą umowę z leasingobiorcami EFL zawiera zdalnie – podkreśla Radosław Woźniak. O badaniu Badanie zrealizowane na próbie N=1093 klientów EFL oraz N=250 klientów konkurencji, w okresie od 10 września do 21 listopada 2024 roku przez niezależną agencję badawczą Minds & Roses. #### EFL: 1,8 mld zł z sekurytyzacji wierzytelności leasingowych Europejski Fundusz Leasingowy S.A. zakończył proces sekurytyzacji portfela wierzytelności leasingowych o wartości 2,200 mln PLN. Program został przeprowadzony przez dwóch aranżerów: Crédit Agricole Corporate and Investment Bank oraz StormHarbour Securities LLP. W wyniku podjętych działań Spółka EFL Lease ABS 2017-1 Designated Activity Company (SPV) wyemitowała obligacje o wartości 1,798 mln PLN. Uzyskana kwota zostanie przeznaczona na kontynuowanie działalności leasingowej związanej ze wspieraniem rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce. Program sekurytyzacji EFL należy do największych tego typu transakcji na polskim rynku leasingu. – Jest to pierwsza transakcja sekurytyzacyjna przeprowadzona przez EFL, dlatego tym bardziej cieszy jej sukces. Spółka wzorowo przeszła kolejną próbę wiarogodności, jaką była procedura weryfikacyjna przeprowadzona na wielu płaszczyznach działalności, i tym samym potwierdziła, że prowadzi biznes skutecznie i stabilnie. Ten fakt został doceniony przez Inwestorów, którzy objęli papiery wartościowe – powiedział Radosław Kuczyński, prezes EFL S.A. W ramach przeprowadzonej transakcji spółka celowa nabyła od EFL S.A. portfel wierzytelności leasingowych o wartości 2,220 mln PLN, w oparciu o który zostały wyemitowane obligacje w łącznej kwocie 1,798 mln PLN. Papiery dłużne objęły międzynarodowe i krajowe instytucje finansowe. Głównym inwestorem został Europejski Bank Inwestycyjny (EBI), który objął obligacje o wartości 1,057 mln PLN. Partycypacja Europejskiego Banku Inwestycyjnego zapewniła bardzo atrakcyjne warunki finansowania transakcji. Wsparcie w formie gwarancji wniósł również Europejski Fundusz Inwestycyjny (EFI) obejmując nią pozostałą część obligacji, nabytą przez inwestorów prywatnych. – EFL już od wielu lat konsekwentnie stawia na dywersyfikację źródeł finansowania. Obecnie działalność finansowana jest ze środków pochodzących z banków lokalnych, emisji obligacji, współpracy z Międzynarodowymi Instytucjami Finansowymi oraz ze środków pozyskiwanych od Właściciela. Transakcje sekurytyzacyjne stanowią istotny element wspierający politykę płynnościową Spółki i nastawione są, oprócz dodatkowego źródła finansowania, na zapewnienie atrakcyjnych warunków refinansowania – mówi Paweł Bojko, CFO EFL S.A. Transakcja posiada 3-letnią strukturę rewolwingową, co oznacza, że spłacona część portfela poddanego sekurytyzacji może być zasilana na bieżąco wierzytelnościami leasingowymi. Taki mechanizm pozwolił wydłużyć termin zapadalności wyemitowanych obligacji. Ostateczny termin wykupu obligacji uzależniony jest od faktycznego tempa spłaty wierzytelności po zakończeniu 3-letniego okresu rewolwingowego. Programem zostały objęte umowy leasingowe na nowe i używane środki trwałe takie, jak samochody osobowe i ciężarowe, naczepy oraz maszyny i urządzenia. Emisji zostały nadane następujące ratingi: Fitch „A+ sf” oraz Scope Ratings „AAA (SF)”.  EFL S.A. jako jedna z nielicznych firm leasingowych w Polsce podlega ocenie ratingowej od 2002 roku. Obecny rating EFL S.A. nadany w lipcu 2017 przez Fitch został podniesiony do poziomu „A” (z poziomu „A-„) z perspektywą stabilną. #### EFL: brak akcyzy nie zachęci firmy do zakupu aut elektrycznych. Symulacja kosztów zakupu i użytkowania auta spalinowego i elektrycznego. Udział samochodów z napędami elektrycznymi w firmowych flotach w Polsce pozostaje na marginalnym poziomie. Argumenty ekologiczne nie są jednak wystarczające, aby ten stan zmienić. Kluczowe w rozwoju firmowej elektromobilności jest kryterium opłacalności ekonomicznej. Z przygotowanego przez EFL na potrzeby raportu „Elektromobilność w Polsce. Perspektywy rozwoju, szanse i zagrożenia” porównania kosztów zakupu i użytkowania auta spalinowego oraz elektrycznego wynika, że sam brak akcyzy to zdecydowanie za mało. Dopiero przy zwolnieniu z podatku VAT, firmie opłaca się nabycie pojazdu EV (Electric Vehicle) – Wyzwaniem, przed którym stoimy w procesie rozwoju elektromobilności w Polsce, jest stworzenie warunków do zdynamizowania rynku oraz wykreowanie popytu na samochody elektryczne. Argumenty ekologiczne, np. dotyczące poprawy jakości powietrza w miastach, nie są jednak wystarczające. Elektromobilność musi się po prostu przedsiębiorstwu opłacać. Dziś koszty zakupu auta elektrycznego są nawet dwukrotnie wyższe od kosztów zakupu auta z napędem konwencjonalnym. Niezbędny jest zatem system zachęt, które spowodują wzrost zainteresowania nabywaniem tego typu aut. Aby pokazać wpływ ewentualnego wprowadzenia bezpośrednich dopłat do zakupu aut elektrycznych, opracowaliśmy porównanie kosztów zakupu i użytkowania pojazdu z napędem spalinowym z samochodem elektrycznym. Wyniki naszej analizy wskazują jednoznacznie, że największe korzyści z użytkowania pojazdu EV w porównaniu z ICE (Internal Combustion Engine) są możliwe dzięki obniżeniu jego ceny – powiedział Radosław Woźniak, wiceprezes EFL.   Symulacja kosztów zakupu i użytkowania auta spalinowego i elektrycznego[1]   Założenia przyjęte przez EFL w celu opracowania porównania:   Samochody reprezentujące segment C Ceny pojazdów netto   Porównanie dotyczy 4 pojazdów:   ICE z ceną katalogową EV z ceną katalogową EV z ceną skorygowaną o dopłatę w wysokości podatku akcyzowego EV z ceną skorygowaną o dopłaty w wysokości podatków akcyzowego i VAT   Okres umowy: 3 lata   Nominalna roczna stopa procentowa jest identyczna w przypadku wszystkich wariantów ofert Wpłata własna klienta w wysokości 10% ceny pojazdu Rata miesięczna netto pokrywa wyłącznie finansowanie zakupu Koszty ubezpieczenia i usług dodatkowych nie zostały uwzględnione w celu uproszczenia analizy Przebieg roczny pojazdu 20 tys. km   Koszt przejechania 1 km uwzględnia koszty:   raty miesięcznej średniego kosztu paliwa / naładowania pojazdu elektrycznego (ICE: 45 zł / 100km; EV: 5 zł / 100km)   Instrument finansowy: pożyczka           Instrument finansowy: leasing klasyczny           Instrument finansowy: leasing z wysoką wartością rezydualną (HRV)           Komentarz eksperta – Radosław Woźniak, wiceprezes EFL: Wyniki przygotowanego przez nas porównania kosztów zakupu i eksploatacji pojazdu spalinowego oraz elektrycznego jasno pokazują, że tylko obniżenie ceny auta elektrycznego może skłonić firmę do jego nabycia. Co więcej, samo zwolnienie z akcyzy to jednak za mało. Widać to wyraźnie w porównaniu pojazdów finansowanych pożyczką lub leasingiem klasycznym, gdzie koszt zakupu i użytkowania EV przez 3 lata jest o ponad jedną czwartą wyższy niż pojazdu ICE. Dopiero przy zwolnieniu przedsiębiorcy z podatku VAT, elektromobilność będzie podobnym wydatkiem co tradycyjny napęd. Warto jednak dodać, że redukcja podatków to nie jedyny możliwy pomysł na obniżenie ceny EV. Podobny efekt można osiągnąć poprzez rządowe dopłaty bezpośrednie, co ma miejsce m.in. we Francji, gdzie subwencje wynoszą 6 tys. EUR. Również my jako firma finansująca inwestycje uważnie przyglądamy się działaniom rządu i przygotowujemy się do stworzenia oferty dedykowanej klientom zainteresowanym nabyciem lub używaniem pojazdów elektrycznych.   Znacząca rola instrumentów finansowych w realizacji planu elektromobilności W przypadku firm sfinansowanie zakupu auta elektrycznego, podobnie jak ma to miejsce przy tradycyjnym napędzie, za gotówkę albo będzie niemożliwe albo po prostu będzie się mniej opłacało. Dlatego rząd we współpracy z instytucjami finansowymi powinien również postawić na edukację w zakresie metod finansowania i zakupu pojazdów elektrycznych, EFL, jako jeden z liderów rynku, już od 2004 roku finansuje pojazdy z alternatywnymi napędami. Pierwszym sfinansowanym przez firmę autem była hybryda Toyota PRIUS. EFL do 2017 roku wyleasingował w sumie niemal 600 aut hybrydowych. EFL jest również liderem, jeśli chodzi o finansowanie leasingiem aut TESLI. Od 2014 roku sfinansował zakup 20 sztuk Tesli S oraz 8 sztuk modelu Tesla X. Leasingodawca wspólnie z amerykańskim producentem aut elektrycznych organizuje eventy pokazowe dla klientów, podczas których osobiście mogą zapoznać się z elektryczną technologią na kółkach oraz sposobami jej finansowania. Najbliższy event odbędzie się w dniach 20-22 lipca br. w Świnoujściu. Zapraszamy do zapoznania się wynikami raportu ELEKTROMOBILNOŚĆ W POLSCE. PERSPEKTYWY ROZWOJU, SZANSE I ZAGROŻENIA – do pobrania przygotowanego przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR we współpracy z Europejskim Funduszem Leasingowym, Volkswagen Group Polska oraz Uberem.     [1] Niniejszy materiał nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 k.c., nie może być traktowany jako porada, usługa finansowa lub zachęta do zawarcia jakiejkolwiek umowy.   #### EFL: branża budowlana ma za sobą bardzo dobre półrocze. 30% wzrost w 2018 realny, ale produkcję hamuje brak pracowników Branża budowlana z dobrym półroczem: z najnowszych danych EFL wynika, że od stycznia do czerwca 2018 roku firma sfinansowała maszyny i urządzenia budowlane o łącznej wartości niemal 300 mln zł. Oznacza to aż 41,7% dynamikę rok do roku (prawie dwukrotnie wyższą niż rok temu). Zestawienie TOP5 najczęściej finansowanych maszyn otwierają koparki, ładowarki i spycharki. W całym 2018 roku EFL spodziewa się wzrostu finansowania budowlanych MiU na poziomie 30% r/r – W naszym „Barometrze EFL” od początku tego roku firmy budowlane wskazywały na prosperity w ich branży. W I kwartale aż 44 proc. przedsiębiorstw prognozowało wzrost sprzedaży swoich produktów i usług, w II kwartale ten wskaźnik był jeszcze wyższy i wyniósł 55%. Spoglądając na półroczne wyniki sprzedaży leasingu maszyn i urządzeń budowlanych widzimy, że korespondują one z opiniami wyrażonymi przez samych przedsiębiorców. Taka sytuacja to odzwierciedlenie bardzo dobrej sytuacji na rynku inwestycji mieszkaniowych, prac infrastrukturalnych jak i utrzymujących się optymistycznych nastrojów konsumenckich – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Maszyny budowlane pracują pełną parą – branża budowlana z dobrym półroczem Sprzęt budowlany, zaraz po rolniczym, to najchętniej finansowane przy pomocy leasingu maszyny i urządzenia. Z danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że w I półroczu br. firmy leasingowe sfinansowały prawie 8 tys. środków trwałych w „budowlance” o wartości ponad 1,7 mld zł, co oznacza dynamikę na poziomie aż 64% r/r. Po raz kolejny numerem jeden wśród leasingodawców obecnych w branży budowlanej jest EFL. Z portfelem umów o wartości ponad 298 mln zł i dynamiką na poziomie 42% r/r, udział firmy w finansowaniu maszyn budowlanych w I półroczu br. wyniósł ponad 17%. TOP5 leasingowanych maszyn budowlanych Zestawienie TOP5 najczęściej leasingowanych budowlanych maszyn i urządzeń (przygotowane na postawie wyników EFL) otwiera ciężki sprzęt do robót ziemnych i drogowych, czyli koparki, ładowarki i spycharki. Firma finansowała także samochody specjalne takie jak wywrotki i betoniarki. W drugiej kolejności firmy leasingowały rusztowania, a podium domykają maszyny do robót budowalnych. Czwartym najczęściej finansowanym środkiem trwałym były maszyny do robót drogowych, a na piątym miejscu uplasowały się podnośniki napędzane elektrycznie. Dwa razy mniej sprzedażowych optymistów Choć produkcja budowlano-montażowa od początku roku jest na najwyższych obrotach, to hamulcem może okazać się brak rąk do pracy. Jak do tej pory branża wspomaga się ukraińskimi pracownikami – z danych Personnel Service wynika, że budownictwo to jedna z tych branż, która zatrudnia najwięcej pracowników z Ukrainy. Co więcej, budowlanka otwiera również listę najbardziej opłacalnych zawodów dla Ukraińców, którzy w Polsce mogą zarobić prawie 5 razy więcej niż w swojej ojczyźnie. Jednak Polski Związek Pracodawców Budownictwa sygnalizuje, że w branży obecnie brakuje prawie 150 tys. „rąk” do pracy, dlatego realizacja planów budowlanych może być zagrożona. Z trzeciego tegorocznego odczytu „Barometru EFL” wynika, że 29% firm budowlanych spodziewa się w III kwartale br. wzrostu zamówień na ich usługi. To prawie dwa razy mniej niż kwartał wcześniej (II półrocze 2018: 55%). – Sami przedsiębiorcy sygnalizują, że w drugiej części roku możemy nie mieć już do czynienia z tak dobrą sytuacją z I półrocza.  Nie spodziewałbym się jednak drastycznego zahamowania branży, lecz wejścia na niższy bieg. W naszej opinii dynamika leasingu maszyn budowalnych w całym 2018 roku powinna oscylować na poziomie ok. 30% proc. r/r pracy – prognozuje Radosław Kuczyński, prezes EFL. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 22.06 – 05.07.2018r. #### EFL: branża budowlana odbudowuje się na dobre. Więcej sprzedawać zamierza niemal co druga firma Aż 44 proc. przedstawicieli branży budowlanej prognozuje wzrost sprzedaży swoich produktów i usług w I kwartale br. – wynika z pierwszego tegorocznego pomiaru „Barometr EFL”. Firmy budowlane nie tylko oceniły swoją sytuację zdecydowanie lepiej niż w poprzednim kwartale (+10 pp.), ale to jest najwyższy wynik tej branży od początku pomiaru Barometru. To znaczący, ale nie jedyny sygnał, że branża budowlana znajduje się w dobrej kondycji. W związku z tym, eksperci EFL prognozują, że dynamika leasingu maszyn budowlanych w 2018 roku wyniesie ok. 27,5 proc. r/r. Kolejny optymistyczny sygnał wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. W styczniu br. wzrost produkcji budowlanej i montażowej był najwyższym od kilku lat i wyniósł aż 34,7 proc. rok do roku. Na taki wynik najbardziej zapracowały podmioty specjalizujące się we wznoszeniu budynków (+38 proc. r/r) oraz jednostki zajmujące się głównie robotami budowlanymi specjalistycznymi (+36,9 proc. r/r). – Branża budowlana wchodzi na coraz wyższe obroty, czego pierwsze oznaki widzieliśmy już w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Wówczas główny odczyt „Barometru EFL” dla budownictwa był najwyższy wśród sześciu badanych branż, a wysoka wartość wskaźnika wynikała przede wszystkim z optymizmu dotyczącego planowanych inwestycji. W pierwszym tegorocznym pomiarze optymizm firm budowlanych dotyczy przede wszystkich planowanej sprzedaży. Taka sytuacja to odzwierciedlenie zarówno bardzo dobrej sytuacji na rynku inwestycji mieszkaniowych, prac infrastrukturalnych jak i optymistycznych nastrojów konsumenckich. Jednak jest jedno „ale” – hamulcem może okazać się brak rąk do pracy. Szansą są pracownicy zza wschodniej granicy, ale budownictwo nie jest jedyną branżą, która o nich musi zabiegać. Z podobną sytuacją mamy też do czynienia w automotive, logistyce czy handlu. Dlatego tym bardziej realizacja planów budowlanych może być zagrożona – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Już dawno tak wiele firm budowlanych nie leasingowało Ważną informacją, która wskazuje na to, że branża budowlana będzie dynamicznie rozwijać się w tym roku, są wyniki rynku leasingu za 2017 roku. W ubiegłym roku firmy leasingowe sfinansowały maszyny budowlane o łącznej wartości 2,5 mld zł, co oznacza 27,8 proc. wzrost rok do roku. Numerem jeden w finansowaniu sprzętu dla budownictwa jest EFL. Od stycznia do grudnia 2017 roku firma wyleasingowała maszyny budowlane o łącznej wartość 477 mln zł i wypracowała ponadrynkową dynamikę na poziomie 35 proc. r/r. Taki wynik pozwolił EFL wypracować aż 19 proc. udział w rynku. Eksperci EFL prognozują, że dobra sytuacja w budownictwie utrzyma się w całym 2018 roku i w związku z tym dynamika leasingu maszyn budowlanych powinna być analogiczna do tej z ubiegłego roku – 27,5 proc. r/r. Już dawno tak wiele MŚP nie planowało tak wiele… sprzedawać Pierwszy tegoroczny główny odczyt „Barometru EFL”[1] wyniósł 56,8 pkt. i jest porównywalny ze wskaźnikiem sprzed kwartału (58,2 pkt.) oraz sprzed roku (57,1 pkt.). Można więc wciąż mówić o kontynuacji pozytywnych nastrojów w sektorze MŚP. Eksperci EFL zwracają jednak uwagę na bardzo optymistyczne prognozy przedsiębiorców dotyczące sprzedaży usług i produktów. Aż 38% mikro, małych i średnich firm – dwa razy więcej niż rok temu i najwięcej od prawie 2 lat – planuje więcej sprzedawać. [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 1-9 lutego 2018 r. #### EFL: Co siódmy przedsiębiorca korzysta z faktoringu Już ponad 14 proc. przedsiębiorców z sektora MŚP korzysta z usług usług faktoringowych. Jest to najwyższy odczyt „Barometru EFL”[1] od momentu prowadzenia badania. Na rosnącą rolę faktoringu wskazują również najnowsze dane sprzedażowe. W ciągu trzech kwartałów 2017 r. firmy faktoringowe zrzeszone w Polskim Związku Faktorów (PZF) sfinansowały wierzytelności o łącznej wartości 132,1 mld zł. To aż o 17,3 proc. więcej niż przed rokiem. „Prowadzone od 2015 roku przez EFL cykliczne badania „Barometru EFL” wskazują na rosnącą rolę faktoringu jako źródła zewnętrznego finansowania, po które sięgają małe i średnie przedsiębiorstwa. Faktoring, obok kredytu bankowego, powoli staje się jedną z podstawowych form pozyskania środków finansowych w przedsiębiorstwach. Dla porównania przytoczę wyniki « Barometru EFL » liczone rok do roku. I tak w IV kw. 2015 z usług faktoringowych korzystało 4,3 proc. przedsiębiorców, w IV kw. 2016 – 6,4 proc. Dziś co siódmy przedsiębiorca deklaruje korzystanie z oferowanych przez branżę faktoringową usług – komentuje  Stanisław Atanasow prezes zarządu Eurofactor Polska SA. Im większa firma, tym częściej korzysta z faktoringu Z badania wynika, że po faktoring najczęściej sięgają firmy średnie. W firmach zatrudniających od 50 do 249 pracowników kredytem posiłkuje się 81,7 proc. przedsiębiorców, leasingiem niemal 73,3 proc., a po faktoring sięga aż 22,5 proc. firm. Małe firmy (10-49 pracowników) nadal finansują się głównie środkami własnymi. Korzystanie z tego instrumentu deklaruje blisko 79% badanych. Z kredytu i leasingu korzysta odpowiednio 68,2 pro. i 61,1 proc. przedsiębiorców, a po faktoring sięga blisko 15 proc. z nich. W przypadku mikro firm (1-9 pracowników)  z faktoringu korzysta 9% przedsiębiorców (w IV kw 2016 – 2,5 proc.), z kredytu 38 proc., a po leasing sięga 29 proc. z nich. Ponad 90 proc. inwestycji mikro firm finansowanych jest ze środków własnych. Hotele i restauracje działają w faktoringu Z faktoringu najczęściej korzystają firmy z branży hotelarsko-gastronomicznej – blisko 24 proc. i przemysłowej – ok. 20 proc. Duże zainteresowanie obserwujemy w branży transportowej i usługach –po 14 proc. oraz  handlowej – 10 proc. Najrzadziej po faktoring sięgają firmy z branży budowlanej. Tylko nieco ponad 6 proc. przedstawicieli tej branży deklaruje wykorzystanie faktoringu do poprawy płynności firmy. To pokazuję, że rynek usług faktoringowych ma duży potencjał i kolejne lata powinny być dalszym okresem dynamicznego rozwoju faktoringu w Polsce. [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 6-13 listopada 2017 r. #### EFL: co trzeci klient wybrał ofertę firmy, bo może samodzielnie regulować wysokość rat 70% klientów EFL ma włączony „Leasing Swobodny”, który pozwala na zmianę harmonogramu spłat w czasie trwania umowy leasingowej. Co więcej, 32% leasingobiorców zdecydowało się na współpracę z EFL właśnie z uwagi na dostępność takiej usługi. Bo „jeśli biznes kręci się szybciej, przedsiębiorca może zwiększyć ratę leasingu, jeśli wolniej – zmniejszyć ją”. – Każda nasza propozycja, z którą wychodzimy do klientów, to wynikowa wielu elementów takich jak doświadczenie, analiza zalet i wad naszych usług, działania konkurencji czy wyniki badań satysfakcji klientów. Nie inaczej było z produktem „Leasing Swobodny”. W związku z tym, że przedsiębiorcy, w ślad za konsumentami, coraz bardziej stawiają na elastyczność i oczekują jej od swoich partnerów biznesowych, zaprojektowaliśmy ofertę, która pozwala samodzielnie zarządzać umową leasingową, nawet w czasie jej trwania. Jak wynika z naszych badań ewaluacyjnych, propozycja okazała się trafiona. Nie tylko stanowi istotny czynnik wyboru oferty leasingowej, ale i wyróżnia nas wśród konkurencji – mówi Radosław Wożniak , wiceprezes EFL. W opinii leasingobiorców Z badania satysfakcji i opinii klientów, które EFL przeprowadził na przełomie marca i kwietnia 2017 roku wynika, że dostępność usługi „Leasing Swobodny” przyczynił się do wyboru oferty EFL w przypadku aż 32% klientów firmy. Kolejnym potwierdzeniem atrakcyjności oferty jest fakt, że 62% leasingobiorców postrzega „Leasing Swobodny” jako wyróżnik EFL na tle konkurencji. Ponadto, blisko 8 na 10 badanych uważa, że może być to czynnik istotny przy wyborze oferty leasing. Usługę „Leasing Swobodny” ma włączoną 70% klientów EFL. Przedsiębiorca sam ustala wysokość rat Usługa „Leasing Swobodny” pozwala na samodzielne zarządzanie wysokością rat leasingowych w celu dopasowania ich do bieżącej płynności finansowej firmy. Dzięki takiemu rozwiązaniu, przedsiębiorca ma możliwość szybkiej reakcji na sytuację na rynku, na którym funkcjonuje. Leasing Swobodny jest dodatkowo narzędziem wspierającym rozwój firmy w przypadku, gdy konieczna jest kumulacja środków, np. gdy przedsiębiorca rozpoczyna działalność na nowym rynku lub podpisuje duży kontrakt. W ramach usługi Leasingu Swobodnego klient może zmieniać wysokość miesięcznych zobowiązań wynikających z harmonogramu. Co więcej, nie potrzebuje w tym celu pisać wniosku, ani dzwonić do leasingodawcy. Wystarczy komputer z dostępem do Internetu i parę chwil spędzonych na portalu KlientEFL. Z usługi mogą skorzystać zarówno nowi jak i obecni klienci EFL podpisując umowę leasingu operacyjnego w polskiej walucie, przy zmiennej stopie procentowej oraz o wartości ofertowej nie przekraczającej kwoty 500 tys. zł. Kampania reklamowa 22 maja br. EFL wystartował z telewizyjną i internetową kampanią „Leasingu Swobodnego” pod hasłem „Biznes kręci się raz szybciej, a raz wolniej”. Celem kampanii jest promocja produktu „Leasing Swobodny”. Działania reklamowe obejmują telewizję i internet. Za strategię i kreację odpowiada butik marketingowy ADHD Warsaw, a za zakup i planowanie mediów – Reprise Media (grupa IPG Mediabrands). Więcej informacji na: https://www.youtube.com/watch?v=Pqb_FhFBPWI. #### EFL: dotacje unijne oraz odnowienie parków maszynowych determinują wzrost leasingu IT oraz maszyn W I półroczu 2017 roku wartość wyleasingowanego sprzętu IT przekroczyła 370 mln zł, co oznacza 6% wzrost r/r – wynika za najnowszych danych Związku Polskiego Leasingu. Lepiej niż cały rynek poradził sobie EFL, który finansując IT inwestycje firm na kwotę 50 mln zł, wypracował 16% dynamikę r/r i objął pozycję lidera w segmencie. Eksperci EFL zwracają uwagę, że dynamika rynku IT i szerzej – maszyn i urządzeń – w całym 2017 roku będzie wynikała przede wszystkim z wykorzystania środków unijnych oraz konieczności odnowienia parków maszynowych. Eksperci EFL podkreślają, że polskie firmy z roku na rok są coraz bardziej innowacyjne, o czym świadczy między innymi rodzaj dokonywanych przez nie inwestycji. Ze zrealizowanego przez nas badania „Innowacyjność w MŚP. Pod lupą” wynika, że niemal połowa firm uważa, że inwestycje, jakich dokonali w ciągu ostatnich kilku lat, miały charakter innowacyjny. Co więcej, aż 84% przedsiębiorców zapytanych o to, co w ich opinii czyni firmą bardziej innowacyjną, wskazało na zakup nowych technologii, a 74% na zakup specjalistycznego oprogramowania. W kontekście nowej perspektywy unijnej 2014-2020, której celem jest podniesienie innowacyjności polskiej gospodarki, spodziewamy się, że w najbliższych latach na rynku leasingu IT będziemy mieć do czynienia ze wzrostowym trendem – mówi Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. Rynek IT na plusie Jak podał Związek Polskiego Leasingu, wartość sprzętu IT sfinansowanego przez firmy leasingowe od stycznia do czerwca tego roku wyniosła niemal 372 mln zł, co oznacza 6% dynamikę w porównaniu do tego samego okresu ubiegłego roku. Ponadrynkowym wzrostem na poziomie 16% r/r może pochwalić się EFL, który wyleasingował środki trwałe z tego segmentu warte łącznie ponad 50 mln zł. Firma zwiększyła również swój udział z 12% do 13,5% i objęła pozycję numer jedne na rynku IT. Rozwiązany „worek” ze wsparciem unijnym Maszyny i inne urządzenia, w tym IT, stanowią drugi, po pojazdach, segment rynku finansowany przez firmy leasingowe (ZPL: udział w rynku na poziomie 26,7%). Od stycznia do czerwca br. udzielono 8,5 mld zł łącznej wartości finansowania, czyli o 1/5 więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Dynamika tego rynku wynikała przede wszystkim z dwóch czynników. Po pierwsze, z wykorzystania środków unijnych. W ubiegłym roku środki unijne z pierwszej perspektywy 2007-2013 już zostały wyczerpane, natomiast z kolejnej (2014-2020) jeszcze nie były uruchomione. Stąd niska baza. Kiedy ruszyły programy unijne, wpłynęło to na finansowanie maszyn i urządzeń. Nie tylko maszyn rolniczych, medycznych czy budowlanych, ale również sprzętu IT. Po drugie, odbicie segmentu maszyn i urządzeń to efekt konieczności odnowienia parków maszynowych. Bowiem wykorzystanie mocy produkcyjnych na koniec 2016 roku było na poziomie aż 80%, co wskazuje na konieczność odnowienia lub uzupełniania parków maszynowych w tym roku. Te same elementy będą wpływać na trend wzrostowy w drugiej części roku – mówi Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. #### EFL: kto zatrudnia młodych pracowników, zyskuje podwójnie Trzy na cztery firmy z sektora MŚP dostrzegają korzyści ze współpracy z młodymi osobami, a 59% przedsiębiorstw z tego segmentu zatrudnia pracowników do 24. roku życia – wynika z badania „Młodzi na rynku pracy. Pod lupą” zrealizowanego na zlecenie EFL. Dlatego największy w Polsce leasingodawca zdecydował się na podpisanie kolejnej umowy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym i dalsze oferowanie innowacyjnego produktu Leasing Europejski „Praca dla młodych”. Dzięki kolejnej pożyczce w wysokości 100 mln euro, EFL oferuje małym i średnim firmom, które zatrudniają młodych pracowników, korzystniejszą ofertę finansowania. – Z danych GUS wynika, że w drugim kwartale tego roku stopa bezrobocia Polaków w wieku 15–24 lata wynosiła 17%. To aż dwukrotnie wyższa wartość niż główna stopa bezrobocia oscylująca poniżej 9%. Choć na szczęście nie mamy już do czynienia z tak wysokim wskaźnikiem jak w roku przystąpienia do Unii Europejskiej, kiedy to jego wartość przekraczała 40%, to jednak bezrobocie wśród ludzi młodych to wciąż poważny problem w Polsce. Dlatego każda inicjatywa mająca za cel rozwiązanie tego problemu – niezależnie, czy jest podejmowana z inicjatywy administracji publicznej, sektora prywatnego czy samych zainteresowanych – jest na wagę złota – podkreśla Radosław Kuczyński, prezes EFL. „Misie” chętnie zatrudniają młodych Polaków Z raportu „Młodzi na rynku pracy. Pod lupą” zrealizowanego przez EFL pod patronatem Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości wynika, że aż trzy na cztery firmy zatrudniają pracowników poniżej 30 r. ż., z czego w ponad połowie (59%) pracują osoby do lat 24. Im większe przedsiębiorstwo, tym chętniej współpracuje z młodymi. Jeśli natomiast spojrzymy na branże, częściej młodych można znaleźć w firmach budowlanych, produkcyjnych oraz hotelarstwie i gastronomii, rzadziej w usługach. Aż 74% zarządzających podmiotami z sektora MŚP widzi korzyści z posiadania w swojej załodze najmłodszych pracowników. Należą do nich kreatywność i nowe pomysły wnoszone do firmy (45%), zwrot z inwestycji w postaci lojalności w przyszłości (41%), szybkie przyswajanie wiedzy, znajomość języków obcych (26%) czy dyspozycyjność (23%). A tylko 15,6% nie widzi zalet w zatrudnianiu młodych. W katalogu cech ocenianych krytycznie przez pracodawców znajdują się brak doświadczenia (62%), niedopasowanie edukacji do potrzeb przedsiębiorstwa (25%) oraz brak chęci do pracy (12,5%). Lepsze warunki finansowania dla zatrudniających młodych Co motywuje przedsiębiorców do zatrudniania najmłodszych pracowników? Obok bezpośrednich dotacji czy preferencyjnego oskładkowania stanowisk, co czwarta firma wskazała na preferencyjne warunki finansowania zewnętrznego dla firm dających zatrudnienie młodym. Potwierdzają to wyniki sprzedaży innowacyjnego produktu Leasing Europejski „Praca dla młodych”, który zakłada tańszy leasing dla firm, które chętnie współpracują z młodymi osobami. EFL od momentu uruchomienia oferty (luty 2014 rok) zawarł ponad 4,2 tys. umów leasingowych z 2,6 tys. klientów. Łączna kwota funduszy przekazanych leasingobiorcom w ramach tych umów wyniosła ponad 0,44 mld złotych. Duże zainteresowanie ofertą skłoniło Europejski Bank Inwestycyjny do przekazania w czerwcu br. EFL kolejnej transzy w wysokości 100 mln euro na wsparcie małych i średnich firm. Podmioty z sektora MŚP, które chciałyby połączyć finansowanie z rozwojem młodej kadry, mogą uzyskać w EFL korzystną ofertę w ramach produktu Leasing Europejski „Praca dla Młodych” – aż o 0,35 punktu procentowego tańszą od produktu będącego w standardowej ofercie firmy. Zainteresowani programem powinni spełnić jeden z trzech warunków: w okresie ostatnich 6 miesięcy (liczonych od daty podpisania umowy leasingowej) zatrudnił przynajmniej 1 młodą osobę i w dalszym ciągu zatrudnia przynajmniej 1 młodą osobę lub oferują kształcenie zawodowe lub staże/ programy szkoleniowe dla młodych osób lub podpisali umowę o współpracy z instytucją odpowiadającą za kształcenie (np. uniwersytetem, technikum, szkołą zawodową) o zatrudnianiu młodych osób (np. podczas letnich praktyk). – Oferując ten innowacyjny i pionierski na polskim rynku produkt, udowadniamy, że rozwijając biznes poprzez inwestycje, można jednocześnie wspierać zatrudnianie młodych pracowników. Co więcej, firma współpracująca z najmłodszymi osobami zyskuje podwójnie. Z jednej strony świeżość i kreatywność w swojej załodze, z drugiej zaś atrakcyjną ofertę finansowania – mówi Radosław Kuczyński z EFL. Współpraca EFL z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym (EBI) trwa już od 2007 roku, kiedy została podpisana pierwsza umowa o współpracy na kwotę 80 mln euro. Wówczas przekazane środki zostały sprawnie wykorzystane, co skłoniło obie instytucje do kontunuowania współpracy. Do września 2016 roku zostały podpisane kolejne umowy dotyczące pożyczek na łączną kwotę 930 mln euro. W badaniu „Młodzi na rynku pracy” wzięło udział 800 firm w całym kraju. Badanie wykonano metodą ilościową, techniką CATI wśród mikro, małych i średnich firm (zatrudniających do 250 osób). Próba losowo-kwotowa uwzględniała zróżnicowanie ze względu na rozmiar zatrudnienia, typ działalności i województwo. Ankietę przeprowadzono w dniach 5.08 – 12.09. 2014. Więcej informacji na https://media.efl.pl/reports/16870. Źródło danych o bezrobociu: rynekpracy.org #### EFL: polskie firmy pomogą w realizacji planu elektromobilności, jeśli będzie się im to opłacać W Polsce prace nad rozwojem elektromobilności nabierają tempa.  W ubiegłym roku rząd zapowiedział, że do 2025 roku po naszych drogach będzie jeździł 1 milion samochodów elektrycznych. Eksperci EFL zauważają, że duży udział w tej liczbie będą mieć z pewnością klienci instytucjonalni. Jednak potrzebny jest system zachęt, które spowodują wzrost zainteresowania nabywaniem tego typu aut. Argument poprawy jakości powietrza nie wystarczy, elektromobilność musi się przedsiębiorcy opłacać. Potrzebny jest na przykład system ulg podatkowych i dopłat – mówi Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. Rewolucja dotycząca pojazdów elektrycznych na świecie stała się faktem. Najszybciej rozwijający się rynek samochodów elektrycznych ma Norwegia, a z niektórych parlamentów europejskich dochodzą sygnały o z tym, żeby do 2025-2030 roku zaprzestać rejestracji pojazdów spalinowych czy samochodów z silnikami diesla. Pojawiają się także deklaracje niektórych producentów, jak chociażby Renault, o zakończeniu produkcji aut z silnikiem diesla do 2020 roku. Elektromobilność stała się także flagowym projektem polskiego rządu, który zakłada m.in. milion aut na polskich drogach do 2025 roku, produkcję polskiego samochodu elektrycznego czy przygotowanie odpowiedniej infrastruktury. Największym wyzwaniem, jakie stoi przed rządem, jest jednak stworzenie warunków do zdynamizowania rynku oraz wykreowanie popytu na samochody elektryczne – podkreśla Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. Potrzebny wabik dla firm Pierwszym argumentem, który przemawia za elektryfikacją polskiej motoryzacji, jest poprawa jakości powietrza. Jednak w przypadku firm, które przede wszystkim nastawione są na osiąganie zysków, ten powód zakupu auta elektrycznego nie jest wystarczający. Elektromobilność musi się przedsiębiorcy opłacać. Dziś koszty zakupu auta elektrycznego są nawet dwukrotnie wyższe od zakupu auta z napędem konwencjonalnym. Zatem, żeby skłonić firmę do zakupu floty elektrycznych pojazdów, konieczny jest system zachęt, który spowoduje wzrost zainteresowania nabywaniem tego typu aut. Pierwszy krok, jakim jest zadbanie o infrastrukturę, już został postawiony. Bowiem rząd powołał Polski Program Elektryfikacji Motoryzacji, którego celem jest popularyzacja samochodów elektrycznych i rozbudowa sieci punktów do ładowania tego typu pojazdów. Drugim-koniecznym, a o którym na razie nikt nic nie mówi, jest system ulg i dopłat. Mogą to być np. odmienne zasady obliczania podatku akcyzowego, podatku VAT czy chociażby ulg podatkowych. Tylko, jeśli przedsiębiorca zobaczy realną wartość, będzie rozważać inwestycję w tego typu pojazdy – mówi Radosław Woźniak. Elementem wspierającym rozwój elektromobilności powinna być także szeroko zakrojona promocja tych rozwiązań wśród Polaków. Takie przekazy powinny być skierowane zarówno do jednostek administracji państwowej, firm jak i samych konsumentów. Plan elektromobilności z udziałem leasingu Rząd we współpracy z instytucjami finansowymi powinien też postawić na edukację w zakresie metod finansowania i zakupu pojazdów elektrycznych, gdyż sfinansowanie za gotówkę albo będzie niemożliwe albo po prostu będzie się mniej opłacało (jak np. w przypadku firm). Istotny udział w finansowaniu elektrycznej floty, głównie firmowej, będą miały z pewnością firmy leasingowe. EFL, jako jeden z liderów rynku, już od 2004 roku finansuje pojazdy z alternatywnymi napędami. Pierwszym sfinansowanym przez firmę autem była hybryda Toyota PRIUS. EFL do 2017 roku wyleasingował w sumie niemal 600 aut hybrydowych. Warto też podkreślić, że EFL jest liderem, jeśli chodzi o finansowanie leasingiem aut TESLI. Od 2014 roku sfinansował zakup 14 sztuk Tesli S oraz 3 sztuk modelu Tesla X. Ich odbiorcami byli głównie mikroprzedsiębiorcy zatrudniający do 5 osób. Do tej pory, decydując się na alternatywny napęd, przedsiębiorcy zdecydowanie częściej kupowali hybrydę. Za takim wyborem przemawiały przede wszystkim kwestie praktyczne, jak maksymalny zasięg pojazdu, który w przypadku samochodów elektrycznych jest wciąż dużym ograniczeniem. Trzymamy zatem kciuki za wdrożenie pełnego planu elektromobilności, w ramach którego nie tylko powstanie polski samochód elektryczny, ale też gęsta siatka stacji doładowujących oraz kampania edukacyjna budująca popyt na tego typu auto. W EFL zaś będziemy uważnie przyglądać się działaniom rządu i przygotujemy ofertę dedykowaną klientom zainteresowanym nabyciem lub używaniem pojazdów elektrycznych – mówi Radosław Woźniak z EFL. #### EFL: powakacyjne nastroje najlepsze w firmach produkcyjnych i HoReCa Przedstawiciele firm produkcyjnych i HoReCa w III kwartale br. najlepiej ocenili swoją sytuację spośród badanych sześciu sektorów. Ich odczyty „Barometru EFL” wyniosły odpowiednio 62,6 pkt. (-6,4 pkt. k/k) dla sektora produkcyjnego oraz 62,2 pkt. (+3,7 pkt. k/k) dla hoteli i restauracji. W przypadku produkcji dobre oceny wynikają przede wszystkim z optymistycznych prognoz dotyczących sprzedaży – aż 40% zapytanych liczy na wzrost zamówień. Natomiast  41% przedstawicieli HoReCa zamierza więcej inwestować. – Z branżowego obrazu, jaki wyłania się z „Barometru EFL” za III kwartał br., wyraźnie widać, że obecnie największymi optymistami są zarządzający firmami produkcyjnymi oraz hotelami i restauracjami. Co więcej, ich indeksy są wyższe niż główny odczyt Barometru, który w tym kwartale nie przekroczył 60 punktów. Skąd tak dobre wyniki? W przypadku HoReCA jest to z pewnością związane z sezonem wakacyjno-urlopowym, w którym tradycyjnie branża ta notuje największe wzrosty. Produkcja natomiast w naszym kraju już dawno nie była w tak dobrej kondycji, co potwierdzają ostatnie dane GUS. Od stycznia do sierpnia br. produkcja sprzedana przemysłu była o ponad 6% wyższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, natomiast produkcja budowlano-montażowa była aż o 12,5% wyższa niż przed rokiem – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Produkcja drugi kwartał z rzędu z najlepszym odczytem   Odczyt „Barometru EFL” dla produkcji w III kwartale br. wyniósł 62,6 pkt. i był najwyższy spośród badanych sześciu sektorów (budownictwo, handel, HoReCa, produkcja, transport, usługi). Wynik jest niższy niż w poprzednim kwartale (-6,4 pkt), ale już wyższy niż w III kwartale 2016 roku (+4,9 pkt.). Potwierdza to przypuszczenie z poprzedniego kwartału – rekordowego dla firm produkcyjnych – że przedsiębiorcy liczą na zdecydowanie lepszy rok niż poprzedni. Warto także zwrócić uwagę, że wartość subindeksu jest wyższa (+3,3 pkt.) od głównego wskaźnika dla całego rynku MŚP w Polsce. Tak optymistyczne nastroje zarządzających przedsiębiorstwami produkcyjnymi to pochodna pozytywnych prognoz w kilku obszarach. Po pierwsze, sprzedaży. 4 na 10 zapytanych firm liczy na większe zamówienia na ich usługi i produkty – to lepszy wynik niż kwartał wcześniej (35%). Za planowanym wzrostem sprzedaży idzie najlepiej oceniana wśród badanych sektorów płynność finansowa. W III kwartale br. 30% przedsiębiorców produkcyjnych spodziewa się jej poprawy. O lepszej kondycji produkcji świadczyć może także to, że co trzecia firma planuje więcej inwestować (35,6%). Firmy produkcyjne najczęściej swoje inwestycje finansują (biorąc pod uwagę tylko zewnętrzne narzędzia finansowania) kredytem bankowym (61%) oraz leasingiem (48%). Co ciekawe, już co piąta firma korzysta z ubezpieczenia majątku firmy. Hotele i restauracje z największym inwestycyjnym optymizmem w tym roku W III kwartale br. subindeks „Barometru EFL” dla HoReCa wyniósł 62,2 pkt. Jest to jedyny sektor, który w porównaniu do poprzedniego kwartału odnotował wzrost wskaźnika (+3,7 pkt.). Co więcej, ten odczyt dla hoteli i restauracji jest drugim najwyższym wskaźnikiem w historii badania – w II kwartale 2016 roku wyniósł rekordowe 62,8 pkt. Tak optymistyczne nastroje wynikają głównie z pozytywnych prognoz dotyczących inwestycji i sprzedaży. Po pierwsze, aż 41% hoteli i restauracji spodziewa się więcej inwestować. Odsetek inwestycyjnych optymistów jest aż o 7,8 p.p. wyższy niż kwartał wcześniej. Co więcej, co trzeci przedstawiciel HoReCa sygnalizuje wzrost zamówień. Przyglądając się zewnętrznym instrumentom finansowym, po jakie najczęściej sięgają zarządzający hotelami lub restauracjami, na pierwszym miejscu znajduje się kredyt (58,8%). Jednak również więcej niż połowa przedsiębiorców (51,3%) finansuje swoje inwestycje leasingiem. Po 12,5% firm decyduje się na faktoring lub ubezpieczenie majątku. MŚP pozostają w dobrych nastrojach Po najwyższym w historii wyniku dla II kwartału br. na poziomie 63 pkt., główny odczyt „Barometru EFL” za III kwartał 2017 roku wyniósł 59,3 pkt. Warto jednak podkreślić, że wartość wskaźnika jest wyższa nie tylko niż w III kwartale ubiegłego roku (56,6 pkt.), ale w porównaniu do wszystkich pomiarów z 2016 roku. To oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa, pomimo odrobinę gorszych prognoz, widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach #### EFL: produkcja i transport w Polsce w najlepszej kondycji od ponad 2 lat Firmy produkcyjne i transportowe w II kwartale br. oceniają swoją sytuację najlepiej od 30 miesięcy. Ich odczyty „Barometru EFL”[1] są najwyższe spośród sześciu badanych branż i wynoszą odpowiednio 69 pkt. (+7,2 pkt. k/k) dla branży produkcyjnej oraz 65,6 pkt. (+10,4 pkt. k/k) dla transportowej. Rekordowe wartości wskaźnika wynikają przede wszystkim z optymistycznych prognoz dotyczących inwestycji i sprzedaży. W przypadku obu branż niemal połowa przedstawicieli zamierza inwestować, a co trzeci liczy na wyższą sprzedaż swoich usług lub produktów. – Branżowy obraz, jaki wynika z „Barometru EFL” na II kwartał br., stanowi odbicie zarówno polskiej jak i unijnej gospodarki. Obie mają się w bardzo dobre kondycji. Produkcja i transport są jednymi z najważniejszych filarów wzrostu gospodarczego. W związku z rozwojem przetwórstwa przemysłowego i rozwiązaniem worka z unijnym wsparciem, rozpoczyna się boom inwestycyjny w obszarze maszyn. Ponadto, eksport towarów z Polski dynamicznie się zwiększa (+9,2% r/r w I kwartale br.). Stwarza to mocne podstawy do prognozowania wzrostów zarówno dla branży transportowej jak i produkcyjnej, co deklarują sami zainteresowani – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Produkcja z najlepszym branżowym odczytem w historii badania Produkcja w II kwartale br. osiągnęła najwyższą wartość subindeksu „Barometru EFL” wśród wszystkich sześciu branż, który wyniósł 69 pkt. Wynik jest lepszy nie tylko kwartał do kwartału (+7,29 pkt.) i rok do roku (+9,2 pkt.), ale jest najwyższy od początku realizacji badania. Oznacza to, że przedsiębiorcy liczą na zdecydowanie lepszy rok niż poprzedni. Warto także zwrócić uwagę, że wartość subindeksu jest wyższa (o aż 6 pkt.) od głównego wskaźnika dla całego rynku MŚP w Polsce. Tak optymistyczna ocena koniunktury w produkcji to pochodna pozytywnych prognoz w zakresie trzech obszarów. Po pierwsze, inwestycji. Aż 47,2% firm z branży planuje w II kwartale br. więcej inwestować – to lepszy wynik niż kwartał wcześniej (42,2%) i najlepszy wynik w tej kategorii od ponad roku. Za planowanym wzrostem inwestycji idzie najwyższe wśród badanych branż zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. W II kwartale br. aż 36% przedsiębiorców produkcyjnych spodziewa się jego wzrostu. O lepszej kondycji branży świadczyć może także to, że co trzecia firma spodziewa się wzrostu zamówień na swoje usługi (35%, 7 pp. więcej niż w I kwartale br.). Połowa firm transportowych planuje więcej inwestować, co trzecia więcej sprzedawać W II kwartale br. subindeks „Barometru EFL” dla branży transportowej wyniósł 65,6 pkt. Jest to największy wzrost optymizmu ze wszystkich badanych branż w porównaniu do poprzedniego kwartału (+10,4 pkt.).Co więcej, odczyt dla budowlanki, po raz pierwszy w historii badania, przekroczył próg 60 pkt. Tak optymistyczne nastroje wynikają głównie z pozytywnych prognoz dotyczących inwestycji i sprzedaży. Po pierwsze, niemal połowa firm z branży spodziewa się więcej inwestować (48,1%). Odsetek inwestycyjnych optymistów jest aż o 19,5 p.p. wyższy niż kwartał wcześniej. Co więcej, przedstawiciele branży transportowej sygnalizują zdecydowany wzrost zamówień. W porównaniu do pierwszego kwartału tego roku, niemal trzy razy więcej firm spodziewa się wzrostu sprzedaży (II kw.: 31,6% vs. I kw.: 12,5%). Rekordowy odczyt Barometru EFL Główny indeks „Barometru EFL” na II kwartał 2017 roku po raz drugi w historii pomiarów przekroczył próg 60 pkt. i wyniósł 63 pkt. Jednocześnie jest to najwyższa wartość od początku realizacji badania, czyli od I kwartału 2015 roku. W porównaniu do I kwartału br. wartość wskaźnika jest aż o 5,9 pkt. wyższa, natomiast do sytuacji sprzed roku o 5,2 pkt. Tym samym powtórzyła się sytuacja z ubiegłego roku, gdy pomiędzy I i II kwartałem 2016 roku odczyt Barometru wzrósł. [1] „Barometr EFL” jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest metodą CATI przez Ecorys na zlecenie EFL S.A., a jego wyniki są publikowane co kwartał. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa sześciuset mikro, małych i średnich firm z całej Polski. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 4-10 maja 2017 r. #### EFL: przy obecnym kształcie ustawy i cenie auta elektrycznego, koszt jego zakupu i użytkowania wyższy o 45% od pojazdu spalinowego W podjęciu decyzji o zakupie firmowego pojazdu elektrycznego (EV) większe znaczenie niż argumenty ekologiczne ma kryterium opłacalności ekonomicznej. Jednak wysoka cena, obok ograniczonej infrastruktury, pozostaje największą barierą. Z wyliczenia EFL wynika, że koszt użytkowania auta elektrycznego przez 3 lata jest aż o 45% wyższy niż w przypadku pojazdu z silnikiem spalinowym. Oznacza to, że zachęty wynikające z przyjętej ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, m.in. zniesienie akcyzy i zwiększenie odpisów amortyzacyjnych, mogą nie przekonać wielu przedsiębiorców do rozwoju elektromobilnej floty. – Wizja miliona aut elektrycznych (EV) jeżdżących po polskich drogach już w 2025 roku, jest bardzo ambitna i bez rozbudowanego systemu zachęt, może okazać się nierealna. Tym bardziej, jeśli elektromobilnością nie zaciekawimy przedsiębiorców, którzy w Polsce odpowiadają średnio za 2/3 rynku sprzedaży nowych samochodów osobowych. A jak wynika z badania zrealizowanego przez Carefleet, sektor MŚP z dużym dystansem podchodzi do samochodów z napędami alternatywnymi. Aż 9 na 10 ankietowanych deklaruje, że nie zamierza nabyć tego typu pojazdów w najbliższym czasie – zwraca uwagę Radosław Kuczyński, prezes EFL. Wciąż za mało, żeby ekoauta kusiły firmy Przyjęta 22 lutego br. ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych nie stwarza jednak optymalnych warunków do zdynamizowania rynku oraz wykreowania popytu na samochody elektryczne. Wprowadza ona m.in. zniesienie akcyzy na auta elektryczne i hybrydy plug-in, zwiększenie odpisów amortyzacyjnych dot. EV dla firm oraz zwolnienie EV z opłat za parkowanie. To jednak za mało. Aby pokazać wpływ ustawowych zachęt do zakupu aut elektrycznych, EFL opracował porównanie kosztów zakupu (leasing klasyczny i leasing z wysokim wykupem) i użytkowania pojazdu z napędem spalinowym z samochodem elektrycznym. Wyniki analizy jednoznacznie wypadają na niekorzyść użytkowników pojazdów elektrycznych. Symulacja kosztów zakupu i użytkowania Założenia przyjęte przez EFL w celu opracowania porównania[1]: Samochody – ceny katalogowe (stan na 6.05.2018r.): ICE: Opel Astra z silnikiem spalinowym (benzynowy) o mocy 150KM EV: Nissan Leaf II z napędem eklektycznym o mocy 150 KM Finansowanie: leasing klasyczny (operacyjny) – wykup 1% leasing z wysokim wykupem (HRV) – wykup 45% Okres umowy: 3 lata Nominalna roczna stopa procentowa jest identyczna w przypadku wszystkich wariantów ofert Wpłata własna klienta w wysokości 10% ceny pojazdu Rata miesięczna netto Koszty ubezpieczenia i usług dodatkowych nie zostały uwzględnione w celu uproszczenia analizy Przebieg roczny pojazdu 20 tys. km.   Pojazd w leasingu klasycznym Pojazd spalinowy (ICE) Pojazd elektryczny (EV) Cena netto (PLN) 60 406 117 480 Okres umowy 3 lata 3 lata Liczba rat 35 35 Rata miesięczna netto (PLN) 1645 2998 Koszt PLN/1km 1,36 1,80 Różnica EV vs. ICE 32% Koszt użytkowania 36 m-cy (opłaty leasingowe z wykupem + paliwo) 88 217 zł 127 893 zł Różnica EV vs. ICE 39 676 zł – 45%   Pojazd w leasingu HRV Pojazd spalinowy (ICE) Pojazd elektryczny (EV) Cena netto (PLN) 60 406 117 480 Okres umowy 3 lata 3 lata Liczba rat 35 35 Rata miesięczna netto (PLN) 945 945 Koszt PLN/1km 0,95 1,11 Różnica EV vs. ICE 17% Koszt użytkowania 36 m-cy (opłaty leasingowe z wykupem + paliwo) 63 128 zł 78 505 zł Różnica EV vs. ICE 15 377 zł – 24% Wniosek: Wobec wyraźnie wyższych kosztów zakupu pojazdów z napędem elektrycznym  (EV) w stosunku do samochodów z tradycyjnym napędem spalinowym (ICE) obecny kształt Ustawy o elektromobilności ze zbyt słabymi zachętami nie jest w stanie zniwelować różnicy w kosztach użytkowania, które wypadają na niekorzyść samochodów elektrycznych. W szczególności widać to w przypadku leasingu klasycznego, z którego najczęściej korzystają firmy w Polsce. Tutaj różnica wynosi aż 45%. W przypadku leasingu z wysokim wykupem, całkowity koszt użytkowania auta elektrycznego jest wyższy o 24% niż w przypadku auta spalinowego. Warto jednak zwrócić uwagę, że różnica pomiędzy EV i ICE nie jest już tak znacząca, jeśli weźmiemy pod uwagę całkowite koszty użytkowania, a nie samą cenę zakupu wynoszącą blisko 95% na niekorzyść EV. W przypadku firm sfinansowanie zakupu auta elektrycznego, podobnie jak ma to miejsce przy tradycyjnym napędzie, za gotówkę albo będzie niemożliwe, albo po prostu będzie się mniej opłacało. Dlatego rząd we współpracy z instytucjami finansowymi powinien również postawić na edukację w zakresie metod finansowania pojazdów elektrycznych. Leasing w służbie elektromobilności EFL w obszarze elektromobilności jest aktywny nie tylko sprzedażowo, ale i edukacyjnie. W ramach Grupy EFL został uruchomiony portal informacyjno-edukacyjny o samochodach elektrycznych www.autoelektryczne.pl. W jednym miejscu czytelnicy mają dostęp do kompleksowych informacji dotyczących pojazdów z napędem elektrycznym, ich eksploatacji oraz finansowania.(https://media.efl.pl/presskit/1267251). [1] Niniejszy materiał nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 k.c., nie może być traktowany jako porada, usługa finansowa lub zachęta do zawarcia jakiejkolwiek umowy. #### EFL: średnie firmy ciągną polskie MŚP w górę W III kwartale br. średnie firmy po raz trzeci w tym roku najlepiej w całym sektorze MŚP oceniły swoją sytuację. Wartość „Barometru EFL”[1] dla tej grupy wyniosła 64,8 pkt. Choć jest to wynik niższy niż kwartał temu (rekordowe 67,7 pkt.), to jednak i tak pozostaje jednym z najwyższych od niemal 3 lat. Odczyty dla mikro i małych firm wyniosły odpowiednio 56,4 pkt. oraz 58,5 pkt. i również są nieco słabsze niż w II kwartale (-5,1 pkt. i -3,3 pkt.). W szczególności, najwyższy wśród średnich firm jest odsetek optymistów inwestycyjnych (47,8%), mali przedsiębiorcy liczą na nieco większe zamówienia na ich usługi i produkty niż w poprzednim kwartale, a mikro będą nie tylko więcej sprzedawać, ale i inwestować. – Spoglądając na historyczne wyniki naszego Barometru widać, że w przypadku większości pomiarów, to średnie firmy odnotowują najwyższe pomiary, natomiast mikro – najniższe. Takie wyniki mogą świadczyć o dwóch rzeczach. Po pierwsze, mniejszej skłonności do ryzyka najmniejszych podmiotów, nastawionych w większej mierze na stabilność funkcjonowania. Po drugie, na wciąż jeszcze mniejszą świadomość zalet i korzyści, jakie przynoszą instrumenty finansowania zewnętrznego jak choćby leasing, które doskonale wspierają firmowe inwestycje i zwiększają skalę prowadzonego biznesu – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Średnie firmy w najlepszych nastrojach Subindeks „Barometru EFL”, który informuje o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu, w III kwartale 2017 roku był ponownie najwyższy wśród średnich przedsiębiorstw i wyniósł 64,8 pkt. Mikro i małe firmy nieco słabiej oceniły swoją sytuacją – wartość odczytu wyniosła odpowiednio 56,4 pkt. oraz 58,5 pkt. Na nieco słabsze nastroje wpływ miał m.in. mniejszy odsetek przedsiębiorców oczekujących wzrostu inwestycji w średnich i małych firmach. Jednak warto podkreślić, że w przypadku średnich firm, wciąż niemal połowa zapytanych spodziewa się wzrostu inwestycji, co jest bardzo dobrym wynikiem (47,8% vs. 50% w IIQ2017). Wśród małych firm odsetek ten wyniósł 30,5% (IIQ2017: 37,7%), a mikro –36% (IIQ2017: 35,4%) W przypadku sprzedaży, mikro i małe firmy liczą na większe w porównaniu do poprzedniego kwartału zamówienia na ich usługi i produkty. 30,2% mikro przedsiębiorców (IIQ2017: 23%) oraz 27,9% małych (IIQ2017: 27,2%) optymistycznie patrzy na ten obszar. Jednak najliczniejszą grupą „sprzedażowych” optymistów znajdziemy w segmencie średnich firm (34,2%, taki sam odsetek jak w IIQ2017). Z najwyższymi planami inwestycyjnymi wśród średnich podmiotów koresponduje najwyższe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne w tej grupie. Podczas gdy 16,2% mikro i 14,7% małych firm spodziewa się skorzystać z zewnętrznych instrumentów finansowych, w przypadku przedsiębiorstw zatrudniających od 50 do 249 pracowników ten odsetek w III kwartale br. był dwa razy wyższy niż u „mniejszych kolegów” i wyniósł 31,1%. MŚP pozostają w dobrych nastrojach Po najwyższym w historii wyniku dla II kwartału br. na poziomie 63 pkt., główny odczyt „Barometru EFL” za III kwartał 2017 roku wyniósł 59,3 pkt. i wciąż znajduje się ponad progiem OR[2]. Zgodnie z przewidywaniami ekspertów EFL pomiędzy II a III kwartałem br., podobnie jak to miało miejsce rok temu, nastąpiła zmiana trendu z dwóch ostatnich pomiarów i wartość Barometru spadła poniżej 60 pkt. Jednocześnie wartość wskaźnika jest wyższa nie tylko niż w III kwartale ubiegłego roku (56,6 pkt.), ale w porównaniu do wszystkich pomiarów z 2016 roku. To oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa, pomimo odrobinę gorszych prognoz, widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach [1] „Barometr EFL” jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 3-11 sierpnia 2017 r. [2] Próg OR jest podstawową miarą analityczną zastosowaną do wyników badania, który stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli  poziom ograniczonego rozwoju. #### Ekofloty w Polsce nabiorą prędkości dzięki EFL Zmiana warty w motoryzacji na rzecz ekoaut staje się faktem i będzie dynamicznie postępować z każdym rokiem. Z dużym udziałem firm z sektora MŚP. Jak wynika z raportu EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą”, 21% mikro, małych i średnich firm korzysta z elektromobilności. W perspektywie najbliższych 5 lat do ekopojazdów planuje przesiąść się już co druga firma. Pomocna w tym będzie promocja EFL „Wybierz swój leasing+ swoją promocję”, dzięki której przedsiębiorcy mogą skorzystać z leasingu 101% na pojazdy elektryczne lub bezpłatnej rejestracji pojazdu. Z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) wynika, że w I półroczu br. w Polsce zostało sprzedanych 6 965 nowych samochodów z napędem elektrycznym, w tym 2 486 aut w pełni elektrycznych (+120% r./r.) oraz 4 479 hybryd plug-in (+226% r./r.). – Pod względem wolumenów daleko nam do czołówki krajów europejskich, ale cieszy dynamika – 178% r./r., jak i udział w rejestracji wszystkich nowych osobówek. Ten w ciągu roku podwoił się z 1,4% do prawie 3%. Mamy jednak do czego dążyć, gdyż średnia unijna pozostaje ponad pięć razy wyższa. Dlatego EFL jako firma odpowiedzialna społecznie dokłada cegiełkę do ekorewolucji na polskich drogach i wychodzi z atrakcyjną ofertą finansowania elektryków dla przedsiębiorców. W końcu to oni odpowiadają za zdecydowaną większość rejestracji samochodów w Polsce i podobny trend dominuje w sprzedaży ekoaut – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. W raporcie EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu” co piąty przedsiębiorca z sektora MŚP na pytanie „z jakich technologii obecnie korzysta Pana/Pani firma” wskazał na elektromobilność. W perspektywie najbliższych 5 lat znaczenie elektryków istotnie wzrośnie. Aż 56% planuje przesiąść się do ekoauta. Największy potencjał w rozwoju elektromobilności widzą firmy produkcyjne i transportowe – odpowiednio 71% i 66% planuje zainwestować w ekoauta. Leasing plus elektryk Dla firm, które chcą być uczestnikami ekorewolucji na polskich drogach, EFL przygotował atrakcyjną ofertę „Wybierz swój leasing+ swoją promocję”. Korzystając z finansowania leasingodawcy przedsiębiorca może wybrać jedną z trzech promocji. Po pierwsze, z leasingu 101% na elektryki.  W ofercie, która dotyczy nowych oraz używanych elektrycznych samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 t., o wartości od 50 tys. zł do 500 tys. zł, całkowity koszt finansowania wynosi tylko 101% wartości pojazdu. Zgodnie z umową, która musi być zawarta na 24 miesiące, wpłata początkowa wynosi 44,5% wartości pojazdu, a wartość depozytu końcowego 19%. Po drugie, przyszły leasingobiorca może skorzystać z bezpłatnej rejestracji samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 t oraz samochodów ciężarowych. W tym także elektrycznych lub hybrydowych. Po trzecie, przedsiębiorca może zdecydować się także na darmową wycenę zewnętrzną używanych samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 t, używanych samochodów ciężarowych oraz używanych maszyn i urządzeń. Maksymalna wartość ofertowa finansowanego przedmiotu wynosi 200 tys. zł. Oferta EFL obowiązuje od 20 września do końca 2021 roku, przy czym przedsiębiorca może skorzystać tylko z jednej z trzech wspomnianych promocji. Zapytaj o ofertę.   #### Eksperci EFL: mimo spadku rynku zielonych aktywów, popyt na wybrane rozwiązania energetyczne rośnie Rynek finansowania zielonych aktywów w Polsce znalazł się w 2025 roku pod wyraźną presją. Według szacunków Związku Polskiego Leasingu finansowanie zielonych aktywów w segmencie maszyn i urządzeń spadło o 47 proc. rok do roku. Na tym tle wynik Grupy EFL był znacznie lepszy — wartość finansowania zielonych aktywów zmniejszyła się o 18,3 proc., do 49,6 mln zł, a udział EFL w rynku wzrósł z 7,3 proc. do 11,2 proc. Największy popyt utrzymuje się wśród rozwiązań, które bezpośrednio przekładają się na niższe koszty energii i większą niezależność firm: instalacji fotowoltaicznych, magazynów energii oraz stacji ładowania. – Zielone inwestycje firm wchodzą w nowy etap. Jeszcze niedawno ich symbolem była głównie fotowoltaika. Dzisiaj przedsiębiorcy coraz częściej myślą o całym ekosystemie energetycznym: produkcji, magazynowaniu i efektywnym wykorzystaniu energii. Magazyn energii, pompa ciepła, reduktor napięcia czy kompensator mocy biernej to już nie tylko rozwiązania prośrodowiskowe, ale przede wszystkim narzędzia kontroli kosztów i zwiększania odporności biznesu na wahania cen energii – mówi Monika Sobczyk, asset product manager w EFL. Magazyny energii rosną mimo słabszego rynku Najbardziej widocznym przykładem odpornego segmentu są magazyny energii. W finansowaniu leasingiem tego typu urządzeń EFL osiągnął w 2025 roku 19,5 proc. udziału w rynku, a łącznie w leasingu i pożyczce 13,7 proc. Dynamika finansowania magazynów energii przez EFL wyniosła 130 proc. rok do roku. Rosnące zainteresowanie bankami energii wynika z kilku czynników. Po pierwsze, magazyn energii zwiększa efektywność instalacji fotowoltaicznej, pozwalając wykorzystać nadwyżki prądu wtedy, gdy produkcja z OZE jest niższa lub gdy zapotrzebowanie firmy rośnie. Po drugie, urządzenia te wspierają bezpieczeństwo energetyczne przedsiębiorstw, ograniczając ryzyko przestojów związanych z przerwami w dostawie energii. Po trzecie, rynek wspierają programy dotacyjne, które coraz częściej premiują łączenie fotowoltaiki z magazynowaniem energii. Wzrosty w pompach ciepła, fotowoltaice i stacjach ładowania EFL utrzymał wysokie udziały także w innych kategoriach zielonych aktywów. W finansowaniu leasingiem pomp ciepła udział firmy wyniósł 30,8 proc., a łącznie w leasingu i pożyczce 20,3 proc. W leasingu fotowoltaiki EFL odpowiadał za 19,3 proc. rynku, a w ujęciu leasing plus pożyczka za 10,9 proc. W przypadku stacji ładowania udział EFL w finansowaniu leasingiem wyniósł 16 proc., a łącznie w leasingu i pożyczce 11,4 proc. To segmenty, które odpowiadają na bardzo praktyczne potrzeby przedsiębiorców. Pompy ciepła oraz nowoczesne systemy klimatyzacji i wentylacji pozwalają ograniczać koszty ogrzewania i chłodzenia budynków firmowych. Fotowoltaika daje możliwość produkcji własnej energii, ale dopiero w połączeniu z magazynem energii istotnie zwiększa poziom autokonsumpcji. Stacje ładowania, choć nie są finansowaniem samochodów elektrycznych, stają się elementem infrastruktury firmowej — szczególnie w handlu, usługach, logistyce, hotelarstwie i przy obiektach biurowych. Dostępne nowe zielone rozwiązania Potrzeby przedsiębiorców się zmieniają, więc EFL rozbudował ofertę finansowania zielonych aktywów o trzy grupy rozwiązań. Pierwsza to OZE, w tym instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii, pompy ciepła, turbiny wiatrowe i kogeneratory. Druga to efektywność energetyczna, czyli m.in. wentylacja, klimatyzacja, energooszczędne kotły, oświetlenie, reduktory napięcia i kompensatory mocy biernej. Trzecia obejmuje rozwiązania z obszaru gospodarki obiegu zamkniętego, takie jak automaty kaucyjne. Firmy mogą korzystać z finansowania nawet do 120 miesięcy, przy wpłacie własnej od 0 proc., dedykowanej ofercie cenowej oraz uproszczonej procedurze do 500 tys. zł. Klienci mogą również skorzystać z programu NLE wspieranego przez Europejski Bank Inwestycyjny oraz z płatności zaliczkowych w leasingu. – Rozszerzenie oferty zielonych aktywów nie jest wyłącznie odpowiedzią na trend ESG. To przede wszystkim dopasowanie finansowania do realnych inwestycji, które przedsiębiorcy planują dziś w swoich firmach. Rynek jest bardziej wymagający niż rok wcześniej, ale tam, gdzie zielona technologia przekłada się na oszczędność, stabilność kosztów i bezpieczeństwo operacyjne, popyt pozostaje mocny – dodaje Monika Sobczyk, EFL. Światełko w tunelu po I kwartale 2026 roku – Dane po pierwszym kwartale 2026 roku sugerują możliwość stopniowego odbicia. Widoczne są wzrosty w fotowoltaice, która pozostaje podstawową kategorią zielonych aktywów, a także w magazynach energii, których udział w finansowaniu green wzrósł do 9 proc. Zielone inwestycje coraz rzadziej są traktowane jako jednorazowy projekt, a coraz częściej jako element długofalowej strategii zarządzania kosztami energii. W warunkach niepewności gospodarczej przedsiębiorcy wybierają przede wszystkim te rozwiązania, które można policzyć w rachunku ekonomicznym: niższych rachunkach, większej autokonsumpcji, mniejszym ryzyku przestojów i lepszym wykorzystaniu posiadanej infrastruktury – mówi Monika Sobczyk, asset product manager w EFL. #### Energiczna współpraca EFL i EnergiaPort. Panele słoneczne w leasingu 103% EFL, jeden z  największych leasingodawców w Polsce, i EnergiaPort, firma specjalizująca się w budowie instalacji fotowoltaicznych, przygotowali ofertę finansowania kompleksowych instalacji fotowoltaicznych. Małe, średnie i duże przedsiębiorstwa mogą kupić panele słoneczne o mocy 25 kWp lub 50 kWp w leasingu 103%. Z oferty EFL i EnergiaPort mogą skorzystać przedsiębiorcy, którzy planują instalację fotowoltaiki na nieruchomościach komercyjnych będących własnością leasingobiorcy. Panele słoneczne mogą być zamontowane na dachach budynków bądź na gruncie. Moc pojedynczej instalacji przygotowanej przez EnergiaPort może wynosić 24,64 kWp lub 49,72 kWp. Dostawca zapewnia także montaż, zgłoszenie do zakładu energetycznego, rozruch instalacji, serwis gwarancyjny na montaż oraz produkty, w tym gwarancję liniową mocy. EFL proponuje leasing operacyjny 103% na okres 48 miesięcy przy atrakcyjnej wpłacie początkowej. Leasingobiorcy mogą skorzystać z procedury uproszczonej – wystarczy tylko oświadczenie klienta o wynikach firmy, które zastępuję wymagane standardowo dokumenty finansowe. – Zdecydowana większość polskich przedsiębiorców nie korzysta jeszcze z fotowoltaiki. Z naszego najnowszego raportu „Zielona energia w MŚP. Pod lupą” wynika, że takie instalacje ma zamontowane tylko 4 proc. firm. Optymistyczniej zapowiada się przyszłość́, gdyż biznes z energią słoneczną planuje prowadzić 8 proc. przedsiębiorstw, a w przypadku samych średnich firm nawet 30 proc. Dla takich podmiotów, ale i dla tych jeszcze niezdecydowanych, przygotowaliśmy wspólnie z EnergiaPort ofertę, w ramach której klient otrzyma kompleksowy system i jego finansowanie. Bo, jak wskazują wyniki naszego badania, trzy największe bariery powstrzymujące MŚP przed decyzją o słonecznej inwestycji są związane ze stroną finansową inwestycji. Liczymy, że takie ekonomiczne rozwiązanie umożliwi wielu podmiotom korzystanie z energii słonecznej i dołączenie do grona EKOodpowiedzialnych – powiedział Wojciech Przybył, Członek  Zarządu EFL. – Instalacja fotowoltaiczna w sektorze biznesowym to zmiana dotychczasowego modelu konsumpcji energii z paliw kopalnych oraz świadome i długofalowe ograniczenie kosztów zakupu energii. Czynnikiem determinującym sukces w tej dziedzinie, jest wybór dwóch najważniejszych partnerów, którzy gwarantują bezpiecznie przejście procesu inwestycyjnego od punktu A do punktu Z. Po pierwsze powierzenie procesu projektowania i montażu doświadczonemu i profesjonalnemu zespołowi. Po drugie finansowanie inwestycji przez powszechnie znaną i cenioną instytucję finansową, zakorzenioną na rynku polskim – powiedział Adrian Kwiatkowski, Dyrektor ds. Sprzedaży EnergiaPort EFL nie tylko proponuje finansowanie, ale i stawia na ekoedukację. Przygotował animację, w której wyjaśnia, na co zwrócić uwagę przy wyborze dostawcy instalacji fotowoltaicznej i jej finansowania, jakie korzyści płyną z leasingu i jakie warunki należy spełnić, żeby zostać leasingobiorcą. Zapraszamy do jej obejrzenia: https://media.efl.pl/presskit/category/12929 #### Epidemia nie ominie firm budowlanych Subindeks Barometru EFL na II kwartał br. dla branży budowlanej wyniósł 30,9 pkt., o 26,2 pkt. mniej niż kwartał wcześniej. Jest to najwyższy spadek wskaźnika wśród wszystkich badanych branż. Aż 64 proc. przedsiębiorstw budowlanych obawia się mniejszych zamówień, a tylko 6 proc. liczy na ich wzrost. Pogarszającą się kondycję budownictwa widać już w wynikach firm leasingowych za I kwartał br. Leasingodawcy sfinansowali sprzęt budowlany o wartości o ponad 18 proc. niższej niż w analogicznym okresie rok temu. ——————————————————————————————————————– Barometr EFL dla branży budowlanej na II kwartał 2020: Subindeks: 30,9 pkt. (-26,2 pkt. kw./kw.); najwyższy spadek wśród wszystkich 6 badanych sektorówInwestycje: 43,5 proc. przedsiębiorców prognozuje zmniejszenie inwestycji; 13 proc. prognozuje wzrost inwestycji Sprzedaż: 63,8 proc. przedsiębiorców prognozuje zmniejszenie sprzedaży; 6,3 proc. prognozuje wzrost sprzedażyPłynność finansowa: 52,5 proc. przedsiębiorców prognozuje pogorszenie płynności finansowej; 3 proc. prognozuje lepszą płynność finansowąFinansowanie zewnętrzne: 27,5 proc. przedsiębiorców prognozuje mniejsze zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; 16,3 proc. prognozuje wzrost zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne ——————————————————————————————————————– – Branża budowlana jako jedna z nielicznych od pojawienia się koronawirusa w Polsce mogła realizować swoje zlecenia, nie była objęta rządowymi zakazami. I wydawać się mogło, że spowolnienie jej nie dotknie albo w mniejszym stopniu niż pozostałe sektory. Tymczasem większość danych już pokazuje, że to nieprawda. Opublikowany przez Główny Urząd Statystyczny wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w kwietniu 2020 roku wyniósł -47,1 dla budownictwa i nie odbiegał od pozostałych branż. Dla porównania, jeszcze w marcu wyniósł -1,9. Również wyniki firm leasingowych za I kwartał sugerują, że przedsiębiorstwa budowlane czuły, że najgorsze przed nimi i wstrzymywały się z inwestycjami. Barometr EFL, który wybiega w przyszłość, pokazuje, że II kwartał może być zdecydowanie słabszy, zarówno pod kątem sprzedaży, jak i inwestycji. Liczymy jednak, że powolne odmrażanie gospodarki i osłabienie epidemii odbiją się pozytywnie na działalności budowlanej w drugiej części roku – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Leasing szklaną kulą? Z najnowszych danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że firmy leasingowe w I kwartale br. sfinansowały sprzęt budowlany o wartości 694,2 mln zł, co oznacza 18,14 proc. spadek rok do roku. Choć roboty budowlane idą w naszym kraju pełną parą i są wydawane pozwolenia na budowę, to jednak branża wstrzymuje się z inwestycjami. Eksperci EFL, leasingodawcy który wciąż pozostaje numerem jeden w finansowaniu maszyn i urządzeń budowlanych z ponad 20-proc. udziałem w rynku, spodziewają się, że pod tym kątem II kwartał może być jeszcze słabszy, a na wyhamowanie spadków i lekką poprawę nastrojów musimy poczekać do okresu powakacyjnego. II kwartał kluczowy dla budownictwa Subindeks branżowy Barometru EFL dla branży budowlanej na II kwartał br. wyniósł tylko 30,9 pkt. Jest to wynik aż o 26,2 pkt. niższy niż kwartał wcześniej. Żadna branża w tym kwartale nie odnotowała tak wysokiego spadku. W przypadku każdego z czterech badanych obszarów widać przewagę pesymistów nad optymistami. Najgorzej jest ze sprzedażą. Niemal 2 na 3 firmy budowlane prognozują spadek zamówień od kwietnia do czerwca br., podczas gdy tylko nieco ponad 6 proc. liczy na wzrost obrotów. To może przełożyć się na płynność finansową, której pogorszenia spodziewa się ponad połowa przedsiębiorstw. Również inwestycje staną w miejscu – ponad 43 proc. zapytanych planuje mniej inwestować niż kwartał wcześniej, a tylko 13 proc. więcej. Wartość głównego indeksu Barometru EFL wyniosła w II kwartale 2020 roku 32,5 pkt. Osiągnięty poziom jest o 17,4 pkt. niższy niż w pierwszym kwartale tego roku i jednocześnie najniższy od początku realizacji badania (od stycznia 2015 roku). #### Eurofactor oferuje faktoring portfelowy dla firm i korporacji Średnim firmom i dużym korporacjom, które wystawiają nawet kilkadziesiąt tysięcy faktur miesięcznie, Eurofactor Polska proponuje faktoring portfelowy. Usługa, która pomaga połączyć zewnętrzne finansowanie faktur z wewnętrznym działem rozliczeń oraz windykacji, została wyróżniona w rankingu „Najlepszy  produkt i usługa korporacji”. W rankingu, który co roku opracowuje „Gazeta Finansowa”, są uwzględniane firmy tworzące produkty innowacyjne i elastyczne, usprawniające działania korporacji i dużych przedsiębiorstw. – Faktoring portfelowy to usługa zapewniająca efektywne finansowanie dowolnie dużych wolumenów faktur. Co ważne, usługa jest skierowana do podmiotów charakteryzujących się szerokim portfelem drobnych odbiorców – nawet kilkadziesiąt tysięcy – oraz posiadających własne centrum rozliczeń i windykacji. To rozwiązanie, które w obecnej sytuacji gospodarczej pomoże uelastycznić prowadzenie biznesu. Jest oferowane w opcji z regresem lub bez regresu i uwzględnia bardzo długie terminy płatności – mówi Mariusz Wiśniewski, dyrektor sprzedaży Eurofactor Polska S.A.   Eurofactor z nowym rozwiązaniem dla  międzynarodowych korporacji Eurofactor w 2022 roku, w ramach Grupy Credit Agricole Leasing &Factoring (CAL&F), wprowadził rozwiązanie International Factoring Pass oparte na paneuropejskiej platformie faktoringowej. Platforma jest wspólna dla wszystkich podmiotów Grupy CAL&F we Francji, Niemczech, Belgii, Holandii, Hiszpanii, Włoszech, Polsce i Portugalii. – Zastosowanie tego rozwiązania sprawia, że wszystkie należące do Grupy CAL&F firmy faktoringowe mogą zaoferować usługę faktoringową międzynarodowym grupom, które chcą scentralizować negocjacje i zarządzanie swoimi programami z jednym faktorem, podpisując pojedynczą umowę faktoringową z Eurofactor/CAL&F France – mówi Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. Platforma skierowana jest do przedsiębiorstw średniej wielkości i dużych korporacji, które działają w co najmniej dwóch krajach i mają łączne przychody powyżej 30 mln euro, z czego co najmniej 20 mln euro jest przeznaczone na Eurofactor (CAL&F) w ramach umowy faktoringowej. Przedsiębiorcy za pan brat z faktoringiem Z raportowanych przez Polski Związek Faktorów (PZF) danych wynika, że w I kwartale 2022 roku firmy faktoringowe sfinansowały wierzytelności o łącznej wartości 105 mld zł. To aż o 33 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku, kiedy wynik ten wyniósł 79,1 mld zł. Z usług faktoringowych korzysta obecnie prawie 21 tys. krajowych przedsiębiorstw, które przekazały do sfinansowania 5,5 mln faktur. Eurofactor Polska w ciągu 3 pierwszych miesięcy tego roku odnotował dynamikę na poziomie aż 113% r./r. Spółka, która w ubiegłym roku świętowała jubileusz 10-lecia działalności, należy do TOP10 firm faktoringowych w Polsce.   Polski Związek Faktorów (PZF) zrzesza większość podmiotów świadczących usługi faktoringowe w Polsce. Skupia obecnie 5 banków komercyjnych i 21 wyspecjalizowanych firm udzielających finansowania. #### Eurofactor Polska Ambasadorem Gospodarki 2018 Eurofactor Polska, firma oferująca usługi faktoringowe dla MŚP i korporacji, otrzymała tytuł „Ambasadora Gospodarki”. Wyróżnienie po raz pierwszy przyznał Instytut Biznesu podczas uroczystej gali, która odbyła się 30 sierpnia w Pałacu Sobańskich w Warszawie. – Zarządzający firmą, czy to zatrudniającą 50 czy ponad 500 pracowników, w tym momencie od swoich partnerów oczekują nie tylko kompleksowej i innowacyjnej oferty, ale przede wszystkim elastyczności i dostosowania oferty do specyfiki ich działalności. W związku z tym, możliwość elastycznego zarządzania należnościami i stały dostęp do bieżącego finansowania  w ciągu roku, dla przedsiębiorców jest na wagę złota. A takie zapewniamy w Eurofactor Polska – powiedział Stanisław Atanasow, Prezes Zarządu Eurofactor Polska S.A. Eurofactor Polska oferuje usługi faktoringowe zarówno małym i średnim przedsiębiorstwom, jak i większym firmom. To, co charakterystyczne dla firmy, to duża elastyczność w podejściu do potrzeb klientów, dopasowanie oferty do specyfiki branży w jakiej funkcjonują i skali ich działalności. Rosnąca rola faktoringu jako narzędzia finansowego wspierającego prowadzenie biznesu, zarówno w czasach stabilizacji ekonomicznej jak i dekoniunktury powoduje, że  każda z liczących się w branży firm musi zbudować ofertę, która przyciągnie nawet najbardziej wymagających przedsiębiorców. Jednym z takich produktów jest oferowany przez Eurofactor Polska faktoring portfelowy. To usługa zapewniająca efektywne finansowanie dowolnie dużych wolumenów faktur. Jest przeznaczona dla podmiotów charakteryzujących się szerokim portfelem drobnych odbiorców – nawet kilkadziesiąt tysięcy – wystawiających bardzo dużą liczbę faktur oraz posiadających własne centrum rozliczeń i windykacji. Podczas uroczystości odbyła się debata „Rozwiązania sprzyjające rozwojowi firmy, branży, regionu”, którą poprowadził redaktor naczelny Capital24tv. W debacie udział wzięli: Rafał Hiszpański, prezes D.A.S. Towarzystwo Ubezpieczeń Ochrony Prawnej, Stanisław Atanasow, prezes Eurofactor Polska, Michał Jaworski, Przewodniczący Rady Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji oraz Jacek Janiszewski, przewodniczący rady programowej WELCONOMY FORUM IN TORUN. Instytut Biznesu od 7 lat analizuje polską gospodarkę, trendy, przedstawiciele Instytutu biorą udział w wielu istotnych projektach wspierających rozwój przedsiębiorczości. W tym roku po raz pierwszy Instytut Biznesu postanowił wręczyć tytuły Ambasadorów Gospodarki i Ambasadorów Innowacji. Jest to początek cyklu, którym chce zwrócić uwagę środowisk biznesowych na różne aspekty gospodarki i na podmioty, które mają znaczenie dla rynku, dla jego promocji i prezentowania nie tylko w Polsce, ale i poza granicami. Partnerami wydarzenia byli D.A.S. Towarzystwo Ubezpieczeń Ochrony Prawnej oraz Amber Room. #### Eurofactor Polska Finansową Marką Roku 2022 Eurofactor Polska już po raz drugi otrzymał wyróżnienie „Finansowa Marka Roku” w kategorii „Faktoring”. Kapituła konkursu doceniła firmę za pełną gamę usług faktoringowych wspierających rozwój polskich firm. – Budując firmę od zera postawiliśmy na jej rozwój ewolucyjny i bezpieczny. Badaliśmy możliwości, tworzyliśmy procesy. W naszych działaniach stawialiśmy nie tylko na dobrą, dopasowaną do warunków rynkowych ofertę, ale również na wysokie standardy jakości obsługi. To zaprocentowało. Od powstania naszej spółki jedenaście lat temu, rokrocznie odnotowujemy wzrosty, które zawsze były powyżej wyników dla całego rynku zrzeszonego w Polskim Związku Faktorów. Ponadto, wdrażane przez naszą spółkę rozwiązania przełożyły się na pozytywne opinie klientów wyrażone w badaniu Grupy EFL, w którym zapytaliśmy o ich doświadczenia ze współpracy z nami i jak postrzegają firmę na tle konkurencji. Kolejne wyróżnienie mobilizuje do dalszego rozwoju, bo dziś nie ma czegoś takiego jak standardowe procesy obsługi, produkty oraz kanały komunikacji. Tak jak kilkadziesiąt lat temu „globalizacja”, tak dziś „zmiana” kształtuje działalność firm – zwraca uwagę Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. Ocena na 5+ W ramach badania Grupy EFL, do którego przystąpił Eurofactor Polska, jednym z badanych obszarów był wskaźnik NPS (Net Promoter Score), przedstawiający skłonność klientów do rekomendowania. Wskaźnik ten informuje o emocjonalnym przywiązaniu klientów do marki oraz o ich lojalności. Uzyskany przez spółkę wysoki wskaźnik znacząco przewyższył średnią dla konkurencji. Wyniósł 57, przy średniej dla konkurencji 44. Co więcej klienci bardzo dobrze ocenili współpracę z Eurofactor jako partnera biznesowego w trudnej COVID-owej rzeczywistości. Z przeprowadzonego w okresie od września 2020 do stycznia 2021 badania wynika, że klienci wystawili nam ocenę 9,2 pkt. (w skali od 1-10), podczas gdy średnia dla rynku wyniosła 8,7 pkt.  Silna pozycja faktora w Polsce Wyróżnienie w rankingu „Gazety Finansowej” Eurofactor Polska otrzymał za „silną pozycję marki na rynku usług faktoringowych”. Dzięki przynależności do Crédit Agricole Leasing & Factoring firma umożliwia implementację nowoczesnych rozwiązań w zakresie zarządzania i ochrony należności od odbiorców, również zagranicznych. Właścicielem Eurofactor Polska jest EFL, który jest częścią Crédit Agricole Leasing & Factoring. Spółka działa na polskim rynku od 2011 roku. Od stycznia do grudnia 2021 Eurofactor Polska sfinansował wierzytelności polskich firm o łącznej wartości 6,4 mld zł. Wypracowana dynamika na poziomie 82% jest najwyższą wśród firm faktoringowych w Polsce i ponad trzy razy wyższa od średniej rynkowej z poprzedniego roku. Tak dobre wyniki dały spółce awans do pierwszej dziesiątki faktorów w Polsce. Ranking „Finansowa Marka Roku” został przygotowany przez „Gazetę Finansową” po raz trzynasty. Za każdym razem kapituła konkursu docenia instytucje finansowe, które wyróżniają się stabilną pozycją na polskim rynku, kreatywnością oraz innowacyjnym podejściem w swoich działaniach. Za silną pozycję marki na rynku usług finansowych. Należąca do TOP 10 w Polsce firm faktoringowych spółka z sukcesem wspiera polskie firmy, oferując pełną gamę usług faktoringowych. W 2021 roku firma wypracowała dynamikę na poziomie 82 proc., najwyższą wśród firm faktoringowych w Polsce i ponad trzy razy wyższą od średniej rynkowej z poprzedniego roku. #### Eurofactor Polska kolejny rok rośnie szybciej niż rynek Eurofactor Polska w ciągu 10 lat działalności na polskim rynku dynamicznie rosła. Co więcej, co roku dynamika spółki była powyżej średniej dla całego rynku. Podobnie było w pandemicznym 2020 roku i pierwszym półroczu 2021 roku. W jubileuszowym roku silna, stabilna i wiarygodna spółka faktoringowa należąca do Grupy EFL ma ciągle ambitne cele. Na koniec tego roku faktor prognozuje wartość sfinansowanych wierzytelności klientów na poziomie powyżej 5 mld zł, dwucyfrowy wzrost biznesu, licząc rok do roku i 10. miejsce w zestawieniu Polskiego Związku Faktorów. – Eurofactor to dziś 10-latek. I choć jest dwa razy młodszy niż rynek faktoringowy w Polsce, ma się czym pochwalić. W pierwszym roku działalności wartość sfinansowanych przez nas faktur wyniosła 20 mln zł, a na koniec tego roku przewidujemy, że ta suma osiągnie poziom powyżej 5 mld. zł. Dzięki przynależności do Grupy Credit Agricole przez minione 10 lat  mieliśmy wsparcie prężnej instytucji finansowej o międzynarodowym zasięgu, co niewątpliwie pomogło nam „rozwinąć” skrzydła. Ani razu przez 10 lat nie odnotowaliśmy spadku sprzedaży na koniec roku, a dynamiki, które wypracowaliśmy, zawsze były powyżej wyniku całego rynku faktoringowego w Polsce. Nasz sukces zawdzięczamy przede wszystkim zespołowi Eurofactora, ale także kolegom i koleżankom z Grupy EFL i Credit Agricole Bank oraz klientom którzy nam zaufali – powiedział Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. Dekada wzrostu Historia dzisiejszej spółki Eurofactor Polska S.A. sięga roku 2011, kiedy została zarejestrowana spółka Credit Agricole Commercial Finance Polska S.A. Oficjalnie swoją działalność operacyjną w Polsce firma rozpoczęła 22 lutego 2012 roku i swoje usługi kierowała przede wszystkim do przedsiębiorstw z sektora MŚP, ale również wdrażała rozwiązania, które wkrótce zostały docenione przez duże firmy i korporacje. – Powstanie Credit Agricole Commercial Finance Polska było odpowiedzią na zapotrzebowanie polskiego rynku na usługi faktoringowe. Wyniki działających wówczas firm, które rosły rokrocznie ok. 30%, oraz strategia rozwoju Grupy Credit Agricole były solidną podstawą do powołania w Polsce nowej spółki faktoringowej. Udział faktoringu w Polsce w stosunku do naszego PKB wynosił wówczas 4% przy średniej europejskiej na poziomie 7%. To pokazywało, że jest miejsce na nowego gracza – powiedział Stanisław Atanasow. W 2015 roku Crédit Agricole Commercial Finance Polska S.A. zmienia nazwę na Eurofactor Polska S.A., podkreślając swoją przynależność do jednych z najsilniejszych grup faktoringowych w Europie. Kolejne lata to dynamiczny rozwój portfela faktoringowego – każdego roku spółka odnotowywała wzrosty liczone roku do roku. Co więcej, wypracowane dynamiki były powyżej wyników dla całego rynku zrzeszonego w Polskim Związku Faktorów. Eurofactor Polska w ciągu 10 lat działalności wielkorotnie był laureatem wielu prestiżowych nagród i rankingów. Na swoim koncie ma m.in. tytuł  „Business Premium” przyznawany przez tygodnik Bloomberg Businessweek, nagrodę „Najlepszy Partner w Biznesie” przyznawaną przez magazyn ekonomiczno-gospodarczy Home & Market, tytuły „Ambasador Gospodarki” i „Ambasador Innowacji” czy wyróżnienie Gazety Finansowej „Finansowa Marka Roku”. Głos na Eurofactora – Budując firmę od zera postawiliśmy na jej rozwój ewolucyjny i bezpieczny, a nie agresywną sprzedaż. Badaliśmy możliwości, tworzyliśmy procesy. W naszych działaniach stawialiśmy nie tylko na dobrą dopasowaną do warunków rynkowych ofertę, ale również na wysokie standardy jakości obsługi. Te zostały docenione przez naszych klientów w pierwszym badaniu satysfakcji, w jakim wzięliśmy udział w jubileuszowym roku – mówi prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. Eurofactor uzyskał wskaźnik lojalności znacząco powyżej średniej dla konkurencji. Wskaźnik NPS, przedstawiający skłonność klientów do rekomendowania, dla spółki wyniósł 57, przy średniej dla konkurencji 44. Co więcej, Eurofactor został przez klientów bardzo dobrze oceniony jako biznesowy  partner w trudnej COVID-owej rzeczywistości. Z przeprowadzonego w okresie od września 2020 do stycznia 2021 badania wynika, że klienci wystawili faktorowi ocenę 9,2 pkt. (w skali od 1-10), podczas gdy średnia dla rynku wyniosła 8,7 pkt.  Egzamin z dojrzałości O sile marki Eurofactor Polska i ludzi ją tworzących świadczą wyniki działalności w pandemicznym okresie. W 2020 roku, który w zdecydowanej większości przebiegł pod znakiem kryzysu wywołanego pandemią COVID-19, raportujące do Polskiego Związku Faktorów firmy sfinansowały wierzytelności o wartości 290 mld zł, co oznacza blisko 3% wzrost rok do roku. Eurofactor Polska wypracował ponadrynkową dynamikę, +5,4% r./r. Z jeszcze lepszym wynikiem faktor należący do Grupy EFL zakończył pierwszą połowę 2021 roku. Dynamika Eurofactor Polska wyniosła aż 56% r./r., podczas gdy cały rynek osiągnął o połowę mniejszy wzrost na poziomie +24% r./r. – Eurofactor od dekady jest partnerem w biznesie dla przedsiębiorstw. Partnerem, który wspierał przedsiębiorców nie tylko w czasie ich prężnego rozwoju, ale i trudnych momentach. W marcu 2020 roku wspólnie z Grupą Credit Agricole i innymi instytucjami finansowymi w Polsce i na świecie stanęliśmy przed jednym z najtrudniejszych egzaminów. Dziś mogę śmiało powiedzieć, że dołożyliśmy wszelkich starań, aby wesprzeć naszych klientów i nie zawieść ich zaufania, którym nas obdarzyli. Świadczą o tym zarówno nasze wyniki jak i satysfakcja klientów. Dziękuję całemu zespołowi Eurofactor Polska za wkład w rozwój firmy i atmosferę, którą  udało nam się stworzyć przez tak naprawdę tylko dekadę. Przed nami kolejne wyzwania i jestem przekonany, że zdziałamy jeszcze więcej – podsumował Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. Trendy pod lupą Eurofactor Polska – Jubileusz X-lecia to czas podsumowań, podziękowań i… stawiania nowych celów oraz wyzwań. Świat przyspieszył na tyle, że trzeba nieustająco patrzeć w przyszłość. Przy obecnym tempie rozwoju biznesu, a w szczególności jego cyfryzacji, trzeba być na bieżąco z najnowszymi rozwiązaniami technologicznymi, a w wielu przypadkach nawet je wyprzedzać. Dlatego pod lupę wzięliśmy trendy w cyfrowej transformacji firm – które odgrywają najważniejszą rolę w rozwoju biznesu i na jakie rozwiązania będą stawiać organizacje w następnych 5 latach. Wnioskami z badania podzielimy się podczas śniadania biznesowego, gdzie wystąpią nie tylko eksperci Eurofactor Polska, ale i przedstawiciele EFL, BIG, Asseco Data System oraz MDDP – zaprasza Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. Spotkanie „Trendy 2025: 10 kierunków w transformacji technologicznej biznesu” pod patronatem ICAN Management Review odbędzie się 7 października o godz. 9:00 w Centralnym Domu Technologii w Warszawie i będzie transmitowane online na żywo. Dzięki temu każdy zainteresowany może wziąć stacjonarny udział w wydarzeniu lub obejrzeć transmisję. Wystarczy wypełnić krótki FORMULARZ rejestracyjny znajdujący się na stronie. Udział w wydarzeniu jest bezpłatny. #### Eurofactor Polska liczy na dwucyfrowy wzrost faktoringu w 2019 W 2018 roku raportujące do  Polskiego Związku Faktorów firmy sfinansowały wierzytelności o wartości 242,8 mld zł. Oznacza to blisko 27% wzrost rok do roku. Ponadrynkową dynamikę, +29% r/r, wypracował należący do Credit Argicole Eurofactor Polska S.A. Eksperci firmy podkreślają, że rynek faktoringowy w 2019 roku wciąż będzie rósł w dwucyfrowym tempie. Dynamika sektora będzie pochodną przede wszystkim dwóch czynników. Po pierwsze, jeszcze wiele firm nie korzystało w Polsce z faktoringu. Z „Barometru EFL[1]” na I kw. 2019 wynika, że 6% przedsiębiorstw sięga po to narzędzie. Po drugie, świadomość zalet i korzyści wynikających z faktoringu rośnie, podobnie, jak kilkanaście lat temu obserwowaliśmy to na rynku leasingu. „Zarówno cykliczne badania „Barometru EFL” jak i dynamiczny wzrost rynku usług faktoringowych wskazują na rosnącą rolę faktoringu jako instrument finansowania zewnętrznego. Faktoring, który jest narzędziem zabezpieczającym przed utratą płynności finansowej oraz ryzykiem powstania złych długów, powoli staje się jedną z podstawowych form pozyskania środków finansowych w przedsiębiorstwach. Z naszych obserwacji wynika, że po faktoring  najczęściej sięgają przedstawiciele firm produkcyjnych i dystrybucyjnych. Najczęściej wybierają oni  faktoring pełny (krajowy)” – mówi Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. W roku 2018 przedsiębiorcy najczęściej wybierali faktoring pełny krajowy. Wartość wierzytelności sfinansowanych przy użyciu tego instrumentu wyniosła 98 873 mln zł, co oznacza ponad 20% wzrost rok do roku. Na drugim miejscu znalazł się faktoring krajowy niepełny, który rozwijał się nieco  słabiej niż w roku 2017 (-0,13%). Z ostatniego badania ”Barometru EFL” wynika, że po faktoring najczęściej sięgają firmy małe. W podmiotach zatrudniających od 10 do 49 pracowników nadal dominują środki własne (93,5%). Kredytem posiłkuje się 52,2,0% przedsiębiorców. Leasing wybiera ponad 64,4%, a po faktoring sięga 9,7% firm. W przypadku firm średnich odsetek korzystających z faktoringu wynosi 5%. Najmniej z tego instrumentu finansowego korzystają mikroprzedsiębiorcy. Tylko 1,5% z nich podpisało kontrakt z firmą faktoringową. To pokazuję, że rynek usług faktoringowych ma jeszcze duży potencjał i kolejne lata powinny być dalszym okresem dynamicznego rozwoju faktoringu w Polsce. Eurofactor Polska S.A. Właścicielem firmy jest Europejski Fundusz Leasingowy S.A., a firma jest częścią Crédit Agricole Leasing & Factoring. Spółka działa na polskim rynku  od 2011 roku. Początkowo pod nazwą  Crédit Agricole Commercial Finance Polska SA. Od 1 września 2015 r. pod nazwą Eurofactor Polska SA. Firma oferuje małym i średnim przedsiębiorstwom, oraz większym firmom, usługi factoringowe. Swoją działalnością pokrywa cały obszar Polski, a jej biura znajdują się w: Warszawie, Wrocławiu, Katowicach i Poznaniu. [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu. Rozwój rozumiany jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe. Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie EFL SA, a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy z całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 2-8 stycznia 2019 r. #### Eurofactor Polska Najlepszym Partnerem w Biznesie Eurofator Polska SA  został uhonorowany prestiżowym wyróżnieniem Najlepszy Partner w biznesie w kategorii faktoring. Najlepszy Partner w biznesie jest doroczną nagrodą przyznawaną przez magazyn ekonomiczno-gospodarczy Home&Market. Celem rankingu jest wyłonienie firm, które mają bogatą ofertę usług, oferują innowacyjne rozwiązania oraz wyróżniają się  profesjonalizmem i rzetelnością. Nagroda dla Eurofactor przyznana została za budowanie bardzo dobrych relacji z klientami, indywidualne podejście do ich potrzeb i oczekiwań. Dzięki przynależności do Grupy Credit Agricole Leasing&Factoring (CAL&F) spółka oferuje rozwiązanie International Factoring Pass oparte na paneuropejskiej platformie faktoringowej wspólnej dla wszystkich podmiotów Grupy CAL&F we Francji, Niemczech, Belgii, Holandii, Hiszpanii, Włoszech, Polsce i Portugalii. – Eurofactor Polska swoich partnerów biznesowych traktuje z należytą troską i najwyższym szacunkiem. Zgodnie ze strategią Grupy Credit Agricole SA klient jest w centrum naszej uwagi. W swoich działaniach  stawiamy nie tylko na dobrą dopasowaną do warunków rynkowych ofertę, ale również na wysokie standardy jakości obsługi. Aby zasłużyć na miano najlepszego partnera w biznesie nie wystarczy dobra współpraca w dobrych czasach, ale również wsparcie i pomoc w trudnych sytuacjach. O tym czy zasługujemy na miano najlepszego partnera w biznesie decydują nasi klienci i kontrahenci. Nam pozostaje tylko tak prowadzić nasz biznes, żeby odpowiadać na ich potrzeby i oczekiwania w taki sposób, aby na ten zaszczytny tytuł zasłużyć – stwierdził Stanisław Atanasow prezes zarządu Eurofactor Polska SA. W tegorocznej edycji konkursu nagrodę otrzymała również należąca do Grupy EFL Spółka Carefleet. Najlepszy Partner w biznesie Nagrodę od 20 lat przyznaje miesięcznik ekonomiczno-gospodarczy Home&Market. Firmy nominowane są do niej na podstawie oceny usług oferowanych przez ostatnie 12 miesięcy oraz opinii największych przedsiębiorstw prywatnych.  Największe szanse na zwycięstwo mają firmy, które środowisko biznesowe uznaje za rzetelne i godne zaufania. #### Eurofactor Polska rośnie najszybciej wśród faktorów w Polsce Eurofactor Polska od stycznia do końca września br. sfinansował wierzytelności firm o łącznej wartości 4,3 mld zł. Dynamika na poziomie 71% r./r. była najwyższą wśród wszystkich firm faktoringowych. Osiągnięty wynik przyniósł spółce z Grupy EFL awans do pierwszej dziesiątki faktorów w Polsce. – 2021 rok zamkniemy z rekordową wartością sfinansowanych faktur i dwucyfrowym, ponadrynkowym wzrostem r./r. – prognozuje Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. Z danych Polskiego Związku Faktorów wynika, że wartość sfinansowanych faktoringiem wierzytelności w ciągu trzech kwartałów br. przekroczyła rekordową kwotę 256 mld zł. To oznacza ponad 24% wzrost w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Rośnie nie tylko wartość wierzytelności, ale i liczba firm korzystających z faktoringu. Od stycznia do września br. ten instrument finansowy wybrało ponad 22 tysiące podmiotów gospodarczych, o 34% więcej niż w tym samym okresie 2020 roku.  – Wypracowane przez firmy faktoringowe wyniki wskazują na rosnącą rolę faktoringu jako instrumentu finansowania zewnętrznego. Pandemia ten trend wzmocniła, gdyż faktoring jest nie tylko zabezpieczeniem przed ryzykiem złych długów, ale i utratą płynności finansowej. A to dziś nabrało jeszcze większego znaczenia. W tym „pędzącym pociągu” swój wagon ma Eurofactor Polska – z roku na rok wsiada do niego coraz więcej pasażerów. W ciągu 10 lat działalności na polskim rynku każdy rok zamykaliśmy wzrostem obrotów, zawsze powyżej średniej dla całego rynku. Po trzech kwartałach tego roku jest podobnie, dzięki czemu weszliśmy do pierwszej dziesiątki faktorów w Polsce – mówi Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. Eurofactor Polska od stycznia do września br. sfinansował wierzytelności klientów o łącznej wartości 4,3 mld zł. To wzrost aż o 71% rok do roku, najwyższy wśród wszystkich firm faktoringowych w Polsce. Spółka należąca do Grupy EFL awansowała na 10. miejsce w zestawieniu Polskiego Związku Faktorów pod względem wartości sfinansowanych faktur. – Swoją siłę Eurofactor Polska S.A. w szczególności udowadnia w pandemicznym okresie. Świetnie zakończony trzeci kwartał pozwala nam na optymistyczną prognozę końcówki 2021 r. Ponad 5 mld zł obrotu faktoringowego – o taki wynik walczymy do końca tego roku – mówi Mariusz Wiśniewski, dyrektor Departamentu Sprzedaży Eurofactor Polska S.A. Z okazji jubileusz 10-lecia Eurofactor Polska w październiku tego roku zorganizował wspólnie z ICAN Management Review spotkanie „Biznes napędzany technologią – 10 kierunków. Przygotuj swój biznes na 2025”. Firma pod lupę wzięła trendy w cyfrowej transformacji firm. W nagraniu relacja z wydarzenia i wnioski z badania. #### Eurofactor Polska z 49% dynamiką w 2022 roku Eurofactor Polska w 2022 roku rósł niemal dwukrotnie szybciej niż rynek. W minionym roku wartość sfinansowanych przez faktora wierzytelności wyniosła niemal 9,6 mld zł. Wypracowana dynamika na poziomie 49% jest blisko dwukrotnie wyższa od średniej rynkowej, która wyniosła 27%. Należący do TOP 10 firm faktoringowych w Polsce, Eurofactor, kolejny rok z rzędu zanotował ponadrynkową dynamikę sprzedaży. W okresie od stycznia do grudnia 2022 roku firma sfinansowała wierzytelności klientów o łącznej wartości ponad 9,6 mld zł. – Eurofactor działa na rynku od niespełna 12 lat. Przez te wszystkie lata z sukcesem budujemy naszą rynkową pozycję i zdobywamy zaufanie klientów. I choć Eurofactor jest dwa razy młodszy niż rynek faktoringowy w Polsce, mamy się czym pochwalić. Od 11 lat nie odnotowaliśmy spadku sprzedaży, a dynamiki, które wypracowujemy, zawsze są powyżej wyniku całego rynku faktoringowego w Polsce. Wypracowana w ubiegłym roku, ponad dwukrotnie wyższa od średniej rynkowej, dynamika  to powód do satysfakcji i dobry prognostyk na przyszłość. Przed nami kolejny rok i kolejne wyzwania. Podobnie jak inni eksperci rynkowi uważamy, że rynek pozostanie w fazie wzrostowej, ale dynamika może nie być już tak imponująca jak w minionych latach – powiedział  Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A.  Eurofactor Polska z nową wizualizacją Od stycznia br. Eurofactor podobnie jak wszystkie należące do Grupy EFL spółki czyli EFL,  EFL Finance oferujący leasing, pożyczki i ubezpieczenia, spółka flotowa Carefleet z usługami flotowymi oraz specjalizująca się w wynajmie pojazdów ciężkich spółka TRUCK CARE zmieniły swoją identyfikację wizualną. Nowa identyfikacja wizualna, która ma podkreślić jeszcze większą integralność z Grupą Credit Agricole, stanowi odzwierciedlenie aktualnej strategii biznesowej, której fundamentem jest pozycja i know how prężnej instytucji finansowej o międzynarodowym zasięgu. – Nowa identyfikacja wizualna podkreśla naszą integralność z Grupą Credit Agricole. Utożsamianie się z marką CA oznacza większą rozpoznawalność, więcej możliwości oraz różnorodność produktów dostępnych dla naszych klientów i partnerów – podkreśla Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A.   Rynek faktoringu 2022 Z danych zaraportowanych przez Polski Związek Faktorów (PZF) wynika, że w  2022 roku firmy faktoringowe w Polsce sfinansowały wierzytelności w wysokości ponad 460 mld zł.  To jest blisko 100 mld więcej niż w roku 2021 i dynamikę na poziomie 27 proc. Z usług firm należących do PZF korzysta obecnie 24,8 tys. przedsiębiorstw. *** Eurofactor Polska SA. Właścicielem firmy jest Europejski Fundusz Leasingowy S.A., a firma jest częścią Crédit Agricole Leasing & Factoring. Spółka działa na polskim rynku od 2011 roku. Początkowo pod nazwą  Crédit Agricole Commercial Finance Polska SA. Od 1 września 2015 r.  działa pod nazwą Eurofactor Polska SA.  Firma oferuje małym i średnim przedsiębiorstwom, oraz większym firmom, usługi faktoringowe. Swoją działalnością pokrywa cały obszar Polski, a jej biura znajdują się w: Warszawie, Wrocławiu, Katowicach i Poznaniu.  www.eurofactor.pl #### Eurofactor Polska z 79% wzrostem sprzedaży w pierwszym półroczu 2022 Eurofactor Polska od stycznia do czerwca br. sfinansował wierzytelności polskich firm o łącznej wartości 4,5 mld zł. Wypracowana dynamika na poziomie 79% r./r. jest ponad dwukrotnie wyższa od średniej rynkowej, która wynosi 34%. Eurofactor Polska w pierwszy półroczu tego roku sfinansował wierzytelności klientów o łącznej wartości 4,5 mld zł. Wzrost na poziomie aż 79%  w porównaniu do tego samego okresu ubiegłego roku jest najwyższy wśród TOP 10 firm faktoringowych w Polsce. Tym samym należąca do Grupy EFL spółka potwierdziła swoją mocną pozycję w ścisłej czołówce firm faktoringowych w kraju. – Faktoring w Polsce z roku na rok zyskuje na znaczeniu.  Blisko 34% wzrost finansowania wierzytelności, liczony rok do roku jest rekordowym wynikiem w historii branży. Dla Eurofactor Polska, który funkcjonuje na rynku od 11 lat,  to również kolejny udany rok. Ponad dwukrotnie wyższa dynamika od średniej rynkowej to powód do satysfakcji i dobry prognostyk na przyszłość. W tym roku w ramach Grupy Credit Agricole Leasing &Factoring wprowadziliśmy rozwiązanie International Factoring Pass oparte na paneuropejskiej platformie faktoringowej. Platforma jest wspólna dla wszystkich podmiotów Grupy CAL&F we Francji, Niemczech, Belgii, Holandii, Hiszpanii, Włoszech, Polsce i Portugalii. Zastosowanie tego rozwiązania sprawia, że wszystkie należące do Grupy CAL&F firmy faktoringowe mogą zaoferować rozwiązania faktoringowe międzynarodowym grupom, które chcą scentralizować negocjacje i zarządzanie swoimi programami z jednym faktorem, podpisując pojedynczą umowę faktoringową z Eurofactor/CAL&F France. Jestem przekonany, że rozwiązanie spotka się z zainteresowaniem naszych klientów – mówi Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. Rekordowe wyniki branży Z danych zaraportowanych przez Polski Związek Faktorów (PZF)  wynika, że w ciągu sześciu miesięcy 2022 roku firmy faktoringowe w Polsce sfinansowały wierzytelności w wysokości aż 223 mld zł. To oznacza blisko 34% wzrost liczony rok do roku i jest najlepszym wynikiem w historii  branży. Rośnie nie tylko wartość wierzytelności, ale i liczba firm korzystających z faktoringu. Raportujące do PZF firmy faktoringowe w pierwszym półroczu tego roku obsłużyły 22,3 tys. krajowych przedsiębiorstw, które przekazały do sfinansowania 10,8 mln faktur. Z faktoringu korzystają głównie firmy produkcyjne i dystrybucyjne. PZF zrzesza większość podmiotów świadczących usługi faktoringowe. Skupia obecnie 5 banków komercyjnych i 21 wyspecjalizowanych firm udzielających finansowania. Należy do niego także 6 podmiotów o statusie partnera. #### Eurofactor Polska z najwyższym wzrostem sprzedaży w 2021 roku wśród faktorów w Polsce Od stycznia do grudnia 2021 Eurofactor Polska sfinansował wierzytelności polskich firm o łącznej wartości 6,4 mld zł. Wypracowana dynamika na poziomie 82% jest najwyższa wśród firm faktoringowych w Polsce i ponad trzy razy wyższa od średniej rynkowej z poprzedniego roku. Tak dobre wyniki dały spółce awans do pierwszej dziesiątki faktorów w Polsce. Eurofactor Polska w ubiegłym roku sfinansował wierzytelności klientów o łącznej wartości 6,4 mld zł. To wzrost aż o 82%  rok do roku, najwyższy wśród wszystkich firm faktoringowych w Polsce. Należąca do Grupy EFL spółka znalazła się w gronie 10 największych firm faktoringowych w Polsce. – Wypracowane w ubiegłym roku wyniki przez firmy faktoringowe jednoznacznie wskazują na rosnącą rolę faktoringu jako instrumentu finansowania zewnętrznego. Blisko 26% wzrost finansowania wierzytelności, liczony rok do roku jest najlepszym wynikiem w ostatnich 10 latach. Poprzedni rok, w którym obchodziliśmy jubileusz 10-lecia działalności na polskim rynku faktoringowym, był bardzo owocny również dla naszej spółki. Nasza dynamika była trzykrotnie wyższa od rynkowej. Jesteśmy uczestnikiem pierwszego na polskim rynku konsorcjum faktoringowego oraz z sukcesem wdrożyliśmy produkt specjalistyczny dla jednego z najważniejszych partnerów Grupy EFL w Polsce. Dzięki dobrym wynikom dołączyliśmy do grona TOP 10 firm faktoringowych w Polsce, z dużym apetytem na kolejne awanse w przyszłości  – mówi Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. Nowy rok, nowe narzędzia Rok 2022 zapowiada się równie ciekawie. W ramach Grupy Credit Agricole Leasing &Factoring (CAL&F) wprowadzamy rozwiązanie International Factoring Pass oparte na paneuropejskiej platformie faktoringowej. Platforma jest wspólna dla wszystkich podmiotów Grupy CAL&F we Francji, Niemczech, Belgii, Holandii, Hiszpanii, Włoszech, Polsce i Portugalii. Dzięki temu wszystkie należące do Grupy CAL&F firmy faktoringowe mogą zaoferować rozwiązania faktoringowe międzynarodowym grupom, które chcą scentralizować negocjacje i zarządzanie swoimi programami z jednym faktorem, podpisując pojedynczą umowę faktoringową z Eurofactor/CAL&F France. – Za relacje biznesowe odpowiadają lokalne podmioty grupy CAL&F, natomiast  zarządzaniem codziennymi operacjami zajmuje się wielojęzyczny zespół z siedzibą we Francji. Platforma skierowana jest do przedsiębiorstw średniej wielkości i dużych korporacji, które działają w co najmniej dwóch krajach i mają łączne przychody powyżej 30 mln euro, z czego co najmniej 20 mln euro jest przeznaczone na Eurofactor (CAL&F) w ramach umowy faktoringowej – mówi Mariusz Wiśniewski, dyrektor sprzedaży Eurofactor Polska S.A. Faktoring rośnie w siłę Z danych raportowanych przez Polski Związek Faktorów (PZF) wynika, że w 2021 roku firmy faktoringowe sfinansowały wierzytelności w wysokości 362,4 mld zł. To oznacza blisko 26% wzrost liczony rok do roku i jest najlepszym wynikiem branży w ostatnich 10 latach.  Rośnie nie tylko wartość wierzytelności, ale i liczba firm korzystających z faktoringu. Raportujące do PZF firmy faktoringowe w 2021 obsłużyły 26 tysięcy podmiotów gospodarczych i wystawiły 21 mln faktur. Z faktoringu korzystają głównie firmy produkcyjne i dystrybucyjne PZF zrzesza większość podmiotów świadczących usługi faktoringowe. Skupia obecnie 5 banków komercyjnych i 21 wyspecjalizowanych firm udzielających finansowania. Należy do niego także 6 podmiotów o statusie partnera. #### Eurofactor wsłuchuje się w głos klientów Eurofactor Polska przeprowadził badanie, podczas którego sprawdził potrzeb klientów w kontaktach z firmą. Klienci bardzo wysoko ocenili jakość współpracy, wystawiając ocenę 9,3 pkt. na 10 możliwych. Atutem i przewagą konkurencyjną firmy jest współpraca z opiekunem. Grupa EFL, do której należy Eurofaktor Polska S.A, po raz kolejny przeprowadziła badanie, podczas którego zapytała klientów, wszystkich firm wchodzących w skład grupy, o ich doświadczenia ze współpracy z firmą i jak postrzegają ją na tle konkurencji. Eurofaktor poddał się badaniu po raz pierwszy. Badanie zostało przeprowadzone przez niezależną agencję badawczą IPSOS. – Działamy na rynku od 10 lat i doskonale zdajemy sobie sprawę, że największą wartością firmy są lojalni klienci. Uzyskany przez Eurofactor wysoki wskaźnik lojalności znacząco przewyższa średnią dla konkurencji. Wskaźnik NPS, przedstawiający skłonność klientów do rekomendowania, dla Eurofactor wyniósł 57, przy średniej dla konkurencji 44. To dla nas z jednej strony ogromne wyróżnienie, z drugiej zaś zobowiązanie do dalszej wytężonej, codziennej pracy nad utrzymaniem wysokiego poziomu świadczonych usług, przynoszących klientom satysfakcję ze współpracy z nami – powiedział Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. Powyżej średniej Obchodzący jubileusz 10-lecia Eurofactor został przez klientów bardzo dobrze oceniony jako biznesowy  partner w trudnej COVID-owej rzeczywistości. Z przeprowadzonego w okresie od września 2020 do stycznia 2021 badania wynika, że klienci wystawili firmie ocenę 9,2 pkt. (w skali od 1-10), podczas gdy średnia dla konkurencji wyniosła 8,7 pkt. – Od początku działalności naszą ambicją było budowanie bardzo dobrych relacji z klientami i indywidualne podejście do ich potrzeb i oczekiwań. Zarówno standardowe procesy obsługi, produkty oraz kanały komunikacji budowaliśmy i na bieżąco modyfikowaliśmy wsłuchując się w uwagi zgłaszane przez klientów. Wyniki od 9,3 pkt. do 9,5 pkt., dotyczące ogólnej satysfakcji, wiedzy opiekunów na temat produktu i procedur, ich dostępności, przyjaznego nastawienia oraz czasu reakcji i podejmowanych działań, wobec poziomu 8,5-8,9 pkt. dla konkurencji, wskazują, że nasz wysiłek i działania są faktycznie doceniane. Sam proces codziennego finansowania został też pozytywnie oceniony – średnia ocena satysfakcji ogólnej z obsługi procesu zgłaszania faktur i otrzymywania finansowania wypadła na poziomie 9,1 pkt, przy średniej dla konkurencji 8,7. Jest to dla nas bardzo ważne, gdyż poprawianie płynności, a zatem elastyczny i szybki dostęp do finansowania, stanowi zwykle jedno z głównych kryteriów wyboru – powiedział Radosław Pawlak, Dyrektor Departamentu Operacji, Eurofactor Polska S.A. Klient dobrze zaopiekowany Jednym z elementów, które miały wpływ na uzyskaną przez Eurofactor ocenę, była obsługa bieżąca. – Istotny wpływ na osiągniętą przez nas ocenę, którą w swoich wypowiedziach podkreślali klienci, jest satysfakcja z kompetencji i nastawienia do współpracy ze strony opiekunów. Wynik 9,3 pkt. przy średniej dla konkurencji 8,4 pokazuje, że mamy na tym polu znaczącą przewagę. Klienci wystawili nam wysokie oceny między innymi za wsłuchanie się w potrzeby klienta 9,6 pkt. przy średniej dla konkurencji 9,0, dostępność 9,4 pkt. przy średniej dla konkurencji 8,6 czy wiedzę na temat produktu i procedur 9,6 pkt. przy średniej dla konkurencji 8,9. Przykładamy dużą wagę do procesu rekrutacyjnego, ponieważ zależy nam, aby firmę reprezentowali kompetentni specjaliści, którzy potrafią zaoferować usługi najbardziej wymagającym klientom – powiedział Mariusz Wiśniewski, Dyrektor Departamentu Sprzedaży, Eurofactor Polska S.A. *** Eurofactor Polska S.A. Właścicielem firmy jest Europejski Fundusz Leasingowy S.A., a firma jest częścią Crédit Agricole Leasing & Factoring. Spółka działa na polskim rynku od 2011 roku. Początkowo pod nazwą Crédit Agricole Commercial Finance Polska S.A. Od 1 września 2015 r. działa pod nazwą Eurofactor Polska S.A. Firma oferuje małym i średnim przedsiębiorstwom, oraz większym firmom, usługi factoringowe. Obsługuje ona cały obszar Polski, a jej biura znajdują się w: Warszawie, Wrocławiu, Katowicach i Poznaniu. Więcej informacji: www.eurofactor.pl. #### Eurofactor wsłuchuje się w głos klientów Eurofactor Polska po raz kolejny przeprowadził badanie, którego celem było sprawdzenie doświadczeń i potrzeb klientów w kontaktach z firmą. Wskaźnik NPS w 2022 roku utrzymał się na ubiegłorocznym poziomie i wyniósł 60 punktów. Klienci faktora najbardziej zadowoleni byli z ofertowania i obsługi bieżącej. Z procesu ofertowania zadowolonych jest 94% respondentów. Grupa EFL, do której należy Eurofaktor Polska SA, kolejny raz przeprowadziła badanie, podczas którego zapytała klientów, wszystkich wchodzących w skład grupy firm, o ich doświadczenia ze współpracy z firmą i jak postrzegają ją na tle konkurencji. Badanie zostało przeprowadzone na przełomie września i października 2022 roku przez niezależną agencję badawczą IPSOS. – Eurofactor Polska należy do TOP 10 firm faktoringowych w kraju. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że największą wartością firmy są lojalni klienci. Wskaźnik NPS (Net Promoter Score), przedstawiający skłonność klientów do rekomendowania, który dla Eurofactor po raz kolejny wyniósł 60 jest dla nas motywacją do dalszej wytężonej, codziennej pracy nad utrzymaniem wysokiego poziomu świadczonych usług, przynoszących klientom satysfakcję ze współpracy z nami – powiedział Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. Eurofactor, który działa na rynku od blisko 12 lat poddał się badaniu już po raz trzeci. – Działając na rynku od ponad dekady doskonale zdajemy sobie sprawę, że tylko dobre relacje z klientami i indywidualne podejście do ich potrzeb i oczekiwań buduje naszą pozycje rynkową. Z badania, któremu poddaliśmy się już po raz trzeci wynika, że Eurofactor postrzegany jest jako ekspert w faktoringu. Taką ocenę wystawiło nam 9 na 10 badanych firm. Klienci docenili również jakość naszych usług. Za parametry oferty i  dostosowanie usługi do potrzeb klientów otrzymaliśmy również 9 na 10 możliwych punktów. Jesteśmy dumni z tych wyników, ale nie spoczywamy na laurach. Na bieżąco monitorujemy rynek i staramy się wspierać klientów w bezpiecznym budowaniu ich biznesów – powiedział Radosław Pawlak, Dyrektor Departamentu Operacji, Eurofactor Polska SA. Klient dobrze zaopiekowany Jednym z elementów, które miały wpływ na uzyskaną przez Eurofactor ocenę była obsługa bieżąca i współpraca  ze sprzedawcą. – To jak firma jest postrzegana w dużym stopniu zależy od pierwszego wrażenia i tego, w jaki sposób sprzedawca potrafi zaprezentować usługę.  W badaniu klienci wystawili nam ocenę 9,6 pkt za przyjazne nastawienie. 9,5 pkt na 10 możliwych otrzymaliśmy za wiedzę na temat produktów i procedur. Co ważne – niemal wszyscy badani docenili dostępność sprzedawcy – 9,7 pkt oraz  wysłuchanie i zrozumienie potrzeb 9,5 pkt. Nasze atuty, które dają nam przewagę nad konkurencją, to również przyjazność i życzliwość (9,8 pkt), czas reakcji na zgłoszenie (9,4 pkt.) oraz  działania podjęte w odpowiedzi na zgłoszenia i prośby (9,5 pkt). To potwierdza, że dzięki dużej uwadze, którą przykładamy do procesu rekrutacyjnego, naszą firmę reprezentują kompetentni doradcy, którzy  potrafią sprostać oczekiwaniom coraz bardziej świadomych usług i wymagających klientów – powiedział Mariusz Wiśniewski, Dyrektor Departamentu Sprzedaży, Eurofactor. Ponadrynkowa dynamika sprzedaży Eurofactor Polska w 2022 roku rósł niemal dwukrotnie szybciej niż rynek. Należący do TOP 10 firm faktoringowych w Polsce firma w okresie od stycznia do grudnia 2022 roku sfinansowała wierzytelności klientów o łącznej wartości ponad 9,6 mld zł. Wypracowana dynamika na poziomie 49% była blisko dwukrotnie wyższa od średniej rynkowej, która wyniosła 27%. Z danych zaraportowanych przez Polski Związek Faktorów (PZF) wynika, że w  2022 roku firmy faktoringowe w Polsce sfinansowały wierzytelności w wysokości ponad 460 mld zł.  To jest blisko 100 mld więcej niż w roku 2021 i dynamikę na poziomie 27 proc. ***   Eurofactor Polska SA właścicielem firmy jest Europejski Fundusz Leasingowy S.A., a firma jest częścią Crédit Agricole Leasing & Factoring. Spółka działa na polskim rynku od 2011 roku. Początkowo pod nazwą Crédit Agricole Commercial Finance Polska SA. Od 1 września 2015 r.  działa pod nazwą Eurofactor Polska SA. Firma oferuje małym i średnim przedsiębiorstwom, oraz większym firmom, usługi faktoringowe. Swoją działalnością pokrywa cały obszar Polski, a jej biura znajdują się w: Warszawie, Wrocławiu, Katowicach i Poznaniu.  www.eurofactor.pl #### Europejski Fundusz Leasingowy z międzynarodowym certyfikatem zarządzania bezpieczeństwem informacji Europejski Fundusz Leasingowy otrzymał międzynarodowy certyfikat ISO 27001:2022, jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień w zakresie zarządzania bezpieczeństwem informacji. To dowód na to, że EFL spełnia najważniejsze kryteria w zakresie systemów zarządzania bezpieczeństwem informacji i świadczenia usług na najwyższym poziomie. – Bezpieczeństwo informacji w przypadku naszej organizacji ma wiele wymiarów. Dotyczy naszych klientów, partnerów, dostawców, pracowników czy oferowanych przez nas usług i wdrażanych rozwiązań. W każdym z tych obszarów musimy zachowywać najwyższe standardy, aby utrzymać zaufanie naszych interesariuszy. Zdobycie certyfikatu ISO 27001:2022 pokazuje, że działamy zgodnie z międzynarodowymi normami i zapewniamy najlepsze doświadczenia w zakresie ochrony danych i bezpieczeństwa informacji. Ale na tym się nie zatrzymujemy i już pracujemy nad kolejnymi działaniami, aby potwierdzić nasze zaangażowanie w utrzymanie bezpieczeństwa informacji w hiperpołączonym świecie – powiedział Bartosz Lewszuk, Kierownik Zespołu Bezpieczeństwa Informacji w Grupie EFL. Norma ISO/IEC 27001:2022 to międzynarodowy standard zarządzania bezpieczeństwem informacji, który określa wymagania dla systemu zarządzania bezpieczeństwem informacji (ISMS). Został ustanowiony przez ISO (Międzynarodową Organizację Normalizacyjną) i zapewnia firmom wytyczne dotyczące systematycznego zarządzania ryzykiem w zasobach informacyjnych, jak i osiągania celów w zakresie ich ochrony. Certyfikat jest wydawany przez akredytowane jednostki certyfikujące zrzeszone przy IAF (International Accreditation Forum). Aby uzyskać certyfikat, firma musi spełnić wymagania tej normy w blisko 100 szczegółowych obszarach, w tym m.in. w zakresie zasad bezpieczeństwa informacji, kontroli dostępu do zasobów i reagowania na incydenty. Przyznane wyróżnienie świadczy o tym, że organizacja skutecznie identyfikuje, ocenia i zarządza zagrożeniami w obszarze danych oraz stosuje odpowiednie środki ochrony. Dla EFL bezpieczeństwo informacji to jeden ze strategicznych obszarów działalności. W ostatnich latach spółka włączała się ze swoimi aktywnościami m.in. w Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa, organizowała warsztaty dla pracowników i członków rodzin na tematy związane z cyber-bezpieczeństwem. Eksperci EFL konsekwentnie prowadzą działania informacyjno-edukacyjne na temat powszechnego dziś problemu, jakim jest phishing, jak chronić się przed ransomware, w jaki sposób bezpiecznie robić zakupy on-line, jak dbać o bezpieczeństwo mediów społecznościowych i w mediach społecznościowych czy o bezpieczeństwie haseł, kont bankowości elektronicznej. Aktywności prowadzone przez EFL zostały docenione i uhonorowane tytułem Firmy Odpowiedzialnej Technologicznie w kategorii Dane. #### Fabrycznie nowy ciągnik MAN TGX 18.520 w ofercie wynajmu Truck Care Truck Care uruchomił ofertę wynajmu długoterminowego nowego ciągnika MAN TGX 18.520. Nowoczesna ciężarówka zapewniająca wysoki komfort i bezpieczeństwo kierowcy jest wyposażona w silnik o mocy 520 KM gwarantujący doskonałe osiągi. W standardzie posiada klimatyzację postojową, pakiet oświetlenia LED oraz pneumatyczne komfortowe siedzenie kierowcy. Fabrycznie nowe ciągniki MAN TGX 18.520 z 2025 roku z miesięczną ratą netto od 1820 €. Ostateczna wysokość raty zależy od finalnej konfiguracji oferty. Umowa na okres 36 miesięcy i limitem 130 tys. km rocznie, to oferta dla każdego klienta, który ceni sobie czas i potrzebuje pojazdu od ręki, aby szybko odpowiedzieć na nowe zlecenia transportowe. Dodatkowym atutem oferty jest Pakiet „Spokojna Głowa”, który uwzględnia pełen serwis, ubezpieczenie i podatek drogowy (PŚT) w koszcie miesięcznej raty. Przewidywalne rozwiązanie Wynajem to atrakcyjne rozwiązanie dla firm, które są w fazie ekspansji i priorytetowo traktują płynność finansową. To również optymalne narzędzie dla klientów, którzy potrzebują elastyczności i chcą przetestować pojazd przed podjęciem decyzji o leasingu. Ogromną zaletą jest także przewidywalność kosztów i minimalizacja do zera ryzyka związanego z serwisem czy utratą wartości. – Jesteśmy liderem w kompleksowym wynajmie pojazdów użytkowych. Oferta, którą aktualnie udostępniamy, została przygotowana z myślą o klientach, którzy potrzebują nowych ciągników tu i teraz, ale również mając na uwadze ich przyszłe potrzeby. Dziś potrzebują szybkiego, elastycznego finansowania, ale korzystając z możliwości najmu chcą przetestować pojazd przed podjęciem decyzji na przykład o klasycznym finansowaniu. Znają pojazd, rozwinęli firmę, a my dzięki synergii w ramach Grupy EFL możemy zaproponować im inne dostosowane do ich potrzeb finansowanie – powiedział Łukasz Czerwiński, zastępca dyrektora departamentu sprzedaży w Truck Care. Jedna z najnowocześniejszych flot w Polsce Flota Truck Care liczy już ponad 4700 pojazdów użytkowych z różnych segmentów i marek: ciężarowych, dostawczych, naczep oraz pojazdów specjalistycznych. Są one regularnie serwisowane w autoryzowanych punktach serwisowych, posiadają różną ładowność i zastosowanie, co pozwala błyskawicznie reagować na oczekiwania klientów  i wspierać ich w prowadzeniu biznesu. Ponadto, gdy zaistnieje taka potrzeba, Truck Care stwarza możliwość wynajmu pojazdów adaptowanych do wymagań klienta – np. wyposażonych w układ hydraulicznego załadunku. Niezwykle istotną zaletą jest rozbudowana sieć serwisowo-sprzedażowa na terenie całego kraju, w której pracują przedstawiciele zajmujący się wynajmem. Każdy z nich dostępny w kontrakcie wynajmu zawierającym pełen pakiet usług, począwszy od finansowania oraz podatku, przez ubezpieczenia, aż po zarządzanie oraz serwis techniczny. *** Truck Care to kompleksowy wynajem pojazdów użytkowych, stworzony z myślą o biznesie transportowym, jak i odpowiedź na potrzeby firm, które poszukują wygodnych i elastycznych rozwiązań. Specjalizuje się w krótko-, średnio- i długoterminowym wynajmie pojazdów użytkowych. W swojej flocie posiada już ponad 4700 pojazdów w najnowszych modelach uznanych marek jak DAF, MAN, IVECO, VOLVO, MERCEDES-BENZ, RENAULT czy  SCANIA, a wśród nich pojazdy z różnych segmentów – poczynając od lekkich pojazdów dostawczych oraz podwozi przeznaczonych do dystrybucji regionalnej, przez ciągniki siodłowe, pojazdy komunalne, na 4-osiowych podwoziach konstrukcyjnych kończąc. Ofertę uzupełniają naczepy KÖGEL, SCHMITZ, KRONE w różnych konfiguracjach, cysterny oraz zestawy BDF. Każdy z nich dostępny jest w pełnym kontrakcie obejmującym nie tylko wynajem, ale również finansowanie, ubezpieczenie, podatki, serwis, ogumienie oraz pakiety dodatkowe. TRUCK CARE ułatwia pracę przedsiębiorcom, optymalizując wszelkie koszty utrzymania floty. Dzięki rozbudowanej sieci serwisowej na terenie całego kraju przejrzystym warunkom finansowania oraz kompleksowej obsłudze TRUCK CARE zapewnia przedsiębiorcom pełną mobilność w realizacji usług transportowych. TRUCK CARE należy do silnej Grupy finansowej EFL, która jest częścią Credit Agricole S.A., jednej z największych instytucji finansowych w Europie oraz Credit Agricole Leasing & Factoring S.A., najważniejszego uczestnika sektora leasingu i faktoringu w Europie. Więcej na www.truckcare.pl. #### Faktoring młodszym bratem leasingu W II kwartale br. 7,5 proc. przedsiębiorców z sektora MŚP wskazało, że do finansowania swojej działalności korzysta z faktoringu – wynika z Barometru EFL. Kwartał wcześniej na to narzędzie wskazało mniej, bo 6 proc. firm. Na rosnącą rolę faktoringu wskazują również najnowsze dane sprzedażowe. W I kwartale 2019 roku firmy faktoringowe zrzeszone w Polskim Związku Faktorów (PZF) sfinansowały wierzytelności o łącznej wartości 62,6 mld zł. To aż o 18,4 proc. więcej niż przed rokiem. Eksperci Eurofactor Polska S.A. podkreślają, że rynek faktoringowy w całym 2019 roku będzie rósł w dwucyfrowym tempie. Dynamika sektora będzie pochodną głównie dwóch czynników – Po pierwsze, jeszcze wiele firm w Polsce nie miało do czynienia z faktoringiem. Z badania EFL wynika, że sięga po niego 1 na 13 mikro-, małych lub średnich firm, co oznacza, że zdecydowana większość jeszcze nie zapoznała się z zaletami tego narzędzia finansowego.  Jednak świadomość zalet i korzyści wynikających z faktoringu rośnie, co widać po wynikach firm faktoringowych, i kolejne lata powinny być dalszym okresem dynamicznego rozwoju faktoringu w Polsce. Po drugie, faktorzy dostosowują swoją ofertę do specyfiki klientów – pojawiają się dedykowane usługi dla najmniejszych firm, które dotychczas nie były grupą docelową faktorów, ze względu na ich specyfikę i profil ryzyka; czy faktoring dla bardzo dużych korporacji, w ramach których możemy obsłużyć tysiące odbiorców jednego klienta. – mówi Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. Kto korzysta z faktoringu? Z „Barometru EFL” wynika, że w II kwartale br. swoją działalność faktoringiem planuje finansować 7,5 proc. mikro-, małych i średnich firm. Najczęściej decydują się na niego firmy średnie (14,2 proc. wskazań), podczas gdy wśród małych firm ten odsetek jest niemal o połowę niższy (7,5 proc.), a w przypadku najmniejszych przedsiębiorstw wynosi zaledwie 3,5 proc. Z faktoringu najczęściej korzystają firmy transportowe – blisko 11 proc. i produkcyjne – 10 proc. Nieco mniejsze zainteresowanie obserwujemy w usługach – 8 proc. wskazań. Statystyki Polskiego Związku Faktoringu Z danych Polskiego Związku Faktorów (PZF) wynika, że w I kwartale 2019 roku przedsiębiorcy najczęściej wybierali faktoring pełny krajowy. Wartość wierzytelności sfinansowanych przy użyciu tego instrumentu wyniosła 31,7 mld zł. Stanowi to nieco ponad połowę obrotów (51 proc.). Na drugim miejscu znalazł się faktoring krajowy niepełny z udziałem na poziomie 33 proc. W sumie z usług firm należących do PZF korzysta niemal 16 tys. przedsiębiorców. #### Faktoring rośnie w czasie dekoniunktury Z danych raportowanych przez Polski Związek Faktorów (PZF) wynika, że w ciągu sześciu miesięcy 2022 roku firmy faktoringowe w Polsce zanotowały blisko 34% wzrost sfinansowanych wierzytelności r./r. Eksperci Eurofactor Polska wskazują na rosnącą rolę faktoringu w czasie dekoniunktury – usługi, która z uwagi na specyficzny profil oceny ryzyka transakcji, zyskuje na znaczeniu. Faktorzy są bardziej elastyczni niż banki z przyznawaniem kredytów. Ostatni odczyt Barometru EFL na III kw. br. wskazuje na wciąż pogarszające się nastroje polskich przedsiębiorców. Spada sprzedaż, inwestycje stanęły w miejscu, a polskie firmy mają problem z płynnością finansową. Rośnie natomiast zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne – z 29 proc. w II kwartale 2022 roku do 33 proc. w III kwartale tego roku. Co więcej, z raportu Krajowego Rejestru Długów wynika, że w pierwszym półroczu 2022 roku zaległości polskich firm sięgały 9,18 mld zł. Obecna sytuacja gospodarczo-polityczna, rosnące ceny energii, wysoka inflacja i rosnące stopy procentowe sprawiają, że przedsiębiorcy z dużym niepokojem patrzą w przyszłość. Faktoring na czas dekoniunktury Niezbędnym warunkiem, aby firma mogła działać na rynku i konkurować z innymi podmiotami jest odpowiednio wysoka płynność finansowa. Utrata płynności finansowej może doprowadzić nawet do niewypłacalności i upadłości, czego obawia się co piąty polski przedsiębiorca. W sytuacji obawy o utratę płynności finansowej najlepszym rozwiązaniem jest faktoring  – Faktoring opiera się na wykupieniu wierzytelności firmy przez faktora. Nabywa on od przedsiębiorcy faktury dotyczące wykonanych usług lub sprzedanych towarów, udzielając z tego tytułu potrzebnego finansowania, co oznacza natychmiastowy wpływ gotówki na konto firmy. Faktor administruje wierzytelnościami, prowadząc tym samym bieżącą kontrolę należności od kontrahentów. Dodatkowo zajmuje się dochodzeniem spłat, a w przypadku faktoringu bez regresu, przejmuje na siebie ryzyko braku spłaty należności – mówi Mariusz Wiśniewski, Dyrektor Sprzedaży Eurofactor Polska S.A. Faktoring na dobre i na złe Z usługi faktoringu mogą skorzystać przedsiębiorcy, którzy oferują swoim odbiorcom odroczone terminy płatności, którym przybywa zaległości płatniczych i nie są w stanie finansować ich z własnych środków. Faktoring jest korzystnym rozwiązaniem również dla tych firm, które chcą zamienić swoje wierzytelności z wystawionych faktur na gotówkę, jeszcze przed terminem płatności. Narzędzie to zabezpiecza wówczas przed utratą płynności, spowodowaną długimi terminami płatności. Z powodzeniem może być również wykorzystywane w okresie koniunktury, kiedy staje się atrakcyjnym źródłem finansowania dynamicznego wzrostu sprzedaży przedsiębiorstw – m.in. dla firm prężnie rozwijających się i posiadających portfel stałych, regularnych odbiorców. Z faktoringu mogą skorzystać firmy współpracujące na stałe ze swoimi odbiorcami, stosujące odroczone terminy płatności czy wystawiające dokumenty potwierdzające dostawę towaru. Z faktoringu mogą skorzystać zarówno małe i średnie przedsiębiorstwa, jak również i większe firmy. Faktoring portfelowy Eurofactor Polska oferuje usługi faktoringowe małym, średnim przedsiębiorstwom oraz dużym korporacjom, zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami. Firmę wyróżnia duża elastyczność w podejściu do potrzeb klientów, dopasowanie oferty do specyfiki branży, w jakiej funkcjonują, i skali działalności. Jednym z flagowych produktów Eurofactor Polska S.A. jest faktoring portfelowy. Faktoring portfelowy to usługa zapewniająca efektywne finansowanie dowolnie dużych wolumenów faktur. Sposób współpracy oraz obsługi ze strony faktora umożliwia utrzymanie wysokiego poziomu jakości niezależnie od rosnącej skali działalności klienta. Usługa faktoringu portfelowego dedykowana jest dla podmiotów charakteryzujących się dużą ilością odbiorców – nawet kilkadziesiąt tysięcy – wystawiających bardzo dużą liczbę faktur oraz posiadających własne centrum rozliczeń i windykacji. Dla międzynarodowych korporacji Spółka w ramach Grupy Credit Agricole Leasing&Factoring (CAL&F) oferuje rozwiązanie International Factoring Pass oparte na paneuropejskiej platformie faktoringowej. Platforma jest wspólna dla wszystkich podmiotów Grupy CAL&F we Francji, Niemczech, Belgii, Holandii, Hiszpanii, Włoszech, Polsce i Portugalii. – Rozwiązanie sprawia, że wszystkie firmy faktoringowe należące do Grupy CAL&F mogą zaoferować usługę faktoringową międzynarodowym korporacjom, które chcą scentralizować negocjacje i zarządzanie swoimi programami z jednym faktorem, podpisując pojedynczą umowę faktoringową z Eurofactor/CAL&F France – mówi Mariusz Wiśniewski, Dyrektor Sprzedaży Eurofactor Polska SA. Platforma skierowana jest do przedsiębiorstw średniej wielkości i dużych korporacji, które działają w co najmniej dwóch krajach i mają łączne przychody powyżej 30 mln euro, z czego co najmniej 20 mln euro jest przeznaczone na Eurofactor (CAL&F) w ramach umowy faktoringowej. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 28 czerwca do 11 lipca 2022 roku. #### Ferie napędzają HoReCa. Barometr EFL z najlepszym wynikiem od 4 lat Subindeks Barometru EFL dla branży HoReCa (hotele, restauracje, catering) na I kwartał 2026 r. wyniósł 54 pkt. (+0,3 pkt. kw./kw.), osiągając najlepszy poziom od III kw. 2021 r. i wyraźnie przebijając odczyt sprzed roku (50 pkt.). Odczyt napędzają przede wszystkim prognozy sprzedażowe. 31% firm z sektora oczekuje wzrostu sprzedaży w najbliższych trzech miesiącach. Sprzyja temu sezon zimowy, w tym wyjazdy w czasie ferii oraz krótkie pobyty weekendowe, które tradycyjnie wzmacniają popyt na usługi hotelarskie i gastronomiczne. Barometr EFL dla HoReCa na I kwartał 2026: Subindeks: 54 pkt. (+0,3 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 17,5 proc. przedsiębiorców planuje większe inwestycje (7,5 proc. w IVQ2025) Sprzedaż: 31 proc. przedsiębiorców prognozuje wzrost sprzedaży (29 proc. w IVQ2025) Płynność finansowa: 19 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej (20 proc. w IVQ2025) Finansowanie zewnętrzne: 11 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne (6 proc. w IVQ2025) Branżowy wskaźnik Barometru EFL dla HoReCa na I kwartał br. wyniósł 54 pkt. – to piąty wzrost z rzędu i najwyższy poziom od ponad 4 lat (w III kwartale 2021, nieco ponad rok po wybuchu pandemii koronawirusa, wyniósł 59,9 pkt.). – HoReCa wchodzi w pierwszy kwartał z bardzo solidnym nastawieniem, a wynik subindeksu to najlepszy odczyt od kilku lat i kolejny krok w górę. Widać to szczególnie w prognozach sprzedaży, które w sezonie zimowym z feriami w tle potrafią zadziałać jak naturalny „dopalacz” dla obłożenia i liczby rezerwacji. Jednocześnie obraz inwestycji jest bardziej złożony: rośnie grupa firm gotowych zwiększać nakłady, ale jednocześnie częściej pojawia się ostrożność i decyzje o ograniczaniu budżetów. To sygnał, że branża, mimo dobrego popytu, nadal uważnie liczy koszty i pilnuje bezpieczeństwa finansowego – mówi Piotr Warmuła, dyrektor departamentu sprzedaży rynku maszyn i urządzeń w EFL. Mocny sygnał popytu na starcie roku Największy wkład w wysoki odczyt Barometru HoReCa mają prognozy sprzedażowe: 31% przedsiębiorców oczekuje wzrostu sprzedaży (w IV kw. 2025 r. było to 29%). W praktyce oznacza to, że firmy częściej niż kwartał wcześniej zakładają większą liczbę rezerwacji i zamówień, co dobrze koresponduje z zimowym ruchem turystycznym, w tym wyjazdami na ferie oraz krótkimi wyjazdami wypoczynkowymi. Spolaryzowane decyzje inwestycyjne W zakresie inwestycji w środki trwałe 17,5% firm HoReCa planuje większe nakłady (w IV kw. 2025 r. było to 7,5%). Jednocześnie aż 40 proc. przedsiębiorców planuje ograniczenie inwestycji w pierwszych miesiącach tego roku, co sugeruje większą niepewność i selektywne podejście do wydatków. Płynność i finansowanie: stabilnie, ale rośnie zainteresowanie kapitałem zewnętrznym 19% firm prognozuje poprawę płynności finansowej (20% w IV kw. 2025 r.), co wskazuje stabilną ocenę kondycji sektora. Jednocześnie rośnie skłonność dofinansowania zewnętrznego: 11% przedsiębiorców deklaruje większe zapotrzebowanie (6% w IV kw. 2025 r.) np. na finansowanie działań rozwojowych lub zabezpieczenie płynności w bardziej kosztowym sezonie operacyjnym. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na I kwartał 2026 roku wyniosła 52,1 pkt. (tj. o 1,3 pkt. niżej niż w IV kw. 2025 roku). *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 15 grudnia 2025 roku do 16 stycznia 2026 roku. #### Finanse i technologie z najwyższym wynikiem Barometru AI, HoReCa i zdrowie z największym spadkiem nastrojów Z branżowego Barometru AI przygotowanego przez EFL na drugie półrocze 2025 roku wynika, że firmy finansowe i technologiczne najbardziej optymistycznie podchodzą do wdrażania i rozwoju sztucznej inteligencji. Subindeks dla finansów wyniósł aż 78 pkt, a dla IT 74,5 pkt. To również te branże prognozują najwyższe wzrosty inwestycji i sprzedaży. Aż 71% firm technologicznych i 60% finansowych planuje zwiększyć inwestycje w rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Z kolei w sektorze HoReCa wskaźnik spadł z 68,2 pkt do 45,3 pkt, co oznacza największy spadek wśród ośmiu analizowanych branż. Największe zapotrzebowanie na specjalistów posiadających kwalifikacje do pracy z rozwiązaniami AI zgłaszają branże finansowa i kreatywna (odpowiednio 38% i 36% firm). Główny odczyt Barometru AI na drugie półrocze 2025 roku wynosi 67,8 pkt, o 1 pkt więcej w ujęciu półrocznym, co oznacza, że MŚP widzą bardzo dobre perspektywy rozwoju projektów wykorzystujących sztuczną inteligencję w ich strukturach. Barometr AI, przygotowany przez EFL, przyjmuje wartości od 0 do 100 pkt, gdzie poziomem neutralnym jest 50 pkt. Wynik powyżej tej wartości oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju AI w MŚP, natomiast wynik niższy wskazuje na niekorzystne warunki. – Sztuczna inteligencja coraz mocniej zadomawia się w polskich firmach, szczególnie w branżach, które już wcześniej miały z nią styczność, takich jak finanse, ubezpieczenia i technologie informacyjne. Z kolei sektory takie jak HoReCa czy transport dopiero uczą się, jak wykorzystać AI w praktyce, co widać w ostrożniejszych nastrojach. Co ważne, mimo różnic branżowych, większość przedsiębiorców dostrzega potencjał sztucznej inteligencji i planuje rozwijać inwestycje w tym obszarze. Widać też coraz większe zaangażowanie firm w formalne strategie AI, co pokazuje, że polskie MŚP zaczynają myśleć o sztucznej inteligencji długofalowo – mówi Paweł Bojko, wiceprezes zarządu EFL. Finanse i technologie inwestują najwięcej Branżowa analiza po raz kolejny pokazuje, że wartość wskaźnika Barometru AI jest zróżnicowana w zależności od branży. Najwyższy wynik branżowy w Barometrze AI na II półrocze 2025 osiągnął sektor finansów i ubezpieczeń – 78 pkt. To o 9,7 pkt wyższy rezultat niż pół roku temu. To jednocześnie branża, w której największy odsetek firm (82%) spodziewa się w drugiej części roku wzrostu sprzedaży w wyniku wdrożenia rozwiązań AI. Wzrost inwestycji planuje tu większość badanych firm, bo 60% przedsiębiorców, a ponad jedna trzecia przedsiębiorstw deklaruje zwiększenie zatrudnienia specjalistów do rozwoju sztucznej inteligencji (38%). Na drugim miejscu znalazła się branża ICT z wynikiem 74,5 pkt. 71% firm prognozuje zwiększenie nakładów na rozwiązania AI i jest to najwyższy wynik wśród badanych branż, 67% firm technologicznych liczy natomiast na wzrost sprzedaży dzięki wdrożeniom. Firmy z tego sektora należą też do najlepiej przygotowanych do wykorzystania nowych technologii, gdyż niemal 40% ocenia swój poziom przygotowania jako wysoki. HoReCa i zdrowie z wyraźnym spadkiem nastrojów W branży HoReCa wskaźnik Barometru AI wyniósł zaledwie 45,3 pkt, wobec 68,2 pkt pół roku wcześniej. To największy spadek w całym badaniu (o 22,9 pkt). Co czwarty przedsiębiorca z tego sektora (27%) przewiduje, że poziom inwestycji w AI spadnie, a jedynie 5% liczy na ich wzrost. Aż 86% firm nie planuje w najbliższym czasie uwzględniania kwestii sztucznej inteligencji w swoich strategiach rozwoju. To pokazuje, że sektor ten dopiero szuka dla siebie miejsca w cyfrowej transformacji. Również mniej optymistycznie na rozwiązania AI patrzą przedstawiciele sektora zdrowia i opieki społecznej, gdzie wartość subindeksu wyniosła 60,5 pkt (pół roku temu było to 71,8 pkt). Na taki wynik wpływ miały bardziej pesymistyczne prognozy dotyczące inwestycji. Zaledwie 27% firm oferujących produkty lub usługi zdrowotne planuje więcej inwestować w II półroczu tego roku w sztuczną inteligencję (w I półroczu było to aż 74% wskazań, najwięcej wśród 8 badanych branż). Ponadto, 32% firm prognozuje wzrost sprzedaży dzięki wdrożeniom AI, co jest jednym z trzech najniższych wyników branżowych. Więcej specjalistów AI w marketingu i finansach Największe zapotrzebowanie na specjalistów posiadających kwalifikacje do pracy z rozwiązaniami AI zgłaszają branże finansowa i kreatywna. Odpowiednio 38% i 36% firm planuje w IIH 2025 roku więcej rekrutacji specjalistów, którzy pomogą we wdrożeniu i rozwoju rozwiązań AI w firmie. Handel, HoReCa i transport niemal w ogóle nie myślą o zwiększaniu zatrudnienia na potrzeby wdrożeń opartych na sztucznej inteligencji. Branża kreatywna stawia siebie również na pozycji lidera, jeśli chodzi o przygotowania do wdrożeń AI. 47% firm ocenia swoje zdolności i wiedzę w obszarze AI na poziomie wysokim, co stanowi najwyższy wynik wśród ośmiu badanych branż. Dla porównania, na drugim krańcu są handel, transport i zdrowie, w których mniej niż 10% firm ocenia stan przygotowania do AI jako wysoki. Subindeksy Barometru AI na II półrocze 2025 roku dla poszczególnych branż wyglądają następująco: Finanse i ubezpieczenia: 78 pkt (68,3 pkt w IH2025) Handel: 61,7 pkt (68,6 pkt w IH2025) HoReCa: 45,3 pkt (68,2 pkt w IH2025) Przemysł: 67,2 pkt (67,8 pkt w IH2025) Sektor kreatywny i marketing: 70,4 pkt (67 pkt w IH2025) ICT: 74,5 pkt (63,2 pkt w IH2025) Transport i logistyka: 60,5 pkt (71,8 pkt w IH2025) Zdrowie: 60,5 pkt (71,8 pkt w IH2025) Barometr AI to nowe narzędzie analityczne przygotowane przez EFL. Jego głównym celem jest cykliczne (raz na pół roku) monitorowanie kondycji przedsiębiorstw z sektora MŚP pod kątem wdrażania przez nie rozwiązań związanych ze sztuczną inteligencją. EFL analizuje przede wszystkim informacje dotyczące czterech obszarów takich: jak poziom inwestycji w rozwiązania AI, poziom zatrudnienia na potrzeby realizacji inwestycji AI, poziom zatrudnienia w wyniku podjętych inwestycji AI oraz poziom sprzedaży w związku z inwestycjami AI. *** Barometr AI jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wdrażania rozwiązań opartych o wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI). Analizie poddawane są przede wszystkim informacje dotyczące czterech obszarów: poziom inwestycji przeznaczanych na rozwiązania AI, poziom zatrudnienia na potrzeby wdrożenia rozwiązań AI, plany dotyczące zatrudnienia w wyniku podjętych inwestycji AI, poziom sprzedaży w związku z inwestycjami opartymi o AI. Badaniu podlegają  przedsiębiorstwa, które zadeklarowały, że w najbliższym półroczu będą wykorzystywać rozwiązania oparte o AI.Podstawową miarą analityczną jest algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 punktów oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju AI w ramach MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Badanie jest przygotowywane przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego S.A., a jego wyniki są publikowane co pół roku. Uczestnicy badania to mikro, małe i średnie firmy z całej Polski – łącznie 455 podmiotów. Wywiady są prowadzone z osobami decyzyjnymi w firmach, np. z właścicielem lub współwłaścicielem, prezesem lub innym członkiem zarządu, dyrektorem. Technika badawcza: badanie ilościowe z wykorzystaniem techniki wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI). Druga edycja badania odbyła się od 1 lipca do 5 sierpnia 2025 roku. #### Finansowa Marka Roku 2019 w rękach EFL Wyróżnienie „Finansowa Marka Roku 2019” w kategorii „Leasing” po raz siódmy zostało przyznane EFL. Kapituła konkursu doceniła leasingodawcę za dostarczanie kompleksowych rozwiązań finansowych firmom z sektora MŚP takich jak leasing czy pożyczka oraz wspieranie rozwoju polskiej przedsiębiorczości. – W ciągu 28 lat działalności EFL w Polsce, na swojego partnera w biznesie wybrało nas już ponad 316 tys.przedsiębiorców, firm i  instytucji. Tak duża grupa klientów to efekt ogromnej pracy, jaką dotąd wykonaliśmy. I mam tutaj na myśli nie tylko przygotowywanie innowacyjnej i dopasowanej do zmieniających się potrzeb przedsiębiorców oferty produktowej, ale również nasz udział w budowie polskiego ekosystemu gospodarczego. Od początku lat 90-tych edukujemy przedsiębiorców, wyjaśniamy, czym jest leasing i dlaczego stanowi ważne narzędzie wsparcia biznesu, jak również wyznaczamy kierunki rozwoju branży. W efekcie, dziś jesteśmy jedną z najstarszych pod względem stażu i największych firm w Polsce, a to zobowiązuje do kolejnych, odważnych kroków – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Wyróżnienie przyznane 1 marca br. jest już siódmym, jakie EFL otrzymał w rankingu Gazety Finansowej. W uzasadnieniu kapituła podkreśla, że „EFL to prężna instytucja finansowa z 28-letnim doświadczeniem, kadrą najwyższej klasy specjalistów i wyspecjalizowanym zapleczem infrastrukturalnym. Spółka obsługuje klientów z sektora MŚP i finansuje wysokobudżetowe transakcje dla klientów korporacyjnych i instytucjonalnych. Poziom obsługi i jakość dostarczanych rozwiązań sprawiają, że z roku na rok firmie ufa coraz więcej klientów.” EFL jest jedną z największych firm leasingowych w Polsce. W 2018 roku spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej rekordowej wartości 6,2 mld zł, co oznacza blisko 13 proc. wzrost w porównaniu do poprzedniego roku. Kolejny rok z rzędu EFL jest numerem jeden w finansowaniu maszyn budowlanych. Ponadto, swoją ofertą odpowiada na aktualne potrzeby przedsiębiorców związane z elektromobilnością i w związku z tym jest liderem leasingu samochodów Tesli na polskim rynku. Ranking „Finansowa Marka Roku” został przygotowany przez Gazetę Finansową po raz dziesiąty. Rokrocznie kapituła konkursu docenia instytucje finansowe, które wyróżniają się stabilną pozycją na polskim rynku, kreatywnością oraz innowacyjnym podejściem w swoich działaniach. #### Finansowa Marka Roku 2020 należy do Eurofactor Polska Wyróżnienie „Finansowa Marka Roku 2020” w kategorii „Faktoring” otrzymał Eurofactor Polska S.A. Kapituła konkursu doceniła firmę za pełną gamę usług faktoringowych wspierających rozwój i inwestycje polskich firm. – Zatory płatnicze mają negatywny wpływ na całą polską gospodarkę, a szczególnie groźne są dla małych i średnich przedsiębiorstw. Firmy, które nie otrzymują zapłaty za zrealizowane dostawy towaru czy wykonane usługi, popadają w kłopoty finansowe. Mimo to muszą ponosić koszty bieżącej działalności, opłacać należności publiczno-prawne i regulować swoje zobowiązania wobec kontrahentów. Firmy z sektora MŚP mają ograniczone możliwości, by sprawdzić kontrahenta przed rozpoczęciem współpracy. Co prawda, na rynku istnieją biura informacji gospodarczych, ale dostęp do ich zasobów oznacza konieczność uiszczenia opłaty. Zabezpieczeniem przed utratą płynności finansowej jest usługa faktoringu – zwraca uwagę Stanisław Atanasow, prezes zarządu Eurofactor Polska S.A. – Z badania Barometr EFL za I kwartał 2020 roku wynika, że ponad 10 proc. przedsiębiorców z sektora MŚP korzysta z faktoringu do finansowania swojej działalności. Na rosnącą rolę faktoringu wskazują najnowsze dane sprzedażowe. W całym 2019 roku firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów sfinansowały wierzytelności o łącznej wartości 281,7 mld zł. To aż o 16 proc. więcej niż przed rokiem. W tym samy okresie Eurofactor Polska wypracował wzrost na poziomie 18,1 proc. Ponadrynkową dynamikę, elastyczność w podejściu do potrzeb klientów oraz dopasowanie oferty do specyfiki branży, w jakiej funkcjonują i skali ich działalności zostały docenione przez kapitułę konkursu – dodaje prezes Eurofactor Polska S.A. Silna marka Wyróżnienie w rankingu Gazety Finansowej Eurofactor Polska otrzymał za „silną pozycję marki na rynku usług faktoringowych”. Dzięki przynależności do Crédit Agricole Leasing & Factoring firma umożliwia implementację nowoczesnych rozwiązań w zakresie zarządzania i ochrony należności od odbiorców, również zagranicznych. Właścicielem Eurofactor Polska jest Europejski Fundusz Leasingowy S.A., a firma jest częścią Crédit Agricole Leasing & Factoring. Spółka działa na polskim rynku od 2011 roku. Firma oferuje małym i średnim przedsiębiorstwom oraz większym firmom usługi faktoringowe. Swoją działalnością pokrywa cały obszar Polski, a jej biura znajdują się w Warszawie, Wrocławiu, Katowicach i Poznaniu. Ranking „Finansowa Marka Roku” został przygotowany przez Gazetę Finansową po raz jedenasty. Za każdym razem kapituła konkursu docenia instytucje finansowe, które wyróżniają się stabilną pozycją na polskim rynku, kreatywnością oraz innowacyjnym podejściem w swoich działaniach. #### Finansowanie dla przedsiębiorczych kobiet 1 na 4 firmy, które skorzystały w 2018 roku z finansowania EFL, jest zarządzana przez kobietę. Leasingodawca w tym roku chce zwiększyć tę liczbę i skłonić jeszcze większą liczbę pań do inwestowania we własną działalność. W związku z tym we współpracy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym przygotował ofertę Nowego Leasingu Europejskiego skierowaną w szczególności do przedsiębiorczych kobiet. Nowy Leasing Europejski to program finansowania przygotowany na bazie znanej już klientom EFL oferty Leasingu Europejskiego.  Został on stworzony w oparciu o uzyskane od międzynarodowych instytucji finansowych niskooprocentowane kredyty i wyróżnia się niższymi od standardowej oferty kosztami oferty leasingowej.  – Obserwujemy znaczący wzrost udziału Leasingu Europejskiego w ogólnej sprzedaży finansowania EFL. Jednak chcieliśmy pójść krok dalej i przygotowaliśmy wspólnie z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym ofertę skierowaną w szczególności dla przedsiębiorczych kobiet. Jak wynika z naszych wewnętrznych danych, skłonność inwestycyjna kobiet prowadzących działalność gospodarczą jest coraz większa. Jestem pewny, że nasza propozycja skłoni jeszcze większą liczbę kobiet do inwestowania we własną działalność – powiedział Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. Leasing z niską ratą Nowy Leasing Europejski jest skierowany do dwóch grup klientów. Przede wszystkim do mikro-, małych i średnich firm, których właścicielami są kobiety. Mogą one uzyskać atrakcyjne finansowanie wszystkich środków trwałych potrzebnych do prowadzenia biznesu. Główną korzyścią jest niższy koszt leasingu o 0,25 proc. W przypadku finansowania nowych samochodów osobowych lub dostawczych Europejski Bank Inwestycyjny postawił na ekologię. Każde auto (z wyjątkiem aut używanych), które będzie przedmiotem umowy, musi spełniać określone normy maksymalnego poziomu emisji dwutlenku węgla. Z oferty Nowy Leasing Europejski mogą skorzystać również pozostali klienci, z tym że mogą w ten sposób wyleasingować maszyny budowlane, wózki widłowe, maszyny do obróbki tworzyw sztucznych i metali.  Maksymalna  wartość finansowanego środka trwałego wynosi 12,5 mln euro. Minimalna długość trwania kontraktu wynosi 24 miesiące. Program potrwa do 31 października br. EBI od wielu lat ułatwia dostęp do finansowania dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Tegoroczna współpraca z EFL dotyczy realizowanego przez EBI „Programu wsparcia dla wyrównywania szans płci w biznesie”. Międzynarodowa kooperacja Współpraca EFL z Międzynarodowymi Instytucjami Finansowymi ma długoletnią tradycję. Z początkiem dwudziestego pierwszego wieku EFL zawarł trzy umowy z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju (EBOR) w ramach projektów wspomagających rozwój sektora MŚP. W 2004 roku podpisana została duża umowa z Bankiem Rozwoju Rady Europy (CEB). Od 2005 roku firma kooperuje z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym (EBI). W ramach międzynarodowej współpracy, EFL w ciągu 18 lat pozyskał łącznie ponad 2 mld euro (2122 mln euro). W tym z EBI 1237 mln euro, EBOR 145 mln euro i z CEB 740 mln euro. #### Finansowanie oprogramowania DPS Software EFL i DPS Software, wiodący dostawca usług doradczych i rozwiązań informatycznych, przygotowali specjalną ofertę leasingową; „3 pierwsze raty 1 EUR” na oprogramowanie SOLIDWORKS, Solidcam, Alphacam, SWOOD oraz Sage. Leasing IT zyskuje na popularności, co potwierdzają ostatnie dane Związku Polskiego Leasingu. W 2018 roku w ten sposób zostały sfinansowane inwestycje IT o łącznej wartości ponad 966 mln zł, o blisko 10 proc. wyższej niż rok wcześniej. W porównaniu z rozwiniętymi rynkami europejskimi nadal jesteśmy jednak w ogonie Europy. Leasing sprzętu IT w Polsce wciąż stanowi niewielki odsetek w portfelu branży leasingowej, choć z roku na rok jego udział zwiększa się. W całym 2018 roku stanowił 1,2 proc. rynku, rok wcześniej – 1,1 proc. Dla porównania, w wybranych rynkach europejskich jest to nawet 10-12 proc. – Wciąż niewielkie zainteresowanie finansowaniem sprzętu i oprogramowania IT wynika między innymi z nieświadomości polskich przedsiębiorców. Nadal brakuje im wiedzy, że leasingiem oprócz samochodu czy maszyny można również sfinansować komputer, drukarkę czy serwery. Jeszcze słabiej wygląda wiedza dotycząca leasingu niematerialnych dóbr IT, jakimi są licencje czy oprogramowanie. W szczególności dotyczy to najmniejszych firm, które dopiero rozkręcają swój biznes i nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, że zamiast sięgać do swoich portfeli, mogą większość inwestycji sfinansować leasingiem. Pozostałą gotówkę natomiast można przeznaczyć na inne cele, jak na przykład na rozwój pracowników – powiedział Tomasz Sprysak, Senior Relationship Manager Rynku Maszyn i Urządzeń w EFL. EFL finansuje leasingiem sprzęty IT Rynek IT jest ważnym obszarem działalności EFL. W 2019 roku leasingodawca sfinansował sprzęt o wartości niemal 100 mln zł i wypracował ponad 10-proc. udział w tym segmencie. Oferta EFL i DPS Software to kolejny ukłon w stronę przedsiębiorców, którzy zamierzają zainwestować w oprogramowanie wspomagające projektowanie, produkcję, czy zarządzanie całym przedsiębiorstwem. – Od ponad 22 lat wspieramy przedsiębiorców w zakresie oprogramowania CAD/CAM/CAE/PDM, a od ubiegłego roku również ERP. Korzystanie z innowacyjnych i jednocześnie dobrych i sprawdzonych rozwiązań IT jest dla wielu firm elementem stanowiącym o ich przewadze konkurencyjnej  – podkreśla Paweł Dziadosz, Dyrektor Zarządzający DPS Software – Dlatego, dostarczając oprogramowanie, zwracamy szczególną uwagę na dostosowanie naszej oferty do potrzeb i możliwości danego przedsiębiorstwa, bez względu na jego wielkość. Wspólnie z firmą EFL przygotowaliśmy propozycję zakupu rozwiązań programowych z naszego portfolio na warunkach finansowych, jakie do tej pory były osiągalne jedynie przy nabyciu środków trwałych. Oferta „3 pierwsze raty 1 EUR” Pierwsze 3 raty wynoszą 1 euroWpłata własna od 10%Okres finansowania do 36 miesięcyElastyczny harmonogram spłatDostępne oprogramowanie: SOLIDWORKS, SolidCAM, Alphacam, SWOOD, SageOferta ważna od 8 maja do 31 grudnia 2019 roku Doradcy EFL, którzy specjalizują się w finansowaniu produktów IT, zapewniają profesjonalną obsługę klientów zainteresowanych nabyciem oprogramowania. Komputer i serwer w leasingu Za pośrednictwem leasingu IT przedsiębiorcy mogą uzyskać finansowanie na: oprogramowanie,  komputery, notebooki, serwery, drukarki, kopiarki, urządzenia wielofunkcyjne, skanery, projektory, urządzenia telewizyjne i radiotechniczne, aparaty cyfrowe, kasy fiskalne, UPS-y, centrale telefoniczne, serwery telekomunikacyjne czy sprzęt sieciowy. Istotnym faktem jest możliwość pozyskania środków unijnych potrzebnych w rozwoju działalności w e-usługach. #### Firmy budowlane będą więcej budować, ale mniej inwestować Subindeks Barometru EFL na I kwartał br. dla branży budowlanej wyniósł 49,4 pkt., o 2,6 pkt. mniej niż kwartał wcześniej. To najniższy wynik od roku. W styczniu 2021 roku odczyt był porównywalny i wynosił 48,8 pkt. Na odczyt największy wpływ miały nieliczne plany inwestycyjne. Tylko 1% prognozuje nowe przedsięwzięcia, a zdecydowana większość (85%) nie spodziewa się w tym obszarze żadnych ruchów. Lepiej zapowiada się sprzedaż – 39% firm budowlanych liczy na więcej zamówień na początku tego roku, o 13 p.p. więcej niż pod koniec 2021 roku. ——————————————————————————————— Barometr EFL dla branży budowlanej na I kwartał 2022: Subindeks: 49,4 pkt. (-2,6 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 1% przedsiębiorców prognozuje zwiększenie inwestycji; 14 % prognozuje spadek inwestycji Sprzedaż: 39% przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży Płynność finansowa: 31% przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej Finansowanie zewnętrzne: 7,5% przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; 34% prognozuje mniejsze zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne ——————————————————————————————— – Najnowsze dane Związku Polskiego Leasingu wskazują, że branża budowlana ubiegły rok może zaliczyć do dobrych. Od stycznia do grudnia firmy leasingowe sfinansowały sprzęt budowlany o wartości 88 mld zł, co oznacza 30,7%  wzrost w porównaniu do 2020 roku. Widzimy więc ruch w branży. Barometr EFL, który wybiega w przyszłość, jednoznacznie nie wskazuje na powrót koniunktury, bo ciągle utrzymuje się stagnacja w obszarze inwestycyjnym, ale pokazuje, że same firmy budowlane liczą na utrzymanie się dobrej sytuacji dzięki realizowanym zleceniom – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Sprzedaż w górę, inwestycje w dół Subindeks Barometru EFL na I kwartał br. dla branży budowlanej wyniósł 49,4 pkt. Budownictwo, jak wszystkie pozostałe badane branże, odnotowało spadek w ujęciu kwartalnym – o 2,6 pkt. Uzyskany wynik jest najniższym od roku, kiedy w styczniu 2021 wartość odczytu wyniosła 48,8 pkt. Niestety utrzymuje się poniżej progu ograniczonego rozwoju (który wynosi 50 pkt.), co oznacza, że firmy cały czas nie widzą dużych szans na rozwój swojego biznesu. Na wartość subindeksu Barometru EFL dla budownictwa największy wpływ miały prognozy w obszarze inwestycji. Tylko 1% firm budowalnych planuje nowe przedsięwzięcia, 85% nie spodziewa się w tym obszarze żadnych ruchów. Zdecydowanie lepiej zapowiada się sprzedaż. 39% firm budowlanych prognozuje wzrost zamówień od stycznia do marca br. Pod koniec ubiegłego roku odpowiedział tak co czwarty przedsiębiorca. Obok usług (40% wskazań), jest to najwyższy wskaźnik wśród badanych branż.   Finanse o stabilnych fundamentach Większe zamówienia pozytywnie wpływają na płynność finansową. Jej poprawy spodziewa się 31%. przedsiębiorców. To również obok usług (39%) najwyższy wynik. Firmy budowlane należą do tych, które zgłaszają najmniejsze zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne, które w dobie pandemii większości podmiotom jest konieczne do prowadzenia bieżącej działalności. 7,5% „budowlańców” planuje pozyskać większe wsparcie finansowe – tylko firmy produkcyjne potrzebują go mniej (5% wskazań). Wartość głównego indeksu Barometru EFL na I kwartał 2022 roku wyniosła 48,9 pkt. Osiągnięty poziom jest o 1,4 pkt. niższy niż w IV kwartale 2021 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 10 do 24 stycznia 2022 roku. #### Firmy budowlane mogą wpaść w kłopoty finansowe. Niemal połowa obawia się spadku zamówień Subindeks Barometru EFL dla branży budowlanej na IV kwartał br. wyniósł 46,6 pkt., o 1,4 pkt. mniej niż kwartał wcześniej. To najniższy odczyt w tym roku i wśród sześciu badanych branż. Aż 45% firm budowlanych obawia się spadku zamówień, a w związku z tym kłopotów finansowych (44%). To zdecydowanie gorsze wyniki niż jeszcze w III kwartale br. Branża coraz mocniej odczuwa skutki wojny w Ukrainie. W ubiegłym kwartale na niekorzystny wpływ konfliktu wskazało 53% przedsiębiorców, teraz 64% zapytanych.   ————————————————————————————————————————————– Barometr EFL dla branży budowlanej na IV kwartał 2022: Subindeks: 46,6 pkt. (-1,4 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 95 proc. przedsiębiorców prognozuje taki sam poziom inwestycji jak kwartał wcześniej Sprzedaż: 2,5 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży, a 45 proc. jej spadek Płynność finansowa: 4 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej, a 44 proc. jej pogorszenie Finansowanie zewnętrzne: 47,5 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne ————————————————————————————————————————————– – Odczyty Barometru dla branży budowlanej od początku roku nie napawają optymizmem, co kwartał są poniżej progu ograniczonego rozwoju. Firmy zdają sobie sprawę z trudnych warunków do prowadzenia i rozwoju biznesu. Przyzwyczailiśmy się do widoku robót budowlanych w grudniu czy styczniu. Tym razem może być jednak inaczej. Ostatni wynik jest najniższym w tym roku i zapowiada mroźną zimę dla inwestycji budowlanych. Co więcej, często na przełomie roku w naszym badaniu obserwowaliśmy pogorszenie nastrojów w budownictwie i mam obawy, że pierwszy odczyt w nowym roku może okazać się jeszcze bardziej pesymistyczny – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Sprzedaż i płynność finansowa w dół Subindeks Barometru EFL na IV kwartał br. dla branży budowlanej wyniósł 46,6 pkt., o 1,4 pkt. mniej niż kwartał wcześniej. Uzyskany wynik jest czwartym z rzędu, który utrzymuje się poniżej progu ograniczonego rozwoju (i wynosi 50 pkt.), co oznacza, że firmy cały czas nie widzą dużych szans na rozwój swojego biznesu. Na wartość subindeksu Barometru EFL dla budownictwa największy wpływ miały prognozy w obszarze inwestycji. Nikt nie planuje nowych przedsięwzięć, 95% nie spodziewa się w tym obszarze żadnych ruchów, a 5% mówi o mniejszych inwestycjach. Zdecydowanie gorzej niż w poprzednim pomiarze wyglądają prognozy dotyczące sprzedaży. Tylko 2,5% firm budowlanych prognozuje wzrost zamówień w IV kwartale br., podczas gdy w III kwartale na wyższą sprzedaż liczyło 13% zapytanych. Aż 45% firm obawia się gorszego scenariusza, czyli spadku zamówień. Kwartał wcześniej tę odpowiedź wskazało 29% zapytanych. 49% liczy na podobną sprzedaż co kwartał wcześniej (w III kwartale – 58%). Za gorszą sprzedażą idzie gorsza płynność finansowa. Choć połowa firm nie spodziewa się tutaj żadnych zmian, to tylko 4% liczy na poprawę, a aż 44% obawia się pogorszenia kondycji finansowej. W III kwartale br. „tylko” 27% przedsiębiorców wskazywało na negatywny scenariusz. Wojna coraz bardziej daje się we znaki EFL w badaniu Barometr po raz kolejny zapytał przedstawicieli polskiego budownictwa, czy w obecnej sytuacji społeczno-polityczno-gospodarczej, sytuacja w ich branży w ciągu najbliższych 6 miesięcy poprawi się, pogorszy czy pozostanie bez zmian. Jeszcze w III kwartale przedstawiciele branży budowlanej byli najmniejszymi pesymistami wśród 6 badanych branż. W najnowszym pomiarze niewiele z tego zostało. 54% zapytanych odpowiedziało, że się pogorszy (w III kwartale – 37%), a 35% – że pozostanie bez zmian (w III kwartale – 48%). Także nastawienie wobec konfliktu, który toczy się za naszą wschodnią granicą, zmieniło się na bardziej negatywne. Trzy miesiące temu w budownictwie był najniższy odsetek przedsiębiorców oceniających negatywny wpływ wojny za naszą wschodnią granicą na ich działalność wśród badanych branż. Teraz mamy do czynienia z drugim najwyższym wynikiem, obok produkcji. 64% firm wskazuje na zdecydowanie niekorzystny lub niekorzystny wpływ wojny na kondycje firmy, podczas gdy w III kwartale takiej odpowiedzi udzieliło 53% zapytanych. 36% firm budowlanych wskazuje na neutralny charakter konfliktu. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na IV kwartał 2022 roku wyniosła 47,2 pkt. Osiągnięty poziom jest o 0,4 pkt. niższy niż w III kwartale 2022 roku.   *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 26 września do 7 października 2022 roku. #### Firmy budowlane obawiają się kłopotów finansowych Subindeks Barometru EFL dla branży budowlanej od początku tego roku kształtuje się na podobnym poziomie. W III kwartale wyniósł 48 pkt., o 0,5 pkt. więcej niż kwartał wcześniej. Na kolejny odczyt poniżej progu ograniczonego rozwoju, który wynosi 50 pkt., ma wpływ brak nowych inwestycji i słabe prognozy sprzedażowe. W konsekwencji aż 27% firm budowlanych obawia się pogorszenia płynności finansowej. W kontekście obecnej sytuacji gospodarczo-politycznej, budownictwo najmniej wśród 6 badanych branż odczuwa negatywny wpływ wojny toczącej się na terenie Ukrainy i najrzadziej przewiduje pesymistyczny scenariusz na kolejne sześć miesięcy. ————————————————————————————————————————————– Barometr EFL dla branży budowlanej na III kwartał 2022: Subindeks: 48 pkt. (+0,5 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 94 proc. przedsiębiorców prognozuje taki sam poziom inwestycji jak kwartał wcześniej Sprzedaż: 13 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży, a 29 proc. jej spadek Płynność finansowa: 11 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej, a 27 proc. jej pogorszenie Finansowanie zewnętrzne: 29 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; a 13 proc. prognozuje mniejsze zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne ————————————————————————————————————————————– – Branża budowlana jako jedna z nielicznych nie była dotknięta restrykcjami covidowymi, właściwie od początku pandemii stara się pracować bez przestojów. To widać było między innymi w inwestycjach budowlanych sfinansowanych leasingiem w 2021 roku, który zamknęliśmy dobrym wynikiem. W tym roku widać lekką stagnację, co pokazują ostatnie dane Związku Polskiego Leasingu. Od stycznia do czerwca firmy leasingowe sfinansowały sprzęt budowlany o wartości nieco ponad 1,9 mld zł, co oznacza 4-proc. spadek rok do roku. Nasz Barometr, który wybiega w przyszłość, jednoznacznie nie wskazuje na koniec koniunktury, bo poziom nastrojów jest podobny od początku roku. Jednak ciągle utrzymuje się stagnacja w obszarze inwestycyjnym, co pokazuje, że firmy budowlane nie spodziewają się szybkiego odbicia – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Coraz gorzej z inwestycjami i płynnością finansową Subindeks Barometru EFL na III kwartał br. dla branży budowlanej wyniósł 48 pkt., o 0,5 pkt. więcej niż kwartał wcześniej. Uzyskany wynik jest trzecim z rzędu, który utrzymuje się poniżej progu ograniczonego rozwoju (który wynosi 50 pkt.), co oznacza, że firmy cały czas nie widzą dużych szans na rozwój swojego biznesu. Na wartość subindeksu Barometru EFL dla budownictwa największy wpływ miały prognozy w obszarze inwestycji. Nikt nie planuje nowych przedsięwzięć, 94% nie spodziewa się w tym obszarze żadnych ruchów, a 6% mówi o mniejszych inwestycjach. Nieco lepiej zapowiada się sprzedaż. 13% firm budowlanych prognozuje wzrost zamówień w III kwartale br. 58% liczy na podobną sprzedaż co kwartał wcześniej, a 29% obawia się jej spadku. Niestety płynność finansowa firm produkcyjnych nie wygląda najlepiej. Choć 61% nie spodziewa się tutaj żadnych zmian, a 11% liczy na poprawę, to co czwarta zapytana firma obawia się pogorszenia kondycji finansowej (27%). Wojna nie taka straszna? EFL w badaniu Barometr po raz kolejny zapytał przedstawicieli polskiego budownictwa, czy w obecnej sytuacji społeczno-polityczno-gospodarczej, sytuacja w ich branży w ciągu najbliższych 6 miesięcy poprawi się, pogorszy czy pozostanie bez zmian. Przedstawiciele branży budowlanej są najmniejszymi pesymistami wśród 6 badanych branż. 37% zapytanych odpowiedziało, że się pogorszy, a 48% – że pozostanie bez zmian. Dla porównania, w handlu 58% wskazało na pogorszenia, w HoReCa i produkcji – 46%. W budownictwie jest także najmniejszy odsetek przedsiębiorców oceniających negatywny wpływ wojny za naszą wschodnią granicą na ich działalność. Nieco ponad połowa (53%) wskazuje na zdecydowanie niekorzystny lub niekorzystny wpływ wojny na kondycje firmy, podczas gdy w każdej z pozostałych branż ten odsetek przekracza 60%. 47% firm budowlanych mówi, że wojna nie wpływa na nich w ogóle. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na III kwartał 2022 roku wyniosła 47,6 pkt. Osiągnięty poziom jest o 1,1 pkt. niższy niż w II kwartale 2022 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy z terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 28 czerwca do 11 lipca 2022 roku. #### Firmy budowlane w najlepszej kondycji od ponad 2 lat Subindeks Barometru EFL dla branży budowlanej na IV kwartał br. wyniósł 52,7 pkt., o 4,7 pkt. więcej niż kwartał wcześniej. To najwyższy odczyt od ponad 2 lat – w III kwartale 2021 roku wyniósł 52,9 pkt., oraz najwyższy wśród sześciu badanych branż (ex aequo z transportem). W szczególności widać wzrost optymizmu w obszarze sprzedaży. Ponad 23% przedsiębiorców liczy na większe zamówienia w ostatnich miesiącach roku, podczas gdy kwartał wcześniej ten odsetek wynosił tylko 11%. Wciąż jednak pozostaje liczna grupa firm obawiających się negatywnych skutków inflacji – 38% zapytanych vs. 41% w III kwartale br. ————————————————————————————————————————————– Barometr EFL dla branży budowlanej na IV kwartał 2023: Subindeks: 52,7 pkt. (+4,7 pkt. kw./kw.). Inwestycje: 78 proc. przedsiębiorców prognozuje taki sam poziom inwestycji jak kwartał wcześniej. Sprzedaż: 23 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży, a 9 proc. jej spadek. Płynność finansowa: 23 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej, a 9 proc. jej pogorszenie. Finansowanie zewnętrzne: 12 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. ————————————————————————————————————————————– – Ostatni tegoroczny odczyt Barometru dla branży budowlanej pozytywnie zaskakuje. Choć firmy cały czas działają w trudnych warunkach związanych z wysoką inflacją, konfliktami zbrojnymi czy mniejszym napływem środków unijnych, to jednak po raz pierwszy od 2 lat wartość subindeksu przekroczyła próg ograniczonego rozwoju wynoszący 50 pkt. Do tej pory motorem napędowym budownictwa były głównie projekty drogowe, jednak jak wynika z ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego, we wrześniu, po raz pierwszy od niemal roku, odbiły także projekty dotyczące wznoszenia budynków. To może być początek trendu, zgodnie z którym to wznoszenie budynków będzie napędzać branżę budowlaną za sprawą niższych stóp procentowych czy rządowych programów – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Mocniejsze fundamenty Subindeks Barometru EFL na IV kwartał br. dla branży budowlanej wyniósł 52,7 pkt., o 4,7 pkt. więcej niż w poprzednim kwartale tego roku. Jest to najwyższy wskaźnik wśród sześciu badanych branż, ex aequo z transportem. Co więcej, wartość wskaźnika po raz pierwszy od 2 lat przekroczyła próg 50 pkt., co oznacza, że nastroje lekko się poprawiają. Na wyższą w ujęciu kwartalnym wartość subindeksu Barometru EFL dla budownictwa największy wpływ miały prognozy w obszarze sprzedaży. Ponad 23% firm budowlanych prognozuje wzrost zamówień od października do grudnia br. W III kwartale tego roku grupa optymistów była ponad dwa razy mniejsza i wynosiła 11%. Większe zamówienia pozytywnie wpływają na płynność finansową. Jej poprawy spodziewa się także 23% przedsiębiorców. Widać także lekkie odbicie w inwestycjach. Choć zdecydowana większość zapytanych (78%) uważa, że pozostaną one na niezmienionym poziomie co ostatnio, to 10% planuje więcej inwestować w najbliższych miesiącach. Kwartał wcześniej tak uważało 7% zapytanych. Inflacja może przeszkodzić w planach Zapytane o wpływ wojny i inflacji na prowadzony biznes firmy budowlane zdecydowanie mniej obawiają się pierwszego czynnika. Na negatywny wpływ wojny na ich działalność wskazuje 15% zapytanych. Warto jednak zauważyć, że grupa ta jest niemal dwukrotnie większa niż w III kwartale (9%). Więcej firm budowlanych obawia się inflacji. 38% przedsiębiorstw boi się pogorszenia kondycji swojego biznesu w związku z rosnącą inflacją. Jest to wynik o 3 p.p. niższy niż trzy miesiące wcześniej i jeden z najniższych wśród badanych branż. W HoReCa tak odpowiedziało aż 62% zapytanych, w handlu – 51%, w przemyśle 41%, w transporcie 29%, a w usługach 42%. Główny odczyt Barometru EFL na IV kwartał 2023 roku wyniósł 50,4 pkt., o 2,3 pkt. więcej niż we wcześniejszym kwartale. Osiągnięty poziom wartości przekroczył próg OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 27 września 2023 roku. #### Firmy chcą dzielić się z innymi firmami swoimi maszynami, autami a nawet pracownikami Świat idzie w kierunku używania, a nie posiadania, i przedsiębiorcy z sektora MŚP chcą się w ten trend wpisać. Z raportu EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” wynika, że w perspektywie 5 lat wspólne użytkowanie zyska dwukrotnie więcej entuzjastów. Dziś korzysta z niego 10% firm, za 5 lat planuje już 26%. Przedsiębiorcy są skłonni dzielić się maszynami, samochodami a nawet pracownikami. Eksperci zwracają uwagę, że potencjał współdzielenia jest nieograniczony, a pandemia może ten trend tylko wzmocnić. – Ekonomia współdzielenia to obszar, który w przypadku wielu firm będzie służył do rozwoju nowych modeli biznesowych. Z jednej strony ułatwi prowadzenie działalności i zoptymalizuje koszty, z drugiej zaś da nową przestrzeń do rozwoju biznesu. Katalizatorem dynamicznego rozwoju tej formy był kryzys finansowy w 2008 roku, a także potrzeba oszczędzania i lepszego wykorzystania zasobów. W Polsce na razie jesteśmy na początku drogi, ten trend dopiero się kształtuje i nabiera rozpędu. Głównie za sprawą gospodarki. Rosnące koszty prowadzenia działalności, w szczególności koszty pracy, a z nią świadomość, że czas to pieniądz, sprawiają, że coraz więcej przedsiębiorców spogląda w kierunku ekonomii współdzielenia. Przyszłością̨ jest rozwój wspólnego użytkowania w mikrospołecznościach np. w zakresie korzystania z energii czy samochodów w sąsiadujących biznesach – mówi Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. Najmłodsi najbardziej skłonni do dzielenia się Z raportu EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” wynika, że dziś wspólne użytkowanie aktywów razem z innymi przedsiębiorcami w celu redukcji kosztów nie jest jeszcze tak popularne. Korzysta z niego tylko co dziesiąty przedsiębiorca z sektora MŚP. Jednak w przyszłości może to się zmienić – 26% firm planuje być z tą formą „za pan brat”. W szczególności dotyczy to najmłodszych przedsiębiorców, którzy znacznie rzadziej korzystają i zamierzają korzystać z tradycyjnych form finansowania inwestycji takich jak kredyt czy zakup za gotówkę. Zetki dużo bardziej niż starsi koledzy są przekonane do możliwości wspólnego użytkowania aktywów. Dziś już 39% korzysta z tego rozwiązania, podczas gdy w pozostałych pokoleniach od 1% do 4%. Biorąc pod uwagę branże, dziś wspólne użytkowanie ma najwięcej zwolenników w budownictwie i handlu (odpowiednio 15% i 14% wskazań), a najmniej w produkcji (6%). W ciągu 5 lat ta forma dostępu do aktywów najbardziej zyska w transporcie i logistyce (38%) oraz handlu (31%). Maszyny, auta i… pracownicy W celu obniżenia kosztów MŚP najczęściej są gotowe współużytkować maszyny i urządzenia (86%) oraz samochody (72%). Podium domyka sprzęt IT (62%). Rzadziej firmy chciałyby się dzielić z innymi powierzchniami biurowymi (44%) oraz pracownikami (29%). I tu ponownie widać pokoleniowe różnice. Najmłodsi przedsiębiorcy zdecydowanie bardziej niż starsi byliby otwarci na współużytkowanie powierzchni – 2 na 3 Zetki są skłonne dzielić się swoim biurkiem, podczas gdy na taki krok zdecydowałby się tylko co czwarty przedstawiciel pokolenia Baby Boomers. Podobnie jest w przypadku pracowników – 46% Zetek i tylko 15% BB byliby skłonni podzielić się nimi z innymi przedsiębiorcami. Potencjał współdzielenia jest nieograniczony Ekonomia współdzielenia jest w zasadzie nieograniczona. Maciej Panek, właściciel PANEK CarSharing wskazuje, że widać to szczególnie w przypadku mieszkań czy miejsc parkingowych. – Ludzie, korzystając z portali, które zajmują się wynajmowaniem hoteli czy mieszkań, przeznaczają na wynajem swoje lokum. I ktoś, kto ma mieszkanie i nie musi w nim mieszkać, może je wynajmować. I to mieszkanie jest dzielone przez wiele osób w ciągu miesiąca. Zatem zasób w postaci mieszkania jest wykorzystywany. Dodatkowo można też dzielić miejsca parkingowe. W śródmieściach miejsca w garażach podziemnych kosztują często po kilkaset złotych. Można je też wynajmować na godziny na zasadzie współdzielenia. I ten zasób będzie też bardziej efektywnie wykorzystany niż tylko przez jedną osobę, która dodatkowo np. wyjedzie za granicę na miesiąc lub dwa, a opłacony zasób stoi – mówi Maciej Panek. Podobnie od dłuższego czasu działa wynajem narzędzi dla branży budowlanej, zmienia się też wynajem powierzchni biurowych. Powierzchnie nie są przeznaczone tylko i wyłącznie dla jednego nabywcy. Są też miejsca coworkingowe, gdzie w ciągu dnia, tygodnia pracuje wiele różnych osób czy różnych firm. I oni dzielą tę powierzchnię między sobą. Pełna wersja raportu „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą”. *** Jedenasty raz pod lupą Raport „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” jest jedenastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Pierwszy opisywał kondycję sektora MŚP w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był gospodarstwom rolnym („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty działalności transportowej („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Szósty raport przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Siódme wydanie dotyczyło pokolenia milenialsów („Millenialsi w MŚP. Pod lupą”, 2017). Ósmy raport przedstawiał wielostronny obraz budownictwa („Budownictwo przyszłości. Pod lupą”, 2018). Dziewiąte wydanie pokazywało, ile MŚP wiedzą o społecznej odpowiedzialności biznesu („CSR w MŚP. Pod lupą”, 2019). Dziesiąta publikacja koncentrowała się na obszarze ekologii, energii odnawialnej, elektromobilności i aktywności MŚP na tych polach („Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, 2020). Obecna edycja koncentruje się na trendach w sektorze MŚP oraz na rynku leasingu. W badaniu, pod lupę wzięto takie zagadnienia jak rola cyfryzacji i nowych technologii w rozwoju biznesu, podejście MŚP do zarządzania i inwestowania, oczekiwania MŚP wobec leasingu. A wszystko – dziś i w perspektywie 5 lat. Metodologia badania: Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju, z różnych branż. W sumie zrealizowano 500 wywiadów: 20% stanowili przedsiębiorcy z pokolenia Z, 30% przedstawiciele pokolenia Y, tyle samo przedstawiciele pokolenia X oraz 20% reprezentanci generacji Baby Boomers. W raporcie zastosowano wnioskowanie dla MŚP w Polsce (dla 4 pokoleń, 3 wielkości firm i 5 branż). Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) od 25 marca do 14 kwietnia 2021 roku. Badanie jakościowe zostało zrealizowane w oparciu o scenariusz wywiadu. W badaniu brały udział osoby, które można nazwać liderami opinii – posiadające bogatą wiedzę dotyczące segmentu MŚP oraz branży leasingowej. W sumie przeprowadzono 21 wywiadów pogłębionych oraz analizę desk research. #### Firmy handlowe przygotowują się na mniejsze wydatki Polaków Subindeks Barometru EFL dla branży handlowej od początku tego roku notuje coraz niższe wartości. W III kwartale br. wyniósł 45,5 pkt., o 3,3 pkt. mniej niż kwartał wcześniej. To najniższy wynik od maja 2020 roku, kiedy wyniósł 44,7 pkt. Eksperci EFL zwracają uwagę, że opinie firm handlowych wyprzedzają nastroje konsumenckie i sprzedaż detaliczną. Aż 49% zapytanych obawia się spadku sprzedaży w najbliższych miesiącach, a 51% pogorszenia płynności finansowej. Handel najbardziej wśród 6 badanych branż odczuwa negatywny wpływ wojny toczącej się na terenie Ukrainy i najczęściej przewiduje pesymistyczny scenariusz na kolejne sześć miesięcy. ————————————————————————————————————————————– Barometr EFL dla branży handlowej na III kwartał 2022: Subindeks: 45,5 pkt. (-3,3 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 97 proc. przedsiębiorców prognozuje taki sam poziom inwestycji jak kwartał wcześniej Sprzedaż: 10 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży, a 49 proc. jej spadek Płynność finansowa: 10 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej, a 51 proc. jej pogorszenie Finansowanie zewnętrzne: 45 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; a 11 proc. prognozuje mniejsze zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne Wpływ otoczenia społeczno-gospodarczego na branżę: 58 proc. uważa, że kondycja branży pogorszy się Wpływ wojny na branżę: 67 proc. uważa, że niekorzystny ————————————————————————————————————————————– – Z naszego Barometru wynika, że nastroje firm handlowych z miesiąca na miesiąc są coraz słabsze, co jest wprost proporcjonalne do wyników handlu detalicznego. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że choć ta część polskiej gospodarki notuje wzrosty, to jednak z miesiąca na miesiąc  są one coraz niższe. W lipcu br. odnotowaliśmy tylko 2% wzrost r./r., podczas gdy w czerwcu było to 3,2% r./r. Konsumenci coraz bardziej odczuwają inflację, a nadchodząca zima może ten „chłód” spotęgować. Światełkiem w tunelu z pewnością będzie sezon okołoświąteczny, kiedy naturalnie wydatki konsumpcyjne są ponadprzeciętne. To na pewno na plus odczują firmy handlowe. Dlatego spodziewamy się, że ostatni tegoroczny pomiar nastrojów będzie lepszy, ale perspektywa długoterminowa nie zapowiada się optymistycznie – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Coraz gorzej z inwestycjami i płynnością finansową Subindeks Barometru EFL na III kwartał br. dla branży handlowej wyniósł 45,5 pkt., o 3,3 pkt. mniej niż kwartał wcześniej. Uzyskany wynik jest nie tylko najniższym w tym roku, ale najniższy od maja pandemicznego 2020 roku, kiedy odczyt wyniósł 44,7 pkt. Handel odnotował także najniższy subindeks wśród wszystkich 6 badanych branż. Na niską wartość subindeksu Barometru EFL dla handlu zapracowały trzy z czterech badanych obszarów. Po pierwsze, inwestycje. Nikt nie planuje nowych przedsięwzięć, 97% nie spodziewa się w tym obszarze żadnych ruchów, a 3% mówi o mniejszych inwestycjach. Bardzo źle wyglądają opnie dotyczące sprzedaży. Niemal połowa zapytanych (49%) prognozuje spadek zamówień w III kwartale br. To najwyższy wynik wśród wszystkich branż. Tylko co dziesiąta firma liczy na większe obroty, a co trzecia na podobną sprzedaż co kwartał wcześniej. Za niską sprzedażą idzie gorsza płynność finansowa firm handlowych. Ponad połowa firm obawia się słabszej kondycji finansowej, co także jest najwyższym wynikiem wśród sześciu branż. Tylko 10% liczy na poprawę. Tylko w kontekście finansowania zewnętrznego więcej respondentów wskazuje na wzrost zapotrzebowania niż na spadek (odpowiednio 45% i 11%). Jednak, tak jak w czasach prosperity i „normalności” zewnętrze finansowanie jak leasing czy kredyt było potrzebne głównie na inwestycje, tak teraz przedsiębiorcy dzięki niemu bardzo często płacą bieżące rachunki, wynagrodzenia czy zamawiają potrzebne towary. Handel zwalania w obliczu wojny EFL w badaniu Barometr po raz kolejny zapytał przedstawicieli polskiego handlu, czy w obecnej sytuacji społeczno-polityczno-gospodarczej, sytuacja w ich branży w ciągu najbliższych 6 miesięcy poprawi się, pogorszy czy pozostanie bez zmian. Przedstawiciele branży handlowej są największymi pesymistami wśród 6 badanych branż. 58% zapytanych odpowiedziało, że się pogorszy, a 20% – że pozostanie bez zmian. Dla porównania, w budownictwie 37% wskazało na pogorszenia, w HoReCa i produkcji – 46%. W handlu jest także najwyższy odsetek przedsiębiorców oceniających negatywny wpływ wojny za naszą wschodnią granicą na ich działalność. Dwie na trzy firmy (67%) wskazują na zdecydowanie niekorzystny lub niekorzystny wpływ wojny na kondycję firmy. 31% firm handlowych mówi, że wojna nie wpływa na nich w ogóle. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na III kwartał 2022 roku wyniosła 47,6 pkt. Osiągnięty poziom jest o 1,1 pkt. niższy niż w II kwartale 2022 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 28 czerwca do 11 lipca 2022 roku. #### Firmy poszukają aktywów, a nie produktów finansowych Przez lata leasing odpowiadał na bardzo konkretne inwestycje firm: auto dla handlowca, maszynę do produkcji, sprzęt do świadczenia usług. Dziś aktywa nadal są punktem wyjścia, ale zmienia się sposób ich finansowania i użytkowania. Przedsiębiorcy nie oczekują już umowy i raty, lecz kompleksowej usługi, która zapewni dostępność, mobilność, serwis, ubezpieczenie czy obsługę zdalną. Eksperci EFL wskazują, że rynek finansowania firm przechodzi ewolucję od posiadania do korzystania oraz od pojedynczej usługi leasingowej do ekosystemu rozwiązań zintegrowanych z tymi aktywami. Ten kierunek wpisuje się w strategię EFL na lata 2026-2028, spójną ze strategią ACT 2028 Grupy Crédit Agricole, opartą na trzech filarach: Acceleration – Cohesion – Transformation (Przyspieszenie – Spójność – Transformacja). To dla EFL dobry kierunek po 35 latach obecności na rynku. – 35-lecie EFL nie jest dla nas wyłącznie okazją do podsumowań. To moment, w którym dobrze widać, jak zmienił się sposób finansowania polskich przedsiębiorców. EFL zaczynał w 1991 roku jako jeden z prekursorów polskiego leasingu, a przez ponad trzy dekady wyrósł na jedną z największych firm finansujących inwestycje w kraju. Dziś Grupa EFL utrzymuje stabilny, około 10-procentowy udział w rynku, ma za sobą współpracę z niemal 400 tys. klientów i rozwija znacznie szerszy ekosystem niż klasyczny leasing: od pożyczki i najmu, przez faktoring, po usługi flotowe, ubezpieczenia i rozwiązania cyfrowe. Kolejny etap wyznacza strategia asset first: chcemy być obecni tam, gdzie klient szuka aktywów, i dostarczać finansowanie oraz usługi w sposób zintegrowany z procesem jego zakupu i użytkowania – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Leasing zaczyna się od aktywów, ale nie kończy się na finansowaniu Historia EFL dobrze pokazuje, jak zmieniały się inwestycje polskich firm. Firma powstała w 1991 roku jako jeden z pionierów leasingu w Polsce i przez kolejne dekady finansowała aktywa, które realnie pracowały w biznesie: auta osobowe i dostawcze, pojazdy ciężarowe, maszyny produkcyjne, budowlane i rolnicze, sprzęt medyczny oraz urządzenia wykorzystywane w usługach. W portfelu EFL pojawiały się też aktywa egzotyczne: ogromne gumowe dinozaury, balon, sterowiec, bar sałatkowy, kort do badmintona, squasha czy kręgielnia. To biznesowe ciekawostki, ale dobrze pokazują elastyczność leasingu: finansowanie konkretnego pomysłu na działalność, niezależnie od tego, czy jest nim flota samochodowa, linia produkcyjna czy wyspecjalizowany sprzęt usługowy. Od posiadania do korzystania Dziś zmienia się nie tyle znaczenie aktywów, ile sposób myślenia o ich używaniu. Coraz więcej firm, szczególnie młodszych przedsiębiorców, nie chce angażować kapitału w zakup i samodzielne zarządzanie sprzętem przez cały okres jego życia. Bardziej naturalny staje się model korzystania: przewidywalny koszt, dostęp do potrzebnego pojazdu, maszyny lub urządzenia, możliwość wymiany, serwis i mniej formalności po stronie klienta. – Młodsze pokolenie przedsiębiorców wchodzi w przygodę z biznesem z inną logiką korzystania z rzeczy. Dla wielu z nich ważniejsze od posiadania jest to, czy aktywa są dostępne wtedy, kiedy ich potrzebują, czy ich koszt jest przewidywalny i czy nie muszą samodzielnie zajmować się całą obsługą. W leasingu i najmie widać to bardzo wyraźnie: klient nadal potrzebuje samochodu, maszyny czy sprzętu, ale coraz częściej chce kupić nie sam produkt finansowy, lecz wygodny model korzystania z aktywów – mówi Paweł Bojko, wiceprezes zarządu EFL. „Asset first” finansowanie jako niewidzialne wsparcie Strategia EFL na lata 2026-2028 zakłada dalszy organiczny rozwój biznesu i wzmacnianie roli firmy jako uniwersalnego partnera przedsiębiorców w finansowaniu oraz użytkowaniu aktywów. W praktyce oznacza to rozwój oferty produktów finansowych i usług dodatkowych oraz tworzenie pakietów integrujących rozwiązania Grupy Crédit Agricole w Polsce, m.in. konta bankowe, ubezpieczenia i faktoring. Z perspektywy klienta finansowanie ma być coraz mniej angażującym etapem po wyborze auta, maszyny czy sprzętu, a coraz bardziej częścią samego procesu zakupu i późniejszego korzystania z aktywów. – Zgodnie z naszą strategią, jako EFL, chcemy być tam, gdzie przedsiębiorca szuka aktywa: u dostawcy, producenta, dealera, partnera handlowego, w kanale cyfrowym (marketplace) lub w ekosystemie bankowym. Finansowanie, ubezpieczenie, najem, faktoring czy usługi dodatkowe mają być dostępne możliwie blisko decyzji zakupowej, bez konieczności przechodzenia przez odrębne, rozproszone procesy – podkreśla Paweł Bojko. Mobilność procesu i pełny cykl korzystania Kolejnym elementem tej zmiany jest cyfryzacja obsługi. EFL rozwija rozwiązania dla partnerów i klientów, które mają zwiększać samoobsługę, skracać proces zawierania umów oraz umożliwiać integrację z platformami partnerów. Oznacza to m.in. rozwój kanałów cyfrowych, zdalne podpisywanie dokumentów, ograniczenie obiegu papieru, a także docelowo większą integrację produktów EFL z kanałami Grupy Crédit Agricole, w tym aplikacją mobilną banku. Dla klienta mobilność nie oznacza więc wyłącznie dostępu do pojazdu. Oznacza sprawny proces wyboru aktywów, finansowania, podpisania umowy, obsługi i późniejszego użytkowania. Leasingodawca coraz częściej odpowiada nie tylko za udostępnienie kapitału, ale za ciągłość korzystania z aktywów przez cały cykl ich życia: od zakupu, przez serwis, ubezpieczenie i obsługę, po wymianę lub zakończenie kontraktu. – Przyszłość leasingu nie polega na dodawaniu kolejnych formalności do znanego produktu, ale na integrowaniu usług wokół aktywów. Klient nie powinien myśleć oddzielnie o finansowaniu, oddzielnie o ubezpieczeniu, oddzielnie o serwisie, faktoringu czy obsłudze online. Naszą ambicją jest dostarczać te rozwiązania w jednym, spójnym procesie, jak najbliżej miejsca, w którym przedsiębiorca wybiera aktywa i zaczyna z nich korzystać – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL.     #### Firmy produkcyjne będą posiadać coraz mniej własnego sprzętu, a coraz więcej pożyczać 61% firm produkcyjnych ocenia swoją sytuację finansową jako dobrą, a 38% jako stabilną. Obok wyzwań kadrowych takich jak rosnące koszty pracy (53%) i dostęp do pracowników (53%), coraz większe trudności sprawia optymalizacja kosztów (52%). Stąd nie powinna dziwić zmiana sposobu finansowania sprzętu w zakładzie produkcyjnym lub magazynie, jaka nastąpi w najbliższym czasie. Z raportu EFL „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą” wynika, że dziś firmy produkcyjne najczęściej finansują wózki widłowe kredytem (60%). W perspektywie 3 lat jego miejsce zajmie wynajem (60%). Głównie z uwagi na stałe koszty dostępu do wózków przez cały czas trwania umowy (46%), co, jak podkreślają eksperci EFL, w czasie dużej nieprzewidywalności i zmienności jest najcenniejszą walutą. – Branża produkcyjna należy do tych, które od kilkunastu lat bardzo inwestują w innowacje i technologie, dzięki którym wykonywana praca jest coraz bardziej optymalna i efektywna. Jednak, jak wskazują wyniki naszego badania, w większości firm poziom technologiczny wciąż jest mało zaawansowany. Tylko 16% firm ma wysoko lub w całości zautomatyzowany proces produkcyjny, podczas gdy w 47% zakładach jest on zautomatyzowany tylko w połowie, a aż 36% wykonuje większość zadań ręcznie. W obecnym otoczeniu gospodarczym – rosnące koszty energii, inflacja, wysokie stopy procentowe i wojna za naszą wschodnią granicą – dalsze inwestycje w technologie na pewno nie będą realizowane na tak ogromną skalę, jak wyglądało to do tej pory. Dlatego przedsiębiorstwa szukają innych metod optymalizacji kosztów i pracy. Wybór pada na zmianę sposobu finansowania sprzętu najczęściej wykorzystywanego w magazynie czy zakładzie produkcyjnym. Gotówka nadal pozostanie najchętniej wybieraną opcją, jednak w mojej opinii i jej rola się zmniejszy, ale duże roszady nastąpią wśród zewnętrznych sposobów finansowania tak, aby „mieć ciastko i zjeść ciastko” – mówi Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. Jest dobrze, ale rosną koszty Z raportu EFL „MŚP wynajmują czy kupują. Pod lupą” wynika, że większość przedstawicieli sektora produkcyjnego uważa swoją sytuację finansową za dobrą (61% wskazań). Co piąty zapytany określa ją jako stabilną (38%). W kontekście trwającej wojny na terytorium Ukrainy oraz galopującej inflacji, największe bolączki są związane z pracownikami i kosztami procesu produkcyjnego. Po 53% respondentów wskazuje na wzrost kosztów pracy i dostęp do pracowników, 52% na optymalizację kosztów, a 49% na trudności w planowaniu produkcji. Nieco mniej, bo 46% firm zwraca uwagę na rosnące koszty produkcji oraz tyle samo na utrzymanie jakości. Dla 45% przedsiębiorców wyzwaniem pozostaje optymalizacja wydajności. Kredyt ustąpi miejsca wynajmowi Co druga firma produkcyjna wykorzystuje w swojej działalności wózki widłowe (56%). 4 na 10 używa tylko nowych, co piąta używanych, a 41% i nowych i używanych. Długi czas oczekiwania na wózek (68%), wysoki koszt zakupu (63%) oraz naprawy (62%) to obecnie trzy największe problemy związane z wózkami widłowymi, na jakie wskazują sami przedsiębiorcy. Między innymi dlatego w najbliższej przyszłości należy spodziewać się zmiany w sposobie zakupu tego sprzętu. Firmy produkcyjne najczęściej finansują zakup wózków widłowych z własnych środków (82%) i to nie zmieni się w najbliższym czasie. Jednak zmiana będzie widoczna w zewnętrznych sposobach finansowania. Dziś firmy produkcyjne najczęściej korzystają z kredytu (60%). Co trzecia instytucja leasinguje wózki widłowe (33%), a tylko nieliczni badani korzystają z najmu (14%). W najbliższych latach kredyt zostanie zdetronizowany przez wynajem. Aż 6 na 10 firm produkcyjnych deklaruje skorzystanie z wynajmu w celu zakupu wózków widłowych w perspektywie 3 lat, podczas gdy z kredytu planuje skorzystać tylko co czwarta firma. Lista korzyści z wynajmu jest bardzo długa. Najwięcej firm docenia stałe koszty dostępu do wózków przez cały czas trwania umowy (46%), opiekę serwisową (43%) oraz dostęp do maszyny bez potrzeby angażowania środków własnych (43%). Po 40% ankietowanych z sektora wskazuje na korzyści podatkowe oraz oszczędność czasu związaną z procesem wyboru. Wynajem jak car sharing Najchętniej rozważany jest średnioterminowy oraz krótkoterminowy najem wózków (odpowiednio 78% i 73% wskazań). Znacznie rzadziej przedsiębiorcy są̨ zainteresowani opcją długoterminową (23%). Jak wskazuje Katarzyna Ciostek z Jungheinrich, przyszłością̨ wózków widłowych w zakresie ich finansowania jest wynajem krótkoterminowy. – W związku z bardzo dużą niepewnością w otoczeniu gospodarczo-politycznym, firmy potrzebują elastycznych rozwiązań, które mogą otrzymać lub z nich zrezygnować w ciągu kilku tygodni czy nawet dni. Z zakupem wózka widłowego na własność mamy najczęściej do czynienia obecnie w sytuacji, kiedy firma potrzebuje niestandardowego sprzętu do realizacji swoich operacji w trybie ciągłym. To jest takie niezbędne minimum do prowadzenia działalności. Natomiast wszystko ponad to, na przykład zwiększone zapotrzebowanie sezonowe, przedsiębiorca uzupełnia korzystając z usługi wynajmu, bo to najczęściej jest tańsze i bardziej elastyczne rozwiązanie niż utrzymywanie wózka i finansowanie go przez pięć czy siedem lat – mówi Katarzyna Ciostek z Jungheinrich. Wynajem krótkoterminowy będzie coraz popularniejszy analogicznie do coraz większego zainteresowania car sharingiem. – Choć model działania jest różny – my nie rozstawimy wózków wzdłuż ulic, jak to działa w przypadku hulajnóg czy samochodów – to powód i cel są podobne. Tym, co być może niedługo powstanie, będą tzw. huby do szybkiego wynajmu przy większych centrach logistycznych, gdzie klient przyjdzie, „odklika” w aplikacji kilka informacji i zabierze wózek do swojego magazynu, żeby móc obsłużyć swoje operacje. To będzie swego rodzaju „ad hocowy” stok urządzeń do radzenia sobie przy większym zapotrzebowaniu. Klienci będą szli w kierunku, w ramach którego do minimum będą ograniczać sprzęt, który posiadają na własność, ze względu na koszty, natomiast takim buforem będzie wynajem, przede wszystkim krótkoterminowy, dzięki któremu uzyskają dostęp do koniecznego sprzętu „tu i teraz” – mówi Katarzyna Ciostek z Jungheinrich. Pełna wersja raportu „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą” jest dostępna tutaj. *** Dwunasty raz pod lupą Raport „MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą” jest dwunastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Pierwszy opisywał kondycję sektora MŚP w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był gospodarstwom rolnym („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty działalności transportowej („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Szósty raport przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Siódme wydanie dotyczyło pokolenia milenialsów („Millenialsi w MŚP. Pod lupą”, 2017). Ósmy raport przedstawiał wielostronny obraz budownictwa („Budownictwo przyszłości. Pod lupą”, 2018). Dziewiąte wydanie pokazywało, ile MŚP wiedzą o społecznej odpowiedzialności biznesu („CSR w MŚP. Pod lupą”, 2019). Dziesiąta publikacja koncentrowała się na obszarze ekologii, energii odnawialnej, elektromobilności i aktywności MŚP na tych polach („Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, 2020). Jedenaste wydanie przedstawiało 30 najważniejszych trendów, jakie w najbliższych latach mogą zdominować branżę leasingową w Polsce („Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą”, 2021). Tematem obecnej edycji są trendy w wynajmie samochodów osobowych i ciężarowych, maszyn rolniczych i budowlanych, wózków widłowych i robotów oraz sprzętu IT. W badaniu pod lupę wzięto takie zagadnienia jak sposoby finansowania inwestycji, postawy wobec najmu, poziom zainteresowania najmem w krótkiej i długiej perspektywie, korzyści z najmu. Metodologia badania: Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju, z różnych branż. W sumie zrealizowano 500 wywiadów: 100 rozmów z przedstawicielami branży budowlanej, 100 rozmów z przedstawicielami branży handlowej, 100 rozmów z przedstawicielami branży produkcyjnej, 100 rozmów z przedstawicielami branży transportowej oraz 100 rozmów z przedstawicielami gospodarstw rolnych. Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) od 20 czerwca do 4 lipca 2022 roku. Badanie jakościowe zostało zrealizowane w oparciu o scenariusz wywiadu. W badaniu brały udział osoby, które można nazwać liderami opinii – posiadające bogatą wiedzę dotyczące segmentu MŚP oraz branży wynajmu. W sumie przeprowadzono 22 wywiady pogłębione oraz analizę desk research. #### Firmy produkcyjne wstrzymują inwestycje Nastroje firm produkcyjnych od końca 2021 roku, kiedy ostatni raz przekroczyły próg ograniczonego rozwoju 50 pkt., pozostają bez zmian. Subindeks Barometru EFL dla sektora produkcyjnego na III kwartał tego roku wyniósł 48,1 pkt. i jest o 0,3 pkt. niższy niż trzy miesiące wcześniej. Na główny wskaźnik wpłynęły przede wszystkim pesymistyczne opinie dotyczące inwestycji. Aż 29% producentów wskazało na mniejszą skalę inwestycji niż we wcześniejszych miesiącach, a tylko 4% spodziewa się tutaj wzrostów. Pozytywnym sygnałem jest natomiast liczniejsza grupa optymistów sprzedażowych w porównaniu do poprzedniego kwartału (13% vs. 0%). Warto także podkreślić, że choć 41% obawia się negatywnych skutków wysokiej inflacji, to jest to najniższy odsetek wśród 6 badanych sektorów. —————————————————————————————————————————– Barometr EFL dla branży produkcyjnej na III kwartał 2023: Subindeks: 48,1 pkt. (-0,2 pkt. kw./kw.). Inwestycje: 64 proc. przedsiębiorców nie spodziewa się zmian w inwestycjach. Sprzedaż: 13 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży; 10 proc. prognozuje spadek sprzedaży. Płynność finansowa: 10 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej; 10 proc. prognozuje pogorszenie płynności finansowej. Finansowanie zewnętrzne: 14 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; 9 proc. prognozuje mniejsze zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. —————————————————————————————————————————- Subindeks Barometru EFL na III kwartał 2023 roku dla branży produkcyjnej odnotował wartość 48,1 pkt., o 0,3 pkt. mniej niż w II kwartale ubiegłego roku. – Na froncie produkcyjnym stabilnie. Tak w jednym zdaniu można podsumować odczyty Barometru dla branży produkcyjnej z ostatnich kilku kwartałów. Od początku 2022 roku wskaźniki utrzymują się na podobnym poziomie między 47 a 49 punktów, o przekroczeniu granicy ograniczonego rozwoju wynoszącego 50 punktów na razie nie ma mowy, a hamulec inwestycyjny jest ciągle mocno zaciągnięty. Cały czas brakuje mocnego impulsu, który pozwoli producentom bardziej optymistycznie spojrzeć w przyszłość. Z pewnością takim będzie jednocyfrowa inflacja, która spowoduje, że w portfelach Polaków i firm zostanie więcej gotówki – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Jeszcze mniej inwestycji… Z odczytu na III kwartał br. rysuje się zdecydowanie bardziej negatywny obraz inwestycyjny niż kwartał wcześniej, kiedy 98% firm spodziewało się podobnego poziomu inwestycji co w poprzednich miesiącach. Tym razem niemal co trzecia firma obawia się zmniejszenia inwestycji (29%), 64% wskazuje na podobny poziom, a tylko 4% liczy na ich wzrost. … ale więcej zamówień Nieco lepiej wyglądają prognozy dotyczące sprzedaży. 13% zapytanych liczy na jej wzrost, 75% spodziewa się podobnego poziomu zamówień co w poprzednim kwartale, ale już 10% obawia się ich spadku. Kwartał wcześniej było bardziej pesymistycznie, bo żaden producent nie liczył na większe zamówienia, a większość wskazała na „status quo”. Za lepszą sprzedażą idzie lepsza płynność finansowa. 10% przewiduje jej polepszenia w IV kwartale br., 77% nie spodziewa się tutaj żadnych zmian, a 10% niestety obawia się pogorszenia kondycji finansowej przedsiębiorstwa. Inflacja wciąż groźna, wojna mniej 4 na 10 firm produkcyjnych (41%) obawia się, że w kontekście rosnącej inflacji kondycja ich biznesu w perspektywie najbliższych sześciu miesięcy pogorszy się. Choć jest to bardzo wysoki wynik, to i tak pozostaje na najniższym poziomie na tle pozostałych branż objętych badaniem. Dla przykładu w HoReCa i handlu po 59% zapytanych obawia się inflacji, a w transporcie ponad 47%. 46% firm produkcyjnych uważa, że inflacja będzie neutralna dla jej biznesu, a 11% nie potrafi przewidzieć tego, co się wydarzy. Producenci coraz mniej obawiają się wojny. Tylko 15% zapytanych wskazuje negatywny wpływ konfliktu, toczącego się za naszą wschodnią granicą, na ich działalność. W II kwartale br. ten wskaźnik był ponad dwa razy wyższy i wyniósł 26%. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na III kwartał 2023 roku wyniosła 48,1 pkt. Osiągnięty poziom jest o 0,4 pkt. wyższy niż w II kwartale 2023 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego S.A., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 6 do 30 czerwca 2023 roku. #### Firmy produkcyjne zaciągają hamulec inwestycyjny, a 13% obawia się mniejszych zamówień Pierwszy tegoroczny subindeks Barometru EFL dla sektora produkcyjnego wyniósł 48,9 pkt. i jest o 1,9 pkt. wyższy niż trzy miesiące wcześniej. Jest to najwyższy wskaźnik od roku, kiedy w I kwartale 2022 roku wyniósł 49,9 pkt. Hamulec inwestycyjny pozostaje zaciągnięty – tylko 1% firm produkcyjnych planuje wzrost inwestycji, a co dziesiąty ich spadek. Choć w produkcji na tle pozostałych badanych sektorów znajduje się najliczniejsza grupa optymistów sprzedażowych (10%), to z drugiej strony 13% badanych obawia się mniejszych zamówień. Sen z powiek 46% producentów spędza wysoka inflacja, a 29% firm obawia się gorszej kondycji swojego biznesu z uwagi na konsekwencje wojny w Ukrainie. —————————————————————————————————————————————————- Barometr EFL dla branży produkcyjnej na I kwartał 2023: Subindeks: 48,9 pkt. (+1,0 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 89 proc. przedsiębiorców nie spodziewa się zmian w inwestycjach Sprzedaż: 10 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży; 13 proc. prognozuje spadek sprzedaży Płynność finansowa: 7 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej; 16 proc. prognozuje pogorszenie płynności finansowej Finansowanie zewnętrzne: 16 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; 8 proc. prognozuje mniejsze zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne —————————————————————————————————————————- Subindeks Barometru EFL na I kwartał 2023 roku dla branży produkcyjnej był najwyższy od roku (w I kwartale 2022 roku wyniósł 49,9 pkt) i odnotował wartość 48,9 pkt., o 1,9 pkt. więcej niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku. – Pierwszy tegoroczny pomiar to pierwsza od roku pozytywna wiadomość dla sektora produkcyjnego. Widzimy wzrost subindeksu branżowego, podczas gdy we wcześniejszych trzech pomiarach mieliśmy do czynienia ze spadkami lub sytuacją bez zmian. Ale to na razie tyle, jeśli chodzi o dobre informacje. Skłonność przedsiębiorców do większych inwestycji, która świadczy o lepszych perspektywach, jest niemal zerowa, a więcej producentów obawia się spadku sprzedaży niż jej wzrostu. Wysoka inflacja – w największym stopniu i tocząca się za naszą wschodnią granicą wojna – w nieco mniejszym, bardzo mocno wpływają na negatywne nastroje producentów i obawy co do przyszłości – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Inflacja groźniejsza niż wojna Niemal połowa firm produkcyjnych (46%) obawia się, że w kontekście rosnącej inflacji kondycja ich biznesu w perspektywie najbliższych sześciu miesięcy pogorszy się. Choć jest to bardzo wysoki wynik, to i tak pozostaje jednym z niższych na tle pozostałych branż objętych badaniem. Dla przykładu w HoReCa 59% zapytanych obawia się inflacji, a w handlu 53%.  Co trzecia firma produkcyjna uważa, że inflacja będzie neutralna dla jej biznesu, a 15% nie potrafi przewidzieć tego, co się wydarzy. Mniej niż inflacji producenci obawiają się wojny. Na negatywny wpływ konfliktu toczącego się za naszą wschodnią granicą na ich działalność wskazuje 29% zapytanych. Ponad połowa przedsiębiorstw (57%) uważa, że sytuacja w najbliższych miesiącach pozostanie bez zmian. W inwestycjach bez zmian W I kwartale br. zdecydowana większość producentów (89%) planuje podobny poziom inwestycji co w poprzednich miesiącach, a tylko 1% spodziewa się je zwiększyć. Niestety co dziesiąta firma obawia się mniejszego poziomu inwestycji. Nieco lepiej wyglądają prognozy dotyczące sprzedaży. 10% zapytanych liczy na jej wzrost – to najwyższy wskaźnik wśród badanych branż. 75% spodziewa się podobnego poziomu zamówień co w poprzednim kwartale, ale już 13% obawia się ich spadku. Większość firm produkcyjnych nie obawia się o swoją „płynność finansowa” – 74% uważa, że w najbliższych miesiącach będzie na takim samym poziomie, co w minionych miesiącach. Jednak aż 16% obawia się pogorszenia kondycji finansowej swojego przedsiębiorstwa, a tylko 7% jej poprawy. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na I kwartał 2023 roku wyniosła 48,5 pkt. Osiągnięty poziom jest o 1,3 pkt. wyższy niż w IV kwartale 2022 roku. #### Firmy transportowe dręczy niepewność Choć dane Związku Polskiego Leasingu świadczą o tym, że branża transportowa dobrze poradziła sobie z ostatnimi zawirowaniami, to wyniki „Barometru EFL¹ ” wskazują, że przewoźnikom brakuje poczucia stabilizacji w branży. W trzeciej edycji badania subindeks dla branży „transport i łączność” spadł o 2 pkt. Tegoroczne odrodzenie w strefie euro oraz wzrost popytu krajowego przełożyły się na stabilny rozwój finansowania transportu ciężkiego. Jak podał Związek Polskiego Leasingu, podsumowując I półrocze bieżącego roku, ów wzrost finansowania wyniósł w omawianym okresie 11 proc. To dowód, że firmy transportowe dobrze poradziły sobie z efektami nałożenia przez Rosję w ubiegłym roku embarga na wiele produktów, a co za tym idzie załamaniem eksportu na wschód, oraz skutkami niemieckiej ustawy o płacy minimalnej. Jednak polscy przewoźnicy z sektora MŚP nie prognozują zbyt dobrej koniunktury dla swojego biznesu, co obrazują wyniki „Barometru EFL”. – Z poziomu 57,5 pkt. w ubiegłym kwartale subindeks dla branży „transport i łączność” spadł do 55,5 pkt. – mówi Radosław Woźniak Wiceprezes EFL – Przedsiębiorcy świadczący usługi przewozowe prognozują spadki sprzedaży, pogorszenie płynności finansowej swoich firm i rzadziej mówią o inwestycjach. Embargo w Rosji plus zmiany zasad transportu dla firm wyspecjalizowanych w przewozach do Europy Zachodniej powodują, że przedsiębiorcy nie czują, aby branża miała stabilne podstawy rozwoju, co znajduje odzwierciedlenie w ich prognozach na przyszłość. Pamiętajmy jednak, że indeks stanowi odzwierciedlenie nastrojów przedsiębiorców, które często nie wynikają z twardych danych, a ogólnej atmosfery w branży. Rzeczywiście nie brakuje danych świadczących o tym, że branża transportowa w Polsce prężnie się rozwija. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju podało, że w 2014 roku nastąpił wzrost liczby wydanych licencji na przewóz rzeczy o ok. 0,7 proc. w stosunku do roku 2013 – zobacz więcej . W sumie w 2014 roku wydano 60,4 tys. zezwoleń na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Dodatkowo w ubiegłym roku wydano ok. 7,3 tys. licencji na spedycję, czyli o ok. 1,6 tys. więcej niż rok wcześniej. Podobnie wyniki przedstawia Główny Inspektorat Transportu Drogowego. W roku 2014 wydano 29 488 licencji na przewóz rzeczy, czyli o ponad 1,2 tys. więcej niż rok wcześniej. ¹„Barometr EFL” to syntetyczny wskaźnik informujący o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Instytut Keralla Research na zlecenie EFL, a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa sześciuset firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 13 – 17.07.2015 r. #### Firmy transportowe hamują Subindeks dla sektora transportu, spedycji i logistyki na IV kwartał br. wyniósł 51,6 pkt., o 2,2 pkt. mniej niż w poprzednim kwartale. To trzeci z rzędu spadek branżowego wskaźnika i najniższy wynik w całym roku. Mniej firm planuje zwiększyć inwestycje (13 proc. vs. 26 proc. w III kwartale br.) i nieco mniej prognozuje wzrost przychodów (25 proc. vs. 29 proc. w III kwartale br.). Hamowanie branży transportowej ma odbicie w wynikach branży leasingowej. Z danych ZPL wynika, że w ciągu trzech pierwszych kwartałów tego roku finansowanie pojazdów ciężkich spadło o ponad 15 proc. r./r. Eksperci EFL zwracają jednak uwagę, że biorąc pod uwagę cały rok, w 2024 nastroje przedsiębiorców były najlepsze od trzech lat. Barometr EFL dla branży transportowej na IV kwartał 2024: Subindeks: 51,6 pkt. (-2,2 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 59 proc. przedsiębiorców nie spodziewa się zmian w inwestycjach Sprzedaż: 25 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży; 6 proc. prognozuje spadek sprzedaży Płynność finansowa: 25 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej; 4 proc. prognozuje pogorszenie płynności finansowej Finansowanie zewnętrzne: 5 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; 4 proc. prognozuje mniejsze zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne Prezes zarządu EFL zwraca uwagę, że hamowanie branży transportowej ma swoje odbicie w wynikach branży leasingowej. – Z najnowszych danych ZPL wynika, że w ciągu trzech pierwszych kwartałów tego roku finansowanie pojazdów ciężkich odnotowało w Polsce spadek o ponad 15 proc. w ujęciu rocznym. Było to głównie pokłosiem recesji w przemyśle strefy euro, co przełożyło się na spadki naszego eksportu, a w konsekwencji na sytuację finansową polskich przewoźników. W takiej sytuacji firmy te ograniczały swoje inwestycje w rozwój taboru pojazdów. Spodziewamy się, że sytuacja powinna być już lepsza w czwartym kwartale tego roku. Wrześniowe dane wskazały na niewielki wzrost produkcji przemysłowej w strefie euro, odbiła też wyraźnie we wrześniu sprzedaż detaliczna w Niemczech. To stwarza dobry grunt pod działalność polskich firm transportowych w końcówce roku – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Subindeks Barometru EFL dla transportu na IV kwartał 2024 roku wyniósł 51,6 pkt., o 2,2 pkt. mniej niż w poprzednim kwartale. Choć wartość wskaźnika odnotowała trzeci spadek z rzędu i jest najniższa w całym roku, to w każdym kwartale 2024 odczyt był powyżej poziomu ograniczonego rozwoju, co oznacza, że firmy wciąż widzą dobre perspektywy do rozwoju swojej działalności. Warto także zwrócić uwagę, że odczyt dla TSL jest drugim najwyższym wynikiem wśród badanych sześciu branż – wyższy ma tylko budownictwo (53,9 pkt.). Sprzedaż i inwestycje lekko w dół Patrząc na składowe Subindeksu Barometru EFL dla sektora TSL na IV kwartał br., w przypadku trzech mamy spadki w ujęciu kwartalnym. Nieco mniej optymistyczny niż trzy miesiące temu jest wynik dotyczący sprzedaży. 25 proc. firm liczy na większe przychody niż miało to miejsce w III kwartale tego roku. Trzy miesiące wcześniej takiej odpowiedzi udzieliło 29 proc. zapytanych. 69 proc. prognozuje podobny poziom obrotów co we wcześniejszym kwartale, a 6 proc. obawia się ich spadku. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w obszarze „płynność finansowa”. Również 25 proc. przedsiębiorców liczy na lepszą sytuację finansową swojej firmy (28 proc. w III kwartale br.), 71 proc. uważa, że w najbliższych miesiącach będzie na takim samym poziomie, co w minionych miesiącach, a tylko 4 proc. obawia się pogorszenia poziomu finansów firmowych. W obecnym pomiarze został przerwany pozytywny trend w inwestycjach, zgodnie z którym co kwartał więcej firm transportowych wskazywało na wzrost inwestycji. W IV kwartale br. 13 proc. respondentów planuje więcej inwestować, podczas gdy trzy miesiące wcześniej taką odpowiedź wskazało dwa razy więcej osób (26 proc.). Większość firm transportowych planuje podobny poziom inwestycji co w poprzednich miesiącach (59 proc.). Inflacji prawie nikt się nie boi Pozytywnym sygnałem jest także fakt, że bardzo mało firm transportowych obawia się inflacji. Tylko 6 proc. przedsiębiorców boi się pogorszenia kondycji swojego biznesu w związku z rosnącą inflacją. Jest to wynik aż o 14 p.p. niższy niż trzy miesiące wcześniej. Co więcej, to najniższy wynik wśród sześciu badanych branż. W HoReCa tak odpowiedziało aż 23 proc. zapytanych, w handlu – 16 proc., w przemyśle 7 proc., w budownictwie 11 proc., a w usługach 14 proc. 59 proc. firm transportowych uważa, że inflacja będzie neutralna dla ich biznesu, 20 proc. wskazuje na pozytywny wpływ inflacji na prowadzony biznes, a 15 proc. nie potrafi tego określić. Główny odczyt Barometru EFL na IV kwartał 2024 roku wyniósł 50,6 pkt., o 0,6 pkt. więcej niż we wcześniejszym kwartale. Osiągnięty poziom wartości przekroczył próg OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 23 września 2024 roku. #### Firmy transportowe i logistyczne z największą świadomością ESG Z Barometru ESG przygotowanego przez EFL i Truck Care wynika, że podejście polskich firm do zrównoważonego rozwoju zależy od ich wielkości oraz branży. 73% średnich firm wdraża kompleksową strategię ESG lub wymagane prawem działania, podczas gdy w mikro i małych nikt nie myśli o strategii, a niespełna połowa ogranicza się do podstawowych wymogów formalnych. Różnice widać również w branżach. Transport i logistyka mają największą świadomość ESG, gdyż tylko 15% firm nie planuje żadnych kroków w tym obszarze. W usługach i handlu ten wskaźnik wynosi aż 29%. Analiza wyników badania EFL i Truck Care wskazuje, że występują duże różnice w podejściu do ESG między mikro, małymi i średnimi firmami. Wraz ze wzrostem wielkości firmy zwiększa się częstotliwość podejmowania działań na rzecz ESG w przedsiębiorstwach. 46% mikro i 48% małych ogranicza się do podejmowania podstawowych wymogów prawnych, podczas gdy wśród średnich firm 14% przygotowuje i realizuje strategię ESG, a 58% z nich podejmuje podstawowe działania. Co piąty badany w przypadku firm małych (21%) i średnich (20%) oraz 29% mikrofirm zamierza podjąć działania ESG w najbliższej przyszłości. Brak jakichkolwiek działań ESG deklaruje 8% średnich firm, 31% małych i 26% mikro. Najwięcej ESG dowiezie transport. W poszczególnych sektorach także widoczne są znaczące różnice. TSL jest sektorem, w którym najwięcej firm planuje działania związane z ESG. 1% robi strategię, 58% realizuje działania wymagane prawem, a 26% zaplanowało taki krok w przyszłości. Tylko 15% nie zamierza nic zrobić w tym obszarze. – ESG nie jest już wyborem, ale obowiązkiem każdej firmy. Nasze badanie pokazuje, że najlepiej rozumieją to przedsiębiorstwa transportowe, logistyczne i spedycyjne, które od lat mierzą się z presją rosnących wymogów środowiskowych. Polska jest liderem transportu międzynarodowego, dlatego dekarbonizacja ciężkiego transportu i rozwój zeroemisyjnych flot mają dla tego sektora znaczenie strategiczne. Zapowiedzi regulacyjne ze strony Komisji Europejskiej, nawet jeśli na razie niepotwierdzone, wzmacniają poczucie pilności uwzględniania aspektu presji środowiskowej w strategii firm transportowych. W takim otoczeniu rządowy program wsparcia finansowania pojazdów zeroemisyjnych jest nie tylko potrzebny, ale może realnie przyspieszyć transformację, o ile będzie elementem szerzej zakrojonego systemu zachęt – mówi Silvestr Ochrimović, prezes zarządu Truck Care. Na drugim biegunie mamy firmy handlowe i usługowe, gdzie dwa razy więcej firm niż w przypadku TSL (30%) nie zamierza wykonać żadnego kroku w obszarze ESG. W produkcji natomiast najliczniejsza grupa (7%) wdraża kompleksową strategię ESG. Różne rozwiązania ESG Przedsiębiorcy zostali również zapytani o to, jakie działania podejmują na rzecz ESG. Najpopularniejszymi odpowiedziami, niezależnie od wielkości firmy, były dbałość o prawa pracownicze, oszczędność energii i wody, gospodarka odpadami i recykling, zrównoważone zarządzanie zasobami oraz zaangażowanie w działania na rzecz lokalnej społeczności. W podziale na branże należy zauważyć, że w branży HoReCa najistotniejsza jest oszczędność wody i energii, co najprawdopodobniej wynika ze specyfiki tej branży. Podobnie jest w usługach. W przypadku dbałości o prawa pracownicze pozytywnie wyróżnia się branża handlowa, chociaż we wszystkich badanych branżach aspekt ten był istotny i relatywnie często wskazywany. Dla branż: budowlanej, przemysłowej oraz transportowej ważne były takie aspekty, jak gospodarka odpadami i recykling. Metodyka badania Badanie zostało przygotowane przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 30 czerwca 2025 roku. *** Truck Care to kompleksowy wynajem pojazdów użytkowych, stworzony z myślą o biznesie transportowym, jak i odpowiedź na potrzeby firm, które poszukują wygodnych i elastycznych rozwiązań. Specjalizuje się w krótko-, średnio- i długoterminowym wynajmie pojazdów użytkowych. W swojej flocie posiada już ponad 4700 pojazdów w najnowszych modelach uznanych marek jak DAF, MAN, IVECO, VOLVO, MERCEDES-BENZ czy RENAULT, a wśród nich pojazdy z różnych segmentów – poczynając od lekkich pojazdów dostawczych oraz podwozi przeznaczonych do dystrybucji regionalnej, przez ciągniki siodłowe, pojazdy komunalne, na 4-osiowych podwoziach konstrukcyjnych kończąc. Ofertę uzupełniają naczepy KÖGEL, SCHMITZ, KRONE w różnych konfiguracjach, cysterny oraz zestawy BDF. Każdy z nich dostępny jest w pełnym kontrakcie obejmującym nie tylko wynajem, ale również finansowanie, ubezpieczenie, podatki, serwis, ogumienie oraz pakiety dodatkowe. Truck Care ułatwia pracę przedsiębiorcom, optymalizując wszelkie koszty utrzymania floty. Dzięki rozbudowanej sieci serwisowej na terenie całego kraju przejrzystym warunkom finansowania oraz kompleksowej obsłudze TRUCK CARE zapewnia przedsiębiorcom pełną mobilność w realizacji usług transportowych. TRUCK CARE należy do silnej Grupy finansowej EFL, która jest częścią Credit Agricole S.A., jednej z największych instytucji finansowych w Europie oraz Credit Agricole Leasing & Factoring S.A., najważniejszego uczestnika sektora leasingu i faktoringu w Europie. Więcej na www.truckcare.pl. #### Firmy transportowe i produkcyjne najczęściej inwestują dzięki leasingowi Leasing pozostaje najważniejszym zewnętrznym źródłem finansowania sektora MŚP w Polsce w I kwartale 2019 roku – korzysta z niego ponad 55 proc. przedsiębiorców. Po to narzędzie sięga ponad dwa razy więcej średnich firm niż mikro (odpowiednio 72 proc. i 33 proc. wskazań) – wskazuje „Barometr EFL”. Popularność leasingu potwierdzają najnowsze dane Związku Polskiego Leasingu, z których wynika, że wartość rynku leasingu w Polsce w 2018 roku wyniosła 82,6 mld zł i wzrosła o 21,8 proc. r/r. Leasing jest najpopularniejszy w firmach z branży transportowej (71 proc.). W ten sposób przedsiębiorcy najczęściej finansują swoją flotę pojazdów. Z danych ZPL wynika, że w ubiegłym roku wartość leasingu pojazdów ciężkich wyniosła prawie 20 mld zł, co oznacza ponad 11 proc. wzrost rok do roku. Z leasingiem za pan brat są również firmy przemysłowe, wśród których z tego narzędzia korzysta aż 67 proc. przedstawicieli. W ten sposób finansują maszyny i urządzenia do produkcji, które są wymieniane przez nich co kilka lat. Trzecią branżą, która chętnie sięga po leasing, jest handel (62 proc. wskazań), a tuż za nią uplasowało się budownictwo (61 proc.). – Każda branża ma swoje ulubione lub najbardziej odpowiednie do jej specyfiki narzędzia finansowania inwestycji. W przypadku aż czterech branż takich jak transport, produkcja, handel i budownictwo, numerem jeden, jeśli weźmiemy pod uwagę zewnętrzne instrumenty, jest leasing. Przedsiębiorcy tak chętnie go wybierają z kilku powodów. Mogą dokonać inwestycji bez angażowania często dużej gotówki, tę mogą przeznaczyć na inne cele – na przykład związane z rozwojem swoich pracowników, a kupione środki trwałe zwiększają wartość firmy i jej konkurencyjność – podkreśla Radosław Kuczyński, prezes EFL. TOP3 zewnętrznych narzędzi finansowych bez zmian Od początku realizacji badania „Barometr EFL” (od stycznia 2015 roku) przedstawiciele sektora MŚP najczęściej finansują swoją działalność środkami własnymi. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w I kwartale br. – aż 92 proc. przedsiębiorców zadeklarowało, że sięga do swoich kieszeni, żeby inwestować. Biorąc pod uwagę finansowanie zewnętrzne, na fotelu lidera znajduje się leasing, z którego korzysta 55 proc. MŚP. Po raz kolejny bardzo wysoko utrzymuje się ubezpieczenie majątku firmy – sięga po nie ponad 51 proc. przedsiębiorców. Podium domyka kredyt bankowy (42 proc. wskazań). Większe firmy najbardziej doceniają leasing Rok 2019 nie przyniósł także zmian, jeśli weźmiemy pod uwagę wielkość podmiotu i popularność leasingu. Po raz kolejny widać tendencję, zgodnie z którą, im firma zatrudnia więcej pracowników, tym częściej korzysta zewnętrznych narzędzi finansowych, w tym z leasingu. Podczas gdy wśród mikro firm 33 proc. zarządzających bazuje na tym produkcie, to wśród małych ten odsetek już jest niemal dwa razy wyższy i wynosi 64 proc., a wśród średnich podmiotów ponad 72 proc. Z ubezpieczenia majątku najchętniej korzystają małe podmioty (60 proc.), wśród średnich ten wskaźnik wynosi 53 proc., a mikro 38 proc. Podobnie po kredyt bankowy najchętniej sięgają przedsiębiorstwa zatrudniające od 10 do 49 pracowników (52 proc.), a najrzadziej te najmniejsze (22 proc.). #### Firmy transportowe nabierają prędkości pod koniec roku. Najwyższy subindeks od ponad 2 lat Firmy transportowe ze sporym optymizmem patrzą na końcówkę tego roku. Branżowy subindeks Barometru EFL dla transportu na IV kwartał br. wyniósł 52,7 pkt., o 3 pkt. więcej niż kwartał wcześniej. Jest to nie tylko najwyższy wynik wśród wszystkich badanych branż (ex aequo z budownictwem), ale najwyższy odczyt tego sektora od ponad 2 lat (w III kwartale 2021 wyniósł 54,5 pkt.). Firmy transportowe najmniej wśród wszystkich badanych obawiają się mniejszych przychodów oraz słabszej kondycji finansowej w ostatnich miesiącach roku. Mniej straszna niż dla pozostałych jest też inflacja. 29 proc. przedsiębiorstw transportowych obawia się jej negatywnego wpływu na prowadzoną działalność, o 19 p.p. mniej niż kwartał wcześniej. —————————————————————————————————————————————————- Barometr EFL dla branży transportowej na IV kwartał 2023: Subindeks: 52,7 pkt. (+3 pkt. kw./kw.). Inwestycje: 11 proc. planuje większe inwestycje, 80 proc. przedsiębiorców nie spodziewa się zmian w inwestycjach. Sprzedaż: 13 proc. prognozuje wzrost sprzedaży, 81 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom sprzedaży jak w III kwartale br. Płynność finansowa: 80 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom płynności finansowej jak w III kwartale br. Finansowanie zewnętrzne: 80 proc. przedsiębiorców prognozuje zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne na takim samym poziomie jak w III kwartale br. —————————————————————————————————————————- Subindeks Barometru EFL na IV kwartał br. dla branży transportowej wyniósł 52,7 pkt., o 3 pkt. więcej niż w III kwartale tego roku. Jest to najwyższa wartość wskaźnika nie tylko wśród sześciu badanych sektorów (ex aequo z budownictwem), ale od III kwartału 2021 roku – wówczas wartość subindeksu wyniosła 54,5 pkt. Prezes zarządu EFL zwraca uwagę, że po raz pierwszy od 2 lat wskaźnik branżowy dla transportu przekroczył próg OR. – Poziom ograniczonego rozwoju mikro, małych i średnich firm w naszym badaniu wynosi co najmniej 50 pkt. Bardzo długo musieliśmy czekać na niego w tym segmencie, gdyż firmy transportowe osiągnęły go ostatni raz dokładnie dwa lata temu, w IV kwartale 2021 roku. Obecny wynik jak i prognoza kondycji na kolejne miesiące to wyraźny sygnał, że przedstawiciele branży są w zdecydowanie lepszej sytuacji niż jeszcze kwartał wcześniej i widzą coraz większe szanse na rozwój w tym roku – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. W III kwartale br. 11 proc. firm transportowych planuje zwiększyć poziom inwestycji, podobny odsetek zapytanych przedsiębiorców liczy na większe zamówienia (13 proc.) i w związku z tym na lepszą płynność finansową (10 proc.). 13 proc. zapytanych zgłasza większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. Warto jednak zwrócić uwagę na te mniej optymistyczne prognozy, które w porównaniu do pozostałych branż, pokazują, że transport „wrzuca wyższy bieg”. Tylko 5 proc. firm obawia się spadku sprzedaży, a 8 proc. gorszej płynności finansowej na koniec tego roku. To najniższe wyniki wśród wszystkich badanych branż. Dla porównania, w budownictwie mniejszych przychodów spodziewa się 9 proc., w handlu 24 proc., a w HoReCa 34 proc. Inflacja mniej straszna Zapytane o wpływ wojny i inflacji na prowadzony biznes firmy transportowe podobnie jak pozostałe branże zdecydowanie mniej obawiają się pierwszego czynnika. W IV kwartale tego roku na negatywny wpływ wojny na ich działalność wskazuje 10 proc. zapytanych (-5 p.p. w ujęciu kwartalnym). Więcej firm transportowych obawia się inflacji. 29% przedsiębiorstw transportowych boi się pogorszenia kondycji swojego biznesu w związku z rosnącą inflacją. Jednak biorąc pod uwagę wcześniejszy kwartał jak i wskazania pozostałych uczestników rynku, taki wynik wydaje się optymistyczny. Trzy miesiące wcześniej aż 47,5 proc. przedsiębiorstw transportowych obawiało się negatywnego wpływu rosnących cen na swoją działalność. W HoReCa tak odpowiedziało aż 62 proc. zapytanych, w handlu – 51 proc., w przemyśle 41 proc., w budownictwie 38 proc., a w usługach 42 proc. Główny odczyt Barometru EFL na IV kwartał 2023 roku wyniósł 50,4 pkt., o 2,3 pkt. więcej niż we wcześniejszym kwartale. Osiągnięty poziom wartości przekroczył próg OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 27 września 2023 roku. #### Firmy transportowe przyspieszają, ale coraz częściej boją się inflacji Subindeks Barometru EFL dla transportu na II kwartał 2023 roku wyniósł 50,5 pkt., co jest najwyższym wynikiem wśród sześciu badanych sektorów. Wskaźnik rośnie już trzeci kwartał z rzędu, tym razem o 0,6 pkt. w ujęciu kwartalnym. Na taki wynik wpływ miały prognozy dotyczące sprzedaży i płynności finansowej. Tylko 6% firm spodziewa się mniejszych zamówień, podczas gdy w handlu ponad 30%, a w HoReCa prawie 50%. Choć firmy transportowe najrzadziej wśród badanych sektorów obawiają się negatywnego wpływu inflacji na ich biznes, to grupa pesymistów zwiększyła się w ujęciu kwartalnym (z 27,5% do 32,5%). —————————————————————————————————————————- Barometr EFL dla branży transportowej na II kwartał 2023: Subindeks: 50,5 pkt. (+0,6 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 95 proc. przedsiębiorców nie spodziewa się zmian w inwestycjach Sprzedaż: 94 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom sprzedaży jak w I kwartale br. Płynność finansowa: 90 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom płynności finansowej jak w I kwartale br. Finansowanie zewnętrzne: 86 proc. przedsiębiorców prognozuje zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne na takim samym poziomie jak w I kwartale br. —————————————————————————————————————————- – W tym kwartale przekroczyliśmy kolejną optymistyczną granicę – próg ograniczonego rozwoju. Po raz pierwszy od ponad roku subindeks branżowy dla transportu wyniósł powyżej 50 pkt. Ostatni taki wynik odnotowaliśmy pod koniec 2021 roku. To dobra wiadomość, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Wzrost wskaźnika jest w dużej mierze pochodną nadchodzącego sezonu. Drugi kwartał to wielkanocne wyjazdy rodzinne, majówkowe urlopy i początek letnich wakacji. W związku z tym przewoźnicy mogą zwiększyć zyski dzięki aktywności transportowej ludności. Z uwagi na dużą niepewność na globalnych rynkach finansowych i w naszej gospodarce, wysoką inflację, cały czas trudno prognozować i formułować optymistyczne wnioski – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Stabilna kondycja finansowa Subindeks Barometru EFL na II kwartał 2023 roku dla branży transportowej podobnie jak trzy miesiące wcześniej był najwyższy wśród sześciu badanych branż i wyniósł 50,5 pkt., o 0,6 pkt. więcej niż w pierwszym kwartale tego roku. W obszarze inwestycyjnym wciąż nie widać większych ruchów. W II kwartale br. zdecydowana większość firm transportowych (95%) planuje podobny poziom inwestycji co w poprzednich miesiącach, a tylko 4% spodziewa je zwiększyć. Słabiej w porównaniu do poprzedniego kwartału wyglądają prognozy dotyczące sprzedaży. Nikt nie liczy na jej wzrost, 94% spodziewa się podobnego poziomu zamówień co w I kwartale br., a ponad 6% obawia się ich spadku. Na początku roku wyniki prezentowały się odpowiednio 7,5%, 88% i 4%. Stabilnie jest w obszarze „płynność finansowa”. 90% uważa, że w najbliższych miesiącach będzie na takim samym poziomie, co w minionych miesiącach, a 10% obawia się pogorszenia kondycji finansowej swojego przedsiębiorstwa. W tym ostatnim wskaźniku widać pogorszenie w ujęciu kwartalnym o 7,5%. Inflacja coraz groźniejsza Zapytane o wpływ wojny i inflacji na prowadzony biznes firmy transportowe ponownie pozytywnie wyróżniają się wśród sześciu badanych sektorów (budownictwo, handel, HoReCa, przemysł, transport, usługi). Na negatywny wpływ wojny na ich działalność wskazuje 7,5% zapytanych, podczas gdy wśród pozostałych sektorów wyniki oscylują na poziomie 20%-40%. Więcej firm transportowych obawia się inflacji, choć jest to i tak mniej liczna grupa niż w przypadku pozostałych branż. 32,5% przedsiębiorstw transportowych boi się pogorszenia kondycji swojego biznesu w związku z rosnącą inflacją, podczas gdy w innych sektorach wyniki są nawet dwa razy wyższe. W HoReCa tak odpowiedziało aż 80% zapytanych, w handlu – 73%, w przemyśle 56%, w budownictwie 54%, a w usługach 53%. – Warto jednak zwrócić uwagę, że rośnie liczba przedsiębiorców obawiających się negatywnego wpływu inflacji na prowadzoną działalność. Na początku roku ta grupa liczyła 27,5% firm transportowych, w II kwartale br. 32,5%. Jesteśmy wciąż pod silnym wpływem rosnących cen i na razie trudno, aby to się zmieniło – dodaje prezes EFL. Okiem eksperta Zdaniem Moniki Dobrzyńskiej-Bluj, Dyrektorki  Generalnej  Schwarzmϋller Polska – analizując wyniki badania Barometr EFL za II kwartał należałoby powiedzieć, że sektor transportu i logistyki na tle pozostałych branż reprezentuje się optymistycznie. Jednak jak dodaje ekspertka – jej perspektywa jest nieco mniej optymistyczna – od początku 2023 r. rzeczywiście rynek nowych samochodów ciężarowych o DMC>3,5 t oraz naczep i przyczep powiększył się. Trzeba mieć jednak na uwadze, że rejestracje są konsekwencją zamówień złożonych co najmniej kilka miesięcy wcześniej. Dziś widzimy niską skłonność do podejmowania nowych inwestycji w obszarze zakupu środków trwałych.  Zamknięcie kolejnego przejścia granicznego na wschodniej granicy wpływa na pogorszenie się nastrojów wśród branży transportowej i jest dodatkowym czynnikiem przyczyniającym się do obserwowanego w minionych miesiącach, spadku stawek za przewozy. Tendencja taka utrzymuje się w większości państw UE. W tym sensie wojna ma negatywny wpływ na przedsiębiorstwa transportowe. 57,5 % przedsiębiorców obawia się rosnących kosztów prowadzenia działalności, co przy równoczesnym spadku sprzedaży, zamówień, braku kierowców, powoduje, że potrzebne są działania minimalizujące wpływ negatywnych czynników. Zgodnie z badaniem to sektor transport i logistyka są najbardziej skłonne do rezygnacji z dodatkowych składników wynagrodzenia i podwyżek (50%). Utrzymanie płynności finansowej w sektorze transportu i logistyki staje się aktualnym wyzwaniem. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na II kwartał 2023 roku wyniosła 47,7 pkt. Osiągnięty poziom jest o 0,8 pkt. niższy niż w I kwartale 2023 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego S.A., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 06 do 30 marca 2023. #### Firmy transportowe w najgorszej sytuacji od prawie 5 lat W III kwartale br. nastroje przedsiębiorców w poszczególnych branżach są zróżnicowane. Podczas gdy w poprzednim kwartale we wszystkich branżach odnotowano wzrost, tym razem nastąpił on jedynie w przypadku budownictwa i produkcji. Ich subindeksy są też wyższe niż główny odczyt „Barometru EFL” (52,2 pkt.) i wynoszą odpowiednio 57,3 pkt. oraz 56,6 pkt. W przypadku pozostałych czterech branż nastroje są mniej optymistyczne. Odczyt dla HoReCa wyniósł 55 pkt. (-8 pkt.), dla usług 49,5 pkt. (-4,9 pkt.), a dla handlu 48,9 pkt. (-2,9 pkt.). Najtrudniej swoją sytuację oceniają jednak firmy transportowe – odczyt na poziomie 47,3 pkt. jest najniższym od początku realizacji pomiaru (od stycznia 2015). Różnicą między poprzednim pomiarem a obecnym jest także to, że wówczas wartość subindeksu dla każdej branży była wyższa niż 50 pkt. – Branżowy obraz, jaki wyłania się z naszego Barometru w III kwartale, bardziej niż w ostatnich pomiarach przedstawia zróżnicowane nastroje w badanych segmentach gospodarki. Możemy je podzielić na dwie grupy. W pierwszej, w której znajdują się budownictwo, HoReCa i produkcja, próg ograniczonego rozwoju (OR) został wyraźnie przekroczony. To bardzo dobra wiadomość, w szczególności w przypadku produkcji przemysłowej, która jak wynika z ostatnich danych GUS, wyhamowała dosyć mocno w czerwcu. Drugą grupę, w której nie udało się osiągnąć poziomu 50 pkt., tworzą handel, transport i usługi. Tutaj martwią nas przede wszystkim firmy transportowe, które coraz mocniej zaciągają hamulec – zwraca uwagę Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. Transport hamuje z inwestycjami Firmy transportowe oceniły swoją sytuacją najsłabiej wśród wszystkich badanych branż. Ich subindeks wyniósł tylko 47,3 pkt., czyli o 6,5 pkt. mniej niż w poprzednim kwartale. Jest to nie tylko najsłabszy wynik dla transportu w historii pomiaru (czyli od stycznia 2015 roku), ale również najniższy, biorąc pod uwagę wszystkie badane branże. Do takiego rezultatu przyczyniły się przede wszystkim prognozy dotyczące inwestycji. Tylko 8 proc. firm transportowych liczy na ich wzrost (w II kwartale br. 22 proc.) – najniższy wynik wśród wszystkich 6 branż, podczas gdy ich spadku spodziewa się aż 28 proc. przedsiębiorców. Mniej niż w poprzednim pomiarze jest również sprzedażowych optymistów – niecałe 29 proc., podczas gdy w drugim kwartale było ich prawie 38 proc. Utrzymuje się popyt na usługi budowlane W III kwartale br. subindeks dla branży budowlanej wyniósł 57 pkt., prawie tyle samo, co kwartał wcześniej (57,3 pkt.). Jest to najwyższy odczyt branżowy w tym kwartale, jednak pozostaje daleko od rekordowego wyniku z IV kwartału 2017 roku (66,7 pkt.). Na dobry wynik, podobnie jak w II kwartale, wpływ miał głównie sprzedażowy optymizm wśród firm budowlanych. Ponad 41 proc. spodziewa się wzrostu obrotów. Co więcej, przewaga optymistów nad pesymistami, którzy obawiają się wyhamowania sprzedaży, wynosi aż 36,3%. Firmy budowlane mają większy niż w poprzednim pomiarze apetyt na inwestycje. Ich wzrost planuje blisko 28 proc. zapytanych, w II kwartale wskaźnik ten wyniósł ponad 17 proc. Firmy produkcyjne będą inwestować więcej Istotny wzrost optymizmu obserwujemy w branży produkcyjnej (o 5,5 pkt). Wartość subindeksu Barometru EFL dla produkcji w III kwartale br. wyniosła 56,6 pkt., podczas gdy kwartał wcześniej 51,1 pkt. Podobnie jednak jak w przypadku budownictwa, wynik należy do jednych z niższych w historii pomiaru i daleko mu do rekordowego odczytu z II kwartału 2017 roku (69 pkt.). Nieco bardziej optymistyczna ocena koniunktury w produkcji to pochodna przede wszystkim pozytywnych prognoz w zakresie inwestycji. Niemal 36 proc. zarządzających małym lub średnim biznesem produkcyjnym planuje więcej inwestować. Kwartał wcześniej taką deklarację złożył tylko co dziesiąty zapytany. W porównaniu do II kwartału spadł nieco odsetek osób liczących na wzrost zamówień – z 40 proc. do 36 proc. Firmy handlowe zaczynają szukać „dna” W III kwartale br. subindeks „Barometru EFL” dla handlu wyniósł 48,9 pkt. Jest to wynik słabszy niż w poprzednim kwartale (-2,9 pkt.). Jest to także jeden z najniższych odczytów dla branży – niższy był tylko w I kwartale br. (48,2 pkt.). Zaważyły na nim słabsze niż kwartał wcześniej prognozy dotyczące inwestycji i sprzedaży. Po pierwsze, tylko 18 proc. firm handlowych spodziewa się więcej inwestować. Po drugie, przedstawiciele branży handlowej sygnalizują spadek zamówień. Więcej spodziewa się sprzedawać  tylko 29 proc. firm, co oznacza spadek o  ponad 4 p.p. w porównaniu do II kwartału tego roku. HoReCa zdaje sobie sprawę z końca sezonu W III kwartale br. subindeks „Barometru EFL” dla HoReCa wyniósł 55 pkt. i był aż o 8 pkt. niższy niż w II kwartale br. Na odczyt wpłynęły głównie słabsze prognozy dotyczące inwestycji i sprzedaży. Po pierwsze, 23 proc. hoteli, restauracji i firm cateringowych spodziewa się więcej inwestować Odsetek inwestycyjnych optymistów jest więc o 5 p.p. niższy niż kwartał wcześniej. Co więcej, po rekordowym odsetku optymistów sprzedażowych w II kwartale, w tym pomiarze nie jest już tak kolorowo. Na wzrost zamówień liczy 43 proc. respondentów (o 17 p.p. mniej). Biorąc jednak pod uwagę wszystkie branże, ten wynik jest najwyższym uzyskanym w tym kwartale w obszarze sprzedaży. Firmy usługowe w stagnacji Subindeks Barometru EFL dla usług wyniósł 49,5 pkt. i był o 4,9 pkt. niższy niż kwartał wcześniej. Jest to także jeden z najsłabszych wyników w historii pomiaru. Podobnie jak w większości badanych branż, na odczyt wpłynęły gorsze prognozy dotyczące inwestycji i sprzedaży. Więcej inwestować planuje tylko 11 proc. firm usługowych, podczas gdy kwartał wcześniej 33 proc. Więcej zamówień oczekuje natomiast blisko 29 proc. respondentów – w II kwartale odsetek ten był nieco wyższy i wyniósł 31 proc. #### Firmy transportowe wykręciły najwyższy subindeks od 3 lat Subindeks Barometru EFL dla branży transportowej na II kwartał br. wyniósł 54,5 pkt. i był wyższy o 5,6 pkt. w porównaniu do poprzedniego kwartału. To najwyższy wynik od II kwartału 2018 roku, kiedy wyniósł 57,2 pkt. Firmy transportowe po raz pierwszy od wybuchu pandemii „wyjechały” powyżej progu ograniczonego rozwoju (OR), czyli widzą coraz większe szanse na rozwój swoich biznesów. Transport z największym optymizmem spogląda także w przyszłość – w opinii niemal połowy przedsiębiorców kondycja branży poprawi się w ciągu najbliższych 6 miesięcy. ——————————————————————————————— Barometr EFL dla branży transportowej na II kwartał 2021: Subindeks: 54 ,5pkt. (+5,6 pkt. kw./kw.), najwyższy wśród 6 branż. Inwestycje: 25 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie inwestycji; 19 proc. prognozuje spadek inwestycji. Sprzedaż: 24 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży; 10 proc. prognozuje spadek sprzedaży. Płynność finansowa: 24 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej; 10 proc. prognozuje pogorszenie płynności finansowej. Finansowanie zewnętrzne: 15 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; 14 proc. prognozuje mniejsze zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. Barometr COVID-19: 46 proc. przedsiębiorców spodziewa się poprawy kondycji w branży w ciąg najbliższych 6 miesięcy, najwięcej wśród 6 branż. ——————————————————————————————— Subindeks Barometru EFL na II kwartał br. dla branży transportowej wyniósł 54,5 pkt., o 5,6 pkt. więcej niż w pierwszym kwartale tego roku. Jest to najwyższa wartość wskaźnika nie tylko od początku pandemii COVID-19 w Polsce, ale od II kwartału 2018 roku – wówczas wartość subindeksu wyniosła 57,2 pkt. Co więcej, wynik transportu jest też najwyższy wśród wszystkich sześciu badanych branż. Prezes zarządu EFL zwraca uwagę, że po raz pierwszy od wybuchu pandemii COVID-19 w Polsce wskaźnik branżowy dla transportu przekroczył próg OR. – Poziom ograniczonego rozwoju mikro, małych i średnich firm w naszym badaniu wynosi co najmniej 50 pkt. Firmy transportowe osiągnęły go po raz pierwszy nie tylko od początku pandemicznego kryzysu, ale od IV kwartału 2019 roku, kiedy ostatni raz została przekroczona ta granica. Obecny wynik, jak i prognoza kondycji na kolejne miesiące, to wyraźny sygnał, że przedstawiciele branży są w zdecydowanie lepszej sytuacji niż jeszcze kwartał wcześniej i widzą coraz wyższe szanse na rozwój w tym roku – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. W II kwartale br. co czwarta firma transportowa planuje zwiększyć poziom inwestycji (25 proc.). Podobny odsetek zapytanych przedsiębiorców liczy na większe zamówienia (24 proc.) i w związku z tym na lepszą płynność finansową (24 proc.). Na najwyższy bieg jeszcze poczekamy EFL w badaniu Barometr COVID-19 po raz siódmy zapytał przedstawicieli polskiego transportu, czy w kontekście kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa sytuacja w ich branży w ciągu najbliższych 6 miesięcy poprawi się, pogorszy czy pozostanie bez zmian. Opinie firm transportowych są najbardziej optymistyczne wśród badanych branż. Niemal połowa z nich (46 proc.) ocenia, że sytuacja się poprawi, a 39 proc., że pozostanie bez zmian. 7,5 proc. zapytanych jest zdania, że się pogorszy. Jednak przedstawiciele transportu „każą” nam jeszcze poczekać na koniunkturę w ich branży. Najbardziej liczna grupa jest zdania, że stanie się to w przyszłym roku (38 proc.). Co czwarty zapytany wskazuje na jeszcze dalszą perspektywę – 2-3 lata. A co piąty w ogóle nie liczy na powrót prosperity. Tylko 17 proc. widzi szansę na koniunkturę jeszcze w tym roku. Wirus na neutralnym biegu Wpływ pandemii koronawirusa na MŚP jest oceniany przez większość przedstawicieli przemysłu jako neutralny biznesowo. Taką opinię wyraziło 59 proc. przedsiębiorców. 30 proc. z nich wskazuje na negatywny charakter pandemii, a 11 proc. na raczej korzystny wpływ na kondycję firmy. Transport należy do tych branż, które jako efekt pandemii rzadko wskazują upadki firm. 14 proc. przedsiębiorców uważa, że w wyniku pandemii koronawirusa zamknie się wiele firm produkcyjnych. Dla porównania, w HoReCa tego zdania jest aż 85 proc. zapytanych, w handlu 54 proc., a w usługach 44 proc. W opinii 36 proc. zapytanych pandemia COVID-19 przełoży się na aktywne poszukiwanie nowych rynków zbytu lub na zmianę czy rozszerzenie profilu działalności. Największa jednak grupa firm transportowych (45 proc.) nie przewiduje istotnej zmiany. *** Barometr COVID-19 to dodatkowe badanie towarzyszące Barometrowi EFL, zapoczątkowane w marcu 2020 roku w celu diagnozy wpływu pandemii koronawirusa na przedsiębiorstwa z sektora MŚP. Badanie jest realizowane co miesiąc. Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Pierwsza edycja badania Barometr COVID-19 odbyła się w dniach 17 marca – 1 kwietnia 2020 roku. Druga edycja została przeprowadzana w dniach 20–30 kwietnia 2020 roku. Trzecia edycja odbyła się w dniach 18–30 maja 2020 roku. Czwarta edycja została zrealizowana w dniach 22 czerwca – 6 lipca 2020 roku. Piąta edycja odbyła się w dniach 14–28 września 2020 roku. Szósta edycja została zrealizowana 2 –18 grudnia 2020 roku. Aktualna edycja miała miejsce 22 marca – 7 kwietnia 2021 roku. #### Firmy transportowe zwalniają. Wojny boją się bardziej niż pandemii Po optymistycznych nastrojach w transporcie z ubiegłego roku niewiele zostało. Firmy transportowe od początku tego roku „jadą” poniżej progu ograniczonego rozwoju (OR), czyli widzą niewielkie szanse na rozwój swoich biznesów. Subindeks Barometru EFL dla tej branży na II kwartał br. wyniósł 49,3 pkt. i był na podobnym poziomie co kwartał wcześniej (49,1 pkt.). Choć podobny odsetek zapytanych prognozuje wzrost i spadek zamówień (29% i 26%), to już w obszarze „płynność finansowa” nie ma takiej równowagi. 15% liczy na jej poprawę, ale 24% obawia się jej pogorszenia. Na biznes transportowy mocno wpływa wojna w Ukrainie – grupa firm oceniających jej zdecydowanie negatywny wpływ jest najliczniejsza wśród wszystkich 6 badanych branż. Barometr EFL dla branży transportowej na II kwartał 2022: Subindeks: 49,3pkt. (+0,2 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 86 proc. przedsiębiorców nie spodziewa się zmian w inwestycjach Sprzedaż: 29 proc. przedsiębiorców prognozuje zwiększenie sprzedaży; 26 proc. prognozuje spadek sprzedaży Płynność finansowa: 15 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej; 24 proc. prognozuje pogorszenie płynności finansowej Finansowanie zewnętrzne: 28 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; 19 proc. prognozuje mniejsze zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne Barometr COVID-19: tylko 9 proc. przedsiębiorców spodziewa się poprawy kondycji w branży w ciąg najbliższych 6 miesięcy, 33 proc. obawia się jej pogorszenia Subindeks Barometru EFL na II kwartał br. dla branży transportowej wyniósł 49,3 pkt., o 0,2 pkt. więcej niż w pierwszym kwartale tego roku. Drugi raz z rzędu wartość wskaźnika nie przekroczyła progu ograniczonego rozwoju, czyli 50 pkt., co oznacza powrót do trudnej sytuacji z pandemicznych lat 2020 i 2021 (pierwsze miesiące). Prezes zarządu EFL zwraca uwagę, że od II kwartału ubiegłego roku w transporcie widoczne było wyraźne odbicie, po którym w tym roku nie ma już śladu. – Poziom ograniczonego rozwoju mikro, małych i średnich firm w naszym badaniu wynosi co najmniej 50 pkt. Firmy transportowe przekroczyły tę granicę pierwszy raz od wybuchu pandemii w II kwartale 2021 roku i do końca ubiegłego roku „z tego toru” nie zjechały. Od początku tego roku jednak zredukowały bieg i „jadą” tuż przy krawędzi. Bez wątpienia to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą bardzo mocno wpływa na kondycję branży transportowej. A jeśli do tego dodamy rosnącą cenę ropy naftowej, galopującą inflację i trudność w prognozowaniu tego, co będzie za miesiąc czy dwa, w kolejnym odczycie ta zła passa może być kontynuowana – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Wojna trudniejsza niż pandemia Transport zdecydowanie bardziej odczuwa dziś wpływ wojny toczącej się na terenie Ukrainy niż pandemię. 63% firm uważa, że to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, ma niekorzystny wpływ na ich działalność (z czego 31,3% – bardzo niekorzystny i tyle samo – 31,3% – raczej niekorzystny). Warto podkreślić, że odsetek respondentów oceniających, że wojna ma zdecydowanie negatywny wpływ na ich działalność jest najwyższy wśród wszystkich 6 badanych branż. W przypadku COVID-19 – na jej negatywny wpływ wskazuje 39% zapytanych (z czego 13% – zdecydowanie niekorzystny, a 26% – raczej niekorzystny). Inwestycje nie ruszą, a płynność coraz niższa W II kwartale br. zdecydowana większość firm transportowych (86%) planuje podobny poziom inwestycji co w poprzednich miesiącach, a 14% spodziewa je zmniejszyć. Nikt nie myśli o nowych większych nakładach inwestycyjnych. Lepiej niż w inwestycjach przedstawiciele branży prognozują sprzedaż. 29% liczy na jej wzrost, 41% spodziewa się podobnego poziomu zamówień co w poprzednim kwartale, a 26% obawia się ich spadku. Niestety płynność finansowa firm transportowych nie wygląda najlepiej. Co czwarta obawia się jej pogorszenia w II kwartale br. (24%), podczas gdy kwartał wcześniej ten odsetek wynosił 16%. Tylko 15% liczy na jej poprawę, a kwartał wcześniej było to 26%. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na II kwartał 2022 roku wyniosła 48,7 pkt. Osiągnięty poziom jest o 0,2 pkt. niższy niż w I kwartale 2022 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 18 marca do 14 kwietnia 2022 roku. #### Firmy w Polsce znajdują się w stagnacji. Nie planują inwestycji, a tylko 6% liczy na większą sprzedaż Pierwszy tegoroczny odczyt Barometru EFL wyniósł 48,5 pkt. i jest o 1,3 pkt. wyższy niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Eksperci zwracają uwagę, że tegoroczny wynik nie odbiega od poziomu Barometru w pierwszych kwartałach poprzednich lat. Od 2019 roku odczyty w styczniu są „pod kreską”, czyli poniżej progu 50 pkt., co wskazuje na słabe nastroje polskich przedsiębiorców. Wciąż nie widać światełka w „tunelu inwestycyjnym”, a prognozy sprzedażowe pozostają na bardzo niskim poziomie. Tylko 6% firm liczy na większe zamówienia w pierwszych miesiącach tego roku, a 19% obawia się ich spadku. – Pierwszy tegoroczny wynik, choć lekko wyższy niż poprzedni pomiar z ostatniego kwartału ubiegłego roku, nie odbiega od sytuacji, z jaką mieliśmy do czynienia na początku 2022, 2021 czy nawet przedpandemicznego 2019 roku. Pomiary styczniowe najczęściej należą do jednych z najniższych w roku, gdyż są zbierane w okresie największej niepewności i niewiedzy na temat tego, co może wydarzyć się w nowym roku. W tym roku ta niepewność jest jeszcze większa z uwagi na obecną sytuację gospodarczo-polityczną. Utrzymująca się od kilkunastu miesięcy dwucyfrowa inflacja, wysokie ceny energii i trwająca wojna na terytorium Ukrainy nie skłaniają przedsiębiorców do podejmowania nowych inicjatyw, na przykład inwestycji w sprzęt czy ekspansji zagranicznej, a bardziej do obrania roli obserwatora. Jednak już z czasów pandemii wiemy, że szybko uczymy się prowadzenia biznesu w nowym, niesprzyjającym otoczeniu i wyciągamy z tego wiele cennych lekcji wymiernych dla wyników sprzedażowych. Takimi były na przykład praca zdalna lub hybrydowa, która już nikogo nie dziwi, czy duże nakłady na cyfryzację firm. Liczę, że i obecne otoczenie zdeterminuje przedsiębiorców do podejmowania kolejnych inicjatyw – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Pod kreską Główny odczyt Barometru EFL na I kwartał 2023 roku wynosi 48,5 pkt. i jest o 1,3 pkt. wyższy niż poprzedni pomiar. Warto dodać, że w całym 2022 roku nie było ani jednego wyniku, który przekroczył próg 50 pkt. Takiego roku nie było jeszcze w historii Barometru EFL. Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który wynosi co najmniej 50 pkt. w Barometrze EFL. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Wartość wskaźnika na poziomie 48,5 pkt., po raz piąty z rzędu, nie przekroczyła progu OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą niewielkie szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Niska sprzedaż, słabsza płynność Z pierwszego tegorocznego pomiaru Barometr EFL nie płyną optymistyczne dane. Tylko 6,2% firm spodziewa się większych zamówień w najbliższych miesiącach. Choć to wynik o 2 p.p. wyższy niż w IV kwartale 2022 roku (4,2%), to jednak pozostaje na najniższym poziomie w historii. 74% firm nie przewiduje żadnych zmian w tym obszarze w porównaniu do poprzedniego kwartału, a 19% obawia się spadku zamówień. Za niską sprzedażą idzie niska płynność finansowa. Tylko 5,8% przedstawicieli MŚP spodziewa się lepszej płynności finansowej (o 1,6 p.p. więcej niż w IV kwartale 2022 roku). 75% firm nie przewiduje żadnych zmian w tym obszarze w porównaniu do poprzedniego kwartału, a 18% obawia się pogorszenia kondycji finansowej prowadzonych biznesów. Inwestycje stoją w miejscu Po analizie danych z całego 2022 roku widać, że w zasadzie nie było przedsiębiorców, którzy planowali zwiększenie poziomu inwestycji. We wszystkich czterech pomiarach były to jedynie pojedyncze przypadki. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w pierwszym tegorocznym pomiarze. Tylko 0,5% przedsiębiorców ma większe plany inwestycyjne niż w ostatnich miesiącach ubiegłego roku, a 96% nie spodziewa się utrzymania dotychczasowego poziomu. #### Firmy z sektora zdrowie najbardziej zainteresowane sztuczną inteligencją. 74% planuje wzrost inwestycji w AI Z branżowego Barometru AI przygotowanego przez EFL na pierwsze półrocze 2025 roku wynika, że przedstawiciele zdrowia i opieki społecznej najbardziej optymistycznie podchodzą do rozwoju rozwiązań AI w swoich firmach. Subindeks dla zdrowia wyniósł 71,8 pkt. Na drugim miejscu znalazł się handel – 68,6 pkt., a podium domykają finanse i ubezpieczenia – 68,3 pkt. W szczególności, wzrost inwestycji w rozwiązania AI w najbliższych miesiącach planuje najwięcej firm z sektora zdrowie (74%), a 13% z nich zwiększy zatrudnienie w celu realizacji tych inwestycji. Co ciekawe, firmy oferujące usługi i produkty zdrowotne najgorzej wśród badanych sektorów oceniają swój poziom przygotowania do wykorzystania rozwiązań AI. Aż 48% ocenia go jako niski. Natomiast najczęściej na wzrost sprzedaży w I półroczu br. w wyniku wdrożenia projektów AI liczą przedstawiciele HoReCa (32%). Główny odczyt Barometru AI na pierwsze półrocze 2025 roku wynosi 66,8 pkt., co oznacza, że MŚP widzą bardzo dobre perspektywy rozwoju projektów wykorzystujących sztuczną inteligencję w ich strukturach. Barometr AI, przygotowany przez EFL, przyjmuje wartości od 0 do 100 pkt., gdzie poziomem neutralnym jest 50 pkt. Wynik powyżej tej wartości oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju AI w MŚP, natomiast wynik niższy wskazuje na niekorzystne warunki. – To jest nasz pierwszy pomiar skłonności polskich firm do wdrażania rozwiązań opartych o sztuczną inteligencję. Przebadaliśmy aż osiem branż i już widać pewne tendencje. Z jednej strony mamy podmioty z sektora zdrowie i opieka społeczna, które najbardziej optymistycznie podchodzą do zagadnienia AI, ale najsłabiej oceniają swoją znajomość tego obszaru. Warto zdawać sobie sprawę, że w przypadku medycyny poziom zaawansowania rozwiązań AI i ich koszt jest bardzo wysoki, co stanowi sporą barierę wejścia. Stąd duży entuzjazm, ale i jeszcze większa ilość pracy do wykonania. Z drugiej strony rozwiązania AI już od wielu lat są niemal standardem w pracy marketerów czy firm technologicznych, co powoduje, że ten temat nie wywołuje wśród nich już tak wielkiego entuzjazmu. Warto jednak podkreślić, że gros firm w każdym segmencie zdaje sobie sprawę z wagi rozwiązań AI i planuje coraz więcej w nie inwestować. W większości branż taki plan ma ponad połowa firm – mówi Paweł Bojko, wiceprezes zarządu EFL. Sektor zdrowia będzie mocno inwestować w AI Branżowa analiza pokazuje, że wartość wskaźnika Barometru AI jest zróżnicowana w zależności od branży. Rozwiązania AI mają najlepsze perspektywy w sektorze zdrowia i opieki społecznej, gdzie wartość subindeksu wyniosła 71,8 pkt. Na taki wynik wpływ miały przede wszystkim optymistyczne prognozy dotyczące inwestycji. Niemal 3 na 4 firmy oferujące produkty lub usługi zdrowotne planują więcej inwestować w I półroczu tego roku w sztuczną inteligencję (74% wskazań, najwięcej wśród 8 badanych branż). Ponadto, 13% firm planuje zwiększyć zatrudnienie na potrzeby realizacji zaplanowanych działań AI, co również jest najwyższym wynikiem branżowym (ex aequo z produkcją). Co ciekawe, przedstawiciele zdrowia najgorzej ze wszystkich branż oceniają poziom przygotowania swoich biznesów do wykorzystania AI. Niemal połowa firm (48%) ocenia go jako niski, a tylko 9% jako wysoki. Pewnie dlatego, tylko 17% liczy na szybki zwrot z inwestycji w AI w postaci wzrostu sprzedaży usług lub produktów. To najniższy wynik wśród badanych branż (ex aequo z handlem). Produkcja zwiększy zatrudnienie specjalistów ds. AI 13% firm przemysłowych i wydobywczych planuje w I półroczu 2025 roku więcej rekrutacji specjalistów, którzy pomogą we wdrożeniu i rozwoju rozwiązań AI w firmie. To najwyższy wynik branżowy (ex aequo ze zdrowiem). Ponad połowa przedstawicieli branży wskazuje na wzrost inwestycji w AI (57%), a 30% liczy że wszystkie działania podejmowane w obszarze AI przełożą się na wzrost sprzedaży. Z Barometru AI wynika również, że produkcja jest już dość dobrze oswojona ze sztuczną inteligencją – 33% ocenia swój poziom przygotowania do wykorzystania AI jako wysoki, a 51% umiarkowany. Tylko 16% wskazuje na poziom niski. Sektor kreatywny i ICT mają najmniejsze braki   8% firm marketingowych i kreatywnych oraz 11% firm ICT ocenia swój poziom przygotowania do wdrożenia rozwiązań AI jako niski. To najniższe wyniki wśród badanych branż. Odpowiednio 35% i 34% firm uważa się za dobrze przygotowane do współpracy z AI. Co ciekawe, subindeksy dla tych dwóch sektorów są najniższe wśród badanych branż i wynoszą 67 pkt. dla marketingu i 63,2 pkt. dla ICT. – W związku z tym, że AI jest już obecne w tych sektorach od dłuższego czasu i nierzadko jest już standardem w pracy, nakłady na te rozwiązania nie są już tak duże, jak w przypadku innych branż. Tylko 43% firm technologicznych planuje zwiększyć inwestycje w AI, najmniej wśród badanych branż. I tylko 4% firm kreatywnych myśli o wzroście zatrudnienia na potrzeby rozwoju AI, również najmniej wśród badanych – mówi Paweł Bojko z EFL. Subindeks Barometru AI dla firm handlowych wyniósł 68,6 pkt., dla finansowych i ubezpieczeniowych 68,3 pkt., dla HoReCa 68,2 pkt., dla produkcji 67,8 pkt., dla TSL 67,3 pkt. Barometr AI to nowe narzędzie analityczne przygotowane przez EFL. Jego głównym celem jest cykliczne (raz na pół roku) monitorowanie kondycji przedsiębiorstw z sektora MŚP pod kątem wdrażania przez nie rozwiązań związanych ze sztuczną inteligencją. EFL analizuje przede wszystkim informacje dotyczące czterech obszarów, takich jak poziom inwestycji w rozwiązania AI, poziom zatrudnienia na potrzeby realizacji inwestycji AI, poziom zatrudnienia w wyniku podjętych inwestycji AI oraz poziom sprzedaży w związku z inwestycjami AI. *** Barometr AI jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wdrażania rozwiązań opartych o wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI). Analizie poddawane są przede wszystkim informacje dotyczące czterech obszarów: poziom inwestycji przeznaczanych na rozwiązania AI, poziom zatrudnienia na potrzeby wdrożenia rozwiązań AI, plany dotyczące zatrudnienia w wyniku podjętych inwestycji AI, poziom sprzedaży w związku z inwestycjami opartymi o AI. Badaniu podlegają  przedsiębiorstwa, które zadeklarowały, że w najbliższym półroczu będą wykorzystywać rozwiązania oparte o AI. Podstawową miarą analityczną jest algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 punktów oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju AI w ramach MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Badanie jest przygotowywane przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego S.A., a jego wyniki są publikowane co pół roku. Uczestnicy badania to mikro, małe i średnie firmy z całej Polski – łącznie 455 podmiotów. Wywiady są prowadzone z osobami decyzyjnymi w firmach, np. z właścicielem lub współwłaścicielem, prezesem lub innym członkiem zarządu, dyrektorem. Technika badawcza: badanie ilościowe z wykorzystaniem techniki wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI). Pierwsza edycja badania odbyła się od 15 stycznia do 14 lutego 2025 roku. #### Fitch Ratings potwierdza ocenę EFL na poziomie A Agencja Fitch w wysłanym 7 lutego br. komunikacie potwierdziła długoterminowy rating kredytowy dla Europejskiego Funduszu Leasingowego na bardzo wysokim poziomie „A” z perspektywą stabilną. Jest to  jedna z najwyższych ocen, jakie posiadają obecnie działające w Polsce instytucje finansowe. Agencja w uzasadnieniu wysokiej oceny podkreśliła zaangażowanie kapitałowe i kredytowe właściciela Credit Agricole S.A. oraz bardzo wysokie prawdopodobieństwo wsparcia ze strony  akcjonariusza. Przynależność EFL do Credit Agricole S.A. zapewnia stabilność finansową. EFL jest ściśle nadzorowany przez Credit Agricole S.A. Działając w ramach wspólnej marki, jest dobrze zintegrowany z centralnym zarządzaniem i obowiązującą w całej Grupie polityką ryzyka. EFL to jedna z największych i najbardziej znanych firm leasingowych w Polsce. W ciągu 32 lat działalności na polskim rynku firma zdobyła zaufanie blisko 370 tys. klientów, którzy sfinansowali aktywa o łącznej wartości 86 mld. W 2022 roku wartość sfinansowanych przez EFL inwestycji wyniosła 8,7 mld pln. W rezultacie EFL  zwiększył udziały rynkowe do 9,9 proc. z 9,3 proc. w 2021.   #### Fitch Ratings potwierdza ocenę EFL na poziomie A Agencja Fitch w wysłanym 1 lutego br. komunikacie potwierdziła długoterminowy rating kredytowy dla Europejskiego Funduszu Leasingowego (EFL) na bardzo wysokim poziomie „A” oraz krajowy rating długoterminowy w „AAA(pol)”, z perspektywą stabilną. Jest to  jedna z najwyższych ocen, jakie posiadają obecnie działające w Polsce instytucje finansowe. W uzasadnieniu  wysokiej oceny agencja Fitch podkreśliła zaangażowanie kapitałowe i kredytowe właściciela Credit Agricole S.A. oraz bardzo wysokie prawdopodobieństwo wsparcia ze strony  akcjonariusza. Przynależność EFL do Credit Agricole S.A. zapewnia stabilność finansową. EFL jest ściśle nadzorowany przez Credit Agricole S.A. Działając w ramach wspólnej marki, jest dobrze zintegrowany z centralnym zarządzaniem i obowiązującą w całej Grupie polityką ryzyka. Więcej informacji: https://www.fitchratings.com/site/pr/10260656.     #### Fitch Ratings potwierdza rating EFL na poziomie A Agencja Fitch w komunikacie z 22 stycznia br. potwierdziła długoterminowy rating kredytowy dla Europejskiego Funduszu Leasingowego (EFL) na bardzo wysokim poziomie „A” z perspektywą stabilną oraz krajowy rating długoterminowy w „AAA(pol)”, z perspektywą stabilną. Jest to  jedna z najwyższych ocen, jakie posiadają obecnie działające w Polsce instytucje finansowe. W uzasadnieniu oceny agencja Fitch podkreśliła strategiczne znaczenie, jakie EFL odgrywa w kontekście obecności Grupy Credit Agricole w Polsce oraz wysokie prawdopodobieństwo wsparcia spółki przez właściciela. Dowodzą tego dotychczasowe działania podmiotu dominującego związane z finansowaniem, zaangażowaniem kapitałowym, w tym w postaci pożyczek podporządkowanych, a także polityka dywidendowa umożliwiająca retencję części wyniku. Fitch podkreślił również bezpieczną politykę dywersyfikacji źródeł finansowania prowadzoną przez EFL i możliwość pozyskiwania środków finansowych innych niż pochodzących od Credit Agricole S.A. Spółka korzysta m.in. z finansowania z lokalnych banków, a w ramach sekurytyzacji przeprowadzonej w IV kwartale 2024 r. pozyskała środki w wysokości 2,5 mld zł. Przynależność EFL do Credit Agricole S.A. zapewnia stabilność finansową. Działając w ramach wspólnej marki, EFL jest ściśle nadzorowany i dobrze zintegrowany z polityką ryzyka obowiązującą w Grupie Credit Agricole S.A. Więcej informacji: https://www.fitchratings.com/site/pr/10298182     #### Fitch Ratings potwierdza rating EFL na poziomie A Agencja Fitch w komunikacie z 19 stycznia br. potwierdziła długoterminowy rating kredytowy dla Europejskiego Funduszu Leasingowego (EFL) na bardzo wysokim poziomie „A” z perspektywą stabilną oraz krajowy rating długoterminowy w „AAA(pol)”, z perspektywą stabilną. Jest to  jedna z najwyższych ocen, jakie obecnie mają działające w Polsce instytucje finansowe. W uzasadnieniu oceny agencja Fitch podkreśliła strategiczne znaczenie, jakie odgrywa EFL w kontekście obecności Grupy Credit Agricole w Polsce oraz bardzo wysokie prawdopodobieństwo wsparcia spółki przez właściciela. Dowodzą tego dotychczasowe działania podmiotu dominującego związane z finansowaniem, zaangażowaniem kapitałowym, w tym w postaci pożyczek podporządkowanych, a także polityka dywidendowa umożliwiająca retencję części wyniku.Fitch podkreślił również bezpieczną politykę dywersyfikacji źródeł finansowania prowadzoną przez EFL i możliwość pozyskiwania środków finansowych innych niż pochodzących od Credit Agricole S.A. Spółka korzysta m.in. z finansowania z lokalnych banków, a w ramach sekurytyzacji przeprowadzonej w roku 2024 i 2025 r. pozyskała środki w wysokości 3,25 mld zł. Przynależność EFL do Credit Agricole S.A. zapewnia stabilność finansową. Działając w ramach wspólnej marki, EFL jest ściśle nadzorowany i dobrze zintegrowany z polityką ryzyka obowiązującą w Grupie Credit Agricole S.A. Więcej informacji: https://www.fitchratings.com/site/pr/10334579   #### Galyna Nechaeva w zarządzie EFL Rada Nadzorcza EFL S.A. powołała Galynę Nechaevą na stanowisko członka zarządu ds. relacji pracowniczych i środowiska pracy. Galyna Nechaeva dotychczas pełniła w EFL funkcję dyrektora HR. Galyna Nechaeva dołączyła do Grupy EFL w czerwcu 2020 roku w roli dyrektora HR. Była szczególnie zaangażowana w to, żeby stworzyć przyjazne miejsce pracy, w którym pracownik czuje się doceniany i może utrzymać dobre samopoczucie wg zasad wellbeingu. Główne projekty, za które odpowiadała, to: zmiana systemu motywacyjnego w celu przestrzegania wspólnej odpowiedzialności za wyniki Grupy, nowe biuro w Warszawie i rewitalizacja biura we Wrocławiu, żeby dopasować się do organizacji pracy w systemie hybrydowym oraz wspólne budowanie synergii ze wszystkimi podmiotami Grupy Credit Agricole Polska. W czerwcu 2024 roku została powołana na stanowisko członka zarządu ds. relacji pracowniczych i środowiska pracy. Galyna Nechaeva ma ponad 20-letnie doświadczenie pracy w różnych obszarach sektora bankowego, w tym 15-letnie w obszarze HR. Karierę zawodową rozpoczęła w 1996 roku w Banku Societe Generale, gdzie pełniła funkcje wsparcia gdzie pełniła funkcje wsparcia w takich obszarach, jak: kadry i płace, logistyka, księgowość i podatki oraz administracja. W 2007 roku dołączyła do Banku Credit Agricole w Ukrainie, pracując początkowo w obsłudze sieci handlowej. Od 2009 roku jest związana z obszarem HR. Początkowo pełniła funkcję HR Biznes Partnera i odpowiadała za sieć handlową. Następnie awansowała na stanowisko dyrektora HR, a w latach 2014–2019 pełniła rolę członka zarządu ds. HR Banku Credit Agricole w Ukrainie. W roku 2019 w ramach polityki mobilności rozpoczęła pracę w Credit Agricole Bank Polska we Wrocławiu na stanowisku dyrektora HR. Była odpowiedzialna m.in. za  zdefiniowanie strategii HR zgodnie ze strategią globalnej firmy i Grupy CA, wdrożenie projektu Human Project w Banku oraz reprezentowanie Credit Agricole Bank Polska w projektach HR w Grupie CA. #### Główny Indeks Barometru EFL wyniósł 52,6 pkt. i jest najwyższy od trzech lat Odczyt Barometru EFL na II kwartał br. wyniósł 52,6 pkt. i jest o 0,1 pkt. wyższy w ujęciu kwartalnym i o 4,9 pkt. wyższy w ujęciu rocznym. Obecnie odnotowana wartość to najwyższy wynik od II kwartału 2021 roku (52,8 pkt.), a w ostatnich pomiarach zauważalny jest systematyczny wzrost wartości wskaźnika Barometru. Eksperci EFL zwracają także uwagę na rosnący już od roku optymizm inwestycyjny. W II kwartale ponad 12% firm planuje więcej inwestować. W szczególności dotyczy to średnich firm, wśród których ten odsetek wyniósł 34%. – Odczyt Barometru na II kwartał uspokaja i daje nadzieję. Od kilku lat trudno nam było przewidywać, jaki wynik będziemy mieć w kolejnym kwartale. Odczyt najczęściej nas zaskakiwał, i to negatywnie. Tym razem widać pewną stabilizację nastrojów przedsiębiorców, bo od kilku kwartałów notujemy niewielkie, ale konsekwentne wzrosty. Zapewne związane jest to z uspokojeniem w sferze społeczno-gospodarczej w kraju, które mocno rzutuje na opinie respondentów. Patrząc historycznie na indeks, w kolejnym pomiarze – który będzie badać nastroje na sezon wakacyjny – także spodziewamy się wzrostu. A dalej, zgodnie z trendem sprzed pandemii, wskaźnik powinien lekko wyhamować. Takiego „normalnego” cyklu koniunkturalnego nie mieliśmy od czasu wybuchu pandemii – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Wzrost czwarty kwartał z rzędu Główny odczyt Barometru EFL na II kwartał 2024 roku wynosi 52,6 pkt. i jest o 0,1 pkt. wyższy niż poprzedni pomiar. To czwarty wzrost wskaźnika z rzędu i trzeci z kolei wynik  powyżej poziomu ograniczonego rozwoju (OR). Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który w Barometrze EFL wynosi co najmniej 50 pkt. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Wartość wskaźnika na poziomie 52,6 pkt. oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Wynik na II kwartał jest również zdecydowanie wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, o 4,9 pkt. Co więcej, jest to najwyższy odczyt od trzech lat, kiedy w II kwartale 2021 roku wyniósł 52,8 pkt. Stabilizacja Właściwie na każdy obszar, który składa się na wartość głównego indeksu „Barometru EFL”, przedsiębiorcy MŚP patrzą inaczej. W przypadku inwestycji i finansowania zewnętrznego widać lekką poprawę w ujęciu kwartalnym, w przypadku sprzedaży i płynności finansowej lekki spadek. Analizując dane z ostatnich pomiarów, zauważalny jest nieznaczny, ale regularny wzrost grupy przedsiębiorców planujących więcej inwestować. W II kwartale tego roku taki plan ma ponad 12% (12,18%), podczas gdy kwartał wcześniej niecałe 12% (11,75%). Pod koniec 2023 roku było to 8%, w III kwartale 5%, a w II kwartale 2%. Wcześniej wartości oscylowały wokół 1%. Za inwestycjami idzie często większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. Na jej wzrost wskazuje obecnie ponad 24% przedsiębiorców, kwartał wcześniej było to niecałe 23%. Niewielki spadek liczby respondentów widać wśród przedsiębiorców liczących na większą sprzedaż produktów i usług. Niecałe 19% firm przewiduje wzrost przychodów od kwietnia do czerwca tego roku. Kwartał wcześniej było to 21%. Za słabszą sprzedażą idzie słabsza płynność finansowa – jej poprawy spodziewa się 16% firm. W I kwartale było to 18%. Większe firmy radzą sobie lepiej Biorąc pod uwagę wielkość firm w najlepszych nastrojach – podobnie jak kwartał wcześniej – są najwięksi gracze sektora MŚP. Widać jednak znaczącą różnicę pomiędzy wartościami subindeksów średnich firm zatrudniających od 50 do 249 pracowników oraz mikro, gdzie pracuje do 9 pracowników. Odczyt dla średnich firm wyniósł 59,3 pkt., a dla mikro był niemal o 10 pkt. niższy i wyniósł mniej niż próg OR – 49,7 pkt. W przypadku małych wynik wyniósł 51,8 pkt. Na zdecydowanie wyższy odczyt dla średnich firm wpłynęły opinie dotyczące inwestycji. Co trzecie przedsiębiorstwo planuje więcej inwestować (34%), a przypadku małych i mikro ten wynik wyniósł odpowiednio 8% i 5%. Podobny rozdźwięk widać w obszarze sprzedaży. Aż 42% średnich firm liczy na większe obroty, podczas gdy tylko 17% małych i 7,5% mikro. Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 29 marca 2024 roku. #### Grupa Credit Agricole wspiera szpital zakaźny we Wrocławiu Grupa Credit Agricole w Polsce dołącza do akcji #graMydlaKOSZAROWEJ. Bank Credit Agicole, wspólnie ze spółkami EFL, CA Ubezpieczenia oraz Amundi Polska sfinansują zakup pomp infuzyjnych dla Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Koszarowej we Wrocławiu. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny przy ul. Koszarowej we Wrocławiu, który na czas walki z pandemią koronawirusa stał się szpitalem zakaźnym – jednoimiennym, jest wiodącym na Dolnym Śląsku ośrodkiem leczenia chorób zakaźnych. To do niego trafiają z całego regionu pacjenci zakażeni koronawirusem. Jak w wielu innych szpitalach, także i w tym brakuje specjalistycznego sprzętu oraz podstawowych środków ochrony dla personelu medycznego. Aby uzupełnić te braki, spółki Grupy Credit Agricole postanowiły przyłączyć się do zbiórki #graMYdlaKOSZAROWEJ, zorganizowanej przez klub siatkarski KFC Gwardia Wrocław we współpracy z innymi wrocławskimi klubami sportowymi. Zbiórka prowadzona jest za zgodą dyrektora naczelnego szpitala przy ul. Koszarowej Janusza Jerzaka i pod patronatem prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. – Jesteśmy grupą spółek wywodzących się z Wrocławia i dlatego uznaliśmy, że wsparcie lokalnego centrum walki z epidemią koronawirusa będzie najbardziej efektywne. Choroba w każdej chwili może dotknąć każdego z nas. A od jakości wyposażenia tej placówki w dużej mierze zależy skuteczność leczenia. Nasze wsparcie dla szpitala jest więc wyrazem wsparcia dla całej społeczności Wrocławia i Dolnego Śląska – mówi Jean-Bernard Mas, Senior Country Officer Grupy Credit Agricole w Polsce. W porozumieniu z dyrekcją szpitala, Grupa Credit Agricole sfinansuje zakup 42 pomp infuzyjnych – urządzeń stosowanych do ciągłego lub cyklicznego, dokładnego dawkowania leków. Pompy te będą wykorzystywane przede wszystkim na stanowiskach respiratorowych na oddziale intensywnej opieki medycznej. Oprócz przekazania publicznej darowizny, bank i pozostałe spółki grupy, zachęcają swoich pracowników, a także wszystkich mieszkańców Wrocławia i Dolnego Śląska, do prywatnych datków na rzecz szpitala. Wpłat dokonywać tutaj: www.zrzutka.pl/gramydlakoszarowej Zbiórka prowadzona jest do 11 kwietnia. Oprócz Credit Agricole, EFL, CA Ubezpieczenia i Amundi Polska, darowizny dla szpitala w ramach akcji #graMYdlaKOSZAROWEJ przekazały również firmy: RAWLPLUG, Grupa Impel, TEAM, Kruk. #### Grupa Credit Agricole wyłącznym partnerem finansowym Hondy w Polsce EFL podpisał umowę z Hondą, na mocy której został wyłącznym partnerem finansowym japońskiego producenta pojazdów w Polsce. Leasingodawca we współpracy ze spółkami z Grupy Credit Agricole będzie dostarczać różne rozwiązania finansowe dla całej sieci dealerskiej Hondy w ramach programu Honda Financial Services. Z oferty leasingu, pożyczki, kredytu czy wynajmu mogą skorzystać klienci zainteresowani zakupem samochodów, motocykli czy skuterów Hondy. Umowa generalna pomiędzy EFL a Hondą została podpisana 27 marca 2019 roku i będzie obowiązywać przez 3 lata. EFL jest liderem konsorcjum we współpracy z Credit Agricole Bank Polska. Grupa Credit Agricole została partnerem finansowym jednocześnie trzech podmiotów: Honda Bank GmbH, Honda Motor Europe Ltd. oraz Honda Motor Europe Oddział w Polsce. – Czujemy się ogromnie wyróżnieni oraz jesteśmy dumni, że to właśnie EFL i Grupa Credit Agricole Polska została partnerem finansowym Hondy w Polsce. Z jednej strony ta współpraca wpisuje się w naszą strategię rozwoju programów finansowania fabrycznego. Z drugiej zaś Honda zyskała solidnego partnera, który dostarczy bezpieczne i atrakcyjne usługi finansowania dopasowane do potrzeb klientów – powiedział Radosław Woźniak, Wiceprezes Zarządu, EFL. Finansowanie sieci delarskiej Hondy Zgodnie z zawartą umową, EFL i spółki z Grupy Credit Agricole będą dostarczać rozwiązania finansowe dla całej sieci dealerskiej Honda. Wsumie dla 45 dealerów biorących udział w programie Honda Financial Services w Polsce. Wśród produktów znajdują się m.in. kredyt 50/50, pożyczka, leasing operacyjny, kapitałowy, wynajem krótko- i długoterminowy. Umowa zakłada również uruchomienie finansowania stoków wszystkich dealerów sieci Honda zarówno na potrzeby zamawiania samochodów osobowych jak również motocykli. Z oferty mogą skorzystać przedsiębiorcy i klienci indywidualni zainteresowani zakupem pojazdów marki Honda. W nowoczesnym modelu sprzedaży usług finansowych online podpisanie umowy z EFL w salonie dealerskim zajmie tylko 15 minut. – Wspieranie sprzedaży pojazdów i motocykli Honda w Polsce w oparciu o rozbudowaną sieć dealerską oraz ukierunkowanie na klienta to nasze najważniejsze cele. Dzięki współpracy z profesjonalistami z EFL/Credit Agricole chcemy zagwarantować stałą pozycję marki Honda Financial Services w Polsce oraz liczymy na to, że nasi dealerzy, klienci i partnerzy zareagują pozytywnie na nasze działania – powiedział  Volker Boehme, Managing Director, Honda Financial Services. Japoński producent nieustannie pracuje nad technologią Honda jest 7. największą marką samochodową na świecie oraz numerem 1 w motocyklach. Flagowymi modelami samochodowymi japońskiego producenta są Honda Civic oraz Honda CRV. Podczas tegorocznych targów motoryzacyjnych w Genewie został zaprezentowany prototyp w 100% elektrycznego pojazdu miejskiego Hondy. Ma on wejść do sprzedaży w 2020 roku. Jednocześnie Honda zobowiązała się, aby dwie trzecie jej sprzedaży w Europie miało zelektryfikowaną technologię do 2025 roku. Najpopularniejsze motocykle to praktycznie same kultowe modele takie jak ekskluzywna limuzyna Honda Gold Wing, sportowa Honda CBR i legendarna, produkowana nieprzerwanie od 27 lat Honda Africa Twin – zwycięzca rajdu Paryż. W Polsce sprzedaje rocznie ok. 8000 pojazdów oraz ok. 1800 motocykli. Od momentu założenia Honda angażuje się w różne sporty motorowe, m.in. w MotoGP, gdzie ma swoją drużynę, czy Formule 1. W tej ostatniej konkuruje jako dostawca jednostek napędowych w ekipach Red Bull Racing oraz Scuderia Toro Rosso. #### Grupa EBI i EFL łączą siły, aby wesprzeć sektor MŚP nowym finansowaniem Grupa Europejskiego Banku Inwestycyjnego (Grupa EBI) przeprowadziła z Europejskim Funduszem Leasingowym S.A. (EFL) sekurytyzację syntetyczną dla portfela umów leasingowych w kwocie 2 mld PLN. Operacja stanowi kontynuację wieloletniej współpracy pomiędzy EFL, Europejskim Bankiem Inwestycyjnym (EBI) i Europejskim Funduszem Inwestycyjnym (EFI) i ma wspierać przedsiębiorczość, tworzenie miejsc pracy i wzrost gospodarczy w Polsce. Na mocy porozumienia EFL zobowiązał się do udzielenia w ciągu trzech lat leasingów mikro, małym i średnim przedsiębiorstwom o wartości 2,5 mld zł. Oczekuje się, że co najmniej 172 mln zł nowego finansowania zostanie przeznaczone na projekty powiązane z działaniami na rzecz klimatu i zrównoważonego rozwoju środowiska. Z nowych środków skorzysta duża liczba podmiotów z siedzibą w regionach mniej rozwiniętych (pod względem dochodu na mieszkańca), co podkreśla zaangażowanie Grupy EBI na rzecz sprawiedliwego wzrostu oraz spójności społecznej i terytorialnej. Wiceprezes EBI, prof. Teresa Czerwińska powiedziała: – Pomoc małym i średnim przedsiębiorstwom ma kluczowe znaczenie dla utrzymania i tworzenia miejsc pracy oraz wzrostu gospodarczego. Cieszymy się, że możemy kontynuować naszą długoterminową współpracę z Europejskim Funduszem Leasingowym i jesteśmy pewni, że nowa transakcja będzie wspierać zrównoważoną przedsiębiorczość w regionach objętych polityką spójności. – Transakcja w znaczący sposób przyczyni się do poprawy dostępu do finansowania leasingowego dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce – powiedziała dyrektor zdarzająca EFI Marjut Falkstedt. – Pokazuje, jak EFI we współpracy z EBI może odblokować dodatkowe nowe, zrównoważone finansowanie, inwestując zarówno w transzę typu mezzanine, jak i transze uprzywilejowane transakcji. – Dumą napawa nas kolejna udana transakcja przeprowadzona z naszym wieloletnim partnerem, jakim jest Grupa EBI. Wspólnie udało się uzgodnić rozwiązanie, które umożliwi dalsze wspieranie polskiego rynku leasingu oraz najmu długoterminowego w odpowiedzialny i zrównoważony sposób, i wpisuje się w strategię Grupy Credit Agricole – podsumował Radosław Woźniak, prezes EFL. Zwiększone możliwości EFL w zakresie udzielania nowego finansowania wynikają z ochrony kredytowej udzielonej przez Grupę EBI. EFI objęło gwarancją transzę mezzanine o wartości 250 mln zł i transzę uprzywilejowaną o wartości 1 717 mln zł portfela wierzytelności leasingowych w zakresie pojazdów lekkich, maszyn i urządzeń, a także ciężarówek i przyczep, z łącznym saldem wynoszącym 2 miliardy złotych. Połowa ekspozycji EFI na transzę uprzywilejowaną i 100% ekspozycji EFI na transzę mezzanine została z kolei objęta regwarancją EBI, co przekłada się na nowe finansowanie wspierające gospodarkę. EFL zachowało transzę junior i pełną ekspozycję na portfl wybranych umów leasingowych o podobnych cechach jak ekspozycje referencyjne. Transakcja ma syntetyczny spread nadwyżkowy w formie use-it-or-lose-it, 2-letni okres uzupełniania oraz proporcjonalną amortyzacją transzy uprzywilejowanej i transzy mezzanine (w zależności od czynników wpływających na wyniki). Aranżerami transkacji byli Credit Agricole Corporate and Investment Bank oraz Santander Corporate & Investment Banking. Jest to czwarta sekurytyzacja Grupy EBI z EFL. Poprzednie transakcje zapewniały nowe finansowanie i wspierały rozwój mikro, małym i średnim przedsiębiorstwom w Polsce, ze szczególnym naciskiem na poprawę dostępu do finansowania dla kredytobiorców w regionach objętych polityką spójności oraz dla mikroprzedsiębiorstw i przedsiębiorstw prowadzonych przez kobiety.   *** Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) jest instytucją finansującą Unii Europejskiej. Jej udziałowcami są państwa członkowskie UE. Zadaniem EBI jest wspieranie osiągnięcia celów polityki Unii Europejskiej poprzez zapewnianie długoterminowego finansowania realnych projektów. Działalność EBI koncentruje się na następujących obszarach priorytetowych: klimat i środowisko, rozwój, innowacje i umiejętności, małe i średnie przedsiębiorstwa, infrastruktura i spójność. EBI ściśle współpracuje z innymi instytucjami UE, aby wspierać integrację europejską, promować rozwój Unii Europejskiej i wspierać polityki UE w ponad 140 krajach na całym świecie. #### Grupa EFL dba o kondycję swoich pracowników realizując program „Doładuj Baterie” EFL uruchomił program „Doładuj Baterie”, który jest odpowiedzią na potrzeby pracowników w zakresie zachowania równowagi między pracą zawodową a życiem prywatnym. Takie inicjatywy jak „Dzień bez windy”, „Owocowe czwartki” czy wspólne treningi sportowe mają przyczynić się do promowania wśród personelu Grupy zdrowego trybu życia. Pierwszy „Dzień bez windy” potwierdził słuszność projektu – pracownicy Grupy EFL pokonali wspólnie ponad 131 tys. stopni, czyli weszli na wysokość 22,4 km – to tak, jakby zdobyli łącznie Mount Everest, K2 i Mount Blanc! – Żyjemy w pędzącym  świecie, który wymaga od nas umiejętności coraz lepszego radzenia sobie z natłokiem bodźców, informacji i zadań do wykonania. Jak pokazuje badanie zrealizowane przez Harvard Business Review na kilkunastotysięcznej grupie pracowników, aż 60% badanych czuje się fizycznie zmęczona, emocjonalnie wyczerpana oraz zdekoncentrowana. Wyzwaniem biznesowym dla firm takich jak nasza jest zbudowanie przyjaznego środowiska pracy, w którym pracownicy będą sobie coraz lepiej radzić z dużą ilością bodźców, informacji i zadań do wykonania. Sami pracownicy sygnalizowali nam, że chcą utrzymać swój organizm w dobrej kondycji, nauczyć się zarządzać swoimi emocjami, a także poznać sposoby na jak najbardziej efektywną realizację swoich zadań. Odpowiedzią na te potrzeby jest uruchomiony przez nas program „Doładuj Baterie”. Liczymy, że zaproponowane inicjatywy przyczynią się nie tylko do zwiększenia efektywności oraz zadowolenia pracowników, ale również będą skuteczną zachętą dla kandydatów, którzy chcą dołączyć do naszego zespołu – mówi Liwia Kwiecień, członek zarządu ds. HR w EFL. Dzień bez windy W ramach inicjatywy „Dzień bez windy” Grupa EFL zachęca wszystkich pracowników, aby w określone dni zamiast windy w pracy wybierali schody. Pierwsza odsłona miała miejsce 21 kwietnia br. i obejmowała pracowników oraz gości Centrali i Oddziałów EFL, Carefleet i Eurofactor we Wrocławiu i Warszawie. Wspólnie pokonali oni 131,5 tys. schodów – to tak jakby 2,5 razy weszli na Mount Everest. Uczestnicy przedsięwzięcia nie tylko zadbali o swoją kondycję fizyczną, ale i pomogli najbardziej potrzebującym. Grupa za każdy pokonany stopień schodów przekazała 0,25 zł fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” – łącznie zebrała się kwota niemal 33 tys. zł. Owocowe czwartki Skrzynki świeżych i specjalnie dobranych owoców dostarczane raz w tygodniu to kolejny pozapłacowy benefit, który ma poprawić samopoczucie pracowników. Od kwietnia świeże owoce goszczą w biurowych kuchniach Grupy EFL (EFL, Carefleet, EFL Service, EFL Finance, Eurofactor). Co ciekawe, w zdrowej diecie nie ma miejsca na nudę, dlatego rodzaj owoców będzie się cyklicznie zmieniać. Biegowe treningi W ramach programu „Doładuj Baterie” Grupa EFL zaprasza wszystkich pracowników do biegania. Po pierwsze, organizuje dwa razy w tygodniu treningi dla grup biegowych i nordic walking. Po drugie, zachęca do przyłączania się do zorganizowanych imprez biegowych. Między innymi, 7 maja biegacze reprezentowali Grupę EFL podczas biegu Wings for Life w Poznaniu. Natomiast osoby, które nie mogły fizycznie uczestniczyć w imprezie, mogły dołączyć do niej wirtualnie poprzez specjalną aplikację. Przy okazji uczestnicy wsparli badania nad leczeniem urazów rdzenia kręgowego. Sportowe Dni Otwarte Pracownicy Grupy EFL z Wrocławia otrzymali możliwość „spróbowania” kilkunastu dyscyplin sportowych podczas treningów pokazowych, które odbywają się od 24 kwietnia do 13 maja. Na zajęcia z takich dyscyplin jak zumba, tenis ziemny, szermierka, krav maga czy badminton zapisało się ponad 100 osób! Poza wyżej wymienionymi aktywnościami, na program „Doładuj Baterie” składa się wiele innych inicjatyw kształtujących zdrowe nawyki pracowników. W planach są między innymi warsztaty na temat zarządzania swoją energią, rajdy rowerowe, udział firmowej drużyny w zawodach triathlonowych czy organizacja zajęć w ramach sportów zespołowych, takich jak piłka nożna i siatkówka. #### Grupa EFL i Asseco tworzą cyfrowe rozwiązania dla MŚP Europejski Fundusz Leasingowy (EFL) przy wsparciu Asseco Data Systems wprowadza kompleksowe rozwiązania umożliwiające zdalne załatwianie formalności dzięki nowoczesnej platformie do wykorzystania usług zaufania. Umożliwi to klientom Grupy EFL, a także pracownikom spółki podpisywanie umów oraz dokumentów za pomocą kwalifikowanego podpisu elektronicznego. Pozwoli również na zabezpieczanie korespondencji elektronicznej czy potwierdzanie autentyczności dokumentów. E-podpis uprości procesy, a także umożliwi ich zdalne wykonywanie. Europejski Fundusz Leasingowy to jedna z pierwszych firm leasingowych w Polsce. Strategia spółki zakłada dążenie do tworzenia najlepszych rozwiązań dla klientów, w szczególności cyfrowych i mobilnych. Dlatego też firma zdecydowała się na wdrożenie różnorodnych usług zaufania, tj. podpis elektroniczny czy kwalifikowana pieczęć elektroniczna. Celem projektu jest m.in. stworzenie zdalnego procesu podpisywania umowy leasingu zgodnie z ideą paperless, regulacjami unijnymi eIDAS oraz najwyższymi standardami user experience. – Jesteśmy przekonani, że wprowadzane w EFL usługi zaufania ułatwią i skrócą procesy związane z obsługą naszych partnerów biznesowych oraz klientów. Do wykorzystywania nowych rozwiązań chcemy zaprosić wszystkich pracowników. Przechodzą oni szkolenie i otrzymują certyfikaty kwalifikowanych podpisów elektronicznych. Dzięki temu zoptymalizujemy procesy wewnętrzne związane z podpisywaniem i obiegiem dokumentów. Natomiast nasi klienci, będą mogli znaczący obszar swojej działalności gospodarczej przenieść w sferę on-line.  To pomaga zaoszczędzić im zarówno czas, jak i pieniądze. Ponadto liczymy, że współpraca z Asseco pozwoli nam na korzystanie z eksperckiej wiedzy, zarówno z perspektywy rozwiązań technologicznych, jak i biznesowych – podkreśla Krzysztof Polcyn, Dyrektor Departamentu Innowacji, EFL. Trwająca pandemia zmieniła postrzeganie usług zaufania. Możliwość załatwiania spraw zdalnie okazała się nieoceniona w czasie trwania społecznej izolacji. Wzrosło zaufanie społeczne do digitalizacji, dlatego też wiele firm jest gotowych stosować tego typu usługi w codziennym prowadzeniu biznesu. Jak pokazują wyniki badania opublikowanego w raporcie EFL pt. „Cyfrowa rewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” już co piąty przedsiębiorca korzysta z e-podpisu. – Razem z Grupą EFL tworzymy platformę usług zaufania, wśród których znalazł się podpis elektroniczny, a w zakresie zabezpieczenia autentyczności i integralności będzie on realizowany w oparciu o kwalifikowaną pieczęć elektroniczną. Dzięki temu każda podpisana umowa, czy inny dokument będą stanowiły mocny dowód prawny i wpłyną na jakość oraz szybkość obsługi klienta. 66% firm potrzebuje max 3 lat, aby przejść z dokumentacji papierowej na elektroniczną (raport EFL) i większość dąży do osiągnięcia tego stanu w ciągu najbliższych trzech lat. To pokazuje świadomość i gotowość przedsiębiorstw do cyfryzacji. Jednak aby ten proces zakończył się sukcesem i był bezpieczny, warto korzystać z rozwiązań, które dają pewność powodzenia – dodaje Artur Miękina, Dyrektor Sprzedaży Projektów Kluczowych w Asseco Data Systems. Grupa EFL wdrożyła już pierwsze elementy rozwiązania i przygotowuje kolejne projekty. Strony nie określiły daty końcowej współpracy, mając na uwadze rozwój technologii oraz wspólne tworzenie nowych usług. #### Grupa EFL jest wyłącznym partnerem finansowym Hondy w Polsce EFL przedłużył umowę z Hondą w Polsce i jest wyłącznym partnerem finansowym japońskiego producenta pojazdów w ramach programu Honda Financial Services. Leasingodawca we współpracy ze spółkami z Grupy Credit Agricole dostarcza pakiet produktów finansowych dla całej sieci dealerskiej Hondy w ramach programu Honda Financial Services. W 2021 roku ponad połowa leasingowanych samochodów i niemal połowa leasingowanych motocykli Hondy była finansowana przez EFL. – Za nami 3 lata współpracy, które choć przypadły na bardzo wymagający okres pandemii, okazały się bardzo owocne. Dzięki partnerskiemu zaangażowaniu i szerokiej gamie produktów Grupa EFL znacząco zwiększyła udział w  finansowaniu sprzedaży japońskiego producenta. W 2021 roku co trzeci samochód marki Honda był finansowany  jednym z produktów dostępnych w ofercie EFL. Mamy ambicje na więcej, dlatego cieszymy się, że nasza umowa jest kontynuowana. Ta współpraca wpisuje się w naszą strategię rozwoju programów finansowania fabrycznego, a Honda może liczyć na solidnego partnera, który dostarczy bezpieczne i atrakcyjne usługi finansowania – powiedział Paweł Bojko, prezes zarządu EFL Finance. Zgodnie z zawartą umową, EFL i spółki z Grupy Credit Agricole dostarczają rozwiązania finansowe dla całej sieci dealerskiej Honda – w sumie dla 45 dealerów (oferujących zarówno auta, jak i motocykle) biorących udział w programie Honda Financial Services w Polsce. Wśród produktów znajdują się m.in. kredyt 50/50, pożyczka, leasing operacyjny i kapitałowy, wynajem krótko- i długoterminowy oraz wynajem konsumencki. Umowa zakłada również kontynuację finansowania stoków wszystkich dealerów sieci Honda zarówno na potrzeby zamawiania samochodów osobowych, jak również motocykli. Z oferty mogą skorzystać przedsiębiorcy i klienci indywidualni zainteresowani zakupem pojazdów marki Honda. W nowoczesnym modelu sprzedaży usług finansowych online podpisanie umowy z EFL w salonie dealerskim możliwe jest w czasie jednej wizyty. – Cieszymy się z kontynuacji współpracy z EFL w ramach Honda Financial Services. Ostatnie lata pokazały, że wspólnie potrafimy stworzyć silną i konkurencyjną ofertę dla obecnych, a także przyszłych właścicieli pojazdów marki Honda. W 2022 roku czeka nas premiera długo oczekiwanego modelu Honda Civic, tym razem z układem hybrydowym e:HEV. Z tej okazji już teraz planujemy stworzyć atrakcyjny wybór produktów finansowych dla podmiotów prywatnych, jak i gospodarczych – mówi Michael Gruen, prezes Honda Motor Europe Oddział w Polsce. Honda jest jedną z największych marek samochodowych na świecie. W 2022 roku Honda wprowadza do oferty szereg nowości, rozszerza gamę pojazdów hybrydowych o nowe modele HR-V i Civic. W przemyśle motocyklowym Honda jest globalnie numerem jeden i liderem sprzedaży motocykli w Polsce w 2021 roku. Najpopularniejsze motocykle i skutery to praktycznie same kultowe modele, takie jak ekskluzywny crousier Honda Gold Wing, sportowy Fireblade czy legendarna Honda Africa Twin – zwycięzca rajdu Paryż-Dakar. W segmencie pojazdów o pojemności 125 nie wolno zapomnieć o dwóch najlepiej sprzedających się w Polsce skuterach PCX i Forza. #### Grupa EFL nawiązuje współpracę z producentem naczep Kässbohrer Należąca do Grupy EFL spółka EFL Finance podpisała list intencyjny z producentem i dostawcą naczep Kässbohrer Polska Sp. z o.o. Dzięki nawiązanej współpracy klienci obu partnerów otrzymają kompleksową ofertę finansowania naczep renomowanego i znanego na świecie dostawcy.  – Zdecydowaliśmy się na nawiązanie współpracy  pomimo trudnego okresu, w którym znalazła się polska i światowa gospodarka. Rozmowy oczywiście prowadziliśmy już od jakiegoś czasu. Rynek pojazdów ciężarowych jest jednym z kluczowych obszarów naszej działalności. Dlatego bardzo ważne jest dla nas, żeby współpracować ze sprawdzonymi partnerami, których bogatą ofertę możemy z pełnym przekonaniem rekomendować naszym klientom. Nawiązanie współpracy z renomowanym producentem, jednej z najchętniej wybieranych przez przedsiębiorców marek naczep pozwoli nam dotrzeć z kompleksową ofertą Grupy EFL zarówno do naszych dotychczasowych, jak i nowych klientów” – powiedział Paweł Bojko, prezes zarządu EFL Finance. Założona w 1893 roku firma Kässbohrer jest jednym z wiodących producentów naczep i oferuje najszerszy asortyment swoim klientom w ponad 55 krajach. Kässbohrer ma 4 zakłady produkcyjne, które znajdują się w Goch i Ulm w Niemczech, Tula w Rosji i Adapazari w Turcji. Kässbohrer ma punkty sprzedaży w całej Europie oraz oferuje szerokie usługi posprzedażne na całym świecie. – Jako Kässbohrer zapewniamy polskim klientom innowacyjne i najwyższej jakości pojazdy oraz szerokie usługi posprzedażowe. Bardzo cieszymy się, że będziemy teraz mogli wspierać ich usługami finansowymi dzięki współpracy z ELF Finance.  W ten sposób dostarczymy naszym klientom konkurencyjne i korzystne rozwiązania, zwiększając ich efektywność operacyjną i przyczyniając się do prężnego wzrostu – powiedział Jakub Dolaniecki, Country Manager Kässbohrer Polska. EFL, którego właścicielem jest francuska grupa bankowa Crédit Agricole, jest jednym z największych leasingodawców ruchomości w Polsce. Grupa EFL od ponad 29 lat dostarcza firmom z sektora MŚP, dużym podmiotom, korporacjom i jednostkom publicznym usługi leasingu, najmu, pożyczki i faktoringu. Spółka z ponad 8-proc. udziałem w ryku,  jest jednym z głównych graczy  w segmencie pojazdów ciężarowych. Wartość sfinansowanych w tym segmencie inwestycji w pierwszym kwartale tego roku  wyniosła 229 mln. W maju tego roku EFL nabył 7 proc. udziałów w HAMA Polska i tym samym został strategicznym partnerem Grupy DBK. Przejęcie udziałów w HAMA Polska umożliwi rozbudowanie oferty Grupy EFL o wynajem pojazdów ciężarowych powyżej 3,5 t oraz naczep i przyczep. #### Grupa EFL sfinansowała ciągniki IVECO zasilane skroplonym gazem LNG Grupa EFL podpisała umowę finansowania 10 ciągników siodłowych IVECO Stralis Natural Power, zasilanych skroplonym gazem ziemnym LNG. Nabywcą pojazdów jest firma Don Trucking specjalizująca się w transporcie transgranicznym. W ramach współpracy z IVECO,  EFL od 2013 roku sfinansował aktywa o wartości ponad 1,6 mld PLN netto. Wartość pierwszej transzy kontraktu wyniosła ok. 6 mln PLN netto. Przekazane firmie pojazdy stanowią pierwszą część kontraktu. Kolejne dostawy planowane są na 2019 r. „Współpracujemy z IVECO od ponad 5 lat. W marcu 2013 roku  podpisaliśmy  umowę generalną z  importerem tej marki w Polsce, na mocy której EFL został głównym partnerem finansowym IVECO i otrzymał wyłączne prawo do reprezentowania IVECO Capital. Dzięki temu nasi klienci mają możliwość skorzystania z finansowania wszystkich modeli z oferty tego producenta. Dziś do naszego portfolio dołączył jeden z najnowocześniejszych modeli IVECO Stralis 460 Natural Power, charakteryzujący się najniższym zużyciem paliwa w historii tego modelu, najdłuższym okresem międzyprzeglądowym i najniższym TCO (Total Cost of Ownership) w swojej klasie” – powiedział Radosław Woźniak, wiceprezes EFL . W ramach współpracy z IVECO,  EFL od 2013 roku sfinansował łącznie aktywa o wartości 1,6 mld PLN netto, z czego ciągniki siodłowe stanowią wartość ok. 650 mln PLN netto. Łącznie zostało podpisanych ponad 10 tys. umów. „IVECO STRALIS NP to ciągniki siodłowe i podwozia ciężarowe skonstruowane jako pojazdy zasilane wyłącznie gazem ziemnym, zaprojektowane do eksploatacji szosowej głównie w ruchu długodystansowym oraz w lekkim terenie. Dysponując mocą 460 KM i zasięgiem ponad 1600 km, oferują najlepsze w swojej klasie osiągi w transporcie dalekobieżnym, najniższe zużycie paliwa w historii modelu oraz najdłuższe okresy międzyprzeglądowe. Pojazd ten jest w stanie osiągnąć do 15% niższe zużycie paliwa przy jednoczesnym zmniejszeniu emisji cząstek stałych (PM), tlenków węgla (NOx) i dwutlenku węgla (CO2).Bezobsługowy układ oczyszczania spalin nie wymaga stosowania AdBlue ani filtra cząstek stałych (DPF). Ponadto silnik napędzany gazem ziemnym charakteryzuje się cichą pracą – powiedział  Maciej Ciżyński, Product Manager Pojazdów Ciężkich w IVECO Poland. Ciągniki siodłowe IVECO Stralis 460 NP dostarczone zostały firmie Don Trucking. Holenderskie przedsiębiorstwo dostarcza dużym i średnim firmom usługi logistyczne oraz wykwalifikowanych kierowców na potrzeby transportu materiałów na terenie całej Europy. „Jesteśmy młodym, szybko rozwijającym się przedsiębiorstwem specjalizującym się w transporcie transgranicznym. W naszej działalności wykorzystujemy innowacyjne rozwiązania i szczególną wagę przywiązujemy do dbałości o środowisko naturalne oraz otoczenie. Dlatego zdecydowaliśmy się na zakup  najnowszego modelu IVECO Stralis 460 LNG. Dzięki współpracy IVECO z EFL otrzymaliśmy propozycję  finansowania , która spełniła nasze oczekiwania” – powiedział  Dariusz Nawrotek Prezes Zarządu  firmy Don Trucking. #### Grupa EFL włącza się w kampanię „Dzieciństwo bez przemocy” Włączamy się w kampanię społeczną „Dzieciństwo bez przemocy”, której celem jest zwiększanie świadomości społecznej oraz mobilizowanie do wspólnego działania na rzecz bezpiecznego i szczęśliwego dzieciństwa dla każdego dziecka. Kampania „Dzieciństwo bez przemocy” organizowana jest przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę oraz Krajową Koalicję na rzecz Ochrony Dzieci, a jej głównym partnerem jest Rzeczniczka Praw Dziecka. W ramach kampanii odbywają się ogólnopolskie i lokalne działania edukacyjne oraz medialne. My także wierzymy, że dobre i bezpieczne dzieciństwo jest prawem każdego dziecka, dlatego jako Grupa EFL i Credit Agricole Bank Polska przyłączamy się do kampanii i zachęcamy do uczestnictwa w wydarzeniach. Dla naszych pracowników organizujemy webinar pt. „Jak postawy rodzica wpływają na to kim będą nasze dzieci w dorosłości?” Można dowiedzieć się z niego czym są style przywiązania, jak nasza dojrzałość emocjonalna wpływa na wychowanie oraz co możemy zrobić aby wzmacniać rozwój inteligencji emocjonalnej u dzieci.   W ramach kampanii każdy chętny może wziąć udział w wielu innych bezpłatnych webinarach edukacyjnych skierowanych do rodziców, opiekunów, nauczycieli i edukatorów, które koncentrują się na profilaktyce przemocy, rozpoznawaniu jej oznak oraz udzielaniu wsparcia emocjonalnego dzieciom w trudnych sytuacjach. Tu można znaleźć pełną listę webinarów: https://dziecinstwobezprzemocy.pl/lekcje-i-webinary/ Możemy także zapoznać się z e-learningowym kursem edukacyjnym „Reaguj” przygotowanym przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę. Tu można go znaleźć: https://reaguj.powergam.com/ Więcej o kampanii „Dzieciństwo bez przemocy” na stronie https://dziecinstwobezprzemocy.pl/ #### Grupa EFL z certyfikatem Great Place to Work Grupa EFL zdobyła certyfikat Great Place to Work. Nagroda jest przyznawana głosami pracowników, którzy oceniają swoje doświadczenia w pracy w danej organizacji. – Przystąpienie do programu certyfikacyjnego Great Place To Work było dla nas kolejnym krokiem w kierunku zrozumienia całościowego doświadczenia pracownika w naszej organizacji. Z ogromną satysfakcją przyjęliśmy informację, że dzięki głosom naszych pracowników zostaliśmy uhonorowani prestiżowym tytułem Great Place to Work. Cieszy nas również fakt, że tak duże grono naszych pracowników zaangażowało się w badanie. Dzięki temu mamy potwierdzenie, że inicjatywy i działania firmy znajdują uznanie w oczach naszych pracowników i czynią miejsce pracy jako jedno z najlepszych w Polsce. Jednocześnie nie spoczywamy na laurach. Dalej będziemy pracować nad tworzeniem przyjaznego i inspirującego środowiska pracy dla nas i naszych kandydatów” – powiedziała Galyna NECHAEVA, Dyrektor Departamentu HR w Grupie EFL. O certyfikacji Certyfikacja Great Place to Work jest najbardziej rozpoznawalnym wyróżnieniem dla „pracodawcy z wyboru”, do którego aspirują firmy. Jest to jedyne wyróżnienie oparte w całości na tym, co pracownicy mówią o swoich doświadczeniach w miejscu pracy. A konkretnie, czy konsekwentnie swoje miejsce pracy widzą jako takie, w którym relacje oparte są na zaufaniu. Certyfikacja Great Place to Work jest uznawana na całym świecie zarówno przez pracowników jak i pracodawców. Służy jako globalny benchmark przy identyfikowaniu i docenianiu wyjątkowych doświadczeń pracowników. Każdego roku ponad 10 tys. firm w 150 krajach ubiega się o certyfikat. Grupa EFL od ponad pięciu lat realizuje kompleksowy program wellbeingowy „Be_well_at_EFL”, którego celem jest dbanie o dobrostan pracowników. Ponadto wspieramy pracowników w budowaniu kompetencji zawodowych poprzez szkolenia merytoryczne, kompetencyjne, także programy rozwojowe m.in. Akademia Managera dla pracowników stawiających swoje pierwsze kroki w roli kierowniczej, GO Project dla pracowników podejmujących wyzwania w projektach, Mentoring oraz Feedback Challenge. Warto także wspomnieć, że kilka lat temu wdrożyliśmy proces talentowy, który wspiera identyfikację pracowników najbardziej zaangażowanych, o najwyższych wynikach i potencjale, który ułatwia stworzenie dla nich warunków do dalszego rozwoju w ramach Grupy. #### Grupa EFL z nagrodą specjalną „Friendly Workplace 2020” Grupa EFL otrzymała  godło i nagrodę specjalną w III edycji konkursu  „Friendly Workplace 2020”. Wyróżnienie zostało przyznane  za nowoczesne podejście w sferze relacji z pracownikami oraz przekrojowe działania na rzecz tworzenia otwartego i przyjaznego środowiska pracy na gruncie takich wartości jak szacunek, zaufanie i odpowiedzialność. – Doskonale zdajemy sobie sprawę, że inwestowanie w szeroko rozumiany rozwój pracowników to długofalowy proces, który powinien być dobrze przygotowany i konsekwentnie realizowany. Od  ponad 3 lat w Grupie EFL realizujemy kompleksowy program wellbeingowy, którego celem jest nie tylko  wspieranie pracowników w budowaniu kompetencji zawodowych, ale również w ich całościowym rozwoju. Chcieliśmy stworzyć takie środowisko pracy, które pozwoli pracownikowi na najbardziej efektywny podział pełnionych przez niego ról w życiu przy jednoczesnym utrzymaniu organizmu w dobrej kondycji psychiczno-fizycznej. Obserwujemy, że zaproponowane inicjatywy przyczyniają się nie tylko do większej efektywności oraz zadowolenia pracowników, ale również są skuteczną zachętą dla kandydatów, którzy chcą dołączyć do naszego zespołu. Nagroda „Friendly Workplace 2020” to kolejne wyróżnienie dla naszej inicjatywy i potwierdzenie, że nasza decyzja była krokiem w dobrym kierunku. Ponadto  jako pracodawca zaoferowaliśmy realne wsparcie naszym pracownikom i ich rodzinom w trudnym czasie pandemii – powiedziała Galyna NECHAEVA Dyrektor Departamentu HR w Grupie EFL. W uzasadnieniu przyznania nagrody czytamy „Szczególnie wysoko oceniamy ofertę firmy w kontekście rozwoju pracowników, w tym programy dla menedżerów, a także przekrojowe programy z obszaru Work-Life Balance (program wellbeingowy „Doładuj Baterie”). Z wielkim uznaniem obserwujemy zaangażowanie EFL w politykę prozdrowotną. Liczba aktywności w tym obszarze jest wręcz imponująca. Docenić należy również zaangażowanie firmy na polu edukacji rynku pracy, zwłaszcza w odniesieniu do młodych pokoleń („Klub Młodego Przedsiębiorcy”)”. „Friendly Workplace” to wyróżnienie redakcji MarkaPracodawcy.pl dla firm, które charakteryzują się nowoczesnym podejściem w obszarze polityki personalnej i rozwoju pracowników. W konkursie nagradzane są podmioty, które szanują i wspierają model równowagi pomiędzy pracą a życiem prywatnym, tworzą zdrowe i przyjazne środowisko pracy, stawiają na otwarte i partnerskie relacje z pracownikami, inwestują w rozwój ich kompetencji zawodowych oraz zainteresowań. #### Handel najbardziej odczuwa wysoką inflację Subindeks Barometru EFL dla handlu na III kwartał 2023 roku wyniósł 47,1 pkt. Choć jest to wynik o 1,2 pkt. wyższy niż kwartał wcześniej, to wciąż jest jednym z najniższych wśród sześciu badanych sektorów. Prawie dwa razy więcej firm handlowych spodziewa się mniejszego popytu na ich produkty niż wynosi odsetek optymistów liczących na wzrost zamówień (20% vs. 12%). Ponadto, 59% przedstawicieli sektora handlowego obawia się negatywnego wpływu inflacji na ich biznes. Choć jest to wynik o 14 p.p. niższy w ujęciu kwartalnym, to jednak grupa pesymistów jest najliczniejsza wśród wszystkich branż. —————————————————————————————————————————————- Barometr EFL dla branży handlowej na III kwartał 2023: Subindeks: 47,1 pkt. (+1,2 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 75 proc. przedsiębiorców nie spodziewa się zmian w inwestycjach Sprzedaż: 20 proc. przedsiębiorców prognozuje spadek poziomu sprzedaży w porównaniu do I kwartału br. Płynność finansowa: 22 proc. przedsiębiorców prognozuje niższy poziom płynności finansowej niż w I kwartale br. Finansowanie zewnętrzne: 20 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne niż w I kwartale br. —————————————————————————————————————————————- – Kolejny kwartał z rzędu przedsiębiorstwa handlowe są w najsłabszych nastrojach wśród badanych sektorów. Trudno się dziwić, bo jest to obszar gospodarki bardzo mocno uzależniony od nastrojów konsumenckich. A te są uzależnione od wysokości inflacji czy stóp procentowych – im te są wyższe, tym siła nabywcza Polaków jest mniejsza. Jednak widać światełko w tunelu. Bo choć inflacja wciąż jest dwucyfrowa, to jednak sukcesywnie spada, a w ślad za tym pójdą być może pierwsze obniżki stóp procentowych. Z najnowszego odczytu widać, że bardzo czekają na to sami zainteresowani. Choć wyrażają wciąż wysokie obawy związane z inflacją czy poziomem zamówień, to jednak grupa pesymistów jest mniejsza niż jeszcze kwartał wcześniej – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Sprzedaż lekko drgnie Subindeks Barometru EFL na III kwartał br. dla branży handlowej wyniósł 47,1 pkt., o 1,2 pkt. więcej niż kwartał wcześniej. Handel odnotował jeden z dwóch najniższych subindeksów wśród 6 badanych sektorów – minimalnie niższy miały tylko usługi (46,8 pkt.). Na niską wartość subindeksu Barometru EFL dla handlu zapracowały po raz kolejny trzy z czterech badanych obszarów. Po pierwsze, inwestycje cały czas nie ruszyły z miejsca. Tylko 2% planuje nowe przedsięwzięcia, a 75% nie spodziewa się w tym obszarze żadnych ruchów. Nieco lepiej wyglądają opnie dotyczące sprzedaży, choć daleko jeszcze do najbardziej optymistycznych wyników. 12% zapytanych prognozuje wzrost zamówień w III kwartale br., kwartał wcześniej było to zaledwie 2% firm. Jednak wciąż liczniejsza pozostaje grupa pesymistów – 20% firm handlowych obawia się mniejszych obrotów (31% w II kwartale br.). 65% respondentów liczy na podobną sprzedaż co kwartał wcześniej. Za niską sprzedażą idzie słaba płynność finansowa firm handlowych. 22% firm obawia się słabszej kondycji finansowej, co także jest najwyższym wynikiem wśród sześciu branż. 11% firm liczy na poprawę kondycji finansowej, a zdecydowana większość nie spodziewa się zmian w tym obszarze (66% wskazań). Ponownie tylko w kontekście finansowania zewnętrznego więcej respondentów wskazuje na wzrost zapotrzebowania niż na spadek (odpowiednio 20% i 7,5%). Jednak, tak jak w czasach prosperity i „normalności” zewnętrze finansowanie jak leasing czy kredyt było potrzebne głównie na inwestycje, tak teraz przedsiębiorcy dzięki niemu bardzo często płacą bieżące rachunki, wynagrodzenia czy zamawiają potrzebne towary. Negatywny wpływ inflacji słabnie Blisko 6 na 10 firm handlowych obawia się, że w kontekście wysokiej inflacji kondycja ich biznesu w perspektywie najbliższych sześciu miesięcy pogorszy się. Choć jest to wynik o 14 p.p. niższy niż trzy miesiące wcześniej, to jednak pozostaje najwyższym w wśród badanych sektorów. Dla przykładu w przemyśle i budownictwie po 41% firm handlowych obawia się negatywnego wpływu inflacji na prowadzony biznes, a w transporcie 47,5%. Podobnie jak w poprzednich kwartałach, mniej niż inflacji, „handlowcy” obawiają się wojny. Na negatywny wpływ konfliktu toczącego się za naszą wschodnią granicą na ich działalność wskazuje 24% zapytanych. 61% przedsiębiorstw uważa, że sytuacja w najbliższych miesiącach pozostanie bez zmian. #### Handel najbardziej odporny na COVID-19 wśród 6 badanych sektorów Subindeks Barometru EFL dla sektora handlowego na I kwartał br. wyniósł 50,7 pkt. Choć spadł o 2,1 pkt. w porównaniu do pomiaru z ostatniego kwartału ubiegłego roku, to jego wartość jest najwyższa wśród wszystkich 6 badanych sektorów i jako jedyna przekracza próg ograniczonego rozwoju. Eksperci EFL zwracają uwagę, że choć handel wydaje się być najbardziej odpornym sektorem na COVID-19, głównie za sprawą rozkwitu e-commerce, to jednak ponad połowa przedstawicieli prognozuje upadki firm, a 28 proc. spodziewa się jeszcze trudniejszej sytuacji w I półroczu tego roku. ——————————————————————————————— Barometr EFL dla branży handlowej na I kwartał 2021: Subindeks: 50,7 pkt. (-2,1 pkt. kw./kw.): najwyższy wskaźnik wśród 6 badanych sektorów, jako jedyny powyżej progu OR Inwestycje: 92,5 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom inwestycji co miesiąc wcześniej Sprzedaż: 28 proc. przedsiębiorców prognozuje wzrost sprzedaży – najwięcej wśród 6 badanych sektorów Płynność finansowa: 25 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej – najwięcej wśród 6 badanych sektorów Finansowanie zewnętrzne: 17,5 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; Wpływ koronawirusa na sytuację firmy: 72 proc. przedsiębiorców uważa, że koronawirus będzie mieć niekorzystny wpływ na przyszłą sytuację firmy ——————————————————————————————— – Handel od dwóch pomiarów wyróżnia się na tle wszystkich sześciu badanych sektorów. Jako jedyna branża może pochwalić się dwoma odczytami z rzędu powyżej progu ograniczonego rozwoju, który oznacza, że firmy widzą szansę na „pójście do przodu”. Choć pewnie wszyscy zgodzimy się co do tego, że pandemia mocno dotknęła sektor handlowy, szczególnie tę gałąź tradycyjną, a powrót do poziomu sprzed pandemii zajmie trochę czasu, to jednak warto zwrócić uwagę na pozytywną zmianę. Jest nią przyspieszenie cyfryzacji sektora. I to zarówno po stronie sprzedawców, jak i kupujących. Duża część sklepów wdrożyła wiele nowych rozwiązań, nie tylko po to, aby konkurować z innymi, ale bardzo często, aby przetrwać ten trudny czas. Z drugiej strony, na zdalne zakupy przerzuciło się wielu Polaków. Według prognozy PMR, rynek e-commerce w ubiegłym roku mógł wzrosnąć nawet o jedną czwartą w porównaniu do 2019 roku, co będzie najlepszym wynikiem od kilkunastu lat – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Więcej zamówień Wartość subindeksu dla sektora handlowego drugi raz z rzędu utrzymuje się powyżej progu ograniczonego rozwoju. Po tym jak w ostatnim kwartale ubiegłego roku wyniosła 52,8 pkt., w pierwszym kwartale tego roku wyniosła 50,7 pkt. Choć kwartał do kwartału widać spadek (o 2,1 pkt.), to handel wciąż ma najwyższy odczyt wśród wszystkich sześciu badanych sektorów. Na taki wynik największy wpływ miały prognozy w obszarze sprzedaży i płynności finansowej. Ponad 28 proc. przedstawicieli firm handlowych spodziewa się wzrostu zamówień w I kwartale tego roku – to największy odsetek wśród 6 sektorów. Warto jednak zwrócić uwagę, że na spadek sprzedaży wskazuje niewiele mniej liczna grupa – 27,5 proc. zapytanych. Za sprzedażą idą prognozy dotyczące płynności finansowej. Tutaj podobnie jest najbardziej liczna grupa optymistów spośród 6 sektorów. Na poprawę płynności wskazuje 1 na 4 „handlowców”. W ocenie poziomu inwestycji handel niczym nie wyróżnia się na tle pozostałych sektorów. Tylko 3 proc. zapytanych planuje więcej inwestować. Kluczowe pierwsze półrocze Analizując kwestię wpływu pandemii COVID-19 na sektor handlowy, należy znowu zauważyć umiarkowany optymizm panujący wśród jego przedstawicieli. Na pytanie „jak zmieni się kondycja branży w ciągu kolejnych 6 miesięcy” największy odsetek stanowią ci, którzy nie przewidują zmiany (32 proc.). Aż 28 proc. zapytanych spodziewa się pogorszenia sytuacji w pierwszej części tego roku, podczas gdy polepszenia 26 proc. Ten ostatni wynik to „światełko w tunelu”, gdyż jest najwyższy od początku epidemii w Polsce, czyli od marca 2020 roku. Handel obawia się zamykania wielu biznesów. Ponad połowa firm (56 proc.) wskazała, że pandemia spowoduje upadki firm i zamykanie działalności gospodarczych. Po HoReCa jest to najwyższy odsetek wśród 6 badanych sektorów. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na I kwartał 2021 roku wyniosła 49,3 pkt. Osiągnięty poziom jest o 0,8 pkt. wyższy niż w IV kwartale 2020 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 2-18 grudnia 2020 roku. OR, czyli próg ograniczonego rozwoju, to algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli poziom ograniczonego rozwoju. #### Handel obawia się słabej końcówki roku. Tylko 6% firm prognozuje większą sprzedaż Subindeks Barometru EFL dla handlu na ostatni kwartał tego roku wyniósł 49,7 pkt., o 2,6 pkt. więcej niż kwartał wcześniej. Choć jest to najwyższy wynik tego sektora od dwóch lat (w IV kwartale 2021 – 50, 1 pkt.), to niestety firmy obawiają się słabego zamknięcia roku pod kątem sprzedaży. Tylko 6% liczy na większe przychody w IV kwartale, podczas gdy 24% prognozuje ich spadek. Ponadto, 51% przedsiębiorstw handlowych obawia się negatywnego wpływu inflacji na ich biznes. Choć jest to wynik o 8 p.p. niższy w ujęciu kwartalnym, to jednak grupa pesymistów pozostaje bardzo liczna. —————————————————————————————————————————————————- Barometr EFL dla branży handlowej na IV kwartał 2023: Subindeks: 49,7 pkt. (+2,6 pkt. kw./kw.). Inwestycje: 90 proc. przedsiębiorców nie spodziewa się zmian w inwestycjach. Sprzedaż: 24 proc. przedsiębiorców prognozuje spadek poziomu sprzedaży w porównaniu do III kwartału br. Płynność finansowa: 31 proc. przedsiębiorców prognozuje niższy poziom płynności finansowej niż w III kwartale br. Finansowanie zewnętrzne: 36 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne niż w I kwartale br. —————————————————————————————————————————————————- – Ostatni tegoroczny pomiar dla branży handlowej osiągnął wyższą wartość niż kwartał wcześniej i to jest dobra wiadomość. Tym bardziej, że wynik jest najwyższy od dwóch lat. Jednak ta różnica na plus jest niewielka i jak to najczęściej bywa w ostatnim pomiarze w roku, najpewniej związana ze zbliżającym się sezonem świątecznym, kiedy naturalnie wydatki konsumpcyjne są ponadprzeciętne. Potwierdzają to wyniki tegorocznego Barometru Providenta. Polacy na zorganizowanie świąt i prezenty dla najbliższych planują wydać średnio 1716 złotych, czyli aż o 36% więcej niż w ubiegłym roku. Taki wzrost wydatków w dużej mierze to efekt wysokiej inflacji. Perspektywa długoterminowa choć zapowiada się nieco lepiej, to jednak  firmy handlowe mają w głowach najbardziej pesymistyczny scenariusz wśród wszystkich sześciu badanych branż – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL.   Sprzedaż w dół Subindeks Barometru EFL na IV kwartał br. dla branży handlowej wyniósł 49,7 pkt., o 2,6 pkt. więcej niż kwartał wcześniej. Choć uzyskany wynik jest najwyższym od 2 lat, to i tak pozostaje poniżej progu ograniczonego rozwoju (wynoszącego 50 punktów), co oznacza, że firmy wciąż nie widzą perspektyw do rozwoju swojej działalności. Na wciąż niską wartość subindeksu Barometru EFL dla handlu zapracowały trzy z czterech badanych obszarów. Po pierwsze, inwestycje. 90% firm nie spodziewa się w tym obszarze żadnych ruchów, a tylko 3% wskazuje na większe plany inwestycyjne pod koniec roku. Bardzo źle wyglądają prognozy dotyczące sprzedaży. Tylko 6% firm liczy na większe obroty (kwartał wcześnie było to 12%), a 24% prognozuje spadek zamówień w IV kwartale br. 66% przedsiębiorstw liczy na podobną sprzedaż co kwartał wcześniej. Za niską sprzedażą idzie gorsza płynność finansowa firm handlowych. 31% firm obawia się słabszej kondycji finansowej. Tylko 6% liczy na poprawę. Ponownie tylko w kontekście finansowania zewnętrznego więcej respondentów wskazuje na wzrost zapotrzebowania niż na spadek (odpowiednio 36% i 3%). Jednak, tak jak w czasach prosperity i „normalności” zewnętrze finansowanie jak leasing czy kredyt było potrzebne głównie na inwestycje, tak teraz przedsiębiorcy dzięki niemu bardzo często płacą bieżące rachunki, wynagrodzenia czy zamawiają potrzebne towary. Obawy inflacyjne wciąż duże Nieco ponad połowa firm handlowych obawia się, że w kontekście wysokiej inflacji kondycja ich biznesu w perspektywie najbliższych sześciu miesięcy pogorszy się (51% wskazań). Choć jest to wynik o 8 p.p. niższy niż trzy miesiące wcześniej, to jednak pozostaje jednym z dwóch najwyższych wśród badanych sektorów (obok HoReCa – 63%). Dla przykładu w budownictwie 38% firm obawia się negatywnego wpływu inflacji na prowadzony biznes, a w transporcie „tylko” 29%. Podobnie jak w poprzednich kwartałach, mniej niż inflacji, „handlowcy” obawiają się wojny. Na negatywny wpływ konfliktu toczącego się za naszą wschodnią granicą na ich działalność wskazuje 13% zapytanych. 78% przedsiębiorstw uważa, że sytuacja w najbliższych miesiącach pozostanie bez zmian. Główny odczyt Barometru EFL na IV kwartał 2023 roku wyniósł 50,4 pkt., o 2,3 pkt. więcej niż we wcześniejszym kwartale. Osiągnięty poziom wartości przekroczył próg OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 27 września 2023 roku. #### Home office w kamperze, czyli jedziemy na wakacje i pracujemy Polacy coraz częściej zamieniają hotele, a przedsiębiorcy biura na przyczepy kempingowe i kampery. Z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że sprzedaż nowych przyczep kempingowych w latach 2020-2022 wzrosła niemal dwukrotnie, a nowych samochodów kempingowych o ponad połowę. Eksperci EFL zwracają uwagę, że „biuro na 4 kółkach” to duży wydatek, dlatego warto wziąć pod uwagę leasing lub wynajem. Z ostatnich danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że w 2022 roku w Polsce zostało zarejestrowanych 1877 kamperów, o 16% mniej niż rok wcześniej. Jednak patrząc na liczbę rejestracji w pierwszym roku pandemicznym, widać już spory wzrost. W 2020 roku zostało sprzedanych 1166 nowych samochodów kempingowych. Mocno w górę wystrzeliła w czasie pandemii także sprzedaż nowych przyczep kempingowych. W 2020 roku Polacy zarejestrowali 565 sztuk, w 2021 roku 1044 sztuki, a w ubiegłym roku 1067 sztuk. – Polacy pokochali karawaning, czyli podróżowanie w pojeździe, który pełni jednocześnie funkcję mieszkania…i coraz częściej biura. Jeśli tylko możemy sobie na to pozwolić – najczęściej dotyczy to osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, freelancerów – pracujemy nie w biurowcach, nawet nie w naszych domach, ale w miejscach, w których akurat spędzamy nasze wakacje. Koszt zakwaterowania w hotelach, pensjonatach czy apartamentach po bardzo trudnym czasie pandemii, poszedł mocno w górę, stąd doskonałą alternatywą okazują się pojazdy kempingowe. Zarówno samochody, jak i przyczepy. Jest tylko jeden słaby punkt tego rozwiązania – cena. Na jednorazowy wydatek rzędu kilkuset tysięcy złotych mogą pozwolić sobie nieliczni, dlatego warto zastanowić się nad innym sposobem finansowania jak leasing. Dzięki temu, będąc na wakacjach i jednocześnie prowadząc biznes, pojazd zarabia sam na siebie – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Biuro w leasingu Na pytanie, co można dzisiaj wyleasingować, śmiało odpowiadamy – wszystko, co stanowi majątek ruchomy lub nieruchomość i jest przydatne do prowadzenia biznesu. Środki transportu, samochody użytkowe, wiatraki, maszyny rolnicze czy sprzęt budowlany i IT nikogo już nie dziwią. Jednak dziś lista przedmiotów, które można wziąć w leasing, jest znacznie dłuższa, wręcz nieograniczona. Dzięki tej formie finansowania można także prowadzić biznes i jednocześnie korzystać z uroków wakacji. Leasing jest dostępny dla firm już z sześciomiesięcznym stażem. Dzięki uproszczonej procedurze weryfikacyjnej można uniknąć czasochłonnych formalności. Nie trzeba także wnosić wysokiego wkładu własnego ani obawiać się osłabienia zdolności kredytowej. Wysokość raty i opłaty wstępnej, a także harmonogram spłaty można elastycznie dostosować do potrzeb oraz aktualnych możliwości finansowych przedsiębiorcy. A na koniec umowy, można wykupić pojazd na korzystnych warunkach lub zwrócić go leasingodawcy i zdecydować się na zakup nowszego modelu. Wakacyjny biznes „na 4 kółkach” Miejsce prowadzenia biznesu nie zawsze musi oznaczać budynek i biuro. Idealnym na czas wakacji rozwiązaniem może być kamper lub przyczepa kempingowa. Po pierwsze, taki pojazd można wykorzystać jako mobilne biuro – można wtedy pracować zdalnie z wybranego przez siebie miejsca. Po drugie, jeśli mamy wiele spotkań w różnych, często odległych od siebie miastach, warto używać kampera do podróży służbowych. Po trzecie, taki pojazd może stać się także miejscem prowadzenia biznesu w tzw. formie sprzedaży obwoźnej. Może to być food truck czy sklep z pamiątkami. Jeszcze innym pomysłem jest prowadzenie pola kempingowego i wypożyczanie przyczep i kamperów innym osobom. #### Honda i Crédit Agricole Personal Finance & Mobility podpisują ogólnoeuropejską umowę partnerską Honda, światowy dostawca usług mobilnych, wybrała Crédit Agricole Personal Finance & Mobility oraz Europejski Fundusz Leasingowy (EFL ), spółkę będącą częścią grupy finansowej Crédit Agricole S.A. (zintegrowaną z Crédit Agricole Leasing & Factoring) jako partnerów finansowych wspierających sprzedaż motocykli i samochodów oraz działalność dealerów marki. Umowa obejmuje aż osiem krajów europejskich: Austrię, Belgię, Włochy, Luksemburg, Holandię, Polskę, Portugalię i Szwajcarię. W zależności od kraju, Honda będzie korzystać z doświadczenia CA Auto Bank (kredyty, leasing z opcją zakupu, finansowanie hurtowe), Drivalia (rozwiązania leasingowe i wynajmu), Agos, spółka joint venture zawiązana pomiędzy Credit Agricole Personal Finance & Mobility i Banco BPM (i pierwszy operator kredytów konsumenckich we Włoszech,  partner Hondy od ponad 30 lat), oraz EFL (należący do Crédit Agricole SA), wicelider rynku leasingu w Polsce i partner Hondy od 2019 roku. To ogólnoeuropejskie partnerstwo wpisuje się w strategię Credit Agricole Personal Finance & Mobility, którego ambicją jest bycie liderem w dziedzinie mobilności w Europie. Credit Agricole Personal Finance & Mobility, współpracuje z Hondą w 8 europejskich krajach, a dzięki różnorodności podmiotów profesjonalnie działających na rynku automotive  – CA Auto Bank, Drivalia, Agos, EFL – wspiera jej ambicje handlowe dzięki indywidualnemu podejściu do każdego rynku. Od 1 stycznia 2026 r., Credit Agricole Personal Finance & Mobility poprzez swoje spółki zależne CA Auto Bank, Drivalia Lease, Agos i EFL, działa pod brandem Honda Financial Services we Włoszech, Polsce, Portugalii i Szwajcarii. W Austrii partnerstwo wejdzie w życie 1 marca 2026 r., natomiast w Belgii, Luksemburgu i Holandii rozpocznie się 1 kwietnia 2026 r. Credit Agricole Personal Finance & Mobility oferuje szeroki zakres rozwiązań finansowych dla klientów indywidualnych i biznesowych (tradycyjne kredyty, leasing, wynajem długoterminowy itp.) oraz rozwiązania w zakresie finansowania zapasów dla dealerów. Aby wesprzeć ambicje japońskiego producenta, Crédit Agricole Personal Finance & Mobility, dostosował ofertę do potrzeb każdego kraju. Porozumienie zacieśniające relacje między bankiem a Hondą w Polsce W Polsce ogólnoeuropejskie partnerstwo wzmacnia silną relację między Hondą a EFL, która funkcjonuje już od 2019 roku. EFL i CA Auto Bank będą wspierać klientów indywidualnych i biznesowych, a także dealerów motocykl i samochodów. Warto podkreślić, że 2025 rok w Polsce Honda zakończyła na pozycji lidera sprzedaży skuterów i motocykli. – Współpracujemy z Hondą w Polsce od 2019 roku, w tym czasie sfinansowaliśmy zakup ponad 12 tys. pojazdów. Jesteśmy dumni, że możemy nadal wspierać Hondę w sprzedaży wysokiej klasy pojazdów, jako niezawodny partner finansowy, którego zadaniem jest zapewnienie płynnej i przyjaznej dla klienta obsługi. Dzięki włączeniu do współpracy CA Auto Banku, który specjalizuje się w kredytowaniu samochodów i motocykli, oferta Grupy Credit Agricole w Polsce staje się w pełni kompleksowa, co pozwala nam zapewnić klientom Hondy najlepszą jakość usług finansowych – mówi PAWEŁ BOJKO, wiceprezes EFL. W ramach tej działalności, rola CA Auto Bank w Polsce będzie koncentrować się w szczególności na segmencie detalicznym. Bank – działający za pośrednictwem polskiego oddziału – będzie wspierać klientów indywidualnych, oferując dedykowane produkty finansowe. Będą to w szczególności kredyty klasyczne a także cieszący się coraz większym zainteresowaniem polskich klientów i dealerów kredyt z niskimi ratami miesięcznymi i ratą balonową. Wachlarz produktów jest tak szeroki, by każdy Klient Hondy mógł skorzystać z finansowania dostosowanego do swoich indywidualnych potrzeb. – Nowe partnerstwo pozwoli Hondzie jeszcze bardziej wzmocnić swoją ofertę w Europie, sprawiając, że jej produkty będą dostępne i atrakcyjne dla szerszego grona klientów. Wybraliśmy Crédit Agricole ze względu na niezrównaną zdolność tego banku do oferowania wysokiej jakości usług i produktów na kilku kluczowych rynkach europejskich, a także wdrażania najnowszych technologii. Liczymy, że ta współpraca stanie się centralnym filarem naszej strategii zapewnienia Hondzie silnej i zrównoważonej pozycji w regionie – JOE CRUMP – Prezes i Dyrektor Zarządzający Honda Financial Services. – Zaufanie okazane przez Hondę świadczy o sile naszego modelu, opartego na naszej wiedzy specjalistycznej, wyjątkowej obecności na rynku europejskim i duchu innowacyjności. Wraz z CA Auto Bank, Drivalia, Agos i EFL z dumą wspieramy naszego partnera i jego projekt rozwojowy w Europie – STEPHANE PRIAMI – Prezes Crédit Agricole Personal Finance & Mobility.     #### HoReCa na odbudowę sektora może potrzebować nawet 3 lata Najwcześniej w przyszłym roku nastąpi powrót koniunktury w naszej branży – tak uważa 45 proc. zapytanych firm z sektora MŚP. W opinii 40 proc. na pozytywny obraz branży będziemy musieli poczekać co najmniej 2-3 lata. Tylko niecałe 9 proc. przedsiębiorców liczy, że optymistyczny scenariusz ziści się jeszcze w tym roku. Z drugiej edycji Barometru COVID-19 zrealizowanego przez EFL wynika także, że ponad połowa przedsiębiorców uważa, że koronawirus spowoduje upadłość wielu firm. EFL w drugiej fali badania Barometr COVID-19 pod koniec kwietnia br. zapytał przedsiębiorców o wpływ kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa na kondycję branży, w jakiej działa firma w perspektywie następnych 6 miesięcy. Przeważająca większość przedsiębiorców (77 proc.) oceniła, że sytuacja pogorszy się, w opinii 15 proc. pozostanie bez zmian. Po raz kolejny badanie wykazało, że im mniejsza firma, tym wykazuje większy pesymizm w odniesieniu do wpływu pandemii na kondycję branży. Podczas gdy 6 na 10 średnich firm pesymistycznie spogląda na najbliższe 6 miesięcy, wśród najmniejszych podmiotów zatrudniających do 9 pracowników pogorszenia spodziewa się aż 9 na 10 zapytanych. Spoglądając na poszczególne sektory, najbardziej przyszłości obawia się HoReCa – niemal wszyscy zarządzający hotelami, restauracjami i firmami cateringowymi są zdania, że w ciągu najbliższych 6 miesięcy sytuacja się pogorszy (95 proc. wskazań). Bardzo wysokie odsetki pesymistycznych odpowiedzi odnotowano także w branży usługowej (85 proc.), handlowej (79 proc.) i transportowej (76 proc.). Rok, dwa, trzy? Pod koniec kwietnia br., czyli półtora miesiąca od wybuchu epidemii koronawirusa w Polsce, przedstawiciele MŚP zostali zapytani, kiedy ich zdaniem nastąpi powrót koniunktury w branży, w której działają. Na szybką rekonwalescencję branży, jeszcze w tym roku, liczy 8,5 proc. firm. Najwięcej zapytanych przedsiębiorców – 45 proc. – jest zdania, że optymistyczny scenariusz ziści się w przyszłym roku. 40 proc. uważa, że nastąpi to najwcześniej za 2-3 lata. Powrotu koniunktury w przyszłym roku spodziewa się najwięcej przedstawicieli budownictwa (52 proc.), handlu (51 proc.), transportu (48 proc.) i produkcji (45 proc.). Za mniej optymistycznym scenariuszem przewidującym odbicie branży w latach 2022-2023 opowiadają się najczęściej przedstawiciele sektora HoReCa (48 proc.) i usług (44 proc.). Najwięcej optymistów, którzy stawiają jeszcze na ten rok, jest wśród przedstawicieli transportu (18 proc.), ale liczy na to także po 8 proc. przedstawicieli handlu, budownictwa i przemysłu oraz 7 proc. firm usługowych. Mniej firm w Polsce? Z Barometru COVID-19 wynika, że w ciągu najbliższych miesięcy polski sektor MŚP może się skurczyć. Nieco więcej niż połowa przedsiębiorców uważa, że najpoważniejszym skutkiem epidemii koronawirusa będą upadki firm (51 proc. wskazań). Co czwarty ankietowany (25 proc.) uważa, że jej konsekwencją będzie aktywne poszukiwanie innych rynków, dywersyfikacja obszarów działania lub zmiana profilu działalności. Najwięcej obaw o upadki firm jest wśród najmniejszych firm – aż 7 na 10 mikrofirm uważa, że pandemia spowoduje wiele upadłości. Wśród małych podmiotów tego zdania jest niemal połowa zapytanych, a wśród średnich już tylko 3 na 10 respondentów. Natomiast im większa firma, tym częściej pojawiało się oczekiwanie, że koronawirus spowoduje poszukiwanie innych rynków, dywersyfikację lub zmianę profilu działalności. Taką opinię wyraziło 37 proc. średnich firm, 24 proc. małych firm i 19 proc. mikrofirm. Spoglądając na branże, po raz kolejny najwięcej pesymistów jest wśród przedstawicieli hoteli, restauracji i firm cateringowych. Tutaj aż 85 proc. zapytanych uważa, że COVID-19 wywoła lawinę upadłości. Podobnego zdania jest 7 na 10 firm usługowych, 5 na 10 firm handlowych i 5 na 10 transportowych. W przemyśle i budownictwie częściej wskazywano na aktywne poszukiwanie innych rynków, dywersyfikację lub zmianę profilu działalności (odpowiednio 46 proc. i 38 proc. wskazań). #### HoReCa spodziewa się lepszego sezonu wakacyjnego niż rok temu Subindeks Barometru EFL na III kwartał br. dla sektora HoReCa wzrósł trzeci kwartał z rzędu i wyniósł 52,9 pkt., +1,8 pkt. kw./kw. Hotelarze, restauratorzy i firmy cateringowe jako jedyni wśród badanych sektorów spodziewają się, że obecny kwartał będzie lepszy niż poprzedni, co z pewnością wynika z sezonu wakacyjnego. Co piąty przedstawiciel HoReCa spodziewa się większej liczby gości i zamówień. Branżowy subindeks wskazuje, że przedsiębiorcy liczą na lepszy sezon niż rok temu.   Barometr EFL dla HoReCa na III kwartał 2024: Subindeks: 52,9 pkt. (+1,8 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 12 proc. przedsiębiorców planuje większe inwestycje, 82 proc. prognozuje podobny poziom inwestycji co kwartał wcześniej Sprzedaż: 20 proc. przedsiębiorców prognozuje wzrost sprzedaży Płynność finansowa: 17,5 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej Finansowanie zewnętrzne: 11 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne   – Na bieżący odczyt dla sektora HoReCa patrzę optymistycznie podwójnie. Po pierwsze, zgodnie z naszymi przewidywaniami wynik dla III kwartału jest wyższy, gdyż w związku z urlopami Polaków hotele i restauracje są pełniejsze. Po drugie, pomimo niekorzystnych czynników takich jak lipcowe podwyżki minimalnego wynagrodzenia oraz cen energii, udało się odnotować wzrost nastrojów, zarówno w ujęciu kwartalnym, jak i rocznym. Do tego należy dodać powoli powiększające się grono firm, które chcą więcej inwestować. To pokazuje, że HoReCa powoli wraca do formy. Jednak prawdziwym sprawdzianem będzie odczyt na IV kwartał, który w przeszłości najczęściej spadał. Tym razem najpewniej też tak będzie, ale ważna okaże się skala spadku, czy utrzymamy poziom powyżej progu OR – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Przedsiębiorcy czują sezon wakacyjny Branżowy wskaźnik Barometru EFL dla HoReCa na III kwartał br. wyniósł 52,9 pkt., +1,8 pkt. kwartał do kwartału. HoReCa jako jedyna wśród sześciu badanych sektorów (logistyka, budownictwo, usługi, transport, handel) odnotowała wzrost wskaźnika w ujęciu kwartalnym. Co więcej, wartość wskaźnika jest również wyższa w ujęciu rocznym, kiedy rok temu wyniosła 50,2 pkt., co wskazuje, że firmy spodziewają się lepszego sezonu wakacyjnego niż rok temu. Na nieco wyższą w porównaniu do poprzedniego pomiaru wartość subindeksu Barometru EFL dla HoReCa na III kwartał br. największy wpływ miały prognozy w obszarze sprzedaży. 20% hoteli, restauracji i firm cateringowych prognozuje wzrost zamówień w swoich lokalach w najbliższych miesiącach tego roku. Kwartał wcześniej 17,5% przedsiębiorców z optymizmem spoglądało w przyszłość. Największa grupa restauratorów, hotelarzy i firm cateringowych nie spodziewa się większych zmian w porównaniu do ostatnich miesięcy ubiegłego roku (67,5%). Pesymistycznie na ten okres roku patrzy 10% zapytanych, co jest sporo niższym wynikiem niż kwartał wcześniej (17,5%). Prognozy sprzedażowe nie pozostają bez wpływu na płynność finansową. Jej poprawy spodziewa się 17,5% przedsiębiorców, a pogorszenia 10%. Dla porównania, w II kwartale tego roku pogorszenia kondycji finansowej spodziewało się zdecydowanie więcej firm, bo 24%. Na podobnym poziomie co w II kwartale br. utrzymuje się liczba firm planujących więcej inwestować – 12%. Kwartał wcześniej tak odpowiedziało 12,5% zapytanych, a pod koniec 2023 roku zaledwie 1%. Największa grupa badanych, 82%, jest zdania, że poziom inwestycji nie zmieni się w ujęciu kwartalnym, a tylko 6% obawia się ich zmniejszenia. Mniejsze obawy inflacyjne Sezon wakacyjny wpłynął pozytywnie również na obawy inflacyjne. 24% przedstawicieli HoReCa obawia się, że inflacja wpłynie negatywnie na prowadzony biznes, co jest ponad dwa razy niższym wynikiem niż w II kwartale br. Wówczas taką opinię wyraziła ponad połowa przedsiębiorców (54%). Co więcej, do tej pory wskaźnik obaw inflacyjnych był najwyższym lub jednym z najwyższych właśnie wśród hotelarzy i restauratorów. Tym razem nie mamy do czynienia z taką sytuacją. W handlu 32% firm obawia się inflacji, a w usługach 33%. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na III kwartał 2024 roku wyniosła 51,2 pkt. Osiągnięty poziom jest o 1,4 pkt. niższy niż w II kwartale 2024 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 28 czerwca 2024 roku. #### HoReCa szykuje się na dobry sezon w 2020 roku Po najsłabszym w historii pomiarów Barometru EFL w ostatnim kwartale ubiegłego roku, hotelarze i restauratorzy rozpoczynają 2020 rok z dużo lepszymi nastrojami. Subindeks dla sektora HoReCa w I kwartale wyniósł 53,5 pkt., co oznacza dynamikę 9,7 pkt. w porównaniu do poprzedniego kwartału. Eksperci EFL zauważają, że w perspektywie roku najnowszy wynik pozostaje jednym z najniższych. Optymistyczne jest jednak to, że odczyt jest wyższy niż w analogicznym okresie rok temu, kiedy wyniósł 51,9 pkt, co może być zapowiedzią dobrego sezonu zimowego. – Kondycja branży HoReCa, czyli rynku usług hotelarskich i gastronomicznych, w największym stopniu jest uzależniona od dwóch czynników. Od zasobności portfeli Polaków oraz od pory roku. Wprowadzone benefity publiczne takie jak 500 plus, 13. emerytura i obniżka PIT spowodowały realny wzrost dochodu polskich gospodarstw domowych, co nie pozostaje bez wpływu na wydatki Polaków. Część z nich trafia właśnie do kieszeni restauratorów i hotelarzy. Po drugie, Polacy coraz częściej wyjeżdżają na ferie zimowe, co potwierdzają nasze badania. Subindeks Barometru EFL od kilku lat rośnie na przełomie roku, kiedy przedsiębiorcy z sektora HoReCa przygotowują się na sezon zimowy. Jeśli utrzymają się tendencje z lat ubiegłych, w II kwartale liczymy na jeszcze lepsze nastroje i przekroczenie poziomu 60 pkt. – mówi Radosław Woźniak, Prezes EFL. Więcej klientów, więcej inwestycji Na zdecydowanie lepsze nastroje restauratorów i hotelarzy największy wpływ mają prognozy dotyczące inwestycji. Co czwarty przedstawiciel HoReCa spodziewa się więcej inwestować (26,1 proc.). To o 16,1 p.p. więcej niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Więcej firm niż kwartał wcześniej liczy także na wzrost zamówień na swoje usługi i produkty w I kwartale br. (28,8  proc. vs. 21,3 proc.). Za planowanym wzrostem sprzedaży idzie prognozowana poprawa płynności finansowej firm działających w branży gastronomiczno-hotelarskiej. 27,5 proc. przedsiębiorców spodziewa się poprawy w tym obszarze (IV kwartał 2019 – 20 proc.). Jest to związane ze specyfiką tej branży, w której obowiązują krótkie terminy płatności za usługi. Wzrost sprzedaży najczęściej sprawia, że przedsiębiorcy w krótkim okresie odczują poprawę płynności. Nowy rok, stare problemy Spoglądając na czynniki, które z jednej strony mogą wpłynąć pozytywnie na kondycję sektora HoReCa, a z drugiej na jej pogorszenie, zestaw pozostaje analogiczny do tych z ostatnich pomiarów. Na poprawę kondycji hoteli, restauracji i firm cateringowych, w opinii 65 proc. respondentów badania, największy wpływ powinien mieć sezonowy wzrost zainteresowania usługami i produktami. Co trzeci przedstawiciel HoReCa liczy na uzyskanie dotacji ze środków publicznych lub unijnych. #### Hotelarze i restauratorzy nie planują nowych inwestycji, a 35% potrzebuje dodatkowego finansowania Subindeks Barometru EFL dla sektora HoReCa na II kwartał br. odnotował niewielki wzrost o 1,3 pkt. kwartał do kwartału i wyniósł 47 pkt. Jednak wciąż pozostaje najniższym odczytem wśród 6 badanych branż. Nadal nikt nie myśli o większych inwestycjach, 39% restauratorów i hotelarzy obawia się zmniejszenia liczby gości i zamówień, a 35% potrzebuje dodatkowego zastrzyku gotówki na prowadzenie codziennej działalności. Ponad dwa lata pandemii, inflacja, wojna w Ukrainie przekładają się na bardzo trudną sytuację finansową HoReCa, jednak widać światełko w tunelu. Pesymistycznych opinii w każdym obszarze jest mniej niż w pierwszym tegorocznym pomiarze, a 15% przedstawicieli sektora uważa, że w ciągu najbliższych 6 miesięcy sytuacja poprawi się – to najwyższy odsetek wśród badanych branż. ———————————————————————————————————————————————- Barometr EFL dla HoReCa na II kwartał 2022: Subindeks: 47 pkt. (+1,3 pkt. kw./kw.), najniższy wskaźnik wśród 6 badanych sektorów Inwestycje: 99 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom inwestycji co kwartał wcześniej Sprzedaż: 50 proc. przedsiębiorców prognozuje spadek sprzedaży; najwięcej wśród 6 badanych sektorów Płynność finansowa: 40 proc. przedsiębiorców prognozuje pogorszenie płynności finansowej; najwięcej wśród 6 badanych sektorów Finansowanie zewnętrzne: 35 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne ———————————————————————————————————————————————- – HoReCa od wybuchu pandemii, czyli od ponad 2 lat, nie ma dobrej passy. Większość biznesów hotelarsko-gastronomicznych została dotknięta lockdownem, odejściem dużej liczby klientów, a w ostatnich miesiącach skutkami rosnącej inflacji. I choć wojna w mniejszym stopniu odbija się na ich działalności, to nie pozostanie bez wpływu na ten sektor. Jednak jak co roku tak i teraz, im bliżej sezonu letnio-wakacyjnego, tym więcej optymistycznych prognoz. Choć wciąż HoReCa najgorzej ocenia swoją obecną sytuację, a opinie na temat sprzedaży czy inwestycji są najbardziej negatywne ze wszystkich badanych branż, to jednak w porównaniu do pierwszego tegorocznego pomiaru, jest lepiej. I liczę, że 15% optymistów, którzy spodziewają się lepszej sytuacji w najbliższych miesiącach, to właśnie jest ta przysłowiowa „jaskółka” – mówi Radosław Woźniak, prezes EFL. Pierwsza jaskółka wiosny nie czyni, ale… Na delikatnie wyższą w porównaniu do poprzedniego pomiaru wartość subindeksu Barometru EFL dla HoReCa na II kwartał br. (47 pkt., +1,3 pkt. kwartał do kwartału) największy wpływ miały prognozy w obszarze sprzedaży. 39% hoteli, restauracji i firm cateringowych prognozuje spadek zamówień w swoich lokalach w pierwszych trzech miesiącach tego roku. I choć jest to nadal najwyższy wynik wśród 6 badanych branż, to jest znacząco niższy niż w pierwszym tegorocznym pomiarze, gdzie przekraczał granicę 50%. 10% ankietowanych liczy na większą sprzedaż (kwartał wcześniej – 4%), a 50% nie spodziewa się większych zmian w porównaniu do ostatnich miesięcy ubiegłego roku. Pesymistyczne prognozy sprzedażowe nie pozostają bez wpływu na płynność finansową. Jej pogorszenia spodziewa się 4 na 10 przedsiębiorców, również najwięcej wśród 6 badanych sektorów. Po raz kolejny należy zwrócić uwagę na wysoki odsetek przedsiębiorców prognozujących większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. Aż 35% potrzebuje dodatkowego wsparcia finansowego (kwartał wcześniej – 51%). To z pewnością będzie potrzebne na dokapitalizowanie bieżącej działalności, a nie (jak to bywało najczęściej przed pandemią) na planowane inwestycje i rozwój przedsiębiorstwa. Pandemia trudniejsza niż wojna W pomiarze na II kwartał br. przedstawicielom HoReCa zadano pytanie o wpływ sytuacji społeczno-polityczno-gospodarczej na kondycję ich branży w perspektywie 6 miesięcy. Nastąpiło więc poszerzenie kontekstu pytania, które w poprzednich pomiarach dotyczyło jedynie kolejnych fal pandemii. Co ciekawe, najwięcej optymistów wśród 6 badanych branż jest wśród hotelarzy i restauratorów. 15% z nich odpowiedziało, że sytuacja poprawi się. Jednak z drugiej strony, więcej, bo 19% zapytanych, spodziewa się jej pogorszenia. To drugi najwyższy wynik. Wpływ wojny toczącej się na terenie Ukrainy odczuwany jest przez HoReCa negatywnie, ale nie tak jak pandemia. Ponad 96% restauratorów i hotelarzy uważa, że COVID-19 ma niekorzystny wpływ na ich działalność (z czego 32,5% – bardzo niekorzystny, a 64% – raczej niekorzystny). W przypadku wojny – na jej negatywny wpływ wskazuje 65% zapytanych (z czego 20% – zdecydowanie niekorzystny, a 45% – raczej niekorzystny). Wartość głównego indeksu Barometru EFL na II kwartał 2022 roku wyniosła 48,7 pkt. Osiągnięty poziom jest o 0,2 pkt. niższy niż w I kwartale 2022 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 18 marca do 14 kwietni 2022 roku. #### Hotelarze i restauratorzy szykują się na gorszy sezon. Co czwarty prognozuje spadek przychodów Koniec optymistycznych nastrojów wśród zarządzających hotelami, restauracjami i firmami cateringowymi. Subindeks Barometru EFL na IV kwartał br. dla sektora HoReCa wyniósł 48,9 pkt., -4 pkt. kw./kw. Po trzech kwartałach wzrostów, to pierwszy spadek wskaźnika w tym roku. Dwa razy więcej przedstawicieli HoReCa obawia się mniejszych przychodów niż ich wzrostu w ostatnich miesiącach tego roku (23% vs. 11%). W ujęciu rocznym nastroje wciąż pozostają lepsze – odczyt Barometru dla HoReCa w IV kwartale 2023 wynosił tylko 45,3 pkt. Wówczas tylko 5% liczyło na więcej gości, a 34% obawiało się ich spadku.   Barometr EFL dla HoReCa na IV kwartał 2024: Subindeks: 48,9 pkt. (-4 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 7,5 proc. przedsiębiorców planuje większe inwestycje (12 proc. w IIIQ2024) Sprzedaż: 11 proc. przedsiębiorców prognozuje wzrost sprzedaży (20 proc. w IIIQ2024) Płynność finansowa: 11 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej (17,5 proc. w IIIQ2024) Finansowanie zewnętrzne: 22,5 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne (11 proc. w IIIQ2024)   – Odczyt dla HoReCa na ostatni kwartał tego roku nie napawa optymizmem, ale też nie zaskakuje. Po pierwsze, zgodnie z dotychczasowymi pomiarami, wynik dla IV kwartału jest najczęściej niższy niż w poprzedzającym go okresie, na który nakłada się gorący sezon wakacyjno-urlopowy. Po drugie, najpewniej coraz mocniej hotelarze i restauratorzy zaczynają odczuwać wpływ negatywnych czynników takich jak podwyżki minimalnego wynagrodzenia oraz cen energii. A przecież w restauracjach czy hotelach płace oraz rachunki za energię stanowią jeden z wyższych kosztów działalności. Warto jednak odnotować, i to jest smutny wniosek, że obecny wynik nie osiągnął wartości powyżej progu ograniczonego rozwoju, który wynosi 50 pkt. To oznacza, że warunki prowadzenia gastronomicznego i hotelarskiego biznesu nie są obecnie sprzyjające – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Zimny koniec roku Branżowy wskaźnik Barometru EFL dla HoReCa na IV kwartał br. wyniósł 48,9 pkt., -4 pkt. kwartał do kwartału. HoReCa po trzech kwartałach wzrostów odnotowała spadek w ujęciu kwartalnym. Wartość wskaźnika jest również najniższa wśród sześciu badanych branż (logistyka, transport, produkcja, handel, HoReCa, usługi). Jednak biorąc pod uwagę ujęcie roczne, przedstawiciele HoReCa wciąż pozostają w lepszych nastrojach. Rok temu odczyt wyniósł jedynie 45,3 pkt., co wskazuje, że firmy spodziewają się nieco lepszego zakończenia roku niż w 2023. Na niższą w porównaniu do poprzedniego pomiaru wartość subindeksu Barometru EFL dla HoReCa na IV kwartał br. największy wpływ miały prognozy w obszarze sprzedaży. Tylko 11% hoteli, restauracji i firm cateringowych prognozuje wzrost zamówień w swoich lokalach w najbliższych miesiącach tego roku. Kwartał wcześniej 20% przedsiębiorców z optymizmem spoglądało w przyszłość. Więcej, i to dwukrotnie, jest pesymistów. 23% przedstawicieli HoReCa spodziewa się mniejszej liczby gości, a w związku z tym mniejszych przychodów od października do grudnia br. Największa grupa restauratorów, hotelarzy i firm cateringowych nie spodziewa się większych zmian w porównaniu do ostatnich miesięcy ubiegłego roku (65%). Prognozy sprzedażowe nie pozostają bez wpływu na płynność finansową. Jej poprawy spodziewa się 11% przedsiębiorców, a pogorszenia 23%. Dla porównania, w III kwartale tego roku polepszenia kondycji finansowej spodziewało się zdecydowanie więcej firm, bo 17,5%. Mniej firm niż w III kwartale br. planuje pod koniec roku więcej inwestować – 7,5%. Kwartał wcześniej tak odpowiedziało 12% zapytanych. Największa grupa badanych, 77,5%, jest zdania, że poziom inwestycji nie zmieni się w ujęciu kwartalnym, a 11%  obawia się ich zmniejszenia. Obawy inflacyjne wciąż są Mniej optymistyczne prognozy sprzedażowe nie wynikają najpewniej z obaw inflacyjnych, gdyż ma je podobna liczba przedsiębiorców co kwartał wcześniej. 23% przedstawicieli HoReCa obawia się, że inflacja wpłynie negatywnie na prowadzony biznes, w III kwartale br. było to 24%.  Jednak ponownie, po kwartale przerwy, wskaźnik obaw inflacyjnych jest najwyższym wśród badanych sześciu branż. W handlu 16% firm obawia się inflacji, a w usługach 14%. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na IV kwartał 2024 roku wyniosła 50,6 pkt. Osiągnięty poziom jest o 0,6 pkt. niższy niż w III kwartale 2024 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 23 września 2024 roku. #### Hotelarze i restauratorzy szykują się na rekordowy sezon letni Rozpoczynający się sezon urlopowo-wakacyjny oraz świadczenia rządowe to najważniejsze czynniki, które wpływają na bardzo optymistyczne prognozy przedstawicieli HoReCa. Wartość subindeksu „Barometru EFL” dla branży gastronomicznej w II kwartale 2019 roku wzrosła aż o 11,1 pkt. w porównaniu do wskaźnika z początku roku. Jest to drugi najwyższy odczyt od początku realizacja badania (od stycznia 2015 roku). Po najgorszym od początku realizacji pomiaru „Barometr EFL” IV kwartale ubiegłego roku i słabym początku 2019 roku widać wiosenne przebudzenie wśród przedstawicieli HoReCa. Subindeks dla tego sektora w II kwartale br. wyniósł 63 pkt. Oznacza to dynamikę +11,1 pkt. kwartał do kwartału. Był to najwyższy wzrost kw./kw. spośród 6 badanych sektorów w badaniu. Jest to również wynik dużo lepszy niż główny wskaźnik „Barometr EFL” dla całego rynku MŚP w Polsce, który wyniósł 54,5 pkt. Warto zwrócić uwagę, że w ciągu pół roku wartość subindeksu HoReCa wzrosła aż o 14,7 pkt. Jeszcze w IV kwartale 2018 roku wynosił on zaledwie 48,3 pkt. i znajdował się poniżej progu OR[1]. Wtedy branża znajdowała się w stagnacji i nie przewidywała szans na rozwój. Obecnie przedstawiciele rynku gastronomicznego są w optymistycznych nastrojach i liczą na „gorący” sezon. – Kondycja branży HoReCa, czyli rynku usług hotelarskich i gastronomicznych, zależy od wielu czynników, ale w tym roku na szczególną uwagę zasługują dwa. Pierwszy związany jest z rokiem kalendarzowym – hotele i restauracje zaczynają „żyć” w w czasie sezonu urlopowo-wakacyjnego, który w tym roku rozpoczęły już Święta Wielkanocne. A zgodnie z prognozami ekspertów i doświadczeniami z ubiegłych lat, coraz więcej Polaków zamiast wyjeżdżać do popularnych ciepłych krajów takich jak Egipt, Grecja czy Turcja, decyduje się na wakacje w kraju. Po drugie, HoReCa jest bardzo podatna na zmiany legislacyjne i regulacje powodujące spadek lub wzrost realnego dochodu gospodarstw domowych. Dzięki programowi Rodzina 500+ konsumpcja prywatna w Polsce wyraźnie wzrosła i ten trend powinna podtrzymać tegoroczna zmiana w projekcie, dzięki której dodatkowe świadczenie będzie przysługiwało na każde dziecko. Do tego należy dodać „trzynastkę” dla 10 mln emerytów. Z pewnością część tych środków trafi do kieszeni przedsiębiorców z branży gastronomicznej – mówi Radosław Kuczyński, Prezes EFL. HoReCa szykuje się na najwyższe obroty Na zdecydowanie lepsze nastroje restauratorów i hotelarzy największy wpływ mają prognozy dotyczące sprzedaży. Aż 60 proc. zapytanych liczy na wzrost zamówień na swoje usługi i produkty w II kwartale br. To ponad dwa razy więcej niż na początku roku (28,8 proc.). Za planowanym wzrostem sprzedaży idzie prognozowana poprawa płynności finansowej firm działających w branży gastronomiczno-hotelarskiej. 35% przedsiębiorców spodziewa się poprawy w tym obszarze. Jest to związane ze specyfiką tej branży, w której obowiązują krótkie terminy płatności za usługi. Wzrost sprzedaży sprawi, że przedsiębiorcy w krótkim okresie odczują poprawę płynności. Wyższa wartość subindeksu dla HoReCa wynika również z faktu, że więcej firm planuje więcej inwestować niż zrezygnować z inwestycji (28 proc. vs. 12 proc.). Sezonowy wzrost liczby klientów i brak pracowników Na poprawę kondycji hoteli, restauracji i firm cateringowych, największy wpływ powinien mieć sezonowy wzrost zainteresowania usługami i produktami. 45 proc. przedstawicieli HoReCa liczy na uzyskanie dotacji ze środków publicznych lub unijnych. 38 proc. planuje wprowadzenie do swojej oferty nowego produktu lub usługi, które mają przyciągnąć więcej klientów. Warto jednak zwrócić uwagę, że nadchodzący sezon będzie mieć również swoją słabszą stronę. Jest nią brak pracowników. Zdają sobie z tego restauratorzy i hotelarze, wśród których aż 3 na 4 sygnalizuje problemy ze skompletowaniem kadry. Ponda połowa (58 proc.) zwraca uwagę na rosnące oczekiwania płacowe pracowników i kandydatów do pracy. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 28.03- 05.04. 2019 r. [1]OR, czyli podstawową miarą analityczną zastosowaną do wyników badania jest algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli  poziom ograniczonego rozwoju. #### Hotelarze i restauratorzy szykują się na słabszy sezon wakacyjny niż rok temu Subindeks Barometru EFL dla sektora HoReCa na III kwartał br. wyniósł 50,2 pkt. i był o 3,2 pkt. wyższy w porównaniu do poprzedniego kwartału. Eksperci EFL zwracają uwagę, że choć to najwyższy wynik wśród sześciu badanych branż uwarunkowany trwającym okresem wakacyjnym, to jego wartość w porównaniu do odczytów z analogicznych okresów ubiegłych lat jest dużo niższa. Rok temu wyniosła prawie 60 pkt. W tym roku tylko co czwarty hotelarz lub restaurator liczy na więcej gości i zamówień. W ubiegłoroczne wakacje ten wskaźnik wyniósł aż 78%. Ponadto, przedstawiciele HoReCa coraz mniej obawiają się kolejnych fal pandemii COVID-19, a bardziej wojny w Ukrainie. ———————————————————————————————————————————————- Barometr EFL dla HoReCa na III kwartał 2022: Subindeks: 50,2 pkt. (+3,2 pkt. kw./kw.), najwyższy wskaźnik wśród 6 badanych sektorów Inwestycje: 99 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom inwestycji co kwartał wcześniej Sprzedaż: 27,5 proc. przedsiębiorców prognozuje wzrost sprzedaży; najwięcej wśród 6 badanych sektorów Płynność finansowa: 19 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej; najwięcej wśród 6 badanych sektorów Finansowanie zewnętrzne: 21 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne ———————————————————————————————————————————————- – Okres wakacyjny to dla HoReCa czas żniw. I właśnie w trzecim pomiarze rocznym, który przypada na przełom czerwca i lipca, czyli środek sezonu, odczyty dla tej branży zawsze są najwyższe w ciągu roku. Tak jest i tym razem, jednak wartość subindeksu daleko odbiega od tej, z jaką mieliśmy do czynienia rok czy dwa lata temu. Z pewnością jest to związane z trudną sytuacją społeczno-polityczno-gospodarczą, jaką mamy od kilku miesięcy. Inflacja cały czas rośnie, stopy procentowe także, do tego wojna i widmo kolejnych fal pandemii COVID-19. Nie widać zbyt wielu jaskółek, które mogłyby przynieść lepsze jutro. Od sierpnia Polacy licznie ruszyli na „wakacje kredytowe” i z pewnością część uwolnionych funduszy przeznaczą na wyjazdy wakacyjne. A to będzie pewien impuls dla HoReCa. Ale efekt będzie krótkoterminowy – mówi Radosław Woźniak, prezes EFL. Wakacje już nie takie gorące jak rok temu Na delikatnie wyższą w porównaniu do poprzedniego pomiaru wartość subindeksu Barometru EFL dla HoReCa na III kwartał br. (50,2 pkt., +3,2 pkt. kwartał do kwartału) największy wpływ miały prognozy w obszarze sprzedaży. 27,5% hoteli, restauracji i firm cateringowych prognozuje wzrost zamówień w swoich lokalach w najbliższych miesiącach tego roku. Kwartał wcześniej tylko 10% przedsiębiorców z optymizmem spoglądało w przyszłość. Jednak, w związku z trwającym sezonem wakacyjnym, kiedy nastroje w HoReCa są co roku zdecydowanie lepsze niż w pozostałych miesiącach, taki wynik nie napawa optymizmem. Dla porównania, w III kwartale 2021 roku niemal 8 na 10 przedstawicieli HoReCa spodziewało się większych zamówień. Co więcej, podobny odsetek co optymistów jest w przypadku pesymistów – 22,5% hotelarzy i restauratorów obawia się mniejszych zamówień w porównaniu do poprzednich miesięcy. 49% nie spodziewa się większych zmian w porównaniu do ostatnich miesięcy ubiegłego roku. Prognozy sprzedażowe nie pozostają bez wpływu na płynność finansową. Jej poprawy spodziewa się 19% przedsiębiorców, podczas gdy w II kwartale br. tylko 9%. Należy także zwrócić uwagę na nieco niższy odsetek przedsiębiorców prognozujących większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. 21% potrzebuje dodatkowego wsparcia finansowego, a kwartał wcześniej – 35%. Te z pewnością będzie nadal potrzebne na dokapitalizowanie bieżącej działalności, a nie (jak to bywało najczęściej przed pandemią) na planowane inwestycje i rozwój przedsiębiorstwa. Wojna powoli daje się odczuć W pomiarze na III kwartał br. przedstawicielom HoReCa zadano pytanie o wpływ sytuacji społeczno-polityczno-gospodarczej na kondycję ich branży w perspektywie 6 miesięcy. Po raz drugi nastąpiło poszerzenie kontekstu pytania, które w poprzednich pomiarach dotyczyło jedynie kolejnych fal pandemii. Podobnie jak w II kwartale br. najwięcej optymistów wśród 6 badanych branż jest wśród hotelarzy i restauratorów. 15% z nich odpowiedziało, że sytuacja poprawi się. Jednak z drugiej strony, zdecydowanie wzrósł odsetek pesymistów. Aż 46% przedstawicieli HoReCa uważa, że sytuacja w branży w najbliższych miesiącach pogorszy się (w II kwartale było to 32,5%). To drugi, obok handlu, najwyższy wynik. W porównaniu do poprzedniego pomiaru, znacząco zmieniły się odczucia wobec koronawirusa i wojny toczącej się na terenie Ukrainy. W marcu to pandemia była zdecydowanie bardziej odczuwana negatywnie niż wojna. Teraz jest zupełnie odwrotnie. 32,5% przedstawicieli HoReCa mówi o niekorzystnym lub zdecydowanie niekorzystnym wpływie koronawirusa na branżę. W przypadku wojny – na jej negatywny wpływ wskazuje 65% zapytanych (z czego 31% – zdecydowanie niekorzystny, a 34% – raczej niekorzystny). Wartość głównego indeksu Barometru EFL na III kwartał 2022 roku wyniosła 47,6 pkt. Osiągnięty poziom jest o 1,1 pkt. niższy niż w II kwartale 2022 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 28 czerwca do 11 lipca 2022 roku. #### Hotelarze i restauratorzy w najlepszych nastrojach od ponad 2 lat Subindeks Barometru EFL na III kwartał br. dla sektora HoReCa (hotele, restauracje, firmy cateringowe) wyniósł 59,9 pkt. To niemal dwa razy wyższy wynik niż w II kwartale br. (37,2 pkt.) i najlepszy od ponad 2 lat (II kwartał 2019 rok – 63 pkt.). Na taki wynik największy wpływ miały rekordowe prognozy dotyczące sprzedaży. Aż 77,5% hotelarzy i restauratorów spodziewa się jej wzrostu w związku z sezonem wakacyjnym i zniesieniem ograniczeń COVID-owych. Jedno od wielu kwartałów pozostaje jednak niezmienne – spośród 6 badanych sektorów, w HoReCa najwięcej ankietowanych twierdzi, że pandemia koronawirusa spowoduje zamykanie biznesów hotelarskich i gastronomicznych (aż 85 proc.). ——————————————————————————————— Barometr EFL dla branży HoReCa na III kwartał 2021: Subindeks: 59,9 pkt. (+22,7 pkt. kw./kw. – największa dynamika wśród 6 badanych sektorów); najwyższy wskaźnik wśród 6 badanych sektorów Inwestycje: 94 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom inwestycji co miesiąc wcześniej Sprzedaż: 77,5 proc. przedsiębiorców prognozuje wzrost sprzedaży; najwięcej wśród 6 badanych sektorów Płynność finansowa: 60 proc. przedsiębiorców prognozuje poprawę płynności finansowej; najwięcej wśród 6 badanych sektorów Finansowanie zewnętrzne: 12,5 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; Wpływ koronawirusa na sytuację firmy: 72,5 proc. przedsiębiorców uważa, że koronawirus będzie mieć zdecydowanie niekorzystny wpływ na przyszłą sytuację firmy (najwyższy wynik wśród 6 sektorów). ——————————————————————————————— – Od początku realizacji projektu Barometr EFL, w III kwartale opinie przedstawicieli sektora HoReCa były jednymi z najwyższych, co wiąże się z czynnikiem kalendarzowym. Wakacje, sezon urlopowy to więcej gości, większe przychody, lepsza płynność finansowa. W tym roku doszło do tego jeszcze zniesienie ograniczeń pandemicznych, stąd hotelarze i restauratorzy oceniają najbliższe miesiące najlepiej nie tylko od rozpoczęcia pandemii, ale od ponad dwóch lat. Taki odczyt nie oznacza jednak, że huraoptymizm w tym sektorze powrócił na stałe. Rok temu również w III kwartale optymistyczne prognozy „poszybowały w górę”, aby w kolejnych odczytach spaść poniżej progu ograniczonego rozwoju. Z obiektywną oceną sytuacji poczekajmy do kolejnego pomiaru, który będzie miał miejsce na przełomie września i października br. Wówczas przekonamy się, jak silna okaże się kolejna fala koronawirusa oraz jakie będą decyzje rządowe dotyczące nowych restrykcji. To te czynniki zaważą na prognozach przedsiębiorców – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Koronawirus zrobił sobie wakacje Na wysoką dynamikę wartości subindeksu Barometru EFL dla HoReCa na III kwartał br. (59,9 pkt., +22,7 pkt. kwartał do kwartału) największy wpływ miały prognozy w obszarze sprzedaży. Zdecydowana większość zarządzających hotelami, restauracjami i firmami cateringowymi (77,5 proc.) prognozuje wzrost zamówień od lipca do września br. Nikt nie spodziewa się zmniejszenia obrotów. Jest to zdecydowanie odmienny obraz od tego z końca marca i początku kwietnia tego roku, kiedy ponad połowa przedstawicieli HoReCa (52,5 proc.) obawiała się mniejszej sprzedaży, a na jej wzrost liczyło tylko 12,5 proc. zapytanych. Wówczas HoReCa najpesymistyczniej wyobrażała sobie swoją przyszłość, teraz jest odwrotnie. Większe zamówienia pozytywnie wpływają na płynność finansową. Jej poprawy spodziewa się 60 proc. przedsiębiorców, również najwięcej wśród 6 badanych sektorów. Na duże odbicie w inwestycjach jeszcze nie ma co liczyć – zdecydowana większość zapytanych (94 proc.) uważa, że pozostaną one na niezmienionym poziomie jak ostatnio. Za wcześnie, żeby założyć różowe okulary Opinie przedsiębiorców z sektora HoReCa dotyczące wpływu COVID-19 na ich działalność nie są już tak optymistyczne. Aż 3 na 4 zapytanych twierdzi, że koronawirus ma zdecydowanie niekorzystny wpływ na ich firmę (72,5 proc.), na raczej niekorzystny wpływ wskazali pozostali ankietowani (27,5 proc.), co oznacza, że nie ma ani neutralnych, ani pozytywnych opinii. Tak słabych ocen nie ma w żadnej innej branży. Po raz kolejny HoReCa pozostaje także tą gałęzią gospodarki, w której najwięcej przedstawicieli obawia się upadków biznesów. Aż 85 proc. hotelarzy i restauratorów prognozuje, że największym skutkiem gospodarczym pandemii będzie zamknięcie działalności gastronomicznych i hotelarskich. To także najwyższy odsetek wśród 6 badanych sektorów. Ponadto, przedstawiciele HoReCa bardzo obawiają się tego, co będzie pod koniec tego roku. 2 na 3 zapytanych jest zdania, że w kolejnych 6 miesiącach sytuacja w ich branży pogorszy się. Taka ocena ma wpływ na spodziewany powrót koniunktury. Prawie połowa przedsiębiorców (49 proc.) uważa, że nastąpi to dopiero w ciągu najbliższych 2-3 lat, a prawie co trzeci (29 proc.) – w przyszłym roku. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na III kwartał 2021 roku wyniosła 53,5 pkt. Osiągnięty poziom jest o 0,7 pkt. wyższy niż w drugim kwartale tego roku i jednocześnie najwyższy od II kwartału 2019 roku (54,52 pkt.). *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy z terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 18 czerwca do 2 lipca 2021 roku. OR, czyli próg ograniczonego rozwoju, to algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli poziom ograniczonego rozwoju. #### Hotelarze i restauratorzy w Polsce spodziewają się najlepszego sezonu wakacyjnego od kilku lat Wakacje rozpoczęły się na dobre, a przedstawiciele sektora HoReCa są w najlepszych nastrojach od początku 2015 roku. Odczyt „Barometru EFL”  dla tej grupy w II kwartale br., który wyniósł 65,1 pkt., był najwyższy od początku realizacji badania. O tym, że restauratorzy i hotelarze spodziewają się gorącego sezonu wakacyjnego, świadczą prognozy sprzedaży. Aż 55 proc. zarządzających obiektami hotelarsko-gastronomicznymi liczy na wzrost zamówień na ich usługi. – Na największe obroty branża HoReCa, czyli rynek usług hotelarskich i gastronomicznych, wchodzi w czasie sezonu letnio-wakacyjnego, który w Polsce rozpoczął się na dobre. Wiele wskazuje na to, że po jak się wydawało, rekordowych latach 2016-2017, tegoroczny zakończymy z jeszcze większym sukcesem. Jak wynika z raportu BIG InfoMonitor oraz BIK „Sytuacja na rynku hotelowym. Pełne obłożenie”, liczba gości obiektów hotelowych w tym roku może zbliżyć się do niemal 26 mln, podczas gdy w 2017 roku wyniosła nieco nad 24 mln. Ręce zacierają również restauratorzy, gdyż zwiększony ruch turystyczny oznacza więcej odwiedzających prowadzone przez nich resturacje i kawiarnie – mówi Radosław Kuczyński, Prezes EFL. HoReCa przybrała najoptymistyczniejsze barwy W II kwartale 2018 roku subindeks „Barometru EFL” dla branży HoReCa wyniósł 65,1 pkt. Jest to wynik dużo lepszy niż kwartał temu (+5,7 pkt.) i rok temu (+6,6 pkt.). Należy zauważyć, że jest to najwyższy wskaźnik dla tej grupy przedsiębiorców od początku realizacji badania, czyli od stycznia 2015 roku. Co więcej, pomiar dla HoReCa na II kwartał  tego roku jest też najwyższym wynikiem wśród wszystkich badanych sześciu branż. Restauratorzy i hotelarze liczą na gorący sezon Bardzo wysoka wartość wskaźnika wynika z przewidywanego poziomu sprzedaży. Aż 55,3 proc. firm z branży HoReCa spodziewa się wzrostu zamówień w najbliższych miesiącach, tylko co jedenasta oczekuje spadku sprzedaży. To też są najlepsze wyniki w historii badania. Za planowanym wzrostem sprzedaży idzie prognozowana poprawa płynności finansowej firm działających w branży gastronomiczno-hotelarskiej. 4 na 10 przedsiębiorców spodziewa się poprawy w tym obszarze. Jest to związane ze specyfiką branży, w której obowiązują krótkie terminy płatności za usługi. Skąd tak optymistyczne prognozy restauratorów i hotelarzy? – Coraz więcej Polaków zamiast wyjeżdżać do popularnych w ostatniej dekadzie lokalizacji takich jak Tunezja, Egipt, czy Turcja, decyduje się na wakacje w kraju. Po drugie, sektor HoReCa jest jednym z największych beneficjentów rządowego programu 500+. Wzrost realnego dochodu gospodarstw domowych powoduje, że nie tylko rośnie konsumpcja prywatna, ale spora część wydatków trafia własnie do kieszeni przedsiębiorców z branży gastronomicznej – mówi Prezes EFL. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 19-27 kwietnia 2018 r. #### Im większa firma tym planuje mniej inwestycji w III kwartale Z najnowszego „Barometru EFL[1]” wynika, że w III kwartale 2016 roku 28,7% przedstawicieli sektora MŚP planuje więcej inwestycji i jest to wzrost o 5,8 p.p. kwartał do kwartału. Jednak biorąc pod uwagę wielkość firm, więcej optymistów inwestycyjnych w porównaniu do poprzedniego kwartału jest wśród mikro i małych podmiotów, natomiast mniej w średnich. Firmy zatrudniające od 50 do 249 pracowników najczęściej w całym sektorze MŚP zamierzają finansować swoją działalność leasingiem (66,7%). Główny odczyt „Barometru EFL” na III kwartał 2016 roku wyniósł 55,6 pkt. (-1,2 pkt. proc. w porównaniu do II kwartału br.) i znajduje się ponad progiem OR[2]. Biorąc pod uwagę wielkość zatrudnienia, najwyższą wartość wskaźnika uzyskały mikro firmy – 57 pkt., o 0,1 punktu niższą małe (56,9 pkt.), a średnie przedsiębiorstwa 55,6 pkt. Najwięcej inwestorów wśród małych firm W III kwartale br. to średnie firmy podchodzą najbardziej pesymistycznie do inwestycji. Ich wzrostu oczekuje tylko co piąty przedsiębiorca (20,7%), co oznacza spadek o 8,1 p.p. w porównaniu do poprzedniego kwartału. Większy optymizm widać natomiast wśród mikro i małych podmiotów, wśród których więcej inwestycji planuje odpowiednio 28,1% i 33,5% zapytanych. W obu przypadkach mamy do czynienia ze wzrostem o ponad 11 p.p. kwartał do kwartału. Plany inwestycyjne pociągają za sobą większe zapotrzebowanie na finansowanie, które także największe jest wśród firm mikro i małych, a najmniejsze w średnich. – Z najnowszych danych dotyczących PKB za II kwartał br. wynika, że inwestycje niemile zaskoczyły i spadły o blisko 5% r/r. Mam nadzieję, że nasz Barometr okaże się dobrym prognostykiem dla polskiej gospodarki. Bowiem, zapytani przez nas przedsiębiorcy, w szczególności ci najmniejsi, spodziewają się w III kwartale inwestować więcej – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. „Średniaki” najczęściej korzystają z leasingu O i ile środki własne stanowią podstawowe źródło finansowania zarówno w mikro, małej jak i średniej firmie, o tyle w przypadku produktów finansowych widać wyraźną tendencję. Zgodnie z nią, im firma zatrudnia więcej pracowników, tym częściej korzysta z leasingu, kredytów bankowych czy ubezpieczenia majątku. Leasing wybiera aż dwóch na trzech średnich przedsiębiorców, najwięcej w całym sektorze MŚP. Co więcej, firmy zatrudniające od 50 do 249 pracowników korzystają w swojej działalności z leasingu częściej niż z kredytu bankowego. W mikro firmach natomiast dwa razy więcej przedsiębiorców decyduje się na kredyt bankowy niż leasing (44,2% vs. 21,6%). – Takie wyniki mogą świadczyć o dwóch rzeczach. Po pierwsze, mniejszej skłonności do ryzyka najmniejszych firm, nastawionych w większej mierze na stabilność funkcjonowania. Po drugie, na wciąż jeszcze mniejszą świadomość zalet i korzyści, jakie przynosi leasing – mówi prezes EFL. [1]„Barometr EFL” jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 3 – 12.08.2016 r. [2]Próg OR jest podstawową miarą analityczną zastosowaną do wyników badania, który stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli  poziom ograniczonego rozwoju. #### Im większa firma tym rzadziej sięga po gotówkę, a częściej po leasing Podstawowe źródła finansowania sektora MŚP to środki własne (80,3 proc. wskazań). Ale już co drugi przedsiębiorca inwestuje dzięki leasingowi – wynika z „Barometru EFL”[1]. Co istotne, świadomość korzyści wynikających z leasingu rośnie wraz z wielkością firmy – z tej formy finansowania korzysta 29 proc. mikro firm, 61 proc. małych firm i aż 73 proc. średnich. Biorąc pod uwagę sektory, na leasing najczęściej decydują się przedsiębiorstwa produkcyjne, transportowe i budowlane. – Gotówka jako najczęściej wybierane źródło finansowania inwestycji mnie cieszy, gdyż oznacza, że „pracuje” i przyczynia się do wzrostu wartości przedsiębiorstwa. Żałuję jednak, że wciąż mamy do czynienia z tak dużą dysproporcją pomiędzy najmniejszymi a największymi podmiotami z sektora MŚP, które sięgają po leasing. W tym momencie jest to instrument, po który bez większych przeszkód może sięgnąć nie tylko firma z długoletnią historią zatrudniająca kilkadziesiąt czy kilkaset osób, lecz także młody przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą. W takim przypadku korzyści wynikające z leasingu mogą okazać się szczególnie istotne, gdyż nie angażuje on dużych zasobów pieniężnych. Poziom wkładu własnego może być równy zeru, nie blokuje zdolności kredytowej podmiotu i, co więcej, pozwala, aby inwestycja zarabiała „sama na siebie” w trakcie trwania umowy leasingowej – zwraca uwagę Radosław Kuczyński, prezes EFL. Źródła finansowania sektora MŚP – Wielkość ma znaczenie … Patrząc na cały sektor MŚP, najczęściej wybieranym źródłem finansowania inwestycji są środki własne (90,3 proc. wskazań). Jednak spoglądając na wielkość podmiotów sytuacja przedstawia się już trochę inaczej. O ile w przypadku mikro i małych firm gotówka wiedzie prym nad zewnętrznymi formami finansowania, o tyle „średniaki” chętniej niż do własnych kieszeni zaglądają do banków lub firm leasingowych: Ze środków własnych korzysta dwie trzecie przedsiębiorstw zatrudniających od 50 do 249 pracowników (66,7 proc.), podczas gdy z kredytu bankowego 8 na 10 (81,7 proc.), a z leasingu 73,3 proc. Niezmiennie widać też drugą tendencję, zgodnie z którą, im firma zatrudnia więcej pracowników, tym częściej korzysta z leasingu. Podczas gdy wśród mikro firm 29 proc. zarządzających bazuje na leasingu, to wśród małych ten odsetek jest już dwa razy wyższy i wynosi 61 proc., a wśród średnich podmiotów.  Aż 2/3 przedsiębiorców finansuje swoją działalność leasingiem. Wynik ten koresponduje z największym optymizmem wśród „średniaków” dotyczącym planów inwestycyjnych na najbliższe miesiące. … sektor też Każdy sektor dobiera sobie indywidualnie najodpowiedniejsze dla niego źródła finansowania. Warto zwrócić uwagę na firmy produkcyjne, wśród których widać wyraźnie mniejsze znaczenie środków własnych (62 proc. wskazań), a największe leasingu (75 proc.). Wiąże się to z korzystaniem z leasingowanych maszyn i urządzeń do produkcji. Tylko nieco mniej przedsiębiorstw, bo 72,5 proc., korzysta z leasingu w transporcie. W tym przypadku wynika to z faktu, że zdecydowana większość floty pojazdów jeździ właśnie „w leasingu”. Zdecydowanie najrzadziej leasing wybierają firmy usługowe oraz handlowe – odpowiednio 32,1 proc. oraz 37,5 proc. wskazań. [1]   Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze: wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania (IV kwartał) odbyła się w dniach 6-13 listopada 2017 r. #### Inflacja groźniejsza dla polskich firm niż wojna w Ukrainie Na początku 2023 roku przedsiębiorcy z sektora MŚP zdecydowanie bardziej obawiają się skutków inflacji niż wojny, która trwa już rok na terytorium Ukrainy. W związku z trwającym konfliktem za wschodnią granicą 27,5% firm uważa, że kondycja ich biznesu w najbliższych miesiącach pogorszy się. Negatywnego przełożenia rosnącej inflacji na prowadzoną działalność obawia się natomiast aż 47,5% firm. Na tle sześciu badanych sektorów pozytywnie wyróżnia się transport, którego przedstawiciele najmniej obawiają się o swoje biznesy i w większości liczą na utrzymanie obecnej kondycji. – Im dłużej trwa wojna w Ukrainie – a mija właśnie rok od wkroczenia wojsk rosyjskich na terytorium niepodległej Ukrainy – tym polscy przedsiębiorcy zdają się być coraz bardziej oswojeni z jej konsekwencjami. W ostatnich miesiącach ubiegłego roku dwa razy więcej firm wskazywało na negatywne przełożenie konfliktu na prowadzone biznesy, niż widzimy to w pierwszym tegorocznym pomiarze Barometr EFL. Choć wojna nie skłania przedsiębiorców do podejmowania większych inicjatyw jak inwestycji w sprzęt czy ekspansji zagranicznej, to obecnie pozwala prowadzić biznes nazwijmy to w miarę normalny sposób tak, aby był dochodowy. Inaczej sytuacja wygląda z inflacją. Im dłużej się nie zatrzymuje – a z danych GUS wynika, że w styczniu ponownie poszła w górę zarówno w ujęciu rocznym, jak i miesięcznym – tym coraz więcej mikro, małych i średnich firm obawia się o swoją przyszłość. Ceny energii, mediów, produktów i usług rosną nierzadko z miesiąca na miesiąc, co nie tylko wpływa na rosnące koszty prowadzenia działalności, ale także uniemożliwia długoterminowe planowanie działań. W takim otoczeniu trudno prowadzić efektywny i stabilny biznes, gwarantować zatrudnienie obecnym pracownikom czy wprowadzać podwyżki, których domagają się pracownicy w związku z rosnącymi kosztami życia – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Coraz mniej boimy się skutków wojny… Z pierwszego Barometru EFL na 2023 rok wynika, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa w Polsce zaczynają powoli oswajać się ze skutkami toczonej za naszą wschodnią granicą wojny. Co czwarty zapytany odpowiedział, że w związku z wojną na terytorium Ukrainy, kondycja jego firmy w ciągu najbliższych sześciu miesiącach pogorszy się (27,5%).  Większość, bo 60,5%, odpowiedziała, że ich sytuacja pozostanie bez zmian, a niecałe 4% wskazuje na poprawę kondycji. To bardziej optymistyczne opinie niż te wyrażone pod koniec 2022 roku. W Barometrze EFL na IV kwartał ubiegłego roku najwięcej firm, 59%, wskazało na zdecydowanie negatywny lub raczej negatywny wpływ wojny na ich działalność, a 39% liczyło, że to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą w ogóle nie wpłynie na ich biznesy. … coraz bardziej wysokiej inflacji Z Barometru EFL na I kwartał tego roku wynika, że niemal połowa firm reprezentujących polski sektor MŚP uważa, że w kontekście rosnącej inflacji kondycja ich biznesu w najbliższych miesiącach pogorszy się (47,5% wskazań). Co trzeci zapytany liczy na utrzymanie swojego biznesu na podobnym poziomie (36%), a 5% mówi o poprawie. 11% nie wie, czego się spodziewać w najbliższym czasie. Najmniej inflacji boją się średnie firmy – 38% z nich wskazuje na pogorszenie sytuacji w związku z wysoką inflacją. W przypadku mikro i małych firm na negatywny scenariusz wskazało zdecydowanie więcej zapytanych – odpowiednio 48% i 51%. Transport najwolniej straci na prędkości Wśród sześciu badanych sektorów (budownictwo, handel, HoReCa, przemysł, transport, usługi) pozytywnie wyróżniają się firmy transportowe. Na negatywny wpływ wojny na ich biznes wskazuje 12,5% zapytanych, podczas gdy wśród pozostałych sektorów wyniki oscylują na poziomie 26%–34%. Podobnie wygląda sytuacja z inflacją. 27,5% przedsiębiorstw transportowych obawia się pogorszenia kondycji swojego biznesu w związku z rosnącą inflacją, podczas gdy w innych sektorach wyniki są nawet dwa razy wyższe. W HoReCa tak odpowiedziało aż 59% zapytanych, w handlu – 53%, w budownictwie 51%, w przemyśle i usługach po 46% wskazań. Główny odczyt Barometru EFL na I kwartał 2023 roku wynosi 48,5 pkt. i jest o 1,3 pkt. wyższy niż poprzedni pomiar. Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 3 do 17 stycznia 2023 roku. #### Inflacja już niestraszna firmom. Obawia się jej dwa razy mniej firm niż rok temu Obawy inflacyjne w sektorze MŚP są najmniejsze od niemal 2 lat, wynika z Barometru EFL. W III kwartale br. 24% firm uważa, że kondycja ich biznesu w najbliższych miesiącach może pogorszyć się przez inflację. To o 11 p.p. mniej niż kwartał wcześniej i ponad dwa razy mniej niż rok temu (III kwartał 2023 – 51%). Najbardziej zagrożone inflacją czują się przedsiębiorstwa usługowe i handlowe – odpowiednio 33% i 32%. Najmniej rosnących cen obawiają się firmy budowlane (14%). – Obawy inflacyjne stabilizują się, co jest z pewnością efektem również stabilizującego się wskaźnika. Poziom inflacji od początku tego roku nie przekroczył 4%, a w ostatnich miesiącach oscyluje wokół 2%. Rok temu mieliśmy do czynienia z wynikami kilka razy wyższymi, stąd w ujęciu rocznym także widać polepszenie nastrojów firm. O tym, że inflacja nie spędza już tak bardzo snu z powiek MŚP, świadczy także fakt, że po raz pierwszy odkąd realizujemy ten pomiar, spadła z pozycji lidera wśród czynników wywołujących największe obawy przedsiębiorców – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Coraz mniej inflacyjnych obaw Z Barometru EFL na III kwartał tego roku wynika, że inflacja wciąż wywołuje obawy wśród polskich przedsiębiorców, jednak grupa „obawiających się” jest najniższa od prawie dwóch lat (od kiedy realizowane jest badanie). 24% firm uważa, że wzrost cen „odbije się” jeszcze negatywnie na prowadzonej działalności w najbliższych miesiącach. W stosunku do pomiaru z poprzedniego kwartału wynik jest niższy o 11 p.p. (35% w II kwartale 2024 roku). Na wysokim poziomie pozostaje odsetek przedsiębiorców przewidujących stagnację sytuacji (42,5% vs. 43% w II kwartale 2024 roku). Wzrasta natomiast odsetek podmiotów niepewnych co do tego, w jakim kierunku rozwinie się sytuacja (24% vs. 19% w II kwartale br.). Większą poprawę „nastrojów inflacyjnych” widać, gdy wyniki porównamy w ujęciu rocznym. W III kwartale 2023 roku 50,5% firm obawiało się negatywnego wpływu inflacji na swoją działalność biznesową, czyli ponad dwa razy więcej niż obecnie. Biorąc pod uwagę wielkość firmy – podobnie jak kwartał wcześniej im większa firma, tym mniej obawia się negatywnego wpływu inflacji na swój biznes. 12% średnich firm uważa, że przez wysoką inflację ich działalność gospodarcza w najbliższych miesiącach może ulec pogorszeniu. W grupie mikro i małych firm ten odsetek wynosi odpowiednio 32% i 24%. Firmy budowlane czują się najpewniej Co branża to inne odczucia wobec inflacji. Największy odsetek przedsiębiorców, którzy obawiają się negatywnego wpływu inflacji na prowadzony biznes, występuje wśród firm usługowych (33%) i handlowych (32%). W ujęciu kwartalnym w przypadku usług widzimy wzrost negatywnych opinii – z 27% w II kwartale tego roku, a w przypadku handlu spadek – z 55%. Najmniej o swoją przyszłość obawiają się firmy budowlane, wśród których tylko 14% zapytanych boi się negatywnego wpływu rosnących cen na działalność (-10 p.p. w ujęciu kwartalnym). W HoReCa 24% firm obawia się inflacji (-30 p.p.), w przemyśle 16% (-7 p.p.), a  transporcie 20% (-6 p.p.). Obawy firm – zmiana lidera Z Barometru EFL na III kwartał 2024 roku wynika, że obawa o wzrost inflacji, która do tej pory była numerem jeden w badaniu, straciła pierwsze miejsce w zestawieniu w opinii przedsiębiorców. Obecnie obawia się tego aspektu co czwarty przedsiębiorca (26%), podczas gdy trzy miesiące wcześniej było to 34%, a w I kwartale br. aż 69%. Pozycję największej obawy firm uzyskał wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej (32%).  W poprzednim kwartale na ten czynnik wskazało 28% przedsiębiorców. Badani mniej niż w poprzednim pomiarze obawiają się także spadku popytu (16% vs. 18%). Wzrasta natomiast obawa o brak pracowników (12% vs. 8%), co może być związane z zapotrzebowaniem na pracowników sezonowych. Główny odczyt Barometru EFL na III kwartał 2024 roku wynosi 51,2 pkt. i jest o 1,4 pkt. niższy niż poprzedni pomiar. Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 1 do 28 czerwca 2024 roku. #### Informacja dla Klientów w związku z pandemią W  związku z sytuacją związaną z rozprzestrzenianiem się w naszym kraju  wirusa SARS-CoV-2 Zarząd Grupy EFL podjął stosowne działania mające zminimalizować skutki pandemii. Wdrożyliśmy wewnętrzne procedury, mające na celu minimalizację zagrożenia dla naszych Klientów, Partnerów i Pracowników. Stosujemy się również do powszechnych zaleceń służb sanitarnych.  Zależy nam, aby zastosowane środki ostrożności pozostały bez wpływu na wszystkie Państwa sprawy – obecnie wszystkie procesy są realizowane na bieżąco. Jednoczenie dokładamy wszelkich starań, aby wysoki poziom naszych usług  został zachowany. Jako odpowiedzialna firma dbająca zarówno o Pracowników, jak i Klientów zachęcamy tych z Państwa, którzy potrzebują kontaktu z nami, do załatwiania sprawy przy pomocy kanałów telefonicznych lub internetowych. Jak się z nami skontaktować? Contact Center w godz. 8.00 – 16.00 pod numerem 801 404 444. Po godz. 16.00  poprzez zakładkę Obsługa Klienta Portal Klient EFL E-mailowo – wnioski dotyczące zmian w umowie prosimy kierować na dedykowany e-mail zmianawumowie@efl.com.plKażdy wniosek będzie analizowany indywidualnie. Zarząd Grupy EFL w chwili obecnej pracuje nad wprowadzeniem rozwiązań, których celem będzie wsparcie naszych Klientów dotkniętych konsekwencjami związanymi z rozwijającą się epidemią. #### Informacja dla klientów. Niepokój wywołany sytuacją w Ukrainie W związku z trudną sytuacją związaną z konfliktem zbrojnym w Ukrainie informujemy, że w ramach obsługi naszych klientów jesteśmy dla Państwa dostępni pod numerami infolinii: 801 404 444 lub 71 377 77 77 (czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16). Wszelkie wnioski i zgłoszenia związane z tą sytuacją, Które mogą wpłynąć na bieżącą współpracę z Grupą EFL, będą rozpatrywane indywidualnie. Podobnie jak to miało miejsce w przeszłości, również tym razem pokażemy pełną jedność we współpracy z naszymi klientami i okażemy możliwie adekwatne do zaistniałej sytuacji wsparcie. Jednocześnie będziemy starać się przekazywać Państwu istotne z naszej perspektywy informacje, które mogą być ważne dla rozwoju biznesu. Jedną z nich są sygnały, które docierają do nas z firm ubezpieczeniowych, a dotyczące umów ubezpieczeń – wedle większości obowiązujących zapisów, ochrona assistance i ubezpieczenie AC nie będą uwzględniały zdarzeń na terenach objętych konfliktem. Jeszcze raz zapewniamy, że wszystkie wnioski, które będą do nas wpływały – związane z tą sytuacją, będą traktowane z dbałością o dobro naszych klientów. #### Informacje dla klientów dotyczące ubezpieczeń Wedle większości obowiązujących zapisów, ochrona assistance i ubezpieczenie AC nie będą uwzględniały zdarzeń na terenach objętych konfliktem. Rekomendujemy każdorazowo przed wyjazdem do krajów takich jak: Rosja, Ukraina, Białoruś i Mołdawia, kontakt bezpośrednio z Zakładem Ubezpieczeń i indywidualne potwierdzenie, że sposób użytkowania i miejsce docelowe, w które udaje się pojazd, będzie objęte zakresem ochrony ubezpieczeniowej. Jednocześnie informujemy, że z ochrony ubezpieczeniowej są każdorazowo wyłączone szkody spowodowane działaniami wojennymi  lub powstałe w czasie używania pojazdu w związku z określonymi w przepisach prawa obowiązkowymi świadczeniami na rzecz wojska lub innych podmiotów, a także zaistniałe wskutek udziału Ubezpieczonego lub osoby uprawnionej do korzystania z pojazdu w strajkach, rozruchach, zamieszkach, akcjach protestacyjnych, blokadach dróg, aktach terroryzmu lub sabotażu. W załączonej tabeli przekazujemy wytyczne zakładów ubezpieczeń dotyczące rozszerzenia zakresu AC o „Kradzież na byłe kraje ZSRR” oraz dodatkowe informacje o zakresie terytorialnym i włączeniach. Dotyczy produktów EFL SA.     PZU ERGO-HESTIA UNIQA Zakres terytorialny Auto-Casco Ubezpieczenie obowiązuje w krajach Europy oraz na terytorium Algierii, Maroka, Tunezji, Izraela lub na Cyprze Ubezpieczenie obowiązuje w granicach geograficznych Europy oraz na terytorium Algierii, Maroka, Tunezji, Izraela i Iranu Ubezpieczenie obowiązuje na terytorium Europy i innych krajów europejskich (Rosja i Turcja w europejskich częściach ich terytoriów) oraz na terytorium Maroka, Izraela i Tunezji Wyłączenia z ochrony Auto Casco Nie są objęte szkody spowodowane działaniami wojennymi  lub powstałe w czasie używania pojazdu w związku z określonymi w przepisach prawa obowiązkowymi świadczeniami na rzecz wojska lub innych podmiotów, a także zaistniałe wskutek udziału ubezpieczonego lub osoby uprawnionej do korzystania z pojazdu w strajkach, rozruchach, zamieszkach, akcjach protestacyjnych, blokadach dróg, aktach terroryzmu lub sabotaż Nie są objęte szkody spowodowane działaniami wojennymi, stanu wojennego, stanu wyjątkowego, zamieszek, rozruchów, niepokojów społecznych, trzęsienia ziemi, strajków, lokautów oraz aktów terroryzmu i sabotażu, a także konfiskaty, nacjonalizacji, przetrzymywania lub zarekwirowania mienia przez władzę Nie są objęte szkody powstałe w czasie używania pojazdów w związku z obowiązkowymi świadczeniami na rzecz wojska, policji lub innych podmiotów Nie są objęte szkody powstałe wskutek działań wojennych, strajków, zamieszek, rozruchów, aktów terrorystycznych, a także w pojazdach czynnie uczestniczących w akcjach protestacyjnych, blokadach dróg Zakres Auto Casco rozszerzenie „Kradzież na byłe kraje ZSRR” KONIECZNA INDYWIDUALNA ZGODA WYŁĄCZONE Z OFERTY W DALSZYM CIĄGU DOSTĘPNE W OFERCIE Ochrona ubezpieczeniowa obejmuje zakres kradzieży pojazdu, jego części lub wyposażenia na terytorium Rosji, Białorusi, Ukrainy i Mołdawii. Na terytorium Białorusi, Mołdawii, Rosji i Ukrainy ochrona ubezpieczeniowa obejmuje: uszkodzenia pojazdu przez osoby trzecie; uszkodzenia zewnętrznej części pojazdu przez zwierzęta; uszkodzenia, utraty lub całkowitego zniszczenia pojazdu na skutek pożaru, wybuchu, zatopienia, nagłego działania innych sił przyrody oraz nagłego działania czynnika termicznego lub chemicznego z zewnątrz pojazdu; kradzieży pojazdu lub jego części. Na terytorium Rosji, Białorusi, Ukrainy ubezpieczeniem objęte są szkody powstałe w wyniku: pożaru, wybuchu, działania czynnika termicznego lub chemicznego pochodzącego z wewnątrz lub zewnątrz pojazdu, kradzieży pojazdu, rabunku (rozboju) oraz kradzieży jego wyposażenia podstawowego lub dodatkowego   #### Inicjatywy EFL wyróżnione w największym w Polsce raporcie dobrych praktyk CSR Forum Odpowiedzialnego Biznesu po raz 19. zaprezentowało raport „Odpowiedzialny biznes w Polsce. Dobre praktyki”, do którego zakwalifikowało się aż 7 praktyk zgłoszonych przez EFL. Docenione zostały inicjatywy związane z pandemią COVID-19, projekty wspierające kobiecą przedsiębiorczość, jak również długofalowy programy wellbeing dla pracowników. Do tegorocznej edycji raportu FOB, który jest największym w Polsce przeglądem praktyk CSR, zostało zgłoszonych blisko 2 tysiące różnych praktyk. Jest to rekordowy wynik w historii wydawnictwa. Wśród nich 40 procent to nowe inicjatywy, które w zdecydowanej większości wynikały z ogromnego zaangażowania firm w Polsce w walkę z pandemią COVID-19. W raporcie zostało przedstawionych 7 praktyk EFL. Czyli wszystkie, które firma zgłosiła. – Realizacja działań z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu to nie tylko przywilej, ale i nasz obowiązek. Z jednej strony jesteśmy winni naszym pracownikom, klientom, partnerom wsparcie w istotnych z ich punktu widzenia inicjatywach. Natomiast jako „specjalista od MŚP” jesteśmy zobligowani przekazywać małym i średnim przedsiębiorcom wiedzę z zakresu CSR, do której podmiotom mniejszym, działającym lokalnie, bez powiązań transgranicznych, dotrzeć jest na pewno trudniej. Jako zarząd zdecydowanej większości zgłaszanych w firmie inicjatyw CSR dajemy zielone światło i aktywnie wspieramy ich wdrażanie w życie. Cieszymy się, że jest ich aż tyle, a o ich skuteczności świadczą między innymi takie wyróżnienia jak raport Forum Odpowiedzialnego Biznesu – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Ponad połowę wyróżnionych praktyk EFL stanowią zupełnie nowe projekty: dwa były odpowiedzią firmy na COVID-ową rzeczywistość – „Wsparcie dla Pracowników EFL w trakcie COVID-19” oraz „Wsparcie dla Klientów i Partnerów EFL w trakcie COVID-19”. Pozostałe dwa to Raport „Zielona energia w MŚP. Pod lupą” oraz projekt „Kobiety w biznesie”. Raport „Zielona energia w MŚP. Pod lupą” jest dziesiątym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Koncentruje się na obszarze ekologii, energii odnawialnej, elektromobilności i aktywności MŚP na tych polach. EFL prowadzi projekt „Kobiety w biznesie”, w ramach którego porusza takie kwestie jak równość płci, rozwijanie się w biznesie, a także potrzebę wypoczynku. Wspólnie z ekspertkami, które już od wielu lat z sukcesem prowadzą swoje firmy, podpowiada Polkom, jak zabrać się do otworzenia własnego biznesu i jakie kroki warto postawić na początku, żeby osiągnąć cel. Wśród wyróżnionych projektów długofalowych znalazły się „Doładuj baterie – program wellbeing dla pracowników”, „Początkujący Menedżer” oraz „Klub Młodego Przedsiębiorcy”. Program „Doładuj baterie” EFL uruchomił blisko cztery lata temu. Akcja była odpowiedzią na potrzeby pracowników w zakresie zachowania równowagi między pracą zawodową a życiem prywatnym. Takie inicjatywy jak „Dzień bez windy”, „Fruit day” czy treningi grupowe przyczyniają się do promowania wśród personelu Grupy zdrowego trybu życia. Celem „Klubu Młodego Przedsiębiorcy” jest zdobycie wiedzy oraz umiejętności potrzebnych do wejścia na rynek pracy podopiecznym Wrocławskiego Centrum Opieki i Wychowania (projekt w 2020 został zawieszony ze względu na pandemię). – W Grupie EFL odpowiedzialność biznesu stanowi istotę strategicznego zarządzania i jest realizowana przede wszystkim w trzech obszarach: gospodarczym, społecznym i środowiskowym. To swego rodzaju inwestycja, z której czerpią wszyscy – nasi pracownicy, klienci i kontrahenci. Dlatego nawet w tak trudnym, 2020 roku, przebiegającym pod znakiem walki z pandemią COVID-19, część inicjatyw długofalowych kontynuowaliśmy. To tym bardziej istotne, że z raportu FOB wynika, że pandemia doprowadziła do zawieszenia lub przerwania przez wiele firm części długoletnich praktyk CSR. Ponadto, w odpowiedzi na aktualne potrzeby, zrealizowaliśmy także nowe inicjatywy. Ważną rolę odegrały uruchomione przez nas programy pomocowe, w ramach których między innymi na wniosek klientów zmienialiśmy harmonogramy spłat. To zostało docenione przez naszych klientów, którzy w badaniu satysfakcji ocenili stopień zadowolenia ze współpracy z EFL w czasie pandemii na 8,9 pkt., w 10-punktowej skali. W długoterminowej perspektywie widzimy natomiast, że realizowane przez nas inicjatywy przyczyniają się nie tylko do większej efektywności oraz zadowolenia pracowników, ale również są skuteczną zachętą dla kandydatów, którzy chcą dołączyć do naszego zespołu – powiedział Konrad Ludian, kierownik zespołu komunikacji i CSR w EFL. Pobierz Raport2020: https://odpowiedzialnybiznes.pl/typ-publikacji/raporty-publikacje-fob/   #### Innowacje dla wybranych. V edycja Raportu EFL „Pod Lupą” Raport „Innowacje w MŚP. Pod lupą” przedstawia analizę kwestii związanych z zagadnieniem innowacji. 84,4 proc. MŚP uważa, że innowacje są ważnym czynnikiem rozwoju biznesu. 48 proc. przedsiębiorców wprowadza innowacje, jednak połowa sądzi, że jest to coś poza ich możliwościami. Deklaracje Hasło „innowacje” jest dobrze znane przedsiębiorcom, chociaż dla wielu pozostaje tylko hasłem. Innowacje są wymieniane wśród czynników budujących przewagę konkurencyjną na czwartym miejscu ( 63,5 proc. wskazań), a wśród elementów determinujących rynkowy sukces na piątej pozycji(20,4 proc wskazań). Na temat innowacji informacji aktywnie szuka 52 proc. przedsiębiorców. Rozumieją oni wagę innowacji dla rozwoju gospodarki, ale prawie 40 proc. (35,9 proc.) tłumaczy, że w ich branży nie są one warunkiem koniecznym, a 26,7 proc. deklaruje brak środków na wdrażanie innowacji. I tutaj dochodzimy do sedna problemu innowacji w Polsce. Rzeczywistość Znamienne jest to, że w Polsce aż 94,2 proc. firm na innowacje przeznacza swoje własne środki. Przedsiębiorcy wykazują sceptycyzm wobec dostępności wiedzy o możliwości poprawienia pozycji rynkowej dzięki zewnętrznym źródłom finansowania innowacji. Blisko 30 proc. przedsiębiorców nie dysponuje środkami pozwalającymi na wdrożenie innowacji, a brak informacji o możliwościach pozyskania funduszy z zewnątrz jest dodatkową barierą. Niepokoi też fakt, iż co trzeci przedsiębiorca wycofał się w trakcie prowadzonych działań nad implementacją innowacji z powodu braku finansowania. Zaś 43 proc. przedstawicieli MŚP wskazuje na duży koszt prac przygotowawczych nad innowacją jako przyczynę tego stanu rzeczy. Postulaty W takiej sytuacji nie dziwni, że niemal 43 proc. przedsiębiorców postuluje zwiększenie dostępu do informacji na temat pozyskiwania funduszy, zmiany przepisów na prostsze, a także przyspieszenie procedur i jasne formalności. Kolejnych 39,4 proc. za aspekt ograniczający działania proinnowacyjne uznało często zmieniające się przepisy i spowodowany tym brak przewidywalności działań. Wsparcie merytoryczne i finansowe Uzyskane wyniki wskazują jednoznacznie, że aby mówić o skutecznym wprowadzaniu innowacji niezbędne są zasoby finansowe, zarówno generowane prze firmę, jak i łatwo dostępne środki pochodzące z instytucji zewnętrznych. Przedsiębiorcy podkreślali, że czynnikami, które mogłyby realnie wpłynąć na poziom proinnowacyjnych inicjatyw, byłyby po pierwsze możliwość otrzymania bezzwrotnych dotacji, po drugie wprowadzenie przepisów przyjaznych innowatorom, np. ulg podatkowych. Priorytetem jest stworzenie programów wsparcia odpowiadających realnym potrzebom przedstawicieli MŚP. Instytucje finansowe powinny także dostosować swój portfel usługowy do szczególnej sytuacji tego sektora, która wymaga elastycznego, szybkiego reagowania, prostych reguł, a także merytorycznego wsparcia. EFL SA nie tylko jako wydawca Raportu, lecz także w działaniach operacyjnych angażuje się na rzecz wsparcia postaw proinnowacyjnych, oferując przedsiębiorcom usługę, która finansuje nowe rozwiązania w firmach. Dzięki współpracy EFL i Europejskiego Banku Inwestycyjnego mali i średni przedsiębiorcy otrzymują dostęp do atrakcyjnego finansowania w postaci Leasingu Europejskiego z szybkimi procedurami o zminimalizowanym stopniu komplikacji. Piąty raz pod lupą Raport, podobnie jak w poprzednich edycjach, opiera się na badaniach, przeprowadzonych przez niezależny instytut badawczy (Keralla Research) na zlecenie EFL SA, wzbogaconych o kontekst społeczno-ekonomiczny dotyczący procesów związanych z innowacjami w gospodarce. Dzięki formule pogłębionych wywiadów z przedsiębiorcami – klientami EFL SA, Raport jest wielostronnym portretem przedsiębiorcy wdrażającego innowacje lub wykazującego wobec nich dystans. Dotychczas ukazały się cztery raporty z serii „Pod lupą”. Pierwszy charakteryzował kondycję mikro-, małych i średnich firm w Polsce („MŚP pod lupą”, edycja w 2011 roku), drugi poświęcony był sytuacji gospodarstw rolnych w Polsce („Agro pod lupą”, edycja w 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty prowadzenia działalności transportowej w Polsce („Transport pod lupą”, edycja 2013), a ubiegłoroczne – wsparcie młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014). Raporty są dostępne bezpłatnie na stronach www.efl.pl i www.epmpf.pl O badaniu W badaniu „Innowacje w MŚP. Pod lupą”, zrealizowanym przez Instytut Keralla Research dla EFL SA w dniach 15.06 – 2.07.2015 r., pytano osoby decyzyjne, odpowiedzialne za rozwój firmy (właściciel, wspólnik, prezes, dyrektor zarządzający, dyrektor ds. rozwoju, szef działu B+R, główny technolog, dyrektor finansowy, specjalista ds. inwestycji lub inne z wskazane jako odpowiedzialne za rozwój). Badanie wykonano metodą ilościową, techniką CATI (wywiad telefoniczny) wśród mikro-, małych i średnich firm (zatrudniających do 250 osób), na próbie 500 firm dobranych w sposób losowo-kwotowy. Próba ogólnopolska uwzględnia zróżnicowanie ze względu na zatrudnienie, działalność i liczbę firm przypadających na województwo. Błąd pomiaru wynosi 2, ufność – 0,95. Część jakościowa badania obejmowała 10 pogłębionych wywiadów z przedsiębiorcami wyłonionymi losowo spośród firm współpracujących z EFL SA. #### Innowacje potrzebne od zaraz Tylko 47 proc. firm w Polsce szuka informacji na temat innowacyjności – ujawnił raport EFL „Innowacje w MŚP. To znaczy, że co druga firma nie angażuje się w zdobywanie informacji na temat nowych rozwiązań. Przedsiębiorcy tłumaczą, że podyktowane jest to specyfiką ich branży – wskazuje na to 32,6 proc. respondentów – która w ich ocenie „nie bardzo nadaje się” do wdrażania innowacji. Opinie te wyrażają głównie reprezentanci branż: transportowej, hotelarsko-gastronomicznej i handlowej, co ich istotnie różni od producentów. Na decyzję szefostwa, czyli po prostu strategię, która nie zakłada angażowania się w aktywność proinnowacyjną, wskazuje 23,5 proc. badanych. Na małą skalę działania powołuje się 16,7 proc. firm, natomiast 10,6 proc. podmiotów argumentuje, że i tak nie dysponują środkami finansowymi na innowacje, więc informacje tego typu są im zbędne. Nowe programy unijne są bardzo mocno nastawione na duże projekty. Nie ma miejsca dla tych małych i średnich, raczej jest to system dla dużych. W przypadku Małopolski, jeżeli się nie stworzy projektu na poziomie kilku milionów złotych, nie ma szans na dotacje – mówi Tomasz Bednarski, prezes Unicard SA. – Powinno być więcej wsparcia na projekty o niewielkiej wartości – czasami 200 – 300 tys. zł całkowicie wystarczy, żeby stworzyć produkt innowacyjny. Tyle wystarczy, by szereg naprawdę ciekawych pomysłów wprowadzić w życie. Jeśli minimalna kwota dotacji wynosi 2 miliony złotych, a w przypadku Małopolski dofinansowanie może wynieść 35 proc. inwestycji, to przedsiębiorca musi zaplanować innowacyjną inwestycję na poziomie 6–7 mln zł, by otrzymać wsparcie. Dla firm takich jak Unicard to jest zdecydowanie za dużo. My wydajemy kilkaset tysięcy rocznie na innowacje, ale nie 6–7 milionów. Brak zainteresowania unowocześnianiem działalności może również wynikać stąd, że przedsiębiorcy nie wiedzą, gdzie szukać informacji i organizacji wspierających innowacyjność. Jedynie 23 proc. badanych twierdzi, że zna instytucje wspierające innowacyjność. Z tej grupy 15,5 proc. wskazuje na Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, 9,5 proc. na Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Najczęściej jednak badani nie podawali konkretnych instytucji, tylko wskazywali ogólnie np. uczelnie wyższe, fundusze unijne, regionalne izby gospodarcze czy urzędy pracy. Ponad 37 proc. firm wskazywało na instytucje, które działają lokalnie lub po prostu wspierają działalność innowacyjną, jak np. inkubatory przedsiębiorczości, centra transferu technologii czy „anioły biznesu”. Ponadto spośród 23 proc. firm, które mniej więcej orientują się, jakie instytucje wspierają innowacyjność, tylko nieco ponad połowa z nimi współpracuje. Z grona zorientowanych ok. 24 proc. jest zdania, że wsparcie jest wystarczające, 55 proc. ma natomiast zastrzeżenia. W ocenie większości tych badanych, którzy widzą niedopasowanie instytucji zewnętrznych do oczekiwań firm, pojawia się główny zarzut dotyczący braku informacji (lub też informacji słabo komunikowanej) na temat możliwości finansowania innowacji. Główne zarzuty: nie wiadomo, gdzie można określone dofinansowanie otrzymać, kto może się o nie starać, na co może być przeznaczone. Towarzyszy temu przekonanie firm, że procedury starania się o zewnętrzne środki finansowania są zawiłe, nieprzejrzyste. Dominuje biurokracja powodująca, że bardzo trudno odnaleźć się w tym zawiłym systemie. Więcej informacji, mniej biurokracji – postulują przedsiębiorcy. #### Inwentaryzacja 2017: sprawdź jak łatwo i szybko możesz potwierdzić saldo i arkusz inwentaryzacyjny Ważna Informacja Informujemy, że EFL rozpoczął proces potwierdzania sald rozrachunków z Kontrahentami oraz weryfikację powierzonych składników majątkowych wg stanu na dzień 31 października 2017 r. więcej na: efl.pl/pl/inwentaryzacja #### Inwentaryzacja 2018   Inwentaryzacja 2018 Sprawdź jak łatwo i szybko możesz potwierdzić saldo i arkusz inwentaryzacyjny. Wybierz sposób, który najbardziej Ci odpowiada https://efl.pl/pl/inwentaryzacja #### Inwentaryzacja 2020 Wystartowaliśmy z akcją elektronicznego potwierdzania sald rozrachunków z Kontrahentami i z weryfikacją powierzonych im składników majątkowych. Klienci mogą w łatwy i szybki sposób potwierdzić saldo i arkusz inwentaryzacyjny przez Internet: za pomocą Portalu KlientEFL lub strony salda.efl.com.pl Osoby, które nie mają dostępu do elektronicznych kanałów komunikacji, mogą dokonać inwentaryzacji: telefonicznie pod numerem infolinii 801 404 444lub listownie, na adres: Europejski Fundusz Leasingowy S.A., ul. Legnicka 48 bud. C-D, 54-202 Wrocław #### Inwentaryzacja 2022 Zachęcamy do przeprowadzenia inwentaryzacji online. To szybkie i łatwe, a przy tym ekologiczne rozwiązanie! Jeżeli masz Portal KlientEFL, to na swoim koncie znajdziesz dokumenty niezbędne do potwierdzenia salda i arkusza inwentaryzacyjnego wg stanu na 31.10.2022. Pobierz dokumenty, sprawdź ich zgodność i zatwierdź jednym kliknięciem. Możesz również potwierdzić saldo i arkusz inwentaryzacyjny,  kiedy zadzwonisz pod numer infolinii 801 404 444 lub odesłać podpisane dokumenty z pieczątką firmy na adres: Europejski Fundusz Leasingowy S.A., ul. Legnicka 48 bud. C-D, 54-202 Wrocław Więcej informacji znajdziesz na: efl.pl/pl/inwentaryzacja   #### Inwentaryzacja 2023 Przeprowadź inwentaryzację online – to szybkie i łatwe rozwiązanie. Jeżeli korzystasz z Portalu KlientEFL, to na swoim koncie znajdziesz dokumenty niezbędne do potwierdzenia salda i arkusza inwentaryzacyjnego wg stanu na 31.10.2023. Jedyne co musisz zrobić, to: pobrać dokumenty, sprawdzić ich zgodność, zatwierdzić jednym kliknięciem. Wolisz potwierdzić saldo i arkusz inwentaryzacyjny w tradycyjny sposób? Zadzwoń na numer infolinii 801 404 444 lub odeślij podpisane dokumenty z pieczątką firmy na adres: Europejski Fundusz Leasingowy S.A., ul. Legnicka 48 bud. C-D, 54-202 Wrocław.   Więcej informacji znajdziesz na: efl.pl/pl/inwentaryzacja   #### Inwentaryzacja 2024 Przeprowadź inwentaryzację online – to szybkie i łatwe rozwiązanie. Jeżeli korzystasz z Portalu KlientEFL, to na swoim koncie znajdziesz dokumenty niezbędne do potwierdzenia salda i arkusza inwentaryzacyjnego wg stanu na 31.10.2024. Jedyne co musisz zrobić, to: pobrać dokumenty, sprawdzić ich zgodność, zatwierdzić jednym kliknięciem. Wolisz potwierdzić saldo i arkusz inwentaryzacyjny w tradycyjny sposób? Zadzwoń na numer infolinii 801 404 444 lub 71 377 77 77 albo odeślij podpisane dokumenty z pieczątką firmy na adres: Europejski Fundusz Leasingowy S.A., ul. Legnicka 48 bud. C-D, 54-202 Wrocław.   Więcej informacji znajdziesz na: efl.pl/pl/inwentaryzacja   #### Inwentaryzacja 2025 Przeprowadź inwentaryzację online – to szybkie i łatwe rozwiązanie. Jeżeli korzystasz z Portalu KlientEFL, to na swoim koncie znajdziesz dokumenty niezbędne do potwierdzenia salda i arkusza inwentaryzacyjnego wg stanu na 31.10.2025. Jedyne co musisz zrobić, to: pobrać dokumenty, sprawdzić ich zgodność, zatwierdzić jednym kliknięciem. Wolisz potwierdzić saldo i arkusz inwentaryzacyjny w tradycyjny sposób? Zadzwoń na numer infolinii 801 404 444 lub 71 377 77 77 albo odeślij podpisane dokumenty z pieczątką firmy na adres: Europejski Fundusz Leasingowy S.A., ul. Legnicka 48 bud. C-D, 54-202 Wrocław.   Więcej informacji znajdziesz na: efl.pl/pl/inwentaryzacja   #### Inwestycje planuje dwa razy więcej średnich niż mikro firm Nowy rok w najlepszych nastrojach rozpoczęły średnie firmy – odczyt „Barometru EFL” dla tej grupy w I kwartale był najwyższy w całym sektorze MŚP i wyniósł 62 pkt. Na uwagę zasługuje również fakt, że ponad dwa razy więcej średnich firm planuje inwestycje niż mikro (44% vs. 20%). Co więcej, firmy zatrudniające od 50 do 249 pracowników jako jedyne odnotowały wzrost wskaźnika kwartał do kwartału (+1 pkt.). Odczyty dla mikro i małych firm były zdecydowanie niższe i wyniosły odpowiednio 51,8 pkt. oraz 56,9 pkt.  – Pierwszy tegoroczny pomiar „Barometru EFL  nie zaskoczył nas, jeśli chodzi o różnice nastrojów pomiędzy trzema grupami przedsiębiorców w polskim sektorze MŚP.  Cały czas najwyższe wskaźniki odnotowują średnie firmy, a najniższe mikro. Warto jednak rozłożyć główny odczyt i spojrzeć na ocenę poszczególnych obszarów, bo tutaj już nie ma stałej prawidłowości. O ile w przypadku inwestycji, im większa firma tym bardziej optymistyczna, o tyle prognozy dotyczące wzrostu sprzedaży są takie same wśród małych i średnich firm, a tylko nieco słabsze w grupie najmniejszych przedsiębiorców z max. 9 osobami na pokładzie. Co więcej, mikro firmy lepiej oceniają swoją płynność finansową niż małe. Szczegółowa analiza uświadamia więc, jak duże zróżnicowanie w ocenie najbliższej przyszłości firm występują pomiędzy podgrupami wyróżnionymi przez wielkość zatrudnienia – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Inwestycje wyhamują Subindeks „Barometru EFL”, który informuje o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu, w I kwartale tego roku, był najwyższy wśród średnich przedsiębiorstw i wyniósł 62 pkt. Mikro i małe firmy nieco słabiej oceniły swoją sytuacją – wartość odczytu wyniosła odpowiednio 51,8 pkt. oraz 56,9 pkt. Wskaźnik optymizmu wśród przedsiębiorców.Na nieco gorsze nastroje wpływ miał m.in. mniejszy odsetek przedsiębiorców oczekujących wzrostu inwestycji we wszystkich rodzajach firm. Jednak warto podkreślić, że w przypadku średnich firm grupa optymistów zmniejszyła się zaledwie o 0,4 pkt. proc. (44% vs. 44,4% w IVQ2017). Wśród małych firm odsetek ten wyniósł 36% (IVQ2017: 42,1%), a mikro –20% (IVQ2017: 33,3%). Sprzedaż napędza cały sektor MŚP Nieco inaczej sytuacja prezentuje się w obszarze sprzedaży, gdyż niezależnie od wielkości firmy, grupy spodziewające się w I kwartale większych zamówień na swoje usługi są większe niż kwartał temu. 32% mikro przedsiębiorców (IVQ2017: 25%) oraz po 40% małych i średnich firm (IVQ2017: 29,3% i 31,7%) optymistycznie patrzy na ten obszar i liczy na większy przychód. Stabilna sytuacja na początku roku Pierwszy tegoroczny odczyt „Barometru EFL”  wyniósł 56,8 pkt. i jest porównywalny ze wskaźnikiem sprzed kwartału (58,2 pkt.) oraz sprzed roku (57,1 pkt.). Można więc wciąż mówić o kontynuacji pozytywnych nastrojów w sektorze MŚP. Eksperci EFL zwracają jednak uwagę na bardzo optymistyczne prognozy przedsiębiorców dotyczące sprzedaży usług i produktów. #### Inwestycje stanęły w miejscu, sprzedaż spada. Tak źle z MŚP nie było od ponad 2 lat Główny indeks Barometru EFL na III kwartał br. wyniósł 47,6 pkt. i jest o 1,1 pkt. niższy niż kwartał wcześniej. Jest to trzeci w tym roku i czwarty z rzędu odczyt „pod kreską”, czyli poniżej progu 50 pkt. Jest źle z inwestycjami – właściwie nikt nie planuje ich wzrostu. Istotne pogorszenie nastąpiło w obszarze sprzedaży – tylko 14% przedsiębiorców liczy na większe zamówienia w najbliższych miesiącach. To wynik o 10 p.p. niższy niż kwartał wcześniej. Eksperci EFL zwracają uwagę, że choć do najniższego indeksu z początku pandemii jeszcze daleko (32,5 pkt.), to na razie brakuje jakichkolwiek przesłanek i okoliczności, aby pod koniec roku trend spadkowy miałby się odwrócić. Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który wynosi co najmniej 50 pkt. w Barometrze EFL. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Wartość wskaźnika na poziomie 47,6 pkt. po raz trzeci w tym roku nie przekroczyła progu OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą niewielkie szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Inwestycje stoją w miejscu W tym roku już po raz trzeci możemy napisać – w inwestycjach cisza. Odsetek firm planujących ich wzrost podobnie jak w poprzednich dwóch kwartałach tego roku utrzymuje się poniżej 5%. Obecnie jedynie 0,5% przedstawicieli MŚP spodziewa się wzrostu inwestycji, blisko 95% przedsiębiorców wskazuje, że ich poziom się nie zmieni, a co dwudziesty (5%) twierdzi, że spadną. – Od wejścia Polski do Unii Europejskiej, tylko z niewielkimi przerwami, do momentu wybuchu pandemii, Polskę można było nazwać jednym wielkim placem inwestycyjnym. Dotacje unijne, pożyczki od międzynarodowych instytucji finansowych, inwestycje globalnych korporacji napędzały polskie firmy, ich rozwój i koło inwestycyjne. COVID-19 to zatrzymał. I kiedy po dwóch latach wspólnego życia prywatnego i biznesowego z koronawirusem większość z nas nauczyła już się lepiej funkcjonować i planować kolejne kroki, Rosja wypowiedziała wojnę Ukrainie. Choć na początku, podobnie jak z pandemią, wielu wierzyło, że najgorsze nie będzie trwać długo, rzeczywistość okazuje się dużo bardziej brutalna. I z każdym dniem coraz trudniejsza także dla polskich przedsiębiorców. Trudno liczyć na pozytywny zwrot, jeśli nie zostaną uruchomione środki z Krajowego Planu Odbudowy czy nowe dotacje unijne, które na nowo pomogą rozpędzić inwestycyjne koło – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Pożyczamy pieniądze na przetrwanie Podobnie jak w poprzednim pomiarze, opinie dotyczące inwestycji nie pokrywają się z tymi dotyczącymi zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne. W najnowszym pomiarze odsetek firm przewidujących wzrost zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne wzrósł z 29 proc. w II kwartale 2022 roku do 33 proc. w III kwartale tego roku. Jest to trend, z którym mamy do czynienia już od początku pandemii. Przedmiotem finansowania zewnętrznego nie są bowiem planowane inwestycje, ale potrzeby związane z prowadzeniem bieżącej działalności. A te w wybranych branżach zwiększały się wraz z perspektywą dalszego trwania restrykcji związanych z pandemią, a obecnie w związku z wybuchem wojny w Ukrainie lub pogarszającą się sytuacją społeczno-gospodarczą w efekcie rosnącej inflacji i kolejnych podwyżek stóp procentowych. Sprzedaż spada Patrząc wstecz, już dawno nie było tak pesymistycznych prognoz dotyczących sprzedaży. Tylko 14% firm spodziewa się większych zamówień w najbliższych miesiącach. To wynik o 10 p.p. niższy niż w II kwartale br. Co więcej, to najniższy odsetek od ponad dwóch lat, czyli od wybuchu pandemii w marcu 2020 roku, kiedy mniej niż co dziesiąty przedsiębiorca wskazywał na wzrost sprzedaży. Niemal połowa firm nie przewiduje żadnych zmian w tym obszarze, ale już co trzeci zapytany (35%) obawia się spadku zamówień. Także w obszarze płynności finansowej mamy do czynienia z istotnym pogorszeniem nastrojów. 12,5% przedstawicieli MŚP spodziewa się lepszej płynności finansowej (o 5 p.p. mniej niż w II kwartale 2022). To najniższy wynik od wielu miesięcy. Mamy wspólne życzenie – Dziś większość przedsiębiorców boi się planować i prognozować, otoczenie zewnętrzne jest zbyt dynamiczne i niepewne. Za to każdy ma jedno życzenie – niech ta straszna wojna, jaką Rosja wypowiedziała Ukrainie, się skończy. To z pewnością nie będzie oznaczało końca naszych problemów gospodarczych, ale już bardzo dobrą okoliczność do powolnego wyjścia z nich – mówi prezes EFL. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 28 czerwca do 11 lipca 2022 roku. OR, czyli próg ograniczonego rozwoju, to algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli poziom ograniczonego rozwoju. #### Inwestycje w maszyny na fali wznoszącej Według danych ZPL w minionym półroczu maszyny stanowiły motor rozwoju rynku polskiego leasingu. Analitycy twierdzą, że tendencja ta w kolejnych kilku latach będzie się utrzymywać, a finansowanie tego obszaru środków trwałych sukcesywnie rosnąć. Sytuacja w 2015 W I półroczu 2015 r. finansowanie inwestycji w maszyny i inne urządzenia (w tym w IT), w stosunku rok do roku wzrosło o 17,4 proc. Tym samym segment ten stał się głównym motorem rozwoju rynku leasingu w Polsce w minionym półroczu. To efekt wysokiego wykorzystania zdolności produkcyjnych w firmach, stabilnego rozwoju gospodarki oraz ciągle wysokiego popytu inwestycyjnego w rolnictwie. Struktura nakładów firm 50+ w I kwartale 2015 r. (z 20,3 proc. wzrostu nakładów na maszyny) potwierdziła zaś fakt, że głównym bodźcem do zwiększania nakładów w majątek produkcyjny był wysoki stopień wykorzystania mocy wytwórczych w I półroczu (81,1 proc. według danych NBP). Uważam, że obecnie polska gospodarka stoi przed dwu-, trzyletnim boomem inwestycyjnym w maszyny – mówi Marcin Nieplowicz, główny ekonomista EFL. – Obserwujemy sukcesywne zmniejszanie się poziomu bezrobocia, w związku z czym coraz mniej jest „wolnych” osób na rynku pracy. W efekcie firmy będą zmuszone kupować maszyny, które będą zastępować pracę ludzką. Z danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że zakupy maszyn stanowią główny rodzaj inwestycji finansowanej poprzez pożyczkę: 73,2 proc. udział w tym roku. Podobna sytuacja miała miejsce w roku poprzednim. W tej kategorii dominują maszyny rolnicze (66,4 proc. udział w kategorii maszyn finansowanych pożyczką i 48,6 proc. udział w łącznych aktywach sfinansowanych za pomocą pożyczki). Badanie ZPL dotyczące prognoz dla branży leasingowej pokazało, że leasingodawcy spodziewają się w kolejnych miesiącach wyższego poziomu finansowania we wszystkich badanych kategoriach środków trwałych, przy czym zdecydowanie najlepsze perspektywy widzą właśnie dla finansowania maszyn i IT. #### Inwestycyjny boom w branży produkcyjnej i budowlanej? Firmy produkcyjne i budowlane, spośród sześciu badanych branż, w I kwartale br. oceniają koniunkturę lepiej niż trzy miesiące wcześniej oraz rok temu. Odczyt „Barometru EFL” dla branży produkcyjnej na I kwartał tego roku wyniósł 61,8 pkt., a dla budowalnej 57,7 pkt. Wyższe wartości wskaźnika wynikają przede wszystkim z optymizmu dotyczącego planowanych inwestycji. Jego wzrostu w przypadku obu branż spodziewa się prawie dwa razy więcej przedsiębiorców niż trzy miesiące temu. Ponadto, przedstawiciele produkcji i budowlanki liczą na wzrost zamówień na swoje usługi i produkty. – Oceniając wybraną branżę najczęściej bierzemy pod uwagę zestaw kilku charakterystycznych dla niej cech, trendów, okoliczności, wymagań czy wyzwań. Jednak warto zdawać sobie sprawę, że w zdecydowanej większości gałęzi gospodarki występują elementy, które dominują i najbardziej wpływają na kondycję danej branży. Na przykład budownictwo jak żadna inna branża w dużej mierze jest zależna od pogody, a handel kwitnie, gdy mamy do czynienia ze sprzyjającymi mu okolicznościami kalendarzowymi takimi jak Święta Bożego Narodzenia. I z pewnością w przypadku branży budowalnej oraz produkcyjnej, które zanotowały dużo lepsze wyniki niż kwartał temu, także takie charakterystyczne elementy wpłynęły na subiektywną ocenę sytuacji przedstawicieli firm. Po zimowych nastrojach i momencie zastoju, powrócił optymizm i przedsiębiorstwa oczekują poprawy sytuacji na rynku – mówi Radosław Kuczyński, Prezes EFL. Branża produkcyjna: z najlepszymi nastrojami w MŚP Produkcja w I kwartale br. osiągnęła najwyższą wartość subindeksu „Barometru EFL” wśród wszystkich sześciu branż, który wyniósł 61,8 pkt. Wynik jest lepszy nie tylko kwartał do kwartału (+4,9 pkt.), ale także rok do roku (+6,9 pkt.). Oznacza to, że przedsiębiorcy spodziewają się lepszego roku niż poprzedni. Warto także zwrócić uwagę, że wartość subindeksu jest wyższa niż główny wskaźnik dla całego rynku MŚP w Polsce, który wyniósł 57,1 pkt. Tak optymistyczna ocena koniunktury w produkcji to pochodna pozytywnych prognoz w zakresie trzech obszarów. Po pierwsze, inwestycji. Aż 42,2% firm z branży planuje na początku roku więcej inwestować – to najlepszy wynik w tej kategorii od ponad roku, prawie dwa razy lepszy niż kwartał wcześniej (23,4%) i o 13,6 pp. wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Za planowanym wzrostem inwestycji idzie najwyższe wśród badanych branż zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. W I kwartale br. 24% przedsiębiorców produkcyjnych planuje jego wzrostu. O lepszej kondycji branży świadczyć może także większa liczba firm, które spodziewają się wzrostu zamówień na swoje usługi – 28%, o 10 pp. więcej niż w IV kwartale 2016 roku. Branża budowlana: najwięcej inwestycji od ponad roku W I kwartale br. subindeks „Barometru EFL” dla branży budowlanej wyniósł 57,7 pkt. Jest to wynik nieco lepszy niż w poprzednim kwartale (+1,9 pkt.), ale także niż rok temu (+4,8 pkt.). Powrót do optymistycznych nastrojów w budownictwie wynika głównie z pozytywnych prognoz dotyczących inwestycji i sprzedaży. Po pierwsze, aż 36,5% firm z branży spodziewa się więcej inwestować. To, podobnie jak w przypadku produkcji, najlepszy wynik w tej kategorii od ponad roku. Jednocześnie odsetek inwestycyjnych optymistów jest o 16,5 p.p. wyższy niż kwartał wcześniej i aż o 21,7 pp. wyższy niż rok temu. Przedstawiciele branży budowalnej sygnalizują również większy wzrost zamówień. Więcej spodziewa się sprzedawać –  22,2% firm, co oznacza wzrost o 7,2 pp. w porównaniu do IV kwartału 2016 roku. Główny odczyt „Barometru EFL” za I kwartał 2017 roku wyniósł 57,1 pkt. W porównaniu do sytuacji sprzed roku wartość wskaźnika jest aż o 4 punkty wyższa, a kwartał do kwartału różnica wynosi +1,8 pkt. Więcej w Biurze Prasowym #### Jak czytać umowę leasingu – 5 wskazówek dla przedsiębiorców Blisko co czwarty przedsiębiorca z sektora MŚP deklaruje, że korzystał z leasingu w celu realizacji inwestycji, pozostali z tą formą finansowania jeszcze nie mieli styczności – wynika z raportu EFL „Inwestycje w MŚP. Pod lupą”. W szczególności, firmy z drugiej grupy, zanim zdecydują się na złożenie podpisu pod umową leasingową, powinny poświęcić chwilę na jej dokładne przeczytanie. Eksperci dają 5 wskazówek, które pomogą ustrzec się przed niepożądanymi konsekwencjami podpisanego kontraktu. – Jeśli już przedsiębiorca podejmie decyzję o leasingu zaplanowanej inwestycji, wybór partnera finansowego powinien zostać poprzedzony analizą przynajmniej kilku ofert. Warto na początku sprawdzić, czy firma specjalizuje się w obsłudze branży, którą reprezentujemy, i ma dla niej dedykowaną ofertę. Po drugie, dowiedzmy się, czy leasingodawca jest członkiem Związku Polskiego Leasing – to z pewnością potwierdzi lub zwiększy jego wiarygodność.  Po trzecie, należy pamiętać, że leasing, oprócz licznych korzyści, jest umową, która zobowiązuje przedsiębiorcę do przestrzegania określonych warunków. Te najczęściej znajdziemy w ogólnych warunkach umowy leasingu, tzw. OWUL, których wielu leasingobiorców nie czyta. To z nich dowiemy się między innymi o warunkach wcześniejszego rozwiązania umowy, karach umownych, zależności oprocentowania leasingu od WIBOR – mówi Piotr Kozioł, dyrektor Departamentu Prawnego w EFL. Zapis nr 1: WIBOR W OWUL znajdziemy informacje o tym, od czego zależy oprocentowanie leasingu. Najczęściej umowy są tak przygotowywane, że oprocentowanie rośnie wtedy, kiedy rośnie WIBOR, a gdy WIBOR spada, to kwota odsetek również ulega obniżeniu. Na rynku można jednak spotkać także praktykę, zgodnie z którą opłaty leasingowe są proporcjonalne do wahań WIBOR jedynie kiedy ten rośnie, a w odwrotnej sytuacji kwota odsetek nie zmienia się. Często też firmy leasingowe „bronią się” przed ujemnym WIBOR, wprowadzając do OWUL zapisy, że w takim przypadku oprocentowanie rat leasingowych wynosi 0%. Warto sprawdzić to zawczasu. Zapis nr 2: dodatkowe opłaty Lista dodatkowych opłat poza miesięcznym czynszem leasingowym jest często bardzo długa. Możemy je znaleźć w Tabeli Opłat i Prowizji. Przedsiębiorca powinien przygotować się na dodatkowe wydatki związane np. z udzieleniem leasingu, zmianą harmonogramu spłat, wcześniejszym rozwiązaniem kontraktu, wznowieniem karnie rozwiązanej umowy czy możliwością wykupu przedmiotu leasingu. Dodatkowo nierzadko zapłacimy za modyfikacje przedmiotu leasingu bez zgody leasingodawcy, np. zmiany w nadwoziu pojazdu użytkowego, czy używanie leasingowanego środka trwałego przez osoby trzecie. Na końcu warto sprawdzić, czy opłaty podane w Tabeli są kwotami netto czy brutto. Zapis nr 3: dodatkowe usługi Podczas gdy dodatkowe opłaty mogą być bardzo dotkliwe dla budżetu firmowego, dodatkowe usługi mogą się przedsiębiorcy po prostu opłacać. I to z dwóch powodów. Po pierwsze, z uwagi na dobre relacje leasingodawcy z dostawcami, leasingobiorca może w pakiecie z wyleasingowanym pojazdem czy maszyną uzyskać atrakcyjne cenowo ubezpieczenie, niższe koszty importu czy darmowe usługi assistance. Wybrane instytucje oferują także elastyczny kalendarz spłat, dzięki któremu zarządzający firmą może w trakcie trwania umowy bez żadnych konsekwencji finansowych zmienić wysokość czynszów lub ich częstotliwość. Jest to istotne w szczególności dla takich branż, w których dużą rolę odgrywa sezonowość prowadzonej działalnośći gospodarczej, jak np. dla budownictwa czy rolnictwa. Po drugie, nierzadko zdarza się tak, że efektem skorzystania z usługo dodatkowej jest obniżenie oprocentowania leasingu. Zapis nr 4: wcześniejsze rozwiązanie umowy W optymistycznym scenariuszu, rozwiązanie umowy następuje z inicjatywy samego przedsiębiorcy, który chce wcześniejszego uregulowania wszystkich zobowiązań leasingowych. Zdarza się jednak, że umowa leasingu rozwiązywana jest przed czasem, czy to w efekcie kradzieży, czy też szkody całkowitej leasingowanego sprzętu. W najbardziej pesymistycznym scenariuszu, przedwczesne zakończenie kontraktu następuje, kiedy przedsiębiorca nie jest w stanie spłacić rat ze względu na swoje kłopoty finansowe. W ogólnych warunkach umowy przeczytamy, z jakimi kosztami będzie się to wiązało. Spotykane na rynku rozwiązania mogą okazać się dla klientów bardzo dotkliwe.  Zapis nr 5: zwrot finansowanego przedmiotu Podpisując umowę, decydujemy się, czy po jej zakończeniu wykupimy leasingowany środek trwały czy też zwrócimy go firmie leasingowej. W tym ostatnim przypadku, warto pamiętać, że jeden dzień czy tydzień zwłoki w zwrocie może firmę słono kosztować. Kary z tytułu takiego opóźnienia mogą być naprawdę spore i wynosić nawet 1-2 proc. ceny nabycia przedmiotu za każdy dzień zwłoki. #### Jak firmy zamierzają radzić sobie z wysoką inflacją? Mniej podwyżek, więcej kredytów i zwolnień Dalszego wzrostu inflacji i kosztów prowadzenia działalności – tego obawia się odpowiednio 91% i 72% mikro, małych i średnich firm w Polsce. A jak zamierzają sobie z tym radzić? Z Barometru EFL wynika, że w pierwszej kolejności przedsiębiorcy planują rezygnować z premii i podwyżek dla pracowników (44%) lub pozyskać finansowanie zewnętrzne (44%). Co trzecia firma rozważa inwestycje mające na celu ograniczenie zużycia energii, a 17% badanych niestety zmniejszy zatrudnienie. – Z najnowszych danych GUS wynika, że inflacja w kwietniu wyniosła 14,7%, co oznacza niewielki spadek w porównaniu do marca, kiedy wynosiła 16,1%. Prognozy jednak nie są optymistyczne – najpewniej w tym roku nie pożegnamy się z dwucyfrowym wzrostem cen towarów i usług konsumpcyjnych, a w związku z tym także koszty prowadzenia bieżącej działalności gospodarczej będą wciąż bardzo wysokie. Przedsiębiorcy w swoich strategiach kosztowych muszą to uwzględniać i wdrażać w życie rozwiązania, które pozwolą im w miarę normalnie prowadzić biznes czy wręcz go utrzymać. Jak wynika z naszego badania, najwięcej stracą na tym pracownicy, ale są też pozytywne reakcje. Mam tutaj na myśli inwestycje sprzyjające redukcji zużycia energii. Bo jak w każdym trudnym momencie – można narzekać i zmniejszać biznes lub wykorzystać moment i zainwestować w coś, co długoterminowo przyniesie wymierne efekty – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Po pierwsze, koniec premii i podwyżek Z Barometru EFL wynika, że rozwiązaniem preferowanym przez największą część przedsiębiorców jest rezygnacja z premii i podwyżek. Tak z wysokimi kosztami działalności zamierza radzić sobie 44% zapytanych. Skłonność do tego kroku jest tym większa, im mniejsza jest firma. Mówi tak 47% mikro firm, 45% małych firm i 36% średnich firm. Po drugie, więcej kredytów Taka sama część firm jak w przypadku podwyżek planuje wesprzeć się zewnętrznym finansowaniem w postaci kredytu, pożyczki czy dotacji (44%). Najczęściej z zewnętrznego wsparcia planują korzystać przedstawiciele takich branż jak HoReCa (50%), budownictwo (47%) oraz usługi (46%). Po trzecie, mniej energii Wzrost kosztów energii elektrycznej był jednym z najwyższych w ostatnich miesiącach, stąd i w tym obszarze planują działania przedsiębiorcy. 36% planuje dokonać inwestycji ograniczających zużycie energii. W szczególności ten krok planują średnie firmy (42% wskazań), rzadziej małe (33%). Patrząc na branże, ponownie to HoReCa będzie najczęściej inwestować w obniżki cen energii (58%). Po czwarte, będą zwolnienia 17% mikro, małych i średnich firm rozważa zmniejszenie zatrudnienia. Skłonność do tego kroku jest tym większa, im większa jest firma. Mówi tak 9% mikro firm, 18% małych firm i 29% średnich firm. W ujęciu branżowym to przemysł najczęściej myśli o redukcji zatrudnienia (28%). Po piąte, koniec działalności Najczarniejszy scenariusz, czyli zawieszenie działalności gospodarczej, rozważa 11% zapytanych przedsiębiorców. Im mniejsza firma tym częściej. Mówi tak 17% mikro firm, 10% małych firm i 4% średnich firm. W ujęciu branżowym to handel najczęściej myśli o zawieszeniu biznesu (18%). Po szóste, niższe wynagrodzenia Tylko 3% rozważa zmniejszenie płac swoim pracownikom. Wśród branż najczęściej o takim kroku myślą firmy transportowe (6%) oraz produkcyjne (4%). Po siódme, przebranżowimy się Co ciekawe, niewielka część szefów firm zastanawia się, czy w związku z tak trudną sytuacją, przebranżowić się (2%). Najczęściej dotyczy to firm najmniejszych zatrudniających do 9 pracowników (4%). Po ósme, szukamy inwestora Niecałe 0,5% firm myśli o poszukaniu inwestora, który wsparłby ich biznes zarówno finansowo, jak i poprzez swój know-how. W szczególności o takim kroku myślą firmy produkcyjne (3%). Co czwarta firma jeszcze nie wie Aż 25% przedsiębiorców, choć ma świadomość wysokich kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, nie ma jeszcze pomysłu, jak sobie z nimi poradzić. Najczęściej planu B nie mają najwięksi uczestnicy sektora MŚP – 33% firm średnich. Patrząc na branże, to firmy budowlane i transportowe jeszcze nie wiedzą, co zrobią, żeby odpowiedzieć na rosnące koszty (odpowiednio 42% i 40%). Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 6 do 30 marca 2023 roku. #### Jak przetrwać kryzys z tarczą? Obejrzyj ekspercki webinar dla MŚP zorganizowany przez Credit Agricole oraz Polski Fundusz Rozwoju. Dowiedz się, jak obecne otoczenie makroekonomiczne bezpośrednio wpływa na warunki prowadzenia biznesu w Polsce oraz poznaj szczegóły Tarczy Finansowej PFR. Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole przedstawił najnowsze prognozy dla polskiej i światowej gospodarki, w tym szacunki dotyczące inflacji i konsumpcji oraz opowie o trendach na rynku pracy. Patryk Wyczółkowski oraz Krzysztof Słomiński, eksperci PFR Portal PPK, przedstawili szczegóły Tarczy Finansowej PFR – programu przygotowanego w celu ochrony miejsc pracy i finansowania przedsiębiorstw w trudnej sytuacji spowodowanej epidemią. #### Jakie są motywacje młodych do założenia firmy? Niemal połowa mikro, małych i średnich firm działających w Polsce powstała, bo pojawiła się ku temu dobra okazja. 42% przedsiębiorców chciało spróbować sił na swoim, a 37% zrealizowało w ten sposób swoje marzenie, wynika z raportu EFL „Od startupu do MŚP. Etapy rozwoju firm w Polsce. Pod lupą”. Motywacje do zakładania firmy istotnie zmieniły się w ciągu ostatnich kilkunastu lat. 53% niemowlaków, czyli najmłodszych i najmniejszych firm, „poszło na swoje”, bo zawsze chciało to zrobić podczas gdy 54% najbardziej doświadczonych przedsiębiorców założyło firmę, bo skorzystało z okazji rynkowej. Raport wskazuje, że tylko 14% właścicieli firm czuło się dobrze przygotowanymi do prowadzenia biznesu, pozostali najczęściej oceniali swoje umiejętności na słabym lub średnim poziomie. Przedsiębiorcy zapytani o największe wyzwania w ciągu pierwszego roku działalności wskazali w zdecydowanej większości na pozyskanie finansowania (90%) oraz wiązanie się z nieodpowiednimi partnerami (52%). – Okazja czyni złodzieja i – jak dowodzi nasz raport, w którym pod lupę wzięliśmy to, jak powstają firmy, jak się rozwijają i przechodzą kolejne etapy – biznesmena. Niemal połowa ankietowanych przez nas mikro, małych i średnich firm powstała, bo pojawiła się ku temu dobra okazja. Na pierwszy rzut oka może wydawać się to banalne i proste, jednak nie do końca tak jest. Założenie działalności owszem wiąże się ze szczęściem i wykorzystywaniem pojawiających się szans, ale nie znam takiego biznesu, przed którym nie pojawiały się wyzwania. I to już od pierwszego dnia biznesowego życia. Potwierdzają to sami zainteresowani, którzy wskazali, że zarówno na etapie zakładania firmy, jak i w pierwszym roku jej prowadzenia, najczęściej zmagali się z problemami natury finansowej. Niewłaściwi partnerzy, formalności, brak przemyślanej strategii to kolejne problemy wyskakujące jak grzyby po deszczu na początku działalności biznesowej. Dlatego każde nowe otwarcie powinno być zawsze przemyślane, nawet wtedy, kiedy pojawia się najlepsza okazja – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Przedsiębiorcy „przy okazji” Z najnowszego raportu EFL „Od startupu do MŚP. Etapy rozwoju firm w Polsce. Pod lupą” wynika, że głównym powodem założenia własnej działalności gospodarczej jest dobra okazja rynkowa (49%). Jest to także najczęściej wymieniany powód wśród wszystkich badanych branż. Na kolejnych miejscach znajdują̨ się chęć spróbowania sił na swoim (42% wskazań) oraz realizacja marzeń (37%). Tylko w niewielkim stopniu obecnych przedsiębiorców dotyczy sukcesja – 6% organizacji działa jako odziedziczona firma rodzinna, najczęściej w branży produkcyjnej (9%). Wyniki pokazują̨ także, że motywacje do zakładania firmy istotnie zmieniły się w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Rzadziej powodem „pójścia na swoje” jest okazja rynkowa, a częściej realizacja swojego marzenia. 53% niemowlaków, czyli firm działających krócej niż rok i zatrudniających mniej niż 5 pracowników, prowadzi biznes, bo zawsze chciało to robić. W przypadku dojrzałych firm, czyli działających od 6 do 20 lat i zatrudniających co najmniej 10 pracowników, jest to 36%. Najbardziej doświadczeni przedsiębiorcy założyli swoją firmę, bo pojawiła się okazja rynkowa i z niej skorzystali (54% vs. 43% wśród niemowlaków). Katarzyna Kołczewska, Prezes Zarządu ProCardia Medical, wspomina, że jej firma powstała trochę z konieczności i w dużej mierze z pasji. – Firma, w której wcześniej pracowałam jako prezes zarządu w Polsce, została kupiona przez dużego gracza na rynku. Istniało ryzyko utraty pracy, a ja chciałam kontynuować działalność w tym biznesie, z którym byłam związana przez wiele lat. Wykorzystałam swoje kontakty, relacje i postanowiłam, że chcę to zrobić teraz na własną rękę. Chciałam decydować o wszystkim sama, zbudować od podstaw własny biznes i uniknąć sytuacji, na które nie będę mieć wpływu jak na przykład sprzedaż firmy. Dziś wiem, że warto było, a konieczność okazała się okazją rynkową – mówi. Brakuje pieniędzy… Fundusze stanowią największe wyzwanie dla osób zakładających swój biznes i ten  element zyskuje na znaczeniu wraz z czasem istnienia firmy. O ile na wysokie koszty związane z uruchomieniem działalności wskazało 51% zarządzających, o tyle już̇ w pierwszym roku prowadzenia biznesu o finanse martwiło się aż 9 na 10 zapytanych przedstawicieli sektora MŚP. Zarówno na etapie zakładania firmy, jak i jej prowadzenia w pierwszych miesiącach sporą trudnością były kwestie strategiczne (odpowiednio 42% i 40%). Na etapie planowania organizacje borykają̨ się ponadto z formalnościami (41%), wymogami branżowymi (38%) oraz regulacjami prawno-podatkowymi (34%). W przypadku prowadzenia biznesu problemem okazują̨ się niewłaściwi partnerzy (52%), przeinwestowanie (42%), pojawia się także trudność w rekrutacji pracowników (40%). Andrzej Celban, wiceprezes zarządu VanKing Celkar Group, porównuje pierwsze miesiące działalności do okresu młodzieńczego, gdzie frajdę sprawia i cieszy szybka jazda samochodem czy wspinaczka wysokogórska bez zabezpieczenia. – Taki szybki rozwój, szybkie skalowanie było dla nas bardzo niebezpieczne, bo za tym nie nadąrzały procesy. Aż przyszedł taki moment, że mieliśmy trochę więcej czasu, zaczęliśmy się „doktoryzować” w tematach okołobiznesowych, uczyć się nowych rzeczy i podejmować świadomie decyzje. To był czas doszkalania managementu i pracowników, zatrzymania, zastanowienia się, co dalej. Taki okres jest potrzebny każdej firmie, ale to jest bardzo trudna umiejętność – mówi. … i wiedzy Wyniki raportu EFL z serii „Pod lupą” jasno wskazują, że kolejnym wyzwaniem w prowadzeniu działalności gospodarczej w pierwszych miesiącach jest brak wiedzy i umiejętności zarządzania biznesem. Tylko 14% spośród pytanych właścicieli firm czuło się na tym etapie dobrze przygotowanymi. 62% osób oceniło swoje umiejętności na średnim poziomie, a 24% nie miało ich wcale lub były bardzo słabe. Spoglądając na badane branże, najwięcej przygotowanych przedsiębiorców znajduje się w produkcji i transporcie, gdzie niemal co piąty zapytany ocenił swoją wiedzę dotyczącą prowadzenia biznesu jako dużą (odpowiednio 19% i 18%). W budownictwie „dobrych uczniów” jest dwa razy mniej (9%). – Okazja i pomysł biznesowy to jedno, ale początkującym przedsiębiorcom brakuje przede wszystkim fundamentalnej wiedzy dotyczącej prowadzenia działalności. Potwierdzają to wyniki raportu Fundacji GPW i Warszawskiego Instytutu Bankowości, z których wynika, że średnia ocena wiedzy ekonomicznej Polaków wynosi tylko 2,88 w 5-stopniowej skali. Najczęstszym źródłem pozyskania informacji są portale i blogi internetowe, a nie szkoła, co powinno skłonić nas do refleksji i zastanowienia się, czy nie warto tego zmienić. Co więcej, również sam „dojrzały” biznes powinien dołożyć więcej cegiełek do tego, aby przedsiębiorczość w Polsce była budowana bardziej świadomie – mów Radosław Woźniak z EFL. *** Trzynasty raz pod lupą Raport „Od startupu do MŚP. Etapy rozwoju firm w Polsce. Pod lupą” jest trzynastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Pierwszy opisywał kondycję sektora MŚP w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był gospodarstwom rolnym („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty działalności transportowej („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Szósty raport przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Siódme wydanie dotyczyło pokolenia milenialsów („Millenialsi w MŚP. Pod lupą”, 2017). Ósmy raport przedstawiał wielostronny obraz budownictwa („Budownictwo przyszłości. Pod lupą”, 2018). Dziewiąte wydanie pokazywało, ile MŚP wiedzą o społecznej odpowiedzialności biznesu („CSR w MŚP. Pod lupą”, 2019). Dziesiąta publikacja koncentrowała się na obszarze ekologii, energii odnawialnej, elektromobilności i aktywności MŚP na tych polach („Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, 2020). Jedenaste wydanie przedstawiało 30 najważniejszych trendów, jakie w najbliższych latach mogą zdominować branżę leasingową w Polsce („Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą”, 2021). Tematem dwunastej edycji były trendy w wynajmie samochodów osobowych i ciężarowych, maszyn rolniczych i budowlanych, wózków widłowych i robotów oraz sprzętu IT („MŚP wynajmują czy kupują? Pod lupą”, 2022). W trzynastej edycji pod lupę wzięto etapy rozwoju polskich firm, tempo rozwoju biznesu oraz czynniki, które determinują przechodzenie z fazy mikro do małej i średniej firmy. W badaniu pod lupę wzięto takie zagadnienia jak pierwszy rok działalności organizacji, kryzysy zewnętrzne i wewnętrzne, czynniki sukcesu biznesowego. Metodologia badania: Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju. W sumie zrealizowano 500 wywiadów: 250 rozmów z przedstawicielami mikro firm, 125 rozmów z przedstawicielami małych firm oraz 125 rozmów z przedstawicielami średnich firm. Przebadane firmy reprezentowały cztery branże: budownictwo, handel, produkcję oraz transport. Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) w lipcu i sierpniu 2023 roku. Badanie jakościowe zostało zrealizowane w oparciu o scenariusz wywiadu. W badaniu brały udział osoby, które można nazwać liderami opinii – posiadające bogatą wiedzę dotyczące segmentu MŚP. W sumie przeprowadzono 12 wywiadów pogłębionych oraz analizę desk research. #### Jakość usług EFL nagrodzona Złotym Godłem EFL został nagrodzony Złotym Godłem w XIII edycji Programu Najwyższa Jakość Quality International. Kapituła wyróżniła leasingodawcę w kategorii QI Usługi za „kompleksowy pakiet instrumentów finansowych: leasing, pożyczka, faktoring, ubezpieczenia i usługi CFM”. Podsumowanie tegorocznej edycji Programu Najwyższa Jakość QI odbyło się 26 listopada br. w Hotelu Vienna House Easy Katowice podczas Europejskiego Forum Biznesu. Kapituła Programu wysoko oceniła usługi świadczone przez EFL i nagrodziła działania związane z wdrażaniem, a także promowaniem idei jakości we wszystkich aspektach działalności firmy. – EFL już po raz kolejny został laureatem konkursu, w którym oceniana jest jakość oferowanych usług. Złote Godło jest sygnałem, że jako jeden z najbardziej doświadczonych i największych leasingodawców w Polsce gwarantujemy klientom i partnerom produkt na najwyższym poziomie. Od momentu powstania, czyli od ponad 28 lat, konsekwentnie pracujemy nad jakości usług i obsługi klienta, wprowadzamy nowe rozwiązania dostosowane do zmieniającego się otoczenia biznesowego, proponujemy innowacyjne produkty. W efekcie, na swojego partnera w biznesie wybrało nas ponad 326 tys. klientów. Dziękujemy i liczymy na dalszą współpracę – mówi Radosław Woźniak, prezes EFL S.A. EFL jest jedną z pierwszych i największych firm leasingowych w Polsce. W 2018 roku spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej rekordowej wartości 6,2 mld zł, co oznacza blisko 13 proc. wzrost w porównaniu do poprzedniego roku. Kolejny rok z rzędu EFL jest numerem jeden w finansowaniu maszyn budowlanych. Ponadto, swoją ofertą odpowiada na aktualne potrzeby przedsiębiorców związane z elektromobilnością i w związku z tym jest liderem leasingu samochodów Tesli na polskim rynku. Najwyższa Jakość QI to projekt, którego celem jest promowanie w firmach i instytucjach skutecznych metod zarządzania jakością. Drugim celem jest wskazanie i promocja tych firm i instytucji, które reprezentują najwyższe standardy, gwarantujące klientom i konsumentom otrzymanie produktu lub usługi na najwyższym poziomie. Obecnie Najwyższa Jakość QI jest największym konkursem jakościowym w Polsce, skupiającym przedstawicieli firm i instytucji, działających na terytorium naszego kraju wokół idei zarządzania jakością. Patronat nad XIII edycją Programu objęły: Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Polski Komitet Normalizacyjny oraz Katedra Zarządzania Jakością Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. #### Jarosław Pleskot w Zarządzie HAMA Polska Europejki Fundusz Leasingowy (EFL), który jest właścicielem 70 proc. udziałów w spółce HAMA Polska, nominował Jarosława Pleskota na stanowisko Członka Zarządu Spółki. Jarosław Pleskot, który od 14 lat pełnił funkcję Dyrektora Finansowego w spółce Carefleet, należącej do Grupy EFL, jako przedstawiciel EFL od 1 lipca 2020 w HAMA Polska będzie odpowiadał za finanse i ryzyko (CFO, CRO). EFL od maja tego roku poprzez nabycie większościowego pakietu udziałów HAMA Polska jest strategicznym partnerem Grupy DBK, największego w Polsce dostawcy produktów i usług dla sektora TSL. W związku z pozyskaniem Strategicznego Partnera dla Grupy DBK, nastąpiły zmiany w strukturze właścicielskiej Hama Polska, w tym również zmiany w Zarządzie Spółki. Z dniem 29 maja br. funkcję Prezesa Spółki Hama Polska pełni Łukasz Chyliński. Jarosław Pleskot jest absolwentem Politechniki Wrocławskiej, Wydziału Informatyki i Zarządzania. Karierę w instytucjach bankowych rozpoczął w 2001 roku. Jego doświadczenie zawodowe oparte jest na wieloletniej współpracy z wiodącymi polskimi i międzynarodowymi instytucjami finansowymi, w tym m.in. PKO BP, Raiffeisen Bank Polska, Eurobank i EFL.  Od 15 lat związany zawodowo z Carefleet. Jarosław Pleskot jest wykładowcą na studiach podyplomowych w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu. To autor wielu publikacji i artykułów, w tym m.in.: „Zarządzanie przez wartość” w książce „Zarządzanie na przełomie wieków” wydanej przez Hays Personnel Services Poland oraz w miesięczniku NBP „Bank i Kredyt”, w części analitycznej badań Analizy Fundamentalnej. Prywatnie: ornitolog i numizmatyk. #### Jeszcze 2-3 lata poczekamy na powrót koniunktury w sektorze MŚP. Co piąty przedsiębiorca nie liczy na to w ogóle Z pierwszej tegorocznej edycji Barometru COVID-19, zrealizowanej przez EFL, wynika, że w ujęciu krótkoterminowym firmy MŚP widzą szansę na poprawę swojej sytuacji. 33% mikro, małych i średnich firm ocenia, że w kontekście pandemii koronawirusa w ciągu najbliższych 6 miesięcy kondycja w ich branży poprawi się. To wzrost o 12 p.p. w ujęciu kwartalnym. Perspektywa długoterminowa nie przedstawia się jednak tak optymistycznie. Zmniejszyła się grupa przedsiębiorców, którzy oczekują powrotu koniunktury w najbliższym roku (z 29% do 17%), natomiast zwiększyła tych, którzy liczą na to dopiero za 2-3 lat (z 13% do 41%).  – Piąta fala epidemii to kolejna fala problemów, z którymi muszą się mierzyć polscy przedsiębiorcy. Jeszcze większa intensywność koronawirusa oraz więcej zachorowań sprawiają, że napięcie sprzed kilkunastu miesięcy powraca. Milion Polaków objętych kwarantanną z powodu SARS-CoV-2 – to spędza sen z powiek wielu firmom, które borykają się z problemem braku rąk do pracy. I pomimo że koronawirus jest już z nami od dwóch lat i nauczyliśmy się wszyscy w takim układzie prowadzić swoje biznesy, to jednak prognozując bardziej odległą przyszłość tylko nieliczni zakładają różowe okulary. Bo przecież tylko najbardziej pesymistyczne scenariusze w marcu 2020 roku zakładały, że tak trudna sytuacja pandemiczna będzie z nami do dziś – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Optymistycznie przez kilka miesięcy EFL w badaniu Barometr COVID-19 już po raz dziesiąty zapytał przedsiębiorców z sektora MŚP, czy w kontekście kolejnej fali pandemii koronawirusa, sytuacja w ich branży w ciągu najbliższych 6 miesięcy poprawi się, pogorszy czy pozostanie bez zmian. W porównaniu z pomiarem na IV kwartał 2021 roku (realizowanym pod koniec września 2020 roku) na początku tego roku widoczny jest większy optymizm. 33% przedsiębiorców ocenia, że sytuacja się poprawi, 42%, że pozostanie bez zmian, a co piąty zapytany jest zdania, że się pogorszy. Pod koniec ubiegłego roku wielkości grup optymistów i pesymistów były odwrotne – 36% oceniało, że sytuacja w branży pogorszy się, a co piąty prognozował jej poprawę. Co ciekawe, biorąc pod uwagę wielkość biznesów, im większa firma tym mniejszy optymizm. 34% mikro i 38% małych firm uważa, że sytuacja się poprawi w najbliższym półroczu, podczas gdy wśród średnich podmiotów ten odsetek wynosi 23%. O pogorszeniu mówi odpowiednio 23%, 19% i 19% firm. W każdym segmencie najliczniejsza jest grupa osób wskazujących na brak zmian. Gorzej w perspektywie kilku lat A kiedy zdaniem przedstawicieli MŚP nastąpi powrót koniunktury w Polsce? Tutaj nie jest już tak optymistycznie. Największa grupa przedsiębiorców oczekuje tego dopiero w perspektywie 2-3 lat – 41% wskazań. Pod koniec ubiegłego roku tego samego zdania było trzy razy mniej firm (13%). Zmniejszył się odsetek tych, którzy poprawy oczekują w najbliższym roku (z 29% do 17%). Pesymistyczne jest to, że podobnie jak w poprzednim pomiarze co piąty przedsiębiorca (20%) nie wierzy, że koniunktura powróci w najbliższych latach. Dość liczna grupa – 22% zapytanych – nie jest w stanie ocenić, kiedy powróci koniunktura w branży. Wpływ pandemii koronawirusa na MŚP jest nadal oceniany przede wszystkim jako negatywny, choć pesymistów jest nieco więcej niż kwartał wcześniej. Nieco ponad połowa (51%) uznaje, że COVID-19 ma zdecydowanie lub raczej niekorzystny wpływ na ich sektor, podczas gdy w pomiarze na IV kwartał taką opinię wyraziło 39% zapytanych. Utrzymuje się również wysoki odsetek tych podmiotów, które uważają koronawirus za neutralny biznesowo – obecnie 46% podobnie jak w IV kwartale 2021 (46%). *** Barometr COVID-19 to dodatkowe badanie towarzyszące Barometrowi EFL, zapoczątkowane w marcu 2020 roku w celu diagnozy wpływu pandemii koronawirusa na przedsiębiorstwa z sektora MŚP. Badanie jest realizowane co miesiąc. Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Pierwsza edycja badania Barometr COVID-19 odbyła się w dniach 17 marca do 1 kwietnia 2020 roku. Aktualna już dziesiąta edycja miała miejsce od 10 do 24 stycznia 2022. #### Jubileuszowa loteria EFL: wygraj paliwo w pakiecie z leasingiem Jubileuszowy dla EFL rok trwa i dlatego leasingodawca zaprasza klientów do udziału w nowej loterii „Weź leasing i wygraj 4000 zł na paliwo”. Każdy przedsiębiorca, który do 30 września br. wypełni formularz zgłoszeniowy i do 31 października br. podpisze umowę leasingu z EFL, weźmie udział w losowaniu jednej z 30 kart o wartości 4 tys. PLN na paliwo. – Ten rok jest dla nas szczególny – jubileusz 25-lecia na polskim rynku to okazja do podsumowań, nowych planów, ale też podziękowania naszym klientom, którzy są współautorami naszego sukcesu. Kilka miesięcy temu zorganizowaliśmy specjalnie dla nich cieszącą się  dużym zainteresowaniem loterię, w której nagrodą główną były vouchery na wakacje. Dlatego teraz proponujemy udział w drugiej loterii, w której rozlosujemy karty na paliwo – powiedziała Ewa Kadziewicz, Dyrektor Departamentu Marketingu w EFL. Loteria – zasady W ramach loterii „do wygrania jest 30 kart przedpłaconych o wartości 4 tys. zł każda. Aby wziąć udział w loterii wystarczy do 30 września 2016 r. wypełnić formularz na stronie www.25lat.efl.pl i do 31 października 2016 r. podpisać umowę leasingu na dowolny sprzęt. Do udziału w losowaniu uprawniony jest każdy przedsiębiorca, który  podpisze umowę w wyznaczonym terminie. Losowanie nagród odbędzie się 15 listopada br. Gdzie można wykorzystać nagrody? Nagroda w loterii EFL zostanie przekazana zwycięzcy w formie karty przedpłaconej. Przedsiębiorca będzie mógł wykorzystać nagrodę na dowolnej stacji paliwowej a także w dowolnym miejscu (sklepie, restauracji, itp.), które akceptuje płatność kartami MasterCard. Kampania promocyjna Kampanii „Weź leasing i wygraj  4000 zł na paliwo” we wrześniu będzie towarzyszyła reklama telewizyjna. Ponadto loteria będzie komunikowana w kanałach online – na stronie www.efl.pl oraz na Money.pl, na materiałach BTL w oddziałach EFL oraz w placówkach Credit Agricole Bank Polska. #### Już 3 na 4 firmy handlowe odczuwają negatywny wpływ inflacji na biznes Subindeks Barometru EFL dla handlu na II kwartał 2023 roku wyniósł 45,9 pkt., co jest najniższym obok HoReCa wynikiem wśród sześciu badanych sektorów. Wartość wskaźnika spadła o 2,8 pkt. w porównaniu do poprzedniego kwartału. Na taki wynik wpływ miały słabe prognozy dotyczące sprzedaży i płynności finansowej. Co trzecia firma handlowa spodziewa się mniejszych zamówień i gorszej płynności finansowej w II kwartale. Co więcej, aż 73% przedstawicieli sektora handlowego obawia się negatywnego wpływu inflacji na ich biznes. To znaczny wzrost w porównaniu do sytuacji z początku roku, kiedy tak uważało 53% zapytanych. —————————————————————————————————————————————————- Barometr EFL dla branży handlowej na II kwartał 2023: Subindeks: 45,9 pkt. (-2,8 pkt. kw./kw.) Inwestycje: 97 proc. przedsiębiorców nie spodziewa się zmian w inwestycjach Sprzedaż: 31 proc. przedsiębiorców prognozuje spadek poziomu sprzedaży w porównaniu do I kwartału br. Płynność finansowa: 31 proc. przedsiębiorców prognozuje niższy poziom płynności finansowej niż w I kwartale br. Finansowanie zewnętrzne: 25 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne niż w I kwartale br. —————————————————————————————————————————————————- – Z naszego Barometru wynika, że nastroje firm handlowych są jednymi z najsłabszych wśród badanych sektorów. I biorąc pod uwagę wskaźniki makroekonomiczne nie ma co się dziwić. Inflacja, choć w kwietniu nieco spowolniła, wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie, a i wyniki handlu detalicznego nie napawają optymizmem. Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w kwietniu br. sprzedaż detaliczna w cenach stałych spadła o 7,3% rok do roku. Siła nabywcza konsumentów spada, Polacy rezygnują z dóbr, których posiadanie nie jest konieczne. Odczuwają to nasze firmy handlowe i stąd ich duży pesymizm. Zobaczymy, czy w kolejnym pomiarze, na III kwartał, w prognozach przedsiębiorców będą mieć odbicie niedawne zapowiedzi rządu dotyczące podniesienia świadczenia 500+, które jednak w dużym stopniu przekłada się na wydatki polskich rodzin – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Sprzedaż spada, inwestycje nie ruszają Subindeks Barometru EFL na II kwartał br. dla branży handlowej wyniósł 45,9 pkt., o 2,8 pkt. mniej niż kwartał wcześniej. Uzyskany wynik jest najniższym od III kwartału 2022 roku, kiedy odczyt wyniósł 45,5 pkt. Handel odnotował także jeden z najniższych subindeksów wśród 6 badanych sektorów – minimalnie niższy miała tylko HoReCa (45,8 pkt.). Na niską wartość subindeksu Barometru EFL dla handlu zapracowały trzy z czterech badanych obszarów. Po pierwsze, inwestycje. Niecałe 2% planuje nowe przedsięwzięcia, a 97% nie spodziewa się w tym obszarze żadnych ruchów. Bardzo źle wyglądają opinie dotyczące sprzedaży. Blisko co trzeci zapytany (31%) prognozuje spadek zamówień w II kwartale br. To jeden z dwóch najwyższych wyników wśród badanych branż. Tylko niespełna 2% firm liczy na większe obroty, a 67% na podobną sprzedaż co kwartał wcześniej. Za niską sprzedażą idzie gorsza płynność finansowa firm handlowych. Również 31% obawia się słabszej kondycji finansowej, co także jest drugim najwyższym wynikiem wśród sześciu branż. Zdecydowana większość nie spodziewa się zmian w tym obszarze (68% wskazań). Tylko w kontekście finansowania zewnętrznego więcej respondentów wskazuje na wzrost zapotrzebowania niż na spadek (odpowiednio 25% i 8%). Jednak, tak jak w czasach prosperity i „normalności” zewnętrze finansowanie jak leasing czy kredyt było potrzebne głównie na inwestycje, tak teraz przedsiębiorcy dzięki niemu bardzo często płacą bieżące rachunki, wynagrodzenia czy zamawiają potrzebne towary. Inflacja coraz groźniejsza Blisko 3 na 4 firmy handlowe (73%) obawiają się, że w kontekście wysokiej inflacji kondycja ich biznesu w perspektywie najbliższych sześciu miesięcy pogorszy się. To aż o 20 p.p. wyższy wynik niż trzy miesiące wcześniej. Jest to także druga, po HoReCa, najwyższa wartość wśród badanych sektorów. Dla przykładu w HoReCa 80% zapytanych obawia się inflacji, a w przemyśle 56%. 19% firm handlowych uważa, że inflacja będzie neutralna dla jej biznesu, a 7,5% nie potrafi przewidzieć tego, co się wydarzy. Mniej niż inflacji, „handlowcy” obawiają się wojny. Na negatywny wpływ konfliktu toczącego się za naszą wschodnią granicą na ich działalność wskazuje 37% zapytanych. Ponad połowa przedsiębiorstw (59%) uważa, że sytuacja w najbliższych miesiącach pozostanie bez zmian. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na II kwartał 2023 roku wyniosła 47,7 pkt. Osiągnięty poziom jest o 0,8 pkt. niższy niż w I kwartale 2023 roku. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego S.A., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się 6 do 30 marca 2023 r. #### Kalkulator śladu węglowego HITem 2024 roku Udostępniony przez EFL na początku tego roku kalkulator śladu węglowego inwestycji został nagrodzony tytułem HIT Roku 2024 w konkursie w TechnoBiznes. Nagroda jest przyznawana najlepszym rozwiązaniom technologicznym, które dopiero co miały swoją premierę rynkową i wspierają zarządzanie oraz innowacyjność polskich przedsiębiorstw. Narzędzie zaprojektowane przez EFL jest bezpłatne i dostępne dla wszystkich zainteresowanych firm i organizacji. EFL jako pierwsza instytucja finansowa w Polsce udostępniła przedsiębiorcom kalkulator szacujący różnice w wielkości operacyjnego śladu węglowego przypadającego na pojedynczą inwestycję – samochód osobowy, pojazd ciężarowy, maszynę lub urządzenie. Narzędzie pozwala na oszacowanie wielkości śladu węglowego zarówno dla standardowego środka trwałego, jak również niskoemisyjnego (elektrycznego lub np. o mniejszym zużyciu danego rodzaju energii). Różnica w wielkości emisji ekwiwalentu CO2 między środkami trwałymi pokazywana jest jako „Oszczędność na emisji CO2 w skali roku”. Dla zobrazowania wpływu na klimat jest przedstawiona w formie liczby drzew, które musiałyby zostać nasadzone, aby taką ilość CO2 pochłonąć. W tegorocznej edycji konkursu TechnoBiznes, kalkulator śladu węglowego inwestycji zaprojektowany przez EFL otrzymał tytuł HIT 2024 w kategorii „ubezpieczenia i inne instytucje finansowe”. Grupa EFL od wielu lat jest aktywnym uczestnikiem „zielonej rewolucji” w Polsce. Jej celem jest zdobycie pozycji lidera w tym segmencie rynku. Aby to osiągnąć, firma konsekwentnie wdraża kolejne rozwiązania, które sprawiają, że EFL jest coraz chętniej wybieranym przez klientów partnerem. Wojciech Przybył, członek zarządu EFL odbierając nagrodę, podkreślał: – Prognozowanie skutków zmiany klimatu jest kluczowe również z punktu widzenia biznesu. Świadomość skali śladu węglowego wytwarzanego przez firmę to pierwszy krok do zarządzania wpływem firmy na środowisko. Kalkulator pozwala na szacunkową weryfikację rentowności zakupu niskoemisyjnego aktywa w porównaniu ze standardowym „wysokoemisyjnym” środkiem trwałym i odniesienie różnicy w cenie zakupu, eksploatacji do oszczędności na kosztach energii wraz z weryfikacją okresu zwrotu. Dzięki temu przedsiębiorca dowie się, czy i kiedy inwestycja w droższy, ale energooszczędny lub wykorzystujący zieloną energię sprzęt jest bardziej opłacalna ze względu na niższe koszty eksploatacji. W efekcie firma zdobędzie nie tylko wiedzę o rzeczywistej wielkości emisji gazów cieplarnianych różnego typu aktywów. Zyska także kolejny element w budowaniu swojej przewagi konkurencyjnej oraz wizerunkowej, gdyż ograniczanie śladu węglowego traktuje się obecnie w biznesie jako istotny czynnik konkurencyjności przedsiębiorstwa. TechnoBiznes przygotowywany przez Gazetę Bankową już od wielu lat śledzi trendy pojawiające się w polskiej gospodarce. Z jednej strony pokazuje to, co już w świecie najnowszych technologii się pojawiło i z powodzeniem funkcjonuje, a z drugiej – wskazuje kierunki, w jakich zmierzają innowacje, co mają one do zaoferowania i w czym widzą swoje szanse. Konfrontacja technologicznej pomysłowości z realiami biznesu zawsze jest inspirująca. Konkurs składa się z dwóch części: Lider 2023 i Hit Roku 2024. W obszarze Lider 2023 wyłonione zostają instytucje lub firmy, które w minionym roku dokonały najlepszego wdrożenia w obszarze nowych technologii w trzech kategoriach: Gospodarka 4.0, bankowość oraz ubezpieczenia i inne usługi finansowe. W tej kategorii wyróżniona została usługa Credit Agricole Bank – Asystent finansowy w aplikacji CA24 Mobile dla klientów indywidualnych i biznesowych. Celem konkursu Hit Roku 2024 jest wskazanie najlepszych rozwiązań technologicznych, które są dostępne dopiero w tym roku. Mogą to być np. aplikacje, systemy wspierające zarządzanie, ułatwiające kontakt z klientami, urządzenia, czyli wszelkiego rodzaju rozwiązania, które pozwalają zwiększyć innowacyjność działających na terenie Polski przedsiębiorstw i instytucji, wejść na nowe rynki lub po prostu poprawić konkurencyjność. #### Kamper, hulajnoga, klimatyzator. Leasing? Wakacje dla wielu przedsiębiorców oznaczają zwolnienie tempa, dla części to najgorętszy okres biznesowy. Niezależnie od tego, warto zainwestować w kilka rzeczy, które pozwolą właścicielowi lub pracownikom organizacji pracować w przyjemniejszych warunkach. Prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą może zamienić tradycyjne biurko na „biuro na 4 kółkach”, a szefowie większych firm zapewnić swojemu zespołowi chwile ochłody dzięki klimatyzatorom lub dystrybutorom do wody. EFL przygotował listę rzeczy, które można wziąć w leasing z myślą o prowadzeniu biznesu w wakacje. #1: Biuro na 4 kółkach Miejsce prowadzenia biznesu nie zawsze musi oznaczać budynek i biurko. Podczas wakacji może być nim kamper lub przyczepa kempingowa. Będzie to idealne rozwiązanie dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, które same decydują o tym, kiedy i gdzie chcą pracować. Takie „biuro na 4 kółkach” można prowadzić nad morzem, nad jeziorem czy w górach i w ten sposób łączyć wypoczynek z zarządzaniem biznesem. W związku z tym, że zarówno przyczepa, jak i kamper, to koszt kilkudziesięciu czy nawet kilkuset tysięcy złotych, warto wziąć je w leasing. W perspektywie długoterminowej taka inwestycja szybko się zwróci. #2: Jednośladem do biura W wakacje warto jak najczęściej zostawiać samochód w garażu i do biura jechać komunikacją miejską lub… rowerem, skuterem czy hulajnogą. Korzystanie z jednośladów łączy komfort podróżowania z troską o środowisko i przynosi spore korzyści finansowe. Koszt skutera nie należy do najniższych, ale dzięki leasingowi zarządzający firmą nie odczuje go tak mocno. Co więcej, wyleasingować możemy również rowery, zarówno tradycyjne, jak i elektryczne, oraz hulajnogi elektryczne,  które pokochali Polacy. #3: Dla ochłody pracowników Pracownikowi w ciągu roku przysługuje do 26 dni urlopu, czyli i tak większość wakacji spędzi on w pracy. Dlatego warto zadbać o komfort pobytu w biurze, w szczególności w upalne dni, i zainwestować w klimatyzację. Odpowiedni sprzęt jednak kosztuje, ale tutaj z pomocą przychodzi leasing. Przedsiębiorca może z niego skorzystać niezależnie od tego, czy zdecyduje się na wolnostojący klimatyzator, czy zabudowane urządzenie. #4: Zgasić pragnienie i być eko Filtrujący dystrybutor do wody, to kolejne rozwiązanie, które łączy komfort użytkowania i troskę o środowisko. Z jednej strony pracownicy firmy mają stały, nieograniczony dostęp do wysokiej jakości wody, z drugiej – prezentują proekologiczną postawę. Dodatkowo nie mają problemu z utylizacją plastikowych butelek po wodzie. Co więcej, w długoterminowej perspektywie to rozwiązanie oznacza niższe koszty eksploatacji. #5: W biurze z dzieckiem Dzieci w miejscu pracy są coraz częstszym widokiem. Tym bardziej w wakacje, kiedy rodzice zabierają swoje pociechy do biura, bo na przykład przedszkole ma wakacyjną przerwę. Na takie okazje warto przygotować specjalne miejsce, w którym dzieci mogłyby się bawić. Jeśli firma dysponuje przestrzenią na zewnątrz swojej siedziby, można zaaranżować miniplac zabaw ze zjeżdżalniami, huśtawkami i piaskownicą. W biurze natomiast warto przygotować kącik zabaw z licznymi atrakcjami. #### Karetka, piaskarka, wóz strażacki mogą jeździć w leasingu Zdecydowana większość leasingowanych pojazdów na polskich drogach to samochody osobowe, dostawcze, ciężarówki, najczęściej zakupione przez firmy. Eksperci EFL zwracają jednak uwagę, że od kilku lat mamy do czynienia ze wzrostem zainteresowania leasingiem pojazdów specjalnych wśród jednostek administracji publicznej. W ten sposób finansowane są wozy strażackie, karetki pogotowia, piaskarki, radiowozy policyjne czy pługi śnieżne. – Karetkę, piaskarkę czy bankowóz może kupić właściwie każda firma w Polsce i najczęściej w takim przypadku korzysta z leasingu. Jednak rosnąca popularność leasingu pojazdów specjalnych wiąże się głównie z coraz większą świadomością korzyści płynących z tej formy finansowania wśród jednostek polskiej administracji publicznej. Państwowa straż pożarna, publiczne zakłady opieki zdrowotnej czy miejskie zakłady komunalne najczęściej potrzebują specjalistycznego sprzętu o bardzo wysokiej wartości. Wyłożenie jednorazowo gotówki z budżetu jednostki na takie inwestycje najczęściej nie jest możliwe. Dzięki leasingowi mają możliwość dysponowania bardzo kosztownym pojazdem, przy jednoczesnym zachowaniu płynności finansowej – mówi Marcin Stasiak Kierownik ds. Produktów i Rozwoju Rynków   Karetka, piaskarka, wóz strażacki w leasingu Struktura przedmiotów leasingowanych przez jednostki sektora publicznego jest zdominowana przez środki transportu, które są niezbędne do realizacji nałożonych na niego obowiązków. Do takich pojazdów należą m.in.: pojazdy używane przez pogotowie ratunkowe, straż pożarną czy policję. To też środki transportu takie jak piaskarki, polewaczko-zmywarki, czy śmieciarki wykorzystywane przez służby miejskie. Leasingowane są również pojazdy przeznaczone do wykonywania zadań specjalnych, jak pługi śnieżne czy dźwigi samochodowe. Leasing po drodze z administracją Popularność leasingu aut specjalnych to pochodna rosnącej świadomości korzyści i zalet tego instrumentu finansowego. Po pierwsze, łatwość uzyskania finansowania. Jednostki administracji publicznej doceniają to rozwiązanie za mniejszą liczbę formalności i dokumentów koniecznych do przygotowania niż w przypadku procedury kredytowej. Wszystko dlatego, że zabezpieczeniem dla firmy leasingowej jest własność finansowanego pojazdu. Drugim czynnikiem wyboru jest stały koszt rozłożony w czasie, w przewidywalny sposób budujący obraz budżetu wydatków. I po trzecie, w przypadku leasingu, „z głowy” podmiotu publicznego zdejmowane są czynności dodatkowe związane czynnościami takimi jak ubezpieczenie czy rejestracja pojazdu, w czym wyręczy go leasingodawca. Przebudowa pojazdu Leasingobiorca może wziąć w leasing gotowy pojazd specjalny, ale może również wyleasingować samochód pod zabudowę, a następnie zabudować go w innej firmie rekomendowanej przez producenta i akceptowalnej przez leasingodawcę. W takim przypadku, warto pamiętać, że klient, aby mógł przerobić samochód na własne potrzeby, musi wcześniej uzyskać zgodę spółki leasingowej. – W przypadku dokonania przeróbek w pojeździe w czasie trwania umowy leasingowej bez wcześniejszego uzyskania zgody właściciela (Leasingodawcy), Klient musi liczyć się z konsekwencjam określonymi w umowie. Oprócz utraty gwarancji producenta pojazdu, należy spodziewać się konsekwencji finansowych, a w ostateczności nawet przedterminowego zakończenia umowy – dodaje ekspert EFL. Umowa leasingowa stanowi istotę procesu przyznawania finansowania. Dlatego każdy leasingobiorca, niezależnie, czy jest to prywatna firma czy jednostka administracji publicznej, powinien zapoznać się dokładnie z treścią ogólnych warunków umowy (OWUL). Znajdują się tam wszystkie zapisy dotyczące m.in. kar umownych, warunków wcześniejszego rozwiązania umowy czy zmian dokonywanych w finansowanym środku trwałym. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał.Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 22.06 – 05.07.2018 #### Kiedy warto wziąć leasing, a kiedy pożyczkę? Prowadząc firmę należy liczyć się ze sporymi kosztami zakupu środków trwałych niezbędnych w prowadzeniu działalności. Jeżeli nie dysponujemy wystarczającymi środkami własnymi, warto rozważyć skorzystanie z finansowania zewnętrznego – leasingu czy pożyczki. W przypadku leasingu dla przedsiębiorcy bardzo istotne mogą okazać się spore korzyści podatkowe, natomiast pożyczka z pewnością jest dobrym rozwiązaniem dla podmiotów starających się o dotacje unijne. Każda z tych propozycji ma swoje wady i zalety, dlatego wybór jednej z nich powinien być poprzedzony uważną analizą. – Z usług instytucji finansowych mogą korzystać firmy o różnym profilu i różnej skali działania. Oferta skierowana do klienta jest silnie zindywidualizowana i decyzja o tym, czy leasing czy pożyczka, ostatecznie będzie zależeć od potrzeb działalności oraz innych dodatkowych czynników takich jak wysokość wpłaty własnej, wartość i okres całej inwestycji czy rodzaj finansowania. Warto jednak zwrócić uwagę na korzyść podstawową – dzięki finansowaniu zewnętrznemu, przy wyborze potrzebnego sprzętu, możemy skupić się na jego jakości, a nieograniczonym budżecie. Nawet w sytuacji, gdy posiadamy środki własne, wzięcie pożyczki czy zawarcie umowy leasingowej, może okazać się korzystniejsze – mówi Marcin Stasiak, Kierownik ds. Produktów i Rozwoju Rynków w EFL.   Leasing … Leasing to uniwersalna forma finansowania inwestycji w oparciu o umowę, na podstawie  której w pełni dysponujemy przedmiotem leasingowanym bez jego zakupu na własność. Istotną korzyścią takiego rozwiązania jest to, że czynsze leasingowe, które płaci leasingobiorca, mogą pochodzić z przychodów, które korzystający uzyskuje dzięki wykorzystaniu danego środka trwałego. Zatem leasingowany sprzęt zarabia sam na siebie. Leasing niesie ze sobą wiele zalet, a wśród nich: Niższe podatki: wyróżniamy dwa podstawowe rodzaje leasingu – operacyjny oraz finansowy, a każdy z nich proponuje nieco odmienne korzyści. W przypadku leasingu finansowego korzystający wpisuje do swoich aktywów leasingowany przedmiot i dokonuje odpisów amortyzacyjnych. Kosztem uzyskania przychodu, który zmniejsza podstawę opodatkowania, będą odpisy amortyzacyjne, część odsetkowa raty leasingowej oraz codzienne koszty użytkowania. W przypadku leasingu operacyjnego to leasingodawca jest odpowiedzialny za dokonanie odpisów amortyzacyjnych. W związku z tym kwotę opodatkowania leasingobiorcy zmniejszą opłata wstępna, całe raty leasingowe (zarówno część podstawowa jak i odsetki), a także opłaty związane z bieżącą eksploatacją przedmiotu leasingu. Ponadto, w przypadku leasingu operacyjnego podatek VAT jest naliczany do każdej raty leasingowej, co powoduje że zapłata VAT-u jest rozłożona w czasie. Łatwość uzyskania: leasingodawcy stawiają mniej wymogów, jeżeli chodzi o liczbę i szczegółowość koniecznych dokumentów czy procedur, ze względu na to, że przedmiot leasingu przez cały czas spłaty pozostaje własnością firmy leasingowej. Indywidualne warunki umowy: każdorazowo, niezależnie czy leasingobiorcą jest jednostka publiczna czy przedsiębiorstwo prywatne, umowa leasingu jest konstruowana indywidualnie, zarówno jeśli chodzi o długość czasu, na jaki zostaje podpisana, rodzaj leasingu, jak i wysokość rat leasingowych. Atrakcyjne usługi dodatkowe: leasingodawcy współpracując z partnerami, m.in. dilerami, mogą wynegocjować u nich atrakcyjne, często dla indywidualnego klienta niedostępne, rabaty oraz oferują całą gamę usług dodatkowych. Oprócz standardowych OC i AC posiadają mocno rozbudowane ubezpieczenia assistance. …czy pożyczka?   Pożyczka może być udzielona zarówno osobom fizycznym, jak i instytucji. Niezmienne jest to, że zawieramy pewien rodzaj umowy, która zobowiązuje jedną stronę do przeniesienia na rzecz pożyczkobiorcy określonej ilość pieniędzy lub rzeczy, a biorący zobowiązany jest zwrócić tę samą ilość pieniędzy lub rzeczy w ustalonym czasie. Wybierając pożyczkę przede wszystkim dostajemy fundusze na sfinansowanie inwestycji, istnieje jednak więcej korzyści, m.in. Szybka i sprawna realizacja transakcji: w przypadku złożenia kompletu dokumentów, decyzja może być udzielona w ciągu 24 h, co pozwala pożyczkobiorcy na szybki zakup pojazdu. Przedmiot własnością pożyczkobiorcy: w przypadku terminowych spłat, finansujący nie może rościć pretensji do przedmiotu pożyczki, stąd pożyczkobiorca jest tym, który dokonuje odpisów amortyzacyjnych. Wyjątkiem od tej reguły jest zabezpieczenie w postaci przewłaszczenia całkowitego, na podstawie którego pożyczkobiorca, pomimo wystawionej faktury, zrzeka się własności przedmiotu na rzecz pożyczkodawcy. Otwarta droga do dotacji unijnych: pożyczka jest dobrym rozwiązaniem dla osób, które z jednej strony potrzebują zewnętrznego wsparcia finansowego, a z drugiej strony starają się o dotacje unijne. Jedno nie przeszkadza drugiemu: jeżeli przy pomocy gotówki z pożyczki, dokonamy zakupu środka trwałego, faktura za ten przedmiot jest wystawiana bezpośrednio na pożyczkobiorcę, co daje możliwość ubiegania się o jednorazowy zwrot poniesionych kosztów z UE. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 22.06 – 05.07.2018 r . #### Klienci doceniają EFL – firma kolejny rok z rzędu Firmą Przyjazną Klientowi EFL po raz siódmy został laureatem prestiżowego konkursu „Firma Przyjazna Klientowi”. Główny indeks dla spółki wyniósł aż 93% i był najwyższy w dotychczasowej historii badania. We wszystkich obszarach badania klienci ocenili EFL wyżej niż w ubiegłym roku. FPK po raz siódmy dla EFL Wartość indeksu „Firma Przyjazna Klientowi” uzyskana przez EFL w tegorocznej edycji jest o jeden punkt procentowy wyższa niż średnia uzyskana przez laureatów Programu w 2016 roku i jeden punkt procentowy wyższa niż wynik uzyskany przez EFL w roku 2016. Niemal wszyscy klienci uznali pracowników EFL za uprzejmych (98%) i kompetentnych (95%). 95% badanych zgadza się też ze stwierdzeniem, że pracownik EFL na samym początku informuje o wszystkich wymaganych formalnościach w takcie załatwiania leasingu. W porównaniu do edycji 2016 roku o 15 p.p. wzrósł odsetek osób skłonnych polecić firmę (promotorów). Za silną stronę firmy, respondenci uznali również szybkość załatwiania spraw i dobre warunki leasingu. – Tytuł „Firmy Przyjaznej Klientowi” jest dla naszej firmy szczególnie cenny, ponieważ przyznają go sami klienci. Od siedmiu lat regularnie poddajemy się badaniu i konsekwentnie pracujemy nad poprawą jakości obsługi klienta. Modyfikujemy ofertę i wprowadzamy nowe rozwiązania. Tegoroczna najwyższa w historii badania ocena jest potwierdzeniem, że podejmowane przez nas działania są efektywne i doceniane przez klientów. Szczególnie cieszą nas lojalność, skłonności do rekomendacji i ogólne zadowolenie z oferty produktowej i jakości obsługi – mówi Radosław Woźniak, Wiceprezes Zarządu EFL. Godło „Firma Przyjazna Klientowi” przyznawane jest przez Fundację Obserwatorium Zarządzania, która jako jedyna w Polsce prowadzi kompleksowy projekt badawczo-rozwojowy, diagnozujący obszary, w których relacje firmy z klientami opierają się na wymianie wartości. Program jest realizowany na rynku polskim od 13 lat. W badaniu uwzględniono takie wskaźniki jak: ocenę współpracy z EFL i łatwości kontaktu z firmą, ocenę prawdopodobieństwa rekomendacji EFL oraz ogólne zadowolenie klientów EFL. Dodatkowo badano ocenę infolinii EFL. Badanie zrealizowano na próbie 300 klientów EFL we wrześniu 2017 roku. #### Klienci doceniają reputację EFL EFL jako jedyna firma z branży finansowej w Polsce otrzymała tytuł Firmy Wysokiej Reputacji. Leasingodawca otrzymał takie wyróżnienie już po raz szósty. W 14. edycji badania Premium Brand zostały wyróżnione osoby, marki, firmy i miasta, które według respondentów są najbardziej wiarygodne i cieszą się najwyższą reputacją. – EFL już po raz szósty znalazł się w gronie laureatów Premium Brand. To cieszy tym bardziej, że o werdykcie decydują nasi klienci, przede wszystkim przedstawiciele małych i średnich firm. Sądzę, że oni docenili  fakt, że Firmę Wysokiej Reputacji budujemy konsekwentnie od momentu powstania. Że od ponad 28 lat pracujemy nad poprawą jakości obsługi klienta, wprowadzamy nowe rozwiązania dostosowane do zmieniającego się otoczenia biznesowego, proponujemy innowacyjne produkty. W efekcie, na swojego partnera w biznesie, wybrało nas ponad 320 tys. klientów. Dziękujemy i liczymy na dalszą współpracę – mówi Radosław Woźniak, wiceprezes EFL S.A. EFL jest numerem jeden w finansowaniu maszyn budowlanych EFL jest jedną z pierwszych i największych firm leasingowych w Polsce. W 2018 roku spółka leasingiem i pożyczką sfinansowała aktywa o łącznej rekordowej wartości 6,2 mld zł, co oznacza blisko 13 proc. wzrost w porównaniu do poprzedniego roku. Kolejny rok z rzędu EFL jest numerem jeden w finansowaniu maszyn budowlanych. Ponadto, swoją ofertą odpowiada na aktualne potrzeby przedsiębiorców związane z elektromobilnością i w związku z tym jest liderem leasingu samochodów Tesli na polskim rynku. Firma Wysokiej Reputacji Wyniki tegorocznego badania zaprezentowano podczas uroczystej gali 13 czerwca br. w centrum biznesowym Mała Warszawa. Prestiżowy tytuł Osoby Wysokiej Reputacji Premium Brand 2019 otrzymała Martyna Wojciechowska, dziennikarka, podróżniczka i pisarka. Wyróżniono również Wrocław – laureata Miasta Wysokiej Reputacji Premium Brand 2019. Badanie Premium Brand Badanie reputacji Premium Brand jest realizowane nieprzerwanie od 2006 roku przez Fundację na rzecz reputacji marki „Premium Brand”. Analizie poddanych jest 5 obszarów, które w największym stopniu decydują o reputacji. Są to: zaufanie do marki, referencje, czyli skłonność polecania marki innym, atmosfera medialna wokół marki, społeczne zaangażowanie / CSR oraz postrzeganie marki lub firmy jako pracodawcy. Za opracowanie wyników i przygotowanie raportów odpowiedzialny jest Dom Badawczy Maison. Badanie zostało przeprowadzone na ogólnopolskiej próbie konsumentów liczącej blisko 10 tys. osób, dobranej z panelu Ariadna metodą CAWI. W badaniu poddano analizie reputację ponad 250 marek i firm w 25 kategoriach produktów i usług. Tytuł Marki Wysokiej Reputacji Premium Brand jest przyznawany wyłącznie wtedy, gdy wskaźnik reputacji wynosi minimum 60 punktów. #### Klienci EFL mogą korzystać z telekodu Telekod służy do automatycznej weryfikacji dzwoniącego na infolinię klienta, co znacznie skraca czas połączenia oraz zmniejsza ilość podawanych informacji. Jak uzyskać Telekod? Telekod można ustanowić samodzielnie przez Portal KlientEFL lub za pomocą menu dostępnego po połączeniu z Infolinią 801 404 444. Jak korzystać z Telekodu? Do wykonania automatycznej weryfikacji wystarczy podać NIP firmy oraz indywidualny Telekod.   Szczegóły dotyczące Telekodu są dostępne na stronie efl.pl/telekod #### Klienci EFL mogą odebrać sprzęt nawet w ciągu roku od podpisania umowy Przerwane łańcuchy dostaw, opóźnienia w produkcji czy brak dostępności sprzętu mają duży wpływ na branże leasingową. Z uwagi na wydłużony czas oczekiwania na odbiór nowego sprzętu, który wynosi od kilku do kilkunastu miesięcy, standardowe warunki umów leasingu nie odpowiadały aktualnej sytuacji rynkowej. EFL znalazł wyjście z tej sytuacji i udostępnił swoim klientom możliwość zawierania umów leasingu, w których oczekiwanie na nowe pojazdy, maszyny i urządzenia może trwać nawet 360 dni. Za ten produkt spółka otrzymała właśnie Turbinę Polskiej Gospodarki. – W EFL mamy świadomość, że aktualne otoczenie polityczno-społeczno-gospodarcze jest bardzo dynamiczne i musimy się do niego dostosować. Właściwie od marca 2020 roku trwa jeden z najtrudniejszych i najdłuższych egzaminów, którego wynik poznamy pewnie dopiero za kilka lat. I żeby był jak najlepszy, wspieramy przedsiębiorców, przygotowując dla nich specjalne udogodnienia czy oferty. Jedną z nich jest leasing operacyjny z możliwością odbioru finansowanego środka trwałego w ciągu 12 miesięcy od zakupu. Taka opcja została wdrożona już w październiku 2021 roku dla pojazdów lekkich. Reakcja klientów i rynku, bardzo pozytywna, była natychmiastowa. Dlatego teraz rozszerzyliśmy ofertę również dla umów na  pojazdy ciężkie, sprzęt rolniczy oraz wybrane maszyny i urządzenia – mówi Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. Oferta leasingu operacyjnego z możliwością odbioru finansowanego sprzętu w ciągu 360 dni od podpisania umowy jest unikalna na polskim rynku. Od czerwca br. klienci EFL mogą skorzystać z niej nie tylko decydując się na leasing samochodów osobowych czy dostawczych, ale także pojazdy ciężkie, maszyny rolnicze oraz niektóre maszyny i urządzenia. Jest to klasyczna umowa leasingu operacyjnego, zgodnie z którą sprzęt jest odbierany zgodnie z terminem realizacji zamówienia, możliwe są płatności w PLN i EUR, na stałej i zmiennej stopie, ale z cechą istotną dla aktualnej sytuacji rynkowej. Specjalna konstrukcja, biorąc pod uwagę obecną sytuację gospodarczą w Polsce i wojnę na terytorium Ukrainy, oznacza kilka korzyści dla leasingobiorcy. Po pierwsze, klient uzyskuje gwarancję finansowania pomimo długiego terminu oczekiwania na nowy sprzęt, wynoszącego do 12 miesięcy. Po drugie, w przypadku przedłużającego się czasu dostawy – powyżej 12 miesięcy – klient podpisuje aneks do umowy leasingu. Po trzecie, wszelkie wpłaty początkowe, jakie zostały poniesione przy zawarciu umowy leasingu  w danym miesiącu, klient może wpisać w koszty prowadzonej działalności gospodarczej, czyli wiele miesięcy przed odbiorem sprzętu. Ponadto, do momentu odbioru sprzętu leasingobiorca nie ponosi opłat z wyjątkiem opłaty początkowej. Z oferty mogą skorzystać zarówno nowi, jak i obecni klienci EFL, a czas obowiązywania kontraktu leasingowego jest zależny od finansowanego środka trwałego i preferencji klienta. EFL za swój nowy produkt otrzymał Turbinę Polskiej Gospodarki 2022. Redakcja Gazety Finansowej tym tytułem wyróżnia partnerów, którzy poprzez swoje oferty i narzędzia najlepiej wspierają rozwój MŚP, pomagają w sprawnym funkcjonowaniu, w utrzymaniu płynności finansowej oraz zapewnieniu bezpieczeństwa. #### Klienci Grupy EFL mogą już korzystać z programu „Mój elektryk” Dzięki podpisanej 16 maja br. umowie z BOŚ klienci Grupy EFL będą mogli zawierać umowy z możliwością uzyskania dopłaty do zakupu pojazdów zeroemisyjnych. Przedsiębiorcy, rolnicy, instytucje publiczne czy stowarzyszenia i fundacje, którzy skorzystają ze specjalnej oferty leasingu, obniżą wpłatę początkową o nawet 70 tys. zł. EFL jest aktywnym uczestnikiem „zielonej rewolucji” na polskich drogach – w pandemicznym 2021 roku wartość elektrycznych samochodów osobowych i dostawczych sfinansowanych przez leasingodawcę była aż o 88% wyższa niż przed rokiem. Najchętniej wybieraną marką była Tesla. Należąca do Grupy EFL spółka Carefleet zawarła umowę z Bankiem Ochrony Środowiska i tym samym Grupa  dołączyła do programu „Mój elektryk” realizowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Dla swoich klientów zainteresowanych zakupem nowych aut z napędem elektrycznym lub wodorowym leasingodawca przygotował specjalną ofertę leasingu z wysokim wykupem i serwisem. W przypadku samochodów osobowych do przewozu max. 8 osób o wartości do 225 tys. zł leasingobiorca może liczyć na dotację w wysokości 18 750 zł. Natomiast jeśli zadeklaruje średnioroczny przebieg pojazdu w wysokości co najmniej 15 tys. km, dopłata może wzrosnąć do 27 tys. zł. Beneficjenci zainteresowani leasingiem pojazdów dostawczych mogą liczyć na dopłatę w wysokości do 50 tys. zł (do 20% kosztów kwalifikowanych), a przy zadeklarowanym średniorocznym przebiegu powyżej 20 tys. km rocznie do 70 tys. zł (do 30% kosztów kwalifikowanych). Do skorzystania ze wsparcia w ramach Programy „Mój elektryk” Grupa EFL zaprasza przedsiębiorców, rolników indywidualnych, jednostki administracji publicznej, stowarzyszenia i fundacje czy spółdzielnie. Jedno okienko Choć w realizację programu są zaangażowane trzy instytucje (Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i Bank Ochrony Środowiska po stronie organizatorów programu i Grupa EFL jako leasingodawca) to wszystkie formalności beneficjent załatwi w jednym miejscu i czasie z doradcą Grupy EFL. W tym podpisze dwie umowy – jedną na finansowanie z Carefleet, a drugą na dotację z Bankiem Ochrony Środowiska. – Ekofloty nabierają w Polsce rozpędu i jesteśmy dumni, że mamy w tym swój udział. Wystarczy tylko spojrzeć na najnowsze dane Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego dotyczące rejestracji nowych osobówek. W ciągu czterech pierwszych miesięcy tego roku łączna sprzedaż nowych samochodów osobowych wyhamowała o ponad 13% rok do roku, podczas gdy aut elektrycznych z salonów wyjechało w tym czasie ponad dwa razy więcej niż rok temu. Taki trend mamy już od kilku lat i choć wydawało się, że przystopuje go wojna w Ukrainie, to paradoksalnie może być odwrotnie. W dłuższej perspektywie, drożejąca ropa, uniezależnienie się od rosyjskich surowców mogą spowodować większy nacisk na rozwój elektromobilności.  I tak jak w przypadku sprzedaży pojazdów z tradycyjnymi napędami, tak i w „torcie pojazdów zeroemisyjnych”, większościowe udziały należą do firm, których e-inwestycje finansujemy już od wielu lat. Dlatego nie mogło nas zabraknąć wśród uczestników programu „Mój elektryk” – mówi Wojciech Przybył, członek zarządu EFL. – Elektryfikacja flot samochodowych, rozpatrywana do niedawna w kategoriach wyzwań dalekiej przyszłości, dzieje się na naszych oczach. Choć trudno jeszcze mówić o elektro-mobilnej rewolucji w polskich przedsiębiorstwach, faktem jest, że samochodów „z wtyczką” w rodzimym biznesie systematycznie przybywa, w tym również tych użytkowanych przez klientów Carefleet. Jako firma i cała grupa od lat wspieramy ekologiczne rozwiązania. Są one ważnym elementem naszej strategii. Cieszymy się z rosnącej z roku na rok ilości elektryków w naszej flocie oraz z faktu, że możemy odgrywać istotną rolę w rozwoju elektromobilności w Polsce. Dbałość o środowisko naturalne, to nasza wspólna misja. Wierzę, że proponowana przez Carefleet oferta wynajmu oraz leasingu z wysokim wykupem i serwisem, którą przedsiębiorcy od teraz mogą łączyć również z nowym, rządowym wsparciem oferowanym w ramach programu „Mój elektryk”, zachęci przedsiębiorców do jeszcze większego zainteresowania pojazdami z napędem elektrycznym. Zachęcam do wspólnej pracy nad obniżaniem śladu węglowego!- mówi Bartosz Olejnik, dyrektor sprzedaży i marketingu Carefleet S.A. „Od początku uruchomienia Programu „Mój Elektryk” do BOŚ wpłynęło prawie 1900 wniosków o dotacje o łącznej wartości przekraczającej 60 mln zł. Spodziewamy się, że w kolejnych miesiącach zainteresowanie programem będzie rosło, co pozwoli przyspieszyć elektromobliność jeżdżących po naszych drogach pojazdów  i realnie wesprzeć zieloną transformację polskiej gospodarki. Rozpoczęcie współpracy z EFL – jednym z liderów rynku leasingu w Polsce – w tym przekonaniu tylko mnie utwierdza”, dodał Robert Kasprzak, wiceprezes zarządu Banku Ochrony Środowiska. Coraz więcej prądu w EFL Grupa EFL jest aktywnym uczestnikiem „zielonej rewolucji” na polskich drogach. Wartość elektrycznych samochodów osobowych i dostawczych wyleasingowanych przez EFL w pandemicznym 2021 roku była aż o 88% wyższa niż przed rokiem i wyniosła prawie 50 mln zł. Najczęściej wybieraną przez klientów marką była Tesla. Duży udział w ekoflocie finansowanej przez Grupę EFL mają pojazdy ciężkie – wartość udzielonego finansowania wyniosła ponad 30 mln, przy ponad 44% wzroście rok do roku. EFL jest także liderem finansowania Tesli w Polsce. Tylko w 2021 roku wyleasingował ich 141 sztuk, ponad trzy razy więcej niż rok wcześniej. „Mój elektryk” Program „Mój Elektryk” to projekt prowadzony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Jego celem jest zmniejszenie emisji zanieczyszczeń powietrza poprzez dofinansowanie przedsięwzięć, które polegają na obniżeniu zużycia paliw emisyjnych w transporcie – wsparcie zakupu/leasingu pojazdów z napędem elektrycznym lub wodorowym. NFOŚiGW szacuje, że w ciągu 5 lat dofinansuje 35 tys. samochodów. Z łącznej puli 700 mln zł bezzwrotnego wsparcia finansowego mogą korzystać zarówno osoby fizyczne jak i przedsiębiorcy, samorządy i inne instytucje. Nabór wniosków w programie „Mój elektryk” potrwa do końca 2025 roku lub wyczerpania puli środków. #### Kobietom trudniej jest prowadzić własny biznes niż mężczyznom. Uważa tak aż 80% zarządzających polskimi firmami Kobiety zarządzające mikro, małymi i średnimi firmami w Polsce poświęcają mniej czasu na sprawy zawodowe niż mężczyźni. Co drugi przedsiębiorca pracuje średnio 10-11 godzin, tyle w pracy spędza co trzecia przedsiębiorczyni, wynika z najnowszego raportu EFL „Jak odpoczywają polskie przedsiębiorczynie. Pod lupą”. W opinii 8 na 10 respondentów kobietom trudniej jest prowadzić własny biznes niż mężczyznom. Zdecydowanie bardziej zgadzają się z tą tezą kobiety (87%) niż mężczyźni (77%). Może to wynikać z faktu, że połączenie ról właścicielki firmy i rodzica jest trudniejszym zadaniem dla kobiet niż mężczyzn. Uważa tak aż 91% zapytanych przedsiębiorczyń i 77% przedsiębiorców. Stąd może nie dziwić kolejny wniosek z badania EFL, że większość liderek (62%) narzeka na brak wolnego czasu. – Kobiety prowadzące własną działalność są tak samo skuteczne w biznesie jak mężczyźni – z taką tezą zgadza się zdecydowana większość osób zarządzających polskimi firmami i to niezależnie od płci – 91% przedsiębiorczyń i 88% przedsiębiorców. W tym kontekście mniej optymistyczne są informacje pokazujące, że tylko jedna piąta zarejestrowanych w Polsce biznesów jest zarządzana przez kobiety. Z danych Dun & Bradstreet wynika, że niemal milion firm ma na czele liderki. Dla porównania ponad cztery miliony biznesów jest liderowanych przez mężczyzn. To duża dysproporcja. Wyniki naszego raportu rzucają pewne światło, dlaczego tak jest. Po pierwsze, istnieje duże przekonanie, że kobietom trudniej jest prowadzić własny biznes niż mężczyznom. Uważa tak 8 na 10 zapytanych przez nas przedstawicieli firm. Zdecydowanie bardziej zgadzają się z tą tezą kobiety niż mężczyźni. I tutaj płynnie przechodzimy do prawdopodobnej przyczyny takiego przekonania. Połączenie ról właścicielki firmy i rodzica jest trudniejszym zadaniem dla kobiet niż mężczyzn, na co wskazało aż 91% zapytanych przez nas przedsiębiorczyń i 77% przedsiębiorców. Stąd może nie dziwić inny wniosek z naszego badania, że większość liderek narzeka na brak wolnego czasu. Wyniki naszego raportu dość jasno pokazują, że choć przywództwo damskie i męskie najczęściej łączy cel biznesowy, to jednak droga do jego osiągnięcia często się różni – mówi Ewa Kadziewicz, dyrektor Departamentu Marketingu w EFL. Kobiety mniej czasu spędzają w pracy… Z raportu EFL „Jak odpoczywają polskie przedsiębiorczynie. Pod lupą” wynika, że więcej mężczyzn niż kobiet mieści się w ustawowym czasie pracy z obowiązkami zawodowymi (24% mężczyzn i 17% kobiet pracuje 8 godzin dziennie), jednak to przedsiębiorczynie ogółem poświęcają mniej czasu na zarządzanie swoim biznesem. Dzienny średni czas pracy kobiet wynosi 9 godzin i 1 minuta, a mężczyzn 9 godzin i 22 minuty. Największa grupa przedsiębiorczyń pracuje 9 godzin (49%), wśród przedsiębiorców tyle pracuje 25% zapytanych. Idąc dalej ewidentnie widać, że to mężczyźni zarządzający mikro, małymi i średnimi firmami są większymi pracoholikami. 10 i 11 godzin pracuje co drugi szef (50%) i co trzecia szefowa (34%). Warto zwrócić uwagę, że prawie nikt nie pracuje mniej niż ustawowa norma. Agata Zdybicka, współwłaścicielka agencji pracy tymczasowej, nie do końca zgadza się z tezą, że kobiety poświęcają na prowadzenie biznesu mniej godzin dziennie niż mężczyźni. – Z moich obserwacji wynika, że choć kobiety formalnie mogą pracować mniej godzin dziennie, to nasza aktywność nie kończy się po wyłączeniu komputera. Prowadząc własną firmę trudno bowiem mówić o sztywnych ramach czasowych. Często musimy godzić obowiązki zawodowe z życiem prywatnym, co sprawia, że obciążenie – choć inaczej rozłożone – jest równie duże. Na przestrzeni lat zauważam jednak, że coraz więcej kobiet świadomie podchodzi do kwestii work-life balance i szuka sposobów na to, by praca nie pochłaniała ich bez reszty. Myślę, że to dobry kierunek, bo długoterminowo tylko zdrowa równowaga pozwala na sukces – zarówno zawodowy, jak i osobisty – mówi Agata Zdybicka, prezeska Grupy MOJO. …i mają mało czasu wolnego… 62% kobiet zarządzających własnym biznesem zwraca uwagę na brak wolnego czasu. To o 9 p.p. więcej niż w przypadku mężczyzn (53%), wynika z raportu EFL. 40% przedsiębiorczyń ma trudności w planowaniu wolnych chwil z uwagi na nadmiar codziennych obowiązków zawodowych (odpowiednio 35% wskazań wśród mężczyzn). Ponadto, zdecydowanie więcej liderek niż liderów wskazało na obowiązki rodzinne jako największe wyzwanie w planowaniu wolnego czasu (31% vs. 21%).  Liczna grupa kobiet wskazała na brak motywacji i energii na aktywność w czasie wolnym (21%), 18% mówi wprost, że nie potrafi zachować równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. Psycholożka Sylwia Bartczak zwraca uwagę, że większe trudności, jakich doświadczają kobiety, związane z brakiem czasu wolnego oraz koniecznością łączenia obowiązków zawodowych i rodzinnych, mogą wynikać z wciąż utrzymujących się różnic w podziale ról społecznych. – Kobiety, mimo aktywności zawodowej, nadal częściej odpowiadają za obowiązki domowe i opiekę nad dziećmi. Łączenie tych ról wymaga doskonałej organizacji, ale także świadomości, że nie da się wszystkiego zrobić samodzielnie. Kluczowe jest planowanie, ustalanie priorytetów i delegowanie obowiązków – zarówno w firmie, jak i w domu. Przedsiębiorczynie powinny korzystać z dostępnych narzędzi, takich jak elastyczny czas pracy, automatyzacja procesów czy pomoc zewnętrzna, na przykład w prowadzeniu firmy czy opiece nad dziećmi. Równie istotne jest stawianie granic i dbanie o czas wolny, ponieważ jego brak może prowadzić do wypalenia zawodowego i frustracji – mówi Sylwia Bartczak, psycholożka enel-med. …, ale znajdują odskocznie od pracy W gąszczu obowiązków zawodowych i rodzinnych kobiety mają jednak kilka ulubionych metod „resetowania ciała i głowy”, czytamy w raporcie EFL. TOP5 sposobów dbania o dobrostan przedsiębiorczyń stanowią okresowe zwalnianie tempa pracy (35%), urlopy i podróże (30%), aktywność fizyczna (30%), rozwijanie pasji (23%) i dbanie o dietę (22%). Tylko pojedyncze osoby (2%) wskazały na to, że nie podejmują się żadnych działań mającym na celu dbanie o swój dobrostan. To pokazuje, że myślenie o sobie, swoim zdrowiu i dobrostanie jest ważne dla zarządzających polskimi MŚP. Biorąc pod lupę urlop, polskie przedsiębiorczynie najczęściej planują dłuższe odpoczynki z dużym wyprzedzeniem. Tak wskazało aż 37% liderek (25% mężczyzn). Drugim, ale już zdecydowanie mniej popularnym podejściem, jest branie kilku krótszych urlopów w ciągu roku (14%). Niemal dwa razy mniej kobiet niż mężczyzn przedłuża wyjazdy służbowe, aby połączyć je z odpoczynkiem (4% vs. 7% wśród mężczyzn), co może wynikać z dużej ilości obowiązków domowych. Metodyka badania: Raport „Jak odpoczywają polskie przedsiębiorczynie. Pod lupą” został przygotowany na podstawie analizy wyników badania ilościowego zrealizowanego przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju. W sumie zrealizowano 600 wywiadów: 263 rozmowy z przedstawicielami mikro firm, 169 rozmów z przedstawicielami małych firm oraz 169 rozmów z przedstawicielami średnich firm. 30% grupy badawczej stanowiły kobiety, a 70% mężczyźni. Przebadane firmy reprezentowały cztery branże: budownictwo, handel, produkcję, rolnictwo, transport i usługi. Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) w czerwcu i lipcu 2024 roku. #### Kobiety zarządzające polskimi firmami częściej doceniają wykształcenie wyższe i rozwój kompetencji EFL sprawdził w raporcie „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie”, jak liderki polskich firm z sektora MŚP oceniają rolę edukacji i doświadczenia w prowadzeniu biznesu. Kobiety częściej niż mężczyźni podkreślają duże znaczenie edukacji i rozwoju kompetencji w swojej branży: 89% kobiet wobec 84% mężczyzn. Również częściej deklarują, że wyższe wykształcenie pomaga im w prowadzeniu firmy: 56% kobiet wobec 50% mężczyzn, a rzadziej mówią, że nie ma ono znaczenia (41% vs. 48%). Polskie przedsiębiorczynie częściej niż przedsiębiorcy mogą pochwalić się znajomością języków obcych (69% vs. 61%). Na przykład językiem angielskim na poziomie komunikatywnym posługuje się 53% kobiet (vs. 40% wśród mężczyzn). – Raport EFL pokazuje, że liderki polskich firm częściej niż mężczyźni traktują kompetencje i wykształcenie jako realne narzędzia prowadzenia firmy, a nie element na wszelki wypadek. Widać to w trzech obszarach jednocześnie: po pierwsze w większym znaczeniu, jakie przypisują edukacji i rozwojowi, po drugie w częstszym przekonaniu, że wyższe wykształcenie pomaga w prowadzeniu biznesu, a po trzecie w mocniejszych kompetencjach językowych. To ważne, bo dziś przewaga w MŚP coraz częściej buduje się na jakości decyzji, umiejętności analizy, sprawnym zarządzaniu finansami i ludźmi oraz na zdolności do uczenia się szybciej niż zmienia się rynek. W praktyce edukacja i doświadczenie nie konkurują ze sobą – dobrze działają dopiero wtedy, gdy wzajemnie się wzmacniają – mówi Ewa Kadziewicz, dyrektorka Departamentu Marketingu EFL. Liderki częściej widzą przewagę edukacji w prowadzeniu firmy Z raportu EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie” wynika, że edukacja i rozwój kompetencji mają wysoką rangę w obu grupach, ale kobiety częściej niż mężczyźni wskazują je jako kluczowe dla funkcjonowania w branży. Znaczenie edukacji wysoko ocenia 89% liderek MŚP, podczas gdy wśród mężczyzn jest to 84%. To nie jest wyłącznie deklaracja prorozwojowa. W praktyce oznacza większą skłonność do traktowania kompetencji jako elementu podnoszącego jakość zarządzania, porządkowania procesów i budowania stabilności operacyjnej. W tle widać też, że w ocenie roli edukacji kobiety rzadziej „schodzą” do odpowiedzi umiarkowanych, częściej natomiast utrzymują wysoką ocenę znaczenia rozwoju dla skuteczności w biznesie. Wyższe wykształcenie bardziej cenione przez kobiety W raporcie EFL sprawdzono również relację między wykształceniem a prowadzeniem firmy w bardziej praktycznym ujęciu, czyli na ile wykształcenie pomaga w biznesie i czy jest zgodne z profilem działalności. Zgodność profilu wykształcenia z prowadzaną działalnością deklaruje porównywalny odsetek kobiet i mężczyzn: 68% wobec 70%. Różnice pojawiają się natomiast w ocenie przydatności: 56% kobiet uważa, że wyższe wykształcenie pomaga w prowadzeniu firmy, podczas gdy wśród mężczyzn wskazuje tak 50%. Jednocześnie odpowiedź „nie pomaga” częściej pojawia się u mężczyzn (48%) niż u kobiet (41%). Co więcej, 47% kobiet poleca ukończenie studiów osobom rozważającym prowadzenie własnego biznesu, podczas gdy wśród mężczyzn ten odsetek jest niższy i wynosi 41%. Kobiety większymi poliglotkami Kompetencje językowe, obok edukacji i doświadczenia, są istotnym elementem zarządzania, zwłaszcza w firmach współpracujących z zagranicą lub korzystających z wiedzy i narzędzi dostępnych w językach obcych. Dane pokazują wyraźną dysproporcję na korzyść liderek: znajomość języka angielskiego na poziomie komunikatywnym deklaruje 53% kobiet, podczas gdy wśród mężczyzn ten odsetek wynosi 40%. Równocześnie mężczyźni częściej wskazują brak znajomości jakiegokolwiek języka obcego: 39% wobec 31% u kobiet. Pełna wersja raportu EFL: „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą”.  *** Metodyka badania: Badanie „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju. W sumie zrealizowano 600 wywiadów: 247 rozmów z przedstawicielami mikro firm, 186 rozmów z przedstawicielami małych firm oraz 167 rozmów z przedstawicielami średnich firm. Przebadane firmy reprezentowały sześć branż: budownictwo, handel, produkcję, rolnictwo, transport i usługi. Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) w lipcu 2025 roku. #### Kogo będą zatrudniać firmy w 2026? Dyplom schodzi na drugi plan. 78% firm rekrutuje wg doświadczenia Polski rynek pracy mocniej premiuje praktykę niż dyplom pracowników. Aż 78% przedsiębiorców zawsze zwraca uwagę na doświadczenie zawodowe kandydatów, a 72% poszukuje przede wszystkim twardych kompetencji, wynika z raportu EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie? Pod lupą”. Choć wykształcenie formalne nadal ma znaczenie, bierze je pod uwagę 62% firm, to jego rola silnie zależy od skali biznesu. W średnich firmach liczy się dla 77% pracodawców, w mikrofirmach już tylko dla 52%. – Wyniki naszego raportu pokazują, że w codziennej rekrutacji przedsiębiorcy przede wszystkim szukają ludzi, którzy potrafią „wejść w rolę” i szybko odnaleźć się w realiach biznesowych. Doświadczenie i twarde kompetencje zawodowe są dla nich większą gwarancją sukcesu, zwłaszcza w firmach, które działają w dynamicznym otoczeniu i nie mają przestrzeni na długie wdrażanie pracowników. Jednocześnie w większych organizacjach wykształcenie formalne nadal odgrywa istotną rolę, szczególnie tam, gdzie liczą się specjalizacja i jasno zdefiniowane procesy. To pokazuje, że rynek pracy nie jest jednorodny, a celowana rekrutacja jest dopasowana do skali i specyfiki biznesu – podkreśla Paweł Bojko, wiceprezes zarządu EFL. Dyplom ważniejszy w większych firmach Z raportu EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą” wynika, że ogółem 62% przedsiębiorców w procesie rekrutacji zawsze bierze pod uwagę wykształcenie kandydatów do pracy, a kolejne 14% zwraca na nie uwagę wyłącznie w przypadku stanowisk specjalistycznych. Jednocześnie dla niemal co czwartej firmy (24%) wykształcenie formalne nie ma znaczenia w procesie rekrutacji. Różnice są wyraźnie widoczne w zależności od wielkości organizacji. W mikrofirmach ponad jedna trzecia pracodawców nie bierze wykształcenia pod uwagę w ogóle (37%), podczas gdy w średnich firmach tylko 6% deklaruje brak zainteresowania tym kryterium. Najczęściej na dyplom kandydata zwracają uwagę firmy produkcyjne i usługowe, a najrzadziej rolnicze i handlowe. Prym doświadczenia nad wykształceniem Znacznie bardziej uniwersalnym kryterium i ważniejszym niż wykształcenie pozostaje doświadczenie zawodowe. Zawsze bierze je pod uwagę 78% przedsiębiorców, a jedynie 10% deklaruje, że nie ma ono dla nich znaczenia. Największą wagę doświadczenie ma w usługach (89%), produkcji (88%) i rolnictwie (86%), gdzie jest niemal standardowym wymogiem. W przeciwieństwie do wykształcenia, znaczenie doświadczenia jest zbliżone niezależnie od wielkości firmy: zawsze zwraca na nie uwagę 77% mikrofirm, 75% małych firm i 81% firm średnich. Twarde kompetencje na pierwszym miejscu Właściciele firm poszukują u kandydatów do pracy przede wszystkim twardych umiejętności zawodowych (72%). Znacznie częściej stawiają na nie firmy z budownictwa (95%), handlu (93%) i transportu (81%), najrzadziej firmy z rolnictwa (50%) oraz firmy usługowe (54%). Kompetencje miękkie, takie jak otwarta postawa we współpracy (40%) czy nastawienie na szukanie rozwiązań (34%), są wskazywane rzadziej niż twarde umiejętności. Częściej poszukują je również firmy z sektora budownictwa i handlu, np. otwartą postawę wskazuje 60% firm handlowych i 57% budowlanych, a nastawienie na szukanie rozwiązań 50% handlowych i 49% budowlanych, w porównaniu do 20-34% w pozostałych branżach. Chęć uczenia się i rozwoju jest wskazywana przez 20% ogółu badanych jako pożądana cecha u kandydatów. Najczęściej przez firmy z budownictwa (44%) i handlu (47%), natomiast najrzadziej przez firmy usługowe (3%). Rzadziej poszukiwane są cechy takie jak sumienność i dokładność w działaniu (12%) czy łagodne i tolerancyjne podejście do innych (12%). I tutaj to firmy budowlane wyróżniają się na tle innych branż, znacznie częściej wskazując te cechy jako istotne (odpowiednio 41% i 28%). Pełna wersja raportu EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą”. *** Metodyka badania: Badanie „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju. W sumie zrealizowano 600 wywiadów: 247 rozmów z przedstawicielami mikro firm, 186 rozmów z przedstawicielami małych firm oraz 167 rozmów z przedstawicielami średnich firm. Przebadane firmy reprezentowały sześć branż: budownictwo, handel, produkcję, rolnictwo, transport i usługi. Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) w lipcu 2025 roku. #### Komunikat dla klientów ws. podejrzanych wiadomości email Na adresy e-mail naszych Klientów oraz osób niebędących klientami EFL, mogą przychodzić podejrzane wiadomości, podszywające się pod Europejski Fundusz Leasingowy. Informujemy, że nie jesteśmy ich nadawcą. Przypominamy, że e-maile, których nadawcą jest EFL, wysyłane są wyłącznie z domeny efl.com.pl. Należy zwrócić szczególną uwagę na otrzymywane wiadomości e-mail od nieznanych adresatów i zachować czujność przy otwieraniu linków bądź załączników, znajdujących się w wiadomościach, których się nie spodziewasz. Mogą być próbą oszustwa, tzw. phishingu. Jeśli otrzymasz taką wiadomość, ze względów bezpieczeństwa, zalecamy: usunięcie wiadomości e-mail ze skrzynki pocztowej; zablokowanie możliwość otrzymywania wiadomości od podszywającego się nadawcy. Jak ustrzec się przed phishingiem: Nie otwieraj załączników i nie klikaj w linki, jeśli nie są one pewne lub gdy się ich nie spodziewałeś. Nie podawaj nigdy swojego loginu i hasła na stronach, których nie znasz. Jeśli zdarzy Ci się je podać, zmień je jak najszybciej! Aby uniknąć przekierowywania na fałszywe strony, korzystaj z zapisanych w przeglądarce zakładek lub wpisuj adres ręcznie. Korzystaj z menadżera haseł. Sprawdzaj zawsze dokładnie adres URL strony. Usuń podejrzaną wiadomość (Nie rozsyłaj jej dalej!) #### Komunikat dla klientów. Podejrzane faktury Przestrzegamy przed podejrzanymi fakturami, które wysyłane są na skrzynki naszych klientów, jak również na skrzynki osób, które nie są naszymi klientami. To wykorzystanie obecnej sytuacji zmiany, czyli przejścia na system KSeF. Oszuści podszywają się pod naszą markę – Europejski Fundusz Leasingowy i wysyłają faktury do zapłaty. Informujemy, że nie jesteśmy ich nadawcą. Przypominamy, że e-maile, których nadawcą jest EFL, wysyłane są wyłącznie z domeny efl.com.pl. Należy zwrócić szczególną uwagę na otrzymywane wiadomości e-mail od nieznanych adresatów i zachować czujność przy otwieraniu linków bądź załączników, które znajdują się w wiadomościach, zwłaszcza tych niespodziewanych. Mogą być próbą oszustwa, tzw. phishingu. Jeśli otrzymasz taką wiadomość ze względów bezpieczeństwa, zalecamy: usuń wiadomość e-mail ze skrzynki pocztowej, zablokuj podejrzanego nadawcę, w przypadku wątpliwości, czy faktura jest sfałszowana, zalecamy porównanie numeru rachunku wskazanego do wpłaty z informacją, która znajduje się na Portalu KlientEFL lub jego weryfikację na „Białej Liście”. Jak ustrzec się przed phishingiem Nie otwieraj załączników i nie klikaj w linki, jeśli nie są one pewne lub gdy się ich nie spodziewałeś. Nie podawaj nigdy swojego loginu i hasła na stronach, których nie znasz. Jeśli zdarzy Ci się je podać, zmień je jak najszybciej! Aby uniknąć przekierowania na fałszywe strony, korzystaj z zapisanych w przeglądarce zakładek lub wpisuj adres ręcznie. Korzystaj z menadżera haseł. Sprawdzaj zawsze dokładnie adres URL strony. Usuń podejrzaną wiadomość (Nie rozsyłaj jej dalej!). #### Komunikat w sprawie Obsługi Klienta i dostępności do infolinii Uprzejmie informujemy że w dniach 4-5.10.2018 Centrum Operacji dla Klienta oraz infolinia będą niedostępne dla Klientów. Zapraszamy od poniedziałku, 8  października, od godziny 8:00. Przepraszamy za utrudnienia. #### Komunikat w sprawie pracy Infolinii Informujemy iż w dniach 9 i 10 maja Telefoniczne Centrum Obsługi Klienta będzie nieczynne. Zapraszamy do kontaktu w poniedziałek 13 maja od godz. 8.00. Portal Klienta dostępny jest bez zmian. Za utrudnienia przepraszamy #### Komunikat w sprawie zmian w Tabeli Opłat i Prowizji dla umów leasingu Uwaga! Uwaga! Informujemy, że dnia 27.08.2018 r. wprowadziliśmy zmiany w Tabelach Opłat i Prowizji dla umów leasingu. Sprawdź: https://efl.pl/pl/obsluga-klienta/tabela-oplat-i-prowizji   #### Koniec roku trudniejszy dla budowlanki, produkcji i handlu W IV kwartale br. nastroje przedsiębiorców w poszczególnych branżach są zróżnicowane i odwrotne do tych z poprzedniego kwartału. Trzy miesiące wcześniej, w przypadku budownictwa i produkcji, został odnotowany wzrost wartości subindeksów Barometru EFL, a teraz widoczny jest ich spadek. Odczyt dla budownictwa wyniósł 55,1 pkt. (-2,2 pkt.), odczyt dla produkcji wyniósł 51,5 pkt. (-5,1 pkt.). Natomiast lepiej swoją sytuację oceniają firmy transportowe i usługowe, podczas gdy w III kwartale było odwrotnie. Ich subindeksy wyniosły odpowiednio 51 pkt. (+3,7 pkt.) oraz 50,6 pkt. (+1,1 pkt.). Najtrudniej swoją sytuację oceniają jednak firmy handlowe – odczyt na poziomie 47 pkt. jest najniższym wynikiem dla tej branży od stycznia 2015. Główny indeks Barometru EFL na IV kwartał 2019 roku wyniósł 49,7 pkt., czyli był o 2,5 pkt. proc. niższy niż w III kwartale br. Jest to drugi pomiar w historii, w którym wartość Barometru spadła poniżej 50 pkt. (pierwsza taka sytuacja miała miejsce w I kwartale tego roku – 49,9 pkt.). Oznacza to, że warunki do rozwoju firm w Polsce są obecnie niekorzystne. Mniej inwestycji w handlu Firmy handlowe oceniły swoją sytuacją najsłabiej wśród 5 badanych branż. Ich subindeks wyniósł tylko 47 pkt., czyli o 1,9 pkt. mniej niż w poprzednim kwartale. Jest to nie tylko najsłabszy wynik dla handlu w historii pomiaru (czyli od stycznia 2015 roku), ale również drugi najniższy, biorąc pod uwagę wszystkie badane branże. Na taki rezultat zapracowały przede wszystkim prognozy dotyczące inwestycji. Tylko 10 proc. firm transportowych liczy na ich wzrost (w III kwartale br. prawie 18 proc.) – najniższy (razem z HoReCa) wynik wśród branż, podczas gdy ich spadku spodziewa się blisko 4 na 10 przedsiębiorców. Nieco mniej niż w poprzednim pomiarze jest również sprzedażowych optymistów – niecałe 26 proc., podczas gdy w trzecim kwartale było ich ponad 29 proc. Mroźna zima dla budowlanki W IV kwartale br. subindeks „Barometru EFL” dla budownictwa wyniósł 55,1 pkt. i był o 2,2 pkt. niższy niż w III kwartale br. Był to najwyższy wynik wśród badanych branż. Na odczyt wpłynęły głównie słabsze prognozy dotyczące inwestycji i sprzedaży. Po pierwsze, prawie 17 proc. firm budowlanych spodziewa się więcej inwestować. Odsetek inwestycyjnych optymistów jest więc o prawie 12 p.p. niższy niż kwartał wcześniej. Co więcej, po dosyć wysokim odsetku optymistów sprzedażowych w III kwartale, w tym pomiarze nie ma już śladu. Na wzrost zamówień liczy 29 proc. respondentów, kwartał wcześniej było to ponad 41 proc. Biorąc jednak pod uwagę wszystkie branże, ten wynik jest najwyższym uzyskanym w tym kwartale w obszarze sprzedaży. Huśtawka nastrojów w produkcji W IV kwartale br. subindeks „Barometru EFL” dla produkcji wyniósł 51,5 pkt. Jest to wynik słabszy niż w poprzednim kwartale (-5,1 pkt.). Widać jednak, że w całym 2019 roku w produkcji panują zróżnicowane nastroje – po bardzo słabym początku roku (wynik poniżej progu ograniczanego rozwoju), nieco lepszy drugi kwartał, jeszcze lepszy trzeci, aby znowu nastroje pogorszyły się na koniec roku. Zaważyły na nich, podobnie jak przy pozostałych branżach, słabsze niż kwartał wcześniej prognozy dotyczące inwestycji i sprzedaży. Po pierwsze, tylko 22 proc. firm produkcyjnych spodziewa się więcej inwestować (kwartał wcześniej prawie 36 proc.). Po drugie, przedstawiciele branży sygnalizują spadek zamówień. Więcej spodziewa się sprzedawać tylko 26 proc. firm, co oznacza spadek o 10 p.p. w porównaniu do III kwartału tego roku. Inwestycje ciągną transport W IV kwartale br. subindeks dla branży transportowej wyniósł 51 pkt., o prawie 4 p.p. więcej niż kwartał wcześniej. Jest to jednak nadal jeden z najsłabszych wyników tej branży w całym 2019 roku. Na lekki wzrost wyniku, wpływ miał głównie inwestycyjny optymizm wśród firm transportowych. Ponad dwa razy więcej ankietowanych niż w poprzednim kwartale planuje więcej inwestować (18 proc. vs. 8 proc.). W przypadku sprzedaży, większych zamówień spodziewa się taka sama grupa jak w III kwartale (prawie 19 proc. respondentów). Firmy usługowe stoją w miejscu Subindeks Barometru EFL dla usług wyniósł 50,5 pkt. i był o 1,1 pkt. wyższy niż kwartał wcześniej. Jest to jednak nadal jeden z najsłabszych wyników tej branży, choć już powyżej progu OR. Podobnie jak w większości badanych branż, na odczyt wpłynęły przede wszystkim prognozy dotyczące inwestycji. Więcej inwestować planuje 19 proc. firm usługowych, podczas gdy kwartał wcześniej tylko 10,5 proc. #### Koronawirus sparaliżuje aż 93 proc. mikrofirm Koronawirus będzie najbardziej dotkliwy dla najmniejszych firm zatrudniających do 9 pracowników. Tylko po miesiącu epidemii w Polsce aż 71 proc. z nich uważa, że COVID-19 będzie miał zdecydowanie niekorzystny wpływ na prowadzony biznes, podczas gdy wśród małych firm ten odsetek wynosi 56 proc., a średnich 54 proc. Wśród branż epidemia może najbardziej zainfekować HoReCa (82 proc. przedstawicieli uważa wpływ COVID-19 za zdecydowanie niekorzystny), usługi (75 proc.) oraz handel (56 proc.). Takie są wyniki najnowszego Barometru EFL na II kwartał 2020 roku przeprowadzonego w ostatnich dniach marca br. – Rozprzestrzeniająca się epidemia koronawirusa ma już bardzo negatywny wpływ na światową i polską gospodarkę. Nie mamy złudzeń, sytuacja będzie się jeszcze pogarszać. A w przypadku dekoniunktury, najszybciej negatywne skutki odczuwają najmniejsi przedsiębiorcy, co potwierdza również nasz najnowszy odczyt Barometru. To oni również stanowią największą część portfela firm leasingowych. Dlatego, choć trudno w tym momencie prognozować wynik dla naszej branży na cały 2020 rok, to już dziś wiemy, że aktywność gospodarcza mocno osłabnie. Zarówno w Polsce, w Niemczech, czyli u naszego głównego partnera handlowego, czy Unii Europejskiej. Jako firma działająca głównie w sektorze finansowania małego i średniego biznesu również możemy potwierdzić pogarszającą się sytuację finansową swoich klientów. Od kilku tygodni docierają do nas wnioski od firm, które w obliczu zaistniałej sytuacji, przewidują czasowy problem z terminowym regulowaniem należności. W szczególności dotyczy to gastronomii, turystyki, transportu i usług. Przewidywany na początku tego roku wzrost branży na poziomie 6 proc. rok do roku na pewno będzie musiał zostać zweryfikowany – uważa Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. – Pragnę zaznaczyć, że branża leasingu i wynajmu udowodniły kilkukrotnie w swej historii, a ostatnio w trakcie kryzysu 2008-2010, że są przygotowane, by z sukcesem mierzyć się ze skutkami spowolnienia gospodarczego. W bieżącej sytuacji gospodarczej podejmujemy działania, których celem jest umożliwienie naszym klientom prowadzenia działalności po ustaniu zagrożenia epidemicznego – dodaje –  Radosław Woźniak. EFL w najnowszym Barometrze na II kwartał br. pod koniec marca zapytał przedsiębiorców o nastroje w obliczu pandemii koronawirusa. Z badania wynika, że aż 9 na 10 przedstawicieli polskich firm uważa, że COVID-19 będzie miał negatywny wpływ na prowadzony przez nich biznes. Z czego 60,2 proc. – zdecydowanie niekorzystny, a prawie 29,2 proc. – raczej niekorzystny. Tylko 9 proc. firm jest zdania, że koronawirus pozostanie bez wpływu na ich biznes. Najmniejszy biznes z największymi powikłaniami Biorąc pod uwagę wielkość przedsiębiorstwa, epidemia może okazać się najgorsza w skutkach dla mikrofirm. Czyli tych podmiotów, które zgodnie z zapisami ustaw składających się na tzw. tarczę antykryzysową, mogą liczyć na największe wsparcie ze strony państwa. Prawie 71 proc. z nich uważa COVID-19 za zdecydowanie wysokie zagrożenie dla prowadzonego biznesu. Odpowiedzi „raczej niekorzystny wpływ” udzieliło 22 proc. zapytanych. Mniej negatywnie na przyszłość patrzą małe i średnie firmy. Wśród nich odpowiednio 56 proc. i 54 proc. zapytanych uważa panującą epidemię za zdecydowanie niekorzystną dla prowadzonego biznesu. Biorąc jednak pod uwagę łącznie odpowiedzi „zdecydowanie niekorzystny wpływ” i „raczej niekorzystny wpływ” zarówno mikro, jak i małe i średnie podmioty w większości obawiają się skutków pandemii (odpowiednio 93 proc., 90 proc., 82 proc.). Hotele i restauracje najbardziej sparaliżowane Z Barometru EFL wynika, że spadek obrotów może najdotkliwiej dotknąć sektor HoReCa. Ponad 82 proc. hotelarzy, restauratorów i właścicieli firm cateringowych obawia się zdecydowanie negatywnego wpływu rozprzestrzeniania się koronawirusa na swój biznes. Odpowiedzi „raczej niekorzystny” udzieliło 13,5 proc. przedstawicieli HoReCa. Drugim sektorem z największymi obawami o przyszłość są usługi. 3 na 4 przedstawicieli firm usługowych uważa, że panująca epidemia będzie miała zdecydowanie negatywny wpływ na prowadzoną przez nich działalność (odpowiedzi „raczej negatywny” udzieliło 21 proc. zapytanych). Trzecim sektorem „drżącym” o kolejne dni i miesiące jest handel – 56 proc. przedsiębiorstw obawia się zdecydowanie negatywnego przełożenia koronawirusa na ich biznes (33 proc. – raczej niekorzystny). W transporcie odsetek firm, które zdecydowanie boją się spadku obrotów w efekcie rozprzestrzeniania się COVID-19, wynosi 54 proc., w budownictwie – 46 proc., a w przemyśle/produkcji – 43 proc. Mniej klientów, mniejsze obroty Mikro, mali i średni przedsiębiorcy zostali również zapytani o to, co może najbardziej przyczynić się do spadku obrotów w ich firmach. W pierwszej kolejności wskazali na spadek zainteresowania ich usługami lub produktami (44 proc. odpowiedzi). Po drugie, 36 proc. zapytanych obawia się pogorszenia ogólnej sytuacji gospodarczej. Prawie 1 na 5 przedstawicieli sektora MŚP zdaje sobie sprawę, że jego kondycja pogorszy się wskutek ograniczenia możliwości transportu towarów (18,5 proc.), tyle samo zapytanych wskazało na ograniczenia w przemieszczaniu się pracowników. Prawie 17 proc. „misiów” widzi trudności w realizacji zamówień, co w efekcie z pewnością przełoży się negatywnie na obroty firm. #### KSeF – podstawowe informacje Od 1 lutego 2026 r. wchodzi w życie obowiązek korzystania z Krajowego Systemu eFaktur (KSeF). Od tego dnia wszystkie faktury będziemy wystawiać za pośrednictwem KSeF. Faktury w dotychczasowej formie (papierowej lub PDF) przestaną funkcjonować, a jedyną dopuszczalną formą będzie faktura ustrukturyzowana. Najważniejsze informacje: • Faktura ustrukturyzowana jest to faktura wystawiona przy użyciu KSeF. • Jest to nowy rodzaj e-faktury w formacie pliku tekstowego xml. • Zawiera ona unikalny numer identyfikacyjny generowany automatycznie przez KSeF. • Można ją pobierać bezpośrednio z KSeF. • Klientom, którzy mają aktywną usługę eFaktura, wizualizację faktury ustrukturyzowanej udostępnimy w Portalu KlientEFL oraz wyślemy na wskazany adres e-mail. • Wizualizacje będą opatrzone stosownymi kodami. • Pozostałe dokumenty, które nie są fakturami zostaną dostarczone w taki sposób jak dotychczas. Niezbędne informacje na temat KSeF znajdują się na stronie Ministerstwa Finansów pod adresem: https://ksef.podatki.gov.pl/. W razie pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z konsultantem infolinii EFL: 801 404 444 lub 71 377 77 77. Krajowy System eFaktur – FAQ 1. Czym jest KSeF i do czego służy? Krajowy System e-Faktur (KSeF) to system teleinformatyczny zarządzany przez Krajową Administrację Skarbową, który umożliwia wystawianie, udostępnianie oraz przechowywanie faktur ustrukturyzowanych przez 10 lat. Jego głównym celem jest centralizacja faktur w jednym miejscu. Dzięki temu proces przesyłania i odbierania faktur w obrocie gospodarczym będzie się odbywał cyfrowo i automatycznie. 2. Kiedy korzystanie z KSeF będzie obowiązkowe i dla kogo? Obowiązek wystawiania faktur w KSeF wejdzie stopniowo i będzie zależny od wysokości obrotów:  od 01.02.2026 r. – obowiązek obejmie dużych podatników (obrót w 2024 r. > 200 mln zł).  od 01.04.2026 r. – obowiązek dla pozostałych podatników VAT, w tym JDG i MŚP.  od 01.01.2027 r. – obowiązek obejmie najmniejsze firmy (sprzedaż dokumentowana fakturami ≤ 10 tys. zł miesięcznie). Od 01.02.2026 r. obowiązek pobierania faktur wystawionych w KSeF obejmie wszystkie firmy bez względu na wielkość obrotów. W praktyce, jeśli Twoja firma zacznie wystawiać faktury w późniejszym terminie, to i tak od 01.02.2026 r. musisz być gotowy na odbiór faktur za pośrednictwem KSeF od swoich dostawców, którzy wystawili je w KSeF. 3. W jaki sposób będą wystawiane faktury ustrukturyzowane od 01.02.2026 r.? Faktury mogą być wystawiane przy użyciu bezpłatnego narzędzia online udostępnianego przez Ministerstwo Finansów (np. Aplikacja Podatnika KSeF), aplikacji mobilnej KSeF lub oprogramowania zintegrowanego z KSeF. Faktury będą miały postać pliku o rozszerzeniu .XML zgodnie z wzorem opublikowanym przez Ministerstwo Finansów. 4. W jakich trybach będą wystawiane faktury w KSeF? Faktury ustrukturyzowane będą wystawiane w 2 trybach: ONLINE – oznacza wystawienie faktury w KSeF w czasie rzeczywistym. Plik .xml zostanie przesłany do KSeF w tym samym dniu co data wystawienia faktury. OFFLINE – oznacza wystawienia faktury poza KSeF i wysłanie jej do systemu później, lecz z zachowaniem ustawowego terminu (tryb offline24, tryb niedostępności lub awarii KSeF). 5. Czy duplikaty faktur ustrukturyzowanych będą wystawiane? Do faktur wystawionych przy użyciu KSeF nie będą wystawiane duplikaty. Faktury ustrukturyzowane będą przechowywane w centralnym repozytorium z możliwością wielokrotnego pobierania. Nie zgubią się ani nie zniszczą. 6. Czy noty korygujące będą nadal w obiegu? Do faktur wystawionych przed 01.02.2026 i do faktur ustrukturyzowanych nie będą wystawiane noty korygujące. Błędy będą poprawiane fakturami korygującymi. Jeśli otrzymasz fakturę ustrukturyzowaną z błędami, np. literówka w nazwie lub adresie, skontaktuj się z nami przez Infolinię lub zgłoś błąd przez Portal KlientEFL. 7. Jakie dokumenty wystawimy poza systemem KSeF? Wszystkie dokumenty, które nie będą fakturami lub fakturami korygującymi, np. noty obciążeniowe, noty uznaniowe, noty odsetkowe, informacje dla klienta otrzymasz od nas w dotychczasowy sposób. Faktury ustrukturyzowane wystawiane dla podmiotów zagranicznych oraz konsumentów będą dostarczone uzgodnionym kanałem komunikacji. 8. Co to jest wizualizacja faktury ustrukturyzowanej i do czego służy? Wizualizacja faktury ustrukturyzowanej to przedstawienie danych wskazanych w pliku .XML w graficznej formie tak, aby zrozumienie i analiza tego dokumentu były prostsze. Celem wizualizacji jest ułatwienie pracy z fakturami, szczególnie podczas zlecania płatności lub identyfikacji ewentualnych pomyłek. Każda wizualizacja faktury ustrukturyzowanej zostanie opatrzona kodem lub kodami QR. 9. Do czego służą kody QR i czy są obowiązkowe? Kod QR w KSeF to graficzny element zamieszczany na wizualizacji faktury ustrukturyzowanej, która jest przekazywana odbiorcy poza KSeF lub używana poza KSeF. Zawiera unikalny numer faktury, link do jej weryfikacji oraz szybkiego pobrania z systemu. Kody służą do potwierdzenia autentyczności i dostępu do pełnoprawnego dokumentu w systemie i zawierają m.in. NIP, datę wystawienia, dane sprzedawcy i nabywcy. 10. Jakich zmian mogę się spodziewać w realizacji umowy leasingu po wejściu KSeF? Powiadomienia: jeśli jesteś naszym klientem, masz dostęp do Portalu KlientEFL i aktywne różne kanały komunikacji, od 01.02.2026 r. nic się nie zmieni. Będziesz nadal dostawać od nas powiadomienia e-mail, SMS, a także na Portalu o wystawionej fakturze. Wizualizacje faktur ustrukturyzowanych: Klientom z aktywną usługą eFaktura udostępnimy na Portalu lub e-mailem wizualizację faktury ustrukturyzowanej. Wizualizacja będzie wyglądała inaczej niż faktura wystawiona do 31.01.2026 r. Ustawodawca dopuszcza możliwość jej przygotowania według własnego szablonu. Musi on jednak zawierać dane zamieszczone w KSeF. Zwracamy uwagę, że wizualizacja faktury nie jest podstawą do dokonywania odliczeń podatkowych. Kody na fakturach ustrukturyzowanych: w przypadku faktury wystawionej w trybie online wizualizacja będzie miała jeden kod QR, który ułatwi identyfikację i szybkie pobranie jej z KSeF. W przypadku awarii KSeF faktura nie będzie miała nr KSeF do czasu usunięcia awarii. Z tego powodu wizualizacji przydzielony będzie dodatkowy kod QR z certyfikatem sprzedawcy. Pozostałe dokumenty nieobjęte KSeF, np. noty obciążeniowe, uznaniowe, noty odsetkowe, będą udostępniane w dotychczasowej formie i w dotychczasowy sposób. #### Leasing aut elektrycznych? Czemu nie. Klienci EFL testowali najnowsze modele Tesli EFL wspólnie z berlińskim dealerem Tesli, zaprosił swoich klientów na prezentację najnowszych samochodów Tesli – dwóch modeli S P90D i 75D i modelu X 90D. Spotkanie odbyło się w dniach 7-8 października br., w Magnicach w województwie dolnośląskim. Uczestnicy mieli niepowtarzalną okazję odbyć jazdy testowe nowymi modelami oraz skorzystać z bezpłatnych punktów doładowania w Kostomłotach. EFL jest liderem leasingu Tesli w Polsce. EFL finansuje elektryczne auta Tesli od ponad dwóch lat. Do tej pory spółka wyleasingowała 10 samochodów tego producenta, kolejne transakcje są w trakcie realizacji. – Rynek aut elektrycznych w Polsce jest bardzo słabo rozwinięty. W sumie w ubiegłym roku zostało w naszym kraju sprzedanych kilkaset sztuk aut elektrycznych, co w ogólnej sprzedaży stanowi wartość marginalną. Z doświadczeń rynków zachodnich wynika, że popyt na samochody z alternatywnym napędem rośnie wtedy, kiedy są zachęty do ich zakupu. Dlatego trzymamy kciuki za rządowy plan rozwoju elektromobilności, który zakłada, że do 2025 roku po polskich drogach będzie jeździć milion aut elektrycznych. Sami również pracujemy nad tym, żeby rozreklamować ideę tego typu pojazdów w naszym kraju, m.in. organizując spotkania pokazowe dla naszych klientów – mów Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. W dniach 7-8 października br. EFL zorganizował dla swoich klientów weekend z elektrycznymi samochodami Tesla. Pierwszego dnia spotkanie odbyło się w Magnicach, na terenie należącego do EFL Centrum Sprzedaży Poleasingowej, największego tego typu obiektu w tej części Europy (pow. 26 tys. m²). Drugiego dnia goście zostali zaproszeni do Kostomłotów, gdzie znajduje się uruchomiony przez Tesla Motors we współpracy z Orlenem pierwszy punkt „Supercharger”. Punkty te umożliwiają bezkosztowe doładowanie aut Tesla w niecałe 30 minut, co pozwala na przejechanie nawet 270 kilometrów (W ciągu 30 minut można doładować 50% pojemności baterii. Pełne ładowanie trwa ponad godzinę i pozwala przejechać w nowych modelach ponad 500 km). Zaproszeni goście mieli okazję odbycia jazdy testowej trzema najnowszymi modelami Tesli: S P90D, S 75D i X 90D. Leasing aut elektrycznych w Polsce podobnie jak ich sprzedaż dopiero raczkuje. Wynika to z pewnością z braku dilera w naszym kraju oraz faktu, że wciąż mało przedsiębiorców wie, że zakup takich pojazdów  jest  możliwy nie tylko za gotówkę. W związku z dosyć wysoką ceną wynoszącą od 65 tys. euro do 150 tys. euro, atrakcyjnym rozwiązaniem jest leasing. Dzięki niemu firma nie musi zamrażać swojego budżetu, a zakupiony samochód może zarabiać na spłacane raty. Auta z alternatywnym napędem chętnie finansuje EFL, który współpracuje z berlińskim salonem Tesli, ale może leasingować także samochody zamówione w każdym salonie Tesli w Europie. Procedury są takie same jak przy leasingu standardowym w Polsce: okres trwania umowy wynosi od 2 do 5 lat, a wpłata początkowa od 1% – 45%. Transakcja odbywa się w ramach tzw. wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów (WNT). Od wejścia do UE klienci mają możliwość zakupu towarów bezpośrednio od producentów, po niższej cenie i z pominięciem polskich pośredników. Klient jest zobowiązany pokryć tylko koszty sprowadzenia samochodu, które są doliczane do wartości ofertowej umowy leasing. Pierwszym klientem, któremu EFL wyleasingował Teslę, jest firma MentalWay organizująca szkolenia w zakresie rozwoju osobistego i biznesowego. Zdaniem jej właściciela, Michała Wawrzyniaka, auta elektryczne to już nie jest przyszłość, lecz teraźniejszość, która tworzy się na naszych oczach. – Tesla była urzeczywistnieniem moich marzeń oraz wiary w to, że zawsze i wszędzie można wszystko, jeśli tylko się wie, co i jak zrobić. W Polsce ten rynek raczkuje w głównej mierze ze względu na strach przed nowym i nieznanym, cenę oraz brak ładowarek. Jednak warto pamiętać, że posiadanie i używanie najnowocześniejszego auta na świecie wiąże się nie tylko z korzyściami, ale i ryzykiem. Ja je podjąłem i na pewno nie żałuję. Z pewnością w postawieniu tego kroku istotną rolę odegrał leasing, przy pomocy którego sfinansowałem inwestycję. To idealne narzędzie, gdy chcemy mieć coś, na co nas obecnie nie stać finansowo, lub gdy nie chcemy wydawać swojej gotówki – mówi Michał Wawrzyniak z MentalWay.   Więcej na: media.efl.pl #### Leasing bije rekordy. EFL branżowym liderem Leasing dalej bije rekordy i zwiększa swój udział w finansowaniu inwestycji firm. Branżowym liderem wciąż EFL. Firmy leasingowe w Polsce w I półroczu br. sfinansowały środki trwałe o rekordowej wartości ponad 28 mld zł (+17,7% r/r) – wynika z najnowszych danych Związku Polskiego Leasingu. Motorem wzrostu były pojazdy (+36% r/r), które stanowią ponad 71% rynku. Skurczył się natomiast segment maszyn i urządzeń (-12% r/r), przede wszystkim za sprawą mniejszej wartości finansowanego sprzętu rolniczego i budowlanego. Zdecydowanie lepiej od rynku poradził sobie EFL. Z portfelem umów wartych niemal 2,5 mld zł, odnotował ponad 25% wzrost r/r i utrzymał pozycję branżowego lidera. więcej na: https://media.efl.pl/       #### Leasing detronizuje kredyt, ale wciąż 9 na 10 firm sięga do własnych portfeli Leasing detronizuje kredyt: 1 na 3 firmy z sektora MŚP planuje w II kwartale więcej inwestycji niż w poprzednim. Podstawowym źródłem ich finansowania pozostają środki własne (90 proc. wskazań). Jenak biorąc pod uwagę zewnętrzne narzędzia, przedsiębiorcy najczęściej sięgają po leasing (50 proc. wskazań) – wynika z „Barometru EFL”[1]. Wśród małych i średnich firm widać również największe od ponad 3 lat zainteresowanie ubezpieczeniem majątku firmy (40,5 proc.). – Zarządzający przedsiębiorstwami z sektora MŚP stawiają na dywersyfikację narzędzi, z których korzystają w celu finansowania swoich inwestycji. Oczywiście cały czas najchętniej wybierana jest  gotówka i to dobrze, bo zainwestowana „pracuje” i przyczynia się do wzrostu wartości przedsiębiorstwa. Jeśli natomiast chodzi o instrumenty zewnętrzne, to zestaw trzech z nich jest najpopularniejszy. Składa się z leasingu, kredytu bankowego i ubezpieczenia majątku firmowego. O ile obecność leasingu i kredytu nie dziwi, o tyle fakt, że aż 4 na 10 przedsiębiorców korzysta z ubezpieczenia majątku firmy, może być interesujący. W moim przekonaniu świadczy to o coraz większej dojrzałości finansowej małych i średnich firm, które w ten sposób zabezpieczają swoje inwestycje na wypadek niespodziewanych szkód – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Po pierwsze, liczą się trzy narzędzia zewnętrzne Od początku realizacji badania „Barometr EFL” przedstawiciele sektora MŚP najczęściej finansują swoją działalność środkami własnymi. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w II kwartale br. – aż 90% przedsiębiorców zadeklarowało, że sięga do swoich kieszeni żeby inwestować. Biorąc pod uwagę finansowanie zewnętrzne, na fotel lidera powrócił leasing, z którego korzysta co druga mała i średnia firma (50,3 proc.). Po kredyt bankowy sięga 45,7 proc. przedsiębiorców, a aż 40,5 proc. wybiera ubezpieczenie majątku firmy. W przypadku tego ostatniego produktu finansowego, jest to najwyższy wynik od I kwartału 2015 roku (41,8 proc.). Po drugie, im większy tym odważniejszy Niezmiennie widać też kolejną tendencję, zgodnie z którą, im firma zatrudnia więcej pracowników, tym częściej korzysta z leasingu. Podczas gdy wśród mikro firm 36,5 proc. zarządzających bazuje na tym produkcie, to wśród małych ten odsetek wynosi 53,6 proc. Wśród średnich podmiotów aż 2/3 przedsiębiorców finansuje swoją działalność leasingiem (65,8 proc.). Wynik ten koresponduje z największym optymizmem wśród „średniaków” dotyczącym planów inwestycyjnych na najbliższe miesiące – 38 proc. z nich twierdzi, że będzie w II kwartale więcej inwestować. Co więcej, 1 na 5 firm zatrudniających od 50 do 249 pracowników uważała, że będzie mieć większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. Wśród mikro firm tylko co dziesiąty przedsiębiorca wyrażał taką opinię. Po trzecie, produkujemy i handlujemy w leasingu Leasing detronizuje kredyt: Kolejny kwartał z rzędu firmy produkcyjne najczęściej ze wszystkich (6 branż) korzystają z leasingu (62% wskazań). Jest to związane z finansowaniem w ten sposób maszyn i urządzeń do produkcji. Nieco mniej przedsiębiorstw, bo 58 proc., leasinguje inwestycje w transporcie, m.in. flotę pojazdów. Trzecią branża za pan brat z leasingiem jest handel, którego 53,3 proc. przedstawicieli sięga po leasing. [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 19-27 kwietnia 2018 r. #### Leasing Europejski w EFL EFL dzięki współpracy z międzynarodowymi instytucjami finansowymi od roku 2005  do końca czerwca 2018 r. zawarł łącznie 93 480 umów Leasingu Europejskiego o łącznej wartości 8,97 mld zł. Leasing Europejski, który został stworzony w oparciu o uzyskane od międzynarodowych instytucji finansowych niskooprocentowane pożyczki, wyróżnia się niższymi od standardowej oferty kosztami oferty leasingowej.  Dla kogo Leasing Europejski? Oferta Leasingu Europejskiego skierowana jest do małych,średnich firm, natomiast nie obejmuje ona podmiotów nieprowadzących działalności gospodarczej (np. administracji publicznej czy fundacji). Kryterium dostępności wyklucza  firmy prowadzące działalność w kilku branżach [1], ale w praktyce, beneficjentami Leasingu Europejskiego  jest zdecydowana większość podmiotów z sektora MŚP. Zainteresowanie finansowaniem inwestycji za pomocą Leasingu Europejskiego są głównie przedsiębiorcy działający w branży transportowej, handlowej oraz w sektorze przetwórstwa. Co można sfinansować? Oferta Leasingu Europejskiego dotyczy środków trwałych, o wartości nie przekraczającej równowartości 12,5 mln EUR. W ramach programu można finansować między innymi:  samochody  osobowe używane, samochody  dostawcze do 3,5 T oraz używane pojazdy ciężarowe, maszyny i urządzenia budowlane, meble. Przedsiębiorcy mogą także nabyć sprzęt informatyczny oraz oprogramowanie wykorzystywane w działalności gospodarczej. „Obserwujemy znaczący wzrost udziału Leasingu Europejskiego w ogólnej sprzedaży leasingu EFL. Produkt skierowany jest bowiem do mikro i  małych przedsiębiorców, którzy według ostatnich danych Związku Polskiego Leasingu stanowią blisko 72 proc. (71,6) wszystkich klientów firm leasingowych  w tym i naszych. Dzięki  naszej ofercie klienci mają dostęp do europejskiego wsparcia i – jak pokazują statystyki -chętnie z niego korzystają- powiedział Radosław Woźniak wiceprezes EFL. *** Europejski Fundusz Leasingowy SA powstał w 1991 roku, jako jedna z pierwszych firm leasingowych w Polsce. Od 2001 roku EFL jest częścią Grupy Crédit Agricole, co gwarantuje firmie finansową stabilność i bezpieczeństwo oraz pozwala korzystać z wiedzy i doświadczeń instytucji finansowej o międzynarodowym zasięgu. EFL konsekwentnie poszerza zakres rozwiązań dla biznesu. Spółka oferuje szeroki pakiet produktów: leasing, pożyczkę, wynajem długoterminowy, ubezpieczenia i faktoring. Od 1991 roku współpracuje z najbardziej liczącymi się producentami i dostawcami maszyn, urządzeń, pojazdów oraz innych środków trwałych. Firmę wyróżniono m.in. sześciokrotnie tytułem: Firmy Przyjaznej Klientowi i pięciokrotnie Finansowej Marki Roku. Już ponad 300 tysięcy klientów wybrało EFL na swojego partnera w biznesie. Więcej na: www.efl.pl. [1] Produkcja lub handel bronią i amunicją, materiałami wybuchowymi, sprzętem dla wojska lub policji, oraz sprzętem lub infrastruktury związanej z ograniczaniem swobody obywateli (np. więzienia); Hazard; Produkcja i handel wyrobami tytoniowymi; działalność związana z żywymi zwierzętami na potrzeby przeprowadzania eksperymentów lub na potrzeby naukowe; działalność ogólnie uważana za etycznie lub moralnie kontrowersyjną, np. doświadczenia z klonowaniem ludzi; działalność związana ze wznoszeniem oraz handlem nieruchomościami #### Leasing finansowaniem pierwszego wyboru dla MŚP Ponad połowa mikro-, małych i średnich firm w Polsce swoje inwestycje finansuje leasingiem (55,2 proc.) – wynika z Barometru EFL na II kwartał br. Powtarza się tendencja z poprzednich pomiarów, że im więcej pracowników firma zatrudnia, tym częściej korzysta z tego instrumentu. Leasing wybiera co trzecia mikro firma, 2 na 3 firmy małe i aż 8 na 10 firm średnich. W drugiej kolejności, biorąc pod uwagę zewnętrzne źródła finansowania, przedsiębiorcy sięgają po kredyt bankowy (49 proc.), a podium domyka ubezpieczenie majątku firmy (48,7 proc.). – Każda branża ma swoje ulubione lub najbardziej odpowiednie do jej specyfiki narzędzia finansowania inwestycji. W przypadku aż czterech branż, takich jak transport, produkcja, handel i budownictwo, numerem jeden, jeśli weźmiemy pod uwagę zewnętrzne instrumenty, jest leasing. Przedsiębiorcy tak chętnie sięgają po ten instrument z kilku powodów. Mogą dokonać inwestycji bez angażowania często dużej gotówki, tę mogą przeznaczyć na inne cele – na przykład związane z rozwojem swoich pracowników, a kupione za nią środki trwałe zwiększają wartość firmy i jej konkurencyjność – podkreśla Radosław Kuczyński, prezes EFL. Podium bez zmian Od początku realizacji pomiarów „Barometr EFL”, czyli od stycznia 2015 roku, zarządzający mikro, małym i średnim biznesem najczęściej finansują swoją działalność środkami własnymi. Podobnie sytuacja wygląda w II kwartale br. – ponad 92 proc. przedsiębiorców zadeklarowało, że sięga do swoich portfeli w celu sfinansowania zaplanowanej inwestycji. Od kilku kwartałów również lider wśród zewnętrznych instrumentów finansowych pozostaje ten sam. Pierwszym wyborem jest leasing, z którego korzysta ponad 55 proc. MŚP. Na drugim miejscu tym razem uplasował się kredyt bankowy (49 proc. wskazań), a miejsce tuż za nim zajęło ubezpieczenie majątku firmy – sięga po nie niecałe 49 proc. przedsiębiorców. MŚP transportują i produkują w leasingu Biorąc pod uwagę branże, leasing jest najpopularniejszy w firmach transportowych (74 proc.). W ten sposób przedsiębiorcy najczęściej finansują swoją flotę pojazdów. Z tego instrumentu chętnie korzystają również firmy produkcyjne – 66 proc. z nich finansuje w ten sposób swoją działalność. Trzecią branżą, która jest za pan brat z leasingiem, jest budownictwo (57,5 proc. wskazań), a tuż za nią uplasował się handel (55,8 proc.). Najczęściej leasingują najwięksi II kwartał  nie przyniósł także zmian, jeśli chodzi o popularność leasingu, biorąc pod uwagę wielkość podmiotu. Po raz kolejny widać tendencję, zgodnie z którą, im większa firma, tym częściej korzysta z leasingu. Podczas gdy wśród mikrofirm blisko 32 proc. zarządzających bazuje na tym produkcie, wśród małych ten odsetek jest dwa razy wyższy i wynosi 62 proc., a wśród średnich podmiotów ponad 79 proc. Podobną tendencję widać w przypadku kredytu bankowego i ubezpieczenia majątku. Z pierwszego korzysta 66 proc. średnich podmiotów, 58 proc. małych i 26 proc. mikroorganizacji. Po ubezpieczenie sięga natomiast 59 proc. średnich firm, 55 proc. małych i 34 proc. mikro.  *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro-, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro-, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 28 marca – 5 kwietnia 2019 r. #### Leasing lżejszy o ratę. Wiosenna loteria dla klientów EFL Obchodzący jubileusz 25-lecia EFL zaprasza Klientów do udziału w loterii – „Leasing lżejszy o ratę”. W loterii może wziąć udział każdy Klient, który w kwietniu wypełni formularz na stronie www.efl.pl i do 31 maja br. podpisze umowę leasingu na dowolny sprzęt. Nagrodą jest zwrot równowartości raty leasingu. „EFL jest prekursorem polskiego leasingu, firmą wyznaczającą branżowe trendy. Z okazji jubileuszu, zaproponowaliśmy naszym klientom udział w loterii pod hasłem „Leasing lżejszy o ratę”. Jest to nowatorskie podejście promocyjne w skali branży, wpisujące się w misję EFL, które laureatom loterii przyniesie wymierne korzyści finansowe. Każdego dnia roboczego w kwietniu wylosujemy jednego Klienta, któremu gwarantujemy zwrot równowartości pierwszej raty lub pierwszego czynszu leasingowego”  – powiedziała Ewa Kadziewicz Dyrektor Departamentu Marketingu. Kto może  wziąć udział w loterii Uprawnionym do udziału w losowaniu jest każdy przedsiębiorca, który w okresie od 1 kwietnia do 31 maja podpisze umowę leasingu oraz dokona prawidłowego zgłoszenia udziału w loterii. Kampania promocyjna Motywem przewodnim promocji „Leasing lżejszy o ratę” jest ogromny zielony balon – symbolizujący lekki leasing w EFL oraz dłoń z nożycami, która odcina balast – obrazujący ratę. Całość jest spójna z obowiązującą  platformą komunikacyjną. Kampania zawiera również elementy wizerunkowe akcentujące 25-lecie EFL. Kampania komunikowana jest w telewizji, na stronie efl.pl, za pomocą działań marketingu bezpośredniego, w kanałach Social Media, na materiałach BTL w oddziałach EFL, oraz w placówkach Credit Agricole Bank Polska. Europejski Fundusz Leasingowy SA powstał w 1991 roku jako jedna z pierwszych firm leasingowych w Polsce. Od 2001 roku EFL jest częścią Grupy Crédit Agricole, co gwarantuje firmie finansową stabilność i bezpieczeństwo oraz pozwala korzystać z wiedzy i doświadczeń instytucji finansowej o międzynarodowym zasięgu. EFL konsekwentnie poszerza zakres rozwiązań dla biznesu. Spółka oferuje szeroki pakiet produktów: leasing, pożyczkę, wynajem długoterminowy, ubezpieczenia i  faktoring. Od 25 lat współpracuje z najbardziej liczącymi się producentami i dostawcami maszyn, urządzeń, pojazdów oraz innych środków trwałych. Firmę wyróżniono m.in. pięciokrotnie tytułem: Firmy Przyjaznej Klientowi i czterokrotnie Finansowej Marki Roku. Już ponad 267 tysięcy klientów wybrało EFL na swojego partnera w biznesie. Więcej na: www.efl.pl #### Leasing maszyn i urządzeń: EFL z największą liczbą klientów i dostawców na rynku EFL w I półroczu 2016 r. wyleasingował przedsiębiorcom m.in. z sektora budowlanego, rolnego, medycznego i gastronomicznego 8381 maszyn i urządzeń, najwięcej na polskim rynku. Taki wynik to zasługa przede wszystkim największej sieci dostawców w Polsce, która liczy ponad 60 tys. partnerów. Jednym z nich jest Serafin PUH, dostawca maszyn i urządzeń dla rolnictwa, budownictwa, ogrodnictwa i prac komunalnych, a jednocześnie aktywny leasingobiorca. Firma została laureatem konkursu EFL „Opowiedz historię swojego biznesu”. Leasing maszyn i urządzeń, drugi największy segment rynku leasingowego w Polsce, w pierwszej części tego roku nie utrzymał dobrego tempa z 2015 roku. Z uwagi na kończące się środki z perspektywy unijnej 2007-2013, finansowanie tego segmentu w I półroczu tego roku zmalało o blisko 12% spadek r/r. Lepiej niż rynek poradził sobie EFL. Firma finansując sprzęt o wartości 693 mln może pochwalić się dodatnią dynamiką jako jedyna firma w pierwszej dziesiątce i to na poziomie niemal 15% r/r. – Taki rezultat to wynikowa przede wszystkim dwóch czynników. Po pierwsze, jesteśmy uniwersalnym leasingodawcą, który finansuje szerokie spektrum maszyn i urządzeń. W związku z tym, nie odczuwamy tak mocno spadków jednego z sektorów, jak np. w tym roku rolnictwa, bo doskonale radzimy sobie w wielu innych. Po drugie, taki wzrost to zasługa największej w Polsce i stale rozwijanej sieci dostawców. Dilerzy sprzętu to w naszej firmie jeden z najważniejszych kanałów sprzedaży usług leasingowych. Leasingobiorca w takim modelu może w jednym miejscu wybrać model sprzętu i wziąć go w leasing.  A to duża oszczędność czasu i pieniędzy – podkreśla Radosław Woźniak, Wiceprezes EFL. Jednym z największych partnerów EFL jest Serafin PUH, dostawca sprzętu dla rolnictwa, budownictwa, ogrodnictwa, prac komunalnych oraz przetwórstwa i przechowywania zbóż i nasion. Jednocześnie firma od początku działalności jest również aktywnym leasingobiorcą – od 11 lat korzysta z leasingu różnych środków trwałych takich jak samochody, maszyny warsztatowe, komputery i specjalistyczne oprogramowanie. W związku z tym, że leasing przyczynił się do prężnego rozwoju biznesu, Serafin PUH został jednym z pięciu laureatów konkursu „Opowiedz historię swojego biznesu”. – Gdyby nie leasing udzielony przez EFL, Serafin PUH nie byłby dziś takim przedsiębiorstwem, jakie wszyscy znają. Wsparcie leasingowe umożliwiło nam usprawnienie transportu i inwestycje w potrzebny sprzęt, a więc przyczyniło się do intensywnego rozwoju naszej firmy – tak uzasadnia rolę leasingu Andrzej Serafin, założyciel i prezes Serafin PUH. – Leasing to najtańsza i najszybsza forma finansowania inwestycji. Nie wyobrażam sobie kolejnych zakupów bez jego udziału – dodaje Andrzej Serafin. „Opowiedz historię swojego biznesu” – pod takim hasłem EFL zorganizował konkurs skierowany do swoich byłych i obecnych klientów. Zadanie polegało na opowiedzeniu historii firmy i roli, jakiej odegrał w niej leasing. Serafin, obok takich firma jak Bdirect, Studio Dekoracji Okna, Rajgras, 3TOP został wyróżniony i otrzymał pakiet reklamowy o wartości 10 tys. zł. Konkurs został zorganizowany w ramach obchodów 25-lecia EFL. Więcej informacji o firmie Serafin PUH: https://media.efl.pl/presskit/921867 #### Leasing paneli fotowoltaicznych Z oferty EFL mogą skorzystać przedsiębiorcy, którzy planują instalacje fotowoltaiki na nieruchomościach komercyjnych będących własnością leasingobiorcy. Instalacja może być zamontowana na dachach budynku bądź na gruncie. Moc pojedynczej instalacji może wynosić maksymalnie 50 kW. Klienci zainteresowani finansowaniem instalacji fotowoltaicznych w EFL mogą skorzystać z procedury uproszczonej – wystarczy tylko oświadczenie klienta o wynikach firmy, które zastępuję wymagane standardowo dokumenty finansowe. Do wyboru pozostaje jedynie forma finansowania – leasing czy pożyczka. Ponadto, wpłata początkowa może wynieść nawet 0 proc., a okres finansowania do 84 miesięcy. Sprawdź szczegóły oferty #### Leasing samolotów rozwija skrzydła Polski rynek lotniczy będzie się rozwijał w tempie 2-4 proc. rocznie – donosi Urząd Lotnictwa Cywilnego.  W związku z tym, zdaniem przedstawicieli EFL wzrośnie również leasing samolotów czy helikopterów. W szczególności w najbliższych latach wzrośnie rola samolotów do użytku prywatnego. Tylko w 2016 roku wartość finansowania udzielonego przez firmy zrzeszone w Związku Polskiego Leasingu na powietrzne środki transportu wzrosła aż o 120% do niemal 600 mln zł. – Tzw. małe lotnictwo cieszy się w naszym kraju coraz większą popularnością. Z jednej strony stanowi hobby, z drugiej zaś sposób na szybkie przemieszczanie się między miastami czy krajami lub przedstawicielstwami firm. Czynnikiem, które determinuje wzrost zainteresowania, jest przede wszystkim wzrost zamożności społeczeństwa. Grupa osób, którą stać na podróże samolotami, własnymi lub wypożyczonymi, jest coraz liczniejsza. Jednak w związku ze sporą wartością takich środków transportu, liczoną od kilkudziesięciu tysięcy do nawet kilku milionów, na znaczeniu zyskuje leasing – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL.   Więcej w Biurze Prasowym #### Leasing w abonamencie z prawnikiem, księgowym i ubezpieczeniem medycznym 70% firm z sektora MŚP chce mieć w przyszłości szybki dostęp do wszystkich swoich produktów finansowych w jednym miejscu. Ale jak wskazuje raport EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” same finanse to za mało. Zdecydowana większość przedsiębiorców jest zainteresowana rozbudową platformy leasingowej o wiele dodatkowych usług i produktów związanych z prowadzeniem biznesu. 80% chętnie skorzysta z doradztwa prawnego, 77% z wynajmu auta, a 75% z opieki medycznej czy możliwości załatwienia spraw urzędowych. Eksperci EFL wskazują, że firmy leasingowe chcą być w centrum dowodzenia usługami dla biznesu. – Idę do firmy leasingowej, kupuję finansowanie samochodu, maszyny budowlanej i sprzętu IT. Ale to już wkrótce będzie za mało. Przedsiębiorcy coraz częściej będą oczekiwać od nas obsługi 360 stopni. Leasing będzie podstawą, a do tego dojdą ubezpieczenie, księgowość, sprawy urzędowe czy usługi doradcze. Wszystko, co spędza sen z powiek przedsiębiorcy, a nie jest jego działalnością. Firmy otrzymają „biuro w pudełku” – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Systemy biznesowe skupiające różne platformy i różne usługi na bazie partnerstw to przyszłość usług biznesowych dla MŚP. Z takim zjawiskiem już od kilku lat mamy do czynienia w przypadku finansów osobistych – tutaj to bank jest jądrem takiego ekosystemu. – W przypadku mikro, małych i średnich firm – do tej roli aspirują firmy leasingowe – mówi prezes EFL. Z raportu „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” wynika, że jednym z najważniejszych oczekiwań, jakie formułują przedsiębiorcy wobec firm leasingowych, jest dostęp do wszystkich finansów w jednym miejscu. W ciągu najbliższych 5 lat 70% mikro, małych i średnich firm chciałoby mieć zgormadzone wszystkie produkty finansowe na jednej platformie, a 67% mieć na niej także podsumowanie finansów firmy (z różnych banków i instytucji finansowych). Zdecydowana większość przedstawicieli MŚP poza finansami z poziomu jednej platformy chciałaby zarządzać także innymi produktami i usługami związanymi z prowadzeniem działalności. 8 na 10 przedsiębiorców jest zainteresowanych doradztwem prawnym, 78% dostępem do wiedzy biznesowej, 77% możliwością wynajęcia samochodu czy rezerwacji noclegu na czas podróży służbowej. 3 na 4 zapytanych chętnie skorzystałoby z opieki medycznej lub innych benefitów do kupienia dla siebie i pracowników. Taka sama grupa jest zainteresowana możliwością załatwienia spraw urzędowych, np. z ZUS czy w Urzędzie Skarbowym. Z rozbudowanej oferty platform leasingowych nieco chętniej skorzystaliby młodsi szefowie firm. Oni chcą mieć jak najwięcej „tu i teraz”. Na przykład 81% Zetek i 80% Igreków chętnie załatwi poprzez platformę formalności związane z ubezpieczeniem społecznym czy zdrowotnym, podczas gdy wśród przedstawicieli pokoleń X i BB te odsetki wynoszą odpowiednio 74% i 62%. Usługi w abonamencie Wiceprezes Credit Agricole Bank wskazuje, że przyszłością rozliczania się za różne usługi związane z prowadzeniem biznesu będzie abonament. – Oczekiwania firm MŚP wobec instytucji finansowych będą sprowadzały się do prostoty i funkcjonalności kompletowania usług w jednym miejscu. Taka klasyka, z jaką mamy do czynienia od kilkudziesięciu lat np. w zakresie usług finansowych – konkretny rachunek, konkretna tabela opłat i prowizji, standardowe rozliczanie się za czynności, udzielanie kredytu czy za jego spłatę – ustąpi miejsca abonamentowi. Będziemy pakować usługi w pakiety wygodne do konsumpcji. W przypadku MŚP ta potrzeba szybko zostanie zaspokojona, bo większość firm już pracuje lub myśli nad takimi rozwiązaniami. Otworzyć firmę, zarejestrować ją, założyć rachunek, złożyć wniosek o dotację unijną czy udział w programach wsparcia, prosta księgowość, podstawowa opieka prawna – żaden problem. Przedsiębiorca wszystkie te usługi będzie mógł zlecić z poziomu jednej platformy w miejscu i czasie, jakie sam wybierze. Taki będzie główny kierunek rozwoju instytucji finansowych – mówi Damian Ragan, Wiceprezes Zarządu, Credit Agricole Bank. Pełna wersja raportu „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” jest dostępna na stronie https://efl.pl/efl_cyfrowa_rewolucja. *** Jedenasty raz pod lupą Raport „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” jest jedenastym opracowaniem z serii „Pod lupą” wydanym przez Europejski Fundusz Leasingowy S.A. w ramach autorskiego projektu „Europejski Fundusz Modernizacji Polskich Firm”. Pierwszy opisywał kondycję sektora MŚP w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był gospodarstwom rolnym („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty działalności transportowej („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Szósty raport przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Siódme wydanie dotyczyło pokolenia milenialsów („Millenialsi w MŚP. Pod lupą”, 2017). Ósmy raport przedstawiał wielostronny obraz budownictwa („Budownictwo przyszłości. Pod lupą”, 2018). Dziewiąte wydanie pokazywało, ile MŚP wiedzą o społecznej odpowiedzialności biznesu („CSR w MŚP. Pod lupą”, 2019). Dziesiąta publikacja koncentrowała się na obszarze ekologii, energii odnawialnej, elektromobilności i aktywności MŚP na tych polach („Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, 2020). Obecna edycja koncentruje się na trendach w sektorze MŚP oraz na rynku leasingu. W badaniu, pod lupę wzięto takie zagadnienia jak rola cyfryzacji i nowych technologii w rozwoju biznesu, podejście MŚP do zarządzania i inwestowania, oczekiwania MŚP wobec leasingu. A wszystko – dziś i w perspektywie 5 lat. Metodologia badania: Badanie ilościowe „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju, z różnych branż. W sumie zrealizowano 500 wywiadów: 20% stanowili przedsiębiorcy z pokolenia Z, 30% przedstawiciele pokolenia Y, tyle samo przedstawiciele pokolenia X oraz 20% reprezentanci generacji Baby Boomers. W raporcie zastosowano wnioskowanie dla MŚP w Polsce (dla 4 pokoleń, 3 wielkości firm i 5 branż). Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) od 25 marca do 14 kwietnia 2021 roku. Badanie jakościowe zostało zrealizowane w oparciu o scenariusz wywiadu. W badaniu brały udział osoby, które można nazwać liderami opinii – posiadające bogatą wiedzę dotyczące segmentu MŚP oraz branży leasingowej. W sumie przeprowadzono 21 wywiadów pogłębionych oraz analizę desk research. #### Leasing z wysokim wykupem. Raz mniej, raz więcej – w EFL leasingobiorca sam układa harmonogram rat EFL przygotował dla klientów nową ofertę finansowania samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 tony z wysokim wykupem – Leasing Swobodny Auto+. Jej głównym założeniem jest elastyczność, czyli możliwość dopasowania wszystkich parametrów na etapie zwierania umowy, a następnie zarzadzania wysokością raty w trakcie trwania kontraktu. Co więcej, leasing z wysokim wykupem pozwala na zakup pojazdu z miesięcznymi ratami znacznie niższymi niż w leasingu klasycznym bez konieczności wykupu auta po zakończeniu umowy. – Przedsiębiorcy, w ślad za konsumentami, oczekują od swoich partnerów elastyczności. Również w obszarze finansów, w tym leasingu. Elastyczny harmonogram spłat, elastyczna wysokość rat czy wreszcie elastyczna wartość wykupu lub jego brak na zakończenie umowy. Takie możliwości dajemy w ramach nowej oferty Leasing Swobodny Auto+. Poza swobodą w zarządzaniu swoimi finansami leasingobiorca może zdecydować się na zakup pojazdu z miesięcznymi ratami znacznie niższymi niż w leasingu klasycznym lub też pozwolić sobie na pojazd z wyższego segmentu płacąc miesięcznie raty na poziomie podobnym, jak w przypadku zakupu tańszego auta w leasingu standardowym. A na koniec kontraktu przedsiębiorca sam podejmie decyzję, czy wykupić auto czy pozostawić je nam i wybrać nowszy model. Warto podkreślić, że produkty z wysoką wartością wykupu są coraz powszechniej wykorzystywane w finansowaniu pojazdów, w szczególności klasy premium. Ich udział w sprzedaży wybranych marek sięga nawet 45% – mówi Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. Niska i elastyczna rata, czyli dlaczego się opłaca? Leasing Swobodny Auto+ to unikalny na polskim rynku produkt, który daje możliwość zakup nowego samochodu osobowego i dostawczego do 3,5 tony z wysoką wartością wykupu oraz zmianą wysokości raty w trakcie trwania umowy. Dzięki usłudze „Leasing Swobodny” przedsiębiorca może samodzielnie zarządzać wysokością czynszów leasingowych w celu dopasowania ich do bieżącej płynności finansowej firmy. Co więcej, nie potrzebuje w tym celu pisać wniosku, ani dzwonić do leasingodawcy. Wystarczy komputer z dostępem do Internetu i parę chwil spędzonych na portalu KlientEFL. Po zakończeniu kontraktu, leasingobiorca może zdecydować się na wykupienie leasingowanego pojazdu lub zwrócenie przedmiotu leasingu do EFL w uzgodnionym miejscu i wzięcie w leasing kolejnego samochodu. Przedsiębiorcy mogą liczyć na atrakcyjne parametry oferty – wysoka maksymalna wartość pojazdu do 200 tys. zł, okres umowy od 25 do 60 miesięcy oraz wysokie limity rocznych przebiegów – nawet do 45 tys. km. Maksymalna wysokość wykupu (tzw. RV – Residual Value) jest zależna od czasu trwania umowy oraz deklaracji klienta dotyczącej przebiegu pojazdu w kilometrach. Z oferty mogą skorzystać zarówno nowi jak i obecni klienci EFL podpisując umowę leasingu operacyjnego w polskiej walucie lub euro. 3 razy TAK dla wysokiego wykupu, czyli kiedy się opłaca? Leasing z wysokim wykupem jest atrakcyjnym sposobem finansowania szczególnie w kilku sytuacjach. Po pierwsze, często decydują się na niego przedsiębiorstwa, którym zależy na jak najniższych kosztach początkowych oraz niskim obciążeniu comiesięcznego budżetu firmy. Bowiem wpłata własna może wynieść nawet 0%, czynsze leasingowe są zdecydowanie niż w przypadku klasycznego leasingu z niskim wykupem, a klient spłaca tylko rzeczywistą utratę wartości leasingowanego pojazdu podczas jego użytkowania, a nie jego całą wartość. Przykład? Przy zakupie Opla Astry w leasingu klasycznym rata wynosi 1151 zł, podczas gdy w ofercie Leasing Swobodny Auto+ – tylko 757 zł, czyli o ponad 30% mniej. Po drugie, to rozwiązanie korzystne dla firm, które nie chcę wykupywać leasingowanego pojazdu. Po zakończeniu umowy, nie muszą się martwić, co zrobić z używanym przez nich autem, tylko zwracają je leasingodawcy i mogą zdecydować się na kolejną umowę finansowania nowszego modelu. Dzięki temu zdejmują sobie „z głowy” cały proces sprzedaży przedmiotu, oszczędzają czas, a dodatkowo stają się właścicielami nowego pojazdu. Po trzecie, wysoki wykup umożliwia zakup samochodu z wyższego segmentu lub lepiej wyposażonego przy utrzymaniu budżetu założonych przez klienta miesięcznych wydatków. Czyli płacąc czynsz w wysokości podobnej do leasingu klasycznego, przedsiębiorca może cieszyć się autem wyższej klasy. #### Likwidacja szkód w EFL zyskuje nową funkcjonalność Z badania opinii i satysfakcji leasingobiorców przeprowadzonego przez instytut badawczy IQS wynika[1], że usługa likwidacji szkód w EFL jest oceniana zdecydowanie wyżej niż w innych firmach leasingowych. Średnia ocena Centrum Likwidacji Szkód wystawiona przez klientów EFL wyniosła 4,4 (w skali od 1 do 5) podczas gdy proces likwidacji szkód konkurencji uzyskał średni wynik na poziomie 3,8. Od września br. klienci EFL zyskują kolejny powód wpływający na ich zadowolenie – aplikację EFL Assistance. Przy pomocy mobilnej aplikacji mogą wezwać assistance w przypadku awarii pojazdu czy zgłosić jego szkodę do Centrum Likwidacji Szkód EFL. – Kilka lat temu leasingobiorcy niechętnie i z ostrożnością podchodzili do załatwiania wielu tematów przez Internet, teraz jest to dla nich codziennością. Podobnie jest z wykorzystywaniem smartfonów. To nie tylko narzędzie do komunikacji, sprawdzania bieżących informacji czy załatwiania prywatnych spraw, ale coraz częściej biznesowy asystent. Ma to również zastosowanie w obsłudze kontraktów leasingowych. Teraz klienci EFL większość spraw związanych z obsługą szkody pojazdu mogą załatwić poprzez udostępnioną im właśnie mobilną aplikację. Co więcej, na bieżąco na ekranie smartfonu będą wyświetlane informacje o kolejnych krokach – podkreśla Wojciech Przybył, prezes zarządu EFL Finance. Pomoc na klik EFL wraz z AXA Assistance przygotował aplikację mobilną EFL Assistance, za pomocą której klienci mogą wezwać assistance w przypadku awarii lub uszkodzenia pojazdu. Wbudowana mapa z geolokalizacją ułatwi wskazanie miejsca, gdzie potrzebna jest pomoc. Po przyjęciu zgłoszenia AXA Assistance na bieżąco w postaci komunikatów na smartfonie poinformuje klienta o przebiegu sprawy, np. wysłaniu lawety czy wyjazdu pojazdu zastępczego. Dzięki takiemu rozwiązaniu, leasingobiorca jest na bieżąco informowany o postępach w jego sprawie. Dodatkowo, za pomocą aplikacji mobilnej można skontaktować się z infolinią EFL, zgłosić szkodę wypadkową lub kradzieżową pojazdu do Centrum Likwidacji Szkód EFL, oraz zalogować się do Portalu Klienta EFL. Aplikacja EFL Assistance jest bezpłatna i dostępna dla klientów posiadających ubezpieczenie EFL Assistance dla pojazdów osobowych i dostawczych. Wystarczy pobrać ją z Google Play lub AppStore. Po zainstalowaniu należy wpisać numer rejestracyjny pojazdu i aplikacja jest gotowa do użytkowania. Więcej informacji na: https://efl.pl/pl/obsluga-klienta/centrum-likwidacji-szkod/#jak-byc-madrym-przed-szkoda   Obsługa szkód na czwórkę z plusem Na obsługę szkody w EFL składa się wiele rozwiązań, dzięki którym nieprzyjemne zdarzenia stają się dla przedsiębiorcy mniej uciążliwe. Poza wprowadzoną właśnie aplikacją EFL Assistance, leasingobiorcy mają do dyspozycji Centrum Likwidacji Szkód. Dzięki tej usłudze, obowiązki klienta zostały zminimalizowane do telefonicznego zgłoszenia szkody. W ramach oferowanej usługi Grupa EFL bierze na siebie ciężar nadzorowania całego procesu likwidacji szkody – począwszy od skompletowania dokumentacji dla ubezpieczyciela poprzez wybór i skierowanie uszkodzonego pojazdu do odpowiedniego serwisu, umówienie naprawy, po monitorowanie czasu naprawy oraz jakości wykonanych usług. Co więcej, faktura może zostać wystawiona na EFL, który ureguluje 100% VAT, podczas gdy leasingobiorca sam reguluje fakturę za naprawę odlicza tylko 50% VAT. Od 2013 roku EFL obsłużył w ten sposób prawie 17 tysięcy spraw. W 2016 roku więcej niż co trzecia sprawa klienta EFL była zgłoszona i załatwiona przez portal KlientEFL. Serwis umożliwia prosty i szybki, bez wychodzenia z biura, dostęp do informacji o trwającej umowie, wznowieniu ubezpieczenia czy możliwość złożenia wniosku. Klienci EFL bardzo chętnie z niego korzystają, bo aż 80% z nich ma aktywne konto na portalu, a miesięcznie stronę odwiedzają 30 tys. razy. W efekcie, ponad 1/3 spraw leasingobiorców EFL w 2016 roku zostało załatwionych przez internetowy portal KlientEFL  w tym również z urządzeń mobilnych   – Współpraca takiej firmy jak nasza z leasingobiorcą nie sprowadza się tylko do przedstawienia oferty i sprzedaży usługi, lecz jej ważną częścią jest obsługa posprzedażowa. To właśnie zadowolenie z tego etapu kontraktu bardzo często wpływa na decyzję klienta, czy warto kontynuować współpracę z leasingodawcą przy kolejnych inwestycjach. Jedną z najmniej przyjemnych sytuacji dla przedsiębiorców jest właśnie likwidacja szkód, dlatego stale wdrażamy nowe rozwiązania maksymalnie upraszczające załatwienie formalności i oszczędzające czas. To widzą i doceniają nasi klienci, czego przejawem jest między innymi bardzo wysoka ocena satysfakcji z naszego procesu likwidacji szkód – mówi Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. Wdrażane rozwiązania i coraz większa dbałość o jakość obsługi w EFL mają swoje przełożenie w opiniach klientów. Usługa likwidacji szkód w EFL jest oceniana zdecydowanie wyżej niż w innych firmach leasingowych. Średnia ocena Centrum Likwidacji Szkód wystawiona przez klientów EFL wyniosła 4,4, podczas gdy proces likwidacji szkód konkurencji uzyskał średni wynik na poziomie 3,8 – tak wynika z badania opinii i satysfakcji leasingobiorców przeprowadzonego przez instytut badawczy IQS w 2017 roku. [1] Badanie satysfakcji Klientów EFL i konkurencji, zrealizowane przez instytut badawczy IQS Group, w okresie od lutego do kwietnia 2017 na próbie N=1525 Klientów EFL-a oraz  N=405 Klientów firm konkurencyjnych. Badanie było realizowane techniką wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI). #### Ładowarki GreenWay Polska w leasingu EFL Spółki GreenWay Polska i Europejski Fundusz Leasingowy (EFL) przygotowały ofertę leasingowania stacji ładowania samochodów elektrycznych. Jak zgodnie podkreślają przedstawiciele obu firm, jest to kolejny krok przyspieszający rozwój elektromobilności w Polsce. Z propozycji mogą skorzystać w szczególności zarządcy nieruchomości biurowych czy handlowych, przedstawiciele sektora HoReCa, czy dealerzy samochodowi. – Sukcesywnie rozwijamy ofertę biznesową, dostosowujemy ją do potrzeb rynku i naszych klientów – mówi Aleksander Czapczyk, Dyrektor Działu Sprzedaży GreenWay Polska. – Celem jest maksymalna dostępność naszej sieci ładowarek dla kierowców pojazdów elektrycznych, jak również infrastruktury do ładowania dla przedsiębiorców, którzy rozwijają elektromobilną flotę lub usługi z tym związane oraz chcą zwiększyć atrakcyjność swojej oferty dla klientów. W procesie przygotowania leasingu stacji ładowania, GreenWay odpowiedzialny jest za część dotyczącą doboru urządzeń i wszystkich aspektów technicznych, natomiast EFL przygotowuje ofertę finansowania wybranego sprzętu. Klient może kontaktować się w tej sprawie zarówno z GreenWay, jak i z EFL. Dodatkowo klient będzie mógł skorzystać z innych usług GreenWay związanych ze stacjami ładowania – od budowy przyłącza zasilającego stację, po instalację, odbiory UDT, zarządzanie stacjami i świadczenie usług ładowania. – Dzięki temu rozwiązaniu, przedsiębiorcy zyskują możliwość bardziej efektywnego zarządzania kosztami poniesionymi na wdrożenie elektromobilności. Wierzymy, że takie rozwiązania odpowiedzą na oczekiwania naszych partnerów oraz klientów, tym samym przyczyniając się do zwiększenia zainteresowania elektryfikacją swoich flot i obiektów – dodaje Aleksander Czapczyk. – Ekologia to silny, globalny trend, mocno wpisujący się w codzienne życie. Jest także coraz ważniejszy w biznesie, najczęściej tym większym. Jednak duże przedsiębiorstwa wytyczają trendy i narzucają mniejszym graczom wymogi związane z dbaniem o środowisko. W tę strategię wpisuje się elektromobilność. Choć, jak wynika z naszego najnowszego raportu „Zielona energia w MŚP. Pod lupą”, zdecydowana większość polskich przedsiębiorców z sektora MŚP jeździ pod prąd – tylko 5 proc. małych i 1 proc. średnich firm posiada w swojej flocie auta elektryczne, mikrofirmy nie mają ich w ogóle. Bo, jak wskazują wyniki naszego badania, aż 75 proc. firm wskazuje brak dostępu do stacji ładowania jako jedną z największych barier powstrzymujących przed decyzją o ekoaucie. I właśnie dlatego przygotowaliśmy wspólnie z GreenWay Polska ofertę, w ramach której klient otrzyma kompleksową ofertę – stację ładowania i jej finansowanie. Liczymy, że takie ekonomiczne rozwiązanie umożliwi wielu podmiotom dołączenie do grona EKOodpowiedzialnych – powiedział Wojciech Przybył, Członek Zarządu EFL. #### Małe firmy w najlepszej kondycji od 3 lat. Niemal połowa z nich liczy na wzrost sprzedaży Małe firmy, zatrudniające od 10 do 49 pracowników, są w najlepszych nastrojach od 3 lat. Subindeks „Barometru EFL” dla tej grupy w II kwartale br. wyniósł 62,4 pkt., wyższy był tylko w II kwartale 2015 roku (65,5 pkt.). Co więcej, po raz pierwszy w historii badania, odczyt dla małych firm był wyższy niż dla średnich. Na uwagę zasługuje również fakt, że aż 47% „maluchów” liczy na wzrost zamówień na ich usługi i produkty. Odczyty dla mikro i średnich firm wyniosły odpowiednio 58,9 pkt. oraz 62 pkt. – Drugi pomiar Barometru EFL w tym roku lekko nas zaskoczył i to bardzo pozytywnie, jeśli chodzi o różnice nastrojów pomiędzy trzema grupami przedsiębiorców w polskim sektorze MŚP. Do tej pory mieliśmy do czynienia z najwyższymi wskaźnikami wśród średnich firm, a w tym kwartale po raz pierwszy w historii naszego badania najlepsze nastroje wykazują mali przedsiębiorcy. To nas bardzo cieszy, gdyż w grupie MŚP małych firm jest zdecydowanie więcej niż średnich. Wzrost sprzedaży produktów i usług oraz więcej inwestycji z pewnością są kluczowymi czynnikami do wzrostu skali ich biznesów i awansu z poziomu małej firmy na średnią – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Mały wielki biznes – Małe firmy w najlepszej kondycji od 3 lat Subindeks „Barometru EFL”, który informuje o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu, w II kwartale tego roku, po raz pierwszy w historii badania był najwyższy wśród małych przedsiębiorstw i wyniósł 62,4 pkt. Jest to wynik o 5,5 pkt. wyższy niż na początku tego roku. Co ważniejsze, najlepszy od 3 lat (II kwartał 2015: 65,5 pkt.). Na taki odczyt miały wpływ przede wszystkim dobre prognozy w obszarze sprzedaży. Niemal połowa małych przedsiębiorców (47,1%) liczy na wzrost zamówień, o 7,1 pp. więcej niż kwartał wcześniej. Więcej maluchów, niż 3 miesiące temu, spodziewa się też lepszej płynności finansowej – 28,9% vs. 24%. Mikro radzą sobie coraz lepiej Średnie firmy oceniają swoją sytuację odrobinę gorzej niż małe – wartość subindeksu wyniosła 62 pkt., czyli tyle samo, ile w poprzednim kwartale. Na uwagę zasługują jednak również mikro firmy. Choć odczyt dla tej grupy ponownie jest niższy od odczytu dla małych i średnich firm, który wyniósł 58,9 pkt., to jest to wynik aż o 7,1 pkt. wyższy niż w I kwartale. Należy przy tym zaznaczyć, że obecna wartość indeksu wśród firm mikro jest drugą najwyższą w historii Barometru, po II kwartale 2017 (61,5 pkt.). Im większa firma, tym chętniej sięga po leasing Niezmiennie od początku badania zauważalna jest tendencja, zgodnie z którą, im firma zatrudnia więcej pracowników, tym częściej korzysta z leasingu. Podczas gdy wśród mikro firm 36,5 proc. zarządzających bazuje na tym produkcie, to wśród małych ten odsetek wynosi 53,6 proc., a wśród średnich podmiotów aż 2/3 przedsiębiorców finansuje swoją działalność leasingiem (65,8 proc.). Stabilna sytuacja w MŚP Odczyt „Barometru EFL”[1] za II kwartał tego roku wyniósł 61,2 pkt. i wyraźnie znajduje się ponad progiem OR[2]. Po trzech spadkowych kwartałach, mamy do czynienia ze wzrostem wskaźnika w porównaniu do poprzedniego kwartału – o 4,4 pkt. Lekki spadek (o 1,8 pkt.) widać natomiast w porównaniu do rekordowego odczytu sprzed roku (63 pkt.). [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 19-27 kwietnia 2018 r.   [2] Próg OR jest podstawową miarą analityczną zastosowaną do wyników badania, który stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli  poziom ograniczonego rozwoju. #### Małe i średnie firmy w lepszych nastrojach niż na początku roku Na trzeci w tym roku pomiar Barometru EFL decydujący i pozytywny wpływ miało zniesienie ograniczeń związanych z powszechną kwarantanną oraz pakiety pomocowe dla firm. Po marcowym gwałtownym spadku do poziomu 32,5 pkt., główny indeks stopniowo rósł (do 40,8 pkt. pod koniec kwietnia i 47,1 pkt. w maju), aby jego wartość na III kwartał br. wyniosła 50,2 pkt. Obecny wskaźnik jest wyższy niż pomiar sprzed pandemii – 49,9 pkt. w I kwartale br. Przedstawiciele EFL zwracają uwagę, że po raz pierwszy od roku (od III kwartału 2019 roku) został przekroczony próg 50 pkt., co oznacza, że warunki do rozwoju sektora MŚP są oceniane jako minimalnie, ale jednak korzystne. – Patrząc na pomiary w ostatnich czterech latach, pomiędzy II a III kwartałem następowało obniżenie wartości głównego wskaźnika. Najczęściej spowodowane było to okresem wakacyjnym przypadającym na początek drugiego półrocza. W tym roku, z uwagi na trwający czas pandemii, jakiekolwiek trendy z poprzednich lat nie mają zastosowania, co widać w najnowszym odczycie. Nie dość, że główny indeks Barometru na III kwartał wzrósł w porównaniu do poprzedniego pomiaru, to w dodatku jest wyższy niż na początku tego roku i na końcu poprzedniego. Widać, że nastroje wyraźnie się poprawiają, przedsiębiorcy powoli próbują powrócić do normalności korzystając zarówno z rządowych pakietów pomocowych, jak i wsparcia prywatnych instytucji, w tym finansowych. Miarą powrotu do punktu wyjścia będzie jednak powrót do inwestycji i większego zatrudnienia, a na te ruchy zarządzających mikro, małymi i średnimi firmami możemy poczekać w przypadku wybranych branż nawet 2-3 lata – powiedział Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Odbijamy się od dna? Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który wynosi co najmniej 50 pkt. w Barometrze EFL. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Poziom 50,2 pkt. osiągnięty w III kwartale tego roku przekroczył próg OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą szanse na rozwój w najbliższych tygodniach i miesiącach. Ostatni raz próg OR został przekroczony w III kwartale 2019 roku. Inwestycje jeszcze nie ruszą Zdecydowana większość respondentów Barometru na III kwartał br. (81 proc.) planuje zachować dotychczasowy poziom inwestycji i większość z nich (78 proc.) spodziewa się utrzymać podobne jak w ostatnich miesiącach zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. W tych obszarach polscy przedsiębiorcy zachowują ostrożność. W porównaniu z marcowym pomiarem (na II kwartał br., badanie zrealizowane już po wybuchu epidemii) zdecydowanie poprawiły się prognozy dotyczące sprzedaży i płynności finansowej. Zwiększenia zamówień w ciągu najbliższych miesięcy oczekuje 1 na 4 zapytanych przedsiębiorców (26 proc.). W marcu tego zdania było niecałe 5 proc. respondentów. Niższego poziomu sprzedaży spodziewa się 27,5 proc. zapytanych, podczas gdy w II kwartale odsetek ten wyniósł aż 73 proc.  Warto zwrócić uwagę, że odsetek optymistów sprzedażowych powrócił do poziomu z I kwartału br. W badaniu przed okresem epidemii wynosił on 25 proc. W najnowszym pomiarze więcej, niż na początku okresu epidemii, przedsiębiorców optymistyczniej patrzy na płynność finansową swoich biznesów. Prawie 17 proc. liczy na lepszą sytuację finansową, w marcu br. – tylko niecałe 3 proc. Jednak jest to słabszy wynik niż na początku tego roku – w I kwartale wyniósł 20 proc. Lepiej niezależnie od wielkości biznesu Wskaźniki dla firm mikro i średnich przekroczyły granicę „pesymizm-optymizm”, z minimalnym wskazaniem na nastroje optymistyczne (50,1 pkt. dla firm mikro i 52,4 pkt. dla firm średnich). Nieco mniejszy optymizm można zaobserwować́ w przypadku firm małych (49,3 pkt.), jednak wynik ten jest zbliżony do poziomu z początku roku. #### Mamy nagrodę specjalną „Friendly Workplace 2021” Grupa EFL otrzymała godło i nagrodę specjalną w IV edycji konkursu „Friendly Workplace 2021”. Wyróżnienie zostało przyznane za wysoki poziom kultury organizacyjnej, nowoczesne standardy relacji z pracownikami oraz zaangażowanie na rzecz przyjaznego dla zdrowia środowiska pracy. W szczególności docenione zostały kompleksowe działania na rzecz ochrony zdrowia pracowników w kontekście COVID-19. – W grupie EFL dużą wagę przykładamy do inwestowania w szeroko rozumiany rozwój pracowników. Zdajemy sobie sprawę, że jest to proces ciągły, który musi być dobrze zaplanowany i konsekwentnie realizowany. Od ponad 4 lat realizujemy w Grupie EFL kompleksowy program wellbeingowy, którego celem jest zadbanie o fizyczny, mentalny i emocjonalny stan każdego pracownika oraz szkoleniowy służący wspieraniu pracowników w budowaniu kompetencji zawodowych. Kontynuujemy realizacje programu rozwojowego First Time Manager (FTM) skierowanego do menedżerów, którzy po raz pierwszy obejmują tę rolę. Udoskonalamy nasz program i dostosowujemy do możliwości, które dyktują nam ograniczenia pandemiczne. Celem FTM jest między innymi zdobycie wiedzy i umiejętności już na początku drogi zawodowej na stanowisku kierowniczym. Poznanie praktycznych zasad zarządzania zespołem, rozwijanie pracowników oraz ich motywowanie i angażowanie w codzienną pracę zwiększa prawdopodobieństwo realizacji celów. Już kolejna nagroda „Friendly Workplace 2021” jest potwierdzeniem słuszności naszych działań. Tym bardziej, że zostały one docenione w tym trudnym pandemicznym czasie – powiedziała Galyna NECHAEVA, Dyrektor Departamentu HR w Grupie EFL. W uzasadnieniu przyznania nagrody czytamy: „Naszą szczególną uwagę zwrócił najnowszy projekt Grupy EFL First Time Manager. Jego założenia oraz formuła brzmią bardzo interesująco. Doceniamy także zaangażowanie firmy w przekrojowe działania podejmowane na rzecz ochrony zdrowia pracowników. To bardzo wartościowa inicjatywa. Cieszy także fakt, że pomimo trudności związanych z pandemią firma w szerokim zakresie realizowała inicjatywy z obszaru CSR, angażując się w wiele projektów prospołecznych czy wsparcie polskiej służby zdrowia w dobie COVID – EFL to naprawdę wyjątkowa firma”. „Friendly Workplace” to wyróżnienie redakcji MarkaPracodawcy.pl dla firm, które charakteryzują się nowoczesnym podejściem w obszarze polityki personalnej i rozwoju pracowników. W konkursie nagradzane są podmioty, które szanują i wspierają model równowagi pomiędzy pracą a życiem prywatnym, tworzą zdrowe i przyjazne środowisko pracy, stawiają na otwarte i partnerskie relacje z pracownikami, inwestują w rozwój ich kompetencji zawodowych oraz zainteresowań. #### Mikrofirmy w coraz słabszej kondycji Subindeks „Barometru EFL” dla mikrofirm na III kwartał br. wyniósł tylko 49,8 pkt. i był niższy aż o 5,8 pkt. w porównaniu do II kwartału. Jest to już trzeci w ciągu 12 miesięcy pomiar, gdy wynik dla tej grupy przedsiębiorstw osiąga wartość poniżej progu OR[1], który oznacza niekorzystne warunki do rozwoju działalności. Eksperci EFL zwracają uwagę, że tak niskich wyników „maluchy” nie odnotowały od początku realizacji badania (od stycznia 2015 roku) i bardziej niż firmy małe i średnie obawiają się pogorszenia własnej sytuacji finansowej w przyszłości. Odczyty dla małych i średnich firm wyniosły odpowiednio 51,8 pkt. oraz 56,1 pkt. – Nie dziwi nas fakt, że wynik najmniejszych przedsiębiorców zatrudniających do 9 osób jest najniższy w sektorze MŚP. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia już przy kilku pomiarach. Martwi nas jednak to, że, na przestrzeni ostatnich czterech kwartałów, aż trzy subindeksy dla „maluchów” nie osiągnęły wartości 50 punktów, czyli progu ograniczonego rozwoju. Takie zjawisko obserwujemy po raz pierwszy wśród wszystkich trzech grup. A jeżeli utrzymają się tendencje z lat ubiegłych, to w IV kwartale wskaźnik może być jeszcze niższy – mówi Radosław Woźniak, wiceprezes EFL. I dodaje:– Najmniejsze firmy obawiają się pogorszenia własnej sytuacji finansowej, jeśli widzą problemy u swoich „większych kolegów” będących ich klientami. Docierają też do nich informacje z Niemiec, których gospodarka dostała lekkiej zadyszki. Mały biznes spowalnia? Po dobrym wyniku uzyskanym w II kwartale br. subindeks „Barometru EFL”, który informuje o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu, wyraźnie spadł w III kwartale dla najmniejszych firm zatrudniających do 9 pracowników . Wyniósł tylko 49,8 pkt. i jest to wynik o 5,8 pkt. niższy niż kwartał wcześniej i o 3,2 pkt. niższy niż w analogicznym okresie 2018 roku. Co więcej, jest to trzeci na przestrzeni ostatniego roku pomiar (IV kwartał 2018, I kwartał 2019), gdy wynik dla firm mikro osiąga wartość niższą niż granica 50 pkt. Takiej sytuacji nie było od początku realizacji badania. Mniej inwestycji? Na niski odczyt dla mikrofirm miały wpływ przede wszystkim słabsze prognozy w obszarze inwestycji. Tylko niecałe 18 proc. „maluchów” spodziewa się więcej inwestować, podczas gdy kwartał wcześniej wskaźnik ten wyniósł ponad 24 proc. Jest to też najniższy wynik w całej grupie MŚP – wśród małych firm wyniósł ponad 19 proc., wśród średnich niecałe 28 proc. Zdecydowanie więcej jest inwestycyjnych pesymistów – niemal co trzecia mikrofirma (31 proc.) uważa, że będzie mniej inwestować (dla porównania w II kwartale było to tylko 12 proc.). Mikrofirmy obawiają się również mniejszej sprzedaży. Tylko 3 na 10 prognozuje jej wzrost, podczas gdy 45 proc. „obstawia” status quo, a 19 proc. jej spadek. Mniej „maluchów” niż 3 miesiące temu spodziewa się też lepszej płynności finansowej – 30 proc. vs. 36 proc. Im większa firma, tym lepsze nastroje W III kwartale br. subindeks Barometru EFL spadł nie tylko w przypadku mikrofirm, ale również małych i średnich, choć tutaj spadki były zdecydowanie mniejsze. Małe firmy oceniają swoją sytuację jedynie o 0,3 pkt. gorzej niż kwartał wcześniej (51,8 pkt.), zaś średnie o 2,4 pkt. gorzej (56,1 pkt.). Uzyskane wyniki nadal pozostają niskie w odniesieniu do historii pomiaru. W przypadku firm mikro i średnich obserwuje się stosunkowo duże wahania nastrojów, zaś w firmach małych na przestrzeni pięciu ostatnich pomiarów różnice wynoszą niecałe 1,5 pkt proc. [1] Próg OR jest podstawową miarą analityczną zastosowaną do wyników badania, który stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli  poziom ograniczonego rozwoju. #### Mikroinnowacyjna Polska w makroinnowacyjnej Europie Niemal połowa polskich przedsiębiorców z sektora MŚP w ostatnich trzech latach poczyniła inwestycje, które w ich przekonaniu były innowacyjne. Mimo tego na 28 państw europejskich Polska zajmuje 6. od końca miejsce w rankingu oceniającym innowacyjność poszczególnych krajów. I choć w porównaniu z ubiegłym rokiem awansowaliśmy o jedno miejsce, wyprzedzając Litwę, to nadal mamy bardzo wiele do zrobienia w tym obszarze. W 2014 roku wskaźnik innowacyjności Polski wzrósł do 0,131, plasując nasz kraj w grupie umiarkowanych innowatorów. Wyprzedzamy Rumunię (wskaźnik na poziomie 0,204), Bułgarię (0,229), Łotwę (0,272) i Litwę (0,283). Być może powód tej nienajlepszej pozycji leży w tym, że co trzeci przedsiębiorca, który zdecydował się na wprowadzenie rozwiązań innowacyjnych, wycofał się w trakcie prowadzonych działań z powodów finansowych. Dodatkowo innowacje są wymieniane dopiero jako czwarty element budowania przewagi konkurencyjnej przez przedsiębiorstwo, prym wiedzie jakość produktów i usług (95,4 proc. ) oraz troska o relacje z klientami (86,6 proc.). Miejsce lidera innowacji wśród krajów europejskich zajmuje Szwecja ze wskaźnikiem w wysokości 0,740. Najszybciej rozwijającymi się innowatorami są zaś Malta, Łotwa, Bułgaria, Irlandia i Wielka Brytania. Polska również należy do tego grona. Niemniej, oceniając innowacyjność w skali globalnej, Unia Europejska nadal ustępuje miejsca USA, Japonii i Korei Południowej. Strategia „Europa 2020” stawia przed gospodarką Europy szereg wyzwań. Najważniejszym z nich jest zwiększenie swojej konkurencyjności i innowacyjności – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. – Jeszcze nigdy w budżecie unijnym tak duże środki nie zostały przeznaczone na unowocześnienie polskich firm. Do 2020 roku będzie to aż 9 mld euro. To ogromna szansa dla przedsiębiorców, aby rozwinąć swoją działalność w oparciu o najnowocześniejsze rozwiązania i stać się bardziej konkurencyjnymi. Dużą niewiadomą pozostaje to, czy będziemy potrafili wykorzystać tę okazję. Z raportu „Innowacje w MŚP. Pod lupą” wynika, że tylko 20,4 proc. polskich przedsiębiorców uważa, że sukces ich firmy zależy od poziomu innowacyjności. 35,9 proc. respondentów nie inwestuje w innowacje ponieważ twierdzi, że specyfika ich branży tego nie wymaga, dla 26,7 proc. powodem jest brak środków, a dla 19,1 proc. skala ich działalności nie pozwala na tego typu rozwiązania. Bardzo niepokojący jest także fakt, że aż jedna trzecia ankietowanych firm wskazała utrzymanie się na rynku jako priorytetowy cel, odkładając plany rozwoju i inwestycji na przyszłość. Kolejną przeszkodą we wprowadzaniu innowacyjnych rozwiązań jest brak długofalowych planów rozwoju, podyktowany najczęściej brakiem poczucia stabilności na rynku. Oby te czynniki nie spowodowały, że polscy przedsiębiorcy przegapią swoją wielką szansę na rozwój. #### Milenialsi finansują swoje firmy głównie z własnych oszczędności. Nie omijają jednak wsparcia z instytucji finansowych i UE Milenialsi są bardziej świadomi możliwości uzyskania zewnętrznego finansowania niż przedsiębiorcy z sektora MŚP ogółem.Z własnych oszczędności na starcie korzysta nieco ponad 50%, podczas gdy generalnie aż 80% MŚP inwestuje ze swoich pieniędzy.Wśród milenialsów przynajmniej o około 10% silniejsza jest skłonność do korzystania z kredytów bankowych.Znajomość i korzystanie z leasingu są w obu grupach zbliżone. Milenialsi górują zaś nad populacją MŚP wiedzą o środkach europejskichi umiejętnością ich wykorzystania. Najczęściej wybieranym przez milenialsów źródłem środków finansowych na założenie firmy były własne oszczędności – tak wskazała ponad połowa przedsiębiorczych „Igreków” (52 proc.). Co ciekawe, wśród najmłodszych szefów do 24 r.ż. ten odsetek wyniósł aż 94 proc. 4 na 10 milenialsów wzięło w tym celu pożyczkę z banku. Co czwarty zapożyczył się u rodziny lub znajomych – wynika z raportu EFL „Milenialsi w MŚP. Pod lupą”. W tym kontekście słabo prezentuje się publiczne wsparcie finansowe – tylko co dziesiąty milenials skorzystał z dotacji z Urzędu Pracy lub rządowego dofinansowania na rozpoczęcie działalności gospodarczej. – Gdybyśmy kilkanaście lat temu zapytali studentów lub wchodzących na rynek pracy absolwentów, kto z nich myśli o założeniu własnej firmy, z pewnością zobaczylibyśmy zaledwie kilka podniesionych rąk. Dziś mamy do czynienia z zupełnie odwrotną sytuacją – zdecydowana większość młodych osób marzy o swoim biznesie. Na tak diametralną zmianę postaw ma wpływ, poza zmianą pokoleniową, rozwój społeczno-gospodarczy naszego kraju. Pomysł na firmę to jedno, ale w zdecydowanej większości przypadków, konieczne są jeszcze środki do jego sfinansowania. Od kilku lat młode osoby mogą liczyć na wsparcie ze strony instytucji finansowych, zarówno banków, firm leasingowych jak i ubezpieczycieli. Z myślą o najmłodszych przedsiębiorcach przygotowywane są specjalne oferty, dzięki którym założenie i prowadzenie działalności jest dużo łatwiejsze. Ponadto, na wyciągnięcie ręki są fundusze publiczne, m.in. w Urzędach Pracy, środki unijne czy wsparcie Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości – mówi Radosław Woźniak, wiceprezes EFL S.A. Milenialsi w MŚP finansują swoje firmy głównie z własnych oszczędności. Nie omijają jednak wsparcia z instytucji finansowych i UE Założenie firmy było przez większość przedsiębiorców z pokolenia Y finansowane z własnych oszczędności – twierdzi tak 52 proc. respondentów. Relatywnie często jako źródło finansowania wskazywano również pożyczkę z banku – 41 proc. oraz pożyczkę od rodziny lub przyjaciół – 29 proc. Najrzadziej milenialsi korzystają z finansowania społecznościowego oraz funduszy typu seed capital, venture capital – każda z tych odpowiedzi nie uzyskała nawet 1 proc. wskazań. Milenialsi chętniej sięgają po zewnętrzne finansowanie niż starsi przedsiębiorcy Jeśli przyjmiemy, że założenie firmy jest inwestycją (bo wymaga w najtańszej opcji w przypadku usług zakupu komputera z oprogramowaniem oraz kopiarki ze skanerem, a w przypadku produkcji także maszyn i urządzeń), warto porównać te wyniki z odpowiedziami o źródło finansowania inwestycji przez przedsiębiorców z sektora MŚP. Z tego porównania wynika, że milenialsi są bardziej świadomi możliwości uzyskania zewnętrznego finansowania niż przedsiębiorcy z sektora MŚP ogółem. Z własnych oszczędności skorzystało nieco ponad 50 proc. „igreków”, podczas gdy generalnie 80 proc. MŚP inwestuje ze swoich pieniędzy (raport EFL z 2016 roku „Inwestycje w MŚP. Pod Lupą”). W pokoleniu Y przynajmniej o około 10 p.p. przedsiębiorców więcej sięgnęło po kredyt bankowy. Znajomość i korzystanie z leasingu są w obu grupach zbliżone. Zdecydowanie na korzyść milenialsów wypada stopień rozpoznania możliwości, jakie dają środki z programów UE. Otrzymało je ponad 16 proc. z nich, podczas gdy w grupie inwestujących MŚP ten odsetek jest 10-ktonie niższy (1,6 proc.). Grupa milenialsów wewnętrznie zróżnicowana Biorąc pod uwagę wiek przedsiębiorczego milenialsa, w każdej z badanych grup najczęściej przywoływanym źródłem środków na założenie firmy były „własne oszczędności”. Warto jednak zwrócić uwagę, że w grupie respondentów do 24 lat odsetek wskazań był najwyższy i wyniósł aż 94 proc. W grupie starszych „Igreków”, powyżej 31 lat, z własnych środków skorzystało „tylko” 46 proc. zapytanych. Dużą różnicę wskazań widać również w odniesieniu do „pożyczki z banku”, na którą zdecydowało się 56 proc. najmłodszych badanych milenialsów, najstarszych zaś jedna czwarta. Najmłodsi milenialsi natomiast rzadziej niż starsi koledzy korzystali z leasingu. Najbardziej wiarygodna jest rodzina Najczęściej wskazywanym źródłem informacji na temat możliwości finansowania są rodzina i znajomi – 41 proc. oraz przedstawiciele instytucji finansowych – 32 proc., co wskazuje na wciąż ogromną siłę marketingu szeptanego, a także nawiązania i utrzymywania bezpośrednich kontaktów pracownika instytucji finansowej z klientem. Co czwarty milenials uzyskał informacje z reklam, a co piąty z programów lub artykułów poradnikowych. Biorąc pod uwagę wiek milenialsa, przedstawiciele najmłodszej grupy w zdecydowanej większości deklarują korzystanie z różnych form i źródeł informacji na temat ofert instytucji finansowych. Wyjątkiem są „reklamy w telewizji, radiu, prasie, internecie i bilbordów”, na które wskazało jedynie 13 proc. osób do 24. roku życia, podczas gdy w grupie osób od 25 do 30 lat ten odsetek wyniósł 34 proc., a wśród przedsiębiorców powyżej 31 lat – 25 proc. Wśród czynników zachęcających do korzystania z usług instytucji finansowej oferującej wsparcie dla MŚP, milenialsi najczęściej wskazywali na konkurencyjne warunki, np. niskie oprocentowanie – 55 proc., wiarygodność instytucji oraz kompleksowe doradztwo – po 54 proc. Relatywnie najmniej istotne okazały się dostępność lokalizacyjna placówki instytucji i reklama – po 44 proc. wskazań. Siódmy raz pod lupą Raport „Milenialsi w MŚP. Pod lupą” jest siódmym z kolei opracowaniem z serii „Pod lupą”. Pierwszy charakteryzował kondycję mikro-, małych i średnich firm w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był sytuacji gospodarstw rolnych w Polsce („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty prowadzenia działalności transportowej w Polsce („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – wsparcie młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Natomiast ubiegłoroczny, szósty, przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP w Polsce („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Raport, oparty m.in. na badaniach firm, w szerszym kontekście odpowiada na pytanie o specyfikę milenialsów jako przedsiębiorców z obszaru MŚP, także w zestawieniu z obrazem poprzedniego pokolenia X. Opiera się na badaniach zleconych przez EFL S.A. niezależnemu podmiotowi (Ecorys Polska), rozbudowanych o kontekst społeczno-ekonomiczny i psychologiczno-społeczny dotyczący procesów związanych ze zmianą pokoleniową w polskiej gospodarce. Pokolenie Y, czyli milenialsów, określają ramy czasowe, w których się urodzili. Są to lata 1980-2000. Metodologia badania: Badanie „Milenialsi w MŚP. Pod lupą” zostało zrealizowane przez Ecorys Polska na zlecenie EFL S.A. na reprezentatywnej grupie 500 firm z sektora MŚP prowadzonych przez milenialsów, dobranych w sposób losowo-kwotowy. Przebadano przedsiębiorców z pokolenia Y ze wszystkich województw z następujących branż: budownictwo, handel, hotele i gastronomia, ICT, produkcja, rolnictwo i przetwórstwo, transport, usługi. 40 proc. stanowili mikroprzedsiębiorcy zatrudniający do 9 osób, tyle samo mali przedsiębiorcy zatrudniający do 49 osób, a 20 proc. średni przedsiębiorcy z maksimum 249 osobami na pokładzie. Ogólnopolska próba uwzględnia zróżnicowanie ze względu na zatrudnienie, działalność i liczbę firm przypadających na województwo. Respondentami były osoby decyzyjne, odpowiedzialne za rozwój firmy (właściciel, wspólnik, prezes, dyrektor zarządzający, dyrektor finansowy, dyrektor ds. rozwoju, szef działu B+R, specjalista ds. inwestycji lub inne z wskazane jako odpowiedzialne za rozwój). Badanie wykonano metodą ilościową, techniką CATI (wywiad telefoniczny) w lipcu i sierpniu 2017 roku. Cały raport dostępny tutaj #### Milenialsi w MŚP: połowa milenialsów założyła firmę z pasji, a co czwarty z niechęci do pracy na etacie Milenialsi chętnie otwierają swoją działalność, a motywacji do tego dostarczają im przede wszystkim takie czynniki jak zwiększenie dochodów (45 proc.), niezależność (39 proc.) oraz niechęć do pracy na etacie (35 proc.). Blisko połowa „igreków” pomysł na biznes połączyła ze swoimi zainteresowaniami, jeden na trzech wybór branży poprzedził analizą rynku i poszukiwaniem niszy, a dla co czwartego milenialsa własna firma to kontynuacja poprzedniej ścieżki kariery na etacie. Co więcej, przedsiębiorczy „Y” to najczęściej niezależny indywidualista, który dąży do „bycia samemu sobie szefem”. Takie są najważniejsze wyniki badania „Milenialsi w MŚP. Pod lupą”, siódmego z serii „Pod lupą” przygotowanego przez EFL. – Na naszych oczach dokonuje się zmiana pokoleniowa, a wraz z nią ewoluuje praktyka biznesu. Urodzeni w latach 1980-2000 zyskują coraz liczniejszą reprezentację wśród przedsiębiorców prowadzących działalność nastawioną na zysk, rozwój i samorealizację. Nowe roczniki decydują o doborze współpracowników i zatrudnieniu kadr, w coraz większym stopniu kształtując obraz przedsiębiorcy, przedsiębiorczości i wspierających ją zasad. Można postawić tezę, że poznając przedsiębiorców nowego pokolenia, dowiadujemy się, w którą stronę zmierza obszar MŚP. To właśnie ci młodzi ludzie, którym przyglądamy się w badaniu, będą w coraz większej mierze jego współtwórcami, stając się esencją polskiego biznesu – zauważa Radosław Woźniak, wiceprezes EFL S.A. Milenialsi w MŚP: Po co „igrekowi” firma? Główny powód założenia własnego biznesu przez milenialsów jest finansowy i materialny. Na chęć  zwiększenia dochodów wskazała niemal połowa przedstawicieli pokolenia Y (45 proc.). Warto jednak zwrócić uwagę na drugą najczęstszą odpowiedź, która potwierdza, jak ważna dla milenialsów jest niezależność. Takiej odpowiedzi udzieliło 39 proc. „igreków”. Trzecia odpowiedź – brak dostępnej pracy na etacie (35 proc.) świadczy o typowej dla nich elastycznej postawie. I co ciekawe, co czwarty zapytany wyraził niechęć do pracy na etacie (24 proc.). Wśród najrzadziej wskazywanych motywacji było zaś pragnienie zmiany świata (4 proc.). Warto zwrócić uwagę na najmłodszych respondentów (do 24 lat), wśród których aż 80 proc. wskazało zarówno na chęć zwiększenia dochodów, jak i na potrzebę niezależności. Powszechna jest wśród nich opinia, że możliwe jest połączenie tych dwóch potrzeb, która w przypadku osób nieco starszych zdecydowanie traci na znaczeniu. – „Igreki” jak nic innego cenią sobie niezależność nawet w kontekście dużego wsparcia, jakie otrzymują od rodziców czy instytucji. Nigdy wcześniej przedsiębiorcy nie mogli liczyć na taką masę programów i organizacji wspierających przedsiębiorczość, jak np. Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości czy chociażby środki pochodzące z budżetu Unii Europejskiej. Wpływ na otaczającą rzeczywistość także nie jest im obojętny, a jako przedsiębiorcy mogą realizować tę wartość w dużo szerszym zakresie, niż wybierając pracę na etacie. Nie powinien dziwić zatem fakt, który urósł niemal do miary anegdoty opowiadanej przez profesorów wykładających na uczelniach: kilkanaście lat temu, gdy pytali studentów, kto z nich marzy o założeniu i prowadzeniu własnej firmy, można było liczyć na kilka rąk w górze. Obecnie, kiedy zadamy to samo pytanie, zgłasza się średnio ponad połowa – mówi Aleksandra Ewa Piotrowska, przewodnicząca Forum Młodych Konfederacji Lewiatan. Skąd pomysł na własny biznes? Nie należy wyciągać pochopnie wniosku, że młodzi przedsiębiorcy to w większości indywidualiści i materialiści. To przede wszystkim ludzie poszukujący, otwarci, o wielu zainteresowaniach. U 45 proc. z nich pomysł na biznes wziął się właśnie z tych zainteresowań. Dopiero drugie wskazanie to analiza rynku i poszukiwanie niszy (37 proc.). Dla blisko jednej czwartej to kontynuacja poprzedniej ścieżki kariery, a co piąty „Y” prowadzi biznes rodzinny. Natomiast 25% milenialsów zdecydowało się na założenie własnych firm przez przypadek. Przy pytaniu o pochodzenie pomysłu na branżę jedynie 1 proc. wskazań otrzymało inspirowanie się innym podmiotem. Potwierdza to tezę o ogromnej kreatywności młodego pokolenia przedsiębiorców, jego aktywności i niezależności. Istotne różnice miedzy źródłem pomysłu na typ działalności widać w przypadku odpowiedzi „kontynuacja pracy na etacie”. Udzieliło jej dwa razy więcej najmłodszych milenialsów do 24 r. ż. niż pozostałych przedstawicieli pokolenia „Y” Nietrudno to wyjaśnić, bo właśnie ci najmłodsi byli najaktywniejsi zawodowo już w trakcie kontynuowania nauki – korzystali ze stypendiów i praktyk,  poznając swe predyspozycje i możliwości, jakie daje im wykształcenie, czego efektem jest dobre rozpoznanie rynku. Jaka jest miara sukcesu milenialsa? W kontekście dobrze znanych rysów  psychologicznych pokolenia Y odpowiedzi nie powinny być zaskoczeniem. 87 proc. stawia na dobre relacje zarówno z pracownikami, jak i partnerami biznesowymi. „Igreki” bardzo wysoko cenią też sobie jakość – 83 proc. jest w stanie zapłacić więcej za produkty i usługi, które uznają za lepsze. Choć elastyczność jest wyróżnikiem generacji Y, nieco zaskakuje jej skala – łącznie niemal 70 proc. badanych uważa, że przebranżowienie nie byłoby dla nich żadnym problemem. Miarą sukcesu są przede wszystkim kwestie dotyczące osiągania stabilności finansowej rozumianej jako pomnażanie osobistego majątku (łącznie 89 proc. badanych). Liczy się też work-life balance. 86 proc. za sukces uważa osiągnięcie równowagi miedzy życiem prywatnym a zawodowym, czym zasadniczo różni się od pokolenia X urodzonego w dwudziestoleciu wcześniejszym, które zwykle pracę stawia zawsze na pierwszym miejscu. Co ciekawe, największy odsetek przedsiębiorców–milenialsów, którzy za największą nagrodę za prowadzony biznes uważają realizowanie swoich celów z pasją, przypada na w branżę usługową (57 proc.) oraz transportową (55 proc.). Najmniejszy – na branżę produkcyjną (30 proc) oraz rolnictwo i przetwórstwo (35 proc). W tym ujęciu prowadzenie biznesu jest środkiem do osiągnięcia satysfakcjonującego statusu, nie zaś celem samym w sobie. Kolektywiści czy niezależni indywidualiści? Raport „Milenialsi w MŚP. Pod lupą” przedstawia klasyfikację przedsiębiorców opartą na skali wyznaczonej przez dwie osie  takie jak indywidualizm i kolektywizm oraz wewnętrzna i zewnętrzna motywacja do działania. Kryterium kategoryzacji przedsiębiorców były determinanty założenia i prowadzenia firmy. Najwięcej „igreków” (33 proc.) to indywidualiści, którymi kieruje motywacja wewnętrzna. Co piąty przedsiębiorca-milenials to indywidualista z zewnętrzną motywacją. Natomiast kolektywiści nie stanowią nawet 10 proc. badanych. Wśród respondentów zauważalna jest zdecydowanie bardziej indywidualistyczna niż kolektywistyczna orientacja na pracę, wyrażająca się m.in. w dążeniu do „bycia samemu sobie szefem” i do „bycia bardziej wpływowym”. Źródło motywacji to kryterium, które zdecydowanie mniej wyraźnie dzieli przedsiębiorców. Wśród motywatorów wewnętrznych zasadnicze znaczenie ma potrzeba realizowania takich wartości jak wyzwanie, niezależność i autonomia (wyrażające się m.in. niechęcią do pracy na etacie), pieniądze czy chęć osiągania zysków; wśród motywatorów zewnętrznych – rodzinna tradycja czy subiektywnie odczuwany brak innych niż prowadzenie firmy możliwości działania zawodowego. Siódmy raz pod lupą Raport „Milenialsi w MŚP. Pod lupą” jest siódmym z kolei opracowaniem z serii „Pod lupą”. Pierwszy charakteryzował kondycję mikro-, małych i średnich firm w Polsce („MŚP pod lupą”, 2011), drugi poświęcony był sytuacji gospodarstw rolnych w Polsce („Agro pod lupą”, 2012). Trzecie opracowanie analizowało finansowe aspekty prowadzenia działalności transportowej w Polsce („Transport pod lupą”, 2013), czwarte – wsparcie młodych na rynku pracy („Młodzi na rynku pracy. Pod lupą”, 2014), piąte – innowacje („Innowacje w MŚP. Pod lupą”, 2015). Natomiast ubiegłoroczny, szósty, przedstawiał inwestycje prowadzone przez MŚP w Polsce („Inwestycje w MŚP. Pod lupą”, 2016). Raport, oparty m.in. na badaniach firm, w szerszym kontekście odpowiada na pytanie o specyfikę milenialsów jako przedsiębiorców z obszaru MŚP, także w zestawieniu z obrazem poprzedniego pokolenia X. Opiera się na badaniach zleconych przez EFL S.A. niezależnemu podmiotowi (Ecorys Polska), rozbudowanych o kontekst społeczno-ekonomiczny i psychologiczno-społeczny dotyczący procesów związanych ze zmianą pokoleniową w polskiej gospodarce. * Pokolenie Y, czyli milenialsów, określają ramy czasowe, w których się urodzili. Są to lata 1980-2000. Metodologia badania: Badanie „Millenialsi w MŚP. Pod lupą” zostało zrealizowane przez Ecorys Polska na zlecenie EFL S.A. na reprezentatywnej grupie 500 firm z sektora MŚP prowadzonych przez milenialsów, dobranych w sposób losowo-kwotowy. Przebadano przedsiębiorców z pokolenia Y ze wszystkich województw z następujących branż: budownictwo, handel, hotele i gastronomia, ICT, produkcja, rolnictwo i przetwórstwo, transport, usługi. 40 proc. stanowili mikroprzedsiębiorcy zatrudniający do 9 osób, tyle samo mali przedsiębiorcy zatrudniający do 49 osób, a 20 proc. średni przedsiębiorcy z maksimum 249 osobami na pokładzie. Ogólnopolska próba uwzględnia zróżnicowanie ze względu na zatrudnienie, działalność i liczbę firm przypadających na województwo. Respondentami były osoby decyzyjne, odpowiedzialne za rozwój firmy (właściciel, wspólnik, prezes, dyrektor zarządzający, dyrektor finansowy, dyrektor ds. rozwoju, szef działu B+R, specjalista ds. inwestycji lub inne z wskazane jako odpowiedzialne za rozwój). Badanie wykonano metodą ilościową, techniką CATI (wywiad telefoniczny) w lipcu i sierpniu 2017 roku. Pobierz raport: Milenialsi w MSP. Pod Lupą #### Mniej gości w hotelach i restauracjach. 8 na 10 przedstawicieli HoReCa wini za to inflację Subindeks Barometru EFL dla sektora HoReCa na II kwartał br. wyniósł 45,8 pkt., o 1,2 pkt. mniej niż kwartał wcześniej. Jest to najniższy odczyt od ponad roku i wśród 6 badanych branż. Wpływ na taki wynik miały przede wszystkim bardzo pesymistyczne prognozy dotyczące sprzedaży i płynności finansowej. Niemal połowa hotelarzy i restauratorów (49%) liczy się z mniejszą liczbą gości i zamówień w II kwartale. W związku z tym również niemal połowa przedsiębiorców obawia się pogorszenia swojej kondycji finansowej. Duża w tym zasługa inflacji, której obawia się aż 80% przedstawicieli HoReCa. To znaczny wzrost w porównaniu do sytuacji z początku roku, kiedy tak uważało 59% zapytanych. —————————————————————————————————————————————————- Barometr EFL dla HoReCa na II kwartał 2023: Subindeks: 45,8 pkt. (-1,2 pkt. kw./kw.), najniższy wskaźnik wśród 6 badanych sektorów Inwestycje: 99 proc. przedsiębiorców prognozuje podobny poziom inwestycji co kwartał wcześniej Sprzedaż: 49 proc. przedsiębiorców prognozuje spadek sprzedaży; najwięcej wśród 6 badanych sektorów Płynność finansowa: 48 proc. przedsiębiorców prognozuje pogorszenie płynności finansowej; najwięcej wśród 6 badanych sektorów Finansowanie zewnętrzne: 48 proc. przedsiębiorców prognozuje większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne; —————————————————————————————————————————————————- – Kolejny Barometr i kolejny raz widzimy najbardziej pesymistyczne nastroje wśród przedstawicieli HoReCa. Drugi kwartał często jest tym najtrudniejszym dla tego sektora – już po feriach zimowych, ale jeszcze przed właściwym sezonem wakacyjnym. Dlatego spodziewamy się, że kolejny odczyt na III kwartał powinien być bardziej optymistyczny. W związku z urlopami Polaków hotele i restauracje będą pełniejsze, a w dodatku delikatnie wpłyną na to dane dotyczące inflacji, która choć wciąż pozostaje wysoka, to jednak minimalnie z miesiąca na miesiąc spada. Konsumenci w związku z wyższymi cenami rezygnują z wielu dóbr, ale urlop najczęściej pozostaje stałym punktem kalendarza. Oczywiście zmienia się jego rozmiar i jakość – jest krótszy, obejmuje mniej atrakcji, co także odczuwają hotelarze i restauratorzy – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Przedsezonowy pesymizm Branżowy wskaźnik Barometru EFL dla HoReCa na II kwartał br. wyniósł 45,8 pkt., -1,2 pkt. kwartał do kwartału. Na najniższy wynik wśród badanych sektorów największy wpływ miały prognozy w obszarze sprzedaży. 49% hoteli, restauracji i firm cateringowych prognozuje spadek zamówień w swoich lokalach w okresie od kwietnia do czerwca tego roku. To również najbardziej pesymistyczna prognoza sprzedażowa wśród badanych sektorów. Co ciekawe, nikt nie liczy na większy „ruch”, a 51% spodziewa się podobnego obłożenia co kwartał wcześniej. Pesymistyczne prognozy sprzedażowe nie pozostają bez wpływu na płynność finansową. Jej pogorszenia spodziewa się 5 na 10 przedsiębiorców (48%), również najwięcej wśród 6 badanych sektorów. Po raz kolejny warto zwrócić uwagę na wysoki odsetek przedsiębiorców prognozujących większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. Niemal co drugi potrzebuje dodatkowego wsparcia finansowego (48%). Te z pewnością będzie potrzebne na dokapitalizowanie bieżącej działalności, a nie (jak to bywało najczęściej przed pandemią) na planowane inwestycje i rozwój przedsiębiorstwa. Tylko nieliczni nie boją się inflacji Aż 8 na 10 przedsiębiorców reprezentujących sektor HoReCa (80%) obawia się, że w kontekście wysokiej inflacji kondycja ich biznesu w perspektywie najbliższych sześciu miesięcy pogorszy się. To aż o 21 p.p. wyższy wynik niż trzy miesiące wcześniej. Jest to także najwyższa wartość wśród badanych sektorów. Dla przykładu w handlu 73% zapytanych obawia się inflacji, w budownictwie 54%, a w przemyśle 56%. Tylko 10% firm z HoReCa uważa, że inflacja będzie neutralna dla jej biznesu i tyle samo nie potrafi przewidzieć tego, co się wydarzy. Mniej niż inflacji hotelarze i restauratorzy obawiają się wojny. Na negatywny wpływ konfliktu toczącego się za naszą wschodnią granicą na ich działalność wskazuje 44% zapytanych. Dokładnie 50% zapytanych uważa, że sytuacja w najbliższych miesiącach pozostanie bez zmian. Wartość głównego indeksu Barometru EFL na II kwartał 2023 roku wyniosła 47,7 pkt. Osiągnięty poziom jest o 0,8 pkt. niższy niż w I kwartale 2023 roku. #### Motoryzacyjne zakupy Polaków na zakręcie. Pięć trendów, które będą kształtować rynek w 2026 roku Polski rynek motoryzacyjny wszedł w 2026 rok z wyraźnym przyspieszeniem, ale wzrost liczby rejestracji to tylko część historii. Obok poprawy na rynku nowych aut widać bowiem kilka silnych zmian strukturalnych. Eksperci EFL zwracają uwagę, że słabnie import samochodów używanych z zagranicy, rośnie udział marek chińskich, przyspiesza elektryfikacja, a firmy coraz częściej wybierają nie sam zakup pojazdu, lecz przewidywalny model jego użytkowania. Z perspektywy finansowania to znak, że rynek dojrzewa i coraz mocniej premiuje elastyczność, kontrolę kosztów i szybkość dostosowania do nowych realiów. – W motoryzacji coraz wyraźniej widać odejście od prostego myślenia o aucie jako o zakupie jednorazowym. Dziś kluczowe stają się całkowity koszt użytkowania, możliwość szybkiej wymiany floty, dostępność nowych technologii i elastyczność finansowania. To szczególnie ważne w czasie, gdy rynek zmienia się jednocześnie pod wpływem nowych producentów, transformacji napędów i zmieniających się oczekiwań przedsiębiorców – mówi Robert Dudziński, dyrektor sprzedaży w Carefleet, spółce z Grupy EFL. Import spowalnia Pierwszym wyraźnym trendem jest spadek importu używanych samochodów. W pierwszym kwartale 2026 roku do Polski sprowadzono 218 060 używanych samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 tony, czyli o 9,2% mniej niż rok wcześniej, wynika z danych PZPM. Sam marzec przyniósł 84 746 takich rejestracji i był już szóstym z rzędu miesiącem spadku, a według Samaru trend osłabienia utrzymuje się praktycznie od połowy 2025 roku. To sygnał, że część klientów coraz uważniej porównuje dziś używany samochód z importu z autem nowym, objętym gwarancją i dostępnym w finansowaniu. Z salonu wyjeżdża coraz więcej Równolegle rośnie znaczenie rynku nowych pojazdów. Według danych PZPM w pierwszym kwartale 2026 roku zarejestrowano w Polsce 169 752 nowe samochody osobowe i dostawcze do 3,5 tony, czyli o 7,2% więcej niż rok wcześniej. Sam marzec był najlepszym marcem w historii notowań tego segmentu. To pokazuje, że rynek nie tylko odbudowuje wolumen, ale też przesuwa się w stronę nowszych pojazdów, lepiej dopasowanych do oczekiwań klientów i firm. Chińskie marki przestały być niszą Jedną z najmocniej widocznych zmian jest szybki wzrost znaczenia marek chińskich. W marcu 2026 roku ich udział w rejestracjach nowych aut osobowych w Polsce wzrósł do 11,7%. Jeszcze niedawno były traktowane jako rynkowa ciekawostka, dziś stają się realnym uczestnikiem gry o klienta. To nie tylko zwiększa presję cenową, ale też zmienia sposób myślenia o wyborze samochodu. Coraz częściej konkurują już nie tylko marki, lecz całe modele wartości: cena, wyposażenie, gwarancja, technologia i miesięczny koszt użytkowania. Elektryki budują skalę Kolejnym istotnym trendem jest przyspieszenie elektromobilności. Z danych PZPM wynika, że w pierwszym kwartale 2026 roku zarejestrowano w Polsce 8 841 nowych samochodów elektrycznych, co oznacza wzrost o 73% rok do roku. W samym marcu liczba rejestracji osobowych aut bateryjnych była wyższa o 47% niż przed rokiem. Choć rynek elektryków nadal rozwija się z relatywnie niskiej bazy, tempo wzrostu pokazuje, że elektromobilność coraz wyraźniej przechodzi z etapu obserwacji do etapu realnej ekspansji. Co ważne, transformacja napędów nie ogranicza się wyłącznie do samochodów w pełni elektrycznych. Na polskim rynku w marcu auta hybrydowe ogółem, czyli HEV i MHEV, miały już 52% udziału, a segment plug-in hybrid odpowiadał za 5% rynku. To pokazuje, że wielu klientów wybiera dziś ewolucję zamiast rewolucji: szuka niższego zużycia paliwa i niższej emisji, ale bez rezygnacji z wygody użytkowania znanej z aut spalinowych. Rynek „jedzie” w stronę usługi Z perspektywy biznesu najważniejsza zmiana dotyczy jednak samego modelu korzystania z samochodu. Firmy coraz częściej odchodzą od myślenia o aucie jako aktywie, które trzeba posiadać, na rzecz podejścia usługowego, w którym liczą się miesięczna przewidywalność kosztów, serwis, elastyczność i łatwość wymiany pojazdu. Dane PZWLP pokazują, że flota w usłudze Full Service Leasing wzrosła w 2025 roku do 288,7 tys. pojazdów, czyli o 7,2% rok do roku, a udział wynajmu długoterminowego w sprzedaży nowych aut do firm utrzymał się na poziomie 22%. Organizacja zakłada też dalszy wzrost tego rynku w 2026 roku o około 8%. – Dla przedsiębiorców samochód coraz częściej staje się elementem usługi mobilności, a nie tylko środkiem trwałym. To naturalna odpowiedź na zmienność rynku, presję kosztową i szybkie zmiany technologiczne. W takich warunkach rośnie znaczenie rozwiązań, które pozwalają korzystać z auta bez konieczności angażowania dużego kapitału i bez przejmowania pełnego ryzyka związanego z jego późniejszą odsprzedażą – dodaje Robert Dudziński, dyrektor sprzedaży w Carefleet, spółce z Grupy EFL. *** Carefleet S.A. jest jedną z wiodących polskich firm z branży Car Fleet Management. Od ponad 20 lat jest częścią Grupy Crédit Agricole, jednej z największych grup bankowych w Europie, w skład której wchodzą spółki EFL, Eurofactor i Truck Care. Firma specjalizuje się w outsourcingowych modelach finansowania i zarządzania firmowymi flotami pojazdów. Flagowym produktem Carefleet jest wynajem długoterminowy – rozwiązanie, które łączy atrakcyjne finansowanie służbowych samochodów z ich kompleksową obsługą techniczną oraz administracyjną. Obecnie spółka zarządza flotą przekraczającą 16 000 samochodów i znajduje się w czołówce firm CFM należących do Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów. Firmę wyróżniono między innymi godłami: Diamenty Forbesa, Fleet Derby i Gazele Biznesu. #### MŚP inwestuje w innowacje Raport „Innowacje w MŚP. Pod lupą” ujawnił, że 84,4 proc. badanych uważa, że inwestycje w innowacje są koniecznym warunkiem rozwoju i utrzymania firmy na rynku. Co więc czyni firmę innowacyjną i w co inwestują MŚP, aby móc konkurować na rynku? Pracownicy kluczem innowacyjności Raport EFL „Innowacje w MŚP. Pod lupą” wykazał, że zdaniem przedsiębiorców kluczowym czynnikiem innowacyjności firmy są jej wykwalifikowane i dobrze przygotowane do czekających je wyzwań kadry. Ponad 85 proc. badanych uznało, że to inwestycje w podnoszenie kwalifikacji pracowników czynią firmę innowacyjną. Dopiero w drugiej kolejności o innowacyjności przedsiębiorstwa świadczy zakup i implementacja nowych technologii – tak odpowiedziało 83,8 proc. ankietowanych. Trzecim czynnikiem, decydującym o innowacyjności, jest wprowadzanie na rynek zupełnie nowych produktów. Najbardziej zaskakującą obserwacją z naszego raportu jest fakt, że spośród firm inwestujących w innowacje tylko 5,4 proc. zainwestowało w pracowników, podnosząc ich kompetencje i rozwój potencjału – powiedział Radosław Kuczyński, prezes EFL. – To dziwi, biorąc pod uwagę, że tak wielu przedsiębiorców jest zdania, że to ludzie i ich kompetencje sprawiają, że firma jest innowacyjna i ma potencjał rozwojowy. Świadczyć to może o tym, że jednak innowacyjność nie jest dla polskich przedsiębiorców najważniejszym czynnikiem decydującym o przewadze konkurencyjnej firmy i mającej wpływ na jej przyszły sukces. Prawie połowa innowacyjnych Jak wynika z badania „Innowacyjność w MŚP. Pod lupą”, 48 proc. badanych uważa, że inwestycje, jakich dokonali w ciągu ostatnich 3 lat, miały charakter innowacyjny. W co więc inwestowali polscy przedsiębiorcy? W pierwszej kolejności było to oprogramowanie. Na drugim miejscu znalazły się zaś technologie, np. nowe linie, nowe sposoby wytwarzania oraz nowe lub istotnie ulepszone produkty. Dalej znalazły się usprawnienia o charakterze procesowym, czyli takie, które skutkują nowymi lub istotnie ulepszonymi metodami wytwarzania, dystrybucji, logistyki lub wspierają procesy w firmie. Tego typu inwestycji dokonało ponad 54 proc. firm. Tylko 26 proc. firm deklaruje przeznaczanie środków w ciągu ostatnich trzech lat na istotne ulepszenie obecnych lub wprowadzenie zupełnie nowych produktów. Należy dodać, że same nakłady nie są jeszcze jednoznaczne ze skuteczną komercjalizacją produktu, a zatem z tych 26 proc. tylko część trafiła na rynek. Najrzadziej nakłady dotyczyły innowacji organizacyjnych, skutkujących chociażby nowymi metodami działania (15,1 proc.), oraz innowacji marketingowych (8,2 proc.), które istotnie zmieniałyby strategię marketingową przedsiębiorstwa. #### MŚP liczą na sezonowy wzrost sprzedaży 40 proc. firm z sektora MŚP prognozuje wzrost sprzedaży swoich produktów i usług w II kwartale 2019 roku – wynika z Barometru EFL. Jest to jeden z trzech najwyższych wyników w historii badania (od początku 2015 roku). W opinii ponad połowy przedsiębiorców na lepszą kondycję ich firm wpłynie sezonowy wzrost sprzedaży (55 proc.), a zdaniem co trzeciego  wprowadzenie na rynek nowego produktu lub usługi (36 proc.). Z drugiej strony, tylko niecałe 15 proc. zapytanych liczy się ze spadkiem zamówień kw./kw. Winna temu jest sytuacja na polskim rynku pracy. Aż 6 na 10 podmiotów zgłasza  problemy ze znalezieniem pracowników, a ponad połowa obawia się rosnących oczekiwań płacowych. – Wysoki odsetek przedsiębiorców spodziewających się wzrostu sprzedaży zdecydował o wzroście poziomu głównego indeksu Barometru EFL w II kwartale. Sprzedażowych optymistów jest niemal dwa razy więcej niż w I kwartale br. (23 proc.), ale jeszcze o 4,2 pkt. proc. mniej niż w rekordowym II kwartale 2018 roku. Optymizm w kontekście sprzedaży deklarują wszystkie firmy z sektora MŚP, przy czym największy wykazują firmy średnie. Blisko 50 proc. z nich przewiduje wzrost sprzedaży. Nie jest jednak aż tak kolorowo, bo sen z powiek przedsiębiorców spędza nasz rynek pracy. – Już od kilku kwartałów jak mantra powtarzają, że najpoważniejszym czynnikiem, który może zahamować ich rozwój, jest mała dostępność pracowników. Dlatego obok korzystania z już coraz mniejszej puli bezrobotnych, zatrudniania pracowników z Ukrainy, warto sięgać po jeszcze dwa „lekarstwa”. Pierwszym jest automatyzacja pracy, której celem nie jest odebranie zatrudnienia Polakom, lecz zadziałanie tam, gdzie ich brakuje. Drugim jest sięganie po seniorów, którzy coraz chętniej chcą aktywnie spędzać czas swojej emerytury – mówi Radosław Kuczyński, Prezes EFL. Po pierwsze, gorący sezon dla mikro firm i HoReCa Szukając możliwych czynników, które wpłyną na poprawę sytuacji przedsiębiorstw, przedsiębiorcy w pierwszej kolejności wskazywali na sezonowy wzrost sprzedaży. Tak uważa 54,5 proc. zapytanych. Co ciekawe, to najmniejsze firmy najbardziej liczą na ten czynnik wzrostu ich biznesu. Aż 2 na 3 mikro firmy udzieliły takiej odpowiedzi (68 proc.). W przypadku małych ten odsetek wynosi 59 proc., a zatrudniających od 50 do 249 pracowników – niecałe 54 proc. Na tle sześciu badanych branż gorącego sezonu najbardziej oczekują hotelarze i restauratorzy (74 proc. wskazań), budownictwo (67 proc.) oraz handel (63 proc.). Po drugie, handel przyciągnie klientów nową ofertą W rozkręceniu biznesu w II kwartale br. w opinii 36 proc. przedstawicieli sektora MŚP pomoże wprowadzenie nowego produktu lub usługi. I tutaj, odwrotnie niż w przypadku sezonowej dynamiki sprzedaży, na ten czynnik najbardziej liczą średnie firmy (43 proc. wskazań), następnie małe (40 proc.) i mikro (39 proc.). Optymizm związany z uruchomieniem nowego produktu dotyczy w największym stopniu firm handlowych (51 proc.), produkcyjnej (45 proc.) oraz transportowej (39 proc.). Po trzecie, bez obcokrajowców MŚP daleko nie pojedzie W związku z ograniczoną dostępnością polskich pracowników, 1 na 4 przedsiębiorców liczy na wsparcie ze strony zagranicznej kadry. W szczególności dotyczy to małych firm, wśród których taką odpowiedź udzieliło 36 proc. zapytanych. W przypadku średnich firm ten odsetek wyniósł 30 proc., a w przypadku mikro – 19 proc. Możliwość zatrudnienia pracowników z zagranicy najbardziej może wpłynąć na kondycję branży budowlanej oraz produkcyjnej (odpowiednie 40 proc. i 36 proc.). Trudności w skompletowaniu kadry Wśród czynników mogących wpłynąć negatywnie na sytuację przedsiębiorstwa zapytani w pierwszej kolejności wskazali na trudności w znalezieniu pracowników (61 proc.). Następnie na rosnące oczekiwania płacowe (52 proc.). Te problemy wskazywane są przez firmy ze wszystkich trzech segmentów (mikro, małe, średnie) jako najważniejsza przyczyna potencjalnego pogorszenia się sytuacji. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku branż – każda boryka się z brakiem rąk do pracy. Najbardziej dotyczy ten czynnik budownictwa i produkcji (po 75 proc.) oraz HoReCa (74 proc.). ***Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 28.03- 05.04. 2019 r. #### MŚP obawiają się nowych regulacji prawnych. Najbardziej split payment i RODO Zmiany prawno-podatkowe wprowadzone w 2018 roku spędzają sen z powiek mikro, małym i średnim firmom. Z Barometru EFL wynika, że przedsiębiorcy najbardziej obawiają się podzielonej płatności podatku od towarów i usług, tzw. split payment (14 proc. wskazań). Negatywnie na sytuację firmy w opinii 13 proc. przedstawicieli MŚP mogą wpłynąć zmiany w obszarze ochrony danych osobowych (tzw. RODO[1]).  Co dwudziesty zapytany obawia się wymogu dotyczącego podpisu elektronicznego. – Obecnie największym problemem większości firm w Polsce jest dostępność pracowników oraz rosnąca presja płacowa, na co wskazała połowa zapytanych przez nas przedsiębiorców. Jednak nie możemy zapomnieć o szeregu innych czynników, które mogą wpłynąć negatywnie na kondycję i dalszy rozwój przedsiębiorczości w naszym kraju. Mam tutaj na myśli przede wszystkim nowe regulacje prawno-podatkowe, w które obfitowały ostatnie miesiące, takie jak split payment czy RODO. To bardzo istotne zmiany, które rzutują zarówno na ten najmniejszy jak i korporacyjny biznes. O ile jednak w przypadku dużych firm, najczęściej działają wydzielone komórki zajmujące się prawem czy IT, które analizują bieżące zmiany i wprowadzają je w życie firmy, o tyle mikroprzedsiębiorcy w jednych rękach skupiają wiele różnych obowiązków. Tutaj nikt nie ma czasu, żeby codziennie poświęcać czas na lekturę przepisów. Stąd ważne jest, aby zmiany prawa w Polsce odbywały się z uwzględnieniem interesów i możliwości wszystkich stron zainteresowanych – mówi Radosław Kuczyński, Prezes EFLS.A. Prawna bariera nr 1 – split payment Wśród czynników prawno-podatkowych, mogących wpłynąć negatywnie na sytuację przedsiębiorstwa, najwięcej zapytanych przedstawicieli MŚP wskazało na split payment, czyli mechanizm podzielonej płatności – 14 proc. Nowe przepisy obowiązują od 1 lipca 2018 roku i wpływają na sposób płatności za faktury. W praktyce chodzi o to, że sposób płatności za usługi i towary polega na wpłacie kwoty netto na rachunek rozliczeniowy dostawcy, a kwoty podatku od towarów i usług („VAT”) na oddzielny rachunek VAT. Split payment dotyczy mikro, małych, średnich i dużych przedsiębiorstw, jednak na razie obowiązuje zasada dobrowolności (stosowanie przepisów zależy od dokonującego zapłaty, nie jest obowiązkowe). Najbardziej mechanizmu podzielonej płatności obawiają się mikroprzedsiębiorcy, wśród których aż 20 proc. wskazuje, że nowe regulacje mogą wpłynąć niekorzystnie na kondycję ich firmy. Na drugim biegunie są średnie firmy – 8 proc. wskazań. Biorąc pod uwagę branże, pesymistów jest najwięcej w produkcji i usługach (po 17 proc.), najmniej wśród hotelarzy i restauratorów – 4 proc. Prawna bariera nr 2 – RODO Z Barometru EFL[2] wynika, że 13 proc. przedstawicieli sektora MŚP obawia się RODO. Jest to unijne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które weszło w życie w maju 2016 roku. Jednak przedsiębiorcy otrzymali 2-letni okres przejściowy na dostosowanie swoich struktur i procedur do nowych przepisów, dlatego nowe przepisy są bezpośrednio stosowane dopiero od 25 maja 2018 roku. Obawy firm są uzasadnione, gdyż RODO wprowadza szereg nowych obowiązków w obszarze ochrony danych osobowych klientów, kontrahentów, pracowników czy kandydatów do pracy oraz poważne sankcje finansowe za ich nieprzestrzeganie. Najbardziej za pan brat z RODO są średnie firmy – wśród nich tylko 4 proc. obawia się nowych regulacji. Za to wśród małych  firm ten odsetek jest zdecydowanie wyższy i wynosi ponad 18 proc. Wśród badanych branż RODO może najbardziej negatywnie wpłynąć na kondycję firm usługowych (21 proc. wskazań) oraz HoReCa (18 proc.), najmniej tej regulacji obawia się przemysł (4 proc.). Prawna bariera nr 3 – e-podpis Trzecią zmianą prawno-podatkową, której na razie obawia się tylko 5 proc. mikro, małych i średnich firm, jest wymóg podpisu elektronicznego[i]. Podpis elektroniczny to bardzo użyteczne, lecz nadal mało popularne narzędzie. Jest składany za pomocą specjalnej karty procesorowej lub tokena oraz oprogramowania służącego do składania podpisu elektronicznego. Pod względem prawnym kwalifikowany podpis elektroniczny jest równoważny z podpisem własnoręcznym. Można go stosować m.in. do podpisywania umów i dokumentów czy składania deklaracji podatkowych. Jego instalacja wiąże się jednak z kosztem. Być może dlatego, najbardziej e-podpisu obawiają się najmniejsze podmioty zatrudniające do 9 pracowników (7 proc. wskazań), najmniej zaś średnie firmy (2 proc.). Patrząc na branże, ponownie z największym dystansem na ten obowiązek patrzą firmy usługowe (12 proc. ma obawy). *** Barometr EFL to syntetyczny wskaźnik informujący o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 20-28 września 2018 r. [1] Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE [2] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 20-28 września 2018 r. [i] Od 1 stycznia 2015 r. zaczęły obowiązywać nowe regulacje dotyczące zasad kontaktu z organami skarbowymi. Przedsiębiorstwa zatrudniające ponad 5 osób oraz wszystkie biura rachunkowe niektóre formularze i rozliczenia muszą teraz obowiązkowo przesyłać drogą elektroniczną, wykorzystując kwalifikowany podpis elektroniczny. Nowy obowiązek dotyczy informacji PIT-8C, PIT-11, PIT-R, IFT-1/IFT-1R, IFT-3/IFT-3R, deklaracji PIT-4R, PIT-8AR i rocznego obliczenia podatku PIT-40. Wysyłanie elektronicznych deklaracji wiąże się bezpośrednio z obowiązkiem korzystania z bezpiecznego podpisu elektronicznego weryfikowanego za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu. Wymóg ten nie dotyczy jedynie najmniejszych firm, gdzie pracuje maksymalnie do 5 osób – podmioty te mogą składać dokumenty nadal w formie papierowej.   #### MŚP po raz pierwszy częściej niż z leasingu i kredytu korzystają z ubezpieczenia majątku firmy Podstawowym źródłem finansowania małych i średnich firm pozostają środki własne (94 proc. wskazań). Biorąc jednak pod uwagę tylko zewnętrzne narzędzia, po raz pierwszy w historii badania numerem jeden zostało ubezpieczenie majątku firmy. Na nie wskazało prawie 49 proc. przedsiębiorców biorących udział w najnowszym „Barometrze EFL” [1] na III kwartał. Niewiele mniej firm sięga po leasing (48 proc.), a podium domyka kredyt (42 proc.). Patrząc na branże, firmy transportowe, handlowe i budowlane najchętniej korzystają z leasingu, produkcyjne, HoReCa i usługowe z ubezpieczenia swojego majątku. – Propozycji finansowych dla małych i średnich firm jest na rynku coraz więcej i coraz więcej firm zaczyna z tego korzystać. W latach 90-tych królował kredyt i powoli do świadomości przedsiębiorców zaczynał przedzierać się leasing. Na początku XXI wieku leasing coraz częściej jest wymieniany jako zewnętrzne narzędzie finansowe numer jeden. W najnowszym pomiarze naszego „Barometru EFL” po raz pierwszy spotkaliśmy się z sytuacją, że najchętniej wybieranym zewnętrznym instrumentem finansowym jest ubezpieczenie majątku firmy. To oznacza, że finansowa świadomość zarządzających MŚP jest coraz większa i w celu finansowania swoich inwestycji stawiają na dywersyfikację narzędzi – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Nowy lider źródeł finansowania – ubezpieczenie majątku firmy Od początku realizacji badania „Barometr EFL” małe i średnie firmy najczęściej finansują swoją działalność środkami własnymi. Z taką sytuacją mamy do czynienia również w III kwartale br. – prawie 94 proc. przedsiębiorców zadeklarowało, że sięga do swoich portfeli, żeby inwestować. Biorąc pod uwagę finansowanie zewnętrzne, fotel lidera po raz pierwszy w historii badania zajęło ubezpieczenie majątku firmy, które wybiera prawie połowa zapytanych (49 proc.). Już kwartał temu zauważalne było większe zainteresowanie tym narzędziem (40,5 proc.), podczas gdy rok temu sięgało po nie tylko co szóste przedsiębiorstwo (16 proc.). Na drugim miejscu uplasował się leasing z 48 proc., a na trzecim kredyt z 42 proc. Transportujemy, handlujemy i budujemy w leasingu Jeśli spojrzymy na branże, część z nich najchętniej inwestuje przy pomocy leasingu, a część finansowo najczęściej zabezpiecza się ubezpieczeniem majątku. W pierwszej grupie mamy firmy transportowe, handlowe oraz budowlane, wśród których odpowiednio 57,5 proc., 52,5 proc. oraz 47 proc. przedstawicieli korzysta z leasingu. Ubezpieczenie majątku firmy jest natomiast zewnętrznym narzędziem finansowym numer jeden dla firm produkcyjnych, hoteli i restauracji oraz firm usługowych (odpowiednio 62 proc., 57 proc. i 41 proc.). Dla żadnej branży pierwszym wyborem finansowym nie jest kredyt. W III kwartale br. ponownie zauważalna jest tendencja, zgodnie z którą, im firma zatrudnia więcej pracowników, tym częściej korzysta z leasingu. Podczas gdy wśród mikro firm 30,5 proc. zarządzających bazuje na tym produkcie, to wśród małych ten odsetek wynosi 55 proc., a wśród średnich podmiotów 63 proc. przedsiębiorców finansuje swoją działalność leasingiem. Z podobnym trendem mamy do czynienia w przypadku ubezpieczenia majątku firmy. Na nie wskazała co czwarta mikro firma, 48 proc. małych przedsiębiorców oraz 57 proc. średnich firm. MŚP obawiają się spowolnienia Główny odczyt Barometru EFL na III kwartał 2018 roku wyniósł 52,9 pkt., czyli był o 8,3 pkt. proc. niższy w porównaniu do II kwartału br. i o 6,4 pkt. niższy niż w analogicznym okresie 2017 roku. Jednocześnie, osiągnięty poziom jest najniższy od ponad 3 lat (pierwszy Barometr EFL realizowany był w I kwartale 2015 roku) i zbliżony do wyników pomiaru z I kwartału 2016 roku (53,1 pkt.). Eksperci EFL zwracają jednak uwagę, że odczyt wciąż znajduje się ponad progiem OR[2], co oznacza, że pomimo gorszych prognoz, mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa wciąż widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Na tak wyraźny spadek nastrojów wpływ miał spadek odsetka optymistów, przy równoczesnym wzroście pesymistów w każdym z kryteriów. W szczególności widać to w przypadku prognoz sprzedaży i inwestycji. *** [1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 22.06- 05.07. 2018 r. [2] Próg OR jest podstawową miarą analityczną zastosowaną do wyników badania, który stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli  poziom ograniczonego rozwoju. #### MŚP w inwestycyjnym dołku i najgorszych nastrojach od 5 lat Barometr EFL na IV kwartał br. wskazuje, że mikro, małe i średnie firmy kończą 2019 rok z najsłabszymi nastrojami w tym roku. Co więcej, główny indeks osiągnął najniższą wartość w historii pomiarów (od początku roku 2015) – tylko 49,7 pkt. Eksperci EFL zwracają uwagę na to, że nastroje w całym 2019 roku są zdecydowanie gorsze niż w latach ubiegłych, m.in. w analogicznym pomiarze na IV kwartał 2018 roku wskaźnik wyniósł 51,1 pkt., zaś na IV kwartał 2017 roku – 58,2. W szczególności widoczne jest załamanie planów inwestycyjnych – tylko 16 proc. przedsiębiorców planuje więcej inwestować – najmniej w ciągu ostatnich 5 lat. Główny indeks Barometru EFL na IV kwartał 2019 roku wyniósł 49,7 pkt., czyli był o 2,5 pkt. proc. niższy niż w III kwartale br. Podobnie jak w poprzednich latach pomiędzy III a IV kwartałem nastąpiło obniżenie wartości wskaźnika. Spadek jest wyższy niż rok temu, gdy wyniósł 1,8 pkt. (obecnie 2,5 pkt). Jest to drugi pomiar w historii, w którym wartość Barometru spadła poniżej 50 pkt. (pierwsza taka sytuacja miała miejsce w I kwartale tego roku – 49,9 pkt.). Oznacza to, że warunki do rozwoju firm w Polsce są obecnie niekorzystne. Barometr EFL w latach 2015-2019 Odczyt dla IV kwartału br. jest dopełnieniem najsłabszego w historii badania roku. Wyniki dla każdego kwartału 2019 roku są słabsze niż w analogicznych okresach w poprzednich latach. Jak zauważa prezes EFL, wartość ostatniego w tym roku odczytu nie jest niespodzianką, gdyż zgodnie z tendencją z lat ubiegłych, między IIII a IV kwartałem nastroje przedsiębiorców pogarszają się. Tym co odróżnia najświeższy wynik od analogicznych pomiarów z poprzednich lat to fakt, że jest on najniższy w ciągu roku. Do tej pory to odczyt za I kwartał był najsłabszy. – Biorąc jednak pod uwagę obecne otoczenie makroekonomiczne, oceny własnej sytuacji oraz plany firm pozostają z nim w korelacji. Zwalnia gospodarka w strefie euro, głównie przez wojny handlowe na linii USA – Chiny oraz brexit. Najbardziej cierpią na tym nasi główni partnerzy handlowi, Niemcy, ale wyniki polskiego eksportu oraz przemysłu do niedawna pozostawały zaskakująco mocne. Dane z ostatnich miesięcy trochę zmieniają ten obraz, pokazując, że nasz przemysł nie jest „kuloodporny”. Struktura wzrostu gospodarczego wskazuje jednak na wiodącą rolę konsumpcji prywatnej oraz wciąż wysokie nakłady inwestycyjne. Jeśli któreś z tych składowych zacznie hamować jak np. inwestycje, na co wskazują sami przedsiębiorcy w naszym badaniu, możemy oczekiwać, że i polski bolid zwolni – mówi Radosław Woźniak, prezes EFL. Inwestycje zeszły na drugi plan Za niską wartość głównego wskaźnika odpowiada przede wszystkim ocena planowanych inwestycji. Jest najniższa od początku 2015 roku. Tylko 16 proc. przedsiębiorców spodziewa się ich wzrostu o 5,1 p.p. mniej niż kwartał wcześniej i o 7,5 p.p. mniej niż na koniec 2018 roku. Z raportu wynika również, że podobnie jak w poprzednich kwartałach, więcej firm obawia się spadku inwestycji (25,5 proc.) niż ich wzrostu. Eksperci EFL zwracają uwagę, że tak słabych prognoz i długo trwającego inwestycyjnego pesymizmu nie było od początku realizacji badania. Cały 2019 rok w obszarze inwestycji wygląda słabo na tle wcześniejszych lat. Mniej zamówień Na koniec roku mniej przedsiębiorców spodziewa się wzrostu sprzedaży niż miało to miejsce w III kwartale br. (26,2 proc. vs. 33,4 proc.). W porównaniu do sytuacji sprzed roku odsetek optymistów jest także niższy – o 2,1 p.p. Szacowany spadek sprzedaży pociągnął za sobą słabsze oceny dotyczące płynności finansowej. Odsetek osób spodziewających się wzrostu płynności finansowej wyniósł 16,8 proc., o 2,4 p.p. mniej w ujęciu kwartalnym. Idzie mroźna zima? Scenariusz na początek przyszłego roku nie wygląda optymistycznie. Patrząc na tendencje z poprzednich lat, na przełomie roku następował dalszy spadek wartości wskaźnika. Jeśli stanie się tak również w I kwartale 2020 roku, wartość Barometru może spaść do ok. 48 pkt., co będzie świadczyć o pogłębiającym się pesymizmie wśród przedsiębiorców z sektora MŚP. #### MŚP zaczynają rok pod kreską, bez nowych planów inwestycyjnych Pierwszy tegoroczny odczyt Barometru EFL wyniósł 48,9 pkt. i jest o 1,4 pkt. niższy niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Jest to pierwszy odczyt „pod kreską”, czyli poniżej progu 50 pkt., od roku, co może wskazywać na gorsze nastroje polskich przedsiębiorców. Jednak eksperci zwracają uwagę, że tegoroczny wynik nie odbiega od poziomu Barometru w pierwszych kwartałach poprzednich lat, kiedy także oscylował wokół 49 pkt. Z raportu wynika także, że im mniejsza firma tym potrzebuje ona większego finansowania zewnętrznego, bo gorzej radzi sobie z trwającą sytuacją pandemiczną. – Pierwszy tegoroczny wynik – choć niski i nienapawający optymizmem – nie odbiega od sytuacji, z jaką mieliśmy do czynienia na początku 2021, 2020 czy nawet przedpandemicznego 2019 roku. Pierwsze pomiary ze stycznia najczęściej należą do jednych z najniższych w roku, gdyż są zbierane w okresie największej niepewności i niewiedzy na temat tego, co może wydarzyć się w nowym roku. Także na najnowszy wynik patrzę z nadzieją, że tendencje dotyczące wahań nastrojów wśród mikro, małych i średnich przedsiębiorców wracają do normy sprzed pandemii COVID-19. I spodziewam się, że w kolejnym pomiarze realizowanym wiosną wartość wskaźnika – podobnie jak w latach przed pandemią – wzrośnie – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Na granicy możliwości Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który wynosi co najmniej 50 pkt. w Barometrze EFL. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Poziom 48,9 pkt. osiągnięty na początku tego roku nie przekroczył progu OR, co oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą mniejsze szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Pieniądze potrzebne na bieżącą działalność, nie na inwestycje Dane z ostatnich pomiarów wskazują na stagnację pod względem inwestycji. Odsetek firm planujących ich wzrost trzeci kwartał z rzędu utrzymuje się poniżej 10 proc., przy czym najnowszy wynik jest najgorszym z dotychczasowych. W I kwartale 2022 roku tylko 2 proc. przedsiębiorców planuje więcej inwestować, podczas gdy większość (88 proc.) nie przewiduje żadnych „ruchów” w tym obszarze. Opinie dotyczące inwestycji nie pokrywają się z tymi dotyczącymi zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne. W najnowszym pomiarze odsetek firm przewidujących wzrost zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne wzrósł z 14 proc. w IV kwartale 2021 roku do 17 proc. w I kwartale 2022 roku. Jest to trend, z którym mamy do czynienia właściwie od początku pandemii. Przedmiotem finansowania zewnętrznego nie są planowane inwestycje, ale potrzeby związane z prowadzeniem bieżącej działalności. A te w wybranych branżach zwiększają się wraz z perspektywą dalszego trwania restrykcji związanych z pandemią. W przypadku dwóch pozostałych wskaźników w bieżącym pomiarze odnotowano lekki wzrost optymistów. 29% przedsiębiorców liczy na więcej zamówień (o 3,2 pkt. proc. więcej niż w IV kwartale 2021), a 26% spodziewa się lepszej płynności finansowej  (o 1,2 pkt. proc. więcej niż w IV kwartale 2021). Więksi radzą sobie lepiej z pandemią W najnowszym pomiarze ponownie widać niewielkie różnice pomiędzy poszczególnymi działami sektora MŚP, a optymizm przedsiębiorców rośnie wraz z liczbą zatrudnianych pracowników. W przypadku firm mikro Barometr EFL wyniósł jedynie 48,3 pkt, w małych firmach – 48,7 pkt, zaś w średnich 50,7 pkt. Niezależnie od wielkości podmiotu, w każdym przypadku został odnotowany spadek w ujęciu kwartalnym. W trzech na cztery badane obszary mamy do czynienia z trendem, zgodnie z którym im większa firma tym więcej wskazań na poprawę sytuacji. Są to jednak niewielkie różnice – o ok. 4 pkt. proc. na przykład 28% mikro firm liczy na wzrost sprzedaży, podczas gdy wśród średnich podmiotów ten odsetek wynosi 32,5%. Tylko z finansowaniem zewnętrznym jest sytuacja odwrotna – 15,5% mikro i 21% małych firm spodziewa się większego zapotrzebowania na zewnętrzne fundusze, podczas gdy tylko 9% „średniaków”. Może to oznaczać, że najwięksi uczestnicy sektora MŚP radzą sobie lepiej niż ich mniejsi koledzy i nie potrzebują tak dużego wsparcia finansowego. Odwilż na wiosnę? – W dotychczasowych pomiarach pomiędzy I a II kwartałem nastroje wśród MŚP wyraźnie się poprawiały, o około 5 pkt. Wyjątkiem był pierwszy pandemiczny 2020 rok. Choć bardzo liczymy na taki obraz również w tym roku, to realnym celem jest ponowne wejście na szczebel powyżej progu 50 punktów – mówi prezes EFL. *** Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się od 10 do 24 stycznia 2022 roku. OR, czyli próg ograniczonego rozwoju, to algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców. Przyjmuje on wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Zatem poziom 50 pkt. stanowi próg OR, czyli poziom ograniczonego rozwoju. #### MŚP ze spokojem patrzą na koniec roku. Mniej inwestycji, ale większe przychody niż rok temu Odczyt Barometru EFL na IV kwartał br. wyniósł 50,6 pkt. i jest o 0,6 pkt. niższy w porównaniu do poprzedniego kwartału i 0,2 pkt. niższy w ujęciu rocznym. Jest to drugi spadek wskaźnika z rzędu i najniższy wynik w całym roku. Na niższy wynik wpłynęły słabsze nastroje inwestycyjne – 73% firm planuje utrzymać lub zwiększyć nakłady inwestycyjne, podczas gdy w poprzednim kwartale taki plan miało 89% zapytanych. Optymistycznym sygnałem są prognozy sprzedażowe – 16% przedsiębiorców liczy na wyższe przychody. To o 2 p.p. mniej w ujęciu kwartalnym, ale o 4 p.p. więcej niż rok temu. – W ostatnich miesiącach roku Polacy myślą już najczęściej o zbliżających się świętach i tak trochę jest również wśród firm. Zarówno zarządzający przedsiębiorstwami handlowymi, logistycznymi czy hotelami i restauracjami dwoją się i troją, aby w tej części roku mieć jak najlepszą ofertę dla swoich klientów, a w konsekwencji uzyskać z tego jak największe przychody. Dlatego nie niepokoi mnie nieco niższy poziom inwestycji, które raczej są planowane w pierwszych miesiącach roku, a zadowala zbliżony w ujęciu kwartalnym prognozowany poziom sprzedaży i płynności finansowej. Warto także zauważyć, że na razie nie widać dużego przełożenia na nastroje zewnętrznych informacji gospodarczych dotyczących spowolnienia w Niemczech czy w konkretnych branżach jak motoryzacja, ale spodziewam się, że w kolejnych odczytach Barometru już to zobaczymy – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Najniższy wynik w roku Główny odczyt Barometru EFL na IV kwartał 2024 roku wynosi 50,6 pkt. i jest o 0,6 pkt. niższy niż poprzedni pomiar. To drugi spadek wskaźnika od roku, jednak wartość wciąż pozostaje powyżej poziomu ograniczonego rozwoju (OR). Próg OR to poziom ograniczonego rozwoju firm z sektora MŚP, który w Barometrze EFL wynosi co najmniej 50 pkt. Stanowi algorytm stworzony na podstawie danych zgromadzonych w trakcie badania przedsiębiorców dotyczących 4 sfer: poziomu sprzedaży, planowanych inwestycji w środki trwałe, płynności finansowej i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie. Przyjmuje wartości od 0 do 100, przy czym zagregowany wynik powyżej 50 pkt. oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju sektora MŚP, natomiast wynik niższy oznacza, że warunki te są niekorzystne. Wartość wskaźnika na poziomie 50,6 pkt. oznacza, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa widzą szanse na rozwój w najbliższych miesiącach. Wynik na ostatni kwartał tego